[00:01] - Teoria Chaosu.
[00:09] - Welcome to the real world. Deny everything. To no one. The truth is out there.
[01:12] - Dzień dobry, właściwie dobry wieczór. Witajcie bardzo gorąco, serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Niespodziewanie dzisiaj troszkę inaczej niż zwykle. Audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w dwóch polskich radiach: w Radiu Na Fali oraz Radiu Paranormalium. Dziś mamy, właściwie tydzień temu też już mieliśmy maj, także coraz bliżej można powiedzieć lata. Ale jeszcze pogoda nie wszędzie jest dobra. Zanim przejdę do tematu dzisiejszego, to chciałbym, bo pewnie niektórzy, jeżeli weszliście na stronę Teorii Chaosu, czyli teoriachaosu.com, to widzicie, że jest dosyć dziwny. Ale nie będę uprzedzał. Chciałbym podziękować tutaj wszystkim sponsorom, że sponsorujecie tę audycję, że jesteście, że słuchacie, słuchaczom, także radiom, które transmitują tę audycję, bo nie zawsze jest tak, że ta audycja jest mile widziana.
Muszę powiedzieć jeszcze taki news, przedniuz właściwie, że kiedyś nadawałem w radiu. Radio Bez Cenzury się nazywało. Niestety to radio się zamknęło. Mam nadzieję, że nie przeze mnie, bo później byłem troszeczkę w konflikcie z tym radiem, a właściwie nie z radiem, bo z radiem nie można być w konflikcie, a z ludźmi, którzy to radio prowadzili. Nie będę już rozszerzał tego tematu. Jak to się mówi, nie można kopać leżącego. Także szkoda, bo jakąś tam robotę dobrą robili. Chociaż uważam, że może nie do końca tylko i wyłącznie dobrą, ale to jest tylko moje zdanie. W każdym bądź razie wiem, że moje audycje tam kiedyś były i nawet na żywo jedną audycję wyemitowałem w tym radiu później, niestety tak, a nie inaczej to wyszło. W każdym razie Teoria Chaosu dalej trwa.
Tak samo trwają radia, w których Teorii Chaosu możecie posłuchać i myślę, że się rozwijają w Radiu Na Fali oraz Radiu Paranormalium. Coraz lepiej chyba sobie radzą. Dobrze. Z newsów, które mam wam do przekazania, to właściwie jedno sprostowanie dotyczące zeszłej audycji, bo bardzo dużo dezinformacji się pojawia. Ja nie odpowiadam na wszystko, odpowiadam na komentarze, staram się na komentarze na stronie, które się pojawiają, ale to się zmieni. Postaram się wszędzie już odpowiadać. Wiem, że także te audycje Teorii Chaosu pojawiają się w Radiu Na Fali oraz Radiu Paranormalium i tam są różne komentarze. I był jeden komentarz w związku z Sabiną i Ursulą Eriksson z informacjami, że to normalny wypadek, że im się stało, że one krwawiły. To jest nieprawda. Ursula Eriksson jak najbardziej krwawiła.
Ona wpadła pod tira, została uderzona kołem tira rozpędzonego i przejechana jeszcze przez tego kilkudziesięciotonowego tira. Oczywiście była połamana i krwawiła. Tak, zgodzę się. Aczkolwiek ona próbowała wstać w ogóle, pani Ursula Eriksson. Natomiast Sabina: uderzyły ją tylko dwa auta z prędkością siedemdziesiąt kilka kilometrów na godzinę, więc wgniecenia można sobie zobaczyć na tym filmie. Natomiast ona nie krwawiła. To jest oszustwo. Jej krwawiły nogi, stopy dlatego, bo ona po prostu biegała i szalała bosymi stopami po asfalcie i stąd miała krew. Natomiast z jej ciała po prostu nie miała otwartych złamań i tak dalej. Praktycznie ona w ogóle prawie nie była połamana.
Nie wiem, czy ona tam w ogóle coś złamała. Możecie zobaczyć po kilku, chyba siedmiu dniach są zdjęcia z nią właśnie w tym samym reportażu, gdzie normalnie chodzi, normalnie mówi, w ogóle nie widać śladu jakiegoś złamania. A przypomnę, że w nią uderzyły dwa auta. Mówię o Sabinie Eriksson. Dwa auta z prędkością siedemdziesiąt kilometrów na godzinę. To nie jest mój wymysł. To było po prostu badanie policyjne. Zresztą możecie sobie zobaczyć, jak te samochody wyglądały, jakie wgniecenia były w tych samochodach. To jak z kreskówki. Więc ktoś jak mówi, że jest to normalny wypadek, jest to dezinformacja kompletna.
Po prostu najlepiej samemu sobie zobaczyć, ocenić można. To jest właśnie pierwszy przypadek, że jeżeli faktycznie one są tymi superżołnierzami czy superludźmi, którzy są specjalnie modyfikowani, aby właśnie w taki sposób tych ludzi zmieniać. To jest pierwszy udokumentowany przypadek przez telewizję mainstreamową. I tutaj nie można się już tego... Przypadek sprawił, że zrobiono o tym reportaż i że je złapano na kamerach. Ale dobrze, myślę, że zamknę to. Po prostu sami najlepiej czytajcie komentarze i sprawdzajcie to, co ktoś pisze, bo bardzo często to jest kompletna dezinformacja. Ja nie wiem, czym się różni. Oczywiście różni się, jeżeli tir by uderzył ją z przodu. Jest różnica niż jeżeli ona dostała się pod tira i koło ją uderzyło.
Tylko przypomnę, że koło tira jest niemalże wielkości człowieka. Może trochę mniej. Przesadzam trochę, troszkę mniejsze, ale one były dosyć niskie. Dobrze, zostawię ten temat już o paniach Erickson. Tutaj jeszcze chciałbym przeprosić, że nie pojawiła się MP3, ale będzie tuż po audycji. Po prostu to MP3 się pojawi z audycją. Można znaleźć ją w radiu Na Fali oraz w Radiu Paranormalium jest do ściągnięcia. Dobrze. I jeszcze mam jedną informację o wyborach, które nadchodzą. Wybory prezydenckie w 2015 roku, czyli właściwie w niedzielę.
Tak jak mówiłem, zapowiadałem, wysłałem list do wszystkich kandydatów z trzema pytaniami. Nie chciałem przeładować ich pytaniami, bo to zawsze jest niedobrze, więc wysłałem trzy proste, może nie proste pytania, które wam zaraz przeczytam do wszystkich kandydatów. Pierwsze pytanie było o przymusowe szczepienia dzieci i jakie kary stosować wobec nieszczepiących rodziców, jeśli ktoś jest za przymusowymi szczepieniami. I jeszcze pytanie o przymusowym szczepieniu dla dorosłych, także w wypadku epidemii. Jakie środki przymusu przedsięweźmie kandydat na prezydenta? Czy właściwie państwo jakie powinno zastosować środki wobec takiego łobuza, który nie będzie chciał się zaszczepić? To pierwsze pytanie. Drugie pytanie było o wprowadzeniu listy zakazanych stron internetowych lub zbliżonego mechanizmu ograniczenia wolności wypowiedzi w internecie. I jeśli jest za wprowadzeniem tego typu ograniczenia, to jakie będą konsekwencje wyciągane w stosunku do ludzi i podmiotów prowadzących strony właśnie z takiej listy? To drugie pytanie i trzecie pytanie o UFO i kosmitów.
Czy jest pan/pani za udostępnieniem wszystkich tajemnic rządowych dotyczących UFO oraz obcych cywilizacji, jeśli takowe informacje czy dokumenty dostałyby się w pana/pani ręce, nawet pomimo sygnatury niejawne, tajne lub ściśle tajne, łamiąc tym samym prawo? Jeśli nie, to czy starałby się pan, starałaby się pani przynajmniej zmienić sygnaturę tych informacji, dokumentów na jawne i wtedy je upublicznił? Upubliczniła. No i wyobraźcie sobie, trudno nie być zaskoczonym, że nikt mi nie odpowiedział, za wyjątkiem jednej osoby. Odpowiedział mi pan Paweł Tanajno i odpowiedział oczywiście, że w pierwszym pytaniu nie, że nie przymusowym szczepieniom, ale jednak, że szczepienia są dobre i powinno się nakłaniać jednak w sposób taki nie... Może przeczytam, co napisał pan Paweł Tanajno, że nie, dobrowolność w tym zakresie i nie chodzi o to, by ludzie się nie szczepili, lecz by nie byli zmuszani na przykład do szczepienia dzieci szczepionkami, które producent zaprzecza sam, by używać wobec dzieci. Przeciw przymusowi, za profilaktyką. Właśnie, za profilaktyką. Drugie pytanie odpowiedział, że nie, przeciw cenzurze internetu jakiejkolwiek. To jest na duży plus.
I trzecie zgodnie z drugim zdaniem pytania, czyli dopiero jeżeli odtajniłby te informacje, to znaczy zmienił sygnaturę tych informacji. Czyli umówmy się, że równoznaczne to jest, że nie upubliczniłby tego, bo to jest niemożliwe. Jedynie złamanie klauzuli tajności może ujawnić te informacje. Żadna instytucja nie pozwoli na to, bo to chodziłoby prawdopodobnie o dokumenty natowskie, więc być może prawa polskiego nawet by nie złamał, ale złamałby prawo międzynarodowe czy natowskie i tak dalej. Więc trzeba by naprawdę odważnego człowieka. Ale pan Tanajno by jednak nie złamał prawa w imię wyższego dobra. Szkoda, że nie odpowiedzieli inni kandydaci. Myślę, że mogli się przestraszyć ostatniego pytania o UFO i obce cywilizacje. Natomiast ja uważam, że to jest bardzo ważny temat. To, że on jest wyśmiewany w mediach, to świadczy o ignorancji ludzi jeszcze dzisiaj.
I także poniekąd mam nadzieję, że nie kandydatów na prezydenta, ale jednak tak patrząc na to wszystko, myślę, że jednak oni nie byliby zbyt chętni do odpowiedzi na to pytanie. Ale cóż, może się kiedyś to zmieni. Dobrze, to myślę, że dzisiaj możemy przejść do tematu dzisiejszej audycji. Tematem dzisiejszej audycji jest troszeczkę enigmatyczne Enigmatyczne hasło, czy właściwie pytanie, czy dojdzie do wyborów na jesieni? Chodzi o wybory w Polsce, które mają być w październiku i chciałbym dzisiaj troszeczkę porozmawiać właśnie o tych sprawach politycznych Polski, ale nie tylko, bo tak naprawdę jest ważna sprawa i to pytanie ma głębszy sens. Związany jest też z numerologią, z tym, co się dzieje po prostu dookoła, niekoniecznie w internecie, ale w popkulturze i powiązaniu tajnych rządu światowego czy tajnych elit właśnie z mediami, z popkulturą szeroko pojętą. I taki jest dzisiaj temat, czyli właściwie można powiedzieć, co się stanie we wrześniu. Bo jeżeli czy dojdzie, pytamy się, w październiku do wyborów, to coś musi się stać we wrześniu 2015 roku. Tak, tego roku. W tym roku będą wybory jeszcze w Polsce, oprócz wyborów prezydenckich.
I obawiam się, że to pytanie jest bardzo na miejscu. To nie jest wyssane zupełnie z palca i ja sobie po prostu tak dywaguję. Gdzieś znowu się naoglądnę jakichś filmików. Numerologia jest to bardzo potężna sprawa. Dla elit numerologia to jest coś takiego jak dla nas słuchanie dobrej muzyki. To jest po prostu sprawa podstawowa. Jeżeli nie wierzycie, za chwilkę wam zaprezentuję, co rządzący tym światem sądzą o numerologii. Możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32 lub Skype to rechosu.com i jest pierwszy telefon do audycji.
[14:13] - Halo? Dzień dobry. Jestem słuchacz.
[14:15] - Witaj słuchaczu. Tydzień temu-
[14:16] - Jak mnie słychać?
[14:16] - Tydzień temu byłeś chyba, tak? Też.
[14:18] - Nie, zaspałem sobie. Siedziałem sobie przy komputerze, oglądałem telewizję i sobie zasnąłem i się obudziłem, jak już połowa audycji była i poszedłem spać.
[14:28] - No trudno.
[14:29] - Ściągnąłem sobie, będę ją odsłuchiwał w któryś dzień. Chciałem się tylko zapytać, czy oglądał pan ten film dokumentalny o Smoleńsku, panowie? Co pan o nim sądzi?
[14:41] - O Smoleńsku niecały. Dla mnie strasznie nudny był, muszę powiedzieć. Częściowo oglądałem. To znaczy to jest ten, co do Rosji pojechali dziennikarze, tak?
[14:50] - Tak.
[14:52] - Strasznie nudno zrobiony.
[14:54] - Bo to są tylko zmontowane ujęcia po prostu z tej bytności i wypowiedzi po prostu.
[15:02] - Ale z tego, co tam widziałem, to oni do niczego nie doszli. Nie rozwiązali problemu, czy to była katastrofa, czy zamach, prawda?
[15:09] - Tylko mówiąc surowy obraz i komentarze i każdy niech sobie wyciąga wnioski.
[15:15] - No tak, w Rosji po prostu nawet jakby to była katastrofa, to też byłoby to wszystko ściśle tajne. Ludzie by się tam bali, tam ludzie się boją, po prostu tam boją się.
[15:23] - Tak, tak.
[15:23] - To nie można powiedzieć, że to był zamach, bo ludzie się boją. Tam się ludzie w ogóle boją, bo wiedzą, że tam dziennikarzy zabijają, wszystkich tam zabijają dookoła. Przecież zabili. On był wicepremierem, ministrem tego Niemcowa, prawda? Zabili przed Kremlem, niedaleko Kremla.
[15:40] - Ja wiem, że go zabili.
[15:41] - No tak, przecież to każdy się-
[15:42] - Kamery pomagali.
[15:43] - No właśnie.
[15:44] - U nas czyściutko to wszystko dokładnie.
[15:47] - Wszyscy tam się boją.
[15:47] - Wszystko kamery, wszystko w polskich mediach, czyściutko, dokładnie było jak go zabili pokazane, pokazane wszystko było w mediach, w głównych wiadomościach. Przez dwa dni o tym bębnili polscy dziennikarze, się tam kręcili koło Kremla, robili ujęcia kamerami spod kurtek. Jak to było, ten zamach, jak on wyglądał. Wszystko dokładnie zostało omówione. Mówię o polskich mediach, w tym ten. I jeszcze chciałem jedną rzecz powiedzieć, że pan mówi tak o szczepionkach, a jeszcze jest jedna rzecz, która jest. O szczepionkach też było w polskich mediach głównego nurtu, o ich jakby szkodliwości. Ale jedna sprawa, która teraz wyszła, to są chemikalia czynne jak hormony i my to jemy, nas fałszerują tym i to jest może nawet stukrotnie bardziej groźne niż źle wyprodukowana szczepionka. Komuś może zaszkodzić, bo to nam szkodzi cały czas. Jesteśmy narażeni na to non stop.
Spory artykuł na ten temat trafiłem i z tym jest bardzo wielki problem.
[16:58] - Według mainstreamu. Czy to w rzeczywistości?
[17:00] - Nie, mówię o tych hormonach czynnych, substancjach chemicznych, które udają hormony. To jest problem, bardzo duży problem.
[17:11] - Ja słyszałem o tym, że one są-
[17:12] - To nie jest mainstreamowe, tylko to jest-
[17:14] - Że są też w plastiku na przykład. Że w plastiku są, tak?
[17:18] - Tak, to jest potwierdzenie naukowe. To powoduje raka i inne choroby.
[17:22] - No możliwe. Tak.
[17:23] - To jest potwierdzone przez niezależnych naukowców i to jest problem. To nam szkodzi. To bardzo nam szkodzi. Jesteśmy narażeni na to cały czas.
[17:33] - Cały czas. No w sumie faktycznie.
[17:34] - Chcieli wprowadzić w Unii zakaz większości tych substancji. Był tak gigantyczny lobbing firm chemicznych, że po prostu tylko zakazali dwóch najgorszych rzeczy. Jest zakazane, a reszta jest dozwolona, więc porównując to do szczepionek to jest, a szczepionki zazwyczaj powinny nam pomagać, a nie z ich założenia mają szkodzić. Jeszcze trafiłem na film, który badania na temat astmy, alergii, że my jesteśmy kraje wysoko rozwinięte. Dzieci są zbyt sterylnie chowane, nie ma układ odpornościowy dostępu, nie jest narażone na pewne mikroorganizmy, które uczą nasz układ odpornościowy i są celowo. Prawdopodobnie niedługo będą leki dla takich osób Celowo będą narażeni na pewne mikroorganizmy, które będą uczyć nasz układ odpornościowy, żeby nie reagował na alergeny. To są najnowsze badania na ten temat. Oglądałem w film dokumentalny o alergiach najnowsze wyniki badań. Zrobili badania w Wielkiej Brytanii jednej rodziny, której dzieci są chore i porównali z rodzicami. Dziecko nie miało bakterii kluczowych w układzie pokarmowym, które mieli rodzice.
Nie miało w ogóle tej bakterii, a było totalnie chore na alergię, a rodzice mieli odpowiednią ilość tych bakterii, a dziecko nie miało. Zrobili takie badania, rodzina się zgodziła, bo ciężko chore dzieci były. Rodzice mieli połowę mniejszą stan tych bakterii, a dziecko kompletnie ich nie miało. I teraz to dziecko będzie szczepione tymi kulturami bakterii, żeby zmniejszyć alergię. To są najnowsze badania. A ja o szczepionki mam takie zdanie: szczepionka jak szkodzi, to jest źle wyprodukowana albo jest nieodpowiednio podana. Na przykład dziecko jest chore. Jeżeli szczepionka jest właściwie wyprodukowana, jeżeli na milion szczepionek jedno dziecko się rozchoruje, to się może zdarzyć na milion podanych.
[19:58] - Nie no, częściej się zdarza niż na milion.
[20:00] - Nie ma leku na stu procent-
[20:03] - Nie jedno na milion. To jest często na kilkadziesiąt tysięcy.
[20:09] - Ja byłem szczepiony za młodu i nic się nie stało.
[20:11] - Tak, ale my mieliśmy tylko kilka szczepień, natomiast dzisiaj jest kilkadziesiąt, więc różnica jest dziesięciokrotna. Niemalże.
[20:18] - Ja cały czas mówię o szczepionkach, które chronią przed bardzo niebezpiecznymi chorobami, a nie szczepimy na wszystko, jak leci. To jest całkiem co innego. Szczepimy nie na wszystko, jak leci, tylko szczepimy na naprawdę groźne choroby, które są niebezpieczne. Ja mówię tylko o szczepieniach na choroby, które są na pewno niebezpieczne.
[20:39] - O szczepionkach, stały słuchaczu, zostawmy ten temat. O szczepionkach będziemy rozmawiali, rozmawiali będą goście, którzy się znają na tym temacie, bo ja naprawdę nie.
[20:48] - Ja też nie jestem lekarzem, ale z tego, co wysłuchałem i wyczytałem-
[20:52] - To nie jest takie jednoznaczne, że dzięki szczepieniom wszystkie choroby zostały zlikwidowane, bo niektórzy podejrzewają, że-
[20:59] - Ospa prawdziwa została wyeliminowana tylko dzięki szczepionkom.
[21:03] - Niekoniecznie, bo być może dzięki higienie i dobru-
[21:06] - Ospa prawdziwa przenosi się tylko przez ludzi. Ta choroba była przenoszona z człowieka na człowieka, nie miała pośredniego nosiciela.
[21:16] - Ale człowiek ma system immunologiczny, który powinien sobie radzić z większością, z 99,9% różnych szkodliwych drobnoustrojów czy bakterii, czy właśnie wirusów, a nawet pasożytów.
[21:31] - Najbardziej szkodliwych drobnoustrojów. To tylko tyle. To jest moja opinia o szczepionkach.
[21:38] - O szczepionkach. Będzie audycja, także zapraszam ciebie. Będzie podana informacja.
[21:42] - Tylko tyle na temat audycji. A o tych superżołnierzach to dobrze, że ktoś wymyślił taką technologię, tylko ona powinna być powszechna dla każdego, żeby był zdrowy, silny. Jeżeli nie ma skutków ubocznych, że jak ktoś będzie miał potem 50, 60 lat, to się nie rozchoruje i nie umrze. Jeżeli ta technologia jest pod tym kątem bezpieczna, że długo będziemy w zdrowiu sobie żyli, a nie, że krótko i potem umrzemy na jakieś choróbsko, to ona powinna być ogólnie dostępna dla każdego, żeby być zdrowym, silnym, odpornym, długo żyć.
[22:19] - Dobrze, stały słuchaczu, proponuję zakończyć temat, aczkolwiek cały czas rusza propaganda w Stanach znowu o Eboli. Znowu kłamstwa o Eboli, które rozpropagowują się w Stanach Zjednoczonych. Do nas dochodzą.
[22:33] - W Europie Ebola to jest propaganda.
[22:37] - W Stanach też propaganda.
[22:38] - Też. Tylko ci rządzący krajów muszą uważać, żeby się nie zarazić i potem pilnować po powrocie, czy nie ma jakichś objawów.
[22:48] - Praktycznie nie wiadomo, czy te osoby, które zmarły, właśnie na to zmarły czy na coś innego. To jest kompletnie niepewne. Dobrze, dzięki ci stały słuchaczu. Jeszcze zadzwoń, jeżeli będziesz miał czas.
[22:58] - Już szukam audycji.
[22:59] - Dzięki. To był stały słuchacz. Jeszcze kolejny telefon na szybko odbiorę. Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz?
[23:08] - Z Łodzi.
[23:09] - Witaj.
[23:12] - Słuchaj, w temacie numerologii to weź długopis. Słuchacze też posłyszą, to sobie zapiszą. Data 11.11.1918 rok to jest odzyskanie-
[23:26] - Przepraszam, który? 1918, tak?
[23:30] - Tak.
[23:31] - No to jest tak.
[23:33] - Po 123 latach.
[23:35] - Tak jest.
[23:35] - Jeżeli dodaj do tego 20 lat.
[23:39] - Tak.
[23:41] - To jest sprawdzone. 20 lat, 10 miesięcy i 6 dni.
[23:46] - 10 miesięcy i 6 dni, tak?
[23:48] - Dni. To ci wychodzi 17 września, czyli 17.09.39. Czyli wejście Armii Radzieckiej na teren wschodniej Polski, tak?
[24:00] - Zgadza się, bo potem jeszcze 10 miesięcy do tego. Dobrze, zgadza się. Czyli 1939 mamy.
[24:07] - Jeżeli do daty 04.06.1989 rok.
[24:14] - 1980?
[24:16] - 1989.
[24:18] - 1989, czyli teoretyczny upadek komuny, tak?
[24:22] - Tak. Teoretycznie pierwszych niby wolnych wyborów.
[24:26] - Tak.
[24:26] - I dodamy-
[24:27] - One nie były takie wolne chyba te pierwsze wybory. W 1989 to był kontraktowy, tam tylko 35% było. Wolnych, a 65 nie. No ale dobra, okej.
[24:38] - Dobra, 1989. Jeżeli dodasz do tego 20 lat, 10 miesięcy i 6 dni.
[24:46] - 10 miesięcy i 6 dni.
[24:50] - To wychodzi data 10.04.2010.
[24:56] - No faktycznie, popatrz.
[24:58] - Sprawdziłem to. Teraz następna data. Wiesz, kiedy zaczęła się druga wojna w Zatoce Perskiej? Nie pamiętasz?
[25:11] - Druga wojna? 2004.
[25:14] - Trzeci.
[25:15] - Trzeci, ale miesiąc to chyba jakoś w wakacje było, tak?
[25:19] - Nie. Ja powiem ci, że przewidziałem co do dnia i sobie Al Jazeerę puściłem chyba o godzinie 4:00.
[25:27] - 2003, ale nie wiem. Jesień to była czy która?
[25:31] - Nie. 20.03.2003.
[25:36] - 20 marca, tak?
[25:39] - Tak.
[25:40] - To już nie pamiętałem. Tak dawno temu było.
[25:45] - Następna rzecz, śmierć Stalina to jest 5.03.1953, czyli 5353. Żeby było jeszcze ciekawiej, to 13 lat wcześniej, czyli 5 marca 1940 roku Stalin podpisał rozkaz o rozstrzelaniu Polaków w Katyniu. Fajne?
[26:11] - Nie fajne to było rozstrzelanie.
[26:14] - To znaczy wiesz, pewnie, że niefajne. Taka zbiórka dat. A powiem ci teraz tak, co mówiłaś o tym samolocie Germanwings, to w tamtą niedzielę oglądałem film o katastrofie Iła w Lesie Kabackim. Wiesz, o co chodzi?
[26:41] - Tak, ten w Warszawie, tak? To był któryś, 1987? Który to był rok?
[26:49] - To znaczy, to akurat nie chodzi o datę, tylko chodzi o to, co mówiłeś, że zablokowały się drzwi pod wpływem różnicy ciśnień w Germanwings i prawdopodobnie tak samo było, bo mówili o tym, że jak wysłali stewardesę, która zaginęła na amen, może ją rozerwało gdzieś w powietrzu, to ona poszła do tylnego pomieszczenia, żeby sprawdzić, co tam się dzieje i powiedzieli, że nastąpiła dekompresja i na drzwi tego pomieszczenia działała siła kilku ton. Także nie było w stanie otworzyć. I to mówili o tym specjaliści od lotnictwa.
[27:41] - Ale w Germanwings nikt o tym nie zająknął się chyba. Na temat Germanwings się nie zająknął. Po prostu zrzucili wszystko na tego człowieka, że on popełnił samobójstwo i zabójstwo tych wszystkich osób. I nie było żadnego śledztwa. A ja tam ewidentnie widziałem, tak jak wam pokazywałem, że był tam na przykład człowiek, jego sąsiad jakiś, nie wiadomo skąd się wziął, z jednym okiem zakrytym. To jest od razu znak iluminacki. Iluminaci pokazują po prostu, że to oni stoją za tym. Zawsze muszą pokazywać tego typu elementy. I to było pokazane na całym świecie, właśnie tego gościa z zakrytym jednym okiem.
[28:24] - Taki Mosze Dajan. Minister obrony Izraela, ale on chyba nie miał oka naprawdę.
[28:31] - Naprawdę? Ten sąsiad chyba miał, tylko akurat coś chciał pokazać przez to może więcej.
[28:38] - To trzeba było zobaczyć, czy przypadkiem nie zajął się na jednym oku, a na drugim na drugim oku. Dobra, na razie kończę. Słucham audycji.
[28:48] - Dzięki. No faktycznie to niezłe zbiegi okoliczności, tak?
[28:53] - Tylko powiem ci taką rzecz, że ja o tym myślałem, ale sobie myślę o tym okresie międzywojennym i teraz i nawet myślałem, bo to tak mniej więcej około 20 lat, ale sobie myślę: „Nie, niemożliwe, szkoda czasu na to”. Jak to zobaczyłem na własne oczy, to mówię: „O cholera, kurczę, trzeba to sprawdzić” i jestem ciekaw w ogóle, kto to odkrył. A następne pytanie-
[29:25] - Numerolog jakiś pewnie, który się para taką-
[29:28] - Nie, powiem ci, że słyszałem to. To znaczy profesorowie potrafią tak w zawoalowany sposób przekazać i słyszałem od pewnego profesora historii, że na koniec takiego wykładu dał do zrozumienia, że jak ktoś się chce uczyć historii, to może w ten sposób, ale nie powiedział, o co chodzi, ale można było zrozumieć, że i tyle. Dobra, na razie kończę. Słucham dalej audycji.
[30:01] - Dzięki, dzięki za telefon. Trzymaj się. Hej. To był słuchacz z Łodzi z ciekawymi numerologicznymi. Tak, ja zapomniałem o tym, bo zresztą chyba jak była audycja o Smoleńsku, to wam o tym mówiłem w 2011 roku czy w którejś audycji o Smoleńsku tego typu rzeczy przytaczałem. A o Stalinie to prawdę mówiąc nie znałem tych dat i rozstrzelaniu, czyli śmierci Stalina, wydaniu rozkazu o rozstrzelaniu polskich żołnierzy. Jeszcze mam telefon. Zanim konkretnie przejdę do tematu dzisiejszej audycji, to dzwoni Krawiec. Witaj Krawcze, jesteś na antenie.
[30:54] - Witam. Cześć.
[30:57] - Bardzo dobrze ciebie słychać.
[30:59] - Bo się podgłośniłem i mówię cicho.
[31:02] - Świetnie. Czyli połówka audycji „Nocna jazda” w poniedziałki.
[31:08] - Właśnie. Czy będziemy przestrzegać ciszy wyborczej?
[31:13] - Jeśli chodzi o wybory, to tutaj nie. Audycja „Theoria Chaos” jest nadawana z terytorium Republiki Irlandii, Republic of Ireland, w internecie, więc cisza jedynie obowiązuje na terytorium Polski.
[31:32] - A „Nocna jazda”?
[31:35] - Ciebie może obowiązywać, bo jesteś na terytorium Polski, ale nie wiem, jak jest z rozgraniczeniem, jeśli dzwonisz do audycji, która jest nadawana poza Polską. Jak to jest wtedy?
[31:46] - Właśnie. Tym razem zrobimy tak, że ja zadzwonię do ciebie na przykład i problem z głowy.
[31:53] - Zadzwoniłeś i już jesteś w tej chwili na terytorium Irlandii.
[31:59] - Słuchaj, ty wierzysz Claude, że poparcie dla Gajowego wynosi 40%? Bo ja absolutnie. Wydaje mi się, że jakieś supermoce tutaj.
[32:11] - Niestety wierzę, że tak jest. Po prostu wystarczy wejść do internetu i posłuchać sobie wywiadów ze zwykłymi ludźmi, a nie z zainteresowanymi sytuacją w kraju czy czymkolwiek, którzy się interesują tylko więcej niż końcówkami, jak to są kobiety, końcówkami paznokci, czy też u facetów rozmiarem bicepsa. Jeżeli się interesują bardziej, to tak, zgadzam się. Może nie będą głosowali na tę osobę, o której mówiłeś. Natomiast większość ludzi się tylko interesuje tym, co powiedziałem wcześniej, więc te osoby z reguły zagłosują na pana Komorowskiego.
