Transkrypcja oparta jest na napisach przygotowanych dla potrzeb wstawienia tej audycji na YouTube. Może się zdarzyć, że transkrypcja nie będzie zawierała oznaczeń wyciętych elementów (np. w niektórych audycjach z relacjami świadków, gdzie osoba wypowiadająca się prosiła o wycięcie czegoś przed publikacją). Jeśli masz taką potrzebę, napisy możesz
[00:02] - Wyznawcy szatana, członkowie sekt, niewolnicy tajemniczych głosów z zaświatów. Docna, silni ludzie. Krwawy Podwieczorek. Witajcie w pierwszym po wakacjach Krwawym Podwieczorku. Nazywam się Persefona i opowiadam wam o najniebezpieczniejszych mordercach w historii świata. W dzisiejszym odcinku posłuchacie o mordercy, który żyje do dziś, chodzi na wolności i nazywany jest kanibalem celebrytą. Urodził się 26 kwietnia lub też według innych źródeł 11 czerwca 1949 roku w Kobe w Japonii. Nazywa się Issei Sagawa. Dlaczego kanibal celebryta? Dlaczego chodzi na wolności?
Co tu się w ogóle dzieje? Posłuchajcie dzisiejszej audycji. Zaczynamy. Rodzina Sagawa była to bogata i bardzo szanowana rodzina. Państwo Sagawa wychowywali swoje dzieci tradycyjnie, ale otaczali je miłością. Bardzo kochali swoich dwóch synów. Tym bardziej, że Issei urodził się jako wcześniak i tym tłumaczono jego bardzo niski wzrost. Możecie sobie wyobrazić, jak czuje się człowiek, który w środowisku ludzi, którzy już ogólnie są bardzo niscy, sam jest jeszcze mniejszy. Issei Sagawa był bardzo blisko związany ze swoim bratem. Chłopiec był bardzo delikatny, słabowity.
Rodzice bardzo się nim opiekowali. Uważany był za inteligentne dziecko. Sagawa wspomina, że w dzieciństwie lubił bawić się ze swoim wujkiem. Zabawa polegała na tym, że dzieci uciekały przed wujem, natomiast on udawał kanibala. Udawał, że wiąże ich, kiedy złapał dzieci i że wrzuca je do garnka i potem udawał, że ich zjada. Sagawa wspomina w wywiadach, że był to jego pierwszy kontakt z postacią kanibala i być może wtedy pojawiły się w jego głowie pierwsze zalążki myśli o tym, żeby w ogóle dopuścić do siebie myśl o zjedzeniu kogoś. Wraz z wiekiem myśli o tym, żeby kogoś zjeść, coraz bardziej rozwijają się w świadomości Issei. Wspomina, że już jako bardzo młody chłopak był świadom swoich kanibalistycznych pragnień i w związku z tym starał się trzymać coraz bardziej na uboczu od społeczeństwa klasowego i od grup innych dzieci, które go otaczały. W pierwszej klasie podstawówki miało miejsce takie zdarzenie, że Issei zauważył, że jego koledze drżą uda. Issei pomyślał, że wygląda to bardzo smacznie, ale następną myślą, która pojawiła się w jego głowie, było to, że przecież nie jest homoseksualistą.
W gimnazjum kilka lat fascynował się Grace Kelly i dało to początek jego obsesji na punkcie ludzi i kobiet pochodzących z Zachodu. Początkowo marzył tylko o tym, by gryźć ciała wysokich, postawnych kobiet, które pochodziły właśnie z krajów na zachód od Japonii. Issei uważa, że jego potrzeba zjedzenia człowieka podobna jest do normalnego popędu seksualnego zdrowej osoby i żeby powstrzymać ten apetyt, musi się onanizować. W wieku 20 lat często fantazjował na temat zachodnich piękności, ale wiązało się z tym również to, że on nie umiał rozmawiać z pięknymi kobietami, ponieważ bardzo go peszyły. Issei uważał, że jest mały i brzydki, więc podziwiał piękno. Wydaje się psychologom, którzy dzisiaj wypowiadają się na jego temat, że im większy podziw czuł przed kobietą, tym bardziej chciał ją zjeść. Przez cały młodzieńczy okres, który spędził w Japonii, Sagawa przeczuwał, że któregoś dnia zrobi ten krok do przodu i kogoś po prostu zje. Czekał tylko na znak, na moment, w którym poczuje, że to jest właśnie to i że może przystąpić do czynu. Pierwszy znak, który sprawił, że odczuł, że już zaczyna się dziać to, że już niedługo kogoś zeżre, miał miejsce, kiedy Issei miał 23 lata. Działo się to w Tokio i w sąsiedztwie rodziny Sagawa zamieszkała Niemka, która uczyła języka niemieckiego na Uniwersytecie Wako.
