[00:01] - Teoria Chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy w najlepszych polskich radiach internetowych, można by rzec. Dzisiaj troszeczkę są zmiany, jeśli chodzi o te radia. Za chwilkę do nich przejdę, ale powiem tylko jeszcze dla tych, którzy słuchają po raz pierwszy, że audycja Teoria Chaosu to jest audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych. Z większym naciskiem na te spiski. Audycja już na żywo jest od 2011 roku, czyli prawie sześć lat. Praktycznie tak, to już będzie szósty rok. Niestety przyszły zmiany. Nie z własnej winy, jak to z reguły bywa.
Audycja w tej chwili została usunięta z ramówki Radia Nafali. Także możecie słuchać audycji w Nocnym Radiu, w Radiu Paranormalium, w Radiu Dreamtime i Radiu Wolne Wilno. Te cztery radia nadają tak jak nadawały. Jeżeli macie jakieś radio internetowe, bez problemu możecie retransmitować. To jest otwarty Creative Commons, także tutaj nawet nie mogę ingerować w to. Nie wiem, jak z mainstreamowymi, bo jednak trzeba by było się zastanowić. Ale to nie ma szans. Tego typu audycje w mainstreamie się nie pokazują. Przede wszystkim ze względu na tematykę. Niektórzy też może myślą, ze względu na moją osobę, prowadzącego, który nie jest profesjonalnym dziennikarzem i to już też jest na minus.
Dziś mamy 2 grudnia, czyli prawie Mikołajki. Jeszcze chwilka. Jest 2 grudnia, właściwie 3 grudnia jest, ale drugi mamy jeszcze piątek, powiedzmy. Stasiu, mówmy, w połowie krajów świata, w prawie połowie krajów świata jest jeszcze piątek. Jest jeszcze 2 grudnia. Ale dobrze. Polecam zaglądać na stronę audycji teoriachaosu.com. Można znaleźć archiwalne nagrania, jest forum, aktualne informacje. Także chciałbym podziękować, jak z reguły dziękuję co miesiąc, sponsorom audycji. Osobom, które sponsorują audycję.
Także jeżeli chcielibyście zostać sponsorem, można to zrobić poprzez stronę teoriachaosu.com. Tam są wszystkie instrukcje, jak to zrobić. Sponsorów wymienię z października. Osoby, które zasponsorowały audycję w październiku to: Nibarak, Rafael, Sinomen, Stały Słuchacz, Thomas Freeman, Zawodowy Słuchacz. I osoby, które zasponsorowały w listopadzie to: Blom, Kacpa, Patryk, Ralfik, Rafael, Thomas Freeman, Tomasz z UK, Juby, Zawodowy Słuchacz. Wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. Bardzo się przydają czy do sprzętu, czy na kawę, jak sobie gdzieś pójdę. Jeszcze póki co utrzymywać się z tego nie mogę. I nie wiem, czy kiedykolwiek coś takiego nastąpi. Natomiast myślę, że musiałbym dużo więcej pracy wkładać, bo jednak muszę wam powiedzieć, że tej pracy chyba coraz mniej troszkę wkładam.
Też ze względu na to, że muszę jakoś się utrzymać. Muszę na te wydatki jakieś zapracować w codziennej, zwykłej pracy. Także wielkie dzięki, że sponsorujecie tę audycję. Dzisiaj będzie audycja taka, ale zanim przejdę, jaka będzie audycja, co i jak, dam znać. Tu jeszcze mam uwagę do was, bo będzie wysyłka w tej chwili dla wszystkich sponsorów różnych rzeczy. Także jeżeli nie dostaliście jeszcze, a kubek wam się należy, dajcie znać. Jeszcze będą też wysyłane gadżety, które miały być wysłane. I takie drobne niespodzianki też w tym roku. W zeszłym roku trochę zaniedbałem. Spóźniona była wysyłka.
Jeszcze poczta później to wszystko powysyłała. Więc w tym roku już będzie okej. Oczekujcie, że będą naprawdę fajne niespodzianki. Lepsze dla wszystkich sponsorów niż w zeszłym roku, ale nic nie będę uprzedzał. Każdy, kto zasponsorował takie coś dostanie. Nawet jeżeli ktoś bardzo mało wpłacił, to i tak coś takiego otrzyma. Więc to dla każdego. Także specjalne będą dla stałych sponsorów specjalne rzeczy, gadżety. Drobne, to nie będzie nic wielkiego. Ale proszę, jeżeli sponsorowaliście, prześlijcie mi aktualne wasze adresy, bo mam czy z przelewu bankowego, który adres otrzymuje, ale czasami to jest po prostu inny adres, który już macie.
Także proszę was o aktualny adres, chyba że już wam wysyłałem coś i doszło. Jeżeli doszło, to znaczy, że mam dobry adres, więc wtedy nie musicie. Ale jeżeli nic nie otrzymaliście, a jesteście sponsorem, to koniecznie proszę o aktualny adres. Bo czasami jest tak, że nawet jeżeli gdzieś wyślę pod zły adres, to ktoś nie odeśle czegoś, tylko przyjmie, czy gadżet przyjmie i ktoś inny otrzyma. Trudno, tak może się zdarzyć, że ktoś po prostu ma taki gadżet dla siebie. Jak jeszcze miałem powiedzieć? W Radiu Na Fali po prostu niestety audycja została usunięta z ramówki. Można powiedzieć, że sam się usunąłem, bo nie chciałem spełniać pewnych rzeczy, które były wymagane ode mnie. Ja z reguły nie ulegam żadnym szantażom czy jakimś takim prośbom, które już ingerują w zewnętrzne rzeczy. Audycja Teoria Chaosu z reguły jest audycją, zawsze tak traktowałem i ja, i wszyscy dookoła, jako audycję bardziej zewnętrzną.
Można powiedzieć, że sam wybrałem, w tym sensie, że miałem ultimatum postawione i nie spełniłem tego ultimatum, więc została audycja usunięta. Ale to nie jest mój wybór, tylko to był wybór kapitana Tomka, którego oczywiście pozdrawiam. Pozdrawiam też szczególnie wszystkich słuchaczy Radia Na Fali. Dzisiaj i już w przyszłości niestety w antenie Radia Na Fali nie będzie Teorii Chaosu. Mam nadzieję, że może kiedyś wróci, bo ja zawsze jestem otwarty na współpracę. Nie ma u mnie jakichś problemów. Tylko z jednego radia, muszę wam powiedzieć, sam się usunąłem, ale to ze względu, że prowadzący przesadzili. Potraktowali mnie, nie tylko mnie, ale ogólnie atmosfera i tak dalej. Jeżeli ktoś za darmo coś daje komuś, to trzeba szanować. Mogę powiedzieć w tej chwili, bo już radio nie istnieje, więc nie ma nikt kto tam drze szaty, to nie ma co.
To jest radio bez cenzury. Dobrze się zapowiadało radio, ale niestety ci ludzie, którzy tam pracowali, myśleli, że są jakimiś bogami wręcz i że na kolanach trzeba im oddawać pokłony. To było niepoważne, więc to jedyne radio, z którego sam zrezygnowałem, wyszedłem. To już było niepoważne, aczkolwiek pewnie jakby chcieli transmitować, to by transmitowali. Natomiast nie chcieli transmitować, więc dobrze się stało. Szkoda, że tak się stało, ale trudno. Też szkoda, bo można powiedzieć Radio Na Fali współzakładałem z kapitanem Tomkiem i jeszcze z Kraftem. I jeszcze pamiętam, był Minimal, taki człowiek od techniki, a więc zakładaliśmy to w czwórkę. Ale tak bywa. To jest po prostu życie, więc tutaj nie ma o co drzeć kopii.
Dobrze, to przechodzę do dzisiejszych informacji z ostatniego tygodnia. Prawdę mówiąc, miałem troszeczkę zajęty czas i skorzystałem z waszych tematów, które przysłaliście mi. Bardzo dużo różnych, ale wybrałem pięć. I niestety wszystkie złożyło się, że przesłał koleś z Niemodlina. Tutaj pozdrawiam ciebie, kolesiu z Niemodlina, osobo z Niemodlina, bo przesyłasz bardzo dużo informacji. Naprawdę wszystkie czytam i wykorzystuję też. Zawsze wszystkich się nie da, bo czasami nawet kilkanaście jest tych maili. Bardzo fajnie, bo człowiek czasami nie ma czasu, żeby zebrać. Także to jest wielka pomoc i te pięć tematów, które wybrałem, są od kolesia z Niemodlina. Także wielkie dzięki.
Troszeczkę zaniedbałem, bo miałem jeszcze z Facebooka zebrać, różne czasami dostaję. Ale taki apel do was, żeby unikać, jak najmniej z Facebooka korzystać. Ja wiem, że to jest wygodne i tak dalej. Ja tam wchodzę naprawdę rzadko. Czasami nawet raz w tygodniu nie wejdę. Zdarza mi się, z reguły dwa razy w tygodniu wchodzę, ale czasami jest, że w całym tygodniu nie wejdę. Więc jeżeli chcecie przesyłać jakieś zawsze na maila info@teoriachaosu.com lub na stronie teoriachaosu.com jest też taki mail, że nie trzeba mieć maila, żeby można wysłać informację, a nie trzeba mieć maila. Nie wiem, jak to się nazywa. Serwer wysyłkowy bezmailowy czy jakoś tak. Jak ktoś nie ma, może po prostu przez stronę to zrobić.
Więc proszę o maile. To jest dużo lepsze, jest niezależne od różnych portali. Jest to, można powiedzieć, niecenzurowane, niesprawdzane, nieśledzone i tak dalej. Pewnie jest śledzone, ale nie jest przez korporację Facebooka. Oni nam dobrze nie życzą. Pan Zuckerberg, panowie z Google'a, Eric Schmidt, który jest stałym bywalcem grupy Bilderberg. Jeszcze nie wiem, Zuckerberg chyba się nie pojawił na Bilderbergu, ale będzie na pewno zaproszony. Także dobrze, przejdę do tych informacji. Jeszcze raz wielkie dzięki kolesiu z Niemodlina. Pierwsza informacja jest o skandalu, można powiedzieć piłkarskim z Manchesteru.
Piłkarze z Manchesteru, już dzisiaj dorośli ludzie, wspominają trenera pedofila, który ich gwałcił, robił bardzo złe rzeczy, zastraszał ich. To byli młodzi ludzie, młodzi chłopcy, 10-letni, 11-letni, którzy bali się, bo trener mówił, że zabije ich rodziców, braci i siostry, jak ujawnią. I ten trener został skazany za pedofilię już w 1998 roku. Natomiast w tej chwili więcej zgłasza się piłkarzy, którzy byli pokrzywdzeni przez tego, można powiedzieć, zbrodniarza, wręcz bydlaka. W Guardianie możecie więcej przeczytać w tym temacie. W Manchesterze dużo się dzieje w tym temacie, w Wielkiej Brytanii o tym się mówi. Próbuje się też zatuszować wszystko, a przede wszystkim te afery pedofilskie amerykańskie, czyli Pizzagate tak zwaną. Tam dużo rzeczy się potwierdza i okazuje się, doczytałem tę sprawę. Nie pamiętam, w 2012 roku tak naprawdę już była o Pizzagate mowa. Wtedy się tak nie nazywało, natomiast była mowa o tym, że pan Podesta, współpracownik Hillary Clinton, już wtedy był powiązany z pedofilią, był zamieszany w to.
Ale mówię, tam trup słał się dosyć gęsto. Będzie o tym audycja, tak jak mówiłem, w styczniu przyszłego już roku. Także wybaczcie, nie chcę psuć tutaj tych wszystkich rzeczy. To jest bardzo poważny temat, ale nic nie zrobimy. Nie ma sensu też mówić o poważnych sprawach, żeby mówić. Trzeba troszeczkę może coś zrobić więcej. To jest taki temat, że tu więcej ciężko jest cokolwiek zrobić. Ciężko. Ja mówiłem wam, był jeden odcinek o pedofilii elit w Belgii. Już na wolności są ci pedofile, którzy mordowali dzieci.
Oni nie tylko wykorzystywali, co też jest straszną rzeczą, ale mordowali dzieci i są już na wolności. Jedynie jeden z nich, ten najniższy, który tam jest, po prostu wszystko na niego zrzucono, on siedzi w więzieniu, Marc Dutroux, ale reszta jest na wolności. Także o czym my mówimy? Mało tego, jest oficjalny pedofil, który też prawdopodobnie gwałcił dzieci, natomiast nie ma dowodów na to jednoznacznych. Pan Cohen Bendit, europoseł, który do dzisiaj zasiada, jest europosłem i jest pedofilem. On się nie wypiera tego, mówi wprost, że to jest coś normalnego i nic z tym nie da się zrobić. Więc jeżeli nic ani w Telewizji Polskiej, ani w żadnych mediach polskich o tym się nie mówi, w żadnych mediach się o tym nie mówi, to jak chcemy cokolwiek zrobić? Nie mamy szans po prostu w tym momencie, za mało ludzi się interesuje tym tematem. Niestety. Mało tego, tutaj jeszcze ciekawą sprawę z tym, bo dzisiaj słuchałem podcastu.
Polecam wam podcast Richard Allen, on był współpracownikiem Davida Icke, dziennikarz, który właśnie mieszka w Manchesterze i o tej sprawie mówi. Mówił o telewizji, w której występował jeden człowiek, który nazwał tych młodych ludzi pokrzywdzonych, trochę tak nieładnie oczywiście, ale dał taki kamyczek do dyskusji. To chyba rugbista, jakiś inny sportowiec, powiedział, że oni powinni zrobić porządek po prostu z tym pedofilem, sami wymierzyć sprawiedliwość. Większość ludzi chyba by przyklasnęła temu. I tutaj oczywiście na niego się rzucili, że jak to, jak on mógł w ogóle mówić, żeby oni sami wymierzyli sprawiedliwość? On nazwał też mięczakami trochę tych pokrzywdzonych chłopców, że oni powinni jednak stanąć, zemścić się w jakiś sposób na tym, co zrobił ten człowiek. I tutaj oczywiście był hejt na niego duży w telewizjach tych mainstreamowych. Ja myślę, że jednak jest to chyba jakiś pomysł dobry, że po prostu nie tylko powinna być sprawiedliwość, bo sprawiedliwości nie ma dla nich. Oni są bezkarni, pedofile są bezkarni. Jedynie jacyś tam najniżsi, ten trener siedzi w więzieniu, ale pewnie niedługo znowu wyjdzie.
Zresztą daleko nie trzeba szukać. W Polsce ten wampir, tak nazwany jest, można powiedzieć, zabijał dzieci, nie tylko gwałcił, który w tej chwili ma lepsze warunki niż duża część ludzi, którzy mieszkają w Polsce, ten człowiek ma lepsze warunki. Trynkiewicz niejaki miał dostać karę śmierci, zamieniono mu na karę 25 lat więzienia. Skandal, kompletny skandal. Dzisiaj już jest na wolności. Teraz go gdzieś sztucznie trzymają, bo nie wiedzą, co z tym zrobić fantem. Człowiek, który mówi wprost, że będzie zabijał, będzie gwałcił dzieci i niereformowalny kompletnie. Coś przerażającego. Ale dobrze, tę sprawę zostawiam. Tylko mówię, że ten człowiek, ten rugbista, który skrytykował te ofiary, bo wiadomo, że już jak dorośli faceci mówią o tym, a nie wzięli sprawy w swoje ręce w tym momencie.
Dotyczy to też innych osób, na przykład ktoś dziecko wasze skrzywdzi i tak dalej, też powinna być jakaś kara dla niego, nie tylko czekanie na więzienie, ale myślę, że jakiś samosąd nie jest czymś strasznym, nie jest czymś nie do pomyślenia po prostu. Uważam, że dla takich przestępców albo wprowadzimy karę śmierci i będzie taki bydlak mógł dostać karę śmierci, albo po prostu dalej będzie ten proceder w jakiś sposób uskuteczniany. Oni nie będą się bali. Dobrze, ale zostawmy tę sprawę, bo do tego na pewno wrócimy. Mam nadzieję, że dobrze jest słychać nas. Tutaj JWTK gość na czacie Paranormalium mówi, że wynająć płatnego mordercę, sprzątnąć pedofilów z tego świata one by one. To by było super. Niestety nie da się tak i niestety Pedofile zarządzają nami. Oni są na najwyższych szczytach władzy. O tym już mówiłem i o tym będzie jeszcze mowa i powiem dokładnie kto, co i jak.
To już są dowody na to. To nie ma, że my już spekulujemy. Są na to dowody. Oczywiście nie na zasadzie filmu, ale zeznania dzieci, zeznania rodziców. Naprawdę na najwyższych stanowiskach. Dobra, ale zostawmy tą sprawę. Dobrze, zostawmy może tą sprawę, że ludzie powinni brać w swoje ręce w takich sprawach naprawdę drastycznych. Tak samo jak jest jakiś bydlak, który terroryzuje wszystkich na wsi, był taki samosąd, który kobiety zaczepia, który cały czas bije kogoś, dzieci zaczepia i tak dalej. Taki człowiek, ja nie mówię, żeby go zabić od razu, ale powinien być ostro poturbowany przynajmniej raz dziennie, czy powinien jakiś tak zwany łomot dostawać, bo są pewne osoby, które są niereformowalne i tylko działa na nich kij. Na przykład na psa czasami.
Są takie psy, na które oprócz kija nic nie działa. Może trochę przesadzam, ale o co chodzi? Są ludzie, dla których po prostu trzeba znaleźć duży kij i mu przyłożyć, bo inaczej on tego nie zrozumie. Tak i w polityce jest, niestety tak to wygląda. Dobrze. Także pozdrawiam. Jestem na czacie aktualnie Nocnego Radia i Radia Paranormalium. Także czytam, na razie całkiem dobrze działają te czaty, także czytam tak, jak mogę, bo zawsze są problemy. Dobrze, ad rem. Zostawmy tą sprawę.
W tym momencie już jest na wolności, z tego, co wiem. Nawet podają imię i nazwisko, bo w UK, w Anglii i w Irlandii jest taka zasada, że jeżeli są jakieś przestępstwa poważne, ujawnia się nie tylko imię i nazwisko, ale adres zamieszkania. Wszystko się ujawnia. Jest to bardzo dobra zasada, uważam, i to powinno być stosowane w Polsce, a nie, że z przestępców robi się ofiary, że jest na przykład Zbigniew Z, jest jakiś tam Lech W, Jarosław K i tak dalej. Czy Tomasz L. Tak nie może być. Mamy nazwisko tego pana Barry Bennell. Ten trener w 1998 trafił do więzienia, ale dziewięć lat odsiedział i już jest na wolności. Tak jak mówiłem, oni szybko wychodzą i dalej potem uskuteczniają. Nie wiem, czy dalej uskuteczniają, ale po prostu to jest coś przerażającego.
Dziewięć lat za gwałty na dzieciach. Nie mogę sobie tego wyobrazić. Dla mnie albo kastracja, albo dożywocie. Naprawdę za takie rzeczy to powinna być maksymalna kara. Już nie mówię kara śmierci. Może nawet kara śmierci za gwałt na nieletnich. Dlaczego nie? Dlaczego nie mamy traktować jak jajka tych pedofilów? Na najsłabszych istotach. Dla mnie to jest niewyobrażalne, ale to mówię.
To jest straszne. Dobrze, zostawmy tą sprawę. Kolejny news jest z Niemiec tym razem. Niemcy chcą ograniczyć prawo do prywatności. To jest Ministerstwo Spraw Wewnętrznych niemieckich przygotowuje nowe prawo, gdzie ma być prywatność ograniczana na zasadzie inwigilacji totalnej. Przepisy dają zielone światło do używania oprogramowania służącego do rozpoznawania twarzy. Nie będzie trzeba żadnej zgody uzyskiwać, to będzie z automatu, czyli firmy i służby specjalne będą miały generalnie większe prawa niż za komuny, bo jednak za komuny, czyli za PRL-u, trzeba było mieć zgodę prokuratora. Tutaj natomiast będzie to z automatu. Z automatu będą mogły używać tego monitoringu. Coś okropnego.
Niemcy chyba wszystko wprowadzą, co Merkel każe. Pani Merkel to Niemcy jawohl, Herr General z generałem i po prostu tak robią, jak muszą. Kolejny news jest o polskiej wytwórni papierów wartościowych, która chce stworzyć polski chip do dowodów. O co tu chodzi? Chodzi o to, że mają być w dowodach nowe wykorzystywane chipy, które mają pochodzić z Polski. W nowych dowodach, które mają teraz być jeszcze będą chipy importowane, ale w przyszłości będą chcieli robić już polskie chipy. Dwie firmy, między innymi Instytut Maszyn Matematycznych i firma WB Electronics. To będzie polski układ scalony. Za trzy lata ma powstać. Oby.
Może po prostu będzie źle działał. Trzymajmy kciuki, jak większość z polskiej technologii po prostu słabo to wszystko działa, więc tutaj też może to bardzo słabo zadziałać i to wszystko się może po prostu rozlecieć i ludzie będą dużo bardziej bezpieczni niż z tymi jakimiś RFID chipami ze Stanów Zjednoczonych i tak dalej. 150 milionów złotych ma to kosztować, czemuż by nie? Niech tam, absurdalne rzeczy, ale nie wiem, po co w ogóle zabezpieczać tak te dokumenty. O co tu chodzi w tym wszystkim? Żeby nie można było niby fałszować i tak dalej. Nie ma dokumentu, nie ma człowieka, jak za komuny coś. Tu, gdzie mieszkam, w Irlandii nie ma dowodów osobistych. Można sobie zażyczyć dowód osobisty, ale generalnie są paszporty jedynie, prawa jazdy. W prawie jazdy nie ma żadnych chipów, w paszportach chyba już niestety są, ale nie wiem, czy we wszystkich.
Natomiast tak to wygląda, że w Polsce to wszystko musi być inwigilowane totalnie, robione na zasadzie powrotu do PRL-u. Kolejny news, troszeczkę bardziej optymistyczny. Dwójka inżynierów z Uniwersytetu Nebraski w Stanach Zjednoczonych opracowała nową technologię, gdzie natryskowy beton ma ochronić przed atakiem elektromagnetycznym, czyli atakiem elektromagnetycznym EMP, wysokoenergetycznym atakiem, gdzie może popalić elektronikę, popalić różne urządzenia elektryczne. Taka broń oczywiście istnieje. Rosjanie też stosują, często lubią, ale być może też tych dwóch naukowców przyczyni się do tego, że nie będzie mind control. Wielu ludzi mówi o sterowaniu umysłem, że tu ktoś steruje z Politechniki Wrocławskiej czy z jakichś innych uczelni polskich. Sterują, próbują zmieniać sny, próbują zatrzymać akcję serca czy też wgrywać widzenie różnych rzeczy. Na ile jest to prawdą? Trudno tutaj powiedzieć. Takie eksperymenty były od dawien dawna, od lat 50.
na pewno, bo są odtajnione dokumenty, część dokumentów, to nie jest wszystko, część dokumentów z programów typu MK-Ultra czy wcześniej Artichoke, gdzie w tych programach jednak stosowano właśnie promieniowanie elektromagnetyczne do sterowania mózgiem. Natomiast dzisiaj na pewno jest to dużo bardziej rozwinięte. Na jakim poziomie są te służby polskie czy tajne różne projekty polskie? Nie wiem. Wydaje mi się, że jednak pracują nad czymś. Natomiast myślę, że to jest trochę przesadzone wszystko, że tutaj wszystkimi się steruje i tak dalej, bo gdyby było to proste, to przecież nie byłoby żadnej opozycji. Tę opozycję całą, na przykład chociażby mnie też by się w jakiś sposób kontrolowało. Ale dobrze, zostawmy. Daleko jestem od Polski, ale w Polsce mnóstwo ludzi działa, robi swoje programy, telewizje, tematyka szeroka bardzo i tak dalej, różne kanały YouTube'owe i nikogo z tych, którzy tworzą, nie atakuje się. Oni czasami twierdzą, że ich się atakuje, ale widzę, że nadają, mówią o tych sprawach, nie są wyłączeni z życia.
Więc to trochę według mnie jest naciągana sprawa. Ale mówię, chciałem zaprosić do audycji ludzi, którzy mieli właśnie tego typu, ale nie zgodzili się. Nikt nie chciał wystąpić, chciał po prostu na zasadzie, żeby tylko był aplauz i akceptacja. Mówiłem, że sceptycznie podchodzę do tego i chciałbym pogadać, wolna antena. Nikt się nie zgodził z nich, a do kilku osób się zwracałem, którzy mówią, że mieli nanoroboty czy jakieś tam różne rzeczy. Niestety. Więc to też jest trochę symptomatyczne, że być może też bardzo często jakaś choroba psychiczna może być. Ja nie przesądzam tutaj, bo nie jestem psychiatrą, nie potrafię zbadać, ale tu trzeba bardzo ostrożnie. Natomiast to może faktycznie pomóc czy psychicznie jako placebo, czy też faktycznie jak są te testy MK-Ultra i tak dalej, czyli ten specjalny beton. Kto wie?
Dobrze. I ostatni temat to tutaj dla mieszkańców Polski, że jest darmowy internet. Coś kiedyś o tym słyszałem, ale tutaj jest potwierdzony news, że jest Aero2. Jeszcze przez kolejne dwa lata będzie za darmo internet, można korzystać. Miała być wyłączona już 21 grudnia bieżącego roku. Zaraz, czy dobrze tutaj patrzę. Tak, miała być 21 grudnia bieżącego roku, ale będzie jeszcze o trzy lata przedłużone. To wspaniały news. Niestety ograniczona transmisja, 512 kilobitów na sekundę. Chyba wystarczy do podstawowego internetu.
Nawet chyba przy takiej prędkości można słuchać radia internetowego, chyba nie powinno zrywać. Można spróbować. Być może to 128 kilobitów radio może się rwać przy tym. Zależy, trzeba by przetestować, bo teoretycznie powinno uciągnąć, bo jest 512, a tu 128. Natomiast może być to troszeczkę rwące się, ale ciekawa sprawa. Jeżeli jesteście zainteresowani, to polecam. Co godzinę trzeba tylko wprowadzać kod CAPTCHA i można się cieszyć internetem po prostu. Tak może być. Dobrze, więc dzisiaj przejdę już do tematu audycji. Nie mam dzisiaj cytatu wyjątkowo.
Dzisiaj mamy spiskowe Mikołajki z konkursem w tle. Prawie spiskowe Mikołajki powinienem powiedzieć, bo nie mamy 6 grudnia, a 2 grudnia, więc można powiedzieć, że generalnie jeszcze trochę jest, ale dzisiaj mamy z konkursem w tle i ten konkurs jest na serio. Może zacznę od nagród, od tyłu. Nagrodami są niespodzianki irlandzkie, takie gadżeciki irlandzkie. Nie super hiper, ale jednak ciekawe, więc polecam. Polecam dzwonić, a dzwonić można, telefon 32 728 13 45 lub Skype teoriachosu.com. To i to działa, więc polecam dzwonić. Możecie już od razu wziąć udział w konkursie. Nie wiem, jak to szybko się nagrody rozejdą, ale zobaczymy. Trzeba będzie najpierw odpowiedzieć na pytanie.
To jest na Mikołaja. Jest już pierwszy telefon. Mamy pierwszy telefon i jest niespodzianka. Kto jest pierwszą osobą, która się dodzwoniła do audycji?
[31:18] - Stały słuchacz.
[31:19] - O! Witaj, stały słuchaczu. Witaj, witaj!
[31:22] - Jedno tylko sprostowanie. Ten Trynkiewicz to on chyba nawet jeden dzień nie był na wolności. Od razu go zamknęli. Poza tym ustawę o bestiach uchwalili, co pan protestował, pamiętam. Że po co ją zrobili? Po co? Właśnie ta ustawa została szybko uchwalona, żeby go zabuszkować na zawsze.
[31:40] - Nie, powinni go po prostu, jak to mogę określić, unieruchomić na stałe, powiedzmy.
[31:50] - To jest na stałe. On jest dożywotnio. Go już nigdy nie wypuszczą.
[31:54] - No tak, ale koszty wzrastają.
[31:55] - Jest zamknięty, czyli ma dożywocie i tyle. Ile zamkniętych spraw jest załatwionych? Może jeszcze dwie osoby są.
[32:04] - Można było i tak.
[32:05] - Pod tą ustawę zamknięte, ale to naprawdę ludzie, którzy są do tyłu wpięci po prostu. Ta ustawa specjalnie została pod niego zrobiona, więc pod tym kątem jest zabuszkowany i koniec. Zamknięte. Mówiąc krótko, jak się mówi: zamknąć i wyrzucić klucz. Takie powiedzonko.
[32:26] - Jasne.
[32:26] - Jest zamknięty. To chciałem tylko jeszcze jedną ciekawostkę. Wysłałem panu takiego fajnego linka. Zbudowali śmigłowiec elektryczny, normalnie napęd śmigłowy, ale jest pokazane podczas testów, ile taki śmigłowiec pobiera energii. Może pan zobaczyć, jest na ekranie. Leci helikopter i jest podane w amperach, jakie jest obciążenie, ile silnik pobiera energii. To może pan oszacować, ile taki lifter pobierał. To tylko taki link, żeby sobie pan obejrzał.
[32:58] - Rozumiem.
[33:00] - Zaraz dam coś takiego, może sobie pan zabawić w wolnym czasie.
[33:04] - Jasne.
[33:04] - To tyle.
[33:06] - Poczekaj, stały słuchaczu. Jest konkurs. Czy chcesz wziąć udział w konkursie?
[33:10] - Oczywiście.
[33:11] - Dobrze. Mamy pytania, tak. W tej chwili przygotowałem pytania. Pytania są i trudne, i łatwe. Są przemieszane, natomiast są to pytania, których nie ma odpowiedzi na Wikipedii, a w internecie dosyć ciężko je znaleźć. Natomiast te wszystkie pytania są dosyć łatwe dla tych wszystkich słuchaczy, którzy słuchają regularnie Teorii Chaosu. Więc podejrzewam, że nie będą dla ciebie bardzo trudne, ale musisz wybrać od jeden do siedmiu.
[33:43] - Cztery.
[33:46] - No cztery. To jest chyba z kilku ostatnich tygodni audycja. I tak brzmi: jakiego rodzaju logiki najlepiej używać do badania teorii spiskowych?
[34:00] - Logiki płynnej.
[34:03] - Czyli inaczej, jak to się określa?
[34:07] - Zapomniałem. Wyleciała mi z głowy ta pisana nazwa tej logiki, niestety.
[34:14] - Płynna. No tak. Wiesz co, chyba mogę uznać tą odpowiedź, bo to się fachowo nazywa logika rozmyta, ale chyba też-
[34:26] - Dokładnie o to chodziło.
[34:29] - Ale też chyba używa się logiki płynnej, czyli logiki wielowartościowej. Logika rozmyta. Tak patrzę, czy tu się określa jeszcze jakoś inaczej, ale to trzeba by jakiegoś fachowca z matematyki wziąć. Po angielsku jest fuzzy logic, czyli też taka właśnie rozmyta, płynna. Tak można to określić. Dobrze.
