[00:01] - Teoria Chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w dwóch polskich radiach, w Radiu Nafali oraz Radiu Paranormalium. Z małymi problemami rozpoczynamy pierwszego maja, właściwie już drugiego, ale jeszcze się trzymamy, że jesteśmy w dniu, Święcie Pracy. Ale pracujemy oczywiście. Tak, dzisiejszy temat jest bardzo trudny, dlatego wielu ludziom po prostu on może przeszkodzić. A to jest bardzo ważny temat, wbrew pozorom. Ale zanim do niego przejdę, część z Was mogła go już zobaczyć na stronie teoriachaosu.com. Jeżeli wejdziecie, zawsze jest podawany temat. Czasami kilka dni przed, czasami w tym samym dniu emisji, ale na pewno ileś godzin, sześć, dwanaście godzin minimum ten temat jest podawany.
Ale chciałbym oczywiście pozdrowić was wszystkich słuchających, także sponsorów. Wielkie dzięki. Tutaj zareklamuję jeszcze raz stronę teoriachaosu.com. Strony radiów zareklamuję, to też jest ważne, paranormalium.pl i radionafali.com. Chciałbym tutaj pozdrowić z imienia czy z pseudonimu sponsorów, którzy sponsorowali w ostatnich dwóch miesiącach audycję Teoria Chaosu. Wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. Czyli w marcu audycję sponsorowali Katarzyna, Klaudia, Mateusz, Mateusz Cieszyn, Oktawian, Patryk, Spirit of Nikopol, Tomasz, Hiuby, Zajcewow. W kwietniu audycję także sponsorowali Katarzyna, Kwantowo.com, Mateusz, Mateusz Cieszyn, Oktawian, Patryk, Paweł, Zajcewow. Wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. W tej chwili będę zbierał, jeżeli wszelkie wpłaty będą w miesiącu maju, będę zbierał na mój wyjazd na obrady Grupy Bilderberg, aby troszeczkę im poprzeszkadzać, troszeczkę zobaczyć, co tam się będzie działo.
Być może trochę zdjęć porobić. Będzie bardzo trudno. Bardzo trudny teren, jest otoczony służbami specjalnymi, komandosami z Grupy Kobra. Będą mieli snajperki, będą mieli granaty, broń automatyczną, psy, helikoptery, wszystko do dyspozycji, także drony. Ale cóż, nie możemy się przestraszyć. Po prostu trzeba eksponować tych globalistów, tych psychopatów, którzy chcą zniszczyć wszystko dookoła, a przede wszystkim nas. Więc najlepszą z nimi bronią nie jest żadna przemoc, bo tutaj to akurat przemoc działa na ich korzyść, ale właśnie eksponowanie tego, co oni czynią, mówienie o tym, co robią. Oni tego się najbardziej boją, dlatego są skłonni zabić po prostu za rozpowszechnianie informacji. W Kopenhadze, mogę wam powiedzieć, zanim przejdę jeszcze do newsów, to jest ważna sprawa, bo coraz bardziej się zbliża. Za miesiąc, troszeczkę ponad, za miesiąc będzie właśnie spotkanie Grupy Bilderberg.
W Kopenhadze byli odgrodzeni setkami policjantów dookoła, snajperami, helikopterami, wojskiem, wszystkim, co możecie sobie wyobrazić. Nawet statek przycumował jakiś antyrakietowy czy nie wiem, co to było w ogóle, korweta jakaś. Wszystko było ogrodzone i dokładnie chronione podwójną ochroną. Na zewnątrz policja, wewnątrz ochrona Bilderbergu. I nie po to oni odgradzali się, że się bali nas, bo oni normalnie sobie wychodzili, po mieście chodzili bez żadnej ochrony. Miliarderzy, którzy chodzili bez ochrony. Normalnie mieliśmy ich na wyciągnięcie ręki. Oni się nie bali nas. Oni się bali, że ta informacja, te rzeczy, o których dyskutują, one ujrzą światło dzienne. I tego się bali i tylko i wyłącznie tego.
Oni się nie boją nas. Oni się boją tego, że my możemy się dowiedzieć, że ludzie mogą się obudzić i mogą ich po prostu powiesić. Tego oni się boją, a nie boją się nas. Oczywiście, bo wiedzą, że jesteśmy porządnymi ludźmi, nie psychopatami jak oni, więc nie jesteśmy skłonni do zabijania ich bez procesu tak jak oni. Oni są skłonni do zabijania bez procesu. Także oni tak działają. Dobrze, przejdę do newsów. Z newsów ostatnich w ostatnim tygodniu mam tylko kilka. Pierwszy news to jest o NASA i nie wiem, czy słyszeliście, czy czytaliście, ale zapewne tak. NASA twierdzi buńczucznie, że udało jej się stworzyć napęd warp ze Star Treka, to znaczy napęd podobny jak napęd warp ze Star Treka.
Używany w Star Treku. To był napęd nadświetlny, to znaczy napęd statku, który pozwalał osiągać prędkości większe niż prędkość światła. To jest generalnie zakazane przez fizykę, natomiast są pewne kruczki, jak to ominąć. Nie wiadomo, na jakiej zasadzie to działa. Do końca nie wiedzą. Robili eksperymenty naukowcy w NASA z laserami, tworzeniem silników jonowych. I okazało się, że te silniki jonowe doprowadzają do tworzenia się bańki warp. Cokolwiek to znaczy. Czy bańki antygrawitacyjnej, czy nie chcę się wymądrzać, ale wiecie, o co chodzi. Zawsze to w tych programach popularnonaukowych tłumaczą, jak się robi taką bańkę, która zagina czasoprzestrzeń i dzięki temu statek może się poruszać szybciej niż światło.
Nie wiem, czy na takich zasadach to działa, ale NASA twierdzi. Jest to news oficjalny. Na stronach NASA można sobie to znaleźć. Nie wiadomo, czy to nie jest dalsza propaganda. Trudno powiedzieć, o co dokładnie chodzi. Kolejny news, który otrzymałem dzięki Charlie Bronsonowi to, że David Rockefeller przeszedł już szóstą transplantację serca. Pozytywnie. W wieku 99 lat. Ma się całkiem dobrze. Myślę, że jeszcze pożyje z 15 lat.
Genetyka? Jak najbardziej genetyka. Oczywiście nie żadna genetyka, tylko tajna medycyna, o której my mówimy tutaj. I dobre jedzenie. Jedzenie organiczne, tak zwany full organic, czyli pełne jedzenie organiczne, takie jak mieliśmy setki lat temu. Właściwie 100 lat temu nawet było dosyć czyste jedzenie. Umówmy się, 100 lat temu było dużo lepszej jakości niż dzisiaj jedzenie. Dzisiaj nawet chyba wędzenia zakazują. Rozumiecie? Że te odpady ludzkości, tak to nieładnie określę.
Te wsze europejskie, które zakazują wędzenia. To nie jest prima aprilis. Tak, chcą zakazać wędzenia. Zresztą już zakazują. Będzie się wędziło chemicznie. Zakazują tylko naturalnego wędzenia, ale nie zakazują chemicznego. To, co się dzieje, jest niewyobrażalne, ale niestety się dzieje na naszych oczach i my nic niestety z tym nie robimy. To jest wielki błąd. To właściwie dwa newsy i jedno sprostowanie jeszcze na koniec, że otrzymałem takiego maila o tytule: „Przeproś Polaków teraz, chamie z Wysp Chamskich”. Raczej chyba żartobliwy, ale news sensowny jak najbardziej, że w Wielkiej Brytanii także jedna osoba rozstawiła linkę na motocyklistę, czyli taka pułapka na motocyklistę, gdzie ta linka uszkodziła motocyklistę.
Próba zabójstwa motocyklisty przez jakiegoś rolnika czy właściciela lasu. Trudno mi powiedzieć kogo dokładnie. W każdym bądź razie nikczemnego człowieka, tak się umówmy. Tutaj prostuję, że nie tylko w Polsce takie rzeczy się dzieją, ale także najwyraźniej tutaj na wyspach w Wielkiej Brytanii, bo w Irlandii nie słyszałem o czymś takim, ale w Wielkiej Brytanii może. Dobrze, to na dzisiaj tyle newsów mam w tym momencie i zacznę jak zwykle od cytatu: „Aby podzielić osobowość człowieka na części, musisz zmusić go do tego.” To powiedziała jedna, zresztą wiele także osób o tym mówi, ale to powiedziała też jedna ofiara programu MK-Ultra. MK-Ultra, jak po polsku można powiedzieć, programu, który zajmuje się tak zwanym mind control, czyli tworzenia z ludzi robotów czy właściwie istot robotów. Tak można powiedzieć. Właściwie nie androidy. Roboty w sensie takim, że na usługach niewolników. Jak maszyny, można powiedzieć.
Przekształcanie człowieka w maszynę. Oczywiście w maszynę programowalną przez kogoś. W domyśle przez rząd światowy, tak to nazwijmy, bo ci wszyscy, którzy stoją nad rządami narodowymi, tworzą rząd światowy i oni stoją nad programem MK-Ultra. Oficjalnie to jest program, który należy do CIA, ale to jest tylko i wyłącznie niepełna prawda, że tylko i wyłącznie CIA za tym stoi. Jest kompletnie program ukrywany. Zresztą program MK-Ultra dzieli się na wiele innych programów. O tym sobie dzisiaj trochę opowiemy. Dzisiejszy tytuł wbrew pozorom, jeżeli przeczytaliście na stronie wcześniej teorihaus.com, jest to: „Gdzie jest Sabina Erickson?” Wydaje się temat niepoważny z jakiegoś Pudelka czy Faktu, czy z jakiejś innej gazety tabloidowej. Nic bardziej mylnego. Jeżeli byliście bardziej ciekawi, to pewnie sprawdziliście w internecie i wiecie, o co chodzi.
Jeżeli nie, to może wiecie, bo mnóstwo O tej sprawie Sabiny Eriksson wie na pewno kilkadziesiąt milionów ludzi na świecie. Na pewno kilkanaście milionów, ale podejrzewam, że może nawet już dzisiaj kilkadziesiąt milionów na świecie ludzi wie o tym, co się wydarzyło. Tylko nie łączy faktów. To znaczy wiedzą o tym, kim jest ta osoba. Nie kojarzą po nazwisku oczywiście, ale wiedzą co za tym stoi. Co się wydarzyło, ale nie wiedzą, co za tym stoi, za tą sprawą. I dzisiaj sobie o tym powiemy, co stoi. Rozbierzemy tą sprawę na części i pokażę wam, że to jest kamień milowy, można powiedzieć taki kamień z Rozety bardziej może do spraw związanych z programami MK Ultra, ale także i programami MILAB, które są powiązane z tymi programami, bo to wszystko się ze sobą wiąże. Jak dokładnie się to wiąże? To jest wszystko ściśle tajne, a nawet często above top secret.
Więc ja nie będę mówił o takich sprawach, bo nie mam tej wiedzy. Mogę mówić tylko to, co mówią ci ludzie, którzy przeżyli ten program, czy są whistleblowerami, czy też gdzieś jakieś te informacje wypływają. Ale trzeba i tak zawsze na to patrzeć z różnych stron, ale od początku. Od początku tą sprawę będziemy rozbierali od praktycznie 2008 roku. Ale zanim to zrobimy, możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32 i Skype teoriachosu.com. Dzisiaj przypominam jest temat audycji „Gdzie jest Sabina Eriksson?” Jeszcze nie będę zdradzał dokładnie. Jeżeli nie wiecie, nie znacie tej sprawy, nie przeszukaliście internetu to jeszcze was trochę potrzymam o co w tym wszystkim chodzi. W 2008 roku pod koniec maja, niestety nie znalazłem dokładnej daty, także wybaczcie mi. Gdzieś na pewno ktoś z was może ma, ale tu jest pewna dezinformacja, więc umówmy się, że pod koniec maja 2008 roku w Wielkiej Brytanii wydarzyła się niesamowita sprawa.
Wybuchła. Właściwie nie tyle wybuchła, co wybuchła później. Natomiast co się wydarzyło w tym czasie? Bo wszystko zaczęło się od emisji filmu, który był wyemitowany 10 sierpnia 2010 roku na kanale BBC One. Program się nazywał „Madness in the Fast Lane”, czyli szaleństwo na pasach szybkiej jazdy czy jak to się tam mówi szybkiego ruchu. Szaleństwo na pasach szybkiego ruchu na autostradzie. Co się wydarzyło wtedy? Wydarzyło się to, co pokazane było w takim programie „Motorway Cops”. Zdjęcia z autostrady M6, które w tym programie coś takiego jak drogówka w Polsce, czy TVN jeździ z policją, czy jakaś inna stacja jeździ z policjantami i filmuje, co się dzieje na drogach i mniej więcej to właśnie miało miejsce. Nic by nie było w tym dziwnego i dzień byłby jak co dzień, gdyby nie to, co się wydarzyło.
To, co się wydarzyło, jest totalnie porażające. Dla większości ludzi nie, bo dzisiaj wszystko da się wyjaśnić. Wszystko się da wyjaśnić na zasadzie, że nawet jakby UFO wylądowało, to powiedzianoby, że Spielberg kręcił kolejny film i Spielberg by potwierdził, że kręcił. Dostałby tam 50 baniek czy ileś tam dolarów za to, że powiedziałby: „Tak, kręciłem tutaj ten film. Tutaj nie ma żadnego UFO. To jest kolejna inscenizacja.” Także tutaj nie o to chodzi, bo ludzi pewnych się nie przekona niczym. Natomiast co się wydarzyło wtedy? Dwie kobiety szły. Tak trochę powiem wam, co się musiało wydarzyć. Jak nie obejrzeliście, to będziecie musieli obejrzeć po audycji.
Ja tutaj wam może wkleję linka na czacie, ale dwie kobiety szły pomiędzy autostradą. Mamy taki przesmyk pomiędzy autostradą jest pas zieleni, dosyć wąski, ale można sobie tymi pasami iść. Natomiast dzień był, jak mówię, jak co dzień. One sobie szły, ale zainteresowało to kamery je złapały, że coś nie tak się dzieje i one chciały przejść na drugą stronę, ale z tego, co widziałem, chciały przejść na drugą stronę wtedy, kiedy zobaczyły, że jedzie policja. Mogę się mylić, ale z tego, co widziałem w tym dokumencie, że weszły tak jakby pod te samochody. I niestety te samochody je uderzyły. Jedna i druga kobieta została uderzona jednym samochodem, druga drugim samochodem. Te samochody wiadomo, nie jechały zbyt superszybko, czyli powyżej 100 na godzinę, ale też nie superwolno, bo nie zdążyły wyhamować, więc to było określone na co najmniej 70, 80 kilometrów na godzinę. One zostały uderzone, ale przyjechały karetki, policja przyjechała z dziennikarzami i dziennikarze wszystko filmowali już od tego momentu. Co się okazało?
Tym kobietom praktycznie się nic nie stało. To była pierwsza dziwna rzecz. One sobie leżały i tak dalej. Chwilę były same w szoku, ale nie krwawiły. Być może były obtłuczone. Przy takim uderzeniu nie ma innej możliwości. Następnie te kobiety nagle wstały. Nie chciały się poddać. Zaczęły walczyć z policjantami i uciekać znowu, bo one były na poboczu. Oczywiście to wszystko na poboczu się działo już wtedy.
Znowu przejść na inną stronę autostrady. Drugi raz zostały potrącone przez samochody, tylko że jedna z tych kobiet niestety wpadła pod tira, który jechał. Wyznaczono, że tir jechał 70 kilometrów na godzinę. Ona wpadła pod tego tira, a druga osoba wpadła pod samochód równie szybko jadący, nawet być może szybciej, ale z podobną prędkością. Natomiast to było polo chyba. Wcześniej pod seata wpadła, a potem pod polo. Jedna była mocno połamana, nogi miała połamane, ale przeżyła ta, która pod tira wpadła. Natomiast druga kobieta wpadła pod tego tira. Przepraszam, druga kobieta nie wpadła pod tira, tylko uderzyła w samochód z dużą siłą. Jaką?
To możecie sobie zobaczyć na tym filmie, jaka to była siła. Też była w szoku i one leżały dalej na tym pasie. Je tam ściągnięto i na pasie. Nie byłoby nic dalej takiego dziwnego, że ta jedna z tych kobiet wstała, zaczęła się szarpać. Jedną policjantkę uderzyła, znaczy wyrwała się jednej policjantce, uderzając ją bardzo sprawnie i starała się uciec, przechodząc na drugi pas jezdni i prawie znowu trzeci raz nie wpadła pod jakiś samochód. Być może jakiś ją lekko uderzył, ale nie jestem pewny. Według oficjalnej wersji już trzeci raz nie została uderzona, natomiast się szarpała. I wyobraźcie sobie, żeby ją zatrzymać, potrzebowano sześciu osób. To znaczy czterech facetów próbowało ją trzymać i ledwo potrafili utrzymać tą kobietę. Czterech rosłych facetów.
Można powiedzieć, że adrenalina, że wtedy człowiek jest dużo bardziej silny, wyrywa się i tak dalej. Co można jeszcze było zauważyć? Że przy tej drugiej osobie, która walnęła dwa razy, ją walnęły samochody, nie było śladu krwi. Ona w ogóle nawet nie krwawiła. To, co się wydarzyło, zaprzecza zdrowemu rozsądkowi. To znaczy obie te osoby przeżyły. Co się okazało dalej? Okazało się, że obie one są siostrami, które są urodzone w 1967 roku, w dodatku bliźniaczkami. Wychowane były w Szwecji, w Sunne. Pytanie, co one robiły?
Potrafiły rozmawiać po angielsku. W Szwecji to prawie każdy potrafi. Dosyć dobrze mówiły po angielsku, natomiast z wyraźnym bardzo akcentem. Ustalono, że nazywają się Sabina i Ursula Ericsson. Wzięto je na pogotowie. Później ta ciężko poturbowana, która pod tira wpadła, niestety kilka tygodni musiała spędzić w szpitalu z poważnymi złamaniami. Natomiast obrażenia nie zagrażały życiu. Natomiast siostra jej, czyli ta Ursula, która wpadła pod tira, miała te kilka tygodni w szpitalu. Natomiast Sabina została po kilku dniach zwolniona z aresztu. 48 godzin chyba tam spędziła.
Ustalono, że nie ma problemu, można ją wypuścić. Była oczywiście przesłuchana. Co jeszcze mogę dodać? Bo te kobiety zachowały się bardzo dziwnie. Zachowały się jak kompletne lunatyczki. Samo to, że próbowały przebiec, wpadając pod samochody, próbowały przebiec ruchliwą autostradę. One dosłownie wbiegały pod samochody szybko jadące, więc to było po prostu samobójstwo. I chciały to zrobić. Jedna z tych sióstr chciała zrobić to trzy razy. Dwa razy zrobiła.
Jedna i druga dwa razy zrobiła właśnie ten manewr, dwa razy wpadając pod samochody. Jedna dwa razy i druga dwa razy, uderzając w samochody. A ta jedna siostra, Sabina chciała jeszcze trzeci raz. Dwa pasy przebiegła, ale udało jej się trzeci raz nie zostać potrąconą. Czyli kompletne odjechanie, amok kompletny. Wykrzykiwały bardzo dziwne rzeczy dla standardowego człowieka, który nie ma pojęcia o spiskach. Tak się umówmy, bo to, co wykrzykiwały, było bardzo logiczne. Wykrzykiwały między innymi to: „They are going to steal your organs. I recognize you. I know you are not real.
Help! Call the police!”, gdzie policja je trzymała. Przetłumaczę to: „Chcą ci wyciąć narządy. Poznaję ciebie. Nie jesteś prawdziwy. Pomocy! Dzwońcie na policję”. To się wydaje wszystko absurdalne, co wykrzykiwały. Jeszcze chyba jakieś inne rzeczy zbliżone do tego, które świadczyłyby o zupełnym odjechaniu świadomości tego, co wykrzykiwały. Dlaczego uważam, że to absolutnie ma wszystko sens?
Za chwilkę to będziemy omawiali. Natomiast jeszcze powiem, co się wydarzyło w tym czasie. Sprawdzono oczywiście zawartość alkoholu i substancji chemicznych, narkotyków, różnych psychotropów, leków, wszystkiego, co można było sprawdzić. Nie wykryto kompletnie niczego. Były kompletnymi lunatyczkami, psychicznie chorymi siostrami z psychozą maniakalną. To określono dokładnie jako, zaraz wam powiem. Jest taki termin medyczny w tych zaburzeniach. Miały niepoczytalność oczywiście, ale to było, już po polsku jak to się nazywa? Paranoja indukowana. Tak to się fachowo nazywa, żebym był troszeczkę mądrzejszy.
Czyli paranoja indukowana. Nie będę rozwijał, co to jest za schorzenie, bo to już sprawa psychiatrii. Natomiast chodziło generalnie o to, wywnioskowano z tego, że ta jedna siostra ma duży wpływ na drugą bliźniaczkę. Ta siostra Ursula ma wielki wpływ na Sabinę. Okazało się, że Ursula, ta potrącona przez tira, mieszkała w Stanach Zjednoczonych z mężem. Miała chyba też dziecko. Czy nadal ma? Nie będę jeszcze mówił, gdzie one mogą być. Natomiast Sabina mieszkała w Irlandii z chłopakiem i ze swoim dzieckiem. Chodziło o to, że Ursula miała wielki wpływ na Sabinę i indukowała chorobę, paranoję u Sabiny, sama też wpadając w paranoję.
Taka połączona, dziwna rzecz. Do psychiatrii trzeba się odwołać. Dzień jak co dzień byłby, tylko pewne rzeczy się nie zgadzają. Już chyba łapiecie, że pewne rzeczy się nie zgadzają. To, co się dzieje. Przeżyć jedno uderzenie samochodu można, ale nie wiem, czy mieliście jakieś wypadki. Ja miałem. Zresztą chyba większość osób gdzieś tam mogła mieć. Natomiast miałem, pamiętam wypadek na motocyklu przy prędkości 40 chyba na godzinę. Nie było tam wiele.
Złamałem tylko rękę i muszę wam powiedzieć, małe tam były jakieś rzeczy, ale ból był niesamowity i pomimo że miałem wielką adrenalinę, bo jak się motocyklem jeździ, ma się dużą adrenalinę, to i tak ból się czuło. Jeszcze miałem trochę obicia. Byłem w kasku, ale uderzałem głową o asfalt trochę, więc miałem pomroczność lekką, że nie mogłem stać przez jakiś czas i wiem, co to oznacza. Tych ludzi, którzy się zderzyli z samochodem i na przykład byli na motocyklu czy po prostu uderzyli w samochód, to takich osób nie znam, bo jeżeli znam takie przypadki, to oni najczęściej nie przeżywają. Natomiast to są większe faktycznie siły, bo sumuje się prędkości. To jest po prostu człowiek połamany wtedy. Ja w nic nie uderzyłem. Tylko tyle, że sam upadłem na ziemię. Na asfalt. Nie uderzyłem w nic.
Jak się w coś uderzy, nawet przy takiej małej prędkości 40, 50 na godzinę nawet, to obrażenia są naprawdę znaczne. Nie mówiąc już, jeśli w nas uderza samochód. To jest inaczej, jeżeli my uderzymy w samochód z taką prędkością, przeszkodę, a inaczej jest, jeżeli samochód w nas uderza. To jest od tony do półtorej tony. Samochód, który w nas uderza, to jest olbrzymia siła. Nie mówiąc już o TIR-ze, który waży 46 ton i który nas uderza z prędkością 70 kilometrów na godzinę. To jest coś niewyobrażalnego, ale jest wyobrażalnego tylko w jednej sytuacji. Właściwie dwóch. Według niektórych są możliwe dwa wyjaśnienia, ale według standardowego myślenia i 99% ludzi, którzy mają mało wiedzy o świecie, wyjaśnienie jest takie, że trzeba mieć farta. Jeżeli masz farta, przeżyjesz nawet upadek z Mount Everestu.
Nie wiem, czy coś takiego może być, ale powiedzmy upadek z wieży Eiffla. Możesz po prostu upadać, wyskoczyć z wieży Eiffla i przeżyjesz. Połamiesz sobie tylko nogi. Może się tak zdarzyć. Nie mówię, że nie. Wszystko jest możliwe. Jest coś takiego jak fizyka kwantowa, która zakłada, że wszystko może się zdarzyć. Ale raczej chyba nie dwa razy pod rząd. Wyobraźcie sobie, że Sabina po 48 godzinach, może trochę dłużej, była jeszcze trzymana na obserwacji i została wypuszczona z aresztu szpitalnego. Wydaje się, że wszystko mogło się zakończyć, ale niestety nie.
Nastąpiła historia dodatkowa, że Sabina tak się trochę włóczyła po Wielkiej Brytanii i zachowywała się nie do końca zrównoważenie. Pomimo że policjanci uznali ją już za zrównoważoną, co nie było prawdą do końca. Natknęła się na dwóch mężczyzn, którzy ze sobą rozmawiali, zwrócili na nią uwagę, że jest trochę dziwna, bo blondynka i tak niepasująca do klimatu tego małomiasteczkowego. Jednym z tych mężczyzn był Glenn Hollinshead, który razem z nią poszli do pubu, kawiarni i tam sobie siedzieli, coś sobie pili, piwko. Ona zapytała się ich, mówiła o siostrze, co się stało, że jej siostra jest w szpitalu i chciałaby się dowiedzieć w jakim szpitalu, co i jak, gdzie dowiedzieć się czegoś. Zapytała się też o nocleg. Chciała zanocować gdzieś. Zapytała się o bed and breakfast czy hostel czy hotel. Na co ten pan Glenn Hollinshead zaoferował jej przenocowanie u siebie w domu, że wszystko się wyjaśni jutro. Zaoferował też pomoc, bo mówił, że jego brat pracuje w tym szpitalu, w którym jej siostra była i że zadzwoni i się dowie więcej o jej siostrze.
