Transkrypcja oparta jest na napisach przygotowanych dla potrzeb wstawienia tej audycji na YouTube. Może się zdarzyć, że transkrypcja nie będzie zawierała oznaczeń wyciętych elementów (np. w niektórych audycjach z relacjami świadków, gdzie osoba wypowiadająca się prosiła o wycięcie czegoś przed publikacją). Jeśli masz taką potrzebę, napisy możesz
[00:02] - Wyznawcy szatana, członkowie sekt, niewolnicy tajemniczych głosów zaświatów. Do cna źli ludzie.
[00:17] - Krwawy Podwieczorek.
[00:19] - Witajcie w kolejnym Krwawym Podwieczorku. Nazywam się Persefona i jak wiecie opowiadam Wam o najniebezpieczniejszych mordercach w historii świata. Bohaterem dzisiejszego odcinka jest numer jeden na liście najsłynniejszych morderców w historii świata. Oczywiście Kuba Rozpruwacz. Posłuchajcie. Kuba Rozpruwacz, Jack the Ripper, jeden z najsłynniejszych seryjnych morderców w historii, który mordował prostytutki w dzielnicy Whitechapel w Londynie. W roku 1888, w okresie pięciu miesięcy zamordował minimum pięć kobiet, chociaż przypuszcza się, że mogło być ich więcej. Inne pseudonimy Kuby Rozpruwacza to The Whitechapel Murder, czyli morderca z Whitechapel i Leather Apron — skórzany fartuch. Niektórym swoim ofiarom wycinał narządy wewnętrzne. Zaczęto podejrzewać osobę, która miała umiejętności chirurgiczne oraz posiadała wiedzę na temat anatomii ludzkiej.
Był pierwszym mordercą, który stał się prawdziwym celebrytą. Z jego winy w Anglii i poza jej granicami zapanowała prawdziwa panika, ale też mania na jego temat. Do dnia dzisiejszego podaje się około 140 osób, które mogłyby być podejrzanymi. Badania poświęcone Kubie Rozpruwaczowi mają swoją własną nazwę. To jest rippeology, czyli tłumacząc na język polski Rozpruwaczologia. Dzielnica Whitechapel, w której grasował Kuba Rozpruwacz, była to dzielnica biedoty. W tamtym okresie wiktoriańskiej Anglii przybywało do Londynu bardzo dużo emigrantów. Byli to Irlandczycy, imigranci, byli to też Żydzi z kontynentu europejskiego. W pewnym momencie było tam tak bardzo ciasno, że po prostu panował tam jeden ogromny młyn. Ciężko było z powodu imigrantów znaleźć tam pracę.
Dlatego też, aby nie cierpieć z głodu, wiele mieszkanek Whitechapel zaczynało pracować na ulicy. Uważano, że prostytutki, które pracowały na ulicach Whitechapel były to prostytutki najniższego sortu. Warto wiedzieć, że na East Endzie miało miejsce dużo napadów na kobiety w tamtym okresie. Policja w śledztwie dotyczącym Rozpruwacza, tak jak powiedziałam na początku, uwzględniła jedenaście morderstw od 3 kwietnia 1888 roku do 13 lutego 1891 roku, ale tylko pięć z tych morderstw uznaje się za tak zwaną kanoniczną piątkę. Jakie było modus operandi Kuby Rozpruwacza? Po czym wyłoniono tych pięć morderstw? Charakterystyczne dla nich były głęboko podcięte gardła, urazy okolic jamy brzusznej oraz narządów płciowych, usuwanie przez sprawcę narządów wewnętrznych i rany twarzy. W piątek, 31 sierpnia 1888 roku ma miejsce pierwsza zbrodnia Kuby Rozpruwacza, uznawana za zbrodnię z kanonu. Na ulicy Buck's Row Street o godzinie 2:30 spaceruje Polly, czyli Mary Ann Nichols, prostytutka, alkoholiczka. Jest to cicha ulica z boku od głównej drogi.
Mary Ann, czy też Polly spotkała tam właśnie około 2:30 swoją koleżankę Emily Holland i Emily chciała, żeby Mary Ann poszła z nią do domu, ale kobieta stwierdziła, że nie chce jeszcze wracać, ponieważ nie ma pieniędzy. Chciała zarobić. Około godziny 3:45 w nocy policjant na Buck's Row Street znajduje zwłoki Polly. Jej ciało jest jeszcze ciepłe. Kobieta została uduszona. Jej suknia została podciągnięta na biodra. Gardło zostało poderżnięte tak głęboko, że głowę można by było jeszcze trochę i oderwać. Są to bardzo głębokie cięcia po obu stronach szyi. Brzuch kobiety został rozcięty narzędziem o długim, ostrym ostrzu. Nie było żadnych świadków.
