[00:02] - Witamy bardzo serdecznie wszystkich słuchaczy Radia Paranormalium, a także użytkowników portalu Infra. Moim i Państwa gościem jest astrolog doktor Piotr Piotrowski. Dobry wieczór, panie Piotrze.
[00:15] - Dobry wieczór.
[00:16] - Będziemy dzisiaj rozmawiać ogólnie o astrologii. Spróbujemy również poszukać odpowiedzi na pytania, które zadali użytkownicy forum Radia Paranormalium, forum portalu Infra, a także forum serwisu paranormalne.pl. Bardzo serdecznie dziękujemy za wszystkie pytania. Natomiast na początek chciałbym, abyśmy poruszyli kwestię astrologii jako takiej. Chciałbym, aby przybliżył pan słuchaczom genezę astrologii, to, czym się astrologia zajmuje i tak dalej. Takie najbardziej podstawowe informacje, jakie powinien znać każdy interesujący się tą dziedziną.
[00:49] - Geneza astrologii sięga czasów starożytnych, antycznych, właściwie czasów babilońskich. Następnie starożytni Grecy skodyfikowali astrologię w taki sposób, powiedziałbym, matematyczno-geometryczny. To znaczy, to oni są twórcami horoskopu jako takiego. Przez horoskop należy rozumieć mapę nieba, taką symboliczną, zobrazowaną w momencie narodzin człowieka albo w ogóle każdego właściwie początku, czy przedsięwzięcia, czy jakiegoś wydarzenia. W horoskopie są wyznaczone planety względem znaków zodiaku i względem tak zwanych sfer niebieskich, czy też ściślej mówiąc domów. No i każdy taki horoskop jest taką niepowtarzalną właściwie mapą. Można też tak powiedzieć, że astrologia to jest jakby symbolicznie zinterpretowana astronomia. I na podstawie tych układów można wiele rzeczy powiedzieć o człowieku, o jego kondycji. Wszystko zależy od tego jeszcze, jak taki horoskop interpretujemy. Mamy wiele działów astrologii.
Jest astrologia urodzeniowa, czyli ta, która się zajmuje przewidywaniem przyszłości czy też opisem właściwie kondycji ludzkiej. Ale mamy też astrologię mundialną czy też polityczną, mamy astrologię medyczną, mamy astrologię elekcyjną, mamy astrologię horarną. Bardzo wiele działów i właściwie te zręby astrologii takie, jakie dzisiaj znamy, one powstały właśnie w antycznej Grecji, następnie były rozwijane przez kulturę arabską, później przez średniowiecze, renesans, późny renesans. Następnie nastąpił taki, można powiedzieć, upadek astrologii. No i potem ona się znowu odrodziła pod koniec, właśnie w połowie XIX wieku. I ta astrologia XX-wieczna jest mniej lub bardziej taką na nowo zinterpretowaną astrologią przez XIX-wiecznych astrologów. Ale tu szereg rzeczy właściwie też odgrywało dużą rolę w tej XX-wiecznej astrologii, głównie za sprawą Carla Gustava Junga. Nie tylko zresztą jego, ale jeżeli mielibyśmy tak mówić, to on jakby nadał astrologii taki psychologiczny, głębszy sens. Z tego też oczywiście wynikają rozmaite interpretacje, rozmaite próby uchwycenia tego, czym właściwie jest astrologia, czym ona się różni od magii, od wróżbiarstwa, od innych dyscyplin, które usiłują jakoś spojrzeć w przyszłość.
[03:46] - No właśnie odnośnie astrologii XX-wiecznej chciałbym zapytać, czym się różni ta astrologia nasza współczesna od astrologii tradycyjnej?
[03:55] - Pomijając już fakt, że astrologia ta współczesna ma też taką siostrę, że tak powiem, w postaci astrologii gazetowej, czy też takiej jak niektórzy ją nazywają jarmarcznej, to właściwie ta astrologia, powiedzmy profesjonalna, czyli ta, którą zajmują się astrologowie profesjonalni, ona się różni zasadniczo od astrologii tradycyjnej, czyli tej, która była rozwijana, powiedzmy, do końca XVII wieku. Chociażby przez fakt, że dopiero pod koniec XVIII wieku zostały odkryte nowe planety. Mam tutaj na myśli Urana, następnie w połowie XIX wieku Neptuna i w latach 30. wieku XX wieku Plutona. W międzyczasie jeszcze odkryto planetoidy. I właściwie dzięki tym odkryciom, czy też wskutek właściwie tych odkryć, cały ten system astrologii, bardzo spójny zresztą system, musiał ulec wielkiej rewizji i weryfikacji. I ta astrologia współczesna tym się zasadniczo właściwie też różni. Oprócz, powiedzmy, pewnych technik astrologicznych, czy też poprzez włączenie dodatkowych elementów do horoskopu, różni się przede wszystkim tym, że punkt ciężkości został przesunięty. Punkt ciężkości z takiej narracji na temat losu człowieka na to właściwie, kim ten człowiek jest.
[05:28] - Ja tu miałem takie właśnie przygotowane pytanie o astrologię w wydaniu, powiedzmy, telewizyjnym i gazetowym. Jak należy traktować w ogóle informacje przekazywane przez takich telewizyjno-radiowo-gazetowych astrologów? Czy brać je na poważnie, czy nie?
[05:43] - To bardzo trudne pytanie. To znaczy z jednej strony jest to forma popularyzacji astrologii. Jeżeli jest dobrze zrobiony horoskop gazetowy, to on jakoś tam, na ile to jest w ogóle możliwe, jakoś spełnia pewne kryteria. No ale jest to też jakaś forma Nie chcę mówić, że zabawy, ale jednak jest to w dużej mierze horoskop uproszczony. Bo nie jest tak, że ludzkość dzieli się na 12 typów, podczas gdy astrologowie profesjonalni mówią o tym, że właściwie każde cztery minuty urodzenia decyduje o tym, że dany horoskop jest inny od tego, który na przykład był postawiony cztery minuty wcześniej. Ale trudno mi się odnosić do astrologów telewizyjnych. Szczerze mówiąc nie oglądam tego, więc też nie wiem, na ile to jest robione indywidualnie, na ile tam jest zachowany ten wymóg indywidualnego podejścia.
[06:56] - Ja też praktycznie nie oglądam telewizji, więc bardziej znam relacje, informacje o programach astrologicznych z trzeciej ręki, że tak powiem. Natomiast pamiętam, że kiedyś oglądałem taki program astrologiczny i tam astrolog właściwie od ręki podawał odpowiedzi na zadawane przez widzów pytania. Czy tak właśnie wygląda praca astrologa? Bo z tego, co ja czytałem, przygotowując się do wywiadu, to wymaga jednak przeprowadzenia pewnych analiz.
