[00:01] - Teoria Chaosu. Welcome to the real world. Deny everything to no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:12] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek o północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w pięciu polskich radiach. Tak można powiedzieć, bo już w pięciu audycjach ta audycja jest emitowana. To są radia. Oczywiście pierwsze radia, które emitowały, czyli Radio Na Fali i Radio Paranormalium. Także doszły radia Dream Time, Nocne Radio i Radio Wolne Wilno. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy w tych radiach i dla tych osób, które po raz pierwszy słuchają audycji powiem, że audycja bardziej zajmuje się spiskami niż rzeczami niewyjaśnionymi. Dużo bardziej spiskami. To chyba jednak dużo rzadziej można spotkać w Polsce audycje spiskowe.
To jest dziwne, bo na Zachodzie jest odwrotnie. Na Zachodzie czy przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych bardziej audycje są spiskowe, a mniej audycje paranormalne czy o rzeczach właśnie tych takich niewyjaśnionych. No ale cóż, myślę, że wszystkie kraje mają swoją specyfikę. I tak jest w Polsce. Polecam wam zajrzeć na stronę teoriachaosu.com i tam są archiwalne nagrania. Jest newsów dotyczących audycji trochę, jest forum też. Także polecam. Zawsze jest aktualny temat przed audycją na stronie teoriachaosu.com, także warto tam zaglądać. No i zaglądajcie na strony radiów, które możecie znaleźć na stronie teoriachaosu.com. Są tam odnośniki do radiów, w których audycja jest nadawana.
Także polecam je odwiedzać i słuchać innych audycji oczywiście. Wszystkie bardzo ciekawe. Jeszcze chciałbym podziękować oczywiście sponsorom. Wielkie dzięki za sponsorowanie audycji. Jak zwykle jest początek miesiąca, 6 maja. Co mam z tym 5 majem? Nawet wcześniej trochę źle umieściłem informację o tym. O dziwo, nie wiem dlaczego. Także lista sponsorów z marca. W marcu audycję sponsorowali Bishop, Edward, Enigma, Furak, Kamila, Ola, Rafael, Remigiusz, Spirit of Nicopol, Thomas Freeman, Tomasz UK, Wąski17, Zawodowy Słuchacz.
I w kwietniu audycję sponsorowali Aleksy, Arcedtron, Blom, Enigma, Furak, Rafael, Thomas Freeman, Tomasz UK, Yuby, Zawodowy Słuchacz. Wielkie dzięki za wszystkie wpłaty, za sponsorowanie. I tutaj jeszcze taki apel. Jeżeli nie dostaliście kubka to proszę piszcie, bo mogłem przegapić was. Wysyłka będzie teraz. Jest niestety to wszystko opóźnione, ale będzie. I jeżeli nie podaliście adresu mailowego, bo też tak się często zdarza, to też proszę prześlijcie. I przejdę do newsów. W zeszłym tygodniu, które się wydarzyły w światku bardziej spiskowym niż niewyjaśnionym. Pierwszy news, który myślę jest dosyć istotny, który obiegł świat, to oczywiście świat w końcu poznał tożsamość twórcy Bitcoina.
Znowu poznał. Tak, jest to jak najbardziej dezinformacja. Miał zostać tym twórcą Bitcoina Craig Wright, biznesmen, przedsiębiorca australijski, który niby był podejrzewany, ale z tego, co wiem, jego wiedza chyba nie umożliwia stworzenie tak zaawansowanej rzeczy, jaką jest Bitcoin. No i okazało się faktycznie, że to jest po prostu plotka. Zainteresowany sam się też zdziwił trochę. Być może sam zainteresowany tak przez skromność, powiedzmy, nie potwierdził i nie zaprzeczył. Żeby trochę dodać tajemnicy w tym newsie. Natomiast okazało się, że to jest takie jakby zagranie między innymi Gavina Andersena, który był współodpowiedzialny za rozwijanie serwisów bitcoinowych różnych Być może chodziło o spekulację, podniesienie ceny, bo wiadomo, że jak się okaże, kim jest ten twórca, to cena wzrośnie. Być może chodziło o spekulację. W tej chwili został odsunięty pan Gavin Andersen czy Anderssen z działalności związanej z serwisami bitcoinowymi.
Zresztą nie tylko on. Też niejaki pan Matonis celowo wprowadził opinię publiczną w błąd. O co chodziło? Pewnie chodziło o kasę. Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. To już jest interes całkiem duży. Zresztą sam też mam około jednego bitcoina. To są potężne pieniądze, bo to jest około 500 dolarów, czyli coś, co nie istnieje. Zapisy tylko internetowe gdzieś na kontach. Właściwie to jest ciąg bitów, który jest warty realną gotówkę, za którą stoją czy Stany Zjednoczone, czy Polska, czy Unia Europejska.
Wszystko jedno. Te pieniądze realnie można wymienić. Pamiętam jeszcze czasy, kiedy bitcoin był poniżej 10 dolarów. Cztery dolary pamiętam, pięć dolarów. Dzisiaj wiem, że był przez chwilę warty 1000 dolarów, ale w tej chwili oscyluje około 500, 400 dolarów za jednego bitcoina, więc to nie jest taka śmieszna suma, którą posiadam. Może dla niektórych śmieszna, ale jest dosyć potężna. Wiem, że niektórzy ze słuchaczy Teorii Chaosu są właścicielami nawet dziesiątek albo setek bitcoinów, bo bawili się w te bitcoiny znacznie wcześniej. Kiedy były niewiele warte, że je miningowali, robili różne cuda i w tej chwili są, można powiedzieć, bogaczami, którzy mają dziesiątki tysięcy dolarów w bitcoinach. To była dezinformacja, prawdopodobnie chodziło o zbicie jeszcze większego majątku niż ci organizatorzy giełdy wymiany bitcoinów posiadają. Kolejny news, trochę smutny, ze Stanów Zjednoczonych.
Sędzia ze stanu Kolorado, który wydaje się dosyć wolnościowym stanem w Stanach Zjednoczonych, który ostatnio zalegalizował miękkie narkotyki, miękkie używki, to znaczy miękkie marihuanę, grzyby, tego typu używki uznane za lżejsze narkotyki przez rząd Stanów Zjednoczonych. Niestety sędzia z tego stanu nakazał odebranie dzieci matce. Nie wiem, czy tylko dlatego, ale między innymi to jest chyba najpoważniejszy zarzut wobec niej, że wierzy w smugi chemiczne, wierzy w chemtrails. To już nie żarty są i myślę, że to się będzie pojawiało częściej na świecie, że ludzie, którzy chcą myśleć, będą atakowani przez establishment. Nie wiem, czy to będzie na plus, czy na minus dla establishmentu, bo reszta ludzi może się trochę obudzi, że może coś w tym być, że może faktycznie jesteśmy truci. A może w drugą stronę zadziała, że ludzie będą się bali, że każdy, kto się zajmuje teoriami spiskowymi i tego typu sprawami, jest od razu odwożony do tworek i jest oszołomem. Nie wiem, jak ludzie na to zareagują. Trudno mi powiedzieć. Ja przynajmniej, jeżeli nie mówię o moich zainteresowaniach, o tym dokładnie, czym się zajmuję, to moja osoba nie wywołuje żadnych skojarzeń ze szpitalem psychiatrycznym u nikogo, więc to chyba nie jest powiązane. Myślę, że to pierwsze, czyli że jednak ludzie zainteresują się tematem, bo widzą, że to są normalni ludzie, którzy zajmują się teoriami spiskowymi.
Dzisiaj już normalni ludzie. Kiedyś tylko wariaci albo wariaci według społeczeństwa, bo tak nie można powiedzieć. Ta sędzia nazywa się Dolores Mallard. A ta pani, której chcą zabrać dzieci, Becca Wand. Pamiętam ją. Ona chyba gdzieś w internecie na YouTubie ma swój kanał. Musiałbym to jeszcze dokładnie sprawdzić, ale wydaje mi się, że ona puszczała swoje nagrania na YouTubie. I jeszcze jeden news z Polski. Wyobraźcie sobie, dostałem info od słuchaczy, że był historyczny wywiad w Telewizji Polskiej. Dlaczego historyczny?
Dlatego, bo po raz pierwszy w Telewizji Polskiej mówiono o grupie Bilderberg. Powiedział to Alfred Znamierowski, dziennikarz, heraldyk, weksylolog, spiker w Radiu Wolna Europa, który tym tematem się zajmuje. Powiedzmy w miarę dokładnie. Oczywiście to jest dodatek do jego profesjonalnych zainteresowań, czyli heraldyką, weksylologią. Natomiast o grupie Bilderberg mówił. Mówił też o Komisji Trójstronnej, Trilaterale Commission. Nie wspominał jeszcze o innych organizacjach, które są jeszcze bardziej ukryte i działają niemniej także. Dosyć poważnej organizacji, prawda? CFR czy Round Table, o którym mało się mówi. Mam nadzieję, że mnie słychać.
Kurczę, muszę sprawdzić, czy wszystko okej jest. Tak, jest wszystko okej chyba tutaj, więc nie wiem, czy we wszystkich radiach słychać. Mam nadzieję, że we wszystkich. Duży plus jest tego. Niestety podejrzewam, że telewizje polskie nie będą zainteresowane wyjazdem i przekazywaniem informacji na żywo z miejsca, w którym się grupa Bilderberg spotyka. Za niewiele ponad miesiąc jest kolejne spotkanie grupy Bilderberg. Spotka się ona w Dreźnie od 9 do 12 czerwca. Ja się wybieram, także jeśli chcecie wspomóc mnie w tym wyjeździe, wielkie dzięki z góry. Możecie wspomóc poprzez stronę torihouse.com. Tam jest możliwość sponsorowania i wszystkie wpłaty pójdą na ten cel, który będzie trochę droższy, bo sprawdziłem, niestety nie mam połączeń samolotowych.
Jeszcze taki apel, że jeżeli ktoś w Berlinie mieszka, to też mogę się spotkać z wami w jeden dzień. Czy jesteście zainteresowani spotkaniem, a może jakąś pomocą? W Berlinie będę jeden dzień, właściwie półtorej dnia, a później już w Dreźnie. Więc też proszę o kontakt słuchaczy z Berlina i Drezna, którzy chcą mi pomóc w tym, to się nazywa covering, czyli odkrywaniu. Covering to jest w mediach, relacjonować po prostu, co się będzie działo w Dreźnie. Nie będzie chyba to łatwe zadanie znając policję niemiecką i w ogóle niechęć Niemców do Polaków. Myślę, że to dwunastop będzie na minus, natomiast może legitymacja dziennikarska mi może pomóc w tym, bo to działa. Ludzie są dosyć głupi i działają na nich wszelakie legitymacje, różne rzeczy i takie ciekawostki, które są potrzebne do dobrego sprawozdania tych wszystkich informacji, które się zbiera. Także jeszcze raz: 9-12 czerwca. Jeżeli wy byście chcieli się wybrać do Drezna, zapraszam, spotkamy się tam razem.
Możemy razem gdzieś pochodzić, sprzętu trochę nawiozę, także dla każdego coś tam będzie, kto będzie chciał pomóc. Mam najczęściej nagrywajki, aparat fotograficzny, miałem też lunetę. Nie wiem, czy lunetę będę zabierał. Może. Po prostu wszystko niestety waży, ale być może uda mi się jeszcze kupić lepszy aparat. To znaczy z bardzo dużym zoomem, chyba powiększenie 80-krotne. To jest naprawdę potężne, ale na razie niestety jestem troszeczkę spłukany finansowo, więc nie wiem, czy dam radę. W każdym razie zapraszam jeszcze raz i tu jeszcze taki apel, jeśli chcielibyście wspierać reklamę mojej inicjatywy Open-R.space. To jest studio, które jest robione w Irlandii, 50% już jest zrobione, także polecam odwiedzić stronę i już niedługo będą zdjęcia aktualne z tego, jak wygląda i dla wszystkich sponsorów będzie też oczywiście możliwość przyjazdu do Irlandii na imprezę otwarcia. Nie parasola , żeby ktoś sobie nie pomyślał.
Także też polecam. I jeszcze ostatni news z Radia Paranormalium. Uciekł mi gdzieś ten news, nie wiem dlaczego. Zawsze jest dużo tych wszystkich. Okej, jest. Będą od tej niedzieli, od 8 maja debaty nie ufologiczne w Radiu Paranormalium, ale debaty niekontrolowane, które będą wzorowane na Debatach Ufologicznych Online. Będzie o tematyce bardziej paranormalnej niż ufologicznej, czyli o takich zjawiskach niewjaśnionych. Pierwszy temat będzie o tym, czy istniała wcześniejsza cywilizacja przed cywilizacjami znanymi nam, czyli cywilizacją ludzką, homo sapiens. Czy były jakieś wcześniejsze cywilizacje, być może też homo sapiens, ale po prostu wcześniejsze, rozwinięte, a być może cywilizacje jeszcze nie homo sapiens, czyli zupełnie inne, neandertalczyków czy jakichś innych gatunków ludzi. Ludzi w sensie inteligentnych małp jakichś.
Także tutaj takie zaproszenie i przechodzimy do tematu audycji, który zawsze poprzedzam Cytatem. I cytat brzmi tak: „Znacznie wcześniej skończy nam się woda, niż wyczerpie się ropa”. To powiedział Peter Brabeck-Letmathe. On jest chyba Niemcem czy Szwajcarem. Dziwne nazwisko. Natomiast jego mniej była dziwna zawodowa przeszłość, bo to jest były szef koncernu Nestle, jednego z największych koncernów żywieniowych świata. Nie wiem, czy tak można powiedzieć koncern żywieniowy. Żywnościowy bardziej chyba, koncern żywnościowy świata. On wiele różnych rzeczy mówił, ale to jest bardzo wymowne. Dzisiaj porozmawiamy sobie o TTIP, czyli irlandzkiej gehennie XXI wieku.
Trochę jest temat zamglony, nie bardzo zrozumiały dla was, ale po prostu powiązałem dwa tematy, które ze sobą są komplementarne, bardzo zbieżne, ale chyba nikt tego nie zauważył nawet. Chyba w ogóle w całym internecie, nieskromnie powiem, nikt nie zauważył, że TTIP, czyli to porozumienie, które jest nazywane Transatlantic Trade and Investment Partnership, które prawdopodobnie będzie podpisane, ma dużo większą wymowę, niż się ludziom wydaje. Ale o tym będzie w dzisiejszej audycji. Możecie dzwonić na audycję, Skype toryhasu.com lub telefon 33 482 72 32. I za chwilkę zacznę mówić w temacie audycji, ale jest trochę tutaj telefonów, więc odbiorę.
[20:25] - Dzień dobry, jak mnie słychać?
[20:28] - Tam stały słuchacz.
[20:30] - Halo?
[20:34] - Ja ciebie słyszę stały słuchaczu, ale jest jakiś problem. Poczekaj chwilkę.
[20:40] - To jest mikrofonu.
[20:44] - Coś tutaj.
[20:45] - Sprawdzam u siebie. Wchodzę na parametry. Ale jak mnie słychać?
[20:51] - Tak, bardzo dobrze. U mnie niestety jest zwieszka po prostu.
[20:58] - Ja pana dobrze słyszę.
[20:59] - Ja wiem, ale zawiesił mi się komputer.
[21:03] - To mam się rozłączyć czy co?
[21:05] - Spróbuję. Teraz lepiej?
[21:09] - Ja pana bardzo dobrze słyszę.
[21:10] - Dobrze. Już chyba jest okej. Opanowałem. Ktoś opanował komputer.
[21:15] - O TTIP tylko tyle, że było to w włoskich wiadomościach o GMO i Francja się chce wycofać. Jak Stany Zjednoczone nie ustąpią, to Francja nie podpisuje tego, rezygnuje z tego.
[21:30] - A nie wiesz stały słuchaczu co powiedzieli? Bo ja nie znam się aż tak na prawie. Czy jak Francja nie podpisze, to cała Europa też nie podpisze, prawda? Unia Europejska.
[21:38] - Już się niektóre kraje wyłamują, bo to chodzi o GMO i ochronę środowiska, bo w Stanach są znacznie mniejsze normy niż w Europie.
[21:49] - Ja powiem ci więcej, to jest tak wolnościowe porozumienie, że dotyczy każdej niemalże formy gospodarki. Dotyczy to ubrań, dotyczy samochodów.
[21:59] - Francuzi nie chcą, bo to będzie szkodziło ich gospodarce.
[22:02] - Tak.
[22:04] - I już Wielka Brytania też się waha i też się chyba nie wycofa, jak Stany Zjednoczone nie ustąpią. I Greenpeace upublicznił tę całą umowę, wpuścił do internetu na swojej stronie.
[22:22] - Tak, czytałem tę umowę właśnie sobie ostatnio, ale to jest taki bełkot po prostu, którego nie byłem w stanie zrozumieć.
[22:33] - Jeszcze jedną rzecz, bo pan mówił, że wody zabraknie. Woda jest w obiegu zamkniętym. To, co wysikamy i wypłynie przez oczyszczalnię.
[22:40] - Zaraz, stały słuchaczu, nie imputuj mi. To powiedział pan Peter Brabeck-Letmathe. To powiedział były szef koncernu Nestle. To nie ja.
[22:48] - Ale woda jest w obiegu zamkniętym. Ona paruje z oceanu.
[22:52] - Dokładnie. To jest po prostu tak absurdalne. I on jest profesorem chyba jakimś. Naprawdę, on jest globalistą. On jest takim globalistą, który by sprzedał własną matkę i czasami niby rzeczy mądre gada, czasami właśnie takie totalne bzdury, głupstwa mówi i ludzie go nie poprawiają. To znaczy ludzie myślą, że to, co on mówi, ma sens, a to jest bzdura. Jak może się woda skończyć wcześniej od ropy?
[23:19] - Gdyby Amerykanie nie wymyślili technologii łupkowej, to ropę mielibyśmy prawie po 200 dolarów za baryłkę. Gdyby nie rewolucja łupkowa, to byśmy mieli ropę po 200 dolarów, a gaz prawie tyle samo drogi.
[23:35] - Ale jak można coś tak głupiego powiedzieć? Powiedz mi.
[23:39] - Może mu chodziło o czystą wodę klasy pitnej. Może w tych krajach, których to wody może brakować.
[23:48] - Czysta woda dzisiaj jest możliwa do uzyskania wszędzie, tylko po prostu nie robi się tego. To znaczy mamy filtry odwróconej osmozy. Nie są skomplikowane w wytworzeniu.
[24:02] - Proszę pamiętać, woda odwróconej osmozy to jak woda destylowana. Jakby pan pił wodę destylowaną, to po kilku miesiącach pan się rozchorował.
[24:11] - Różnie bywa. Znam osoby, które bardzo długo piją.
[24:14] - Muszą być minerały.
[24:16] - Ale minerały w pożywieniu, to też tak nie do końca.
[24:19] - Odwróconą osmozę, wodę potem się tłoczy, mówimy o dużych instalacjach przemysłowych Przepuszcza się przez specjalne złoża odpowiednich minerałów, żeby wodę nasycić odpowiednimi minerałami się dodaje i wtedy się ją wtłacza do wodociągów. I odpowiednie minerały ma i te minerały to dają odpowiedni smak tej wodzie, co się pije.
[24:43] - Jasne.
[24:43] - Pokazywali dokładnie.
[24:45] - Można się zgodzić, że pewnie nie jest za zdrowa, ale-
[24:49] - To jest woda destylowana. To jest tak jak woda destylowana, jak pan kupi do akumulatora destylowaną na stacji benzynowej, to jest woda pozbawiona wszystkich minerałów, wszystkich tych związków.
[24:59] - Wszystkiego się nie da, w 100% się nie da. To znaczy to jest na przykład 99%.
[25:04] - No to 99%, ale-
[25:05] - Ale z tego, co wiem, to można zrobić filtr, który będzie-
[25:08] - Ta woda wypłucze z organizmu wszystkie związki.
[25:10] - Ale który będzie słabiej filtrował, czyli nie będzie taki odwróconej osmozy bardzo mocny filtr, tylko dużo lżejszy, czyli że też tam trochę bakterii przepuści, różnych innych. Bakterii nie przepuści.
[25:20] - Odpowiednie dodatkowe minerały się dodaje do wody i jest ok.
[25:22] - Że minerały będzie więcej przepuszczał ten filtr. Wiesz, taki filtr połowiczny, czyli bakterii nie przepuści, bo bakterie są dużo większe niż minerały. Bakterie są olbrzymie w porównaniu do minerałów i one po prostu nie przejdą.
[25:34] - To się srebrem, ale normalne, mówimy o wodzie zwykłych wodociągów, to wystarczy wodę przegotować i tyle. I wystarczy. Nie musimy jej w domu filtrować filtrem osmozy, że wodociągi to działają.
[25:47] - Ale fluor-
[25:48] - W normalnych krajach cywilizowanych.
[25:50] - Ale to nie jest tak prosto. Na przykład w Irlandii masz fluor, którego nie usuniesz z wody. Nie usuniesz z wody, chyba że masz węgiel kostny.
[25:57] - A mam pytanie czy ktoś wziął tą wodę z kranu i zaniósł do badania?
[26:05] - Nie trzeba. Oficjalne dane w Irlandii.
[26:08] - I fluor był w tej wodzie czy tylko taka miejska legenda?
[26:10] - Fluor jest oficjalnie dodawany, jest na stronach. Ja wszedłem na strony. Co prawda rok temu chyba to robiłem. Teraz ostatnio nie robiłem tego, ale nic się nie zmieniło. Z tego co czytałem ostatnio dokumenty nic się nie zmieniło. Dalej fluorują.
[26:23] - I dodają fluor.
[26:24] - Wchodzisz na oficjalną stronę Irish Water. Tak, dodają nie tylko w Stanach, ale właśnie w Irlandii. W Irlandii bardzo mocno fluorują wodę. Oczywiście dla naszego dobra, żeby były zdrowsze zęby.
[26:37] - W Polsce nie fluoryzują. To co rok czy dwa lata temu rozmawiałem z facetem od wodociągów.
[26:43] - No tak, w Polsce. Zresztą lepszy smak jest wodzie w Polsce.
[26:45] - Bo jest to kompletnie nieopłacalne, kosztowne i nic to w ogóle nie daje efektu zdrowotnego.
[26:54] - To jest zbrodnicze. Właśnie wręcz przeciwnie. Tutaj mam na przykład newsa takiego, to od razu przeczytam go, żeby was troszeczkę postraszyć jeżeli mieszkacie w Irlandii. Jest news i to taki najnowszy z lutego chyba tego roku, śmierci z powodu raka są jedne z najwyższych w Unii Europejskiej, trzecie najwyższe w Unii Europejskiej. Tylko jeszcze chyba dwa kraje mają wyższą Słowenia i Holandia. Nie wiem dlaczego, że Słowenia i Holandia ma wyższą, ale na przykład takie kraje jak nawet Bułgaria czy Litwa mają po prostu dużo niższą niż Irlandia, więc po prostu.
[27:43] - Jedynym rozwiązaniem to kupować wodę butelkowaną. Nie wiem, czy do wody butelkowanej też dodają fluor. Taką w baniakach, co się do picia kupuje wodę.
[27:53] - Raczej nie. Fluor specyficznie też smakuje.
[27:57] - W baniakach sprzedają wodę do automatów. To chyba do niej też nie dodają fluoru. To trzeba by ją zbadać wcześniej, żeby mieć pewność. A to tylko tyle. Jeszcze jedną rzecz. Tam jest linka wysłałem. Może sobie pan powiedzieć o zaginionych filmach Księżyca. Obraz Księżyca. Ten, który zszedł na Ziemię z Księżyca. To jak pan sobie ma zwykły telewizor i wytnie pan kolor ten, to taki obraz szedł z Księżyca, takiej jakości.
I dlatego był taki kiepski obraz. Te wszystkie nagrania co w internecie są, bo ten sygnał jak szedł z Księżyca, on był w całkowicie innym standardzie niż w ówczesnej telewizji, a nie było urządzeń elektronicznych, które ten sygnał by przekonwertowały na standard telewizji ówczesnej czarno-białej.
[28:52] - Zgadza się.
[28:53] - W sposób tak prymitywny, że po prostu mieli monitor taki mały w centrum odbiorczym, który obsługiwał ten standard emisji.
[29:01] - I go filmowali po prostu.
[29:02] - I przedstawili zwykłą kamerę najprostszą telewizyjną do tego monitorka. I ta kamera po prostu tak skisiła ten obraz, że po prostu jest taki do kitu, bo zostały tylko klatki. Operator zrobił klatki zwykłym aparatem i obraz po prostu żyleta i zrobiono kilka kopii na specjalnych taśmach jak magnetowidowe. Te taśmy po prostu po locach na Księżyc wrzucono do magazynu i po prostu o nich zapomniano. I po dziesięciu latach zaczęto ich szukać po prostu, bo się tam założyli o jakość tych nagrań i się okazało, że tych taśm nie można znaleźć. W tym filmie wszystko jest opowiedziane. Tam linka dałem, to sobie może pan obejrzeć. Nie będę opowiadał. Część tych taśm skasowano, bo były potrzebne, bo to jak kaseta magnetowidowa. Nagra pan, skasuje, albo były taśmy potrzebne, bo się skończyły, więc część tych taśm po prostu skasowano normalnie.
Tam wszystko w tym filmie jest dokładnie opowiedziane i tych taśm wszystkich, mają nadzieję, bo tam ludzie sobie robili kopie dla siebie po prostu do domu na pamiątkę i mają nadzieję, że u kogoś te taśmy leżą, u kogoś w piwnicy, gdzieś na strychu, bo sobie ludzie robili kopie dla siebie, po prostu takie na pamiątkę właśnie z tych stacji czołowych. Było około 50 kopii taśm z tego sygnału oryginalnego. To jest wtedy obraz Gilletta. Gdyby te taśmy się znalazły, te oryginalne, to prawdopodobnie plotki, że ludzie nie byli na Księżycu, by się skończyły. Bo jest tylko kilka klatek z tej transmisji wysokiej jakości Gilletta. Halo?
[30:55] - Tak.
[30:56] - Tylko tyle. I tylko tyle. I tam jeszcze-
[31:02] - Dzięki ci.
[31:03] - O sektach będzie film dokumentalny, to chcę sobie oglądnąć.
[31:07] - Jasne, bo doszła do mnie informacja, że w Nocnym Radiu nie słychać, więc będę musiał coś tam-
[31:22] - Dobra, to tylko tyle miałem informacji i się rozpinam.
[31:25] - Dobra, dzięki wielkie. Trzymaj się.
[31:27] - Do widzenia. Polecam oglądnięcie o Księżycu. To jest 15 minut.
[31:30] - Jasne, polecamy wszyscy. Dzięki. Trzymaj się. Cześć. Dobrze. Jest jakiś błąd. Chyba wiem, co jest nie tak. Więc w czasie przerwy będę próbował coś zaradzić. I tak. Czy słyszeliście o Transatlantic Trade and Investment Partnership?
