sprawdź







Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd.
dostępne jest z poziomu forum

Zobaczyć przeszłość


Dodano: 2009-02-04 19:55:54 | Wyświetleń: 38475 | Przeczytam później
Któż z nas nie chciałby zobaczyć przeszłości na własne oczy? Przeżyć bitwę pod Grunwaldem, obserwować wielkich mistrzów pokroju Leonarda podczas pracy, uciekać z płonącego Rzymu...

Jak dotąd nikomu nie udało się skonstruować wehikułu czasu. Być może jednak istnieją już urządzenia pozwalające nam obserwować wydarzenia z przeszłości, na przykład na ekranie telewizora? Jak się okazuje, prace nad takimi wynalazkami trwają już od bardzo dawna. Dziś poznasz najciekawsze z nich.

Ojciec Ernetti
Ojciec Pellegrino Maria Ernetti


Chronowizor ojca Ernettiego

Jednym z takich urządzeń jest chronowizor, skonstruowany przez rzymskokatolickiego duchownego, ojca Pellegrino Maria Ernettiego z Włoch (1925-1994). Według ojca François Brune, księdza zajmującego się badaniem zjawisk paranormalnych, w budowę chronowizora zaangażowany był zespół składający się z dwunastu wybitnych naukowców, w skład którego wchodzili między innymi Agostino Gemelli, Enrico Fermi i Wernher von Braun.

Sam chronowizor przypominał duży gabinet, wewnątrz którego znajdowała się lampa katodowa umożliwiająca oglądanie wydarzeń z przeszłości, oraz dziesiątki przycisków, dźwigni i innych kontrolek pozwalających na ustawienie czasu i miejsca, jakie użytkownik chciałby obejrzeć. Urządzenie pozwalało również na śledzenie pojedynczych osób. Chronowizor posiadał również wiele anten wykonanych z różnych stopów metali, które miały za zadanie wyłapywać wszystkie fale elektromagnetyczne i nie tylko, oraz jednostkę rekonstruującą odczytującą zdarzenia z przeszłości.

Działanie chronowizora polegało na odbieraniu, dekodowaniu i odtwarzaniu promieniowania elektromagnetycznego, fali dźwiękowej lub obrazu, pozostawionego przez wydarzenia, które miały miejsce w przeszłości. Projektując urządzenie, ojciec Ernetti opierał się na naukowym założeniu, że wspomniane fale, raz wyemitowane, nigdy nie giną, tylko zostają w otoczeniu. Można je więc zrekonstruować, podobnie jak energię, która nigdy nie ginie.

"Weźmy dźwięk: każda fala dźwięku to energia, pochodzi z określonego źródła [...], dzieli się na coraz mniejsze jednostki, jednak nie ulega zniszczeniu, tylko podlega tym samym procesom, które znamy z teorii względności. Materia rozkłada się nie tylko na atomy, ale i na mniejsze cząsteczki, i może zostać zrekonstruowana przy użyciu odpowiednich procedur. To możliwe, bo mamy do czynienia z energią. Do tego potrzebna jest odpowiednia aparatura, ale to już inna sprawa. Trzeba tylko zapamiętać zasadę: energia nie ginie, tylko się zmienia", powiedział ojciec Ernetti w wywiadzie dla gazety "La Domenica das Corriere" w 1972 roku. Z wywiadu możemy się również dowiedzieć, że ojciec Ernetti prace nad chronowizorem rozpoczął już pod koniec lat czterdziestych.

Ojciec Ernetti obawiał się, że jego wynalazek, dostawszy się w niepowołane ręce, mógłby wyrządzić wiele szkód. Dlatego milczał przez długie czternaście lat i dopiero na kongresie w Riva del Garda w 1986 roku wytłumaczył, jak działa chronowizor. Wypowiedź wprawiła wszystkich w osłupienie. Ojciec Ernetti przedstawił nawet dziennikarzom plan konstrukcji chronowizora.

