[00:01] - Teoria Chaosu. Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień, prawie co tydzień, w piątek po północy. Audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w kilku polskich radiach, właściwie pięciu polskich radiach internetowych. Dokładnie w Radiu Na Fali, Radiu Paranormalium, Radiu Dreamtime, Nocnym Radiu i Radiu Wolne Wilno. Polecam zaglądać do tych radiów odważnych, które nie boją się puszczać tego typu audycji na żywo. Tutaj oczywiście pozdrawiam wszystkich was słuchających, także bardzo dziękuję za wszelkie wpłaty. Pozdrawiam też sponsorów tej audycji, których zebrało się już całe mnóstwo. Dzisiaj mamy 5 sierpnia 2016 roku. Ciepło, środek lata, praktycznie sam środek lata.
Bardzo ciepło i w Irlandii ciepło. Podejrzewam i w Polsce też. W Irlandii ciepło, to jeżeli temperatura dochodzi do dwudziestu stopni. Z tego, co słyszałem, to jakiś rekord temperaturowy padł. Chyba pięćdziesiąt pięć stopni zostało przekroczone. Chyba w Hiszpanii czy gdzieś. Jakieś szokujące rzeczy. Ale tutaj chciałbym jeszcze przejść na szybko do pozdrowienia sponsorów czy przeczytania listy sponsorów z ostatnich dwóch miesięcy. I tak, w czerwcu audycję sponsorowali Adam W., Aga z Wrocławia, Kamila, Koprofag, Łukasz, Rafael, Thomas Freeman, Zawodowy Słuchacz. I w lipcu audycję sponsorują Audioman, Avais, Bishop.
Przepraszam, też sponsorowali. Mamy sierpień, nie lipiec. Audioman, Avais, Bishop, Blom, Furak, Kamil, Thomas Freeman i Zawodowy Słuchacz. Wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. Co jeszcze chciałem powiedzieć? Wielkie dzięki. Aha, jak słyszeliście, że można też trollować. Oczywiście. A może to nie jest trolling? Niektórzy po prostu mają takie ksywki różne, ale można nawet reklamować.
Tak jak obiecałem, nawet można linka podać do korporacji Monsanto i innych różnych i tak dalej. Nie ma żadnej cenzury tutaj, natomiast lepiej oczywiście, żeby coś rozsądnego promować, jeżeli chcecie. Bo oczywiście linki też, jeżeli chcecie podać, można reklamować się tutaj, na tej drobnej jakby części strony. Także wielkie jeszcze raz dzięki za wszelkie wpłaty i przechodzimy do newsów. Jeszcze o audycji chciałem powiedzieć, że możecie znaleźć audycję na stronie z archiwalnymi nagraniami. Jeszcze nieuzupełnione i jeszcze nie ma zdjęć z Bilderbergu. Także bardzo przepraszam. Opóźnienie totalne. Za co bije się w pierś. teoriachaosu.com.
Także znajdziecie tam wiele informacji. Pełne archiwum jest chyba w Radiu Paranormalium. Z tego, co wiem. Więc polecam tam. W różnych innych radiach to jest różnie, natomiast tam jest pełne. No i prawie pełne też jest na stronie Teorii. Obiecuję cały czas, że po prostu będzie serwer jakiś potężniejszy i wszystkie tam się bez problemu znajdą audycje, których już jest prawie pięćdziesiąt gigabajtów. Może trochę przesadzam, może trzydzieści parę, trzydzieści pięć. Trzeba by sprawdzić dokładnie. I do newsów dzisiaj bym przeszedł w tym momencie.
Tak. 5 sierpnia 2016 roku. Pamiętny dzień pięć lat temu. Jeżeli pamiętacie, jeżeli nie, to wam przypomnę. Zmarł Andrzej Lepper. Jako jeden z pierwszych, nieskromnie powiem, robiłem audycję w tym temacie też, jego śmierci. I nie bałem się stawiać jakichś bardzo ostrych tez i sugerowałem, że raczej ta śmierć nie była samobójcza. Nawet wydawało mi się, że w ogóle nie była to samobójcza czy niewymuszone samobójstwo, bo czasami jest takie niby samobójstwo, że ktoś popełnia, ale dlatego, bo grozi na przykład rodzinie coś czy nie wiem, eksmisja przez bank, prawda? I ludzie czasami wtedy popełniają samobójstwa, że ktoś wymusza coś na człowieku. Natomiast tutaj wydaje mi się, że nawet to nie miało miejsca, chociaż ta sprawa z synem jeszcze.
Odsyłam was do tamtej audycji sprzed pięciu lat już, gdzie mówiłem o tych sprawach trudnych. I do dziś jest oczywiście ta śmierć niewyjaśniona. Wiele zapytań, bardzo dużo świadectw i poszlak świadczących na to, że to było morderstwo. Także co do tamtej audycji przypominam tylko, że były premier po prostu został potraktowany jak można by było powiedzieć, nawet nie tyle jak zwykły człowiek, ale po prostu gorzej, bo wszystko było tuszowane, czyli po prostu hydra czy właściwie ośmiornica, która oplata polską rację stanu, nadal po prostu działa wyraźnie do dzisiaj, bo dzisiaj ta sprawa absolutnie nie została ani wznowiona, ani nie poszła o milimetr do przodu. Kolejna sprawa i kolejna śmierć, która też nastąpiła niedawno, kilka dni temu zmarł tragicznie Victor Thorn, niespełna 54-letni teoretyk spisku Victor Thorn, właściwie Scott Robert Makowka. Dziwnie brzmi oczywiście, ale tak brzmi. Nie wiem, jak się wymawia to jego nazwisko prawdziwe Makowka, ale wymawiam tak, jak jest napisane. Co jest dziwnego w tym, że zmarł? To po pierwsze, że oficjalnie popełnił samobójstwo. Zastrzelił się w swoim domu.
Natomiast on był teoretykiem spisku aktywnym, który pisał wiele publikacji nieprzychylnych establishmentowi, przede wszystkim małżeństwu Clintonów. Opisał naprawdę mnóstwo szczegółów, mnóstwo rzeczy z życia i z tego, co się działo, za co ta rodzina odpowiada, rodzina Clintonów i tą publikację wydał kilka lat temu. Natomiast w tym roku na szczęście wyszła ta książka w Polsce. Wydawnictwo Wektory wydało ją dosłownie kilka tygodni temu. Kilka tygodni temu wydawnictwo Wektory tą książkę opublikowało. Można ją po prostu dostać, więc polecam, jeżeli chcecie się dowiedzieć czegoś więcej o Clintonach. W polskim tłumaczeniu chyba trzy tomy nawet wyszły. Tom trzeci na przykład nosi nazwę „Morderstwa. Hillary i Bill Clintonowie opisani jak zlecalni morderstwa." No i nie przewidział jednego pan Victor Thorn, że prawdopodobnie małżeństwo Clintonów zleci morderstwo jego. Oni się nie patyczkują.
To są ludzie nieobliczalni, niebezpieczni wręcz. Ja już wam mówiłem, że grupa Bilderberg namaściła Hillary Clinton na reprezentantkę globalistów na urząd prezydenta. Więc tak naprawdę ma bardzo duże szanse. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy wygra, ale według mnie ma szansę wygrać. To będzie oczywiście tragedia dla całego świata, jeżeli ta chora kobieta wygra i wszystko wskazuje, że jednak ma wielkie szanse i może się tak wydarzyć. Natomiast pan Thorn, Victor Thorn opisywał dokładnie te wszystkie niecne po prostu rzeczy. Hillary Clinton to chyba większość z was wie, że to jest socjopatka, nie odczuwa za bardzo empatii i po prostu realizuje tylko swoje cele. Nie twierdzę, że jest psychopatką, ale kto wie? Socjopatką na pewno. Także bardzo jej nie wzruszyło to, że Bill Clinton ją po prostu zdradzał, tylko to ją zabolało, że po prostu nie uczuciowo ją to zabolało, tylko zabolało ją oczywiście to, że jak będzie wyglądała na zewnątrz.
Socjopatę to obchodzi, jak on wygląda na zewnątrz i jakie ma relacje z różnymi ludźmi, na których im zależy, czyli na przykład na publice, żeby dobrze się przedstawiać w mediach i tak dalej. Co ciekawe, w wyborach właśnie w USA, tutaj o wyborach, jeśli mogę jeszcze powiedzieć o Hillary Clinton, ona kompletnie zwariowała. To znaczy być może ten rak mózgu, który miała, jeśli dobrze mówię, że raka mózgu miała wycinanego, po prostu jej padł na głowę. Zachowuje się bardzo dziwnie. Jeżeli taki ma być prezydent Stanów Zjednoczonych, to po prostu jak to się mówi, dawniej w Polsce mówiono niech Bóg nas ma w opiece. Więcej możecie znaleźć na kanale Paula Josepha Watsona, który publikuje, właśnie informuje, dokładnie pokazuje, jak pani Clinton się zachowuje, bo w Polsce oczywiście te rzeczy są nieznane i niepuszczane, natomiast w internecie można sobie zobaczyć zachowanie typowo po prostu już na granicy szaleństwa. To znaczy to, co ona robi, widać, że po prostu ja uważam, że ona przeszła te ryty, przeszła tą taką inicjację okultystyczne różne czy czarne msze, czy jak oni tam nazywają ludzie związani z tajnymi stowarzyszeniami. Co powoduje, że ona chwilowo może być opętana przez jakieś siły, które jej pomagają. Ona sama, gdyby nie miała tej pomocy, po prostu byłaby nikim. Nie potrafiłaby sklecić jednego zdania.
Zresztą widzieliśmy po George'u Bushu juniorze, jego znajomi mówią, że jego pies jest mądrzejszy niż on. Mam takie relacje, że człowiek, który pracował dla Busha, jeden prawnik właśnie tak się o Bushu wyrażał, o swoim pracodawcy. Czy pracodawcy? Niezupełnie pracodawcy, ale kliencie, czy człowieku, z którym współpracował, który znał Busha, mówił, że jego pies jest mądrzejszy niż George Bush junior. Był opętany, być może też, ale miał amatorsko system nagłośnieniowy, zawsze miał mikrofon przyczepiony w dosyć niewidocznym miejscu i miał słuchawkę zawsze w uchu, żeby ktoś mu mówił, co ma mówić, bo przecież on jednego zdania dobrze nie mógł sklecić, więc działał na zasadzie repeatera. Cały czas miał jakiegoś suflera zdalnego. Tak to się odbywa. Hillary Clinton trudno powiedzieć, czy ma jakiegoś suflera, czy bardziej ona już głębiej siedzi w tych tajnych stowarzyszeniach i poprzez te rytuały ciemne moce wspomagają Hillary Clinton i dlatego może po prostu lepiej błyskać w światku polityczno-społecznym amerykańskim. Natomiast bez tego ona kompletnie idzie na dno. Ale mówię, globaliści robią wszystko, aby ona została i myślę, że niestety może im się to udać.
Ludzie są na tyle manipulowalni, że mogą wybrać Hillary Clinton. Dobrze, zostawmy może tą sprawę. Jeszcze chciałem powiedzieć o panu Victorze Thornie, że zajmował się głównie spiskami dotyczącymi USA. Oprócz Clintonów na przykład 9/11, FEMA, obozy FEMA. To kolejna ofiara w Stanach Zjednoczonych i w Polsce ogólnie tak zwanego seryjnego samobójcy. Na pewno nie wyjdzie nic więcej. Ta sprawa też nie będzie rozwiązana. To jest oczywiste. Będzie samobójstwo i tyle. I ostatni news, taki smutny trochę, że kilka dni temu zmarł Michał Święszek, też współorganizator konwentów wiedzy alternatywnej, wcześniej świadomości fraktalnej.
Współorganizator, a bardziej też taki pomysłodawca, bo głównym organizatorem był Tomasz Grubba. Natomiast kiedyś, pamiętam, mieliśmy wywiad też w radiu Na Fali przeprowadzaliśmy z Michałem Święszkiem. Bardzo taka osoba otwarta, pomimo że inżynier. Właśnie w niewyjaśnionych okolicznościach zmarł nagle w swoim domu młody człowiek, trzydziestokilkuletni, chyba 31 lat miał Michał. Także tutaj takie wspomnienie. Przykra sprawa. Nie wiadomo, co komu pisane jest, ale bardzo dziwne, że takie osoby w tak młodym wieku odchodzą jeszcze na nieznane jakieś nam rzeczy. Taka sama sprawa była ze śmiercią, o której już wspominałem tydzień temu, Maxa Spiersa, tego superżołnierza, który właśnie w Polsce też nagle zmarł. Także dziwne rzeczy się zupełnie dzieją. Naprawdę przykre.
Także na pewno będzie w naszej pamięci Michał Święszek na zawsze. To na dzisiaj wszystkie mam informacje do przekazania dla was. Troszeczkę też muszę przeprosić. Tutaj mam informację też od jednego ze słuchaczy dostałem i też dostałem od Ivelliosa o śmierci pana, zaraz wam powiem, bo wypadło mi nazwisko. Poświęciłem jemu pół audycji. Także polecam. David Crowley z rodziną został zamordowany. Oficjalnie oczywiście samobójstwo popełnił. Zabił swoją rodzinę, pięcioletnią córeczkę i żonę. To jest oczywiście news stary, bo to było w zeszłym roku, w styczniu, czyli już półtora roku temu.
Bardzo smutna sprawa. Teraz w Polsce jest jakieś takie opóźnienie, że publikuje się rzeczy bardzo stare. Także musicie uważać też na te publikacje, bo to jest news sprzed półtora roku. Także odsyłam do teorii chaosu. Chyba bardziej teoria chaosu jest kompatybilna ze spiskami, bardziej na czasie. Ale tak, to też takie wspomnienie. Dużo ludzi jest, ale wielu ludzi też nie jest zabijanych. Też działamy, prawda? Pomimo szykan, pomimo śmiechu trzeba zawsze działać, mówić o tych sprawach, bo to są sprawy poważne. Dzisiaj może troszeczkę mniej poważny temat i przejdę do tego tematu.
Tutaj wiem, że Ivellios chciał zadzwonić, to Ivelliosie dzwoń, jak coś jeszcze do dodania masz w jakiejś sprawie. Zostawiam te wszystkie już informacje. Aha! Miałem jeszcze powiedzieć o Gucciferze, że też była dezinformacja. Niejaki Marcel Lazar Lehel, haker rumuński, Guccifer taki miał pseudonim, który wykradł maile właśnie Hillary Clinton. Opublikował różne rzeczy ostre i został osądzony w Aleksandrii w Wirginii, więc Stany Zjednoczone chciały go, Rumunia wiem, że chciała go odzyskać w tym sensie, żeby jego zaaresztować, bo złamał jakieś prawy. Natomiast on w Stanach siedział i został osądzony w Stanach Zjednoczonych, w Wirginii przez sąd federalny i odsiaduje w tej chwili wyrok w więzieniu Alexandria w Stanach Zjednoczonych. I była taka dezinformacja, że on zmarł, że został zamordowany w więzieniu. To jest nieprawda. Nie został zamordowany.
Żyje. Przynajmniej z tego, co wiadomo, żyje. Więc tutaj jest jakaś dezinformacja trochę w tym temacie. Także to te wszystkie informacje na dzisiaj, które dla was mam. No i troszkę z opóźnieniem. Aha, nie wiem, czy już mówiłem, że przepraszam, że troszeczkę dzisiaj z opóźnieniem lekkim audycja, ale już przechodzimy do tematu dzisiejszej audycji. Tak. Zacznę od cytatu. Jak zazwyczaj zaczynam już taką prawdziwą, czystą audycję, pure show. „Kto kontroluje przeszłość, kontroluje przyszłość.
Kto kontroluje teraźniejszość, kontroluje przeszłość.” To był slogan partii, która się nazywała Partia. Slogan partii z książki „Rok 1984” oczywiście George'a Orwella. Książka chyba obowiązkowa do dzisiaj. Ja czytałem z miłą chęcią. Większość książek to nudy, zbudy tak zwane były. Natomiast „Rok 1984” nawet chyba dwa razy przeczytałem tą książkę. Bardzo mi się podobał, chociaż była bardzo mroczna, taka dystopiczna, ale wielce można powiedzieć prorocza. I tak, kto kontroluje przeszłość, kontroluje przyszłość. Tak jest właśnie dokładnie. A kto kontroluje teraźniejszość, kontroluje przeszłość.
Teraźniejszość jest ważna do kontroli przeszłości. I mamy taki temat dzisiaj trochę dziwny: Efekt Mandeli. Kto zmienia nam przeszłość? Bo niewątpliwie przeszłość jest zmieniana. To są fakty, ale o tym będzie w drugiej części audycji. Natomiast sobie powiemy na początek o efekcie Mandeli. I czym jest efekt Mandeli? Dziwna bardzo sprawa ten temat. Myślałem, że kiedyś on był bardziej żartobliwy, takie żartobliwie. Dzisiaj już jest mainstreamowym tematem.
On jest bardziej popularny niż jakikolwiek temat, który tutaj ja wam prezentuję, który miałem w Teorii Chaosu kiedykolwiek. Nawet chyba w tej chwili jest dużo bardziej popularny efekt Mandeli niż kosmici UFO, czyli UFO, kosmici i może rząd światowy może jednak konkurować z efektem Mandeli. Coś po prostu niebywałego się dzieje. Może akurat nie w Polsce. W Polsce jest to może mniej znana sprawa, natomiast za granicą, w świecie anglojęzycznym jest potwornie popularny ten temat. Możecie dzwonić do audycji Telefon 33 482 72 32 lub Skype teoriachaosu.com i porozmawiać na każdy temat. Oczywiście pierwszy.
[23:12] - Już się wyciszam.
[23:13] - Dodzwonił się stały słuchacz. Witaj stały słuchaczu.
[23:16] - Już momencik, się wyciszę.
[23:18] - Tak. Nie, nie wyciszaj się, bo musimy siebie słyszeć.
[23:20] - Nie, wyciszyć radio.
[23:23] - Tak, radio oczywiście trzeba.
[23:25] - Już wyciszone.
[23:29] - To ja zadam pytanie stały słuchaczu, czy znasz, wiesz co to jest efekt Mandeli?
[23:33] - Jeżeli to chodzi o polityka Mandelę to tak, ale jako efekt to nie. Pierwszy raz o tym słyszę.
[23:38] - Aha, no to wyjaśnimy sobie za chwilkę.
[23:40] - A, i jeszcze jedną rzecz. To co mam tylko ciekawostki. W środę od 22:00 na Planety będzie program o kosmitach. Link z opisem jest wysłany. Kto ma dostęp niech sobie ogląda z 2015. To informacja.
[24:00] - To o tych zaginionych na Alasce czy coś innego?
[24:03] - Nie, to jest na Planety, a to jest na historii co ja wrzucam do internetu, a tego ja nie wiem czy wrzucę, ale się postaram, ale nie będzie na 100%, że to będzie na moim kanale.
[24:16] - Jasne.
[24:16] - Ale się postaram. Więc kto ma dostęp do kanału to niech sobie obejrzy. Z 2015, więc będzie dość świeże. I chciałem jeszcze ustalić taką jedną rzecz, żeby zrobić taką chronologię. Jak mówimy o różnych zamachach To zróbmy taki podział, że jest zamach w danym kraju, czy służby brały w nim udział, wspomagały. Pierwszy to jest zamach ideologiczny, czyli wyznawcy islamu, jacyś szaleńcy, inni religijni, którzy chcą ten zamach zrobić. Służby na przykład w Polsce czy gdzieś robią wszystko, żeby ich powstrzymać i się służbom nie udaje. Czyli to jest taki prawdziwy zamach. Ludzie giną, służby robią, co mogą, żeby ich zatrzymać.
[25:00] - Pytanie, czy giną zawsze ludzie?
[25:02] - Nie, mówimy o prawdziwym zamachu, czyli służby robią wszystko, żeby ich zatrzymać, ale im się nie udaje. Po prostu przechytrzą służby. Zamach się dokonuje, czyli z teorii spiskowych zamach był prawdziwy. Służby robiły, co mogły, żeby ich zatrzymać. Drugi rodzaj zamachu. Taki podział chciałbym wprowadzić na audycję, jak będą jakieś zamachy w przyszłości. Służby wiedziały o zamachu, ale nic nie zrobiły, żeby go powstrzymać. To jest drugi rodzaj zamachu.
[25:37] - Specjalnie robią false flag.
[25:39] - Wiedziały, że ktoś szykuje zamach, ale nic nie zrobiły, żeby ich powstrzymać.
[25:43] - Tak.
[25:44] - I trzeci rodzaj zamachu. Służby inspirowały jakichś ludzi, namawiały czy przez agentów, żeby dokonać zamachu.
[25:56] - Czyli tak jak z tym bzduraboberem w Polsce, z tym Hubertem Świetnikiem.
[26:00] - Tak. Namawiały i złapały, żeby była pokazówka, ale to jest tak, że namawiały, ale nic nie zrobiły, żeby go powstrzymać.
[26:07] - W Polsce tak. W Polsce nic nie robią. To taki plus jest, że te służby nie robią. Natomiast na Zachodzie jest różnie i to już mówimy o tym prawdziwym.
[26:14] - Jaki to jest rodzaj? I czwarty rodzaj. Same służby swoimi agentami robią prawdziwy zamach, że ludzie giną lub zamach udawany, żeby tylko w mediach wyglądało, że ktoś zginął.
[26:27] - Że giną, a nie giną. Tak.
[26:28] - Tak mówiąc, chciałbym, jak będziemy dyskutować, żeby mieć po prostu podział, jaki to jest typ zamachu.
[26:36] - Tak, to jest bardzo dobry podział.
[26:38] - Jaki to jest typ zamachu?
[26:40] - Ale widzisz, stały słuchaczu, to jest bardzo skomplikowane powiedzieć. To nie jest tak prosto stwierdzić który.
[26:47] - Teorie spiskowe wokół zamachu i co te teorie w tym momencie, jak jest audycja sugerują, czy to był zamach.
[26:54] - No tak, to można wywnioskować trochę, ale oczywiście nie jesteśmy pewni.
[26:59] - Podział. Jeszcze jedną rzecz, to tylko teraz moje przemyślenia w sprawie źródeł energii niewykorzystujących paliw kopalnych. Dlaczego ich nie wprowadzamy do ogólnego użytku, chociaż teraz paliwa kopalne są strasznie sekowane na świecie. Większość klimatologów mówi, że emisja zanieczyszczeń do środowiska i mówię ogólnie, ze wszystkim, co wylatuje, jest złe. Lekarze mówią, że oddychanie zatrutym powietrzem jest złe. Dlaczego nie wprowadzamy tych nowych źródeł energii? Pierwsze: rządy światowe i inne rządy chcą, żeby Ziemia była coraz bardziej zatruta, żeby ją zniszczyć. Dwa: technologie nie są gotowe do wprowadzenia do masowego użytku, czyli na przykład wielkoskalowe urządzenia lub w wersji prosumenckiej. To tylko moja własna teoria. A jeżeli ktoś ogłasza, że ma jakąś technologię i w ciągu pięciu lat maksymalnie ta technologia nie zostanie wdrożona ogólnie do ogólnego użytku, to po pięciu latach jak uważam ta technologia nie działa.
To tylko takie moje przemyślenia.
