Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!
Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.
[00:14] - To think for yourself and question authority.
[00:19] - Tak. Witam wszystkich serdecznie w Hiperprzestrzeni w Radiu Na Fali. Hiperprzestrzeń jest też retransmitowana w Radiu Paranormalium. Trzymam radzę i się w ogóle muszę rozgadać. Wskoczyłem za ten mikrofon dzisiaj znienacka. Także witam wszystkich bardzo ciepło, bardzo gorąco w ten sobotni wieczór, który za chwilę zamieni się w noc. Pozdrawiam oczywiście wszystkich słuchaczy Radia Na Fali, wszystkich słuchaczy Radia Paranormalium. Pozdrawiam wszystkich mecenasów sztuki falowej przede wszystkim, moi drodzy, dzięki wielkie. Zapraszam do wspierania radia, jak zwykle. A co, a dzisiaj w Hiperprzestrzeni?
To może powiem po prostu, nad czym dzisiaj chcę posiedzieć, pozastanawiać się, bo mam nadzieję, że zadzwonicie dzisiaj i że będziecie częściej dzwonić niż ostatnio. Ja wiem, że fajna opowieść jest taka, że się jej po prostu fajnie słucha, ale dzisiaj chcę się zastanowić z mniejszą ilością opowieści. Chcę po prostu podumać nad kwestią tajemniczych organizacji troszeczkę, bo to z okazji grupy Bilderberg. Mamy swojego człowieka na miejscu w Kopenhadze. Także troszkę nad tym chciałbym się pozastanawiać, moi drodzy. Jak to z tym wszystkim jest? Gdzieś tam jakieś opowieści na pewno wrzucę jakieś pradawne, gdzieś sobie poprzypominam jakieś stare dzieje. radionafali.com taki jest nasz adres na Skype. Dokładnie taki adres. Ja oczywiście za chwilę się pojawię na Skype radia.
Znaczy już jestem na Skype radia. Za chwilę się pojawię jednym okiem na czacie radiowym, na którego możecie wejść przez stronę radia. Możecie też wpisać do przeglądarki chat.radionafali.com. Też wejdziecie na czat, tam się zalogować i jesteście na miejscu. Dzisiaj zanim zacznę to wszystko, ale tak zaczynam i stopuję. Słuchajcie, rzućcie okiem na garść ogłoszeń, która się dzieje na stronie Radia Na Fali. Wpadnijcie na fraktalna.pl. Tam są całkiem ciekawe rzeczy. Wpadnijcie sobie też na FFK na samym dole. Tam z kolei też są ciekawe rzeczy i zapowiada się warsztat głagolicy, takiego starożytnego pisma słowiańskiego.
Zapraszam wszystkich miłośników. Dokładnie Fraktalni też organizują koncerty i w ogóle generalnie się dzieje. Widać, że lato chyba nadchodzi albo już nadeszło, albo coś takiego, bo jakoś tak się zaczęło ruszać trochę. Trochę się zaczęło dziać. Także sprawdźcie, gdzie macie bliżej, czy w ogóle macie czas. Może się wyrwiecie po prostu z domu, zza tych komputerów, zza tych laptopów i popędzicie na jakieś ciekawe spotkanie. Dokładnie. To tyle względem tych wszystkich ogłoszeń. Jak chcecie je spenetrować to zapraszam na radionafali.com. Taki jest nasz adres internetowy.
Tam są banery na głównej stronie i w zasadzie klikajcie, sprawdzajcie i niech wieści się roznoszą. Ja przy okazji oczywiście zapraszam do naszego konta na Facebooku i naszego konta na Twitterze. Nic dzisiaj nie tweetowałem. Jestem zajęty robotą, moi drodzy. Dokładnie urobiony po łokcie. I tak chyba w sam raz, żeby się dzisiaj zastanowić nad tymi tajemniczymi organizacjami. Skąd to się w ogóle bierze? Taki chciałbym troszkę wątek psychologiczny w tym wszystkim odnaleźć. Ale zanim odnajdę wątek psychologiczny, posłuchajmy troszeczkę muzyczki. A wy słuchacie oczywiście Radia Na Fali, Hiperprzestrzeni.
Ja mam na imię Tomek. Nasz Skype radiowy to jest radionafali.com. Jak będziecie coś mieli w temacie i nie boicie się powiedzieć, nie boicie się, że wam wyłączą zaraz prąd, nie boicie się, że wam wyłączą zaraz internet. Nie boicie się, że ktoś załomocze kolbą do waszych drzwi, to dzwońcie śmiało. radionafali.com. A my sobie spokojnie siedzimy w lesie. Znaczy ja sobie siedzę w lesie chyba. Wy też słyszycie ten las. Wszyscy słyszą ten las, to leśne radio leśnych ludzi. A wy słuchacie oczywiście Hiperprzestrzeni.
Ja mam na imię Tomek, a audycja też poza tym, że jest w Radiu Na Fali, jest retransmitowana w Radiu Paranormalium. Pozdrawiam słuchaczy on both sides. To co? To może czas najwyższy rozpocząć te dywagacje. Słuchajcie, na pewno każdy z was słyszał o tajnych stowarzyszeniach, bo kto by o nich w dzisiejszych czasach nie słyszał? O, już mam pierwszy telefon. Stały słuchacz. Halo, halo. Witam serdecznie. Halo, halo.
W ogóle cię nie słychać. Musisz poprawić mikrofon albo coś. Okej, to ja rozłączam. Sobie sprawdź tam swoje wszystkie mikrofony, swoje wszystkie połączenia i dzwoń jeszcze raz. Dokładnie. Tak wracając do tych tajnych stowarzyszeń, wszyscy jesteśmy świadkami aktualnie bardzo takiej spektakularnej rzeczy, można powiedzieć, czyli spotkania grupy bardzo wysokiej kasty posiadaczy. Ja to nazywam po prostu świnki, jakieś świnki-chalinki, którym nigdy nie dosyć. I te świnki-chalinki, czyli generalnie najbardziej tłuste koty z całej okolicy, czyli menadżerstwo, politycy i całe to tałatajstwo takie od zarządzania grubą kasą, ustawiania praw i wszystkich rzeczy dookoła z tym związanych. Spotyka się, jak gdyby nigdy nic. Tak zwyczajnie się po prostu spotyka w jednym hotelu raz w roku i coś ustalają.
Rzecz jest bardzo nietypowa. Absolutnie. Jeżeli jeszcze nie słyszeliście o spotkaniu Grupy Bilderberg, jak mogliście to przegapić? Rzecz jest o tyle fascynująca, że na tym spotkaniu są ludzie, którzy pociągają za sznurki współczesnej cywilizacji. Nie są to oczywiście wszystkie sznurki, bo nikt za nas nie decyduje o tym, co kupimy rano na śniadanie w sklepie i do jakiego sklepu pójdziemy, gdzie zostawimy naszą kasę. Są z kolei ludzie, którzy decydują o tym, jak daleko zajedziemy na swoim paszporcie, ile podatków zapłacimy, jakie prawo będzie nas dotyczyło, czy będziemy mogli przechodzić na czerwonym świetle, czy nie będziemy mogli. I wszystkie tego typu historie. Jest taka grupa ludzi. Nie dotyczy to nas bezpośrednio na co dzień, bo mi się ciągle wydaje i właściwie nawet nie tyle wydaje, ile jestem mocno przekonany, że to od nas zależy znakomita część rzeczywistości, która nas otacza. Niemniej są ludzie, od których zależy pozostała część rzeczywistości.
Można powiedzieć taka mocno związana właśnie z karencją, czyli z pieniędzmi, którymi się posługujemy, ze sposobem wymiany, takimi bardzo fizycznymi sprawami, bardzo bym powiedział materialistycznymi sprawami. To są ci ludzie, którzy generalnie starają się, jak tylko mogą kontrolować materię, którą wszyscy operujemy w tym świecie, a szczególnie taką materię związaną właśnie z płaceniem rachunków. Okej, dzwoni telefon. Halo, halo?
[07:27] - Halo? Czy teraz mnie słychać dobrze?
[07:29] - Słychać cię idealnie. Witam serdecznie stały słuchaczu, jak zdrowie szanownemu panu?
[07:33] - Bardzo dobrze.
[07:34] - Doskonale.
[07:36] - Nic mi nie dolega.
[07:37] - Idealnie. Słuchaj, bo dzisiaj hiperprzestrzeń w temacie tajnych stowarzyszeń, czy-
[07:44] - Czyli Bilderberga.
[07:46] - Poniekąd, bo jest to jedno z wielu tajnych stowarzyszeń. Czy słyszałeś o jakimś tajnym stowarzyszeniu w Polsce?
[07:51] - O masonach w Kościele katolickim. Stowarzyszenie tajne o czarnym papieżu gdzieś słyszałem.
[08:06] - Proszę bardzo.
[08:06] - Też takie plotki są.
[08:08] - Słuchaj, nie boisz się tych stowarzyszeń? Jakie jest twoje podejście do tego, bo słyszy się o nich coraz częściej.
[08:14] - Jakoś w większości ludzi cywilizowanym to oni zbytnio nie szkodzą.
[08:18] - Myślisz, że nie szkodzą? Czy wydaje ci się, że mają jakąś, jak to się mówi, zamianę?
[08:21] - Może szkodzą w tak minimalnym stopniu, że na razie tego nie odczuwamy, zanim się rozpędzą.
[08:26] - Myślisz, że mają jakiś plan?
[08:27] - W tym momencie nie odczuwam na sobie ich działalności takiej, że coś mi robią. Może coś w gospodarce grzebią, żeby się ludziom gorzej żyło to tak, ale fizycznie, że oddziaływują na Polakach, to ja nic na razie nie odczuwam na sobie. Może jedynie, że gospodarka siada i mniej ludzie zarabiają.
[08:47] - Mi się wydaje, że to głównie raczej są związki z gospodarką takich tajnych organizacji. Bo czymże oni mogliby się zajmować, jak nie przygarnianiem większej ilości dóbr?
[08:58] - Gotówki.
[08:58] - Gotówki, dokładnie.
[09:00] - Ja posłuchałem audycji, że ze spotkań w Bilderberg ci, co są na tym spotkaniu, nie mają żadnych nagrań komórkami. Wystarczy polecenie: wszyscy proszę zostawić komórki, do kopert zapakować i do szafek zamykamy. Nie ma wnoszenia komórek na salę obrad i tyle.
[09:18] - Ja myślę, że oni by się po prostu bali nawet wnosić te komórki tam do tych sal.
[09:22] - Nawet w polskim jak jest rząd na obrady, to przed wejściem jest miejsce na położenie komórek i nie ma wnoszenia na obrady komórek.
[09:33] - Dokładnie tak to wygląda.
[09:35] - Stoi szafeczka i komórki wszyscy odkładają grzecznie na swoją półeczkę i dopiero po wyjściu ją odbierają i tyle. Dlatego nie ma nagrań.
[09:44] - Jest taka słynna historia, która mówi o tym, że w izraelskim parlamencie i nie tylko w izraelskim, w kilku krajach na świecie jest zakazane na przykład wnoszenie tabletów typu iPad i tak dalej, ponieważ wszystkie te urządzenia, o czym doskonale wiemy-
[09:56] - Mają kamery i mikrofony.
[09:58] - Oczywiście i dają się doskonale kontrolować z zewnątrz. Także wszyscy ci, którzy nie wierzą w te tajne stowarzyszenia, tajne organizacje, już chyba powinniśmy się czasami poskrobać po głowie. Przynajmniej wy niewierzący. Jeżeli jest taka psychoza, żeby pilnować tych informacji, to znaczy, że już na dzień dobry mamy jakąś grupę, która wie troszeczkę więcej niż inni ludzie na świecie, niż cała reszta.
[10:23] - Pewnie wiedzą, ale z tej ich wiedzy dużo nie wynika. Nawet jakby mieli już opracowane, to tylko jest moje założenie. Wie pan, że ja jestem w dziale energetyka. Gdyby oni mieli już gotowy działający reaktor fuzyjny, gotowy, że można go wybudować, plany są przetestowane, że to wszystko działa. Że działa nie tak, że oficjalnie budujemy prototypowy reaktor we Francji, który ma przetestować tą fuzję na wielką skalę. Że oni już mają wszystko, mają opracowany reaktor, że wszystko już działa. Zrobili prototyp, działa, tylko jest schowany i nikomu go nie upubliczniją. Dla nich to nie ma znaczenia, bo jeżeli siądzie gospodarka z powodu kryzysu energetycznego, to oni odczują go tak samo jak wszyscy. To, że będą mieli w domu u siebie prąd, to nie znaczy, że im się będzie wygodnie żyło jeżeli cała gospodarka i cywilizacja się załamie z powodu braku energii.
[11:26] - To prawda, ale też-
[11:27] - Cała infrastruktura, która nam dostarcza przyjemne życie, ona padnie. I tej infrastruktury nie będą mieli.
[11:35] - Ale jest jeszcze taka koncepcja, że może oni wiedzą troszkę więcej na temat tej energii i doskonale wiedzą, że wdrożenie tych nowych alternatywnych źródeł, wbrew pozorom Przynajmniej z ich pozycji, z ich punktu widzenia nie jest wcale takie trudne. I może być tak, że starają się-
[11:50] - Ale to chodzi o czas.
[11:51] - Słuchaj, może właśnie się okazać, że wbrew pozorom jest to bardzo szybkie do zrobienia i oni grają na czas.
[11:58] - Czegokolwiek.
[11:58] - Tak, żeby, chodzi mi, wiesz, słuchaj, stały słuchaczu.
[12:02] - O elektrowni o dużej mocy.
[12:04] - Wiesz, chodzi mi o taką prostą rzecz, że ktoś dalej sprzedaje ropę, ktoś dalej sprzedaje prąd i dalej ma prowizję z tego, że ktoś-
[12:11] - Bo prąd zawsze będzie potrzebny. To jest uniwersalne źródło napędu urządzeń. Prąd będzie taki sam jak 220 i 380 woltów, będzie takie samo. Tylko o sposobie produkcji tej energii elektrycznej, o to się rozchodzi, a nie o to, jaki ten prąd będzie taki sam, jaki był.
[12:34] - Tak się zastanawiałem, może nie tyle-
[12:36] - Napięcie będzie takie same.
[12:38] - Słuchaj, może nie tyle o prąd chodzi, ile po prostu o to, żebyśmy akurat mieli prąd z tego konkretnego źródła, bo to chodzi o właścicieli kabli, właścicieli elektrowni.
[12:48] - To o to chodzi. Mi o to chodzi, że mamy coś wspaniałego, ale czas przestawienia gospodarki na to nowe źródło, ile nam zajmie czasu?
[12:56] - Tego właściwie nikt oficjalnie nie jest w stanie powiedzieć.
[12:59] - Wybudowanie tych nowych elektrowni. Tego się nie da postawić w miesiąc.
[13:05] - Nie, ale można to zrobić w ciągu roku.
[13:07] - Budowa średniej wielkości, mówimy o technologii całkowicie opracowanej, czyli na przykład elektrowni węglowej o mocy 1000 megawatów w Polsce nową chcąc wybudować, trwałość budowy będzie około pięciu do sześciu lat.
[13:21] - Myślę, że to jest troszeczkę takie szacowanie tej technologii aktualnej na zasadzie-
[13:27] - Mówimy o całkowicie nowej technologii, czyli wybudowaniu fizycznie urządzenia.
[13:35] - Wiesz, może jest gdzieś, słuchaj, stały słuchaczu, może gdzieś jest taka technologia, która nie wymaga pięciu lat budowania i może właśnie o to w tym wszystkim chodzi, że jest coś, co działa bardzo szybko i ciągle ktoś stara się nas trzymać trochę z daleka od tego rozwiązania.
[13:51] - Jako wybudowanie fizycznie generatora, wybudowanie fundamentów, dachu to się nie zmienia. Wybudowanie reaktora, czas jest taki sam. Czy będziemy budować, czas schnięcia betonu, tego wszystkiego jest taki sam.
[14:08] - Słuchaj, może się okazać zwyczajnie, że tak naprawdę nie potrzeba wcale wielkich reaktorów do pozyskiwania prądu. Kto to wie? Są pewne poszlaki, takie bardzo poważne, że-
[14:18] - A zużycie prądu nam spadnie? Raczej szacowane jest za pięć lat zużycie energii globalnie jako cywilizacja wzrośnie o 40%.
[14:28] - To może sobie wzrastać, ale może być tak, że mamy takie źródła pozyskiwania energii i zamiany jej na prąd, że właściwie problem, że nam wzrośnie nawet o 1000% w ogóle nie istnieje, bo możemy wrócić do takiej technologii tajemniczej.
[14:42] - Jak trzeba je wybudować fizycznie. One nie powstaną pstryknięciem palca.
