[00:02] - Café de Flore. Zapraszają Renata Engel i Monika Jakubczak.
[00:10] - Staramy się być gotowe.
[00:11] - Tak, jesteśmy gotowe, kochani. Wjeżdżamy już na antenę. Witamy bardzo serdecznie. Audycja Café de Flore w wydaniu Reni Engel i Moniki Jakubczak. Reniu, witam cię bardzo serdecznie.
[00:23] - Witam serdecznie ciebie i wszystkich słuchaczy.
[00:26] - Oczywiście przepraszamy za długą przerwę, ale jak zwykle się tłumaczymy, że kochani-
[00:32] - Zajęte.
[00:34] - Zajęte. Też dużo rzeczy się dzieje w naszych życiach. Przerabiamy różne rzeczy, dochodzimy do różnych wniosków. No i tutaj, Reniu, chyba ty powiesz, że to jest nasza audycja.
[00:48] - Chyba wszyscy słuchaczy po tym oddechu czują, co się święci. No więc postaram się to powiedzieć jak najdelikatniej. No właściwie przy osobnych odczuciach i wspólnym odczuciu doszłyśmy z Monią do wniosku, że czas tych wspólnych audycji już się ma ku końcowi. Ze względu na to, że tak jak Monia powiedziała wcześniej, dużo rzeczy się w naszych życiach dzieje i właściwie mamy takie odczucie, chyba mogę mówić tym razem za nas, że wszystko, co chciałyśmy powiedzieć, to zostało powiedziane. Mam nadzieję, że służy to słuchaczom w taki sposób, że nastawia ich dalej na kolejne poszukiwania, na kolejne doświadczenia, na niezależność, na wolność własną i mam nadzieję, że udało nam się wykonać tą pracę, którą chciałyśmy wykonać, zaczynając tą audycję.
[01:46] - No to ja pozwolę sobie teraz wejść szybko w jasnowidzenie. Czy zadanie zostało wykonane? To oczywiście żarcik.
[01:52] - To będzie pocieszające.
[01:55] - Ja myślę, że Reniu nasze zadanie, które obie podjęłyśmy i wzięłyśmy na swoje barki, zostało wykonane ze względu na to, że dostałyśmy bardzo dużo e-maili z podziękowaniami, że robimy bardzo dobrą robotę, że ludziom się życie odmieniło, że rozumieją w tej chwili cały proces rozwoju, rozumieją własne zmiany. I chociażby pod tym kątem, Reniu, wykonałyśmy zadanie. Nazywano nas nieraz brylancikami w internecie.
[02:30] - O tym nic nie wiedziałam, a przyjemne.
[02:33] - Zajefajnymi babkami, prostolinijnymi, bez bon ton. Że mówimy prawdę o swoim życiu. Za to bardzo nas ceniono, że opowiadamy prawdziwe historie z naszego życia, że jesteśmy szczere, niczego nie ukrywamy, że mówimy o sobie, że jesteśmy osobami w drodze, że my też się rozwijamy i dzielimy się tylko własnym doświadczeniem. Więc co, kochani moi drodzy, dziękujemy wam za tyle godzin wspólnie spędzonych w waszych domach. Dziękujemy też za to, że nas wspieraliście właśnie poprzez te maile.
[03:12] - Za cierpliwość.
[03:14] - Tak, za cierpliwość. Za to, że nasz humor się u was w domach też przyjął. Nasze charaktery takie wierzgające i żartujące, że było to dla was przyjemne. Chciałam też tutaj przeprosić za mój niewyparzony język, że czasami dosyć ostro się wypowiadałam o różnych kwestiach, ponieważ mam taki charakter zasadniczy niestety albo stety, że jak uważam coś, to dla mnie jest czarne albo białe. Nie zostawiam przestrzeni na szarości. Może to dobrze, może niedobrze.
[03:48] - Ale tak źle nie wypadało.
[03:51] - Ale uraziłam niejedną osobę. Wiem, bo mam takie zwrotne informacje, więc przepraszam za to. To nie było moją intencją. Moją intencją było tylko opowiadanie o swojej prawdzie. No i Reniu, tobie dziękuję za stworzenie tej wspólnej płaszczyzny, gdzie fantastycznie się bawiłam. Kochałam, kocham te audycje, bo ja je do tej pory też sobie odsłuchuję. Natomiast tak jak powiedziałyśmy, tak jak Renia wcześniej powiedziała, wszystko ma swój czas, wszystko ma swoją przestrzeń, a droga człowieka jest do przodu, a składa się z przystanków.
[04:29] - A my się nie zatrzymujemy na żadnym.
[04:31] - Dokładnie. My się na dłużej nie zatrzymujemy. To, co miałyśmy zrobić, zostało wykonane. Góra pochwaliła, ale też powiedziała: „Okej, teraz są inne plany, inne projekty. Jesteście już w innym miejscu swojego w ogóle życia, swojego rozwoju. Teraz macie robić inne rzeczy”. Więc tym samym tu musimy się z wami pożegnać na tej płaszczyźnie. Natomiast zapraszamy was na nasze nowe płaszczyzny.
[04:56] - No właśnie. Może by to nie brzmiało tak dramatycznie, że już kompletnie znikamy z rzeczywistości. To oczywiście tak nie jest, ponieważ różne rzeczy przychodzą nam do głowy, już mamy różne pomysły ustalone i będziemy je też realizowały. Czyli tak czy owak gdzieś będziemy się pojawiać i zapraszamy wszystkich serdecznie do mnie i do Moni po prostu w inny sposób niż w audycji.
[05:26] - Dokładnie. Ja tu się chciałam podzielić ze słuchaczami, że w tej chwili moja droga pokazywana mi przez moje wyższe poziomy jest drogą wchodzenia w przestrzeń wyciszenia, absolutnego spokoju i pracy z energią ciszy. Więc siłą rzeczy nie mogę już tak się rozgadywać. Byłabym ciągle na tym samym przystanku. Natomiast zapraszam was kochani bardzo serdecznie na nowe warsztaty, gdzie będziemy pracować z pantomimą duszy, czyli z przekazem pozawerbalnym. Jestem sama ciekawa tych warsztatów. Absolutnie jestem Bardzo taka podekscytowana w ogóle tym, co się wydarzy w następnych miesiącach. Także Renia też ma swoje plany, też planuje warsztaty z inną przestrzenią energetyczną. Także będzie się działo. To dla mnie samej jest ogromna przyjemność tej podróży.
