[00:01] - Teoria Chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu i jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w dwóch polskich radiach internetowych. Właściwie chyba w trzech. Zawsze to trzecie zapominam. Poprawię się za tydzień. Oczywiście w Radiu Paranormalium oraz Radiu Na Fali możecie słuchać audycji Teoria Chaosu praktycznie w każdy piątek, z piątku na sobotę. W niektórych już jest sobota. Dzisiaj był 15, czy właściwie jest jeszcze gdzieniegdzie 15 stycznia 2016 roku. Zawsze zapominam o roku, a niektórzy później odsłuchują i nie wiedzą, z którego roku jest audycja. Ale myślę, że najważniejszy i tak jest zawsze temat, do którego przejdziemy za jakiś czas.
Jeszcze chwilę. Chciałbym podziękować oczywiście wszystkim wam słuchaczom, także sponsorom tej audycji. Wielkie dzięki. Polecam stronę teoriachaosu.com. Tam informacje dotyczące audycji. Jeszcze nie jest zaktualizowane archiwum. Ciągle coś mi wypada, ale za to możecie archiwum ściągnąć audycji pełne ze strony radionafali.com lub paranormalium.pl i tam jest pełne archiwum. Także wiem, że w internecie w wielu miejscach na Chomiku, na innych różnych portalach, także na YouTubie można oglądać audycję. Także na portalu nocneradio.pl. Tam na kanale youtubowym także możecie obejrzeć jedną audycję, która była pierwszą audycją wideo Teorii Chaosu kilka miesięcy temu, która była nagrana z grafikami, które były omawiane w czasie audycji.
Czy właściwie to była audycja o znanym grafiku spiskowym Davidzie Deesie. Jeśli nie znacie, polecam jego grafiki. Jego grafiki na pewno znacie. Jeżeli się interesujecie spiskami, to na pewno te grafiki znacie. Jeszcze chciałbym, tak żeby być w pełni okej ze wszystkimi sponsorami, chciałbym przeczytać... Akurat się strona zawiesiła. Ale to u mnie za chwilkę będzie widoczna. Chciałbym przeczytać listę sponsorów z ostatnich dwóch miesięcy, bo zapomniałem przeczytać, żeby było sprawiedliwie, żeby każdy sponsor mógł siebie usłyszeć. Była czytana chyba lista z całego roku sponsorów, natomiast nie było z dwóch ostatnich miesięcy. Może przejdę do tych dwóch ostatnich miesięcy, czyli z grudnia i listopada.
W listopadzie audycję sponsorowali: Aleksandra, Artur, Furak, Marcin, Oktawian, Patryk, Potrzeba19, Rafael, Juby Zawodowy Słuchacz i w grudniu audycję sponsorowali także Cezar88, Furak, Hagal, Muffin, Oktan, Rafael, Thomas Freeman, Tomasz z Wrocławia i Juby Zawodowy Słuchacz. Wielkie, wielkie dzięki. To tyle chyba informacji organizacyjnych. Co jeszcze chciałbym powiedzieć z ostatnich newsów? Aha, że kartki były wysyłane w różnym czasie, także wszyscy wybaczcie. Prawdopodobnie do wszystkich jeszcze nie dotarły, ale do niektórych już dotarły. To już chyba zdradziłem, co wysłałem. Ale dobrze. Trudno się mówi. Trochę z mojej winy, bo one powinny być wysłane dużo wcześniej.
Jak zwykle coś wypada i jest duże opóźnienie. Co miało dojść, to dojdzie albo doszło. I w tej chwili mam jeszcze kilka newsów, zanim przejdziemy do dzisiejszego tematu. Właściwie pierwszym newsem, który jest dosyć ciekawy, bym powiedział, jest newsem dosyć ważnym, jeśli chodzi o szczepienia. Szczególnie jeżeli macie dzieci, bo dorośli się generalnie nie szczepią. Dorośli dbają o swoje zdrowie i się nie szczepią. Natomiast dzieci — jest przymus, chociażby w Polsce szczepienia dzieci. Za granicą jest troszeczkę z tym lepiej, aczkolwiek jest taki półprzymus. W niektórych krajach, owszem, jest. Też zabierają na przykład uposażenia jakieś socjalne.
Wiem, że w Australii tak jest, że jeżeli ktoś nie szczepi dzieci, to państwo nie łoży wtedy na dzieci. Ale w drugą stronę to nie działa. To znaczy ci, którzy płacą podatki, muszą te podatki płacić. Żeby nie było, że nawet jak nie szczepią dzieci, to nie ma tak, że podatków od was też nie będziemy brali. Nie, jak nie szczepicie dzieci, to podatki jednak musicie płacić, tylko nie macie później oczywiście pomocy. Nie tyle pomocy społecznej, co tej socjalnej strony państwa, czyli przyznawanie dodatków na dzieci, które są w większości krajów świata. W Irlandii wynosi w tej chwili chyba 140 euro na dziecko na miesiąc. W Polsce wiem, że dopiero na drugie dziecko 500 zł. Nie wiem, czy to już jest, czy ma być wprowadzone pismo o to wprowadzić. Na pierwsze dziecko chyba 50 zł, tak jak kiedyś było chyba około pamiętam w Polsce 50 zł.
Wszystko jedno. W każdym razie jest półprzymus w niektórych krajach. W Polsce jest pełny przymus szczepień. Oczywiście nikt was nie przymusi siłą, natomiast będą was przymuszali karami do 50 000 włącznie. Natomiast one z reguły oscylują około 500, 5000 złotych i tak dalej. Tak to wygląda. Za granicą jest dużo lepiej pod tym względem. W innych krajach europejskich, na przykład tutaj w Irlandii, jest dużo łatwiej nie szczepić dzieci. Oczywiście propaganda szczepionkowa jest tak potworna, tak olbrzymia. Ostatnio słyszałem w audycji...
Słucham radia irlandzkiego, niestety mainstreamowego, ale troszeczkę tej propagandy muszę usłyszeć, co się dzieje. Nie mam telewizji od wielu lat. Nie oglądam też polskiej telewizji, za wyjątkiem niektórych internetowych. Różnych kanałów internetowych, bo dzisiaj tych telewizji internetowych jest całkiem sporo. Natomiast tutaj w Irlandii słuchałem radia ostatnio i z tymi szczepionkami było tak. Propaganda, że ktoś kicha, choruje, źle się czuje i tak dalej. I ktoś doradza: „Nie zaszczepiłaś się? Zaszczep się”. I potem jest głos lektorski, że to jest najlepszy sposób, aby być zdrowym. To jest zaszczepienie się.
Ja nie szczepiłem się. Chyba ostatni raz w 18. roku życia się zaszczepiłem. Może 17., nie pamiętam, kiedy były te przymusowe szczepionki, gdzieś jeszcze w liceum. Od tamtej pory absolutnie nie szczepiłem się na nic i w ostatnim czasie praktycznie nie choruję. Czasami mam jakiś ból gardła, gorsze samopoczucie, ale wtedy zwiększam liczbę witamin. Przede wszystkim witaminy D3. To jest podstawa. Jak wiecie, jak już wspominałem, mam niedobory tej witaminy, pomimo że suplementuję, mam niedobory. Po prostu za mało tej witaminy jem.
Nie lubię pastylek. Tak się umówmy, że czasami zapominam wziąć... Czy kropel. Mam w kroplach. Mam akurat kilka tych witamin D3 w kroplach. To jest podstawowa moja. Mam też w takich żelowych pastylkach witaminę D3 i po prostu nie mam problemu z chorobą. Lekki ból gardła maksymalnie jeden, dwa, trzy dni to już maksymalnie. Lekki, czasami jest mocniejszy przez jeden dzień i tyle. Może lekka gorączka.
Nigdy nie sprawdzam się, ale raczej też nic. Praktycznie potrafię na dworze chodzić z ciepłego do zimnego, źle ubrany, gdzie jest chłodno też i tak dalej. Nie mam z tym największego problemu. W ogóle się nie przeziębiam. Mam kontakt codziennie z bardzo wieloma ludźmi, kilkudziesięcioma różnymi ludźmi co najmniej na co dzień, czasami nawet z setkami osób mam kontakt w ciągu jednego dnia i nie ma problemu z tym. Też mam kontakt z pieniędzmi, które są bardzo brudne. Z reguły staram się umyć ręce, ale czasami coś zjem, nie umyjąc rąk. Czyli powinienem być non stop chory, bo cały czas jakieś brudne bakterie, jakieś najgorsze rzeczy wkładam do ust i tak dalej. Staram się oczywiście myć ręce i nie ma z tym żadnego problemu. Także jeżeli słuchacie teorii chaosu, wiecie, co zrobić, żeby być zdrowym i co zrobić, żeby dobrze funkcjonować bez żadnych szczepionek.
Absolutnie szczepionki są wręcz uważam... To jest kłamstwo, co mówią, że to jest najlepszy sposób. To nie jest najlepszy sposób. To jest najgorszy sposób, bo być może pomagają. Nie wiem. Medycznie niektórzy twierdzą, że jest udowodnione, że szczepionki pomagają. Załóżmy, że tak, ale wprowadzamy do swojego ciała bardzo dużo metali ciężkich, bardzo dużo rzeczy, które tak naprawdę nasz organizm zabijają, niszczą dużo bardziej niż jakaś grypa. Czyli czy warto szczepić się na grypę, wprowadzając rtęć i jakieś inne dziadostwa do swojego organizmu? Jeszcze nie wiemy jakie. Niektórzy mówią, że wprowadzamy procesory, jakieś chipy.
To taka raczej chyba propaganda bardziej, ale czemu nie? Tak naprawdę nie wiemy, co jest w tych szczepionkach. Musimy zaufać koncernom, Big Pharmie. Ja Big Pharmie bym nie ufał. Ona wszystko robi to, aby mieć jak największy zysk razem ze szkodzeniem ludziom. Oczywiście pomagają też. To nie jest tak, że tylko szkodzą. Jakby tylko szkodzili, to by to wyszło na jaw. Ale trochę szkodzą, trochę pomagają. I żeby się wyrównało, żeby człowiek zawsze był chory.
Jeżeli chcecie być zdrowymi, pierwsza rzecz: odrzućcie produkty Big Pharmy na tyle, na ile się da, bo witaminy jakieś trzeba suplementować i tak dalej. Nie mówię, że wszystkie firmy, które tworzą Big Pharmę, są złe, ale z reguły. Wybierajcie z mniejszych firm suplementację, suplementy witaminowe czy jakieś produkty, leki z mniejszych koncernów farmaceutycznych. Przepraszam. To po pierwsze, a po drugie starajcie się ograniczać chodzenie do lekarzy. Ja wiem, że to jest trochę może szokujące, ale to jest ważne. Ja nie byłem u lekarza... Żeby nie skłamać, ile lat? Osiem może u lekarza nie byłem żadnego. Staram się w ogóle nie chodzić, a zapewne by znaleźli u mnie różne choroby, różne rzeczy, które trzeba by było leczyć i jeżeli bym się dostał w ich szpony, być może bym pożył 10 lat, być może mniej, może więcej trochę, ale cały czas musiałbym wejść w stan ustawicznego leczenia.
Dziękuję bardzo. Nie chcę, nie potrzebuję. Całkiem jakoś radzę sobie. Nie mówię, że zawsze. Czasami są potrzebne rzeczy, tak jak na przykład, żeby zbadać swoją krew, ile tam mam różnych rzeczy, tę witaminę D3 i tak dalej, żeby sprawdzić. Muszę pójść do przychodni i zapłacić za zrobienie testów. Dobrze, to tak trochę okołotematycznie To powiedziałem, ale ważna sprawa: szczepionki przeciw chorobie polio powodują polio. Dyrektor działu virologii w National Institute for Biological Standards and Control w Wielkiej Brytanii, Philip Minor, przyznał, że w naszych czasach szczepionki przeciw polio OPV doustne zawierające wirusy są głównym źródłem ognisk i epidemii tej choroby na świecie. To jest ciekawa sprawa. Nie wiem, raczej tego newsa absolutnie nie ma w żadnych mediach, nawet chyba niemainstreamowych w Polsce.
W niemainstreamowych, w internetowych jeszcze są, ale gdzieś tam chyba właśnie może uciekł. To jest informacja podawana na portalu między innymi Monitor Polski, także WolneMedia.net to podają. Tutaj muszę wam powiedzieć, że lekko podziębiony jestem w tej chwili. Ta choroba mi się skończy, być może jutro już nie będzie jej śladu. Tak po prostu zdrowy organizm przechodzi chorobę. Czasami podwyższa swoją temperaturę i tak dalej. Natomiast jeżeli będziecie musieli się położyć do łóżka z byle grypy czy anginy, to znaczy, że wasz organizm bardzo źle funkcjonuje. I to jest niedobra sprawa, bo wiadomo, że zawsze są jakieś infekcje, zawsze są jakieś rzeczy, które występują. I tak jak ja mówię, też właśnie w tym okresie najczęściej zimowo-wiosennym, wczesnowiosennym, późnozimowym czy też właściwie zimowym, te właśnie jakieś różne przeziębienia się zdarzają. Ale to mówię, to jest po prostu u mnie chwila dosłownie i organizm sobie bez problemu z tymi przeziębieniami radzi.
Najważniejsze jest dobre jedzenie. Też trzeba bardzo dobrze odżywić organizm. Czysta woda, niezatruta i suplementacja. Niestety musimy suplementować się, bo w pożywieniu nie ma wystarczających ilości witamin. To po pierwsze. A po drugie, jeśli chodzi o witaminę D3, w tej chwili poziom nasłonecznienia jest tak słaby, że ona się nie wytworzy, nawet jeżeli ktoś nago po prostu paraduje. Chociaż to jest niemożliwe raczej akurat w tym sezonie zimowym. W Polsce chyba jest -15 czy coś takiego, -10. Więc musimy suplementować. To oczywiście news jest za profesor doktor Majewską, która pisze prawdę o szczepionkach i jest za to bardzo mocno szykanowana.
Dobrze, drugi news, do którego chciałem przejść, jest mniej troszeczkę ważny dla nas. Natomiast jeśli chodzi o taki temat bardziej, można powiedzieć, trochę powiązany z tym tematem klonowania czy właściwie tematem zabaw genetycznych. Laboratoria rozwijają ludzko-zwierzęce chimery, by hodować na nich ludzkie narządy, czyli hoduje się zwierzęta z ludzkimi narządami, żeby te narządy przeszczepiać. Są to rzeczy troszeczkę, można powiedzieć, niebezpieczne. I nie wiem, czy to w dobrą stronę, w dobrym kierunku idzie. Idzie się właśnie w transmatologię, żeby przeszczepiać coraz więcej organów. Być może niektórzy muszą mieć te organy przeszczepiane, natomiast uważam, że zły tryb leczenia i zły tryb życia powodują nadmierne uszkadzanie organów. I z tego, co wiem, chyba nawet nie same organy są problemem w przeszczepianiach, tylko możliwości przeszczepiania w szpitali, to znaczy takich przerobowych. Nie ma wystarczającej liczby chirurgów czy szpitali, które mogą tego typu operacje po prostu wykonać, więc myślę, że tu jest chyba większy problem niż brak organów. Takim już szczytem, można powiedzieć, który widzieliśmy w firmach hollywoodzkich, jeśli chodzi o to, do czego może zdeprawować nasz świat, w którą stronę takiej deprawacji pójść, to jest film „Wyspa”.
„Island” to się chyba tak nazywał ten film. Bardzo fajny. Polecam. Znani aktorzy w nim występowali i dobrze zrealizowany film science fiction, gdzie po prostu żyją klony na pewnej wyspie, które są kopiami prawdziwie żyjących ludzi i w miarę potrzeby zabija się tych sklonowanych ludzi. W miarę potrzeby używania właśnie organów dla tych osób, które żyją naprawdę na Ziemi. Jest to oczywiście świat dystopiczny, kompletnie odhumanizowany, do którego faktycznie możemy dążyć w tej takiej jakby epoce transhumanizmu. Jest to oczywiście niebezpieczna sprawa i tutaj trzeba bardzo uważać, bo dzisiaj hodujemy ludzkie narządy na organizmach zwierzęcych. To też jest niesprawdzone, bo nie wiadomo, czy to są te same ludzkie narządy, czy po prostu taka wątroba, która rośnie w świni, czy ona faktycznie będzie możliwa do pobrania dla człowieka. Może to być wielkie niebezpieczeństwo. Więc z tym należałoby uważać.
Uważam, że lepiej faktycznie przeszczepiać od dawców, którzy się godzą na przeszczepianie. Jeszcze jest inny problem zabijania ludzi dla organów i to jest bardzo szeroki problem, bo także w szpitalach się zabija ludzi, odłącza się od aparatury. Często, jeżeli jest taka potrzeba, ktoś łapówkę da albo jest potrzeba przeszczepienia komuś organów, to potrafi się kogoś wyłączyć z aparatury, żeby od razu ciepłe organy można było przeszczepić od dawcy, który jest zabijany, do biorcy. I to jest bardzo niebezpieczna sprawa, bo może powodować przyspieszanie zgonów. Wydaje się to nieprawdopodobne, ale tak jest. Przypomnę wam, co się działo w łódzkim pogotowiu, jak ludzi zabijano za kilkaset złotych. Także jeśli za kilkaset złotych można kogoś zabić, to tym bardziej za dużo większe pieniądze, jeśli chodzi o przeszczepy. Więc tutaj należałoby na ten problem uważać bardziej. Jeszcze mam jednego newsa o chatbotach sztucznej inteligencji, które zastąpią wyszukiwarki, wirtualnych asystentów, a także naszych przyjaciół. Takie tu są twierdzenia na portalu prismplanet.pl.
Portal, który przedrukowuje informacje z portalu prismplanet.com Alexa Jonesa. Przede wszystkim korporacja Google pracuje nad takim botem do wiadomości. Google Now, wirtualny asystent, który będzie nam pomagał przeglądać sieć i tak dalej. Być może będzie to troszeczkę podobne do systemu Apple Siri, gdzie głosowo możemy się pytać tego systemu o różne rzeczy. Ja się pytałem i ten system bardzo źle działa. Po prostu jest kiepski. Jak tak ma wyglądać sztuczna inteligencja, to jest troszeczkę daleko jeszcze do tego, co nawet w filmach science fiction z lat 60. mamy. Więc jak najbardziej jest to jeszcze długa droga do prawdziwie sztucznej inteligencji. Co przyszłość pokaże, zobaczymy.
Być może pojawią się konkurencyjne przeglądarki. Jak mówiłem, w tej chwili przeglądarki działają coraz gorzej. Ciężko znajdować treści, które nas interesują. Wszystko jest postawione na głowie. To wszystkie newsy. Jeszcze mam jedno sprostowanie, które dostałem od słuchacza Andrzeja, który napisał o prędkości ucieczki. To była dwa tygodnie temu audycja. Dwa czy trzy tygodnie temu? Chyba trzy tygodnie temu. Kurczę, już nie pamiętam.
A może tydzień temu. Tak, przepraszam, dwa tygodnie temu audycja, gdzie dyskutowaliśmy o Układzie Słonecznym i dyskutowaliśmy o prędkości ucieczki. Pierwsza prędkość kosmiczna to jest pierwsza prędkość ucieczki. Pozwala na podróżowanie po orbicie okołoziemskiej bez możliwości podróżowania po Układzie Słonecznym. I nawet chyba na Księżyc ta prędkość nam wystarczy, aczkolwiek musi być gdzieś zbliżona do niej, aby na Księżyc polecieć. Druga prędkość kosmiczna pozwala na podróżowanie po Układzie Słonecznym bez możliwości podróżowania po Drodze Mlecznej. Czyli możemy na najdalsze krańce Układu Słonecznego polecieć drugą prędkością kosmiczną, ale nie opuścić go. Trzecia prędkość kosmiczna pozwala na opuszczenie Układu Słonecznego i podróżowanie po Drodze Mlecznej, bez możliwości oczywiście podróżowania poza naszą galaktyką. Galaktyka ściąga nasz statek, który by leciał. Czwarta prędkość kosmiczna to jest najmniejsza prędkość, której osiągnięcie umożliwia opuszczenie na zawsze naszej galaktyki.
W okolicach Słońca Układu Słonecznego prędkość ta wynosi 350 kilometrów na sekundę. Wykorzystując fakt ruchu Słońca dookoła środka galaktyki, wystarczy tak naprawdę obiektowi nadać prędkość 130 kilometrów na sekundę w kierunku zgodnym z kierunkiem ruchu obiegowego Słońca względem centrum galaktyki. Wtedy tą późniejszą prędkość uzyskamy dzięki grawitacji Słońca. Więc jest taka opcja, że można to zrobić i zresztą w tej chwili chyba takiej prędkości się nie osiąga. Może się mylę, może jest osiągnięta. W każdym razie po Układzie Słonecznym prędkość trzecia została osiągnięta przez nasze sondy. Niektóre oczywiście, które już opuściły Układ Słoneczny. Jeszcze na krańcach Układu Słonecznego są, ale tam gdzieś one sobie lecą. Patrzę, to chyba wszystkie newsy na dzisiaj, które mam. Także dzięki.
I przechodzimy do tematu audycji. Istnieją trzy klasy ludzi: ci, którzy widzą, ci, którzy widzą, gdy im się pokaże i ci, którzy nie widzą. To powiedział Leonardo da Vinci, włoski renesansowy malarz, architekt, filozof, muzyk, pisarz, odkrywca, matematyk, mechanik, anatom, wynalazca, geolog. Jedna z najwybitniejszych postaci renesansu, przełomu XV i XVI wieku. Można powiedzieć, że Leonardo da Vinci jest pierwowzorem osoby dzisiaj określanej jako człowiek renesansu. Leonardo da Vinci był właśnie przedstawicielem tak zwanego człowieka renesansu, który bardzo wieloma dziedzinami życia się interesował od praktycznej strony. Dzisiaj mamy taki temat: Iluzja percepcji i jak ona wpływa na nasze życie. Jak właśnie ta percepcja wpływa na nasze życie. Dzisiaj mam ten temat. Jest on troszkę sponsorowany ze względu na to, że dostałem książkę od wydawnictwa Illuminatio.
„Iluzja percepcji. Część pierwsza. stek bzdur”. Książka Davida Icke. Polecam wam. Kosztuje 49,90 zł z VAT. Muszę wam polecić zakupienie tej książki nie dlatego, że dostałem ją jako sponsoring, tylko przede wszystkim dlatego, że jest ciekawa. Jest bardzo dużo zdjęć, bardzo ciekawych zdjęć. W internecie wiele rzeczy ginie. To wam mogę powiedzieć.
Z książki, która jest wydrukowana nic nie zginie. Tej wiedzy nie mogą wykasować. W internecie mogą i bardzo dużo treści z internetu ginie. Wiem, że może się ktoś nie zgodzić, ale ja na przykład sam bardzo dużo rzeczy tracę. Dysk mi padnie, nie skopiuję, nie zrobię backupu. Zdarza się i tracę też czasami nawet swoje różne materiały. Trudno, tak po prostu bywa i tak jest. Zresztą też Metallica się skarżyła. Nie pamiętam, czy Lars Ulrich chyba z Metallici, że komponował gdzieś tam na iPodzie, coś tam powykasowywał i bardzo dużo materiału stracił bezpowrotnie. Nikt nie potrafił mu odzyskać tego.
Tak bywa właśnie z tą wiedzą. Więc polecam wam książkę. Dzisiaj porozmawiamy sobie o iluzji percepcji. Też dzięki Davidowi Icke'owi, bo to bardzo rozszerza. Mało jest książek, które opisują w taki sposób jak David Icke, szeroko tą tematykę. Zawsze są jakieś części tego wszystkiego, natomiast on bardziej syntezuje tą wiedzę. Aczkolwiek dodaje dużo rzeczy swoich, z którymi ja osobiście się nie zgadzam, a przynajmniej uważam, że nie ma wystarczających dowodów, aby tak odbić. Ale każdy ma prawo mówić to, co uważa za słuszne. Jest pierwszy telefon do audycji to jest 33 482 72 32 lub skype teoriachodzu.com. Oczywiście dzwoni stały słuchacz.
Witaj słuchaczu.
[28:12] - Dzień dobry, już się wyciszam.
[28:14] - Jeszcze raz, jeśli możemy się połączyć, dobrze? Jest tutaj jakiś błąd. Stały słuchaczu, jeszcze raz się połączmy, dobrze?
[28:20] - Dobrze. Zaraz łączę się.
[28:21] - Dobra. Jeszcze raz. Są jakieś zakłócenia straszne na Skypie. Jak zwykle są problemy w czasie audycji. Normalnie nie ma.
[28:30] - Jak mnie słychać teraz?
[28:31] - Teraz doskonale. Nie wiem, co to jest. Czy to ktoś siedzi na mnie?
[28:35] - Może się zostawiło połączenie. Mam pytanie. Ta audycja, co była tydzień temu, bo pod koniec audycji przysnąłem, jeszcze jej nie ma w archiwum ani na stronie Radia Fale, ani na stronie Radia Nafali. Po prostu nie ma tej audycji.
[28:50] - Tak, ja obiecywałem przerzucić, bo mam ją nagraną, ale po prostu nie wyrabiam czasowo, niestety.
[28:56] - Po prostu przysnąłem pod koniec, jak było o tych magnesach trwałych. Tylko jedną małą do tych magnesów trwałych. Produkcja magnesów trwałych jest bardzo energochłonna. Trzeba zużyć bardzo dużo energii, żeby wyprodukować te magnesy. Więc nawet jeżeli się uda zbudować silnik magnetyczny, to jest mała szansa, że on odda tą energię, która była włożona w czasie produkcji z normalnych elektrowni. Czyli to, co żeśmy zainwestowali, żeby magnes wyprodukować, musi nam oddać więcej niż kosztowała energii jego produkcja. A widziałem taki filmik na YouTube. Ktoś zrobił magnes tylko taki z ferrytowy jako test. Najpierw blachę odpowiedniej wadze magnes uniósł. Blaszka była na tyle ciężka, że ledwie ją unosił.
Zbudował silnik magnetyczny, że on tylko opory własne pokonywał na łożyskach i on działał. I pisało tydzień później silniczek się zatrzymał i już tej płytki nie podniósł. Czyli magnes wytraca tą energię, którą posiada.
[30:01] - Czyli jednak tak jest, że wytraca, tak?
[30:04] - Bo ta energia skądś musi wziąć. Czyli wsadziliśmy energię. Oglądam taki leci cykl na Discovery, jak to jest zrobione. Czyli pokazują różne produkcje różnych urządzeń i była pokazana produkcja magnesów trwałych i wymaga bardzo dużych ilości wygrzewania. Do 1500 stopni substancję się rozgrzewa kilka razy, a potem ten substrat wkłada się do bardzo silnego elektromagnesu, bardzo dużej mocy i się po prostu magnesuje. Po ukształtowaniu, wygrzaniu w formie, odlaniu wkłada się do bardzo silnego elektromagnesu i się ładuje ten magnes. To było pokazane. To były ferrytowe magnesy. Nie wiem, jak z neodymiami jest, ale też znalazłem krótki opis i też się wygrzewa do bardzo wysokich temperatur przy produkcji tych magnesów i one są bardzo nietrwałe. Wstrząsy bardzo zmniejszają ich żywotność.