I ona właśnie była obdarzona taką urodą, o jakiej marzył Issei. Postanowił on zakraść się do jej domu, by spróbować kawałka jej pośladka. Utrzymuje do dziś dnia, że nie chciał jej zabijać, tylko po prostu podejść, kiedy będzie spała i ją upierniczyć w pośladach. Na miejsce zamieszkania Niemki udał się w masce Frankensteina, uzbrojony w parasolkę, którą znalazł po drodze. Wszedł przez okno, zbliżył się do łóżka kobiety, ale ona nagle się obudziła. Wyskoczyła z łóżka i zaczęła krzyczeć. Złapała Sagawę za rękę i ponieważ była od niego o wiele większa i o wiele silniejsza, to go przytrzymała. Natomiast ktoś, nie wiem dokładnie, czy ona, czy któryś z sąsiadów, wezwał policję. Issei został aresztowany za próbę gwałtu, ale jego ojciec, który jak już wcześniej wspomniałam był bardzo bogaty, zapłacił Niemce za wycofanie zarzutów. W ogóle w tej całej historii związanej z Issei ja przypuszczam, że ojciec jego musiał mieć jakieś kontakty z Yakuzą, ponieważ to jest niemożliwe, żeby Issei mógł się jak piskorz prześlizgiwać przed konsekwencjami swoich czynów, uciekając przed nimi.
Po tym zdarzeniu z Niemką Issei został wysłany do psychiatry, który uznał, że jest to człowiek bardzo niebezpieczny, ale nie podjęto w kierunku jego leczenia czy też zatrzymania żadnych kroków. I właśnie to jest według mnie pierwszy sygnał, że tutaj chyba Yakuza musiała maczać palce, bo możecie sobie wyobrazić, że w przypadku normalnego, chorego psychicznie człowieka od razu podjęto by jakieś kroki, natomiast tutaj nic. Pięć lat po tym zdarzeniu Issei Sagawa wyjeżdża do Paryża. W Paryżu Issei miał robić doktorat z literatury na Sorbonie i jak sam przyznaje do dzisiejszego dnia, znalazł się po prostu w raju. Dlaczego? Ponieważ na zajęcia uczęszczali głównie biali studenci i oczywiście białe studentki. Uważa, że jego koleżanki były wybitnie piękne, ponieważ w większości przypadków były to wysokie, białe kobiety, blondynki, więc po prostu dla jego gustu raj. Dla jego gustu kulinarnego oczywiście. W 1981 roku na zajęciach pojawiła się Renee. Kim była Renee?
Posłuchajcie dalej. Dziewczyna zrobiła na Sagawie bardzo duże wrażenie. Uważał, że była niezwykle pociągająca. Renee była holenderską Żydówką, która również przyjechała na Sorbonę studiować i była bardzo przyjacielską, otwartą i miłą osobą. Była niezwykle ufna i jako jedna z niewielu osób w grupie Sagawy rozmawiała z nim i zaprosiła go między innymi na grupowe przyjęcie, które było kolacją z francuskimi przyjaciółmi ze studiów. Sagawa, wspominając ten moment uważa, że to po prostu było przeznaczenie. Podczas przyjęcia Renee rozmawiała z Issei na tematy literatury, teatru. Sagawa wspomina, że był to jeden z najlepszych wieczorów w jego życiu i że nigdy go nie zapomni. Renee w listach do swoich rodziców pisała o tym wieczorze i pisała też o Sagawie. Uważała go za miłego mężczyznę, miłego kolegę z Japonii, ale dla Issei spotkanie oznaczało o wiele więcej.
