Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Hiperprzestrzeń

Hiperprzestrzeń

Odcinek: 2 maja 2015 Intencja
Stare powiedzonko mówi, że wszystko co nas spotyka w życiu, już dawno się wydarzyło, a teraz to tylko robimy. Czas zatem przyjrzeć się zjawisku o nazwie intencja i temu, jak można je zdefiniować. Czym jest a czym nie jest nasze ego. Co stoi za naszymi decyzjami, które determinują nasze działania? Czym jest umiejętność widzenia rzeczy takimi jakimi są tu i teraz? Czy intencja nie jest właśnie tym tajemniczym językiem świata? Językiem, którym potrafimy się dogadać bez słów z każdą żywą istotą, z dala od logiki i współczesnych cywilizacyjnych pomysłów?
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Audycja poświęcona jest intencji rozumianej jako podstawowy mechanizm kierujący ludzkim działaniem i komunikacją. Punktem wyjścia jest przewrotne stwierdzenie, że „wszystko już się wydarzyło, a teraz tylko to robimy”. Nie oznacza ono jednak ścisłego determinizmu, lecz wskazuje na związek między tym, co dzieje się w danej chwili, naszymi decyzjami oraz konsekwencjami wcześniejszych działań. To, co robimy teraz, staje się zarazem przyczyną naszego jutrzejszego doświadczenia. Prowadzący przedstawia ego jako całość przeszłych doświadczeń, wspomnień, emocji, lęków, oczekiwań i przyjętych wyobrażeń. Ego jest więc „tym, co znajduje się za nami”, a nie żywą rzeczywistością chwili obecnej. Problem pojawia się wtedy, gdy człowiek pozwala, by dawne urazy, frustracje i niespełnione ambicje nieustannie definiowały teraźniejszość. W ten sposób można żyć w wirtualnych krainach „Wczoraj” i „Jutro”, zamiast dostrzegać to, co rzeczywiście dzieje się teraz. Przeszłość może być źródłem doświadczenia i nauki, ale nie da się jej zmienić ani naprawić przez niekończące się komentowanie. Decyzje są przedstawione jako bezpośredni czynnik kształtujący życie. Obraz przybijania gwoździa służy pokazaniu, że wybór działania pociąga za sobą konsekwencje: jeśli ktoś źle posługuje się młotkiem, natychmiast odczuwa ból. W szerszej perspektywie decyzje kształtują ludzi, ludzie zaś współtworzą rzeczywistość. Każde działanie poprzedza pewien koncept, myśl lub wyobrażenie, które następnie zostaje przekształcone w decyzję i czyn. Intencja ma znajdować się jeszcze wcześniej — jest kierunkiem nadanym myśli, wewnętrznym wyborem tego, co zamierzamy zrobić i w jaki sposób chcemy to zrealizować. Intencja zostaje zdefiniowana jako komunikacja człowieka z samym sobą, zwłaszcza między umysłem a ciałem, a także jako niewidoczny poziom porozumienia między żywymi istotami. Nie należy jej utożsamiać wyłącznie z planem, strategią czy świadomą deklaracją. Jest raczej sposobem, w jaki podchodzimy do działania. Przykład z wyborem owocu pokazuje różnicę między samym przedmiotem pragnienia a intencjonalnym procesem: najpierw pojawia się myśl o pomarańczy, potem wybór, wstanie z krzesła i sięgnięcie po owoc. Intencja obejmuje nie tylko cel, lecz także kierunek działania i nastawienie, z jakim jest ono podejmowane. Według prowadzącego intencja jest pierwotnym językiem, który umożliwia porozumienie niezależnie od słów, gramatyki i wspólnego zasobu pojęć. Jako przykład przywołuje własne doświadczenia rozmów w obcym języku, kiedy mimo ograniczonej znajomości słów można było porozumieć się dzięki gestom, nastawieniu i wspólnemu zamiarowi. Następnie opowiada o filmowanym spotkaniu antropologów z odizolowaną społecznością w Papui-Nowej Gwinei. Obie strony nie znały żadnego wspólnego języka, dlatego kontakt zaczynał się od obserwacji, ostrożnego zbliżania się i sprawdzania, czy przybysze mają pokojowe zamiary. Wyciąganie