Czyli jak był w silniku na wstrząsy narażony, wytraca swoje właściwości. Więc nawet jak ktoś zbudował silnik magnetyczny i mu działa, to nie będzie mu działał wiecznie. Prawdopodobnie tą energię, którą włożyli w produkcji tego magnesu, nie jest w stanie oddać do odbiornika. Ale też uważam, że jak ktoś wybudował silniki magnetyczne i jeżeli będzie dodatni bilans, ale to mała szansa, to powinniśmy je instalować bezpośrednio w urządzeniach, na przykład sprężarki do lodówki czy w silniku zamiast jakiegoś silnika do pralki czy zmywarce bezpośrednio montować urządzenia, gdzie energia mechaniczna jest potrzebna. Po co zamieniać energię mechaniczną na elektryczną? To są kolejne straty.
[31:44] - Tak, stały słuchaczu, ja tu nie będę dyskutował z tobą, bo według nauki jest tak, jak mówisz. Absolutnie.
[31:49] - Po prostu składamy i jeszcze neodymy wymagają bardzo drogich i rzadkich materiałów do ich produkcji, więc pod tym kątem jeszcze koszt wydobycia.
[32:00] - Ale neodymy są dosyć tanie.
[32:02] - Bardzo energochłonne. No i prawdopodobnie te magnesy jakby były zastosowane w prądnicach, na przykład w wiatraku, to więcej wyprodukują swojego życia prądu niż jako silnik magnetyczny. Jeżeli ten silnik magnetyczny faktycznie by działał pod obciążeniem, to tylko tyle chciałem o tych magnesach.
[32:17] - Neodymy nie są drogie, można je bardzo tanio kupić.
[32:21] - I też taka ciekawostka, też trafiłem na wyliczenie — dzisiejsze panele fotowoltaiczne, na jeden kilowat włożony w wyprodukowanie panelu, panel o dzisiejszych parametrach sprawności jest w stanie oddać 10 kilowatów na kilowat włożony w ich produkcję, a 10 lat temu było jeden do jeden.
[32:40] - Aha, czyli jest już bardzo korzystnie, jest dziesięciokrotnie zwiększenie wydajności.
[32:44] - A każda firma ściga się, żeby wyprodukować tańszy panel, ale o większej sprawności. Już dochodzą nawet do testowych nawet do prawie 30% sprawności. Ale to są na razie próbki laboratoryjne, a w produkcji najlepszy jest po chyba 19 lub 20% sprawności konwersji. Wyślę za chwilę artykuł. Facet udoskonalił żarówkę w instytucie, udoskonalił niezwykłą żarówkę, że jest zbliżona sprawność do ladówki.
[33:20] - O, poproszę ten link. To jest ciekawa sprawa.
[33:22] - Teraz wyślę link, tylko go znajdę. Link po prostu i tyle mam na ten temat. O, jeszcze jedno słowo. Dlaczego się dorośli nie szczepią? Bo 90% szczepionek jak w młodym wieku dostałeś, to zostały zakodowane w twoim układzie odpornościowym na tą chorobę i po prostu nie wymaga ona ponownego szczepienia jak jesteś dorosły, bo masz już to w sobie zapisane. Tak jak program antywirusowy, masz załadowany tą opcję i już jej nie musisz aktualizować.
[33:53] - Aha, no ciekawe to jest, bo niektórzy lekarze, niektórzy wirus-
[33:58] - Stare filmy, gdzie jeszcze tych teorii spiskowych nie było. Takie stare filmy też oglądałem o szczepionkach, stare filmy i po prostu tam wytłumaczono, więc jeszcze nie psikniętymi teoriami spiskowymi i tego typu. Może teraz celowo uszkadzają szczepionki, żeby były dla nas szkodliwe. Czyli szczepionkę nie robimy tak, żeby była dla ciebie zdrowa, tylko ją celowo uszkadzamy. Szczepionki normalnie działają, ale teraz ktoś wpadł na pomysł z tego mitycznego rządu światowego, czy jest ten rząd światowy, robimy szczepionkę tak, żeby była dla ciebie szkodliwa. Tak jak osłabianie produktów, czyli ten epselezenz, czyli epselezenz medyczny.
[34:39] - No tak, żeby ludzie chorowali trochę jednak.
[34:40] - Tak celowo. A umiemy zrobić szczepionkę, żeby była dla nas minimalnie szkodliwa. Minimalnie szkodliwość. Tam dawniej milion dawek czy dwa miliony dawek dawniej były jakieś minimalne skutki uboczne, a teraz robimy celowo, żeby były duże.
[34:54] - No tak.
[34:55] - A znamy się na medycynie o wiele lepiej niż wiele lat temu. Poznaliśmy działanie ludzkiego organizmu.
[35:01] - Stały słuchaczu, zdecydowanie. Także dzięki ci za ten telefon, wszystkie informacje, poproszę o linki.
[35:05] - I przechodzę na osłuch, na ten temat co pan mówił o książce niestety nie mam żadnych informacji, o tej żarówce panu zaraz wyślę linka. Wysłałem dwa artykuły o zabawie promieniowaniem i małego reaktora jądrowego, taki po 1,2 megawaty.
[35:20] - Aha, bardzo ciekawy temat jest, szczególnie ta żarówka. Dzięki ci stały słuchaczu.
[35:25] - Też wyślę. Do widzenia.
[35:26] - Dobrze, trzymaj się. Hej, miłego weekendu. Także to był stały słuchacz, a my tutaj przechodzimy do dzisiejszego tematu, czyli tematu: Iluzja percepcji — jak ona wpływa na nasze życie. Może zaczniemy od początku. Ja powiem tak, nie zdążyłem przeczytać tej książki. Niedawno ją w sumie dostałem, ale mam jeszcze naprawdę wiele innych książek do przeczytania. Ta książka charakteryzuje się tym, że jest bardzo dużo zdjęć. Jest dużo więcej zdjęć niż w innych książkach. I to jest myślę ciekawa sprawa, bo w innych Davida Icke książkach więcej jest grafik, też bardzo fajnych. Właśnie między innymi Davida Deesa i Nicka Hague się chyba nazywa.
Już mówię, jak się nazywa ten pan. Nick Hague, H-A-G-U-E. Neil albo Nile. Nile Hague, ilustrator brytyjski, który też właśnie sporo tutaj ilustracji do tej książki dał. Do tej i innych. Natomiast ta właśnie książka „Iluzja percepcji” charakteryzuje się bardzo dużą ilością zdjęć z tych, których w internecie możecie znaleźć, ale dopasowanych do treści, do tego, o czym mówi książka. Jest bardzo dużo o tak zwanych archontach, czyli tych reptilianach naszych kochanych oczywiście jest dużo. To oni odpowiadają za kreowanie naszej rzeczywistości. Jest dużo aktualnych tematów, chociażby olimpiada z Londynu 2012, czyli dużo tematów z 2012, 2013 roku i wcześniejszych. Także dosyć aktualne rzeczy.
Jest też pokazany ślub pary brytyjskiej, czyli Kate i ten następca niby po Karolu. Książę nie Karol, tylko William. Williama i Kate. Po prostu bzdury. To też jest ta iluzja percepcji, że ludzie się strasznie podniecają tym, że ktoś jest arystokratą, że ktoś jest królem czegoś i tak dalej. Jakieś bzdury kompletne. Ale zauważcie, media histerię też produkują i ludzie, którzy oglądają te media tak działają. Dzisiaj jest troszeczkę lepiej, ludzie przechodzą do internetu. Niestety na wielu portalach też ta cała oszołomska inwazja jest, ale tu się już z tym nie za wiele zrobi. David Icke opisuje w tej książce mnóstwo ciekawych rzeczy, pomijając już tych archontów reptilian.
Dużo rzeczy, o których rozmawiamy w Teorii Chaosu, czyli w tej audycji, ale w wielu innych także. Kto rządzi światem? Jeżeli zadajecie pytania, to jest pokazane też na grafikach, jak to wszystko jest ze sobą powiązane. Widać wyraźnie, że jest coś na rzeczy. Kto interesuje się geometrią, czy symboliką, okultyzmem znajdzie w tej książce też wiele zdjęć i potwierdzających to grafik. Jest to bardzo fajne, że w jednej książce jest umieszczone to wszystko, co musicie na wielu różnych stronach oglądać, o czym tutaj, w audycji radiowej bardzo często mówiłem i mówię. W tej książce jest pokazane wizualnie i to jest najważniejsze, że można sobie obejrzeć coś, nie tracąc czasu mnóstwo w internecie, znajdując różne przerażające strony, gdzie mamy część prawdy i część dezinformacji. Nagle czytamy o tych powiązaniach, o symbolice, o tajnych kultach, czy właściwie tajnych stowarzyszeniach. Kultach też tajnych, chociażby Bafometa czy kult Molocha, kult Saturna. Kult Saturna spaja wszystkie te kulty, którym się daje nowe nazwy i rzuca się potem Żydów, że to Żydzi stoją za tym spiskiem i tak dalej.
Jest wrzucony antysemityzm, żeby zbić sens tego, o czym się pisze. I takich stron jest najwięcej. Trudno powiedzieć, że te strony są tworzone przez ludzi częściowo doinformowanych na pewne tematy, czy też to jest celowa dezinformacja. Bo dezinformacja polega na tym, że mieszamy prawdę z kłamstwem i to jest idealne, bo wtedy mamy sporo prawdy, ale też sporo kłamstwa. Jak nie mamy wiedzy, nie jesteśmy w stanie odróżnić prawdy od kłamstwa. Wszystko nam się zlewa w jedno i tak naprawdę wiemy coś, że gdzieś dzwonią, ale nie wiemy, w którym kościele. I to też jest bardzo groźne. Ludzie, którzy są mniej zaznajomieni z tematem, mogą poszybować w zupełnie złe strony. Stać się antysemitami czy stać się rasistami. Ulegać tej propagandzie, chociażby tak jak tutaj ta propaganda, która jest dotycząca imigrantów.
Tu nie bronię oczywiście imigrantów z Bliskiego Wschodu. Nie bronię tych złoczyńców, którzy przyczyniali się do gwałtów, do tych wydarzeń różnych. Ale trzeba spojrzeć na ten temat troszeczkę szerzej, nie na zasadzie szybkiej oceny sytuacji, bo o to chodzi globalistom, o to chodzi tym, którzy nami rządzą i którzy tą sytuację przygotowali. Tak jak Angela Merkel. Myślicie, że ona jest albo głupia, albo jest osobą, która jest tak dobra dla imigrantów i tak dalej. Nic nie ma to wspólnego z prawdą. Ona dokładnie wie, co robi i absolutnie nie ma dobrych intencji do imigrantów. To jest robiona polityka, która już była zaplanowana na początku XX wieku, chociażby w książce „Pan Europa”. Ale dobrze, dzisiaj nie o tym mówimy. To jest iluzja percepcji, że też na 100% się na to nabieracie, bo największe ataki ostatnio na mnie są takie, że ja się nie nabieram na tą iluzję percepcji, która jest w mediach od lewa do prawa.
Bo w mediach mainstreamowych jest percepcja, że imigranci to są baranki, a z drugiej strony, że to są zrodzone diabły i nic pośrodku. Jeśli chodzi o tych mediach prawicowych, tych internetowych takich. Nie ma nic pośrodku, nie ma zatrzymania się i stwierdzenia: zaraz, a o co w tym wszystkim chodzi? Czemu mam od razu jakiegoś człowieka nienawidzić? Dlaczego mam chęć go zabić? Ja pamiętam jakiegoś jednego człowieka w Polsce, jakiegoś dresiarza, tępego dosyć. Natomiast po siłowni widać, że ten babu przyszedł. To było dziwne, bo chyba nie było aż tak ciepło, a on był trochę rozebrany, pokazywał swoją muskulaturę i jedyne co chciał, cały czas był jakiś nabuzowany, żeby bić tych imigrantów. Chociaż to było w Polsce miasto, imigrantów wtedy jeszcze nie było. Jakieś trochę absurdalne sprawy i tacy napinacze właśnie, którzy ulegają propagandzie telewizyjnej.
Oczywiście żadnych imigrantów nie spotka, to da w mordę jakiemuś normalnemu Polakowi i na tym się skończy. To jest wytwarzanie strachu, bo człowiek reaguje. Pokazują gwałty imigrantów, którzy gwałcą dzieci trzyletnie i tak dalej. Nie wiem, czy widzicie, że to jest specjalnie sprokurowane wszystko. Zatajanie tych informacji z drugiej strony też ma pokazać, że jest jakaś druga strona, która zataja informacje, żeby nie doprowadzić do zamieszek. Później to się jakoś publikuje nagle, żeby wytworzyć jakąś reakcję na to, co się działo. Policja w ogóle nie reagowała. To było tak zorganizowane, jakby to było zaplanowane w tej Kolonii i w innych miastach. To jest rozgrywanie nas. Co zrobić?
Taka jest ta iluzja percepcji, którą mamy dzięki temu, że oglądamy przede wszystkim te mainstreamowe media. Możecie dzwonić, telefon 33 482 72 32 lub Skype teoriachosu.com. I to jest audycja Teoria Chaosu. Dzisiaj rozmawiamy o iluzji percepcji i jak ona wpływa na nasze życie. Dobrze, zostawię może te tematy mediów, tej percepcji fałszywej. Pod koniec jeszcze o tym porozmawiamy, ale najważniejsze rzeczy, które chciałbym przekazać teraz, naszą percepcję, czyli fizyczną percepcję, którą mamy ze względu na nasze człowieczeństwo, na nasze zmysły. Mamy pierwszy telefon. Zanim przejdę do fizycznej percepcji, jak odbieramy, jest słuchacz. Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz do Teorii Chaosu?
[45:10] - Witam, dzwonię z Wielkiej Brytanii, z Haddington.
[45:14] - Witaj.
[45:16] - Chciałem tylko powiedzieć, że sporo mówiło się w tym temacie o bronieniu imigrantów. To nie jest do końca tak, że nam są mydlone oczy. To jest pewne przegięcie w drugą stronę, bo tak jak mydlenie jest oczu dla Polaków-
[45:39] - Z dwóch stron mamy mydlenie oczu. O to chodzi
[45:42] - ... to w swojej audycji starasz się przekazać, że ci imigranci wcale nie są straszni, a przeciwnie.
[45:51] - Słuchaj, znam kilkunastu ludzi z Afganistanu, znam człowieka z Pakistanu, z Indii, też muzułmanów z Indii znam. Wiadomo, z Indii też znam nie muzułmanów, różnych, ale mówię o muzułmanach, bo mówimy o tych, że to są terroryści. Znam muzułmanów z Bośni, znam muzułmanów z... Skąd jeszcze oni są? Żeby nie skłamać. Pakistan, Afganistan, Indie, Bośnia. Chyba tylko z tych rejonów. Czy jeszcze ktoś, jacyś muzułmanie z innych krajów? Nie, znam z różnych innych krajów, ale muzułmanów tylko z tych krajów. Muszę powiedzieć, że wcale oni nie odbiegają.
Inaczej powiem. Jakbym przeciętnie na to popatrzył, to są sympatyczniejsi niż przeciętniak z Europy Środkowo-Wschodniej.
[46:44] - Ja też znam muzułmanów z Pakistanu i faktycznie mogą wydawać się w porządku, ale o ludziach, o których mówimy, którzy są zagrożeniem, pochodzą z Bliskiego Wschodu, z Syrii i z tych krajów. Nie możemy tutaj mieszać Pakistańczyków do tego, co się dzieje. Takie jest moje zdanie.
[47:08] - W sumie tak. Osama bin Laden był z Arabii Saudyjskiej, to też nie do końca. Natomiast z Pakistanu czy Afganistanu też chyba trochę terrorystów tam pochodzi. Zresztą przecież cała tak zwana Al-Kaida pochodzi z Afganistanu, czy też ci wszyscy osławieni Talibowie. To też są tacy dosyć mocni. Może nie aż tak hardcorowi jak ISIS. Natomiast też potrafili ścinać głowy i robić różne rzeczy mocne. Zresztą Talibowie wysadzili te pomniki Buddy. Jako pierwsi zaczęli walczyć z pomnikami cywilizacji ludzkiej.
[47:55] - W zasadzie tak. To, co mówisz, to jest prawda. Tylko że to, do czego się odnosisz, to było lata temu. W tej chwili sytuacja diametralnie się zmieniła i nie możemy tego porównywać do sytuacji, która dzieje się teraz.
[48:11] - Czyli jest lepiej czy gorzej?
[48:14] - W tej chwili jest gorzej. Takie jest moje zdanie.
[48:18] - Też tak uważam. Tu się zgadzamy.
[48:20] - Gorzej dla Europy.
[48:24] - Ale zobacz, władza, która nami rządzi, prokuruje te wydarzenia, które są. Czy ty uważasz, że oni w ogóle nie wiedzą, co się dzieje? Na przykład Angela Merkel, Hollande czy z Wielkiej Brytanii, którzy też się o tych imigrantach bardzo w superlatywach wypowiadają. Cameron, niby konserwatysta, a tych muzułmańskich imigrantów bardzo lubi. Czy myślisz, że ci ludzie nie wiedzą, co robią? Czy ci ludzie nie mają oglądu na sytuację? Że fałszują rzeczywistość w tym, że oni nie wiedzą, jaka jest prawda? Jak to wygląda?
[49:03] - Nie, to w ogóle głupie jest myślenie, że oni nie wiedzą. Moim zdaniem oni bardzo dobrze wiedzą, co robią i mają swój cel. Z tym, że jaki to jest cel? Możemy się domyślać.
[49:18] - Nie, ja już mówiłem o tym celu. To jest paneuropa.
[49:21] - Jeden z tych-
[49:22] - Walka z państwami narodowymi. Sorry, że ci-
[49:23] - Mi się wydaje, że w jednym z tych celów jest prowadzona ta audycja, by znaleźć tą prawdę.
[49:31] - Może aż tak daleko nie wybiegałbym. Okej, a co do dzisiejszego tematu może bardziej. Już zostawmy tych biednych imigrantów. O iluzji percepcji. Czy czytałeś może książki Davida Icke'a, a szczególnie tą o iluzji percepcji, która została wydana? Ona jest „Perception Deception” to jest angielski tytuł. Jest przetłumaczona teraz na język polski przez wydawnictwo Illuminatio. Czy czytałeś tą książkę, może w oryginale i coś możesz powiedzieć? Albo inne książki Davida Icke'a, które właśnie wspominałem. Może wykłady, a może innych autorów, którzy mówią o tej naszej iluzji percepcji, którą mamy tutaj na świecie.
[50:10] - Niestety nie jestem w temacie. Nie czytałem żadnych z tych książek. Co do iluzji percepcji mogę jedynie powiedzieć, że jest taki, może nie program, ale jest taka doktryna prowadzona jako kreowanie świadomości publiki. Z tym że ja bym z tym nie wiązał większych teorii spiskowych, bo po prostu jest to prowadzone komuś na rękę.
[50:44] - Dobrze. To dzięki za ten telefon. Dajmy szansę jeszcze innym i muszę teraz właśnie powiedzieć, żebyś trzymał-
[50:50] - Dobrze. Czy mogę kogoś pozdrowić jeszcze tylko?
[50:53] - Domyślam się kogo, ale nie wiem. Jak chcesz, to dobra. Daję wolną antenę, proszę bardzo.
[50:58] - Aha, no dobrze. To chciałbym pozdrowić jednego człowieka z Wilna. Dobra, elo.
[51:05] - Dzięki. Łatwo było rozpoznać tutaj naszych kochanych słuchaczy z internetu. Nie wiem, to się mówi pięć zero czy minus jeden chyba, czy minus dwa. Czyli z tych poziomów takich ukrytych, bardziej zanonimizowanych. To jest też trochę taka iluzja percepcji, bo wielu ludzi myśli, można powiedzieć tutaj, jak ja prowadzę tą audycję, że nie rozpoznaję słuchaczy, tych, którzy chcą robić różne dziwne rzeczy. Czasami jestem zmęczony i zapominam się, ale też z drugiej strony cenzurować od razu człowieka, gdzie można popełnić, na przykład na 90% jestem tylko pewny, że jest jakiś słuchacz właśnie z tych gorszych czy innych zanonimizowanych rejonów internetu. A jest jakiś cień szansy, że to może być normalny człowiek, normalny słuchacz, który faktycznie ma coś do powiedzenia. Więc tak to czasami jest, że po prostu staram się nie cenzurować. W przyszłości, jak będzie więcej osób dzwoniło, to tak. Będę starał się po prostu, jak ktoś nie na temat będzie rozmawiał, czy słychać będzie, że to jest po prostu żart, to będę wycinał.
Na razie myślę, że jest okej. Jest wieczorna audycja. Dobrze, to tutaj dzwoni już kilka osób, ale tylko powiem, zaczniemy od wzroku. Miałem mówić o spektrum postrzegania świata przez człowieka indywidualnego i to jest sprawdzone na większości ludzi. Plus minus zawsze są jakieś różnice. To tylko o wzroku tutaj na szybko powiem wam, że nasze postrzeganie wzroku jest od długości fali od 400 nanometrów do 750 nanometrów, czyli od tak zwanego ultrafioletu do podczerwieni. Oczywiście do tej wysokiej podczerwieni i niskiego ultrafioletu, bo ultrafiolet jest niewidoczny. Tak samo podczerwień jest niewidoczna generalnie dla ludzi, więc mamy bardzo wąski zakres widzenia. Dzwoni Kunrat, który mieszka z tego, co wiem w Wielkiej Brytanii. Witaj Kunradzie, jesteś na antenie.
[53:17] - Witaj, Klo. Dobry wieczór Klo i słuchacze.
[53:19] - I na 100% wiem, że nie jesteś, aczkolwiek czasami może to źle zabrzmi, ale czasami brzmisz właśnie jak te anonimizowane rejony internetu. Natomiast wiem, że nie jesteś i jesteś jak najbardziej z krwi i kości człowiekiem, który sobie nie robi żartów, tylko mówi na serio.
[53:35] - Tak. Jest jeszcze gorzej, bo mam poczucie misji do spełnienia, właśnie misji zbawicielskiej, żeby ratować Europę przed inwazją obcych.
[53:48] - Ja myślałem, że chciałeś zbawić świat, żeby uratować świat przed chrześcijaństwem. Kiedyś miałeś to w planach.
[53:54] - To się wiąże po prostu. Muzułmanie, islamiści nazywają siebie i tych innych, czyli chrześcijan, katolików jako ludzie księgi. Z mojego czy z naszego punktu widzenia to jest wszystko jedno. Więc ja na przykład obalając mity o Jezusie z Biblii, obalę też islam, bo islam też się powołuje na Jezusa z Biblii. W związku z tym, jeżeli udowodnię, że Jezus z Biblii jest wymyślonym literackim bohaterem, mitem, to cały islam się rozpadnie jako religia fałszywa. I w ten sposób liczę, że obronię Europę.
[54:29] - To będzie trochę ciężko. Islamistów jest chyba miliard, tak? Jeśli dobrze-
[54:33] - No tak, ale wszystko to zasadza się na mitach, na nieprawdzie, na zmyślonych opowieściach fantastycznych. Tak jak jest fantastyka naukowa, to jest fantastyka religijna.
[54:46] - Czyli to jest trochę taka iluzja. Iluzja percepcji naszej.
[54:51] - Dlatego jak zauważyłem, dzisiaj umieściłeś ten temat na swojej stronie Teoria Chaosu, to od razu mnie to zaciekawiło, ponieważ to odzwierciedla też moje poglądy, że całe te miliardy ludzi, oni się prześcigają: „Bo nas katolików jest dużo, dlatego się nazywamy katolikos, czyli powszechny”. A muzułmanie mówią: „A nas też jest dużo, bo my mamy rację, bo nas jest miliard”. A tak naprawdę oni wszyscy żyją w świecie iluzji. Oni świat realny Dostarcza mnóstwa dowodów na to, że Biblia i Koran są fałszywe, że to nie może być prawda. A mimo to oni żyją w tym urojonym świecie i są szczęśliwi. Ale ja dzwonię do ciebie, żeby się przeciwstawić temu, co powiedziałeś. Zadałeś pytanie: dlaczego oni by mieli nam zagrażać, ci napływowi ludzie? Pamiętasz? Parę chwil temu przed tym słuchaczem.
[55:42] - Nie, zaraz. Dlaczego by mieli zagrażać muzułmanie? Bo różni są muzułmanie. Ja mówię tylko o tych, których znam. Ja nie znam wszystkich. Ja jestem przekonany, że oczywiście terroryści są wśród nas, ale to jest tak mały odsetek i to też tylko w skupiskach muzułmańskich, czyli Francja przede wszystkim, Wielka Brytania, Niemcy, kraje skandynawskie, Holandia, ale nie Irlandia, ale nie Polska, ale nie Czechy, nie Rosja, nie jakieś inne różne kraje, bo tam muzułmanów praktycznie nie ma i mają naprawdę ciężkie życie w tych krajach, gdzie ich nie ma, bo nie mogą fikać, jak to się kolokwialnie mówi. Ja sobie nie wyobrażam tej sytuacji, tych gwałtów, które były w Kolonii, gdzie byli faceci niemieccy, naziści, potężni Niemcy, wielcy. Gdzie oni byli, jak ich kobiety były molestowane? Coś absurdalnego. Ja sobie nie wyobrażam takiej sytuacji nawet tutaj w Irlandii, nie mówiąc już o Polsce.
W Polsce po prostu byłby lincz na tych ludziach, na tych gwałcicielach.
[56:53] - Kto puścił takie wideo z polskiej plaży, kiedy to tam-
[56:57] - Meksykanie
[56:57] - ... marynarze z żaglowca meksykańskiego dobierali się do polskich dziewczyn na plaży. Wstała tam grupa osiłków z plaży i później była z tego afera międzynarodowa, że pobili gości z Meksyku na plaży. Faktycznie masz rację.
[57:13] - Jak gość się nie potrafi zachować, to to, co zasiał, powinien móc otrzymać. Ja absolutnie nie bronię tych przestępców, tak trzeba powiedzieć otwarcie. Tylko mówię, że nie możemy wszystkich do jednego worka wrzucać. Konradzie, był przypadek Polaka, który zgwałcił i bardzo mocno pobił kobietę, która wylądowała na wózku i potem jedynie parę lat jeszcze pożyła, bo tak ją strasznie pobił. I siedzi w tej chwili nawet nie w Wielkiej Brytanii, tylko siedzi w Polsce w więzieniu. DNA były robione i tak dalej. Raczej wina jego jest przesądzona, że to on zrobił. I czy mamy powiedzieć, że wszyscy Polacy, którzy w Wielkiej Brytanii mieszkają, to są potwory, które tylko czyhają na te Brytyjki bezbronne, będą je tam gwałcić i bić? Nie. Nie można też wszystkich do jednego worka wrzucać.
[58:20] - Pozwól mi wyjaśnić, gdzie błąd tkwi w twoim myśleniu. Po to dzwonię, żeby ci nakierować twoje myślenie.
[58:24] - Gdzie błąd tkwi w mojej iluzji percepcji? Dokładnie.
[58:27] - Proszę?
[58:28] - W mojej iluzji percepcji gdzie tkwi błąd.
