[00:01] - Teoria Chaosu. Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo serdecznie w audycji Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spisках, rzeczach niewyjaśnionych w pięciu polskich radiach internetowych, w Radiu Na Fali, Radiu Paranormalium, Radiu Dream Time, Nocnym Radiu, Radiu Wolne Winno. Pozdrawiam was wszystkich słuchających w tych radiach, a być może jeszcze w innych, o których nie wiem. Także w radiach FM. Wiem, że piracko była ta audycja nadawana. Wielkie dzięki. Oczywiście tutaj mówię, że w dobie chorych praw autorskich, majątkowych praw autorskich, szaleństwa generalnie tego typu, możecie robić z audycją co chcecie, ciąć i tak dalej. Fajnie jak podacie linka do strony. Strona brzmi teoriachaosu.com. Będę za to wdzięczny, a jak nie to też trudno, nie musi być koniecznie.
Dzisiaj jest 12 sierpnia 2016 roku, czyli mamy ciepłe lato, gdzieniegdzie cieplejsze, gdzieniegdzie mniej, ale generalnie jest ciepłe. Z ogłoszeń jeszcze takich dotyczących audycji mam informację o audycjach ogólnie Radia Na Fali, które są w tej chwili umieszczane na alternatywnych serwerach. Wiem, że na serwerze Paranormalium, bo serwer Radia Na Fali w tej chwili, mp3 nie można ściągać, ale właśnie Juby w swoim radiu, Radio Dream Time umieścił archiwum zapasowe, backup. Także domena brzmi wsparciedlarnf.archiwum.czasnasnu.com. Tam znajdziecie wszystkie aktualne audycje też z Radia Na Fali, między innymi też teorię chaosu. Tutaj też oczywiście przepraszam. W Radiu Paranormalium też jest aktualne archiwum dotyczące teorii chaosu, tej audycji. Tutaj troszeczkę się też biję w pierś. Już nie wiem jak długo. Jest nieaktualne w tej chwili archiwum na stronie teoriachaosu.com nie ma najnowszych audycji, ale jest całkiem sporo.
To się oczywiście zmieni. Postaram się jak najszybciej to zmienić. Jeszcze chciałbym w tej chwili coś powiedzieć? Nie. Będą newsy, ale to na koniec. Jeszcze chciałbym powiedzieć o informacjach, które się wydarzyły. Zdarzenia właściwie, wydarzenia, które się zdarzyły w ostatnim tygodniu. Jest bardzo ciekawe wydarzenie dotyczące osoby Lecha Wałęsy, także jego tajnego pseudonimu, jakim jest tajny współpracownik SB Bolek, czyli pseudonim Bolek. Profesor Sławomir Cenckiewicz na swoim Facebooku dodał wpis o tym, że być może Urząd Ochrony Państwa przy czyszczeniu akt TW Bolka mógł spowodować wybuch gdańskiego bloku, które miało miejsce 17 kwietnia 1995 roku, gdzie zginęły 22 osoby i wiele zostało rannych. Potworna tragedia.
Oczywiście dowodów jednoznacznych nie ma, ale poszlaki są mocne. Oczywiście w planach UOP wtedy, dzisiaj ABW to się nazywa ta organizacja, wcześniej UOP, miał na celu tylko wystraszyć ludzi, żeby wygonić z tego budynku. Po co? Po to, żeby oczyścić mieszkanie niejakiego pułkownika SB, byłego pułkownika SB, czy aktualnego. Już SB nie ma, ale wtedy pułkownika emerytowanego SB Adama Hodysza, który podobno był w posiadaniu materiałów kompromitujących Lecha Wałęsę. Wtedy chcę przypomnieć wam, że była kampania wyborcza i to był ostatni rok sprawowania urzędu przez Lecha Wałęsę. Szykował się na drugą turę, bo jak pamiętacie od Pięć lat trwa kadencja, czyli od '90 roku do '95. Czy właściwie od '91 zaczął sprawować urząd Wałęsa. Tak czy inaczej, w '95 były wybory, które przegrał. Jak wiemy, Lech Wałęsa przegrał z Aleksandrem Kwaśniewskim.
Natomiast tutaj próbowano jeszcze oczyszczać, czy Wałęsa o tym wiedział, czy Wałęsa to zlecał. Prawdopodobnie tak, jeżeli to miało miejsce. Lech Wałęsa w tamtych latach, pewnie wielu z was nie pamięta. Jeżeli macie 30 lat lub więcej, to myślę, że pamiętacie tamte czasy i wtedy Lech Wałęsa sprawował władzę naprawdę w bardzo autokratyczny sposób. Próbował przynajmniej. Zachowywał się bardzo często jak dyktator z wyłamanymi kłami, z połamanymi rękoma, czyli taki dyktator, który dużo mówi, krzyczy, chce dużo robić, ale nie ma zaplecza, nie ma ludu, który za nim stoi i nie ma takiej siły, żeby tego dokonać. Więc po prostu próbował. Zresztą jak wiemy, będąc tym TV Bolkiem, ktoś miał na niego haki. Między innymi generał Kiszczak i wielu innych aparatczyków esbeckich, którzy sterowali Lechem Wałęsą w sensie takim, że musiał robić to, co robił. Bał się ujawnienia tej prawdy.
Wiedział, że niektóre osoby mają o tym wiedzę, więc był na ich pasku niejako. A to był człowiek bardzo zakompleksiony i zastrachany mocno. On tylko dużo mówi, dużo pokazuje, Lech Wałęsa, natomiast w rzeczywistości była to, według mnie, jedna wielka kompromitacja. Dobrze kiedyś powiedział o nim Oriana Fallaci, że nogi się pod nią ugięły, jak zrozumiała, kim Wałęsa jest. Niestety ludzie inteligentni na Zachodzie o tym wiedzą i to jest trochę przykre, ale mniej inteligentni mają go za wielkiego wieszcza i euromędrca. Ale co jeszcze do tego wybuchu można dodać? Że po prostu UOP chciał, tak jak mówią, upozorować. Upozorować nie wyszło i faktycznie spowodowali wybuch, co przyczyniło się do śmierci 22 osób. W normalnym kraju wiele osób dostałoby karę śmierci za to. Natomiast służby specjalne są niejako państwem w państwie w Polsce i tutaj nic nie można zrobić w tym temacie.
Jest wszystko, można powiedzieć, dookoła sterowane przez służby specjalne, więc jak one same na siebie wyroku nie mogą wydać. Tutaj jest pokrycie dokumentacyjne tego, że jednak oficerowie UOP weszli do tego mieszkania po wybuchu. Tuż po wybuchu UOP wszedł do mieszkania pana pułkownika Adama Hodysza i te dokumenty przejął. Jest właśnie dokument, który potwierdza tą sytuację. Jak mówiłem, żadnych dokumentów nie ma. Nie może być mowy o takiej akcji. To wszystko na pewno zostało utajnione, tak zwane eyes only. To wszystko jest na gębę tak zwaną, tego typu sprawy. Ciekawe sprawy. Więcej na pewno będzie, tak jak mawiał.
Ostatnio właśnie widziałem wywiad w jednej internetowej telewizji, która przeprowadziła wywiad z... Wypadło mi nazwisko, nie przygotowałem sobie tego. Za chwilkę sobie przypomnę. Może nie. Dzisiaj jestem troszeczkę chyba... Z byłym ministrem. Albin Siwak. Przypomniałem sobie. Czasami ma się na końcu języka coś i nie można sobie przypomnieć nazwiska, ale sobie przypomniałem. Albin Siwak, który był ministrem w rządzie Jaruzelskiego jeszcze za komuny w latach 80.
I dużo rzeczy ciekawych ujawnia, natomiast nie ujawnia tych najciekawszych. Redaktor nie zapytał o te najciekawsze rzeczy, które ma. To jest naprawdę jedna osoba jeszcze żyjąca, która ma niesamowitą wiedzę o PRL-u. Po prostu wie więcej niż ktokolwiek z żyjących, przynajmniej tych znanych. Na szczęście jeszcze żyje. Jeszcze seryjny samobójca go nie odwiedził. I tutaj właśnie można się dowiedzieć. On powiedział ciekawego, że po śmierci generała Jaruzelskiego korony będą spadać, a jeszcze bardziej chyba po śmierci generała Kiszczaka. Obaj już nie żyją i korony będą spadały. Nie powiedział czyje korony, bo wiadomo, że chyba nie chodziło o esbeków, a bardziej o takie osoby jak Lech Wałęsa czy inne osoby niby zasłużone.
Ja tu mam trochę odrębne zdanie, ale dobrze, zostawmy je do odrębnej historii. To jest pierwszy news. Kolejny news, który mam ciekawy, jest o handlu zarejestrowanymi kartami prepaid w Polsce. Ten handel kwitnie oczywiście, czyli sprzedaje się te prepaidy na swoje nazwisko komuś innemu. Można wiele SIM-ów, wiele tych kart wyrabiać na swoje nazwisko, więc tutaj dużo słupów jest. Niektórzy za granicą kupują różne SIM-y, także obchodzą to wszystko. Jest oczywiście zabronione używanie karty prepaid na nie swoje nazwisko, ale ludzie to omijają, w ogóle się nie przejmują tym. I po prostu robił dalej. Tutaj jest ustalone na portalu Dobre Programy. Mam informację, że za 250 złotych można sobie kupić taką kartę na dowolne nazwisko.
Przestawiam, że dowolne, ale jakieś takie. Myślę, że jest to chyba prostsze. Chyba dowodu nie trzeba pokazywać, bo nie ma tego w ustawie. Po prostu wystarczy podać swoje dane. Nie wiem, jak jest to dokładnie. Tak jak mówię, ktoś to sprawdził, ale ten handel kwitnie, czyli jest obchodzenie, jest czarny rynek, szara strefa na to i ludzie, oczywiście przestępcy, nie będą używali swoich, także będą sobie robili, co chcieli. Czy tym bardziej terroryści? To jest jakaś naiwność. Oczywiście takie ustawy uderzają przede wszystkim w zwykłych obywateli i tutaj nic z tym nie można zrobić. Można zmienić władzę, można po prostu wprowadzić normalne prawo, usuwając te chore przepisy.
Jeszcze jeden news o Julianie Assange'u, który cały czas siedzi w areszcie domowym. To trochę za dużo powiedziane, bo nikt go nie zaaresztował. Natomiast siedzi zamknięty w ambasadzie Ekwadoru, gdzie wyjście grozi mu ekstradycją do Stanów Zjednoczonych, właściwie do Szwecji, później do Stanów. Tam może mu nawet kara śmierci grozić, pomimo że nie jest obywatelem amerykańskim, tylko australijskim, ale może do tego dojść. I co ujawnia Julian Assange? Tak jak mówiłem wcześniej, że prawdopodobnie był w zeszłym tygodniu zamordowany. Czy mówiłem o tym, czy nie mówiłem? Chyba nie mówiłem. Nie, o innej sprawie. Nie mówiłem o tym, ale o tym będę jeszcze mówił, bo to dotyczy bezpośrednio Hillary Clinton ta sprawa.
Jak wiecie, mówiłem od wielu miesięcy i chyba już lat powtarzam, że Hillary Clinton już została namaszczona dawno temu na następczynię Baraka Obamy i grupa Bilderberg i wszyscy globaliści, którzy się kręcą koło tej grupy Bilderberg, a tak naprawdę zupełnie innych organizacji. Ci wyżsi, którzy się nie pojawiają specjalnie mocno gdzieś publicznie, jak David Rockefeller czy Evelyn de Rothschild, Jacob Rothschild i wielu innych, czyli te rodziny Rockefellerów, Rothschildów widoczne, które są znane, namaściły Hillary Clinton, żeby reprezentowała ich interesy i prawdopodobnie ona wygra, ale wszystko jest możliwe, wszystko jest w grze. To nie jest taka jednoznaczna sprawa, że wygra, ale zauważcie, że nie było mowy o tym, że Hillary Clinton została namaszczona już chyba w Watford nawet. Chociaż w Watford chyba jej nie było w Londynie w 2013 roku, ale w 2014 roku już chyba została, a na pewno została w 2015 roku, gdzie prawdopodobnie była na spotkaniu Grupy Bilderberg w Telfs w Alpach, w Austrii. Tam nie było dostępu do tego hotelu, także mogła bez problemu sobie helikopterem czy nawet limuzyną przyjechać też z przyciemnionymi szybami i ciężko byłoby po prostu ją zobaczyć, jak ona tam wjeżdża. Wszystko było odseparowane, kilometr linii demarkacyjnej od hotelu, wszystko było poblokowane, sprawdzane. Policji było masakrycznie dużo wtedy. Przypominam, że wtedy było spotkanie Grupy G7 i później było spotkanie Grupy Bilderberg także, a jednak właśnie i Obama, i Hillary Clinton zostali troszeczkę dłużej, więc wszystko się składa, że i Barack Obama, i Hillary Clinton prawdopodobnie byli na spotkaniu Grupy Bilderberg. Kto wie? Trudno powiedzieć.
Helikopterem mogli dolecieć, a przynajmniej Hillary Clinton. To jest ta sprawa. Julian Assange to powiedział, bo tak trochę naokoło idę ze wszystkim. Hillary Clinton wspierała islamskich dżihadystów i ma na to dowody w postaci maili. Maile zostały przekazane także właśnie WikiLeaks, czyli portalowi założonemu przez Juliana Assange'a i za to został zresztą zamordowany najprawdopodobniej członek Partii Demokratycznej, współpracownik Hillary Clinton. Ale do tej sprawy wrócę, bo to jest ważna sprawa, żeby dokładnie omówić sprawę Hillary Clinton, Clintonów i morderstw, które są w tle. Natomiast tutaj jest walka Juliana Assange'a z Hillary Clinton mocna. Niektórzy twierdzą, że Julian Assange też jest po stronie globalistów i jest kupiony, jest w pewnej sekcie. Te białe włosy farbowane na biało. Niektórzy mówią, że szare, ale tych tak zwanych białych dzieci takich w Australii, gdzie była ta sekta, gdzie matka Assange'a była związana właśnie z tą sektą.
Ale kiedyś o tej sprawie już opowiadałem, nie będę do niej wracał, więc trudno powiedzieć, jak to jest do końca. Natomiast jest tutaj przynajmniej na pierwszym planie ta wojna Juliana Assange'a z Clintonami i generalnie Hillary Clinton przede wszystkim. Więc te maile zostaną upublicznione. 1700 maili jest. Kandydatka partii wymieniała w Z różnymi osobami dotyczącym właśnie Libii, Syrii, Al-Kaidy, Państwa Islamskiego i tak dalej. I jeszcze mam takie dwie informacje precyzujące. Tydzień temu mówiłem o Madrycie, że było ponad 50 stopni. Tutaj nawet grafikę mam, że było 51 stopni. 28 lipca dostałem tą informację od Marka. W Hiszpanii, w Madrycie.
W Hiszpanii, w Madrycie kiedyś był teleturniej i jakaś doktor czy doktorantka na uczelni, która pracowała, miała zajęcia ze studentami, właśnie pomyliła. Myślała, że Madryt to jest włoskie miasto. Po prostu tragedia. No ale co zrobić? Poziom nauczania jest chyba z roku na rok coraz niższy, więc nie można mieć pretensji do tego, że ludzie, nawet ci, którzy są z tytułami doktora, dzisiaj czasami mają wiedzę niższą niż maturzyści przedwojenni. Ale kultura migawkowa, obrazkowa po prostu króluje. A trudno jednak zobaczyć na migawkach Madryt. Miasto po prostu jest zbyt duże, żeby gdzieś na urywkach go puszczać. I jeszcze news tutaj z Radia Paranormalium, który otrzymałem, że podczas Astro Pikniku w 2016 roku, który odbędzie się w Podzamczu koło Chęcina w województwie świętokrzyskim, będzie panel ufologiczny. Także zapraszam wszystkich fanów UFO, ludzi, którzy są zainteresowani tematami kosmicznymi także i astronomią, ale UFO przede wszystkim.
3 września właśnie koło Podzamcze, koło Chęcin. Nie wiem, czy Chęcin, czy Chęcina. Chęcin chyba. Chęciny. Chęciny. Tak się nazywa tą miejscowość w województwie świętokrzyskim. Także polecam. 3 września bieżącego roku i między innymi kto będzie z gości? Bardzo ciekawe osoby. Piotr Cielebiaś z portalu Infra, Marek Sęk "Ivellios", redaktor naczelny Radia Paranormalium, Przemysław Nowakowski, pisarz i dziennikarz Nieznanego Świata, Wojciech Chudziński, także redaktor naczelny Nieznanego Świata.
Więc polecam. Można się spotkać z ciekawymi osobami. Godzina 12:00. Będą też dodatkowe jeszcze szczegóły na Facebooku Radia Paranormalium. Także jak wejdziecie na Radio Paranormalium są te wszystkie informacje. Także polecam i także będzie oczywiście debata ufologiczna o różnych wydarzeniach historycznych, więc polecam. W tą niedzielę o 19:00 jak zwykle 14 sierpnia będzie Biblia kontra zakazana historia. Dokładnie nie wiem. Możecie wejść na stronę Paranormalium, dowiedzieć się co i jak. Dobrze, zostawmy te wszystkie newsy już i zacznę właściwą audycję od cytatu, jak zwykle.
„Witaj w paranoi”. Te słowa powiedział, właściwie napisał Mark Elsberg, właściwie Markus Rafelsberger, austriacki pisarz. Ten cytat pochodzi z jego książki „Zero”. Do tego pana jeszcze wrócimy, bo dzisiaj mamy taki temat. Pewnie ci, co znają ten temat, wiedzą, o co chodzi, jaki pan Mark Elsberg jest. Ale taki mamy temat. Czy grozi nam blackout? Nam Polakom, ale może i szerzej Ziemianom. Czy grozi nam blackout? Co to jest ten blackout?
O co chodzi w ogóle? O tym sobie dzisiaj powiemy. Audycja dzisiaj, pomimo że niektórym się wydaje, że poważna i tak dalej, dzisiaj będzie dużo luźniejsza, spokojniejsza. Będzie można sobie wrzucać dużo informacji spiskowych. Ja sobie też powrzucam trochę takich nawet megaspiskowych, o których się nawet nie spodziewalibyście, ale je najbardziej polecam. Możecie dzwonić do audycji przez Skype toryahosu.com. To działa. Natomiast telefon testowałem i niestety nie działa. Nie wiem co jest. Pisałem do providera, też tutaj załatwić tą sprawę.
Dziwne rzeczy się dzieją. Telefon nie działa, ale być może zadziała. Nie wiem. Telefon 33 482 72 32. Możecie spróbować. Mówię, próbowałem dzisiaj, ale nie zadziałał. Albo Skype toryahosu.com. Mamy pierwszy telefon. Właściwie nie telefon, ale skypowy telefon od stałego słuchacza, więc odbiorę. Jak najbardziej odbiorę od stałego słuchacza, bo temat blackoutu zapewne jest stałemu słuchaczowi znany.
Witaj stały słuchaczu.
[23:15] - Tak, ja tą książkę Elsberga całą w wersji audiobookowej odsłuchałem.
[23:20] - No super, ja nie dałem rady. Muszę się przyznać bez bicia, chociaż miałem i tą audiobookową.
[23:26] - W wersji papierowej czy audio?
[23:27] - I tej, i tej nie dałem rady. Po prostu za długa jest dla mnie. Ja lubię rzeczy krótsze.
[23:31] - Ona jest gruba. W sumie jest-
[23:35] - 500 stron.
[23:35] - Dwa tygodnie ją słuchałem po kawałeczku.
[23:38] - Stron dużo, prawda? Ze 400, 500 coś takiego.
[23:40] - W wersji audiobookowej, czyli mówionej.
[23:45] - Ale to też dużo.
[23:46] - To było w sumie długość wersji audio to było 24 godziny.
[23:51] - O! No masz 24 godziny to coś chyba jak... Nie, trochę może chyba „Przygody dobrego wojaka Szwejka" chyba troszeczkę dłuższa jest, ale słucha się chyba troszeczkę fajniej. Polecam wam zresztą wszystkim.
[24:07] - Ja się tym interesuję, więc mnie to wciągało.
[24:10] - No tak, jak ktoś się interesuje tym bardzo, to jest dobre. Ale tu chciałbym sprostować, bo pan Mark Elsberg nie jest elektrykiem, nie jest fachowcem od, jak to można powiedzieć, elektrowni. Po prostu ma wiedzę pewną inżynieryjną.
[24:29] - Ja posłuchałem ostatni plik audio i tam było na końcu napisane, że on współpracował z kilkoma ludźmi, którzy pracują w energetyce.
[24:39] - To prawda. To jest prawda. Tak, ale jest dezinformacja, że on jest po prostu specjalistą. Nie, to jest nieprawda. A to, że współpracował przy książce, tak, oczywiście. Wiedz była bardzo dobrze przekazana.
[24:52] - Ze specjalistami po prostu jak ją pisał, się konsultował.
[24:56] - Tak jest. Czyli czytałeś i może zanim przejdziemy do tego tematu, bo pewnie będziesz chciał o innym, czy chcesz już od razu porozmawiać o tym blackoucie?
