Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Teoria Chaosu

Teoria Chaosu

Odcinek: 8 stycznia 2016
Przegląd technologii Free Energy z 2015 roku

Streszczenie odcinka

Audycja stanowi przegląd doniesień dotyczących tak zwanej wolnej lub darmowej energii z 2015 roku. Prowadzący używa terminu „free energy” w szerszym znaczeniu niż energia odnawialna. Chodzi mu o urządzenia, które nie wymagają tradycyjnego paliwa albo wykorzystują powszechnie dostępne źródła w sposób pozwalający na długotrwałą, tanią i niezależną od sieci produkcję energii. Jednocześnie zaznacza, że nie każde źródło odnawialne spełnia tę definicję: energia słoneczna, wiatrowa czy geotermalna zależy od określonych warunków, a urządzenia do jej pozyskiwania mają ograniczoną trwałość i wymagają nakładów inwestycyjnych. Punktem wyjścia jest postać Nikoli Tesli, przedstawionego jako jeden z najwybitniejszych wynalazców przełomu XIX i XX wieku. Prowadzący przypomina jego liczne patenty, eksperymenty z dużymi mocami oraz koncepcje bezprzewodowego przesyłania energii. Tesla ma być symbolem naukowca wyprzedzającego epokę i niezrozumianego przez współczesnych. W audycji pojawia się przekonanie, że część jego pomysłów nie została rozwinięta lub wdrożona, ponieważ tania, powszechnie dostępna energia podważałaby istniejący model gospodarczy oparty na sprzedaży paliw, energii i usług infrastrukturalnych. Prowadzący interpretuje historię konfliktu Tesli z finansistą J.P. Morganem jako przykład blokowania technologii mogących uniezależnić odbiorców od systemu. Jednym z ważniejszych wątków jest rozróżnienie między urządzeniem, które rzeczywiście dostarcza energię, a urządzeniem jedynie oszczędzającym energię lub korzystającym z istniejącego źródła. Za przykład podano domową instalację fotowoltaiczną o mocy około 7 kW, która w ciągu 2015 roku miała wyprodukować więcej energii, niż zużył jej właściciel, a nadwyżkę oddać do sieci. Rozmówcy uznają to za praktyczną niezależność energetyczną, ale nie za pełną „wolną energię”, ponieważ instalacja wymaga światła słonecznego, kosztownego sprzętu i okresowej konserwacji. Podkreślają też, że o wartości technologii powinien decydować nie tylko jej nominalny uzysk, lecz także cena zakupu, koszty utrzymania, trwałość, hałas, bezpieczeństwo, możliwość współpracy z siecią i rzeczywisty czas zwrotu inwestycji. W rozmowie pada orientacyjna teza, że jeśli urządzenie zwraca się dopiero po ponad dziesięciu latach, jego opłacalność może być wątpliwa. Pierwszym szerzej omawianym projektem jest Kinetic Power Plant firmy Roche Innovations AG, określany jako elektrownia kinetyczna. Według przedstawionych materiałów system miał wykorzystywać podgrzewanie i sprężanie wody do ciągłej produkcji energii. Oferowano moduły o mocach 5, 40 i 100 MW, zbudowane odpowiednio z jednego, ośmiu i dwudziestu modułów. Prowadzący podaje bardzo wysokie deklarowane wartości rocznej produkcji i zaznacza, że instalacje miały być przeznaczone do sprzedaży. Nie przedstawia jednak niezależnego potwierdzenia ich działania. Wskazuje, że urządzenie o mocy kilku megawatów powinno być zgłoszone operatorowi sieci, uwzględnione w oficjalnych statystykach produkcji energii i posiadać dokumentację potwierdzającą ilość energii oddanej do systemu. Brak takich publicznie dostępnych danych jest w rozmowie traktowany jako istotny argument sceptyczny. Pokrewnym, mniejszym rozwiązaniem ma być system Gaia