Dlaczego? Ponieważ uznał, że był to kolejny znak na jego drodze do zeżarcia drugiej osoby. Był szaleńczo zakochany w Renee, co najpełniej mógł okazać, zjadając obiekt swoich uczuć. Kiedy Issei przebywał w Paryżu, praktycznie codziennie spotykał się z prostytutkami i później, po latach przyznał, że będąc w Paryżu praktycznie został opętany przez tę myśl zjedzenia ludzkiego ciała. Więc cały czas, kiedy sprowadzał te prostytutki, próbował zastrzelić kobiety od tyłu, czyli stojąc za taką prostytutką próbował strzelić i uznał, że najlepszym momentem do tego będzie, kiedy one po stosunku przemywały się w bidecie. Ale nigdy nie odważył się na to, żeby pociągnąć za spust. Zjedzenie mięsa, kiedy Issei zamieszkał w Paryżu, ustąpiło potrzebie dokonania rytuału zabicia kobiety. Issei zwlekał, ponieważ bał się konsekwencji. On był jeszcze na tyle świadomy, że wiedział, że w momencie, kiedy zabije kobietę i spróbuje tego mięsa, pofolguje sobie, będzie musiał ponieść konsekwencje tego czynu. Chęć do tego, żeby jednak przejść granicę, dokonać zabójstwa, wzbudziła w nim wizyta w japońskiej restauracji, którą odwiedził, kiedy przyjechał do niego w odwiedziny znajomy jego ojca.
Kiedy był w tej restauracji, miał gorączkę, która spowodowała, że miał omamy oraz halucynacje. Następnego dnia postanowił, że jednak przekroczy granicę i kiedy odwiedziła go jego przyjaciółka Renee, postanowił, że to zrobi. Wziął broń i kiedy była odwrócona do niego plecami, pociągnął za spust, ale broń nie wystrzeliła. W filmie dokumentalnym, który poświęcony jest Issei Sagawie, kiedy zaczyna on mówić o tym, jak zabił Renee, stwierdza, że jest to dla niego tak ważne, że chce o tym mówić w swoim ojczystym języku. W momencie, kiedy broń nie wystrzeliła, histeria Issei dotycząca zabicia kobiety i zjedzenia jej wzrasta. Dwa dni po tym zdarzeniu udaje mu się tego dokonać. Przez chwilę po tym, jak zastrzelił kobietę, chciał zadzwonić po karetkę, ale fakt, że to, o czym marzył przez 32 lata, stało się, spowodował, że tego nie zrobił. Issei uważa, że żądze kanibalistyczne, które miał w Paryżu, pożarły kompletnie jego osobowość. Było dla niego ważne też to, że udało mu się zdobyć zaufanie Renee. Jak w ogóle się to odbyło, prawda?
Na pewno jesteście ciekawi. Więc Issei wykorzystał zamiłowanie Renee do języka niemieckiego i zwabił ją do swojego mieszkania pod pretekstem czytania niemieckiej poezji. Powiedział jej, że musi nagrać wiersz na zajęcia. To wszystko, co miało miejsce w tym mieszkaniu, było bardzo szczegółowo zaplanowane przez Issei, ale tylko do momentu, kiedy wystrzelił z pistoletu. Broń, której używał do tego, żeby wreszcie kogoś zamordować i potem go zjeść, była najważniejszym punktem jego zbrodniczego planu. Kupił ją parę miesięcy wcześniej, kiedy żądze już na tyle nim owładnęły, że był pewien, że chce to zrobić. Tylko miał problem z przekroczeniem granicy pomiędzy niezabiciem a zabiciem. Issei już na etapie zapraszanych prostytutek wiedział, że musi tego dokonać w ten sposób, że musi stać za ofiarą. Uznał właśnie, że w przypadku Renee będzie najlepiej, jeśli będzie właśnie czytała te wiersze, o które ją poprosił. Natomiast on zajdzie ją od tyłu.
Kiedy Renee zaczęła czytać wybrany przez Sagawę wiersz, który notabene dotyczył kanibalizmu, nie wiedziała, że stoi on tuż za nią z bronią. Na początku, kiedy już ją zabił, chciał spróbować pośladków, ale nie miał kompletnie pojęcia na temat anatomii ludzkiej. Myślał, że to będzie tak, że kiedy natnie ciało, mięso już będzie pod spodem. Oczywiście tak się nie stało. Sagaawa wspomina, że po rozcięciu tkanki pojawił się tłuszcz, który wyglądał jak kukurydza. Życzę wam teraz smacznego. Mam nadzieję, że nic nie jecie. Krojąc ciało nie czuł już żądzy i do dziś dnia ciężko mu opisywać ten stan. Nie będę tego komentować. W każdym razie, jak zeznał, żeby dotrzeć do tego jego wymarzonego mięsa na pośladku jego koleżanki, początkowo nie używał narzędzi, tylko rozrywał tkanki palcami, żeby dotrzeć do tego czerwonego mięsa i nasz bohaterski oblech wkładł kawałki wyrwanego ciała do ust.