Być może kobieta zaprowadziła tam klienta z myślą o zysku za wiadomo jaką usługę. Natomiast klient okazał się mordercą. Już 8 września 1888 roku drugą ofiarą Kuby Rozpruwacza staje się czterdziestosiedmioletnia Annie Chapman. Jej ciało zostaje znalezione około godziny 5:30 na Hanbury Street, na podwórku kamienicy. Ciało jest okropnie okaleczone, gardło podcięte aż do kręgów szyjnych. Kobieta ma otwarty, zmasakrowany brzuch. Wycięto jej macicę, co zostało uznane za atak na seksualność kobiety. Wycięto jej również pochwę i pęcherz. Jest to jakby nowy element w atakach Kuby Rozpruwacza, właśnie atak na tą seksualność kobiety. Przeprowadzenie takiego zabiegu jak wycięcie macicy wymagało od oprawcy użycia specjalistycznego noża.
Musiał być to długi nóż, proste ostrze z ostrym szpicem i właśnie na coś takiego wskazują sekcje zwłok wszystkich ofiar Kuby Rozpruwacza. Cięcie tym nożemNożem było tak mocne, że dochodziło aż do kręgosłupa ofiary. Co ważne, należy tu wspomnieć, że do wykonania takiego ataku sprawca nie musiał być lekarzem, ponieważ wystarczyło mu pojęcie o ludzkiej anatomii. Prawie miesiąc później, 30 września 1888 roku, ma miejsce kolejny mord. Zostaje zaatakowana 44-letnia Elizabeth Stride. Znaleziono ją w nocy, kiedy również odnaleziono drugą osobę. Jest to tak zwana podwójna zbrodnia Kuby Rozpruwacza, aczkolwiek specjaliści zajmujący się ofiarami Kuby Rozpruwacza nie są do końca przekonani, czy pani Stride była faktycznie jego ofiarą, ponieważ Kubie Rozpruwaczowi, czy też innemu sprawcy, przeszkodzono w trakcie tego, jak mordował kobietę. Zwłoki Elizabeth Stride zostały znalezione o pierwszej w nocy na Dutfield's Yard. Morderstwo było inne od pozostałych. Kobieta miała poderżnięte gardło oraz siniaki na ramionach i klatce piersiowej, ale nie została tak bardzo okaleczona, jak inne kobiety.
Badacze wskazują tutaj na taką sytuację, która miała miejsce w tym samym czasie, ponieważ z domu niedaleko miejsca zbrodni około drugiej w nocy znika jeden z lokatorów, któremu dozorczyni zwróciła uwagę na pokrwawione ubranie. Nigdy nie ustalono nazwiska tego lokatora, ale w jednym z programów dokumentalnych przebadano, ile zajęłoby czasu temu człowiekowi zaatakowanie i zabicie Elizabeth Stride i potem zaatakowanie i zabicie następnej ofiary i dotarcie do domu i wyprowadzenie się z niego. Okazało się, że dałoby się to zrobić. Czy był to Kuba Rozpruwacz? Prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy. O godzinie 1:45 na Mitre Square tej samej nocy zostanie znaleziona Catherine Eddowes. Jej ciało jest okaleczone bardziej niż innych ofiar. Według policjanta, który ją znalazł, była rozpruta jak świnia na targu. Gardło tej 46-letniej kobiety było przecięte tak, że prawie odcięto jej głowę. Ciężkie obrażenia brzucha, który został otwarty, wnętrzności wydobyto praktycznie na zewnątrz.
Według policji musiał ktoś ją zabić i okaleczyć w ciągu dziewięciu minut, a było tam bardzo ciemno. Co ciekawe, tutaj pojawia się taka hipoteza, że w XIX wieku kwitł handel narządami ludzkimi. Prawdopodobnie narządy te były potrzebne na przykład na studiach medycznych do przeprowadzenia różnych ćwiczeń i badań. Więc możliwe, że jeżeli chodzi o wycięcie nerki Catherine Eddowes, możliwe, że nerkę tą usunięto w kosmiczny przed sekcją zwłok. Kobieta ponadto miała liczne rany cięte twarzy, które układały się jakby w znaki. Kobiecie wycięto macicę, którą przecięto w połowie, przecięto jej otrzewną i usunięto lewą nerkę. Tutaj uczulam was, żebyście zapamiętali fakt lewej nerki i nazwisko Catherine Eddowes. Część ciosów, które zadano kobiecie, zadano w szale, natomiast narządy zostały wycięte bardzo precyzyjnie. Tutaj też poparciem dla hipotezy handlu narządami jest fakt, że według specjalistów i dzisiejszych chirurgów wycięcie nerki w ciemności bez wcześniejszej wprawy jest bardzo trudne nawet dla zawodowego chirurga. Mamy już cztery ofiary Kuby Rozpruwacza.