No i nie wiem, Reniu, czy ja wreszcie nie wyląduję na tych twoich warsztatach, bo ja się tak odgrażam, odgrażam, że przyjadę, przyjadę. Kurczę, wszystko się tak składało, że ja nie mogłam nawet ich dotknąć. Nie mogłam, nie stworzyłam przestrzeni dotknięcia tego.
[06:45] - Mogę powiedzieć tak: jak już wejdziesz w tą ciszę, to wtedy przyjdziesz na moje i nie będziesz mi przeszkadzać.
[06:54] - Ojej!
[06:55] - To oczywiście żart. Mi się skojarzyło, że ty mówisz o tej ciszy. Nie no, przecież robimy w podobny sposób, w pewnym sensie powiedziałabym. Więc nie czuję się specjalnie urażona, że nie przyszłaś. Natomiast tak jak ty mówisz, że idziesz w tą ciszę, to ja co ciekawe, ale to tak jak rozmawiałyśmy przed audycją nawet o numerologii, to mówię, że wchodzę bardziej w kontakty międzyludzkie i ja chyba dopiero zacznę gadać na prawo i lewo, łącznie z tym, że podzielę się ze słuchaczami ostatnim pomysłem, że myślę o napisaniu książki związanej właśnie z pracą z podświadomością i z wyższym Ja, ale na bazie doświadczeń z uczestnikami warsztatów indywidualnych i tych grupowych. Bo po prostu to, co doświadczam, to, w jaki sposób można pewne rzeczy interpretować, jak to się nasuwa niesamowicie, to dla mnie to jest już z poziomu, jak to ja Wodnik, takie trochę naukowe podejście, to po prostu dla mnie to jest jak dodatkowe narzędzie do psychologii. Więc przeżywam to też niesamowicie. I tak jak ostatnio śmiałam się z klientką, mówi, że tak to jest, że pani mnie uczy, a potem okazuje się, że dzięki mnie uczy się pani. Ja mówię: no dokładnie tak, że gdzieś to są zawsze wspólne doświadczenia, wspólne nauki. I właściwie moim pomysłem jest zrobić te warsztaty dłuższe, czyli nie dwa dni, tylko zrobić na przykład cztery.
Rozumiem, że ze słuchaczami jest trochę trudność ze względu na to, że to już potrzeba urlopów i tak dalej, dodatkowych dni wolnych. Natomiast chciałam to zrobić jako takie warsztaty troszkę głębsze, czyli że uczestnicy też ze sobą pracują nie tylko sami ze sobą, ale też sami nawzajem. Więc ja robię właściwie chyba i robię doświadczenia takie psychologiczne powiedziałabym chyba.
[08:46] - To na pewno.
[08:48] - Coraz bardziej. Więc do tego potrzebny mi język i jeszcze będę mówić. Natomiast też fascynują mnie te twoje warsztaty związane z tą ciszą. Jak ładnie, jak zwykle nazwałaś tą pantomimą duszy.
[09:01] - Tak, pantomima duszy.
[09:01] - Trudny wyraz wybrałaś, ale-
[09:04] - To nie ja, to góra wybrała w medytacji.
[09:08] - Bardzo ładna nazwa i fascynuje mnie to.
[09:13] - Zapraszam.
[09:14] - No właśnie, to też chyba pokazuje, że jednak gdzieś w tych punktach idziemy w troszkę różne miejsca, w troszkę różne drogi i może dlatego już informacja z góry, że tę audycję czas zakończyć.
[09:29] - Tak ma być. I tutaj właśnie przed audycją też mówiłyśmy, że to niedobrze zostać długo na pewnym przystanku w swoim życiu. Za długo — tak bym to określiła, że każdy przystanek ma swój cel, żeby się z pewnych rzeczy poobierać, to po pierwsze. Przeżyć to po drugie. Poradować to po trzecie. Ale idziemy dalej.
[09:49] - I wyzwolić.
[09:50] - I wyzwolić się. Chociaż tutaj nie ukrywamy, że mamy łezkę w oku.
[09:55] - Tak, to prawda. Na to sobie pozwoliłyśmy przed audycją.
[09:58] - Tak, duży sentyment, ale też bardzo się cieszę, że jesteśmy już z takim zrozumieniem, z taką świadomością, że wiemy, o co chodzi, że nie możemy tego żałować ani się trzymać wzajemnie gdzieś tam w pewnych nawiasach, prawda? Żeby jedna drugiej nie pozwoliła iść. Mamy duże zrozumienie, że Renia ma jeszcze mówić albo w ogóle ma mówić, a mnie góra prowadzi w inną stronę. I to dobrze, że jedna do drugiej nie ma żalu ani pretensji. Jest takie zrozumienie, co w ogóle mnie zachwyca.
[10:31] - No ja mam jeszcze dużą wdzięczność do ciebie poza zrozumieniem.
[10:35] - No ja wdzięczność też mam. Zrozumienie i wdzięczność i dużo innych uczuć absolutnie. I dzięki w ogóle tym audycjom też życia nasze poszły absolutnie do przodu.
[10:48] - To prawda. Przypomnijmy sobie, jak funkcjonowałyśmy na początku.
[10:52] - Dokładnie. Jakby teraz tak posłuchać tych pierwszych audycji, jakie to było spięcie też. To też dużo stresu dla nas.
[11:00] - Tak.
[11:02] - A ta dzisiejsza audycja jest kompletnie na luzie, w ogóle z innej przestrzeni, tak jakbyśmy już dzisiaj rozmawiały o tym wszystkim.
[11:10] - Ale wiesz co? Ludzie chyba się do nas już przyzwyczaili, do naszych charakterów. Już mniej więcej wiedzą, czego się można po nas spodziewać.