[35:03] - Jeszcze się tak zastanawiałem, jak mówiłem o kontroli umysłu, jego przesuwanie. Człowiek jest dość odporny na silne pole elektromagnetyczne. Dużo ludzi ma badania w rezonansie magnetycznym, a to jest niezwykle silne pole magnetyczne. A ludzie żadnych od tego badania nie mają sensacji, więc badanie mózgu się robi tego typu, że jakby ludzie mieli być pod tak silnym polem magnetycznym, mieliby jakiś zwir czy tego typu rzeczy. Stąd mi się wydaje, że to by było trudne. Nie wiem, ale to tylko takie moje przemyślenie na szybko.
[35:43] - Mhm.
[35:44] - Że człowiek jest dość odporny na pole, ale są niektórzy ludzie wrażliwi bardzo na pola. Odczuwają Wi-Fi, ale to wyjątki.
[35:53] - Stały słuchaczu, bardzo coś słabo słychać. Czy dzisiaj masz jakiś słabszy internet?
[35:56] - Mikrofon. Trochę się odłączyłem od mikrofonu. Teraz dobrze mnie słychać? Teraz podłączyłem.
[36:00] - Tak, ale raczej to chyba nie jest wina mikrofonu, tylko gdzieś coś z łączem z internetem.
[36:05] - A, bo jest dość duże obciążenie łącza, bo sobie włączyłem tutaj coś ściąganie.
[36:10] - Aha, to dlatego pewnie.
[36:12] - Chciałem tylko tyle zasugerować, że pole magnetyczne jest tego typu, że człowiek jest dość odporny na te pola magnetyczne i nie wiem, czy to jest tak łatwo wpłynąć przez to na ludzki mózg, żeby jakieś miał wizje. To tylko moje takie na szybko przemyślenia.
[36:31] - Niektórzy twierdzą, że właśnie bardzo łatwo, że to jest takie pstryknięcie, że można wpływać. Tutaj jeszcze mam do ciebie pytanie.
[36:41] - To nie służy do stymulacji, ale ono generuje dość silne pola. To się w leczeniu używa. Jest to urządzenie, ale ono stosunkowo dużą mocą dysponuje.
[36:54] - Aha.
[36:55] - Jest w stanie zaświecić dużą żarówkę, więc spora moc. Tego urządzenia, ale jeśli przykładowo-
[37:02] - Ale myślę, że może chodzi o inne częstotliwości.
[37:05] - Może tak, ale ja nie jestem lekarzem, więc to tylko taka na szybko sugestia.
[37:12] - Jasne. Tutaj zapisuję ciebie, że wygrywasz do czwartego pytania, czyli czwarte już jest zajęte. Stały słuchaczu, czy rzeczy do ciebie dochodzą jakieś, które były przesyłane? Czyli adres mam. Dobrze.
[37:27] - Tak, adres jest.
[37:29] - Dobrze, zapisuję.
[37:31] - Ostatnie pieniądze ode mnie doszły.
[37:35] - Doszły chyba, bo wpisałem. A kiedy ostatnio były? W listopadzie?
[37:41] - Nie, ten miesiąc minął teraz.
[37:44] - Czyli w listopadzie. Ja nie przeczytałem z listopada?
[37:47] - Nie, bo ja wyłączyłem to automatyczne wysyłanie. Nie wiem, czy wyłączyłem.
[37:52] - To wyłączyłeś, bo chyba nie. Przyszły w październiku były.
[37:56] - Nie, za październik jeszcze nie wyłączyłem. Znaczy nie jest wyłączone.
[37:59] - Dobra, to świetnie.
[38:01] - Ostatnio rozmawiałem.
[38:03] - Dobra, wielkie dzięki. Trzymaj się stały słuchaczu. Cześć. Dobrze, to był stały słuchacz. Tu jeszcze ktoś chyba na stary telefon dzwoni. Mam nadzieję, że będzie słychać wszystko. Tu jest jakieś przekierowanie chyba. Witaj słuchaczu. Skąd dzwonisz?
[38:23] - Witam ciebie, Klaudiu. Witajcie słuchacze. Dzwonię z Polski.
[38:27] - Z Polski. Witaj. Dzwonisz chyba na stary telefon, ale jeszcze jest jakoś tak, że działa, że jest jakieś przekierowanie chyba. Dobrze myślę czy źle?
[38:36] - Być może. Już miałem dawno zapisany, więc zapewne to jest stary numer.
[38:40] - Aha. To właśnie zastanawiam się, jak to działa. Aha, rozumiem, bo to było przekierowanie na inny telefon. Tak. Okej, dobra. Wszystko się zgadza. Jakiś spisek, ale działa.
[38:52] - Chciałbym zapytać ciebie, bo niestety nie mam możliwości odsłuchu audycji, jaki jest dzisiaj temat?
[39:00] - Dzisiaj temat jest bardzo luźny. Są Mikołajki, prawie Mikołajki, bo jest dopiero 2 grudnia, a nie 6 grudnia. Ale jest konkurs, więc możesz wziąć udział w konkursie, jeśli chcesz.
[39:13] - No pewnie, że tak. Takie gratki to nie odpuszczę.
[39:18] - Dobrze. To musisz wybrać od jeden do siedmiu pytanie, ale bez czwórki, bo czwórka już jest znana i odpowiedziałem.
[39:29] - To proszę siódemkę w takim razie. Siódmego się urodziłem.
[39:32] - Siódemka. Jest łatwe pytanie. Jak jesteś stałym słuchaczem, często słuchasz teorii, to nie jest nic trudnego, ale jeżeli nie, to może być trudne. Dobrze. Tak brzmi pytanie: jak miał nazywać się film praktycznie hollywoodzki, można powiedzieć, 20 milionów dolarów już na niego było przygotowane, który miał ukazać NWO i rząd światowy w najbardziej realistycznej postaci. Niestety nie ukazał się, bo?
[39:59] - Gray State?
[40:00] - Brawo! Tutaj nie przygotowałem. Jeszcze nie dokończyłem pytania, a już słuchacz odpowiedział. To tak jak gra się va banque.
[40:10] - Twórcy chyba niezbyt szczęśliwie skończyli, tak?
[40:14] - David Crowley. Wrobiono go w zabójstwo całej rodziny i samobójstwo. To znaczy seryjny samobójca zabił jego rodzinę, małą córeczkę. Tak. I to są fakty. To nie, że ja sobie zmyślam. To już dobrze. Co pamiętam.
[40:37] - Taką propozycję luźną ci rzuciłem gościa po prostu, bo myślę, że człowiek jest naprawdę obeznany w wielu tematach. Zresztą już jest starszy też, także ma dużo wiedzy i jeśliby się on-
[40:49] - A mówisz o Jaśkowskim, tak? O doktorze? Tak. Pojawi się, jeżeli tylko wyrazi zgodę, to na pewno będzie, bo najczęściej jest tak, że łatwo jest umówić na offline, a z online jest trudniej, prawda? A ja z offline-
[41:05] - Zwłaszcza, że to pora taka, że-
[41:07] - Tak, a offline to ja bym robił wtedy na YouTubie coś. Offline jak miałbym robić. Bo to jest właśnie cała atrakcja, jak ktoś jest na żywo. Można pytanie zadać, to jest żywy człowiek, to jest bardzo ciekawe. Natomiast jak robi się coś offline, to już nie jest tak atrakcyjne, prawda? Nie jest to aż tak fajne.
[41:23] - Trochę coś innego.
[41:25] - Bo tego jest dużo, prawda? Offline rzeczy jest mnóstwo z panem Jaśkowskim i na YouTubie, i w różnych audycjach. Można poczytać, co pisze. Bardzo ciekawa postać i bardzo dużo wie pan Jaśkowski.
[41:38] - Ja chciałbym się tak tutaj też zwierzyć trochę, Klaudzie, tobie w takiej pewnej.
[41:45] - Halo? No niestety, chyba przerwało coś rozmowę. Zaraz sprawdzę, czy przerwało. Kurczę, za dużo tutaj okienek mam. Gdzież to jest? Jest. Chyba tak. No niestety przerwało. Także me hunterianie, zadzwoń jeszcze raz. Coś dziwnego.
Tutaj mam informację. Dobrze, jest kolejny telefon. Jeszcze raz podkreślam, możecie dzwonić. Telefon 32 728 13-
[42:33] - Siema, tej strony Michael.
[42:35] - Witaj Michaelu. Skypeterechovs.com. Jesteś na antenie od razu tutaj jesteś.
[42:40] - Fajnie.
[42:42] - Fajnie. Dzisiaj jest audycja luźniejsza.
[42:45] - Tak, ja cię słucham. Ja bym poprosił siódemeczkę.
[42:49] - No właśnie siódemeczka przed chwilką była. Już jest odpowiedziane.
[42:54] - No to diabelską szóstkę weźmiemy. Co ty na to?
[43:00] - Pytania troszeczkę mogę tak powiedzieć, że są lekko naciągane, ale Można powiedzieć, że w nomenklaturze spiskowej. Cały czas obracamy się w spiskach.
[43:09] - Jaki pech, że ja słaby uczeń twój jestem, mierny uczeń, tak że boję się, że nie odpowiem.
[43:16] - Na czym najwięcej zarabiają służby specjalne? Służby specjalne, różne służby informacyjne, wojskowe i tak dalej. Te wszystkie.
[43:28] - Ja myślę, że na broni mimo wszystko.
[43:31] - Na broni.
[43:31] - Albo na ropie. Broń albo ropa, tak bym obstawiał.
[43:36] - Raczej nie zajmują się tym. Nie mogę ci uznać tej odpowiedzi, ze względu na to, że to jest handel legalny.
[43:46] - Czyli legalną gałąź biznesu, tak?
[43:49] - Nie. Słucham? Nie. Ty mówisz o legalnych. Nie służby zarabiają na handlu bronią. Państwa zarabiają na handlu bronią i tak samo państwa zarabiają na handlu ropą. Służby specjalne tylko mają otoczkę. Wiadomo, że jakiś procent z tego też zarabiają, ale one mają ochraniać, bo służby specjalne dostają z budżetu przede wszystkim kasę, a chodzi o coś, że one jeszcze zarabiają. Ale dobra, nie mogę niestety uznać, przykro mi.
[44:18] - Spoko. Spróbuję dodzwonić się jeszcze raz.
[44:20] - Dobra, spróbuj jeszcze raz. Przepraszam bardzo, ale nie mogę uznać.
[44:26] - Chciałbym strasznie pozdrowić wszystkich słuchaczy kanału Zielony Rybnick.
[44:30] - Pozdrawiam także i miłego weekendu życzę.
[44:35] - Do usłyszenia. Hej.
[44:36] - Hej. Dobrze, to był tutaj słuchacz. Tutaj nie zdążyłem odebrać. Kurczę, ale dzwonicie. Dobrze, w kolejności odbieram. Dzwoni w tej chwili Marik.
[44:52] - Cześć, Claude.
[44:53] - Witaj, Mariku. Jedno pytanie masz odsłonięte.
[44:57] - Mogę wziąć szóstkę?
[44:58] - Tak jest, można. Na łatwiznę poszedłeś.
[45:03] - Służby specjalne, jak najwięcej narkotyków przemycanych do kraju.
[45:05] - Gratuluję. To jest prawdziwa odpowiedź.
[45:08] - Dziękuję, bo nie słuchałem od początku.
[45:11] - Prawdziwa odpowiedź. Natomiast ja chcę uargumentować to, dlaczego tak jest. Bo wszystkie dziedziny, które są legalne, trudno jest na nich zarabiać, bo służby specjalne nie mogą zarabiać ot tak. Zarabiają dla państwa. Natomiast jak coś jest nielegalne, to nie jest notowane. To jest wszystko pod stołem. I faktycznie na broni też. Trochę broni się sprzedaje nielegalnie, ropy można nielegalnie sprzedać, ale tego nie można dużo zrobić, bo od razu ktoś się pozna. Natomiast narkotyki w 100% są sprzedawane wyłącznie przez służby, bo nikt inny nie może się tym zajmować. Umówmy się, jak jakiś Józek czy Tadek z Afganistanu przeciągnąłby narkotyki, żeby ktoś nie wiedział o tym?
To jest praktycznie niemożliwe dzisiaj. Natomiast samoloty wojskowe czy służb specjalnych, które latają pomiędzy Afganistanem, dzisiaj może już trochę mniej, ale kiedy byliśmy w Afganistanie, po prostu latały i nikt tego nie kontroluje. Takiego samolotu nikt nie kontroluje. Można tam przemycić tony różnych substancji.
[46:22] - Bo spec służby stoją nad wojskiem, Claude.
[46:26] - Zgadza się. Tak można powiedzieć. Tak się szacuje, że to jest. Ale mogę tutaj się mylić, że niby z bronią też może być. Ale mówię, ile w samolocie broni przewieziemy? Nie za wiele. Trochę może być, ale nie wiem. Poza tym to jest trudne z bronią, żeby ktoś nie wiedział o tym. Trzeba tą broń gdzieś załatwić. A narkotyki nie mogą być.
To jest wszystko tajne. Wiesz, o co chodzi, prawda?
[46:55] - Tak, ja słucham od dawna. Dwa lata już ponad.
[47:00] - To się bardzo cieszę. Muszę zapisać twój nick. Dzwonisz w tej chwili przez Skype'a, więc możesz mi tu przesłać adres też.
[47:08] - Tak, spoko, doślę potem.
[47:10] - Dobra.
[47:11] - Cześć Claude, danej audycji.
[47:12] - Trzymaj się. Twój nick mam, więc wpiszę i poproszę później adres. Adres nie mailowy .
[47:26] - Pozdrawiam SS-Manna.
[47:29] - SS-Manna? Czyli?
[47:31] - Stary słuchacz.
[47:31] - Tak, stary słuchacz. Już się bałem, że służby specjalne SS-Manna.
[47:36] - Nie, spoko. Cześć.
[47:38] - Dzięki. Trzymaj się. Cześć. Kurczę, ale się rozdzwoniliście. Jednak jak jest konkurs, to jest tyle telefonów, że nie mogę ogarnąć. W tej chwili dzwoni Potrzeba. Potrzeba jest kolejną osobą, która dzwoni. Witaj, Potrzebo. Co się zrobiło? Coś się zrobiło.
Dlaczego się nie słyszymy? Nie mam zielonego pojęcia. O, dzwoni teraz. Teraz może się usłyszymy. Witaj, Potrzebo. Czy się słyszymy?
[48:12] - Teraz tak. Coś mnie rozłączyło.
[48:15] - To nie ja. To pewnie ktoś ze służb, bo za dużo mówimy, wiążemy służby z narkotykami. To tak nie może być.
[48:21] - Możliwe. Od razu uprzedzam, że dzisiaj będzie mnie troszkę słabo słychać, bo mam tutaj małą katastrofę.
[48:26] - Nie bój się, ja cię podgłośniłem.
[48:29] - Dobra, dzięki. Chciałbym na początku powiedzieć, bo obiecałem w zeszłym tygodniu. Byłem na filmie Olivera Stone'a „Snowden”.
[48:37] - I jak? Polecasz?
[48:38] - Tak, polecam. Takie siedem z plusem na dziesięć, który, o ile obejrzenie „Citizenfour” w żadnym wypadku ani nie przeszkodzi, nawet odrobinkę pomoże, to ten film Olivera Stone'a bardziej mówi nam o tym, co doprowadziło, w jaki sposób. To jest ekranizacja książki, która tłumaczy, co sprawiło, co powodowało w nim, że z takiego głęboko wierzącego wręcz buszysty Który chciał dołączyć do służb specjalnych, początkowo do komandosów, później do CIA. Jak wyglądała jego kariera w służbach i dlaczego od niej się odwrócił. Także gorąco polecam. Naprawdę ważna pozycja na półce.
[49:19] - 7,5 na 10. To dobra.
[49:21] - Tak jest.
[49:21] - Sam się może wybiorę z chęcią, bo chyba grają wszędzie na świecie w tej chwili.
[49:26] - Grają wszędzie na świecie, ale powiem ci szczerze, że w moim mieście, a to jest jedno z większych miast w całym kraju, znalazłem tylko w jednym kinie seans co drugi dzień, tylko jeden seans dziennie. Wyobraź sobie, sala wypełniona po brzegi, natomiast tylko jedno kino się tego podjęło.
[49:42] - Boją się jednak.
[49:45] - Albo się boją, albo to też jest zagranie marketingowe, żeby potem powiedzą, że się bali służb i tak dalej, żeby zrobić takie wrażenie odrobinki elitarności. Także nie wiem, co o tym można pomyśleć. Natomiast sam film zdecydowanie jest warty uwagi. Jest troszkę takiego hollywoodzkiego przesładzania, natomiast nie jest ono szczególnie irytujące. Nie psuje tej biograficznej natury produkcji.
[50:15] - Ciekawa sprawa. Jeżeli możesz tylko tak mało zaspoilerować, czyli jest ukazany bardzo w lewacki sposób, bo wiem, że Oliver Stone lubi troszeczkę tak lewicowo pokazywać to wszystko jednak.
[50:30] - Jest Lindsay, dziewczyna Snowdena pokazana jako demokratka, która próbuje nieco przekuć koncepcję Snowdena na swój sposób i wyrzeźbić go na swój obraz i podobieństwo.
[50:46] - Ale zaraz, jego dziewczyna ta była, która striptizerka? O tej mówisz?
[50:50] - Tak.
[50:50] - Czyli przegięcie trochę, bo ona chyba politycznie nie była jakaś taka mocna.
[50:55] - Tak. Są tam takie sceny, że przechodzą przez protest, że wyrzućmy Busha zamiast bomb i tak dalej, i tam cała ich rozmowa. Natomiast jednak ewolucja postaci Snowdena jest tutaj zachowana i jest spójna. Pomimo tej postaci on jest spójny i widać, że ta przemiana się dokonuje w nim i że on jest jej prowodyrem, a to nie jest w żaden sposób na nią wymuszone.
[51:28] - Fajnie. Polecamy. Ja też sam postaram się wybrać do kina zobaczyć jak to. Oliver Stone to jednak jest, co by nie mówić, jeden z najlepszych reżyserów świata, więc naprawdę jak coś zrobi, to nie ma czegoś we wsi.
[51:44] - Szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś lepszego, ale jest dobrze. Spodziewałem się naprawdę czegoś z mocniejszym takim politycznym pieprznięciem, można powiedzieć. Jest troszkę za dużo takiego hollywoodzkiego klimatu i sztucznego budowania napięcia tam, gdzie naprawdę nie jest ono istotne. Nie będę spoilerował. W momencie, kiedy zobaczycie, to zrozumiecie. Natomiast nie jest to jakoś irytujące, nie przeszkadza w odbiorze filmu.
[52:13] - Jasne. I teraz mamy, nie wiem, czy słyszałeś, że jest konkurs.
[52:17] - Tak. Myślę, że zaryzykuję. Pewnie się wyłożę, ale spróbujemy. Jedyneczka.
[52:22] - A, jedyneczka. Proszę. No jedyneczka to jedno z najprostszych pytań. Aż strach zadać. Myślę, że sobie bez problemu poradzisz. I słuchacze też odpowiadajcie oczywiście tak w myślach u siebie.
[52:38] - Spokój w sercu i w głowie.
[52:40] - Numer jeden. Najprawdopodobniej. Jaka witamina jest najważniejsza dla życia każdego człowieka?
[52:55] - D3 oczywiście.
[52:56] - A jeszcze uargumentuj. Oczywiście już poza konkursem, bo już wygrałeś. Gratuluję. Dlaczego? Dlaczego tak uważasz?
[53:04] - Poza konkursem dlatego, że jest to witamina, która jest produkowana w bardzo niewielkiej ilości przez ludzki organizm i jej produkcja jest uzależniona między innymi przede wszystkim od słońca. A my w naszym klimacie mamy niedobór tego słońca, wobec czego mamy niedobór właśnie tejże witaminy, która w największej mierze odpowiada za odporność, więc suplementacja jej usprawnia nasze działania, szczególnie właśnie w tym okresie jesienno-zimowym, kiedy tego słońca nam brak.
[53:31] - Brawo! Jeszcze tylko dopowiedziałbym, że to nie tylko odpowiada za odporność, tylko za wszystko. To znaczy to jest witamina, która uruchamia, musicie posłuchać jakichś specjalistów, ale nie wiem, ile tam genów uruchamia, ile tam różnych hormonów. Steruje hormonami po prostu praktycznie wszystkimi. Czyli tak naprawdę to jest regulująca cały organizm. Mówi się, że za kości odpowiada, że za układ kostny, a nawet w tej chwili to niektórzy mówią, że za system immunologiczny, co jest oczywiście prawdą. Ale oprócz tego można powiedzieć, że to nie jest to witamina prohormonalna. Nie znam się na tych określeniach, ale po prostu nadzoruje hormony ta witamina. Jest bardzo, bardzo ważna i że to jest podstawowe. D3 podkreślam, bo nie D2, nie D1, nie inne z grupy D, tylko D3 akurat.
To już ciebie wpisuję, Potrzebo. Twojego adresu chyba nie mam i nie wiem, czy będziesz chciał podać, ale zawsze możesz podać. Wiesz co możesz podać? Paczkomat jakiś.
[54:32] - Super. Jeżeli tak to świetnie. To w takim razie podam ci tam wiatę na paczkomat.
[54:36] - Do paczkomatu.
[54:37] - Świetnie. Dzięki.
[54:38] - Wiem, że chcesz swoją anonimowość zachować.
[54:42] - Za moją głowę jest tyle nagród wyznaczone, że nawet bez woli szkody tworzonej, jakoś tam woli szkody robionej przez ciebie, tylko zwyczajnie ktoś mógłby ci się władować na Skype'a i wyciągnąć to. Więc paczkomat będzie wręcz bardziej niż idealny. Dobra, super.
[55:00] - Potrzeba, tylko tu jeszcze cię podsumuję. Gacek na czacie. Gacek pisze: „Czy naprawdę każdy to wiedział?”. Ale sześć lat temu jak o tych sprawach mówiłem, to chyba nie bardzo ktoś wiedział, bo to jest wiedza ze spisków. Ja też nie miałem tej wiedzy kompletnie, ale po prostu ludzie, którzy w czarnych projektach uczestniczyli, mają tą wiedzę. Nie to, że oni badali to, tylko oni po prostu mają większą wiedzę. To tak, jakbyśmy przenieśli się do XIX wieku z książkami z XX wieku, z taką wiedzą. To byś był po prostu gościem, który wie takie rzeczy, że zwykły człowiek z ulicy nie wie. I na tym to polega, że ci ludzie z czarnych projektów, z różnych wewnętrznych kręgów, o których my nie wiemy, po prostu mają tą wiedzę, bo mają inne książki, mają inny dostęp. Rozmawiają ze sobą, ze swoimi znajomymi, którzy tam są, w tych laboratoriach, w różnych ciemnych instytutach.
I to wszystko wiedzą. A tutaj szaraczki na górze dopiero z opóźnieniem pewnym się dowiadują o takich sprawach.
[56:07] - Dobra.
[56:07] - Jasne. Dobra, dzięki ci Potrzebo za te informacje.
[56:11] - Dzięki, płodzie.
[56:11] - Trzymaj się. Cześć, cześć. Okej, kolejny w tej chwili jest. Już tutaj dzwoni Furack, także odbiorę Furacka. Witaj Furacku.
[56:30] - Cześć, cześć Plodzie. Dawno mnie w Theory House nie było.
[56:33] - Dawno tak, nie było się słychać. Wiem, że osobiście się poznaliśmy.
[56:37] - Tak jest, dokładnie. Ale mówię, że nadrobiłem brakujące audycje, więc może zgadnę. Aczkolwiek powiem ci, że siódme pytanie mnie zaskoczyło.
[56:46] - Które pytanie?
[56:47] - Siódme. Wiedziałem, że był ten film, miał być kręcony, ale nie pamiętałem jego tytułu.
[56:53] - Zrobiono dokumentalny, który się tak samo nazywa, już bez Davida Crowleya. Natomiast z jego ekipą, która miała kręcić, zrobili dokumentalny, żeby na tym zarobić, ale kompletnie to jest zupełnie co innego niż to, co miało być, bo to miał być nie dokumentalny. To zaskoczyło, tak?
[57:12] - Jest spiritus movens całego tworzywa, które się dzieje. Potem wiadomo. Poza tym chcieli też upokorzyć prawdopodobnie sprawę.
[57:22] - Upokorzyć, rozwalić. Zresztą wszyscy byli tam w szoku. Większość przynajmniej. Nie wiem, czy tam ktoś nie uczestniczył z tej ekipy. Nie chcę nikogo osądzać, ale na przykład co mi się nie podobało, Alex Jones się nie zająknął na ten temat i w ogóle wyciszono kompletnie temat. To niezbyt ładnie można powiedzieć, bo zawsze trzeba stanąć w obronie tego wszystkiego, co jest, bo każdego można wrobić w samobójstwo, zabójstwo rodziny i tak dalej. To jest najgorsze. Ci właśnie z Rządu Świata dokładnie wiedzą, jak to robić. Wiedzą, żeby po prostu uderzać w rodzinę, żeby pokazać kogoś. Na przykład często wrabiają w pedofilię.
Być może wrabiają. Nie mam akurat takich dowodów, ale być może ten Alan Sterling był wrobiony w to. Chociaż trudno powiedzieć, bo on sam się przyznał. Ten gość, który zajmował się wolną energią jako taki propagator wolnej energii miał cały portal peswiki.com i to po prostu siadło totalnie właśnie przez to. Bo to też był spiritus movens, ale on się do tego przyznał. Rodzina mu się rozpadła przez to wszystko, jakieś takie dziwne rzeczy. Nie wiadomo, o co chodzi dokładnie, bo on tak naprawdę nie do końca molestował w taki sposób jak zwykły pedofil, tylko jakieś tam sprośne maile pisał czy po prostu dotykał dziewczynkę, czy coś takiego. Już nie pamiętam, jak to było. To są szczegóły śledztwa. Tam nie było dosyć szczegółów.
Natomiast dostał jakiś mały wyrok po prostu, ale mówię, on się przyznał, były jakieś tam zarzuty, które się potwierdziły. Ale tutaj ewidentna sprawa była z Davidem Crowleym, akurat zostawiając pana Alana Sterlinga, to tutaj z Davidem Crowleym była ewidentna sprawa. Czyli co? Przechodzimy do pytań?
[59:12] - Tak, jak najbardziej.
[59:13] - Zostało tak.
[59:15] - Mam prośbę na wstępie do stałego słuchacza, czy by mógł się ze mną skontaktować. Mój login to po prostu Furack pisany przez F-U-R-A-C-K. Także będę bardzo wdzięczny, bo mam też sprawę energetyczną do stałego słuchacza.
[59:30] - No proszę. Czyli mamy tak: zostały już tylko cztery. Nie, przepraszam, już tylko trzy pytania zostały. Cztery już zostały.
[59:39] - Dokładnie.
[59:40] - Drugie, trzecie i piąte.
[59:43] - No właśnie, ja zastosuję numerologię. Pytań jest siedem. Ja się urodziłem 14. Cztery przez siedem równa się dwa, czyli drugie.
[59:51] - To jest najtrudniejsze pytanie wybrałeś niestety. Znaczy najtrudniejsze. Jak słuchałeś uważnie.
[01:00:00] - Starałem się.
[01:00:01] - To możesz wiedzieć, ale tak naprawdę to jest tak trudne pytanie, że podejrzewam, że profesorowie uczelni mogą nie znać na nie odpowiedzi.
[01:00:10] - Okej.
[01:00:11] - Ale jak się słuchało Theory House, to jest w miarę oczywiste. Przepraszam, nie jest w miarę oczywiste, ale można na to wpaść, bo o tym była mowa i o tym mówiłem już.
[01:00:20] - Okej.
[01:00:21] - Pytanie jest bardzo dziwne, ale związane totalnie z Theory House.
[01:00:27] - Okej.
[01:00:27] - Brzmi tak: jak można wyjaśnić znanymi prawami fizyki zjawisko polegające na tym, zakładając, że się coś takiego wydarzy, zakładamy. Odłóżmy wszystkie książki i tak dalej. Zakładajmy, że coś takiego się wydarzy jak zatrzymanie fizyczne Słońca na nieboskłonie. Czyli Słońce się zatrzymuje, a nie ma zauważalnych efektów dynamiki newtonowskiej, czyli morza. Wiesz, o co chodzi, prawda? Że Ziemia się zatrzymuje, to przecież oceany wylewają się i tak dalej. Wszystko jest kosmos. Czyli jak byś wyjaśnił, jakby się Słońce zatrzymało w jednym punkcie, a nie byłoby tych zjawisk, które musiałyby nastąpić?
[01:01:12] - O kurczę, dobrze, że nie powiedziałeś.
[01:01:14] - A było o tym, było wiele razy.
[01:01:20] - Dobra, pomyślmy.
[01:01:22] - Czyli widzisz, na niebie się zatrzymuje słońce. Oczywiście w jednym miejscu będzie mocno grzało, w drugim będzie ciemno, nie będzie grzało, będzie zimno. Ale chodzi o to, że nie ma tych zauważalnych efektów. Jak zatrzyma się Ziemia. Na nieboskłonie się słońce zatrzymuje. Jak byś to wyjaśnił? Posługując się prawami fizyki, które znamy. Nie wychodzimy poza prawa fizyki, których nie znamy.
[01:01:52] - Coś z grawitacją?
[01:01:56] - Najtrudniejsze pytanie z tych siedmiu. To muszę sam przyznać, że jakbym się nie zajmował teoriami spiskowymi i tak dalej, też bym nie wiedział. Profesorowie też by pewnie na to nie wpadli, bo to nie jest takie proste, jak się wydaje.
[01:02:10] - Ja się raczej ukierunkowuję na konkretne rzeczy, ale fizyka tego typu jest faktycznie trochę ciężka. Nie wiem, coś mi się kojarzy. Ale nie, wklęsłość Ziemi to nie.
[01:02:25] - No ale pomyśl jeszcze raz. Musisz zadecydować, jak to by było.
[01:02:32] - Okej, to faktycznie musiałoby tak być.
[01:02:35] - Że?
[01:02:36] - Że Ziemia musiałaby znajdować się wewnątrz jakiejś innej kuli.
[01:02:41] - Musisz sprecyzować. Gdzie my byśmy się znajdowali?
[01:02:47] - Okej, poczekaj.
[01:02:50] - Bardzo blisko jesteś już.
[01:02:52] - Słońce na nieboskłonie.
[01:02:54] - Na niebie zatrzymuje się.
[01:03:00] - Prawdopodobnie we wnętrzu tej kuli, we wnętrzu Ziemi.
[01:03:08] - Czyli słońce jest we wnętrzu Ziemi.
[01:03:11] - Tak.
[01:03:12] - No i brawo. Widzę, że dobrze słuchasz. Brawo. Tutaj wielkie brawa od razu, bo to bardzo trudne pytanie. Profesorowie by na to nie potrafili odpowiedzieć. A dla kogoś, kto spotkał się ze spiskiem związanym z wklęsłą Ziemią, takie zjawisko byłoby potwierdzeniem, że my mieszkamy wewnątrz Ziemi. Jeżeli słońce by się zatrzymało, a nie byłoby efektów dynamiki newtonowskiej. Ale takiego zjawiska nie było. Nie wiem, też chyba nie byłeś świadkiem. Ja też nie byłem.
