[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie w audycji Teoria Chaosu. Prawie co tydzień o godzinie 24.00 z piątku na sobotę. Audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych, nadawana w dwóch polskich radiach: w Radiu Na Fali oraz Radiu Paranormalium. Także retransmitowana w innych radiach. Jeśli uda wam się wysłuchać czy znaleźć. Wiem, że w tej chwili też jest transmitowane przez nowe radio. Zaraz wam powiem. Radio założone przez Jubego, który prowadzi audycję „Czas snu” w Radiu Na Fali. Założył stację, jeszcze nie wiem jak się nazywa, zapomniałem. Tutaj nie wpisałem sobie, ale jak wejdziecie na czata radionafali.com i tam link chat to jest podany link do tego nowego radia, które retransmituje teorię chaosu.
Radio przede wszystkim będzie zajmowało się informowaniem czy audycjami OOBE, lucid dreams, czyli wyjściami poza ciało, snami. Lucid dreams, czyli świadome śnienie, konspiracjami, czyli teoriami spiskowymi także. Więc polecam. To jest panelradiowy.pl/stacja/55259. Trochę to przypomina takie stacje numeryczne, jak pewnie znacie temat, gdzie też numerki zawsze określają daną stację. One nie mają nazw, ale mam nadzieję, że nazwa jest, tylko ja po prostu nie znam. Zanim przejdziemy do tematu dzisiejszej audycji, to jeszcze oczywiście chciałbym wszystkich was pozdrowić, słuchających tę audycję, wszystkich sponsorów. Wielkie dzięki za sponsorowanie. Taka jeszcze informacja, że kubki zostały częściowo wysłane, ale jeszcze nie wszystkie. Także jeszcze będzie wysyłka w tym roku kubków, jeżeli nie dostaliście.
I tutaj proszę, jeżeli nie podaliście mi adresu polskiego, to bardzo prosiłbym o adres polski. Wysyłka jest wtedy dużo tańsza, natomiast za granicę jest to wielokrotnie droższe. I także tutaj dla wszystkich osób, które zasponsorowały w tym roku lub jeszcze zasponsorują, będzie wysłana miła niespodzianka. Miła mała niespodzianka, jak i w zeszłym roku. Tutaj nie będę zdradzał, ale jak chcecie się przekonać, to zasponsorujcie dowolną kwotą i otrzymacie skromny podarunek. Dzisiaj nie będzie podsumowania rocznego, co i jak dokładnie z audycją. Jeszcze będzie jedna audycja i właściwie kolejna, która już będzie niby w nowym roku, ale bardziej właśnie ona będzie podsumowująca rok 2015. Także tak to jakoś będzie. Dzisiaj wybaczcie, proszę, miałem dzisiaj bardzo ciężki dzień. Czasem tak bywa i mogę powiedzieć, miał być inny temat zupełnie, ale nie zdążyłem się przygotować.
Miałem już połowicznie materiały, połowicznie się przygotowałem, ale jednak lepiej, żeby to było dobrze zrobione niż tak na łapu-capu. Jeszcze miałem jakiegoś newsa, chyba nie, który chciałem wam powiedzieć. Myślę, że przejdziemy do tematu audycji. Dzisiaj będzie audycja bardzo luźna, przedświąteczna na każdy praktycznie temat. Kiedyś był taki program prowadzony przez Andrzeja Wojciechowskiego, później prowadzony przez Mariusza Szczygła „Na każdy temat”. Bardzo ciekawy. Myślę, że jeden z lepszych talk show. Trochę sztywny może, ale jednak mający pewien klimat i taką, może górnolotnie zabrzmi, ale taką dobroć w sobie. Czyli nie program, który z gości próbuje zrobić idiotów czy próbuje na siłę być śmieszny. Pokazywał ciekawe osoby w rozmowie naprawdę bardzo sympatycznej.
Nie jak jakieś późniejsze talk-show, gdzie atakowano gości, coś robiono czy wygłupiało się, tak jak na przykład Kubę Wojewódzkiego. Nie ujmując nic oczywiście Kubie Wojewódzkiemu, ale taki właśnie był kiedyś ten program „Na każdy temat”. Możecie dzwonić, telefon 33 482 72 32 lub Skype teoriachausu.com także jest już aktywny, jeżeli chcecie porozmawiać. Tutaj dostałem trochę różnych ciekawych informacji. Także ja z newsami też dzisiaj troszeczkę jestem do tyłu. Natomiast tak lekko, jeżeli można by było dzisiaj, jak „Na każdy temat”, to kontynuować temat, może nie tylko kontynuować, to ja bym się troszeczkę usprawiedliwił z tego tematu. Można powiedzieć, jak przygotować się na 2016 rok, na przyszły rok. Ta audycja o survivalu, troszkę o przyszłości, co może się dziać w 2016 roku. Tutaj dużo osób krytykowało, że trzeba oczywiście współpracować z ludźmi, trzeba zbudować bazę, zamiast walczyć o swoje, walczyć o siebie samego i swoją rodzinę. Ja się do końca nie zgodzę z tym, że trzeba współpracować.
Oczywiście, że trzeba współpracować, tylko najpierw trzeba mieć z kim współpracować. I to jest bardzo trudne. Żeby zbudować bazę, nie wystarczy miesiąc czy kilka miesięcy, tylko potrzebne są lata, żeby zbudować jakieś trwałe struktury, trwałe powiązania. Dzisiaj to jest bardzo ciężkie. Ludzie gonią za pieniędzmi, gonią za rzeczami doczesnymi. Mam wrażenie, że chyba trochę nawet bardziej niż w czasach PRL-u, gdzie zbudowana była od zera praktycznie sieć połączeń ludzi, którzy nie bali się oddać życia za ideę. Nie za pieniądze, za ideę, bo tam pieniędzy nie było, a rzeczy materialnych praktycznie też. Ba! Ci ludzie tracili rzeczy materialne, walcząc z komuną, walcząc z tym zeszłym systemem. I jeden kolega uświadomił, to już dawno było, kilkanaście lat temu, bo ja mówiłem, że dzisiaj jest bardzo ciężko zbudować cokolwiek, że jest zatomizowane społeczeństwo mocno i niestety bardzo trudno się coś buduje w tak zatomizowanym społeczeństwie.
Polska jest jednym z najbardziej zatomizowanych społeczeństw w Europie. czy jakichś różnych innych. To tylko są pozory, że ludzie są jacyś tam powiązani. Powiązani na zasadzie kieliszka, gdzie ludzie piją wódkę przy brydżu lub po prostu piją wódkę bez niczego, bez żadnych gier i zabaw. I to tyle. A tak naprawdę, żeby zbudować jakąś trwałą strukturę, potrzebne jest troszeczkę więcej niż alkohol czy takie hedonistyczne podejście do tej sprawy, ale bardziej jakieś takie duchowe, bardziej, można powiedzieć, też i intelektualne, ale myślę, że duchowe to jest chyba dobre określenie takiej duchowej więzi z ludźmi, jakiejś idei spajającej. Niekoniecznie duchowości, ale myślę, że idei. Duchowość oczywiście też, idea, razem wszystko powiązane. Tak to wygląda, że w tym zatomizowanym społeczeństwie, które my mamy dzisiaj, ciężko to jest zbudować. Natomiast kolega, co mi uświadomił?
Tak zacząłem mówić o koledze, który mi uświadomił jedną rzecz ważną, za komuny co było, że tak naprawdę te struktury, które zostały zbudowane za komuny, czyli KOR i robotnicy, którzy się jednoczyli, czy inteligencja w 1968, która też próbowała się zjednoczyć, czy robotnicy później, którzy wystartowali ostro, czy też ludzie w 1956 roku, to takie zaczątki były. Natomiast potrzeba było wielu lat, żeby ludzie dorośli do tego, że już doszli do ściany i nie mogą sami w tym systemie nic zrealizować, zrobić i zrozumieli, że tylko wspólnie mogą coś zrobić, ten system zmienić. I to jest prawda. Samemu absolutnie systemu się nie zmieni. Nawet praktycznie nie ma szans, żeby popchnąć kamień tak jak w tych filmach political fiction, jak na przykład „V for Vendetta” czy jak tam się nazywał, tego typu braci Wachowskich, który był troszeczkę wzorowany na „Rok 1984”, z tym że bardziej na połączeniu „Roku 1984”... Właściwie chyba nie serialu, na filmie „Brazil”. Jeszcze wracam do tego, co kolega powiedział o tym, że te struktury były absolutnie zbudowane może nie bardzo szybko, ale były zbudowane na niczym. To znaczy ci ludzie, ta cała inteligencja polska, większość ludzi, którzy mogli cokolwiek zbudować, zostali zamordowani lub wygnani z kraju, lub żyli na marginesie kompletnym, lub w więzieniach wręcz. W czasach komunistycznych została taka ciemna, szara masa, która była zadowolona z tego, co jest i robili to, co robili. Nie robili więcej, co potrzeba było, aby zmienić system.
I później nagle ludzie zaczęli ze sobą współpracować, niezależnie od wyznawanych poglądów, wiary. Nawet często mieli sprzeczne idee, ale wiedzieli, że ten system jest zły i chcieli go zmienić. I wtedy razem obok Michnika mógł iść Antoni Macierewicz. Nie było problemu żadnego. To było coś normalnego i to się po prostu zmieniło. W tej chwili też jest szansa, że można to zbudować nawet dużo łatwiej, szybciej niż za czasów komunistycznych, bo mamy dostęp do informacji. I tak naprawdę, tutaj akurat za „Małżeństwem Gwiazdów” mówię, ale to nie tylko oni wymyślili, ludzie, którzy znają się na systemach politycznych twierdzą, że najważniejszy jest dostęp do informacji, informacja. Bez tego system może funkcjonować naprawdę mocno. To znaczy dostęp do informacji dla większości ludzi, bo pewna część społeczeństwa, inteligencji czy ludzi, którzy się czymś interesują, ma dostęp do tych informacji i trochę wie, co i jak, że ten system jest zły, ale nie mają wiedzy, że ten system można zmienić, że ten system nie jest wieczny, że ten system tylko trwa dzięki temu, że ludzie nic nie robią. Tutaj właśnie pokazuję, że ta współpraca jest ważna, ale do rzeczy dużych, do rzeczy takich jak zmiana systemu, który mamy dzisiaj.
Bo ten system, który jest, każdy z nas widzi, a jeśli nie, to współczuję, że nie jest to dobra sprawa. Nie jest to dobry system, który mamy dookoła. Uważam, że idziemy w kierunku przepaści totalnej, zapaści, przepaści. Trudno powiedzieć konkretnie ku czemu, ale nie idziemy w dobrą stronę. Absolutnie. Oczywiście globaliści, ludzie z kręgów władzy, dzisiejszej władzy pomagają, żeby ten świat szedł ku przepaści, bo mają w tym swój interes. Ale wszyscy inni ludzie, którzy to widzą, powinni temu przeciwstawiać się w jakikolwiek sposób. Oczywiście wychodzenie z transparentem na ulicę informującym o chemtrails czy o spisku rządu światowego, myślę, że nie jest najlepszym pomysłem ze względu na to, że to kompletnie nie trafi do ludzi. Niestety dzisiaj trafia do ludzi rozrywka, taka dosyć nawet często prymitywna, ale czasami bardzo fajna i na dosyć jako takim poziomie. Natomiast takie kompletne informowanie ludzi, że na przykład tutaj w Irlandii woda jest fluorowana, co jest faktem i ona jest niezdrowa dla was, to kompletnie nie trafia.
Ludzie po prostu pukają się w czoło i mówią, że kolejny oszołom, teoretyk spisku, który chce coś ugrać, zarobić jakieś pieniądze na tym, że będzie coś sprzedawał i tak dalej. Natomiast nie zastanawiają się, że to uderza tak naprawdę nie w teoretyków spisku, też, jeżeli mieszkają na danym terenie, ale przede wszystkim właśnie w nich samych. Tak jak powiedział Jerzy Zięba, który nie jest lekarzem, ale można powiedzieć, że leczy. Leczy w tym sensie, że pokazuje wiedzę, którą można sobie znaleźć i zastosować w swoim życiu. Wiedzę medyczną, o której praktycznie żaden lekarz nie mówi, przynajmniej w Polsce. I on stwierdził: z kogo wy się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie. Tak jak ludzie, którzy się śmieją z jego wiedzy, którą on przedstawia, czy z wiedzy, która jest przedstawiana przez teoretyków spisku. Tak jak wam mówiłem o tej witaminie D3, dzisiaj to już chyba jest jakaś norma. Wszyscy szaleją na punkcie tej witaminy D3, ale też nie mówią o podstawach zupełnych, które są oczywiste i które działają na ludzi, bo na ludzi działają logiczne rzeczy, które są proste w pokazaniu i to na ludzi działa, na wszystkich.
Jeżeli powiecie, że witamina D3 jest najważniejsza dla człowieka i on się zapyta: ale dlaczego? Skąd to wiesz? Powiesz: bo jest to jedyna witamina, która jest przez organizm wytwarzana. To wtedy, może nie u wszystkich, ale u dziewięćdziesięciu kilku procent ludzi zapali się światełko. Ma rację. Faktycznie, jeżeli jest wytwarzana przez organizm, to musi być bardzo potrzebna. Właściwie nie przez sam organizm, bo to nie sam organizm wytwarza, wytwarza organizm pod wpływem światła ultrafioletowego, więc potrzebne są czynniki zewnętrzne. Natomiast te czynniki jednak też potrzebny jest organizm ludzki, który tą witaminę wytwarza. Poza tym są też w komórkach receptory chyba witaminy A i D3 w każdej komórce, a innych witamin to różnie z tym bywa. Ale tu mówię, nie jestem specjalistą i mogę się kompletnie mylić.
Trochę odbiegłem od tematu. Chciałem powiedzieć o przygotowaniach na 2016 rok i takim czarnowidztwie. Ja uważam, że lepiej dmuchać na zimne, jak to się mówi, lepiej zawczasu się przygotować. Jeżeli macie możliwości, macie pieniądze, macie ochotę zrobić coś, to myślę, że to jest dobry pomysł. Ja oczywiście nie jestem dobrym przykładem, bo za bardzo nie mam jak się przygotować, ale trochę w innych warunkach jestem tutaj, skąd nadaję, czyli z Irlandii, więc jest zupełnie inaczej. Mam większe problemy niż że też w Polsce nie można kupić ziemi. Jest to trudne, trzeba być rolnikiem. Jakieś komplikacje są prawne. Miałem to dokładnie sprawdzić ze znajomym prawnikiem, ale jak zwykle nie zrobiłem tego. Natomiast są duże obostrzenia i ograniczenia w kupowaniu ziemi przez Polaków.
Nie wiem, jak to możliwe, ale tak podobno jest, że nie można ziemi rolniczej kupić, a budowlana ziemia jest dosyć droga, więc mało ludzi raczej stać na kupowanie ziemi budowlanej. Natomiast rolniczej nie mogą, tylko rolnicy mogą kupować. Podejrzewam, że specjalnie jest to zrobione w taki sposób, aby sprywatyzować Polskę, to znaczy sprzedać większość ziem zagranicznych firmom, koncernom oraz zagranicznym osobom, które taką ziemię będą mogły kupować. Być może też rolnikom zagranicznym, ale taki niemiecki rolnik, czy holenderski, czy francuski bardzo będzie żywo zainteresowany polską ziemią i nie daj Boże, że to będzie rolnik wielkoobszarowy, który będzie uprawiał monokultury i zniszczy te ziemie, które zostały stworzone przez to nasze bardzo dobre rolnictwo przez wieki. Przez wieki była tworzona ta kultura ziemi, dobra jakość tej ziemi przez to, że było stosowane rolnicze abecadło, czyli trójpolówka, czteropolówka i tak dalej. Nie jestem rolnikiem dokładnie, na tym się nie znam, ale takie podstawy łyknąłem. I chodzi o to, że tylko rolnicy mogą. Rolnicy będą mogli to produkować. Co ja mówię, kupować ziemię. W Irlandii jest jeszcze gorzej, bo tylko Irlandczycy mogą kupować.
Witaj stały słuchaczu. Czy się słyszymy? Coś się zmieniło. O Jezu, stały słuchaczu, co się dzieje? Stały słuchaczu, czy się słyszymy? Straszne szumy u ciebie coś.
[21:25] - Czy mnie nie słychać?
[21:26] - Tak, słychać ciebie.
[21:28] - To wyciszam radyjko. To PiS chce wprowadzić blokadę sprzedaży ziemi w ogóle, bo nie może zabronić, że tylko zagraniczni mogą kupować. Nie można zrobić blokady, że tylko zagraniczni rolnicy mogą kupować polską ziemię, więc PiS zrobiło blokadę całkowitą ziemi państwowej, czyli z Agencji R-
[21:56] - Rynku Rolnego.
[21:58] - Tak. I ma być całkowita blokada sprzedaży, tylko długoterminową dzierżawę dla polskich rolników ma być wprowadzona.
[22:05] - Rozumiem, czyli nie ma sprzedaży państwowej, ale jest ziemia prywatna i słyszałem, że tylko rolnicy mogą ziemię rolniczą kupować. Czy to prawda jest? Bo nie wiem. Może to jest po prostu takie-
[22:14] - Tego nie wiem. Ja tylko to, co PiS chce wprowadzić jako blokadę sprzedaży ziemi państwowej z Agencji Skarbu Państwa w ogóle dla rolników, bo nie mogą zrobić blokady, że tylko rolnicy z Polski mogą kupować. Nie mogą zrobić blokady, że z Unii rolnik nie może kupić ziemi polskiej, tylko rolnik unijny nie mógłby kupować, a polski mógłby kupować, bo tak samo by byli traktowani i rolnik unijny i polski. Więc wpadli na pomysł, żeby były długoterminowe dzierżawy dla polskich rolników. A o ziemi, że rolnik prywatnie nie może sprzedać komuś ziemi, to nie słyszałem. Jak już jest ziemia prywatna, to już może sobie rolnik sprzedać komuś ziemię. To chodziło o tę z Agencji Rolnej Skarbu Państwa.
[23:10] - Aha, rozumiem.
[23:11] - Mało rolników sprzeda. Jak ma ziemię już od ojcowizny, to sprzeda jak musi.
[23:16] - Tak, rolnicy raczej są znani, że sam nie zarobi na ziemi, ale na pewno nie sprzeda, bo dla dzieci zostawi i tak dalej. To jest w sumie dobre. To jest dobra rzecz, bo jak wejdą firmy à la Smithfield, to po prostu wykończą totalnie rolnictwo, zniszczą ziemię, zrobią to co-
[23:35] - Po prostu przez ekstremalną-
[23:37] - Tak, na przykład wykupują duże połacie i robią tam na przykład, że jest kilkadziesiąt tysięcy świń na danym terenie.
[23:45] - Monokultury po prostu.
[23:46] - Monokultury, ale jeszcze niszczone te monokultury, że jest jeszcze bardzo mocna hodowla zwierząt, w tym przypadku świń. I potem ten obornik jest wyrzucany na ziemię, gdzieś rozrzucany, który niszczy ziemię.
