[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything to no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Audycja o zjawiskach niewyjaśnionych i spiskach w dwóch radiach polskich: Radiu Nafali oraz Radiu Paranormalium. Dzisiaj jest 8 listopada, właściwie 9. Będzie dzisiaj niesamowity gość. Na razie jeszcze nie zdradzam. Za chwilkę wszystko powiem co i jak, bo troszeczkę działo się. Muszę powiedzieć, że dziwnie zaczął się ten tydzień. Wiedziałem, że będzie gość niesamowity dzisiaj, ale od wtorku zachorowałem. Od trzech lat nie chorowałem w ogóle.
Czasami jakieś gardło mnie bolało, ale nie dłużej niż jeden dzień trwał taki stan. Natomiast od wtorku cały czas trzyma mnie choroba i jest to bardzo dziwne. Nie wiem, czym zostało spowodowane. Jakoś się trzymam. Oczywiście żadnych antybiotyków nie biorę i innych rzeczy. Najwyżej jakieś witaminy czy przeciwbólowe rzeczy. Można powiedzieć przypadek. Dobrze, niech będzie przypadek. Może przejdę do newsów. Możecie wejść na czata Radia Nafali: radionafali.com.
Jest tam czat. Albo Radio Paranormalium: radio.paranormalium.pl. Lub też zachęcam do wejścia na stronę, może niekoniecznie teraz, ale po audycji Teorii Chaosu: teoriachaosu.com lub .com.pl, jak wolicie, i są wszystkie informacje dotyczące audycji. Można także tą audycję sponsorować. Z góry dziękuję wszystkim sponsorom przyszłym, przeszłym oraz teraźniejszym, a także wszystkim słuchaczom, którzy chcą po prostu słuchać tej audycji. Pierwszy news jest, można powiedzieć, iście kosmiczny. Indie rozpoczęły podbój Marsa. 5 listopada Indie wystrzeliły rakietę z sondą, która będzie badać Marsa. To jest pierwszy kraj azjatycki, który próbuje podbić właśnie tą planetę. Rakieta wystartowała z wyspy Sriharikota w południowo-wschodnich Indiach.
Na orbitę Marsa sonda wejdzie we wrześniu 2024 roku, czyli prawie że za rok. Budżet całej wyprawy to około 80 milionów dolarów. Taki jeszcze news ciekawy jest, że Indie w 2008 roku uruchomiły swoją pierwszą sondę księżycową, a w 1962 roku w ogóle zaczęły program kosmiczny. Kolejny news, już bardziej dotyczący Polski. 11 listopada odbędzie się w Warszawie na Stadionie Narodowym szczyt klimatyczny. Właściwie nazywa się to Konferencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu UNFCCCC. To jest ciekawe, że dokładnie zaplanowano to w dniu święta narodowego Polski, gdzie wiadomo, że będą zadymy, będzie się dużo działo i Donald Tusk, premier Rzeczypospolitej, wprowadził ustawą, że Żandarmeria Wojskowa będzie miała uprawnienia policji. Nie wiem, czy też do strzelania. Może nie ślepakami, nie gumowymi kulami, a prawdziwymi. Kto wie?
Może wojsko zostanie użyte do tego, co robiło w stanie wojennym. Oby nie, ale kto wie, bo jest to bardzo dziwne. Także to są te dwa newsy na dzisiaj wszystkie. Jak zwykle zaczynam cytatem. Także zacznę i dzisiaj. „Patrz! Ha, to dziecię uszło. Rośnie. To obrońca, wskrzesiciel narodu. Z matki obcej krew jego, dawne bohatera, a imię jego będzie Czterdzieści Cztery.
Nad ludy i nad króle podniesiony, nad trzech stoi koronach, a sam bez korony. A życie jego — trud trudów, a tytuł jego — Lud Ludów. Z matki obcej krew jego, dawne bohatera, a imię jego Czterdzieści Cztery.” To jest trzecia część „Dziadów” Adama Mickiewicza, właściwie fragment. I dzisiaj mamy właśnie takiego gościa. „A imię jego Czterdzieści Cztery.” Gościem dzisiaj jest Konrad 44. Witaj, Konradzie. Halo, czy się słyszymy?
[05:46] - Tak. Dobry wieczór wszystkim. Dziękuję za waszą cierpliwość i dotrwanie do tak późnej pory. Mam nadzieję, że nasza rozmowa będzie ciekawa.
[05:57] - Już myślałem, że są jakieś problemy na linii, bo muszę powiedzieć, że bardzo się zdziwiłem, że najpierw zachorowałem. Później wiem, że chyba ty też zachorowałeś i jeszcze na dodatek wyrzucono twojego bloga z WordPressa, z tej strony blogowej wordpress.com. Czy to prawda?
[06:14] - Tak. To są te dokuczliwości, że przygotowuję jakieś materiały na ważny wieczór, tak jak dzisiaj w Radio Nafali i w Radio Paranormalium, aż WordPress zamyka mi mojego bloga. Aby go wypromować u słuchaczy pracowałem kilka tygodni, a zamknięty został na kilka dni przed tą audycją, więc to są te drobne trudności, ale mam nadzieję, że poradzimy sobie i uruchomiłem inny blog awaryjny na blogspot.com, to będzie awaryjny, więc gdyby wyblokowali mi po tej audycji moje blogi czy coś takiego. Podejrzewam, że po prostu złośliwi ludzie, podejrzewam katolików, bo to samo przydarzało mi się już na Twitterze i na Facebooku, wysyłają skargi. Po prostu nie wiedzą, co mam do powiedzenia, tylko widzą Antychristos, coś niekorzystnego w kierunku Kościoła katolickiego, to wysyłają skargi i administratorzy po prostu automatycznie to blokują, nawet nie wnikając, co tam i kto to pisze.
[07:28] - Czyli nie ma spisku watykańskiego w tym raczej?
[07:32] - Raczej drobnych sługów watykańskich. Może jeszcze nie góry. Ja bym chętnie się dogadał z papieżem, jakąś debatę z nim odbył, ale to chyba nie on zlecił.
[07:45] - Czyli tutaj już zdradziliśmy. Jesteś tym Kunadem, tym Konradem z „Dziadów”. Jego imię 44 i określiłeś się w jednej z moich audycji wcześniejszych Antychrystem. Czy to jest prawda? Czy jesteś Antychrystem? Bo to jest tak, że przeczytałem też i w Wikipedii można o tym przeczytać i ogólnie w historii, że także Fryderyk Nietzsche czy Marilyn Manson, taki znany muzyk, też oni określają się jako antychryści. Jest po prostu tych Antychrystów dużo. Czyli może jakbyś mógł zdefiniować właśnie, czym jest ten Antychryst, co rozumiesz przez to i czy jesteś w ogóle Antychrystem?
[08:28] - To jest bardzo trudna, skomplikowana sprawa i wiele takich pytań było mi zadawanych. W związku z tym określam to: jestem, który jestem. Jestem, kto jestem. Dla buddystów jestem Budda, bodhisattva, Budda Maitreja, też pewien the one, wybraniec czy posłaniec, który ma ich poprowadzić, ma zreformować religię buddyjską. Dla chrześcijan, dla ludzi, którzy swoją wiarę, poglądy religijne opierają na Biblii, będę raczej nie przez nich spodziewanym Jezusem Chrystusem, który ma powtórnie przyjść, tylko raczej opisanym w różnych miejscach Biblii właśnie Antychristosem. Jan w Biblii, w Nowym Testamencie opisał, że Antychristos to jest ktoś, kto zaprzecza, że Jezus jest synem Boga Najwyższego i kto zaprzecza, że Jezus jest Chrystusem, a ja właśnie to robię. Czyli ja zaprzeczam, że Jezus jest tym Chrystusem i że jest synem tego Boga najwyższego, jakiegoś stworzyciela nieba i ziemi. Więc podpadam pod tą definicję Jana z Biblii, że jestem Antychristosem. Co więcej, ja nie jestem takim Antychristosem typu Marilyn Manson, który wykorzystuje to do swojego marketingu, żeby płyty sprzedawać. Ja autentycznie rozumiem.
Ja bym się nigdy nie ogłosił Antychristosem, gdybym nie wyczytał w źródłach greckich, że Anti-Christos znaczy zamiast Chrystosa. Bo ja nie jestem przeciwnikiem, kontra Chrystos. Jeżeli jest jakiś Chrystos, jakiś dobry Bóg, to niech przyjdzie, niech zbawia. Ja nie mam nic przeciwko temu. Ja nie reprezentuję sił zła. A ponieważ taki dobry Christos nie przychodzi mimo licznych zapowiedzi, to ja poczuwam się do bycia zamiast pomazańca Anti-Christos, zamiast. To zresztą w swoich „Dziadach” napisał Mickiewicz w tej przepowiedni 44 napisał: „Któż ten mąż? To namiestnik wolności na ziemi widomej”. Namiestnik, zamiast, anti, prawda? To greckie znaczenie anti.
[10:55] - Ale Chrystus też był określany jako wolność, sługa wolności czy ten, kto niesie wolność. „Przeze mnie będziecie wyzwoleni” czy coś takiego mówił Chrystus.
[11:06] - Tylko że mit o Christosie, czyli HaMaszyach, Melech HaMaszyach, król namaszczony to był izraelski mit o kimś, kto przyniesie wolność ludowi i plemionom ludu Izraela. Miał to być wyzwoliciel z rodu Dawida, który miał przywrócić, miał zostać władcą, który wypędzi wrogów Izraela z ich świętej ziemi, Izraela i Judei, i oswobodzi ten naród i przywróci ich żydowski naród czy izraelski, judajski naród do potęgi. Więc zgadza się, w tym sensie to miał być człowiek namaszczony na przywódcę narodu, przywódcę plemion Izraela, tak zwanych pokoleń Izraela, jest ich 12 wyliczonych i miał dać im wolność. Tylko że później, ponieważ to się nie udało temu hipotetycznemu człowiekowi w Palestynie u początku tej ery Jezusa Więc późniejsze pisarze dorabiali historyjki, żeby to uzasadnić, że ktoś taki był, ale nie oswobodził. Gdyby poczytać historię świata, historię Imperium Rzymskiego, to de facto największe katastrofy narodu Izraela pojawiły się właściwie po hipotetycznym pojawieniu się Jezusa w Palestynie i jego zbawczej misji. Czyli zburzenie świątyni w Jerozolimie, wygnanie wielkiej części narodu Izraela, prześladowania. I oczywiście to, co się działo w późniejszych wiekach. Liczne napady, rzezie i tak dalej, nawet nieznane powszechnie, ale które tam się odbywały.
[13:06] - Rozumiem. Czyli potwierdzasz jednak, że jesteś tym Antychristosem, Antychrystem?
[13:13] - Tak, będę się starał przekonywać.
[13:15] - Troszkę w innym rozumieniu oczywiście.
[13:17] - Tak. Ja twierdzę, że oprócz tego, że jestem Antychristos, to, że jestem Syn Człowieczy, Syn Człowieka. Też przepowiedziany w Biblii. I to jest jak najbardziej pozytywna postać, która ma przyjść. Będą znaki na niebie, będą gwiazdy z nieba spadać. Wszyscy obserwowali, co się w tym roku działo w Czelabińsku, że spadały z nieba gwiazdy w cudzysłowie. Teraz przelatuje kometa ISON, czyli Ja-Syn, Ja, Syn Człowieka. To są znaki na niebie i ziemi. Kto ma oczy, niechaj patrzy i wyciąga wnioski. Ja twierdzę, że jestem tym dobrym Synem Człowieka, Antychristosem, Zbawicielem, który ma zreformować.
Pytałeś, czy jestem Antychristosem. Dla tych, którzy czytają Biblię jestem. A dla ludzi pogan czy ludzi z tak zwanej ery Wodnika, ja jestem tym Zbawicielem z ery Wodnika, Nowej Ery, który ma zapoczątkować nowy sposób myślenia o ludzkości, o planecie, o przyrodzie. Jestem, który jestem. Nieważne, jaką łatkę mi się przyklei. Ja bym chciał zmotywować i katolików, i chrześcijan, i muzułmanów, i buddystów, i ateistów, naukowców do zasiądnięcia wspólnie i wymyślenia nowego sposobu na przeżycie ludzkości, bo czeka nas bardzo wiele zagrożeń, czy to zależnych od nas, jak na przykład zużycie energii, niszczenie środowiska wokół nas, jak i niezależne, jak na przykład planetoidy, które nagle przelatują nad naszymi głowami i uderzają w nasze miasta. Albo na przykład doniesienia o superwulkanie pod Parkiem Narodowym Yellowstone, który naukowcy powoli ostrzegają, że już jego czas jest, tam się grunt podnosi pod tym parkiem, więc naukowcy ostrzegają, że może wybuchnąć lada moment.
[15:32] - Rozumiem.
[15:33] - Jest wiele zagrożeń. Przepraszam jeszcze. A to, że jest to możliwe, to szczególnie my tu na wyspach, ja w Wielkiej Brytanii, a ty w Irlandii przeżyliśmy to, bo chyba dwa lata temu wybuchł jeden wulkan i sparaliżował cywilizację. To było w 2011.
[15:50] - Ejna-kula?
[15:52] - Eyjafjöll.
[15:54] - Tak. Na Islandii islandzki wulkan.
[15:58] - To przykład, że to nie są wytłumaczalne zagrożenia. Nasza cywilizacja jest wspaniała i funkcjonuje wspaniale, dopóki wszystko się układa dobrze. Ale są tak zwane czarne łabędzie, nieprzewidywalne zdarzenia, które mogą oznaczać katastrofę dla naszej cywilizacji.
[16:15] - To może jeszcze parę słów o tobie, jeśli mógłbyś konkretniej troszeczkę powiedzieć, bo określasz się jako Kunrat 44. Co oznacza to imię? Jakbyś mógł powiedzieć o sobie troszkę, przybliżyć nam swoją osobę, może nawet bardziej niż mniej. Jeśli chciałbyś ujawnić, nie mówię akurat imienia i nazwiska, bo pewnie nie chciałbyś zdradzać, ale po prostu o tobie. Gdzie mieszkasz? Gdzie wcześniej mieszkałeś? I tak dalej. Co robisz?
[16:53] - Opowiadanie o mnie to mogłaby być osobna seria audycji, bo to jest wszystko tak powiązane ze sobą, mistycznie zawikłane, że nasi słuchacze mogą tego nie zrozumieć za pierwszym razem. Niemniej jednak nie mamy wyjścia, trzeba to jakoś próbować wytłumaczyć. Wyjaśnię może tak: wszyscy spodziewali się końca pewnej ery, ery Majów, końca kalendarza, końca starego świata i niektórzy się spodziewali, że będzie to koniec fizyczny. Będzie jakiś wybuch, planeta Nibiru uderzy w nas, czy przebiegunowanie. Coś tam wymyślali, żeby uzasadnić, że nastąpi totalna katastrofa. Inni to rozumieli jako koniec pewnej ery, epoki i początek nowej. I to miało się odbyć w roku 2012. Jeszcze nie minął rok od tamtego czasu. A ja urodziłem się 44 lata przed tym magicznym rokiem 2012, w roku 1968. Akurat w tym miesiącu, kiedy w Warszawie doszło do przedstawień „Dziadów” w reżyserii Dejmka w Teatrze Narodowym.
Później oczywiście nie podobało się to władzom komunistycznym. Zakazały wystawiania tych „Dziadów” Mickiewicza właśnie o 44, o bohaterze, o jakimś zbawicielu, który ma przyjść i młode pokolenie z zatracenia obronić jako obrońca. I doszło do zamieszek w wyniku zawieszenia tego, doszło do wstrząsów politycznych w- Wskutek tego nie będę opisywał wydarzeń 1968. W każdym razie ja się wtedy urodziłem i od tego czasu żyłem sobie po prostu jako zwykły, przeciętny obywatel. Szkoła podstawowa, średnia. W szkole średniej zacząłem dojrzewać. Od dziecka byłem zainteresowany wiedzą. Czytałem jako naprawdę małe dziecko encyklopedię. Byłem zainteresowany światem, innymi krajami, kulturami. W szkole średniej zauważyłem, że coś tu nie gra.
Oczywiście chodziłem z moimi kolegami na lekcje religii. Byłem, powiedzmy, grzecznym uczniem naszego księdza katechety. Niemniej jednak, kiedy zacząłem dojrzewać, zauważyłem, że jest to religia niemożliwa do spełnienia. Po prostu ma reguły, których można pragnąć najbardziej być posłusznym Bogu Jahwe i Jahu i Bogu Jezusowi, ale się nie da. Więc coś jest źle w tej religii. Chyba nie we mnie. Na przykład księża mi kazali żałować, że myślę o dziewczynach, że mi się podoba biust albo tyłek dziewczyny, że myślę o niej, prawda?
[19:48] - Skandal.
[19:50] - Skandal! To jest grzech. Ty, młody człowieku, licealisto, pójdziesz do piekła za to. A ja zrozumiałem, bo byłem w liceum w klasie biologiczno-chemicznej, że to są mechanizmy hormonalne, nad którymi ja nie mam żadnej kontroli. Ja mogę chcieć nie myśleć o dziewczynach z mojej klasy.
[20:08] - Czyli sprzeciwiłeś się księżom po raz pierwszy?
[20:10] - Tak, zrozumiałem, że po co mi taka religia, która mnie wpycha w grzech, w poczucie winy i ja nic nie mogę na ten temat zrobić. Były takie sekty skrajnych, którzy się kastrowali, żeby po prostu nie myśleć grzesznie, nie mieć grzesznych myśli. A ja poszedłem w inną stronę. Nie wykastrowałem się, tylko po prostu podziękowałem za taką religię. To zrozumiałem, ale to jako nastolatek, jeszcze w szkole średniej.
[20:39] - Za chwilkę wrócimy do ciebie, bo mamy pierwszy telefon. Jest z nami Grzegorz Armorkage. Witaj.