Power Plant, oferowany za około 13,5 tys. euro. Według opisu urządzenie ważyło około tony, wymagało podłączenia do sieci między innymi w celu zasilania sprężarki i miało dostarczać około 5 kW mocy. Prowadzący wspomina, że kilkaset osób mogło kupić ten system, ale nie znalazł wiarygodnych informacji o jego rzeczywistej pracy, zwrotach urządzeń ani niezależnych testach. Zauważa również, że strona firmy przestała działać, co może sugerować problemy z projektem, choć nie wyciąga z tego jednoznacznego wniosku. Zarówno w przypadku Gaia, jak i Kinetic Power Plant podkreślono konieczność samodzielnego sprawdzenia dokumentacji i ostrożności przed wydaniem pieniędzy. W polskim kontekście wymieniono osoby i zespoły zajmujące się podobnymi eksperymentami. Lucjan Łągiewka jest przedstawiony jako wynalazca pracujący nad nietypowymi rozwiązaniami mechanicznymi i pochłanianiem energii, choć prowadzący nie ma pewności, czy zajmuje się bezpośrednio urządzeniami free energy. Więcej miejsca poświęcono Janowi Taratajcio i jego współpracownikowi Mariuszowi, którzy mieli badać układy elektroniczne oparte na cewkach, kondensatorach, rezonansie i rozwiązaniach kojarzonych z silnikiem Adamsa. Prowadzący odsyła do materiałów i wywiadów poświęconych tym konstrukcjom, zaznaczając, że ich budowa wymaga czasu, wiedzy z elektroniki i elektrotechniki oraz odpowiedniego zaplecza. Nie przedstawia jednak rozstrzygających dowodów, że urządzenia te wytwarzają energię nadwyżkową. Ważną część audycji zajmuje kwestia wiarygodności filmów i demonstracji publikowanych w internecie. Rozmówcy przywołują forum Elektroda, na którym użytkownicy analizują nagrania przedstawiające rzekome generatory free energy. Sprawdzanie klatek, przewodów i połączeń często ma ujawniać ukryte kable, dodatkowe źródła zasilania, błędy pomiarowe albo zwykłe niedoróbki. Z drugiej strony prowadzący krytykuje automatyczne odrzucanie każdej niezwykłej technologii i uważa, że część eksperymentów należy powtórzyć zamiast opierać się wyłącznie na autorytecie podręczników lub internetowych opinii. W rozmowie stale ścierają się dwa stanowiska: sceptycy domagają się powtarzalnych, niezależnych pomiarów, a zwolennicy eksperymentowania twierdzą, że krytycy często sami nie zbudowali ani nie przetestowali omawianych urządzeń. Jako potencjalne źródło energii omawiany jest efekt Casimira. Prowadzący twierdzi, że zjawisko to jest zaakceptowane przez naukę i może generować niewielkie prądy, choć przy obecnym stanie techniki uzyskiwana moc jest bardzo mała. Pojawia się hipoteza, że dzięki cienkowarstwowym kondensatorom i odpowiedniemu wykorzystaniu rezonansu można byłoby zwiększyć ten efekt. Dalej padają jednak niepotwierdzone sugestie, że urządzenia wykorzystujące efekt Casimira są już stosowane w tajnych instalacjach podziemnych. Rozmowa nie dostarcza danych eksperymentalnych ani niezależnych źródeł potwierdzających te twierdzenia. Podobnie przedstawiono zimną fuzję: jako zjawisko, którego wyniki są według rozmówców wielokrotnie obserwowane, lecz nie zostało jeszcze w sposób powtarzalny i praktyczny ujarzmione. Wspomniano o badaniach z użyciem palladu oraz o nowych eksperymentach japońskich naukowców, ale bez informacji o działającym urządzeniu komercyjnym. Kolejny projekt dotyczy irlandzkiej firmy Steorn i technologii Orbo. Firma miała przez wiele lat badać układy wykorzystujące magnesy i elektromagnesy, a pod koniec 2015 roku