Podobno gdzieś tam w Medziugorie, ale podobno, że tam było jakieś skaczące słońce czy coś tam w Fatimie.
[01:03:51] - Więcej się o tym naczytałem niż gdziekolwiek byłem, żeby być świadkiem takich zjawisk. Ale tak.
[01:03:59] - To tak, to mogą być legendy. Ja nie do końca ufam, nawet jak dużo ludzi tam jest, czy coś. Bo ja pamiętam, kiedyś też zdarzyło mi się być na pielgrzymce jednej raz, jak byłem jeszcze młody i niezbyt dobrze jeszcze myślący. I tam zobaczyłem takie aparaty, że po prostu zwykłe zjawisko fizyczne, a już mówią, że cud. Mówią: „Zrobić zdjęcie, bo cud”.
[01:04:22] - Ale to jest ciekawe, bo powiem ci, że ja w ogóle jako chrześcijanin ewangelickiego raczej pokroju nie wierzę w Maryję i uważam objawienia za nieporozumienie.
[01:04:36] - Tak, ale dużo ludzi wierzy. Jeździ tam, wodę kupuje.
[01:04:39] - To się po prostu objawiło w jakiś sposób.
[01:04:42] - Myślisz, że UFO?
[01:04:45] - Co do Medziugorie pewności nie mam. Natomiast słyszałem teorię co do Fatimy, że to nie była Maryja, tylko istota pozaziemska.
[01:05:00] - Ciekawa teoria. W Radiu Paranormalium o tym była mowa. Jest pewna koncepcja, ale też na to nie ma chyba jednoznacznych dowodów.
[01:05:11] - Tak, aczkolwiek ciekawostką jest ten cud słońca tak zwany, czyli słońce, które faktycznie wykonywało różne manewry, a nie raziło. Więc nie wiem, albo wklęsła Ziemia, albo UFO. Inaczej chyba się nie dało. W każdym razie to jest teoria, której nie badałem szerzej.
[01:05:36] - Tak. To też można jak najbardziej coś takiego wyjaśnić. Ale przyznasz, że jak ktoś nie wie o wklęsłej Ziemi, to po prostu na to nie wpadnie. Nie ma szans.
[01:05:47] - Dokładnie.
[01:05:49] - Są takie czasami różne matematyczne zagadki, na przykład jest taki układ krzyżyka, jak zrobić z tego kwadrat. Że trzeba tam ułożyć czwórkę chyba, czy coś. Takie matematyczne zagadki i tak dalej. Natomiast to jest jeszcze dużo bardziej wybiegające poza nasz paradygmat.
[01:06:11] - Zdecydowanie.
[01:06:13] - Mało tego, ja spotykam się z ludźmi, którzy nie potrafią sobie tego wyobrazić. Oni nie potrafią sobie tego wyobrazić.
[01:06:19] - A co właśnie?
[01:06:20] - Wklęsłej Ziemi, że żyjemy wewnątrz Ziemi, a nie na zewnątrz. Nie potrafią sobie tego wyobrazić.
[01:06:25] - Proste do wyobrażenia. Naprawdę nie wiem. Albo ja mam zbyt wyobraźnię.
[01:06:30] - Chyba tak, bo większość ludzi nie jest w stanie nawet tego zrozumieć. Jak komuś mówisz, to nie są w stanie zrozumieć, o czym ty mówisz do nich. Na przykład o Aghartę są w stanie zrozumieć. To jest najdziwniejsze, że są w stanie zrozumieć, że ktoś może żyć wewnątrz Ziemi. Nie, ale to nie my. Że ktoś inny może, ale my nie.
[01:06:49] - Nie, to jest bardzo proste do wyobrażenia, aczkolwiek trudne do wierzenia.
[01:06:53] - Tak, bo muszą być jednoznaczne ku temu dowody. To na pewno byłby pewien dowód na to. Natomiast mówię, tego nikt nie zaobserwował.
[01:07:02] - Dokładnie. Ale wiesz co? Ciekawi mnie ta sprawa, bo mówiłeś o linii Kármána, jeśli dobrze pamiętam.
[01:07:11] - To bardziej gość mówił, ale ja też. Po prostu są takie słowa.
[01:07:16] - Wysokość 100 kilometrów.
[01:07:17] - 100, 110, do 120 gdzieś.
[01:07:19] - No właśnie. A niedawno wyczytałem na jednym z portali Że podobno część satelit, które obecnie wysyłamy, krążą na wysokości podobno nawet do 35 tysięcy kilometrów nad Ziemią. Więc ja jestem ciekaw, jak to z tym jest naprawdę.
[01:07:43] - Nie wiem.
[01:07:44] - To jest linia Kármána i gdyby ta teoria była prawdziwa, to prawdopodobnie te satelity raczej chyba nie dotarły na takie odległości, bo po prostu by się rozbiły.
[01:07:57] - To można wyjaśnić, że wysyła się je nad tą linią i one krążą nad albo pod.
[01:08:05] - Albo pod. Też można. Tylko bardziej chodziło mi o to, że linia Kármána to jest też to niebo, które jest szybą. A tutaj te satelity by nie dotarły, po prostu by się rozbiły o to. Ciekawe.
[01:08:24] - Tak. To, co mówię, to są sprawy już bardzo złożone. Trzeba mieć dużo o tym wszystkim pojęcia. Ale tak czy inaczej, można się pobawić takim eksperymentem myślowym. I tutaj szacunek duży, że odpowiedziałeś prawidłowo na to pytanie najtrudniejsze. To według mnie najtrudniejsze było pytanie ze wszystkich.
[01:08:47] - Tak. Do tej pory to chyba faktycznie było najtrudniejsze. Poza filmem to tak, zgadzam się.
[01:08:55] - Bo z filmem to albo wiesz, albo nie wiesz. Jak nie wiesz, to raczej nie wymyślisz.
[01:09:00] - Dokładnie.
[01:09:01] - To jest trudne. A tutaj można było coś wykombinować.
[01:09:04] - Właśnie. Czwórka, szóstka i jedynka to banał. Także faktycznie.
[01:09:10] - Jak ktoś wie, co to jest logika rozmyta, to nie jest takie proste. Dla kogoś to może być trudne.
[01:09:16] - Miałem semestr sztucznej inteligencji na studiach.
[01:09:20] - Ale o teoriach spiskowych nic nie było.
[01:09:22] - Niestety.
[01:09:27] - Dobrze. Czy Furaku jeszcze chciałbyś coś dodać na koniec?
[01:09:31] - To tyle na razie. Później jeszcze zadzwonię w przypadku jakiejś sprawy.
[01:09:35] - Jasne. To dziękuję ci za ten i do usłyszenia.
[01:09:39] - Dzięki. Do usłyszenia.
[01:09:41] - Trzymaj się. Cześć.
[01:09:42] - Cześć.
[01:09:42] - Miłego weekendu. Okej, tutaj Furak. Cały czas tutaj dzwonił jeszcze Maciek. Maciej dzwonił. Witaj, Maćku.
[01:09:59] - Sekunda, tylko wyłączę sobie radio.
[01:10:01] - Tak, prosimy radio wyłączyć. Tylko słuchajmy siebie w Skype. Teraz dobrze?
[01:10:10] - Okej, już jest.
[01:10:11] - Tak? Teraz dobrze.
[01:10:12] - Wiesz co, po prostu dzwonię, żeby w konkursie wziąć udział oczywiście, ale na sam początek chciałem ci powiedzieć, że bardzo się cieszę z tego, że twoje drogi z Radiem Paranormalium się rozeszły. Jest to dla mnie budujące.
[01:10:29] - Nie z mojej winy.
[01:10:31] - Ale bardzo mnie to buduje i na pewno przyda ci trochę więcej powagi w tej twojej audycji niż w momencie, kiedy już się rozszczelką.
[01:10:42] - Straszne zakłócenia są u ciebie. Czy w jakiejś hali fabrycznej jesteś?
[01:10:46] - Tak, jestem w pracy, wiesz co, w fabryce.
[01:10:48] - W pracy i w konkursie bierzesz udział. Pięknie.
[01:10:53] - I dlatego właśnie będą trochę hałasy, ale myślę, że się sprawdzamy.
[01:10:58] - Tak. Wiesz co uważam.
[01:11:01] - Zaskoczony jestem tym faktem, że powiedziałeś, że drugie pytanie to było najtrudniejsze.
[01:11:06] - Tak.
[01:11:06] - Do tej pory nie znałem odpowiedzi tylko na jedno, to o filmie, więc postanowiłem, że spróbuję szczęścia.
[01:11:12] - A jak doszedłeś do drugiego? To nie jest takie proste.
[01:11:16] - Pierwsze, co przyszło do głowy, to właśnie wklęsła Ziemia.
[01:11:20] - Kurde, jak to możliwe? Dużo ludzi nie potrafi sobie tego wyobrazić. To nie jest łatwe nawet wyobrazić wklęsłej Ziemi. To co mówić, jeszcze rozwiązać problem fizyczny, który gdzieś tam widzimy. Jakbyśmy oczywiście widzieli zatrzymujące się słońce. Ale wyobraź sobie, jakby coś takiego miało miejsce, to 99,99999% ludzi na Ziemi wpadłoby w panikę, bo uważaliby, że Bóg schodzi na Ziemię i w ogóle coś się dzieje.
[01:11:50] - Oczekiwaliby końca świata.
[01:11:52] - Tak. Nie rozumieliby kompletnie tego zjawiska. A ludzie słuchający „Teorii Chaosu”, nieskromnie powiem, już by wiedzieli, jak to można rozwiązać łatwo, nie uciekając się do fizyki kwantowej, jakichś różnych dziwnych rzeczy. Po prostu chłopskiej logiki i wiedzy, którą posiadamy.
[01:12:15] - To prawda, jest to abstrakcyjne i dla mnie niedopuszczalne. Nie biorę pod uwagę tego, że Ziemia jest wklęsła, ale samo teoretyczne zjawisko nasunęło się samo.
[01:12:29] - Jasne. To co, przechodzimy. Trzecie lub piąte pytanie zostało.
[01:12:34] - Zostało mi trzecie. Chciałem wziąć dwójkę, ale skoro tak, to biorę następne.
[01:12:41] - To nie jest trudne, bo masz 50% szansy. Powiedzmy. 50 lub trochę mniej. Pytanie numer trzy: czy ofiary programów mind control mają przymrużone oczy i jeżeli tak, które?
[01:13:04] - Lewe oko.
[01:13:06] - Brawo. Czyli lewe oko. Masz dodatkowo jeszcze, które to jest oko Horusa?
[01:13:15] - Oko Horusa?
[01:13:17] - Tak. Lewe oko Horusa czym jest?
[01:13:21] - Pytanie.
[01:13:22] - Dobra, księżycem. Już trochę podpowiedziałem, ale to było poza konkursem. Ale tak, o lewe chodziło oko, dokładnie. Jest przymrużone, także gratuluję. Nie wiem, skąd ta wiedza.
[01:13:32] - No z audycji
[01:13:35] - Okej.
[01:13:36] - Słucham też regularnie od dość dawna. Tak że już nie raz z tym się spotkałem u ciebie.
[01:13:42] - Dobrze, to ja poproszę adres do ciebie, Maćku, tutaj na Skypie proszę wysłać, jeżeli dasz radę. Proszę na twoim-
[01:13:51] - Super. Miło, że wygrałem.
[01:13:53] - Wygrałeś. Kurczę, ja jestem trochę przerażony, że tak po prostu wszyscy z marszu, pach, pach, pach, pach odpowiadają. Myślałem, że trudniejsze te pytania będą troszkę. Słucham?
[01:14:05] - Trochę mało pytań przygotowałeś, bo w pierwszej godzinie prawie wypstrykamy wszystkie pytania.
[01:14:12] - Właśnie. To jest trochę szok. No ale wiesz, trudniejsze pytania. Można jakieś tam wiedzowe, ale każdy sobie w Wikipedii wpisze i tak dalej. A tu chodziło o takie pytania, że to nie jest takie proste wpisać w Google coś takiego.
[01:14:25] - Nie, bardzo fajnie. To są pytania, które ograniczają możliwość wygrania osobom tylko, które słuchają audycji.
[01:14:34] - Tak, raczej to ułatwienie. Dla tych, którzy słuchają, to jest łatwe, dla tych, którzy nie słuchają, jest to troszeczkę trudniejsze. Ale można się później też zmierzyć. Jak ktoś będzie odsłuchiwał tę audycję, czy po raz pierwszy i tak dalej, też może się zmierzyć ze swoją wiedzą, czy po prostu wiedział, jak odpowiedzieć na to pytanie. Tak, dokładnie. Lewe oko. Tak jest. A jeszcze pytanie poza konkursem jeszcze, bo zawsze się pytają: czy wszystkie osoby, które mają przymrużone lewe oko, są ofiarami programów mind control?
[01:15:09] - Absolutnie nie.
[01:15:10] - Dokładnie tak. To jest logika, ale niektórzy nie rozumieją tego, bo uważają, że to, że ktoś, jak jest ofiarą mind control, ma przymrużone lewe oko, to jest równoznaczne z tym, jak ktoś ma przymrużone lewe oko i jest ofiarą mind control.
[01:15:26] - Szczerze? Sam mam przymrużone lewe oko delikatnie. Jest malutka dysproporcja, a nie czuję się ofiarą mind control.
[01:15:34] - Tak jest. A może jesteś? Bo wiesz, ofiar mind control jest w tej chwili mnóstwo. Wszędzie się zgłaszają.
[01:15:40] - Nie wiem, ale miałbym coś we wspomnieniach, jakieś zachowane pewnie szczątkowe.
[01:15:45] - Raczej tak. Ci ludzie bardzo cierpią z reguły.
[01:15:49] - A ja na nic takiego nie cierpię, tak że podejrzewam, że to po prostu jest asymetria twarzy i tyle.
[01:15:54] - Może być tak. Jasne. Po prostu w tych ofiarach mind control to lewe oko jest bardzo mocno przymrużone. Czasami naprawdę jak gdzieś się włącza im jakiś program czy coś, to widać wyraźnie, jak spada. Jest na przykład kilku youtuberów takich, których można rozpoznać po tym. Youtuberów takich, którzy ewidentnie robią dezinformację totalną i wyraźnie u nich widać. Bardzo dużo też jest celebrytów, muzyków, przede wszystkim w muzyce. Czy jakieś Lady Gagi, nie Lady Gagi. Widać wyraźnie u nich właśnie to przymrużone lewe oko. Naprawdę, ja sobie sprawdzałem to.
I czy Elton John, czy jakieś różne inne osoby. Ewidentnie mają to, po prostu po tych programach są. Programach mind control, programach Monarch i tak dalej. Dobrze, dziękuję ci, Maćku, za te rzeczy. Poproszę tylko adres, żeby pamiętać o adresie.
[01:16:49] - Dobra.
[01:16:50] - Żebym mógł-
[01:16:50] - Za moment podeślę.
[01:16:52] - Jasne. Dziękuję ci i miłego weekendu życzę.
[01:16:54] - Do usłyszenia.
[01:16:55] - Cześć, cześć. Hej. Tak. Można powiedzieć tutaj, jeszcze zostało jedno pytanie. Jeśli mogę powiedzieć właśnie o tym konkursie. Tak, powinienem troszeczkę jeszcze więcej pytań zrobić i tak dalej. Ale mówię, to też są pewne koszty. Wiem, że to nie są może duże, ale jednak zawsze coś tam to kosztuje, a ostatnio nie cierpię na nadmiar pieniędzy. Więc jakby nie było, myślę bardziej, że te pytania mogą posłużyć bardziej na zasadzie myślenia spiskowego trochę, żeby tak troszeczkę rozszerzyć nasze myślenie, jeśli chodzi o postrzeganie rzeczywistości i o tym, co mówią mainstreamowe media i tak dalej. Bo o tych rzeczach, o których tutaj rozmawiamy, o tych pytaniach nawet nigdy się nie dowiecie w mainstreamowych mediach.
Nigdy. Może przesadzam, może już się o tym mówi. Nie mam telewizora, nie wiem, co tam się mówi. Ale jest z nami Kangs. Witaj.
[01:18:10] - Halo, halo? Tak. We was Kangs.
[01:18:14] - Kangs. Dobrze. Słyszę stałego sceptyka.
[01:18:19] - Tak.
[01:18:19] - Za każdym razem
[01:18:21] - Miałem cię dzisiaj przerzucić za ostatnią audycję, ale sobie to odpuszczę.
[01:18:26] - Co w ostatniej audycji było, że co? Że się nie zgadzasz ze mną, tak? W tej ostatniej-
[01:18:31] - Nie, ja się z przekazem audycji zgadzam całkowicie, tylko się-
[01:18:37] - Z dzisiejszym?
[01:18:38] - Nie, z ostatnim.
[01:18:42] - Pierwszy raz
[01:18:43] - To może potem do tego przejdę, co?
[01:18:45] - Pierwszy raz. Jasne.
[01:18:46] - Bo to dłuższy complaint jest, nie? Ale jeszcze pierwsze, o co bym się chciał zapytać, bo po audycji na pewno jak więcej ludzi przesłucha online, rozgorzeją plotki. Czy raczyłbyś uchylić rąbka tajemnicy twojego rozwodu z Tomkiem, czy to pozostawisz dla siebie? Bo tu niewątpliwie powstaną pewne plotki na ten temat.
[01:19:09] - To może zostawię. Nie lubię-
[01:19:11] - Jakbyś to mógł wyjaśnić. Może zadam kilka pytań i powiesz tak albo nie, żeby tu już sprawę sklaryfikować. Czy odpowiada ci takie coś?
[01:19:23] - Wolałbym.
[01:19:26] - Dwa pytania zadam i powiedz tak albo nie. Czy poszło o pieniądze?
[01:19:31] - Nie.
[01:19:32] - Czy poszło o kesze?
[01:19:36] - Też nie do końca.
[01:19:37] - Okej, dobra.
[01:19:39] - Nie do końca. Tak fifty-fifty można powiedzieć.
[01:19:42] - Dobrze.
[01:19:42] - Ale nie w związku ze mną.
[01:19:46] - Dobrze, ale to rozumiem, że twoje prace nad Magrawem w tym momencie ustały całkowicie?
[01:19:51] - Nie, absolutnie nie. Ja nie łączę tego. Wszystko działamy tutaj i tak dalej. To jest zupełnie inna sprawa.
[01:19:58] - Tak. Po każdym rozwodzie musi być alimony. Także muszą zostać Magrawy. Chciałem ci tylko, jak poprzedni jeden słuchacz pogratulować tego rozwodu, bo myślę, że gancy i to, to było rock bottom i teraz może być tylko lepiej. Ja się bardzo cieszę, że jest inna, trochę bardziej energiczna audycja.
[01:20:20] - Dzisiaj jest luźniejsza, bardziej energetyczna. Chyba tak. I konkursowa. Nie mogę tam powiedzieć: „Zostało ostatnie pytanie. To ja może przeczytam to pytanie, bo i tak nie masz wyboru i posłuchaj” i tak dalej. Tak nie można prowadzić. To powinno być, jak jest konkurs, to jest coś fajnego. Tego nauczyłem się z zachodnich mediów, na przykład z irlandzkich, że od razu jest cięcie jakieś, jingle, to wszystko leci.
[01:20:48] - Następnym razem będę narzekał.
[01:20:51] - A dzisiaj nie narzekasz?
[01:20:53] - Nie, dzisiaj postaram się nie narzekać. Może potem trochę wejdziemy bardziej w temat audycji i może sobie coś normalnie pogadamy bez mojego smęcenia.
[01:21:02] - To na razie jeszcze nie narzekasz, a jak posłuchasz pytania, to może zaczniesz narzekać.
[01:21:07] - A może zacznę narzekać.
[01:21:08] - Nie jest takie łatwe. Ale ułatwię ci, bo nie jesteś słuchaczem od początku, więc-
[01:21:18] - Może zanim poproszę o koło ratunkowe, najpierw może zadaj pytanie.
[01:21:23] - Dobrze.
[01:21:23] - A podpowiedź pozostawię na później.
[01:21:25] - Bo może być trudniejsza wersja. To na razie trudniejszą wersję ci podam.
[01:21:30] - Dobrze.
[01:21:30] - Jak się nazywa faktycznie działająca organizacja, która radzi sobie w sytuacjach kryzysowych związanych z kosmitami i UFO i do tego została powołana? Są trzy określenia znane szerzej. I trudniejsza wersja jest, żebyś wszystkie trzy te nazwy wymienił, a skrócona wersja wystarczy, że jedną nazwę podasz.
[01:21:54] - Chodzi o kosmitów, o aliumów, tak?
[01:21:59] - Alienów, tak. Ci, którzy tutaj na Ziemię docierają. Jest jakaś ziemska organizacja, faktycznie organizacja ziemska.
[01:22:06] - Standardowo to mieliby być ci faceci w czerni, ale są jeszcze inne organizacje, ten Majestic 12.
[01:22:15] - Bardzo dobrze.
[01:22:16] - Jeszcze kurczę jedna była. Project Blue Book.
[01:22:20] - Nie, Blue Book to był program wojskowy. To nie, to co innego.
[01:22:23] - Tak, ale właśnie tak kojarzę, bo nie wiem, czy oglądałeś „Miasteczko Twin Peaks” i tam się przewijał motyw Project Blue Book i oni też paranormalnymi rzeczami się tam zajmowali. Ale Majestic 12 to jest chyba i faceci w czerni.
[01:22:36] - A jak jeszcze dwie inne nazwy wymienię.
[01:22:39] - Dwie inne. Ta nazwa się ostatnio przewijała.
[01:22:46] - Właśnie o to chodzi, że to wydawałoby się, że łatwe.
[01:22:49] - Ale to kiełbasisz zawsze. Ile razy o tym mówisz, nie wiem, czy chcesz powiedzieć Majestic, bo potem mówisz Majority 12.
[01:22:56] - Bardzo dobrze. Jeszcze jedna jest. Określenie. W dokumentach. Te nazwy, które występują w różnych dokumentach czy w określeniach tej nazwy.
[01:23:08] - Nie, bo to są faceci w czerni. Majestic 12, Majority 12.
[01:23:12] - Nie. Faceci w czerni to jest co innego.
[01:23:15] - To jest taka bardziej miejska legenda na tym etapie.
[01:23:16] - Miejska legenda, bo oczywiście oni chodzą w czerni, mają garnitury, mają krawaty, ale ci faceci w czerni, którzy się gdzieś tam pojawiają, to mogą też być to kosmici. Często wyglądają właśnie, jakby byli kosmitami.
[01:23:31] - Nie, Arctic Child to były mind control.
[01:23:37] - Nie. To jest też związane z tą organizacją, bo to dobrze wymieniłeś. To się tak ta organizacja nazywa, właśnie Majestic 12, Majority 12. Tak naprawdę nie wiadomo do końca, które jest prawdziwe określenie, bo prawdopodobnie jedno jest błędne, ale używa się ich po prostu obu.
[01:23:54] - Podejrzewam, że one są tak tajne, że to i tak są takie rzeczy, jeśli założymy, że takie coś istnieje, to są jakieś obiegowe, potoczne shorthandy, które mają ludzie, którzy domniemają, że coś istnieje i tak to nazywają.
[01:24:06] - Ale na dokumentach. Nie, nie do końca. Na dokumentach faktycznie Majestic 12, Majority 12 nie istnieje. Ale trzecia nazwa tej organizacji istnieje na dokumentach, które można znaleźć i została znaleziona. Ta nazwa została znaleziona, więc na pewno używają tej jednej nazwy. Na 100%. Podpowiedzieć, tak?
[01:24:31] - Tak, proszę.
[01:24:31] - MJ 12.
[01:24:33] - MJ 12 to jest skrót od Majestic 12.
[01:24:35] - Tak, ale to jest ważne, bo ta nazwa figuruje na dokumentach, które są normalnie odtajnione.
[01:24:43] - Tak. To wiem. Tylko że znowu, że MJ to chyba są trzy permutacje jednej nazwy. W ten sposób.
[01:24:51] - Prawdopodobnie tak. To są smicki. Nie wiemy dokładnie, czy ta organizacja nawet jest, ale wszystko wskazuje na to, że ta organizacja istnieje i zbyt dużo jest dowodów na to, czy takich dowodów pośrednich, dowodów tak zwanych evidence po angielsku, czyli to nie poszlaka, to jest dowód, tylko mniejszej rangi. Nie jest jednoznaczny dowód.
[01:25:13] - Ale jeśli mamy się wdawać tu w angielskie semantyki, jest różnica między evidence i proof.
[01:25:20] - Tak. I nie może być evidence.
[01:25:31] - Nie będę się za bardzo wdawał. Logiki. Możemy założyć, że jeśli by byli kosmici I chcieliby nam zrobić krzywdę, to już dawno by to zrobili i nie moglibyśmy byli nic zrobić. To są dwie opcje: albo kosmici nie są tacy źli, albo może ich nie ma. Nie w sensie, że nie ma innego życia w kosmosie, tylko że akurat nas może nie odwiedzają w tej chwili. To mi się wydaje mało prawdopodobne, żeby ten nieskończony wszechświat był pusty. Tyle że tu są takie przedziały czasu, że moglibyśmy się z nimi totalnie minąć. To są spekulacje na ten temat.
[01:26:13] - Ale gratuluję wiedzy, bo to też nie jest tak prosto odpowiedzieć na to. Chociaż chyba to nie było aż bardzo trudne. Natomiast jednak trzeba było troszeczkę pogrzebać. A tu widzę, że miałeś wiedzę.
[01:26:26] - Słucham audycji. I właśnie dlatego cię tak przeżuwam za każdym razem, jak mi się coś nie podoba.
[01:26:35] - Rozumiem.
[01:26:36] - Ja jestem jak kaloryfer. Jestem twardy, ale ciepły wobec mojego ulubionego prowadzącego.
[01:26:45] - Dziękuję bardzo. Słuchaj, będziesz musiał jeszcze adresik podać.
[01:26:50] - Ja bym chciał swoją nagrodę, jaka by ona była, przekazać stałemu słuchaczowi.
[01:26:58] - Ale stały słuchacz już wygrał.
[01:27:00] - Wiem.
[01:27:00] - To możemy zrobić, że-
[01:27:01] - To jest wyraz mojego uznania jeszcze.
[01:27:04] - Możemy zrobić, kto pierwszy zadzwoni. Mogę wysłać stałemu słuchaczowi dwie nagrody, jak chcesz.
[01:27:12] - Chyba że stały słuchacz ma inną wolę i na przykład by chciał zadać sam od siebie pytanie ósme i żeby w ten sposób ta nagroda była. Jeśli stały słuchacz ma pytanie jakieś interesujące. Ode mnie przekazuję swoją nagrodę stałemu słuchaczowi, a ja może dla siebie, jeśli istnieje taka możliwość, jakbyś miał kiedyś luźniejszą audycję, to byśmy się mogli umówić i może bym ci podsunął temat pod rozwagę.
[01:27:42] - To proszę, teraz możesz podsunąć.
[01:27:44] - Teraz nie. By się chciał jakiś dobry wymyślić. Taki, żeby i tobie odpowiadał, i mi odpowiadał. I mam nadzieję, reszcie słuchaczy.
[01:27:51] - Tematów jest całe mnóstwo. Naprawdę.
[01:27:54] - Tak, ale nie chcę ci odbierać kontroli kreatywnej nad audycją, ale myślę, że to by było bardzo fajnie, gdybyś – i nie mówię definitywnie – ale był gotów wziąć pod rozwagę takie strong suggest. Nie narzucić, tylko taka sugestia mocna.
[01:28:13] - Jasne.
[01:28:15] - Albo motyw, a ty byś go zrobił po swojemu. Tu nie będę się wdawał w szczegóły. Jeśli takie coś i jeśli stałemu słuchaczowi odpowiada taki arrangement. Ja bym się z tobą kontaktował pod tym Skypem, o ile mnie nie zbanujesz, jak się rozłączymy.
[01:28:27] - Dobrze. Nie banuję ciebie ostatnio.
[01:28:31] - Ale Skype mnie zbanował. Znaczy Microsoft. Oni chyba tak przeprowadzają, żeby usuwać.
[01:28:37] - Ktoś inny musiał cię banować. Nie ja.
[01:28:39] - Tak. Ja chyba jestem bardziej niewygodny od ciebie.
[01:28:43] - Kto wie.
[01:28:45] - Teraz w temacie audycji. O co z tymi Mikołajkami chodzi?
[01:28:49] - Mikołajki, czyli są prezenty.
[01:28:52] - Ale to co? Że człowiek wysyła, a Pan Bóg paczki nosi? Czy o propagandę Mikołaja z Coca-Coli? Co tam jest takiego spiskowego w tych Mikołajkach? Bo teraz ostatnie pytanie padło.
[01:29:11] - Pytania spiskowe. Audycja spiskowa. Rozmawiamy dzisiaj o spiskach, więc to nie jest tak, jakby się wydawało, tylko i wyłącznie sprawa zwykłych Mikołajek.
[01:29:31] - Rozumiem, że w takim sensie. Czekaj, ja sobie przypomnę. Spiskowe Mikołajki z konkursem w tle. Konkurs to jest Mikołajki? Tak, przepraszam najmocniej. To konkurs to są Mikołajki. Ja myślę, że to jest ze świętami związany spisek jakiś. Czy jest spisek związany ze świętami?
[01:29:53] - Pewnie jest. Chociażby skąd pochodzą święta. Przecież Jezus nie mógł się urodzić. Wyliczono, że nie w tym czasie się musiał urodzić, jeśli się urodził. Że to było wcześniej.
[01:30:08] - Ale czy ma to jakieś konsekwencje dla współczesnego człowieka? Jeśli figura Jezusa i inne takie są tylko i wyłącznie symboliczne, to to, kiedy się dokładnie urodził, jest bez konsekwencji. I to wiemy, jaki był proces, że święta są teraz 20 dnia grudnia, a nie o innej porze, bo dochodziło do fuzji świąt chrześcijańskich ze świętami pogańskimi.
[01:30:37] - Saturnalia. Tak naprawdę święta Bożego Narodzenia to jest kontynuacja świąt zwanych Saturnaliami ze starożytnego Rzymu. I tak naprawdę twórcą Kościoła katolickiego czy chrześcijańskiego był Rzym.
[01:30:55] - Cesarz Konstantyn ustanowił dopiero chrześcijaństwo jako religię stanową.
[01:31:01] - Tak, ale wcześniej ona już była w Rzymie.
[01:31:02] - Bo jego matka, jak ona się nazywała? Nie pamiętam teraz. Święta Helena może? Nie pamiętam. Ktoś będzie wiedział. Że niby znalazła gwóźdź z krzyża. Ona jest świętą Kościoła, a święty cesarz Konstantyn ustanowił go religią stanową. Bo przedtem to, co było w Quo vadis, że zwalczano chrześcijaństwo jako religię wywrotową, a potem dopiero została ustanowiona. I wszyscy musieli, bo tak było przez wieki. To nie był pierwszy, tylko zawsze się wyznawało w Rzymie religię, którą wyznawał cesarz.