[07:25] - Analiz, pewnego przemyślenia. To nie jest tak, że można coś a vista powiedzieć. Jak się coś mówi a vista, to zawsze trąci to jakąś bylejakością. To jest pierwsza sprawa. Druga sprawa, jednak tego typu programy i tego typu występy osób, które poza kamerą parają się profesjonalnie astrologią, to jednak tego typu spotkania z widzami czy ze słuchaczami, jest to wszystko podporządkowane pewnym ramom show telewizyjnego. Więc to jest istota tego typu programów i astrologia jest tam pewnym dodatkiem. Spełnia jakąś funkcję magiczną, ma zwabić widza do telewizora i zadawania pytań. Czy odpowiedzi tych astrologów są rzetelne? Na ile one są banalne i na ile są wnikliwe? Trudno mi się do tego ustosunkować, ale formuła tego typu programów nie pozwala na pewną wnikliwość.
Na taką wnikliwość, na jaką mógłby sobie pozwolić astrolog, który jednak by dany horoskop przemyślał sobie.
[08:45] - W czym może pomóc wiedza astrologiczna?
[08:48] - Chciałoby się powiedzieć, że we wszystkim. Bo właściwie astrologia jest taką wiedzą systemową, to znaczy usiłuje od samego początku z jednej strony opanować coś takiego, co nazywamy przypadkowością świata. Czyli z jednej strony zyskujemy takie poczucie, że te wszystkie zdarzenia, które nam się przytrafiają, których doświadczamy, jest w nich jakiś sens, że one nie są przypadkowe, że nie są chaotyczne, tylko że rządzi nimi jakaś prawidłowość. To nam daje z kolei poczucie transcendencji, że nasze życie zależy od jakiegoś czynnika nadprzyrodzonego, metafizycznego, kosmicznego. Że nasze życie jest wpisane w jakieś kosmiczne rytmy, że istnieje jakaś współzależność pomiędzy tym, co się dzieje na niebie, a tym, co się dzieje tutaj na Ziemi. To jest taka wartość, powiedziałbym bardziej metafizyczna czy ontologiczna. Natomiast astrolog potrafi poprzez przewidywanie, poprzez opis kondycji ludzkiej, myślę, że potrafi sprawić, że dana osoba może inaczej spojrzeć na swoje życie, pod innym kątem, inaczej sobie pewne sprawy naświetlić. I czasami jest to wiedza bardzo praktyczna. Sprowadzając to nawet już do takich sytuacji, kiedy ktoś pyta o to, czy otrzyma tą pracę albo czy dogada się ze swoją żoną, albo czy wróci do niego dziewczyna. Takie sprawy, których mnóstwo jest, których doświadczamy na co dzień.
Tak zwane sprawy banalne, ale w momencie, kiedy je przeżywamy, wcale takie banalne nie są. Także właściwie tutaj nie ma żadnych ograniczeń. Nie chcę mówić, że astrologia jest jakąś wiedzą omnipotentną i że astrolog potrafi wszystko, ale właściwie jak się patrzy na horoskop i te domy horoskopu, o których wspomniałem, gdzie mamy 12 domów i każdy z tych domów symbolizuje poszczególne sfery życia, to właściwie ma się takie poczucie, że wszystko można o danej osobie powiedzieć.
[11:18] - Pozwolę sobie przejść już powolutku do pytań od słuchaczy i od użytkowników for i stron internetowych. Pytanie od użytkownika Aidil z paranormalne.pl: jak to onegdaj było z dziedziną na Uniwersytecie Jagiellońskim? Kiedy i dlaczego astrologia zniknęła? Przede wszystkim dzięki jakim siłom, czyimś staraniom? Czy komuś zagrażała?
[11:40] - Zagrażała oświeceniowej rewolucji naukowej. To jest pierwsza sprawa. Dlatego, że ostatnią katedrę astrologii zamknięto w drugiej połowie XVIII wieku. To była katedra w Portugalii, na jednym z uniwersytetów w Portugalii. Myślę, że po prostu Astrologia wcześniej, ta ptolemejska, czyli ta idąca od Ptolomeusza, od jego Tetrabiblos, była częścią właściwie przez wieki średnie, jeszcze wcześniej przez kulturę arabską i przez cały renesans. Była właściwie jednym z elementów horyzontu świata naukowego, ówczesnej nauki, czy też ówczesnego widzenia świata. I właściwie był też taki moment w okresie średniowieczno-renesansowym, późne średniowiecze, wczesny renesans, że astrologia była taką dziedziną pozwalającą uchwycić, czy też znaleźć taki klucz do jedności natury, że właściwie ona pokazywała, że wszystko jest ze sobą powiązane. Istnieje jakaś sympatia pomiędzy nie tylko wydarzeniami a układami planet, ale że cały świat to jest jeden wielki łańcuch bytu i istnieje jakaś współzależność między poszczególnymi elementami. Ale później właściwie wraz z koniecznością, przed którą stanęli astrologowie, wytłumaczenia się z tego w sposób ilościowy, już nie tylko jakościowo-opisowy, ale ilościowy sprawiła, że astrologia przestała być nauką. Że nie można było wytłumaczyć tak naprawdę tego mechanizmu na gruncie na przykład fizyki newtonowskiej.
Jak to się dzieje, że planety oddalone o ileś tam kilometrów od Ziemi mają wpływ mieć większy niż na przykład krzesło czy szafa w pokoju.
[13:37] - To łączy się z kolejnym pytaniem, które tutaj nasunęło mi się pod myszkę. Pytanie użytkownika Wszystko z serwisu paranormalne.pl również. Jak układ gwiazd może mieć wpływ na cokolwiek, skoro tak zwane gwiazdozbiory to tylko pozorne połączenia gwiazd ze sobą? To pytanie też odzwierciedla stan wiedzy użytkownika na temat astrologii. To tylko pozorne połączenia gwiazd ze sobą, które są oddalone od siebie o miliony kilometrów. To jest tak samo, jakby drzewa w lesie połączyć w figury typu koń, pies i tak dalej i na tej podstawie przewidywać przyszłość. Jak pan się do tego ustosunkuje, panie Piotrze?