Ta trójka przeniosła się do domu pana Glenna Hollinsheada. Tam być może pili alkohol, rozmawiali sobie. Ona bardzo dziwnie się zachowywała. Szczególnie wiem, że miała swoje papierosy. Najpierw poczęstowała papierosami tą dwójkę facetów, gdzie później ona zabrała te papierosy i powiedziała, że są zatrute, żeby nie palili. To zaniepokoiło jednego z tych mężczyzn, przyjaciela Glenna Hollinsheada i postanowił jakoś już zakończyć, nazwijmy to eufemistycznie, libację. Oczywiście to libacją pewnie nie było, ale tą imprezę, więc przenocował pan Glenn Sabinę Eriksson u siebie. Następnego dnia dowiedział się o siostrze, że ma się dobrze, że jest wszystko okej w tym danym szpitalu. Wydawało się, że wszystko będzie okej, ale o godzinie 19:00 następnego dnia, czyli to było szóstego już. Jeśli dobrze mówię, to chyba było 6 czerwca 2008 roku.
Ona tego pana Glenna Hollinsheada po godzinie 19:00 ugodziła pięć razy nożem kuchennym. Nie wiadomo, o co poszło, co się stało. Natomiast on wybiegł i powiedział do swojego sąsiada, że jest ranny, gdzie sąsiad był na zewnątrz. Wtedy było jeszcze dosyć jasno i powiedział, że został ugodzony nożem. Niestety wykrwawił się. Nie zdążyła karetka przyjechać. Tak mocno, tak brutalnie został zaatakowany przez Sabinę Eriksson, że zmarł. Ona uciekała. Wyobraźcie sobie, co się działo dalej. Ta Sabina wybiegła z jego domu, wzięła młotek i co jakiś czas tym młotkiem uderzała się mocno w głowę.
Młotkiem metalowym. Nie żartuję, to są fakty. Zauważył to przejeżdżający motocyklista Joshua Gratej, który zauważył bardzo dziwne jej zachowanie i postanowił skonfiskować ten młotek, żeby się już nie uderzała w głowę. Wiem, że to brzmi jak kabaret, ale to nie jest żaden kabaret. To miało miejsce i nie zostało to oczywiście sfilmowane, jak się uderzała młotkiem, ale miała te rany głowy i to zeznał właśnie Joshua Gratej. Widział to po prostu. Zaczął się siłować z nią. Wyrwał jej ten młotek, ale ona wzięła dachówkę, gdzieś tam znalazła, że wyrwała tą dachówkę. Ona miała chyba tą dachówkę w kieszeni gdzieś. Nie wiem skąd ona wzięła i uderzyła tą dachówką tego pana motocyklistę Joshuę Grateja w tył głowy i ogłuszyła go na tyle, że on po prostu stracił przytomność na jakiś czas.
Policja i paramedycy, ale przede wszystkim paramedycy zaczęli ją gonić z tej karetki. Ci paramedycy to są tacy bardziej nie tyle karetka tak jak u nas, tylko połączeni ze strażą. To jest takie połączenie służb ratunkowych z paramedycznymi oddziałami, czyli bardziej przypomina to strażaków wyszkolonych do spraw medycznych, bardziej są wysportowani niż zwykli paramedycy. Zaczęli ją gonić. Dobiegli na skrzyżowaniu Heron Cross i wtedy ta Sabina postanowiła skoczyć z 12-metrowego mostu na drogę A50. Przy tym upadku nic jej się za bardzo nie stało oprócz złamanych kości w jednej i drugiej nodze. Podkreślam z 12 metrów, po tym, jak kilka dni wcześniej dwa razy została potrącona przez samochody i uderzając się jeszcze młotkiem wcześniej. Została aresztowana 6 czerwca. To znaczy nie, przepraszam, 6 czerwca została zaaresztowana. To było wcześniej.
To było któregoś tam właśnie podejrzewam maja jeszcze, a 6 czerwca została zaaresztowana w tym szpitalu, gdzie ona rekonwalescencję przechodziła. To było w North Staffordshire. Później została zaaresztowana, w tym szpitalu była, a później ze szpitala przeniesiona do więzienia. 11 września został jej postawiony zarzut morderstwa pierwszego stopnia. Proces się odbył oczywiście. Wyobraźcie sobie, że dostała pięć lat. Odsiadki pięć lat, pomimo że powinna raczej być w szpitalu psychiatrycznym. Chociaż może była. To był taki zakład chyba zamknięty dla tego typu przestępców. Natomiast później oni powiedzieli, że to jest taka choroba psychiczna, że się ujawnia tylko w pewnych warunkach i wypuszczono ją po niecałych czterech latach.
Około cztery lata spędziła, ten wyrok odsiedziała i w tej chwili prawdopodobnie jest w Szwecji, być może w Irlandii. Tego nie wiemy. Raczej nie jest w Wielkiej Brytanii. Tutaj oczywiście piszą: „Czyżby ta laska była tak istotna? Jakaś twarda kosmitka?” Nic z tych rzeczy. Normalna, ludzka istota. Nic z tych rzeczy. Natomiast o co chodzi w tym wszystkim? Nikt nie zadawał sobie pytań dlaczego zginął Glen Hollinshead. Dlaczego ona go zabiła?
Bo przecież on jej pomagał. Mogło coś jej strzelić, prawda? Ale jednego dnia nie zabiła go, przenocowała i później jeszcze cały dzień przecież z nią spędził. Drugi dzień spędził. Dopiero pod koniec drugiego dnia. Kim był Glen Hollinshead? Na to media mainstreamowe absolutnie nie zwróciły uwagi. Nikt się nie zająknął, kim był. To był 54-letni samozatrudniony Spawacz. Ale z wykształcenia i we wcześniejszej pracy, w której już otrzymał świadczenia emerytalne, był wykwalifikowanym pracownikiem służb paramedycznych i byłym pracownikiem RAF, Royal Air Force.
Dobrze mówię? RAF to są służby wojenne w Wielkiej Brytanii. Nie, przepraszam. To są służby lotnicze w Wielkiej Brytanii. Kurczę, taka wtopka. Już sprawdzam, żeby być pewnym. Kurczę, ile tych RAF-ów jest. Tak, Royal Air Force. Właśnie. Brakowało mi tego skrótu.
Czyli był wieloletnim pracownikiem RAF. RAF jest znany nie tylko z tego, że bohatersko broni Wielkiej Brytanii czy też broni terytorium Wielkiej Brytanii czy przestrzeni powietrznej przed UFO, przed Rosjanami, przed wszystkimi różnymi nieproszonymi gośćmi, ale także ściśle współpracuje z MI6. RAF można porównać do US Air Force, czyli amerykańskich służb lotniczych, które także bardzo często uczestniczą w tego typu różnych projektach związanych ze służbami. Ale tutaj chodziło o projekty, które są niezgodne z prawem i które są totalnie ściśle tajne. Te programy oczywiście mają na celu to samo, co program MK-Ultra. Program MK-Ultra to był program amerykański. On de facto nie był stosowany w Wielkiej Brytanii. Natomiast w Wielkiej Brytanii był inny projekt, który był w ramach NATO rozwiązywany. Natomiast bardziej to służby brytyjskie to kultywowały czy rozwijały. Ten program nazywał się Project Mannequin, który był bardzo mocno powiązany z projektem MK-Ultra czy takimi projektami jak Talent na przykład czy Monarch.
Natomiast Brytyjczycy mieli właśnie Mannequina. Project Mannequin. I pytanie w tej chwili, czy przypadkiem siostry Erickson nie były właśnie ofiarami tego programu? Jeszcze raz podkreślam, dlaczego zginął Glenn Hollinshead? Jeżeli on powiedział, że był w RAF-ie, a faktycznie siostry Erickson uczestniczyły w programie Mannequin, to były traktowane jak zwierzęta przez kilkadziesiąt lat, a nawet gorzej niż zwierzęta. Jeżeli poczytacie sobie relacje ludzi, którzy opowiadają, którzy przeszli te programy, rozwinięciem tych programów tak naprawdę miał być super żołnierz, super soldier czy ten żołnierz uniwersalny, jak to w kinematografii. Kinematografia tak naprawdę przedstawia bardzo często rzeczywiste rzeczy, które są już dzisiaj, tylko ludzie nie mają o nich zielonego pojęcia. I specjalnie to jest dezinformacja, aby ludzie nigdy w to nie uwierzyli, bo jeżeli zobaczą film science fiction, to stwierdzą, że hola, przecież to w filmie science fiction było. To był uniwersalny żołnierz w filmie. To jak możesz mówić, że tego typu programy mają miejsce teraz?
To nie istnieje. To jest tylko w kinematografii hollywoodzkiej. Także w „12 aponi osiągają sukces” pokazują z jednej strony ludziom, którzy mają pojęcie o świecie, że Hollywood też jest obstawione przez nich, przez rząd światowy z jednej strony, a z drugiej strony pokazuje, że dezinformuje całą resztę ludzkości, która nie ma zielonego pojęcia o niczym. Znaczy ma zielone pojęcie o wszystkim. Nie wiem, jak to można powiedzieć, ale wiecie, o co chodzi. Czyli nie ma pojęcia o niczym. Polski język jest nielogiczny. Podwójne zaprzeczenie jest wbrew logice, bo podwójne zaprzeczenie daje prawdę, ale niekoniecznie język musi być logiczny. Nie musi się trzymać zasad logiki. Zresztą dzisiaj już chyba logiki się nikt nie uczy praktycznie oprócz matematyków czy jakichś innych ścisłych umysłów.
Chociaż to błąd, bo to powinna być podstawa. Logika powinna być podstawą chociażby w szkole średniej. A myślę, że i w gimnazjum by się jak najbardziej przydała. I ona pod wpływem emocji, jeżeli usłyszała, że on mówił, że pracował dla RAF-u, wiedziała, że może z powrotem trafić tam, gdzie nie chciała trafić. Do tak zwanych baz podziemnych, do tajnych laboratoriów, właściwie ośrodków, gdzie takich ludzi się trzyma i się trenuje, tresuje, jakkolwiek byście chcieli to określić, a właściwie rozbija się tym ludziom świadomość. I wtedy to ma sens. Widzimy, że mogły zadziałać tak samo. To, że one mówiły: „Help, call the police!", bo ona wcześniej powiedziała: „I recognize you. I know you are not real." Poznaję ciebie. Nie jesteś prawdziwy.
Nie jesteś prawdziwy jako policjant, ty pracujesz dla nich. Mogło tak nie być, ale mogło się jej to wydawać i się dlatego przestraszyła, że one zaraz trafią tam, gdzie wiedziały, gdzie mają trafić. Jak zobaczyły kamery, widziały, że są kamery, że są dziennikarze i zaczęły wtedy ostro krzyczeć właśnie, że: pomocy, ratujcie nas. No i mówiły też, że: „They are going to steal your organs." Chcą ci wyciąć narządy. Nie wiem, czy chodziło o narządy kobiece, żeby się nie mogły już te kobiety dalej rozmnażać. One jeszcze były w wieku, podejrzewam w tamtym czasie, rozrodczym. Miały wtedy 40 lat około, więc może o to chodziło. Ale też tak jest, że bardzo często większość tych ludzi, którzy uczestniczą w tych programach, jest zabijana. Oni nie przeżywają. A dlaczego nie przeżywają?
Zaraz sobie o tym powiemy, co się robi tym ludziom, żeby stali się superżołnierzami. To wszystko można by było zrzucić na adrenalinę i tak dalej. Ta Sabina w ogóle nie miała nawet otwartego złamania. Dwa razy trafił ją samochód z prędkością 70 na godzinę. To jest, może przesadzam, że jedyny przypadek na świecie. Ja rozumiem, że może nie czuć bólu, ale kość się łamie. To nie jest tak, że mamy adrenalinę, kość nam się nie złamie, że nasze mięśnie są nagle ze stali. To nie tak działa. Tak jak mówię, też przeżyłem wypadek, też miałem adrenalinę, ale może za mało miałem tej adrenaliny, bo czułem ból. Na pewno mniejszy był niż taki, jakby nie było.
Zawsze jak się łamie rękę, to w jakimś czymś, co się robiło. Na rowerze jechałem. Czyli ta adrenalina jest gdzieś. Ale naprawdę ludzie w porównaniu na przykład do zwierząt są dużo bardziej słabsi fizycznie. Człowiek jest bardzo słaby. Nawet ludzie na przykład ćwiczący, kulturyści, ci tacy, którzy mają nieprzeciętnie rozwinięte mięśnie czy ogólnie są wielcy tacy i tłuszcz, i mięśnie mają, gdzie to ich chroni, kości. To i tak są na przykład dużo słabsi od szympansa, który jest na przykład dużo lżejszy od nich, ale jest dużo silniejszy. Już nie mówiąc o na przykład gorylu, gdzie goryl stu kilkudziesięciokilogramowy jest silny jak pięćset-, sześciusetkilogramowy człowiek z taką ilością mięśni. Tak że po prostu człowiek jest słaby generalnie. Ale faktycznie, jeżeli ktoś ma nieproporcjonalnie rozwinięte mięśnie, że jest taki nabity strasznie, to faktycznie jest dużo bardziej wytrzymały na te wypadki i to jeszcze wtedy można uwierzyć, że mógłby to przeżyć.
Ale to były zwykłe kobiety, przeciętne. Chociaż niektórzy twierdzili, bo jakie mogą być jeszcze wyjaśnienia tego? To nie może być wyjaśnienie: przypadek. Przypadek to można sobie wyjaśniać dla dzieci w piaskownicy, prawda? Że będziemy wszystko przypadkiem mówili, że przypadkowo, że im się udało i tak dalej. Podkreślam, żadna nie jest na wózku. One są teraz sprawne, normalnie wyleczone w pełni i nie mają problemów ze zdrowiem. Połamały się trochę faktycznie, ale mówię, Ursula nogi połamała, Sabina też nogi. Najbardziej nogi ucierpiały. Ale ta Sabina po tym, jak skoczyła z 12-metrowego mostu.
Nie próbujcie tego robić sami. Przepraszam. Jakie wyjaśnienia mogą być inne oprócz wyjaśnienia, które ja uważam, że jest słuszne, że one po prostu uczestniczyły jako ofiary w projekcie, programie Manekin? Wyjaśnienie jest takie. Niektórzy zauważyli w internecie, że ona wygląda, ta Sabina akurat, bo jest jej zdjęcie, Ursuli chyba nie było zdjęcia. Ale to są bliźniaczki, więc są podobne. Że ona mogła na przykład brać duże ilości sterydów czy hormonów męskich i była bardziej nabita niż kobieta zwykła. Ale nawet biorąc pod uwagę to, jeżeli kobieta bierze męskie hormony, to i tak nie zrobi z siebie faceta. Tej struktury kostnej nie zbuduje takiego samego jak nawet u przeciętnego faceta. Więc to jest trochę nad wyraz.
A to, że twarz jakiejś kobiety wygląda bardziej męsko, to może faktycznie ma trochę więcej testosteronu, ale to nie oznacza, że nagle będzie super silna i tak dalej. To, że ona była faktycznie super silna i to było widać. Ale to nie o to chodzi, bo faktycznie człowiek może być silny, że czterech ludzi nie może go utrzymać. To jest możliwe właśnie w przypadku tej adrenaliny. To nie o to chodzi, ale chodzi o to, że ona była dwa razy uderzona przez samochód. Ona powinna być połamana. A połamanie polega na tym, że ona nie może iść. Nie dlatego, że ból powoduje, tylko ona po prostu źle idzie. A ona była super sprawna, chodziła, jakby nie było widać żadnego jej zużycia po tych dwóch uderzeniach. To jest po prostu szokujące.
Ja jak to zobaczyłem, to byłem w totalnym szoku. Ale to tylko ja i dla mnie to jest oczywiste, że tutaj nie ma mowy o jakichś sterydach, jakichś super hiper wymyślonych z komiksów rzeczach. To musi być technologia, która jest nam nieznana. Nie jakieś hormony, hormon wzrostu i tak dalej, wpakowywała w siebie coś tam. Nie wierzę w takie rzeczy. Zresztą każdy mówi, że nawet wręcz odwrotnie. Jak się za dużo hormonów bierze, to później sypie się organizm. To znaczy mamy mięśnie duże, ale w środku organizm jest wysypany i naprawdę łatwo coś zwichnąć, złamać, rozwalić, że to tylko działa przez pewien czas. Sami nawet policjanci zwracali na to uwagę, że te kobiety nie były nabite, że ciężary podnosiły czy coś. Były naprawdę przeciętne kobiety, nie super atrakcyjne.
Ale to nie o to chodzi. O wielu można powiedzieć, że facet też wygląda jak kobieta, że od razu żeńskie hormony bierze. Tak to nie działa. Na to trzeba mieć dowody, że coś takiego miało miejsce. Poza tym to nie pomogłoby za bardzo. Tutaj musiało być coś więcej, coś, czego po prostu nie wiemy zupełnie. Jeszcze jest inne wyjaśnienie, akurat z kręgów powiedziałbym takich trochę mistycznych, a bardziej bym mówił, którzy wszystko uważają za magię, za religię, za duchy, za demony jakieś działające, że po prostu te kobiety były opętane przez jakieś demony i dzięki temu miały te moce wszystkie i mogły przeżyć te wypadki, że były opętane przez demony. Jeżeli byśmy byli 100 lat temu, takiej technologii by nie było, chociaż radio już było, więc można było w radiu takie rzeczy mówić. Można było jeszcze ludziom wciskać kity. Ja w takie rzeczy nie wierzę.
Demony nie demony. Uważam, że to jest tylko technologia nieznana dla nas. Jeżeli my mówimy, że to jest magia, że to jest coś nadprzyrodzonego, niesamowitego, demony, to po prostu świadczy o naszej ignorancji. Czyżby demonami nie były w średniowieczu prąd na przykład albo piorun? To nie był demon? Może piorun już nie, ale piorun kulisty. Piorun kulisty na pewno był demonem. Ale dzisiaj ktoś mówi, że piorun kulisty to jest demon, to jest człowiek, który faktycznie może być brany za chorego psychicznie albo totalnego ignoranta, który ze średniowiecza się urwał. Także w te demony ja zupełnie nie wierzę. Jak ktoś chce, niech sobie wierzy.
Uważam, że nawet biorąc pod uwagę brzytwę Ockhama, musimy wybrać te rzeczy, które są bardziej prawdopodobne. Możemy wybrać byty, o których nie mamy zielonego pojęcia nawet o istnieniu, czy w ogóle istnieją, czyli demony, anioły, upadłe anioły, duchy, które opętują i tak dalej, czy też super tajne programy, które polegają właśnie na tworzeniu super żołnierzy. No i trzecia jeszcze wersja, która z brzytwy Ockhama wychodzi zapewne wszystkim, ale jest nielogiczna, bo uważam, że takiego przypadku nie ma. Że to po prostu był przypadek i koincydencja jakaś i tak dalej. To absolutnie nie wygląda na to. Przecież widać, jaką siłę miała ta kobieta. Wystarczyło, że się zamachnęła i policjantka już praktycznie leżała. Widać też było, jak kopnęła jednego policjanta, który odleciał dosłownie. Była trzymana przez czterech i piąty podlatywał i go jednym kopnięciem, chociaż była trzymana przez czterech, jednym kopnięciem gość odleciał na pół metra. Więc miała olbrzymią siłę, to było widać i oni sami mówili, że w czterech nie mogli jej utrzymać.
I było widać to. I to nie byli chucherka ci policjanci. Może dzisiaj świadczy, że policja jest taka słaba, że słabe uszy biorą do tej policji. Ale wydaje mi się, że jednak byli jakoś wytrenowani ci policjanci. Chociaż to może była drogówka, więc faktycznie sam nie wiem. Trudno mi to powiedzieć dokładnie. Ale co jeszcze świadczy o ich zachowaniu, że mogły brać udział w tym projekcie? To, że one podlegały pod program tak zwany Self Terminate i Don't Get Captured. Self Terminate to jest samounicestwienie, a Don't Get Captured, żeby się nie dać złapać. One mają przez dziesiątki lat wgrywane, miały, jeżeli uczestniczyły w tym programie, wgrywane informacje, żeby się za wszelką cenę nie dać złapać i żeby się nawet już zabić samemu, a nie złapać, nie być złapanym.
To jest wgrywane jako program. A jak to jest robione, to za chwilkę powiemy sobie, bo to nie jest takie proste, jak się wam wydaje, że do tego jest jednak potrzebna zgoda. Aczkolwiek ta zgodę trudno nazwać tak do końca zgodą, bo wymuszoną zgodą. One dokładnie w ten sposób działały. Zauważcie, zobaczyły policję, zobaczyły, że coś się dzieje i zaczęły w panice po prostu na samobójstwo iść. Okazało się, że były wytrzymalsze od samochodów. Przeżyły. Natomiast one zupełnie wbiegały pod samochody, pod tira. Jedna pod tira wbiegła. To jest coś niebywałego.
A jeżeli nie wierzycie, że tam była wielka prędkość, to zobaczcie sobie później ten cały dokument. Ten Volkswagen Polo jest takie wgniecenie jak na filmach. A ta klientka jeszcze siłowała się z czterema facetami. Policjantkę załatwiła jednym ciosem. Później sześciu ją trzymało, bo czterech nie mogło jej utrzymać. Po takim zderzeniu wszyscy byli w szoku, że to jest coś niebywałego. Nigdy się z tym nie spotkali ci policjanci. Pierwszy i ostatni raz z czymś takim się spotkali w swojej karierze, a wiele widzieli wypadków, wiele widzieli opier i tak dalej. Czyli owszem, można siłować się z czterema, pięcioma policjantami. Tutaj nawet taka przeciętna kobieta, powiedzmy 60 kilogramowa czy 60 paro kilogramowa kobieta może się siłować.
Nawet 70 kilogramowa powiedzmy. Czyli taka cięższa już troszkę. Może się siłować z kilkoma facetami i to jest adrenalina. Jasne, ale z samochodem to ci nie pomoże, bo połamiesz się. Bólu nie będziesz czuł. Owszem, tu się zgodzę, bólu nie czuć, ale jesteś totalnie połamany. Ja wam powiem, wypadki motocyklowe są bardzo charakterystyczne pod tym względem, że motocykliści, są takie sytuacje, potrafią zdejmować buty. Nie wiadomo dlaczego, ale po prostu są na przykład zdjęte buty i nikt nie wie, jak to motocyklista potrafił zrobić. Połamany cały był dosłownie, krew wszędzie i tak dalej, a potrafił buty zdjąć jeszcze, ale był totalnie połamany. Adrenalina daje możliwości, nawet jakby ci stopę urwało, żebyś szedł dalej bez stopy.
Mógł iść na przykład z pół kilometra jeszcze. Przesadzam, może pół kilometra nie, ale duży dystans można przejść jeszcze. Jak stopy nie masz, nogi nie masz i tak dalej. To jest możliwe. Tak jak kurczak uciętą głowę ma i jeszcze potrafi biegać bez głowy. Ale tu nie o to chodzi. Potem kurczak tej głowy nie ma. Tutaj nie było praktycznie niczego. Tę kobietę wypuszczono jako zupełnie zdrową po dwóch zderzeniach z samochodami przy 70 na godzinę i nie było śladów krwi. Ja nie wierzę w to.
Ja nie wierzę w to, że to są normalni ludzie, którzy nie są w jakiś sposób trochę zmienieni. Dzwońcie. Telefon 33 482 72 32, Skype torychoso.com. Także dzwońcie i powiedzcie, co wy myślicie na ten temat. Ja uważam absolutnie, że to jest dowód. To jest właśnie ten kamień z rozety, jeśli chodzi o programy Super Soldiers, MK-Ultra czy właśnie Mannequin. Tego typu program. Takich ludzi jak pani Sabina Ursula Ericsson jest więcej. Za chwilkę do nich przejdziemy, ale jeszcze chciałbym tutaj jedną rzecz powiedzieć o tym, co powiedział starszy brat, bo mają brata w Szwecji, w tym mieście Sunne. Powiedział do szwedzkiej gazety, że jego siostry były ścigane przez maniaków, jakichś psychopatów, maniaków.
I to użył liczby mnogiej. Także to jest bardzo ciekawa sprawa. Dlaczego tego użył? My wiemy dlaczego. Bo po prostu to byli ludzie, oficerowie tych służb czy natowskich. Szwecja nie należy do NATO. Także to jest też dziwne, o co tu chodzi. Może uczestniczy w rządzie światowym i to wszystko jest już obstawiane. Jest z nami Mateusz. Witaj Mateuszu.
[01:07:16] - Halo? Słuchasz mnie? Słyszysz mnie może?
[01:07:18] - Tak, tak. Słychać cię wyraźnie.
[01:07:20] - Witam, witam. Słuchaj, ja nie wiem, co o tym myśleć, dlatego, że ja nawet nie wiem, czy mogę wierzyć, że w ogóle coś takiego miało miejsce, no nie?