Potem używał noża elektrycznego i bielizny swojej zmarłej przyjaciółki jako serwetki. Dziś twierdzi, że przez chwilę żałował, że ją zabił, ponieważ była jego przyjaciółką. Uważa, że nie chciał jej zabić, tylko spróbować jej mięsa, co równoznaczne jest z potwierdzeniem jego choroby psychicznej, bo przecież gdyby nie chciał jej zabić, to by jej nie zastrzelił. Ale Sagaawa twierdzi, że nie byłoby to wykonalne, gdyby jej nie zabił, chociaż bardzo żałuje, bo marzy najbardziej o tym, żeby zjeść osobę, która jest jeszcze żywa. Smacznego. Następnie, po tym, jak już zeżarł sobie ten wymarzony fragment ciała kobiecego, dokonał aktu nekrofilii, wyznając raz po raz zwłokom miłość. Wtedy był w pełnej euforii. Po 48 godzinach postanowił pozbyć się ciała, lecz zanim to się stało, powykrawał sobie, co jego zdaniem smaczniejsze kawałki Rene, żeby mieć na później. Po upojnych 48 godzinach, które spędził ze zwłokami swojej zamordowanej przyjaciółki, Issei postanowił pozbyć się ciała. Do tego wybrał miejsce, które moim zdaniem było kompletnie nietrafione, bo jest to miejsce, które jest bardzo uczęszczane przez mieszkańców Paryża, mianowicie Lasek Boloński.
Sagaawa, zanim pozbył się zwłok, dokładnie je sfotografował. Nagrał też morderstwo na taśmie. Były to niezbite dowody później dla policji, która go aresztowała. Dokumentował dosłownie wszystkie etapy, wszystko to, co robił z ciałem po jej śmierci. Komisarze, którzy prowadzili sprawę Sagaawy w Paryżu uważają, że te dowody były jednymi z najbardziej wstrząsających, jakie widzieli w swoich karierach i były wystarczające już w momencie aresztowania Issei, żeby go skazać za to, że faktycznie on tego wszystkiego dokonał. Był winny w 100% dokonanego czynu. 13 czerwca 1981 roku, w nocy, Issei wsiada do taksówki z dwoma walizkami i każe zawieźć się do wspomnianego przeze mnie wcześniej Lasku Bolońskiego. Uważał, że zalesiony park na przedmieściach Paryża to fantastyczne miejsce na ukrycie dowodów zbrodni. Natomiast było tam pełno restauracji, pełno różnych miejsc, w których spotykali się wieczorami Paryżanie, więc mały, kurduplasty Azjata z dwoma walizkami, podejrzanie wypchanymi, który przemyka się między drzewami, był dość osobliwym widokiem i wzbudził konsternację we Francuzach, którzy znajdowali się wtedy w tamtym miejscu. Issei tak bardzo zmęczył się targaniem bagażu, że usiadł na ławce i zasnął.
Obudził go krzyk starszego pana, który był tak ciekawy, co ten mały człowiek ze sobą przytaszczył, że otworzył jedną z walizek. Inne źródło podaje, że ktoś z przechodniów zauważył, że wystaje z walizki ręka i wezwał policję. W każdym razie Sagaawa w odpowiedzi na reakcję zaskoczonego Francuza wstał i sobie po prostu spokojnie odszedł. Sprawą zajął się komisarz Oliver Paul, który był zastępcą naczelnika francuskiej policji. Znalezione w walizkach w Lasku Bulońskim zwłoki, a właściwie szczątki, były częściowo obdarte ze skóry oraz mięsa. Policja uznała, że to było bardzo dziwne, czemu ja się kompletnie nie dziwię. Sekcja wykazała, że ofiara została postrzelona z bliska w tył głowy i że kula utknęła w czaszce, zabijając kobietę na miejscu. Ta kula wstrzeliła się w czaszkę i przez chwilę się tam obracała i wtedy nastąpiła śmierć mózgu, a później całego organizmu. I nastąpił zgon. Francuska policja miała też problemy z identyfikacją twarzy, ponieważ twarz, w tym momencie możemy powiedzieć denatki, została bardzo okaleczona.
