[00:02] - „Café de Flore” Zapraszają Renata Engel i Monika Jakubczak.
[00:09] - Halo, halo! Kraków wzywa Berlin.
[00:13] - Berlin jest na łączach.
[00:15] - Jest telefonie.
[00:18] - Renata Engel, witam serdecznie i...?
[00:21] - Monika Jakubczak. Witamy w kolejnej audycji „Café de Flore”.
[00:29] - Czekałam, aż ty mnie wezwiesz do tablicy.
[00:32] - Kochanie, nie będę cię wzywać do tablicy, ponieważ ja wyjątkowo ustalę... Właściwie nie ustalę, bo temat sobie ustaliłyśmy, natomiast ja go wypowiem. Kochani, ponieważ dostałyśmy bardzo dużo pytań z dziedziny ekonomii i były to pytania w różnym tonie. Były pytania, które sugerowały pewne odpowiedzi, ale były też pytania osób, które są zaniepokojone tym, co się dzieje na świecie, więc postanowiłyśmy ruszyć ten temat, ponieważ właściwie będziemy dzisiaj nastroje łagodzić w związku z ekonomią światową i wszelkimi przepowiadanymi upadkami. Także Reniu, dzisiaj mamy ogólnie pojęty temat ekonomii światowej, ale myślę sobie, że Polacy będą też zainteresowani tym, co będzie się działo w kraju w najbliższym czasie, jeśli chodzi o ekonomiczne rozwiązania. Także myślę, że w jasnowidzeniu też popatrzymy trochę na nasz kraj, co?
[01:26] - Myślę, że tak. Jesteśmy z tym związane przynajmniej krwią i sercem. Niekoniecznie odległością. W związku z tym pewnie tak.
[01:36] - No i słuchaj, mamy takie pierwsze pytanie dotyczące właśnie spraw ekonomii: „Mam pytanie. Teraz jest nieciekawie. Czy długo będzie to jeszcze upadać? Jak długo jeszcze jako ludzkość mamy tego doświadczać? Kiedy i czy nastąpi tego kres? I jeśli panie widzą ostateczny krach, jak będzie wyglądać życie krótko po tych wydarzeniach? Czy powinniśmy chomikować na przykład jedzenie i tym podobne? Czy jakaś nawet w wyniku krachu wyjawi się coś nowego, co pozwoli swobodnie egzystować?” Pytanie jest szerokie, właściwie można powiedzieć na dekadę, bo to tak szybko się nie rozstrzygnie. Także Reniu, co chcesz pierwsza zacząć popatrzeć na to?
[02:20] - Może popatrzmy po prostu na to. Ja może popatrzę w kontekście Polski na razie, bo to chyba nie ma sensu myśleć o wszystkich krajach na świecie. Tylko spójrzmy, jak to w tej Polsce w najbliższym czasie będzie wyglądała sytuacja ekonomiczna. To znaczy tak mogę powiedzieć. Może ja zacznę. Jeszcze mimo wszystko nie widzę jakichś strasznie wielkich zmian. To znaczy energia trochę mi jeszcze stoi energetycznie. Czyli jakbym miała to zinterpretować, to bym powiedziała tak: na razie wielkich zmian nie widzę. Jeżeli idziemy do tych zmian, to małymi krokami. W związku z tym nie widzę też jakichś olbrzymich krachów, po których Polska się dźwiga jak feniks z popiołów.
Tego też nie widzę. Raczej widzę to bardziej w sensie drobne rzeczy. To znaczy drobne w sensie polityki czy całej ekonomii, to mogą się krachy zdarzać. Natomiast nie widzę takiego gruchotu totalnego, że wszystko gruchnie i nagle zaczynamy wszystko od początku i cuda się dzieją. Tego niestety nie widzę. Raczej widzę, że rosną młode pokolenia, które już inaczej myślą. Tu mogę popatrzeć nawet na mojego syna. Które są bardziej praktyczne. Obserwuję dzieci swoich klientów, o których pytają. To są dzieci, które jakby już mają inną świadomość, inaczej zaczynają tworzyć.
W związku z tym tu już jasnowidzenia nie potrzeba. Wiadomo jest, że jeżeli one wejdą we właściwe stanowiska i tak dalej, to będą automatycznie tworzyć inną rzeczywistość. Ale ja widzę to jako proces. To znaczy widzę małe krachy. Ich jest tam. Nie widzę tam równowagi cały czas w tej naszej ekonomii polskiej. Natomiast nie widzę niczego takiego bardzo dramatycznego, które by padło kompletnie, powaliło całą Polskę na kolana, a stamtąd zaczęłoby się nowe życie. Czegoś takiego nie widzę. Nie wiem, czy stety, czy niestety, bo wszystko ma swoje dobre i złe strony.
[04:23] - No to właściwie ja nic nie muszę tutaj dodawać z tego względu, że właściwie do końca roku widzę taki okres przegadania, jeśli chodzi o wszystkie sprawy związane z administracją czy z rządem. Czyli jest to okres nawet nie wprowadzania żadnych weryfikacji, jeśli chodzi o ustawy. Natomiast jest to okres, kiedy będzie się o tych ustawach, o zmianach, o nowelizacjach po prostu gadać. Jedno, co się zmieni. Nie spektakularnie, ale będzie zmiana, że nagle Polacy, czyli nasz rząd, uświadomi sobie, że nie jesteśmy pępkiem Europy, że tak naprawdę nie mamy tak wiele do powiedzenia, jak nam się wydawało, jak szarżowaliśmy nawet w tej Unii Europejskiej. Jest get over yourself, jest zejście jakby z siebie, z tematu Polski. Czyli coś jeszcze się musi wydarzyć w światowych takich wydarzeniach. Niekoniecznie złego oczywiście, bo nie mówimy tutaj o złych rzeczach, ale coś może się wydarzyć, co skieruje uwagę Polaków, rządu na wydarzenia, które będą może istotniejsze na dany moment na świecie. Więc to też taka dobra lekcja, żebyśmy wyszli jakby z takiego myślenia.
[05:36] - Wciąż tego narodu mesjanistycznego.
[05:38] - Dokładnie. To jest pierwsza rzecz. Do końca roku jest take a breath, czyli właściwie rozleniwienie kompletne w energetyce, jeśli chodzi o Polskę. Ale nie powiedziałabym, że to jest złe, tylko to jest taki czas właściwie na energetyczny wypoczynek ludzi i pewne sprawy muszą mieć czas na dojrzałość. To tak jak Kronos nie wypuszcza swoich dzieci niedojrzałych na świat, żeby się realizowały, to tak samo pewne projekty, pewne wizje, pewne rzeczy, które Dość szybko się zrealizują w późniejszym czasie. Teraz one dojrzewają. Jest zasiana energia i musi być czas. Natomiast spektakularnych zmian nie widzę, żeby coś upadało, jakieś krachy to nie.
[06:21] - Ja tego też nie widzę. Natomiast ja bym jeszcze dodała jedną rzecz. Powiedziałabym tak: coraz bardziej widzę grupy ludzi, które się łączą ze sobą i pracują już na nowej energii. To nie jest jeszcze taki dramat, ale mogę powiedzieć tak: to, co mnie w jasnowidzeniu zaskakuje, bo ja w Polsce nie mieszkam, więc nie mam bezpośrednio kontaktu. Jak przyjeżdżam na chwilę, to niestety nie da się tego poczuć od razu. Zresztą nie zastanawiam się nawet nad tym. To mogę powiedzieć, że teraz mnie to zaskoczyło w tej wizji, że jest coraz więcej grup ludzi, które naprawdę zaczynają pracować na nowej energii. Jest ich więcej, niż ja się spodziewałam. Myślałam, że to są pojedynczy ludzie i tak dalej, a ja tu już widzę grupy. Czyli mogę powiedzieć, że ten proces już się zaczął.
Proces działania, proces pracy z nowymi energiami, proces tworzenia nowego, zmiany świadomości nowej. I to zatacza coraz większe kręgi i coraz większe fale. I to jest pozytywne, powiedziałabym. Nie wiem, czy tak jest też w innych krajach, bo na razie nie patrzę, ale w Polsce zdecydowanie to widać.
[07:31] - Czyli w Polsce można podsumować, że nawet jeśli mamy wrażenie, że jest marazm, że się nic nie dzieje, to właściwie jednak się dzieje. I że to idzie w dobrym kierunku i to jest dobry proces, mimo że się wydaje, że się nic nie dzieje. Natomiast przyszły rok już mi wychodzi informacja, że jest szybkie czyszczenie czegoś. Już pojawiają mi się wizje, że wjeżdżają na ulice wszystkie maszyny czyszczące. Czyli przełożyć to na język taki trochę polityczny.
[08:02] - Symbolina, tak.
[08:04] - To można powiedzieć, że zaczyna się coś dziać. Wchodzą nowe ustawy, wchodzą nowi ludzie, wchodzi nowa energia czyszcząca stare. Musimy się liczyć z wszelkimi rodzajami restrukturyzacji, które już będą gwałtowniej przebiegać niż do końca tego roku. Jeśli chodzi o służbę zdrowia, coś się też będzie działo dopiero od przyszłego roku. Nie wiem, czy będzie naprawiana, restrukturyzowana. Myślę, że wejdą zupełnie nowe nurty, nowe rozwiązania, ale idące w kierunku bardziej wykupowania prywatnych polis. Tak to widzę. Nie będzie to scentralizowane odgórnie, natomiast większa wolność wyboru będzie zostawiona, jeśli chodzi o obywateli.
[08:52] - Może oni zrobią to tak jak w Niemczech, że w Niemczech są na przykład dwie czy trzy firmy, takie jak u nas państwowe, ale jest też bardzo dużo prywatnych i te prywatne są bardzo podobne do państwowych, tylko tyle, że nazywają się prywatne i mają właściciela i właścicielem nie jest państwo.
[09:12] - Być może.
[09:12] - I bardzo nieźle to funkcjonuje, więc myślę sobie, że taka restrukturyzacja też może nastąpić u nas. Ja widzę dużo młodości, dużo młodych ludzi zabrało się za pracę w następnym roku.
[09:24] - Jeszcze tylko dokończę tę wizję, którą dostałam. Skończyłam na systemie zdrowotnym. Duże zmiany, ale one idą w dobrym kierunku, aczkolwiek jeszcze nieidealnym. Dlatego, że tutaj państwo nie zabierze się za problem rozwiązania spraw związanych z chorobami, tylko usprawni system dalej w tym samym nurcie leczenia obywateli. Ale już jest coś. Umówmy się, że idzie to w lepszym kierunku. Teraz wielki przełom od przyszłego roku, jeśli chodzi o metody odżywiania. Trudno jest mi powiedzieć, co to będzie. Przypuszczam, że będą nowe nurty lansowane w telewizji publicznej, w środkach masowego przekazu, które należą do publicznych służb, tak to określę. Więc wydaje mi się, że będziemy wychodzić jednak na światło dzienne.