[01:07:27] - Nie. To widziało kilkadziesiąt milionów osób. To był program w BBC i tu nikt z tym nie dyskutuje. To jest fakt, bo to było nagrane przez dziennikarzy. To jest na żywo. Możesz zobaczyć sobie, jak w nie samochody uderzają. To jest niesamowite. I jak ona wchodzi pod tira, jak tir ją uderza. To są fakty. To nie jest, że ktoś sobie wymyślił, prawda?
[01:07:48] - Mhm.
[01:07:49] - I teraz tylko pytanie: czy miały farta, czy być może były trochę zmodyfikowane?
[01:07:55] - To, co opowiadasz, to, co mówisz, to jest niemożliwe, żeby miały fart. Nawet mężczyzna z nie wiadomo jaką ilością testosteronu nie jest w stanie czegoś takiego dokonać.
[01:08:06] - Raczej mięśni, bo chyba testosteron ci nie pomoże.
[01:08:10] - Czy mięśni w ogóle. Musiałby być chyba jak Klitschko. Może i by sobie poradził, no nie?
[01:08:16] - A Klitschko to chyba z dwa i pół raza był większy. Był większy Klitschko od tych dwóch kobiet razem wziętych. To wiesz.
[01:08:23] - Także nie sądzę. Zwykły mężczyzna jest w stanie po prostu ponieść taką klęskę, że może umrzeć w ogóle od tego tak naprawdę, takiego uderzenia nawet.
[01:08:32] - Myślę, że bez problemu po prostu, jeżeli uderza cię przy 70 na godzinę samochód, a co mówić tir. Po prostu myślałem, że to jest żart, bo wiesz, na filmie nie widać jaką prędkość ma ten samochód, ale oficjalnie uznano, że on jedzie ponad 70 na godzinę, ten tir. Nie chce się wierzyć, bo to jest niemożliwe. Przy 40 nie masz szans z tirem, a 70 to jest niebywałe. 46 ton, nie? Ja nie wiem.
[01:08:57] - Znaczy ja nie spotkałem się z określeniem „paranoja indokowana”, ale tak jak moja pani magister mówiła, to jest tak, że psychologia kliniczna i psychiatria jest tak rozległa, że my możemy pewnych pojęć jeszcze nawet nie znać, bo mieliśmy tylko pół roku tak naprawdę.
[01:09:11] - Mateuszu-
[01:09:12] - Ale sprawdzę.
[01:09:13] - Jeśli możesz jeszcze teraz zadzwonić, bo niestety są jakieś zakłócenia. Ty ich nie słyszysz, ale my słyszymy. Dosłownie zadzwoń, to ja ciebie odbiorę, dobra? Tak czasami się w Skype dzieje. Dobra, zadzwoń za sekundę dosłownie. Niestety w Skype czasami tak jest. Teraz na pewno będzie lepiej. Być może jestem cały czas tutaj na podsłuchu. Zobaczymy teraz, jak jest.
[01:09:38] - Halo? Masz jeszcze zakłócenia jakieś?
[01:09:40] - Są, ale dużo słabsze.
[01:09:42] - Dziwne. To jest w ogóle dziwne. Zaraz zobaczę. Ty masz właśnie takie problemy i Tomek ma takie problemy też. Ostatnio też miał jakiś taki problem i wczoraj.
[01:09:51] - No właśnie nie wiem dlaczego. Ale to nie tylko tutaj w radiu, to mam ogólnie. Nie mam pojęcia dlaczego to się dzieje. I czasami jest tak, jak drugi raz się zadzwoni, to jest okej. Teraz jest tak, że słychać niestety, ale jest lepiej niż było, więc nie jest chyba źle.
[01:10:07] - Natomiast co chciałem powiedzieć. Sprawdzę sobie potem. Może gdzieś tam jest w DSM-4 klasyfikacja tego zaburzenia. Natomiast ja mam do ciebie takie pytanie, może taki pomysł: czy byś mógł na przykład przedstawić, na ile jesteś zorientowany, jakimi narzędziami posługują się ci, którzy operują tymi projektami MK-Ultra i Mannequin Project? Co oni tam tak naprawdę robią tym ludziom? Ciekawe, czy będzie temat.
[01:10:42] - O tym w tej audycji opowiem, ale to chcę na koniec, żeby tutaj teraz nie wystraszyć wszystkich słuchaczy, bo to są naprawdę porażające rzeczy. Jak złamać, bo to trzeba człowieka złamać, tak jak powiedziałem. Jak to zrobić? Ja wiem, jak to zrobić, bo to jest już ujawnione. Co prawda to są bestialskie rzeczy, które trzeba robić, ale praktycznie każdego można złamać.
[01:11:00] - Tak, tak, ale to zwykłe służby specjalne robią takie rzeczy.
[01:11:05] - Nie, zwykłe nie zrobią. To muszą być wyjątkowo specjalistyczne. Zwykłe to nie mają o tym pojęcia. Zwykłe to mogą łamać człowieka, ale to chodzi łamać, żeby nie tylko złamać, ale żeby potem kontrolować człowieka. I nie mówię, że w 100% kontrolować tego człowieka, ale wtedy-
[01:11:17] - Ale też mają takie narzędzia, że to światło jakieś tam, jak w stroboskopach.
[01:11:22] - Tak. A nie, tak.
[01:11:24] - Hałasy.
[01:11:24] - Oczywiście to są metody tak zwane SB, SGG czy NKWD.
[01:11:30] - Na złego i dobrego glinę.
[01:11:32] - Nie, to raczej bardziej wyrafinowane są.
[01:11:34] - Obserwują go w odpowiednim miejscu, jak jest wycieńczony organizm, wiedzą, kiedy wejść, kiedy wyciągnąć z niego informacje. Ale to są takie pierdoły. Podejrzewam, że oni mają więcej możliwości.
[01:11:44] - Tak, oni zajmują się tym. Ja powiem wam tutaj: programowanie nie polega na tym, że bierzemy kogoś na miesiąc, pół roku czy na rok, tylko to polega, że programujemy od dziecka. Bierze się takie dzieci już sześcioletnie, tak mniej więcej sześć, siedem lat. Zaczynają po prostu od takich małych dzieci i przez całe życie programują.
[01:12:04] - Ale czy myślisz, że to jest prawda, o czym ty opowiadasz? Że to nie jest jakieś science fiction w ogóle?
[01:12:09] - Jakbym miał dowody, to by zaraz tu ktoś przyszedł i mnie odstrzelił. Ja będę chciał zdobyć dowody na to, bo to jest bardzo ważna sprawa, ale dowody na program MK-Ultra są, jest ujawniony dzięki temu, że w Stanach Zjednoczonych trzeba ujawniać rzeczy zbrodnicze. I nawet nie wiem, czy nie kilka tysięcy osób, czy nawet dziesiątki tysięcy, ale na pewno dużo takich osób jest, które odbiera odszkodowanie z rządu amerykańskiego za ten program. I do dzisiaj żyją te ofiary i mówią o tym, że po prostu wbrew ich woli byli ofiarami programu MK-Ultra. Czyli sąd zasądził im pieniądze. Tu już nie ma dyskusji z tym, że sobie wymyślamy coś, że ktoś sobie wymyślał coś. Tu są fakty, są ujawnione dokumenty. Ten program jest od końca lat 40. Jeszcze wcześniej Artichoke się nazywał, później został w latach 50. na MK-Ultra zmieniony i on trwa do dzisiaj, chociaż mówią, że w latach 70., 80.
zakończyli. To jest nieprawda. Ten program trwa i się jeszcze bardziej rozwija. Jeszcze większe pieniądze na to idą.
[01:13:16] - Mhm. Właśnie mam taki pomysł, niezwiązany co prawda z tą audycją. Krótko chciałem powiedzieć. Takie zapytanie do ciebie, bo mnie zainspirowałeś w kilku ostatnich audycjach, jak mówiłeś o internecie, czy teleportach, czy o Noimanie generalnie i wcześniej. Czy ty będziesz się szykował do przeprowadzenia programu o niezwykłych ludziach, jakichś możliwościach? Kiedyś mówiłeś, obiecywałeś nawet, że zrobisz parę audycji.
[01:13:47] - A to chodzi o taki program, co kiedyś na kanale Discovery chyba był, że Stan Lee, twórca komiksów Marvela, Spider-Mana, szukał takich ludzi ze superzdolnościami po całym świecie za pomocą dziennikarzy oczywiście. To o takich ci chodzi ludziach, że na przykład przyciągali pioruny, że potrafią prąd przewodzić przez swoje ciało i ich nie zabija. Tego typu, tak?
[01:14:15] - Nawet wymawiałeś kilka audycji temu różnych takich ludzi, że za pomocą siły umysłu czy medytacji potrafią komuś pomóc albo różnie.
[01:14:26] - Tak. Zresztą w tych programach jest to stosowane. Tę wiedzę o tych programach Manekin mamy wszystko od whistleblowerów, czyli ludzi, którzy uczestniczyli w tych programach. Ale czy oni na serio w 100% uczestniczyli, to tego nie wiemy.
[01:14:43] - I że ponoć jest tak, że ty też masz potencjał, możliwości, każdy z nas, tylko trzeba wiedzieć, co zrobić i jak zrobić. To tak samo jak z tym internetem, co ty mówiłeś o przesyłaniu sobie sygnałów.
[01:14:54] - Dokładnie. To jest prawda, że my mamy podobno możliwości. Dlaczego to jest trzymane w niewiedzy wszystko? Bo jeżeli byśmy mieli do tego dostęp, moglibyśmy na przykład skupiać energię, tą naszą wewnętrzną, że moglibyśmy zapalać kartkę. Takie rzeczy moglibyśmy robić. To jest magia.
[01:15:12] - Tylko pytanie, co nam brakuje? Niektórzy medytują po kilka lat, tak jak ja już medytuję ileś czasu i robią różne rzeczy. Ja z psychologii tego nie usłyszę nigdy. Od ciebie mogę się dowiedzieć, bo psycholodzy ci powiedzą, że to jest bujda, że sobie Copperfield przyczapia sznurki na przykład i ta żelazka, to jak ktoś przyciąga, to na jakimś kleju czy coś.
[01:15:35] - Tak, że to niemożliwe.
[01:15:37] - Generalnie nie ma wiary. To, co nie jest udowodnione, jest od razu odrzucone tak naprawdę totalnie.
[01:15:46] - Nie do końca, bo w tych programach nawet popularnonaukowych widać, że faktycznie te zdolności ludzie mają.
[01:15:52] - Tylko pytanie, co nam brakuje? Co się dzieje? Co się stało w ogóle?
[01:15:57] - Pytanie za miliard dolarów. Ja ci nie powiem, bo nie wiem. Tego nie wiem. Nikt do końca nie wie, bo to jest technologia, której jeszcze nie znamy, ale która jest. Wiemy, że jest. Tak jak dzisiaj już mamy technologię latania w kosmos, mamy technologię mikroprocesorów, mamy internet, mamy komputery. To nie jest żadna magia, że się nam coś wyświetla, że mamy komórkę i możemy z kimś rozmawiać, kto jest oddalony o 20 000 kilometrów od nas. Na przykład ktoś na drugim końcu półkuli i my sobie za pomocą telefonu możemy z nim rozmawiać. To nie jest magia, to jest po prostu technika tylko i wyłącznie. Ale to, o czym my mówimy, o technologiach, które są już z zupełnej przyszłości, science fiction.
Część rzeczy już jest. W tajnych laboratoriach są te rzeczy i oni wykorzystują te rzeczy, aby implementować je w tych superżołnierzach czy tak zwanych manekinach. Dlaczego ten projekt się nazywa Manekin? Bo manekin jest kimś, kto nam służy. Jest naszym niewolnikiem.
[01:17:01] - I ty myślisz, że to jest tak, że skąd się wzięła ich taka wytrzymałość na ból i siła?
[01:17:09] - Powiem, dlaczego się wzięła, bo to wiemy też od whistleblowerów, na przykład niejakiego Duncana O'Fionaina, właściwie Bobby'ego Joe Fanina. On właśnie opowiadał. On ma to u siebie też. On jest takim żołnierzem, który jest znacznie silniejszy od tych kobiet. On jednym ciosem mógłby zabijać ludzi. Zresztą pokazuje swoją siłę, nawet w tej chwili już jest po pięćdziesiątce i nawet filmy są z nim, można sobie zobaczyć, jak sprawny jest pięćdziesięcioparoletni gość. Jaki musiał być sprawny, jak miał 30 lat. I on teraz mówi, że ma tylko ułamek tych możliwości, które miał. On mówił, że to się robi dzięki wszczepianiu specjalnych chipów w mózg, które zapełniają medytację, te wszystkie duchowe rzeczy, do których ciężko dojść. Oni też mają rozwijaną za pomocą magii.
On mówi, że magia jest stosowana też. Rzeczy, które są dla nas niezrozumiałe.
[01:18:11] - Rozumiem, że elektronika w tym momencie jest dla nas jak wzmacniacz dla naszych możliwości.
[01:18:16] - Dokładnie. Jest wzmacniaczem, że możemy być słabi w medytacji. Nie musimy być jakimiś mentalistami i on rozszerza nasze możliwości. Dodatkowo on mówi, że ma coś takiego, ja wiem, że to śmiesznie zabrzmi, ale ja uważam, że to wszystko, co jest w popkulturze wrzucane, to nie jest science fiction, to jest po prostu science. Pamiętacie, taki komiks był i nawet film „Wolverin”, taki X-Men, co ma taki egzoszkielet. Z metalu w środku. To znaczy ma normalny, ale dodatkowo mu jeszcze dali metal, wszczepili w rdzeń kręgowy, w kostny system.
[01:19:06] - Coś jak cyborg trochę.
[01:19:07] - Trochę jakby cyborg. Taki właśnie cyborg trochę. Czyli jest człowiekiem, ale wzmocniono mu kości, ten system cały kostny. I właśnie to jest robione, tylko nie na takiej zasadzie magii, takiej prostej, że tam wstrzykują mu i wszystko się dzieje, tylko to jest robione bardziej chirurgicznie. Ci ludzie mają na przykład ślady różne w kościach, że otwierają im nogi, wszczepiają jakieś nie takie prymitywne protezy. Być może to jest nie tylko robione na zwykłym metalu, ale być może na nanowłóknach. Jak wiemy, węgiel jest bardzo dobrze tolerowany przez organizm, a wszystkie metalowe rzeczy są bardzo źle przyjmowane przez organizm. Więc wszystko oparte o nanostrukturach, czyli ten grafen, tego typu rzeczy, bardzo dobrze one z organizmem będą współpracowały. Być może nawet już ta technologia od dawna jest i oni wszczepiają tego typu rzeczy. To trudno powiedzieć.
W każdym razie wychodzi to na prześwietleniach, że ci ludzie na prześwietleniach świecą, czyli są absurdalni. Taki człowiek ma po prostu protezy w środku dodatkowe.
[01:20:22] - Niedawno też mówiłeś o tej kobiecie, co miała tego sześciana.
[01:20:25] - To jest zupełnie co innego. Z tym sześcianem to ja uważam, że to byli akurat kosmici, to nie było wojsko.
[01:20:34] - W to akurat nie chce mi się wierzyć, że w ogóle istnieje.
[01:20:39] - Ja zdjęcie to widziałem w internecie nawet też jest, ale czy nie jest sfałszowane? Zawsze są pytania.
[01:20:45] - Tylko że jest problem. Wszystko wszystkim jest fajnie, ale w tym jednym temacie jest zawsze tylko jeden problem. Nie ma normalnych filmów i nie ma normalnych dokumentów na ten temat. W każdej innej możesz zrobić dokument, nawet z MK Ultra czy z czegoś, ale tak naprawdę z tego nie ma nigdy żadnych porządnych.
[01:21:02] - Ale dlaczego nie ma dokumentów? Jak myślisz, dlaczego?
[01:21:06] - Właśnie ty mi powiedz, jak to jest.
[01:21:08] - Dlatego, bo to jest najprawdopodobniej czysta prawda. Ten temat właśnie, temat superżołnierzy. A dlaczego on jest groźny? Bo uważam, że ci superżołnierze nie są robieni dla zabawy. Jakiś cel musi być robienia tych superżołnierzy.
[01:21:31] - Może to było testowane na początku, jak to zadziała na tych ludzi tak naprawdę. Ci superżołnierze, jak ty mówisz, będą dopiero robieni w późniejszych latach.
[01:21:42] - Nie. Program superżołnierzy zaczął się w latach 50., a być może jeszcze Niemcy wcześniej. Z tego, co mówi Dariusz Kwiecień. Dariusz Kwiecień lubi sobie ukwiecać swoje opowieści, więc nie ma żadnych dowodów na to. Natomiast na pewno Niemcy robili tego typu eksperymenty genetyczne, na 100%. Na przykład wstrzykiwać jakieś rzeczy ludziom. To jest udowodnione. Oni to robili. Pytanie, czy coś osiągnęli, czy nie. Tego nie wiemy.
Natomiast Amerykanie na 100% osiągnęli. Już w latach 50. oni przejęli za pomocą tego programu Paperclip. Ściągnęli mnóstwo nazistów, więcej znacznie niż Rosjanie. Zresztą Rosjanie mieli komplementarny program superżołnierza. To nie jest tak, że tylko Amerykanie to mieli. Amerykanie mieli ten program i osiągnięcia mieli duże. Już w latach 50. pierwsi ludzie, którzy zostali tymi superżołnierzami działającymi, w cudzysłowie można powiedzieć, działającymi superżołnierzami, urodzili się pod koniec lat 50., na początku lat 60. To była pierwsza generacja superżołnierzy, którzy faktycznie zostali tymi superżołnierzami.
Oni zostali tymi superżołnierzami już nawet w latach 60., bo jako dzieci, później rozwijali się już w latach 70. jako pełnosprawni żołnierze. W latach 70. już byli działający dorośli żołnierze. Ja tu mówię o programach, nie jakiejś bazy Dulce, reptilianie, kosmici, różne bajery. Ja mówię o programach, które są udowodnione jako MK Ultra, gdzie ludzi brano, porywano i robiono z nimi różne dziwne rzeczy. To jest udowodnione w 100%. Tu nie ma z tym dyskusji nawet. Pytanie tylko, jak daleko oni zaszli. Oficjalnie nigdzie nie zaszli, co jest kłamstwem, uważam, bo jeżeli nie, to by nie kontynuowano tego.
Udowodniono, że do 80. lat kontynuowano program MK Ultra, a później uważam, że dalej to robią. Więc jeżeliby nic nie osiągnęli, to po co tak długo by testowali, robili to? Zarzuciliby to, prawda?
[01:23:52] - Czyli twierdzisz, że on jeszcze jest w tej chwili?
[01:23:54] - Oczywiście, jest rozwinięty jeszcze bardziej. W tej chwili z tego, co mówią whistleblowerzy, to dysponują taką siłą, to jest trochę pewnie naciągnięte, ale kto wie. Taką siłą, że mają te nanomateriały zastosowane, podejrzewam, że dwie osoby potrafi czołg podnieść. To się wydaje jakiś odjazd kompletny, ale biorąc pod uwagę, że te materiały, które dzisiaj już istnieją, jak grafen, jak metale różne, że możemy tego typu rzeczy spodziewać się. Wiem, że w tej chwili Japończycy czy też Amerykanie w tych różnych programach robią egzoszkielety. To znaczy egzoszkielet na zewnątrz, czyli coś jak w filmie „Alien, Obcy”. Czyli na przykład wchodzimy do takiej maszyny czy nakładamy na siebie taki egzoszkielet i na przykład podnosimy tonę. Gdzie normalnie sto kilogramów ledwo podniesiesz. Jak ktoś jest bardzo sprawny to sto kilo podniesie, a jak nie to pięćdziesiąt kilogramów albo i mniej. A tu tonę podnosisz za pomocą tego.
I coś takiego istnieje. On chyba jeszcze tony tam nie ma, ale już zbliżone rzeczy. 250, 300 kilogramów. To nie jest jakieś olbrzymie. To jest naprawdę małe, tylko używa siłowników odpowiedniej mocy. Problem jest z zasilaniem tego wszystkiego, że to jednak duża siła musi być, prawda? Jak to wznieść.
[01:25:22] - Tak naprawdę jest jeszcze inny problem. Problem polega na tym, że ty nie wiadomo, co byś robił jako dziennikarz. Nie wiadomo, gdzie byś nie podrążył, bo na pewno istnieją technologie, o których nawet ty jako dziennikarz teorii spisków nie masz pojęcia. Gdzieś tam w NASA, które też mogą być do tego typu programów wykorzystywane, o których na pewno my jeszcze nie wiemy.
[01:25:46] - Oczywiście.
[01:25:46] - Dopiero za 60 lat, 70 się dowiesz, że jakiś stop czegoś tam był i to coś tam dawało. I ty się dowiesz o tym za 100 lat, co 100 lat temu było używane gdzieś tam w technologii.
[01:25:57] - Dokładnie. Tutaj zarzucono mi, że cytuję Dariusza Kwietnia i że to jest ćpun, pijak, pozer i chory fantasta. Ja nie cytuję jego, tylko mówię, że te programy miały miejsce. Doktor Mengele chociażby, nie zajmował się leczeniem chorób i tak dalej, innych rzeczy, tylko właśnie między innymi brał udział w tym, aby tworzyć dla armii programy, czyli broń biologiczna, ale także i superżołnierz. Zwiększenie siły żołnierzy. To są fakty. Tu nie ma co z tym dyskutować. Po co Amerykanie przejęli Mengele? Oficjalnie oczywiście Mengele czy tam Spinner i inni wszyscy, nikt tam z nich nie korzystał, prawda? Ale dziwnym trafem wszyscy wiedzieli, że na przykład żyje sobie w Ameryce Południowej Mengele i dziwnym trafem niektórzy twierdzą, że do Ameryki podróżował i brał udział właśnie w tych programach tajnych.
Oczywiście pod fałszywą tożsamością. Ale są świadkowie, którzy mówią, że widzieli go w Stanach. Więc tego typu rzeczy są. I ja nie mówię, że tam ludzie wilki byli czy coś, co pan Dariusz Kwiecień mówi. To nie o to chodzi. Chodzi o eksperymenty, że na pewno eksperymentowano. Na przykład Niemcy brali komórkę jajową wilka i wszczepiali w tą komórkę jakieś zarodki czy coś. Komórki człowieka. Próbowali. Znali się na genetyce, wiedzieli, że tego typu rzeczy są możliwe.
A czy coś osiągnęli to jest inna sprawa. To już zupełnie jest coś innego. Ale tysiące ludzi żywcem przypalano, wszczepiano jakieś rzeczy, na przykład smołę czy coś. To jest udowodnione, że to bestialstwo niemieckie, naukowe, bo to naukowcy się tym zajmowali. To było niebywałe. Otwarte rany robiono. Szok. Można sobie poczytać o tych rzeczach. To jest utajnione w wielu miejscach. To Rosjanie zabrali też dokumentację i Amerykanie tak samo do tych właśnie programów, między innymi MK Ultra.
I to kontynuowali, rozszerzyli to. I osiągnięcia są takie, jak widzicie na tym filmie, że te dwie kobiety mogą wpaść pod tira i żyją. To wyobraźcie sobie, jeżeliby tacy byli żołnierze. Drobne kobiety to potrafią zrobić. I siła czterech facetów czy nawet dwóch facetów niech ma kobieta. Po prostu nie do zatrzymania są tacy żołnierze.
[01:28:31] - Ja ci w sumie to już nie będę za bardzo zabierał czasu. Natomiast właśnie z takim głosem dzwonię, bo już obiecywałeś, że zrobisz o takich-
[01:28:39] - Tak, postaram się.
[01:28:39] - O zdolnościach ludzkich, co zwykły Kowalski nie potrafi dokonać.
[01:28:44] - Z chęcią bym zaprosił kogoś takiego do audycji, ale zazwyczaj jest tak, że kończy się na tym, że ktoś tam twierdzi, że potrafi, jakieś ma moce i tak dalej, ale jak przychodzi co do czego, to potem coś nie działa, coś tam nie mam i tak dalej. To takie mówienie, ale tacy ludzie istnieją i istnieli w przeszłości i po prostu są. Warto oczywiście takie coś zrobić. Ja wiem, że w Radiu Paranormalium było wiele audycji w tym temacie. O tych tak zwanych prawdziwych X-Menach, czyli tych ludziach, którzy mieli zdolności, prawda?
[01:29:17] - Była tam jedna chyba, czy dwie. Na samym początku, jak Marek zaczynał, była taka audycja chyba. Jeszcze przez jakiegoś takiego Iwony czytana czy coś tam. Było coś takiego, to pamiętam.
[01:29:27] - Także tych audycji trochę tam jest. Tak jest. Ale dzisiaj rozmawiamy oczywiście o takich nienaturalnych X-Menach, tylko stworzonych. To jest złe słowo X-meni, ale wiemy, o co chodzi. O ponadprzeciętnych zdolnościach ludziach. Takich, którzy bardziej chodzi o siłę fizyczną, wytrzymałość, bo to dla wojska się liczy. To nie chodzi o to, żeby był ktoś inteligentniejszy, bo taki inteligentny żołnierz to może wykończyć tych, którzy go stworzyli. Więc im nie chodzi o inteligencję. Zresztą to nie tylko tego typu programy są. Udowodnione są programy ze zwierzętami, to znaczy robienie mutantów.