Domenica della corriere
Skan z wywiadu, jakiego udzielił gazecie "La Domenica della Corriere" ojciec Pellegrino Maria Ernetti. Na drugiej stronie reprodukcja fotografii mającej rzekomo przedstawiać Jezusa Chrystusa (później dowiedziono, że jest to falsyfikat)


Dzięki chronowizorowi możliwe było nie tylko oglądanie, ale i słuchanie wydarzeń mających miejsce w przeszłości. Jednym z wydarzeń, jakie ojciec Ernetti miał obejrzeć w chronowizorze, była premiera opery "Tiestes" napisanej przed rokiem 169 p. n. e. przez Kwintusa Enniusa Calabera. Sztuka została odegrana na targu, pod gołym niebem, niedaleko Kapitolu. Ojciec Ernetti, oglądając przedstawienie, skrupulatnie notował nuty i słowa, które później przetłumaczył. Tak udało mu się zrekonstruować operę, której do tej pory znane były zaledwie 25 wersów. Ernetti widział całą sztukę w pierwotnym wykonaniu i brzmieniu. Badaczka Katherine Owen Eldred poddaje jednak w wątpliwość autentyczność zapisu Ernettiego - jej zdaniem, ojciec Ernetti jedynie przepisał znane już wersy "Tiestesa" i "dokleił" do nich fragmenty z późniejszej o 250 lat łacińskiej wersji tej opery. Pani Eldred zwraca również uwagę na fakt, że zapis sporządzony przez Ernettiego jest znacznie uboższy poetycko, niż znane dotychczas wersy z "Tiestesa".

We wspomnianej gazecie "La Domenica della Corriere" obok wywiadu z ojcem Ernettim umieszczono zdjęcie mające przedstawiać ukrzyżowanie Jezusa Chrystusa (patrz). Wkrótce po publikacji okazało się jednak, że fotografia została sfałszowana - w rzeczywistości przedstawia ona fragment figury Chrystusa znajdującej się w Sanktuarium Miłosiernej Miłości w Collevalenza.

Te dwie wpadki oraz fakt, iż ojciec Ernetti nigdy nie pokazał publicznie swojego urządzenia, kładą spory cień wątpliwości na istnienie chronowizora. Benedyktyn jednak nie przejmował się tym i dalej kontynuował swoje badania.

Na krótko przed swoją śmiercią w 1994 roku ojciec Ernetti zabezpieczył całą aparaturę, która teraz znajduje się prawdopodobnie w magazynach Watykanu. Cała ta historia mogłaby się wydawać zupełnie nieprawdziwa, gdyby nie fakt, że ojciec Ernetti otrzymał oficjalne pozwolenie Watykanu na prowadzenie swoich badań.

Niezwykły aparat Henryka Siłanowa

Innym ciekawym urządzeniem jest służący do fotografowania wydarzeń z przeszłości aparat fotograficzny, skonstruowany przez rosyjskiego geologa i badacza Henryka Siłanowa, mającego ogromne doświadczenie w dziedzinie fotografii technicznej. Aparat opiera swoje działanie na teorii tzw. pamięci pola (na czym to polega, wyjaśnimy w dalszej części artykułu. Niestety, póki co nie można ustawić czasu, jaki chcemy obejrzeć na zdjęciu.

Swoje badania Henryk Siłanow prowadzi juz od prawie dwudziestu lat. Wszystko zaczęło się na terenie Nowochoperskiej Strefy Anomalnej we wschodniej części rejonu woroneskiego. Przelatujący nad tą strefą lotnicy masowo donosili o występowaniu dziwnych zjawisk. Samolotom bardzo często towarzyszyły nieznane obiekty latające, które zachowywały się w niepokojący sposób, często nawet przeszkadzając przy podchodzeniu do lądowania. Siłanow ustalił, że pod terenem przebiega uskok geologiczny, który być może przyciąga nieznane obiekty. Jego teoria jest zbieżna z ustaleniami badaczy angielskich, którzy również zwrócili uwagę na związek między występowaniem uskoków geologicznych a manifestacjami nieznanych obiektów latających, a także zjaw i duchów.

Praca badawcza Siłanowa polegała głównie na wykonywaniu zdjęć. Na fotografiach pojawiały się przedmioty, których w momencie robienia zdjęć na miejscu nie było. Zdarzało się również, że zamiast fotografowanego obiektu na zdjęciu pojawiało się zupełnie coś innego. Wówczas Siłanow postanowił rozszerzyć możliwości aparatu o rejestrację pasma ultrafioletowego.

Pierwsze fotografie z zainstalowaną nową optyką Henryk Siłanow wykonał w obozie badaczy. Jedna z uczestniczek wyprawy zaczęła składać namiot i zwijać go w rulon. Siłanow przygotował aparat, zdążył jednak zrobić zdjęcie dopiero w momencie, gdy dziewczyna odeszła. Mimo to, na zdjęciu uchwycony został moment składania namiotu.