[10:14] - Koniec zabijania?
[10:17] - Raczej nie liczyłabym na to, że to tak szybko się stanie. Natomiast na pewno wegetarianizm będzie bardzo promowany, na pewno weganizm nie będzie już tak restrykcyjnie oceniany jako forma zaburzeń żywieniowych. Zmieni się również coś, co jest związane ze szczepionkami. Pojawią się nowe badania naukowe udowadniające, że nie należy szczepić tak intensywnie dzieci i w ogóle ludzkości. Szczepienia zostaną, ale będą nowe ustawy dotyczące tych „niezbędnych” w cudzysłowie. Natomiast większość szczepień przymusowych może odpaść. To też jest dobra robota ludzi z całego świata i punkt przeniesienia diety mięsnej na dietę wegetariańską będzie znaczny wzrost. Także wydaje mi się, że tutaj celebryci i w Polsce się tym zajmą i aktorzy i będzie się dużo mówiło w różnych reportażach, będą wywiady, będzie prasa promować tego typu jedzenie.
[11:23] - Powoli się tak już zaczyna, nie?
[11:25] - Ekonomicznie długo trzeba będzie poczekać, aż system finansowania i wypłat za pracę się poprawi. To jest powiedzmy w przeciągu 10 lat. Natomiast każdy indywidualny człowiek ma szansę wykreować sobie swoją rzeczywistość. Pamiętajmy o tym, bo my mówimy tu globalnie, o globalnych perspektywach, takich szerokich. Natomiast im więcej ludzi zacznie myśleć najpierw, żeby zrobić porządek we własnym ekonomicznym ogródku, skonstruować pracę, która mu pasuje i wynagrodzenie, także to szybciej się zrobi, to szybciej nastąpią te zmiany. To jeśli chodzi o Polskę. Kataklizmy jeszcze weźmy, bo to też ma z ekonomią wspólnego przecież, prawda? Jeśli będą kataklizmy, będą straty materialne. Czy ten rok niesie jakieś niepokoje związane z kataklizmami? Mnie wychodzi, że Polska bezpieczna.
[12:21] - Powiem ci, że nie bardzo. Nie widzę specjalnie. To znaczy coś mi tam jakaś jedna przemknęła myśl energetyczna, powiedziałabym jedna jakaś. Tak jakby coś miało się wydarzyć. Ale teraz nie patrzyłam na Polskę, tylko ogólnie. Coś jakby miało, o czym będzie się mówić i będzie głośno do końca tego roku. Ale to tylko mi przemknęło. Czyli generalnie powiedziałabym dosyć dużo spokoju.
[12:44] - Dużo spokoju. Właśnie, ja też czuję. To znaczy, mówimy tutaj o Polsce generalnie. Także Polska jest w energii wyciszenia i spokoju powiem szczerze. Gdzieś tam te energie wpływają, żeby wyciszyć emocje, nawet polityczne.
[13:00] - Nawet takiego trochę powiedziałabym zastoju, czyli jak ja to zawsze mówię energia stoi, nic się nie dzieje. Może to jest dobrze, bo czasami potrzeba takiego wytchnienia i zatrzymania się w jakimś punkcie i to przydałoby się wszystkim naszym politykom także.
[13:12] - Dokładnie. Także tyle, jeśli chodzi o Polskę.
[13:17] - Miałaś Moniu pytanie à propos pani, która powiedziała odnośnie godzin pracy przy pani. Odpowiemy na to.
[13:24] - Tak, to muszę sobie odtworzyć z pamięci, bo gdzieś to pytanie oczywiście mam zapisane, ponieważ tych pytań jest strasznie dużo, więc ja już mam tych kartek porozkładanych i nie wiem, gdzie ono jest, więc mniej więcej odtworzę z pamięci i proszę autorkę tego pytania. Przepraszam, jeśli coś przekręcę, ale w którejś z audycji mówiłyśmy, że w 2015 roku będzie już duża zmiana, jeśli chodzi o system godzin pracy, że już będzie zauważalny, że będziemy pracować mniej za większe wynagrodzenie. Pani zapytała mnie, czy wszystkich to dotyczy. Więc od razu odpowiadamy. Droga słuchaczko, nie wszystkich to dotyczy. Dotyczy to tylko tych osób, które sobie to wykreują, które sobie to stworzą, czyli przepracują pewne programy i ograniczenia.
[14:11] - Tak, to tutaj muszę się zgodzić.
[14:15] - Także tutaj odpowiadamy na takie pytanie. I teraz mamy jeszcze coś takiego: jak widzą panie obrazy w związku z UV Exchange zmiany związane z systemem finansowym? Nie mam pojęcia w ogóle, co to jest.
[14:29] - Co to jest to UV?
[14:32] - UV Exchange. To chyba jakaś organizacja, taka chyba międzynarodowa mi się wydaje bardziej. Zobaczmy, jak widzimy te zmiany.
[14:41] - Ale tu chodzi o zmiany monetarne? O co w ogóle chodzi? Bo nie rozumiem, jak ja mam na to spojrzeć.
[14:46] - Nie wiem właśnie. Jakie widzą panie obrazy w związku z UV Exchange związane z systemem finansowym? To zobaczmy, czy one w ogóle zaistnieją w związku z tym.
[14:58] - Dobra. Poczekaj.
[14:59] - Czy one zaistnieją. Ja już mam od razu odpowiedź, że nie.
[15:04] - To znaczy ja też widzę, że dla mnie to jest sprawa, która jeszcze w tej chwili wciąż jest tylko w omawianiu albo w samych ideach i w ogóle nie ma jeszcze gotowości. Nie umiem tego odnieść, bo nie wiem, o co chodzi. Ale nie ma gotowości jeszcze ludzi na tego rodzaju zmianę. Nie wiem, jak to można zrozumieć. Musiałabym najpierw się dowiedzieć, o co chodzi.
[15:29] - Ja nawet nie powiedziałabym, że nie ma gotowości ludzi, tylko po prostu to jest coś, co jest związane trochę ze starą energią i to jest coś przebrzmiałego. Czyli może i rzeczywiście nie ma gotowości ludzi, ale też to nie jest narzędzie na obecne czasy. Nie zostanie to uchwalone ani nie zostanie przyjęte. Cokolwiek to jest, o czym w tej chwili mówimy. Ewidentnie mam odpowiedź, że nie, że to się nie sprawdzi.
[15:55] - Ciekawa jestem, co to jest. Aż zajrzę, potem mi napisz o tym, bo aż ciekawa jestem. Wejdę w internet, tam wszystko można znaleźć. Internet to jest dopiero źródło jasnowidzenia. Wszystko znajdziesz. Każdą odpowiedź masz.
[16:10] - Dokładnie.
[16:10] - Dobrze, to pytanie mamy odhaczone, ale będziemy się zagłębiać w nim bardziej już osobiście.
[16:15] - Tak. I teraz może weźmy bardziej globalnie. Ekonomiczna sytuacja na świecie. Tak sobie obejrzyjmy ją, jak to będzie wyglądać. Jeśli chodzi o ekonomiczną sytuację na świecie, to tutaj mogą być jakieś gwałtowniejsze ruchy. Tak bym to określiła. W zależności od państwa. Będą państwa, gdzie będzie spokój, ale będą państwa, gdzie będą duże ekonomiczne ruchy, powiedziałabym rozruchy, ale nie takie rozruchy na skalę wojny. To tego nie widzę. Czyli jakieś manifestacje.
[16:49] - Tak przyszło mi, jak zobaczyłam obrazu Stany Zjednoczone, to tak tylko na chwilkę, żeby ci nie przerywać za długo. Zobaczyłam Stany Zjednoczone i właściwie intelektualnie myślałam, że tam będą jakieś rozruchy czy cokolwiek się tam nagle będzie sypać. A tutaj mi wychodzi, że tam też będzie spokojnie i właściwie jestem zdziwiona tym. Możesz to sprawdzić ty?
[17:09] - Zobaczymy. Stany Zjednoczone będą się odbudowywać.
[17:14] - Właśnie się zdziwiłam. Czemu jestem tak bardzo zdziwiona tym?
[17:18] - Czyli oni nie będą mieli żadnych rozruchów. Natomiast oni postawią swoją politykę gospodarczą, ekonomiczną na odbudowanie się. Czyli miejmy nadzieję, że jeśli będą chcieli się odbudować, to może mniej będą zaczepek zbrojnych prowokować.
[17:33] - I nie kosztem czyjegoś narodu.
[17:35] - Dokładnie. Żeby nas tutaj nie zbanowali. W każdym razie bardziej wydaje mi się, że to będzie dotyczyło, te rozruchy Bliskiego Wschodu. Może jakieś niewielkie kraje w Europie. Ale nic poważnego. W każdym razie ten rok to wielka cierpliwość na całym świecie, okres wyczekiwania, można powiedzieć, gdzieniegdzie ogniska zapalne, ale raczej jest energia wyczekiwania na coś, co ma przyjść. I właściwie tak naprawdę nikt nie wie, co ma przyjść i nie wie, co ma się wydarzyć. Widzę też i wśród polityków wielkie takie zagubienie. Nie masz takiego wrażenia?
[18:19] - Mogę powiedzieć, że polityki to ja niespecjalnie śledzę.
[18:22] - Nie, ale teraz połączmy się z ich egregorem.
[18:26] - Właśnie patrzę teraz na tych naszych polityków. Z tego, co widzę, to jakby troszkę mniej zaczęli między sobą walczyć. Czyli rzeczywiście mogę powiedzieć, że chyba nawet nie wiedzą o co. W związku z tym się zatrzymali w tym. Ale to chyba jest ten koniec. Ten 2023 jest chyba rzeczywiście specjalnym czasem. Czyli czyszczą się nie polityczne sprawy, tylko czyszczą się sprawy na troszkę niższych szczeblach z rodzaju na przykład partnerstwa, związków, przyjaźni, relacji tego rodzaju. Czyli mogę powiedzieć, że zaczął się prawidłowy proces, czyli od dołu.
[19:05] - Dokładnie.
[19:06] - I jeżeli tu się wszystko podzieje we właściwy sposób, to harmonia idzie już w kierunku góry. Mogę powiedzieć, że jeżeli my mamy problemy, to mamy takiego prezydenta, na jakiego zasłużyliśmy, bo sami go wybraliśmy. Czyli mogę powiedzieć, ogólna suma energii danego kraju powoduje taką energię w danym człowieku, który nas reprezentuje.