[32:52] - Ja to widzę trochę inaczej. Tak sobie myślałem, że w sumie to każdy z kandydatów ma taką swoją supermoc. W przypadku Kukiza to jest taka szczerość i autentyczność rockmana, który, jak to rockman, brzydzi się ściemą, kłamstwem, fałszem i ludzie go cenią za tą autentyczność. Muzyka też jest po jego stronie i to taka nie byle jaka muzyka, bo Piersi to fajna sprawa. Słyszałem, że Kukiz ma nawet zorganizować jakiś koncert wyborczy z okazji wyborów.
[33:32] - W Lublinie chyba ma być, tak? Wiem, że dostałem maila, że mogłem się zapisać.
[33:38] - Właśnie nie pamiętam, bo tylko przeleciałem okiem tytuł.
[33:41] - W Polsce B bardziej, prawda? W każdym razie coś takiego organizuje, bardzo sympatycznego, że będzie i koncert, i wieczorek wyborczy i do każdego internauty, który się zarejestrował u niego na stronie wcześniej, wysyła takie zaproszenia.
[34:02] - Tymczasem poparcie dla Kukiza wzrosło. Komorowskiemu stale spada, a Kukizowi stale wzrasta i doszło już, z tego, co pamiętam, do 13%. Każdy z tych kandydatów ma swoją moc. Z kolei Duda na przykład, nad nim oczywiście unosi się Duch Święty. Jak miliony moherów klepią zdrowaśki, to nawet kapitan radia Na Fali tu przyzna, że intencja jest i że to musi mieć jakąś w sobie moc. A Komorowski właśnie, tu działa moc wsi. No dobra, WSI oczywiście. Dzięki temu jesteśmy stale bombardowani wiejskimi informacjami ze wsi, że prawie co drugi Polak głosuje na Bronka, więc nie ma co głosować już na tych, co mają po 2%, po 5. Jaki jest sens, skoro połowa głosuje na Bronka? Głos się zmarnuje, prawda?
Słyszałem już, że gajowy Marucha zarządził gotowość policji na ewentualne zamieszki, które mogłyby być podczas wyborów. Stan gotowości.
[35:25] - To jest ciekawe. Jeżeli mogę powiedzieć, to sam chyba jednak na nikogo nie zagłosuję, bo trochę mnie zawiedli, że nie odpowiedzieli mi na maila. Co dla nich? To przecież sztab. Ja nie mówię, że to Bronisław Komorowski musiał mi odpowiedzieć czy Andrzej Duda, ale sztab powinien odpowiedzieć na takiego maila, gdzie im to zajmie kilka minut dosłownie. Może bali się skompromitowania, bo widzieli to ostatnie pytanie o UFO i ich trochę może zafrasowało. To dziwne trochę jest.
[36:02] - Dla mnie są dziwne gadające węże na przykład, ale część kandydatów właśnie wierzy w takie rzeczy. A w UFO już nie, bo to jest głupie, to są głupoty straszne. Mi się w czoło się stuka. Pyk, pyk, pyk.
[36:15] - Tak, to jest przerażające wierzyć w nieistniejące byty, a w byty, które nawet według nauki mogą istnieć. Nauka nie zaprzecza istnieniu kosmitów. Nie potwierdza oczywiście, ale nie zaprzecza i twierdzi, że jest to prawdopodobne. Skoro ludzie są, to mogą i kosmici gdzieś tam powstać. Są dużo bardziej prawdopodobni niż nieistniejące byty, anioły, demony i tak dalej.
[36:44] - Albo jakiś żydowski zombie biegający po wodzie.
[36:48] - Troszeczkę odbiegamy od tematu. Natomiast te wybory na jesieni faktycznie mogą się nie odbyć, ale o tym będę później mówił, z jakiej numerologii wynika. A te wybory jednak się chyba odbędą, które będą za dwa dni, w niedzielę.
[37:05] - Odbędą się, ale może być tak, obawiam się, że jeśli ludzie nie łykną kitu albo już są tak wkurzeni na system i na władzę, że nie wybiorą jednak Komorowskiego i przegra on w drugiej turze, bo pewnie dojdzie do drugiej tury, to mogą być faktycznie jakieś duże zamieszki, szczególnie środowisk prawicowych i policja wyjdzie, już jest przygotowana. Pan prezydent już zarządził, że tarczę w dłoń i jakby było niezadowolenie z obecnej władzy, która znowu nam nastanie na następną kadencję. Kurczę, ale tak się obawiam, że jak wygra taki Duda, to się mówi, że to będzie klon Kaczora i że to będzie marionetka Kaczora i on będzie całował wszystkich znowu biskupów po rękach i będzie czas rozliczeń tylko będziemy się rozliczać cały czas, już przez parę następnych lat, to może być jeszcze gorsze niż Komorowski. Ja bym chciał, żeby wygrał Kukiz. To by było w ogóle bardzo ciekawe na skalę światową mieć takiego prezydenta. Jestem przekonany, że media by wszystkie się rozpisywały cały czas. Prezydent rockman w Polsce, jeszcze w takim egzotycznym kraju, nie? Takie newsy, że w Polsce prezydentem został rockman. Fajnie by było. I przede wszystkim to jest człowiek po prostu dobry.
Tak myślę, że on jest dobry, czasem nie za mądry, czasem coś może nie do końca odpowiadają mi jego poglądy, ale czuję, że to nie jest ani taki oszust, ani jakiś taki straszny populista. Wiadomo, że w polityce czasami się populizmem trochę zajedzie od czasu do czasu. Kukizowi też się to zdarza, ale on w tym wszystkim jakoś... Teraz też zrezygnował z kampanii wyborczej, bo się jego ojciec rozchorował. Ciekawe jest tu zachowanie mediów też. Zaraz media takie jak TVN, w TVN-ie dano do zrozumienia, znaczy nie dano, tylko powiedziano wprost, skłamano, że zrezygnował z wyborów w ogóle. Teraz go przepraszają, ale informacja poszła już, nie? I następna część potencjalnego elektoratu, być może już to wpłynie jakoś, że zrezygnował, to już nie ma co na niego. Co prawda potem może go zauważą na kartach wyborczych, a może i nie, prawda? Więc to różnie może być.
Grunt, żeby siać. Wiesz, TVN też ma takie hasło, żeby siać, siać, siać, tylko siać właśnie kłamstwo i pluć, a coś tam zostanie, jak to mawiał ojciec dyrektor.
[39:45] - Tak może się myć. Ja też się w sumie zastanawiałem, muszę wam powiedzieć, nad wieloma kandydatami, oczywiście nie mainstreamowymi, ale każdy z nich ma duże minusy. Moim faworytem był Waldek Deska, natomiast on nie zebrał wymaganych podpisów, nie wystartował. Dlaczego na przykład uważam, że na Pawła Kukiza ja na przykład nie pójdę głosować, chociaż myślałem, że bym zagłosował na niego, bo on jest przeciwko broni i przeciwko też chyba legalizacji środków odurzających, czy właściwie-
[40:21] - Ponoć właśnie się zreflektował, wiesz? Słyszałem, że poglądy zmienił. To, co puszczaliśmy ostatnio, to była jego wypowiedź już trochę starsza, ale podobno w NTV się wypowiadał. Taki przynajmniej dostaliśmy komentarz od słuchacza pod audycją, że w NTV się wypowiadał, że jednak jest za legalizacją.
[40:41] - To ciekawe, ale w każdym razie jest wielkim przeciwnikiem posiadania przez Polaków broni. I to jest duży minus, ja uważam, bo na te czasy, jakie są w tym momencie, to jest absolutnie strzelanie Polakom w kolana taki postulat. Więc myślałem o innych kandydatach, którzy bardziej jakoś mogą do tego podejść liberalnie. Jest zresztą wielu. Ci wszyscy tam, jak wiem, że Kornmike, Braun, Kowalski, kto tam jeszcze jest z tych, Wilk, właśnie Tanajno chyba też. I jeszcze z tych taki niemainstreamowy, który jest za rozszerzeniem dostępności broni. Najbardziej chyba jest Grzegorz Braun. Grzegorz Braun nawet postuluje, że będzie można sobie czołg kupić prywatnie, więc najdalej po prostu w tym wszystkim idzie, czyli taki powrót do pierwszej Rzeczpospolitej po prostu, to, co postuluje Grzegorz Braun. No to ciekawe.
[41:42] - Czasami się trochę obawiam tej sytuacji, że wszyscy by tu mieli broń, ale masz rację, że na te czasy to przydałoby się jednak.
[41:49] - Słuchaj, w Irlandii tutaj, ja ci powiem, ile jest. W Irlandii jest, nie wiem, 10 razy więcej broni niż w Polsce. Tutaj, w Irlandii, gdzie naprawdę było jeszcze więcej, tylko że takie tam podpisane rozejmy z Wielką Brytanią i musieli tej broni trochę oddać, bo tutaj było praktycznie tej broni w Irlandii było, nie wiem, w co drugim domu była broń jeszcze do niedawna. W tej chwili to może jest, nie wiem, kilkanaście procent chyba. Czyli na 100 mieszkań jest powiedzmy w kilkunastu mieszkaniach broń. I to nie byle jaka, bo to są strzelby, karabiny jednostrzałowe, nie automatyczna, ale jednak taka potężna broń, która nawet mogłaby słonia zabić. Więc po prostu jest taka ściema trochę w Irlandii, że można się zapisać do kółka myśliwskiego i bardzo łatwo wtedy się wyrabia broń praktycznie z marszu, tylko trzeba być niekaralnym i tam jakieś testy psychologiczne przejść i sobie możesz kupić na przykład AK47, czyli tak zwany Kałasznikow, tylko że zablokowany na jednostrzałowy. To znaczy powtarzalny, ale jeden strzał. To znaczy nie możesz bronią, serią strzelać. I dzięki temu oni wiedzą, że ten kraj jest bezpieczniejszy dużo, bo jeżeli się kogoś boją, to chyba bardziej Brytyjczyków tylko tutaj w Irlandii, nikogo innego się raczej nie boją.
Że mogliby zrobić inwazję i dlatego zawsze tę broń gdzieś tam trzymają. Poza tym mają bardzo silne struktury. Nawet wiem, że ostatnio była rekrutacja. Sam się zastanawiałem, czy nie mógłbym pójść. Nie wiem, czy mógłbym, bo nie mam jeszcze obywatelstwa irlandzkiego. Tak zwany Civil Defense to jest obrona terytorialna, coś takiego to się chyba po polsku nazywa, czyli taka obrona obywatelska, ale to się chyba terytorialna obrona nazywa w języku polskim, coś takiego. I te struktury są bardzo silne. Jest w każdym okręgu, na każdej dzielnicy gdzieś tam jakaś tego typu jednostka, właściwie nie jednostka, a po prostu człowiek, który jest przeszkolony. Niektórzy z nich, tych przeszkolonych, mają samochody z różnymi oprzyrządowaniami, także z bronią. I oni już mogą mieć broń automatyczną.
Nie wiem, czy oni w domu nie mogą mieć broni automatycznej wtedy. Czyli każdą mogą mieć broń, jak jesteś w obronie terytorialnej. Warunkiem chyba jest, żeby być w obronie terytorialnej i mieć w domu broń, to chyba musisz być właścicielem domu. Bo jeżeli chcesz mieć tylko broń i do kółka strzeleckiego się zapisać, to nawet możesz wynajmować. Wystarczy, że kupisz sejf. Po prostu ta broń musi być w sejfie przechowywana i tylko taki wymóg jest. No i nie można jej nosić w sposób widoczny, więc należy ją w domu przechować i na polowania, powiedzmy, czy na strzelnicę można ją brać. Więc mi jako Polakowi, mieszkańcowi Irlandii łatwiej jest wyrobić broń tutaj, w Irlandii niż Polakowi mieszkającemu w Polsce. To jest coś niebywałego. Już nie mówię o Irlandczykach, oni mają zupełnie większą łatwość.
Jak mówiłem, jeszcze mogą do tej obrony terytorialnej pójść i mogą mieć automatyczną broń w domu. Więc to tak po prostu działa, że jesteśmy rozbrojonym krajem totalnie, na poziomie Wietnam nawet ma więcej broni na 100 mieszkańców. Jeden z najbardziej rozbrojonych krajów świata jest Polska. To jest coś niebywałego po prostu.
[45:25] - Wiesz co, na przykład mój wujek świętej pamięci posiadał w domu broń. Miał pozwolenie na broń ostrą. Tyle że to było właśnie takie pozwolenie, które często się w Polsce dostaje, że nie wolno ci jej z domu wynosić. Musisz ją w domu trzymać, bo to jest do ochrony domostwa twojego. Częściej takie pozwolenie na broń dostają osoby, które mieszkają właśnie na uboczu gdzieś bardziej i jest to jak najbardziej do dostania. Ja myślę, że tu może trochę też problem leży w świadomości obywateli i w braku takiego triggera, że po prostu ktoś sobie nagle wpada na pomysł: a będę miał sobie pistolet. Tylko jest takie: gdzie to w Polsce? Nie, gdzie to nikomu nie dadzą. Ludzie nie mają przekonania do tego, ale to jest też wina. Nad tym się pracuje, prawda?
Pewnie też, żeby dawać taki przekaz cały czas albo po prostu trochę inaczej, nie dawać żadnego przekazu, nie informować obywatela, że mógłby chcieć na przykład mieć taką broń, nie pokazywać, jak to jest gdzie indziej na świecie. Czy u nas w Polsce w telewizji się mówi? Kiedykolwiek się mówiło? Ja nie widziałem nigdy. Jak jeszcze oglądałem telewizję, nie widziałem nigdy takiego programu, który by poruszał takie kwestie. Nigdy. Który by pokazywał, jak jest gdzie indziej, gdzie byłaby jakaś debata o tym właśnie, czy dać Polakom broń, czy nie. Nie ma tego, po prostu taki martwy temat i ludzie tylko słuchają jakichś takich przekazów też od swoich znajomych, od bliskich: a gdzie to w Polsce się nie da. No i to wszystko jest. A skoro ten temat jest taki istotny, może zrobimy kiedyś wspólnie audycję właśnie o tym, jaką można broń kupić legalnie w Polsce najlepszą, jakie są typy.
Ja się trochę orientuję, bo swego czasu się zainteresowałem. Mam katalogów trochę, wiem, co można nabyć u nas, co lepsze, co gorsze, co jak działa. Możemy zrobić taką audycję.
[47:24] - Z chęcią. Z karabinami na pewno w Polsce jest bardzo problematycznie. Tutaj właśnie o dziwo w Irlandii na przykład są pistolety zabronione, ale karabiny i strzelby są dostępne, czyli z dużo większą siłą rażenia broń jest dostępna, natomiast w Polsce są niedozwolone. Nie możesz kałasznikowa ci nikt nie da nawet na polowania. Możesz jedynie strzelbę, ale to też nie jest prosto, bo to trzeba myśliwym zostać. Żeby myśliwym zostać w Polsce to jest koszmar. Więc łatwiej tak naprawdę chyba pozwolenie na pistolet dostać niż zostać myśliwym w Polsce. I w Polsce dają pozwolenia na broń tak zwaną krótką, czyli pistolety.
[48:10] - Tak, najczęściej broń gazową, ale u nas rynek się zapełnił takimi zamiennikami różnymi, czyli pistoletami na gumowe kule. Możesz sobie wybierać w typach śrutu, że taki śrut, taki.
[48:23] - Te to bez pozwolenia są w Polsce.
[48:24] - Ostrzejszy. Tak, to właśnie jest bez pozwolenia. Są na naboje hukowe i gumowe kule. Po prostu to nabój hukowy ci wypycha kauczukową kulkę. Uderzenie jest dosyć mocne, tyle że jak trafisz na kogoś, kto ma na przykład grubą skórzaną kurtkę, to już ta siła spada ci o połowę. Ta kulka w ogóle nie drąży, bo pocisk się obraca, to ma potworną siłę. Taki nabój ci się po prostu wkręca w ciało i to jest nieporównywalnie większa siła. Gumowa kula, widziałem jak na przykład dresiarz dostał parę strzałów i się trochę zwinął, ale to było na gołe ciało z kolei. Można kupić bardzo dużo typów gazów. Gaz jest wbrew pozorom świetną bronią, ale wszystko to po prostu staje się bezużyteczne w trakcie konfliktu.
Trzeba sobie to powiedzieć wprost.
[49:18] - To jest tylko broń na dresiarza, umówmy się.
[49:20] - Tak, na bandytę.
[49:22] - I to bandytę nieuzbrojonego, bo nawet jak ma jakiś nóż czy coś, to może się zamachnąć gdzieś tam, więc to tylko w dalszej odległości. Tylko że ta odległość też Zależy na jakiego bandytę się trafi, bo może być bandyta z bronią, a może być, jak mówiłem, z nożem, z maczetą i sprawnie ją obsługiwać. Więc jak jest bliski kontakt z nim, to taką bronią możemy nie wygrać. Natomiast broń palna ma to do siebie, że ma olbrzymią moc i nawet wtedy, jeżeli zachowamy jeszcze dystans i strzelimy, to obezwładnimy przeciwnika. Po prostu albo się wykrwawi na śmierć. To jest zupełnie inna broń. To są zupełnie inne rzeczy, o czym mówimy. Co prawda, umówmy się, jeżeli mamy tylko pistolet, to Armii Czerwonej nie zatrzymamy. Rosjan. Nie ma szans.
Natomiast mamy znacznie większą szansę niż nie mamy tego pistoletu, bo pistoletem można nawet na kilkaset metrów zastrzelić kogoś. Także naprawdę siła rażenia jest olbrzymia i siła z pistoletu, jak jest mocniejszy pistolet, to może przebić hełm. Nie wiem, ale wydaje mi się, że nawet może hełm z bliższej odległości przebić.
[50:37] - Hełm zawsze wszystko przebija. To jest właśnie taka trochę legenda.
[50:41] - To znaczy nie, nie przebije ci.
[50:43] - Hełm ci nie chroni przed pociskami. Hełm jest tylko po to, żeby cię chronić przed odłamkami.
[50:48] - Aha, okej, ale oczywiście zatrzyma hełm tą czy gazową broń, czy śrutową, prawda?
[50:59] - Gazowej to właśnie nie, bo ci po prostu to pójdzie w twarz, nie?
[51:03] - Bo gazowa ma chyba krótki zasięg, tak? Po prostu.
[51:06] - Raczej. I to jeszcze w ogóle bywa tak, że widziałem jak ktoś kiedyś strzelił z gazowca i wiatr mu wszystko wrócił w niego, bo był po prostu mocniejszy trochę wiatr, więc to jest raczej słaba broń. Ja bym za to polecał na przykład paralizatory. To jest świetna broń, bo mało kto wytrzyma po prostu przytknięcie tego do szyi i popieszczenie prądem. Każdy padnie, tylko trzeba się zakraść do kogoś.
[51:33] - To jest problematyczne, że możesz nie zdążyć, to zależy jak się sytuacja rozegra. I to też jest oczywiście tylko dobre na przestępców, na jakichś bandytów. Tylko że jeżeli mamy paralizator, to on wtedy musi się ładować, prawda? On nie może chyba ileś razy strzelić. Iluś ludzi na przykład. Więc to też jest dobre na jednego człowieka. Natomiast jak nas atakuje czterech, dlatego wtedy pistolet jest dużo lepszy, bo ma więcej strzałów niż jeden, więc wtedy na pewno się już uspokoją po jednym strzale. Jeżeli ktoś z tych przestępców dostanie z broni ostrej, nie będą ciebie atakowali. Natomiast przy paralizatorze po prostu reszta się rzuci na ciebie i cię zabije najprawdopodobniej.
[52:23] - To prawda, szczególnie jak masz taki, który wystrzeliwuje ci taki drut. Jak to się nazywa? Takie igły dwie ci wystrzeliwuje, które wbijają się w ciało. To właściwie są takie haczyki. To wtedy musisz zmienić cały taki wkład. To zanim go zmienisz, to ktoś ci rozwali łeb kamieniem. Ja bym powiedział, że świetną bronią są właśnie takie rzeczy jak koktajle Mołotowa na przykład, to może się sprawdzić na wojsko, bo jak rzucisz w grupę, to wszyscy się zaczynają palić. To jest taka ciecz, która się przylepia do człowieka i to jest trudno w ogóle zgasić nawet, bo to masz taką palącą się na tobie lepką ciecz, nie?
[53:09] - Myślę, że w ramach konfliktu wojskowego wszystko jest dobre, ale zanim do tego dojdzie, to jeszcze myślę, że mamy trochę czasu. Natomiast ja obawiam się tego, że dużo czasu nie mamy. I dzisiaj powiem dlaczego i powiem dokładnie, jakiej daty musimy się obawiać. Dużo rzeczy mam w tym temacie i myślałem, że to są mało sprawdzone rzeczy, ale jednak wszystko wskazuje na to, że tak po prostu będzie, że być może nawet nie dojdzie do wyborów na jesieni. Ich po prostu nie będzie. Więc jest ciekawie. A tutaj dlaczego nie popierałem kandydatów? Bo każdy z tych kandydatów ma rzeczy, które po prostu według mnie dyskwalifikują tą osobę i to mocno. Na przykład korporacjonizm Janusza Korwin-Mikkego i te jego kłamstwa, bo cały czas widać, po prostu nie mówi cały czas prawdy, gdzieś tam kręci. On jest bardzo za GMO, to znaczy, że można wszystko robić, wszystko sprzedawać i tak dalej, bez żadnych problemów.
A już tutaj wielokrotnie czy ja tłumaczyłem, czy ogólnie była rozmowa, że GMO polega na tym, żeby po prostu zwykłe rośliny wybić i one tylko będą dla monarchów, dla arystokracji, a reszta ludu będzie jadła GMO, które jest trucizną po prostu. A chodzi o to, żeby po prostu zniszczyć nasiennictwo. Dlaczego firma Monsanto wykupuje firmy nasiennicze? Żeby nie było nasion, żeby były tylko i wyłącznie niepłodne rośliny GMO. Oczywiście to jest sprawa bardziej skomplikowana i to już mówiłem o tym, że sama przyroda ma zabezpieczenia ku temu, że to nie jest takie proste, ale po prostu to mi nie pasuje. No i ten korporacjonizm, czyli wpuszczanie wszystkich korporacji bez problemu. Na przykład nie postuluje w ogóle podatku obrotowego, więc jeżeli postuluje likwidację podatku dochodowego, to zostaje tylko podatek VAT płacony przez ludzi. Janusz Korwin-Mikke mówi, że to ludzie mają płacić podatki, a korporacje wszyscy będą zwolnieni z podatku, bo VAT to nie płaci korporacja. VAT płaci konsument zawsze i dlatego on jest za obciążeniem. Obciążeniem tak samo on jest za podatkiem katastralnym, czyli z wyzbyciem się ludzi, że ludzie po prostu przestaną być właścicielami.
Tylko korporacje i banki będzie stać na płacenie podatku katastralnego. No umówmy się, tak będzie. Więc to mi akurat bardzo nie pasuje. Czyli ten taki korporacjonizm, który jest dosyć bliski faszyzmowi tak naprawdę.
[55:44] - On ma w sobie coś z faszysty. Często wspomina o Hitlerze. To nie bierze się z niczego. Dla mnie to jest taki kandydat, który zrazi do siebie pewnie wszystkie grupy, każdą z grup czymś. Bo z jednej strony mówi na przykład, że jest za odebraniem kobietom praw wyborczych, to już zrazi bardzo dużą część elektoratu.
[56:11] - To dalej niż faszyzm idzie. To jest raczej cofnięcie się do XIX wieku, do takiej arystokracji. Zresztą on chyba nawet dalej idzie, bo on mówi, że chce zostać królem, może nie wprost, ale mówi, że król by się przydał, więc nikt nie będzie wtedy głosował. Nie będzie niczego, będzie tylko król. A niech mi pokaże w pierwszej dziesiątce krajów najlepiej rozwiniętych świata, gdzie jest monarchia absolutna, którą on postuluje.
[56:36] - Z drugiej strony prawica cała ciągle mu zarzuca i mówi: co to za prawica, ten Korwin, jak on jest za rozdziałem Kościoła od państwa, jak on tak nic o Kościółku. I też go nie chcą. Lewaki to wiadomo, w ogóle go nie chcą całymi sobą i każdą z tych grup on czymś zrazi. Tych niechęcią do homosiów, tych szowinizmem, tych homofobią, tych wściekłym kapitalizmem. I dlatego ma tak mało głosów, bo nie potrafi się trochę ułożyć z którąś grupą i czasami zamknąć gęby, jak mu coś przychodzi do głowy i nie powiedzieć tego, co myśli. Ja szanuję go za szczerość, ale to jest takie kamikadze. On chyba się nigdy nie nastawia w ogóle, że wygra. On chce być takim politycznym celebrytą już do końca życia i pisać felietony, być cały czas na ustach wszystkich. Ciągle o nim piszą i on dzięki temu zarabia. Może on nawet by nie chciał być tym prezydentem, bo miałby wtedy dużo innych zajęć i tak dalej.
Może by mu to nie odpowiadało i bardziej mu odpowiada sam udział w tych wyborach i zaistnienie i wzbogacenie swojej własnej marki znowu. Bo kandydat na prezydenta, znów będzie o nim głośno, znów będzie pisał, że wybory były ustawione, że on powinien wygrać i tak dalej. Nie wiem.
[58:11] - Tu jeszcze tylko sprostowanie, bo to nie w Lublinie będzie, nie w Polsce B, tylko w Polsce A, na Śląsku, w Lubinie na Śląsku będzie koncert i tam będzie właśnie Paweł Kukiz ze swoim sztabem. Także źle przeczytałem, za co przepraszam. Tak samo tutaj z tymi innymi kandydatami. Dlatego ja się chyba wstrzymam. Poza tym też z drugiej strony, jeżeli ktoś mieszka za granicą, to też nie powinien głosować za bardzo. Powinien unikać głosowań, bo tak naprawdę nie żyje w Polsce, prawda? Nie powinny go obchodzić te sprawy. Każdy, kto wyemigrował, uważam, że w ogóle nie powinien mieć nawet prawa wyborczego. Nie powinno być czegoś takiego, że za granicą się głosuje. Ale skoro jest taki przywilej, to niby można głosować, bo tak naprawdę wybieram wtedy prezydenta nie tutaj w Irlandii, gdzie żyję, czy w Wielkiej Brytanii, czy w Niemczech, za granicą, czy w Stanach Zjednoczonych, tylko wybiera się dla Polaków prezydenta.
Nie wiem, jest to takie trochę... Ale póki się ma obywatelstwo polskie, to można z tego korzystać. Z kolei tak jak już mówiłem o Kukizie, to nie pasowało mi z tą bronią najbardziej. I tutaj chyba on jest bezwzględny w tym postulacie, że po prostu Polacy są tacy, że się pozabijają. Jakoś tutaj w Irlandii się nie zabijają. Naprawdę w Irlandii jest dużo bardziej bezpiecznie niż w Polsce. Można sobie wieczorem, i nie mówię po najgorszych dzielnicach, ale dwa miasta są tylko Limerick i Dublin takie niebezpieczne w Irlandii. No i Belfast, ale to w Północnej, ale tutaj w Republice Irlandii tylko te dwa miasta. Reszta jest całkiem przyjemna, ale to też w niektórych tylko miejscach w tych miastach, dzielnicach. Natomiast w Polsce praktycznie w każdym większym mieście czy średnim mieście w ogóle jest bardzo niebezpiecznie.
W Polsce jest niebezpiecznie. Za każdym razem jak jestem, gdzieś sobie chodzę wieczorem, to strach po prostu iść, bo biją się dosłownie w centrum miasta, w ogóle nikt nie reaguje. Po prostu w centrach miast to coś normalnego. Jest niebezpiecznie po prostu w Polsce. Ludzie są skrzywieni pod tym względem. Natomiast tutaj jest spokojnie, pomimo że mają tą broń w stosunku do Polski.
[01:00:37] - Wiesz co, ale zastanówmy się, bo jakiś taki degenerat, na przykład ktoś, kto już jest zaćpany czy coś, nie kupi sobie broni, bo to jest jednak wydatek spory. Taki pistolet to kosztuje na przykład tysiaka, taki w miarę dobry. Za parę stów to sobie kupisz takiego najlichszego chyba. Więc jakiś bandyta, który chce ci zabrać kasę na ulicy, on raczej będzie właśnie z nożem czy z jakimś tam gazem, czy coś. Nie będzie nosił broni.
[01:01:02] - A może nosić. Szybko go ludzie zabiją. Jak ludzie będą nosili broń, będą mogli nosić broń, to po prostu szybko go strzelą, tak jak w Teksasie. W Teksasie przestępczość jest nieporównywalnie niższa niż w innych stanach w Stanach Zjednoczonych. Na przykład porównując do Nowego Jorku Teksas czy duże miasta w Teksasie do Nowego Jorku, to w ogóle nie ma o czym mówić. Już nie mówiąc poza dużymi miastami rejonach, gdzie w Nowym Jorku tylko broń mają przestępcy i policja. Natomiast w Teksasie mają wszyscy. I taki przestępca, który będzie chciał coś zrobić, to potem wyciągną ludzie broń i go zastrzelą. Po prostu nikt się nie będzie tam nad nim litował i to z korzyścią dla społeczeństwa. Bo człowiek, który jest gotowy do mordowania ludzi, nie powinien żyć po prostu.
Dobrze dzieje się, jak go nie będzie w społeczeństwie. Natomiast my musimy żyć z kimś takim, z takim Breivikiem, który po 20 latach wychodzi i dalej będzie mordował setki osób. Czy inni przestępcy, bo ja znam przypadki przestępców, którzy po pięciu, dziesięciu latach od morderstwa potrafili wyjść na wolność i dalej zabijać, gwałcić, różne rzeczy robić, po prostu potworne rzeczy.