I w kółko obalano pomniki, nowe pomniki. Dobrze było być rzeźbiarzem w tamtym czasie. W ogóle Rzym starożytny to był bardzo dobry okres.
[01:31:49] - Powiedzmy. Przez grzeczność nie zaprzeczę.
[01:31:54] - Nie. Dlaczego? Najlepsze. Ja bardzo chętnie cytuję, że cesarze i inne takie. Wspaniały okres. Też były inne. Oni mieli swoje własne problemy, ale w stosunku do reszty świata w tamtym okresie to się mieli ho!. Teraz nie ma takiej mocarstw na świecie, jak był Rzym w swoich złotych latach przecież.
[01:32:23] - Duży postęp technologiczny na pewno był za czasów rzymskich, to niewątpliwie. Natomiast jak to mówił Ryszard Petru, poseł, że upadło Imperium Rzymskie w szczycie swojej glorii, chwały. W glorii, powiedzmy, upadło.
[01:32:44] - Jak było już upadnięte, to nie miało już z czego upadać.
[01:32:49] - Zazwyczaj właśnie upadają imperia.
[01:32:52] - Spada z czegoś.
[01:32:53] - Ale mówię, to jest po prostu coś niebywałego, że człowiek z wyższym wykształceniem takie głupoty gada, nie ma wiedzy żadnej, a to jest politolog. To nie jest ekonomista. Ryszard Petru nie jest ekonomistą, tylko politologiem, więc politolog ma taką wiedzę historyczną na żenująco niskim poziomie, że to jest wstyd. To jest coś dziwnego. Nie wiem, jak ludzie na coś takiego mogą głosować, na taką ignorancję.
[01:33:14] - Ja szczerze mówiąc nawet nie bardzo wiem, kto to Petru jest, bo to jest taki karzeł polityczny, że całkowicie przeszedł pod moim radarem. Szkoda. Wybory niedługo, może się pojawi coś ciekawszego w to miejsce.
[01:33:32] - Święta Helena — tutaj Gacek pisze na czacie.
[01:33:34] - Tak myślałem. Święta Helena. Nie mam pamięci do tego. Mieli fantazję do imion. Zawsze się mogła nazywać Święta Balbina.
[01:33:45] - Gratuluję tobie wiedzy, Stały Sceptyku. Czyli przekazujesz nagrodę stałemu słuchaczowi, a on najwyżej może zaprojektować pytanie i to jeszcze wtedy dodatkowo.
[01:33:57] - To już pozostało całkowicie w jego gestii. To była skromna sugestia z mojej strony.
[01:34:03] - Super, mam nadzieję, że stały słuchacz jeszcze da znać, wtedy skorzystamy z tego. Dobrze, ja dziękuję ci.
[01:34:12] - Dobrze. Jak coś się pojawi, to jeszcze się będę kontaktował. Do usłyszenia.
[01:34:16] - To trzymaj się. Cześć.
[01:34:18] - Bye bye.
[01:34:18] - Cześć. To był Stały Sceptyk. Stały słuchacz widzę, że nie dzwoni. Nie widzę, żeby dzwonił. Także tutaj apel, stały słuchaczu, zadzwoń, proszę. Ktoś jeszcze telefonicznie dzwoni. Może telefonicznie odbiorę jeszcze na chwilę telefon. Witaj słuchaczu. Dzwonisz telefonicznie.
[01:34:48] - Witam.
[01:34:48] - Witaj. Niestety konkurs się aktualnie zakończył, ale możemy sobie porozmawiać na tematy spiskowe. Także bardzo mi przykro, jeśli chodzi o konkurs.
[01:35:00] - Dzwoniłem wcześniej i mi nie odbierałeś.
[01:35:03] - Dużo osób dzwoniło po prostu. Także musiałem jakoś wybierać. To znaczy wybierać, jeżeli widziałem, że ktoś długo dzwonił. Nie widziałem po prostu ciebie nawet.
[01:35:15] - A jaka była nagroda w konkursie?
[01:35:20] - Nagroda w konkursie. Na razie jeszcze nie mogę zdradzić. Będzie na stronie później podana, ale taka pamiątka z Irlandii. Tak jak mówiłem. Także nie jest to jakieś tam coś, nie wiadomo co.
[01:35:39] - W skrócie ujmując, to będzie z literatury czy z przedmiotu, który można postawić?
[01:35:46] - To znaczy? Jeszcze raz.
[01:35:48] - Czy ta nagroda jest z gatunku literatury, czy jakiś przedmiot, który można postawić?
[01:35:55] - Postawić raczej. Nie książka. Książki nie będzie.
[01:35:59] - Dobrze, to więcej nie pytam, żeby z czasem nie było, że nam zdradzisz, co to za nagroda.
[01:36:05] - Coś takiego, czego po prostu w Polsce się nie kupi, powiedzmy. Wiadomo, że część ludzi mieszka czy w Wielkiej Brytanii, czy w Irlandii, więc takie rzeczy gdzieś tam można zakupić, chociaż chyba już dzisiaj można wszystko wszędzie kupić, prawda?
[01:36:17] - Jak nawet w Polsce można kupić niektóre koreańskie zupki, a w zasadzie nie koreańskie zupki, tylko taką potrawę w makaronie.
[01:36:27] - To są chyba wietnamskie nawet, a mówi się chińskie.
[01:36:31] - Tak, ale to akurat mają tam koreańskie te krzaczki. Krzaczki, nie krzaczki. Jak to zwał, tak to zwał.
[01:36:39] - Tak. I wiem, że Polacy już podrabiają chińskie zupki.
[01:36:44] - Dokładnie. Lepsze nasze podrabianie niż chińskie podrabiane.
[01:36:48] - Pamiętam, próbowałem jeść te polskie chińskie zupki. Nie wiem, jak to się nazywa, ale to takie polskie.
[01:36:55] - Polacy robią biznes jakiś właśnie taki, gdzie coś podrabiają, to z reguły na składnikach oszczędzają.
[01:37:01] - Ani smaczne to nie jest, ani ten makaron niezbyt dobry jest. Jakieś takie wszystko jest mniej smaczne.
[01:37:08] - Samo przykładowo kuchnia staropolska, klopsy. Kiedyś były fajne, dobre. Teraz oczywiście klientów się już nazbierało, to zmieniamy recepturę gorsza jakościowo i smakowo.
[01:37:24] - Tak bywa, niestety. Słuchaj Damianie, jeszcze czekamy w tej chwili na stałego słuchacza, bo może będzie opcja, że stały słuchacz poda pytanie, jeżeli będzie chciał, bo jeżeli nie, to po prostu dwie nagrody otrzyma. To już wszystko od niego zależy. Więc jeszcze by była szansa. Na pewno w przyszłości będę jeszcze robił częściej, bo widzę, że bardzo dużą popularnością się- Popularnością się konkursy cieszą, więc jakieś takie konkursy, już z innymi pytaniami, z innymi rzeczami trzeba by było wymyślać. Bo nie mogą być te same pytania, prawda? To każdy by wiedział.
[01:38:06] - Dokładnie, ale audycja już tyle lat jest w radiu, tyle już audycji jest, że zawsze jeszcze można gdzieś poszukać i pytań można stworzyć multum.
[01:38:18] - Tak, zgadza się. Tych pytań będzie masa. Dobrze, słuchaj, to ja może-- tak?
[01:38:26] - Tylko żeby te pytania nie były ułożone jak test na prawo jazdy, co jest teraz.
[01:38:31] - Nie, takich nie będzie.
[01:38:32] - Bo to jest tak nielogiczne, ale dobra, już to na zakończenie.
[01:38:36] - Jasne, dzięki. Słuchaj, dzwoń jeszcze raz, bo chyba rozmawiam z Damianem. Tak? Dobrze mówię? Zapamiętałem dobrze?
[01:38:43] - No dobrze, dobrze.
[01:38:44] - Dobrze. To dzwoń, bo w tej chwili stały słuchacz dzwoni i się dowiem. Czy będzie pytanie, to dzwoń, to ciebie odbiorę wtedy.
[01:38:48] - Przez Skype'a.
[01:38:49] - W priorytecie. Dobra, dzięki. Trzymaj się, Damianie.
[01:38:53] - Dzięki.
[01:38:53] - Hej. Jest stały słuchacz. Czy się słyszymy, stały słuchaczu?
[01:38:59] - Czy mnie słychać?
[01:38:59] - Tak, słychać ciebie i musisz podjąć decyzję. Czy masz jakieś pytanie, czy chcesz dostać dwie nagrody?
[01:39:06] - Nie, nic. A pytanie mam takie, minutkę. Czy napęd nadświetlny jest realny?
[01:39:20] - Czy napęd nadświetlny?
[01:39:24] - Od strony fizycznej jest realny?
[01:39:25] - Ja tutaj na Skype, jeśli ciebie zapytam, ale chyba znam odpowiedź. Jest realny. Nadświetlny?
[01:39:32] - Tak, nadświetlny.
[01:39:33] - A skąd to wiadomo? To ktoś musi odpowiedzieć. I zaraz, jeżeli pozwolisz, to jeszcze bądź, bo ja nie znam dokładnie odpowiedzi i powiesz-
[01:39:46] - Ja tylko o jakieś źródło chcę się zapytać i mi pan nikt na Skype wam prześlę. O jakieś energetyczne rzeczy się chciałem zapytać i podam swoje hasło na Skype.
[01:40:03] - Czyli mogę przekazać twojego Skype, tak?
[01:40:06] - Tak.
[01:40:07] - Dobrze to Skype przekażę słuchaczowi Furakowi. To bądź może jeszcze w tej chwili. Nie wiem, czy Damian zadzwoni. Słucham?
[01:40:17] - Idę na rozmowę, czekam.
[01:40:20] - Tak, czekamy w tej chwili, ale coś nie dzwoni. Także Damian, mam nadzieję, że zadzwonisz. Czy się słyszymy? Bo długo dzwonił i w tym momencie coś nie widzę, żeby dzwonił. Zobaczymy jaka będzie odpowiedź. O, jest. Dobra, dodaję do rozmowy grupowej, żebyśmy wszyscy siebie słyszeli. Witaj Damianie. Jaka jest odpowiedź na to pytanie? Jeszcze raz zadam: czy napęd nadświetlny jest realny?
Dobrze, stały słuchaczu, powiedziałem?
[01:40:55] - Tak.
[01:40:56] - Dobra.
[01:40:57] - Odpowiedź brzmi oczywiście, że tak, jest realny.
[01:41:03] - Tak, potwierdzam. NASA przeprowadziła mikroeksperymenty i potwierdziła, że napęd nadświetlny jest realny, tak jak w „Star Treku”. Czyli odpowiedź prawidłowa.
[01:41:14] - Brawo dla Damiana. Czyli rozwiązaliśmy kolejne, ósme pytanie z napędem nadświetlnym. I tylko, Damiana prośbę mam o adres, żebyś tutaj mi podrzucił.
[01:41:36] - No dobrze, to może tam ci podrzucić.
[01:41:37] - Dobra, poproszę o adres. A cóż, to ja dziękuję bardzo, stały słuchaczu za pytanie.
[01:41:47] - Tak, rozgrzałem się.
[01:41:48] - Również dzięki.
[01:41:51] - Dzięki także Damianowi.
[01:41:53] - Tak, ale ja też chciałem podziękować stałemu słuchaczowi. Dziękuję.
[01:41:57] - Tak, bo to nagroda od stałego słuchacza.
[01:41:59] - Ja też dziękuję.
[01:41:59] - To od ciebie, stały słuchaczu, nagroda jest też. Ja bardzo dziękuję. No i cóż, trzymajcie się panowie, miłego weekendu i do usłyszenia.
[01:42:07] - I nawzajem. I do usłyszenia.
[01:42:09] - Cześć, hej. No i kolejny telefon jest teraz już poza konkursem, bo już konkurs jest oficjalnie zakończony. Witam pana Kuczerę. A coś w ludzkim języku zamiast kosmicznym? A, się rozłączył, patrzcie. Także tutaj było, można powiedzieć, ciężko było się dogadać w tym temacie, bo nie znam języka kosmicznego. Dzwoni Krawiec. Witaj Krawcze. Już niestety konkurs rozwiązany, także już nie możesz brać udziału w konkursie.
[01:42:55] - Jako pracownik radia zresztą nie mogę brać udziału w konkursie, który jest-
[01:43:01] - Zaraz, zaraz, ale nie jesteś pracownikiem tej audycji. Audycja jest kontentem zewnętrznym, a ja tylko nadaję. Bo jesteś kapitanem Nocnego Radia. Jeżeli ktoś nie wie.
[01:43:11] - Tak. No ale to myślę, że żaden tutaj z kapitanów i pracowników i współpracowników nie powinien. Nie no, się śmieję, bo tak zwykle w radiach jest, że zastrzegają. A ja mam taką teorię spiskową związaną-
[01:43:25] - Ale to Nocne Radio organizuje ten konkurs? Bo to wtedy wiesz, radio organizuje konkurs. To tak jak tutaj by Nocne Radio organizowało konkurs, więc to inaczej troszeczkę. Może. Ale nie mam już pytań. Przykro mi.
[01:43:36] - No, a ja mam teorię spiskową związaną z Mikołajkami.
[01:43:41] - Prosimy.
[01:43:42] - Słyszałem mianowicie, nie wiem, czy to jest prawda, niektórzy twierdzą, że Święty Mikołaj nie istnieje.
[01:43:53] - O! No proszę, to jest ostra teoria spiskowa.
[01:43:58] - Ostra. Różne tu chodzą słuchy. Mówią, że to jest przebrany ktoś. Słyszałem też taką teorię, że Święty Mikołaj naprawdę nazywa się Chris Rzeźnik. Mieszka co prawda na biegunie północnym, ma tam tajną bazę, gdzie wykorzystuje elfy jako niewolników i do tego jeszcze robi im bardzo przykre rzeczy. Takie brzydkie. Nie chcę mówić na antenie, to tak już ostatnio Pizzagate, wszystko to już się po prostu niedobrze robi od tego. Słyszałem też, że swego czasu Zajączek Wielkanocny zlecił zabójstwo właśnie tego Świętego Mikołaja znanego jako Chris Rzeźnik. Też słyszałem taką teorię, że Święty Mikołaj, ten, którego znamy, tak naprawdę jest podstawiony przez jedną znaną korporację. I tu tak naprawdę chodzi tylko i wyłącznie o reklamowanie odrdzewiacza.
Takiego, który ma w sobie dużo jeszcze cukru. I to chodzi o to, żeby cukrzycę u ludzi wywołać i żeby Big Pharma sobie potem zarobiła, bo ludzie piją ten odrdzewiacz z cukrem i chorują. Jeszcze jedną słyszałem ciekawą, świąteczną teorię, że jak się magrewę postawi przy choince, to więcej prezentów przynosi Święty Mikołaj. Tylko to działa tylko jak ktoś jest grzeczny.
[01:45:38] - Ojejku, cały czas atak na różne technologie i osoby trzecie, których nie powinno się atakować.
[01:45:50] - Jak na trzecie? Na Świętego Mikołaja? Nie. Nie wiem, o co chodzi.
[01:46:00] - Aha. Dobrze, to zostawmy może tą sprawę. Co do tych teorii spiskowych. Myślę, że jednak tak już mówiąc na serio, ta teoria spiskowa o Mikołaju, że on jest czerwony, że ma czerwony kubraczek i że to znana firma produkująca napoje zwana Coca-Colą, jest chyba już potwierdzona z tego, co wiem, co mogłem przeczytać, że to już nawet nie jest teoria spiskowa. Właściwie teoria spiskowa była i jest, ale jest już potwierdzona.
[01:46:38] - Tak. Już wiadomo dzisiaj, że prawdziwy Święty Mikołaj to są takie związki już z Watykanem, aż do Watykanu idzie ten prawdziwy Święty Mikołaj. Słyszałem też, że to zostało w ogóle wyolbrzymione, że on tam komuś jeden jakiś prezent kiedyś dał, a tam zaraz te lizusy: „O, jaki dobrodziej! Święty dał, a mógł zabić, a prezent dał”. I zrobili z niego takiego, że rozdaje. Taki cud wielki, że komuś tam prezent dał. Ten prawdziwy Święty Mikołaj był taki bury, taki katolicki, taki szary, taki obskurny trochę. A ten, którego my znamy, ten korporacyjny, jest taki kapitalistyczny, wypasiony, gruby, pstrokaty, czerwony, bo dzisiaj wszystko musi być w jaskrawych kolorach, bo jest zapotrzebowanie na bodźce i bombardują nas tą czerwienią, bielą. Ale tutaj może trzeba też zauważyć, że ten Święty Mikołaj korporacyjny jest biało-czerwony. Czyżby jakieś korzenie polskie tutaj były?
[01:47:47] - Ciekawe. Może coś jest na rzeczy. Może faktycznie warto by było zbadać ten temat. Dlaczego jest właśnie Coca-Cola? Może więcej nawet, dalej, że Coca-Cola jest biało-czerwona, że tu może jakiś Polak działał w tym.
[01:48:01] - Właśnie.
[01:48:03] - To jest takie dziwne.
[01:48:05] - Tak biorąc pod uwagę to, co robi koncern Coca-Cola, to jakieś takie powiązania mi się jawią z tym Chrisem Rzeźnikiem. Jak popatrzeć na to, co robi ta korporacja. Już pamiętam, jako dziecko zahaczyłem o tą teorię spiskową, bo właśnie gość, który przyszedł, podawał się za Świętego Mikołaja, to widziałem, że wsadzali mu do worka moi starzy prezenty. Już to odkryłem. To był początek z teoriami spiskowymi. Długo przed tym, jak ty zacząłeś nagrywać pierwsze audycje o chemtrailsach, o orgonitach. To było bardzo długo jeszcze przed tym.
[01:48:54] - Tak. Można powiedzieć, że to jedna z takich teorii spiskowych, o których się dowiadują dzieci, że to jest wielki spisek dorosłych, żeby oszukiwać ich. Bym powiedział, prawda?
[01:49:12] - Słyszałem też, że te latające sanie Świętego Mikołaja to ponoć Keshe się przyznał, że to on udostępnił tą technologię.
[01:49:29] - Co ty masz, Rawie, z tym Keshe? Już w ogóle jest w internecie na Nocne Radio hejt, znaczy hejt, bo ty hejtujesz tego biednego Keshe, technologię, nie budując żadnych urządzeń. Wyśmiewasz się sam, nie mając żadnego wykształcenia i to ci wszystko zarzucają różni badacze technologii Keshe i mówią o tym, że co to jest, co to za Nocne Radio, co to jest za człowiek, który się wyśmiewa z tego, a sam nie ma ku temu żadnego wykształcenia, żadnej wiedzy nawet. Ba, nie zrobił urządzenia nawet, żeby sprawdzić. To tak troszeczkę nieładnie.
[01:50:05] - Ale na przykład znam osoby, które współpracowały z Keshe i doskonale się znają i na elektryce i na wielu mądrych sprawach. W przeciwieństwie do niektórych, którzy tylko twierdzą, że się znają, a głupotki jakieś wygadują cały czas. A te sanie Keshe obiecywał, że latający samochód już miał parę lat temu.
[01:50:26] - To samochód, a nie sanie. To jest różnica.
[01:50:28] - Nie wiem, co to za problem. Przyczepiasz cztery magravy i fruwa.
[01:50:33] - Cztery magrawy i fruwa.
[01:50:35] - Do płuz. I fruwa. To jest antygrawitacja plazmowa.
[01:50:41] - Chciałbym to zobaczyć.
[01:50:45] - Może niedługo zobaczysz.
[01:50:47] - Wątpię, bo z tego, co wiem, pan Keshe już od dawien dawna o tym mówił. O latającym UFO, że UFO latał, przechwycił te drony. Nie wiem, czy pamiętasz, to był 2011 rok, 2011 czy 2012. Jakoś tak było, że Keshe powiedział, że Iran ma technologię Keshe i dzięki temu przechwytuje te spodki. Nie, nie spodki, tylko spodkiem przechwytuje drony.
[01:51:18] - Drony, tak. Takie cuda są. Ja widziałem też samochody latające Keshe na YouTubie. Tylko że się okazało, że to są takie cepeliny, które produkuje jedna firma.
[01:51:31] - Cepeliny, czyli sterowce. Sterowce helowe.
[01:51:34] - Tak. Tylko ktoś tam przykleił logo Keshe. Różne psikusy robią ludzie.
[01:51:45] - Robią. Ale wiesz, ja mówię, trzeba zaczekać. Może to wszystko działa, może to nie jest. Dajmy szansę. Trzeba zawsze dać szansę.
[01:51:57] - Tak. Ja też mówiłem, że jak się przekonam, to i przeproszę i w rączkę pocałuję i będę też sobie latał i teleportował się i kończyny będą mi odrastały. Wszystko.
[01:52:15] - To trzymam za słowo.
[01:52:17] - I okulary prawdy. Czekam na okulary prawdy obiecane, które pomogą rozpoznać dobrych od złych. Tylko ja się boję, że to wyjdzie, że ja jestem ten zły.
[01:52:27] - A może to będą takie okulary nawet więcej niż prawdy, propagandy, czy właściwie nie do propagandy, dezinformacji i innego świata, o których mówi David Icke. Bardzo często wspomina w swoich reptiliańskich materiałach. Czyli chodzi o takie okulary z takiego filmu „Oni żyją” – „They Live”, gdzie jak zakładasz okulary, to zaczynasz widzieć inny świat, który jest ukryty przed nami, ale który funkcjonuje równolegle do naszego. Czyli na przykład zakładając okulary widzimy jakieś nadajniki, te podprogowe, takie, które emitują fale elektromagnetyczne czy jakieś inne fale jeszcze nieznane, które po prostu usypiają ludzi. Widzisz po prostu wszystkie podprogowe materiały, które są włożone we wszystkich czasopismach, filmach, telewizji i tak dalej. Oprócz tego widać też reptilian, kosmitów. Takie okulary to byłoby coś.
[01:53:22] - To by było dobre. To taki pramatrix trochę był „They Live”, bo też się okazało, że wszyscy żyjemy w wielkiej nieświadomości i w iluzji przede wszystkim, bo Matrix to iluzja taka. Dużo tej iluzji dookoła, niestety. Ale to trzeba ją rozganiać, rozganiać tą iluzję. To co? To ja dam szansę innym. Fajna bardzo audycja dzisiaj.
[01:53:49] - Nie załapałeś się Krawcze na konkurs. Bardzo dynamiczny, jednak faktycznie trzeba więcej pytań, więcej nagród musi być i wtedy wszyscy są usatysfakcjonowani. Wtedy można przez trzy godziny te nagrody dać. Ale mówię, to też trzeba mieć zasoby finansowe, żeby to wszystko finansować. Jakby był jakiś sponsor, by sponsorował nagrody, to co tydzień mogłyby być. Ale wtedy to tyle ludzi by przyszło. Chociaż to takie trochę dziwne, bo to jakieś takie drobne są rzeczy, a jednak ludzie nawet lubią. Takie drobne gadżety też są fajne, jak takie radio na przykład płyty rozdaje. Płyta to już nie jest drobny gadżet, bo to kosztuje kilkadziesiąt złotych. Więc to już są takie droższe rzeczy.
[01:54:36] - Kiedyś to ludzie sobie na święta dawali właśnie takie skromne upominki. To potem się zrobiło tak, że-
[01:54:43] - Skarpetki to jest najgorsza rzecz.
[01:54:44] - Tak. Jakieś tam cukierasy, coś, wiesz, jakiegoś łakocia, skarpetki właśnie i nikt się o to nie oburzał. A potem się zrobiła taka konsumpcja i pazerność na prezenty. I teraz dzieciak jak mu nie dasz PlayStation 4, tylko Xboxa One to będzie ci szorował tyłkiem po dywanie i kwiczał jak zarzynany prosiak. Takie czasy.
[01:55:11] - Tak. Więc jest troszkę lepiej pod tym względem, bo więcej. Lepsze prezenty dostajemy. Więcej, lepsze.
[01:55:25] - Tymczasem pozdrawiam wszystkich serdecznie i do usłyszenia.
[01:55:29] - Jasne. Dzięki Krawcze, trzymaj się. Cześć, miłego weekendu. Hej. Także to był sam Krawiec. I możecie dzwonić. Telefon 32 728 13 45. Skype teoriachaosu.com. Dzisiaj jest luźna audycja z konkursem w tle. Mikołajki, prezenty.
Niestety już prezenty wszystkie rozdane, które miałem, ale można porozmawiać, można wejść na linię. Jest z nami, nie zgadniecie kto. Jest prezydent samego Rybnika. Witam. No tak. To jest kolejna, chyba ta sama osoba, bo to jest ten sam kosmiczny język, którego ja nie rozumiem. Ale Gombrowicz też pisał kiedyś o tym. Jeżeli dobrze pamiętam, Gombrowicz albo Witkacy. Nigdy nie byłem dobry z literaturoznawstwa, literatury języka polskiego, gdzie tego typu rzeczy omawialiśmy. Ale było tak, że jedna osoba mówi, przychodzi, „bla, bla, bla”, druga mówi „ble, ble, ble”, a trzecia jeszcze „ce, ce, ce”.
Czwarta próbuje z którąś porozmawiać i mówi coś tam, „de, de, de”. Potem się pytają tej osoby, jednej z tych, tej czwartej: „Pogadałeś sobie z nimi, ale coś zrozumiałeś?” „Nic. Ale i tak było fajnie”. Na tym właśnie polega wszystko. Jest z nami Armor Cage. Witaj, Armor Cage'u! Coś nie słychać. Mam nadzieję, że to u ciebie, a nie u mnie. Czy się słyszymy? Patrzę tutaj.
Wszystko powinno być okej. Armor Cage'u, czy u ciebie wszystko okej jest? Tu jakieś są błędy. Co tu się dzieje? Także możecie dzwonić, jeszcze raz podkreślam, 32. Jest Armor Cage, ale czy się słyszymy? Witaj, Armor Cage'u.
[01:58:03] - Teraz powinniśmy się chyba słyszeć.
[01:58:06] - Bardzo dobrze. Co tam się stało, że się nie mogliśmy?
[01:58:09] - Witam wszystkich serdecznie. A nie, mnie jakoś rozłączyło. To znaczy połączyło niby, potem mnie rozłączyło i tak nagle ty mówisz, słyszę w radiu, że witasz mnie, a ja próbuję odpowiedzieć, ale nic. Więc próbowałem się połączyć jeszcze raz i jeszcze raz. I teraz nagle przyjąłeś jakoś i jest okej. Ktoś musiał mnie w firewall chyba zablokować na chwilę, bo nowe połączenie dla niego było i musiałem wyrazić zgodę i on może z opóźnieniem to zadziałał. Nieważne. Ja chciałem zapytać, bo wiem oczywiście, że konkurs był. Specjalnie nie dzwoniłem, bo nie chciałem tutaj ani brać udziału, ani nic. Powiem, że na większość pytań znałem odpowiedź, ale z tym Majestic 12 to bym się zaciął i z filmem bym się zaciął na pewno.
[01:59:00] - Kurczę, myślałem, że to wiemy.
[01:59:01] - Majestic to ja znałem dwie nazwy z trzech.
[01:59:04] - Ale wystarczyło jedną podać.
[01:59:06] - Dwie nazwy z trzech.
[01:59:06] - Aha, nie znałeś tych. Dwie nazwy z trzech. To i tak dobrze.
[01:59:11] - Tej nowszej, którą podajesz. Tutaj nie kojarzyłem.
[01:59:17] - A wszyscy takie cwaniaki-
[01:59:18] - Nigdy nie mogę jej zapamiętać.
[01:59:19] - Z tym drugim, z wklęsłą Ziemią. To nie było chyba łatwe pytanie.
[01:59:26] - Gdybyś mnie naprowadził troszeczkę tak jak słuchacza, to tak, odpowiedziałbym szybko, bo to jest jedyny taki bonus.
[01:59:35] - Nie naprowadziłem go, tylko mówiłem, że w dobrą stronę idzie, ale on sam zaproponował.
[01:59:39] - Tak. To też nie było takie całkiem trudne, ale to zależy. Każdy jest inny. Każdy trochę inaczej się zapoznaje z tymi tematami, więc nie można powiedzieć. Cokolwiek byś powiedział, jakiekolwiek zadał pytanie, to dla jednych będzie trudne, dla drugich nie. Dla kogoś D3 będzie taką trochę dziwną rzeczą. Jakbyś się mnie zapytał, to ja bym powiedział, że według ciebie D3. Tak bym odpowiedział.
[02:00:06] - Oczywiście to jest spiskowa. To nie według mnie, tylko spiskowców, naszych spiskowców. Tych ludzi, którzy siedzą w tych spiskach od wewnętrznej strony, czyli są whistleblowerami tak zwanymi, czyli uczestniczą w spiskach i informują o nich.
[02:00:22] - Ja jestem zdania, że też inne witaminy, bo jak ich brakuje, to też się różne rzeczy dzieją w organizmie.
[02:00:28] - Jasne, ale z tą witaminą ja po prostu podaję argument, dlaczego jest najważniejsza. Bo sam organizm może ją wyprodukować. Czyli coś, co organizm sam potrafi wyprodukować pod wpływem ultrafioletowego promieniowania, oznacza, że musi być to bardzo ważna witamina. Dlatego na przykład dla gryzoni jest bardzo ważną witaminą C.
[02:00:51] - Ja ciebie rozumiem, ale ja mógłbym to nawet odbić w drugą stronę, że właśnie dlatego witamina C jest ważniejsza, bo jej nie możemy wyprodukować i musimy dostarczać. A D to sobie wyjdziesz na słońce i masz.
[02:01:05] - Tak, ale to oznacza. A dlaczego gryzonie produkują witaminę C? Ja nie jestem oczywiście biologiem ani lekarzem, ale tak na chłopski rozum po prostu dużo mają wyższy stopień gryzonie na przykład. Dużo szybciej wszystko im pracuje, czyli mają dużo szybszą przemianę materii i witamina C odpowiada za dobrą pracę układu krwionośnego. Naczynia krwionośne, żeby nie pękały, żeby serce dobrze pracowało. I gdyby im zabrakło tego, mogłyby szybko dostać zawału serca. Te małe serduszka w tych małych myszkach czy w tych szczurkach po prostu by nie dało rady. Ich serce ma dużo większe ciśnienie chyba. Tam jest wewnątrz, tak mi się wydaje. Nie jestem pewny.
Ale wydaje mi się, że na pewno więcej uderzeń na minutę mają.
[02:02:02] - Tak. I że żyją inaczej. Ja słyszałem, bo to też zdarzyło mi się czasami posłuchać niezależnej telewizji i na przykład taki Pokrywka był doktor. Niby czy doktor, czy nie. I dużo informacji miał o tym, jak on sobie kabinę robił hiperbaryczną I jakieś wzmianki były odnośnie tego, że w odpowiednim ciśnieniu chyba nam organizm zaczyna tworzyć tą witaminę C sam. Przy odpowiednim ciśnieniu. Więc nie wiem. To nie jest potwierdzone. Spokojnie, to mi się odbiło o uszy. Ja nie jestem na 100% pewien.
