Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Wykłady, spotkania, prelekcje, webinary

Wykłady, spotkania, prelekcje, webinary

Odcinek: Panel Ufologiczny w Podzamczu
Zapis Panelu Ufologicznego, który odbył się 3 września 2016 roku na terenie Regionalnego Centrum Naukowo-Technologicznego w Podzamczu koło Chęcin. Pierwsza tego typu impreza w Polsce od wielu lat, podczas której słuchacze na auli oraz przy komputerach poznali historię ufologii w pigułce, wysłuchali interesującej dyskusji o paleoastronautyce, oraz dowiedzieli się czegoś o prawdziwych kosmitach. Panel odbył się w ramach imprezy Astro-Piknik.

W dyskusji wzięli udział uczestnicy znani z Debat Ufologicznych Online: Piotr Cielebiaś (Onet Strefa Tajemnic, Nieznany Świat), Marek Żelkowski (pisarz s-f, publicysta, współpracownik Nieznanego Świata), Przemysław Nowakowski (publicysta, współpracownik Nieznanego Świata) oraz Marek Sęk "Ivellios" (Radio Paranormalium)
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Panel poświęcono wieloaspektowemu charakterowi zjawiska UFO, jego historii, sposobom interpretowania relacji o niezidentyfikowanych obiektach i istotach, a także paleoastronautyce oraz możliwości istnienia rzeczywistych cywilizacji pozaziemskich. Piotr Cielebiaś podkreślał, że UFO nie powinno być utożsamiane wyłącznie z przybyszami z kosmosu. W węższym znaczeniu jest to każdy obiekt, którego obserwator nie potrafi zidentyfikować, natomiast w szerszym obejmuje cały „folklor UFO”: relacje o uprowadzeniach, śladach fizycznych, spotkaniach z humanoidami, katastrofach, zjawiskach psychicznych i rozmaitych mitach. Według niego część obserwacji może mieć pochodzenie pozaziemskie, jednak wiele innych da się wiązać z wojskowymi testami, zjawiskami atmosferycznymi i geologicznymi, psychologią, socjologią, religią oraz folklorem. Cielebiaś zwracał uwagę na szczególną nieuchwytność fenomenu. UFO często ma manifestować się w sposób spektakularny, lecz jednocześnie unikać jednoznacznego kontaktu i znikać, zanim obserwator zdobędzie rozstrzygające dowody. Relacje są bardzo różnorodne, a niemal każdy przypadek ma odmienny przebieg i opis obiektu lub istot. Z tego powodu badacze coraz częściej pytają nie tylko o to, czym UFO jest, lecz także jakie znaczenie ma dla ludzi, którzy go doświadczają. Bliskie spotkania bywają przeżyciami zmieniającymi światopogląd, wzbudzającymi zainteresowanie religią, duchowością i naturą świadomości. Jednocześnie nie można wykluczyć, że część relacji wynika z błędnej interpretacji naturalnych zjawisk albo z działalności człowieka. Jako przykład niejednoznacznego zdarzenia przedstawiono obserwacje na Górze Osona koło Częstochowy. Pilot miał zobaczyć nocą niewielki, świetlisty obiekt przypominający jajko. W jego pobliżu zgasł samochód, rozgrzały się telefony, a po chwili rozległ się huk. Zjawisko miało być znane pracownikom pobliskiej huty, jednak nie przesądza to o jego pozaziemskim pochodzeniu. Mogło chodzić zarówno o obiekt techniczny, jak i o nieznane zjawisko geologiczne lub elektromagnetyczne. W podobnym kontekście przywołano przypadek Stefana Michalaka w Kanadzie, który miał podejść do lądującego obiektu i doznać poparzeń. Zdaniem panelistów takie historie pokazują napięcie między psychicznym i symbolicznym wymiarem UFO a relacjami o oddziaływaniach fizycznych. Omówiono także historyczny rozwój obserwacji. Paneliści podkreślali, że relacje o niezwykłych światłach i obiektach na niebie pojawiały się na długo przed 1947 rokiem. Wśród przykładów wymieniono opis dysku widzianego przez faraona Echnatona, wizję Ezechiela, starożytne i średniowieczne kroniki, obserwacje z Rzymu, Rosji, Niemiec oraz relacje o tajemniczych „statkach powietrznych” z końca XIX wieku w Stanach Zjednoczonych. Wskazywano, że dawne zjawiska interpretowano