[00:02] - Cafe de Flore. Zapraszają Renata Engel i Monika Jakubczak.
[00:09] - Witamy wszystkich bardzo serdecznie w Cafe de Flore. Monika Jakubczak i...
[00:13] - Renata Engel. Witam serdecznie.
[00:16] - Renatko, no to co my dzisiaj?
[00:17] - Już wiem, co mam odpowiedzieć. Mam powiedzieć tytuł. I niespodzianka! Tytułu dziś nie będzie. Dzisiaj kończymy odpowiedzi na pytania. Wyjaśnię dlaczego. Dlatego, że jednak dostajemy bardzo dużo pytań i te pytania są bardzo interesujące. W związku z tym odpowiedzi będą prawdopodobnie interesujące. Nie sprawdzałyśmy tego wcześniej, w związku z tym my też będziemy pewnie troszkę zaskoczone. I w związku z tym chciałyśmy taką jedną audycję poświęcić, żebyśmy były na bieżąco, ponieważ tych pytań jednak po każdej audycji jest tak dużo.
Robimy to raz w tygodniu, więc jednak nie wyrabiamy się z odpowiedziami, a chcemy, żeby słuchacze byli zadowoleni. W związku z tym jedną co jakiś czas będziemy robiły taką nie tematyczną, tylko po prostu pytania, które będą się wydawać nam interesujące. Będziemy po prostu odpowiadać.
[01:05] - Co ty na to, Moniu? Dobrze, super, ja się zgadzam. Tutaj już mam pytania przygotowane odnośnie duchowości. Dalej pociągniemy temat z zeszłego tygodnia. Więc co? Zadaję pierwsze pytanie, Reniu. I teraz tak: mam pytanie dotyczące czakr — pisze słuchacz — Ziemi. Czy w związku ze zmianami energetycznymi one jeszcze istnieją? Jaki mają wpływ na ludzi? Czy może powstają jakieś nowe centra energetyczne?
To co? Oglądamy?
[01:36] - Oglądamy, tak.
[01:37] - Powiem tak, że jestem zaskoczona tym pytaniem, bo nawet pod tym kątem nigdy nie oglądałam niczego.
[01:43] - No ja prawdę mówiąc Ziemią też jakoś nie bardzo się w tym kontekście interesowałam. No ale wiesz, ciekawe pytanie, możemy popatrzeć. Poczekaj, czy Ziemia ma jeszcze te główne czakry, o których się mówi. To znaczy ja już mam zaskakujące pytanie. Mogę powiedzieć tak: ja niestety widzę czakry wcale nie w tych punktach, w których się głosi wszędzie i wobec. W związku z tym powiedziałabym chyba, że czakry są. To znaczy trudno mi to nazwać czakrami. Odpowiedź mam niby na pytanie czakr, ale ja bym raczej powiedziała, że trudno tutaj nazwać to czakrami. Raczej powiedziałabym, że są to bardzo głębokie wiry energetyczne i one są tak przedziwnie skonstruowane. Łączą się jakby ze sobą, tworząc taką pewną siatkę.
Bo czakry jakoś nie kojarzą mi się w taki sposób, więc nie wiem, jak ująć to widzenie do wiedzy o czakrach. Trudno mi powiedzieć, więc na razie po prostu na tym zakończę.
[02:46] - Ja widzę to samo, czyli mam informację, że bądźmy jeszcze wszyscy cierpliwi ze zmianami energetycznymi na Ziemi, bo one będą zupełnie inaczej wyglądały niż do tej pory. Różni jasnowidzowie mówią czy są różne teorie. Taką mam informację. Bądźcie cierpliwi, dlatego, że to będzie zaskoczenie jakby dla nas wszystkich. Punkty energetyczne, tak jak Renia powiedziała, istnieją jeszcze po staremu. Natomiast powiem tak, że one w jakiś sposób zmieniają rytm. Nie mam pojęcia, co to oznacza. Zmieniają rytm. Czy rytm wibracji, czy można to podporządkować częstotliwość wibracyjną, czy rodzaj energii, która jest wydzielana w tych punktach. Zresztą przychodzi też informacja, że fizycy niedługo odkryją cały fenomen zasilania energii Ziemi.
[03:44] - Ja myślę, że to powoli się już zaczyna, bo teraz jak ty mówisz i ja w to patrzę, to mogę powiedzieć, że już przemykają takie informacje, ale jeszcze nie do użytku wszystkich. To znaczy wszystkich mówię, że w internecie jeszcze się tego nie znajdzie, ale już gdzieś to jakby jest już na Ziemi, w sensie świadomości u jakichś tam ludzi.
[04:03] - Tak, dlatego że jest informacja już. Nie wiem, dlaczego te informacje mi się często pojawiają w formie takich zdań, że już eksperci to badają, czyli już trwają badania naukowe i zostanie to potwierdzone. Bardzo silne ośrodki energetyczne z tego, co widzę, nie wiem, gdzie one były umieszczone według teorii innych osób, natomiast ja silne ośrodki energetyczne widzę w morzach i oceanach.
[04:31] - To ja to samo.
[04:32] - To samo. Widzisz?
[04:33] - Dokładnie to samo. Dlatego mówię, że nie zgadza mi się z tym, bo na przykład mówi się wszędzie, że piramidy. A ja mogę powiedzieć: a ja tam nie widzę żadnego ośrodka energetycznego, niestety.
[04:43] - Wiesz co? Może to kiedyś i było.
[04:45] - Może, ale ja tego nie widzę w każdym razie na dzień dzisiejszy. Właśnie widzę dokładnie tak, jak ty mówisz, w wodach, w oceanach, natomiast bardzo głęboko, tak jakby to wchodziło jeszcze głębiej w skały, ale pod wodą. Czyli rzeczywiście dokładnie tak to widzę.
[05:01] - Czyli tam właśnie są te główne ośrodki energetyczne, a woda z tego, co obserwuję, ten obraz, który się pokazuje, jest nośnikiem energii.
[05:09] - No jest.
[05:10] - Czyli jakby wzmacnia. Tak. No ale ja nie jestem fizykiem, więc dla mnie to też jest ciekawostka i nowość. Chociaż uczyłam się kiedyś fizyki, ale kompletnie z tego nic nie pamiętam. W każdym bądź razie czekaj, tutaj przeczytam jeszcze raz pytanie. Czy dalej istnieją? Istnieją te ośrodki. Nie wiem, czy to można nazwać czakrami. Nazwijmy to ośrodki energetyczne, czyli gdzieś, gdzie jest. To nie jest nawet kumulacja, bo to ja widzę jako coś, co wytwarza energetykę.
Więc to nie jest ośrodek energetyczny, który wytwarza, zbiera, transformuje, tylko coś, co wytwarza energię. Nie wiem, czy ty się, Reniu, z tym zgodzisz.
[05:47] - Tak, dokładnie tak. Dlatego mówię, że trudno mi to nazwać czakrami, ponieważ to troszkę jest inne niż nauka o zwykłych ludzkich czakrach. Troszeńkę to inaczej wygląda, tak jakby one już pracowały inaczej niż nasze. Nie wiem, jak to można inaczej wytłumaczyć, bo to są trudne rzeczy. Czyli dopóki naukowcy tego nie zobaczą i nie sprecyzują takimi swoimi słowami, to nam jest to prawdopodobnie trudno uchwycić. Więc ja się tylko odnoszę do tej wiedzy, którą mam i widzę, że mi w tym nie pasuje. Dlatego odchodzę od słowa czakra.
[06:19] - Tak. Druga część pytania jaki mają wpływ na ludzi? No obejrzyjmy sobie. Jaki wpływ ma to dla ludzi?
[06:29] - Ja bym od razu powiedziała, że bardzo mocno jest to ograniczone pytanie, jaki wpływ ma na ludzi, bo mogę powiedzieć tak: one dają życie wszystkiemu, co istnieje. Ja tak to w każdym razie widzę. W związku z tym wpływ na ludzi to takie dla mnie trochę dziwne pytanie, bo to wpływa dokładnie na wszystko.
[06:49] - Tak. I tutaj pojawia się informacja, że wibracje wytwarzane właśnie w tych miejscach mają bezpośredni wpływ na podtrzymanie energetycznego życia człowieka, ale i innych istot, wszystkiego właściwie, co żyje. Dlatego że pojawiają się, tak jak Renia powiedziała, to wszystko odżywia, pojawiają się nici energetyczne łączące wszystko.
[07:11] - Tak, ja nazwałam to siatką. Dokładnie.
[07:13] - Tak. To jest zasilanie, można to też określić taką siatką. Druga rzecz jest kodowana poprzez te centra energetyczne, tak to nazwiemy. Informacja jest kodowana w wodzie. Nie wiem, czego ta informacja dotyczy, czy to jest informacja dotycząca DNA Ziemi i życia, czyli informacja, jak ma się życie rozwinąć i te wody, które my spożywamy. Tylko dokończę, bo mi myśl ucieknie. Te wody, które my spożywamy, są już z informacją energetyczną właśnie z tych miejsc. Tak mi się wydaje, że to jest informacja DNA.
[07:54] - To jest bardzo globalne.