[14:46] - Nie, ale może rok, może nie pięć lat. Słuchaj, może jest to o wiele łatwiejsze. Tak do końca, słuchaj, ja po prostu stawiam tezę-
[14:54] - Produkcji prądu samego się nie zmieniła. Trzeba wprawić w ruch prądnice i to się nie zmieni. Mamy dwa rodzaje prądu: prąd stały i zmienny.
[15:07] - Ja to bym, stały słuchaczu, sobie mocno pomyślizował, ponieważ jest kilka wynalazków, które są już dosyć znane od właściwie stu lat i są to nawet urządzenia Tesli.
[15:16] - Ja też Teslę śledzę. Tesla wymyślił prądnicę.
[15:21] - Dokładnie. I są jakieś nowsze rozwiązania, które mówią o tym, że wcale nie trzeba budować wielkich, potężnych maszyn, że można zrobić to w troszeczkę inny sposób.
[15:29] - Ale jak jest małe urządzenie, to produkuje mało energii.
[15:32] - Kto to wie? Być może jest takie urządzenie. Słuchaj, bo my zakładamy od razu takie podejście, że tak powiem, dedykowane i właściwie mocno związane ze współczesną technologią. A może być tak, jak z internetem, słuchaj, że nikt nie podejrzewał, nikomu się nawet do głowy nie kojarzyła ta myśl.
[15:51] - Serwerownie dużo miejsca zajmują.
[15:54] - Ale widzisz, kiedyś w ogóle nie było to brane pod uwagę, że jest coś takiego jak internet. Jeszcze nawet 25 lat temu to w ogóle przecież wszyscy się pukali w głowę mocno. 20 lat temu się pukali w głowę.
[16:07] - Informatyka to jest co innego, a produkcja energii to jest co innego.
[16:12] - Dokładnie. Ale jest technologia, słuchaj.
[16:14] - Pod względem mocowym, że na przykład mamy urządzenie wielkości pralki automatycznej, która produkuje 10 megawatów.
[16:22] - Tylko chciałem wspomnieć, słuchaj, ja tylko chciałem tak porównać, bo my-
[16:25] - Tej wielkości o takiej mocy.
[16:26] - Słuchaj, bo my tak mówimy o tej technologii dzisiaj, że dzisiaj gdybyśmy chcieli wybudować coś według współczesnych technologii, to zajmie na przykład pięć lat. Ale wszystko to według dzisiejszych technologii. A może być tak, że coś nagle nam wskoczy takiego, że kto to wie.
[16:40] - Dyskutujemy teraz, mówię na 99%, dyskutujemy, jak wyprodukować energię cieplną i potem ją przekonwertować na energię mechaniczną, potem na prąd. Wszystkie te reaktory, fuzja jądrowa tego typu rzeczy to produkuje ciepło.
[16:56] - Myślę, że ja bym chciał uciekać od fuzji jądrowej. Ja troszkę dzisiaj wspomnę między innymi o kwestii tajnych-
[17:02] - Fuzja jądrowa to wszystko jest produkcja energii cieplnej.
[17:06] - Ja mam różne takie pomysły związane z Teslą. Myślę, że to są takie bardzo-
[17:11] - Musimy ją potem zamienić na energię elektryczną. My zamieniamy ją w sposób tradycyjny.
[17:15] - To jest takie bardzo konserwatywne myślenie, bym powiedział. Są maszyny, które dostarczają od razu bardzo gotowy prąd. Takie maszyny, które wymyślał Tesla i które gdzieś tam działają, które różni szaleni wynalazcy próbują przepychać do przodu. Jest tego troszeczkę. Może się okazać, że mamy w ręku taką technologię, która powoduje, że naprawdę niepotrzebne nam są wielkie reaktory, plany pięcioletnie na budowę gigantycznych elektrowni, że możemy to zrobić w domowym zakresie.
[17:43] - Mamy dwóch odbiorców indywidualnych, typu paru kilowatów i wielką fabrykę, która potrzebuje setki megawatów. I oni potrzebują urządzeń wielkiej mocy, tych dużych urządzeń.
[17:55] - Może zacznijmy od domów, zanim zaczniemy odstawiać fabryki, to może zacznijmy od tego, żeby odłączyć ulicę i zasilać ją czymś innym.
[18:03] - Tylko że między 80 a 70% energii elektrycznej zużywa przemysł, a nie domki ani odbiorcy indywidualni.
[18:13] - Gdzieś trzeba zacząć. Myślę, że od domu.
[18:16] - Oni potrzebują tych urządzeń wielkiej mocy i gdyby były dostępne takie reaktory, to firmy, na przykład huta. Była w Polsce taka huta, z Białystoku. Ona zużywała 1% krajowej produkcji energii elektrycznej i z powodu wysokich cen energii się wyniosła do Islandii, bo tam prąd mają praktycznie za darmo. Ją zlikwidowali.
[18:42] - Ja chciałem troszkę się pociągnąć. Jeżeli już dzwonisz, to zostawmy tą wolną energię, bo od wolnej energii jest audycja „Synteza”, do której wszystkich serdecznie zapraszam. Tam się rozchylamy tymi wątkami. Nazywa się „Synteza”. Zapraszam wszystkich serdecznie na stronę Radia na Fali, radionafali.com, zakładka audycje i podcasty. Tam jest już czwarty odcinek, kolejny odcinek „Syntezy”, gdzie generalnie zastanawiam się nad tymi wszystkimi rzeczami i przypominam pewne sprawy.
[19:09] - Dobra, będę słuchał. A jakie pan ma do mnie pytanie oprócz-
[19:14] - Właśnie tylko spiskowe. Dzisiaj na temat tych tajemniczych grup, bo dzisiejszy temat hiperprzestrzeni zdecydowanie jest związany właśnie z owymi tajemniczymi organizacjami. Także mam nadzieję, że cię nikt nie namawiał do żadnej tajemniczej organizacji.
[19:28] - Nie, nikt mnie nie namawiał do żadnej tajemniczej organizacji.
[19:31] - Bardzo dobrze. Wiemy, że rozmawiamy z człowiekiem, który nie należy do żadnej tajnej organizacji, przynajmniej w tym momencie.
[19:38] - Jedynie to puszczam w piątek o 23:00 na Discover Science będzie nowy program „Tajemnice NASA, UFO i innych tajemniczych rzeczy”.
[19:52] - To zostawmy Discovery.
[19:53] - Mówię tylko informację, żeby sobie zapuścił i sobie ktoś oglądał.
[19:58] - Dziękuję bardzo za informację, co możemy się dowiedzieć w oficjalnych mediach. Dziękuję za telefonik.
[20:05] - Oczywiście na moim fanpage'u na YouTube, gdzie film wrzucę go, jeżeli mi go YouTube nie wywali, cenzura się nie pojawi.
[20:14] - Używaj muzyki, która posiada takie możliwości, że możesz po prostu ją opublikować. Bo jak użyjesz muzyki takiej, która ma copyright.
[20:23] - Ja nie mówię o muzyce, tylko mówię o filmie dokumentalnym.
[20:25] - Tak, ale oni sprawdzają tam muzykę.
[20:26] - Nawet po dwóch tygodniach potrafią wywalić film, że ktoś komuś się nie podoba.
[20:30] - Nie znam się.
[20:31] - Wrzuciłem trzy tygodnie temu o energii jądrowej w Niemczech i teraz mi go zablokowali. Trzy tygodnie sobie wisiał jako otwarty dla wszystkich.
[20:40] - To już zostawiam ciebie z YouTubem i z tym, jak sobie z tym poradzisz. Dzięki wielkie za telefon.
[20:48] - Do widzenia.
[20:49] - Do widzenia. To był stały słuchacz, a ja tu miałem jeszcze jeden telefon. Proszę jeszcze raz zadzwonić, bo tu dzwonił do mnie Rob, a jak wyłączyłem, to wyłączyłem wszystko. Także proszę śmiało dzwonić, bo widzicie, jak ta energia chodzi po ludziach. Witam Robie. Halo, halo. Nie słychać twojego mikrofonu. Halo, halo. To dzisiaj jakiś taki bezmikrofonowy dzień. Wszyscy się tak podłączamy bez mikrofonów.
Nic nie słychać. O właśnie, zaraz będzie z powrotem. Zeszło na tą wolną energię. Coś w tym jest. Ja troszkę może gdzieś tam kątem wspomnę, ale to tak jak wspomniałem zostawiam na audycję „Synteza”, do której was bardzo serdecznie zapraszam. Chciałem zacząć od takiego prostego wątku z tą kwestią tajemniczych organizacji. Jest taka ciekawa, nie wiem, jak to nazwać, bo też nie jest to teoria, bo jest to coś, co zostało sprawdzone. Jest taka refleksja, może pewna prawidłowość, którą zaobserwowano, że jeżeli jest mała społeczność i ta społeczność wynosi gdzieś tak do około stu ludzi, to wszystko jest okej gdzieś w tej okolicy. To taka wioska, która sobie gdzieś tam żyje, czy to jest busz, czy to jest pustynia, gdziekolwiek to jest, świetnie się ma i wszystko jest bez problemów i w takiej małej społeczności bardzo trudno jest ukryć jakiekolwiek tajemnice między sobą. I też myślę, doskonale się orientujemy, że w takiej małej społeczności pojawiające się znienacka dziwne tajemnice i dziwne frakcje mogą właściwie doprowadzić do jakichś nieświeżych, niezdrowych sytuacji towarzyskich.
Bo jeżeli mamy jakieś tajemnice przed sobą, to to gdzieś tam kiełkuje, rośnie powoli. Gdzieś się podeprzemy może jakimś kawałkiem kłamstwa, to może ewoluować w kolejne większe kłamstwo. No i robi nam się troszkę taki dziwny świat, proszę państwa, taki naprawdę szalony świat troszeczkę. Ale generalnie w tych małych społecznościach, które sobie gdzieś tam żyją, które badają antropolodzy, ten problem za bardzo nie istnieje. Tajne stowarzyszenia nie istnieją. Jedynym tajnym stowarzyszeniem, jeżeli można tak powiedzieć, jest może czasami szaman, ale to też nie jest kwestia tajnego stowarzyszenia. To jest po prostu człowiek, który dzierży pewne tajemnice natury w ręku, ale też nie dzierży tych tajemnic samozwańczo, nie dzierży tych tajemnic tylko i wyłącznie na własną wyłączność. Chociaż to na pewno zależy od szamana. Myślę, że są jacyś dranie szamani, którzy próbują wykorzystać swoją własną pozycję w plemieniu. Być może.
Świat nie jest doskonały, ale mniej więcej szamani nie zajmują się czymś takim. Zajmują się po prostu bardziej leczeniem. Zajmują się bardziej pomaganiem, uczestniczeniem w życiu tej lokalnej społeczności, jakkolwiek by to nie nazwać. No i te wszystkie tajemnice, które posiadają, są właściwie Na sprzedaż to chyba nie jest dobre słowo, ale one są wystawione na otwarty widok publiczny. Jeżeli ktokolwiek z wioski czuje w sobie wenę i chce zostać szamanem, chce dołączyć do tej grupy i chce się czegoś nauczyć więcej o rzeczywistości dookoła, skorzystać z tajemnic mamy natury, to nie ma problemu. To nie są żadne tajemnice. To nie jest klub Bilderberg, nie ma to absolutnie nic wspólnego z żadnymi historiami tego typu. I się okazuje, że ta mała społeczność przez to, że jest mała, jest de facto w naturalny sposób, przez siły natury zabezpieczona przed takimi historiami. Przynajmniej nikomu nie udało się z antropologów dotychczas żyjących znaleźć, przynajmniej ja nie znalazłem takiej wzmianki o tym, żeby w jakimś plemieniu, gdzie jest przypuśćmy 150 osób, dajmy na to, że nawet 200, żeby istniało jakieś tajne stowarzyszenie. Owszem, istnieje taka instytucja jak spotykanie się razem starszyzny, wszystkie tego typu rzeczy, czasami bardzo podobne do kwestii wnoszenia telefonów na posiedzenia rządowe.
Ale tam nikt za bardzo chyba nie używa telefonów i też nie prowadzi się żadnych takich tajemniczych chyba rozmów. Halo, halo?
[24:50] - Cześć Tomek.
[24:51] - Witam cię serdecznie. Jak zdrówko panie Robercie?
[24:55] - Jest okej. Jest fajnie.
[24:57] - Doskonale.
[24:59] - Wiesz co, temat dzisiaj fajny, bo temat, który tak wspominam sprzed roku, bo udało mi się być tu na tych protestach w Londynie. Bilderberg.
[25:11] - My się rozminęliśmy na tych protestach. Szkoda, ale byliśmy. Robiliśmy tłok.
[25:16] - Robiliśmy tłok.
[25:17] - Dokładnie.
[25:18] - Udało się co prawda Michałowi dojechać do Kopenhagi. Nie przesłuchałem całej audycji, bo wczoraj nie miałem czasu niestety, bo tutaj mam troszeczkę innych zajęć.
[25:27] - Będzie jeszcze dzisiaj, zaraz po „Hiperprzestrzeni” jest kolejna transmisja live. Wszyscy kochani słuchacze i ty, Robert, zostańcie z nami, bo dzisiaj po „Hiperprzestrzeni”, tak jak wspomniałem, transmisja live z Kopenhagi i kolejny dzień przyglądania się spotkaniu grupy Bilderberg.
[25:44] - Tak, zostanę. Jestem tutaj w mocniejszej ekipie, bo jesteśmy tu w trójkę.
[25:49] - Pozdrawiam.
[25:51] - Człowieka, który wie coś na temat watykańskich kwestii, ale on w tej chwili tam przygotowuje się, bo dopiero co przyjechał do Londynu i przygotowuje się do pewnych rzeczy. Ale mam zamiar go namówić na to, że może po czasie zadzwonimy jeszcze i wtedy on opowie troszeczkę na przykład o Banku Watykańskim. Opowie o jeszcze innych tajnych stowarzyszeniach, bo temat dzisiaj fajny jest. Powiedz mi, jak tam wygląda sprawa? Bo ja mówię, przesłuchałem tylko fragment dosłownie. Czy Michał nadal jeszcze tam jest?
[26:25] - Jest do niedzieli, w niedzielę już wraca. Jeszcze dzisiaj, właściwie jutro po 12 polskiego czasu i po 12 brytyjskiego czasu transmisja zamykająca troszeczkę, bo to spotkanie będzie trwało do niedzieli. Michał już w niedzielę wraca do Dublina, tak że będziemy mieli tak czy siak wystarczająco materiałów, żeby sobie usiąść, się zastanowić nad tym wszystkim i zrobić jakieś podsumowanie radosne po spotkaniu owych świnek Halinek. Tak bym to nazwał.
[26:57] - Fajne stwierdzenie te świnki Halinki, ale wiesz co? Te świnki Halinki były tutaj niedawno w Londynie trzy, cztery dni temu.
[27:03] - Tak. To może powiedz więcej, bo ja tylko tak wspomnę. Słuchajcie drodzy słuchacze, było bardzo ciekawe spotkanie, właśnie nikt nie wie, na jaki temat było.
[27:12] - Właśnie.
[27:13] - Zjeżdżają się różni ludzie, możni ludzie tego świata. Jak wspomniałem o tych małych społecznościach, że tam co najwyżej rada starszych się zbiera i tak wszyscy widzą, kto wchodzi do namiotu rady starszych, to tak tajnych nic nie ma. A ta nasza cywilizacja się tak rozrosła, nasza społeczność dla milionów ludzi uczestniczących w tej samej wymianie tej samej waluty. I nagle się okazało, że mamy tajne organizacje, bo mamy tajne spotkania. Można oczywiście powiedzieć, że nie ma tajnych organizacji.
[27:39] - Oficjalnie na stronach one wiszą, ale w dziwny sposób właśnie to w Londynie, co ostatnio się odbyło. Tytuł mnie po prostu zaintrygował, bo tytuł tego spotkania był po prostu „Globalny kapitalizm” i ta strona sobie funkcjonuje. Ja zrobiłem taki króciutki materiał. Pojechałem, co prawda akurat to był dzień, gdzie padało. Zmokłem na tym banku jak cholera. Dosłownie nie zabrałem parasola, wziąłem trochę sprzętu. Człowiek się targa z tym sprzętem. I pojechałem co prawda dosyć późno, bo to zaczęło się o godzinie 8.00 rano. Znalazłem tam taką południówkę londyńską i na 42. stronie znalazłem informację, że coś takiego jest.
Szukałem po BBC i po tych wszystkich mainstreamie. Cisza, echo. Szukałem po tych bulwarówkach typu Daily Straily i też nie za bardzo. I zajechałem tam. I faktycznie na meczu jednym, nie będziemy wymieniać nazwy, bo nie damy im zarobić, okazuje się, że faktycznie to się odbyło. No i co? Całym szefem tego spotkania był nie kto inny jak książe Karol. Druga taka najbardziej znana osoba to nie kto inny jak człowiek od afery rozporkowej, czyli Bill Clinton. Trzecia kwestia, cała infrastruktura FED-u, Bank Anglii i tak dalej. I oni spotykają się i omawiali.
