[00:02] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. No one...
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria chaosu. Jak co tydzień w piątek audycja o spiskach niewyjaśnionych i rzeczach związanych ze spiskami w dwóch radiach: w Radiu Nafali oraz Radiu Paranormalium. Od razu zareklamuję stronę audycji teoriachaosu.com lub .com.pl. Obie domeny są poprawne. Jest tam archiwum, mnóstwo informacji, także polecam się zapoznać z tym. A teraz możecie wejść na czata Radia Nafali, to jest radionafali.com i tam jest link do czata lub Radio Paranormalium radio.paranormalium.pl i też jest dostępny czat. Dzisiaj mam kilka newsów, które myślę, że są bardzo ważne. Oprócz tego pozdrawiam wszystkich was słuchaczy, a także sponsorów, bo zbieram aktualnie na mikser. Jeszcze stary działa, także się cieszę, że wszystko jest okej.
Także bardzo, bardzo dziękuję za wszystkie wpłaty. Ale do rzeczy. Mamy newsy w ostatnim tygodniu, które pewnie znacie, ale troszeczkę chciałbym je omówić, bo są bardzo ważne. Pierwszy news, który jest myślę najważniejszy, bo dotyczy wszystkich nas na całym świecie i istnieje w 100%, czyli whistleblower Edward Snowden próbuje się przedostać do Ekwadoru. Niestety Stany Zjednoczone mu utrudniają jak mogą. Na razie jest, mógłbym powiedzieć, w kleszczach w Moskwie, w Rosji i ukrywa się tam na eksterytorialnych terenach, czyli lotnisku, którym jest z lotnisk. W każdym razie był sprytny i oprócz tego, że się ukrywa, próbuje się przedostać do Ekwadoru, są podejrzenia, że jakby się wybrał zwykłym samolotem, mógłby on zostać odholowany. To znaczy nie odholowany, a Stany Zjednoczone mogły wypuścić dwa myśliwce, trzy, które by po prostu samolot zmusiły, żeby wylądował na terenie Stanów Zjednoczonych i wtedy Edward Snowden zostałby aresztowany, więc tego się obawia. Natomiast Edward Snowden zrobił sobie polisę i wysłał tajne dokumenty dziennikarzom. Oczywiście nie ufał na tyle dziennikarzom, żeby od razu mogli je dostać, bo część dziennikarzy, jak wiecie, współpracuje ze służbami specjalnymi, a właściwie są ich oficerami.
Chociażby polscy. Wielu polskich dziennikarzy znanych to są oficerowie. Nie tajni współpracownicy, nie jacyś wynajmowani za marne psie pieniądze właśnie tacy, jak to się mówi, kontakty operacyjne, a agenci służb specjalnych. I tego się obawiał. Zresztą wiedział o tym doskonale, że mnóstwo dziennikarzy jest po prostu tymi agentami. Więc przesłał im po prostu zakodowane dokumenty. Zakodowane bardzo skomplikowanym szyfrem, za pomocą szyfru RSA o bardzo dużym kluczu, gdzie będzie możliwe to odkodowanie, jeśli dostaną klucz, a klucz będzie dostępny po tym, jak Edward Snowden zostanie zabity przez służby specjalne albo niewiadomych sprawców, jakichś terrorystów powiedzmy. Więc jest to dla niego spore zabezpieczenie. Bardzo mądre zresztą. Wiadomo, pracował w służbach wywiadowczych, na tym się zna.
Kolejna taka sprawa to jest w Polsce, pewnie słyszeliście. Już zakończę sprawę Edwarda Snowdena. Odsyłam do zeszłotygodniowej audycji Teoria chaosu jubileuszowej, gdzie był wywiad z Edwardem Snowdenem i sporo na ten temat było mówione. Jeśli dobrze pamiętam, 25 czerwca wydarzyły się alarmy bombowe w całej Polsce. Służby specjalne stanęły na głowie, żeby znaleźć sprawców. Były to fałszywe alarmy do prokuratur, policji, jakichś tam różnych innych instytucji i także szpitali. Podpisała się grupa Anonimo. Według oczywiście ABW. Niektórzy uważają, że to jest Abwehra, a nie żadna ABW, że to jest kontynuacja tego, co było kiedyś. Ja aż tak daleko nie wychodzę, ale uważam, że chyba bliżej do KGB niż prawdziwych polskich służb tej instytucji.