[28:06] - Dzięki stały słuchaczu zatem i zaraz właśnie wyjaśnię, czym jest ten efekt Mandeli. Także dzięki za informacje.
[28:13] - Dziękuję. Aha, jeszcze mam jedno pytanie. Trzy tygodnie wysyłałem link do audycji „Cicha inwazja islamistów w Polsce” na Radio Maryja. Odsłuchał pan tą audycję?
[28:24] - Nie, nie odsłuchałem jeszcze, ale postaram się. Po prostu mam tyle do odsłuchania różnych rzeczy.
[28:28] - Bardzo ciekawe, że w Polsce oni stosują. Jeżeli połowa, chociaż to, co mówili w tej audycji, jest prawdą, to jest bardzo źle. Jeżeli chociaż połowa tych rzeczy jest realnie realizowana w Polsce.
[28:39] - Myślę, że nie, że to po prostu Radio Maryja trochę naciąga dużo rzeczy.
[28:44] - Nie jest realizowane w rzeczywistości.
[28:46] - Że jakby ktoś chciał zrobić zamach, tak nawet w Polsce.
[28:50] - Nie zamach, tylko to jest cicha inwazja robienia bazy wyznawców w Polsce islamu. To jest co innego.
[28:56] - To się nie da zrobić w Polsce.
[28:59] - Tak sobie, tych zamachów tyle było, że za paręnaście lat będzie można w Polsce, będzie trzeba wprowadzić, żeby ludzie mieli broń, chociaż tasery czy broń niezabijającą o dużym rażeniu, żeby się móc bronić przed takimi właśnie nożownikami tego typu, że za paręnaście lat w Polsce nawet niektórzy ludzie, żeby mieli prawo noszenia broni, więcej ludzi w Polsce.
[29:22] - Już ma dużo ludzi broń, nawet jeżeli nielegalnie, ale legalną, bo w Polsce można mieć czarnoprochową legalnie.
[29:29] - Ale ja mówię, że w przyszłości bardziej będą ludzie się domagać w Polsce posiadania broni małokalibrowej właśnie do samoobrony przed zamachowcami. Mówię w przyszłości coś takiego nawet. To tylko takie moje przemyślenia, co się dzieje na świecie. To tylko moje przemyślenia. Może inni ludzie mają inne.
[29:50] - Jasne.
[29:51] - To tylko moje takie przemyślenia.
[29:52] - Jasne, dobrze. Dzięki ci stały słuchaczu za te informacje.
[29:55] - Do oglądania, do obejrzenia.
[29:57] - Miłego weekendu życzę i do usłyszenia.
[29:59] - Do usłyszenia.
[30:00] - Hej, hej. Także to był stały słuchacz z porcją informacji. No i nie znał stały słuchacz efektu Mandeli. W Polsce jest to właśnie dużo mniej popularne. Muszę powiedzieć, że aczkolwiek kilka osób chyba o tym robiło też audycje jakieś, właściwie wideoaudycje bardziej chyba Otto robił czy jacyś różni inni mniej popularni youtuberzy w Polsce, także trochę jest. Oczywiście ten temat jest traktowany w Polsce bardziej z przymrużeniem oka. No i to się chwali. Natomiast za granicą jest jak najbardziej tematem na serio. Jak to się zaczęło i czym jest ten efekt Mandeli? Efekt Mandeli, można powiedzieć, że jest to efekt, który objawia się tym, iż ludzie zapamiętują źle rzeczy.
W angielskiej Wikipedii jest pod słowem konfabulacja, czyli konfabulują coś na zasadzie tego, że rzeczywistość zupełnie inaczej wyglądała do niedawna, niż mówią to oficjalne media. I mało tego, nie tylko media, ale to jest znacznie wyższy stopień paranoi, że rzeczywistość jest zmieniana przez nie wiadomo kogo, przez CERN czy jakieś inne organizacje, do czego jeszcze dojdziemy, że wszystkie rzeczy zmieniane są oprócz naszej głowy. Czyli w naszej głowie zostaje stary obraz czegoś, a w rzeczywistości zmieniają w świecie dookoła. Czyli nagraliśmy jakiś film i na tej naszej kasecie wideo, którą nagraliśmy, też zmieniane są rzeczy. Wyobraźcie sobie. I ludzie w to wierzą. Zaraz podam wam przykłady różnych rzeczy i o co w tym wszystkim chodzi. Ale dzwoni potrzeba, więc szybko odbiorę potrzebę. Witaj, potrzebo.
[32:35] - Witam cię, Klaudzie.
[32:37] - Nie wiem, czy mam mówić, że Potrzeba 19.
[32:40] - Już myślę, że jestem wystarczająco znany w kręgu twoich słuchaczy, by nie robiło to szczególnej różnicy.
[32:45] - Jasne. Słyszałeś o efekcie Mandeli?
[32:49] - Wiesz co? Wcześniej nie. Natomiast kiedy wrzuciłeś temat audycji dzisiaj na stronę.
[32:54] - A zobaczyłeś co to?
[32:55] - Tak. Zobaczyłem. Po prostu przeczytałem parę artykułów na zasadzie, żeby po prostu też sobie wyrobić opinię i z jakąś konkretną opinią do ciebie zadzwonić, żeby wiedzieć, na czym to polega.
[33:08] - Czyli doszedłeś, że to jest konfabulacja czy nie?
[33:12] - Generalnie idea polega na tym, że ten efekt Mandeli, sama nazwa się wzięła od tego, że jeżeli myślimy o śmierci prezydenta Mandeli, to-
[33:26] - Aha, chciałem do tego dojść. Dlaczego akurat efekt Mandeli? Czyli że niektórzy ludzie wierzą, że on zmarł w katuszach w tych strasznych więzieniach apartheidowych w Republice Południowej Afryki w latach 80., a tak naprawdę zmarł w 2013 roku. I chyba od tego momentu zaczął ten efekt Mandeli być bardzo popularny. Od 2013 roku.
[33:53] - Wiesz co, nie wiem, bo naprawdę w żadnych środowiskach wcześniej się nie spotkałem. Dzisiaj się zapoznałem z artykułem w Onet Strefa Tajemnic, który swoją drogą całkiem fajnie zagęszcza i często jednak czytając jakieś kontrowersyjne, a może inaczej, artykuły na tematy kontrowersyjne, mam takie wrażenie, że jestem forsowany, żebym bardzo w to uwierzył. A tutaj nie. Rzeczowo powiedziane, na czym polega tenże efekt, że właśnie ludzie, którzy mają, że tak powiem, zupełnie inne wspomnienia niż to, co możesz znaleźć w Wikipedii, niż to, co możesz sobie skojarzyć w rozmowie z innym człowiekiem. Natomiast to mi wystarczyło. To znaczy zarówno efekt Mandeli, tam jeszcze był taki przypadek tego słynnego człowieka na placu Tiananmen, który stanął przed czołgiem i tam również zaistniał podobno efekt Mandeli, ponieważ bardzo wielu ludzi twierdzi, że on został zwyczajnie przez te czołgi tam rozjechany i zginął. Natomiast według oficjalnych źródeł nie wiem, czy teraz żyje, czy nie, natomiast na pewno nie zginął tego dnia. Zwyczajnie zatrzymał ten przejazd czołgów na jakiś czas. Stał sobie z tą torebką. Natomiast bardzo wyraźnie wyrobiłem sobie własną opinię, ponieważ miejmy świadomość, w jaki sposób działa u człowieka pamięć długoterminowa.
Ona dokładnie działa na zasadzie skojarzeń i nawet jeżeli uczymy się czegoś, to istnieją właśnie techniki nauki, które mają na zasadzie wybudować ci pewną sieć skojarzeń. Tak samo działa technika programowania neurolingwistycznego. Także jeżeli chcesz przeforsować jakiemuś człowiekowi jakąś ideę, to musisz dać mu skojarzenie, jakieś takie pewne skojarzenie, w które to uwierzy i wytworzyć połączenie w jego neuronach, żeby się mu zbudowało, że jeżeli jest coś, jakiś gest czy jakieś takie fizyczne doznanie, któremu ufa, któremu nie może zaprzeczyć i do tego dopniesz kompletną bzdurę, to wtedy ta bzdura zostanie niejako uwiarygodniona przez skojarzenie, którego nie może podważyć. I biorąc pod uwagę samą śmierć Mandeli, miejmy na uwadze to, że ludzie nie do końca znają historię i w momencie, taka moja luźna teoria w tym miejscu, w momencie, jeżeli kojarzą, że Mandela. Z czym ci się kojarzy Mandela? Z Afryką.
[36:30] - Z apartheidem, z walką murzyna o wyzwolenie.
[36:32] - Z apartheidem, smród, brud i ubóstwo. No i z czym ci się jeszcze kojarzy uciśniony Murzyn? Malcolm X i Martin Luther King, którzy faktycznie zginęli w dość niewyjaśnionych okolicznościach. I podejrzewam, że cały ten efekt polega właśnie na tym, że Bardzo łatwo zbudować sobie dziwne skojarzenia. Powiem ci szczerze, w momencie, kiedy zacząłem czytać ten artykuł o efekcie Mandeli, to, że to jest związane ze śmiercią Mandeli i automatycznie skojarzyłem to sobie z latami wcześniej. Nie wiem, czy to były lata 40., 50., 80., nie wiem, ale skojarzyłem sobie właśnie z uciśnionym, który walczył o fajne rzeczy dla czarnych, natomiast został zamordowany. Natomiast jestem w tym momencie przekonany, że zwyczajnie zadziałało mi jakieś skojarzenie i skojarzyłem go z zupełnie inną postacią, która nawet w tych latach 80. zginęła. Natomiast moja wiedza historyczna jest niedostateczna i nie będę ukrywał tutaj, że jest z nią ani trochę lepiej. I zwyczajnie nigdy o Mandeli mnie nie uczono.
Zresztą to jest niestety wada współczesnego systemu edukacji na całym świecie, że o historii współczesnej ludzie wiedzą bardzo mało i jeżeli ktoś nie ma wykształcenia historycznego, to zwyczajnie nie ma szczególnych podstaw, żeby to oceniać. Natomiast jest to nazwisko, które gdzieś tam się usłyszało. Jeżeli mówisz Mandela, to sobie kojarzysz: czarny, wysoko postawiony, o coś walczył, zginął. I w tym momencie automatycznie-
[38:02] - Automatycznie zaczyna efekt Mandeli działać.
[38:06] - Dokładnie. Także podejrzewam, że cały ten efekt Mandeli bardziej polega na przeniesieniu tego konceptu i przypisaniu go zupełnie innej osobie i zawierzeniu mu. Bo jak mówię, pierwsza myśl, kiedy przychodzi wam, jeżeli słyszycie słowo Mandela, i to też do wszystkich słuchaczy, poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale to jest po prostu: czarny, walczył, polityk, uciśniony, nie żyje. I to są jedyne koncepty, które mi się w głowie na ten temat pojawiły. Zresztą sam pamiętam z rozmów z moimi rodzicami odnośnie czasów komuny, ponieważ moja rodzina generalnie była troszkę powiązana z tym systemem opresji. Zresztą dziadek mojego ojca bardzo długo pracował w delegaturze UB, praktycznie niemalże do śmierci. I ja mam świadomość, jak wyglądały moje rozmowy z ojcem, kiedy miałem 10, kiedy miałem 20, kiedy miałem 25 lat. I ta historia, kurczę, nabierała zupełnie innego smaku. Tak samo jak opowieść wędkarza o złowionej rybie.
[39:25] - No tak, czyli rozwialiśmy trochę tutaj. Oczywiście tych efektów Mandeli, dowodów na to jest całe mnóstwo. Ja sobie zapisałem chyba tutaj z 20 prawie różnych. Niektóre są bardziej absurdalne, niektóre mniej. Na przykład z geografii ciebie przetestuję. Z geografii: ile mamy stanów USA?
[39:53] - 50?
[39:54] - Bardzo dobrze. Widzę, że dobry jesteś. A według zwolenników efektu Mandeli jest 51, 52 i po prostu zostało coś zmienionego, rzeczywistość została tak zmieniona, że jest 50, a było więcej, że nie mogło być 50. 54, 53 niektórzy też mówią.
[40:15] - Znaczy wiesz, tutaj też może działać system edukacji i system pewnej propagandy, ponieważ Stany Zjednoczone Ameryki Północnej jednak mają to do siebie, że uważają się za swego rodzaju mocarstwo, ale jednocześnie każdy-
[40:28] - 49 nikt nie uważa, żeby było.
[40:31] - Nie, tyle było województw za dawnych czasów. Chyba że się mylę. Popraw mnie, jeżeli zadziałał tutaj efekt.
[40:38] - Ja nie pamiętam, wiesz, czy 47, czy 49, ale coś takiego. A tu się okaże, że 34 i efekt Mandeli.
[40:47] - Tak, oczywiście. Natomiast też miejmy świadomość, że dzieci wychowane w USA są zwyczajnie, tak jak ja miałem tą swoją edukację podstawową na początku lat 90. i zwyczajnie byłem w stanie wskazać. Zresztą pamiętam, były takie zabawki, takie jakby puzzle i to miałem na kraje wszystkich kontynentów, gdzie po prostu układałeś tak jak puzzle. Miałeś puzzle w kształcie jakiegoś kraju i układałeś go na miejscu i to musiałeś sobie po prostu ułożyć cały kontynent. I miałem osobne takie puzzle na Polskę i te wszystkie 49 województw się tam zwyczajnie wtykało, one się tam do siebie ładnie dopasowywały, ale jednocześnie to była taka fajna intelektualna zabawa, dzięki czemu jestem w stanie powiedzieć, gdzie jest Płock, gdzie jest Zamość, gdzie jest Przemyśl, gdzie jest Poznań czy cokolwiek na jakieś tam właśnie miasta, które potraciły uprawnienia wojewódzkie po przemianie administracyjnej. I to było fajne. Natomiast miejmy świadomość, że jeżeli weźmiemy jakiegoś Litwina, który nie ma za dużo wspólnego z Polską, nawet jeżeli mu zostało przedstawione, że podział administracyjny w Polsce wygląda tak, jak wygląda, to on nie powie ci, gdzie leży Zamość i gdzie leży Wałbrzych, bo nie skojarzy. Nie będzie wiedział, mimo że te miasta są stosunkowo duże i mają stosunkowo duży impact, duży wpływ na taką politykę na poziomie samorządowym.
[42:26] - Zgadzam się. Ja na przykład w tej chwili ulegam, można powiedzieć, efektowi Mandeli, patrząc na mapę Stanów Zjednoczonych, bo widzę Teksas, który jest bardziej wysunięty na wschód niż Arizona czy Nowy Meksyk. To znaczy Nowy Meksyk to wiedziałem, że tak jest, ale Arizona myślałem, że jest bardziej po stronie Luizjany, czyli po stronie wschodniej, a okazuje się, że jest bardziej po zachodniej i graniczy Arizona z Kalifornią. Także po prostu mamy słabą, a okazuje się, że palnęliśmy głupstwo. I ja potwierdziłem tobie, że jest 50, a jest tak naprawdę 51. Czyżby efekt Mandeli zadziałał? Zadziałał tutaj, w tej chwili, bo znalazłem w internecie, że jest 50 stanów, a tu okazuje się, że jest 51, bo jeszcze jest Alaska. Nie dodaliśmy Alaski, która dopiero później doszła do Stanów Zjednoczonych. W 1790 doszła. Nie chcę znowu jakiejś głupoty palnąć.
Dobra, nie mam tej informacji, kiedy Alaska została włączona do Stanów.
[43:36] - W każdym razie the big picture, jeżeli chodzi o historię, ile jest tych stanów w USA, to szczerze, jeżeli osoba, która mówi, że tych stanów jest 44 i nie będzie w stanie ich wymienić od początku do końca, to w tym momencie sorry, ale to nie jest wiarygodne źródło, ponieważ te liczby, które siedzą nam w głowie zwyczajnie jest łatwo pomylić. Zwyczajnie nam źle się rzutują i tak dalej. Te moje 50 kojarzy się zwyczajnie z lekcji geografii ze szkoły podstawowej, gdzie zapamiętałem właśnie tak memetycznie, że stanów jest o jeden więcej niż województw w Polsce. Tak samo jak mój geograf właśnie z czasów szkoły podstawowej tłumaczył, opowiadał właśnie o szczytach górskich w Polsce i że szczyt Rysy ma 2499 metrów. On jasno powiedział, że to jest dwa i pół kilometra bez jednego metra, który jest łatwiejszy do zapamiętania niż 2499. I to jest zbudowanie odpowiedniego, fajnego, chwytliwego skojarzenia. Zresztą, jak mówię, te mechanizmy skojarzeń są potężnie wykorzystywane w mechanice wynajdowania metod szybkiego uczenia, metod skutecznego uczenia. Ponieważ krótkotrwała pamięć działa jak działa, mamy do niej dostęp praktycznie natychmiast, natomiast po paru dniach nam się zaciera i jeżeli nie zbudujemy odpowiedniego systemu skojarzeń, jeżeli te neurony się nam zwyczajnie nie przygotują i nie ustawią na ten system, to wtedy istnieje ryzyko, że zostanie tam zapisane jakieś krzywe skojarzenie. I tak jak mówię, jak ja nie odebrałem żadnej edukacji odnośnie Nelsona Mandeli i o ile kojarzę to nazwisko, ale zupełnie nie wiem skąd i zupełnie nie mam pojęcia, kiedy się ono pojawiło, to wtedy nie mam absolutnie pojęcia, czy jeżeli myślę o śmierci Nelsona Mandeli, to czy nie kojarzę tego ze śmiercią jakiegoś innego działacza czarnoskórego. Tak samo zdjęcie z placu Tiananmen widziałem po raz pierwszy, pamiętam, w podręczniku do geografii swoją drogą, bo geografa miałem fajnego, historyka miałem do dupy, więc bardziej z geografii.
Ale to był statyczny obraz. Jeżeli widzisz człowieka z siatką, który poszedł po bułki i stanął przed czołgami, to możesz sobie wyobrazić gdzieś tam w głowie, że następstwem tej sceny jest-
[46:03] - Mylisz się chyba. To nie było tylko zdjęcie, a może ja się mylę, ale zawsze to był film. Jest film z tego nagrany.
[46:11] - Tak, później zobaczyłem ten film z tego. Natomiast moim pierwszym spotkaniem z tego była klatka, która była w podręczniku do geografii. Więc takie pierwsze skojarzenie. I faktycznie, jeżeli widzisz, tam nie było opisane, w jaki sposób to się skończyło, tylko że tutaj o zamieszkach, o właśnie tym buncie obywatelskim. I że tutaj jest jakaś osoba na placu Tiananmen, która stoi przed tymi czołgami. Tak samo to słynne zdjęcie z wojny koreańskiej, jeżeli dobrze pamiętam, takiej dziewczynki biegnącej przed nalotem z napalmu.
[46:53] - To Wietnam był chyba.
[46:54] - Wietnam, przepraszam. Tak, trochę później. I ja pamiętam w ogóle z późniejszych lat wywiad z fotografem, że właśnie widział te wszystkie przebiegające dzieci i jakieś takie szmaty z nich zwisały. Z początku myślał, że to są spalone ubrania, a tak naprawdę to była oderwana skóra, która po prostu im trzepotała wokół ciała. Te dzieci były kompletnie nagie, ponieważ te ubrania były kompletnie spalone.
[47:16] - No jasne, ale co w związku z tym zdjęciem?
[47:20] - Tak, ale w tym przypadku, słuchaj, czy ta dziewczynka żyje?
[47:25] - Nie wiem. Nie mam wiedzy.
[47:29] - Wiesz co, sprzed paru lat wiem, że ona żyje, ponieważ przeprowadzała jakieś tam wywiady. Gdzieś tam trafiłem na jakieś, to chyba w „Wiedzy i Życiu" swego czasu widziałem właśnie tłumaczenie wywiadu z tym fotografem, który to zdjęcie wykonał. Natomiast też masz tę świadomość, że jeżeli doszło do takiej rzezi, jeżeli doszło do tak skrajnych przypadków, to prawdopodobnie ta dziewczynka krótko potem została przez kogoś zabita czy coś takiego, bo tam też byli uzbrojeni żołnierze i tak dalej. Także w tym momencie, jeżeli widzimy jakąś historię, jesteśmy bardzo podatni na sugestie i te skojarzenia mogą się nam automatycznie w głowie wytworzyć. Więc sam o ile jak najbardziej jestem zwolennikiem istnienia równoległych światów i takiego podejścia, które przejąłem bardzo mocno z książki Michio Kaku.
[48:21] - Ale już dynamicznych zmian czasoprzestrzennych nie jesteś.
[48:25] - To znaczy, wiesz co, jestem. Natomiast nie do końca wierzę, że te zmiany byłyby dla nas w jakikolwiek sposób widoczne, ponieważ uważam, że jeżeli jesteśmy w jakiejś linii czasowej i ta linia czasowa jest stała dla naszego życia, to w tym momencie, jeżeli przeskakujemy pomiędzy, to przeskakujemy wszyscy i wszyscy mamy dokładnie te same wspomnienia. Natomiast ludzki mózg potrafi naprawdę grać z nami i grać z nami i podpowiadać nam na zasadzie budowy pamięci opartej na skojarzeniach. I w momencie, kiedy mamy ten pierwszy fragment. Słuchaj, prosty przykład. Prosty przykład 9/11. Pierwsze wywiady z osobami, że doszło do kilku eksplozji. A późniejszy wywiad: „Widział pan samoloty?” „Tak, widziałem samoloty”.
[49:20] - Dograli po prostu. Ale to był fakt. To dogranie jest faktem.
[49:24] - Tak. To jest kwestia, że to jest zbudowanie skojarzenia, które ci się później doda do tego wydarzenia.
[49:34] - Że były samoloty, bo ktoś przecież mówił, że były, a to było dograne później.
[49:38] - Dokładnie tak.
[49:39] - Oszustwo. I to zrobiło chyba CNN czy ktoś powiązany z CNN.
[49:43] - Tak. Nie wiem kto dokładnie. Tutaj nie chcę kłamać, więc się wstrzymam. Ale był robiony eksperyment psychologiczny, gdzie przeprowadzono grupkę studentów poprzez pewne lasy, pola i tak dalej. I były ruiny w oddali tak kilkuset metrów, że było widać, że coś jest rozwalone. Jedną grupę kontrolną przeprowadzono tam z rozmową. Drugiej grupie kontrolnej zadano pytanie, czy widzieli wrak samolotu w tychże ruinach. Dokładnie takie pytanie zadano. No i słuchaj, okazało się, że 80% widziało tam wrak samolotu, który się rozbił.
[50:22] - Byli podpuszczacze w tym?
[50:23] - To był eksperyment psychologiczny. Oczywiście tam żadnego samolotu nie było, tam były tylko i wyłącznie jakieś rumowiska i ruiny.
[50:29] - Ja rozumiem, ale czy byli ludzie, którzy podpuszczali tych takich prawdziwych, czy to sami byli ludzie, którzy byli badani?