[24:03] - Nie budują obok biogazowni. Wystarczyłoby zmusić tego śmietnika: „Proszę bardzo, może pan wybudować oborę, ale obok tego proszę wybudować biogazownię, bo po przepuszczeniu obornika, tych odchodów zwierzęcych przez biogazownię one są już nietoksyczne”.
[24:19] - Tak.
[24:19] - Biogazownia sporo kosztuje.
[24:22] - Tak, że te odchody nie nadają się absolutnie jako obornik, jako nawóz. Ze względu na to. Stały Słuchaczu, dlaczego się nie nadają? Bo one zawierają mnóstwo szczepionek.
[24:33] - Nie, bo biogazownia praktycznie wszystko usuwa.
[24:38] - Nie, tutaj tak. Tylko jak na przykład chciałbyś jako nawóz i to wszystko, potem ta cała chemia trafia do roślin. Jeżeli ktoś by tak ten nawóz wykorzystywał.
[24:45] - Toksyczność tego zostaje usunięta w trakcie przebywania w tym reaktorze biogazowni.
[24:51] - Stały Słuchaczu, zgadzam się, jeżeli by tak było. Natomiast tak nie jest. Oni nie stosują właśnie do biogazowni, tylko po prostu wyrzucają to na pola, niszcząc pola.
[24:59] - Koszt budowy biogazowni takiej prawdziwej, z prawdziwego zdarzenia to kosztuje parę milionów dolarów.
[25:05] - No tak, się nie opłaca.
[25:07] - Z zewnątrz się to nie opłaca, a oni chcą szybko zarobić. Jakby wszystkie unijne normy mieli spełnić, to praktycznie się to nie opłaca. Jak się przyciśnie unijnymi normami rolnik o dużej powierzchni, czyli ta masowa produkcja zwierząt, jakie to wszystko unijne wszystkie normy się przywali takiemu śmietnikowi to po prostu opłacalność spada praktycznie o połowę. 1000 sztuk trzody chlewnej. Teraz są takie normy unijne dotyczące obchodzenia się z odchodami zwierząt przy masowej produkcji, czyli 1000 sztuk w oborze jest. Są takie normy, bo ja śledzę to.
[25:50] - Absurdalne wręcz.
[25:52] - Są takie normy, że po prostu rolnika tak dusi. Mówimy o produkcji kilka tysięcy sztuk bydła w oborze. To są normy takie obchodzenia się z gnojowicą, że po prostu to kosztuje górę pieniędzy. Więc jak taka firma jak Płock weszłaby do Europy teraz, jakby ją przywalić tymi unijnymi normami, to by zwinęła interes. Bo takie są unijne normy obchodzenia się z tymi odchodami, bo to jest traktowane jako odpad niebezpieczny.
[26:23] - Zgadza się. Oczywiście, że tak jest.
[26:25] - A Unia potrafi przycisnąć firmę tak, że po prostu zwija się z bólu.
[26:31] - Tak nie do końca. Unia nie. Dany kraj potrafi. Unia nie ma takich możliwości za bardzo. Unia ma możliwości dużych.
[26:40] - Unia jak się do czegoś przyczepi, to po prostu potrafi zniszczyć firmę.
[26:46] - A znasz jakiś taki przypadek zniszczenia firmy przez Unię Europejską?
[26:50] - Parę zniszczyli firm. Ja po prostu śledzę. Po prostu firma zwinęła interes, bo się po prostu nie opłacało działalności prowadzić. Miała tyle obostrzeń i się wyniosła poza Unię, bo się nie opłaca. Tamci zanieczyszczają .
[27:05] - Ja uważam, nawet jeżeli ktoś nie ma pieniędzy na ziemię, czy są jakieś właśnie te obostrzenia, żeby były trudności kupowania.
[27:11] - Ja mówię o produkcji na wielką skalę, mówię rolną.
[27:13] - Tak, ale to było, wiesz, Stały Słuchaczu, w temacie była ważna sprawa. Ja uważam, że to jest bardzo ważna sprawa, żeby mieć jakiś kawałek ziemi w razie co, bo wszyscy mówią, że niepotrzebnie straszę, żeby nie straszyć ludzi, że się nic nie stanie, ale ja uważam, że jednak coś stać się może i jeżeli właśnie będziemy mieli — ja podkreślam, jeżeli oczywiście mamy nadmiarowe pieniądze, bo jeżeli ktoś nie ma pieniędzy, nie ma na jedzenie czy zabawki dla dzieci, to trudno, żeby teraz wszystko rzucał, wszystko sprzedawał i przenosił się na wieś, prawda? Nie o to chodzi. Chodzi, jeżeli ktoś ma możliwości. Ale są na przykład ogródki działkowe, gdzie też możemy wydzierżawić chyba ogródek działkowy i tam-
[27:54] - Jak ktoś ma z PRL-u, to tam ma, mówiąc, długowieczną dzierżawę i jak się dba o to, to jest nadal twoje. Jak porzucisz, to miasto przejmuje ogródek działkowy.
[28:03] - Dokładnie, więc to można sobie-
[28:05] - Bo to były koło nas ogródki działkowe, ale nikt się tym już nie zajmował. Po prostu tam już żyły menelki, pijaczki żyły. To wzięli po prostu zburzyli te rozpadające się altanki, zasiali trawę. Po prostu jest park na tym terenie, bo nikt się tym nie zajmował. Po prostu tam był gnój i po prostu ten. To wzięło miasto, uprzątnęło teren, trawę posiało i po prostu jest drzewa i tyle.
[28:30] - Muszę powiedzieć, że tutaj koło mnie też są takie. Się sam zastanawiałem ile to kosztuje wynajęcie.
[28:35] - Jak przyjeżdżam do kina, jest teren ogrodzony, są ogródki działkowe, tam jest wszystko wypielęgnowane i tam ludzie mają ogródki działkowe i uprawiają i tam normalnie jest wszystko zrobione pięknie, tam ludzie gołębie hodują, jak się tam przejeżdża z łóżkodnikiem, to tam widać rosną rabatki w lecie, tego typu rzeczy. Jak się do kina u mnie jedzie, po prostu są te zrobione. A wie pan, to wysłałem panu linka, kiedy ruszają z archiwum X na Fox Channel w przyszłym roku, 21 stycznia o godzinie 21:00 pierwsza część i potem dwa odcinki w tym samym dniu jako premierowe. Kolejny sezon będzie po prostu.
[29:26] - Tak, ale to będzie na zagranicznej stacji, tak?
[29:29] - Nie, to będzie u nas w telewizji Fox się nazywa, na satelicie. Telewizja Fox. Oni są na całym świecie, to uprawiają.
[29:37] - Tak.
[29:37] - No i pewnie za trzy godziny ktoś wrzuci do internetu, jak zwykle.
[29:41] - Tak, pewnie będzie można zobaczyć. Ja z chęcią zobaczę, chociaż nie oczekuję zbyt wiele, bo wiadomo, aktorzy się już postarzeli, już trochę w innych rolach też grali, już troszeczkę mogli pozapominać w tym klimacie.
[29:55] - Większość jest tych samych, bo się postarali. Ja oczywiście będę oglądał.
[29:59] - No to przecież 20 lat minęło, tak?
[30:01] - Tak. Wysłałem też panu, dlaczego nie ma w masowym transporcie samolotowym samolotów naddźwiękowych. Czemu linie lotnicze nie inwestują w samoloty naddźwiękowe?
[30:14] - Oficjalnie, że są za drogie.
[30:17] - I projekt samolotu naddźwiękowego tam jest opisany, ale jest wyjaśnione, dlaczego linie lotnicze nie inwestują w samoloty naddźwiękowe.
[30:25] - Możesz powiedzieć dlaczego na przykład?
[30:28] - Dlatego, że samolot poddźwiękowy, czyli samolot, który leci tuż przed granicą dźwięku Może zabrać dwukrotnie albo nawet trzykrotnie więcej pasażerów czy ładunku niż samolot naddźwiękowy i zużywa znacznie mniej paliwa na pasażera.
[30:45] - Tak, ale są ludzie, którzy są skłonni zapłacić dosyć dużo.
[30:49] - Właśnie dla nich będzie budowany nowy samolot naddźwiękowy. Właśnie dla tych, którzy się bardzo spieszą i są w stanie dużo zapłacić. To będzie projekt, jest zatwierdzony i będzie samolot budowany, mówiąc pół wypowski. Ale jest całe wyjaśnienie, dlaczego linie lotnicze nie inwestują w samoloty pasażerskie do bardziej masowego transportu. Po prostu na koszt pasażera jest trzy-, czterokrotnie zwiększone zużycie paliwa. Samolot ten nie może zabrać tyle bagażu, co wielkodłubowiec. Bo zazwyczaj samoloty te, co lecą z pasażerami, te jumbo jety tego typu zawsze mają jeszcze sporo miejsca w ładowniach i wożą normalnie cargo. Czyli oprócz bagażu pasażerów jeszcze wożą cargo, czyli przesyłki pocztowe, kurierskie. Oprócz tego jeszcze dodatkowo na tym linie zarabiają. A w taki samolot naddźwiękowy wejdą tylko pasażerowie i ich bagaże i to z ograniczoną ilością walizek.
[31:51] - Zgadza się. Bardzo często ludzie-
[31:54] - Jeszcze jest ograniczenie. Większość krajów zaawansowanych sobie nie życzy, żeby samolot naddźwiękowy przekraczał prędkość dźwięku nad ich terenem, bo fala dźwiękowa denerwuje ludzi po prostu. I większość krajów nie wyraża zgody, żeby duży samolot pasażerski przekraczał prędkość dźwięku i poszedł nad miastami. Więc praktycznie 90% czasu by leciał nad terenami zamieszkałymi, nad tymi krajami poddźwiękowo.
[32:24] - Stały słuchaczu, to raczej chodzi-
[32:27] - Między kontynentami nad morzem.
[32:31] - Raczej chodzi o łączenie właśnie takich miejsc, na przykład Nowy Jork i Londyn, Nowy Jork i Paryż. Większość jednak trasy jest przez morze i tam nie przeszkadza to.
[32:43] - Jeszcze wysłałem panu maila, dostanie pan fragment książki „Blackout”. Jak ona powstawała i co jest fikcją, a co rzeczywistością. Wypowiedź twórcy. Ostatni plik wysłałem i tam jest dokładnie, bo to jest audiobook, wersja audiobooka, co jest fikcją w tej książce, a co jest realne. To pana zainteresuje.
[33:09] - Tak, właśnie dostałem, jak widzę. Wielkie dzięki za tę książkę. Stały słuchaczu, czy ty śledzisz niejakiego pana Keshe, Mehrana Keshe? Co tam się dzieje z tym?
[33:24] - Nie, bo ja nie znam angielskiego, a jak ostatnio byłem, to były jakieś rysuneczki, zdjęcia i dużo grafik, a mnie grafiki nie interesują, tylko jakieś urządzenia realne. W tym momencie, jak to zwałem, to na to wyglądało.
[33:38] - Urządzenia realne są, bo można je zbudować za pomocą-
[33:40] - Ale to takie małe urządzonko. Ja mówię o urządzeniu, nie coś, co ma wielkości ręki, tylko to jest, jeżeli on mówi, że to jest generator, niech pokaże całe kompletne urządzenie produkujące energię, czyli kompletne, czyli reaktor, turbinę parową. Jeszcze panu wyślę projekt małej, zwartej turbiny dla mikrogeneratorów ciepła. Wyślę panu, to się panu może przydać. Na przykład do tego generatora Keshe mogłaby ta turbina pasować.
[34:12] - Pewnie tak.
[34:13] - Jest projekt, jest wyliczenie dokładne i były testy laboratoryjne takiej małej turbiny parowej. Czyli mamy źródło ciepła, wodę gotuje i mamy małą turbinkę parową specjalnie do tego zaprojektowaną. Czyli chciałbym, żeby coś takiego Keshe pokazał. Mamy reaktor, tę turbinę parową, generator i podłączone to przez inwerter do sieci. Niech pokaże fakturę z rozliczeniem z zakładem energetycznym, że oddałem tam 100 kW. Chodzi mi o potwierdzenie, że faktycznie ten prąd oddał do sieci, bo tego się nie da oszukać. Licznika zaplombowanego nie oszukasz. Może agregatem spalinowym byś oszukał, ale to nie miałoby sensu.
[34:52] - Tak.
[34:53] - O co mi chodzi? Czytam o free energy, oglądam na YouTube czy innych stronach jakieś filmiki o urządzeniach. Tam widzę jakiś akumulator, tam widzę ten, ale żeby po prostu dowód, że faktycznie generuje to nadwyżki energii, a najprostszym dowodem, że wygenerowałem nadwyżkę energii i nie oszukiwałem to licznik prosumencki, rozliczenie z zakładem energetycznym, że oddałeś prąd do sieci i tyle. Bo dla zakładu energetycznego nie ma znaczenia, co będzie generowało prąd. Dla zakładu energetycznego jest inwerter, który pilnuje, żeby prąd był o 230, 50 hercach, bo do inwertera możesz podłączyć dowolne źródło prądu. Prąd oczywiście stawia go, mostek prostowniczy się daje i dowolne, bo ludzie tak robią. Jest wiatrak, co zrobił facet domowym sposobem. Zrobił mostek prostowniczy, kupił inwerter i pcha prąd do sieci, część do domu.
[35:48] - Tak, ale czy to nie musi mieć pozwolenia od zakładu energetycznego?
[35:52] - Nie, to się podpisuje umowę jako prosument, że chcesz być prosumentem, ale musisz mieć certyfikowany inwerter.
[35:58] - Tak. Czy pamiętasz, ile kosztuje taki inwerter?
[36:05] - Zależy, od 1000 zł wzwyż. Im mocniejszy, tym jest droższy.
[36:10] - Czyli za 1000 będzie 100 watów, tak? Coś takiego.
[36:12] - Teraz 100 watów kosztuje chyba 400 zł.
[36:14] - Jeszcze taniej. Jasne.
[36:16] - Taki najmniejszy.
[36:17] - A taki kilowatowy to już jest coś konkretnego.
[36:19] - To jest w granicy 1000, 1200 zł.
[36:21] - 1200 za kilowatowy. Proszę.
[36:23] - Tak, za kilowatowy, bo najmniejsze to widziałem, że miały napięcie wyjściowe 30 woltów. Podłączam tam źródło prądu stałego 30 woltów, a na drugim końcu mam 230. Czyli pełne 50 herców. On się synchronizuje z siecią energetyczną. Takie malutkie to nawet bez zezwolenia z zakładem energetycznym można podłączyć. Najwyżej licznik się będzie cofał do tyłu. Jeżeli ma się ten zwykły tarczowy, to jeżeli taki inwerter się podłączy i w domu się wszystko włączy, taki mały, to licznik będzie się kręcił do tyłu, jeżeli nie ma blokady. Jak ma blokadę, to po prostu się nie będzie kręcił w ogóle.
[37:01] - No właśnie, jak ma blokadę, to wtedy nie.
[37:03] - Elektroniczny, taki normalny, nie prosumencki, to będzie naliczał wysłaną energię jako zakupioną z zakładu energetycznego. To po prostu jest tak zaprojektowane.
[37:16] - No tak, czyli po prostu to trzeba najpierw z zakładem energetycznym omówić.
[37:19] - Najpierw budujemy instalację, potem wypełniamy wniosek u siebie. Wchodzi się na swój zakład energetyczny. Większość krajów w Unii Europejskiej promuje prosumentstwo. Wypełnia się wniosek, że chce się być prosumentem i potem za parę dni przyjeżdżają. W Polsce to trochę dłużej, jak zwykle, ale na Zachodzie, we Francji, w Niemczech, to od ręki zakładają taki licznik i nadwyżki sprzedajesz do sieci. A najpierw instalacja się bilansuje, czyli najpierw to, co zużyjesz, jak włączasz urządzenie, to najpierw twoje źródło prądu zasila twoje urządzenia w domu, nadwyżka prądu oddawana jest do sieci, czyli cofa licznik do tyłu. Na Zachodzie to masz tak, bo w Polsce jeszcze ustawa nie weszła, masz rozliczenie roczne, czyli możesz w jednym miesiącu zrobić więcej prądu, wysłać do sieci, a w drugim miesiącu na przykład twoje urządzenie nie jest w stanie wyprodukować tyle prądu, ile potrzebujesz. To się wtedy bilansuje i na koniec roku, jak wyprodukujesz więcej, dostajesz kasę. Zapłaci ci zakład energetyczny, jak wyprodukujesz tyle, co zużyłeś w ciągu roku, to masz wtedy rachunek zero za prąd. To na Zachodzie ma być, w Polsce to mają dość wprowadzić, tylko nie wiem kiedy.
To w Niemczech i we Francji to już jest wszystko poprowadzone. Chyba u pana tak samo.
[38:44] - Tak, oczywiście.
[38:45] - Ale pan nie jest właścicielem licznika, na pana nie jest zapisane, bo pan wynajmuje mieszkanie.
[38:50] - Wynajmuję, tak.
[38:52] - To jedynie jakby pan chciał, to tylko off-grid, czyli to, co ja mam z akumulatorem.
[38:58] - Czyli po prostu sobie zamontować, ale też wiesz, jak chciałbym cokolwiek, to ja muszę mieć pozwolenie.
[39:03] - Inny inwerter, bo się mówi on-grid i off-grid. Pan by musiał off-grida sobie założyć.
[39:09] - Tak, czyli nie podłączam do sieci.
[39:12] - Off-grid jest podłączony do sieci, ale nie wysyła prądu do sieci.
[39:14] - Aha, rozumiem.
[39:16] - On tylko pobiera prąd, jak panele na przykład nie są w stanie dostarczyć prądu, to wtedy on pobiera prąd z sieci. No i on działa jako zwykłe UPS. A jak pan buduje to studio, to jakieś zasilanie awaryjne do studia pan sobie założy?
[39:32] - Ja jeszcze nie buduję.
[39:34] - Żeby sobie zasilać ten router czy tam do miksera, żeby nawet jak prądu nie będzie, to pan dawać.
[39:40] - Oczywiście planuję wiatrak zrobić, to znaczy żeby mieć wiatrak, który będzie produkował, bo tu cały czas wieje po prostu i można nawet dosyć mały wiatraczek wstawić i mieć kilkaset watów.
[39:50] - Plus do niego sterownik, akumulatory i przetwornica.
[39:52] - Taki mały, kilkusetwatowy dosłownie wiatrak i on non stop praktycznie będzie chodził.
[39:57] - Jeden kilowatowy może pan taki kupić, się zakłada. Pewnie u pana tak samo będą dostępne, bo są na specjalny uchwyt, że tam trzeba spawać, ale też są mniejszej mocy, takie do dwóch kilowatów, że się wkłada w zwykłą rurę do anteny satelitarnej.
[40:13] - Tak.
[40:16] - Się na niego zakłada zwykłą rurę jak antenę zwykłą i przykręca pan to do dachu na uchwycie do anteny satelitarnej, kabel zrzucić do domu. Inwerter się kupuje taki jak ja mam, musi być off-grid. Off-grida pan ten, akumulatory i wtedy jak się wieje, to po prostu pana zasila mieszkanie. Bo pan musiałby dogadać się z właścicielem tego licznika, żeby on wziął na siebie, bo on musi być właścicielem licznika. Ten, który płaci fakturę.