Twierdzą, że to jest grupa Anonimo, związana chyba z tak zwaną Grupą Anonimowych, którzy byli przeciwko ACTA. Oczywiście to jest tak naciągana historia, tak absurdalna, że to mógł tylko chyba wymyślić pan Jacek Rostowski, który dostał polecenia od grupy Bilderberg. Czyli tak naprawdę to ludzie z grupy Bilderberg wymyślili tą sprawę, aby Jackowi Rostowskiemu podpowiedzieć. A z kolei Jacek Rostowski powiedział Donaldowi Tuskowi co ma robić, a właściwie służbom specjalnym, bo tak naprawdę w Polsce rządzą służby specjalne, nie Donald Tusk. Donald Tusk to jest figurant. On się nie liczy, pomimo że jest premierem. Nie liczy się. Zresztą dokładnie o tym słyszeliśmy, jak premier mówił do swojego syna: „Nie mów, przestań mówić. Tutaj nie rozmawiajmy przez telefon, bo on jest na podsłuchu". Premier bał się kogoś.
To są fakty. Niestety niewielu ludzi o tym wie. Media mainstreamowe milczą na ten temat. Przecież to powinna być burza na ten temat, że premier jest podsłuchiwany. Nie, jest okej. Tak samo teraz Edward Snowden powiedział, że wszyscy jesteście podsłuchiwani. Też nie ma żadnej burzy. Ludzie są jak zombie trochę. W każdym razie łykają spreparowane informacje, że grupa Anonimowych, Anonimo, na pewno już złapali, na pewno już zaaresztowali tych ludzi lub szukają ich. Także to są absurdalne sprawy i ewidentna prowokacja służb specjalnych.
Stawiam 99%, że to jest prowokacja służb specjalnych. Mogło się zdarzyć. Oczywiście, że może być to jakieś głupie żarty, powiedzmy. Bo jeszcze jak można zrozumieć atakowanie policji czy prokuratur, to atakowanie szpitali jest bardzo nie na miejscu i każdy człowiek, który ma jakąkolwiek empatię w sobie, nie zrobiłby czegoś takiego. Chyba że jest dzieckiem 12-letnim i jeszcze nie wykształcił w sobie postawy wrażliwości dla innych ludzi. Także od razu już są tutaj znalezieni winni, wyszukani i tak dalej. Anonimo, grupa jakaś nowa. Więc jest po prostu news, żeby przykryć ważne sprawy w Polsce, które są. I to jest dla nas oczywiste, że za tym stoją służby specjalne. Jeżeli uczciwy dziennikarz zająłby się tą sprawą, doszedłby do służb specjalnych.
Nie ma niestety w Polsce uczciwych dziennikarzy albo ci uczciwi się boją i nie chcą się zabierać za te sprawy. Nie dziwię się, chociażby po tym, co się działo z panem Sumlińskim, dziennikarzem „Gazety Wprost" i wielu innych gazet, gdzie zostało mu życie odwrócone do góry nogami po tym, że za dużo się dowiedział o służbach specjalnych i za dużo o tym pisał. Niestety skończyło się to nawet jego próbą samobójczą. Na szczęście nieudaną dla nas, więc pan Sumliński może dalej pisać i informować o tych wszystkich sprawach. Ale znajdą się, myślę wreszcie dziennikarze odważni. Nie będą się bali tej sitwy oficerów służb specjalnych, którzy niszczą Polskę i polskie społeczeństwo. Są według mnie albo najemnikami obcych mocarstw, albo ludźmi bez empatii. Takimi ludźmi jak Anonimo. W cudzysłowie oczywiście, że jest taka grupa, w cudzysłowie mówiąc. Zakładając, że są właśnie takie dzieciaki, które się bawią.
Oni są na tym poziomie emocjonalnym, na tym poziomie empatycznym. Ci ludzie ze służb specjalnych. Naprawdę jest przykro. Jak mogą niszczyć? Przecież oni niszczą kraj swoich dzieci. Jest to absurdalne. Nie potrafię tego zrozumieć. Nie potrafię zrozumieć mentalności takich ludzi. Ale okej, zostawmy, bo to naprawdę szkoda dalej ciągnąć ten temat. Prawdopodobnie ABW zrobiła tą prowokację, bo zajmuje się raczej tymi sprawami.