[11:18] - To Reniu, może my tak zrobimy jeszcze takie podsumowanie tego 2013 roku i może tak zajrzymy trochę na ten 2014 okiem jasnowidza, żeby tak dać i nadzieję, i dla nas samych troszkę rozszyfrować przyszłość w energetyce następnego roku. Chciałabym zacząć podsumowanie najpierw właśnie tego 2013, takiego ogólnego podsumowania.
[11:45] - To znaczy powiedziałabym chyba tak, że zaczęłabym od swojego życia i patrząc na życie innych ludzi, to zauważyłam, że rzeczywiście był to rok, który powodował czyszczenie się wszystkiego, co stare Bardzo mocno, czyli nawet w moim życiu odpadało mnóstwo różnych rzeczy, które wydawały się nawet dobre. Bo to nie jest kwestia oceniania, że odpadają tylko złe, tylko po prostu takie, które już nam nie służą. Jak patrzyłam na klientów, to ten 2014 ma zupełnie inną energię niż ten, który właśnie prawie dobiega końca i zdążyliśmy przejść. Ale to dobry rok, powiedziałabym. Dużo energii, wysoki poziom tej energii był, wysoki poziom oddziaływania tej energii na osobiste życia ludzkie, ale taki mocno naciskający, żeby robić porządek i się budzić. Ale też dużo pozytywnych rzeczy można z tego było wyciągnąć. To tak, jak przechodzi trąba powietrzna przez życie. Niby niszczy, ale z drugiej strony zostawia nieprawdopodobną, czystą i dużą przestrzeń na zbudowanie czegoś nowego, na większy spokój, na większą równowagę, na większą miłość. Ja przeszłam mnóstwo procesów, muszę powiedzieć, takich bardzo indywidualnych w sensie drogi życiowej na wszystkich poziomach właściwie. Czego bym się nie dotknęła, to muszę uznać, że tutaj były po prostu zmiany.
Zresztą znam twoje życie i właściwie można powiedzieć dokładnie to samo.
[13:20] - Tak można powiedzieć, tak.
[13:22] - Właśnie, więc chyba wszyscy. Dużo ludzi zauważyłam, dużo ludzi przeszło przez podobne... Ci, którzy się ze mną chcieli podzielić, to rzeczywiście mogę powiedzieć, że to było bardzo mocne. To ty może powiesz. Masz ochotę coś dodać do 2013 czy przejść w 2014?
[13:42] - Jeszcze się zatrzymam trochę na tym 2013, bo ten rok, tak jak powiedziałaś, nie był łatwy, a jednocześnie był zaskakujący i wspaniały. Obdzierał nas ze złudzeń bardzo drastycznie, bym powiedziała, z krwią.
[14:00] - Tak.
[14:03] - Obdzierał wszystko, co trzeba było obedrzeć. I myślę, że ten proces troszkę się przesunie na 2014. Ale powiem tak: był to rok bardzo wartościowy, dlatego że chyba nigdy jeszcze w naszej przestrzeni lat, w naszej przestrzeni energii nie było tak mocnych bodźców do tego, żeby pozbywać się starego, a jednocześnie ten rok mocno przymuszał. Tutaj nie było już czy ja chcę, czy ja nie chcę. Tutaj trzeba.
[14:31] - Ja muszę, tak.
[14:32] - Tak. Tu w ogóle nie było tej przestrzeni to jeszcze poczekam.
[14:35] - Tak, to prawda.
[14:37] - Wyrywał nas z korzeniami i ci ludzie, którzy dali pozwolenie na wyrwanie tych korzeni, na stanięcie na krawędzi i skoczenie w przepaść, są wygrani. A te osoby, które miały problem z zostawieniem starych rzeczy, z zostawieniem pewnych atrybutów, pewnych butów czy ubrań, które towarzyszyły nam, to jest to trudniejsze wbrew pozorom.
[15:03] - Co nie znaczy, że niemożliwe.
[15:05] - Nie, to musi być możliwe.
[15:07] - Tak.
[15:08] - Nie mają wyjścia. Nie mamy wyjścia. Także ten rok był wspaniały. Także dziękuję temu rokowi, który odchodzi, bo naprawdę dużo rzeczy dzięki tej energii, która napłynęła, zrozumiałam. Jestem w zupełnie innym miejscu, innej przestrzeni. Aczkolwiek nie było to proste, bo chociażby nawet z tym ostatnim moim jasnowidzeniem, gdzie mówię: „Nie, dziękuję”. I ja już jestem poza tym przystankiem. I teraz towarzyszą mi jeszcze: „O wow, co teraz?” Na ale „o wow, co teraz?” góra już mówi: „Okej, masz całą paletę do wyboru. Bierz, doświadczaj”.
[15:44] - Ale fajnie, że w podobnym czasie nam się to zdarza, to przynajmniej-
[15:47] - Tak.
[15:48] - ... dobrze się z tym czujemy. To też rodzaj szczęścia.
[15:52] - Dokładnie. No i co teraz? Wchodzimy w ten 2014. Wiele osób, właściwie chyba wszyscy, ile nas tu jest na ziemi, wiąże nadzieje z tym 2014 rokiem. Z każdym rokiem wiążemy nadzieje.
[16:06] - Tak.
[16:07] - Ale popatrzmy na ten 2014. Co on nam wniesie? Jeszcze ostrzejszą energię, z tego, co widzę, gdzieś tam napływa taka energia bardzo mocna, ale już nie czyszcząca, bardziej uporządkowuje.
[16:22] - Wzmacniająca to, co osiągnęło się w tym roku.
[16:28] - Także to już będzie taki chyba łatwiejszy ten rok, można powiedzieć dla niektórych.
[16:32] - Ja patrzę na siebie i widzę łatwiejszy.
[16:34] - Ja też. Ja już widzę taki spokój. Ale myśmy to wypracowały dużą odwagą i rzuceniem się na głęboką wodę, nie ukrywajmy. Z nadzieją, że nie utoniemy.
[16:45] - Że ano nie utoniemy. No właśnie. Patrz, to mój największy lęk, ten utonięcia.
[16:53] - Więc patrzymy sobie, co może dla Polski ten 2014 rok będzie znaczył. Też taki spokojniejszy.