[07:56] - Jak to wszystko ma się rozwijać, to życie całe na Ziemi. Tak domniemuję.
[08:02] - Bardzo globalne. Jak wchodzę w ten temat, to mogę powiedzieć, że jest to bardzo globalne i każde zadanie, pytanie dotyczące tylko i wyłącznie człowieka jest tak nieprawdopodobnym umniejszeniem działania tego, jakby powiedzieć, że Bóg jest starcem siedzącym na tronie i odpowiada za Ziemię. Trudno w ten sposób na to spojrzeć.
[08:25] - I teraz już rozumiem, jak przychodzą takie do mnie informacje, jak mówię, że my podążamy za DNA Ziemi, to teraz właśnie zrozumiałam, jak obejrzałam ten obraz. To są kody energetyczne tej wody z centrów energetycznych, przecież wodę też w organizmie mamy i każda zmiana energii Ziemi powoduje u nas zmiany. Najpierw zaczynają się wszelkie zmiany energetyczne na Ziemi i dopiero my odczytujemy je jako istoty żyjące. I to Ziemia przymusza nas do zmian, czyli wibracja Ziemi wymusza naturalne zupełnie zmiany.
[09:10] - Tak.
[09:12] - I teraz tak, czy może powstają jakieś nowe centra energetyczne? Tutaj też ruszyłyśmy, że musimy być cierpliwi. Nie ma odpowiedzi na ten moment na to pytanie. Przynajmniej ja jej nie widzę.
[09:24] - Żebym była uczciwie, zobaczę. W moim jasnowidzeniu powiedziałabym tak: to jest źle zadane pytanie. Czyli odpowiem dokładnie to samo, że na takie pytanie odpowiedzieć nie można. Musiało być inaczej sformułowane i prawdopodobnie nie da się tego jeszcze sformułować, ponieważ my patrzymy z poziomu ludzkiego. Natomiast na to trzeba patrzeć dokładnie przeciwnie, czyli zacząć od Ziemi, zacząć od energii Ziemi, od tego, jaki ma wpływ na wszystko, co żyje jako na jedność. Wtedy my się niczym nie różnimy od roślin, zwierząt, kamieni i tak dalej. Wszystkiego, co na tej ziemi jest. Idzie to bardzo globalnie, więc mogę powiedzieć, że tylko egotyzm ludzki każe nam myśleć, jaki to będzie miało wpływ na nas, ludzi. Coś mi w tym nie gra, tak bym powiedziała. Nie wiem, na ile to usatysfakcjonuje słuchaczy, ale niestety nie umiem inaczej nam odpowiedzieć.
[10:16] - Reju, ja w kwestii technicznej, czy ty dobrze masz słuchawki przymocowane? Bo jak cię odsłuchuję, to troszkę mi przerywasz.
[10:25] - Tak jak zwykle mam, więc nie wiem, czy to ma jakiś wpływ. Mogę głośniej mówić ewentualnie.
[10:30] - Głośniej nie. Dobrze, to lecimy dalej. Czy kosmos zawiera centra energetyczne w rodzaju czakr i czy one również transformują do nowego ośrodka energii? No to patrzymy.
[10:42] - Już mogę powiedzieć, że widzę, że są, ale też nie nazwałabym tego czakrami, tylko powiedziałabym właściwie cały kosmos, całe wszechświaty, czyli warstwy wszechświatów są połączone i przepływa przez nie energia w bardzo płynny sposób i trudno mi to nazwać czakrami. Tak powiedziałabym, cały wszechświat to jedna wielka energia. Głupio to zabrzmi, ale tak to widzę.
[11:12] - Więc coś w tym jest, dlatego że na pytanie, czy wszechświat ma czakry, dostałam odpowiedź: „Drop it, zrzuć to w ogóle, że to nie jest pytanie.
[11:21] - Nie o to chodzi.
[11:21] - Tak, że to w ogóle nie tędy droga, żeby to rozkminić, tak to określę. Nie ma czegoś takiego tam jak nawet takie ośrodki energetyczne, jak my tu na Ziemi mamy. To znaczy tak, my postrzegamy z Renatą na pewnych poziomach świadomości i to, co widzimy, to jest z naszego poziomu świadomości, a gdzieś wyżej, jeśli ktoś sięga, może zobaczyć zupełnie coś innego. Także tutaj to trzeba podkreślać.
[11:48] - Pamiętać o tym.
[11:49] - Dokładnie. Więc nie, według mnie nie ma tam takich głównych ośrodków energetycznych. To jest skomasowana całość.
[11:57] - Bardzo płynnie pracuje.
[11:59] - Tak. I wpływa na resztę. Czy planet, czy gwiazd, czy wszystkiego. Dokładnie.
[12:05] - Jak taki olbrzymi mechanizm energetyczny.
[12:08] - Tak. To ja się pod tym podpisuję. No dobra. Czy prawdą jest, że kość krzyżowa pełni u człowieka funkcję banku danych, gdzie gromadzone są wszelkie informacje z naszej świadomej i nieświadomej aktywności na różnych poziomach i czy możemy się do tego banku danych podłączyć w celu uzyskania informacji o nas samych? Później druga część pytania jest, za chwilę ją przeczytam.
[12:31] - To jest o tyle zabawne, że obie nie spojrzałyśmy na czas. Będziemy badzać same. Sama jestem ciekawa jak zbadałaś.
[12:36] - Ja też jestem ciekawa. Właśnie patrzę, zobaczę na twoją kość.
[12:40] - Kość jaka? Ogonowa.
[12:42] - Nie, krzyżowa.
[12:43] - Krzyżowa. Dobra, sekundę, zobaczę. Czy kość krzyżowa u człowieka jest bankiem danych?
[12:54] - Więc ja mogę zacząć. Powiem tak, patrzyłam oczywiście na twoją kość krzyżową, czy jest bankiem danych.
[13:03] - Ładna?
[13:03] - Bardzo ładna jest i rzeczywiście zapisy informacji w tej kości są, ale spojrzałam dalej na twoje części ciała, to w każdej innej części ciała są te same zapisy.
[13:16] - To mnie ubawiło, bo dokładnie to samo mogę powiedzieć. To znaczy tak, powiedziałabym bardzo zawężone pytanie, czyli jeżeli chce się dostać do informacji, to wcale nie trzeba do tej kości krzyżowej. Można wejść w każdą część, czyli powiedziałabym za wąsko potraktowane informacje.
[13:34] - Tak.
[13:35] - Po prostu wszędzie to jest.
[13:37] - Dokładnie, w kości krzyżowej również. Jest tablica Akaszy, można tak powiedzieć, ale ta tablica Akaszy jest wszędzie, w każdej komórce, w najmniejszej, w DNA. Po prostu to jest rozprzestrzenione po całym naszym ciele. Czyli to już mamy za sobą.
[13:53] - Nie ograniczajmy do samej kości krzyżowej.
[13:56] - Tak. Czy święte obrazki, krzyże z Chrystusem i innej maści chrześcijańskie dewocjonalia zaniżają energię miejsc swoimi wibracjami i przyciągają negatywne byty? Zobaczmy.
[14:12] - To troszkę jest za szeroko pojęte pytanie, bo może być tak, że krzyże działają inaczej, a obrazki inaczej, a statuetki inaczej.
[14:22] - Zobaczmy sobie najpierw obrazy, bo przypominam sobie właśnie moje wizyty u rodziny na wsi, gdzie te obrazy wisiały, świętych. I powiem szczerze, od dzieciństwa potwornie się ich bałam. Także na noc, jak nocowałam, to zakrywałam je kocem.
[14:38] - Już widzę, dlaczego się bałaś, bo mogę powiedzieć: te obrazy ewidentnie kodują. To jest to, co widzę. Ewidentnie kodują. A zobacz ty, bo chcę być pewna.
[14:48] - Patrzę właśnie teraz, wracam do tych miejsc, gdzie widziałam te obrazy święte. Powiem tak.
[14:55] - Potężna energia, ale bardzo mocno kodująca, tak to widzę.
[14:58] - Tak, natomiast rzeczywiście tutaj w podtekście jest „czy swoimi wibracjami przyciągają negatywne byty?”. Nie widzę negatywnych bytów. Natomiast zasilają na pewno lęk, zasilają na pewno strach, zasilają na pewno cierpienie. Są, tak jak Renia powiedziała, mocno kodujące, ale w tych negatywnych aspektach i to nie zależy od tego, kto to maluje. To nie ma nic wspólnego z twórcą tych obrazów, tylko z takim egregorem religijnym.
[15:30] - Religijnym, tak.
[15:31] - Dokładnie tak.
[15:33] - Ale silne energie. Jestem zaskoczona. Myślałam, że to taki jest zwykły, prosty obrazek, a tu jednak okazuje się, że trudno to tak nazwać zwykłym, prostym obrazkiem. Dobra, zobaczmy te krzyże.
[15:45] - Krzyże z Chrystusem.
[15:47] - Tak. Nie, to po prostu kodują i wpuszczają takie cierpienie i taki ból do ciała dla człowieka, który go nosi, że aż poczułam głębokie napięcie w sobie. Tak bym to powiedziała. To samo jasnowidzenie.