Ja nie mogę podać ci linku i co do minuty, gdzie to jest powiedziane, ale coś takiego usłyszałem i nie wiem, na ile to jest prawda, a na ile nie, że tak może być. Więc może to ciśnienie, które mamy, jest nieodpowiednie według genów naszych do tego, co powinno być i dlatego na przykład tej witaminy C nie produkujemy sami.
[02:03:05] - Możliwe. Oczywiście.
[02:03:07] - Nie wiem, nie wiadomo, bo jakby patrzeć na UFO, to też jesteśmy mieszanką jakąś genetyczną. Jak to jest? Czy tamte geny się muszą nam aktywować? Pamiętasz tą dziewczynę o kocich oczach tak zwaną? Tak się nazywało ją. Ja tak samo mówię, że takie bardziej gadzie oczy czy coś w tym stylu, że może tak być rzeczywiście, że mamy mieszanki i dzisiaj potrzebujemy coś specjalnie dodawać, suplementować, że tak powiem, poprzez pożywienie, a pewne rzeczy mogą być dla nas dostępne przy odpowiednich warunkach. My na Ziemi po prostu może tego nie mamy, według genów naszych. Zresztą zawsze się śmiałem, najbardziej jak zawsze mówili „naukowcy”, że przecież mamy tylko trochę tych chromosomów, co tam są dobre, a reszta to śmieciowe DNA. No to jak śmieciowe? Jak?
Śmieci mamy w organizmie w DNA? Po prostu debile nie wiedzą, do czego to jest, a nie, że to jest śmieciowe.
[02:04:09] - Tak, trochę nielogiczne, bo to, że coś jest śmieciowe, po prostu byłoby raczej odrzucone, chociaż kto wie.
[02:04:17] - A dzisiaj odkrywają, że te śmieciowe DNA jest bardzo ważne.
[02:04:20] - Że to jest nawet bardzo ważne i odkrywają nowe funkcje w tym śmieciowym tak zwanym, prawda?
[02:04:27] - Tak, ja się też tak zawsze śmieję. Kiedyś też były teorie różne, że na przykład białko jest najważniejsze i na przykład jak jajeczko jemy, to białko zjeść, a to żółtko to można do śmieci, bo to jest niepotrzebne. A tymczasem dzisiaj się okazuje, że przecież żółtko jest ważniejsze od tego całego białka, bo ma więcej witamin i tak dalej, związków, które są nam potrzebne. Zresztą kto wie, za 100 lat będziemy mogli mieć zupełnie inny jeszcze pogląd na wszystko tak naprawdę.
[02:05:01] - Zapewne tak będzie. Ale daleko nie trzeba szukać, jakie były pomyłki chociażby z tą higieną. 200 lat temu higiena była na takim poziomie, że lekarz z prosektorium, nie myjąc rąk, szedł odbierać poród i nikt nie zadawał sobie pytań. Nikt, za wyjątkiem niejakiego pana Semmelweisa w Austrii, za co został usunięty w ogóle ze szpitala. Za to, że stwierdził, że jednak higiena jest bardzo istotna i powinno się myć ręce. I to było uważane za przesąd. Higiena. 200 lat temu w szpitalach robiono. To nie było aż tak dawno, prawda? Więc poziom naprawdę czasami jest zatrważający, że dzisiaj ktoś jakby nie umył rąk, zostałby wykopany ze szpitala od razu, w ogóle bez słowa.
[02:05:54] - Tak, ale całe teorie szczepionkowe też bazują na tym, że higiena się poprawiła i łączą to z tym, że szczepionki zaczęto wprowadzać. A przecież to, że chorujemy na coś, to nie jest wynikiem braku szczepionki czy niedoboru szczepionek, tylko właśnie nadmiaru, braku higieny czy problemu, że mamy niedobór jakichś witamin, związków, że jesteśmy narażeni na jakieś różne bakterie czy coś typu, że gdzieś tam martwe zwierzęta były w jakiejś studni i ludzie pili z tego wodę i były nagle zachorowania i była pandemia jakaś albo epidemia. A nie dlatego, że szczepionki dostali. To wszystko z czasem się może zmieni, jak będziemy walczyć o to, żeby wszyscy myśleli jakoś w miarę. Zresztą myśleli. Też nie możemy powiedzieć, że my jesteśmy jacyś genialni, bo się po prostu interesujemy troszeczkę z innej strony tymi tematami, ale nas też można w konia zrobić przecież, bo mnóstwo jest dezinformacji w spiskach, więc ludzie specjalnie, ci, którzy się zajmują tymi rzeczami, wiedzą, to wpuszczają kit. To też trzeba brać pod uwagę zawsze. Nigdy nie można wierzyć na 100%. Nie wiem, poddawać się czemuś, że zaraz kosmici przylecą i nas uratują wszystkich i na statki wezmą i wywiozą gdzieś na lepszą planetę na przykład. Jak to niektórzy wierzą w takie rzeczy.
[02:07:25] - To jest wiara. Dużo ludzi po prostu chce wierzyć. Chce wierzyć w to, a nie chce wiedzieć. I to jest błąd. Jest dużo właśnie takich rzeczy związanych z alternatywnymi mediami, że ważniejsza jest wiara niż wiedza. I to jest błąd. A ja uważam, że na przykład negowanie nauki w czambuł, mówienie, że wszyscy są idiotami naukowcy, wszystko jest do kitu, tak nie można robić. Jednak ja korzystam z tych urządzeń, które inżynierowie i naukowcy, którzy byli przed nami, doprowadzili do takiego poziomu, że możemy z tego korzystać, że ja mogę mówić do ciebie, będąc tysiące kilometrów od siebie, że mam internet, że mamy komputery, że mamy mikrofony, miksery, ogrzewanie w domu, światło. To naprawdę jest wielki szacunek i to nie tylko do Tesli, bo to jest jeden z wielu. Takich geniuszy jak Tesla było dużo.
On był jednym z największych. Może inaczej. On był kimś, kto wyprzedzał po prostu wszystkich i jeszcze nawet dzisiaj mógłby wyprzedzać pewne rozwiązania. Natomiast wielu oprócz niego było naprawdę setki, tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy, a może i setki tysięcy ludzi, którzy naprawdę mieli Wkład w ten cały rozwój. I to należy się szacunek, bo to działa. Najważniejszym wyznacznikiem czegoś, czy technologii, czy wiedzy jest to, że możemy z tej wiedzy skorzystać, wdrożyć w życie i będzie działało dla każdego, niezależnie od warunków. W takim znaczeniu, że różnie może być. Możemy mieć na przykład ogniwa słoneczne, to musimy mieć warunek, że będzie energia słoneczna, że słońce będzie i dzięki temu wytworzymy sobie prąd. I to działa. I niezależnie od tego, czy ty myślisz tak, czy siak, czy inaczej, czy będziesz sobie-
[02:09:20] - Czy wierzysz, że nie.
[02:09:21] - To zadziała ci zawsze. Ja na przykład próbowałem różnych technik: włączenia komputera, wyłączenia komputera samą myślą, czy przesunięcie jakiegoś przedmiotu. Czasami poświęcałem ileś godzin na te ćwiczenia i tak dalej. I muszę z przykrością powiedzieć, że g nie wyszło. Mam taką małą wiarę.
[02:09:38] - Ale to też nie znaczy, że nie byłbyś w stanie przesunąć.
[02:09:43] - Może byłbym, ale nie wyszło mi.
[02:09:46] - Tak, zgadzam się. Ale ja myślę, że brakuje chyba tej otwartości umysłu. I to się przez tysiąc lat przewija, że te tak zwane mądre głowy i tak dalej, coś sobie założą, uwierzą w to i koniec. Jak nawet pokazujesz, że się myli, to zrobi wszystko, żeby ciebie zniszczyć, jeżeli ma taką możliwość, żeby tylko wyszło na to, że to, co on twierdzi, przy czym on jest, jest prawdziwe, żeby się nie przyznać do błędu. I przez to nasza nauka stoi jakoś, cierpi.
[02:10:21] - To nie tylko w nauce jest, ale w alternatywnym świecie też bardzo często tak bywa. Przyznawanie się do błędów jest rzeczą ludzką. To jest coś normalnego. Dzięki temu jest rozwój. Żeby daleko jakoś nie szukać, jeśli chodzi o Teslę, on nie za bardzo chyba się lubi przyznawać do błędów, ale wcześniej o tych Marsjanach mówił na przykład. Jeśli chodzi o różne rzeczy, które twierdził, to musiał się z nich trochę wycofywać, chociaż on bardzo niechętnie to robił, ale jednak. Natomiast ludzie bardzo często popełniają różne błędy, niechętnie się z tego wycofując.
[02:11:08] - Nikt z nas nie lubi się przyznać do błędu.
[02:11:11] - Ale zazwyczaj ludzie przyznają się. Szczególnie w matematyce to widać, że łatwo się do błędu przyznać, bo musisz się przyznać, bo w matematyce wychodzi dwa plus dwa równa się cztery i koniec. Nie będzie nigdy pięć, nie będzie sześć czy jeden. I tu widać od razu to wszystko. Więc jeśli chodzi o matematyków, to muszą przyznawać się do błędów czy do porażek. To gorsze chyba niż błąd. Błąd też jest oczywiście źle, ale do porażki też, że czegoś nie zrobią. Ale chyba błąd jest najgorszy w matematyce. Nie wiem. Ja nie jestem matematykiem, nie wiem, jak dla nich jest.
Ale jak się poczyta o tych matematykach, którzy pracują nad różnymi teoriami, różne rzeczy robią, to jest bardzo ciekawe, jak oni bardzo dużo porażek ponoszą i też muszą się przyznawać do błędów, bo to po prostu widać. Muszą poprawiać. I to jest najwspanialsze, że potrafią poprawiać błędy swoje. Tak jak Andrew Wiles, który udowodnił wielkie twierdzenie Fermata. Zajęło mu to mnóstwo lat i okazało się, że był błąd w tym twierdzeniu i musiał ileś lat jeszcze poświęcić. Nie wiem, czy rok, czy dwa lata poświęcił na to, żeby ten błąd usunąć i w końcu udało mu się usunąć i zdobył uznanie. Medal Fieldsa dostał, najwyższy Nobel w matematyce, Nagrodę Fieldsa. To są wspaniałe rzeczy i tak właśnie rozwija się cały świat. I to jest piękne w matematyce. Natomiast inne dziedziny są dużo bardziej skostniałe.
Ostatnio słuchałem, że naukowcy nie są w stanie przyjąć do wiadomości, że ostatnie wymieranie, czyli to około 12 tysięcy lat temu, pi razy drzwi, czyli 10 000 przed naszą erą rok. 10, 11 tysięcy, że to była katastrofa albo kosmiczna, albo jakiś wulkan, czy coś naprawdę poważnego, ale najprawdopodobniej jakaś z kosmosu czy asteroida, czy jakaś kometa. Coś dużego uderzyło w ziemię i spowodowało dużą zimę taką, że mnóstwo tych zwierząt po prostu nie przetrwało, bo było mało pożywienia, klimat się zmienił i tak dalej. A tego nie uznają naukowcy. Naukowcy twierdzą, że człowiek wybił wszystkie zwierzęta, że człowiek zjadł wszystkie zwierzęta, co jednak wydaje mi się bardzo nieprawdopodobne, bo dlaczego wcześniej tego człowiek nie zrobił? Jeszcze wtedy przecież dopiero miasta powstawały jakieś duże, a przecież Ziemia była olbrzymia. Dzisiaj zobaczcie, ile gatunków zwierząt jeszcze żyje, pomimo że człowiek zajął prawie całą Ziemię. Po prostu rozpełz się jak wirus. A te zwierzęta żyją do dzisiaj. Praktycznie większość z nich.
I co jakiś czas jakiś gatunek jak dodo został wytrzebiony. Ale słuchajcie, przecież polowania były robione, wtedy człowiek zabijał dla przyjemności, a człowiek nie zabijał dla przyjemności, jak był tym człowiekiem 12 tysięcy, 15 tysięcy lat temu. Tylko zabijał po to, żeby po prostu mieć jedzenie, bo polowanie było trudne. Weźcie takiego mamuta upolujcie. To nie miał strzelby, a mamut był większy od słonia. To po prostu jest nierealne, że człowiek wytrzebił mamuty. Poza tym człowiek też był w miarę myślącą istotą i wiedziałby, że jak wszystkie wytrzebi, to nie będzie miał tych mamutów, więc musiał po prostu kontrolować bardziej. Później się to rolnictwo rozwinęło, hodowla zwierząt i tak dalej. Więc naukowcy takich rzeczy nie są w stanie przyjąć. To co mówimy o kosmitach, o innych rzeczach, spiskach czy wolnej energii urządzeniach, to nie ma szans.
[02:14:54] - Tak, ja się z tobą zgadzam. Mówię też ta otwartość i przyznawanie się do błędu. I to jest też błąd, bo czasami się nawet w ludzkich oczach nieraz zyskuje. W moich oczach ktoś zyskuje, jak się potrafi przyznać do błędu, mimo że to dla niego na pewno jest problem. Jest takie powiedzenie, że prawda cię wyzwoli. Jak ktoś mówi prawdę, jest uczciwy, to co by się nie działo, to on jest na tej ścieżce, która go zawsze trzyma po tej dobrej stronie, czystej. Chociaż jest ciężko, bo nikt z nas nie jest kryształowy przecież.
[02:15:30] - No tak.
[02:15:30] - Ale mniejsza z tym. Chciałem wrócić do tego, bo rozmawialiśmy o tym UFO i że kosmici przylecą i nas uratują. Tak jak kiedyś rozmawialiśmy, ja nadal mam swoje zdanie na ten temat, że jednak u nich mogły w wielu przypadkach wygrać korporacje. Tak jak my mamy te problemy nasze, to u nich było tak samo, tylko oni przegrali. I teraz te różne grupy iluminatów wykonują plan działania już narzucony od góry, jak mają działać. Moim zdaniem. I ty się kłóciłeś ze mną, pamiętam, żeby zaorali Ziemię. Tak, ale pytanie jest, czego oni potrzebują, czego oni szukają. Może oni nie chcą zaorać Ziemi, bo im to jest niepotrzebne. Wiesz, o co chodzi.
Może my jesteśmy potrzebni, a może jako hodowla jesteśmy. Już nieraz był poruszany taki temat przecież. Ja tak myślę. Obawiam się trochę tego, że oni chcą nas zaorać.
[02:16:33] - Ale jakby było, to by było, to by to zrobili.
[02:16:35] - Nie, że zaorają, tylko że my nawet nie jesteśmy świadomi tego, że jesteśmy zaorani.
[02:16:44] - Ale byłyby ślady eksploatacji. Niektórzy mówią, że złoto było wydobywane i kosmici to wszystko zabrali.
[02:16:50] - Tak się śmieją ludzie z tego zbierania próbek na ludziach. Nieraz się naprawdę zdarzają takie sytuacje, że są nagrania, że ktoś nagra przez przypadek fragment jakiegoś kosmity, który się materializuje i gdzieś dźga jakiegoś człowieka i zostają jakieś ślady. Zdarzają się takie sytuacje. Ja się spotkałem z opisami takich rzeczy. Ja sam też się nieraz ocknę i nagle czuję, że coś mnie ugryzło i mam jakiś ślad. A przecież nic, ten pająk mnie nie dziabnął ani komar. Żadnego komara nie mam ani nic, a mam dziabnięcie i mnie piecze. I ktoś sobie chodzi gdzieś i zbiera te próbki. To niekoniecznie muszą być próbki. To może być zbieranie czegoś innego.
Właśnie ta eksploatacja. Tak jak ten „Rings Makers of Saturn”. Oni tworzą w naturalnym środowisku coś sztucznie, jak farmę, bo okazuje się, że naturalne produkty mają odpowiednią energetykę, mają odpowiednie swoje właściwości, których my nie jesteśmy świadomi do końca dzisiaj. Tak z wodą. Że H2O może mieć swoją energetykę, że odsunięcie tych wodorów od tlenu i tak dalej od siebie spowoduje, że ma inne właściwości trochę ta woda. Może być tak samo. Dlatego oni robią te wszystkie pasy asteroid, bo zbierają potem. To jest dla nich pole uprawne i oni korzystają z różnych naturalnie powstających rzeczy, bo to jest dla nich ważne. Tak jak my witaminy sztucznie zrobimy z ropy, to nie mają takich właściwości jak te naturalne. Ciężko jest powiedzieć.
Ja się trochę martwię, że my możemy być polem uprawnym i że jesteśmy tutaj na takiej kiepskiej pozycji. Co nie znaczy, że nie możemy jakoś się z tego wyzwolić, bo to przecież w historii nawet naszej tak było, że się czarni wyzwolili jakoś czy inni, którzy byli „murzynami”, nazwijmy to. Może my też jakoś damy radę.
[02:19:12] - W teraźniejszych czasach, w których żyjemy, moglibyśmy mieć w niedługim czasie raj na ziemi. I to nie jest mówienie jakieś górnolotne czy jakieś rzeczy, które są niemożliwe. Naprawdę urządzenia wolnej energii istnieją. Loty w kosmos mogą odbywać się zupełnie inną technologią. Możemy tworzyć za pomocą wolnej energii też urządzenia latające. Czyli koniec z drogami, tylko faktycznie będziemy latającymi pojazdami się poruszali, a w przestrzeni dużo więcej się mieści osób. Zupełnie wtedy inne problemy komunikacyjne będą, także mniej wypadków.
[02:19:53] - Za duża wolność.
[02:19:54] - Za duża wolność, oczywiście. Urządzenia, których jeszcze sobie nie potrafimy wyobrazić, czyli urządzenia być może do telepatii, do takich rzeczy, które są na wyciągnięcie ręki. Naprawdę.
[02:20:04] - Tak. Tak samo jak ostatnio to, co sobie gadaliśmy, co ja ci też wysłałem te stare filmiki, to tych niby 7D, ale hologramu.
[02:20:15] - Tak, tak, hologramy nowe. Hologramy rozwijane są te technologie, które mają posłużyć do jakiegoś celu. I te hologramy oczywiście mają posłużyć do celu kolejnej dywersji ludzkości czy tak zwanej „dziel i rządź” polityki, żeby podzielić ludzi. Zastraszyć. Inaczej może: problem, reakcja, rozwiązanie. Tego heglowskiej filozofii, że Projekt Blue Beam, który ma stanowić atak na przykład kosmitów. Nie wiem, wyświetlenie Boga może, Jezusa, może właśnie atak kosmitów. Trudno powiedzieć, co będą chcieli zrealizować, ale jeżeli będą mieli już gotowy taki system i naprawdę będzie ciężko, że będą tracili już władzę globaliści. Powoli tracą, ale to jest powoli, na razie powoli. Ludzie jeszcze dalej śpią mocno, ale jak będą tą władzę tracili, to wtedy mogą użyć tego typu broni, bo to można określić jako broń, czyli wybuchy w miastach, ale że to kosmici atakują, prawda?
[02:21:23] - Tak. Po prostu sztucznie, tylko hologramy pokażą, że coś się dzieje.
[02:21:28] - I tylko będą atakowali z zewnątrz, ale nie będą się ujawniali gdzieś tam i niby, że władza sobie z nimi poradzi. Że tam będą jakieś samoloty, strzelali, te spodki będą wybuchały.
[02:21:40] - Zgodzimy się na NWO.
[02:21:41] - Tak. I to będzie pięknie. I ludzie wtedy oddadzą wszystko rządowi, oddadzą wszystko armii, tej władzy, bo ta władza będzie chroniła przed spodkami, których nie ma oczywiście. Nie ma tych spodków, to będzie fikcja jedna wielka, ale ludzie będą wierzyli, że to nie jest fikcja, że to jest prawda. To będzie bardzo proste. Nikt nie uwierzy w to, o czym my mówimy, że to będzie jedna wielka fikcja i hologramy. Nikt w to nie uwierzy, bo będą prawdziwe wybuchy. Tak samo, jak były prawdziwe wybuchy 9/11. Zawaliły się trzy budynki, nawet nie dwa, a tylko były dwa samoloty, a trzy budynki się zawaliły. I co?
Na przykład tam były hologramy. W Pentagon to już nie samolot, bo to było widać, że rakieta, dron, nie wiadomo co. Ale ja mówię o tym, co było, bo w Pentagon to wiesz, wszystko skonfiskowano i nie było żadnego nagrania tak naprawdę stamtąd. Jest tylko to, co wojsko tam wszystkiego.
[02:22:36] - Ja już nie pamiętam, czy oni nie mówili o trzech samolotach, że są porwane. Dwa, a trzeci gdzieś-
[02:22:41] - Cztery były porwane. Cztery samoloty były porwane oficjalnie. Ale wracając do tej historii, to widać było wyraźnie, że to jest, według mnie, z tego, co wszystkiego zanalizowałem i tak dalej, że po prostu samolotów nie było według mnie w ataku, że to były hologramy. To jest moje zdanie. Ja mogę się mylić oczywiście też, ale wszystko przemawia za tym. One po prostu anihilowały. Oczywiście oprócz dokumentu, bo dokument się znalazł zamachowca jednego samolotu, tak że nic się nie stało.
[02:23:16] - Te papiery to są niezniszczalne.
[02:23:18] - Niezniszczalne paszporty na jednym, drugim miejscu. Zawsze paszport się odnajdzie. Ale tak już mówiąc na serio, to jeżeli faktycznie były hologramy i ludzie w to nie uwierzą, bo jeszcze to, że za tym stoi Bush, że władza amerykańska, to jeszcze uwierzą, ale że nie było samolotów, to nie znajdziesz człowieka, który by w to uwierzył. Dzisiaj nie znajdziesz człowieka, który by w to uwierzył. Praktycznie. To jest jakiś ułamek procenta może ludzi, którzy mogliby coś takiego twierdzić. I to jeszcze ludzi, którzy wyznają teorie spiskowe. Więc jaki problem? Jeżeli pokażą takie UFO, dla mnie na 100% będzie pewne, że 99,999 ludzi uwierzy w to, że to jest realna wojna z kosmitami, która oczywiście będzie wygrana przez rząd światowy. I wtedy rząd światowy powstanie, bo ludzie wtedy oddadzą wszystko, żeby rząd światowy poradził sobie i zawarł pokój z kosmitami, którzy może są, ale akurat w tych UFO to ich nie ma, bo tych UFO nie będzie.
To będą fikcje. Ja uważam, że to po prostu przejdzie. To przejdzie bez problemu.
[02:24:23] - Ludzi się wciąż szprycuje takimi też filmami, że Ameryka nagle walczy.
[02:24:29] - „Dziennik odległości”. Wielkie UFO wielkości miasta, a tu jeden samolocik wlatuje.
[02:24:34] - Tak, kolejny.
[02:24:35] - To taka bajka. Ja po prostu nie byłem w stanie do końca obejrzeć tego filmu. Tak głupie filmy po prostu robią.
[02:24:42] - A to więcej tych „Bitew o Los Angeles”. To, że na morzu jakieś tam puszczają, że puścili jakieś miny odbijające się od wody. Trafili to UFO. Oni ich nie namierzyli, bo ci tu jakoś skręcili. Mówię: ja pierdzielę, nie mogłem po prostu na to patrzeć.
[02:25:00] - Różnica technologii jest taka, że tu w ogóle nie ma starcia. Tak jakbyś pojechał na Indian w dżungli, pojechał czołgami, wjechał i helikopterami. To jest to samo.
[02:25:11] - A Indianie nakręcili film, jak oni tam pokonują czołgi.
[02:25:14] - Tak, czołgi właśnie. Nawet nie szablami, tylko dzidami takimi zaostrzonymi, nawet nie metalem, tylko zaostrzonym jakimś kamieniem czy coś. Kamienia łupka.
[02:25:23] - Tak jest, dokładnie. Rozwalili te wszystkie czołgi. Tak, ja się też z tego śmieję, ale myślę, że to się jakoś-
[02:25:30] - A wiesz, że przewaga kosmitów nad nami jest większa?
[02:25:35] - Tak, oczywiście.
[02:25:36] - Jest większa niż dzikusów i czołgu. To ich przewaga nad nami jest większa i to jest jeszcze większa przepaść. Po prostu nie potrafimy sobie tego wyobrazić technologicznie. Dlaczego? Bo bierzemy pod uwagę energię. Jaka energia jest potrzebna, żeby tutaj ktoś dotarł.
[02:25:51] - Zgadzam się. Bierzesz pod uwagę tą skalę tego.
[02:25:53] - Skalę, tak. Skala Kardaszewa to jest tak zwana. My tak samo jak jesteśmy dzikusy, my jesteśmy na tej samej skali. Oni są zero, tylko oni są zero minus, a my jesteśmy zero plus. To ja taki wprowadziłem jeszcze dodatek. Nie wiem, czy ktoś pamięta o tym. Pewnie nie. Mogę wyjaśnić zresztą, jak ktoś chce. Nie wiem, czy kojarzysz, o co chodzi.
[02:26:13] - Ja oczywiście, że kojarzę, tylko nie byłem pewien, czy Kardaszewa, ale tak, kojarzę.
[02:26:17] - Tak, zero plus, zero minus.
[02:26:18] - Poziomy.
[02:26:19] - Znaczy, bo to ja udałem.
[02:26:20] - A nie, chodzi ci o te twoje jeszcze dodatki.
[02:26:22] - Zero plus minus. Plus to oznacza, że to jest cywilizacja zero, która już wymyśliła skalę Kardaszewa, czyli jest na takim etapie, że ma świadomość tego, że coś takiego istnieje i mogą być inne cywilizacje, czyli jest, powiedzmy, świadoma na poziomie fizyki. Bo to dopiero w latach 60. zaprojektowano. Chyba koniec 50., początek 60., czyli nie tak dawno temu. 50 lat temu zaproponowano skalę Kardaszewa i według mnie wtedy staliśmy się cywilizacją 0+, czyli już taką, która dąży do bycia cywilizacją pierwszego typu. A tacy ludzie, już nie mówiąc w XIX wieku, jeszcze nie mieli o tym zielonego pojęcia. Jakieś mgliste zupełnie, ale nikt czegoś takiego nie zaproponował, chociaż mogli już wtedy zaproponować, bo były książki science fiction o kosmitach, natomiast nie mieli świadomości ludzie tego. A co mówić o takich ludziach Papuasach czy ludziach z jakiejś dżungli, którzy biegają z przepaskami i metalu jeszcze nie wytapiają, więc o czym mówimy? Ale jesteśmy na tym samym poziomie zero, na cywilizacji zerowego typu.
Nawet nie jesteśmy cywilizacją pierwszego typu, a do nas cywilizacja pierwszego typu najprawdopodobniej nie może dolecieć, bo jest zbyt mało rozwinięta. Musi być to cywilizacja drugiego typu lub wyższych jeszcze typów.
[02:27:43] - Nie wiem, może tak wcale nie jest.
[02:27:45] - Pierwszego to mało prawdopodobne. To jest jeszcze za mało energetyczne.
[02:27:48] - Tak, ale to jest według myślenia o jakiejś skali Kardaszewa. A jak jest naprawdę? Niektóre urządzenia, które potrafimy produkować dzisiaj, można było wytworzyć już wcześniej i one wcale nie wymagają jakiejś większej energii.
[02:28:04] - Na przykład jakie?
[02:28:07] - Chodzi mi o to, że z czasem my dążymy do minimalizowania różnych rzeczy. Dzisiaj komputer zasilasz, nie wiem ile, 12, 24 woltami.
[02:28:16] - Dobrze, ale energii coraz więcej zużywamy co roku.
[02:28:18] - Ja wiem, o co ci chodzi, że jest coraz więcej oświetlenia, wszyscy używają energii i tak dalej. I dlatego potrzebujemy coraz więcej. Ale to mi nie o to chodzi, bo kiedyś te komputery czy ogólnie sprzęty elektroniczne zużywały więcej. Dzisiaj LED zużywa mniej.
[02:28:36] - Ale do wytworzenia tych wszystkich urządzeń też potrzebujesz energii, żeby to wszystko wytwarzać. Te wszystkie materiały są jeszcze bardziej energochłonne, żeby wytwarzać i wytwarzać coraz więcej.
[02:28:47] - Czyli mówisz, że wytworzenie LED-a jest znacznie trudniejsze niż wytworzenie zwykłej żarówki?
[02:28:53] - Nie, tego nie powiedziałem. Nie o to chodzi.
[02:28:56] - Energetycznie.
[02:28:56] - Dużo więcej LED-ów się produkuje niż żarówek, jakbyś sumarycznie zrobił, że po prostu rozwija się wszystko. Owszem, jest dużo bardziej oszczędne, ale tego się produkuje tyle, że w XIX wieku pod koniec tych żarówek to nic nie było w porównaniu do tego, ile LED-ów się dzisiaj produkuje, ile ludzi się rozwija. Bo cywilizacja ma to do siebie, że każda cywilizacja, żeby się rozwijać, musi się rozwijać, czyli musi się nie zwijać, czyli coraz więcej produkować, coraz więcej wytwarzać energii i tak dalej. Może być na przykład cywilizacja jakaś, która się zamknie, ale energetycznie będzie na dużo wyższym poziomie, bo na przykład wyobraźmy sobie, że się zamknie jakąś kopułą. To żeby wytworzyć taką kopułę, musisz mieć niesamowitą technologię, niesamowicie dużo energii, bo musisz potrafić gdzieś przetworzyć, żeby taką kopułę samą wytworzyć. To raz. Musisz energetycznie jakoś ogarniać. Jak chcesz klimat w takiej kopule robić sztuczny, to musisz samemu wytwarzać klimat cały. To jest olbrzymie energetyczne, jakieś wiatry, tornada, fale na morzu i tak dalej, że ktoś cały klimat kontroluje. To są olbrzymie ilości energii, o których my nie jesteśmy w stanie nawet pomyśleć, jak je wytwarzać.
Bo w tej chwili mamy chyba 1 czy 2%, jeżeli dobrze pamiętam, tego, co powinniśmy mieć, żeby być cywilizacją pierwszego typu. Czyli brakuje nam dziewięćdziesiąt kilka procent, żeby być cywilizacją pierwszego typu.
[02:30:22] - Ja się z tobą zgadzam, bo to się wydaje logiczne, że jak masz rakietę małą, petardę czy coś, to mało energii, a żeby poleciała na inny kontynent, to musisz dużo tego paliwa. A jak chcesz wylecieć z Ziemi, to musisz w ogóle takie mieć silniki zarąbiste, a wcale to nie musi w tą stronę iść. Ja się zgadzam w pewnym stopniu, ja rozumiem tą ideę, ale chcę, żeby tu z drugiej strony popatrzeć, taki adwokat diabła, jak to zawsze się mówi, w drugą stronę powiedzieć, że to wcale tak nie musi być. To jest kwestia technologii, innego pomysłu, zastosowania czegoś, że nie potrzebujemy. Możemy mieć inne jakieś napędy, które na przykład nie wymagają tego, żeby silnik był taki silny, spalał tego paliwa tyle, co trzeba. I ktoś mógłby na przykład wysnuć teorię takiej skali na zasadzie zużycia paliwa, że jakieś super paliwo ma kategorie pierwszej cywilizacja, że te silniki są takie ekstra, taki mają odrzut, że drugiej stopnia to taki jeszcze super ekstra mega nie wiadomo co mają, a tak naprawdę zupełnie w innym kierunku to może być.