[14:13] - Zanim się ustosunkuję, to jeszcze bym wrócił do tej kwestii, o której rozmawialiśmy wcześniej, że dzisiaj też historycy nauki właściwie przez swoje badania pokazują, że idee astrologiczne czy też doktryny astrologiczne miały olbrzymi wpływ na rozwój nauki. I tak naprawdę ojcowie założyciele tej nauki współczesnej, mam tutaj na myśli Newtona, Kopernika, Galileusza. Właściwie oni wszyscy byli doskonale zaznajomieni z symbolizmem astrologicznym. I nawet się mówi, że Kopernik wpadł na swoją koncepcję heliocentryczną, przyglądając się pewnej symbolice, czy też analizując pewną symbolikę solarną. Więc to też nie jest tak. Astrologia w pośredni sposób również odegrała dużą rolę w kształtowaniu się nowożytnej nauki. Także to też jest warte podkreślenia i myślę, że dzisiaj, w przeciwieństwie do historyków nauki takich XIX-wiecznych, nikt nie traktuje astrologii jako jakiegoś zabobonu czy jakiejś pomyłki, bo były też takie głosy wśród niektórych uczonych, że to tak nie jest, że to stanowi integralną część kultury europejskiej. Tego typu doktryny, wierzenia, wyobrażenia właściwie o świecie, które w taki czy inny sposób przyczyniły się do rozwoju nauki nowożytnej. I teraz wracając do kwestii gwiazdozbiorów. Wbrew pozorom astrologia z gwiazdozbiorami ma niewiele wspólnego.
To znaczy, my mówimy oczywiście o znakach zodiaku, które są często mylone z gwiazdozbiorami, które mają takie same nazwy. Tak naprawdę tutaj nie chodzi o gwiazdozbiory, tylko o zodiak, który jest tworem matematycznym. On został już też właściwie skodyfikowany przez Greków starożytnych. I te nazwy, tak naprawdę jakaś semantyka być może tutaj jest, jakieś odniesienie symboliczne do nazw, ale to nie jest takie proste, jak się wydaje gdzieś tam z oddali, że tutaj jest gwiazdozbiór, który może mieć jakiś wpływ. Tak naprawdę znaki zodiaku nie pokrywają się z gwiazdozbiorami. Znaki zodiaku czy też zodiak to jest po prostu pozorna droga Słońca dookoła Ziemi i na tym jest ufundowany właściwie cały roczny kalendarz. Natomiast gwiazdozbiory to jest rzecz zupełnie inna.
[17:02] - Kolejne pytanie od Arkadiusza Czai z forum serwisu infra.org.pl. Ruchy planet mają wpływać na wydarzenia w życiu każdego człowieka. Jeżeli na przykład zostanie powiedziana jakaś prognoza, to na ile procent według pana Piotra taka prognoza może być prawdziwa? Powiedzmy, że konstelacja jest w takim przypadku bardzo wymowna. To czy można w procentach jakoś wyrazić spełnienie się tych wydarzeń?
[17:27] - To jest właśnie taka tęsknota do tego, żeby astrologię ująć w ramy nowożytnej nauki, czyli właśnie opisać ją ilościowo. Jaki jest procent sprawdzalności tego? Szczerze mówiąc nie wiem, nie badałem tego, natomiast nigdy nie spotkałem się jeszcze z takim horoskopem, który zupełnie by nie odpowiadał rzeczywistości. To jest jedna sprawa. Druga sprawa to jest taka, że musimy pamiętać o tym, że astrologia jednak jest pewnym językiem symbolicznym. To nie są znaki, które coś oznaczają w sposób jednoznaczny, chociaż mogą też na przykład w astrologii horarnej, ale to jest zupełnie inna kwestia. że jednak tutaj mamy do czynienia z pewną interpretacją i wszelkiego rodzaju interpretacje, takie bardzo radykalne, bardzo jednoznaczne. Mówię o takich interpretacjach całościowych horoskopu urodzeniowego. Są, według mnie przynajmniej, podejrzane. To znaczy, że zawsze sprawdzalność tego typu prognoz czy tego typu analiz jest jednak narażona na błędy.
Tutaj nie chodzi o to, że astrolog ma mówić językiem jakimś zaowalowanym, niejasnym, mętnym po to, żeby sprawić wrażenie, że obojętnie, co by się stało, to i tak ta interpretacja będzie pasowała. Ale tak naprawdę astrolog prognozuje pewne tendencje, pewne trendy, pewne fazy, które mogą być fazą zniżkową, zwyżkową. Jest dobry czas na to, jest dobry czas na jakąś inną rzecz. Teraz jest na przykład dobry czas na małżeństwo, potem będzie lepszy czas na pracę, na osiągnięcia zawodowe, na dzieci, rodzinę i tak dalej.
[19:18] - Czyli to jest takie prognozowanie trendów, które mogą się sprawdzić, ale pod wpływem pewnych czynników może to ulec zmianie, jeżeli dobrze rozumiem?
[19:26] - Czy pod wpływem innych czynników, to tego bym nie powiedział, bo tu byśmy musieli włączyć... Oczywiście, że astrolog dopuszcza sytuacje. To nie jest tak, że tylko gwiazdy mają wpływ, prawda? Bo mamy geny, warunki środowiskowe, wychowanie, rodzina i tak dalej. Ale to, o czym mówią planety czy te układy planet, wymaga pewnej, że tak powiem, hermeneutyki. To wymaga pewnej interpretacji. I symbolizm astrologiczny też jest wieloznaczny. Tak naprawdę im dalej próbujemy robić, zapuszczamy się z jakąś analizą, czy też z jakimiś prognozami w przyszłość, tym trudniej właściwie określić, czy też powiedzieć o jakichś konkretach. To nie chodzi o to, że astrologia jest mętna, tylko to chodzi o to, żeby jednak mieć taką świadomość, że to są trendy, prawda? Że to jest prognozowanie trendów.
Trochę tak jak w prognozie pogody. Z jednej strony mówimy o tym, że będzie burza i tak dalej, a potem się okazuje, że przyjdzie jakiś inny front czy jakieś inne oddziaływanie i nie ma burzy albo jest nie w tym miejscu, w którym być powinna.
[20:57] - Jeżeli chodzi o horoskop urodzeniowy, o którym wspomniał pan przed chwilą. Tutaj właśnie jest pytanie od użytkownika Wakowski z forum paranormalne.pl. Na jakiej zasadzie układ planet w momencie urodzenia oddziałuje na charakter człowieka i ogólnie rzecz biorąc na jego przyszłe życie?
[21:14] - Tu bym musiał wprowadzić takie pojęcia korespondencji, czy też jakiejś homologii kosmicznej, czy też jakiejś właśnie odpowiedniości nieba i ziemi. To nie jest zasada jakaś newtonowska, to nie jest zasada przyczynowo-skutkowa. Raczej byśmy tutaj musieli się odwołać do dokonań Carla Gustava Junga, który wprowadził takie pojęcie jak na przykład synchroniczność. Czyli istnieją jakieś związki nieprzyczynowe, ale które pokazują pewne zależności. I to jest na takiej zasadzie, to się po prostu odbywa, że jest jakiś układ planet i odpowiada temu jakiś moment, który w tym przypadku oznacza narodziny. Na jakimś innym jeszcze poziomie możemy powiedzieć tak, że tak naprawdę ten horoskop urodzeniowy powinien być sporządzany na moment pierwszego oddechu dziecka, które wychodzi z łona matki. Czyli to jest ten moment, kiedy ta energia kosmiczna zostaje jakby zassana do ciała, do jestestwa. Natomiast tutaj nie ma mechanizmów jakichś przyczynowo-skutkowych, jakichś fizykalnych. Tego nie można zmierzyć, tego nie można zbadać, zważyć. To są pewne wyobrażenia symboliczne, że istnieje taki związek, że ten moment, że czas nie jest jednorodny, tylko jakość czasu jest warunkowana, czy też jest regulowana przez układy planet, mówiąc już w takim bardzo dużym skrócie.