[25:07] - Jeszcze polecam z linków o HARPie Niech sobie pan to obejrzy. Bardzo ciekawe. Wbija mu w fotel. Tam jest „Zagnienia na Alasce. Część czwarta. O HAARP-ie”. On jest z 2014. Z tego okresu HAARP działa i nawet pociągnęli tam linie wysokiego napięcia. Z tego filmu. I jest mapa HAARP-ów na świecie, tego jest kupę.
Amerykańskiego jest kupę na świecie, tych urządzeń działających w trybie HAARP. Jest mapka i mówią, że jeszcze więcej jest urządzeń, tylko nie są pewni lokalizacji na świecie. Mówiąc krótko film wbija w fotel.
[25:54] - Zobaczę. Dzięki za te linki, drogi słuchaczu. Ale dobrze, wracając do-
[26:02] - Ten blackout cyfrowy, bo tam był blackout cyfrowy. Rosjanie częściowo zrobili ten blackout na Ukrainie.
[26:10] - Ale jak cyfrowy? Nie, chodzi mi nie o cyfrowy, tylko blackout, bo blackout jest wieloznacznym terminem oczywiście. Ja może przeczytam definicję, jeśli mogę. To tylko tak na szybko definicję przeczytam, co to jest blackout. Blackout to jest rozległa awaria zasilania, która to awaria definiuje się jako utrata napięcia w sieci elektroenergetycznej na znacznym obszarze. Znaczny obszar to też trudno sprecyzować, ale znaczny obszar to na pewno nie jest osiedle czy nawet miasto. To musi być duże miasto, jeżeli blackout. Chociaż chyba już miasto wielkości 300 tysięcy czy 100 tysięcy mieszkańców to można określić już blackoutem, że na przykład miasto 100-tysięczne nie będzie miało prądu?
[26:57] - To jest taki częściowy blackout.
[26:58] - Częściowy.
[26:59] - Tak zwany lokalny, bo blackout obejmował dwa takie miasta.
[27:02] - Tak, ale już na przykład jak dzielnica wysiądzie, to się już nie mówi o blackoutcie.
[27:06] - To jest zwykła awaria.
[27:06] - Zwykła awaria wtedy, tak.
[27:08] - Bo mówię pod kątem cyfrowy blackout, że za pomocą wirusów Rosjanie na części Ukrainy zrobili taką awarię.
[27:16] - Proszę.
[27:16] - Pół roku temu.
[27:19] - Słyszałem, że Ukraińcy też odcięli na Krymie.
[27:22] - A to wysadzili parę słupów dla Krymu.
[27:26] - Tak. Czyli zrobili blackout taki chamski, po prostu fizyczny.
[27:28] - Tak, po prostu wysadzili słupy, a Rosjanie się potem po parę miesięcy podciągnęli za pomocą odpowiednich wirusów.
[27:33] - Taki nowy rodzaj walki. Zresztą na wojnie takie rzeczy są stosowane, niestety.
[27:40] - Zaraz jeszcze wyślę.
[27:41] - Trucie wody kiedyś było.
[27:42] - Awaria sieci chyba na 3000 osób, ale zdarzyła się. To była awaria nie wirus, tylko klasyczna awaria, taka szeroka, przez awarię, przez naturę. Linka zaraz panu wyślę. Na trzy godziny chyba pół miliona ludzi było pozbawione prądu. Linka wyślę. Chyba dwa tygodnie, tydzień temu się zdarzyło. Po prostu ptak zrobił zwarcie na linii wysokiego napięcia. Linia się wyłączyła i było przeciążenie na sieci i po prostu się posypało jedno po drugim. Zaraz linka wyślę, może pan sobie zacytować do tego. I to jest, można powiedzieć, blackout naturalny, czyli na przykład rozbłysk, on jak był wyjątkowo silny, to w krajach północnych może spowodować szeroką awarię sieci, nawet fizyczne spalenie transformatorów, bo widziałem zdjęcia.
Z transformatora nic nie zostało. Czyli to jest naturalny przez rozbłysk słoneczny, sztuczny, czyli na przykład generator MP lub wybuch jądrowy na dużej wysokości. To jest stworzone przez człowieka. Czyli naturalny to jest rozbłysk słoneczny. Sztuczny to jest wybuch jądrowy na dużej wysokości. No i klasyczne awarie sieci energetycznej na dużym obszarze i działania cyfrowe, czyli cyfrowej wojny. Ingerencja w sieci, systemy sterowania zakładami energetycznymi. To są trzy rodzaje blackoutów, jakie się mogą wydarzyć. I można powiedzieć blackout energetyczny, blackout na przykład awaria w dużym wodociągu to też może być takim blackoutem, ale wodociągi zazwyczaj nie mają takiej dużej, jeden nie obsługuje tak dużej ilości ludzi, że można zaliczyć do tego blackoutu. Nawet w dużych miastach wodociągi są zasilane z kilku stron, więc niezależne mają, więc trudno by było spowodować taką awarię.
[29:43] - A też buduje się, że tej wody trochę zawsze jest w wieży ciśnień. Ona jest zawsze wyżej.
[29:51] - Jak jest duże miasto, to mamy trzy niezależne ujęcia po prostu.
[29:55] - I jest woda zebrana na górze, nawet bez prądu po prostu część wody dopłynie.
[30:00] - Mówię o dużych wodociągach, to nie ma tak dużych zbiorników, tylko na kilka godzin, ale zazwyczaj są kilka ujęć niezależnych całkowicie od siebie, więc tylko awaria prądu mogłaby spowodować, że te ujęcia nie działają. Samo wyłączenie samej wody, czyli prąd jest wszędzie normalnie i wody w kranach nie ma. To jest po prostu trudne do zrobienia, żeby unieruchomić wszystko naraz. To muszą być niemal działania dywersyjne po prostu w tym kierunku. Mi się wydaje łatwiej spowodować awarię sieci po prostu. Oczywiście ja nie sugeruję, że ten. Po prostu wysadzić linie przesyłowe. Po prostu dołożyć tak, jak zrobili na Krymie. To jest najprostszy sposób. Oprócz wirusa ataku komputerowego po prostu zaminować zegarowe bomby na słupach gdzieś w lesie i do widzenia.
Wysadzić dziesięć procent słupów i mamy awarię.
[30:53] - A nie lepiej wysadzić elektrownie główne i też wtedy sieć padnie?
[30:57] - Ale elektrownia jest pilnowana, a słupów nikt w lesie nie będzie pilnował. A w Polsce zdarzyła się taka, to była awaria. Linia średniego napięcia walnął samochód. Wypadek był. To się złożyło półtorej kilometra linii, bo się jeden zawalił i druga. Jak się jeden słup złożył, to pociągnął po kolei trzy słupy i półtorej kilometra linia się zawaliła. Dobrze, że było obejście linii drugiej. To ludzie tylko chwilę nie mieli prądu, bo przełączyli. Ale jakby się zawaliły te dwie linie To by ludzie nie mieli przez jeden dzień czy dwa dni prądu, bo tyle ją odbudowywali. Więc po prostu nasza cywilizacja, mówiąc krótko, prąd to jest podstawa.
Wszystko działa dzięki prądowi. Jak prądu nie będzie, to wszystko padnie. Prąd jest teraz najważniejszą rzeczą dla ludzi w miarę cywilizowanych, przede wszystkim w miastach.
[32:02] - Przede wszystkim dla wszystkich z drugiego i pierwszego świata, bo trzeci świat to niekoniecznie, bo tam jeszcze mało kto ma dostęp do prądu, ale drugiego i pierwszego świata na pewno.
[32:11] - Zazwyczaj to w miastach. Tam też, mówimy trzeci świat, na przykład w Bombaju też duże awarie prądu się zdarzały.
[32:18] - Tak, ale już Indie, Chiny to jest już drugi świat. Tam po prostu są rejony biedoty, ale generalnie te kraje to już jest drugi świat.
[32:31] - Nawet w tych krajach trzeciego świata, jak są miasta, to oni też są już w znacznym stopniu infrastrukturalnie uzależnione od prądu. Na prowincji nie ma tego. Tam ludzie pewnie prąd to mają, jeżeli sieć, to jest rzadko. Albo ludzie mają generator na ropę i sobie go odpalają kiedy chcą, więc awaria ich to nie dotyczy i umią sobie przeżyć dłuższy czas bez prądu. Tak samo w Polsce, też pewnie na wsi dłuższy czas, bo była z powodów klimatycznych oblodzenia linii, po prostu się linie pozawalały, to ludzie nawet po dwa tygodnie nie mieli prądu i sobie jakoś radzili. Ale to nie był blackout, tylko we wsi jak nie było prądu przez tydzień na przykład, bo się wszystkie linie poskładały i trzeba to odbudować. To było chyba pięć lat temu. Ludzie niektórzy po dwa tygodnie prądu nie mieli i sobie ludzie jakoś tam radzili. Ale jakby taka awaria tej klasy na przykład nastąpiła w mieście takim jak Kraków, przez dwa tygodnie nie było dostaw prądu z sieci, czyli sieć nie działała, to wtedy byłby duży problem. Ludzie na wsi poza miastami jakoś sobie poradzą.
A co innego jest w miastach, jak jest awaria, bo tam było nawet 200 osób nie miało dwa tygodnie prądu i jakoś sobie opisywali, potem był artykuł. Ludzie sobie jakoś radzili. Bogaci sobie kupili agregaty, ale część nie miała, przy świecach sobie żyli, jedzenie sobie trzymali na polu. Ale sobie ludzie jakoś radzili. Ale jakby taka awaria była w dużym mieście, to by był straszny problem. A była taka awaria przez 24 godziny w dużym mieście to był duży problem w Polsce. Nad morzem, bo się też złożyła linia wysokiego napięcia, była tylko jedna i zanim ją postawili, to przez 24 godziny nie mieli w mieście prądu. To gdzieś osiem lat temu. Ale to tylko 24 godziny było. Czy tam sześć godzin, już nie pamiętam.
Nie było w całym mieście prądu. To był problem duży.
[34:34] - Tak, wtedy jest dramat. Tak samo są takie poważne były blackouty w historii, jak w Kanadzie i Stanach w 2003 i we Włoszech w 2003.
[34:48] - Enron tak zwane zarabianie na awariach prądu. Elektrownie udawały, że mają awarię. Po prostu wyłączali i prądu zaczęło brakować i wyłączali po pół stanu i tam zarabiali góry pieniędzy na tym, bo ceny prądu na giełdzie, bo uwolnili ceny prądu, ceny na giełdzie szybowały do góry, bo firmy niektóre płaciły ogromne pieniądze, żeby mieć to zasilanie i dzięki temu zarabiała ta firma na prądzie. Po trzech latach to wyszło na jaw i była wielka afera w Stanach.
[35:20] - Był paraliż wtedy dużych miast.
[35:22] - Tak, wyłączali, pół miasta było wyłączone prądu.
[35:25] - Generalnie chyba Toronto najgorzej oberwało.
[35:27] - Tak, Toronto było ten.
[35:28] - To ciemne było po prostu.
[35:30] - Było ciemne i to było działanie celowe, żeby tylko zarobić na prądzie.
[35:38] - Nie wiem, czy aż tak.
[35:41] - Tak, parę lat temu były o tym dwa duże dokumenty. Właśnie o Enronie.
[35:47] - Niby tak, ale to może dodatkowo zrobili, ale z tego, co wiem, to nie było specjalnie zrobione, tylko była jednak awaria, która doprowadziła.
[35:57] - Potem się zorientowali, była raz awaria, ale potem celowo robili. Elektrownie ogłaszały niektóre, że był remont i się po prostu wyłączały i prądu zaczęło brakować i po prostu sieć padała. To było robione celowo później.
[36:12] - Wiem, że były też takie, można powiedzieć, głosy, że to były testy po prostu służb specjalnych stanów, żeby zobaczyć, jak to się wszystko rozwija.
[36:23] - Parę lat później wyszły dokumenty z tych przekrętów, że to było robione celowo po to, żeby zarobić. Wyszły po prostu dokumenty na to, że po prostu celowo była robiona awaria prądu, żeby ceny podbić prądu radykalnie.
[36:41] - Dobrze, ale na przykład we Włoszech to jednak-
[36:45] - To była awaria. Statek zahaczył o linię wysokiego napięcia i po prostu zrobił zwarcie masztem i wtedy się awaria zrobiła. W ten sposób była awaria. Słychać mnie?
[37:00] - Tak, tak. Bardzo dobrze ciebie słychać.
[37:02] - To była awaria zrobiona. W ten sposób powstała we Włoszech awaria. Po prostu jedna linia wypadła, a był duży pobór mocy, czyli jedna, druga została przeciążona i bezpieczniki wybiło na kolejnej linii. Wybiło bezpieczniki, było przeciążenie. Jak pan podłączy za dużo na przykład do gniazdka jednego, to wyskoczy panu bezpiecznik w domu. Po prostu linia jedna wyskoczyła, potem druga próbowała przejąć to obciążenie i tak po kolei wyskakiwały. Wyłączyć część odbiorców i ponownie uwalniać po kolei obciążenie. Dlatego ta awaria była we Włoszech.
[37:42] - Aha. A z tym statkiem to ja nie wiem, nie miałem tej informacji o tym statku.
[37:45] - To była chyba linia niemiecka. Ona do Włoszech prąd prowadziła i statek był przeprowadzany.
[37:51] - Informację miałem, że to było przeciążenie linii.
[37:53] - Przeciążenie. Właśnie było przeciążenie przez to, że się na jednej linii zrobiło zwarcie i się ona wyłączyła.
[37:58] - Aha, rozumiem. Czyli z tym statkiem to i później sprowadziło się przeciążenie, które też rozlało się?
[38:03] - Kaskadowo jedno wyzwoliło drugie, bo w ten sposób. Jedna linia przeciążona, druga się przeciążała i tak wyłączono. Właśnie ten artykuł na Rozmyśle.
[38:19] - I to było prawie cały kraj, prawie całe Włochy. I czy pamiętasz, słuchaczu, czy to było tak, że faktycznie prądu nie było w tych prawie całych Włoszech?
[38:29] - Tak. Nie było przez chyba godzinę czy dwie w nocy. W tym dniu miała być Noc Muzeów. To wszystko musieli odwołać i tydzień później znowu ta impreza się odbyła.
[38:41] - No tak. Także takie rzeczy się wydarzały, ale jednak rzadko. Jednak to są rzadkie wydarzenia.
[38:48] - Włochy po prostu o to dbają, bo to jest podstawa naszej cywilizacji.
[38:51] - Tak. Ja potem powiem, jak ja to widzę na koniec, o polskim systemie i tak dalej, bo mam dużo informacji o polskim systemie, jak to wygląda wszystko w Polsce. Powiemy sobie o stopniach zasilania i tak dalej jeszcze.
[39:08] - Tak, to było 20 stopni w czasie, część przemysłu.
[39:11] - Tu już widzę, że zgadza.
[39:13] - W Bełchatowie wypadł jeden blok 1000-megawatowy i były upały i było zmniejszenie przez unijne normy.
[39:19] - Jak już mówimy o tym, to była ta awaria w 2015 roku i tu mam dokładnie napisane w moim kajeciku, co się stało. Znaczy dokładnie, nie tak dokładnie, ale trochę mam. To był sierpień 2015 roku, czyli w zeszłym roku, czyli rok temu.
[39:37] - Były bardzo duże upały, ludzie po włączyli mnóstwo klimatyzacji, część elektrowni z powodu limitów zrzutu gorącej wody do rzeki, czyli bierze woda z rzeki, elektrownia chłodzi turbiny.
[39:49] - Tak, a rzeki były niskie, mało było wody.
[39:51] - Nie może zbyt ciepłej wody zrzucać do rzeki, bo są limity unijne i więc musieli zmniejszyć moc na niektórych blokach i w tym momencie blok w Bełchatowie, bo oni mają w Bełchatowie chłodzenie za pomocą wód podziemnych.
[40:02] - To jest największa elektrownia w Polsce.
[40:04] - Te limity nie obchodzą i po prostu wypadł blok jeden energetyczny 1000 megawatów. Była awaria, musieli wyłączyć blok i w tym momencie prądu przez dwa dni brakowało, więc przemysł został, mówiąc krótko, poproszony o zmniejszenie poboru prądu z sieci, żeby po prostu-
[40:20] - Tak. Jeśli mogę dodać, słuchaczu, że jeszcze jedna była przyczyna, że bardzo słabo wiało i wiatraki nie dawały dużo.
[40:28] - Tak, i wiatraki nie pracowały.
[40:29] - Dawały podobno tylko 100 megawatów.
[40:31] - Energetyka wodna, wody bardzo mało było i dlatego brakło prądu.
[40:33] - A słuchaczu, to dla ciebie zadanie takie: ile w Polsce maksymalnie może być wytwarzanych energii z wiatraków?
[40:42] - Nie pamiętam.
[40:44] - 4,5 gigawata. Wszystkie to jest prawie 1000. Oczywiście, tak. A wtedy bardzo słabo wiało i 100 megawatów tylko wytwarzały.
[40:55] - Tylko 100 megawatów, tak. 100 megawatów tylko było.
[40:56] - I to spowodowało, bo one oddawały energię do sieci, one też produkują tą energię i spowodowało, że one nie mogły przejąć na siebie tej mocy, prawda?
[41:09] - Tak, zredukować po prostu, bo wypadła część konwencjonalnej energetyki i jeszcze wypadł 1000-megawatowy blok z Bełchatowa. Nie było skąd tego prądu wziąć.
[41:18] - I spowodowało przeciążenie. A jeszcze ludzie brali bardzo dużo prądu z tych klimatyzatorów, a one bardzo dużo biorą energii.
[41:26] - Było 30 parę stopni. Ten, który miał klimatyzator, to włączał na maksa i czego to obchodzi?
[41:31] - A w dzień jest najwyższe zawsze obciążenie, prawda? Chociaż nie.
[41:35] - Fabryki pracują, wszyscy pracują, cały przemysł. Jest w dzień gorąco, linie się też przegrzewają, więc też ograniczenia muszą być, bo jeżeli się za bardzo przewody nagrzeją, to też jest źle i też trzeba wprowadzić obciążenie na danych liniach przesyłowych przez wysoką temperaturę. Więc też ograniczenia mocy na niektórych przesyłach było i po prostu musieli wprowadzić na te dwa dni ograniczenia poboru mocy.
[42:09] - Czyli tak zwany 20 stopień zasilania.
[42:11] - Tak. Odpalili potem Bełchatów i potem wszystko wróciło do normy.
[42:16] - Zgadza się, ale to krótko trwało i nie było jakichś dużych konsekwencji. Nie wysadziło w powietrze elektrowni.
[42:21] - W niektórych firm musiały ograniczyć produkcję, po prostu wyłączyć linie produkcyjne wtedy. No i w supermarketach klimatyzacja słabiej chłodziła.
[42:33] - No tak. Także to była taka sytuacja.
[42:35] - I jeszcze jedną rzecz. Dlatego też teraz uważam, że jeżeli, bo teraz jest totalna w Europie nagonka na paliwa kopalne, więc unokraci straszną nagonkę robią na paliwa kopalne.
[42:51] - Czyli na węgiel przede wszystkim, prawda?
[42:53] - Teraz na węgiel, na ropę, na wszystko, bo emisja CO2. No i troszeczkę ja uważam, że mają rację, bo jednak te zmiany klimatu badamy to już od 20 lat. Jednak ja uważam, że coś to na rzeczy musi mieć.
[43:07] - Tak, tylko widzisz, słuchaczu-
[43:08] - Te miliony ton gazów, które my tłoczymy w atmosferę-
[43:12] - Ale w Polsce jest troszeczkę inny problem, wiesz, bo sprawdzałem statystyki.
[43:15] - Ja uważam, że mają wpływ.
[43:16] - Oczywiście, ale statystyki sprawdzałem i wszystkie elektrownie spalające paliwa kopalne emitują tylko 40% wszystkich emisji.
[43:25] - Ja mówię ogólnie jako całość.
[43:27] - A Polacy palą często w domach węglem. Jeszcze do dzisiaj palą węglem do ogrzewania i tak dalej, gazem. 60% emisji jest z małych elektrowni i prywatnych ludzi. 60%.
[43:40] - Tak, ja mówię jako całoludzkość, jako my, że pozyskujemy energię w całości, czyli prąd i wszystko razem. Czy to ma wpływ? Uważam teraz, jeżeli ktoś by miał faktycznie coś, co pozyskiwałoby energię, nie wykorzystując paliw kopalnych, bo ja uważam, że jak ktoś by wyszedł z taką technologią Ja uważam, że teraz nie byłby sekowany przez jakieś służby, bo wszyscy wiedzą, o co chodzi.
[44:12] - Trudno powiedzieć akurat, ale na pewno ta technologia-
[44:15] - Jedną rzecz panu powiem. Oglądałem film, dokument o łodziach podwodnych. Pierwsze łodzie podwodne o napędzie jądrowym tylko dwa lata mogło być paliwo, a dzisiaj już są tak doprowadzone te reaktory, ich sprawność przetwarzania, pozyskiwania energii z atomu, że 35 lat taki mały reaktor może pracować non stop. 35 lat. On ma chyba 30 czy 50 megawatów mocy cieplnej. Taki reaktor zakopać i przez 35 lat ma pan energii, zapomina pan, że to pan ma, tylko konserwacja turbin. 35 lat na jednym załadunku paliwa. Pytanie, dlaczego w wersji cywilnych nie ma tych reaktorów dostępnych do zainstalowania? Czemu nie są prowadzone te reaktory? One są kilka razy bezpieczniejsze od tych gigantycznych reaktorów, bo ich trudno przegrzać, bo są małe.