[17:02] - A właśnie miałam powiedzieć, że ja też nie widzę jakoś specjalnie wielkiego napięcia. Raczej takie też niektóre sytuacje, które wydawały się, że się rozwiążą, to się tak zostały i zostają na ten rok w tym, tak jakby nie poszły ani w tył, ani w przód, czyli ani się nie pogorszyły, ani się nie polepszyły. Z tego, co widzę.
[17:21] - Patrzę na samopoczucie Polaków. Też widzę takie lepsze samopoczucie wszystkich Polaków, którzy są w Polsce, bo mówimy tutaj o tym terenie. Z jakiegoś powodu się poprawia nastrój.
[17:36] - Być może energia będzie bardziej spokojna.
[17:38] - Tak mi się wydaje.
[17:39] - To też wpłynie na innych, na ludzi.
[17:41] - Lepsza przestrzeń stworzona dla małych przedsiębiorstw. Więc mi się wydaje, że coś tutaj się zmieni, jeśli chodzi o prawo, gdzie te małe przedsiębiorstwa będą mogły przetrwać. Nie liczę na to, że podatki obniżą, ale coś się zmieni takiego. Może będą jakieś luki prawne, które będą mogli wykorzystać.
[18:01] - Ty to jesteś bardzo... Naprawdę nie wierzę w tą Polskę. Jak nie wierzę, że podatki się zmniejszą.
[18:10] - Może jeszcze nie w tym roku, jakby nie czuć tej przestrzeni, ale widzę, że ludzie prężniej i odważniej będą zakładać firmy. I to też nie ukrywam, nielegalne, w sensie będą omijające przestrzeń, ale nie widzę ścigania ze strony państwa, dlatego że chyba też zaczynają rozumieć, że inaczej Polska nie przetrwa. Taka jest konieczność bycia na ten moment.
[18:41] - Ale też wydaje mi się, że energia 2014 roku to taką energię troszkę do wewnątrz, czyli taką, gdzie ludzie zaczynają się skupiać na sobie, na swoim rozwoju, na swoim życiu, na swoich granicach. Już nie ma takiego szarpania się w kontekście całej Polski, tylko pojedynczy ludzie się uspokajają, więc jak oni się uspokoją, to i cała Polska się uspokoi. I to dotyczy przecież też tych ludzi, którzy nami w jakiś sposób rządzą, że już nie widzę takiego strasznego szarpania się. Więc miejmy nadzieję, że ten rok przetrwamy lepiej niż poprzedni, bo poprzedni był bardziej burzliwy, wydawało mi się.
[19:20] - Tak. A wiesz, jeszcze taka informacja przychodzi, że to będzie rok zdrowia. Nie wiem, w jakim kontekście.
[19:28] - Ale dobrze brzmi.
[19:30] - Tak. Rok dbania po prostu o fizyczny aspekt człowieka, zdrowie. Też i energia będzie taka schodzić na ziemię, żeby tutaj pomagała nam regenerować to wszystko. Czyli też będą nowe nurty pewnie, jeśli chodzi o zdrowie związane z medycyną konwencjonalną, z medycyną niekonwencjonalną, to jest szerokie pojęcie. Zmiana diet. Gdzieś tam cały czas widzę ten nurt jednak wegetarianizmu, który prężnie zaczyna się rozwijać w Polsce. Ten ruch zaczyna istnieć bardzo intensywnie i bardzo głośno się zacznie o tym mówić, co mnie bardzo cieszy. Aczkolwiek ja nie potępiam absolutnie osób, które jedzą mięso. Ja to rozumiem, ale cieszy mnie ten nurt, że on będzie prężnie działał na korzyść zrozumienia innej przestrzeni naszego pożywienia, takiej lżejszej energii w jedzeniu. Także zdrowie tu widzę, że będzie fajnie ruszane w różnych aspektach.
[20:30] - To też dobry pomysł.
[20:32] - Może też się coś wymyśli nowego, jakaś nowa terapia w medycynie konwencjonalnej.
[20:36] - A może wycofają szczepionki?
[20:39] - Maybe, maybe.
[20:40] - Za bardzo nie liczyłabym, ale miło by było z ich strony.
[20:44] - Ja myślę, że tak jak patrzę, a ty ruszyłaś temat szczepionek, widzę, że będzie to złagodzone. Czyli może już prawnie nie będą ścigać i karać i męczyć. Już zrozumienie przychodzi w tym temacie. Inna przestrzeń w temacie szczepionek. Jak to będzie? Nie mam pojęcia. Ja widzę tylko przestrzeń, która się zmienia.
[21:06] - Ale wiesz co? Ludzie chyba są coraz bardziej świadomi. Tutaj trzeba pochwalić naród polski, że jednak jesteśmy świadomymi ludźmi, że coraz więcej się ludzi budzi, że tak jak patrzę na przykład na Niemców, bo z racji tego, że tutaj mieszkam, to Polacy wydają mi się dużo bardziej wybudzeni i bardziej otwarci na nowe rzeczy. Że niby Niemcy są otwarci, niby dzieją się różne kursy, warsztaty i różne rzeczy, ale wynikające z pewnej struktury, a wcale nie z poziomu wybudzenia, z poziomu tej energii przestrzeni. Więc to też ciekawe. Polacy inaczej do tego podchodzą. Jak już w ogóle się coś dzieje, to naprawdę z poziomu wybudzenia.
[21:46] - Tak, właśnie obserwuję ten nasz naród. Gdzieś tam rzeczywiście się uspokajamy, czyli gdzieś tam z tej emocjonalności, z tego rozdrażnienia, z tej wściekłości, zbuntowania przechodzimy w sferę większego spokoju, co powoduje paradoksalnie, że każda jednostka zaczyna stawać finansowo na nogi, bo zaczyna znajdować w tym spokoju inne rozwiązania.
[22:13] - Tak. Wiadomo, że takie emocje specjalnie nie wpływają dobrze na widzenie rzeczywistości.
[22:20] - Dokładnie. Ale też wiesz, co widzę? Dużo ludzi przebranżowionych w kierunku jednak alternatywnego rolnictwa. Gdzieś tam to się zaczyna modne robić, można tak to nazwać. Jakiś nurt energii idzie, co powoduje, że to staje się modne.
[22:37] - To może nawet dobrze.
[22:39] - Bardzo dobrze tak mi się wydaje.
