[00:02] - Wyznawcy szatana, członkowie sekt, niewolnicy tajemniczych głosów zaświatów. Docna, sili ludzie.
[00:17] - Krwawy Podwieczorek.
[00:20] - Cześć, witajcie w Krwawym Podwieczorku. Nazywam się Persefona i opowiadam wam o najniebezpieczniejszych mordercach w historii świata. Bohaterem dzisiejszego odcinka będzie kolejny głodny inaczej Japończyk. Otaku Killer. Kim był? Posłuchajcie. Tsutomu Miyazaki, bo tak właśnie naprawdę nazywał się Otaku Killer, urodził się 21 sierpnia 1962 roku w Japonii. Był dzieckiem urodzonym jako wcześniak i co ważne, należy tu wspomnieć o tym, że urodził się ze zdeformowanymi rękami. Deformacja rąk polegała na tym, że miał stawy w dłoniach połączone od nadgarstka w dół. To znaczy, że nie mógł ruszać ręką w nadgarstku i jeżeli chciał rękę zgiąć, mógł ją zgiąć dopiero w stawie łokciowym.
Ręce wyglądały tak, jakby były na stałe wykrzywione i z powodu tej deformacji już od najwcześniejszych lat był odrzucony przez rówieśników. Był bardzo słabym uczniem i przez cały okres swojej edukacji nie podniósł wyników poniżej bardzo niskiej kreseczki, w związku z czym nie dostał się na wymarzone studia pedagogiczne i został technikiem fotografii. W roku 1980 Tsutomu wrócił do swojego rodzinnego domu i zamieszkał ze swoją siostrą w pokoju. Nie miał ochoty pracować w drukarni swojego ojca, która mieściła się niedaleko ich miejsca zamieszkania. Po aresztowaniu miał powiedzieć, że jego rodzice bardziej martwili się o rzeczy materialne i nie przejmowali się sentymentami. Czuł się po prostu przez nich ignorowany. Ale to on nie chciał pracować u ojca, który proponował mu pracę. Został po powrocie do domu odrzucony przez swoje siostry i czuł wsparcie tylko i wyłącznie od swojego dziadka. Praktycznie rzecz biorąc, z całej rodziny dziadek był najbliższą osobą Tsutomu, ale niestety w 1988 roku zmarł, co doprowadziło do depresyjnego stanu jego wnuka. Tsutomu poczuł się samotny i dostał depresji, ale w pewnym momencie wpadł na pomysł, jak może zachować część dziadka przy sobie.
Pomysł polegał na tym, że Tsutomu wziął urnę z prochami swojego dziadka i po prostu część prochów, które znajdowały się w urnie, wpierniczył. Smacznego. Po tym niezwykle wartościowym i bogatym w mikroelementy posiłku zaczęły się dziać różne dziwne rzeczy w życiu Tsutomu. Kilka miesięcy później jedna z jego sióstr przyłapała go na podglądaniu pod prysznicem. Kiedy kazała Tsutomu wynosić się, zaatakował ją, a kiedy poskarżyła się matce, matka kazała mu poświęcać więcej czasu na pracę, a mniej spędzać na oglądaniu wideo. W odpowiedzi syn zaatakował matkę. Według jednej z koleżanek z czasów, kiedy Tsutomu studiował, miał on kompleksy z powodu małego członka i braku zainteresowania wśród starszych kobiet, w związku z czym właśnie tym tłumaczone jest to, że podglądał swoje siostry i że zaatakował własną matkę, ponieważ była to forma wyrażenia frustracji przeciwko temu, że tego zainteresowania ze strony kobiet w jego życiu nie było. Koleżanka wspominała również o tym, że Tsutomu chodził na mecze tenisowe na uniwersytecie i fotografował tam grających. Później miał brać te zdjęcia i onanizować się nad nimi. W 1981 roku, kiedy miał 21 lat, przyznał się, że miał zacząć oglądać pornografię dziecięcą.