I wcześniejszych, jeszcze bardzo zbliżonych umowach, na przykład Trans Pacific Partnership, TPP, które były zbieżne z tym atlantyckim. Tak naprawdę te umowy to są w pełni umowy handlowe, które mają za zadanie połączyć wielkie konglomeraty w jedno państwo. To nie są pierwsze ustawy tworzące rząd światowy czy właściwie nowy porządek świata bardziej, bo rząd światowy istnieje, a on ma prerogatywy, które się nazywają nowym porządkiem świata. I ten nowy porządek świata to jest nowe prawo, które jest w tej chwili widziane w postaci TTIP czy TPP. Oczywiście to nie jest pierwsze, bo tak jak mówiłem, jak mogliście słuchać audycji, w Polsce jedyna osoba, która o tym mówiła, czyli PCC, to się chyba tak nazywa. Raczej przepraszam, ICC chyba, tak? Zaraz to znajdę. Są zawsze problemy, żeby później coś znaleźć. International Commercial Code. To się tak nazywa.
UCC, przepraszam. Uniform Commercial Code to się nazywa. Uniform Commercial Code to się nazywa, UCC. To było pierwsze prawo, prawo morskie, można powiedzieć, czyli nie prawo ziemi, tylko prawo wody wzięte z prawa rzymskiego, które zostało wprowadzone w połowie XX wieku jako ekspozyturę rządu światowego w państwach, działające poza państwami. Natomiast TTIP to już są porozumienia, które są dotyczące prawa ziemi i one są dużo gorsze przez to. Nie wiem, co się dzieje. Radio na fali wyłączone, na paranormalium transmituje, także nie wiem, co się dzieje. W Nocnym Radiu nie słychać. Później zobaczę. Nie będę na razie rozłączał niczego.
Dajcie znać, czy w Radiu na Fali słychać, bo nie mam pojęcia, czy słychać. Niektórzy mówią, że leci okej, u niektórych zdechło. U niektórych jest okej. Nie wiem, o co chodzi. Tutaj też miałem przez chwilę problemy z komputerem, nagle wyłączyło się coś. Więc są pewne problemy. Jak się za dużo nadaje, szczególnie jak taką tematykę się nadaje, to też może mieć jakieś konotacje. Dobrze, to porozmawiamy sobie dzisiaj o Trans Trade and Investment Partnership, czyli o tych umowach. Ja powiem wam tak: je po prostu Czytałem. Oczywiście to są tak jakby drafty, takie dokumenty wykradzione.
Właściwie to można powiedzieć dzisiaj, że mamy prawa autorskie gdzieś tam wykradzione potajemnie, bo to są dokumenty właściwie nie tajne, ale poufne albo tajne. Tutaj Chudy Tomasz pisze, że negocjacje są całkowicie tajne i te dokumenty też są tajne. Tak, ale wypłynęły dzięki tym, które dotarły do Greenpeace. Greenpeace na swoich stronach opublikowało, mam nadzieję, że też do nich trafiliście. Ja sobie trochę poczytałem je, ale dla mnie to jest bełkot prawniczy i trzeba być prawnikiem, szczególnie, że po angielsku dwunastokrotne. Zarówno język prawniczy i jeszcze język angielski. Zresztą po polsku nie wiem, czy troszeczkę, może więcej bym zrozumiał z tego tytułu. Zresztą wiecie, przeczytajcie sobie polską konstytucję. Też przecież to jest bełkot w większości, która jest sprzeczna wewnętrznie w swoich artykułach. To zresztą już nawet ktoś chyba wykazał.
Z tego, co pamiętam. Na pewno Gödel wykazywał, że nawet konstytucja Stanów Zjednoczonych nie jest do końca logiczna, to znaczy nie jest do końca niesprzeczna. Więc tak jak mogę powiedzieć z tego, co się wyłania z tych dokumentów, które przejrzałem tak trochę, mówię, nie byłem w stanie. Dużo tych stron było, ponad 100 stron wykradziono, nawet więcej niż 100 stron. Jakieś naprawdę duże ilości, tylko nie wiem, czy tam się nie powtarzają te rzeczy w tych dokumentach. Także w sumie chyba z 200 stron około tych dokumentów i po prostu według mnie jest jakiś powód tego, że to jest tajne. Wszystko zawsze trzeba logicznie rozbierać na części proste, czyli takie, które mają swoją logiczną strukturę. Czyli jeżeli utajniamy coś, to chcemy coś przeprowadzić ponad ludźmi, czyli ponad nami. Czyli chcą rządzący różnymi państwami zadecydować o nas, bez nas. Czy wam coś to przypomina?
Mi tak, jak najbardziej. Przypomina mi to wszystkie totalitaryzmy, wszystkie ustroje, które prawa dotyczące danych ludzi ustalają ponad nimi, bez żadnych konsultacji, bez żadnego konsensusu, bez niczego po prostu. I można powiedzieć: tutaj mamy rozwidlenie, alternatywę. Albo ktoś chce dobrze dla ludzi, albo chce źle dla ludzi. Jeśli chciałby dobrze dla ludzi, to można powiedzieć, że chce dobrze, ale ludzie są na tyle głupi, że nie są w stanie go zrozumieć, więc dlatego muszą to ponad głowami przeprowadzić. I to jest pierwsze rozwiązanie. I drugie rozwiązanie, że chcą źle dla ludzi, bo odwrotnie wierzą, że ludzie są w stanie to zrozumieć i będą przeciwni temu, bo przeciwko po prostu, bo źle dla ludzi chcą. I dlaczego wydaje mi się to drugie rozwiązanie jest prawdziwe? Bo dzisiaj mamy dostęp do internetu. I owszem, może 90%, 95%, 97% ludzi nie jest w stanie zrozumieć, ale te 3%, które też w internecie działają, też siedzą, też mają swoje blogi osób, które znają się na prawie, znają język angielski, znają się dobrze, obyci są w tych sprawach.
A właściwie nawet grupa osób, która jest w stanie wychwycić więcej, jest w stanie wychwycić te wszystkie rzeczy i je opisać bardzo szybko. Opisać, powiedzieć konkretne rzeczy tu i tu, i rozgłosić światu. Bo zauważcie, jeżeli byłoby tak, że faktycznie chcą wprowadzić coś ponad naszymi głowami dla naszego dobra, ponad głowami, ale ludzie nie są w stanie tego zrozumieć i tego nie przyjmą do wiadomości, to się nie klei. Bo jeśli by było coś dobrego, to ci ludzie, którzy się znają, wykryliby te dobre rzeczy, które są i by je opisali. Więc nie powinni się tego obawiać wtedy. Natomiast obawiają się, więc z tego wnioskuję, proste wnioski wychodzą, że chcą dla nas źle i dlatego to utajniają. Mało tego, te wszystkie prawa, które tutaj próbują przerzucić zajmują setki stron i nazywają to wolnym handlem. Ja myślałem, że wolny handel nawet nie ma zapisanej jednej strony. Wolny handel powinien być tak rozpatrywany, że handlujemy między sobą. Jeżeli na danym terytorium handlujemy, to obowiązuje prawo danego terytorium i po prostu musimy je spełniać i tyle.
A jeżeli taki prawdziwy wolny handel w ogóle nie dotyczy państw, czyli jest pozapaństwowy, czyli ja załatwiam interes z kimś tam i ja dobijam ten interes. Jeśli jest uczciwy, to jest wszystko okej. Jeżeli jest nieuczciwy, to wtedy muszę z nim załatwiać. Czy nie wiem, czy na przykład jak kiedyś załatwiało się pojedynkami na broń, czy też jakoś w arbitrażu, jakimś sądzie arbitrażowym. Sobie sami wybierają wtedy ludzie. Tu nie potrzeba żadnych pięciuset stron pisać. To jest prosta sprawa. Nawet nie potrzeba żadnego prawa. Ludzie sami mogą się dogadać w tej sprawie. Chyba każdy rozumie, czym jest oszustwo.
Co to jest kradzież? To trzeba pisać, że kradzież to jest to, jeżeli komuś zabierzesz rzecz i nie oddasz i tak dalej. No ludzie, czy jesteśmy 10-latkami, że to trzeba wszystko opisywać? Tak jak w matematyce też się nie opisuje, co to znaczy dwa plus dwa. Że to dwa plus dwa, dwa to jest liczba taka i taka, plus to jest działanie i tak dalej. Można tak rozbijać, ale nikt tego nie robi. Po prostu dwa plus dwa, pisz 64 i tyle. A jeżeli ktoś napisze pięć, to znaczy, że tu jest kłamstwo, fałsz. I dzisiaj niestety tak jest w prawie. Im bardziej skomplikowane prawo, im różne rzeczy wkładamy, to proste, logiczne rzeczy zamieniają nam się w fałsz, w rzeczy, które są niespójne, nielogiczne, wieloznaczne.
I powstają takie kwiatki. Może nie pięć, ale dwa plus dwa równa się cztery i pół na przykład. I jest to dopuszczone, bo w prawie jest tak opisane, że to, tamto, siamto. I to są logiczne konsekwencje tego, że im więcej stron ma dane przepisy. Zresztą przecież w Polsce konstytucja Polski ma kilkadziesiąt stron. Konstytucja, która zawiera wszystkie prawa ludzi, nawet jakieś naprawdę skomplikowane rzeczy, dużo bardziej skomplikowane niż handel pomiędzy dwoma ludźmi. Więc jeżeli mamy coś takiego, to być może zakładam, że chodzi o skomplikowanie na tyle prawa, żeby zwykli ludzie nie mogli się w tym łapać, żeby zawsze byli przestępcami i żeby ktoś, kto ma dostęp do prawników, do dobrego prawa, czyli korporacje, wielkie korporacje ponadnarodowe były dzięki temu na górze. Ale jest więcej rzeczy bardzo niedobrych, o których jeszcze sobie dzisiaj powiemy, które wyłaniają się z tych dokumentów. Ja do nich do końca nie dotarłem, bo mówię, dla mnie to jest bełkot. Tego nie rozumiem po prostu, tych praw pisanych, bo to są rzeczy jeszcze nie do końca przedyskutowane.
To są rzeczy, które są dyskutowane, nie finalne. Natomiast ewidentnie z tego, co czytałem nawet, oprócz tego, że to mi się jawi jako bełkot, to jest dużo rzeczy zapisanych niespójnych, to znaczy niespójnych w sensie nieprecyzyjnych. Jeżeli w prawie wyrażamy coś nieprecyzyjnie, czyli na przykład, że coś jest dyskutowane, to, żeby wprowadzić, to będzie jeszcze dopiero wprowadzone i tak dalej, że nie wiemy, jak jest, że to jakiś tam organ będzie coś ustalał. Są takie tutaj przepisy. Zaraz, jaki organ? Kto? Co? Jak? Co będzie ustalało? Nie.
Więc to są rzeczy, które są bardzo niebezpieczne. Bo umówmy się, w dzisiejszych czasach wszystkie instytucje, które będą zakładane, biurokratyczne, ponadnarodowe są instytucjami wprost rządu światowego, to znaczy ludzi, którzy stoją za rządem światowym, a właściwie mogą być marionetkami rządu światowego. No umówmy się, ci ludzie, którzy tam są, czy ten pan Schulz, czy inni mędrcy w komisjach europejskich, czy w Parlamencie Europejskim, to nie są tu z intelektu. To są ludzie, którzy są tam oddelegowani niby przez własne kraje, ale tak naprawdę nigdy oni interesów własnego kraju nie prowadzili. Chociażby wprost Barroso był maoistą. To jest komunista, ciężki komunista. To nie jest taki stalinowiec jakiś, czy nawet taki polski komunista, narodowiec, tylko to jest maoista taki naprawdę. Czerwona książeczka Mao w rękę i jedziemy. I listonosz nie może na drugie piętro wchodzić pod karą kary śmierci, że jak wejdzie na drugie piętro. Takie rzeczy są w tej książeczce Mao po prostu.
Rzeczy przerażające wręcz. No ale ludzie niestety musieli uczyć się tego wszystkiego i musieli wyznawać te bzdury, bo inaczej groziła im kara śmierci. Zresztą miliony ludzi zostało zabitych w Chinach komunistycznych. I ten człowiek, jemu się wydaje, że walczy o komunizm. I ma rację, bo ten finalny system będzie systemem komunistycznym dla elity. Czyli elita rządząca będzie miała wszystko. Czyli to, co komunizm mówi: każdemu według potrzeb. Wszystkie ich potrzeby będą zapełniane. Później kolejnej kaście niemal wszystkie potrzeby zapewniane, a później będzie taka szara masa, która będzie do odstrzału, bo ich nie będą spełniane potrzeby. Więc po prostu ma zostać tylko 500 milionów.
A te ileś miliardów, sześć miliardów powiedzmy w uproszczeniu, te sześć miliardów po prostu zostanie zdepopulowanych, unicestwionych. Tak to ma wyglądać. Więc to ma być komunizm. Ma być komunizm, gdzie będą roboty, gdzieś tam coś się działo. Oczywiście to im się wydaje, bo tego nie stworzą absolutnie. To będzie na etapie, jak zawsze komuniści pokazują jakieś filmy, takie science fiction, że tutaj będą pociągi jeździły. A jaka rzeczywistość była? To było takie zacofanie systemu, że absolutnie się to Wykracza poza to, co pokazywali totalnie. To jakby pokazać Mercedesa, a później podstawić drewnianego zbudowanego przez tych, którzy wyznawali kult cargo. Takiego Mercedesa z drewna zbudowali, który przypomina samochód, ale oczywiście nie jeździ, nic nie wykonuje, tylko symuluje wygląd.
I tak właśnie było za komuny, że też miało być pięknie, że loty w kosmos były, owszem, pokazywali, pociągi wszędzie jeżdżą takie lewitacyjne, gdzieś tam tutaj się dzieje, jakieś wysokie budynki są budowane, wszystko tutaj pięknie, ładnie. A co było w Związku Radzieckim można było zobaczyć. Oczywiście duże, wysokie budynki, raczej budowano przestronne budynki tam, gdzie po prostu katowano ludzi. Budynki dla służby bezpieczeństwa budowano. Także tak to wygląda. Ale tu się troszeczkę rozgadałem w inną stronę. Czyli widzicie, że to są po prostu ludzie, którzy walczą o zupełnie niezbieżne z naszym interesem rzeczy. Ci ludzie, którzy są na świeczniku i te wszystkie biurokratyczne instytucje, które będą tworzone, będą kontrolowane przez rząd światowy, czyli ponadnarodowe siły biurokratyczne. I one istnieją. Od zawsze mówiłem, ta grupa Bilderberg się spotyka i ochrona jest większa niż na G7.
Większa niż na G7! Wyrzutnie rakiet, radar, wyłączane komórki wszędzie przez wojsko. Czyli rozumiecie, wojsko ochrania Grupę Bilderberg. Wojsko. Ja to widziałem na własne oczy. Zresztą robiłem zdjęcia też na stronie wam tutaj przekazywałem te zdjęcia. Więc o czym my mówimy? Widać, że to jest po prostu rząd. To jest rząd, który jeszcze nie jest sformalizowany dla nas, ale dzięki takim ustawom, takiemu prawu, jakim jest TTIP, TPP i jeszcze inne porozumienia międzynarodowe, Agenda 21, tego typu rzeczy, to jest ten sam język. Tam jest identyczny język.
Przeczytajcie sobie. Jest po prostu ten sam język bełkotu prawnego. Bo dobrze napisane coś prawnie to jest w stanie zrozumieć człowiek z 90, 100 IQ. Podejrzewam, że mam więcej niż 100 IQ i dla mnie jest to bełkot. Czyli uznaję, że coś nie teges z tym jest. I zawsze musicie tak interpretować, bo to nie jest tak, że jeżeli mamy coś napisane i czegoś nie rozumiesz, to faktycznie ktoś mądry to pisał i robił. Przeczytajcie sobie, jak Lech Wałęsa pisze. Dla mnie jest to podobne. To jest podobny język do naszego noblisty, który jest stosowany. Także tak to wygląda z tym wszystkim.
Ale podać jakieś może przykłady tego, o co chodzi w TTIP? Czego będzie TTIP dotyczyło? Wielu rzeczy. Już zaraz dojdę, co będzie, ale słuchacz dzwoni, a odbiorę tak na szybko. Mam nadzieję, że coś będzie miał do przekazania. Witaj słuchaczu. Jest z nami Chętnik.
[52:50] - Czetnik jakiś.
[52:51] - Czetnik.
[52:52] - Witaj Klaudziu. Chciałbym interweniować co do twojego wywodu na temat komunizmu i maoizmu. Po pierwsze to, że ktoś kiedyś był maoistą, to nie znaczy, że on dzisiaj nim jest. Mogę założyć, że ci, co dzisiaj chodzą w koszulkach z żołnierzami wyklętymi, może się zdarzyć tak, że oni będą wielkimi lewicowcami.
[53:16] - Kim będą? Przepraszam, kim będą?
[53:18] - Lewicowcami. Nie wiem, może skończą jako anarchiści, czy nawet bardziej po lewej stronie. Dlatego że to, co kto robił w młodości, że łapał się różnych modnych rzeczy fajnych, to nie znaczy, że on się jakoś tej ideologii trzyma. Bo nie oszukujmy się z maoizmem pokolenie Maja 68 nie miało nic wspólnego.
[53:42] - Aha.
[53:44] - I też mówiłeś, że rzekomo w czerwonej książeczce są jakieś nakazy typu, że listonosz nie ma prawa wejść na drugie piętro.
[53:53] - Coś takiego. Nie wiem, mogę się mylić, ale kiedyś coś takiego czytałem. Ale mówię, to dawno było i tam naprawdę były bardzo dziwne rzeczy w tych czerwonych książeczkach Mao.
[54:03] - W czerwonej książeczce są w miarę normalne rzeczy, mimo że jestem zwolennikiem-
[54:07] - A te nakazy to gdzie one były? Bo gdzieś o tym czytałem, o tego typu sprawach.
[54:12] - W czerwonej książeczce są cytaty z prac Mao Tse Tunga, z okresu przed 58 rokiem i tam wyjaśnia podstawowe rzeczy na szybko całej ideologii komunistycznej, od kwestii ideologii i polityki po kwestie armii. Zresztą Mao Tse Tung był wybitnym dowódcą wojennym. Przecież wygnał Japończyków, to po pierwsze. Pobił Czang Kaj-szeka to po drugie. A po trzecie dużo krajów komunistycznych, jak i też grup partyzanckich korzystało z jego teorii i korzysta do dzisiaj I na Filipinach walczy się o wolność. Naprawdę o wolność, dlatego że Filipiny to, można powiedzieć, neokolonia amerykańska i jedyną siłą, która stawia opór, taki patriotyczny, to są właśnie komuniści. Tak samo jest w Indiach, gdzie tak zwani naskalici, czyli ugrupowanie moistowskie walczy właśnie z tymi wszystkimi koncernami, które za przyzwoleniem rządu sobie tam hulają i wyzyskują tych biednych Hindusów, których tam jest ponad miliard, a większość głoduje. I też właśnie ty porównujesz to TTIP do komunizmu, a to właśnie komunizm, co by nie mówić o tej ideologii, jest w opozycji do tego wszystkiego.
[55:38] - To znaczy nie, inaczej. Dlaczego mówię o komunizmie? Dlaczego nie o kapitalizmie? Ze względu na to, bo to brzmi wszystko kapitalistycznie. Faktycznie, ten TTIP, jak tak z zewnątrz słyszałyśmy, że to będą korporacje, że to wszystko będzie działało, że to będzie prywatna własność, wszystko będzie prywatne i tak dalej. Tylko pytanie, czym dzisiaj są korporacje? Korporacje stają się małymi państwami. Małymi albo i dużymi, bo niektóre korporacje mają większe obroty roczne niż wiele państw. Taka Irlandia na przykład ma czasami mniejszy budżet, mniejsze PKB czy ogólne produkty krajowe brutto ma mniejsze niż wiele korporacji. I te korporacje stają się państwami, a TTIP właśnie to prawnie, bo prawnie nie ma czegoś takiego, że korporacja może być państwem i mogą ludzie podlegać prawu korporacyjnemu.
Nie ma czegoś takiego. Nigdzie na świecie nie ma prawa korporacyjnego. To znaczy nie może być prawo korporacyjne sprzeczne z prawem państwowym. Prawo państwa jest nadrzędne, czyli na przykład jeżeli korporacja nakaże ci wycinanie nerki, jest to sprzeczne z prawem i jest nakazane karną odpowiedzialnością. Każdy, kto takie prawo wprowadzi w korporacji i zastosuje, odpowiada karnie. W każdym demokratycznym państwie czy nawet w niedemokratycznym, jak na przykład w Rosji, też nie możesz czegoś takiego wprowadzić. Natomiast TTIP będzie próbował tego typu rzeczy wprowadzać, czyli że korporacje staną się państwami w państwie, że korporacje będą mogły sądzić ludzi. Ja wiem, w TTIP jeszcze tego nie ma, ale to jest plan docelowy. Docelowym planem jest, żeby korporacje, wielkie firmy stały się państwem, czyli żeby prawo korporacyjne było na równi z prawem państwowym i niwelowało prawo państwowe. To jest cel ostateczny.
Natomiast to ja bym porównał z komunizmem, bo komunizm to nie jest każdemu według potrzeb, to jest według Marksa, według komunizmu marksistowskiego. Natomiast tak naprawdę komunizm to jest władza rad, ale rad chłopo-robotniczych, czyli chłopi i robotnicy rządzą państwem. Oni po prostu robią w swoje ręce i rządzą silną ręką jak chcą. I korporacje właśnie tak chcą, że mamy zarząd, mamy prezesa korporacji, którzy będą takimi właśnie chłopo-robotnikami, którzy będą decydowali o życiu i śmierci każdego człowieka. To jest ten sam system totalitarny. Czy będą to korporacje, czy to będą duże państwa. Najbardziej w tej chwili zamordystycznym państwem na świecie jest małe państwo, Korea Północna, które ma ilu tam? 25 milionów ludzi żyje w Korei Północnej, coś takiego gdzieś. Więc to jest małe państwo stosunkowo, a jest najbardziej zamordystyczne. Dużo bardziej niż na przykład Rosja czy dużo bardziej niż Chiny, które mają półtora miliarda, czy Indie, czy jakiekolwiek inne państwo świata.
[59:19] - Może i jest, tylko że tam nie ma władzy rad, dlatego że władza rad, czyli demokracja radziecka, polega na tym, że rady robotnicze, o których wspomniałeś, kontrolują od szczebla zakładu po szczebel taki centralny, czyli rady delegatów robotniczych i na przykład żołnierskich, które mogą kontrolować pracę rządu, właśnie są wybierane przez naród, w sensie przez klasy robotnicze, wiadomo, że burżuazja wtedy się nie zalicza do tego wszystkiego, ale kontrolują na zasadach demokratycznych, na zasadzie demokracji właśnie tej przedstawicielskiej, że mogą mieć realny wpływ na to, co robi rząd. Bo na przykład my wybieramy posłów do Sejmu, oni sobie robią co chcą i za cztery lata znowu te same brednie nam kiszą, byleby tylko dopchać się znowu do koryta. A nie możemy na przykład odwołać posła, który nie spełnia obietnic wyborczych lub dokonał jakiejś skandalicznej rzeczy. Oni nawet nie są na tyle uczciwi, żeby po prostu honorowo złożyć mandat poselski, jak coś zrobią.
[01:00:29] - No tak.
[01:00:33] - A władza radziecka to na przykład jak w Argentynie doszło do kryzysu gospodarczego w 2002 roku i dużo fabryk upadło, to robotnicy postanowili otworzyć te fabryki i zaczęli sobie produkcję bez szefów. Fabryka, która nazywała się Zanon, fabryka ceramiki i teraz nazywa się Wiem, że to opisujesz wyłącznie jako fabryka bez szefów. Po prostu na zasadzie rady robotniczej wybieranej demokratycznie przez pracowników. Oni kontrolują produkcję i rząd lewicowy, nie wiem, jak teraz jest z rządem, bo tam były wybory niedawno, ale lewicowy rząd peronistowski właśnie wspierał te inicjatywy przejmowania fabryk i pozwalał na takie rzeczy jak kontrole robotnicze.
[01:01:27] - No tak, ty mówisz o syndykalizmie, anarcho-syndykalizmie czy czymś takim, więc to są inne kwestie. Natomiast mówisz o takim rzeczywistym, nie wiem, czy to komunizmem można nazwać, ale po prostu takim przejęciem przez ludzi jakichś biznesów, to zupełnie inna sprawa. Natomiast ja mówię o takim internacjonalnym systemie. Komunizm też miał to do siebie, że on się rozlewał na inne kraje. Rewolucja musiała po prostu objąć cały świat, żeby komunizm zwyciężył. I tak to wygląda. Komuniści byli sponsorowani przez zachodnie nie tyle mocarstwa, ale właśnie zachodnie ukryte siły, rodziny bankierskie, które pompowały pieniądze właśnie w komunizm, żeby zniszczyć jakieś pewne rzeczy, żeby coś przetestować. Trudno powiedzieć. To są rzeczy, które jeszcze nie do końca są rozwiązane, dlaczego to robili, ale na pewno, żeby stworzyć wojnę, bo wiadomo, że komunizm będzie parł do wojny. I mieli rację, bo to wszystko się potwierdziło.
[01:02:44] - Chciałem ci powiedzieć, że to są według mnie takie teorie spiskowe, ponieważ bolszewicy po pierwsze nie pojawili się nagle w Rosji, tylko tam już działali od dawna razem z innymi grupami lewicowymi i rewolucyjnymi. Mówisz, że komunizm miał przejść do wojny, tylko że komunizm zaczął się od tego, żeby przerwać wojnę imperialistyczną z Niemcami i od pokoju brzeskiego, gdzie bolszewicy oddali Niemcom znaczną część Imperium Rosyjskiego tylko po to, żeby podpisać pokój i przerwać wojnę. A potem musieli iść na Zachód, dlatego że Marks pisał, że socjalizm musi zacząć się w krajach wysokorozwiniętych, a nie w jakiejś zacofanej Rosji. Oni musieli zdobyć ten potencjał organizacyjny i przemysłowy tamtejszej klasy robotniczej, aby coś z tego wyszło. Nie udało się, a jednak dokonali bardzo wielkich rzeczy, że komunizm zawładnął w szczytowym okresie dwie trzecie świata to kraje o orientacji socjalistycznej.
[01:04:00] - No tak, to jest temat rzeka, jeśli chodzi o komunizm. A co ty sądzisz o TTIP i TPP? Mówmy o TTIP, bo to jest Trans Pacific Partnership, czyli bardziej Stany Zjednoczone a kraje azjatyckie, a tutaj jest o Europę, gdzie my mieszkamy. Z reguły większość, 99,9% słuchających tej audycji mieszka tutaj na starym kontynencie europejskim, czyli Transatlantic Trade and Investment Partnership.