[20:45] - Witam serdecznie.
[20:47] - Czy masz pytanie do Antychrysta?
[20:50] - Można powiedzieć, że mam i takie dosyć proste. Chodzi o to, że z tego, co słucham i tak dalej, słyszałem w poprzednich audycjach, mam takie bardzo proste, zwykłe pytanie: dlaczego jesteś takim debilem? Dlaczego? I teraz tak. Chodzi o to, że masz różne poglądy, które podzielasz.
[21:12] - Ale Grzegorzu, to do mnie pytanie?
[21:14] - Ja chciałem to jeszcze jakoś określić. Chodzi o to, że wiele ludzi ma różne poglądy podobne do twoich, ale nie próbuje tworzyć na tym religii. Tak samo jak lightwalkerzy mają jakieś swoje poglądy, które próbują stworzyć w formie sekty, tak samo ty masz jakieś swoje głupie, powiedzmy nieraz filozofie bazowane na tym, o czym myślą wszyscy inni ludzie tak naprawdę myśląc trzeźwo. Próbujesz na tym zbudować religię. Dlaczego jesteś takim debilem? No bardzo przepraszam.
[21:46] - Grzegorzu, ale przepraszam bardzo.
[21:49] - Tak to odbieram. Tu chodzi o moje wnętrze. Tak traktuję cię jak zwykłego debila, który po prostu nie ogarnia sytuacji. Jeżeli jesteś za depopulacją, tak jak ostatnio twierdziłeś, to mam nadzieję, że ty zaczniesz od siebie tą depopulację. Naprawdę mam taką nadzieję. I dziękuję tu oczywiście za wypowiedź w radiu. Pozdrawiam oczywiście wszystkich słuchaczy i ciebie, Claude, i oczywiście ciebie też, drogi gościu.
[22:18] - Dziękuję. Czyli to raczej chyba nie było pytanie, ale mam kolejnego słuchacza. Jest z nami Antyszwed. Witaj, Antyszwedzie. Może jakieś konkretne pytanie?
[22:28] - Ja tak bardzo fajnie się mówi o tym, że tak bardzo fajnie się mówi o swoich własnych poglądach. Odnośnie tutaj księży i tak można nawijać bardzo długo odnośnie tego, co sobie człowiek wymyśli. A ja chciałem zapytać o takie pytanie bardziej religijne. Co nasz gość wie o życiu po śmierci? O tym, skąd jesteśmy, jak powstał świat? Takie bardziej fundamentalne rzeczy bym chciał zapytać, a nie rzeczy typu właśnie seks i księża, zakłamanie, bo to jest dość proste i nie ma wiele wspólnego z religią tak naprawdę, więc chciałbym dowiedzieć się czegoś o tych sprawach bardziej religijnych, mistycznych. Także mam nadzieję, że wasza-
[23:13] - Duchowych. Absolutnie z religią księża mają dużo wspólnego i te wszystkie rzeczy, które czynią. Bardzo dużo. Z duchowością oczywiście mniej, ale z religią jak najbardziej dużo.
[23:23] - Co się dzieje po śmierci? Chciałbym wiedzieć od naszego gościa. Dobra, cześć.
[23:27] - Dobrze, dzięki. Czyli tak. Pytanie jest od Antyszweda o życie po śmierci. Co jest według ciebie po śmierci?
[23:39] - Według mnie, i to jest bardzo wielka, moglibyśmy znowu, ja będę często powtarzał, osobne kilka audycji zrobić albo co najmniej jedną na tylko ten temat. Mianowicie ja nie jestem, jak się to mówi, gołosłowny. Ja nie prowadzę pustej, jałowej krytyki Jezusa, bo mi się podobają cycki kobiet, a Jezus mi zabrania o nich myśleć, prawda? Nie. Ja daję ludziom coś w zamian. Ja daję ludziom nową filozofię, nową religię. Może wyjaśnię. Ja ponad dekadę temu zacząłem od formułowania pewnych teorii. To się nazywa teoria mądrości. Wtedy odkryłem i zrozumiałem, że w odróżnieniu od tego, co powiedział Antyszwed, jest takie twierdzenie, że wszystko jakoś jest religijne.
Wszystko. To, co ludzie jedzą, jak się ubierają, na kogo patrzą, o czym myślą, na kogo wybierają w wyborach, czy idą do armii, czy nie idą i czy mordują kogo, i czy nie mordują, czy latają na Księżyc. Wszystko jest jakoś religijne. Stąd się bierze moje neutralne podejście do pojęcia religia. Ja ani go nie zwalczam, ani nie pochwalam. Po prostu jest pojęcie religia, które jest dla mnie tożsame z pojęciem ideologia. Są grupy, które zwalczają religię pod wszelką postacią, bo winią za wszystko. Nie. Ja postrzegam świat w sposób religijny, czyli ideologiczny i daję nową ideologię. Jej częścią jest odnoszenie się do śmierci.
Ja to rozumiem w ten sposób. Wiele czerpię z religii, filozofii czy ideologii wschodnich, azjatyckich, czyli wierzę w reinkarnację. Zresztą nie tylko azjatyckich, bo nasi przodkowie Keltowie, być może Germanie i Słowianie też wierzyli w reinkarnację. To, że śmierć teraz nie znacza końca, tylko że dusze nieśmiertelne wcielają się w przyszłe dzieci, w przyszłe narodzone istoty i żyją nowym życiem. W mojej filozofii jest coś, co oni wszyscy mają, ale coś, czego nie ma żadna dotychczasowa znana mi religia w historii całej ludzkości. Ja coś odkryłem i dlatego jeden z słuchaczy zadał pytanie: „Co ty, wariacie, debilu? Przecież wszyscy inni też zwalczają Kościół.” Nie, ja daję coś nowego, nową jakość. Mianowicie ja twierdzę, że istnieje ewolucja, ale nie tylko ewolucja ciała. Ewolucja, tak jak uczy to biologia gatunków, a w obrębie gatunków różnicowanie się linii osobniczych w rasy, które są początkami nowych gatunków. Ja również chcę uczyć ludzkość nowej doktryny, nowej idei.
To nie jest tak jak w buddyzmie czy innych religiach, proste reinkarnowanie się duszy. Umarł w jednym ciele, mija trochę czasu, ta sama dusza się wciela w nowe ciało i tak to trwa przez wieki wieków, aż do nirwany, wyzwolenia tej duszy. Ja twierdzę, że nie jest tak, jak uczy na przykład Budda Gautama. Ja się ogłosiłem Budda germański, Budda Kunrat 64. Ja nauczam inaczej, że dusza tak samo podlega ewolucji. Nie może być tak, że w prostym ewolucyjnie organizmie typu robak w błocie jest dusza na przykład Claude Monet albo Antyszweda, bo to po prostu nie pasuje. Poziom rozwoju ewolucyjnego ciał musi być skorelowany z poziomem ewolucyjnym naszych dusz. O ile oczywiście ktoś uznaje istnienie dusz, ale to jest kompletnie osobny temat. Dlatego ja chcę przekonać ludzi, żeby zadbali o naszą ziemię, bo jest to nasz, w cudzysłowie, statek kosmiczny, na którym poruszamy się poprzez przestrzeń kosmosu i na którym dokonuje się ważny proces. Nie tylko ewolucji naszych ciał, typu powiększanie się puszki mózgowej w naszej czaszce i żeby był fizycznie mózg większy, ale również ewolucji naszych dusz.
Są ludzie, którzy mówią, że istnieją jakieś cywilizacje pozaziemskie i tak dalej, jakieś wyższe inteligencje. Na czym to polega? Ja tłumaczę to w mojej religii, która też jest religią nowego typu, nowej generacji, nowej ery, w odróżnieniu od na przykład Kościoła katolickiego, który w ogóle w swojej doktrynie nie uwzględnia żadnego życia, a co dopiero wysoko złożonej cywilizacji inteligentnej poza Ziemią. A ja wcale się z tym nie konfliktuję. Ja dopuszczam, że na innych planetach, w innych miejscach kosmosu, tam ich ewolucja duszy poszła już dalej. Dlatego oni są bardziej zaawansowani, inteligentni i tak dalej. To nie jest tylko proces rozwoju fizycznej ewolucji ciał, ale musi to być skorelowane z duchową ewolucją duszy. I żeby do tego mogło dojść, musimy zachować środowisko nasze naturalne. Nie możemy tak, jak biblijne religie głoszą, płodzić dzieci. Rozmnażajcie się, bądźcie płodni, abyście zaludnili ziemię po brzegi.
Nie, musimy zostawić coś dla naszych przyszłych pokoleń, czyli dla nas samych.
[29:17] - Robert, czy jesteś za ograniczonym rozwojem człowieka, żeby nie rozmnażał się?
[29:22] - Tak, ograniczonych, niezahamowanych, czy jak ktoś tłumaczy depopulacji. Nie, ja wcale nie głoszę depopulacji. Ja głoszę, abyśmy zasiedli, przeliczyli, ile mamy zasobów i na ile to wystarczy pokoleń. A najlepiej by było, żeby to była cywilizacja odnawialna, żebyśmy dziś, w pierwszym roku naszej nowej ery 44, już myśleli o pokoleniach, które się urodzą za tysiąc lat od dzisiejszej naszej rozmowy. Ale tego kompletnie nie ma. Naszą planetą, ludzkością rządzą politycy, którzy myślą na cztery lata do przodu.
[30:01] - Ja myślę, że chyba nawet rok do przodu, nie cztery.
[30:04] - Albo rok, kilka miesięcy. Będzie rekonstrukcja rządu na jesieni. Perspektywę kilku miesięcy oni mają. I to mnie odróżnia od wszystkich innych. Dlatego się bezczelnie ogłosiłem zbawicielem i Antychrystusem, ponieważ mam coś w sobie takiego, że ja myślę nie tylko o wąskich grupach interesów, tylko o całej ludzkości i nie tylko o naszym pokoleniu, ale i o przyszłych pokoleniach.
[30:33] - Z nami jest stały słuchacz. Witaj, stały słuchaczu. Czy miałbyś pytanie do Kunrata 44, czyli Antychrysta?
[30:39] - Właśnie rozmawiacie o parametrach cywilizacji i trafiłem na taką stworzoną przez naukowców, żeby ktoś, kto się nie zajmuje rozwojem cywilizacji, mógł się po prostu pobawić. Symulator cywilizacji, ale nie dane są jako zabawa, tylko są wprowadzone dane rzeczywiste. To, co wiemy o surowcach, tego typu rzeczy wprowadzone. Jest specjalny algorytm, który symuluje, jak by się nasza cywilizacja rozwijała w takich podstawowych parametrach i można sobie ustawić sto lat wcześniej, jak by prowadzić cywilizację. To jest taka gra strategiczna, ale wykorzystująca dane rzeczywiste i symulacje, tak jak się robi przez naukowców. Można sobie eksperymentować, jak prowadzić naszą cywilizację. Wyślę linka do tej gry, można się pobawić, jakby nasza cywilizacja wyglądała, jakby zmienić jakieś parametry początkowe.
[31:41] - Rozumiem, ale słuchaczu, myślę, że tutaj Konradowi nie jest ta gra potrzebna, bo wszystko w głowie ma i ma dużo ważniejszych-
[31:49] - Tam po prostu są dane, można sobie po prostu-
[31:53] - Sprawdzić.
[31:54] - Sprawdzić, po prostu sobie ustawić swoje parametry, zobaczyć, jak by to było w przybliżeniu w rzeczywistości. To są spełnione dane ziemi, czyli mniej więcej zasoby surowców, tego typu rzeczy można sobie przeliczyć.
[32:11] - Czyli można sprawdzić teorię, tak? Na przykład taką.
[32:15] - Zrobić sobie różne teorie, przetestować rozwój cywilizacji alternatywny, ale uwzględniając dane rzeczywiste, początkowe, czyli zasoby, które wiemy na Ziemi są i mniej więcej to są rzeczywiste. Trafiłem na taką grę i ona jest spolszczona. Wiem, że pan się interesuje samochodami elektrycznymi. Bardzo fajny film dokumentalny będzie w czystą środę na Planeto o 21:50.
[32:42] - O samochodach elektrycznych?
[32:44] - Tak, będzie o jakichś wynalazkach z tym tematem związanym, bo opis czytałem i będzie ciekawe, więc podrzucę link.
[32:54] - Podrzuć link, jeśli możesz. A czy masz pytanie do właśnie tutaj naszego gościa?
[32:58] - Niestety pod tym kątem... Czy pan jest za zmniejszeniem ilości ludzi, raczej ustabilizowaniem? Teraz jest nas około siedmiu miliardów ludzi na Ziemi, żeby nie dopuścić do wzrostu populacji ogólnie na Ziemi, bo w Europie jest deficyt ludności, a w innych krajach jest nadmiar, za dużo się rozmnażamy, czyli wstrzymujemy, ograniczamy tam rozwój populacji, czyli namnażanie się ludzi, utrzymujemy w miarę na stałym poziomie. Czyli mamy siedem miliardów, żeby nie było osiem miliardów. Pod tym kątem pan mówi?
[33:36] - Jeszcze raz, jestem często niewłaściwie rozumiany, ponieważ ludzie czytają, że Polska się wyludnia, naród polski wymiera, jest ujemny przyrost naturalny, najgorszy od czasów II wojny światowej i myślą, że tak jest wszędzie. Tymczasem tak nie jest. W innych państwach w Azji, Oceanii, Afryce jest eksplozja demograficzna. Dlaczego? Ja jestem z wykształcenia biologiem, mam biologiczne, naukowe, akademickie wykształcenie i mnie uczono, że kiedyś płodzono dużo dzieci, ale one nie dożywały wieku dorosłego. Dlaczego? Ponieważ nie było medycyny rozwiniętej, nie było leków, antybiotyków. I tak się populacja ludzka w cudzysłowie sama regulowała. Tymczasem teraz wprowadzono leki typu antybiotyki, wszelkie inne, przeciwmalaryczne i tak dalej, a nie zmieniono religii, jak ja to mówię, czyli nie zmieniono zwyczajów i mentalności ludzi. Ludzie w krajach tak zwanego trzeciego świata, może powinniśmy używać innej nazwy, ludzie dalej płodzą mnóstwo dzieci, tak jak w XIX, XVIII wieku i tak dalej, ale te dzieci nie wymierają w młodym wieku, w takim tempie jak w poprzednich wiekach.
I one dorastają do wieku dorosłego i w związku z tym zakładają nowe rodziny i płodzą kolejne liczne rodziny wielodzietne. I to nas doprowadziło do momentu, gdzie ja uznaję, że już jest problem przeludnienia. Nie powiedzmy w Europie, w Polsce czy w Danii na przykład, czy w Kanadzie, ktoś podał przykład Kanady, ale ogólnie, globalnie. I teraz nie chcę wnikać gdzie, bo to nie jest teraz miejsce, czy to w Burkina Faso, czy w Bangladeszu. Nie to jest moją rolą, nie to jest tematem audycji. Ja tylko twierdzę, że faktycznie była konferencja już alarmistyczna, ludnościowa kilka lat temu w Egipcie, w Kairze i wiele organizacji międzynarodowych podnosiło ten problem i to zostało przez kraje z silnym wpływem religii opartych na Biblii odrzucone te postulaty, żeby nie cofać, nie zabijać ludzi, ale zatrzymać ich wzrost i nawet to zostało odrzucone. Ja twierdzę, że już jest za dużo ludzi i że to się prędzej czy później skończy katastrofą. Dlatego na przykład w odróżnieniu od Jezusa, czym się różni od Jezusa? Jezus pojawił się, Jezus z Biblii. To też jest ważne, co ja mówię.
Pojawił się i z kim on rozmawiał? Nie poszedł do władz rzymskich dogadywać się z nimi, do arcykapłanów, tylko chodził wśród żebraków, prostytutek, celników i sobie z nimi rozmawiał, że słuchajcie, jakoś to będzie dobrze. Ja się ogłaszam też jakimś zbawicielem, Antychrystosem, ale ja nie chcę rozmawiać z prostytutkami i żebrakami, ponieważ oni nie mają wpływu. Ja chcę ich chronić, ale oni nie mają wpływu na politykę tego świata. Ja chcę rozmawiać z najbardziej światłymi umysłami tej planety, z profesorami uniwersytetów, z przewodniczącymi organizacji wpływowych, międzynarodowych, z politykami, z prezydentami, królami tego świata, bo to oni mogą się przyczynić do uratowania tych małych ludzi, którzy będą cierpieć w katastrofie.
[37:08] - Znajdzie pan, jest taka strona Ziemie na rozdrożu i dokładnie to, co pan mówi, to o tym tam dyskutują. Tam jest link do tej gry i można tam nawiązać przez e-mail kontakt.
[37:21] - Ja myślę, że był taki film, kiedy ja byłem chłopakiem Był taki film „Gry wojenne” i pokazano, że w bazie militarnej USA był taki superkomputer, który prowadził gry, symulacje wojny nuklearnej. Kto kogo, kto pierwszy-
[37:42] - Kto wygra. Oglądałem to.
[37:44] - Żeby wygrać tą wojnę.
[37:44] - Oglądałem, muzyka była fajna.
[37:45] - Dlatego ja myślę, że rządy krajów rozwiniętych mają już takie gry w cudzysłowie i one symulują, jak to może być. Są na przykład uniwersytety, które obliczają rozkłady głosów, na kogo głosować, gdzie zainwestować pieniądze w kampanię wyborczą. Oni już mają takie gry i grają. Ja bym tylko chciał natchnąć ich nową mentalnością, że tu nie ma zwycięzców, jak ta gra będzie się opierać o tego typu reguły, że będzie to gra polegająca na win-lose, że my wygramy, bo tamci przegrają. Typu to, co w Polsce. Przegrał Schetyna, hura, wygrał Tusk. Tak nie będzie. Jak jeden wygra, drugi przegra, to my wszyscy przegramy jako ludzkość, bo musimy się w końcu-
[38:34] - Pan ma rację w tym momencie.