[50:38] - Nie, to było zwyczajne badanie naukowe, gdzie przeprowadziłeś grupę 18 osób przez to rumowisko. To znaczy, że rumowisko było w zasięgu wzroku, bo jeszcze film z tego pamiętam. Widziałem, że szli poprzez jakieś krzaczory i w oddali było widać jakieś takie rumowisko, jakąś konstrukcję, drewniany dom, szopę, jakieś takie gospodarstwo. Tak na moje oko spalone. Podzielono ich na dwie grupy i jednej grupie zadano pytanie, czy widzieli coś wyjątkowego podczas tego spaceru, a drugiej grupie zadano pytanie, czy widzieli właśnie miejsce katastrofy samolotu. No i wyobraź sobie, że osiem z tych dziewięciu osób z tej drugiej grupy powiedziało, że tak, widziało i że ten samolot wyglądał tak, że to była jakaś szopa i tak dalej, że widzieli szczątki samolotu.
[51:23] - A z pierwszej grupy ktoś coś powiedział?
[51:25] - Z pierwszej grupy absolutnie nikt nie mruknął, że faktycznie było jakieś rumowisko, jakieś ruiny, jakaś stara budowla, prawdopodobnie rozwalona po prostu przez upływ czasu, jakich jest pełno właśnie na takich odludziach.
[51:39] - Jak ludzie po prostu łatwo ulegają sugestiom.
[51:42] - Ale musimy sobie zdać sprawę z tego, że jeżeli mówimy o rzeczach istotnych i dość, że tak powiem, strasznych, takich jak zwyczajnie ludzka śmierć, która porusza absolutnie każdego z nas, czy nam się to podoba, czy nie, to wtedy potrzebujemy, mamy takie, przynajmniej ja odczuwam takie łaknienie zrozumienia, łaknienie ogarnięcia tego, co tam się stało i w momencie, kiedy tego nie dostaję, to nasz ludzki mózg jest gotowy sobie dośpiewywać, żeby dać nam ten święty spokój. „A, okej, coś tam jest rozwalone. Okej, coś tam się dziwnego stało. To mógł być samolot”. Wystarczy, że pomyślimy, że samolot nad nami przeleci. A czemu to się rozwaliło? Nawet nie wiesz, że ten samolot, te silniki, które nad sobą słyszysz, kojarzą ci się z tym, co widziałeś. I my sami sobie w to wdrukujemy. To jest charakterystyka działania ludzkiego mózgu.
[52:41] - Mózgu. Dokładnie tak jest. Dobrze, dzięki ci Potrzeba. To jeszcze zadzwoń może później, dajmy szansę też innym.
[52:46] - Oczywiście, bo temat naprawdę jest głęboki i chciałbym posłuchać o tych przykładach, o których mówiłeś, także odezwę się na pewno.
[52:52] - Sporo przykładów różnych ciekawych. Dobra, dzięki Potrzeba.
[52:55] - Dzięki wielkie. Trzymaj się.
[52:56] - Hej. To był Potrzeba z dużą porcją informacji ciekawych i co ciekawe nie znał tego tematu. Czyli w Polsce nie jest popularny, bo to już druga osoba dzwoniąca do audycji, która nie zna tego tematu. Mam dużo tutaj przykładów fajnych, ciekawych. Tych tematów w internecie jest całe mnóstwo po prostu. Potęga, o których można godzinami mówić. A ja wam powiem tylko kilka. Zrobiłem nawet jeden test na kimś. Ktoś zna się na tym, że mógł powiedzieć. Trzeba mieć jakiegoś specjalistę od danego tematu, który zna dany temat i wtedy można zapytać, jak on zapamiętał te sceny na przykład z filmów czy z geografii, czy z historii i tak dalej.
Mam takie dwie rzeczy z filmu „Gwiezdne wojny” dla was. Taki trochę teatr wyobraźni w radiu, bo nie będę wam tutaj pokazywał zdjęć, żeby nic nie sugerować, ale pytanie mogę zadać. W „Gwiezdnych wojnach” jakiego koloru był C-3PO? Nie wiem, czy dobrze wymieniłem. Taki złoty, człekopodobny android. Robot właściwie, który chodził na dwóch nogach, który mówił, miał inteligencję. Tutaj fani jeżeli mogą mnie poprawić, czy to jest C-3PO, czy jakoś inaczej się nazywa? Jakiego koloru był właśnie C-3PO? Tutaj sami musicie sobie zadać pytanie. Sami pytanie i odpowiedź też od razu.
Nie C-3PO, tylko C-3PO. Tak, był cały złoty, za wyjątkiem jednej nogi od goleni, którą miał srebrną. Czyli kawałek nogi miał srebrną, a cały był ze złota. Znaczy nie ze złota, tylko na złoto pokolorowany. Tak to się mówi, że był koloru złotego. To jest ciekawa sprawa. Ja o tym nie wiedziałem. Też myślałem, że był cały złoty. Ale mówię, nie jestem fanem „Gwiezdnych wojen”. Kiedyś oglądałem wszystkie części, za wyjątkiem tych nowych.
Chyba tylko jedną nową oglądałem, a jeszcze były chyba dwie nowe. Warto by było może zobaczyć. Także taki przykład z „Gwiezdnych wojen”. I jeszcze jeden. Co powiedział Vader do Luke'a Skywalkera? Taka ważna kwestia, kiedy Luke Skywalker mówił o tym, że zabił jego ojca. I co powiedział Vader do Luke'a? Powiedział: „Luke, I'm your father.” Luke, jestem twoim tatą. Papa, papa. I tu jesteście w błędzie, jeżeli tak zapamiętaliście.
„Luke, I'm your father.” Nie, tak nie powiedział Vader, tylko powiedział: „No, I'm your father.” Też mi się wydawało to dziwne, ale z drugiej strony tak pasowało. Luke, skąd tak znał jego imię? Dlaczego po imieniu by się do niego odzywał? Trochę mi nie pasowało. Faktycznie „No, I'm your father” bardziej pasuje i w filmie jest, nawet jak na kasecie wideo nagraliście, jest w oryginalnej wersji. „No, I'm your father.” I zrobiłem test do znajomego, który zna się na tych sprawach. Zadzwoniłem i co powiedział? Powiedział, że: „No, I'm your father.” Tak odpowiedział. Czyli nie zadziałał ten efekt Mandeli w jego mózgu. To świadczy o tym, że jego mózg został już zmanipulowany przez ten cały system, można powiedzieć.
System tych czasoprzestrzennych, nie wiem, jak to określić, czasoprzestrzennych władców. Pamiętacie jaki film był „Mroczne miasto”, „Dark City”? Tam byli tacy pożeracze, przerażacze, nie pamiętam, jak się nazywali, którzy modyfikowali rzeczywistość, ale to była nie cała planeta Ziemia, tylko wydzielony kawałek, gdzie w kosmosie gdzieś orbitował. Oni byli na bardzo wysokim poziomie. To jest poziom cywilizacji drugiego typu. Kosmici, którzy z ludźmi robili różne rzeczy, eksperymenty. Tak to mniej więcej mogłoby wyglądać teraz, ale teraz jest dużo bardziej świat skomplikowany. Dzwoni do nas krawiec. Szef radia Nocne Radio. Witam.
To się przywitam.
[58:35] - Kapitan, jak my wszyscy zresztą, kapitanowie.
[58:39] - Kapitan.
[58:40] - Cześć, Ludzie.
[58:41] - I do ciebie pytanie, czy oglądałeś film „Mroczne miasto”?
[58:46] - „Mroczne miasto”? To o tym, jak zgasł prąd wszędzie i wszyscy żyli bez prądu?
[58:54] - Niezupełnie. Tu mogę przeczytać z Filmweba. Cierpiący na amnezję młody mężczyzna jest podejrzewany o morderstwo. Ścigany przez tajemniczą organizację. Wkrótce dokonuje szokującego odkrycia, które dotyczy otaczającego go świata. Czyli że ludzie zasypiają i wszystko jest zmieniane. Wyzerowywane są im wspomnienia i od nowa zaczynają, i wgrywane nowe. Tam grał Keith David, Jennifer Connelly, William Hurt. Z takich bardziej znanych. Z takimi łysymi kosmitami.
Nie wiem, czy kojarzysz.
[59:30] - Nie, chyba nie znam tego filmu.
[59:32] - Ja oglądałem. Taki przerażający dosyć. Naprawdę ciemny, bardzo mroczny film. „Mroczne miasto”. Film też bardzo mroczny. Dostał Saturna nawet, czyli za film science fiction najlepszy film w 1998 roku. I to było właśnie coś takiego, o czym ten efekt Mandeli mówi. Jeżeli nie wiecie, nie rozumiecie nadal, czym jest efekt Mandeli, polecam zobaczyć film „Mroczne miasto”, „Dark City” i tam jest efekt Mandeli rozbuchany do poziomów kosmicznych już. Można powiedzieć, że już tak wyraźny, że nawet idiota by załapał, o co chodzi.
[01:00:15] - Moim zdaniem to wszystko się da racjonalnie wytłumaczyć. Jako tutaj wielki sceptol-
[01:00:21] - To niemożliwe. Ja na przykład-
[01:00:22] - Nawet nie sceptyk, tylko sceptol, to wszystko sobie wytłumaczę, wiesz.
[01:00:25] - W „Gwiezdnych wojnach” srebrną nogę miał. Wiedziałeś, że miał srebrną nogę C-3PO?
[01:00:30] - Ale on miał srebrną jedną nogę dopiero w którejś odsłonie i to zdaje się w tej najnowszej. A to, że on jest na przykład srebrny, a nie złoty w świadomości niektórych, to pewnie powstało z tego, że były-
[01:00:43] - Nie, że złoty.
[01:00:45] - Że były inne też C-3PO na statku, które były srebrne. To był po prostu model inny i on tam się przewijał gdzieś i niektóre były złote, a niektóre srebrne. A ty w ogóle mówisz, że on nie był złoty, tylko srebrny? Oryginalny C-3PO?
[01:01:02] - Nie, ja mówię, że wszyscy ludzie zapamiętali, że był w 100% złoty, a okazuje się, że on miał nogę srebrną. Goleń srebrną miał.
[01:01:10] - Mi się wydaje, że srebrną jedną nogę to on miał dopiero w tej najnowszej odsłonie „Gwiezdnych wojen”.
[01:01:15] - Właśnie nie. W starych podobno. Zobacz sobie.
[01:01:17] - To muszę się przyglądnąć. Ale to są proste rzeczy do wytłumaczenia. Ten przykład z Lukiem Skywalkerem i Vaderem, który ty podałeś, doskonale to obrazuje, ponieważ człowiek lubi sobie od zawsze wszystko upraszczać i nasz mózg także. To jest taka jakby kompresja w naszej głowie, żeby nie mieć tych informacji za dużo, to sobie upraszczamy albo chcemy coś uprościć, żeby to łatwiej przekazać innym. Ta kwestia, ta rozmowa Luka z Vaderem była dość złożona, bo Luke mówił Vaderowi, że to Obi-Wan powiedział mi, że ty zabiłeś mojego ojca, a Vader odparł: „Nie, to ja jestem twoim ojcem”. A ludzie to sobie uprościli do prostej kwestii I'm your father i tyle. Tak samo było z Brudnym Harrym, który też miał dosyć złożoną kwestię. Ten słynny dialog, jak on wyciąga spluwę, trzyma kogoś na muszce i mówi, że pewnie się zastanawiasz, czy wystrzeliłem pięć, czy sześć kul. W sensie takim, czy została mu w magazynku jeszcze jedna, czy już nie. I na końcu on mówi: „I jak myślisz, czy mam szczęście?” Do I feel lucky?
A ludzie to sobie uprościli. Do you feel lucky, punk?
[01:02:43] - A tego punk nie ma. Czy jest?
[01:02:45] - Jest.
[01:02:46] - Punk jest, tylko inaczej sformułowane to po prostu jest.
[01:02:51] - Tak, bo to chodzi już wtedy o co innego. Tak jakby Brudny Harry się pytał, czy masz szczęście, czy zabiję cię, czy nie.
[01:03:01] - Ale make my day chyba powiedział.
[01:03:04] - Tak. Bo to chodziło o to, że sprawdź, czy ja mam to szczęście, czy została mi jedna kula i sprawdź to i uprzyjemnij mi dzień. Ale popatrz, nawet jak staram się to teraz wytłumaczyć, to nie jest tak prosto, bo to jest złożona trochę sprawa. Trzeba to wyjaśnić. A i ludzie sobie to uprościli po prostu do powiedzonka takiego, które łatwo wypowiedzieć. I tak ze wszystkim jest.
[01:03:29] - Mam jeszcze jeden filmik przykład też taki, żeby tutaj rzucić. Filmik z „Milczenia owiec”, że ona przychodzi, ta policjantka, już nie pamiętam tych jej imion, ale Catherine chyba, czy jakoś się nazywała, jakoś inaczej. I właśnie on wita się z nią i wymienia jej imię, a nie ma czegoś takiego. On właśnie zachowuje ciszę. I według mnie, z tego, jak zapamiętałem ten film, on właśnie zachowywał ciszę, bo inaczej jakby była scena przegadana, że on tam gadał dużo, ten główny bohater, Hannibal Lecter, to by nie pasowało. Z dwa razy oglądałem ten film, może dwa czy trzy razy i to kiedyś już troszkę, ale zapamiętałem, że on faktycznie tam dużo też milczał, a mówił, kiedy musiał mówić bardziej. A wszyscy mówią, że on właśnie miał takie kwestie, które zostały wycięte niby gdzieś tam przez tych kosmitów, którzy nami gdzieś tam sterują. To jest taka charakterystyczna sprawa. Ale miałeś jeszcze jakiś przykład, tak? Jakiś ciekawy.
[01:04:43] - Tak, że czasami te mechanizmy mogą być też inne, na przykład w przypadku domniemanej śmierci Fidela Castro, bo podobno wiele osób jest przekonanych, że on nie żyje już.
[01:04:54] - Ale faktycznie może nie żyć, bo może już faktycznie nie żyje, bo to ukrywają.
[01:04:58] - Sprawdziłem na Wikipedii. Żyje.
[01:04:59] - Ale Wikipedia nie wszystko wie. Ale czy widział ktoś go z Wikipedii, że się pojawia gdzieś? Bo mogą być tak samo jak były prezydent, czy wielki przywódca narodu Kim Dzong Un. Przepraszam, nie Kim Dzong Un, tylko jego ojciec Kim Dzong Il, który po prostu już nie żył, ale jeszcze to było utrzymywane w tajemnicy, że niby żyje, że tam coś, ale się już nie pojawia od pół roku. Już od pół roku prawdopodobnie nie żył i tam cały czas nakręcali, że żyje, że tylko choruje lekko, a po prostu już pół roku był po innej stronie. I tak samo tutaj może być też, ale to już takie wytłumaczenie.
[01:05:41] - Może, ale to już inny rodzaj spisku.
[01:05:44] - Tak, dokładnie inny spisku. A tu jest spisek, że on tak naprawdę już od dawna nie żył, ale zmienili rzeczywistość i żyje.
[01:05:54] - Ale to pewnie wynika z tego, że raz, że on jest bardzo stary już, a dwa, że wiele osób by pewnie chciało, żeby nie żył i ludzki mózg też pewnie płata tutaj figle i ktoś, kto bardzo by tego chciał, a nie za dużo też wie, nie interesuje się, to w końcu może dojść do przekonania takiego i uznać to za prawdę. Po prostu wmówić sobie sam i powielać plotkę. W ogóle czasy są takie, że szum informacyjny jest bardzo duży, bardzo dużo plotek też. To jest zaskakujące, jak wiele plotek się roznosi jako newsy i potem jest to prostowane. Ale są też podobne w ogóle zjawiska do tego efektu Mandeli, moim zdaniem trochę pokrewne. Na przykład przeświadczenie, że to, co nam się przyśniło, stało się naprawdę. Sam doświadczyłem kiedyś czegoś takiego. Byłem przekonany po prostu, że gdzieś byłem i spotkałem się z kimś, a to się tylko przyśniło. I co ciekawe, spytałem się paru osób, czy im się też coś takiego przytrafiło i każdy gdzieś tam komuś się kiedyś coś takiego przytrafiło właśnie, że sen uznajemy za coś, co naprawdę się wydarzyło. A tobie się zdarzyło coś takiego, że byłeś przynajmniej przez jakiś czas przekonany, że to, co się śniło, to naprawdę było, a dopiero po chwili tak sobie myślisz: „Kurczę, nie, to mi się chyba śniło”.
[01:07:17] - Jako dziecko dużo konfabulowałem, więc bardzo dużo.
[01:07:22] - Niektórzy mogą powiedzieć, że dalej trochę.
[01:07:25] - Ale naprawdę maksymalnie wymyślałem, bo byłem tak wiarygodny, że dzieciaki wszystkie mi wierzyły w to, co gadałem. Ale dzieci tak mają. Dużo dzieci bywa, że konfabuluje, wymyśla. Najgorzej, jak to się potem przekłada w życiu dorosłym. Może być w dobrej intencji, w złej intencji. W dobrej, żeby coś po prostu było wesoło i fajnie, a w złej intencji, żeby manipulować innymi i realizować swoje cele. Natomiast to już w życiu dorosłym nie jest za dobre, jak ktoś konfabuluje, ale mnóstwo ludzi przecież konfabuluje, wymyśla różne rzeczy. Ja tylu ludzi poznałem, takich różnych, którzy wymyślają, co oni mają, kogo nie znają, co robią. A to są zupełne bzdury, opowiadają kompletnie wyssane z palca, ale robią to bardzo wiarygodnie. I takich ludzi jest cała masa, szczególnie dzisiaj, gdzie żyją Facebookiem.
Żyją tym, żeby zrobić zdjęcie na przykład w Ferrari, a to gdzieś na pokazach samochodowych było albo wykupili godzinę jazdy Ferrari, a pokazują, że to jest ich. Nie wiem, ile to kosztuje, 500 złotych czy coś, takie śmieszne sumy. Takie trochę żenujące wręcz, ale jest tego cała masa, tej konfabulacji. Oczywiście to jest taka konfabulacja pojedyncza, czyli nie wymyśla ktoś grupowo, bo efekt Mandeli to jest efekt grupowej konfabulacji. Przynajmniej według mnie. Trochę mogę tak powiedzieć. A może coś w tym jest oczywiście, ale zakładając, że jednak nie ma, to jest to po prostu grupowa konfabulacja rozprzestrzeniająca się w internecie, że ktoś ogląda jakiegoś mema, ogląda jakąś informację i dołącza się do tego, dołącza do tej grupy. Już tam są tysiące, setki tysięcy ludzi, którzy wierzą, że Mandela zmarł w latach 80. na przykład. Albo że już od dawna nie żyje Castro.
[01:09:25] - Jest wręcz takie schorzenie, mitomania. I to nie jest opis tylko takiego zachowania, że ktoś ma chęć do koloryzowania, do ściemniania, do wymyślania, tylko autentycznie ktoś czuje taką potrzebę, żeby kłamać, ściemniać. Poznałem takie osoby. Myślę, że były chore, ponieważ robiły to cały czas i to w takich najprostszych sprawach. Widać też było, że czerpią jakąś przyjemność, jak uda im się kumpla ściemnić nawet w jakiejś błahej sprawie, że gdzieś tam był, a tak naprawdę się okazało, że nie było go wcale tam.
[01:10:05] - Ale mitoman w to wierzy? Przepraszam ciebie, mitoman wierzy, czy po prostu wymyśla to wszystko i on wie, że to wymyśla, że to są bzdury?
[01:10:13] - Tego nie wiem, ale przypuszczam, że to się też gdzieś w pewnym momencie zaciera i człowiek tak bardzo w to wchodzi, że zaczyna w niektóre te rzeczy już sam po prostu nie wie. Już tak żyje kłamstwem i staje się to jego codziennością, więc na pewno to przenika troszeczkę. Nasz mózg jest nie taki jak komputer zero-jedynkowy, tylko jest organiczny, więc przypuszczam, że tutaj automatycznie z bazy mamy coś w rodzaju takich wirusów, które nam potrafią namieszać trochę w głowie i powielać się. Był taki kiedyś memem, nazywało się z tego, co wiem, taką jednostkę informacji jakąś w mózgu, jakąś taką prawdę czy informację większą w głowie, a dopiero potem ten mem się stał czymś innym, takim śmiesznym obrazkiem z jakimś dopiskiem. A wcześniej mem był czymś innym. A déjà vu to też jest coś pokrewnego troszeczkę. Wydaje nam się, że zdarzyło się już coś.
[01:11:22] - I to bardzo dobrze. Ja uważam, że jeszcze więcej o déjà vu, ostatnio spotykam się, wielu ludzi mówi o snach, że często te tak zwane prorocze sny to jest nic innego jak rozszerzona wersja déjà vu. Czyli nie, że w jednej sekundzie coś oglądamy i nam się coś wydaje, że to już przeżyliśmy, tylko w snach, że też zapamiętaliśmy jakieś wydarzenia, które miały się wydarzyć i dopiero po tym, jak one się wydarzą, to skojarzyliśmy, że to się nam przyśniło. Tylko że to działa tak w mózgu, że wydaje nam się to, że pamiętaliśmy o tym wcześniej, ale tak naprawdę nie pamiętaliśmy, tylko mózg nam to wgrał. Nie wiem, czy łapiesz, o co chodzi. Takie déjà vu dłuższe, w dłuższym okresie, że po prostu sam mózg przerabia. Ja mówię owszem, można temu wierzyć, jeżeli zapiszemy sobie. Mówię: zapisujcie sny, zapiszecie sobie w kajeciku i sobie wyciągniecie ten kajecik, sprawdzicie, jaki był ten sen zapisany w kajeciku i sprawdzicie, czy faktycznie to samo było. Bo różnice mogą być kolosalne. To, co jest zapisane w kajeciku, tym senniku takim waszym, a to, co się naprawdę wydarzyło.
I wielu ludzi popełnia ten błąd, że coś podobnego na przykład było, że była wielka fala, powódź, wszystkich zalewało, a potem co się okazało? Że mieszkanie komuś zalało. I tu woda jest, i tu. I tu zalanie, i tu, ale troszeczkę coś innego.
[01:12:53] - Ale skłonność do koloryzowania to ma chyba dzisiaj strasznie dużo osób z tego, co widzę. A jeszcze jeśli coś jest dla kogoś ważne, na przykład wiara, Jezus Chrystus i tak dalej, to wtedy się zaczyna też jeszcze większe Koloryzowanie, bo czujemy potrzebę, żeby udowodnić światu i innym, że to, co dla nas jest ważne, powinno być ważne też dla nich. Czujemy wręcz potrzebę, żeby się nagle nie okazało, że to nasze przekonanie, ta nasza wiara, to, co ważne jest dla nas, żeby się nie okazało nagle czymś przyziemnym albo ściemnionym. Ja pamiętam z okresu, jak wierzący byłem sam, to też miałem takie ciągoty, żeby trochę podkoloryzować, że wtedy poczułem coś takiego, że tego się nie da opisać i słyszałem taki jakby przekaz w głowie, a to była zwykła podświadomość, coś mi odpowiadała. Ale czułem potrzebę, żeby to wyeksponować, podkreślić. Ale czy świat nie byłby beznadziejny i nudny, gdyby ludzie od zawsze pewnie nie mieli takiej skłonności do podkoloryzowania, do dopowiedzenia czegoś, do wymyślania. Nie byłoby pewnie żadnych legend, baśni. Jakiś taki głupi przykład mogę tu wymyślić.
[01:14:16] - No i nie byłoby tej audycji też dzisiaj.