[58:29] - W pewnym sensie tak. Idealnie trafiłeś ja na ciebie i ty na mnie, że mówimy o czymś innym, a de facto mówimy w temacie audycji, bo ja będę prostować twój błąd percepcji. Otóż ty ciekawie mówisz, przynosisz argumenty, że mam przyjaciół z Bośni, z Pakistanu i to wszystko mówi dobrze.
[58:54] - Bez przesady, nie przyjaciół, tylko znajomych.
[58:58] - Rzecz w tym, że ja na przykład nie mówię, że ci ludzie są źli. Ja nie mówię, że są wszyscy terrorystami, na przykład dzieci. Trudno obwiniać dzieci arabskie czy muzułmańskie, że są terrorystami. Nie są. W związku z tym dlaczego nie należy ich brać do Europy? I tutaj dochodzimy do sedna sprawy, że to nie dlatego mamy ich nie brać, że oni wszyscy są źli i terrorystami. Nie. Dlatego, że są inni i dlatego, że ich jest dużo. Po prostu nie należy mieszać różnych kultur, ras, narodów ze sobą, bo to tak jak na przykład pomieszasz gazy, na przykład benzynę, tlen i wodór i tak dalej. Sam tlen ci nie wybuchnie, ale jak zmieszasz go z innym gazem typu na przykład wodór czy inna mieszanka paliwowa, następuje samoczynny wybuch, zapłon.
I to samo dzieje się z ludzkimi grupami. To, że Arabowie czy Afgańczycy są dobrzy, mają swoje kochające rodziny i tak dalej, to dobrze, niech sobie to robią, kochają się i są dobrzy we własnych krajach. Ale jak miliony ludzi obcych kulturowo, nieedukowanych, bez wykształcenia, bez kultury europejskiej przesadzisz po prostu w ciągu roku albo kilku lat, albo dekad do kompletnie innej kultury europejskiej, to doprowadzisz do wybuchu, do wojny, do konfliktów albo do terroryzmu, zastraszania. I to już się sprawdziło we Francji, bo tam oni nie robią tego na przestrzeni roku, tylko kilku dekad od II wojny światowej, od wojny algierskiej. I to się nie udało. W związku z tym nie na to, że oni są źli sami w sobie, tylko że są inni. I to doprowadzi do tego, że jeżeli wymieszamy te kultury, narody, rasy, religie, to albo oni nas zniszczą, ja nie mówię, w jaki sposób, albo dojdzie do wybuchu i my będziemy musieli jako Europejczycy wymordować, tak jak w II wojnie światowej faszyści, hitlerowcy obce kultury, obce rasy wymordowali, fizycznie wyeliminowali z Europy. I teraz wielu ludzi mówi tak: „Bo my nie chcemy, żeby się powtórzył hitleryzm, te zbrodnie”. Ale robią wszystko, żeby do tego doprowadzić po raz drugi, czyli doprowadzają do wymieszania na siłę, bo gdyby Merkel powiedziała tak: „Słuchajcie”... To co Kukiz w Polsce: „Słuchajcie, tam stoi milion Arabów u bram Europy.
Czy chcecie, żeby ich wpuścić? Zróbmy referendum tak jak Cameron referendum przygotowuje w Wielkiej Brytanii. I teraz naród w Niemczech by się wypowiedział: dobrze, koszty są takie. Dobrze. Większość, na przykład siedemdziesiąt procent głosowała za. A to nie było czegoś takiego. To jest po prostu kanclerz Merkel wydała polecenie otwierać granice. Niech kto pierwszy ten lepszy. A wy tylko macie tutaj usuwać się z koszar, szkół, parafii i robić dla nich miejsce. To się prosi o wojnę rasową i religijną, i narodową.
To jest tylko kwestia czasu. Dlaczego oni to robią? I twój słuchacz mówił: czy oni są świadomi? Według mnie, według mojej doktryny czy rozumienia, to nie chodzi o świadomość. Oni są szaleni. Ja byłem lekarzem, pracowałem w szpitalu psychiatrycznym, interesuję się psychiatrią. To jest szaleństwo, rozumiesz? Merkel jest szalonym człowiekiem. Ona wbrew oczywistości-
[01:02:34] - Nie, nie jest szalona. Konradzie, absolutnie się nie zgodzę. Szaleni to są ludzie, wierzący bardzo często są szaleni, bo mają pomysły na przykład, żeby zabić innego człowieka. Oni w obronie wiary będą zabijać, czy w obronie wiary, szerzenia wiary będą zabijali. Oczywiście najbardziej dzisiaj radykalnymi, najbardziej agresywnymi ludźmi wierzącymi są muzułmanie. I tu nie ma dyskusji z tym. Ja się z tym w stu procentach zgadzam, że tak jest. Drudzy w kolejce są chrześcijanie. Może na równi z satanistami. Trudno mi powiedzieć, bo satanistów akurat nie znam, ale też chyba nie są zbyt przyjaźni.
Zresztą ta nierównowaga w mediach, że jak jest zamach w Europie, to już jest hola i wszystkie media pokazują. Natomiast zamach w Indonezji, zamach w Egipcie, zamach gdzieś tam w Syrii, w innych krajach czy w Kenii to praktycznie gdzieś tam wzmianka jest, jakieś tylko są informacje i to mało kogo tam gdzieś obchodzi, prawda? Po prostu jest pewna nierównowaga z tej strony. A z drugiej strony nierównowaga, że Europejczycy też, ale przede wszystkim Amerykanie, którzy też są kulturą chrześcijańską, stanowią kulturę chrześcijańską, dokonują zbrodni na masową skalę, dużo większą niż muzułmanie. Muzułmanie przy nas, przy Europejczykach i Amerykanach to jest nic. Te zamachy to jest nic wobec tego, co robią Amerykanie i my.
[01:04:04] - Ja na przykład nawet ich nie obwiniam za to, że oni dokonują inwazji, bo na przykład jak mawiał nasz wielki Polak, czyli Lech Wałęsa: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Z ich punktu widzenia oni dokonują dobra, bo oni po prostu zasiedlają nowe tereny, tak jak emigranci z Europy zasiedlili Amerykę Północną, Południową, Południową Afrykę, Australię, Nową Zelandię. To jest dobre z ich punktu widzenia. Oni przejmują Europę, zasiedlają milionami swoich ludzi. Z ich punktu widzenia to jest dobre, tylko z naszego punktu widzenia oddawanie naszej ojczyzny, ziemi, za którą twoi prawdopodobnie przodkowie umierali-
[01:04:47] - Ale kto oddaje? Kto oddaje jakąś ziemię? Konradzie, ale umówmy się, kto oddaje, gdzie i jak? Oczywiście-
[01:04:56] - No w Niemczech na przykład.
[01:04:57] - Ale co? Dostają ziemię do uprawy? Nie dostają ziemi, nie mówmy tak.
[01:05:00] - W przejściu Calais oni sobie miasteczko zbudowali o nazwie Dżungla i rząd francuski, zamiast ich wyłapać wszystkich i deportować, po prostu toleruje ich.
[01:05:09] - Ale to rząd francuski. Ja nie mogę odpowiadać za rząd francuski. Jak robi głupie rzeczy rząd francuski, to umówmy się albo idioci są w tym samym rządzie, albo mają jakiś plan. Ja uważam, że to, co jest, że to jest plan, to jest szerszy plan.
[01:05:23] - Szalęńcy oddają życie za-
[01:05:25] - I to nie są szaleńcy.
[01:05:26] - Ideę czy coś takiego. A ja tu posiadam w tym wypadku także szaleńcy, jak na przykład Merkel i te lewackie ugrupowania-
[01:05:32] - Ale to nie są szaleńcy.
[01:05:34] - KOD. Oni oddają ziemie za ideę.
[01:05:36] - To nie są szaleńcy. KOD też nie jest szalony. Część ludzi w KOD-zie to są po prostu ludzie słabiej wykształceni, jakieś na przykład emeryci. Nie mówię o nich, oni są manipulowani. Ale ci, którzy stoją na czele KOD-u, oni dokładnie wiedzą, co robią. Oni wiedzą, mają kasę od kogo i o czyje interesy walczą. Walczą o interesy Sorosa, globalnych korporacji. Walczą o interesy bankierów, o interesy najbogatszych ludzi w Polsce. Czy właściwie korporacji. Nie tyle ludzi, co korporacji i ludzi oczywiście za tymi korporacjami, którzy stoją.
I o to walczą. I doskonale wie ten pan szef tego KOD-u. Przez szacunek dla słuchaczy nie będę już wymieniał tego pana, bo to jest żenująca sprawa. Oni wiedzą, to nie są ludzie szaleni, Konradzie. Tak samo pani Merkel nie jest szalona i zauważ, że ma wysokie poparcie nie tylko w naszym społeczeństwie, ale ma wysokie poparcie polityczne. I tak, i tak jeszcze Merkel ma wysokie poparcie polityczne. Dlaczego? Bo to jest szerszy, większy plan. Być może właśnie, żeby stworzyć w tej chwili faszyzm w Europie, żeby już po prostu pokazać prawdziwe oblicze Unii Europejskiej, że to nie jest żadna demokracja, że to nie jest żadna wolność, tylko że to jest po prostu ciężki but, który ma społeczeństwa narodowe przygnieść. To znaczy to jest faszyzm europejski, czyli zupełnie nie niemiecki, nie francuski.
Tak naprawdę tych trzech największych przywódców europejskich, czyli Cameron, Merkel i Hollande. Oni grają w tej samej drużynie i dokładnie wiedzą, co mają robić. Tak samo królowa brytyjska przyklaskuje temu i wcale Wielka Brytania nie wyjdzie z Unii Europejskiej, wcale nie będzie jakichś rozmów. Zauważ, że Wielka Brytania poparła sankcje przeciwko Austrii, o czym się O czym się już zapomniało, że jeszcze przed Polską, bo teraz Polska ma być sądzą.
[01:07:34] - Ale wtedy chyba Blair był, inny obóz polityczny.
[01:07:39] - Możliwe, że masz rację. Wtedy był inny obóz, ale jednak nałożyli sankcje na Austrię za to, że Jörg Haider, czyli taki radykalny narodowiec, porównując do Ruchu Narodowego w Polsce, to jest podobne jak Jörg Haider w Austrii. Po prostu były nałożone sankcje na Austrię. Coś niebywałego, prawda?
[01:08:01] - Słuchaj, bo ja się interesuję psychiatrią i założyłem nawet taką osobną dziedzinę, której jeszcze nikt nie założył. Nazywam to psychiatria polityczna. I tu się nie zgodzę z tobą. Ja obserwując zachowania na przykład hitlerowskich Niemiec, obywateli, milionów tak zwanych zwykłych Niemców albo w Związku Sowieckim, nawet badacze historycy wytworzyli pojęcie, że powstał człowiek sowiecki. To jest człowiek o zupełnie innej sowieckiej mentalności. Albo teraz w Korei Północnej.
[01:08:35] - Do dzisiaj istnieje ten człowiek.
[01:08:35] - To są zaburzenia psychiatryczne na milionową, masową skalę. Oni są tak ogłupieni przez media, partię, wojsko, aparat represji, że oni się zachowują nieracjonalnie jako naród. I dlatego Merkel ma wysokie poparcie, mimo że niszczy przyszłość Niemiec. Bo czym są Niemcy? Dlaczego Niemcy są takie wspaniałe? Dlatego, że są tam Niemcy, w Niemczech.
[01:09:00] - Ale Konradzie, dobrze. Cały czas o tych imigrantach gadamy.
[01:09:03] - A jeżeli zasiedlisz obszar Niemiec Arabami z Syrii i Murzynami z Czadu, to już to nie będą Niemcy. To będą tylko jakieś tam góry, Alpy na południu, na północy morze. Ale to już nie będą Niemcy. To będzie kompletnie inny kraj, który nie będzie już wspaniały i nie będzie tam technologii.
[01:09:18] - Konradzie, zobacz. Stany Zjednoczone zostały zbudowane na imigrantach. Różnych, z różnych krajów. Oczywiście z reguły z judeochrześcijańskich regionów świata. Natomiast też bardzo dużo muzułmanów przyjeżdżało do Stanów, Chińczyków, Japończyków, mnóstwo Indonezyjczyków, Polinezyjczyków, z różnych innych. A z Afryki przecież też ludzie. Oczywiście wcześniej jako niewolnicy, a później też trafiali jako imigranci, też starali się tam dostać. Oczywiście dzisiaj jest to dużo trudniejsze, bo trzeba mieć wizę, trzeba mieć pozwolenie i tak dalej. Ale mnóstwo. I zobacz, ten kraj zbudował się i jednak ludzie się dostosowali jakoś.
[01:09:59] - Chcę ci powiedzieć jedną rzecz. Dlaczego ja mieszkam w Anglii, a nie w Stanach Zjednoczonych? Ponieważ ja się starałem od dawna, od czasów studenckich. Jest taki program losowania wiz, loteria wizowa Stanów Zjednoczonych. Ja się ubiegałem przez kilka lat.
[01:10:13] - Zielona Karta, tak zwana.
[01:10:15] - Znacie to i ty znasz, i inni słuchacze też. I pamiętam, jak to było. To było tak, że na rok, i to było uchwalone nie przez jakiegoś tam prezydenta, tylko uchwalił to parlament, Kongres, to było 50 tysięcy ludzi, nowych imigrantów z całej planety i to na Polskę przypadało trzy i pół tysiąca max. Jeżeli było więcej, to po prostu nasze podania, listy były odrzucane. A jak było dużo w danym roku, to w następnym roku z Polski już nie brali. Ja to dobrze znam i to było 50 tysięcy na rok do całego wielkiego kontynentu USA. A Europa? Tylko jedne Niemcy biorą milion imigrantów rocznie. To jest szaleństwo. Nie dasz mi tego wyperswadować, że to jest obłąkana polityka.
Aha, bo co chciałem odpowiedzieć. Ty mówiłeś, że oni chcą narodowe państwa zlikwidować i tak dalej. Dobrze, ale dlaczego ja nazywam to szaleństwem? Ponieważ oni nie biorą pod uwagę skutków, że po tym, jak oni osiągną swój cel, co trzeba będzie z tymi dziesiątkami milionów muzułmanów zrobić? Podziękować? Wręczyć im bilet na samolot do Afryki?
[01:11:29] - No co zrobią? Wysterylizują. Konradzie, to jest prosta sprawa.
[01:11:32] - No co oni z tym zrobią?
[01:11:34] - Jeżeli oni są na garnuszku państwa, to państwo z nimi może zrobić, co chce. To też tutaj informacja dla każdego. Może na przykład ich wysterylizować, prawda? Bo mieszkają w tych obozach państwowych i tak dalej. Mogą z nimi zrobić tego typu rzeczy, które są według nas tutaj, ludzi wolnościowo myślących, zbrodnicze, ale to mogą zrobić. I się wtedy, można powiedzieć, nie będą multiplikować. I to samo będą robili z nami. Z nami powoli, już od dawna robią, dodając do wody różne substancje, fluor czy jakieś inne substancje do wody, szczepionki dając dzieciom. Wszystko po to się robi, aby przyszłe pokolenia były coraz mniej płodne, coraz bardziej były wysterylizowane i dąży się do tego, żeby praktycznie 100% populacji było wysterylizowane. Oczywiście oni, ci, którzy rządzą nami, nie stosują takich szczepionek, które my stosujemy, a praktycznie bardzo niewiele, jeśli jakieś.
To po pierwsze. Po drugie w ogóle inaczej się odżywiają, zupełnie z innej wody korzystają i tak dalej. Im nie grozi brak możliwości rozmnażania.
[01:12:49] - To jest słabość tego programu, że jeżeli oni chcą przystopować nadmierny rozwój populacji, to powinni te programy robić tam, w państwach Afryki.
[01:13:00] - A robią, tam robią!
[01:13:02] - A nie tu u mnie, gdzie Europa sama sobie wymiera, bo nie trzeba nic fluorować. Naszym dziewczynom się nie chce robić dzieci. Nie chcą być matkami. One chcą robić karierę. One chcą być sławne.
[01:13:17] - No tak, ale też mają dzieci.
[01:13:18] - Być podziwiane. Jeździć na wakacje do Turcji, do Egiptu, do Tunezji. To są aspiracje naszych dziewczyn, a nie to, żeby kolejne pokolenie Polaków urodzić i wychować.
[01:13:30] - W końcu dzieci mają, więc tak nie mówmy. Konradzie, zmieńmy temat, bo imigranci to zupełnie inny temat. Nie jest dzisiejszym. Dzisiaj mówimy o iluzji percepcji. Ja po prostu tylko rzuciłem ten temat o iluzji percepcji tych ludzi, którzy oglądają mainstream, zarówno mainstream, jak i media alternatywne, bo to jest tak jakby ten sam medal iluzji, który nam przedstawiają, tylko z dwóch stron pokazany. Natomiast nie ma prawdziwego obrazu tej rzeczywistości i nie uwzględnia się tego, że nie każdy islamista czy muzułmanin Chce być muzułmaninem. On jest w trudnej sytuacji, bo jak zrezygnuje z tej wiary, to grozi mu kara śmierci. Są to duże problemy. To nie jest tak jak w chrześcijaństwie, że ja przestanę być chrześcijaninem i apostazja, tak to się nazywa?
[01:14:21] - Tak. Apostazja.
[01:14:22] - Apostazja. Żeby zlikwidować połączenie z Kościołem katolickim. To oczywiście dotyczy powiązania formalnego. Natomiast niektórzy nie muszą tego robić, bo wystarczy nie być, nie deklarować wiary i nic nie grozi. Nie grożą żadne poważne konsekwencje za to. Natomiast jeśli chodzi o religię muzułmańską, to absolutnie jest inaczej. Dobrze, powróćmy, Konradzie, do iluzji percepcji. Czy ty czytałeś tą książkę?
[01:14:56] - Krótko ci powiem tak, że ja jestem jako Zbawiciel. Przecież nie jestem tylko Zbawicielem dla Polaków, Europejczyków, tylko też dla tych miliarda muzułmanów. Właśnie to, co ty mówisz. Dopóki się nie pojawi Zbawiciel żywy, tutaj, tu i teraz, to oni, tak jak mówisz, są zagrożeni karaniem za apostazję. A jeżeli pojawi się Zbawiciel, to oni będą mogli swoim wioskom mówić: „Moment, pojawił się Zbawiciel. Ja przechodzę na stronę Zbawiciela i to ja mam rację, a nie wy”. Także widzę tutaj nową szansę także dla światłych islamistów.
[01:15:29] - No tak, też chyba trochę ulegasz iluzji twojej percepcji z kolei.
[01:15:35] - Może, nie wiem, ale tak to widzę.
[01:15:38] - Trudno powiedzieć. No dobrze, a słyszałeś o tej książce? Słyszałeś o Davidzie Icke?
[01:15:43] - Nie, ale ogólnie bez tej książki być może. Bardzo interesuje mnie ten temat, ponieważ ja sam uczę ludzi właśnie tego, co ty mówisz. Bardzo lubię film „Matrix”, bo „Matrix” prawdopodobnie podobną wieść przesyła ludziom, że to, co my widzimy na co dzień, to jest iluzja, złudzenie, sztuczny świat, który tak naprawdę zupełnie inaczej wygląda i zupełnie inaczej działa od środka. A to, co nam się wydaje, że tak jest, to jest tylko jakaś ułuda. „Matrix” twierdzi, że to jakiś świat komputerów i maszyn to wytwarza nam. Nie wiem, co ty powiesz na podstawie książki Davida Icke, a ja mam inne swoje wytłumaczenie, takie neurologiczne, że mózgi nasze wyewoluowały tak, żeby taki satysfakcjonujący obraz urojonego świata wokół nas wytwarzać, żeby nam się w miarę wygodnie żyło.
[01:16:39] - Jasne. Dobrze, dzięki ci, Konradzie, za te informacje.
[01:16:43] - Dzięki za poruszenie takiego ambitnego tematu, bo niektórzy tutaj troszkę się krzywili, że taki ambitny, że będzie nudno, ale według mnie to jest bardzo ciekawy i ważny temat, także powodzenia.
[01:16:54] - Na każdym poziomie jest iluzja, którą trzeba wychwytywać, bo wtedy, jeżeli mamy świadomość iluzji, to wiemy.
[01:17:00] - Słuchaj, wracając do tematów polskich. Według mnie na przykład ta zbawienna misja Prawo i Sprawiedliwość to też jest taka iluzja. W światłej polityce ludzie nie wierzą w sukcesy, ale większość ludzi myśli, że coś im się uda.
[01:17:17] - Konradzie, nie wchodźmy w tą politykę, bo to jest zbyt...
[01:17:20] - Jako przykład.
[01:17:21] - Też polityka jest iluzją, o czym później powiemy. Dobra, dzięki ci. Wszystkiego dobrego.
[01:17:24] - Dzięki. Dobrego weekendu. Cześć.
[01:17:29] - Dzwoni jeszcze ktoś. Na szybko odbiorę telefon. Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz?
[01:17:37] - Witaj. Z Polski.
[01:17:39] - Z Polski. Witaj. Czy chcesz pozdrawiać Wilno?
[01:17:44] - Słucham?
[01:17:45] - Dobrze, dobrze. Przejdźmy do tematu. Okej. Iluzja percepcji.
[01:17:50] - Tak, tak. Bardzo fajny temat i generalnie chciałbym się odnieść do poprzedniego słuchacza. Nie zgadzam się z nim, że Angela Merkel jest szalona i inni politycy. Też jestem przekonany, że to jest jakiś głębszy zamysł i plan, który jest realizowany, zresztą już nie od wczoraj. To trochę naiwne jest, myślę, ze strony poprzedniego słuchacza myślenie, że to jakaś jest choroba psychiczna.
[01:18:30] - Rządzą nami, czyli rządzą nami sami psychiczni. O Hitlerze też mówili, że był psychiczny, czy jak oni mówili, że to był wariat i tak dalej. Wariat nie zdobywa w przeciągu kilku lat pół świata.
[01:18:42] - Bardzo ciekawie o tym Marcin Dechtera opowiadał swego czasu. O Marksie i o tym pociągu zapieczętowanym i innych rzeczach.
[01:18:52] - To fakty. To, co mówił Marcin, w dużej części fakty historyczne, które możemy sobie sprawdzić. To nie jest wymyślone.
[01:19:00] - To wszystko i tak można sprawdzić i wystarczy połączyć kropki, żeby jakiś rysunek się pojawił.
[01:19:06] - Tak to wygląda właśnie. I ta iluzja percepcji. Tylko czy nie jest tak, że żyjemy w jakimś matriksie? Że to, co widzimy i nawet te fakty historyczne, które są prawdziwe, które możemy sobie sprawdzić, że to jest też tylko wymiar bardzo płytkiej gry, gdzie ta głębsza gra jest zupełnie na innym poziomie rozgrywana. Czyli ta percepcja, którą nam się wgrywa, że musimy uczestniczyć w tym, co widzimy, a tak naprawdę ważniejsze rzeczy są zupełnie poza. To trochę tak jak z tymi ludźmi na Syberii, którzy nawet nie wiedzieli, że była pierwsza czy druga wojna światowa, bo nie mieli o tym pojęcia. Wiedzieli, że jakaś tam wojna, coś tam, ale nigdzie to do nich nie docierało. Po prostu żyli sobie tak, jak żyli dziesiątki czy setki lat temu. To pokazuje, że percepcja może być zupełnie inna, pomimo że nam pokazuje się jakiś wycinek tej rzeczywistości. Co sądzisz w tym temacie?
[01:20:08] - Zgadzam się z tobą. Nawet bym to rozszerzył, że to jest o wiele- Więcej wymiarów tego wszystkiego. À propos Syberii bardzo ciekawy przykład słyszałem czy czytałem w książce ostatnio, że eksperyment robiła wtedy władza. Mianowicie taki, że wmawiano ludziom, że na przykład są dużo młodsi niż w rzeczywistości byli. Załóżmy, że dokumenty zginęły i że na przykład nie mają 60 lat, tylko załóżmy 40. Ci ludzie sowieccy, że tak się wyrażę, na tyle byli poddani tej władzy i że władza ma zawsze rację, że po prostu odzyskiwali nagle zdrowie. To był ciekawie pokazany wpływ. Jeśli na przykład człowiek jest bardzo przywiązany do jakiejś idei, do władzy w tym wypadku i do tego, co ona powie, że jest prawdą, jak to w ogóle wpływa na człowieka? A druga rzecz odnośnie percepcji, każdy może z osobistego doświadczenia się przekonać, że na przykład rano jest inne postrzeganie świata. Jak jesteśmy głodni jest inne postrzeganie świata, jak jest nam przyjemnie, jest inne postrzeganie świata i tak dalej.
To jest zbiór różnych stanów, które przeżywamy i to jest bardzo skomplikowane wszystko. Jest dużo różnych, jak wcześniej wspomniałem, warstw tego wszystkiego.
[01:21:52] - Jasne. Łapiesz się czasem na tym, jak jesteś manipulowany przez media? Nie wiem, czy masz telewizję, oglądasz telewizję, media mainstreamowe?
[01:22:00] - Im bardziej się zacząłem wgłębiać w te tematy, to wychwytuję tą manipulację. Jestem w stanie, nawet jak sobie czasami kątem oka jakiś telewizor zobaczę gdzieś u kogoś, załóżmy, czy jakieś wiadomości, to już widzę, pod jakim kątem ludzie są manipulowani. To jest na tej zasadzie chyba. Im człowiek jest bardziej świadomy, tym odkrywa tego więcej.
[01:22:29] - Trudniej nim manipulować. Przede wszystkim osoba, która im więcej wie, tym dużo trudniej nią manipulować.
[01:22:39] - Zgadza się i wyrabia się jakiś taki wewnętrzny kompas w człowieku, bo wszyscy jesteśmy połączeni ze źródłem. Przynajmniej ja tak sobie to wszystko układam. Im jesteśmy bardziej wyciszeni w sobie i potrafimy się skoncentrować na tym wewnętrznym przewodniku swoim, tym łatwiej nam jest wychwycić wszelkie manipulacje, bo tak naprawdę naszym stanem najprawdziwszym i najpełniejszym jest stan harmonii. Zgadzam się w tym momencie z dużą porcją tego, co mówi Tomek z Radia Nafali, z jego postrzeganiem świata i trochę w tym kierunku bym szedł.
[01:23:35] - Jest to jak najbardziej słuszne. Słuszna wizja postrzegania świata, bo najbardziej prawdziwa z tego, co oferują. Ja zauważyłem, że media nie mainstreamowe czy te alternatywne bardzo często wpuszczają nas w niezłe kanały. To znaczy pokazując trochę prawdy, wrzucają też sporo kłamstwa, wpuszczając nas w kanał, żebyśmy dalej byli tym, kim byliśmy, oglądając media mainstreamowe. I to jest bardzo zła rzecz.
[01:24:08] - Wydaje mi się, że to jest podyktowane tym, że rośnie świadomość ludzi i już nie wystarczy jakieś zwykłe kłamstwo, żeby ich omamić, muszą coraz więcej prawdy do tego dodawać, ale starają się to robić tak, nie chcę tutaj strzelać procentami, bo to różnie bywa w różnych sprawach, ale starają się robić tak, żeby te kluczowe elementy zbijały z tropu. Załóżmy 90% prawdy dadzą, ale te 10% będzie w zupełnie inną stronę ludzi kierować. Trochę tutaj też imputowane szaleństwo polityków w rozumowaniu Konrada w tym kierunku idzie, że tu się zgadza, wszystko dostrzega i w ogóle zagrożenia, ale tutaj oni są szaleni.