WSI zajmuje się gospodarką bardziej. Także jeżeli pojawiają się właśnie takie sprawy. Bomber. Jak on się nazywał? Pan Hubert. Hubert. Nie, nie. Przepraszam, wypadłem i nie przygotowałem tego na dzisiaj. W każdym razie już powinienem przechodzić do tematu, ale te wiadomości myślę, że są bardzo ważne. W każdym razie wiecie, o kogo chodzi.
O bombera tego, który został znaleziony, który jeszcze nie wyprodukował bomby tak naprawdę, która miałaby posłużyć do podłożenia pod Sejm i zdetonowania jej. Natomiast został pojmany. W tej chwili jest wrobiony, prawdopodobnie wrobiony w morderstwo swojej teściowej. Także to jest cały krąg tego typu. Za tym stoi ABW. Natomiast za aferami gospodarczymi stoi WSI. Czasami stoi też ABW, jak na przykład za aferą Amber Gold. To jest afera wykreowana i kontrolowana w 100% przez ABW. Pieniądze zostały przejęte przez ABW, jeżeli chcecie wiedzieć. Sporo tych pieniędzy oczywiście trafiło do osób postronnych, które uczestniczyły w tym całym przekręcie, złodziejstwie, bo tak to trzeba nazwać.
Ale dobrze, wracając do tematu. Kolejny jeszcze news. Zostawiając już te wszystkie polskie sprawy. David Icke zebrał na swoją telewizję, którą planuje uruchomić, The People's Voice, która tak będzie się nazywała, czyli Głos Ludu, Głos Ludzi, The People's Voice. Zebrał już w tym momencie 250 000 funtów. Jeszcze dwa dni mu zostały do zbiórki. Chciał 100 000 funtów na tą telewizję. Już ma dwa i pół raza więcej, więc widać, że jest potrzeba. Jest potrzeba na media niezależne, nawet takich ludzi, którzy mówią o rzeczach bardzo wykraczających. Dużo bardziej nawet bym powiedział niż tutaj w Theory House.
Może nie bardziej. Tutaj w Theory House też rozmawiamy często na tego typu tematy. Dzisiaj będzie też tego typu temat, który jest bardzo na skali nieprawdopodobności, bardzo wysoko czy daleko. Chyba dalej nawet niż reptilianie. Jakoś reptilian można chyba bardziej zaakceptować niż ten temat, który będzie dzisiaj. Aczkolwiek czemu nie? Jeżeli akceptujemy reptilian, to i może ten temat być prawdopodobny. David Icke, jak wiecie, jest propagatorem właśnie reptilian, rzeczy związanych z tym, że jesteśmy kontrolowani wcale nie przez jakąś grupę Bilderberg, nie przez jakichś globalistów, którzy są ludźmi, tylko oni są hybrydami. Chcą tymi reptilianami, że oni są tymi awatarami. Oni po prostu tylko funkcjonują.
Są sterowani przez te byty reptiliańskie, drakońskie, zupełnie inną rasę, która wykorzystuje nas jako awatary i nasi zarządcy. Nie mówię o Tusku, nie mówię o Donaldzie Tusku czy Baracku Obamie, Władimirze Putinie, bo to są tylko marionetki tak naprawdę, jeżeli dobrze się orientujecie. Dzisiaj się liczą rzeczy, które są tam, gdzie jest prawdziwa władza, czyli tam na tajnych spotkaniach. Nawet nie Grupy Bilderberg, która jest oczywiście tajnym spotkaniem, niejawnym już dzisiaj bardziej, ale na tych zupełnie w 100%, o których nie mamy zielonego pojęcia i na których pan Rostowski czy ktokolwiek z Polski się nie pojawia. Przynajmniej z tych ludzi, których znacie z gazet. Oni się nie pojawiają, bo nic nie znaczą i nic nie wiedzą. To są ludzie, którzy są ukryci, którzy są w służbach specjalnych, w NATO, w komórkach natowskich, w komórkach naukowych. Bo też są takie tajne komórki naukowe, o czym się nie mówi kompletnie. W Polsce może nie jestem pewny na 100%, ale w Stanach Zjednoczonych jest mnóstwo tego. To tyle z newsów, a dzisiejszy temat zacznę cytatem jak zwykle.