[01:04:34] - To jest po prostu prawo, według mnie takie prawo, które chcą przepchnąć największe korporacje światowe, których narzędziem polityki jest rząd amerykański. Oni poprzez Amerykę chcą właśnie zwiększyć swoje zyski, bo o to chodzi w kapitalizmie, maksymalizacja zysku i muszą sobie dostosować to prawo, tak jak mówisz, żeby korporacje mogły więcej niż prawo państwowe, dlatego że prawo państwowe bardzo często ogranicza ich zyski, a teraz będą mogli robić tak naprawdę, co chcą.
[01:05:09] - Mało tego, będziemy płacili korporacjom, na przykład tytoniowym za to, że mają jakieś straty. Mało tego, tytoniowe, pal licho, ale na przykład GMO, coś tu nie można produkować i od razu będziemy kary musieli płacić, czyli z podatków polskich ludzi my będziemy zasilali korporacje. To jest coś absurdalnego, coś tak niewyobrażalnego, że nawet to się nie śniło naszym przodkom takie rzeczy, że będzie mogła jakaś firma brać pieniądze za to, że coś tam państwo wymyśla wobec tej firmy. To jest coś absurdalnego, bo wymyśla wobec wszystkich firm danych. To nie jest, że na jedną firmę nakłada, tylko wszystkich dotyczy dane prawo w kraju i do tego trzeba się podporządkowywać. Ale niestety nie, bo tutaj po prostu będą równi i równiejsi. To, co jest w komunizmie, będą równi i równiejsi i ci równiejsi będą mogli więcej. Duży może więcej. To jest znane hasło z kapitalizmu.
[01:06:21] - Dobra, tak czy inaczej będę kończył. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy Radia Na Fali, Radia Wolne Wilno w szczególności. Tobie życzę powodzenia w tym polowaniu na Bilderbergów, jak będziesz tam w tym Dreźnie.
[01:06:33] - Jasne, polecam też się wybrać, żebyś się jakoś też-
[01:06:35] - Nie mam za bardzo pieniędzy na takie podróże. I na zakończenie chciałbym życzyć Ivelliosowi powodzenia w zapolowaniu serca Czajki. Na razie.
[01:06:44] - Do widzenia. Dzięki. Ivellios mi da za te prywaty słuchacza z Wolnego Wilna. Tutaj jeszcze pisze mi Sabina. Przepraszam, nie Sabina. Chyba tak, Sabina, dobrze mówię. Pisze, że kasa rządzi wszystkim. I tak, i nie. Jeżeliby kasa rządziła wszystkim, to byśmy już byli w obozach FIMA czy jakichś innych. A jednak nie jesteśmy.
Czyli kasa nie rządzi wszystkim, bo oni mają dostęp do jakiejkolwiek kasy sobie wyobrażamy. Oni mają Fed, mają Bank Rozrachunków Międzynarodowych w Bazylei, czyli centralny bank banków centralnych. Mają dostęp do każdego banku centralnego na niemalże kuli ziemskiej. Mają dostęp do każdej waluty. Mogą robić naprawdę mnóstwo. I co? I nie siedzimy w obozach FIMA. Czy oni tego nie chcą? Oczywiście, że chcą, żebyśmy tam siedzieli. Oczywiście chcą, żeby większa część ludności świata była albo zabita, albo siedziała w jakichś izolowanych miejscach, jak widzieliście na różnych dystopicznych filmach, że cała 90 parę procent ludzkości głoduje, klepie biedę, a jest jakaś kasta znacznie mniejsza, która żyje sobie ponad stan.
Po prostu mają wszystko. I oni sobie wyobrażają, że tak powinno być, że oni są rządzącymi, a reszta ludzi to jest taka ciemna masa, która ma gdzieś w fabryce robić za miskę zupy i tyle. Miskę zupy i talerz ryżu. Więc nie jest tak źle. Kasa nie rządzi wszystkim, ale oczywiście jest istotna. Tylko że w tej chwili, jak to można powiedzieć? Oni przechodzą od słów do czynów, czyli dzięki kasie wdrażają systemy, które nas jeszcze bardziej zwiążą. Na przykład zabiorą nam gotówkę. Na przykład zabiorą nam internet, będą cenzurować internet. Będą tak zwane trzy uderzenia, trzy wykroczenia i odłączają ciebie od internetu.
To się nazywa three strikes and you're done. You're out. Wypadasz z internetów, jak trzy razy ściągniesz jakiś plik nielegalnie, wejdziesz na jakąś stronę z zła i tak dalej. Więc nie jest tak źle. Ale mówię, tak naprawdę, jak przejdzie to TTIP, jak przejdzie te wszystkie różne uprawnienia i tak dalej, to tylko od nas zależy, czy my to będziemy przestrzegać, czy my po prostu powiemy dosyć i pójdziemy na parlament Unii Europejskiej. Milionowy marsz zrobimy i po prostu wyrzucimy ich, a może nawet powiesimy zdrajców, naszych zdrajców czy tych ludzi, którzy są przeciwko ludzkości, przeciwko nam, przeciwko zwykłym ludziom. I tak się skończy ich działanie. Ale niestety to są rządki. Tak oczywiście nie będzie. Natomiast tak jak tu już słyszymy, tutaj już mówił chyba stały słuchacz, że Francuzi się wycofali, że dużo krajów się wycofuje.
Jednak są państwa narodowe w Europie i nie jest to łatwo przeforsować. W Stanach Zjednoczonych też są protesty wobec tego. Dzięki internetowi ludzie są coraz bardziej świadomi, wiedzą, co się dzieje. Nie da się wcisnąć kitu, że państwo wprowadzi wolny handel. Państwo wprowadzi wolny handel kiedy? Kiedy państwo wprowadzało wolny handel? Były takie przypadki. Wielka Brytania wprowadziła wolny handel, ale wtedy, kiedy była najsilniejszym graczem. Państwo tylko może wprowadzić wolny handel na swoich warunkach. To nie jest wolny handel, to jest wykorzystywanie wtedy swojej siły.
Zakładając hipotetycznie, na przykład w trzecim świecie Stany Zjednoczone wykupują całą ziemię i dopóki nie wykupią tej całej ziemi, to mamy handel nie wolny. Ale jak wykupią całą ziemię, to znoszą cła, znoszą wszystkie rzeczy, robią wolny handel. Dlaczego? Bo są właścicielami całej ziemi w trzecim świecie. Mówię hipotetycznie. Przecież ten wolny handel nic nie zmienia, bo to jest cały czas ich pole działania. Więc mamy wolny handel pomiędzy sobą. I tak samo Wielka Brytania robiła. Wojny opiumowe, jakie były wielkie z Chinami, jak Brytyjczycy nękali Chiny. Można sobie poczytać te różne rzeczy.
Jak wolny handel robili, to się nazywał merkantylizm, czyli nie wolny handel, ale po prostu wymuszony handel. Tak jak mówię, jeżeli Brytyjczycy nie mieli przewagi, nie stosowali wolnego handlu. Ale Brytyjczycy też dużo zrobili, o czym sobie jeszcze powiemy, w wolnym handlu z Irlandią. I do tego jeszcze wrócimy, do tego tematu na koniec. Dlaczego właśnie to TTIP to będzie nasza irlandzka gehenna XXI wieku. I tak będzie po prostu. Dzwoni Kunrat. Odbiorę, bo troszeczkę straciłem teraz wątek. Jeszcze inne tematy mam tutaj omówić związane z TTIP, z ISDS-em. Jeżeli komuś coś to mówi.
Omówimy sobie te wszystkie rzeczy. Witaj Kunradzie, jesteś na antenie?
[01:13:04] - Witaj Claude, witajcie słuchacze. Ciekawy temat, ciekawa audycja. Poruszasz ważne sprawy, a ja bym chciał tu porozmawiać z tobą, jeśli pozwolisz i zadać ci ileś pytań i chciałbym, żebyś ty odgrywał, to się mówi advocatus diaboli, czyli adwokata diabła, czyli adwokata przeciwnika. Czy zgodziłbyś się na taką rozmowę krótką?
[01:13:32] - Dobrze, jasne. Czyli co, będziesz adwokatem diabła tego porozumienia TTIP?
[01:13:36] - Nie, ty będziesz.
[01:13:37] - Dlaczego ja mam być? No dobrze, mogę być, bo wiem, że niektórzy libertarianie, wyobraźcie sobie, libertarianie popierają TTIP. Jestem tu przerażony, bo tak naprawdę w Polsce widzę, że tylko praktycznie jedna partia byłaby chyba przeciwko TTIP. Być może dwie: Partia Razem i partia Kukiz'15. Tylko te dwie partie byłyby przeciwko porozumieniu TTIP. Reszta i zobaczcie, jak dziwnie, że Korwin pewnie by poparł też TTIP. I to jest dziwne, że i PiS popiera TTIP i Platforma popiera i Petru i wszyscy. I tu widać właśnie, kto jest za tym globalistą. Czyli co? Nagle po prostu i SLD i Platforma i PiS popierają coś wolnościowego, takiego, co będzie dobrze dla Polaków?
Przecież to jest niemożliwe. Ale okej, w każdym razie przeszkodziłem ci.
[01:14:34] - Ale właśnie dlatego dzwonię i chciałbym odbyć tą rozmowę z tobą, taką debatkę, żeby podważyć same zasady tego wszystkiego. Już nie szczegóły, tylko same te zasady. A może zacznijmy od tego, że dlaczego w ogóle Polska przystąpiła do Unii Europejskiej? Żebyś tak ogólne takie odpowiedzi udzielał.
[01:15:00] - Unia Europejska to zresztą było wcześniej Stowarzyszenie Węgla i Stali i później przekształcone w EWG. I to był taki obszar gospodarczy wolnego obrotu ludzi i gospodarki, znaczy gospodarki w sensie takiej ekonomicznej, czyli towarów i umów różnych. Wolny obrót.
[01:15:28] - No to po co Polska, Czechy, Litwa, Słowacja przystąpiły do tej Unii Europejskiej?
[01:15:36] - Polska dlaczego?
[01:15:37] - Tak. Polska, Czechy, Słowacja.
[01:15:41] - Po to, żeby mieć dostęp do rynku większego, żeby po prostu mieć wolny przepływ ludzi.
[01:15:52] - No właśnie.
[01:15:52] - Towaru i tak dalej. To jest jednak wygodne. To jest duży wielki plus, jeżeli mamy wolny.
[01:15:56] - Dobrze odgrywasz tą rolę advocatus diaboli. Dobrze odpowiadasz. W takim razie ja na twoją odpowiedź zadaję kolejne pytanie: to w jaki sposób miliony komputerów iMac i telefonów iPhone są sprzedawane na terytorium Unii Europejskiej, skoro Stany Zjednoczone i Kalifornia nie należą do Unii Europejskiej?
[01:16:25] - Po prostu po zapłaceniu cła można handlować wszystkim, prawda?
[01:16:33] - Czyli myślisz, że... Bo słuchaj, po pierwsze, że one są z Kalifornii, z USA, a drugie to są w Chinach, produkowane w fabrykach w Chinach. A Chiny też nie należą do Unii Europejskiej. W związku z tym, na jakiej zasadzie miliony tych iPhonów, komputerów jest sprzedawane w Unii Europejskiej, skoro tamci nie należą do Unii Europejskiej i te telefony i komputery powinny być droższe, bo obłożone cłem, tak? A one mają niemal nieograniczony dostęp do rynków Unii Europejskiej, mimo że w Unii Europejskiej nie są. To jest jeden taki dialog. A drugi dialog to bym ci zadał pytanie: po co by była ta umowa TTIP? W jakim celu ta Europa miałaby przystępować do tej umowy?
[01:17:25] - Mówisz o tej umowie. Po co Polska, tak? Czy ogólnie Unia Europejska?
[01:17:29] - Unia Europejska.
[01:17:30] - Unia jako całość.
[01:17:32] - Unia Europejska.
[01:17:33] - Po to, żeby mieszkańcom Unii Europejskiej zrobić dobrze, żeby to było po prostu dla nich ułatwienie, żeby było to wolnym handlem ze Stanami Zjednoczonymi.
[01:17:43] - Czyli żeby się lepiej żyło. Po to, żeby handlować, żeby ja ci pomogę, żeby mieć dostęp do wielkiego rynku USA, prawda?
[01:17:53] - Ja tylko jeśli mogę sprecyzować to, co wcześniej powiedziałem, że to, co ja powiedziałem, to są pozytywne rzeczy, bo negatywne okazało się, że Unia Europejska to jest w tej chwili biurokratyczny konglomerat, bardziej już idący w kierunku Związku Radzieckiego niż wolnej gospodarki. I tak naprawdę Polska dużo też w tej chwili traci na tym, że jest w Unii Europejskiej, więc nie wiem, trzeba by przeliczyć te zyski w stosunku do strat. Jeszcze ten kryzys z imigrantami, gdzie po prostu jest to kompletnie już niekontrolowalne i Niemcy się pogubiły w tym wszystkim, nie wiedzą, co się dzieje dookoła. Albo wiedzą. Ja uważam, że wiedzą dokładnie. Angela Merkel robi specjalnie. Zresztą ona przecież zrobiła, nie wiem, czy widziałeś taki gest, jak nieposzanowanie niemieckiej flagi. Ona po prostu splunęła. Nie dosłownie, ale spluje na niemiecką flagę niemieckie godło.
[01:18:48] - Widziałem taki klip, w którym ona-
[01:18:50] - Mi to nie przeszkadza, ale po prostu dziwię się, że Niemcom to nie przeszkadza. Narodowcy, tacy Niemcy się kojarzą trochę jacyś tam tacy, którzy lubią niemiecki kraj. No ale wracając do tematu
[01:19:04] - Wracając do tematu, chcę powiedzieć, że zależy mi na jak najbardziej mainstreamowych, oficjalnych odpowiedziach, więc mniej więcej wiem już, gdzie jesteśmy. Po co ten TTIP? Żeby mieć otwarty rynek do USA i żeby się bogacić, żeby ludziom się żyło dostatniej. Taka jest oficjalna wersja. To dobrze. W takim razie odpowiadam. Rynek USA to jest ledwie 250 milionów obywateli USA. A przecież w takim razie, jeżeli przyjmiemy taką regułę, że trzeba zawierać umowy o wolnym handlu, to nie trzeba zawrzeć z USA TTIP, tylko z Chinami i z Rosją. To, na co teraz pluje rząd Prawo i Sprawiedliwość, że Niemcy handlują z Rosją, nie chcą nałożyć sankcji. Przecież to jest realizacja tego ideału.
Wolny handel z Rosją, wolny handel z Chinami. Po co my mamy brać za pośrednika te iPhony z Chin przez USA i Kalifornię, skoro możemy bezpośrednio TTIP podpisać z Chinami? Wolny handel, Jedwabny Szlak nr 2. A przecież jeszcze są miliardowe Indie. Rynek Chin to jest jeden miliard ludzi i rynek Indii to jest drugi miliard ludzi. Gdzie jest dwa miliardy ludzi, a gdzie jest 250 milionów w USA?
[01:20:28] - Zgadza się, Konradzie, ale mogę od siebie dodać, że wolny handel to tak: zlikwiduje się cła i mamy wolny handel. Naprawdę nie potrzeba wprowadzania jakichś umów, nie wiadomo jakich, absurdalnych, 500 stronic nie wiadomo czego, utajniane jeszcze w ogóle. A przecież wolny handel to redukujemy cła i już, do widzenia, mamy wolny handel. O czym rozmawiamy w ogóle?
[01:20:51] - Tutaj chcę bronić. Teraz ja będę advocatus diaboli, bo ty powiedziałeś, że oni utajniają i tak dalej. Ja chcę tu wyjaśnić: oczywiście sensu nie ma, ale przynajmniej formalnie mają rację, bo oni twierdzą, że my ukrywamy nie ostateczne rozwiązanie, tylko ukrywamy negocjacje. Bo w negocjacjach jest tak, że coś się proponuje, ten drugi mówi: „nie” albo „dajcie nam więcej, mniej”. Więc oni ukrywają sam proces negocjacji, a jak już wynegocjują, to te porozumienia będą ujawnione.
[01:21:27] - Nie, z tego, co wiem, mają być ujawnione po podpisaniu. Z tego, co słyszałem, po podpisaniu.
[01:21:34] - To wtedy jest skandal.
[01:21:35] - To jest skandal. Oczywiście to przechodzi, bo ludzie mają naprawdę gdzieś wszystko. Dzisiaj rozmawiałem też z Irlandczykami o wodzie. Niektórzy Irlandczycy są spoko, ale niektórzy mają naprawdę mózgi zlasowane i mówią, że wszędzie za wodę się płaci, to dlaczego w Irlandii też? To nie jest do końca. Oczywiście w większości krajów się płaci. Równie dobrze możemy powiedzieć, że niemalże na świecie wszędzie mamy bardzo wysokie podatki dochodowe. I to jest okej czy nie okej? Możemy tak w nieskończoność się przerzucać różnymi rzeczami, ale myślę, że niższe podatki są jak najbardziej okej. A w Irlandii woda jest naprawdę bardzo łatwo dostępna, szczególnie że to jest przedsiębiorstwo komunalne, monopolistyczne, więc nie można sobie własnego wodociągu zrobić.
Więc o czym mówimy? Po prostu wprowadzać opłaty za wodę, które i tak są dzisiaj. Wiem, że wprowadzono te opłaty bardziej na pokrycie liczników, które zamontowano, tych smart meters, tych niby inteligentnych liczników niż ogólnie kosztów wytworzenia wody. Tutaj non stop pada, tej wody jest pod dostatkiem wszędzie w Irlandii.
[01:23:05] - Ty na początku zacytowałeś-
[01:23:06] - Fluor kosztuje. Może dlatego, że fluoryzują, to trzeba ten fluor dozować, to kosztuje.
[01:23:12] - Przeczytałeś na początku taki cytat z jakiegoś przemysłowca.
[01:23:17] - Tak, byłego szefa koncernu Nestle.
[01:23:20] - Nie wiem, czy znasz kontekst gospodarczo-polityczny tego, co powiedziałeś. Wiesz do końca, czy mogę to wyjaśnić jakoś?
[01:23:31] - Znam sprawę z wodą.
[01:23:34] - Bo ten koncern, Nestle, robi-
[01:23:39] - Chcą sprywatyzować wodę na całym świecie.
[01:23:43] - I co ciekawe, tutaj odniesienia do Polski, bo oglądałem film dokumentalny. Oni biorą w USA, chyba ze stanu Maine, wożą beczkowozami tą wodę do rozlewni gdzieś do stanu Nowy Jork z miejscowości Poland i nazywa się to Polish czy Poland woda z kranu Polska czy coś takiego.
[01:24:06] - Tego to nie słyszałem, ale ciekawe. To jest absurdalne. Wiem, że oni w przyszłości planują też sprywatyzować powietrze. Wiem, że to brzmi absurdalnie, ale już częściowo jest sprywatyzowane. Słyszeliście o CO2? CO2 jest sprywatyzowane. Emisje CO2 kosztują w tej chwili. Mamy limity CO2. Zresztą w tej chwili wyszła, nie wiem, czy słyszeliście, afera największa, ostatnio, w zeszłym tygodniu we Francji, właśnie oparta o ten CO2 i tam Polak też mieszał w tej sprawie. Ale to inna historia zupełnie, już taka kryminalna bardziej.
Ale naprawdę powietrze kosztuje już dzisiaj, CO2, ale będą chcieli wprowadzić czyste powietrze. Gdzieniegdzie się płaci te opłaty klimatyczne, w Polsce też i za granicą wprowadzają, ale mówię o takich, że będziemy musieli płacić podatek Korporacjom czy różnym firmom, które będą niby oczyszczały powietrze, a tak naprawdę nic nie będą robiły. Umówmy się. To są absurdalne rzeczy, które nas czekają. Tak samo z wodą. Woda jest naprawdę dostępna wszędzie. Dzisiaj już mamy technologie. To nie jest XIX wiek, że dostęp do czystej wody był ograniczony. Natomiast dzisiaj przy tych technologiach, które mamy, już nie mówię o odsalaniu wody morskiej, o odwróconej osmozie i filtrami. Dzisiaj można za kilkaset euro kupić filtry do wody do domu, które wystarczają na rok.
To nie jest jakiś olbrzymi wydatek. Jak się nie ma dostępu do czystej wody, tylko do zanieczyszczonej, a jak ma się dostęp do czystej wody, tak jak tutaj w Irlandii, tylko niestety tą wodę jeszcze zanieczyszczają. Oni wprowadzają fluor, wprowadzają inne dziadostwa do tej wody, co powoduje, że ta woda naprawdę nie jest zdatna do picia. Jest po prostu toksyczna.
[01:25:55] - Ale to chodzi o to, żeby właściwie człowiek nie mógł żyć nie będąc przywiązany do korporacji.
[01:26:01] - Dokładnie o to chodzi, że musisz płacić za życie, za oddychanie, abonament na wszystko. Abonament to jest ich rozwiązanie.
[01:26:10] - I w długach, żeby z dziecka, z ojca na syna przekazywane były długi na szkoły, na mieszkania i tak dalej.
[01:26:19] - Tylko ludzie tego nie rozumieją. I to jest najgorsze, że jak ludzie mogą nie rozumieć, że nie wolność czyni cię wolnym, tylko własność, że ty po prostu jesteś właścicielem. Po pierwsze siebie samego jesteś właścicielem, a po drugie jesteś właścicielem swojego otoczenia. Jeśli nie jesteś właścicielem i nie jesteś właścicielem samego siebie, to nie ma mowy o żadnej wolności. Nie masz żadnej wolności, bo o wolności to możesz sobie rozmawiać też i w Korei Północnej, gdzie oni nawet szczoteczki do zębów własnej nie mają, bo chyba nawet nie ma tam szczotek. Może są, ale może są państwowe, tak? Więc o jakiej wolności? On może się czuć wolnym człowiekiem, ale nie jest, bo nie jest właścicielem niczego, nawet swojego ciała, bo zaraz mogą go aresztować i zrobić z nim, co im się żywnie podoba.
[01:27:07] - Ale ja chcę jeszcze poruszyć jedną ważną rzecz z tych paradoksów kapitalizmu. Bo jeżeli Polska, to, o co pytałem na początku, przyłączyła się, Czechy, Słowacja, do Unii Europejskiej, żeby mieć dostęp do wielkiego europejskiego rynku około pięciuset milionów mieszkańców Europy. I się okazuje, że po tych kilkunastu latach obecności Polski w Unii to jest nadal za mało, żeby móc budować jakąś gospodarkę dobrobytu, z której ludzie mogliby wyżyć i mieć mieszkania i zakładać rodziny. Że jeszcze musimy rozszerzać się na pozaoceaniczne zamorskie terytoria i żeby wolny handel, żeby się w ogóle utrzymać na powierzchni. To coś jest z tym systemem kapitalistycznym złego, że trzeba aż miliardowych rynków, żeby w ogóle być w stanie funkcjonować. Według mnie to po prostu już sama ta skala tego wszystkiego, bo ja rozumiem, że mała Litwa mogłaby rozważać: wiecie co, jesteśmy krajem tak małym, że żeby nam się lepiej wiodło, to przyłączmy się do jakiejś wielkiej, większej organizacji gospodarczej, na przykład kraje nadbałtyckie, na przykład Unia Europejska. Ale to jest właściwie to, co ty mówisz, już globalna gospodarka tylko po to, żeby być w stanie założyć rodzinę. To jest jakiś absurd. To jest po prostu nielogiczne. Nasi przodkowie byli bez globalnej gospodarki w stanie budować sobie chaty na wsi, wyżywić rodzinę i jeszcze nadwyżki oddawać panu i miastom i eksportować do Europy Zachodniej.
W związku z tym ten postęp jest jakiś dziwny, bo im więcej jest postępu w cywilizacji, w technologii, tym więcej musimy pracować, a tym mniej jesteśmy w stanie utrzymać siebie i własne rodziny.
[01:29:04] - Tak to niestety wygląda, ale to mówię, to tylko od nas zależy tak wygląda. Naprawdę, jeżeli ludzie będą mieli świadomość tego, jak to wszystko wygląda, jak to wszystko się kręci, jeżeli będą chcieli zmian, to te zmiany będą i to naprawdę. Ja myślę, że najgorsze w tym wszystkim jest myślenie ludzi na poziomie, tak jak chrześcijaństwo trochę uczy, czyli że wszyscy są takimi małymi Jasiami, którzy nic nie mogą, którzy po prostu są zależni. Taki marny pył. Zresztą katolicy bardzo często śpiewają, że jam jest marny pył i tak dalej. Nic nieznaczący i tak dalej. I to powoduje, że ludzie uważają: no dobrze, może i macie rację, może i fajnie, okej, ale przecież my nic nie możemy. Ja nic nie mogę, ja nic nie znaczę. I dzięki takiemu myśleniu po prostu się nic nie zmienia. Zmienia się i zmienia się, bo takich ludzi na szczęście jest coraz mniej, którzy właśnie myślą po chrześcijańsku, czyli po prostu, że jesteśmy nic nieznaczącym pyłem w kosmosie, tylko zaczynają myśleć po prostu, że zaraz, jak chcę, to mogę zmienić wszystko.
I tak po prostu trzeba robić. Inaczej, nawet nie myśleć o tym, czy coś możesz zmienić, czy nie. Po prostu zacząć coś robić, coś, żeby w dobrym kierunku inne rzeczy szły, po prostu zacząć coś robić i się będzie zmieniać na 100%.
[01:30:29] - Ale pojawia się pewien problem. Rzecz w tym, że na przykład zobacz sobie jakieś wielkie stado bydła albo owiec. Wyobrażasz sobie? Jest pastwisko, wielkie stado bydła albo owiec i zgadnij, kto decyduje, w którym kierunku to stado pójdzie? Czy ta wielka masa owiec, czy jeden pies i jeden pasterz?
[01:30:50] - Jeden pies oczywiście.
[01:30:52] - Więc problem w tym, o czym ty mówisz, to jest zdrada. Że większość ludzi może uważać, że tak i tak jest lepiej i lepiej dla naszego narodu i kraju i dla dobrobytu naszych dzieci. Ale przeciwnik wie, że nieważne, co myśli większość, ważne, jak zadecydują zdrajcy, których się przekupi w kluczowych miejscach tego systemu na kluczowych stanowiskach. I po prostu zdrajców jest zawsze mniej, niewielu, a oni wydają decyzje, które się odbijają na życiu całych milionów ludzi i ich przyszłych pokoleń. To jest problem. Nie to, co jest słuszne, tylko jak tą słuszność naszą przenieść na rzeczywistość. Bo niestety ta rzeczywistość nie jest kształtowana teraz w Europie przez nas, tylko przez tą mniejszość zdradziecką. Tak mi się wydaje.
[01:31:49] - Tak. Dobrze, a tak podsumowując już Konradzie, o tym TTIP, bo w tej chwili wypłynęły, nie wiem, czy czytałeś te dokumenty, które wypłynęły?