[40:48] - Ja płacę fakturę.
[40:49] - Ale na pana jest licznik?
[40:50] - Licznik nie jest na mnie.
[40:52] - Ale na pana nazwisko jest licznik, umowa z zakładem energetycznym?
[40:55] - Umowa tak, ale licznik nie. To jest inaczej, to jest bardziej skomplikowane troszkę.
[41:00] - To musiałby pan zgodę od właściciela jako pełnomocnictwo dać i po prostu by pan jako prosument podpisał umowę z zakładem energetycznym. Wtedy jest inwerter do wiatraka bez akumulatorów, ale on działa jak inwerter on-grid. Po prostu on ma tam inny moduł sterujący, bo są i do fotowoltaiki, i do wiatraków. Inwerter ma tylko trochę inny układ sterowania, on steruje wiatrakiem zamiast panelami. Jest to trochę inaczej zaprogramowane.
[41:30] - Jasne. A teraz, Kocik, ja ciebie zapytam, bo ty masz tą instalację, co prawda nie wiatrową, ale-
[41:38] - Fotowoltaiczną mam
[41:39] - ... fotowoltaiczną. Ale masz off-grid, tak? Właśnie off-grid, czyli nie zarabiasz na tym.
[41:43] - Ja mam off-grida, czyli nie oddaję prądu do sieci.
[41:47] - I jak? Powiedz, jak jest z produkcją, bo na przykład teraz jest zima.
[41:52] - Już panu powiem, tylko sobie wyświetlę.
[41:55] - Śnieg chyba jest, prawda?
[41:58] - Już panu powiem. Od 1 do dzisiaj, czyli dwa tygodnie zrobił 11 kilowatów instalacji.
[42:07] - 11 kilowatów, pomimo że słońce było dosyć nisko.
[42:10] - Bardzo nisko, będzie 20. W Polsce w tym miesiącu 22. będzie najkrótszy dzień w ogóle w roku. Już panu powiem produkcję, bo sobie zapisałem to. Tak żeby ludzie mieli do poczytania, po prostu spisałem z kartki. To mamy tak. Otwórz się. Instalacja ruszyła po modernizacji. To jest pierwszy, siódmy miesiąc 2015 to było 80 kW, potem jest ósmy miesiąc, też 2015 to jest 120 kW było. Wrzesień, dziewiąty miesiąc, 129 kW poszło, potem dziesiąty miesiąc 80 kW, potem jedenasty miesiąc 58 kW i teraz dwunasty miesiąc, pierwszy, czyli pierwszy 30 kW.
Teraz ten miesiąc jest 11 kW, czyli kolektory praktycznie stoją, bo nie ma sensu włączać, bo się tam zagrzewa do 20 stopni, więc nawet prądu do pompki szkoda, a kolektory coś tam zawsze utłuką parę kilowatów w tym. Ale jak za dwa miesiące już się słońce podniesie trochę, to już produkcja wzrośnie, bo miałem te trzy panele w zeszłym roku, bo rozbudowałem tę instalację i w przyszłym roku jeszcze dołożę dwie sztuki. To jak trochę się tylko słońce podniesie, to produkcja zaraz mocno wzrośnie, bo jest bardzo nisko. Słońce się zaraz chowa za chałupę sąsiada.
[44:10] - Aha. No tak, to całkiem nieźle.
[44:13] - Jeszcze planuję dołożyć jakiś mały wiatrak, taki jeden pół kilowata, kilowata za dwa lata. Jak dołożę te panele w przyszłym roku na wiosnę, to jeszcze może jakiś mały wiatraczek dołożę i zrobię hybrydę. Czyli i będzie wiatr i będzie słońce. Takie dalekosiężne plany, ale co z tych planów wypadnie za dwa lata to zobaczymy. Panele dwa na pewno dokupię.
[44:36] - A czy stosujesz, słuchaczu, te takie panele o zmiennym kącie nachylenia? To znaczy one po prostu podnoszą się?
[44:42] - Przykręcone do dachu na stałe.
[44:44] - Aha, bo one mają troszeczkę lepiej, tak? Te, które zmieniają kąt.
[44:48] - Jeżeli ma śledzenie za słońcem to około 20% więcej w skali roku można wycisnąć.
[44:55] - Aha, czyli też nie tak dużo myślałem.
[44:57] - Ale ja mam ustawienie pod takim kątem, że część jest na południe, czyli od wschodu. Czyli jak o siódmej rano słońce wstaje w lecie, to one dostają światło, a potem jak się obróci słońce, to te już mniej produkują, a następne dostają słońce prosto w nie świeci, bo ja mam dach tak ustawiony, że jest wschód-zachód i nawet część instalacji profesjonalnych na gruncie zaczyna już w ten sposób montować panele, że część jest skierowana na wschód, a część jest na zachód ustawiona i po prostu część paneli pracuje pełną mocą rano, a tamte pracują na połowę gwizdka. Potem się obraca słońce i tamte pracują na pełną i wtedy jest charakterystyka produkcji taka bardziej płaska. To robią już profesjonalne farmy po kilka megawatów. Już w ten sposób zaczynają instalować panele, tak jak ja mam na dachu.
[45:55] - Jasne.
[45:56] - Wypłaszczyć, żeby była mniej więcej stała produkcja w ciągu całego dnia, a nie skokowa. Uderzenie produkcji przez kilka godzin, a trochę mniej po to, żeby było bardziej płasko.
[46:10] - Dobrze. To słuchaczu, jeszcze na koniec tylko się zapytam w 2016 roku, bo już jesteś częściowo, można powiedzieć, przygotowany na ten 2016 rok.
[46:18] - Tak, pod tym kątem.
[46:19] - Ale czy w ogóle sądzisz, że coś, nie mówię w 2016, ale w tych najbliższych latach coś może się dziać? Niekoniecznie wojna, ale jakieś załamanie, jakieś dziwne wydarzenia, po prostu bardziej dziwne niż to, co było w zeszłych latach.
[46:34] - Pod względem jakieś dziwne, że się coś ma pojawić, nie czuję tego, ale jeżeli miałoby się coś takiego dziwnego, to może pojawi się bardziej wyjście informacji o UFO czy tego typu rzeczy. Ale to jest tylko taka spekulacja. Mam nadzieję, że żadnych tego typu i może nie będzie załamania gospodarczego ani kryzysu, tak jak było parę lat temu, 10 lat temu. Kryzysu nie będzie, ale kto to wie, co tam te góry, morze. Mam nadzieję, że w końcu te władze światowe, czyli mówiąc krótko Stany Zjednoczone, Chiny, Rosja jakoś się dogadają i zrobią coś z tym wiecznym problemem, z tymi rejonami z Arabią Saudyjską i tymi rzeczami. Może te władze się w końcu na świecie wezmą za to i jakoś to uspokoją. Ale wątpię, bo każdy ma swoje interesy. Rosja chce z tym, jak to się nazywa, kraj taki też duży, co chce mieć bombę atomową, co tam ograniczenia. Iran z Rosją coś kombinują. Podobno dywizja 2000 Rusków w Iranie tam gdzieś siedzi.
Takie plotki krążą. Raz, że ci, co zestrzelili rosyjski samolot, bo im wleciał nad tego kraju.
[48:10] - Egipt.
[48:11] - Nie Egipt, tylko Ankara podobno się dogadała z Kurdami, a teraz Kurdów znowu bombardują. Taka plotka była, że się z Kurdami dogadali, że będą od Kurdów gaz kupować. Po prostu ja nie wiem. Albo się dogadali z tymi Kurdami, albo się z nimi nie dogadali. W końcu informacyjnie, raz ich bombardują, podobno podpisali umowę na kupno od Kurdów Ankara gazu czy ropy. Już po prostu nie wiem.
[48:38] - Stop, słuchaczu. Jeszcze jedną rzecz. Tak, na koniec.
[48:42] - Oglądam takie historyczne telewizje, jest kanał Historia i oni puszczają z dawnych lat 60. PRL-owskie wiadomości zostały na kasetach. I tam pokazywali, że tak samo w rejonie Kurdów są cały czas jakieś konflikty wojskowe, wojny. Tam się tłuką non stop praktycznie. Ja to sobie obejrzałem. Znowu się tłuką. 35, 30 lat temu tłukli się, znowu się tłuką. Rosja tam coś dziele. Związek Radziecki broń dostarcza z jednej i z drugiej strony. A jeszcze chciałbym Chiny.
Czy Chiny też nie zaczną bruździć w tym rejonie świata? Przecież Chiny robią się-
[49:30] - Nie tak prędko. To tylko trochę to analizowanie.
[49:34] - Ale oni już w analizach gospodarczych są tuż za Stanami Zjednoczonymi. Pod względem siły nabywczej, lidności społeczeństwa. Oni też mają swój interes i strasznie rozwijają marynarkę, wojsko, ładują tam ogromne pieniądze.
[49:52] - Jasne, stały słuchaczu, ale zostawmy te sprawy polityczne, bo tego nie rozgryziemy. Także dzięki ci. Zadzwoń jeszcze, jak coś będziesz miał.
[49:58] - Już na razie nic nie mam.
[50:00] - Dobrze. Dzięki za te informacje. Trzymaj się. Hej.
[50:04] - Do widzenia.
[50:05] - Trzymaj się. Miłego weekendu. To był stały słuchacz, ale dzwoni od razu Teflon. Witaj Teflonie. Jeżeli możesz wyłączyć radio.
[50:15] - Właśnie. Tak. Przepraszam bardzo.
[50:19] - Żebyśmy się słyszeli tylko tutaj w Skypie.
[50:22] - Dokładnie.
[50:23] - Dobra, świetnie. Co tam słychać u ciebie?
[50:26] - Witam was, chłopaki i dziewczęta, z drugiej strony komputerów. Ogólnie ze stałym słuchaczem chciałem dwa słowa zamienić, bo bardzo ciekawie tutaj chłopie gadasz i od dawna bardzo lubię ciebie słuchać.
[50:41] - Czy możesz potwierdzić, że mówi bardzo rozsądnie? Bo jesteś z wykształcenia technicznego, inżynierem i możesz stwierdzić, czy stały słuchacz sobie coś konfabuluje, czy naprawdę ma wiedzę i mówi tak jak jest.
[50:58] - Stały słuchacz tutaj akurat jeszcze gdzieś te jednostki podał, to zapomniał akurat dodać jednostki czasu, godzin, że ile tych kilowatogodzin na godzinę. Ja najpierw myślałem, że to tyle kilowatów prądu. Pierwsze co myślałem, że to o prąd chodzi, ale potem jak już rozwinął temat, że to chodzi o ciepło, więc wszystko się uspokoiło, bo byłem w szoku, że tyle energii elektrycznej.
[51:25] - To taka mini elektrownia, powiedzmy na blok. Na blok chyba to by większa musiała być, ale powiedzmy, że troszkę większa.
[51:35] - Po prostu tak myślałem. A z tego, co słuchałem słuchacza, to raczej jest prawdopodobne. Więc chodzi o ciepło. Oczywiście, tak, to jest bardzo możliwe. Słuchaczu, ale powiedz ty mi, gdzie kumulujesz to? Bo trzeba jakoś kumulować, nie?
[51:54] - Stałego słuchacza nie ma już.
[51:56] - Aha, już rozłączyłeś.
[51:59] - Nie widziałem, że chciał rozmawiać.
[52:01] - Okej, więc chodzi o kumulację tej energii, więc jakieś zbiorniki czy różnie sobie ludzie kombinują? Ci co budują sobie ten-
[52:14] - Jestem. Halo?
[52:17] - Jest.
[52:18] - Już wyciszam tylko radio.
[52:19] - Prosimy. Już jest stały słuchacz.
[52:22] - Jestem. To, co podawałem, tą produkcję, to chodziło o prąd. Miesięczną produkcję prądu.
[52:28] - Czyli kilowatogodzin, czyli 11 kilowatogodzin.
[52:31] - Chodziło o kilowatogodziny.
[52:32] - Tak.
[52:33] - Kilowatogodziny. W lecie to było-
[52:35] - 100, 150.
[52:37] - Tak, bo to było z lata. 150. Tyle mi instalacja produkowała w lecie. Plus kolektory. Cała woda ciepła dla całego domu. Zużycie wody w lecie było podgrzewanie 17 metrów sześciennych. Instalacja podgrzewała. Gazu w tym czasie zużywałem z kuchenką. Kuchenka 9 metrów sześciennych, a gazu szło 20 metrów.
[53:00] - Czyli co? Można tak powiedzieć, że miałeś jeden, dwa miesiące za darmo prąd? Coś takiego?
[53:05] - Tak. Ciepło miałem praktycznie za darmo. Ciepłą wodę i prądu połowę, bo te 300 kilowatów.
[53:15] - Czyli całość. To, co podałeś jako całość.
[53:19] - Nie, to była produkcja samej instalacji fotowoltaicznej.
[53:26] - Czyli mówiłeś to, że nie chodzi o miesiąc, tak? Nie chodzi o miesiąc?
[53:30] - Tak, to była miesięczna produkcja.
[53:34] - Czyli 150 kilowatogodzin na miesiąc, tak?
[53:37] - Tak w lecie wyprodukowało.
[53:40] - A jakie te powierzchnie są?
[53:45] - Ile paneli mam zamontowane?
[53:47] - Znaczy powierzchnia ich.
[53:49] - Ile paneli mam? Zaraz policzę. Tu jest cztery. Z tej strony-
[53:54] - Ciężko mi jest teraz obliczać tak na bieżąco.
[53:56] - Paneli mam zamontowane dziewięć. Część mam 250. Zaraz dokładnie powiem. Policzymy, jaką moc mam zainstalowaną, to powiem. Już, momencik.
[54:11] - Ale maksymalną moc.
[54:12] - Maksymalną moc katalogowa paneli. Ile wszystko jest razem. Już sobie pododaję.
[54:18] - No dobrze, to stały słuchacz będzie teraz liczył.
[54:23] - Już moment. Tak, tak, czekamy. A Teflonie, ciebie się zapytam, co tam u ciebie słychać? Bo wiem, że też pracowałeś nad różnymi projektami i o Keshe sobie może zaraz porozmawiamy.
[54:35] - Tak, ja muszę ogólnie schylić głowę i się zawstydzić, że całkiem czym innym się zajmuję, ale tak to różnie w życiu jest. O Keshe akurat coś tam nie zajmowałem, tylko odezwałem się do słowa. Tam inne były różne zabawy, jak był wolny czas, ale jednak przyszedł inny czas. A dlaczego o Keshe zapytałeś?
[55:08] - Zapytałem się, bo on uwolnił tę technologię. Dużo jest kontrowersji, nawet bardzo dużo kontrowersji wokół jego osoby i ogólnie tego całego projektu, bo niektórzy mówią, że to nie działa. Całkiem dużo osób mówi, że nie działa. Potwierdzeń chyba aż tak dużo nie ma, aczkolwiek są jakieś pojedyncze osoby, które twierdzą, że coś tam jest, działa, między innymi właśnie Kapitan z „Radia na fali”. Mało ludzi jednak buduje, próbuje budować. To też nie jest takie hop-siup, bo trzeba wolny czas poświęcić.
[55:44] - Widziałem te malunki. Według mnie to jest wszystko śmieszne. Może ja nie znam się na tej innowacji, tego wszystkiego, ale to jest głupie. Ja tego nie rozumiem. Nawet sam słuchacz stały mówi, że tak samo myśli o tym i myślę dokładnie tak samo, że gęba gębą i nic nie widać, żeby coś działało i było faktycznie.
[56:13] - To musi być konkret, że ten inwerter kupujemy, robimy i wtedy mało tego, że my nie płacimy rachunków, to jeszcze nawet może być sytuacja, że będzie elektrownia nam płaciła za taki prąd.
[56:29] - Z tego, co widziałem te ostatnie projekty, że to niby jakaś rewolucja. Te śmieszne cewki, jakieś takie głupoty. Chodzi o to, że drut... Nie chce mi się o tym dużo gadać, ale jeżeli są takie... Głupi transformator, który jest na przykład we wzmacniaczu czy w wieży, bo dzisiaj w zasilaczach od komputera też są transformatory, ale malutkie. Każdy wie, jak transformator wygląda, ma drut nawinięty i on ma ten drut, żeby się jeden drugi nie stykał. Te zwoje są emaliowane jakąś żywicą epoksydową.
[57:11] - Taką czerwoną.
[57:13] - Co?
[57:14] - Taką żółtą żywicą.
[57:16] - Tak, bo to jest chyba jakaś żywica.
[57:18] - Tak, żywica taka specjalna.
[57:20] - Żeby się nie stykało jedno z drugim. I tam akurat mówią, żeby zrobić takie urządzenie, to żywicy nie trzeba, tylko trzeba drut utleniać na przykład. Można akurat tak robić, żeby utlenić powierzchnię druta, tlenki metali nie przewodzą prądu. Ale dlaczego akurat ta tajemnica w tym urządzeniu miałaby być w utlenieniu, w izolacji tego druta między jednym a drugim zwojem? Śmieszne to, ja nie rozumiem. Jak ktoś nie ma zielonego pojęcia, jak dzisiaj większość świata nie ma pojęcia o tym, co je, co robi, na czym siedzi, na czym stoi.
[58:04] - Jak działa komputer, prawda? Bo też większość ludzi nie ma pojęcia, jak działa komputer, ale wykorzystują go do pracy.
[58:10] - Na przykład, tak samo. Dokładnie tak.
[58:13] - Policzyłem, 2,2 kilowatów, 200 watów jest instalacja.
[58:20] - Ale poczekaj, bo mi trzeba do tego czas.
[58:23] - A kiedy pracuje?
[58:27] - Chodzi mi o to, bo średnia musi być. Wiadomo, że w nocy ci nic nie pracuje.
[58:31] - W nocy nie pracuje.
[58:32] - Nie pracuje. Ty podajesz moc w watach, czyli w tym momencie, w którym mam przypiętą-
[58:38] - To jest moc zainstalowana, czyli ile jest mocy nominalnej instalacji.
[58:42] - Nie, bo ja ci muszę to wytłumaczyć. Chyba tego też nie rozumiesz, że ja mam w tym momencie przypiętą żarówkę 100 wat. I teraz aktualnie w tym czasie, w tej mikrosekundzie biorę 100 wat.
[58:55] - Tak.
[58:56] - Ale płacę właśnie za tę mikrosekundę, która się rozkłada w czasie na przykład na godzinę. I płacę za kilowatogodzinę.
[59:04] - Kilowatogodzinę. Ja tam podawałem w kilowatogodzinach. Mam po prostu przypięty licznik wtyczkowy i po prostu mi podaje, jakie jest zużycie prądu. Co miesiąc go odpisuję i odejmuję jedno od drugiego i wiem, ile mi instalacja wyprodukowała prądu. Mam po prostu licznik zamontowany na inwerterze i wiem, ile wyprodukowała prądu. To podaję w kilowatogodzinach, taki jak licznik normalnie prądu.
[59:30] - Na miesiąc to by to można było wyliczyć na przykład na dzień. Ile ci słońce da tego prądu.
[59:38] - To, co podawałem, to jest w kilowatogodzinach. Taki normalny kilowatogodzina.