[16:04] - Tak, także to samo jasnowidzenie. Tak staram się ten umysł też wyłączyć, jednak się wtrąca.
[16:12] - Ja to poczułam też w ciele bardzo.
[16:14] - Ale rzeczywiście wyłączając ten umysł czuję tę energię w momencie, kiedy ja bym na siebie taki krzyż założyła, to po prostu odczuwam ukrzyżowanie. Co to znaczy? Odczuwam coś, co jest bardzo specyficzne, bo przychodzi informacja, że wtedy, kiedy otaczamy się właśnie znakami krzyża z ukrzyżowanym Jezusem, tracimy moc twórczą, czyli stajemy się istotami odtwórczymi, czyli jest zabijana w nas kreatywność. Tak to określę. Dokładnie pokazuje się informacja „zabijana kreatywność”.
[16:47] - To znaczy możemy też powiedzieć bardzo szeroko na ten temat, że krzyże jednak, już odchodząc od jasnowidzenia, to przymusimy w pewnym sensie delikatnie słuchaczy do użycia nawet zwykłego umysłu. I mogę powiedzieć tak: krzyż jest symbolem cierpienia.
[17:04] - Dokładnie.
[17:05] - Tak? Mogę powiedzieć dlaczego. Jeżeli nawet przyjmiemy, że w Biblii tak było i nie jest to przekłamane, to Jezus umarł za nasze grzechy, został ukrzyżowany, czyli przebył tą drogę po to, żeby nas wyzwolić.
[17:21] - Tak.
[17:22] - Czyli powiedziałabym tak: głównym punktem jest wyzwolenie. I teraz pytanie, dlaczego w religii katolickiej czy w religii chrześcijańskiej nie daje się nacisku na wyzwolenie, które było ewidentnym celem Jezusa, tylko daje się i buduje się symbole na bazie drogi do tego celu, która jest usłana olbrzymim cierpieniem?
[17:44] - Cierpieniem, dokładnie.
[17:45] - Pytanie, dlaczego nie jest to odwrócone? Dlaczego się nie daje celu, tylko daje się i wszystkie symbole dotyczą nie celu, który jest naprawdę jasny, wielki, niesamowity, tylko idzie to w kierunku drogi, przez którą on przechodzi, a droga jest przez mękę, że tak powiem? To to jest ciekawe.
[18:02] - Tak. I przypominam sobie, właśnie teraz ty mówisz, a ja sobie przypominam, w zeszłym roku ja miałam takie rytuały, że robiłam sobie raz na jakiś czas wizje i prosiłam o informacje, które mogą mi pomóc w rozwoju. I robiłam medytację i pojawił się przepiękny obraz, bardzo wzruszający, a mianowicie postać Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego na krzyżu. Pod spodem, pod jego stopami był napis „Non omnis moriar”. Za chwileczkę wytłumaczę, co ten napis znaczy. Ta wizja mnie troszkę przestraszyła, co mi pokazujecie, ale za chwilę Jezus z tego krzyża schodzi. Pod spodem na ziemi są rozsypane potłuczone szkła. On tymi bosymi stopami idzie po tym szkle. Nic się z jego stopami nie dzieje. Wychodzi poza obszar tego krzyża, poza obszar tej przestrzeni cierpienia.
I ja wyszłam z tej wizji i mówię do mojego męża: „Słuchaj, co to znaczy non omnis moriar?”, bo ja kompletnie nie wiem, o co chodzi, a to jest bardzo ważne, żeby zrozumieć sens tej wizji. Oczywiście wrzuciliśmy w Google i tam w tłumaczeniu jest ten napis: „Nie wszystek umrę w swej twórczości”. I teraz tak: albo zostawiamy i nie tłumaczymy, niech każdy się domyśli, o co chodzi, co to miało mi dać do myślenia. Albo powiedzmy, co to może oznaczać.
[19:31] - Zostawmy, bo to fajne jest. Zostawmy, niech pomyślą, może będą dodatkowe pytania. To znaczy nie musimy wszystkiego podawać gotowego na tacy. I tak mi się to wydaje mocno gotowe samo w sobie tłumaczenie.
[19:41] - Piękny napis: non omnis moriar. Wychodzi z przestrzeni cierpienia, idzie do tej drugiej części. Ale to każdy niech się domyśli, o co chodzi.
[19:50] - Tak. I mogę powiedzieć, ciekawe jest, proszę słuchaczy, żeby się zastanowili, dlaczego dajemy takie duże znaczenie i cała religia jest tak skonstruowana, że daje duże znaczenie nie celowi, nie temu, co Jezus zrobił, co osiągnął i jaki był jego cel i jak to jemu wyszło. Tylko dajemy tej drodze i temu cierpieniu. I filmy powstają, które też budują w nas i właściwie przyciągają nas tym cierpieniem, tą grozą, tą męką. I myślę sobie: po co? Przecież z góry wiadomo już, że to nie są pozytywne emocje, to nie są emocje, które nas budują, to nie są emocje, które nas uspakajają, dają nam poczucie bezpieczeństwa, dają nam nadzieję. To w ogóle nie o to chodzi. Więc pytanie, dlaczego temu dajemy taką dużą wagę?
[20:38] - To też zostawimy słuchaczom do różnych przemyśleń własnych. Przynajmniej ja nie jestem przeciwna żadnym religiom, natomiast jestem za wolnością, za wolnością słowa, za wolnością przekonań, za wolnością od różnych ograniczeń. Więc to też bardzo bym chciała podkreślić, bo tutaj temat jednak poruszamy Kościoła katolickiego, bo takie akurat przyszły pytania. Natomiast zostawiam do przemyślenia to, co powiedziałaś. I co, przechodzisz do następnego pytania, Reniu?
[21:15] - Myślę, że tak. To już chyba omówione.
[21:20] - „Według różnych źródeł obecnie znajdujemy się w samej końcówce okresu przechodzącego między erą Ryb a erą Wodnika, który potrwa do 2023 roku. W pełni nowa energia zacznie oddziaływać 3 lutego 2029 roku. Moje pytanie jest: czy już teraz, na przykład poprzez medytację, możemy się łączyć z napływającymi do naszej planety z kosmosu, a konkretnie z centralnego słońca Galaktyki, falami energii ery Wodnika, żeby przyspieszyć swój rozwój? W nawiasie: jako że ma to być energia oczyszczająca z niefizycznych brudów. Czy cierpliwie czekać, aż sama w pełni na nas spłynie?”
[22:05] - Pierwsze, co chciałabym powiedzieć jeszcze przed jasnowidzeniem, to to, że od razu pojawia mi się bojkot w sytuacji, w której uznajemy takie daty. 3 luty. Mogę powiedzieć, niespecjalnie mi się te daty podobają, ponieważ pracując jako jasnowidz widzę, że wszystko jest bardzo elastyczne i w ogóle nie jest ograniczone czasem przede wszystkim. Ten czas to jest ewidentne złudzenie ludzi żyjących na Ziemi 3D. W związku z tym ograniczanie tego do określonego dnia dla mnie jest już pewnego rodzaju przekłamaniem.
[22:41] - Dokładnie.
[22:42] - Tak bym to ujęła. Bo już wchodzę i widzę, że jest to elastyczne i niekoniecznie musi to być 3 lutego. Ma na to mnóstwo rzeczy wpływ, mnóstwo faktorów i po prostu patrzenie w ogóle tym schematem i dotykanie energii, to mogę powiedzieć, to są dwie sprzeczne drogi. Czyli albo zajmujemy się energią i wtedy jesteśmy w tu i teraz i czas nas przestaje interesować, albo jeżeli jesteśmy w czasie, to nie zajmujmy się tego rodzaju tematami, bo to są dwie różne rzeczy, dwa różne poziomy. Tak bym powiedziała.
[23:15] - Ale tutaj by było też pytanie, czy wymuszać to w jakikolwiek sposób, czy raczej czekać. Więc może ja tutaj powiem, co widzę. Według mnie niczego nie można wymusić. Nawet jakby człowiek usiadł i przez 80 dni medytował bez jedzenia i bez picia, pewnych procesów po prostu nie przyspieszy. Każdy człowiek jest na określonym poziomie wibracyjnym i poziom wzrostu duchowego jest zależny od bardzo wielu czynników, jak to Renia pięknie mówi, faktorów. Więc według mnie należy spokojnie przyglądać się procesowi własnej transformacji, cierpliwie czekać. Oczywiście my możemy medytować, oczyszczać własne programy, oczyszczać podświadomość, natomiast tu jest wskazana duża dawka zrozumienia, wiedzy i cierpliwości.
[24:05] - Tak. I to rzeczywiście tutaj muszę tak powiedzieć jeszcze. Chciałam zobaczyć jeden temat, bo ja bym powiedziała tak: trzymamy się tej wersji 2023 rok, więc mogę powiedzieć właściwie ja to widzę cały czas w procesie i nie ograniczałabym tego do żadnej określonej daty, tylko tym razem się znowu powtórzę. Dla mnie dzieje się to już teraz. Wszystko jest bardzo takie Płynne, powiedziałabym, płynące i z czasem nie ma wiele wspólnego. Raczej nazwałabym to procesem, ale też procesem wielopłaszczyznowym. Chyba tylko mogę tak powiedzieć. Jest to bardzo wielopłaszczyznowy proces. Taką informację widzę po prostu, że to dotyczy głębszych i większych rzeczy niż to, co nam się wydaje. To nie dotyczy tylko ludzi, to nie dotyczy zwierząt.