Czas na ostatnią kanoniczną ofiarę, czyli piątą. Na ulicy Miller's Court mieszkała Mary Jane Kelly, 25-latka, która ostatni raz była widziana nad ranem 8 listopada 1888 roku, gdy szła do domu z nieznajomym mężczyzną. Jej ciało zostało odkryte przez poborcę czynszu rankiem, kiedy przyszedł po zapłatę za mieszkanie. Kiedy otwarł drzwi zamkniętego pomieszczenia, zobaczył scenę jak z horroru, jak z rzeźni. Ciało kobiety zostało praktycznie wypatroszone, twarz została pocięta, okaleczona, z ud zdarto płaty skóry oraz mięsa, obcięto jej piersi, wyjęto narządy wewnętrzne tak, że z ciała została pusta powłoka. Przez cały czas zbrodniczej działalności Kuby Rozpruwacza gazety podsycały atmosferę grozy, publikując drastyczne szczegóły sprawy. Była to jedna z największych sensacji tamtego okresu. Wszystkie relacje ilustrowano bogatymi ilustracjami mającymi za zadanie wzbudzić lęk w czytelniku. Wkrótce w gazetach zaczęły pojawiać się listy, których autorem miał być Kuba. Większość z tych listów były to jednak fejki autorstwa dziennikarzy, którzy mieli bardzo kontrowersyjne poczucie humoru.
Z gigantycznej ilości listów, które były wysyłane w imieniu Kuby Rozpruwacza do gazet oraz Scotland Yardu, możemy wymienić trzy główne listy, które zwróciły na siebie uwagę. Te trzy listy mają swoje specyficzne nazwy. Są to listy, które nazywają się: List „Drogi Szefie”, List „Zuchwałego Kuby” i List „Z Piekła”. Pierwszy list odebrany został przez londyńską Centralną Agencję Prasową 27 września 1888 roku. Dwa dni po odebraniu tego listu został on przesłany do Scotland Yardu.
[11:59] - „Drogi Szefie. Ciągle słyszę, że policja złapała mnie, ale nie przymkną mnie na razie. Śmieję się, gdy oni wyglądają tak mądrze i mówią o byciu na właściwym tropie. Ten żart o skórzanym fartuchu naprawdę mnie ubawił. Nie trawię dziwek i będę je rozpruwał, dopóki nie zostanę zamknięty. Ostatnia praca była wspaniałym dziełem. Nie dałem damie czasu na kwik. Jak złapią mnie teraz? Kocham swoją pracę i chcę znowu zacząć. Wkrótce usłyszysz o mnie i moich małych sztuczkach.
Zostawiłem trochę stosownej czerwonej substancji w butelce po piwie imbirowym po ostatniej robocie, aby napisać nią, ale zgęstniała niczym klej, więc nie mogę jej użyć. Mam nadzieję, że czerwony tusz wystarczająco pasuje . Pracując następnym razem obetnę damie uszy i wyślę funkcjonariuszom policji. Tak dla zabawy. Zatrzymajcie ten list, aż nie zrobię trochę więcej. Później go wydajcie. Mój nóż jest tak miły i ostry oraz chcę dać mu zajęcie, kiedy tylko będzie taka możliwość. Powodzenia. Pozdrawiam. Kuba Rozpruwacz.
Wybacz, że użyję pseudonimu. Post scriptum. Niezbyt dobrym pomysłem było wysłanie tego, zanim nie zmyłem czerwonego tuszu z rąk. Niech to. Bez szczęścia. Na razie. Teraz mówią, że jestem lekarzem .
[13:53] - Ten list początkowo uważany był za fałszywy, jednak w momencie znalezienia zwłok ofiary numer trzy, czyli Catherine Eddowes, zmieniono zdanie na ten temat, ponieważ zwłoki miały odcięty płatek ucha, w związku z czym ponownie zainteresowano się tą sprawą. Opublikowano kopię listu w nadziei, że ktoś rozpozna pismo, jednak okazało się to bezowocne. List ten rozpromował Kubę Rozpruwacza. Właśnie w tym liście po raz pierwszy pojawia się jego pseudonim Jack the Ripper. Podejrzewano, że napisał go jakiś dziennikarz i przez wiele lat uważano, że ten list jest zaginiony, ponieważ prawdopodobnie zabrał go na pamiątkę jakiś policjant, który zajmował się tą sprawą. List powrócił w 1988 roku. Zwrócił go ktoś anonimowo. Drugą wiadomością w grupie listów autorstwa Kuby Rozpruwacza jest kartka pocztowa od Zuchwałego Kuby. Została ona wysłana 1 października 1888 roku, podczas gdy w nocy z 30 września zamordowano Elizabeth Stride.