[01:02:19] - Przede wszystkim taki bandyta, który chce zabrać kasę, musi działać po cichu. On nie może się strzelać, bo poza tym, jakby był ten wolny dostęp do broni, to na pewno byłoby też tak, zmieniłoby się prawo od tej strony, że może już tak nawet w tej chwili jest, że napad z bronią w ręku, a napad z użyciem niebezpiecznego narzędzia to jest inna kwalifikacja czynu zupełnie i inne kary, prawda? Więc bandyta też jakiś tam rozum ma i on raczej właśnie sobie weźmie nóż czy coś, a wtedy to my mamy przewagę, jak powiedziałeś, bo możemy się bronić, możemy go ostrzelać i my się już nie przejmujemy i jednym, i drugim, ani tym, że nas prawo coś strasznego nas za to spotka, bo my nie napadamy i nie boimy się też hałasu. Niech wszyscy wiedzą, prawda? I to właśnie dobre. I tak przecież każdy bandzior, który coś większego już robi, kradnie, jest w mafii czy coś, to on i tak ma broń. Więc nie przekonuje mnie ten argument, że Polacy by się zabijali. Być może trochę, parę linczów by było właśnie na pedofilach. Ktoś by zastrzelił jakiegoś pedofila, prawda? Bo to łatwiej jest, stając na wprost takiego pociągnąć za spust niż na przykład go bić tak, żeby go zabić, prawda?
Czy ciachnąć go nożem. Wbrew pozorom właśnie łatwiej jest kogoś zastrzelić niż zadźgać nożem.
[01:03:46] - Czy ja wiem? Właśnie nie jestem...
[01:03:50] - Łatwiej. Gwarantuję ci, że miałbyś naprawdę duże opory, jeśli nie robiłeś tego wcześniej, żeby kogoś ciąć nożem, przyszłoby ci to ciężko, dopiero po którymś tam razie by ci to weszło.
[01:04:03] - Jakbym się bronił, to nie byłoby mi ciężko. Jakbym się bronił oczywiście, bo wiedziałbym, że jestem po prostu zaatakowany i walczę o życie. Bo nie wiemy, kogo się spodziewamy, jeżeli ktoś cię atakuje. Natomiast jeśli to byłoby tak, jak mówisz, że powstrzymać kogoś, prawda? Jakiegoś gwałciciela czy pedofila od czynności, to faktycznie to jest inna sprawa, bo na przykład bezbronny jest, dziecko trzyma czy facet tą kobietę, tak jak w Robocopie była to scena i tak dalej, więc można takim szeryfem jakby się stać. Nie, to oczywiście przesada jest, ale myślę, że to by było z korzyścią dla całego społeczeństwa, bo mówię, mogło być tak, że trochę ludzi by się tam gdzieś powybijało, tych takich głupszych, ale dzisiaj też mogą sobie śrutówki pokupować. Też jeżeli ktoś z bliska strzeli w głowę komuś ze śrutówki, to może też go zabić. To nie jest tak, że śrutówka po prostu nie zabije. Czy nóż może kupić. I też bardzo często dzisiaj ludzie od noża giną, że ludzie po prostu się zabijają czy wręcz nawet kogoś pobiją.
Dzisiaj bardzo często jest tak, że i to przestępcy najczęściej biją zwykłych ludzi, którzy potem umierają. Ja z mojego miasta czy z wielu innych miast w Polsce mnóstwo takich przypadków znam, że porządni ludzie są katowani na śmierć.
[01:05:33] - Ostatnio w Polsce był właśnie przypadek, że grupa jakichś dresiarzy napadła na kolesia, który był nie na swoim osiedlu i skopali go tak, że sparaliżowany jest teraz, nie mówi, tylko leży i sąd ich skazał na-
[01:05:50] - Trzy lata.
[01:05:51] - Nie wiem w ogóle, czy ich skazał, bo reporterzy znaleźli na wolności tych i do reportera mówią tam: „Spier papier stąd, bo zaraz ci tu wiesz”.
[01:05:59] - Dokładnie. Jeżeliby kilku takich zginęło, takich dresiarzy, uspokoiliby się szybciutko. Cisza była, jak w zagareczku by chodzili. Niestety żyją sobie, żyją i na wolności dalej katują ludzi. Po prostu bezprawie jest w Polsce, jest totalne bezprawie. I mało tego policja jeszcze bije zwykłych ludzi. To jest jeszcze najgorsze, że jeszcze oprócz dresiarzy jeszcze mamy policjantów, którzy są tak samo tępi jak ci dresiarze, tylko tyle, że noszą mundur i bardzo często po prostu oni wyżywają się, bo dresiarze to się boją, ale na zwykłych ludziach się powyżywają młodych często.
[01:06:35] - A najczęściej to jest tak, że kogoś tam leją i policja stoi i przygląda się jeden do drugiego: „Ej, Ryśku, czekaj, czekaj, niech się zmęczą pierw”. Tak to u nas jest. Znam autentycznie takie przypadki od kolegów, którzy widzieli po prostu, że policja stoi gdzieś tam i dopiero jak napastnicy, którzy bili moich kumpli sobie poszli, to ci przyszli spisywać tych, którzy dostali bęcki i ich oskarżać o robienie czegoś tam niezgodnego z prawem i wszczynanie awantur i tak dalej. I trzeba się jeszcze tłumaczyć. Mało, że pomocy nie dostajesz, to potem jeszcze wychodzą tam zza winkla, zza krzaka i ciebie łaps i musisz się wyspowiadać czemu, a co, a czemu, a kto, a z kim wiesz. Straszne to jest.
[01:07:24] - To jest coś potwornego. Dlatego policja bardzo nie chce wprowadzać tego przepisu liberalizacyjnego, bo czuje się potrzebna, bo ludzie są rozbrojeni i nic nie mogą robić. Po prostu mało tego, jak ktoś się nawet obroni, to jest przestępcą i musi jeszcze odszkodowanie płacić temu łobuzowi, temu przestępcy, temu bandycie. Musi odszkodowanie płacić za to, że pozbawił go tam ileś procent zdrowia, że go tam nożem pociągnął czy właśnie bejsbolem uderzył. Wszystko jedno, po prostu jakąś krzywdę zrobił temu przestępcy. To jest coś niewyobrażalnego. Ja nie wiem. No nie wiem. To jest absurd. Niestety w Irlandii jest dosyć podobnie.
Inaczej jest traktowane, jeżeli ktoś ci się włamuje do domu, to tutaj można zabić kogoś i nie będzie dużego halo, jak tam ci się będzie włamywał w domu. Na przykład dziecko śpi i tak dalej. Ale na ulicy faktycznie też nie jest za dobrze, jeśli chodzi o Irlandię, ale jakoś jest porządniej. Z kolei w Wielkiej Brytanii wiem, że też jest bardzo mała liczba pozwoleń na broń i też jest hardcore po prostu. W Wielkiej Brytanii jest taka przestępczość, że też w głowie się nie mieści, co się dzieje.
[01:08:42] - Polska Temida to jest dziwka na smyczy systemu i temu, kto da więcej. Takie jest moje zdanie na koniec.
[01:08:54] - No tak. Zobaczymy, kto wygra. Trudno powiedzieć. W każdym razie nikt mi nie odpowiedział oprócz Pawła Tanajno na tego maila. A nie wiem, czy cię to dziwi, Krawcze? Tak jeszcze zapytam na koniec.
[01:09:12] - Nie no widzisz, wszyscy nas mają w dupie. Jak przychodzą do jakiegoś TVN-u, to gęby mają wypełnione frazesami. Wycierają sobie tą gębę Polską, Kościółkiem i o ludziach, bo ludzie i dla ludzi i dzieci chore. A jak napiszesz maila, to nawet ci nie poświęcą minuty, żeby ci odpisać.
[01:09:34] - Trzy pytania króciutkie. Nawet niech dwie minuty by poświęcili, to nie jest jakoś strasznie. Przecież tam sztab ludzi mają od tego, żeby to robić. A tutaj widzę, że to chyba Paweł Tanajno sam odpowiedział, kandydat, że akurat jest tak pomijanym chyba kandydatem, że miał czas na to. Ja nie mówię, że akurat Paweł Kukiz musiałby odpowiedzieć, ale się mogliby go zapytać, prawda? Bo to jest ciekawe. Ja nie sądzę, że wielu ludzi zadało pytanie o na przykład UFO i kosmitów dla kandydatów do prezydenta. Być może byłem jedyny i chociażby samo to świadczyłoby, że fajnie. Pytania takie niesamowite. Odpowiedzmy na to pytanie, bo widać, że jest coś zupełnie innego niż zazwyczaj, prawda?
O in vitro, aborcji, jakieś wszystkie inne te pytania, które są, za przeproszeniem, z dupy wzięte, bo one są na stronie. Można sobie tabelkę, zresztą tabelki nawet są w internecie, że można sobie ściągnąć i te pytania o aborcję, in vitro, te wszystkie tam, sprzedaż Lasów Państwowych, dostępność do narkotyków i tak dalej, broni. To wszystko możemy sobie znaleźć sami. Nie potrzeba wysyłać im pytań, ale kandydat o upublicznieniu wszystkiego, co trafi na jego biurko dotyczącego UFO i obcych cywilizacji na przykład. Nigdzie tego nie znajdziesz, prawda? Więc to jest ciekawe, co oni na ten temat, bo ja bardzo od tego uzależniam. Jeżeli on powie, że tak, że nawet złamie prawo, bo to ludzie mają prawo wiedzieć takie rzeczy. Jeżeli nawet ten cały rząd światowy, te wszystkie elity po prostu to utajniają w celu takim, aby dalej nas trzymać w niewiedzy, to jest to samo, co dużo się mówi, że ludzie niewolnikami są, że porównuje się nas do starożytnego Egiptu, że trzymają nas w niewiedzy, dalej nas trzymają w niewiedzy, bo właśnie nie upubliczniają tych rzeczy dotyczących nie jakichś tam, nie wiem, co tam się działo podczas II wojny światowej czy jakieś inne rzeczy, które są mało istotne. Aborcja i eutanazja, prawda? Te gejowskie jakieś małżeństwa i tak dalej, to nie mają znaczenia kompletnie.
Natomiast ma znaczenie to, że po prostu blokuje się nam dostęp do tej wiedzy. To jest wszystko utajniane, jeżeli chodzi o obce cywilizacje i UFO. To ewidentne. Na to są dowody, że jest to utajniane i na tym to polega, że my jesteśmy właśnie takimi niewolnikami, takimi nic niewiedzącymi rolnikami. Czy jak to można?
[01:12:11] - No tak. I dalej jesteśmy przekonani, że te zaćmienia to kapłani sterują tym i dzięki nim.
[01:12:18] - Tylko że na innym poziomie troszkę jest to. Już nie zaćmienie Słońca, ale jednak też, że my po prostu nie wiemy, co jest poza atmosferą ziemską. Jest to wszystko ukrywane. Ba, nie tylko o to chodzi, bo przecież ci kosmici, te spodki czy ich statki lądują bardzo często i także w Polsce. To nie jest tak, że Polska jest wolna od tego. To jest kłamstwo i uważam, że są dane na ten temat, tylko w tej chwili są utajniane totalnie od 2004 roku, kiedy weszliśmy do NATO. Przepraszam, to nie 2004, wcześniej, pod koniec lat 90. chyba to było tak? Do NATO weszliśmy? Już nie pamiętam.
1997, który to rok był? Druga połowa lat 90. I one są utajniane i nic po prostu nie wiemy. Ale taki prezydent mógłby mieć dostęp do nich. Ja nie mówię, że miałby, ale jeżeli miałby na przykład Miedwiediew, jestem przekonany, że ma. I zresztą on powiedział w jednym programie telewizyjnym o tych sprawach. Zresztą i tak mu nikt nie uwierzył w to, co on mówi, bo myśleli, że żartuje. To takie rzeczy, że się żartuje. Zresztą Obama w tym roku też się wypowiedział w tym temacie i wcale też nie żartował. Bardzo ciekawą rzecz rzucił.
Co prawda w talk show, w programie talk show też prezydent występuje. Trochę głupie to jest, ale występuje. I tam powiedział bardzo ważną rzecz, że właśnie o tym, bo się ten dziennikarz naśmiewał z UFO i Barack Obama go szybko zgasił, że właśnie, że to jest sprawa taka, że dlatego właśnie ty nie jesteś prezydentem, ty nie kandydowałeś i nie jesteś prezydentem, bo kompletnie nie rozumiesz tej sprawy. Oczywiście tak trochę w żartach niby, ale słychać było, że Obama to mówił na serio, że po prostu ten gościu, który to prowadził, chciał w żart to wszystko przerzucić, że tam zielone ludziki i tak dalej. I Obama go szybciutko zgasił, że dlatego właśnie on jest prezydentem, a nie ten prowadzący, bo kompletnie nie rozumie tej kwestii.
[01:14:10] - Ale masz rację, to pytanie o UFO faktycznie bardzo wiele nam mówi o kandydacie i ważne jest. Raz, że pokazuje nam, czy ktoś jest za trzymaniem obywateli w niewiedzy i ukrywaniem, a dwa, czy percepcja tego kandydata sięga poza nasz zaścianek ziemski. Czy on w ogóle coś widzi poza gadającym wężem, którego ma w głowie? To nam naprawdę dużo mówi. Tak samo stosunek do legalizacji. To podobna jest trochę sytuacja, bo mówi nam, czy ktoś jest takim osobnikiem, który nas będzie wychowywał i zabraniał nam, bo tego ci nie wolno, a tego ci zabronię. Czy jest za wolnością i czy bardziej go obchodzą na przykład to, co mu ksiądz nagada w kościółku o narkotykach, czy bardziej go obchodzi to, czy jakieś dziecko zostanie uratowane dzięki terapii olejem RSO? Dla mnie to są takie rzeczy, nawet to, co mówisz, że tak mało istotne. Ten stosunek do homoseksualistów, do ich praw, do praw kobiet. Dla mnie to mówi bardzo wiele, bo od razu, jak ktoś się wypowiada na przykład o feministkach, o ustawie antyprzemocowej i tak dalej, to ja widzę, jaki on ma stosunek do kobiet.
Jeśli dla niego są ważniejsze wydumane problemy, że gender, że dzieci będą seksualizować, to jest trochę taka bzdura, a w ogóle się nie zastanawia nad tym, jak pomóc tym bitym i źle traktowanym w Polsce kobietom. Co czwarta kobieta w Polsce ponoć doświadcza przemocy, czyli jest po prostu lana od czasu do czasu bardziej lub mniej. Te dane to jest wstyd dla tego kraju i każdy, kto sobie to lekceważy i głupawo się na przykład śmieje na antenie, jak się mówi o tym, to dla mnie to jest zero i rozwaliłbym mu ryja po prostu. Mało, że nie zagłosował, to rozwaliłbym mu ryja, jakbym go spotkał na ulicy, bo to jest prymityw totalny dla mnie i nie powinien się śmiać z takich spraw.
[01:16:21] - No ale cóż, bardzo często ci prawicowcy się z takich rzeczy śmieją.
[01:16:28] - Bo sami leją.
[01:16:29] - Pan Janusz Korwin-Mikke jest chyba dobrym przykładem takiego. Jak on mówi, że trochę się kobietę gwałci.
[01:16:36] - To i trochę trzeba jej też przylać, jak się ją trochę gwałci.
[01:16:40] - Nie wiem, można trochę zgwałcić. Można albo zgwałcić, albo nie zgwałcić. Nie ma opcji pośredniej.
[01:16:47] - Trochę racji w tym miał, tylko on zawsze to wszystko powie tak, że to nabiera jakiegoś dziwnego brzmienia w ogóle i ludzie źle reagują. Ale gdyby to powiedział inaczej, że na przykład każda kobieta lubi być zdobywana troszeczkę, a w tym jest miejsce na odrobinę przemocy. Wiesz, o co mi chodzi, prawda? Że można to samo powiedzieć na wiele sposobów.
[01:17:10] - Ale to nie jest gwałt. To nie jest troszeczkę gwałt.
[01:17:14] - W pewnym sensie jest.
[01:17:16] - Gwałt na zasadzie, że twoja żona czy partnerka nie chce seksu na przykład danego dnia, a ty ją przymusisz, weźmiesz po prostu fizycznie ją złapiesz. I teoretycznie czy można żonę zgwałcić? Według Korwin-Mikkego nie można.
[01:17:30] - Dobra, masz taką dziewczynę. Tylko taki przykład daję. Powiedzmy któryś z nas ma taką dziewczynę, która lubi, jak się ją przytrzyma za ręce trochę mocniej, trochę się ją ściśnie, ona niby się wyrywa i można to nazwać od biedy, że to jest trochę gwałt, prawda?
[01:17:51] - Nie, co ty. Ale to przecież wszystko wiecie. To jest może nawet niekoniecznie umówione, ale przecież ona się daje po prostu, a nie wiesz...
[01:18:03] - Daje, nie daje. Trochę się wyrywa.
[01:18:05] - Dla mnie to jest...
[01:18:09] - Nie wiem, ale ja bym tutaj nie generalizował, bo mówienie, że kobiety są takie i srakie, to jest właśnie przypisywanie stereotypów i konkretnych ról i zachowań kobietom, które potem się te zachowania wymusza. I z tym właśnie walczą te feministki i to jest ta nauka o płci i tak dalej i to, co one chcą pozmieniać, żeby się nie przypisywało kobietom określonych ról, że kobieta ma uległa być, że musi właśnie lubić być gwałcona. Kiedyś było pewnie tak, że kobiety były bardziej w jedną stronę. Dzisiaj są czasy takie, że świat jest bardzo różnorodny i jest dużo takich chłopczyc, jakichś takich kobiet wyzwolonych i one mają jak najbardziej prawo. Ja często to porównuję do tego, to tak, jakby być sobie, to mówię w tej chwili do facetów, to tak, jakby wam ciągle laski na przykład wy jesteście informatykami, lubicie komputery, a one by cały czas od was oczekiwały, że będziecie mieli mięśnie, że będziecie się napierdzielać i by z was drwiły na przykład. Co ty taki jesteś chudy jakiś? Do komputerka, na siłkę. Jakbyście cały czas byli tak traktowani. Czy by wam to odpowiadało? Takie przypisywanie wam roli takiego macho, że macie być super męscy i wojowniczy na przykład i muskularni.
Czy to by było fajne dla was? Przypuszczam, że nie. I tak samo dla kobiet nie jest to fajne. Dlatego ja zawsze walczę o te rzeczy.
[01:19:41] - Tak, żeby była pewna jakaś normalność w tym sensie. Nie wiem, o co chodziło, bo tak naprawdę ciężko zawsze stwierdzić, o co Królowi chodziło w tych jego wypowiedziach różnych. Tak naprawdę nie jest poważnym kandydatem na prezydenta, bo jednak musi umieć się powstrzymać. Nie może pluć, pląść, mówić wszystkiego, co mu ślina na język przyniesie. Przecież to kabaret by się robił, jakby on zaczął tam gadać o tych Murzynowie jakimś tam do Obamy by te rasistowskie żarciki jakieś rzucał. On by potrafił rzucić Obamie rasistowski żart po prostu.
[01:20:25] - On rzucił kiedyś żart o Obamie, przepraszam, że przerwę.
[01:20:28] - Nie przy Obamie.
[01:20:30] - Że Obama to jest bardzo inteligentny gość i z pewnością pracowałby dawniej na plantacji jako nadzorca, bo to bardzo mądry Murzyn i jak on by takie rzeczy mówił na forum publicznym, cały świat by oglądał, a on takie coś to by nas brali za ufoludków nas Polaków.
[01:20:48] - Busha by normalnie zażył, że Bush nie wiedziałby, co powiedzieć. Ten młodszy Bush, co ma inteligencję psa, to nawet by nie wiedział, co powiedzieć. Po prostu pewnych rzeczy nie można przeskoczyć u Korwina i dlatego on się kompletnie nie nadaje do tej sytuacji. Wiem, że dla kuców, dla gimnazjalistów on jest dobrym kandydatem, bo mówi co myśli, ale jednak jest coś takiego wymyślone także w cywilizacji europejskiej jak dyplomacja, że nie można zachowywać się jak jakiś z dżungli gość, który przyszedł i zaczyna i mówi, co mu tam ślina na język przyniesie, bo nie ma żadnych zahamowań. Może jeszcze niech zdejmie spodnie i niech wyciągnie fujary na zewnątrz, pokaże i będzie do kompletu. To jest na takiej zasadzie. Ja wiem, że to by już źle świadczyło, bo Korwin mówi, że się dobrze ubiera i tak dalej, ale mówi głupoty, nie potrafi zachować żadnej dyplomacji w tym, co mówi. Może zespół jakiegoś Aspergera. Jak to się mówi?
[01:21:55] - Aspergera, ale to raczej nie jest to. Bardziej mi to takim tourettem pachnie, to jest to takie, że ktoś nie może się powstrzymać i nagle idzie i fuck, albo kogoś kopnie na przykład. Były takie przypadki, że właśnie człowiek z syndromem Tourette'a kopnął dziecko, bo tak nie mógł się powstrzymać i zaraz go tak obili, że w szpitalu wylądował. Więc on może faktycznie mieć coś takiego. Ale jak on wrzuca do jednego worka jakichś pryszczatych, pedofilów i na końcu inwalidów, ich wszystkich zamknąć w domach, bo on nie chce oglądać kalectwa, bo to go razi to kalectwo, on chce oglądać ładne rzeczy, to to jest taka wypowiedź, która go dyskwalifikuje całkowicie. O gospodarce i ekonomii, kapitalizmie ja się częściowo zgadzam. Też bym chciał, żeby Polacy byli bardziej zaradni, żeby liczyli na siebie, a nie na państwo.
[01:22:58] - On chce zabrać wszystkie zasiłki, wszystkie renty i tak dalej, zostawić tylko emerytury. I zauważ, że ci wszyscy renciści, którzy też przecież płacili te różne składki, to już nie dostaną nic. Miałem na przykład znajomych niewidomych, miałem znajomych niepełnosprawnych i uważam, że powinno być w państwie jakieś zasiłki dla takich osób. Jeżeli już mamy mieć jakieś daniny, te tak zwane zapomogi. Tutaj w Irlandii te zapomogi są 10 razy większe niż w Polsce, a zarobki tylko cztery razy większe. To zobacz o ile socjal, socjal jest od 2,5 do 3 razy większy niż w Polsce. Mało tego, są dożywotnie zasiłki, z czym się zupełnie nie zgadzam dla bezrobotnych w wysokości 800 euro niemalże na miesiąc, a doliczając jeszcze dodatki mieszkaniowe to nawet można około 1000 euro miesięcznie z zasiłku wyciągnąć. To faktycznie kraj nie będzie się rozwijał i tutaj to jest w Irlandii minusem, ale porównuje się, cały czas mówi o pięknej Irlandii, o tym kapitalizmie irlandzkim i tak dalej. Przecież Irlandia to jest kraj socjalistyczny maksymalnie w porównaniu do Polski, jeśli chodzi o zapomogi, jeśli chodzi o traktowanie niepełnosprawnych, traktowanie w ogóle innych osób, dyplomację. W ogóle tutaj dyplomacja jest zupełnie na innym poziomie niż w Polsce.
Taki Korwin-Mikke tu w ogóle by nie miał szansy zaistnieć, bo byłby po prostu zniszczony przez media totalnie, bo trzeba się jakoś umieć zachować. Nie można dookoła wszystkich obrażać i potem mówić, że głupie społeczeństwo mnie nie zrozumiało. Jak małe dzieci też tak mówią.
[01:24:35] - Nie można być jednostronnym i nie można być aż tak radykalnym. Bo faktycznie jest tak, że jeśli ktoś ma raka na przykład i musi robić tą chemioterapię czy inne takie zabiegi, one są potwornie drogie. Mało kogo stać na wydawanie co miesiąc iluś tysięcy czy kilkunastu tysięcy. To są takie kwoty. Kto ma takie pieniądze, to może ewentualnie sprzedać cały swój dom, cały swój dobytek sprzedać.
[01:25:04] - Prywatna służba zdrowia. Ja się z tym po części zgadzam. Dobrze, niech będzie prywatna, ale zróbmy tak, że lekarzem będzie mógł być każdy, kogo szpital będzie chciał zatrudnić, a nie na zasadzie, że musi skończyć medycynę, bo wtedy to powoduje, co jest w Stanach. W Stanach są takie ubezpieczenia, mówił jeden gość, zresztą to chyba w filmie Michaela Moora nawet też, że urwało mu dwa palce i jego ubezpieczenie tylko umożliwiało mu przyszycie jednego palca. Lekarz tam powiedział, że bez problemu można by było dwa przyszyć, ale ubezpieczyciel tylko zapłaci za jednego palca, więc tylko jednego mu przyszyli. On musiał wybrać którego, a bez problemu by drugi mogli mu przyszyć. W Europie jest to niespotykane, bo by mu dwa palce przyszyli i potem prowadzi właśnie do takich absurdalnych rzeczy ten system pomocowy, że te ubezpieczalnie prywatne, patologie są po prostu trochę w innym. Nie pomaga się potem człowiekowi, że przyszyje się mu dwa palce, a później się będzie mówiło, jak tam z ubezpieczeniem, będzie się go ścigało, będzie próbowało się jakoś rozwiązywać albo bonusa mu się da czy coś. Nie, tam po prostu jednego palca i drugi już zostanie bez palca. On tam zresztą pokazywał chyba to nawet jak mu tam to przyszyyli, że nie mogli tego drugiego, tylko jednego.
To też prowadzi do kompletnych jakichś, nie wiem, jak to określić, patologii po prostu. Patologia jest na patologii, bo też z drugiej strony jest zbyt mało lekarzy produkowanych, za mało ludzi pracujących w służbie zdrowia w stosunku do tego, co ludzie potrzebują. I też to potem robi tego typu problemy, że są kolejki, wszędzie kolejki są, czy w Stanach, czy w Polsce. Chyba że masz kasę. Jak masz kasę, to zawsze możesz się wyleczyć i tak dalej. To są już miliony. Musisz być praktycznie milionerem, jeśli chodzi o to, żeby mieć pełny dostęp do służby medycznej. Więc to nie jest takie jednoznaczne, co on mówi. Taki czysty, wolny rynek w XIX wieku to były plusy i minusy. Minusy były takie, że jak coś ci się stało, to po prostu szedłeś na utylizację, na paszę dla psów, bo nikt cię nie leczył.
Nie było takiej opcji. Nie było cię stać i tak dalej. Twoja rodzina potem szła pod most czy gdzieś, chorobowie. I tak to wyglądało. A dzisiaj jesteśmy bardziej cywilizowani, tylko że przeżera cały ten system urzędniczy, biurokratyczno-urzędniczy przeżera wyprodukowane przez nas rzeczy. Dzisiaj moglibyśmy w raju niemalże żyć. Mamy takie możliwości i technologiczne, i produkcyjne. Dzisiaj produkujemy tysiące razy więcej niż w XIX wieku, a żyjemy bardzo często jak w XIX wieku.
[01:28:00] - Ale nie wiem, czy na przykład w XIX wieku było takie prawo spadkowe jak dziś tu w Polsce jest. Pewnie to wiecie, że jak wy macie jakiś olbrzymi dług i umieracie, to ten dług przechodzi na waszych bliskich, na najbliższą rodzinę, na przykład na syna, na córkę. Chyba że u notariusza się zaznaczy, że się nie chce, ale wtedy nie dziedziczycie nic, ani mieszkania, ani nic, bo wszystko to jest zmniejszane o te długi. Ja się pytam, co to za odpowiedzialność zbiorowa jest, że ktoś odpowiada za grzechy ojców? To tak w Biblii jest do siódmego pokolenia, ale pierdzielę tą książkę.
[01:28:47] - Absurdalne rzeczy. Ja nie jestem zwolennikiem takiego czystego kapitalizmu. Uważam, że dużo do powiedzenia powinna mieć społeczność, tak jak tu w Irlandii jest, że nie możesz na swojej ziemi robić, czego chcesz, że możesz sobie postawić oczyszczalnię ścieków czy spalarnię na przykład. W Polsce możesz. Postawisz, dasz łapówkę komu trzeba i robisz, co chcesz wtedy. Natomiast tutaj w Irlandii nawet dachu nie możesz, musisz ustalić z sąsiadami. I to jest fajne. To mi się podoba, że musisz, tak jak Waldek Deska mówi. Nie tak, jak Kora mówi: robisz sobie, co chcesz. Pierdzielniesz jakiś sobie wieżowiec tutaj na przykład w Kazimierzu, tak jak Waldkowi Desce nie pozwalają szopy tej zbudować.
Musi ją rozebrać. A sobie na przykład ktoś z pieniędzmi wybudował wieżowiec. Chodzi o to, żeby z sąsiadami dobrze współpracować i na tym to polega. Właśnie ten common sense, który jest tutaj na Wyspach Brytyjskich, że jak się dogadasz z sąsiadami, to urzędnik nie ma nic do ciebie wtedy. I to jest fajne. A w Polsce jest odwrotnie. Z sąsiadami się ugadałeś, ze wszystkimi się ugadałeś, ale patrz, urzędnik nie. Coś urzędnikowi nie pasuje. To jest Polska. A w Irlandii jest, że z sąsiadami musisz dobrze żyć.
I to mi się podoba, że nie może być tak, że ktoś sobie przyjedzie, tak jak Europejczycy dzisiejsi, ci kapitaliści. Przyjeżdża na przykład taki Papuasek z Nowej Gwinei, zajmuje sobie mieszkanie, bo kupił sobie od rządu Nowej Gwinei. Ale to jest ziemia tych Papuasów, którzy tam mieszkają. To nic mnie to nie obchodzi. Mam strzelbę, jak ktoś mi tu wejdzie, to ich zastrzelę, a to jest ich ziemia, prawda? I tu są tego typu rzeczy. Nie możesz mieszkać koło tych Papuasów tylko dlatego, że rząd papuaski dał ci akt, że to jest twoja ziemia, jak to jest ich ziemia. Bo tak sobie można powiedzieć o wszystkim i robić sobie, co chcesz. Ale nawet jakby to była już twoja ziemia, oni by uznali, że to jest twoja ziemia, to nie uznają, że możesz robić, co chcesz, że na przykład sobie wszystkie ryby z rzeki wyciągasz, bo masz technologię, a oni potem z głodu umierają. To jest w porządku?