Na tej stronie, co prawda było o czym oni będą rozmawiać. Temat był jeden: ceny nieruchomości.
[29:16] - To nie jest granie kwestia teorii, tylko takie stwierdzenie, że jeżeli już następuje spekulacja nieruchomościami, to znaczy, że koniec kryzysu, że wszystko upadło.
[29:31] - Dmuchany balon.
[29:32] - Dokładnie. Jak już jest pompowanie kasy w cegłę, to znaczy, że już jest ostatni etap dmuchania tego wielkiego balonu, który się nazywa spekulacją rynku nieruchomości. Ja sobie tak wyobrażam.
[29:44] - Słuchaj, myślisz, że coś się wydarzy w tej chwili? Patrzę na te spotkania Bilderbergów z takiej perspektywy: oni tam ogłaszają, jedzie część osób, ta która jest bardzo zainteresowana. Słyszałem, że Luke Rudkowski też jest.
[30:03] - Jest Luke Rudkowski, tak.
[30:05] - Ten nasz kolega, który był też w Londynie, w Watford w zeszłym roku. Alex nie przyjechał, tak?
[30:11] - Ale jest ekipa telewizji Alexa Jonesa.
[30:13] - A powiedz mi, czy wiesz coś na temat, czy David Icke czy ktoś się tam kręci z jego ekipy?
[30:20] - Tego nie wiem. Podejrzewam, że ktoś jest tam i robi materiały na bieżąco.
[30:23] - To może Michała zapytamy, może coś będzie wiedzieć, bo on tam najbliżej jest, tak?
[30:28] - Dokładnie. Bo my we własnym zakresie, jeszcze się nie przyglądamy na te nalepki na kamerach, kto jeszcze jest.
[30:34] - Generalnie teraz jest Poczekaj, bo znowu. O Jezu.
[30:39] - Prawie jakby u niego było to spotkanie Grupy Bilderberg.
[30:42] - No właśnie. Jest taka kwestia, że jednak oni to wypuszczają. Tak jak to spotkanie. Ja dostałem informację na temat tego spotkania, że Clinton się pojawi. Patrzyłem na te nazwiska i taka ciekawostka, słuchajcie: sporo azjatyckich nazwisk, tej rasy żółtej. Czyli coś jest na rzeczy w kwestiach tej cegły, tak jak mówisz. Coś za chwileczkę może wypłynąć. Tam Wschód zaczyna płonąć znowu. Dzisiaj coś słyszałem, że znowu w Kijowie. Mam taką sąsiadkę, Polkę, która ma rodzinę tam.
Ona właśnie wyjeżdża w najbliższym czasie i mam nadzieję, coś się dowiem, co faktycznie tam się dzieje. Bo te doniesienia, o czym mówi mainstream, z tych platform się dowiadujemy, że znowu jakieś walizki z USA przyjechały. Tu się płaci, tam się płaci.
[31:45] - Są takie bardzo oczywiste powiązania, chociażby patrząc na Kwaśniewskiego, byłego prezydenta Polski, który jak się okazuje jest współudziałowcem w takim dużym koncernie, nie pamiętam nazwy tego koncernu. Sorry, kochani. Generalnie są to pieniądze z Niemiec, z całej Europy, które są inwestowane na Ukrainie. I właściwie co tu dużo mówić, Ukraina jest takim terra incognita, jak to się dawniej mawiało z łaciny, czyli nieodkrytą ziemią jeszcze, na której nie stanęła ludzka stopa. A chodzi o bardzo duży biznes, bo jest to potężny kraj z potężnym potencjałem ekonomicznym. Mówi się, że zadłużony, ale dług jest na papierze. Dług to są banknoty, które same w sobie już są zadłużone w momencie wychodzenia z drukarni. Także to akurat najmniejszy problem, a Ukraina po prostu dysponuje rzeczywistymi zasobami, takimi, że jest przysłowiowo gdzie wyhodować kurę albo nawet parę kur, wyhodować parę marchewek, a nawet parę tysięcy marchewek. Wcale nie trzeba ich podlewać Roundupem. Wcale nie stoją tam żadne wielkie fabryki.
Ci ludzie żyją może nie na takim poziomie jak przeciętny Londyńczyk na przykład, ale generalnie podejrzewam, że jedzenie mają o wiele zdrowsze niż przeciętny Londyńczyk kiedykolwiek mógł sobie w życiu wyobrazić.
[32:58] - Jeszcze jest jedna kwestia. Wiadomo, że jest Morze Czarne, Krym.
[33:04] - Dostęp do ropy.
[33:06] - Do ropy i dostęp do portu, który nie zamarza. Bo to chyba jest główny cel Putina w tej kwestii. Patrząc na Ukrainę, Ukraina zawsze była pod czyimś butem, a to polskim, a to-
[33:21] - Dokładnie.
[33:22] - Tak. I znowu chyba ta karta historii się odwraca i zobaczymy w tej chwili kto przejmie. Nie czarujmy się, w Kijowie była ta rewolucja tak zwana jedna. Teraz ta ostatnia jest sponsorowana przez między innymi pana Kwaśniewskiego. W sensie takim, że oni by chcieli tę kasę przejąć.
[33:45] - Tam się jeszcze okazało, że przecież Gerhard Schröder jest członkiem nie tylko zarządu Gazpromu, honorowym, i dostaje od tego całkiem niehonorową pensję, że w ogóle generalnie bardzo dużo polityków zachodnich jest związanych biznesowo z firmami z Rosji. Można powiedzieć, że firmy z Zachodu, duże koncerny podały sobie ręce z koncernami z Rosji i okazało się, że teraz Ukraina nie chce mieć tych oligarchów, z którymi wszystko już było prawdopodobnie dograne, bo to tak trochę wyglądało, że tam zaraz będą już fabryki Coca-Coli stały. Nagle się okazało, że ludzie się zbuntowali i troszeczkę takie przerażenie, bo kto teraz wyda te zezwolenia na te fabryki Coca-Coli? Kto się tym zaopiekuje? Także teraz trzeba zainstalować nowy rząd, trzeba powiedzieć ludziom, kogo się mają słuchać. I była taka zabawna historia związana ze spotkaniem Grupy Bilderberg rok temu, zdaje się. Michała się zapytam jeszcze raz, bo ja dokładnie nie pamiętam, ale jeden z członków coś wspominał po tym spotkaniu na temat wojny. Padało słowo wojna. Być może była to próba wywołania sztucznie jakiegoś konfliktu. Wiemy doskonale z historii, że tradycje, może nie tyle Grupy Bilderberg, ile właściwie pieniędzy, które są bardzo mocno związane z Grupą Bilderberg, bo mówimy o rodzinie Rothschildów, o rodzinie Rockefellerów, o takich gigantycznych fundacjach i gigantycznych pieniądzach, które za tym stoją.
Mają na sumieniu takich operacji pod tytułem skuteczna próba monopolizacji rynku energetycznego w jakimkolwiek kraju w portfolio co najmniej chyba z 20. Także to nie jest nic nowego. Oni właściwie zawsze się spotykają po to, żeby utwierdzić swoją monopolistyczną pozycję na rynku i zawsze jest to robione w cichej tajemnicy. Nie wiem, czy kojarzysz historię, chociażby tu z Londynu, jak nie ma niby tajnych stowarzyszeń i niby wszystko jest oczywiście jawne i jasne, ale jak się okazało, podatki nie są płacone przez wszystkie korporacje. Nagle się okazało, że kiedy ty zrobisz mi kawę w jakimś swoim małym outlecie stojącym gdzieś w centrum Londynu, to zapłacisz 30% podatku od tego wszystkiego, co tam robisz. A taki Starbucks, który stoi 20 metrów od ciebie, który wynajmuje cały lokal i tak dalej, zapłaci praktycznie 1% podatku od wszystkiego.
[36:04] - Słuchaj, ale Starbucks już się szykuje na zieloną rewolucję, słyszałem.
[36:09] - Oni już zawsze są gotowi. Inna sprawa, że ta zielona rewolucja, mówimy o legalizacji cannabis, moi drodzy, już na wyspach Jersey w Anglii. To jest część królestwa, ale generalnie pod taką osobną jurysdykcją.
[36:22] - Jeszcze raj podatkowy.
[36:24] - Dokładnie. Oprócz tego, że jest rajem podatkowym, cannabis medyczny jest już aktualnie legalny na wyspach Jersey. Taka ciekawostka, jakby ktoś nie wiedział. Chciałem się zapytać, bo chcę uniknąć drążenia konkretnych grup, bo tych grup tajnych na świecie jest troszeczkę. Teraz to jest głównie masoneria i to jest główny wątek w tym wszystkim, bo to jest związane, tak jak nawet ty wspomniałeś, z Watykanem, z gigantycznymi pieniędzmi, które my możemy oglądać tu w Londynie w postaci nieruchomości w centrum miasta, które należą do Watykanu. Chodzi mi ogólnie o takie kwestie tajnych stowarzyszeń. Czy kiedykolwiek czułeś ochotę należenia do takiego stowarzyszenia? Czy ktoś ci proponował? Czy miałeś doświadczenia z członkami takich stowarzyszeń?
[37:13] - Ja powiem tobie tak: mojej babci brat był masonem. Niewiele o nim wiemy, bo to był okres międzywojenny, wojna i tak dalej. Wiem, że był w Legii Cudzoziemskiej. Któregoś dnia on po prostu przepadł. My nawet nie wiemy, gdzie jest jego grób, bo nie żyje już. To już jest ten okres. Z opowiadań babci pamiętam tylko taką sytuację, że któregoś dnia się pojawił w Polsce. Jak z tej Legii przyjechał, to miał fajną szramę od oka do brody i babci tylko powiedział, czyli siostrze swojej, że miał taki problem z Marokańczykiem jakimś tam. To był taki okres, bo to były rodziny wielodzietne wtedy i większość emigrowała. Francja, gdzieś tam za ocean też były jakieś wyjazdy, ale większość Francja i kopalnie i tak dalej.
Nie wszyscy chcą być niewolnikami, nawet wtedy.
[38:17] - Wspomniałeś Francję, a Francja jest w Europie. Chociaż się uznaje, że właściwie Anglia jest stolicą masonerii i to gdzieś tak od wieku już średnich, co najmniej 700 lat. Chociażby dlatego, że wszyscy krzyżowcy, którzy posiadali wiedzę, która była zbyt niebezpieczna w Europie, nawiali do Anglii, bo nie chcieli spłonąć na stosach w Europie. Może nie każdy miał taką ochotę.
[38:39] - Filipek Piękny tak lubił podpalać.
[38:42] - Tam się działo dużo różnych rzeczy w Europie.
[38:44] - Chciał skasować tych, wiesz.
[38:47] - Dokładnie. Także uciekli. Anglia stała się takim troszkę domem dla różnych krzyżowców i dla masonerii, ale taką drugą stolicą, nieformalną, nie mówi się o tym oficjalnie, jest Francja, bo Francja jest krajem, w którym chyba, sobie tak zażartuję, co drugi obywatel należy do jakiejś tajnej loży. Może przesadzam z tym, że co drugi obywatel, ale jest tam bardzo długa tradycja lokalnej masonerii, która jak się podejrzewa, właściwie nie tyle podejrzewa, ile są nawet dokumenty, stała za rewolucją, która się odbyła, czyli rewolucją francuską, gdzie strącono wszystkie głowy koronowane i całą szlachtę generalnie. A wszystko to było właśnie w objęciach owej tajemniczej masonerii, która była bardzo mocno zainspirowana tym, co armia Napoleona przywiozła z Egiptu. Rości sobie troszeczkę prawo do tej wiedzy. Do tej pory masoneria i takie tajne stowarzyszenia, które są dookoła tego wszystkiego, podpierają się właśnie ową tajemniczą wiedzą, że ją posiadają.
[39:54] - Właśnie. Wiesz co, tak jak teraz mówisz o Egipcie, ja jeszcze wspomnę o czymś takim, o templariuszach. Urban legend albo jakkolwiek to nazwiemy, ale jest mowa właśnie o tych kilku braciach, którzy pierwsi pojawili się w Palestynie i wydobyli coś.
[40:17] - Tak się mówi, że to była krucjata. To było raptem pięciu rycerzy zbrojnych znaleźli się na koniec. Pięciu kolesi.
[40:24] - To byli pierwsi chyba archeolodzy, którzy się pojawili, bo oni kopali, że tak powiem, w tej-
[40:29] - Szabrownicy.
[40:32] - Tylko pytanie właśnie, co tam oni zabrali z tego miejsca? A że później byli uznawani jako pierwsi bankowcy, to już jest inna kwestia, bo jak ktoś ma taką żyłkę do interesu, to zrobi na tym. Jednak żeby biznes powstawał, musi być zasilanie, czyli musi być kasa. Musieli mieć dostęp do tej wiedzy. I co wydobyli? Oczywiście tych teorii jest dziesiątki. Jak do netu się wejdzie, to w co drugiej stronie gdzieś ktoś tam pisze na temat templariuszy. Są opcje takie, że templariusze, że tak powiem, wyemigrowali w sensie takim, że założyli Amerykę jako taką.
[41:18] - Nawet teorie teoriami, ale są rzeczywiście znajdowane takie wykopaliska archeologiczne, które cokolwiek byśmy sobie nie chcieli myśleć, to właściwie one tylko potwierdzają to, bo są ślady jakichś przybyszów w okolicach 1200 roku gdzieś na wybrzeżu Nowej Szkocji. Jest ich nawet całkiem sporo. Są stare grody wikingów, które mają po 2000 lat, też gdzieś w okolicach Nowej Szkocji, w Stanach Zjednoczonych i nie tylko. Jest ten cały fenomen związany z tym, co się wykopuje z ziemi dookoła Wielkich Jezior, dookoła Chicago, tam Philly i te tablety słynne. Także jest troszeczkę takich informacji, właściwie może nie tyle informacji, ile jest dużo materiałów archeologicznych, które właściwie stanowią taką bazę do bardzo mocnych rozważań na temat, czy ta informacja jest prawdziwa, czy nie jest prawdziwa. Jak się okazuje, jest trochę kamieni, trochę dziwnych wzorków, które teoretycznie w ogóle nie powinny się znaleźć w Ameryce, a jest ich tam bardzo dużo. Ja mam taką swoją teorię dotyczącą tych wszystkich tajnych stowarzyszeń. Mi się wydaje, że chodzi w dużej mierze o technologię. Nie wiem, czy się z tym zgadzasz.
[42:24] - Myślę, że tak.
[42:26] - Jeśli się zastanowimy tak po prostu, zwyczajnie, po ludzku nad tym, po co masz chować jakąś informację, co tak naprawdę niebezpiecznego jest w informacji, że musisz powołać tajne stowarzyszenie, żeby ta informacja przetrwała, to na pewno nie jest to nic związanego z więzami krwi specjalnie, ani ochrona. Chociażby ta teoria o tym, że się chroni rodzinę tak zwanego Jezusa czy coś w tym stylu. Nie sądzę, bo właściwie te więzy krwi w czasach, gdzie głowy zlatywały szybciej niż myśl przebiegała przez głowę, to naprawdę nie grało roli. Myślę, że to nie było żadnym warunkiem. I samo jeszcze to, że to zostało tak poukrywane, że dookoła tajnych stowarzyszeń jest tak bogata symbolika i ta symbolika jest bardzo mocna. Ja to sobie tak śledzę z okazji prowadzenia podcastu „Synteza”, kwestię związaną z tak zwaną free energy. I generalnie masa tych symboli wygląda jak takie oznaczenia technologiczne, jakby opisywało działające urządzenie. Albo jakoś tak, że jest w tym troszeczkę coś bardziej prozaicznego i też na to naprowadza mnie chociażby ślad, że te organizacje zawsze starają się mocno pilnować tej finansowej rzeczywistości. One jakby nigdy nie próbują specjalnie partycypować w jakimś intelektualnym dorobku. To w ogóle ich nie interesuje.
Natomiast najważniejsza rzecz, którą robią, to jest próba skorumpowania rządów. To jest taki klasyczny przykład tej sytuacji, że nagle się okazuje, że facet, na którego ileś tam ludzi głosuje, myśląc, że ten człowiek będzie ich reprezentantem, tak naprawdę jest reprezentantem jakiegoś tajnego stowarzyszenia i ma złoty sygnet na małym palcu z czarnym oczkiem i dziwnie podaje rękę, rozumiesz. I nagle się okazuje, że-
[44:08] - W dziwnym uścisku, tak?
[44:10] - Na przykład. I się pyta ciebie, bracie.
[44:15] - Bracie, tak.