[15:09] - Kartka Zuchwały Kuba. Nie żartowałem, drogi stary szefie, gdy dałem ci wskazówkę. Usłyszysz o robocie Zuchwałego Kuby jutro. Tym razem podwójne wydarzenie. Numer jeden trochę piszczał, nie mogłem więc dokończyć od razu. Nie miałem czasu wziąć uszu dla policji. Dzięki za przechowanie ostatniego listu, póki nie wziąłem się znów do roboty. Kuba Rozpruwacz.
[15:42] - Słowa o podwójnym wydarzeniu uznano za nawiązujące do morderstw Stride i Eddowes i spekulowano, że być może jest to autentyczna wiadomość, ponieważ wysłano ją przed nagłośnieniem przez prasę tych dwóch zabójstw. W późniejszym okresie policja w Londynie twierdziła, że zidentyfikowała autora tej kartki oraz listu „Drogi szefie" i miał to być dziennikarz. Oczywiście oryginalna kartka została prawdopodobnie zabrana przez odchodzącego na emeryturę policjanta i do dnia dzisiejszego mamy do czynienia tylko z kopiami. Ostatnim listem, który należy brać pod uwagę, jeżeli chodzi o wiadomość wysłaną od Kuby Rozpruwacza, jest list z piekła. Ten list dodatkowo jest bardzo ważny, ponieważ był on z bonusem i do dziś uważa się, że jest to najprawdopodobniej autentyczna wiadomość od prawdziwego Kuby Rozpruwacza. W przeciwieństwie do tych dwóch, które wymieniłam wcześniej.
[16:53] - Z piekieł. Pan Lusk. Panie, posyłam panu pół nerki, którą wyjąłem jednej kobiecie i zachowałem dla pana. Drugą część usmażyłem i zjadłem. Była bardzo smaczna. Mogę posłać panu okrwawiony nóż, jaki ją wyrżnął, jeśli tylko poczeka pan trochę dłużej. Podpisany: Złap mnie, jeśli potrafisz, panie Lusk.
[17:22] - Wiadomość została wysłana 15 października 1888 roku. Jest to jedyna wiadomość, która nie została podpisana pseudonimem Jack the Ripper. Tak jak wszystkie listy reprezentuje niski poziom gramatyczny i jest napisana językiem dość specyficznym, jak zresztą słyszeliście. Jednak jeżeli porównamy te trzy wiadomości ze sobą, ta reprezentuje niższy poziom gramatyczny niż dwa poprzednie. Jakie z tego są wnioski? Po pierwsze, autor mógł nie być Anglikiem. Mógł też pochodzić z nizin społecznych, dlatego że nie umiał się wysławiać jak trzeba lub mógł specjalnie napisać taki list, aby podejrzenia zrzucić na przykład na jakiegoś typowego mieszkańca dzielnicy Whitechapel. Adresatem tego listu był George Lusk. George Lusk był dowódcą komitetów czujności dzielnicy Whitechapel. I co to był ten tajemniczy bonus?
Do listu dołączono pudełko z połową nerki zakonserwowanej w etanolu. I tutaj jest to miejsce, w którym przypominamy sobie, gdzie taka nerka została zgubiona. Właśnie Kuba Rozpruwacz wyciął lewą nerkę trzeciej ofierze, czyli Catherine Eddowes. Ponieważ nerka była zakonserwowana w etanolu, pojawił się pomysł, że być może jest to bardzo specyficzny żart studentów medycyny. Nigdy nie udało się ustalić płci oraz wieku właściciela lub właścicielki nerki. Nie wiadomo, czy była to autentyczna nerka Catherine Eddowes. Być może nie, ponieważ jej własna została sprzedana na narządy, a być może studenci stwierdzili, że się zabawią i oddali tę nereczkę dalej. Oczywiście oryginał listu, jak i rzeczona nerka zaginęły, co jest bardzo ciekawe, bo praktycznie rzecz biorąc wiele z dowodów w sprawie Kuby Rozpruwacza zaginęło w tajemniczych okolicznościach przyrody. I tutaj jeszcze taką mam ciekawostkę przygotowaną, że według grafologa z programu „Badacze tajemnic”, który między innymi był emitowany na History albo Discovery, chyba na History, już nie pamiętam. Ten list miał wskazywać na to, że autor mógł być Irlandczykiem, ponieważ grafolożka uznała, że zapis niektórych słów jest fonetyczny i wskazuje na to, że na przykład użyte tam słowo „Mister” w liście „Miszter” przypomina irlandzką wymowę tego słowa.