„Tak więc czarnookie, wampirze dzieci. O, straszne. Ciekawe, czy też błyszczały”. To jest komentarz anonimowego osobnika z internetu, ze stron powiązanych z dziećmi czarnookimi. Bo dzisiaj taki temat: dzieci o czarnych oczach. Black-eyed kids, czyli nie o tęczówkach ciemnych, czarnych, kruczo ciemnych, kruczo brązowych tęczówkach. Nie. Całych czarnych oczach, które czasami zamieniają się w zwykłe oczy, ale mają czasami takie właśnie dziwne, kruczo czarne oczy. W wielu filmach dzisiaj science fiction, filmach horrorach wykorzystuje się ten motyw bardzo szeroko, że ludziom zamieniają się w oczy. Oczywiście nie tylko dzieciom, czasem i dzieciom, ale bardzo często dorosłym.
Wiem, że taki bardzo znany serial był, czy może jest „Supernatural”. To jest „Nadnaturalne” czy jakoś tak. I tam było właśnie dużo demonów, demonicznych różnych rzeczy, którym właśnie się te oczy zmieniały na czarne. Jeśli dobrze pamiętam. Jeszcze miałem o czymś powiedzieć, ale jakoś mi wypadło niestety. Może sobie przypomnę. W każdym razie już temat dzisiaj znacie. Możecie dzwonić. Oczywiście, zapomniałem, że możecie dzwonić. Radionafali.com lub telefon 22 398 82 26 wewnętrzny 321.
Telefon prawdopodobnie może nie działać. Kiedyś muszę go przetestować, więc na pewno próbujcie przez Skype'a się łączyć, czyli radionafali.com. Być może uda się właśnie telefonem. Także próbujcie i tak, i tak. Za chwilkę podłączę Skype'a, a w tej chwili może posłuchajmy utworu i za chwilkę przechodzimy do tematu. Przypominam, tematem są dzieci o czarnych oczach, kruczo czarnych oczach, całych czarnych oczach. Niesamowicie musi to wyglądać. Może widzieliście takie dzieci? Także dzwońcie, a w tej chwili jest przerwa. Wracamy za pięć minut.
Muzyka taka klimatyczna dosyć. Także wczujcie się w klimat. Jesteśmy z powrotem. Mam nadzieję, że dobrze nas słychać. Jest z nami Karol. Witaj Karolu.
[23:46] - Witam cię.
[23:48] - Masz jakiś u siebie przesłuch, ale trudno, jakoś sobie poradzimy. To znaczy zapętlenie, ale mniejsza z tym. Pamiętam ciebie, Karolu. Pewnie słuchacze też ciebie pamiętają z zeszłego tygodnia, bo dzwoniłeś i informowałeś o tym, że ktoś płaci w bitcoinach za to, aby szkalować. Może nie szkalować, przeszkadzać. Bo to chodziło o szkalowanie audycji czy po prostu tylko przeszkadzanie?
[24:19] - Trolowanie. Tylko o przeszkadzanie, żebyście po prostu się zajmowali jakimiś pierdołami, zamiast głosić słuszną prawdę. Wiesz co, powiem ci jeszcze jedno, że nawiązałem kontakt z tymi ludźmi z wykop.pl, ale jeszcze za bardzo nic konkretnego nie udało mi się ustalić. Generalnie napisałem im, że jestem zainteresowany.
[24:40] - To trochę absurdalne, bo przecież oni mogą słuchać tej audycji zapewne. Także chyba nic z prowokacji nie wyjdzie.
[24:48] - To znaczy, po głosie mnie poznają? Błagam cię.
[24:54] - Może. Nie wiem, nie znam się na tych sprawach. Otrzymałem od ciebie maila w sprawie sprecyzowania systemu TAVS, który był w Smoleńsku. Nie chcę teraz słuchaczy zanudzać tą sprawą. Chyba że ty w kilku słowach opowiesz, ale dosłownie w kilku słowach, o co chodziło z tym TAVS-em.
[25:17] - Wiesz co, wydaje mi się, że szkoda czasu. Jeżeli będziesz robił audycję tematyczną, to może wtedy to po prostu rozwiążemy. Ja tutaj chciałem się raczej podzielić historią w temacie audycji, czyli dzieci o czarnych oczach.
[25:28] - Czy spotkałeś takie dzieci?