Mimo wszystko jednak odbierany był Jeśli ktoś oczywiście nie wiedział o tych rzeczach, był odbierany jako spokojny, łagodny i dobrze wychowany człowiek. Zawsze tak o nich uważają. Niedługo po tym, jak zmarł jego dziadek i po incydencie z jedną z sióstr, Miyazaki 22 sierpnia 1988 roku, było to dzień po jego 26. urodzinach, uprowadził czteroletnią Mari Konno. Mari Konno została porwana przez niego z domu znajomych. Rodzice szukali jej bezskutecznie, po czym zawiadomili policję. Miyazaki wywiózł dziewczynkę autem na zachód od Tokio, a następnie zaparkował pod mostem w bardzo zalesionej okolicy. Zwłoki zamordowanej dziewczynki zostały wykorzystane seksualnie, a następnie porzucone w górach w pobliżu domu Miyazakiego. Zabrał ze sobą jej ubrania, a później porzucił je na miejscu zbrodni, zanim zwłoki rozłożyły się do końca. Odciął sobie jej ręce oraz nogi i później trzymał je w szafie.
Te części ciała dziewczynki odnaleziono po jego aresztowaniu. Pozostałe szczątki zabrał, spalił w piecu, a popioły wysypał do pudełeczka i wysłał rodzicom dziewczynki. Do paczki dodał zdjęcie jej ubrania i kilka zębów oraz liścik o treści: „Mari skrępowana kości dochodzenie dowód”. 3 października 1988 roku Miyazaki jechał wiejską drogą i zauważył na niej siedmioletnią Masami Yoshizawa, której zaproponował podwiezienie, a ona się zgodziła. Pojechali w to samo miejsce, gdzie zabił Mari, po czym zabił Masami. Potem oddał się aktom nekrofilskim, po czym zabrał jej ubranko i odjechał. 12 grudnia 1988 roku porwał czteroletnią Erikę Namba, która wracała do domu od koleżanki. Tym razem udał się na parking na górę, gdzie zmusił dziewczynkę do zdjęcia ubrań, po czym zaczął robić jej zdjęcia na tylnym siedzeniu samochodu. Po zabiciu dziewczynki skrępował jej ręce i nogi za plecami, po czym nakrył jej ciało prześcieradłem i przeniósł do bagażnika swojego auta. Ubrania dziecka wyrzucił w zalesionej okolicy, a jej ciało porzucił na pobliskim parkingu.
Następnie wysłał kartkę do rodziny, używając do stworzenia wiadomości słów wyciętych z gazet. Słowa układały się w następującą wiadomość: „Erika zimno kaszel gardło odpoczynek śmierć”. 6 czerwca 1989 roku Miyazaki przekonał pięcioletnią dziewczynkę o imieniu Ayako, by pozwoliła porobić sobie zdjęcia. Potem zaprowadził ją do swojego samochodu i zabił. Ponownie użył prześcieradła do okrycia zwłok w bagażniku swojego samochodu i zawiózł truchło do swojego mieszkania. Przez dwa dni poświęcał się czynnościom nekrofilskim z martwym ciałem dziecka. Fotografował je w różnych pozycjach oraz filmował. Kiedy zwłoki zaczęły się rozkładać, rozczłonkował je, a następnie tułów zostawił na cmentarzu, natomiast głowę na jednym z pobliskich wzgórz. Dla siebie zatrzymał ręce, z których wypił krew - smacznego - a następnie częściowo je zjadł. Również smacznego.
Obawiając się, że policja jednak znajdzie ciało ofiary, przewiózł szczątki do mieszkania i schował w szafie. Ogólnie rzecz biorąc, od sierpnia 1988 do czerwca 1989 porwał, okaleczył i zabił cztery dziewczynki w wieku od czterech do siedmiu lat. Dokonał aktów nekrofilskich, kanibalistycznych, pił krew, zjadał fragmenty ciała. Pisał do rodzin ofiar, opisując w listach szczegóły zbrodni. Wysyłał te listy złożone z wyciętych z gazet słów. Do wszystkich też wykonywał uciążliwe głuche telefony. Jeżeli ktoś nie odbierał, to potrafił dzwonić w kółko nawet 20 minut. W kółko, w kółko, w kółko, w kółko. Ciekawostką jest też to, że wysyłał listy do mediów podając się jako kobieta. I właśnie ta kobieta miała dokonać tych wszystkich zbrodni, porwać dziewczynki i je zamordować.