[38:35] - Jednoczyć koło wspólnej idei przekazania tej planety w dobrym stanie naszym prawnukom.
[38:41] - Młodym pokoleniom.
[38:42] - Tak jest. Ja bym chciał tutaj odpowiedzieć na pytanie zadane na czacie, jeśli mogę. Jest inne zupełnie pytanie.
[38:50] - Tak.
[38:52] - Więc jeden z gości czata zadał takie pytanie: „Jak pan się odnosi do tego, jakoby papież Jan Paweł II przez to, co robił, był Antychrystem?”
[39:03] - O to wiele razy uznawano właśnie papieży za Antychrystów. Tylko że to tylu Antychrystów było tych papieży, nie wiem, kilkuset, tak?
[39:10] - Tak.
[39:11] - Więc to jest trochę absurdalna sprawa, żeby wszystkich uważać. A nie wiem, może są jakieś przesłanki.
[39:18] - To nie jest absurdalna sprawa, ponieważ w kościołach protestanckich już od setek lat, od wieków, już w ich doktrynach religijnych kościołów protestanckich właściwie Marcin Luter odkrył to samo, co ja odkryłem na przykład w Apokalipsie, że tam jest alegoria Kościoła katolickiego jako wielkiej nierządnicy, wielkiej kurwy i wielkiej prostytutki, która upadnie i się odbędzie nad nią sąd. Także oni to odkryli już wieki temu. Także można. I oni w taki zbiorowy sposób postrzegają papiestwo jako zbiorowego Antychrysta, Antychrystosa. A co do osoby Jana Pawła II, to ja się zgadzam nie jako zbiorowo, tylko ja się zgadzam dokładnie co do jego osoby. Ja gdybym był katolikiem wierzącym, to to, co on robił, jakie symbole prezentował na zewnątrz, do kogo się modlił i w jaki sposób, to, co głosił w czasie swojego sprawowania urzędu papieskiego, ja postrzegam jako świętokradztwo, jako sprzeciwienie się, żeby nie powiedzieć wypięcie się na Boga Ojca i jego Syna Jezusa Chrystusa. On naruszył jedno z podstawowych dziesięciorga przykazań: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”.
[40:53] - A kogo wprowadził? Maryję?
[40:55] - Maryję jako boginię. Kult Maryi jako bogini. Wprowadził nową postać. Jest Trójca Święta plus Maryja: Czwórca Święta. On zrobił Maryję, która jest Antychrystosem. Zastąpiła Chrystusa. Już papież, rzekomy namiestnik Jezusa na ziemi, nie modli się do Jezusa, tylko się modli do Maryi, do świrek, ustanawia święta maryjne. To jest dla mnie kult świętokradczy. Katolicy powinni, nie wiem, oburzać się, odchodzić od Kościoła jako instytucji, która zwodzi ludzi na manowce. Po prostu odciąga ich od prawdy objawionej w Biblii.
O ile oczywiście oni w to wierzą, że to jest prawda. Oczywiście jako człowiek mówił piękne rzeczy o pokoju, o odmienieniu ziemi, to ja w to nie wnikam. Ja odnoszę się w tym momencie tylko z punktu widzenia religijnego. Jan Paweł II jest jak najbardziej wart potępienia jako odszczepieniec od prawdziwej wiary i obrazobórca, zdrajca Boga Najwyższego i jego przykazań i ten, który wprowadził świętokradczy kult Maryi do Kościoła. Ja pomijam takie sprawy jak całowanie Koranu. On odwiedzał meczety i całował Koran.
[42:25] - Jan Paweł II był zwolennikiem new age'u po prostu. Łączenia wszystkich religii, ekumenizmu pod hasłem ekumenizm.
[42:35] - Pójdźmy do świątyni kultu szatana, prawda? I niech weźmie do ręki książkę de Weilla „Biblia szatana” i niech też w imię ekumenizmu ją ucałuje. Prawda? Proszę bardzo.
[42:49] - Najgorsze to to, że popierał nowy porządek świata. Tak naprawdę to, co głosił nasz noblista znany, czyli Lech Wałęsa, żeby stworzyć państwo polsko-niemieckie, papież postulował praktycznie to samo: rozwój Unii Europejskiej właśnie pod wodzą Niemiec. Zresztą jego najbardziej bliskim doradcą był Ratzinger, jeśli dobrze pamiętam. Znali się i dobrze współpracowali ze sobą i był zwolennikiem po prostu nie dzielenia, łączenia właśnie nowego porządku świata, czyli po prostu stworzenia nowego państwa pod wodzą katolików Watykanu. Czyli żebyśmy mieli cały świat, ale żeby była jedna religia pod główną władzą Watykanu. Watykan tak jakby przejął wszystkie religie i byłaby jedna religia.
[43:45] - Ale to jest z jego strony przejaw jawnej naiwności, bo jeżeli oni ogniem i mieczem nie potrafili wprowadzić na całym świecie swojej religii. Imperium chrześcijańskie Wielkiej Brytanii było tak wielkie, że słońce nad nim nie zachodziło. Po prostu planeta się obracała dookoła i wszędzie było panowanie chrześcijan na ziemi i dalej im się to nie udało zrobić, a są teraz właściwie w fazie upadku schyłkowej, a on nagle podnosi, że: „Słuchajcie, to w takim razie skoro my upadamy, to my przejmiemy kontrolę nad tym wszystkim i pochylcie przed nami czoła”. Uważam to za wysokiego stopnia naiwność i oderwanie od rzeczywistości. Niemniej jednak powiem jedną rzecz. Mianowicie zgadzam się tutaj z Janem Pawłem II. Ja nie ze wszystkim się z nim nie zgadzam i nie we wszystkim go potępiam. Na przykład tutaj się zgadzam, że wyzwaniem nowej ery, nowej przyszłości, nowych warunków w przyszłych politycznych układach jest to, żebyśmy się jednoczyli. Nie może być tak, że my tutaj w Europie będziemy podzieleni na zantagonizowane, nienawidzące się małe państewka, narodki rozpamiętujące, kto kogo mordował 70 czy 100 lat temu. A na świecie budują swoje potęgi, miliardowe potęgi typu Chiny, Indie czy wielomilionowe potęgi typu USA czy Brazylia.
Więc ja też jestem tak jak Jan Paweł II. Tu się akurat z Janem Pawłem II zgadzam. Powinniśmy się pogodzić, przebaczyć, zjednoczyć nie tylko z Niemcami, ale z Węgrami, Słowakami.
[45:27] - Cały świat.
[45:27] - Nie, nie cały świat. To jest bardziej skomplikowane. Na razie zacznijmy od Europy. Jeżeli tu się potrafimy my ułożyć, to będziemy dopiero wychodzić na cały świat. Ja raczej to widzę nie tak, że zjednoczyć cały świat pod jednym rządem. Ja tego tak nie widzę, tylko zjednoczyć cały świat różnych narodów, różnych państw, różnych rządów wokół jednej idei. Nie silnej władzy scentralizowanej, militarnej, bankowej czy jakiejś typu Narody Zjednoczone, tylko wokół idei. Czyli spróbujmy działać w jednym kierunku. To tak, jakby kilka rodzin we wsi zgodziło się, żeby budować kanalizację albo linię telefoniczną przeprowadzić przez wieś. To wymaga zjednoczenia się wokół pewnej idei i wcale nie wymaga, żeby się wszyscy ze wszystkimi żenili i jeden przejął władzę nad wszystkimi rodzinami we wsi, prawda?
Ale to wymaga, żeby wszystkie rodziny we wsi się zeszły, usiadły i się dogadały. No dobrze, jaki będzie koszt tej kanalizacji albo tej linii telefonicznej, albo tej nowej drogi do miasta? I jak się wszyscy zgodzą, to wszyscy działają w tym uzgodnionym kierunku.
[46:44] - Rozumiem. Dziękuję ci stały słuchaczu. Jest z nami teraz NTNS. Witaj NTNS. Jesteś na antenie.
[46:51] - Witam, witam. Czy się słyszymy dobrze?
[46:53] - Tak, bardzo dobrze. Głośno i wyraźnie.
[46:54] - Okej, fajnie. Ja mam takie pytanie pierwsze do gościa dzisiejszej audycji, bo mnie troszeczkę bulwersuje facet, który jest pewnie starszy ode mnie, bo tak po głosie poznaję.
[47:08] - 44, a teraz 45 lat.
[47:12] - Jesteśmy w tym samym wieku i mówisz o kobiecie, która jest najpiękniejszą rzeczą na świecie: cycki. Wiesz, dla mnie jesteś osobą, która jest albo odmienna seksualnie, albo nigdy nie doznała tego piękna i nigdy nie miała dzieci, bo podejrzewam, że nie masz dzieci i opowiadasz tu jakieś bajki o tych, że się płodzą. Myślę, że naprawdę powinieneś się udać do jakiegoś lekarza. Myślę, że nawet lekarz tobie nie pomoże. Słuchaj, powiem tobie jedną rzecz. Ja myślę, że z takimi chorymi właśnie tu poprzednicy mówili tak wulgarnie. Ja nie będę mówić do ciebie wulgarnie. Poprzednicy, którzy mówili do ciebie, że masz jakieś fiksacje, po prostu mówiąc o tym, że ktoś zakłada rodzinę i ma pięcioro dzieci, dziesięcioro dzieci. Słuchaj, co ciebie to obchodzi? Słuchaj, w środę opowiadałeś o tym, że wyszedłeś dopiero ze szpitala.
Masz złamaną nogę. Tam ci ukradli na WordPressie ten twój wielki blog. Byłeś sprowadzony do parteru przez osoby, które zajmują się IT od wielu lat. Są osobami, które mają pojęcie o tym świecie, mają wiedzę, informacje. A ty jesteś takim nawet nie popem. Wiesz, taki dowcip kiedyś krążył. Było coś takiego: pop music. Wiesz, co to jest pop music? Organista. Pop music to jest organista.
To jest taki dowcip. Jesteś w moim wieku, to powinieneś znać ten dowcip. Podejrzewam, że nie znasz.
[48:56] - Nie znam.
[48:56] - Potem opowiadasz takie informacje, że trzeba zrobić-
[49:02] - Pytanie, może jakieś pytanie, Edines, bo tak mówić cały czas-
[49:06] - Po prostu scedzaj z anteny i to wszystko.
[49:10] - Czyli nie będzie pytania? Rołączył się.
[49:14] - To była lista zarzutów-
[49:19] - Zarzutów bez pytania, tak?
[49:21] - Nie, była tam jedna rzecz i ja na to chcę odpowiedzieć. Były to ataki do osoby, ad personam. Ja powiem tak: przyszłość pokaże. Jeżeli ja gadam totalne, absolutne, urojone bzdury, to ludzie się na tym poznają. Tutaj słuchacz poznał się na mnie i wie, że jestem bezwartościowym szarlatanem i zobaczymy, czy się reszta-
[49:50] - Zbulwersowany bardzo, przejęty tym wszystkim.
[49:53] - Tak do mnie odniesie. Niemniej jednak padła tam jedna rzecz: co cię obchodzi, że jakaś tam rodzina ma dziesięcioro dzieci? Właśnie wytłumaczyłem, dlaczego mnie to obchodzi. Ponieważ jeżeli każda rodzina, ten model rodziny będzie przez Kościół katolicki i muzułmańskie działania promowany na całej planecie, to moja dusza się wcieli za jakiś czas w przeludnioną ludzkość, gdzie będzie dwadzieścia kilka miliardów ludzi, będą wszyscy żyć w śmieciach, będą pić zatrutą wodę i wdychać zatrute powietrze. I ja będę w piekle. Dlatego chcę, żeby każdy miał nie dziesięcioro dzieci, każda rodzina, tylko na przykład troje.
[50:40] - Ale nie chcesz po prostu dokonać ludobójstwa, tego, co chce Nowy Porządek Świata i globaliści, bo oni chcą zabić 95% populacji. Ty nie chcesz tego. Rozumiem.
[50:48] - Nie będzie wybrana moja droga, czyli rozumiana-
[50:51] - Chcesz bardziej jak Bill Gates, troszeczkę delikatniej. Szczepionkami, zatruwaniem wody.
[50:56] - Tak, ale nie.
[50:57] - Nie aż tak jak Bill Gates.
[50:58] - Ja chcę właśnie zmiany religii, bo nic tak nie motywuje ludzi jak religia. Jeżeli ja nauczę ludzi tego, co wiedzą wyśmiewane, prymitywne plemiona podbite przez Europejczyków od wieków, że trzeba żyć w harmonii z przyrodą. Jeżeli mnie się nie uda przekonać większości ludzi, to ja nie mam cienia wątpliwości, że na ziemi dojdzie do rzezi, że czeka nas wojna, w której — jest to w przepowiedniach wielu — będzie krew płynęła ulicami. To nie mam cienia wątpliwości, że to się tak skończy. Więc ja jestem szansą dla ludzkości, żeby nie płodzić nadmiaru dzieci, których jeszcze nie ma, zamiast w przyszłości mordować miliony ludzi.
[51:42] - Tak jak chcą globaliści dzisiaj. Tak jest. Konradzie, jest z nami żeńska odmiana antychrysta, Persefona. Tak się mi przedstawiła, że jest antychrystką chyba.
[51:56] - Nie, jak kto woli. Ja się tak śmieję. Ale ja tu generalnie rzecz biorąc dzwonię z takiej prostej przyczyny, bo chciałam sprostować tutaj parę rzeczy, które twój gość, Konradzie, powiedział. Mianowicie świątynia, która została zburzona w Jerozolimie, kiedy nastąpiła diaspora, to już była trzecia świątynia jerozolimska. W związku z czym to nie jest tak, że dopiero po przyjściu Chrystusa na naród żydowski spadły te wszystkie straszne rzeczy, bo prawdopodobnie niektórzy sobie przypominają takiego typa. Nazywał się Mojżesz. I on chyba wyprowadził Żydów z niewoli egipskiej. A jeszcze była niewola babilońska, która też była przed Chrystusem. Jak to się stało? Niesamowite.
Czy gość o tym nie słyszał? One trwały naprawdę bardzo dużo czasu, te niewole i były przed Chrystusem, podkreślam. Poza tym jeszcze chciałam zwrócić uwagę na to, że Jan Paweł II, kiedy całował Koran i kiedy był w synagodze, to był to z jego strony gest szacunku dla religii, które wywodzą się od tego samego Boga, od którego wywodzi się religia katolicka. W związku z czym było świetnie.
[53:05] - Ale, przepraszam cię, Persefono, ale to nie powinno mieć miejsca.
[53:11] - To powinno mieć jak najbardziej miejsce. Tym bardziej że on spotykał się z dalajlamą.
[53:13] - Absolutnie nie. Jeżeli mamy dziesięcioro przykazań, na którym jednym z najważniejszych, żeby nie mieć bogów cudzych przede mną, nie wolno oddawać czci innym bogom.
[53:24] - Ale muzułmanie i Żydzi mają tego samego Boga co katolicy.
[53:28] - W teorii, bo się niby dogadali, ale to nie jest jednoznaczne. Jednak to jest inny Bóg, ja uważam.
[53:33] - To jest jak najbardziej jednoznaczne. Przeczytaj sobie Koran i przeczytaj sobie Torę. To jest jak najbardziej jednoznaczne.
[53:39] - Fragmenty jedynie czytałem.
[53:42] - Przepraszam cię bardzo, ale jednak mimo wszystko mam na ten temat wiedzę, więc nie mówię tego bezpodstawnie. Jeżeli ktoś chce sprawdzić, to proponuję sobie przeczytać na temat tego, skąd wzięła się religia arabska i skąd wziął się judaizm, skąd się wzięła religia katolicka. To jest ten sam Bóg i niczym się od siebie nie różnią.
[54:03] - Mogę coś powiedzieć?
[54:04] - Nie, nie możesz.
[54:06] - Nie, proszę. Konradzie, teraz głos oddaję Konradowi.
[54:10] - Chciałabym tylko zapytać się gościa, jakim cudem on się ogarnia z tymi wszystkimi wywodami, które na przykład pisał na swoim blogu. Ponieważ ja odniosłam wrażenie, że tego jest tak strasznie dużo, że gdyby chciał to przedstawiać, to zajęłoby to w jakimś chociażby parlamencie co najmniej miesiąc i nikt by go nie wziął poważnie po prostu, ponieważ to jest tak zakręcone jak co najmniej słoik.
[54:32] - Z tym się zgadzam całkowicie. To się nie da wytłumaczyć krótko. Ja muszę mieć kilka dobrych lat i przeprowadzić debaty, kursy wyjaśniania, bo to jest nowy sposób myślenia.
[54:44] - Dobra, ale wiesz, jeżeli chcesz to przekazywać światu i okolicom, to powinieneś sobie jakoś to zsyntezować, ponieważ w tym momencie nie sądzę, żeby chociażby słuchacze po tym, co powiedziałeś do tej pory, brali cię poważnie, ponieważ to po prostu trochę się kupy nie trzyma. Tym bardziej że część z rzeczy, o których mówisz, po prostu niesamowicie mieszasz i nie ma to specjalnie przełożenia na to, w jaki sposób wygląda to w rzeczywistości. I generalnie rzecz biorąc, wychodzisz na niezłego zakręconego psychopatę co najmniej.
[55:13] - Dobrze, tylko-
[55:15] - No nie wiem, czy dobrze. Osoba, która chce być potraktowana poważnie powinna-
[55:18] - Tak samo wyglądał Kopernik, jak ogłosił swoją szaloną teorię, że to Ziemia krąży around Słońce.
[55:23] - No dobra, ale Kopernik miał poparcie wielu innych ludzi.