Między innymi Issei wyciął jej język i go zeżarł na surowo. Sekcja wykazała również, że ciało zostało poddane aktowi nekrofilskiemu. Wyciągnięto wnioski, że nekrofil, który pozbawił ofiarę fragmentów ciała, jest osobą bardzo niebezpieczną i jest konieczność szybkiego odnalezienia sprawcy, żeby zapobiec ewentualnym innym atakom. W prasie opublikowano rysopis zagadkowego Azjaty w parku i bardzo szybko zgłosił się taksówkarz, który wiózł Sagawa do Lasku Bulońskiego, który powiedział, że z takiego adresu wziął Azjatę i zawiózł go do parku. Miał on ze sobą dwie walizki. W ciągu 48 godzin od odnalezienia walizek Issei Sagawa zostaje aresztowany pod swoim mieszkaniem. Policjanci wspominają, że jeden z nich złapał go od tyłu, a drugi poinformował, że jest zatrzymany, a mężczyzna od razu przyznał się do zabicia młodej kobiety. Sagawa miał wtedy 32 lata. Był bardzo niepozorny. Nikt by go nie podejrzewał o taki czyn.
I faktycznie był bardzo niewielkich rozmiarów człowiekiem, bo miał tylko 152 centymetry wzrostu. Po wejściu do mieszkania policja straciła wszelkie wątpliwości, czy złapali odpowiedniego człowieka. Znaleziono niezbite dowody oskarżające Sagawę o dokonanie aktu kanibalistycznego. Wszystko zostało udokumentowane zdjęciami, ale wkrótce odkryli, że Issei miał swoje, łącznie z dokumentacją filmową, jak dokonywał zbrodni. Kiedy jeden z policjantów otworzył lodówkę, znalazł tam bardzo duży zapas ludzkiego mięsa, które było przygotowane, przyprawione i poporcjowane do późniejszego spożycia. Znaleziono też już przygotowane na patelni kawałki tkanki ludzkiej przyprawione musztardą. Czyli jednym słowem smakosz. Znaleziono też w mieszkaniu dowód osobisty, który pomógł zidentyfikować ofiarę, którą była właśnie Renee, 25-letnia Holenderka pochodzenia żydowskiego. Dziś Sagawa na pytanie, dlaczego ją zabił, powiedział, że nie było innego wyjścia. Nie chciałem zabić, ale nie było innego sposobu, żeby spróbować jej mięsa.
Postanowiłem ją zjeść, bo była piękną, młodą, seksowną dziewczyną. I kiedy został złapany, kiedy podano to do wiadomości publicznej, cała ta sprawa wywołała w społeczeństwie przerażenie i niedowierzanie. Po przeprowadzeniu Sagawy na komisariat, kiedy zaczął składać zeznania, robił to bez żadnych oporów. Opowiadał wszystko ze szczegółami. Jego zachowanie było zaskakujące dla policji, bo po prostu nic nie zostało przed nimi zatajone. Był ewidentnie dumny z tego, co zrobił, lecz mimo tego, że były naprawdę mega obciążające dowody, po 36 miesiącach wyszedł na wolność za sprawą rządu francuskiego. Dlaczego tak się stało? Właśnie dlatego, że we Francji oskarżony o sprawę kryminalną musi być poddany badaniom psychiatrycznym. Jest taki zapis we francuskim kodeksie karnym. Sagawa był badany przez rok.
Według raportu, który został potem napisany, mężczyzna ma kompletną stuprocentową obsesję na punkcie swojego wzrostu. Ma kompleksy oraz jest przewrażliwiony. O całym akcie, morderstwie, nekrofilii i tak dalej, kanibalizmie opowiadał kompletnie beznamiętnie. Aby popełnić taki czyn, trzeba być kompletnie wyrzutem z emocji, nie mieć wyrzutów sumienia ani nie czuć kompletnie żadnego żalu. Wzięto pod uwagę dzieciństwo Sagawy oraz to, że chciał porzucić zwłoki w miejscu publicznym. W efekcie całych tych badań uznano, że jest on chory psychicznie i nie może stanąć przed sądem we Francji, ponieważ we Francji nie sądzi się chorych psychicznie. Rodzina dziewczyny oczywiście nie zgadzała się z takim wyrokiem, ale ich prośbę o zrobienie Drugich badań i wydanie drugiej opinii psychiatrycznej odrzucono. Ojciec Sagawy wynajął bardzo drogiego prawnika, który uważa do dziś, że ta decyzja, żeby odrzucić tę drugą opinię medyczną, była fantastyczna. Adwokat Issei, Philippe Lemaire, skontaktował się z Departamentem Zdrowia Publicznego, gdzie zasugerował, że francuscy podatnicy nie powinni opłacać hospitalizacji Sagawy, ponieważ nie jest on obywatelem francuskim. Sagawa powinien wrócić do swojego kraju i tam podjąć leczenie.