[01:14:20] - To pytanie, ile z tych spisków się opiera o jakieś koloryzowanie.
[01:14:26] - Nie, chodzi mi o dzisiejszą audycję.
[01:14:31] - Aha, dzisiejszą audycję. Takie głupie przykłady mi przychodzą do głowy. Szedł sobie kiedyś ktoś przez las, jakiś chłop czy coś i był drwal z taką piłą wielką, którą musiało trzymać dwie osoby. Na takiej pile można było grać i wydawać dziwne dźwięki z niej. Usłyszał ktoś dziwny taki dźwięk i potem zwiał, bo się tego wystraszył na początku i potem skumał: „Kurczę, to mogli być drwale, bo ta piła wydaje takie dźwięki”. Ale czuł potrzebę, żeby wszystkim dookoła opowiedzieć, że strzyga była, duch i banshee wydawała taki dźwięk, że o mało głowa nie eksplodowała. Bo raz, że czuł potrzebę, żeby wytłumaczyć, dlaczego zwiał i wystraszył się. Dwa, że czuł się w tym momencie ważny, bo wszyscy się nim interesowali. I takich zjawisk mamy dookoła całą masę na pewno. I stąd się biorą różne dziwne opowieści też często.
Myślę, że porwania UFO to mogą być z kolei te sny, które bierzemy potem za prawdę. Sny mają to do siebie, że niektóre są takie, że wręcz czujemy, że to jest sen i uświadamiamy sobie, bo wszystko jest takie nierealne, trochę mgliste, poruszamy się jak w smole, ale niektóre są takie, że wręcz są bardziej rzeczywiste niż rzeczywistość sama.
[01:15:53] - Szczególnie paraliż senny to jest zjawisko, które jest bardzo masakryczne, bo to jest pół jawa, pół sen. Czyli mamy halucynacje w tym momencie, możemy w pokoju kogoś zobaczyć. Różne rzeczy są, ale jesteśmy sparaliżowani, nie możemy nic zrobić, nie możemy tego przerwać. Ja nigdy nie przeżyłem paraliżu sennego. Być może raz, ale nie jestem pewny.
[01:16:15] - A ja wielokrotnie.
[01:16:17] - Wielokrotnie? No i jak? Jeżeli możesz opowiedzieć.
[01:16:20] - Bardzo to bolesne jest i bardzo przykre uczucie. I ci, którzy doświadczają out of body experience twierdzą, że trzeba to przejść. Trzeba się wyluzować i poddać temu, to przestanie cię to tak bardzo doskwierać i przejdziesz przez ten etap, który jest potrzebny, żeby wyjść z ciała. Mi się, szczerze mówiąc, nie udało, a przypominam sobie, że kiedyś ściemniałem jeszcze za czasów radia Na Fali, że jednak mi się udało, że prawie już wychodziłem. Bo chciałem być ważny. Chciałem się wpisać i też mieć coś do powiedzenia. I przyznaję się, że podkoloryzowałem, ale tak naprawdę nigdy nie przeszedłem tego etapu, tego paraliżu.
[01:17:02] - Ja czasami miewałem i miewam nadal, może za mało magnezu jest, skurcze mięśni w łydce bardzo bolesne, ale to raczej nie jest paraliż senny, tylko taki ból jest, że się automatycznie wybudza ze snu i jednak ten ból po prostu jest mocny i czuję, że wtedy nie ma snu. Tylko czasami jest taka chwila, kilkanaście sekund może, czy nawet troszkę mniej tego skurczu, kiedy w śnie coś się wydarza dziwnego i potem jak się wybudzasz, bo to jest takie szybkie bardzo wybudzenie, to nie jesteś pewny, czy to jest jawa, czy to jest sen. Po prostu nie masz jeszcze świadomości, co się dzieje. I dopiero po minucie dochodzisz do siebie, że to jest rzeczywistość i trzeba coś zrobić, rozluźnić mięśnie. Są takie metody, ja na przykład jak mam coś takiego, to wiem, że jak lekko postawię nogę pionowo, to pomaga, żeby na płasko nie była trzymana. No i na pewno nie można naciągać mięśni. To jest głupota. Wiem, że niektórzy naciągają mięśnie podczas skurczu. Można rozwalić sobie mięśnia. Nie wolno czegoś takiego robić.
Nie jestem specjalistą, ale wiem, że niektórzy źle doradzają. Okej, dobrze.
[01:18:29] - Kurcze, mnie też łapie w łydce. Przypadek?
[01:18:33] - Przypadek. Bolesne jest. Nie wiem, czy ciebie boli, czy nie boli.
[01:18:37] - Boli strasznie. A wyobraź sobie, że łapie cię taki skurcz na przykład w całej dolnej części ciała albo w ogóle całe ciało. Jak pływasz, to można się utopić wtedy i często się ludzie topią.
[01:18:50] - Jak się nie rozgrzeje człowiek. Rozgrzeje w sensie, że rozgrzewkę trzeba mieć, mięśnie rozgrzać, trzeba rozciągnąć się i wtedy one lepiej pracują. A jak ktoś od razu wskakuje do wody, jeszcze szczególnie po alkoholu To może coś takiego wystąpić i wtedy tak.
[01:19:10] - A paraliż senny to jest po prostu takie zjawisko, że nasze ciało przygotowuje się na sen i już jesteśmy jedną nogą w tym śnie. To znaczy nasz organizm myśli, że już śnimy i zabezpiecza nas. To jest jakieś takie behawioralne-
[01:19:26] - Ale to jest rozluźnione ciało wtedy?
[01:19:28] - Żeby nie spaść z drzewa. Jak człowiek spał, jakiś małpolud na drzewie, to paraliż senny go zabezpieczał, żeby nie zleciał z tego drzewa i się nie wiercił. I zostało nam to pewnie. Tylko ciekawe, że nas to tak boli, jak pozostajemy na jawie jeszcze. Bo we śnie nas nie boli chyba, tak?
[01:19:52] - Nie przeżyłem tego, ale to jest taki ból właśnie jak skurczu mięśni? Czy jak to byś porównał?
[01:19:58] - Trochę mniejszy, ale za to całe ciało. I to jest bardzo niepokojące, bo czujesz się, jakby wszystko w tobie krzyczy, że coś jest nie tak. I to jest strach przede wszystkim doskwiera w dużym stopniu.
[01:20:19] - Juby napisał na czacie, sorry, że tak przerwę, że ja uwielbiam paraliż przysenny. Bo to się nazywa chyba paraliż przysenny, tak? Że nie paraliż senny, tylko przysenny.
[01:20:29] - Ja słyszałem, że paraliż senny, ale może różnie się to nazywa. Ale skoro potem, jak wchodzimy już w sen i nas to nie boli i nie przeszkadza, to znaczy, że można pewnie też ominąć ten nieprzyjemny stan. To znaczy pozbyć się tego nieprzyjemnego uczucia też na jawie. Tylko trzeba sobie to wytrenować. Może dlatego Juby, który przypomnijmy jest właśnie specjalistą od out of body experience i świadomych snów. Może jakoś po prostu wytrenował to sobie, może „ja trenowałem”.
[01:20:59] - I wtedy już tak nie boli i wtedy jest to przyjemne. Dosyć taki efekt. Może być tak oczywiście. Dobra, to jasne. Czy jeszcze chciałbyś dodać coś, Krawcze, w temacie?
[01:21:08] - Nie, to wszystko. Może tylko tyle, że możemy wszystkie te rzeczy, o których rozmawialiśmy, nazwać błędami Matrixa.
[01:21:17] - No tak, błędy w Matrixie były, że coś zmieniają i się cały świat, nie cały świat, ale część świata gdzieś się zmienia, prawda?
[01:21:26] - Coś się nie zgadza, nie?
[01:21:27] - Tak. Że coś się nie zgadza, że dwa razy na przykład coś się pojawia. Czyli to jest tak zwane déjà vu. Jest kot i potem znowu kot. Trochę spoileruję Matrixa. Czarny kot się pojawia dwa razy.
[01:21:40] - Dzięki za rozmowę. Trzymaj się. Pozdrówka. Hej.
[01:21:45] - Hej! Dzwoni Jacek Wellblacha. To jeszcze szybko odbiorę, zanim kolejne przykłady mam dać. Wiem, że już niektórzy z was chcą, ale są naprawdę dosyć absurdalne te przykłady. Jest z nami Jacek. Witaj Jacku.
[01:21:58] - Dobry wieczór.
[01:21:59] - No i pytanie pierwsze oczywiście do ciebie, czy słyszałeś o efekcie Mandeli?
[01:22:04] - I słyszałem, i czytałem, ale to tak wynikło w sumie-
[01:22:09] - A czy przeżyłeś coś takiego?
[01:22:10] - Może ja wpierw zadam tobie pytanie.
[01:22:12] - No dobra, to ja potem zadam.
[01:22:14] - Bo to jest związane z tematem. Czy widziałeś film, który nazywa się „Chłopiec, który żył już kiedyś”? To jest film ogólnie powszechny gdzieś tam na YouTubie, w internecie. Film, który generalnie jest zaliczany do kategorii filmów, takich dokumentów o tak zwanym życiu po życiu.
[01:22:37] - Tak, to oglądałem. W Szkocji?
[01:22:39] - Tak.
[01:22:40] - Tak, to oglądałem.
[01:22:40] - Przy czym tam w pewnym momencie pada teza, ponieważ jeżeli sobie przypominasz, nie znaleziono grobu tego chłopca. Bo tam jest takie założenie, że on zmarł i że jego pamięć się przeniosła na kogoś, kto żyje ileś lat później, na chłopca w tym samym czy w podobnym wieku. Powiem ci, że to jest film, który naprawdę mocno zruł mi beret. Znaczy ja potem, podobnie jak Krawiec, jestem taki sceptą i sprawdzałem sobie, czy ten psychiatra, który jest pokazany w tym filmie, czy taki człowiek rzeczywiście istnieje. I wyobraź sobie, że istnieje, że jest taki facet.
[01:23:29] - On jest specjalistą właśnie od tego, z tego, co wiem, jednym z największych na świecie, bo on zbiera takie przypadki.
[01:23:35] - Tak, dokładnie.
[01:23:35] - Zajmuje się tą sprawą. Czyli mówisz o sprawie reinkarnacji po prostu, tak?
[01:23:42] - No właśnie, to nie może być reinkarnacja, jeżeli oni nie znaleźli ciała tego chłopca. Jeżeli ten chłopiec nie był nigdy pochowany, to tak naprawdę możemy mówić o podróży w czasie nawet.
[01:23:55] - Możemy. Oczywiście nie wiemy, jak dokładnie było, ale to on zajmuje się tymi reinkarnacyjnymi przypadkami. Ten właśnie psycholog. Bo to psycholog czy psychiatra? Już nie wiem.
[01:24:09] - Psychiatra.
[01:24:13] - Zajmował się. To znany film bardzo dokumentalny.
[01:24:16] - To jest, myślę, film, który czołgiem może wjechać do głowy potrzeby mojego adwersarza, którego pozdrawiam serdecznie. A to z tego względu, że wątpię, żeby ktoś wykonywał jakieś eksperymenty na chłopcu. Co więcej, wątpię, żeby chłopiec był w stanie odtworzyć, jakby to powiedzieć, taką ilość szczegółów i takie rzeczy u zupełnie innej rodziny, która, co było bardzo podkreślone w tym filmie, nigdy nie była pokazywana w żadnych mediach. W sensie nie było tam jakiegoś wydarzenia nawet opisywanego w gazetach, w tym domu czy wokół tego domu. Zupełnie spokojna miejscowość, gdzie, jak to się mówi, absolutnie nic się nie dzieje. Bodajże w tym filmie padła teza po stronie jednego z komentatorów, że być może jest to efekt Mandeli, ale nie dałbym sobie ręki odciąć, że tak było. Natomiast wiem, że osoby komentujące pod tym filmem bardzo często wrzucają, że to nie jest życie po śmierci, tylko że jest to efekt Mandeli. Ja przez to zainteresowałem się, co to w ogóle jest za termin i stąd to wiem.
[01:26:01] - Raczej w tym przypadku trudno by to było nazwać efektem Mandeli, bo to zupełnie coś innego jest niż ten przypadek. Ja nie widzę jakichś paraleli z tym przypadkiem ze Szkocji.
[01:26:17] - Ponieważ ten chłopiec nie był w stanie odwzorować w szczegółach tego, jak żył wtedy, tylko pamiętał pewne elementy, ale pamiętał je dosyć okazale, a jednocześnie-
[01:26:34] - To tylko konfabulacja bardziej, a nie efekt Mandeli. Czyli zwykła konfabulacja. Efekt Mandeli polega na tym, że odnosimy się do rzeczy, które są udokumentowane i są publicznie znane. Natomiast one są zmienione przez kogoś: twórców, Boga, kosmitów, ludzi, którzy sterują czasoprzestrzenią, na przykład takiej cywilizacji Q ze „Star Treka”, czyli czwartego poziomu w skali Kardaszewa. I oni mają po prostu fałszywe wspomnienia. To znaczy oni twierdzą, że mają prawdziwe, a my mamy fałszywe. Czyli inni ludzie i ogólnie wszystko jest tutaj zmienione. Ale okej.
[01:27:25] - Tak, ale ten chłopiec, w pewnym sensie, jeżeli sobie przypominasz te jego wspomnienia z poprzedniego życia czy z poprzedniego wymiaru, bo jego grobu nie znaleziono. To też pytanie, na ile próbowano go znaleźć. Więc to w jakimś stopniu wyklucza reinkarnację. Jego wspomnienia nie do końca były takie, jak później razem ze swoją mamą zwiedzali ten dom. Tam pewne rzeczy były zupełnie inaczej.
[01:27:59] - Tak, to jest faktycznie troszeczkę inaczej, ale efekt Mandeli był na przykład też z ludźmi, którzy twierdzą, że budzą się i budzą się zupełnie w innym życiu. To znaczy jest ta sama osoba, jesteśmy tą samą osobą, ale jesteśmy w świecie równoległym jakimś, zupełnie innym, że na przykład facet miał żonę, dziecko, a nagle budzi się, nie ma żony, nie ma dziecka, w ogóle pracuje w innej firmie. Do tej firmy jedzie, mówi, że w ogóle jest niezatrudniony. On się dowiaduje, sprawdza. Pracuje w zupełnie innej firmie. Dom jest jakoś trochę zmieniony i tak dalej. Jakieś pewne rzeczy, które są absurdalne dla niego. I są takie osoby, które twierdzą, że właśnie coś takiego przeżyły. Pytanie teraz, czy to może być też choroba psychiczna? Bo może też się tak zdarzyć.
Czyli rozszczepienie jaźni. To się schizofrenia nazywa? Czy nie, inaczej. Nie jestem zupełnie zaznajomiony z tymi terminami z psychologii i psychiatrii.
[01:29:06] - A co do tak zwanych ściemniaczy, to ja znałem kiedyś, jak byłem młodszy, stąd to jest cztery ulice dalej albo trzy i pół ulicy dalej mieszkała taka rodzina, w której żył ojciec alkoholik. I to był perfekcyjny ściemniacz, który potrafił pobić swoją żonę, po czym zadzwonić na policję. Ci policjanci przyjechali. Sprawa była jasna, była oczywista, można by powiedzieć, że dowody leżały na stole. Natomiast on potrafił im wmówić, że przyszedł jakiś groźny bandyta i potrafił po prostu stworzyć jakąś im zupełnie inną rzeczywistość, że nawet wciągał w to służby kryminalne takiego wyższego poziomu. W sensie niezwykłych posterunkowych.
[01:30:17] - Zdarza się, szczególnie jak większość alkoholików potrafi nieźle konfabulować, a ten może był jeszcze socjopatą czy kimś, kto po prostu potrafił dobrze sterować ludźmi w jakiś sposób. Więc tak można to zinterpretować. Czy znasz jakiś taki efekt Mandeli oprócz tego chłopca? Zakładając, że to można zakwalifikować jako efekt Mandeli, przeżycie tego chłopca. Jakiś inny ciekawy może efekt.
[01:30:48] - Powiem ci, że za wyjątkiem tego chłopca to nie znam innego takiego przypadku. Natomiast kiedyś od czasu do czasu poruszałeś tematykę technologii, jaką mogą czy jaką posługują się istoty pozaziemskie wobec nas, jeżeli jakąkolwiek się posługują wobec nas, jeżeli my jesteśmy jakimś takim poletkiem eksperymentalnym dla nich, to ja myślę, że te tematy można ze sobą połączyć. W sensie, że W takim wymiarze, że być może nie my sami się przenosimy, tylko jakaś siła z zewnątrz jest w stanie człowieka przenieść do innego wymiaru. Że oni coś takiego potrafią. Coś na zasadzie manipulowania historią.
[01:31:55] - Jasne, dobrze. Jacku, czy jesteś specjalistą od samochodów?
[01:32:01] - Nie.
[01:32:02] - A, nie, dobrze.
[01:32:03] - Dlaczego? A skąd takie pytanie?
[01:32:06] - Bo mam zadanie kolejne. Mam do ciebie pytania. Czy nie chcesz, bo może nie chcesz, żeby cię testować?
[01:32:14] - Dawaj.
[01:32:14] - To mam tak: motorizacyjne pytania, geograficzne, najbliższe wydarzenia historyczne, które pamiętają wszyscy niemalże, którzy mają 40, 50 lat. I z mediów różne ciekawostki. Z mediów, czyli kultury, sztuki. Z której puli chciałbyś pytanie?
[01:32:38] - To wybierz sobie. To będzie potwierdzenie, jak bardzo Blacha jest głupi.
[01:32:44] - Po angielsku jak według ciebie brzmiał „Seks w wielkim mieście”? Wiem, że to dla ciebie może być trudne. Taki serial z czterema kobietami, które miały przygody w mieście, erotyczne, miłosne, jakieś zawody, one się bardzo stroiły.
[01:33:08] - Ja wiem, o jaki serial chodzi.
[01:33:08] - Sarah Jessica Parker chyba była główną aktorką.
[01:33:11] - Tak, ja wiem, o jaki serial ci chodzi.
[01:33:14] - Znasz ten serial? Jak po angielsku to było? Bo jest „Seks w wielkim mieście”.
[01:33:18] - Kojarzę ten serial, natomiast nie przypominam sobie, jak to było po angielsku. Absolutnie nie.
[01:33:23] - Ale było według ciebie „Sex in the City” czy „Sex and the City”?
[01:33:32] - Nie wiem. Naprawdę nie wiem. Sorry. Po prostu nie wiem. Ja wiem, że ten serial już był dosyć dawno.
[01:33:41] - Dawno. Dobrze, tutaj już nie będę trzymał was w niepewności. Prawidłowa odpowiedź jest oczywiście „Sex and the City”. Natomiast wszyscy anglojęzyczni zapamiętali, nie wszyscy, część, bo ja na przykład zapamiętałem, że było właśnie „Sex and the City” i się zawsze dziwiłem. Pamiętam od dawna, że tłumaczyli to na „Seks w wielkim mieście”, ale w sumie można tak przetłumaczyć, bo to jednak jest taka gra słów. A zapamiętali, że „Sex in the City”, większość zapamiętała.
[01:34:16] - Takie tłumaczenia to i tak można powiedzieć, że są lajtowe. Gorzej jak się jedzie przez Polskę i się widzi knajpę z wielkim szyldem „hot dania i posiłki”. To już gorsze, prawda?
[01:34:30] - Hot dania. Tak. Więc takie pytanie. Dobrze, nie będę już tutaj ciebie zamęczał. Chyba że jeszcze jedno chcesz.
[01:34:39] - Dawaj.
[01:34:40] - Z łatwiejszego. Łatwiejsza sprawa, ale też po angielsku. Bo Polacy się jeszcze nie dorobili swoich efektów Mandeli, niestety. Albo geograficzne może.
[01:34:55] - Wszystko jedno. Co tam masz pierwsze pod ręką, to dawaj.
[01:34:59] - Geograficzne pytanie: co jest bliżej Australii? To znaczy nie kontynent, tylko kraj Australia. Papua Nowa Gwinea czy Nowa Zelandia?
[01:35:11] - Nowa Zelandia.
[01:35:13] - A jesteś pewny?
[01:35:15] - Tak.
[01:35:17] - To widzisz, uległeś efektowi Mandeli. Brawo, Jacku. Niestety na mapach jest wyraźnie, że Papua Nowa Gwinea jest bliżej.
[01:35:26] - Byłem o tym święcie przekonany.
[01:35:28] - To widzisz, to mapy zmienili. Wszystko zostało zmienione po prostu.
[01:35:33] - To ci się udało. Wybrałeś po prostu takie pytanie, że mnie teraz-
[01:35:40] - Szok. Szok po prostu.
[01:35:42] - Jeszcze na koniec ci powiem, że jest taki sen, który mnie prześladuje. Ciężko mi powiedzieć ile lat temu. Na pewno bardzo dużo lat temu. Być może jeszcze w zerówce, w przedszkolu byłem czy coś w tym rodzaju. Miałem sen i ten sen do dnia dzisiejszego jest taką swoistą paranoją dla mnie w pewnych miejscach. Miałem sen, gdzie mi się śniło, że zasnąłem na kolanach cyganki i to takiej, bym powiedział, dosyć pulchnej. I to było w pociągu polskim PKP w tak zwanym piętrusie, ale w piętrusie tym starym. Nie w tym odnowionym, tylko takim jeszcze z lat 90. Być może pamiętasz, jaki wtedy klimat miały pociągi w Polsce, to pewnie jesteś w stanie.
[01:36:41] - Ale dzisiaj się wiele nie zmieniło, muszę ci powiedzieć. Jeździłem różnymi pociągami w różnych krajach i tak, dziadosne. Nawet w Rosji podobno. W Rosji nie jeździłem, ale mam znajomych, którzy jeździli w Rosji i mówili, że były dużo lepsze niż polskie. Nie mówię Pendolino, bo może Pendolino to jest super luksus, ale Pendolino są droższe niż niemieckie pociągi, więc to trochę przesada. Natomiast te zwykłe pociągi to jest po prostu dramat, bo jest to samo. Aczkolwiek nie byłem teraz w ubikacji, ale po prostu w przedziałach taki ścisk, że nie można nóg wyprostować. Po prostu człowiek jest taki ściśnięty. Na szczęście ogrzewanie nie działało, bo byłem teraz w lecie w Polsce. Nie działało w pociągu ogrzewanie, więc byłem zadowolony, że nie było tak źle.
Natomiast było gorąco jakoś, nie było żadnej klimatyzacji, trzeba było okno otwierać, więc ktoś przy oknie był, to po prostu został przewietrzony za mocno. Trzeba było otwarte drzwi mieć w przedziale, bo jak się zamknęło, to było za gorąco. Po prostu jakiś dramat jeden wielki. Chyba że się mylę, że w jakimś złym pociągu byłem. Pociągiem jechałem i to po wtem noc.
[01:37:49] - Nie, ja opowiadałem o wiele bardziej skrajną historię u Kuby w Rozmowach w noc na temat swoich przeżyć z Intercity. Także mogłeś trafić jeszcze gorzej, uwierz mi.
[01:38:03] - Jeszcze gorzej. Czyli opadała ci ta deska w ubikacji na ciebie, tak?