rozpocząć sprzedaż urządzeń konsumenckich. W audycji pojawiają się dwa produkty: większy Ocube, wyceniany na około 1200 euro i przeznaczony do zasilania większych urządzeń, oraz Ophone, kosztujący około 480 euro. Początkowo Ophone zostaje opisany jako ładowarka do telefonów, później rozmówca prostuje, że chodzi raczej o telefon wyposażony w układ, który ma samoczynnie uzupełniać energię baterii. Czas oczekiwania na dostawę miał wynosić około trzech miesięcy. Prowadzący deklaruje zainteresowanie zakupem i osobistym sprawdzeniem urządzenia, ale wyraźnie zaznacza, że nie ma gwarancji, iż technologia działa i nie jest oszustwem. Rozmówcy omawiają również magnetyczne silniki i generatory grawitacyjne. Jeden z uczestników twierdzi, że z użyciem magnesów neodymowych można zbudować urządzenia o mocy kilku kilowatów, które obracają się bez zewnętrznego zasilania, a następnie napędzają generator. Prowadzący przyjmuje te relacje z zainteresowaniem, ale sam nie przeprowadził takiego testu. Wskazuje na filmy i opisy patentów, podczas gdy rozmówca przyznaje, że większe instalacje są ciężkie, kosztowne, wymagają osobnego generatora, odpowiednich zabezpieczeń i często zasilają jedynie warsztat lub wybrane odbiorniki. W dyskusji pojawiają się też projekty Johna Searla oraz silniki magnetyczne przypisywane Muammerowi Yıldızowi, lecz ich działanie pozostaje przedmiotem sporu. Jeden z rozmówców informuje, że osoby próbujące odtworzyć takie konstrukcje wydawały dziesiątki tysięcy pieniędzy i nie uzyskały oczekiwanych rezultatów. Odrębną kwestią jest możliwość pozyskiwania energii ze źródeł, które nie są „darmowe” w ścisłym sensie, ale mogą zwiększyć lokalną niezależność. Wspomniano o planach Japońskiej Agencji Eksploracji Aerokosmicznej dotyczących umieszczania na orbicie wielkich instalacji fotowoltaicznych i przesyłania energii na Ziemię za pomocą mikrofal. Według rozmówców w 2015 roku istniały już naziemne próby bezprzewodowego przesyłu energii, lecz technologia orbitalna pozostawała dopiero projektem. Omawiano także wykorzystanie prądów morskich oraz potencjał energii słonecznej zbieranej na pustyniach. Padła szacunkowa teza, że obszar paneli fotowoltaicznych wielkości Polski, rozmieszczony na terenach o dużym nasłonecznieniu, mógłby zaspokoić globalne zapotrzebowanie energetyczne. Rozmówcy podkreślali jednak ogromne koszty, problemy z przesyłem, bezpieczeństwem, konserwacją i międzynarodową współpracą. Jeden ze słuchaczy przywołuje dwa przykłady technologii odzyskiwania energii. Pierwszy to eksperyment Uniwersytetu Waszyngtońskiego z 2015 roku, w którym próbowano pozyskiwać niewielką ilość energii z sygnałów Wi-Fi. Uzyskana moc miała być wystarczająca raczej do powolnego ładowania baterii niż do bezpośredniego zasilania telefonu. Drugi przykład to instalacja przy oczyszczalni ścieków w Kalifornii, związana z East Bay Municipal Utility District i amerykańską Agencją Ochrony Środowiska. Bakterie rozkładające odpady żywnościowe miały produkować metan, a następnie energia z jego spalania zasilała oczyszczalnię. Projekt jest przedstawiony jako działające rozwiązanie lokalne, ale nie jako free energy, ponieważ wymaga dostarczania biomasy. Rozmówca wskazuje, że podobne mikroelektrownie mogłyby powstawać przy osiedlach lub lokalnych wspólnotach. W audycji omawiany jest również Mehran Keshe i jego urządzenia Magrav, określane jako układy magnetyczno-grawitacyjne oparte na