Oczywiście wysłano go do ojczyzny pod warunkiem takim, że nigdy więcej nie postawi stopy na ziemi francuskiej. Oczywiście nigdy tam nie wrócił, ponieważ po aresztowaniu Issei jego zdjęcie pojawiło się we wszystkich francuskich i japońskich gazetach. Został on osobą w pewien sposób publiczną. Media, jak to media, oczywiście zafascynowały się faktem, że nie dość, że zamordował swoją koleżankę, to potem ją zeżarł i jeszcze się chwali, że to zrobił. W związku z czym, kiedy Issei wylądował na lotnisku w Japonii, znalazło się tam bardzo dużo paparazzich i dziennikarzy. Dzięki znajomościom jego adwokata oraz jego ojca fakt był taki, że kiedy on wylądował we Francji, stał się wolnym człowiekiem, dlatego, że oskarżano go o zabicie kobiety we Francji, natomiast nie w Japonii. Fakt ten jednak został zatajony przed prasą japońską i światową. A jak to się stało, zapytacie? Ojciec Issei przygotował małe przedstawienie. Wiedział, że prasa nie da ich rodzinie spokoju, jeśli Issei zostanie wypuszczony wolno zaraz po wyjściu z samolotu, więc poprosił, żeby przyjęto jego syna do szpitala psychiatrycznego.
Tak więc na lotnisku pojawiła się karetka, do której Issei wsiadł i która go do tego szpitala zabrała. W związku z tym wszyscy myśleli, że on spędzi w tym szpitalu resztę życia. Natomiast on spędził tam 18 miesięcy i potem wypisał się ze szpitala. Finał jest taki, że za zabicie młodej kobiety, zeżarcie jej i zbezczeszczenie jej zwłok nie spotkała go absolutnie żadna kara i uważa się do dnia dzisiejszego, że jest to jeden z największych skandalicznych błędów systemu karnego. Na pewno jesteście ciekawi, jakie są dzisiaj efekty tego wszystkiego. Do dnia dzisiejszego Issei Sagawa nie znajduje się pod żadnym nadzorem medycznym ani prawnym. Mieszka sobie wygodnie na jednym z tokijskich osiedli. Zmienił imię i nazwisko. Nazywa się teraz Shin Nakamoto. Szukałam jego profilu na Facebooku, ale go nie znalazłam.
Być może trzeba to napisać po japońsku. Niestety trzeba wiedzieć, jakimi znakami on się tam zapisuje. Niestety nie posiadam japońskiej klawiatury, więc nie udało mi się, ale może komuś z was się uda. Sagawa mówi, że lubi muzykę klasyczną, szczególnie Beethovena, którego życie podziwia i którego życie go pasjonuje. Co jest dziwne, bo Beethoven nie był kanibalem. Jest bezrobotny, mieszka samotnie. Codziennie odprawia rytuał poświęcony zmarłym rodzicom. Jego rodzice nie żyją. Matka próbowała popełnić samobójstwo po tym, jak wyszło na jaw to, co Issei zrobił. Ojciec musiał zwolnić się z pracy, ponieważ spotkały go bardzo duże nieprzyjemności.
Issei wspomina dzisiaj, że rodzice byli dla niego bardzo surowi, jeżeli chodzi o seksualność i myślał, że od nich ucieknie jadąc do Paryża. Myślę, że w pewnym sensie miał rację, ponieważ wydaje mi się, że rodzice raczej nie pozwoliliby mu zjeść jakiejś z jego znajomej. Brat Issei, jeszcze wspominając o jego rodzinie i konsekwencjach jego czynu, którego tak bardzo Issei kochał i który był dla niego bardzo bliski, z nerwów zachorował na astmę. Issei Sagawa do dnia dzisiejszego udziela wielu wywiadów, w których mówi, że jest mu bardzo żal ofiary, jest mu bardzo żal rodziców tej ofiary oraz swojej rodziny. Natomiast rodzina Rene w ogóle nie chce się wypowiadać na ten temat, ponieważ uważają się za oszukanych przez prawo. I jest to w ogóle w 100% zrozumiałe, dlatego, że czyny Issei Sagawy w ogóle nie potwierdzają jego słów. W latach 80. Issei napisał książkę „We mgle”, którą opublikował wbrew swojej rodzinie. Jest to opis zbrodni napisany w pierwszej osobie. Książka ta odniosła ogromny sukces w Japonii, powodując, że zaczął pojawiać się w mediach.
