Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Teoria Chaosu

Teoria Chaosu

Odcinek: 27 lipca 2013
Rozmowa o Bitcoinach z administratorem serwisu satoshi.pl, Maciejem Ziółkowskim

Streszczenie odcinka

Rozmówcą jest Maciej Ziółkowski, student ekonomii na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, twórca bloga Satoshi.pl i popularyzator Bitcoina. Zainteresował się tą technologią, gdy zetknął się z artykułem opisującym ją jako „wirtualne złoto”. Po kilku miesiącach samodzielnej nauki zaczął pisać po polsku o zasadach działania, zastosowaniach i ekonomicznych konsekwencjach Bitcoina. Podkreśla, że w polskim internecie brakowało wówczas przystępnych informacji na ten temat, a w mediach głównego nurtu Bitcoin przedstawiano zazwyczaj w sposób jednostronnie negatywny. Ziółkowski zorganizował także na UMK konferencję „Bitcoin a wolność gospodarcza”, poświęconą kryptowalutom, wolności gospodarczej i alternatywnym systemom płatności. Gość proponuje, by nie określać Bitcoina po prostu mianem pieniądza ani waluty, lecz „cyfrowego żetonu”. Jego zdaniem najbliższą analogią są żetony kasynowe: ich wartość wynika z tego, że określona grupa osób zgadza się je przyjmować i wymieniać na towary, usługi lub tradycyjne pieniądze. Bitcoin nie istnieje w postaci materialnej, lecz jako zapis historii transakcji przechowywany i weryfikowany przez sieć komputerów. Posiadanie środków wiąże się z dysponowaniem kluczami kryptograficznymi: publicznym, służącym do odbierania płatności, oraz prywatnym, pozwalającym nimi rozporządzać. Fizyczne monety, takie jak Cassius Coin, zawierają jedynie zapis klucza prywatnego pod hologramem i są przede wszystkim materialnym nośnikiem cyfrowego aktywa, a nie jego pierwotną formą. Podstawą systemu są kryptografia klucza publicznego i zdecentralizowana sieć, porównywana przez rozmówcę do BitTorrenta. Transakcje nie są zatwierdzane przez bank, państwo ani centralną firmę, lecz przez rozproszone komputery uczestniczące w sieci. Dzięki temu wyłączenie znacznej części urządzeń nie powinno doprowadzić do zatrzymania systemu; sieć może działać dalej, choć przy mniejszej liczbie komputerów potwierdzanie transakcji trwałoby dłużej. Informacja o wysłanej płatności pojawia się zwykle niemal natychmiast, natomiast pełniejsze potwierdzenie wymaga kolejnych bloków. W rozmowie przyjęto, że kolejne potwierdzenia powstają średnio co dziesięć minut, a sześć z nich daje około godziny oczekiwania na wysoką pewność autoryzacji. Dla porównania wskazano tradycyjne przelewy bankowe, które wysłane w weekend mogą zostać zaksięgowane dopiero w następnym dniu roboczym. Ziółkowski podkreśla, że Bitcoin nie ma oficjalnego reprezentanta, ambasady ani ministerstwa. Jego wypowiedzi są prywatnymi opiniami, a nie stanowiskiem całej społeczności. Kod systemu jest otwartoźródłowy, więc można go analizować i zgłaszać do niego poprawki. Twórcą Bitcoina pozostaje anonimowy Satoshi Nakamoto. Rozmówcy zastanawiają się, czy był to pojedynczy programista, grupa wolnościowo nastawionych informatyków, czy nawet większy zespół. Sam Ziółkowski uważa, że anonimowość twórcy jest korzystna, ponieważ nie istnieje osoba, na którą można przerzucić odpowiedzialność za wszystkie decyzje dotyczące systemu. Pojawiają się również spekulacje, czy za Bitcoinem mogła stać amerykańska agencja NSA, między innymi dlatego, że system wykorzystuje algorytm SHA-256 opracowany przez środowiska związane z bezpieczeństwem państwowym. Gość odrzuca tę hipotezę jako mało prawdopodobną, wskazując na otwartość kodu, możliwość kopiowania systemu oraz fakt, że Bitcoin jest użyteczny niezależnie od tego, kto go stworzył. Jedną z najważniejszych cech Bitcoina ma być ograniczona podaż. Zgodnie z założeniami protokołu w systemie ma docelowo powstać nie więcej niż 21 milionów jednostek, a emisja ma zakończyć się około 2140 roku. Nie można po prostu „dodrukować” kolejnych bitcoinów decyzją banku centralnego lub właściciela systemu. Zmiana reguł wymagałaby stworzenia alternatywnego oprogramowania i przekonania większości uczestników sieci; w przeciwnym razie powstałaby odrębna wersja, czyli