[55:26] - Nikt go nie zrozumiał. To samo było z Darwinem, który ogłosił szaloną teorię, że to nie Pan Bóg Jahwe z Biblii stworzył wszystkie zwierzęta na Ziemi, tylko była ewolucja. Nikt go nie zrozumiał. Wszyscy go wyśmiewali na początku.
[55:39] - Tak. I w tym momencie ewolucja Darwina, z tego, co wiem, już nie jest przyjmowana jako to, w jaki sposób rozwijał się człowiek na Ziemi i że pochodzi od małpy, ale-
[55:50] - Ja rozwijam teorię ewolucji Darwina i wprowadzam teorię ewolucji Konrada 44. Jest to rozwinięcie darwinowskiej teorii i chcę nauczać, ale tego się nie da zrozumieć od razu, a tym bardziej na czacie czy w wieczornej, nocnej audycji. Chciałbym dotrzeć, tak jak powiedziałem wcześniej, do naukowców, najtęższych umysłów tego świata.
[56:11] - No dobra, ale wiesz, Konradzie, ja czytałam na przykład twój list, który zamieściłeś na blogu do jednej z tych telewizji. I generalnie rzecz biorąc, gdybym ja dostała taki list, to bym się zaczęła zastanawiać, czy autor przypadkiem nie powinien udać się do psychiatry.
[56:26] - Dobrze, ale zwróć uwagę, że moje listy będą czytać ludzie za 100, 200, 300, 400 lat, którzy to ludzie będą już wyznawać moją religię. Będą myśleć tak jak-
[56:36] - A ty jesteś pewien, że internet na przykład w takiej formie, jaka teraz jest, będzie istniał za 400 lat? Bo ja nie uważam, żeby tak było.
[56:43] - Nie, ale treści przetrwają.
[56:46] - A jesteś pewien? Wystarczy jedna wielka awaria prądu na świecie i wszystko trafi w dal.
[56:53] - Istnieje jeszcze w zapisach archiwum. Jeden z moich czytelników to znalazł i jestem w stanie odzyskać treści tam napisane. Tam w ogóle nie było wiele pisane. Tam było chyba pięć artykułów i już ktoś doniósł i mi to skasowali. W każdym razie są w archiwach i ja bardzo proszę wszystkich słuchaczy i czytelników, żebyście moje treści archiwizowali, bo jeżeli się tak złoży, że na przykład ktoś mnie zabije-
[57:17] - Ale to wiesz, sam sobie powinieneś archiwizować
[57:20] - ... na zlecenie, to nie będę mógł więcej pisać i będą podejmowane działania, żeby wymazać wszystko, co powiedziałem i napisałem. Proszę was, zróbcie kopie tego, przesyłajcie, zakopujcie w ogródku, w lesie, żeby to przetrwało.
[57:32] - Rozumiem, Konradzie, ale kto dybie na twoje życie i kto chce po prostu zniszczyć twoje dzieło?
[57:39] - Teorie, że ja jestem-
[57:42] - Chrześcijanie. Chrześcijanie spalą go na stosie.
[57:43] - Nie, ja nie mówię. Ja nie apeluję do ateistów, ja tylko apeluję ogólnie do dobrych ludzi, albo wręcz nawet niedobrzy, mogą być źli, ale apeluję ludzie dobrej woli, prawda? Może mi katolicy pomogą i uratują. Nie wiem. Apeluję do sumień dobrych ludzi, ludzi dobrej woli. A kto będzie? Właśnie to jest sens mojej misji, że ja krystalizuję nastroje i postawy społeczne, bo nie można już dalej gadać bez sensu i kłócić się kolejne dekady. Tu trzeba się albo opowiedzieć za tym, kto mówi, że jest zbawicielem, albo przeciwko niemu.
[58:27] - A nie można mieć tego serdecznie w dupie za przeproszeniem? Bo w sumie generalnie rzecz biorąc po cholerę to komu? No nie, no wiesz, po co to?
[58:36] - Tłumaczę, że jestem zbawicielem, czyli próbuję światłych ludzi przeprowadzić przez katastrofę, która nam wszystkim zagraża.
[58:43] - No dobra, ale jeżeli to jest katastrofa, powiedzmy, natury przyrodniczej, czyli powiedzmy, wybuchnie ten wulkan, który znajduje się we Włoszech, to w jaki sposób ty ich uratujesz, przepraszam? Zamkniesz ich wszystkich w pudełku, czy nagle zaczniesz lewitować?
[58:59] - To ci, co przeżyją, będą mieć już odpowiedni system operacyjny, czyli moją religię 44 i będą wiedzieć, jak organizować nową społeczność.
[59:07] - No dobra, no to powiedz, na czym się opierasz.
[59:10] - Klękną przed figurką i nie będą biernie się modlić, żeby im Maryja pomogła przeżyć. Nie, bo ja nauczam, że Pan Bóg pomaga temu, kto sobie sam pomaga, czyli że społeczność musi się szybko, sprawnie organizować i działać wspólnie, a nie indywidualnie. I wtedy, jak nastąpi katastrofa naturalna, to oni szybciej znajdą na przykład źródła czystej wody, źródła pożywienia, będą się dzielić ze sobą, a nie wybijać wzajemnie.
[59:38] - A co ty masz w programie przeprowadzenie kursów survivalu?
[59:42] - Tak, tak, to jest religia survival.
[59:43] - A kto te kursy survivalowe będzie prowadził?
[59:46] - Najpierw ja będę-
[59:48] - A masz jakieś przeszkolenie ku temu? No pytanie.
[59:54] - Ale o czym ty mówisz? Ja mówię w przenośni.
[59:55] - No nie, ja pytam się bardzo konkretnie, w jaki sposób masz przygotowania do tego.
[01:00:01] - Ognia w wilgotnej-
[01:00:04] - A powinieneś
[01:00:05] - ... wilgotnym zagajniku. Nie. Dlaczego? Ja jestem prorokiem od religii.
[01:00:10] - No to w takim razie popróbuj chociaż.
[01:00:11] - Przyjdą ludzie, przyjdą ludzie, którzy znają się na survivalu. Tak to odbieram. Ta idea-
[01:00:16] - Wiesz, w dzisiejszych czasach, patrząc na dzisiejszych nastolatków, to oni płaczą, jak im się złamie paznokieć. Tak że-
[01:00:21] - Bear Grylls przyjdzie.
[01:00:23] - A skąd wiesz, że on przeżyje?
[01:00:25] - Którą ja chcę zamienić. Ja chcę uczyć młode pokolenia, że drobnostki typu jaki ja mam kolor paznokci albo nastolatki w gimnazjum robiące sobie f Fryzury w salonach.
[01:00:41] - Ja myślę, że oni robią więcej rzeczy niż tylko fryzury.
[01:00:43] - Ona nie może pójść na lekcje, bo jakżeż ona będzie wyglądać na matematyce bez uczesania w salonie? Ta cywilizacja się degeneruje, bo nie o to chodzi w życiu i w cywilizacji.
[01:00:54] - Dobra, to w takim razie odpowiedz mi na pytanie, w jaki sposób chcesz ich do tego przekonać? Na przykład właśnie tych nastolatków. W jaki sposób? Co im powiesz, żeby oni za tobą poszli, co będzie na tyle przekonywujące, żeby olali te fryzury i te kolorowe paznokcie i poszli właśnie za tobą?
[01:01:10] - Słuchaj, pracą u podstaw.
[01:01:12] - No konkretnie.
[01:01:14] - Ja najwspanialszą rzecz i najbardziej tragiczną, jaką wymyśliłem, to jest to, że jest reinkarnacja i że to, jak-
[01:01:21] - I myślisz, że reinkarnacją ich przekonasz?
[01:01:23] - Przerywasz mi. No to słucham.
[01:01:26] - Pytam się konkretnie, czym ich byś przekonał, ponieważ to, co ty mówisz, nie jest niczym konkretnym i to jest w sumie takie gadanie dla samego gadania, tak na serio.
[01:01:35] - Przerwałaś mi w połowie zdania.
[01:01:37] - No tak, Persefono, dzięki ci za ten telefon. Posłuchajmy, co ma Kunrat do powiedzenia, bo faktycznie, żeby dać się wypowiedzieć gościowi na to pytanie.
[01:01:48] - Ale wiesz, Klaudzie, wyobraź sobie, że idziesz do grupy 14-latków i zaczynasz im gadać o reinkarnacji. Oni ci tym przegonają i jestem hakusem.
[01:01:56] - Posłuchajmy.
[01:01:58] - Z 14-latkami w ogóle nie ma sensu gadać. Kompletnie.
[01:02:01] - To kim chcesz, żeby byli twoi wyznawcy?
[01:02:03] - Dlatego, że oni są w fazie rozwojowej takiej, że oni i tak się będą buntować przeciw dowolnej rzeczy, jaką im podasz. Oni się buntują przeciwko katolikom, przeciwko komunistom, przeciwko kapitalistom. Oni ćpają, oni szukają czegoś innego. Więc ja chcę rozmawiać z ludźmi już po studiach albo studentami, którzy przeszli przez burzliwą, hormonalną fazę dojrzewania i ich umysł. Dlatego nastolatki nie mają na przykład prawa wyborczego, bo są zbyt chwiejni emocjonalnie i intelektualnie. Nastolatkami będą mówić moi uczniowie, będą ich pociągać za sobą przykładem swoim, bo zwróć uwagę, nastolatki lubią idoli, prawda? Nie przemawiają do wyobraźni nastolatka jakieś suche fakty, idee. „Słuchajcie, jest reinkarnacja i warto, żebyśmy zadbali o świat za 300 lat”. Nie, to do nich nie przemówi. Przykłady jakieś przemówią, emocjonalne doznania.
Dlatego na przykład katolicy robią zjazdy w Lednicy, bo wiedzą, że czytanie im Pisma Świętego jest kompletnie bezużyteczne. Ich trzeba zabrać na wycieczkę do Lednicy. Przejście pod Żelazną Rybą. To na nastolatków zadziała. Ja nie chcę działać na nastolatków, chyba że jakichś takich naprawdę wybitnych, bo są też tacy. Chcę rozmawiać ze studentami na przykład powyżej 20. roku życia, z ludźmi powyżej 30, 40. Dojrzałymi naukowcami, intelektualistami, bo im starsi wiekiem, tym więcej jest dojrzałości w człowieku. Zresztą ja to obserwuję po sobie. I tym łatwiej zrozumieć pewne trudne do zrozumienia na pierwszy rzut oka sprawy.
[01:03:43] - Dobrze.
[01:03:43] - A oni pouczą resztę.
[01:03:45] - Już ostatnie pytanie, proszę. Ostatnie pytanie.
[01:03:47] - Dobra, okej. Jak dużo masz już swoich odbiorców, wyznawców i tak dalej? Czy jesteś w stanie to stwierdzić? Czy generalnie rzecz biorąc, w tym momencie jesteś nastawiony na nadawanie swoich mądrości?
[01:04:01] - Na razie nie mam żadnych zdeklarowanych wyznawców. Są ludzie mi życzliwi i dzięki nim przetrwałem najtrudniejsze momenty. Niemniej jednak jest to faza, w której ja właściwie prezentuję moje poglądy, rozwijam je i jest to bardzo wstępna faza. Niemniej jednak ja już się czuję na tyle dojrzały i zdrowie mi pomaga. Tak jak wspomniane, cztery razy byłem w tym roku w szpitalu i mam nadzieję, że to ku dobremu zmierza, więc liczę na to, że będę mógł na przykład gdzieś pisywać do jakichś gazet, portali albo rozmawiać w radio, telewizji i już powoli prezentować te rzeczy. Powoli, bo tego się nie da szybko zrozumieć od razu i ja jestem tego świadom. Ale chcę się dzielić. Dlaczego? Ponieważ widzę, że ten kryzys ekonomiczny światowy trwa już chyba piąty rok. W Polsce też się mówi o groźbie załamania i chcę coś dać od siebie, bo ja jestem przekonany, że jeżeli w Polsce PiS zamieni PO, to nie będzie żadnego „Jarosław, Polskę zbaw”, bo będzie po prostu jeszcze większy chaos i to będzie naprawianie zepsutego systemu metodami tego samego systemu.
Tutaj trzeba nowej jakości i będzie nam trudno wszystkim, bo tego się nie da łatwo zrobić. Ale ja wierzę i głęboko jestem przekonany, że nie ma innego wyjścia.
[01:05:36] - Okej, to ja bardzo dziękuję.
[01:05:37] - Dzięki. Dzięki, Persefono.
[01:05:38] - I chciałam zaprosić do wysłuchania mojej ostatniej audycji, którą miałam w Radiu Paranormalium i słuchacze, którzy jej wysłuchają, na pewno odnajdą w niej wiele odpowiedzi na temat tego, co mówił Christos oraz pewnych charakterystycznych zachowań dla osób, które odczuwają potrzebę głoszenia swojej wiary. Pozdrawiam. Pa, pa.
[01:06:00] - Dzięki. To była Persefona. Ja mam do ciebie pytanie takie, Kunradzie. Co myślisz o UFO i kosmitach? A przede wszystkim o UFO, tych tam pojawiających się światełkach, statkach kosmicznych. Kto to jest? Bo masz pewnie taką wiedzę większą niż my. Kto to jest? Co to za tym stoi?
[01:06:24] - Ja może powiem tak. Ja celowo się tymi sprawami nie zajmuję. Celowo, ponieważ ja jestem wystarczająco kontrowersyjny i wystarczająco wiele oskarżeń się pod moim adresem kieruje, jak ja już mówię tylko o sprawach takiej przyziemnej religii. A jak ja bym się odwoływał do istot pozaziemskich, to tym bardziej by po prostu podważyli moją wiarygodność i tak dalej, zgodnie z głównym nurtem, przekazem głównego nurtu. Niemniej jednak powiem tyle, że wpadłem na to już od bardzo dawna. Od młodości odkryłem, że wiele z tych moich poglądów polega na tym, że jeżeli coś, to coś. Proszę mnie nie łapać za słówka. Ja mówię, jeżeli prawdą jest, że są jakieś pozaziemskie, rozwinięte wysoko cywilizacje, co nie znaczy, że ja mówię, że są, tylko mówię, że jeżeli są, to tak jak mówi wiele osób, między innymi na przykład Janusz Zagórski w Niezależnej Telewizji, to wprowadziłoby to ogromne zamieszanie, zmiany w systemach politycznych, religijnych tu u ludzi na Ziemi. I prawdopodobnie jeżeli te cywilizacje istnieją, to dlatego one są przed nami ukrywane, dlatego, że ich pojawienie albo przyznanie przez władców tej ziemi, naszych władców, przyznanie ich istnienia odebrałoby rację bytu na przykład Kościołowi katolickiemu. Bo oni się powołują na jakiegoś Jezusa, Maryję, a tutaj nagle się pojawia jakiś statek kosmiczny, mruga światłami, który w ogóle przekreśla dwa tysiące lat historii Kościoła.
A ja tworzę religię, która jest kompatybilna z tym. Jeżeli oni się pojawią, to w niczym mojej religii nie zagrożą. Absolutnie w niczym. Wręcz odwrotnie. Potwierdzą moje nauki, że prawa natury obowiązują nie tylko na tej planecie, ale że życie i ewolucja mogą istnieć na innych planetach. One wręcz potwierdzą, jeżeli się pojawią, moją doktrynę i słuszność, moją wyższość nad Jezusem. W związku z tym ja ani ich nie oczekuję, ani ich nie boję się. To znaczy boję się. Ja się boję obcych. Dlaczego?
Bo jeżeli oni by postępowali tak, jak ludzie postępowali na Ziemi, czyli jeżeli odkryją nowy ląd, to po prostu podbijają lokalne istoty żywe, inteligentne i czynią z nich niewolników i zagrabiają ich zasoby z własnej chciwości, to jeżeli oni by się posuwali do podobnych metod, jak ludzie się posuwali, to marny nasz los, jeżeli się tu pojawią. Jedyną nadzieją jest to, że oni wyznają moją religię.
[01:09:25] - Ale pojawią się. Posłuchaj, pojawią się. Oni są tutaj.
[01:09:29] - Dobrze, to tłumaczę, że jedyną metodą ich ujawnienia i badania, nawiązania kontaktu jest wprowadzenie mojej religii.
[01:09:39] - Ale jak oni nie będą chcieli przyjąć tej religii twojej? Nie będą chcieli przyjąć tej religii i co wtedy?
[01:09:45] - To będziemy mogli się z nimi dogadać. Nie trzeba będzie ich ukrywać. Media nie będą musiały kłamać.
[01:09:51] - Aha, rozumiem, że my przyjmiemy twoją religię, a oni mogą mieć swoją, jakąś inną albo w ogóle nic.
[01:09:55] - Tak, ale będziemy mogli zająć się tym tematem, a nie ukrywać albo robić sztucznych projektów dla zakamuflowania tej sprawy. Albo na przykład, że coś przeleciało, tysiąc osób to widziało i nagle rzecznik prasowy armii mówi: „To były testy nowego myśliwca. To nie było UFO. To nie był nieziemski statek. To był tylko nasz supernowy myśliwiec, ale nic wam nie powiemy, bo to jest tajemnica wojskowa”. Przecież tak się to robi teraz. Jeżeli wejdzie moja religia, to tysiąc osób zobaczy jakiś obiekt na niebie, który przemknął 20 tysięcy kilometrów na godzinę i wtedy wyjdzie rzecznik prasowy armii i powie: „Słuchajcie, to nie był nasz myśliwiec, to byli oni”. I to nic nie spowoduje. Żaden kościół się nie zawali, nie będzie paniki, bo to jest częścią mojej religii, że po prostu ewolucja działa tu na Ziemi, gdzie indziej i wszechświat jest tak ogromny, że wszelkie matematyczne wzory wskazują, że musi gdzieś istnieć jakieś życie pozaziemskie.
