System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Paralaksa

Paralaksa

Odcinek: Co nowego u Plutona?
A także garść nowych informacji o Bigfoocie
Strona Chrisa Miekiny: Nowa Atlantyda

Streszczenie odcinka

Audycję otwiera dyskusja o nowych doniesieniach dotyczących Bigfoota. Chris Miekina przedstawia historię Mitchella Townsenda, który podczas poszukiwań tego hominida w rejonie Mount St. Helens w stanie Waszyngton miał odnaleźć kilka skupisk kości jeleni. Na kościach widoczne były ślady bardzo dużych zębów. Według relacji przeprowadzona przez lekarzy i specjalistów medycyny sądowej wstępna analiza miała wykazać, że ślady nie pasują do żadnego znanego zwierzęcia ani człowieka. Pobrano także próbki mięsa i przypuszczalnej śliny, które miały zostać poddane badaniom DNA. Miekina podkreśla, że kości analizowało ponad trzydziestu lekarzy, w tym siedmiu specjalistów zajmujących się identyfikacją na podstawie uzębienia. Z przedstawionych szacunków wynikało, że zęby były około dwukrotnie większe od ludzkich, a hipotetyczna istota mogła mieć od trzech do trzech i pół metra wzrostu. Na podstawie znaleziska przygotowano obszerną pracę udostępnioną w internecie, aby inni badacze mogli ocenić przedstawione argumenty. W pobliżu kości miały znajdować się również ślady stóp oraz prymitywne schronienie. Odciski nie były wyraźnymi śladami ludzkopodobnych stóp, lecz układem zagłębień w ziemi. Ich rozmieszczenie sugerowało poruszanie się w pozycji wyprostowanej, z nogami stawianymi niemal w jednej linii, a rozmiar miał odpowiadać istocie o wzroście przekraczającym trzy metry. Rozmówcy zastanawiają się, czy doniesienia nie są jedynie sezonową sensacją. Miekina odrzuca to wyjaśnienie, wskazując, że tym razem nie chodzi o kolejne niewyraźne zdjęcie rzekomego stworzenia, lecz o fizyczne próbki i opinie podpisane przez specjalistów. Dodatkowym argumentem ma być charakter miejsca: kości nie zostały rozciągnięte przez gryzonie, szopy ani ptaki, a wokół panowała nietypowa cisza. Miekina łączy to z opowieściami o Bigfoocie jako dominującym drapieżniku, którego inne zwierzęta miałyby unikać. Wspomina też wcześniejsze badania włosów, przypisywane doktor Melbie Ketchum, których wyniki miały wskazywać na nieznaną linię genetyczną. Wszystkie te obserwacje zostają przedstawione jako argumenty za tym, że Bigfoot może być rzeczywistym, nieopisanym naukowo hominidem, choć w audycji nie pojawia się ostateczne potwierdzenie wyników badań. Głównym tematem rozmowy jest Pluton i oczekiwanie na przelot sondy New Horizons. Przypomniano, że Pluton przez dziesięciolecia uznawano za dziewiątą planetę Układu Słonecznego, a następnie zaklasyfikowano go jako planetę karłowatą. Misja New Horizons wystartowała w 2006 roku i przez dziewięć lat zmierzała ku odległemu obiektowi. Jej przelot w pobliżu Plutona zaplanowano na 14 lipca, co miało umożliwić wykonanie pierwszych szczegółowych zdjęć i przeprowadzenie bezpośrednich pomiarów. Wcześniejsze obserwacje za pomocą teleskopu Hubble’a dawały jedynie niewyraźny obraz powierzchni, dlatego Pluton pozostawał jednym z najsłabiej poznanych obiektów Układu Słonecznego. Misja miała nie zakończyć się na Plutonie. Po minięciu planety karłowatej sonda powinna kontynuować lot przez Pas Kuipera, obserwując kolejne odległe ciała niebieskie. Podkreślono, że znajdujące się na niej instrumenty powstały przed niemal dekadą i muszą działać bez możliwości fizycznej naprawy. Ziemia może komunikować się z sondą wyłącznie zdalnie, a sygnał potrzebuje kilku godzin, by pokonać dzielącą ją odległość. New Horizons nie miała wejść na orbitę Plutona ani zawrócić po przelocie, dlatego