To dotyczy bardzo głębokiego procesu kosmicznego. Może to jest najlepsze słowo. Więc tak bym do tego nie podchodziła jak te pytania.
[25:14] - No właśnie. Czyli tutaj też odkreślam pytanie. Wydaje mi się, że bardzo skrótowo, ale treściwie kwintesencja została w nich zawarta. Dzisiaj, Reniu, ostro coś jak nauczycielki.
[25:27] - Szybko lecimy.
[25:28] - Zrobiła się poważnie.
[25:29] - Żadnych śmiechów.
[25:32] - No dobrze, weźmy sobie teraz następny temat. Ostatnio dużo się słyszy o masowej śmierci różnych zwierząt, ptaków, zwierząt morskich. Czy przyczyną tego są urządzenia stworzone przez ludzi? Czy jest to spowodowane na przykład zmianą wibracji lub jest jeszcze inna przyczyna? Ciekawe pytanie. Też nigdy się nad tym nie zastanawiałam, aczkolwiek słyszałam o takich przypadkach masowych śmierci, więc właściwie można powiedzieć, że warto mieć taką informację. Też chętnie zobaczę, o co chodzi. Masowa śmierć zwierząt. Pierwsza rzecz, która się pojawia, to jest to coś, co jest związane z polem elektromagnetycznym.
[26:18] - Dokładnie to są informacje.
[26:19] - To jest pierwsza rzecz.
[26:22] - Ze zmianami, ewidentnie ze zmianami i w dużym procencie ludzie nie mają z tym wiele wspólnego.
[26:28] - Dokładnie. Czyli pole elektromagnetyczne się zmienia i z jakiegoś powodu to bardzo wpływa na zwierzęta. Może w wyniku tego, że one posługują się innymi zmysłami niż my, na przykład zmysłem echolokacji. I jest to działanie, które właściwie można powiedzieć, nie wiem, czy niszczy, ale w jakiś sposób upośledza ich układ nerwowy i układ zmysłów. Gdzieś czuję wielkie zagubienie, patrząc na te zwierzęta, które gwałtownie umierają i są to grupy. Gwałtowne zagubienie, strach, lęk, panika. Wręcz wyczuwam panikę, więc bardziej bym powiedziała, że te zwierzęta umierają w wyniku strachu, lęku, paniki niż innych przyczyn naturalnych. Czy choroby, czy wirusy. Raczej tego nie widzę.
[27:26] - Ja też przypatruję się cały czas temu, czy człowiek jest w stanie w ten sposób zrobić i mogę powiedzieć — nie do końca. Miejscowo pewne rzeczy może robić, natomiast na tak szeroką skalę, jaką widzę wpływ tych pól, nazwijmy to po prostu polami, tych pól na zwierzęta, też na ludzi i też na rośliny. Tylko widać to bardziej na zwierzętach, bo grupowo umierają. Powiedziałabym, w nikłym stopniu człowiek może na to wpłynąć. Mimo wszystko, mimo tych wszystkich możliwości i tego straszenia, jak to na nas wpływają różnymi sposobami, to ja tutaj widzę, że nie może to przyjąć aż tak szerokiej skali.
[28:09] - No właśnie, nie. I teraz zapytajmy się tak, jeszcze takie pytanie ci, Reniu, zadam, bo wiem, że ty pracujesz na pytaniach. Czy są to naturalne czynniki, które wywołują? Naturalne w sensie takim, że to nie są jakieś urządzenia.
[28:21] - Widzę, widzę. W większości przypadków tak.
[28:24] - To to samo. Ja mam tak samo.
[28:25] - Czyli powiedziałabym może jakieś 20% wpływa na to człowiek, natomiast 80% wpływa na to natura i transformacja.
[28:32] - No właśnie.
[28:33] - Nie wiem, czy jestem dobra w tych procentach, bo z kolei ty jesteś dobra w procentach? Możesz sprawdzić.
[28:38] - Poczekaj, już biorę arkusz.
[28:42] - Ja to tak zawsze mówię na oko.
[28:43] - To jeszcze raz zadaj mi pytanie.
[28:45] - W ilu procentach jest to tak, że natura na to wpływa, a nie człowiek?
[28:49] - Na 90%.
[28:51] - Proszę bardzo.
[28:52] - 10% człowiek.
[28:55] - Ja oszacowałam 80 na 20.
[29:00] - Ale wiesz, możemy się różnić w sposobie postrzegania z różnych punktów.
[29:05] - Ale tak czy owak, ewidentną różnicę widzę, że jest to wpływ transformacji zmiany energii, a nie bezpośrednio urządzeń człowieka czy jakiejś manipulacji człowieka. Tu widać dużą różnicę.
[29:22] - Tak. I mamy następne pytanie o zapadliska ziemi, które zdarzają się coraz częściej w różnych częściach świata. I proszono nas tutaj, żebyśmy zobaczyły, jaka jest przyczyna tego. Zobaczymy. Zapadliska. To teraz tak, może ja zacznę, bo już obraz się nasuwa i ja widzę ruchy ziemi. Bardzo duże ruchy ziemi, przesuwające się ruchy różnych warstw ziemi. Widzę taki obraz przesuwających się w przeciwstawnych stronach ruchy piasków. Czyli jedna część ziemi przesuwa się w prawą stronę, druga część ziemi w przeciwstawną, czyli w lewą. To powoduje osuwanie się tej gleby w dół.
Czyli ja widzę znów czynniki naturalne.
[30:16] - Tak, dokładnie to samo.
[30:17] - I sprawdzam. I tu już jest 100% czynników naturalnych.
[30:20] - Tak, tu też nie widzę żadnych wpływów ludzkich.
[30:23] - Nawet nie wiem, czy to można nazwać erozja gleby. Coś podobnego, natomiast to jest definicja z geografii. Gdzieś tam to słowo erozja mi się pojawia, ale nie ma to związku z geografią. Być może pod tym słowem są ukryte zupełnie inne znaczenia, inne treści, których ja na dzień dzisiejszy jeszcze nie umiem wytłumaczyć. Natomiast jest to naturalny proces.
[30:47] - Tak. To tutaj nie mam co dyskutować, bo tak samo widzę. Aż jestem zaskoczona, bo prawdę mówiąc jak się tym interesowałam na zasadzie takiej, że pierwszy raz jak się pojawiło w internecie, to śledziłam gdzie i jak się coś takiego dzieje i zastanawiałam się. Oczywiście nie wpadłam na pomysł, żeby zadać sobie pytanie i sprawdzić to dokładnie, ale oczywiście w swoim intelekcie myślałam: „Może ktoś coś kombinuje?” Natomiast teraz okazuje się w jasnowidzeniu, że jednak nikt. Więc jest to zabawne. Podejrzewałam większy spisek niż zobaczyłam to w jasnowidzeniu, w tym kontekście oczywiście. To znaczy spisek podejrzewam na innych poziomach zupełnie.
[31:29] - Tak. To teraz będziemy się trzymać troszkę tematu zwierząt, pociągniemy. Jest następne pytanie, troszkę takie duchowe, ale cóż. Czy dusze zwierząt i ludzi również umawiają się na określone relacje z ich przyszłymi właścicielami? Super pytanie.
[31:47] - Nigdy nie patrzyłaś. Ja też.
[31:49] - Nie, jakoś nie przyszło mi do głowy, więc teraz będę miała okazję. Dusze zwierząt. Popatrzmy w ogóle, czy zwierzęta mają dusze, bo Kościół katolicki zaprzecza temu, więc wyjdziemy od tego.
[32:00] - Uważam, że mają.
[32:02] - Ja też uważam.
[32:03] - Widzę po prostu.
[32:04] - Też słyszałam, że zwierzęta mają dusze zbiorowe, ale ja się nie zgadzam. Mają po prostu dusze.
[32:08] - Nie mają. Mają po prostu dusze. Dokładnie.
[32:10] - To są istoty. I tak jak mówiłyśmy też w audycji o zwierzętach, są to istoty takie jak my. Nie można powiedzieć, że mają mniejszą świadomość czy większą, chociaż w prawie karmy, jak kiedyś czytałam różne informacje, że zwierzęta są niższą formą wcieleń.
[32:26] - Tu się też z tym nie zgadzam.
[32:27] - To się nie zgadzam. To są istoty po prostu równoważne.
[32:31] - Tak. Przyjęły po prostu takie życie, ale nie mogę powiedzieć, przynajmniej z jasnowidzenia, że jest to niższy poziom rozwoju. Trudno mi to tak nazwać. To jest inny poziom zupełnie i inna droga przyjęta.
[32:44] - I czy umawiają się na określone relacje? Popatrzmy.