I to też nie jest science fiction, tylko wyspa doktora Moreau istnieje i są robieni na przykład małpoludy, czyli ludzie o obniżonej inteligencji, ale z siłą małpy, z siłą na przykład goryla. Czyli siłę na przykład pięć, sześć razy silniejszy człowiek od zwykłego człowieka, ale inteligencję ma niższą, czyli jest takim trochę robotem bardziej troszkę. Do tresowania. Tresują człowieka małpę. Nie można nazwać to zupełnie małpą, takiego żołnierza. I są takie relacje, że nawet się potrafią wydostać takie osobniki, ale one są bardzo często zabijane. Jak w filmach, jeżeli taki mutant się gdzieś wydostaje, to starają się go zabić. Tylko że to nie jest tak, bo te komiksy są naprawdę bardzo infantylne, że jakiś Superman 50 ton podnosi, że po prostu ma takie, bo z kryptonitu. To są zupełne bzdury. Ale jest prawda, że technologia istnieje, że może mieć ktoś siłę Supermana, jeśli zastosujemy odpowiednią technologię, ale nie na zasadzie, że się urodzimy jacyś tam.
Ile było przypadków, że ktoś oczywiście może być trochę bardziej silny, ale nie na zasadzie, że ci, którzy w sporcie osiągają, są super silni, że ciężary podnosi, nie wiem, 300 czy 400 kilo podnosi. Ja się nie znam na tym, może jakąś głupotę walę, ale że potrafią wytrenować się ludzie. Zauważcie, że człowiek się potrafi wytrenować, że może być na przykład trzy razy silniejszy niż był. Że wcześniej na przykład podnosiłeś 100 kilogramów, a jak w wielkim treningu przez kilkanaście lat ćwiczyłeś, hormonów może trochę przyjąłeś, jakichś hormonów wzrostu. Nie znam się na tym za dobrze, ale na pewno nie odżywek, tylko takich hormonalnych spraw. To wtedy powiedzmy możesz 300 dźwignąć i to jest możliwe. To nie jest poza naszymi możliwościami, ale to trzeba wtedy wiele lat trenować. Natomiast to zaprzecza, bo one widać, że nie ćwiczyły podnoszenia ciężarów, te kobiety. Poza tym taki ciężarowiec też przy zderzeniu z samochodem nie zmieni swojej struktury kostnej, nie zmieni swojego całego szkieletu. Może zwiększyć swoją siłę i wielkość mięśni, tego typu rzeczy.
Ale to nie uchroni go przed zderzeniem z tirem. Pomoże trochę, ale nie za dużo.
[01:32:44] - W każdym razie będę oczekiwał na tą część audycji, w której będziesz mówił, co robiono tym ludziom i za pomocą jakich narzędzi. Ja sobie właśnie teraz zrobię za dwie minuty przerwę i sobie wrócę do ciebie i przechodzę na odsłuch w takim układzie. Dziękuję za rozmowę.
[01:32:57] - Jasne. Dzięki Mateuszu. Trzymaj się. Dzięki za telefon.
[01:33:01] - Dzięki.
[01:33:01] - Hej! Także to był telefon od Mateusza, taki trochę rozluźniający, ale tłumaczący. Myślę, że trochę wytłumaczyliśmy rzeczy, jak to wszystko wygląda. Także ja uważam, że sprawa z siostrami Erickson jest dla mnie jednoznaczna i to, co brat mówił, wszystko po prostu się składa w jedną logiczną całość. Zauważcie, że mainstream nie interesuje się kompletnie całością. Gdzie ona pojechała? Dlaczego tak szybko została zwolniona z więzienia? Dlaczego nie została leczona? Dlaczego od razu z posterunku policji została wypuszczona po kilku dniach i zabiła potem człowieka? Przecież wiedzieli, że to nie jest stan normalny, jeżeli kobiety wbiegają pod tira.
No ale dla policji może czasami jest, kto wie. Jest z nami Parias. Witaj, Pariasie.
[01:33:59] - Witam serdecznie wszystkich.
[01:34:02] - Co sądzisz w tym temacie sióstr Erickson?
[01:34:06] - Tutaj na początku chciałem się ciebie zapytać, dlaczego w ogóle myślisz, one wyruszyły na tą autostradę?
[01:34:11] - A, właśnie zapomniałem powiedzieć, jak to się zaczęło. To może już nie jest zbyt ważna sprawa, ale one po prostu nagle znalazły się, to znaczy jedna ta siostra, która mieszkała w Stanach, Ursula, przyjechała do swojej siostry w Irlandii, do Sabiny. One razem potem poleciały do Liverpoolu i z Liverpoolu chciały się dostać do Londynu. Jechały autobusem i kierowca zauważył, że one się dziwnie zachowują i odmówił im wstępu do tego autobusu. One jakoś tak bardzo trzymały te swoje torby przy sobie w dziwny sposób i po prostu one były pomiędzy stacjami, czyli na stacji wysiadły takiej na autostradzie, więc chciały się dostać gdzieś dalej. No i po prostu szły sobie tą autostradą, a nie można bokiem autostrady iść, więc szły sobie środkiem tej autostrady. Z tej stacji benzynowej na autostradzie, która była i gdzieś szły. Chyba raczej nie do Londynu, ale coś planowały, nie wiadomo.
[01:35:14] - Zauważ też, że trochę dziwne to, że tak dwie kobiety wybrały się.
[01:35:19] - Absolutnie, bo ich rodziny właśnie nie wiedziały, co się z nimi dzieje, że w dziwny sposób wyjechały. Ja myślę, że to może być po prostu sygnał. To znaczy mogą być urządzenia, które przywołują, na przykład telefon, że przyjeżdżaj do Londynu, że one same tak jakby mają gdzieś przyjechać i będą porwane czy coś. Albo planowały się zemścić może na kimś, albo może były zdalnymi morderczyniami użyte do czegoś. Tak naprawdę nie wiemy, po co to zrobiły. Nikt tego nie prześledził, nikt tego dalej nie pociągnął tematu. Starano się to zamieść pod dywan. Zresztą ten sam brat tego zabitego pana Glenna Hollingswortha powiedział, że to jest absolutnie niedopuszczalne i ona nie powinna być zwolniona, tylko powinna być leczona.
[01:36:12] - To też swoja sprawa.
[01:36:14] - Ta właśnie Sabina Erickson została po około czterech latach zwolniona, czyli chyba w 2011 została wypuszczona. Nawet chyba niecałe cztery lata przesiedziała i już jest od dawna na wolności. Nie wiadomo, co dalej robi. Może dalej zabija, może jest zdalnym mordercą, może jest tym wytrenowanym mordercą do tych zabójstw, bo policjanci byli w szoku. To znaczy wszyscy policjanci, którzy się wypowiadali, mówili, że nigdy czegoś takiego nie widzieli ani wcześniej, ani po.
[01:36:46] - Ja to widziałem właśnie. Przed programem sobie puściłem kawałki, bo o tym nie słyszałem wcześniej. No i to wyglądało dziwnie. To, że się właśnie nic im nie stało i tak dalej.
[01:36:54] - No nie, stało się. Połamała nogi ta, co wpadła pod tira.
[01:36:59] - Ale i tak nawet był fragment, że ona próbowała wstać i się ruszać i tak dalej.
[01:37:03] - Ta, co pod tira wpadła. Bo ta, która dwa razy uderzyła w osobówkę, to nic się jej nie stało. Ani nie krwawiła w ogóle, nie miała żadnej rany. Ja nie wiem, to jest dla mnie niebywałe. Nie było śladów krwi.
[01:37:16] - Ja trochę tego widziałem i ci wierzę, ale jak ktoś tak słucha i tego nie widzi, to wydaje się jakiś kabaret.
[01:37:23] - To kabaret, ale później co ona robi? Waliła się młotkiem, zauważ. Po prostu ona zrozumiała, że zrobiła coś złego podejrzewam, jak zabiła Glena Hollingsheada. Tak naprawdę nie wiem, co się wydarzyło. Może on chciał ją molestować seksualnie, chociaż trudno powiedzieć, bo nie wiemy tak naprawdę, co się stało. Natomiast nawet jeżeli nie chciał, to mogło to zadziałać, że ona się przestraszyła, że on jest z RAF-u, że jest agentem, że ją zaraz znowu zamkną do tych podziemi i znowu będą ją torturować.
[01:37:57] - A to było podane, że on jest tym agentem?
[01:37:59] - Nie, ona mogła pomyśleć, ale on mógł jej powiedzieć, bo on był byłym żołnierzem RAF-u, byłym pracownikiem RAF-u, takim żołnierzem paramedycznym czy fachowym takim.
[01:38:11] - A jeszcze à propos jej zachowania, jak ona była u niego w mieszkaniu, to jak słyszała policję, sygnał, to wyglądała przez okno i się zachowywała trochę jak taka osoba, która brała stymulanty jakieś mocne, amfetaminę czy coś.
[01:38:28] - Właśnie ona nie brała tego.
[01:38:30] - Ja rozumiem, bo wyszło na tych testach, że jest czysto, ale takie miała zachowanie, że co chwilę zaglądała wszędzie, myślała, że ktoś na nią patrzy i tak dalej. Więc coś tam musiała z psychiką mieć nie w porządku.
[01:38:41] - Jeżeli przechodzisz te programy, na przykład Manekin i tak dalej, właśnie o to im chodzi, żebyś miał nie w porządku z psychiką, bo ja powiem dlaczego i po co to się robi. Bo to ma sens. One zachowywały się nawet jak na chorą psychicznie osobę bardzo dziwnie, bo później nagle była normalna. To świadczyło o tym, że ma różne osobowości, że jej osobowość została rozbita. Ewidentnie. Że potem policjanci mówili, że to normalna osoba jest ileś godzin nawet później, że później normalna osoba nagle się robi. Więc to jest taka historia. Nie byłoby nic w tym dziwnego, jakbyśmy nie mieli informacji o tych tajnych projektach, ale takich osób jak te siostry jest więcej, które już zaczynają mówić. A dlaczego zaczynają mówić? Zaczynają mówić wtedy, to już mogę zdradzić, kiedy jest złączenie wszystkich osobowości.
To znaczy najpierw im w tych programach rozbijają osobowość na wiele części, a później ta ich osobowość nagle się robi znowu jedna i mają wszystkie wspomnienia z różnych osobowości. Nagle. I to jest też dla nich szok psychiczny zupełny, ale wtedy mają tą świadomość i dochodzą do nich uczucia wyższe wtedy. Zaczynają mówić o tych sprawach, bo dla nich jest to szokiem. To tak jakbyś nagle sobie przypomniał, że ty miałeś normalne życie, takie, które pamiętasz, ale nagle sobie zaczynasz przypominać, że byłeś w Wietnamie, robiłeś jakieś dziwne rzeczy, brałeś udział w projektach. Po prostu szok. Śni ci się to wszystko, a nawet nie musisz śnić, bo to ci wchodzi do głowy, że to przeżyłeś. Pamiętasz te wszystkie rzeczy i faktycznie przeżyłeś te rzeczy. To jest jeszcze niesamowite, że to nie jest wszystko na niby co się działo. I potem zaczynasz spotykać ludzi, których pamiętasz.
Ci ludzie też odzyskują to, też zaczynają pamiętać. Oni się w grupy stowarzyszają, ci ludzie, bo pamiętają się po prostu. Ci żołnierze, superżołnierze. To nie polega tylko na supersile żołnierzy, żebyśmy nie myśleli. Też bardzo duży nacisk kładzie się na telepatię na przykład. Na telekinezę może mniej, bo to jest jeszcze bardziej odjechane, to trudno powiedzieć, jak z tą telekinezą jest. Natomiast telepatia, czyli mentalność, że potrafi się czytać myśli innych ludzi, potrafi się wpływać na myśli innych ludzi, czyli bycie takim mentalistą. I to właśnie oni ćwiczą i każdy się specjalizuje. Czy jest super takim żołnierzem, jeden i drugi może być super żołnierzem. Czy jest takim żołnierzem do zabijania, do strzelania, świetnie strzelający ludzie i tak dalej.
Świetni w walce wręcz. Raczej w tego typu sprawach i z drugiej strony w tych mentalnych kwestiach. Poza tym zaraz powiem jeszcze o przypadku Duncana O'Fionaina. Zresztą kiedyś już mówiłem o tym, jak mówiłem o memie Galtra, ale za chwilkę o nim powiem. A co sądzisz o tych siostrach? Która wersja według ciebie jest najbardziej prawdopodobna?
[01:42:18] - Taki zwykły zjadacz chleba to uwierzy w to, co usłyszy w telewizji, że jakieś psychiczne, że miały farta. Ale jak tak się głębiej przyjrzeć, na przykład moja kuzynka miała wypadek, wpadła pod samochód, bo przebiegła na czerwonym świetle i on jechał 30 albo 40 na godzinę. Straciła przytomność, miała połamane nogi, na twarzy krew, wszędzie krew, strupy, bo ja potem byłem w szpitalu, a tutaj dwa razy, to jeszcze raz w tira. Masakra. I prawie nic się nie stało.
[01:42:51] - Ta, co pod tira wpadła, to też praktycznie krwi nie było. To też było zadziwiające.
[01:42:54] - Dokładnie. A właśnie ta moja kuzynka, to mówię, to była dużo mniejsza prędkość i to był osobowy samochód. Tam było około 40, bo to było w mieście wieczorem Więc dziwne. W ogóle bardzo fajny temat, bo nie słyszałem o historii tych sióstr wcześniej.
[01:43:12] - Ja muszę ci powiedzieć, że też nie bardzo słyszałem o tym. Dlatego mnie zaciekawiło to, bo nie mam telewizora od 2008 roku, więc nie oglądam za bardzo programów telewizyjnych i nie zwróciłem na to uwagi, bo to dopiero w ostatnich latach zostało powiązane. Wcześniej nie bardzo to wiązano z programami superżołnierzy, bo wszyscy uważali za wariatów tych, którzy mówili o tym. Bo mówili o tym już od 2007 roku, nawet wcześniej jeszcze o programach superżołnierzy. I oni zaczynają mówić, ci ludzie, co przeżyli. Ale nikt nie bierze ich na poważnie. Natomiast tutaj, jeżeli pokazała telewizja, stacja, gdzie miliony osób to zobaczyły na własne oczy, co tacy ludzie potrafią zrobić, że potrafią zderzyć się z tirem i nic się praktycznie nie dzieje. Lekkie, powiedzmy złamanie nóg. Nawet nie zmiażdżenie, tylko złamanie nóg, połamanie. Ja nie wiem, jak można pod tirem nie zmiażdżyć nóg czy coś, że amputować trzeba je.
Potem ona normalnie chodzi po paru tygodniach. To jest totalna masakra. Ale to się wszystko składa w logiczną całość, że to nie są żadne demony. Z drugiej strony mamy taką dezinformację, że to religijnie się robi, że opętane były kobiety i miały moce demoniczne. Ja nie wierzę w tego typu rzeczy, bo psychicznie chory człowiek naprawdę może mieć wielką siłę, jak adrenalinę złapie.
[01:44:46] - Ale bez przesady. Tak jak na tym wideo widać siedem osób ją łapie, a ta się wyrywa.
[01:44:53] - Jednego widać, jak odkopuje, ten pół metra leci.
[01:44:56] - To dwóch chłopów by złapało normalnie i by nie było.
[01:45:00] - No tak, dwie, trzy osoby i daliby radę. A tutaj widać, że coś po prostu jest nie halo. Zresztą mówili, że ona nie była jakaś siłaczka zupełnie. Zresztą nawet jakby była, to też nie miałaby raczej wielkich szans z tym. Może ci policjanci to jacyś chucherka byli. Chociaż nie wiem.
[01:45:26] - Nawet to siedem chucherek to już powinno dać radę.
[01:45:31] - Oj, chyba tylko tam sześciu było. Jest różnica, nie? O Jezu.
[01:45:37] - Dobra, to ja wtedy pozdrawiam ciebie serdecznie. Dzięki za fajną audycję i zamieniam się na odsłuch.
[01:45:43] - Dzięki.
[01:45:43] - Posłucham, jak tam o tej zebra mówi, bo też czytałem tam o tym LSD, o tym wszystkim.
[01:45:47] - Raczej LSD to jest mały pikuś, że tak powiem. Dużo gorsze rzeczy są. LSD to jedna z bardziej przyjemnych rzeczy. To dzięki.
[01:45:58] - Dzięki wielkie. Spokojnej nocy.
[01:46:01] - Też wzajemnie. Trzymaj się. Cześć.
[01:46:02] - Dzięki. Cześć.
[01:46:05] - LSD w tych programach, muszę wam powiedzieć, jest przyjemną substancją, jeśli dobrze się nastawimy na to. Faktycznie ona może szokować nas, jeśli nigdy nie spożywaliśmy, nie przyjmowaliśmy LSD i po raz pierwszy ktoś nam wstrzyknie czy wrzuci w nas tą substancję, to możemy być w szoku lekkim. To teraz myślę, możemy przejść dalej do Duncana O'Finnona. To jest jeden z najbardziej znanych superżołnierzy. Ten gość, można uważać go za oszusta, za notorycznego kłamcę. Wymyśla sobie różne rzeczy i tak dalej. Okej, można tak stwierdzić, że tak jest. Załóżmy, że tak jest, ale on na przykład na filmikach też pokazuje, ma zdjęcia także, które można było zobaczyć. Teraz akurat jego strona zniknęła na jakiś czas, ale mam nadzieję, że się pojawi. Ale filmiki są dostępne, pokazuje co robi.
Potrafi podnieść 1000 funtów. To jest jakieś 400 kilogramów. Czyli 400 kilogramów, pięćdziesięciokilkuletni facet, ponad 400 kilo dźwiga. I niesamowicie sprawny jest w sztukach walki. Jest masakrycznie sprawny, szczególnie na przykład z nożem, z broniami. Widać, że musiał mieć niezłe przeszkolenie. On sam mówi, że przez wiele lat karate trenował. Ale karate to nie wystarczy do noża. Nóż to jest zupełnie inna sprawa, więc tutaj musi ćwiczyć inne rzeczy oprócz karate. Ma niesamowity refleks, widać.
Zresztą możecie sobie zobaczyć filmiki, jak nie wierzycie. Ale to jest jedno. Te zdjęcia, które są, że ma po prostu w środku coś z nim nie tak, że ma tego metalu dużo w środku organizmu. I on mówił, dlaczego w ogóle o tym mówi. Bo po prostu przechodził prześwietlenie mózgu i to prześwietlenie uszkodziło chipa, który kontrolował jego. Kontrolował w taki sposób, że kontrolował rozszczepienie osobowości. Mówi, że jeżeli mamy rozszczepione osobowości, z jednej osobowości robią nam ileś, to przypomina trochę taką dysocjację, czyli rozdwojenie jaźni. A właściwie to nie jest rozdwojenie, a rozczworzenie, dziesięciokrotne nawet czasami rozbicie, a i więcej bywa, naszej osobowości, bo to ułatwia kontrolę człowieka. I ten chip właśnie też między innymi pomaga temu, żeby te wszystkie osobowości nie zeszły się z powrotem w jedno. Bo normalnie osobowość ma to do siebie, że się jednak jednoczy i tworzy całość.
I używają techniki, aby z trudnością tego dokonać. Ten chip został uszkodzony, co spowodowało szok u niego i zerwał się ze smyczy globalistom, którzy tworzą ten program MK Ultra. On mówi, że brał udział w programie Talent. Talent to był program do tworzenia superżołnierzy z dzieci. Już od małego, od sześciu, pięciu, siedmiu lat. Nie brano wszystkich dzieci, tylko brano te, które rozwiązywały odpowiednie testy. Brano także z odpowiednim genotypem, to znaczy rasy najbardziej pierwotne, które są bardzo mile widziane, czyli na przykład indiańska rasa Indian z Północnej Ameryki, Irlandczyków, Celtów, czy też jakieś rasy. Nie wiem, mogę strzelać. Może z Ameryki Południowej. W każdym razie wiem o tym, że celtycko-szkockie są bardzo mile widziane i Indian północnoamerykańskich.
I Duncan O'Finnan jest taką osobą, która ma dwie te cechy w jednym, czyli jest celtyckiego pochodzenia i ma też w sobie domieszkę krwi północnych Indian. Zresztą widać po jego twarzy, że ewidentnie ma jakieś korzenie indiańskie. To często widać po charakterze, po rasie. Jak ktoś jest Murzynem, to wiadomo, że jego korzenie są w Afryce. Wiem, że chyba z południowej Afryki też często cenione są, tylko mówię rdzennych mieszkańców południowej Afryki. Te osoby, które dzisiaj przedstawiam, uważam za wiarygodne, bo takich relacji jest mnóstwo. Dziesiątki. W internecie są dziesiątki i trzeba uważać. Uważam, że są mniej lub bardziej wiarygodne. Ja oceniam z mojej strony, gdzie słucham ich, oceniam to, co mówią i racjonuję to, czy to się składa w logiczną całość i że to ma sens, co mówią.
Że można im uwierzyć, że mają jakieś dowody. To ten Duncan O'Finnan, jakby sobie mówił, że był superżołnierzem, ale w ogóle byłby łamagą, że podnosi powiedzmy 100 kilogramów czy 150. Tutaj ledwo nożem operuje i tak dalej, to faktycznie to jest ściema kompletna. Chyba że mentalistą mówi, że był, ale mówię takim fizycznym, czyli takim asasynem, gościem od brudnej roboty. Natomiast pan Duncan O'Finnan jest bardzo sprawny w tym w wieku pięćdziesięciu kilku lat, więc to mówi za nim. Sceptycy mówią: „Ćwiczył karate przez wiele lat”. Okej, mógł ćwiczyć karate, ale karate nie pozwoli ci podnosić 400 kilogramów. Halo? Tak nie da rady. Jednak jest bardzo sprawny w tym wszystkim.
Zresztą też w nożu nam może trochę karate pomoże, ale nie zapewni, że będziemy świetni w jego obsłudze. Jednak trzeba się tego uczyć na innych zajęciach. Więc to świadczy za nim. Za nim świadczą te zdjęcia, które ma organizmu, czy też poświadczenia innych ludzi, którzy w wojsku służyli, bo on oficjalnie w wojsku nie służył. On nie mógł służyć w wojsku, jeżeli był superżołnierzem. On był w ekipie, w tych garnizonach, które są supertajne. A za chwilkę powiem, co on opowiadał, co się działo w tym czasie. Dzwoni do nas, jest połączenie telefoniczne. Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz do nas?
[01:53:48] - Witam z okolic Wrocławia. To nie jest do końca prawda, że ćwiczenie sztuk wschodnich walk nie pozwala na podnoszenie ciężarów, bo mnisi z klasztoru Shaolin potrafili pomniki o wiele większym ciężarze podnosić do góry.
[01:54:09] - A gdzie filmy są? Legendy o klasztorze Shaolin wszyscy znamy, ale chciałbym zobaczyć. Jest film na przykład z Duncanem O'Finnanem. Można zobaczyć, że podnosi ten ciężar. A co z filmikami, tymi pomnikami jak podnoszone są przez mnichów?
[01:54:27] - Kwestia tego jeszcze, czy ktoś to zważył, bo niestety nie widziałem tego filmu, ale kwestia jest, jakie było podejście do tego. Czy ktoś wziął to, zważył, zobaczył.
[01:54:38] - Jego koledzy, którzy przy tym byli i twierdzą, że tak było. Tam na siłowni.
[01:54:42] - Właśnie. To na tej samej zasadzie twierdzą ludzie, którzy widzieli mnichów z Shaolin, którzy podnosili te pomniki i wsadzali rękę w pień drzewa, mając takie uderzenie. Także tutaj trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć. Musiałby ktoś to wziąć, zważyć, w sposób naukowy te badania przeprowadzić.
[01:55:08] - Ja podkreślam, nie twierdzę, że to jest dowód jednoznaczny. Chodzi o to, żeby wykluczyć takiego słabeusza, który mówi, że był superżołnierzem, miał moce. Teraz nie ma niestety i nie ma sztuk walk opanowanych. Ktoś taki to wiadomo, że odpada w przedbiegu, że sobie bajdurzy.
[01:55:26] - Tak, z tym że podnoszenie jeszcze o niczym nie świadczy, bo walki z przeciwnikiem wygrywa się głową. To jest pierwsza sprawa. Facet, który jest chucherkiem i to szczególnie brazylijskie jujitsu jest najlepszym dowodem na to, że tam małe karakany po metr pięćdziesiąt pięć potrafią dwumetrowego chłopa ściągnąć na ziemię i go tak przydusić, że on nie wstanie.
[01:55:50] - Wiesz co ci powiem? Jeżeli miałby nawet nie chucherko, ale taki supersprawny, siedemdziesięcio-, osiemdziesięciokilowy jujitsu, jak mówisz, wystarczy mu dać szympansa. Po prostu szympans by go połamał totalnie, który jest lżejszy od niego w dodatku.
[01:56:09] - Widziałem akurat takiego szympansa w akcji, bo kiedyś gdzieś tam byłem.
[01:56:15] - Oczywiście chciał się bić i był agresywny.
[01:56:17] - Małego szympansa, który nie był agresywny w zoo i tak dalej. Mieli mu lekarze weterynarze zastrzyk zrobić, to go trzymało sześć osób, czyli po dwie osoby na każdą kończynę. Jak mu lekarz wbił igłę w tyłek, to on tymi tylnymi łapami z tych osób, które go z tyłu trzymały, to młynek zrobił. Oni mieli stawy porozwalane, połamane kości śródręcza czy jak to się nazywa.