[59:43] - Na dzień?
[59:44] - To jest miesięczna, ile w miesiącu. To podzielić przez ilość dni w miesiącu i wtedy wyjdzie.
[59:55] - Będę musiał teraz ja dzielić. Ale mniej więcej na dzień ile tych kilowatogodzin ci wyjdzie?
[01:00:02] - Już panu podam ile, już sięgnę do spisu.
[01:00:06] - Dobrze, okej.
[01:00:08] - To teraz gadajcie sobie, a ja sobie otworzę.
[01:00:11] - Dobrze. Słuchaczu to tam sprawdza. Czyli co? Z Keshe to jest bardzo niepewna sprawa uważasz, Taflonie?
[01:00:19] - Uważam dlatego, że teoria jest naprawdę mętna. Mało tego, wcześniej były podawane jakieś miski takie śmieszne, inny w ogóle produkt i cały czas bez przerwy jest głównie dyskusja. Mało tego, wyleczymy świat z chorób. Naprawdę to jest taki typowy New Age, jak to tam się mówi. Nie wiem, co się nazywa w ogóle New Age, ale takie bajki dla jakichś tam ludzi, co chcą, żeby było lepiej. Tak to rozumiem.
[01:00:54] - Faktycznie trzeba po prostu pokazać, wziąć nagrać filmik, pokazać, rachunek przedstawić z elektrowni. Albo po prostu pokazać, zapalić. Co dzisiaj za problem włączyć film I puścić online ten film z urządzenia działającego na całą dobę, że się tu lampka pali. I lampka pokazana jest tylko wpięta w to urządzenie. Nie jest ona wpięta w sieć, tylko że mamy zrobioną swoją sieć i to jest wszystko pokazane.
[01:01:23] - Mało tego, to ostatnie urządzenie, które ma być tą rewolucją, jest przypięte do sieci energetycznej. Schemat jest bardzo idiotycznie prosty. To jest zwykły rezonator, czyli jest kondensator. Będę musiał znowu te linki jakieś szukać. Ale zainteresowałem się tym, jak słuchałem na bieżąco audycję Kapitana, to się na bieżąco zainteresowałem, co coś nowego. I szukałem, i tam widziałem ten schemat. Idiotycznie prosty, tylko chodzi o to, że tak sobie akurat wymyślili, żeby bardzo ciężko go było wykonać. Czyli zamiast zwykłego drutu, który jest emaliowany, to trzeba go jakoś tam oksydować i tam ugleniać. Kondensatora też nie da rady kupić ze sklepu, tylko trzeba go jakoś sobie zrobić. Mało tego, to urządzenie nie daje prądu samo z siebie, w teorii, tylko ono ma podwyższać, żeby mniej płacić za prąd, niż pobierać tego prądu.
Ono działa zasilane z sieci, więc to są bajki za bajkami za każdym razem, a wcześniej szyły jakieś miski, potem jakieś butelki pokazywali. Śmieszna sprawa w ogóle. Nie wiem, dlaczego w ogóle świat się tym fascynuje. To jest przedziwne.
[01:02:49] - Sam z chęcią bym wykonał, jakbym miał troszeczkę więcej jakichś tam-
[01:02:53] - To proste jest. Ale co byś wykonał, chłopie? Myślę, że-
[01:02:58] - Nic by nie wyszło, tak? To znaczy sugerujesz, że po prostu bym się narobił, a nie działałoby. Ale zawsze jest, że mogłem coś źle wykonać. Wiesz, zawsze można powiedzieć, że coś źle-
[01:03:09] - Właśnie to jest ten motyw, żeby skomplikować sytuację, że zawsze ktoś coś źle wykonał. Ja na przykład teraz palę sztuczną fajkę, bo przede wszystkim już te fajki są na tyle drogie, że mnie denerwuje wydawanie dość dużo pieniędzy. A po drugie, co zauważyłem, katory są cholernie mniejsze, więc każdy, kto ma wielkiego kaca na drugi dzień po pijaństwie, to polecam te fajki, bo po prostu się człowiek czuje, jakby w ogóle nie palił. To tak w tajemnicy. Ale co miałem mówić? Chodzi mi o to, że mam taką fajną fajkę, że sobie sam te grzałki kręcę. Tam też trzeba oksydować tą fajkę, że tą grzałkę, która ma podgrzewać ten liquid, ten płyn, olejek, trzeba go oksydować, żeby on nawinięty na siatkę drucianą się izolował od tej siatki i działał jako grzałka, nie robił zwarcia. Taką oksydację mam już opanowaną. Akurat to robię w sodzie, oczyszczonym sodzie. To już nieważne.
[01:04:26] - Cztery kilowaty i trzy dziesiąte z lata wtedy najwięcej produkowałem prądu. Na dzień.
[01:04:35] - Kilowatogodziny.
[01:04:37] - Tak, na dzień.
[01:04:38] - I z powierzchni?
[01:04:41] - Z ośmiu paneli. Jeden panel ma dwa metry i troszeczkę. To 250. W internecie pan zobaczy, standardowo 250.
[01:04:54] - To fajnie. A kupowałeś takie z odpadów, czy raczej takie-
[01:04:58] - Nie, ja kupowałem ze sklepu. Trzy kupiłem w zeszłym roku z polskiej fabryki paneli, prosto z fabryki, bo były najtańsze w tym momencie, nawet tańsze od chińskich w 2014. Trzy kupiłem, a w tym roku kupiłem niestety chińskie, bo były taniej. Facet mi dał jeszcze spory upust w sklepie na wszystko. Pod Krakowem okazało się, bo dzwoniłem po różnych sklepach, po ile pan ma panele i trafiłem facet i okazało się, że jeszcze mi dał rabatu sporo. I w przyszłym roku też kupuję od niego panele. Jeszcze mi przywiezie do Krakowa za darmo przy okazji.
[01:05:37] - Proszę pana, ja tak też do pana jako pan, stały słuchacz.
[01:05:42] - Stały słuchacz.
[01:05:44] - Tak, ale to właśnie my jako Polacy mamy to do siebie, że mówimy do siebie jako pan, że jeden dla drugiego jest panem i panuje jeden nad drugim i w ogóle-
[01:05:53] - To nie jest dobre chyba.
[01:05:55] - Myślę, że jest, bo tak kiedyś było.
[01:05:58] - Ale też jest, że jest slave. Nie wiem, czy taki źródłosłów od Słowian, że wzięte do języka chociażby, czy też łaciny, bo to jest slavic, slav, że Słowianie i wzięte jako niewolnicy, że my byliśmy w tamtych czasach starożytnych uważani za rasy niższe. Czy cywilizacja niższa.
[01:06:28] - Był taki czas, a był wcześniej jeszcze, który w ogóle nie jest odnotowywany w oficjalnej historii. Jak on miał na imię? Janusz Szydłowski? Czy te filmy takie właśnie, które-
[01:06:44] - Tak, Paweł chyba Szydłowski.
[01:06:45] - Paweł. O, właśnie Paweł. Czyli kojarzysz.
[01:06:48] - O Lechii, tak, oglądałem. Także staram się go tam zaprosić do tej audycji w przyszłym roku. Mam nadzieję, że się to uda.
[01:06:58] - A mam pytanie do prowadzącego. Obejrzał pan chociaż jeden odcinek „Poszukiwanie Hitlera”?
[01:07:06] - Tak. Nie cały, ale obejrzałem prawie. Natomiast uważam, że to
[01:07:13] - On się będzie.
[01:07:15] - Nie za wiele odkryli po prostu.
[01:07:17] - A który odcinek pan oglądał? Pierwszy?
[01:07:19] - Już nie pamiętam. Nie pamiętam, który. Pewnie gdzieś w środku chyba nawet zaczynałem.
[01:07:24] - Za tydzień będę wrzucał. Będzie rozmowa z panią, która ma 90 lat, jest śmiertelnie chora. Widać w łóżku leżała.
[01:07:31] - Która widziała Hitlera.
[01:07:32] - Która widziała Hitlera i będzie opowiadała, jak go tam widziała, jak była dzieckiem.
[01:07:40] - To jest plus, ale to jest troszeczkę za mało, prawda? Bo o tych sprawach, że ona widziała, to już od dawna jest znane, już od lat 70.
[01:07:47] - Ale to wiedziałaś, a nie że ktoś widział. Tylko ona będzie sama opowiadała.
[01:07:51] - Tak, ale ona o tym już opowiadała wiele razy, już od lat 70. jest znane.
[01:07:54] - Ja to oglądałem, bo też oglądałem inny film, co ja tam dwa lata temu na swoje konto zaczęto, mi zlikwidowali i oni tam to po łebkach zrobili. Oni to robią tak jak policja, normalnie.
[01:08:05] - Zgadza się, że bardziej tak po hollywoodzku. Tylko widzisz, stary słuchaczu, to są rzeczy trudne do udowodnienia, bo każdy może powiedzieć, że widział Hitlera, prawda? Musi być to udokumentowane. Była ta, nie wiem, czy to o tą samą osobę chodzi, ale wydaje mi się, że tak. Ona wtedy była młodą dziewczyną. Pod koniec lat 40.
[01:08:27] - To dopiero będzie. To będzie było zapowiedź w kolejnym odcinku, co będzie za tydzień.
[01:08:32] - I wiesz, jest po prostu słowo za słowo. Nie ma dowodów, nie ma zdjęcia, nie ma jakichś większych dowodów, tylko po prostu ona mówiła.
[01:08:40] - Szukają tego okrętu podwodnego. Pogoda ich przegoniła. To było w ostatnim odcinku. Sprzęt profesjonalny, wojskowy ściągnęli do szukania zatopionych rzeczy. Niestety ich pogoda, połowę akwenu przeszukali, bo tam jedna osoba widziała ten okręt, jak był zatapiany i oni profesjonalnym sprzętem szukali, ale ich pogoda przegoniła i połowa jest nieprzeszukana. I teraz czekają, aż się pogoda poprawi. Jak go znajdą, to będzie potwierdzenie, że był tam okręt podwodny.
[01:09:05] - No tak, ale niektórzy mówią, że on samolotem przeleciał takim dużym.
[01:09:08] - Nie mógł przelecieć, bo były liczone. Nie oglądał pan wcześniejszych odcinków. Był przeliczany zasięg tego samolotu. Nie mógł dolecieć fizycznie.
[01:09:18] - Zmieniamy temat, na temat skaczemy.
[01:09:19] - Musiał przejść się z samolotu na okręt podwodny.
[01:09:22] - Stary słuchaczu, dobrze. Jasne.
[01:09:24] - Ja tylko też mam dwa słowa, bo akurat Igor Witkowski, gdzie był akurat.
[01:09:34] - Gdzie Hitler niby był.
[01:09:39] - Igor Witkowski ogólnie odnalazł dom Hitlera i wszyscy w Argentynie mówią, że to jest stary dom Hitlera.
[01:09:46] - Oni tam byli w tym domu i oni tam weszli po tajemnicy i znaleźli bunkier pod ziemią.
[01:09:52] - O! No i to jest coś.
[01:09:54] - Bunkier, normalnie wsadzili tam kamerę do komina wentylacyjnego i tam normalnie bunkier zsypany pod ziemią, więc co.
[01:10:03] - Nie wiem, co jest w telewizji tam gdzieś wyświetlane.
[01:10:06] - To na moim koncie na Chomiku ja tam wrzucam tą serię. Jak pan chce to może.
[01:10:14] - Akurat tam gdzieś te filmy z Chomika tam nie.
[01:10:17] - Bo nas z YouTube mnie przegonili, więc muszę uważać.
[01:10:20] - Więc tego. Ale jeszcze jedna sprawa, à propos tej wolnej energii, bo tak ostatnio trafiłem na jakieś tam takie różne przekazy, czy na przykład taka strona jest Hipnoza, Świadomość i Wolność. Ostatnio zmieniła domenę na i. Wcześniej Program TV. Były takie ogólnie często publikowane sesje hipnozy z różnymi ludźmi. Naprawdę oni są przypadkowi. Chodzi głównie o rozwiązanie. Bardzo dużo jest tego minus tego typu w ogóle poznawania rzeczywistości, bo to zwykle tam podawane są nagrania zwykłych ludzi, na przykład mnie, ciebie, każdy może być jutro, ale jak się tego długo słucha, ja akurat słucham, bo coś innego robię i tak mi gra do ucha. To się bardzo często zdarzają, powtarzają te same sytuacje, te same historie, te same. I chodzi o tą wolną energię.
I czasami są takie pytania właśnie tego. Więc wynika od różnych osób, które były wprowadzane w hipnozę. Gdzieś tam w międzyczasie wynikła właśnie taka historia o czymkolwiek innym niż własnym życiu i własnych problemach. Wynika taka, że ta wolna energia już jest w ogóle, ona jest niepokazana światu do tej pory i z tego, co ja wiem, pierwszą taką bardzo wolną energią to jest energia słoneczna, że te ogniwa słoneczne będą tak bardzo wydajne, że zwyczajnie każdy będzie mógł nosić taką właśnie wielkości telefonu komórkowego i to będzie mogło zasilać naprawdę cholernie dużo.
[01:12:22] - A co w nocy?
[01:12:25] - No nie wiem, może też ogniwa. Akurat w nocy to mi.
[01:12:28] - Jest postęp w produkcji coraz lepszych akumulatorów, ale jest wyścig między firmami, kto wyprodukuje bardziej sprawny panel fotowoltaiczny.
[01:12:39] - Tak tylko chciałem. No nie wiem, to nie ma co się tam rozkminiać, bo sam nie wiem, trzeba by pytać tam.
[01:12:46] - Teoretycznie trafiłem na takie opracowanie, że teoretycznie maksymalna sprawność paneli fotowoltaicznych to jest z wyliczeń wynosi do 50%. Teoretycznie można wycisnąć z krzemowych konwersji.
[01:13:02] - Ale załóżmy, że jest jakaś inna technika i nie będzie to oparte na krzemie, tylko na czymś innym.
[01:13:08] - Na czymś innym, nie na krzemie, mówię na czymś innym, że teoretycznie z wyliczeń wynika, że można 50% przekształcić na prąd elektryczny.
[01:13:15] - Ale wydaje mi się, że.
[01:13:16] - Kolektory zamieniają między 85 do 90% na energię cieplną.
[01:13:22] - Ja myślę, że posłuchajcie, z tego, co czytałem, bo czytałem sporo o słońcu, kilka książek przeczytałem właśnie w tym temacie. Jest tak, że to zresztą Einstein, ten tak zwany efekt fotoelektryczny opisał i za to właśnie dostał Nagrodę Nobla i To tylko działa na konkretnych częstotliwościach. A przecież Słońce nie wysyła tylko światła widzialnego w naszą stronę, tylko bardzo szeroko i radiowe, ale nawet jeszcze wysyła cząstki, które są bardzo energetyczne i to można pochłaniać i znacznie więcej energii Słońce wysyła, która trafia na powierzchnię Ziemi niż z tych obliczeń wynika te 50%. Więc tak naprawdę można dużo więcej jeszcze uzyskać.
[01:14:10] - Właśnie nie. Kolektory pochłaniają praktycznie całe widmo, widzialne, podczerwień, wszystko zamieniają na prąd, na ciepło. A pracuje się nad fotowoltaikami, które będą wykorzystywały prawie całe widmo elektromagnetyczne.
[01:14:26] - Czyli jeszcze troszkę poszerzyć, prawda?
[01:14:28] - Tak, poszerzyć, żeby większość długości fali wykorzystać, ale zawsze część energii się zamieni na samych panelach w ciepło.
[01:14:36] - Ale to jest już przeliczone, że te 50% to na całym spektrum?
[01:14:41] - Mówimy o prądzie elektrycznym.
[01:14:42] - Tak, ale to jest całe spektrum, częstotliwości słoneczne?
[01:14:46] - Nie ma możliwości, żeby 100%, żeby panel się nie nagrzewał. Nie ma możliwości, żeby panel był zimny. Więc część energii się i tak zamieni na ciepło.
[01:14:57] - Słuchaczom może Teflon chciał jeszcze powiedzieć.
[01:15:00] - Dwa słowa, szybciutko. Chodzi o to właśnie dokładnie, jak tutaj było wcześniej powiedziane, że chodzi o całe spektrum, że podczerwień to właśnie nawet promieniowanie termiczne, że niska podczerwień to jest promieniowanie termiczne i to jest też, można powiedzieć światło. Fala.
[01:15:21] - Której nie widzimy po prostu, ale czujemy.
[01:15:24] - Dokładnie tak. I receptory są różne. Tutaj słuchacz mówi, że 80%, 90% idzie na ciepło, więc z tego promieniowania podczerwonego, więc też słonecznego. I potem jest promieniowanie widzialne, którego mówi, że 50%. Więc jeżeli to wszystko do kupy zebrał i całe to promieniowanie elektromagnetyczne zahapał, więc rewelacja, energii jest od cholery.
[01:15:54] - To kolektory do grzania wody to wszystko łapią.
[01:16:00] - Grzaniem, ale jeżeli byś to na prąd zamienił, co ci dostaje właśnie podczerwień, a co chodzi o przenikanie atmosfery.
[01:16:07] - Wiem, część mówimy to, co dociera bezpośrednio do panela, bo część tracimy w atmosferze.
[01:16:15] - Dlaczego cholernie duża energia od Słońca dociera właśnie w promieniowaniu termicznym, czyli tym niskim i podczerwieni? Dlaczego? Bo atmosfera dużo bardziej ją przepuszcza przede wszystkim.
[01:16:27] - Tak, mniej blokuje.
[01:16:30] - Nie wiem, jak jest w procentach.
[01:16:32] - Część jest odbijana przez atmosferę, część jest pochłaniania, rozpraszana.
[01:16:37] - Jeżeli by tą moc dało radę, która jest termiczna, przełożyć na energię elektryczną to by była rewelacja.
[01:16:45] - Ale i tak potrzebujemy do normalnego egzystowania i potrzebujemy prąd i potrzebujemy ciepła, a w lecie potrzebujemy najwięcej energii cieplnej.
[01:16:53] - W zimie.
[01:16:55] - W zimie tak, ale w zimie i tak jest mało słońca, więc mówimy o lecie.
[01:17:01] - Ale w lecie potrzebujemy raczej chłodzenia.
[01:17:04] - Ale też potrzebujemy prądu elektrycznego. W zimnej wodzie się nie myjemy. 17 metrów sześciennych u mnie w lecie zostało zużyte. A woda miała 20 stopni na wejściu do wymiennika, więc można spokojnie sobie przeliczyć, ile to jest kilowatów potrzeba było, żeby tą wodę zagrzać. A u mnie potrzebują wody do kąpania prawie 50 stopni, bo wrzeszczą, że jest zimna, więc potrzebują ukrop, żeby prysznic się lał. Niestety jest taka u mnie rodzinka, że dużo wody potrzebuje i prądu. A jeszcze można zaoszczędzić, jakoś te kolektory, po prostu podłączyć zmywarkę i pralkę, po prostu grzałka nie będzie chodziła.
[01:17:52] - Ja już chciałem zakończyć, fajnie się z wami dyskutuje. Może jeszcze ktoś by chciał.
[01:18:00] - Obojum wam podziękuję za tą rozmowę. Dzięki za wyjaśnienie tych kwestii.