[01:32:05] - Jeszcze się tym bardzo nie zajmuję. Chcę tylko zwrócić uwagę na to, że słuchałem mów Donalda Trumpa po tych jego zwycięskich prawyborach i on coś takiego powiedział, że: „Patrzcie, ta Hillary Clinton to jest zła, ona nie będzie dobrym prezydentem USA. Jej mąż podpisał najgorszą umowę, która zniszczyła Amerykę”. I powiedział: „Tą umową była NAFTA”. A NAFTA to była taka amerykańska TTIP, podobna rzecz. I w związku z tym, jeżeli on takie rzeczy mówi, to pytanie jest takie: albo on tylko tak mówi, żeby mówić na wiecu przedwyborczym, a jeżeli to potępia umowy typu NAFTA, to być może nie będzie nalegać na TTIP. Jeżeli Trump zostanie prezydentem, to nie wejdzie w życie chociażby z powodu tego, że Ameryka nie będzie chciała tego.
[01:33:04] - No zobaczymy. Ja w Trumpa do końca za bardzo nie wierzę ze względu na to, że jeszcze do niedawna z Clintonami bardzo dobrze żył. Byli jego dobrzy znajomi. Zresztą do dzisiaj chyba są. To jest taka trochę trudno mi powiedzieć, czy marionetka, ale tak jak mówiłem, wszystko się okaże, jeżeli on wygra wybory. W co wątpię, bo uważam, że Hillary Clinton wygra i grupa Bilderberg to już ją namaściła dwa lata temu chyba nawet. Przynajmniej rok temu to oficjalnie, że jeżeli Trump wygra i faktycznie byłby prawdziwą zmianą, to go zastrzelą. Nie ma takiej opcji. Więc jeżeli nie zastrzelą go, to znaczy, że będzie ich pacynką. Dziś oni naprawdę są silni dosyć.
Ja nie mówię, że oni są bardzo silni, nie są na poziomie Hitlera, nie są na poziomie Stalina i tak dalej. Są w ukryciu i się boją, bo wiedzą, że jak się ujawnią, to już po nich jest. Więc są w ukryciu globaliści. Natomiast mają duże możliwości działania. Na przykład Peter Sutherland. Kto wie o Peterze Sutherlandzie cokolwiek? To jest jeden z czołowych działaczy Grupy Bilderberg, który odpowiada za kryzys imigrancki. O kryzysie imigranckim była mowa już dwa lata temu w Kopenhadze i rok temu też było to ustalane. Rok temu ustalali, bo on już chyba rok temu był w Kopenhadze na 100% i też był uczestnikiem rok temu w Telfs, w Alpach, w tym hotelu. Natomiast czy było dokładnie to ustalane?
Tego nie wiemy oczywiście, bo to nie jest upubliczniane, co się dzieje tam w obradach Grupy Bilderberg, ale można wywnioskowywać, że po obradach z Grupy Bilderberg pan Peter Sutherland zostaje komisarzem w ONZ-cie do spraw uchodźców. No przypadek? Przypadek.
[01:35:10] - Co do Donalda Trumpa to oglądałem taki oczywiście propagandowy brytyjski reportaż i były tam rozmowy z Amerykanami USA i padały na tych wiecach wyborczych Trumpowych takie wypowiedzi: „No ale słuchajcie, co wy tu głosujecie na Trumpa? Przecież i tak ci delegaci z Partii Republikańskiej mogą was nie posłuchać i mogą wybrać innego, bo mówią, że Trump jest zbyt kontrowersyjny”. I zwykli ludzie tam stojący w kolejce gdzieś powiedzieli: „No to wybuchnie rewolucja”. Więc jeżeli oni już grożą, że wybuchnie w USA zbrojna rewolucja tylko dlatego, że Trumpa nie wybiorą w konwencji na kandydata Partii Republikańskiej wbrew głosom wyborców, to gdyby mu się coś stało typu jakiś wypadek, samolot Trumpa by się rozbił gdzieś albo ciężarówka jechała, to jest szansa, że po prostu wybuchnie powstanie zbrojne, bo to jest prawdopodobnie już ostatnia szansa, żeby tam jacyś patrioci amerykańscy swoje rzeczy przepchnęli, bo w kolejnych-
[01:36:24] - Ale o to im chodzi. Rewolucja w Stanach jest po myśli globalistów. Oni już są przygotowani, mają już obozy FEMA, mają Stany Zjednoczone podzielone na 10 obszarów FEMA. FEMA to jest taka organizacja, która zajmuje się kryzysami różnymi, trudnymi sytuacjami w Stanach. I wtedy FEMA przejmuje władzę. FEMA i jeszcze Homeland Security Department of Homeland Security, tam mają dużo różnych takich specjalnych Służb specjalnych w Stanach Zjednoczonych i to jest im na rękę, bo Stany Zjednoczone, patrioci amerykańscy, zobacz jak ci globaliści wszyscy, Konradzie, jak sobie obejrzycie trochę amerykańskich mediów i tak dalej, oni wszyscy chcą zabrać broń ludziom. Jak na przykład Bloomberg w Nowym Jorku: „Zabrać wszystkim broń", sam ma 20 ochroniarzy pod bronią, ale nie, wszystkim ludziom zabrać. Jak ci wszyscy policjanci szczególnie z stanów związanych z Waszyngtonem wszystkim chcą pozabierać, a szczególnie mówią: „Dlaczego oni mają automatyczną czy półautomatyczną broń? Tylko pistolety ludziom zostawmy. Tylko pistolety, tylko pistolety" i nie mogą tego przeforsować.
Mało tego, w tej chwili jest odwrót i coraz więcej ludzi ma broń i nie wiadomo, jak to się rozegra. Owszem, tak jak mówisz, że jest okej, fajnie to wszystko wygląda, ale siły globalistyczne w Stanach Zjednoczonych też są bardzo silne. Nie wiadomo, za kim pójdzie armia. To nie jest takie hop-siup, jak ci się wydaje. Był ten film w tym roku, zabito protestanta. To było w Oregonie. Tego człowieka, który protestował najmocniej przeciwko zawłaszczaniu ziemi przez FBI, że chcieli wygonić tych rolników, którzy z dziada pradziada mieli ziemie. Co prawda to nie była ich formalnie, ale wykorzystali. Zasiedzenie w ogóle powinno tam obowiązywać. I go zabili.
Po prostu z zimną krwią FBI zabiło go. Jest nagranie z helikoptera, jak zabijają człowieka bezbronnego w biały dzień. Po prostu jest to nagrane. I co? Coś się stało? Nic się nie stało, nikt się za nim nie wstawił. Więc to nie jest takie hop-siup, jak ci się wydaje, że to będzie rewolucja, że Trump odpalą. Nic nie będzie. Jak Trump odpalą, to Trump odpalą, po prostu.
[01:38:58] - Ale to będzie koniec nadziei, bo w następnych wyborach nastąpi zmiana demograficzna. Większość to będą imigranci, muzułmanie, Latynosi, Meksykanie.
[01:39:11] - Oni już na pewno nie wprowadzą niczego.
[01:39:13] - Będą w takiej mniejszości, że liczenie na jakiekolwiek zmiany patriotyczne w kraju w drodze wyborów demokratycznych można między bajki włożyć. To już się dzieje w Wielkiej Brytanii, kiedy w stolicy Imperium Brytyjskiego władzę obejmuje muzułmanin w wyniku wyborów demokratycznych, nie jakiegoś puczu muzułmańskiego państwa islamskiego. Ale co chcę jeszcze powiedzieć? Temat ciekawy dla ciebie do rozważań. Mianowicie jeżeli by się im udało, gdyby przejęli tą władzę, nałożyli ten TTIP i tak dalej. My twierdzimy, że skutki tego by były zgubne, groźne i szkodliwe. Ale pytanie, ile by to wszystko trwało? Czy przetrwałoby to dekadę, dwie dekady, dwa pokolenia? Związek Sowiecki narzucił przemocą, terrorem pewne ustroje gospodarcze, społeczne i polityczne i tak dalej, ale to przetrwało ledwie kilka pokoleń i się zawaliło pod własnym ciężarem. Jak myślisz, czy ty rozważasz, gdyby im się udało założyć taki totalitarny system kapitalistyczno-globalistyczny, ile by to przetrwało?
Czy to by się samo nie rozleciało i czy ludzie by chwycili za broń i bronili? Jak ty to widzisz?
[01:40:35] - Nie wiem. Naprawdę trudno mi ocenić.
[01:40:39] - Ja myślę, że by to przetrwało może 10, 20 lat, a później by się samo rozleciało, tak jak na przykład III Rzeczpospolita się rozlatuje, bo po prostu zły ustrój nie może trwać sam z siebie. Ktoś musi do niego dorzucać. A jak braknie tych pieniędzy, to ktoś nawet powiedział, chyba Korwin-Mikke to powiedział, że złe ustroje nie rozpadają się dlatego, że są dyktatorskie czy brutalne, tylko dlatego, że się kończą pieniądze. A jeżeli ten układ byłby szkodliwy dla gospodarek USA i Europy, to się rozleci po jakimś czasie. To będzie utopia, która się nie utrzyma.
[01:41:18] - Tak jest. Nie wiem. Zobaczymy. To są trudne sprawy, ale zawsze powtarzałem, że wiem, kiedy Rosjanie, bo się mówi, że Rosjanie wkroczą do Polski. Nie, Rosjanie nie mają celu wkroczenia do Polski, ale wiadomo, każde mocarstwo będzie wykorzystywało szansę. Jeżeli w Stanach Zjednoczonych będzie rewolta, o której mówisz, że może coś takiego mieć miejsce, czy śmierć Trumpa i ludzie wyjdą na ulice, będą strzelaniny, będzie wojna domowa w Stanach, wtedy Rosja wkracza do Polski. To znaczy nie Związek Radziecki już, ale Rosja wkracza do Polski i tutaj do granicy niemieckiej. Po prostu zajmą te tereny jako taka, można powiedzieć, częściowo bizantyjska, częściowo turańska cywilizacja. To nie jest w ogóle cywilizacja łacińska, jeśli chodzi o Rosję. I mają to takie właśnie militarne, że oni po prostu umierają.
Rosja obumiera, jeśli nie rozwija wojska, nie rozwija armii. I w tej chwili też nie za bardzo rozwija tą armię i obumiera, nie robi podbojów. Oprócz Ukrainy, oprócz Krymu tak naprawdę, nie całej Ukrainy, tylko Krymu, niewiele zdziałała. Osetię chyba zajęła, dobrze mówię? Abchazję, Osetię?
[01:42:34] - Tak.
[01:42:34] - Tam zajęła w Gruzji. Więc takie podboje, trochę pyrrusowe zwycięstwa odnosiła. Znaczy jakieś tak, ale umówmy się, mogła dalej pojechać. Mogła na przykład zająć większą część Gruzji jeszcze, mogła Ukrainę wschodnią odbić, dużą część. A wschodnia Ukraina to są potężne wielkościowo rejony. Też jednak zwycięstwo nad Krymem. To ważny z punktu widzenia militarnego przyczółek, półwysep krymski. Tutaj jak najbardziej Rosja zapunktowała. Zobaczymy. Pożyjemy, zobaczymy.
Nigdy nie wiemy, co nas czeka, dopóki się nie zdarzy, więc to są tylko i wyłącznie spekulacje.
[01:43:25] - Przy tej okazji wspomnę, że dzisiaj widziałem doniesienia, że Putin rzekł ponoć, że w związku z tą trudną sytuacją Rosja potrzebuje dopuszczenia świeżej krwi. Więcej nie czytałem. Niby to zwiastuje jakieś zmiany polityczne, jakieś nowe pokolenie dopuści do władzy. Taki głos słyszałem, że świeżej krwi właśnie w tym sensie, żeby nie tylko polegać na militarnych podbojach Krymu, tylko żeby tę pozycję Rosji budować trwalej.
[01:44:00] - Jasne, Konradzie. Dziękuję ci, bo strasznie przedłużyliśmy troszeczkę tę rozmowę. Dziękuję ci za te wszystkie wątki, które omówiłeś. Bardzo ciekawe.
[01:44:09] - Dziękuję również. Dobrą robotę i wszystkiego dobrego.
[01:44:11] - Wszystkiego wzajemnie. Trzymaj się. Cześć. To był Konrad. A ja wracam do TTIP i omówię wam, czym TTIP się zajmuje, jakimi działami gospodarki. Sektory zbieżnie potraktowane. Oczywiście sektorów jest więcej, ale takie, które mam w jednym dokumencie, który sobie czytam, to jest tak: farmaceutyczny sektor, kosmetyczny, tekstylny, samochodowy, medyczny, medycznych urządzeń. ICT to nawet nie wiem co to, pewnie jakieś informatyczne. Inżynieryjny, chemiczny i pestycydy. Nie wiem, dlaczego pestycydy tu promują.
Zaraz zobaczę, co to jest ICT, może znajdę. Nieważne. Pewnie jakiś dosyć istotny. To są podstawowe sektory, ale oczywiście szczegółowo tymi sektorami się zajmują, ale nieszczegółowo zupełnie też innymi. Co jest najważniejsze? Jakie są najważniejsze sektory dla globalistów? Te, które są wymienione. Jeszcze jest ważny żywnościowy. Natomiast na temat żywności są osobne dokumenty, bo czytałem właśnie o rolnictwie, agriculture agreement czy tego typu umowy związane z rolnictwem. W zupełności te wszystkie rzeczy będą omawiane i konsultowane.
Pytanie, co mają dokumenty o rolnictwie wspólnego z wolnym handlem? Co kolejne ustalanie po prostu co można, a czego nie można. Że ktoś na przykład na danym terenie nie chce GMO, bo uważa, że może zaśmiecić genetycznie organiczne, naturalne, zdrowe rzeczy. I tak jest, bo GMO zanieczyszcza. I co wtedy? Takie państwo wtedy musi kary płacić Monsanto. Że tutaj GMO nie można, więc musi płacić Monsanto, chociaż Monsanto nic nie robi. Kary. To jest wszystko postawione na głowie. To Monsanto zanieczyszcza organiczne uprawy swoimi uprawami i rolnik musi płacić Monsanto tantiemy za to, że wykorzystuje nielegalnie GMO.
To są takie absurdy, takie rzeczy, że naprawdę filozofom się nie śniło. A jednak są. W Indiach ludzie popełniają samobójstwo przez te sprawy. Największe obawy, jakie według mnie powinni mieć, chociaż tutaj wolnorynkowcy, libertarianie niektórzy, nie mówię, że wszyscy, ale niektórzy uważają, że to jest bardzo dobry punkt, czyli punkt Investor State Dispute Settlements, ISDS. To są jeszcze niesprecyzowane sądy, organizmy arbitrażowe, które będą decydowały, rozwiązywały konflikty pomiędzy państwami a korporacjami i innymi przedsiębiorstwami i państwami, a także i państwami i państwami. Przepraszam, państwami i państwami nie, tylko inwestorami i państwami, czyli korporacjami i państwami, czyli publiczno-prywatne spory. Co jest w tym? To jest bardzo ważna sprawa w tym TTIP, te ISDS-y. ISDS w skrócie, czyli te arbitrażowe sądy. Tak w uproszczeniu można powiedzieć.
Korporacja będzie mogła podawać do sądu państwa. I pytanie, czy państwo będzie mogło podawać korporacje do sądu? Bo tutaj nie znalazłem tego wyjaśnienia, bo wiem, że korporacje będą mogły podawać. A czy państwo będzie mogło korporacje podawać? To jest ciekawe. Mało tego, bo to dotyczy Pojedynczych osób. A czy to nie będzie rozszerzone, że korporacje będą mogły podawać osoby prywatne? Być może będzie rozszerzenie tego, bo tutaj jest Investor State Dispute Settlement, czyli raczej nie dotyczy to osób prywatnych, ale być może rozszerzą i to będzie początek tego, o czym wam mówiłem, że korporacje będą chciały się stać de facto państwami, będą chciały mieć osobowość prawną. Mają w tej chwili, ale mają podlegającą pod dany kraj, a w tej chwili będą poza jakimkolwiek krajem, staną się państwami. Państwami, które już zupełnie nie istnieją w tym sensie, że nie mają swojego terytorium nawet.
Mają tylko prawną otoczkę. I to jest bardzo niebezpieczne ze względu na to, że tak jak wam mówiłem, będą mogły mieć korporacje prawa, jakie będą chciały, a korporacje wprowadzą prawa faszystowskie, nazistowskie, totalitarne. Każde korporacje dążą do totalitaryzmu, bo nie mają żadnej demokracji. Natomiast państwa mają otoczkę demokratyczną, gdzie ta demokracja hamuje totalitarne zapędy państw. Nie wszędzie się udaje. W Korei Północnej na przykład komunizm, który wybuchł i tak dalej. Różne sprawy, ale jednak dużo lepiej się żyje w państwach demokratycznych niż poza demokratycznymi. Ja żyję w tej chwili w Irlandii, w państwie dużo bardziej demokratycznym niż Polska i się dużo lepiej żyje niż w Polsce. Polecam wam Szwajcarię, która jest chyba jednym z najbardziej demokratycznych państw świata i żyje tam się bardzo dobrze. Witaj Jacku, jesteś na antenie.
[01:50:40] - Dobry wieczór. Nie wiem, czy w tej Szwajcarii jest tak kolorowo. Ja słyszałem od ludzi, którzy tam byli, że jest strasznie drogo, że nawet dla samych Szwajcarów życie w Szwajcarii nie jest tanie. Ale powiedzmy, że to się bierze troszeczkę z-
[01:50:57] - No dobrze, ale masz większe zarobki. Jednak jak weźmiesz sobie koszyk, jak sobie porównasz koszyk dóbr Szwajcara, który możesz kupić i Polaka, to w ogóle nie ma o czym mówić. Tak samo tutaj w Irlandii, jeżeli porównasz koszyk dóbr, który możesz kupić. Ja mówię na miejscu, nie że do Niemiec będziesz jeździł, że tanio jest czy do Rosji, tylko na miejscu. Chodzi o koszyk dóbr kupowanych na miejscu. To jest dużo bardziej-
[01:51:22] - Ten koszyk dóbr to można by zniepolemizować.
[01:51:26] - Nie, to jest jasna sprawa.
[01:51:28] - Bo możesz sobie kupić mleko z segmentu pokroju market czy supermarket, a możesz kupić mleko w sklepie mleczarskim, gdzie to mleko jest w bardzo niewielkiej ilości pasteryzowane, w związku z tym ma-
[01:51:53] - Jasne, ale w Irlandii akurat ceny są zbliżone do siebie ze względu na to, że są i tak drogie. Te najtańsze rzeczy są na tyle drogie, że te droższe rzeczy nie mogą być nie wiadomo jak drogie. Wiesz, o co chodzi, prawda? W Polsce dysproporcje cenowe są olbrzymie. Na przykład w sokach. Soki masz jakieś bardzo tanie za 2 zł, powiedzmy sok, czego w Irlandii absolutnie takich rzeczy nie ma za taką cenę. I masz soki na przykład za 15 zł, które są dużo lepszej jakości i tak dalej. A w Irlandii-
[01:52:19] - Ja nie wiedziałem tego
[01:52:20] - ... mniejsza jest dysproporcja ze względu na to, że nie opłaca się robić takich najtańszych produktów, które są robione w Polsce. Wkładają do parówek trociny czy jakieś inne rzeczy. Robią jakieś takie rzeczy, które jakoś przechodzą przez prawo, ale nie mają nic wspólnego z tym, co jest napisane na pudełku. Że jest jakaś parówka z kury, w której mięsa jest 10%. Tak hipotetycznie mówię i coś, co kompletnie do jedzenia się nie nadaje nawet.
[01:52:58] - To jest co prawda już troszeczkę poza tematem.
[01:53:00] - Ale jest tanie.
[01:53:01] - Ciebie w Polsce nie ma, to nie masz możliwości tego obserwować. Ale ja ci powiem, że z tego, co ja widzę tutaj po lokalnych marketach, ale też na przykład po marketach w Warszawie, bo w paru byłem i też w sklepach, nazwijmy je klasy premium, to ja ci powiem, że odchodzi się od tego. Że już chyba ludzie się wstydzą sprzedawać taki kompletny szajs.
[01:53:31] - Jak w Biedronkach. Przepraszam za antyreklamę, ale wiem, że Biedronka chyba należy do takich dyskontów od biedy, bo w ogóle nazwę tak zrobili: Biedronka od biedy, że takie najbiedniejsze. I faktycznie tam produkty były bardzo liche. Nie wiem jak teraz, ale jak ja byłem jeszcze w Polsce i nawet-
[01:53:46] - Ja powiem tak, że ja za niektóre produkty Biedronkę sobie cenię, ale tylko za niektóre. Na pewno nie kupiłbym majonezu z Biedronki. Po tym czymś można być ciężko chorym. To tyle, jeżeli chodzi o-
[01:54:01] - Ale w supermarketach powiem ci, w Irlandii też bywają rzeczy takie naprawdę... Nie wiem, jak to jest robione. Jak przyjechałem do Irlandii, próbowałem różnych rzeczy, to raz dosłownie kupiłem sok, taki najtańszy sok. Kiedyś to się nazywało chyba Tesco Value. Antyreklamę Tesca polecę. Takie najtańsze soki do rozcieńczania. Ja się kiedyś tego napiłem. To znaczy kupiłem, napiłem się i dostałem takiej wysypki po prostu. Wysypało mi kompletnie plecy, musiałem się drapać, całe czerwone były. Zrobiłem się czerwony na gębie po prostu, a dosłownie tego wypiłem ze dwie szklanki tego soku.
Soku, to nie ma nic wspólnego z sokiem. To jest jakiś płyn po prostu nie do mycia naczyń, tylko do rozcieńczania, niby do picia. I takie rzeczy sprzedają w supermarkecie też tutaj w Irlandii. Na przykład najtańsza rzecz chyba to była, pamiętam, spaghetti. Tylko nie spaghetti, takie dobre spaghetti, tylko spaghetti w pusz-Puszce, też w Tesco Value, chyba za 15 centów. 15 czy nawet kilkanaście centów puszka spaghetti z sosem. Raz próbowałem to zjeść i nie dałem rady tego zjeść. To był taki syf. W życiu czegoś takiego nie jadłem. Czyli są, w Irlandii też bywają takie rzeczy, ale ja nie wiem, kto to je nawet.
Bo 13 centów czy coś takiego, to tutaj najniższa pensja to jest 9 euro na godzinę, więc ja nie wiem, jak można kupować coś za 15 centów. To jest nazwane spaghetti-
[01:55:37] - Może targetem są głównie osoby bezdomne.
[01:55:41] - No może.
[01:55:42] - Tak jak w Polsce tanie wina, są głównie targetowane do osób bezdomnych ewentualnie. Słyszałem to na własne uszy od sklepikarza, który handlował, którego jeszcze rok temu pytałem, czy w ogóle ktokolwiek to kupuje, a on mówi, że tak kupują, bo tutaj niedaleko ma być koncert heavy metalowy i on się zaopatrzył w większą ilość. Ale to specyficzny target, prawda?
[01:56:18] - Nieźle. Jeszcze jeśli mogę powiedzieć, żeby Tesco tutaj do końca nie pogrążać, bo tu są-
[01:56:25] - Jednak boimy się tego korpo
[01:56:26] - ... pracownicy, słuchacze, którzy chcą donieść już do Tesco i tak dalej, tej firmy, że są też dobre produkty, bo oni mają taki wachlarz. Jest dużo takich sklepów, które mają wachlarz. Tesco ma takie najbardziej paskudne, że nawet w Lidlu nigdzie nie znajdziesz takich produktów jak ma Tesco z tych najniższych. Tesco ma najbardziej podłe produkty ze wszystkich, ale ma też takie z najwyższej półki. Na przykład sprzedaje tam sos, sam sos do spaghetti, który kosztuje 3,5 euro, ale jest naprawdę fenomenalny. Jest prosto z Włoch i smakuje. Samemu zrobić taki sos jest bardzo trudno. Więc różne rzeczy są, które możesz wybrać sobie i tak dalej. Dobra, już abstrahując, bo zeszliśmy zupełnie do innego tematu.
Wracamy teraz do TTIP, Jacku. Do tego tematu.
[01:57:20] - Może ja powiem, czym dla mnie jest TTIP.
[01:57:28] - Wolny handel.
[01:57:29] - Zasadniczo dla mnie to jesteś pięć, a może nawet 10 kroków dalej w stronę mroku, tak bym to nazwał. Dla mnie TTIP jest pokłosiem ACTA.
[01:57:43] - Rozszerzona sprawa.
[01:57:47] - Słyszałem o tym w podcaście. Mogę skończyć?
[01:57:49] - Proszę bardzo.
[01:57:49] - Ale też czytałem na ten temat. Tak jak ACTA był to szereg toksycznych dokumentów w odpowiedzi na piractwo, które stało się rzeczą powszechną, czy też za złapanie tych, którzy nie przestrzegają prawa autorskiego za mordę, bo de facto o to chodziło. Tak dla mnie TTIP, z tego, co ja czytałem, docelowo jest wzięciem za mordę patentów i wzornictwa. Czemu patentów i czemu wzornictwa? Ponieważ bardzo dynamicznie, jak pewnie wiesz, słuchacze jak się domyślam, pewnie również w swojej większości wiedzą o tym, że bardzo dynamicznie rozwija się sektor drukarek 3D. Myślę, że za jakieś pięć lat nie będzie już to żadnym zdziwieniem, że na przykład design iPhone'a czy Samsunga czy Nokii będzie można sobie skopiować. Nie kupując produktu u tej firmy, po prostu skopiować sobie design i w środku włożyć jakieś podzespoły inne.
[01:59:20] - Już się to dzieje. Można kupować w Chinach bezpośrednio takie rzeczy.
[01:59:27] - Tak, ja myślę, że o to chodzi i myślę, że to jest przerażające. Z dwóch powodów jest przerażające. Przerażające jest z tego powodu, że duże koncerny i duże korpo czują zimny oddech na swoich plecach. Zimny oddech w postaci tego, że tak jak wszystkie inne rzeczy przeszły zjawisko, które nazywa się customizacją. Kiedyś było tak, że radia na przykład w danym kraju to były dwa, trzy, maksymalnie pięć. W takich Stanach ze względu na wielkość było ich więcej. Natomiast dzisiaj de facto radio w internecie każdy sobie może mieć. Przeszło to swoją customizację i doszliśmy do-
[02:00:18] - Straszne to jest, że każdy może mieć radio, każdy może sobie iPhone'a wydrukować na drukarce 3D i zrobić i to niedługo będzie i tego się nie da zatrzymać.
[02:00:27] - Doszliśmy do czegoś takiego i doszliśmy do takiego momentu, w którym procesy produkcyjne wielkich fabryk, nieosiągalne do tej pory dla zwykłego człowieka, stały się osiągalne poprzez to, że istnieje coś takiego jak drukarka 3D. Możesz sobie wyobrazić, co się pojawia w głowie prezesa jakiegoś wielkiego koncernu, który widzi coś takiego, że on zatrudnia projektantów, inżynierów i to jest w ogóle cała wielka machina i wokół tego kręci się kupę forsy. A tutaj nagle jakiś Kowalski z jakiejś Polski u siebie w domu może coś takiego wydrukować. To jest panika.