Jedno ze zdjęć wykonanych przez Henryka Siłanowa, one of photos taken by Henry Silanov
Jedno ze zdjęć wykonanych przez Henryka Siłanowa, przedstawiające czechosłowackiego żołnierza


Innym razem Siłanow uwiecznił na zdjęciu postać, którą później zidentyfikowano jako żołnierza armii czechosłowackiej. Na terenach podworoneskich w czasie II wojny światowej stacjonował korpus czechosłowacki organizowany przez Ludwika Swobodę. Siłanow i pomagający mu studenci wykonywali zdjęcia tego miejsca dokładnie co pół godziny - postać żołnierza była widoczna przez ponad trzy godziny.

Później, nad brzegiem rzeki Choper, wykonano kolejną zagadkową fotografię - wiejski drewniany stół, składane krzesła, na nich wypoczywający ludzie. Wszystko zamoczone "po pas" w wodzie. Jak się okazało, Siłanow uwiecznił na fotografii wypoczywających tutaj kilka lat wcześniej turystów (wówczas brzeg rzeki znajdował się w innym miejscu, a w miejscu obecnego nurtu była plaża).

Jedno ze zdjęć wykonanych przez Henryka Siłanowa, one of photos taken by Henry Silanov
Jedno ze zdjęć wykonanych przez Henryka Siłanowa, przedstawiające "wiszące drzewo". U dołu widać drzewo w obecnym stanie, u góry - zarys gałęzi, która wcześniej została złamana


Z innych zdjęć wykonanych przez Siłanowa na szczególną uwagę zasługują m. in. fotografia carskiego tronu wykonana w Sankt Petersburgu, na której widać sylwetkę cara Piotra Wielkiego, fotografia przedstawiająca starożytnego Scytyjczyka w tradycyjnym stroju oraz zdjęcie przedstawiające uzbrojonych w łuki jeźdźców mongolskich, przekraczających rzekę Choper (według Siłanowa, jest to scena z okresu podbojów Dżyngis Chana i jego następców). Na uwagę zasługuje także fotografia jednego z parkingów - w momencie wykonywania zdjęcia stał tam tylko jeden samochód, zaś na zdjęciu widoczne są zarysy kilku innych pojazdów. Zaskakująca jest również fotografia drzewa zwisającego w powietrzu (prezentujemy ją w tym artykule).

W trakcie swoich badań Henryk Siłanow opracował teorię tzw. pamięci pola, czyli danych zapisywanych w energii Ziemi. Według Siłanowa, w polu elektromagnetycznym Ziemi przechowywana jest informacja w postaci energii. Rejestrowane jest w niej wszystko, co dzieje się na świecie. Nośnikiem obrazów ma być ultrafiolet. Gdy zachodzą ważne wydarzenia, zwiększona porcja kwantów pozostawia w nadfiolecie wyraźniejszy ślad. Jest on tym wyraźniejszy, im ważniejszą rangę ma dane wydarzenie (choć ocena jego wagi nie zależy od nas).

Henryk Siłanow, Henry Silanov
Henryk Siłanow


Przy wielokrotnych ekspozycjach tego samego miejsca nigdy nie udało się Siłanowowi otrzymać identycznych obrazów. Działo się tak również w sytuacjach, gdy pole informacji energetycznej pobudzano sztucznie generatorem o wysokiej częstotliwości lub polem magnetycznym o stałym napięciu. Przy takich samych parametrach pobudzenia zawsze otrzymywano różne efekty. To właśnie ta nieprzewidywalność stanowi główną przeszkodę w oficjalnym uznaniu odkrycia Siłanowa.

Henryk Siłanow wciąż pracuje nad rozbudową swojego aparatu, w tym nad umożliwieniem ustalenia przedziału czasowego, jaki ma być fotografowany. Nie posiada jednak środków finansowych pozwalających na kontynuowanie badań. Konstruktor cieszy się poparciem miejscowej administracji, jednak w bardzo niewielkim stopniu przekłada się ono na pomoc finansową. Osiągnięciami Siłanowa interesuje się wiele ośrodków na świecie, jednak sam fotograf przeszłości jak dotąd ani razu nie opuścił Rosji.

Ostatnio Henryk Siłanow otwarł w Woroneżu małe studio fotograficzne, w którym można oglądać 80 zdjęć przedstawiających uwiecznione wydarzenia z przeszłości, a także zjawiska anomalne występujące w rejonie woroneskim.