To jest zbrodnia po prostu. Pewne rzeczy są takie, które muszą być ustalane w społecznościach. Nie można zaorać wszystkiego dookoła i powiedzieć: „Bo kapitalizm. Moja ziemia, mogę robić z tym, co uważam za słuszne”. A tam ludzie obok umierają. To mi się nie podoba. Tak bardzo często jest w trzecim świecie eksploatacja dlatego, bo tam nie ma rządu, tam nie ma prawa odpowiedniego i robią sobie ludzie, co chcą. Czasami oczywiście tam rządy są zbrodnicze bardzo często i to też jest z drugiej strony problemem, więc to mi też nie pasuje przyznam. Ale za bardzo rozkręciliśmy się z tym wieczorkiem wyborczym, a to bardziej miał być nie tyle wieczorek wyborczy, a audycja spiskowa.
[01:31:41] - Właśnie, słuchacze mnie znienawidzą, ale tak się rozgadaliśmy, tyle czasu zabrałem. Dobra, to ja spaluję.
[01:31:47] - Aczkolwiek to jest bardzo ważny temat. Wybory w tą niedzielę to jest naprawdę ważna sprawa. To nie jest tak, że prezydent nic nie może. I tutaj też nie chcę nikogo zniechęcać, żeby nie było. Jeżeli macie jakiegoś kandydata. To jeszcze tylko na koniec, jeśli mogę się ciebie zapytać, bo wielu ludzi ciebie lubi, czy ty kogoś byś poparł w tych wyborach? Teraz możesz mówić, bo audycja jest nadawana za granicą, w Irlandii, więc absolutnie nie ma tu ciszy wyborczej.
[01:32:16] - Ja na polskie prawo to i tak sobie, szczerze mówiąc, gwiżdżę trochę. Już dawno temu ogłosiłem obywatelskie nieposłuszeństwo.
[01:32:26] - Czy zagłosowałbyś na kogoś w tych prezydenckich wyborach?
[01:32:31] - Tak. Jak mówiłem, zdecydowałem się ostatecznie na Pawła Kukiza, bo wszystkie za i przeciw sobie podliczyłem. Na Kukiza, bo on dla mnie symbolizuje coś nowego, zupełnie nowy ład i pozamiatanie trochę tego, co jest. I też by mi bardzo zależało na okręgach jednomandatowych.
[01:32:53] - Ale wiesz, że wtedy Platforma i PiS większość zgarną?
[01:32:58] - Nie wiem. Jakoś mi się bardziej wydaje zdrowa sytuacja, że głosujemy na konkretnych ludzi, a nie na partie.
[01:33:05] - To jest bardzo ważne, bo pomimo że te partie wejdą, to nie ma znaczenia, czy taka partia, czy inna. Ważni są ludzie. Ci ludzie już będą niezależni od wodza, nie będą zależni od Kaczyńskiego, nie będą zależni od Tuska. Tam jest sporo osób sensownych, na przykład Przemysław Wibler. Bardzo sensowna osoba. Przecież on w PiS-ie był i on w sumie głosował jak chciał i potem musiał z PiS-u wyjść. Ale dzisiaj to są po prostu żołnierze tylko. Wszyscy muszą głosować tak, jak nakaże im dyscyplina partyjna. Jak mamy jednomandatowe okręgi wyborcze, to ten człowiek, który będzie kandydował, będzie miał dużo większą swobodę tego, jak będzie głosował.
[01:33:50] - Przede wszystkim będzie rozliczany przez społeczeństwo, bo on wie, że jak nie będzie reprezentował woli tych, którzy go wybrali, to już go nie wybiorą. Proste. Poza tym Paweł Kukiz jest też artystą. Ja może nie jestem artystą, ale grafikiem i rysownikiem. Może jestem też. To też jakoś po drodze mamy. Poza tym on jest za walką z sitwami, a u nas to jest główny problem. Właśnie te sitwy cały czas. Na każdym kroku są jakieś gildie, sitwy, grupy interesów i każdy chroni swoją grupę. Ta taka fałszywie i źle rozumiana solidarność zawodowa, że lekarz lekarzowi do gniazda nie nasra i tak dalej.
A jak nie należysz do żadnej z tych grup, tylko jesteś takim zwykłym, malutkim, pracującym obywatelem, to jesteś śmieciem zwykłym i niczym więcej. Nic nie zdziałasz.
[01:34:52] - Niestety tak to wygląda. Ale muszę ci powiedzieć, że się zgadzam z tym w pełni i ostatnio jak przemyślałem, na kogo bym zagłosował, to zagłosowałbym właśnie na Pawła Kukiza też. Jeżeli miałbym zagłosować. Raczej nie poprę nikogo. Skreślę wszystkich antysystemowych po prostu. Zaznaczę wszystkich antysystemowych. Czyli to będzie taki trochę sprzeciw wyborczy.
[01:35:14] - Korwin, Kukiz. Jest jeszcze ktoś na K? To by było trzy osoby.
[01:35:19] - Kowalski. Ku Klux Klan. Oni zostali nazwani Ku Klux Klanem.
[01:35:25] - Kowalski to się fajnie tak pisuje.
[01:35:27] - Korwin, Kowalski, Kukiz. KKK.
[01:35:31] - Głosujcie na KKK, byle nie na WSI.
[01:35:34] - Tak. Też się zastanawiałem nad Magdaleną Ogórek. Może nie będzie lepiej, ale będzie ładniej. Też jest jakieś rozwiązanie, prawda? Najładniejszy prezydent na świecie. Nie ma chyba ładniejszego prezydenta.
[01:35:48] - Fakt, tyle że ona ma poglądy w każdą stronę. Ona faktycznie byłaby prezydentką wszystkich Polaków. Ona jest i za socjalizmem, i za kapitalizmem, i za prawicą, i za lewicą, i za prawami kobiet, ale nic dla nich nigdy nie zrobiła. Dla każdego coś miłego. Więc ja raczej unikam i cały czas mam jakieś przeczucie, że ona jest jakaś taka wstawiona w cudzysłowie, że ją ktoś wstawił. Ty nie masz takiego przeczucia?
[01:36:19] - Mam na 100%, że tak było, ale przynajmniej byłaby ładną reprezentantką, ładnym reprezentantem Polski, czy właściwie tak jak są feminskie reprezentantką Polski. Jeszcze muszę ci coś ciekawego powiedzieć o tym, że jest system głosu przechodniego, który jest stosowany też w niektórych wyborach i on łączy właśnie te dwie metody, czyli tą metodę D'Hondta i Jowy w jedno. Czyli mamy jednomandatowe okręgi wyborcze, ale z możliwością przeliczania według D'Hondta też, czyli że na przykład nie ma tej straty głosów. Tak jak były teraz te wybory w Wielkiej Brytanii. Nie wiem, czy zauważyłeś, że zebrali 15% głosów. 15% głosów zebrała ta partia UKIP, czyli ta partia narodowa, tacy narodowcy brytyjscy. I oni dostali tylko dwa miejsca, nie wiem, na sto czy ileś, mając 15% poparcia. Czyli kilkanaście procent poszło w próżnię tych głosów. Właśnie z Jowami tak jest, że zwycięzca bierze całość. To znaczy jeden ma na przykład 45 000, drugi 44 000, to te 44 000 oddane na UKIP po prostu rozpływają się.
A wybory głosu przechodniego powodują, że jest to zachowane bardziej proporcjonalnie to jest wtedy liczone, czyli Jowy z proporcjonalnością. Chyba Paweł Kukiz jeszcze do tego nie dotarł, do czytania tego typu wyborów. I o dziwo to był w ogóle w XIX wieku, jeszcze przed Jowami stosowano. Czyli było lepsze przeliczanie, ale zrobiono Jowy, aby bardziej zrobić taką władzę autorytarną. Czyli Jowy też jednak z drugiej strony pokazują, że te duże partie zyskują. Tak jak w Stanach Zjednoczonych też są Jowy, czyli mamy partię demokratów i republikanów, aczkolwiek to jest bardzo szerokie. Szerocy są bardzo demokraci, szerocy są bardzo republikanie. Dobrze, dzięki ci Krawcze.
[01:38:43] - Jeszcze może tylko ciekawostka, że Paweł Kukiz dzwonił kiedyś do Radia Nafali, bo spodobała mu się muza bardzo. Jakby ktoś nie wiedział.
[01:38:53] - Rozmawialiśmy kiedyś, ale to było sporo, trzy lata temu chyba. Dobrze, dzięki. Trzymaj się.
[01:38:57] - Trzymajcie się. Cześć.
[01:38:58] - Cześć. Ale przedłużyliśmy. Jeszcze mam telefon, to na szybko odbiorę telefon. Witaj słuchaczu. Skąd dzwonisz? Słuchaj tylko w radiu. Jeśli możesz wyłączyć, przepraszam, tylko w Skype, co ja mówię, żeby w radiu nie słuchać. Tylko w Skype się słuchajmy. Halo?
[01:39:19] - Halo?
[01:39:20] - Tylko w Skype się słuchajmy. Jak możesz wyłączyć radio, komputer. Komputera nie
[01:39:26] - Wszystko jest wyłączone.
[01:39:27] - Dobrze, super. Słyszymy się dobrze, tak?
[01:39:31] - Tak.
[01:39:31] - Dobrze, świetnie. Czy dzwonisz z Polski?
[01:39:36] - Z Polski tak. Dzwonię z taką fajną informacją, bo właśnie słuchałem twojej audycji odnośnie wyborów. Tam była rozmowa i co jest ciekawe, dochodzą mnie głosy tutaj z Polski, że z hurtowni, które produkują materiały piśmiennicze, czyli długopisy, znikopisy i tak dalej, jest masa zapotrzebowania przed wyborami na znikopisy.
[01:40:08] - Sprytnie to zrobił, czyli apel do wszystkich was, żebyście swoje długopisy zabierajcie.
[01:40:19] - Po około trzech godzinach zrobiony znak na karcie wyborczej znika.
[01:40:28] - Ale spryciarze! Nie wpadłbym na to. To są geniusze. Ci, którzy organizują te wybory, czyli CIA i inni agenci są geniuszami. Nie wpadłbym na to, że można coś takiego zrobić.
[01:40:41] - Tak. I tak robią.
[01:40:42] - To jest spisek. To jest spiskowa rzecz.
[01:40:45] - Całe hurtownie teraz pracują i takie znikopisy produkują. Także w lokalu wyborczym nie daj boże wziąć jakiś od nich długopis.
[01:40:57] - Ale słuchaj, czy za granicą, tu w Irlandii też? To ja taki długopis im ukradnę i przetestuję go. Czy tylko to Polski dotyczy?
[01:41:04] - Nie, to w Polsce. To wiem, że w Polsce.
[01:41:09] - Bym wtedy przetestował to. A to w Polsce. To niech ktoś z was może odważy się i taki długopisik zabierze i wtedy będzie dowód na to fałszerstwo.
[01:41:20] - Tak, jak chodziłem na wybory, to zawsze brałem swój długopis czy pióro, swój znaczek, i nikt nie mógł tego sfałszować. A oni kombinują w ten sposób, wiem od ludzi, którzy tym się zajmują.
[01:41:36] - Ale skąd wiesz, że te długopisy to jest potwierdzona rzecz? To byłby skandal.
[01:41:43] - Znikopisy.
[01:41:43] - Znikopisy. Że to potwierdzone jest?
[01:41:45] - Znikopisy. Tak, komitety wyborcze kupują znikopisy w Polsce.
[01:41:52] - Aż nie chce mi się wierzyć. Ale kiedyś chyba nie, bo ja pamiętam...
[01:41:56] - A nie, kiedyś nie. A teraz mają taki patent, taki pomysł. Ja wiem, że to się ciężko w głowie mieści, ale tak jest. Dowiedziałem się, bo ja też nie wiedziałem wcześniej o tym, ale przychodzi znajomy, który robi w tej branży i nagle się okazuje, że te firmy, które produkują jakieś tam materiały biurowe i tak dalej, nagle jest wielki wykup, bo jak to w Polsce wygląda? Wchodzisz do lokalu. Jeżeli nie masz swojego długopisu, to pani ci proponuje: „Proszę bardzo, tu jest długopisik, proszę skreślić”. I wiem, że tu będzie przekręt.
[01:42:43] - No będzie, jak ludzie po prostu wezmą. Bo dużo ludzi nie bierze długopisu, bo wiedzą, że tam będą długopisy i będzie używało tych znikopisów.
[01:42:51] - Dokładnie. A słuchaj, a dawniej jak było? Były trzy długopisy na komisji. Każda pani czy każdy pan wiedział, który ma długopis. I wystarczyło na tej kartce do głosowania — ona pamiętała, który ma — bardziej blady, bardziej ciemny, bardziej jasny odcień atramentu i później liczyli głosy. Wystarczyło zrobić jeszcze jeden krzyżyk.
[01:43:17] - Nieważny.
[01:43:19] - Prosta sprawa. Teraz ci przytoczę taki jeden motyw, bo nie chcę ci głowy zawracać. Mam znajomą, która pracuje w strukturach samorządowych. I były u nas wybory rok temu samorządowe do powiatu, do gminy. Ona 15 minut po zamknięciu lokali wiedziała, kto wygrał. Kiedy jeszcze głosy nie były policzone.
[01:43:56] - A jak to zrobiono? Jak to sfałszowano później?
[01:44:00] - Bardzo prosto. Właśnie w ten sposób. Ktoś dopisał krzyżyk i głos nieważny, bo są dwa krzyżyki na karcie. Ordynacja jest tak skomplikowana, że bardzo dużo ludzi nie wiedziało, na co głosują. Bo masz sześć, siedem karteczek i tylko na jednej robisz krzyżyk. Masa ludzi robiła tak, że na każdej kartce był krzyżyk.
[01:44:26] - No tak, wielu ludzi też mogło się pomylić po prostu.
[01:44:29] - Dokładnie tak. Ale komplikacje ordynacji, czyli sposobu wybierania tych radnych, burmistrzów i tak dalej, jest tak skomplikowana, że przeciętny człowiek nie ma szansy w tym się rozeznać. By musiał posiedzieć, poczytać, spędzić dwie godziny nad ordynacją i tak dalej. To jest skomplikowane. Ale do czego zmierzam? Znajoma wiedziała 15 minut po zakończeniu wyborów, kto wygrał. Proste? Proste. Kto miał wygrać, ten wygrał.
[01:45:16] - Trochę to przykre.
[01:45:18] - Bardzo przykre, Claude. Te wybory to jest taki miszmasz, anturaż, fasada.
[01:45:28] - Niestety jest to niefajna sprawa.
[01:45:33] - Niefajna. Ale jak możesz, to puść w eter, że każdy ze swoim długopisem i nie brać długopisów.
[01:45:45] - Od nich nie brać.
[01:45:46] - Tych pisaków od nich. Dokładnie tak.
[01:45:48] - Weźcie, ja mówię. Niech ktoś ukradnie taki jeden, żeby mieć dowód w sprawie. To znaczy wtedy będziemy mieli dowód, że faktycznie to był znikopis i wtedy to jest naprawdę poważna sprawa.
[01:46:01] - Byłoby fajnie, tylko jak to zrobić? Ja pójdę, może mi się uda przemycić, jak skręcę tego długopisa.
[01:46:10] - Wiecie co? Trzeba na podmiankę mieć długopis.
[01:46:14] - No.
[01:46:15] - Na podmiankę. Czyli ten zabieracie im. Weźcie sobie kilka różnych długopisów, różnie wyglądających. Albo na przykład wcześniej pójdźcie do lokalu i drugi raz pójdźcie, żeby zobaczyć, jak one wyglądają i wtedy kupić podobne albo z domu wziąć podobne, bo na pewno nie będą jakichś dziwnych kształtów, więc będą standardowe długopisy zapewne, bo to one się różnią tuszem, prawda? I weźcie kilka różnych rodzajów i podmieńcie na bardzo podobne. To proste jest, bo wiadomo, jak ty weźmiesz i nie oddasz, to ten. Ale jak weźmiesz, bo przecież musisz wziąć ten długopis i tam pójść do kabiny, bo zawsze jest ta kabina, żeby nie widzieli i wtedy podmieniasz. Zostawiasz potem im ten dobry, znaczy dla nich zły, dla ciebie dobry długopis zostawiasz, a ten fałszujący długopis po prostu zabierasz i wtedy jest dowód na to.
[01:47:05] - Nawet myślałem, że biorę telefon ze sobą do kabiny idę, nagrywam. Rozumiesz?
[01:47:13] - Tak.
[01:47:14] - To skreślam, nagrywam. Czym? Wiesz, w czym rzecz? Żeby było nagrane, że tym długopisem nagrywam, że skreślam. Później go zabieram. I później by trzeba było zobaczyć, jak ten wkład działa, jak ten tusz działa. Ale wiem na 100%, puść to w eter. Ludzie, kurka, na 100% to jest pewne.
[01:47:46] - Jest akcja na Facebooku 10 maja. Tutaj widzę właśnie jest: „Weź swój długopis na wybory”. Także coś się dzieje.
[01:47:53] - Widzisz? Czyli wraca, potwierdza się.
[01:47:55] - 160 tysięcy osób już się tutaj zapisało, także dużo osób.
[01:47:59] - I naprawdę kombinują, bardzo kombinują.
[01:48:02] - Kurczę, nawet nie wpadłem na to, że tak mogliby zrobić. Ale to by się spodziewali.
[01:48:06] - To cwaniaki.
[01:48:07] - No cwaniaki.
[01:48:07] - Człowiek uczciwy, normalny by tego-
[01:48:10] - Nie wpadłby na to.
[01:48:12] - Do pały by tego nie przyjął. No ale nic.
[01:48:15] - Że tak są.
[01:48:15] - Tak jest. Dobra, bardzo cię pozdrawiam.
[01:48:18] - Też pozdrawiam ciebie. Dzięki za informację. Nie spodziewałem się, ale ja słuchałem prawicowych różnych i telewizji, w mediach przynajmniej nie słyszałem o tej akcji parę dni temu. Też cały czas śledzę i nikt o tym nie wspominał.
[01:48:30] - Ja tam nie jestem prawicowy, ale coś mnie tam dojdzie i tak dalej. Mówię: „A zadzwonię i powiem”.
[01:48:38] - Żaden kandydat nawet o tym nie mówił, ani Korwina, ani Kukiza. Przecież powinni też o tym wiedzieć, bo przecież śledzą wszystkie informacje, co się dzieje.
[01:48:45] - Ja nie wiem, bo to jest taka polityka, półka bardzo wysoka. Mnie te informacje doszły z dołu, od ludzi, że ktoś tam pracuje w tym, ten w tym pracuje. To nie to, że jakiś tam biznesmen. Nie, ludzie, którzy tym się zajmują. I nagle informacje dochodzą od takich szarych ludzi, że nagle jakieś tam znikopisy kupują zamówienia i tak dalej. Czyli to jest taka wiadomość szemrana, która nie jest wiadomością oficjalną, ale coś tam mówi. Teraz nagle mówił, że gdzieś tam na Facebooku jest informacja, że weź swój długopis.
[01:49:31] - Ale tu piszą, jeszcze przepraszam, że ci przerwę, że trzeba mieć z czarnym tuszem, że podobno z niebieskim może być nieważny.
[01:49:37] - A może być nieważny, bo widzisz.
[01:49:41] - Już kombinują.
[01:49:43] - Czyli jest kombinacja.
[01:49:45] - Tak, że trzeba czarny wziąć.
[01:49:48] - A może czerwony? A może zielony? Może niebieski? A może pomarańczowy?
[01:49:54] - Czarny i niebieski najlepiej wziąć i się po prostu zapytać ich w tych komisjach, bo to, co się dzieje, to po prostu jest coś nieslyszanego.
[01:50:03] - Ale tam jest ściema na 100%.
[01:50:05] - Może być.
[01:50:08] - Będzie. Zobaczysz, że będzie.
[01:50:12] - Ciekawe, ale dlatego wam mówię, że mnie po prostu w Polsce nie będzie. Ja będę spróbował też ten numer, jeżeli pójdę na wybory, bo jak tu w Irlandii raczej nie będzie tego oszustwa. Natomiast w Polsce jeżeli dacie radę, żeby podmienić te długopisy i zabrać, żeby mieć dowód i wtedy opublikować na stronach, poinformować, bo to po prostu jest coś niebywałego. Jeżeli takie coś będzie miało miejsce, to absolutnie wybory są do powtórki, że jeżeli ktoś takie coś zakupi.
[01:50:42] - To jest taka sytuacja jak w Rosji. Tam się prezydenta wybiera. Miedwiediew albo Putin. I tak na zamianę premier, prezydent.
[01:50:52] - Albo Niemcowa. Albo możesz Niemcowa jeszcze. Już teraz nie, bo nie żyje, ale jak żył, to można było.
[01:50:58] - Ale tak właśnie w Polsce albo Tusk, albo ktoś tam. Także śmieszne to jest. Także ja tylko dzwonię, żeby tak powiedzieć ludziom. Ludzie, kurka, nie dajcie się, głosujcie, bądźcie odważni, nie dajcie się, kurka, oszukać. I tyle.
[01:51:17] - Tak. Dzięki za te informacje.
[01:51:22] - I puszcze to w eter każdym swoim długopisem.
[01:51:25] - Postaram się. Po tej audycji wstawiam tą zaległą, ale postaram się, żeby w sobotę się ona już pojawiła.
[01:51:33] - Jeszcze wielkie dzięki, bo mało jestem na bieżąco z audycjami, bo taką mam pracę, że nie zawsze mogę być, ale wysłuchałem twojej audycji i fajnie to robisz.
[01:51:47] - Dzięki. Polecam. Archiwum jest w pełni dostępne, jest chyba teraz tam 180 audycji do ściągnięcia.
[01:51:55] - Wiem, wszystko wysłuchałem. Pozdrawiam. Trzymaj się. Hej. Cześć.
[01:51:59] - Dzięki. Trzymaj się. Miłego weekendu. Hej. To był słuchacz z Polski, który właśnie mówił o spisku, który ma miejsce w tej chwili na wyborach. Zobaczcie, teraz w Polsce nie można nic mówić. To są cwaniaki, ten zakup długopisów zapewne był w piątek, czyli w momencie, kiedy kończy się możliwość mówienia i w tej chwili od soboty w Polsce jest cisza wyborcza. Nie można nic mówić w temacie wyborów. Ciekawe, czy nie można mówić o tych długopisach, bo to jest poważna sprawa. Także się zabezpieczyli tutaj.
Zabezpieczają się w wielu miejscach, ale nie da się zabezpieczyć internetu, bo internet to jest sprawa poza Polską, gdzie prawo polskie nie sięga, na przykład Irlandii. Nawet Unii Europejskiej nie sięga prawo polskie. Cisza wyborcza tylko obowiązuje na terytorium polskim. I specjalnie wiedzą, że nie będzie nikt o tym mówił. To jest coś niebywałego. Ale mam jeszcze informację, bo jak wam mówiłem o tych datach, mam informację, dlaczego jesiennych wyborów nie będzie. Odbiorę. Już się boję, bo widzę jelenia. Jest z nami Krętoróg. Witaj Krętorogu.
Słuchajmy siebie w Skype.
[01:53:25] - Chwileczkę, mam małe problemy.
[01:53:27] - Poznaję po głosie.
[01:53:30] - Słyszysz mnie?
[01:53:31] - Tak, słyszymy się dobrze. Czy ty mnie słyszysz dobrze? Niestety, jakiś problem jest. Cisza była chwilka, można było słyszeć się razem, ale niestety to tylko chwilkę trwało. Dobrze, przechodzę do tych tematów jeszcze bardziej spiskowych. Także wybaczcie, że trochę o wyborach dzisiaj, ale myślę, że to jest bardzo ważny temat, bo jeżeli chcemy coś zmienić, to czasami warto pójść na wybory, szczególnie jak mamy tych antysystemowych kandydatów. Ja się trochę obraziłem. Zresztą tak jak mówię, z dwójnasób nie chcę pójść na wybory, bo po pierwsze nie ma mojego kandydata, którym był Waldek Deska. Teraz już mogę ujawnić. A po drugie nie chcę wybierać komuś prezydenta, jeśli ja nie planuję wracać do Polski, nie planuję mieszkać w Polsce.
Kiedyś się mówiło, że szczyt chamstwa to było zagłosować na Tuska i wyjechać za granicę, wyjechać z Polski, a wcześniej na PO zagłosować czy na Tuska. Coś w tym jest. Natomiast ktoś, jak mieszka już za granicą, to powinien uważać z głosowaniami, wyjątkowo jak mu się podoba kandydat, to można. Dlatego też chciałem zrobić happening, na przykład zagłosować na Ogórek, że będziemy mieli najpiękniejszego prezydenta. Nieważne, że będzie źle, ale będzie przynajmniej ładnie. Można sobie robić żarty, jeżeli to mnie dotyczą. Natomiast jeśli mają dotyczyć kilkudziesięciu milionów Polaków, to nie będę takiej kandydatki popierał, która też niewiele wnosi. Poza tym też mi nie odpowiedziała na maila. Dlatego najbardziej tutaj szanuję pana Pawła Tanajno. Natomiast też mi tam chyba nie pasuje, bo z tego, co wiem, że Paweł Tanajno jeśli chodzi o broń chyba nie jest jednoznaczny, ale może się mylę.
W każdym razie tak jak mówiłem, nie będę brał udziału w głosowaniu. Będę trzymał kciuki za antysystemowych naszych kandydatów właściwie. Przejdę w tej chwili do tych spiskowych rzeczy, które poraziły mnie trochę ostatnio i są powiązane też z wyborami. Dlaczego są powiązane z wyborami? Bo te wydarzenia, które nastąpić mają w tym roku przed wyborami na jesieni, będą dotyczyły całego świata, także i tutaj na wyspach brytyjskich i Irlandii, i w Niemczech, i w Szwajcarii nawet, i w Polsce, w Rosji, w Stanach Zjednoczonych, w Kanadzie, wszędzie. I to będą rzeczy porażające. Można powiedzieć rzeczy, które można określić mianem precedensowych wręcz. Bardzo powiązanych ze spiskami. To będą rzeczy spiskowe, większe nawet uważam. 11 września to praktycznie dotyczyło tylko Stanów Zjednoczonych, aczkolwiek konsekwencje później cały świat zjada tego, co się wydarzyło 11 września.
Natomiast w tej chwili będzie krok naprzód Krok w stronę nowego porządku świata, w stronę jeszcze większego zniewolenia i państw faszystowskich. Ale zanim do tego przejdę, chciałbym porozmawiać o wydarzeniach, które wiemy, że się wydarzyły, że były. Wydarzeniach z 11 września 2001 roku. Wiemy, co się wydarzyło? Nie do końca wiemy, co się wydarzyło. Wielu ludzi uważa, że ja jestem, można powiedzieć, czy chory psychicznie, czy jak to można określić, że jestem kompletnym idiotą, bo sądzę, że mogło nie być samolotów. Oczywiście w towarzystwie moim nie jestem sam. Jestem w dosyć doborowym towarzystwie. Na przykład John Lear, jeden z najwybitniejszych pilotów świata, też tak sądzi, który oblatywał wszystkie tajne projekty od Learjetów różnych po Blackbirda, czyli jeden z najszybszych samolotów świata, po B2 czy jakieś inne samoloty tajne czy takie niejawne, które do dziś są tajne. Zdobył mnóstwo rekordów świata prędkości, po prostu pobijał rekordy prędkości w latach 60., 70.
Nie wiem, czy w 50. W latach 50. chyba jeszcze nie latął. Chyba w 60. dopiero zaczął latać. Wszystko jedno. W każdym razie takich osób jest więcej. Lunatyków, określanych tak po angielsku, lunatics, czyli takich lunatyków, którzy nie wiedzą, co się dzieje na świecie. I jestem w tej grupie ludzi, że sądzę, że mogło samolotów po prostu nie być. Ale to nie ma znaczenia.
Znaczeniem jest to, co się stało po wydarzeniach z 11 września, jakie konsekwencje nastąpiły po tym zamachu. Niewątpliwie zamach był i wieże się zawaliły. To wiemy na pewno. Niewątpliwie zginęli tam ludzie. I niewątpliwie zawalił się trzeci budynek, WTC7. Czyli trzy budynki w sumie się zawaliły. To wiemy na 100%. I wiemy, że wprowadzono w konsekwencji Patriot Act w Stanach Zjednoczonych, gdzie lotniska zmieniły się w tereny stricte faszystowskie. Europa także lotniska zamienia w strefy faszystowskie. Nie wierzycie?
Pojedźcie na lotnisko i zobaczcie, jak w tej chwili to wszystko na lotnisku wygląda. Wystarczy, zostawcie jakiś pakunek gdzieś. Zobaczycie, co się będzie działo. Jeden gość zostawił motor, w złym miejscu zaparkował, to mu go wysadzili na Okęciu. Bo oczywiście terrorysta mógł podjechać motocyklem i podłożyć mnóstwo ładunku wybuchowego w tym motocyklu i mogło dojść do wybuchu! Także żyjemy naprawdę w paranoicznym świecie, w złym tego słowie sensie oczywiście. Wymyśla się po prostu terrorystów. Oczywiście terroryzm istnieje, to bez dwóch zdań, że są ludzie, którzy chcą przeprowadzać różne zamachy, chcą szkodzić innym ludziom, ale niekoniecznie chcą zabijać cywilów. To nie jest równoznaczne. Chcą na przykład niszczyć piramidy, chcą niszczyć jakieś posągi Buddy, bo nie jest zgodne z wiarą islamu, tego typu posągi i je można wysadzać.
Natomiast czym innym jest walka ze społeczeństwami dalekimi od tych kultur islamskich. W tej chwili sytuacja się skomplikowała, że wytworzyliśmy faktycznie całe zastępy terrorystów. Tysiące, dziesiątki tysięcy terrorystów stworzyliśmy właśnie po wydarzeniach z 11 września, których wcześniej nie było. Ta cała Al-Kaida, o której się mówiło, to była farsa. Tam nie było żadnej Al-Kaidy. Tam były grupy jakieś terrorystyczne, bardziej takich fanatyków religijnych, których określano Talibami. Mieli mieć bazy podziemne, jakieś wydrążone tunele w skałach. To wszystko się okazało fikcją. Czegoś takiego nie było. Mało tego, w Iraku na przykład my podkładaliśmy bomby.