I tak dochodzimy do 23 lipca 1989 roku. Na temat tego dnia znalazłam trzy wersje wydarzeń. Wydaje mi się, że gdyby się jeszcze poszukało, to pewnie znalazłabym więcej tych wersji. W każdym razie każda z nich jest zadziwiająca i troszkę mnie to zszokowało, że tak to wszystko wyglądało. Według pierwszej wersji Miyazaki próbował wsadzić teleobiektyw do waginy dziewczynki w wieku szkolnym. Miało to miejsce w parku niedaleko domu dziecka i został tam zatrzymany przez ojca tej dziewczynki. Miyazaki ucieka nagi na piechotę, ponieważ chciał odzyskać swoje auto, które zostawił w parku. Zostaje zatrzymany przez policję, która została wezwana przez jakiegoś tam dziadka, który przechodził i zobaczył biegnącego Japończyka, gołego całego, jak go Bozia stworzyła. Druga wersja jest bardzo podobna i traktuje o tym, że został on złapany po tym, jak ojciec tej napastowanej dziewczynki został wezwany przez jej siostrę, która po niego pobiegła, i że było to fotografowanie nie teleobiektywem, tylko jakimś mniejszym, mniej rzucającym się w oczy obiektywem. Że właśnie fotografował jej I te genitalia, ale że nie był goły, tylko te zdjęcia robił, czyli mniej widowiskowo.
I ostatnia wersja, że został on zatrzymany przez policję na ulicy w Tokio, ponieważ przechodnie zauważyli, że z jego teczki wypadają pornograficzne zdjęcia z udziałem małej dziewczynki, czyli coś kompletnie innego. W każdym razie Miyazaki został zatrzymany przez policję i oczywiście dokonano przeszukania jego mieszkania. W dwupokojowym mieszkaniu odnaleziono zbiór ponad 5763 kaset wideo, które między innymi zawierały filmy anime oraz slashery. Slashery są to filmy będące podgatunkiem horrorów, w których liczba bohaterów zmniejsza się wraz z rozwojem fabuły w dziwnych okolicznościach. Często występuje tam psychopata morderca, który wykańcza ich przy użyciu sprzętów gospodarstwa domowego czy sprzętu ogrodniczego. Czyli mamy tutaj w akcji piły mechaniczne, kosy, maczety, siekiery, noże, młotki i tego typu sprawy. Filmy uznano jako jeden z dowodów, które miały uzasadniać zbrodnicze zachowanie Miyazakiego. Wśród rzeczy, które znaleziono w mieszkaniu, poza tą niesamowitą kolekcją filmów, odnaleziono też filmy i zdjęcia, na których zarejestrowano ofiary. Mężczyzna był fanem horrorów i między innymi, tutaj taka ciekawostka, znaleziono tam filmy z serii "Mermaid in a Manhole". To jest seria najbardziej krwawych i najbardziej zgorowatych filmów.
I właśnie po tej całej sytuacji przestano je produkować, ponieważ producenci tej serii nie chcieli, żeby te filmy kojarzyły się z Miyazakim i jego działalnością mordercy. Miyazaki zachował kompletny spokój oraz obojętność zarówno podczas samego aresztowania, jak i późniejszego procesu. Ważne jest to, że on się od razu przyznał, niczemu nie zaprzeczał, niczego nie udawał. W mediach nazwano go właśnie Otaku Killer. I teraz tutaj należy wytłumaczyć, ponieważ nasze europejskie znaczenie słowa otaku trochę różni się od tego, jak rozumiane jest to słowo w Japonii, ponieważ u nas uznaje się otaku za miłośnika mangi oraz anime, natomiast w Japonii otaku jest to słowo określające mniej więcej to samo, co nerd w Stanach Zjednoczonych. Jest to w ogóle określenie o charakterze pejoratywnym, czyli taki synonim frajera, który ma chore jazdy na temat anime, mangi, gier wideo i tak dalej, i za bardzo się tym interesuje, i w sumie jest troszeczkę szurnięty. Tak więc Miyazaki został nazwany tym Otaku Killerem przez media, ponieważ chcieli oni właśnie podkreślić tę obsesyjną jego fascynację filmami. I tutaj jeszcze dochodzimy do kolejnej sprawy. Miyazaki uważał, że tak naprawdę to nie zabijał on, tylko Ratman. Ratman był jego alter ego stworzonym chyba, przynajmniej mi się tak wydaje, na potrzeby procesu, którym chciał, żeby uznano go za niepoczytalnego.