Henryk Siłanow ma świadomość tego, że wielu ludzi nie wierzy w jego teorie - dowodem ich prawdziwości są jedynie zdjęcia. Dlatego, jak mówi, ważne jest, aby po jego śmierci młodzi ludzie z jego zespołu badawczego kontynuowali badania nad fotografowaniem przeszłości.

Zagrożenia

O ile tego typu wynalazki, jak te opisane w tym artykule, wydają się przydatne, o tyle ich wykorzystywanie budzi spore wątpliwości natury etycznej. Jeśli bowiem urządzenia rejestrujące przeszłość trafią pewnego dnia do użytku codziennego, to będą umożliwiały, oprócz rejestrowania wydarzeń historycznych, również kontrolę prywatnego życia człowieka w stopniu dotąd niespotykanym. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że użytkownikami takich urządzeń będą osoby rozgarnięte i zdrowe psychicznie, które będą używały tych maszyn tylko i wyłącznie z pożytkiem dla społeczeństwa.

Opracował: Ivellios

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • Monomagnum (2009-02-06 10:57:21) #2210 | PW | RAPORT
    Najbardziej przekonało mnie zdjęcie drzewa (tego złamanego). Sam nie wiem dla czego :P. Prawdziwie podziwiam Siłanowa za jego aparat. tylko właśnie jeśli taki sprzęt w przyszłości wpadnie w niepowołane ręce człowiek nie będzie mógł mówić o prywatności. Ale z drugiej strony taki aparat przyda się policji, aby mogła poznać przeszłość przestępcy. Ale wynalazek na razie na to nie pozwala więc możemy spać spokojnie :). Chronowizor ojca Ernettiego budzi we mnie wiele wątpliwości. Taki wynalazek opisywany był by w każdej gazecie z tamtego okresu. Ja osobiście o takiej nie słyszałem, ale lepiej poszukam jeszcze w Google.

    Odpowiedz
  • Drax (2009-02-08 01:14:33) #2228 | RAPORT
    Co do zagrożeń, to w ich skład nie wchodzi tylko brak prywatności ale także wykrycie różnych mistyfikacji historycznych. Co by się stało gdyby nagle odkrywano przebiegi wydarzeń w zupełnie innym świetle ? Mam tu na myśli, że nagle okazuje się że część faktów, których nas się uczy i uczono na historii to bujda bo ktoś specjalnie podał inny przebieg wydarzeń? Może to mało prawdopodobne ale na pewno odcisnęło by pewne piętno na nas. A druga rzecz jest taka: co by się stało gdyby się okazało że Jezus wcale nie zmartwychwstał? Cała nasza religia opierająca się na tym wydarzeniu momentalnie runęła by i już nikt by jej nie uratował....

    Odpowiedz
  • Co za bzdura (2009-02-09 01:01:14) #2236 | RAPORT
    niektórzy mówią że największą bzdurą jest religia
    ale jak się czyta takie rzeczy to jednak trzeba przyznać że religia im zdecydowanie ustępuje ;-D

    gratuluje wyobraźni autorowi
    ale jeśli chce sie zajmować nauką to niech spróbuje studiowania czegoś konkretnego na prawdziwym uniwerku
    matmę albo informatykę/fizykę...
    jak nie wyleci po semestrze i cokolwiek zrozumie to pogratuluję...

    Odpowiedz
  • Monomagnum (2009-02-09 09:19:50) #2244 | PW | RAPORT
    Co do historii, która mogła by się okazać inna od tej o której się uczymy itp. to była by to wielka zaleta. Człowiek wiedział by że nie żyje w błędzie, a poznał by prawdę. Że nie wspomnę tu o innych nie zapisanych wydarzeniach które miały wpływ na cywilizacje ludzką.
    Temat który poruszyłeś względem religii i to że mogło się okazać iż Chrystus nie zmartwychwstał. Ja myślę że ten temat jest dość wrażliwy. Miliony ludzi opowiedziało by się za tym że jednak powstał z martwych a drugi milion że tak nie było. Drugą sprawą jest to że nikt nie wie jak Jezus dokonał z martwych wstania, aby uzyskać obraz potrzebna była działalność człowieka, a w biblii nie pisze że Zbawiciel był w ten czas człowiekiem z "krwi i kości".
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • (2009-02-16 22:37:25) #2333 | PW | RAPORT
    Drax nie wydaje mi się że człowiek który ledwo co skonstruował jakąś maszynę (coś w rodzaju " przeszłościowego " wehikułu mógł jeszcze przeinaczać na taśmie historyczne fakty ... Co do "nie prawdziwości" uczonej nas historii to po co wybitni uczeni zadawali sobie tyle trudu aby opisywać wydarzenia czy chociażby bitwy (nie tylko opisywać lecz również ilustrować tak jak w przypadku tkaniny z Bayeux przedstawiającą bitwę pod Hastings w 1066 roku n.e ) . Chyba że mamy do czynienia z mistyfikacją na WIELKĄ SKALĘ przez duże W , tylko po co ludzkość zadawała by sobie tyle trudu??