zgodnie z ówczesnym językiem religijnym i kulturowym: jako anioły, demony, cuda, znaki boskie albo niezwykłe stworzenia. Współcześnie te same schematy bywają opisywane jako spotkania z ufonautami. Szczególne miejsce zajęły wydarzenia z XX wieku: foo fighters obserwowane podczas II wojny światowej, fala „latających talerzy” w Stanach Zjednoczonych w 1947 roku oraz obserwacja Kennetha Arnolda, której prasowa interpretacja przyczyniła się do upowszechnienia określenia „latający spodek”. Wspomniano również o wcześniejszych obserwacjach dokonywanych przez osoby polskiego pochodzenia. Omawiając amerykańskie programy badawcze, wskazano na projekty Sign, Grudge i Blue Book. Według przytaczanych danych znaczna większość zgłoszeń otrzymywała konwencjonalne wyjaśnienia, ale około 22 procent pozostawało niewyjaśnionych. Paneliści zaznaczali, że „niewyjaśnione” nie oznacza automatycznie „pozaziemskie”: w tej kategorii mogą znajdować się zarówno nieznane zjawiska naturalne, jak i tajne technologie. Podobne wnioski miały wynikać z badań prowadzonych w Związku Radzieckim oraz we Francji. W przypadku francuskiej instytucji GEIPAN podkreślano, że państwo to od lat otwarcie gromadzi i analizuje zgłoszenia UFO. Przywołano również Raport COMETA, przygotowany przez byłych francuskich wojskowych i ekspertów. Raport zakładał, że część obserwacji może wiązać się z technologią pozaziemską, choć nie przedstawiał rozstrzygającego dowodu. W dyskusji podkreślano, że państwa mogą ukrywać informacje dotyczące tajnych samolotów, operacji wojskowych i technologii, ale nie musi to oznaczać istnienia jednolitego, światowego spisku ukrywającego kontakt z kosmitami. Wątek tajemnicy państwowej wywołał spór między uczestnikami. Marek Żelkowski wskazywał, że obraz UFO i jego załogantów zmienia się wraz z epoką, a współczesne wyobrażenia mogły częściowo powstać pod wpływem literatury science fiction. W dawnych relacjach załogantami byli zwykle ludzie lub istoty podobne do ludzi, natomiast w XX wieku pojawiły się typowe dla kultury popularnej potwory, owadopodobne stworzenia, gady i „szaraki”. Wpływ na zbiorową wyobraźnię mogły mieć między innymi powieści Herberta George’a Wellsa, prasa science fiction oraz słuchowisko Orsona Wellesa „Wojna światów” z 1938 roku. Zdaniem panelistów zachodzi tu sprzężenie zwrotne: literatura kształtuje oczekiwania świadków, ale być może również relacje o UFO wpływają na literaturę i kulturę. Rozmówcy sceptycznie odnosili się do tezy o całkowitym ukrywaniu prawdy przez rządy. Zwracali uwagę, że operacja wymagająca udziału setek tysięcy osób byłaby trudna do utrzymania w tajemnicy. Możliwe jest natomiast utajnianie pojedynczych projektów wojskowych, wykorzystywanie dezinformacji oraz celowe podtrzymywanie niejasności. Jako przykłady omawiano U-2, inne tajne samoloty, rzekomy projekt Aurora, a także możliwość wykorzystywania relacji o kosmitach do maskowania testów technologicznych. Wskazano również na rolę ludzkiej skłonności do ubarwiania historii, chęci zdobycia rozgłosu i korzyści finansowych. Z czasem relacje o spotkaniach mogą się zmieniać, zwłaszcza gdy świadkowie zaczynają publikować książki, udzielać wywiadów albo poddawać się hipnoterapii regresyjnej. Rozwój technologii cyfrowych dodatkowo utrudnia ocenę materiału, ponieważ obok autentycznych nagrań pojawiają się liczne fałszerstwa i obrazy generowane komputerowo. Druga część panelu dotyczyła paleoastronautyki, paleokontaktu i teorii starożytnych astronautów. Przedstawiono historię tych koncepcji, wskazując na publikacje Matesta Agresta, Paula Misrakiego, Roberta Charroux i Ericha von Dänikena. Von Däniken został opisany jako najbardziej znany popularyzator tej tematyki, choć zarzucano mu zapożyczenia od wcześniejszych autorów oraz daleko idące naginanie faktów. Omówiono