[01:38:08] - Była urwana. I inne rzeczy tam też były urwane. Ale zemściłem się w pewien sposób. Nie będę tu już mówić jaki.
[01:38:19] - Ale kto siada na tej desce? Proszę cię, chyba nikt nie siada na takiej desce.
[01:38:25] - Nie wiem, nie mam pojęcia. W każdym razie ta historia z tą Cyganką mnie prześladuje i troszeczkę wprowadza mnie w taką paranoję, że za każdym razem jak wsiadam do piętrusa, staram się tego unikać. To chodzę po przedziałach i szukam jej. Szukam tego miejsca w tym śnie i to też jest to, że ja nie do końca wiem, czy to był sen. I co więcej, nie jestem w stanie tego ustalić, bo jak byłem dużo młodszy, to dosyć często jeździłem pociągami w różnych kierunkach, czy to z rodzicami, czy z krewnymi, z kuzynką. I takie rzeczy są potem bardzo trudne do ustalenia. Także to jest taki sen, który w jakiś sposób mnie prześladuje. Także może lepiej nie mieć snów. To będzie takie podsumowanie z mojej strony. Na razie.
[01:39:21] - Dzięki Jacku, dzięki. Trzymaj się. Miłego weekendu życzę. Hej. Szybko się rozłącza bardzo Jacek. To mam kolejny. Możecie dzwonić cały czas. Telefon 33 482 72 32 Skype toryhosu.com. Dzisiaj mam nadzieję, że telefon już działa. Nie przetestowałem jeszcze, ale już wszystko powinno być okej, jak sprawdzałem.
Bez przetestowania. Ale mamy kolejnego słuchacza. Dzwoni Pichura. Witaj Pichuro.
[01:39:54] - Cześć, tutaj Artur.
[01:39:55] - Witaj.
[01:39:56] - Także dzwonię pierwszy raz w ogóle. Niedawno się dowiedziałem, że takie audycje prowadzisz. Także bardzo mi się podobają. Przesłuchałem w pracy na YouTubie chyba całkiem sporą ich ilość.
[01:40:08] - Jak wrażenia?
[01:40:09] - Bardzo mi się podobały.
[01:40:10] - Dziękuję.
[01:40:11] - Zainteresowałem się tymi wykładami odnośnie działalności Illuminati i tak dalej. Ale odnosząc się do dzisiejszego tematu.
[01:40:24] - Przesłuchałeś o efekcie Mandeli?
[01:40:25] - Właśnie pierwszy raz tak mi się obiło o uszy dzisiaj. Też przeczytałem ten temat.
[01:40:31] - A czy kiedyś uległeś, że na przykład właśnie uważałeś, że Vader powiedział do Luke'a Skywalkera: „Luke, I'm your father”? Czy tak zapamiętałeś?
[01:40:40] - Akurat nie, bo tych filmów dużo oglądałem w kółko, także z tym nie miałem problemu.
[01:40:45] - I od początku, kiedy pierwszy raz zobaczyłeś ten film, to było: „No, I'm your father”.
[01:40:50] - Tak, ale tak à propos filmów, to bardzo dobrym przykładem jest Men in Black, w którym zmieniają ten timeline i tylko ten główny bohater, którego grał Will Smith, o tym pamięta, a wszyscy nie pamiętają, że ten drugi gościu zniknął. Także to jest taki filmowy przykład, moim zdaniem bardzo dobry na coś takiego.
[01:41:10] - W którym to miejscu było?
[01:41:13] - Nie wiem, czy to była druga, czy trzecia część.
[01:41:15] - Chyba druga, a może i trzecia.
[01:41:19] - Chyba trzecia, bo całkowicie wykasowali tego Lee Jonesa i tylko Will Smith pamiętał o jego istnieniu i cały film chodził o to, że musiał odwrócić ten timeline z powrotem, go uratować. Ale tak w ogóle to też takie właśnie podróże międzyczasowe między rzeczywistością to mi się bardzo kojarzą z Alfredem Bielakiem.
[01:41:48] - A, z projektu Rainbow, tak? Czyli ten nasz Tęcza, on się nazywał Motank Project, czyli ten projekt filadelfijski. To był powiązany właśnie z podróżami w czasie, w przestrzeni.
[01:42:06] - Tak. I właśnie to mi się też tak na pierwszy rzut oka skojarzyło. Tam też z tego, co on opowiadał, on się przenosił tam. I też kiedyś czytałem, ale bardzo dawno temu, także ciężko mi powiedzieć dokładnie kto to napisał, ale wywiad z jakimś gościem od chemtrailsów. I też tam były pytania odnośnie tych technologii, które inne elity czy ktoś, kto jest wyżej od nas ma. I też on mówił, że są możliwe te podróże międzyczasowe, tylko że każda podróż wywołuje osobny timeline i tak naprawdę my nie możemy tego odczuć, bo nowa sieć czasu jakby się-
[01:42:53] - Jest to logiczne dosyć. Coś jak w filmie Sliders. Był taki, polecam wam Sliders. Piąty wymiar też w Polsce był pod tym tytułem. Przynajmniej pierwszy sezon był bardzo dobry, drugi już troszeczkę gorszy, a następne sezony to już były dramatyczne. Więc pierwsze dwa sezony tego filmu Sliders to możecie sobie zobaczyć, na czym polegają światy równoległe.
[01:43:13] - Tak, tylko właśnie tak się zastanawiałem na szybko, że na przykład przy powstawaniu takiego timeline'u tam może coś na przykład nie wyjść, jakiś błąd i ta świadomość jednej osoby z drugą może się wymienić między timeline'em i dlatego też mogą takie rzeczy powstawać. To jest tylko taka moja teoria na szybko, bo tak jak powiedziałem wcześniej, dzisiaj się dopiero tym tematem zainteresowałem. Także takie zmiany mogłyby być możliwe, gdyby to było prawdziwe. Oczywiście to nie jest potwierdzone w żaden sposób.
[01:43:49] - Tylko czy zmiany dla wszystkich ludzi? Bo niektórzy mówią, że polomorfogenetyczne ludzi zostaje i dlatego to niektórzy pamiętają, a niektórym się wykasowują te wspomnienia jakoś. Nie wiem.
[01:44:04] - Mała liczba osób może być odporna na te zmiany bądź bardziej podatna na nie i dlatego niektórzy mogą takie rzeczy pamiętać. Chociaż nie spotkałem się z nikim osobiście, kto miałby takie doświadczenia bardziej w kwestii reinkarnacji. Tak jak à propos wcześniejszego rozmówcy i tego filmu z tym chłopcem. Dla mnie to jest dowód co najwyżej na reinkarnację. Raczej to z tym efektem Mandeli nie ma nic wspólnego.
[01:44:43] - Tak, to są tego typu sprawy. Dobrze, czy jeszcze chciałbyś dodać?
[01:44:50] - Nie, to wszystko. Dzięki, bo pierwszy raz się udało mi dodzwonić. Czyli w ogóle pierwsza moja audycja na żywo, także dzięki i pozdrawiam.
[01:44:57] - Super, super. Też wielkie dzięki. Życzę wszystkiego dobrego.
[01:45:02] - Dzięki. Cześć.
[01:45:03] - Arturze, cześć. Hej, hej. Dodzwonił do nas Artur z takimi informacjami dotyczącymi tych spraw. Dobrze. Kolejny przykład. Wywiad z wampirem. Wywiad z wampirem. Jest wywiad z wampirem. Jest, proszę ja was, „Interview with a Vampire” czy „Interview with The Vampire”? I jest oczywiście The Vampire, że z tym konkretnym wampirem jest wywiad.
I wszystko wszędzie, gdzie możecie usłyszeć, jest właśnie the, czyli z konkretnym wampirem jest wywiad. Ale tutaj usilnie niektórzy twierdzą, że było z jakimś tam wampirem, z a vampire. Dobrze dzwoni Arkan. Witaj, Arkanie.
[01:46:08] - Witaj, Piotrze. Tak na szybko postaram się jak najszybciej powiedzieć o tym efekcie Mandeli. Co ja o tym myślę.
[01:46:14] - Co myślisz o efekcie Mandeli i czy uległeś kiedyś temu efektowi?
[01:46:17] - Uważam, że jest to raczej taka kolejna z różnych spraw, gdzie szuka się spisku tam, gdzie go raczej nie ma. Dlatego, że moim zdaniem-
[01:46:28] - Jest! W drugiej części opowiem. W drugiej części opowiem, że jest.
[01:46:33] - Ja się, można powiedzieć, trochę zgadzam z Potrzebą, który mówił, że to może być efekt takiego skojarzenia z czymś. Bo na przykład tutaj o tym efekcie Mandeli to się wzięło stąd, że ludzie twierdzili, że on umarł w latach 80. w więzieniu, zamęczony przez aparat bezpieczeństwa.
[01:46:55] - Tak było, tak było. Nikt nie zmyśla.
[01:46:58] - To może być wynikiem dwóch rzeczy. Po pierwsze rząd RPA mógł wydać taką informację propagandową, aby osłabić ducha walki czarnych, którzy prowadzili walkę zbrojną i podbudować też pozycję reżimu. I rzeczywiście takie informacje mogły się pojawić. Z drugiej strony jednak może być to, tak jak powiedział Potrzeba, skojarzenie z innym czarnym, w tym wypadku z Stevem Biko, który też był działaczem przeciwko apartheidowi, a został zabity przez-
[01:47:36] - Polaka.
[01:47:37] - Bezpieczeństwo RPA.
[01:47:38] - Przez Polaka czy?
[01:47:40] - Nie, przez siły bezpieczeństwa RPA w latach 80. właśnie.
[01:47:43] - Aha. No tak, kogoś innego chyba Polak. Waluś. Janusz Waluś chyba zabił kogoś innego jeszcze. Nie Biko, tylko-
[01:47:50] - On zabił Chrisa Haniego.
[01:47:52] - Haniego, właśnie. Zawsze mi się miesza.
[01:47:55] - Z Partii RPA.
[01:47:57] - Z komunistycznej. Haniego zabił, tak.
[01:47:59] - Tak, dokładnie.
[01:48:01] - No tak. Dużo było tych działaczy. Można wielu pomylić. Czyli według ciebie to jest po prostu nic więcej jak tylko konfabulacje i efekty psychologiczne?
[01:48:13] - Tak. Na przykład jeszcze ten efekt Mandeli w stosunku do placu Tiananmen, bo to oczywiście był film, były zdjęcia, jednak nawet film, jeżeli był gdzieś pokazywany, to urywano go w miejscu, gdzie jeszcze ten człowiek stoi na drodze tej kolumny czołgów. Jednak w rzeczywistości to wygląda tak, że natychmiast podbiegli jacyś ludzie i go stamtąd zabrali, a czołg pojechał dalej. I ludzie po prostu skojarzyli, że jeżeli on tam stoi, no to coś się mogło stać. W tym dniu była masakra. No to skoro zabili tylu ludzi, to i jego mogli zabić.
[01:48:51] - Raczej tak. Zresztą szczególnie, że są polscy politycy, którzy też postulowali, że dokładnie by zrobili to samo, co ci wojskowi, czyli powinni od razu. Znaczy nie zrobili, bo ci wojskowi się wahali. A jest taki polityk, właśnie Janusz Korwin-Mikke, który twierdzi, że powinni natychmiast po prostu przejechać po tym człowieku, w ogóle nie zastanawiać się i jechać, i tam wszystko rozwalać, zabijać i tak dalej. Także nie trzeba daleko do Chin jechać, żeby mieć jakąś juntę wojskową w Polsce rządzącą.
[01:49:24] - Na przykład takie rzeczy jak były przypadki, przykłady geograficzne.
[01:49:28] - O, geograficzne. To ja mam do ciebie pytanie o geografię. Mogę?
[01:49:32] - Możesz. Zobaczymy.
[01:49:34] - Zobaczymy, jaką jeszcze geograficzną mam taką ciekawą dla ciebie. Tak. Jakich wielkości jest? To może źle powiem, ale to jest akurat Polska. To jest polskie pytanie. Niemcy i Polska, jak są do siebie w relacji pod względem wielkości terytorium? O ile Niemcy są większe od Polski? Czy może mniejsze, ale raczej chyba większe ci się wydają, nie?
[01:50:08] - Nigdy nie porównywałem, więc nie wiem. Akurat a propos wielkości to jest takie, że patrzymy na mapę, która jest w jakiejś skali i wydaje nam się, że jakiś kraj jest mniejszy lub większy. A jeżeli na przykład weźmiemy taką Demokratyczną Republikę Konga i byśmy przełożyli ją na Polskę, to okazałoby się, że Polska, Słowacja i Węgry razem wzięte nie będą większe od Konga.
[01:50:36] - Muszę tutaj coś takiego ciekawego powiedzieć, bo wielu myśli, że Niemcy są dwa razy większe od Polski. Są potężne, wielkie, natomiast w rzeczywistości są niewiele większe. Są większe od Polski, ale niewiele. Polska ma, żeby porównać, procentowo teraz z pamięci nie policzę ile, ale Polska ma powierzchni prawie 313 tysięcy kilometrów kwadratowych, a Niemcy mają 357 tysięcy kilometrów kwadratowych, czyli ponad 40 tysięcy kilometrów kwadratowych Niemcy mają więcej, czyli jakieś chyba, nie wiem, 15%. Strzelam teraz z głowy. Około 15% większą powierzchnię, a nie dwa razy większą czy nawet o 50% większą. Więc to jest zaskakujące. Taka Polska. Przypomniałem sobie, że jest jeden efekt Mandeli polski taki, że Polska i Niemcy, bo zawsze wszyscy kojarzą Niemcy potężne, wielkie, mają 80 milionów ludzi, Polaków trzydzieści parę tylko, potężnie zmiażdżyliby Polskę, a są niewiele większy terytorialnie.
[01:51:59] - Takie kwestie geograficzne to może wynikać albo z braku wiedzy, albo z takiego, że ma się jakąś wiedzę, ale dokładnie się nie pamięta niektórych rzeczy. Na przykład amerykańskie stany, o których mówiłeś, to powiem ci, że ich jest 50, nie 51. 50.
[01:52:15] - Ty mówisz, że 50, tak?
[01:52:17] - Tak.
[01:52:18] - Tak jak na początku powiedziałem, to dobrze było, 50.
[01:52:21] - Tak, bo Hawaje i Alaska były dodawane chyba jako te z ostatnim. Hawaje chyba zostały dodane jako ostatnie.
[01:52:29] - No ale to jak Hawaje dodasz i Alaskę to jest 51.
[01:52:34] - Nie, to jest 50, bo Alaska była 49 stanem, Hawaje 50.
[01:52:38] - Ale w internecie znalazłem, że jest jednak 51. W internecie na Wikipedii znalazłem, że jest 51.
[01:52:49] - Nie, jest 50. Ja jeszcze sprawdziłem.
[01:52:52] - Aha, 50. To źle.
[01:52:55] - Na Wikipedii jest artykuł pod tytułem „51. stan Ameryki”.
[01:52:59] - Dystrykt Kolumbii jest 51.
[01:53:02] - On nie jest stanem.
[01:53:07] - No to jest ciężko właśnie powiedzieć. Faktycznie na Wikipedii jest, że 50. To, co powiedziałem, że jest okej, że 50 jest stanów, ale tu potem znalazłem tabelkę, jest 51, jeszcze Dystrykt Kolumbia.
[01:53:21] - On się akurat jako stan nie liczy, ale na przykład są jakieś takie plany, żeby może Puerto Rico włączyć jako 51.
[01:53:30] - Ale zamieszane. Lepiej się w to nie mieszać, bo tutaj można na głupka wyjść.
[01:53:36] - Na przykład kazał ci pokazać na mapie konkretny stan Ameryki, to na pewno byś mógł się pomylić. I to nie byłby efekt Mandeli, tylko po prostu kojarzyłeś, że on gdzieś tam jest, ale ciężko jest je zapamiętać. Tak samo Amerykanie, jak im się powie, żeby pokazali kraje Europy, to mogą pokazać Polskę na Ukrainie albo w Czechach. I to też nie jest efekt Mandeli.
[01:54:01] - A ja właśnie nie wiem dlaczego. Jeszcze jedno pytanie geograficzne do ciebie, bo widzę, że jesteś dobry z geografii, bo tu poprawiałeś mnie z tą liczbą stanów w USA. Liechtenstein. Czy Liechtenstein graniczył z Francją?
[01:54:17] - Liechtenstein z Francją? Nie.
[01:54:19] - Tak. Widzisz, że graniczył. Efekt Mandeli tu jest, że nie graniczy teraz, ale kiedyś graniczył i po prostu wszystko zostało zmienione. Tak wielu Amerykanów uważa i tak zresztą też chyba nawet niektórzy Europejczycy, ale przede wszystkim Amerykanie. Chociaż nie wiem, skąd Amerykanie mogą wiedzieć, gdzie Liechtenstein leży, jak oni mówią, że Europa to kraj.
[01:54:43] - Ja po prostu nie tyle efekt Mandeli, co po prostu nie wiedziałem, że kiedyś była taka sytuacja, bo nie wiem nawet, w których latach.
[01:54:50] - Nie, nie było oczywiście. Z efektu Mandeli wynika, że niektórzy tak zapamiętali sobie.
[01:54:57] - To ja mówiłem od razu, że nie graniczy.
[01:55:00] - Racja, masz rację, oczywiście. Ja tylko tak zmyłkę dałem taką, żeby pokazać, że wielu ludzi uważa, że tutaj zostały zmienione mapy, zmienione wszystko, nasza czasoprzestrzeń zmieniona, ale naprawdę dużo ludzi w to wierzy. To jest masakra. Filmy, które są o efekcie Mandeli mają dużo więcej niż jakiekolwiek filmiki dotyczące spisków porównywalnych, które są realne, chociażby o Grupie Bilderberg czy czymkolwiek weźmiecie, czy jakichś różnych spraw dotyczących chociażby oprysków chemicznych, chemtrails. Więc takie to są historie. No dobrze, czy jeszcze chciałbyś coś dodać, Arkanie?
[01:55:52] - Jeszcze raz chciałbym podkreślić, że to raczej chodzi o niewiedzę lub małą wiedzę. Na przykład jeżeli Jacek został złapany, że twierdził, że Nowa Zelandia jest bliżej niż Papua Nowa Gwinea, to możliwości są takie, że wie, gdzie są te kraje i myślał, że jak kiedyś widział, to mu się wydaje z tej perspektywy czasu, że Nowa Zelandia jest bliżej. Albo że nigdy nie widział mapy na oczy i strzela. Takie są jedyne możliwości.
[01:56:24] - Albo widział tą mapę, która była później zmieniona. Może być też wytłumaczenie efektu Mandeli za pomocą fizyki kwantowej, czyli że mamy rozszczepienie rzeczywistości i pozmieniano całą naszą czasoprzestrzeń, rzeczywistość, mapy, wszystko. Mamy z innego świata równoległego.
[01:56:45] - Wątpię. Na przykład teraz mogę mówić, że Polska jeszcze rok temu była częścią Federacji Rosyjskiej. Powiesz: „O nie, efekt Mandeli. Myślałem, że to niepodległy kraj”.
[01:56:58] - Tak, zgadza się. Tutaj można wiele rzeczy.
[01:57:02] - Właśnie takich rzeczy, jeśli chodzi o przeszłość, to nie patrzyłbym na efekt Mandeli, który jest psychologiczny, a raczej na prowadzenie polityki historycznej, bo tak się kontroluje przeszłość, że raz się mówiło co innego i to było uważane za prawdę historyczną, teraz się mówi co innego.
[01:57:23] - Widzę, że wracasz do tak zwanego dwójmyślenia z roku 1984.
[01:57:30] - Tak, dokładnie.
[01:57:30] - Wtedy zaczęły takie rzeczy, które są wprowadzane.
[01:57:34] - Sytuacje w stylu, że-
[01:57:37] - Wolność to niewola. Wojna to pokój.
[01:57:41] - Gdzie raz mówiono, że Oceania jest w sojuszu z Eurazją przeciwko Wschódazji, a na następny dzień było odwrotnie. I teraz jest niedokładnie tak samo.
[01:57:57] - Ale podobnie. Z Iranem na przykład. Teraz jest Iran największym wrogiem Stanów Zjednoczonych, a w tej chwili już nie.
[01:58:03] - Tak. Albo na przykład Polska była sojusznikiem Związku Radzieckiego i było to wszędzie mówione, że to jest dobre, że tak ma być i będzie na zawsze. A teraz nagle wszystko się zmienia i Ameryka jest tym dobrym, a Rosja jest tym złym.
[01:58:21] - Tak. Ale to trochę inaczej było. Narzucona polityka była przez Związek Radziecki. W tej chwili co prawda trochę przez Stany narzucona, ale jakoś tak.
[01:58:33] - To Ameryki. To może się tak zmieniać w kółko i to nie tylko dotyczy Polski, ale też każdego kraju.
[01:58:37] - Tak, ale nie tak siermiężnie Amerykanie narzucają to. To jest tak subtelnie wrzucone. Sami Polacy się zgadzają jednak w większości. A za czasów Związku Radzieckiego jednak większość się nie zgadzała. Oczywiście byli tacy, którzy chcieli rządów Związku Radzieckiego w Polsce. Może nie takich stricte, ale powiązania z tym naszym wielkim bratem zza wschodniej granicy. Okej, ale to już takie polityczne sprawy. Także dzięki ci za ten telefon, Arkanie.
[01:59:13] - Na razie.
[01:59:14] - Wszystkiego dobrego. Trzymaj się. Cześć. Hej, hej. Wracamy do efektu Mandeli. Mam jeszcze przykładów sporo. Strasznie dużo ludzi dzwoni dzisiaj. Każdy chce się pochwalić efektem Mandeli. Dzwoni GH. Czynnik GH.
[01:59:37] - Halo, halo, jestem na antenie już?
[01:59:39] - Tak, słychać ciebie bardzo głośno i serdecznie. Co ja mówię, już normalnie coś nie kontaktuję za bardzo. Słychać cię bardzo głośno i wyraźnie. Dzisiaj rozmawiamy o efekcie Mandeli. Audycja „Teoria chaosu”.
[01:59:52] - Tak, słuchałem wcześniej audycji. Jest to pierwszy raz, kiedy postanowiłem zadzwonić. Słucham już od jakiegoś czasu. Chciałem podzielić się pewną sytuacją w moim życiu związaną z efektem Mandeli.
[02:00:04] - Tak, proszę bardzo.
[02:00:06] - Z tym że najsampierw chciałem pozdrowić pewnego znajomego foliarza. Pozdrowienia dla Wiktora, bo pewnie też słucha tej audycji.
[02:00:15] - Jasne. Czy będzie jakiś wątek watykański w tej opowieści?
[02:00:21] - Nie. A dlaczego przypuszczałbyś, że będzie? Kurwa, nie mogę.
[02:00:29] - Rozłączył się. Nie wytrzymał słuchacz. Być może chciał trollować i go strollowałem wcześniej. Tak bywa czasem. Dobrze, przechodzimy więc do efektu Mandeli. Jak to się zaczęło? Bo efekt Mandeli się musiał skądś zacząć. Dokładnie nie znam roku. Podejrzewam, że to mógł być 2013 rok. Wiem, że to wtedy ruszyło jak maszyna na szynach, host pare, kiedy Nelson Mandela faktycznie zmarł.