[01:56:55] - To profesjonalna akcja widzę była.
[01:56:58] - Stanie fatalne.
[01:57:00] - To co? Nie wiedzieli, że małpy są silne?
[01:57:03] - Wiedzieli, że małpy są silne, dlatego po dwóch go trzymało, ale nie sądzili, że-
[01:57:09] - Ale jak jeszcze adrenalinę ma, to jest małpa jeszcze silniejsza. Bo człowiek jest bardzo silny, że czterech musi trzymać człowieka.
[01:57:17] - To nie był dorosły szympans, tylko to był mały szympans, który miał może ze dwa i pół roku. To tak jak bardziej dziecko wyrośnięte. Nikt się nie spodziewał w ogóle.
[01:57:31] - Nie, małpy są potwornie silne.
[01:57:33] - Oni nawet go nie uśpili. Byli pewni, że nic się nie stanie i on taki młynek tam z nich zrobił, że głowa boli. Natomiast à propos tych super żołnierzy, to ciekawą informację kiedyś człowiek legenda obecnie, nazywa się Douglas Dietrich, powiedział kiedyś, że amerykańska armia prowadziła takie doświadczenia, gdzie właśnie brali różne nacje i sprawdzali ich podatność na różne dziwne sytuacje i na przykład wpuszczali gdzieś w środek lasu człowieka, który miał tam tylko nóż i podstawowe do przeżycia elementy i nasyłali na niego na przykład w środku nocy jakichś bandziorów, którzy mieli go zaatakować. I facet taki śpiący nagle się zrywał, zwijał całe obozowisko i czyhał na tych, których na niego nasłali. I okazała się bardzo dziwna rzecz, że jak chłopaków zamundurowali, to nagle tracili te właściwości i ktoś zaczął to badać. I stwierdzono jedną rzecz. Tak jak mówiłeś, te wszystkie nacje, które uczestniczyły w tych badaniach, dopóki były wąsate, brodate i miały długie włosy, to działało tak jak jakiś dodatkowy zmysł. A jak ich wszystkich zamundurowali, to ich ostrzygli. Żona tego faceta opowiadała, że kiedy on się dowiedział o wynikach tych badań, to już nigdy więcej włosów nie ścinał do końca życia na krótko, tylko nosił długie włosy i brodę.
[01:59:19] - Czyli coś z mitu o Samsonie jest prawdą.
[01:59:23] - Tak, że jest w tym jakaś prawda. Oczywiście nie zweryfikowana.
[01:59:27] - Niektórzy mówią, że to prawda, bo to biblijny mit jest.
[01:59:31] - Tak. Natomiast Rosjanie podeszli do zagadnienia nieco inaczej i oni produkują masowo rycerzy Jedi. Kiedy ja się dowiedziałem o tym, jakieś dziesięć lat temu, kiedy jeszcze w internecie nic o tym nie było, bo chłopcy zaczęli jeździć, dostali wolną rękę i zaczęli jeździć po różnych pokazach. I akurat dowiedziałem się od człowieka, który uczestniczył w jednym z takich pokazów. Rosyjska szkoła bezkontaktowej sztuki walki nazywa się Szkwał.
[02:00:06] - To widziałem w internecie nawet, ale to potwierdzone jest? Twoi koledzy potwierdzają, bo w internecie widać, że to wygląda trochę jak kuglarstwo.
[02:00:16] - To nie jest kuglarstwo. Ponieważ kung-fu jako sztuka walk, to to, co jest na zewnątrz, to jest jedno i to, co jest, że tak powiem, akupunktura, to też to jest dla ludzi na zewnątrz, żeby leczyć, albowiem oni wyznają regułę, że najpierw jak chcesz zabijać, to się najpierw naucz leczyć. Natomiast wszystkie te punkty istotne dla funkcji życiowych to jest tylko nieliczna kasta ludzi, którzy o tym wiedzą, gdzie to jest i jak to stosować. Chińczycy dopuścili jakąś telewizję do tego i zrobili o tym film, że to jest bardzo zamknięta grupa osób i mały dzieciak po prostu lał faceta, który był od niego cztery razy większy, jak chciał, uderzając tylko dwoma palcami w różne punkty ciała.
[02:01:15] - Ale jednak uderzał, a nie bezkontaktowo.
[02:01:18] - Uderzał, ale to nie były takie uderzenia, bo dwoma palcami nie można tak walnąć, ale on uderzał po to, żeby kogoś zablokować całkowicie, żeby się nie ruszał, żeby upadł i później go odblokowywał takimi samymi uderzeniami. Więc to jest zarezerwowane tylko i wyłącznie dla nich.
[02:01:36] - A w to jestem w stanie nie tyle uwierzyć, że wiem, bo to są tak zwane energetyczne kanały, które po prostu jak zablokujesz, to pomimo że fizycznie mięśniowi się nic nie dzieje, czy układowi naszemu i tak dalej, serce, wszystko pracuje, tylko blokuje się energetycznie i powoduje, że organizm jest sparaliżowany. To znaczy jest jakiś paraliż czy coś takiego, że jest wtedy jakiś ból niesamowity i nie wiem, czy to system nerwowy się atakuje, czy coś, że człowiek się nie może po prostu ruszyć. To ja coś takiego widziałem.
[02:02:07] - Natomiast ja tego kiedyś-
[02:02:10] - Ale nie na żywo, tylko widziałem w internecie.
[02:02:12] - Na żywo.
[02:02:13] - A, to na żywo.
[02:02:13] - Na żywo. Nie wiem, ona chyba jeszcze jest. Kiedyś tacy bracia w mieście Pszczyna, oni się Brudni nazywali na nazwisko, zaczęli ze starego niemieckiego podręcznika ninjitsu ćwiczyć i w ogóle stworzyli własną szkołę walki, bardzo rozbudowaną. Później jeszcze dołączyli do tego znajomość innych sztuk walki. To się nazywało system Budo. Byłem kiedyś na pokazie jako czternastolatek i faceci właśnie zaczęli, oni jako pierwsi w ogóle chyba w Polsce zaczęli mówić o technice wibrującej ręki. No i widziałem, jak lekko stuknął paluszkami dość takiego czerstwego faceta, który się zaraz położył w kozetce. Później musieli go lekko, zdaje się, że między, już nie pamiętam, ale chyba ponad nosem, ten punkt taki pośrodku czoła lekko rozmasować. Jemu oddech wrócił, w ogóle wstał i sami powiedzieli, że oni boją się ćwiczyć tego dalej, ponieważ nie mają przewodnika, który by ich pokierował. I na przykład efekty tego były takie, że facet zakładał grube ochraniacze na siebie, zawodnik i po w sumie takim niekoniecznie strasznym ciosie facet po prostu przewracał się i miał problemy z podniesieniem się.
Także w Polsce też tacy ludzie są. Natomiast to, co Rosjanie zrobili, to oni zrobili, jak mówi autor tej sztuki walki, tej szkoły, on się Ławrow chyba nazywa, to oni spotkali kogoś, kto ich tego przez przypadek zupełny nauczył, bo on był komandosem, znał te wszystkie takie nie sztuki walki, takie jak tutaj, że przed kamerami, tylko wojskowe sztuki walki służą głównie do zabijania.
[02:04:18] - Jak krav maga, prawda? Tego typu. Palce w oczy, w krtań walenie, takie chamskie coś.
[02:04:24] - Tak. To są uderzenia, które mają przeciwnika po prostu zlikwidować, uziemić kompletnie, żeby on już nawet nie drgnął. I oni jeszcze w bezczelny sposób, mając do dyspozycji cały aparat naukowy typu programowanie neurolingwistyczne i parę jeszcze innych psychologie, stworzyli właśnie tą sztukę walki. I tam facet prosto mówi, że on jak widzi człowieka, który go atakuje, to on wie, jak jest zbudowany program. Czyli facet, najpierw jest kontakt wzrokowy, później spojrzenie wskazuje na to, w którym miejscu będzie atak i on musi zareagować zanim facet ruszy. I to widać na tych wszystkich zdjęciach, że jak ktokolwiek zaczyna atakować, to on już ma gotową receptę, co zrobić. Mało tego, oni powiedzieli bezczelnie, że każdy może się tego nauczyć. Bo z tej szkoły oderwali się też emisariusze, tacy, którzy i na Ukrainie, na Ukrainie to chyba Riabko ma na nazwisko ten facet. Później jest jeszcze Wadim Starow, jeszcze gdzie indziej. I oni jeżdżą na pokazy normalnie po Europie.
I ten Wadim Starow to jest koleś, który wygląda tak na pięćdziesiąt parę lat i on na przykład mierzył się z mistrzem świata w taekwondo, który mu nic nie był w stanie zrobić. Po prostu nic. Machał nogami, a ten bez przerwy był poza jego zasięgiem. Tylko na szczęście, jak na mistrza świata oczywiście ma bardzo dobrą koordynację, nie przewracał się. Natomiast gdzieś tam jest nagranie tego Starowa z jakiejś jednostki wojskowej. Taki byczek, który jest bokserem. Waga przypuszczam grubo ponad sto kilo. To facet cały czas go atakował, rozpędzał się i ten robił takie uniki, że się przewracał tamten. Zresztą widać na przykład z karabinem też, jak go z karabinem atakował człowiek, to ten karabin mu wypadał. On go nawet nie dotykał.
I co ciekawe, że ten twórca tej szkoły, ten Ławrow, bardzo ciekawe rzeczy mówił o broni, że broń, z którą śpisz, którą masz pod poduszką, staje się częścią ciebie. Czyli śpisz z pistoletem, będziesz z niego strzelał lepiej. Śpisz z nożem. Jest jakiś związek, nikt nie wie jaki. Pewnie fizyka kwantowa jak zwykle, ale oni właśnie ćwiczą tych ludzi w ten sposób. Filmów jest dość sporo. W każdym razie.
[02:07:18] - To trochę aikido chyba też na tym polega, prawda?
[02:07:20] - Tak, dokładnie. Równowagę. Z tym że w aikido ci faceci jeszcze noszą te długie spódnice po to, żeby nie było układu nóg widać. I tam wszystko właśnie zależy od tego środka ciężkości, prawda?
[02:07:35] - No tak.
[02:07:35] - Ale tutaj ciekawe były też rzeczy, jak facet na odległość przewracał ludzi, którzy stali tyłem od niego, więc nie mogła być to hipnoza Gdzie patrząc w oczy mógłby coś robić. Tylko dziennikarka stała na przykład tyłem do niego, a on ją potrafił sprowadzić na kolana albo na bok przewrócić.
[02:07:53] - Ale na odległość, tak?
[02:07:55] - Tak, na odległość, w ogóle nie dotykając. Albowiem jak sam powiedział, że on tylko zaprogramował jej umysł, z tym że zdalnie.
[02:08:06] - Czyli NLP stosował, tak?
[02:08:08] - Tak. Bez chipów, bez stosowania chipów, bez stosowania elektroniki, którą jest łatwo na polu walki uziemić przez impuls elektromagnetyczny. Oni potrafią robić takie rzeczy, bo Amerykanie sobie tam mogą naprodukować.
[02:08:24] - Ale to nie jest tak. Przepraszam, ja chciałem tu sprostować. Ten chip nie służy temu, że on ma supersiłę. To nie jest tak jak na filmach, że chip wszczepiają i ma supersiłę. Chip jest do innych rzeczy. Chip jest do mocy psychicznych bardziej i do kontrolowania osoby, tego superżołnierza. Natomiast on się uczy po prostu przez te kilkadziesiąt czy kilkanaście lat, które się tam uczy technik, karate. Mówili, że wszystkiego. Duncan opowiadał, że wszystkiego ich uczyli w szkole od małego. Nie tylko karate, tylko o różnych technikach, o których ty mówisz, też ich uczono.
To nie jest tak, że tylko to i aikido, tylko wszystkiego, co się może przydać na polu boju. I dodatkowo jeszcze zwiększono jego siłę poprzez wrzucenie jakichś dodatkowych w jego układ kostny rzeczy czy zwiększenie siły mięśni.
[02:09:24] - Stymulacja. Tylko że ta stymulacja wysiada po impulsie elektromagnetycznym. Po prostu tego nie ma.
[02:09:29] - Właśnie nie, bo to nie stymuluje ten chip, tylko po prostu jakieś rzeczy, których my nie znamy jeszcze. Nie mamy tej nauki, bo my mamy naukę na razie tylko hormonalną. Tylko że hormonalna taki ma minus, że owszem, mięśnie powiększysz, ale po prostu zniszczysz sobie cały organizm. Wysiądą ci tam, wątroba ci wysiądzie, serce ci wysiądzie, bo po prostu nie działa tylko na pewne rejony ciała, jak na przykład te sterydy. Działają na cały organizm.
[02:10:00] - Chociażby wziąć takiego Pudzianowskiego, który sam stwierdził, że jak nie przestanie tragać ciężkich, to mu stawy siądą. To się na sztuki walki przerzucił, bo sam zobaczył, że mu już niewiele zostało. A poza tym o tym też nikt nie mówi, że wszystkim tym strongmanom przed zawodami się krew przetacza, żeby się pozbyć tych sterydów i tak dalej, odświeżyć organizm.
[02:10:27] - Ale co, ktoś ich sprawdza? Przecież nikt ich nie sprawdza.
[02:10:30] - Nikt ich nie sprawdza. Gdzie tam ich ktoś sprawdza.
[02:10:32] - Ale to po co? Przetaczanie krwi coś daje?
[02:10:37] - Oczywiście, bo oni nie mogą żreć tłuszczów, żeby się nie otorbic za bardzo, bo wtedy cały cukier nie idzie w mięśnie.
[02:10:50] - I przetaczają sobie krew.
[02:10:53] - Tak. I przetaczają sobie przed zawodami krew. Więc oni są teoretycznie czyści. Organizm jest świeżutki, bo taka świeża krew nie posiada tych wszystkich złogów ani po tych sterydach, ani po niczym. Ale wystarczy spojrzeć na skórę tych gości. Zobacz Pudziana, jak on wyglądał wcześniej, jak dźwigał, jak jego skóra wyglądała, jak on wygląda teraz.
[02:11:14] - Praktycznie w moim wieku, a wygląda jak mój dziadek.
[02:11:20] - Ale to teraz to on dobrze wygląda, ale jak on był parę lat wcześniej, to gorzej, bo skóra zero tłuszczu, ale widać, że wątroba pracuje na wysokich obrotach, bo przebarwienia takie na skórze widać i tak dalej.
[02:11:35] - No i na mózg siada. Siadają jeszcze hormony bardzo na mózg, też to widać. Ja mówię duże dawki, więc po prostu inną technologię mają, to znaczy w tych superżołnierzach. Tak jak mówię, te laski, to znaczy te kobiety, panie Erikson po prostu miały ponadludzką. Oprócz tego, że miały jeszcze adrenalinę, to widać było, że to nie jest siła kobiety na adrenalinie.
[02:12:02] - To znaczy jest jeden taki przypadek pokazywany wszystkim inwalidom na wózkach. Był kiedyś taki, on chyba jeszcze żyje. To jest Rosjanin, który był akrobatą i spadł z jakiejś dużej wysokości w cyrku i miał w kilku miejscach połamany kręgosłup i był roślinką. I trwało to jego dochodzenie do zdrowia chyba 10 lat, jak nie dłużej. I sam mówił, że najpierw nie chciał żyć, a później dążył do tego, próbując ruszyć małym palcem. Jak już zaczął jednym palcem ruszać, to próbował całą dłonią ruszyć. I tak się okazało, że u niego funkcje rdzenia kręgowego przejęły w ogóle zupełnie inne komórki w ludzkim organizmie. I ten koleś został jednym z najmocniejszych ludzi na świecie i popisywał się w cyrku tym, że jakąś platformę na niego kładli i samochód po nim przejeżdżał. Więc to jak gdyby on w sobie to wyćwiczył, bo wcześniej był delikatnym akrobatą.
[02:13:03] - Ale chyba nie tir, tylko samochód. Jakby tir przejechał, to by nie zostało nic od niego.
[02:13:10] - Samochód, ale wcale nie taki lekki.
[02:13:14] - To różnie się robi, to się wylicza wszystko. Ja pamiętam, był taki program, że gość po prostu podniósł samochód. To znaczy przewrócił na bok samochód jeden z rozpędu. Po pierwsze zrobiono tam, że oczyszczono samochód z silnika, z jakichś innych rzeczy, że to dużo mniej ważył niż taki zwykły samochód. No i wiadomo, że jak się człowiek rozpędzi i faktycznie tak się adrenalinę w sobie wytworzy, to nie ma problemu. Na przykład motocykliści bardzo często, nawet chucherka, potrafią podnosić motocykle, nawet ciężkie, nawet dwustuiloś kilowe motocykle. Ale nie na zasadzie, bo można podnieść każdy motocykl techniką, ale oni nie używają techniki, tylko bezpośrednio po prostu podnoszą motocykl po wypadku, gdzie są cały połamani. I potrafią motocykl. Bardzo często policjanci, jak przyjeżdżają, są zdziwieni. Często, ja mówię już w takich naprawdę krytycznych sytuacjach bywa tak, że po prostu motocykl jest podniesiony.
Postawiony. I to jest zagadka kosmiczna, bo ja na przykład nie dałbym rady podnieść motocykla. Znaczy dałbym, ale techniką. Odwrotnie się go podnosi niż normalnie. Nie tak bezpośrednio, jak Pudzian podnosi jakieś rzeczy. I tak motocykliści potrafią podnieść, bo to jest adrenalina, wtedy mięśnie nasze pracują i tak dalej. To jesteśmy w stanie zrobić, ale pewnego poziomu nie jesteśmy w stanie przekroczyć. Jak wpadamy pod tira, to już raczej nawet nam wyćwiczenie nie pomoże.
[02:14:38] - Oczywiście. Tylko że nikt nie bierze pod uwagi jednej rzeczy, że jak tir po kimś przejeżdża, to jest obciążenie statyczne, gdzie człowiek jest w stanie reagować, bo sporo zdjęć jest w internecie jakichś mistrzów wschodnich sztuk walki i joginów, że on się kładzie nawet na deskę z gwoździami i po nim przejeżdża samochód. Natomiast jeśli chodzi o tira, to trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że to jest pewna energia kinetyczna i nawet jeśli to nie jest tir, to może takiego człowieka roznieść. Jedzie oczywiście z pewną prędkością. To nie jest tylko obciążenie statyczne, tylko dynamiczne.
[02:15:23] - To jeszcze gorzej jest troszkę?
[02:15:26] - Znacznie gorzej, jeżeli on jedzie.
[02:15:29] - Większa siła.
[02:15:30] - To jest energia kinetyczna.
[02:15:33] - Bo jak bezpośrednio, centralnie cię uderzy tir. Jakby centralnie uderzył, to nie wierzę, nawet jakbyś superżołnierzem był, to i tak by zmiażdżył. Natomiast ona wpadła bokiem pod tego tira, więc to ją uratowało. Ja uważam, że jakby ona była zwykłym człowiekiem, to nie byłoby szans. Ja nie wierzę w takie rzeczy. Widać jak ona wchodzi i tir po niej przejeżdża, dosłownie miażdży ją, ileś kół ją przejeżdża i wali jeszcze to koło ją na początek i nie ma śladu żadnej krwi i ona ma tylko połamane nogi. Coś niebywałego.
[02:16:07] - Ze zwykłych ludzi to widziałem tylko raz człowieka, który w ogóle zmienił swój sposób życia, bo wypadł z akademika z szóstego piętra po pijanemu i spadł plecami na ławkę. Ta ławka trochę weszła w ziemię, bo świeżo ją tam wkopali i oderwały się te podpory, które trzymały te dwie deski, na których się siedzi. Facet miał pękniętą miednicę, złamany mały palec i leżał chyba 17 dni nieprzytomny w szpitalu. Wybudzili go i chyba do dzisiaj żyje. Tylko że pijany był jak świnia. I w tych deskach miał odciśnięte dokładnie swoje ciało i on je na własny koszt wymontował i trzymał jako relikwię w domu. Zresztą zaczął być głęboko wierzącym człowiekiem, innych nawracać i tak dalej, bo twierdził, że miał jakieś dziwne spotkania po drugiej stronie. Ale przeżył. Tylko że był pijany.
[02:17:05] - Czy był pijany, to nie wiem, czy to pomaga. Może rozluźnia. Trudno powiedzieć. W każdym razie tak jest, że faktycznie tego typu rzeczy są jak najbardziej możliwe. Nie mówię, że nie, ale ja mówię o tym przypadku, który widzieliśmy, można sobie zobaczyć w internecie i to jest niemożliwe po prostu to, co się stało.
[02:17:27] - Z tymi chipami to dotychczas medycyna ponosi porażkę i cała reszta, ponieważ traktują organizm jako kombinat chemiczny, a nikt nawet nie zaczął. Dopiero pierwsze początki traktowania jako elektrowni to są EEG, EKG, ale to są tylko badania impulsów elektrycznych, a nikt dokładnie nie bada tego, co się tam tak naprawdę dzieje. Biorąc mnichów z klasztoru Szaolin, to oni ćwiczeniami pobudzają pewne funkcje mózgu tak, żeby wytrzymać to, jak ich próbują mieczem przeciąć. Albo facet się na ostrzu dzidy bambusowej opiera i nic mu nie jest, albo bierze sztaby metalowe i stuka głową i to wszystko się rozlatuje.
[02:18:21] - No tak.
[02:18:21] - Więc kto wie, czy oni tego procesu nie zaczęli badać, nie poznali i te chipy pozwalają na przyspieszenie tego w jakiś sposób.
[02:18:30] - Procesu, dokładnie, żeby nie trzeba się tego uczyć na zasadzie, że tak jak w Szaolinie, że 20 lat musisz się uczyć tego wszystkiego, tylko chip być może faktycznie przyspiesza. Ale jeszcze chciałem powiedzieć o ważnej sprawie, o sile mięśni. Nasze mięśnie są dużo bardziej silne niż to, co osiągamy, ze względu na to, że one po prostu jakoś działają w taki sposób. Z tego, co wiem, że kwestia rozprowadzania tlenu czy coś takiego, że one mają swoją wytrzymałość, jeżeli odpowiednio one pracują. Nie da się tego tak zrobić na zasadzie chemii, jak mówisz, ale być może na zasadzie sygnałów elektrycznych, na zasadzie całości organizmu, gdzie możemy mózgiem spowodować, że nasze mięśnie będą dużo bardziej sprawne. Chociażby to widać po tych ludziach, gdzie dostają adrenalinę. To nie tylko adrenalina, ale też uważam, że elektryka, o której się zapomina, że serce, wszystko zaczyna być może w jakiś rezonans fajny wpadać i wtedy taki człowiek jest znacznie bardziej silny, dwu-, trzykrotnie silniejszy niż normalnie. Pomimo tego stresu jakiegoś i tak dalej. A jeszcze być może dalej można pójść, jak poszli z tymi programami superżołnierzy. Może tak właśnie być.
Do tego jeszcze oni mają technikę i to zabijanie.
[02:19:52] - Największą siłą, z takich znanych przypadków, dysponują chociażby kobiety w ciąży, gdzie kobieta, która była w ciąży, jak jedno dziecko wsunęło łeb pod szafkę i nie mogło wyciągnąć, to jedną ręką, będąc w ciąży, jedną ręką Podniosła szafę 120 kilo do góry, a drugą wyciągnęła dzieciaka.
[02:20:15] - Ale widziałeś to?
[02:20:18] - Nie, to z opowieści rodzinnych akurat.
[02:20:24] - Że kobieta w ciąży.
[02:20:26] - Tak.
[02:20:26] - A czemu akurat kobieta w ciąży? Powinna uważać bardziej, prawda? Że ona taka zasłabła.
[02:20:31] - Powinna uważać. Raczej nie przypłaciła tego niczym, ale podniosła jedną ręką szafę, a drugą dzieciaka wyciągnęła spod szafy i tyle.
[02:20:42] - A z czego to wynika? Tego nikt nie bada chyba, prawda? Bo ja nie słyszałem o tym, że kobiety w ciąży są silniejsze niż tak normalnie.
[02:20:49] - Nikt nie bada, bo tak naprawdę to po co? Są jeszcze doniesienia, że w przypadku ataków zwierząt albo jak się coś działo typu jakieś katastrofy, że kobiety w ciąży miały największą wolę przeżycia. Zresztą w porównaniu do mężczyzn, jak była jakaś katastrofa i były trudne warunki przeżycia, mróz, chłód i tak dalej, to przeżywało większość kobiet. Panowie kruszyli się jak zapałki. Niestety. Dlatego jeśli chodzi o terroryzm, to najbardziej zawsze bali się kobiet terrorystek, bo nawet jak miały w torebce pistolet, to strzelały szybciej od mężczyzn i miały większą wolę przeżycia. I poza tym w walkach, tak samo jak kobiety walczą w ringu, to one nie odpuszczają. Nie tak jak panowie, że któryś z nich odpuszcza, bo kasa za mała, bo zmęczony i tak dalej. One nie odpuszczają do ostatniej chwili.
[02:21:54] - Jak z Gołotą ostatnio wyszło.
[02:21:58] - A z Gołotą to nie znam się.