[32:50] - Ja mogę powiedzieć, już widzę. Nie widzę, że się umawiają. To znaczy powiedziałabym raczej się nie umawiają, tylko jest to jakby przepływ światów, gdzieś styczne światów. Natomiast nie widzę, że one były umawiane wcześniej, ale może coś przeoczyłam. Nie wiem. Nie widzę tego po prostu na razie.
[33:12] - Można to nazwać, że na relacje się nie umawiają. Natomiast według mojego jasnowidzenia umawiają się w pewnych aspektach na pewne rzeczy do przerobienia. Nie na relacje, bo relacje ludziom się kojarzą.
[33:25] - Poczekaj, zobaczę coś innego.
[33:25] - No właśnie. Zobaczymy.
[33:27] - Pewne rzeczy. To już mi bardziej pasuje.
[33:29] - No właśnie, bo relacje to...
[33:30] - Nazwałabym to przepływami, czyli gdzieś w pewnych momentach się łączą, coś robią, idą dalej i mają do tego prawo. Oczywiście to się nie dzieje, ponieważ my zawłaszczyliśmy wszystkim na Ziemi, więc pewne rzeczy nie mogą się do końca wydarzyć. Ale to już nasz kiepski rozwój jako ludzkości i bardzo mała świadomość tego, że zwierzęta to istoty, mają duszę i mają prawo do swojego życia. Ponieważ nie budują domów tak jak my, to wydaje nam się, że jesteśmy inteligentniejsi, możemy ich używać. Tutaj się nie zgodzę. Natomiast rzeczywiście te przepływy mogłabym, jeżeli tak zadasz pytanie, to mogę powiedzieć tak. W tym kontekście mogę powiedzieć tak. Natomiast nie, że umawiają się zwierzęta ludzkie na relacje. Nie.
[34:09] - Nie, to tego nie ma. Natomiast piękna rzecz, która mi się pojawiła, jak mówiłaś właśnie o tych przepływach i tych punktach stycznych, pojawia się taka informacja, że część zwierząt przychodzi tu do człowieka, w życie człowieka, w przestrzeń człowieka zaobserwować komunikację.
[34:31] - Już oni nie mają się czego uczyć od nas. Lepiej się komunikują niż my.
[34:35] - Nie o to chodzi. Pewnego rodzaju komunikację. Rozumiesz? Komunikacji słownej, wibracyjnej, różnej innej. Bo my przecież też do końca nie wiemy, to nie jest zbadane do końca, w jaki sposób nasz gatunek się komunikuje. My wiemy to, co wyczytaliśmy w książkach i to, co jeszcze ezoterycy powiedzieli. Ale co jest jeszcze w nas nieodkrytego, to my się dowiemy za kilkanaście lat, za kilkadziesiąt lat. I część istot zwierząt przychodzi zaobserwować pewne rzeczy. Nie mogę powiedzieć, że się nauczyć. Zaobserwować.
Tak samo z drugiej strony ludzie umawiają się na te spotkania, żeby zaobserwować pewne typy komunikacji w świecie zwierząt, czyli wzajemnie od siebie, gdyby to było wszystko po jasnej stronie, uczylibyśmy się rozszerzać pole świadomości komunikacyjnej.
[35:26] - Tak, to by było fajne.
[35:27] - I to by było po prostu-
[35:29] - À propos przychodzi mi ten twój przepiękny film, który podałaś mi na Skypie „Anna i zwierzęta”. Po prostu przepiękny film.
[35:40] - Ja płakałam cały film.
[35:42] - Ja też. Początek jeszcze się wstrzymywałam, ale potem już też nie wytrzymałam. Rzeczywiście film niesamowity. Polecam wszystkim, bo to jest właśnie o zwierzętach, o człowieku, o komunikacji. Właśnie o tym, o czym teraz odpowiadamy na pytanie. Bardzo piękny film poszerzający świadomość.
[35:57] - Dokładnie. Czyli co? Myślę, że tutaj-
[36:00] - Znowu ptaszek. Obczajamy.
[36:03] - Znowu ptaszek. Patrzę teraz, żeby tak nie w jednym tonie tylko te pytania były, więc może teraz ruszę jakieś pytanie dotyczące zdrowia, bo bardzo dużo przyszło tematów i wydaje mi się, że takim ciekawym pytaniem jest: co panie sądzą na temat urynoterapii?
[36:23] - Urynoterapia, aha.
[36:24] - Tak, terapia moczem.
[36:25] - Ciasiuśków.
[36:27] - Tak, moczem. Ja to już sobie to oglądałam, więc za chwileczkę powiem. Poczekam na ciebie.
[36:33] - Zaraz zobaczę, co to jest ta urynoterapia. To znaczy jedyne, co mogę powiedzieć tak: nie ma takiej ewidentnej odpowiedzi, że bardzo dobre, bardzo złe. Natomiast mogłabym powiedzieć zdecydowanie przereklamowane.
[36:51] - Dobrze, to teraz ja powiem. Jeśli chodzi o urynoterapię, jej skuteczność może procentowo zobaczymy jej skuteczność. Mnie wychodzi na minus 20, co w moim świecie zrozumienia oznacza, że na 20% jest zatruwająca wręcz organizm. Oczywiście tu się nie odnoszę do fizjologii, nie odnoszę się do tego, że to są nasze odchody z przemiany materii i tak dalej. Ten świat fizjologii zostawiam, bo my mamy za zadanie zobaczyć to z zupełnie innej perspektywy.
[37:26] - Energetyka, tak.
[37:28] - I teraz sobie zobaczę. Bardziej jeśli już u kogoś zadziałało, to obserwując na zasadzie placebo, więc wiary w to, że to pomaga. Natomiast z punktu widzenia energetycznego jest to zasiewanie tych brudów energetycznych, które myśmy wydalili z powrotem do systemu energetycznego. Więc nie, ja nie jestem zwolennikiem urynoterapii i tutaj wszem i wobec mówię, że ta metoda jest mało tego, że nieskuteczna, to w 20% z powrotem zatruwa energetycznie ciało.
[38:03] - To ja mogę powiedzieć, ponieważ patrzyłam ogólnie, to mogę tylko powiedzieć, że to, że mi przyszło, że jest przereklamowane, to w dużej części idę w twoim kierunku, tego, co ty widzisz. Jedyne co biorę, to możliwość błędu, że czasami zdarza się tak, że na kogoś to zadziała i można uznać, że okej, niektórzy mają to przeżyć, mają tego doświadczyć. Natomiast jeżeli mówię o szerokim zakresie, to powiem zdecydowanie przereklamowane. Więcej szkodzi niż pomaga.
[38:33] - Właśnie. I teraz szybciutko przechodzimy do pytań związanych ze zdrowiem. Panie nas pytały, żebyśmy sprawdziły energetycznie olejki. Szybciutko, uniwersalny olejek migdałowy KTC Almond Oil. Tak mi wychodzi na plus 40.
[38:53] - Fajny, podoba mi się. Mogę powiedzieć nie dla wszystkich, ale generalnie mogę powiedzieć fajny olejek.
[39:00] - Następny olejek Hip oliwka pielęgnacyjna. Tu już mam wskazanie na plus 60.
[39:08] - Ja to trochę inaczej widzę, więc mogę powiedzieć dla mnie ona w porównaniu do tego poprzedniego olejku migdałowego jest dużo lżejsza, dużo łatwiej przyswajalna i powiedziałabym taka bardziej współpracująca z ciałem. Czyli powiedziałabym ten olejek migdałowy w takim razie w kontekście tego jasnowidzenia byłby nie non stop do używania jako kosmetyk, tylko do określonych rzeczy.
[39:31] - Dobrze. I teraz mamy następny olejek migdałowy tylko firmy albo nazwa jest tego olejku Herboristika Natura Gold. Sprawdźmy to. A ten już mi wychodzi na minus 30.
[39:47] - Bo ten powiedziałabym, że dla mnie on nie jest do końca naturalny i albo w czasie produkcji, albo ma jakieś dodatki. To mi się mniej podoba niż ten pierwszy mandel.
[39:57] - I teraz mamy zwykłą oliwkę Bambino. Ja mam wskazanie na plus 100, ale może się zasugerowałam, bo mam sentyment, bo to moja młodość.
[40:08] - Zobaczę tą oliwkę Bambino. To znaczy dla mnie oliwka Bambino jest na pewno w żaden sposób nieszkodząca, natomiast nie widzę, że ona tak dobrze wpływa jak ta Hipa poprzednia.
[40:25] - Rozumiem.
[40:25] - Czyli mogę powiedzieć można ją używać, ale tą bym powiedziała bardziej kosmetycznie i nie spodziewać się, że będą jakieś rezultaty powiedziałabym inaczej takie bardziej wewnętrzne, tylko po prostu tak jako jak czasami się używa po prostu pewnych rzeczy tak bardzo neutralnie.
[40:41] - Czyli zobaczmy tak, na ile nawilża oliwka Bambino tylko na 20%, na ile natłuszcza na plus 80. To jeśli chodzi o natłuszczanie to proszę bardzo, możecie się smarować. Jeśli chodzi o nawilżanie ciała to nie działa to.
[40:54] - I dokładnie tak chciałam powiedzieć. Jak macie suchą skórę i chcecie się smarować to się smarujcie tą oliwką. Natomiast jeżeli chodzi o nawilżanie czy inne rzeczy dotyczące ciała to nie działa, tylko natłuszcza.