I od tego momentu ta sprawa jest nazwana od imienia Mandeli. Zmarł w 2013 roku, 5 grudnia. Podejrzewam, że właśnie od tamtego momentu to ruszyło mocno, bo w tej chwili minęły trzy lata, niemalże dwa i pół roku od jego śmierci, ale ta sprawa jest bardzo w tej chwili pompowana bardzo mocno. Dużo bardziej chyba w tej chwili niż płaska Ziemia. I w drugiej części powiem dlaczego i jak, o co chodzi z tym wszystkim. Natomiast jak to się zaczęło? Bo to zaczęło się w internecie oczywiście, te takie memowe historie. Zaczęło się od pani Fiony Broom. Pani Fiona Broom, która była spirytystką zajmującą się sprawami niewyjaśnionymi, paranormalnymi i bardziej weszła w ten świat ezoteryczny. Natomiast nie mogę powiedzieć wam dokładnie, w którym roku ona to zaczęła robić, bo jej strona padła.
Tyle osób wchodzi na jej stronę. Niestety ja też. Czy niestety albo stety. Mandelaeffect.com to jest jej strona. Jest tylko aktywna strona główna, taka zakładka, natomiast cała strona, która zawiera rzeczy jest nieaktywna ze względu na to, że zbyt dużo osób wchodziło na jej stronę i po prostu nie wytrzymała przeciążenia. Nie wytrzymała tego efektu popularności. Natomiast ona jako pierwsza zaproponowała nazwę efekt Mandeli i opisała go. Mówiła o tej sprawie bardzo głośno, wyraźnie i rozreklamowała tą sprawę, mówiąc o Mandeli, ale przytaczając też inne przykłady z życia innych osób, innych ludzi, którzy pamiętali to. Ona sama o tym mówiła, że właśnie też pamiętała o tym. Ja do tej pani jeszcze wrócę i opowiem, że tu jest głębsza prawda w tym zawarta.
W drugiej części o co chodzi w efekcie Mandeli. To jest bardzo inteligentna osoba. Pani Fiona Broom jest bardzo inteligentną osobą i raczej chyba tak inteligentna osoba, trudno uwierzyć, żeby uwierzyła w ten efekt Mandeli na serio i po prostu go propagowała. Być może wytłumaczenie jest zupełnie inne. Zawsze mówię: patrzcie w oczy. Patrzcie w oczy ludziom, od razu wszystko można wyczytać. Ja wiem, że się wielu z was śmieje. W internecie też ludzie się z tego śmieją, ale naprawdę to działa. W oczach naprawdę wszystko widać. Szczególnie jeżeli ktoś ma oczy, tak jak mówiłem, lewe oko przymrużone w stosunku do prawego oka.
Jeżeli lewe oko mają zmrużone w stosunku do prawego, to ta osoba być może przeszła właśnie programowanie. Nie programowanie neurolingwistyczne czy jakieś inne słabo działające, marne programy, tylko naprawdę potężne programy MK-Ultra, Monarch czy wiele innych, które działają na ludzi. Ludzie po prostu są wtedy poddawani nie tylko zabiegom fizycznym, ale też i okultystycznym, gdzie wtedy można po prostu człowiekiem dużo łatwiej kontrolować, jego poczynaniami. I tak jest to robione, dlatego po oczach to wszystko widać. Czyli do tej pani jeszcze wrócę. I teraz jeszcze przykłady mam. Jest słuchacz, więc może jeszcze zanim przykłady powiem, to odbiorę. Jest słuchacz Nil Borg. Przepraszam, Nil Bok.
[02:05:58] - Halo?
[02:05:59] - Witaj.
[02:06:01] - Konkretnie dzisiaj tylko w temacie audycji bym chciał mówić.
[02:06:05] - Słyszę kolejną osobę, znanego sceptyka, który tak naprawdę chce troszeczkę bawić się, trollować.
[02:06:18] - Nie, tylko w temacie audycji. Do tego komunikowaliśmy się przed audycją.
[02:06:22] - Nie w temacie audycji zadzwonisz i powiesz o piramidce znowu, tak?
[02:06:26] - Nie, teraz w temacie tylko audycji, bo o tym efekcie Mandeli jakiś czas już było słychać. Głównie się o tym mówiło w tym kontekście, w jakim Krawiec o tym mówił, że właśnie to były źle przytaczane cytaty.
[02:06:38] - Dwie minuty ci daję na ten efekt. Proszę bardzo.
[02:06:41] - Aha, dobrze. Było o tym cicho, aż potem przyszło na to, że na jakimś forum wypłynęło coś. Nie wiem, czy chcesz o tym mówić w drugiej części audycji. Takie coś na forach wypłynęło, że ludzie się zaczęli zarzucać rzeczami o misiach Berensteina, że to był w Stanach Zjednoczonych jakiś popularny serial animowany, coś takiego. I chodziło o to, jak się te misie konkretnie nazywały, jak to przeliterowane. I przedtem była zawsze mowa o tym efekcie w takim kontekście, jakim Krawiec mówił, że to były źle przytaczane cytaty, źle zapamiętany tytuł i tak dalej.
[02:07:18] - Tak, że inna pisownia jest tego, bo tu mam przed sobą. Lost in Cyberspace jest The Berenstain Bears.
[02:07:26] - Właśnie. I dopiero od tego zaczęło się całe to gadanie o tym, że to mogą być jakieś kwantowe uniwersa, że ktoś skończył w złym forku historii.
[02:07:35] - A nie od Mandeli? To o tym było wcześniej.
[02:07:36] - Właśnie nie. Ten efekt Mandeli zaistniał już przy Mandeli i potem się to zaczęło stosować do mówienia o tych-
[02:07:43] - Rozumiem. Czyli to było wcześniej, te rzeczy.
[02:07:45] - To było o Mandeli, bo właśnie też nie pamiętam, żeby słyszał o tym jako o efekcie Mandeli przed tym 2013 rokiem, jak on umarł i się zaczęło to: „On nie żyje? Jak on teraz umarł?” i tak dalej. Jak się ludzie zaczęli dziwić temu.
[02:07:57] - Tak.
[02:07:59] - I dopiero te teorie nad kwantowymi uniwersami i tak dalej wypłynęły dopiero przy tych misiach. To było coś, co jest trudno właśnie sprawdzić, bo razem z tym zaczęły wypływać teorie. Ludzie byli gotowi ślubować na grób własnych rodziców i inne takie rzeczy, i fabrykować nawet dowody, i tak dalej.
[02:08:17] - Tak jak wszystko zmienił, to wszystko, te wszystkie grafiki.
[02:08:22] - Jeśli mamy się trzymać tego kwantowego uniwersum, jeśli się te rzeczy rozszczepiają, to w tym momencie tworzy się taka trochę niespójność. Bo jakby się miało rozszczepiać to kwantowe uniwersum, ile razy się podejmuje na przykład jakiś wybór i tak dalej. Bo tak na ogół się mówi o tej teorii.
[02:08:38] - Polecam „Powrót do przyszłości”. Było to dobrze pokazane, jak na przykład na zdjęciu znikają ludzie, w ogóle znikają ludzie z rzeczywistości.
[02:08:46] - „Powrót do przyszłości” ilustruje coś, co się w takiej teoretycznej podróży w czasie nazywa bootstrap paradox. To jest skomplikowane więcej niż na te dwie minuty, które mi tak łaskawie dajesz. I tu jest jedna rzecz: jak do tego podchodzić? Czy fakt, że w coś wierzy wielu ludzi, czyni to trochę bardziej prawdziwym? Wrócę do tych kwantowych uniwersów. Jeśli na przykład ile razy robimy jakiś wybór, to jeśli są nieskończone uniwersa i one tam są kwantowe, się nakładają na siebie i tak dalej, to ile razy każda jedna osoba robi wybór, to się dla każdego z nas by rozszczepiało to uniwersum. Dlaczego na przykład połowa ludzkości miałaby kończyć w uniwersum, gdzie „misie” pisze się w jeden sposób, a druga w taki, w który się pisze w drugi? Nie ma trochę rąk i nóg. Bo jest jeden termin, który mi się wydaje istotny, a który się tu nie pojawił do tej pory. To jest coś takiego jak false memory.
I to jest termin w psychologii, w psychiatrii, który jest udowodniony. To jest dokładnie efekt Mandeli. Ludzie pod wpływem różnych czynników, czy to jest trauma, sugestia, brak uwagi poświęconej na zapamiętanie różnych rzeczy w przeszłości, są w stanie wytworzyć sobie, dopowiedzieć, tak jak przy tym placu Tiananmen i innych takich rzeczach, są w stanie sobie sami dopowiadać historie, jak one przebiegały i je pamiętać jako takie, nie jako takie, jakie one były faktycznie. I to jest udowodniony fenomen i w tym nie ma nic spiskowego. Jaki tu by mógł być spisek z tym związany? To, że polegając na tym, że to jest fenomen sprawdzony i niezaprzeczalny, że on istnieje, to mogłyby z tego korzystać, powiedzmy, rząd światowy, żeby generacja za generacją zmieniać nieco fakty, bo oni kontrolują te archiwa. Można by to odnieść, jak była Biblioteka Aleksandryjska dawno temu. Jeśli byśmy mieli założyć, że już wtedy istniał jakiś protoplasta rządu światowego, to czy to nie była manipulacja tego rządu światowego, żeby zniszczyć archiwum, które kronikowało całą wiedzę do tamtego czasu i wtrącić znowu ludzkość w wiek ciemnoty, odmawiając im tej całej wiedzy? I tu jesteśmy już 1000 plus lat po tym i nie mamy pojęcia. A jeśli tam były opisane sekrety piramid czy kultur zaawansowanych, które poprzedzały kultury, które my teraz mamy za prymitywne, a siebie za zaawansowanych, to by był taki większy plot, który ma ręce i nogi, że można by z tego było zrobić taką...
Bo jest ten fenomen, te false memory. To jest niezaprzeczalny fakt naukowy.
[02:11:39] - No tak, to jest czynnik konfabulacyjny. Częścią konfabulacji jest false memory.
[02:11:47] - Czyli jest bez konfabulacji?
[02:11:48] - Jest, bo konfabulacja to są właśnie źle zapamiętane nasze jakieś wspomnienia, jakieś rzeczy sami możemy wymyślać, bo to wszystko pod to podchodzi. Konfabulacją jest to, że ktoś po prostu wierzy w to, czyli że nie oszukuje, tylko wierzy w te rzeczy.
[02:12:04] - Ale tu, bo widzisz, konfabulacja sama w sobie implikuje intencję. Jeśli konfabulujesz, to ty umyślnie zmyślasz.
[02:12:10] - Nie, właśnie nie.
[02:12:12] - To się zawiera w tym terminie znaczeniowym.
[02:12:15] - Zaraz. To jest kłamstwo. To, o czym ty mówisz, to jest kłamstwo. Konfabulacja różni się od świadomego zmyślania tym, że konfabulujący człowiek jest przekonany o prawdziwości swoich wspomnień. To jest konfabulacja. Czyli po prostu źle mówisz.
[02:12:34] - Aha, no to dobrze. W takim razie przepraszam. Jeśli tak by było, to jak by teraz nazwać takie fałszywe wspomnienia, które są bez... To by była ta konfabulacja, tak? A te tworzone z intencją, czyli jeśli by ktoś indukował takie niepoprawne wspomnienia, to by była taka manipulacja właśnie, incepcja, że tak nawet powiem. Co by próbował ten element, który chce kontrolować ludzkość, tworzyć? I to w sumie tyle, bo nie wiem, czy o tych misiach można już powiedzieć w innej części audycji, tylko że to jest taki przykład, który mi się przywrócił w temacie manipulacji świadomości intencją.
[02:13:12] - To jest mało znane w Polsce, tak? Te misie.
[02:13:14] - Bo nie było takiej kreskówki po prostu. I się cały czas zastanawiałem, jak się próbowałem dodzwonić, jaki by był przykład taki lokalny.
[02:13:20] - Znaczy jak nie było tej kreskówki? Kreskówka była, to były też komiksy takie z tymi misiami.
[02:13:25] - No tak, ale to do nas nie trafiło.
[02:13:26] - Do Polski, tak. Do polskiej prasy.
[02:13:28] - Przynajmniej ja nie pamiętam. I trafiłem na jeden przykład. Tu na potrzeby tych niepoprawnie przytaczanych cytatów mogę zadać ci takie pytanie. Tak?
[02:13:43] - Na sam koniec proszę, tak.
[02:13:45] - Aha, no to nie. To tyle mam do powiedzenia. Najwyżej później zadzwonię.
[02:13:47] - Dobrze, to dzięki. Dzięki na razie.
[02:13:50] - Halo?
[02:13:52] - Dziękuję. Dzięki.
[02:13:53] - A to nie, bo chcę ci zadać te pytanie, czy efekt Mandeli na ciebie zadziałał.
[02:13:58] - No to proszę.
[02:14:00] - Znasz taką komedię Fredry, co się „Zemsta” nazywa?
[02:14:05] - Tak, mniej więcej tak.
[02:14:07] - I tam pada taki sławny cytat: „Jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla daj mi luby”. Pamiętasz, kto to mówił?
[02:14:14] - Cytat coś tam kojarzę, ale pewnie Klara, tak? Czy ktoś tam.
[02:14:20] - Właśnie nie. Większość ludzi mówi, że to jest Klara, a to był Papkin, który parodiował.
[02:14:26] - Możliwe. To trzeba dobrze znać. Ja nie znam. Mówię, dawno temu, 20 lat temu.
[02:14:31] - Tak pamiętałem, bo ja kiedyś w szkole miałem na takim quizie z lektury i właśnie to zapamiętałem, że też się dałem na to nabrać. To zadziała na mnie.
[02:14:39] - Ale jak ktoś 20 lat temu to się czytał, to można.
[02:14:42] - Z tym Mandela Effect jako takim to właśnie się trzeba zapytać, co jest bardziej prawdopodobne czystym prawdopodobieństwem. Czy jest bardziej prawdopodobne, że nasza pamięć ludzka jest wadliwa, co wiemy. To nie jest nawet pytanie. Wiemy, że nasza pamięć ludzka jest wadliwa. Czy cały wszechświat się zmienia, żeby się tym.
[02:15:06] - Brzytwa Ockhama działa, czyli jednak raczej nasza pamięć może być wadliwa.
[02:15:11] - Także dziękuję, że udzieliłeś mi głosu.
[02:15:14] - Dzięki. Do usłyszenia.
[02:15:16] - Do usłyszenia.
[02:15:17] - Cześć. Tutaj tylko jeszcze dodam dla tego sceptycznego słuchacza, że dotarły do mnie zdjęcia. Niestety zrobił piramidę niepełną, czyli samą ramę piramidy. Nie wiem, kto takie piramidy robi, ale nie polecam robić. Wiem, że Pogromcy Mitów też taką samą zrobili, czyli piramidę bez pełnych ścianek. Nie wiem, ja takich piramid nie robiłem. Zawsze piramidy robiłem ze ściankami pełnymi i w środku może być pusta, natomiast ścianki muszą być pełne. Więc tutaj doradzam, jak robicie eksperymenty wszystkie, to ze ściankami pełnymi, jeśli chodzi o piramidy. Bernstein, misie Bernsteina. W ogóle kto taką nazwę dał?
Zostawiamy. Jak się przygotowałem wczoraj i dzisiaj do tej audycji, to po raz pierwszy w ogóle o tych misiach usłyszałem, więc też można tutaj odczuć efekt Mandeli, że czegoś takiego nie było i dopiero wgrano, że coś takiego jest, misie Bernsteina. Ale mówię, miliony rzeczy są na świecie, o których nie mamy zielonego pojęcia. Za dużo jest tego wszystkiego, żeby wszystko wyłapać swoim umysłem. Więc tutaj nie ma z tym problemu. Kolejne przykłady, które miałem tutaj podać z mediów. Cytat z „Forresta Gumpa”. Jak powiedział Forrest Gump? Pamiętacie, że życie jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiadomo, na co się trafi.
Coś takiego powiedział. Ale w angielskim jest trochę bardziej skomplikowane. Czy powiedział „Life is like a box of chocolates”, czy powiedział „Life was like a box of chocolates”? I to jest tutaj ciekawe właśnie, że jest „life was”, czyli życie było jak. Ja ten film tylko raz w życiu widziałem i też nie w oryginale, tylko z polskim lektorem chyba był, ale tak po łebkach. Nie był dla mnie super jakimś takim filmem interesującym i zapamiętałem, że on był takim troszeczkę retarded, takim troszkę opóźnionym w rozwoju i mógł faktycznie powiedzieć, że nie is, tylko was użyć, tak po prostu mówić śmiesznie trochę. I to by tak do niego pasowało w sumie. I kolejna taka jeszcze też tutaj z tych mediów, z tych artystycznych różnych filmów. Najczęściej z filmów, bo to najwięcej w filmach się zmienia. W książkach też oczywiście, ale w filmach najwięcej.
Pamiętacie „Powrót do przyszłości”, gdzie terroryści wyjeżdżają swoim samochodem, vanem i ostrzeliwują głównych bohaterów czy głównego bohatera, Marty'ego McFly'a. I ten samochód jaki jest? Jakiej marki jest ten samochód? Czyżby Toyota? Czyżby Toyota van? Czy też może nie Toyota, a Volkswagen Ogórek? Większość, którzy ulegają efektowi Mandeli, twierdzi, że oczywiście tam była Toyota, a w rzeczywistości jest Ogórek. Volkswagen Ogórek. Nie wiem. Z tego, co pamiętam z filmu, dawno też oglądałem ten film, więc tutaj nie wypowiadałem się, bo pamiętałem scenę, że byli terroryści, ale w jakim samochodzie, za diabła, ktoś by nie powiedział, musiałbym zobaczyć.
Ale we wszystkich filmie, jakie zobaczycie, „Powrót do przyszłości” jest Volkswagen Ogórek. I wydarzenia najbliższe, zamachy chociażby. Pamiętacie zamach na JFK? Ile osób siedziało w samochodzie, w którym jechał JFK z Jacqueline Kennedy, to też na pewno pamiętacie, z jego żoną. Czyli John Fitzgerald Kennedy z jego żoną jechali. I kto jeszcze był z nimi? Pamiętacie, senator Connally też na pewno był. I kierowca samochodu też był. Cztery osoby. Czyli były cztery osoby w samochodzie.
Ale czy to jest prawda? Ile było osób w samochodzie? Jeżeli zobaczycie Jeżeli zobaczycie zdjęcia, okazuje się, że było sześć osób. Sześć osób było w samochodzie przed zamachem na JFK. Coś ewidentnie zmieniają. Oczywiście się śmieję. To są takie szczegóły, których człowiek nie zapamiętuje z tych wydarzeń. Natomiast że to była taka duża limuzyna, to pamiętacie, prawda? Że duża, ale że cztery osoby czy a może sześć? A było sześć.
I tak się zastanawiam, że teraz w tej chwili też ulegam efektowi Mandeli, bo odwracał się kierowca do JFK. I jak jest sześciu, to nie mógł się odwrócić do JFK, bo była jeszcze para senatora Connally'ego z żoną, którzy siedzieli. Uległem teraz efektowi Mandeli. Też coś kojarzę. Coś mi tutaj mieszają. Tutaj piszą, że były trzy osoby. Trzy nie mogły być, bo senator Connally nawet w każdej wersji, jakiejkolwiek, na pewno musiały być co najmniej cztery osoby, bo był kierowca, którym nie był senator Connally. Senator Connally był, JFK i Jacqueline Kennedy. To na 100% musiały być cztery osoby, ale okazuje się, że jeszcze były dwie. Żona Connally'ego była w tym aucie i to w ogóle mi wypadło.
Muszę powiedzieć wam, że tego w ogóle nie pamiętałem, żeby ona była. I był jeszcze ochroniarz. Tutaj właśnie Armor Cage pisze, że zależy od fotki. Na jednych widać sześć osób, ale podczas zamachu cztery osoby. To ten sam samochód. Zamachu? Kurczę, musiałbym to sprawdzić dokładnie. Widzicie, nie sprawdziłem i sam się mieszam właśnie w tej sprawie. JFK Assassination. I co tutaj mamy?
Jak wygląda samochód? Nie będę filmu puszczał całego, ale zdjęcia. Jak na zdjęciach jest ewidentnie widać, że jest sześć osób. Skandal! Kto zapamiętał, że sześć osób? Tak, wiem dlaczego tak wszyscy myślą, że było więcej. Bo żona pana Connally'ego się schowała bardzo. Po prostu schowała, padła totalnie na podłogę. Tam bardzo dziwnie się kierowca zachowywał i ochroniarz. Faktycznie.
Więc to są takie historie. Dlatego skojarzyli, że czterech było, a było tak naprawdę sześć osób. Widzicie, zawsze można tutaj temu efektowi Mandeli po prostu ulec. Już geografię zostawmy. Mamy jeszcze loga Coca-Coli, mamy loga firm samochodowych. Zostawmy Coca-Colę. To się zmieniało wszystko, to trudne jest. Ale mamy firmy samochodowe i tutaj z tymi logami jest bardzo trudno. Jest na przykład Ford. Jak wygląda logo Forda?
Tu się zmieniało coś, ale wszyscy mówią, że nie było tego zygzaczka takiego przy F. Tam jest taki zawijasek. Tego nie było. To dodano w ogóle. Tak samo Volkswagen. Pamiętacie Volkswagen? Takie W? A pamiętacie, że jest przerwa pośrodku? Jest taka przerwa w tym W, że jest tak jakby V i W w Volkswagenie. Pamiętaliście to?
I was zapewniam, że każdy Volkswagen ma tą przerwę. Zobaczcie, zmienili wszystkie auta. Czasoprzestrzeń została tak zmieniona, że wszystko zmienili, wszystkie auta. Wszyscy pamiętamy, że Volkswagen ma po prostu W, a nie V oddzielone kreseczką i W. Coś tutaj zmieniają. Kolejna marka, którą mogę wam zaprezentować to jest Volvo. Volvo było w kółeczku. Po prostu był napis Volvo w kółeczku. A co się okazuje? Że nie jest to zwykłe kółeczko, tylko symbol męskości z taką strzałeczką.
Kółeczko ze strzałeczką do góry pokierowaną. Volvo. Tak zmieniają rzeczywistość. Zobaczcie, pójdźcie, jak macie Volvo, jeździcie. Zobaczcie, że ta strzałeczka jest u was. Zatkało was. Tutaj In Brilliant na czacie pisze: „Dobra, ale w szerszym kontekście po co te wszystkie zmiany?”. No właśnie, na to sobie ludzie, zwolennicy teorii spiskowej zwanej efektem Mandeli, nie potrafią sobie odpowiedzieć na to pytanie, po co te wszystkie zmiany. Natomiast Ktoś bawi się. Bóg Wszechmogący, kosmici, jakieś zawirowania czasoprzestrzenne albo ludzie pracujący w CERN.
Tak, i nie żartuję. W CERN, instytut badawczy wielki w Europie. Potężne miliardy na to są wydawane, które rozbijają atomy, robią różne dziwne rzeczy. Największy akcelerator na świecie, który jest w CERN. Robią sobie z nas jaja. Jest na przykład jeden pracownik CERN-u i wyobraźcie sobie, że ma takie dwa małe transparenty, na których jest napisane: na jednym jest Bond'1, a na drugim Mandela. Jeżeli to rozkodujemy, Bond'1 można rozkodować jako Nelson, bo Nelson Bond się nazywa. Na jednym ma Nelson, a na drugim mamy Mandela. Mandela trzyma ten pracownik, taki podstarzały hipis trzyma w CERN. I co tutaj mamy na karteluszkach?