[01:25:01] - Nie wiedzą, co czynią. Szaleństwo, rządzą nami szaleńcy.
[01:25:05] - Dziwne jest dla mnie takie myślenie, zdaje się inteligentnego człowieka, skądinąd.
[01:25:11] - Tak jak mówię o Hitlerze do dzisiaj uważa się go za szalonego, za wariata.
[01:25:19] - To są przecież powiązania wykazane banków, które go sponsorowały i inne rzeczy.
[01:25:23] - Ilu nazistów było w Stanach Zjednoczonych? To przecież cała masa.
[01:25:29] - Chociaż też jest tak, że jak ktoś jest bardzo zamknięty w danym temacie i czegoś do siebie nie dopuszcza, to choćbyś mu opowiedzieć, że ktoś zobaczył wielbłąda. Powiedział: „Nie ma takiego zwierzęcia”. Odwrócił się i poszedł. To na tej zasadzie trochę.
[01:25:54] - Może tak być. Ja sobie przypominam sytuację, że wielbłąda nie widzieliśmy, ale słyszeliśmy na spotkaniu Grupy Bilderberg w zeszłym roku 2015 w Self w Austrii, w górach, w Alpach. Dosłownie słyszeliśmy ryk wielbłąda. Nie ja byłem, jeszcze dwóch kolegów z prisonplanet.pl chłopaków i dosłownie tam był wielbłąd. Jeden albo dwa, już trudno było powiedzieć. Nie widzieliśmy go, bo on był gdzieś schowany. Tam ciężko było dojrzeć różne rzeczy. I co można powiedzieć? Czy faktycznie ci ludzie sprowadzili dla siebie wielbłądy, żeby robić jakieś przedstawienia dziwne, czy po prostu nam się tylko wydawało w percepcji?
[01:26:42] - Te różne rzeczy, które były ujawniane, tych różnych rytuałów i innych. Także w sumie Wielgun to chyba nie byłby aż takim hardkorowym elementem tego wszystkiego.
[01:26:58] - No tak.
[01:26:59] - Pewnie różne rzeczy inne bardziej dzieją.
[01:27:01] - Albo te murzyńskie dzieci, które widzieliśmy i które były dosłownie 200 metrów od hotelu.
[01:27:09] - I to zdjęcie wtedy tej dziewczyny, to też miałem bardzo nieprzyjemną, nie powiem, że wizję, ale taki dreszcz mnie przeszedł.
[01:27:19] - No ale to wiesz, wizje.
[01:27:21] - Widziałem to zdjęcie po prostu.
[01:27:22] - No tak, ja widziałem ją na żywo i to po prostu mnie wstrząsnęło.
[01:27:26] - I to takie są właśnie cząstki, które do nas docierają. Ta walka buldogów pod dywanem też czasami. Ale jeszcze tylko jedną rzecz na koniec, bardzo ciekawą. Stanisław Michalkiewicz mówi, że żadne referenda nie byłyby potrzebne. Wystarczyłoby, że każdy, kto chce przyjąć — bo są tacy ludzie, którzy deklarują, że ich wpuszczą — żeby po prostu notarialnie złożyli zapewnienie, że będą kwaterować takiego jegomościa czy rodzinę utrzymywać, leczyć i tak dalej, dopóki ktoś się nie zrzeknie z tych ludzi. I po prostu każdy mógłby sobie zaprosić i nie byłoby potrzebnych żadnych tych kroków odgórnych.
[01:28:19] - Nikt nie chce, bo to pokazuje po prostu, jak jesteśmy odczłowieczeni. Może to za dużo powiedziane, ale jak jesteśmy w drugą stronę nastawieni. Że tutaj są lewacy, którzy chcą na siłę, żeby to państwo, czyli my, czyli obywatele za to płacili. A z drugiej strony są ci prawicowcy, którzy nienawidzą tych islamistów, chcą ich bić, chcą ich zabijać, mordować. I nie ma nic pomiędzy. Pomiędzy chętnymi, którzy by chcieli przyjąć, no to nie za wiele jest Polsce. W takiej Islandii, która jest dużo mniejsza, kilkadziesiąt tysięcy osób chciało przyjąć.
[01:28:53] - Jak najbardziej radykalizować, jak najbardziej polaryzować. No i wtedy powstaje konflikt, prawda?
[01:29:00] - A zauważmy, poczekaj, jeszcze tylko tak powiem o tej Islandii, że to pokazuje, jak zamknięte społeczeństwa, które mają dobrą kulturę i dobrze się rozwijają, są nastawieni pozytywnie do świata, jak oni-
[01:29:14] - Mieszkałem tam cztery lata w ogóle.
[01:29:15] - Tak? W Islandii mieszkałeś cztery lata? O, proszę. I co możesz powiedzieć o tych ludziach?
[01:29:20] - Zgadzam się. Bardzo wysoka kultura i miałem kiedyś nawet taką sytuację, że pewna pani nerwowo odpalając papierosa czekała na mnie pod sklepem spożywczym i powiedziała, że mi tu zarysowała zderzak, a samochód był w ogóle cały taki już dosyć trochę gruchotek. I w ogóle tam czekała. W Polsce nie do pomyślenia coś takiego.
[01:29:40] - Ja myślę, że też w Irlandii nie do pomyślenia, bo też uciekają z miejsca zarysowania. Standard.
[01:29:45] - W ogóle zgadzam się, kultura bardzo tam jest na poziomie.
[01:29:51] - Tak, to jest bardzo miłe. No i właśnie oni chcieli przyjąć kilkanaście tysięcy chyba nawet tych muzułmanów, tych uchodźców tak zwanych czy imigrantów, jak tam ich zwał tak zwał, w każdym razie chcieli przyjąć. To jest niesamowite pokazanie kultury danego kraju. No ale cóż, oni nie mają tej propagandy u siebie.
[01:30:12] - Tylko że oni są na tyle małym społeczeństwem, że u nich te więzi, władza, ludzie i policja w tym wszystkim razem, wszelcy urzędnicy — to wszystko jest może nie rodzinne, ale naprawdę oni czują taką więź ze sobą, więc dzięki temu mieli po prostu łatwiej trochę się zjednoczyć.
[01:30:36] - Tak, zgadza się. Tak jest. Dobrze, dzięki ci za ten telefon.
[01:30:41] - Dzięki. Przerzucam się na słuchawki.
[01:30:45] - Trzymaj się. Cześć. Hej. Także to był słuchacz. Nie z Wilna, jak słyszeliście. Jeszcze jeden słuchacz, właściwie znany mi bardzo dobrze, bo współprowadzimy radio. Nocne Radio. nocneradio.pl. Witam Krawcza. Witaj Krawcze.
[01:31:07] - Cześć, dobry wieczór wszystkim i tobie.
[01:31:10] - Od razu słychać jakość połączenia tutaj audio. To percepcja chyba działa jednak, percepcja naszych uszu działa.
[01:31:23] - Według mnie to całe życie jest iluzją i w sumie zgadzam się z tymi, którzy postrzegają dzisiejszy świat jako taki jeden wielki Matrix.
[01:31:32] - Ale zaraz, Krawcze. Jak na przykład jest ściana, rozpędzisz się, uderzysz głową w ścianę, to sobie tą głowę guza nabijesz. Nie wiem, czy próbowałeś, ale zapewniam cię, że nabijesz guza. To jednak jest jakaś rzeczywistość nas otaczająca. Czyli to nie jest tak jak w filmie „Matrix”, że to tylko nam się wydaje.
[01:31:53] - Takie bardzo oczywiste rzeczy, o jakich mówisz, to jasna sprawa, ale mam kilka takich iluzji. Pierwsza, która mi się nasunęła na myśl, to jest iluzja finansowa. Ostatnio tak sobie pomyślałem, że gdyby każdemu Polakowi dawano do ręki jego pensję brutto i kazano samemu oddać połowę państwu, to wszyscy by wyszli na ulicę, bo nagle zdaliby sobie sprawę, że oddajemy aż tyle, co kiedyś niewolnik w starożytności. A stworzona nam została taka iluzja, że to wcale tak nie jest, chociaż tak jest. Więc ja to postrzegam jako iluzję finansową. Pewną iluzją finansową jest też drukowanie pustego pieniądza, czy generowanie go przez banki.
[01:32:51] - Nie jestem przekonany, że ludzie by wyszli na ulice, bo to, że tak czy inaczej są płacone podatki, to mi się wydaje, że większość ludzi jednak ma tą świadomość, że to nie jest tak zrobione, więc większość jednak by oddawała. Oczywiście też byłby przymus. Jak nie oddasz, to możesz trafić do więzienia. I tak, i tak nie wyszlibyśmy na ulicę.
[01:33:09] - Ja się nie zgodzę. Nie zgodzę się absolutnie. Nie oddaliby. To jest właśnie iluzja, że wtedy by ta iluzja pękła.
[01:33:17] - Zabrano emerytury ludziom w Polsce, ewidentnie, podwyższono wiek emerytalny i na ulicę wyszło kilkadziesiąt tysięcy może osób i to związkowców przede wszystkim, którzy zorganizowali, bo wiedzieli, co się święci. Natomiast zwykli ludzie się do nich absolutnie nie dołączyli. I tak to wygląda, że ludzie po prostu rzadko wychodzą jednak na ulicę.
[01:33:38] - Bo tu działa kolejne takie przekłamanie. Już może nie iluzja, tylko przekłamanie percepcyjne, bo to jest coś odległego bardzo w czasie, emerytura. I tu też działa pewien mechanizm psychologiczny, że nie przywiązujemy takiej wielkiej wartości i nie buntujemy się, jeśli są jakieś zmiany, które dotyczą naszego życia za ileś tam lat w dalekiej przyszłości.
[01:34:03] - Ale nie wyszli na ulicę ludzie, którzy za parę lat mieli dostać tę emeryturę. Emerytów, którzy są, to już nie dotyczy, ale tych, którzy są w takim wieku, że to ich praktycznie dotyczyło i już na wyciągnięcie ręki i też oni nie wyszli.
[01:34:21] - Ja w każdym razie tak myślę, że gdyby kazano nam samemu się rozliczać i oddawać połowę naszej kasy i Polak by dostał cztery koła, z których miałby dwa oddać, to by się już zbuntował. A jeśli to się dzieje automatycznie i poza jego, on o tym wie, ale to jest jakaś taka iluzja też i przekłamanie. Ja przynajmniej tak to odbieram.
[01:34:43] - Coś w tym jest, oczywiście, bo to jest też zrobione z premedytacją, bo to w każdym kraju też tak działa jak w Polsce, więc też pracodawca po prostu odciąga podatek w dużej części. I tak to jest zrobione, faktycznie.
[01:34:58] - Mówi się, że czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. I tutaj oczy nasze tych pieniędzy nie widzą, chociaż zdajemy sobie sprawę, że one są i one są oddawane, to nie widzimy ich, nie trzymamy ich w ręku. I to trochę tak myślę, że jakoś tak psychologicznie nas wzięto pod przysłowiowego , prawda? Druga taka iluzja, którą postrzegam, to jest oczywiście znana iluzja, z której coraz więcej osób sobie zdaje sprawę. Iluzja serialowo-telewizyjna. Ludzie już zauważyli, że życie w serialu jakimś tam „E-rodzinka” to jest zupełnie inny świat niż to, co my mamy na co dzień, i też nie robi się na przykład żadnych filmów czy seriali opowiadających o tym, że trzeba przychodzić w weekend do roboty, że pomiatani jesteśmy, że dostajemy grosze. Tego jest strasznie mało. Zamiast tego mamy taki wyidealizowany świat, gdzie aktorzy są wszyscy upudrowani, pięknie wyglądają, jak zrobieni na Photoshopie. I to jest też jakaś taka iluzja i wizualna, i obyczajowa, bo zupełnie inny świat i problemy inne, że tam przezywają Jasia w szkole. Ktoś ma tu problem, że komornik go ściga, a tu oglądasz sobie, że Jasia wyzywają w szkole: „Grubas, grubas”.
I to jest taki świat, gdzie problemy takie są, taki trochę Walt Disney. To jest taka druga iluzja, którą można zauważyć. Następna to iluzja polityczna. Przedstawia nam się konflikt między, mówię tu o Polsce, przedstawia nam się konflikt między dwiema siłami. Dwie główne partie, które się wymieniają władzą co wybory. Raz jedna, raz druga, raz jedna i druga. I mówiono nam, że to jest kwintesencja, że to jest w ogóle coś, na czym wszystko się opiera, ten konflikt tych dwóch sił i maskuje się tym, ci politycy dzięki temu nie muszą się zajmować poważniejszymi sprawami, nie muszą nawet spełniać swoich obietnic. Duda nie spełnił ani żadnych swoich obietnic.
[01:37:14] - Tak. Jeszcze tutaj chciałem dopowiedzieć, że oni się wymieniają. Jeden przechodzi z PiS-u do Platformy, inny z Platformy do PiS-u. Przecież w tej chwili w PiS-ie czy około PiS-u jest Gowin, który był w Platformie, a Dorn na przykład, czy Michał Kamiński, którzy byli w PiS-ie, są teraz w Platformie. Więc to jest po prostu takie wymienianie się tych ludzi. To jest jedna wielka fikcja. Oni po prostu ze sobą piją alkohol, najczęściej alkohol właśnie, bo te inne środki mogą im bardziej otworzyć jakieś zmysły i inne postrzeganie rzeczywistości. Więc przy alkoholu sobie tą Polską rządzą na zmianę. I tak to wygląda. Ludzie kupują tą wojnę medialną, której nie ma po prostu.
[01:38:05] - To jest taka zabawa w dobrego i złego glinę, bo założę się, że ci politycy robią taki teatr trochę. Jak wychodzą na mównicę, to psioczą na siebie i wypominają sobie i wytykają sobie, ale jak się spotkają gdzieś w kuluarach, to już pewnie jest: „Zdzisiu, bo jest między nami kosa, to musicie uważać” i już tak ze sobą pewnie nie mają takiej śmiałości jak przed kamerami. Więc to taka iluzja. Dobry i zły glina i konflikt, który ma maskować ważniejsze sprawy i obietnice różne. Jak mówię, Duda naobiecywał. Czytałem o jego obietnicach, które poparł PiS i jakby je zaklepał, że faktycznie tą drogą idziemy. Nasz prezydent, idziemy tą drogą. Nie spełnili nic i zajęli się zupełnie czym innym: trybunałem, skok na media i tak dalej. Zupełnie w inną stronę idą.
[01:39:06] - Jeszcze szczepionki. Przypomnijmy, że Duda podpisał ustawę proszczepionkową, że zmusza się w tej chwili dziewczynki na HPV chyba, tak? Bardzo niebezpieczną, która właśnie ma służyć depopulacji. Podpisał obowiązkowe szczepienia tej szczepionki, że szczepi się dziewczynki, to jest jakiś wirus brodawczaka chyba, do końca nie wiem. W każdym razie szczepi się małe dziewczynki i podejrzewam, że to jest broń biologiczna po prostu. Ze spisku wynika, że to jest broń biologiczna, która ma na celu depopulować ludzi, czyli ma po prostu przyczynić się wcale nie do dobrego zdrowia już kobiet w przyszłości, bo szczepi się dzieci. Tylko przede wszystkim te kobiety mają być niepłodne w przyszłości i ta szczepionka temu ma służyć. I o tym w ogóle się nigdzie nie mówiło, oprócz mediów oczywiście spiskowych. Na szczęście trochę tych mediów spiskowych jest czy zajmujących się spiskami i mówią. Więc Duda robi nawet gorsze rzeczy, niż tylko nie realizuje swoich obietnic, bo robi te rzeczy, które są zbrodnicze wręcz.
I to jest już niebezpieczne. Ale cóż, prawo takie ma władza, która sama sobie to prawo narzuciła, że niby naród reprezentuje, ale tak naprawdę żadnego narodu nie reprezentuje. Bo jeżeli faktycznie te szczepionki okaże się, że będą stylizowały kobiety, to jest zbrodnia przeciwko ludzkości. Oczywiście także przeciwko narodowi polskiemu. Ale mówię, nikt takimi rzeczami się nie zajmuje, nawet narodowcy w Polsce nie zajmują się takimi rzeczami, że być może właśnie te szczepionki, które nadaje nam Big Pharma i globaliści wpuszczają te szczepionki, właśnie będą służyły przeciwko narodowi polskiemu. Tak to wygląda z tym wszystkim. Ja tu jeszcze tylko powiem o tej percepcji takiej ciekawej, którą w jednej grafice, którą wam tu przesłałem, jeszcze raz prześlę, ktoś jak nie widział. Tutaj na czacie możecie wejść na czat rnf.chatango.com. Akurat jestem na nim, więc możecie zobaczyć tą grafikę. I to jest obraz żołnierzy polskich tak samo, bo polscy żołnierze o to samo walczą.
Co prawda nie dla Polaków, bo tu akurat walczą dla Amerykanów i zachodnich społeczeństw. Walczą o Boga, czyli walczą w imię Boga. Fighting for God, czyli po amerykańsku God to jest Bóg, czyli walczą żołnierze dla Boga, walczą z terrorystami. Oczywiście z żadnymi terrorystami nie walczą. Walczą o Boga, a tym bogiem jest złoto, ropa i narkotyki, czyli gold, oil and drugs, czyli GOD. I tak to wygląda. I to jest piękne pokazanie rzeczywistości, której nie ma, tej percepcji. Ja nie mówię, że tej percepcji nie mają ludzie, którzy czytają trochę o Iraku i tak dalej. Tej percepcji nie mają w ogóle. 99% ludzi w Polsce nie ma pojęcia o tej percepcji, która jest prawdą.
Po co tam tak naprawdę walczymy? Po co tam polski żołnierz jest i po co walczy o te pola makowe? Po co walczy o ropę i po co walczy o złoto, które po prostu biorą. Wiadomo, złoto od tych wszystkich społeczeństw się zabiera, tak jak na przykład zabrano całe złoto, które było naprawdę olbrzymimi zasobami złota zgromadzonymi w banku w Libii, jak Kaddafi olbrzymie ilości złota zgromadził za sprzedaż ropy i tak dalej, bo wiedział, że nie będzie zbierał jakichś tam papierków od Amerykanów, tylko będzie realną walutę, którą jest złoto zbierał. I to oczywiście wszystko mu zostało zabrane, bo nie może ktoś posiadać zbyt dużo złota. I taka to jest właśnie percepcja tego. Mam nadzieję, że tutaj słuchacze Teorii Chaosu, wy macie tą percepcję, o której mówię, po co jest ta wojna, a nie po to, żeby walczyć z terrorystami.
[01:43:23] - I to jest właśnie kolejna iluzja, iluzja wojenna. Ludziom się wkłada do głowy wzniosłe hasła honor, honor and glory i w ogóle puszcza się filmy, jak to w okopach siedzi dwóch ziomów, braci i z jednej jakiejś butelczyny coś piją sobie i w ogóle jest fajny taki klimat wojenny. A tak naprawdę wojna to wypruwanie flaków sobie i gwałcenie bab.
[01:43:56] - Zabijanie kobiet. Gorzej: zabijanie kobiet, dzieci. W Nangarkel Polacy co zrobili? Zniszczyli pół wsi. Starców, niedołężnych ludzi, ale też i dorosłych facetów czy rolników, którzy tam mogli to zboże zbierać. To jest coś potwornego. My zachowujemy się jak hitlerowcy tutaj w Niemczech. Okupujemy kraje, które nie wiadomo dlaczego, już dawno samego bin Ladena nie ma. Tam już nikogo nie ma z tych, których tam szukaliśmy. Ale dalej wojska siedzą w Afganistanie i robią swoje porządki.
Właśnie dla Boga, dla złota, ropy i narkotyków.
[01:44:41] - Walka dla Boga jest wpisana w religię, księgi i jedną, i drugą, i w Koran, i w Stary Testament. Nowy Testament to już troszeczkę wszystko pozmieniał. One się wbrew pozorom różnią mocno od siebie, ale Koran to właściwie-
[01:44:57] - No dobrze, ale zostawmy religię, bo wiesz, to jest dalej iluzja. Nie masz żadnych dowodów, że Bóg istnieje, a ja mam dowody na to, że złoto, ropa i narkotyki istnieją, bo sam miałem w ręku wszystkie te trzy rzeczy i one istnieją. I to jest różnica pomiędzy tym Bogiem, który jest nam przedstawiany przez religię, a tym Bogiem, o który toczą się wojny, prawda?
[01:45:24] - To jest właśnie powód, dla którego wiara stała się religią, czyli wiarą upaństwowioną i ukonstytucjonalizowaną, ale trudne słowo, żeby można było się nią posługiwać i posyłać ludzi na wojny, bo Bóg też posyłał na wojny. To można wskazać palcem. Nie każdy też wie, że Mahomet też wróżył i przepowiednie czynił różne, co będzie się działo. I można pokazać teraz palcem, że Mahomet mówił o tym, że kiedyś islam będzie na całej ziemi i że muzułmanie zdobędą całą ziemię, wszyscy będą im ze strachu drzwi otwierać. Wystarczy to pokazać palcem i mamy samospełniającą się przepowiednię. Potem ktoś mówi: „O, spełnia się przepowiednia”. Spełnia się, bo ludzie tego chcieli i ktoś tak tym pokierował. Ale ten przemysł wojenny, ta iluzja w postaci całej masy filmów, które pokazują wspaniałości wojny. A chyba nie powstał ani jeden film, który by pokazywał, że ktoś na tej wojnie zarabia dużo kasy na przemyśle zbrojeniowym, na surowcach, na różnych rzeczach.
[01:46:44] - Były takie filmy. „Złoto dla zuchwałych”, żeby daleko nie szukać, pokazuje to w krzywym zwierciadle, pokazuje jednak tak naprawdę, że tam chodzi o złoto. Nieważne, czy chodzi o grupę rzezimieszków bardziej wojennych, którzy chcieli trochę uszczknąć z tego, co na wojnie tam było rozgrywane. A jeśli chodzi o całościowe potraktowanie wojny, ja jestem słaby z filmów, ale wydaje mi się, że filmy na pewno były.
[01:47:10] - Nie wiem, ale to jakiś taki promil. Ale nawet takie „Złoto dla zuchwałych” to też jest taka iluzja, bo to jest takie, że niby ci pokazujemy, że są tacy też źli, co tak naprawdę im chodzi o złoto. To taka jednostka, jakaś parszywa dwunastka, ale to też jest trochę mydlenie oczu, bo nie pokazuje się, że tak naprawdę ci ludzie są dużo, dużo wyżej i że oni prowokują wojny, że w politykę się mieszają. To jest takie, jak dla mnie przynajmniej, spłycenie całej tej sprawy maksymalne. Czyli niby pokazujemy ci prawdę. To też ciekawy taki zabieg. Pokazać rąbek tylko mrocznej tajemnicy. Wygładzić to jeszcze i uperfumować trochę. Pokazujemy ci prawdę niby.
[01:48:01] - Na filmy dostają pieniądze ci, którzy będą robili filmy zgodne ze status quo, które mamy w danym momencie, więc absolutnie żaden film nie powstanie, który będzie takie status quo negował. Wiem, że chyba takie filmy bywały, na przykład „Dolina wilków”, który był bardzo skrytykowany, który pokazywał dużo więcej prawdy o wojnie w Iraku niż te inne filmy hollywoodzkie. Tam hollywoodzcy aktorzy występowali, ale chyba nie był film robiony w Hollywood. Także bywały tego typu filmy na pewno. Oczywiście każdy ma jakąś swoją propagandę, nie pokazuje wszystkiego. Natomiast filmy dokumentalne jak najbardziej są takie, które pokazują większą, szerszą perspektywę. Ale był taki film, który pokazywał po części przynajmniej to, o czym mówimy, że narkotyki służą do prowadzenia wojen i narkotyki są częścią tego Boga, tego God, o którym mówimy. Stanowią ostatni człon wyrazu Bóg. I to był film „Kill the Messenger”. Film o Garym Webbie, który był dziennikarzem, i który wpadł na trop, że narkotyki są przemycane przez służby specjalne i wojsko do Stanów Zjednoczonych i o to też toczą się wojny.
I on to odkrył, ale sam się zabił niby w cudzysłowie. Sam zabił tak jak wielu w Polsce też seryjny samobójca też go dopadł i został zniszczony przez środowisko dziennikarskie. Był niszczony. Film bardzo dobry, pokazuje te rzeczy, o których mówimy. Oczywiście w delikatny sposób, bo nie może wszystkiego pokazać. Nie mógł, ale ruszył temat. Ja nie wierzyłem w życiu, że film powstanie o Garym Webbie i powstał. I jestem zadziwiony, że powstają też nawet w Hollywood tego typu filmy, które może nie całościowo pokazują tą sytuację, ale przynajmniej jakąś część. Tej iluzji, którą nam wytwarzają.
[01:50:08] - Może zrobiłbyś kiedyś ze mną audycję o filmach tego typu, gdzie byśmy o nich sobie porozmawiali. To by było ciekawe. A jeszcze co do religii, to mi się wydaje, że dzisiejszy świat to jest nie tyle iluzja, co bardziej krzywe zwierciadło, bo nam się pokazuje niby wiele z tego, co się dzieje na świecie, tylko zawsze to jest jakoś wykrzywione i źle są położone akcenty. Popatrz na przykład na religię. Nie mówi się na przykład o tym, co w chrześcijaństwie czy w islamie najważniejsze, czyli pomoc bliźniemu, wybaczanie, odpuszczanie i tak dalej. Tylko się kładzie akcenty na to, na co nie trzeba. Na przykład w Biblii jest coś o gejach, żeby ich napiętnować, a nawet ukamienować. Tylko to jest jedno zdanie. A o pomaganiu bliźnim to jest cała książka. A się ciągle gada tylko o pedziach, non stop.
O in vitro, o którym nie ma nic. Wyłączając może Jezusa samego, który się urodził z in vitro. Ale też jakichś świętych się wymyśla, miesza się z polityką tę religię. Czyli to złe położenie akcentów to jest bardziej takie krzywe zwierciadło niż iluzja moim zdaniem.
[01:51:33] - Jest iluzja, bo pokazuje nam warstwę iluzji, żeby zaciemnić nam te wyższe warstwy. Bo to, że mówię o tym Bogu, o złocie, ropie i narkotykach, to jest też warstwa, za którą są inne rzeczy zupełnie, o których tutaj w Story House sobie też czasami mówimy i o których sobie teraz powiemy, bo mam mówić o tej iluzji. Praktycznie na razie tylko naskórkowo ten temat ruszyliśmy, a mam tu konkretów mnóstwo. Także dzięki ci, Krawcze, za ten telefon.
[01:52:02] - Dzięki. Trzymaj się. Cześć.