[19:27] - No właśnie.
[19:27] - Czyli powiedziałabym, jeżeli na dole się my porządkujemy, to siłą rzeczy wymusimy uporządkowanie na górze.
[19:35] - Dokładnie.
[19:36] - Myślę sobie, to chociaż raz jest właściwa droga w tym kierunku, bo zazwyczaj to się działo dokładnie przeciwnie. My tylko się zgadzaliśmy i kiwaliśmy głowami. Teraz jest odwrotnie. Myślę sobie, że wreszcie dopiero pewne rzeczy się zaczynają porządkować, ale mogę powiedzieć, polityka jest już skutkiem bardziej dalekosiężnym i jest już skutkiem pewnych rzeczy, które się dzieją na dole. W związku z tym zawsze będzie to widać z pewnym opóźnieniem te zmiany tam na górze. Czyli ten rok pewnie jest dokładnie na to, co się dzieje między nami, bezpośrednio między ludźmi, a potem będzie szło to troszkę wyżej, aż dojdzie do góry polityki. Jeśli chodzi o przyszły rok, taka polityka światowa czy wydarzenia na świecie to jest tutaj taka informacja, że zaczniemy wychodzić z labiryntów pewnych spraw, które nie mogły być rozwiązane do tej pory. To chyba też fajna informacja.
[20:35] - Fajna informacja, natomiast już ta energia takiego spokoju przechodzi w rebelię. Więc to z jednej strony jest fajna informacja, ale z drugiej strony może być niepokojąca, bo w momencie, kiedy przychodzi energia rebelii, nie wiadomo, na którym etapie ona się zatrzyma.
[20:51] - Gdzie się zatrzyma. Tak.
[20:52] - Dokładnie.
[20:52] - Ale tutaj możemy od razu wszystkich pocieszyć, czyli powiedzieć wszyscy tworzą swoją własną rzeczywistość. W związku z tym, jak daleko to sięgnie, to też jest w naszych rękach. Jak daleko my będziemy w tym musieli uczestniczyć, też jest w naszych rękach.
[21:07] - Dokładnie. Ale od razu patrzę na konsekwencje tej rebelii, czyli gdzieś zaglądam jeszcze w perspektywie, w potencjale dalej, to jest informacja, że nastąpi uspokojenie i wewnętrzny dialog, czyli zaczną się dialogi wynikające nie z rozumu, czyli nie z pewnych ustaw czy ustalonych planów x lat temu, jak ta polityka międzynarodowa ma wyglądać, tylko zaczną się nowe ustalenia z zupełnie innych poziomów i będą wzięte pod uwagę rzeczywiste potrzeby społeczne. Rzeczywiste potrzeby społeczne, powtarzam.
[21:41] - To brzmi bardzo...
[21:42] - To jest niesamowita informacja. Więc można powiedzieć, kochani, tak naprawdę, że w przeciągu dwóch lat będą uzupełniane studnie, czyli majątek społeczny, cokolwiek by to nie oznaczało, bo ja dostaję symbole. Ja dostaję studnię, gdzie zostaje wlewana woda życia. Czyli to można przełożyć znowu na język taki normalny, logiczny, że jest to uzupełnianie zasobów społecznych i finansowych ludności. Czyli można powiedzieć programy odbudowy każdego kraju oddzielnie. Czyli już wchodzi energia, nie odbudowujemy całości, czyli na przykład Unii Europejskiej, tylko są programy indywidualnej regeneracji każdego narodu. I powiem tak, że to jest dobry tor, że to idzie w kierunku bezpieczeństwa. Właściwie tu patrzę na Europę akurat, całej Europy. Czyli te kryzysy, którymi nas straszą, te upadki i tak dalej, to się przetransformuje. Nie będzie takiej rewolucji gwałtownej, czyli upadku jednego systemu.
Tylko jeden system będzie wypierał następny.
[22:54] - I to jest też dobra informacja.
[22:56] - To jest dobra informacja dlatego, że będziemy budować przez spokój.
[23:00] - To znaczy tak. A ponadto mogę powiedzieć tak: dużo przez rebelię to są zawsze straty, natomiast przez ewolucję to zawsze jest mniejszy nacisk, mniejsze zniszczenia. Więc tak, na pewno jest to lepsza droga. Na pewno jest to lepszy sposób. Zresztą we wszystkim tak. To mówimy już teraz akurat o ekonomii czy o polityce, natomiast dotyczy to chyba wszystkich gałęzi naszego życia.
[23:28] - Czyli można powiedzieć, że w przeciągu dwóch lat nie mogę powiedzieć, że gospodarka finansowa na tyle się ustabilizuje, że będziemy wszyscy bezpieczni, natomiast wchodzi energia poczucia bezpieczeństwa materialnego. Żebyście nie mylili z tym, że ja powiedziałam, że będzie bezpieczni. Nie. Wchodzi energia poczucia bycia bezpiecznym w sferze materialnej. Czyli też muszą pójść jakieś rozwiązania takie odgórne, rządowe, że umożliwią nam lepsze warunki na otwieranie własnych firm, małych działalności, średnich działalności. Czyli za tym pójdzie energia, która wesprze narody w organizacji siebie od podstaw. Jeszcze odniosę się do Polski, bo od razu przychodzi informacja, zresztą ja już kiedyś pisałam na swoim blogu, że Polska wróci do kraju rolniczego. Czyli gospodarka będzie oparta nie na przemyśle, tylko na gospodarce rolnej. W perspektywie widzę powrót do małych i średnich, właściwie średnich i półśrednich gospodarstw rolnych. W przeciągu do 10 lat, z tego, co obserwuję perspektywę, będzie bardzo intensywny nacisk na rolnictwo ekologiczne.
Wracamy do starych odmian owoców, do starych odmian warzyw, czyli wracamy do dobrej polskiej kultury rolnictwa. Będą intensywnie tworzone szkoły rolnicze i będą oblegane szkoły rolnicze, więc będziemy kształcić nową generację osób, które będą nam wytwarzać jedzenie w sposób ekologiczny, zdrowy. Tu jest niesamowita rewolucja. Można powiedzieć tak, że Polska zatraciła się, idąc w innych kierunkach. Powinniśmy się zawsze rozwijać jako kraj rolniczy. Tu jest fajna informacja dotycząca Polski. Może coś jeszcze, Reniu, ty widzisz? Akurat mi się tak nasunęło z rolnictwem. Było też takie pytanie. Pani się pytała, czy chce założyć sklep z produktami bio i czy cała sytuacja ekonomiczna, rozwój społeczeństwa, świadomość społeczeństwa-
[25:50] - To już dałaś jej odpowiedź.
[25:52] - Tak, proszę pani, otwierać takie sklepy. Takich produktów będzie coraz więcej potrzebnych na rynku. Świadomość ludzi wzrasta, dochody ich będą wzrastać na tyle, że będą mogli sobie pozwalać na te produkty, a poza tym będą obniżać się koszty produkcji ekologicznych upraw. Nie wiem jak, ale czuję taki nurt. Można powiedzieć, że średnio zarabiający Kowalski będzie mógł sobie kupić przynajmniej część, czyli jakąś pulę produktów ekologicznych. Zacznie się dbałość o tereny, o ziemie polskie. To jest bardzo dobra informacja i tak naprawdę aż się wzruszyłam. Muszę sobie powachlować łzy.
[26:34] - To napawa nadzieją nas wszystkich Polaków.
[26:40] - Dokładnie tak. Patrzę, co my tutaj jeszcze mamy z ekonomii. Właściwie fajnie by było, gdybyśmy miały taką możliwość stworzenia audycji, gdzie słuchacze mogliby do nas dzwonić i zadawać na bieżąco pytania, prawda?
[26:55] - Kochanie, nie rzucaj tego, bo właściwie będziemy audycje prowadziły kilkugodzinne codziennie. Bo już ledwo dajesz radę z tym, co piszą.
[27:08] - Dokładnie. Kochani, co tu jeszcze można powiedzieć o tej sytuacji naszej ekonomicznej? Przychodzi ci coś, Reniu, do głowy?
[27:19] - Miałaś jakieś... Wiem! Pytanie. Pytanie odnośnie, bo to będzie się łączyło, ale w taki niecodzienny sposób będzie się łączyło. Pamiętasz pytanie, czy masz gdzieś zanotowane, co mi mówiłaś przed audycją o pani, która mówiła o wibracji imion, nazw firm i tak dalej i wpływu, że tak powiem, na nas takich wibracji liczb?
[27:47] - Tak, mam tutaj takie pytanie. Właściwie są dwa. Czy zmiana imienia nie w dokumentach, tylko tak towarzysko wpływa na zmianę naszych wibracji i rozwój? I drugie pytanie jest, czy można wskazać konkretne państwa, które mają dobrą energetykę i potencjał? Można to zrobić i właściwie chyba zaczniemy od tego pierwszego pytania, bo ono jest bardzo ciekawe i właściwie z ekonomią również może być powiązane. Reniu.
[28:16] - Ja chyba tutaj podeprę się swoim własnym doświadczeniem i opowiem wam historię, ponieważ moje panieńskie nazwisko było związane numerologicznie z jedenastką, czyli wszyscy wiedzą, że to jest liczba mistrzowska. Jakoś specjalnie z materią nie miało wspólnego. W związku z tym ja pierwsze dwadzieścia parę lat, nim zmieniłam nazwisko po raz kolejny na nazwisko męża, to rzeczywiście żyłam w takiej błogiej świadomości orientowania się w światach energetycznych, w tych wszystkich prawach energetycznych, natomiast kompletnie obce były mi prawa ekonomiczne. Dobrze, że mój tato dobrze zarabiał. Bo ja wiele bym mu tu nie pomogła. Natomiast później wyszłam za mąż i okazało się, że zmieniłam na nazwisko, które było numerologiczną ósemką. Ktoś, kto się zna na numerologii, to wie, że ósemka to jest rzeczywiście materia, to są sukcesy, to jest dobre funkcjonowanie i duża znajomość funkcjonowania i życia w materii, i oczywiście znajomość tych praw. Rzeczywiście ni stąd, ni zowąd, prawie nie wierzę w przypadki, więc nie powiem, że przypadkiem, tylko takim nie przypadkiem znalazłam się w Norwegii, czyli w jednym z bogatszych krajów świata i okazało się, że zaczęłam tam zarabiać naprawdę dużo nawet na teraz, ale na tamte czasy, bo to przecież było w latach, kiedy ja miałam dwadzieścia parę lat, bardzo duże pieniądze. Od razu w naturalny sposób przyszło mi przyjęcie informacji i szybkie nauczenie się praw ekonomicznych czy organizacji w ogóle w tym świecie materii. Mogę powiedzieć, sama byłam tym zaskoczona, bo mówię: „Co tak?