[02:22:00] - Wyszła historia z Gołotą, że sypnął Massa teraz, że jednak Pershing ustawiał walki, że Gołota, co mówił, że poddaje się, coś tam z Grantem, i tak dalej. To wszystko ściemy były, bo on bardziej cenił kasę. To znaczy Gołota dawał kasę, Pershing dawał i Massa dawali kasę, stawiali na przeciwnika Gołoty i Gołota się poddawał, upadał i tak dalej. Kompromitacja totalna.
[02:22:25] - Zobacz we Wrocławiu, kto siedział w loży honorowej, jak była jego walka. Przecież Pershing i cała reszta śmietanki.
[02:22:34] - Zarabiali na nim nieźle, bo wiem, że miliony szły właśnie w tym Nowym Jorku, jak dawali na niego. Ale to jest żenujące po prostu. Ja nie wierzę w to, że na przykład Tysona można byłoby tak przekonać. Chociaż kto wie, ale myślę, że jednak on miał jakąś wolę walki i starał się walczyć, a tutaj zamiast rozwijać jakąś karierę sportową, to sprzedaje. Zresztą może sport taki jest już dzisiaj, że to się wszystko ustawia, tak to wygląda. Trochę to przykre, ale cóż, tak najwyraźniej musi być. Dobrze, dzięki ci za ten telefon.
[02:23:07] - Również dzięki. Do usłyszenia.
[02:23:09] - Dzięki. Trzymaj się, hej. To był słuchacz z Wrocławia z dużą porcją informacji. Mam wrażenie takie déjà vu, jak tutaj też jeden na czacie ze słuchaczy napisał, że to słuchacz mówił już o tym jakiś czas temu. Dwie audycje chyba. Tak, przypominam sobie, tak o tym było. Tylko że dzisiaj było dużo szerzej rozwinięte. I to jest ciekawe. Ale z tymi kobietami w ciąży to mnie zaskoczył. Nie słyszałem o czymś takim.
Myślałem zawsze, że są słabsze, to znaczy, że nie mają siły, a tu jednak one mają więcej siły nawet niż faceci. Nie mówiąc już o kobietach. Wolę przeżycia. Może to się właśnie bardzo liczy. Dzisiaj tak troszeczkę rozmawiamy, ale dalej wracamy do Duncana O'Fionaina. I co on takiego mówi? To jest ważna sprawa. Czyli właściwie Bobby'ego Joe Fanina. On tak się w rzeczywistości nazywa, chociaż niektórzy mówią, że nie, jest tam spór. Można bardzo dużo jego różnych audycji, takich wideocastów obejrzeć w internecie dzisiaj.
Dużo się udziela, mówi o tych sprawach. Mówił, że zabijał też ludzi, że nie tylko brał udział w różnych akcjach nieinwazyjnych, ale także zabijał ludzi, że był tym niepłatnym mordercą właściwie, tylko takim zdalnym mordercą. Takim niewolniczym mordercą. Oczywiście nikt go nie skaże za morderstwa, bo nikt mu nie uwierzy nawet w to, co on mówi. Nikt tego nie bada, nie śledzi. Mówił, że przez ściany potrafił przechodzić. Takie rzeczy już w ogóle science fiction. Ale tu nie wiadomo, czy to akurat już nie za daleko gdzieś idzie, czy to miało miejsce, czy nie. Trudno powiedzieć. Z tymi rzeczami to trzeba uważać, bo tak naprawdę z wieloma rzeczami, które mówi, trzeba uważać, bo musicie pamiętać, że miał rozbitą osobowość na wiele różnych innych osobowości, czyli tą prawdziwą w tym realnym życiu, kim był, tym zwykłym człowiekiem, co sobie żył, karate sobie ćwiczył w tych szkołach karate, robił jakieś różne rzeczy i tak dalej.
Pracował chyba też jako ochroniarz czy coś. I drugie życie, gdzie go zabierano co jakiś czas na różne akcje. Od małego. On opowiadał, że jak miał kilkanaście lat czy nawet mniej, w podstawówce jeszcze, już na takie akcje go zabierano. A po co dzieci zabierano? On opowiadał, że robiono z nich, nie uwierzycie, baterie. Moc psychiczną, gdzie takich dzieci łapało się 12. To było akurat, on mówi, w Kambodży. Wtedy, co było? Czerwoni Khmerzy w połowie lat 70., jak robili czystki, mieli uratować jakichś ludzi i mówi, że setki osób zabili tylko i wyłącznie za pomocą baterii złożonych z dzieci.
Świetnie wyszkolonych, bo te dzieci były przez wiele lat szkolone na psychiczne zdolności. Taka jest technologia dzisiaj, że siłą umysłu połączoną można wytworzyć rezonans jakiś, czy siłę taką, że zabili kilkaset osób, tych komunistów kambodżańskich. Utworzyli krąg. Te 12 dzieci utworzyło krąg i jeden był poza kręgiem jako wzmacniacz tego całego. Już nie pamiętam, czy on był w tym kręgu. On mówił, że był tym 13. czy był jeszcze poza i był szefem tej całej akcji. Ze strony dzieci on był starszakiem i był szefem akcji czy coś. W każdym razie mówił, że było 12 dzieci. 13.
dziecko było wzmacniaczem. Nie wiem, czy w środku ono było, czy gdzieś tam i mieli wzmocnić, ta energia miała pójść do jakiejś jeszcze innej osoby. Gdzieś tam przesłać tą energię i to spowodowało, że zabili mnóstwo osób dzięki temu. To jest science fiction jakieś zupełnie. Nie wiadomo, czy coś takiego miało miejsce, czy nie, czy w ogóle coś takiego jest możliwe. Każdy powie, że to jest nawet w science fiction niemożliwe, bo tu nie ma żadnej technologii. Nie wiemy, o co chodzi. Technologii może jako takiej nie ma. Nie wiemy tego, czy nie było jakichś urządzeń elektronicznych dodatkowo do tego, ale siła umysłu jest strasznie potężna, tak jak słyszymy, że człowiek może sobie pomimo zerwanego rdzenia kręgowego układ nerwowy zmodyfikować. Są niesamowite rzeczy, które się robi.
Że człowiek wstaje z wózka, że kobieta, to są przypadki, że jest syn jej czy dziecko jej pod samochodem gdzieś i trzeba ten samochód podnieść i ona podnosi półtorej tony. Gdzie normalnie nie ćwiczy w ogóle nawet, nie ma opcji, żeby ona podniosła. 100 kilogramów nie potrafi podnieść, a półtorej tony potrafi podnieść, żeby wyciągnąć syna czy córkę. Dziecko swoje, powiedzmy. I takie rzeczy to są fakty. To nie jest, że sobie ktoś wymyśla, że w przypadku takiej sytuacji, gdzie musimy, że wiemy, musimy pomóc i tak dalej, wstępuje w nas olbrzymia siła. I to nie jest magia. To nie jest na zasadzie, że magicznie nagle Pan Bóg nam zsyła energię albo szatan, niektórzy twierdzą, że szatan. Tylko to jest nauka, której jeszcze nie znamy. To jest technologia, bo wiedza na przykład o naszym ciele i to, że na przykład tak jak fitness czy ćwiczenia, że możemy ćwiczyć, możemy zwiększać siłę naszych mięśni, możemy być sprawniejsi.
To jest nauka. To nie jest magia, tylko wiemy, że trzeba odpowiednio się odżywiać, trzeba jakieś odżywki brać i tak dalej. Niekoniecznie, bez odżywek można, ale odpowiednia dieta musi być, odpowiednie ćwiczenia. Musimy niszczyć mięśnie, bo tak naprawdę ćwiczenia co robią? Niszczą nasze mięśnie. Jak ktoś nie ma pojęcia o tym, to będzie myślał, że reperują nasze mięśnie ćwiczenia. To jest gówno prawda. Jeżeli za dużo ćwiczysz, to zniszczysz sobie mięśnie i możesz zerwać na przykład, można mieć kontuzję. Polega to na tym, tak jak przy złamaniu, że kość staje się twardsza. Jak złamiesz kość, potem w tym miejscu kość zarasta i staje się twardsza.
Mniej sprawna, ale twardsza. Natomiast jeśli chodzi o mięśnie, mięśnie są bardziej elastyczne, bardziej łatwe w modyfikowaniu ich i niszczysz te mięśnie, ale na ich miejsce powstają mocniejsze włókna, tylko trzeba je dobrze odżywić. Trzeba dobrą dietę zastosować do tego. I to jest cała filozofia tego procesu. Odpowiednie ćwiczenia, sen też jest ważny i tak dalej. Można powiedzieć, że to jest niejako technologia tego, co robimy. A przecież tutaj to jest wiedza. I tak samo tutaj, jeżeli ta bateria z tych dzieci działała, tak jak Duncan O'Finioan o tym mówi, może i coś takiego mieć miejsce. On opowiadał, że miał olbrzymią siłę, że potrafił jednym ciosem kogoś zabić, ale tak, że dosłownie połamać go i zabić totalnie. Że nawet jakby był olbrzymim gościem, miał taką olbrzymią siłę, że dzisiaj to jest dosłownie ułamek tego, co miał kiedyś, a dzisiaj naprawdę jest wyjątkowo silnym gościem.
On nie wygląda na jakiegoś strasznie potężnego, wielkiego gościa. Jest dobrze zbudowany. W tym sensie, że widać, że jest masywny, ale nie aż tak. Nie jak Schwarzenegger czy goście tacy wielcy. Pokazuje swoją siłę. Widać, że ma i mówi o tych sprawach nawet jako dziecko. On mówi, że był tym mordercą, ale nie tylko mordercą, bo też robił te akcje różne inne, które były związane z różnymi innymi sprawami. Czyli on mówi, że bardzo często pracował też jako kurier, jakieś miał ważne przesyłki do przerzucania. Mówił, że do szpiegowania różnych ludzi. Mówił, że tam widział George'a Busha starszego.
Gdzieś tam miał być i Nie wie, czy do osłaniania go, czy do zabicia. Po prostu był wynajęty i tak dalej, ale tam do niczego nie doszło. Po prostu różne rzeczy, które się wydarzały. On jeszcze mówi, jak to się wszystko zaczęło. Okazało się, że jego ojciec pracował w CIA. Pracował też niby w policji, ale pracował dla CIA pod ukryciem jako undercover cop, czyli taki niewidoczny. I po prostu jego rodzice go sprzedali, to znaczy za coś. Tak po prostu się robi, że rodzice oddają dzieci bardzo często na takie treningi. On mówi, że baza była zrobiona w sklepie z narzędziami. Duży sklep taki w latach 60., który był w okręgu jeden taki sklep, bo to nie było aż tak, że tych sklepów było mnóstwo, ale w tym okręgu, w którym mieszkał, był jeden taki wielki sklep i na zapleczu tego sklepu były drzwi ukryte i za tymi drzwiami było pomieszczenie, gdzie były dzieci takie jak on i rozwiązywały różne zagadki czy rozwiązywały puzzle na przykład, układały układankę.
I on oczywiście chciał się wybawić i tak dalej, ale on opowiada, bo on teraz sobie wszystko poprzypominał. Dlatego, bo te wszystkie, jak mu rozbijano te jego wspomnienia, teraz się złączyły. I on opowiada, że jako dziecko były bestialskie rzeczy. On mówi, że przez te lata dosłownie jak zrobić, żeby właśnie człowieka, takiego mordercę czy tego świetnego żołnierza. Co trzeba zrobić, żeby rozbić osobowość na wiele różnych małych, mniejszych osobowości, rozbić kompletnie jaźń człowiekowi? Co trzeba zrobić? Trzeba przede wszystkim zmusić go, żeby nie chciał żyć. Jak doprowadzi się na skraj śmierci człowieka, to wtedy człowiek się załamuje i wtedy już można z człowiekiem zrobić, co chcemy. Ale musi się zgodzić, bo tak jak mówił właśnie Duncan O'Finan, bardzo dużo tych dzieci, on pamięta to do dzisiaj, tych dzieci po prostu umierało. Dzieci czy później też młodych ludzi.
Byli tak torturowani, że nie przeżywali. Tam mówił, że przywiązywano na przykład gdzieś jedną rękę do deski i z tą deską się musiał czołgać po prostu gdzieś tam jako jeszcze małe dziecko. Po prostu takie bestialskie rzeczy jeszcze dzieciom robiono. Potem już starszym, nie wiem, młodszym dzieciom też być może to robili. Na przykład próg bólu, czyli przypalanie, elektrowstrząsy, wkładanie igły pod paznokieć, ściąganie paznokcia. Tego typu rzeczy robiono, ale dawano leki wzmagające ból, to znaczy blokujące. Zawsze człowiek ma receptory antybólowe, to znaczy jak przekroczy się pewien próg bólu, człowiek już przestaje czuć i mdleje na przykład. Działa to tak, że chroni po prostu człowieka przed tym. Oni dawali leki, aby człowiek nie mógł zemdleć i na przykład cały dzień takich tortur musiał znosić. I po jakimś czasie ludzie pękali.
Albo pękali, albo umierali. Tak jak Duncan O'Finan mówił. Jeżeli umierali, no to nie ma sprawy. Umierali. Jeżeli nie umierali, to stawali się superżołnierzami albo superżołnierzami psychicznymi, albo właśnie fizycznymi. I tak łamano i potem wgrywano nowe osobowości takiemu człowiekowi. Ale najpierw trzeba go złamać. Przede wszystkim stosowano ból. To jest najskuteczniejsza broń, szczególnie dla młodych ludzi, bo to zaczyna się właśnie od młodych ludzi. Witaj.
Jest z nami Dzikow. Witaj słuchaczu. Jesteś na antenie. No niestety nie było nic słychać. Także dalej. Jak jeszcze można łamać? Rozstanie z rodziną. Zabierano na przykład na tygodnie po prostu dzieci, małe dzieci. To jest szok. Wiecie, jaki to jest szok?
Wyobraźcie sobie, dla dziecka jest szokiem pójście do szkoły, a to jest tylko przecież niecały dzień, ileś godzin. Potem się razem z rodzicami jest, prawda? To jest coś niebywałego i to po prostu dzieci łamie totalnie. No i te różne takie właśnie fizyczne, te znęcania się psychiczne nad dziećmi też. Właśnie tak jak tu wspominał też Mateusz, że dobry, zły policjant to też było, tylko że na innym zupełnie poziomie, prawda? Raczej kija marchewki metoda. Czasami różne metody stosuje się też na różne ofiary MK Ultra. Na właśnie tych talent łamie się po prostu ludzi, aby wgrywać im osobowości różne. Natomiast raczej nie epatuje się przemocą samą w sobie, ale po prostu ta przemoc musi czemuś służyć, żeby ludzie widzieli, że bestialstwo oczywiście, ale nie robi się jakichś rzeczy takich jak na przykład w programie Monarch, gdzie robi się niewolników do uciech seksualnych, czy też do bycia służącymi, czy też do bycia ofiarami też jakichś obrzędów satanistycznych czy tym podobnych. To tych ludzi się zupełnie inaczej wychowuje, bardziej w satanistyczny sposób.
Na przykład wykorzystując zwierzęta. To są takie bardzo przykłady bestialskich już najbardziej. Uczy się dzieci po prostu zabijać zwierzęta. Czyli na przykład, jeżeli dziecko nie zabije tego kotka, to nie dostanie nic do jedzenia ani do picia. Ma na przykład kotka w klatce, którego musi zabić, a jak nie zabije, to jest bite, aż to zrobi. Aż skręci kark kotu. I ci ludzie, którzy przeżyli ten monach, mówią, że bardzo często używane są zwierzęta do tego, żywe istoty. Jest to coś potwornego. Niemcy stosowali, podejrzewam, mówi się, podobne metody też w SS-mani. Jest to nawet nie zezwierzęcenie, bo zwierzęta takich rzeczy nie robią.
To jest bestialstwo najwyższej rangi. Nie wiem, jak to nazwać. Satanizm. Można tak to też określić, że to jest taki wymiar satanizmu. Podejrzewam, że jezuici mogą podobne metody stosować. Kto wie, co oni tam robią? Nie mówię, że to akurat muszą być sataniści. To różny wymiar jest zła. Zło nie tylko istnieje w kościele szatana. Jak widzimy, bez Kościoła nawet to może być w programach rządowych, gdzie MK-Ultra, gdzie tego typu rzeczy się stosuje.
To są rzeczy niebywałe i myślę, że to takie najbardziej drastyczne. Używając do tego małych dzieci, pięcio-, sześcioletnich, gdzie każe się zabijać zwierzęta, które lubią, kochają, po to, aby łamać ich ludzką duszę wręcz. Już nawet nie tyle, bo zadając ból łamie się organizm bardziej, duszę później. Natomiast w takim bestialstwie ból wtedy się nie czuje za bardzo. Trochę może, że tam biją, ale łamie się duszę, że robi się coś, co się kochało i robi się wbrew sobie, ale po to, żeby żyć móc dalej. To jest tak, jak zjedzenie kogoś w sytuacji krytycznej, tak jak na wojnie. Kanibalizm był w tym czasie. Ale jak robi to dziecko, to jest to w dwójnasób czy trójnasób złe. Szczególnie gdzie nie ma ku temu powodu. Bo co innego sytuacja krytyczna jak wojna, a co innego jeżeli ktoś zabawia się i to często ze swoim dzieckiem, bo to często rodzice każą takie rzeczy robić.
Ja takich ludzi bym zabijał po prostu. Tak, ja bym zabijał. Osobiście mógłbym nawet ich na krzesło elektryczne wysyłać. Tacy ludzie, którzy robią te rzeczy jak MK-Ultra, jak tego typu, o których wam mówię. Wierzcie mi, że ci ludzie nie chcieli tego i opowiadają o tym nie po to, żeby zarabiać pieniądze. Wierzcie mi, oni nie zarabiają na tym pieniędzy. Z nich się wszyscy śmieją, jeszcze tylko mają kłopoty. Ci ludzie mówią po to, żeby ten świat zmieniać. Oni mówią, że po to robią, bo wiedzą, co przeżyli i wiedzą, co nas czeka w przyszłości. Że ci superżołnierze, oni tak mówią, że my jesteśmy po to tworzeni, żeby zabijać was, społeczeństwo całe, żeby zabijać, żeby były te 500 milionów osób, żebyśmy my nie wygrali, którzy stanowimy większość.
Po to są robieni superżołnierze, a nie po to, żeby brali udział w wojnach. Nie po to, tylko po to, żeby władzę mogli zachować globaliści, Rothschildowie, Rockefellerowie i inne rody, królewskie rody i tak dalej. Po to się robi. I ci teraz żołnierze są naprawdę nie wiem, na jakim poziomie, ale podejrzewam, że mogą być już na poziomie z „Terminatora” blisko. I po to też się robi, żebyśmy byli rozbrojeni. Bo jak przyjdą tacy superżołnierze, to nawet trzeba nie tylko mieć karabin, ale trzeba umieć obsługiwać taki karabin, żeby wygrać z takim superżołnierzem. Bo faktycznie ich będzie mniejszość, będzie mało, ale jeżeli ktoś nie będzie przygotowany, to nie ma szans z pistoletem zabić takiego gościa nawet. Ale jeżeli będziemy potrafili robić na przykład wybuchowe jakieś środki, tak jak w „Terminatorze” było, że ten ruch oporu potrafili pójść do sklepu i zrobić ładunki wybuchowe, żeby walczyć z tymi terminatorami, którzy byli niemalże niezniszczalni. Taki jeden terminator rozwalał cały nieprzygotowany posterunek. Ja wiem, że to film jest, ale to jest w tym ziarno prawdy.
Ja nie mówię, że teraz taka technologia jest jak z „Terminatora” wzięta, ale zbliżona, że naprawdę to są nadludzie. Ci, którzy badają w tych tajnych laboratoriach tego typu sprawy. Można się śmiać z pani Sabiny Eriksson, że to jest wariatka, ale ja w to nie wierzę, że ona jest wariatką. Przekształcono ją w wariatkę za pomocą tych programów zbrodniczych. I te programy są faktem. MK-Ultra to jest projekt fakt, on jest ujawniony. Możecie sobie przeczytać jawne dokumenty, które zostały utajnione. Nie mówię o superżołnierzach, bo to jest jeszcze superściśle tajne dzisiaj. Dzwoni Krawiec. Witaj, Krawcze.
[02:44:09] - Witam, dobry wieczór. Ale fajny temat dzisiaj, bardzo mi pasował.
[02:44:13] - Nie spodziewałeś się, bo zareklamowałem ci, że będziemy rozmawiali, gdzie jest Sabina Eriksson. To jest bardzo ważne pytanie, bo tak naprawdę ona, jeżeli zaczęłaby mówić, ona może sobie już przypominać w tej chwili te rzeczy. To jest bardzo ważna sprawa. Jeżeli by ona zaczęła o tym mówić, to jest koniec. To jest koniec dla tego programu i wtedy wszyscy patrzą na to. Tylko podejrzewam, że mogli już ją zabić. Ona może już nie żyć. To jest smutna sprawa, ale to jest, tak jak mówiłem, kamień z Rozety. Jeżeli to znajdziemy, to już teoria spiskowa będzie faktem. To znaczy, jeżeli ona powie, to już ktoś nie będzie mógł mówić: „A, ona sobie coś tam bzdurzy”, bo wtedy wszyscy zaczną się koncentrować, czytać, że faktycznie ona w dwa samochody rąbnęła, nic się jej nie stało, nawet krew z nosa jej nie poszła.
I ona mówi o tym, że faktycznie była. W tym programie. Halo, na co nasze pieniądze idą? Przecież to wszystko z podatków idzie. Za co my płacimy? Po co? Dlaczego to ukrywacie? O co tu chodzi? Przeciwko komu tych żołnierzy robicie? I tak dalej.
I dlaczego bierzecie zwykłych ludzi, którzy po prostu chcą normalnie żyć, a robicie z nich wariatów i wykorzystujecie jak niewolników. Niewolnictwo jest zakazane dzisiaj, a jednak wy kontynuujecie niewolnictwo. Sorry, że tak-
[02:45:27] - Ja widzę, że ten temat cię elektryzuje mocno, żebyś zaraz nie dostał mocy ki na przykład w palcu zbierzesz. Ale ciekawe jest to, że popkultura okazuje się być może bliższa prawdy, niż sądziliśmy, bo dużo rzeczy, o których dzisiaj było w programie, te ciosy w specjalne punkty, z wykorzystaniem prawdopodobnie jakiejś formy energii, którą zbieramy w tej naszej kończynie. Superżołnierz. Te programy. Cały czas, jak słucham o tym, to przypominają mi się jakieś schematy z komiksów. Właśnie Weapon X, o którym wspomniałeś i Wolverine. W komiksie jest pokazane o wiele bardziej to wszystko drastycznie niż w hollywoodzkiej produkcji na podstawie niby tego komiksu, ale to jest co innego. Tam było nawet coś takiego jak wszczepianie fałszywych wspomnień. Być może się stosuje takie coś. Ja sądzę w ogóle, że taki program superżołnierza był od dawien dawna, tylko on przybierał różne formy.
Zawsze człowiek starał się stworzyć superzbroję, jakiegoś superwojownika. Taki na przykład berserker u Wikingów, który mieszka poza społecznością z jakichś przyczyn. On zjada specjalne grzyby. On trenuje w sobie to wkręcanie się w bycie bestią. I jego się wyciąga na specjalne okazje. Można nawet zauważyć mity o takim superżołnierzu w Biblii. Taki Goliat, który-
[02:47:24] - Nie, ja myślę właśnie odwrotnie.
[02:47:26] - Jest gigantem.
[02:47:27] - Ja się nie zgodzę.
[02:47:28] - I ma zbroję, która waży trzy razy tyle co zwykle.
[02:47:30] - Ja się nie zgodzę. Zauważ, że tak naprawdę superżołnierzem był Dawid. Ze względu na to, że on uderzył, jaką musiał mieć siłę, aby przebić hełm Goliata.
[02:47:42] - Dzięki mocy Bożej on-
[02:47:44] - Nie, ja uważam, że on był superżołnierzem. Ale zakładając, że to jest wszystko prawda oczywiście, a nie mit. Tylko że na mitach funkcjonuje wszystko, że faktycznie wszyscy myśleli o tych superżołnierzach, którzy są sprawni. Tak jak ten Goliat, wielki wielkolud.
[02:48:05] - No i naziści jeszcze też eksperymentowali, jak było już chyba powiedziane.
[02:48:12] - Tak. Japończycy też chyba, prawda?
[02:48:16] - Chyba wszyscy. A tacy na przykład Spartanie, też mi się to kojarzy troszeczkę. Oni też byli odpowiednio psychicznie oswajani z bólem, też przechodzili jakieś rytuały. Spartaninem, prawdziwym wojownikiem się zostawało po zabiciu pierwszej ofiary. Trzeba było zabić kogoś z zimną krwią i to w taki chytry sposób. Trzeba było się zakraść i zadusić na przykład. Tam różne takie są. Chyba to często się pojawia. A w ogóle co do tego programu Superżołnierz, to wygląda to w tej chwili trochę tak, że każdy właściwie kraj ma taki program, tylko ma jeden oficjalny, o którym się pisze.
[02:49:00] - Nie każdy. Proszę ciebie, Polska ma taki program. Nie uwierzę w to. To jest teoria. Chociaż ja wiem, że oficjalnie coś było, że taki program superżołnierza, ale to jest jakaś ściema.
[02:49:12] - To jest właśnie tak, że są te dwa programy: oficjalny i nieoficjalny.
[02:49:17] - Ale w Polsce?