[02:01:18] - To jest walka z wiatrakami. Oni nie mają szans. Ja myślę, że jednak trochę się mylisz, Jacku, że jednak TTIP jest bardziej porozumieniem szerszym. Tam są oczywiście o patentach, tak jak mówisz, o prawie autorskim też, ACTA też w tym jest, jest dużo rzeczy, ale to są wtórne sprawy. Dużo bardziej istotne są sprawy dotyczące prawa korporacji A państwo, to znaczy relacja dużych firm, korporacji i państwa, jak to można rozstrzygać na poziomie wyższym niż państwowy i de facto robienie korporacji ponadnarodowymi. Faktycznie ponadnarodowymi, bo w tej chwili nie ma ponadnarodowych korporacji. Zawsze mają swoją siedzibę. Nie ma czegoś takiego, że korporacja może nie mieć siedziby gdzieś. Zawsze musi być w jakimś państwie zarejestrowana.
[02:02:20] - To ja może powiem, do czego finalnie takie niewielkie regiony na świecie już istnieją, gdzie władzę sprawują tak zwane rady korporacyjne. Dawno, dawno temu w jednym nagraniu, w którym ty bodajże też uczestniczyłeś, mówiłem o tym. Są to niektóre raje podatkowe na Pacyfiku, ponieważ są to bardzo małe regiony. Tam generalnie siła robocza jest bardzo nisko wykształcona. I tak jak to wszędzie bywa, Zachód przyszedł z tymi swoimi świetnymi zabawkami, ale też przyszedł z pewnymi chorobami, z amordyzmem, jaki dobrze znamy. I tam właśnie władzę sprawują rady korporacyjne. Jest to dobrze przedstawione w takim filmie, który co prawda ma troszeczkę lewicowe zabarwienie, ale jak sprawdzałem różne fakty z tego filmu, to rzeczywiście te informacje się pokrywają. I te rady korporacyjne działają, w skrócie mówiąc, tak jak ty to opisałeś, że lokalna ludność tam ma, mówiąc krótko, przesrane, żeby nie powiedzieć gorzej. Natomiast wybrani z zewnątrz to są VIP-y, które mogą ulokować dowolną fortunę i ta fortuna może się rozpłynąć po różnych spółkach.
[02:04:09] - To jest właśnie faszyzm. To jest korporacjonizm podciągnięty do państwowości. I to, co jest w TTIP, to jest czysty faszyzm, to jest korporacjonizm. Niestety o tym się w ogóle nie mówi. Pomija się ten fakt, bo mówi się, że będzie wolna wymiana. Traktuje się korporacje jako bogów. To znaczy większość wolnościowców, tych tak zwanych libertarian, jakichś anarchokapitalistów i tak dalej, tych korwinowców nie zauważa jednej ważnej sprawy: że naprawdę nie ma różnicy, czy my państwo nazywamy państwem, czy my państwo nazywamy korporacją. Jak korporacja będzie państwem, będzie jeszcze gorsza, bo nie będzie żadnej nad nią kontroli. To tak, jak jest z wodociągami na przykład. Jacku, jeżeli mogę tylko skończyć.
Jeśli masz jakiś monopol, wodociągi, których nie możesz drugiego wodociągu pociągnąć. Umówmy się, masz jeden wodociąg na miasto. Jeżeli go sprywatyzujesz, to prywatny właściciel sobie nagle pięć tysięcy zwiększy opłaty za wodę. Może przesadzam, 500%. Nie pięć tysięcy, tylko na 500% podwyższy w przeciągu jednego dnia opłaty za wodę. I co? Ludzie odejdą? Nie będą płacili za wodę pięć razy więcej? Będą płacili pięć razy więcej. Czy prywatny właściciel będzie musiał wydać pieniądze na remonty i tak dalej?
Nie, to są bzdury. Po prostu będzie miał olbrzymie zyski. I na tym to polega, że prywatny, zawsze to powtarzam, monopolista jest dużo lepszy w okradaniu ludzi. W tym ma wielką sprawność. A jeżeli mamy państwowe, jesteśmy współwłaścicielami tego, możemy tak powiedzieć, że są skomunizowane, to mamy wpływ na nie. Nie mogą podwyższyć ile chcą. Mamy wpływ na to, ile może sobie zarabiać szef, ile wyprowadza do Skarbu Państwa czy do skarbu, powiedzmy, tego municypalnego, czyli miejskiego, ile wyprowadzają, a ile muszą na remonty przeznaczać. To wszystko jest pod kontrolą i nie można robić sobie czegoś. Ja mówię, to tylko w wypadku uważam, że to ma sens, kiedy mamy jakiś jawny monopol, którego się nie da ot tak wyłączyć z monopolu. Bo faktycznie jak na wsiach są prywatne wodociągi czy studnie prywatne, to niech sobie będą.
Natomiast tutaj jest bardzo trudno zrobić, tak samo jak z drogami, prywatne drogi. To jest mrzonka. Prywatne drogi to jest mrzonka, umówmy się. Można jakąś jedną małą drogę i tak dalej, ale wszędzie, gdzie prywatne drogi występują, to wszystko nie działa, to wszystko się po prostu sypie. Tak jak mówię, takie duże autostrady prywatne, tego typu sprawy, niestety one są deficytowe. Drogi są deficytowe, ludzie muszą to utrzymywać, muszą być w ryzach, zmuszani do płacenia gdzieś tam i tak dalej. Owszem, niektórzy mówią, że drogi mogą być prywatne, ale niech mi ktoś pokaże, niech zrobi prywatne drogi. Robi się oczywiście prywatny jakiś jeden odcineczek, wielkie opłaty się wprowadza, ale się już ich tak za bardzo nie remontuje. Tak się lawiruje z tym wszystkim. Tak się nie da, trzeba w całości coś ogarniać.
[02:07:46] - Dlatego ja nie- Dlatego ja nie utożsamiam się, co bardzo często jest mi brane za złe, stykając się z tym środowiskiem. Nie utożsamiam się z libertarianami, bo to jest oczywiste, że jeżeli nie porozumiemy się w kwestii władzy, to ta władza tak czy inaczej się wykształci. Najlepiej to widać na przykładzie przekroju firm. W każdej firmie prędzej czy później wyłoni się jakiś lider, nawet jeżeli nie ma on oficjalnego stanowiska. Myślę, że ty to również obserwujesz i to w każdym kraju widać, że jak się wchodzi do jakiejś firmy, to dany człowiek nie musi mieć odgórnie przez prezesa czy przez zarząd przyznanego stanowiska. Natomiast czuje się, że on wybił się na lidera. I to jest taka mikroskala i myślę, że w makroskali odbywa to się dokładnie tak samo. Mimo swojej niechęci... Pozwól, że skończę. Mimo swojej niechęci do państwa jako takiego, tutaj chyba możemy sobie podać ręce, w 100% się zgadzam z tobą, że to nie ma znaczenia, czy my nazwiemy ten organ rządzący bezprawnie posługujący się przemocą, bo definitywnie o to chodzi, bo wodociągi z wielkim trudem jesteś w stanie sobie stworzyć.
Ale na przykład broni dalekiego zasięgu już sobie nie stworzysz, bo ludzi, którzy umieją ją skonstruować jest bardzo wąska grupa.
[02:10:00] - No tak. I obsłużyć jeszcze później. To nie jest takie hop-siup z tym wszystkim. Masz rację, ale co jeszcze chciałbym dodać do tej sprawy, bo są jeszcze libertarianie lewicujący, tacy jak na przykład ja. Ja się uważam za agorystę, zawsze się uważam za agorystę, czyli za kogoś takiego, kto dopuszcza wspólnotową własność, nie tylko własność pojedynczych jednostek. I dopuszczam na przykład wywłaszczanie ludzi, obciążanie. Jeżeli ktoś na przykład zatruwa rzekę, robi różne rzeczy, można kogoś wywłaszczyć z takich spraw, bo jeżeli ktoś jest przestępcą, robi przestępcze działania, to nie można dopuszczać... Tak jak w Chinach. W Chinach się nie patyczkują. Ktoś tam zatruł mleko i kara śmierci.
W prywatnej firmie! Wzięli z prywatnej firmy gości i koniec z nimi. Ja nie mówię, że karę śmierci, bo oni to niespecjalnie zrobili, dodali melaniny do mleka czy coś tam takiego było, ale po prostu musi być odpowiedzialność. Nie ma czegoś takiego w korporacji, że korporacja nie odpowiada. Owszem, korporacja nie istnieje. To jest fikcyjny twór, ale ludzie w korporacji już powinni odpowiadać. Czyli na przykład pracownik korporacji coś zrobi, on powinien odpowiadać według prawa. Szef korporacji powinien odpowiadać za to, co korporacja robi. To nie ma czegoś takiego, że: „A, to ja nie zrobiłem” i tak dalej. Nie, idziesz siedzieć.
Jak mówię, jakby była komuna, to jeszcze by go tam zaciukali. Afera mięsna to była oczywiście pokazówka. Jak można karę śmierci dać komuś, kto jakieś machloje robił gospodarcze? To trochę przesada jest. Ale niektóre kraje takie stosują. Też Chiny stosują.
[02:11:37] - À propos Chin właśnie, bo to jest kolejny powód oprócz tych drukarek 3D i tego właśnie, że to pachnie faszyzmem bez dwóch zdań, to skutkiem tego będzie to, tak jak w przypadku praw autorskich, gdzie Chiny są największym, z tego, co wiem, światowym takim-
[02:12:05] - Łamaczem
[02:12:05] - ... regionem, obszarem, które nie podpisały międzynarodowych ustaleń o prawach autorskich, to możemy sobie wyobrazić, gdzie powędruje ta cała technologia w momencie, jak my damy się zarżnąć przez tak naprawdę swoje własne korporacje z ludźmi, których można by powiedzieć wyhodowaliśmy na własnej piersi. To jak zarżniemy to poprzez bardzo skrajne prawo dotyczące patentów i wzornictwa, to cała ta technologia powędruje tam, gdzie będzie mogła się rozwijać.
[02:12:40] - Gdzie będzie wolność.
[02:12:40] - Czyli powędruje do Chin, tam, gdzie to będzie-
[02:12:43] - Ja myślę, że już tam jest. Nam się jeszcze nie wydaje, jak się Chiny rozwinęły. Znaczy ja sobie zdaję sprawę, ale większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, jak Chiny po prostu się rozwijają. To jest szok, co tam się dzieje. Tam są kolejki, najwyższe budynki na świecie budowane, koleje lewitujące budowane, rzeczy, które my moglibyśmy bez problemu budować, ale tutaj nie ma chętnych do tego, nie ma możliwości, bo żeby gwoździe wyprodukować, nie da rady w Europie gwoździ wyprodukować, bo każdy gwóźdź musi mieć swój certyfikat i tak dalej. To bzdury wszystkie. Nie wiem, czy to jest robione specjalnie. Myślę, że biurokracja po prostu jeżeli ona jest, ona jak rak się rozrasta i nie zatrzyma jej się, dopóki nie będzie jakiegoś męża stanu, który powie: „dosyć” lub ludzi, grupy ludzi, którzy po prostu pójdą, zrobią rewoltę i tych Odsuną w najlepszym razie odsuną od władzy, a w najgorszym to po prostu ich powieszają tak jak komunistów zamiast liści. Wiadomo kto tam na drzewach zamiast liści zawieszają.
[02:13:52] - Ja myślę, że tutaj akurat w skali mroku jestem jeszcze dalej niż ty, bo ja myślę, że finalnym efektem będzie taka sytuacja, w której to nie my będziemy jeździć do Chińczyków tak jak gdzieś to było jeszcze w latach 70. żeby obserwować dzicz. Tylko to oni będą przyjeżdżać tutaj, żeby obserwować skansen i kupować fragmenty tego skansenu za kieszonkowe. To, że waluty Europy Zachodniej czy nawet Stanów Zjednoczonych w miarę z upływem lat, jeżeli się nic nie zmieni, będą bardzo mocno traciły na wartości, to co do tego nie ma żadnych wątpliwości.
[02:14:51] - Zgadza się. A ja powiem coś troszeczkę innego, ale zbieżnego z tym, że to już się dzieje teraz, że tak się to rozwija. Ja myślę, że dzieje się to powoli. Dlaczego? Dlatego, że jeszcze mają Chiny komunizm. Gdy oni wejdą naprawdę w stan tego taoizmu ich, bo taoizm to taka wyższa wersja konfucjanizmu, można powiedzieć. Jak wejdą w ten prawdziwy konfucjanizm, taoizm, to rozniosą nas. Jak wprowadzą naprawdę fundamenty tej cywilizacji chińskiej, które były zabite przez komunizm. Jeżeli oni to wdrożą, czyli pożegnają się z komunizmem i wprowadzą na to miejsce konfucjanizm w rozumieniu nowoczesnym taoizm po prostu rozniosą nas na strzępy ta cywilizacja. Oni będą w kosmos latali.
Tak jak w tej chwili mówi się jedna czwarta gospodarki to jest gospodarka chińska świata. Kiedyś oni mieli dwie trzecie gospodarki świata 500, 600 lat temu, a oni będą w tej chwili mieli cztery piąte, jeżeli wprowadzą to. Ale na szczęście nie wprowadzają, mają komunizm, więc na razie nam to nie grozi.
[02:16:04] - Co więcej, jak się poczyta polskich, czy nie tylko polskich blogerów, którzy opisują swoje życie w Chinach, to Chińczycy już dzisiaj mówią, że świat wraca do starego porządku. W sensie Chiny znowu zaczynają być imperium tak jak byli kiedyś, że oni autentycznie w to wierzą, a my coraz mniej.
[02:16:31] - To nie trzeba wierzyć. To są fakty. Komunizm zniszczył Chiny. I Europejczycy przecież jak Wielka Brytania stosowała blokowanie Chin, te wojny opiumowe i jeszcze wojny gospodarcze. Zajęli Hongkong Brytyjczycy. Takie różne działania, które były wrogie bardzo do Chin. Później Japończycy też się do tego przyczynili, ale generalnie jeszcze komunizm ich dobił totalnie. Komunizm po prostu rozjechał Chiny jak walec. I to, co komunizm zrobił dla Chin, to w Polsce to można powiedzieć komunizm nic nie zrobił w stosunku do tego, co komunizm zrobił Chińczykom. Zobaczymy jak to się rozwinie, ale to jest oczywiste, że Chińczycy to jest zupełnie inna cywilizacja.
Ja poznałem Chińczyków trochę i oni naprawdę są na znacznie wyższym poziomie niż Europejczycy, jeśli chodzi o kulturę osobistą, jeśli chodzi o politykę, jeśli chodzi o rozważność. Wszystkie cechy, które weźmiemy, biją nas na głowę, jeśli chodzi o to, jak oni funkcjonują. Ja nie chcę tak idealizować, bo też różni ludzie są, ale są bardzo tacy rezolutni. Oni kierują się rozumem, nie kierują się jakimiś emocjami, nie kierują się religiami czy jak to można określić jakimiś ideologiami, tylko kierują się rozumem. Chociażby konfucjanizm cały był oparty o logikę, o rozum. To jest niespotykane u nas. To częściowo było w cywilizacji łacińskiej, ale później ta bizantyjska trochę cywilizacja rozwaliła fundament i dzisiaj to jest Unia Europejska, to jest bizantyjska cywilizacja. To nie ma nic wspólnego z cywilizacją łacińską. To wyraźnie widać. Przecież ten bełkot prawniczy, ta nielogika w prawie.
Zresztą w Stanach jest podobnie. Wystarczy poczytać TIP to nie ma nic wspólnego z logiką. Już nie mówię konfucjańską, ale ogólnie jakąkolwiek matematyczną logiką. Prawo musi być logiczne. Jeśli prawo jest nielogiczne, to jest do śmietnika kompletnie. Koniec, kropka. Case closed.
[02:19:03] - Na podsumowanie tylko powiem tak, że mnie śmieszy i zarazem żenuje trochę, jak słyszę właśnie niestety także z twoich ust tą całą panikę w związku z tymi imigrantami, w związku z na przykład jakimiś ludźmi ze świata islamskiego, którzy-
[02:19:24] - No bo islamu to za bardzo nie lubię
[02:19:27] - ... którzy bardzo ciągną do Zachodu. A dlatego mnie to śmieszy, ponieważ większość z nich, ja nie mówię, że wszyscy, ale większość z nich to oni tak naprawdę z ludźmi z Zachodu nie są w stanie konkurować. Natomiast w W starciu my, ludzie z zachodniego świata kontra Chińczycy, to Chińczycy mało tego, że są w stanie z nami konkurować, to prawdopodobnie już dzisiaj nas wyprzedzają. A jeżeli nie dzisiaj, to za dekadę będą nas wyprzedzać i to mocno.
[02:20:03] - Jasne. Zgodzę się.
[02:20:04] - I to jest prawdziwe. Pozwól, że skończę.
[02:20:05] - Szybciutko, bo już musimy kończyć. Dobrze. To skończ.
[02:20:09] - I to jest moim zdaniem prawdziwe zagrożenie.
[02:20:15] - Ale widzisz, traktujesz Chińczyków jako zagrożenie.
[02:20:19] - Bo mi się wydaje, że w przyszłości to my możemy stać się ich niewolnikami, bo tam jest jeszcze całkiem spora masa ludzi, którzy pamiętają, jak byli traktowani przez pierwszych białych ludzi, którzy tam przyjechali.
[02:20:38] - Myślę, że są troszeczkę bardziej rozsądni. A jeśli chodzi o cywilizację muzułmańską, zgodzę się z tobą w pełni, bo oni są anachroniczni. Jak oni mogą coś sensownego zbudować, jeśli oni codziennie się modlą, wykorzystują swoją ideologię, religię, w tym przypadku ideologię religijną do modlenia się. Przerywają pracę i muszą w stronę Mekki zacząć się modlić. Jeszcze biorą sobie telefon i na telefonie kompas mają i muszą tym kompasem, żeby dokładnie w tą stronę modlić się i przerywać wszystko. To nie jest, że w fabryce się wszystko wali, tutaj niezrobione. Nie. Muszą się pomodlić i to jest najważniejsze. Nie da się zbudować żadnej sensownej, nowoczesnej cywilizacji w tej chwili, opartej o wiedzę, o naukę, jeśli będziemy ulegali takim anachronicznym rzeczom jak religia. Ja rozumiem, że można się modlić, ale trzeba wiedzieć kiedy.
Chrześcijaństwo ma to do siebie, że jest cywilizowane, że ludzie się modlą po pracy albo w czasie przerwy, albo przed snem, albo jak wstaną. Co ma sens. Natomiast nie w czasie, kiedy mają wykonywać jakieś inne obowiązki. Jest to absurdalne, a to jest coś normalnego w cywilizacji islamskiej i dlatego oni nie mają szans nic zbudować przez to.
[02:22:03] - To przerażające, że ja w tylu kwestiach się z tobą zgadzam. To najwyższy czas, żebym opuścił antenę. Na razie.
[02:22:09] - Dzięki Jacku. Trzymaj się. Cześć. Ten mój Jacek, aż się rozpływam, jak podsumował mnie, że się zgadzamy. Czasami tak, trzeba się zgadzać, jeżeli są rzeczy zbieżne, sensowne i tak dalej. Dobrze, miałem tu powiedzieć jeszcze o TTIP. Jakie są obawy, które wynikają? Oprócz tej jednej, która największa, o której za chwilę powiem, ale o tych obawach takich ogólnych. Są banki. Banki będą miały większe przywileje, znacznie większe przywileje niż mają.
To pierwsza sprawa. Jeszcze będą miały oprócz tego... Muszę powiedzieć, że... Dziwne, bo miałem to rozpisane. Dobrze, zaraz to znajdę. Dobra, banki. Za chwilkę inne rzeczy, bo jest telefon. Ktoś wydaje kupę pieniędzy, żeby dodzwonić się do audycji. To jest oczywiście teoria chaosu. Witaj słuchaczu.
Skąd dzwonisz do nas?
[02:23:36] - Dzwonię z Wrocławia.
[02:23:38] - Witaj słuchaczu. Chyba rozpoznaję Jana, ale dobrze, niech tak będzie.
[02:23:46] - Nie. Michał. Żadnego Jana.
[02:23:48] - Dobrze, ale chyba wiem, że Jan. Dobrze, niech będzie i Michał. Dobra. Michał z Wrocławia.
[02:23:55] - Może o którymś mówisz.
[02:23:58] - Może. Chyba tak. Chyba masz rację. Ale poznaję ciebie po głosie, że miałeś już różne imiona i dzwoniłeś nie raz. Okej. Dobrze. Faktycznie chyba nie Jan. Chyba inaczej się przedstawiałeś zawsze. Dobrze, ale dzisiaj niech będzie Michał. Okej.
[02:24:16] - Niech będzie, że dzwoniłem.
[02:24:18] - Jasne. TTIP. Co ty sądzisz o tym porozumieniu?
[02:24:29] - Nie do końca. Nie słuchałem całej audycji i za dużo o tym nie słyszałem. Tylko słyszałem, że to jest jakieś gigantyczne porozumienie na temat regulacji. Jakieś regulacje.
[02:24:39] - Jest oczywiście porozumienie międzynarodowe Unia Europejska czy kraje europejskie, Stany Zjednoczone przede wszystkim. Transatlantic Trade and Investment Partnership to się nazywa. Ponadnarodowe. Okej, dobrze. Jak nie masz coś do powiedzenia w tej sprawie, to nie będziemy tego tematu ciągnęli. To jeszcze na koniec, jeżeli chciałbyś dać newsa z świata podziemnego internetu, poprosimy.
[02:25:12] - Wiesz co? W takim wypadku spasuję. Trzymaj się.
[02:25:15] - Dzięki. Na razie. Także słuchacz nie chciał strolować dzisiaj nic, więc jest okej. Tutaj chyba trochę nick dziwny jest. Radorf dzwoni. Witaj Radorfie.
[02:25:44] - No witam, witam.
[02:25:45] - Witaj, ale ciebie odebrałem. Myślałem, że to jakiś trollerski też jest nick, bo dziwny, ale widzę, że na czacie byłeś i powiedziałeś, że zadzwonisz, więc ciebie odebrałem szybko jak zadzwoniłeś.
[02:25:55] - Ja lubię trollować, ale tak pozytywnie. Tak że nie ma za bardzo. Ty się trochę boisz trolli.
[02:26:00] - Jak pociągnę jakieś-
[02:26:02] - Nie, słusznie. Masz prawo.
[02:26:03] - Służby słuchają. Później będzie, że to ja tak myślę, co trolle mówią. Jest taka zasada, że trzeba cenzurować. Jak nie cenzurujesz, to znaczy, że to ty po prostu tak uważasz, jak ktoś powiedział.
[02:26:15] - Trochę to tak jest.
[02:26:17] - Tak właśnie jest, a to jest absurdalne. To, że ktoś coś mówi, to ktoś odpowiada za to, a nie osoba, że trzeba cenzurować wszystko. To jest absurdalne.
[02:26:26] - Jak jesteś aktorem w audycji, to odpowiadasz.
[02:26:28] - Właśnie nie. Ja jestem za wolnością słowa. Wolność słowa jest do tego, że każdy ma prawo powiedzieć cokolwiek.
[02:26:34] - Okej, dobra.
[02:26:36] - I nie chce mi się po prostu cenzurować tego, bo to jest dużo roboty, a poza tym każdy odpowiada, co mówi. Jeżeli każdy może powiedzieć, co chce. Jest wolność słowa, tak? Jest czy nie ma? Jeżeli jest cenzura, to nie ma wolności słowa. Jeżeli nie ma cenzury, to jest wolność słowa. A to jest audycja dla dorosłych, nie dla dzieci. Ja rozumiem, że można cenzurować wieczorynki, żeby tam pornoli nie puszczali. To jasne. Ale umówmy się, jeżeli jest film dla dorosłych, to jak nawet się tam pieprzą ludzie, jak jest ostry język, to przecież to jest absurd, żeby zasłaniać cycki kobiecie.
[02:27:10] - Chociaż Unia dąży do tego, żeby pornografizować wszystkie dziecięce rzeczy.
[02:27:16] - Właśnie. Unia tak, że tam jednak nie ma cenzury u dzieci, żeby to puszczać.
[02:27:22] - A teraz tak à propos tej rozmowy twojej cały czas.
[02:27:25] - TTIP, tak?
[02:27:27] - Też. Bo ty cały czas pokazujesz zagrożenia, jakie płyną na przykład z wszystkich paktów NAFTA, ACTA, TTAP czy jak ty to nazywasz. Ale słuchaj, ty nie dajesz nam przykład rozwiązania żadnego.
[02:27:41] - Daję. Wolny handel. Wolny handel jest rozwiązaniem, przecież ja mówiłem. Zlikwidować cła. Likwidujesz cła i masz wolny handel. Proste, tak?
[02:27:49] - Z naszego szczebla oddolnego. Od ruchów takich oddolnych. Co zwykły człowiek mieszkający na-
[02:27:57] - Ale słuchaj, przecież tych audycji to już tyle robiłem, co można robić. Odsyłam cię do audycji archiwalnych.
[02:28:02] - Ja nie mam za bardzo czasu, żeby tego wszystkiego odsłuchać.
[02:28:04] - Ale jest strona teoriachosu.com. Tam są. Dobrze, teoriachosu.com jest strona i na tej stronie masz audycje archiwalne, gdzie mówiłem o tym. Jeżeli wpiszesz sobie coś w wyszukiwarkę, tam jest wyszukiwarka, można sobie wpisać coś o tym, co można robić, to pokaże ci te audycje. Więc jak najbardziej.
[02:28:31] - Ja Radio Rafali znam, a archiwum-
[02:28:33] - W archiwum na fali tak, w Radio Paranormalium też możesz wyszukać.
[02:28:37] - Skaczę sobie po prostu .
[02:28:41] - Tak że nie, te audycje były. Mówiłem konkretnie, jak ktoś nie wie, co robić, co można robić. Ja już nie będę tutaj się powtarzał, odsyłam do archiwów. Więc są, ale mówię, dzisiaj jest audycja o TTIP ze względu na to, że to jednak trochę będzie utrudniało nam życie.
[02:28:59] - Jak wszystko po kolei. To, co się teraz dzieje, to jest puszka farsa.
[02:29:03] - Ale to się da zatrzymać.
[02:29:06] - My na to wyrażamy zgodę, taką biernością. Niestety.
[02:29:10] - Tak. Niestety ludzie biernością.
[02:29:13] - Mogę jeszcze?
[02:29:14] - Jasne. Mów.