Tu nie wiedziałam, nie wiedziałam, nie wiedziałam”. I nagle okazało się, że tak wszystko mi się poskładało w głowie. Pomyślałam sobie, że pewnie teraz, oczywiście wtedy nie zdałam sobie z tego sprawy, ale lata później, wspominając tą sytuację, doszłam do wniosku, że jednak te wpływy numerologiczne, wpływy cyfr mają na nas dość znaczny wpływ. I rzeczywiście mogą wiele zmienić. To chyba nieprzypadkowo jest, że ludzie zmieniają imiona, też między innymi na ten wpływ ekonomiczny, że na przykład bardzo zaczyna być już znane nazywanie firm, składanie w taki sposób liter, żeby dawały ósemkę albo jedynkę, bo to wróży, że będzie dobrze funkcjonowała firma. Można to też wykorzystać. Czyli mogę powiedzieć tak: zdecydowanie wibracja ma wpływ na nas, na nasze życie i na wibracje naszej energetyki. Przecież wszystko jest energią.
[31:01] - Dokładnie.
[31:01] - Czyli powiem tak: zdecydowanie.
[31:03] - Jeszcze się odniosę do twojego przykładu, ponieważ ty zmieniając nazwisko też przyjęłaś nowego człowieka do swojego życia z wibracją.
[31:11] - Tak.
[31:11] - A z tego, co się orientuję, to ten człowiek dosyć dobrą wibrację ma ekonomiczną, prawda?
[31:16] - Dokładnie.
[31:17] - Czyli to jest mocno i silnie ustawiony człowiek w sprawach materii. I teraz tak: oprócz jego nazwiska oczywiście, każde nazwisko, dźwięk to melodia, to jest wibracja, pewne rzeczy wybudza lub zakłóca, można powiedzieć. To jeszcze ten człowiek ze swoją energią, ze swoją wibracją pewne potencjały też mógł u ciebie-
[31:34] - Wybudził we mnie. Dokładnie.
[31:35] - Prawda? Uruchomić. Więc tutaj nie tylko numerologia i znaczenie numerów w imieniu i w nazwisku, ale też osoba, która pod tym się kryje, tak?
[31:48] - Tak. Dlatego powiedziałam o tym szerzej, że to jest kwestia nie tylko samych numerów, tylko w ogóle oddziałujemy na siebie wibracyjnie.
[31:55] - Tak, dokładnie. To chciałam przytoczyć.
[31:57] - Podczas wszystko właściwie.
[31:57] - Tak. I teraz tak: u ciebie poszło to w dobrą stronę, prawda? W momencie, kiedy ja na przykład byłam panną i miałam swoje nazwisko Nogaj, to jest moje panieńskie nazwisko, w świecie materialnym, kiedy już byłam licealistką, radziłam sobie całkiem nieźle, ponieważ umiałam zarabiać. Tak moje się życie układało, że zawsze miałam pełen portfel pieniędzy, mimo że byłam młodą dziewczyną. W momencie, kiedy wyszłam za mąż, przyjęłam nazwisko swojego męża, nagle okazało się, że wszystkie te umiejętności, cały potencjał, który miałam, nagle się rozpłynął. Być może też było to związane z przyjęciem nowej roli matki i żony. Tak że mi się ten świat materialny kompletnie rozminął. Czyli to nazwisko, które noszę po mężu, nie wspiera mnie w materialnych kwestiach. Ewidentnie mnie osłabia. Natomiast wsparło mnie ewidentnie w rozwoju duchowym, bo w momencie, kiedy ja wyszłam za mąż za mojego męża, mój mąż znosił różne gazety, różne pisma, namawiał mnie do zapisania się na kursy bioenergoterapii.
Promował wiedzę związaną z duchowością, więc w jednym straciłam, w drugim zyskałam. Oczywiście w cudzysłowie straciłam. Po prostu zamieniłam sobie pewne kwestie, które chciałam dotykać w późniejszym życiu. Ale gdzieś tam wpadłam na taki pomysł: dobrze, rozwijam się duchowo, ale też chcę być mocna znów w swoich sprawach materialnych. I nawet tutaj opowiem historię prywatną. Wpadło mi do głowy: a! Przyjmę imię takie, że tak powiem, w cudzysłowie duchowe, czyli takie dodatkowe dla siebie Onazis. Mój mąż oczywiście przeciwny i w ogóle: „Co ty, będziesz takie imię u nas zmieniać?” i tak dalej. Ja mówię: „Dobra, nie wtrącaj się, ja zrobię po swojemu”. I dzwonię do Reni.
„Reniu — mówię — weź ty zobacz, bo już mi ten mój mąż trochę w głowie namieszał. Ja mam pewność, że mam tak zrobić. On mówi, że nie i w końcu nie wiem. Rzeczywiście, może już mi się coś pomieszało”. Reni mówi: „Czekaj, czekaj, zobaczę energię imienia Monika”. I mówi tak: „No rzeczywiście to imię cię mocno ogranicza, bo to takie imię opiekuńcze, trzeba się zajmować wszystkimi”.
[34:16] - Mamuśkowate.
[34:17] - Tak, mamuśkowate, taka mimoza, wiesz? Taka, żeby wszystkim dogodzić. I mówi tak: „I teraz zobaczę to drugie. O, to drugie super, super! Ale cię wzmacnia. Po prostu businesswoman. Businesswoman!” Pamiętasz to, prawda?
[34:33] - Tak, oczywiście.
[34:35] - A ty mówisz tak: „O, to może ja też sobie jakieś imię zmienię”.
[34:41] - Ja zdradzę wszystkim, że moje imię Renata mi się nigdy nie podobało. Dręczyłam lata moją mamę, co ona wymyśliła. A potem, jak gdzieś przeczytałam w jakiejś książce o imionach, że oznacza nowo narodzona bądź powtórnie narodzona, to załagodziło to moje bóle w sercu i uznałam: okej, niech już zostanie. No tak, ale pan w urzędzie z drugim imieniem mi, że tak powiem, doładował, bo miałam być Justyna, a zrobił mnie Faustyna. Więc mówię: Boże, ja to mam szczęście do tych imion! Więc się ubawiłam. Ale ciekawe jest to, że Faustyna jest też ósemką, czyli mogę powiedzieć chcąc nie chcąc wzmocnił mnie w finansach. No więc mówię sobie: dobra, może tak już miało być. Nie będę dyskutować na ten temat, bo już po wszystkim.
[35:33] - Podsumowując te nasze historie śmieszne i nieśmieszne, różne, dotyczące zmian i nazwisk, i imion, to rzeczywiście każda zmiana wibracji, melodii, tego, czym się otaczamy, czy to są nazwy, czy to są przedmioty, czy to są ludzie, mają ogromny na nas wpływ. I teraz trzeba by było zaobserwować u siebie deficyt, czego mi brakuje, jakiej energii: czy energii ognia, czy energii ziemi, czy powietrza. I w związku z tym wybrać sobie imię, które by to wzmocniło, tak? Żebyśmy nie trafili kulą w płot.
[36:08] - Tak.
[36:08] - I jeszcze imię, które nas po prostu osłabi. My z Renią mamy dobrą intuicję, więc intuicyjnie gdzieś tam te imiona nawet w medytacji przychodzą, co można wykorzystać. I to też dane imię wcale nie musi być na całe życie, żeby wzmocnić. To może być fragment, to może być na rok, na miesiąc, na dwa, a potem możemy sobie to po prostu zmienić. Bo my się zmieniamy, my płyniemy, my się rozwijamy, więc to imię, które jest aktualne na dzień dzisiejszy, okazuje się, że za tydzień, za dwa, za pięć miesięcy jest już z nami niekompatybilne. Przepraszam, jeszcze tylko dokończę, że imię Monika na przykład ze mną już nie współgra, natomiast jestem do niego na tyle przywiązana i ludzie lubią się do mnie zwracać Monia na przykład, im to pasuje ze względu na to, że ja mam łagodną osobowość, łagodny charakter do czasu. Ostrzegam. Nogą też potrafię tupnąć, ale kojarzą mnie jednak z łagodnością, więc to imię im współgra. Ale po boku stosuję swoje.
[37:10] - Natomiast ja chciałam powiedzieć jedną rzecz jeszcze dodatkową, bo wibracja imienia czy jakiejś liczby to jest jedna sprawa, a druga sprawa jest też taka, że my musimy być bardziej świadomi tego, jak wibracje innych ludzi wpływają na nas. I tutaj Monia mówiła akurat o moim mężu i o finansach. Natomiast mogę powiedzieć jeszcze też z własnego doświadczenia i obserwacji, może zacznę od tego: powinniśmy być ostrożni w momencie, kiedy znamy już cel w doborze ludzi, z którymi ten cel chcemy realizować.
[37:43] - O właśnie.
[37:43] - I tu musi być dla nas jasność. Jeżeli okazuje się, że chcemy zarabiać pieniądze, to musimy znaleźć kogoś, kto współgra z nami tą energią, żeby zarabiać pieniądze. Ponieważ często jest tak, że znajdujemy kogoś, nawet dzisiaj miałam klientkę, która zapytała mnie o panią. Ja mówię: „Pani jest sympatyczna, natomiast nigdy nie zdecydowałabym się z nią prowadzić biznesu”. Ponieważ pani ma tyle blokad, że w momencie, kiedy druga osoba się z nią łączy, to siłą rzeczy rezonuje, w związku z tym bierze na siebie też część tych blokad. Czyli pamiętajmy o tym, że my z ludźmi przy wibracjach jesteśmy jak wypadkowa. Te sytuacje, które się pojawiają, to są też wypadkowe tych wibracji. Jeżeli my chcemy się rozwijać duchowo, to wybierajmy sobie ludzi, z którymi możemy to zrobić. Jeżeli trafimy człowieka, który rozwija się materialnie, a my chcemy duchowo, to nijak ma się jedna energia do drugiej. W związku z tym trudno nam to wtedy przejść i energia naszego rozwoju będzie wypadkową tych dwóch energii.