Ogólnie do dnia dzisiejszego napisał około 20 książek. Pojawiają się jedna, dwie do roku i generalnie rzecz biorąc cały czas gdzieś przewija się w mediach, opisując tę zbrodnię, co w 100% świadczy, że on wcale nie żałuje tego, co zrobił. W związku z czym, tak jak wspomniałam, nie dziwię się kompletnie rodzicom Rene. I właśnie w ciągu 20 105 lat. Pojawił się praktycznie we wszystkich japońskich mediach. Zaczął pisać do gazet, pojawiać się w fetyszystycznych magazynach. Do dnia dzisiejszego w jednej z japońskich gazet ma swoją stałą kolumnę, do której pisuje. Prowadził wykłady na uniwersytecie, wystawił dwie sztuki swojego autorstwa. Pisanie książek, to cały czas maglowanie tego tematu. Tak jak seryjnym mordercom zabieranie jakiejś pamiątki z miejsca zbrodni pozwala przeżywać cały czas tę zbrodnię w kółko, tak samo jemu opisywanie, rozmawianie, mówienie o tym również pozwala przypomnieć sobie te emocje, które towarzyszyły mu w trakcie zabójstwa.
Issei Sagawa często występuje w filmach pornograficznych. Bardzo często przewijają się w nich wysokie, postawne kobiety o urodzie typowej dla ludzi zamieszkujących Zachód, więc cały czas jest to powielanie. Można powiedzieć, że w pewnym sensie śmieje się w twarz rodzicom Rene, co jest obrzydliwe. Tutaj mam wypisane, co to za filmy. Można było wyszukać to bez problemu na Filmwebie. W 1992 roku zagrał w filmie Owaki i Zuma „Hiya Kuzame Pan Tokano”. Pan Tokano to jest postać, którą on tam zagrał. Jest to dramat o podziemnym klubie o nazwie Sypialnia. Natomiast w 1996 roku zagrał w filmie „Otenki Onee-san” gwiazdę telewizyjną i tłumacząc na język polski tytuł tego filmu oznacza „Kobieta od pogody” i jest to film, który mówi o tym, że główna bohaterka zostaje popularną pogodynką, ponieważ pokazała swoje majtki. Jest to film erotyczny oparty na mandze i sprawdzałam, czy jest on dostępny.
Tak, można go odnaleźć w serwisie Chomikuj, ale nie oglądałam go. Wspominałam wcześniej, że Issei po prostu śmieje się w twarz rodzicom swojej ofiary, czego dowodem jest również to, że w jednym z filmów erotycznych, w którym zagrał, tematyka kręci się wokół parku, który przypomina Holandię, a aktorka, która gra partnerkę Issei, jest Holenderką. Ponieważ poproszone o to francuskie władze nie chciały wydać odpowiednich dokumentów, dzięki którym Issei Sagawa mógłby być oskarżony o morderstwo w Japonii, w pewnym sensie można powiedzieć, że sprawia on zagrożenie dla młodych kobiet do dnia dzisiejszego. Dlaczego? Ponieważ on nadal nie zrezygnował ze swoich obsesji. Spotyka się z młodymi kobietami z Zachodu, ale pod przybranym nazwiskiem. Przyznaje się do tego, że jeździł z nimi na wakacje, że ma koleżanki z Austrii, Kanady. Zwiedzał z nimi różne kraje. I chodzi o to, że mimo tego, że on głośno cały czas o tym mówi, władze japońskie w ogóle się nim nie interesują. Twierdzi on natomiast, że po pierwsze obecnie nie interesują go białe kobiety i że teraz kulinarnie interesują go Japonki.