[02:29:15] - Tutaj na czacie cały czas ktoś pisze, że tam wymiana nawet marketów, że tu lepsze rzeczy, tu gorsze rzeczy, ale dopóki my będziemy do tych marketów chodzili, to nieważne, czy tam lepsze rzeczy, czy gorsze rzeczy, czy zapakowane w złotka, czy zapakowane w plasticzek ładnie, to i tak będziemy wspierać to naszymi finansami. A można się przejść na jakiś ryneczek, kupić coś od rolnika i jego wspierać. No to nie, bo to trzeba się przejść 20 metrów dalej, bo to nie wiadomo, czy on to nie pryskał i tak dalej. Ufamy tym, co widzimy w telewizji, bo jesteśmy tym atakowani non stop, a nie potrafimy pomyśleć samodzielnie, że może lepiej mu te dwa złote oddam nie na coca-colę, ale na jakiś sok z jabłek antonówek, które mi tam kompot zrobi ktoś. To jest taka podstawa. Od tego bym zaczął, że olać te wszystkie pakty, co oni sobie ustalają między sobą. Niech sobie ustalają, ale jak nikt do tych marketów nie przyjdzie, to ten market nie będzie działał.
[02:30:09] - Słusznie. Tylko problemem jak będą tylko same markety, bo wszystkich innych wyrżną.
[02:30:14] - Nie będzie nigdy. Ten czarny jak zawsze będzie.
[02:30:17] - Nie do końca, bo-
[02:30:18] - Marihuanę jak chcieli wyrżnąć i .
[02:30:21] - Tak, ale ona jest dlatego popularna, bo po prostu to jest używka. Zawsze używki będą popularne. Jeżeli masz alternatywę, jakbyś miał na przykład w sklepach trochę gorszą marihuanę, to by wszyscy w sklepach kupowali.
[02:30:35] - No jest szałwia.
[02:30:37] - Szałwia wieszcza? Możesz kupić chyba.
[02:30:39] - Nie wieszcza, nie. Zwykła szałwia, kupisz torebeczkę.
[02:30:42] - Nie wiem, nie paliłem, ale podejrzewam, że nie za dobrze.
[02:30:45] - Nie palisz, to zjadasz. Ja to spróbowałem. Faktycznie jest podobna faza, tylko że masz bardziej tam.
[02:30:50] - Ja szałwii trochę sobie czasem jako zioło po prostu gdzieś tam. Ja mam w domu szałwię, ale jako zioło do potraw. Ale nic nie działa. Nie wiem, może więcej trzeba.
[02:31:03] - Działa. Jak całą torebkę zjesz taką zmieloną, to działa.
[02:31:06] - Całą torebkę? To może tak.
[02:31:08] - Nie jest to smaczne, jest potem trochę gaz, więc bez sensu się tam zatruwać jakąś szałwią. Ale jest tam dostęp. Są różne takie, tak jak na przykład jest akodin. Wszyscy o tym wiedzą, próbują, ale to też jest.
[02:31:19] - To jakieś chemiczne jakieś dziadostwo.
[02:31:21] - Właśnie, bo ludzie zawsze będą dążyli do lepszego, do czegoś dobrego. Jak te antonówki spróbują chociaż raz, to od jakiegoś jabłka, które jest naszprycowane i się nie psuje.
[02:31:30] - Tylko dostęp do takich antonówek jest problematyczny.
[02:31:33] - Jest. W każdym mieście w Polsce kupisz na rynku dobre jabłka. Tak obijane, takie normalne jak muszą.
[02:31:39] - Tak, zgadza się. Ale też nie wiadomo, w Polsce też jest dużo nieuczciwych jednak, którzy szprycują, jednak walą po prostu.
[02:31:46] - Jak mieszkasz w jakimś miejscu, to znasz tych potem Znasz tych ludzi przede wszystkim. Poznajesz ich. To jest najważniejsze, żeby takie małe społeczności się wszędzie tworzyły, bo będąc codziennie na tym rynku, ty już tych ludzi poznajesz. Oni też nie będą mieli sumienia ciebie oszukać, bo to są normalni, dobrzy ludzie. Nam się wmawia, że każdy nas chce oszukać, a tak naprawdę to ludzie są dobrzy z natury. Ja to tak zaobserwowałem. Z mojego doświadczenia mogę ci to powiedzieć, że tak jest. To nie jest jakaś moja teoria. To jest po prostu fakt, który wieloletnio sprawdzam. Chociaż sam przyznaję, że nieraz z wygody do tego marketu wstąpię, bo to jest po prostu silniejsze.
To nasze lenistwo, taka gnuśność jakaś. Niby zabieganie, a tak naprawdę to szukamy usprawiedliwień tylko dlatego, żeby nie ruszyć ręką i czegoś nie zrobić pożytecznego.
[02:32:33] - Tak. Ja trochę chodzę do supermarketu ze względu na kasę.
[02:32:37] - Tak, na kasę. A się okazuje, że na rynku na przykład takim warzywnym ja wydam o wiele mniej i mam zdrowsze jedzenie i smaczniejsze.
[02:32:45] - Zdarzało mi się kupować tu w Irlandii na rynku i u rolnika jednak dużo droższe.
[02:32:51] - W Polsce jeszcze jest w sezonie.
[02:32:52] - W Polsce jest faktycznie. Natomiast tutaj w Irlandii są dużo droższe i też nie wiadomo, czy organiczne. Poza tym tutaj rolnictwo jest bardziej skierowane na mięso, że robią owce, krowy, jakieś tam sery, a produkcja rolnicza jest przemysłowa, czyli są na przykład szklarnie, które mają kilka hektarów. To przemysłowe, potężne. Po prostu jest tutaj za dużo wilgoci, za mało słońca i w zwykłej ziemi średnio te rzeczy rosną. Jak już jest szklarnia, to wtedy rewelacyjnie. Chyba że jakieś są uprawy mocno potrzebujące wilgoć, ale nie znam się na tych sprawach za bardzo produkcyjnych. W każdym razie masz rację. Ale wracając do tych konkretów, bo ja wiem, że jest-
[02:33:50] - Chciałem tylko powiedzieć, że to tak naprawdę od nas zależy, czy będzie miało to na nas wpływ te całe układy i układziki, czy nie. Powiem tak: jest nas podobno siedem miliardów. Ilu my znamy osobiście ludzi? Osobiście. O kimś możesz powiedzieć coś więcej. Nikogo. Nam się wmawia, że ludzie są tacy i tacy, a tak naprawdę to jest czyjaś opinia o ludziach, że są tacy i tacy. Często padają słowa „Brytyjczycy, Chińczycy”. Taka generalizacja. Ja nie znam żadnego Chińczyka osobiście.
[02:34:19] - Ale poznajesz różnych ludzi. Ja poznałem iluś tam Chińczyków, iluś tam na przykład Murzynów z różnych krajów murzyńskich, iluś Rosjan, iluś tam Litwinów, Łotyszy różnych nacji. Filipinczyków poznałem, poznałem z Malezji różnych ludzi i mogę ci o każdej nacji pewne rzeczy powiedzieć.
[02:34:38] - Są pewne cechy wspólne.
[02:34:40] - Cechy wspólne po prostu. Tak. I to działa. Tak samo Polacy też mają pewne cechy wspólne i są wyjątki od tego. Oczywiście są wyjątki, ale to-
[02:34:50] - Ja bym tak nie generalizował, bo ja, poznając wszystkich tych ludzi przez całe swoje życie, wiem jedno: że ludzie są dobrzy z natury i takich psychopatów to jest mało. I tacy psychopaci to się właśnie pchają na coachingi, na trenerów, chcą innym mówić, jak mają żyć, gdzieś tam się na dyrektorów szarpią. A tacy zwykli ludzie, dobrzy z natury, oni po prostu są w cieniu, bo im nie zależy na tym, żeby komuś narzucać wolę, tylko im zależy, żeby przeżyć jak najbardziej sprawnie, dobrze swoje życie. I to jest ten minus nas, ludzi dobrej woli, że my nie afiszujemy się z tym, to raz, a dwa, że nie narzucamy swojej woli innym i w ten sposób jesteśmy zawsze gdzieś tam w tle.
[02:35:31] - Jasne.
[02:35:32] - I gdybyśmy to potrafili zmienić i potrafili tak naprawdę jakoś się solidaryzować, już pomijając te wszystkie kraje, flagi, tere-fere, jakieś ideologie, to, jakiego jest wyznania, jakiej kultury, to mnie nie interesuje w ogóle, bo każdy ma prawo wierzyć, w co chce. Ale jeżelibyśmy byli w stanie to pominąć, to tak naprawdę te wszystkie ustalenia między szychami dotyczyłyby tylko ich, a my byśmy sobie żyli, jak byśmy chcieli. W Polsce 35 milionów ludzi jakby wyszło, nawet nie wyszło na ulicę, tylko po prostu przestało coś robić, co jakieś ustalenia rządowe są. Mogłyby sobie być jakieś ustalenia. Mógłliby nas nasyłać, kogo chcieli. Nie dałoby nic. Na przykład jest ustawa o wywieszaniu flagi, że dostajesz karę i to jest cały czas aktywne. Za komuny gdzieś tam ustalili, że jeżeli nie wywiesisz flagi w święto narodowe, to masz karę grzywny.
[02:36:24] - Z tego, co wiem, nawet Tusk nie wystawił.
[02:36:27] - Nikt tego nie stosuje i dlatego nie mają kogo karać. Bo kogo? Wszystkich musieliby ukarać grzywną. Przecież to jest parodia. I gdyby tak ze wszystkim było, byśmy wszystko to olali. Nawet nie musielibyśmy nic robić. Po prostu olać ten system totalnie.
[02:36:39] - Wiesz, ale olejesz system, a system przyjdzie do ciebie. Niestety nie można do końca.
[02:36:44] - Do wszystkich nie przyjdą. Albo ci kogoś z rodziny-
[02:36:46] - Niestety. Do wszystkich nie przyjdą, ale większość. Ja nie mówię, że przestrzegać tych głupich praw. Owszem, to jest głupotą, ale po prostu trzeba walczyć z systemem. Nie możesz oddać walki, zamknąć się w jaskini.
[02:36:59] - Walcząc z systemem, stajesz się złych natury. Nie chcę wychodzić w filozofię już takie, ale walczysz z czymś, z bronią, to będziesz już po prostu z tą bronią.
[02:37:13] - Ale musisz. Czasami musisz wyjść. Ja powiem ci, jak z wodą było, z tymi opłatami za wodę. W tej chwili chcą wycofać się z tego, bo rząd mniejszościowy powstał i tak dalej. Nie chcę rozwijać tego tematu. W każdym razie były robione protesty organizowane, bardzo ostre, radykalne protesty przeciwko opłatom za wodę i płaceniu za wodę. I poskutkowało. Gdyby tych protestów nie było, w ogóle nie byłoby mowy o czymkolwiek i wszyscy musieliby płacić. Wprowadziłby Bank Światowy, jak chciał, i ta Trojka, żeby płacić za wodę. Nie, wprowadzili, ale w tej chwili się z tego wycofują dzięki temu, że były protesty i są nadal protesty i większość ludzi nie płaci.
Właśnie przez to, że jest protest. A jeżeli ludzie by nie protestowali, płaciliby, to płaciliby i jakby zostało już 10, 20%, które nie płacą, to by ich szybko spacyfikowano. Szybko spacyfikowano te 10, 20%.
[02:38:15] - To mówię, że to jest ta solidarność potrzebna.
[02:38:18] - Ale to jest praktycznie niemożliwe, bo w Polsce społeczeństwo jest niezdolne. Jak jest możliwe, jeżeli ludzie nawet nie protestowali, jak im emerytury zabrano? Emerytury zabrano ludziom i oni nie wyszli na ulicę. To, o czym my mówimy?
[02:38:29] - Wystarczy zhakować media mainstreamowe na przykład, bo ludzie żyją tym po prostu. To, co jest w YouTubie czy jakimkolwiek tubie, bo YouTube to też telewizja, to ludzie w to święcie wierzą. Niedługo będą, tak mi się wydaje, doktoraty z YouTube'a, magistrii z Facebooka. Mi się tak wydaje, bo to już powoli ku temu zmierza. Ale gdyby to zhakować, gdyby jakaś grupa ludzi, sławny Anonymous czy jakakolwiek grupa się utworzyła takich sprawnych, zdolnych ludzi i zaczęliby puszczać jakieś, tak jak w Białorusi, pornole w telewizji publicznej. Kiedyś puścił jakiś facet dla jaja. To może by coś dało. To jest dotarcie do takich mas, bo niestety ja też nie lubię generalizować, ale ludzie tacy zamknięci. My jesteśmy pozamykani w blokach, nie znamy siebie nawzajem. Myślimy o sobie, że jesteśmy lemingami, ale to samo myśli mój sąsiad, że ja jestem tym lemingiem, który zagłosował na kogoś i tak dalej.
A wystarczy na przykład o 19:30 po „Wieczorynce” nawoływać wszystkich: „idąc na wybory, oddaj nieważny głos”. Mówić to ludziom gdzieś na YouTubach, wszędzie, w każdym miejscu im się pojawić i wejść. Sobie wyobraź: frekwencja 80%, 100% nieważnych głosów. Fajnie, nie?
[02:39:46] - Jasne, ale to jest niemożliwe w dzisiejszych aktualnych teraz czasach.
[02:39:52] - Patrząc na to, co media robią z ludźmi, to jest możliwe.
[02:39:55] - Nie sądzę.
[02:39:58] - Ja bym właśnie nie wykluczał takich rzeczy, bo nam się nie śniło o pewnych sprawach, a potem się okazuje, że pojawił się jakiś facet Gutenberg i wymyślił sobie druk i zaczął tłumaczyć Biblię i mogli sobie zwykli ludzie czytać.
[02:40:10] - Chcę tu się zmartwić, bo pierwszy druk to Chińczycy wynaleźli.
[02:40:14] - Ale mówię tak, który odniósł taki-
[02:40:17] - Sukces światowy.
[02:40:19] - Sukces światowy. A my dzisiaj z tego rezygnujemy i większość katolików, jeżeli spytasz kogokolwiek wykształconego dzisiaj młodego katolika, czy przeczytał chociaż Nowy Testament, to gwarantuję, że ci strzeli po prostu oczyma, powie: „Nie no, to ksiądz o tym mówił, to po co mam to czytać?”. Jesteśmy zbyt leniwi po prostu. Wolimy się rozpraszać, wolimy gdzieś tam pogonić za jakąś mamoną, za awansami, za jakimiś przyjemnościami, odrzucać rzeczy, które są ważne.
[02:40:43] - Jasne.
[02:40:44] - Moim zdaniem to wstyd jest wypowiadać się na przykład na jakiś temat, nie biorąc tego pod uwagę.
[02:40:50] - Ja czytałem całą Biblię chyba z dwa razy. Ciężko mi szło, ale jakoś tam.
[02:40:56] - Ja również. O ile ze Starym Testamentem się nie zgadzam, o tyle Nowy Testament ma wiele fajnych rzeczy, które warto by było wprowadzać.
[02:41:03] - Niektóre tak, ale niektóre i w Nowym Testamencie są-
[02:41:07] - Pewne prawdy uniwersalne-
[02:41:08] - Niezbyt sensowne.
[02:41:09] - Wystarczyłoby, żeby każdy katolik żył przykazaniami Nowego Testamentu i mielibyśmy problem z wojnami rozwiązany.
[02:41:17] - Ale tam raczej w Nowym Testamencie to jest Boże nadstawianie policzka. Nie wiem, czy jest dobrym pomysłem, jak cię tutaj atakuje Hitler ze swoją armią Żydów gazuje, żeby nadstawić kolejny policzek. I co?
[02:41:30] - Chodzi o to, żeby nawet w zwrocie umieć szanować wroga przede wszystkim, bo to też są ludzie.
[02:41:35] - Nie.
[02:41:36] - Sfrustrowani, którzy z nienawiści-
[02:41:37] - Widzisz, ja się z tym nie zgadzam. Hitlera nie. Ja bym strzelił do Hitlera. Jakbym miał możliwość, zamach bym na niego przeprowadził i zero szacunku. Ktoś, kto jest po prostu psychopatą, jest jakimś gościem, który morduje-
[02:41:56] - Ja szanuję nawet psychopatów i uważam, że można nawet kogoś nie zacześć. To są ludzie skrzywdzeni przede wszystkim.
[02:42:02] - A tam, skrzywdzeni. To takie tłumaczenie.
[02:42:04] - Nie wiemy. Ja nie siadam nikomu do głowy.
[02:42:07] - Co to, wiesz, zabije ci ktoś matkę i ty powiesz, że co?
[02:42:11] - Nie robi tego bez powodu.
[02:42:13] - Że ma jakiś powód?
[02:42:15] - Mówisz, że boisz się.
[02:42:16] - Czasami ludzie mają po prostu: „A, chcę zabić kogoś”.
[02:42:19] - Boisz się islamizacji. Zobacz, co się dzieje tam u nich. Dlaczego oni wyszli?
[02:42:24] - Nie, ja się nie boję islamizacji, tylko boję się głupich przepisów i głupich polityków, że po prostu traktują inaczej Europejczyków, a inaczej traktują właśnie tych, którzy przyjeżdżają. Tak nie może być. Mnie jak przyjeżdżam do Polski, to 10 razy sprawdzają. Rozumiesz? Przylatuję samolotem, to mi pięć minut ogląda paszport i skanuje go i w ogóle, i tak dalej. Chociaż jestem obywatelem polskim, do cholery. A takiego imigranta to sobie wchodzi jak chce, jak w masełko do Polski po prostu wchodzi.
[02:42:56] - Ale to jest celowe, bo ma tu wiesz co jest zrobić trochę chaosu właśnie, żebyśmy znienawidzili tą religię islam.
[02:43:01] - Niech traktuje go, jak i mnie. Jak i mnie, jak Polaka sprawdza.
[02:43:07] - Ja nie uważam, żeby innych traktowano tak samo źle, jak mnie. Tylko nas wszystkich powinni traktować dobrze.
[02:43:13] - O to chodzi. Ale niestety tego nie ma, więc to mi nie pasuje. Nie to, że tam imigranci przyjeżdżają, bo to jest normalne. Ile jest? Pół miliona czy dwa miliony? Ile Ukraińców przyjechało do Polski? Pół miliona chyba pracuje, a w ogóle przyjechało chyba parę milionów Ukraińców. Więc wiesz, jakieś problemy są? Nie ma żadnych problemów.
[02:43:32] - Bardzo pozytywni ludzie. Ja mam dużo znajomych Ukraińców.
[02:43:36] - Właśnie, więc tutaj tu nie ma jakichś problemów z tym w ogóle.
[02:43:40] - Ale znam też w porządku Cyganów i znam też w porządku muzułmanów. To nie jest tak, że ci ludzie są źli z natury. To nigdy tak nie jest. My mierzymy miarą taką, którą nam się tam podaje gdzieś, gdzie się nam to przedstawia. Ja mierzę własną miarą. Ja jestem w porządku i ja jestem dla całego świata przyjacielem i uważam, że wszyscy, którzy żyją na świecie, są też moimi przyjaciółmi. Tylko chyba że udowodnią mi, że jest inaczej. No to tak. Ale już nie znając tych ludzi, uważam ich za swoich przyjaciół. I to działa.
I powiem ci, że ludzie są tak na mnie otwarci przez to. Takie mam fajne kontakty z nowo poznanymi ludźmi. To jest niesamowite.
[02:44:17] - Jasne, ale odchodzimy od tematu. Czy chciałbyś jeszcze coś dodać?
[02:44:20] - Nie, to by było wszystko, że te wszystkie ustalenia, te wszystkie akta, ten Bilderberg działa przez to, że my się tego boimy, że my o tym gadamy, że my cały czas się jątrzymy tylko i tak dalej, a tak naprawdę ksiądz nie chce się do tego stosować.
[02:44:33] - To co? Uważasz, że lepiej nie rozmawiać o Bilderbergach, lepiej tam nie jeździć i po prostu siąść i się modlić, żeby Chrystus przyszedł i zatrzymał słońce, tak?
[02:44:42] - Nie mówić w kółko tego samego i informować. Tylko jak już mówimy o Bilderbergu, to właśnie ludzie, którzy byli, widzieli, wiedzą, z czym to się je, żeby mówić jak można. Bo ja na przykład nie wiem, jak bym mógł się teraz przed czymś takim bronić.
[02:44:58] - Po prostu poinformować ludzi, że ich pieniądze są wydawane.
[02:45:02] - Bo my to wiemy.
[02:45:03] - Nie, zaraz. My wiemy, ale ilu ludzi nie wie?
[02:45:06] - Ludzki gatunek, ja już zauważyłem, na tym etapie rozwoju ma świetną cechę ignorancji. My wiemy o czymś i ignorujemy, tej wiedzy nie ma, bo jest dla nas niewygodna. To jest dziś zaraza. Ja już to napisałem gdzieś tam też na czacie, że to jest dzisiejsza zaraza.
[02:45:21] - Ale jak się ich poinformuje, że z ich portfela zabierają pieniądze, to już jest inna gadka wtedy. Rozumiesz?
[02:45:27] - Ludzie wiedzą, słuchaj, ludzie wiedzą, że się za coś płaci.
[02:45:30] - Dobrze, ale nie wiedzą, skąd to się wszystko bierze. Oni nie mają pojęcia, że to się bierze właśnie z tych spotkań Grupy Bilderberg.
[02:45:38] - A mi się wydaje, że właśnie nam brakuje kogoś, kto by nam powiedział, jak można w normalny, niebrutalny sposób z tym po prostu sobie radzić. Tego nam brakuje, a nie informowania, bo wszystko wiemy. Ja już wiem tyle rzeczy.
[02:45:51] - Nie wszystko wiemy. Ja mogę ci na przykład powiedzieć o Anne Applebaum, tak?
[02:45:57] - Jeszcze raz.
[02:45:58] - Anne Applebaum. Kto to jest Anne Applebaum?
[02:46:01] - To jest jakiś baum z apple? Coś?
[02:46:02] - Nie. To jest żona Radka Sikorskiego. Czy Radka Sikorskiego kojarzysz?
[02:46:06] - A to też gdzieś słyszałem.
[02:46:07] - Właśnie. I ona była w zeszłym roku na spotkaniu Grupy Bilderberg. Pytanie, po co? Po co była żona Radka Sikorskiego wtedy? Wtedy chyba już nie ministra spraw zagranicznych. Nie, chyba jeszcze był ministrem.
[02:46:24] - Ale tam przecież którzyś z premierów polskich. Premiera jakaś jeździła. Nie pamiętam teraz nazwiska, bo ja mam słabą pamięć.
[02:46:30] - Kwaśniewski był, Suchocka chyba.
[02:46:32] - Minister finansów gdzieś tam jeździł któryś.
[02:46:36] - Rostowski tak.
[02:46:37] - Kto jest im potrzebny, tam jeździ.
[02:46:39] - Jasne. Ale wiesz, pytanie, jakie mają cele, żeby to robić? I to trzeba rozwiązywać te sprawy. Oczywiście-
[02:46:47] - Cele wiemy, jakie mają kontrolę nad wszystkimi.
[02:46:49] - Nie, ale umówmy się, Applebaum kontrolę jakoś ma. Nie, ona ma inny cel. Każdy ma tam różne cele.
[02:46:55] - Oni mają poszczególne swoje te, ale właśnie najważniejsze-
[02:46:58] - Nie. Ci, którzy kontrolują nas, to oni wysyłają swoich przedstawicieli na Grupę Bilderberg, bo oni są Grupą Bilderberg nad Grupą Bilderberg.
[02:47:07] - To są też nasi przedstawiciele, to my ich wybieramy.
[02:47:09] - Nie, nie. Na przykład przedstawicielem Rockefellera jest właśnie Peter Sutherland, tak? A nie jest po prostu jakaś Anne Applebaum. Anne Applebaum jest od strony polskiego rządu i swoich jakichś różnych interesów, które w Europie Środkowo-Wschodniej rozgrywa Anne Applebaum. Ona jest po prostu takim-
[02:47:36] - Co to ci daje, powiedz? Że wiesz, że ktoś jest od tego, a ktoś jest od tamtego.
[02:47:39] - Po prostu o tym mówić innym. O tym mówić, że-
[02:47:42] - Wszyscy, którzy tam jadą, to już wiadomo, że od czegoś są. Możemy się domyślać-
[02:47:45] - Że kończyła London School of Economics, czyli wylęgarni Towarzystwa Fabiańskiego.
[02:47:50] - Przecież tam wszystkie te media jeżdżą, tak? New York Times.
[02:47:53] - Nie, nikt nie jeździ. Nie, mylisz się. Nikogo nie ma. Nikt nie jeździ. Nie było.
[02:48:00] - Naczelna redaktor jakiegoś czasopisma. Z Google ktoś tam jeździł przecież.
[02:48:04] - Z Google, no dobra. To z Google jeżdżą.
[02:48:06] - Czyli media też w tym mają udział.
[02:48:08] - Nie, Google to nie media. Google to jest przeglądarka internetowa. To nie są media.
[02:48:13] - Google to już media moim zdaniem. Oni tam podsyłają, co masz obejrzeć w pierwszej kolejności.
[02:48:18] - Dobra, okej. To gdzieś tam podsyłają różne rzeczy, ale to chodzi o biznes. Dobra, ale to nie są żadne media. Oni nic nie informują, tylko po prostu manipulują. To jest zupełnie co innego. Dobrze, są, ale nie ma od strony tych, którzy informują o tym, tak? Bo ty mówisz od strony rządzących mediami i tak dalej. To jest zupełnie coś innego. Ja mówię o dziennikarzach.
[02:48:39] - Wiesz co mi się wydaje? Że dzisiaj-
[02:48:41] - Z Guardiana był gość, jedynie z Archi z tych dużych.
[02:48:43] - Ludzie, którzy rządzą mediami, rządzą tak samo cenami i tak dalej. To jest grupa ludzi, którzy rządzą wszystkim tak naprawdę. Trzęsą tym samym biznesem.
[02:48:50] - Nie rządzą wszystkim. To tak się mówi, że wszyscy wszystkim rządzą, ale tak naprawdę my sobie możemy robić, co chcemy. Umówmy się, możesz sobie pojechać, gdzie chcesz, robić, co chcesz. Możesz być, kim chcesz. Nikt ci nie zabiera, nie zeruje ci konta. Właśnie, jeszcze tak, ale wiesz, to nie są wszechmocni, nie mają dużych możliwości.
[02:49:09] - Wszędzie też nie pojedziesz.
[02:49:09] - Gdzie?
[02:49:10] - Na Antarktydę nie pojedziesz.
[02:49:11] - Nie wiesz. Jakbyś miał kasę, to byś może mógł pojechać. Ja nie mam takiej kasy, ale jakbym miał, to bym z chęcią się wybrał. Nie wiesz.
[02:49:17] - Ale to jest teren zamknięty przez ONZ i tam nie możesz.
[02:49:20] - Nie, niecała Antarktyda jest zamknięta. Także jest część Antarktydy zupełnie otwarta.