[38:42] - Na momencik tylko wrócę do tego, co powiedziałaś, że jeśli chcemy robić biznes z kimś, to dobierajmy osoby, które będą z nami współtworzyć dobrą energię i dobry plan na przyszłość. Wczoraj akurat miałam klientkę, która prowadzi sklep i ma pracownicę, która ma tak naprawdę bardzo dużo blokad, programów, a właściwie można powiedzieć, że zablokowane spełnienie materialne i blokuje tej osobie rozwój tego sklepu. I mówię, dopóki ta osoba będzie w tym sklepie, ten sklep po prostu nie ruszy. Albo będzie taki skok raz dobrze, raz niedobrze, raz dokładamy, raz zarabiamy i ciągła taka huśtawka. Więc też musimy, tak jak Renia świetnie powiedziała, że musimy nauczyć się dobierać ludzi do pewnych projektów, bo w innym projekcie się zrealizujemy w przyjaźni z inną energią, prawda? W innym projekcie dobieramy osoby, gdzie robimy biznesowe rzeczy. To jest też zupełnie inna energia. I jeśli my wychodzimy za mąż czy żenimy się, to też, żeby zrealizować się w szczęśliwym związku, to też musi być jeszcze zupełnie coś innego. Musimy zacząć uczyć się rozróżniania potencjałów energetycznych innych ludzi. Musimy się zacząć dobrze dobierać, żeby budować.
Nie żeby jeden drugiego nie zatrzymywał, tylko żeby wspierał w budowie jego życia, rozwoju, w każdym aspekcie.
[40:06] - Przede wszystkim powiedziałabym też, że musi być jasno postawiony cel. To też jest ważne, bo mogę powiedzieć, jeżeli my na przykład wchodzimy w małżeństwo i niby wchodzimy z poziomu miłości i związku, i partnerstwa, a tak naprawdę zależy nam na tym, żeby dać sobie poczucie bezpieczeństwa finansowego, to mogę powiedzieć: im bardziej dla siebie jasno będziemy wiedzieli, o co nam chodzi, tym mniej błędów w doborze popełnimy. Czyli najważniejsze jest właściwe ustalenie celu, po co my to robimy, z jakiego powodu i czemu to ma nam służyć. Jak to zrobimy, to dopiero dobieramy tych ludzi, żeby nie okazało się, że często jest później tak, że niby wyszłam z miłości, ale tak naprawdę chciałam sobie urządzić życie, żeby żyć w komforcie. I tu nagle teraz mąż ma do mnie pretensje, bo on chce, żebym ja poszła do pracy, a ja do pracy wcale nie chciałam iść od początku. A na pewno są też mężczyźni, zresztą sama na takich trafiałam, którzy po prostu bardzo chętnie by wzięli się za utrzymanie danej żony, bo daje im to poczucie wagi tego, co robią, poczucie sensu. Czy w ogóle kobieta siedząca w domu daje im motywację do działania. Po prostu czasami tak bywa. Więc mogę powiedzieć, nie musimy siebie zakłamywać, tylko po prostu jasno dawajmy do zrozumienia sobie samym, bo to przecież my kreujemy rzeczywistość. Dawajmy jasno do zrozumienia, czego oczekujemy, co chcemy i zgodnie z tym podejmujmy decyzje.
Czyli to jest właśnie kwestia, tak jak powiedziałyśmy przed chwilą, wyczuwania wibracji.
[41:39] - No właśnie, ja tu jeszcze muszę swoje pięć groszy wtrącić à propos oczekiwań od partnerów. Teraz tak, te oczekiwania od partnerów wydaje mi się, że egzystują trochę w takim świecie dualnym. My wychodzimy za mąż czy żenimy się, żeby zrealizować pewien interes. Dla mnie to już trochę pachnie światem dualnym. W momencie, kiedy my jesteśmy pozbawieni wszelkich programów, ograniczeń, kiedy jesteśmy twórczy i mamy w 100% rozwiniętą samowystarczalność, więc my dobieramy partnera z poziomu partnerstwa. Bądź moim partnerem, towarzysz mi w życiu, ale ja od ciebie niczego nie oczekuję. To jest według mnie prawidłowe. To jest już luksus, prawda?
[42:20] - To jest górna półka. Natomiast są ludzie, co jeszcze wciąż mają do przepracowania pewne rzeczy, więc niech przynajmniej będą uczciwe i nazwą to, co chcą przepracować. To i tak ich będzie dużo.
[42:32] - Ja się z tym zgadzam, ale swoje pięć groszy musiałam powiedzieć.
[42:35] - Ja to podałam tylko jako luźny przykład. Natomiast jeżeli chodzi o partnerstwo, to oczywiście, że związek nie jestem w stanie sobie wyobrazić innego niż partnerski, ponieważ każdy inny dla mnie jest już pewnego rodzaju kompromisem. Bo albo wchodzę w związek i jest ten ktoś dla mnie partnerem, albo się nie bawię w ogóle w taki związek. Natomiast to jest inna półka. Ja to podałam tylko jako przykład, że bierzmy pod uwagę. Możemy powiedzieć tak jak z biznesem i jeżeli chcemy otworzyć biznes, to nie bierzemy do współpracy człowieka, który wibruje ciągle kłopotami.
[43:09] - Dokładnie, absolutnie.
[43:10] - Bo po co nam wtedy taki człowiek? Ale też mogę powiedzieć tak: jeżeli nie przyznajemy się sami przed sobą, jaki mamy cel albo nie poświęcamy wystarczająco dużo czasu, żeby sobie go uświadomić, to stąd wynikają później różne błędy. Więc słuchanie swoich wibracji też powoduje, że lepiej dobieramy inne osoby i lepiej się orientujemy w tym, co my chcemy tak naprawdę.
[43:34] - Musimy mieć świadomość, że inni ludzie również pracują na nasz sukces.
[43:39] - Dokładnie.
[43:40] - To jest ich sukces, ale jednocześnie-
[43:42] - Bądź strata.
[43:43] - Dokładnie. Tu już bierzemy tą dobrą opcję, wybierajmy osoby, które nas wspierają.
[43:50] - Tak, zdecydowanie.
[43:52] - Powiem z mojego doświadczenia. Zawsze wybierałam osoby do swojego życia, taki program, że trzeba było je ciągnąć na linię swojego życia. Więc tak naprawdę ja najpierw musiałam pomóc odbudować im własne życie, a potem już nie miałam siły, żeby realizować siebie w materii. Czyli można powiedzieć, że ten program spowodował, że stałam materialnie w miejscu. Potrzeba było się zaopiekować całym światem. W momencie, kiedy program został skasowany, kiedy mam energię i mam czas i mam chęć realizować się w świecie materii, nagle okazuje się, że pojawiasz się ty w moim życiu, robimy fajną audycję, zaczynamy dobrze zarabiać, jeśli chodzi o jasnowidzenie, o swój zawód. Realizujemy się, idziemy do przodu, ale i pojawiają się ludzie w moim życiu. Na przykład dziękuję ci bardzo Stop NWO, który zaczyna promować nasze audycje. Promuje, rozprzestrzenia wiedzę, wrzuca na Chomika, co ułatwia ludziom zgrywanie sobie na MP3, odsłuchiwanie audycji. Takich ludzi pojawia się coraz więcej, którzy pracują niby na nasz sukces w cudzysłowie, ale to im też w jakiś sposób przyniesie profity.
Także fajna rzecz się dzieje, kiedy człowiek zrozumie pewne rzeczy.
[45:12] - Ale to tak jak ja mówiłam, jak ty mi kiedyś powiedziałaś, pamiętasz, jak opowiadałam w którejś audycji, że powiedziałaś, zresztą potem ja po latach tobie to samo, czyli wyciągaj korzenie z czyjejś ziemi, wkładaj do swojej własnej. To jest ta właśnie fajna rzecz, że rzeczywiście, jeżeli jesteśmy w pełni się realizujemy i trzymamy korzenie w swojej ziemi i pracujemy na siebie, to oczywiście, że to jest fajne. Ale tak jak mówię, wtedy, kiedy jesteśmy wolni od pewnych programów, bo mogę powiedzieć ja bardzo długo uczyłam się i oczyszczałam ten program Zbawiciela i Mesjasza, żeby wszystkim innym nie podawać ręki, nie trzymać korzeni w ich ziemi i oni cieszą się z owoców, myśląc, że to są ich owoce, a w rezultacie były to w pewnym sensie powiedziałabym moje owoce, więc dużo lat mi to zajęło. To od razu mówię słuchaczom, że nie załamujcie się i nie poddawajcie się, jak nie uda wam się po miesiącu oczyścić z tego programu, tylko trzymajcie się tej wersji nadal.
[46:16] - Tak, ale żeby jeszcze uzmysłowić słuchaczom, jak to rzeczywiście działa i jaką to ma moc, kiedy zrozumiemy pewne prawa kosmosu rządzące tutaj, to chciałabym podać taki twój przykład związany z mieszkaniem twojego partnera. Możemy to omówić? Jak wyciągnęłaś swoją energię? Co się wydarzyło?
[46:33] - Tak, oczywiście.
[46:34] - Więc słuchajcie, jest sprawa z mieszkaniem. Sprawa, czy mieszkanie zostanie utrzymane, czy niestety trzeba będzie oddać. I na początku jak patrzymy z Renią razem w jasnowidzenie, okazuje się, Renia bierze w tym udział, podtrzymuje energetycznie sukces. Mieszkanie zostaje. Nagle Renia wycofuje się, wychodzi ze związku i okazuje się, że absolutnie sytuacja się odwróciła. Partner nie jest w stanie energetycznie tego mieszkania utrzymać ani wywalczyć, ani żeby mu się należało. Po prostu prawo kosmosu twierdzi, że niestety, ale ta koncepcja musi upaść.
[47:09] - Za mało energii.
[47:10] - Za mało energii, żeby to zrealizować.
[47:13] - Ja tego doświadczyłam często w swoim życiu, w związku z tym nawet na poziomach zdrowotnych, że na przykład partner, który ze mną był, to nagle zdrowiał i przechodziły mu wszystkie choroby, a wcześniej był bardzo schorowany albo później zaczął bardziej chorować. Także to już przerabiałam. To jest dla mnie nauka, że w pewnym sensie nie szanuję swojej energii i nie daję jej wystarczająco wartości. To też były oczywiście sytuacje przeszłe, ale rzeczywiście była to dla mnie jedna z najtrudniejszych nauk, bo wydawało mi się, że jeżeli ja włożę korzenie do czyjejś ziemi, to ktoś włoży korzenie do mojej ziemi i będzie równowaga. A tu okazuje się, że niestety życie uczy mnie czegoś zupełnie innego. Że masz mieć korzenie w swojej ziemi i zbierać swoje owoce, a druga osoba ma mieć korzenie w swojej ziemi i zbierać swoje własne owoce.
[48:01] - Dokładnie. I promować siebie.