fork. Gość zestawia tę cechę z tradycyjnymi walutami, których podaż może być zwiększana przez państwo, prowadząc do inflacji, a w skrajnych przypadkach do hiperinflacji, jak w Zimbabwe. W rozmowie przywołano też doświadczenia Polski, gdzie w okresie inflacji funkcję praktycznego środka wymiany mogły pełnić alkohol, papierosy i inne dobra. Nowe bitcoiny powstają jako nagroda dla uczestnika, którego komputer jako pierwszy prawidłowo zatwierdzi blok transakcji. Proces ten nazwano kopaniem, a urządzenia wykonujące obliczenia – koparkami. W momencie nagrania nagroda za blok wynosiła 25 bitcoinów. Początkowo możliwe było kopanie przy użyciu zwykłego procesora, później bardziej opłacalne stało się wykorzystywanie kart graficznych, a następnie specjalizowanych urządzeń ASIC. Ziółkowski zaznacza, że kopanie na domowym komputerze przestało być praktycznie opłacalne. Dyskusja dotyczy także zarzutu, że obliczenia wykonywane przez koparki służą wyłącznie do zatwierdzania płatności i nie mają dodatkowej wartości dla nauki. Rozmówca odpowiada, że niezależny, globalny system autoryzowania transferów sam w sobie jest użyteczny. Wspomniano również o Primecoinie, alternatywnej kryptowalucie, w której obliczenia związane z zatwierdzaniem transakcji mają prowadzić do poszukiwania dużych liczb pierwszych, oraz o Litecoinie, wykorzystującym inne parametry kopania. Zdaniem gościa większość spośród kilkunastu lub kilkudziesięciu podobnych projektów to mniej popularne kopie Bitcoina. Ważnym argumentem na rzecz Bitcoina jest szybkość i prostota przesyłania niewielkich kwot między osobami znajdującymi się w różnych krajach. Można nim rozliczyć drobną część rachunku za pizzę, wysłać kilka złotych znajomemu albo przekazać środki za granicę bez pośrednictwa banku. Ziółkowski uważa, że Bitcoin jest szczególnie przydatny jako narzędzie płatnicze, a nie jako inwestycja. W przeciwieństwie do fizycznego złota, alkoholu czy innych dóbr można go łatwo przechowywać, przesyłać i ukryć przed osobami postronnymi. Jednocześnie jego użyteczność zależy od tego, czy sprzedawcy zechcą go przyjmować. W 2013 roku w Polsce liczba punktów akceptujących płatności bitcoinowe była niewielka, choć rozmówcy przewidywali jej wzrost. Wspomniano o możliwości wymiany bitcoinów na złoto i srebro, a także o usługach pośredniczących, takich jak BitPay, które mogą natychmiast zamienić płatność na tradycyjną walutę i ograniczyć ryzyko wahań kursu. Gość odradza traktowanie Bitcoina jako bezpiecznej lokaty. Kurs w krótkim czasie wzrósł z kilkudziesięciu złotych do kilkuset, a następnie spadł z poziomu około 800 złotych do około 300 złotych. Ziółkowski wiąże te skoki przede wszystkim z zainteresowaniem mediów, napływem nowych użytkowników, działaniem prawa popytu i podaży oraz reakcjami na informacje o wydarzeniach dotyczących kryptowalut. Wskazuje na korelację między popularnością wyszukiwań hasła „Bitcoin” w Google Trends a wzrostem ceny. Wspomina również o inwestycji braci Winklevoss, którzy mieli posiadać około jednego procenta bitcoinów znajdujących się wówczas w obrocie. Z jednej strony przewiduje dalszy wzrost zainteresowania i możliwość powrotu kursu do wyższych poziomów, z drugiej radzi, by nie przeznaczać na zakup dużych kwot. Najrozsądniejszym sposobem poznania systemu ma być nabycie niewielkiej części bitcoina, sprawdzenie jego działania i zadbanie o bezpieczne przechowywanie kluczy. Bitcoiny można kupować i sprzedawać na giełdach internetowych. W Polsce wskazano Bitcurex, a przy większych obrotach także międzynarodową giełdę Mt. Gox, choć Ziółkowski krytycznie ocenia opóźnienia przelewów i wymogi weryfikacyjne tej drugiej. Alternatywą jest serwis LocalBitcoins, umożliwiający znalezienie osoby z tego samego miasta i przeprowadzenie transakcji gotówkowej w miejscu publicznym. Kursy na różnych platformach mogą się różnić, ponieważ każda giełda ma własny popyt, podaż, poziom płynności i bariery wejścia. Na międzynarodowej giełdzie może być więcej osób chcących kupić, natomiast na lokalnej więcej sprzedających. Spekulacja nie jest przez gościa oceniana jednoznacznie negatywnie: osoby kupujące i sprzedające na niewielkich różnicach cen mają dostarczać rynkowi płynności. Równocześnie rozmówcy przyznają, że rynek jest podatny na manipulacje i gwałtowne reakcje. Sporo miejsca zajmuje kwestia bezpieczeństwa. Klucz prywatny należy traktować jak hasło umożliwiające dysponowanie środkami; jego utrata lub ujawnienie może oznaczać utratę bitcoinów. Przykład fizycznej monety z kluczem ukrytym pod hologramem pokazuje, że użytkownik musi ufać producentowi, iż nie zachował kopii klucza. Ziółkowski przywołuje także własne doświadczenia z systemem PayPal, gdzie po otrzymaniu zapłaty i wysłaniu towaru środki zostały cofnięte, ponieważ płatność kartą pochodziła prawdopodobnie z kradzieży. W Bitcoinie transakcje są co do zasady nieodwracalne, ale bezpieczeństwo zależy od ochrony portfela i urządzenia. Rozmówca zaleca przechowywanie środków w portfelu offline, z kluczem prywatnym wygenerowanym na komputerze niepodłączonym do internetu. Klucz publiczny można udostępniać, natomiast prywatnego nie należy ponownie podłączać do sieci. Anonimowość Bitcoina zostaje przedstawiona jako kwestia sporna. Ziółkowski uważa, że przy odpowiednim postępowaniu można ukryć związek między adresem a konkretną osobą: używać nowych adresów przy każdej transakcji, generować klucze offline, korzystać z czystego, jednorazowego komputera i sieci anonimizujących, takich jak Tor lub VPN. Rozmówcy zwracają jednak uwagę, że cała historia transakcji jest publiczna i zapisana w blockchainie. Sam adres nie zawiera nazwiska, ale jego powiązanie z rachunkiem bankowym, giełdą, dostawą towaru lub innym elementem rzeczywistej działalności może ułatwić identyfikację użytkownika. W dyskusji wspomniano o usługach mieszających, które łączą środki wielu osób i utrudniają prześledzenie przepływu pieniędzy. Zwrócono jednak uwagę, że analiza błędów popełnionych przez użytkownika, historii wypłat oraz punktów, w których bitcoin styka się z tradycyjnym systemem finansowym, może umożliwić jego ustalenie. Obaj rozmówcy ostatecznie podkreślają, że Bitcoin powinien służyć przede wszystkim legalnym transakcjom, a anonimowość nie jest powodem do łamania prawa. W tym kontekście omówiono Silk Road, internetowy rynek działający w sieci Tor, na którym można było kupować zarówno legalne towary, jak i produkty zakazane w określonych państwach. Zaznaczono, że zakres legalności zależy od kraju, a twórcy serwisu mieli ograniczać sprzedaż broni. Bitcoin był tam używany ze względu na łatwość przesyłania i trudniejszą bezpośrednią identyfikację użytkowników, ale gość podkreśla, że również tradycyjne dolary i złotówki pozostają praktyczniejsze w wielu nielegalnych transakcjach. Zaleca korzystanie wyłącznie z legalnych ofert i odprowadzanie należnych podatków. Według przedstawionych w audycji informacji w Polsce zyski z obrotu bitcoinami powinny być rozliczane w złotówkach, prawdopodobnie według zasad dotyczących dochodu lub zysków kapitałowych. Ziółkowski sugeruje konsultację z urzędem skarbowym albo prawnikiem. Przywołuje także niemiecką interpretację, zgodnie z którą sprzedaż bitcoinów posiadanych dłużej niż pół roku mogła być zwolniona z podatku, choć zobowiązania wobec fiskusa nadal rozliczano w euro. Rozmowa kończy się sporem o możliwe powiązania Bitcoina z planami likwidacji gotówki i szerszą kontrolą finansową. Prowadzący sugeruje, że całkowicie cyfrowy pieniądz mógłby wpisywać się w koncepcje ograniczania obrotu gotówkowego i zwiększania nadzoru nad społeczeństwem, a także podejrzewa udział NSA w stworzeniu systemu. Ziółkowski odpowiada, że otwartoźródłowy charakter kodu, możliwość jego kopiowania oraz istnienie konkurencyjnych kryptowalut przemawiają przeciwko tezie o ukrytym centralnym sterowaniu. Niezależnie od pochodzenia Bitcoina uważa go za działający eksperyment technologiczny i ideę wolnego pieniądza, umożliwiającego użytkownikowi samodzielne decydowanie, komu, kiedy i w jakiej wysokości przekazuje środki. Według niego warto obserwować rozwój systemu, lecz korzystać z niego ostrożnie, świadomie i zgodnie z prawem.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).