[01:18:05] - Mam pytanie do Teflona. Ja mam na YouTube mój film z tą instalacją, to możesz sobie obejrzeć.
[01:18:14] - Jest podany link nawet, jest na stronie teoriachaosu.com jest tam link, można znaleźć. To znaczy do kanału twojego.
[01:18:22] - Do kanału i tam jest ta moja fotowoltaika.
[01:18:23] - Tak i tam jest pokazane jak to wygląda.
[01:18:25] - Seriale o UFO tam wrzuciłem. Jeszcze jest nowy film o energetyce wielkoskalowej, termicznych elektrowniach, fuzji jądrowej.
[01:18:35] - Oparty o naukę, prawda? Bo jednak nauka działa, to trzeba przyznać. Tutaj mam lampkę, świeci światło, to jest wszystko wymyślone dzięki nauce. Nie możemy dyskutować z tym. Rozmawiam z wami, to wszystko jest dzięki inżynierii, dzięki milionom osób, które włożyły swój wkład w naukę.
[01:18:56] - Tak, tylko chciałem to podkreślić, że miejmy pod uwagę to, że całość tej dzisiejszej techniki, która aktualnie jest, narodziła się niecałe 100 lat temu i rozrosła się do tego momentu, w którym jest i całe wieki było non stop to samo. Koń był, siano i tak dalej. Że jakaś ceramika była techniką, czy wytop żelaza, stali.
[01:19:29] - Oczywiście były czasy ciemne, czasy powolnego rozwoju.
[01:19:33] - Powoli w tamtych czasach, po tym był bardzo Po II wojnie światowej to wszystko się rozpędziło.
[01:19:43] - Myślę, że to dzięki rewolucji przemysłowej, która umożliwiła stworzenie osobnego działu naukowców. Ludzi, którzy się zajmowali tylko i wyłącznie nauką, bo mieli te możliwości.
[01:19:58] - Nie musieli zajmować się oraniem pola.
[01:20:03] - Nawet nie to, ale na przykład leczeniem. Jak Kopernik. On nie mógł się tylko astronomią zajmować. Był też lekarzem, zajmował się ekonomią i różnymi innymi rzeczami, którymi musiał się zajmować, bo na nich zarabiał, bo na astronomii nie za bardzo zarabiał.
[01:20:18] - W tamtych czasach na pewno nie zarabiał.
[01:20:20] - To była bardziej hobbystyczna sprawa. Tak jak Galileusz, też wykonywał inny zawód.
[01:20:25] - Nauka jest podzielona, ale są naukowcy, którzy się zajmują taką wąską dziedziną, ale też są ludzie, którzy biorą różne wąskie dziedziny i to składają razem. Łączą to.
[01:20:38] - Tak jest, bo dzisiaj jest możliwość robienia tego.
[01:20:42] - Tacy i tacy są potrzebni. Ci holistyczni i ci, co siedzą w dokładnie jednej dziedzinie i ją rozgryzają.
[01:20:48] - Dokładnie tak.
[01:20:49] - Jeszcze powiem jedną ciekawostkę. Fizykom się udało pozyskać na minimalną skalę ujemną energię. Laboratoryjnie została zmierzona.
[01:21:00] - Ujemna energia to jest o ujemnym ciśnieniu? Coś takiego, tak?
[01:21:03] - Coś takiego. Ciemna energia, czyli ta ujemna energia. Plotki krążą, że UFO wykorzystuje tą ujemną energię.
[01:21:16] - Aha. Być może.
[01:21:19] - Na stronie ufologii trafiłem.
[01:21:22] - Ale to są spekulacje ufologów czy ludzi, którzy o tym piszą, bo nie mamy pojęcia.
[01:21:27] - Przez fizyków laboratoryjnie potwierdzona ta ujemna energia i dodatnia energia.
[01:21:31] - Tak, ja nie mówię o ujemnej energii, tylko o UFO. Czy UFO to wykorzystuje?
[01:21:35] - Chciałem tylko na chwilę zwyczajnie powiedzieć dobranoc wszystkim.
[01:21:38] - Dobrze.
[01:21:39] - Dobranoc. Dziękuję.
[01:21:41] - Trzymajcie się. Miłego weekendu wam życzę. Trzymajcie się panowie. Cześć. Hej. Dobrze. Tutaj mam jeszcze dwa newsy. Dzwońcie. Przypomnę telefon 33 482 72 32. Skype teoriachaosu.com.
Mamy dwa newsy od Demiurga, który powiedział, że Słowianie to nazwa, która pochodzi od słowa „slavid” i nie pochodzi oczywiście od angielskiego „slave”, bo Słowianie nie wymyślali dla siebie nazwy w innym niż własnym języku. Pisze, że ta historia z etymologią od niewolnictwa to pobożne życzenia chorych niesłowian. Być może ma rację. Z tego, co wydaje mi się, to mogło tak być. Nie wiem, nie mam wiedzy w tym, to tylko tyle, co gdzieś przeczytałem. W każdym razie Anglicy wzięli słowo „slavid”, zmienili i później przełożyli na swoim języku. Było „slave” jako Słowianin czy „slavic” i tak dalej. Potem oni sami dodali, że niewolnika będziemy tak określali i tak dalej. Być może tak to było, czyli trochę w drugą stronę to działało. Oczywiście Słowianie mieli jako pierwsze źródłosłów swój.
Dodzwonił się już jakiś słuchacz. Jeśli możesz jeszcze chwilkę się wstrzymać, bo mam jeszcze tylko jednego newsa, który dostałem od Gostas, że był wybuch czy jakieś uszkodzenie elektrowni atomowej chyba w Rosji. Jest informacja też z portali rosyjskich, ale nie jest to do końca potwierdzone, i że jest jakaś radioaktywna chmura, która idzie na Estonię, Finlandię. Ile w tym prawdy? Przepraszam, niedaleko Petersburga. To pisze Gostas, że przeczytała na stronie. Dobrze. Witaj słuchaczu. Skąd dzwonisz?
[01:23:46] - Dobry wieczór.
[01:23:47] - Dobry wieczór.
[01:23:48] - Rafał się kłania. Z Polski dzwonię, ale ogólnie mieszkam w Anglii. Pamiętasz mnie?
[01:23:54] - Tak. Rozumiem.
[01:23:56] - Opeć 78.
[01:23:57] - Tak, pamiętam. Jeśli mogę zdradzić, że mieszkałeś na Cyprze kiedyś też.
[01:24:03] - O, kiedyś tak.
[01:24:04] - Dobrze zapamiętałem.
[01:24:06] - Na święta zawsze wyjeżdżam do Polski, do rodziny.
[01:24:09] - O, szczęśliwiec. Do Polski jedziesz na święta?
[01:24:12] - Tak.
[01:24:14] - Nie wiem, czy chcesz zdradzić, ile taka impreza kosztuje, bo to chyba najdroższe lotnicze bilety, jakie można kupić w Europie.
[01:24:22] - Autem jechałem.
[01:24:22] - Autem to tak.
[01:24:25] - Z Anglii to jeszcze da się wyjechać.
[01:24:28] - Z Irlandii to jest troszeczkę dalej.
[01:24:30] - Trzeba jednym promem, drugim promem dopiero dotrzeć do Europy.
[01:24:34] - Można jednym z Irlandii do Francji. Co prawda on długo płynie, dwa dni czy jeden dzień. Nie wiem dokładnie.
[01:24:39] - A dokąd płynie? Do Calais czy Dover?
[01:24:44] - Nie, do innego.
[01:24:46] - Do innego portu.
[01:24:47] - Nie pamiętam nazwy tego portu. Na „R” jest. Nie pamiętam.
[01:24:57] - Dunkierka.
[01:24:57] - Tak, ale płynie do Francji.
[01:25:00] - A jaki temat dzisiaj jest audycji? Bo ja jestem w Polsce i w telefonie cię słucham na razie, na polskim telefonie cię słucham.
[01:25:11] - Aha.
[01:25:12] - I też chciałem zapytać, jaki temat w ogóle dzisiaj jest?
[01:25:15] - Dzisiaj jest temat na każdy temat. Tak jak kiedyś był taki program w telewizji Polsat „Na każdy temat”. Ze względu na to, że samochód mi się popsuł, nie mogłem się przygotować z tematu do końca, więc nie chciałem byle jak zrobić, bo dosyć ważny temat miał być, więc zrobiłem taki luźniejszy, na każdy temat. Więc jak masz jakiś temat, który ciebie interesuje, to możesz teraz o nim opowiedzieć. Z teorii spiskowych najlepiej oczywiście.
[01:25:48] - Zawsze mam chętny temat. Co sądzisz o wejściu Macierewicza do ścigania NATO? Bo dzisiaj widziałem o tym news w polskiej telewizji. Co o tym sądzisz? Chciałbym się zapytać ciebie.
[01:26:03] - Przerażony absolutnie nie jestem. Ja się PiS-u nie boję. Co prawda uciekłem z Polski przez nich, bo oni bardzo promują pobór i jeszcze jak pamiętam-
[01:26:12] - Ja też nie lubię tego
[01:26:13] - ... wojsko mnie ścigało, to musiałem gdzieś się zmyć z Polski, była taka opcja. Ale oczywiście nie tylko dlatego. Po prostu w Polsce mi się akurat dosyć ciężko żyło, więc też z wielu powodów. Ale między innymi właśnie przez to, że armia nade mną chciała roztoczyć jakąś szeroką parasol miłości.
[01:26:36] - Ale widzisz, że kręcą dziurę w brzuchu. Cały PiS, widzisz, co robią.
[01:26:43] - Nie wiem, wielkiej różnicy nie zauważam pomiędzy Platformą a PiS-em.
[01:26:47] - Ja też nie.
[01:26:49] - To po prostu sobie działają na swoje fronty. Na razie nic sensownego PiS nie wprowadził. Nie zauważyłem nic sensownego. Po prostu na razie, jak to się mówi, przepychają się z jednej strony na drugą i tak dalej.
[01:27:04] - Tak jest.
[01:27:05] - Ale Macierewicza się nie boję. Ja zresztą kiedyś go widziałem. Akurat wtedy to było 2008 albo 2009 rok.
[01:27:13] - Na żywo?
[01:27:14] - Na żywo, tak. Byłem kiedyś na stacji, chciałem się go o coś zapytać. Jeszcze przed Smoleńskiem to było, 2008, 2009 rok. Co prawda ja się tak nie interesowałem wtedy, bardziej spiskami się interesowałem niż polityką, bo już trochę poza krajem byłem parę lat. Ale bardzo skromnie sobie stał, czekał na pociąg. Nie wiem, chyba pierwszą klasą jechał, ale to też dobrze świadczy, że tam się nie rozbija samolotami tylko, czy samochodami z prywatnym kierowcą, ale normalnie podróżuje z ludźmi pociągiem. Czy może to był 2007 rok? Nie, wtedy to był 2008, jak już PiS nie miał władzy. Ale już nie pamiętam, bo może jeszcze wtedy miał władzę. Może to był już 2008, kiedy on był posłem wtedy już tylko.
W każdym razie normalny człowiek i tak dalej. I myślę, że tu nie ma się czego bać. On zakładał KOR. To było najśmieszniejsze, że ci, którzy założyli teraz ten tak zwany Komitet Obrony Demokracji, sobie tam oporniki wstawiali i tak dalej, zapomnieli, że tylko zostało dwóch żyjących założycieli KOR-u i tych dwóch założycieli, którzy jeszcze do dzisiaj żyją, są w PiS-ie. Właśnie to był pan Naimski i pan Macierewicz. Więc jeżeli on walczył z komuną, zakładał takie niezależne ośrodki myśli, to nie będzie człowiek, który będzie chciał wprowadzać cenzurę, nie będzie chciał nie wiadomo co robić. Myślę, że tu nie ma się czego bać.
[01:28:55] - Ja czytałem na internecie teraz, że to jedyny człowiek, który huknął ręką w stół przeciwko amerykańskim propozycjom na temat rakiet, znaczy obrony rakietowej Polski. Usłyszał cenę, jaka była i jaki był termin, to słyszałem, że zerwał umowę. To czytałem w internecie.
[01:29:19] - Zerwał Macierewicz, tak?
[01:29:21] - Macierewicz, tak. Tam tak było napisane, że huknął ręką w stół i po prostu powiedział, że jak usłyszał cenę 50 miliardów złotych za rakietowych tych.
[01:29:37] - Baterii, tak?
[01:29:38] - Baterii. I termin był na 2025 rok, to sziedził ręką w stół i powiedział, że zrywa umowę i może z kimś innym prowadzić rozmowy. To czytałem w internecie. Nie wiem, czy to prawda jest, czy nie. Nie wiem, czy to było w telewizji.
[01:29:57] - To też dobrze świadczy, że jest na zasadzie: nie na kolanach.
[01:30:01] - Wreszcie ktoś ma jaja, można powiedzieć i wreszcie ktoś powiedział Amerykanom: nie.
[01:30:06] - Przecież nie tylko Amerykanie rakiety produkują. Dlaczego na przykład nie możemy używać nawet chińskich? Chińczycy jako pierwsi rakiety wynaleźli, więc może mają doświadczenie w tych rakietach.
[01:30:16] - Może Niemcy jako pierwsi wynaleźli rakiety.
[01:30:19] - To znaczy zależy, o jakie rakiety chodzi, bo jeżeli chodzi o te wielostopniowe, zaawansowane rakiety, to Niemcy, ale rakiety jako rakiety, które były napędzane prochem, wynaleźli, może się mylę, Chińczycy jako pierwsi albo Koreańczycy, ale chyba jednak Chińczycy pierwsi. Ale tu mogę się mylić.
[01:30:36] - Nie będę się kłócił, bo wiem, że Polacy kupili też system naprowadzania rakiet, kupili rakiety do F-14 bez naprowadzania rakiet.
[01:30:47] - Czyli co? Po prostu rakieta sobie leci bez sensu, tak?
[01:30:51] - Bez celu.
[01:30:53] - Jak torpeda z statku. Dzisiaj torpedy mają silniczki. Torpeda jest kierowana, prawda? Torpeda leci za statkiem. Więc rakieta, która nie ma naprowadzania, to jest jakiś absurd. Niemcy mieli systemy naprowadzania. Niemcy w czasie drugiej wojny światowej mieli systemy naprowadzania. To gdzież, to jest jakiś absurd troszkę.
[01:31:16] - Absurd niestety. Co zrobimy? Nic nie poradzimy. Co zrobić z tym krajem? A widziałeś ostatnio, co się działo? Bo Jarosławski już nie żyje, prawda?
[01:31:28] - Tak.
[01:31:28] - Natomiast tam pod jego dom robić protesty, robili protesty pod domem Kryského. To jest chore.
[01:31:35] - To jest absurd, można powiedzieć na przykład w tej chwili, dlaczego euro ma zwyżkę i tak dalej. Dlaczego w tej chwili kapitał zachodni bardzo ostro atakuje Polskę, robi te tak zwane ataki spekulacyjne. Po to robi, bo jest możliwość, że jednak Polacy uzyskają — mówię Polacy, też jestem Polakiem — suwerenności własnej. Ze względu na to, że wcześniej wszystko na kolanach było robione to, co globaliści chcieli robić, czyli to, co pan Petru mówi. Zresztą to widać wyraźnie. Przecież wiadomo, że Petru nie ma poparcia 30% czy coś takiego mu teraz tam dają. Chodzi o to, że media, że ten cały establishment jest kupiony przez globalistów, że oni dadzą jakieś tam ochłapy i oni będą jak pieski na dwóch łapkach robiły, co pan zakaże, co pan Rockefeller, Rothschild powie, to te pieski będą robiły. I tak na przykład jest z Gazetą Wyborczą, gdzie przyszła firma, która się nazywa Monsanto, zapłaciła milion czy półtora miliona dolarów, żeby tylko w Gazecie Wyborczej było o GMO dobrze albo wcale. I to nie była reklama kupiona, bo to można zrozumieć. Nie, oni chcieli zrobić potajemnie umowę, co zrobili zresztą, WikiLeaks to ujawniło, że mają robić propagandę.
Mają być tak jak w czasie PRL-u robiło się propagandę. Nieważne, jaka prawda była ważne, że mają tak jak piesek szczekać, jak im firma Monsanto każe. Poza tym cenzura też Monsanto była, ale to chyba już w Google czy gdzieś tam, wszystko jedno. W każdym bądź razie z tą Wyborczą. I to nie jest jedne medium. Takich mediów jest cała masa, która na kolanach, na dwóch łapkach te pieski robią tak, jak pan im muzykę gra i tak dalej.
[01:33:37] - Tak, oczywiście. Mam do ciebie jedno pytanie jeszcze. Słyszałeś o tym, że podobno ten, Jezus Maria, reżyser, jaki to był ten Kublis? Jak on się nazywał?
[01:33:50] - Kubrick.
[01:33:51] - Reżyser taki angielski.
[01:33:52] - Kubrick.
[01:33:54] - Kubrick, właśnie, podobno przyznał przed śmiercią, że robił film o lądowaniu na Księżycu. Słyszałeś o tym?
[01:34:04] - Ja widziałem to nagranie, ale jest kompletnie nieprzekonujące.
[01:34:07] - Nie mogę tego znaleźć właśnie. Nie widziałem tego.
[01:34:10] - Ja to sobie zgrałem nawet na dysk, ale z tego, co mi się wydaje, ja widziałem dużo z Kubrickiem wywiadów, można zobaczyć. Troszeczkę nie pasuje mi obraz psychologiczny tej osoby, wygląda to po prostu, że to jest inna osoba, że to jest jakiś zrobiony fake jakiś taki. Niestety, w miarę dobrze zrobiony. Może nie super dobrze, ale w miarę dobrze zrobiony fake. Nie można zawsze wykluczyć czegoś, ale ja mówię tylko tyle, co sprawdziłem, sobie to obejrzałem i prześledziłem, że według mnie jest niestety fake'owy, fake'owa rzecz. Ja nie wiem, czy taki materiał nawet byłby nagrany, czy Kubrick komuś taki wywiad daje do telewizji czy coś. Ja w coś takiego nie wierzę, bo on się po prostu bał. Jeżeli by to zrobił, to by się bał.
[01:35:09] - Do swojej kamery prywatnie by nagrał.
[01:35:12] - Prywatnie tak, prywatnie nagrał, bo jego córka żyje przecież, jego żona wtedy jeszcze chyba też żyła, w tej chwili już chyba nie. Jego teraz wnuki żyją czy rodziny dalsze, bliższe i on wie, czym to grozi. To nie tylko grozi tym, że jego zabiją. Jego zabili, bo on na serce zmarł, nie kończąc filmu, bo w tym filmie za dużo chciał ujawnić rzeczy, bo już nie tylko tak jak w „Shining”, w tym „Lśnieniu”, że niby ujawnia, że nagrywał, że to on był odpowiedzialny za te nagrywania dla NASA tych wypraw na Księżyc. Tylko pokazywał tych ludzi, którzy nami rządzą. Tych ludzi, którzy stanowią ten rząd światowy, o którym mówimy cały czas. I w tym filmie ich pokazał, ale to się tylko częściowo udało, ze względu na to, że ten film został zmieniony i ta wersja reżyserska jest nieznana. To znaczy ona była, ale albo została zniszczona, albo ktoś ją zabrał. Nie ma jej, nie ma tej wersji oryginalnej, którą nagrywał Kubrick. Ona była, bo ona była pokazana właśnie jeszcze ludziom, producentom, ludziom z Hollywood, którzy to widzieli i też aktorom, tą wersję, która miała być.