[44:16] - Rozumiesz? O wiele dziwnych rzeczy. Czy jesteś podróżnikiem? I wiele takich spraw. Słuchaj, ci ludzie są bardzo mocno zorientowani na finanse. Jak sam zauważyłeś, na strefę bankowości, na tą materię. I to troszeczkę dziwnie wygląda, bo to wygląda, jakby mieli taki bardzo mocny grip z tą rzeczywistością i tak na siłę starali się pilnować tej kasy, bo wiedzieli, że coś, co mogą mieć, taka jest moja koncepcja, że coś, co mają schowane albo coś, o czym wiedzą, może wywalić tą całą kasę i ten cały system do góry nogami w ciągu 15 minut. Nie tak, jak zeją mówił stały słuchacz, że potrzeba pięć lat, a to może być tak, że mają coś takiego, co wywali to wszystko nie w pięć lat, ale dosłownie w pięć sekund. Może to jest wiadomość o kosmitach, może to jest wiadomość o naszych przodkach.
[45:04] - To jest ta kwestia, dlaczego ta kasa jest taka istotna. Dlaczego owce biegają za tą kasą i marzą o tej kasie. Cyferki wymyślają. Są osoby, które są uzależnione od tego, że jak już będę miał tą kasę... A tu nie chodzi chyba o tą kasę, tylko ja myślę, że to jest taka uliczka, tych ludzi się po prostu kanalizuje. A tu można będzie faktycznie, jak mówiłeś, pstrykiem zrobić, że nagle wszystko się zmieni. Obudzimy się w innym świecie jutro, nie?
[45:40] - Jest taka koncepcja, która brzmiało kurde kwadratowo. Słuchajcie, jest taka historia, którą ja słyszałem. Nie wiem, ile w tym jest prawdy, bo po prostu nie wiem, bo jest to coś, co słyszałem z drugiej ręki. Ale od człowieka, który generalnie powinien brać odpowiedzialność za swoje słowa. Anyway, historia jest taka, że jak jest ktoś zdolny w sektorze finansowym tu w Londynie, jak jesteś zdolny albo ty, słuchaczko, jesteś zdolna, macie dużo talentów, potraficie pomnażać pieniądze, wszystko jest okej. To głównie dotyczy bardziej słuchaczy, bo jednak jest to taki męski klub. It's the men's club. I dostaje się bardzo szybko propozycję dołączenia do jakiegoś tajnego stowarzyszenia. I to dosłownie wygląda, słuchajcie, żeby nie być gołosłownym, procedura przyjmowania na przykład do Goldman Sachs i do takich dużych instytucji finansowych wygląda, możecie się śmiać, ale to naprawdę wygląda jak obrządek masonerii. Na przykład pierwsza rzecz: musi was wprowadzić dwóch ludzi do tej firmy.
[46:44] - Braci.
[46:45] - Dwóch braci, tak. To się wzięło z masonerii. Absolutnie nie może być tak, że jedna osoba z polecenia, a druga coś tam. Zawsze musi być dwóch ludzi, którzy za was ręczą, jeżeli chcecie dostać tam robotę. I to musi być dwóch ludzi. Jeden musi być wyżej od drugiego. To też nie może być tak, że są na tym samym równym stanowisku. Trzeba przejść przysięgę na to, że się nie przysięga. Jest wewnętrzny kodeks, czyli wszystko jest właściwie zorganizowane jak państwo w państwie i właściwie kompletne zaprzeczenie jakiejkolwiek transparentności. Oczywiście można stwierdzić, że okej, to niby normalne, bo to w końcu sektor finansowy, może mają swoje ciche świńskie tajemnice te nasze świnki, ale w rzeczywistości nie jest to aż tak wymagane w żadnym innym zawodzie.
Gdzie masz jakieś laboratoria naukowe, gdzie też masz limitowany dostęp i też nie możesz posiaść wszystkich informacji. To nie ma takich cyrków, tylko w sektorze bankowym są takie historie, że właśnie jest specyficzny kod.
[47:47] - Rytuał po prostu.
[47:48] - Tak, to jest absolutnie rytuał. Jeszcze do tego dochodzi specyficzny kod związany z ubieraniem się. Też należy o pewnych sprawach pamiętać. Jest tak dosyć egzotycznie, bo początek XXI wieku, człowiek wchodzi do gigantycznego szklanego budynku w centrum bardzo cywilizowanego miasta, a tam wszyscy zachowują się jak średniowieczni mnisi prawie że. Może nie są mnichami średniowiecznymi, ale jest takie szaleństwo po prostu w tym, że nagle człowiek obserwuje takie zasady, wręcz wyrwane ze średniowiecznych powieści, że jeden brat ręczy za drugiego i tak dalej.
[48:24] - Posłuchaj, ja spróbuję namówić za chwilę mojego gościa, który jest dzisiaj u mnie, ale on jeszcze chwilę jest zajęty, bo robi jakieś rzeczy. O której będziesz łączyć się z Michałem?
[48:38] - Po Hiperprzestrzeni będę się na pewno łączył z Michałem. Czyli generalnie pierwsza naszego czasu.
[48:44] - Poczekaj, mam info, że mówi, że już jest okej i już może pogadać. Ja powiem tobie tak: to jest Jakub, to jest były ksiądz. Człowiek, który był z drugiej strony. Mam nadzieję, że będzie fajna korelacja z tobą i mam nadzieję, że będzie burza mózgów, bo ja też się z wieloma jego poglądami nie zgadzam, bo dzisiaj rozmawialiśmy na temat pewnych technologii i on tu opowiada z boku, że wszystkimi. Spróbujmy. Okej, ja mu podam majka.
[49:20] - Przepraszam. Tylko nie pozabijajcie się o ten mikrofon. Dobrze, żartowałem.
[49:26] - Witam cię serdecznie.
[49:27] - Witam serdecznie. Jak zdrówko szanownemu panu?
[49:30] - Do przodu.
[49:31] - Doskonale.
[49:32] - Dziękuję zresztą.
[49:33] - Proszę bardzo. Słuchaj, mam pytanie, bo jako były członek jednej z najbardziej chyba popularnych korporacji na świecie, bo to chyba największa korporacja albo jedna z największych aktualnie panujących, czyli Watykan. Słuchaj, na pewno słyszałeś o tajnych stowarzyszeniach, bo Watykan z moich obserwacji jest oparty właściwie na takim pomyśle, żeby część informacji służyła. To jest taka najstarsza firma public relations do odrobinę propagandy, czyli część informacji służy manipulowaniu ludźmi, a za tą kurtyną jest ukryta zupełnie inna organizacja, która robi swój własny biznes, ma swoje własne indywidualne cele. Ktokolwiek wie, ktokolwiek je zna. Jeżeli cokolwiek wiesz o tych indywidualnych celach, wiesz o tej masonerii, spotkałeś kiedyś masona, to opowiadaj.
[50:20] - Jeżeli chodzi o masonerię, to spotkałem dwóch masonów. To jest prawda. Oczywiście mówili, że są spoza Kościoła katolickiego i rozmawiali ze mną. Czy ja z nimi rozmawiałem. Natomiast wiadomo, że w samym Kościele przenika się masoneria i na wysokich urzędach watykańskich są masoni. O tym się oczywiście nie mówi albo jak się mówi, to ktoś mówi, że ktoś jest chory. Jeżeli ja bym to głosił, to automatycznie powiedzą, że ja ze względu na to, że byłem księdzem, coś mi się tam nie udało i teraz próbuję się mścić na Kościele. Automatycznie tak będzie.
[51:06] - Ja myślę, że tylko w Polsce, bo tu w Londynie jeszcze Rob ci pokaże, jest siedziba tej najsłynniejszej angielskiej loży 33, która ma swoją oficjalną siedzibę. Jest nawet specjalny kamień wmurowany, który ma też swoje pewne znaczenie symboliczne, o którym tu nie będę mówił, bo to wszystko tam jest poukładane, ma swoje znaczenia. Taki specjalny kamień wmurowany na górze z numerem 33. Możesz się zapisać, możesz złożyć aplikację nawet do tej loży. Tak że nie jest to kwestia tego, że tutaj ktoś w to nie wierzy.
[51:35] - Zachęcasz?
[51:36] - Nie. Słuchaj, nie jestem bratem. Nie wprowadzę cię.
[51:41] - Wiesz co? To ja myślę, że już nie ma sensu rozmawiać. Myślałem, że się uda.
[51:45] - Wkręcić.
[51:46] - Że znajdę jakiś kontakt.
[51:48] - Podejrzewam, że musiałbyś skończyć jakąś chyba prywatną szkołę w Anglii, bo jak na ironię, słuchajcie, drodzy słuchacze, to jest taki fenomen, że to jest kasta w kaście, że członkami tej loży są głównie absolwenci college'u, który mieści się w Eton. To jest taka mała miejscowość. To się nazywa College Eton. Eton College właściwie poprawnie. I to jest szkoła prywatna, do której jeżeli ktoś ma gigantyczną fortunę i chce, żeby jego dzieci miały przyszłość w polityce, przyszłość w dużych korporacjach, szczególnie zajmujących się handlem ropą, naftą kopalnymi, to wysyła tam dzieci.
[52:20] - Tomek, wymień chociaż trzy nazwiska najsłynniejszych tych świecznikowców w tej chwili.
[52:25] - To jest prime minister tego kraju, czyli dawniej Gordon Brown, teraz Clegg. Generalnie wszyscy ci kolesie, Blair, Cameron, ministrowie finansów, praktycznie cały brytyjski rząd pochodzi dokładnie z tej samej szkoły. I to są ludzie, którzy, żeby było zabawniej, należą już do pewnego tajnego stowarzyszenia. Nie wiem, na ile ono jest tajne. Dla mnie jest na pewno tajne, bo ja nic na ten temat nie wiem, ale jest coś takiego. To się nazywa Eton Boys czy jakoś tak. Ma jakąś tam swoją nazwę, bo wszyscy w Anglii pogardliwie mówią o nich, że to są właśnie Eton Boys, że to są chłopcy z Eton, że jeżeli nie skończyłeś tego college'u, to właściwie możesz zapomnieć o karierze polityka w tym kraju. Musisz mieć od początku koneksje. I żeby było zabawniej, tam jest taka organizacja studencka, klub, można powiedzieć. Nie wiem, czy jest to masoneria, cokolwiek to jest.
Nie skończyłem tego college'u, ale jest coś takiego i jest to ogólnie dostępna informacja, ogólnie dostępna wiedza. Nie jest to tajemnica. Nikt o tym za bardzo nie lubi mówić, bo to zawsze w takiej sytuacji, że jak mówić o imprezie, na którą nas nie zaproszono. Tak niefajnie. Dlatego być może ludzie o tym nie mówią zbyt często. Ale jak jest z tą masonerią w Watykanie?
[53:40] - Jeżeli chodzi o watykańską masonerię, ja tutaj dokonałem pewnej refleksji na temat wieży Babel, biblijnej wieży, że to wcale nie chodzi o budowlę. I przestańmy szukać jakiejkolwiek budowli, która jest. Tylko tutaj chodzi o to, że ludzie budują system i jeżeli zbuduje się jeden system, na przykład religijny, bardzo łatwo jest zaimplementować do tego systemu jakąś na przykład błędną naukę albo błędne tajne stowarzyszenie, które chce zwieść ludzkość w myśleniu, w działaniu, w postrzeganiu świata. I dlatego, moim zdaniem, wieża Babel to też religia. Dlatego jakieś wyższe siły nie pozwalają na to, żeby była jedna religia, jedno państwo. Dlatego że wtedy jest naprawdę bardzo łatwo spaść z krzesła.
[54:37] - Tomek spadłeś z krzesła.
[54:38] - Nie, to tylko wy to słyszycie. Ja tu mam ściszony mikrofon. Słuchacze go nie słyszą. Po prostu łyżeczka mi upadła od herbaty.
[54:44] - No widzisz.
[54:46] - To jest tajne stowarzyszenie. Oni wszystko słyszą. Dokładnie.
[54:51] - W każdym razie chodzi o to, że religia chrześcijańska została podzielona. Można powiedzieć, że była religią wolną. Z początku ten pierwotny Kościół był religią wolną, a potem bardzo szybko weszli w tę religię. Wyobraźmy sobie świętego Piotra.
[55:13] - Poczekaj, bo ty przeskoczyłeś do świętego Piotra. Ja chciałem troszkę się cofnąć, bo jest z tym związana historia tajnych stowarzyszeń jak najbardziej. Są to czasy jeszcze przed-
[55:24] - Ja dokończę tylko. Chodzi mi tylko o to, że wyobraźmy sobie świętego Piotra, który gdzieś tam ma swoich wyznawców. Mówi im o orędziu. Jest jakieś orędzie, więc on im je głosi. Jak on jest ubrany? On jest ubrany tak jak jego słuchacze. Koniec, kropka. Amen. Nie ma nic więcej. Jak był starszy, to się podpierał na pewno jakąś laską.
I nagle Kościół przechodzi w budynki. Inaczej się ubierają kapłani. Są jakby nad tym wszystkim. Psychologiczna zagrywka. I to jest ciekawe, że automatycznie idzie III, IV wiek, automatycznie idą po linii tych starych religii i to wszystko jest zasklepione znowu w torach poddaństwa rzesz ludzi na rzecz naszego ogłoszenia.
[56:19] - Demonicznego demona Demiurga. Dokładnie. Słuchajcie, bo ja chciałem wrócić do-
[56:24] - My głosimy wam prawdę. Wy musicie się nas słuchać. I mamy tych kapłanów, którzy występują w różnych szatach. Czyli odmienność.
[56:33] - Chciałem się zapytać o taki początek, bo wiadomo, że przed sektą chrześcijańską to, skąd ona wzięła cały swój background, na czym się oparła, to jest gnoza, gnostycyzm. Gnostycyzm bezpośrednio wywodzi się z Aleksandrii, czyli de facto jest właściwie spuścizną, można powiedzieć, intelektualną po zakonie, nie wiem, jak to nazwać. Po kapłanach, którzy opiekowali się tak zwaną tajemnicą ukrytą w piramidach. Część z tych ludzi do tej pory funkcjonuje. Słuchajcie, jest świetny przykład małej miejscowości w Etiopii, gdzie jest Arka Przymierza dalej, która jest pilnowana cały czas przez koptyjskich mnichów, którzy dalej funkcjonują w tym obrządku gnostyckim. Czy poprawnie?
[57:19] - Gnostyckim chyba.
[57:20] - Gnostyckim. I dalej jej pilnują. I są takie fenomeny. Graham Hancock napisał o tym książkę, właśnie o poszukiwaczach prawdziwej Arki Przymierza. Jest tam pewien fenomen, bo prawdopodobnie mamy do czynienia z urządzeniem, które dysponuje jakimś rodzajem radiacji, która nie jest koniecznie radiacją taką jak reaktor jądrowy zmierzalną przez licznik Geigera, tylko w jakiś inny sposób emanuje. Generalnie efekt jest taki, że wszyscy mnisi, którzy pilnują tej arki, bo tam się zmienia co jakiś czas. Tam zawsze jest jeden delegowany mnich, który zajmuje się, opiekuje się arką. Oni zawsze twierdzą, że arka im to robi, że to z powodu arki ślepną, nawet nie patrząc na nią, że to jest ta moc, która się bierze z tej arki. I że to jest taka historia w ogóle prosto z Etiopii, bo to właściwie Etiopia jest już. Dokładnie.
Takie miejsce w ogóle bardzo ciekawe. Nie pamiętam nazwy miasta w tym momencie. Gdzieś mi haczy w tyle głowy. Generalnie miasto jest nie do zdobycia. Były tam niestety historie związane z tym, że Włosi próbowali w 38. roku zaatakować to miasto i po prostu zostali rozgromieni. Miasto mieści się właściwie w takim podgórzu i jest całe ponoć pokryte podziemnymi kanałami, tunelami. Cokolwiek się dzieje, ta arka jest natychmiast znoszona specjalnie do tych tajemniczych tuneli, gdzieś wyprowadzana w bezpieczne miejsce. Na dodatek jeszcze całe miasto właściwie jest takim państwem w mieście, bo ma swoją własną milicję z karabinami, ma swoją własną armię. I to jest takie wewnętrzne, takie po prostu pozamykane.
To nie jest takie, że to jest etiopska albo jakaś narodowa armia, która tam pilnuje. Nie, nie. To są wszystko lokalni ludzie, którzy pilnują tego miasta, żeby przypadkiem jakakolwiek armia czy ktokolwiek z zewnątrz nie wpadł i nie sprofanował chociażby Arki Przymierza, którą tam mają. I tak chciałem się zapytać o te tajne stowarzyszenia troszkę pod tym względem. Jaką masz koncepcję związaną z tym, skąd się biorą te stowarzyszenia? Tak ciągle biję do tego tematu, bo to jest taka myśl, która po prostu mi prywatnie chodzi po głowie, że jeżeli chcesz coś ukryć przed światem, to generalnie najczęściej jest to technologia, z której skorzystanie przez kogoś innego powodowałoby, że społeczeństwo przestaje być od ciebie uzależnione i od roli, którą pełnisz w tym społeczeństwie. Nagle może się okazać, że właściwie jesteś już nikim. Możesz sobie zacząć hodować marchewkę i ziemniaczki i własne pomidorki, bo już nikt nie będzie się ciebie słuchał jako autorytetu.