Po zabójstwie Mary Jane Kelly, następne zabójstwa, które miano brać pod uwagę jako zabójstwa Kuby Rozpruwacza, nie były już aż tak bardzo brutalne. Można uznać, że to całe zjawisko brutalnych morderstw dokonywanych na prostytutkach ustaje. I w tym momencie, podążając tropem Kuby Rozpruwacza, możemy przyjrzeć się podejrzanym w tej sprawie. Na początku udałabym się do Nowego Jorku, ponieważ tam w 1891 roku ma miejsce bardzo podobne morderstwo. Dzielnica East Side w Nowym Jorku jest mniej więcej, jak najgorzej szemrana jak Whitechapel. Jest tam ogromne zaludnienie, około 330 000 ludzi na pięć kilometrów kwadratowych i 23 kwietnia 1891 roku w hoteliku East River zostaje znalezione ciało niejakiej Carrie Brown, 60-letniej kobiety, która po alkoholu lubiła recytować szekspirowskie sonety i została ona znaleziona przez recepcjonistę tego hotelu. Świadkowie widzieli, jak wchodziła do budynku z nieznajomym. I co tutaj jest znamienne, kobieta miała poważne obrażenia brzucha. Z rozległych ran wylewają się wnętrzności. Na miejscu zbrodni znaleziono nóż, który pasował do opisu narzędzia zbrodni tych z Londynu.
Rany, które zadano ofierze, przypominały bardzo te rany, które zadano prostytutkom z Whitechapel. Na ciele wycięto znaki podobne jak u ofiary numer cztery. I dodatkowo trzy lata później dochodzi do następnej zbrodni. Została zamordowana 56-letnia Julian Hoffman. Poderżnięto jej gardło i świadkiem tego zdarzenia był jej syn. Jego krzyki zaalarmowały policję i sprawca zostaje złapany. Znaleziono przy nim długi, ostry nóż. I kimże był ten człowiek? Był to niemiecki imigrant Carl Feigenbaum. Według jego adwokata Carl miał cierpieć na chorobę, przez którą popadał w ogromną chęć okaleczania przypadkowych kobiet i nie mógł powstrzymać tej chęci.
Człowiek ten ogólnie był złodziejem, mitomanem, notorycznym kłamcą, który wielokrotnie zmieniał tożsamość. Co tutaj jest ważne? Według jednego z badaczy historii Kuby Rozpruwacza, Carl miał pracować jako marynarz na statku handlowym i statki firmy, w której zatrudnił się Carl, miały wielokrotnie przebywać w Londynie właśnie w okresie działalności Kuby Rozpruwacza. Brak jest jednak jakichkolwiek informacji na to, żeby Carl przebywał właśnie w tym okresie w Londynie. Jest tutaj hipoteza, że musiał maczać w tym palce jego adwokat. Oczywiście Carl'a nie udało się wybronić. Trafił do więzienia Sing Sing, które działa do dziś. Skazano go za zabicie Julian Hoffman, a 27 kwietnia 1896 roku o godzinie 11:16 został stracony na krześle elektrycznym. Po jego aresztowaniu nie odnotowano więcej żadnych takich zabójstw. Czy był Kubą Rozpruwaczem?
Tego się prawdopodobnie nigdy nie dowiemy. Tak jak wspomniałam wcześniej, Kubie Rozpruwaczowi przypisuje się w sumie 11 morderstw, z czego pięć należy do kanonicznych i były to zabójstwa Mary Ann Nichols, Annie Chapman, Elizabeth Stride, Catherine Eddowes i Mary Jane Kelly. Pozostałe sześć były to morderstwa Amy Elizabeth Smith, Marthy Tabram, Rose Mylett, Alice McKenzie i Francis Coles oraz jednej niezidentyfikowanej kobiety. W trakcie śledztwa przesłuchano ponad 2000 osób, około 300 przebadano pod kątem dowodów zbrodni, a 80 osób zatrzymano. Policja posiadała listę szczególnie prawdopodobnych podejrzanych, ale nikogo nigdy nie oskarżono o te zbrodnie, które przypisywano Kubie Rozpruwaczowi. Listę osób, które podejrzewała policja, otwiera Montague John Druitt. Był adwokatem dorabiającym jako nauczyciel, który utopił się w Tamizie. Niektórzy badacze historii Kuby Rozpruwacza, którzy biorą go pod uwagę, podejrzewają, że był homoseksualistą i prawdopodobnie był chory psychicznie i tą chorobę psychiczną miał odziedziczyć po swoich przodkach. Uznano go za podejrzanego ze względu na fakt, że zabił się wkrótce po zabójstwie Mary Jane Kelly, które to zabójstwo zakończyło właśnie tą piątkę kanonicznych ofiar Kuby Rozpruwacza. No i praktycznie poza tym faktem, że zabił się niedługo po śmierci ostatniej z kanonicznych ofiar Rozpruwacza, nie ma żadnych związków z tą sprawą, co dowodzi, że czasami nawet samobójstwo może spowodować, że ktoś oskarży nas pośmiertnie o zbrodnię.