[01:10:55] - Tak, mamy jakieś spięcia. Jest z nami Furak. Witaj Furaku, jakieś spięcia słyszymy.
[01:11:00] - Spięcia? Nie wiem, ja nie słyszę żadnych spięć.
[01:11:03] - Aha, już teraz lepiej. Tak, witaj.
[01:11:05] - Natomiast spięcie wywołuje ten gość, który jest, że tak powiem, dzisiaj przynajmniej u mnie spięcia wywołuje.
[01:11:12] - Antychryst. Czy masz może pytanie do Antychrysta?
[01:11:17] - Nie mam pytań. Mam za to swoje zdanie na ten temat, może parę rad, że ja w twojej polityce, czy też w twoim zachowaniu widzę bardzo dużo agresji. W ogóle w tym, co mówisz, jest bardzo dużo agresji. Przede wszystkim w tym, że wszyscy będą musieli przyjąć moją religię. Ostatnio każdy w ten sposób próbuje się wypowiedzieć. Ty musisz kupić mój produkt, ty musisz założyć konto w moim banku i tak dalej. Ja uważam, że po prostu w ten sposób ci, którzy mają bardzo duże pieniądze i umią manipulować, faktycznie może coś osiągnęli, ale tak naprawdę ja uważam, że największy przełom jest wtedy i tylko wtedy, jeżeli po pierwsze normalnie rozmawia się z ludźmi i zaczynamy pewne sprawy oddolnie. Dużo mówisz w tej kwestii, że ja muszę porozmawiać z wielkimi tego świata. Ludzie, którzy uważają się za wielkich tego świata lub faktycznie są wielkimi tego świata, dla nich ty nic tak naprawdę nie znaczysz, bo oni mają jakieś potężne pieniądze. Dla nich liczy się to, co Claude powiedział, wymordowanie ileś tam populacji ludzkości i z nimi trzeba walczyć, a nie dyskutować, bo z nimi nie da się dyskutować.
Oni nie przyjmą żadnej konkretnej racji poza pieniądzem. I po prostu walczyć, w sensie takim może nie z pistoletem w ręku, ale wyłączać się samemu z tego systemu. Wszelkie zmiany, jakie należy tworzyć, należy tworzyć od siebie. Oczywiście można o nich mówić, ale ja ostatnio mam taką politykę przez ładnych parę lat: mniej gadania, więcej działania. Ty bardzo dużo mówisz, co zrobisz, co chcesz zrobić, że twoja religia, że takie poglądy, że tylko ty zbawisz świat. Po pierwsze ja uważam, że Chrystus zbawił świat, bo jestem wierzący i w ten sposób to widzę. Po drugie ty uważasz, że masz jedną słuszną receptę na całe zło tego świata. A tak naprawdę każdy ma swoją receptę, jeżeli chce, jeżeli sobie to uświadomi. Właśnie ludzi trzeba więcej uświadamiać niż zmuszać ich do czegokolwiek. To myślę, że jest kluczowe w całej tej sytuacji.
Więcej zwykłej rozmowy, a nie debaty, że wszyscy muszą zrobić to, co mi się wydaje za słuszne.
[01:14:17] - Dobra, dzięki Wraku za ten głos.
[01:14:19] - Dzięki bardzo.
[01:14:21] - Dziękuję.
[01:14:22] - Tak. Proszę.
[01:14:24] - Ja powiem tak, bo mnie się zarzuca agresję. Więc proszę was bardzo o otworzenie podręczników do historii chrześcijańskiego świata. W jaki sposób chrześcijanie, wyznawcy Jezusa, wysłani przez państwo watykańskie papieża rzymskiego, jak oni postępowali z napotkanymi ludźmi? I dopiero później podnoszenia przez chrześcijan argumentu agresji. Dobrze? To po pierwsze. Druga rzecz o przymusie. Ja to mówię w przenośni. Ja twierdzę, że każdy ma wolność. Przyjmuję chrześcijańską doktrynę o wolnej woli.
Ja tylko mówię tak: albo przyjmiecie jako ludzkość, jako większość ludzkości, religię 44, albo nastąpi rzeź i katastrofa, i zatrucie, i inne takie. Pomijam nadlatujące meteoryty czy wybuchające superwulkany. To jest poza naszą kontrolą. Chociaż nie do końca, bo ktoś tu wspomniał o wulkanie w Italii i już wspaniali naukowcy próbują dowiercać się do komory magmowej, a są głosy, że jak oni się dowiercą, to właśnie spowodują erupcję tego superwulkanu pod Italią i katastrofę.
[01:15:48] - Ale w przyszłości będziemy kontrolowali na pewno.
[01:15:52] - Ja nie mam żadnych możliwości przymuszenia kogokolwiek do czegokolwiek. Więc proszę mi nie zarzucać agresji ani przymuszania. Ja nie mam nawet metod, jak miałbym przymuszać, więc to jest jałowy kompletnie zarzut.
[01:16:09] - Rozumiem. Mamy jeszcze kolejny telefon. Witaj słuchaczu. Jest z nami Must Elide.
[01:16:17] - Dobry wieczór, Must Elide.
[01:16:19] - Witaj. Pytanie może do Antychrysta. Dzisiaj jest Konrad 44, Antychryst gościem w Teorii Chaosu.
[01:16:29] - Tak, już jestem. Wyciszyłem sobie radio. Dwa krótkie pytania tylko, a może i jedno. Na jednym się skończy. Jak już było wspomniane o rozmawianiu z wielkimi świata, to może zacznijmy od mniejszych tego świata, od polityki na przykład w Polsce. I od kogo byś gościu zaczął, jeśli chodzi u nas, na naszej scenie politycznej? Już pomijając to, ile czasu jest potrzebne do tego, żeby ta religia się jakoś przebiła.
[01:17:00] - Aha, rozumiem. Z kim Konrad mógłby rozmawiać?
[01:17:04] - Z postaciami naszej polskiej sceny czy naukowej, czy politycznej, czy jakiegokolwiek autorytetu, od którego chciałby usłyszeć, który miałby jakieś przebicie w mediach, że pojawi się i powie, że rozmawiał tutaj z panem od 44. To jedno pytanie. Drugie. Jak było wspomniane o rodzeniu się. Wiadomo, ja też nie jestem fanem robienia wielkich rodzin. Nawet rozumiem każdą osobę, która się albo nie decyduje na dzieci w ogóle, albo na minimalne, bo chce się na przykład realizować zawodowo. Ale nie widzę równości właśnie między sposobem realizacji tego, jak się rodzą na Wschodzie muzułmanie, jak im to wychodzi, a jak nam wychodzi. I tu przychodzi cały problem jeszcze tego, że ich jest więcej, że zalewają i tak dalej. I jeśli my mamy się-
[01:18:04] - Rozumiem, ale pytanie. Może zostańmy przy pierwszym pytaniu, okej? Także dzięki.
[01:18:08] - To pierwsze. I tylko jeszcze co do samego gościa religii 44, Mickiewicz. Chciałem zapytać, jakie są jeszcze inspiracje mickiewiczem? Może to wianizmy, mesjanizmy i tak dalej.
[01:18:25] - Dzięki. To był Must Elide. Także Konradzie, słyszałeś pytanie?
[01:18:32] - Tak, słyszałem. Dziękuję za dobre pytania.
[01:18:36] - Czyli pierwsze pytanie, może od pierwszego pytania.
[01:18:39] - Nie, ja zacznę od zerowego pytania, które w ogóle nie padło, ale mnie natchnęło to, co powiedział, bo on powiedział, że też nie jest zwolennikiem wielkich rodzin. Ja wyjaśnię może jedną rzecz. Ja jestem twórcą religii mądrości. Co to znaczy? To nie znaczy, że to jest coś na sztywno napisane, że ma być mało dzieci w rodzinie albo bądźcie płodni, abyście zaludnili ziemię, czyli rodźcie dużo dzieci. Nie. Ma być mądro. Jeżeli nastąpi jakaś katastrofa typu wybuchnie wulkan pod Yellowstone i wybije na przykład- Cztery piąte naszej populacji ludzkiej, to ja będę zwolennikiem licznych rodzin z dziesięciorgiem dzieci. Nie ma problemu. Tylko chodzi mi o to, żeby dostosowywać swoją płodność i dzietność do warunków.
Jeżeli wchodzimy na przestrzenie Syberii czy Kanady, mamy cały kraj przed sobą po horyzont, za horyzont tysiące kilometrów i ani duszy jednej, ani człowieka, to bądźmy płodni. Miejsca jest dla wszystkich. Ale jeżeli już sygnały nam mówią, że zasoby są nadwyrężone i powinniśmy przystopować, to bądźmy mądrzy i przystopujmy. Rodźmy dwójkę dzieci na rodzinę, trójkę i w ten sposób. Także proszę tego w sposób sztywny nie traktować. To jest jedna sprawa. Druga sprawa co do politycznych rzeczy. Jest to bardzo trudne do wyjaśnienia, ale spróbuję. Otóż powtarzam, ja nie apeluję do lewicy, do prawicy, katolików czy ateistów. Ja apeluję do wszystkich ludzi dobrej woli, dobrej duszy i tak dalej.
Dlaczego? Ponieważ ja widzę elementy mądrości i dobra w każdej z partii, z ugrupowań politycznych, z ideologii politycznych. I widzę u Palikota i u Korwin-Mikke i w PO i w PiS-ie i u narodowców. Ale u każdego z nich widzę też nie do zaakceptowania błędy. Dlatego na przykład podoba mi się ideologia Korwina-Mikke czy Grzegorza Brauna, czy Michalkiewicza, czy jakieś oburzenie na zachowanie rządu polskiego prezentowane przez PiS. Niemniej jednak oni w swojej ideologii mają też takie rzeczy, których ja nie mogę zaakceptować. Chciałbym być łącznikiem ponadpartyjnym dla ludzi dobrej woli w Polsce, żeby pogodzić ich. Na przykład sytuacja, która jest teraz w Polsce, jest nie do pogodzenia. PiS i PO okopały się. Jeszcze kilku elementów nam brakuje do zmierzania do wojny domowej.
Prawie. Być może przesadzam, ale tak powstawały wojny domowe w innych czasach. A ja chcę, żeby nie narzucać nikomu nic na siłę, ale zaprosić ich do stołu, pogadać, dać troszkę nowych idei i spróbować zbudować zupełnie nową partię. Ja założyłem ugrupowanie, jeszcze jak mi konta nie skasowali na Facebooku.
[01:25:05] - Archiwum Radia Paranormalium. Czat Infry: dziwne informacje, infrarelacje czytelników, infrafakty. Radio Parallaxa. Podcasty Paranormalium. Poltergeist. Świat duchów. Rozmowy poza ciałem. Seans spirytystyczny. Teoria chaosu. Z audiu widać więcej.
Z kart historii. Te i wiele innych audycji znajdziesz w naszym archiwum na www.radioparanormalium.pl. Ponad 20 gigabajtów wciągających paranormalnych mp3 czeka na Ciebie. Słuchaj zawsze i wszędzie, o każdej porze dnia i nocy. Dziel się nagraniami ze swoimi przyjaciółmi i pokaż im prawdę, o której boją się nawet pomyśleć. Archiwum Radia Paranormalium. www.radioparanormalium.pl.
[01:26:04] - W radiu Na Fali Noam Chomsky.
[01:26:11] - Jeżeli gdzieś istnieje stacja radiowa finansowana przez słuchaczy, oznacza to, że ludzie codziennie mogą za jej pośrednictwem inaczej spoglądać na świat. Widzieć nie tylko to, co raczą pokazywać nam medialne molochy, ale również coś nowego. Mogą nie tylko słuchać, ale także brać udział w dyskusji. Jest możliwość podzielenia się własnymi spostrzeżeniami, nauczenia się czegoś. Właśnie w ten sposób w ludziach budzi się człowieczeństwo i stają się rozumnymi uczestnikami życia społecznego i politycznego.
[01:26:47] - Jesteśmy z powrotem. Jest z nami, mam nadzieję, Konrad. Witaj Konradzie. Jesteśmy? Słyszymy się?
[01:26:56] - Słyszę. I czy mnie słychać?
[01:26:58] - Tak, bardzo dobrze. Głośno i wyraźnie. Także fajnie, że się słyszymy. Powróciliśmy. Halo?
[01:27:07] - Była jakaś przerwa techniczna.
[01:27:09] - Tak. Była przerwa techniczna, bo mieliśmy problemy. Dobrze. Chciałbym przejść może do pytań, już moich, takich konkretniejszych. Tak jak wspominałeś, że postulujesz powstanie nowej religii. Jeżeli możesz tak w skrócie, w kilku zdaniach opowiedzieć, jak ona ma wyglądać, co postulujesz? Czy to ma być właśnie taka namiastka New Age? Czy to właśnie taka religia à la New Age? Co postulujesz?
[01:27:48] - Może powiem odrobinę mistyki. Otóż nie było mnie wtedy jeszcze narodzonego, ale wyczytałem, że kiedy już byłem w brzuchu mojej matki, bardzo był popularny wtedy musical „Hair” i była taka pieśń śpiewana przez nich, że oto nadchodzi era Wodnika.
[01:28:16] - Znanym Aquarius, tak?
[01:28:18] - Aquarius, tak. I ja się urodziłem parę miesięcy później, w 1968. Dlatego też odbieram, że dla nich nie jestem antychristosem, ale dla ludzi, którzy wierzą w nadejście nowej ery, ery Wodnika, tak, ja bym się wpisywał w tą mistykę nadejścia tej ery. Oczywiście astrologowie się tym zajmują. Ja się tymi sprawami raczej astrologicznymi nie zajmuję i jestem kimś, kto daje początek religii nowej ery, ery Wodnika. Niemniej jednak to, co chciałbym osiągnąć, to nie odejście od tego, co wiemy, czyli nauki i pewnej takiej opartej na badaniach, na faktach wizji świata na rzecz kompletnie emocjonalnego postrzegania wibracji, energii, kolorów i tak dalej. To, co ja bym chciał zapoczątkować, to połączenie tych nurtów. Nie przeciwstawianie nauki duchowości i emocjonalności, ale połączenie tego. Bardzo mi się nie podoba to, że jeżeli tysiące ludzi mówi naukowcom: „Słuchajcie, ja coś czułem, ja przewidziałem, że coś się stanie”, to co robią naukowcy? „Dowody daj mi.
Powtórz to w moim laboratorium, to ci uwierzę.” Odrzucają całą tą sferę doznań ludzkich i jest po prostu rozdźwięk i ta przepaść między nauką a tymi ruchami nowej ery powiększa się i nie widzę wielu prób, żeby to połączyć, a ja bym chciał to połączyć. Moja ta nowa religia nie będzie odrzucać badań naukowych i teorii naukowych typu teoria ewolucji czy teoria rozwoju wszechświata poprzez miliardy lat ewolucji kosmosu. Ale z drugiej strony nie będzie też odrzucać tego, że ktoś widział swoją babcię, ducha swojej zmarłej babci albo że miał sen i przewidział, że się coś wydarzyło. I to się wydarzyło autentycznie, może troszkę w zmienionych szczegółach, ale jednak mniej więcej to się wydarzyło. Więc ja bym chciał połączyć te dwie rzeczy i uważam, że wtedy nastąpiłby nowy okres w rozwoju nawet nauki, dlatego, że oni nie mieliby klapek na oczy, które by zasłaniały im część rzeczywistości, bo ja uważam, że ta część duchowa jest też częścią rzeczywistości. Na przykład trudno mi się porozumieć ze słuchaczami czy z czytelnikami moich blogów, ponieważ tak jak powiedziała jedna ze słuchaczek, jak się to czyta, to wygląda, że to wariat pisze, bo ja piszę innym językiem. Nawet jeżeli są te same słowa, to ja inne rzeczy rozumiem. Ja na przykład w moim języku nie używam pojęcia „stworzenie”. No bo cóż miałoby to oznaczać stworzenie, prawda? A w języku katolików jest takie słowo, bo oni to od stworzenia istot żywych przez boga Jahwe z Biblii wyprowadzają.
Czy inne tego typu przykłady, na przykład siły ponadnaturalne. U mnie nie ma czegoś takiego. Jeżeli coś jest, to jest naturalne. Jeżeli jest jakiś Bóg, który wpływa, duchowa istota nadrzędna, to ona nie jest ponadnaturalna. Ona jest tak samo naturalna, jak my w fizycznym świecie na Ziemi, tylko inaczej się przejawia. A te dotychczasowe filozofie posługują się innym aparatem pojęciowym i tutaj trudno nam się porozumieć. To, co bym chciał zrobić, to pogodzić ludzi z ruchów Nowej Ery z naukowcami, żeby zamiast wzajemnie się oskarżać o zdradę i wzajemnie patrzeć na siebie jak na wariatów, spróbowali się wysłuchać. Może każdy z nich ma coś ciekawego do powiedzenia.
[01:32:36] - Tak. Teraz proponuję troszeczkę zmienić temat, zejść tak trochę na ziemię z tej nowej religii, bo najpierw, zanim byś tą nowinę rozgłosił ludziom, jak chcesz się przebić do mediów mainstreamowych? Ze względu na to, że audycja tutaj w Radiu Na Fali i ta audycja czy w Radio Paranormalium audycja Torechaosu to są jednak niszowe sprawy, a jednak trzeba by było się przebić do tego mainstreamu, do tych milionowych rozgłośni, milionowych portali internetowych. Jak chcesz to zrobić? Jak chcesz się przebić do nich? Jakiś skandal zrobisz? No nie wiem.