Amerykańskie są w miarę bezpieczne, bo w Rosji dużo tych okrętów podwodnych tymi reaktorami się przegrzewało, były problemy. Ale dzisiaj już na tyle jest to opanowana technologia pod względem bezpieczeństwa, że po prostu powinny już być te reaktory gdzie nigdzie cywilnie ogólnie dostępne. Podobno teraz się pracuje nad nowymi typami reaktorów o jeszcze wyższej sprawności konwersji, wyciągnięcie po prostu energii z tym samym załadunkiem ilości paliwa, więc mam nadzieję, że to wprowadzą jak najszybciej na rynek cywilny.
[45:50] - Zobaczymy. Wiem, że-
[45:52] - Bo technologia energii odnawialnej też idzie do przodu, czyli sprawność tych wszystkich efektywności.
[45:58] - I nowe energie odnawialne wchodzą, stały słuchaczu, bo w tej chwili właśnie w Polsce zaczyna się mówić głośno, przynajmniej PiS jest zwolennikiem, czyli partia rządząca, zwolennikiem energii odnawialnej, która się nazywa geotermia. To wszystko było spychane kompletnie.
[46:14] - Tak, geotermia.
[46:16] - Chociażby ojciec Tadeusz Rydzyk ma zasilaną szkołę geotermią.
[46:20] - Uważam, że trochę PiS ma rację tą ustawę antywiatrakową, bo stawiali wiatraki ludziom 500 metrów od domów.
[46:27] - Albo bliżej nawet chyba, tak?
[46:28] - Trochę przeszkadza. To mówię o przemysłowych, tam pięcio-, sześciomegawatowych, bo to już jest normalna, duża elektrownia, to ludziom przeszkadza.
[46:35] - No tak, a te duże wiatraki jednak hałas jest.
[46:38] - Od pałuby komuś taką elektrownię i to ludzi wkurzało i to się kilkanaście razy powtarzało, się ludzie wkurzali i PiS obiecało, że coś z tym zrobi. Fotowoltaika i to idzie efektywność tych paneli i ceny spadają, a tutaj już w okolicy u mnie już kilka osób sobie oprócz mnie zainstalowało te urządzenia, więc z roku na rok spada ich cena, rośnie sprawność, więc w przyszłości połączenie na przykład, bo niestety mówię o naszej szerokości geograficznej, oprzeć na tym klasycznym OZE to się nie możemy całkowicie.
[47:22] - OZE, czyli odnawialna energia.
[47:25] - Plus energetyka jądrowa, na przykład ta mała, czyli zamiast w elektrociepłowni spalamy węgiel, to mamy taki jeden czy dwa takie małe reaktory i na zimę nam to zaspokaja całe potrzeby całego miasta. A te reaktory mają płynną regulację mocy, bo jak w łodzi podwodnej płyniemy raz szybko, raz wolno, więc musimy mieć płynną regulację mocy. Więc możemy mieć taki reaktor u siebie zamontowany w elektrociepłowni i ona będzie ogrzewać całe miasto, dostarczać prąd, a na lato możemy zmniejszyć moc i dłużej paliwo będzie nam wystarczyć. Pomóc w tym momencie w lecie za pomocą energii odnawialnej, bo mamy jej dużo, na przykład ze słońca. I w ten sposób po prostu możemy powolutku odejść od paliw kopalnych. To, co robimy, tylko że musimy właśnie wprowadzić te nowe technologie jądrowe czy reaktory na tor czy inne tego. No i jeżeli ktoś faktycznie opanuje tą zimną fuzję, bo z Rosją było głośno dwa lata temu i jest cicho jak makiem zasiał i chyba coś mu nie wyszło w wersji komercyjnej, czyli wysokotemperaturowej.
[48:35] - Być może.
[48:37] - Cichutko, nawet tam jest jakiś link, że jakieś tam oskarżenia, czy tam znalazłem coś, tam wysłałem.
[48:43] - Tak, widziałem. Ja wrócę do tej sprawy i będę informował, natomiast faktycznie nie ma o tym głośno.
[48:52] - Że coś tam nie wyszło, bo jeżeli by to już działało, to jeżeli by nie mógł zrobić wersji wysokotemperaturowej, czyli do produkcji prądu wydajnie, to mógłby robić wersję niskotemperaturową do ogrzewania, czyli tam 80 stopni maksymalnie, 20 kilowatów. Bo wystarczyłby reaktorek, 80 stopni maksymalnie czy nawet 70 stopni, żeby móc grzać wodę do mycia. I taki reaktorek 20 kilowatów. Mówię o mocy cieplnej. Pobiera jeden kilowat do sterowania, bo tam rozruch grzałkowy jest, jak było opisane, jak pamiętam, to by mógł produkować takie małe reaktorki, byłby tylko do ogrzewania i do niczego więcej. Jeżeli nie jest w stanie zrobić wysokotemperaturowego, to i tak by była już oszczędność na paliwie. Zamiast spalać węgiel w domu, to kierujemy do elektrowni, spalamy go w wysokiej sprawności i czystości, bo są filtry w elektrowni, a ludzie się tymi reaktorkami grzeją. Już by była oszczędność na paliwie kopalnym. Jeżeli nie możemy go na razie zastąpić, lepiej go wrzucić do elektrowni i spalić go w elektrowni, a niech się tymi reaktorkami ludzie grzeją rozsiewają. Jeżeli nie jest w stanie zrobić wersji wysokotemperaturowej lub-
[50:01] - Jasne, o tym jeszcze dzisiaj będę mówił, czyli tak zwanej free energy, bo trzeba powiedzieć, że ta zimna fuzja, którą w Rosji rozwijają, należy do free energy.
[50:11] - Że łatwe, czyli tanie złoża, że się grzebnie łopatą i mamy ten węgiel na powierzchni czy ropę, wierć 50 metrów i sika sama bez pompowania.
[50:21] - Ona się kończy. Tylko problem, że one się kończą. Te wszystkie zasoby będą się kończyć.
[50:26] - Łatwe złoża, tanie. Nie trzeba wiercić sześć kilometrów pod ziemię, żeby wyciągnąć tą ropę.
[50:31] - No tak.
[50:32] - A zastąpienie, właśnie mówienie tak: free energy nam zastąpi, będzie energia za darmo. Nie wiemy, ile to urządzenie finalnie będzie kosztowało, jaką będzie miała żywotność. Nie znamy ceny i za ile-
[50:46] - Skąd będzie energię czerpało? Bo to też jest, że skądś musi tą energię czerpać, tylko nie wiemy jeszcze skąd. To jest nieznane.
[50:52] - Musimy wiedzieć, ile urządzenie będzie kosztować, ile teoretycznie jest żywotność projektowa, ile będzie nam pracowało bezawaryjnie, ile będzie kosztował serwis, bo czy jest w 100% bezobsługowe jak panele fotowoltaiczne, że nic nie trzeba przez 25 lat przy tym robić, jeden raz do roku jakiś przegląd, czy się jakiś kabel nie przetarł. Czy jednak trzeba robić przegląd, tak jak w samochodzie, a przegląd kosztuje. Więc po prostu mówienie, że jest za darmo, nie. Może być znacznie taniej albo tyle samo może funkcjonalnie kosztować.
[51:23] - No jasne, to jest w przenośniach, bo też free znaczy wolny. To jest taka dwuznaczność angielska. To nie jest tak jak po polsku, darmowy to jest darmowy, a tu jest darmowa, wolna energia.
[51:36] - Trzeba jeszcze jedną rzecz powiedzieć. Elektrownia taka na przykład Bełchatów to sprzedaje prąd po 20 groszy i potem doliczając koszty przesyłu, podatki i tego typu inne rzeczy, wychodzi z 60.
[51:45] - No tak, w rachunku zawsze jak tutaj mamy za prąd, to zawsze 20% to jest przesył.
[51:51] - Sprzedaje producent prądu i sprzedaje tam po 20 groszy. Po doliczeniu wszystkich tych kosztów przesyłu podatków, co tam jeszcze jest w tym rachunku wliczone-
[52:03] - Podatek CO2, czyli od dwutlenku węgla, prawda?
[52:05] - To jest wszystko. Producent sprzedaje prąd i potem doliczane są te wszystkie inne opłaty. Więc jakby na przykład był ten reaktor fuzyjny dostępny, to cena prądu z takiej elektrowni mogłaby spełniać tylko do 10 groszy bez podatków CO2 i innych tego typu, tylko przesył. I tam VAT, jeżeli by był VAT doliczony do tego, te zwykłe podatki, to prąd zamiast 50 groszy to by kosztował 30 groszy. I wątpię, czy wersja prosumencka takiego reaktorka, mówię, produkującego prąd z układem mechanicznym, nie byłaby w koszcie obsługi droższa niż taki duży reaktor, który by obsługiwał na przykład normalnie do sieci prąd robił.
[52:49] - Możliwe. Na razie nic nie wiemy, po prostu na razie nie ma tego.
[52:53] - Tylko ciepło to produkcja energii cieplna w urządzeniach malutkich, czy w urządzeniu o dużej mocy jest bardziej opłacalna. I jeszcze jest taki efekt, słyszał pan, efekt niejednoznaczności. Czyli my nie musimy mieć 100% mocy, jaką by potrzebował chwilowo, bo jeden sąsiad włącza czajniki, a my nie włączamy, więc elektrownia może być ciut mniejsza. Dzięki temu może mieć mniejszą moc, elektrownia może być mniejsza niż całkowite zużycie na papierze, obciążenie sieci energetycznej. Bo nigdy nie jest tak, że wszyscy włączają wszystkie urządzenia w danym momencie w sieci. To się prawie nie zdarza, żeby wszyscy włączyli obciążenie na maksimum. Zawsze ktoś nie w tym samym momencie uruchamia, więc możemy mieć znacznie mniejszą moc elektrowni niż każdy by miał u siebie, przypuśćmy tą elektrownię, musiałby mieć tą moc szczytową, musiałby się sam zaopatrzyć. Na przykład normalnie potrzebujemy pięć kilowatów mocy ciągłej, ale od czasu do czasu potrzebujemy mieć 10 kilowatów, czyli te pięć kilowatów musimy mieć w większej mocy na nasze źródło energii na te, mówiąc swoiste trzy godziny w roku czy cztery. Więc będzie to droższe niż jedno urządzenie duże, które by na przykład obsługiwało całe miasto, czyli elektrociepłownia.
[54:12] - Jasne, słuchacz. Dobrze, ja dziękuję ci za te wszystkie informacje.
[54:16] - Zaraz puszczę ten, to możesz sobie tam przeczytać dokładnie, jaki ten blackout, bo tam jest opisana dokładnie ta zasada. To była awaria normalna, nie tam jakiś od tej strony. No to ja przekazuję dalszym-
[54:27] - Jasne. Dziękuję ci, słuchaczu, za informacje właśnie techniczne tutaj dotyczące blackoutu. Dzięki, trzymaj się i miłego weekendu. Albo zadzwoń jeszcze, słuchaczu, jeżeli miałbyś coś tutaj do dodania do tej historii, bo mówię, ja nie jestem specjalistą od elektroenergetyki, natomiast mam trochę zebranych informacji w tym temacie. I co? Opis sytuacji mniej więcej mamy. Powiedziałem wam już, czym jest blackout, czyli to jest taka rozległa awaria sieci. Rozległa. Co to oznacza? Nie wiem.
Każdy to inaczej interpretuje, ale tak jak mówiłem, raczej jakiegoś dużego miasta albo części, tak jak tu mieliśmy blackout Włoch prawie całych, to problemy są właśnie bardzo problematyczne sprawy. Ale już zostawmy może te wszystkie awarie. Chciałbym powiedzieć o opisie sytuacji, powiedzmy takiej Polski. Polska jest węglem silna, mamy z węgla, w sumie w Polsce jest wytwarzane około 25 gigawatów energii. Gigawatów. Natomiast oczywiście zapotrzebowanie jest czasami mniejsze, większe może czasami, to się wtedy importuje energię z zagranicy, natomiast importowana energia z zagranicy to jest tylko max 10% całości, czyli 2,5 gigawata. I tak jak mówiłem węglem silna jest, bo praktycznie mamy półtora gigawata z wody, z wodnych elektrowni i mamy, tak jak powiedziałem cztery i pół gigawata, trochę więcej. Przesadziłem, kilka tych gigawatów z wodnych różnych elektrowni małych, mniejszych czy też większych. Natomiast mamy cztery i pół giga z wiatraków, mamy też sporo jeszcze energii, ale mniej chyba niż z wiatraków mamy energii słonecznej. I tak jak mówiłem, najwięcej mamy właśnie z elektrowni na węgiel.
Mamy węgiel brunatny i kamienny. Generalnie większość jest z węgla kamiennego, natomiast też całkiem sporo, bo jest to ponad chyba 7,5 giga, 8 gigawatów, około ośmiu gigawatów jest z węgla brunatnego mocy maksymalnej. Węgiel brunatny jest słabszy trochę niż kamienny, ale tańszy jest. Energia wtedy tańsza jest z węgla brunatnego. Mają być gazowe, jest chyba trochę tych elektrowni gazowych, ale to małych bardzo. Natomiast w planach są jeszcze gazowe dwie, które będą wytwarzały prawie 900 megawatów. Jest oczywiście w planach elektrownia atomowa w Żarnowcu lub Lubiatowo-Kopalino, trzy gigawaty. Ja uważam, że na szczęście ona nie powstanie, bo jak widzimy koszt budowy ma być 60 miliardów. Na to nie będzie pieniędzy, nie ma pieniędzy, a partia PiS jest przeciwnikiem energetyki jądrowej, przynajmniej nie zwolennikiem, więc są w planach kolejne elektrownie węglowe. Natomiast elektrownie węglowe będą oparte o węgiel zarówno brunatny, jak i kamienny.
A dlaczego będą nowe? Ze względu na to, że te, które już teraz są elektrowniami, są przestarzałe. One są budowane w latach 70. i wcześniejszych niż lata 70. Także one są przestarzałe, wymagają remontów, a to jest kosztowne. Wiadomo, można trzymać samochód 50-letni, ale koszty remontu takiego samochodu będą olbrzymie. Więc jeżeli to jeszcze jest samochód jakiś taki ekskluzywny, sportowy, czy też samochód zabytkowy, który warto dbać o niego, jest w dobrym stanie, to można jeszcze zrozumieć, ale samochód taki do jazdy codziennej to absolutnie nieopłacalne jest. Już samochód 10-letni jest mało opłacalny, a co mówić o 50-letnim. Koszty jego remontu są kosmiczne. Jest dużo taniej kupić sobie samochód i jeździć nowym samochodem, dobrze zrobionym, dopasowanym.
Tak masowa produkcja i tak nasza cywilizacja funkcjonuje logicznie dosyć, że dopasowane rzeczy w warunkach domowych ciężko jest zrealizować, zrobić. Ale tutaj dobra, przechodzimy do energetyki. Troszeczkę odleciałem, jak mówię o tych samochodach w stosunku do energetyki. Co jeszcze jest istotne? Tu nie będę dokładnie mówił, jakie to mają być elektrownie i tak dalej. Polecam wam do internetu zasięgnąć albo do różnych programów, w których to też było przedstawiane. I tak jak tutaj stary słuchacz mówił, też jest coś takiego, co się nazywa podatek od dwutlenku węgla. Wiem, że to jest absurdalne, ale tak jest. I to nie jest żart. Każdy kilowat, który zużywacie, w cenie każdego kilowata energii jest wliczony podatek od dwutlenku węgla i to płacimy ONZ, płacimy różnym instytucjom.
ONZ to płaci, przecież nie dla siebie zachowuje to ONZ, tylko płaci różnym instytucjom, które ten podatek przeznaczają na nasze zniewolenie. To są tego typu fakty. On jest płacony, ten podatek od wszystkich tych elektrowni, tych wszystkich providerów energii, jak to można określić, którzy emitują dwutlenek węgla, czyli ropa, gaz, węgiel. Jest z nami słuchacz o dziwnym nicku Esimlok.
[01:00:56] - Witam, witam, tutaj Tomek z Aldena. Słychać mnie?
[01:00:59] - Witaj, witaj.
[01:01:02] - Pierwszy raz się dodzwoniłem. Słucham was stale, głównie na YouTubie.
[01:01:05] - Jasne. W temacie chcesz porozmawiać, w temacie blackoutu czy jakimś innym?
[01:01:12] - W temacie. Myślę, że tutaj dla takich zwykłych użytkowników, mieszkańców miast to raczej nic takiego się nie dzieje, jeżeli by zabrakło prądu. Tutaj bardziej chodzi o jakieś szpitale, banki, wszystkie te systemy, one padają, dopiero wtedy jest problem. Bo tak dla zwykłego domownika, to co to znaczy?
[01:01:32] - Wszystko zależy, jak długo trwa ten tak zwany blackout, czyli brak prądu elektrycznego, czyli ta awaria, jak długo trwa naprawianie. Przy długotrwałym braku prądu cywilizacja upada, więc także dla prywatnych ludzi ma to kolosalne znaczenie.
[01:01:47] - Znaczy nie, w domu to co? Zapalimy sobie świeczkę, poczytamy książkę, tak?
[01:01:52] - To ci się tylko wydaje. Komunikacja przestaje działać, lodówka ci przestaje działać. Śmieci, nikt nie przyjedzie po śmieci, bo stacje paliw nie działają, bo prąd muszą mieć, żeby paliwo wydawały. To jest wszystko bardziej skomplikowane, niż nam się wydaje, naprawdę. To jest tragedia olbrzymia. Tragedia, jeżeli się wydarzy dłuższy brak prądu, to jest koniec cywilizacji.
[01:02:24] - Ale zobacz, istniała cywilizacja przed wynalezieniem prądu? Istniała.
[01:02:30] - Będzie cywilizacja, ale cofnięta o 500 lat, więc okej, może być.
[01:02:35] - I nie wiem, czy by to nie było lepsze nawet niż to, co mamy.
[01:02:38] - Nie sądzę. Jakbyś zobaczył, jak mieszkali ludzie 500 lat temu, w jakich ciężkich warunkach, jak musieli ciężko pracować, jak szybko umierali przez to, że ciężko pracowali, nie mieli dostępu do tych rzeczy, które mamy i żyli po 40 lat, czyli dwa razy krócej albo jeszcze krócej średnio niż my dzisiaj, to by się każdemu odechciało. Naprawdę, to były bardzo ciężkie sprawy. Chociażby nawet sobie ludzie nie zdają sprawy, że te świeczki, to ludzie się parzyli non stop, bo przecież one były zawieszane gdzieś. One się paliły, żeby rozświetlać jakieś korytarze gdzieś, a ten wosk kapał z nich, parząc często ludzi. Takie rzeczy, które dla nas są w ogóle nieznane, które były uciążliwe w tamtych latach. Poza tym światło ze świeczki, umówmy się, to jest marne światło.
[01:03:29] - Ale jest. Ci ludzie jednak żyli jakoś. Wydaje mi się, że było ciężej, ale ta ludzkość była bardziej ludzka niż teraz.
[01:03:39] - Nie wiem. Nie żyliśmy wtedy, nie wiemy, jak to było. Nie jestem pewny, że aż tak było dobrze, jak mówisz.
[01:03:45] - Ale nie było tych wszystkich spisków, nie było Bilderbergów.
[01:03:49] - Ale były inne spiski. Zawsze były spiski.
[01:03:52] - To zawsze było i będzie. Jednak ja uważam, że to byłby krok wstecz.
[01:04:00] - Są kraje, które mają cały czas XXI poziom zasilania, ustawiczny pomiędzy XX a XXI. Na przykład Korea Północna. Zawsze można się tam udać i zobaczyć, co to znaczy przerwy w dostawach prądu. Albo nawet daleko nie szukać. Kraje trzeciego świata w Afryce na przykład. W wielu krajach w ogóle nie ma dostępu do prądu łatwego i tam oni żyją tak, jak żyliśmy 500 lat temu. I tam można zobaczyć, co to znaczy brak prądu, jak wodę się przynosi, jak się mieszka bez prądu. Można zobaczyć, można przeżyć.
[01:04:33] - Ale uważasz, że oni gorzej od nas żyją?
[01:04:37] - Polecam ci pojechać zobaczyć. Ja oczywiście byłem w Afryce, ale tylko tej cywilizowanej na północy Afryki. Natomiast znam ludzi, którzy bywali czy często też jeżdżą do Afryki subsaharyjskiej, takiej poniżej Sahary, czyli środkowej Afryki i tej południowej. Nie mówię, bo tam też są cywilizowane kraje jak Botswana, Namibia, ale o takich krajach bardziej dzikich, chociażby Sudan, Etiopia i tak dalej. Jak ludzie żyją, to jest naprawdę ciężko. Jest to bardzo ciężkie. Brak cywilizacji dla człowieka, który się urodził i wychował w cywilizacji takiej, jak mamy dzisiaj XXI-wiecznej i końcówka XX wieku, to jest dramat. Człowiek bardzo ciężko jest w stanie się odnaleźć w czymś takim.