    Na razie nie możemy na to dręczące mnie pytanie odpowiedzieć ale w przyszłości ... kto wie??

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  • Melanie (2009-03-11 17:40:00) #2581 | RAPORT
    heh ja w takie rzeczy nie wierzę. Dla mnie czas jst czymś co stalę pędzi do przodu. Wdłg mnie nie da się umiescić przeszłości na zdjęciach.

    Odpowiedz
  • Tomuno (2009-03-18 10:59:38) #2621 | RAPORT
    A jakby zrobić taką kamerę zamiast aparatu to dopiero by było widac. :) I można by zbadac od czego zależy jaka historia jest w danym momencie.

    Odpowiedz
  • zooom (2009-03-26 16:07:21) #2650 | RAPORT
    jeśli to nie bezedura, to czemu nie podano choć ogólnych zasad działania "aparatów", moim zdaniem to ściema...

    Odpowiedz
  • lukasz92 (2009-03-23 22:37:23) #2676 | RAPORT
    Melanie, skoro czas to coś co stale pędzi do przodu to czym według ciebie jest czasoprzestrzeń?

    Odpowiedz
  • ArturuSSJ4 (2009-04-19 16:54:57) #2842 | RAPORT
    Zacytuję Księcia Persji z gry Prince of Persia Piaski Czasu: " Większość ludzi myśli że czas jest jak rzeka, która płynie szybko i w jednym kierunku. Ale ja widziałem twarz czasu. I mogę ci powiedzieć: Mylą się! Czas jest jak ocean podczas burzy." Sam Einstein powiedział: "Czas jest iluzją wszechświata." Wszystkie wydarzenia przyszłość, przeszłość, terżniejszość dzieją się jednocześnie. Dla Wszechswiata nie ma czegos takiego jak czas. Skoro wszystko dzieje się jednocześnie, to wystarczy tylko wykryć te wydarzenia i je ukazać! Zakrzywienia czasoprzestrzeni wywoływane przez te urządzenia pozwalają widzieć i słyszeć to co było kiedyś!

    Odpowiedz
  • didi27 (2009-06-19 06:42:16) #3234 | RAPORT
    Nie wierzę za bardzo w to co jest tu napisane, ale jesli chodzi o to że pewne wydarzenia zostają zakodowane poprzez energie, no w tym coś może być. ale artykuł ogólnie fajny i bardziej bym wierzyła w te zdjęcia tego rosjanina niz tą maszyne zakonnika.a tak ogólnie to ja bym bardziej chciała wiedzieć co bedzie w przyszłości bo w sumie co to zmieni jeśli bedziemy odgrzebywać przeszłość co to zmieni i tak sceptycy będą sceptykami a łatwowierni wiadomo...:)

    Odpowiedz
  • Shill666 (2009-08-30 22:53:04) #3761 | RAPORT
    Dokładnie, czasoprzestrzeń... Istnieje przecież czas przyszły, teraźniejszy i przeszły, a mówiąc że czas jest tylko czymś co mknie do przodu i nie wraca to bzdura. Coś co wydarzyło się sekundę temu nadal istnieje, nie może zniknąć bowiem zniknęli byśmy i my... Zaś przyszłość jest konsekwencją naszych obecnych czynów dlatego ją zawsze można zmienić (ale nie podróżując w czasie tylko podejmując właściwe decyzje teraz). Jeżeli chcielibyśmy się cofnąć w czasie by coś zmienić, nie zmienimy tego bowiem takowa decyzję podjęliśmy już dawno temu (paradoks czasoprzestrzenny)...

    Ale z jednym się zgodzę - czas nie przemija on jest non stop i mówiąc że tak nie jest zaprzeczamy swojemu istnieniu... To bardzo obszerny temat i można gdybać ale ponoć we wszystkim jest jakieś ziarno prawdy...