To znaczy my, nie ja, ale MI6 na przykład. Udowodnione to było, że Brytyjczycy przebrani za Arabów podkładali po prostu bomby w kościołach, w meczetach, przepraszam, w meczetach bardziej, w kościołach też chrześcijańskich, na targowiskach, gdzie ludzi zabijali. Prawie tych agentów nie zlinczowano tylko dlatego, że podjechały czołgi i po prostu rozwaliły więzienie, w którym byli. Oni byliby zabici bardzo szybko, ci agenci, ale czołg wjechał, po prostu rozwalił więzienie i zabrał tych agentów. Tak to wygląda i to są fakty. Nawet BBC o tym pisało. Ale czy ktoś o tym wie? Na szczęście ja mam tego typu materiały na dysku. Zapisuję sobie tego typu rzeczy, bo z internetu może to ginąć po prostu. Przecież takie BBC nie będzie tego trzymało.
To wszystko usunie, ale na YouTubie chyba możecie nawet znaleźć tego typu rzeczy. Także tutaj właściwie Patryk pisze, że my . Nie, przepraszam, nie Patryk. Prawny, przepraszam. Prawny pisze, że właśnie my. Użyłem, że sponsor CIA. Oczywiście w domyśle my jako cywilizacja europejska. Czy europejska, czy to się nazywa białego człowieka, rasistowsko nazywa się, ale powiedzmy ta cywilizacja europejska, która też obejmuje Stany Zjednoczone, Kanadę. Tak to wygląda. Stworzyliśmy równanie z ziemią całych miast jak Falludża.
Wyobraźcie sobie, równacie z ziemią miasto stukilkudziesięciotysięczne i kamień na kamieniu tam nie zostaje. To się nie zemszczą ludzie, myślicie? Oczywiście, że się zemszczą, ale po prostu nie ma nic. Oni nie są aż tak mściwi, jak się nam wydawało. Powinny być dziesiątki tysięcy w tej chwili zamachowców i walka z nami na każdym froncie za to, co Amerykanie robili i robią nadal na Bliskim Wschodzie. Potworne rzeczy robią. Ten American Sniper film. Przecież to jest strasznie robienie bohatera z kogoś, kto był po prostu przestępcą. Strzelał do kobiet i dzieci. On sam został zresztą też zabity przez swojego kolegę.
Maczał, znaczy on nie maczał akurat, ale maczali już jego następcy palce w Boston Bombings wydarzeniach. O tym kiedyś postaram się zrobić więcej materiałów, bardziej podcastowych, a najlepiej by było filmowych, ale myślę, że podcastowe też mogą być. Tak to wygląda, że po prostu mamy te lotniska, na których mamy faszyzm i ten faszyzm teraz przekłada się wszędzie w innych miejscach. W Wielkiej Brytanii ludzie... Pamiętacie te wydarzenia z zeszłego tygodnia, które opowiadałem o tych kobietach, gdzie one po prostu sobie szły, trzymały się dziwnie za te swoje pakunki i zostały wysadzone przez kierowcę, bo bali się, że tam bomby mają w nich. Rozumiecie? Do takiego poziomu już to wszystko doszło absurdu, że każdy, kto podejrzanie wygląda, że się dziwnie zachowuje, to już jest terrorysta, a nie człowiek chory psychicznie, czy może właśnie ofiara mind control, czy tego programu MK-Ultra, jak być może te siostry Erickson, którymi były. Ja uważam, że wszystko na to wskazuje i to jest prawdopodobieństwo graniczące z pewnością. Tak to można powiedzieć, wygląda wszystko, że zmierza w bardzo złą stronę, ale ludzie się budzą bardzo powoli. Mam wrażenie, że zbyt wolno.
Że to już jest za późno. To znaczy za późno, że już teraz chyba nie ma znaczenia, czy się ludzie będą budzili, czy nie, czy będą po naszej stronie, czy nie po naszej, bo część ludzi jest po naszej. Bardzo duża część. Wystarczy, że tylko nie pomagają systemowi i już jesteśmy wygrani dzięki temu. Na przykład, że są za dobrowolnością szczepionek. Mogą być zwolennikami szczepionek, ale jeżeli są za dobrowolnością szczepionek, aby nie było przymusu szczepionek, są po naszej stronie. Nieważne, co by robili, mogą propagandę szczepionkową sobie siać, niech sieją, ale tylko wprowadzą nieobowiązkowe szczepionki i już wygrywamy. Wprowadzą oznaczanie GMO na produktach tylko i wyłącznie. Nie trzeba nic, niech to GMO wjeżdża, wszystko, ale produkty oznaczajcie. Skoro GMO jest tak wspaniałe, tak dobre, dlaczego nie chcecie na produktach pisać o tym, że produkt zawiera GMO?
Dlaczego nie chcecie? Boicie się? Skoro wasze produkty są tak wspaniałe, te GMO. Trzeba wszędzie informować, że GMO jest wspaniałe i pisać na opakowaniu: najlepsze GMO sprowadzane prosto z Brazylii. Najlepszej jakości, lepsze niż organiczne. Dlaczego nie chcą tego wprowadzać? Bo się boją. Bo wiedzą, że od razu przegrają, jeżeli będą musieli etykietować, bo nikt nie będzie chciał kupować tych produktów. Dlatego muszą po prostu mieszać. Muszą gdzieś kombinować, żeby te GMO wrzucać, rozrzucać po produktach różnych.
I każdy, kto chce etykietowania produktów tylko i wyłącznie, niech GMO tu wjeżdża, ale niech etykietują produkty, już jest naszym sprzymierzeńcem. Jedna mała rzecz. Kolejna jeszcze sprawa. Tu akurat o broni to jest troszeczkę trudniejsze, bo to musiał być po prostu zwolennikiem broni. Nie na przykład ktoś mówi tak: nie lubię broni, nie chcę mieć broni, ale chciałbym, jeżeli ktoś chce mieć, każdy dorosły, zdrowy psychicznie człowiek. Nie wiem, co to oznacza zresztą zdrowy psychicznie, chyba wszyscy jesteśmy chorzy, ale niech tam. Nawet jak ktoś tak mówi, że od razu, żeby dostawał szybko pozwolenie i mógł taką broń sobie kupić, to już jest nasz zwolennik. Zwolennik antysystemu, po prostu antysystemowy zwolennik. Niestety większość jest taka, że po prostu wszyscy się pozabijamy. Jak to broń dostępna?
W Kambodży jest większa dostępność broni. I co? I ludzie się zabijają tam? Zabijali się, jak nie było dostępności broni. Jak Pol Pot pozabierał wszystkim broń, co zrobił? Wykończył wszystkich. Dwa miliony ludzi zabił. Nie wiem, czy to nie było 10% ludzi. Jakiś wielki procent kraju po prostu wymordował. Dlaczego?
Bo ludzie się nie mogli bronić. Broń to nie jest tylko przed wrogiem zewnętrznym. Wróg może nawet zagrażać nam od wewnątrz i o tym nikt nie mówi. I ja gwarantuję wam, jeżeli będą sfałszowane teraz wybory, jeśli dojdzie do tego, o czym za niedługo powiem, to te wszystkie Bronki, Ogonki i te inne wszystkie platfusy z policją i wojskiem za mordę wezmą cały naród i będą po prostu konfiskowali wszystko, co macie. Będą się starali przynajmniej. Będzie konfiskata waszego mienia, będzie olbrzymia inflacja, zabierane będą wasze dochody i do tego jeszcze będziecie musieli posłusznie wszystko wykonywać to, co mówią. To będzie coś podobnego do stanu wojennego. Dlaczego Bronisław Komorowski wziął do swojej rady mędrców Wojciecha Jaruzelskiego? Bo Wojciech Jaruzelski perfekcyjnie przeprowadził stan wojenny w Polsce. Wziął cały kraj, nieładnie mówiąc, za mordę i po prostu wszyscy wchodzili jak w zegareczku.
Kilkudziesięciu robotników zamordował, kilkudziesięciu innych opozycjonistów i praktycznie bez rozlewu krwi, bo nawet chyba 100 osób nie wymordował. Może 100, może mniej niż 100. Perfekcyjnie przeprowadził stan wojenny w kraju, w Polsce. Zniszczył tym samym całą Polskę, bo gospodarczo po prostu doprowadził do ruiny państwo polskie. Później, już w 1988 roku, koniec 1988, początek 1989, kiedy wchodziła ustawa Wilczka, gdzie naprawdę była jedną z najbardziej liberalnych ustaw gospodarczych na świecie i dzięki niej, nie dzięki Solidarności, właśnie wręcz przeciwnie, Solidarność była ruchem bardzo socjalistycznym. Dzięki tej ustawie po prostu Polska by ruszyła z kopyta. Ruszyła z kopyta na początku lat 90., ale szybko ją po prostu Balcerowicz zniszczył z całą juntą globalistyczną. Gdyby nie to, Polska byłaby dzisiaj na poziomie Hiszpanii? Mogłaby być na poziomie Hiszpanii. Komputery produkowaliśmy.
Rozumiecie, że w 1989 roku produkowaliśmy komputery, jakie by nie były, ale później nowe firmy zaczęły produkować. Nie państwowe tylko, ale komputery zaczynały być produkowane przez firmy prywatne. Optimus na przykład, Adax, różne urządzenia elektroniczne, kasy fiskalne, które były lepsze od japońskich, te Optimusa. Faktycznie komputery Optimusa czy Adaxa nie były rewelacyjne, chociaż Adaxa chyba były nawet lepsze z tego, co pamiętam. Ale to był początek elektronicznej drogi. Później zaczęły inne firmy powstawać, ale to wszystko zostało zniszczone. Zobaczcie, jest dzisiaj Optimus? Jest dzisiaj Adax? Chyba właściciel Adaxa nie wiem, czy do dzisiaj nie siedzi w więzieniu. Może już wyszedł, ale po prostu wiele lat siedział.
To była JTT chyba Group, taka firma JTT. To po prostu, co się dzieje, jest potworne. Też między innymi przez to musiałem uciekać z Polski, bo goniło mnie wojsko, ścigało. To był 2006 rok. Jeszcze wtedy była obowiązkowa armia, bo rok później już zlikwidowali pobór właśnie dzięki PO. I tu jestem akurat PO wdzięczny, że dzięki PO po prostu nie byłem ścigany od 2007 roku. Mogłem do Polski przyjeżdżać bez problemu i sobie normalnie żyć. Natomiast w 2006 jeszcze byłem ścigany, więc to też nie była sympatyczna sprawa. Niektórzy mówią, że jak nawet będzie w drugiej turze Bronisław Komorowski z Dudą, żeby głosować na Dudę. Uważam, że to tak jak Janusz Korwin-Mikke trafnie powiedział: „Dżuma czy tyfus, czy tyfus i cholera” — jak on tam określał wybór pomiędzy Kwaśniewskim a Wałęsą.
I miał rację. Ten wybór dzisiejszy, jeżeli akurat taki będzie scenariusz, właśnie będzie takim wyborem. Może się uda Pawłowi Kukizowi dostać. Rozmawiałem z Pawłem Kukizem właśnie kilka lat temu. Długo rozmawialiśmy. Po prostu można było odczuć, że to jest człowiek, którego się nie da kupić. To nie jest człowiek przekupny, to jest człowiek uczciwy, człowiek taki prostoduszny, który mówi, co myśli. Nie będzie owijał w bawełnę, nie będzie się bawił w jakieś gierki polityczne, tak jak Korwin próbował wciągnąć Kukiza w jakieś gierki. Mówi, jak jest. Po prostu mówi, jak jest.
I myślę, że ma duszę rockmana, ma duszę człowieka takiego, który nie da się sprzedać. Bo na przykład tak jak tutaj wszyscy mówią, jeśli chodzi o Korwina-Mikke, kiedyś mnie nazwał oszołomem. Wiecie, dlaczego mnie nazwał oszołomem? Bo zadałem mu jedno pytanie tylko i zresztą publicznie, pro publico bono zadałem mu to pytanie, że skąd miał pieniądze na założenie pierwszej gazety swojej „Najwyższy Czas”. I on w każdej odpowiedzi inaczej mówi. Raz tak mówi, raz inaczej, raz jeszcze inaczej. Czy można takiemu człowiekowi ufać? Wiecie co? Premier w Irlandii, niejaki Bertie Ahern, wiecie dlaczego się podał do dymisji? Bo zachachmęcił 50 tysięcy funtów.
Być może więcej zachachmęcił irlandzkich. Jeszcze wtedy były funty irlandzkie, żebyśmy byli dobrze zrozumiani. Nie jest problemem, że nie miał konta i to też mu zarzucali, że nie miał konta, ale to nie było problemem. Tylko to, że wpłynęło 50 tysięcy funtów na konto jego żony i on nie mógł się z tych pieniędzy jakoś wyliczyć i za 50 tysięcy funtów musiał się podać do dymisji. Może więcej przekręcił, nikt tego nie wie. Ale miała być komisja śledcza i trybunał. Taki coś jak trybunał stanu miał być czy Trybunał Konstytucyjny. Coś takiego miał być dla premiera za to, że 50 tysięcy funtów nie mógł się doliczyć. A tu mówimy o kandydacie na prezydenta, który innych, którzy się pytają o to, jeżeli ludzie za komuny, żeby tysiąc czy kilka tysięcy dolarów, to musieli harować na Zachodzie latami, żeby mieć te ileś tam tysięcy dolarów, co było olbrzymią kwotą, ale w Polsce absolutnie nie można było się dopracować takich pieniędzy, nawet jeżeli ktoś handlował bibułą. To nie były duże pieniądze, bo na przykład sprzedawało się, oczywiście zarabiało się na drukowaniu, ale później na przykład esbecja wszystko zabierała w tym sensie, że na przykład robili nalot i zabrali 5 tysięcy czy tam ileś tysięcy tych wydrukowanych.
A przecież wszystko kosztowało: papier, druk, praca. To wszystko kosztowało i to wszystko oni skonfiskowali. I nie było z tego pieniędzy, tak jak Korwin mówił, że zarabiał na tym. Później mówił, że dostał pieniądze gdzieś tam od ciotki. Jakieś naprawdę dziwne rzeczy. I za to tylko nazwał mnie właśnie pacanem, że zadałem to pytanie. A jest bardzo na miejscu pytanie, bo przeszłość każdego trzeba znać, każdego kandydata. Jeżeli jest osobą prywatną, biznesmenem, niech sobie robi co chce, może kraść, może robić. To nie moja sprawa, to jest sprawa prokuratury, jeżeli kradnie. Ale jeżeli ma być kandydatem na prezydenta, jest politykiem, to ma być czysty.
Bo jednak moralność i praworządność stoi wyżej niż pieniądze, jakie on ma, czy nawet to, co on mówi, stoi wyżej. I człowiek nieuczciwy, który boi się pewnych pytań i tak dalej. Właśnie się dziwię, czemu w kampanii, jak tak niby ostro traktuje o Korwinamike, że nikt nie zadał mu tego pytania na przykład. A potem mówił, że odziedziczył majątek po matce i tak dalej. Różne tam rzeczy wchodzą. Tak naprawdę nie wiadomo, co jest prawdą, a co nie jest. Jedną z pierwszych gazet założył w Polsce niedługo po Michniku. Michnik — wiemy, skąd dostał pieniądze. Michnik ze swoją ferajną. Wiemy, nie trzeba się pytać.
Dostał od Le Monde Diplomatique 50 tysięcy, wtedy chyba to było dolarów. Jakoś tak. We frankach oczywiście, ale w przeliczeniu. I dostali pierwszą transzę, ale później jeszcze bardzo ich wspomagali. Ci komuniści zachodni po prostu dawali pieniądze, które później oczywiście Wyborcza spłacała tym komunistom zachodnim. I wiemy, to były potężne pieniądze, które Gazeta Wyborcza dostała. Możecie sobie przeczytać nawet szczegóły, jeżeli was interesuje. Jest taka książka, on się nazywa pan Remuszko. „Gazeta Wyborcza: początki i okolice” tak się chyba ta książka nazywa, jeżeli dobrze pamiętam. Jak wpiszecie Remuszko Wyborcza, to znajdziecie tą stronę pana Remuszki.
On był w pierwszym składzie Gazety Wyborczej i był człowiekiem uczciwym, który powiedział, że na takie rzeczy, które dzieją się w Gazecie Wyborczej, mógł być dzisiaj milionerem. On by był dzisiaj milionerem, ale powiedział, że na nie się nie godzi. Po prostu ma je gdzieś, bo dla niego bycie porządnym człowiekiem jest ważniejsze niż bycie skurwysynem z pieniędzmi. Sorry za określenie. Excuse me my French tutaj. Są też porządni ludzie i wiemy, jak Wyborcza. No ale Michnik czy towarzystwo pana Michnika są biznesmenami, prywatnymi ludźmi. Ich sprawa, jak tam zrobili, jak tam rozliczali się, skąd mieli pieniądze i tak dalej. Ale zadawanie pytań i jak ktoś obraża, bo ja pana Korwina nie obrażałem, po prostu pytałem się o to, jeżeli uważa się za człowieka uczciwego, a najwyraźniej uderzyłem w czuły punkt, że coś tam nie tak było, czy został czyimś agentem, czy od kogoś pieniądze dostał. Nie wiem.
Zadałem tylko pytanie. Mało tego, rzucił się na mnie cały wolnościowy świat za to, światek wolnościowców przez duże W. Jak śmiesz pytać się takiego wolnościowca, jakim jest Korwin Mikke o pieniądze? Skąd na gazetę? Co cię to obchodzi, nieudaczniku jeden? Obchodzi mnie, bo to jest polityk. On chce zostać prezydentem. Jeżeli mam na niego oddać głos, chciałbym wiedzieć o tym. I dlatego na przykład na Korwina absolutnie nie zagłosuję. Skąd wiemy, co on robi?
Może on będzie potem pilnował interesu NWO, wprowadzi od razu GMO do nas, korporacje, które zaorzą totalnie Polskę całą. To, że on mówi, że będzie wolność dla ludzi. Jaka będzie wolność, jeżeli korporacje wjadą do Polski i zrobią co chcą? Jakie będziecie mieli szanse, żeby z korporacjami wygrać? Z małymi firmami, jak korporacje będą na przykład mogły robić tak, jak robią dzisiaj korporacje finansowe. Ktoś nie spłaca kredytu, no to nie będą się, te jakieś providenty nie providenty, to nie jest tak, że oni sądownie będą od was te pieniądze wyciągali, tylko po prostu nasyłają jakichś łysych, dresiarzy Obiją was raz albo postraszą was, rozwalą wam drzwi w domu i szybciutko spłacicie tego Providenta. 30, 40% rocznej obsługi. Tak to wygląda dzisiaj i te korporacje będą rządziły w kraju, gdzie nie będzie prawa, niby prawo będzie, ale prawo będzie silniejszego, bo pracownik też się nie będzie liczył, nie będzie miał żadnych praw. Zdelegalizuje wszystkie związki zawodowe. Pytam się dlaczego?
Związki zawodowe mają prawo istnieć w każdym kapitalizmie, jaki sobie wymyślimy i mają prawo bronić interesu pracowników. Zlikwiduje wszystkie minimalne pensje i tak dalej. I oczywiście, jeżeli byłby faktycznie wolny rynek, który nie nastąpi za Korwina absolutnie, jakby nawet rządził, bo będzie prawo silniejszego. Korporacje wymuszą to, co będą chciały. Dzięki prawom autorskim, dzięki prawu takiemu, że nie będzie można na przykład krytykować korporacji. Już się chce wprowadzić coś takiego, że jeżeli ktoś krytykuje korporacje, to będzie musiał karę finansową płacić tej korporacji, że krytykuje. Rozumiecie to? Że nie będzie prawa krytyki i Korwin jest za tym, że zostały naruszone dobre interesy korporacji. Będzie trzeba płacić. Ktoś powie, że ta korporacja jest zbrodnicza, że Coca-Cola na przykład morduje ludzi w trzecim świecie.
Nie, to nieprawda. My nie mordujemy. To jacyś nieznani sprawcy. Nieznani sprawcy mordują związkowców. Nie my. Gdzież my? Faktycznie Coca-Cola nie, po prostu Coca-Cola płaci mordercom i to mordercy. Nie, że pracownik Coca-Coli morduje. Książka na przykład będzie zakazana, książka Kapuścińskiego. Poczytajcie sobie Kapuścińskiego, co pisał o krajach trzeciego świata, jak korporacje po prostu pięknie orały całe kraje.
Miliony korporacje zabiły wcale niewiele mniej niż zbrodniarze. Nie mówię, że tyle, co Mao Tse-tung czy ci komuniści, ale to w miliony idzie, co korporacje robiły. Z głodu ludzie umierali, bo ziemia została przejęta przez koncerny i koniec. Ludzie nie mogli tam nic robić, bo nie mieli ziemi. Także będzie Polska trzecim światem. Ja rozumiem, że wolny rynek jest wspaniały i fajny. Tak, tylko że tego wolnego rynku nie będzie. Fajnie by było jakby wtedy Polacy mogli się sami rządzić, ale zostanie jakiś król i król będzie mówił: ja się z korporacjami dogadam, a wy to sobie róbcie to, co wam korporacje każą. I tyle. I nie będzie żadnej dyskusji.
Dobrze, to wracam do tych spiskowych spraw. Troszeczkę się rozgadałem o Korwinie za dużo. Taka trochę była prywata, bo można powiedzieć też, żeby wyprostować, że jednak ja uważam, że ważniejsze są wartości moralne niż to, co głosimy, bo głosić możemy różne rzeczy. Piekło, dobrymi intencjami, dobrym słowem jest wybrukowane. Natomiast ważne są nasze czyny, a jeżeli pytamy się o przeszłość, to pytamy się o nasze czyny, co robiliśmy? I każdy, kto dziwnie reaguje na to tak jak Korwin-Mikke w stosunku do mnie, no to jest dziwna sprawa. Może nie odpowiedzieć, może powiedzieć: a to było coś tam. Zawsze mamy prawo pytać o wszystko, co chcemy. Dobrze, wracam teraz do polityki już najwyższych lotów rządu światowego. Zostawiamy polską politykę.
Polski światek malutki, 40 milionów osób. Idziemy teraz do 7 miliardów. Na pewno pamiętacie, na początku audycji powiedziałem o numerologii. Powiedziałem o wyborach na jesieni, że może do nich nie dojść właśnie przez numerologię. I zanim puszczę wam to przemówienie szefowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego, jeszcze chciałbym powiedzieć o 9/11, bo to jest bardzo ważna sprawa, czyli wydarzeniach z 11 września. O nich dużo mówiłem. Zacząłem w ogóle tutaj wiele dygresji było. Pamiętacie? Wielokrotnie już mówiliśmy o tym, wspominaliśmy, że w wielu filmach są odniesienia do daty 11 września, czyli 9/11 2001 roku. Niektórzy mówią: przypadek, że to jest przypadek, że tu nie ma w ogóle o czym mówić, że tutaj wszystko to jest przypadkowe.
Ja się z tym nie zgadzam. Uważam, że to nie jest absolutnie żaden przypadek, że to jest wszystko wrzucane, po prostu cały Hollywood, cała ta popkultura jest sterowana przez ludzi rządu światowego. MTV chociażby to wielokrotnie też wspominałem o tym, jak puszczają filmiki, stricte masońskie, w których jest symbolika okultystyczna. Nic do niej nie mam, tylko mówię, że po prostu oni pokazują, że to oni rządzą w Hollywood. I taka jest niestety prawda. Wszyscy zarzucają, że zaraz, no dobrze, są w tych filmach, ale przecież to są nawet filmy z lat 80. Więc jak w latach 80. mogli już umieszczać tego typu rzeczy? Zaraz wam powiem dlaczego, ale powiem wam, w jakich filmach jest i to sobie możecie sprawdzić. Ja to posprawdzałem i są porażające rzeczy.
Niektóre może są przypadkowo wrzucane, natomiast sądzę, że w wielu jest to umyślnie zrobione. Jest film „Powrót do przyszłości” – „Back to the Future”. To jest film z roku 1985. Zresztą w latach 80. Pierwsza część i druga część. Mamy tam kilka scen w tych częściach. Jest jedna scena z terrorystami islamskimi, a także jest scena na przykład jak jest odwrócony. On po prostu takim jakby lataczem, deskorolką czy lataczem sobie lata ten główny bohater. George McFly się nazywa. George McFly, czyli to właśnie ten nasz główny bohater grany przez Michaela J.
Foxa. Zresztą film został chyba wyreżyserowany przez Zemeckisa. Tak się chyba nazywa ten reżyser znany. Producentem był Steven Spielberg. I on jak jest odwrócony, to widzi na ekranie jakby takie dwie wieże. Widzi Manhattan, zanika obraz w telewizorze i on po prostu idzie do góry. Ale musimy brać z perspektywy, jeżeli odwrócicie ekran, to widzicie, że one idą w dół. Bo my musimy patrzeć z perspektywy głównego bohatera, czyli z perspektywy bohatera, tego George'a McFly. I on widzi, jak te wieże w Nowym Jorku się walą. Przypadek?
Oczywiście przypadek. I ta scena z terrorystami jest ewidentnie zrobiona, świadcząca o tym, że terroryści mają zaatakować Manhattan. WTC World Trade Center mają zaatakować. Ewidentnie to pokazuje, ale nie chcę tu jeszcze mówić. Możecie sobie to znaleźć. Będą linki podane. Zresztą sobie zobaczycie dokładnie. Jakie jeszcze filmy? Takie blockbustery, takie wielkie, znane wszystkim. „Powrót do przyszłości” chyba większości jest znany.
Także tutaj chyba nie muszę za bardzo też reklamować tego filmu, bo jest bardzo popularny. Inny przykład to jest film „Matrix” z 1999 roku, w którym jest pokazany w jednej scenie paszport pana Andersona. On się nazywa John Anderson? Nie John. Thomas, przepraszam, Thomas Anderson, ale to wiemy, że to jest Neo, czyli ten główny bohater filmów „Matrix” i ten paszport traci ważność. Zgadnijcie kiedy? Oczywiście 11 września 2001 roku. Myślałem, że to był żart, ale zobaczyłem sobie faktycznie scenę w „Matrixie” i jest ta scena. Jest to. Przypadek?
Oczywiście przypadek. „Dzień niepodległości” – „Independence Day”. Komputer Jeffa Goldbluma, czyli naukowca, który tam zajmował się tymi kosmitami, pokazuje 9/11. „Armagedon” film, który jeden z najbardziej kasowych filmów katastroficznych. Tam plejada gwiazd grała Ben Affleck. Tam była córka Stevena Tylera z zespołu Aerosmith, czyli jego córka grała. Grał też znany jeszcze aktor Bruce Willis. I tam licznik odliczania na statku pokazuje 9/11. Nie wiem po co. Nie będę rozwijał tych filmów.
Na pewno znacie te filmy. Oglądaliście, może niekoniecznie oglądaliście, ale słyszeliście o nich. „Armagedon”. I tam licznik odliczania 9/11 pokazuje też. „Wróg publiczny” – „Enemy of the State”. Zgadnijcie, kiedy były urodziny Brilsa? Brils to jest zły polityk, z którym główni bohaterowie walczą właśnie z tym złym oficerem NSA, który chce po prostu zdobyć dla siebie większe wpływy. Jego urodziny są 11 września. Film „The Patriot” Mela Gibsona, gdzie właśnie Mel Gibson w głównej roli był w tym filmie mówi: „Nine pounds, eleven ounces”. Perfect.
That's perfect. Czyli dziewięć funtów, jedenaście uncji. I to jest super. Perfekcyjnie. Pearl Harbour też film kasowy. Test oka Bena Afflecka. Nie wiem, jak się nazywał bohater, bo właściwie chodziło o postać graną przez niego i był test oka. I tam było właśnie, że 9/11. Na tym teście oka miał coś przeczytać. Film Seven.
Siedem. Bardzo znany z Bradem Pittem w głównej roli policjanta, który próbuje złapać nieuchwytnego psychopatę. I ten magnetofon, który nagrywał te telefony psychopaty, jest zatrzymany na właśnie 9:11. Dziewięć minut, jedenaście sekund, więc też to jest ciekawe. Film Traffic. Pudełka na tyle vana są oznaczone 911. Terminator 2. Na moście, gdzie uderza w niego terminator T-1000 ma 911 napisane na nim. Chyba chodzi o wysokość. W Gremlinach jest też — na pewno znacie ten film Gremliny atakują, pierwsza część — w samochodzie głównego bohatera Zacka Galligana, w jego Volkswagenie Garbusie jest taka podziałka 911.
Ona jest pomiędzy właśnie dziewiątką a jedenastką. To może być przypadek. Film z 1984 roku, więc to może być przypadkowa sprawa. Ale kto wie, może właśnie nieprzypadkowo. Film The Peacemaker z 1997 roku. Bramki na lotnisku. Widać w jednym miejscu jest 9 i 11. Rugrats in Paris z 2000 roku. Taka kreskóweczka dla dzieci. Nie pamiętam, jak to na polski było przetłumaczone.
Nieważne. W każdym razie tam zaplątały się sznurówki jednego z bohaterów i on tam odlicza i mówi: „9, 11, 20”. No to może być już coś. Co prawda to już dosyć blisko tych wydarzeń, więc jest bardzo prawdopodobne, że wiemy, o co chodzi. Kolejna kreskówka The Simpsons. Simpsonowie to jest chyba najbardziej znana kreskówka dla dorosłych. W 1997 roku, 21 września było to opublikowane, wyemitowane i w niej Bart, czyli główny bohater, trzyma plik pieniędzy, na tle których trzyma komiks Lisa. Czyli siostra Barta. A na tym komiksie jest nadrukowane „9 $” z dużych liter i później w tle widać dwie wieże. Wiadomo, że chodzi o Nowy Jork.
Dwie wieże, które wyglądają jak 11. I jest też napis „New York”. Żeby nikt nie miał pytań jeszcze do tego. Trading Places. 1983 rok. To jest zamiana miejsc czy jak to było przetłumaczone? Nie pamiętam. Nie pamiętam, jak to po polsku. Jakoś inaczej to było przetłumaczone. Nieoczekiwana zamiana miejsc.