[41:06] - To jeszcze mamy olejek arganowy i olejek jojoba. Sprawdzimy sobie arganowy. Ja mam informację na plus 100, a jojoba też na plus 100.
[41:21] - Ciekawa jestem co tobie wyjdzie.
[41:23] - Nie słyszałaś mnie Reniu? Halo?
[41:27] - Nie, nie słyszałam cię.
[41:28] - Jeszcze raz powtórzę.
[41:29] - Słyszysz mnie?
[41:30] - Teraz cię słyszę. A ty mnie słyszysz?
[41:33] - Ja cię słyszę cały czas.
[41:34] - Arganowy i jojoba wyszło mi na plus 100.
[41:39] - Arganowy bardzo dobry. Jojoba to bym powiedziała byłabym o tyle ostrożna, że dla niektórych może być bardzo dobry, a dla niektórych absolutnie nie.
[41:50] - Rozumiem.
[41:52] - Ale to bym rozdzieliła.
[41:53] - Tak. Pytanie do tego jest, że fajnie natłuszczają, ale żebyśmy sprawdziły, czy mogą faktycznie zastępować kremy przeciwzmarszczkowe. To zobaczmy, na ile te wszystkie oliwki działają przeciwzmarszczkowo. Absolutnie moja odpowiedź na to pytanie jest nie działają przeciwzmarszczkowo. I teraz powiem tak, kochani, żeby pozbyć się zmarszczek, to przede wszystkim trzeba zdrowo żyć. I przebadałam sobie wcześniej dla siebie, jakie produkty spożywcze wpływają na przedwczesne starzenie się skóry. To może powiem, co?
[42:30] - To powiedz. Mnie to też interesuje.
[42:32] - Przede wszystkim wszystko, co zawiera gluten.
[42:36] - Tak.
[42:37] - I zaraz wam powiem gluten na ile przyspiesza starzenie skóry? Na minus 100, czyli w 100% mamy pewność, że jak będziemy jeść dużo chlebków, kasz, mąk, które zawierają gluten, to przedwcześnie się będziemy starzeć. Teraz tak. Na ile mięso? Na minus 90. Produkty mleczne na minus 70.
[42:58] - Słodycze.
[43:00] - Cukier. Wezmę cukier, prawda? Ale wiesz co, Reniu? Tylko na minus trzydzieści.
[43:05] - Nie, no to nie jest źle. To dlatego się tak dobrze wyglądam.
[43:09] - Czyli wystarczyłoby zmniejszyć ilość spożywanych produktów. Wtedy ta skóra będzie bardziej elastyczna, będzie zawierała większą ilość kolagenu, mniej się będziemy starzeć. I teraz jeszcze przebadam produkty, które będą wpływać na to, żeby skórę zregenerować i te zmarszczki mogły się wyprostować. Masz jakiś pomysł, jakie to mogą być produkty?
[43:34] - Wiesz co, nie wiem, czy jestem tak dobra w tym jasnowidzeniu, ale dobrze, zobaczę. Powiem ci, że widzę, o dziwo, rzeczy związane z czymś tłustym właśnie.
[43:45] - Awokado, kochanie, masz rację. Awokado na plus sto.
[43:48] - Kurde, co to jest?
[43:50] - Zielone awokado przepięknie jest po prostu w środku.
[43:56] - Te moje jasnowidzenia są zabawne.
[43:58] - Tak. Od środka musimy zadziałać. Awokado jedzmy. Powiedzmy, ile tych awokado na tydzień możemy...? Nawet jedno dziennie, siedem razy.
[44:05] - Jedno dziennie spokojnie, tak.
[44:07] - Tak. Czy na skórę można to nakładać? Na skórę to działa tylko na dwadzieścia procent, wewnętrznie na plus sto.
[44:14] - Ja lubię awokado.
[44:16] - Masz jakiś, Reniu, pomysł? Ja sprawdzę wahadełkiem, a ty sprawdź.
[44:19] - Wiesz co? Poczekaj. Czy ja mam jeszcze jakiś...? Bo ja zobaczyłam „tłuste” i nie wiedziałam, czego to dotyczy na pierwszy rzut oka. Ale poczekaj, zobaczę. Jeszcze coś mi się w tym pojawia. Wiesz co? Coś mi działa dobrze, ale to są olejki. Sprawdź to. Wydaje mi się, że to są jakieś hinduskie, lecznicze.
[44:40] - Na plus pięćdziesiąt.
[44:41] - Ja nie widzę nazwy, ale widzę, że na jakimś poziomie działają na tę skórę lepiej.
[44:46] - Tak, na plus pięćdziesiąt. Nie mam pojęcia, o czym mówisz, ale jest-
[44:50] - Powiem ci, że ja też nie bardzo wiem. Właściwie mogę tylko powiedzieć, kojarzy mi się cały czas z ajurwedyjskimi.
[44:55] - Tak.
[44:55] - Więcej się na tym specjalnie nie znam.
[44:57] - To o to chodzi.
[44:58] - Ale jak w to spojrzałam, to mogę powiedzieć, coś w tym jest, że one pomagają. Czyli hinduskie olejki ajurwedyjskie. Jakby mi ktoś dał nazwy, to posprawdzam każdy, ale jak patrzę ogólnie, to mogę powiedzieć coś w tym jest.
[45:09] - Tak, jest. Bardzo fajnie to robi. Teraz tak. Sprawdźmy sobie świeżo wyciskane soki z owoców. Na plus sto.
[45:17] - Soki tak, soki zdecydowanie.
[45:20] - Duża ilość pitej wody. Nie, woda na zero. Przeciwzmarszczkowo oczywiście badamy.
[45:27] - No tak, to pod tym kątem.
[45:29] - Jeśli komuś coś przyjdzie jeszcze, jakieś produkty, żeby przebadać pod kątem zmarszczek czy żeby się tych zmarszczek pozbyć, to prosimy o zostawienie tego w komentarzach. Czyli co?
[45:42] - Teraz skończymy, będziemy sprawdzać jak coś konkretnego, bo jak nie mamy zadawanych pytań, to widzisz, pojawia mi się coś tłustego i nie wiem, co to jest. Musiałabym sprawdzać wszystko po kolei, więc to takie trudne.
[45:54] - Tak. Druga sprawa — fluor. Czy on naprawdę jest tak niebezpieczny? Ostatnio zaczęłam-
[45:58] - To chętnie sprawdzę.
[45:59] - Tak. Ostatnio zaczęłam kupować pastę do zębów bez fluoru. Czytałam, że fluor ma negatywne działania na trzecie oko, czyli na przysadkę mózgową, która ma duże znaczenie w rozwoju duchowym. Podobno coś tam blokuje. Bardzo proszę o informację. Ja bym, Reniu, najpierw zajrzała, czy rzeczywiście trzecie oko ma związek z przysadką. To bym bardzo chciała sprawdzić.
[46:19] - No dobra, patrzmy, czy trzecie oko ma wspólnego z przysadką. Rozczaruję wszystkich.
[46:26] - No nie!
[46:28] - Może poza tobą, bo pewnie to też sprawdziłaś, więc dla mnie jedno z drugim nie ma kompletnie nic wspólnego.
[46:34] - Otóż to.
[46:36] - Kompletnie. To tak, jakby powiedzieć, że wychodząc na spacer mam to wspólnego, że zawsze pojawia mi się na przykład uczucie miłości.
[46:50] - Dokładnie.
[46:51] - Dokładnie tak samo niekompatybilny temat. Może być tak, że czasami się pojawi ta miłość na spacerze, ale ona generalnie nie ma nic wspólnego ze spacerem.
[46:59] - To zobaczmy w takim układzie to trzecie oko, o którym się mówi przecież też w całych religiach Wschodu, prawda? Bo to określenie przyszło właśnie z Wschodu.
[47:08] - Dla mnie jest to ewidentnie energetyka ciał wyższych z ciałem fizycznym w pewnym sensie ma niewiele wspólnego, tylko ze świadomością, z wibracją, z ciałami wyższymi po prostu.
[47:18] - Dokładnie.
[47:19] - Więc nie można go zablokować. Ja tak uważam. Jeszcze sprawdzę to, czy można czymś fizycznym zablokować trzecie. No nie, nie można w żaden sposób go zablokować niczym fizycznym. Tak bym powiedziała.
[47:31] - Ja taką samą mam odpowiedź. Także kochani, tutaj nie siejmy defetyzmu, nie siejmy lęków.
[47:36] - Można zniszczyć przysadkę mózgową może i fluorem, zaraz to sprawdzimy, ale to nie ma nic wspólnego z trzecim okiem.
[47:41] - Ale odnosimy się do trzeciego oka i teraz wracamy do fluoru. Czy ma negatywne działanie w ogóle na ciało człowieka? Bo już przysadkę zostawmy.
[47:49] - Okej, zobaczmy. No więc wychodzi mi, że ma.
[47:58] - No ma, tak. Mi też wychodzi na minus trzydzieści, czyli w trzydziestu procentach.