[01:05:37] - Rozumiem. Ja bym jeszcze proponował, żeby słuchacz jeszcze raz zadzwonił, bo jednak ma o tym duże pojęcie. Chyba to jest jego temat i mógłby nawet w roli gościa tutaj w dzisiejszym odcinku wystąpić.
[01:05:50] - Pewnie, że tak. Natomiast mam jeszcze trochę kilka takich innych smaczków, dziwnych rzeczy, które myślę, że stały słuchacz nie uwzględnia w ogóle w swoich przemyśleniach, bo są bardzo mocno spiskowe.
[01:06:08] - Dobra, to ja nie przeszkadzam dalej. Zamieniam się w słuch, słucham i zostawiam ci głos.
[01:06:13] - Dzięki.
[01:06:13] - Dzięki za pierwszy telefon. Jeszcze kiedyś się może odezwę. Trzymaj się.
[01:06:16] - Dzięki. Cześć. To był SIM lock. SIM locki były w komórkach. Że można tylko mieć w komórce jednego providera, firmy telefonicznej, telekomunikacyjnej. Dobrze, wracamy do naszego opisu sytuacji. I tak, w Polsce jest wysłużone, tak jak mówiłem, całe linie, elektrownie i tu jest największy problem. I co może się wydarzyć? Może się wydarzyć blackout. Na szczęście w Polsce taki typowy blackout się nie wydarzył.
Ale każdy wieszczy. Wieszczą cały czas tutaj wszyscy, że się wydarzy. Specjaliści od tego, od innego, specjaliści od elektroenergetyki, że to się wydarzy na pewno co roku. Oni to mówią jak mantrę, że coś takiego będzie miało miejsce jak blackout w Polsce. Ze względu właśnie na te przestarzałe technologie, które mamy i że z roku na rok więcej zapotrzebowanie elektroenergetyczne rośnie. I tak. Ten sam opis sytuacji w Polsce. Za granicą jest niby lepiej, są bardziej nowoczesne. Jest też energia atomowa, która jest szeroko stosowana. Ja myślę, że energia atomowa jest to kanałem pewnym, że dużo lepszymi pomysłami, chociażby już nie mówiąc o tej free energy, o której sobie jeszcze powiemy.
Natomiast energia atomowa w rozumieniu takim jak dzisiaj, czyli wielką elektrownię się stawia, są wielkie zagrożenia. Wszystkie, można powiedzieć, mądre kraje zrobiły jakiś ruch dziwny dla nas Powyłączały elektrownie atomowe. Wiem, że Francja też częściowo, ale Francja nie za bardzo. Natomiast Niemcy, o dziwo, powyłączali swoje elektrownie atomowe po katastrofie w Fukushimie. Wiele krajów odwraca się od energetyki jądrowej, na przykład w Stanach Zjednoczonych od szeregu lat się nie buduje elektrowni atomowych. Tak jak już mówiłem, Niemcy wyłączają bloki atomowe. Wyłączenie elektrowni atomowej to jest proces długoletni. To nie jest tak, że wciskam przycisk i już za parę miesięcy nie będzie działał ten reaktor. Nie, on działa bardzo długo, nawet chyba do dwóch lat. Specjalista może mnie poprawić, jak to długo działa, ale ponad rok na pewno będzie działał.
W 2003 roku na przykład Wielka Brytania ogłosiła, że nie będzie budowało się nowych elektrowni atomowych. Tak to wygląda. We Włoszech w referendum wypowiedzieli się ludzie przeciwko budowie. Zostały zamknięte trochę czynne reaktory w 1994 roku we Włoszech. W Szwajcarii przyjęli, to już dawno temu, ale 10-letni zakaz budowy elektrowni atomowych w 1993 roku. Holandia na przykład, ostatni reaktor atomowy będzie zatrzymany w 2013 roku. Nowe budowy nie są przewidziane. Także bardzo dziwne rzeczy się odbywają. W Belgii w 2003 roku wprowadzono ustawowy zakaz budowy nowych elektrowni i plan zamknięcia istniejących między 2015 a 2025, czyli będą zamykane. Pytanie, czy oni coś wiedzą, ci ludzie z tej elektroenergetyki, czy po prostu to jest jakieś szaleństwo, że nie wiadomo, co robią?
Myślę, że wiedzą, że są nowe technologie, dużo lepsze. Chociażby wydaje mi się ta geotermia może też być rozwiązaniem. Geotermalna energia jest jak najbardziej konwencjonalną metodą pozyskiwania energii. Do dzisiaj oczywiście ona jest niestosowana szerzej, jedynie oprócz Islandii, też chyba w Szwajcarii jest sporo tych instalacji geotermalnych. To jest dobra energia. Oczywiście różnie może być, bo może to być energia, która na przykład się kończy. To też nie jest tak, że ona jest na stałe. Natomiast po prostu stosuje się w wielu miejscach. W Polsce nawet jest kilka takich elektrowni, oczywiście małych, geotermalnych, ale to jest bezemisyjna metoda. Nie ma emisji CO2 przy geotermii, więc jest to duży plus.
Geotermia ma też taki plus, że od razu może dawać ciepło. Co prawda te elektrownie też, oparte o węgiel, ropę czy gaz także dają ciepło. To są elektrociepłownie, czyli zarówno mamy prąd, jak i ciepło w wielu miastach, czyli mamy centralne ogrzewanie w miastach, gdzie doprowadzana jest ciepła woda do mieszkań z elektrowni. To powoduje, że ciepło jest dużo tańsze niż wytwarzane w każdym domu, na przykład palenie piecykami gazowymi czy węglem. Można by było przeliczyć, co jest tańsze. Też trudno mi tak do końca powiedzieć. Tutaj dobrze napisał Phantom do audycji, że nie trzeba jechać do kraju trzeciego świata, można jechać pod namiot na miesiąc. Oczywiście, że można pod namiot na miesiąc też, bez prądu. Miesiąc pod namiot bez komórki, bez internetu, bez niczego, bo jak prądu nie ma, to nie ma. To jest dramat.
Dla większości ludzi to jest niemożliwe. Nawet jak się dzisiaj jedzie pod namiot, to zawsze jest na polu namiotowym możliwość podłączenia prądu. Więc to jest takie, że pod namiot się jedzie, nie w domu mieszkam, tylko w namiocie, ale wszystko mamy. Internet też jest i wszystko. Przynajmniej zastosować elektrownie malutkie na baterie słoneczne, ogniwa fotowoltaiczne, które sobie umieszczamy i one produkują przynajmniej 100 watów czy 50–100 watów. Mamy taką instalacyjkę, którą sobie rozkładamy koło namiotu i mamy wtedy zasilanie telefonów, radyjka. To już inne trochę wyjazdy pod namiot. Dobrze, już tę sprawę zamykam, że dla kogoś może byłby dobry blackout. Oczywiście to byłby dla każdego. Powiedzmy sobie otwarcie, mamy blackout, tobie się coś stało, złamiesz rękę, masz do szpitala pojechać czy coś gorszego, operację.
Operacja nie będzie przeprowadzona, bo potrzebny jest prąd, żeby oświetlić, żeby maszyny działały anestezjologiczne i tak dalej. Wszystko jest na prąd i szpital długo nie pociągnie na zasilaniu awaryjnym bateryjnym czy takich małych elektrowniach przyszpitalnych. To długo nie pociągnie. Więc to nie jest dobra sytuacja, bo wtedy nie zostaniesz zoperowany. To absolutnie jest totalne załamanie. O tym już kiedyś mówiłem, o blackoutzie. Nie będę mówił, co się wydarzy. Odsyłam was do audycji o tym, jak sobie radzić przy załamaniu, że prądu zabraknie, czy czegoś zabraknie, coś się stanie, wojna i tak dalej. Mówiłem o tych sprawach, jak brakuje prądu, co robić wtedy. Ale to zostawmy.
Blackout. Jak może być spowodowany blackout? Tak jak mówiliśmy, przeciążeniem sieci, starą, zużytą infrastrukturą, która jest chociażby w Polsce, czy też starymi elektrowniami, które są niewydolne, niewydajne, brakiem siły wykwalifikowanej roboczej, inżynierów. To dotyczy trzeciego i drugiego świata, bo nikt z fachowców nie bardzo chce pracować w drugim czy trzecim świecie, a jak już są fachowcy tam na miejscu, to ich jest mało. Próbuje się wyszkolić tych lokalnych ludzi, ale to też jest trudne, bo to zaawansowane sprawy. Trzeba się znać na prądzie, trzeba mieć to przeszkolenie, wiedzieć, co się dzieje dookoła. Mówię o poziomie inżynierskim, takim, żeby można było dokonać napraw i kontroli całego systemu projektowania systemu zmian systemu elektroenergetycznego w danym kraju, czyli tej sieci, tak zwanego grid. To jest po angielsku grid. Ta sieć elektryczna. To mogą być, a mogą być jeszcze astronomiczne, kosmiczne wydarzenia, chociażby tak zwane rozbłyski słoneczne i tak zwane impulsy EMP.
To jest electromagnetic pulse. To są po polsku impulsy elektromagnetyczne, w skrócie IEM. I jak Irena, E jak Elżbieta, M jak Marcin. IEM. Chyba takie targi graczy się nazywają, które są w Katowicach. Chyba też te IEM. Nie, inaczej właśnie to się tam nazywało. Nie wiem, nie będę się dopowiadał, bo coś poprzekręcam. I mamy na przykład takie nazwy NMP, LMP, czyli odpowiednio nuclear electromagnetic pulse i lightning electromagnetic pulse. Czyli nuklearne wybuchy powodują też takie impulsy elektromagnetyczne niszczące, które mogą sieć zniszczyć, elektrownię, różnych rzeczy dokonać.
I mamy lightning electromagnetic pulse, czyli piorun. Piorun ma dużo mniejszą moc niż broń jądrowa, ale też może dokonać dużych zniszczeń. Pioruny, szczególnie duże burze, mogą wywołać bardzo tego typu niewygodne rzeczy. I też są słoneczne. Wtedy mówiłem erupcje słoneczne to tak zwane koronalne wyrzuty masy, bardzo niebezpieczne, które ta fala do ziemskiej magnetosfery mogłaby przebić i po prostu do Ziemi dotrzeć, spowodując duże zakłócenia, a nawet uszkodzenia już nie tylko satelit, które krążą dookoła Ziemi, ale także mogą zniszczyć infrastrukturę elektroenergetyczną. Jak sobie radzić z tymi EMP? Można sobie radzić, budując ostrzegacze. Są satelity różne przy Słońcu, które ostrzegają ludzi. Są różne mechanizmy, które na przykład wyłączają prąd. One powodują, te impulsy, obciążanie sieci, więc jak wtedy wyłączymy na chwilę prąd, jak ten impuls będzie docierał, obniżymy ilość pobieranego prądu wytwarzania, to wtedy łagodniej to wszystko pójdzie, łagodniej się rozejdzie.
Natomiast jeżeli będzie wszystko na maksa, plus jeszcze ten impuls, może wtedy dojść do przeciążenia sieci i zniszczenia sieci. To są bardzo niebezpieczne sprawy. Czytałem kiedyś artykuł w Nexusie i tam było opisane, że są takie specjalne rozdzielnie duże, wielkie i jak dużo takich rozdzielni zostanie zniszczonych, to tam są specjalne, wielkie jakieś cewki, potwornie olbrzymie i produkcja tego zajmuje kilka miesięcy. Nie wiem, czy zapas jest robiony, chyba nie bardzo zapas jest ich robiony. Jak to zostanie zniszczone, kilka takich wielkich trafo, bym to określił, to może być nawet na miesiąc odcięcie prądu. Nie wiem, na ile ten artykuł był... Tam był inżynier, jakiś naukowiec, inżynier elektroenergetyk, więc taki artykuł wydawał się bardzo racjonalny. Nie wiem, ile w tym prawdy jest, ale myślę, że jest trochę. Są takie specjalne te trafa czy właściwie takie przemienniki wielkie. Tutaj zadzwonił człowiek, który ma dziwną ksywkę.
Może on sam powie, czy nie wiem, czy ja mogę powiedzieć, że Hitler did nothing wrong. Czy właściwie-
[01:20:30] - Tak, oczywiście. To jest oczywiście tylko ku bólu dupy, ale przejdźmy do konkretów. Mianowicie sam jestem posiadaczem generatora prądu spalinowego
[01:20:39] - Aha, ale to chyba będzie trolling. Zawsze już mam wyuczone bardzo na takie, można powiedzieć, ktoś wyraża się słownictwem spod budki z piwem, to jednak będzie rozmowa nie na poziomie, a przynajmniej będzie jakiś trolling troszkę. Więc przechodząc do audycji, przypominam, że możecie dzwonić, telefon 33 482 72 32, ale telefon może nie działać, więc na własne ryzyko się kontaktujecie, bo testowałem dzisiaj i niestety jeszcze nie działał lub Skype teoriachaosu.com, więc najłatwiej za darmo przez Skype'a teoriachaosu.com. Polecam. Więc możecie się kontaktować. Dobrze, przechodzę cały czas do tego, jak sobie radzić, jak sobie można radzić i jak sobie wymyślają fachowcy, fachmani, inżynierowie właśnie w takiej sytuacji, jak sobie radzić z tymi nie tyle impulsami, co przeciążeniem sieci, żeby ta sieć nie uległa przeciążeniu, awarii i żeby nie doszło do blackoutu, czyli poważnego przeciążenia, poważnej awarii. Jak się radzi w takiej sytuacji? Oczywiście 20. stopień zasilania to jest oczywiście najłatwiejsze, prawda? Najłatwiejsze zrobić.
Za komuny, za czasów PRL-u bardzo często był stosowany 20. stopień zasilania, a nawet 21. stopień zasilania, o czym za chwilkę powiem. Natomiast 20. stopień zasilania jest rzeczą powszechną. Natomiast można jeszcze sobie poradzić bardziej inteligentnie, do czego się stosuje w tej chwili tak zwane smart grid, czyli inteligentne sieci. I stosuje się to tak, żeby zachęcać ludzi, tak jak w kapitalizmie, za pomocą pieniędzy. Czyli będziecie mieli tańszy prąd. To dotyczy przede wszystkim przedsiębiorstw, które zużywają najwięcej energii. Oczywiście ludzie też sporo zużywają, ale ludzie mają wyższe stawki prywatne, osoby mają wyższe stawki i mniej jednak proporcjonalnie zużywają energii w stosunku do wielkich fabryk czy wielkich firm, przedsiębiorstw, które produkują różne rzeczy.
Tego prądu po prostu mnóstwo idzie, chociażby mnóstwo też prądu zużywa się w szklarniach. Same szklarnie też ile potrafią zużywać prądu, więc to są wielkie ilości tego prądu. To, co się stosuje właśnie, czyli tani prąd mamy, ale możliwość odłączenia od sieci, czyli właściwie wejścia na 20. stopień zasilania lub nawet na 21. stopień zasilania. 21. to znaczy? No właśnie, co to znaczy? To znaczy totalne odcięcie, czyli wyłączenie prądu na jakiś czas, czyli w sytuacji goim EMP Electric Magnetic Pulse. Po prostu firma, która podpisała umowę z elektrownią, że ma tańszy prąd, ale w przypadku takich ekstremalnych można po prostu odciąć dostęp do prądu.
Natomiast w tej chwili jest tak, że stosuje się 20. stopień zasilania i tego prądu się nie odłącza. Co oznacza 20. poziom zasilania? Może wam tutaj szybko powiem, co oznaczają te 20., 11. poziom zasilania, 15., 20., 1. czy 10. Od 1. do 10. stopnia zasilania to nie wiem, to jest chyba normalne zasilania, czyli bez żadnych redukcji.
Po prostu normalnie funkcjonujemy. 10. to już taki alarmowy, że powinno się coś zrobić. 11. to już jest mocno alarmowy w tym sensie, że 11. stopień zasilania określa, iż odbiorca może pobierać moc w wysokości określonej w planie ograniczeń w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej. Może to być pobór w wysokości mocy umownej, czyli ten pobór jest ograniczony, ale jeszcze dosyć wysoki, 11. I proporcjonalnie do tego zbliżamy się właśnie do 20. stopnia, który już jest takim minimalnym stopniem i definiuje się go tak: 20. stopień zasilania określa, iż odbiorca może pobrać moc do wysokości ustalonego minimum przy zachowaniu bezpieczeństwa ludzi oraz zapobiegnięciu uszkodzeniu lub zniszczeniu obiektów technologicznych.
Czyli może być to bardzo niski pobór, a czasami nawet też i odłączenie w 20. stopniu zasilania. Także tak to może wyglądać. Więc powiem wam jeszcze o innych rzeczach. Może zrobię krótką przerwę. Mam nagranie bardzo ciekawego zespołu, który się nazywa Nowomowa, „21. stopień zasilania”. 21. stopień zasilania to jest właśnie totalne odcięcie, zero prądu. Po prostu 500 lat wstecz, czyli jesteśmy w średniowieczu.
21. poziom zasilania to jest średniowiecze? Ba, średniowiecze! 200 lat temu nikt nie miał prądu w domach. Praktycznie nikt nie miał. To tylko jacyś maniacy mieli w domach prąd, czyli jakiś Alessandro Volta, który tam robił bateryjki, jakieś tam coś tam. Więc zespół Nowomowa, posłuchajcie. Zespół punkowy polski. Niestety on się rozwiązał w latach 80. Grali, byli dosyć nawet popularni.
Jakość tego nie jest najlepsza, ale jest, po prostu z kasety gdzieś tam nagrana. Czyli Nowomowa, „21. stopień zasilania”. Posłuchajcie. No i wracamy za jakieś cztery minuty, około czterech minut. Także posłuchajcie. Nowomowa, „21. stopień zasilania”.
[01:26:48] - Poraż transmisja, zwolnione słowa. W sercu tajemnice schowas. Lecz nasze myśli prześwietlane co dzień odkryć może dekoder. Dwudziesty pierwszy stopień zasilania. Popływasz w nim taka sama. Dwudziesty pierwszy ekranu słyszę głosy. Impulsy drażnią twoje włosy. Przytul mnie mocniej, obejmij jeszcze. Nie patrz na ekran. Mój bądź wreszcie.
Zielona miłość w pojedynku wasze. Nerwowy przyjaciel. Nasza pamięć zalona bardziej niż zwykle. Wszystko to cykle programu. Zanim wyję, wyczerpię twą moc. Krzyknę: „Kamo, nie idź w noc!” Przytul mnie mocniej, obejmij jeszcze. Nie patrz na ekran. Mój bądź wreszcie. Zielona miłość w pojedynku wasze. Nerwowy przyjaciel.
Proszę nie idź, zostań. Kocham cię jak alfa. Jeszcze zapomnianym czarować chcę cię śpiewem. Chciałbym dotrzeć tam, dokąd człowiek dojść może. Jutro jeszcze może nastąpić czas na wstanie. Dwudziesty pierwszy stopień zasilania. Popływasz w nim taka sama. Dwudziesty pierwszy ekranu słyszę głosy. Impulsy drażnią twoje włosy. Proszę nie idź, zostań.
Kocham cię jak alfa. Jeszcze zapomnianym czarować chcę cię śpiewem. Chciałbym dotrzeć tam, dokąd człowiek dojść może. Jutro jeszcze może nastąpić czas na wstanie.
[01:30:05] - Archiwum Radia Paranormalium. Pełne archiwum audycji najbardziej paranormalnego radia w polskim internecie. Dziesiątki gigabajtów wciągających paranormalnych mp3 czekają na Ciebie. Słuchaj zawsze i wszędzie, o każdej porze dnia i nocy. Dziel się nagraniami ze swoimi znajomymi i pokaż im prawdę, o której boją się nawet pomyśleć. Archiwum audycji Radia Paranormalium www.paranormalium.pl. Koniecznie również sprawdź naszą oficjalną aplikację na Androida i Windows Phone.
[01:30:49] - W Radiu na Fali Noam Chomsky.
[01:30:55] - Jeżeli gdzieś istnieje stacja radiowa finansowana przez słuchaczy, oznacza to, że ludzie codziennie mogą za jej pośrednictwem inaczej spoglądać na świat. Widzieć nie tylko to, co raczą pokazywać nam medialne molochy, ale również coś nowego. Mogą nie tylko słuchać, ale także brać udział w dyskusji. Jest możliwość podzielenia się własnymi spostrzeżeniami, nauczenia się czegoś. Właśnie w ten sposób w ludziach budzi się człowieczeństwo i stają się rozumnymi uczestnikami życia społecznego i politycznego.
[01:31:33] - Tak, jesteśmy z powrotem. To jest audycja „Teoria chaosu”. Dzisiaj rozmawiamy o blackoutcie, czyli zjawisku, które może nas odłączyć od prądu elektrycznego. Zjawisko, które jest zjawiskiem. Nazwa zjawiska, które powoduje brak prądu w naszych gniazdkach. A to jest koniec cywilizacji, jakiej znamy. Oczywiście to nie jest koniec człowieka, tylko koniec cywilizacji tej naszej aktualnej, XXI-wiecznej cywilizacji. Do tego według mnie raczej nie dojdzie. Ale dobrze. Co jeszcze chciałem powiedzieć o tych sprawach?
Już nie chcę zwodzić. Polecam, że możecie dzwonić. Skype teoriachaosu.com telefon 33 482 72 32. Tak jak mówię dzisiaj jeszcze, wybaczcie, telefon jeszcze do końca chyba nie działa. I jest. Dzwoni Kunrat. Witaj Kunradzie.