Dodatkowo uważa, że nie mógłby uczynić obiektem swoich kulinarnych fantazji kogoś, kto jest przez niego spersonifikowany, czyli osoby bliskiej. I właśnie dlatego, kiedy przebywał w Paryżu, jego pierwszym obiektem, który miał stać się jego obiadem, były prostytutki. Uważa, że tak jak zdrowemu mężczyźnie podoba się kobieta i że taki mężczyzna chce być jak najbliżej takiej kobiety, całować ją, przytulać i tak dalej, dla niego ziszczeniem takich pragnień jest zjedzenie jej ciała. I tak jak wcześniej wspomniałam, gdyby to było możliwe, zjadłby żywą kobietę, ponieważ martwa jest dla niego rzeczą. I generalnie rzecz biorąc, Issei Sagawa nie rozumie w ogóle, co jest złego w zjedzeniu ludzkiego mięsa. Jedyne leki, jakie Issei Sagawa zażywa, są to antydepresanty. Uważa, że jego libido i apetyt są powiązane. Jego fetyszem są gołe kobiece nogi. W okolicach czerwca odczuwa najbardziej nasilone skłonności, ponieważ kobiety noszą wtedy najmniej ubrania na sobie i osłaniają ciało. Jego największym marzeniem jest zjedzenie jeszcze kogoś przed śmiercią, co w kontekście tego, że władze Japonii kompletnie się nim nie interesują, uważam za kuriozalne.
Fantazjuje o tym, w jaki sposób przyrządziłby mięso kobiety, którą chciałby zjeść. Chciałby, żeby to było danie przyrządzone w stylu sukiyaki lub shabu shabu. Nie wiem, czy to się tak wymawia, ale tak mi się wydaje. Jest to gotowane mięso, które jest cięte w bardzo cienkie paseczki. Podczas jednego z udzielanych wywiadów dla magazynu Vice, który przeprowadzał z Issei Sagawą redaktor naczelny, Issei zapytał się, czy mógłby redaktor zamieścić w magazynie ogłoszenie, że szuka chętnych do zjedzenia ludzi pod warunkiem, że będą to młode, piękne kobiety. Uważa, że jeśli mu się uda jeszcze kogoś zjeść, umrze w 100% spełniony i że potem, po zjedzeniu takiej osoby mógłby spokojnie poddać się karze śmierci przez na przykład zgilotynowanie. Lub powieszenie. Issei twierdzi, że ludzkie mięso jest bardzo dobre i że nie mówi się o tym, żeby nie łamać społecznego tabu. Bez problemu mówi o tym, że zdarzyło mu się też pić ludzki mocz ze smakiem. Życzę wam smacznego.
Fantazjuje też o tym, aby zabiła go piękna kobieta, ale nie chciałby umrzeć śmiercią natychmiastową, ponieważ uważa, że jest to nudne. Chciałby smakować ten fakt bycia zabijanym i ewentualnie mógłby się też utopić w kobiecej ślinie. Do dziś dnia żałuje, że nie dał swoim rodzicom wnuków i uważa, że byłoby łatwiej, gdyby go skazano na karę śmierci, bo jest dla niego bardzo ciężko żyć jako społeczny wyrzutek. Ale żeby nie było samych negatywów, zdarzył mu się jeden pozytyw, ponieważ w roku 1989 wyrażał swoją opinię na temat otaku killera Tsutomu Miyazaki'ego, który zamordował i zjadł kilkoro dzieci, właśnie też w Japonii. Można powiedzieć, jest to ewidentnie przykład na to, co dzieje się, kiedy w państwie nie ma przymusowego leczenia osób ciężko chorych psychicznie. Według jednego z najlepszych japońskich psychiatrów Sagawa może nie umie tłumić swoich prymitywnych pragnień seksualnych, co mogło być spowodowane przez nadopiekuńczych rodziców. Jednak jest to maniakalny seksualny psychopata, który jest jednym z najniebezpieczniejszych ludzi w Japonii. Być może cierpi też na depersonalizację i nie uważa zbrodni, której dokonał, za realne zdarzenie. I też przerażające jest to, że traktuje innych jak przedmioty. Jestem ciekawa waszych opinii na temat Issei Sagawy, tego, że udało mu się uniknąć konsekwencji swojej zbrodni.
To tyle na dzisiaj. I pamiętajcie, są prostsze sposoby na zostanie celebrytą. Trzymajcie się. Cześć. Wyznawcy szatana, członkowie sekt, niewolnicy tajemniczych głosów z zaświatów, docna zili ludzie. Krwawy podwieczorek. Jeśli chcesz o coś zapytać, skontaktuj się ze mną na forum Radia Paranormalium pod adresem paranormalium.pl.