[25:31] - Trudno jest mi to powiedzieć, bo tak jak tydzień temu mówiłem, umysł sceptyka zawsze pozostanie sceptyczny. Jednak parę takich dziwnych wydarzeń w moim życiu się zdarzyło. Kiedyś miałem taką sytuację, bardzo głupią, bo to działo się w centrum pewnego miasta, kiedy wyszedłem po durne zakupy do Biedronki i przy tej Biedronce stał taki Janusz, który sprzedawał warzywa w żuku, jak to czasami przy tych marketach bywa. Tam zauważyłem taką dziwną postać, dość niską, z aparycją dziecka. To był lipiec wtedy, żar lał się z nieba jak jasna cholera. On był ubrany w taki kremowy, écru garnitur z bardzo modnym kapeluszem i miał na oczach okulary przeciwsłoneczne. Ze swoim znajomym wtedy rozmawiałem, nie pamiętam tego zbyt dokładnie, ale spojrzałem właśnie tej osobie w oczy i w momencie, kiedy ta osoba podnosiła głowę i słońce padło na jej twarz, światło przebiło się przez te okulary słoneczne i zobaczyłem takie pełne, nalane czarne oczy. Całe to białko i tak dalej, wszystko to było czarne. Tutaj się zastanawiam nad kwestią kamuflażu tych postaci, o których dzisiaj mówimy, że rondo kapelusza, które zasłania przed światłem, okulary przeciwsłoneczne. Natomiast jest jeszcze jedna istotna kwestia, bo ta osoba w momencie, kiedy spojrzała na mnie, kiedy się wymieniliśmy spojrzeniami, powiedziała do mnie, wybacz słownictwo, ale takich dokładnie słów użyła.
Spojrzała na mnie i powiedziała: „Ty kurwo niemiecka”. Co jest ciekawe, mam niemieckie korzenie i się zastanawiam nad korelacją tego wszystkiego, bo to mi się troszkę w głowie nie mieści. Ta sytuacja miała miejsce parę lat temu i jest w moim katalogu spraw niewyjaśnionych.
[27:48] - Ciekawa sprawa, ale miał oczy kruczoczarne? Nie widać było, bo miał okulary.
[27:56] - Miał te okulary. Natomiast kiedy podniósł głowę i słońce się przebiło przez to rondo kapelusza, które normalnie rzucało cień na te okulary-
[28:05] - Potrzeba 19, Potrzeba 19, Potrzeba 19. Przyjmijcie telegram. Kod rozpoznawczy JP2GMD. Olga, Piotr, Jan, Ewa, Stefan, Tomasz, Piotr, Ewa, Dariusz, Adam, Łukasz, Ewa.
[28:16] - Halo, Karolu, jesteś?
[28:16] - Potrzeba 19. Cel rozłączony. Następuje przekierowanie. Omega 3. Potwierdzam transmisję. Przekierowanie na stację numeryczną Alfa 4. 8766887.
[28:33] - Karolu, jesteś?
[28:33] - 09626096269.
[28:45] - Niestety stacja numeryczna się włączyła i Karola gdzieś nam porwali kosmici albo służby specjalne, bo być może oni stoją za stacjami numerycznymi. A my przechodzimy do czarnookich dzieci. Jak to się wszystko zaczęło? Zaczęło się od niejakiego Briana Bethella. To jest dziwne, ale określenie czarnookie dzieci, black-eyed kids, zaczęło się dopiero od 16 stycznia 1998 roku. Poprawcie mnie, jeżeli wcześniej znaliście ten temat czy gdzieś on się pojawił. Ja, przeszukując internet, nie znalazłem informacji, że wcześniej tego typu rzeczy pojawiały się, to zjawisko czarnookich dzieci. Właśnie wtedy, w tym dniu dziennikarz Brian Bethel opisał swoje spotkanie z dziećmi o czarnych oczach, w których nie było widać źrenicy, siatkówki i otaczającej jej twardówki, czyli tej białej części, którą wyraźnie widać. Ta biała część oka. Ich wygląd bardzo go przestraszył.