plazmie. Prowadzący deklaruje wobec Keshego stosunek ambiwalentny: nie uważa go za w pełni wiarygodnego, ale nie chce nazywać go oszustem bez jednoznacznych dowodów. Zwraca uwagę, że część konstrukcji i instrukcji została udostępniona publicznie, a ich zwolennicy próbują samodzielnie budować urządzenia. Jednocześnie przyznaje, że nie przeprowadził własnych, rozstrzygających testów. Jako sposób weryfikacji proponuje porównywanie zużycia paliwa przez generator prądotwórczy albo czasu rozładowania UPS-a z podłączonym urządzeniem i bez niego. Sam pomiar napięcia czy natężenia może, jego zdaniem, nie wystarczyć, dlatego należy sprawdzać rzeczywisty bilans energii w kontrolowanych warunkach. Wątek Keshego pozostaje nierozstrzygnięty. Prowadzący przywołuje także własny eksperyment z papierową piramidką i żyletką. Konstrukcja miała mieć kwadratową podstawę, wysokość około dwukrotnie większą od długości jej krawędzi, a jedna z krawędzi powinna być ustawiona na osi północ–południe. Tępa żyletka pozostawiona wewnątrz piramidki przez około miesiąc miała się według jego relacji naostrzyć, a na dnie konstrukcji pojawić się metaliczne opiłki. Nie przedstawiono dokumentacji ani powtórzenia eksperymentu przez niezależne osoby. Jeden ze słuchaczy deklaruje, że zamierza zbudować podobną piramidkę z papieru technicznego i udokumentować wynik. Wątek służy jako przykład przekonania prowadzącego, że proste doświadczenia powinny być wykonywane samodzielnie, choć w świetle przedstawionego materiału nie stanowi dowodu na działanie nieznanego zjawiska. W końcowej części powraca problem krytycznej oceny oraz bezpieczeństwa. Prowadzący uważa, że sceptycy często skupiają się na wyśmiewaniu wynalazców, zamiast przeprowadzać rzetelne testy. Jednocześnie sam przyznaje, że część projektów może być oszustwem, błędem konstrukcyjnym albo wynikiem nieprawidłowych pomiarów. Podkreśla, że deklaracje o wielkiej mocy musiałyby znaleźć potwierdzenie w dokumentach operatorów sieci, niezależnych pomiarach i wielokrotnych próbach. Zwraca też uwagę na praktyczne ograniczenia: urządzenie domowe powinno być tanie, ciche, bezobsługowe, trwałe i zdolne do pracy z różnymi odbiornikami. Konstrukcje wymagające dużych generatorów, chłodzenia, hałaśliwych turbin, osobnej instalacji trójfazowej i kosztownego serwisu mogą okazać się mniej opłacalne niż konwencjonalna sieć energetyczna. Mimo licznych zastrzeżeń audycja przedstawia rozwój technologii free energy jako potencjalną drogę do uniezależnienia gospodarstw domowych i lokalnych społeczności od dostawców energii. Prowadzący twierdzi, że powszechnie dostępne, tanie urządzenia mogłyby zmienić relacje gospodarcze i ograniczyć znaczenie instytucji kontrolujących produkcję oraz dystrybucję energii. Jednocześnie materiał nie dostarcza potwierdzenia, że którekolwiek z omawianych urządzeń spełnia warunki samowystarczalnego, komercyjnego źródła energii. Większość przedstawionych przykładów opiera się na deklaracjach konstruktorów, relacjach słuchaczy, materiałach internetowych lub osobistych przekonaniach prowadzącego. Najbardziej powtarzającym się postulatem audycji jest więc konieczność samodzielnych, powtarzalnych i możliwie prostych testów, przy zachowaniu ostrożności wobec kosztownych ofert oraz bezwzględnym przestrzeganiu zasad bezpieczeństwa przy pracy z prądem, magnesami i urządzeniami dużej mocy.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).