[01:32:45] - Dobry wieczór Claude i dobry wieczór słuchacze Teorii chaosu.
[01:32:49] - Dodam, że jesteś zbawicielem
[01:32:51] - Tak, właśnie dlatego też dzwonię, bo jestem poruszony tą twoją audycją.
[01:32:56] - I się nie zgadzasz z czymś?
[01:32:58] - Tak, podoba się temat, ale chciałbym się zaprezentować tutaj jako twój przeciwnik.
[01:33:04] - To znaczy jako przeciwnik, nie wierzysz w to, że może blackout wystąpić w Polsce?
[01:33:10] - Nie, tylko chodzi mi o to, że na podstawie tej audycji i tego tematu, który podjąłeś dzisiaj spróbuję ci udowodnić, że nie masz racji w innych sprawach. Nie wiem, czy nie masz racji, ale różnimy się i to chciałem dzisiaj poruszyć.
[01:33:27] - Ale to trochę daleko, inne sprawy.
[01:33:29] - Tak, bo to się wiąże.
[01:33:32] - Brak prądu, tak?
[01:33:33] - Zanim bym przeszedł do tamtych spraw, to chciałem tutaj wyrazić swój pogląd, też niezgodny z twoim poglądem, odnośnie tego, gdy powiedziałeś, że jeżeli nastąpi blackout czy permanentny kryzys energetyczny tej naszej cywilizacji europejsko-amerykańskiej i tak dalej, i nastąpi blackout z jakiegoś powodu poważnego, to cofniemy się o 500 lat w tył. Nie zgadzam się. Filozof powiedział grecki: „Nie wraca się do tej samej rzeki”. Nie ma już powrotu wstecz. Jeżeliby nawet nie było sieci.
[01:34:12] - Nie byłbym tego taki pewny, bo być może nawet historia nasza, ludzkości, jest dużo starsza, niż nam się wydaje i być może już były rozwinięte cywilizacje wcześniej ludzkie, czy może innych ludzi, nie takich jak my. To są naprawdę skomplikowane sprawy ze względu na to, że być może na przykład na Antarktydzie są ślady tego typu cywilizacji i one są ukrywane. No kto wie? Są różne czasami znajdowane dziwne przedmioty, ale po prostu my nie jesteśmy w stanie dowiedzieć się, co się działo na przykład milion lat temu tak dokładnie. Bo oczywiście w jakichś takich, że jakieś małpoludy żyły, coś tam, no tak, ale na przykład już 50 milionów już jest trudniej stwierdzić, co się dokładnie działo. Więc ja bym był z tym troszeczkę ostrożny. A co będzie jeszcze w przyszłości? Jeszcze bardziej ostrożny, bo co będzie w przyszłości, to będzie w przyszłości. To trudno nam powiedzieć, jak to się wszystko rozegra i czy nie może się zdarzyć coś takiego, że naprawdę chociażby wojna nuklearna na Ziemi jakby wybuchła, to cofnięcie będzie nieuniknione i to może nawet być 500 lat spokojnie.
[01:35:23] - Dobrze, tylko że to, co ty mówisz, mogłoby nastąpić pod warunkiem, że zniknęłaby wiedza zdobyta przez naukę. I wtedy na przykład, gdyby zostały zniszczone ośrodki Ameryka Północna, Europa i tak dalej, Rosja, Chiny, to tak. I wtedy by, powiedzmy, przetrwały społeczności takie prymitywne w Afryce, Buszmeni w Australii, to tak. Ale wydaje mi się, że nawet gdyby nastąpiła jakaś wojna nuklearna czy jakiś blackout, to po prostu przetrwa wiedza. I na przykład ja tutaj już widziałem na Amazonie w Brytanii dostępne takie generatorki w piecykach, malutkich piecykach wielkości butelki na wodę. Tam się wrzuca gałązki i spala się w takim pojemniczku metalowym, a do niego jest podpięty wiatraczek i ten dym i ogień, który wytwarza ten piecyk, napędza wiatraczek, a wiatraczek napędza generator energii, który zasila USB i można sobie ładować telefon i używać komputerka, rozumiesz? Czyli katastrofa typu blackout nie wyłącza stosowania zdobyczy cywilizacji. Na przykład inny film. Oglądałem czeski film. Polecam go.
Fajna komedia czeska „V podkroví”, czyli „Pod jednym dachem”. I tam była taka scena, że nawalał generator i trzeba było go naprawić. I tam jakiś komunistyczny robotnik nie chciał się pojawić i naprawić tego generatora i groziło, że w fermie kur mogło grozić wyłączenie wentylacji i się cała ferma mogła wydusić kur. Taka scena. To były 70. lata, 1975. I okazało się, że tam przyszedł jakiś bohater z czeskiego filmu i on domowym sposobem naprawił generator. Ale tak skojarzyłem z twoją audycją, że co to znaczy? To znaczy, że nie było sieci, że cała ferma kur w latach 70. XX wieku pracowała na lokalnym generatorze prądu zasilanym ropą z kanistra.
Czyli może istnieć cywilizacja, zdobycze technologiczne, jeżeli nawet nie istnieje sieć energetyczna ogarniająca cały kraj. Taka moja uwaga, że to nie byłoby proste cofnięcie do, powiedzmy, XIX, XVIII wieku.
[01:38:03] - Wiedzowo zależy, jak mocno byłaby. To dobrze Philip Dick przedstawiał w swoich książkach. Były właśnie takie cywilizacje upadłe. W zależności, jak by się to wszystko rozegrało. Jeśli byłaby to cywilizacja, która zniszczyłaby się totalnie, że dookoła po prostu byliby ludzie cofnięci nie o 500, ale o więcej lat, bo po prostu by upadła cywilizacja w tym sensie, że byliby zbieraczami, że nawet rolnictwo by podupadło i oni cofnęliby się dużo, dużo mocniej. Tylko w legendach by zachowywali, że ich wcześniejsze pokolenia coś tam robiły, a została jakaś garstka ludzi bardzo dobrze wykształconych i tak, ale ich było mało i oni by umierali, bo nie wiem, na jakąś chorobę i tak dalej. Tak jak mogło być na przykład z jakąś cywilizacją 10 000 lat temu, kiedy był ten niby wielki potop, czy 12 000 lat temu ten wielki potop i oni być może właśnie pomogli zrobić piramidy, zrobić różne budowle dziwne, przekazać resztki tej cywilizacji, która była wcześniej. Mówi się o tym, że satelity były wcześniej, wojny bogów i tak dalej. To są oczywiście hipotezy, ale które są jednak w jakiś sposób udokumentowane, bo są różne artefakty, które zaprzeczają po prostu Wiedzy tej, którą mogli mieć. Czyli na przykład, że jest liczba pi wpisana w piramidę, a liczby pi Egipcjanie nie znali.
Tu coś jest nie halo, tu coś jest nie tak. Jest zgrzyt pewien, że ta cywilizacja była zbyt prymitywna w stosunku do wiedzy, która jest zgromadzona w piramidzie. Być może Egipcjanie byli bardziej rozwinięci, przynajmniej nam się mówi. Może też tak było, ale na przykład Sfinks sugeruje, że w ogóle piramidy są starsze, że mają 12 000 lat, a nie 5000 lat. I takich rzeczy jest sporo, więc ja myślę, że jest możliwe naprawdę cofnięcie się. Zauważ chociażby średniowiecze, gdyby to poszło jakoś bardziej do tyłu.
[01:40:17] - Do tego zmierzam. Do tego zmierzam, że w średniowieczu nie znano prądu.
[01:40:22] - W średniowieczu nie mieli wynalazków, które mieli Grecy. Na przykład ten mechanizm Ana te Kirty, czyli ten tak zwany komputer mechaniczny, starożytny. Dopiero Chińczycy gdzieś się zbliżyli po części, a niektórzy mówią, że to XVI, XVII, a nawet i XVIII wiek. Niektórzy mówią, że dopiero dogoniliśmy tą technologię, którą mieli Grecy czy Rzymianie.
[01:40:45] - Zwróć uwagę, że na przykład za czasów Pierwszej Rzeczypospolitej, być może to, co powiem teraz, nie do końca jest prawdziwe, ale dla uproszczenia przyjmijmy, że to, co powiem teraz, jest prawdą. Za Pierwszej Rzeczypospolitej Polskiej nie znano prądu elektrycznego. Właśnie dlatego zastrzegam, że nie potrafiono latać. To nie jest prawda, bo ponoć gdzieś pod koniec XVIII wieku gdzieś już takie napędzane ciepłym powietrzem balony, gdzieś chyba nawet w Warszawie się wznosiły, a we Francji na pewno.
[01:41:18] - Nie, balony były i w XVII wieku.
[01:41:21] - Więc mówię, że się zastrzega.
[01:41:23] - No tak, ale skrzydła?
[01:41:24] - Dlatego mówię to zastrzeżenie, ale skrzydła lotni nie znano, nie używano. To nawet w powieści „Lalka” właśnie jeden z-
[01:41:35] - Próbowano robić, ale nie było materiałów takich dobrych.
[01:41:39] - Ale samej idei nie znano. Pierwsze takie skrzydlate pojazdy lotne projektował Leonardo da Vinci, ale chyba nie wiemy, czy udało mu się to zrealizować. W każdym razie nie miano w ogóle wiedzy o elektryczności, przepływie elektronów, a teraz mamy. Więc nawet gdyby jakiś tam był błąd, on trafi-
[01:42:00] - Pierwsze baterie pochodzą sprzed dwóch tysięcy lat.
[01:42:04] - Wiem, ale ta wiedza jakoś zniknęła i przez średniowiecze.
[01:42:10] - Dużo wykończyło średniowiecze, bo starożytni byli dużo bardziej rozwinięci niż nam się wydaje dzisiaj, że te wynalazki, które wtedy były, ja nie mówię, że wszystkie, bo machiny wojenne to średniowiecze doprowadzało do lepszej jakości czy budowa zamków. Ale przez długi czas średniowiecze to było po prostu zacofanie mocne setki lat.
[01:42:33] - Tak, wiem. Ale chodzi mi tylko o to, że nawet gdyby nastąpiła katastrofa, to wiedza zostanie. Na przykład wyobraźmy sobie, że w Polsce wróg jakiś, na przykład Rosja. Rosja wysyła jakieś rakiety, bombowce i bombarduje wszystkie co do jednej polskie elektrownie. I Polska nie ma prądu po prostu. To co się stanie? Cofamy się o 500 lat? Nie. Po prostu zaraz po odleceniu rosyjskich samolotów Polacy się zabierają do budowania lokalnych elektrowni, jakichś generatorów, podpinają jakieś generatory prądu do lokalnych wiatraków czy do młynów wodnych i generują lokalnie prąd, więc wiedza zostanie.
[01:43:19] - Mówisz o normalnej sytuacji wojennej. Ale zauważ, że jeżeli będzie wojna nuklearna, że zginie 95% ludzkości, to te 5% ludzkości nie jest w stanie tego odbudować. Nie jest w stanie odbudować. Taka elektrownia, nie wiem, czy widziałeś zdjęcia, co się dzieje na przykład z Czarnobylem, jak to wszystko po prostu przyroda ogarnia całość. Tego nie da się już potem uruchomić. Po iluś latach po prostu tego już nie uruchomisz.
[01:43:48] - Ale jest jeden aspekt, który chcę tutaj podnieść. I ty mówiłeś kiedyś w swojej audycji o tym. Już są ludzie, którzy o tym myślą naprzód, wybiegają w przód, przygotowują się. To są grupy szczególnie w USA, ale w Europie są też tak zwani preppersi i oni celowo przygotowują się na przetrwanie takiej katastrofy. I oni być może mają swoje podręczniki preppersów i oni tą wiedzę cywilizacyjną z XXI wieku.
[01:44:16] - Mają biblioteki, oni tworzą biblioteki. To jest bardzo mądre, żeby przeniosły się te książki.
[01:44:21] - Przeniosą w przyszłość nawet poprzez katastrofę. Tak mi się zdaje. Taką mam nadzieję, między nami mówiąc.
[01:44:27] - Oby oczywiście nie doszło do jakichś strasznych rzeczy. Oczywiście blackout to jest mniejsza sprawa, bo dotyczy, można powiedzieć, małej katastrofy. Umówmy się, że prądu nie będzie przez jakiś czas. To nie jest jeszcze coś strasznego w porównaniu do chociażby jakiejś broni jądrowej.
[01:44:46] - Ale spowoduje to śmierć bardzo wielu ludzi. Na przykład te operacje w szpitalach, respiratory to wszystko może działać na generatorach lokalnych, ale musi mieć w pewnym momencie dostarczaną energię z sieci jednak. Ale chciałem właśnie tutaj teraz te kontrowersyjne rzeczy, o których wspominałem, poruszyć, z którymi się bardzo ostro z tobą nie będę zgadzać. Mogę?
[01:45:09] - Oczywiście, proszę bardzo.
[01:45:11] - Więc właśnie to, co ty mówisz, to zagrożenie. Mówiłeś o tych krajach mniej rozwiniętych, że tam nie ma inżynierów na odpowiednim poziomie, w odpowiedniej ilości, ale też inne rzeczy. Konflikt nasz, europejski, europejskiej cywilizacji z tymi napływowymi muzułmanami z Państwa Islamskiego i nie tylko. To mnie sugeruje na mój osąd, że po pierwsze Jest przeludniona Ziemia i trzeba by doprowadzić do zredukowania liczby ludności na planecie Ziemia, ponieważ jak sugerujesz, nie jesteśmy w stanie sobie wytwarzać nawet dostatecznej ilości energii elektrycznej.
[01:45:53] - Ale kto to powiedział? Ja tego nie powiedziałem.
[01:45:55] - Nie, ja to mówię. Ty mówiłeś, że to globaliści dążą do ograniczenia liczby ludności i trzeba im się przeciwstawiać. A ja właśnie mówię: spójrz, jeżeli ludzkość nie jest w stanie sobie generować odpowiedniej ilości energii, to znaczy, że jest za dużo ludzi na planecie Ziemia i trzeba przynajmniej-
[01:46:13] - Ale kto powiedział, że nie jest? Oczywiście, że jest. Konradzie, ja już tłumaczyłem. Zbudowanie na jednej i drugiej pustyni, zakładając, że po jednej stronie półkuli, czyli na półkuli północnej, przepraszam, na półkuli zachodniej i wschodniej tak można by powiedzieć bardziej, bo to chodzi na równiku, dwóch instalacji o sumarycznej wielkości Polski ogniw fotowoltaicznych, czyli na Saharze i powiedzmy na Atacama, czy jak się nazywa ta pustynia w Ameryce Południowej? Nie wiem, to już wiedzą specjaliści z geografii. Zbudowanie obszaru wielkości Polski stworzy coś takiego, że będziemy mieli tyle energii elektrycznej, ile potrzebuje cały świat. To jest tylko obszar wielkości Polski. Sahara jest 10, 15 razy większa od Polski.
[01:47:09] - Dobrze.
[01:47:10] - Więc o czym my mówimy? Tylko chodzi o to, żeby ludzie się ze sobą dogadali. A jeszcze jest energia geotermalna, a jeszcze można tworzyć na orbicie. Na orbicie można tworzyć elektrownie różne i ta energia przesyłana mikrofalowa jest po prostu energią potwornie olbrzymią, która może trafiać. I to jest energia, którą możemy wykorzystać dziś. Nie mówimy o wolnej energii, o free energy, nie mówimy o tych naprawdę odjechanych pomysłach energii próżni, punktu zerowego inaczej nazwanej, urządzeniach Keshe, które teraz są bardzo popularne, tych ICATO, tego Rossiego i tak dalej, zimnej fuzji. Nic z tego nie wykorzystujemy. Nie musimy. To są po prostu rzeczy, które możemy wdrożyć, tylko ludzie muszą zacząć ze sobą współpracować. Zamiast wojen muszą współpracować.
[01:48:01] - Zwróć uwagę. Ludzie, ludzi-
[01:48:04] - Czyli nie liczba ludzi jest problemem, tylko po prostu dogadanie się ze sobą jest problemem.
[01:48:08] - Tak, to są te problemy. Zwróć uwagę na Polskę. Polska się nie może dogadać, która ustawa odnośnie Trybunału Konstytucyjnego ma obowiązywać. Na Ukrainie ludzkość, Europa, USA, Rosja nie mogą się dogadać co do wschodniej Ukrainy, Donbasu. W Syrii ludzkość się nie może dogadać. Turcja, Rosja, Unia Europejska, USA co do pokoju w Syrii. Po prostu Aleppo jest bombardowane.
[01:48:35] - A nie myślisz, że to tylko część osób, właśnie tych globalistów, tych psychopatów, którzy są na górze w tej chwili na świeczniku, dążą do tego? Jeżeliby ich nie było, to nie byłoby tych problemów.
[01:48:44] - Ale właśnie o to chodzi, że przykłady dotychczasowe wskazują, że coś jest z ludzkością nie tak, że się nie mogą dogadać do ważnych rzeczy międzynarodowych. Więc ty słusznie mówisz, że to jest możliwe.
[01:48:57] - Albo może ktoś właśnie nie chce, rozumiesz? Ktoś blokuje to, ktoś to mąci, żeby tego nie było.
[01:49:03] - Ale kto za to zapłaci? Kto to uzgodni? Więc tu są takie ludzkie ograniczenia i niestety znaczy to, że teoretycznie można by to zrobić, ale praktycznie się ludzie nie potrafią dogadać. To przypomina trochę ten mit o wieży Babel, że też mit mówił, że ludzkość chciała i to było możliwe zbudować wieżę Babel, ale wystarczyło, że Bóg Izraela im pomieszał języki i się przestali dogadywać między sobą i okazało się, że zbudowanie wieży Babel, czyli na przykład odnawialnej energii dla całego świata zostało uniemożliwione tylko przez brak porozumienia między ludźmi. Ale jeszcze jeden aspekt chcę tu podnieść, o którym mówiłem. Kolejna kontrowersyjna sprawa. Ty się sprzeciwiałeś tam, mówiłeś, że muzułmanie to da się z nimi żyć i się dogadać. A jest ruch, który się sprzeciwia w ogóle tym imigrantom, uchodźcom do Europy ze świata islamskiego. Więc ja jeszcze powiem taką rzecz. Zwróć uwagę, jeżeli my przyjmiemy tutaj tysiące i setki tysięcy muzułmanów do Europy, wtedy trzeba będzie im dać obywatelstwa, tak?
Oni nabędą praw Polski, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Irlandii. I teraz wyobraź sobie, że my postanowimy, że potrzebujemy budować jakieś elektrownie nuklearne. To trzeba najpierw zatrudnić budowniczych do tych elektrowni, a później obsadę. I teraz oni będą, muzułmanie, mieć nasze obywatelstwa naszych krajów i powiedzą tak: „Ja chcę pracować w tej elektrowni w Żarnowcu”. I teraz kto powie tak: „Ale nie możemy cię zatrudnić”?
[01:50:47] - Nie ma tej elektrowni, Konradzie i nie będzie. Nie ma tej elektrowni i nie będzie. Musisz jakiś inny przykład dać. W Czarnobylu na przykład.
[01:50:54] - Ja do tego zmierzam, że nie będzie można odmówić muzułmanom zatrudnienia w elektrowni. Tak samo jak się im nie odmawia zatrudnienia na lotniskach i tak jak w Belgii był zamach na lotnisku i tak dalej. Oni po prostu przenikną do najbardziej krytycznych miejsc naszej cywilizacji, czyli do elektrowni atomowych, do miejsc transportu, portów lotniczych, stacji kolejowych i tak dalej. W związku z tym, do czego zmierzam, że nie możemy mieszać, musimy zastopować multikulti, ponieważ sami sprowadzamy na siebie katastrofę, bo Państwo Islamskie wtedy na przykład, tak jak to zrobiło do tej pory, może po prostu powiedzieć, wydać polecenie: „Muzułmanie, w imię Allaha, kto pracuje w elektrowni atomowej, to tam wysadźcie to w powietrze. Allahu Akbar, pójdziecie do raju”. I oni to zrobią i nastąpi blackout plus skażenie radioaktywne. To chciałem powiedzieć i ostrzec przed tym.
[01:51:53] - Ale jakby tak było, to już by to zrobili. To nie jest takie proste.
[01:51:56] - Być może z tego powodu Niemcy zastopowały budowę elektrowni.
[01:52:01] - Może być też ten powód, ale wydaje mi się, że jednak powodem jest to, że zobaczyli, co się stało z Fukushimą. Oni mają dużo lepszą wiedzę, co tam się stało, bo tak naprawdę wszystko jest tuszowane. Fukushima, według badaczy, którzy tam byli, jest dużo gorszą katastrofą niż katastrofa z Czarnobyla. Tylko mnóstwo tego skażenia usunięto do wody. Ale to nie jest takie proste, że usuniemy do wody, wrzucimy do oceanu i problem z głowy. To jest zamiecenie problemu pod dywan, bo ta woda wróci do nich. Wracając, wiem, że do Stanów też ostro poszły prądy, zawiozły te promieniotwórcze substancje, więc to naprawdę duży problem.