Można powiedzieć, czym są te dzieci? Od razu może na wstępie. Dziwnie, bo można to powiedzieć później, czym są te dzieci, ale później przeczytam wam historie ludzi, którzy spotkali tego. Domniemane historie, które wydarzyły się. Nie wiemy oczywiście, czy naprawdę, ale Ci ludzie twierdzą, że tak. Pan Brian Bethel żyje i faktycznie jest tym dziennikarzem, natomiast inne osoby nie sprawdziłem, czy one żyją, czy to są jakieś fikcyjne osoby. Czyli czym są lub kim są te dzieci? Mogą być to żartownisie. Tutaj sceptycy oczywiście skłaniają się do tego pierwszego, zakładając, że historia jest prawdziwa, bo oczywiście wielu ludzi może wymyślać te historie. Więc w ogóle nawet żadnych dzieci nie było, nawet żartownisiów dzieci nie było.
Ale zakładając, że taka sytuacja miała miejsce, te dzieci mogą być żartownisiami, narkomanami, istotami pozaziemskimi, demonami. Cztery możliwości. Tutaj, jeśli chodzi o istoty pozaziemskie, to może być nie do końca prawda, bo to mogą być hybrydy, czyli tak de facto pół istoty pozaziemskie połowicznie i połowicznie zwykli ludzie. Także można powiedzieć, że hybrydy bardziej, bo mają postać ludzką, a tylko pewne elementy kosmity. Także to jest ciekawa sprawa. Mam kilka historii, które bym chciał wam przeczytać, bo tak naprawdę mówiąc o tych czarnookich dzieciach, nie jesteśmy w stanie dużo powiedzieć oprócz tego, co mówią ludzie, którzy przeżyli spotkanie z nimi i jak to wyglądało, i jak opisywały te osoby spotkania właśnie z tymi istotami, dziećmi o czarnych oczach. Ja muszę wam powiedzieć, że też miałem jedno takie spotkanie, aczkolwiek do niego przejdę na koniec, bo do dzisiaj po prostu mam... Ja naprawdę mnóstwo osób spotykam w życiu, bo mam taką pracę, więc po prostu codziennie, przesadzę może, że powiem, że setki osób spotykam, ale może się tak zdarzyć, że 100 osób mogę spotkać różnych, w różnych miejscach. Aczkolwiek tutaj w Irlandii, ale mnóstwo osób odwiedzam i gdzieś tam widzę. I to po prostu było tylko jedno takie.
Drugie takie spotkanie miałem też ostatnio, wydawało mi się, ale to mogło się mi tylko wydawać. Natomiast tamto spotkanie pamiętam do dzisiaj, ale o tym będzie na koniec. Żeby was tutaj troszkę przetrzymać w niepewności i w ciekawości. Także historię pierwszą wam przeczytam, która jest bardzo ciekawa, a wy możecie dzwonić. Cały czas możecie dzwonić. Skype: radionafali.com, czyli Skype: radionafali.com lub telefon 22 398 82 26 wewnętrzny 321. I historia brzmi tak. O, mamy telefon, to myślę, że telefon jest ważniejszy dzisiaj, także odbiorę. Jest z nami stały słuchacz. Witaj stały słuchaczu.
[34:05] - Dzień dobry. Wysłałem, dotarł e-mail o serii filmów o teoriach spiskowych i innych takich rzeczach.
[34:15] - Tak jest.
[34:15] - Wysłałem linka.
[34:16] - Tak, tak, dotarł.
[34:18] - Tę jedną informację. Tych ludzi, co teraz o tych zamachach, co ten. Tych ludzi, co aresztowali na samym początku, to się okazali, że są niewinni. Zostali zwolnieni.
[34:34] - Jak szkoda.
[34:35] - Ale też się dużo pojawiło.
[34:37] - Anonimo Geronimo. Tak, tak.
[34:39] - Po prostu na przykład pijani dzwonili do sądu czy tamtego. Około 10 naśladowców, co robili takie głupoty. To tylko tyle z tych zamachów. I wiem, że to jest idiotyzm. Niech łapią tych ludzi i niech ich karają.
[35:03] - Ale może, stały słuchaczu, może to były służby specjalne, które specjalnie zrobiły to? Same dzwoniły z tymi alarmami bombowymi, aby zrealizować swoje cele, czyli przejąć władzę w Polsce jeszcze bardziej.
[35:16] - Telefon to dzwonili, bo się przyznali. Po prostu upiło się kilku ludzi i po prostu wpadli na pomysł, a zadzwonimy i normalnie ze zwykłego domofonu, domowego telefonu zadzwonili.
[35:29] - Ale aż tyle?
[35:30] - Później. Nie te pierwsze.