[02:49:26] - Część, ale już jest taka część, gdzie i tak nie dasz rady.
[02:49:29] - Nie. Jeżeli dostaniesz pozwolenie, to możesz bez problemu tam pojechać. Tak samo jak do kraju jakiegoś, do Stanów też nie wjedziesz, jak nie masz pozwolenia, nie masz wizy. Prosta sprawa, tak? Więc wiesz, jeżeli spełnisz, a można spełnić, tak? Każdy może spełnić, żeby dostać wizę do Stanów i pojechać, tylko trzeba spełnić wymagania. Jeżeli masz na koncie 50 tysięcy euro, to w ogóle nawet nie pytają się specjalnie. Nawet chyba jak masz poniżej 50 tysięcy euro, to może być różnie. A jak masz na koncie tyle, pokazujesz, mówisz od razu, dostajesz z miejsca i nikt ci nie odrzuci takich spraw. Po prostu to są kwestie znane od setek lat.
Ale mówię, to chodzi o to, że trzeba z nimi dalej walczyć, informować o tym i aktywnie. Nie na zasadzie właśnie, że to nic nie zmieni. Oczywiście, że zmieni, bo w tej chwili zmienia się, że w telewizji Republika mówili i teraz w Telewizji Polskiej o Bilderbergu się mówi o tym, ale nigdy nikt o tym by nie mówił, jeżeli nie ci wcześniejsi badacze, ludzie, którzy informowali o tej Grupie Bilderberg i w latach 90. jeszcze wcześniej, od lat 70.
[02:50:36] - 70. Tam jakiś facet jeszcze chyba tam z nimi jeździł Nie było internetu?
[02:50:40] - Tak. On zmarł.
[02:50:43] - Tak, dziennikarz.
[02:50:43] - Zmarł niedawno. Zmarł niedawno dziennikarz sportowy.
[02:50:46] - Sportowy? A widzisz.
[02:50:47] - On był sportowym. On dostał po prostu informację o Grupie Bilderberg z tajnego źródła od whistleblowera w latach 70. i zainteresował się tym tematem i listę po prostu, którzy uczestniczyli tam i listę tematów, które były omawiane.
[02:51:02] - To właśnie chyba słyszałem gdzieś. Chyba w archiwum masz Radia Fala.
[02:51:07] - Tak, tak.
[02:51:09] - Wcześniej za bardzo się takimi rzeczami nie interesowałem.
[02:51:12] - I wiesz, jemu tak naprawdę zawdzięczamy to, że o tym się mówi i że to jest już faktem w tej chwili, że się przysłuchują.
[02:51:18] - No tak, ale z tą wiedzą nic znowu się nie robi, tak?
[02:51:20] - No jak się nie robi? No się robi.
[02:51:23] - Ja tylko mówię, czego mi na przykład brakuje w twojej audycji. Mnie brakuje właśnie informacji też, również, bo też się wielu rzeczy dowiaduję, fajnie. Ale też brakuje takiego, żebyś swoim zdaniem na przykład, swoim przemyśleniem, co można, w jaki sposób na przykład to, w jaki sposób tamto. Już w trakcie mówienia, informowania.
[02:51:43] - Widzisz, ja jestem zwolennikiem, że ludzie sami muszą zacząć myśleć, że ja nie mogę po prostu komuś mówić, co ma myśleć czy co robić.
[02:51:50] - Pewne rady. Masz wiedzę większą od nas. Wiesz o tym.
[02:51:53] - Ludzie robią w tej chwili, robią różne rzeczy, tak jak na przykład Tomek, Kapitan Radia na Fali robi urządzenia free energy. Znaczy stara się robić.
[02:52:05] - Ale on o tym mówi i mówi, w jaki sposób można to robić.
[02:52:08] - No i tak nikt nie robi. No to wiesz, no to też taki-
[02:52:10] - Ktoś robi.
[02:52:12] - No tam niektórzy robią, ale większość nie robi. Ja mówię o innych sprawach informacyjnych. Miałem odcinki kompletnie zrobione, co można robić i tak ludzie tego nie robią. Może tam niektórzy próbują robić.
[02:52:23] - To może nie konkretnie odcinki, bo widzisz, nie przysyłałem-
[02:52:27] - No to można odsłuchać, jeżeli ktoś chce, no to jest wyszukiwarka, można znaleźć.
[02:52:32] - Masz jakiś pomysł, to go zawsze warto wspomnieć takie rzeczy. Zobacz jak ta Tomka substancja na przykład świetnie na ludzi zadziałała, bo pokazał, że nie należy się bać, tylko po prostu zrobić. To jest właśnie taki geniusz dobrego redaktora, że on mówi o czymś. Mówi, że to jest tylko jego zdanie, tylko jego opinia. Nie namawia. Ale ja zrobiłem tak i tak, i zadziałało. Więc ja mówię tak i tak, i zadziała. Fajnie, to jest motywujące. Strasznie mi się to podoba.
[02:52:59] - Nie mówię, że aż tak często. Nie wykonuję po prostu takich praktycznych spraw. Ma dużo większy talent do spraw praktycznych, takich praktycznych urządzeń i tak dalej.
[02:53:08] - Ale jeśli mógłbym coś od siebie.
[02:53:10] - Tomek. Ale ja mówiłem na przykład robiłem ten test efektu lornetkowego. Nikt nie zrobił, rozumiesz? Nikt nie zrobił tego, żeby sprawdzić efekt lornetkowy. No i co mówisz?
[02:53:20] - Ja dzięki tobie zacząłem obserwować niebo i wcale by się-
[02:53:23] - No dobra, ale niebo, ale przecież efekt lornetkowy zrobiłeś.
[02:53:28] - Nie mam lornetki.
[02:53:29] - No właśnie, ale co tam z księżycem?
[02:53:32] - Widzisz, dzięki tobie podniosłem, kurde, oczy gdzieś tam w niebo i zamiast wracać z pracy i patrzeć w chodnik czy mi się sią kupę, to spojrzałem w niebo i spojrzałem, kurde, dziwna sprawa, bo słońce daje ze wschodu. Księżyc gdzieś tam na południowej stronie świeci, a cień na księżycu w ogóle nie jest adekwatny do tego, gdzie jest słońce relatywnie do księżyca. Mówię: „No kurde, fizyka. Albo nasza atmosfera zakrzywia tak bardzo światło, albo to jest jakaś ściema”. Widzisz, można pewne rzeczy zauważać, bo wystarczy powiedzieć.
[02:54:05] - Czyli jakie zjawisko było? Że po prostu cień, tak?
[02:54:08] - Cień na księżycu zupełnie inaczej się układał niż powinien wyglądać oświetlony ze słońca w tamtym miejscu, gdzie ono wschodziło. A były widoczne i słońce, i księżyc. To było takie dla mnie dziwne, bo to się w ogóle nie zgadzało z prawami fizyki. Ten cień powinien zupełnie inaczej się układać. Wyglądało, jakby słońce świeciło na niego od góry, a słońce przecież dopiero wschodziło i relatywnie było jakby z dołu. Z mojej perspektywy z dołu. To już było dziwne, nie?
[02:54:39] - No tak, są tego typu-
[02:54:41] - A bo powiedziałeś, żeby robić eksperymenty. Nie miałem lornetki, ale spojrzałem.
[02:54:44] - Można, można oczywiście.
[02:54:45] - Eksperyment można zwykłym ludzkim okiem.
[02:54:47] - No tak. Wiesz, niczego nie przesądzę i tak dalej, ale są ciekawe rzeczy, które coś tam.
[02:54:52] - Ale można natknąć kogoś właśnie przez to, żeby właśnie-
[02:54:54] - Natknąć, tak.
[02:54:55] - Mówisz o tym, o jakiejś teorii płaskiej Ziemi i za chwilę właśnie podajesz, w jaki sposób.
[02:54:59] - Akurat nie mówiłem. Mówiłem o wklęsłej Ziemi, bo płaska jest absurdalna.
[02:55:03] - Ja w nic już nie wierzę, powiem ci szczerze, że dopóki sam czegoś nie sprawdzę, nie zobaczę tego, nie dotknę. Ja się nauczyłem, że empiryzm to jest po prostu podstawa. Można wierzyć sobie w Boga, ale w nauce wiara to jest, wiesz co, musi mieć dobrego przyjaciela i wiedzieć, że robi-
[02:55:16] - Musi być. Dokładnie. Eksperyment to jest więcej niż jakakolwiek teoria.
[02:55:20] - To jest podstawa. To jest podstawa nauki.
[02:55:22] - Eksperyment po prostu.
[02:55:22] - To Sokrates już mówił. To nie jest wcale nowa wiedza. On był przeciwnikiem w ogóle książek. Że ludzie czytając książkę, nie mają polemiki. No bo nie ma. Książka beletrystyczna tak, ale naukowa książka to lepiej samemu sprawdzić.
[02:55:35] - Jasne, ludzie też różne eksperymenty robią.
[02:55:37] - Wiadomo, że nie wszystko się powstanie.
[02:55:39] - Tak. To, co stanie, trzeba sprawdzać. Dokładnie. Dobra, dzięki ci za ten telefon.
[02:55:44] - Dziękuję również. Także weź to pod uwagę może.
[02:55:47] - To znaczy co mam wziąć pod uwagę? Żeby przestać mówić i-
[02:55:50] - Swoje praktyczne przemyślenia. Co ty byś, co ja bym w tej sytuacji zrobił? Jak ja bym na przykład przeciwdziałał temu TTIP? Jaką petycję, gdzie zaprotestować? Takie wiesz, swoje przemyślenia. To jest super sprawa, to bardzo motywuje i mi tego brakuje.
[02:56:05] - No ja nie wiem, to każdy musi sobie sam pomyśleć. Ja uważam, że-
[02:56:09] - Taki aktywny. Lubię ludzi słuchać, lubię poznawać ich.
[02:56:15] - No tak, ale wiesz, jak ktoś chce zadziałać, to po prostu będzie działał. No ja nie muszę mówić, że zróbcie protest.
[02:56:21] - My jesteśmy zbyt-
[02:56:23] - To jest absurdalne.
[02:56:24] - Nauczani w szkole, żeby sami działać. To się bierze od szkoły.
[02:56:28] - Dobra, ja przez te same szkoły przechodziłem. No i jaka jest różnica?
[02:56:33] - Niektórzy są bardziej odporni na manipulacje, niektórzy mniej.
[02:56:36] - No trudno, tak jest i tak nic nikt człowiek nie zrobi. Jak będzie chciał, to zrobi. Ja po prostu mam poinformować. A kto co z tym zrobi, to już sobie musi sam po prostu wymyślić.
[02:56:46] - Nie chcę narzucać się wcale, tylko mówić, czego mi brakuje.
[02:56:49] - Jasne. Dobra, dzięki.
[02:56:52] - Na razie. Nie bierz tego jako krytykę w ogóle.
[02:56:55] - Jasne. Dobra, trzymaj się. Na razie. Hej. Dobrze. Teraz przejdę do omawiania TTIP. O bankach mówiłem. Banki będą miały większe możliwości działania. Służba zdrowia, oczywiście tutaj prywatyzacja pełna. Prywatność.
Będzie zmniejszona prywatność. Jest TTIP, są rozdziały, gdzie korporacje będą miały większe możliwości inwigilacji ludzi. Jedzenie i GMO. Oczywiście GMO, sztuczne jedzenie. Jak będzie nawet trucizna, to nie ma prawa sprzeciwu. Nawet jak trucizna będzie produkowana, powinna być. Chyba że zabije. Jak zabije, to wtedy można powiedzieć, że korporacja przesadziła. Ale jak nie zabije, to według filozofii Nietzschego to nas wzmocni taka trucizna. Oprócz tego jeszcze praca.
Ma być mniej pracy. Nie wiem dlaczego, ale po prostu państwa europejskie będą musiały sfinansować to zwiększone bezrobocie. Czyli jak korporacje będą wyrzucały ludzi, to będzie musiało przejmować ich potem utrzymanie i odpowiedzialność spada na państwo. I mniej pracy przez to porozumienie, że praca ma przechodzić do Stanów Zjednoczonych niby. Demokracja. Jaka demokracja? Nie ma mowy o żadnej demokracji. Jest po prostu prawo silniejszego, prawo kaduka. Kto lepiej sobie poradzi. Przy sprawności państwowej oznacza to, że państwa niewiele będą mogły, więc wszystko będą rozgrywały korporacje.
To właśnie ogon będzie merdał psem. Tak można to określić. Czyli to korporacje będą rozdawały karty. Dzięki przede wszystkim tym sądom ISDS, czyli Investor State Dispute Settlements. Jeszcze, tak jak mówiłem, do końca nie wiadomo o tych sprawach, natomiast to będą ewidentnie sprawy, które będą wygrywane przez korporacje. Absolutnie tak. Korporacje nie mają problemów z przekupywaniem kogokolwiek. Państwo nie może przekupować. To się rzadko zdarza, że państwo przekupuje kogoś. Korporacje nie mają żadnych moralnych zahamowań czy pracownicy korporacji.
Pracownicy to robią, bo za nimi stoi korporacja i wie, że wtedy odpowiedzialność spada na całą korporację, a nie na niego taka łapówka. Dlatego to wszystko kwitnie. I to najgorsze to to, że będziemy płacili korporacjom za to, że na przykład będziemy się bronili przed jakimiś złymi rozporządzeniami, czyli truciem na przykład rzeki. Korporacja powie, że struła rzekę, ale to się tak naprawdę nic nie stało. Państwo na przykład zabierze rzekę, którą sobie jakaś korporacja kupiła, tej korporacji w ramach rekompensaty i jeszcze obciąży ją potężnymi karami za zatrucie rzeki. I co korporacja zrobi? Nie dość, że będzie trzeba oddać tę rzekę korporacji, to jeszcze oddać te kary, które państwo nałoży. Bo tak powie ten sąd arbitrażowy. A co to, że tam 10 ludzi zginęło czy 50? Co to za ludzie byli?
Przecież nie ma problemu. I tak jest właśnie w tych krajach. Mogę powiedzieć, mam tutaj kilka przykładów o prywatyzacji wody, bo tak mówią, zachwalają libertarianie, ludzie, którzy są zwolennikami prywatyzacji, że wszystko jak najszybciej, nawet za złotówkę. To jest najlepsze chyba hasło liberałów ogólnie, żeby wyprzedawać majątek państwowy za złotówkę nawet, żeby teraz, już i w ogóle. Tak jak była sytuacja ze stoczniami. Sytuacja, gdzie po prostu chciano zaorać te stocznie, bo nie znalazł się kupiec i po prostu doprowadzić do zniszczenia. Tak samo z kopalniami. Jasne, najlepiej wszystko zniszczyć, zlikwidować, sprzedać, zaorać. Tylko później, żeby stworzyć stocznię, jest to wielkim problemem. Jeżeli się bawimy w państwowość, ja może nie jestem takim fanem, zwolennikiem, natomiast wolę państwo polskie od państwa rosyjskiego.
Niestety tak uważam, że tamta cywilizacja jest jeszcze gorsza. To jest połączenie cywilizacji bizantyjskiej i turańskiej. Jednak Polska, co by nie było, jest, uważam, na wyższym poziomie nawet niż Niemcy, niż niemiecka cywilizacja. Niemiecka cywilizacja, która też jest bizantyjską podobno. Aż tak się nie znam na tych sprawach, ale Polska jest łacińską, jest cywilizacją łacińską. Polsce jest bliżej tak naprawdę do Wielkiej Brytanii, Francji czy Irlandii niż do Niemiec. To dziwnie brzmi, ale tak po prostu jest. Miałem powiedzieć o demokracji. Coś wypadło mi, o czym mówiłem. Mówiłem o Jak sobie przypomnę o libertarianach, o prywatyzacji wody.
Tak, tutaj mam. W Boliwii zakazano spożywania wody z własnej studni oraz zbierania deszczówki po prywatyzacji wody. Tak, po prywatyzacji wody. Tylko tutaj dokończę, słuchacz jest, już za chwilkę będziemy. W południowych Indiach, w miejscowości Kerala wszystkie źródła i rzeki wyschły, odkąd Coca-Cola wypompowuje półtora miliona litrów dziennie wody. A należy zaznaczyć, że Kerala leży w jednym z najbardziej bogatych w wodę regionu świata. W innym regionie Indii sprywatyzowano całą rzekę Shenot w prowincji Shanthrah, też w Indiach. Policja na motocyklach patroluje i pilnuje, aby nikt nie czerpał z niej wody, a w obrębie jednego kilometra od brzegów Shenot nie wolno czerpać wody ze studni. Trochę przypomina „China Town” taki film. Jeżeli oglądaliście, polecam wam zobaczyć, co znaczy prywatyzacja wody w takim hipotetycznym trochę filmie Romana Polańskiego.
Bardzo dobrym, zresztą kilka razy go oglądałem. Polecam wam „China Town”. Tak to wygląda. W Portugalii tu jeszcze mamy newsa, że o 400% podniesiono opłaty za wodę po prywatyzacji. Dlaczego nie? Prywatny właściciel może zrobić co chce, a jak nie, to ci odetną wodę i do widzenia. Nie będziesz miał wody i umrzesz, więc zapłacisz każdą cenę za wodę. Chyba że będziesz butelkowaną pił, ale umyć się wodą butelkowaną jest trochę ciężko. Musiałbyś majątek zapłacić, żeby z butelek kupować wodę czy z beczkowozu. To jest strasznie droga woda, nieopłacalna.
Dobrze, jest z nami Tomek. Witaj Tomku.
[03:04:39] - Cześć. Bonsoir, bonjour cokolwiek, Klaudzie. Słucham twojego całego dzisiejszego wykładu i właściwie tak trochę poza tematem, bo pamiętam, do ciebie dzwonił taki człowiek, który mówił o witaminie D3. Nie wiem, czy pamiętasz, który mówił o stracie rąk. I teraz mam pytanie, czy on ci dosłał w końcu te-
[03:05:11] - Nie, to przecież to był troll, żart
[03:05:14] - Aha. Nie, bo wiesz co? Bo jeszcze wcześniej chyba dzwoniła też taka osoba jedna albo dwie, która mówiła, ty to zaklasyfikowałeś też jako trollowanie, że po zażyciu tej witaminy D3 czuła się jakoś gorzej, źle i tak dalej. I ja się od razu zastrzegam, że nie jestem trollem i nie w tym celu dzwonię, ale muszę ci jedną rzecz powiedzieć, co zresztą tak jakby w ogóle tylko utwierdza, że ta witamina D3 jest jak najbardziej potrzebna i działa. Ja u siebie zauważyłem taki efekt, można powiedzieć efekt uboczny, że jeśli ja zażyję tę witaminę D3, to czasami w niektóre dni po zażyciu, tak dwie, trzy godziny po zażyciu zdarza mi się, że ja jestem tak jakby trochę podtruty. Rozumiesz, o co chodzi? Chce mi się spać, gorzej się czuję, mam gorszą koncentrację. I to jest bardzo proste wytłumaczenie, że jeśli ona rzeczywiście pobudza układ immunologiczny naszego organizmu, a takie jest jej chyba główne zadanie, to może być właśnie taki efekt, że jeśli ona zaczyna robić porządek w organizmie jakiś tam, to te wszystkie toksyny, które się wydzielają i zaczynają być wydalane z organizmu, one zanim zostaną wydalone, to właśnie po prostu mogą taki efekt powodować uboczny. Po iluś tam ośmiu, 10 godzinach to absolutnie nic się złego nie dzieje, wręcz przeciwnie.
[03:07:07] - Może być. Ja nie zauważyłem takiego efektu u siebie, więc trudno mi powiedzieć. Być może jest jakiś, ale słabo zauważalny. Nie wiem, ja biorę witaminy.
[03:07:19] - Ja to mówię ze swojego doświadczenia. Ten swój organizm dość dobrze obserwuję. Nie od dzisiaj, nie od wczoraj, od co najmniej pięciu, ośmiu, 10 lat, bo też jakieś miałem takie bardzo poważne kłopoty i już jestem tak wyćwiczony, że po prostu wiem, jeśli coś się dzieje nie tak, jakoś kojarzę to z pokarmami albo właśnie z suplementami, które przyjmuję i staram się to powiązać. I mówię to na podstawie iluś tam powtórzeń. Używam też tej witaminy D3. Podobnie jak ty nie robię to regularnie, ale od czasu do czasu i jakieś tam różne dawki przyjmuję i taki efekt się nie zawsze, ale czasami się pojawia po zażyciu czegoś takiego. Dlatego ja to robię na przykład wieczorem, więc idę spać i to tak jakby-
[03:08:15] - A jakie dawki zażywasz? Jak można wiedzieć?
[03:08:17] - Słuchaj, jedna kapsułka, bo ja w kapsułkach, która w środku jest chyba rozcieńczona jakąś oliwą z oliwek.
[03:08:27] - Tłuszczem, tak.
[03:08:27] - Coś takiego. Tak, z tłuszczem.
[03:08:29] - Bo D3 się rozpuszcza w tłuszczach.
[03:08:32] - To jest takiej jednej z lepszych amerykańskich firm. Pomarańczowe takie mają opakowania. Pewnie słyszałeś, bo to jest taka firma, która się tam szczyci, że robi wszystko zgodnie z tymi naturalnymi jakimiś metodami i w ogóle, i w ogóle. I ma tam parę, chyba nawet tysięcy, nie wiem, czy set. Set to na pewno, ale może nawet tysięcy produktów pochodzenia naturalnego. To nie jest jakoś tam super tanie, ale akurat jakoś na eBayu mi się udało kupić ten i tam ta akurat, którą zażywam, to jest jedna kapsułka, to jest równowartość pięciu tysięcy tych-
[03:09:14] - To taka mocna jednostek międzynarodowych, international units.
[03:09:19] - Czyli nawet jak jedną łyknę w ciągu dnia, to jest jakiś efekt. Oficjalnie na tej etykiecie pisze, cel zażywania tego jest taki, że to rzeczywiście wzmacnia układ immunologiczny. I druga była, że Na układ kostny jeszcze też pozytywnie działa.
[03:09:44] - Na każdy układ. Mogę ci powiedzieć, że witamina D3, ja zawsze powtarzam, jest najważniejszą witaminą w organizmie, chociaż nigdy tego nie uczą. Ale to jest na logikę nawet wzięte. Jeżeli organizm produkuje sam tą witaminę, to jest cholernie ważna. Tak jak na przykład dla szczura jest bardzo ważna witamina C, jest dużo bardziej ważna niż dla człowieka, bo szczur wytwarza witaminę C. A dlaczego? Dlatego, żeby nie dostać zawału serca. Przy braku witaminy C rozwala ci się serce, robi ci się szkorbut, gnilec, żyły ci pękają. A szczur ma bardzo wysokie tętno. Gryzonie są bardzo aktywne.
[03:10:26] - Czyli potrzebuje bardziej niż człowiek.
[03:10:28] - Bardziej witaminy C potrzebuje i dlatego nigdy na zawał. Ja nie jestem biologiem, tylko to gdzieś słyszałem, że one nie mają zawałów, te zwierzątka. Może mają, nie wiem. Dla człowieka na przykład witamina C nie jest aż tak ważna, ale też jest ważna. Też nie można powiedzieć, że witamina C nie jest ważna. Jest ważna. Natomiast D3 jest bardziej ważna dla człowieka. Witamina A też z tego, co wiem, jest bardzo ważna. Ale A chyba bardzo łatwo się suplementuje za pomocą pożywienia, a D jest trudno. A i C jest łatwo suplementować.
[03:11:10] - Choćby głupio narka, którą się spożywa.
[03:11:13] - Tego jest dużo, ale okej, zostawmy witaminy. A czy coś o TTIP chciałbyś powiedzieć, tym porozumieniu?
[03:11:26] - Nawet byłem zbity z pantałyku, że się tak wyrażę, dlatego, że nigdy się wcześniej nie spotkałem z tym.
[03:11:35] - Nie słyszałeś w ogóle?
[03:11:36] - Tak. Mimo że się interesuję różnymi rzeczami, to o tym akurat się zupełnie... Z tym się akurat .
[03:11:44] - To jest utajnione, wiesz. Aczkolwiek w tej chwili jest sto kilkadziesiąt stron czy 200 stron utajnionych.
[03:11:52] - Jak wrzuciłem w doktora Google'a, to wyskoczyło ileś tych haseł. Co tu powiedzieć? Już chyba dość sporo zostało powiedziane w tym temacie przez ciebie i przez te osoby, które tam dzwoniły. Tutaj więcej, szczerze mówiąc, nie przychodzi mi coś tam mądrego, żeby więcej jeszcze dodać w tej kwestii.
[03:12:22] - A czy słyszałeś o irlandzkiej gehennie w XIX wieku, czyli 200 lat wcześniej?
[03:12:29] - Właśnie nie.
[03:12:29] - 150 lat wcześniej.
[03:12:32] - Nie.
[03:12:33] - W połowie.
[03:12:34] - O co chodzi z tą gehenną?
[03:12:35] - Irlandzka gehenna. Gehenna to jest takie piekło, coś takiego najgorszego, co możesz sobie wyobrazić. Już przejdę teraz szybko do tego tematu podsumowującego. Już nie będę o TTIP mówił. W tamtym czasie był wielki głód w Irlandii. 1845-1849. Wyobraźcie sobie, że dwa miliony Irlandczyków opuściło Irlandię w tamtym czasie, a populacja Irlandii zmniejszyła się w sumie o 20%. Wydaje się niewiele, ale w tamtym czasie Irlandia miała prawie dziewięć milionów ludzi. Osiem i pół miliona, ponad osiem. Coś takiego osiem z haczykiem milionów ludzi miała Irlandia w 1840 roku.
[03:13:30] - A ile teraz ma?
[03:13:31] - Teraz ma około pięciu milionów razem. Cała Irlandia ma gdzieś pięć, pięć i pół miliona. Zaraz powiem, ile dokładnie ma. W tej chwili ma pięć i pół miliona, więc jest mniej niż 150 lat temu. Czyli jaka depopulacja była.
[03:13:50] - W większości krajów jest na odwrót.
[03:13:52] - Na odwrót. A depopulacja była tego kraju. Dlaczego? Dlatego, bo Brytyjczycy bali się po prostu, że Irlandia wyzwoli się i mało tego, że może nawet wprowadzić rewolucję na terenach Wielkiej Brytanii, że obali monarchię. Po prostu monarchia musiała obalić, a zwaliło się wszystko na tę gehennę irlandzką, czyli na głód, na wielki głód, czyli Great Famine.
[03:14:23] - To było spowodowane warunkami klimatycznymi, jakąś klęską?
[03:14:25] - Ziemniak. Ja mówię dosłownie. To była tak zwana zaraza ziemniaka. Zaraz powiem, jaka to zaraza jest. To jest choroba ziemniaka i pomidora przez grzyb phytophthora infestans. O kurde, te łacińskie nazwy i po prostu grzyb atakował. Tylko muszę ci powiedzieć też i tutaj do słuchaczy, że to jest ściema. To jest kompletna ściema. Ten głód to jest ściema. Oczywiście były problemy z ziemniakami, ale pytanie, czy człowiek się żywi tylko ziemniakiem?