[01:52:50] - Ja się zastanawiam, bo niektórzy zalecają, że należy spożywać kwasy omega-3, a tych kwasów omega-3 korzystnych dla zdrowia jest dużo w rybach morskich. A ja się zastanawiam, kiedyś nas straszono, że ryby morskie zawierają rtęć i inne dziwne związki, a teraz jeszcze-
[01:53:12] - To z Bałtyku. Bałtyk jest bardzo zanieczyszczony.
[01:53:14] - Może radioaktywne są? Proszę?
[01:53:16] - Bałtyk jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych mórz na świecie.
[01:53:19] - Właśnie. A mamy jeść ryby morskie.
[01:53:23] - Ale z oceanu, na przykład z Atlantyckiego Oceanu są okej.
[01:53:28] - Wiem o tym, że prądy oceaniczne tak naprawdę oplatają, nie wiem, czy to jest dobre słowo „oplatają”, ale przenikają, przepływają przez całą planetę Ziemia. Z Pacyfiku przepływają na Ocean Atlantycki wokół Afryki i cyrkulują. To zabiera długi czas, ale te prądy oceaniczne krążą po całej planecie Ziemia, po wszystkich oceanach. W związku z tym to, co się wydarzyło w Japonii, najpierw dotarło do brzegów Ameryki, Kalifornii, później-
[01:54:00] - Myślę, że najpierw do japońskich brzegów dotarło.
[01:54:04] - Tak. Ale zwróć uwagę, Japończycy, nie wiem, czy gotowanie ryb zabezpiecza przed radioaktywnością, ale oni nawet te ryby na surowo jedzą, takie, jak wyjęli z morza.
[01:54:18] - Ale gotowanie też nie zabezpieczy, bo promieniotwórcze substancje wbudowują się w organizm.
[01:54:24] - Być może gdyby rybę taką gotować, może by się to wypłukało gdzieś do tej wody. A oni to po prostu tak jedzą. To mi się podoba, że poruszyłeś ten temat, że jesteśmy uzależnieni, jak narkoman od narkotyków, jesteśmy uzależnieni teraz od energii elektrycznej.
[01:54:43] - Jak narkoman, tak. To dobre porównanie.
[01:54:46] - Ale problem z dostarczeniem tych działek, dawek kolejnych rzeczy, od których jesteśmy uzależnieni. Tutaj się okazuje, że niektórzy globaliści czy czynniki kapitalistyczne mówią, że musimy mieć wzrost ludności, bo wtedy będzie więcej konsumentów, większe zyski, większy obrót gospodarki. Ale dla tych ludzi trzeba dostarczyć elektryczności, a tu jest nagle kłopot. Jeszcze jedna sprawa. Ty mówiłeś o cofaniu programów.
[01:55:20] - Poczekaj, Konradzie, jeszcze raz. Ja mówię, nie ma żadnych problemów energetycznych, jeśli tylko ludzie by się ze sobą dogadali. Bo ja mówiłem, Słońce wysyła na Ziemię tyle energii, że my zużywamy jej 1%. Czyli jeżeli byśmy opletli Ziemię tak zwaną sferą Dysona, ale taką małą, bo sfera Dysona oplata całą gwiazdę, a my zrobimy taką minisferę Dysona, połowiczną, częściowo półprzepuszczalną, żeby takie baterie słoneczne na orbicie czerpały większość z tej energii, która dociera do Ziemi w jakimś specyficznym promieniowaniu, które chmury i tak pochłaniają, one odbijają to, to i tak w kosmos leci. Czyli żeby nie przeszkadzało widzialnemu promieniowaniu i tak dalej. I to jest taka energia, która jest sto razy większa niż potrzebujemy. Sto razy większa. A to jest tylko mały ułamek energii słonecznej.
[01:56:17] - Ale to, co mówiłeś o tych panelach słonecznych na-
[01:56:22] - Tak, na Ziemi, żeby umieszczono, to jest powierzchnia Polski pokryta właśnie takimi. I mamy wszystkie potrzeby energetyczne świata. Wszystko. Ogrzewanie, samochody, co prawda by musiały być na prąd raczej. Wszystko jest.
[01:56:38] - To tutaj chcę powiedzieć, że w Polsce to raczej nie powinno mieć miejsca, ponieważ my potrzebujemy naszej ziemi urodzajnej do produkcji żywności.
[01:56:49] - Ale ja mówię na Saharze, bo mówiłem, po pierwsze jest tam słońce codziennie, nie ma chmurek żadnych. Codziennie masz słońce dobre.
[01:56:55] - To się zgodzę. Ale to, co powiedziałeś, by znaczyło, że teraz najbardziej ubogie kraje świata, czyli na przykład Sudan, Sudan Południowy, Czad, Algieria, Libia, takie sprawy, mogłyby produkować i dostarczać energię reszcie, na przykład Europie, Azji i tak dalej, i być jednymi z najbogatszych krajów. Tak jak kraje Zatoki Perskiej, które też dostarczają nośników energii. A dlaczego tak nie jest? Nawet nikt nie podejmuje inwestowania w to.
[01:57:31] - Nikt nie podejmuje tematu. Rozumiesz, oprócz mnie, Konradzie, ja tą wiedzę nie wymyśliłem. Ja to wziąłem od jednego profesora heliofizyka. Fizyka, który zajmuje się Słońcem, niemieckiego. Przeczytałem książkę o tajemnicach Słońca. To książka z lat 90. On chyba ją napisał pod koniec lat 80., na początku lat 90. Tą książkę, ona jest do dzisiaj aktualna i nikt Nikt o tym nie mówi ani w programach popularnonaukowych, ani w programach naukowych, ani w programach popularnych czy politycznych i tak dalej. Nikt nawet nie zająknie się, żeby coś takiego zaproponować, żeby dogadać się na poziomie ONZ i tak dalej. I to jest przerażające, że ludzie są ignorantami i nie ma po prostu dyskusji.
Bo jaki sens jest, do cholery, umieszczania na przykład w Irlandii paneli fotowoltaicznych, gdzie non stop chmury są, a w zimie słońca praktycznie jest naprawdę bardzo niewiele, bo dzień jest bardzo krótki. A jeszcze na Islandii, a jeszcze dalej, powiedzmy gdzieś w Norwegii, na północy. Jaki sens jest umieszczać? Ja wiem, że pół roku świeci tam słońce bardzo dużo, ale to słońce i tak jest dosyć słabe, przychmurne. Ale drugie pół roku jest noc przyciemniona, więc to są bezsensowne czasami inwestycje, wydaje się na to, że koszty są większe.
[01:58:59] - Ja na przykład oglądałem tu w Wielkiej Brytanii bardzo niesamowity, nie jestem pewien, ale być może jest dostępny gdzieś na YouTubie, nie pamiętam tytułu, „Sekretne życie fal” czy coś takiego. W każdym razie film dokumentalny o falach ogólnie. To był niesamowity film, zmieniający spojrzenie na fale. Akurat różne fale, nawet życie przedstawiał jako falę, że ogólnie wszystko jest falą nawet, takie koncepcje, ale mniejsza o to. Fale morskie mają potężną energię zgromadzoną w sobie, więc kraje północne jak Irlandia czy Islandia, znaczy Islandia ma swoje źródła energii, ale Irlandia mogłaby stosować energię zgromadzoną w falach morskich i inne metody odzyskiwania.
[01:59:45] - W falach morskich i przede wszystkim wietrze. I to się stosuje. Tu jest dużo wiatraków, za mało jest wiatraków, powinno być dużo więcej, bo tu non stop wieje. To jeżeli gdzieś robić właśnie wiatraki na takich wyspach, tych północnych.
[01:59:57] - Dlatego to mnie dziwi i dlatego uważam, że temat tej audycji jest bardzo dobry i inspirujący, że dlaczego ludzkość, mimo że jest tak rozwinięta, XXI wiek i tak dalej, nadal niejako stoimy u progu blackoutu, zamiast budować po prostu te rozproszone nawet źródła energii. Chciałem ci zwrócić uwagę na jedną taką wyspę, zapomniałem, jak się nazywa. Jest to mała wyspa u wybrzeży, w tym kanale Morza Bałtyckiego, między Jutlandią a Zelandią. Jest to mała wyspa duńska i ona jest znana z tego, że jest całkowicie samowystarczalna energetycznie. Tam są pobudowane wiatraki.
[02:00:47] - To nie Bornholm, bo Bornholm też jest duński, ale duży jest Bornholm.
[02:00:50] - Czekaj, ja może spróbuję zerknąć. Mała taka podłużna wysepka.
[02:00:54] - Okej, jest jakaś.
[02:00:57] - Nie pamiętam, czy na literę S. W każdym razie tam wdrożono wszystkie te programy oszczędności energii, ale i też generowania z energii wiatru. I ona jest właśnie sławna, że nie musi importować znikąd energii, jest samowystarczalna. I jest to możliwe, to jest udowodnione, więc dlaczego to nie jest rozprzestrzeniane na przykład na Polskę i tak dalej? Tylko właśnie jest to uzależnienie od kopalnych źródeł. Widocznie tak jak kiedyś było z samochodami, że koncernom międzynarodowym nie zależało na zaimplementowaniu tych technologii, które były dostępne, bo wtedy ich zyski by były zmniejszone. Już mam tą wyspę. Jest? O, jest. Samsø po duńsku, taka wysepka, Samsø.
[02:01:53] - Duńczycy tych wysp to mają co niemiara.
[02:01:56] - Tak, właśnie nie pamiętam dokładnie, ale Samsø. To jest na uboczu, więc nie są to główne wyspy. Nie jest to być może wyspa najbardziej zaludniona, ale ten Duńczyk, który tam wypowiadał się, mówił coś takiego: „Tak, ale przecież macie tutaj wiatraki i tak dalej. Nie ma narzekania, że są za głośne?” czy coś takiego. A on powiedział tak: „Słuchaj, jeżeliby to były jakieś firmy, które tu generują zyski, to na pewno by tu mnóstwo było ludzi, którym to przeszkadza, że to szumi czy coś, albo jest brzydkie dla krajobrazu. Ale ponieważ jest to nasze wspólne, lokalne, tej ludności tej wyspy, czyli generuje to energię, którą my konsumujemy, w związku z tym nie płacimy tutaj wysokich rachunków za energię, to nagle ludzie się do tego przyzwyczaili i już nie razi, że to krajobraz jakoś zaburza, że szum jest. Po prostu ludzie się z tym pogodzili, bo oni czerpią zyski z tego”. Tak to wytłumaczył. Więc niestety to, co się nam zapowiada, czyli te wszystkie odwierty gazu łupkowego czy budowanie farm wiatrowych, to wszystko, obawiam się, te zyski pójdzie na rzecz korporacji międzynarodowych, a nie lokalnych społeczności. I to mnie martwi.
[02:03:17] - No tak, ale to te sprawy, myślę, możemy zostawić, bo to są na dzień dzisiejszy sprawy. Natomiast te rzeczy wyprzedzające musimy patrzeć daleko w przód, jak rozwiązać problemy prostymi krokami. Ja już nie mówię o wprowadzaniu wolnej energii, free energy, czy też geotermii, która jest skomplikowana i wymaga dopiero nauki, chociaż wielu specjalistów było, bo komuna chciała w tą stronę pójść. To dziwne było, ale komuniści mieli bardziej wizjonerskie Można powiedzieć podejście do energii elektrycznej i ogólnie energii niż dzisiejsze pokolenia polityczne. To była dobra sprawa. To są proste rzeczy, żeby używać tych rzeczy tam, gdzie są potrzebne. Nie używamy, tak jak mówię, w Irlandii ludzie robią te ogniwa fotowoltaiczne, które dają niewiele, a bardzo dużo kosztują, bo są jakieś dopłaty, jakieś takie bzdury. A wiatraków jest jak na lekarstwo, więc to jest bzdura. A z kolei tam, gdzie mogłyby być, to jest brak cywilizacji i jest nieustająca wojna, czyli na przykład na Saharze nie można umieścić ogniw fotowoltaicznych tam, gdzie najlepiej je umieścić, bo centralnie słońce świeci na równiku. Nie trzeba ich tam przekręcać, robić jakichś trików i tak dalej, tylko zawsze 180 dni w roku mamy prąd non stop.
Wiadomo, że w nocy jest mniej, ale 12 godzin, bo tam 12 godzin non stop świeci słońce. 12 godzin na dobę, 183 dni w roku.
[02:05:18] - Wiesz co, ja kiedyś oglądałem taki film dokumentalny profesora Briana Coxa w Wielkiej Brytanii i on poruszał sprawy energetyki. Tym się zajmują w Stanach Zjednoczonych. Pojechał do Kalifornii, rozmawiał tam z kimś i to było dla mnie wstrząsające, ponieważ ten człowiek, który się zajmuje energetyką światową, powiedział, że te technologie wytwarzania energii, które teraz mamy, nie są w stanie dostarczyć odpowiedniej ilości energii całej światowej ludności, tym siedmiu czy ponad siedmiu miliardom ludzi. Nie są w stanie. To musi być jakościowy skok w kierunku jądrowej energii?
[02:06:09] - Konradzie, ja już ci mówiłem, że wystarczy zrobić ten krok dogadania się ze sobą, współpracy i to się automatycznie zrobi. Tylko że w tej chwili ludzkość nie jest gotowa, bo technologicznie jest, ale mentalnie nie jest. I to jest problemem. Mentalnie, duchowo nie jest. Na razie nasza cywilizacja dąży do totalnego zniszczenia, do totalnego chaosu.
[02:06:35] - Pamiętasz, na początku wspomniałeś, że ja przedstawiam się jako Zbawiciel. Może tędy jest droga, że należy zamiast kilku sprzecznych ze sobą religii, ideologii na świecie wprowadzić wspólną religię, nowego Zbawiciela przedstawić muzułmanom i chrześcijanom i pogodzić się, żeby umożliwić negocjacje i pogodzenie się dla wspólnych projektów, dla dobra całej ludzkości. Co ty na to? Mam kandydata na takiego Zbawiciela.
[02:07:07] - Tak, wiem, jesteś tym kandydatem. Trzymam kciuki, Konradzie.
[02:07:11] - Dziękuję, że ugościłeś Zbawiciela.
[02:07:14] - Jasne. Ja dziękuję. To tak na koniec życzę wszystkiego dobrego i wielu wyznawców. Nie wiem, czego się życzy Antychrystusowi.
[02:07:25] - Antychrystowi. Jak to katolicy mówią, daru wiary i daru oświecenia. Bo jak obserwujesz mnie, ja złych zamiarów nie mam jako Antychrystos, tylko dobre i chcę dobra wielu ludzi z różnych religii. I pozdrawiam Irlandię i życzę wam wielu słonecznych dni.
[02:07:47] - Jasne. Dobra, dzięki ci jeszcze raz, Antychrystocie.
[02:07:50] - Dobrej nocy.
[02:07:50] - Dobrej nocy. Trzymaj się, cześć.
[02:07:52] - Cześć.
[02:07:54] - Także to był sam Antychryst, czy nie wiem, jak to można określić. Dobrze. Mam tu dla was do przedstawienia dwie książki. Troszeczkę zaspoileruję. Jedna była bestsellerem w Polsce. Książki, które możecie kupić, przeczytać w języku polskim, które dotyczą właśnie w 100% blackoutu. Pierwsza to jest taki hicior Marka Elsberga „Blackout”. A druga książka to jest książka, która się nazywa „Sekundę za późno” Williama Forstena. Oczywiście są to political fiction, science fiction, książki, które dotyczą właśnie takiego blackoutu. Jedna jest bardziej political fiction, czyli ta „Sekundę za późno”, że w Stanach wyłączają prąd.
Są dziwne rzeczy, że pogrąża się w stanie średniowiecza. Stany Zjednoczone zostają z wyłączonym prądem uderzone. Takie zupełne science fiction, ale ciekawie opisane. Ja nie czytałem ani jednej, ani drugiej, więc tylko tyle mogę powiedzieć, co tam są w spoilerach różne informacje. A „Blackout” jest bardziej książką realną. Też zdarza się jakieś takie wyłączenie totalne na świecie wręcz. Przepraszam, to chyba w Europie jest bardziej ten blackout. Takie dziwne historie. Tak jak już mówiłem zostałem słuchaczem. Ta książka „Blackout” to jest 784 strony, strasznie długa, jak ktoś chce poczytać.
Ale jest tania, bo jest multi bestseller. Jest oceniany jako kryminał, sensacja, thriller. Kosztuje niecałe 30 złotych, tak że warto przeczytać. Dobra, to te dwie książki, tutaj was zostawiam. Nie będę spoilerował, nie będę czytał, o co chodzi w nich, ale jest z nami Potrzeba i pewnie sporo wie w temacie blackoutu, bo jest chyba komputerowcem.
[02:10:30] - Tak, można tak powiedzieć. Ale dzisiaj, jak opublikowałeś temat audycji, w pewnym miejscu rozgorzała dyskusja i tak się zastanawiam, czy taki blackout, ale zainicjowany oddolnie przez haktywistów, przez cyberterrorystów.
[02:10:44] - Czyli informatyków. Tak, tych haktywistów.
[02:10:47] - Tak. Czy w jakikolwiek sposób nie byłby nam zwyczajnie na rękę? Przecież to całe cholerne NSA i cały ten rząd światowy tak bardzo się opiera na prądzie. Słuchaj, ja i ty przeżyjemy, jeżeli nam tego prądu zabraknie, bo nie wiem, czy masz prywatnie generator. Podejrzewam, że w jakiś sposób jesteś przygotowany.
[02:11:04] - Nie, na razie nie mam jeszcze, ale planuję sobie wiatrak postawić, chociaż w apartamencie mieszkam, ale będę próbował postawić jakiś mały wiatrak. Nie wiem, 500 watów, może nawet mniej. Zawsze to komputer odpalić i coś tam.
[02:11:21] - Dokładnie. Bo już podczas innych audycji rozmawialiśmy, przygotowuję się do zbudowania jakiegoś radia FM na wypadek jakiejś katastrofy i mam taki trzykilowatowy generator na agregat prądotwórczy na benzynę.
[02:11:42] - Trzy kilowaty to trochę za dużo. Jakbyś tyle emitował, to byś, kurde, zakłócił telewizję i dookoła wszystkich.
[02:11:50] - Bądźmy szczerzy, że w momencie, kiedy do czegoś takiego dojdzie, to-
[02:11:56] - Tak, ale antenę, żeby zbudować dopasowaną do trzech kilowatów, to musiałbyś naprawdę olbrzymią antenę zrobić.
[02:12:03] - Nie, ja nie mówię tutaj o nadajniku. Mówię o samym agregacie, który mam.
[02:12:10] - Rozumiem. Ale masz jaki agregat? Na paliwo, tak? Na gaz czy na benzynę?
[02:12:15] - Na paliwo, na benzynę.
[02:12:16] - Na benzynę. A możesz zdradzić, nie mieszkasz w bloku, tylko w domu takim?
[02:12:23] - W kamienicy, cztery mieszkania.
[02:12:27] - To jak odpalisz? Przecież to spaliny będą. Jak to?
[02:12:30] - W ogrodzie za domem. Co za problem?
[02:12:33] - Aha, w kamienicy. Rozumiem. Czyli masz dom w kamienicy.
[02:12:37] - Tak. Mam ogród za domem i tam spokojnie mogę go odpalić. To jest przemyślane i przygotowane pod tym względem. Tak że to by było nam cholernie na rękę, ponieważ te wszystkie sposoby trackowania nas wszystkich tak bardzo na energetyce się opierają. To wielkie centrum NSA, które jest wybudowane, ono również ma potężne-
[02:13:02] - W stanie Utah, jeśli dobrze pamiętam. Tak? W stanie Utah?
[02:13:06] - Dokładnie. Ma potężne agregaty prądotwórcze, które jednak, to wszystko zgaśnie.
[02:13:12] - Nie byłbym taki pewny. A może mają urządzenia free energy do zasilania? Dodatkowe zasilanie, jakby to nie poszło i wtedy mogło być różnie.
[02:13:24] - Wydaje mi się, że gdyby mieli takie urządzenia, to by nie kładli tych potężnych UPS-ów czy generatorów.
[02:13:32] - Ja myślę, że mogą i to, i to. Nie mogą ich zdradzać. Rozumiesz, że to jest jakby rezerwówka.
[02:13:39] - Oczywiście. Natomiast w tym momencie nie będą zasilane na przykład wieże sieci komórkowej, po których wszyscy jesteśmy śledzeni. Wszystkie korporacje zwyczajnie zdechną. Markety zdechną. Żywność, ta gówniana żywność, która jest sprzedawana w marketach, po prostu pójdzie w pierdy. Nie będzie się do niczego nadawać.
[02:13:57] - Ale dużo ludzi umrze. To jest niebezpieczna gra.
[02:14:01] - To jest instynkt przetrwania. Ludziom czy to się podoba, czy nie, odgrodzą sobie kawałek lasu czy kawałek jakiegoś polewka i zaczną uprawiać ziemniaki w tym momencie. I cały ten nasz system, w którym wszyscy tkwimy, tak naprawdę zwyczajnie upadnie. Pieniądz, wirtualny pieniądz, który też jest zasilany prądem, bo wszystkie systemy bankowe są zasilane prądem, zwyczajnie upadnie i zaczniemy się na nowo wymieniać rzeczami, które będą miały fizyczną wartość.