CERN mówi: „Zwróćcie uwagę na Nelsona Mandelę, my sterujemy tu wszystkim. Nelson Mandela zmarł w latach 80., a my to pozmienialiśmy wszystko w CERN i zmarł dopiero teraz. Efekt Mandeli działa i my za niego odpowiadamy. My zmieniamy te loga. My zmieniamy na przykład logo Volkswagena i wszyscy się dziwią, co tu się dzieje." Takie rzeczy. Takie to historie są. Jest coś z tym CERN. Coś jest na bank. Tu sterują, zmieniają rzeczywistość naszą. „Mroczne miasto" na żywo po prostu mamy.
Szok. Szok, niedowierzanie. Czyli ten film „Mroczne miasto". Już nie będę mówił, że jest jeszcze więcej. Wyobraźcie sobie, są jeszcze medyczne, biologiczne efekty Mandeli, że liczba żeber się zmienia, że żebra się zmieniają, że organy wewnętrzne się u wszystkich ludzi zmieniają. Serce jest po innej stronie, z lewej na prawą idzie. Gdzie teraz jest serce? Patrzcie. Jest po lewej, ale bije teraz pośrodku. Wiecie, że mamy serce teraz pośrodku?
Zaraz sprawdzam, czy mi bije. Kurde, chyba nie bije. Po lewej miałem mieć. A może po prawej mam teraz? Sprawdźcie u siebie. Nie, po lewej bardziej bije. Ale też tak jest, że to nie jest idealnie po lewej, tylko lekko przesunięte w lewą stronę jest serce w klatce piersiowej. Dlaczego? Nie wiem. Trzeba by się zapytać jakiegoś fachmana, ale są takie teorie.
Są takie teorie, że właśnie zmiany w żebrach, kręgarze to mówią na całym świecie. Brzuch jest niżej teraz i bardziej na centrum nakierowany. Na przykład wątroba nigdy nie była tak wielka jak teraz u ludzi. Z sercem, z nerkami wszystko się zmienia. Takie po prostu historie. Ja to mówię, troszeczkę się z tego śmieję, ale może coś jest na rzeczy. Ja nie znam się na medycynie, biologii w takim stopniu, żeby stwierdzić, czy coś się zmieniło. To musi fachowiec się wypowiedzieć. Proszę, może ktoś jest lekarzem, chciałby zadzwonić i to stwierdzić. Ale to trzeba być praktykującym lekarzem, żeby badać ludzi, sprawdzać.
Niesłychane historie. Dobrze zrobię krótką przerwę i wrócimy do drugiej części, już takiej podsumowującej, kończącej tę całą sprawę. Kończącej ten efekt Mandeli, taki kosmiczny efekt światów równoległych wręcz można by powiedzieć i fizyki kwantowej. Dobrze. Może jeszcze tylko na koniec powiem o takiej firmie. Dobrze, to jeszcze na sam koniec, przed przerwą powiem wam o takiej firmie D-Wave Systems. Kiedyś wam wspominałem o tym. Pamiętacie, jak mówiłem o komputerach kwantowych, że powstały i są już produkowane i sprzedawane? Ta firma produkuje komputery dla rozwiązań wojska, różnych instytucji. Google, NASA kupują te komputery.
One są bardzo drogie, ale działają i jest udowodnione, że działają, że to nie jest żart. Te komputery kwantowe są sprawne i używane i być może one coś powodują, że zmienia się nasza rzeczywistość. Czy te firmy, nasze firmy jak Google, jak NASA. NASA w sumie nie jest firmą, tylko instytucją. Czy jest University Space Research Association, USRA. NSA dużo kupiło, chyba ileś, nie wiem, 100 tych komputerów czy ile tych komputerów kupiła? Całą masę tych komputerów kwantowych. Już działają i to naprawdę są potężne komputery, dużo lepsze w obliczeniach niż nasze. To jest inna jakość. Komputer kwantowy ma inną jakość niż niż komputer zwykły i ma na przykład kubitów 1100 tylko taki komputer.
I to tak jakby miał 1152 bity zwykłe. Zwykły komputer to jest nic. To jest kilobajt niecały, czy nie, ponad lekko kilobajt. To jest niewiele. Natomiast nie kilobajt, tylko kilobit. Tutaj mamy kubity. Kubity, które są zupełnie inaczej skonstruowane niż zwykłe bity. Czyli nie jest tylko zero, jedynka, ale są stany pośrednie, mogą być stany różne. W tej chwili są już na przykład wersje późniejsze tego D-Wave'a, że ma dwa procesory. Ma już ponad 2000 kubitów, więc prawie dwa razy tyle.
Także to się rozwija i ten pan z tej firmy, nawet wykład możemy sobie posłuchać, co on mówi. Pan się nazywa Geordie Rose, który opisuje, jak to wszystko działa i na jakiej zasadzie może zmieniać rzeczywistość wręcz. Dobrze, to posłuchajcie muzyki i wracamy za troszkę ponad sześć minut. Wrócimy już do podsumowania i drugiej części audycji, takiej tak naprawdę, o co w tym wszystkim chodzi. Poważniejszej części. Ta część była o efekcie Mandeli, takiej troszeczkę luźniejszej. Także za sześć minut wracamy. Tak. Jesteśmy z powrotem. Audycja Teoria Hosu.
Dzisiaj rozmawiamy o efekcie Mandeli, Nelsona Mandeli. Właściwie zupełnie inny termin, niedotyczący bezpośrednio byłego prezydenta RPA. Efekcie Mandeli, czyli kto zmienia nam przeszłość. Kto zmienia przeszłość? A kto zmienia nam przeszłość, będzie kontrolował przyszłość. O co w tym wszystkim chodzi? Jakie mamy fakty? Co tu się dzieje? Czemu ten efekt Mandeli jest tak promowany? Promowany nie tylko oczywiście przez takich ludzi jak ja, że mówię w swojej audycji o tej sprawie, ale promowany przez różnych tak zwanych pseudoteoretyków spisku, czyli teoretyków spisku, którzy mają zaplecze.
Zaplecze nie wypracowane przez siebie, tylko zaplecze finansowe. Którzy mają naprawdę świetnej jakości materiały, bardzo dobrze filmują, mają też sami sporą wiedzę. Nie w spiskach jako takich, tylko mają wiedzę w tworzeniu czegoś, czyli nie w treści, a w formie. Są bardzo dobrzy w formie. Dzięki temu mają zakres. Bardzo dużo ludzi ich ogląda. Zajmują się jakimiś tematami kompletnie z czapy wziętymi. Sami oni też bardzo dobrze wyglądają z reguły. Faceci umięśnieni, dobrze zbudowani, dbający bardzo o siebie, dobrze zbudowani, ale jednak metroseksualni trochę. Czyli tacy, nie jacyś z siłowni wyszli czy coś, łysi i tak dalej, tylko nie.
Dobrze wyglądający, dbający o siebie. Kobiety też w miarę dobrze ubierające się, a przede wszystkim bardzo ładne. Z tej grupy właśnie ludzi. Tu mam takiego człowieka, który ewidentnie do tej grupy pasuje. To jest niejaki Jacob Israel. Nie żartuję. Tak się nazywa ten youtuber. Jacob Israel. On już w ogóle nie owija w bawełnę. Tutaj wam na czacie wkleję, jak kto nie wie, nie dotarł do tego pana.
Polecam. Tu jest bardzo dziwnie, bo jest Jacob Israel, a on się nazywa Thomas Coles. Nie wiem, co jest. Dziwne. Dziwna strona. Może to tak jest, że inaczej się nazywa, ale on swój kanał nazywa Jacob Israel. Tak jest, Jacob Israel. Tutaj coś mi się... Przeszło w dół. Dobra, jest Jacob Israel.
Tak, dokładnie. I taki film nagrał. Dużo nagrywa o Mandeli. Naprawdę różne dziwne. Tu wiąże CERN z tym. On mówi, że to są udowodnione fakty. I cały czas promuje ten efekt Mandeli i Nibru. Nibiru. Nibru. Ja zawsze mówię Nibru, a to jest Nibiru.
Nibiru nas zaatakuje, zmiażdży. Coś jeszcze stanie się. Wszystko będzie. Cały czas oni nagrywają tego typu bzdurne rzeczy o tych bzdurnych rzeczach. I to nie jest przypadek. Ci ludzie mają naprawdę zaplecze duże. Widać jak oni filmują. To jest naprawdę dobry poziom. Ten gość nie wygląda, jakby był kumaty w tych sprawach. Poza tym, tak jak mówiłem, sprawdziłem go dokładnie na filmikach i ewidentnie jest po programie mind control jakimś.
Tak jak wam mówiłem, lewe oko jest przymrużone. Nie cały czas, bo to nie chodzi, że cały czas, ale w pewnych momentach, kiedy on się nie kontroluje, nagle jak na przykład się zatrzymuje, żeby coś pomyśleć i tak dalej, to oko po prostu mu spada i od razu widać, że jest po tych programach. Ewidentnie. I co on gada, jeżeli chodzi o ten efekt Mandeli? Że to jest udowodnione, że to 100% fakty są i tak dalej. Takie pierdoły zupełne, że po prostu myślałem, że gość jest lunatykiem kompletnym, ale nie. Widać w nim, że jest lunatykiem, bo przecież mind control. Jest sterowanym kimś z zewnątrz. Ma sponsoring. Nie wierzę w cuda, bo on ma 22 000 subskrybentów.
Mnie nie. Na szczęście ja nie subskrybuję go, bo to jest kompletna bzdura. Przez prawdziwych takich teoretyków spisku jest wyśmiewany. Tylko że ci prawdziwi teoretycy spisku, którzy naprawdę robią pracę, naprawdę dużo rzeczy dokonali, zrobili coś. Nie mówię o sobie, bo nie ma mnie na YouTubie. Natomiast teoria chaosu jest. Tutaj polecam kanały. Nieoficjalne to, nie ja wrzucam to. To jest jeden ze słuchaczy i polecam jego kanał, jak wpiszecie. Ale wracając do pana Jacoba Israela, to 22 000 ma.
Niewiele ponad 22 000 subskrybentów. Podług Polski to może jest dużo, ale nawet w Polsce, żeby zarabiać na YouTubie, to trzeba mieć ponad 100 000. Trzeba mieć ponad 100 000 subskrypcji, żeby w Polsce zarabiać. W Stanach podejrzewam, że jeszcze więcej, że to jednak liczniki są wyższe. Więc z czego on się utrzymuje? Co on robi? A tych filmików naprawdę puszcza mnóstwo, nagrywa. Może przesadzam. Co najmniej jeden na tydzień, ale czasami kilka w jednym tygodniu. I oglądalność ma różną.
Nawet od 800. Niektóre to tylko 400 zobaczy, ale niektóre to ma kilkaset tysięcy obejrzeń. Szczególnie Nibiru ma dużo i ten ma dużo, Mandela. Mandela Effect ma 225 000. Nibiru ma 800 000 potrafi mieć. Także ma tą oglądalność, ale kompletny bullshit jest. Po prostu w tym, co on robi, jest kompletny bełkot. Takich kanałów jest coraz więcej, się pojawia. Bardzo dziwnych, które na przykład tłumaczą. Sceptycznych też.
Sceptyczni na przykład tłumaczą, co to jest chemtrails i że chemtrails to tylko contrails. To są smugi kondensacyjne i żebyście po prostu poszli spać, nie myśleli o tych sprawach. Pójdźcie spać i Ameryka jest bezpieczna. Po prostu tu się nic nie dzieje. Ameryko, idźcie spać, bo wszystko jest wyjaśnione. Rząd już wszystko wytłumaczył. Jak mawiał Bill Hicks. Więc wracając do pana Jacoba Israela, dlaczego go przytaczam? Bo on właśnie bardzo dużo mówi o tym efekcie Mandeli. Przytacza jakieś zupełnie wzięte przykłady z głowy oczywiście, czy z internetu, ale kompletnie od czapy oderwane.
I mówi też o tych logach, o rzeczach. I to jest ewidentny gość, który jest opłacany. Przez kogo pytanie i po co? Oczywiście. I tu jest wyjaśnienie, dlaczego jest robiony efekt Mandeli. To jest to samo z płaską Ziemią, z jakimiś innymi różnymi tematami. Nawet chyba Moon hoax, czyli lądowanie na Księżycu też podlega. Wszystkie takie tematy, które odciągają od prawdziwie ważnych tematów. Od tych tematów, na fundamencie których teoria chaosu, ta audycja jest zbudowana. Czyli reasumując, bo może nie wszyscy słuchacie tej audycji regularnie czy nie słuchaliście od deski do deski, że trochę przegapiliśmy.
To są trzy tematy. Pierwszym tematem to jest UFO, potem urządzenia wolnej energii, tak zwanej free energy i trzeci — rząd światowy. To są najważniejsze spiski i dookoła tych spisków wszystko się kręci dookoła. Sensownych rzeczy. Dookoła tego wszystkiego się kręci. A te inne, efekt Mandeli i tak dalej, żeby odciągnąć od ważnych rzeczy. Co wniesie efekt Mandeli? Dobrze, załóżmy, że jest tak. Dobrze. Zmienia ktoś rzeczywistość.
I co z tego? I co możemy na to poradzić? Zmienia tą rzeczywistość i nic nie możemy zrobić. Tak jak w tym filmie „Mroczne miasto". Zmieniają rzeczywistość ci kosmici, bo oderwali kawałek tam Ziemi, powiedzmy, czy nie wiem, zrobili jakiś sztuczny habitat dla ludzi, sztuczne zoo i zmieniają jak chcą. I co my zmienimy? Nic nie zrobimy, bo po prostu ktoś tym steruje, ktoś to zmienia i nie jesteśmy w stanie tego zrobić. Bo ja nie sądzę, żeby to Hillary Clinton robiła z Clintonem. Zmieniali. Czy jacyś inni tam włodarze tego świata.
Czy Obama, czy Merkel, czy ktoś tam ze znanych ludzi, czy Putin. O, Putin, car Putin zmienia rzeczywistość nam. No nie. To ktoś inny, ktoś gdzieś tam to zmienia. I co to zmieni? Nic nie zmieni w naszym życiu, nic nie zmieni nawet na centymetr tego, jak żyjemy. Nie zmieni nawet o milimetr jakości życia. Natomiast informacje o UFO, o kosmitach upublicznione, na przykład Barack Obama wyjdzie, to będzie zupełnie zmiana paradygmatów całego świata. To będzie szok. Urządzenia wolnej energii.
Nie trzeba żadnej ustawy wprowadzać, żeby po prostu system się zachwiał w swoich posadach. Nie trzeba nic. Te urządzenia wykoszą elektrownie, wykoszą to zanieczyszczanie środowiska, które odbywa się na skalę światową w tej chwili. I rząd światowy. Informacja o rządzie światowym, żebyśmy wiedzieli, dlaczego są wojny i dlaczego my na te wojny płacimy non stop. Nie tylko na wojny, ale na swoje zniewolenie, na swoje klatki, na chipy, które będą nam wszczepiane. My za te chipy zapłacimy. To nie oni z własnej kieszeni. Nie tylko za wszystko, co wprowadzane, te wszystkie zmuszane dla nas projekty, szczepienia, nieszczepienia. Nie ma, że jest darmowa szczepionka.
Ktoś za tą szczepionkę musi zapłacić. A kto płaci? Pan, pani, ja, ty. Płacimy. Darmowa edukacja? Nie ma czegoś takiego. Wszyscy za to płacimy. Tylko się nam mówi, robi się nowomowę. Termin wzięty z roku 1984, który jest bardzo słuszny. Że jest coś za darmo.
Nie ma nic za darmo. Chyba że w fizyce kwantowej. W fizyce kwantowej tak, są rzeczy za darmo, więc wolna energia jest możliwa. Natomiast oprócz fizyki kwantowej nie ma rzeczy za darmo i nie ma darmowych obiadów, jak mawiał Milton Friedman. Więc na to trzeba uważać. I teraz wracamy do naszej kochanej pani Fiony Broom. Sama pisze na swojej stronie: 35 lat doświadczenia jako badacz paranormalny, konsultant paranormalnych rzeczy i autor. Czyli pisarz. Nie autor, tylko pisarz. W młodym wieku zaczęła, duchów szukała i tak dalej.
Później okazało się, że ona gdzieś w bibliotekach mnóstwo przebywała, w bibliotekach niebanalnych, bo w bibliotekach bardzo znanych uniwersytetów i politechnik. MIT coś wam mówi? Michigan Institute of Technology, oceniana jako najlepsza politechnika świata, przynajmniej w pierwszej piątce zawsze jest. Wszyscy mówią, że może być już na pierwszym miejscu ta politechnika. W politechnikach, nie mówię uczelniach, a politechnikach. Także w Harvardzie spędzała. W Belmont. W Belmont to była właśnie biblioteka Harvardu, Uniwersytetu Harvard. Więc tam spędzała mnóstwo czasu. I co jeszcze ciekawe, jest bardzo inteligentna.
Należy do Mensy od 1975 roku. A w 1982 organizowała spotkanie Mensy. Mieszka w Stanach Zjednoczonych i w Wielkiej Brytanii. Na zdjęciach jej wzrok jest ewidentnie czy po jakimś opętaniu, czy przeszła rytuały. Akurat ta pani Fiona Broom wygląda mi bardziej nie na kontrolowaną przez te proste programy, czyli MK Ultra. Umówmy się, to mogą być tacy ludzie jak Jacob Israel. Gość dzisiaj jest, może jutro go nie być i nikt nie będzie płakał. On nikim nie steruje. Ten pan Jacob jest po prostu sterowany przez innych. Zachowuje się jak lunatyk totalnie.
Zawsze patrzę na takich gości, którzy zajmują się teoriami spisku i są metroseksualni tak naprawdę. Mensy metroseksualni, czyli naprawdę kobiety mogą szaleć za nimi. Dobrze ubrani, schludnie. Przecież nie można mieć wszystkiego. Dobrego ubioru, przygotowanego wszystkiego, zajmować się spiskami. Bo ktoś, kto zajmuje się spiskami, musi jeszcze do innej pracy chodzić. Nie da się tak. Można być jak Alex Jones i mieć ubiór i wszystko, ale on na to pracował od połowy lat 90. Czyli 20 lat działa w tym i działa codziennie, więc sobie wypracował. Tak samo David Icke, który też sobie wypracował to, czy wielu innych.
Wielu innych, którzy już nie żyją, bo zostali zamordowani najczęściej przez rząd Stanów Zjednoczonych, jak Milton William Cooper. Też by dalej rozwijali się i robili. Natomiast gość znikąd, który zupełnie nie pasuje do tego środowiska, kompletnie z czapy wzięty, ewidentnie jest tu włożony. I takich ludzi jest coraz więcej. Cała masa takich ludzi, którzy mają piękne uzębienie. Widać, że korzystają z najlepszych lekarzy, stomatologów. W Stanach wszystko kosztuje dużo. Skąd na to pieniądze? Zawsze patrzcie na pieniądze. Skąd pieniądze na to?
Takim przypadkiem Charlie Veitch z Wielkiej Brytanii, o którym mówiłem. Ewidentny agent MI6. Ale do dzisiaj działa. Piękne uzębienie, wszystko elegancja, Francja, kasa się leje. Co on robi tak naprawdę? Zawsze pójdźcie patrzeć, co kto robi. Tak jest. Ja na przykład mogę wam powiedzieć, że z tej pracy tutaj, bo traktuję to jako pracę, tej audycji, którą robię już prawie sześć lat. Można powiedzieć sześć lat. To nie utrzymuje się.
Muszę normalnie pracować, jak każdy w normalnej pracy. Zawsze trzeba patrzeć na to, skąd są fundusze na te wszystkie rzeczy. O tym powiedziałem, o pani Fionie Broom też powiedziałem i jeszcze miałem powiedzieć coś o cenzurze. Za chwilkę jeszcze powiem o cenzurze faktycznej i tak naprawdę o to chodzi, że efekt Mandeli jest odwróceniem od takich naprawdę ważnych spisków, żeby ludzi odwracać od ważnych rzeczy. I to jest fakt. I tego mówię w internecie jest całe mnóstwo, ale nie tylko nawet od tego, ale odwracać od prawdziwej cenzury, bo nasza rzeczywistość, nasza przeszłość jest zmieniana. I za chwilkę powiem jak. Jest z nami jeszcze raz Potrzeba. Witaj, Potrzebo.
[02:58:36] - Witam serdecznie. Przeglądając sieć w temacie, nawet nie do końca efektu Mandeli, tylko moich własnych wspomnień z ważnych wydarzeń. Tutaj testowałeś różnych słuchaczy. Jacek Blacha mnie pozdrowił, również pozwolę go sobie pozdrowić, mojego wielkiego adwersarza. Klaudiu, powiedz mi, ile osób według oficjalnych doniesień poniosło śmierć w zamachach z 11 września? Czy pamiętasz?
[02:59:05] - Nie pamiętam.
[02:59:07] - Dajmy dokładność do 500.
[02:59:09] - 2000.
[02:59:11] - I to jest, kurde, niesamowicie ciekawe, bo według danych zginęły 2973 osoby. Natomiast ja z jakiegoś powodu byłem autentycznie przekonany, że to było 4700.
[02:59:25] - A to skąd taką liczbę wziąłeś?
[02:59:27] - Nie wiem. To jest coś, co siedzi w mojej pamięci. Mówiąc ci szczerze, przez ostatnią godzinę badałem różne fakty historyczne, które zdarzyły się za mojego życia i które pamiętam i które mogę zweryfikować. I takie: „o kurde”. I tutaj wiesz, taki zupełny chaos.
[02:59:45] - Pamiętam, w internecie mówiono, że 5000 osób zginęło. Dużo ludzi powtarzało właśnie liczbę 5000. Mówię, skąd to wzięli? Bo ja się nie spotkałem nigdzie z taką liczbą. Nie pamięta tego człowieka, ale myślałem coś pomiędzy 1600 a 2500. Tak myślałem, ale że więcej, 2900.
[03:00:02] - Tutaj właśnie praktycznie prawie że 3000, bo faktycznie mi się to kojarzy. Jestem przekonany, że to było z doniesień medialnych, z doniesień z telewizji, gdzie to było prawdopodobnie na podstawie rachunku, ile osób tam pracowało. Natomiast dobrze o tym wiemy, że bardzo dużo, szczególnie tych pracujących na wyższych piętrach, zwyczajnie wzięło urlop tego dnia na rządanie.
[03:00:25] - Przypadek, oczywiście przypadek, ale po pierwsze też osoby w różnych godzinach pracują, a to była godzina-
[03:00:33] - 9.00 rano.
[03:00:34] - Tak, to było dosyć rano, więc oczywiście dużo osób było już w pracy. Takich mrówek tak zwanych. Czasami warto nie być mrówką. Takim nieradnym ptaszkiem, ale sobie troszeczkę później przyjść.
[03:00:50] - No tak.
[03:00:51] - Jak ktoś później to już nie przyszedł, już nie wszedł. Jak tam już był pożar i tak dalej, to już nikt nie wchodził, prawda?