[01:33:14] - Rozważałem to. Bez skandalu. Wiedzą o tym artyści, że są przyłapywani nagle, że są pijani albo z narkotykami złapani, albo się im jakaś sukienka obsunęła i kawałek biustu gdzieś się pokazał, więc budują swoją obecność w mediach na skandalach. Ja jestem w tej niewygodnej sytuacji, że głoszę, że jestem zbawicielem i jakąś świętą osobą, więc troszkę mi niezręcznie robić skandale obyczajowe, żeby się pojawić w mediach. Niemniej jednak coś chciałbym zrobić. Ja liczę po prostu na ludzi. Ja nie jestem zbawicielem, chociaż też jestem zbawicielem ludzi u władzy jako ludzi, jako naszych współrodaków, współobywateli, ale ja jestem głównie zbawicielem zwykłych ludzi. Jeżeli zwykli ludzie, zwykli urzędnicy, zwykli sprzedawcy ze sklepów z odzieżą czy żywnością, mechanicy i kierowcy, czy studenci, jeżeli wy mnie nie poprzecie, to to, czy ja się pojawię w mediach, czy się nie pojawię, nie ma żadnego znaczenia. To jest takie referendum narodowe. Jak mnie nikt nie poprze, to znaczy, że wam nie zależy ani na mnie, ani na zbawieniu siebie, ani w ogóle na niczym.
To jest typowa polska mentalność. Jakoś to będzie. Ja się nie znam na polityce, nie chcę się mieszać. Ja tutaj nie będę się angażować w nic. Ja głoszę część mojej religii, że nie ma jakichś cudownych zbawień i jakiś deus ex machina, na przykład ta mentalność jest dominująca w krajach protestanckich, że jeżeli będziesz sam pracował na swoją przyszłość i przyszłość swoich dzieci odpowiednio mądrze, zaradnie i wytrwale, to Pan Bóg ci będzie błogosławić i ci się uda, przynajmniej szanse sobie zwiększysz. Tej mentalności u Polaków nie ma. Jest jeszcze ta stara mentalność, gdzie po prostu lepiej się nie mieszać, lepiej nie angażować.
[01:35:30] - Rozmawiamy, jak będziesz chciał tak konkretnie przebić się przez to, bo ludzie na przykład nie dowiedzieli się o tobie.
[01:35:38] - Apeluję do naszych kilkunastu czy kilkudziesięciu, czy kilkuset słuchaczy. Przekażcie link do tej audycji, do mojego bloga swoim znajomym.
[01:35:58] - Próbuję się wdzwonić, ale niestety coś nie tak jest. Jeszcze raz będę próbował się połączyć z Konradem. Witaj Konradzie, czy się słyszymy?
[01:36:18] - Tak. Przerwało znowu.
[01:36:19] - Tak. Przerwało znowu. Dodam, jest z nami Adrian.
[01:36:25] - Ja jeszcze chciałem dokończyć odnośnie tego mojego przebijania się i rzeczywistości, w jakiej przyszło mi działać. Otóż dzisiaj jest dzień, w którym ponoć w Polsce Sejm odrzucił wniosek o referendum podpisany przez milion obywateli. Milion.
[01:36:46] - No tak, ale mają takie prawo.
[01:36:47] - To pokazuje skalę problemu, że jeżeli ja będę chciał porozmawiać na przykład z prezydentem Komorowskim o przyszłości ludów, narodów Europy Środkowej, czy Polski i tak dalej, to nawet milion może nie wystarczyć. To jest skala problemu. Dalej zignorują. „A to jest ten wariat, to jest ten Antychristos i tak dalej. Nie ma co się wystawiać na ośmieszenie i gadanie z tym człowiekiem.” Czyli to musi być, nie wiem ile, pięć milionów obywateli musi podpisać coś, petycję o referendum?
[01:37:26] - W Polsce niestety nie działa, nie ma referendów. Referenda są naprawdę bardzo, bardzo rzadko robione i niewiążące bardzo często też.
[01:37:33] - To nie ode mnie zależy. Ja sobie mogę snuć plany, ale ja nie jestem cudotwórcą, to chcę jeszcze powiedzieć. Ktoś dzwoni. Tak, jest z nami Adrian.
[01:37:47] - Witalij Antyszwed zdaje się.
[01:37:50] - Tak, ale na razie jest Adrian. Witaj Adrianie. Może pytanie do Antychrysta, samego Antychrysta?
[01:37:55] - Tak, ja mam też takie rozmyślenia od początku audycji, bo słucham już nie od dzisiaj. Po prostu ty, Konrad, masz pojęcie podobne jak my, ale ty używasz tego jednego słowa religia, ideologia, które bardzo razi już w tych czasach ludzi. To pojęcie, bo wydaje mi się i jak tu słuchacze, że to po prostu już ludzi tak kąsa te pojęcie, że to już nie jest na ten poziom świadomości ludzi. Zgadzam się z tobą z jedną rzeczą, że całe społeczeństwo nie jest gotowe na takie zmiany i na taki poziom świadomości, jaki mają na przykład użytkownicy na czacie. Ale widzisz, ty zrażasz ludzi tym, że mówisz religia i że jesteś tym prorokiem i może warto coś pod tym względem zmienić.
[01:38:50] - Ale słuchaj, ja nie mówię do ciebie. Ja mówię religia do ludzi, którzy wierzą, chodzą do Kościoła katolickiego. Dla nich, jak ja będę używał słowa ideologia, to oni mi powiedzą wtedy: „Słuchaj, ty nas zrażasz, bo nie używasz słowa religia”. Ja toczyłem wielkie spory wielogodzinne na Twitterze z ateistami. Dla nich ja mogę używać słowa ideologia. Wymyślmy nowe słowo, używajmy słowa światopogląd. Mnie nie o łatkę, etykietę chodzi, tylko o praktyczne dogadanie się. Jak my to nazwiemy, jest mi obojętne. Możemy nazywać światopogląd 44 i będziemy wszyscy pogodzeni. Sam słyszałeś, że jedna ze słuchaczek powiedziała, że była na moim blogu i jak zobaczyła te słowa, te zdania, które ja tam napisałem, to myślała, że kompletnie nie może tego zrozumieć wariat.
Więc to jest mój problem, że ja nie tylko inaczej myślę niż większość współrodaków i współobywateli. Ja też inaczej rozumiem słowa, wprowadzam nowe pojęcia. Na przykład nie używam słowa król, ponieważ słowo król, przepraszam, zmiana tematu. Słowo król pochodzi od imienia Karl, Charles, Charlemagne, Karol Wielki. To był zdrajca naszych narodów, który przeszedł na katolicyzm, przyjął chrześcijaństwo i mordował nasze narody, niszczył naszą europejską kulturę, naszych rodaków, Germanów wymordował, dopuścił się ludobójstwa na Saksonach i innych, żeby tylko na siłę wprowadzić kult Jezusa. Więc używanie słowa w moich ustach król, czyli przypominanie jego imienia, jest po prostu znieważaniem pamięci naszych przodków. Jeżeli ja unikam słowa król, a na przykład używam jakiegoś innego typu władca, kuning albo king, to ludzie myślą: wariat, ten Konrad musi być wariatem. Ale coś się za tym kryje, że ja jakieś ideologiczne mam ku temu przesłanki. Także dobrze, to światopogląd. Używaj słowa światopogląd.
Mam nadzieję, że jest to w miarę neutralne słowo.
[01:41:10] - Wiesz co, jeszcze mam tak, bo słyszałeś, jak powiedziałeś, że z ludźmi warto rozmawiać wiekowo, że już z takimi po studiach, ci co przychodzą, ale tak naprawdę to młodzież to rozwija. Powinno się też z nimi rozmawiać jakimś innym sposobem, bo to rozwija się umysł, burza mózgów to jest właśnie wtedy, kiedy dojrzewamy. Jeżeli my będziemy, taki czysty przykład, jakieś bzdury będą oglądały dzieciaki od małego, to po prostu tak będą postrzegały wiele rzeczy.
[01:41:43] - Ale słuchaj, to nie moja religia pierze dzieciom mózgi. Ja się na przykład zgadzam tutaj z katolikami, z ich oburzeniem na jakieś tam Tinky Winky i programowaniem dzieci już od najwcześniejszych lat życia, że nie ma płci na przykład, że płeć to jest tylko jakiś kulturowy wymysł, że chłopiec może się bawić lalkami, a dziewczynka może się bawić w wojnę i samochodzikami. To przecież nie jest mój wymysł. Dlatego ja mówię, że to nie jest to, żeby katolicy widzieli we mnie wroga. Nie, ja jestem w pewnych wielu aspektach po tej samej stronie sporu co katolicy i w ogóle ludzie religijni. Ja z kolei nie będę popierał ataków katolików na homoseksualistów na przykład, ponieważ nie widzę tutaj żadnej obrazy Boga. Jeżeli ja sam się nawet nazywam Bogiem nowej generacji, to jeżeli ktoś się urodził z popędem seksualnym do tej samej płci, to on mnie nie obraża. Jest to przejawem jakiejś aktywności biologicznej w obrębie gatunku ludzkiego i tyle. Trudno się obrażać na niego, że tak mu hormony zagrały, a katolicy się obrażają święcie i chcieliby ich jakoś potępiać. Dlatego ja każdemu chcę przychylić się i na jego rzecz działać, ale też pewnym rzeczom się stanowczo sprzeciwić, bo działają na niekorzyść nas jako grupy.
Dobrze, dziękuję ci Adrianie za te pytania.
[01:43:21] - Jasne.
[01:43:22] - Dzięki.
[01:43:23] - Dzięki.
[01:43:25] - To był Adrian. A jeszcze dodam na szybko Antyszweda. Witaj Antyszwedzie, bo coś wywaliło rozmowę wcześniej kompletnie z serwera.
[01:43:36] - Ja bym po pierwsze chciał zaapelować do słuchaczy, żeby nie jechali tak ad personam po gościu, bo dwa plus dwa jest cztery tak samo w ustach profesora, jak w ustach kogokolwiek innego. Teraz dalej, dlaczego akurat lata rzymskie? Dlaczego uznałeś, że ta liczba 44 ma jakieś znaczenie symboliczne? Kolejna rzecz, jak się zapisać do twojego kościoła, jak do ciebie dołączyć? Powiedzmy, że chciałbym się teraz do ciebie dołączyć, to co mam teraz zrobić? I jeszcze inna rzecz: dlaczego reinkarnacja? Jakie miałeś mistyczne przeżycia w swoim życiu, że ją wybrałeś? Fajnie, że jesteś odważny, żeby głosić te swoje rzeczy. Ja też sobie pisuję bloga, ale nie mam jeszcze takich ambicji, żeby wychodzić w jakiś ruch społeczny. Przypominasz mi trochę doktora Kardaszewskiego.
Nie wiem, czy kojarzycie, kto to jest. Tyle moich rzeczy. Idę makaron odebrać, żeby się nie przypalił. Cześć, trzymam kciuki.
[01:44:41] - Dzięki za ten telefon.
[01:44:45] - Halo, Konradzie, czy słyszysz?
[01:44:47] - Mam nadzieję, że będzie mnie Antyszwed słyszeć. Wyjaśniam. Może od reinkarnacji zacznę, od końca. Wiesz co? Ja już nie pamiętam. Po prostu byłem na studiach. Ja jestem z wykształcenia lekarzem. Po biologicznej szkole średniej trafiłem na studia medyczne. To nie były studia techniczne, to nie była nauka programowania komputerów czy budowania rowów, czy dróg, tylko była to nauka na studiach związana z człowiekiem, czyli jego budową fizyczną, mechanizmami działania biochemicznymi, fizjologicznymi. Częścią bycia człowiekiem są przejawy aktywności intelektualnej, być może duchowej, więc tym też się zajmowałem.
Widocznie musiałem czytać jakieś książki, oglądać jakieś filmy, coś mnie natchnęło. W każdym razie szukałem odpowiedzi, jak każdy młody człowiek. Ja nie pamiętam już, jak do tego doszedłem. Któregoś dnia doznałem momentu eureka i zaczęło mi to grać, że jeżeli jest dusza, na przykład nauka o duszy istnieje w religiach opartych na Biblii, tylko zauważyłem tam bardzo wielkie sprzeczności. Kiedy zetknąłem się z naukami o reinkarnacji z Indii, z Azji, po jakimś czasie zaczęło to mi się podobać i nadawać całemu systemowi rozumienia ciała i duszy większego sensu. Dopiero później, po latach sam odkryłem, że musi być jakaś ewolucja duszy, że to nie może być dusza taka sama poprzez wieki. Buddyści, ci Azjaci mówią, że dusza się rozwija, ale nie mówią, o co chodzi w tym rozwoju. A ja nazywam to wprost: ewolucja. Nie tylko rozwój typu na przykład nabywam więcej wiedzy w czasie kolejnych żyć. Oni mówią, że dusza nabywa doświadczenia.
Ja mówię, że ona się, nie chcę użyć słowa fizycznie. Właśnie to jest ten problem, brak mi słów, żeby rozmawiać o duszy. Nasza cywilizacja, jeżeli miała nawet jakieś słowa, to je zatraciła poprzez wpływ religii katolickiej. My nawet nie mamy pojęć, żeby móc rozmawiać na te tematy. W związku z tym opisuję to jako ewolucję, czyli wchodzenie na wyższe zupełnie poziomy jakościowe, a nie tylko ilościowe tej duszy. To tyle może o tej reinkarnacji. A co do uczenia się czy wspierania, ja bym pragnął, apelowałem o to na przykład do ateistów angielskojęzycznych, żeby zorganizowali takie debaty, jakie ma Richard Dawkins z chrześcijanami. W Australii na uniwersytetach czy wręcz w telewizji zaproszono ateistę wojującego, przeciwnika religii, Dawkinsa do studia z arcybiskupem katolickim Australii. Debatowali, nikt nikomu do gardła, do oczu nie skakał, po prostu przedstawiali swoje argumenty, swoje wizje i ludzie, studenci z sali zadawali pytania, dopytywali się o pewne sprawy. Marzy mi się, żebym ja mógł spotkać się z Dawkinsem i z jakimś biskupem chrześcijańskim i byśmy sobie rozważali.
Już wtedy by się ludzie mogli uczyć, a kto chce, to proszę czytać moje blogi, wysyłać mi pytania, ja postaram się na te pytania odpowiadać. Niemniej jednak wiem, że jest to trudna metoda nauczania, taka korespondencyjna. Najlepiej by było, gdybym mógł na przykład jakieś podcasty nadawać czy spotykać się z ludźmi. Jeżeli mnie ludzie poprą, może jakiś uniwersytet zaproponuje mi prowadzenie kursów na uniwersytecie w Poznaniu. Marzy mi się, żeby 44 prowadził wykłady na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu na temat męża 44. Miałoby to sens. Czemu nie? Tylko jak ja wystosuję mój e-mail czy nawet pismo na papierze do rektora Uniwersytetu Adama Mickiewicza, to on to wyrzuci do kosza. „No wariat jakiś, ja przecież nie będę się w środowisku akademickim ośmieszał odpowiadaniem na taki list od jakiegoś zbawiciela”. W związku z tym ja zdaję sobie sprawę, że to jest troszkę catch-22, błędne koło.
[01:49:43] - Paragraf 22, tak.
[01:49:45] - Paragraf 22. Dlaczego nie możesz przemawiać do ludzi? Bo nie przemawiam do ludzi. Dlaczego nie jesteś sławny? Bo mnie nikt nie popiera, bo nie jestem sławny. Nie wiadomo, co jest przyczyną, a co skutkiem. Dlatego nie mogę aż wyrazić przesadnie mojej wdzięczności dla ciebie, dla twojej otwartości, dla Radia Na Fali, że nie zraziliście się moimi propozycjami i zgodziliście się na tak ryzykowne posunięcie jak puszczenie mnie w waszej audycji. Bardzo wam za to dziękuję.
[01:50:21] - Oczywiście, jeżeli ktoś twierdzi, że jest Antychrystem, trzeba wysłuchać go, ale mam do ciebie takie pytanie, już zupełnie konkretne teraz na koniec. Ci, co wytrwali, dotrwali do tych najbardziej konkretnych pytań, najmniej szalonych, a może najbardziej właśnie szalonych. Skoro jesteś Antychrystem, czy masz jakieś moce? Czy masz jakieś dowody na to, że jesteś tym Antychrystem? Bo przecież Chrystus miał moce. Uzdrawiał, chodził po wodzie, przemieniał wodę w wino i tak dalej.
[01:50:53] - Wskrzeszał czterodniowe trupy z grobu.
[01:50:56] - Dokładnie. Czy też masz jakieś moce? Nie mówię, że aż tak potężne, jakie miał Chrystus, ale jakieś może.
[01:51:04] - Ja powiem tak: zwróćcie uwagę, przeczytajcie sobie Biblię wiele razy. Jezus wskrzesił, chodził po Galilei i wszystkich uzdrawiał. Tam jest napisane, że wszystkich uzdrawiał, całą Galileę uzdrowił. Wskrzeszał, sam z grobu się wydobył po śmierci męczeńskiej i tak dalej. I co? I pomogło mu to coś? Na świecie katolików jest tylko ułamek wierzących w boskość Jezusa, miliard kilkaset milionów, a większość nie wierzy w boskość i mesjańskość Jezusa i wyznaje islam, wyznaje wiarę w święte krowy w Indiach i są ateistycznymi komunistami, jak w Chinach, miliard ludzi. W związku z tym czynienie nawet niesamowitych cudów też nie załatwi sprawy. To jest pierwsza część odpowiedzi. A druga część odpowiedzi jest taka, że moja babcia na przykład miała zdolność przewidywania przyszłości.