[02:31:34] - Może. To są pytania bardziej nawet filozoficzne niż naukowe, bo po prostu nie wiemy, jak są bardziej rozwinięte. Ale jednak ekstrapolując to, co wiemy i to, co wiedzieliśmy w przeszłości, to się zgadza, że wszystko się może zmieniać, nawet prawa fizyki. Ale skala Kardaszewa jednak w każdym momencie, kiedy sobie rozumiemy pewne rzeczy, zawsze się sprawdza. To znaczy nikt nie znalazł przykładu, że może coś odbiegać od skali Kardaszewa i być logiczne w tym. Dlaczego uważam, że energia jest ważna? Bo zauważ, że nawet jeżeli wynajdziesz wolną energię, jakieś urządzenie wolnej energii, które wytwarza z niczego, czyli nie przetwarzamy żadnych paliw, ale wytwarza olbrzymie ilości energii i to dodajesz sumarycznie do całości, a my potrzebujemy energii. Nie da się jednak napędzić, nagrzać mieszkania bez wytworzenia energii. Nie da się, nie możesz ogrzać czegoś, bo musisz mieć ciepło, a ciepło to też jest energia, bo to nie tylko energia elektryczna. Jest ciepło, jest energia świetlna, elektromagnetyczna, jest energia promieniotwórcza, różne formy tej energii, magnetyczna też w magnesach.
Różne, które Przetwarzamy, aby uzyskać jakiś efekt dla nas pożądany. I owszem, można zmniejszać ilość energii zużywanej przez dany samochód, ale żeby nie tracić tej energii z benzyny, bo to się traci dużo, bo sprawność 30, dwadzieścia kilka procent ma ten silnik spalinowy, a resztę tracimy w postaci ciepła. Ale chodzi o to, ile potrzeba energii, żeby samochód ruszyć, żeby samochód albo samolot latał. Potrzeba trochę tej energii. Nie da się zrobić, żeby nie zużywał żadnej energii, bo musimy przeciwdziałać sile grawitacji, żeby unieść jakiś samochód czy cokolwiek.
[02:33:26] - Powiedz mi, bo ty oczywiście pamiętasz, bo ty siedzisz w spiskach. Pamiętasz ten koralowy zamek?
[02:33:32] - Tak. Ledelskina. Ledeksin. Ten Łotysz, tak? Łotysz, który wyemigrował.
[02:33:39] - Właśnie nie pamiętam dokładnie nazwiska.
[02:33:42] - Ledeksin.
[02:33:43] - Ale tak. Każdy, kto się zainteresuje, kojarzy koralowy zamek. I różne pomysły, idee.
[02:33:49] - Jak to było zbudowane, bo on twierdził, że sam to zbudował.
[02:33:51] - Jak było z piramidami i innymi rzeczami, prawda? Że się posługiwali różnymi technologiami, które niekoniecznie były związane z tym, że musisz mieć super jakieś energie, żeby mieć dźwigi, wielkie kopary, bo to potrzebuje dużo energii, żeby podnieść te pięć ton czy coś i przestawić, tak?
[02:34:08] - Jasne. Ja się zgodzę, że może tak być, ale dopóki nie przedstawimy dowodów na to, to cały czas jest to w ramach-
[02:34:19] - Na razie mamy-
[02:34:20] - To jest hipoteza
[02:34:21] - ... Kardaszewa.
[02:34:22] - Ale to są hipotezy. To, co Ledeksin. Być może on przetwarza energię, bo i tak tą energię musisz mieć skądś wziąć. Czy weźmiesz z dźwigu, który jest bardzo niewydajnym urządzeniem, ale działa.
[02:34:34] - Właśnie o wydajność też pytam.
[02:34:36] - Że coś bardziej wydajne. Ale tą energię musisz mieć, czyli energię do podniesienia tych bloków skalnych, iluś tonowych bloków skalnych.
[02:34:44] - Nie, energię musisz. Ja się z tobą zgadzam. I tu warto też wspomnieć, jak są te zdjęcia NASA, jak jakieś obiekty przy Słońcu były czy coś. Widać, że ewidentnie zasysa coś ze Słońca. Może energię? Kto wie, może jakieś inne istoty. Kojarzysz zdjęcia?
[02:35:04] - Tak.
[02:35:04] - To słuchacze też mogliby sobie poszukać. Może jakaś cywilizacja opiera się na tym, że ciągnie energię z czegoś i ładuje do jakichś akumulatorów i w ten sposób się zaopatruje w energię bardziej.
[02:35:19] - Prawdopodobne to jest, bo na Słońcu masz olbrzymią ilość energii.
[02:35:23] - A to też nie wiemy, jak to z tym Słońcem jest. Przecież jak jakaś kometa przeleciała przez Słońce, to ciężko powiedzieć, co z tym Słońcem.
[02:35:30] - Ale jak kometa przeleciała przez Słońce.
[02:35:33] - Były takie informacje, że rzeczywiście przeleciała i NASA gdzieś to filmowała, że przeleciała. Że poleciała na Słońce i zamiast się spalić, to przeleciała przez nie. I tak samo jest dużo wzmianek o tym, że tak naprawdę Słońce może być portalem swojego rodzaju.
[02:35:50] - No tak, są teorie, że to jest elektryczna teoria Słońca, że to jest po prostu grzałka elektryczna bardziej.
[02:35:56] - A ja ci powiem, bo ja nie jestem znawcą. Tak, ja nie jestem właśnie znawcą. Ja nie mogę stwierdzić. Ale ja sobie kiedyś, bardzo dawno temu, jako taki dzieciak nawet myślałem o tym. Jak myślałem o czarnych dziurach, to zawsze tak sobie myślałem, że przecież musi mieć gdzieś wylot dziura. No to u nas jakoś podobno nie zaobserwowali wylotów. A może zaobserwowali? Może Słońce jest wylotem dla czarnej dziury? Że mamy Słońce, a w innym miejscu jest czarna dziura. I to energię zbiera i to wciąga.
[02:36:31] - Może coś w tym być. Może opublikujesz pracę i dostaniesz Nobla.
[02:36:34] - Tak. A to ja jeszcze bym się nie zdziwił, żebym dostał, bo ludzie potrafią za takie bzdurne rzeczy, odpowiedzi takie z bani, że tak powiem, kompletne nic niewnoszące potrafią dostać Nobla, że aż po prostu jeży mi się włos na głowie. Ale to już nieważne, bo to są naprawdę takie śmieszne sytuacje. To musiałbym przytoczyć, a ja niestety nie mam w tej chwili pamięci do tego. No nic, powiem tak: nie chcę zajmować audycji, bo w Polsce jest 2:50, a ty masz na pewno chyba jakiś plan awaryjny po konkursie, czy nie?
[02:37:09] - Nie, po prostu dyskusja jest na różne tematy. Wszystkie różne, lepsze, gorsze. Myślę, że też jakieś ciekawe wątki się wrzuca. Nie każdy wie też, co to jest skala Kardaszewa.
[02:37:23] - To zawsze warto przypomnieć. Pięć razy 10, żeby to każdy-
[02:37:26] - To jest bardzo ważna rzecz. Ja w ogóle te spiski wszystkie zaczynałem od tego, żeby tłumaczyć ludziom te pojęcia, bo ludzie nie wiedzą o tym. A to jest bardzo ważna sprawa. Podstawowa sprawa, żeby w ogóle zaczynać mówić o kosmosie, o naszej cywilizacji, o spiskach ogólnie, bo to są rzeczy, żeby nam pokazać, gdzie my jesteśmy na tej skali, o której mówimy. Pokazać, gdzie my jesteśmy jako ludzkość.
[02:37:57] - Może jesteśmy na zerze.
[02:37:59] - Że jesteśmy na zerze. Tak zostało to zrobione. I bardzo logicznie, czyli pierwszy typ to jest energia z całej planety, która dociera ze Słońca na planetę i ogólnie na planecie możemy eksploatować. Drugiego typu to z całej gwiazdy, która otacza planetę, po której orbicie planeta swojej okrąża daną gwiazdę. No i trzeciego typu z całej galaktyki, czyli wszystkie gwiazdy trzeciego typu. A jeszcze są czwartego typu i piątego typu i inne. Ale to już zostawmy. Trzeciego typu to jest cywilizacja na poziomie chyba „Gwiezdnych wojen”. Darth Vader czy nie wiem. Ja się nie znam na science fiction tak dobrze, ale to jest jakaś już bardzo zaawansowana.
A drugiego typu to jest bardzo prosto, bo jak oglądacie „Star Treka”, to właśnie Federacja Planet. Tak się nazywa ta federacja. Gwiezdna Federacja, czy jak oni się tam nazywają. Starfleet. Federacja, bo to nie jest ziemska, tylko federacja generalnie. Jak ona się nazywa? Pamiętasz dobrze? W „Star Treku” jak się nazywa?
[02:39:07] - W „Star Treku” nie, bo ja nie jestem znawcą „Star Treka”.
[02:39:11] - I oni są drugiego typu. To jest drugiego typu cywilizacja „Star Trek”. Drugiego typu.
[02:39:17] - Nie, to ja jestem tambakier. Ja kojarzę, ja mam swoje inne science fiction rzeczy. Pamiętam „Zagubiony we wszechświecie” czy „Zagubieni we wszechświecie”. Pamiętam taki serial i tam oni latali takim statkiem żyjącym, Lewiatanem, że on był żywy. I oni mieli takich pilotów, którzy z innej rasy się scalali z żywym obiektem, żeby mogli sobie rozmawiać z pilotem, a on kontaktował się z żywym organizmem, w którym oni siedzieli.
[02:39:48] - A to było „Ziemia: Ostatnie starcie”? Coś takiego?
[02:39:50] - Nie, inny serial. Był nawet fajny. Taki pomysł był właśnie na to, że się latało żywym organizmem.
[02:40:02] - Ciekawe jest.
[02:40:03] - A niektórzy też mają takie pomysły na to. Pamiętasz, przecież są takie zdjęcia. Ludzie się interesują tym, próbują łapać w podczerwieni obiekty, zdjęcia robić UFO i różnych rzeczy. I jeden z takich badaczy w podczerwieni robi zdjęcia. Ty na pewno znasz kto. Bo ja mam gorszą pamięć do imion i nazwisk. Wysnuł takie wnioski, że część z tych obiektów to są w ogóle jakieś żywe stworzenia. Tych UFO, które on łapie. Że to nie są statki zbudowane z materii, z metalu czy z czegoś, tylko mogą być żywe stworzenia.
[02:40:43] - Jasne. W wielu science fiction, „Ziemia: Ostatnie starcie” też coś takiego było. A to „Farscape” ten serial. Tutaj właśnie ktoś tam pisze, że to jest „Farscape”.
[02:40:54] - Tak.
[02:40:54] - I jeszcze mam tu jedną rzecz, bo nie wiem, czy to ja gdzieś wyczytałem, czy samemu mi się to gdzieś wyśniło. Koncepcja Boga. Można wytłumaczyć. Wystarczy tylko skalę Kardaszewa wziąć. I boska cywilizacja to jest cywilizacja, która jest o dwa oczka wyższa od cywilizacji, która jest na danym poziomie. Czyli Bogiem już się staje dla cywilizacji zerowego typu cywilizacja drugiego typu. To jest boska dla tej cywilizacji. Natomiast dla drugiego typu cywilizacją boską jest cywilizacja czwartego typu. Dla czwartego typu, szóstego typu i tak dalej. Tak samo dla pierwszego typu jest trzeciego typu.
Proste. Plus dwa. Trzeba dodać w skali Kardaszewa dwa, żeby zobaczyć, gdzie jest Bóg na skali. I to się sprawdza. W „Star Treku” na przykład można zobaczyć ich technologię w porównaniu do zerowego typu. Gdzieś tam średniowiecze jakieś i za bogów mają, się modlą do nich. „Nie, my nie jesteśmy bogami. Kosmitami jesteśmy. Nie jesteśmy żadnymi”. „Nie, wy jesteście bogami, jesteście bogami.
Teleport. Tutaj pojawiasz się. Nie było ciebie, tu się pojawiasz w domu. Jesteś Bogiem”. Oni mówią: „Nie, to tylko teleportacja jest”.
[02:42:18] - Ja wiem, buzię widzę w tym tęczu. Buzię.
[02:42:23] - Była taka cywilizacja właśnie w „Star Treku”, Q się nazywała i ona była boską cywilizacją akurat dla „Star Treka”. Robili rzeczy, które były kompletnie niemożliwe, niezrozumiałe i praktycznie boskie dla cywilizacji drugiego typu. I to było ładne. A z kolei Borg, który już zahaczał o trzeciego typu cywilizację pomiędzy drugą a trzecią był Borg. To była po prostu dużo bardziej rozwinięta niż ta ludzka cywilizacja. Niż ta federacji. Tutaj mam nazwę, jak to się nazywa. Potrzeba mi napisał. To się nazywało United Federation of Planets, czyli Zjednoczona Federacja Planet.
[02:43:04] - A ciekawe, czy Merkel tam jest.
[02:43:06] - Merkel. I ci Borgowie byli po prostu konkurencją. Ale już ta czwartego typu cywilizacja, czyli ta Q, która sobie bez problemu z Borgami radziła. Ta cywilizacja Q. Bardzo fajny serial, szczególnie te pierwsze kilka pierwszych sezonów. Oczywiście mówię o tym drugim serialu „Star Trek”, czyli „Next Generation”. „Następne pokolenie”. „Star Trek: Next Generation” polecam wszystkim. Bardzo fajne. Podobno to jest z channelingów te scenariusze brane.
Nie wiem, ile w tym prawdy jest, ale chodzą takie, że pierwsze dwa sezony, a przynajmniej na pewno pierwszy sezon był z channelingów robiony. Scenariusze były robione.
[02:43:51] - Dużo jest pomysłów. Na rasy są pomysły przecież. Ale na ile to jest prawdziwe, to my nie jesteśmy w stanie tak stwierdzić. W sensie ja nie jak ty, czy cię tam nie porywają gdzieś, ale ja w każdym razie nie jestem w stanie tego stwierdzić. I co ja poradzę? Nie wiem. Ja wyznaję troszeczkę filozofię „nie wiem”. Tak w cudzysłowie, tak sobie ją nazwałem, że nie jestem po prostu pewny. Kontestuję troszeczkę, podważam. Co jakiś czas staram się próbować jakoś sobie podważyć różne rzeczy i myślę, że to dobrze, że powinniśmy jednak się zawsze zastanawiać, sprawdzać.
Może się mylimy tak naprawdę cały czas i wreszcie odkryjemy, gdzie jest pomyłka. Bo ludzie zawsze myślą, że nagle to, co my mamy, to jest jakieś podejście na przykład do czegokolwiek. Do optyki chociażby, że obecne nasze podejście, nasze teorie to są już super, już jest wszystko wyśrubowane, wiemy wszystko. Total. A tak naprawdę może być inaczej. Tak samo jak pamiętasz, rozmawiałeś o tym efekcie, że tam widać którąś z tych gór. Pamiętam przy odpowiednich warunkach atmosferycznych. Zapomniałem.
[02:45:05] - Kaniegu.
[02:45:08] - Może to jest właśnie też związane z czymś, z tym światłem, że on gdzieś się zakrzywia przy jakichś warunkach. I widzisz coś, czego normalnie nie powinieneś widzieć. Powinieneś, ale to wynika z jakichś warunków i my nie jesteśmy w stanie na razie tego wytłumaczyć, bo za bardzo tego nie badamy i nie wiemy. Ale z czasem poznamy. Myślę, że najważniejsze być otwartym i rozmawiać, dyskutować, sprawdzać. Rozmawiać o wszystkim, bo czy duchy, czy spotkania z kosmitami, to wszystko. Nie ma się czego bać, tylko trzeba gadać o tym, bo nie wiadomo, co nas czeka po śmierci i czym tak naprawdę jesteśmy. Jestem człowiekiem wierzącym. Wierzę w Boga, tylko nie w dziadka z siwą brodą, co sobie między chmurami lata na tronie ani w papieża. Też jestem co do papieża bardzo negatywnie nastawiony, bo każdy, kto się interesuje jezuitami i Watykanem, wie z różnych źródeł, że on jest specjalnie po to podstawiony, że on będzie psuł Kościół.
[02:46:11] - Wiele razy mówiliśmy o Franciszku, że to jest wilk w owczej skórze, ale ewidentnie on robi to, co Watykan chce robić. To znaczy chce od tysięcy lat robić Watykan. Jak się zapytasz Franciszka: „Drogi święty Franciszku, co dzisiaj będziemy robili?” A Franciszek odpowiada: „Zdobywali świat”.
[02:46:35] - Tak, dokładnie.
[02:46:37] - „Mój młody uczniu, zdobywali świat, jak zwykle”. Tak, na tym to wszystko polega. Tutaj akurat Watykan robi to perfekcyjnie i podejrzewam, że Iluminaci to jest twór watykański. Wszystko na to by wskazywało. Szczególnie że przecież założyciel zakonu Iluminatów bazował na jezuitach. Uczył się. Może nie był oficjalnie księdzem czy kapłanem, ale był w zakonie jezuitów. Uczył się u jezuitów, potem wykładał u jezuitów. To było bardzo dziwne. Po co był zakon iluminacki?
Według mnie, żeby zinfiltrować masonerię. I po prostu wykończyli masonerię do końca.
[02:47:23] - Ciężko też powiedzieć, kto kogo przejął. Tak czy siak, rzeczywiście wielu ludzi nawet tego nie zauważa, ale w oficjalnych mediach można spotkać informację, że gdzieś tu, gdzie był Stalin albo inni ludzie, których dzisiaj znamy z historii, to gdzieś tam jezuici się pojawiali.
[02:47:47] - Stalin się wychowywał tak? Jego uczyli w szkole podstawowej jezuici?
[02:47:52] - Coś takiego. Nie chcę puszczać złych informacji. Mogę się mylić. Ja nie mam do tego takiej głowy. Ja zawsze informacje dla siebie zbieram tylko. I pewnie większość słuchaczy też. Nikt się nie nastawia na to, żeby nagle nauczał innych i mówił: „Słuchajcie, oto objawiona informacja”. Nie. Ty się akurat lubisz tym zajmować. Tak troszeczkę się w takiego dziennikarza bawisz.
Tu ludzie wymagają jednak od ciebie, żebyś pamiętał nazwiska, imiona, zdarzenia.
[02:48:28] - To też nie jest łatwe.
[02:48:29] - Marcin Dachtera też podaje cytat. On to zbiera.
[02:48:33] - To jest taki badacz bardzo konkretny. On wszystko zbiera dokładnie. Cytaty z książek, wiedzę ogólnie całą zbiera do kupy i to przedstawia. Tak że fajnie, robi dobrze. Myślałem, że wystartują, bo miał być ten projekt.
[02:48:49] - Ale oni coś tam robią, tylko nie widziałem jeszcze żadnego z ich filmików, ale coś tam mają puszczone.
[02:48:54] - Kilka widziałem. Mieli robić coś, ale nie widziałem, bo się zarejestrowałem u nich, ale nie widziałem nic konkretnego. Może po prostu nie widziałem, że powinienem gdzieś zobaczyć, ale po prostu nie widziałem tego.
[02:49:08] - Trzymajmy kciuki.
[02:49:10] - Żeby się udało i Mikołajowi, i Marcinowi.
[02:49:14] - Ja do Mikołaja mam inne nastawienie, ale to inna sprawa, bo trochę inaczej go oceniam. Nie że miałem kontakt osobisty, ale tylko i wyłącznie jeżeli chodzi o to, jak go odbieram. Ja go słuchałem i widziałem to, co on robił, działania i tak dalej. Ale to już prywata.
[02:49:36] - Dobrze. Dzięki ci, Armor Cage.
[02:49:39] - Ja chciałem pozdrowić serdecznie ciebie też. Czekam, aż ktoś się tam jeszcze zdzwoni.
[02:49:46] - Jasne. Dzięki ci. Trzymaj się. Cześć. Hej. To był Armor Cage. Strasznie dużo różnych tematów. Biegaliśmy po nich normalnie z jednego na drugi, z kwiatka na kwiatek. Malik pisze, że teoria, że słońce jest końcem czarnej dziury nazywa się teorią białej dziury. Proszę, czyli już jest to zaprojektowane, już wymyślone.
Dobrze. Już trzy godziny, tak że za niedługo będę kończył. Chyba że jeszcze zadzwonicie. Przypomnę, telefon 32 728 13 45 i Skype teorecho.com. Dzisiaj będę musiał troszeczkę wcześniej skończyć. Jeszcze myślę, że godzinę miałbym. Jakby były telefony, to mógłbym jeszcze was odebrać, podyskutować trochę. Zadzwonił Czetnik. To pewnie o historycznych sprawach bardziej będzie chciał porozmawiać, a nie o kosmosie, kosmicznych Kardaszew. Witaj, Czetniku.
[02:51:00] - Witaj. Ogólnie dzwonię, żeby poruszyć kilka kwestii.
[02:51:04] - Kosmicznych?
[02:51:06] - Można powiedzieć, że też, bo chciałbym zacząć od tego Kardaszewa.
[02:51:10] - Źle wymawiam jego nazwisko.
[02:51:12] - Nie o to chodzi, czy źle, czy dobrze. Chodzi mi o to, że znam jego teorię. Wydaje się bardzo ciekawa, jednak dziwi mnie to Że jest tak bardzo popularna mimo wszystko i tak bardzo uważana za słuszną, gdzie nie bierze się pod uwagę pewnego kontekstu, jeśli chodzi o umiejscowienie autora tej teorii, czyli Kardaszewa w historii i w przestrzeni. Zapomina się, że on był uczonym radzieckim.
[02:51:50] - Astronomem był, tak? Czy kosmologiem, astronomem.
[02:51:56] - Astronomem. Tylko patrząc na przykład-
[02:52:00] - Czy jest? Bo żyje chyba do dzisiaj. Sorry, że tak go uśmierciłem.
[02:52:07] - Na przykład Star Trek. Przygod Star Treka pokazuje, że teoria Kardaszewa działa tylko i wyłącznie wtedy, kiedy świat dąży do komunizmu.
[02:52:19] - Dlaczego tylko do komunizmu?
[02:52:21] - Wierząc w teorię Kardaszewa, musimy przy okazji wierzyć w teorię Karola Marksa.
[02:52:27] - Nie, niekoniecznie. Cywilizacje są różne tam przecież. Są cywilizacje drugiego typu, które się nazywają, są bardzo kapitalistyczne. Ferengi, że tylko handlują, tylko zyski. Różne mogą być cywilizacje. Cywilizacje mongolskie, w sensie turańskie, jak na przykład ci, kurczę, jak oni się nazywają? Takie zniekształcone twarze, agresywni tacy mocno.
[02:53:07] - Tak.
[02:53:08] - Jak oni się nazywali? Nie pamiętam już.
[02:53:10] - Ziemia jest przedstawiona jako planeta bez głodu, wojen, chorób i tak dalej.
[02:53:16] - Tak.
[02:53:17] - Czyli komunizm.
[02:53:18] - Niekoniecznie. To, że nie ma głodu, a w krajach kapitalistycznych jest głód. W Szwajcarii jest głód?
[02:53:26] - Nie ma.
[02:53:27] - Właśnie, o to chodzi. A jest komunizm w Szwajcarii? A to w innych krajach. A w Korei Północnej jest komunizm i co? Jest głód?
[02:53:40] - Nie ma komunizmu po pierwsze, bo to jest ustrój państwowy. Po drugie-
[02:53:44] - Państwowy komunizm?
[02:53:45] - Komunizm jest bezpaństwowym ustrojem generalnie.
[02:53:51] - Ale jakieś państwo musi być chyba. Musi mieć aparat przymusu chociażby.
[02:53:58] - W Korei Północnej jest, powiedzmy, ten zdegenerowany socjalizm, ale głodu już tam nie ma. Był w latach 90., ale sytuacja obecnie jest lepsza i moim zdaniem nie można mówić o głodzie, o klęsce głodu w Korei Północnej.
[02:54:15] - Aha.
[02:54:19] - Generalnie tyle do Kardaszewa miałem taką uwagę, żeby zestawić to z tym, co pisał Marks o tym, że kapitalizm w końcu zahamuje rozwój i nie będzie można tego przeskoczyć inaczej niż pójść dalej do innych formacji, jak socjalizm czy później komunizm. To według mnie jest korelacja taka. Chciałem też poruszyć tę kwestię, gdzie mówiłeś, że naukowcy nie mogą określić, co się stało z jakimiś gatunkami zwierząt ileś tam tysięcy lat temu, że według ciebie-
[02:54:57] - Nie. Twierdzą naukowcy, że jest to wyjaśnione i to była działalność człowieka. To wszystko wyjaśnia. A są teorie, które podważają to. Nie wiem, ja się nie znam na tych sprawach, ale wiem, że są też fachowcy w tych dziedzinach, że stwierdzają, że to nie mógł być człowiek. Być może za niektóre tak, ale za większość znaczną coś innego musiało być. I są w tej chwili teorie kataklizmu, że były uderzenia asteroidy, planetoidy czy komety i to jest kompletnie odrzucane. Po prostu nie ma z tym dyskusji, nikt z tym nie dyskutuje. To jest odrzucane z automatu, że takie kataklizmy są możliwe, ale akurat nie w tym przypadku, że to nie miało to miejsca.
[02:55:46] - Moim zdaniem akurat teoria oficjalna, że to była działalność człowieka, ma sens, tylko trzeba też określić, o jakie gatunki chodzi, bo rzeczywiście mogło być tak, że na jakimś obszarze panowała taka klęska głodu wśród ówczesnych ludzi, że oni mieli problemy z wyżywieniem się i musieli tak naprawdę ogołocić swój obszar ze wszystkiego, co da się zjeść ze zwierząt.
[02:56:20] - Mhm.
[02:56:24] - Takie przypadki się jeszcze zdarzały na przykład w Kambodży za Czerwonych Khmerów, gdzie były prowincje, gdzie ludzie z racji głodu, który tam panował, szli za jedzeniem w las i zjadali wszystko, co się dało.
[02:56:42] - Tak, tu się zgodzę, ale nie wiem, jak oni tam wytrzebili, czy wszystko wytrzebili, czy nie w Kambodży. Natomiast nie było aż tyle ludzi wtedy, żeby było to jakimś problemem. Więc to są zupełnie nieporównywalne sprawy z końca XX czy z drugiej połowy XX wieku, a spraw kilkanaście tysięcy lat temu. To są zupełnie inne rzeczy. Poza tym narzędzia mieli, żeby te zwierzęta łapać. Nie było ich już dużo, bo przecież człowiek się rozplenił na tych terenach. Zajmuje dużą przestrzeń człowiek. Cywilizacja ludzka. Szczególnie, że nas jest siedem miliardów. Trochę jest nas w sumie.
[02:57:42] - Raczej nie do końca da się zbadać, co było tak naprawdę przyczyną. Ci ludzie raczej nie zapisali nam nic, nie zostawili żadnych źródeł, które by wskazywały, że wtedy i wtedy wybito tyle a tyle zwierząt. Chodzi o ten okres, gdzie jeszcze pisma jako takiego nie było i nie ma żadnych źródeł historycznych.
[02:58:11] - Tak. Po prostu nie można tego udowodnić w łatwy sposób. Natomiast można w pośredni. Oczywiście na szczątkach zwierząt są ślady. Można zbadać, czy były zabite naturalnie. Kometa też, powiedzmy, to jest naturalne zabicie. Czy też przez człowieka. Bo wtedy musi mieć ślady, nakłucia czy jakieś kości, obrabiania kości, bo wiadomo, że wtedy człowiek zabierał mięso takiego zwierzęcia, więc musiał obrabiać te kości jakoś. W sensie oddzielać mięso od kości i tak dalej. To da się sprawdzić.
[02:59:00] - Dobra, jeszcze chciałem wrócić do kwestii jednej z początku audycji, a mianowicie do tematu pedofilii, dlatego, że zdziwiła mnie twoja bardzo emocjonalna reakcja na ten temat, że zaraz krzyczysz: „Mordować! Samosądy, lincze, wybić wszystkich”. Jednak moim zdaniem-
[02:59:22] - Bez przesady. To jest poważny temat.
[02:59:26] - Nawet jeśli powinno się wobec kogoś takiego zastosować karę śmierci. Ja akurat nie mówię, że jestem przeciwko karze śmierci. Może być jak najbardziej kara śmierci za to. Tylko o tym niech decydują prawnicy, sędziowie. Niech też seksuolodzy i psycholodzy, psychiatrzy określą generalnie, czym jest pedofilia. Dlatego ja rozumiem, że bardziej mówisz o przypadkach ekstremalnych, że tak powiem.
[02:59:55] - Tak, oczywiście. Jak Trynkiewicz na przykład.
[02:59:57] - Tak, ale są akurat takie przypadki, że w społeczeństwie generalnie jest takie przeświadczenie, taka tendencja, że bardzo łatwo kogoś zaszufladkować jako pedofila i zrównać go właśnie z tym największym pedofilem. Na przykład jest teraz taka moda na łowców pedofilii, którzy podszywają się pod czternastolatki, a potem niby łapią tego rzekomego pedofila, odrabiając wielki sukces, że złapano zbrodniarza. Jeszcze podają dane takiej osoby jak Stonoga na przykład, podaje czasami nawet nazwisko, pokazuje wizerunek tego człowieka, mimo że nikt tak naprawdę, żaden sąd nie przesądził o jego winie. Poza tym niekoniecznie z punktu widzenia seksuologii i ogólnie biologii można nazwać takie coś pedofilią. To, że w polskim prawie jest zapis, że pedofilia to jest stosunek seksualny z kimś poniżej 15. roku życia, to nic jeszcze nie znaczy, ponieważ są kraje, gdzie na przykład to jest 12 lat. I dlaczego kto uprawia seks z 12-latką w jakimś kraju to jest spoko i nie pedofil, a gdzie indziej to już pedofil, zbrodniarz i kara śmierci.
[03:01:34] - Tak. To są sprawy, można powiedzieć. Ale gdzieś ta granica musi być. Wiesz, o co chodzi? To są rzeczy płynne, w sensie do ustalenia. To jest związane z kulturą bardzo mocno też.
[03:02:03] - Trzeba ustalić też skalę czynu, jego szkodliwość, bo na przykład w stosunku do gwałcicieli generalnie, jeśli chodzi o to, że dokonują gwałtu na kimś powyżej 18. roku życia czy 16., jakoś rzadko się mówi o nadzwyczajnych karach w stylu kary śmierci i akceptuje się wyroki więzienia. Nie wiem na przykład, czy rzeczywiście zgwałcenie kogoś, kto ma 15 lat, wywołuje większą traumę u ofiary niż kogoś, kto ma 20. Że ta 20-latka łatwiej sobie z tym poradzi.