[59:49] - Samo słowo gnoza to jest poznanie, wiedza.
[59:52] - Dokładnie.
[59:54] - Tu jest bardzo ważny właśnie ten źródłosłów. Gnoza to jest poznanie, wiedza, czyli poznanie czegoś, wiedza o czymś.
[01:00:01] - Nauki Hermesa, czyli Hermesis.
[01:00:04] - Janko, przerwę. To chodzi o Aksum.
[01:00:07] - Dokładnie. Aksum. Miasteczko Aksum.
[01:00:10] - I te tajne stowarzyszenia, jakiekolwiek by one nie były, one właśnie mają na celu ochronić pewną tajemnicę, czyli dostęp do pewnej wiedzy, do pewnego poznania. I tak jak mamy poznanie, ja to biorę na gruncie złota. Jak ktoś odkrywał kopalnię złota czy złoża złota, przykrywał to tak, żeby tam nikt nie widział, że on kopał. Leciał gdzieś po jakieś narzędzia, brał zaufanego człowieka i szli razem kopać. Nie więcej niż dwie, trzy osoby. Wiadomo, że potem wieść się roznosiła, ta gorączka złota była i tak dalej, ale to na takich analogiach to działa. Ostatnio żeśmy jechali autobusem, to co Robertowi mówiłem. On mnie zainteresował energią kształtów, czyli wykorzystywanie kształtu do czegoś, do energii. To bez znaczenia. Ktoś powie: „No nie, że ktoś sobie kamienicę postawił”.
Nie ma nic w żadnych budynkach czy w czymś. Ale popatrzmy na kościoły, na zamki.
[01:01:16] - Możemy się przyjrzeć uważnie, bo już mamy takie urządzenia pomiarowe, temu, jak kształt naprawdę emanuje energią. I nie przez przypadek, jak przyjrzysz się na to, jak wyglądają na przykład satelity projektowane przez NASA, one mają z reguły kształt doskonałych platońskich brył. Właśnie dlatego, że propagacja energii jest wtedy najzdrowsza i największe szanse, że owa maszyna w kosmosie przetrwa długo w tych skrajnych warunkach.
[01:01:43] - Dokładnie. I teraz jedziemy autobusem i cała kwatera w Londynie jest tam budowana. Robert mi mówi, bo jechaliśmy na górze, bo trochę mnie oprowadza po mieście.
[01:01:56] - To frajda z jeżdżenia górą double deckerem przy dużej szybie z przodu. Rozumiem, też to pamiętam.
[01:02:03] - Pokazuje różne miejsca tu w Londynie i mówi: „Ty popatrz, oni tu już podlewają”. I stoi taki blaszany, to nie jest blaszany płot, to jest mur taki postawiony, czarny. I żeśmy koło tego przejechali, ale nas zainteresowało, że w środku tam są koparki i tam już podlewają, woda jakaś. Ale to jest ogromny teren. Naprawdę, ja wiem, z półtora hektara na pewno jest albo nawet dwa. Ze dwa skrzyżowania będą tam porządne. I tak żeśmy przejechali. Ja potem kiedyś wracam tą samą trasą za trzy, cztery dni i nagle uderzyło mnie co? Uderzyło mnie, że co kawałek przy tym ogrodzeniu czarnym słupy są tam zrobione, bo to ogrodzenie musi się na czymś trzymać. Tylko zakończenie tych słupów jest zrobione z takich szpikulców.
Nie chodzi o to, żeby tam się nikt nie wdrapał na to, bo to może się wdrapać między słupami. Te słupy są tam co 20 metrów, ale już są te słupy zakończone takimi szpikulcami metalowymi, też na czarno pomalowane. Ale to jest misternie zrobione. W sensie komu się chce? Na budowie się stawia byle płot. Buduje się tam w środku, aby nikt tam do dziury nie wpadł czy coś tam nie zrobił. A tutaj jest misteria wykonania tych szpiców tam. I sobie pomyślałem: energia. Już od początku tam chcą ogrodzić to energią, żeby tam na ten plac budowy wchodziła jakaś energia. To nie jest bez znaczenia, dlaczego tak kościoły wyglądają, katedry i różne inne budowle.
[01:03:36] - Stąd się wzięło słowo „mason” od budowniczego owych katedr. To też jest taki fenomen.
[01:03:41] - Mularstwo.
[01:03:42] - Dokładnie. Taki fenomen, który chciałem zahaczyć, że ludzie, którzy posiadali tą wiedzę. To jest taki fenomen, że katedry zostały wybudowane w bardzo krótkim okresie historii, przynajmniej te prawdziwe katedry. My często nazywamy niektóre kościoły katedrami, ale nie wszystkie są katedrami. To jest taki fenomen. Katedry powstały dokładnie tuż przed albo chwilę po, właściwie chwilę przed krucjatą albigenską, kiedy w całej Europie, poza tylko Królestwem Rzymskim, rządziła, co tu dużo mówić, herezja i gnoza.
[01:04:12] - Dokładnie.
[01:04:13] - I tylko był taki bardzo wąski korytarz chrześcijaństwa, który znajdował się we Włoszech, troszeczkę na południu Francji, ale to też właśnie nie za wiele, bo reszta to byli tak zwani heretycy. I że katedry budowali de facto heretycy, gnostycy, którzy, jak wspomniałeś, gnoza to jest wiedza, posiadali tą wiedzę. I wszystkie te katedry zostały zbudowane dokładnie w przestrzeni zdaje się chyba 30 lat dosłownie i nikt później po nich nie powtórzył tej sztuczki. One były przebudowywane. Żadna katedra później nie była już postawiona od początku do końca, tylko były rozbudowywane.
[01:04:46] - Natomiast z tymi organizacjami jak to jest jeszcze? Ja chciałbym szczególną uwagę zwrócić na to, że na przykład biskup biskupowi nierówny, kardynał kardynałowi też nie jest równy w wykształceniu i w umyśle. Niektórzy rzeczywiście w ogóle nie są zdolni do tego, żeby pomyśleć. Oni są jakby na usługach, nie podejmują refleksji, tylko bezmyślnie powielają to, co przyjdzie ze Stolicy Apostolskiej, z jakiejś tam dykasterii i muszą to zrobić, bo prawo ich obliguje do tego. Dlaczego ja mówię w ten sposób? Pamiętam, jak było spotkanie i na tym spotkaniu opowiadał jeden z księży, jak były nakładane ręce na ludzi i ludzie po prostu się kładli na ziemi, padali. To jest tak zwane zaśnięcie w Duchu Świętym. Jedno z bardzo mocnych doświadczeń pierwotnego Kościoła. Coś, co jest podstawą doświadczenia religijnego czy powinno być. Ja pamiętam, przy obiedzie żeśmy siedzieli i ten ksiądz jeden to opowiada.
Mówi: „Pierwszy raz coś takiego widziałem”. A ten ksiądz miał już prawie 40 lat kapłaństwa. To proszę sobie wyobrazić. Tak samo jak lekarz ma 40 lat praktyki.
[01:06:14] - I nagle dowiedział się, że...
[01:06:16] - I nagle mówi: „To tak się robi? Operacja na tym polega? No nie może być”. I wyobraźcie sobie, że drugi ksiądz, który przy nim siedział, 30 lat kapłaństwa, prawie 30, do mnie tak, szturchnął mnie łokciem, mówi: „O czym on mówi?” A ja wtedy byłem świeżo po takim doświadczeniu. Działo się to w Krakowie i sobie wtedy pomyślałem: skąd wyście w ogóle się wzięli, chłopy? Raz, że na studiach uczą, dwa, że to powinno być doświadczenie wasze tej posługi, którą macie. I wtedy zorientowałem się, że wy możecie ślepo wykonywać różne rzeczy, a wami ktoś rządzi. I tak samo tutaj jest grupa wpływowych biskupów, jest grupa wpływowych kardynałów i tam dzieją się rzeczy. To, co mówił jeden z księży, który został wyśmiany przez internet również mocno. Chodzi mi tutaj o księdza, wyleciało mi z głowy, ale spod krakowskiej miejscowości.
Zaraz sobie przypomnę. Jego filmiki były na YouTubie i on mówił o tym, że w Bazylice Świętego Pawła za Murami, jak był papieżem Paweł VI, doszło do odprawienia czarnej mszy. Spotkali się kardynałowie, biskupi i wzięli tam jakąś dziewczynkę trzynastoletnią chyba.
[01:07:49] - Ksiądz Nathanek?
[01:07:50] - O, ksiądz Nathanek. Widzisz, wyleciało mi. I on to mówił głośno.
[01:07:53] - Jest ciekawa historia. Ty na pewno to usłyszałeś. Historia tajemniczych zwłok w Watykanie, które odkryto zdaje się dwa lata temu.
[01:08:00] - Państwo Watykańskie.
[01:08:02] - Odkryto zwłoki nastoletniej dziewczyny, nawet nie nastoletniej, chyba trzynastoletniej, dwunastoletniej. Ona zniknęła wtedy gdzieś w Rzymie. Zniknęła dziewczyna, zostało to zgłoszone na policję. Było to chyba 20 lat temu, jakoś tak. I dwa lata temu niecałe, ciężko mi sobie przypomnieć, ale gdzieś w tej okolicy ktoś przypadkiem, jakiś zewnętrzny konserwator Watykanu, bo oni tam też zatrudniają ludzi z zewnątrz, który coś robił przy tych kryptach, musieli od strony sprawdzić. Okazało się, że w jednej z krypt, w której powinny być zwłoki jakiegoś mnicha, cholera wie kogo, znaleziono zwłoki owej dziewczynki. Nie wiedziano jeszcze na początku, że to zwłoki tej dziewczynki. Później robiono szybką autopsję, zrobiono badanie DNA i się okazało, że to jest owa zaginiona dziewczynka, której zwłoki znalazły się w samym centrum Watykanu. I to w takim miejscu, gdzie żaden przeciętny człowiek nie jest w stanie wejść, bo tam nie wchodzi przeciętny człowiek w takie miejsca. I ktoś to musiał zorganizować, zaaranżować te zwłoki tam zanieść.
Podejrzewam, że może brzmi troszkę na wyrost, ale to też takie świadectwo troszeczkę być może tajnej organizacji wewnątrz Watykanu, która co jakiś czas potrzebuje jakiejś trzynastoletniej dziewczynki. Nie wiadomo po co, żeby być może zrobić jakiś swój tajemniczy, tak jak mówisz, rytuał, czyli tą czarną mszę. Co to jest w ogóle ta czarna msza? Czy możesz troszkę więcej powiedzieć na ten temat? Bo wygląda to jak wewnętrzne państwo w dużej korporacji, która tak czy siak jest osobnym państwem.
[01:09:34] - Tu chodzi o Emanuelle Orlandi.
[01:09:37] - Okej.
[01:09:37] - To jest Emanuela Orlandi. Oczywiście zamieszane są w te wszystkie sprawy różne tajne służby państw. Zamieszani są tutaj też terroryści. Są też zamieszani ludzie z krajów wschodnich, z Turcji. Tutaj można powiedzieć terroryści. Natomiast nie chcę tutaj łączyć, że Turcja i terroryści, tylko akurat tam ugrupowanie terrorystyczne z Turcji pochodziło. No i ja powiem tak, że te tajne organizacje, szczególnie w Watykanie, nie wiemy, my tego tak naprawdę nie możemy sprawdzić. Dlaczego? Bo jest wolność przemieszczania się. Biskup, jak jest na jakimś terenie, to musi zgłosić.
[01:10:28] - Słuchaj, ale tak się spytam, bo mamy tu gościa. Witam serdecznie, Jarku. Halo, halo.
[01:10:32] - Cześć.
[01:10:35] - Jarku, to wrzucaj swoje, bo ja mam pytanie do naszego pierwszego gościa. Takie wiesz, inside Vatican question. Także ty pierwszy. Jarku.
[01:10:49] - Głównie chodzi mi wiecie o co? Dan Brown opisywał właśnie w książkach o tych wszystkich podobnych rzeczach.
[01:10:56] - No to wiesz, Dana Browna zostawiamy tutaj z boku, gdzieś na półce w bibliotece.
[01:11:04] - Ale częściowo tam trochę prawdy jest w tym.
[01:11:08] - Zapewne. Myślę, że dosyć sporo w tym wszystkim jest prawdy, chociażby po to, żeby uwiarygodnić tą całą opowieść, żeby ona się trzymała w kupie.
[01:11:16] - Ja powiem tak Jarku, że coś dzwoni, ale Dan Brown nie wiedział, w którym kościele. Naprawdę. Rzeczywiście to, co mówisz, gdzieś tam prawda jakaś w każdym żarcie na przykład jest trochę prawdy. I tak samo tutaj w tej książce jest pokazany ewentualnie mechanizm, że takie coś może istnieć. Natomiast fakty i to, co on tam opisuje, więcej to się opiera na iluzji. I najgorsze jest to, że komuś chyba zależy na tym, żeby to tak przedstawić, żebyśmy myśleli, że takiego czegoś nie ma. On sobie to wymyślił. I ja myślę, że to w tym kierunku poszło, że ktoś po prostu chciał zasłonę dymną zrobić. Tajne organizacje polegają na tym, że wszyscy o nich mówią, a tak naprawdę nie bierzemy ich na serio. I to jest najgorsze.
Jeżeli ja powiem, że w sercu Kościoła, w Watykanie są osoby, które są na wysokich stanowiskach i są połączone ze sobą w jakimś przymierzu, bo to trzeba o przymierzu mówić, bo to nie są zwykłe umowy, zwykłe spotkania, tu idziemy o level up. Czyli to są przymierza i tych przymierz się nie łamie tak o, to już jest jakieś bractwo, coś więcej niż bractwo krwi. To my sobie z tego nie zdajemy sprawy, jak to działa. Ci ludzie mają jeden na drugiego wpływ. Proszę sobie wyobrazić, jak wygląda osoba, która występuje z sekty. Nic jej nie grozi. Jest w środowisku rodzinnym, czyli rodzina się nią opiekuje. Ojciec, matka, bracia, siostry, kuzynki, wujkowie. A ona się boi. Ona przeżywa.
Ma tak wyprany mózg. Myślicie, że to nie dzieje się gdzieś wyżej? Dzieje się. Tylko jeżeli ja to mówię, to pierwsza rzecz: wszyscy powiedzą, większość powie: „A, nadepnął mu ktoś na odcisk. Teraz szuka odwetu.” A to jest nieprawda, bo ja absolutnie nie szukam odwetu na Kościele. Następna rzecz: „To jest niemożliwe. Na pewno to jest niemożliwe. Gdzie? Kardynałowie? Co ty.
Nie, to jest niemożliwe.” A to jest możliwe. To jest pewne.
[01:13:28] - Jeśli spytam ciebie, czy przypadkiem gdzieś tam pod ręką, jak spotkałeś jakichś masonów, to czy przypadkiem nie trafiłeś na jakieś tajemnicze, dziwne obrządki, zachowania w tej dużej watykańskiej korporacji, które by zmuszały troszkę do takiej refleksji, że to chyba nie jest normalne?
[01:13:45] - Ja mogę tyle powiedzieć, że ja byłem najniżej w hierarchii, jak się da.
[01:13:52] - Ale gdzieś słuchy o tym musiały chodzić.
[01:13:55] - Słuchy zawsze chodzą. Zazwyczaj chodzi o pieniądze. Ci biskupi czy kardynałowie, którzy mają pieniądze, to widać. To w zasadzie oni gdzieś tam muszą przynależeć. Bo biskup biskupowi, kardynał kardynałowi nierówny i są kardynałowie, którzy naprawdę niewiele mają.
[01:14:18] - Tak się zastanawiam.
[01:14:19] - Jeden z kardynałów był na przykład na misji i on przyjechał. On w ogóle nie miał chyba za co sutanny tej czerwonej kupić, to mu kupili. Ale to był, można powiedzieć, pioneczek. To był pioneczek i w zasadzie się nie liczy. Pamiętajmy, kardynałów jest tam ponad setka. Ja już nie mówię o tych emerytowanych, tylko tych, którzy wybierają, na konklawe mogą wejść. I to są układy. Nie czarujmy się. Tam, gdzie są ludzie, to są układy. I tyle w temacie.
[01:14:48] - Chciałem się spytać, czy trafiłeś na kogoś, kto jeszcze posiadałby oryginalną wiedzę owych wolnomularzy, czyli na przykład zdałby sobie sprawę z tego, że odpowiedni kształt okna w kościele powoduje, że czujesz się w nim troszkę lepiej, a nie gorzej?