[22:40] - Ja mam pola po moim tacie.
[22:43] - A ja jestem bez ziemi.
[22:46] - Wiesz, pola półtora hektara. Nie przesadzajmy.
[22:50] - Ale chyba ja mam inną funkcję. Gdzieś tam Góra dla mnie przewidziała. Ale to fajny nurt właśnie tak obserwować. I patrzę też na bardzo młodych ludzi. Tak wiesz, po 20, 20 parę lat, to tu wybudzenie się zaczyna. Absolutnie od nich zmiana świadomości dla tych starszych pójdzie.
[23:11] - Ale aż tak, bo muszę ci powiedzieć, że mam coraz więcej klientów właśnie młodych i po prostu oddycham z ulgą, jak z nimi pracuję. Tak niesamowita energia, tak niesamowici młodzi ludzie, tak gotowi na pracę nad sobą, że to coś nieprawdopodobnego. To myślę sobie: „Boże, ile my musiałyśmy się do pewnych rzeczy dobijać w ich wieku, a oni mają po prostu gotowe i podane na tacy”. Coś niesamowitego. I gotowość ich jest rzeczywiście wielka. W fajnych czasach się urodzili, że tak powiem.
[23:38] - Dokładnie, ale też pewnie z inną energią już się urodzili.
[23:41] - Z inną zdecydowanie.
[23:42] - Te osoby. Także tutaj fajnie się dzieje. A zobaczmy, co na świecie, Reniu. Ten 2014. Pierwsze, co mi przychodzi, to jest coś, co jest związane z islamem. Nie wiem co, ale uporządkowanie tego tematu.
[24:07] - Mi pojawia się inna część. Pojawiały mi się Stany Zjednoczone i powiem ci, że wcale nie pojawiały mi się dobrze. To znaczy dobrze i niedobrze. Ja tam widzę, nie wiem, czy to będzie, bo ja nie umiem określać czasu za dobrze, ale to będzie państwo, które będzie musiało się dramatycznie zmienić.
[24:26] - Coś w tym jest.
[24:26] - I wygląda na to, że ta zmiana nastąpi. Trudno mi powiedzieć to w latach. Może to nie być akurat na następny rok, ale widzę, że zaczął się jakiś proces. Czyli jest już takie spiętrzenie energii, gdzie wiadomo, że będzie musiało coś się zadziać.
[24:45] - To patrzmy na Stany. Tak, masz rację, ja też to widzę. Jakby tornado musiało przejść.
[24:52] - Tak, coś takiego mocnego.
[24:54] - Niespokojna energia. Tak, coś tam się wydarzy w związku z tą energią. Tak to ma być. Góra mówi, że tak ma być, żeby się tego nie obawiać, nie zasilać też, że jakiś kataklizm, bo to nie o to chodzi. To po prostu chodzi o energię, która musi tam zrobić spektakularny porządek.
[25:14] - Ale też tak patrzę z kolei, bo nie wiedzieć czemu pojawiła mi się Grecja i wcale nie widzę jej aż tak bardzo dobrze. Czyli powiedziałabym, że Europa tak ogólnie energetycznie nie wygląda mi na to, żeby dokonały się jakieś niesamowite, dobre zmiany na lepsze. Tylko ten rok jakby był takim trochę utrzymaniem się na powierzchni. Czyli jeszcze nie widzę momentu, w którym idziemy wyżej w górę. Mówię w sensie ogólnej energii nie Polski, tylko całej Europy. Ta Grecja dzisiaj nie wiedzieć czemu mi przyszła.
[25:49] - Może coś w tym być. Natomiast ja patrzę na Hiszpanię. Taki rozrzucik sobie zrobię na mapie. Parę kroków. I patrzę, że Hiszpania, jeśli chodzi o pojedyncze osoby, zaczyna się podnosić, czyli wychodzą z takiego myślokształtu upadku narodowego czy tragedii narodowej, czy jak oni to lubią mówić, że jest kryzys.
[26:17] - Ale jako całej Hiszpanii jeszcze tego nie widzę.
[26:19] - Jako całej nie. Pojedyncze osoby zaczynają wychodzić i nakręcać swoją energią koniunkturę na wzwyż, na plusie, ale idą w kierunku narodowościowym, czyli idą w kierunku docenienia własnego narodu, lokalnych produktów, wszystkiego, co jest lokalne, z nimi związane. I na tym wygrają.
[26:40] - Bo to jest co jedyny wybór właściwy.
[26:44] - I na tym wygrają. Także widzę taki większy spokój. To znaczy to nie jest jeszcze wyjście z problemów, ale to jest wychodzenie. Proces się zaczyna. Grecja. Popatrzmy jeszcze na tą Grecję. Oni też gdzieś tam pod koniec 2014 roku ten nurt złapią. I tak patrzę po wszystkich krajach, że jednak będą trzymać się swojego.
[27:10] - Ale wiesz co ciekawe? Ciekawe, że w tych wszystkich krajach najsilniej widzę Polskę.
[27:14] - Ja dokładnie to samo chciałam powiedzieć.
[27:16] - W sensie procesu. Tak się dziwię. Patrzę na to i się dziwię, że rzeczywiście Polska jakby naturalnie w ludziach... Sposób, w jaki Polacy myślą i widzą, czasami jest bardzo uciążliwy dla innych narodów. Natomiast w przypadku kryzysów czy takich rodzajów energii, to ten rodzaj energetyki Polaków powoduje, że szybciej się podnoszą.
[27:41] - Dokładnie tak.
[27:42] - Niż inne narody. Ciekawe. Teraz dopiero widzę niesamowitość tego naszego narodu, jak patrzę pod określonym kątem. Bo czasami mnie męczą, jak przyjeżdżam i wciąż tylko narzekają. Wszędzie jaka bieda, jak strasznie trudno i beznadziejnie. I biurokracja. To chyba nie wiedzą, jaka jest w Niemczech biurokracja. Tutaj ja już robię zdjęcia papierów, które wysyłam.
[28:06] - O nie!
[28:07] - Na wszelki wypadek mieć.
[28:11] - Także jest nurt poprawy wszędzie. To jest pocieszające. No i ten nurt spokoju gdzieś tam wchodzi ta energia.