różne wersje hipotezy: według jednej przybysze z kosmosu stworzyli życie na Ziemi, według innej ingerowali jedynie w rozwój człowieka i cywilizacji. Przywołano koncepcję kierowanej panspermii Francisa Cricka, zgodnie z którą życie mogło zostać celowo zasiane na Ziemi przez zaawansowaną cywilizację. Wspomniano też o hipotezach dotyczących „genetycznego podpisu” obcych, zaznaczając, że są one kwestionowane przez biologów. Najwięcej uwagi poświęcono teoriom Zecharii Sitchina. Według jego interpretacji Anunnaki mieli przybyć na Ziemię około 450 tysięcy lat temu, stworzyć człowieka jako siłę roboczą i wykorzystywać go w kopalniach. Paneliści omawiali postacie Enkiego i Enlila, rywalizację bogów oraz rzekome kosmodromy w Baalbeku i Jerozolimie. Z dużą ostrożnością potraktowano twierdzenia o starożytnych wojnach atomowych. Przywołano opisy z „Mahabharaty”, relacje o vimanach, zniszczeniu Ur, Sodomie i Gomorze, a także pozostałości Mohendżo-daro, Hattusas i innych miejsc, które zwolennicy paleoastronautyki interpretują jako ślady użycia zaawansowanej broni. Zastrzeżono jednak, że podobieństwo starożytnych opisów do współczesnych wyobrażeń o eksplozjach nuklearnych nie stanowi dowodu, a wiele tych interpretacji jest literacką rekonstrukcją opartą na mitach. Za bardziej interesujące uznano opowieści o „nauczycielach z nieba”. W mitologii Mezopotamii wymieniono Oannesa lub Uana, istotę przedstawianą jako człowiek w rybim stroju, która miała nauczyć ludzi matematyki, astronomii, budownictwa i podstaw organizacji cywilizacji. Podobne postacie pojawiają się w tradycji Apkallu, a także w mitologii chińskiej, gdzie Fuxi i Shennong mieli przekazać ludziom wiedzę o polowaniu i rolnictwie. Zestawiono te opowieści z Księgą Henocha, opisującą dwustu upadłych aniołów, którzy mieli uczyć ludzi metalurgii, leczenia i rozpoznawania zjawisk przyrodniczych, a następnie łączyć się z ziemskimi kobietami i doprowadzić do narodzin Nefilim. Cielebiaś sugerował, że opowieści o Apkallu i upadłych aniołach mogą być przekształconymi wersjami starszych mitów o nauczycielach cywilizujących ludzkość, ale nie przesądzał, czy za tymi historiami kryją się rzeczywiste kontakty. W dyskusji rozważano, czy odkrycie pozaziemskiej cywilizacji doprowadziłoby do kryzysu religii. Marek Żelkowski uznał, że sama wiedza o istnieniu innych cywilizacji nie musi podważać wiary, ponieważ wiara i wiedza pełnią różne funkcje. Wiele zależałoby od tego, jakie wartości i przekonania reprezentowaliby obcy. Przemysław Nowakowski uważał, że dla części ludzi kontakt mógłby oznaczać rozpad płytkiej, konwencjonalnej religijności, podczas gdy inni umocniliby się w wierze. Zwrócono uwagę na różnice między religiami: hinduizm i islam mają zawierać koncepcje dopuszczające istnienie innych istot, natomiast w chrześcijaństwie pojawiłyby się pytania o uniwersalność zbawienia i znaczenie ofiary Chrystusa. Rozważano również możliwość, że „bogowie” z dawnych mitów byli nie kosmitami, lecz ocalałymi przedstawicielami wcześniejszej cywilizacji ziemskiej, którzy przetrwali globalny kataklizm. W kolejnej części próbowano opisać, jacy mogliby być rzeczywiści kosmici. Astrobiologia zakłada ogromną różnorodność możliwych form życia, zależnych od warunków chemicznych i środowiskowych. Nie musiałyby one być humanoidalne ani posiadać zmysłów podobnych do ludzkich. Mogłyby opierać się na innej chemii, mieć szczególnie rozwinięty węch, zdolności przypominające telepatię albo funkcjonować jako zbiorowa inteligencja, w której pojedyncze organizmy nie mają znaczenia. Przywołano przykłady z literatury science fiction: planetarny ocean z „Solaris” Stanisława Lema, chmurę z powieści Freda Hoyle’a oraz organizmy działające jak mrowisko. Skala Kardaszewa posłużyła do omówienia rozwoju cywilizacji