[22:52] - Mówimy cały czas o przewidywaniu przyszłości na podstawie analiz astrologicznych. Natomiast tutaj pojawiło się pytanie od użytkownika Ostrze w Tłumie: czy z planet można wyczytać przeszłość, a dokładnie jak ważne wydarzenia przebiegały, na przykład jak dokładnie wyginęły dinozaury?
[23:11] - Nie sądzę. To znaczy nigdy tego nie robiłem.
[23:15] - Weźmy na przykład wydarzenia historyczne typu przebieg jakiejś wojny czy bitwy. Dinozaury.
[23:20] - Dinozaury to jest jednak jakaś odległa przeszłość i nie wiem, na jakiej podstawie można... Oczywiście technicznie byłoby to możliwe, to znaczy można by sporządzić układ planet, ale przecież my nie znamy tam dnia i godziny, kiedy te dinozaury wyginęły. W przybliżeniu to jest przecież jakoś-
[23:38] - 65 milionów lat chyba.
[23:40] - No właśnie, ale to nie jest tak, że to było 10 stycznia któregoś tam roku, prawda? O tej i o tej godzinie. Więc na podstawie planet nie. Oczywiście astrolog widzi pewne cykle, pewne regularności, pewne fazy i tak dalej. Takim wyjątkowym momentem to był gdzieś, powiedzmy, w dziejach ludzkości. To był moment, kiedy planety Uran, Neptun i Pluton były w koniunkcji, czyli te trzy planety, które zostały odkryte w czasach nowożytnych. Właśnie Pluton już dzisiaj nie jest planetą w sensie astronomicznym, ale astrologowie w dalszym ciągu zaliczają go do planet, tak jak zaliczają Słońce i Księżyc, które nie są planetami, prawda? Jak wiemy. Astrologowie również bazują na opisach długofalowych cyklów planetarnych, ale żeby to przyporządkować czy jakoś odnieść do tak zamierzchłej przeszłości, jaką jest przeszłość dinozaurów.
[24:49] - Czy też ogólnie okres wymierania.
[24:52] - Nie spotkałem się z tym, szczerze mówiąc, więc trudno mi się do tego odnieść. Natomiast jeżeli chodzi o bitwy, to jeżeli tylko znamy dokładny moment rozpoczęcia bitwy, możemy na podstawie horoskopu rozpoczęcia bitwy na przykład przewidzieć, która strona wygra. Czy ta, która konflikt inicjuje, czy ta, która się broni. W związku z tym astrologowie współcześnie mogą przewidzieć rezultat bitwy, która się dopiero rozpoczyna. Nie sądzę, żeby to było możliwe, żebyśmy każdy szczegół tej bitwy, każdy etap jakoś szczegółowo w programie telewizyjnym mogli przewidzieć. Natomiast można powiedzieć, czy bitwa będzie długa, czy krótka, czy pochłonie wiele ofiar, która ze stron zwycięży. To właściwie już jest dużo, bo od tego potem zależy przebieg innych działań.
[26:00] - Jeżeli jesteśmy już przy wydarzeniach typu bitwy, wojny i tak dalej, to czy da się przy pomocy analizy astrologicznej przewidzieć moment końca takiego wydarzenia? W przybliżeniu oczywiście.
[26:12] - Ściśle nie. To znaczy nie możemy przewidzieć, że to potrwa na przykład cztery lata, pięć miesięcy i trzy dni. Nie.
[26:18] - Ale jakieś przybliżone prognozy, w jakim okresie ta bitwa może się skończyć?
[26:23] - Możemy powiedzieć, że ta bitwa będzie krótka, szybka, dynamiczna i szybko się skończy. Na przykład parę dni. Tydzień. Możemy powiedzieć, że będzie długa, ale też możemy powiedzieć, że czas takiej bitwy będzie nieokreślony, że na przykład ten, który inicjował bitwę czy wojnę w zamierzeniu chciał, żeby to była krótka, szybka, konkretna akcja militarna, tymczasem z tego robi się coś zupełnie nieoczekiwanego. Na przykład jak jest wojna w Afganistanie. Miała być szybką, krótką akcją militarną. Tymczasem się to ciągnęło. Tak samo w Iraku. Tam wschodził znak zmienny. Na podstawie tego można ogólną prognozę powiedzieć co do trwania, ale co do konkretnej długości nie.
W przeciwieństwie do tego, że istnieją takie techniki astrologiczne, dzięki którym astrolog potrafi oszacować potencjalną długość życia człowieka.
[27:38] - Skoro już jesteśmy przy współczesnych konfliktach zbrojnych, zahaczyliśmy o kwestie wojenne i tak dalej. Słuchaczy i czytelników na pewno bardzo interesuje kwestia dziejącego się właśnie konfliktu na wschodzie Ukrainy, na wschodzie Europy. Ten konflikt rozpętany, jak niektórzy twierdzą, przez separatystów ukraińskich, prorosyjskich. Inni twierdzą, że przez Rosję. Czy może pan przytoczyć jakąś prognozę na temat tego, jak ten konflikt będzie wyglądał? Czy to się na przykład rozleje na całą Europę, czy będzie to konflikt bardziej lokalny? Co pan może powiedzieć na ten temat?
[28:17] - Mamy tutaj dwa aspekty. Pierwsza sprawa to jest bardzo dziwna sytuacja, dlatego że to jest wojna, ale bez wypowiedzenia aktu wojny. W związku z tym mówimy raczej o jakimś konflikcie wojnopodobnym. Natomiast wojny jako takiej nie ma w sensie prawnym, w sensie prawa międzynarodowego, bo nikt tej wojny tak naprawdę nie wypowiedział. To jest jedna sprawa i myślę, że Moskwie wcale nie zależy na tym, żeby tą wojnę wypowiadać. Druga sprawa to ten konflikt się toczy na takich dwóch płaszczyznach. Pierwszy to jest terytorialny, a drugi to jest ekonomiczny. I jeżeli chodzi o kwestię terytorialną, to tak się akurat stało, że aneksja Krymu dla Rosji, jeżeli byśmy postawili na ten moment horoskop, jest dla strony rosyjskiej niesamowicie korzystna. Co pozwala przypuszczać z dużym prawdopodobieństwem, że władze rosyjskie sięgną nie tylko po Krym i że granice Rosji się po prostu zmienią. Mówiąc wprost, że część Ukrainy wejdzie w obszar Rosji.