[02:49:19] - I Polska ma tylko, ja myślę, ten oficjalny i to taki jeszcze troszeczkę może trącący myszką, taki wybiedzony, bo my staramy się w kamuflaż jakiś pójść czy coś. A Amerykanie, jak czytałem, już są o krok od wynalezienia, brzmi trochę jak prima aprilis, pocisk, który skręca jak w kreskówce.
[02:49:43] - Coś słyszałem o tym, że on ma jakieś silniczki, coś takie, jakieś wyrzuty. Dziwne to jest, ale ciekawe. Była kiedyś broń, nie wiem, czy wiesz, taka zakręcona. To znaczy ona strzelała za węgła. Strzelałeś i ona po prostu zza rogu strzelała.
[02:50:01] - Tak, monitorek miała czy lusterko, coś takiego.
[02:50:04] - Tak.
[02:50:05] - To trąci myszką już, nie? I archaiczne się-
[02:50:07] - A tu pocisk skręca.
[02:50:09] - Wiesz, sądzę, że bardzo fajny obraz takiej wojny, jaka mogłaby w tej chwili być, gdyby teraz nastąpiła. Nawiasem mówiąc, wiele osób dookoła mnie cały czas zaczyna się bać. Nie wiem, czy to panika jakaś, ale może ludzie coś czują, że coś się zbliża. I taki najwierniejszy obraz moim zdaniem wojny, jaki ostatnio widziałem, to był w trailerze do gry, która ma się ukazać. Słynny Tom Clancy, czyli pisarz beletrystyczny i on tworzy też gry. On ma swoją wytwórnię gier i gra się nazywa Division. Tam są przedstawione takie oddziały trochę partyzantów, którzy mają drony. Jest chaos, więc się robią frakcje i technologia jest taka, jaka mogłaby w tej chwili być. Czyli jest gość, który ma tablet, steruje dronem, zrzuca jakąś bombę, ale są też takie nowocześniejsze rzeczy. W ogóle polecam to zobaczyć, bo jest pięknie przedstawiony moment, w którym ta wojna nastaje, jak się wszystko zmienia, jak świat się zmienia, nawet jak gumy w samochodach pękają jedna po drugiej.
Te samochody się zapadają, wszystko pokrywa kurz, brud. Jest to fajnie zrobione, to polecam. W każdym razie w popkulturze widzę tu dużo takich nawiązań. Aha, jeszcze chciałem-
[02:51:36] - I teraz pytanie, czy to popkultura nawiązuje do tego, że potem ściągają z niej, czy odwrotnie, czy do popkultury przenikają te sprawy? Czy whistleblowerzy właśnie wymagają tego? Na przykład takiemu Tomowi Clancy, z tego, co słyszałem, on ma układy ze służbami specjalnymi, po prostu mówią o tych sprawach. To znaczy: „Napisz o tym i o tym, że nad czymś takim pracujemy. Na razie nie mamy efektów, ale nad czymś takim pracujemy”. A on sobie już dopowiada dalej trochę, ale nakierowują go. „Pracujemy nad superżołnierzami. Taki projekt jest”, i on pisze wtedy o superżołnierzu. I tak to właśnie może działać. Później to komiksy przejmują, bo najpierw jest science fiction.
I potem ci, którzy komiksy tworzą, ściągają od tych, którzy piszą prawdziwe książki. Na przykład to, co w komiksach jest bardzo często, to w latach 60., 50. w science fiction miałeś tego typu różne rzeczy.
[02:52:33] - Tak, ale to była taka pulpa, komiksy niskich lotów. Takie po prostu nastawione na trochę seksu, trochę akcji. Ale komiks jest bardzo niedocenioną formą sztuki, bo komiks zawsze przedstawiał tematy najbardziej hardcorowo, jak się tylko da. Pierwszy przykład z brzegu to Preacher, który miał doczekać się w końcu Ekranizacji, ale się nie doczekał, bo stwierdzono, że nie da się zrobić w tych czasach filmu, który by był tak hardkorowy.
[02:53:06] - Megawulgarny i łamiący tabu.
[02:53:12] - Nawet nie tylko, to też w dużym stopniu, ale łamiący tabu. Może nie bez powodu tam pojawia się sam Bill Hicks. To są takie klimaty, których ludzie po prostu nie zrozumieją i uznają, że to jest jedno wielkie obrazoburstwo. Być może są twórcy, którzy przekraczają te granice. Może w jakimś sensie Lars von Trier, ale ja chciałem jeszcze wspomnieć o egzoszkielecie z „Obcego”, który już w sumie jest. Widziałem już egzoszkielety, można sobie kupić.
[02:53:45] - Ale nie tak potężne chyba.
[02:53:48] - Dokładnie to wygląda jak egzoszkielet z „Obcego” i działa.
[02:53:52] - I to można tonę podnosić, tak? Taki duży, ten większy egzoszkielet.
[02:53:56] - On jest trochę słabszy niż ten z „Obcego”. Wygląda bardzo podobnie, ale widziałem dwie wersje. Z akumulatorem, normalnie wsiadasz, sterujesz, są tam jakieś żyroskopy. Nie wiem, jak to jest zbudowane, ale podnosił koleś wielkie skrzynie. To stworzyła jakaś prywatna firma i to można zamówić sobie po prostu, co mnie zdziwiło trochę.
[02:54:25] - Na pewno drogie jest. Jakie wojsko może mieć tego typu rzeczy? Wojsko bardziej interesują, umówmy się, rzeczy, które szybciej przerzucisz. Nie egzoszkielet i będzie dużo tańszy wózek widłowy, który ci podniesie pięć ton czy tam ileś, niż bawić się po 500 kilogramów jakimś takim wolnochodzącym, bo to na kółkach sobie szybko jeździsz i tak dalej. A w wojsku chodzi bardziej o te egzoszkielety, takie małe, poręczne. Takie, że nie wyglądasz dużo bardziej w tych rzeczy niż ty jesteś i bardzo sprawnie. Czyli, że ty normalnie chodzisz. To nie jest tak, że masz jakieś kółka czy coś, tylko normalnie swoimi nogami. Tylko ten egzoszkielet daje dodatkowe wzmocnienie twojemu organizmowi, że te nasze mięśnie wtedy mają na przykład siłę dziesięciokrotnie większą niż normalnie. Czyli tonę na przykład podnosimy i tego typu rzeczy są.
Ja widziałem DARPA, już te rzeczy są, tylko nie wiem, jakie one jeszcze są sprawne. Na pewno te upublicznione, bo widziałem w internecie można znaleźć, to są na pewno jakieś takie słabiutkie, a w tajnych laboratoriach mogą mieć właśnie te egzoszkielety. I nie wiem, to chyba nie egzo, tylko ten endoszkielet, czyli ten wewnętrzny, czyli tak jak w tym Wolverine.
[02:55:45] - Tak.
[02:55:48] - Rosomak się nazywa.
[02:55:50] - Tak.
[02:55:51] - Że on wewnątrz miał ten szkielet. I podobno teraz się tak robi, tylko to nie jest tak prosto, że tam wstrzykują mu coś, tylko to jest bardziej chirurgiczna zabawa w zwiększanie mocy, bo chodzi o to, żeby kości wzmocnić. Bardzo często mięśnie mogą jakoś pracować lepiej, ale kości bardzo często są, na przykład w takim uderzeniu. Uderza w nas samochód, to nie to, że mięśnie nam rozwala. Chociaż też się zdarza, ale kości pękają od razu i kości od wewnątrz niszczą mięśnie.
[02:56:24] - Właściwie to wystarczy, że nam się noga zegnie trochę za bardzo w nie tą stronę co trzeba i jesteśmy już trochę uziemieni, bo to jest bardzo duży ból. Kiedyś mi się tak stało, to wiem. Ale właściwie te egzoszkielety też zostały przewidziane bardziej w popkulturze typu gry komputerowe czy komiksy. Chodzi o mechy, bo jak mowa już o tych egzoszkieletach, do których się wsiada, to są już właściwie te słynne mechy, które się tak często pojawiają i to jest świetne narzędzie do walki. To jest lepsze pod wieloma względami niż czołg, bo tym można i strzelać, i nawet można się w powietrze unieść, jak jakiś tam się ma silnik odrzutowy, można przenosić wielkie ciężary. A też niewykluczone, że Polska w tej branży właśnie wojennej i zbrojeniowej będzie się bardzo rozwijać. Już jest całkiem nieźle. Tylko dziwię się, że na przykład zamówiliśmy teraz helikoptery z zagranicy, zamiast inwestować w swoje własne.
[02:57:39] - To, co się dzieje w Polsce, to naprawdę nie ma sensu w ogóle komentować to, co my robimy. Jeżeli nie mamy tajnych projektów, tych tajnych programów, to jesteśmy skończeni. A uważam, że nie mamy. Też mówienie o tym na przykład, że to Polacy zrobili tą rewolucję na Ukrainie i tak dalej. Nie wierzę w takie rzeczy. Też można powiedzieć, że mamy broń jądrową. W tajnych laboratoriach gdzieś tam robimy i tak dalej. Dlatego tak Polska kiepsko stoi, że to są takie czarne budżety Polski. Ja nie wiem. Jakby tak było, to bym powiedział: „Jednak Polacy nie tacy głupi są”, ale jednak sądzę, że czegoś takiego po prostu nie ma w Polsce.
I to jest przerażające. I jeszcze te helikoptery, o których mówisz. Nie, to jest Monty Python po prostu. Tak tylko można to określić.
[02:58:28] - No cóż. Dziękuję bardzo.
[02:58:33] - Dzięki. Ja może jeszcze tylko przypomnę, że w poniedziałek razem prowadzimy audycję. Zawsze przypomnę, powiem, niektórzy mogą nie wiedzieć, ci słuchacze Teorii Chaosu, że prowadzimy zupełnie inną, rozrywkową audycję w Nocnym Radiu. Z kolei nocneradio.pl. I w poniedziałek o 20:00 mamy zawsze audycję Nocną jazdę.
[02:58:54] - A jak?
[02:58:56] - Ale tam będzie można bardziej się pośmiać z różnych rzeczy. Nie będzie takich poważnych tematów spiskowych, tylko bardziej przyziemne, takie polityczno-społeczne.
[02:59:05] - Dokładnie. A najbliższa audycja będzie audycją przedwyborczą, więc będzie na pewno ciekawie. Zapraszamy.
[02:59:14] - Tak jest. Dzięki ci jeszcze raz i życzę miłego weekendu.
[02:59:17] - Do usłyszenia. Cześć, pozdrawiam wszystkich. Hej.
[02:59:20] - Cześć, hej. To dzwonił Krawiec, czyli mój dobry znajomy, przyjaciel i współprowadzący audycję „Nocna jazda”. Ja właściwie bardziej współprowadzącym jestem. Głównym prowadzącym jest Krawiec, głównodpowiedzialny za tą audycję. Może nieładnie, bo razem jesteśmy odpowiedzialni, ale od strony rozrywkowej to jest najmocniejsza strona audycji, czyli Krawiec. Dobrze, możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32, Skype toryahosu.com. Cały czas możecie dzwonić przez całą audycję. Dzisiaj to jest audycja Toria Hosu oczywiście, a rozmawiamy o superżołnierzach. W domyśle, czy Sabina Erickson i Ursula Erickson są tymi superżołnierzami i gdzie one są?
Właściwie gdzie jest Sabina? Bo tak naprawdę podobno ona jest w Europie, czyli bardziej osiągalna i więcej o niej wiadomo. O Ursuli dużo mniej. Super by było, jeżeli one zaczęłyby mówić. To byłby przełom. Ja miałbym mniej pracy. Trzęsienie ziemi byłoby kolejne, jak w przypadku Edwarda Snowdena. Oczywiście byłoby to przemilczane, ale już miliony by zobaczyły, o co chodzi. Nie śmiałyby się z tego, jeżeli ona by zaczęła mówić. Więc wracając do Duncana O'Fionaina.
W tej chwili, jak mówiłem, ma już pięćdziesiąt kilka lat i zawsze chodzi pytanie, dlaczego go nie zabito. On mówi, że on jeszcze może być wykorzystany, bo jeszcze jest wszystko w grze. To znaczy mogą go jeszcze tak zrobić, że będzie użyty. Bo ileś lat poświęcili, pieniędzy na swojego niewolnika, jako jego żołnierza. On mówi, że zrobi wszystko, aby się im przeciwstawić i będzie robił wszystko, aby przeciwdziałać tym ludziom z MK Ultra i oddaje siebie. Mówi, że do końca życia będzie chciał być po naszej dobrej stronie przeciwko nim. I on informuje i ostrzega nas, że już jest czwarta generacja tych superżołnierzy, że na przełomie lat 50. i 60. była pierwsza generacja. W tej chwili jest czwarta, którzy są dużo sprawniejsi, dużo bardziej otępieni, dużo głupsi.
Bo tak naprawdę najlepszy cyborg dla tych ludzi jest taki dosyć tępy cyborg. Najgorszy jest taki, który sam może myśleć i może się przeciwstawić tym zbrodniarzom z rządu światowego. Tak jak właśnie Duncan O'Fionain się przeciwstawił im. I to nie on sam. Jest takich osób więcej. Podejrzewam, że te siostry, Sabina i Ursula Erickson, tak samo gdzieś się znalazły, gdzieś próbowały się przeciwstawiać im i uciekać. I wiedziały, żeby uciekać, że chcą ich pochwycić, że chcą ich znowu do tego laboratorium, znowu do tych tajnych miejsc, tajnych baz je zabrać. A w pewnym momencie następuje połączenie tych rozszczepionych jaźni. Ja mówię, ja na psychologii kompletnie się nie znam. Ja to mówię, co przekazują ci whistleblowerzy.
Że jeżeli nie złamiesz świadomości, właściwie to nie tyle świadomości, osobowości bardziej. Bo świadomość funkcjonuje tak naprawdę, każda nasza świadomość składa się z wielu różnych osobowości. Inna jest nasza podświadomość, inna jest nasza nadświadomość. To już dzielił Freud na te trzy części: świadomość, nadświadomość, podświadomość. Ale są jeszcze inne elementy naszej osobowości. Jest nasza zła strona, dobra strona, złośliwa strona, przyjemna strona. Naprawdę różnie na to można patrzeć i bardzo często do tego możemy dotrzeć dzięki psychodelikom czy dzięki medytacji. Możemy dotrzeć do tych różnych osobowości, które przyjmujemy. To tak zwane maski. I w dzisiejszym świecie coraz więcej tych masek przyjmujemy, zauważcie.
I to tak naprawdę są nasze osobowości, te maski. Jak tutaj też zarzucano mi, że zupełnie innym człowiekiem jestem, jak prowadzę audycję. Nawet inną audycję jak prowadzę, jestem zupełnie innym człowiekiem. A co mówić w życiu? Zupełnie jestem innym człowiekiem. W pracy jestem innym człowiekiem. Spotykając ludzi po raz pierwszy, jestem innym człowiekiem. Jestem innym człowiekiem dla moich przyjaciół, dla mojej rodziny jestem innym człowiekiem, ale to są dosyć małe różnice. A ci ludzie, ci zbrodniarze z rządu światowego, z programu MK Ultra robią, żeby te różnice były duże i to bardzo duże różnice. I wtedy to jest łamanie osobowości.
Polega na tym, że nie robienie masek, tylko już kompletnie innych osób, że to są już zupełnie inne osoby, ale tak naprawdę to jest jedna osoba, tylko to są wirtualne. Tak jak mamy w komputerze. To jest z informatyki świetny przykład. Mamy jeden komputer i system, który działa świetnie, ale w tym systemie możemy zrobić wirtualne systemy, które zupełnie inaczej działają. I taki system odpalamy i na cały ekran wrzucamy. I wtedy mamy zupełnie inną osobę, zupełnie co innego nam się wyświetla, zupełnie inny system, zupełnie inne możliwości i tak dalej. Ale cały czas to jest jedna osoba i ten sam komputer. Na tym to polega. W momencie, kiedy oni to rozszczepiają, robią te różne osobowości, robią na przykład mordercę jako jedną z tych osobowości i wtedy nie ma wyrzutów sumienia ta osoba, która jest w normalnym świecie jakby, bo to jest jakby inna osoba. To jest właśnie rozszczepienie jaźni i tylko tak można zmusić kogoś do zabicia kogoś innego.
To nie tylko tak jak żołnierza można wyszkolić, który też będzie zabijał kobiety i dzieci, że z normalnego człowieka też się da psychopatę zrobić. Ciekawe, czy z psychopaty da się, z normalnego człowieka psychopatę to wiemy, że da się bez problemu, ale czy z psychopaty normalnego człowieka da się zrobić? Nigdy nikt na to pytanie nie odpowiada. Ja uważam, że się da. Mogę się mylić, bo nie mam wiedzy, ale uważam, że da się zrobić. Jeżeli da się w tą stronę, to dlaczego w drugą się nie da? Uważam, że da się jak najbardziej. Ale nie znam się na psychologii, więc nie będę tutaj zgrywał człowieka uczonego. Także tak to wygląda. I właśnie Duncan mówi, że już czwarta generacja jest terminatorów.
To już praktycznie są terminatory. Być może łatwiej ich jest zabić. Tutaj kraj się wypowiada, że na psychiatrii, że to psychiatria bardziej. Może psychiatria tak, może się właśnie psychiatria, rozszczepianie tych. Że czwarta generacja jest tych morderców i oni bardziej przypominają już te terminatory. To znaczy być może to nie są takie roboty, bo te terminatory to była sztuczna inteligencja, to były zupełne roboty. To bardziej coś przypomina takiego uniwersalnego żołnierza. Film beznadziejny. No niestety, Van Damme jakoś nigdy chyba nie wystąpił w jakimś bardzo ambitnym kinie. Natomiast „Terminator” jak najbardziej.
Film science fiction sensacyjny, ale pierwsza i druga część mistrzostwo. Szczególnie mi się bardzo pierwsza część podoba, gdzie mieli mały budżet, a zrobili kino, gdzie Polska chyba jeszcze za 50 lat nie osiągnie takiego poziomu. A to był 1984 rok, drugi chyba czy trzeci. Początek lat 80. w każdym razie. „Elektroniczny zabójca" jeszcze pierwsze tłumaczenie było niesamowite. Ja pamiętam, jak na wideo oglądałem „Terminatora” jedynkę jeszcze to był 1980 któryś rok czy 1990. 1990 chyba był, czy 1989. Mniejsza z tym. W każdym razie przełom lat 80.
i 90. To robił wrażenie wtedy. Dobrze. W każdym razie chodzi, jak coś takiego jak w „Uniwersalnym żołnierzu", czyli normalny człowiek, ale z różnymi chipami, z różnymi dodatkami, egzoszkieletami, endoszkieletami, różnymi bajerami. Czyli taki terminator uproszczony, który jednak dalej to człowiek jest, czyli dalej odczuwa jakieś rzeczy, jeżeli ten chip mu blokuje. Ale być może do niego da się dotrzeć za pomocą częstotliwości. Czyli jeżeli puścimy muzykę miłości na przykład, nie wiem, częstotliwości, powiedzmy muzyki, która jest oparta na złotym podziale, na tej świętej symetrii, na świętej geometrii. Właściwie geometria to jest, ale muzyka też na podziałach działa oczywiście wziętych ze świętej geometrii. Te częstotliwości okazuje się, że są zafałszowane dzisiaj te częstotliwości muzyczne i być może, jeśli my dźwięki, muzykę będziemy puszczali takiemu człowiekowi w odpowiedni sposób, po prostu bombardowali miłością. Nie wiem, to się źle nazywa, bo to sekty robią, ale po prostu pokazanie, że możesz tworzyć lepszy świat.
Nie musisz po prostu tego robić, co robisz. Dalej to jest człowiek, pomimo że cyborg w jakimś stopniu i ten Duncan mówi: „No zobaczcie, zerwał się im". Nie wiadomo, czy pod wpływem. On mówi, że pod wpływem to było, że ten chip mu się tam przepalił i to wszystko poszło. Ale niektórzy się też ujawniają. Nie wiadomo, czy im się te chipy popaliły i naprawdę czuć od nich, że to są szczere osoby. Jeszcze mam dwie do omówienia i czuję od nich, że to są szczere osoby po prostu. Nie mam dowodów, że mówią prawdę. Zresztą cokolwiek jakby się udowodniło z tego, co mówią, to jest po prostu tak porażające, że nie ma o czym mówić. To, co mówi Duncan, że był po prostu tym superżołnierzem i jest nadal, bo zawsze się nim jest już do końca życia.
W takim był plutonie, czy właściwie to chyba szerszy program też nazywał się Delta. Duncan w takiej grupie po prostu już tych ludzi, a mówił, że ich było kilkadziesiąt po prostu osób takich, a zaczynały tysiące. Około tysiąca, a potem było kilkadziesiąt zostało po prostu tych osób już teraz. Poginęli, pozostali zabici. Nie wiadomo po prostu. To są bestialskie rzeczy, które tym ludziom się robi. Samobójstwa też popełniają, bo nie wszyscy wytrzymują to. Tak jak zwykli żołnierze, przecież też robią im bardzo proste pranie mózgu. Nie takie, jak Duncanowi robiono, tylko robią proste jakieś. Możecie zobaczyć sobie „Full Metal Jacket" w filmie, jak się robi pranie mózgu żołnierzom.
Także jeżeli zrobicie, co chcecie, ale jak mówiłem, żeby po prostu jak wybuchnie wojna, żebyście nie walczyli. Walczcie o swoje rodziny, walczcie o swój dobytek, przede wszystkim mieszkanie. Także walczcie z państwem polskim, bo pierwsze, jak mówiłem, przyjdzie po wasz dobytek państwo polskie się upomni. A to są złodzieje i szalbiercy. Oni na pewno nie będą. Jak przyjdzie co do czego, to ci ludzie, którzy teraz rządzą, oni się ustawią z Putinem. Ale najpierw jeszcze was ogołocą. To są naprawdę ludzie. Zero honoru, zero godności. Nie wiem.
Ja po prostu nie mam słów do tego, co się dzieje w tej chwili w tej polskiej polityce. Oni chcą tylko mięso armatnie, jeszcze wykończyć tych najbardziej patriotycznych ludzi, którzy mogą zagrozić tej władzy, która jest. I oni to zrobią, żeby wykończyć młodych ludzi. To są bestie po prostu, ich miejscem jest więzienie. Jeszcze mam dwie osoby do omówienia. Nie wiem, czy jeszcze o Duncanie O'Fiannonie. Dużo możecie zobaczyć sobie. On pojawił się jako jeden z pierwszych, którzy wywiad przeprowadzali dla Project Camelot. Świetne wywiady. Tydzień temu mówiłem o whistleblowerach i tak naprawdę Duncan O'Fionnan jest takim whistleblowerem, ale daleko posuniętym.
W takich sprawach można powiedzieć bardzo mało wiarygodnym, jeśli bierzemy pod uwagę to, co mówi i co osiągnął w życiu, czym może się pochwalić. Natomiast jego cała rodzina jest przeciwko niemu. Ale postawmy się z drugiej strony. Jeśli faktycznie to, co on mówi, jest prawdą, to czy jego rodzina nie postawiłaby się przeciwko niemu? Że powiedziałaby, że jest kłamcą, że jest oszustem? Jeżeli jego rodzina go sprzedała do tego programu, to kim są jego rodzice? Jeżeli to jest prawda. Mówią, że jest mitomanem, że nic takiego nie miało miejsca. Wiecie co, ja tutaj muszę bronić pana Dunкана O'Fionnana. Pamiętacie sprawę Reginy Louf?
Kto z was pamięta? Ręka do góry. Niedawno był program, będzie kontynuacja, jeszcze mieszkania mi nie spalili, więc będę na pewno to kontynuował, o pedofilii elit. I Regina Louf to była dziewczynka, która była gwałcona przez wiele lat przez Marka Dutroux, Michaela Newella i innych zboczeńców i polityków. Ona mówiła, że to politycy z Unii Europejskiej, z tego parlamentu, z tego szataństwa, burdelu. Gorzej nawet, burdel to jest porządny przy tym, nie wiem, jak to określić. Sodomy, też to jest w porządku. Wszystko, co najgorsze, bagno totalne, największe z możliwych. W tym Parlamencie Europejskim i w komisjach europejskich siedzi mnóstwo pedofilów, tych ludzi, naprawdę zwyrodnialców, którzy nie powinni żyć na tej ziemi. I z niej zrobiono wariatkę.
Cała jej rodzina się odwróciła od niej. Matka, która ją sprzedała, oczywiście ojciec, ojczym to chyba był, nie ojciec, jej babka chyba jeszcze wtedy żyła. I wszyscy mówili, że zwariowała, że jest oszustką i tak dalej. Ona się odwróciła od swojej rodziny. Niedziwne to jest, jeżeli matka sprzedaje swoją kilkunastoletnią córkę, czy nawet jeszcze wtedy 10 lat nie miała, coś takiego, sprzedaje politykom i perwersom, tym zboczeńcom, pedofilom. Brak słów na to. Udowodniono, że jej babka była właścicielką burdelu w czasie II wojny światowej. Prowadziła dla Niemców, sprzedawała się, w tym sensie, że kolaborowała też. Niestety czasami rodzimy się w podłych rodzinach. I być może, ja nie mówię, że na 100% to, co Duncan O'Fionnan mówi, ale ja mu wierzę.