Chyba tak to się nazywało. W drugiej minucie, 42 sekundzie filmu pokazane jest 9:11 na zegarku. Godzina. Jeszcze film z 1996 roku. A Time to Kill. Nawet nie wiem, co to za film. Także wybaczcie. W trzeciej minucie filmu, trzeciej minucie, ósmej sekundzie prawnik wspomina datę 11 września, ale roku 1960, więc może nie do końca tą, o którą chodziło. Mam jeszcze informacje takie o 11 września. O, przepraszam.
Tu jest sprostowanie. Ten odwrócony to był George McFly. To chyba był ojciec Martiego. A to był Marty McFly, ten główny bohater. Także wybaczcie. Tych terrorystów tam widział Marty McFly, a George McFly to był chyba ojciec Martiego. A deska była nazywana deskolotką. To była deskolotka. Ona mogła po prostu poruszać się w powietrzu. Lewitowała.
Dobra, to tylko tyle o mojej niewiedzy. Dawno oglądałem, muszę wam powiedzieć, ten film. Ale dosyć sympatyczny. Bardzo dobry aktor, trzeba przyznać. Michael J. Fox niestety w tej chwili jest chyba dosyć sparaliżowany. Znaczy nie sparaliżowany, tylko ma chorobę Parkinsona zaawansowaną Która bardzo mu uniemożliwia życie. Mam jeszcze informacje z 11 września, gdzie prognozowano zniszczenie budynków. Konkretnie WTC uderzeniem albo wybuchem, gdzie je po prostu zniszczyło. Po raz pierwszy wspominał o tym James Burke w 1978 roku.
Dla ludzi, którzy nie interesują się nauką czy popularnonaukowymi programami, czy nie czytają na przykład „Scientific American”, czyli „Świata Nauki” nie czytają, czy nie czytali kiedyś, to nie wiedzą kto to jest. Ale jeżeli czytaliście i interesujecie się, to wiecie. To jest autor popularnonaukowy. Bardzo ciekawie pisze. Miał taki program, który się nazywał „BBC Connections”. Połączenia między sobą nauki różnych wydarzeń polityczno-społeczno-ekonomiczno-naukowych w jedną całość. Jak to wszystko jest połączone, jak te wynalazki między sobą się zazębiały. Super robotę robił i robi nadal pan James Burke. I w tym programie z '78 roku opisuje, stojąc na południowej wieży WTC, że rok wcześniej w Nowym Jorku nastąpiło wyłączenie radaru na lotnisku. Brak prądu w Nowym Jorku spowodowało wyłączenie radarów na lotnisku, co niemalże skończyło się dla lotu 9/11 tym, że uderzył właśnie w tę wieżę.
Niemalże uderzył w tę wieżę. I tu pytanie, czy to miało miejsce, czy sobie wymyślił tę sprawę? Nie prześledziłem tej kwestii, także tutaj wybaczcie, bo może w tym programie wymyślono to, że akurat ten lot 911 uderzył, bo może nic nie uderzyło, tylko może wymyślał, że mógł uderzyć, bo jednak było to odcięcie i tak dalej. To ciekawa sprawa. Program popularnonaukowy, to można by było zbadać bardziej, bo jeżeli faktycznie wymyślił, to jest coś na rzeczy. 1979 rok. Film nazywa się „Meteor”, czyli meteoryt. Już od razu brzmi nawet sam tytuł absurdalnie. Meteoryt uderza w wieże WTC i wieże się zawalają. '79 rok podkreślam.
„Super Mario Bros.” 1993. I tam też chyba te wieże się zawalają z tego, co pamiętam, ale mogę się mylić w tym filmie. Tak. I nawet zawalają się w taki sposób dosyć dziwny, jakby wyparowywały bardziej, a nie zawalały się, więc tak jak to miało miejsce. Ciekawa sprawa. Jest też plan zniszczenia WTC w zamachu potężniejszym, że one się na pewno zawalą i zniszczą. „The Long Kiss Goodnight”, czyli „Długi pocałunek na dobranoc”. Tak można powiedzieć. Tak to przetłumaczyć. Film „Armageddon”, który już wspominałem, który też zawiera w sobie niszczenie WTC.
Więc nie tylko jest zawarta data w filmie, ale też jest zniszczenie WTC. I to, które jest dla mnie oczywistą rzeczą, bezdyskusyjnie, że to jest rzutowanie w filmie rzeczywistości, która ma nastąpić w przyszłości. Rzutowanie przyszłości. Tak można to określić. „The Lone Gunmen”. Wspaniały serial, który został szybko zdjęty chyba po pierwszym sezonie. Po pierwszym albo po drugim sezonie został zdjęty, chociaż bardzo popularnym był serialem, ale za dużo było kontrowersji, za dużo ujawniano w tym serialu tego, co ma nastąpić i co wielokrotnie nastąpiło. Nastąpiło dosyć szybko już po nakręceniu tego serialu. Ten serial był wyemitowany w marcu 2001 roku. Pilot serialu, czyli pierwszy odcinek, czy zerowy właściwie odcinek tego serialu „The Lone Gunmen”, czyli „Wolni Strzelcy” czy „Wolny Strzelec”.
Ale to właściwie „Wolni Strzelcy” jest. Pamiętacie taką grupę geeków z serialu „Archiwum X”? Oni byli określani właśnie jako grupa Wolny Strzelec czy Wolni Strzelcy i wydawali jakąś gazetkę. Właśnie chyba tą gazetkę The Lone Gunmen wydawali. Tak mi się wydaje. W każdym razie w tym odcinku zerowym, w Pilocie było, że hakerzy przejmują kontrolę nad samolotem, odrzutowcem, który ma uderzyć. Zdalnie zaczynają nim sterować i ma uderzyć w WTC, ale w ostatnim momencie udaje się od tego zamiaru chronić. Odzyskać stery mogą piloci dzięki temu, że jest odblokowanie przez tych hakerów dobrych, czyli tych The Lone Gunmen. Odzyskują stery i ratują życie wszystkim pasażerom. To jest ciekawe, bo wypowiedział się u Alexa Jonesa aktor tego filmu.
On się nazywa bodajże Hagland. Tak, takie ma nazwisko ten pan. Bardzo sympatyczny. On gra takiego najbardziej szalonego geeka, blondynka w okularach. Na pewno kojarzycie. Bardzo sympatyczny gość. On się zajmuje spiskami, można powiedzieć bardziej zawodowo teraz. Ma swoją audycję, też podcast i on opowiada, jak to było w czasie, kiedy kręcili to, że producentów bardzo często i reżysera też, bo Chris Carter był reżyserem tego, jeżeli dobrze pamiętam. Może się mylę, ale i producentów, reżyserów nagabywali ludzie z NASA i z FBI. Mówił, że był świadkiem tych rozmów.
Znaczy świadkiem rozmów, że nie zawsze wszystko słyszał, bo jednak on był tylko aktorem, ale widział, że ci ludzie przychodzą i bardzo często z Chrisem Carterem rozmawiają. Więc coś jest na rzeczy, podejrzewam, że te rzeczy za pieniądze, które oni dawali, mają te rzeczy umieszczać. Ten aktor to powiedział u Alexa Jonesa. Także to nie jest wymyślona sprawa. Był świadkiem rozmowy o tym, żeby było to w Pilocie. To wie tylko Chris Carter, reżyser tego Wolnych Strzelców. Chris Carter zapewne wie, że jest na pozycji do odstrzelenia, jeżeli zrobi jeden tylko zły ruch. Nie może o tym mówić zapewne, nawet jakby chciał. Może kiedyś się odważy. Czy ludzie, którzy mieli kontakty z NASA czy FBI, czy może z CIA też, aby to zrobić.
Także to jest bardziej niż prawdopodobne, że tu doszło do już planowanego zamachu. Poza tym te wszystkie filmy, o których wam wspominałem, świadczą o tym, że tu nie ma przypadku. To nie był przypadek, że w Matrixie ważność traci paszport. Nie można wyprodukować filmu w Hollywood, nie konsultując się ze sponsorami, ludźmi, którzy inwestują w to kino. Bardzo często inwestują ludzie, którzy są powiązani ze służbami specjalnymi. Hollywood, zresztą wszyscy o tym mówili ostatnio. Nawet James Wood chyba mówił, ale ktoś ostatnio mówił, że nie dostanie żadnej pracy. Mel Gibson chyba też wspominał o tym, że Żydzi rządzą w Hollywood. W domyśle wiadomo, bankierzy, ludzie, którzy stoją za korporacjami, bankami, produkcją pieniądza i nic nie można zrobić, jeśli działa się przeciwko nim czy nie z nimi razem. Także to ciekawe.
W wielu kreskówkach były te, ale w kreskówkach to wiadomo, że tam wszystko wybucha zawsze, więc to jest takie trochę naciągane. W Johnny Bravo, w Spider-Manie, w Men in Black, wielu innych kreskówkach możecie znaleźć. To oczywiście nie wszystkie powiązania. Mamy jeszcze powiązania z popkultury i ze spisków, czyli te tak zwane Illuminati Cards w latach 90., które były tworzone. Tylko że jest napisane, że jest zniukowany, że tam jest ładunkiem nuklearnym, a nie samolotem uderzony WTC. Jest na przykład też zespół Coup, jakiś kiepsko znany zespół, ale w czerwcu 2001 roku na okładce ma dokładnie wybuchy pokazane przy WTC. Ten zespół chyba jest kompletnie nieznany w ogóle. C-O-U-P się pisze. Ja w ogóle o nim nie słyszałem, ale okładkę znałem ich akurat. Zasłynęli tą okładką.
Przypadek? Oczywiście, że przypadek. Na trzy miesiące przed wydarzeniami taką okładeczkę zrobili i to niecałe trzy miesiące. Wiele innych filmów. Ja sobie przypominam jeden film, ale cały czas zapominam jego nazwę. Kiedyś wam mówiłem. Ewidentnie film robiony na zamówienie rządu światowego o handlu ludźmi. To znaczy, że pobierali organy, jeśli dobrze pamiętam, od osób na przykład bezdomnych czy ludzi, o których nikt nie będzie troszczył, nikt nie będzie się pytał. Porywano ich i przeszczepiano te rzeczy bogatym ludziom czy rodzinom bogatych ludzi i dzięki temu oni mogli żyć dalej, a bezdomnych się nikt tam nie Nie pytał. Grał tam Hugh Grant, chyba główną rolę człowieka, który walczył z tym systemem.
Postanowił walczyć, to mu się nie podobało. Nie pamiętam tytułu, ale pamiętam, że widziałem 9/11, jak oglądałem ten film, bo to już było grubo po 11 września. To znaczy film był przed wydarzeniami z 11, to był film z lat 90. Ale mogę mylić się, bo to już parę lat temu, ale jestem przekonany, że tam była ta data w tym filmie. To mnie zastanowiło. Tych filmów jest całe mnóstwo, że mamy ewidentne odniesienia i w „Powrocie do przyszłości” uważam, że mamy ewidentną sprawę. Zresztą to już planowane było w 1993 roku. Pamiętacie, pierwsze zamachy na WTC były w 1993 roku, ale tak nieudolnie zrobione, że nic nie wyszło. Tam kilka pięter wyparowało, niektórzy mówią, że tam była nawet próba odpalenia ładunku nuklearnego, mini nuklearnego. Nie wiem, jaka była prawda, ale potężne ładunki tam odpalono, ale nic się nie stało.
Dosłownie chyba z dwa piętra wyparowały czy coś. Potężne zniszczenia były, ale nic nikomu się nie stało i się absolutnie budynek nie zawalił. 1993 rok. Tak naprawdę plany na to, żeby zrobić te terrorystyczne ataki rząd amerykański planował od wielu lat. Od lat 80. podejrzewam, a być może właśnie już od końca lat 70. planowali to i tylko czekali na odpowiedni moment, ale wiedzieli, że muszą być w odpowiednim momencie. Tutaj coś nie dograło się, że nie było to, nie wiem, może 11 września nie było, więc nie wyszedł ten atak z 1993 roku. To chyba było w kwietniu czy w marcu. Już nie pamiętam dokładnie, ale na pewno nie było 11 września.
Natomiast potem w 2001 roku, jak się zmieniła władza na mniej liberalną, bardziej taką neokonów, czyli takich konserwatystów amerykańskich, to wtedy z łatwością mogli przeprowadzić tego typu atak. Wiadomo, wojsko, służby specjalne to poparły, bo dzięki temu była olbrzymia kasa i do dzisiaj jest olbrzymia kasa. Tutaj jeszcze pisze Etam, że w „Powrocie do przyszłości” było tego dużo. Tak, tam było dużo scen odnoszących się, też na zegarze było, ale w „Powrocie do przyszłości” to jest ewidentne, że to nie było przypadkowe, te sceny. To było zaplanowane, że tu już wtedy ci ludzie, którzy to umieszczali, wiedzieli, może niekoniecznie, ale ktoś, jakiś producent, który chciał zasponsorować film, zaproponował coś, że to i to ma być w tym filmie i tak dalej, że nastąpi atak 11 września. Nie wiadomo, którego roku, bo tam chyba rok nie był podany, ale że po prostu 11 września był podany z tego, co pamiętam. W każdym razie był przewidziany atak na World Trade Center przez terrorystów. Byli terroryści i były Twin, bliźniacze wieże były oznaczone. I zawalanie się tych wież też było w tym filmie. Ja sobie nie wymyślam tego.
Naprawdę to wszystko tam było w „Powrocie do przyszłości”. Także wydaje mi się, że to jest ważna sprawa w tym. Możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32. Skype: toryahoc.com, audycja Toryahoc. Dzisiaj rozmawiamy o właściwie wyborach. Czy dojdzie do wyborów na jesieni, ale tak naprawdę rozmawiamy o datach numerologii, które mogą spowodować, że nie dojdzie do wyborów na jesieni. Wybory majowe jak najbardziej wszystko będzie. Nie wiem, co tam się będzie działo oczywiście, bo też już mamy tutaj spisek, że będą długopisy. Tutaj przypomnę, jeżeli dopiero włączyliście, że będą używane długopisy, znikopisy .
Przepraszam, że to śmiesznie brzmi. Znikopisy, które zostały zakupione w ramach długopisów do komisji wyborczych i te długopisy będą powodowały, że po paru godzinach one będą wyparowywały. Nie będzie śladu, że ktoś zaznaczył krzyżyk, a wtedy sobie dostawi normalnym długopisem Komisja Wyborcza dla kandydata odpowiedniego, odpowiedzialnego za Polskę kandydata. Odpowiedniego dla Polski kandydata, tak mogę powiedzieć. Coś niebywałego. Jeżeli to jest prawda, to jest skandal na skalę światową. Ale dobrze. Puszczę wam numerologię, bo teraz zadajecie pytanie, o co chodzi? 9/11. No i co?
No i było w filmach. Nawet niech było, niech przewidywali to. To są Stany Zjednoczone. Co nas obchodzą Stany Zjednoczone? To było. Nie ma, nie pisze się w rejestr. Tu Talibowie nadal jak rządzą dzieli, to są. Chociaż nie, już nie ma teraz niby Talibów, ale tam cały czas się tłuką. Chyba nie muszę przypominać, że dzięki Talibom zniszczono produkcję narkotyków twardych, szczególnie w Afganistanie. Po dojściu do władzy tych tak zwanych mudżahedinów, czyli tych, którzy walczyli z Talibami, produkcja narkotyków skoczyła o kilkaset procent do góry, bo zmniejszyła się produkcja o 95%, czyli musiała o 1000% pójść do góry później.
Jakoś tak jest. Dobrze, zanim przejdę do numerologii, bo teraz już o takiej naprawdę numerologii, że głowa mała. Kiedyś o niej wspominałem zresztą, ale teraz dokładnie będzie i będzie cytat z internetów. Witaj słuchaczu.
[02:58:50] - Wiesz.
[02:58:52] - Dzwoni prawy. Dobrze mówię? Prawny, przepraszam, prawny. Prawnikiem jesteś. Nie, żartuję oczywiście. Słuchajmy się tylko w Skypie.
[02:59:03] - Tak, w Skypie. Słuchasz mnie dobrze?
[02:59:05] - Słabo, ale jakoś damy radę.
[02:59:08] - To może głośniej jakoś.
[02:59:12] - Coś tam słabo mikrofon zbiera.
[02:59:16] - Słabo.
[02:59:19] - Spróbujemy. Z czym dzwonisz? Bo tu widzę, polecasz film „Oni żyją” - „They Live” Johna Carpentera. Bardzo znany film zresztą.
[02:59:26] - To jest znany klasyk. Natomiast biorąc to wszystko, żeby to połączyć jedno, drugie, trzecie i tak dalej. Ja bym proponował może, żeby jakoś to wszystko zebrać: numerologię, wybory, konszachty różnego rodzaju i tak dalej. To jest Andrew Basiago. To jest prawnik.
[03:00:04] - Andrew Basiago wiem, podróżnik w czasie. Jest whistleblowerem, ale nie wiem, czy jest bardzo wiarygodny w tym.
[03:00:19] - Ja bym powiedział tylko tyle, że takich ludzi jest wielu. To nie jest goło.
[03:00:24] - Podróżników w czasie?
[03:00:27] - Nie. Ja próbuję to tak jakoś sklecić wszystko razem w jedno. Dzisiejszą, powiedzmy sobie, audycję.
[03:00:36] - Ale jeszcze będą ważne rzeczy. Czy słyszałeś, co mówiła Christine Lagarde? Czy mówi ci coś to nazwisko Christine Lagarde?
[03:00:47] - Nie.
[03:00:47] - Szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, najbardziej wpływowej organizacji finansowej świata.
[03:00:54] - Czy mówisz o Banku Światowym?
[03:00:57] - Nie, Bank Światowy jest podległy Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu. Bank Światowy rozlicza po prostu.
[03:01:02] - To jest ta, która powiedziała, że nad nami są jeszcze jakieś stopy półludzkie.
[03:01:08] - Nie, to jest kto inny. Mówisz o whistleblowerce. Christine Lagarde to jest globalistka Bilderberg. Ona była w zeszłym roku na Bilderbergach. Widziałem ją osobiście. Jak to można powiedzieć osobiście? Ale widziałem ją. Byłem od niej może ze 100 metrów, może mniej. Także tą globalistkę psychopatkę widziałem.
[03:01:29] - Przepraszam, to było w Kopenhadze?
[03:01:31] - W Kopenhadze tak. Tam mogłem ją widzieć, bo tam było wszystko w centrum, więc byliśmy oddaleni od nich nie tak daleko. Nawet zdjęcie mam gdzieś tam jej też. Zdjęcia są u Świerka.
[03:01:41] - Czy to fakt, że dachy były obstawione snajperami?
[03:01:46] - Tak, na dachu byli snajperzy. Jak widziałem, bo miałem lunetę i bałem się, że mnie odstrzelą, ale oni chyba widzieli. Oni mieli lornetki, patrzyli na nas, a ja miałem lunetę i na nich patrzyłem.
[03:01:56] - Nie, oni tacy szybcy do tego na pewno nie są. Oni nie chcą zrobić tak, żeby było zbyt wielkie larum.
[03:02:02] - Nie, oni po prostu pilnowali w ramach nie wiem czego, czego się bali po prostu. Nie wiem, po co snajperzy.
[03:02:09] - Helikoptery latały w powietrzu.
[03:02:10] - Tak, były helikoptery. Pytałem się policji, czyje to helikoptery. Oni mówili, że to nie ich, że to są wojskowe. Ale nie wiem, komu wierzyć.
[03:02:17] - Ale czy w takim razie było coś o tym w mediach?
[03:02:21] - W mediach prawie nic nie było. Z polskich mediów nie było żadnych mediów na miejscu, była tylko dezinformacja kompletna, bo mówili, że uczestnicy wdarli się do hotelu, co jest nieprawdą. Nikt się nie wdarł do hotelu, tam nie można było wejść. Jeden próbował, to sześciu policjantów go skatowało, a tylko próbował się zbliżyć.
[03:02:40] - Ale czy mówili, że jest spotkanie grupy Bilderberg?
[03:02:42] - Bilderberg to w zeszłym roku było, tak. I ona była na tym. W tym roku prawdopodobnie może też być. Nie wiem, jeśli się mylę, sorry.
[03:02:49] - Ale czy w mediach duńskich mówili o grupie Bilderberg?
[03:02:54] - Niewiele. Tam coś wspomnieli, że na przykład jakiś Cyryl odwiedził Polskę. Ten papież czy jak on się nazywa, ten pope, głowa Kościoła prawosławnego odwiedziła Polskę. Coś takiego. Wiesz, jakiś taki news w ogóle mało istotny i ludzie w ogóle nie wiedzieli, bo ja się pytałem Duńczyków, tam po prostu przypadkowo chodzili i Duńczycy nawet nie wiedzieli, co się dzieje. Patrzyli, wszystko poblokowane, zawsze to było otwarte, a tu poblokowali wszystko. Nie mogli sobie przejść skrótami i tak dalej. Musieli naokoło Duńczycy chodzić i pytali, co tu się dzieje i tak dalej. No i ja mówię: „Jak to, nie wiecie? W telewizji nie ma u was tamtego?” On mówi, że nie.
Pierwszy raz widzą, że coś takiego jest i nigdy tego nie widzieli czegoś takiego tutaj. Przez całe życie nawet nie widzieli takich blokad w tej Kopenhadze. Także te media naprawdę... Było jakieś radio duńskie tam, ale ani wywiadu z nami nie przeprowadzali, ani nie robili zdjęć, ani nie filmowali specjalnie. Także to ukryto w duńskich mediach też mocno. Także Duńczycy sami nie wiedzieli, co to w ogóle jest.
[03:03:59] - Przepraszam, czy możesz powiedzieć, bo ja Kopenhagę w miarę znam, w jakiej części Kopenhagi?
[03:04:05] - To było Hotel Marriott przy rzece. Ja nie wiem dokładnie, jaka to jest część.
[03:04:11] - Czy to jest niedaleko na przykład ?
[03:04:14] - Dworca. Niedaleko dworca PKP głównego. Nie wiem też, jak się nazywa ten dworzec główny. Tak z pół kilometra gdzieś od tego dworca.
[03:04:24] - Bo do czego ja tutaj zmierzam, to jest-
[03:04:27] - W centrum to było.
[03:04:28] - I zaczynam trochę też do tego powoli w pewien sposób dochodzić. Przede wszystkim Wiadomo, że rzeczy są planowane. Wiadomo, że i technologie, jakie posiadają, to nam się nawet nie śni. Od tego trzeba zacząć, bo takie rzeczy jak antygrawitacja i tak dalej, to już jest właściwie na porządku dziennym. To już jest nic w porównaniu do tego, co właściwie tam oni mogą mieć. Do czego ja zmierzam? Że skoro jest dosyć sporo dopuszczane i tak dalej, czyli że oni muszą być przynajmniej o wiele, wiele kroków przed nami. Dajmy na to z wyborami, to jeszcze można sobie powiedzieć, że mogą być kombinacje takiego niższego szyku. Natomiast globalnie i tak dalej mi się wydaje, że nawet, bo wiadomo, to poszerzanie tej wiedzy na te tematy i tak dalej idzie trudno, skoro ludzie są nieuczeni tego od małego i ta oświata wiadomo jaką oświatą jest. A więc to nie jest żadna oświata.
A więc jeżeli chodzi o rozpropagowanie tej wiedzy, to zgadzam się, że to idzie powoli. Z jednej strony niby są sygnały, że to idzie szybko, ale gdzie to idzie szybko? Są różne tarcia globalne i o tym nieraz się informacje przedostają. Nie jest zupełnie spokojnie, że dajmy na to elity globalne to jest wszystko jedno. Są też siły, które podobnie podobno działają przeciwko temu, żeby ludzi nie zniewalać, po prostu żeby dopuścić naprawdę coś lepszego, żeby się zaczęło dziać. Jeżeli chodzi o sprawy tutaj słyszałem wiele na temat, że takie ja nie wiem, ale trochę ja bym to powiedział, że to jest takie powtarzanie rzeczy. To znaczy Putin zły, a ci inni wszyscy dobrzy albo odwrotnie Putin dobry, a ci inni wszyscy-
[03:07:05] - Prawda jest taka, że jedni i drudzy są źli. To jest problemem naszym.
[03:07:09] - Ja uważam, że tak, po to, żeby wyrównać sobie jakąkolwiek wiedzę. Zawsze się mówi medal ma dwie strony, prawda leży zawsze pośrodku i tak dalej. Także słuchając jak gdyby, czy oglądając rzeczy tylko z jednej jak gdyby ściany, no to nie wiemy, co po drugiej stronie jak gdyby ściany jest. Także to jest jeżeli chodzi o takie rzeczy, takie codzienne ja bym je nazwał. Natomiast jeżeli chodzi o obejmowanie tego tak naprawdę ja powiem szczerze, pomimo że chciałbym objąć to wszystko globalnie, co i jak, a nawet poza globalnie, co się dzieje, jest to bardzo trudno. I tu nie wystarcza już tylko internet.
[03:08:08] - To znaczy, że globalnie nigdy nie będziemy w stanie objąć wszystkiego, bo nie mamy informacji. To, co się dzieje, to jest ustalane w obradach Grupy Bilderberg. Teraz będzie w Austrii. Dlaczego oni na przykład teraz-
[03:08:24] - To może nie jest nawet tak wysoki poziom.
[03:08:27] - Grupa Bilderberg jest wyższa. Ci ludzie, którzy się spotykają na Grupie Bilderberg, to jest poziom dużo wyższy niż G7, G20 czy inne dziadostwa, które tam sobie- Dużo wyższe.
[03:08:38] - To jest tajne i właściwie niektóre osoby tam jeżdżą-
[03:08:42] - Super tajne, bo tam mogą cię zabić po prostu. Jeżeli byś się przedostał tak jak w Wielkiej Brytanii dwa lata temu było, to było wszystko obstawione. Nas helikopter ganiał po lesie, próbowaliśmy się przebić, to za nami helikopter leciał. Zauważ, wynajmują helikoptery, wszystko, żeby z jakimiś dwoma czy trzema osobami po prostu lecieć, latać.
[03:09:01] - Gdyby uszczerbek był jakikolwiek, nawet gdyby się coś takiego zdarzyło, że na zdrowiu któregoś z uczestników, a to jest osoba, która pełni-
[03:09:16] - Nie, to nie o to chodzi. Ja ci już mówię, że nie o to chodzi. Wyobraź sobie prezes banku Goldman Sachs. Nie wiem, czy znasz taki bank Goldman Sachs.
[03:09:24] - Słyszałem.
[03:09:25] - Prezes tego banku chodził sobie po Kopenhadze. Ja akurat nie byłem, ale Luke Rudkowski, Dan Diggs, ci ludzie, tacy teoretycy spisków, którzy właśnie zajmują się bardzo mocno tymi NWO, chodzili za nimi z kamerami i tak dalej, i nagabywali ich cały czas, że czuli się dosyć. Tam dwie osoby były, bez żadnych oni byli, bez żadnych ochroniarzy. Jakby chcieli, to by mogli ich zabić w sekundę dosłownie. To jest gość, który ma tam nie wiem, podejrzewam, że już może mieć miliardy. Peter Sutherland się nazywa Peter Sutherland. Wyjątkowe bydle. I co? I oni nie boją się. Oni wiedzą, że my nic im nie zrobimy.
Bez żadnej ochrony, naprawdę, bez nikogo, bez żadnej policji, bez niczego. Chodził po ulicy po całej Kopenhadze. Ci globaliści chodzili. Ja słuchaj, ja miałem miliarderów, bo tam miliarderzy też przyjeżdżają. Miałem na wyciągnięcie ręki. Przecież nikt mnie nie sprawdzi, że nie mam pistoletu. Jak bym chciał, wyciągnąłbym pistolet i bym pozabijał na przykład dziesięciu mógłbym nawet czy tam pięciu zabić. Oni wiedzą, że my jesteśmy dobrymi ludźmi. Oni wiedzą, że my tego nie zrobimy. To są psychopaci.
Wiesz dlaczego? Oni po prostu blokują informację dla nich. Po prostu oni się boją, że informacja, te rzeczy, które tam oni ustalają, wyjdą na zewnątrz. W internecie nie masz nic. Nie ma ani informacji, ani audio, ani wideo sprzed pięćdziesięciu gdzie są? Gdzie są?
[03:10:49] - Przepraszam, że tak to nazwę. Człowiek taki z brodą, starszy pan. On musiał dopiero poszukać tutaj i tak dalej, ale on w miarę co roku dostaje listę.
[03:11:02] - Ale nie, to tak, ale ja mówię o tym, o czym oni tam mówią, co tam się dzieje w środku. Nie ma nic w internecie, nie ma nic nigdzie, ani żadne media nie mają. A tam przedstawiciele mediów są. Tylko że ci właściciele tych mediów i redaktorzy wyżsi. Była na przykład klientka, która jest redaktorką naczelną jakiegoś tam czasopisma włoskiego czy coś. Coś powiedziała? Nic, nul, zero. Jest dziennikarką, a o tym się nawet nie zająknęła, o czym tam się mówi. Dlaczego oni audio nie dają chociaż z tego, jakichś zdjęć z wewnątrz, nie dają na przykład wideo, żeby puścić. Nic kompletnie, bo właśnie tego się boją, że my się dowiemy, o czym oni rozmawiają.
My wiemy mniej więcej, o czym oni rozmawiają. Są po prostu takie przecieki, między wierszami mówią. Na przykład były premier Grecji o tym mówił, o czym tam mówią. Był przerażony po prostu, co tam się dzieje i o czym się rozmawia na tym. Można sobie poczytać, co mówił. Zresztą nawet nie wiadomo, czy długo pożyje.
[03:12:06] - Ale tu są też inne aspekty tych spraw. Jeżeli chodzi o takie przyziemne prawo i tak dalej, to osoby pełniące wyższe stanowiska państwowe nie mają, przynajmniej jeżeli chodzi o Polskę, prawa znajdować się na tego typu tajnych wiecach.
[03:12:27] - Niestety, to, że nie mają prawa, to, że się spotykają.
[03:12:30] - Bo tutaj mogą te osoby być posądzone o zdradę państwa.
[03:12:35] - Nie w tym świecie.