i cofanie ręki miało być rodzajem testu intencji. Dopiero po dłuższym okresie wzajemnego upewniania się możliwy był dotyk, wymiana jedzenia i wejście antropologów głębiej do lasu. W tej historii bezpieczeństwo kontaktu nie wynikało z wiedzy ani z logicznego porozumienia, lecz z przekazania szczerego, nieagresywnego nastawienia. Podobny mechanizm prowadzący widzi w relacjach ludzi ze zwierzętami. Przywołuje historię mężczyzny z Afryki, który potrafi zbliżać się do dzikich lwów, bawić się z nimi i być przez nie traktowany jak członek stada. Wspomina również o dzieciach wychowujących się wśród dzikich zwierząt. Zastrzega, że nie chodzi o zwykłą brawurę, lecz o wyczuwalne przez zwierzęta nastawienie. Psy i koty, jak twierdzi, reagują nie tyle na same słowa, ile na emocje i zamiar zawarty w głosie oraz zachowaniu człowieka. Szczera, życzliwa intencja ma budować zaufanie, podczas gdy lęk, agresja lub ukryte zamiary są natychmiast wyczuwane. Przykłady te mają pokazywać, że intencja jest elementarnym alfabetem komunikacji wszystkich żywych istot, także tam, gdzie nie istnieje wspólny język. W dalszej części audycji krytykowany jest model współczesnej cywilizacji, który zastąpił bezpośrednie odczuwanie intencji komunikacją opartą na słowach, strategiach i przetwarzaniu informacji z przeszłości. Prowadzący uważa, że znaczna część medialnych „informacji” jest w rzeczywistości przekazywaniem cudzej frustracji, lęku i gniewu związanych z wydarzeniami, na które nie mamy już wpływu. Zamiast bez końca komentować wczorajsze zdarzenia, należałoby koncentrować się na tym, co można konstruktywnie zrobić teraz. Historia powinna służyć wyciąganiu wniosków, tak jak doświadczenie uderzenia młotkiem w palec uczy, jak następnym razem prawidłowo wbić gwóźdź. Nie powinna natomiast stać się miejscem zamieszkania człowieka. Krytyka obejmuje również gospodarczy i społeczny porządek współczesnego świata. Prowadzący twierdzi, że mieszkańcy bogatych krajów często nie dostrzegają kosztów własnego stylu życia: przymusowej pracy, wyzysku i przemocy towarzyszących produkcji towarów oraz funkcjonowaniu przemysłu turystycznego. Przykład pracownika podającego drinka w kurorcie ma pokazywać, że uprzejmość i pozorna dobrowolność mogą skrywać przymus ekonomiczny. Problemem jest brak intencji, by rzeczywiście zobaczyć drugiego człowieka i jego sytuację. W tym sensie cywilizacja żyje przeszłością, ponieważ nieustannie przetwarza gotowe narracje i informacje, a jednocześnie nie chce rozpoznać realnych konsekwencji własnych działań podejmowanych w teraźniejszości. Prowadzący przywołuje obraz Marshalla McLuhana przedstawiający cywilizację jako szalonego kierowcę pędzącego naprzód z użyciem lusterka wstecznego. W audycji pojawia się także odniesienie do buddyjskiego rozumienia wyobrażenia i symbolu. Przywołany fragment książki opisuje sposób, w jaki przedstawienie lub przedmiot może przywoływać określoną zasadę duchową i nasycać dane miejsce znaczeniem. Prowadzący interpretuje to jako potwierdzenie, że rzeczywistość jest kształtowana przez nastawienie obecne tu i teraz. Intencja nie mieszka ani w przeszłości, ani w przyszłości, lecz w aktualnym sposobie postrzegania świata. Stąd porównanie do powiedzenia „jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz”: przyszłość jest konsekwencją tego, jak działamy w chwili obecnej. Rozmowa ze słuchaczem rozwija spór o to, czy intencje są rzeczywiście własne, czy też zostają ukształtowane przez wychowanie, kulturę i system społeczny. Słuchacz zwraca uwagę, że od dzieciństwa wpaja się ludziom określone przekonania o tym, co jest dobre i złe, a także narzuca