[03:00:57] - W sumie bardzo muszę docenić swoją pracę, do której przychodzę między godziną 11.00 a 12.00 w południe, ponieważ jeżeli coś dziwnego się zdarzy, to się zdarzy pewnie od rana, kiedy te wszystkie mrówki tam przychodzą. Swoją drogą bardzo chciałem ci podziękować za rzucenie idei CERN-u, który może na to wpływać i tej idei równoległości światów.
[03:01:16] - Ale oni sami zrobili taką podpuchę. Ja myślę, że to jest wszystko kontrolowane. Wiadomo, CERN, kto sponsoruje CERN i co tam ludzie pracują i stoją, że to jest powiązane ze służbami różnymi.
[03:01:26] - Wiesz, kto sponsoruje? Tak naprawdę wszyscy sponsorujemy wszyscy się do tego.
[03:01:29] - Tak. Ja też, pomimo że w Irlandii mieszkam, to też się dorzucam małą cegiełeczkę.
[03:01:34] - Dokładnie. Natomiast ta idea równoległości światów i przeskakiwania między nimi. Już myślę, że powoli będziemy kończyli, bo już jest dość późno. Natomiast jeszcze chciałbym przypomnieć film „The One”, który poruszał tak naprawdę widowiskowo i takim typowym kinem akcji ideę równoległych światów, gdzie ludzie posiedli w jednym z tych równoległych światów technologię pozwalającą przerzucać się między nimi. Wówczas jedna z tych osób niepowołana otrzymała dostęp do tej technologii i zaczęła przerzucać się między tymi światami i zaczęła wykańczać, zabijać po prostu swoje alter ego w tychże światach, niejako przejmując wówczas energię życiową, która jest wspólna dla tych wszystkich ludzi. I teoria w tymże filmie mówiła o tym, że tak naprawdę mamy stałą sumę tych wartości witalnych, która jest pomiędzy tymi światami. I on właśnie dążył do tego, żeby być the one, żeby być jednym jedynym osobnikiem w swoim rodzaju, który przejmie siłę tychże wszystkich jego równoległych klonów. Swoją drogą polecam. To jest film, który wyszedł krótko po „Matriksie”, bodajże 2001 rok i piękne kino akcji, a jednocześnie rzecz warta przemyślenia. To tyle na koniec, bo nie chcę też zabierać czasu.
Chciałem cię o ten 11 września zapytać. Z paroma osobami jeszcze wcześniej rozmawiałem. Wszystkie podały błędny wynik, więc coś jest na rzeczy.
[03:03:20] - No tak, można też tak uważać. Dobrze, dzięki ci. Ale słuchaj jeszcze, Potrzebo, jakiś masz może- Przykłady cenzury wstecznej, czyli cenzurujemy jakieś książeczki, media ze starszych.
[03:03:37] - To się nam zdarza praktycznie na każdym kroku, szczególnie telewizja. Jakieś filmy dokumentalne, które nigdy nie ujrzały światła dziennego. Zresztą miały się audycje o tym, tak zwane pułkowniki, czyli produkcje, które zwyczajnie zostają wypuszczone i zostają zabronione. To mnie troszkę przeraża, ponieważ wychodzę z założenia, że nawet jeżeli dziennikarz śledczy się myli, a bardzo często może się mylić, jeżeli zaczyna przekazywać swoją opinię, a nie fakty. Ja to doceniam w dziennikarstwie, jeżeli nie jesteś taką amebą, jakimś takim budyniem mentalnym, że można cię uformować, gdzie się wleje, tam przyjmiesz postać naczynia, do którego cię wlano. Jeżeli jakieś kontrowersyjne filmy czy produkcje, szczególnie produkcje dokumentalne, zostaną zabronione przez media i jeszcze nie daj Boże w wyniku wyroku sądu, to wtedy w tym momencie musimy się zastanowić. Człowiek ma swój własny rozsądek i jeżeli z całym szacunkiem dziennikarz pieprzy od rzeczy, to wtedy ludzie, którzy go słuchają, będą mieli tę świadomość, że sorry, gadasz bzdury, zamknij się, ja cię nie słucham i na mnie to nie wpłynie.
[03:05:05] - Powinni dać się wypowiedzieć każdemu. Wolne słowa na tym polega, że można, tak jak mówił Wolter. Nie wiem, czy to Wolter. Nie, to chyba ktoś inny, ale żeby mówić wolne słowa, to jest to, żeby móc mówić to, co się innej osobie nie podoba.
[03:05:29] - Tak. Tutaj mamy w historii liczne przykłady czy takie książki jak „Mein Kampf”, czy „Biblia Szatana” LaVeya.
[03:05:40] - Ale mamy też na przykład „Murzynek Bambo” Juliana Tuwima, że w Polsce ocenzurowano, który ucieka na drzewo.
[03:05:49] - Ocenzurowano to?
[03:05:51] - A jak.
[03:05:52] - Psia krew. Kurde, u mnie w podstawówce to normalnie się uczyliśmy na pamięć.
[03:05:57] - Jeszcze wtedy nie, ale w tej chwili jesteśmy w Unii Europejskiej i cenzurujemy. Cenzurujemy „Murzynka Bambo”. W tej chwili, w 2013 roku Unia Europejska „Murzynka Bambo” nie do końca zakazuje, tylko cenzuruje, żeby troszkę zmienić, ugładzić, ulepszyć.
[03:06:20] - Przygnębiające. „Murzynek Bambo w Polsce pracę dostaje”. Nie, to jest niepoważne, bo takie na zasadzie, że jeżeli dzieciak się o tym nie dowie, to wtedy na pewno o tym nie pomyśli. To jest taka kpina. Zresztą mam z własnego życia nawet parę takich przypadków, gdzie miałem jakieś pogadanki. Pamiętam bardzo ze szkoły podstawowej pogadanki z policją i z psychologami odnośnie narkotyków, gdzie narkotyki są złe. Okej, nie bierzcie narkotyków. Okej. 45 minut prania mózgu i mówię: „Dobra, ale kurde, psia krew. Jeżeli to jest takie złe i to jest takie, że po jednym razie umierasz i w ogóle cała twoja rodzina umiera i wszyscy twoi dziadkowie umierają i jeszcze kot ci się zrzyga na dywan, to czemu ludzie w to idą?”.
Po prostu poszedłem po rozum do głowy, zweryfikowałem to po swojemu i zrozumiałem, co jest złe i co jest dobre. I nikt nie będzie mi się wpieprzał w mój system moralny i zabraniał mi myśleć na pewne tematy czy mówić o pewnych tematach, tylko zwyczajnie wiele rzeczy sprawdziłem na sobie czy też w dyskusjach z różnymi ludźmi, bo jednak nie jestem zwolennikiem teorii, że wszystkiego trzeba w życiu spróbować, ponieważ musimy się uczyć również na błędach innych ludzi.
[03:07:53] - Arseniku nie spróbujesz raczej. Może ktoś się zastanowi.
[03:07:56] - Nie, arseniku, bielunia czy heroiny naprawdę nie zamierzam.
[03:08:03] - Heroina to nie jest takie coś nie wiadomo. Tutaj w Irlandii heroinistów jest naprawdę taka masa, szczególnie brown sugar, czyli taka do palenia heroina. To jest masa.
[03:08:14] - Tylko faktycznie w momencie, gdyby mi wytłumaczyli, że to ma podłoże biologiczne, gdybyśmy mieli ze dwie czy trzy lekcje poświęcone biologii na temat oddziaływania pewnych substancji na układ nerwowy człowieka, że w tym momencie wytwarza ci się głód komórkowy, gdzie czujesz fizyczny ból, w momencie kiedy tej substancji ci zabraknie i ten głód komórkowy pojawia się naprawdę ekstremalnie szybko.
[03:08:39] - Tak, ale w alkoholu też się pojawia. Jeżeli za dużo wpadasz w alkoholizm, to też masz.
[03:08:43] - Oczywiście. A ponieważ się o tym nie mówi, tylko się mówi, że alkohol jest zły. Wiem, że wasz tata pije i że to tam się w kulturze przyjęło. Tak samo jak w Kolumbii wszyscy żują liście koki i jakoś żyją. I fajnie jest wtedy i wszystko jest słodko.
[03:09:00] - Muszę ci powiedzieć, że przecież heroinistą był, jakoś trębaczy chyba dużo bardzo jazzowych dopadało, bo i był Chet Baker i Miles Davis. On przecież w 80. latach, czyli jeszcze przed śmiercią swoją, nagrywał płyty różne. Niektórzy różnie oceniają, ale naprawdę jak sobie ostatnio posłuchałem takich różnych utworów, to są po prostu bardzo profetyczne płyty, które dopiero później ludzie zaczęli grać tak jak on, tego typu rzeczy, czyli takie można powiedzieć prekursorskie mocno, a wtedy też mocno, jak to się mówi, dawał w kanał. Trochę wychodził, trochę nie. Zresztą też przecież narkotyki go zabiły, Milesa Davisa. Więc to nie jest tak, że jeden, dwa, dziesiąty, setny raz spróbujesz i to jest koniec, tylko po prostu będzie koniec, jeśli nie będziesz potrafił opanować się. Witkacy chociażby to był gość, który napisał „Szewców” znany, ale i był malarzem. Był takim szeroko pojmowanym artystą. I on próbował wszystkiego.
Zresztą napisał, nie pamiętam tytułu, ale taką książkę napisał właśnie o narkotykach, które po prostu zażywał i opisywał, jak się po nich czuł. To była taka bardzo charakterystyczna książka. I co go zabiło? Zabili go Ruscy. Dlaczego? Bo przestraszył się ich i popełnił samobójstwo. To było 17 września. Jak dowiedział się, że Ruscy zaatakowali Polskę, Rosjanie, Związek Radziecki, popełnił wtedy samobójstwo, bo stwierdził, że to już jest koniec świata, więc nawet nie tyle narkotyki go zabiły. On brał wszystko w takich ilościach, że to szok. To byśmy po prostu latali po ścianach.
[03:10:53] - Bądźmy szczerzy wobec siebie i naprawdę przyjmijmy to do siebie, że niemalże wszyscy artyści, których naprawdę doceniamy, z którymi patrzymy z zapartym tchem i z podziwem w oczach, ta twórczość była wspomagana. Znamy casus Birca-C i tak dalej.
[03:11:14] - Na dopalaczach była.
[03:11:16] - Dokładnie.
[03:11:16] - Tylko takich naturalnych bardziej.
[03:11:18] - To też nie jest tak, że po prostu sobie zażyjesz jedną działkę i umierasz. Natomiast jeżeli sobie wytworzysz głód tkankowy, to w momencie, kiedy masz to ryzyko. Tylko że nie ma tej świadomości, bo trzeba odróżnić heroinę od LSD.
[03:11:35] - Dokładnie.
[03:11:35] - Gdzie wytworzenie jakiejkolwiek formy uzależnienia od psychodelików jest zwyczajnie technicznie niewykonalne.
[03:11:44] - Przede wszystkim od LSD, bo to jest zbyt mała ilość substancji, żeby spowodować uzależnienie. Nie słyszałem o przypadku uzależnienia od LSD.
[03:11:52] - Nawet nie tyle za mała, co po prostu ona tak naprawdę indukuje wyrzut serotoniny i innych hormonów w naszym układzie nerwowym. I w momencie, kiedy zażyjesz jedną dawkę LSD, to tak naprawdę przez następne dwa tygodnie jesteś kompletnie, choćby zjadł na miejscu 10 kilo LSD, to cię zwyczajnie nie trzepnie, bo nie masz tych rezerw serotoniny, które zostały uwolnione.
[03:12:16] - Ale to nie jest tylko serotonina w LSD. Dużo bardziej skomplikowane tam jest.
[03:12:21] - Tak. Te wszystkie neuroprzekaźniki. Tak też się zastanawiam, ponieważ tak nawiązałem właśnie do tych psychodelików.
[03:12:29] - Ale jasne, zmieniliśmy temat. Tak już pod koniec.
[03:12:33] - Celowo, bo chciałbym też zauważyć, że w momencie takiego tripu psychodelicznego jesteś w stanie sobie zakotwiczyć pewną myśl. Możesz po prostu podejść do tripu z jakimś tam celem i na przykład masz jakieś problemy finansowe czy masz problemy z mieszkaniem czy tego typu rzeczy, masz problemy ze swoją pracą zawodową i zakotwiczysz sobie myśl: dam radę. I podświadomość zaczyna sama pracować, żebyś dał sobie radę i tak naprawdę jesteś w stanie sobie zakotwiczyć. Szczególnie jeżeli prowadzisz cudzy trip nawet, jesteś w stanie zakotwiczyć w tymże człowieku naprawdę bardzo potężną myśl, że to zwyczajnie pójdzie dalej, że to będzie pracowało w tym człowieku przez długie tygodnie po tymże tripie. I tak się zastanawiam, czy ten efekt Mandeli nie może być zaindukowany w jakiś sposób, bo pamiętajmy, że podczas badań nad LSD w latach 60. CIA-
[03:13:34] - No ale to nie o psychodelikach.
[03:13:36] - Nie, ale serio. Oni zamówili tam 10 kilogramów LSD. I jaką mamy pewność, czy jeżeli coś ważnego się nie dzieje na świecie, to nie jest rozpuszczana na przykład po wodzie jakaś tam progowa dawka?
[03:13:49] - Nie, to nie jest możliwe. To było testowane. Wrzucali, po prostu próbowali. W wojsku testowane przez dziesiątki lat. Testowane LSD kompletnie nie działało. Po pierwsze w dużej ilości LSD było rozpylane i tak dalej. To po pierwsze jest bardzo nietrwały narkotyk, a po drugie nie działa tak, jak chce władza i tak dalej. Akurat to jest taki narkotyk, który po pierwsze musiałby być w olbrzymiej ilości, żeby do wody dodawać co 10. Po prostu on się rozpada zbyt szybko. To jest niewykonalne, dlatego trzeba go w lodówce trzymać, LSD trzeba w lodówce trzymać.
[03:14:29] - Tak. Tutaj się zastanawiam właśnie nad kontekstem.
[03:14:32] - Nie da rady. A jak próbowali wojskowych, to nie chcieli walczyć.
[03:14:36] - Tak, pamiętam. Widziałem.
[03:14:38] - Ale chcieli na wrogach to stosować, czyli rozpylać na wroga, żeby przestawali walczyć. Ale po prostu nie da się tak, to trzeba spożyć.
[03:14:46] - Właśnie się zastanowiłem nad tym całym efektem Mandeli w kontekście mind control, w kontekście takiego imprintu, w kontekście wdrukowania pewnej idei w docelową społeczność. Czy to nie jest właśnie jakoś tam wspomagane, żeby wspomóc mechanizm mind control? Czy on nie jest używany po to, żeby w sytuacjach wojskowych, bo jeżeli mówimy o postaci Fidela Castro, czy żyje, czy nie żyje, tak naprawdę nikt z nas nie wie. Natomiast zgodzę się z tobą, że wiele osób uważa, że Fidel Castro nie żyje, bo to też parę rozmów w międzyczasie od mojego poprzedniego-
[03:15:22] - To znaczy nie żyje, ale nie z efektu Mandeli, tylko po prostu z politologicznego, tak? Z kwestii, że już był wiekowy i ukrywają jego śmierć.
[03:15:31] - Tego nie wiemy, bo to jest fakt, do którego nasz mózg dośpiewa sobie uzasadnienie. I właśnie zastanawiam się nad koncepcją efektu Mandeli właśnie w kontekście mind control. I nawet nie szukałbym w CERN-ie zmieniania rzeczywistości, przełączania całego globu między wszechświatami równoległymi, tylko zwyczajnie, że efekt Mandeli polega na tym, że pewnego dnia wpłynięto na naszą całą cywilizację, nie wiem, poprzez HAARP czy poprzez cokolwiek. W ramach testów wdrukowano nam, że Mandela zginął w latach 80. Bo czemu tak miałoby nie być? Także to pozostawiam do rozważenia. Taka luźna myśl, która mi się w międzyczasie pojawiła. Okej, dzięki Ci za ten-
[03:16:21] - Dobra, dzięki. Do przyszłego.
[03:16:23] - Dobra i do usłyszenia.
[03:16:24] - Dziękuję Ci potrzeba za ten telefon. Trzymaj się. Cześć. Czyli tak. O cenzurze jeszcze mam tutaj oprócz „Murzynka Bambo” cenzurowanego wierszu Juliana Tuwima, mamy, kurczę, zapomniałem kto to napisał. Może ktoś podpowie, ale Pipi Langstrumpf przygody, w którym właśnie tam jest mowa, że jej ojciec jest królem czarnych. No tak, i też jest to cenzurowane. Dodatkowo cenzurowane są dzieła z XIX wieku w Stanach Zjednoczonych, chociażby „Przygoda Huckleberry Finn’a” Marka Twaina, gdzie są wyrazy nigger, czyli obraźliwe określanie osób koloru skóry czarnego. Przerabia się właśnie słowa, ale też wyrzuca różne rzeczy, wrzuca inne. Zresztą z wyrzucaniem rzeczy jest mnóstwo książek polskich, w Polsce drukowanych i tak dalej, które zmienia się, wyrzuca się różne rzeczy, zmienia się po prostu historię.
Trzeba by było przeglądać te książki stare i nowe. Jest cała grupa ludzi, którzy, szczególnie jeśli chodzi o książki dotyczące służb specjalnych, wojskowości, wojny, historii, to są najbardziej kontrolowane. No bo historia, chociażby zobaczmy, historia Polski zaczyna się w 966 roku, wtedy, kiedy był chrzest Polski, a wcześniej nie było niczego. Przecież to jest bzdura kompletna, ale tak się przyjmuje. Dlaczego? Bo te książki wcześniejsze, czyli informacje o wcześniejszej cywilizacji, która była na terenach Polski, były palone, były niszczone. Być może część z nich jest w Watykanie, być może gdzieś jeszcze się część zachowała. Są na szczęście za granicą, poza Polską te książki, gdzie można się o tym dowiedzieć, jak to wszystko było. Częściowo, bo to wiadomo, że trzeba to badać dokładniej. Więc jeszcze tak samo poprawiono na przykład 219 słów w książce „Przygody Tomka Sawyera” też autorstwa Marka Twaina.
Słowa takie jak Injun, czyli obraźliwe określenie Indianina. No i wiele, wiele różne. Tutaj najbardziej Marka Twaina. Chociaż Mark Twain nie był rasistą i był zdecydowanym przeciwnikiem rasizmu, a jego książki miały wymiar właśnie walki z rasizmem. I niektórzy twierdzą inaczej, że był rasistą i tak dalej. Jakieś są właśnie wymysły. Oczywiście wtedy rasizm kwitł, była segregacja rasowa wyraźna, segregacja chyba do lat 60. bardzo wyraźna i do dzisiaj jeszcze czasami jest w niektórych miejscach, aczkolwiek teraz w drugą stronę jest wajcha, w większości miejsc w drugą stronę, że to Murzyni po prostu rasistowsko białych traktują. No ale to jest fakt z tym poprawianiem utworów. Jeszcze taka jedna cenzura na przykład, którą też wyłapałem z muzyki.
W Kanadzie jest zakazywany pełny utwór „Money for Nothing”. Nie wersja radiowa, tylko ta wersja na płycie, która jest Brothers in Arms. Ten utwór „Money for Nothing” jest w Kanadzie totalnie cenzurowany. Nie wolno go puszczać ze względu na to, że tam jest, też żartobliwie oczywiście, każdy to wychwyci, ale trzeba być inteligentnym do tego. Utwór z 1985 roku, a jest niestety już ocenzurowany. Więc taka sytuacja jest, bo jest odniesienie do osób homoseksualnych. No i tak generalnie tutaj zebrałem tak na szybko te tylko cenzury, które są faktyczne. Oczywiście jest dużo, dużo więcej, tak jak mówiłem, tych historycznych spraw. Jak sobie przejrzycie książki, jak się zmieniają. No i cała historia, która jest pisana przez zwycięzców i cenzurowana.
Niemcy są bardzo zminimalizowani hitlerowscy, natomiast jest dużo, że o Niemcach najwięcej na przykład pisał człowiek, który chyba do dzisiaj siedzi w więzieniu, czy nie? Już nie wiem, może go wypuścili. To jest, żebym sobie przypomniał. Napisał też książkę o Sikorskim. Brytyjski historyk. Jestem już zbyt zmęczony, żeby przypomnieć sobie jego nazwisko, bo nie zapisałem go wcześniej, który był w Austrii aresztowany. Na pewno ktoś mi przypomni. Może na czacie. On napisał też o Sikorskim książkę „Wypadek”. Wypadek?
Nie. Chyba tak. Zaraz przypomnę. Mam na końcu języka. Tu też ocenzurują go. Nie mam. David Irving. Nie znalazłem go w internecie, ale przypomniałem sobie. Na końcu języka widziałem Davida Irvinga. On o historii III Rzeszy pisze najlepsze książki czy napisał.
Dlaczego? Bo miał wgląd w akta. Pokazano mu często różne tajne akta, które nie wypłynęły. Sam znał niemiecki dobrze, angielski. Tutaj właśnie już mi też potrzeba napisał Irving. Irving właściwie nie Irving, tylko Irving. Czy Irving? Irving. David Irving. I co jeszcze ważne, relacje samych hitlerowców.
Oni mu zawierzyli. Widzieli, że on uczciwie pisze o nich, nawet pozytywnie w wielu miejscach, więc otwierali się i mówili mu bardzo dużo rzeczy. Dlatego miał po prostu najlepsze informacje o III Rzeszy, które opisał w swoich książkach. Opisał w swoich książkach, że to wszystko, co nam przedstawiano podczas II wojny światowej, zupełnie inaczej wyglądało. Obozy były też, nie chcę jakiejś głupoty powiedzieć, Amerykanie też internowali różnych ludzi gdzieś tam. Oczywiście może nie tak bestialsko trzymali jak Niemcy czy Japończycy, ale też było różnie. Nie chcę w to się zagłębiać, w te wszystkie sprawy. To akurat zostawiam wam do analizy, ale tak jak mówię, reasumując, sprawa Mandeli jest przesądzona. Sprawa efektu Mandeli. Tak że wiedzcie, że jeżeli ktoś wam coś takiego proponuje i tak dalej, to jest po prostu mind control, żeby odciągnąć was od ważnych rzeczy, które mogą zmienić naszą rzeczywistość.
Czy od urządzeń wolnej energii, czy właśnie od UFO, czy od rządów światowych, badania rządów światowych. Dobrze, na dzisiaj to będzie wszystko. Bardzo dziękuję, że byliście. Jak zwykle kończę standardowym utworem. Polecam, jeżeli nie wiecie, co to za utwór, strona teoriachosów.com, to się dowiecie. Dzięki, że byliście jeszcze raz. Już ledwo kojarzę. Efekt Mandeli mnie dopada. Zasypiam. Musicie uważać właśnie na tych zwodzicieli.
Jest mnóstwo zwodzicieli, agentów, którzy wprowadzają nas na manowce. Trzeba uważać, myśleć i sprawdzać wszystkie rzeczy. Jak się sprawdzi, to bardzo dużo się wyjaśnia. Trzymajcie się. Życzę wam miłego weekendu. Hej.
[03:29:05] - Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?