[01:15:06] - Rzecz polega na tym, że w początkowym okresie ci wolnomularze mieli wiedzę o kształcie, o energii kształtu i dlatego kościoły były budowane w tej wiedzy. I ta energia była na użytek Kościoła, ludzi, którzy się tam gromadzili. Było miejsce mocy. Potem, jak się to przerodziło w masonerię, to automatycznie wszystkie budynki sakralne, można powiedzieć, są torpedowane symbolami masońskimi. Gdzieś tam trzeba było umieścić to, co ty mówiłeś, że przy przebudowywaniu, przy dekorowaniu automatycznie, żeby co? Żeby tą energię skierować na tych ludzi, którzy mają z tego czerpać. Nie wszyscy, którzy są w tym budynku, tylko na zasadzie: jeżeli coś jest zbudowane, to tak jak jest promień. Promień światła leci gdzieś tam, to postawmy lustro, żeby go skierować w naszą stronę. I tak samo tutaj wszelkiego rodzaju figury, wszelkiego rodzaju nowe płaszczyzny i nowe kształty, które są wprowadzane do architektury, do budynku, który już stoi. Po to, żeby odbić tą energię w naszą stronę.
I to się dzieje. Popatrzmy, jak ten kościół współcześnie wygląda, to miejsce gromadzenia się wiernych. Ja nie mówię tylko i wyłącznie o Kościele katolickim, tylko w ogóle o budynkach sakralnych. One są miałkie, a może właśnie takie mają być, żeby osłabić tą część, osłabić ludzkość w ten sposób z tej części energii kształtu. Ostatnio żeśmy z Robertem też rozmawiali. Znowu w Londynie jedziemy i przy takiej jednej z restauracji, która rzeczywiście gromadzi, musi gromadzić białe kołnierzyki. Wiemy, o kogo chodzi. Przy tej restauracji, przy oknach są posadzone drzewka i te drzewka są idealnie wycięte, korony tych drzewek, w kulę. Przecież o wiele szybciej i o wiele łatwiej jest mieć takie drzewko i zrobić z niego kwadrat. Po prostu sześciokąt.
Sześciian, przepraszam. Sześciian zrobić. Bierzemy nóż, ciach, ciach po płaskich. A tutaj idealnie kule zrobione. Po co się trudzić? Jeżeli ktoś się nad tym natrudził, tu jest jeszcze żywe drzewo, więc to jest ta energia. To nie jest bez znaczenia, naprawdę.
[01:17:39] - Nie jest bez znaczenia. Tu w Szwecji nie ma aż takiego mocnego drugiego dna, bo często, co dużo mówić, przyznam się szczerze, że sam ścinam swoje drzewa w ogrodzie w kształt kółki.
[01:17:48] - Teraz tak.
[01:17:49] - Rozumiesz.
[01:17:50] - Ale to działa na twoją korzyść wtedy, prawda?
[01:17:53] - Nie wiem. Po prostu tak wiesz.
[01:17:54] - To jest twoje drzewo. Z jednej strony to ładnie wygląda.
[01:17:57] - Ładnie wygląda. To jest kwestia też estetyki, że ścinam na jajko. Okej.
[01:18:01] - Okrągłe wszystkie rzeczy, które są zakończeniem tych jakichś tam słupów, nie słupów. Okrągłości też są w filarach.
[01:18:12] - Prawdę mówiąc, zdaję sobie sprawę z tego, że te okrągłości są bardziej zdrowsze dla mojego oka niż kanciaki. Doskonale o tym wiem. Przynajmniej tak to czuję. Nie dziwię się wcale, ale świadectwo tego, co mówisz, jest takie, że jak na razie żaden z wysokich urzędników tej korporacji watykańskiej nie przeprowadził się do aluminium pełnego szkła i nie postanowił jeszcze zburzyć tej swojej kolumniastej bazyliki, czy co tam mają z tymi kolumnami i wszystkimi rzeczami na rzecz wybudowania nowego budynku, który jest płaski.
[01:18:48] - Ale po co? Po co burzyć tamto, jak można z tego korzystać, jak już coś jest zbudowane? I oni z tego korzystają. Tym bardziej, że przypominam, kiedyś w audycji „Najmniejszej Telewizji na Świecie” mówiliśmy o tym, że jeden z egzorcystów, naczelny egzorcysta diecezji rzymskiej, wtedy papieżem był Benedykt XVI, zwrócił się do niego w liście o tym, że niektórzy kardynałowie są na usługach szatana i są opętani.
[01:19:25] - To tak przewrotnie brzmi. Jak można pracować dla Watykanu i być na usługach szatana?
[01:19:31] - Następna rzecz jest taka, że ty mówiłeś, jak wyglądają te czarne msze. Sataniści. To są sataniści. Absolutnie nie wiążcie satanistów z tymi, którzy chodzą na czarno ubrani, mają przewieszony krzyż do góry nogami na łańcuchu. Absolutnie to jest nieprawda. To są ludzie, którzy manifestują coś. Pytanie tylko co? Satanista to jest człowiek, który nie da po sobie poznać w ogóle. To jest normalny, elegancki gość, ubrany. I ewentualnie ci, którzy chodzą tak na czarno ubrani, mogą stać się ofiarami podczas tych czarnych mszy.
[01:20:13] - Podejrzewam, że to jest bardziej w tą stronę.
[01:20:15] - Słuchajcie, to są normalne mieszkania czy apartamenty, czy to są normalne domy. Oni po prostu mają rolety, które spuszczają z różnymi pentagramami. Tam jest wszystko narysowane. Robią sobie taką kaplicę, bo to nie może być kaplica, bo jakby czasem coś złego się stało, jakiś kataklizm czy coś, to ktoś, kto wszedł do takiego pomieszczenia, delikatnie zburzonego, od razu by zobaczył, że to jest jakaś świątynia szatana. A tutaj to są po prostu rolety, które się chowa i to jest normalny pokój. I nagle można z tego w ciągu 10, 15 minut zrobić kaplicę na obrzędy szatańskie. Jeżeli chodzi o czarną mszę, to to, co jest w czarnej mszy, jest odwrotnością mszy, która jest w Kościele. Czyli nie używa się złota. Wszystkie paramenty do tej mszy są ze srebra albo z miedzi. To jest pierwsza rzecz.
Druga rzecz-
[01:21:17] - Wygląda troszkę jak kwestia informacji dotyczącej urządzeń związanych z przepływem prądu elektrycznego. Wiadomo, że miedź i srebro wbrew pozorom są często lepsze niż złoto.
[01:21:30] - Jeżeli chodzi o srebro, to ja powiem tak: na świecie nie ma lepszego metalu do przewodzenia prądu. Najmniejszy opór prąd ma. Natomiast ze względu na to, że jest tak drogie srebro, to mamy kable miedziane, ale gdyby nie było tak drogie, byśmy mieli srebrne kable po prostu.
[01:21:51] - Słuchaj, tak przerwę na chwilę.
[01:21:52] - Dziękuję. Ja tu mam jeszcze gościa, Jarku.
[01:21:54] - Tomek, poczekaj na sekundę. Takie pytanie: kto jest największym producentem srebra na świecie? KGHM S.A. Tak to się nazywa. Jarek, czy jesteś z nami?
[01:22:05] - Tak, jestem.
[01:22:06] - To rzucaj swoje pytanie, bo ja tak staram się nie mieć zbyt dużo ludzi na jednym łączu, żeby nas nie zrywało potencjalnie.
[01:22:13] - Ja tylko tak wspomnę o Nisamie Harameinie. On właśnie o tych energiach mówił, o tych markabach też, o ciekawych strukturach, tych torusach.
[01:22:22] - Jarek, na sekundę ci przerwę. My tu mamy kontakt z Dorotą Ziembą-Biłek i Dorota robi wszelkiego typu rzeczy, żeby sprowadzić Harameina do Polski. Mam nadzieję, że jej się uda. Ona tu była tydzień temu. Nie ma przypadków. Jakub podczas pierwszego dnia przyjazdu, ja go zabrałem na wykład Doroty i Dorota potwierdza. Jest kwestia finansowa. To jest człowiek, który przyjedzie. On generalnie nie lubi mediów. Spokojny człowiek.
Nassim jest bardzo spokojnym facetem. Ale mam nadzieję, że się uda i to taki będzie sukces, taki polski sukces, jak Dorota go pociągnie. Dorota potrafi robić rzeczy dziwne, różne. Sprowadziła Dolores Cannon do Polski. Osoba, która robi regresje hipnotyczne od 50 lat. Zresztą Dorota robi to od pięciu, też ma duże doświadczenie i tak trochę przewraca ten cały świat. Nie tylko naukowy, ale ten ezoteryczny. My z Dorotą już parę godzin żeśmy sobie pogadali poza kamerami i muszę wam powiedzieć, że dzieje się tak mocno, że za chwilę może się wiele jeszcze wydarzyć. Szukam właśnie tego źródła, żeby to wywalić i pokazać to wszystko. Dlatego na przykład dzisiaj Jakub się pojawia w Radiu Na Fali.
[01:23:54] - Dokładnie.
[01:23:55] - W hiperprzestrzeni w Radiu Na Fali transmitowanej też w Radiu Paranormalium, moi drodzy.
[01:24:00] - To ja to będę się wyłączał.
[01:24:02] - Dzięki Jarku. To był Jarek, a my tu mamy Jakuba, ex-pracownika korporacji. Takiej poważnej korporacji. Nie tam w „Kit Mucha”, tylko takiej, że naprawdę chłopaki się przebierają w sukienki.
[01:24:17] - Słuchaj Tomek, ale Jakub nie tylko jest ex tym człowiekiem, ale Jakub jest super kucharzem, bo dzisiaj Jakub zrobił nam zupę cebulową tak à propos.
[01:24:27] - Poczekajcie, może koniec na razie tych zup cebulowych i placków w tej hiperprzestrzeni. To może później na wieczorową porę taką kulinaria przesuniemy. A ja witam Konrada.
[01:24:39] - Ja zacznę tak: niech będzie pochwalony Antichristos. Kunrat, 40 i cztery.
[01:24:45] - Nie wiem, jak ja mam się tutaj czuć. Jestem jedynym heretykiem starej wiary .
[01:24:50] - Niezwykłe słuchowisko, więc myślałem, że zajrzę, ale nie mogę się oderwać od waszej audycji. Coraz ciekawsze tematy. Nagle się pojawia były kapłan i mówi o-
[01:25:04] - Magia radia na fali
[01:25:06] - O całym tym Kościele i jego dziwnych powiązaniach i praktykach. Pomyślałem sobie: nie może być tak, żeby do takiej audycji Antichristos nie zadzwonił. Więc pozdrawiam byłego kapłana Jakuba. Antychryst się przedstawia. Nie wiem, czy będziecie chcieli ze mną porozmawiać, ale chcę tylko powiedzieć, że mogę to spróbować udowodnić, jakbyście chcieli włączyć telewizję brytyjską, bo różne są podejrzenia na mój temat, że się przedstawiam jako Antychryst, Antychristos, że jestem agentem Bilderbergów. Nie zaprosili mnie do Danii. Jestem dalej w Londynie. Jak chcecie, to mogę wam jakieś telewizje brytyjskie na dowód tego tutaj włączyć. Możecie-
[01:25:54] - Nie, unikamy telewizji brytyjskiej. Podejrzewam, że telewizje brytyjskie niczym się nie różnią od żadnych innych. Wystawiłem telewizor dawno z domu.
[01:26:00] - To pokazać, że nie dzwonię z Danii, z Kopenhagi, tylko z Londynu. Jest to dowód, że nie jestem agentem spisku światowego.
[01:26:10] - Szkoda, bo gdybyś był, to bym się od razu zapytał, co na obradach. Jakie tematy?
[01:26:15] - Właśnie do tego zmierzam, że to, co powiedział tutaj Jakub.
[01:26:21] - Jakub.
[01:26:21] - Więc ja jestem po tej drugiej stronie. Ja jako Antychristos chcę się przeciwstawić tej złowrogiej dominacji Watykanu. To jest system bezalternatywny. Lud jest tak ogłupiony. Nie wiem, dlaczego Jakub czy paru innych byłych księży odeszło z Kościoła. Oni się czasem wypowiadają, ale ja też odszedłem z Kościoła, ale nie mam dokąd pójść. Materializm i ateizm nie jest dla mnie odpowiedzią. Ja też odkryłem-
[01:26:55] - Czyli masonem nie zostaniesz, bo tam jest jednak mocne ciśnienie na fetysze. Jest rytuał przyjęcia do masonerii. Tam są różne przedmioty, które dostajesz do ręki i to są takie fetysze i musisz bardzo mocno się z tym skleić. To taka klasyczna historia, że jest to przedstawienie wszystkich czterech sił fizycznych, mocy, które funkcjonują na świecie i przysięgasz na te cztery fizyczne moce, zaprzysięgasz im duszę, de facto, na tym to polega. Jak zaprzysięgniesz im duszę, przechodzisz przez kolejny stopień wtajemniczenia, zostajesz kolejnym wielkim masonem. Nie wiem, nie byłem masonem nigdy. Nie zamierzam.
[01:27:37] - Nie mów hop.
[01:27:40] - Poznałem dżentelmenów, o których mogę powiedzieć, nikt głośno tego nigdy nie powiedział, ale należeli do bardzo specyficznego klubu i myślę, że nie chciałbym być w tym samym towarzystwie co ci dżentelmeni.
[01:27:52] - Co jest ciekawe, że ja spotkałem na początku.
[01:27:55] - Właśnie sobie opowiedz o swoim spotkaniu.
[01:27:57] - To było tak, że ja akurat byłem wtedy w Warszawie. Byłem w Warszawie, tam było takie spotkanie zorganizowane. W zasadzie spotkanie było luźne, rozmawialiśmy, ktoś mnie przedstawił, różne nowe osoby były. I tak od słowa do słowa, potem gdzieś na wieczór wyjście na miasto. Myślę: gdzie ja będę chodził? Już ciemna noc prawie. Miałem pociąg, ale mówię: a to wcześniej może wyjdę, bo do Krakowa miałem wracać. I wyobraźcie sobie, tych dwóch, którzy wcześniej byli na tym spotkaniu, to był chyba Rafał i Tomek. Tak, pamiętam imiona.
[01:28:43] - Też mam na imię Tomek, ale to nie ja. Obiecuję wam. Przysięgam wam, to nie ja.
[01:28:48] - Tomek, chciałbym taką parafrazę zrobić w kwestiach tych TW.
[01:28:54] - TW, tak.
[01:28:55] - To teraz mamy TM Jakub .
[01:28:58] - Ale nie przerywamy, bo jest opowieść, a my przerywamy bestialsko.
[01:29:02] - No właśnie.
[01:29:02] - Jakubie, przepraszam bardzo, aż się gubię czasem.
[01:29:04] - No właśnie. Nie przepraszaj, tylko się popraw .
[01:29:08] - Zachowałem się jak gówniarz. Wyrażam skruchę. To się więcej nie powtórzy.
[01:29:13] - No właśnie. Pokutę poza anteną ci zadam .
[01:29:18] - God damn, ja heretyk. Zaraz złapię za jakieś krzesło i kanister z benzyną.
[01:29:21] - Nie chodzi o to, żebyś tam też ofiarę złożył. Ale to zostawmy.
[01:29:26] - Wezmę zapałki jeszcze dodatkowo, jakby zapalniczka nie zadziałała.
[01:29:29] - Natomiast chodzi o to, że bardzo uprzejmi byli. Ja na początku nie zorientowałem się, o co chodzi. Myślałem, że oni chcą jakieś stowarzyszenie założyć. A potem patrzę, że to brnie w taką stronę, że niestety, ale tutaj chodzi chyba o masonerię. I bardzo szybko to wyczułem. To jest ciekawe. Normalnie bym tak nie wyczuł chyba. A tutaj widzę, że oni otwarcie. Ale to była rozmowa tylko i wyłącznie między nimi a mną. Byliśmy w większej grupie, 10 osób.
[01:30:02] - Jakub, powiem ci, że miałeś po prostu klasyczne branie. Jeżeli dwóch podchodzi do ciebie i dwóch ci proponuje, to znaczy, że to jest branie.
[01:30:13] - Oczywiście zostawili swoje wizytówki. Ja potem rozmawiałem z kolegą, który był w diecezji warszawskiej księdzem i mówię mu o takim spotkaniu. On mówi: „Ty słuchaj, a ze mną też się spotkało dwóch ostatnio”, bo akurat świeżo po święceniach byliśmy. Myśmy się znali. Co prawda ja nie znałem księży diecezji warszawskiej, bo nie było takiej możliwości, ale z nim akurat się poznałem wcześniej. Na takie różne akcje jeździli, czy kolonie, czy inne rzeczy. I myśmy się poznali. Kontakt był. I on mówi: „Do mnie też”. Wyobraźcie sobie, że to zaraz po święceniach było, czyli oni już- Szukają ludzi, którzy są po to, żeby ich urobić.
Ja biorę pod uwagę to, że łatwo uformować jest młodego człowieka, natomiast im starszy ktoś, tym ma swoje myślenie, swoje przyzwyczajenia i nie tak łatwo jest komuś zmienić jego myślenie, jego postrzeganie świata. I dlatego oni chcą mieć kogoś na samym początku, żeby mieć taką wtykę gdzieś tam.