    Odpowiedz
  • zbyszek (2009-09-17 14:17:38) #3845 | RAPORT
    witam,przeciez od dosyc dawna wiadomo iz czlowiek jak inna zywa istota czy roslna posiada oprucz ciala widzialnego rowniez astralne,energetyczne.nawed naukowcy bodajrze w anglii robilidoswiadczenia jak rowniez zrobili zdjecial liscia klonu ktoremu obcieto jedna czesc a na zdjeciach ukazywal sie w calosci.takie same zdjecia robiono ludzia ktorzy skarzyli sie na bule konczyn ktorych defakto stracili.okazalo sie ze na zdjeciach faktycznie mozna bylo ujzec reke ktorej golym okiem nie mozna bylo dostrzec.wiec ja uwazam iz jest to nic innego jak fotografia wlasnie takiego zjawiska.

    Odpowiedz
  • gość (2009-11-02 21:51:08) #4034 | RAPORT
    tyle piszecie o jezusie to sprawdzcie historie, calkiem podobna o zyciu Apoloniusza z Tiany czuz nie jest taka sama jak o jezusie? albo zycie Szymona maga?i o pojedynku Piotra z ?nim

    Odpowiedz
  • lara (2009-11-06 08:47:20) #4076 | RAPORT
    Zostawiajac religie w spokoju...dzieki takim wynalazkom mozna bedzie dowiedziec sie duzo innych ciekawych zeczy,typu ,kto i jak naprawde zbudowal piramidy ,moze nawet co stalo sie z zaginionymi ludzmi,albo skutecznie lapac mordercow.Przyda nam sie taki sprzet.Wierze ze kiedys ktos to uskuteczni i mam nadzieje ze niedlugo.

    Odpowiedz
  • Ivellios (2010-08-17 01:50:42) #5448 | PW | RAPORT
    Do galerii Paranormalium wrzuciłem kilka znalezionych przed chwilą zdjęć wykonanych aparatem Siłanowa.

    Odpowiedz
  • vigueur (2010-09-08 13:22:13) #5578 | RAPORT
    "co za bzdura" całe szczęście że jesteście mniejszością w społeczeństwie bo pewnie dla takich Ziemia dalej byłaby płaska i w centrum a człowiek do tej pory nie wiedziałby co to samolot...pozdrowienia dla TTL ignorantów

    Odpowiedz
  • lukasz (2010-09-14 19:12:18) #5602 | RAPORT
    Ciekawy artykul szkoda ze ujrzal swiatlo dzienne. Sa tez inne sposoby oczywiscie. Religia jest religia i kazdy ma swoje zdanie. Ale to co tu napisali szczerze muwiac dobrze ze sie nierozprzestrzenia zycie by bylo nudne jakbym znal przyszlosc. Zreszta kazdy z nas moze czegos takiego doswiadczyc. Wszystko czego szukacie macie w zasiegu reki.

    Odpowiedz
  • Siawer (2010-09-25 23:35:56) #5630 | RAPORT
    Hej :) Nie wiem jak wy ale ja na zdjęciu drzewa na pierwszym planie widzę półprzezroczystą postać człowieka z wyciągniętą lewa ręką i tułowiem, przyjrzyjcie się. Pozdro

    Odpowiedz
  • abrakadabra (2011-02-13 21:13:52) #6194 | RAPORT
    Na tym pierwszym zdjęciu Siłanowa można zobaczyć z 20 twarzy, wg. mnie niezbyt autentyczne, to 2 jest w miarę. :)

    Odpowiedz
  • serce bije serce boli (2011-08-28 21:34:12) #6920 | RAPORT
    Jezus Chrystus byl podróznikiem w czasie,ale nikt po niego na czas nie przybyl mimo wolania,jedno jest pewne,szybko zyjemy i jeszcze szybciej umieramy,zeby zrozumiec jsk dziala nasza rzeczywistosc,dlatego wszystko jest mozliwe a nawet to ze stolica Piotrowa dokladnie wie kto jest stworzycielem nieba i ziemi,i modlac sie do boga jedynego a nie do ksiezy i papieza przezzyjemy to zycie bez zlego,który niszczy swiat wokól nas,...

    Odpowiedz
  • MoniaXXX (2011-12-31 01:28:31) #7119 | RAPORT
    Zawsze bardzo interesowałam się wehikułem czasu, mam ogromne zamiłowanie do czasów lat 70', mimo że mam dopiero 23 lata. Co do aparatu, jeżeli faktycznie tak działa, to jest wspaniałym odkryciem. Ale racja, to i tak nie mogłoby trafić do użytku codziennego.

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
Copyright © 2004-2019 by Radio Paranormalium