[01:52:05] - Weekendu. Hej. To był Krawiec. A ja mam cytaty. Może zacznę trochę od tych cytatów. Zaraz, chwileczkę. Zaraz do cytatów dojdziemy, ale przecież jeszcze nie powiedziałem dokładnie wam o percepcji. O naszej percepcji ludzkiej pojedynczego człowieka, gdzie mamy wzrok bardzo wąsko wyspecjalizowany tylko na światło widzialne, które jest, jak mówiłem, od 400 nanometrów do 750 nanometrów, jeśli chodzi o długość fali. I to jest bardzo wąski, bo długość fali jest praktycznie od fali elektromagnetycznej. Od jednego metra, czy właściwie nawet dłuższe niż jeden metr są.
To są fale radiowe. Do 10 do -13. To nawet nie wiem, co to jest za liczba. To nie jest miliard, tylko bilion chyba. Nie, do -12 to jest bilion. 10 do -13 to jest jedna dziesiąta milionowa. Czy 10 do -12 to jest jedna milionowa część metra. Jak to się nazywa? To jest giga, mega to jest milion. Tera.
To jest jakiś terametr. Nie, co ja mówię, nie terametr. Nano. Co jest poniżej nano? Kurczę, ja nie wiem. Tera to jest milion. Przepraszam, to jest bilion tera. Natomiast chodzi o 1 podzielone przez tą liczbę. Dobra, nie będę tu się wymądrzał, bo to jest jakieś femto czy femtometr. W każdym razie promieniowania gamma to są bardzo króciutkie.
Jeżeli mamy nanometr, to jest 10 do -6. Nie, to jest mikro. 10 do -9. Czyli to jest coś pomiędzy mikro a nano. To są widziane bliżej mikro. Mikrometra to są właśnie te częstotliwości, które my widzimy. Dobra, ale słuch. Mamy dwa, które opracowałem trochę. Opracowałem, w sensie przygotowałem informacje. Dwa najbardziej ważne nasze zmysły, czyli wzrok i słuch.
O wzroku wam powiedziałem. A słuch. Ludzie mają słuch jednak bardziej szeroki niż wzrok, o dziwo. Od 16 herców do 20 kiloherców zakres dźwięków, czyli praktycznie większość dźwięków na świecie, które wytwarzane są w naturze, człowiek potrafi wychwycić. Oczywiście nie wszystkie. Trzęsienia ziemi, jakieś bardzo mocne wydarzenia to są niższe niż 16 herców. Czyli takie ultradźwięki, które są powyżej 20 kiloherców. Natomiast są ludzie, którzy słyszą dużo bardziej, dużo lepiej. I tak samo są ludzie, którzy widzą troszeczkę szerzej. Natomiast to widzenie.
Nikt nie widzi promieniowania gamma, nikt nie widzi fal radiowych i tak dalej. Nie zdarzył się żaden przypadek. Badano różnych ludzi, nikomu się nie zdarzyło. Natomiast słyszenie może być dużo większe. Być może nie ma nikogo, kto 40 kiloherców dźwięki słyszy. Natomiast 25 jak najbardziej zdarzają się takie osoby. Oczywiście coraz mniej ma ten zasób szeroki. Ale to jest nauka, to są naukowe rzeczy, które są faktem. Ale mamy jeszcze takie naukowe, jeszcze bardziej odjechane rzeczy z fizyki i kosmologii wręcz. O tym, co widzimy.
Wyobraźcie sobie, że tą materię, którą możemy zaobserwować w ogóle, czy usłyszeć, czy zobaczyć, stanowi 0,5% całej materii, całości wszechświata, który do nas dociera. Bo nie widzimy, ale to, co widzimy i słyszymy, to jest tylko 0,5%. Tutaj, co nas otacza, to jest 0,5%, bo koło nas też jest zimna, tak zwana ciemna energia, materia nas otacza. 95% wszystkiego to jest ta ciemna energia, materia. Według najnowszej fizyki i kosmologii. 95%. Dodatkowo jest nieświecąca materia, której nie widzimy. Zwykła. 4,5%. Ale możemy chyba jej doświadczyć.
Czyli w sumie tak naprawdę 5% możemy doświadczyć niemalże. Jeszcze jest spektrum elektromagnetyczne, to jest 0,005. To jest spektrum elektromagnetyczne, czyli promieniowania takiego, którego nie widzimy. Tak to się kształtuje z fizyki. Czyli można powiedzieć, że ludzie są w zasadzie ślepi, jeśli chodzi o promieniowanie elektromagnetyczne. Tutaj wzrok mamy bardzo nędzny. Słuch jest dużo lepszy. Być może to wynika z tego, że dużo bardziej produkuje się więcej dźwięków tutaj, na Ziemi, niż promieniowania elektromagnetycznego. Czyli tutaj, na Ziemi nie za dużo jest produkowane. Może się mylę, ale tak mi się wydaje, że się genetycznie dostosowaliśmy do tego, być może, co nas otacza.
Mam jeszcze kilka cytatów ciekawych, w czym żyjemy. Bardzo dobrym obrazem jest ten film „Matrix” braci Wachowskich, który pokazuje jednak, że faktycznie coś jest na rzeczy. Że żyjemy w takiej matriksie, że świat, który nas otacza, to nie tylko wiemy, że to znane fizyce promieniowanie elektromagnetyczne, którego nie widzimy i które nas otacza. To nie tylko chodzi o to, ale być może jeszcze są światy, których my nie potrafimy dostrzec, ale na przykład potrafią to dostrzec schizofrenicy. Być może to nie tylko jest choroba, ale być może oni mają wyczulone zmysły na światy równoległe, na zupełnie jakieś inne, na fizykę kwantową, czyli na zdarzenia, które oni odczuwają. Kilka zdarzeń naraz, które zawsze my odczuwamy tylko jedno zdarzenie. Być może mają jakąś taką ustawioną. Wiem, że to są troszeczkę bardzo odjechane twierdzenia, które w tej chwili mówię, ale to nie są oczywiście moje, bo są ludzie, którzy twierdzą, że tak właśnie może być. Naukowcy nawet, czy ludzie, którzy postulują tego typu sprawy. Co powiedział Morfeusz, jeden z głównych bohaterów do najgłówniejszego bohatera filmów „Matrix”, Neo.
Morfeusz powiedział do Neo tak o matriksie: „Jesteś tu, ponieważ coś wiesz. Nie możesz tego wytłumaczyć, ale to czujesz. Przez całe swoje życie czułeś, że coś jest nie tak ze światem. Nie wiesz co, ale to tam jest. Jak drzazga w twoim umyśle, doprowadzając cię do szaleństwa. Jest to uczucie, które doprowadziło cię do mnie.” Tak powiedział Morfeusz do Neo. I chodziło oczywiście o to, że pomimo że nie można było poczuć, zobaczyć matriksa, czuło się go. Czuło się go swoim sercem i coś tak jak właśnie ta drzazga w umyśle, która powodowała, że coś jest nie tak. I tak wielu ludzi dzisiaj czuje, że coś jest nie tak z naszym światem, że to, co widzimy, to nie jest wszystko, co jest. Tutaj jeszcze jeden bardzo fajny dialog Morfeusza i Neo.
Powiedział Morfeusz do Neo: „Matrix jest wszędzie. Jest naokoło nas, nawet teraz, w tym pokoju. Możesz go zobaczyć, gdy wyglądasz przez okno lub gdy włączasz swoją telewizję. Możesz go poczuć, gdy idziesz do pracy, gdy idziesz do kościoła, gdy płacisz swoje podatki. Jest to świat, który rozciągnięto przed twoimi oczyma, by zasłonić je przed prawdą. Jaką prawdą? Że jesteś niewolnikiem, Neo. Jak wszyscy, nie urodziłeś się w niewoli. Urodziłeś się w więzieniu, którego nie możesz posmakować, zobaczyć czy poczuć. W więzieniu dla twojego umysłu.” I czy nie macie wrażenia, że właśnie my mieszkamy w takim więzieniu dla naszego umysłu?
Jest to oczywiście z różnych stron powodowane, bo to nie tylko jest od strony finansowej, że na przykład musimy pracować dla systemu, że musimy, żeby się wyżywić, musimy służyć systemowi i tak dalej. To tak, to też, ale dużo bardziej. Być może po to się fluoryzuje wodę, być może truje się nas szczepionkami, różnymi świństwami, stosuje się chemtrails, różne rzeczy, aby ludzie nie mieli dziwnych myśli, nie mieli właśnie tego poczucia, które być może mają schizofrenicy. Poczucia widzenia innych światów, innych rzeczywistości, które są tutaj koło nas. Być może hamowanie też naszych zdolności, naszego tak zwanego postrzegania pozazmysłowego, czyli tak zwanego szóstego zmysłu, telepatii. Telepatia jest też związana z czytaniem w myślach. Telekineza, czyli sterowanie myślami, naszą rzeczywistością. Czy innymi rzeczami, pirokineza i tym podobne. Widzieliśmy w internecie były pokazane osoby jak na przykład taki Jack Dynamo z Indonezji czy z Chin. Już nie pamiętam dokładnie skąd on był, ale można sobie zobaczyć tego pana, bo chyba z Dżakarty.
Nie chcę tutaj się wymądrzać, bo już nie pamiętam, ale był w telewizjach pokazany jak potrafił rozpalać gazetę, czyli pirokinezę swoimi myślami. Być może on nie biorąc tej chemii, używając naturalnych organicznych rzeczy i jeszcze rozwijając swój umysł za pomocą medytacji, za pomocą jednak duchowości osiągnął to, co osiągnął. Być może tak jest. O tym mówią też whistleblowerzy, którzy uczestniczą w tym spisku. Mówią, że po to się ludzi blokuje, bo ludzie mają olbrzymią moc i żeby do tej mocy nie dotarli, trzeba po prostu ich zblokować. Trzeba ich zablokować, aby nie mogli do tego dotrzeć. Być może właśnie te starożytne narody, jak Celtowie, jak Indianie, jak te azjatyckie różne narody muszą być blokowane bardzo mocno. Stąd w Stanach Zjednoczonych mocna fluoryzacja, bo ludzie w Stanach Zjednoczonych mają dużą genetykę indiańską. Stąd w Irlandii, we wszystkich krajach europejskich najbardziej fluoryzuje się, czyli dodaje fluor do wody w Irlandii. Właśnie w Irlandii.
Być może po to, że ci ludzie mają geny, które bardzo łatwo uzyskują ten szósty zmysł z bardzo niewielkim treningiem potrafią dotrzeć właśnie do tego. O tym mówił chociażby ten hiper żołnierz, o którym była audycja o tych super żołnierzach, czyli Duncan O'Fianonn, który miał te celtyckie i indiańskie geny u siebie i dlatego był wybrany do bycia tym super żołnierzem psychiczno-fizycznym. Ale odsyłam do tamtej audycji i też odsyłam was do internetu, żeby się z tym zapoznać. Bardzo ciekawa sprawa. Tutaj jeszcze wam przeczytam, to jest ciekawa sprawa. To jest dokument strategii dywersji, który przypadkowo został odkryty w kopiarce IBM, kupionej na wyprzedaży z nadwyżek. Odnaleziono go w 1986 roku, natomiast ten dokument ma datę konspiracji z maja 1979 roku, czyli całkiem niedawno. Ten dokument ma nazwę „Ciche bronie na ciche wojny”. Został też tak określony ten dokument i mówi tak, posłuchajcie. Nie wiadomo skąd ten dokument, ale gdzieś wyszedł na światło dzienne w 86.
roku. Media. Utrzymuj uwagę dorosłej części opinii publicznej sprawami bez znaczenia, z dala od prawdziwych problemów społecznych. Szkoły. Utrzymuj młodzież w ignorancji co do prawdziwej matematyki, prawdziwego prawa, prawdziwej ekonomii i prawdziwej historii. Rozrywka. Utrzymuj publiczną rozrywkę poniżej poziomu szóstej klasy. Praca. Niech społeczeństwo będzie zajęte. Zajęte bez czasu na to, by pomyśleć.
Niech siedzą na farmie. Zresztą zwierząt. Tak to wygląda, że jak najbardziej jest to prawdziwe i to pokazuje, że ci ludzie, którzy nami rządzą, doskonale zdają sobie z tego sprawę. Po co to wszystko się robi? Po co na pierwszym miejscu jest, mogę powiedzieć... Może inaczej. Przejdę do kolejnego tematu. Bzdurne i zbędne informacje, które się wiążą z tym. Mamy trzy potężne działy, które atakują nas, żeby nas totalnie ogłupić, żeby być na poziomie szóstoklasisty. I nie żartuję.
Tak jest. Jeżeli jesteście w tym matriksie i traktujecie to jako ważne sprawy, to już jesteście wkręceni. Już macie iluzję percepcji w skali szóstoklasisty i nie wyjdziecie nigdy poza ten poziom. Jeżeli się interesujecie sportem, celebrytami i polityką, to jesteście na takim poziomie, że mówię polityką w sensie PiS, PO. Ja nie mówię polityką ogólnoświatową. Ogólnie jak geopolitycznie się to wszystko zmienia, bo to jest inny poziom. Tak samo nie mówię o uprawianiu sportu, bo to nie jest nic złego, tylko mówię o interesowaniu się sportem, piłką nożną, ręczną. Siedzicie nad tym i się tym interesujecie, czyli igrzyskami i celebrytami, jeżeli się interesujecie. Nie interesuje was na przykład muzyka, nie interesuje was sztuka, nie interesuje was ogólnie szeroko pojęta sztuka, tylko interesujecie się życiem celebrytów i tym, co kto powiedział, co zrobił. To jeżeli właśnie tym się interesujecie, bo ja nie mam nic do teatru, nie mam nic do muzyki, do sztuki, obrazów.
To jest zupełnie na innym poziomie. Szczególnie jeśli wy sami, bo każdy z nas jest zdolny do sztuki. Jeżeli na przykład gracie na instrumencie, jeżeli sobie sami rysujecie, jeżeli chodzicie do teatru czy uczestniczycie w zajęciach z teatru, czy robicie tego typu sprawy, to wszystko jest okej. To jest jak najbardziej. Natomiast chodzi o zupełnie inną stronę. Siedzicie na pudelku cały dzień. Niestety wśród moich bliskich jest olbrzymie zainteresowanie tymi tematami, sportem czy właśnie celebrytami i polityką. I to jest trochę dramat, ale każdy musi to przepracować sam. I zrozumieć, że to prowadzi nas na totalne manowce i odbiera nam korzystanie z życia w pełni. Te trzy rzeczy to jest nieświęta trójca trzymania nas w iluzji percepcji.
Ta iluzja percepcji działa dzięki tej nieświętej trójcy: sportu, celebrytów i polityki. I w to niestety większość ludzi, ponad 90% osób w to wchodzi i już jest stracona. Czy myślicie, że interesują się sportem? Ci ludzie tylko na pokaz. Oni tylko to robią, żeby to pokazać innym, bo się kompletnie nie interesują. Na przykład osoba, która jest po części po naszej stronie, po części nie, jest sir Julian Rose. On bardzo często do Polski przyjeżdża, pokazuje polską wieś jako wzór. Czy myślicie, że on się interesuje takimi sprawami? On nie musi na pokaz nic robić ze względu na to, że jest z rodziny królewskiej, ale on nie musi tego pokazywać i pokazuje, czym się zajmuje. On się zajmuje zdrową żywnością, tym, żeby zachować przyrodę dla przyszłych pokoleń i to pokazuje.
Naprawdę sensownymi rzeczami. Sam uprawia jogging, tego typu sprawy, ale nie zajmuje się chodzeniem na jakieś bzdurne mecze i tak dalej. Tak to wygląda. I tak samo cała rodzina królewska. Nie zajmuje się tylko na pokaz, to pokazuje, a tak naprawdę uważają to za plebejską rozrywkę kompletnie. Te trzy rzeczy. Jest z nami słuchacz. Witaj słuchaczu. Skąd dzwonisz telefonicznie?
[02:09:52] - Halo, witam serdecznie.
[02:09:54] - Witaj.
[02:09:56] - Telefonuję z Polski, z Łodzi.
[02:10:00] - Witaj, pozdrawiamy Łódź.
[02:10:02] - Tak, Łódź. À propos chciałbym powiedzieć, że warto pamiętać, że taki pan, który rozpoczął iluzję percepcji, to jest pan Goebbels.
[02:10:18] - Ja myślę, że dużo wcześniej przed nim. On tylko chyba rozszerzył to jako naukowiec, opisał te sprawy, ale dużo przed nim ludzi. Ja pamiętam, czytałem książkę Artura Schopenhauera „Erystyka”. To przecież było dziesiątki lat czy sto lat przed Goebbelsem. Jeszcze wcześniej filozofowie, jeszcze za czasów starożytnej Grecji i być może jeszcze starsi.
[02:10:46] - On się na tym opierał, ale generalnie to był gość, który właściwie wdrożył taką iluzję percepcji na co dzień. Ale o czym chciałem mówić? Czytałem taką historię swego czasu. Majowie mieli przepowiedziane, że przyjadą biali ludzie, prawda? Nie wiem, czy znasz to.
[02:11:08] - Majowie, biali ludzie. Coś słyszałem. Co prawda nie dożyli tego chyba przyjazdu białych ludzi.
[02:11:14] - Tak, ale podobno nikt nie widział statków, którymi przypływali. To byli chyba Portugalczycy. Jedyni, którzy to widzieli, to byli szamani. Prawdopodobnie z tego powodu, że mieli na tyle otwarty umysł, że potrafili dostrzec rzeczy, których wcześniej nie znali. Zresztą jest też taka teoria, która mówi, że nie możemy poznać niczego, czego wcześniej nie znaliśmy. I tutaj chciałem powiedzieć o polu. Zacząłeś ten temat też o polu morfogenetycznym.
[02:11:56] - Morfogenetycznym, tak. Od którego jesteśmy odcinani dzięki właśnie chemii, dzięki trzymaniu nas w tej elektromagnetycznej.. Ja uważam, że to musiał elektryk zbadać, ale dla mnie to jest niemalże graniczące z pewnością prawdopodobieństwo tego, że firmy komórkowe stosują dodatkowe urządzenia, które mają nas trzymać w takiej, jak to, co było pokazane w filmie „Oni żyją” pana Carpentera, że jest inna rzeczywistość po założeniu okularów, którą widać. To też piękna scena, kiedy główny bohater zakłada okulary i inną percepcję rzeczywistości ma. Te urządzenia elektroniczne, których nie widać i których nie możemy odczytać, zaczynają nas usypiać. One mają działanie usypiające, żeby nasza szyszynka i nasz mózg, umysł nie działał prawidłowo. To znaczy działał tylko do tego, co jest wymagane do pracy na co dzień, a nie do uzyskiwania tej nieskończonej świadomości, którą jesteśmy.
[02:13:04] - To jest raczej pewna informacja, to, co mówisz, dlatego, że zrobiliśmy kiedyś taki eksperyment. Nie wiem, czy mogę o tym mówić, że podłączyliśmy kuchenkę mikrofalową z otwartymi drzwiami po zdjęciu zabezpieczeń i panowie pokazali się po niecałej godzinie przy wieży telefonii komórkowej. Mogę nawet powiedzieć gdzie.
[02:13:28] - Zaraz, poczekaj chwilkę. Mówisz o telefonii komórkowej, ale gdzie to urządzenie było? W twoim domu to urządzenie otworzyłeś, kuchenkę mikrofalową i odpaliłeś?
[02:13:40] - Nie, absolutnie. To podciągnęliśmy. Może za dużo szczegółów nie sprzedam. W każdym razie to było przy Lesie Łagiewnickim. Jest tam taka dosyć spora wieża i to zrobiliśmy i to zadziałało. Także to jest pewna informacja. Skądś wiedzieli o takich rzeczach, o tych zakłóceniach. Nie wiem dokładnie, nie znam szczegółów. To był taki eksperyment. Właściwie to był wygłup.
Ale podziałało. Na pewno coś w tym jest. Powrócę jeszcze do tego pola morfogenetycznego, bo chodzi tutaj właśnie o-
[02:14:16] - A Łagiewniki są koło, coś mi tutaj tak nie ten. Koło Łodzi są Łagiewniki? Coś tutaj jest nie tak.
[02:14:22] - Tak. W Łodzi jest Las Łagiewnicki. To nie jest miejscowość Łagiewniki, bo jest tego sporo w Polsce, ale to jest Las Łagiewnicki. Kto jest z Łodzi, to wie. À propos tego pola morfogenetycznego, tam jest podobno zawarte sporo informacji i tak jak mówisz, uważam, że dostęp jest utrudniony. Być może przez chemię, być może przez-
[02:14:49] - Coś mnie wkręcasz, słuchaczu, bo Łagiewniki, sprawdziłem, są w Krakowie.
[02:14:55] - Nie. Łagiewnicki Las.
[02:14:57] - Łagiewnicki Las. Okej.
[02:14:59] - Tak. To jest taka ciekawostka, dlatego, że, jak wiadomo, nie można. Mogę taką dygresję? Taką ciekawostkę?
[02:15:10] - Tak.
[02:15:13] - Dobrze. To jest taka dygresja, że nie można spożywać piwa w parku, prawda? A Las Łagiewnicki to jest park leśny. Więc jechali panowie ze straży miejskiej na konikach, bo oni tam jeżdżą, i zapytałem, czy w parku można spożywać piwo. „Nie.” W lesie można spożywać? „Tak.” A Łagiewniki to jest park leśny czy nie? I pan mówi: „Spierdalaj”. No dobra. Taka ciekawostka.
[02:15:44] - Brak kultury. Mówisz o policjantach, tak? Przeciętnych takich trepach.
[02:15:48] - Nie. Panowie ze straży miejskiej.
[02:15:51] - Ze straży to jeszcze gorzej. Poziom mają sześciolatków. Nie sześciolatków, co mówię. Poziom sześcioklasisty. Czyli nie wiem ile to ma, 13 lat? Coś koło 13. roku życia. Poziom intelektualny. Niestety.
[02:16:05] - W każdym razie przepraszam, że tak trochę ci przerywam, bo cię bardzo słabo słyszę. W każdym razie jeszcze chciałbym à propos tego pola morfogenetycznego. Ja myślę, że to jest pewne rozwiązanie. Dlatego, że jeżeli to jest prawda, że ono istnieje, a wszystko wskazuje na to, że tak, to tam są wszelkie informacje zawarte, które ktokolwiek, kiedykolwiek doświadczył. Czegokolwiek by nie doświadczył, to jest to dostępne. Zresztą chyba nawet Tesla swego czasu powoływał się na to, że korzysta z tych informacji, które tam gdzieś są.
[02:16:42] - Tak.
[02:16:44] - Ja dobrze mówię?
[02:16:45] - Tak, oczywiście. Czyli co? Sugerujesz, że da się sprawdzić, czy tego typu urządzenia mogą być na tych telefoniach komórkowych gdzieś stosowane. Ja znam taki przykład z Trójmiasta, gdzie człowiek rozrzucił orgonity pod wieżą i zaczęło to działać i ekipa się pojawiła i zaczęli kopać wokoło tych nadajników. Ale wszystko działało, komórki działały, wszystko działało. Po prostu się pojawiła ekipa, która kopała teren i szukała tych orgonitów. I tutaj jest pytanie, czy faktycznie ekipa się pojawiła po to, że to jest zagłuszające naszą percepcję rzeczywistości. Prawdziwą. Prawdziwej rzeczywistości. Prawdziwą percepcję rzeczywistości.
Bo to, co my teraz mamy, to jesteśmy przytłumieni totalnie. Jesteśmy puści. Ja zawsze przypominam, atom jest pusty, a jednak widzimy. To, co widzimy, to jest iluzja i to fizyka potwierdza. To jest kompletna iluzja. Natomiast działają pola elektryczne czy elektromagnetyczne, że nie możemy przez ścianę przejść, bo to jest pole elektryczne, które nas zatrzymuje, a nie twardość tej ściany.
[02:18:03] - To, że nie możemy przejść przez ściany, to są powiązania elektromagnetyczne. Wiadomo, chodzi o to, jakie są oddziaływania między atomami.
[02:18:13] - Czyli oddziaływania elektryczne.
[02:18:15] - Bo jest też inna koncepcja. W każdym razie ja się może też przyznam, jako cybernetyk nie rozumiem tego, jak kuchenka mikrofalowa, nawet z otwartymi drzwiami, może spowodować przyjazd panów i jak doszli do tego, że coś jest nie tak. Nie mam pojęcia. Dlatego, że tak jak mówisz, telefony działały bez żadnego problemu. Łączyliśmy się między sobą, nic się nie działo. Także niewątpliwie jesteś na rzeczy, ale co dokładnie to nie wiem. Naprawdę nie rozumiem tego.
[02:18:49] - Czy masz zdjęcia z tego eksperymentu i tak dalej? Czy mógłbyś podesłać?
[02:18:53] - Słucham cię.
[02:18:54] - Dla mnie podesłać. Jak nie chcesz, to nie będę nigdzie upubliczniał. Z tego eksperymentu czy jakieś zdjęcia robiliście?
[02:19:01] - Tak.
[02:19:01] - Tak?
[02:19:02] - Tak, oczywiście. Bardzo proszę. Podeślę ci, zresztą ja się nie wstydzę kryptologii.
[02:19:07] - Info@toriachosu.com także mail albo na stronie toriachosu.com i tam jest kontakt. Można maila wziąć.
[02:19:17] - Prześlę ci na pocztę prywatną, także tutaj będziesz mógł się zorientować co i jak. Ewenement. Chyba troszeczkę odbiegliśmy od tematu.
[02:19:27] - Jasne, ja będę musiał dalej lecieć. Także dziękuję ci za ten telefon. Jeszcze dajmy szansę innym osobom.
[02:19:32] - Rozumiem. Dobrze. Wszystkiego dobrego.
[02:19:34] - Wszystkiego dobrego, Miłko Legendu. Trzymaj się. Cześć.
[02:19:36] - Dziękuję. Do usłyszenia. Hej.
[02:19:37] - Hej. Także to był słuchacz z Łodzi i faktycznie myślałem, że mnie wkręca z tymi Łagiewnikami, bo pamiętałem o Krakowie, ale Las Łagiewnicki jest jak najbardziej w Łodzi. Także tu coś takiego jest. Okej. I przechodzimy do Tutaj jeszcze mam kilka cytatów, które mam, które chciałbym zaprezentować. Tutaj o psychice. Przeczytam wam fragment z tego samego dokumentu, który mówi o ludzkiej psychice. Co planowały elity? Jeżeli to jest prawda, że elity to przygotowywały, globaliści, ci, którzy nami rządzą dzisiaj przygotowywali ten dokument. Co widzieli?
Co trzeba zrobić, aby zaatakować naszą psychikę, aby nas zrobić małymi Jasiami? Oprócz religii, bo każda religia wtłacza w nas, że jesteśmy jak ziarnko piasku. Zresztą śpiewa się w kościele. Dlatego porzuciłem chrześcijaństwo, bo nigdy nie uważałem się za ziarnko piasku i nic nieznaczący pył w porównaniu do Boga. To kompletnie mnie odrzuciło. Religie są świetne w tym, żeby pokazać, że jesteśmy nic nieznaczącym pyłem nie we wszechświecie, ale na Ziemi i tak dalej. To bardzo mi się nie podoba i to pokazuje, że nic nie możemy. A ja uważam, że jest wręcz odwrotnie i żadna religia by się nie utrzymała, gdyby sobie ludzie z tego zdali sprawę, że to w nas tkwi moc sprawcza. To, że tworzymy wynalazki, zmieniamy ziemię, latamy w kosmos, to nie jest zasługą Boga czy jakiegoś religijnego przywódcy, tylko to jest zasługą ludzi, że uwierzyli w siebie i uwierzyli, że możemy zmieniać rzeczywistość. To są fakty, które widzimy.