Ja widzę w jego oczach, że on mówi prawdę, że nie kłamie. Dlatego go przytaczam. Nie przytaczałbym, jeżeli bym myślał: czy mam na to dowody? Ja prawie na nic nie mam dowodów jednoznacznych. Chciałbym mieć te dowody. I nawet mówię, jeżeli macie takie dowody, przesyłajcie mi je, ja na pewno je upublicznię, na 100%. Nie będę trzymał, jak na przykład dziennikarze od Snowdena, którzy trzymają te rzeczy i tylko parę procent upubliczniają. Ja będę upubliczniał wszystko, absolutnie wszystko, nic nie będę zachowywał, bo na to, już nie mówię tak daleko w sieć, ludzkość zasługuje, ale słuchacze. Wy jako słuchacze zasługujecie i wszyscy ludzie, którzy chcą naprawiać ten świat, żeby był lepszy, bo naprawdę jest coraz gorzej. Ale to chyba już nie tylko ja to widzę.
I wierzę panu Duncanowi O'Fionnanowi. Więc to nie jest żaden argument. Tam jest cała lista, jest dużo stron, które świadczą, że to jest mitoman, oszust i tak dalej, że to wszystko jest wymyślone i bzdura totalna. Fajnie, jakby go nie zabili, ale też może tak być, że mogą go w końcu zabić. Szkoda im trochę, bo dla nich człowiek to jest produkt. Super żołnierz dla nich to jest produkt. To nie jest już człowiek, to jest ich produkt i oni nie chcą go wyłączyć. Nie chcą stracić go, bo to było kilkadziesiąt lat inwestycji. To tak, jakby ktoś miał samolot F-117 i on się trochę popsuł, nie lata, nie możemy go naprawić, coś tam się dzieje. Ale czy go od razu wyrzucimy, czy będziemy jeszcze go próbowali ratować?
Tak jak sportowy samochód mamy, sportowego ferrari czy jaguara się opłaca reperować. Natomiast wiadomo, w tani samochód, jakiegoś zwykłego żołnierza nie będziemy inwestowali. Możemy zabić go o tak, jeśli chodzi o zwykłego żołnierza frontowego. To jest nikt. Natomiast taki produkt Żołnierz też jest produktem. Zwykły żołnierz też jest. Także jak będziecie szli na wojnę i walczyć za ropę czy za cokolwiek, co tam rząd wam powie, za co macie walczyć, to wiedzcie, że jesteście dla rządu produktem. Jesteś narzędziem, tylko i wyłącznie instrumentalnie wykorzystywanym narzędziem. Dlatego panu Danan Canovanowi wierzę, że są tacy źli ludzie, którzy tworzą te programy i one są możliwe. Technologia naprawdę jest bardzo zaawansowana.
Na przykład mało kto dzisiaj wie, co to jest metal z pamięcią kształtu. Tak się mówi: metal z pamięcią, memory alloys. To zostało wynalezione w latach 50. Albo może z Roswell pochodzi, kto wie. Ale w latach 50. oficjalnie marynarka wojenna odkryła ten metal, nitinol. 99% ludzi nie ma zielonego pojęcia, że coś takiego istnieje. Jeżelibyście pokazali taki metal komuś, nie mówię, że fizykowi, bo to na pewno by powiedział. Podejrzewam, że są fizycy, którzy nie wiedzą, że takie metale są. Jak ja pokazywałem ludziom tego typu rzeczy jeszcze w latach 2000, bo interesowałem się takimi sprawami, już w latach 90.
wiedziałem o tych sprawach. Zresztą wystarczyło oglądać program „Sonda”, jak ktoś oglądał, jeszcze w latach 80., gdzie tego typu rzeczy pokazywali. Ale dla większości ludzi to jest magia. To jest magia, coś, co jest w latach 50. stworzone. To wyobraźcie sobie, co mamy dzisiaj. Niewidzialność. Niewidzialność jest udowodniona. Jest żołnierz, którego na nagraniu jest widać niewidzialnym. Jaką technologię zastosowano?
Nie wiem, ale zastosowano, że jest niewidzialny. Są urządzenia wolnej energii stosowane w bazach, wszędzie. Urządzenia do telepatii istnieją i można je zrobić prosto, tak jak mówi Arthur Neumann. Ja w to wierzę. Nie mam takiego schematu. Jakbym miał, to bym upublicznił. Później może by mnie zabili, kto wie, ale bym upublicznił. Takich patentów jest upublicznionych mnóstwo. Zresztą Arthur Neumann mówił. Jest strona LANL, Los Alamos National Labs.
Na tej stronie jest mnóstwo patentów. Nie wiem, jak teraz, ale jeszcze 10 lat temu było na tej stronie upubliczniane tyle rzeczy. Też były urządzenia wolnej energii na tej stronie, tylko trzeba było wiedzieć, gdzie szukać. Ja nie wiedziałem, bo nie jestem fizykiem, nie znam się na tych sprawach. Ale ktoś był i wiedział. Ja to jeszcze w 2010 roku dopiero nagrywałem o tym podcast i mówiłem, gdzie szukać tych informacji. Jest nagranie z 2010 roku o tych sprawach. Kto chciał, to szukał, znalazł. Być może jeszcze w 2010 były te rzeczy. Dzisiaj być może już nie, kto wie, ale gdzieś może krążą po sieci.
Trzeba po prostu szukać, badać, próbować. Dobrze, możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32. Dla słuchaczy z zagranicy +48 musicie dodać na początku. I Skype torrehausu.com. To jest Skype. Audycja Torre Hausu. Dzisiaj rozmawiamy o superżołnierzach. Jeszcze superżołnierzem jest Rachel. Nie znam jej prawdziwego nazwiska, ale bardzo mnie urzekło to, co ona mówiła.
Ona mówiła już o takich rzeczach, że była w bazach podziemnych. Ona była psychiczną, psychic, czyli osoba z psychicznymi możliwościami. Czyli nie superżołnierzem, że miała supersiły, chociaż też miała zwiększone fizyczne możliwości, na przykład do obrony. Ona nie była do mordowania ludzi. Być może też, ale za pomocą psychiki, a nie fizycznie. Natomiast na pewno by się potrafiła dobrze obronić. Ona twierdzi, że została stworzona z probówki, czyli jest klonem. W tej chwili ona ma dwadzieścia ileś lat, podejrzewam. Może przed trzydziestką, może być koło trzydziestki. W tej chwili ona jest wegetarianką, czy właściwie nawet taką weganką.
I w tej chwili nie zażywa żadnych środków, żadnych leków absolutnie, bo wie, że była cały czas faszerowana różnymi substancjami. Ona mówi, że w tych bazach, między innymi też w Dulce i jakieś tego typu sprawy. Mówiła o sprawie różnych stworzeń, które są tu na Ziemi, które są uznawane za science fiction kompletne. To znaczy, że na Ziemi tylko jest człowiek i zwierzęta, a okazuje się, że są zupełnie inne. Ona mówi o reptilianach, o różnych rasach, ale mówi też o takich dosyć inteligentnych wielkich pająkach zrobionych z diamentu. Diamentowych pająkach żyjących za pomocą energii czy czegoś. To jest już wyższa technika. Podejrzewam, że mogą być to sztuczne twory, ale nie wiadomo. Niekoniecznie. Może to są naturalne twory, które z kosmosu przyleciały.
One chronią Ziemię być może, nie wiem. Wiem, że właśnie w Arktyce z nimi walczono, z tymi pająkami. One są strasznie trudne do zabicia. Mają 12 stóp, czyli to jest jakieś 30 centymetrów, takie czterometrowe pająki wielkie, z diamentów. Diament to jest jedna z najbardziej twardych substancji na Ziemi, ale i we wszechświecie też uważa się diamenty za jedne z najtwardszych. Metalem nic nie zrobicie. Będziecie chcieli metalem uszkodzić, tylko uszkodzicie swoją broń. Strzelając do takiego diamentu też wiele nie zrobicie szkody. Podejrzewam, że żeby zniszczyć takie, broń jądrowa być może może pomóc. Także niesamowicie twarde.
Mówiła też, że twierdzi, że królowa Elżbieta II jest draconianinem, shape shifterem, potrafi wychodzić z tego ciała i ona mówi, że była świadkiem, bo ona była też używana jako nie tylko psychic, od zdolności psychicznych, ale też jako taka nałożnica, niewolnica. Ona mówiła też o jakimś black goo, czyli to jest taka maź, glej, maź czarna, coś jak w „Archiwum X”. Też taka substancja była, to pewnie kojarzycie, o co chodzi. Dziwne rzeczy. Bardzo ciekawe rzeczy opowiadała i tak bardzo rozsądnie, że jakoś czuję od niej, że mówi prawdę. Chociaż to są takie rzeczy ekstremalne, które wypowiada ta pani Rachel. To jest wywiad z 2012 czy 2011 roku. Jakbym miał możliwość pogadania z nią czy z innymi, to z miłą chęcią. Wiem, że z Duncanem O'Fiannonem można rozmawiać, ale chyba on nic więcej już nie mówi od tego, co mówił wszędzie. Natomiast Rachel bardzo niewiele jest, jeden wywiad tylko widziałem z nią.
Może jeszcze jakieś są. I naprawdę bardzo ciekawe rzeczy opowiada. Uważam, że ona ma takie telepatyczne zdolności bardzo dobrze rozwinięte, że potrafi na przykład przeskanować twój mózg, wie, co myślisz i potrafi różne rzeczy w tobie wmówić. Takie różne sprawy związane z mózgiem i umysłem może bardziej. Jeszcze na koniec miałem utwór puścić, ale chyba już nie ma sensu. Także oczekuję na wasze telefony, jeżeli chcecie. Telefon 33 482 72 32 i Skype teoriachosu.com. A ja mówię jeszcze jednego wiarygodnego człowieka, w sensie takim, że ja uważam go za wiarygodnego. Dodam jeszcze, bo zapomniałem, że Duncan O'Fiannon i Rachel to są ze Stanów Zjednoczonych, w Stanach Zjednoczonych mieszkają i tamte służby za nich odpowiadają. Sabina i Ursula Erickson prawdopodobnie Wielka Brytania i tutaj cały czas gdzieś tam.
Pytanie, po co przyjechały do tego Liverpoolu z Irlandii i ze Stanów? Po co? Co tam się działo? Pytanie, po co? Więc prawdopodobnie służby brytyjskie na czele z MI6 i RAF. To są komórki RAF-u i MI6. Dave jeszcze na koniec został. Dave też jest z Wielkiej Brytanii, też jego projekt Mannequin prawdopodobnie lub zbieżny. Też twierdzi, że to powiązane były projekty, bo to też Monarch w to wszystko wchodził. Dave jest czarnoskórym, młodym człowiekiem, który opowiada niesamowite rzeczy, jak mówił, że był porwany i wykorzystywany seksualnie i nie tylko to, ale też bity, znęcano się nad nim, potworne rzeczy robiono.
Mówi, że ma implanty, które nawet promieniują. Można sprawdzić tego człowieka. Wiem, że sprawdzano różnymi wskaźnikami, że ma w sobie jakieś przewody, jakiś metal, jakieś promieniotwórcze rzeczy. Być może on już jest wyższego poziomu superżołnierzem. On mówił, że był w bazie w Somerset. Jest tajna baza. Mówi o rzeczach związanych z kontrolą umysłu, z UFO, z różnymi sprawami, ale mówi, że miał niesamowitą siłę. On ma równoległe życie. To znaczy ma życie utajnione i jeszcze życie, które ma na zewnątrz, poza bazą. On jest brany tylko na te szkolenia, tak jak do szkoły, tylko że jest porywany.
Czasami jest wgrywana mu taka myśl, tak jak podejrzewam, właśnie paniom Erickson został wysłany impuls: „Przyjeżdżajcie do Londynu”. Dlaczego one do Londynu chciały się dostać? Po co tam dostać się? O co w tym wszystkim chodzi? Warto było zadać mi to pytanie. Natomiast Dave mówi, że w tej bazie w Somerset jest dosyć młodym człowiekiem i opowiada, jak zwiększyła się ilość jego mięśni. Siła mięśni, które ma, zwiększyła się praktycznie bez ćwiczenia. Być może ćwiczył oczywiście w tych tajnych miejscach i ma cały czas jakieś blizny, wypustki w ciele. Twierdzi też, że prawdopodobnie jest wysyłany poza Ziemię, w jakieś bardzo dziwne miejsca, które nie przypominają mu nic. Być może właśnie na Marsie.
Wiem, że to brzmi jak kompletny odjazd schizofrenika, ale dlaczego nie? Jeżeli wiemy, że taki założymy, że powiemy A, to możemy powiedzieć B, że ci superżołnierze być może są też wykorzystywani do walki z obcymi, że już w tej chwili trwają walki z obcymi. To znaczy, że ludzie próbują się bronić, walczyć. Nie wiem. Ja na przykład w to nie wierzę, że oni chcą wykorzystywać w dobrym celu ich. Natomiast też być może czują się zagrożeni, że część z globalistów nie chce być pod władzą reptilian na przykład czy jakiejś innej rasy. Nie chcą być pionkami w grze. Chcą być równorzędnymi partnerami w tej rozgrywce i być może po to tworzą tych superżołnierzy. Umówmy się, jeżeli wysyłamy na walki z kosmitami zwykłych żołnierzy, super przeszkolonych, każdy wygląda jak Schwarzenegger. Polegną.
Oni muszą być przeszkoleni, nie tylko mieć super siłę, zwinność, super strzelać i tak dalej. Muszą mieć przede wszystkim zdolności umysłowe. Być może to, co ja mówię, że czwartej generacji żołnierze, czy już może piątej teraz, o czwartej mówił Duncan O'Finian, że czwartej generacji są głupsi. Może to nie jest wcale prawda. Być może oni są jeszcze inteligentniejsi, a właśnie po to, żeby ci żołnierze walczyli z trudniejszym przeciwnikiem niż my, czyli z kosmitami. Ale to są czyste dywagacje, czyste spekulacje niepoparte niczym, tylko relacjami whistleblowerów, którzy też sami nie wiedzą dokładnie. Whistleblower, który mówi o wszystkim, że wie wszystko i tak dalej, jest podejrzany. Jest wielu takich właśnie. Szczególnie tych superżołnierzy. Ci superżołnierze nie mogą za dużo wiedzieć.
Oni muszą wiedzieć tyle, ile muszą, a wiedzą na pewno nie za dużo. Tak jak Duncan O'Finian. On nie udaje. On nie mówi, że był w jakichś bazach. On mówi, że bywał, być może i na Marsie. On mówi, że był w różnych lokacjach bardzo dziwnych. Bywał, ale on nie wie nic. On nie wie, co tam może się dziać, co jest. Obcy. On mówi, że prawdopodobnie istnieją, ale nie wie.
On mówi, nie wie tego. Nie zagłębia się, nie wie, jaka jest struktura dokładna tego całego systemu. Nie wie, gdzie są bazy rozlokowane w Stanach. Te tajne bazy mówię, nie jakaś Strefa 51 oczywiście. To chyba każdy wie, gdzie jest. Wystarczy wejść na Google. Tak jak mówiłem, David ze Stanów Zjednoczonych o tym mówi. Też on nie mówi, że wszystko wie. On dosyć prosto mówi o tym wszystkim, ale jest bardzo szczery w tym i naprawdę można tylko współczuć tym ludziom, że tak zostają okaleczeni po prostu. Zobaczcie dlaczego na przykład nie zrobić programu superżołnierzy świadomych?
Dlaczego oni muszą robić? Bo oni wiedzą, że jeżeli ci żołnierze byliby świadomi, obaliliby tych globalistów, którzy są teraz z pomocą społeczeństwa. Po prostu powiedzieliby o tym społeczeństwu i walczyliby z tymi globalistami. Dlatego oni muszą rozbijać jaźń tych ludzi, dlatego muszą po prostu robić roboty z nich. O to chodzi. To oni nie chcą dobrych rzeczy. Oni wiedzą, że robią złe rzeczy. Ci ludzie uważam, że wiedzą, znają pojęcie zła i dobra. Mogą być psychopatami największymi. Wiedzą, co to jest zło, co to jest dobro.
Bez przesady. To są proste rzeczy. I wiedzą, że robią źle i dlatego wiedzą, że ci ludzie najprawdopodobniej nie służyliby im, tylko by przeszli na naszą stronę. Ci superżołnierze. I dlatego oni muszą być przytępieni, otępieni zupełnie. I tak to wygląda. To jest oczywiste dla mnie. I dlatego ujawnienie tego jest bardzo ważną sprawą. Zauważcie, dlaczego nie tworzymy superżołnierzy? Większość z nas mogłaby być może nie super żołnierzami, ale moglibyśmy być silniejsi, mądrzejsi.
Dostęp do tej wiedzy, która jest w tej chwili przed nami ukrywana. Jeszcze raz wrócę do Sabiny i Ursuli Eriksson. Po prostu wiemy, że najprawdopodobniej one są tymi superżołnierzami i je zobaczyło dziesiątki milionów osób. Zobaczyło to, co się z nimi działo. Nawet wiem, że wielu z was oglądało ten film wcześniej, który tutaj wrzuciłem na czacie. Będzie też jak słuchacie offline, to też na stronę wejdźcie, jest link do tego. Trzeba je po prostu znaleźć i zachęcić do mówienia. Trzeba też uważać, bo mogą być dosyć niebezpieczne. Z tego, co widzimy teraz, są na takim etapie, że właśnie im ten już 67. rok, czyli już powinien puszczać powoli.
Mam nadzieję, że te zabezpieczenia puszczają i one mogą być już na wyższym poziomie. Zauważcie, Duncan O'Fioan jest chyba z 1959 roku, a one są z 1967, czyli osiem lat później. To już mogą być późniejszej, powiedzmy, tej drugiej generacji żołnierzami, superżołnierzami. I faktycznie może też one wyglądają trochę na zniekształcone, że może faktycznie też i chemię stosowano w nie, jakieś hormony, jakieś różne rzeczy robiono. Trudno mi powiedzieć. Być może to miało też miejsce. Nie twierdzę, że nie. Dobrze, będziemy powoli kończyli. Jeszcze się zastanawiam, czy coś tutaj dodać do tego całości. O programie MK-Ultra można jeszcze troszeczkę powiedzieć.
Już dzisiaj oficjalnie prowadzony program, kiedyś ściśle tajny, supertajny, top secret w latach 50. i 60. przez CIA, Centralną Agencję Wywiadowczą Stanów Zjednoczonych. Projekt został ujawniony, oprotestowany przez dziennikarzy, komisje śledcze prezydenta i Kongresu USA. Co dziwne, że Komisja Rockefellera i Komitet Churcha właśnie oprotestowały to o dziwo. Ale to innego Rockefellera, nie Davida, więc może oni tam też przeciwko sobie trochę działali. Choroba wie, jak to tam robili. To był projekt oczywiście, który miał na celu zbadanie możliwości sterowania pracą ludzkiego mózgu i kontroli umysłu z wykorzystaniem substancji chemicznych i psychologii czy bodźców elektrycznych, analizy fal mózgowych i form percepcji podprogowej. To co było, są tysiące, nawet dziesiątki tysięcy ofiar tego programu. Nie było ochotników, tylko przymusowo brano ludzi do tego programu.
Dzisiaj już część przegrała procesy i mają zapewnione odszkodowania od rządu amerykańskiego za te bestialskie rzeczy, które robili. Więc to jest fakt. Tutaj nie ma dyskusji z programami mind control. Oczywiście to nie jest na takiej skali, jak się mówi, że każdy może być mind kontrolowany. Nie, to są lata po prostu męczarni, żeby z kogoś zrobić robota. Tak jak mówi Duncan O'Fioan, od szóstego roku życia po prostu był brany i torturowany. Dobrze, na dzisiaj chyba już to wszystko. Coś jeszcze miałem powiedzieć o Bilderbergach. Będą oczywiście Bilderbergi 11., także wybierzcie się. Jak macie pieniądze, koniecznie jedźcie.
Jak macie jeszcze więcej pieniędzy, to jeżeli będziecie chcieli lub nie chcecie pojechać, to mogę za was to zrobić. To proszę o wszelkie wpłaty na stronę audycji teoriachosru.com. Jest tam informacja jak wpłacić. Będzie informacja podana, ile chciałbym zebrać, żeby po prostu tam się wybrać, żeby jak najmniej ze swoich, bo niestety, jak to się mówi, groszem nie śmierdzę, pomimo że mieszkam w Irlandii. Ale zawsze ma się też potrzeby, że tutaj muszę pojechać, tutaj sobie coś zwiedzić już ze swoich zarobionych, więc po prostu do audycji nie chciałbym dokładać, a traktuję wyjazd na Bilderberg jakby w ramach pracy związaną z audycją. Chociaż jest to przyjemne. Niby przyjemne, ale trochę strach jest, jeżeli widzi się zamaskowanych komandosów, którzy patrzą na ciebie z lornetką, a obok stoi karabin snajperski, więc trochę jest niefajnie. I tak naprawdę jestem przekonany, że jeżeli bym zginął, zostałbym zamordowany na takich właśnie obradach. Nikt by po mnie, rodzina by płakała. Może część z was też.
Tu od razu z góry dzięki. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, ale generalnie ślad po mnie nie zostanie zbyt wielki, więc lepiej nie umierać, prawda? Jednak każdy się boi trochę. To są psychopaci. Ci nawet policjanci, z którymi rozmawiałem, Metropolitan Police w Londynie, to stosowali NLP. Ja też myślałem, czy nie stosować wobec nich NLP, a potem pomyślałem: „Kurde, lepiej nie, bo jeszcze się wkurzą, coś im odwali". Tak jak właśnie tym siostrom Erickson. Też oni są programowani. Przecież ci z Metropolitan Police to są ludzie programowani, więc wolałem nie. Oni byli uzbrojeni, granaty mieli.
Wyobraźcie sobie. Tam jak podchodziliśmy, chcieliśmy podejść pod ten hotel. Hotel Grav się nazywał. Grav Hotel w Watford. Chcieliśmy podejść, ale niestety obstawione było. Psy mieli, mieli broń automatyczną, mieli granaty. A ten jeden to był ze dwa razy większy ode mnie. 100, 150 czy 160 kilo ważył. Wielki po prostu gość, drugi trochę mniejszy, ale mówię, oni by się nie zawahali, jakbyśmy przekroczyli tam pewną linię demarkacyjną. Zresztą helikopter za nami latał, to nie było gdzie uciec.
Także oni są obstawieni na maksa i to za nasze pieniądze. Właściwie za Brytyjczyków akurat w tamtym miejscu, ale podejrzewam, że w każdym miejscu gdzieś tam. My też płacimy. Umówmy się, w Europie to już jest może nie jeden budżet, ale to wszystko gdzieś jest przemieszane totalnie. Więc tak czy inaczej płacimy za te sprawy. Jeszcze raz przypominam, 11 czerwca, jeżeli możecie pojechać, pojedźcie. Przypomnę gdzie: w Austrii, bardzo pięknie w Tyrolu, w Alpach. Dam ogłoszenie na stronie w zajawkach, żeby było info. Infografikę dam, żebyście wiedzieli, żeby tam pojechać. Naprawdę im więcej nas będzie, tym fajniej będzie, tym lepiej.
Można gdzieś zorganizować jakiś wspólny nocleg. Mogę pomyśleć o tym. Dowiem się dokładnie, jeszcze się nie dowiedziałem o noclegach. Oczywiście nie w tym hotelu, w którym będą globaliści. Tam nawet nie zarezerwujecie miejsca. Jak macie kupę pieniędzy, to i tak tam was nie wpuszczą. Nawet będziecie mieli milion dolarów, to i tak was nie wpuszczą, żeby wydać. Tylko możecie na jakiegoś bauera, lokalne hoteliki liczyć, ale myślę, że jest sympatyczniej. Po co z tymi psychopatami siedzieć? Ich to mamy nagrywać, szpiegować, nie dać im prywatnego życia.
To jest też ważne, żeby tych psychopatów wszędzie eksponować. Wszędzie, gdzie David Rockefeller, 99 lat, zbrodniarz jeździ, żeby nie dać mu żyć, temu staremu prykowi, który niszczy świat. Zobaczcie, szósta operacja na sercu i wszystko się udaje. Jak to jest możliwe? To jest technologia tylko i wyłącznie. Nie ma medycyny jak my. Nie ma jedzenia jak my. Nie ma wody jak nasza woda. Nasza jest zatruta fluorem. Przynajmniej moja w kranie jest z fluorem.
Nie wiem, jak tam u was w Polsce. Podobno niektórzy też twierdzą, że może być. Miałem takie głosy. Dobrze, to na dzisiaj już będzie wszystko. Dzięki, że byliście. Dzisiaj była audycja niespodziewana, bo miała być przyjemna o jakiejś kobiecie, a jednak okazała się bardzo ważna, bo niektórzy mówią: „A co tam jakaś kobieta?” Ona jest bardzo ważna. To jest bardzo ważna kobieta, Sabina i właściwie Ursula Eriksson. Obie siostry są bardzo ważne, bo świadczą o tym, jakie zbrodnicze rzeczy dzieją się w tej chwili na świecie. I żeby to zakończyć, potrzebni są ludzie, którzy zaczną mówić, whistleblowerzy, którzy przeżyli te rzeczy. Mam nadzieję, że wy ich nie przeżyjecie.
Będzie tylko lepiej. Trzymajcie się, miłego weekendu i do usłyszenia za tydzień. Cześć.