obserwacje w bezpośrednim sąsiedztwie obiektu stanowiły jedyną okazję przez wiele kolejnych lat. Na wcześniejszych zdjęciach Plutona zauważono dużą, ciemną formację w okolicach równika, której nadano żartobliwe skojarzenie z wielorybem. Na innej części powierzchni widoczne były mniejsze ciemne plamy, a internauci dopatrywali się również kształtu serca. Miekina zaznacza, że takie interpretacje wynikają z tendencji ludzi do rozpoznawania znajomych wzorów, natomiast rzeczywiste znaczenie formacji będzie można ustalić dopiero dzięki fotografiom z bliska i analizie spektrograficznej. Jedna z przywoływanych hipotez zakładała, że ciemne obszary są pozostałością rozpadu metanu, który w różnych fazach obiegu Plutona może zamarzać i sublimować. Przelot sondy miał być obarczony ryzykiem zderzenia z odłamkami lodu lub skał znajdującymi się w pobliżu Plutona. W audycji wspomniano także o poważnej awarii, do której doszło 4 lipca: komputer New Horizons zrestartował się i przełączył w tryb bezpieczeństwa. Przez około dziewięćdziesiąt minut sonda nie przesyłała normalnych danych, a późniejsze przywrócenie pełnej sprawności wymagało wieloetapowej procedury trwającej około trzech dni. Przyczyną miało być przeciążenie komputera zbyt dużą liczbą przesyłanych informacji i komend, związane z intensywnym przygotowywaniem trajektorii oraz poszukiwaniem potencjalnych zagrożeń. Po przywróceniu działania sonda ponownie zaczęła wykonywać zdjęcia, lecz każde kolejne zakłócenie w krytycznym momencie mogło oznaczać utratę jedynej okazji do szczegółowego zbadania Plutona. Największe oczekiwania wiązano z poznaniem krajobrazu planety karłowatej. Nie było wiadomo, czy znajdują się na niej kratery, lodowe wulkany, rozległe pokrywy lodowe albo inne struktury geologiczne. Rozmówca rozważa możliwość, że przemiany zamarzającego i sublimującego azotu oraz metanu mogą stopniowo zacierać kratery i wygładzać powierzchnię. Interesowano się również obecnością wody, wpływem promieniowania słonecznego na związki chemiczne oraz składem atmosfery. Po minięciu Plutona sonda miała analizować światło przechodzące przez jego atmosferę, co mogłoby dostarczyć informacji o jej gęstości i zawartości gazów. Ważną część misji stanowić miały obserwacje księżyców Plutona. W czasie nagrania znano pięć naturalnych satelitów, z największym Charonem, który jest niewiele mniejszy od samego Plutona. Jego powierzchnia miała być silnie pokryta kraterami. Pozostałe księżyce poruszają się po pozornie chaotycznych orbitach, lecz dotychczas nie doszło między nimi do kolizji. Miekina interpretuje to jako możliwy przejaw uporządkowania całego układu, który Pluton tworzy wraz ze swoimi satelitami, a także jako przesłankę, że w jego otoczeniu mogą znajdować się dalsze, jeszcze nieodkryte obiekty. Dane z New Horizons miały pomóc w zrozumieniu budowy i ewolucji odległych obszarów Układu Słonecznego. Rozmowa przechodzi następnie do znaczenia badań kosmicznych dla rozwoju cywilizacji. Miekina twierdzi, że poznawanie innych planet pozwala sprawdzać, jak różne środowiska wpływają na materię i procesy fizyczne, a doświadczenia prowadzone w przestrzeni kosmicznej już przyczyniły się do powstania wielu technologii. Każde ciało niebieskie ma odmienną charakterystykę: gazowe olbrzymy, Ziemia i Wenus, pozbawiony pola magnetycznego Mars, rozgrzany Merkury oraz lodowy Pluton stanowią różne naturalne laboratoria. Wiedza zdobywana dzięki ich badaniu może w przyszłości pomóc w ochronie życia na Ziemi, a być może także w jego przeniesieniu do innych, bezpieczniejszych środowisk. Jako przykład nieprzewidzianych problemów technicznych podano marsjański