Nauka nie ma nic wspólnego z religią, jest kompletnym przeciwstawieniem się religii i dzięki temu na przykład do was nadaję i mogę w internecie transmitować tę audycję. Wracając do globalistów, tych ludzi, którzy nami rządzą, Rockefellerów, Rothschildów zapewne, być może przedstawicieli Watykanu, największych religii, ale przede wszystkim Watykanu. Watykan jest spadkobiercą Cesarstwa Rzymskiego. Jest dużo starszy niż Rockefellerowie i Rothschildowie razem wzięci. Posłuchajcie. Ten dokument mówi tak: „Strzelają sytuacjami zamiast kulami. Zamiast reakcji chemicznej eksplozji napędza je przetwarzanie danych. Mają swój początek nie w ziarnach prochu, ale w skrawkach danych. W komputerze zamiast broni kierowanym przez programistę komputerowego zamiast strzelca, pod rozkazami magnata bankowego miast wojskowego generała. Nie czynią oczywistych odgłosów eksplozji, nie powodują oczywistych ran fizycznych bądź umysłowych, nie zakłócają w oczywisty sposób niczyjego codziennego życia społecznego.
Powodują jednak niezaprzeczalny hałas prowadzący do niezaprzeczalnych szkód fizycznych i umysłowych i w niezaprzeczalny sposób zakłócają codzienne życie społeczne. To jest niezaprzeczalne dla wyszkolonego obserwatora, takiego, który wie, czego szukać. Społeczeństwo nie może pojąć tej broni i przez to nie może uwierzyć, że jest atakowane i bronią podbijane. Ludzie mogą instynktownie czuć, że coś jest nie tak, ale z powodu technicznej natury cichej broni nie mogą wyrazić swoich uczuć w racjonalny sposób lub poradzić sobie z problemami, używając inteligencji. Dlatego nie wiedzą, jak wołać o pomoc i nie wiedzą, jak związać się z innymi, by bronić się przed tym. Gdy cicha broń jest stopniowo stosowana wobec społeczeństwa, ludzie adaptują się do jej obecności, uczą się tolerować jej ataki na ich życia. Dopóki nacisk psychologiczny poprzez ekonomiczny nacisk nie staje się zbyt wielki i się nie załamię. Stąd cicha broń jest typem wojny biologicznej. Atakuje witalność, opcje i mobilność osób w społeczeństwie poprzez poznanie, zrozumienie, manipulowanie i atakowanie ich źródeł naturalnej i społecznej energii oraz ich fizycznych, umysłowych i emocjonalnych mocnych stron i słabości.” To jest ta cicha broń. Ciche wojny, ciche bronie, które są stosowane na nas.
Możecie dzwonić, telefon 33 482 72 32 lub Skype to rechos.com. Zrobię chwilkę przerwy i wrócimy dosłownie za-- patrzę, zastanawiam się za ile minut. Może zróbmy dłuższą przerwę i później będziemy już podsumowywali. I jeszcze kilka rzeczy ciekawych, o których wam chciałbym powiedzieć, bo także bierzecie udział w eksperymencie. To już wam zdradzę. Czy zwróciliście uwagę, że coś jest innego w tej audycji? Wysilcie się. Macie w tej chwili sześć ponad minut, żeby pomyśleć, co to było, ale na pewno słyszeliście to. Wiecie, co tu się w tej audycji stało może dziwnego? Taki mój mały eksperyment, ale może ktoś z was wyczuł i może powiecie na czacie.
Robimy przerwę. Za sześć i pół minuty wracamy. Tak, jesteśmy z powrotem. To jest audycja Teoria Hosu. Dzisiaj rozmawiamy o iluzji percepcji. Jak ona wpływa na nasze życie? Wpływa bardzo mocno na nasze życie. Iluzja percepcji jest jak Matrix, wszechogarniająca. Gdziekolwiek nie pójdziemy, ona idzie razem z nami. Mamy kolejny telefon.
Dzwoni Armor Cage. Witaj Armor Cage.
[02:32:42] - Witam serdecznie wszystkich.
[02:32:45] - Witaj.
[02:32:47] - Coś mi przerywa. Halo, halo?
[02:32:48] - Tak. Słyszymy się dobrze. Wszystko jest okej. Coś u ciebie z internetem.
[02:32:52] - Halo, halo.
[02:32:53] - Wszystko jest okej. Nie wiem, co się dzieje.
[02:32:57] - Tak?
[02:32:57] - Wszystko jest okej.
[02:32:59] - Mi coś w każdym razie przerywa.
[02:33:02] - Nie mam pojęcia, co jest nie tak. Bardzo ciebie dobrze słychać. Jest spoko.
[02:33:08] - Witam wszystkich serdecznie. Oczywiście ciebie też. Co mogę powiedzieć? Pierwszy raz dzwonię nowego roku, dlatego wszystkiego najlepszego życzę w nowym roku. Początkowo myślałem, że się odniosę do różnych gości, którzy wcześniej dzwonili. Gości, słuchaczy. Krytycznie do samego słuchacza albo innych rzeczy, ale dam sobie z tym spokój, bo po co to? Po to są komentarze pod audycją. Jeśli chodzi o ten wzrok, co wspominałeś, powiedz mi, na ile to jest spektrum naturalne, występujące na przykład na planecie, na Ziemi? Bo tego można by się czepić.
Czy to jest rzeczywiście naturalne spektrum? Bo możemy ustawić sztucznie granicę bardzo szeroką. Może być, że rzeczywiście wtedy będziemy prawie ślepi, a w naturalnych warunkach to spektrum jest mniejsze.
[02:34:10] - Być może tak jest. Coś mi się wydaje, że może tak być. Czyli możemy poszerzyć to spektrum percepcyjne, które do nas dociera, za pomocą medytacji. O to chodzi?
[02:34:26] - Mi chodzi bardziej o to, na ile w naturze występują częstotliwości radiowe. W przyrodzie mamy, była kiedyś mowa o falach Schumanna czy innych, że jakieś herce są w przyrodzie od, przykładowo, 80 do 90. A my sobie ustawimy od zera do 2000. Ta różnica spora tego przedziału, 10, jest naprawdę znacząca w porównaniu do 1000 czy 200 000. O to mi chodzi, że to spektrum naszego wzroku jest takie malutkie. Może to jest wynikiem tego, że to jest źle zrobione badanie na przykład, żeby pokazać.
[02:35:09] - Nie. Robi się na przykład badania, opuszcza się różne fale radiowe i pyta się: „Co widzisz? Co czujesz?” i tak dalej. Nic. I ludzie nic nie czują. Można udowodnić, że ludzie po prostu nie widzą, nie czują rzeczy poza spektrum, jeśli chodzi o promieniowanie elektromagnetyczne. Tu trochę skłamałem, bo czują podczerwone promieniowanie. Czują jako ciepło. Ale to troszeczkę takie prymitywne czucie, że coś tam jest ciepłe. Tak samo, jeżeli mamy bardzo wysokiej częstotliwości światło, jeżeli jest duże natężenie światła, to też się przemienia w ciepło.
Też czujemy ciepło w naszych receptorach. Więc nie tylko podczerwone daje ciepło. Gamma to przenika, ugotować może człowieka. Czy chociażby mikrofalowe promieniowanie. Mikrofalowe to jest bardzo niebezpieczne, bo przenika do człowieka i może człowieka ugotować. Stąd bronie mikrofalowe, stąd mikrofalówka, która podgrzewa potrawy, ale nie widzi. Nie znam nikogo i nie słyszałem o żadnym przypadku, żeby widział promieniowanie mikrofalowe. Tylko widzialne. Niestety tylko widzialne. Tak samo radiowego nie widzi się, gamma, rentgena.
Też rentgena nie widać. Jest promieniowanie rentgenowskie i dlatego są czupie czaski. Przesadziłem, ale ten znaczek promieniotwórczości jest zawsze na aparatach rentgena. Nie widać go, ale krzywdę może robić. Jak za dużo będziemy pykali tym rentgenem, to poparzymy ciało. Ale tego nie widzimy w ogóle.
[02:36:57] - O to właśnie mi chodzi. Mówiliśmy już o wzroku, że nie widzimy fal radiowych albo innych. Ja też nie widzę, ale czuję na przykład komórkę, jakiś dyskomfort, jeżeli mam przy ciele, że ona powoduje w danym rejonie. Czuję ten dyskomfort.
[02:37:10] - To znaczy tak. Czuć, bo to są fakty. Oddziaływuje na mózg. Dlatego Wi-Fi trzeba wyłączać na noc. Ja na przykład wyłączam sobie Wi-Fi. Nie wyłączam tego głównego routera. On sobie tam chodzi, on ma sporą moc, ale najgorszy jest, jak blisko komórkę mamy, żeby troszeczkę odsunąć komórkę. Ale najgorszy jest, jak zostawimy jakieś urządzenie, które na Wi-Fi działa. Czyli komórka, która ma internet, czyli te smartfony. Cały czas tam ten internet pracuje i to jest dużo gorsze.
Jak blisko mamy, tam, gdzie śpimy, to nie jest dobre, bo on wtedy dosyć dużą mocą się komunikuje cały czas, ten internet, co jakiś czas z bazą. Więc komórkę warto wyłączać albo przynajmniej oddalić. Co jeszcze warto? Przede wszystkim ten-
[02:38:04] - Bluetooth.
[02:38:05] - Bluetooth. Tak. Bluetooth czy Wi-Fi wyłączyć, internet na noc. Komunikację bezprzewodową komputera z urządzeniem. Takie najprostsze rzeczy. I czuć dyskomfort, bo rośliny też to czują. Jest pokazane, że przy komórce, jak komórka jest odpalona albo nawet Wi-Fi, router. Koło routera źle rośliny rosną. To są złe rzeczy dla organizmów żywych. Takie mocne, duże, wysokie promieniowanie o tych częstotliwościach mikrofalowych.
Bo to już nie tyle radiowe są, co w mikrofale to wchodzi, te częstotliwości komórkowe.
[02:38:49] - Tak wracając do tematu wzroku, to tak wygląda, jakby było badanie celowo zrobione po to, żeby pokazać, że jesteśmy ślepi praktycznie, bo nie widzimy wielu rzeczy, ale jednak czujemy. Tak naprawdę nie można powiedzieć, że to nie jest taka percepcja, że nie czujemy, nie jesteśmy w stanie wyczuć czy doświadczyć czegoś.
[02:39:10] - Czujemy szczególnie mikrofalowe. Niepokój taki. Zresztą radiowe też czuć. Ale to musi być bardzo wysokie natężenie. Z dużą mocą w mózgu powstają dziwne rzeczy. Źle się czujemy, zaczynamy duchy jakieś widzieć, różne zjawy, takie rzeczy, które powodują dyskomfort naszego mózgu. Ale to też trudno odebrać. Chodzi o takie bezpośrednie widzenie, że mamy zmysły. Wiesz, o co chodzi, prawda? Czyli jak mamy na przykład czucie.
Tutaj wyczuwamy ciepło, to czujemy. Natomiast jak w mózgu coś nam się dzieje, to już trudno nazwać. To efekty wchodzenia tych fal. Może inaczej: po prostu czujemy skutki już tego, a nie mamy przyrządy. Umówmy się, mózg też jest przyrządem, wszystko jest przyrządem, ale mamy wzrok i to jest przyrząd do tego, żeby odbierać jakieś rzeczy, a mózg to przetwarza na swój obraz. I jest też tak, każdy ma inną percepcję. Ja nie mam gwarancji, czy mój czerwony to jest ten sam, co twój czerwony. Absolutnie. Nie mamy pojęcia. Twój niebieski może być moim czerwonym.
To nie ma znaczenia, bo tego nie przekażemy sobie. To jest nieprzekazywalne.
[02:40:24] - Kiedyś też się tak zastanawiałem, jak zwierzęta widzą różne kolory, barwy i tak dalej. Jakie mają odniesienie, jaką percepcję. Często się mówi o tym, że koty czy psy szczekają na jakieś duchy czy nie wiadomo na co, bo na coś szczekają, ale niby na nic. Oczywiście mogą się kontaktować tylko między sobą.
[02:40:42] - Zwierzętom jest jeszcze trudniej, bo my możemy sobie nawzajem przekazywać. Na przykład dla mnie czerwony jest bardzo ostry. Pewnie dla ciebie też. Takim kolorem ostrym jest bardzo. Wyrazistym.
[02:40:57] - Wiadomo, z ogniem się kojarzy i tak dalej.
[02:41:00] - Dokładnie. Ale tak naprawdę nie mamy gwarancji, jak ty widzisz. Inni ludzie mogą zupełnie inaczej widzieć, mogą inaczej kolory. Tylko że tak jak się umawiamy, że czerwony to czerwony, niebieski, niebieski i nic więcej nie potrafimy przekazać, bo to jest nieprzekazywalne. Są rzeczy, tak zwane imponderabilia. Nie da się tego przekazać. Daltoniści to jest inna sprawa, bo oni po prostu nie rozróżniają kolorów. Oni nie rozróżniają kolorów w tym znaczeniu, że zlewają im się, że raz czerwony widzą jako czerwony, raz czerwony widzą jako niebieski. W takim znaczeniu. Natomiast jak my się już umówiliśmy, że czerwony to jest czerwony, niebieski jest niebieski i tak dalej, to jest nieprzekazywalne.
Tak samo niewidomemu nie jesteśmy w stanie przekazać, co to są kolory, jak w ogóle wyglądają kolory. Jest to nieprzekazywalne. Oni wiedzą, że słońce jest żółte, że trawa jest zielona i tak dalej, że niebo jest niebieskie, ale nie możemy tego przekazać im. To jest nieprzekazywalne po prostu.
[02:42:00] - Też miałem o tym wspomnieć. Jak ślepemu powiedzieć, jaki to kolor zielony?
[02:42:04] - Albo głuchemu dźwięki spróbuj przekazać. Jak na przykład brzmi twój ulubiony zespół, powiedzmy David Bowie, który niedawno odszedł od nas. Nieodżałowany artysta poprockowy, a właściwie progresywno-rockowy. O kosmosie dużo śpiewał. Jak przekazać mu dźwięki albo głos? Akurat głuchemu.
[02:42:31] - Głuchemu. On jeszcze poczuje ciałem na przykład basy czy coś.
[02:42:35] - Tak. To może poczuć trochę, ale to jest zupełnie inne poczucie percepcji. Nie przekaże tego, co ty słyszysz, tę głębię tego wszystkiego. To jest trochę przykre. Ale z drugiej strony my tak samo możemy być upośledzeni z rzeczami, o których jeszcze nie mamy pojęcia. O tym tak zwanym szóstym zmyśle, żeby widzieć aury, żeby widzieć pełne spektrum elektromagnetyczne, które do nas dociera. Jeżelibyśmy popatrzyli takim pełnym spektrum, jakbyśmy mieli taki wzrok, byśmy widzieli całe niebo zupełnie inaczej, niż widzimy. Byśmy mieli wszystkie gwiazdy widoczne, miliony gwiazd, a nie tylko tysiące czy setki.
[02:43:19] - Ja ci powiem szczerze, że trudny temat tutaj masz, bo i filozoficzny dosyć, i techniczny. Bo jak technicznie rozmawiamy, to jeszcze można się na czymś oprzeć. Jak filozoficznie, to jeszcze pójdziemy w propagandę, kreowanie własnej rzeczywistości, tej idylli jakiejś, że przecież komuna to też idealny kraj miodem i mlekiem płynący.
[02:43:41] - Zaraz, zaraz. Idealny, ale jak przychodzisz do sklepu, to wtedy tylko trzy paczki kawy, a jest stu chętnych na te trzy paczki, to już nie jest idylla jakaś. To jest rzeczywistość.
[02:43:53] - Ale wtedy to wiadomo, że wróg jest na Zachodzie i to przez niego.
[02:44:00] - No tak. I potem legendy. Ja dosłownie słyszałem od ludzi, którzy są fanami komuny, że za komuny topiono cukier. To znaczy wysypywano cukier do jezior, do rzek. Cukier topiono i dlatego cukru nie było. Ludzie w to wierzą i to jest najgorsze, jaka jest percepcja tych ludzi, którzy mówią takie rzeczy. To już nawet nie jest poziom szóstoklasisty, bo szóstoklasista już wie, że to bzdury są. Ale to jest poziom jakichś ludzi. Tak jak dzisiaj też można mówić, że niektórzy topią cukier. Może dzisiaj się to robi, bo to może się opłaca, bo jest nadprodukcja.
Dzisiaj jest akurat inny problem. Nie jest za mała produkcja, tylko tego cukru faktycznie za dużo się produkuje i faktycznie może go topią dzisiaj.
[02:44:48] - Tak, tylko z dystrybucją jest problem. Dlatego głody są, bo tam, gdzie jest wojna, ciężko coś dostarczyć. Nie jest na to świat jeszcze przestawiony, żeby dawać głodnym jeść, tylko w drugą stronę. Kasę masz, to możesz sobie mieć, a jak nie, to spadaj.
[02:45:02] - Dzisiaj mamy świat, że nie potrzeba żadnych technologii GMO, nie potrzeba żadnych nowych. Nawet free energy nie jest potrzebne. Mamy wszystko, żeby zapewnić energetycznie potrzeby świata i wyżywić cały świat. Mamy. Tylko ludzie nie chcą tego. Ludzie chcą wojen, nienawidzą się dookoła. Ale daleko nie trzeba szukać. Zobaczmy. Ja mówię, tego dresiarza, jakiego spotkałem w pubie, który chciał lać muzułmanów, chociaż żadnego nie znał, ale chciał już lać, bo tak w telewizji mówią, tak pokazują, bo oni gwałcą i tak dalej. Zresztą wtedy jeszcze mniej o tych gwałtach mówili.
Ale dzisiaj to już Europejczycy są skłonni podrzynać gardła muzułmanom. To jest taki poziom dzisiejszego świata. Bo pokazali w telewizji, jak trzylatkę zgwałciła jakaś grupa zwyrodnialców, prawda?
[02:45:51] - Ja się z tobą zgadzam w pełni, bo ludzie tego nie rozumieją. Tylko na początku było wiadomo, zmowa milczenia. Oczywiście to będzie, zależy jeszcze, w jakim kraju. Jak ludzie mają internet, to jest inaczej. Ja na przykład docieram do jakichś informacji, których w polskich mediach nie ma, one dopiero się pojawią po jakimś czasie. Oczywiście to na pewno jest wszystko kontrolowane pod tym względem, że to się musi pojawić, bo ma być konflikt. I potem się nikt nie będzie pytał: a kto ich wpuścił? Kto stał za tym, żeby oni przyszli i żeby były zamieszki, żebyśmy my się na nich wnerwiali, oni na nas? Tylko będzie o tym, żeby się właśnie wnerwiać, bo nagle pojawią, że tutaj zgwałcili kogoś, to ich bijmy i tak dalej, a nikt już nie będzie myślał o tym, że przepraszam, ale kto tak mówił, żeby ich wpuszczać? Kto mówił, że przyjmijmy tych biednych uchodźców, tych mężczyzn wszystkich w wieku poborowym jak najchętniej?
Ja zawsze mówię moim znajomym czy wspominam o tym, co na pewno znasz i wszyscy słuchacze pewnie znają ten traktat o trzech wojnach. Nie mogę w pełni wiedzieć, czy on jest poważny, prawdziwy i tak dalej. Marcin Dachtera też o tym wspominał i w wielu różnych miejscach można znaleźć go, jak jest opisany mniej więcej plan stworzenia tych trzech wojen światowych. Ewidentnie wiadomo, trzecia wojna ma polegać na tym, że będą konflikty, głównie religijne i to takie, że naprawdę będzie na poważnie. Ludzie będą między sobą się tłukli na ulicach i wtedy będą prosili o jakąś pomoc.
[02:47:29] - Jest to przykre i niestety nas to czeka. Poza tym załamanie finansowe w tej chwili się szykuje. Także tutaj apel do słuchaczy, może przedwczesny, ale jeżeli macie jakieś pieniądze do zainwestowania, to te pieniądze zainwestujcie w jakieś realne, podkreślam realne dobra, bo pieniądze mogą stracić mocno na wartości. Chociaż mogę się mylić, ale tak zapowiadają w tych spiskowych różni analitycy. Trudno powiedzieć, bo może będzie wręcz odwrotnie, że będą chcieli doprowadzić do upadku firmy i tak dalej i potem za nieduże pieniądze wykupią te firmy globaliści.
[02:48:15] - Też celowe działanie pewnie.
[02:48:17] - Trudno powiedzieć, ale jednak faktycznie pieniądz z dnia na dzień traci na wartości. Inflacja robi swoje.
[02:48:30] - Umowny środek jest.
[02:48:31] - Tak, umowny środek, który jest niezabezpieczony niczym. Inflacja nie jest zabezpieczona, że mogą drukować, ile chcą. Mogą nawet zrobić teraz banknot, który będzie miał milion euro. Czemu nie? Jak będzie inflacja, to będą banknoty milionowe.
[02:48:48] - Mówiłeś o tym gościu, co sobie sam założył niby własne państwo, takie samozwańcze. Jakiś tam Maciuś się chyba nazywał. Mówiłeś, kiedy jeszcze sobie własną walutę stworzył równolegle z dolarem.
[02:49:01] - Jeden klon założył sobie. I uważamy go za wariata, tego człowieka.
[02:49:08] - A Wielkiej Brytanii, królową nie uważamy za wariata.
[02:49:13] - O to chodzi. Tylko że królowa żyje z pieniędzy poddanych swoich i płacimy za jej pałace, za jej ziemie, za wszystko. Wszystko ma. Nie musi dnia poświęcić pracy, bo wszystko za nią podcierają. A taki gość Klonowa jest uważany za kompletnego wariata, a tak naprawdę równie to samo robi co królowa brytyjska. Niczym się nie różni.
[02:49:42] - Można od razu odnieść się do tematu. Stworzenie własnego wszechświata, wizji. Ludzie niektórzy percepcję mają ograniczoną i nie widzą tego, że to jest to samo. Dla nich nie, bo tu jest ładna otoczka, są auta, ochroniarze.
[02:49:58] - Ale mi się najbardziej podoba, bywa tak czasami, że ktoś mówi, że niczym mnie nie zaskoczysz, jakiś gość mówi i tak dalej. A wystarczy mu powiedzieć jedną rzecz, o której też w Theory House mówiliśmy i prawdę mówiąc mnie trochę zaskoczyło, bo ja znałem ten temat wcześniej, ale nie wiedziałem, że on jest tak dobrze wytłumaczony. Czyli temat wklęsłej Ziemi. Cały czas z uporem maniaka do niego powracam, bo to jest najbardziej szokujący i chyba najbardziej kontrowersyjny temat w historii Theory House. Chyba nawet bardziej niż reptilianie. Jeżeli się powie o tym, to każdego zaszokujesz. Każdego, kto nie słyszał o Theory House, kto nie siedzi w spiskach. To tym tematem, jak omówisz mu, na czym polega wklęsła Ziemia, to po prostu zszokujesz go, że gość mówi: „A jednak faktycznie”. To są rzeczy z percepcji, ludzi sobie nie zdają sprawy, ile nie wiedzą, ile mogą nie rozumieć pewnych mechanizmów, że świat może zupełnie inaczej wyglądać. O tych reptilianach to się mówiło tyle razy, że to już chyba nie szokuje.
Chyba już nawet to do mainstreamu przeszło. Ci reptilianie, się śmieją wszyscy z tego.
[02:51:19] - Może celowo też.
[02:51:20] - Możliwe. To absolutnie już nie szokuje. Ale za to jak pokażecie jakieś pewne poszlaki, ja nie mówię dowody w 100%, ale poszlaki na to, że to jest prawda, że być może właśnie reptilianie nami rządzą i hybrydy rządzą tym naszym światem, to jak pokażecie dowody, pokażecie te rzeczy, o których zresztą była mowa też w audycjach Teorii Chaosu wiele razy, to wtedy ludzi może jednak zaszokować to. Te dowody mogą. Tak samo, jak na wklęsłą Ziemię. Mnie zaszokowało. Myślałem, że to jest bajka. Jak reptilianie to samo. Inaczej. Ani to może być bajką i reptilianie.
Dla mnie to są równorzędne tematy, na które są pewne potwierdzenia. Jak zrobiłem ten efekt lornetkowy. Sobie wziąłem, sprawdziłem, wyszło mi, że jest i o kurczę, jest. Ale nigdy nikt o nim nie wspomina w mainstreamie, w jakichś doświadczeniach. I to jest ciekawe. To jest o tyle troszeczkę może lepsze od reptilian, bo trudno sprawdzić problem reptilian w naszej percepcji. Chyba że się spotka taką hybrydę. Ja nigdy w życiu nie spotkałem, tylko muszę się opierać na tych filmikach w internecie, gdzie się oczy zmieniają.
[02:52:40] - Odniesień w kulturze do wszystkiego, co nas otacza, ale jest z boku. Chociaż z jednej strony można sobie powiedzieć też w drugą stronę. Ktoś zobaczył gdzieś o smoku jakąś mowę, to sobie narysował też własnego smoka w godle. To nie możemy się do tego odwoływać, że to przecież jest jakieś odniesienie.
[02:52:58] - Tak. To są oczywiście poszlaki pewne, jakieś potwierdzenia, ale niejednoznaczne. Jednoznaczne byłoby takie, jakby było skremowane ciało reptilianina czy jakieś takie rzeczy. Tak jak na UFO. Na UFO mamy dużo więcej niż na reptilian, bo jednak są świadkowie, którzy spotykali. Inaczej. Z reptilianami to też, ale te UFO. Są zdjęcia. Nie ma ani jednego zdjęcia reptilianina. Są tylko takie fejki.
Albo że oczy się zmieniają komuś. To troszkę tak jest z tymi oczami według mnie naciągane jednak. Ale ad rem bardziej audycji dzisiejszej, o percepcji, iluzji percepcji. Tu chciałbym powiedzieć o pytaniu o tej iluzji percepcji. Tak naprawdę jakie ma to znaczenie? Jaki to ma znaczenie kształt Ziemi? Czy żyjemy na Ziemi, czy w Ziemi? Jakie ma znaczenie, czy reptilianie nami rządzą, czy nie? Chyba tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia, bo w kosmos nie polecimy. Umówmy się, za naszego życia nie polecimy.
Ani ty, ani ja, ani nikt z was nie poleci w kosmos, bo w ogóle nie ma nawet lotów w tej chwili. Nie można wykupić sobie lotu w kosmos, więc to nie ma szans. I to się nie zmienia od 100 lat praktycznie ta sytuacja.
[02:54:17] - Chyba że UFO ktoś zbuduje.
[02:54:18] - Sorry, od 60 lat się nie zmienia. Słucham? Chyba że UFO. Tak, ale to może ci się wydawać. Możesz być zahipnotyzowany. Nie wiadomo. Ja mówię o takich realnych sprawach.
[02:54:27] - Nie, ja mówię, że ja sobie UFO zbuduję w piwnicy i pojadę i polecę i skąd.