[02:14:35] - Gotóweczką przede wszystkim.
[02:14:36] - Czy z ręki do ręki.
[02:14:37] - Gotówką czy własnymi pieniędzmi ludzie by mogą jakieś tam tworzyć różne.
[02:14:43] - Własnymi pieniędzmi, jakąś walutą z pokryciem, ponieważ nie będzie w stanie zaistnieć bank, który byłby w stanie zagwarantować wartość pieniądza. Ten bank też byłby napędzany prądem, żeby był w stanie trackować tę walutę. Tak że tutaj właśnie się zakręci.
[02:15:02] - Banki kiedyś istniały bez prądu, chociażby w XIX, XVIII, XVII i wcześniejszych wiekach. I były banki.
[02:15:10] - Tak, tylko te banki-
[02:15:13] - Pieniądze prywatne, państwowe.
[02:15:15] - Dokładnie, ale to się wszystko rozwijało oddolnie od jakichś prywatnych-
[02:15:22] - Potrzeba, u ciebie coś troszeczkę rwie.
[02:15:24] - Nie wiem, na tyle ognisk w głowie.
[02:15:26] - Z internetem masz problem.
[02:15:28] - Czekaj, poprawię kabelki.
[02:15:30] - Kabelek trzeba. Teraz chyba troszkę lepiej. Zobaczymy.
[02:15:34] - Mario, słychać? Słyszałem teraz?
[02:15:38] - Tak. Dobrze.
[02:15:40] - Teraz dobrze?
[02:15:40] - Teraz dobrze.
[02:15:41] - Okej, dobra. Bo mam problem z mikrofonem jeszcze. Nie zdążyłem wymienić, tak że być może przez to przerywało. Tak że koniec końców na ten blackout po pierwsze się realnie przygotować, a po drugie zwyczajnie zauważyć w nim korzyści. Naprawdę się zastanawiam, bo tak teraz sobie mówimy, jesteśmy niesamowicie uzależnieni od technologii, jesteśmy uzależnieni od internetu, od energetyki. Nie wyobrażamy sobie życia bez niego. Natomiast w momencie, kiedy tego wszystkiego zabraknie W tym momencie włączy się nam instynkt przetrwania i zwyczajnie będziemy w stanie naprawdę ciężko zapracować na to, żeby przetrwać. Nie będziemy mieli innego wyboru, bo albo wrócimy do pewnej pracy u podstaw, do tego wszystkiego, o czym tak naprawdę mówimy.
[02:16:36] - Bardziej chyba się wiesza internet.
[02:16:38] - Właśnie choćby zwykłej własnej organicznej żywności. A jeżeli chodzi o komunikację czy coś, to właśnie po prostu wrócić też do korzeni i oprzeć się na falach radiowych.
[02:16:50] - Fale radiowe do dzisiaj zresztą są wykorzystywane. Jak najbardziej. Natomiast może być internet przez radio, package radio chociażby. Sam używałem. Nie używałem, ale bawiłem się w sensie, że widziałem, jak to działa. I znajomi byli wkręceni w to.
[02:17:10] - Oczywiście.
[02:17:14] - Tak, różne możliwości. Potrzeba, coś się rwie trochę. To chyba internet. To nie kwestia mikrofonu.
[02:17:26] - Wiesz co, czekaj, rozłączę się i przełączę się na drugą sieć i za chwilę do ciebie zadzwonię, dobra?
[02:17:30] - Dobra. Ależ kombinacje. Co to za internety? Dwudziesty pierwszy wiek, już druga dekada XXI wieku. I tutaj z potrzeba znowu problemy. Ja rozumiem w latach 90. taki internet, żeby takie były problemy, ale dzisiaj? Obudź się. Ja pamiętam w 2002, 2003 roku jak Skype'a używałem, to wszystko działało lepiej. Okej, jest już znowu mi potrzeba.
Mam nadzieję, że lepiej. Co to z tymi internetami? Powiedz, co to internet masz taki? Na węgiel?
[02:18:09] - Urządzenie, z którego dzwonię jest na sieci 2,4 GHz i gdzie mam zwyczajnie bardzo zanieczyszczone powietrze na tej częstotliwości jest po prostu za dużo sieci.
[02:18:19] - Czyli masz internet radiowy, tak?
[02:18:22] - Teraz się po prostu podpiąłem do kabla, żeby nic mi nie zakłócało. I jeżeli w tym momencie jest lepiej, to zwyczajnie sieć, właśnie to zanieczyszczenie mikrofalowe, zanieczyszczenie sieci na 2,4 GHz robi swoje. Zresztą myślę, że wielu słuchaczy to odczuwa w swoim codziennym życiu, bo zwyczajnie tych sieci Wi-Fi jest dużo za wiele. Natomiast jeżeli doszłoby do tego blackoutu, to ci wszyscy ludzie zamknięci w swoich domach musieliby zwyczajnie wyjść.
[02:18:56] - I tu, jak właśnie sugerowała jedna osoba na czacie, że podobno za komuny było tych blackoutów bardzo dużo, ale oni to nazywali 20. stopniem zasilania. Nie wiem, czy 21. to był właśnie ten taki nazwany żartobliwie, że 21. to już brak po prostu prądu i wielu ludzi rozmnażało się wtedy, bo nie było co robić. Telewizji nie można było zobaczyć, radia nie można było posłuchać, bo na baterie to rzadko kto miał tego typu. W ogóle telewizor to w ogóle rzadko kto miał, a jeszcze na baterie telewizor czy radio to już w ogóle rzadkość i po prostu się ludzie rozmnażali, kochali się ze sobą.
[02:19:40] - Dokładnie.
[02:19:41] - I był wyż wtedy, w latach 70., 80. I dzisiaj może być to samo.
[02:19:49] - Który chciałem poruszyć odnośnie samego radia. Pamiętam, moja prababcia opowiadała mi, zresztą widziałem takie radio, radio kryształkowe, które nie miało absolutnie żadnego zasilania. Tam był zwyczajnie kryształ wzbudzany poprzez fale radiowe, który przenosił dźwięk do głośnika. Bardzo cichy, natomiast jeżeli te wszystkie samochody czy coś wokół miasta ci nie jeździły, nie było tak zwyczajnie głośno, jak w tym momencie, to na początku XX wieku naprawdę fajnie działało. I słuchaj, bądźmy szczerzy, fala energetyczna, fala radiowa jest w stanie wzbudzić ów kryształ. To się nazywa radio kryształkowe. Polecam sobie poczytać o nim. To jest naprawdę bardzo prosty układ, który każdy może sobie w domu skonstruować.
[02:20:35] - Ma malutki głośniczek. Przede wszystkim chyba to chodzi na wysokie częstotliwości, bo dużo mniej energii potrzeba, żeby wyższe częstotliwości przekazać przez głośnik niż niskie. Niskie częstotliwości wymagają w głośniczku chyba więcej energii, prawda? To jest logiczne, z fizyki to wynika. To są takie głośniczki, pamiętam, w zegarkach były, nie wiem, czy pamiętasz takie głośniczki w zegarkach, wysokotonówki. One bardzo mało energii pobierały, a jednak było coś słychać. Zniekształcony oczywiście głos, taki wysoki, taki piskliwy, ale jednak było słychać.
[02:21:11] - Tak. Także wbrew pozorom możemy zdemonizować jak najbardziej ten blackout, jeżeli on zostanie oczywiście zaindukowany przez ludzi, którzy mają wobec nas jak najbardziej złe intencje. Bez dwóch zdań. Natomiast jeżeli byśmy to zwyczajnie zrobili oddolnie, z zaskoczenia dla tych wielkich dostawców energii, to ludzie byliby się w stanie w sposób kontrolowany do tego przygotować, ponieważ po pierwsze faktycznie zostaliby odcięci od scentralizowanej energii, natomiast wytworzyliby sobie, bo nie mieliby innego wyboru, własne lokalne społeczności typu wiatraki w obrębie jakiegoś osiedla czy panele fotowoltaiczne.
[02:22:03] - No tak, wiatrak jest dużo prostszy niż panele fotowoltaiczne, bo na nie potrzebna naprawdę bardzo wysoka technologia, żeby to uzyskać. Ale wiatraki, jeden chłopak, kilkunastoletni chłopak pokazał, że można z odpadów, ze śmieci po prostu zbudował wiatrak prądotwórczy w Afryce gdzieś tam i za to dostał jakieś też nagrody. Dużo było takich, że po prostu trzeba ludzi nauczyć tej wiedzy, bo on akurat sam się nauczył. Brakuje po prostu wiedzy. Ludziom brakuje wiedzy, że mogą to budować. My nie potrzebujemy w krajach pierwszego świata budować z odpadków wiatrak, bo zaraz ci przyjdzie pan urzędnik i zablokuje wszystko i jeszcze da karę olbrzymią, jak wiatrak bez atestów i tak dalej. Więc ludzie nawet tego nie budują, bo urzędnicy, państwo ogranicza te sprawy mocno. Ale jak jest już kryzys, to trzeba wtedy uruchomić wszystko. Wszystko jest dozwolone, bo nikt nie przyjdzie, bo urzędnik sam się martwi o swoje dzieci i co do garnka włożyć, a nie będzie biegał gdzieś tam i ścigał kogokolwiek.
[02:23:15] - W momencie, kiedy to się stanie z zaskoczenia, to w każdym się włączy instynkt przetrwania i nawet najgorsi służbiści będą mieli, no dobra, najgorsi służbiści to są jacyś chorzy psychopaci, którzy będą walczyli jak najbardziej, żeby wrócić do tego systemu, który istniał. Natomiast jeżeli taki blackout działałby przez dwa tygodnie, to jestem pewien, że spokojnie te 40, 50% społeczeństwa znajdzie sobie sposób na wytworzenie własnej energii i zwyczajnie tej drugiej połowie społeczeństwa pomoże. Więc w momencie, kiedy nawet tą infrastrukturę uda się przywrócić, to tak naprawdę już nie będzie nam potrzebna i my się na nią wypniemy.
[02:24:02] - Oczywiście, to są pozytywne rzeczy tego blackoutu i wszyscy mówią, że do tego dojdzie. Ja jestem trochę sceptyczny. Za chwilkę powiem dlaczego uważam, że do blackoutu nie dojdzie. Potrebo, ja dziękuję ci, bo będę już powoli kończył audycję.
[02:24:19] - Okej, jasne. Dzięki wielkie.
[02:24:22] - Dzięki. Trzymaj się, miłego weekendu.
[02:24:23] - Trzymaj się, cześć.
[02:24:24] - Cześć. To był Potrzeba ze swoimi wizjami hakerskimi, wizji blackoutu. A ja na koniec powiem jeszcze o ocenie mojej tej rzeczywistości i takich rozwiązaniach. O rozwiązaniach już troszeczkę powiedziałem, czyli abstrahując już od free energy, o czym jeszcze za chwilkę powiem, czyli o wolnej energii, która jest stricte spiskową sprawą. Ta sprawa jest, można powiedzieć, niepewna, bo nie wiemy, czy będzie, czy nie, czy istnieje ta wolna energia, czy nie, te urządzenia wolnej energii, energii bazującej na energii punktu zerowego i tak dalej. Natomiast o rzeczach, które można wdrożyć dziś, teraz, to jak najbardziej. W tych rozwiązaniach już mówiłem właśnie o tej Saharze i urządzeniach fotowoltaicznych, ogniwach, które zapewniłyby, ale do tego jest potrzeba polityczna, ale technologicznie jesteśmy do tego absolutnie przygotowani. Jest z nami Maciej. Witaj Macieju.
[02:25:38] - Witam.
[02:25:41] - Witaj. Czy chcesz porozmawiać o energii, czy o czymś innym dzisiaj?
[02:25:46] - Właściwie chciałem porozmawiać właśnie na ten temat przesyłu na przykład, bo ten przykład z Saharą, właśnie o nim słyszałem, trochę mnie zaniepokoił, bo przesył energii z Sahary do Europy to naprawdę są ogromne straty na tych przewodach wszystkich, także to trochę sensu nie ma według mnie.
[02:26:08] - Znaczy ja wiem, że takie straty w tej chwili są robione bardzo dobre przesyły, za pomocą nawet tak zwanego prądu stałego, czyli później jest na zmienny przekształcany. Bo tu jest prąd stały, prawda? W tej chwili są technologie prądu stałego, gdzie można ten prąd stały na duże odległości przemieniać, jeśli on jest właśnie dużej mocy. Więc tutaj wytwarzamy prąd stały, bo ogniwa fotowoltaiczne wytwarzają prąd stały, który jest tak naprawdę lepszy dla nas. Prąd stały do dzisiejszych urządzeń jest lepszy. Nie trzeba tych przetworników wszystkich. Od razu podłączamy wszystkie komputery, wszystkie urządzenia, które mam dookoła działają na prąd stały. Tylko o tym się nie mówi nam, że są te urządzenia. Stały słuchacz mówił o tych sprawach. Ja troszeczkę poczytałem.
Laikiem jestem kompletnym w tych sprawach, ale są fajne technologie, które umożliwiają właśnie, że bez przepięć, bo prąd zmienny na czas Nikoli Tesli był bardzo dobry i to wtedy oczywiście była rewolucja, ale dzisiaj jest powrót trochę do prądu stałego. Tylko żadna elektrownia nie może wytworzyć prądu stałego, tylko prąd stały mogą wytworzyć elektrownie oparte o niemechaniczne, czyli właśnie jak prąd wytwarzany jest w fotowoltaice, czy też gdzie jeszcze jest wytwarzany w takiej sytuacji? Chyba tylko tam. Free energy też bazuje na prądzie stałym generalnie, większych urządzeń związanych z wolną energią. Ale okej, dobrze, to tak przerwałem cię troszeczkę.
[02:27:52] - Tutaj niestety muszę trochę cię zmartwić, bo przecież prąd stały to najprostszy generator, jaki znamy. To jest dynamo w rowerze, generuje prąd stały.
[02:28:02] - Dynamo w rowerze?
[02:28:04] - Jeżeli to jest silnik komutatorowy lub bez komutatora, to już zależy tylko od tego, czy z obrotów generujemy napięcie stałe, czy zmienne.
[02:28:21] - No tak, dobrze.
[02:28:23] - A kwestia tego, że właśnie elektrownie generują takie napięcie zmienne 50 herców, to właśnie to zależy od obrotów, od sinusa. Już dokładnie nie pamiętam tego, bo to jest elektrotechnika, to było pierwsze liceum, ale jest dużo na ten temat.
[02:28:45] - Jasne, że tak może być, ale nie wiem, czy elektrownie mogą generować w prosty sposób. Bo o co chodzi? Jeżeli one próbują w ten sposób generować prąd stały w tych dużych elektrowniach, nie znam się na tym, ale myślę, że coś może się poprzepalać w takich wielkich prądnicach.
[02:29:09] - Nie. Jeszcze inne wyjście to jest cztery diody krzemowe w mostku Graetza, a dalej kondensator. To jest najprostszy układ, ale w elektrowni jest nieopłacalny, bo wielkość takiej diody krzemowej byłaby średnicy ciężarówki.
[02:29:25] - Tak, to są rzeczy skomplikowane, inżynierskie, więc tutaj nie podyskutujemy. Ty masz większą wiedzę niż ja. Ja mówię tyle, co gdzieś tam przeczytałem. Ale to jest oczywiste dzisiaj, że prąd stały jest najbardziej potrzebny do tych urządzeń, szczególnie tych tranzystorowych, bo kiedyś do zasilania lamp czy innych prąd zmienny był jak najbardziej okej.
[02:29:52] - Tak, tylko przemianowanie tego prądu na stały w dzisiejszych czasach naprawdę nie jest problemem. Zbieram stare radia. Większość moich nawet na częściowe ubytki w sieci z blackoutów do trzech sekund miała baterie kondensatorów, które gromadziła. I to właśnie było, żeby tłumić tętnienia prądu zmiennego. Ale wracając do blackoutu, ja mam proste zabezpieczenie na to. Mianowicie zimą używam silnika od Tico, który jest podłączony na gaz ziemny lub na gaz z butli. Dodatkowo to jest silnik cieplny, czyli pod układ chłodzenia mam podpięte kaloryfery i dzięki temu zimą mam podczas braków prądu ogrzewanie. Natomiast latem przełączam się dwoma zaworami na chłodnicę.
[02:30:53] - Wspaniały pomysł. Czy jeszcze jakiś masz zastosowanie?
[02:30:59] - Nie, tylko ten silnik służy jako awaryjny generator i nie muszę się martwić o braki prądu.
[02:31:09] - Życzę, żeby twój Tico wytrzymał jeszcze co najmniej 50 lat.
[02:31:14] - Mam zamiar robić inne instalacje na przykład na silniku diesla wolnossącym bez turbiny, żeby był trwalszy. A jak wiemy paliwo diesla jest bardzo uniwersalne. Możemy je nawet produkować z rzepaku jako biopaliwo.
[02:31:33] - Ale to chyba nie każdy diesel. Musisz odpowiedni silnik diesla wziąć.
[02:31:37] - Właśnie dlatego poluję na jakiegoś starego Mercedesa, który by dał radę sobie z takim czymś.
[02:31:43] - Tak, to mogło być. Czy jeszcze chciałbyś dodać coś na koniec?
[02:31:49] - Z racji tego mając hektar rzepaku, jesteśmy w stanie być zupełnie samodzielni, tłocząc ten olej. Także to jest według mnie przyszłość, a nie różne generatory słoneczne.
[02:32:07] - Generatory słoneczne są na pewno bardziej wydajne, bo nie potrzebujesz uprawiać. Żeby uprawić rzepak, to wymaga mnóstwo pracy. Natomiast ogniwo fotowoltaiczne ze słońca nie wymaga żadnej pracy. Na takiej Saharze jak jest, to 12 godzin na dzień wali ostro ilość energii. A jak na drugiej półkuli będzie takie samo ogniwo, to będzie 24 godziny na dobę wytwarzany prąd. Więc jest prosta sprawa.
[02:32:36] - To jest właśnie racja. Generator prądu jest rozwiązaniem tymczasowym.
[02:32:41] - Jasne. Dobra, dzięki ci za te informacje i pomysły.
[02:32:45] - Ja bym chciał jeszcze pozdrowić portal gówno.ml. To jest lepszy chan niż jakiś Karachan. Nie pozdrawiam go.
[02:32:53] - Dziękuję. Myślałem, że ludzie z Watykanu chciał pozdrowić słuchacz. Tico, czyli Tico zasilany... Już nie wiem, się pogubiłem. Wcześniejszy słuchacz chyba chciał to samo powiedzieć, ale dałem tutaj szansę drugiemu słuchaczowi. I co jeszcze chciałem powiedzieć? Dzwoni stały słuchacz, więc jeszcze stałego słuchacza odbiorę.
[02:33:31] - Już wyciszam.
[02:33:33] - Stały słuchacz zawsze na temat. Witaj stały słuchaczu.
[02:33:36] - Na koniec, bo pan mówił o opłatach CO2 unijnych. Mam dokładne informacje. Słuchałem w radiu, gdzie te pieniądze wędrują. Jakie są w Polsce opłaty pobierane od elektrowni, elektrowni ciepłowni, one w całości wędrują do polskiego budżetu, ale 30% z tych pieniędzy z budżetu musi być wydane na ochronę środowiska. Czyli to jest normalny podatek jak VAT na przykład, który wędruje do polskiego budżetu, tylko jest warunek, że 30% z tej kwoty musi być wydane na ochronę środowiska, czyli na przykład dotacje do paneli fotowoltaicznych czy do kolektorów, czy do wymiany pieców na nowe. Czyli na ochronę środowiska, a nie że te pieniądze idą poza Polskę, gdzieś idą na przykład do Watykanu, jak pan mówi. Pieniądze z opłaty unijnej za CO2, czy idą do ENZ-u, one idą do polskiego budżetu i my sobie możemy zrobić co chcemy z tymi pieniędzmi, tylko 30% na ochronę środowiska w Polsce trzeba wydać.
[02:34:35] - Nie wiem, trzeba było się dokładnie zapoznać z tym. Ja się nie dokładnie zapoznałem, ale z tego, co wiem, wypływają te pieniądze.
[02:34:42] - Dokładnie było omawiane w programie radiowym gdzie te pieniądze idą, ile procent na co idzie i dokładnie było podane, wszystko wyjaśnione. Mówimy o tych unijnych opłatach za CO2.
[02:34:54] - Tak.
[02:34:54] - Dokładnie było wskaźniki podane.
[02:34:56] - Ogólnoświatowe, w sensie w Stanach też są te opłaty.
[02:35:00] - To jest, mówiąc, każdy stan sobie to wprowadza, to w internecie czytałem. Każdy stan sobie wprowadza wewnętrznie swój podatek i te pieniądze wydają u siebie do budżetu stanowego, więc każdy stan sobie, jak chce to wprowadza, jak nie chce, to nie wprowadza.
[02:35:22] - Jasne.
[02:35:22] - Na przykład w Waszyngtonie też był podatek od CO2 ich wewnętrzny, ale zrezygnowali z tego i koniec. Nie ma tego podatku.
[02:35:31] - Okej, dobrze, stały słuchaczu, dziękuję ci.
[02:35:32] - Jeszcze nie, jeszcze o prądzie stałym.
[02:35:35] - O prądzie stałym. Czy ja mam rację, że można?