[28:19] - Czyli ten 2014 może będzie trochę fajniejszy i bardziej zrównoważony też dla naszych osobistych żyć.
[28:27] - Dokładnie.
[28:29] - Czego życzyłabym wszystkim.
[28:30] - Tak, dokładnie. I wiesz, jeszcze takie ostatnie może pytanie od słuchacza czy słuchaczki na temat tego, jakie znaczenie ma kobieta, energia kobieca w tym roku? Jaka jest prawda w ogóle o energii kobiecej? Jaka jest prawda o różnicach między kobietą a mężczyzną? A może w ogóle tych różnic nie ma? Jakbyśmy mogły gdzieś tam z poziomów duchowych spojrzeć w ogóle, o co to chodzi z tą wieczną i odwieczną walką między kobietą a mężczyzną, bo jeszcze klientka bardzo prosiła o to, żeby zajrzeć, a ja to przerabiam właśnie teraz, więc fajnie by było też i rozkminić to. I dla mnie jest to temat ważny, bo nawet mówiłam na warsztatach we Wrocławiu ostatnio, że przygotowując się do tych warsztatów, nawet jak się ubrać. Oczywiście jak zwykle chciałam iść w trampkach, w dżinsach i w T-shircie. A Góra mówi: „Nie, ty nie masz być już nijaka. Ty masz reprezentować kobiecą energię”.
Ja się pytam, co to znaczy kobieca energia? „Na razie ją poczuj. Załóż sukienkę”. Więc pojechałam, kupiłam sukienkę, założyłam szpilki. Co kompletnie do mnie nie pasowało, prawda? Ale wiesz, poczułam się dobrze. Poczułam się kobietą i na sam koniec tych warsztatów powiedziałam takie słowo. Ja do was mówię teraz z poziomu mojej kobiety, bo zobaczcie w mistycyzmie nawet wszyscy mężczyźni są ważni. Mistycy to mężczyźni, oświeceni to mężczyźni. A gdzie jest miejsce na kobiety?
I wiesz, ja zrozumiałam, że dla nas, kobiet, nigdzie nie było miejsca.
[30:18] - No jest jedna Joanna d'Arc.
[30:21] - Którą spalili na stosie.
[30:24] - Ale przynajmniej głośno o tym było.
[30:27] - Ale ona też musiała założyć spodnie, obciąć włosy, rozumiesz? A teraz Góra mówi: „Nie. Idź z atrybutami kobiecości. Idź ze swoją seksualnością. Idź ze swoją kobietą w środku odważnie. Masz prawo być mistykiem kobietą. Masz prawo być szanowana przez mężczyzn tylko dlatego, że jesteś kobietą”. I potem weszłam w wizję, Ewelin Kaźmierczyk mi pomogła, zadając pytania i na tych przestrzeniach duchowych między kobietą a mężczyzną nie ma żadnych różnic. Żadnych różnic. Nawet jeśli mówimy, że mężczyzna jest silniejszy od kobiety na poziomie fizycznym, to jest nieprawda, bo kobieta jest bardziej wytrzymała.
Tego nie można zmierzyć. On ma silniejsze mięśnie, a kobieta jest bardziej wytrzymała długodystansowo.
[31:14] - Dlatego rodzi dzieci.
[31:16] - Nie tylko. Musi oporządzić też cały dom. Jest wielofunkcyjna. Mężczyzna myśli jednotorowo, kobieta jest wielofunkcyjna. Więc tak naprawdę z punktu widzenia duchowego nie ma między nami żadnych różnic, nawet w sile fizycznej. Także to był mit.
[31:37] - To jest oczyszczające.
[31:37] - Tak, to był mit po prostu.
[31:38] - Tak, to znaczy ludzie, którzy się zajmują duchowością, to chyba już powoli to rozpoznali, doświadczyli w sobie. Natomiast ja myślę, że można jeszcze o tym powiedzieć w sensie dużo szerszym, bo mi na warsztatach często pojawiali się mężczyźni, których podświadomość się pojawiała jako dziewczynka, o dziwo. Więc to niezgodne z psychologią, bo mówi się wszędzie, że to ta sama płeć. I ja zaczęłam to sprawdzać w jasnowidzeniu i okazało się, że to są po prostu poziomy kobiecości też, czyli tej energii kobiecej w mężczyznach, ona się uruchamia. I wydaje mi się, że ten czas tej transformacji to jest czas, w którym my równoważymy sobie wszyscy tę energię. Bo na przykład ja też jestem w procesie, w którym zauważyłam, że ja, jak opowiadasz o mężczyznach silnych, nie wielozadaniowych, tylko koncentruję się na jednym, to jakbyś o mnie opowiadała. À propos, jestem kobietą, więc właśnie dotykam potencjału swojej kobiecości, energii kobiecej, ale nawet nie w kontekście czy ubioru, czy atrybutów, czy czucia się w tym, bo tu akurat się czułam. Natomiast w ogóle nie rozpoznawałam mocy tej energii w sobie samej, że można z poziomu równowagi działać na rzeczywistość. I właściwie to jestem na początku, bo dopiero zaczynam tę energię dotykać, więc jeszcze dużo przede mną, żeby w ogóle ją całą rozpoznać, ujarzmić i zacząć z niej korzystać. Natomiast wydaje mi się, że tutaj podobny proces jak ja akurat, mimo że jestem kobietą, przechodzi też wielu mężczyzn.
[33:15] - Dokładnie tak to się dzieje. Takie czasy są po prostu. I powiem ci tak, jak żeśmy sobie z Eweliną analizowały, co wybudziłyśmy u ludzi właśnie tymi warsztatami ostatnimi, to przede wszystkim wychodziło, że poprzez to, że myśmy odkryły swoją kobiecość, swoją moc w kobiecie, spowodowałyśmy to samo u kobiet, ale i u mężczyzn, że nasza energia wymiotła, spowodowała, że mogli dotrzeć do tej części siebie, będąc w naszej obecności, co było fantastyczne, że później oni szli do domów i robili to samo ze swoimi najbliższymi. Czyli te warsztaty już są takie łańcuszkowe. Przychodzą osoby, idą do domów, robią to samo ze swoimi bliskimi i łańcuszek się uruchamia.