[48:03] - I tyle. Trzeba się nauczyć po prostu. Są to trudne nauki, na pewno trudne, okupione i cierpieniem, i różnymi problemami, ale są. Każdy z nas je przechodzi. Myślę, że też wiele osób się podpisze pod tą moją historią. Ze słuchaczy, że niestety się na to złapie, nie mówiąc o tym, że też jest taka kultura. Mówiąc o ekonomii, możemy jeszcze powiedzieć jedną rzecz, że niestety i to może nawet zajrzymy, sytuacja w ekonomii naszej jest taka, że na tym samym stanowisku pracująca kobieta i pracujący mężczyzna o tych samych walorach, o tym samym wykształceniu, kobieta zarabia mniej niż mężczyzna i to też jest znane już właściwie wszędzie. Więc to też pokazuje nam, jak jest zbudowana w tej chwili rzeczywistość, że kobieta jest zmuszona w pewien sposób kulturowo do tego, żeby wkładać swoje korzenie w męską ziemię, po to, żeby podbijać mężczyznę.
[49:01] - Tak, już wyrośliśmy od pokoleń. Jest ten wzorzec utrwalony.
[49:05] - Cała ekonomia na tym jest zbudowana. To jest problem.
[49:08] - Dokładnie. Natomiast wiesz co, ja widzę poluzowanie.
[49:12] - Właśnie to chciałam cię zapytać, bo ja już jestem wzburzona, więc lepiej ty na to spojrzyj.
[49:17] - Ja jestem spokojna kochani, więc mówię poluzowanie. Kobiety zaczynają wychodzić z tego wzorca, ale i mężczyznom przestaje odpowiadać taka relacja. Czyli i jedni i drudzy zaczynają na tym korzystać. Jedni i drudzy wydają zgodę na takie globalne zmiany w tym temacie. Oczywiście jest grupa mężczyzn, którzy są przyzwyczajeni, tak zwani macho, do tych starych wzorców.
[49:42] - Ale to też będzie trochę tych kobiet, które tym się cieszą. Mam nadzieję, że to będą tylko jednostki, a nie że cała ekonomia jest na tym zbudowana. Bo mogę powiedzieć ja nie mam nic przeciwko temu, jeżeli ludzie przerabiają swoje lekcje, bo każdy robi swoje, każdy robi swoje doświadczenie i każde jest istotne dla każdego człowieka. Przecież ja też przez te doświadczenia przeszłam. Natomiast najbardziej irytujący jest fakt dla mnie na przykład, że pewne globalne systemy buduje się wcale nie na najlepszych wartościach, tylko na najniższych wartościach. Czyli właściwie tych lepszych ściąga się do poziomu tych najniższych. I to dla mnie jest niesprawiedliwością systemów. W związku z tym oczywiście tutaj walczę dzielnie z systemami. Walczę w sensie poszerzania świadomości, bo oczywiście nie wychodzę na ulicę, nie krzyczę w agresji czy w rozpaczy, ale poszerzam świadomość tyle, ile potrafię pokazać ludziom, tyle im to wskazuję i liczę na to, że im więcej ludzi się obudzi, tym większe szanse będą na to, że będziemy normalnie w zrównoważonym świecie żyli wszyscy.
[50:50] - I tutaj też kłaniam się wszystkim feministkom, które dobrą robotę zrobiły tutaj za wszystkie kobiety, bo do tego stopnia, że nawet bojkotują wszelkiego rodzaju bajki oparte na starych schematach podziału roli między kobietą a mężczyzną.
[51:07] - Coś w tym jest, bo w bajkach dzieci się uczą najszybciej tych schematów.
[51:11] - W bajkach, w reklamach kochani. Przecież to pan uczy panią jak prać, jakie dobierać najlepsze proszki. To nie pani uczy pana jak prać, tylko jednak pan jest tym mistrzem, jest tym guru, a pani jest od tej funkcji czyszczącej.
[51:24] - Wrzucania proszku do pralki.
[51:28] - Dokładnie. Czyli to też już jest takie segregujące bardzo i stawiające kobietę w roli niżej, takiej roli wykonawczej, w takiej roli na drugim planie. Ale na szczęście kobiety zaczynają to zauważać. Mężczyźni też zaczynają zauważać dużą niesprawiedliwość podziału tych dwóch światów, więc też tutaj już podziękowania dla świata męskiego składałam w którejś z audycji. Teraz drugi raz to robię. Kłaniam się wam nisko, że pozwalacie na wpuszczenie tej nowej energii. I dziękuję kobietom, które są odważne, które pilnują swoich praw. W tej chwili jest im coraz łatwiej, ale uczmy swoje własne dzieci, córki nowego postępowania w świecie ekonomii.
[52:12] - I synów tak.
[52:13] - I synów. Dokładnie. Chociaż powiem szczerze my mamy synów, ale jest problem, dlatego że jak Konrad widzi, jak ja się usamodzielniam, jak jestem mocna w tej rodzinie, można powiedzieć, kiedy z roli podwładnej, gotującej kobiety, kury domowej w cudzysłowie wychodzę na— lidera to za dużo powiedziane, nie chcę się tak nazywać, ale osobę ważną, równorzędną, to jest pewien u niego bunt. To muszę przyznać. Mimo że to jest mądry człowiek, to gdzieś tam mu to jednak o ego zahacza.
[52:49] - Ależ mój, muszę tu powiedzieć trochę prywaty, uśmiałam się ostatnio z niego i mówi tak, bo wyprowadza się w tej chwili, postanowił być dojrzały, skończył osiemnaście lat i chce mieć kawalerkę. W związku z tym chce sobie wynajmować sam i sam doświadczyć dorosłego życia. Więc ja mówię dobrze synku, cieszę się niezmiernie. Wspieram cię bardzo. Jak będziesz potrzebował pomocy to bardzo chętnie. A on mówi tak: „No i w szkole zacząłem o tym mówić, a koledzy mnie zapytali »ale jak mama poradzi sobie sama?«”.
[53:21] - To dobre.
[53:23] - Tak się z tego uśmiałam. A on mówi tak: „No nie wiedziałem, co im odpowiedzieć”. Więc tak mnie to ubawiło. Po czym mówi: „Wiesz mama, bo oni nie wiedzą i pytają mnie, po co ty się wyprowadzasz? Przecież z mamą się fajnie mieszka. Ugotuje, posprząta. A ja mówię: a co miałem powiedzieć? Że sam sprzątam i sam gotuję i uczę się prać? Wstydziłem się.” Więc tak się z tego ubawiłam. Mówię najpierw chce samodzielności, a potem się jej wstydzi.
[53:55] - Nie, on się chyba wstydził tylko dlatego, że miał taką niearchetypową, niestandardową mamę.
[54:01] - Tak, boi się o tym głośno mówić. Ale tak mnie to ubawiło, jak powiedzieli: „Czy twoja mama sobie poradzi?”
[54:09] - Odpowiadamy wszystkim kolegom Filipa: ależ owszem, ależ tak! Doskonale.
[54:17] - Po prostu bawiłam się po łzy z tego. Niesamowite.
[54:22] - Właśnie, tutaj jest też taki stereotyp, że kobieta bez mężczyzny ekonomicznie nie za bardzo może sobie poradzić. Dzisiejsze czasy pokazują, że absolutnie jest właściwie w tym momencie na odwrót, dlatego, że statystyki pokazują, że kobiety są lepiej wykształcone na całym świecie, mają po dwa, trzy fakultety, znają po trzy, cztery języki w tej chwili.
[54:41] - W tym są bardziej zazwyczaj utalentowane.
[54:44] - Tak. Zajmują coraz wyższe stanowiska, można określić, że dążą do rozwoju nie tylko intelektualnego, ale dążą do rozwoju psychicznego, emocjonalnego. Chodzą na różne kursy, szkolenia doszkalające, rozwijają się duchowo. Także pełne spektrum. Natomiast mężczyźni troszkę się w tych czasach nam zagubili. Jest im trudniej przyjmować nowe wzorce, ponieważ ich ego trzyma ich w starych standardach. Po prostu jest im chyba trudniej w ogóle takie nowości wprowadzić.
[55:15] - Myślę, że tak. Wiele tysięcy lat, że tak powiem, w ten sposób żyliśmy, więc to już jest ugruntowane, pewne rzeczy są. A ponadto jeszcze cały czas jesteśmy po części w tej starej rzeczywistości. W związku z tym potrzeba trochę czasu na to, żeby ta nowa zaczęła się budować. Więc rozumiem, że ci mężczyźni są w okresie przejściowym, ale mogę od razu też tym razem ja się ukłonić, bo coraz więcej na warsztaty przychodzi mężczyzn. Bardzo pięknie pracują. Przychodzą mężczyźni, którzy nie mieli o tym zielonego pojęcia. Tak przypadkowo gdzieś usłyszeli, postanowili przyjść. W życiu nie medytowali, a naprawdę nieźle im to wszystko wychodzi. Także mogę powiedzieć coraz więcej się otwiera ten rodzaj ludzki, męski na rozwój, na życie, na zrozumienie.
Także dzięki im za to.
[56:11] - I na kobiety. Ja też tutaj z tej strony pozdrawiam wszystkich absolwentów metody Droga do Wolności. Dzisiaj szczególnie mężczyznom dziękuję, że zapisują się na ten kurs, że dzielnie się oczyszczają, dzielnie dzielą się wiedzą ze swoimi współpartnerami, współmałżonkami. Ponieważ muszę ci, Reniu, powiedzieć i słuchaczom, że do nas zapisuje się na przykład jedna osoba, mąż albo żona, ale uczą się we dwójkę na Skypie.
[56:38] - We dwójkę. Tak, rozumiem.
[56:39] - Dokładnie. I wysyłamy wtedy podwójne wahadełka. To jest dla nas olbrzymie szczęście, że jedna osoba chce uczestniczyć, patrzeć jak się rozwija druga i brać czynny w tym udział. Także to jest też wspaniałe.
[56:52] - To też dobrze o tych związkach świadczy, że współpracują ze sobą, dają sobie jakoś radę w tych trudnych czasach. Dobra rzecz.
[57:00] - Jeszcze Rufusa pozdrawiam z Kostaryki. Młody chłopak, super. Dziecko indygo, które olbrzymie robi skoki kwantowe w rozwoju. Szalenie mądra osobowość, mężczyzna otwarty na różne nowe nurty i doświadczenia. Także też mocno ściskam, całuję, posyłam do Kostaryki trochę chmurnego nieba z Krakowa. Także mężczyźni są fajni.
[57:29] - Tutaj się też z tym zgodzę. Czy my mamy jeszcze jakieś pytanka, czy powolutku już kończymy?
[57:35] - Wiesz co, powiem tak: pytań to ja mam mnóstwo, Reniu. I tutaj obiecałyśmy jeszcze, że pokrótce odpowiemy na to drugie pytanie: czy można wskazać na konkretne państwa, które mają dobrą energetykę i potencjał?