[02:35:39] - Bo pan mówił o silnikach akumulatorowych. W maluchu była prądnica, która robiła prąd stały, ale we wszystkich samochodach współcześnie jest prądnica prądu zmiennego, bo ona ma większą sprawność konwersji energii mechanicznej na energię elektryczną, a potem jest zwykły mostek prostowniczy i to jest znacznie efektywniejsze niż instalacje prądu.
[02:35:58] - Właśnie o tym myślałem, że tak jest.
[02:36:01] - A duże elektrownie nie mogą zamieniać prądu zmiennego na elektryczny.
[02:36:05] - Ale jak to jest? Bo tam oczywiście troll mówił, to można sobie zrzucić go na drzewo, co mówił, ale jak to jest, jakby było na Saharze to olbrzymie takie-
[02:36:14] - Linie prądu stałego, bardzo wysokie napięcie w Chinach zbudowali o długości tysięcy kilometrów.
[02:36:19] - Ile? Tysiąc?
[02:36:19] - Ona ma straty na poziomie 5,6%.
[02:36:22] - To bardzo duże straty, więc bez problemu można by to zrobić.
[02:36:25] - Tak. Między Bałtykiem sobie leży kabel z Polski prądu stałego i prąd sobie leci, prąd stały i jest przekształtnikowany. Są stacje przekształtnikowe z jednej i z drugiej. Kilkanaście megawatów jest przesyłane w obu kierunkach. Dzisiaj zamianie prądu stałego na zmienny i odwrotnie to sprawności są na poziomie 95, 98 nawet 99%.
[02:36:50] - Tak. Czyli małe straty są jednak.
[02:36:53] - Jeżeli ktoś ma instalację fotowoltaiczną on grid, czyli że w razie awarii sieci inwerter się wyłącza, jeżeli nie jest hybrydowy, to trzeba pamiętać o tym, jeżeli chcemy mieć instalację fotowoltaiczną na kryzys, to trzeba mieć inwerter hybrydowy lub tylko bez możliwości wysyłania prądu do sieci. To przy zakupie jak ktoś instaluje to musi o tym pamiętać. Jeżeli chcemy mieć instalację na brak prądu, to trzeba mieć droższy inwerter funkcyjny. Jeżeli chce oddawać nadwyżki jak normalnie do sieci oddawać prąd to musi mieć hybrydowy. A jak nie chce to musi mieć tylko off gridowy, czyli bez możliwości sprzedaży prądu do sieci.
[02:37:35] - Który jest tańszy, a tańszy ten drugi.
[02:37:38] - On gridowy bez oddawania prądu do sieci jest porównywalny, bo trzeba jeszcze doliczyć koszty akumulatorów. To jest instalacja nieco droższa niż on gridowa tylko z oddawaniem do sieci, ale wtedy w razie awarii prądu inwerter się automatycznie wyłącza ze względów bezpieczeństwa po prostu. Tak jest zaprogramowany, że ma się odłączyć od sieci, bo może być zwykła naprawa na słupie energetyka, żeby kogoś nie porazić. Bo inwerter nie wie, że jest blackout i należy odłączyć prąd swojej instalacji od sieci. Mówimy o tym zwykłym, bo hybrydowe automatycznie się przełączają na wydzielony obwód, ale są droższe, bo tam dodatkowe są elementy sterujące w nim zabudowane, dlatego jest to droższe rozwiązanie.
[02:38:29] - Ciekawa sprawa z tym. Dobrze. Ja dziękuję ci, stały słuchaczu za tę informację.
[02:38:33] - Dzisiaj gdyby żył Tesla i ten od żarówek-
[02:38:40] - Edison.
[02:38:40] - To dzisiejsze technologie by pogodziły. Pewnie by razem pracowali, bo nie byłoby się co kłócić.
[02:38:46] - Tak, bo jeden i drugi by mógł używać.
[02:38:48] - Tak, on na zmiennym przesyłanie energii i pewnie Tesla by używał prądu stałego do przesyłania energii na duże odległości.
[02:38:56] - Podejrzewa się, że on bez kabli potrafił na duże odległości.
[02:39:00] - Ja szczerze mówiąc, to jest moje zdanie. Ja w to wątpię, żeby przesyłanie w powietrzu energii miało większą sprawność niż przesyłanie energii przewodem, czyli mniejsze straty niż jakby na wysokości 30 kilometrów nadajnik, odbiornik. Wątpię, żeby straty były taka sama efektywność przesyłu energii, bo fale się rozpraszają w powietrzu, więc byłoby, i jeszcze był problem 5000 megawatów wtłoczyć taki nadajnik przy elektrowni, to nie wiem, czy tam ktoś by pod tym nadajnikiem mógł przebywać nawet pół, 200 metrów.
[02:39:40] - Pewnie nie.
[02:39:42] - Więc ja uważam, że wie pan, co by było rewolucja taka totalna w przesyłe energii? Opracowanie nadprzewodników w temperaturze pokojowej. To dość cienkim kabelkiem, ale przesyłać gigantyczne ilości energii.
[02:39:54] - Tak, bez strat.
[02:39:55] - Bez strat, prąd na dowolne odległości. Na linie prądu stałego to praktycznie tylko dążą, bo to jest 1000 kilometrów i 10% strat to jest po prostu minimalne.
[02:40:06] - Na razie są w temperaturze powiedzmy ciekłego azotu, troszkę wyższe.
[02:40:11] - Jak fajne były ujęcia widziałem w CERN-ie. Do CERN-u dochodzi kabel grubości ręki, to cztery. Potem wchodzi na linię nadprzewodzącą. To jest cieniutki kabelek. Mamy grubości ręki i mamy grubości ołówka przewód, który to przenosi.
[02:40:32] - To samo napięcie.
[02:40:34] - Tę samą moc po prostu. A układ zrzucania awaryjnego w razie awarii chłodzenia trzeba natychmiast zrzucić moc, to mamy coś takiego wielkości stołu, takie grube jak miedziane kable do awaryjnego zrzucenia tej ogromnej mocy, po prostu wytracenie w bezpieczny sposób, żeby nie wybuchł akcelerator.
[02:40:54] - Dobrze, stały słuchaczu, będę dzisiaj już kończył, także ja dziękuję wielkie za tę informację.
[02:40:58] - A dasz wiesz ten artykuł o tym blackoutcie, co było spowodował ptak?
[02:41:02] - Tak, doszedł widz.
[02:41:04] - To jest dokładnie opisany blackout przez awarię sieci linii przesyłowej. Może pan sobie przeczytać, jest dokładnie opisane, co się działo.
[02:41:15] - Ciekawa sprawa. Dzięki słuchaczu.
[02:41:18] - Ten gość pisze bardzo ciekawe artykuły, bo się na tym zna. To jest odnośnie nadęcia.
[02:41:24] - Jasne. To już dzisiaj nie zdążę o tym oczywiście powiedzieć, zobaczyć. Dzięki. Trzymaj się.
[02:41:31] - Ja też się żegnam.
[02:41:34] - To był słuchacz z dużą porcją informacji, bo na energetyce, elektroenergetyce zna się bardzo dobrze. Czyli rozwiązanie ze strony rzeczywistości. Tak jak mówiłem o tych ogniwach fotowoltaicznych na Saharze, Atacemie, różnych innych pustyniach, które są na równiku czy blisko równika. Dlaczego na pustyniach? Bo te tereny są najtańsze. One są nieużytkami. Tam się nic nie dzieje na tych pustyniach. Po prostu nie ma nic. Nic nie rośnie, nic się nie uprawia. Nie ma niczego oprócz piasku, więc tam mogłyby one być produktywne.
Produktywne w tym znaczeniu, że skoro i tak ludzie tam nie mieszkają, można by użyć je do produkcji energii elektrycznej dla całego świata. Nie ma politycznej inicjatywy ani zgody do stworzenia tego. To jest trochę przykre, ale co zrobić? Tacy są ludzie, nie zmienimy tego. Myślę, że religia trochę pogarsza tę sytuację. Dobrze. Jeszcze chciałbym powiedzieć o tych rozwiązaniach. To jest jedno rozwiązanie, są jeszcze inne pomysły i ocena rzeczywistości. Jeszcze rozwiązaniem może być, ale już na przyszłość, taką trochę science fiction, można lekko powiedzieć, są urządzenia wolnej energii, free energy, które mamy. Tak jak mówiłem, zimna fuzja, solid state, czyli ciała stałego, urządzenia różne dziwne, o których też wielokrotnie mówiłem, urządzenia HHO czy na gaz Browna.
Znowuż teraz bardzo popularne urządzenia Mehra na Keshe, jak Magrav. Tutaj polecam mocno was do Radia na Fali, do audycji „Hiperprzestrzeń” i audycja też „Synteza” prowadzone przez kapitana Radia na Fali, Tomka. On tam wszystko tłumaczy, mówi, sam buduje zresztą te urządzenia. Więc jest coś na rzeczy, że coś takiego działa. Jeżeli to wdroży się w free energy, nie będzie potrzebne przesyłanie tutaj, tamto, siamto. Wszystko, o czym teraz mówimy. Bez ustawy po prostu niszczymy system, ten zły system, który istnieje, bo każdy w domu będzie miał energię, nie będzie rachunków za prąd, nie będzie żadnego odłączania od prądu, przyłączania i robienia sobie różnych liczników, smart meters i tak dalej, czyli tych inteligentnych liczników, które inwigilują nas, wysyłają także promieniowanie wysokiej częstotliwości na dwóch gigahercach, bardzo szkodliwe dla nas i tak dalej. Dobra, to zostawiamy tę sprawę i ocena rzeczywistości. Ja uważam, że w Polsce do żadnego blackoutu nie dojdzie. Dlaczego?
Nie dlatego, że sprzęt i linie przesyłowe są dobre. Nie. One są faktycznie w złym stanie i powinny być wymienione i tak dalej. Większość krajów ma podobne. Nie mówię o zachodnich krajach, ale jakichś krajach jak Mołdawia, kraje dużo biedniejsze od Polski i dużo gorzej stojące jakoś sobie radzą z tym wszystkim. Dlaczego Polska sobie bez problemu z tym poradzi? Nie dlatego, że jest porządek, że ludzie tak dobrze pracują, że dbają o wszystko. Chociażby katastrofa Smoleńska pokazuje, co się działo, czy katastrofa KAZ-y, czy ostatni wypadek prezydenta Dudy, gdzie opona strzeliła i prawie doszło też do śmierci Andrzeja Dudy, prezydenta. Nie doszło, ale po prostu samochód mógł przekoziołkować i mógł zginąć prezydent Polski w przypadku głupoty, bo nie wymieniono ogumienia w samochodzie. Do takich absurdów dochodzi, więc tutaj nie mamy się co łudzić.
Elektrownie działają na tej samej zasadzie co ochrona prezydenta Andrzeja Dudy. Mam nadzieję, że nie aż tak źle, ale nadzieja matką głupich, więc może być jeszcze gorzej. Ale dlaczego nie będzie blackoutu? Po pierwsze i co najważniejsze, mamy świetnych inżynierów naprawdę na światowym poziomie, a może nawet wyższym niż światowy poziom ze względu na to, że mieliśmy dobre szkolnictwo jeszcze kiedyś. Dzisiaj to próbuje się wszystko niszczyć. Wrogowie Polski, jak to się tak ładnie mówi, dążą do tego, aby zrobić z Polaków lud WSI, takich miast i wsi ludu pracującego, czyli proletariuszy, lumpenproletariat. Chcą zrobić z ludzi głupich. Niemyślących, takich na poziomie szkoły podstawowej. Dlatego poziom nauczania w Polsce z roku na rok jest obniżany. Dlatego też likwidowane są szkoły zawodowe.
To jest zbrodnia, co się stało, ale już nie mnie to oceniać. To zostawiam waszej oceny, jak to jest. Ale nie udało się jeszcze. Poziom inżynierów, poziom szkół jeszcze jednak jest dosyć wysoki, przynajmniej do tej pracy podstawowej. Ja nie mówię do pracy na poziomie Tesli, nie mamy szkół wyższych do wymyślania nowych rzeczy, do zdobywania nagród Nobla jakichś różnych, nie mamy do tego szkół, ale szkoły wyższe i średnie zawodowe też przygotowują ludzi, elektryków, elektroników, mechaników i tak dalej do bardzo dobrej pracy na poziomie standardowym. Trzeba mieć wiedzę wyższą, często inżynier projektuje jakąś sieć i tak dalej, ale nie musi tworzyć nowych rzeczy. W tym sensie, że wymyślać nowy transformator i tak dalej. Nie, tu akurat nie ma potrzeby. Stosuje te rzeczy, które są, stosuje je dobrze i mamy naprawdę na poziomie światowym tych inżynierów. I ci inżynierowie ratują po prostu nasze tyłki bez problemu.
I dlatego do blackoutu nie dojdzie. Dzięki temu, że według mnie Słońce jest demonizowane, jeśli chodzi o te wyrzuty koronalne. Owszem, one są i tak dalej, ale wydaje się, że są dużo słabsze niż nam się mówi, że robi się po prostu wikł z widły, panikę się robi. NASA to wiadomo, że będzie panikę robiła, bo NASA na tym zarabia, że wtedy więcej pieniędzy idzie na satelity, na różne rzeczy, które NASA będzie mogła sobie wypuszczać. Na czym opieram to wszystko? Na tym, że jeżeli byłyby problemy z koronalnymi wyrzutami, to już by były problemy na Ziemi. Dzisiaj mamy dużo bardziej obciążone te systemy elektroenergetyczne. Dużo więcej mielibyśmy blackoutów, a tego nie ma. Zobaczcie 2003 rok, gdzie stały słuchacz mówił, że teoria spiskowa też była taka, że to specjalnie zrobiono w ogóle, żeby to rozszerzyć i tak dalej w 2003 w Stanach. Tych blackoutów nie było za wiele.
Ja pamiętam, tutaj prawie nie ma przerw prądu. W tym mieszkaniu, jak mieszkam dwa lata, tylko raz miałem, może dwa razy, może trzy przerwy. Raz miałem, to pół dnia było prawie, powiedzmy cały dzień. Jeden dzień był wyłączony prąd, to wtedy było najgorzej, a tak to włączany był na chwilę dosłownie tylko i nie było problemu tutaj. To nie były blackouty, tylko były jakieś zwary, coś się popsuło i nie całe miasto było wyłączone, tylko dzielnica czy blok. To były takie małe zupełnie awarie. Nie ma tych awarii i we wszystkich tych krajach te awarie są bardzo małe. Być może tak jak mówiłem, że kosmos troszeczkę wygląda inaczej niż myślimy. Ja już nie mówię o płaskiej czy okrągłej Ziemi, tylko że być może nas troszeczkę oszukują w innym sensie. W takim, że znają prawdę, a tutaj nas oszukują, straszą, jakieś dziwne rzeczy.
Może zupełnie to wszystko jest na innym poziomie. Nie wiem, czy wiecie, że straszą nas blackoutem w Polsce już z 10 lat, non stop. Rok w rok pojawiają się artykuły o blackoutcie. A w 2015 to już był wysyp po fakcie, ale przed faktem mam artykuły z 2010 roku, 2012, 2014 nawet jeszcze przed tym 2015 rokiem, że ten blackout się zdarzył dwudniowy taki, ale to też tylko lokalny bardziej, kalesowski, to nie na całą Polskę było. Czy nie, to chyba na całą Polskę wrzucili ten 20. poziom zasilania. Za komuny było jeszcze gorzej. Za komuny non stop był 20. poziom zasilania. To był co któryś tam dzień.
Ja sam pamiętam, że takie były rzeczy i był też 21. poziom zasilania, bo wyłączali w ogóle prąd. Bywały takie dni, że w ogóle prądu nie było. Część miasta była odłączana od prądu. Takie rzeczy są popularne. Pamiętam, w Rumunii byłem kiedyś w Bukareszcie w 1988 roku, stolicy Rumunii, jak ktoś nie wie, i tam był odłączany na noc prąd. To jest dziwne, że na noc oświetlenie i było tylko w wybranych dzielnicach oświetlenie Bukaresztu. Na przykład w niedzielę oszczędzali prąd, że a to schody nieruchome nie działały, a to światła nie było. Po prostu jakieś absurdy, że na przykład było centrum handlowe i to centrum handlowe musiało ograniczać prąd, czyli na przykład nie mogło uruchomić schodów ruchomych, ale musiały na przykład działać w sklepach lady chłodnicze, bo tam przechowywano mięso czy jakieś inne rzeczy. Oczywiście też w sklepach nic nie było wtedy praktycznie w Rumunii.
To było dużo gorzej niż w Polsce. 1988 rok w Rumunii to był dramat po prostu. Coś tam się działo. Sceny dantejskie, dzieci bez butów po prostu. Dzisiaj chyba już takich rzeczy nie ma. Ale wtedy to były. Więc myślę, że to jest po prostu przesadzona sprawa z tym blackoutem. Cały czas tylko jątrzą, żeby kasę wyciągnąć, żeby nowe budować elektrownie, żeby elektrownię atomową też budować, co jest zupełną już głupotą, bo Polska nie ma ani paliwa, ani nie ma tradycji, żeby budować coś takiego. Inni zamykają, wyłączają elektrownie atomowe, a Polska będzie budowała. To jest głupota.
Irlandia też jest mądrym krajem. Wycofali się kompletnie z elektrowni atomowych i stwierdzili, że to jest bez sensu. że koszty elektrowni domowych są zbyt wysokie. Elektrownia domowa na poziomie trzech gigawatów kosztuje 60 miliardów złotych, a na przykład elektrownia na trzy megawaty, zwykła węglowa kosztuje 17,5 miliarda. No to zaraz, około 17 stu miliardów złotych. To jest niemalże cztery razy tańsze! Cztery razy tańsza inwestycja. Ludzie, coś nie tak jest. Po prostu przepłaca się za to nie wiadomo po co, że to jest przyszłość. Elektrownię domową wcale nie jest, bo być może zimna fuzja wejdzie, wolna energia.
Tak jak mówiłem wam, w Polsce mamy Bałtyk, można robić energię z pływów, z fal, można trochę wiatraków postawić nad morzem. Można coraz pewniejsze fotowoltaiczne instalacje tworzyć u ludzi. Mówię, przyszłością, jeżeli już w energię nuklearną się wchodzi, to są małe jednostki oparte o tor przede wszystkim, a nie o uran. Torowe są dużo lepsze, dużo bezpieczniejsze, dużo czystsze i jak najbardziej można je tworzyć. To są naprawdę przyszłościowe sprawy. Zobaczymy jak z tą wolną energią, jak z tym wszystkim się rozegra. Trzymam kciuki. Według mnie jest prawdopodobieństwo, oczywiście może nie 100%, ale niemal 100%, tak zwane prawdopodobieństwo, które graniczy niemal z pewnością, że wolna energia jest jak najbardziej faktem, a nie wymysłami. Dobrze, to na dzisiaj już wszystko. Dziękuję wam, że dzwoniliście, że byliście.
To była audycja o blackoutcie. Czy grozi nam blackout? Odpowiedź audycji jest: według mnie absolutnie nie. Nie można wykluczyć w 100%, ale wielce nieprawdopodobne. Teraz oceniają, 10, 20% rzucają w ogóle z głowy i tak dalej te wszystkie rzeczy. Według mnie bardziej blackout tak, ale na zasadzie wojny lub ataków terrorystycznych. Czyli nie taki blackout, że po prostu ze starości coś, tylko że ktoś będzie atakował Polskę. Tak jak tu była mowa, Ukraina i Rosja ze sobą. Ukraina odcięła prąd, blackout zrobiła taki chamski, prymitywny odcięciem połączenia za pomocą kabli, odcięła kable z elektrowni. Natomiast Rosjanie użyli hakerów i też odłączyli na jakiś czas prąd Ukraińcom.
Takie po prostu zagrywki wojenne mogą być w przyszłości jak najbardziej stosowane. Być może puszczanie też tych sygnałów EMP, żeby niszczyć całe elektrownie, całe trafa, problematyczne rzeczy potem z reparacją. Ale jak nie będzie wojny, nie będzie ataków terrorystycznych jakichś dziwnych, to nie będzie problemu z blackoutem. Przynajmniej według mnie. Nowa Mowa. Także polecam wam ten zespół słuchać. Nowa Mowa, przepraszam, Nowomowa, „XXI stopień zasilania”. Nowomowa. A na dzisiaj to już będzie wszystko. Dzięki, że byliście.
Czyli blackout. Dzisiaj rozmawialiśmy o blackoutcie. Czy będzie? Rzucamy kostką. Nie będzie wypadło. Wypadła jedynka. Jakby szóstka wypadła, to by na pewno był. Tak, to na dzisiaj wszystko. Dzięki. Myślę, że nie ma się co przygotowywać na blackout, bardziej przygotowywać na załamanie ekonomiczne.
To jest chyba większym problemem. Ale warto mieć zasilanie, jakąś baterię fotowoltaiczną sobie wstawić. Czemu nie? To niewiele kosztuje. Albo tak jak tutaj mieszkacie w Irlandii na wyspie gdzieś, wiatrak. Trzymajcie się, miłego weekendu wam życzę. Do usłyszenia za tydzień. Cześć.
[02:58:53] - Are you lonely like me? When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed suddenly lost or imagined gleaned? Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees?
Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?