I tą wojnę terytorialną Putin może wygrać. Natomiast nie przypuszczam, żeby to była wojna terytorialna z całą Europą, tylko jemu chodzi o te ziemie, które chce kontrolować i nad nimi panować. Natomiast to, co pan powiedział, nie mam wrażenia, że to jest konflikt lokalny, ponieważ w momencie zestrzelenia Boeinga nad terytorium Ukrainy właściwie ten konflikt stał się konfliktem międzynarodowym. I krótko po tym tragicznym wydarzeniu kraje europejskie przystąpiły do wprowadzenia radykalnych albo też odczuwalnych, zresztą nie tylko dla strony rosyjskiej, ale również dla strony europejskiej, sankcji gospodarczych. I tutaj mamy ten aspekt ekonomiczny. I tej wojny ekonomicznej Putin niestety nie wygra. Jeżeli przyjąć za moment rozpoczęcia Tej wojny. Właśnie ten moment zestrzelenia tego samolotu.
[30:44] - Mamy już dzisiaj informację, że rubel poszedł na dno, więc sytuacja ekonomiczna Rosjan, całej Rosji też się pewnie pogorszy. A czy w dające się przewidzieć astrologicznie przyszłości będą miały miejsce jakieś zmiany granic państw w Europie, już pomijając Ukrainę. Czy może nastąpi zmiana granic Rzeczypospolitej? Ponieważ są pewne pragnienia po stronie niemieckiej między innymi, żeby na przykład odzyskać Wrocław i Szczecin. Po stronie polskiej z kolei są marzenia, żeby przywrócić w granice macierzy Lwów, Wilno, Grodno i tak dalej. Czy da się przewidzieć astrologicznie tego typu wydarzenia?
[31:24] - Tego typu wydarzenia musiałyby być poprzedzone jakimiś działaniami militarnymi. Nikt z własnej woli, po dobroci przecież nie oddaje swoich ziemi. Tylko dlatego, że ktoś by chciał. To jest pierwsza sprawa. Więc najpierw musielibyśmy prognozować jakąś wojnę z Niemcami, ale zdaje się, że ani władze niemieckie, ani władze polskie nie mają zamiaru takiej wojny toczyć. Przynajmniej teraz.
[31:51] - Nie wojny militarnej.
[31:53] - Militarnej. Ale też jest tak, że pan mówi, że my chcemy, ale to właściwie nie wiem, kto to jest to my. Ja nie sądzę, żeby to były władze polskie.
[32:08] - Nie, władzom niezależni. Natomiast wśród obywateli są takie grupki, które bardzo by chciały jednak powrotu do stanu granic sprzed '39 roku.
[32:19] - W kontekście wspólnoty, jaką jest Unia Europejska, te granice i tak właściwie nie odgrywają aż takiej istotnej roli, więc nie przypuszczam, żebyśmy się w ramach przynajmniej tego systemu, w którym jesteśmy i tych regulacji prawnych toczyli z jakimiś innymi krajami w Unii Europejskiej wojny o terytorium. To już mówię poza astrologią.
[32:44] - A co czeka właśnie Unię Europejską? Astrologicznie rzecz ujmując, czy Unia przetrwa, czy nastąpi rozpad? Jeśli tak, to kiedy?
[32:52] - Jeśli miałby nastąpić rozpad, to rzeczywiście musiałby on mieć miejsce jakiś rok, dwa lata temu, kiedy Słońce Unii Europejskiej było tranzytowane, już powiem takim językiem trochę technicznym, przez kwadraturę Urana i Plutona, jedną z takich rzadko pojawiających się konfiguracji planetarnych, która właściwie zawsze zwiastuje jakieś dziejowe zmiany. To nie nastąpiło, więc przypuszczam, że jakoś się Unia Europejska zaimpregnowała na tego typu dramatyczne wydarzenia. Aczkolwiek wszyscy wiemy, że jakiś kryzys w pewnej takiej polityce wspólnotowej jest. To też widać w przypadku czy też w kontekście właściwie tego konfliktu na Ukrainie, że Unia Europejska zdaje się być jakaś niemrawa, jakaś nieporadna, niepotrafiąca mówić jednym głosem. Także w takim sensie jakiś rozpad, nie w sensie formalnym, nie w sensie prawnym, nie w sensie jakimś tożsamościowym, to może nie, ale niektóre kraje mają aspiracje do tego, żeby mówić w swoim własnym imieniu, jak na przykład Francja.
[34:18] - Na początku wywiadu wspomniał pan o dziedzinach astrologii. Mnie bardzo zainteresowały szczególnie trzy dziedziny: astrologia medyczna, polityczna i urodzeniowa. Czy mógłby pan coś więcej powiedzieć na ich temat? W jaki sposób są dokonywane analizy? Jakie informacje można uzyskać w ten sposób?
[34:36] - Może zacznę od tej politycznej, bo byśmy kontynuowali ten wątek z Unią Europejską. Astrologia polityczna to dawniej się nazywało astrologia światowa, czy też astrologia mundialna. Dzisiaj świat jest regulowany przez politykę. Zresztą zawsze był, ale dzisiaj w taki szczególny sposób. Więc mówimy astrologia polityczna jako synonim astrologii mundialnej. To są zupełnie inne prognozy, dlatego, że one koncentrują się wokół poszczególnych nacji czy wokół poszczególnych państw, narodów, gdzie tym punktem wyjścia, czy też tym materiałem źródłowym jest nie horoskop osoby indywidualnej, chyba że to jest prezydent, król, przywódca polityczny, wojskowy, ale bazują na horoskopie państwa, czyli takim momencie, który stanowi początek państwowości. W przypadku Polski przyjmuje się chrzest Mieszka I, że to właściwie był taki moment, w którym zręby naszej państwowości powstawały. Ten moment też gdzieś tam nie jest uchwytny dobrze historycznie. Wiemy, że to był rok 966, że była to najprawdopodobniej sobota wielkanocna i astrologowie jakoś tak doprecyzowują, że to musiało być około godziny 13.00. I to jest taki horoskop Polski.
I z tego horoskopu są wywodzone, że tak powiem, rozmaite obliczenia co do aktualnej sytuacji, co do przeszłości, co do przyszłości. I tak to mniej więcej w ten sposób wygląda. Plus do tego się bierze horoskop przywódcy. Horoskop możemy wziąć partii politycznej, która jest u władzy, ewentualnie partii politycznej, jakiejś siły politycznej, która jest w opozycji. I to jest właściwie suma wypadkowa rozmaitych czynników. Tu właściwie mamy do ogarnięcia bardzo wiele zmiennych astrologicznych, prawda? To jest astrologia polityczna. Astrologia medyczna też. Właściwie mamy dwa nurty. Jeden ten tradycyjny, który się opiera na patofizjologii humoralnej, czyli jeszcze idącej od Galena teorii temperamentów: sangwiniczny, melancholijny, choleryczny, flegmatyczny i tak dalej, z którego wynikają poszczególne schorzenia, ale też sposób leczenia.