[03:12:36] - Jeżeli chodzi o tego typu aspekty, to jest już jedna sprawa. Następna rzecz, jeżeli do takich rzeczy dochodzi, że dana osoba z tego stowarzyszenia sobie chodzi, zadają tam pytania i tak dalej, próbują nawiązać kontakt. Tutaj coś nie gra. Tutaj coś wyraźnie nie gra, jeżeli chodzi o to, co, dajmy na to, szersza populacja czy osoby z wielu krajów myślą na temat tej grupy, a co oni po prostu wiedzą. Jest widocznie bardzo duża różnica pomiędzy poziomem wiedzy, który nawet w najszerszych grupach i tak dalej próbujemy osiągnąć, w porównaniu do tego, co właściwie już nawet, ja bym powiedział, grupa Bilderberg na tym w miarę średni poziom.
[03:13:30] - Oczywiście, że to nie jest najwyższy. Ja się zgadzam w pełni, tylko że to jest poziom już taki, na którym nie mogą nic ujawnić ludowi.
[03:13:40] - Ale to jest pomimo wszystko poziom średni. Dlaczego? Bo w miarę to się robi, przynajmniej może nie oficjalnie, ale w cudzysłowie półoficjalnie, bo skoro są strzelcy, skoro są helikoptery, to nie jest już jakaś, dajmy na to, taka grupa, która się aż tak wielce kryje, w cudzysłowie, za krzakami. Czyli że tutaj z jednej strony w pewien sposób jest nagłaśnianie tego, a z drugiej strony jest też nienagłaśnianie tego oficjalnie. Czyli że najwyraźniej, jeżeli ktokolwiek powie, że to jest coś nad, ponad wszystkim i tak dalej, to się myli, bo tutaj ponad wszystko to by było po prostu zupełnie zrobione tajnie, tak że naprawdę nikt o tym nie wiedział.
[03:14:33] - Są robione tajne, absolutnie, spotkania. Tylko że problemem jest to, że jeżeli dużo ludzi już się spotyka gdzieś, to po prostu nie można tajnie czegoś zrobić. Poza tym są informatorzy, tak zwani whistleblowerzy, którzy ujawniają fakty, o czym się tam mówi. Nie mówię dokładnie wszystko, ale po części. Jim Tucker, taki dziennikarz, właśnie on się zajmował od lat 70. tą grupą. Nikt mu nie wierzył, bo whistleblowerzy do niego dotarli. On był znanym dziennikarzem sportowym, ale zainteresował się tą sprawą i jeździł co roku. Od lat 90. już jeżdżą masowo ci teoretycy spisków, ale tak naprawdę poza teoretykami spisków to wielu ludzi nie było.
W Kopenhadze było mniej ludzi niż w Wielkiej Brytanii, a to było centrum miasta, tam spokojnie.
[03:15:21] - Społeczeństwo duńskie jest o wiele bardziej uśpione niż społeczeństwo brytyjskie.
[03:15:26] - Tak myślę, bo tam po prostu było nic, niemalże zerowe pojęcie o tym, co się dzieje.
[03:15:30] - Przepraszam, że przerywam, ale społeczeństwo duńskie liczy sobie ledwie coś około 5,5 miliona góra.
[03:15:36] - Tak, ale Kopenhaga liczy ponad milion. Sama Kopenhaga.
[03:15:40] - Tak, ale pomimo wszystko są to osoby, osobniki czy persony, obojętnie, które są bardziej uśpione. Nie ma tyle mediów różnego rodzaju co, dajmy na to, w Wielkiej Brytanii. Nie można w ogóle porównywać tej mentalności duńskiej, gdzie jest im wmówione, że żyją najlepiej, że statystyka ONZ i tak dalej pokazuje, że Duńczycy są najbardziej uśmiechniętym, najbardziej zadowolonym narodem świata i tak dalej. Tak że ta mentalność jest bardziej, że rób sobie, co chcesz, bylebyś mi tutaj za bardzo nie przeszkadzał. Nie da się porównać tego do końca. To jest zbyt małe, ale mniejsza z tym. Tu już nawet nie wchodząc w te dylematy.
[03:16:36] - Jasne. Dobra, będziemy kończyli. Dzięki za ten telefon, bo muszę jeszcze sporo rzeczy przeprowadzić.
[03:16:43] - Ja tylko może zdefiniuję. Definicja moja jest następująca: jeżeli to się dzieje w miarę tak otwarcie
[03:16:52] - To na pewno są poziomy o wiele wyższe. Dziękujemy i życzę miłej rozmowy.
[03:16:57] - Dzięki, bardzo słusznie. Trzymaj się, Prawny. Cześć.
[03:17:01] - Hej.
[03:17:04] - Dobrze, jedziemy dalej z materiałami. Jeszcze tylko kilka słów, wybaczcie mi, jak już jesteśmy przy Grupie Bilderberg. Ja widziałem, jak to wygląda. Widziałem tych globalistów. Niektórzy nazywają ich libertarianami. Nie wiem, co tam libertariańskiego jest w panu Peter Thiel na przykład, który po prostu sponsoruje jakieś organizacje libertariańskie, aby uśpić je. Jest multimiliarderem, więc jego tam wali, czy 10 milionów w tą, czy 10 milionów dolarów w tą, bo dla niego to są grosze. To jest współtwórca PayPala, jeżeli ktoś nie wie. I robi to, żeby mieć dobrą minę do złej gry. On wie, że w złą grę gra.
My zadawaliśmy mu pytania, chcieliśmy z nim przeprowadzić wywiad. „Porozmawiaj z nami” — mówiliśmy do niego. On nawet nie obejrzał się w naszą stronę, po prostu szedł, nawet nie oglądał się. Widać, że kątem oka patrzył i głowa spuszczona w dół jak chłopiec, który coś źle robi. To był widok naprawdę zadziwiający. Gość, który zarobił miliardy, jest multimiliarderem, młodym dosyć człowiekiem, który osiągnął sukces i zachowuje się jak dziecko, które wie, że coś źle robi, ale że jest chronione. Można powiedzieć, że chronione przez starszaków i wie, że nie możemy mu nic zrobić. Może taka sytuacja z dyrektorem szkoły, że on jest złym, donosi na wszystkich za jakieś tam rzeczy i tak dalej, ale nie jakieś złe rzeczy donosi, tylko że ktoś na przykład palił w toalecie, sobie papierosy popalał i takie rzeczy donosił i wie, że źle robi i głowę chowa, ale wie, że dyrekcja szkoły chroni go w ten sposób, że jeżeli coś mu się złego stanie, to wtedy ci inni młodzi ludzie zostaną usunięci z tej szkoły. Więc ten informatorek taki z głowę w dół, ale tak naprawdę on w gruncie rzeczy wie, z której strony i co on robi. Że robi źle, ale wie, że dzięki temu będą pieniądze, będzie mógł fajnie żyć.
No i to był widok przecudny. Zresztą na zdjęciach mam też przecież tego pana. Na zdjęciach w internecie można lepsze znaleźć, ale nie miałem dobrego aparatu i także nie są jakieś super, ale widziałem. On jest zresztą w tej chwili bardzo wysoko w Grupie Bilderberg. Wzięli go jako takiego młodego strzelca, młodego internetowego strzelca, który będzie tu działał. Też grupy libertariańskie wciągał w to wszystko. Zresztą wielu ludzi się zaczyna wciągać. Nie wiem, czy za jakieś grosze płacą im, rzucają jakieś ochłapy, tak jak się psu rzuca jakieś kości do obgryzienia, to właśnie rzucają tak tym libertarianom te kości, żeby: „A masz, masz tutaj, będziesz tutaj piesku. Masz piesku, żebyś tam sobie trochę wziął tego i dalej z nami tutaj dział, z globalistami, którzy będą niszczyli. Później takich zabiją, ale to nic.
Także tak to wygląda, że ci ludzie są, także ten Bilderberg. W tym roku będą super strzeżone. To, co było w Kopenhadze czy w Wielkiej Brytanii, to jest nic w porównaniu do tego, jak będzie w tym roku. W tym roku będą w Alpach, czyli w ogóle będą odgrodzeni totalnie od wszystkiego. Będzie się ciężko, kompletnie ciężko tam dostać. W Tyrolu, w super hotelu Interalpen Hotel pięciogwiazdkowy i jeszcze S dodatek, czyli super pięciogwiazdkowy. Super hotel, w którym właśnie globaliści będą od 11 do 14 czerwca. Tam się wybieram, także wielkie dzięki. 65 euro już dostałem wpłat na wyjazd. Planuję zebrać 300 euro na cały sprzęt, na całe wyprawy.
Także wydaje się, że tam dużo, ale wcale to dużo nie jest, bo trzeba jeszcze opłacić nocleg, samoloty, transport. Także i tak nawet 300 się zapewne nie zamknę, ale powiedzmy już 300 euro to pozwala na to, żeby sobie już tam pojechać tak normalnie. Więc wielkie dzięki za wpłaty wszystkim osobom. Wszystkie wpłaty z maja i czerwca, z początku czerwca właśnie przeznaczam, wpłatę na audycję przeznaczę totalnie właśnie na wyjazd. I wielkie dzięki. Wielkie dzięki za wpłaty. Jeżeli wy macie możliwość, też proszę was, żebyście pojechali tam. I też apel, jeżeli mieszkacie w Austrii, w Tyrolu lub w okolicach tam, to dajcie mi znać, jeżeli byłaby możliwość noclegu. Mogę zapłacić za nocleg, nie ma problemu. To nie jest tak, że chciałbym za darmo.
Tutaj mam też podziękowania dla Jolanty z Kopenhagi. W zeszłym roku właśnie dzięki niej mogłem u niej przemieszkać te kilka dni. Ona też zapewniała transport mi, ogólnie wiedzę o Kopenhadze, także naprawdę wielkie dzięki. To była niesamowita pomoc, jaką dostałem. No i jeszcze jest telefon, od razu odbiorę. Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz?
[03:22:35] - Witam z okolic Wrocławia. No i chciałem się odnieść tam do kilku rzeczy, które wcześniej słyszałem à propos tych elementów, które znajdują się w filmach, czasami w literaturze. Oczywiście w literaturze jest bardzo rzadko, to jedynie wśród tych ludzi typu Nostradamus. Natomiast
[03:23:01] - W filmach.
[03:23:02] - Tak. Natomiast chyba chronologicznie zacznę od tego, że Niemcy, kiedy bawili się swoją technologią typu Die Glocke, czyli dzwon, to okazało się, że coś dziwnego zaczyna dziać się z czasoprzestrzenią wokół tego urządzenia.
[03:23:24] - Poczekaj chwileczkę. To jest wszystko legenda. Nie mamy na to żadnych dowodów, o czym ty mówisz. O Die Glocke. To są tylko relacje kilku świadków i nie ma żadnego dokumentu nawet na Die Glocke.
[03:23:40] - Dokumenty były, tylko że zostały spalone przez Marynarkę Wojenną Stanów Zjednoczonych, a w akcie palenia tych dokumentów brał udział niejaki Douglas Dietrich, który o tym dość mocno mówił. Także ten projekt Chronos Amerykanie później przejęli i to miało służyć do, jak się okazało, aspekt tego był bardzo rozległy i oni się przestraszyli tego, ponieważ okazało się, że można zaglądać czasami w przyszłość, ale oni tego nie potrafili kontrolować. Niedługo po tym, czyli zaraz po ukończeniu drugiej wojny światowej, jak spadły im w Roswell i w Socorro te latające spodki.
[03:24:29] - Chwila. To nie zdaje egzaminu. To znaczy to, o czym ty mówisz, że tam po prostu były spodki niemieckie. Po pierwsze nie ma żadnego dowodu na to, że w ogóle jakiekolwiek, czy spodki, czy Foo Fightery to była niemiecka sprawa. Nie ma dowodów, to są zupełne domysły. A po drugie tym bardziej to są domysły, że tam to były niemieckie maszyny, które latały nad Roswell.
[03:24:59] - Ja nie mówię, że one mogły być niemieckie, tylko ta technologia, którą tam... Znaczy o latających spodkach w prasie ani w radiu nikt przy zdrowych zmysłach nie zrobiłby audycji o tym, że spadł spodek, nie wrzuciłby ogłoszeń do prasy.
[03:25:18] - A jak nie było? Roswell było. Była informacja, że flying saucer nawet.
[03:25:23] - Dlatego mówię, że jak ktoś jakieś naciągane sprawy chciał tam umieszczać, to by w ogóle tego artykułu nie było. Więc dowody jakiekolwiek są. Poza tym był jeszcze Jesse Marcel, który też nie kompromitowałby się. Pan doktor fizyki. Syn tego Jesse'ego Marcela już w tej chwili nie żyje. Ale facet, który był doktorem fizyki, nie kompromitowałby się takimi wypowiedziami.
[03:25:49] - On chyba nie był doktorem fizyki. On był doktorem lekarzem po prostu. Fizjologiem był.
[03:25:54] - Mi się zdaje, że doktorat z fizyki też miał.
[03:25:58] - Możliwe. Tego nie wiem, ale był przede wszystkim lekarzem i on był też oficerem. Był chyba nawet czy majorem, czy pułkownikiem wojska amerykańskiego, służył też w Iraku. W tych wojnach uczestniczył jako lekarz i pilot śmigłowca.
[03:26:15] - Jako dowód. Natomiast w tych spodkach znaleźli podobno bardzo ciekawe urządzenie i jednego żywego obcego. I te urządzenia nazywano bodajże looking glass. I to były urządzenia, które pozwalały na dalekosiężną łączność i również zaglądanie, z tym że kontrolowane, w linię czasu. I okazało się, że można patrzeć w przyszłości równoległe, czyli jak gdyby w równoległe nasze rzeczywistości.
[03:26:58] - Czyli mamy połączenie z panem Basiago. On właśnie takie rzeczy mówi.
[03:27:05] - Jeżeli oni wiedzą, na przykład grupa Bilderberg, jeżeli tam jest ktoś, kto na tym łapę trzyma, to oni wiedzą, że jak do niego podejdziesz, to podejdziesz po to, żeby o coś zapytać, a nie po to, żeby go zastrzelić. Czy w ciągu tych iluś lat którykolwiek z tych ludzi zginął albo ktokolwiek podniósł na nich rękę? Nie zdarzyło się.
[03:27:27] - Ale to nie dlatego, że mają tą technologię. Ja w to nie wierzę, że Peter Sutherland przychodzi i ogląda tego typu rzeczy. To lustro to nie jest ten poziom. Natomiast to, że on po prostu wie, że my jesteśmy zwykłymi ludźmi, uczciwymi. Bo to są psychopaci, to są ludzie, którzy naprawdę wiedzą, że są źli, ale po prostu mają dzięki temu korzyści i wiedzą, że my jesteśmy naiwni i dobrzy i przez to po prostu my nic im nie zrobimy. Oni po prostu wiedzą to, bo nie czują emocji naszych, ale potrafią przewidywać. Są nieźli właśnie w tym kombinowaniu takim.
[03:28:08] - Właśnie przewidywanie wydaje mi się, że może być dokładnie połączone z tym, że oni mają dostęp do tej technologii. Zresztą nawet Rosjanie stwierdzili, o czym też gdzieś tam Douglas Dietrich pisał, że po wszystkich wybuchach bomby atomowej powstaje bardzo silne zniekształcenie pola grawitacyjnego i elektromagnetycznego. I bardziej boją się tych zaburzeń grawitacji, ponieważ tam się takie leje wytwarzają, które mają bardzo mocny wpływ na zaburzenia czasoprzestrzeni. Dlatego Amerykanie tak parli ostro na to, żeby zrezygnować z tych prób, nawet podziemnych, bo tam się dziwne rzeczy działy, gdzie na przykład rozlatywały się mosty. Nie tak od razu, ale na przykład zdarzało się, że ulegały starzeniu połączenia nitowane i liny, które te mosty trzymały i było to wymieniane w sposób masowy. Zdarzało się to bardzo rzadko, ponieważ To jak gdyby symetrycznie po drugiej stronie kuli ziemskiej, z tym że ta symetria nie była kontrolowana. Takie leje grawitacyjne powstawały w ułamku sekundy i oni podobno narobili takich szkód, że do dzisiaj nie potrafią tych zaburzeń przestrzenno-grawitacyjnych się pozbyć, nie potrafią zamknąć tego, co otworzyli, typu jakieś portale czasoprzestrzenne. Dokopali się do takich rzeczy i nie są w stanie tego kontrolować.
[03:29:45] - Słyszałem to, ale naukowo oczywiście to uważane za science fiction, za bzdury totalne. Oficjalna nauka mówi, że to są totalnie wszystko bzdury. Zdajesz sobie sprawę, że tak mówią.
[03:29:58] - Oczywiście. Czytając książkę „Hiperprzestrzeń” Michio Kaku, w ogóle nie dysponujemy nawet ułamkiem aparatu matematycznego. Tam opis Wszechświata przedstawiono jako równania matematyczne, które mają rozwiązanie przy odpowiednich warunkach początkowych tylko w 10 albo w 26 wymiarach. Na razie żaden najtęższy matematyk nie jest w stanie się za to zabrać, ponieważ jest aparat za słaby.
[03:30:33] - Nie ma matematyki, prawda? Wiem, że fizyka już ma te pomysły, ale jeszcze nie wie, jak to porozwiązywać matematycznie, tak?
[03:30:42] - Nie ma. Właśnie nie ma. Ja kiedyś spotkałem się z człowiekiem, który zrobił dość prosty wynalazek, natomiast borykał się przez dwa lata przy pracy doktorskiej z problemem, ponieważ stworzył takie równania, które bardzo trudno było rozwiązać. Jedni go odsyłali do drugich. Od tam nasza do Kajfasza chodził. W końcu mu się to udało, a wynalazek był dość prosty. Tam chodziło o to, że zazwyczaj próbki magnetyczne polerowano, składano je razem i dopiero mierzono. Natomiast on udowodnił, że one powinny być jak najbardziej porowate. To taki drobny przykład. À propos jeszcze grupy Bilderberg, to nie wiem, czy widziałeś, wysłałem link do tego na Gadu-Gadu.
À propos tego pokazał się taki artykuł w Pressmixie o tym, że Polska jest najbogatszym krajem świata leżącym w Europie Środkowej. Tam wystarczy rzucić jedną kwotę, że pod Suwałkami istnieją złoża uranu, których wartość tego tytanu ze złoża ocenia się na 5,847 biliona dolarów.
[03:32:23] - Czyli co? Chcą przejąć te tereny teraz bardzo szybko.
[03:32:27] - Tak, ale to jest tylko jeden przykład. Okazuje się, że tych bogactw mineralnych najmniej ma Polska północno-wschodnia, bo tam jest tylko ten tytan. Natomiast cała reszta jest tak po przekątnej podzielona od Gdańska do Lublina. Reszta, jeśli chodzi o pierwiastki ziem rzadkich, żelazo i pierwiastki ziem rzadkich, to jest półtora miliarda ton i wartość tego jest 355 biliardów dolarów. Tam można jeszcze dokładać po kolei: złoto 100 ton, miedź 8 milionów ton. W różnych lokalizacjach. Dość bogaty jest Dolny Śląsk pod tym względem. Warto jeszcze przypomnieć, że kiedyś Rosjanie zabronili nam wierceń, jeśli chodzi o poszukiwania ropy naftowej poniżej pewnej głębokości. Pytanie jest, co jest tam niżej. Okazuje się, że ponoć złoża są tak bogate i sięgające w okolice Szelfu Bałtyckiego, że moglibyśmy jeszcze eksportować to, gdybyśmy zaczęli to pompować, bo Rosjanie wtedy zawsze jęczeli, że im ciśnienie spada w ich odwiertach.
W co ja osobiście nie wierzę. Natomiast podobno jesteśmy najbogatszym krajem Europy Środkowej i bardzo chętnie wszyscy by na to chcieli łapsko położyć. Wydaje mi się, że na pewno w grupie Bilderberg o tym jest wiadomo i ktoś na pewno będzie robił coś, żeby to przejąć. Link wysłałem, także mapy ze wszystkim będziesz mógł sam obejrzeć.
[03:34:33] - Dzięki, ale ja nie mam konta na Gadu-Gadu. Może na maila?
[03:34:38] - Widziałem, że Radio Paranormalium tam jest.
[03:34:41] - Nie, ja nie mam dostępu do tego.
[03:34:43] - Aha, no dobra.
[03:34:44] - Radio Paranormalium nie mam. To poproszę na maila. Możesz na info@toriachaosu.com wysłać. Jest na stronie toriachaosu.com i tam na stronie jest kontakt. Najlepiej właśnie ten albo ewentualnie przez Skype'a też może być.
[03:34:59] - Wydaje mi się osobiście, że panowie tam na świeczniku mają dostęp do technologii, które im umożliwiają wgląd trochę wcześniej Nie wszyscy oczywiście. Natomiast tutaj w Europie cała ta batalia może dotyczyć Europy Środkowej.
[03:35:27] - Teraz, tak? Ja myślę, że nawet głębiej. Myślę, że w tej chwili będą ustalać dlaczego. W tej chwili pytanie: dlaczego w tej chwili w tak bardzo trudno dostępnym miejscu chcą robić obrady? Do tego teraz będzie z 10 helikopterów, kilkudziesięciu lub kilkuset komandosów z grupy Kobra. To nie wymyślam sobie. To są ludzie, którzy mogą na skinienie oka po prostu zabić drugiego człowieka. Świetni w walce wręcz. Są snajperzy zamaskowani jak komando foki. To właśnie jest ta Kobra, antyterrorystyczna jednostka specjalna.
Coś jak GROM, taki austriacki GROM, ta Kobra. I w policji będzie po prostu porozstawiane wszędzie, tak że tam naprawdę będzie ciężko się przebić. I pytanie: dlaczego właśnie w tym roku nie zrobią sobie jak w Kopenhadze, że będą sobie przechadzać po jakimś mieście czy coś w Austrii? Bo być może ten rok jest kluczowy, że już są w miarę przygotowani i to już będzie tylko konkretne przygotowanie, już końcowe, do tego, co ma się wydarzyć, być może na jesieni, o czym jeszcze powiem. Nie sądzisz?
[03:36:41] - Na pewno wiedzą więcej niż my wszyscy. A takim sygnałem jest chociażby to, że pod płaszczykiem ISIS Amerykanie podnieśli w tej chwili ten alert o jeden stopień w górę. Poza tym Angela Merkel też zaczęła dozbrajać niemiecką armię. Więcej czołgów, więcej elektroniki, więc ona już coś wie. Natomiast nasi nie wiedzą nic. Kupują nieuzbrojone helikoptery, samoloty dalej nie mają pełnego uzbrojenia i tak dalej. Przypuszczam, że się długo nie będą bawić, bo karabinami się tej wojny nie wygra.
[03:37:29] - Nie wygra się, ale można nieźle uprzykrzyć przeciwnikowi, jeżeli ludzie by mieli karabiny w domu. To nie jest takie proste okupować kraj. Gdyby na przykład Amerykanie nie liberalizowali, to znaczy nie oddawali części władzy Irakijczykom czy po prostu okupowaliby dany kraj, to tam byłoby dużo trudniej Amerykanom sprawować władzę. To jest po prostu robione na zasadzie dziel i rządź. Trzeba się dogadać. Rosjanom nie wiem, czy uda się. Z Polakami się nie uda dogadać. Polacy są jednak narodem takim, który nie da sobie narzucić zwierzchnictwa, szczególnie rosyjskiego. Jeszcze amerykańskie, myślę, może by przełknęli Polacy, ale rosyjskiego absolutnie nie. Czy niemieckiego.
To nie wyjdzie.
[03:38:16] - Może być to też okupacja zdalna, bo jeżeli będą opanowywać co jakiś czas serwery i całą elektronikę naszą, bo mówiłem już chyba w którejś naszej rozmowie, że jakaś firma, która powstała jeszcze za czasów generała Dubnina, w tej chwili jakaś pani jest tam szefową i ona zajmuje się cateringiem dla jednostek wojskowych, ma też firmy sprzątające, które sprzątają w Wojskowej Akademii Technicznej, w takich jak KGHM. I mało tego, jakaś podobnaż firma, która jest zarejestrowana na emerytkę, wcześniej była, zajmuje się dostawą kas fiskalnych też do KGHM-u i do takich większych instytucji krajowych. Ręce opadają.
[03:39:11] - Kompletny Monty Python jest, ale co zrobić? Ale to jest tak od A do Z w Polsce. To nie tylko, że służby wojskowe tak działają czy służby specjalne. Jest znacznie gorzej. Przecież taki news na przykład, że w ABW wybuchła szafa Breivika, to znaczy ten materiał zgromadzony przez Breivika i nie wiadomo o co chodzi, czy dowody chcieli zniszczyć, czy są tak nieudolni, że im to wybuchło wszystko. Tego typu rzeczy to jest brak słów, że Breivik nawet zaatakował Polaków rok po aresztowaniu swoim, ale zaatakował głupotą. Polacy sami siebie zaatakowali. I nie wymyślam rzeczy, że wybuch był w ABW. To sobie możecie poczytać, zobaczyć. Ten news był.
To są rzeczy niewyobrażalne. Kaza spadła cała. Pierwszy przypadek w historii lotnictwa w ogóle, że kaza spadła w warunkach pokoju. To się zdarza. Po prostu Polska jest krajem istniejącym teoretycznie i to zresztą powiedział sam minister spraw wewnętrznych. To nie są moje słowa. Teoretyczny słup.
[03:40:16] - Przed ministrem próbował to Patryk Vega pokazać. Co prawda film tam jest nie do końca wiarygodny.
[03:40:23] - Promuje WSI film. WSI bardzo promuje.
[03:40:27] - Promocja, ale tam też nie do końca, bo przynajmniej ktoś wreszcie zaczął głośno o tym mówić. W WSI najbardziej to Komorowski występował.
[03:40:36] - Nie powiedzieli najważniejszej rzeczy, że tak naprawdę Lepper zginął za narkotyki, że po prostu miał informacje, miał dokumenty na to, że polskie wojsko i służby specjalne szmuglowały z Afganistanu narkotyki, a nie żadne szmaragdy, o których się mówiło. To były potężne pieniądze. Na całą Europę to w ogóle było, nie przez Polskę.
[03:40:55] - I był jeszcze taki moment, kiedy kiedyś w Warszawie zamknęli tych dilerów, którzy byli niewygodni, zlikwidowali tych głównych dilerów kokainy. To przecież taki jęk się podniósł, że trzeba jeździć po towar nie wiadomo gdzie, do Holandii, gdzieś nad morze, że głowa boli. Był taki czas, gdzie Nie wiem, z pięć, sześć lat temu, we wszystkich vip roomach zawsze było biało. Tam można było pozamiatać i nadziać się nieźle tym, co się pozmiatało ze stołów. Takie ilości były tego białego proszku. I pamiętam jak dziś, wtedy był straszny lament, że nagle się dostawy przerwały i błyskawicznie, w ciągu miesiąca nagle się okazało, że dostawy są, że nie ma problemu, że wszędzie można dostać.
[03:41:48] - Tak. To bardziej chodzi może o to, że kokaina raczej z Kolumbii trafia przez Irlandię, Hiszpanię. Natomiast tutaj te narkotyki: heroina, nie wiem, czy brown sugar też w to wchodzi, czy też właśnie konopie indyjskie, marihuana. Tego typu rzeczy właśnie idą z Afganistanu i chyba większe pieniądze nawet się robi niż na kokainie, myślę na marihuanie. Potężne zyski są na tym. No ale cóż, tak to wygląda, bo produkcja marihuany jest dużo tańsza. Dobrze, dzięki ci za ten telefon.
[03:42:30] - Dzięki również.
[03:42:31] - Za te informacje. Dzięki. Trzymaj się. Cześć. Jeszcze nie będziemy kończyli. To na koniec. Kurczę, tak się przedłuża wszystko. Bardzo dużo telefonów. Dzięki wielkie, że dzwonicie. To tylko posłuchajmy teraz, co pani ta bestia.
Może tak nie można mówić, że bestia. A czemu nie? Jak to było? Nierządnica na bestii? Christine Lagarde. Christine Lagarde, nierządnica globalistyczna, szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, International Monetary Fund. Powiedziała 15 stycznia 2014 roku porażające słowa. Ja wam to puszczę. Po angielsku będzie, dosłownie trzy minutki. Także nie za dużo, nie za długo.
Posłuchajcie te trzy minuty. Jak nie znacie angielskiego, trudno, ale wsłuchajcie się, co mówi. Tak mniej więcej. Naprawdę bardzo skomplikowanie nie gada, ale to są słowa naprawdę bardzo porażające. Posłuchajcie.
[03:43:39] - Thank you so much. Merci beaucoup. As you can tell I do as I'm told and I thought I had to stand up at the time when my immediate predecessor would sit down and clearly I failed. Good afternoon and thank you very much for having me with you. I would like to thank the National Press Club and especially President Angela Grilling Keen for not only inviting me to this prestigious venue, but essentially presenting the outline of what I want to talk to you about now. So it's as if we had prepared that together, which we have not. Now let me first of all, of course, begin by wishing you all a Happy New Year. I guess it's still time to do that, given that we are just exactly halfway through between our Western New Year and the Lunar New Year, which will loom in a few weeks time. I think it's also appropriate to wish ourselves a happy New Year, given what I would like to talk to you about, which has to do with the global economy and what we should expect for 2014. Now, I'm going to test your numerology skills by asking you to think about the magic seven.
Okay? Most of you will know that seven is quite a number in all sorts of themes, religions, and I'm sure that you can compress numbers as well. If we think about 2014. All right. I'm just giving you 2014. You drop the zero. 14. Two times seven. Okay. That's just by way of example.
And we're going to carry on. So 2014 will be a milestone and hopefully a magic year in many respects. It will mark the 100th anniversary of the First World War back in 1914. It will mark the 70th anniversary. 70th anniversary. Drop the zero. Seven of the Bretton Woods conference that actually gave birth to the IMF, and it will be the 25th anniversary of the fall of the Berlin Wall. 25th. Okay. It will also mark the seventh anniversary of the financial market jitters that quickly turned into the greatest global economic calamity since the Great Depression.