[03:02:49] - Przyjmuje się po prostu większe wyroki za to, że ofiara jest bardziej bezbronna. Wtedy po prostu jest wyższy za to wyrok. Tak chyba się w prawie przyjmuje. Nie wiem, nie znam się na tych sprawach dokładnie, ale tutaj ktoś tobie zarzuca na czacie, że — nie wiem, czy to prawda jest — ale w niektórych krajach arabskich można uprawiać z siedmiolatką niby i jest okej. Nie wiem, czy to jest prawda. Myślę, że chyba bardziej 12, ale mówię, może nie wiem, jak jest. I tutaj pytanie, czy to też jest okej. Nie wiem, czy może rozwiniesz, czy to prawda jest, bo wydaje mi się, że to nie jest prawda.
[03:03:34] - To zależy po pierwsze od szkoły islamskiej, czyli od tego, co powie dany imam. I może też od tego, że panuje taki mit, że jeżeli jedynym warunkiem uprawiania seksu jest małżeństwo w islamie, to się mówi, że w takim razie niech się ożeni z siedmiolatką i wtedy już wszystko okej. Zdarzają się jak najbardziej przypadki pedofilii w takich krajach jak na przykład Afganistan. Jednak wydaje mi się, że przyczyna jest podobna jak z pedofilią wśród kleru, że ten konserwatyzm i ten zakaz generalny, że to jest temat tabu, że tu nie wolno, bo religia, to prowadza do zaburzeń u ludzi. Nie jestem seksuologiem czy psychologiem, żeby dokładnie to określić, ale wydaje mi się, że to jest łamanie prawa i obyczajów w Unii i że to wcale nie jest zalegalizowane.
[03:04:48] - Jasne, ale troszeczkę zboczyliśmy z tematu, nawet dosyć mocno. Tematu dzisiaj nie ma, ale myślałem, że będą bardziej przyjemne tematy, a ten zostawimy sobie na styczeń, na przyszły miesiąc. Zaczął się grudzień. W Polsce jest już śnieg, Czetniku?
[03:05:07] - U mnie jest.
[03:05:08] - Pięknie.
[03:05:09] - Niegdzie go nie ma.
[03:05:12] - To jest fajnie. To jest zawsze miło. Jasno się wtedy robi, światło się odbija od śniegu. Pięknie.
[03:05:18] - Dużo śniegu nie ma u mnie.
[03:05:20] - Ale troszkę jest. Może będzie więcej jeszcze w późniejszym czasie. Ja życzę ci wszystkiego dobrego.
[03:05:31] - Dobrze, ja też będę kończył, bo późno już jest.
[03:05:34] - Do usłyszenia. Tak, zanim już też będę kończył. Dzięki za telefon i trzymaj się. Cześć.
[03:05:40] - Na razie.
[03:05:41] - Jeszcze dzwoni Furak. To jeszcze odbiorę Furaka na koniec. Witaj Furaku. Jesteś na linii?
[03:05:52] - Cześć.
[03:05:53] - Wiem, że jesteś fanem „Star Treka”.
[03:05:56] - Tak, zdecydowanie.
[03:05:57] - To coś przeinaczałem.
[03:06:01] - Wręcz chorobliwym fanem „Star Treka”. Na przykład na moim komputerze stoi teraz model Enterprise'a, który był w filmie „Wojna o pokój”.
[03:06:15] - „Wojna o pokój”. A co było w tym filmie?
[03:06:19] - Film tyczył się relacji klingońskich.
[03:06:24] - I o Klingonach właśnie mówiłem, że to Klingoni tacy są agresywni.
[03:06:28] - Chciałem sprostować, że pewnie mówiłeś o Klingonach. To nie była jedyna agresywna rasa.
[03:06:33] - Nie jedyna. Bo Borgowie byli dosyć agresywni.
[03:06:38] - Tak. Z tym że Borg agresja była dość specyficzna, bo oni generalnie żądali wiedzy, a jedyną wiedzę, jaką mogli posiąść według ich mentalności-
[03:06:51] - Technologię, tak?
[03:06:52] - Tak. Czyli de facto zniszczyć inną cywilizację poprzez to, że zamienili innych w człony Borga. Czyli dołączali ich do swojej cywilizacji. Zresztą ja cię zachęcam, Klaudzie. Ja wiem, że nie każdy ma czas. Ja też ostatnio nie mam. A jeszcze zostało mi „USS Enterprise”. To jest serial kręcony w 2005, ostatni ze star trekowych. Tym bardziej że od maja 2017 startuje kolejny serial. Chodziło o to, że chcę cię zachęcić do obejrzenia całości, chociaż jest tego dużo, ponieważ jest TOS, jest mała kontynuacja TOS-a, czyli tej serii oryginalnej, czyli seria animowana.
Jest właśnie ta The Next Generation, gdzie się pojawia Borg.
[03:08:03] - Chyba najciekawsza, bo ja próbowałem innych serii oglądać, to trochę ciężko mi szło z tym, a ten Next Generation jednak był najciekawszy. Tam podobno naukowcy w tym brali udział też jako konsultanci, fizycy brali udział, doktorzy fizyki, więc to miało ręce i nogi trochę większe.
[03:08:26] - Wiesz co, według mnie super jest też, wszystkie seriale są super, ale bardzo ciekawy jest kolejny, czyli „Stacja Kosmiczna” po polsku, a po angielsku „Deep Space Nine”, czyli DS9. Tam się toczy bardzo często dyskusja między nauką a wiarą i tego żaden inny serial „Star Treka” nie podejmuje w tak głęboki sposób. Troszeczkę później kolejny, czyli „Voyager”. Właściwie ja mówię kolejny, a tak naprawdę „Stacja Kosmiczna” i „Voyager” były równolegle kręcone, więc one przez dłuższy czas leciały w tym samym czasie. W tym sensie, że nie w te same godziny, tylko w tych samych latach. I „Voyager” też jest ciekawy, ponieważ znów mają do czynienia i Borg po pierwsze znalazł gatunek, który Borg prawie rozłożył na łopatki. A dwa, ludzie uczą się stosować technologię Borg u siebie. Bo muszą wrócić do domu. Może to jest sytuacja taka, że statek Federacji po prostu znalazł się nie wiadomo jak, znaczy wiadomo jak, ale nie będę spoilował, w kwadrancie Delta, czyli byli mniej więcej 70 000 lat świetlnych od domu, od Ziemi.
[03:10:02] - I nie mieli szans wrócić.
[03:10:04] - Tak, bo lecieliby 70 lat. Powiem tylko, że udało im się, lecieli znacznie krócej. Między innymi oczywiście, bo to nie jest jedyny sposób, żeby ogarnąć szybsze podróże. Między innymi dzięki temu. Chociaż to był akurat epizod jeden czy dwa. Oni tego, z tego, co pamiętam, na pokładzie Voyagera nie zainstalowali, ale mieli cewki transwarp, czyli tego napędu, który używał Borg. Transwarp był znacznie szybszy od warp.
[03:10:53] - Nie będziemy spoilować, bo to ciekawe jest. To są dosyć dobre seriale, dobrze zrobione.
[03:11:03] - Świetne.
[03:11:03] - Także widać było, że tam głowa im pracowała. Jak to mówisz, czacha dymi, czacha dymiła.
[03:11:12] - Zdecydowanie. Niektórzy sądzą, że na przykład „Voyager" szóstym i siódmym sezonem już się wypalał. Ja tak nie uważam. Naprawdę jest tam dużo ciekawych rzeczy. I „Enterprise" też polecam, bo jeśli chodzi o chronologię, ale tą w serialach, a nie tą, jeśli chodzi o wypuszczanie kolejnych seriali, to „Enterprise" dzieje się ponad 100 lat przed kapitanem Kirkiem. Także mamy XXII wiek.
[03:11:48] - XXII, tak. To początki.
[03:11:53] - Tak. Jeszcze nie ma Federacji jako takiej, że tak powiem, ale już ludzie jakoś próbują się skumać z Volkanami, więc mają najpierw obserwatorkę, potem już została pełnoprawnym członkiem załogi kapitana Archera. Już chyba trochę za dużo spoiluję, ale faktycznie bardzo ciekawa sprawa, bo się okazuje, że bardzo ciekawe wątki są tam podjęte. Nie tylko ludzie uczą się trochę tego kosmosu, ale także Volkanie. Bardzo wiele rzeczy do przepracowania w swojej rasie.
[03:12:36] - No tak. A jak to odnieść do rzeczywistości? Czy, Furaku, sądzisz, że te rzeczy, które są w tym „Star Treku", pomijając to, że słyszałem takie legendy, teorie spiskowe, że oni czerpali z channelingów te informacje, żeby tworzyć taki serial, jak to może być do rzeczywistości? Czy tak może to wyglądać w naszym wszechświecie, czy właściwie galaktyce? Bo tu się raczej do galaktyki jednak ogranicza wszystko.
[03:13:08] - Tak, dokładnie. Wiesz co? Nie ukrywam, że chciałbym, ale obawiam się, że jest na portalu, jeśli dobrze pamiętam, TylkoNauka.pl takie motto tego portalu: rzeczywistość od fikcji. Więc ja przypuszczam, że rzeczywistość może być kompletnie tak, jak żadni twórcy nie przewidzieli tego, jak jest w rzeczywistości. Oczywiście jeśli chodzi o same technologie, to uważam, że tak, jak najbardziej. Jeśli kiedyś stworzymy to, że tak powiem, jest z tego, co wiem również z teorii chyba też fizyki kwantowej, jak najbardziej napęd warp jest możliwy. Natomiast jeśli chodzi o rasy i o mentalność różnych ras, to może zaskoczyć. Myślę, że dużo bardziej, niż prezentują to twórcy seriali. Aczkolwiek oni mają niesamowite pomysły. Oprócz humanoidalnych istot, naprawdę, chociażby istoty energetyczne, istoty, które były jak właściwie ziarnka piasku, istoty, które były światłem, istoty, które były też bardzo takimi dziwnymi formami, coś między meduzą a amebą, coś takiego.
Także bardzo różnie.
[03:14:56] - Tak, ciekawe rzeczy. Tutaj z naszego świata to trochę inaczej wygląda wszystko. To, co ze spisku wiemy, czyli kosmici z reguły to są humanoidalne postacie, ale bardzo różniące się jednak. Bo w „Star Treku", nie wiem, czy wynikało to z charakteryzacji, taniości tego filmu bardziej, że tak mało się różniły te kosmity, kosmici od ludzi. Natomiast te w rzeczywistości, wydawałoby się istoty, szaraki tak zwane czy duże szaraki. Akurat ci to są podobni. Ale reptilianie już troszeczkę inaczej wyglądają. Czy jacyś są sektoidzi też podobno. Ja już mówię o rzeczywistości, o tej ze spisków, czyli do owadów bardziej podobne takie istoty. Ile w tym prawdy?
Ale różnią się bardziej. Natomiast tutaj raczej najszerzej zawsze się mówi o tych szarakach, czyli takie małe, chudziutkie rączki, długie głowy wielkie.
[03:16:02] - Przypisuje się im pochodzenie z gwiazdozbioru Sieci, czyli Zeta Reticuli.
[03:16:07] - Reticulum. Tak? Reticulum.
[03:16:10] - Zeta Reticulum czy jakoś tak. Nie jestem pewien.
[03:16:13] - Tak, dokładnie. I oni są jakieś trzydzieści kilka lat świetlnych chyba od nas.
[03:16:18] - Coś koło tego.
[03:16:21] - Wszystko by się zgadzało, ale ile w tym prawdy, tego się nie dowiemy. Może się dowiemy w przyszłości, ale póki co na razie podejrzewam, że te tajne organizacje, które zajmują się UFO jak Majestic 12 czy Majority 12, mogą mieć dokładniejsze informacje, bo mówi się, że współpracowali ludzie z kosmitami w zamian za to dostawaliśmy technologie. My, Ziemianie czy Amerykanie w postaci najpotężniejszego rządu amerykańskiego, a za to oni mogli robić eksperymenty, porywać ludzi, robić różne niecne rzeczy, jako że mieli pozwolenie rządu na to.
[03:17:04] - Tak, dokładnie.
[03:17:05] - I to by było bardzo logiczne, bo czemuż by nie? Oni potrzebują czegoś, tutaj ludzie potrzebują czegoś i się wymieniają. Może być.
[03:17:15] - Taka wymiana dla nas bardzo niekorzystna, bo porozumieli się z rządem, a raczej zwykli ludzie na tym prędzej ucierpieli, niż coś zyskali. Tak mi się wydaje.
[03:17:28] - Tak, to prawda. Ale cóż, tak jest. Rząd z reguły wykorzystuje ludzi, swoich poddanych. Nie wiem, jak to w przyszłości będzie, co się okaże, jak to wygląda. Czy będzie też taka rasa Borg, która będzie chciała nas podbić? Na razie póki co nie było takiej rasy, bo by nas podbili. A może jest po prostu niezainteresowana, bo stwierdza: „To prymitywne, straszne tutaj, nie będziemy ich atakować”.
[03:17:52] - Dlatego polecam „Voyagera”, bo tam jest świetny wątek. Trochę zaspoiluję, ale postaram się minimalnie. Kiedy w czwartym sezonie kapitan Janeway, jedyna kobieta zresztą jako kapitan w „Star Treku”. Może inaczej, kapitan jednego z dużych statków, bo w ogóle były kobiety kapitany, ale nie cały serial. Kobieta kapitan w czwartym sezonie odłącza od Borg człowieka, dziewczynę, która została zasymilowana jako dziecko. I tam był też taki wątek, że była sobie taka rasa Kazonów. Mówiłeś, że nie tylko Klingoni byli agresywni. To właśnie jeżeli obejrzysz sobie przynajmniej pierwsze dwa sezony „Voyagera”, to tam będą Klingoni. Rasa totalnie brzydka i totalnie agresywna.
[03:19:01] - A zaawansowana?
[03:19:03] - Niekoniecznie. Słabsi. Oni latają, mają swoje statki, ale są dużo mniej zaawansowani technologicznie.
[03:19:11] - Tacy harcownicy, piraci tacy. Przydybać kogoś.
[03:19:15] - Dokładnie. To jest dobre określenie. I nawet ta już potem mniej więcej zintegrowana z ludźmi Borg, znaczy była Borg, mówi, że Kazoni nie zainteresowali Borg, ponieważ to rasa, które ich nie rozwijają. Rasa, która się nie rozwija, nie interesuje Borg. Być może to się tyczy też nas, bo my się do tej pory owszem rozwijamy, ale nie w takim tempie, w jakim moglibyśmy się rozwijać.
[03:19:52] - Tak, jest wszystko hamowane, jak wyraźnie widać, jak transport wygląda. Nie latamy tym Concordem.
[03:20:03] - Dokładnie. W ogóle nie ma żadnego teraz chyba naddźwiękowca w użyciu od 2003 roku, czyli od momentu wycofania Concorda. Pociągi, z tym bywa różnie, zwłaszcza w Polsce.
[03:20:18] - Ale dalej to jest rozwój w przeciągu 100 lat, jeśli chodzi o pociągi. Samoloty trochę poszły do przodu, ale już od 50 lat to wszystko stoi w miejscu.
[03:20:32] - Pociągi bardzo słabo. Tyle, że szybko jeżdżą. Mam nadzieję, że za naszego życia doczekamy się maglewów.
[03:20:45] - Są w Chinach, w Niemczech były, w Japonii też chyba były testowe.
[03:20:51] - To chyba, że.
[03:20:52] - Trochę gdzieś tam jest w różnych krajach, ale w Chinach to masowo.
[03:20:56] - Ale pierwszy przejedziesz Europę maglewem. Właśnie o tym.
[03:20:59] - Chiny myślą o tym, żeby coś takiego zrobić, tylko póki co na razie jest to zbyt drogie. To jest zbyt droga technologia jeszcze póki co. Natomiast w przyszłości na pewno jakieś odcinki pomiędzy dużymi miastami na pewno będą i w Chinach są na przykład takie 300-kilometrowe czy 100-kilometrowe odcinki i tam ten pociąg zasuwa kilkaset kilometrów na godzinę non stop.
[03:21:22] - Właśnie. Ale mówiłeś też o jonolotach, a na przykład nie tylko nie budujemy jonolotów, ale na przykład nie próbujemy zbudować magnocraftu.
[03:21:32] - Pana Jana Pająka. Pijesz do pana Jana Pająka?
[03:21:37] - Nie kojarzę.
[03:21:38] - Bo on mówi magnocrafty.
[03:21:40] - Ale czytałem sporo o magnocraftach, także ja myślę, że do pewnego stopnia. Może się mylę i tu mnie popraw.
[03:21:47] - Ale to one działają czy nie?
[03:21:49] - To znaczy Ja z tego, co wiem, póki co chyba oficjalnie przynajmniej żaden rząd, nie wiem, czy w ogóle powinienem się powoływać na rządy, raczej korporacje. Żadna korporacja nie wyszła na forum i powiedziała: „Mamy magnocrafta, proszę bardzo i tu frunie jakiś”.
[03:22:14] - Wiem chyba, o czym mówisz. Czy to jest przypadkiem magnetohydrodynamiczny silnik?
[03:22:21] - Nie do końca. Też o tym myślę, tylko że MHD, z tego, co wiem, bardzo fajnie można wykorzystać do okrętów nawodnych i podwodnych, ponieważ jest to po prostu woda, która przepływa przez to, że działa elektromagnetyzm. To się tak da, ale tu już chyba masz trochę większą wiedzę ode mnie. Wiem, że MHD-
[03:22:46] - Bez przesady.
[03:22:49] - Wiem, że na pewno MHD jest cały czas badany i chyba już nawet gdzieś stosowany.
[03:22:54] - W czarnych projektach się mówi, że MHD jest stosowany do tych czarnych trójkątów jako napęd, bo te silniki to nie tylko MHD silniki, to są zaawansowane silniki jonolotów. MHD silnik magnetohydrodynamiczny jest jakby ulepszoną wersją, bo tak naprawdę jonolot to też jest MHD, tylko taki bardzo dla dzieciaków, dla przedszkolaków.
[03:23:24] - Natomiast MHD tak.
[03:23:25] - Te prawdziwe są. Ale mówię, tutaj oficjalnie się nawet takimi rzeczami nikt nie zajmuje. A wiem, że ze spisków whistleblowerzy mówią, że to jest przyszłość, że po prostu samoloty mogą latać jak w TOL, czyli w górę dzwoni. Może ten temat być powiązany z tym dzwonem Die Glocke, tymi niemieckimi, że to też może być MHD silnik. Nie wiem, nie znam się na tym. To są rzeczy, które wyśmiewają naukowcy.
[03:23:54] - To prawda.
[03:23:55] - A to jest przyszłość może.
[03:23:57] - MHD z tego, co wiem, działa na zjonizowanych gazach. Dobrze mówię? To mnie popraw. Ale wiem, że też buduje się MHD, które działa normalnie z wodą.
[03:24:08] - Tak, bo to jest magnetohydrodynamiczny. Chodzi o wodór. Znaczy nie wodór, tylko proton chyba, protony i elektrony związane chyba z plazmą. Ja nie chcę się wypowiadać w tych tematach, bo to jest zaawansowana fizyka i tak dalej. To jest kosmos jakiś, ale że jest po prostu wiatr wytwarzany. Czy wiatr elektronów, czy protonów. I podobno, nie wiem, czy podobno, czy po prostu jest to protonowa, jest dużo lepsza. To znaczy te elektrony, czyli wiatr elektronów jest w jonolocie. W tym takim najtańszym jonolocie to są elektrony. Elektrony po prostu są wyrzucane z tego.
[03:24:48] - Okej, a w MHD protony, tak?
[03:24:50] - To znaczy nie, elektrony też mogą być, ale nie wiem. Mówię tylko tyle, gdzieś coś tam przeczytałem, ale w ogóle nie wiem, o co chodzi. Ja wiem, że na przykład cząstki alfa. W cząstkach alfa mamy protony i neutrony chyba, jeżeli dobrze pamiętam.
[03:25:07] - Chyba tak.
[03:25:08] - Już w tej chwili nie, ale na pewno protony są w cząstce alfa. To jest silnie może nie tyle promieniotwórcze, to też jest, ale jest bardzo energetyczna cząstka i jeżeli byśmy takie na przykład cząstki alfa wyrzucali, to bez problemu. Czyli nie wyrzucamy paliwa tak jak w odrzutowych czy rakietowych samolotach, że spalamy bez sensu to paliwo i pod ciśnieniem wyrzucamy. Tylko po prostu protony, które są wyrzucane pod wpływem, one są kierowane przez magnesy odpowiednio do wylotu. Mają tak olbrzymią energię, że niedużo tych protonów wystarczy, żeby unosić wielki statek do góry. I z tego, co słyszałem, właśnie te trójkąty są niebezpieczne, bo są promieniotwórcze. Czyli jak znajdziesz się pod wylotem, nie wolno stać pod wylotami, bo po prostu te protony czy coś ciebie rozwalą. I pokazane są, że są ludzie poparzeni. Są świadkowie, którzy na przykład oglądali, nad nimi przeleciał trójkąt i byli poparzeni cali. Poparzeni, mieli rany, które się nie goiły.
I być może to jest właśnie to, że to są protony. Ja kiedyś zrobię audycję o tym, co mówią whistleblowerzy, bo ja nie mam żadnej wiedzy w tym temacie, tylko są ludzie, którzy mówią, że budowali te rzeczy, pracowali nad nimi i omawiają je właśnie. Te magnetohydrodynamiczne silniki to jest przyszłość. To jest utajnione totalnie. Na Wikipedii po polsku to jest jakaś jedna stroniczka. Nie wiem, czy czytałeś, co tam jest, tylko tam jakieś parę zdań.
[03:26:47] - Coś tak.
[03:26:48] - A to jest coś tak jak elektryczność w XIX wieku. To są te napędy.
[03:26:57] - Właśnie, to mówisz już o naprawdę zaawansowanym MHD, nie o uproszczonym MHD.
[03:27:04] - Zaawansowanym. On już latał od końca XX wieku one były już w użyciu.
[03:27:10] - No widzisz.
[03:27:11] - A niektórzy mówią, że już w latach 70. były.
[03:27:14] - O kurde.
[03:27:16] - Ja nie mam pojęcia kiedy, ale to się nazywa magnetohydrodynamics po angielsku. Po angielsku jest znacznie więcej. Tutaj widzę, nawet są jakieś rzeczy, a w języku polskim zobaczę, ile jest. Tak jak mówiłem, po polsku jest trochę więcej zdań, ale naprawdę to jest żenada.
[03:27:42] - To jest żenada w ogóle polska Wikipedia.
[03:27:44] - Kilka zdań jest dosłownie w tym temacie. Magnetohydrodynamika lub hydromagnetyka. Magneto Gazodynamika. Polacy są geniuszami w wyznaczaniu. Jeszcze magnetoplazmodynamika. To jest tyle różnych określeń na jedno. Ale to jest śmieszne, bo dużo różnych słów używają, a nic z tego nie wynika, bo nikt tego nie bada. Akademicka dyscyplina, dział mechaniki płynów zajmujący się zagadnieniami związanymi z ruchem płynów przewodzących prąd elektryczny w polu elektromagnetycznym. Szczególnym zainteresowaniem HD jest oddziaływanie ośrodka i pola magnetycznego. Tak, to jest właśnie definicja tego, jaki był w dzwonie.
Tam w dzwonie rtęć krążyła w przewodach. Ona była napędzana za pomocą właśnie elektromagnesów, ta rtęć. Więc to się by zgadzało, że to jest tak naprawdę, czyli ten diglocke jest magnetohydrodynamicznym napędem. I to jest podstawowy napęd UFO. Czyli nie jest, można powiedzieć, napędem nadświetlnym czy warp i tak dalej.
[03:28:56] - Tylko ma podskok.
[03:28:57] - Tylko to jest, żeby tutaj na Ziemi sobie latać. Chociaż w kosmosie podejrzewam, że też pewnie magnetohydrodynamiczne urządzenia, silniki też powinny działać.
[03:29:06] - Może. Chyba że ten EmDrive tak zwany.
[03:29:11] - Tak, EmDrive to zupełnie co innego jest. To jest EmDrive, żeby sobie w kosmosie się poruszać, a magnetohydrodynamiczny to jest przyszłość po prostu, że będziemy mieli latające samoloty. Co ja mówię samoloty. Samochody latające. Po prostu takie urządzenia umieścisz. Ale tu nawet na Wikipedii jest napisane, że magnetohydrodynamika bada oddziaływanie przewodzących cieczy i przewodzących zjonizowanych gazów, na przykład płynne metale, rtęć, plazma wraz z polem magnetycznym. Czyli plazma jest bardzo ważnym zagadnieniem też magnetohydrodynamiki. Dużo na plazmie bazuje i to też jest prawda.
[03:29:48] - Natomiast urządzenie, które chyba jest prostsze do zbudowania i nie tak utajnione jak MHD, to jest magnocraft. I to już jest troszeczkę co innego.
[03:29:59] - No i właśnie, i co to jest ten magnocraft?
[03:30:01] - Magnocraft bazuje na odpowiednim ułożeniu biegunów magnesu czy elektromagnesu. I rzecz polega na tym, że właśnie jedną z podstawowych form magnocraftu jest właśnie taka faktycznie forma dzwonu, gdzie centralny elektromagnes ma biegun skierowany do bieguna Ziemi. Natomiast magnesy, które są od niego oddalone o stałą część, czyli jest to okrąg. Wyobraź sobie, że to wygląda tak: jest jeden magnes, który wyznacza punkt okręgu i wiele magnesów na krawędzi okręgu. I tak ułożone te bieguny powodują, że pojazd się unosi.
[03:30:54] - Ale ktoś to sprawdził, przetestował, że to się unosi?
[03:30:57] - Ja o tym czytałem, ale z tego, co wiem, w Polsce nikt tego nie buduje i nie wiem, czy w ogóle jest to badane na dłuższą metę, ale wydaje mi się, że to było chyba jednak troszeczkę, nie wiem, czy łatwiejsze w sumie do zbudowania.
[03:31:14] - Czyli magnocraft to chyba było coś takiego, co zbudował, jak on się nazywał, pan Searle, John Searle. John Searle, takie jakby UFO. Znaczy UFO, no nie UFO, tylko pojazd poruszający się jak VTOL za pomocą magnesów i elektromagnesów, które po prostu obracały się. To jest coś takiego. Ale mówię, on twierdzi, że to działało. Niby zdjęcia pokazuje, ale mówię. To niby jest, ale MHD jest potwierdzone przez bardzo wielu ludzi, że pracowali nad tym. Potwierdzają, pokazują, nawet zdjęcia są.
[03:31:51] - Taki kąt jest bardziej tajny niż taki magnocraft.
[03:31:56] - Magnocraft też ciekawe, czy by to działało. To są rzeczy fajne, ale póki co dla nas nieosiągalne, bo to musi się zainteresować duży instytut, musi mieć grant na to, muszą być naukowcy do tego. W garażu się tego już nie zbuduje. To nie są już te rzeczy. To jest poziom nakładów.
[03:32:15] - Jeszcze mogę bazować. Ja ci powiedziałem o tym takim dzwonowatym. A jeszcze jest kombinacja z komorami oscylacyjnymi i statycznymi, i poruszającymi się względem siebie. Tak że tutaj masz dużo do wyboru. Między innymi szacuje się, że pojazd, który wziął na pokład Jan Wolski z Emilcina w latach 80. to był magnocraft z komorami w układzie krzyżowym. Czyli był to pojazd tak jakby budka, która miała po prostu na rogach prostopadłościanu poukładane odpowiednio magnesy i elektromagnesy. Czyli taki magnocraft właśnie.
[03:33:06] - No to właśnie i Jana Pająka widzę, bo on mówił o tym bardzo dużo, pan Jan Pająk. Kiedyś postaram się zrobić audycję o takich właśnie silnikach różnych. Dzisiaj te silniki zaprzeczają nauce. Znaczy nauka uważa, że to są bzdury, że nic nie ma i tak dalej, i tak dalej. A w tej chwili już nawet NASA to udowodniła, że silnik EmDrive, który jest zupełnie innym typem silnika, bo to tylko po prostu jest silnik, który porusza pojazd. To jest tak jak pędnik łągiewki. On to samo postulował właśnie w pędniku łągiewki. To samo, czyli Nie musimy wyrzucać nic ze statku. Uderzając w ścianki statku powoduje, że statek się porusza. To jest absurdalne, a jednak działa.
[03:34:09] - A jednak działa.
[03:34:10] - Tak. I to jest potwierdzone, że działa, bo sprawdzili na małych modelach. Ale nikt się tym nie zajmuje. Ludzie w Polsce się dalej z tego śmieją, dalej się z Łągiewki śmieją i tak dalej.
[03:34:24] - Śmiejmy się, ale to daleko zajdziemy.
[03:34:26] - Właśnie. Dlatego tutaj kraj nie pójdzie nawet o milimetr do przodu, jeżeli sami sceptycy będą, którzy będą się z tego wszystkiego śmiali, bo Amerykanie już to budują. Śmiało podejrzewam, że Chińczycy to samo. Chińczycy to są takie cwaniaki, że nigdy nic nie mówią, co robią, ale robią. Po cichu budują i mają. Potem wyskoczą z jakimiś technologiami kosmicznymi.
[03:34:48] - Dokładnie. Natomiast faktycznie ja pozostaję sceptyczny, jeśli chodzi o te wszystkie technologie. Nie o wszystkie, tylko jeśli chodzi o Keshe. Tutaj się niestety przyłączę do Krawca, ponieważ wiesz, co mi się nie składa?
[03:35:05] - Samolot nie lata, prawda? Jednak nie pokazują.
[03:35:08] - To pikuś.
[03:35:09] - Samochód, przepraszam. Samochód nie lata.
[03:35:11] - Nie składa mi się technologia, która działa dlatego, że ja wierzę, że ona działa.
[03:35:17] - To prawda, technologia musi działać niezależnie od naszego myślenia, bo wtedy to nie jest technologia. Wtedy to jest wiara. Tak samo możemy powiedzieć, że możemy góry przenosić, jeżeli wiara coś by była. Tak mi się nigdy nie udało nawet włączyć głupiego monitora za pomocą myśli, za pomocą wiary. Ale tu pykam, wyłącza się monitor, pykam, włącza się. I tak samo z komputerem. Komputera nie będę wyłączał, bo ja wierzę, że wyłączę komputer i chyba też mi wierzycie, że potrafię to zrobić, ale nie będę tego robił.
[03:35:46] - Dokładnie.
[03:35:47] - I też nie myślcie, bo myśleniem możecie wyłączyć komputer, ale podejrzewam, że się wam to i tak nie uda zdalnie. A dobra, jak jakiś słuchacz potrafi wyłączyć komputer za pomocą myśli, poproszę teraz. 10 sekund liczymy. Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, osiem, dziewięć, dziesięć. Nadal nadaję, czyli oznacza, że macie albo zbyt małą wiarę, albo jesteście dobrymi słuchaczami, którzy po prostu nie robią takich rzeczy, żeby audycja się nie kończyła.