I to jest ten nurt. Ja mówię teraz w bardzo wielkim skrócie nurt astrologii medycznej, tradycyjnej. Mamy też astrologię współczesną, medyczną. Ta astrologia nie jest nastawiona na leczenie, broń Boże, tylko na ewentualną diagnozę, na próbę spojrzenia-
[37:57] - Na próbę spojrzenia w zdrowotną przeszłość jednostki.
[38:03] - Przeszłość i przyszłość na przykład. Na potencjalne choroby, które się mogą komuś przytrafić. Na moment, kiedy należałoby brać lekarstwa. To jest cały szereg... Albo przeprowadzać dietę, albo dokonywać jakichś zabiegów medycznych. To jest cały, właściwie przeogromny dział. Dzisiaj do jego praktykowania właściwie jest niezbędna profesjonalna wiedza medyczna, akademicka wiedza medyczna. I astrologia urodzeniowa to jest ten dział, właściwie podstawowy dział astrologii, gdzie sporządza się horoskop na moment urodzenia, z którego daje się wyłonić pewien opis człowieka. Dawniej się zresztą mówiło o tak zwanej obietnicy natalnej, czyli to, co ten horoskop obiecuje danej osobie, która się urodziła. Jak jej się będzie powodziło w sferze finansowej, w sferze relacji z rodzeństwem, z rodzicami.
Kwestia dzieci, chorób, małżeństwa, spadków, okoliczności śmierci, podróży, wyjazdów, kontaktów z naukowcami, prestiżu, pozycji społecznej, spraw zawodowych w kwestiach przyjaciół i sojuszników, no i wrogów. To jest jeden aspekt opisowy, statyczny, a na ten horoskop urodzeniowy nakłada się rozmaite techniki prognostyczne, dzięki którym możemy zajrzeć w przyszłość i opisać mniej lub bardziej szczegółowo to, jak ta przyszłość będzie wyglądała, jak ten potencjał, jak ta obietnica natalna może się zrealizować, w jakim zakresie, w jakim stopniu i kiedy przede wszystkim.
[40:19] - Tutaj jest takie pytanie od użytkownika szynek z serwisu paranormalne.pl. „Jak odnosi się pan do buddystów, którzy zajmują się, według niektórych przynajmniej, astrologią wyłącznie w celach napędzania machiny religijnej?”
[40:33] - Ale to jest pytanie z tezą. To znaczy, to by znaczyło, że jest sprawą oczywistą, że w buddyzmie astrologia służy do napędzania machiny religijnej.
[40:44] - Takie przynajmniej można odnieść wrażenie, czytając to pytanie. Przytoczyłem dosłownie w takiej formie, w jakiej to użytkownik zadał.
[40:54] - Nie podzielam tej tezy przede wszystkim, że to ma służyć machinie religijnej. To znaczy, rozumiem też, że użytkownik nie jest zadowolony z tego, że astrologia buddyjska partycypuje w pewnej religijności buddystów.
[41:12] - Bo astrologia jako taka chyba nie ma zbyt wiele wspólnego z religią.
[41:17] - Z religią nie jako taką, aczkolwiek gdzieś ona wyrasta z jakiegoś zachwytu nad sacrum, także gdzieś tam korzenie religijne ma astrologia. Ale w tym znaczeniu, jak tu mówimy na przykład właśnie o tej astrologii buddyjskiej, tam istnieje ścisła rzeczywiście zależność wierzeń buddyjskich i sposobu uprawiania astrologii. Natomiast w świecie zachodnim astrologia zdystansowała się wobec religii chrześcijańskiej na przykład. Aczkolwiek to też nie jest takie jednoznaczne. Święty Tomasz z Akwinu, jeden z głównych doktorów Kościoła, niczego zdrożnego w astrologii, tak zwanej astrologii naturalis nie znalazł. Astrologia zawsze szukała dialogu z chrześcijaństwem, z filozofią, z nauką i właściwie dryfowała pomiędzy tymi elementami kultury. Aczkolwiek była też i przez duchowieństwo, i przez uczonych, i przez filozofów krytykowana. To jest zupełnie inna kwestia. Ale nie służyła w takim sensie, jak to faktycznie jest w buddyzmie, że nie była przedłużeniem wierzeń religijnych. Chrześcijańskich na przykład.
W takim sensie nie, aczkolwiek wyrasta z pewnego kultu astralnego, jeżeliby tak dobrze w tym pogrzebać, w historii astrologii.
[42:57] - Przejdźmy może teraz do kwestii przyszłości naszego kraju, bo tutaj takie dwa dosyć ważne pytania zadali użytkownicy i słuchacze. Pierwsze z tych pytań brzmi następująco: jaka będzie w przyszłości kondycja polskiej gospodarki? Jak to wygląda w ujęciu astrologicznym?
[43:16] - Myślę, że to jest też tak, z jednej strony mamy oficjalne informacje o tym, że wcale tak źle z polską gospodarką nie jest, zwłaszcza w porównaniu do gospodarek innych państw europejskich, że ta kondycja wcale nie jest taka zła. Aczkolwiek to nie znaczy, że wszystkim w Polsce żyje się lepiej pod względem ekonomicznym. Przez tak zwany drugi dom, dom finansów horoskopu Polski przechodzi w tej chwili Saturn, więc trudno liczyć na jakąś zwyżkę, odczuwalną dla wszystkich hossę. I to zresztą nigdy nie jest tak, że kraj dobrze prosperujący, że to prosperity się przekłada na wszystkich obywateli kraju. Ale można powiedzieć, że czas takiego niezadowolenia z pewnego postępu ekonomicznego, w przyszłym roku 2015 może być mniej dotkliwy. Ten brak postępu dla niektórych osób. Także ta gospodarka nie będzie zwalniać. Wręcz przeciwnie.
[44:34] - Powiało optymizmem. Natomiast tutaj użytkowniczka Magda72 z paranormalne.pl zadała takie pytanie zahaczające jeszcze o kwestie konfliktowe, kwestie konfliktów zbrojnych. Właśnie: kiedy pojawi się konflikt zbrojny na terenie Rzeczypospolitej? Czy w ogóle taki konflikt planety wieszczą?