The crisis still lingers, yet optimism is in the air. We've left the deep freeze behind us and the horizon looks just a bit brighter. So my hope and my wish for 2014 is that after those seven miserable years, weak and fragile, we have seven strong years. Now, I don't know whether the G7 will have anything to do with it or whether it will be the G20. I certainly hope that the IMF will have something to do with it.
[03:46:49] - No tak, jeżeli znacie angielski, to na pewno zrozumieliście, o co chodziło. O numerologię. I to nie byle jaką, bo ta numerologia naprawdę jest dosyć zaawansowana. Widać, że okultyzm wyssała z mlekiem matki pani Christine Lagarde. Jeśli miałbym wierzyć w teorię reptilian, to chyba ona byłaby dobrym przedstawicielem reptili ze swoją urodą i ogólnie umysłem, widać, że dosyć lotnym. Co ona takiego powiedziała? Może tak na szybko przetłumaczę. Powiedziała, że przetestuje nasze umiejętności numerologiczne i żebyśmy pomyśleli o siódemce, że to jest magiczna liczba, że to jest naprawdę taka mocna, ciekawa liczba, że siódemka to jest właśnie wyraźna liczba. Właściwie cyfra, liczba, ale w tym przypadku chyba chodzi o cyfrę. Powiedziała, że jak weźmiecie 2014 i wyrzucicie zero, to otrzymacie 14.
Dwa razy siedem. Zauważcie, że oni używają zawsze przenośni i zawsze lubią, jeżeli masz dwie pieczenie na jednym ogniu albo masz dwa wyniki w jednym wyniku. Jeżeli macie kartkę, to możecie zapisać. Jeżeli nie, to pomyślcie. Jak macie 2014 mamy 2, 0, 1, 4. Ona mówiła, żeby zero odrzucić. Zero odrzucamy. 2 razy 7 jest 14. Tak, ale jeżeli zsumujesz 2, 1, 4 też będzie 7. Okej?
Okej. Mówiła także o na przykład 70. rocznicy Bretton Woods. Setnej rocznicy też mówiła, słyszeliście, wybuchu I wojny światowej. To są dla nich, dla tych diabolicznych globalistów wspaniałe daty. Wybuch I wojny światowej. Dla nich to jest wspaniała data. Dlaczego tą datę powiedziała? Że to jest właśnie wspaniała data. Setna rocznica wybuchu I wojny światowej.
Kolejna 70. rocznica stworzenia Bretton Woods. Konferencji Bretton Woods, na której po prostu daje monopol pieniężny FED-owi. FED staje się walutą światową. Dolar ogólnie i mogą robić po prostu co chcą. To my na nich pracujemy od tego momentu. Jeszcze była powiązana ze złotem, ale już bardzo luźno. Natomiast jeszcze była. Ale niech tam. Bretton Woods jest to naprawdę konferencja bardzo niekorzystna dla zwykłych, standardowych, przeciętnych ludzi.
I tu ona też pokazuje, że 70, zero to też daje siódemkę, prawda, że 7 plus zero daje 7, ale też jest 70. rocznica. Jest 25. rocznica upadku muru berlińskiego. 2 plus 5 też daje 7. I także jest siódma rocznica tych kryzysów fluktuacji, początków fluktuacji ekonomicznych, czyli w 2007 roku. I jeszcze powiedziała o G7, G20. O co w tym wszystkim chodzi? Litera G. Którą literą w alfabecie jest litera G?
Tak, macie rację. Siódmą. Ja mówię o alfabecie brytyjskim, angielskim, a nie polskim. Więc jest siódmą. Czyli mamy G7 i mamy G20. I teraz mamy najbardziej niesamowite rzeczy jak to wszystko pokonać. Mamy tutaj o siódemce i 2014. Ale teraz skoncentrujcie się. Ona wspominała, znaczy nie wspominała, ale dała datę, która wychodzi z tej numerologii. Wtedy się chyba nic nie działo.
Być może się coś działo, ale my o tym nie wiemy. Mamy tak: 100 lat od rozpoczęcia I wojny światowej, 70 lat od założenia Bretton Woods, 25 lat od upadku muru berlińskiego, 7 lat od tąpnięcia rynków finansowych. Już wiecie jaką liczbę mamy? Jeżeli zsumujecie te cztery liczby wyniesie 202. A który dzień roku jest 202 dniem? G7 to można powiedzieć, że jest G siódme. Przepraszam G20, bo ona mówiła, że bardziej G20, nie G7 tylko G20 musi być, czyli 27.07.2014 to jest 20 lipca 2014. Można też tak to zinterpretować, że to by najbardziej pasowało G20 do tego i to jest właśnie 202. dzień roku. I to jest ta numerologia.
Niby nic takiego, ale jednak. Polega to na tym, że mamy zawsze jakieś rozplanowanie. To nie jest tak, że po prostu sobie rzuciła liczby jako takie. Tylko pokazała, że są pewne magiczne miejsca, które są wykorzystywane właśnie przez tych globalistów. Ci ludzie to są kabaliści. Numerologia dla nich jest bardzo cenną rzeczą, tak jak dla Polaków wiara katolicka, prawda? I tutaj już nie możecie mówić, że to są bzdury, że nie ma żadnego rządu światowego, że ludzie ci na najwyższych stanowiskach nie interesują się rzeczami okultystycznymi. Przed chwilą wam puściłem, co powiedziała na ważnym spotkaniu pani Christine Lagarde, jedna z ważniejszych osób, które występują niemalże co roku, praktycznie co roku, można powiedzieć, na spotkaniach Grupy Bilderberg. Ona była chyba z siedem razy. Musiałbym sprawdzić dokładnie, ile była, ale pojawia się często.
Jak widzicie, ładnie się to wszystko składa. Ona użyła tych zwrotów. Tak to po prostu wygląda. Nie jest ona jedyna. To nie jest, że ona po prostu tak mówi. Ona po prostu pokazuje. Dla niej my jesteśmy tępymi zjadaczami chleba, niepotrzebnymi. Najchętniej, jakby tylko mogła, by nas wszystkich zabiła. To ja wam gwarantuję. Ja widziałem po jej oczach, patrzyłem na tamtych ludzi, byli 20, 30 metrów ode mnie.
Od płotu właściwie, bo nas płot odgradzał. Oni byli za płotem w więzieniu. Fajnie jakby ich tam zamknąć i na stałe, żeby tam siedzieli w tym Marycie i nie wychodzili. Niestety nie ma tak dobrze. Oni po prostu pracują za trzech i niszczą ten świat nasz wspaniały, który jest wspaniały, ale będzie gorszy dzięki właśnie tym ludziom. I oni chcą doprowadzić do mega kataklizmu, abyśmy my po prostu... Nas nie było. Umarli, zostali zabici w jakiś sposób. Do tego dążą. To jest jeden dowód, a drugi dowód, nasz dowód na to, że coś może się dziać, jest- zauważcie, mówiłem wcześniej o 11 września i o wydarzeniach z 11 września, że te rzeczy nie były przypadkiem umieszczane.
To jest jakaś ważna data. Nie wiem, nie znam się na tych sprawach numerologicznych, dlaczego akurat 11 września. Natomiast zostało to umieszczone w dziesiątkach filmów i w dziesiątkach miejsc te dane zostały umieszczone, że 11 września musi być. I teraz pytanie. Ja uważam, że nie było to przypadkowe umieszczenie i wybrano właśnie ten, a nie inny moment. 2001 rok, 11 września. I one były w filmach, zauważcie, wcześniej. Więc czy to ostatni atak? Ostatni false flag operation? Czyli operacja pod fałszywą flagą, ostatnia globalistów?
Bo pierwsza nie, bo wiele było wcześniej innych. Później zresztą też bywały. Jak rozmawialiśmy sobie o Hiszpanii, Wielkiej Brytanii czy właściwie Londynu. I w Stanach Zjednoczonych Sandy Hook, też sprawa Boston Marathon Bombings, które też były w mediach pokazywane. Sandy Hook na przykład w „Batmanie” jest. Jest Sandy Hook pokazane. Tutaj będzie się działo. Jest mapa w „Batmanie”, kilka lat wcześniej zrobiony film i było, bo to po prostu są operacje pod fałszywą flagą, zupełnie niemające nic wspólnego z rzeczywistością, tylko to, że giną ludzie i robi się akcję, aby niszczyć wolność społeczeństwa. Więc jeśli były te daty, była data 11 września w wielu filmach, to dzisiaj jest jakaś data, która jest umieszczana w filmach, które my oglądamy dzisiaj, które być może w latach po roku 2000 były robione. I nie inaczej.
I to jest prawda. I taka data istnieje i można w filmach ją znaleźć. Dobra, już wam zdradzam dokładnie, jaka data jest. Czy znacie taki film „The Number 23”? Czyli Numer 23. Czy oglądaliście ten film? To jest film z 2007 roku z Jimem Carreyem w reżyserii Joela Schumachera. Znany reżyser, znany aktor. Film bardzo paranoiczny, wręcz zahaczający o teorie spiskowe mocno, ale takie naciągane, bardziej o numerologię i to bardzo mocno. Takich filmów cała lista jest, ale nie zdążyłem przygotować całej listy, bo myślę, że jeszcze audycję jedną zrobię dokładnie rozpisując to wszystko, bo ja myślałem, że to żarty są i tak dalej, ale pomyślałem: „Zaraz, jeśli te rzeczy były umieszczane przed 11 września 2001 roku, to musi być jakaś kolejna data, która jest umieszczana w filmach i wystarczy tylko odkodować z filmów tą datę i uzyskamy to, co potrzebujemy.
I tą datą jest właśnie 23 września 2015 roku. Czyli jeżeli faktycznie wystrzelą coś, być może do wyborów w Polsce nie dojdzie w tym czasie, bo wybory parlamentarne mają być w październiku 2015 roku. Tutaj oczywiście są śmiechy, chichy, że 9/11 to także numer alarmowy w Stanach. 9/11 przypadek. To akurat jest przypadkiem. Ja nie mówię, że we wszystkich filmach nie był przypadkowy. Na przykład w „Terminatorze 2” 1991 rok, 9/11 tam było. A nie, przepraszam, tam nie mogło być, bo tam 9/11 mogło być akurat umieszczone, bo to była wysokość mostu. Raczej wysokość mostu w 9/11 nie jest chyba zbyt często. Ale jeżeli faktycznie zadzwoń na 9/11 i tak dalej, w wielu filmach na pewno to jest, to nie, takie filmy odrzucamy.
Raczej mówimy wam o konkretnych sprawach. W „Matrixie” na przykład paszport Neo traci ważność 11 września 2001. Czyli w tej dacie musi się coś dziać, że traci ważność paszport głównego bohatera. Bo właśnie będzie wydarzenie z 11 września. I tak dalej. Tych miejsc jest dużo. Niektóre przypadkowe, na przykład w „Gremlinach”. Myślę, że to mógł być przypadek, że akurat na tej rozpisce jest pomiędzy 9 a 11. Ale tam w sumie były dwie wieże, bo wiecie, że jest w radiu akurat ta podziałka. Takie stare kiedyś podziałki były, jak jeszcze były stare radia kręcone, że kręciło się gałką, ale nie elektroniczny był wyświetlacz, tylko analogowy.
Tam było 9/11 i taka podwójna wieża bliźniacza. Ta podziałka była, więc może coś było w tym. Ale dlaczego 23 września 2015 roku? Ma być to tak zwany Day of Atonement, czyli dzień pokuty. Tych filmów i teraz nie tylko filmów, wideoklipów, nagrań muzycznych takich bardzo znanych, ale beznadziejnych, jakieś tam Miley Cyrus czy inne. Nie wiem, kto to jest. Ja nawet nie wiem w ogóle, jak ona śpiewa. Ja nie znam nawet ani jednego jej utworu. Także wybaczcie. Nie wiem, co to jest za w cudzysłowie artystka.
Umieszczają właśnie tą datę 23 września i czasami 2015 roku. Ten rok jest mniej pewny, natomiast 23 września jest umieszczany wszędzie. Już nie mówię tylko o tym filmie. Gdzieś zobaczyłem, zszokowało mnie, że cały film był zrobiony o 23. numerze, ale na przykład „Evan Almighty”, czyli „Wszechmogący Evan”. I to był film, w którym właśnie też był 23 września wpisany. A to był film sprzed kilku dobrych lat. Myślę, że więcej chyba niż sześć lat temu był ten film robiony. Mniejsza z tym, w każdym razie ładnych parę lat temu. I ten dzień już jest zaplanowany.
Szerzej nawet on jest rozciągany od 22 do 28. Nawet są filmy, jest jakiś katastroficzny film, już nie pamiętam teraz tytułu, że była loteria 23., gdzie 22 miało się coś tam dziać, 23 miała być loteria i później kataklizm miał nastąpić i tysiąc ludzi czy milion ludzi, jakaś tam część populacji miała być zachowana w podziemnych bazach, bo ma być rój meteorytów. Chyba „Deep Impact” ten film się nazywał. Nie wiem. Wybaczcie. Będą podane linki. Sami sobie zobaczycie, jakie filmy, bo te materiały są. Myślałem, że to jest żart, ale zobaczyłem jeszcze wiele faktów. O co chodzi? Zgadnijcie, kiedy w tym roku po raz pierwszy papież Franciszek I, chociaż nie powinniśmy mówić pierwszy, ale ja mówię zawsze Franciszek I, będzie w Stanach Zjednoczonych na pierwszej wizycie w Stanach Zjednoczonych.
W tym roku podpowiem, że będzie w 2015 roku. Nie zgadniecie. We wrześniu. I wyobraźcie sobie, 23 września będzie przemawiał w Kongresie, a 27 będzie w Filadelfii. To jeszcze nie jest chyba na 100%, chociaż Watykan to jakoś potwierdził z tego, co czytałem na stronach, więc po prostu mnie trochę zmroziło. Może już jest planowane, że ma być zamach na papieża. Nie wiem, czy pamiętacie, w zeszłym roku chyba nawet, czy dwa lata temu. Kiedy był Franciszek wybrany? Chyba dwa lata temu. Zaczął przebąkiwać nieświęty papież Franciszek I, że wspominał o tym, że on tam długo nie pożyje, że to będzie przerwane chyba też nagle ten pontyfikat jakoś tak.
I być może to już jest wszystko zaplanowane. Karty są rozegrane. Watykan współrządzi światem. Nie mówię, że akurat papież Franciszek zostanie zabity. On może będzie false flag operation, że będzie niby zabity, ale tak naprawdę nie będzie. On będzie sobie spokojnie żył tam w podziemnych bazach, skończy z habitem i będzie żył dalej. Ale dla świata zewnętrznego, naszego, po prostu święty Franciszek zostanie zabity przez kogoś, amerykańskich teoretyków spisku na przykład. I co się wtedy będzie działo? Ludzie się odwrócą od spisków Pójdą w Kościół katolicki, znaczy chrześcijanie. Dziel i rządź.
Oni muszą zrobić akcję, aby skłócić ludzi. Potem wprowadzą, nie wiem, kosmitów, jakieś różne rzeczy, żeby był chaos ogólny, ale żeby najpierw ludzie byli skłóceni. Katolicy to jest potężna siła, czy w Europie, czy nawet na świecie, ale w Europie to szczególnie. Żeby jednych na drugich, na siebie sprowadzić. Jeżeli wezmę jakichś teoretyków spisku, którzy niby zabiją papieża, to będzie wielka nienawiść do tych, nie wiem, ateista może jakiś. Coś wymyślą, aby skłócić ludzi. Dziel i rządź. Jeżeli to się odbędzie, będzie rewolta w Stanach, będzie się dużo działo w Europie i wtedy może odpalą jakieś programy. Blue Beam Project może. Ten projekt Blue Beam.
Chrystus się pojawi albo inwazja kosmitów, albo udawany rój meteorytów, że będzie całe miasta niszczył. Oczywiście będzie używany HAARP i broń energetyczna. Ta, która została użyta do stopienia WTC. Teraz większość uważa, że jestem świrem. Możecie tak uważać, ale wiem, co widziałem. I wiem, co mówili świadkowie. Zobaczcie sobie wykłady Judy Wood. Proszę was, zobaczcie i oceńcie, co ona mówi. To jest profesor, która została właśnie za to, co mówi, zwolniona z uniwersytetów, na których wykładała. Profesor inżynierii budowlanej.
I ona o tym mówi, że one wyparowały budynki, że tam była użyta broń energetyczna. Ona używa różnych pojęć, bo mówi, że trzeba nadać nowe pojęcia, których nie mamy. To jest nauka XXI wieku. Ja się nie boję, że jestem uważany za świra, ale wiem, co widzę. Wiem, co widziałem. Zobaczcie sobie filmy z WTC. Zobaczcie, co tam się działo z tymi samochodami. To jest wielka ściema dla nas. Czy samoloty były, czy nie, nie mają kompletnego znaczenia. Ale bajka z terrorystami w tle to jest bajka dla dzieci.
Świat zupełnie inaczej wygląda, niż nam się wydaje. I być może w tym roku, właśnie 23 września, jest planowany mega światowy atak terrorystyczny False Flag Operation, czyli atak terrorystyczny pod fałszywą flagą, który będzie rozwalony, aby nas zniewolić, żebyśmy żyli już w totalnie faszystowskim świecie. Czy będzie, czy nie będzie, to warto się przygotować. Warto poczynić przygotowania, że może jednak być, bo załamanie gospodarcze to wszyscy mówią o tym, że może być, ale żeby tego gospodarczego załamania nie było i nie daj Boże, żeby ludzie zaczęli własną walutę tworzyć, to trzeba zrobić jakieś zamieszanie na świecie. Być może trzecia wojna światowa się nie uda. Nie udała się już, bo to widzimy. Nie udało się. Ale zamach na papieża w Stanach Zjednoczonych, na przykład żeby skłócić protestantów z katolikami, żeby ci na siebie, żeby muzułmanina jakiegoś wziąć, żeby to muzułmanin zrobił albo Murzyn, cokolwiek. Chyba ta wersja z muzułmaninem by była świetna, bo to wtedy skłóci się kompletnie nasze światy. A tak naprawdę my na jednym wózku jeździmy.
To o tym pięknie mówi David Icke. Jakie znaczenie ma, czy jesteś muzułmaninem, czy chrześcijaninem, jeśli trafimy razem do tego więzienia? I co, będziemy się potem kłócili, która wiara jest słuszna? Jak będziemy w obozie Fima czy jakimś innym obozie koncentracyjnym będziemy siedzieli? Jakie ma znaczenie, czy jesteś Żydem, czy jesteś Polakiem, jeżeli siedzisz w tym samym obozie? Ludzie, trzeba myśleć troszkę, ale niestety ludzie nie będą myśleli, będą się ze sobą bili, walczyli. A ty jesteś taki, a ty taki, a ty taki, a ty siaki, a ty owaki. A to oni sterują nami, żebyśmy nie potrafili ze sobą współpracować. Co mi za różnica, czy ja Murzynowi sprzedaję coś, czy katolikowi, czy muzułmaninowi, czy komuś innemu, czy Żydowi? Co za różnica?
Czy Chińczykowi. Ważne, żebyśmy ze sobą współpracowali, żebyśmy byli jako jedność. Właśnie myślę, że często teoretycy spisków i ludzie, którzy patrzą w kosmos, są mniej rasistowscy, mniej ksenofobiczni, mniej fundamentalistyczni religijnie, bo widzą, że jesteśmy jednością i zachowujemy się jak psy jakieś, gorzej niż bydło chyba. A globaliści zacierają ręce. Zacierają ręce, bo nie muszą nic robić. Bo jeżeli będziemy się kłócili, czyja religia jest słuszna i będziemy się zabijali za to, to oni dalej będą pracowali nad tym, co pracują. Będą nam więzienie cały czas powiększali, a później zmniejszali i wtłaczali coraz więcej ludzi w to więzienie. Czyli pamiętajcie, 23 września coś może się wydarzyć i wtedy naprawdę wybory w Polsce nie będą miały kompletnie żadnego znaczenia, bo może wtedy wojna się zacząć. Mówiłem wam, kiedy się zacznie wojna w Polsce. Kiedy w Stanach będzie rewolta.
Może dojść do tego, będzie rewolta w Stanach i wtedy do Polski wjadą jedne, drugie wojska i tak dalej i zacznie się hardcore. Czy tak będzie? Nie mam zielonego pojęcia, ale faktycznie, jak zobaczyłem w filmach, ile się umieszcza... Filmów nie oglądałem tych po roku 2010 robionych. Bardzo rzadko coś oglądam. To są potworne filmy w większości. Ale są umieszczane te rzeczy wszystkie w tych filmach, a nawet cały film został poświęcony liczbie 23. I pytanie dlaczego, skąd to się bierze wszystko i tak dalej. Zobaczymy co się będzie działo. Mam nadzieję, że się nic nie będzie działo.
Ja jeszcze w międzyczasie, w czerwcu będę właśnie, jak wam mówiłem, śledził globalistów podczas obrad Grupy Bilderberg. Nie wiem, czy coś mi się uda, bo tam naprawdę będzie ciężko dotrzeć, ale postaram się jak najbliżej dojść. Obawiam się, że może się to źle zakończyć, bo miałem jakieś takie sny też nieciekawe ku temu. No ale cóż, jak to się mówi, żołnierz musi walczyć. Walcz żołnierzu, nie można się poddawać. Mam nadzieję, że się nic nie stanie, ale jakby się coś stało, to od razu tutaj deklaruję, to jest ważna sprawa. Wszystkie materiały, które zrobiłem do tej pory i wszystkie zdjęcia, wszystko kompletnie trafią do domeny publicznej, do public domain. Zrobię tak, że tam są jeszcze materiały niejawne wszystkie, więc jeżeli tak się stanie, że nie przeżyję tego Bilderbergu w 2015 roku i strzałów tej ekipy Kobra, to hasło do tego będzie upublicznione totalnie. Wszystko, co zrobiłem do tej pory będzie w domenie publicznej. Będzie to można wykorzystywać absolutnie bez problemu.
Nikt nie będzie mógł na tym zarabiać, bo to jest ważna sprawa i to jest deklaracja moja i jej kompletnie nie zmienię. Ale mówię, po mojej śmierci. Większość i tak w większości jest darmowa. Niektóre rzeczy są w strefie premium, ale znaczna większość jest publiczna dla wszystkich. Taka deklaracja. Mam nadzieję, że się nic nie będzie działo. Natomiast trzeba się przygotować na wszystko, bo oni się już nie cofną. Jeżeli faktycznie jest ten plan, że 23 września już wiedzą, że muszą się przygotować tego roku, w 2015 roku, to już nie będą mieli żadnych zahamowań. Wydadzą rozkaz strzelania do wszystkich jak do kaczek, więc może z kamizelką kuloodporną warto pojechać. No ale cóż, trudno, jak mają zabić to i tak zabiją.
Więc tak to po prostu wygląda. Nie można się poddawać, trzeba po prostu walczyć z nimi, pokazać im, że jest opór i będziemy po prostu relacjonowali to, co oni robią i dalej będziemy eksponowali ich zbrodnicze działania. Bo to, że na świecie dookoła tak jest, a nie inaczej. Ludzie, na Ukrainie zobaczcie, co się dzieje na Ukrainie. Korwin mówił, że to Polacy. Jacy Polacy robili przewrót na Ukrainie? To są globaliści, nie Polacy. Kompletnie oderwane od rzeczywistości. Jak ja mógłbym na Korwina zagłosować? No ludzie, jeżeli on mówi, że to Polacy robili.
Polacy kaza nie potrafią obsłużyć, spada, to przewrót w innym kraju potrafią zorganizować? No ludzie, gdzie my żyjemy? To jest żart. Natomiast globaliści jak najbardziej. I skąd była ta rozmowa tej lady Ashton z ministrem? Przecież to była ściema wielka, żeby wpuścić, że ujawniła Rosja. Ale to jest podwójne dno. Ten minister, myślę, w Estonii nie miał pojęcia o tej sprawie, kto za tym stał. A pani Ashton nie wygląda na zbyt zorientowaną osobę. Wygląda na osobę, która wymaga specjalnej troski troszkę, a to była minister spraw zagranicznych Unii Europejskiej.
To była żenada po prostu. Po co się takich nieudaczników bierze? Rompuya i tą Ashton. Po co się brało ich? A teraz Tuska nieudacznika. Po co? Po to, żeby sterować tymi pacynkami. To są pacynki po prostu w rękach globalistów. I nikt mi nie mówi, że to Polacy zrobili przewrót. Faktycznie, być może się uczyli na terenie Polski obsługi broni.
Nie, co ja gadam, jakiej obsługi broni? Po prostu terenu. Ale to byli ludzie wynajęci przez globalistów, przez bilderbergowców, właśnie tych, którzy będą na Bilderbergu, a nie przez polski rząd czy coś. Ludzie, jak można być tak naiwnym? Albo Korwin jest naiwny, albo po prostu faktycznie może być jakimś agentem czyimś, w czyichś rękach, kto wie jakim. Dlatego jeszcze raz mówię, że nie poprę. Ja nie poprę nikogo, umówmy się, tak? Nikt mi nie odpowiedział na maila oprócz pana Tanajno, więc być może na pana Tanajno zagłosuję, bo odpowiedział mi w miarę. Na te trzy ważne pytania odpowiedział dosyć pozytywnie, więc to jest, myślę, ważna sprawa. Szczególnie z UFO trochę mnie męczy, że nie odpowiedział, że tak czy inaczej, to jest tak ważna sprawa.
Ukrywanie tego typu rzeczy jest po prostu... Zauważcie, jeżeli są te rzeczy utajniane, to znaczy, że muszą być ważne. A UFO nie jest ważne, jest śmiesznym tematem, więc samo to jest sprzeczność tutaj. Więc nawet to jest sprzecznością. Jeżeli ukrywają coś, więc tak czy inaczej powinien to upublicznić, bo jeżeli jest mało ważne, to powinien upublicznić i nie przejmować albo odtajnić. Co powinno być łatwe. A jeżeli będzie trudne, to powinien stwierdzić, że faktycznie coś jest na rzeczy, że tu kosmici docierają. I tym bardziej powinien ujawnić, żeby ludzie o tym wiedzieli, że mają prawo wiedzieć te sprawy. Ale niestety nie odważył się. Odważył się wysłać do mnie maila.
Także tutaj jeszcze raz wielkie podziękowania dla pana Pawła Tanajno za odpowiedź na maila. To chyba na dzisiaj wszystko. Jeszcze coś miałem powiedzieć. Postaram się zrobić sporo audycji o survivalu z ludźmi, którzy są właśnie czy preppersami, czy ludźmi, którzy przygotowują się już od wielu lat. Nie wiem, czy pamiętacie taką audycję. Miałem w 2011 roku, kurczę, cztery lata temu. Właśnie jakoś tak jak teraz. To był kwiecień, maj. W takim czasie była audycja Domowy Survival i w tej audycji miałem gościa profesjonalistę, który jest preppersem i mówił o tych sprawach bardzo na poważnie. Na poważnie rozmawialiśmy.
Jest. Więc teraz myślę, że jak znamy datę, to do tej daty można się już przygotować. Pewnie większość z was mówi: „A mówili o 2012 roku. Nic się nie stało”. Nie stało się? Stało się. Trochę rzeczy się stało. Zobaczcie, jak się świat pozmieniał od 2012 roku. Nie do poznania z jednej strony, a z drugiej mogło się coś więcej stać, tylko nie wiemy. Nie wiemy, co się działo za kulisami.
Może były przygotowania, aby robić false flag operation w 2012 roku. Nie wiadomo, ale w 2012 roku za dużo nie było filmów, gdzie była umieszczana data 2012, a 23 września jest umieszczany niemalże wszędzie. W setkach, może przesadzam, ale w dziesiątkach filmów jest umieszczana ta data. I naprawdę to jest porażające, co jest. Poza tym, tak jak mówiłem, papież będzie w Stanach Zjednoczonych 23 września, więc to też jest coś na rzeczy. To tyle na dzisiaj. Teraz oczywiście zostanę nazwany agentem, że nie poparłem Janusza Korwina-Mikkego. Niestety nie jest zbyt kandydatem, można powiedzieć wiarygodnym, prawda? Więc to jest ważne. Dobra, głosujcie, na kogo chcecie.
Ja skłaniam się tak, jak Krawiec tutaj mówił, że takim najbardziej uczciwy się wydaje ze wszystkich Paweł Kukiz i mówię z duszą rockmana. To mi bardzo pasuje. Człowiek, który będzie stał po stronie prawdy, po stronie sprawiedliwości i po stronie słusznych wyborów. To jest chyba bardzo ważną sprawą. Człowiek zdrowego rozsądku, prawda? Gdzie będzie robił w końcu rzeczy słuszne, a nie po to, żeby się przypodobać ludziom. Nie po to, żeby coś komuś udowodnić. Dobrze. Tutaj mam jeszcze informację z Porozmawiajmy.tv z czata. Informację Mack Wrzosów wpisał.
Dzięki za to info, że w telewizji Porozmawiajmy.tv astrolożka ostrzega, że 13 września będzie koniunkcja planet podobna jak w 9/11. Czas wybuchu wojny. 13 września, czyli nie 23, a 13. Kurczę, może. Kto wie? Może to się rozciągnie trochę, że podobny układ planet. Ciekawe. Więc na dzisiaj chyba to wszystko. Czy jeszcze coś miałem powiedzieć? Nie przypomnę sobie.
Dobrze, to na dzisiaj tyle. Dzięki, że byliście. Kurczę, cztery i pół godziny prawie. Tyle jeszcze nie było, ale dużo telefonów, dużo wszystkiego. Także dzięki. Dzięki, że byliście dzisiaj. Dzisiaj audycja troszeczkę inna z wieczorem wyborczym, można powiedzieć po części, ale też spiskowa, numerologiczna z Christine Lagarde w tle. Mam nadzieję, że uda mi się coś na tych Bilderbergach więcej uzyskać informacji. Będę informował was na bieżąco, co się dzieje i co będzie z tą datą 23 września. Mam nadzieję, że nic, ale naprawdę warto się przygotować.
Ja będę się przygotowywał. Trzymajcie się! Miłego weekendu. Cześć.
[04:24:16] - Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed suddenly lost their imagined gleam? Did you play with a piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?
Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?