Co z krowami? Co z owcami? Przecież oni zawsze mieli mnóstwo krów i owiec. Tam cały rok trawa rośnie. I z innymi zwierzętami.
[03:15:19] - Nie bez kozery.
[03:15:20] - Przecież Irlandia leży dookoła. Dookoła Irlandii mamy mnóstwo ryb, które możemy łowić. Mamy mnóstwo jezior, które są w Irlandii. I co się tak naprawdę okazało? Wielka Brytania rzuciła niemal połowę swojej armii, tej lądowej Bo miała potężną morską, ale nie morską. Była blokada Irlandii, żeby nie dosyłano. Po prostu to była świadoma depopulacja. To było świadomy holokaust Irlandczyków.
[03:15:52] - Ale jaki cel był tego?
[03:15:55] - Właśnie taki, żeby wymordować i spowodować, żeby opuściło terytorium. Ja powiem ile spadło. Do 1900 roku liczba ludności spadła do czterech milionów. Nawet poniżej, do trzech i pół miliona, gdzieś tak patrzę, spadła liczba ludności. Spadała, spadała, spadała. Czyli mówię od ponad ośmiu milionów do poniżej czterech milionów spadła.
[03:16:26] - Połowa ludzi.
[03:16:27] - Połowa ludzi. Część wyemigrowała, a druga część po prostu została gdzieś tam, też zginęła w dużej mierze. I pytanie, przecież sery ludzie robią, różne produkty. Mleko jest od krów, tak? Wtedy pili mleko czy nie pili mleka? Czy można się wyżywić mlekiem? Tych krów mieli zawsze dużo, bo mówię, cały czas krowa ma co jeść, prawda? W Irlandii to nie jest Polska, gdzie mamy zimy trudne i tak dalej. Naprawdę tam było dużo lepiej. Poza tym oni też nie tylko ziemniaki uprawiali.
Oczywiście w dużej mierze tak, bo tam ziemniaki dobrze rosną, ale różne inne. Tam jest bardzo ta turnip podobno. To jest taka, czy rzepa to jest? Taka specjalna rzepa chyba jest, jeśli dobrze pamiętam. Cały czas można w sklepie do dzisiaj kupić. Ona ładnie rośnie. Jest może nie aż tak dobrze pożywna jak ziemniak.
[03:17:30] - Ale to pasza dla krów ta rzepa, czy też dla ludzi?
[03:17:34] - Dla krów. A krowy nie jedzą trawy przypadkiem bardziej? Czy coś jeszcze potrzebują?
[03:17:39] - Nie, trawy jedzą na pewno, ale wiesz, może jakąś inną zieloninę też.
[03:17:44] - Wiadomo, coś tam się dorzuca im, odpadki jakieś ze stołu czy coś tam się rzuca. To bardziej świniom. Jak świnie były robione, to się karmi, prawda? Świnie wszystkojedzące są. Ale mówię, przecież jeszcze wtedy, w tamtym czasie jeszcze były polowania, można było dziczyznę, można było ryby łowić. Owszem, nie każdy ma tą możliwość, bo nie wszyscy mają dostęp do tego. Ale co się okazało? Tak jak już powiedziałem, połowa armii była rzucona na Irlandię z Wielkiej Brytanii. Armii brytyjskiej, która była potężna, wtedy była jedna z najsprawniejszych. To jest tak zwani ci Redcoats.
Byli bardzo sprawni żołnierze i oni konfiskowali.
[03:18:29] - Na terytorium Irlandii?
[03:18:31] - Tak, na terytorium. Wtedy tak jak u nas Ruscy stacjonowali za czasów komunistycznych, to Irlandia była okupowana przez Wielką Brytanię. Nie było Irlandii wtedy, to były tereny tylko Irlandii, to była Wielka Brytania.
[03:18:43] - Tam sobie zrobili bazę tylko, czy zaczęli wycinać?
[03:18:45] - Nie, tam mieli bazę, ale zaczęli wycinać. Nie w sensie takim, że wszystkich mordowali jak leci, tylko po prostu konfiskowali żywność, żeby jeszcze dobić ich tym konfiskowaniem żywności. A kto nie chciał dać, to kulka w łeb. Więc tak rozwiązywali. Czyli nie, że zabijali wszystkich jak leci, tylko tych, którzy współpracowali z Brytyjczykami puszczano wolno, a tych, których nie... I to było problemem, że duża część osób przeżyła. Jeśli to byli rolnicy dużo rolni, czyli mieli większe pola, bo schowali dużo w różnych swoich spichlerzach, ale nie mieli na tyle jedzenia, żeby sprzedawać ludziom i dlatego ludzie nie mogli kupować, tak? Nie było jedzenia na rynku, bo Brytyjczycy zabrali to raz. Dwa, po prostu robili blokadę importową, żeby nie można było zaimportować różnego jedzenia i tak dalej. Przecież to jest XIX wiek, umówmy się, to już jest zaawansowana cywilizacja.
150 lat temu było. I tak zrobiono, że po prostu wymordowano naród irlandzki w dużej mierze. Musieli czekać, aż dopiero od 1960 roku zaczęli od nowa funkcjonować. To jeszcze jest ciekawe tutaj, o co chodzi tak naprawdę, bo to nie tylko chodzi, żeby wymordować ich dla samego mordowania, żeby po prostu się bali ich. To nie było o to chodzi.
[03:20:13] - O jakiś taki cel ukryty.
[03:20:14] - Chcieli przejąć własność Irlandczyków. Irlandczycy dorabiali się i coraz więcej Irlandczyków było właścicielami ziemi, mieszkań, wszystkiego po prostu, tak jak jest dzisiaj. Dzisiaj po prostu Irlandczycy.
[03:20:26] - Ale u siebie.
[03:20:27] - U siebie na terytorium Irlandii. Dokładnie. I Brytyjczykom się to nie podobało, bo wiedzieli, że oni się wyzwolą przez to z Wielkiej Brytanii, a będą jeszcze im psuli krew na ich terytorium, że może rewolucję, bo oni nie mieli króla, oni byli republiką, że jeszcze zrobią republikę na terenie Wielkiej Brytanii. Korona brytyjska się tego bała, więc po prostu przejęli.
[03:20:52] - Jeśli chodzi o taki rys historyczny, bo szczerze mówiąc nie jestem jakimś specjalistą, jeśli chodzi o historię, w tamtych latach, o których ty mówisz, to Irlandia była terytorium Wielkiej Brytanii?
[03:21:07] - 1845-1852. Tak, to była kolonia brytyjska.
[03:21:10] - Kolonia?
[03:21:10] - Kolonia. To nie było państwo irlandzkie. To była tak jak Walia, tak jak dzisiaj na przykład jest Walia, Szkocja, Wielka Brytania. Tak wtedy była Irlandia.
[03:21:20] - Tu akurat geograficznie to jest jeden ląd, a tutaj to jest osobna wyspa mimo wszystko.
[03:21:25] - Irlandia tak, jest osobną wyspą. I w każdym razie tutaj Brytyjczycy ostro działali, ale chcieli przejąć. To się udało. I Brytyjczycy poprzejmowali ziemie, poprzejmowali nieruchomości. I wiesz dopiero, w którym roku Irlandczycy zaczęli odzyskiwać?
[03:21:45] - No mówię z 1960? Jakoś tak.
[03:21:47] - Tak. W latach 60. dopiero zaczęli odzyskiwać, a dzisiaj już odzyskali niemalże w pełni, prawda? Wprowadzili pewne ustawy, zaczęli się dorabiać i odkupować od Brytyjczyków, gdzie potem Brytyjczycy mieli coraz mniej interesów, sprzedawali to, bo wiadomo, że jeżeli się dorabia ktoś tam, to kupuje tak jak Polacy, w tej chwili też kupują polskie mieszkania. Sami Polacy kupują. Polska była pod zaborami, to było zabierane przez zaborców.
[03:22:23] - Brytyjczycy sobie zostawili tam północną część, która tam od Niemiec. Nie znam dokładnie historii.
[03:22:31] - Północna jest trudniejsza, bo to było porozumienie z 1921 roku chyba, jeśli dobrze pamiętam. Mogę się mylić, bo nie jestem ekspertem w datach czy '20, czy '21, gdzie było porozumienie z Wielką Brytanią, że część niestety zostaje pod Wielką Brytanią, tak jakby jedna czwarta terytorium jeszcze należy do Wielkiej Brytanii, a reszta należy do Republiki Irlandskiej.
[03:22:59] - Tak. I później te historie z IRA i tak dalej.
[03:23:01] - Tak.
[03:23:02] - Napiżdżanki na tle religijnym, do dzisiaj, może na mniejszą skalę, ale w latach 80., 90. się napiżdżali.
[03:23:12] - Co się okazuje? Znajdują się masowe groby w Irlandii właśnie z tamtego okresu. Tylko że dzisiaj nikt nie chce tą sprawą się zająć. Nawet rząd irlandzki też nie jest chętny i ludzie, którzy w establishmencie Irlandii też nie chcą robić takiej afery. Nie wiem dlaczego. Trudno mi powiedzieć. Też mają niechlubną kartę współpracy z Hitlerem.
[03:23:34] - Może są jakieś tajne porozumienia pomiędzy nimi.
[03:23:36] - Może być. Trudno mi powiedzieć, jak oni to tam rozgrywają. W każdym razie są te groby, bo tutaj słyszałem podcasty i audycje z ludźmi, którzy zajmują się tą sprawą i takie rzeczy są znajdowane. Ludzie, ciała ludzkie, być może też były masowe mordy, takie jak na przykład Rosjanie robili na Polakach w Katyniu, tego typu sprawy były stosowane. Mówię, chodzi o przejęcie własności i tak samo teraz w tym TTIP chodzi o przejęcie własności. To nie chodzi o to, że będzie lepiej, będzie wolniej i tak dalej. Chodzi o to, żeby małe i średnie firmy narodowe nie miały żadnych szans w konkurencji z międzynarodowymi korporacjami.
[03:24:36] - Potentatami.
[03:24:36] - Tak, potentatami, bo dzisiaj ci potentaci widzą, że mnóstwo tracą. Są wprowadzane różne przepisy, tak jak w Polsce na przykład jest wprowadzony przepis, że nie można pracować w niedzielę i podadzą Polskę do sądu taka korporacja na przykład Tesco czy jakaś inna zagraniczna duża korporacja, podadzą Polskę do sądu i wygrają wielkie odszkodowanie, które my, mieszkańcy Polski, będziemy musieli płacić tej korporacji. To jest postawione na głowie.
[03:25:07] - Po prostu nie mogą nie wygrają.
[03:25:11] - A jak mogą nie wygrać? Zawsze wygrywają. Nie ma takiej opcji.
[03:25:15] - Z tą niedzielą to tak do końca chyba nie byłbym pewny.
[03:25:20] - Jeżeli stratę ponoszą, jeżeli udowodnią, że ponoszą stratę, to państwo polskie będzie musiało oddawać pieniądze. I tak będzie, a strata jest ewidentna przecież. A małe firmy i średnie nie będzie ich stać, żeby do takiego sądu, bo żeby pójść, to na przykład musisz dać milion czy pół miliona euro. Nie mają szans żadnych.
[03:25:44] - Wpisowego.
[03:25:44] - Wpisowego, dokładnie, na tym to będzie polegało. Przecież to nie będzie za 50 euro taki sąd, umówmy się. Więc nie ma o czym mówić, to tylko będzie stać korporacje. Zresztą tak jak ze wszystkim, dlaczego tak mało firm produkuje samochody? Dzisiaj powinny być setki firm, które samochody produkują. Dlaczego tak jest? Bo korporacje wywalczyły sobie, że samochód musi mieć to, musi mieć to, musi mieć tamto, musi spełniać takie normy i firmy mniejsze bankrutują, nie są w stanie produkować. Tak jest ze wszystkim, z lekami na przykład. Dlaczego leki są tak drogie? Bo tylko część firm jest dopuszczona do rynku, a reszta nie ma szans wyprodukować czegokolwiek.
Zamyka się ziołowe firmy, małe firmy farmaceutyczne, to się wszystko zamyka. Na tym to polega, że mają tylko korporacje zostać i państwa wprowadzają takie przepisy, a w tej chwili będą wprowadzane te przepisy szersze, czyli ogólnoświatowe, jak ten TTIP. A o to będzie chodziło, że będą chcieli zabrać wszystko, co mają ludzie, czyli wprowadzanie obostrzeń dla na przykład rolników z produkcją, że rolnik nie będzie mógł nic sprzedawać.
[03:26:53] - Sprzedawać do korporacji najlepiej.
[03:26:55] - Na przykład coś takiego albo wprowadzą właśnie w tym TTIP, bo mówię, nie byłem w stanie zrozumieć tych tam, ale całe z 20 stron o rolnictwie jest, tak że tam naprawdę można umieścić mnóstwo rzeczy, takich, które potem okaże się, co ja nie mogę nic sprzedawać? Jest TTIP. Jak to? Jak to rolnik sprzedawać może? To przecież zatruje. My dbamy tu o zdrowie, my dbamy o zdrowie ludzi. Przecież nie może tak sprzedawać, nie może produkować. Na przykład w Polsce w tej chwili wprowadzili tę ustawę, że rolnik może produkować, było 6000 złotych, teraz chyba zwiększyli na 15 000 złotych rocznie. Rocznie może wyprodukować jakichś takich małych dżemików, jakichś takich przetworów i je sprzedawać, prawda?
[03:27:43] - A co powyżej tej kwoty?
[03:27:46] - A powyżej to musisz zarejestrować firmę, najlepiej spółkę z o.o. albo spółkę akcyjną, spełnić wszystkie wymogi sanepidów, nie sanepidów, więc nie ma szans. Po prostu rolnik nie ma szans tego spełnić. Ale niedaleko szukać. W Austrii jest 40 000 euro. To w Austrii 40 tysięcy euro, a w Polsce 10 tysięcy, 15 tysięcy złotych.
[03:28:08] - To jest różnica jednego rzędu właściwie.
[03:28:12] - 10 razy? Tak, nawet ponad.
[03:28:16] - Tak, ponad.
[03:28:17] - Ponad 10 razy jest różnica. Także widać, jak to wszystko działa.
[03:28:24] - Jeszcze tak à propos, bo słyszałem w poprzedniej rozmowie, jak ktoś zadzwonił à propos dostępu do tych produktów prosto od rolnika. Rzeczywiście potwierdzam, w Polsce na rynkach przynajmniej większych miastach, gdzie rolnicy lokalni znajdujący się wokół tych większych miast bez problemu na takim rynku jeden czy dwa razy w tygodniu są w stanie sprzedać te swoje produkty, nawet nie posiadając zbytnio pozwoleń. Ty mieszkasz od iluś lat w Irlandii. Ja akurat mieszkam w tym samym kraju co kapitan i tutaj nawet nie w centrum miasta, bo w centrum miasta to w ogóle takiego rynku ja nawet nie znam, ale gdzieś w takich miastach, które są w aglomeracji, już trochę poza centrum, to poza jakimiś jajkami i podstawowym serem, szczerze mówiąc nic więcej nie można kupić. Mleka na przykład takiego prosto od krowy niekoniecznie dostaniesz.
[03:29:41] - Jest chyba zakazane nawet.
[03:29:43] - Być może. W każdym razie w ogóle nie widziałem. Twarożek, który w Polsce bez problemu dostawałem, zrobiony bezpośrednio z mleka, tutaj też czegoś takiego nie ma. Masło prawdziwe, które jest z mleka pozyskane, w Polsce było bez problemu, nie ma tutaj. Mleko zsiadłe, bo to zwykłe mleko, ze zwykłego mleka nieprzegotowanego można było zrobić zsiadłe, też tutaj nigdzie tego nie widziałem.
[03:30:22] - Jasne.
[03:30:24] - Więc tutaj rzeczywiście jest, pewnie u ciebie też tak samo jakoś to podobnie może wygląda, problem z pozyskiwaniem tych produktów.
[03:30:33] - Niestety te rzeczy są utrudnione, a dzięki TTIP będzie jeszcze mocniej to wszystko blokowane. Dlaczego? Dlatego, bo rządzić mają korporacje, tak jak mówiłem. Ich celem jest to, żeby korporacje stały się państwami, bo oni są właścicielami największych korporacji na świecie. Rockefellerowie, Rothschildowie, ludzie rządzący światem, członkowie rządu światowego są udziałowcami tych wielkich korporacji, większościowymi udziałowcami. Jeszcze mówi się, że rodziny królewskie, Watykan w tym też partycypuje, inne rodziny Goldmanów czy Rothschildów. Potomków Sachsów czy też takich już pomniejszego płazu jak Brzeziński, jak Peter Sutherland, który też był szefem z Goldman Sachs. Szef Goldman Sachs to też zobowiązuje. Czyli takich miliarderów, bo to są bilionerzy. Mówimy o bilionerach.
To są głowy rodów, to są te duże rodziny, to jest Watykan, rodziny królewskie to są bilionerzy. A miliarderzy to są takiego mniejszego płazu jak Bill Gates i jacyś inni przedskoczkowie. Oczywiście oni w oficjalnych są na pierwszych miejscach. Warren Buffett i Bill Gates i tak dalej, a tak naprawdę oni są mniejszościowymi, bo dzisiaj korporacje są właścicielami korporacji. Jak ktoś wie, jak to wszystko funkcjonuje, to wie, że nie ma czegoś takiego, że korporacje są właścicielami korporacji de facto, tylko za tymi korporacjami stoi jakiś człowiek, który jest na przykład szefem Bank of America i zarządza.
[03:32:28] - Albo grupa ludzi.
[03:32:30] - Dokładnie tak jest.
[03:32:33] - A słuchaj, jeszcze zagadnę tutaj à propos tych leków. Nie wiem, czy jakiś czas temu śledziłeś może, była taka głośna sprawa z zakazywaniem wprowadzania do obiegu czy jakimiś specjalnymi pozwoleniami witamin. Była taka afera, nie wiem ile, z rok temu, półtora roku temu.
[03:33:00] - W Norwegii chyba.
[03:33:02] - Nawet nie wiem. To dotyczyło chyba całej Unii Europejskiej, a nawet nie wiem, czy to ogólnie nie dotyczyło całego obrotu gospodarczego na świecie takimi suplementami, które nie są typowymi lekami w sensie syntetycznym, tylko pochodzenia naturalnego typu witaminy, suplementy i tak dalej. I miało być coś takiego zakazane. Na czym to stanęło? Bo wiem, że w Unii Europejskiej miało być jakieś głosowanie, nie głosowanie, referendum.
[03:33:34] - Nie, to nie przeszło. Ja w Norwegii słyszałem, że zdelegalizowali witaminy wszystkie, które zostały wyprodukowane poza Norwegią, które nie są dopuszczone.
[03:33:45] - To słyszałeś tylko jeśli chodzi o Norwegię?
[03:33:48] - O Norwegię, tak. Ale to nie że zdelegalizowali, tylko jak w Norwegii sobie kupisz w aptece, to są, ale jak na przykład chciałbyś przywieźć witaminę, której nie ma w Norwegii, bo nie została dopuszczona, a jest bardzo dobra Bywa tak, że na przykład są witaminy lepsze, których nie możesz nigdzie kupić. To nie możesz. To jest traktowane jak narkotyki wtedy, że taka witamina D3, którą byś sobie przywiózł z Polski, to jest jak narkotyk traktowany i możesz pójść siedzieć. Naprawdę. Nie pamiętam, czy to przeszło akurat prawo w Norwegii, ale wiem, że na pewno było procedowane. A z Unią to nie słyszałem. To by był skandal, to by nie przeszło.
[03:34:24] - Byłby. Ja nawet jakąś petycję, z tego, co pamiętam... Był jakiś portal taki, zresztą jest chyba nawet do dzisiaj, tylko już teraz nie pamiętam. Był taki portal, w którym można było podpisywać. Trzeba było zebrać ileś tam podpisów, tysięcy oczywiście podpisów w skali Unii Europejskiej, żeby w ogóle zablokować albo inaczej, żeby przeprowadzić referendum, które by spowodowało, że taki zakaz w ogóle byłby zbanowany.
[03:34:53] - Jasne, na te sprawy można bardzo dużo rozmawiać. Będę musiał już kończyć powoli. Także dzięki ci za ten głos.
[03:35:01] - Jasne. Dzięki bardzo w takim razie i też pozdrawiam bardzo.
[03:35:08] - Miłego weekendu.
[03:35:08] - Do następnego.
[03:35:10] - Trzymaj się, Tomaszu. Cześć.
[03:35:12] - Hejka, cześć.
[03:35:16] - To był Tomasz ze sprawami bardziej medycznymi tutaj, które też bardzo mocno są omawiane w tym Transatlantic Trade and Investment Partnership. Czyli reasumując, będę kończył już z populacją Irlandii i o tym, jak chodziło, że my będziemy takimi XXI-wiecznymi Irlandczykami. Na nas będziesz robił eksperyment właśnie za pomocą tego porozumienia, aby nas wywłaszczyć, spowodować jakąś wielką tragedię. Być może coś innego. Być może właśnie dzięki tym ustawom, czyli zakazywanie produkcji, to już jest praktycznie w Unii Europejskiej, że nie możemy ani gwoździ robić, nic po prostu, tylko możemy siedzieć i patrzeć w niebo i myśleć i tak sobie siedzieć. Z tym że od tego cywilizacji się nie polepszy. Po prostu trzeba zawsze coś robić, coś pozytywnego. Więc jak najbardziej tego typu rzeczy będą uskuteczniane przez to TTIP. Będą chcieli właśnie wprowadzać te takie bzdurne rzeczy, które spowodują zmniejszanie produkcji, które będą powodowały, tak jak mówiłem, być może głód też. To trochę przesada, raczej nie spodziewałbym się takich bardzo ostrych rzeczy, ale na pewno będą mogły być sprawy wywłaszczeniowe i o to im chodzi.
Człowiek, który posiada coś, ma własność, jest niezniszczalny przez żaden system. Zauważcie, że wszystkie systemy uderzają we własność. Totalitarne. We własność. Albo zabierają broń, albo zabierają ziemię, albo zabierają płody rolne, tak jak na przykład nazistowskie Niemcy czy faszystowskie Włochy. Im bardziej totalitarny kraj, tym więcej zabiera. A jak mówiłem już, w Północnej Korei to chyba szczoteczkę do zębów, jeśli nawet ktoś ma, to zabierają, bo to nie może być dla jednej osoby szczoteczka. Szczoteczka musi być dla 10 osób. Nie może być tak. Trzeba się dzielić tymi ważnymi rzeczami, które posiadamy.
Samo z butami i tak dalej. Już mówię o absurdalnych sprawach, bo nawet w Związku Radzieckim nikt szczoteczki nikomu nie zabierał. Natomiast teraz jesteśmy często właścicielami ziemi, właścicielami mieszkań, już nawet nie mówię transportu, samochody i tak dalej. Ziemia i nieruchomości są najbardziej istotne. Tak jak tutaj w Irlandii widzę. Na szczęście tutaj landlordzi są Irlandczykami, ale bardzo często na kredyt kupują, więc też nie do końca. Muszą spłacać ten kredyt i nie są jeszcze do końca wolni wtedy. Ale tak jak ja wiem, jak tutaj płacę landlordowi i ogólnie tu się płaci landlordom, to dużo pieniędzy po prostu zarabiają na tych ludziach, którzy wynajmują. I widać, kto rządzi. Może nie tyle rządzi, kto ma tą wolność bycia w danym kraju.
To widać ewidentnie, że ci, którzy mają właśnie własność, którzy są właścicielami tych ziemi i nieruchomości. I z chęcią oni po prostu to będą zabierali poprzez, tak jak mówiłem, banki, czyli takie niekorzystne kredyty bankowe. To już możecie zapomnieć to, że tam w Polsce walczą o takie bardziej sprawiedliwe rzeczy. To wszystko będzie zaorane. To wszystko będzie naprawdę w taki sposób podane, że będą mogli wręcz przejmować w łatwy sposób majątki. Mało tego, nie tylko nieruchomość, ale i majątek. Bo jak ktoś weźmie kredyt na mieszkanie, które później straci na wartości, to jest tak sprytnie zrobione. Tutaj w Europie są takie kredyty, kredyty mieszkaniowe generalnie, że jak na przykład weźmiecie za 300 tysięcy euro jakieś mieszkanie, a potem ono straci na wartości połowę, 150 tysięcy i coś się wam noga podwinie, bo wy musicie spłacać te 300 tysięcy, ale wam się noga podwinie, że coś nie będziecie spłacali, to wam zabiorą to mieszkanie, wycenią je na 150 i jeszcze będziecie 150 musieli oddać. Plus jeszcze różne koszty. Więc będziecie musieli naprawdę mnóstwo pieniędzy spłacić.
Nie dość, że zabiorą wam to mieszkanie, to jeszcze kasę będziecie musieli im oddać. Bank tylko czeka, aż wam się noga podwinie tak naprawdę. Właśnie przy tej sytuacji, jak mieszkanie jest coraz mniej warte. I na tym banki zyskują. To jest okropne, że na tych kryzysach banki potworne pieniądze robią. Się mówi, że bankrutują banki. Gdzież, wyprowadzają po prostu pieniądze. Także to są niebezpieczne rzeczy. Tak jak mówiłem, najbardziej niebezpieczna rzecz jest, że celem jest przejęcie nas przez korporacje, czyli korporacje będą mini państwami, które będą mogły pozwolić ci żyć lub cię będą mogły zabić legalnie. Korporacje zabijają ludzi bardzo często.
Właśnie Coca-Cola. Polecam wam zobaczyć film o Coca-Coli. Jakie potrafią być korporacje brutalne. Związkowców mordują. Nie bawią się w jakieś pertraktacje czy pobicia, od razu mordują związkowców. Nie bawią się w takie rzeczy. Tutaj są takie rzeczy zakazane w Europie, ale gdzieś indziej jak coś nie jest zakazane. Oczywiście po prostu Coca-Cola wynajmuje morderców. Nie podpisuje się, że tak to działa. Dobrze, to na dzisiaj to będzie wszystko.
Dzięki, że byliście. Temat trudny, TIP. Trudny, dla mnie jednoznaczny, ale dla niektórych nie. Muszą mieć podane kawa na ławę dowody na to, że ktoś będzie chciał zrobić, tak jak właśnie z tą Coca-Colą, że trzeba mieć dowody na to, że wynajął morderców Coca-Cola. Przecież zdobycie ich jest praktycznie niemożliwością. Ale każdy wie, o co chodzi, bo przypadków nie ma. Mam nadzieję, że nie wejdzie TIP, ale trzeba temu pomóc, żeby nie weszło. Trzymajcie się, miłego weekendu. Zapraszam was za tydzień. Cześć.
[03:46:28] - Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?