[44:55] - Byśmy musieli założyć, że istnieje jakiś specyficzny układ planet, który zawsze towarzyszy wojnom. Takiego nie ma, bo jak sobie popatrzymy na horoskopy rozpoczęcia I wojny światowej i II wojny światowej, to nie ma tam jakichś motywów, które by się powtarzały przez wszystkie kontynenty.
[45:13] - Które jednoznacznie wskazywałyby, że w takim i w takim okresie będzie wojna.
[45:17] - Tak. Oczywiście są układy planet, które sprzyjają konfliktowi, które sprzyjają pewnym sytuacjom militarnym, jak na przykład retrogradujący Mars, czyli Mars, który na niebie się cofa. On sprzyja rzeczywiście, wbrew temu, co by taka zdroworozsądkowa symbolika wskazywała, Mars cofa, czyli jest to jakieś uwewnętrznienie tej energii marsowej, tej właśnie wojennej. To się okazuje, że właściwie wtedy dochodzi do konfliktów albo do jakiejś sytuacji niebezpiecznej. Ale to się zdarza raz na dwa lata, więc trudno powiedzieć, że co dwa lata Polska czy jakikolwiek inny kraj jest zagrożona wojną. Natomiast jeżeli mamy już mówić o zagrożeniach militarnych, to chciałbym zwrócić uwagę na horoskop Stanów Zjednoczonych. Ja już o tym mówiłem wielokrotnie wcześniej, też pisałem, że właściwie Stany w tej chwili, ten rok 2014 i 2015 jest właśnie tak samo niebezpieczny pod względem konfliktu, zagrożenia czy terrorystycznego, czy militarnego, jak rok 2001, kiedy mieliśmy zamachy na WTC i Pentagon.
[46:39] - Czyli w przyszłym roku można się spodziewać jakichś militarnych zawirowań, że tak powiem, z udziałem Stanów Zjednoczonych.
[46:45] - Być może nawet jeszcze w tym. I mam tutaj na myśli to państwo islamskie, które rozszerza się.
[46:51] - Tak, właśnie tak mi przyszło teraz na myśl, że coś może być z Irakiem, bo tam znowu Amerykanie zaczynają wprowadzać jakieś swoje próby zmian tamtejszej sytuacji.
[47:01] - Moim zdaniem w ogóle istnieje dużo większe ryzyko takiego zagrożenia terrorystycznego, niż to było jeszcze rok czy dwa lata temu. Istnieje tak duże zagrożenie jakimś spektakularnym zamachem, jak w roku 2001, przed którym zresztą niektórzy astrologowie też przestrzegali. Tam z kolei, mówiąc technicznie, mieliśmy przejście Plutona przez ascendent pierwszy raz w historii Stanów Zjednoczonych, a teraz mamy opozycję Plutona do Słońca i kwadraturę Plutona do Słońca w horoskopie Stanów Zjednoczonych pierwszy raz w historii tego państwa. I tak jak pierwszy raz miał miejsce tak spektakularny zamach na WTC i Pentagon, zresztą nie tylko w skali czy też w kontekście historii Stanów Zjednoczonych, ale w ogóle w kontekście historii świata. Tak samo teraz jest naprawdę bardzo duże zagrożenie tego typu wydarzeniami i myślę, że Amerykanie sobie w tej chwili, patrząc na to, co się dzieje na Bliskim Wschodzie, dokładnie zdają sobie z tego sprawę, że to już nie jest tylko i wyłącznie zagrożenie ekstremistami islamskimi, ale tam są też przecież ludzie z Europy.
[48:23] - Tutaj jeszcze przytoczę jedno pytanie od użytkownika, bo tu jest jeszcze kilka pytań, ale większość już zdążyło uzyskać odpowiedź wcześniej. Pytanie od użytkownika Wakowski z paranormalne.pl. Troszkę takie, odniosę wrażenie, lekko atakujące, przytykające. Na jakiej podstawie można stwierdzić, że astrologia to nie jest tylko wymysł, a rzeczywiste zjawisko?
[48:46] - Czyli że ma odzwierciedlenie astrologia w rzeczywistości. Na jakiej podstawie? Na podstawie empirycznej. Z jednej strony jest to oczywiście system metafizyczny, w takim znaczeniu, że jest to oparte na pewnym wyobrażeniu o jakiejś korespondencji nieba i ziemi, cykli planet, homologii kosmicznej, o czym mówiłem wcześniej. Ale też właściwie wielu astrologów o sceptycznym podejściu, gdy już pozna astrologię, nie jest w stanie powiedzieć, że to jest stek bzdur albo jakichś wymysłów. Tylko że nawet sceptyczne osoby bliżej poznając astrologię, muszą przyznać, że coś w tym jest. Na jakiej podstawie my to mówimy? Tak naprawdę my tego nie wiemy. I to właśnie, że astrologia nie potrafiła tej podstawy wskazać dokładnie, przestała być częścią nauki w czasie rewolucji oświecenia.
[49:57] - Nauki akademickiej.
[49:59] - Akademickiej. W takim znaczeniu. Ale to też nie jest tak, że współczesna nauka ma monopol na produkowanie prawd czy też prawdy, bo właściwie nauka zajmuje się prawdami naukowymi. Nie chcę tutaj wprowadzać jakichś dwuznaczności, ale myślę, że do prawdy jako takiej możemy dojść różnymi drogami, nie tylko poprzez naukę.
[50:28] - Właśnie. Jak, panie Piotrze, odnosi się do astrologii nauka akademicka współczesna?
[50:37] - To zależy, pod jakim kątem byśmy to rozpatrywali. Oczywiście generalnie, ponieważ astrologia nie jest nauką, więc nie ma w tej chwili takiej możliwości, żeby astrologia wróciła na uniwersytety. Natomiast astrologia może być przedmiotem nauki. I w tym sensie istnieje również w Polsce bardzo wielu naukowców, którzy poświęcają swój czas i astrologia stanowi jeden z ich przedmiotów badań naukowych. Ale to, że astrologia nie jest nauką, wcale nie znaczy, że jest pseudonauką czy że jest czymś, co udaje naukę i być może kiedyś będzie nauką. To, że ona nie jest nauką, nie dyskredytuje jej to. Tak jak psychoterapia albo psychoanaliza freudowska nie jest nauką w takim twardym tego słowa znaczeniu. I to też nie dyskredytuje tej teorii.
[51:47] - Zbliżamy się już powolutku do końca naszego czasu antenowego, jaki sobie tutaj mniej więcej ustaliliśmy. Chciałbym, żeby pan powiedział jeszcze coś o Polskim Towarzystwie Astrologicznym, bo jest pan od marca 2013 roku prezesem Polskiego Towarzystwa Astrologicznego. Czym się to towarzystwo zajmuje?