Kolejnym człowiekiem na czarnej liście policji z Londynu jest nasz rodak Seweryn Kłosowski alias George Chapman. Należy tu zauważyć, że on nie był spokrewniony z drugą ofiarą Kuby Rozpruwacza. Seweryn Kłosowski pochodził z Polski i w okresie między 87-88 rokiem wieku XIX wyemigrował do Anglii i ten fakt zbiega się w czasie z początkiem morderstw Whitechapel. Koło roku 94 przybrał nazwisko George Chapman. No i co tutaj jest ważne? Seweryn otruł trzy swoje żony i za tą zbrodnię powieszono go w 1903 roku. Mocnym argumentem jest fakt, że Seweryn w okresie działalności Kuby Rozpruwacza mieszkał w dzielnicy Whitechapel, prawdopodobnie dlatego, że była to dzielnica imigrantów i pracował tam jako fryzjer. Był głównym podejrzanym detektywa Fredericka Abberline. Praktycznie rzecz biorąc, Abberline był pewny tego, że Rozpruwaczem jest Chapman, ale należy zwrócić tutaj uwagę na taki fakt, że Kłosowski wszystkie swoje żony otruł, natomiast wspomniałam już nie raz, w jaki sposób Rozpruwacz mordował swoje ofiary. Ważne jest to, że bardzo, bardzo, bardzo rzadko się zdarza, żeby seryjny morderca tak diametralnie miał zmienić swoje modus operandi.
No ale kto wie, może to właśnie Kłosowski był Kubą Rozpruwaczem i truciznę zachował dla bliższych sobie osób. Następny na naszej czarnej liście jest John Pizer lub Piser, który właściwie powinien być nazwany Jan Pizer, ponieważ był polskim Żydem, zamieszkałym w dzielnicy Whitechapel. Był szewcem i został aresztowany 10 września 1888 roku. Pizer był znany właśnie jako Little Apron I został oskarżony o dokonanie serii drobnych napaści na prostytutki. Początkowo zbrodnie Rozpruwacza przypisywano Fartuchowi, jednakże miał on mocne alibi, ponieważ podczas zabójstwa Mary Ann Nichols przebywał z rodziną, a kiedy zabito Annie Chapman, przebywał w towarzystwie funkcjonariuszy policji i został zwolniony z aresztu. Następnym panem na naszej liście jest Michael Ostrog. Michael Ostrog był zawodowym oszustem. Używał wielu nazwisk i imion, często je zmieniał. Policja nie miała żadnych mocniejszych dowodów na działalność Ostroga ponad to, że był złodziejem oraz oszustem. Dodatkowo pojawiły się dokumenty, że w okresie działalności Rozpruwacza Ostrog przebywał w więzieniu we Francji.
Jednakże został on wymieniony w notatkach policji jako osoba, która mogłaby być Kubą Rozpruwaczem. Następny człowiek na naszej liście to James Thomas Sadler. James Thomas Sadler był przyjacielem Frances Coles, ostatniej ofiary uwzględnianej w śledztwie dotyczącym Rozpruwacza. Kobieta ta została zamordowana 13 lutego 1891 roku i oczywiście nie należy do kanonu. Została zabita poprzez poderżnięcie gardła. Zaraz po tym zdarzeniu zatrzymano Sadlera, jednakże nie zdobyto takiej ilości dowodów, która pozwoliłaby go obciążyć. Podczas pierwszych morderstw Rozpruwacza Sadler przebywał na morzu, w związku z czym, kiedy poświadczono ten fakt, mężczyzna został wypuszczony na wolność. Generalnie rzecz biorąc, Sadler miał być człowiekiem nadużywającym alkoholu i przebywającym często w towarzystwie prostytutek. Jednakże policja uznała, że fakt, że przebywał na morzu, nie powoduje, że był tym Rozpruwaczem, że zabił wszystkie te kobiety. Wyszedł na wolność.
Spokój. Osobą, która najczęściej jest posądzana o bycie Kubą Rozpruwaczem, w sumie chyba trochę niesłusznie, ale jakoś tak wychodzi, jest Francis Tumblety. Francis Tumblety był Amerykaninem, który wychował się w Rochester w stanie Nowy Jork. Był uważany za zielarza. On sam twierdził, że posiada dyplomy medyczne i jest lekarzem. I żeby było śmieszniej, twierdził tak od czasów jeszcze, jak był nastolatkiem, bo miał chyba jakąś obsesję na tym punkcie. W roku 1913 oficer Scotland Yardu postawił tezę, że Tumblety może być osobą podejrzewaną o bycie Kubą Rozpruwaczem. W czasach, kiedy przebywał jeszcze w swojej rodzinnej Ameryce, w 1865 roku został zatrzymany za współudział w zabójstwie Abrahama Lincolna, ale został wypuszczony na wolność. Sprzedawał fałszywe leki i preparaty zdrowotne na terenie USA i Kanady. W czerwcu 1888 roku przybył do Wielkiej Brytanii i pozostał w Anglii, w Londynie w trakcie działalności Kuby Rozpruwacza.