[01:31:20] - Wiesz, na czym to polega? Powiem ci taki komplement, bo masoni, ta organizacja nigdy nie interesuje się ludźmi przeciętnymi. Człowiek, którego ja poznałem tutaj opowiadał mi troszkę ciekawych historii. Nie mogę powiedzieć, kto to jest i czym się zajmuje, niestety, ale człowiek ten bardzo mocno związany z masonerią. Nie był masonem, ale część jego klientów była masonami i ktoś z jego przyjaciół, i to takich bardzo, bardzo dobrych przyjaciół. Można tak to określić. Generalnie okazuje się, że ci dżentelmeni przychodzą tylko do tych osób, które mają potencjał. Na przykład w masonerii jest taka zasada, że nieważne skąd jesteś, skąd pochodzisz, jaka jest twoja rodzina, jaki jest twój tak zwany po angielsku background, czyli generalnie pochodzenie. W ogóle z całym, że tak powiem, dobrodziejstwem inwentarza istotny jest potencjał, jaki reprezentujesz. Jeżeli jesteś człowiekiem z dużym potencjałem, czyli jesteś pracoholikiem, jesteś intensywny w jakiś sposób, po prostu jesteś potencjalnym człowiekiem sukcesu, tudzież generalnie masz jakieś talenty, które ktoś potrafi przekuć na sukces za pomocą przedstawienia cię właściwym ludziom, to jesteś tym właściwym człowiekiem.
Tylko wtedy jesteś zapraszany. Nikt do masonerii nie zaprasza, co nieelegancko może zabrzmi dla tych niezaproszonych, między innymi dla mnie, że się miernotą po prostu, miernot nie zapraszają.
[01:32:42] - Ja powiem tak, że ja wtedy byłem na fali. Rzeczywiście. Przypominam sobie, że parę miesięcy wcześniej prowadziłem dyskotekę na 1500 osób. Dosłownie to był rzeczywiście mój czas bardzo dobry i ja myślę, że to gdzieś tutaj, w tych okolicach to poszło. Jakaś informacja, czy oni byli tam, czy ktoś tam powiedział? Nie wiem, ale rzeczywiście chodzi o ten potencjał.
[01:33:15] - Tomek, widzisz, wykopałem dinozaura.
[01:33:18] - No dinozaura. Wiesz ile jeszcze po ziemi chodzi takich? Właśnie się spotykają teraz w Kopenhadze. Przypominam wam, że-
[01:33:25] - I tak zamilkł coś.
[01:33:28] - Halo, halo?
[01:33:28] - Ja chciałem coś powiedzieć. To, co powiedziałeś jest bardzo ciekawe i widzisz, zgadzam się z tobą i dlatego już od początku roku 2012 proszę, błagam, dzwonię do audycji, proszę o pomoc zwykłych ludzi, bo mną się jeszcze masoni nie zainteresowali. Ale czyż ktoś, kto ogłosił się Antychrystem, tworzy alternatywną dla katolicyzmu religię, jest bez potencjału, jest przeciętnym człowiekiem? Śmiem twierdzić, że nie. I dlatego, zanim oni się mną zainteresują, proszę was, zwykłych ludzi, o pomoc dla mnie. Ja sam nic nie będę w stanie osiągnąć, pozostawić. Muszę się oprzeć na tym.
[01:34:20] - Słuchaj, myślę o Antychrystosie, że troszkę to inaczej wygląda. Przynajmniej z tego, co mi mówiono. Na przykład prosta rzecz: zostań ławnikiem w sądzie i udzielaj się tam w sądzie. Zostań kimś takim jak szanowanym członkiem społeczności. Tak to się nazywa w Anglii. Zostań kimś takim. To nie jest funkcja od dołu, tylko funkcja bardziej od góry. I to jest moment, kiedy być może zapuka do ciebie ktoś i się zapyta w kilku słowach, czy przypadkiem nie byłbyś zainteresowany poznaniem bardzo ciekawych ludzi. Nie mówi się wpływowych, bo tego słowa się nie używa. Mówi się po prostu ciekawych ludzi, z którymi będzie bardzo ciekawa rozmowa.
Możesz coś wynieść dla siebie. Są takie sytuacje, ale to musisz już sam pokazać, że jesteś zdeterminowany. Bo to jest też taka ciekawostka, że nie wyciąga się ludzi, którzy ciągną innych za sobą. To też, ale wyciąga się ludzi, którzy posiadają własny współczynnik determinacji taki, że jak się ciebie zostawi w szczerym polu, to ty w tym szczerym polu na środku pustyni sobie zrobisz luksusowy kurort. Tacy ludzie są najbardziej cenieni, czyli ludzie generalnie z jajami i ikrą. To też nie jest przypadek, że ta organizacja funkcjonuje bez żadnych problemów od już właściwie 300 lat tak spokojnie, przynajmniej w takim bardzo poważnym wymiarze. I świetnie sobie poczynia i świetnie sobie działa po prostu na tym padole, ponieważ generalnie nie składa się z ludzi, którzy są mało talentowani, raczej w drugą stronę. Jest tam bardzo dużo zdolnych ludzi, którzy dokładnie wiedzą, co robią, nie mają z tym najmniejszych problemów, są zawodowcami w swojej dziedzinie. I na tym polega ta zabawa też na jednoczeniu zawodowców, można tak to określić.
[01:35:58] - Słuchaj, ja pracowałem przez parę lat w Londynie, w centralnym Londynie i często przechodziłem. Znaczy może nie często, ale zdarzało mi się w miarę często przechodzić właśnie koło Holborn, tam koło tego Freemasons Hall, czy jak to się tam nazywa.
[01:36:16] - Dokładnie.
[01:36:16] - Także tam są otwarte drzwi. Gdybym ja chciał wstąpić w organizację, to po prostu bym tylko pchnął drzwi i tam jest przepiękny ten budynek. Polecam sobie tam pójść na Holborn w Londynie i zobaczyć. Bardzo ciekawa architektura, faktycznie odróżniająca się od tego otoczenia. Ja mogłem wejść do tych drzwi. Ty powiedziałeś, że chyba można składać tam podanie.
[01:36:39] - Możesz złożyć podanie, ale to jest taki-
[01:36:41] - Ja szukam Czegoś innego. Jeżeli oni faktycznie działają dla dobra ludzi, ludzkości, to przejawiałoby się to w bardziej jawnych
[01:36:56] - Dajmy spokój z tym działaniem dla dobra ludzkości, masonerii. Doskonale wiemy, kto jest właścicielem szybów naftowych.
[01:37:02] - Moim celem i mówię to jasno i wszyscy się ze mnie śmieją. Ja mówię, że chcę działać dla dobra ludzi, zwykłych ludzi, ludzkości, bez jakichś ukrytych, jak to się mówi agend.
[01:37:14] - To sympatycznie brzmi. Niemniej zostawmy to działanie na rzecz dobroci ludzkości, bo dzisiaj wyjątkowo, bo mamy taką okazję, spotkanie Grupy Bilderberg w Kopenhadze. Rok temu było tu w Londynie i czas najwyższy, żebyśmy, moi drodzy, wrócili do tematu tajnych stowarzyszeń. Jakuba chciałem się spytać, Jakub ciebie, czy gdzieś trafiłeś na ślady jakiejś tajemniczej wiedzy w tym Watykanie, gdzieś w tym Kościele katolickim, gdzieś w tej dużej korporacji, bo gdzieś ta wiedza powinna, pomimo tego całego pochowania po kątach i udawania, że chodzi tylko o nawracanie owieczki, gdzieś ta wiedza powinna funkcjonować. Te katedry ktoś budował, prawda? Gdzieś ta informacja o tym została.
[01:37:56] - Ja powiem tak, że ja się zastanawiam, kto nad kim stoi, jeżeli chodzi o tajne stowarzyszenia. Wiadomo, tajna wiedza. Każde tajne stowarzyszenie ma jakąś wiedzę na jakiś temat. Im temat jest ogólniejszy, który by dotyczył w ogóle zasad świata czy funkcjonowania człowieka, tym stowarzyszenie jest bardziej tajne. To też trzeba na to zwrócić uwagę, że im wiedza jest-
[01:38:24] - Im bardziej holistyczna wiedza, tym więcej do ukrycia, bo większy potencjał.
[01:38:28] - Dokładnie, bo to jest bardzo łatwe, bardzo proste do zrobienia. Poleciała mi myśl teraz w kierunku, że jeżeli jest jakiś wynalazek zrobiony, to się go patentuje, bo to jest tak proste, że każdy by to zrobił i wtedy ten ktoś by nie zarobił na tym. Więc są patenty, bo on to wymyślił. I tak samo tutaj, ta wiedza ona nie jest taką wiedzą. To też musimy sobie jasno powiedzieć, że to nie chodzi o jakąś tak skomplikowaną i tajną wiedzę, że oni to trzymają w tajemnicy.
[01:38:58] - Też mi się wydaje, że całym kluczem do tego jest niesamowita prostota, która stoi za tym parawanem, że jak go odkryjemy, to może być-
[01:39:06] - Największe zabezpieczenia gdzie są? Zawsze tam, gdzie są diamenty. Bo diament bardzo łatwo wynieść, bo to jest małe, do ręki się mieści. To są największe zabezpieczenia, te diamenty, które są naprawdę wartościowe. Chodzi mi tutaj o te diamenty znajdujące się w różnych insygniach koronacyjnych czy diamenty, które są-
[01:39:28] - Mi się wydaje, że tym potężnym potencjałem wiedzy, która trzyma ta korporacja watykańska, jest przede wszystkim kwestia Biblioteki Watykańskiej, oryginalnych manuskryptów jeszcze z czasów Platona, gdzie są być może zapisane pewne informacje, które mogą zmienić naszą percepcję na temat tego, kim jesteśmy jako ludzkość, skąd pochodzimy, skąd przyszliśmy. Takie bardzo poważne, egzystencjalne sprawy. Teraz jest monopol na te egzystencjalne pytania. Pojawiają się egzystencjalne odpowiedzi, które mówią, że jest jeden Bóg. I nagle jakby się może okazało, że jest na to dokument. Chociaż coraz więcej dokumentów, tych papirusów wypływa z różnych innych, zewnętrznych źródeł. One są po prostu znajdowane gdzieś tam na pustyni. Się okazuje, że troszeczkę to wszystko z tym Watykanem to taka mocna lipa. Ale ja podejrzewam, że skarby nie leżą chyba w złocie. Skarby mogą leżeć, przynajmniej taka jest moja refleksja, być może w posiadaniu pewnej technologii, która czyni ludzi szczęśliwych, która powoduje zaoranie systemu bankowego.
Właściwie trzymanie łapy na tej technologii pozwala temu systemowi trwać. Że to w ten sposób wygląda, że to nie jest kwestia pilnowania czegoś, tylko kwestia doglądania, żeby rzeczywistość, w której wszyscy uczestniczymy, się tak szybko nie skończyła.
[01:40:43] - To jest dokładnie tak, jak to przedstawiasz. Ja tutaj się powołam na to, że kiedyś chciałem studiować geografię i potężnym działem geografii jest geografia religii. Taka nowa dziedzina, która się w ramach geografii rozwija ze względu na to, że okazuje się, że religia ma realny wpływ na szlaki przemieszczania się ludzi, na rozwój miejscowości i wszystkiego, co się wiąże ze sprawami religijnymi. Ale wiadomo, jak są pielgrzymi, to mamy przyziemne sprawy. Czyli trzeba się gdzieś wyspać, coś zjeść, coś zwiedzić, przejechać jakąś drogą. I mówię tutaj w tym kontekście, że energia pieniędzy. Popatrzmy na wszystkie, jakie tylko i wyłącznie są sanktuaria jakieś.
[01:41:40] - Ulala, ale wiesz co? Przerwałem, ale po prostu big city lights za oknem.
[01:41:46] - South of the night.
[01:41:47] - South of the night z Londynu. Słuchajcie, prosto z Londynu.
[01:41:49] - Natomiast chodzi mi tutaj o to, że tam, gdzie były jakieś objawienia, taka Fatima, przecież to wioseczka była. Jak teraz tam pojedziemy, to jest cały region, cały system pielgrzymkowy, mnóstwo ludzi tam jeździ. Ja tutaj nie chcę rozważać, czy to były prawdziwe objawienia, czy nieprawdziwe. Nie o to tutaj chodzi. Chodzi tutaj o to, że idzie po prostu cała masa kasy. Ja pamiętam, jak ja sprawowałem liturgię, w najważniejszej części tej liturgii słyszałem brzęczenie monet w koszykach. Ludzie, najważniejsza część.
[01:42:23] - Ja tylko chciałem przypomnieć, że tutaj my wprowadziliśmy taki nowy rodzaj pewnej zabawy i to się nazywa e-taca. E-taca. Słuchajcie, mam tu gości. Mam tu gości z najmniejszej telewizji na świecie. Dokładnie Dzisiaj wyjątkowo bardzo miło. Dzisiaj rozmawiamy o tajemnicach. W zasadzie kasa kasą, ale to jest chyba jeden z elementów wielkiej tajemnicy, która jest utrzymywana przed nami, że grupa ludzi ma większy wpływ na rzeczywistość niż generalnie większa grupa ludzi. Taka mała grupa ludzi, która na przykład się spotyka w hotelu Marriott teraz w Kopenhadze i sobie radzą o tym, gdzie skierować swoją, jak ładnie to powiedział Kuba, energię pieniędzy, bo tak naprawdę to jest jedyna energia, którą ci ludzie dysponują. Nie dysponują niczym innym. Nie ma żadnego dorobku intelektualnego, nie ma żadnej tezy, która porwałaby tysiące ludzi za nimi.
Jest tylko jedna rzecz: rachunek na koncie bankowym, który może-
[01:43:20] - Ja się tylko zastanawiam, dlaczego? Bo mamy jakąś listę osób, które uczestniczą w tych spotkaniach.
[01:43:29] - Ona jest bardzo szczątkowa. Powiem ci szczerze, rzadko kiedy dociera cała. Jest z tym bardzo duży problem, bo dużo ludzi przyjeżdża tam incognito. Słuchajcie, w tamtym roku była taka-
[01:43:37] - Zastanawiam się, ilu kardynałów tam jest.
[01:43:39] - Są ludzie z Watykanu, z tego, co wiem.
[01:43:42] - Człowieka polskiego, który w ubiegłym roku był od spraw finansów polskich i już go nie ma, tak? Ten człowiek bez PESEL-u, tak?
[01:43:51] - Człowiek bez PESEL-u z izraelskim paszportem zdaje się. Teraz już też polskim. Brytyjskim paszportem. Człowiek bez PESEL-u.
[01:43:58] - Minister polskiego rządu. To to jest...
[01:44:02] - Ale słuchajcie, te powiązania, bo to się tak... Tu zapraszam. Słuchajcie, jeżeli jesteście zainteresowani, zapraszam do Radia na Fali. Jest podcast robiony swego czasu przez Marcina Dakterę na temat właśnie masonerii, Watykanu i wszystkich tych historii. Bardzo źródłowo, porządnie zrobiony od początku do końca. Także zapraszam. A ja chciałem poruszyć wątek tych powiązań, tajnych powiązań, bo to niby oczywiście wszystko jest jawne, ale doskonale wiemy, że Watykan ma zainwestowane grube miliony funtów w Londynie, że są to naprawdę potężne nieruchomości. Są to gigantyczne wieżowce w centrum miasta, w City, budynki w City, najdroższej dzielnicy, które są wynajmowane poprzez chyba rząd. Tam jest chyba trzy firmy po kolei po to, żeby nikt się nie dopchał do tego, że to jest bezpośrednio Watykan, ale są to dalej własności Watykanu, które tu świetnie funkcjonują. I wiem, że na jednych ze spotkań Grupy Bilderberg, na wielu, byli ludzie z Banku Watykańskiego.
Może żaden kardynał tam nie przyjeżdża, ale może przyjeżdżają szare eminencje. Tu się chciałem ciebie spytać, Kuba, jak to jest z tymi szarymi eminencjami à propos tych tajnych stowarzyszeń? Czy tak naprawdę w Watykanie być może, wydaje mi się, że tak naprawdę najbardziej tajemniczymi postaciami są te postacie tak zwane cywilne, czyli ludzie związani z Bankiem Watykańskim. Ludzie, którzy nie spełniają żadnej, że tak powiem, posługi liturgicznej czy jak to się nazywa mądrze. Generalnie chodzi po prostu o tak zwany serwis finansowy dookoła tego wszystkiego.
[01:45:29] - Serwis finansowy tam jest potężny. Ja się tylko zastanawiam nad tym, czy to nie jest ułatwienie dla wysokich urzędników watykańskich, żeby właśnie takie rzeczy były robione przez osoby, które nie są duchownymi. Są po prostu na odstrzał. To są osoby, które można powiedzieć, zawsze się wyłgać i powiedzieć: „No skąd żeśmy wiedzieli, tak? Myśmy o tym nie wiedzieli”. Z Bankiem Watykańskim jest taka sprawa, że mój dziadek zawsze mówił, jest takie powiedzenie, tutaj N trzeba na K sobie zamienić: „Nur wa nurwie, łba nie urwie”. I niestety, ale tak jest. I finanse, pranie brudnych pieniędzy przecież, pranie pieniędzy mafijnych szło przez te konta. Nie ujawnili tego. Dlaczego?