[48:02] - Tak. Też bym powiedziała nie aż takie straszne, ale nie można tego zlekceważyć. Czyli ma, naprawdę ma.
[48:09] - Teraz zaczynamy.
[48:10] - Ale jeszcze raz powiem, że nie ma to dla mnie nic wspólnego z trzecim okiem. Natomiast może osłabić ciało fizyczne. To tak.
[48:16] - Tak. Układ odpornościowy i sprawdzimy sobie w układzie odpornościowym, co niszczy. Tylko muszę-
[48:21] - To ma jeszcze wpływ na układ kostny. Nie wiem czemu.
[48:24] - Tak, zaraz do tego dojdziemy. Zaraz zobaczymy. Teraz tak. Układ odpornościowy, na żołądek. Czyli tu wpływa na wytwarzanie flory bakteryjnej po prostu. Bo przecież flora bakteryjna w żołądku właśnie chroni nas przed różnymi infekcjami również. Czyli tutaj żołądek przede wszystkim. Układ kostny tak, też mi wychodzi. I tutaj właśnie kość ogonowa. Czyli to jest wszystko, co jest związane z kręgosłupem.
[48:52] - I kostny totalnie mi wychodzi.
[48:54] - Tak. Czy coś jeszcze? Nie.
[48:58] - Zaraz zobaczę, co ja zobaczę jeszcze.
[49:01] - Też mi, nawet najbardziej na kostny. Tak.
[49:04] - Co ja chcę.
[49:06] - Także informacja. Myślę, że tutaj słuchaczka jest-
[49:09] - W miarę dokładna.
[49:10] - Usyta, ustatkowana.
[49:12] - A ciekawe jest to, aż wejdę w ten fluor i zobaczę, co o nim mówią.
[49:17] - Czyli co? Następne pytanie?
[49:20] - No.
[49:21] - Czy sprawdziłyby panie też figi, karczochy, pomidory? Ślicznie proszę. Nie mogę się oprzeć. Musimy to sprawdzić.
[49:28] - Jak ślicznie pani prosi, to sprawdzamy zdecydowanie. Najpierw figi. Figi moje ulubione, więc mogę się zasugerować.
[49:36] - Ja sprawdzę figi. O, figi na plus.
[49:38] - Figi dobre, tak.
[49:40] - Figi na plus sto i przeciwzmarszczkowo również na plus sto, więc tutaj mamy następną rzecz, którą możemy sobie-
[49:47] - Figi rzeczywiście dobre i jest niewiele ludzi, którym by to mogło ewentualnie zaszkodzić. Czyli generalnie prawdopodobnie nie powodują też żadnych alergii i żadnych tego rodzaju problemów, bo widzę je dla większości.
[49:59] - Tak. Teraz mamy karczochy.
[50:00] - Co tam jeszcze było? Karczochy.
[50:02] - Oj karczochy ja mam na minus dziewięćdziesiąt.
[50:06] - Poczekaj, jak tu mi karczochy wychodzą. Nie jestem dobra w procentach, ale też powiedziałabym nie za bardzo.
[50:17] - Teraz mamy pomidory. Pomidory na plus sto. Ale czy dla każdego? Nie dla każdego.
[50:23] - Nie dla każdego, bo już widzę. Dla niektórych fatalnie.
[50:30] - Osoby, które mają problemy ze— jak to się nazywa — zapalenie stawów. Na minus sto. Słuchajcie, więc wszystkie osoby, które mają coś, co jest związane z chorobami stawowymi, ostrożnie z pomidorami.
[50:48] - Coś mi tam jest jeszcze w tych pomidorach, co może powodować alergię albo będzie czegoś za dużo w organizmie. Nie wiem, o co chodzi, ale coś mi jest też nie tak w tym kontekście. Nie wiem, czy one mogą powodować jakąś nadaktywność to złe słowo, jakiś nadmiar czegoś, ale nie wiem, o co chodzi. Nie widzę. Musiałby mi też znowu ktoś szerzej na ten temat powiedzieć, żebym zobaczyła, czego to może faktycznie dotyczyć, bo nie widzę.
[51:20] - A zobacz, czy pomidory mają wpływ na dnę moczanową, na powstawanie dny moczanowej. Pomidory.
[51:30] - Powiedziałabym coś w tym jest.
[51:32] - Czyli zakwaszają organizm.
[51:34] - Jakby coś powodowały.
[51:39] - Rozumiem. Czyli pomidorki tak, ale kochani nie dla wszystkich. Obserwować organizm.
[51:43] - Tu trzeba być ostrożnym. Tak. Jeżeli ktoś ma opór, to po prostu tego nie jeść. Jeżeli komuś smakuje, to jeść. Albo może być tak, że smakuje mu, je, a potem nagle przychodzi czas, kiedy nie chce mu się, to nie jeść, bo to właśnie może być związane z tym, co ja mówię, że jest już pewien nadmiar w związku z tym czegoś tam, o czym nie wiem czego i po prostu już to zaczyna być szkodliwe. Czyli obserwować siebie, jak to Monia mówi tak dobrze.
[52:06] - Teraz mamy takie pytanie troszkę z innej beczki: „Ja też prosiłabym o temat o samoakceptacji. Mieszkam za granicą i tu się czuję dużo swobodniej, ale w Polsce często mam z tym problemy. Lubię naturalny wygląd, nie używam makijażu, nie farbuję włosów. Chemia tylko naturalnie. To ojciec się czepia, że nie dbam o siebie, że jestem kobietą i powinnam to czy tamto. W Polsce czuję spore naciski nie tylko od strony rodziny, ale czy mass media, reklamy i tym podobne”. Tutaj tak troszkę jest napisane, że nie zredagowałam tego pytania. No i tak zakończmy, że nacisk ze strony mediów i co my na to?
[52:56] - Ja mieszkam w Berlinie, za granicą. Mogę się przede wszystkim wypowiedzieć na ten temat, że rzeczywiście, bo mieszkam w Berlinie, to często powtarzam, jest tak, że w większości przypadków ludzie też żyją naturalnie. Jest to coraz bardziej modny, trendy styl i rzeczywiście jest z tym mniejszy problem. Natomiast też zdarza się, bo są środowiska, w których też jestem postrzegana. Na przykład umawiam się ze swoją beraterką, czyli tą panią coacher tak to można nazwać po angielsku, to będzie bardziej zrozumiałe. I czasami przeszkadzają jej te moje pasemka siwych włosów, które mi wyrastają, a ja się nimi akurat cieszę. Zresztą też się śmieję, że myślę sobie: „No, nie jestem businesswoman w pewnym sensie, tylko jasnowidz, więc może będę i atrakcyjniej wyglądać z tymi siwymi pasemkami”. To tak pół żartem. Natomiast mogę powiedzieć rzeczywiście ten ruch ezoteryczny idzie w kierunku naturalności, natomiast jeszcze stare formy zostają cały czas w użyciu. No więc mogę powiedzieć, co jest dobre.
Ja myślę, że chyba to jest kwestia tego, że to pokazuje tylko jedną rzecz, że każdy powinien uszanować siebie i postawić granice. Czyli jeżeli ktoś mnie napastuje w tym temacie, to po prostu powiedzieć: „Przepraszam, ale mnie się podobają. Nie chcesz, nie musisz patrzeć” i tyle. To nie jest w porządku takie ocenianie w ten sposób, bo jedni lubią tak, drudzy lubią tak. Ja muszę powiedzieć, że mam taki typ urody, że jeżeli ja się pomaluję, to wyglądam na dwadzieścia lat starszą. No więc wcale to nie wygląda, że ja jestem taka wtedy bardzo zadbana, tylko po prostu wyglądam staro. Natomiast jak się nie pomaluję albo zrobię tylko delikatnie usta błyszczykiem, wyglądam dziesięć lat młodziej. No więc mogę powiedzieć, co kto ma na myśli mówiąc „dbać o siebie”.
[54:54] - No właśnie, ja tu bym poruszyła, bo wiesz, jak czytam ten wpis osoby, która to pytanie zadała, mam takie poczucie, że nie do końca ten Świat nazwał, że nie dba o siebie zewnętrznie u tej pani. Natomiast ja mam poczucie, że gdzieś tam jest rys smutku, lekkiej tendencji do depresji, buntu przeciwko ojcu.
[55:23] - Bunt widzę bardzo wyraźnie.
[55:25] - Właśnie, więc zaprzeczenie kobiecości u tej pani jest i to nie wynika z tego, że ona chce być naturalna, tylko wynika z tego, że jest bunt przeciwko energii męskiej, która była dominująca w rodzinie, przeciwstawienie się jej. To pytanie wynika nie z czystych intencji, tylko żeby potwierdzić, że idzie dobrą drogą. Więc kochani, mówię tak: nie idziesz dobrą drogą, dlatego że najpierw trzeba znaleźć przyczyny, dlaczego ja pewnym rzeczom zaprzeczam. Dlaczego ja pewne rzeczy robię, ale one nie wynikają z moich prawdziwych potrzeb, tylko wynikają z wewnętrznego buntu. To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz, oczywiście z Renią się zgadzam absolutnie, że wolność Tomku w swoim domku. Chcesz maluj włosy, nie chcesz nie maluj. Chcesz ubieraj się w zgrzebne płótno, chcesz ubieraj się w jedwab, w bawełnę, w cokolwiek.