im sposoby myślenia. Pyta więc, czy można uznać takie nastawienia za autentyczne intencje. Prowadzący odpowiada, że przekazane przez wychowanie schematy są raczej werbalnym, logicznym opisem świata niż samą intencją. Intencja ma być czymś głębszym, spontanicznym i niezależnym od nauczonych etykiet. Jego zdaniem człowiek rodzi się z tą zdolnością, a cywilizacja uczy go później zastępować ją kontrolą, kalkulacją i strategią. Słuchacz podkreśla jednak, że sama intencja nie wystarczy do zmiany rzeczywistości i że potrzebna jest wiedza. Prowadzący nie odrzuca wiedzy, ale uważa ją za kolejną warstwę budowaną na fundamencie właściwego nastawienia. Wiedza bez dobrej intencji jest dla niego pustą konstrukcją, podobnie jak kartonowe pudełko pozbawione zawartości. Dyskusja dotyczy także determinizmu, karmy i przekonania, że dusza może wybierać warunki kolejnego życia. Prowadzący odnosi się do tych koncepcji ostrożnie i zaznacza, że nie chce opierać wywodu na spekulacji. Podkreśla natomiast, że nawet jeśli człowiek jest ukształtowany przez środowisko, nadal może zmienić kierunek działania. W rozmowie pojawia się również pytanie, czy każde ludzkie działanie jest egoistyczne. Prowadzący odrzuca taką tezę i przeciwstawia egocentryczną potrzebę kontroli współpracy z otoczeniem. Przełożenie ręki przez ścianę zostaje przedstawione jako przykład chęci podporządkowania sobie rzeczywistości, a nie autentycznej intencji. Intencja nie ma służyć udowadnianiu dominacji nad światem, lecz rozpoznawaniu własnego miejsca w ekosystemie. W tym kontekście przywołana zostaje zasada, by nie podnosić kamienia leżącego na drodze, jeśli nie ma ku temu rzeczywistej potrzeby. Rozwój cywilizacyjny nie powinien oznaczać bezgranicznego podporządkowywania sobie natury ani innych ludzi. Drugi słuchacz opowiada o własnych doświadczeniach, nałogach, przemianie osobistej i planowanych ceremoniach z użyciem substancji psychoaktywnych. Wątek ten prowadzi do refleksji nad różnicą między intencją a przyzwyczajeniem. Prowadzący przyznaje, że nałóg może ograniczać decyzje, ale człowiek nadal może rozpoznać impuls i zdecydować, czy za nim podąży. Wspomina również o osobach, które przypisują odporność na promieniowanie lub jad węży „czystej intencji”. Do takich historii podchodzi z dystansem, zaznaczając, że nie należy bezkrytycznie utożsamiać niezwykłych przypadków z dowodem działania intencji. Końcowa refleksja powraca do zdania o tym, że wszystko już się wydarzyło, a teraz jest jedynie realizowane. Prowadzący interpretuje je nie jako konieczność odegrania wcześniej ustalonego scenariusza, lecz jako dostrajanie się do cyklicznego rytmu natury, energii i życia. Człowiek nie kontroluje całego kosmosu, ale może wybrać, czy będzie współdziałał z naturalnym cyklem, czy będzie próbował podporządkować sobie otoczenie za pomocą lęku, strategii i ambicji. Czysta intencja powinna zostać przekuta w regularne, konkretne działanie: takie, które nie krzywdzi innych, nie niszczy przyrody i nie wynika z potrzeby dominacji. Ostatecznie intencja zostaje ukazana jako zdolność powrotu do prostego, bezpośredniego kontaktu z samym sobą, innymi ludźmi, zwierzętami i światem. Prowadzący zachęca, by obserwować własne nastawienie i korygować je wtedy, gdy rodzi strach, frustrację lub potrzebę kontroli. Jego zdaniem dobra intencja nadal istnieje w człowieku, mimo że cywilizacja próbowała ją zastąpić logiką, zarządzaniem i komentowaniem przeszłości. Jej ponowne odkrycie może prowadzić do większego zaufania, radości, wzajemnej życzliwości i życia w zgodzie z naturalnym porządkiem.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).