Został zatrzymany przez policję, ponieważ przyłapano go na stosunkach homoseksualnych i biseksualnych. W momencie, kiedy konkretnie został zatrzymany, oskarżono go o czyny lubieżne z czterema młodzieńcami. Co jest ważne w przypadku Francisa? Francis nie znosił kobiet. Opowiadał, że miał kiedyś żonę, która go oszukała, ponieważ okazało się, że jest prostytutką i przez to miał zrazić się do żeńskiej nacji. Francis Tumblety miał przedziwne zamiłowanie do segregacji i klasyfikacji kobiecych macic, które miał zbierać. Także mamy tutaj też, swoją drogą, nawiązanie do handlu narządami. Po co ktoś miałby kupować te narządy? Ano właśnie, bo sobie zbierał. Odsiadka w więzieniu za czyny lubieżne niczego nie nauczyła Francisa.
Był zboczurkiem, w związku z czym tuż po ostatniej zbrodni Kuby Rozpruwacza ponownie go aresztowano. W artykule prasowym ze stycznia 1889 roku udzielił wywiadu, w którym przyznaje się do przebywania w Whitechapel i do tego, że zbrodnie Kuby Rozpruwacza są mu przypisywane, ale do winy się nie przyznał. Policja nie miała przeciw niemu żadnych twardych dowodów, tak jak i do pozostałych kandydatów. Właściwie dlatego, żeby go zatrzymać i go maglować w temacie, zarzucono mu nierząd. Ciekawostką jest fakt, że to, że Tumblety był w ogóle podejrzewany o bycie Kubą Rozpruwaczem, było ukryte w archiwach Scotland Yardu przez około 100 lat. 16 listopada Tumblety wyszedł za kaucją i popłynął do Stanów Zjednoczonych pod nazwiskiem Frank Thousand. Jego dalsze losy na terenie Ameryki nie są znane i dopiero w 1903 roku w prasie napisano, że zmarł w St. Louis. Oczywiście prasa oraz społeczeństwo miały swoje zdanie na temat Kuby Rozpruwacza i na przykład niektórzy twierdzili, że Kubą Rozpruwaczem miał być autor „Alicji z Krainy Czarów” Lewis Carroll. Innym kandydatem miał być wnuk królowej WiktoriiW teorii książę Albert Wiktor, który miał być częstym rywalem Whitechapel, z którym Whitechapel miał poznać kobietę, z którą miał mieć dziecko.
Królowa Wiktoria miała kazać uciszyć wszystkich, którzy o tym wiedzieli. Jeżeli chodzi o tę tezę, w 2001 roku wyszedł film, który się o nią opierał. Ten film nazywa się „From Hell”. Po polsku przetłumaczono ten tytuł na „Z piekła rodem”. Jest to film, w którym między innymi można zobaczyć Johna Deppa. Traktuje o zbrodniach Kuby Rozpruwacza. Bardzo wam polecam, bo jest to bardzo fajny film i naprawdę warto go zobaczyć. Żeby mi tutaj nikt nie wyskoczył z genderami oraz z jakimiś akcjami feministycznymi, to oczywiście w liście, która obejmuje wszystkie osoby, które miały być Kubą Rozpruwaczem, pojawia się również kobieta, Mary Pearcey. W 2006 roku pewien genetyk z Australii miał poddać badaniu ślinę, którą odkryto na jednym z listów wysłanych przez Kubę Rozpruwacza. Odkryto, że tą śliną pośliniła list kobieta nazwiskiem Mary Pearcey.
Kim ta Mary Pearcey była? Mary Pearcey była mieszkanką Whitechapel, która w 1890 roku poderżnęła gardło córce swojego kochanka, a jego żonę zatłukła pogrzebaczem. Zwłoki swoich ofiar wepchnęła do wózka, żeby je wywieźć. Zwrócono tutaj uwagę, że gardło, szyja matki zabitego dziecka była tak pocięta, że prawie odpada od tułowia. Później się okazało, że Mary wytłumaczyła, że zrobiła to dlatego, żeby ciało lepiej weszło do wózka, którym je potem transportowała. Inną panią na liście osób oskarżonych czy też posądzanych o zamordowanie prostytutek w Whitechapel była nie jaka Lizzie Williams, która według niejakiego Johna Morrisa, który zbadał jej sprawę, miała być osobą, która została sprowadzona na skraj obłędu, ponieważ nie mogła posiadać dzieci. Dlatego miała wyciąć niektórym z ofiar macicę. Jak było? Pewnie się nigdy nie dowiemy. Ale ostatnimi czasy pojawiły się nowe dowody, niepodważalne chyba raczej, bo to były badania DNA.