[56:25] - Dodałabym do tego jedną rzecz, czyli rób to z poczucia wolności, a nie z poziomu programów, które nami kierują i są gdzieś tam ukryte i bojkotują pewne rzeczy. Bo mogę powiedzieć: ja się nie maluję dlatego, że po prostu starzej wyglądam, a nie chcę być stara. W związku z tym nie maluję się.
[56:45] - Dokładnie. Teraz tak. Człowiek, który kocha swój dom będzie o niego dbał, będzie odmalowywał ściany, będzie raz na jakiś czas wymieniał meble, żeby wyglądał ten dom świeżo. Będzie zmieniał firanki, zasłonki, będzie prał, czyli robi porządki w swoim otoczeniu. Idzie na zewnątrz, dba o ogród, ponieważ bardzo kocha swoje miejsce. I człowiek, który bardzo kocha swoje ciało, kocha siebie, też takie porządki robi. Więc idzie do dentysty, reperuje zęby, dobrze się odżywia, po prostu dba o wszystkie aspekty swojego ciała fizycznego. Oczywiście w tym dobrym znaczeniu, takim bardziej naturalnym niż medycznym. Jeśli jesteśmy zdrowi, to mamy dom zewnętrzny zadbany i dom wewnętrzny. Natomiast jeśli osoba, która mówi, że chce być naturalna i wchodzimy do jej domu i patrzymy, że tam jest nieporządek, są brudne ściany, to już wiemy, że dbałość o tą naturalność jest z nieprawidłowej przyczyny i jest to po prostu zaniedbanie.
To też musimy rozróżnić, prawda?
[57:59] - Jeszcze bym powiedziała jedną ważną rzecz dotyczącą tego, że oczywiście możemy być naturalni, możemy się nie malować, możemy nie farbować włosów albo używać tylko naturalnych rzeczy do tego, tak jak my mówiłyśmy o tych farbach. Natomiast jeszcze raz powiedziałabym o tym w ten sposób: jeżeli ktoś rzeczywiście kocha swoje ciało, akceptuje takim, jakim jest, to właściwie jeżeli jest w spokoju własnym i w swojej ciszy, to raczej jest bardzo małe prawdopodobieństwo, że ktoś tego nie zaakceptuje.
[58:31] - Dokładnie.
[58:33] - Bardzo małe prawdopodobieństwo.
[58:35] - I jeszcze weźmy przykład.
[58:36] - Tak, bardzo małe. Czyli w momencie, kiedy rzeczywiście ktoś się tak bardzo tego czepia i jeżeli tak mocno na nas oddziałują media, to mogę powiedzieć, to coś w nas jeszcze wciąż rezonuje, bo na przykład na mnie media nie oddziałują. Natomiast dlaczego mówię, że trafia mi się taka berater, która mówi? Dokładnie wiem dlaczego. Dlatego że mam jeszcze taką chęć w sobie, czyli programową, żeby wyglądać młodo. W związku z tym chwyta mnie na to i mam taki ułamek sekundy zastanawiania się: „A choroba może jednak zrobić to na blond. Będę wyglądała jeszcze młodziej”. Rozumiesz? Czyli ma mnie za co złapać. Mogę być w pewnym sensie na bardzo głębokim poziomie gdzieś, na szczęście już uświadomionym, ale rezonuje i to jej daje możliwość złapania mnie, więc podejrzewam, że dokładnie to samo jest z tym ojcem.
[59:24] - Dokładnie.
[59:25] - I z tą panią.
[59:28] - No właśnie. Tutaj jeszcze pani pisze o operacjach piersi, operacjach plastycznych twarzy.
[59:33] - To już w ogóle.
[59:34] - To już omawiałyśmy w którejś z audycji, że zaspokojenie takich potrzeb, tak jak powiedziałaś Reniu pięknie, wynika z potrzeb naszego ego, z naszego umysłu, żeby utrzymać jak najdłużej młody wygląd i żeby wygrać z czasem. I też powiedziałyśmy, że z tym się nie da wygrać, że należy to po prostu zaakceptować i tylko skoncentrować się na dbałości o ciało fizyczne, mentalne, emocjonalne i na każdym innym poziomie i duchowe. I wtedy po prostu będziemy zdrowo żyć. I to chyba tyle, bo nie będziemy tutaj już tego wszystkiego dokładnie jeszcze raz omawiać, prawda?
[01:00:12] - Tak. Ja myślę zresztą, że już chyba dobiega powoli nasza audycja do końca. W związku z tym następne pytanie, jak wymyślimy jakiś konkretny temat, to już będziemy znowu mówiły temat i parę pytań będzie. Ta dzisiejsza audycja była cała pytaniowa, więc mam nadzieję, że trochę zmniejszyłyśmy ilość pytań.
[01:00:38] - Nie bądź taka pewna.
[01:00:40] - No może troszeczkę. Będziemy sukcesywnie to, co bardziej istotne, co bardziej pasujące do tematu, oczywiście tego dotykać, bo to jest fajne dla nas też, bo sprawdzamy sobie różne rzeczy. Dzisiaj bardzo poważnie było, więc myślę, że ludzie się skupią na odpowiedziach.
[01:00:56] - Dokładnie. Czyli co? Zapraszamy was do wysłuchiwania naszych audycji. One będą pojawiać się cyklicznie. Tu było lekkie osunięcie, ale potrzebowałyśmy trochę czasu dla siebie, trochę odpoczynku, więc musicie nam to wybaczyć. Zapraszamy was na nasze wspólne warsztaty. Opowiedz Reniu, bo ty masz taki fajny głos. Opowiedz o tym.
[01:01:22] - Znowu padło na mnie. Mamy pomysł, żeby zorganizować warsztaty w Warszawie na zasadzie audycji na żywo „Café de Flore”, gdzie zadajemy pytania my sobie, uczestnicy nam zadają. Czyli bardzo interaktywna audycja. Będzie też pewnie krótka medytacja i będą też pewnie ćwiczenia wzmacniające, ale to na zasadzie urozmaicenia, żeby jednak cały czas nie siedzieć i nie gadać. Koszt będzie wynosił 150 złotych i prawdopodobnie zamkniemy się w trzech, czterech godzinach. Przypuszczamy, że będzie to w połowie czerwca.
[01:02:05] - Prosimy o zgłoszenia, żebyście już zgłaszali.
[01:02:08] - Żebyśmy się orientowały, tak.
[01:02:10] - Że chcecie uczestniczyć, żebyśmy mogły salę odpowiednią wynająć. Zapraszamy oczywiście na warsztaty do Reni.
[01:02:17] - Nasze warsztaty, czyli jedne Moni, a drugie moje.
[01:02:21] - Reni warsztaty w Warszawie pierwszy, drugi czerwiec. „Ukochaj wewnętrzne dziecko”. Zapraszamy.
[01:02:27] - Integracja podświadomości i wyższego ja. A u Moni?
[01:02:31] - A u mnie kochani zapraszam serdecznie na kursy „Droga do wolności”, które prowadzi w tej chwili Jarek. Ja gotuję na kursach wegańskie jedzonko pyszne. Zapraszamy na warsztaty. Osobiście możecie się zgłaszać, w każdy weekend są robione i oczywiście przez Skype'a też jest taka możliwość. Warsztaty przez Skype'a się sprawdziły, także zapraszamy was serdecznie.
[01:02:57] - Jeszcze oczywiście chciałabym powiedzieć, że ponieważ jesteśmy jasnowidzami, to zapraszamy na indywidualne spotkania jasnowidzenia. Ja akurat robię przez Skype'a, ponieważ mieszkam w Berlinie, Monia mieszka w Krakowie, w związku z tym organizuję albo przez Skype'a, albo jeżeli ktoś ma blisko, to przyjdzie.
[01:03:15] - Tak, ale przez Skype'a mam więcej.
[01:03:19] - Tak, bo to już wiadomo, że teraz ludzie się zgłaszają z różnych części Polski i świata, więc Skype jest w pewnym sensie do takiej pracy w tej chwili jeszcze niezbędny.
[01:03:28] - Ale bardzo fajnie to się sprawdza przez Skype'a. Nie ma żadnej różnicy.
[01:03:31] - To prawda. Ja też to lubię. Nawet tak jest i klient jest bardziej wypoczęty i ja jestem bardziej wypoczęta. Jest czas na myślenie. Więc tak, też lubię to w ten sposób robić. No to co? To w takim razie żegnam się bardzo ciepło ze wszystkimi. Zapraszamy do następnej audycji za kolejny tydzień.
[01:03:50] - Tak, ja również się żegnam. Buziaki, całusy przesyłamy i czekamy na komentarze i czekamy na pytania. Pa.
[01:04:00] - Do zobaczenia, pa.
[01:04:01] - Archiwalne odcinki audycji „Café de Flore” znajdziesz do pobrania w archiwum Radia Paranormalium, a także na serwisie YouTube, na kontach Renaty Engel i Moniki Jakubczak, jak również na stronie Renaty Engel www.engelrenata.com.