[34:05] - Ale też ciekawa rzecz, bo ostatnio patrzyłam na takiego małego chłopca, chyba jeden miał cztery, drugi siedem lat, dzieci moich klientów i opowiadali o tych dzieciach i chcieli, żebym ja je obejrzała. I najciekawszą rzecz, jaką zobaczyłam, to w tych młodych pokoleniach, młodych dzieci już, czy takiej wczesnej młodzieży, ta energia już w naturalny sposób jest dużo bardziej zrównoważona. Patrzę i mówię: „Niesamowite, że chłopiec ma potężną siłę i jednocześnie potężną wrażliwość”, która cały czas była przypisywana tylko kobietom, a nie mężczyznom, a dla mężczyzn była punktem słabości. I nagle okazuje się, że rodzą się mali chłopcy, wchodzą w życie już ze zrównoważoną energią. Czyli właściwie te energie to tylko nasze pokolenia, czy starsze, czy ciut młodsze, przerabiają. Natomiast nowi ludzie, którzy się rodzą, to już z dużo bardziej przepracowaną energią równowagi w sobie samej. To też ciekawe.
[35:04] - To bardzo ciekawe. I powiem ci, że w Warszawie znów był taki młody człowiek, artysta. Śpiewał, malował, pisał. Wszechstronnie uzdolniony. I na samym początku myśmy rysowali siebie, jak odbieramy siebie w tym momencie, na dany moment. Mógł być to symbol, mogła być to energia, ale mogła być to taka normalna postać w rysunku. I on narysował przepiękny obraz swojej energii. Ale wiesz, ta energia była, jak to powiedzieć, bardzo kobieca, taką wrażliwość w sobie. Ja mówię: „Kto narysował ten rysunek?”. No i okazało się, że to mężczyzna.
Ja mówię: „Wiesz, ty już masz nową strukturę zrównoważenia w sobie kobiecej energii. Ty już jesteś zrównoważony w sobie”.
[35:53] - I miał odwagę, nie?
[35:55] - Tak wyszedł z tym rysunkiem, bo chciałam anonimowo, ale nie ma problemu, możemy to omówić. „To ja narysowałem”. To było nieprawdopodobne, jak on już stanowił zrównoważenie. Natomiast większość z nas, którzy siedzieliśmy na tej sali, to były energie jeszcze niezrównoważone. Kobiety udawały mężczyzn, a mężczyźni gdzieś tam odrzucali tę część kobiety w sobie, więc to było takie przerysowane. Taki czas, że musimy przejść to przerysowanie, żeby się zrównoważyć.
[36:26] - Rozwój to równowaga, właśnie.
[36:28] - Żeby się zrównoważyć.
[36:30] - Dokładnie. Równowaga wszystkiego, czyli też aspektów żeńskich i męskich w nas samych. Ciekawe czasy. Właściwie mogę powiedzieć, że mam wdzięczność do swojej własnej duszy, że wybrała akurat ten czas na odrodzenie, bo zaczynam się naprawdę dobrze bawić tym życiem. I czasami jak się śmieję i mówię o warsztatach, to potem mówię: właściwie to żadne warsztaty, tylko dobra zabawa. I jest to nie metoda, tylko jest to spojrzenie pod określonym kątem na rzeczywistość, która w określony sposób może cię bawić, może cię inspirować, może dawać ci szczęście i niekoniecznie musi być dramatem i niekoniecznie wszystkie rzeczy musisz widzieć jako dramat. To ja jestem do tego akurat dobrym przykładem, bo jakby tak spojrzeć na mnie z innego punktu widzenia to same dramaty. Jednak okazało się, że wcale nie muszą one być dramatami.
[37:19] - Dokładnie.
[37:20] - Mogą cię budować i wzmacniać.
[37:23] - Tak jakbyśmy teraz spojrzały na energię kobiecą i męską z tych nowych nut. Czy możemy określić jakiekolwiek różnice między tymi energiami?
[37:32] - Nie. Od samego początku. Jak tylko zaczęłaś mówić temat, to już mi się pojawiła informacja, że żadnej różnicy nie ma, ale też będzie coraz mniejsza. Tylko ludzie będą stawać w punkcie siły w tych energiach, bo do tej pory to jest tak, że jedne rzeczy w jednych punktach stają jako w siła, w drugiej jako w słabości.
[37:52] - Jak ten świat się teraz zmieni, co to będzie?
[37:58] - Mam nadzieję, że na lepsze. Zawsze idzie w lepsze.
[38:03] - Dokładnie. To co, kochani, czy mamy jeszcze coś powiedzieć dzisiaj?
[38:08] - Chyba będziemy powolutku się żegnać, nie?
[38:11] - Tak myślę. Czyli co? Wejdziemy jeszcze na mównicę i przedstawimy nasze propozycje chyba.
[38:17] - Dobrze. Proszę cię bardzo.
[38:18] - To ja mam zacząć? Wow.
[38:20] - Możesz. Jak już taka kobieca, to proszę. Trzymamy się tego.
[38:28] - Kochani, zapraszam was na warsztaty pod tytułem „Pantomima duszy”. Są to warsztaty twórcze, gdzie będziemy dużo rysować, malować, gdzie wejdziemy w przestrzeń wybudzenia własnej twórczości w ciszy, w niemym spektaklu. Warsztaty bardzo ciekawe. Sama jestem nimi ogromnie podekscytowana. Prowadzę je z Ewelinką Stępnicką, która jest psycholożką. Są to absolutnie warsztaty terapeutyczne, gdzie uwalnia się bardzo dużo rzeczy. Nawet same sobie nie zdawałyśmy sprawy z tego, jaką wielką robotę robimy na tych warsztatach. Dopiero w jasnowidzeniu oglądałyśmy, bo nie dowierzałyśmy w ogóle temu, co się wydarzało na tych warsztatach. Teraz te warsztaty będą nowe, dlatego, że one będą w większej mierze w ciszy prowadzone. Będą tam rozmowy z duszą bezpośrednio.