[02:54:32] - Może być. Trzymam kciuki. Ja powiem tak: zacznijcie grać w totka, bo jeżeli już uważacie, że to się wam przydarzy, to łatwiej wygrać szóstkę w totka niż to, że polecicie w kosmos. Czy zbudujecie spodek i polecicie. To już tak bardziej na serio. Ten kształt Ziemi nie ma znaczenia. I tak samo reptilianie. Czy reptilianie rządzą? Nie macie żadnych szans. Ja i wy nie macie żadnych szans sprawdzić, czy reptilianie to prawda czy nieprawda.
Pójdziecie zabić królową i okaże się, że ma czerwoną krew, że wszystko jest i tak dalej. Zabiliście królowę brytyjską. Okazało się, że nie jest jaszczurką. I co wtedy? I to też nie udowadnia, że nie ma reptilian, bo to są hybrydy, gdzieś tam hybrydyzacja jest i on jest naprawdę jest człowiekiem, ale gdzieś tam z genami jakimiś gadzimi, które się aktywują i tak dalej. To jest takie szokujące. I z kształtem Ziemi też. Czy mieszkamy na Ziemi, czy w Ziemi, w środku Ziemi? Czy to ma znaczenie dla nas tak naprawdę? Co to zmieni?
Jakbyśmy nawet wewnątrz Ziemi żyli, co to zmieni?
[02:55:45] - Czekaj, zadam ci pytanie. A jak uważasz w końcu? Ziemia płaska, okrągła, wklęsła?
[02:55:52] - Płaska jest absurdalna. Płaską to już wielokrotnie wyliczyłem prostymi doświadczeniami. Oczywiście można kombinować. Ten efekt Coriolisa ja sobie w domu robię. Za każdym razem sobie robię w domu. Sprawdzam, spuszczam wodę niemalże codziennie i cały czas mi się kręci w tą, jaką ma się kręcić, przeciwnie w kierunek ruchu zegara. Mieszkam na północy i tak ma się kręcić woda. I się tak kręci. A na południu ludzie robią doświadczenie i się kręci w drugą stronę. Trudno jest na płaskiej Ziemi to wymyślić, żeby tak było.
Czy się nie zgadzasz ze mną? To jest proste doświadczenie, które każdy z nas może przeprowadzić. Tu naprawdę rocket science nie trzeba brać jakichś tam teleskopów, czegoś tam i tak dalej. Prosta sprawa.
[02:56:38] - Ale wklęsła. Może wklęsła. Dlatego efekt Coriolisa działa.
[02:56:42] - Efekt Coriolisa działa na obracającą się Ziemię.
[02:56:46] - Mhm.
[02:56:47] - Więc po prostu coś się obraca. Obraca się w jakimś tam stopniu, że mamy równik i na tym równiku się obraca w tym kierunku, jak jest równik.
[02:56:59] - Jestem zwolennikiem okrągłej Ziemi. Jakoś to do mnie przemawia.
[02:57:03] - Ja też jestem okrągłej, tylko wklęsłej czy wypukłej. Bo jedna i druga są okrągłe.
[02:57:10] - Tak, na wpół płaskiej.
[02:57:13] - Jedna i druga. Nie, ale tak na serio mówiąc, nawet zakładając, że mogło być coś takiego. Płaska Ziemia okej, niech będzie płaska Ziemia, ale wszystko jednak potwierdza, że to jest absurdalne. Wiara w płaską Ziemię. Nic po prostu nie potwierdza tego. Nie ma potwierdzeń płaskiej Ziemi. Natomiast wklęsłej Ziemi, to są jakieś pewne poszlaki. Ja się nie znam. Jestem już oszołomem. Tak samo reptilian, też są pewne poszlaki.
Ja powiem ci wprost. Są oczywiście poszlaki, że reptilianie istnieją i jest hybrydyzacja. Ale te dowody są za małe, żeby stwierdzić, że tak jest. To jest spisek. Może tak, może nie.
[02:57:58] - Ja się zgadzam, jak najbardziej. Pewnych rzeczy nie można tak do końca udowodnić, bo nie damy rady. Nie mamy takich możliwości nawet. Ale wracając do audycji, bo to przecież jest ona o-
[02:58:08] - Tak, o percepcji. Czy to coś zmienia w twojej percepcji tego świata? Czy właśnie kształt Ziemi, czy właśnie te tematy? Czy to zmienia coś?
[02:58:20] - Na chwilę obecną nie bardzo nic. Tylko to, ile mam w portfelu.
[02:58:26] - Dokładnie. Takie rzeczy bardziej przyziemne i rzeczy na przykład z duchowości, że można medytować, można interesować się czytaniem książek. Interesowanie się, dyskusje z ludźmi. To jest nasza percepcja i to możemy zmieniać. Możemy sprawdzać. Oczywiście możemy robić doświadczenia, tak jak z tą wklęsłą Ziemią. Wklęsłą, wypukłą. Robić doświadczenia można i sprawdzać sobie i sobie wyrabiać samemu pogląd na to. I tak samo z reptilianami jest troszeczkę gorzej, ale można po świecie jeździć, dyskutować z ludźmi, dowiadywać się. Ale tak jak mówię, percepcję zmienia to, co zmieniamy tutaj wokoło siebie, co możemy po prostu ogarnąć tutaj dookoła nas.
Więc ani nie wylecimy w kosmos, ani nie sprawdzimy królowej brytyjskiej, czy ona jest jaszczurką. To po prostu są rzeczy poza nami. Więc percepcja nasza, żeby nie była iluzją, żebyśmy wiedzieli, co i jak jest. Takie tematy jak te odjechane, o których mówiłem, nie są potrzebne do na przykład zmiany iluzji percepcji. Żeby na przykład nasza percepcja była inna, żeby ten temat nam to zmienił. Ten temat nam nie zmieni. Iluzję percepcji zmieni po prostu wiedza o innych sprawach, które możemy wdrożyć praktycznie, tutaj i teraz.
[02:59:43] - Ja myślę też o tym, że doświadczenie samego siebie jakoś wpływa na naszą percepcję. Może to głupio brzmi, górnolotnie. Wsłuchanie się w siebie tam bla, bla, bla. Ale takie po prostu patrzenie na siebie. Patrzymy, oceniamy różne rzeczy i niekierowanie się w jednym kierunku. Nieuleganie czyimś namowom do czegoś. W telewizji media oglądamy i od razu TVN coś powiedział. No tak, jesteśmy za kodem albo tu nagle jesteśmy przeciwni. Tylko tak patrzmy z innej perspektywy. Starajmy się oceniać.
Ale wracając do audycji. Zadałeś przed przerwą też pytanie o to, czy ktoś coś widział w audycji, jakąś zmianę. Ten eksperyment jakiś twój.
[03:00:27] - Tak. Zauważyłeś?
[03:00:28] - Oczywiście, że nie. Powiem ci tak. Jeżeli to jakaś drobna zmiana, to nie byłbym w stanie nawet wychwycić. Tak że ciężko jest mi powiedzieć, ale nie zauważyłem. Chyba że ktoś się sprzeciwia.
[03:00:43] - Zmanipulowali. Reptilianie nas zmanipulowały, że nie wychwycił nikt.
[03:00:52] - No to może o tym oczywiście powiesz.
[03:00:54] - Powiem, za chwilkę.
[03:00:57] - Jeżeli chodzi o całą perspektywę i wszystko, co widzimy, to też warto wspomnieć o kontroli umysłów. Bo mówisz o różnych broniach cichych. To też jak najbardziej jest temat do dyskusji.
[03:01:08] - Chciałem tego tematu trochę uniknąć. Na koniec tylko trochę o nim powiedzieć, bo ja tu muszę znowu skrytykować tą sprawę, bo jest trochę ludzi też i w Polsce, którzy zbyt bardzo pokładają na tej kontroli umysłu pojedynczych jednostek. To znaczy za pomocą pewnych urządzeń, broni niezabijającej, czyli tej broni, która była opisana też w tym, co tutaj wam przeczytałem. W tym z książki Davida Icke. Czyli ta cicha broń, tak zwana. Niezabijająca broń. I są te terminy używane dzisiaj. I faktycznie taka broń jest, ale ona nie działa tak, jak mówią zwolennicy kontroli umysłu. Że włączamy i od razu człowieka mamy już wkręconego i on już robi, co chcemy. Mówimy: „To teraz weź napisz tutaj komuś brzydkie słowo gdzieś na czacie”.
Komuś tymi urządzeniami nakazuje. „Teraz zobacz ducha” i tak dalej. To są absurdalne rzeczy, które częściowo można tylko zrealizować i to w bardzo ograniczonym zakresie. To po pierwsze. I po drugie na to trzeba mieć dowody, że takie rzeczy są. To dużo ludzi by też uczestniczyło, naukowców w tych sprawach i tak dalej. Whistleblowerów za dużo nie ma o tych broniach. Jest dużo ludzi, whistleblowerów, którzy mówią, że coś takiego jest, ale nie znalazłem ani jednego potwierdzenia wiarygodnych whistleblowerów. Na przykład kogoś, kto w NSA pracował i tak dalej, który by potwierdził To, o czym mówią ci ludzie o kontroli umysłu. Był na przykład William Biny, który na wózku jeździ, którego próbowano zabić.
Były dyrektor techniczny NSA, który teraz przeciwstawia się NSA i on na granicy śmierci działa, bo już był na niego zamach przeprowadzony, dlatego na wózku jeździ i w tej chwili chcą go zabić. NSA chce go po prostu kropnąć. I on wprost powiedział i czułem, że to szczerze mówił, że on nie spotkał się z takimi broniami w NSA.
[03:03:21] - Ale czekaj, to patrz, to NSA i tak jest niby potężna, nie jest w stanie gościa załatwić? Przecież jak on na wózku, to trafił pewnie do szpitala. To nie mogli w szpitalu go tam?
[03:03:29] - Właśnie o to chodzi, że te wszystkie służby to jest pic na wodę. To nie jest, że są wszechpotężne, że każdego mogą kropnąć. Bo zobacz, ja na przykład nadaję tę audycję od wielu lat. Praktycznie nikt, nic nie przeszkadza. Znam tych ludzi z nazwisk, nigdy ich nie spotkałem w internecie, którzy przeciwdziałali tej audycji „Teoria Chaosu” tak mocno. Straszyli sądem, policją i tak dalej. Zrobiło się tak, że ich nie ma. Oni zniknęli z internetu, po prostu wywaliło ich w kosmos i można powiedzieć, że to ja jestem agentem i tak dalej. Nie, po prostu to nie jest wszechwładza służb. To nie jest tak, jak się nam wydaje, że włączamy jedno urządzenie i sterujemy drugim człowiekiem, że może zabić kogoś jak na filmie.
Po pierwsze kogo trzeba byłoby kontrolować? Tych ludzi, którzy przekazują informacje, czyli takie osoby jak ja. To nieskromnie oczywiście brzmi, ale takich ludzi jak Alex Jones, jak Janusz Zagórski, jak Kapitan Radia Nafali, który też działa, jak wiele innych mediów w Polsce i za granicą. Davida Icke'a. Przecież David Icke powinien być sterowany i on powinien teraz chodzić i zaprzeczać wszystkiemu, co mówił do tej pory. Przecież są te urządzenia, które mogą Davida Icke'a zniszczyć i tak dalej. I dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta. Te urządzenia nie działają tak, jak chcą.
[03:04:51] - A może w drugą stronę?
[03:04:54] - Może być tak, że wszyscy są agentami i ja też jestem agentem.
[03:04:58] - Nie o to chodzi, ale w sensie, że można też mieszać, podrzucić coś. Znaczy ja nie twierdzę, że teraz jakiś Icke jest matrioszką czy kimś i że on tutaj taką ściemę wali, bo on tak mówi troszeczkę o reptilianach, a przy okazji tam miesza troszeczkę prawdy z fałszem, żeby pokazać, jacy ci ufoludzie są potężni na przykład. Taka grupka takich pierdzieluchów tam coś wydrukują, a także się boją, bo ludzie ich mogą zabić.
[03:05:29] - Bardzo słabe połączenie jest. Bardzo słabe połączenie skypowe czasami normalnie zwalnia cię.
[03:05:34] - Ja jestem agentem, dlatego jestem w Matrixie i wiesz, i teraz mnie tak zwalnia troszeczkę. Nie no dobrze, rzeczywiście coś mnie urywa. Dlatego ja nie chcę też przerywać audycji, psuć.
[03:05:50] - A powiesz, co sądzisz o tych urządzeniach do kontroli umysłu? Bardzo aktywne wiem, że jest NTV w tej chwili do promocji całego procederu, że jest mnóstwo oddelegowanych agentów służb specjalnych w Polsce, którzy po prostu zajmują się tą kontrolą umysłu i stosują na ludziach kontrolę umysłu. Mówię na pojedynczych jednostkach. Ja nie mówię, że niestosowane są te urządzenia, jak z tego TEDx.
[03:06:21] - Ja w to wierzę, tak powiem. Wierzę w sensie takim, że może na przykład testy są jakieś prowadzone. Na ile można sprzęty stworzyć typowo do kontroli pojedynczych jednostek czy wpływania na pojedyncze jednostki, bo to się tłumaczy jakoś po przesłuchaniach albo jakichś tam innych rzeczy. Ale że to są testy takie, żeby nie na populację, że puszcza się gdzieś te fale, tylko że konkretnie wybiórczo, żeby celować, bo to był na pewno rozwój. Przecież tak, że nie trafiamy bombą gdzieś, tylko że trafiamy w konkretny budynek, konkretne piętro, najlepiej w konkretny pokój pociskiem.
[03:06:59] - Tak, ale byśmy mieli zdalnych morderców na przykład. Mielibyśmy różne osoby, które mogłyby wykonywać zadania.
[03:07:06] - Ale skąd wiesz, że nie ma?
[03:07:08] - Wiesz.
[03:07:09] - Skąd wiesz, że testy nie są prowadzone właśnie w rejonach wojny?
[03:07:12] - Bo to by dużo chodziło takich.
[03:07:13] - Po to się utrzymuje wojny, żeby trenować takich albo sprawdzać, nie?
[03:07:18] - Z tego, co wiem, to trenuje się ich od dziecka, tak jak tego Duncana O'Fionnaina. Ja temu gościowi wierzę. Może nie we wszystkim. Może trochę zmyśla. Trudno powiedzieć. Tam jakieś dziwne rzeczy były, ale wydaje mi się, czuć od niego, że dużo prawdy opowiada. Trochę mu się miesza, bo po prostu rozbito go. Zrobiono z niego schizofrenika, bo tak się robi po prostu, żeby zrobić z kogoś super żołnierza, który żeby zabijał różne rzeczy, ale kontrolował się. Jednak tam się trochę kontrolował, trochę nie kontrolował, bo to różnie się robiło. Musiano pracować nad nim całe życie od małego.
Wzięto go jako dziecko do tych obozów szkoleniowych i od dziecka robiono mu pranie mózgu. I to jeszcze nie pomogło, bo w tej chwili on się obudził w sensie takim, że już nie robi tego, co robił. Mówi, opowiada o tych sprawach, zupełnie jest innym człowiekiem. Dochodzi do tego. Oczywiście ma zrypaną psychikę przez to i ja wierzę mu, że takie rzeczy są robione jak najbardziej, ale nie wierzę w to, że da się wprosto kontrolować ludzi i to, co robią, bo musi być jakiś sens. Robimy tego Duncana O'Fionnaina, tego mordercę, tego zdalnego żołnierza, takiego żołnierza super silny, super hiper, karate i tak dalej. I jeszcze ma możliwości umysłowe kontroli umysłu. Ja rozumiem, to ma sens. Natomiast branie jakiegoś Zenka, któremu kwiatki chemią zalewa ktoś, to ja nie widzę sensu robienia tego typu eksperymentów. To wszystko kosztuje.
Czy widziałeś ducha? Zenku, czy widziałeś ducha? Tak. Widziałem ducha. Skąd wiecie, że widziałem ducha? Bo tam ktoś mówił, że widział ducha, a oni się śmieją: „Tak! Nagraliśmy mu ducha, że zobaczył ducha w mózgu. Mamy świetną broń” i tak dalej. Ja ci gwarantuję, że jak będzie taka sytuacja, ktoś wie, że ty jesteś profesorem z uczelni i taki profesor się zapyta. Ja nie mówię, że u każdego tak jest, ale zapyta się przeciętnego Józefa z klatki, czy widział ducha, to temu Józefowi czasami może się coś wgrać, że pomimo, że nie widział ducha, to powie, że widział ducha.
Też może tak być. Naprawdę można wgrać różne rzeczy do umysłu ludzkiego bez żadnych maszyn. Po prostu psychologia. To jest czysta psychologia, spekulacje. I dlatego ja bym uważał z tymi urządzeniami, bo ludzie sobie więcej wyobrażają niż jest. Przynajmniej tak mi się wydaje. Tak samo jak NSA. Wydaje im się, że NSA może wszystko, że każdego maila czyta i tak dalej. Nikt nie ma szans twojego maila przeczytać, każdego maila czytać, bo to automaty zbierają. Tak, wszystko jest zbierane.
Wszystko, co napiszesz w internecie jest zbierane, ale nie wszystko jest przechowywane. Tylko część z tych rzeczy jest przechowywana i analizowana. Analizowana jest, ale potem przechodzi do ludzi. Trafia znikoma część tego, co jest zapisywane. Kamery w firmach są. Czy w pracy, w której ja pracuję tu w Irlandii i tak dalej, czy w innych pracach są kamery, które filmują. Nie ma nikogo, kto by oglądał te kamery non stop. Mało tego, są zapisy filmów. To jest kasowane po jakimś czasie i większość rzeczy i tak jest później niesprawdzana. Tego nikt nie patrzy.
Najczęściej nikt nie patrzy nawet w monitory. Nawet ochrona nie patrzy w monitory bardzo często. To jest pic na wodę. Mało tego, zamontowano na głównych ulicach w miastach i okazało się, że też nie patrzą ci policjanci w te kamery.
[03:11:03] - Są przestępstwa.
[03:11:04] - Przestępstwa są i po pół godzinie przyjeżdżają, ale przyjeżdżają, bo ktoś zgłosi, a nie że w kamerze ktoś zobaczył. Ale potem mówią: „Tak, bo w kamerze zobaczyliśmy”. Guzik prawda. Ktoś zadzwonił i przyjechali.
[03:11:16] - Ja się zgadzam. Ja jak słuchałem wypowiedzi tych ludzi, byłem na takim spotkaniu odnośnie tego i powiem ci, że wiele rzeczywiście wypowiedzi brzmi troszeczkę jak taka typowa schizofrenia. Że ludzie mają jakieś takie problemy, że tu ich prześladują, że nagle sąsiedzi są przeciwko nim, bo sąsiedzi pewnie są tymi, co biorą udział w eksperymencie i tak dalej.
[03:11:40] - Jak dzwoniła jedna pani pamiętam do straży pożarnej, na policję też o szczupakach, że im palą Matkę Boską Częstochowską i telewizor źle odbiera. Ja wiem, że jest dużo schorzeń, ludzie mają naprawdę dużo schorzeń różnych i to nie jest nic złego, że takie rzeczy są, bo każdy może się przekręcić psychicznie i tak dalej. Tylko nie możemy tego traktować jako normalność, że szczupaki palą. Faktycznie jest w internecie ten klipik, gdzie kobieta dzwoni, że szczupaki palą Maryję zawsze Dziewicę i jej telewizor źle odbiera. Czy woda w kranie jest jakaś zła. To jest schizofrenia, to jest choroba i to się leczy. To faktycznie jest wariactwo. Ja nie mówię, że wszyscy, którzy mają te odczucia, to są wariatami od razu. Ktoś może na przykład chce być sławny. Może też tak być, że chce do telewizji dotrzeć.
Chce coś powiedzieć, chce coś przekazać. Chce być sławny. Różne są rzeczy i to też jest jednak iluzja percepcji pewna, że my się wgrywamy w coś, co tak naprawdę nie ma znaczenia. Że wgrywamy się, że ktoś nas nęka, ktoś nas niszczy. Jak sobie wgramy coś takiego, że faktycznie jest, to naprawdę możemy to zacząć odczuwać, chociaż nic takiego nie ma miejsca, ale wtedy możemy zacząć to odczuwać psychicznie. Jak sobie wgramy taki film, że ktoś nas: „Ojej, głowa mnie zaczęła boleć. Teraz serce mi zaczyna walić. Ktoś musi mnie nękać elektromagnetycznie”. I po prostu my sobie to wgrywamy.
[03:13:21] - To jest iluzja percepcji, prawda?
[03:13:22] - I to jest iluzja percepcji, że sami wgrywamy to, chociaż tego nie ma. Mało tego, to działa też. Ja myślę, że to może być rozpowiadane przez same służby, że one są tak potężne, że oni mają wszystko pod kontroli. To działa, że oni są wszędzie. Oni przez ściany tu słyszą, co ja robię. Widzą. Ale nawet jakby widzieli, co to zmienia? I co z tego, że widzą? I co z tego, że sprawdzają? Po pierwsze tego nie ma.
Ja uważam, że nie widzą i nie słyszą. Ale nawet jeśliby. I co z tego? Ja sobie dalej żyję, dalej swoje robię. I dalej działam przeciwko nim. I się nie boję, bo to jest wyjście z iluzji percepcji. I co z tego? Ja żyję swoim życiem. Serce mam mocne, jestem twardy i nic mi i tak nie zrobicie. Nawet jakbyście mieli milion takich urządzeń.
[03:14:14] - I to można polecać wszystkim słuchaczom, żeby tak do tego podchodzili. Nie poddawać się, robić swoje, bo to my to będziemy wszystko kreować i zmieniać. To, że jest jakiś gościu gdzieś z jakimś biurkiem, który się tak tym nie interesuje, to nie powinniśmy się tego bać, bo to o to chodzi, że się boimy i wtedy sami siebie cenzurujemy.
[03:14:35] - Jasne. Dobrze, dzięki ci, Jan Marek. Ja będę już kończył, bo strasznie przedłużamy.
[03:14:40] - Ja chciałem tylko na sam koniec do tej iluzji percepcji. Kiedyś też słyszałem o tym, że nie możemy kontrolować mięśni wewnętrznych ciała i tak dalej, bo już nie chcę mówić o różnych swoich przypadkach, kiedy ja uważałem, że słyszałem różne głosy i ludzi myśli, ale to już kiedyś mówiłem w jakiejś audycji.
[03:14:59] - Ja też jak byłem mały słyszałem i teraz też czasami wpadam w taki trochę trans, czyli takie rybie oko. Zaczynam inaczej widzieć. Często pod wpływem na przykład używek. Czy na przykład nikotyny czy alkoholu. Czasem mi się to zdarza. Nawet teraz widzę, chociaż używki to jedynie piwo dzisiaj. Także trochę mi się to zmienia i wtedy ja mam na to wytłumaczenie, że gdzieś jakaś żyłka uciska mózg, coś tam się dzieje i po prostu zaczyna percepcja trochę inaczej funkcjonować. Czyli zaczynam słyszeć jakieś dziwne głosy, których nie ma, ale to jest po prostu percepcja.
[03:15:41] - Jak z zakłóceniami, mówisz?
[03:15:43] - To są zakłócenia mózgu. Nie każdy rodzi się z pięknymi, prostymi zębami, białymi. Nie każdy ma super figurę i tak dalej. Różni się ludzie rodzą i różne mają dolegliwości. Podejrzewam, że u ciebie też może coś takiego być.
[03:16:06] - Może. Ja tu nie chcę wpływać na to, ale myślę, że my mamy wszyscy możliwości odbierania i nadawania. Tylko że musimy się do tego podłączyć świadomie. Ale mówię o tych mięśniach wewnętrznych, że nie da się kontrolować. W telewizji wiadomo, mądre głowy, lekarze i tak dalej. Pomyślałem: „To ja spróbuję”. Kiedyś miałem czkawkę. Wiadomo, jak to jest z czkawką. Jemy coś na szybko, zatyka nam się troszeczkę, organizm się broni. Trzeba zrozumieć ideologię i to, jak to działa.
Organizm się broni, próbuje wypchać to jedzenie do góry i jest czkawka. Wystarczy sobie wyobrazić, że ten nasz przełyk to jest taka rura. Spróbujmy się skupić na tym spokojnie, że to się rozszerza, że pozwalamy temu przełknąć się, spokojnie, nic się nie stanie. Przełkniemy, nie trzeba się bronić. I po czkawce po chwili. Nie musimy popijać, nie musimy nic robić. Zaraz wszyscy przetestujemy na sobie, że nie trzeba nikogo przestraszyć czy nie wiadomo co robić.
[03:17:08] - Dobrze, to jak takiś mądry, panie Armagedżu, to jeszcze dla mnie jakiegoś może tipsa masz? Bo mam czasami skurcze w łydkach. Co tutaj zrobić? Bo to bardzo bolesne jest.
[03:17:23] - Nie wiem. Potasu więcej albo magnezu.
[03:17:26] - Myślałem, że jakąś myślą można to załatwić.
[03:17:29] - Ja nie wiem, ale miałem też skurcze różne mięśniowe i wiem, że brak potasu na przykład mi to załatwił.
[03:17:33] - Brak potasu. Potasu, magnezu więcej, tak?
[03:17:36] - Tak. O chemtrails czytałem. Pamiętam, miałem straszną potliwość, lało się ze mnie. A w telewizji od razu puszczali jakiś antypot i te sprawy. Pomyślałem: „A potas kupię”. Bo oglądałem o tych smugach chemicznych jakąś doktor, żeby troszeczkę potasu wziąć. Wziąłem potas, od razu dawkę podwójną czy potrójną. Przeszło jak ręką odjął. Potem czytam: niedobory potasu. No i ciach.
Skurcze mięśniowe, ciach. Nadmierna potliwość i tak dalej.
[03:18:10] - No tak.
[03:18:11] - Może brakuje ci czegoś i dlatego to jest.
[03:18:13] - Zapewne, bo nie odżywiam się super, to raz. A dwa, suplementuję, ale wybiórczo, nie tak na maksa. Zresztą chyba zbyt duża suplementacja też nie jest dobra, żeby tak wszystko sztuczne brać.
[03:18:28] - Trzeba właśnie kontrolę mieć. Jak uzupełniasz, to trzeba mieć kontrolę co i jak. Jak ci wszyscy na siłowniach, muszą też kontrolować, co tam walą w siebie.
[03:18:37] - Tamci to już troszeczkę mniej zdrowo, bo w wieku 20 kilku lat mają wygląd 40-latka.
[03:18:46] - Ale wiesz, mam muskuła tu. To już nieważne. Zostawmy, bo to nie jest temat. W takim razie nie chcę się dłużej.
[03:18:54] - Dzięki, Armagedon. Trzymaj się.
[03:18:55] - Pozdrawiam wszystkich serdecznie i pozdrawiam ciebie też.
[03:18:58] - Trzymaj się, hej. Także, Armagedżie, jeszcze ostatni telefon szybko tutaj odbiorę, bo będę już wyjaśniał, co to było, co się zmieniło w tej audycji dzisiaj. Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz? To jest Strefa Chaosu.
[03:19:13] - Witam, dzwonię z Żagania.
[03:19:17] - Tak. I co chciałbyś przekazać tu światu?
[03:19:20] - Kocham cię, jesteś najlepszy. Twoja audycja rządzi.