[03:36:27] - Dokładnie.
[03:36:29] - Prostymi metodami można właśnie wyrzucić takie wishful thinking, to się mówi.
[03:36:37] - Scenariusz życzeniowy.
[03:36:38] - Życzeniowy, że coś się stanie, coś się zrobi i tak dalej.
[03:36:42] - Dlatego właśnie pan Keshe mi się tu bardzo nie składa. Ja nie krytykuję samego pomysłu free energy. Wiem, że nauka ma naprawdę chyba 100 000 razy więcej do odkrycia niż odkryła. Ale technologia nie ma działać na wiarę, tylko technologia ma działać dlatego, że ją odpaliłem, czy w jakiś sposób po prostu uruchomiłem. Natomiast pan Keshe, i nie tylko zresztą pan Keshe, ale z tego, co wiem, to sporo ludzi z tego środowiska lubi mówić, że nie działa ci to, bo albo coś źle zrobiłeś, a jak już dobrze zrobiłeś, to nie działa ci to, bo nie wierzysz, bo masz złe nastawienie. Sorry, ale to jest niepoważne.
[03:37:27] - Niepoważne, bo to wtedy już nie mamy technologię, tylko mamy wiarę. Albo bierzemy na wiarę coś, albo na technologię. Ja wiem, że fizyka kwantowa zakłada też pomiar, czyli jest jednak w fizyce kwantowej też tak jakby wiara. Wchodzi element wiary, ale to jest dużo bardziej złożony problem. Jednak da się to badać. Da się to badać. Da się sprawdzić, czy elektron będzie tu, czy tu. Albo może być i tu, i tu, w zależności od tego, czy sprawdzimy, czy wykonamy ten eksperyment myślowy, co by jednak fizyka kwantowa w jakiejś części potwierdzała, że w takim Matrixie trochę żyjemy. Ale da się to badać. Da się to badać, sprawdzać.
Mało tego, da się budować urządzenia oparte o tych właśnie zjawiskach, jak tranzystor. Dzięki temu to wszystko działa. Jakby tranzystora nie było, to byśmy tego nie mieli. Byśmy na lampach mieli jakieś komputery.
[03:38:27] - Wszystkie układy scalone bazują na tranzystorach.
[03:38:30] - Dokładnie. A to jest przecież fizyka kwantowa. Tam zachodzą zjawiska pokonania bariery potencjału, czyli przeskok elektronu z jednego miejsca w drugie. Bardzo dziwne zjawiska, które zaprzeczają trzeźwemu, logicznemu myśleniu, a jednak to działa.
[03:38:48] - Dokładnie. I nieważne, co ty o tym myślisz, to działa.
[03:38:55] - Są komputery kwantowe już w tej chwili wywyłaniane i one działają.
[03:38:59] - Ostatnio wyprodukowano komputer, który miał 1100 kubitów, więc nawet niewiele więcej niż można powiedzieć. Zaraz, dobrze powiedziałem? 1100 kubitów? Chyba tak.
[03:39:14] - To tak jakby 1100 bitów, tylko takich bardziej złożonych.
[03:39:18] - Bajtów, jeżeliby dosłownie kubity przełożyć na bity zwykłe, binarne.
[03:39:26] - Tylko że to dużo bardziej zaawansowane są rzeczy, bo to inaczej w ogóle liczy się to wszystko.
[03:39:31] - Dokładnie. I ten 200- czy 300-bajtowy komputerek działał szybciej niż ten mój, który ma procesor i7, cztery rdzenie.
[03:39:42] - Ile? Miliony, jakieś dziesiątki milionów tranzystorów ma. Dużo.
[03:39:47] - Dużo, bardzo dużo. Nie jestem pewien teraz ile. Wiem, że najnowsze układy albo Kaby Lake, albo Skylake X mają już coś koło 8 miliardów.
[03:40:00] - 8 miliardów tranzystorów w jednym procesorze.
[03:40:02] - Tak.
[03:40:03] - O kurczę, to ładnie to poszło wszystko.
[03:40:05] - To są generacje procesorów z tego roku.
[03:40:08] - Tylko takie najnowsze, prawda?
[03:40:10] - Tak.
[03:40:10] - To są potężne rzeczy, a komputer kwantowy to jest przyszłość, bo tam liczy się przede wszystkim prawdopodobieństwa. On w jednym czasie przełącza wyniki, prawda?
[03:40:26] - Dokładnie.
[03:40:26] - W jednym czasie od razu liczy dużo rzeczy naraz. Czego zwykły komputer nie potrafi zrobić.
[03:40:33] - Dokładnie. To tak, jak gdybyśmy mieli na przykład, nie wiem-
[03:40:37] - 100 komputerów w jednym. Coś takiego.
[03:40:40] - Właśnie. Albo kilkaset procesorów, które by w tym samym czasie wykonywały dane prace.
[03:40:45] - A jeszcze ma takie algorytmy, których nie da się przeprowadzić na zwykłym komputerze i zwykły komputer nie jest w stanie w ogóle policzyć. Nawet gdybyśmy mieli milion procesorów, to nie jest w stanie, a komputer kwantowy jest w stanie zrobić obliczenia różnych rzeczy. Także to są rzeczy, które działają i taki komputer kwantowy zawsze będzie działał, niezależnie, czy podchodzisz do niego i myślisz coś na ten temat, czy nie. Być może zachodzi relacja twoich myśli z tym komputerem. Mówi się, że nasz mózg to jest komputer kwantowy. Mówi się, że to jest mózg kwantowy, nasz mózg. I coś w tym jest, że chyba pracuje na zasadach kwantowych.
[03:41:20] - Bardzo możliwe. Ja tego nie wiem. Natomiast jestem przekonany, że komputer kwantowy działa niezależnie czy ja wierzę w to, czy nie. Uzależnianie technologii od wiary jest niepoważne według mnie i tutaj niestety bym się faktycznie do środowiska Keshe'a bardzo przyrzucił.
[03:41:44] - Tak, bo urządzenia wolnej energii mają działać. Mam podłączać urządzenie i ma działać, niezależnie czy jestem w kopalni. Bo urządzenia wolnej energii, które działają na pewne warunki, to mamy. Wiatrak jest. Jeżeli mamy wiatr, to cały czas nam produkuje prąd. Nie ma problemu. Bateria słoneczna jak mamy słońce, ale w nocy już nie wytwarza, prawda?
[03:42:07] - Nie wiem, czy wiesz, że w laboratoriach są zarówno ogniwa grafenowe, które potrafią też z wody wytwarzać. Czyli jak w nocy pada deszcz, to też będziemy mieli z tych ogniw prąd.
[03:42:19] - O, fajnie.
[03:42:20] - Ponieważ woda przemieszczająca się na graferze wytwarza ładunki elektryczne. I drugi projekt, bardziej ekologiczny. Podobne ogniwa, ale ze szpinaka.
[03:42:32] - Ze szpinaka. Co za kosmos. Ale działa. Każda technologia, którą mam tu w domu, działa poprzez uruchomienie jej. Wciskam przycisk i działa. A jak nie działa, to znaczy, że coś się popsuło i tyle, a nie, że źle pomyślałem.
[03:42:50] - Ja włączam komputer, to nie myślę o tym, że „O, teraz musisz działać, bo cię tak bardzo potrzebuję”.
[03:42:55] - Więcej powiem. Znajdziesz człowieka, który jest największym sceptykiem na ziemi i będzie źle myślał o tym, że to na pewno nie zadziała, to jest głupota i tak dalej. I uruchomi ten komputer.
[03:43:07] - Dokładnie. Właśnie o to chodzi.
[03:43:09] - Chyba że ma jakieś złe fluidy, to może przepalić bezpiecznik w nim, czy coś się popsuć. Może się zdarzyć, ale raczej nie. Raczej się włączy komputer.
[03:43:19] - Dokładnie.
[03:43:19] - Ja mam też bardzo optymistycznie. Jeszcze wtedy kolega miał, to jeszcze podstawówka, początek lat 90., koniec 80., to jeszcze 1987, 1988 rok. Kolega miał Timexa i trzeba było naprawdę dużej wiary, żeby nam się te gry ładowały, bo to były na kasetę gry. Boże, nie dość, że to minutami się wczytywało, czyli nie tak jak teraz, że odpalamy coś i po kilkunastu sekundach wyskakuje.
[03:43:48] - Na dyskach SSD to po sekundzie, dwóch.
[03:43:51] - Tak. Nawet na dyskietkach było szybko, a to na kasecie trzeba było minutami czekać. Im lepsza gra, tym dłużej. I jeszcze coś się tam zepsuło. Bo te kasety były źle nagrywane, przegrywane i jakaś prądowa niedyspozycja. Wtedy wszyscy trzymali kciuki, żeby było. I bardzo często było tak, że niestety wszyscy mieli wiarę olbrzymią, ale się nie wczytywało. Dlaczego? Bo ta technologia była do niczego. Nie dość, że ZX Spectrum był słabym komputerem, tam dużo się psuło rzeczy, to jeszcze technologia zapisu cyfrowego na kasetach.
Że był zapis cyfrowy na kasetach magnetofonowych, zwykłych takich. To niesamowite było, ale to był głupi pomysł, bo zapis cyfrowy musi być bardzo dobry. Nie może być uszkodzona kaseta, czy te głowice zapisujące muszą być dobre. A to wiadomo, magnetofony to jakieś paździerze totalne, czyli te głowice zapisujące, kasujące, nagrywające były bardzo kiepskie. To się nadawało do słabego zapisu dźwięku, gdzie nie jest ważne, że jest zero-jedynka, że to musi być dokładnie taki sam. Jak jeden błąd będzie, to się gra nie wgra. Jak tylko jeden bit czy coś tam będzie złe, to się gra nie wgra. I to był problem. A z muzyką jak coś źle zagra, jakiś trzask będzie na tej kasecie, nikomu to nie przeszkadza, prawda? Dalej muzyka gra.
A tutaj cyfrowy jednak musi być na twardym dysku czy właśnie na tych pamięciach. To jest dobry zapis cyfrowy, bo zapis cyfrowy musi być idealny. Żaden bit nie może być przekłamany. A jak mamy na przykład miliony, miliardy bitów, to przecież to-
[03:45:34] - To już w ogóle ma uszkodzony bit.
[03:45:36] - To uszkodzone i to było problemem, a nie wiara. Mieliśmy wielką wiarę, żeby się załadowała, a cholera, bardzo często nie chciało. To kwestia technologii, tu nie ma znaczenia. To jest po prostu technologia dobra, działająca lub zła i tyle. Włączam sobie „Wierzę”, żeby muzyki posłuchać i kurczę, się zawsze odpala i działa, tak?
[03:45:59] - Właśnie o to chodzi.
[03:45:59] - To nie jest żaden cud. Po prostu ma działać, bo to jest zaprojektowane urządzenie, żeby 20 tysięcy godzin zagrało albo tysiąc godzin. Projektuje się i tyle. I ma grać, i tyle.
[03:46:09] - Dokładnie. Mówię, jak najczęściej włączam komputer, to w ogóle nie myślę nawet o tym, że go włączam. Po prostu to jest machinalne.
[03:46:18] - Statek pływa, bo jest maszyną, bo jest zrobiony dobrze, bo ma pływać i pływa.
[03:46:22] - Dokładnie. I taka ma być technologia, że technologia ma być.
[03:46:26] - A kamień? A czy kamień pływa?
[03:46:29] - Nie, bo ma dużą gęstość i opada na dno.
[03:46:31] - Opada na dno i tyle. A czy z kamienia można łódkę zrobić? Może by się udało. Chyba nie bardzo, nie? Chyba że dużo powietrza byśmy wpuścili.
[03:46:39] - Tak. Musiałbyś dwie łódki de facto zrobić i powietrze między nimi, to może by się dało.
[03:46:45] - Za ciężki jest i tak, bo ciężar jest olbrzymi.
[03:46:48] - To od gęstości zależy materiału.
[03:46:51] - Ale nikt nie jest na tyle głupi, żeby łódki robić z kamienia.
[03:46:56] - Raczej nie.
[03:46:57] - Więc nie. To są fajne rzeczy i to jest właśnie myślenie o technologii. Widzę, że ty to rozumiesz. Ja to rozumiem, wielu ludzi rozumie i to jest podstawa. Jeżeli ludzie, weźmiemy się za to, że faktycznie technologia to nie musimy w żadnych odwoływać się do Boga, żeby rozumieć pewną technologię, że widzimy, ktoś się teleportował, jakiś kosmita albo przez ściany przechodzi. To nie jest Bóg, to nie jest Bóg.
[03:47:22] - Dokładnie. To jest technologia, nauka.
[03:47:25] - To jest technologia, która dla nas jest boska technologia, bo on jest na drugim poziomie Kardaszewa. My jesteśmy na zerowym, więc dla nas on jest Bogiem, ale już dla kogoś z pierwszego typu niekoniecznie.
[03:47:36] - Negować to, co powiedziałeś. Ponieważ ja uważam, że dla świadomych ludzi, takich jak ty, ja czy w ogóle słuchacze Teorii Chaosu wiedzą, że skoro my już jesteśmy zero plus, że są cywilizacje pierwszego, drugiego czy jeszcze kolejnych stopni, to wokół nas zamanifestuje się jakieś totalnie nietypowe zjawisko, że możemy tego na początku nie rozumieć, to myślę, że raczej od razu nam się nasunie to, że po prostu nauka, tylko my jej nie... Co ty myślisz? Raczej byśmy zareagowali, że wow, cud się stał.
[03:48:22] - Zależy od człowieka. Większość ludzi na pewno by zareagowało, że cud. Dzisiaj pojawi się jakaś plama na ścianie. Ktoś tam nasikał. Już jest cud. Już jest Jezus się pojawił, Maryja się pojawiła na ścianie i pielgrzymki. Naprawdę do dzisiaj w Polsce tak jest. Na szybie gdzieś się coś pojawi, kwiaty składają, palą znicze czy modlą się do tego. To jest poziom intelektualny ludzi. To jest coś strasznego.
To jest obraza dla Jezusa, jakbym wierzył, że on się gdzieś pojawia na drzewie, czy pojawi się w cieście nawet. Mówią, że gdzieś jakieś ciastko ktoś zrobił, że w ciastku się zrobiła.
[03:49:01] - Matko, ale to jest straszne.
[03:49:04] - I ludzie w to wierzą. Ludzie w takie rzeczy wierzą. Albo że komuś się objawiła na przykład, że głos ktoś usłyszał i jest. Albo buzię widzę w tęczy. Takie rzeczy są, prawda?
[03:49:19] - Tak. Pięknie to obrazuje serial, który kiedyś oglądałem, a teraz nie. Czyli „Świat według Kiepskich”. Tam jest, tylko nie pamiętam teraz, który odcinek, bo to nie jest mój świat, że tak powiem. Gdzie faktycznie komuś chyba w piwnicy z alkoholem wybuchło i coś poszło po murze, a babka Kiepska uznała, że to Matka Boska na ścianie się jej pokazała.
[03:49:51] - Tak. To są rzeczy. Tutaj Krasny Gość na czacie napisał, że to jest D-Wave. Producent, który właśnie od 2011 roku już sprzedaje. 11 milionów euro kosztuje aktualny model, 512 kubitów tak zwanych. Tak, o tym właśnie mówiliśmy, o tym producencie. A co ciekawe jeszcze, większość naukowców i większość ludzi nie wierzyła, że ta firma ma komputer kwantowy. Mówili, że to bzdura jest i to jest niemożliwe i tak dalej. Do dzisiaj jeszcze niektórzy w Polsce naukowcy wierzą, że nie ma tego komputera kwantowego, że to jest ściema. Tak samo było z braćmi Wright, którzy lot mieli prymitywnymi samolocikami swoimi, bo oni byli producentami rowerów, motorowerów i rowerów i zabrali się za latanie.
I udało im się. Wielu jeszcze wcześniej też podobno się udawało, tylko nikt nie wierzył tamtym wcześniejszym. A bracia Wright zrobili z pompą. Zaprosili prasę, zaprosili wszystko i pokazali. Było zdjęcie, że samolot leci, było zdjęcie. I tak nie wierzyli ludzie. I tak nie wierzyli w to. To po prostu szok.
[03:51:02] - Ale powiem ci, że jestem jeszcze w stanie zrozumieć, że to było 100 czy więcej lat temu, że ludzie w to nie wierzyli. Ale dzisiaj? Przecież mamy 2016 rok, ludzie. Przecież to jest druga połowa drugiej dekady XXI wieku, a nie jakiegoś-
[03:51:19] - Dużo łatwiej filmiki się robi takie, że samolot lata, nie w Photoshopie, tylko w jakichś programach do edycji. After Effects czy coś tam, tych różnych. I to zawsze mówisz, że fotomontaż jest, fotomontaż czy coś. Ale komputer kwantowy to firma przyznała się i faktycznie NSA przyznało się, że kupiło dużo tych komputerów i dużo różnych instytucji i firm mówiło, że te komputery kupuje. No to jeżeli kupują komputery, to nie kupowaliby czegoś niedziałającego. To bzdura by była.
[03:51:51] - Oczywiście, że tak.
[03:51:53] - Więc to jest potwierdzenie, że to coś działa.
[03:51:55] - Jest to ciekawe, kiedy tego typu urządzenia trafią do domów zwykłych ludzi, że tak powiem.
[03:52:01] - Jak masz 11 milionów euro, pewnie ci by sprzedali. Coś koło tego. Poza tym trzeba mieć do tego zastosowanie.
[03:52:10] - Jasne.
[03:52:13] - Czyli jakieś szyfrowanie, deszyfrowanie różnych rzeczy, jakieś badanie różnych, bo wiem, że instytucje też. To po prostu muszą mieć zastosowania. Ale mówię, takie rzeczy są możliwe i to powinniśmy wiedzieć, że w tej chwili coraz więcej rzeczy możemy odkrywać, nowych produkować, wynajdować. Naprawdę przed nami są nieograniczone możliwości, tylko trzeba chcieć i iść właśnie w stronę technologii. Nie wiary, tylko technologii. Technologii, że coś ma działać po prostu. Niezależnie kto jak podchodzi, ma to działać, a jeżeli nie działa, to musimy wszystko zbadać, sprawdzić, znaleźć naukę tego. Bo tak jak bracia Wright nie mogli unieść tego samolotu, ale musieli zbudować tunel aerodynamiczny. Sprawdzali to wszystko, na jakiej zasadzie, odkrywali nowe prawa przyrody, które nie były znane wcześniej, które pozwoliły im stworzenie samolotu, który latał. To nie było proste, ale właśnie tak jak mówił JFK, to było piękne, że właśnie dlatego nie robimy tego, że jest proste, ale właśnie, że jest trudne.
Bo po co robić proste rzeczy? Tak jak w Polsce na uczelniach uczą, żeby maszyny elektrostatyczne robić. Ludzie, ja wiem, że to jest fajne, ale to jest nie dla przedszkolaków, dla szkoły podstawowej. Dobra, niech licelista sobie zrobi, ale nie w szkole wyższej. Na studiach powinni robić mikroskopy tunelowe. Powinni robić ludzie drukarki 3D jakieś bardzo zaawansowane, chociażby takie rzeczy, które są z XXI wieku, a nie z XIX.
[03:53:56] - To ja ci się pochwalę, bo pewnie wiesz, że w Nocnym Radiu prowadzę audycję raz na dwa tygodnie. Tech Night się nazywa.
[03:54:05] - W niedzielę, tak? W niedzielę?
[03:54:07] - Tak. I w ostatnią niedzielę było właśnie.
[03:54:09] - O której godzinie? 19.00 czy 20.00?
[03:54:11] - Już 21.00.
[03:54:12] - 21.00, dobra. 21.00 w Nocnym Radiu Tech Night.
[03:54:15] - Co dwa tygodnie. Było w tą niedzielę, to będzie teraz nie w tą co teraz, tylko w następną.
[03:54:21] - Dobra.
[03:54:22] - Także Tech Night polecam wszystkim, jeżeli ktoś lubi.
[03:54:27] - I było o drukarkach 3D z tego, co wiem.
[03:54:28] - Było o drukarkach 3D. Już jest audycja dostępna w Nocnym Radiu do ściągnięcia.
[03:54:33] - Proszę bardzo. Także polecamy. To jest przyszłość, bo to są rzeczy, które będą wykorzystywane. Tak jak dzisiaj wykorzystujemy komputer, to drukarka 3D będzie takim urządzeniem. Znaczy, jak dzisiaj mamy drukarki i komputery, to w przyszłości będą takie bardziej zaawansowane. Prawdopodobnie komputery kwantowe i drukarki 3D w XXI wieku, prawda?
[03:54:52] - Dokładnie. Też mi się tak wydaje.
[03:54:54] - To będzie przyszłość, że będziemy potrzebowali coś zrobić. Na przykład jakaś uszczelka i nie możemy jej dokupić. To w drukarce 3D sobie szybko. Albo pójdziemy gdzieś, żeby ktoś nam to zrobił, a jak jesteśmy trochę, to sobie u siebie w domu zrobimy. Jakiś skaner 3D mamy, wkładamy do skanera wszystko i od razu drukareczka robi.
[03:55:18] - Pewnie, że tak. Ewentualnie kupimy od kogoś projekt już gotowy 3D, tylko żeby wydrukować i też dobrze.
[03:55:25] - Tak, także to jest przyszłość i nie można robić jednak rzeczy, które są— przepraszam, można robić te rzeczy, ale jest na przykład taka sekta Meternita w Szwajcarii i oni mają zmodyfikowane maszyny elektrostatyczne Wimshursta, czy jak tam się on wymawia, tylko że zmodyfikowane materiałami z XX wieku. Tam są diody, półprzewodniki do tego. Czyli to nie jest taka zwykła. I okazuje się, że wytwarza darmową energię. Podłączyli się do energii próżni. Czyli można to zrobić, tylko trzeba próbować, ale nie robić kopie maszyny elektrostatycznej po prostu jeden do jeden. Trzeba modyfikować te rzeczy. I faktycznie tam tkwi duża ilość energii. Ta sekta, nie wiadomo, czy prawdę mówi, że mają tą energię, czy nie. Mówią, że mają.
Byli naukowcy, którzy testowali i stwierdzili, że faktycznie wytwarza tą energię.
[03:56:21] - Miejmy nadzieję. Jestem ciekaw. Oni nie mówią, że do technologii trzeba wiary. Dlatego przepraszam, że znów się przyczepię ludzi związanych z Keshe. Ja naprawdę bardzo się cieszę, że ludzie to budują, testują, ale jeżeli wytłumaczeniem na to, że komuś coś nie działa jest, że ty w to nie wierzysz, to trochę kiepsko.
[03:56:42] - Oddzielić trzeba wiarę od wiedzy. A problemem jest to, że jak buduje się nowe urządzenia, jest ciężko z wiedzą, bo nie ma tej wiedzy jeszcze. Trzeba to wszystko wynajdować, badać, ale do tego też jest potrzebny aparat naukowy. I niestety bardzo często ludzie, którzy nie mają tego aparatu naukowego, nie mają wiedzy w tym temacie, budują różne urządzenia i czasami skutecznie, ale brakuje im, żeby opisać te wszystkie rzeczy. Wyjątkiem był Tesla, który był i genialnym konstruktorem, i genialnym naukowcem, bo miał pojęcie o wszystkim. O prądzie zmiennym, wiedział, co to jest pierwiastek z minus jeden, co to jest i. On to codziennie wykorzystywał, a większość z tych konstruktorów nie ma pojęcia, co to są liczby zespolone. Więc jak oni biedni chcą cokolwiek policzyć? Nie wiedzą, co to są funkcje holomorficzne i tak dalej. Te różne rzeczy wymagają aparatu matematycznego.
[03:57:33] - Znam do tej pory jedyny język programowania, na który będę chciał przesiąść, bo obecnie programuję w PHP. Będę chciał się przesiąść na Pythona i Python ma już w sobie, można powiedzieć out of the box od wersji na pewno 2.0 liczby zespolone w sobie. Czyli możemy z liczbami zespolonymi prowadzić na nich działania.
[03:57:56] - To jest wygodne bardzo do bardziej skomplikowanych takich programów naukowych czy inżynieryjnych, że można od razu.
[03:58:07] - Powiem ci, że właśnie w tej społeczności Pythona siedzi matematyków i nawet są specjalne moduły i to Darmowe, w pełni open source'owe, gdzie możesz sobie ściągnąć i obliczać naprawdę wysoką matematykę. Ciekawa sprawa. Jak do tej pory żaden język programowania, ani korporacyjny, ani open source'owy poza Pythonem nie ma liczb zespolonych.
[03:58:34] - O, proszę. Żaden język, tak mówisz?
[03:58:39] - Przynajmniej żaden, który ja się otarłem.
[03:58:42] - Trzeba samemu implementować te liczby, prawda?
[03:58:45] - Tak. Być może Lisp ma, a przez to, że Lisp, to może i Ruby, ale ja nie jestem pewien, bo nie czytałem ani specyfikacji Lispa, ponieważ jest to język, w którym raczej mało kto programuje. Raczej ludzie piszą jego dialekty, żeby spełnić te wymagania, które są w specyfikacji tego języka, żeby pisać sztuczną inteligencję, bo między innymi do tego te języki służą.
[03:59:16] - Tak, to są bardzo fajne sprawy. Dobrze, ja dziękuję ci, Furaku. Strasznie długo rozmawialiśmy na różne tematy. Przechodziliśmy i informatykę, i komputery kwantowe, i Star Treki, i kosmos, i silniki MHD. Tyle różnych zagadnień połączyliśmy ze sobą, a i tak jakby naukowiec tego posłuchał, to powiedziałby: „Bełkot” i by wyłączył. Ale to jest właśnie różnica, że my żyjemy już w XXI wieku, a on jeszcze w XX albo i w XIX.
[03:59:49] - W XIX, dokładnie.
[03:59:51] - Nie można mieć pretensji do Faradaya, że on bazował na tym, co miał i ze świeczką robił te urządzenia, tą jednobiegunową prądnicę, którą wymyślił, którą też da się przekształcić na urządzenie free energy. Mnóstwo się da. To robił akurat brat reżysera Briana De Palmy, Bruce De Palma. O tym już wielokrotnie mówiłem. Tych urządzeń free energy naprawdę jest całe mnóstwo. N maszynę zrobił. Takie ciekawostki. Także mnóstwo jest rzeczy. Nie można mieć pretensji do Tesli, Faradaya. To, co robili, było genialne w tamtym czasie.
Oni nie mogli robić różnych rzeczy, bo jeszcze wtedy komputerów nie było, jak oni pracowali. Nie mogli liczyć, musieli liczyć na liczydłach.
[04:00:35] - Dokładnie. Albo w głowie.
[04:00:38] - Albo w głowie. Dokładnie. Były jakieś mechaniczne niby, ale one były drogie.
[04:00:43] - One chyba i tak nie były zbyt powszechne, bo naprawdę niewielu naukowców zbudowało kalkulatory mechaniczne. Tylko że Blaise Pascal zbudował.
[04:00:51] - One były bardziej do wykorzystania w sklepach, do liczenia, dodawania, czyli takich prostych rzeczy, które nie były przydatne raczej dla naukowców, bo naukowcy raczej nie potrzebują dodawania, odejmowania, tylko jakiegoś na przykład całkowania czy dużo bardziej zaawansowanych rzeczy, które dopiero komputery mają. Miały chyba też jeszcze te komputery, które były wykorzystywane, analogowe komputery jeszcze też już miały, ale to i tak to jest połowa XX wieku czy w czasie II wojny światowej, czy chwilę przed II wojną światową, więc to też jest praktycznie połowa XX wieku. Takie lata. Dobrze, dziękuję ci bardzo. Strasznie tematy bardzo rozbudowane i bardzo ciekawe. Także odsyłamy was do internetu, żeby szukać tych wszystkich rzeczy, o których rozmawialiśmy dzisiaj. Jest tego cała masa.
[04:01:48] - Jeszcze na koniec, ale to już ja się rozłączę. Twój warsztat kiedy będziesz budować?
[04:01:57] - Warsztat cały czas działa, rozwija się. Marcin trzyma pieczę nad tym warsztatem. Ja mówię, ja po prostu czasowo jestem trochę niedostępny. Ja bardziej obstawiam studio, że tak powiem, żeby można było nagrywać audycje. Marcin tam już nagrywa audycje, tak muszę tutaj zdradzić. Wszyscy sponsorzy Theory House'u też dostaną pewne niespodzianki. Także szykujcie się, dotrą do was. I działamy. Po prostu to są trochę trudne sprawy, żeby to wszystko przetestować, zrobić, bo tak jak mówię, to wymaga czasu i zajęcia się tym wszystkim, a my nie bardzo mamy wiedzę w tych tematach, która jest potrzebna do tego. Więc na razie to, jak mówię, helpeny, żeby przetestować, jeżeli chodzi o cache, takie naprawdę najprostsze rzeczy, najprostsze urządzenia, które można jakoś przetestować dużo łatwiej.
Ale będziemy działali ze wszystkim, co się da, z tymi innymi. Są ludzie, którzy chcą dojść, dołączyć, którzy się znają dużo bardziej na tych rzeczach.
[04:03:17] - To super.
[04:03:19] - Coś tam się może ruszy. Dobrze, dzięki ci jeszcze raz wielkie.
[04:03:22] - Dzięki również.
[04:03:23] - Miłego weekendu życzę. Trzymaj się, cześć.
[04:03:24] - Cześć, dzięki. Cześć.
[04:03:30] - No i cóż, chyba dotarliśmy do końca. Jest już ponad cztery godziny audycji. Kurczę, ale ten czas szybko leci. Także dzięki, że byliście. Konkurs został praktycznie w pierwszej godzinie i 30 minutach rozwiązany totalnie i będę musiał w przyszłości trochę pomyśleć, żeby troszeczkę może więcej było pytań, troszeczkę może trudniejszych, chociaż według mnie nie były takie łatwe bardzo, ale jednak dla was były bardzo łatwe, bo to wszystko praktycznie szło z marszu. Także będą jeszcze audycje. Przypominam też, jeżeli bardzo wam się podoba audycja, bo chyba musi się bardzo podobać, jeżeli sponsorujecie audycję, jest theoryhouse'u.com. Jest tam link do wspierania audycji. Także kontakt, jeżeli byście chcieli się skontaktować, jest też kontakt do audycji. Więc tak najłatwiej to zrobić.
Powoli, właściwie nie powoli, już praktycznie będziemy kończyli audycję na dziś. Także dzięki, że byliście. To była audycja Teoria Hoaxu. Dzisiaj Mikołajki, takie spiskowe, prawie Mikołajki, bo nie jest 6 grudnia, a drugi. Natomiast były nagrody, będą rozdysponowane, więc możecie się spodziewać różnych niespodzianek. Dużo tematów było. Myślę, że warto było dzisiaj słuchać. Niby bez tematu, ale tematów było całe mnóstwo. Jak się to wszystko rozwinie w przyszłym roku, tego nie wiem, ale jeszcze o tym sobie porozmawiamy, jak będzie w przyszłym roku. W tym było całkiem ciekawie.
Trzymajcie się. Cześć.