System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Hiperprzestrzeń

Hiperprzestrzeń

Odcinek: 22 października 2016

Streszczenie odcinka

Audycja jest poświęcona krytycznej refleksji nad pojęciami racjonalizmu, rozsądku i irracjonalizmu. Prowadzący wychodzi od znaczenia słowa „racjonalizm”, wywodzonego od łacińskiego ratio, czyli rozumu. Zwraca uwagę, że termin ten może oznaczać zarówno filozoficzne stanowisko akcentujące rolę rozumu, jak i światopogląd oparty na przekonaniu, że rzeczywistość da się wyjaśnić za pomocą nauki, logiki i przyjętych reguł. Jego zdaniem współczesny racjonalizm światopoglądowy obejmuje także wiarę w pieniądz, instytucje, prawo, rozwój technologiczny i ekonomiczny, a więc cały porządek cywilizacyjny uznawany za normalny i rozsądny. Prowadzący podważa przekonanie, że „racjonalne” oznacza obiektywnie prawdziwe. Według niego często jest to jedynie nazwa nadawana temu, co mieści się w przyjętym modelu rzeczywistości. Człowiek uznaje coś za rozumne, ponieważ potrafi to wytłumaczyć w ramach znanych sobie zasad, nie zaś dlatego, że rzeczywiście rozumie dane zjawisko. Takie podejście może prowadzić do odrzucania wszystkiego, co nie pasuje do obowiązującego obrazu świata. W tym sensie racjonalizm staje się narzędziem obrony przed niepewnością: pozwala uznać, że rzeczywistość jest uporządkowana, przewidywalna i możliwa do kontrolowania. Centralną metaforą audycji jest słupek lub mur postawiony na środku otwartego pola. Słupek symbolizuje granicę poznawczą, którą człowiek wyznacza sobie, uznając określony zestaw pojęć, praw i założeń za jedyny dopuszczalny punkt odniesienia. Z czasem granica może zostać otoczona kultem, a kolejne pokolenia zaczynają traktować ją jak coś nienaruszalnego. Prowadzący porównuje to do „kultu cargo”: ludzie przywiązują się do symbolu lub modelu, zapominając, że został on przez nich samych skonstruowany. W efekcie racjonalizm, który miał pomagać w rozumieniu świata, może ograniczać obserwację i uniemożliwiać dostrzeżenie nowych możliwości. Podobną funkcję pełnią przeciwstawiane racjonalizmowi pojęcia irracjonalizmu, wiary, religii, zabobonu i sentymentalizmu. Prowadzący uważa, że podział na rozumne i nierozumne często tworzy sztuczną dychotomię. Przykładem jest reakcja na zjawiska dawniej przypisywane działaniu Boga lub sił nadprzyrodzonych. To, co kiedyś było dogmatem religijnym, może później zostać opisane językiem nauki i wykorzystane technologicznie, jak w przypadku pioruna i badań nad elektrycznością. Sam fakt, że zjawisko zostało wyjaśnione, nie oznacza jednak, że wcześniej było „irracjonalne”; oznacza raczej, że nie mieściło się w ówczesnym modelu wiedzy. Krytyka dotyczy również religijnego dogmatyzmu. Prowadzący wskazuje, że religie oparte na dualizmie dobra i zła często dzielą ludzi na swoich i obcych, wierzących i niewierzących, a następnie uzasadniają wykluczanie lub prześladowanie tych, którzy nie pasują do przyjętej doktryny. Wiara może być, jego zdaniem, sposobem zagospodarowania emocji i nadawania znaczenia doświadczeniom, których człowiek nie potrafi sam wyjaśnić. Podobną funkcję może pełnić część współczesnej psychiatrii czy innych systemów interpretacyjnych: ktoś z zewnątrz nadaje przeżyciom określoną nazwę, przedstawia ich przyczynę i proponuje gotowe rozwiązanie. W obu przypadkach człowiek może oddać odpowiedzialność za rozumienie własnych uczuć autorytetowi lub instytucji. Ważnym tematem są emocje i ich marginalizowanie w kulturze nastawionej na rozum, kontrolę i wydajność. Prowadzący twierdzi, że uczucia wpływają na sposób postrzegania świata, decyzje, relacje i stan organizmu. Przywołuje przekonanie, że zadowolony i spokojny pacjent łatwiej wraca do zdrowia, podczas gdy lęk, poczucie bezsilności i stres mogą pogarszać jego kondycję. Odwołuje się także do nieprecyzyjnie wskazywanych badań nad aminokwasami, obserwatorem w eksperymencie oraz wpływem stanu eksperymentatora na badane zjawisko. Z tych przykładów wyprowadza własną, daleko idącą tezę, że człowiek nie jest wyłącznie biernym obserwatorem rzeczywistości, lecz współtworzy ją poprzez emocje, nastawienie i sposób postrzegania. Prowadzący krytykuje cywilizację skoncentrowaną na materialnym bezpieczeństwie, posiadaniu i kontroli. Jego zdaniem ludzie, zamiast korzystać z dóbr jako środków do życia, podporządkowują im całe istnienie. Większy dom, wyższy płot, systemy alarmowe, droższy samochód