łazik Curiosity. Mimo dużych zapasów energii, zapewnianych przez radioizotopowe źródło zasilania, pojawiły się poważne uszkodzenia jego aluminiowych kół. Cztery koła miały być mocno zużyte, powyginane i podziurawione, co mogło w przyszłości ograniczyć możliwość przemieszczania się pojazdu. Planowano zmianę oprogramowania tak, aby łazik poruszał się tyłem i w ten sposób oszczędzał mniej zniszczone tylne koła. Historia Curiosity ma pokazywać, że nawet drobny element konstrukcji może zagrozić całej kosztownej misji, mimo tysięcy testów przeprowadzanych na Ziemi i bardzo precyzyjnego planowania trasy. Wspomniano również o przygotowaniach do wysłania większego łazika oraz o testach systemu lądowania z wykorzystaniem spadochronu i rakietowych hamulców. W dalszej części wyjaśniono przyczyny zmiany statusu Plutona. Jest on mniejszy od ziemskiego Księżyca, a jego położenie wiąże go z Pasem Kuipera, rozległym obszarem zawierającym ogromną liczbę asteroid, planetoid i innych lodowych ciał. Odkrycie Eris przez Mike’a Browna miało przełomowe znaczenie, ponieważ obiekt ten okazał się większy od Plutona. Gdyby oba ciała uznano za planety, podobny status należałoby przyznać wielu innym obiektom, między innymi Sednie, Makemake, Quaoar i Orcus. Astronomowie zdecydowali więc o wprowadzeniu kategorii planet karłowatych, do której zaliczono Plutona, natomiast Ceres awansowała z kategorii asteroidy do tej samej grupy. Przypomniano także historię odkrycia Plutona w 1930 roku przez Clyde’a Tombaugha. Nie był on zawodowym astronomem, lecz pasjonatem, którego dokładne obliczenia i wyjątkowa spostrzegawczość doprowadziły do zatrudnienia w obserwatorium. Odkrycia dokonał, porównując kolejne fotografie nieba i wyszukując punkt przemieszczający się na tle gwiazd. W związku z misją New Horizons na pokładzie sondy umieszczono część prochów Tombaugha. Podczas przelotu miała zostać uwolniona w przestrzeni kosmicznej, symbolicznie łącząc odkrywcę z obiektem, który po raz pierwszy zidentyfikował. Pod koniec audycji poruszono temat hipotetycznej Planety X. Miekina zauważa, że określenie to w przeszłości odnoszono kolejno do Plutona, Eris i Sedny, gdy odkrywano nowe obiekty na obrzeżach Układu Słonecznego. Zwolennicy istnienia kolejnej nieznanej planety powołują się na anomalie grawitacyjne i nietypowy ruch odległych ciał, które mogłyby być wywoływane przez niewidoczne ciało o dużej masie. Rozmówca dopuszcza również możliwość istnienia większej liczby nieodkrytych planet, a nawet brązowego karła poruszającego się w pobliżu Układu Słonecznego. Wspomina o obserwacjach prowadzonych z Mount Graham, gdzie jezuici mieli śledzić niezidentyfikowany obiekt zbliżający się w kierunku Ziemi, jednak przedstawione informacje nie prowadzą do jego jednoznacznej identyfikacji. Planeta X zostaje zestawiona z Nibiru, znaną z nowożytnych interpretacji starożytnych przekazów mezopotamskich. Miekina podkreśla wysokie osiągnięcia astronomiczne Sumerów i sugeruje, że niektóre mity mogą zawierać zakodowane informacje o zjawiskach przyrodniczych lub astronomicznych. Przywołuje mitologię porównawczą jako podejście, w ramach którego analizuje się dawne opowieści w poszukiwaniu ukrytej wiedzy, zamiast traktować je wyłącznie jako dosłowne relacje. W podobnym kontekście wspomina działalność nazistowskiej organizacji Ahnenerbe, która gromadziła starożytne teksty i zabytki, twierdząc, że mogły one zawierać zapomniane informacje. Audycja pozostawia te rozważania na poziomie hipotez i interpretacji, nie przedstawiając potwierdzonych danych o istnieniu Nibiru ani Planety X.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).