I właśnie potem nagle zmarł. To jeszcze nie była finalna wersja, ale już taka dosyć niemal finalna. A potem zostały dograne inne sceny, wszystko zmienione. Także nie wiem. Według mnie ten wywiad jest fake'owy, bo nie pasuje mi obraz psychologiczny Kubricka. Kubrick był bardziej osobą konkretną, a ten gość, który niby udaje Kubricka, według mnie jest zupełnie inną osobą. Halo? Chyba zerwało słuchacza. Nawet nie zauważyłem, że zerwało słuchacza i gadam sam ze sobą. Ale nie sam ze sobą, bo w radiu nie ma czegoś takiego jak sam ze sobą Także tutaj jeszcze możecie dzwonić: 33 482 72 32 i Skype: teoriachaosu.com Na każdy temat możemy rozmawiać.
Myślałem, że zadzwoni Potrzeba. Nie chcę go ubiegać jeszcze, bo Potrzeba-- mówisz i masz i od razu dzwoni. Witaj, Potrzebo.
[01:37:44] - Witam.
[01:37:44] - Jeśli możesz wyciszyć radio, wyciszysz radio czy głośniki.
[01:37:47] - Tak, już ściszyłem.
[01:37:49] - Bardzo dobrze. Nie będę mówił co to za news, bo ty powiedziałeś na czacie. To jest bardzo ciekawe. Prawdę mówiąc nie przygotowałem się dzisiaj za bardzo i tyle newsów jest nagle maksymalnych. Czy to jest sprawdzony news?
[01:38:04] - Zależy jak zdefiniować sprawdzenie, ponieważ to jest wynik dziennikarskiego śledztwa. O co chodzi? Chodzi o tożsamość Satoshi Nakamoto, czyli twórcy Bitcoina.
[01:38:17] - Anonimowego.
[01:38:17] - Zostało przeprowadzone bardzo szczegółowe dziennikarskie śledztwo analizujące bardzo wiele aspektów tej konkretnej osoby i tłumaczące nie tylko co i jak, ale też dlaczego. Został namierzony. Już ci dokładnie mówię jego imię i nazwisko: Craig Steven Wright. Posiadacz kilku doktoratów, miłośnik kryptowalut jeszcze sprzed powstania Bitcoina, ponieważ przed powstaniem Bitcoina też istniały kryptowaluty, między innymi tak zwany E-gold, który bardzo szybko został, za przeproszeniem, w kiblu spuszczony, ponieważ się kompletnie nie przyjął. Natomiast ten matematyk, jeżeli dobrze go prześledziłem, to było opisane w magazynie „Wired”. Matematyk z Australii, jeżeli dobrze sprawdziłem.
[01:39:06] - Tak.
[01:39:07] - Sprawdzono, że między innymi na jego blogu, co zostało później usunięte, natomiast zostało wykopane przy użyciu archiwizera internetu archive.org, który zawiera migawki z różnych stron internetowych, z historii niemal każdej strony internetowej z przebiegu lat, więc można się cofnąć w każdej chwili w czasie i zobaczyć, jak internet wyglądał w ’97. Wykopał informację o tym, że ów doktor Wright pracował nad kryptowalutą Bitcoin krótko po upadku E-golda. Znalazł też wpisy wiążące go z funduszem powierniczym, jak to nazwał, opiewającym na kwotę około miliona bitcoinów, który ma zapewnić dostępność tej waluty w momencie, kiedy zostanie ten blockchain wyczerpany i rozkodowany do końca. O czym powiem ci szczerze, prywatnie wcześniej za bardzo nie słyszałem, więc zastanawiam się. Ponieważ niedawno pojawiła się i tutaj bardzo mocno, że tak powiem, własną teorią spiskową to wiążę, ponieważ pojawiły się spekulacje o tym, żeby Satoshi Nakamoto został laureatem Nagrody Nobla. I od razu powstało larum, że jak to możliwe, że osoba anonimowa miałaby dostać Nagrodę Nobla i że to jest precedens i broń Boże nie, coś takiego nie może się zdarzyć, więc tak naprawdę tutaj mamy dwie opcje, ponieważ jest kontrowersja. Te artykuły zostały również zmodyfikowane w roku 2013 i zmodyfikowane zostały w ten sposób, że one dopiero po modyfikacji jednoznacznie wskazywały na doktora Wrighta. Więc pytanie: czy niezwykle uzdolniony matematyk Wright postanowił przejąć tożsamość Nakamoto, podać się za twórcę Bitcoina i jeżeli ów faktyczny autor się nie ujawni, zgarnąć tę wielką nagrodę? Z drugiej strony jednak Nagroda Nobla jest też nagrodą polityczną, także być może jest to też próba zwrócenia uwagi na kryptowaluty, szczególnie w otaczającym nas dzisiaj świecie, jako alternatywa dla finansów rządzonych przez Fed. Także to są takie dwie pierwsze rzeczy, które mi przychodzą do głowy na tle tego.
Sprawę będę śledził, jakby co będę dawał jak najbardziej znać.
[01:41:41] - Nie wiem, czy to nie jest jakiś starszy artykuł. Niby jest nowy, to znaczy może to śledztwo ponowione, bo o tej sprawie, że właśnie pan Craig Steven Wright jest twórcą, Satoshi Nakamoto ja czytałem już ileś lat temu. Co prawda nie było wtedy dowodów takich jak teraz, że wyciągnięto z tego archive.org i tak dalej.
[01:42:09] - Wrzuciłem takie polskie podsumowanie z zaufanej trzeciej strony na czata. Jeżeli ktoś byłby zainteresowany to zapraszam.
[01:42:17] - Super. Także to jest fajna rzecz. Tylko pytaniem jest, czy się przyzna, czy się nie przyzna, bo ktoś tym twórcą jest. Być może na przykład jest jakaś grupa twórców, to trudno powiedzieć.
[01:42:35] - Tak, była teoria, że tam Toyota, coś jeszcze, coś jeszcze, że to się składało w Nakamoto, w to nazwisko. Natomiast sama idea kryptowaluty jak najbardziej do zrozumienia przez w miarę ogarniętego matematyka jest jak najbardziej racjonalna i jest jak najbardziej do ogarnięcia przez jedną osobę, tym bardziej przez jakiegoś siedzącego w piwnicy fanatyka. Więc tutaj nie szedłbym tak daleko i nie podejrzewałbym wielkich korporacji o to, że stworzyły Bitcoina.
[01:43:08] - Raczej rząd światowy, bo jednak Bitcoin, co by nie mówić, może być takim koniem trojańskim. Ja tego nie wykluczam. Zauważ, że to są wirtualne waluty, czyli waluty, które mogą konkurować z gotówką i które jeżeli ktoś ma klucz Do Bitcoina może tym Bitcoinem w niej sterować.
[01:43:33] - To znaczy musiałbyś mieć klucz do konkretnego portfela. Nie ma master klucza, który otworzy wszystkie portfele.
[01:43:41] - Jest. Jeżeli ty masz tak zwany backdoor w kryptografii, czyli w tym szyfrze, w zabezpieczeniu, na którym działa Bitcoin. Jeżeli my mamy tylne drzwi do tego, mamy prostszy algorytm niż ten znany, który jest oparty o liczby duże, czyli liczby pierwsze, tak?
[01:44:14] - Duże liczby pierwsze w skrócie, tak.
[01:44:16] - Jeżeli mamy jakiś skrót do tego, to możemy wtedy fałszować czy po prostu rozkodowywać te-
[01:44:26] - Ale protokół Bitcoina jest otwarty.
[01:44:29] - To nic nie zmienia.
[01:44:30] - To zmienia bardzo wiele, ponieważ to nie jest inżynieria rakietowa i to jest wiedza matematyczna, wiedza matematyki XX wieku, jak najbardziej do zrozumienia przez dziesiątki tysięcy osób na całym świecie. Nie dla każdego, ale-
[01:44:45] - Ja nie jestem informatykiem, natomiast czytałem trochę książek o kryptografii. Jedyny bezpieczny szyfr, który jest udowodniony, to jest one time pad. On jest stosowany między innymi przez szpiegów, czyli książki na przykład. Nie mówię o pojedynczych znakach, bo pojedyncze znaki możemy wykryć za pomocą kodowania. Natomiast jeżeli bierzemy całe wyrazy za pomocą cyfr, to już jest to dużo trudniejsze. I tak właśnie używane były. A one time pad jeszcze dalej idzie. To jest szyfr, który jest używany jednokrotnie i w wojsku jest używany.
[01:45:28] - To dokładnie przestawiając z polskiego na nasze, co by słuchacze zrozumieli, to ma zastosowanie między innymi w stacjach numerycznych. Agenci, którzy są w terenie, dostają zwyczajne książeczki z szyframi. Wyobraźmy sobie jakiś wiersz: „Litwo, ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie” i tak dalej. Następnie bierzemy naszą szyfrowaną wiadomość i każdej literze alfabetu przypisujemy pewną cyfrę i każdą z liter naszego szyfrogramu przestawiamy o tyle liter, o taki numerek, jaki ma dana litera. I jeżeli wiemy, że czwarta wiadomość do danego agenta będzie oparta na inwokację „Litwo ojczyzno moja”, wówczas tylko koder i dekoder będą o tym wiedzieli i tylko dekoder będzie wiedział, żeby ten konkretny szyfrogram rozszyfrować wobec klucza, który się znajduje na czwartej stronie w notesie danego agenta. I na tym polega dokładnie ten one time pad, że to jest jednorazowe przesunięcie i to może być albo o jakąś tam-
[01:46:44] - I tego się nie da rozkodować. Nie da się tego rozkodować bez szyfru. Jeżeli nie masz tego szyfru, nie jesteś w stanie tego rozkodować.
[01:46:53] - Natomiast w kryptografii mówimy przede wszystkim o opłacalności łamania szyfru, bo jak najbardziej szyfry są do złamania i PGP też jest do złamania. Natomiast co nam przyjdzie z tego, że szyfr da się złamać, jeżeli możemy go złamać w ciągu 24 lat, posiadając nawet komputer kwantowy. Co nam po tym?
[01:47:14] - Ja myślę, że komputer kwantowy to nawet mogą szybciej, bo są specjalne algorytmy do szybkiego rozkodowywania tych wielkich liczb pierwszych.
[01:47:22] - Wziąłem to pod uwagę, ale mówimy tu: istnieją algorytmy zaawansowane RSA oparte o bardzo długie klucze, gdzie klucz, w którym komputer kwantowy układa się w każdej możliwej pozycji, mimo wszystko wymaga lat pracy.
[01:47:41] - To się zaskoczę. A co powiesz na to, jeżeli ktoś udowodnił hipotezę Riemanna i potrafi tworzyć liczby pierwsze szybko. To znaczy wie, która liczba może nam pasować do tego, która została użyta w danym momencie do Bitcoina. Po prostu jest matematyka wyższego rzędu, która udowadnia tę hipotezę Riemanna, bo to się chyba wiąże z liczbami pierwszymi. Jeżeli udowodnimy to, to musimy dojść do tego, na jakiej zasadzie powstają liczby pierwsze.
[01:48:17] - Tak, jeżeli mamy algorytm rozszyfrowania liczb pierwszych w porządku, tylko że mamy również długość klucza. I jeżeli mamy na przykład teraz szyfrowanie-
[01:48:25] - Ale to nic nie daje wtedy, bo to robimy ekspresowo.
[01:48:29] - Nie, bo musimy dokonać odpowiednią ilość iteracji, tym większą, im dłuższy jest klucz, więc długość klucza wpływa w bardzo duży sposób mimo wszystko na rozkodowanie.
[01:48:43] - Trzeba by to przeliczyć, ale ja nie sądzę, że to 20 lat by było, że to by było naprawdę dosyć ekspresowo, wydaje mi się wtedy. Jeżeli ktoś zna tajemnice liczb pierwszych.
[01:48:50] - Gdyby tak było, to już dawno nasze portfele Bitcoin byłyby opróżnione, ponieważ komputery kwantowe, między innymi ten, który ma Google, są rozwiązaniami komercyjnymi. I gdybym miał te dwa miliony dolarów, żeby sobie kupić komputer kwantowy i postawić u siebie w pokoju, to są ludzie z złą agendą, których stać na to, którzy prawdopodobnie postawili już sobie takie maszynki do łamania haseł tylko i wyłącznie i te hasła na ten moment łamią. Tylko że długość klucza w tym momencie jak najbardziej nas broni. To znaczy zwiększa czas potrzebny do rozkodowania tego, bo to nie jest coś takiego, że stworzysz sobie macierz liczb pierwszych i jesteś happy. Ponieważ to są kolejne iteracje. Musisz przeliczyć raz, musisz przeliczyć drugi raz i musisz przeliczyć n razy, gdzie n jest tym większe, im dłuższy jest klucz Liczby pierwszej już wszystko jest ładnie, pięknie, ponieważ twórcy algorytmów RSA, twórcy SSL-a o tym zwyczajnie pomyśleli, że nasze komputery będą coraz szybsze i być może pojawi się technologia różna od naszej współczesnej intelowskiej, która pozwoli na dużo szybsze dekodowanie tych kluczy i przy odpowiednio długim kluczu jak najbardziej nasze dane są w jakimś stopniu bezpieczne. I nawet jeżeli niech to będzie miesiąc na każdego posiadacza portfela Bitcoin, to bierzemy na początek FBI, który ma jeden z największych portfeli na świecie. Potem bierzemy ten fundusz powierniczy Nakamoto, który ma ponad milion bitcoinów. Mówimy tutaj o naprawdę bilionach dolarów czy miliardach dolarów, tak?
[01:50:36] - Miliardach. Ale zaraz, czyli ten fundusz Nakamoto też ma duży portfel, tak? Tych bitcoinów.
[01:50:43] - Tak. Ten artykuł na "Wired" mówi o portfelu Bitcoin-
[01:50:48] - 5 miliardów
[01:50:49] - ... tak, z milionami czy z miliardami bitcoinów. Natomiast on się nie rzucił wcześniej w oczy, ponieważ od powstania Bitcoina on nie był używany. Więc wmieszał się w tłum i nikt na niego nie zwrócił uwagi. Blockchain, czyli ten wielki plik, który zawiera całą historię transakcji na całym świecie, wszystkich przelewów Bitcoin, które zostały dokonane od samego początku, jak najbardziej zawiera te informacje i jeżeli mam twój adres Bitcoin, jestem w stanie prześledzić, na które adresy Bitcoin pieniądze wysyłałeś, a z których adresów Bitcoin pieniądze otrzymywałeś. To średnio się tam da wyszukać, więc ten fundusz powierniczy przez te wszystkie lata leżał niezauważony.
[01:51:40] - Mhm. I teraz wiemy, że tam jest naprawdę bardzo dużo tych bitcoinów, stanowi ten fundusz. Czyli to może być taka trochę piramidka, taka ściema, że po prostu ktoś, tak jak tutaj mówimy, że to może być ten naukowiec, prawda? Ten doktor Craig Steven Wright, matematyk. I tak trochę tych ludzi wszystkich oszuka, czyli że założył sobie wielki portfel niewykorzystywany. Ludzie powpłacali pieniądze, te bitcoiny miningowali, tak to określmy, a później sprzedawali, handlowali tymi bitcoinami. I on po prostu pompując wartość tego bitcoina, w pewnym momencie może sobie użyć tych bitcoinów i zarobić bardzo dużo pieniędzy.
[01:52:26] - To znaczy nie do końca, bo w momencie, kiedy wrzuci milion czy parę milionów bitcoinów na rynek, to zwyczajnie-
[01:52:31] - Spadnie wartość
[01:52:32] - ... jego wartość tak spadnie, że zwyczajnie nie będzie mu się to opłacało. Nie wiem do końca, jakie jest źródło tego, natomiast bardzo wyraźnie się podkreśla i mówi, że to, co jest wiadome: ilość bitcoinów nie jest nieskończona i prędzej czy później dojdziemy do punktu, w którym nie będzie można wykopać nowych bitcoinów i nie będzie można, za przeproszeniem, dodrukować tej kasy. I spekulacje mówią, że wówczas ten fundusz powierniczy się odblokuje tak, żeby ludzie mieli dostęp do tego. I faktycznie wtedy Bitcoin w jakiś naturalny sposób się ustabilizuje, ponieważ ilość bitcoinów będzie skończona, będą jakieś konkretne obroty. Tak samo jak w zdrowym świecie. Nie mówimy tutaj o pieniądzu opartym na długu, natomiast ilość sztabek złota jest skończona, ilość banknotów jest skończona i jeżeli mówimy o fizycznym pieniądzu, to w momencie, kiedy ta ilość tego pieniądza jest skończona, a nie jest oparta na 10-procentowej pożyczce z Banku Światowego, to wtedy możemy mówić spokojnie o jakimś zdrowym pieniądzu.
[01:53:40] - Mhm. Tak, oczywiście tak jest. Więc to chyba 22 miliony, coś takiego.
[01:53:47] - Tak, dokładnie. Natomiast w momencie, kiedy kryptowaluta rusza, to jej pierwsze dni są naprawdę banalne do kopania i można spokojnie sobie ukopać parę milionów w momencie, kiedy ta waluta startuje. Jeszcze jedna rzecz, o którą cię pytałem z dobry miesiąc temu, obiecałeś, że opiszesz na blogu, ale póki co nic nie ma, więc teraz pozwolę sobie zapytać, jeżeli nie masz nic przeciwko.
[01:54:10] - Tak, ja pracuję nad tym artykułem cały czas.
[01:54:14] - Ale mogę zapytać?
[01:54:15] - Tak, proszę bardzo.
[01:54:17] - Ponieważ tak forsowałeś Kukiza i w tym momencie Kukiz tak się przytula do PiS-u. Powiedz mi, jak się z tym czujesz? Jaka jest twoja opinia na temat obecnej polityki Kukiz'15? Skoro mamy taki luźny temat, to tak-
[01:54:32] - Ja uważam, bardzo rozsądnie. Jeżeli ktoś zdobył władzę demokratycznie, ma większość w Sejmie, to po prostu niech robi, niech pokaże. Pokażcie, co potraficie. Trzeba po prostu dać PiS-owi robić, co mówi, pokazać, bo na razie to praktycznie tylko się kłóci. Proponuje różne raczej mniej mądre i jeszcze bardziej mniej mądre ustawy. I czasami może wyskoczy z czymś, co chciałby naprawić, chociażby ten system sądowniczy czy prokuratorsko-sądowniczy w Polsce, system sprawiedliwości, wymiaru sprawiedliwości poprawić. Więc uważam, że bardzo dobrze, bo cały czas jeżeli podkładać kłody pod nogi tej partii, to oczywiście można tak robić, ale z drugiej strony wtedy on będzie miał argument, że próbowaliśmy coś zrobić, ale cały czas nam uniemożliwiano, na przykład za pomocą Trybunału Konstytucyjnego, żeby wszystkie reformy blokować. To wtedy jest też kompletny pat. Ta partia wtedy mówi, że nie może rządzić, nie mogą nic zmienić i może być sytuacja, że dalej społeczeństwo może popierać taką partię, która nic nie wniesie, a po prostu Będzie blokowana. Natomiast uważam, że tak jak partia Kukiz zaproponuje zmianę konstytucji, co może się zdarzyć, niekoniecznie musi, ale może.