mierzonego ilością zużywanej energii. Wspomniano o megastrukturach, takich jak sfera Dysona i Pierścień Nivena, a także o możliwości, że zaawansowane cywilizacje stałyby się postbiologiczne i przekazały rozwój samoświadomym maszynom. Uczestnicy zastanawiali się, czy obserwowane w ufologii humanoidy mogą być prawdziwymi przedstawicielami zaawansowanych cywilizacji. Cielebiaś uznawał za bardziej prawdopodobne, że ewentualni obcy badacze posługiwaliby się sondami lub niewielkimi robotami, a nie przypominającymi ludzi istotami, które w absurdalny sposób pojawiają się i znikają. Przywołał polskie relacje o małych obiektach oraz o istocie przypominającej skrzyżowanie robota z sową, obserwowanej w okolicach Mojkowa. Omawiano również hipotezę Jacques’a Vallée, zgodnie z którą fenomen UFO może posiadać mechanizm „autocenzury”: manifestować się w formach dostosowanych do ludzkiej kultury, ale zarazem uniemożliwiających uchwycenie jego prawdziwej natury. W tym ujęciu UFO mogłoby być narzędziem eksperymentu, kontroli albo obserwacji, a ludzkość przypominałaby rezerwat lub „farmę” monitorowaną przez zewnętrzną inteligencję. Pod koniec przedstawiono kilka polskich relacji o bliskich spotkaniach. Wśród najstarszych wymieniono kronikarski opis z 1079 roku, interpretowany jako pojawienie się aniołów z wielką kulą nad Krakowem, relację o uprowadzeniu dziewczyny w 1577 roku oraz wydarzenia w Gietrzwałdzie w 1877 roku, gdzie Justyna Szafryńska i Barbara Samułowska miały widzieć świetliste postacie interpretowane jako Maryja i aniołowie. Przytoczono także historię żołnierza Bolesława Leśniakiewicza z 1916 roku, który miał spotkać stworzenie przypominające psa, po czym stracić przytomność i cierpieć na bóle głowy, oraz relację z Markowic z 1938 roku o dwóch ciemnoskórych postaciach, paraliżu świadka i śladzie w zbożu. Szczegółowo omówiono zdarzenie w Nowinach koło Chełma z 1943 roku. Pięcioro świadków miało obserwować półkulisty obiekt z oknami, cylindryczną dolną częścią, drzwiami i drabinką. Wokół pojazdu znajdowało się osiem lub dziewięć niewysokich istot w seledynowych, dwuczęściowych strojach i okrągłych nakryciach głowy. Istoty miały mówić piskliwym, niezrozumiałym językiem, gestami zapraszać świadków do wejścia, a następnie odgonić ich ruchem, po którym osoby znajdujące się na podwórku upadły na ziemię. Obiekt miał syczeć, wibrować i po kilkudziesięciu sekundach gwałtownie odlecieć. Wspomniano również o obserwacji czerwonej kuli w Gowarzewie koło Radomska, gdzie starsze małżeństwo miało widzieć lądowanie dużego obiektu i poruszające się wokół niego małe postacie. Nie odnaleziono jednak śladów, a relacja pozostaje niewyjaśniona. Paneliści zgodzili się, że UFO jest zjawiskiem zbyt złożonym, by zamknąć je w jednym wyjaśnieniu. Mogą się na nie składać tajne technologie, błędy percepcji, zjawiska naturalne, mechanizmy kulturowe, doświadczenia psychiczne, a być może także nieliczne przypadki rzeczywistej ingerencji nieznanej inteligencji. Piotr Cielebiaś uznał, że gdzieś wśród ogromnej liczby relacji mogą znajdować się przypadki wskazujące na obce cywilizacje, ale nie utożsamiał ich automatycznie z całym fenomenem UFO. Podkreślano, że ważniejsze od szybkiego przyjęcia jednej odpowiedzi jest krytyczne badanie źródeł i zachowanie otwartości na różne hipotezy. Końcowe wypowiedzi były rozbieżne: część uczestników dopuszczała istnienie pozaziemskich cywilizacji, lecz uważała bezpośredni kontakt za mało prawdopodobny, inni przypuszczali, że UFO może wiązać się z inteligencją, ale niekoniecznie pochodzącą z odległych planet. Marek Sęk „Ivellios” zaznaczył ponadto, że zjawisko może być dla ludzkości niepokojące, a jego natura może nie przypominać prostego scenariusza wizyty kosmitów na Ziemi.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).