[57:47] - O tak.
[57:47] - Ja myślę, że byśmy troszkę to prześpiesznie zrobiły, tak bardziej przewrotnie, że sprawdziłybyśmy, jakie państwa — na przykład weźmy Europę — mają korzystne, tak jak Niemcy omówiłyśmy w zeszłej audycji, że mają praktycyzm, to mogłybyśmy pokrótce omówić dobre cechy, których możemy się uczyć od innych współnarodów europejskich. Co ty na to?
[58:09] - No dobra, próbujmy.
[58:11] - To rzuć hasło, od jakiego kraju zaczynamy.
[58:14] - Francja, moja ulubiona, chociaż ostatnio tam podobno problemy z islamem.
[58:20] - O islam też mamy pytanie, także też tutaj rozwiążemy. Może nie w dzisiejszej audycji. Dobra Francja. Czego my możemy się uczyć od Francuzów? Parlez-vous francais? To może ja zacznę, dlatego, że ja też lubię Francję, lubię Francuzów, a przede wszystkim uwielbiam ich, a szczególnie Paryż za olbrzymią wolność tego miasta. To po pierwsze. Uwielbiam ich za pewnego rodzaju niezależność. Oni są szalenie odważni i możemy się od nich uczyć poczucia własnej wartości. Wiecie, pierwsza rzecz, która mi przychodzi: poczucia własnej wartości.
Oni niechętnie uczą się języków obcych dlatego, że oni wychodzą z założenia, że jeśli ktoś przyjeżdża do ich kraju, to powinien-
[59:04] - To ma się nauczyć francuskiego.
[59:05] - Dokładnie, ale to nie wynika z takiej pychy, tylko to wynika z wiekowego podtrzymywania dobrego mniemania na temat własnego narodu. Rozumiesz, co chcę powiedzieć?
[59:18] - Tak, ja rozumiem, bo ja znam Francuzów. Lubię ich.
[59:24] - To możesz jeszcze coś więcej powiedzieć, bo ja weszłam tylko w jasnowidzenie i zobaczyłam konkretną cechę, dobrą u nich.
[59:30] - To znaczy mi w jasnowidzeniu pojawiła się radość życia. To znaczy są to ludzie, którzy potrafią się cieszyć życiem i którzy potrafią, że tak powiem, delektować się tym życiem i je celebrować. I myślę, że tego też moglibyśmy się nauczyć. Oczywiście w tej chwili mówimy bardzo generalnie, czyli to nie oznacza, że każdy Francuz to potrafi. Natomiast fakt, że na przykład jest tam dobra kuchnia, że się temu tyle czasu poświęca, że tam tyle jest win, że je się delektuje, a nie pije litrami, to samo dla siebie już znaczy, że faktycznie tej radości życia można się uczyć. Natomiast tutaj muszę powiedzieć jedną negatywną cechę, bo od razu ją wychwyciłam: pewien rodzaj pasywności. I to mnie troszkę zmartwiło, bo najpierw rzuciłam ten islam, a teraz niechcący weszłam w to jasnowidzenie i widzę, że oni są zbyt pasywni i pozwolili na rzeczy, na które nie zareagowali zawczasu. I w tej chwili mają problem właśnie z powodu tego, że na przykład Polacy reagują dość agresywnie, natomiast Francuzi są bardziej pasywni. To to, co chciałam ja powiedzieć.
[01:00:42] - Jeszcze z tym islamem, ale to ja zostawię sobie na przyszłą audycję.
[01:00:45] - Zostawmy islam na inny tak.
[01:00:47] - Tak, dlatego że dzisiaj mamy taką koncepcję, przynajmniej ja bym chciała mieć taką koncepcję, żeby mówić o dobrych cechach narodów, a takie ich problemy wewnętrzne, to później jeszcze ich rozkminić. Do Francuzów bym dodała kreację dużą. Także sztuka, kultura na wysokim poziomie. Potrafią być absolutnie twórczy i to widać właśnie w ich kuchni, która jest niepowtarzalna. Można powiedzieć na całym świecie jest znana, jest dobra, jest wyrafinowana. Francja. To co? Bierzemy Anglię?
[01:01:21] - Dobra.
[01:01:28] - No dobra, to co z tą Anglią? Anglia ma dużą odwagę, można powiedzieć. Ale powiem tak: trudno jest mi wychwycić, Holender, ich dobre cechy, bo cały czas nasuwają mi się jednak... Tobie też?
[01:01:42] - No tak.
[01:01:43] - Skojarzenia jednak-
[01:01:44] - Nie chcę nikogo obrażać.
[01:01:46] - Właśnie. Nie chcemy tu obrażać Anglików, natomiast naprawdę bardzo dużo rzeczy do przepracowania. Ciemna energia, dużo agresji, bym powiedziała, i w bardzo wolnym tempie przerabiają przejście na jasną stronę.
[01:02:01] - Ja też widzę, że dużo nieświadomości. Tak jeszcze dodam tutaj.
[01:02:04] - Dokładnie. Clear the fog wyszło mi. Po prostu świadomość.
[01:02:08] - Świadomości jeszcze.
[01:02:10] - Ewentualnie czego byśmy mogli się nauczyć, Holender, od nich?
[01:02:14] - Jak zrobić coś szybciej? Żeby nie pakować się jak Anglia w kłopoty energetyczne.
[01:02:24] - Wiesz co, powiem tak: mam zagwozdkę tutaj. Tak powiedzieć z czystym sumieniem, czego moglibyśmy się od nich nauczyć. Jest to kraj jednak, który ma mnóstwo różnych przyzwyczajeń, takich ściągających w dół, takich przywar, takich schematów, z których jest trudno wyjść. Nawet cała moda związana z Londynem nie wynika z kreacji, tylko wynika z pewnych schematów. Czyli to nie jest kraj polotu, kraj twórczy. Chciałabym bardzo tutaj coś dobrego powiedzieć i tak szukam.
[01:03:00] - Po prostu omińmy ten kraj i wejdźmy na przykład we Włochy.
[01:03:04] - To tak zrobimy. Pozdrawiamy wszystkich Anglików i Polaków mieszkających w Anglii. Czekam na potwierdzenia tego lub zaprzeczenia. Może oni znaleźli coś dobrego.
[01:03:15] - No właśnie.
[01:03:15] - Bo kuchni na pewno nie mają dobrej.
[01:03:18] - Tak. Dobrze, patrzmy we Włochy, tam będzie, czuję, lepiej i raźniej.
[01:03:24] - Włochy. Włochy to ja oczywiście uwielbiam. Natomiast ja najpierw powiem o takim negatywizmie. Oni mają do przerobienia zemstę. Czyli ta vendetta jednak jest tam na cały kraj energetycznie położona. Ten wzorzec jest bardzo silnie ustawiony, czyli oni są bardzo wrażliwi na temat własnego ego. To jest pierwsza rzecz.
[01:03:45] - Ale to typowi Włosi.
[01:03:47] - Typowi Włosi. Natomiast czego moglibyśmy się uczyć? Stworzenia poczucia bezpieczeństwa, jeśli chodzi o rodzinę. To tak bym powiedziała. Tam rodzina jest czymś naprawdę istotnym energetycznie. Ja nie mówię o wypaczonej rodzinie włoskiej.
[01:04:01] - Nie, to wiadomo.
[01:04:03] - O relacjach, o budowaniu więzi bliskich, o bliskości. Czyli rodziną nie jest tylko mama, ojciec, babcia, dziadek. Ale tam jest ta rodzina wielopokoleniowa, więc kuzyni i tak dalej. Czyli trzymają się w takich, można powiedzieć w cudzysłowie, klanach. Co bym tu powiedziała? Można się od nich nauczyć takiej kompulsywności w reakcji, czyli jest spięcie głośne, ale za chwilę jest wybaczenie. Z tej dobrej strony możemy się nauczyć. Wywalamy wszystko kawę na ławę, ale od razu jest nietrzymanie urazy, tylko jest wybaczenie. To jest dobra ich cecha.
[01:04:43] - Dobrą cechą jest też pewien dystans do życia ich. Niby są kompulsywni, niby żyją czasami w związkach emocjonalnych, natomiast jest w nich pewien rodzaj dystansu do powagi życia, może tak bym powiedziała. Czyli życia w pewnym sensie nie aż tak bardzo poważnie traktują. Ja bym to nazwała dobrą cechą, ponieważ można się wtedy tym życiem bawić, jeżeli jesteś aż tak zdystansowany. Oczywiście patrzę tylko na ogólną energię.
[01:05:14] - Na ogólną, tak.
[01:05:16] - Osobno każdy będzie Włoch inny i będzie się różnił, ale taka energia państwa to mi się podoba. Na przykład u Polaków nie widzę tego dystansu, takiej zabawy. Polacy może mają trochę więcej humoru, ale nie mają tyle tej radości życia.
[01:05:32] - Tak. Jeszcze u Włochów, teraz jak mówisz o tej radości życia i o tym takim celebrowaniu życia, o takim lekkim do niego podejściu, a nie takim sztywnym, to jeszcze bym tutaj dodała, że oni są prawdziwi w pewnych reakcjach swoich, czyli oni mówią prawdę. Czyli taki archetyp jest dobry nad nimi zbudowany, że są prawdziwi w reakcjach. Jak są źli, to są źli.
[01:05:57] - Znaczy czytelni. O!
[01:05:58] - Dokładnie. Jak kochają, to po prostu kochają. Wiadomo, że każdy człowiek będzie inny, więc jeden będzie miał maski, inni nie. Ale powiedziałabym, porównując ich z innymi narodami, tych masek mają najmniej, jeśli chodzi o narody Europy.
[01:06:13] - Tak, to tutaj też bym tak powiedziała.
[01:06:17] - To co?
[01:06:17] - Jakie państwo bierzemy następne jeszcze?
[01:06:20] - Polacy.
[01:06:21] - Polacy?
[01:06:24] - Polska.
[01:06:24] - Bierzmy Polaków.
[01:06:26] - Dobre cechy Polaków.
[01:06:28] - Spontaniczność. To już nie trzeba jasnowidzenia. Polacy są bardzo spontaniczni. Generalnie. Natomiast troszkę mi się to łączy z taką ciut negatywną rzeczą, czyli ta spontaniczność się u nich wyzwala dopiero wtedy, kiedy są mocno przyciśnięci do muru. I to już jest trochę gorsze. Natomiast potrafią być spontaniczni, bo na przykład nie wyobrażam sobie spontanicznego Anglika, ale już nie czepiajmy innych Anglików dzisiaj.