i większa liczba przedmiotów mają zapewniać poczucie bezpieczeństwa oraz status społeczny, lecz zwykle oferują jedynie krótkotrwałe zadowolenie. Przywołuje przykład właścicieli luksusowych samochodów, którzy traktują wysokie zużycie paliwa jako oznakę powodzenia, a także różnice kulturowe między Wielką Brytanią i Skandynawią, gdzie status może być budowany odpowiednio na ostentacyjnej konsumpcji albo na deklarowanej ekologiczności. W obu przypadkach chodzi jednak o społeczną akceptację i emocjonalną nagrodę, a nie o rzeczywistą potrzebę. Rozwinięciem tej krytyki jest rozmowa o marnowaniu żywności. Prowadzący i rozmówca wskazują na przemysłową produkcję kanapek w Wielkiej Brytanii, w której od chleba odcina się końcowe kromki oraz pierwsze, nierówno przycięte fragmenty, aby wszystkie kanapki miały identyczny, kwadratowy kształt. Znaczna część dobrego chleba trafia w ten sposób do odpadów, mimo że na świecie ludzie cierpią z powodu głodu. Rozmówcy traktują ten przykład jako obraz cywilizacyjnego „racjonalizmu”: system działa zgodnie z własnymi standardami wydajności i estetyki, lecz z szerszej perspektywy okazuje się absurdalny i marnotrawny. Podobnie oceniany jest silnik spalinowy, którego niska sprawność oraz uzależnienie od spalania paliw kopalnych są akceptowane, ponieważ zostały wpisane w dominujący model ekonomiczny i technologiczny. Prowadzący podkreśla, że racjonalizowanie może służyć usprawiedliwianiu przemocy, wyzysku i politycznych decyzji. Pojęcie realpolitik przedstawia jako przykład języka, który nadaje pozór konieczności działaniom prowadzącym do wojen, eksterminacji i poświęcania całych społeczeństw. Według niego brutalne decyzje są opisywane jako rozsądne, ponieważ wynikają z interesów państwa, gospodarki lub geopolityki. W rzeczywistości za takim podejściem kryje się brak empatii oraz przeniesienie uwagi z konkretnych ludzkich cierpień na abstrakcyjne cele. Szczególnie wyraźnie widać to wtedy, gdy śmierć dotyka własnej rodziny lub własnego dziecka: dopiero osobiste doświadczenie ujawnia, że „racjonalna” kalkulacja nie uwzględnia najważniejszego wymiaru ludzkiego życia. Jako alternatywę dla przywiązania do jednego modelu prowadzący proponuje postawę eksperymentatora i podróżnika. Życie określa jako drogę, podczas której człowiek powinien obserwować zmieniające się otoczenie, sprawdzać różne możliwości i nie traktować żadnej konstrukcji intelektualnej jako ostatecznej. Nie oznacza to całkowitego odrzucenia rozumowania ani nauki, lecz rezygnację z przekonania, że istnieje jeden zamknięty system wyjaśniający wszystko. Wiedza, jego zdaniem, polega właśnie na przekraczaniu wyznaczonych granic i konfrontowaniu własnych założeń z doświadczeniem. W rozmowie telefonicznej jeden ze słuchaczy rozwija tę myśl, wskazując, że człowiek jest zarazem istotą materialną i duchową lub energetyczną, natomiast cywilizacja skupia się niemal wyłącznie na zapewnianiu sobie fizycznego przetrwania i wygody. Rozmówcy zauważają, że podstawowe potrzeby człowieka są stosunkowo proste, a mimo to całe społeczeństwa podporządkowują się produkcji dóbr, konsumpcji i pracy. W rezultacie rozwój techniczny niekoniecznie zwiększa poczucie spełnienia, a nawet może niszczyć środowisko będące warunkiem przetrwania. Szczęście oparte wyłącznie na rzeczach materialnych okazuje się nietrwałe, ponieważ po krótkim okresie satysfakcji powraca poczucie pustki i potrzeba kolejnego zakupu lub osiągnięcia. W końcowej części pojawia się metafora domu, którego ściany mają zapewniać bezpieczeństwo, lecz z czasem zamieniają się w więzienie. Człowiek może tak skutecznie odgrodzić się od zagrożeń, innych ludzi i niepewności, że pozostanie w pokoju bez drzwi. Wyjścia nie należy wtedy szukać wyłącznie w przewidywalnych miejscach, takich jak drzwi czy okna; może ono prowadzić przez podłogę albo sufit, czyli przez rozwiązanie niekonwencjonalne i początkowo nieracjonalne. Ostatecznym przeciwieństwem toksycznego racjonalizmu ma być elastyczność, ciekawość, gotowość do zmiany i empatia. Prowadzący podkreśla, że nie trzeba zgadzać się ze wszystkimi ani spędzać z każdym czasu, aby uznawać ich prawo do istnienia. Najważniejsze jest zachowanie dobrego serca i niekrzywdzenie innych. Audycję wieńczy przekonanie, że życie nie jest ani racjonalne, ani irracjonalne, lecz dynamiczne, zmienne i otwarte na doświadczenie.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).