Ja miałem przypadki, czy mam przypadki przewidywania intuicyjnego, czy jakiegoś innego przewidywania przyszłości i dlatego z tego powodu nigdy już nie przekona mnie żaden naukowiec akademicki, że on ma rację do materializmu, że procesy myślowe to są tylko reakcje biochemiczne i neurologiczne w mózgu człowieka, bo to w żaden sposób nie tłumaczy zdolności przewidywania przyszłych wydarzeń. I on mi powie: „Ja to z ateistami się spierałem”. No to dowody daj mi. Ale po co ja mam komuś dowody, skoro ja jestem przekonany, że ja przewidywałem przyszłość? Przewidziałem na przykład zagrożenie islamem w roku 2001, w lecie i posunąłem się do tego, że dzwoniłem do ambasady USA w Warszawie, żeby próbować ostrzec, że mam silne przeczucia, że jest jakieś zagrożenie islamem. Oczywiście co się stało? „My nie mamy czasu na takie bzdury” i odłożył słuchawkę urzędnik w ambasadzie USA. Minęło dwa miesiące i były ataki na World Trade Center. I to mnie przekonuje, że jest przewidywanie przyszłości, cokolwiek mi profesor Dawkins z uniwersytetu dowolnego będzie próbował wcisnąć, bo ja swoje przeżyłem. Mam swoje własne doświadczenia i miliony ludzi mają podobne doświadczenia.
I mówiły ci o tym twoje słuchaczki w audycji poprzedniej na temat duszy, poltergeistów i tak dalej. One mówiły, że po śmierci babcia się tam zjawia i tak dalej. I tego doświadczenia już nikt nam nie odbierze. Żaden wykład naukowca na uniwersytecie. Dlatego trwale i uparcie będę trwał przy swojej religii opartej na nauce, ale i duchowości.
[01:54:09] - Tak, rozumiem. Czyli nie masz mocy, tak jak myślałem.
[01:54:15] - Mam moc przewidywania przyszłości. Nie zajmuję się tym. Jest to jakaś tam moc zwykła.
[01:54:25] - Jest do sprawdzenia w przyszłości, ale nie masz możliwości na przykład komuś serce, żeby stanęło. Tak jak miałem tutaj takich gości, lightworkerów, którzy twierdzili, ta jedna lightworkerka, że potrafi zatrzymać serce komuś. Tylko że oczywiście nie mogę tego pokazać, bo byłoby to bardzo niebezpieczne.
[01:54:45] - Wyjaśnię. Ja bym nawet nie chciał takich mocy. Dlaczego? Teraz będę mówił z punktu widzenia katolika, tak jakby to katolik rozważał. Po prostu gdybym miał jakieś moce i dokonywał cudów, wskrzeszał ludzi, to równie dobrze mógłbym być oskarżony, że jestem wysłannikiem złych mocy szatana, który omamia ludzi przez cuda. Albo by nawet nie wierzyli w cuda, tylko powiedzieli, że to są jakieś sztuczki magiczne typu David Copperfield, który przechodził przez Mur Chiński albo który zlikwidował Statuę Wolności w Nowym Jorku i miliony ludzi to widziały. Albo latał po estradzie i w ramionach trzymał jakąś asystentkę. W związku z tym nie chcę, żeby ludzie mnie popierali czy podzielali moje poglądy, dlatego że jakieś moce mam czy cuda. Ja się odwołuję do real world, do rzeczywistości. Nie to, że jakieś cuda uczynię, zamienię jeden płyn w drugi, tylko proszę ludzi: patrzcie sami, jak jest zbudowany świat, jak on działa i sami wyciągajcie wnioski.
To jest moja główna metoda.
[01:56:00] - Dobrze, a czy mógłbyś nam powiedzieć, jak będzie wyglądał świat przyszłości? Jak już mówiłeś, masz te moce, potrafisz przewidywać przyszłość. Jak on będzie wyglądał? Powiedz na przykład za rok, za pięć lat, za dziesięć lat, żeby dało się to jakoś sprawdzić.
[01:56:20] - Ja jestem sługą wielkiego bóstwa, ogromnej inteligencji, ponadludzkiej, nadziemnej opatrzności, która mnie tu wysłała i jak to mówią wyznawcy religii, mam w niej ufność, czyli ufam, że to, co robię, przyniesie dobre efekty, dobre owoce za rok. Jak to będzie? Nie wiem. Wiem jedno i po to się narażam i po to zawracam ludziom głowę, że mam silne przekonanie wewnętrzne, przeczucie, że jeżeli moje pomysły nie zostaną przyjęte, to bardzo złe rzeczy będą się działy na tej planecie dla ludzi, ale nie tylko, bo jak ludzie zniszczą tą planetę, to i zwierzęta, i rośliny, wszystkie inne formy życia tu będą cierpieć.
[01:57:19] - Ale konkretnie, co widzisz na przykład w 2014 roku? Co się dzieje w Polsce? Co się dzieje na świecie?
[01:57:23] - Nie wiem. Ja na przykład chcę doprowadzić do zjednoczenia, do procesu jednoczenia się Polski i Niemiec. Na przykład to, co ty wspomniałeś wielokrotnie. Teraz jak daleko to się posunie? Nie wiem, ale ja chcę przemawiać do narodów niemieckich i polskich. Słuchajcie, przestańmy rozpamiętywać nasze rzezie poprzednie i zbrodnie i spróbujmy zbudować lepszą przyszłość w naszej części planety dla przyszłych pokoleń. Spróbujmy powołać się na przykład wspólnego prezydenta, tak jak było kiedyś za Sasów, że był król i Saksonii, i Polski. Wetinowie byli, było kilku takich królów. Albo królowie Szwecji. Był katolicki król Szwecji i katolicki król Polski z dynastii Wazów.
To było już w przeszłości. To nie są żadne nowe pomysły. Tylko mówię, spróbujmy szukać zgody i jedności, zamiast wygrzebywać. Bardzo mnie to boli, że wyczytuję czasem na blogach, w komentarzach pod artykułami mnóstwo takiego jadu, że na przykład Lewandowski strzelił bramkę dla drużyny niemieckiej. „Zdrajca!” I wszelki jad na tego Lewandowskiego, że się ośmielił grać w drużynie w Zagłębiu Ruhry w Niemczech. A dlaczego? Ja ich postrzegam jako wspaniałych ludzi, którzy przełamują te bariery i robią malutkie kroczki do zjednoczenia. Ja nie mówię jakiegoś trwałego i bliskiego zjednoczenia, ale raczej współdziałania tych narodów niż szukania wrogości i podziału.
[01:59:02] - Okej, czyli nie zdradzisz, jak będzie w 2014 wyglądał.
[01:59:05] - Nie, dlatego że z przewidywaniem ja nie chcę przewidzieć, bo jeżeli ja przewidzę coś złego, czyli katastrofę Europy, to będzie się musiało spełnić. Ja chcę przeczuć pewne zagrożenia i działać dla zapobiegnięcia im. Ja nie utrzymuję się tak, jak na przykład niektórzy jasnowidze z przewidywania przyszłości. Ja nie chcę przewidywać przyszłości. Ja chcę zapobiegać negatywnej przyszłości. Chcę wyczuwać zagrożenia i robić coś, co by im zapobiegło. W tym znowu się zgadzam z Kościołem katolickim, że potępiam przewidywanie przyszłości dla zabawy, ponieważ jak już raz trafnie przewidzisz przyszłość, to jesteś już niewolnikiem. Już nic nie możesz zmienić, bo już przewidziałeś tą przyszłość. Jak przewidziałeś, że zginiesz w wypadku i osierocisz swoją czteroosobową rodzinę. Ty dałeś pieniądze wróżce, ty to przewidziałeś.
Już nie możesz uniknąć tego losu. Sam sobie to zgotowałeś. Już nawet jak ci przyjdzie ktoś i cię ostrzeże: „Słuchaj, nie jedź do baru albo na te zakupy samochodem”, to już nie masz wyjścia. Przyszłość została już trafnie przewidziana. Także zabawy z przewidywaniem przyszłości, zgadzam się tutaj z nauczaniem Kościoła katolickiego, ja, Antychristos, jest niebezpieczne i naprawdę ostrożnie z takimi zabawami.
[02:00:38] - Okej, to przejdę jeszcze na koniec takie religijne pytania, dosyć trudne, dotyczące właśnie twojej osoby. Bo jak wiemy, jest w Nowym Testamencie Apokalipsa świętego Jana. Jest tam opisana bestia, która właśnie jest zapowiadanym Antychrystem w Biblii. I czy ty jesteś właśnie tą bestią zapowiadaną z Biblii, czy w Biblii opisaną?
[02:01:03] - Z Biblią jest tak, że ja czytając Biblię zauważyłem, że można na jej podstawie udowodnić niemal dowolną rzecz. Można udowodnić, że Jezus był Bogiem albo że nie był Bogiem, wszystko tam można udowodnić. I dlatego tyle powstało sekt chrześcijańskich. A z bestią i z Antychristosem czy Antychrystem jest tak, że to też właściwie jak się na to spojrzy. Ja na przykład spojrzałem, zacząłem czytać oryginalne teksty dostępne greckie i tam nie ma żadnej bestii. Tam jest słowo użyte therion, czyli tak jak na przykład były pradawne zwierzęta megalotherium albo jakieś tam inne therium, to znaczy tylko zwierzę, po polsku zwierzę. I jest napisane, że z morza wyjdzie zwierzę i będzie miało, czy widziałem zwierzę, które wyszło z morza i miało wiele głów. Ja jako twórca religii nowej generacji opartej po raz pierwszy religia i Bóg i prorok opiera swoją religię na teorii ewolucji Twierdzę, że my ludzie jesteśmy zwierzętami z gatunku Homo sapiens, z naczelnych. Naszymi krewniakami są goryle, szympansy, bonobo, orangutan i tak dalej. W związku z tym trafnie przewidziała Apokalipsa, że ten Antychristos będzie zwierzęciem.
Bo ja jestem dumny z tego, że jestem zwierzęciem, czyli po łacinie bestia. Dlaczego? Wywodzę się z moich zwierzęcych przodków, człowieka jaskiniowego, hominidów, australopiteków i tak dalej. W to wierzę. To jest podstawa mojej religii. W związku z tym jestem również zwierzęciem, kontynuacją ewolucyjną ich linii rozwojowej. To po pierwsze. A drugie, jak przyjrzałem się temu opisowi, to jest opis wyjścia zwierząt na ląd, czyli opis ewolucji na Ziemi. „I widziałem, jak zwierzę wyszło z morza na ląd i miało wiele głów”. Co to znaczy?
Wyszły ryby, które zaczęły oddychać, miały pęcherze, którymi oddychały powietrzem atmosferycznym, a nie skrzelami. Pojawiły się pierwsze płazy, czyli kolejna głowa, później gady, później ptaki, później ssaki. Głowy tego zwierza, który wyszedł z morza. Jest to wspaniałe, poetyckie przedstawienie ewolucji życia na Ziemi na przykład. Także różnie można rozumieć zapisy w Apokalipsie. Ja nie mam nic przeciwko, żeby mnie utożsamiać ze zwierzęciem, które przyjdzie i znak będzie miało 44, liczba jego imienia i wprowadzi nową erę.
[02:03:56] - A co myślisz o liczbie 666? Bo ta bestia ma mieć liczbę 666. Bo to nie jest 44. To jest 666 w Biblii napisane.
[02:04:09] - Tak, ja sobie tutaj otworzę może ten fragment Apokalipsy. Tam przede wszystkim, tak jak większość Biblii, Apokalipsa też jest sporo namieszana i to nie jest spójna sama ze sobą księga i tekst. Zresztą podobnie jak u Mickiewicza. Ja też wyciągnąłem z „Dziadów” Mickiewicza ten fragment, który jestem w stanie zrozumieć i który pasuje do mnie. A z resztą „Dziadów” Mickiewicza niekoniecznie się utożsamiam, bo inne fragmenty tak adekwatnie nie opisują mojej sytuacji.
[02:04:52] - Przepraszam na chwilę ciebie, Konradzie, bo Ardor na czacie napisał, że jak wyciągniemy pierwiastek drugiego stopnia z 44, to mamy 606,633. Także blisko jest, że pierwiastek coś 666 blisko jest do 44.
[02:05:11] - Ja miałem artykuł z pisma „Świat Nauki” w Polsce, którzy przedstawiali, że jest to niezwykła liczba 44. Ja na przykład tyle powiem, że 44 jest symbolem mojego kalendarza Nowej Ery, który wprowadziłem od zakończenia się kalendarza Majów 21 grudnia 2012. I co ciekawe, w tym moim kalendarzu Aldatal44 rok słoneczny ma 366 dni. 3, 6, 6, czyli bardzo podobnie do tego, co Ardor napisał. A dlatego cztery, bo cztery pory roku, cztery święta główne i cztery święta mniejsze. Cztery i cztery. Zresztą proszę spojrzeć na Plac Świętego Piotra w Watykanie. Tam jest takie koło i też ma cztery ramiona, taki krzyż góra-dół i cztery na skos, czyli cztery i cztery. To jest symbol. Są w internecie takie wideo demaskujące Watykan jako kult boga słońca ukryty.
To jest mój znak. Cztery i cztery.
[02:06:17] - Przepraszam, jeszcze tu, bo ja zrobiłem szybki eksperyment. Jeżeli wpiszemy 44,4 uzyskamy liczbę 666 i dopiero później trójkę.
[02:06:27] - Na przykład.
[02:06:28] - Czyli jeszcze czwóreczkę dopisujemy taką dodatkową i mamy 666 już. Czyli coś jest, coś tutaj na rzeczy jest.
[02:06:36] - Od tamtego roku, kiedy ja się ogłosiłem 44 na blogach w Polsce, co kilka tygodni, miesięcy zauważam kolejne znaki 44. Zwróćcie uwagę, w Apokalipsie też jest. Kim ja jestem po angielsku? Ja jestem the one fortyfour. Ten jeden, ten wybraniec, the one po angielsku. Po polsku się tak nie mówi, ale po angielsku się mówi the one fortyfour. To mamy 1, 44. Kilka razy w Apokalipsie się pojawia liczba 1, 44. Raz jest 144 tysiące zbawionych, innym razem wymiary świętego miasta, w którym ja, ten nowy Bóg nowego ludu zamieszka, ma też wymiary 1, 44 i tak dalej. Ta liczba się pojawia w wielu miejscach.
Na przykład przepowiednia o nadejściu I Son, Syna Bożego. Zgadnij, który ma numer w Biblii u Mateusza?
[02:07:32] - 44.
[02:07:33] - Zgadza się. Mateusz 22, 44. „I również wy bądźcie gotowi, bo nie znacie godziny, kiedy Syn Człowieka nadejdzie”. 44. Sprawdźcie sami. To nie, że ja to wymyślam. To wszystko jest do sprawdzenia w Biblii czy w innych źródłach typu matematyka. Jeżeli ja nie jestem 44, jeżeli ja nie jestem Zbawicielem, Antychristosem, to ktoś będzie musiał być tym człowiekiem. Jeżeli nie ja, to po mnie przyjdzie ktoś inny. Kogoś musicie zaakceptować.
Przepowiednie są takie przepowiednie Klimuszki, że Polska będzie ośrodkiem duchowości i ludzie się będą języka polskiego wręcz uczyć, będą dumni, że będą mieszkać w Polsce i tak dalej. Tak jak mówił w filmie „Matrix” Neo: „Ja nie wiem, jak to się skończy w roku 2014, ale ja wiem, jak to się zaczyna”. Karol Darwin albo na przykład Mikołaj Kopernik nie miał pojęcia, że za jakiś czas ludzie będą wysyłać na koniec Układu Słonecznego sondy kosmiczne. Ale jego dzieło, że on tylko zmienił punkt widzenia ludzkości, że to nie Słońce krąży wokół Ziemi, tylko jest odwrotnie. Ziemia orbituje wokół Słońca. To dało początek zmianom w całej ludzkości. To nie jest tak, jak mi się mówi, że ja wiem wszystko i chcę wszystkim wszystko narzucić. Nieprawda. Ja chcę być tylko takim zaczątkiem. Na przykład nie może powstać ponoć płatek śniegu.
Po prostu nie może powstać. Może być zimno, może być para, ale jak nie będzie ziarenka kurzu, to płatek nie powstanie. Dopiero ten zaczątek, malutkie ziarenko kurzu w powietrzu, w chmurze powoduje, że powstaje przecudny płatek śniegu i spada na ziemię i robi pokrywę śnieżną. Ja jestem takim zaczątkiem czegoś nowego, ale to nie znaczy, że ja wszystko zrobię za was, za ludzkość i że wszystko wiem. To nie jest prawda.
[02:10:01] - Okej, mam pytanie jeszcze o liczbie 666 jako kodzie kreskowym, który jest przewidywany w Biblii i Bestia ma mieć ten kod kreskowy. Czy ty masz w planach wszczepianie ludziom RFID, czyli chipów RFID z tym numerem Bestii? Czy też to jest po prostu jakaś, być może w odległej przyszłości, przepowiednia w Biblii? A może to jest po prostu jakiś kompletny humbug?
[02:10:33] - Ja to tłumaczę w inny sposób. Spróbujcie sobie sprawdzić na Wikipedii hasło „gematria”. To jest na przykład, jak my liczymy. My liczymy, używając tak zwanego systemu liczb arabskich. To jest zupełna nowość. Kiedyś w ogóle, wiemy o tym, bo znacie cyfry rzymskie, liczby rzymskie, zupełnie nie używano cyfr arabskich. One bardzo niedawno się pojawiły u nas. Używano zupełnie innych systemów liczenia i Żydzi używali tak zwanej gematrii, do tej pory zresztą. Używają liter. Litera ma podwójne znaczenie, raz jako litera, a raz jako liczba.
Apokalipsę Jana tak zwaną pisał Żyd. W związku z tym on napisał 666. A ja to tłumaczę w ten sposób, że 666 odpowiada hebrajskim literom w tej gematrii www. I jak wiecie, żeby usłyszeć moje słowa, słowa Zbawiciela, nowego boga nowej ery, Wodnika, proroka i Antychrystosa, musieliście wstukać www.radionafali.com. Ja to w ten sposób rozumiem, że 666 oznacza gematria www. waw, waw, waw, szósta litera alfabetu hebrajskiego, arabskiego i tak dalej. Semickie alfabety. I to jedno zdanie w ciągu zdań rozumiem w ten sposób. A poprzednie zdania, czyli Apokalipsa 13, 16, 13, 17 i pierwsza część 13, 18 rozumiem jako 44. Dlaczego?