[01:06:53] - Kochamy Anglików, Reniu.
[01:06:56] - Nie no, pozwalałam sobie tylko na żarty. Oczywiście, że nie mam nic przeciwko państwu ani tym ludziom. Nawet powiem, że uwielbiam język angielski. W związku z tym to tylko takie żarty, więc mam nadzieję, że słuchacze rzeczywiście przyjmą to za żart.
[01:07:10] - Nasi słuchacze mają poczucie humoru.
[01:07:12] - No właśnie tak myślę.
[01:07:13] - Inaczej by z nas zrezygnowali szybko.
[01:07:16] - No właśnie. W związku z tym muszą mieć też dystans i poczucie humoru, inaczej się nie da słuchać tych audycji. A co ty jeszcze widzisz?
[01:07:25] - Ja widzę u Polaków absolutnie doskonałą cechę, którą bardzo cenię. To jest lente hän, czyli podawanie innym narodom ręki.
[01:07:34] - Czyli to ja zobaczyłam jako dobroć. Czyli mają pewien rodzaj dobroci.
[01:07:39] - Tak, taką słowiańską dobroć, taki romantyzm. Ale z odruchu serca dużo rzeczy robią. Nie są wykalkulowani.
[01:07:48] - Albo dobrze wychowani.
[01:07:51] - Tak. Nie są wykalkulowani ani dobrze wychowani, tylko jeśli coś robią, tym akuratnie państwo oczywiście, to tak, chcą zrobić to po pierwsze. Mają skłonność do podejmowania decyzji, czyli nie unikają odpowiedzialności za pewne wydarzenia, tylko decydują. Czyli nie czekamy biernie, aż nas na przykład rozbiorą, tak?
[01:08:12] - Tak.
[01:08:13] - Aż nas zdominują. Czyli decydują, co się wydarza. Oczywiście to mogą być decyzje trafne lub nietrafne, ale podejmujemy decyzje. Nie jesteśmy biernym narodem. No i co? Jesteśmy szalenie romantyczni, uwielbiamy ckliwe kawałki, uwielbiamy Annę German, wszystkie pokolenia. Uwielbiamy po prostu to, co pobudza nasze serce, nasz romantyzm. To jest dusza słowiańska. Mamy szacunek do zwierząt domowych. To nie każdy kraj może się tym pochwalić.
Mamy duży szacunek do zwierząt domowych, udomowionych.
[01:08:50] - Niemcy akurat tutaj muszę powiedzieć, mają, więc już się nie czepiam. No to może Grecję?
[01:08:56] - Grecję.
[01:08:57] - I to chyba zrobimy jako ostatnie państwo.
[01:08:59] - No tak, a resztę sobie zostawimy na później. Grecja. Co dobrego?
[01:09:06] - A widzę co ma Grecja. Wiesz co Grecja ma? I to ciekawe, że nie zobaczyłam przy innych. Wydawało mi się, że zobaczę to przy Włoszech i przy Francji, a jednak-
[01:09:18] - Ma miłości?
[01:09:20] - Nie, nie. Kultura. Oni bardzo duże znaczenie dają podtrzymywaniu kultury narodu. Nie wiedzieć czemu. Wydawało mi się, że Włochy i Francja też to robią, ale pokazało mi się to dopiero przy Grecji. Tak jakby dla nich ich kultura była czymś ważnym. Kultura narodu była czymś ważnym. Nie wstydzą się tego, chcą to pokazać, chcą się tym pochwalić, chcą się tym podzielić. I są z tego dumni.
[01:09:46] - A ja powiem tak jeszcze troszkę inaczej. Oprócz kultury widzę w nich absolutnie naród mistyczny. Czyli Grecy mają rozwinięte bardziej poziomy świadomości nakierunkowane na mistycyzm, nawet ezoterykę, na takie duchowe rzeczy. Tutaj można rzeczywiście w tym kraju dotknąć pewnych wibracji duchowych bardzo silnie zarysowanych. Poza tym Grecy, mam taki sygnał speak with love. Mówią o sobie z miłością, czyli szanują swój naród, szanują swoje korzenie tak jak powiedziałaś, szanują swoją kulturę, są z nich dumni, ale jednocześnie te same relacje wprowadzają do rodziny. Czyli są dumni z rodziny. Kochają, naprawdę kochają własne rodziny. Niezależnie od tego, bo wiadomo, że w jednych się układa, w drugich się nie układa, ale kochają własne rodziny. Czyli tutaj priorytetem u Greków jest rodzina, miłość, związek, rodzina.
Tak bym to określiła. Zwięzłe. No i co? Ja już nic więcej nie widzę.
[01:11:07] - Ja już się nie przypatruję, bo już powiedziałyśmy dużo. Powiedziałyśmy dużo, więc wydaje mi się, że już powoli mówimy tylko o warsztatach, gdzie nas można znaleźć. Żegnamy się i myślimy o następnej audycji, nie?
[01:11:21] - Dokładnie. Następna audycja w przyszłym tygodniu kochani. Oczywiście tutaj ludzie pytają nas, jaki będzie temat i już mówiłyśmy, że tematy będą podawane w ostatniej chwili. W trakcie oglądania audycji dowiecie się.
[01:11:34] - My też.
[01:11:35] - My też. Dlatego, że po prostu stawiamy na spontaniczność, bo życie nas nauczyło, że planowanie ma krótkie nogi w tych czasach i nie zawsze temat, który nawet wczoraj-
[01:11:46] - Wybierzyłyśmy, tak. Wczoraj wybrałyśmy temat, dzisiaj już się nie nadawał.
[01:11:50] - Dzisiaj się nie nadawał, bo i nastrój nie ten i energia nie taka. Także ruszyłyśmy to, co uważałyśmy za słuszne. Kochani, zapraszam Was na sesję jasnowidzenia. Monika Jakubczak się nazywam. Druga sprawa zapraszam na blog do komentowania audycji. Trzecia sprawa zapraszam Was do końca lipca do Krakowa na warsztaty metody Droga do Wolności, które odbywają się w każdy weekend. Są to warsztaty przyspieszone dwudniowe. Mamy dwa miejsca noclegowe dla chętnych i mamy pożywienie wegańskie w cenie na miejscu. I co jeszcze? Zapraszam również.
[01:12:30] - Jedzenie pyszne.
[01:12:31] - Tak, jedzenie jest super. Jest okej. I możecie również się zgłaszać na warsztaty Droga do Wolności przez Skype'a. Rozmawiamy z całym światem, szkolimy ludzi z całego świata. Te warsztaty przez Skype'a się absolutnie sprawdzają. Teraz tak Reniu, bo myśmy przed audycją nie ustaliły, jeśli chodzi o 22 czerwiec, czy dalej promujemy te warsztaty, czy się z nich wycofujemy. Nie ukrywam, że jest około piętnastu osób, nawet dwadzieścia, ale to jest chyba zbyt mało, żeby te warsztaty się odbyły. Więc nie wiem, czy zostawiamy to jako kwestię otwartą, czy już mówimy, że te warsztaty przesuniemy na jesień.
[01:13:08] - To znaczy, ja chyba myślę, że lepiej je przesunąć na jesień, ponieważ mogę powiedzieć tak: sama forma warsztatów jest dosyć krótka, w związku z tym pieniądze, które się za nie płaci, nie są wielkie. Salę trzeba wynająć. No i trzeba byłoby zebrać naprawdę dużo większą grupę, żebyśmy obie wkładając w to swoje koszta, że tak powiem, widziały sens w tym, żeby to zadziałało, nie?
[01:13:33] - Dobrze kochani, więc warsztaty. No tak, ja też tak uważam, więc warsztaty przesuniemy sobie na jesień po wakacjach. A teraz zapraszamy do nas na te warsztaty indywidualne. I teraz Reni oddaję głos.
[01:13:45] - Mnie można oczywiście też znaleźć jako jasnowidza Renata Engel. Można przez stronę internetową moją niemiecką hellseher.pl czyli jasnowidzący.pl. Można mnie znaleźć jak się wpisze w Google Renata Engel to też wiadomo. Prowadzę też warsztaty integracji podświadomości i wyższego Ja. Takie bardzo praktyczne, po części oparte na medytacjach. Po części pokazuję różne techniki. W związku z tym serdecznie zapraszam. Teraz najbliższe są w Poznaniu, ale już na te nie zapraszam. To znaczy zapraszam chętnie, ale nie na ten termin, ponieważ już ludzie się znaleźli, a ja nie jestem w stanie przepracować ponad jakąś grupę, bo już wtedy trudno mi się pracuje, a muszę zmieścić się w dwóch dniach, w sobotę i w niedzielę. W związku z tym 13, 14 już jest zajęty, ale jeżeli znajdą się chętni z Poznania czy z okolic Poznania, to oczywiście jestem otwarta.
Zorganizuję w Poznaniu kolejne warsztaty. Nie mam nic przeciwko temu. Najbliższe, gdzie są jeszcze miejsca, bo one są troszkę odległe czasowo. To jest trzeci, czwarty sierpnia, czyli pierwszy weekend sierpnia i na to są jeszcze miejsca. Także zapraszam bardzo serdecznie. Wszystko jest opisane, wszystkie terminy, wszystkie daty i miasta będą zawsze. Jeżeli jest to jeszcze otwarte, że są miejsca, to są opisane na mojej stronie internetowej pod seminaria, więc zawsze można sobie tam zajrzeć i zobaczyć. Zapraszam serdecznie oczywiście, może podam też taką rzecz, bo tak wszyscy mówią: „Warszawa, Poznań, Warszawa, Poznań”. Jeżeli znajdzie się powyżej dziesięciu osób w jakimś innym mieście, no to ja jestem oczywiście gotowa też przyjechać. Też nie ma problemów, nie?
[01:15:34] - Mhm. No dobrze.
[01:15:37] - No i to wszystko.
[01:15:38] - No i co? Powolutku się będziemy żegnać z kochanymi słuchaczami. Pozdrawiam jeszcze.
[01:15:43] - Wszystkie wysyłamy buziaki.
[01:15:44] - Tak jeszcze pozdrawiam indywidualnie Rozmarynkę. Bardzo cię ściskam kochani, ja też cię kocham. No i co? I do usłyszenia w przyszłym tygodniu.
[01:15:55] - Do zobaczenia wszystkim.
[01:15:58] - Ściskamy. Pa.
[01:15:59] - Pa.
[01:16:00] - Archiwalne odcinki audycji Café de Flore znajdziesz do pobrania w archiwum Radia Paranormalium, a także na serwisie YouTube, na kontach Renaty Engel i Moniki Jakubczak, jak również na stronie Renaty Engel www.engelrenata.com.