Jeżeli będzie jakieś zrządzenie losu, że ktoś przejdzie do PiS-u czy do partii Kukiza, może się tak zdarzyć. Ja raczej nie liczę na PSL, ale część ludzi z Platformy Obywatelskiej, może część z Nowoczesnej. Chociaż z Nowoczesnej wszyscy mają weksle podpisane, więc jeżeli ktoś ten, to 50 tysięcy od razu z konta leci do pana Petru. Więc każdy się zastanowi dwa razy, czy wyjść z partii. To jest taka trochę organizacja na wzór narodu wybranego, taka żydowska organizacja jest w Nowoczesnej, że tam wszystko jest tak poukładane, że nie możesz z tego wyjść w ogóle.
[01:56:58] - Ale czego się po Petru można było spodziewać?
[01:57:00] - Więc to jest sprytnie zrobione, ale jest jakaś tam szansa. Ale niekoniecznie konstytucji. Można jeszcze o innych ustawach pomyśleć, które są ważne. Właśnie system sądownictwa myślę, że jest bardzo ważny, bo to po prostu leży kompletnie w Polsce. I przydałaby się dekomunizacja, taka potężna dekomunizacja też w Polsce. Teraz to łatwo przeprowadzić, bo oni, te bulteriery czy buldogi pod dywanem się tłuką, gryzą, bo zmarł przecież generał Kiszczak, który te wszystkie kwity trzymał u siebie. Nie wiadomo, czy u siebie, ale miał te kwity. Natomiast to gdzieś się rozpierzchło wszystko, nie wiadomo, gdzie to poszło i jest możliwość wprowadzenia takiej ustawy dekomunizacyjnej. Pozabieranie tych emerytur tym komunistom, wszystkim zbrodniarzom, którzy mordowali ludzi. Niektórzy do dzisiaj emerytury pobierają z Polski.
Czy uciekli, ale także w Polsce, którzy mordowali tak zwanych bojowników o wolność. Dzisiaj często oni są po drugiej stronie barykady niż my, ale jednak trzeba powiedzieć otwarcie, że to nie jest dopuszczalne, żeby ci, którzy o tę wolność walczyli, mamy tę wywalczoną wolność, mamy wolność słowa, wolność mediów i tak dalej. I oni ledwo koniec z końcem zawiązywali albo nie zawiązywali, ledwo funkcjonując. A ludzie, którzy ich gnębili, zabijali ich kolegów, dostają wielokrotnie wyższe uposażenia. Tak po prostu nie może być w państwie prawa, bo musi być jakaś sprawiedliwość. Ja wiem, że według prawa oni sobie wypracowali coś takiego, ale można nałożyć na nich. Ja wiem, że nie można zabrać emerytury, ale można na nich nałożyć mocny podatek, na tych ludzi, którzy w tamtym systemie stanowili trzon systemu represji.
[01:59:00] - Akurat emerytury, z tego, co wiem, to jak najbardziej można podregulować ze względu na to, że jedna z rzeczy, która potknęła mi się, kiedy śledziłem te informacje, to na przykład wcześniejsze emerytury górnicze, gdzie wyobraź sobie, że na taką samą wcześniejszą emeryturę górnik, który kopał ten węgiel w brudzie i w pyle, jak najbardziej szedł ze względów zdrowotnych, ale na taką samą emeryturę szła szatniarka i pani księgowa, która w ogóle nigdy pod ziemią nie była. Ponieważ pracowała w kopalni i z tego, co wiem, nie wiem, za których rządów. Natomiast faktycznie, w którymś momencie w Rzeczypospolitej zostało to jakoś rozmyślnie podregulowane i takiej sytuacji nie ma. Prawa wstecz, tylko stwierdzenie, co jest przywilejem, a co nie jest. Jeżeli emerytura czy jakiś dodatkowy dochód wynika ci z przywileju, to anulowanie tego przywileju nie jest prawem działającym wstecz, tylko prawem działającym tu i teraz. Bo jak można nazwać przywilej wspierania systemu, który polegał na tym, że wywlekało się w nocy kogoś, kto się nie zgadzał z mainstreamem tak zwanym, który się próbowało forsować jako mainstream.
[02:00:20] - Tak. Zgadza się, że tak było. Tak mogę powiedzieć, że ja się nie obawiam PiS-u, bo nie ma czego się obawiać. Obawiam się, że po prostu nic nie pójdzie do przodu, bo partia PiS jest oczywiście w kieszeni państwa z nad Morza Śródziemnego. Też można tak powiedzieć, natomiast też innego morza. I z drugiej strony jest też ta partia, która jest w kieszeniach Big Pharmy, wielkich korporacji farmaceutycznych i robi wszystko, co każe.
[02:00:59] - Dokładnie, to szczególnie mnie boli. Zresztą to, co mówiłeś z systemem sądowniczym, to z czym ja się spotkałem jako zwykły obywatel, to powiem ci szczerze, że nie mam na co narzekać, jeżeli chodzi o system sądowniczy. Być może na tle jakimś politycznym czy na tle jakichś rozliczeń z historią miałbym. Natomiast byłem sądzony i byłem sądzony nieraz i powiem ci szczerze, że zwyczajnie w każdym jednym przypadku jak najbardziej wychodząc z wyrokiem sądu czułem się, że zostałem potraktowany uczciwie i sprawiedliwie. Także tutaj, jeżeli chodzi o system sądowniczy, to nie mogę mu zarzucić ani opieszałości, ani zbytniej nadgorliwości. Swoją drogą też. Natomiast wiadomo, jak to działa. Natomiast nie miałem poczucia niesprawiedliwości, a myślę, że to poczucie niesprawiedliwości, jeżeliby się pojawiło, jest pierwsze do wyeliminowania.
[02:01:53] - A czy długo trwała rozprawa, jeżeli mogę się zapytać?
[02:01:56] - To zależy, bo tego było kilka. Jeżeli chodzi o sprawy karne, to Miałem ich dwie i trwały dwa i trzy miesiące dokładnie. Jeżeli chodzi o sprawy cywilne, to były z kolei trzy, które się przeciągały od ośmiu miesięcy do ponad trzech lat. Natomiast ta ponad trzyletnia wynikała z pewnych prób rzucania kłód pod nogi ze strony, która wytoczyła mi ową sprawę. I jak najbardziej w każdej z tych sytuacji zwyczajnie poczułem się potraktowany sprawiedliwie.
[02:02:34] - Jasne, ale to tak nie powinno być. Trzy lata rozprawa to można Google założyć i zostać miliarderem. Czy wysłać człowieka na Marsa. To jest absurdalny czas.
[02:02:47] - W momencie, kiedy mam sprawę, za przeproszeniem, o dupę maryni, sprawę cywilną i druga strona składa wniosek o powołanie biegłego, ponieważ podważa autentyczność dokumentów, które złożyłem. To jest miesiąc na przyznanie biegłego, a potem biegły ma nie wiem ile czasu, żeby to przepracować.
[02:03:11] - To są absurdy. Jak miesiąc?
[02:03:13] - Nie, daj mi dokończyć. Sąd ma miesiąc, żeby w ogóle wyznaczyć biegłego.
[02:03:22] - Ja się zgadzam, że tak było, ale to jest absurdalne.
[02:03:25] - Tak. Ale daj mi dokończyć. Jeden termin wytyczony rozprawy. Oczywiście stawiam się jak najbardziej. I sąd czyta, że biegły przedstawił zwolnienie lekarskie. Ty kurwisynu. Kolejna rozprawa cztery miesiące później. Biegły przedstawił usprawiedliwienie bo coś tam. Mać. W końcu opinia biegłego została przesłana na piśmie.
Nie stawił się w charakterze świadka i to przesłuchanie zostało wyłączone za obopólną zgodą, ponieważ zarówno ja, jak i powód mieliśmy zwyczajnie dość czekania na tego, jak i podważenie autentyczności tych dokumentów było mocno absurdalne, więc zwyczajnie zostało to zrezygnowane i wyrok został ogłoszony po 15-minutowej naradzie, po zakończeniu tego całego cyrku.
[02:04:23] - Jasne, już wiem, o co chodzi. Jasne. To jest sprawa. Czy jeszcze masz jakąś informację?
[02:04:33] - Nie, na ten moment wszystko. Chyba że coś mnie za wątrobę chwyci. A właśnie, powiedz mi, jaka jest twoja prywatna opinia odnośnie generatorów Keshe, już abstrahując od tego, bo wiem, że nie budujesz. Kapitan wiem, że ambitnie próbuje. Tutaj Tefron bardzo radykalnie się wypowiedział. Zresztą podczas hiperprzestrzeni również trochę drażniąc Tomka. Jak sądzisz, czy to ma w ogóle prawo zadziałać?
[02:05:01] - Nie wiem. Mam, tak jak mówiłem, mieszane uczucia. Trudno mi powiedzieć. Myślę, że coś może być na rzeczy. Ja widziałem wykłady Dana Wintera i widziałem, że Dan Winter bardzo się interesował tą sprawą. Badał też te urządzenia Keshe'go i Dan Winter pracował, z tego, co wiem, między innymi w IBM-ie. Także gość naprawdę zna się na technice aktualnej, elektronice. I stwierdza, że jest w tym coś, że jest tutaj coś niezwykłego. I on o tym opowiada, o tej nadprodukcji energii, która tam występuje. Dlatego jestem zmieszany.
Ludzie różne rzeczy mówią. Niektórzy mówią, że im nie wyszło, że to bzdura jest i tak dalej, ale niektórzy mówią, że coś tam działa. Czy to działa tak, jak chce pan Keshe, że to będzie produkowało prąd dla całego domu? Myślę, że to jeszcze nie jest ten etap, ale jeżeli jest tam jakakolwiek nadprodukcja energii, nawet minimalna, to już jest coś, nad czym się należy zastanowić. Ja myślę, że plazma to jest ten kierunek, że to jest właśnie to. Czy to akurat jest to urządzenie, tego nie wiem. Natomiast plazma jak najbardziej. Tam są niebywałe ilości energii. Tutaj na przykład na stronie PESWiki widzę w tej chwili newsa. Jest to sprawa pana Moreya Kinga, który odkrył, że małe pioruny kuliste, które oczywiście też są w piorunach kulistych, ale także powstają przy produkcji wodoru, czyli połączenia z wody, czy nie wiem, skąd ten wodór jest.
Czy brany z wody chyba po prostu jest łączony, czy łączenia tlenu z wodorem. Nie wiem dokładnie, jak to tam przebiega. Natomiast tam plazma jest wytwarzana w tym i okazuje się, że w tych zjawiskach jest duża produkcja energii przede wszystkim. Także polecam wam zapoznać się z takim urządzeniem SHT. Ono się nazywa chyba dokładnie, to się rozwija Solar Hydrogen Trends. Taka firma SHT Incorporation i nawet jest chemiczna, tutaj aluminium, do tego dodajemy wodę, powstaje tam wodorotlenek aluminium i wodór gazowy. Także tam zachodzą takie zjawiska, gdzie ta energia... To są nieznane do dzisiaj jeszcze rzeczy i ... za bardzo, ale myślę, że tam coś jest. Tak samo te HHO urządzenia.
Uważam, że też tam zachodzą zjawiska plazmowe, tak jak rozszerzone te urządzenia HHO, czyli tak zwany Joe Cell, czyli ta cela czy bateria, tak to można rozwinąć. Joe. Czy samochód Stanley'a Meyera. To wszystko bazuje na zasadzie niby wody, że mamy prąd z wody, mamy energię z wody, ale tak naprawdę mamy energię z wodoru. To znaczy w tym wodorze bardzo łatwo wodór doprowadzić do stanu plazmowego i tam zachodzą te rzeczy. Tak uważam, ale nie potrafię powiedzieć, czy Keshe jest oszustem, czy nie. Ale wydaje mi się, że w dobrym kierunku idzie. Co do urządzenia nie zbudowałem, nie wiem. Jakbym miał to urządzenie, testowałbym, coś mógłbym powiedzieć.
[02:09:04] - Próbować zawsze warto. To, co mnie niepokoi w teoriach Keshe'ego, to jest duża doza nieoznaczoności. Czyli w momencie, nawet jeżeli zbudujemy to urządzenie, to ono się musi rozkręcić i to się może rozkręcać dwa, trzy tygodnie, nawet sześć być może. I dopiero wtedy, jeżeli nie zadziała, to wtedy będziesz miał pewność, że spieprzyłeś, robiąc te cewki i musisz zacząć od nowa, ponieważ nie zadziałało. Wydaje mi się, że w fizyce, nawet w tej fizyce, którą nie do końca znamy, to jednak aż taka doza nieoznaczoności, w której nie potrafimy stwierdzić, jaka energia będzie dostępna, po jakim czasie, rodzi we mnie wątpliwość co do zasady działania tego urządzenia i czy przypadkiem nie jest to jakiś taki wybieg, żeby się nie wydało, czy nie działa. Natomiast jak najbardziej czekam. Po prostu jestem cały za tym, żeby komuś się udało i żeby zaprezentował i żeby to zadziałało.
[02:10:02] - Przecież to jest proste, żeby zaprezentować, czy działa. Uruchomić kamerę, puścić w internet i już, i jest z głowy.
[02:10:10] - Oczywiście. Rozpocząć komercyjną budowę nawet tych urządzeń, zacząć je sprzedawać. Niech każdy sobie postawi te cewki w domu i niech zacznie mu tam prądować i ładnie generować, indukować prąd w ścianach, bo co do zasady tak to mniej więcej działa. Natomiast niech to się zwyczajnie stanie.
[02:10:29] - Tak jak jest z tymi ogniwami słonecznymi. Podłączasz sobie ogniwa słoneczne i to działa. Podłączasz sobie te ogniwa do żarówki i żarówka świeci normalnie.
[02:10:39] - Nawet budujesz sobie cloud bustera i on zaczyna działać w momencie, kiedy on jest ukończony. Kropka. Nie ma tutaj jakiegoś nieoznaczonego czasu, że on się musi rozkręcić, pobrać energię nie wiadomo skąd i on powoli zacznie coś tam. Nie. On w momencie, kiedy ukończysz konstrukcję, działa.
[02:10:58] - Działa. Znaczy on musi się naładować. Także on się tam ładuje, ale te chmury zaczynają się rozpraszać gdzieś tam powolutku oczywiście, bo to jest zupełnie inna sprawa. Ale są urządzenia takie bardziej zaawansowane. Zresztą to, co miał przecież Wilhelm Reich, to były bardzo zaawansowane urządzenia w stosunku do tego, co dzisiaj się buduje, to w ogóle nie ma porównania. On miał jakieś wielkie, pięciometrowe rury na samochodzie umieszczane, uziemiane odpowiednio. Także to jest zupełnie inna jakość tego, co on budował, a co dzisiaj się buduje. Ale był jeszcze Ighina, dość zapomniany, taki włoski badacz, Pier Luigi Ighina, który stosował jeszcze dynamikę do tych urządzeń i okazywało się, że też działało to. Nawet można powiedzieć, że tak jak te Reicha, czyli po prostu, że wizualnie rozpraszały. Nie na zasadzie, że czekasz, tylko po prostu obserwujesz chmury i widzisz, jak one się rozpraszają.
I to po prostu jak magia działa. I to zostało sfilmowane przez telewizję RAI. I dziennikarz do dzisiaj twierdzi, że to nie była żadna ustawka. To nie było przypadkowo, że po prostu chmury się rozstąpiły, jak on uruchomił urządzenie.
[02:12:05] - Czy coś działa, czy nie, to ma zawsze wartość binarną. Tutaj jest odpowiedź tak albo nie.
[02:12:10] - Dokładnie.
[02:12:10] - A jeżeli to być może zadziała, ale tak od dwóch do sześciu tygodni musisz poczekać, bo być może walnąłeś się o cztery milimetry w długości cewki.
[02:12:20] - I tak można rok po prostu kogoś zwodzić.
[02:12:23] - Dokładnie. I za każdym razem, jeżeli nie wyjdzie, bo spieprzyłeś cewkę, zrób raz jeszcze. I to się może kręcić w kółko naprawdę długo, ponieważ nie ma tutaj warunku końca, nie ma tutaj warunku wyjścia z pętli.
[02:12:36] - Ale to nie zadziała w sytuacji, kiedy na przykład setki ludzi budują. I tak jak teraz setki ludzi budują te urządzenia i wtedy na pewno komuś powinno wyjść to. Jeżeli nie, to znaczy, że to jest po prostu oszustwo. Nie ma opcji takiej, że komuś nie zadziała. Komuś musi zadziałać i ktoś ten powinien, jeżeli jemu to zadziała, powinien to po prostu przedstawić, pokazać.
[02:13:00] - No dobra. To by było z mojej strony na tyle. Jakby co to jeszcze będę dzwonił. Dzięki wielkie i do usłyszenia.
[02:13:05] - Jasne. Dzięki, Potrzebo. Trzymaj się. Hej. Także to był słuchacz Potrzeba. No tak, to właśnie to. Keshe. Ja mówię, ja tu nie chcę osądzać, czy Keshe jest oszustem, czy nie, bo to jest trudne do udowodnienia ze względu na to, że trzeba mieć to jego urządzenie, sprawdzić, trzeba tą osobę bardziej poznać. To nie jest taka prosta sprawa, bo jak mówię, mnie bardzo łatwo oszukać, bo nie znam się na tych sprawach. Ale są przecież naukowcy, którzy się tym zajmują i ich już trochę trudniej.
Więc wiem, że wielu osobom po prostu te urządzenia Keshe nie zadziałały, że tam jakiś błąd był i mówił, żeby odsyłać. On sprzedawał je za około tysiąc dolarów, te urządzenia. Więc to są takie sprawy, które powinny być wyjaśnione. Jeżeli ktoś czuje się oszukany, to powinien jak najbardziej móc po prostu Zwrócić te urządzenia i poprawić. Nie wiem, ale mówię wam, ja nie mogę rozstrzygnąć tego, bo nie zbudowałem tego urządzenia, nie badałem tej sprawy dokładnie i nie chcę tutaj wyrokować. Jest z nami Jan. Witaj Janie. Coś nie działa mikrofon. Halo, Janie, czy się słyszymy? Niestety, coś nie tak.
Być może z mikrofonem. Możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32 lub skype teoriachaosu.com. Jeszcze chciałem wrócić do pierwszej. Jeszcze raz Jan dzwoni. Dajmy szansę Janowi. Witaj Janie.
[02:15:04] - Teraz chyba powinno być dobrze.
[02:15:05] - Tak, bardzo dobrze słychać w tym momencie. Świetnie.
[02:15:09] - Tu wszystkich pozdrowiłem, ponieważ powitałem na Teorii Chaosu i chciałem się zapytać, jaki jest odgórny temat, ponieważ widzę, że temat jest o wszystkim, ale pewnie są jakieś ramy.