To jest pierwsza rzecz. Warsztaty będą w całej Europie. Warsztaty będą też w różnych miastach w Polsce. Wszystkie informacje będą podane na moim blogu, na Facebooku i na stronie internetowej „Droga do wolności”. Także tam czerpcie informacje. One będą już dwa razy w miesiącu robione i za granicą, i w Polsce. To jest jedna rzecz. Zapraszam was na rozmowy z duszą. To już nie będzie jasnowidzenie, kochani, ja już od tego odeszłam. To już jest stacja za mną.
Natomiast w medytacji „Plastra miodu” rozmawiamy bezpośrednio z duszą, uwalniamy wszelkie wzorce, które już są wam niepotrzebne. Zapraszam was na „Drogę do wolności”. Metoda „Droga do wolności”, którą prowadzi mój mąż. Ja jeszcze jestem na drugim stopniu, gdzie uczę was jasnowidzenia, jasnowiedzenia. Nie uczę. Pokazuję wam, jak możecie sobie tę przestrzeń otworzyć. Może tak. Bardzo ciekawe te warsztaty drugiego stopnia są. One są w Polsce i za granicą, także tutaj już cały świat jest otworem. Też się otworzyłam.
Będę jeździć kochani, bardzo się cieszę. Żegnam się z wami w tym aspekcie, w tym projekcie. Oddaję ci, Reniu, głos.
[40:36] - A co ja chcę o sobie powiedzieć? Pierwsze, co chcę powiedzieć to to, że zmieniłam nazwę strony. Czyli już nie jest to helzeje.pl, tylko stwierdziłam, że zrobię to jako imię i nazwisko, czyli engelrenata pisane razem z małej litery, czyli www.engelrenata.com. Jak zwykle teraz sobie tak rozczytuję ten znak i myślę sobie: „Nie chyba nieprzypadkowo, a kompletnie nieświadomie”. Ze względu na to, że com otwiera mnie też na świat, a druga rzecz dopiero teraz sobie pomyślałam, a engelrenata z kolei pokazuje, że otwieram się na wszystkie możliwości. Czyli helzeje jakby mówiło tylko o mnie jako o jasnowidzu, a niektórzy patrzą na jasnowidza jak na przepowiadacza przyszłości. Natomiast ja coraz bardziej idę w stronę wykorzystania tego jasnowidzenia w terapii, w pewnym sensie w psychologii. Zaczęłam myśleć o tym, żeby pisać książkę. Zaczęłam myśleć i nowe projekty warsztatów to są takie, w których chcę porobić troszkę eksperymentów w kontekście współpracy ludzi też między sobą, bo tak do tej pory to zawsze ja byłam tą osobą kontrolującą. Wielki autorytet, który stoi nad całą grupą i wszystkiego pilnuje.
To teraz chciałam oddać troszkę to w ręce uczestników, którzy przychodzą i różne pomysły mamy i różne techniki na to, jak to zorganizować, żeby ludzie sami o sobie i sami o ludziach obok mogli pewne rzeczy nauczyć się patrzeć, widzieć, rozpoznawać wzorce i tak dalej. Czyli idę bardziej w stronę psychologii, czyli tego konika, który zawsze był moją mocną stroną. Najbliższe i to, co jeszcze chcę powiedzieć o tych warsztatach, to fakt, że one będą dłuższe niż normalny weekend, czyli myślę o mniej więcej czterech dniach, więc trzeba będzie brać wolne. Natomiast jeszcze zostawiam wciąż te warsztaty dwudniowe, żeby nie pozostawić ludzi, którzy nie mogą sobie pozwolić na wolne. I 8, 9 luty to jest pierwszy warsztat, który w nowym roku będę w Warszawie robić, gdzie bardzo serdecznie zapraszam. Ja też to rozszerzam bardzo mocno w sensie psychologii, ale idę oczywiście takiej psychologii duchowej, czyli w sensie duszy, w sensie nadduszy, w sensie istoty wielowymiarowej, w sensie tego, jak to z jednej strony jest proste, a z drugiej strony skomplikowane, jak pracują mechanizmy między podświadomością a wyższymi ja i naszą duszą. Także muszę przyznać, że sama się tym fascynuję coraz bardziej. Stąd ta książka, ten pomysł na książkę i nagrywanie różnych swoich pomysłów, żeby rzeczywiście to robić. Wciąż jeszcze pracuję jako jasnowidz i póki co robię to, bo to mi dostarcza mnóstwo materiału do pracy, prawdę mówiąc. Natomiast coraz bardziej idę już w kierunku takiej pracy na szerszą skalę z ludźmi.
W związku z tym jeszcze raz zapraszam do końca roku ta strona engelrenata.com już będzie kompletnie aktualna. Tam jeszcze brakuje tylko fragmentu o mnie, bo wciąż nie wiem, co napisać o sobie, więc wszystko jest zrobione poza tym o mnie, bo już tak chcę wyjść w stronę nowego. Już nie chce mi się pisać wciąż tych moich własnych historii z chorym dzieckiem, z wypadkiem zawodowym i tak dalej. Już wszyscy to znają na pamięć i tak zastanawiam się, ale zobaczymy jak to będzie. W każdym razie zapraszam wszystkich serdecznie.
[44:22] - Dziękuję.
[44:23] - Bardzo proszę.
[44:25] - No i co kochanie? Nadszedł ten moment. Że żegnamy się.
[44:33] - W którym mówimy tak wszystkim dziękujemy i do usłyszenia w zupełnie innych aspektach i poziomach.
[44:40] - Zapraszamy was do innych okoliczności. Całujemy was mocno, ściskamy i w wielkiej wdzięczności żegnamy się z wami.
[44:49] - Tak, bardzo dziękujemy za to, że w ogóle dzięki wam ten cały projekt naszego radia się udał, bo gdyby nikt nas nie chciał słuchać, to raczej nie miałybyśmy motywacji do pracy.
[44:59] - Dokładnie.
[45:00] - A tak to się udało. Także dużo wdzięczności, miłości dla wszystkich.
[45:05] - Buziaki.
[45:06] - Archiwalne odcinki audycji Café de Flore znajdziesz do pobrania w archiwum Radia Paranormalium, a także na serwisie YouTube, na kontach Renaty Engel i Moniki Jakubczak, jak również na stronie Renaty Engel www.engelrenata.com.