Ja wam przeczytam. „Tu potrzebna jest mądrość” — 13, 18. „Tu potrzebna jest mądrość. Kto ma rozum, niech obliczy liczbę zwierzęcia”. I teraz co to jest ta liczba zwierzęcia? Wyjaśnienie: jest to bowiem liczba człowieka, a wcześniej było napisane w 13, 17. Czyli innymi słowy potwierdza się, że to zwierzę to jest człowiek. Moje wytłumaczenie, że jestem człowiekiem, a jednocześnie jako potomek zwierząt z ewolucji jestem też zwierzęciem. A w 13, 17 jest napisane: „I nikt nie może kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma znamienia” i znowu wyjaśnienie: „to jest imienia zwierzęcia lub liczby jego imienia, a imię jego będzie 44, a nie 666. Więc Mickiewicz wytłumaczył, że imię zwierzęcia lub liczba jego imienia będzie 44, a nie 666.
Takie jest moje wytłumaczenie. Oczywiście każdy może tłumaczyć po swojemu.
[02:13:30] - Czyli mówisz kompletnie, że nie masz nic wspólnego z tymi chipami RFID. Tego po prostu nie będzie. Nie wszczepią nikomu, nie będzie tych kodów kreskowych 666 i tak dalej.
[02:13:40] - Ja jestem, jak Mickiewicz mówi, namiestnik wolności na ziemi widomy, namiestnik, czyli zastępca. Zresztą ja nie wierzę, że to się da zrobić. Jest teoria chaosu, bardzo dobre wyrażenie. Teoria chaosu uczy nas, że nie da się zapanować nad wszystkim. Jeżeli ktoś podejmie próbę zapanowania nad całą ludzkością za pomocą jakiegoś chipa, to przegra. To się skończy jakąś rewolucją, wojną. Zresztą były takie katastroficzne filmy, że maszyny próbują kontrolować, ale i tak na końcu ludzie wygrywają, więc to się nie da zrobić.
[02:14:17] - W Biblii jest inaczej zapowiedziane. I to jest moje ostatnie pytanie do ciebie, takie religijne. Czy przyjdzie powtórnie Jezus i zwycięży ciebie? Bo na końcu zawsze Jezus zwycięża. Chrystus, który powtórnie przyjdzie i ciebie zwycięży. Czy to prawda jest? Czy o to chodzi?
[02:14:34] - Ja rozróżniam wiele postaci Jezusa. Ja wprowadzam do tej mojej religii myślenie obiektowe, czyli ja się pytam, który Jezus? Z Biblii Mateusza, z Ewangelii Mateusza, czy Jezus Ewangelii Jana, czy Marka, czy Jezus z Apokalipsy? A jeszcze dodatkowy obiekt to jest Jezus powołany do życia, do istnienia jakiegoś przez Kościół katolicki, który nawet ma takie cechy, ten obiekt, mem Jezus katolicki, który nie ma nawet potwierdzenia w Biblii. Czyli Kościół stworzył sobie Jezusa, który w ogóle nie ma potwierdzenia na to w zapisach biblijnych. Więc pytanie, który Jezus miałby przyjść i który miałby mnie pokonać? Jeżeli to będzie dobry Bóg, to niech przychodzi, ja nie mam nic przeciwko. Chętnie się z nim dogadam, chętnie ustąpię miejsca. Ja jestem tylko ułomnym synem człowieka. Jeżeli on ma większą potęgę, a chce dobro czynić na Ziemi, nie mam nic przeciwko.
Może mnie pokonywać. Przecież ja nie miałem wpływu na przeszłe wydarzenia. Ale jeżeli to będzie Jezus, który panuje nad Kościołem, który gnębi ludzi, który nawołuje do wojen. Przecież były wojny, rzezi światowe, na które ja nie miałem żadnego wpływu, a Jezus rzekomo miał, bo jest królem Ziemi. To ja nie chcę takiego Jezusa. Cała przeszłość mi się kojarzy, jak na przykład w Polsce chłopi byli przez kilka wieków przez Kościół trzymani w potulności, żeby byli niewolnikami panów, szlachty. Jeżeli ma Jezus być taki i tu przyjść i zniewolić 90% ludzkości, żeby 9% mogło sobie brzuchy paść na nich, to ja nie. To ja stanę pierwszy do walki przeciwko takiemu Jezusowi. O jakiego Jezusa się ludzie dopytują? Ja się pytam.
[02:16:44] - Nie mam pojęcia. Biblijnego. W każdym razie dementujesz, że zostaniesz pokonany przez Chrystusa.
[02:16:52] - Przede wszystkim polecam, tylko po angielsku niestety, ale jeden pocięty na cztery części film dostępny na YouTube niejakiego David Fitzgerald. David Fitzgerald miał takie, to się nazywało „Skepticom 3”. Znakomity, brawurowy, porywający, intelektualny wykład na temat, czy w ogóle Jezus istniał. I on podaje 10 mitów chrześcijan na temat Jezusa i dowodzi, że w ogóle Jezusa nie było. To jest wymysł urzędników cesarskich czy jakichś tam kościelnych z późniejszych wieków. Oni dorabiali historyjki, zapisywali. Papier jest cierpliwy, dowolną fantazję przyjmie. Ja na przykład zadam katolikom takie pytanie i wszystkim chrześcijanom: jeżeli to prawda, znowu jeżeli to prawda, że Jezus przez kilkanaście lat pracował jako cieśla, czyli wytwarzał przedmioty z drewna, to gdzie są materialne dowody jego pracy, jego istnienia? Gdzie ktokolwiek kiedykolwiek w historii pokazał: „Słuchajcie, to jest taboret, który wykonał Jezus i wiemy, bo tu się naskrobał dłutkiem, że to ja, Jezus z Nazaretu zrobiłem ten taboret. Cena wywoławcza dwie jednostki monetarne”.
Gdzie? O Jezusie nawet nie ma żadnych zapisków, żeby sam cokolwiek napisał, ale nawet nie ma żadnych stołów, taboretów, przedmiotów, które rzekomo produkował przez kilkanaście lat. A przecież cóż może być bardziej świętego niż na przykład przedmiot z drzewa wyrobiony przez rzemieślnika Jezusa, Zbawiciela Boga żywego? Przecież to chrześcijanie by życie oddali, żeby takie świętości przechować dla przyszłych pokoleń. A nie ma żadnych. A już pomijam to, że mamy posągi Aleksandra Wielkiego, rysunki, który istniał setki lat przed Jezusem. Nagle się pojawi Bóg, Jezus i nie ma nic, zero, nie ma ani jednego rysunku. Czy miał brodę, czy się golił, czy był łysy, czy może miał długie włosy? Nic. Zero.
Nie ma żadnych posągów, nie ma płaskorzeźb, nie ma mozaik. Dlatego ja nie przyjmuję, że Jezus przyjdzie i mnie pokona, ponieważ jeżeli nie przyszedł Jezus, żeby bronić swojej stolicy chrześcijaństwa wschodniego Konstantynopola przed muzułmańskimi, pogańskimi najeźdźcami tureckimi, jeżeli nie bronił chrześcijan w ciągu pierwszej wojny światowej, jeżeli nie obronił narodu żydowskiego przed Holokaustem w czasie drugiej wojny światowej, nie kiwnął palcem nawet, to dlaczego miałby przyjść i w ogóle cokolwiek robić dla nas w przyszłości, prawda? Ja w to wątpię.
[02:20:03] - Myślę, że tym możemy zakończyć tą audycję. Chciałbym się jeszcze na koniec zapytać ciebie, Kunradzie 44, jakie są twoje najbliższe plany na przyszłość? Jak chcesz- Przerwało. Dlatego na koniec chciałem się ciebie zapytać o to, żebyś podsumował to wszystko, o czym dzisiaj mówiliśmy, a właściwie powiedział o twoich najbliższych planach na najbliższe miesiące. Także teraz do końca roku i może na początku przyszłego roku.
[02:20:40] - Ja na razie, tak jak mówiłem, miałem kilka w tym roku operacji. Dochodzę do siebie, jeszcze w gipsie jestem i dlatego odwlekałem te moje działalności, bo moje życie było zagrożone. Ale ponieważ przeżyłem jako tako i na przykład nie straciłem nogi, tylko jest szansa, że zachowam nogę.
[02:21:01] - Super. Słuchaj, tu jest tak-
[02:21:03] - Na razie się kuruję.
[02:21:04] - To ja trzymam kciuki, ale od razu pojawiają się wściekłe ataki w internecie, że jak jesteś Antychrystem, to masz supermoce. Jesteś jak Superman. Nie powinieneś mieć problemów zdrowotnych.
[02:21:17] - Mateusz 24:44 powiedział, że Syn Człowieczy nadejdzie. Nie znacie dnia i godziny. Ja jestem synem człowieka, synem chłopa z chłopskiej polskiej wsi w Galicji i jedyne, co mnie wyróżnia z reszty siedmiu miliardów ludzi, to niezwykły intelekt i cechy charakteru. Ja na przykład was nie zdradzę, nie dam się sprzedać. A poza tymi cechami intelektu i charakteru nie mam mocy. To już mówiłem. Tak samo musicie mnie chronić, bronić, bo zginę i tyle. Nie przyszedłem, żeby czynić cuda. Od tego był Jezus. Naczynił cudów i patrzcie, w jakim świecie żyjemy dzisiaj po tych jego cudach.
Więc to nie działa. Trzeba innej metody spróbować i uczyć ludzi myśleć, a nie podążać za cudami i cudotwórcami. Dlatego bez waszej pomocy nic nie osiągnę i zginę. Tak przewiduję przyszłość, że jeżeli mi nie pomożecie, będziecie nadal obojętni — mówię ogólnie do wszystkich, którzy tego słuchają i będą kiedykolwiek słuchać — to i wy stracicie. Będzie to lose-lose sytuacja. Przegraj-przegraj. Jeżeli wy mnie pomożecie, to ja przetrwam jakoś, będę mógł przekazać jakieś moje myśli, wiedzę, sposób myślenia i wszyscy wygramy na tym. A co z przyszłością? Tak jak powiedziałem, na razie do grudnia jakoś będę dochodził do siebie. Ściągną mi gips i muszę szukać sponsorów.
Tak jak na przykład z Lutrem w Niemczech. Luter ogłosił swoje tezy i od razu się pojawili jego wrogowie. Ale nie zginął. Nie zabili go katolicy, bo któryś z książąt go wziął w swoją obronę, przyjął go na swoim terytorium i go chronił. I ja też liczę, że ktoś z możnych tego świata, może jakieś państwo.
[02:23:19] - Stany Zjednoczone na przykład może.
[02:23:25] - Nie. Raczej ja bym chciał, żeby mnie ktoś bronił przed Stanami Zjednoczonymi z tego, co widzę, jak działa prezydent Obama.
[02:23:34] - Ale słuchaj, jest tak, że może się tak zdarzyć, że ty jesteś tą bestią, a jest jeszcze nierządnica, która jedzie na bestii. Na przykład Hillary Clinton wygra wybory następne w Stanach i będzie na tobie jeździła. Taki obrazek mam przed sobą.
[02:23:51] - Na zapis w Apokalipsie, że upadnie wielka kurwa, nierządnica. Pierwszy opis pasuje idealnie do Kościoła katolickiego, ale w końcowej części Apokalipsy jest napisane, że dzięki nierządnicy to było takie miasto, gdzie ludzie robili biznes na handlu statkami z całym światem. Więc mnie się to kojarzy po pierwsze z Londynem, a po drugie z Nowym Jorkiem. I już były cechy upadku tej wielkiej nierządnicy, czyli zamachy World Trade Center. Jest napisane, że wielu z tych, co się dorobiło na handlu, płakali po tej katastrofie w tej wielkiej nierządnicy. Także być może chodzi właśnie o upadek Stanów Zjednoczonych w Apokalipsie. Część z tych opisów idealnie pasuje do Rzymu i katolickiego imperium, ale część w późniejszej części pasuje już do imperium gospodarczego, a centrum tego imperium jest miasto Nowy Jork, a tu w Europie Londyn.
[02:25:04] - Ja myślę, że Londyn jest światowym centrum finansjery. Jednak Londyn.
[02:25:09] - Oni konkurują ze sobą.
[02:25:11] - Nie, myślę, że Nowy Jork jest podległy Londynowi.
[02:25:15] - Ale USA miało największą flotę kiedyś na ziemi ponoć. Nawet przyćmiło to flotę brytyjską kiedyś tonażowo, więc bardziej pasuje. Kilka zdań z Apokalipsy mówi o ludziach, którzy statkami... Oczywiście, jeżeli nie będziemy się czepiać drobnych szczegółów, to pasuje też Imperium Brytyjskie do tego. I notabene Imperium Brytyjskie się od około 100 lat już rozpada. Coraz słabsze. Teraz kolejny etap rozpadu tego państwa, czyli mianowicie referendum nad odejściem Szkocji z Unii Brytyjskiej. Czyli kolejny etap tego rozpadu byłby przewidziany w Apokalipsie. Zgadzam się.
[02:25:56] - Tak. Dobrze, dziękuję ci za tę audycję, za ten wywiad, Kunradzie.
[02:26:03] - Ja również bardzo dziękuję i słuchaczom.
[02:26:05] - Kunradzie 44, dodam.
[02:26:08] - Jeszcze chcę wyjaśnić, dlaczego tak dziwnie pisane razem. Chodzi o różne wyszukiwarki. Jeżeli będziecie szukać słowa „antichristos”, to mnie nie znajdziecie. To znajdziecie wszystkich antychrystów pisanych po hiszpańsku i tak dalej.
[02:26:24] - Marilyna Mansona, tych innych, tak.
[02:26:27] - Tak, wszystkie tam o bestiach, a jak będziecie pisać Antychristos44, to będziecie mnie szukać. Albo jak napiszecie Kunrat albo Konrad, to też mnie nigdy w Google nie znajdziecie. Ale jak będziecie pisać Cunrat czy Kunrat44 bez spacji, to wiadomo, że to chodzi o mnie i będzie łatwiej znaleźć treści, które ja publikuję na swoich-
[02:26:47] - A czy po Antychryście, jak Antychryst wpisze, czy ciebie znajdzie?
[02:26:51] - Nie znajdziecie mnie pod hasłem. Ja nigdy się nie podaję jako Antychryst.
[02:26:54] - Jednak nie. Faktycznie, on się chyba chce ukryć bardziej, Antychryst. Nie jest na początku-
[02:26:59] - Ja jestem dumny z tego, że jestem Antychristos i tylko, żeby nie było nieporozumień, dla pełnej jasności, żeby właśnie nie wprowadzać ludzi w błąd, przedstawiam się jako Antychristos44. 44, cyfra na końcu, znak zwierzęcia, a jest to liczba człowieka, tak jak to w Apokalipsie było napisane. To mnie wyróżnia. A gdzie mnie to wyróżnia? Na www. Zgadza się?
[02:27:27] - Tak. Może jeszcze powiedzmy na koniec, bo ja nie powiedziałem o twojej stronie. To jest antichristos44.wordpress.com.
[02:27:36] - Tak.
[02:27:36] - I działa, już działa ten blog. Tutaj dostałem informację.
[02:27:38] - Jeżeli ktoś będzie mnie zwalczał i zamknie mi jednego mojego bloga, to przez wyszukiwarkę Antychristos44 albo Kunrat44 łatwiej wam będzie znaleźć inne miejsce, które ja otworzę. Czyli po prostu jak zamknęli mnie na Facebooku, to otworzyłem sobie na jakichś open source'owych społecznościowych portalach i w ten sposób mnie można znaleźć i followować. Mam też na Twitterze jakieś konta, więc będzie można znaleźć. Ardor podał mojego taga pisane przez polską literę K. Też pisałem przez ponad rok z polską literą K, tylko że ja chcę wprowadzić wspólny nasz europejski alfabet i cofnąć się do tej pierwotnej litery K, czyli pisane przez C.
[02:28:31] - Na łacinie, prawda?
[02:28:32] - Tak, tak jak w łacinie, we francuskim, angielskim i tak dalej. Podobnie piszę wandale przez V, a nie przez W, prawda? Bo to też jest jakiś wtórny wymysł ostatnich wieków, a nie pierwotna litera. Ale to nie teraz czas o tym mówić, tylko wyjaśniam, że to nie jest pomyłka, tylko konsekwencja moich pomysłów.
[02:28:51] - Tak. Dziękuję ci, Konradzie, za tę audycję. Życzę powodzenia w zdobywaniu świata i rozprzestrzenianiu tej dobrej nowiny.
[02:28:58] - Ja robię to dla was, nie dla siebie. Także proszę o wsparcie i pozdrawiam wszystkich.
[02:29:03] - Rozumiem. Dziękuję.
[02:29:04] - Życzę lepszej przyszłości.
[02:29:06] - Tak i życzę wszystkiego dobrego. Zdrowia szczególnie w tym czasie. Dziękuję. To był Kunrat, a dzisiaj już to wszystko. Chciałbym podziękować wam, że byliście. Mój głos, jak słychać też. Mam nadzieję, że już za tydzień będę w pełni zdrowy, nie będzie słychać objawów choroby. Udała się audycja, z pewnymi problemami technicznymi, ale jednak się udała. Mieliśmy dzisiaj w Teorii Chaosu wyjątkowego gościa, Antychrysta, samego Antychrysta. Za tydzień będzie też gość, ale w sprawach bardziej realnych, mniej duchowych.
Zapraszam was zatem za tydzień. Trzymajcie się, miłego weekendu. Cześć życzę.
[02:30:05] - Are you lonely like me? When there's no one around for you to talk with. Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles.
Do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed would come to be? Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star?
To find what is near have you traveled too far? Do you know the story?