[01:46:24] - Z tego słynie Bank Watykański, akurat z prania brudnych pieniędzy. Słuchajcie, to nie jest dowcip. Naprawdę tak to wygląda. I fenomenem jest to, że na takim spotkaniu Grupy Bilderberg, tajemniczym spotkaniu pojawiali się na przykład byli szefowie CIA albo byli szefowie NSA. Generalnie ludzie, którzy pełnili bardzo wysokie obowiązki, bardzo wysokie rangi w amerykańskich służbach wywiadowczych, ale już nie tych wywiadowczych od wywiadu, tylko takich związanych z korporacjami, takimi jak to się mówi, ustala się na przykład hitmana. To są ludzie, którzy wynajmują tak zwanych hitmanów, którzy później robią przewroty w republikach bananowych. Później się ich przywozi, czasami w walizce na taką Ukrainę i próbuje zrobić z nich demokratycznych prezydentów demokratycznej Ukrainy, tak żeby wszyscy używali już Roundupu firmy Monsanto przy kolejnym zasiewie kukurydzy w przyszłym sezonie.
[01:47:09] - GMO welcome!
[01:47:10] - Dokładnie. I te powiązania są takie bardzo oczywiste, są bardzo jasne. Wiadomo, że Watykan jest bardzo mocno i bardzo osobiście związany z administracją amerykańską, bo chodzi o pranie brudnych pieniędzy z handlu narkotykami robione przez CIA.
[01:47:25] - No i teraz powiem tak: co ty mówisz? Zwykłym takim zjadaczem chleba, który do kościółka w niedzielę chodzi, co ten facet-
[01:47:34] - Tu nie ma takich słuchaczy w tym radiu.
[01:47:38] - Co ten facet mówi? Czy on na głowę upadł? Gdzie jakie pranie brudnych pieniędzy? Jakie narkotyki? Ludzie, człowieku, co ty mówisz?
[01:47:47] - Będziesz wyklęty.
[01:47:47] - I teraz kwestia taka-
[01:47:50] - Słynna afera Iran-Contra i Bank Ambrosiano, gdzie właściciel Banku Watykańskiego został stuknięty na drzwiach swojego domu, przecięty z karabinu maszynowego z-
[01:47:58] - Weźmy pod uwagę co innego. Weźmy Kościół w Niemczech, który miał udziały w wydawnictwie, które było zwykłym przedsiębiorstwem produkującym filmy pornograficzne, erotyczne gazety i oni czerpali z tego korzyści. No jasna... Już naprawdę się ciśnie na usta.
[01:48:24] - Powiedz, człowieku, powiedz to normalnie, to radio bez cenzury.
[01:48:27] - Ale nie no, kultura.
[01:48:29] - On się jeszcze boi.
[01:48:30] - Nie, nie boję się, tylko tak kulturalnie raczej. Natomiast no-
[01:48:34] - Możesz powiedzieć po angielsku: I don't give a fuck.
[01:48:38] - Mi się to w głowie nie mieści. I to są informacje nie tak, że ktoś to rzucił. To są informacje potwierdzone, sprawdzone. Oczywiście sprawa szybciutko uciszona, no bo jak Kościół katolicki, no jak?
[01:48:50] - Jak ci się wydaje, jakie są, tak się spytam od takiego, wiesz, bo byłeś na samym dole tej hierarchii, widziałeś, jak to wyglądało od początku Chciałem się zapytać, jakie są powiązania masonerii na przykład z Kościołem? Czy wydaje ci się, że wchodzą bardzo głęboko na szczebla hierarchii Watykańskiej instytucji? Wydaje ci się, że na przykład uczestniczą w tym biskupowie i tak dalej? Moje informacje z Francji, które przeczytałem, są takie dosyć oczywiste, że czy nam się to podoba, czy nie, tam jest taka zasada, że im wyżej stoisz na stołku urzędniczym, tym szybciej zostaniesz zwerbowany. Ciężko by ci było wytrzymać na takim stołku urzędniczym, nie będąc członkiem loży. Podobnie wygląda na przykład bycie policjantem bardzo wysokiej rangi na przykład w Metropolitan Police. Dowiedziałem się od człowieka, któremu naprawdę wierzę, człowiek urodził się i wychował w Londynie i nie tylko, że nie ma możliwości awansu, jeżeli nie przyjmiesz członkostwa w owym klubie dżentelmenów zwanym lożą masońską tutaj na miejscu. Jest to taki standard. Zresztą nie przez przypadek ta obręcz ma swoją specjalną nazwę mundurową. Na czapce policjanta jest w szachownicy.
To jest symbol masonerii i de facto, jeżeli się przyjrzycie bardzo uważnie na symbole brytyjskiej policji, tam jest bardzo jasno zaznaczone, do kogo tak naprawdę i komu ta policja służy, a szczególnie Metropolitan Police. Podobna jest historia, dosyć zabawna, związana z rodziną królewską. Było bardzo popularne zdjęcie swego czasu, chyba parę miesięcy temu, kiedy królowa wyszła ze szpitala w asyście pielęgniarki swojej i w asyście ludzi. Takie ujęcie zrobione przez jednego z paparazzo. Fenomenem było to, że ta pielęgniarka miała na sobie wszelkie insygnia loży masońskiej. To nie jest normalny strój pielęgniarki. Pielęgniarka nie ma takiego paska, nie ma takiego wzorku na pasku, nie ma takiej broszki. Wszystko generalnie należy do tego samego klubu, o którym nikt głośno nie mówi, bo jest to generalnie takie faux pas towarzyskie mówić głośno, że ktoś należy do loży masońskiej. Zresztą tam jest zasada, że generalnie się nie mówi, że jest się członkiem loży.
[01:51:00] - Tomek, tak à propos jeszcze królowej. Wiesz co, ostatnio dostałem taką ciekawą informację, niepotwierdzoną co prawda. Są takie domniemania, że królowa kąpie się w ludzkiej krwi.
[01:51:14] - Też słyszałem takie opowieści. Tak.
[01:51:16] - Chodzi o pewien rodzaj nawet nie jakichś tam chemicznych związków, ale chodzi o rodzaj energii. Ściągamy tam z tych klientów coś tam, czyli transpuska.
[01:51:30] - Tak się leczy w Azji ludzi, że się bierze zwierzątko i się przykrywa ciebie tym martwym zwierzątkiem, z którego ścieka krew, że oddaje ci swoją witalną energię.
[01:51:39] - Dokładnie.
[01:51:41] - Chciałem wrócić, bo zadałem pytanie i zostałem z tym pytaniem u skroku.
[01:51:46] - Już Jakub wraca, bo wiesz, Jakub jest akurat troszeczkę rozrywany. Tam telefon, tu telefon.
[01:51:52] - Popularny człowiek, słuchajcie .
[01:51:54] - Ja tylko chciałem powiedzieć, może nie tyle bezpośrednio co do finansów, ale byłem dość poruszony taką jedną — właściwie nie jedną, bo on jeździ i powtarza — wypowiedź, nawoływanie i przekonanie. Grzegorz Braun jeździ między innymi za granicą, gdzieś tam w Irlandii był i spotyka się z Polakami, Polonią i taki przekaz mówi, że sensem istnienia narodu polskiego, celem istnienia narodu polskiego jest działanie na rzecz Watykanu, na rzecz Ojca Świętego, Kościoła katolickiego.
[01:52:33] - Może to jakiś mason, słuchaj.
[01:52:34] - Nie odwrotnie, że sensem istnienia Kościoła jest służenie narodowi polskiemu na przykład. Jest odwrotnie. To my mamy żyć, starać się, żeby działać na korzyść, na rzecz Kościoła katolickiego i Watykanu. Także takie są idee również mówione, że tam mniejsza o banki, stowarzyszenia, cały naród ma służyć Kościołowi.
[01:52:57] - Monopol rynku taki pełny. Jeżeli wszyscy w to uwierzą, to w tym momencie wszyscy będą kupowali coca-colę. Nie będzie wyjątków, nie będzie wyłomu w murze. Ale to zostawmy Grzegorza Brauna, bo to podejrzewam, taki człowiek o wątpliwej, że tak powiem, refleksji ze sobą. Tego zostawmy samego samodzielnie. Ja tu chciałem jeszcze Jakuba przepytać troszeczkę na tą okazję, bo to już ostatnie minuty „Hiperprzestrzeni”. Zaraz wchodzimy z wieczorową porą.
[01:53:23] - Więc pytaj. Jakbyś powtórzył jeszcze pytanie, bo tam dość rozbudowane było.
[01:53:28] - Sorry, bo tak się rozgadałem niepotrzebnie. Czy gdzieś spotkałeś jakieś ślady tych tajemniczych informacji, które funkcjonują w Kościele katolickim, czyli generalnie jakichś wspomnień o masonerii? Czy wydaje ci się, że taki biskup należy do masonerii, czy nie? Czy wydaje ci się, że to sięga tak bardzo daleko, czy to dalej sobie żyje gdzieś tam obok swojej perspektywy?
[01:53:56] - O tym głośno nie wolno mówić. Na pewno księża między sobą nie mówią oficjalnie gdzieś. To na pewno nie mówią, ale gdzieś tam pokątnie to oczywiście informacja wypływa. I jestem zawsze zaciekawiony, skąd ta informacja wypływała. Tym bardziej, że na przykład weźmy z naszego podwórka polskiego, bo ja nie mówię tutaj o zagranicznym episkopacie, bo nie znamy kardynałów. Ja znam akurat, ale większość ludzi nie zna kardynałów.
[01:54:27] - Ja nie znam. Absolutnie.
[01:54:28] - Prawda?
[01:54:29] - Zostajemy przy lokalnym podwórku.
[01:54:30] - Lokalne podwórko. Arcybiskup Życiński czy arcybiskup z Lublina. Najpierw weźmy arcybiskupa z Lublina, który niestety już nie żyje. I było posądzenie przez Radio Maryja przecież. Oficjalnie już wtedy powiedziało, że to jest sługa masonerii i to jest szatan w czerwonej. Jak to ojciec dyrektor powiedział? Że czasem i szatan przywdzieje te
[01:55:08] - Kolor biskupi czy szaty biskupa.
[01:55:10] - Tak, jest takie powiedzonko.
[01:55:11] - Było coś takiego w tą stronę rzucone. Tak jak mówię, jeżeli się pojawia jakaś informacja, ona skądś musi czerpać swoją energię. Gdzieś coś musi być na rzeczy.
[01:55:24] - Też tak myślę, bo też jestem zwolennikiem, można tak powiedzieć, to jest taka moja własna refleksja, że układy są tam bardzo wysoko i że właściwie jest to wszystko bardzo mocno związane ze sobą na samym początku. Bo jeżeli obserwujemy spotkania, takie jak przy okazji grupy Bilderberg, gdzie są ludzie chociażby z Banku Watykańskiego i ludzie z CIA jednocześnie, i to dokładnie tego samego dnia, oni się wszyscy znają, to coś musi w tym być. Wiadomo, że nie znają się od dzisiaj, nie znają się od wczoraj, tylko to już troszeczkę trwa i że chyba tam załatwiają ze sobą jakieś interesy.
[01:55:57] - Rzecz polega też na tym, że oczywiście niektórych rzeczy papież może nie wiedzieć. To nie jest jednorodne. Ja zawsze odwołuję się do naturalnych relacji ludzkich. Przypomnijmy sobie w szkole podstawowej, jak byliśmy w klasach, w szkole średniej, 30 uczniów, 28 uczniów czy 25. Oni byli podzieleni na kilka grup i na przykład były spotkania, gdzie spotykały się na imprezach trzy, cztery osoby. Wiadomo, że do tych się nie chodziło, bo to nie z naszej paczki. Z tamtymi się w piłkę nie grało, na przerwach się z nimi nie rozmawiało, w ogóle zero zainteresowania albo wręcz walki tych grup wewnątrz klasy. I tak samo się dzieje, jeżeli chodzi o hierarchię kościelną. Są też osoby, które nie są na świeczniku w sensie święceń biskupich czy godności kardynalskiej, ale są to osoby wpływowe. Są to osoby, które mają za zadanie być przy kardynałach i biskupach.
Są to osoby, na przykład zakonnicy, którzy pracują w różnych dykasteriach i biurach kurialnych, jeżeli chodzi o centrum dowodzenia, czyli w kurii watykańskiej. Zobaczmy, mamy marzec 2013 rok. Wielkie, szumne zmiany są zapowiedziane w Watykanie. Nowy papież, nowa krew. Będzie wszystko inaczej. I co? Czekamy.
[01:57:32] - To chyba właśnie o to chodzi. Dlatego zawsze będą ci mówili-
[01:57:35] - Spotkanie tych ośmiu, drugie spotkanie tych ośmiu, zaraz będzie trzecie czy czwarte.
[01:57:39] - Chyba myślę, że doskonale wiemy, nie jesteśmy już tak naiwni, żeby wierzyć, że tam ktokolwiek chce jakiekolwiek zmiany. To chyba chodzi tylko o przestawianie krzeseł na pokładzie Titanica i pudrowanie sobie twarzy, żeby dobrze wyglądać w blasku kamer.
[01:57:54] - Takie zasadnicze pytanie techniczne takie: o której Claude już tam wchodzi?
[01:57:59] - Słuchajcie, panowie, bo ja chciałem zakończyć powoli tą „Hiperprzestrzeń”.
[01:58:04] - Że czekasz na Claude'a.
[01:58:06] - Dokładnie.
[01:58:07] - My też czekamy. I teraz tak-
[01:58:09] - Słuchaj, to ja was rozłączam, to wy posłuchajcie, to wszystko powiem.
[01:58:12] - Ja jeszcze tylko chciałem podsumować z mojej strony, z punktu widzenia, żeby uzasadnić, dlaczego ja to robię. Otóż to, co mówiliście o okresie budowy katedr w Europie i tak dalej, czy temu zepsuciu, knuciu czarnych szach na Watykanie. Ja zadam takie pytanie: czy to jest dowód na istnienie, tak zwaną żywą obecność Jezusa w Kościele? Dla mnie jest to dowód, że Jezus jest wymyśloną postacią książkową z bajki, a nie realnie istniejącym Bogiem, który czuwa nad tym wszystkim i tym zarządza. Dlatego mówię, że jeżeli nie przeciwstawimy się temu mitowi Jezusa, który rzekomo tu zarządza tym wszystkim i trzeba się do niego modlić o błogosławieństwo, to nic się nie da zmienić, bo lud będzie ogłupiany bajeczką o Jezusku dzieciątku, a źli ludzie będą tym mitem się posługiwać i działać przeciwko naszym narodom.
[01:59:14] - Myślę, że jest to taka indywidualna robota dla każdego ze słuchaczy, dla każdego z nas, żeby się zastanowić nad tym, czy chcemy być częścią tej opowieści, czy też po prostu twierdzimy, że sami sobie poradzimy ze swoimi przyjaciółmi, ze swoimi sprawami w życiu, czy też potrzebujemy do tego mistycznej postaci. Kto to wie? To jest takie, powiedziałbym, bardzo indywidualne pytanie. Także was tutaj zostawiam. Dzięki Konradzie za refleksję.
[01:59:38] - Dziękuję, dobranoc.
[01:59:40] - To był Konrad44, Antychristos. Dokładnie. A ze mną jeszcze był Kuba i Robert, którzy się pojawią na wieczorowej porze. A wy słuchaliście „Hiperprzestrzeni” w temacie, można powiedzieć, spiskowej teorii dziejów, a właściwie może nie tyle spiskowej teorii dziejów, ile takiego przyjrzeniu się troszeczkę na część tych połączeń i powiązań, które gdzieś tam dookoła nas funkcjonują, które być może w jakimś tam stopniu determinują nasze życie związane z rachunkami, finansami i tak dalej. Na pewno nie dotknęliśmy tego do głębokiego, że tak powiem, tylko pewnie sam czubek góry lodowej i to tylko też jednej, bo podejrzewam, że tych wszystkich informacji jest po prostu bardzo dużo. Ale zostawimy sobie następny raz. A co, fajnie było, nie? Będzie następnym razem. Wspomnimy o tym. A teraz dziękuję wszystkim serdecznie za słuchanie „Hiperprzestrzeni”.
Pozdrawiam słuchaczy Radia Na Fali, radionafali.com oraz słuchaczy Radia Paranormalium, które retransmituje „Hiperprzestrzeń”. Zapraszam do wspierania radia finansowo: radionafali.com zakładka Wspieraj RNF. A ja mam na imię Tomek i to była „Hiperprzestrzeń”.