[02:15:19] - Na każdy temat. Na każdy temat związany najbardziej z teoriami spiskowymi, ale też i naukowymi. Wszystkim, co się wiąże. Jak rozmawialiśmy o tych instalacjach źródeł odnawialnych, czyli wiatraki czy też ogniwa fotowoltaiczne, to są oczywiście rzeczy pół free energy, takie półowiczne. Ale są.
[02:15:48] - To znaczy w takim razie jeśli na każdy temat, to może poruszę temat wileński. Czemu Wilno jeszcze nie należy do Polski? Wydaje mi się, że to jest spisek odgórnie polski.
[02:15:57] - Nie, na takie tematy to nie. Janie, pozwól.
[02:16:02] - Bo boisz się, że przyjdą, zapukają do ciebie z ABW czy coś takiego?
[02:16:06] - Nie, jest za mało interesujący. Wiesz, to musi być coś konkretnego w temacie audycji, a nie każdy temat polityczny, jaki możemy sobie wymyśleć. Możemy równie dobrze o Piłsudskim porozmawiać, o Mierzeszku pierwszym i tak dalej. To są nie tego typu tematy. Czy coś może słyszałeś, jakieś tematy spiskowe w ostatnim tygodniu ciekawego?
[02:16:29] - Po ostatniej audycji chyba, co dzwoniłem, to było we wtorek Nocne Radio. Dobrze mówię? Nie pamiętam już do końca. Było afterparty i tam spotkałem taką osobę jak Blacha. Pewnie znajoma ci osoba.
[02:16:44] - Tak, znam.
[02:16:46] - I strasznie się z nim pokłóciłem odnośnie tego, że on twierdzi, że Linux jest lepszy, Linux nie ma żadnych back doorów i Linux w ogóle jest błogosławieństwem świata. Wydaje mi się, że właśnie to jest odwrotnie i każdy fanatyzm, i to nie chodzi tylko o system operacyjny, jest zły w każdym przypadku. Nawet fanatyzm względem teorii spiskowych i doszukiwanie się ich wszędzie, nawet gdzie ich nie ma. To w sumie taka moja mała dygresja odnośnie całości. Tutaj nie pozdrawiam Blachy, bo strasznie zwyzywał zresztą 99% społeczeństwa, jak sam określił.
[02:17:24] - No dobrze. Dzięki Janie.
[02:17:26] - Skoro nie ma tematu żadnego, myślałem, że coś zarzucisz, jakiś konkretny z teorii spiskowych, na który mógłbym się podzielić jakąś opinią, ale skoro nie ma, to w takim razie dzięki za odebranie i może będę słuchał następnych słuchaczy.
[02:17:39] - Jasne. Dzięki Janie za tę informację. Trzymaj się. Hej. Dobrze. Możecie dzwonić jeszcze do audycji. Teoriahhaosu.com. Tam możecie znaleźć namiary. Już nie będę powtarzał, już kilka razy powtarzałem. Także jak nie zapisaliście, to po prostu tam wejdźcie na teoriahhaosu.com i tam można sobie znaleźć telefon i Skype.
Dobra. Tutaj chciałem porozmawiać o tej pierwszej rzeczy, czyli o przygotowaniu się na coś, co może się zdarzyć. Tutaj jeszcze dopowiem. To o mnie trochę sprawa, że na przykład nie mogę w Irlandii ziemi kupować, jeżeli nie jest się Irlandczykiem, więc są duże obostrzenia. Można chyba na firmę, ale wtedy są zupełnie inne podatki i wtedy te podatki są bardzo wysokie. Jakoś tak chyba jest, więc się to do końca nie opłaca. Tak to po prostu wygląda. Tutaj mam też informację ze strony prismplanet.pl przedstawione są wykresy. Oczywiście ona jest za stroną zerohedge.com, gdzie przedstawione wykresy, gdzie po prostu są bardzo duże spadki na giełdzie w Nowym Jorku. Te spadki są bardzo duże, co może świadczyć o tym, że może być nie tyle bessa, ale po prostu jakiś krach wręcz.
Tutaj też na tych wykresach jest pokazane, że inwestorzy uciekają w obligacje, złoto, zabezpieczają swoje transakcje. Ile w tym jest prawdziwych informacji? Oszukać. One wyglądają, jak wyglądają, ceny akcji są publicznie podawane. Natomiast czy to jest stały trend, czy będzie jakieś odbicie, trudno powiedzieć. Ale takie rzeczy mogą się zdarzać. Mogą się zdarzać rzeczy, które Będą świadczyły, że może się zdarzyć krach ekonomiczny. Zresztą taka ciekawostka jeszcze. Pewnie pamiętacie, kiedyś miałem zrobić audycję, jeszcze nigdy nie zrobiłem audycji o podróżnikach w czasie. Myślę, że będzie bardzo ciekawa, bo ten temat jest bardzo rozszerzony.
Podróżnikami w czasie najbardziej zajmowała się taka audycja, zresztą wzorcowa audycja uważam, o teoriach spiskowych, rzeczach niewyjaśnionych, czyli „Coast to Coast AM", audycja Art Bella. Od końca lat 80. ta audycja praktycznie była, nawet chyba jeszcze być może w 70. nie, ale w 80. tak, ona już była. W tej chwili to jest najpopularniejsza audycja nocna w ogóle na świecie, radiowa. Najwięcej słuchaczy ma, bo czasami ponad 100 milionów osób słuchających tej audycji. Dzisiaj może trochę mniej, ale bywa. Bywało. Tam o podróżnikach w czasie było bardzo dużo.
Nawet występowali ci podróżnicy w czasie w tej audycji. Niejaki John Titor. On występował w tej audycji na żywo także chyba nie jeden raz, a więcej. On, ten John Titor informował o różnych ciekawych rzeczach, które nie nastąpiły. Nie nastąpiły, aczkolwiek te zamieszania różne, o których mówił, są takie dosyć zbieżne. To znaczy część rzeczy nie nastąpiła, taka jak wojna domowa w Stanach Zjednoczonych czy też wojna z Rosją. Natomiast wojna z Rosją oczywiście była bliska tutaj, na Ukrainie, chociażby to, co działo się w 2013. Tak, dobrze mówię? W 2013 roku. Przepraszam, w 2014 chyba.
Przełom 13 i 14, bo to taki przełom był tych wydarzeń. I jeszcze sprawa, o której mówił John Titor w 2015 roku, że w 2015 roku miała wybuchnąć trzecia wojna światowa. On to mówił i to pamiętam. Natomiast tamte rzeczy się nie sprawdziły, więc stwierdziłem, że to takie wyssane z palca trochę sprawy są. Natomiast coś na rzeczy może być. Może faktycznie nie da się wszystkiego powtórzyć, bo on jest z innej zupełnie linii czasowej. Zresztą jak podróże w czasie wyglądają, to opisuje trochę, jaki sprzęt wykorzystuje. Są zdjęcia tego. Wygląda to dosyć ciekawie, nawet pokazane są schematy tych urządzeń do przenoszenia się w czasie. On mówi, że wykorzystywany do tego jest komputer IBM z przełomu lat 70.
i 80. Trochę dziwne to są rzeczy. Dlaczego akurat IBM? Tam podobno jest wykorzystywane oprogramowanie z tego komputera do przenoszenia się w czasie. Język programowania chyba jeszcze nawet Fortran. Fortran to jest bardzo stary język programowania, który jest dziś już praktycznie chyba nieużywany specjalnie, który był używany bardzo chętnie przez inżynierów. Język takiego dosyć wysokiego poziomu. On był zastąpiony przez język C i C++, natomiast dzisiaj jest bardzo rzadko chyba wykorzystywany i tam ten język był wykorzystywany w tym wehikule czasu, można powiedzieć. John Titor pochodzi z lat 30., 2030 tam któryś. Dzisiaj już on powinien się urodzić.
On już powinien żyć. Więc stwierdzono, że on teraz nie wiem, ile ma lat, jest nastolatkiem. Ale spróbowano znaleźć tego pana Johna Titora. Nic kompletnie nie wyszło, bo podejrzewa się, że i tak to jest zupełnie inne nazwisko, imię i nazwisko zmienione. Poza tym może nie być go w naszej, można powiedzieć, linii czasowej. Ale te rzeczy, o których mówił, ta wojna z Rosją, te rzeczy wojny atomowej też. Tak trochę składa się, że jakby... Nie wiem sam, co myśleć, bo on chyba ujawnił się po 11 września. Kurczę, musiałbym sprawdzić, bo już nie pamiętam. Nie chcę teraz tak was zanudzać, bo mówię, nieprzygotowany jestem kompletnie, z głowy mówię te wszystkie rzeczy.
Natomiast bardzo przypadek ciekawy Johna Titora. To nie jest jakaś, wydaje się śmieszna sprawa, ale nie do końca. Zresztą tam chyba John Titor albo inny z kolei podróżnik rozwiązywał zadania matematyczne bardzo zaawansowane, które nie były możliwe do rozwiązania w tamtym czasie. Zresztą dzisiaj też chyba nawet one nie były możliwe i on podawał wyniki. Więc jeśli oczywiście ta osoba, która podała zadanie matematyczne i ta osoba, która rozwiązała to zadanie matematyczne podając się za podróżnika w czasie, nie była tą samą osobą i nie była umówioną osobą, bo można się umówić, prawda? Bo ktoś jak zadaje pytanie, a ma klucz do tego rozwiązania, bo to chodziło właśnie też chyba o liczby pierwsze, to nie ma oczywiście tej zabawy. W tym. Oszustwo jest po prostu oszustwem. Natomiast jeśli nie znały tej osoby, to jest absolutny dowód na to, że ten człowiek albo ma dostęp do służb specjalnych i ma komputery kwantowe czy jakieś super hiper komputery, algorytmy, albo faktycznie jest tym podróżnikiem w czasie i w tamtych czasach już te problemy rozwiązano w jakiś sposób. To jest ciekawe.
Czy ten krach będzie? Czy dojdzie do trzeciej wojny światowej? Tego nie wiem. Zresztą też nasz straszy bardzo jasnowidz Krzysztof Jackowski, że do tej wojny dojdzie. I cały czas mówi o tej wojnie i o rozpadzie Unii Europejskiej, o tych strasznych sprawach, które nas czekają. Nie ma takiej gwarancji, że tego nie będzie. To mogą być nasze życzenia bezpodstawne do tego, żeby było fajnie, żeby było dobrze, żebyśmy żyli w pokoju i tak dalej. Wszystko dookoła, jak widzimy, oczywiście jest fajnie, super żyje się nam. Jakoś większości przynajmniej osób. Wychodzę z domu, nic się nie dzieje, nie ma żadnych problemów.
Bo tak naprawdę nie jest tym rzecz. Nawet jak wojna wybuchnie, to większości nas też nie będzie to dotyczyło. Być może w Polsce tak, bo Polska jest krajem bardziej tranzytowym różnych armii, różnych działań wojennych. Natomiast kraje, które są gdzieś z brzegu, tak jak między innymi Irlandia, Islandia. Czy coś się będzie różniło? Życie na Islandii? Pewnie trochę tak, bo wszystko zdrożeje, będzie droższe, ale z drugiej strony oni mogą też łowić ryby. Chyba że będzie skażenie. Też różne rzeczy można sobie wyobrażać. Ale tam życie będzie podobne tak jak co dzień.
Nie będzie się aż tak bardzo różniło. Przecież na Syberii ludzie w ogóle nie wiedzieli, że jakaś wojna jest. Mówili: „Wojna jest”. Na Syberii po prostu żyli, jak żyli. Nic się nie zmieniało. Tam w ogóle wojna nie doszła. Druga wojna światowa, pierwsza wojna światowa. Niektórzy nie wiedzieli, że pierwsza się skończyła. Naprawdę w większości miejsc na Ziemi nie będzie to miało znaczenia, bo nie sądzę, że będzie wojna atomowa rozprzestrzeniona na całym świecie. Bo ci ludzie, którzy rządzą jednak, czy z rządu światowego, nie są jakimiś psycholami.
Chociaż są psycholami, ale nie aż takimi, żeby siebie zabić i swoje rodziny. Mogą się schronić w tych schronach, ale Ziemia przestanie istnieć. Poza tym myślę, że do tego nie dopuściliby kosmici, cywilizacje wyższych rzędów, którzy gdzieś na nas się patrzą i blokują broń jądrową, że ona nie za bardzo chętnie wybucha, że gdzieś były już próby, że podobno już byłaby ta wojna nie raz, ale po prostu blokują. Blokują możliwość odpalenia ładunków nuklearnych, odpalenia rakiet. Nie to, że ludzie sami nie chcą wystrzelać. Ludzie, którzy pracują tam i mają rozkaz, żeby nacisnąć guzik, naciskają guzik, leci coś tam, to nacisną. Natomiast myślę, że są cywilizacje, które zabraniają tego typu zabaw, że to już jest zabawa dla wyższego typu cywilizacji i cywilizacja, która jest intelektualnie mocno zacofana, nie może się bawić zapałkami. Dziecku trzeba zabrać zapałki. Działania lokalne, wybuchy jądrowe jak najbardziej tak. I niestety to może nas czekać.
Jeżeli macie możliwości, to tak jak mówiłem wtedy, wszystko potwierdzam, warto się zabezpieczyć. Jak ja bym miał możliwości, finanse, też bym się jakoś zabezpieczył, ale nie mam takich możliwości, więc nie mam jak się zabezpieczyć, bo nawet nie mogę ziemi kupić tutaj w Irlandii jest taki problem. Tak to wygląda. Poza tym ziemia tu jest dosyć droga. Jest dużo droższa niż w Polsce. W Polsce można dosyć tanio kupić ją. Tu jest dużo droższa. Będę już chyba powoli kończył audycję, bo dzisiaj, tak jak mówiłem, bardzo luźna, z tematem przewodnim na każdy temat. Na prawie każdy powinienem był dodać, ale na każdy temat spiskowy, na każdy temat o rzeczach niewyjaśnionych. Ale rzeczą niewyjaśnioną raczej nie powinno być to, czy Wilno będzie polskie, czy nie będzie.
Tylko bardziej o sprawach dalszych. Jeszcze widzę, że stały słuchacz dzwoni. W ostatnich minutach. Tak, w ostatnich minutach stały słuchaczu jeszcze.
[02:31:30] - Ostatnie pytanie. Tylko tytuł audycji będzie za tydzień. Jeśli można.
[02:31:36] - Jaki za tydzień? Jeszcze raz stały słuchaczu.
[02:31:38] - Jaki będzie tytuł audycji za tydzień, jaki pan przygotowuje?
[02:31:41] - Nie, za tydzień będzie jeszcze inna, bo to się przygotowałem do dzisiaj, a za tydzień będzie inna.
[02:31:46] - Więc chyba nie wie.
[02:31:48] - Wiem jaka będzie, ale ja nie mogę zdradzać po prostu. Tajemnica, bo musi być troszeczkę tak. Na kilka dni przed będzie ujawniony temat.
[02:31:57] - No to czekam. Życzę miłych snów i żeby samochód naprawić szybko.
[02:32:02] - Jasne. Dziękuję za życzenia.
[02:32:04] - I żeby udało się panu gdzieś z promocją znaleźć sprzęt do studia. Jak pan mówi, że pan jest zakupkiem.
[02:32:13] - Chwila, moment, stały słuchaczu. Studio będę budował w przyszłym roku. Postaram się, ale najpierw muszę jakiś lokal znaleźć. To nie będzie takie proste.
[02:32:21] - Trafić jakąś promocję z tym sprzętem.
[02:32:23] - Na razie chciałbym po prostu lokal, w którym mieszkam. Tutaj to jest wykluczone. Przymierzam się do jakiejś inwestycji, żeby może jakiś tam Po prostu lokal kupić w Irlandii. Może kredycik jakiś.
[02:32:38] - Jakieś mieszkanko?
[02:32:38] - Tak, kredycik mniejszy, większy. U banksterów niestety.
[02:32:41] - Mieszkanko w bloku czy samodzielne?
[02:32:43] - Nie, w bloku. Na samodzielne to raczej za słabo.
[02:32:46] - Taką kawalerkę?
[02:32:47] - Troszkę większą może niż kawalerka.
[02:32:49] - To życzę, jak będzie pan kupował, żeby sprzedający dał panu jakiś upust.
[02:32:55] - Takiej opcji nie będzie.
[02:32:57] - Jak się negocjuje cenę przy zakupie, to może się coś utarguje.
[02:33:01] - Raczej ciężko. W tej chwili ludzie inwestują mnóstwo pieniędzy w nieruchomości i one z dnia na dzień rosną.
[02:33:10] - Szansa na utargowanie żadnego jest niewielka.
[02:33:14] - Raczej rosną. Czyli na przykład jak się zwlekamy czy coś, albo dajemy cenę, jaką chcą, albo będzie droższa jeszcze. Niestety tak jest.
[02:33:20] - Bierz pan i nie targuj się pan.
[02:33:23] - Tak, bo przychodzą ludzie. Naprawdę mnóstwo ludzi chce kupić, więc niestety tak to bywa.
[02:33:31] - Ojciec sprzedawał jakieś mieszkania, to kupujący próbował zbić cenę.
[02:33:40] - Nie będę się pytał, czy udało mu się, czy nie.
[02:33:43] - Musiał trochę spuścić, bo firma zapłaciła za długi gotówką. Dała lokal firmy, a ojciec musiał sprzedać i klient dusił o upust.
[02:34:02] - Jasne.
[02:34:02] - Chciał kupić. To do widzenia i życzę wesołych Świąt.
[02:34:07] - Tak, też wesołych Świąt Tobie i życzę wszystkiego dobrego.
[02:34:13] - Czyli w święta będzie audycja za tydzień?
[02:34:15] - Będzie. Potwierdzam.
[02:34:16] - To się rozpinam i do widzenia.
[02:34:18] - Trzymaj się. Cześć. Miłych Świąt. Hej. To był jeszcze na koniec stały słuchacz. A ja też w tej chwili życzę wam wesołych, spokojnych. Nie wiem, czy się spokojnych życzy, czy niespokojnych. Kto co lubi. Wesołych Świąt. Za tydzień będzie audycja.
Nie będę zdradzał co i jak, więc polecam słuchać za tydzień audycji. A dzisiaj to już wszystko na każdy temat, prawie każdy. Na każdy temat spiskowy, każdy temat rzeczy niewyjaśnionych, zjawisk paranormalnych. Więc życzę wam też miłego weekendu. To będzie w tej chwili podsumowanie. Na każdy temat dzisiaj było bardzo dużo różnych tematów. Z tematu na temat skakaliśmy. Myślę, że spiski, rzeczy niewyjaśnione to są bardzo rozległe tematy, które zmieniają przyszłość, bo już zmieniają ewidentnie, ale zmienią przyszłość nie do poznania. Mam nadzieję, że się trochę obudzimy. Nie będzie tej trzeciej wojny światowej, którą przewidywał John Titor.
O podróżnikach też będzie w przyszłości, obiecuję. Myślę, że będzie to ciekawy temat. Zapraszam was za tydzień. Trzymajcie się. Jeszcze raz wesołych Świąt. Hej.
[02:38:59] - Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?