Co nam te badania mówią? Te badania DNA mówią nam tyle, że według nich Kubą Rozpruwaczem był Aaron Mordka Koźmiński. Aaron Mordka Koźmiński urodził się w Kłodawie 11 września 1865 roku o godzinie 10 wieczorem. Jego rodzice byli to Gołda oraz Abram Józef Koźmiński, który był krawcem. Aaron miał być najmłodszym z rodzeństwa. Kawalerem miał być i pracował jako krawiec. W 1881 roku wyemigrował do Londynu. Pracował oczywiście w Whitechapel jako fryzjer. Był chory na schizofrenię. W roku 1891 trafił do zakładu dla psychicznie chorych.
Tutaj mam sprzeczne informacje, ponieważ znalazłam coś takiego, że albo umarł w 1899, albo dopiero w 1919. Aaron Mordka Koźmiński był w gronie sześciu głównych podejrzanych przez policję. Jak w ogóle do tego doszło, że ustalono, że Aaron miał być Kubą Rozpruwaczem? Został przebadany szal, który znaleziono na miejscu zbrodni. Szal ten miał należeć do Catherine Eddowes i zabrał go sierżant Amos Simpson i dał go swojej żonie. Jego żona nie chciała nosić tego szala, ponieważ był on zakrwawiony. Przez wszystkie lata była to pamiątka rodzinna i dopiero w 2007 roku szal został wystawiony na aukcję, gdzie zakupił go biznesmen Russell Edwards, który był wielbicielem, jest wielbicielem historii Kuby Rozpruwacza. Pan Edwards oddał go na badania DNA. Żeby je przeprowadzić dokładnie odnaleziono potomków krewnych Catherine Eddowes i Koźmińskiego i miano uzyskać stuprocentową zgodność z próbkami znalezionymi na szalu. Ale generalnie rzecz biorąc, naukowcy uważają, że po tylu latach te wyniki nie mogą być wiarygodne.
Ja jeszcze sama kiedyś osobiście dotarłam do takiej wiadomości, że Kubą Rozpruwaczem mógł być syn szefa Scotland Yardu wiktoriańskiego Londynu. Tutaj sprawa wyglądała w ten sposób, że ten syn był mieszkańcem zakładu psychiatrycznego, który uciekał z niego i te ucieczki pokrywały się w czasie z atakami na prostytutki, a nie został on oskarżony z tego względu, że jego tatuś pełnił wysoką funkcję. Mogłoby to też tłumaczyć fakt, że dość specyficznie podchodzono do dowodów rzeczowych dotyczących sprawy Kuby Rozpruwacza, że one się tak porozłaziły. A w sumie kim był Kuba Rozpruwacz tak na serio, to prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy z wiadomych przyczyn. Znikły dowody, minęła już naprawdę rzeka czasu. Prawdopodobnie fakt też tego, że prostytutki z Whitechapel nie były niestety żadnymi ważnymi osobami i nikt nie dbał o to, żeby pilnowano dochodzenia, powodują, że jest, jak jest. No i cóż, to by było na tyle. Pamiętajcie Nigdy nie rozmawiajcie z nieznajomym. Trzymajcie się. Cześć.
Wyznawcy szatana, członkowie sekt, niewolnicy tajemniczych głosów zaświatów, docna źli ludzie.
[40:44] - Krwawy podwieczorek.
[40:47] - Jeśli chcesz o coś zapytać, skontaktuj się ze mną na forum Radia Paranormalium pod adresem paranormalium.pl.
[40:57] - You're in for a surprise. You're in for a shock. In London town streets. When there's darkness and fog. When you least expect me and you turn your back I'll attack. I smile when I'm sneaking through shadows by the wall. I laugh when I'm creeping. But you won't hear me at all. Oh, hear my warning. Never turn your back on the Ripper.
You'll soon shake with fear. Never knowing if I'm near. I'm sly and I'm shameless. Nocturnal and nameless. Except for the Ripper. Or if you like, Jack the Knife. In the back alley street is where we'll probably meet. Underneath the gas lamp. Where the air's cold and damp. I'm a nasty surprise.
I'm a devil in disguise. I'm a footstep at night. I'm a scream in a fright. Oh, hear my warning. Never turn your back on the Ripper. The Ripper. The Ripper.