[03:19:24] - Dzięki. A tak na serio.
[03:19:26] - Poważnie.
[03:19:27] - Aha. Tylko tyle? Czy coś jeszcze?
[03:19:31] - Proszę?
[03:19:31] - Czy coś jeszcze? Czy coś konkretnego w temacie audycji?
[03:19:36] - Iluzja percepcji jest bardzo silna. Czuję się, jakbym żył w „Matrixie” normalnie. Bardzo ciężko się żyje w tych czasach, naprawdę. Są okropne czasy.
[03:19:49] - Co zrobić? Trzymam kciuki, żeby się udało. Jakieś plany na przyszłość?
[03:19:54] - Chciałem znaleźć pracę, ale ciężko z pracą. Naprawdę bardzo ciężko z pracą na tym krawię. W ogóle jak jest praca, to jakiś Auschwitz normalnie. Niemcy nam tutaj przejmują firmy. To jest jakaś masakra po prostu. Ostatnio pracowałem u Niemca, taki zapierś był, że nie wytrzymywałem psychicznie normalnie. Dostałem jakiejś choroby tężyczki. Ledwo co na oczy widziałem, bo mam wadę wzroku i jak zacząłem pracować u Niemca, to tydzień czasu i byłem wykończony.
[03:20:27] - Jasne. Ja polecam tą percepcję rozwijać. Niekoniecznie wzrok, uszy, ale także może szósty zmysł. Wtedy nie będziesz potrzebował Niemca do pracy. Może na przykład zostaniesz jasnowidzem. Będziesz mógł na tym zarabiać pieniądze. Grzegorz, wielkie dzięki. Trzymaj się, hej.
[03:20:47] - A mógłbym coś jeszcze powiedzieć?
[03:20:52] - Ja już dziękuję. Dziękuję za ten głos, ale rozmawiajmy w temacie audycji. Jeszcze Jan będzie miał coś konkretnego do powiedzenia, bo przesłałeś mi informację tu o piramidce, którą zrobiłeś.
[03:21:12] - Przesłałem akurat zdjęcie piramidki takiej niegotowej. To znaczy już była później gotowa i ją położyłem. Tylko słyszę siebie. Nie wiem czemu.
[03:21:23] - Ja też nie mam pojęcia, ale jeszcze raz się połączę z tobą. Może będzie lepiej, wiesz?
[03:21:27] - Dobra.
[03:21:31] - Tak. Także teraz powinno być lepiej.
[03:21:33] - Test jeden, test dwa. Dobra, teraz jest zajebiście.
[03:21:36] - Właśnie to jest dziwne. Ktoś może się podłącza jeszcze.
[03:21:38] - Zrobiłem tą piramidkę według ostatnich zaleceń. Postawiłem ją i będzie czekała miesiąc. Za miesiąc zapostuję wyniki. Tobie też pewnie podrzucę wynik i zobaczymy, czy to jest tak naprawdę. To jest skala jakaś konkretna. Nie powiem teraz dokładnie jaka, ale znalazłem PDF-a ze skalą dokładnie piramidy Cheopsa i to zrobiłem. Ale chciałem się odnieść odnośnie tej dzisiejszej audycji, ponieważ percepcja to jest coś, o czym lubię mówić, a mianowicie ostatnio się zastanawiałem nad tym, czy mnie od małego nie boli głowa. Po prostu mam takie wrażenie od dłuższego czasu, jakby mnie od małego bolała głowa i cały czas przyzwyczaiłem się po prostu do tego bólu głowy. Więc z tego bólu głowy, że go odczuwam od zawsze, nie odczuwam go jako coś złego dla mnie, tylko jako normalną rzecz. I tak się zastanawiałem, czy to właśnie też jest takie częściowe postrzeganie percepcji, że coś, co od samego początku będziemy mieli podane, niekoniecznie będzie tym prawdziwym, prawda?
Także tutaj taka mała dygresja.
[03:22:48] - No tak, pewnie tak. Tak jak ten wzrok mi się zmienia, prawda? Jeżeli normalny człowiek dostałby to, co ja miewam co jakiś czas, w zależności od tego, bo mówię, używki po prostu jeszcze zwiększają ten efekt, a tak na co dzień jest normalnie. Czyli nie wiem, rybie oko czy coś takiego, prawda? Chyba kojarzysz taki efekt odwrotnej kuli.
[03:23:12] - To znaczy akurat tego nie miałem. Po prostu nigdy mnie nie boli głowa. Dosłownie.
[03:23:16] - Jasne, tylko ja mam ten efekt. I tak samo jak ten ból twój głowy normalny człowiek by dostał, który nie ma takiego na co dzień, to by przeżył szok i tak samo jakby dostał ten efekt wzrokowy taki, który ja miewam, też by dostał szoku, nie? By się po prostu tego przestraszył. I dla mnie jest to coś takiego normalnego, powiedzmy może. Normalnego, że się człowiek przestraszy.
[03:23:39] - Ale to masz po, jakbyś się piwa napił i było szalone czy po jakichś środkach?
[03:23:44] - Różnie, czasami nawet bez środków. Jest to od zmęczenia być może też. Ja to miałem zwielokrotniony efekt, jak byłem mały. Jak byłem mały, to miałem dużo częściej i mocniejszy, że i głosy. Bo jak on mi się zwiększa ten efekt, to wtedy zaczynam słyszeć głosy różne jakieś, ale to nie jakieś konkretne, tylko takie... Bardziej sobie wgrywam jakieś rzeczy, powiedzmy z tymi głosami. Jak to wyjaśnić? Trudno powiedzieć.
[03:24:14] - A może zrobiłeś sobie taką tulpę? Nie wiem, czy kojarzysz takie rzeczy jak tulpy.
[03:24:19] - Nie, nie. Co to jest?
[03:24:20] - Takie wyobrażone właśnie postaci. Zaczyna się właśnie często od samego głosu. I to są początki schizofrenii. Tworzy ci się własna, odrębna postać z własnym charakterem.
[03:24:32] - Nie, nie, nie. To nie są głosy.
[03:24:34] - I ona się stopniowo się pojawia.
[03:24:34] - To nie są nic konkretne. To są jakieś szepty takie, ale szepty bez żadnych... Coś takiego. Takie w ogóle bez żadnych słów, bez żadnej intonacji. Jakieś takie, no nie wiem, diabelskie. Chrześcijanie od razu powiedzieli, że to diabelskie, a to wcale diabelskie nie jest. Po prostu niezwykłe szumy. Słychać, że to są jakieś takie inteligentne szumy, ale bez wyrażania żadnej treści, nawet słychać, że to nie jest żaden język, że to nie jest nic. I to jest, jakby można było wyobrazić sobie żadne-
[03:25:10] - A może to są syki?
[03:25:11] - Nie, nie, nie, nie. To nie są syki. No nie wiem, trudno mi to przekazać. Tak jak z barwą, z kolorami, prawda? Nie przekażę ci, czy mój czerwony to ten sam, co ty widzisz czerwony, prawda? I tak samo tutaj. Trudno to powiedzieć. Ja mógłbym to w internecie może pokazać, prawda, jak są takie jakieś szepty, takie szumy, szumo-szepty jakby. Czasami na przykład to przypomina trochę w teatrach, jeśli jest taka kakofonia. Jeżeli ktoś kojarzy, w teatrach się robi takie sytuacje, jak występuje jakaś taka mistyczna scena, prawda?
I wszyscy zaczynają tam właśnie takie szepto-mówienie jakby. Zaczyna się i wiele osób naraz to mówi i wychodzi taka kakofonia trochę, ale nie mówią żadnych konkretnych wyrazów, tylko takie . Nie wiem, czy wiecie, o co mi chodzi. I wtedy jest to taki efekt dosyć nie tyle mistyczny, co taki trochę przerażający, nie? Bo to nie jest naturalne jakby. Coś takiego też właśnie miewam przy tym, jak jest zwiększony ten efekt. No mówię, to jest ciężko przekazać. A efekt odwróconej kuli, czyli tego rybiego oka. Czyli wszystko ci się oddala, tak jak lornetkę mamy, prawda? Jak lornetkę od drugiej strony.
Kojarzysz, prawda? Czyli wszystko jest blisko ciebie, ale ty widzisz to daleko. Czyli taki efekt się robi, tylko że trójwymiarowy jeszcze.
[03:26:38] - Pseudowychodzenie z ciała, coś takiego początkowo.
[03:26:40] - Tak, tylko ja niestety nie wychodzę z ciała. No i to jest problem, że cały czas w tym ciele jestem.
[03:26:47] - Nie próbowałeś OOBE w takim razie?
[03:26:49] - Próbowałem OOBE, ale nigdy mi się nie udało. Natomiast lucid dreams, czyli świadome sny to mi w miarę łatwo przychodziły pamiętam. To łatwo, ale OOBE nigdy mi się nie zdarzyło. Nigdy. Chciałem. Wielokrotnie próbowałem robić różne testy z wodą, z muzyką, właśnie z tym efektem, bo ja ten efekt też czasami potrafię indukować. Czyli jak się bardzo skoncentruję gdzieś tam, prawda, na czymś i zaczynam tak myśleć odpowiednio, to ten efekt po prostu mi powstaje. Właśnie w tej chwili mam ten efekt, ale lekki, powiedzmy lekki.
[03:27:19] - Może powiesz mi, o czym myślę teraz?
[03:27:22] - Nie, ale skąd mam wiedzieć, o czym myślisz?
[03:27:25] - Myślałem, że jeszcze jakieś dodatkowe paranormalne rzeczy.
[03:27:27] - Nie, nie ma żadnej paranormalności w tym. To jest po prostu uciskanie jakiejś żyłki na mózgu. To mi kolega właśnie wytłumaczył, że każdy ma tego typu rzeczy i każdy znajdzie takie rzeczy u siebie, tylko musi poszukać jakichś problemów psychicznych. Niektórzy mogą znaleźć to trzecie oko. Mogą zacząć jasno widzieć, tak jak pan Jackowski to odkrył, że ma takie możliwości, ma zdolności ku temu. Wracając jeszcze do tematu piramidki, to też jest pewna percepcja, ale percepcja można powiedzieć taka intersubiektywna, że każdy to zobaczymy, jakie efekty będziesz miał.
[03:28:15] - Mam nadzieję, że się pojawią te piłki, o których mówiłeś, bo to będzie ciekawe.
[03:28:18] - To jest ciekawe. To, co ja zobaczyłem. Trzymam kciuki, żeby się udało. Jak nie, to trudno. Może jeszcze raz spróbować, aż do skutku.
[03:28:26] - Później pewnie spróbuję z taką lepszą, ponieważ to jest z papieru grubszego, a planuję jeszcze może później z deseczek zrobić, ale to w przyszłości, jakby się to nie udało.
[03:28:37] - Jasne. Tylko ważny jest kompas jeszcze, żeby była linia. To tylko, jak mówiłem. To pilnujesz, żeby to było na linii północ-południe?
[03:28:47] - Tak, to jest wszystko pilnowane. Także mam nadzieję, że się uda. Mówiłeś, że jakiś eksperyment zrobiłeś. Chyba nie ma backgroundu podczas naszej rozmowy. Czy to ta zmiana muzyczna?
[03:28:58] - Nie, background jest taki sam. Zaraz powiem.
[03:29:03] - Jeszcze mam tutaj taką dygresję. Powiedziałeś, że twoi wrogowie zniknęli nagle i później się usprawiedliwiłeś, że nie jesteś agentem. To dziwnie zabrzmiało, jakbyś zabił tego.
[03:29:17] - Zniknęli z internetu, bo po prostu mieli swoje media i tak dalej, ale jakoś im nie wyszło. Nie mieli dedication tak zwanego, czyli wiecie, o co chodzi, prawda? Czyli takiego serca. Może to źle powiedziane. Żeby dalej kontynuować. Jak coś zaczynamy, to kontynuujemy, a nie czekamy, aż pieniądze będą na to, aż będziemy pieniążki dostawali za to, co robimy, tylko po prostu trzeba to robić. Według mnie to jest po prostu też karma. Jeżeli ktoś ma złe intencje w czymś, to w końcu karma go dopadnie i po prostu skończą się pieniądze z jakichś niewiadomych źródeł i wyschnie źródełko i skończy się zabawa. Natomiast mnie nikt nie musi sponsorować. Oczywiście tu mam wielkie dzięki dla wszystkich sponsorów, ale oprócz was nie mam żadnych innych sponsorów.
Dobra, mam. Dzisiejsza audycja jest sponsorowana, bo tutaj dostałem książkę. Zresztą nie pierwszą już od wydawnictwa Illuminatio. Polecam. Zobaczcie jak tanio mnie kupić. Wystarczy książkę wysłać tutaj do Irlandii i jest wkręcenie. Jest już audycja sponsorowana.
[03:30:36] - Więc mam nadzieję, że nie jesteś reptilianinem ani hybrydą.
[03:30:40] - Można nie wiedzieć o tym może.
[03:30:44] - Także pozdrawiam Wilno i na razie, dzięki.
[03:30:46] - Dzięki. Trzymaj się. Hej! Także widzicie, nawet tutaj zwolennicy anonimowych i reprezentanci Wilna i innych anonimowych ruchów także robią jakieś sensowne rzeczy. Nie tylko jakiś taki trolling, ale i ambitniejsze rzeczy robią. Dobrze, ja już muszę kończyć. Także wybaczcie, już nie będę odbierał telefonów. Wielkie dzięki za wszystkie telefony. Już nie będę odbierał. I na koniec tutaj wyjaśnienie.
Tak, tutaj na czacie była jedna osoba, która prawidłowo odpowiedziała. To znaczy w dobrą stronę szła, czyli wiedziała, że gdzieś dzwoni, ale nie wiedziała, w którym kościele. Sapero84: „A może idzie w 432 herce?” Tak, 432 to oczywiście jest dźwięk A. Zmieniłem jeden utwór, początkowy utwór. Jeżeli słyszeliście, że jest troszeczkę inny, bardziej wam się podoba. Pomimo że on zniekształcony był trochę, bo słabym programem dźwiękowym go zmodyfikowałem. Zmieniłem strojenie z 440 herców na 432 herce. Zmieniłem ten utwór początkowy, który zawsze zaczyna się „Teoria chaosu” nim. Jeżeli to zauważyliście, to coś jest w tym. A jeżeli nie, chyba większość osób jednak nie zauważyła tego.
Natomiast zmieniłem go i zmieniłem jeszcze końcowy utwór Maxa Wavesa, także posłuchacie, zobaczycie, czy jest różnica. Według mnie jest i uważam, że bardziej się podoba to strojenie 432 herce. Co to jest strojenie 432 herce? To jest strojenie muzyki do złotego podziału, do złotej proporcji. Złota proporcja jest bardzo ważna dla naszego postrzegania rzeczywistości. Złota proporcja jest stosowana we wszystkich najbardziej znanych logach, najbardziej znanych grafikach, których się tam używa. Używa się, bo to działa na ludzi. Używa się w niecnym celu, aby po prostu ludzi skonfundować, żeby kupili jakiś produkt i tak dalej. Więc to w złym celu się używa. Natomiast absolutnie złota proporcja jest używana.
Tutaj była używana na co dzień przez człowieka, od którego zacząłem temat jeszcze przed tematem, czyli cytowałem go, czyli od Leonarda da Vinci, który stosował złotą proporcję, złoty podział, świętą geometrię tak zwaną, czyli geometrię sacred geometry. Która opisuje cały świat. Cały świat przyrody, ale nie tylko przyrody, cały wszechświat jest opisany złotym podziałem i świętą geometrią. Tak też jest, nie inaczej z muzyką. W tej chwili cała nasza muzyka strojona jest na 440 Hz dźwięk A. Natomiast na złotej proporcji powinien on mieć 432 Hz. Różnica ośmiu herców. Niby niewiele, a jednak tak, zmienia to. Jak to się wszystko stało? Stało się to wszystko w 1917 roku.
Amerykańska Federacja Muzyczna uznała, że trzeba zmienić 432 na 440 dźwięk A, a w 1920 całe Stany Zjednoczone poszły tą drogą. Prawdopodobnie dzięki Rockefellerowi. Rockefeller wtedy był agencikiem Rothschildów. W 1939 roku zgadnijcie, co nazistowski minister propagandy Joseph Goebbels zrobił? Stwierdził, że to się stanie globalnym standardem i o to się postarają Niemcy. I to się udało. W 1955 roku dopiero wyobraźcie sobie, światowym standardem stało się 440 Hz. Mamy dzisiaj muzykę te osiem herców więcej, czyli jest wyższe trochę strojenie. Po co? Żeby zaburzyć prawidłowe odbieranie muzyki, czyli te częstotliwości, które są zgodne z naszą harmonią.
I tak się stało. Niestety. Przeczytam wam może tutaj z fragmentu książki jeszcze. W czasopiśmie „Fidelio” John Tanenbaum, reprezentując Fundację Fuzji Energii w Niemczech, opisuje chęć powrotu do tych 432 Hz. Nie tylko on, jeszcze Instytut Schillera z siedzibą w Waszyngtonie tak samo chce, żeby strojone instrumenty były do 432 Hz. Pamiętacie te skrzypce Stradivariusa, bardzo znane, za które dzisiaj płaci się setki tysięcy dolarów? Jeszcze jest trochę tych skrzypiec, które można kupić. Są strasznie drogie. One są strojone właśnie na 432 Hz. To nie jest przypadek.
Wszystkie instrumenty do XX wieku były tak strojone, tylko w XX wieku komuś odbiło. Nie komuś, tak zwanym archontom pisze David Icke. Ja uważam, że globalistom, którzy wiedzą, że taka muzyka, która jest oparta na złotym podziale, może nas wyzwolić, może obudzić w nas nie tylko człowieczeństwo, ale obudzić w nas tą nieskończoną jaźń, nieskończoną świadomość naszą. I to może doprowadzić, że obudzi trzecie oko, dostaniemy trzecie oko, telepatia wejdzie w grę. Rzeczy, które są niesłychane dla nas. Kto wie, jak to może być. Bo muzyka nas otacza wszędzie. Kiedyś muzyka była tylko grana na święta. To było święto, jeżeli grano muzykę. Dzisiaj muzyka nas otacza wszędzie.
I tylko taka jeszcze tutaj dygresja, albo zaraz o niej opowiem. Posłuchajcie, co pisze właśnie pan John Tanenbaum. Najnowsze odkrycia dotyczące wibracyjnej oscylacyjnej natury wszechświata wskazują, że obecnie stosowany w muzyce wzorzec częstotliwości dźwięku A wynoszący 440 Hz może potencjalnie spowodować niekorzystny wpływ na zdrowie lub wywoływać w świadomości ludzi zachowania aspołeczne. Kamerton dźwięku A równy 440 Hz, zdefiniowany jako standardowy ton strojenia instrumentu według naszej opinii może powodować nienaturalny zdźwięk o wielkości ośmiu herców. Przykładowo nasze ucho wewnętrzne działa na zasadzie tłumienia drgań, bazując na częstotliwości wyrażonej liczbą phi. Liczba phi to jest złota liczba. To jest granica ciągu wyrażenia Fibonacciego F od n plus jeden do F od n, gdzie F od n to jest liczba ciągu Fibonacciego, czyli wyższa liczba Fibonacciego do niższej zawsze daje stałą liczbę, która wynosi właśnie phi. To jest 1,6180339887. To jest liczba niewymierna, nieskończona. Z nieskończonym rozszerzeniem, tak powiem.
Wracając do tematu. Płyn naszego ucha wewnętrznego zależne są struktury o budowie spirali Fibonacciego tłumiącej drgania, podobnie do muszli ślimaka, która utrzymuje u nas poczucie równowagi i sprawia, że czujemy się uziemieni, czyli że znajdujemy się w środku miejsca, w którym jesteśmy obecni fizycznie. Ten kształt spirali Fibonacciego pomaga niwelować pewne rozdźwięki, zaburzenia drgań do postaci fali stojącej, podobnie jak rezonator Helmholtza, by utrzymywać nas w stanie równowagi z otaczającym środowiskiem naturalnym. Ucho wewnętrzne jest w stanie obciążenia spowodowanego czynnikami sztucznymi. Możemy doświadczać pewnego rodzaju zamętu w głowie albo poczucia półprzytomności. Naturalnie występujący kształt muszli ślimaka o cechach liczby phi można znaleźć w całej planecie w większości form naturalnego życia organicznego. DNA również funkcjonuje na prawach określonych przez liczby phi i Fibonacciego, może więc podlegać ... wahaniom po to, aby bronić się przed wpływem środowiska i zakłóceń spowodowanych dysonansem oraz interferencją fal mechanicznych i elektromagnetycznych. Sztuczny system, równomiernie temperowany, strój muzyczny dwóch kolejnych dźwięków zakładających podział oktawy na 12 równych części albo wyższego rzędu może mieć wpływ na zdolność DNA do prawidłowego regulowania naszego genomu. DNA rozznuje język muzyczny, ale nie składnię binarną.
Wspaniałe rezultaty badań przeprowadzonych przez kompozytora Stuarta Mitchella i jego kolegów wykazały, że DNA jest kosmiczną partyturą muzyczną zapisaną trójwierszem w tempie ponad 3000 uderzeń na minutę. Przełomowa praca Stuarta pozwala nam obecnie usłyszeć symfonię DNA, kosmiczną pieśń ludzkiego genomu w czasie rzeczywistym, co dowodzi, że nie ma czegoś takiego jak zbędne elementy w naszym boskim planie. Czyli trochę rozszerzony opis tego wszystkiego. Tak, właśnie tak jest. To jest bardzo ważna sprawa z tą świętą geometrią w muzyce. Nie będę jej rozwijał. Polecam zakupić książkę „Iluzja percepcji”, poczytać ją i wtedy zobaczycie. Dokładnie jest opisane to, o co chodzi z tym 432 hercem. Ja mam pomysł. Jeżeli jesteście elektronikami, macie świetny pomysł na zrobienie biznesu.
Po prostu zrobić urządzenie, które będzie przekształcało dźwięk w komputerze, w odtwarzaczu, będzie emitowało w wieży dźwięk niższy o osiem herców. Czyli zrobi to, co ja zrobiłem z tym utworem na początku. Zmieniłem ten utwór o osiem herców, czyli z 440 stał się 432. Oczywiście to chodzi o dźwięk A, bo mamy dźwięki A, C, D, E, F. Dźwięki do F. Jeszcze jest chyba G, H lub B. To wymiennie jest. To właśnie powoduje, że utwory nam się bardziej podobają nawet. Już nie tylko chodzi o to, że lepiej na nas działają. Więc urządzenie można by było zrobić, które by przekształcało te dźwięki o osiem herców w czasie rzeczywistym.
Elektroniczne, podłączane. Kabelek na przykład możemy podłączyć. To jest bardzo dobry pomysł. Na przykład kabelek z komputera podłączamy do urządzenia i od tego urządzenia podłączamy do wieży na przykład, czy do głośników. I ono nam przekształca od razu te wszystkie dźwięki, które dochodzą do tego urządzenia z karty dźwiękowej komputera. One będą przekształcane do 432 herców. Prosta rzecz, a cieszy. Ja na pewno bym to od razu kupił. Może jest takie urządzenie, które by od razu przekształcało. „Dobrze, ale co z wyjściem strumieniowym 44 kHz, bo nadajesz 44 kHz”.
Czyli troszkę byś obniżył po prostu ten dźwięk? Nie, zaraz. Z próbkowaniem. Chodzi o próbkowanie tutaj. Próbkowanie by się nie zmieniło. Byłoby to samo. Tutaj nie byłoby dużych różnic. Lekko po prostu bardziej basowy byłby dźwięk. No dobrze. To chyba na dzisiaj to będzie wszystko.
Tak mi się kojarzy, bo już ja naprawdę ledwo żyję. Coś miałem jeszcze powiedzieć. Miałem powiedzieć o studiu. Na razie jeszcze dużo nie ma rzeczy o tym studio. Dzisiaj jestem zbyt nieprzytomny. Za tydzień może troszeczkę więcej o tym opowiem i zareklamuję stronę. A dzisiaj jeszcze będę pracował. Nie dzisiaj, ale ogólnie przez ten tydzień jeszcze będę pracował nad różnymi rzeczami, też między innymi stroną studia, bo to będzie studio otwarte dla wszystkich. Studio, w którym może warto by było wdrożyć złoty podział, wdrożyć to rozwiązanie 432 herców zamiast 440 herców. Bardzo fajne rzeczy, które zmieniają tą rzeczywistość.
No i cóż, trzymajmy kciuki za tymi ludźmi, którzy chcą zmienić, żeby powrócono do 432 herców. Wszyscy muzycy, czasem w muzyce klasycznej się przede wszystkim używa. Często, może inaczej, bardzo często używa się właśnie strojenia na świętą geometrię. I tak dalej. Używa się też ciągu Fibonacciego w muzyce. Generalnie przede wszystkim strojenia. Ale używa się też w ogóle w muzyce na przykład kolejne odcinki grane przez fortepian mają długości takie jak liczby Fibonacciego, czy też wszystkie instrumenty grają razem w odpowiedniej ilości ćwierćnut. Różne rzeczy się stosuje ciekawe, które też polepszają, ale przede wszystkim to strojenie jest najważniejsze. Dobrze, trzymamy za to kciuki. Wracając do studia, będzie także strona.
Już się przygotowuje, jest podstawa strony. Jeżeli chcecie śledzić prywatę, postępy tego studia, będą też zbierane fundusze. Na razie jeszcze nie są uruchomione konta do zbierania funduszy na to studio. Będą też zdjęcia podane, jaki jest harmonogram prac. Wszystko będzie podane od A do Z. Strona jest open-air.space, czyli jak powietrze. Open-air.space. Strona bardzo dziwnie się nazywa, ale chodzi o to, żeby to było zupełnie otwarte dla wszystkich. Na razie jeszcze nic nie ma na tej stronie praktycznie, więc niczego nie można się spodziewać. Można się wszystkiego spodziewać.
Będą zdjęcia. Studio będzie w Irlandii. Wszystkie szczegóły się niedługo pojawią. Co i jak, także śledźcie. Polecam też stronę audycji teoriachaosu.com. Polecam strony dwóch radiów: paranormalium.pl i radionafali.com. Dobrze, to wszystkie rzeczy na dzisiaj. Kurczę, prawie cztery godziny. Tutaj już nie będzie ściemy. Utwór Maxa Wavesa.
432 herce. Czy widzicie, słyszycie różnicę? Czy słyszycie różnicę, czy nie? Może tak, a może nie. Ja chyba troszkę słyszę jednak. Nie wiem, czy lepiej, czy gorzej. Myślę, że lepiej jest zdecydowanie. 432 herce. No cóż, iluzja percepcji. Nie możemy ulegać, musimy robić swoje.
Najważniejsze, żeby robić swoje, żeby robić to, co chcemy i zawsze zadawać pytania. Pytaniami iluzja percepcji ginie. Trzymajcie się. Miłego weekendu. Cześć. Do you talk to the trees? Do you know the story? Behind every star. To find what is near. Have you travelled too far?
Do you know the story? Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles. Do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed? Suddenly lost their imagined gleam. Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees?
Do you know the story? Behind every star. To find what is near. Have you travelled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story? Behind every star. To find what is near. Have you travelled too far?
Do you know the story?