[52:06] - Najogólniej rzecz mówiąc popularyzacją astrologii. Prowadzimy otwarte wykłady raz w miesiącu, tak zwane poniedziałkowe wykłady w Polskim Towarzystwie Astrologicznym, którego siedziba jest w Warszawie. To jest jedna rzecz. Prowadzimy kursy, warsztaty również dla astrologów, żeby szkolili swój warsztat. W październiku organizujemy czwartą konferencję Polskiego Towarzystwa Astrologicznego, która się nazywa „Jak na górze, tak na dole”. To hasło, czy też to stwierdzenie właściwie hermetyczne „jak na górze, tak na dole” jest jedną z takich fundamentalnych zasad, czy też paradygmatów astrologii, na którym cały gmach astrologiczny się opiera. Ta konferencja, jak i poprzednia z 2013 roku, wyróżnia się tym, że obok astrologów praktyków udział biorą również naukowcy, przedstawiciele świata akademickiego, którzy wypowiadają się na temat astrologii z tego punktu widzenia. Dzięki temu tworzymy jakiś rodzaj platformy dialogu, wymiany pewnych idei, pewnych myśli, koncepcji. I w ten sposób staramy się odbudować należne miejsce astrologii w społeczeństwie. Mówiąc może trochę górnolotnie, ale zajmujemy się astrologią na poważnie.
[53:48] - Rozumiem, że na wykłady i na zajęcia prowadzone przez Polskie Towarzystwo Astrologiczne może się każdy zgłosić?
[53:56] - Każdy.
[53:57] - Jak to można zrobić?
[53:59] - 20, 21 września to jest sobota, niedziela. Mamy otwarcie sezonu wykładowo-warsztatowego w Polskim Towarzystwie Astrologicznym. Jest to seria czterech wykładów. Dwa wykłady są z astrologii medycznej, o której tutaj mówiliśmy. Jeden jest wykład będący rodzajem kursu astronomii dla astrologów. I czwarty wykład dotyczy związków astrologii z kabłą, z psychologią nieświadomości. Można przyjść, posłuchać, zobaczyć i zainteresować się astrologią.
[54:38] - Zbliżamy się już powoli do końca audycji. Może chciałby pan krótko podsumować jeszcze naszą dzisiejszą rozmowę? Takie kilka słów do słuchaczy na zakończenie.
[54:49] - Może powiem tak, że jest zastanawiające, czy też zmuszające do pewnej refleksji fakt, że Jung, który zainteresował się astrologią w 1911 roku, pod koniec życia, które się skończyło w 1961 roku, powiedział tak: „Jeśli mam trudności z określeniem typologii mego pacjenta, proszę go, by kazał sobie postawić horoskop, który zawiera informacje o jego charakterze. Potem psychologicznie interpretuję obraz układu gwiazd”. Później córka Junga, Greta, przytaczała słowa swojego ojca, który mówił coś takiego, że zabawne jest, że to draństwo działa nawet po śmierci.
[55:45] - Draństwo w sensie astrologia?
[55:48] - Tak. W takim sensie, że jest tak nieuchwytna, a jednocześnie jest to taka dziedzina wiedzy, która tak intryguje i tak zaprząta umysł, że nie można przejść obok tego obojętnie. Jeżeli ktoś chwycił, mówiąc potocznie, tego bakcyla, ktoś się tym zainteresował, to siłą rzeczy odnajduje, że w tym, mówiąc banalnie, coś jest. Jung był na to żywym dowodem i żywym przykładem tego, że jego fascynacja, wiemy zresztą, że on się fascynował i księgą przemian, i alchemią przede wszystkim, ale astrologia. Nawet eksperymenty prowadził empiryczne, mające wykazać zależności astrologiczne między dobieraniem się ludzi w pary a układami planet, że to jest coś, co nie daje człowiekowi spokoju. I coś, co zmusza do pewnej refleksji i do pewnego sięgania w głąb. Dlaczego tak się dzieje, że to działa? Mieliśmy podczas tego wywiadu, podczas naszej rozmowy takie pytania: jak to działa? Dlaczego to działa? Czy to w ogóle działa, prawda?
Natomiast tutaj jest odgrywana kwestia, że to, czy to działa, czy nie działa, to jest zupełnie poza dyskusją dla bardzo wielu osób. Na przykład dla Junga. Ale że to w ogóle działa. Jak to się dzieje, że tu istnieją korelacje, które nie są przypadkowe. A z drugiej strony nie są na tyle wyraziste, żeby można powiedzieć, że to jest nauka.
[57:31] - Żeby można było też powiedzieć, że to jest taki pewnik.
[57:35] - Też. Jednak gdzieś się poruszamy w gąszczu takim trochę probabilistycznym, takich pewnych możliwości i przypuszczeń, ale jednak na tyle trafnych, że trudno to odrzucić. Dlatego uważam, że astrologia może być jedną z tych dyscyplin służących samopoznaniu i będących doskonałym drogowskazem w życiu, w naszych wyborach, w naszych decyzjach.
[58:07] - Chciałbym bardzo serdecznie panu podziękować. Moim i państwa gościem był doktor Piotr Piotrowski, doktor nauk humanistycznych, filozof i astrolog. Dziękuję jeszcze raz, panie Piotrze.
[58:20] - Bardzo dziękuję również.
[58:21] - I na koniec chciałbym jeszcze zapytać, bo pewnie niektórzy słuchacze będą chcieli się z panem skontaktować. W jaki sposób można się z panem skontaktować?
[58:30] - Ja prowadzę blog piotrpiotrowski.blog.onet.pl i właściwie tam są wszystkie odnośniki. Tam są moje teksty. Ten blog prowadzę od 10 lat, więc całkiem sporo tam jest materiału. Można się kontaktować przez podany tam e-mail bądź numer telefonu.
[58:52] - Ja jeszcze pozwolę sobie zaprosić słuchaczy do lektury wywiadu, jakiego nasz dzisiejszy gość, pan doktor Piotr Piotrowski, udzielił serwisowi Strefa Tajemnic Onet.pl. Wywiad przeprowadził nieobecny tutaj dzisiaj Piotr Cielebiaś. Niestety Piotrka dopadła mała, wredna grypka. Piotrze, trzymamy kciuki za twój szybki powrót do zdrowia. A ja jeszcze raz chciałbym podziękować i wyrazić nadzieję, że nie jest to ostatnia audycja z udziałem pana Piotrowskiego i że jeszcze nie raz, nie dwa się usłyszymy.
[59:25] - Bardzo dziękuję jeszcze raz.
[59:26] - A wywiad przeprowadził Marek Sęk "Ivellios". Dziękujemy państwu za uwagę i do usłyszenia.
[59:36] - Produkcja i realizacja Portal INFRA www.infra.org.pl
[59:43] - Bardziej niż nieprawdopodobne, niemożliwe, niewiarygodne. Radio Paranormalium. Paranormalny głos w twoim domu.