I Ratman miał zmuszać go do zabijania. I w wolnych chwilach podczas procesu Miyazaki siedział i rysował cały czas mangi, w których głównym bohaterem był Ratman. Kolejną ciekawą rzeczą jest fakt, że autor książek poświęconych zjawisku fanów mangi, anime, gier wideo i tak dalej w Japonii, pan Eiji Otsuka, zakwestionował zamiłowania do horrorów i anime, jakie przedstawiono, że miał Miyazaki. Według pana Otsuka dowody te zostały sfabrykowane na potrzeby wykreowania osoby Miyazakiego w mediach jako fanatycznego wariata i że tak na serio w ogóle nie była to prawda. Niemniej Miyazaki potrafił właśnie wykorzystać to medialne zamieszanie, tworząc wspomnianego przeze mnie Ratmana. 30 marca 1990 roku rozpoczął się jego proces. W trakcie niego bardzo często, kiedy zabierał głos, mówił bez sensu. Stworzył właśnie tego Ratmana. Obwinił go dosłownie za wszystko, co złe. Czas wolny spędzał na rysowaniu jego postaci.
I w każdym razie sąd w końcu uznał, że zbrodni dokonał świadomie i może ponieść odpowiedzialność za swoje czyny. Czyli jednym słowem nie uwierzył w cyrk na kółkach, który Miyazaki przedstawiał. W 1994 roku ojciec Miyazakiego odmówił zapłaty za zbrodnie syna i obciążony całą tą sytuacją, tragedią rodzin ofiar i wstydem, jaki spadł na jego rodzinę, wskoczył do rzeki i utopił się. Warto tutaj też wspomnieć, że kiedy zbrodnie Miyazakiego wyszły na światło dzienne, cała jego rodzina zaczęła się po prostu ukrywać przed światem. Po tym, jak Miyazaki dowiedział się, że jego ojciec skoczył do rzeki i utopił się, powiedział do mediów słowa, że czuje się teraz odświeżony. Według psychiatrów, którzy badali Miyazakiego, był on psychopatą. Cierpiał na zaburzenia osobowości wielorakiej i była to pierwsza opinia psychiatryczna. Natomiast według drugiej był schizofrenikiem. W każdym razie, kiedy popełniał zbrodnie, był w pełni świadomy swoich czynów, co pozwoliło na skazanie go. Podczas ostatniego spotkania z psychiatrą, któremu wyznał, że mordował, bo myślał, że wskresi w ten sposób swojego dziadka, którego, przypominam, wcześniej zjadł pod postacią proszku, miał na samo zakończenie spotkania wypowiedzieć słowa: „Proszę, powiedz światu, że byłem dobrym człowiekiem”.
14 kwietnia 1997 roku został skazany na śmierć. Był to wyrok Sądu Okręgowego w Tokio. 28 czerwca 2001 roku wyrok został utrzymany przez Sąd Najwyższy w Tokio, a 17 stycznia 2006 roku zapadł już decydujący wyrok Sądu Najwyższego w Japonii. Mimo tego Miyazaki uważał, że jego morderstwa były aktem dobrej woli. I tym sposobem 17 czerwca 2008 roku minister sprawiedliwości Kunio Hatoyama podpisał wyrok śmierci i Miyazaki został powieszony. W momencie, kiedy wykonywano na nim wyrok śmierci, Miyazaki miał 45 lat. Okres od momentu rozpoczęcia procesu do wykonania na nim wyroku był tak długi, ponieważ w trakcie przewodu pojawiło się wiele sporów prawnych, ale przynajmniej na końcu zatriumfowała sprawiedliwość, a nie tak jak w przypadku Issei Sagawy, o którym opowiadałam w ostatnim odcinku. No i cóż, to by było na tyle
[18:20] - I pamiętajcie: uważajcie na żarcie w proszku, bo nigdy nie wiadomo co oni tam dają do środka. Trzymajcie się. Cześć. Wyznawcy szatana, członkowie sekt, niewolnicy tajemniczych głosów z zaświatów. Do cna źli ludzie. Krwawy podwieczorek. Jeśli chcesz o coś zapytać, skontaktuj się ze mną na forum Radia Paranormalium pod adresem paranormalium.pl.
[20:54] - Jätkät hei, mä lähden menee nyt ihan oikeesti. Hei Oppu hei, ennen ku sä lähdet, niin kato mitä mä toin sulle. Juma, olet hyvännäköinen! Eiks tää oo siis...? On, sixpacki, kyllä. Vähän se ois tarvinnut. Hyvä mies. Se ois ollu kakebiä. Niin, niin ota hamu. Oops I did it again to your heart.
Got lost in this game, oh baby. Oops, you think that I'm sent from above. I'm not that innocent. Oops I did it again. I played with your heart. Got lost in the game. Oops I did it again. You think I'm in love. That I'm sent from above. I'm not that innocent.
Terve mitä?