[35:34] - Inne. Nie ostatnie.
[35:36] - Że tam do 10 szpitali prokurator tylko później. Naśladowcy.
[35:41] - Naśladowcy. Aha, naśladowcy.
[35:43] - Naśladowcy po prostu. A tych, co oskarżyli, że oni wysłali te maile, to ich zwolnili. Zwolnili, bo się okazało, że to nie z ich komputera wysłane. Po prostu się ktoś podszył pod ich numer IP. Nawet wystarczyło, że nie mieli włączonego dobrego szyfrowania Wi-Fi. To podszedł po prostu pod blok taki facet, wyjął laptopa, podpiął się do ich internetu. Ja u siebie odpalam komórkę z Wi-Fi i z 10 trzy są w ogóle niezabezpieczone.
[36:21] - Wow.
[36:21] - Podszedł facet z laptopem i się po prostu podłączył do kogoś najprościej i z ich konta wysłał po prostu i szukaj wiatru w polu.
[36:31] - Dobrze, stały słuchaczu, ja mam do ciebie pytanie, bo tak z tematem audycji troszkę. Czy słyszałeś o tym problemie dzieci o czarnych oczach?
[36:39] - Słyszałem tylko w internecie. Na Nautilusie był o tym artykuł dość spory, tego typu rzeczy.
[36:47] - I też nie spotkałeś się w życiu z czymś takim?
[36:49] - A czy spotkałem, widziałem, to nie.
[36:50] - Nie, nie, to jest ciekawe. A co sądzisz, czy to jest możliwe coś takiego?
[36:56] - To żeby w ogóle człowiek miał całkowicie czarne oczy?
[37:02] - To w sumie jest możliwe.
[37:05] - Bo są ludzie, że mają prawie czarne oczy, ale że w 100% to nie wiem.
[37:12] - Ja nie widziałem nikogo takiego, ale można po prostu specjalne soczewki włożyć.
[37:18] - Gdyby miał w 100% czarne oczy, to by nic nie widział.
[37:20] - To znaczy można przyciemnić. Są specjalne soczewki takie, które można sobie kupić.
[37:24] - To może ktoś w tych soczewkach chodził? Nie wiem.
[37:28] - Możliwe.
[37:29] - Nie mam na ten temat zdania, nie mam fizycznie jak tego. Więc czekam na inne wypowiedzi w tym temacie. Chciałem tylko powiedzieć o tych fałszywych alarmach, co się działo. Tych, co na początku byli winni, co w pierwszym dniu mówili, że dwóch złapali i się okazało, że oni są niewinni i po prostu zwolnili po sprawdzeniu. Ale też informacja, że kogoś też teraz nowego sobie tych alarmów zamawiali, ale ten facet już to przed chwilą była informacja w internecie, robił oszustwa i się znał na tym, więc może coś z tym może mieć związek. Okaże się za parę dni. Ale był informatykiem, więc mógł coś mieć, ale to tylko najświeższa taka krótka informacja teraz.
[38:24] - Prawdopodobnie znowu kogoś wrobią. Ivellios z Radia Paranormalium przysłał mi informację, że to był Brunon K. Brunon, nie podaje nazwiska, Brunon K. Właśnie ten bomber, Una bomber polski, który nie wykonał jeszcze bomby. Przez rok był prowadzony przez ABW i po roku właśnie ABW go pochwyciło. Także ewidentnie widać robota ABW była.
[38:52] - Szczerze mówiąc, gdyby doszło w Polsce do takiego zamachu, to by wszyscy wiedzieli, dlaczego go nie złapali. Lepiej takich ludzi o takich ciągotkach pilnować.
[39:04] - Ale to odwrotnie. On był prowadzony przez ABW, ABW go podpuszczało. Pilnowane i podpuszczane, żeby właśnie wykonał ten zamach. Także to nie było na zasadzie-
[39:14] - Nic takiego nie doszło, bo ludziom czasami, mówiąc krótko, odbija.
[39:21] - Jasne.
[39:22] - Takich ludzi trzeba łapać.
[39:24] - Dobrze, dziękuję ci stały słuchaczu za te informacje.
[39:27] - Zamachów, czegoś, to by był płacz i łamanie zębów. To lepiej takiego człowieka pilnować, czasami zamknąć, niż żeby doszło do takiej strasznej rzeczy.
[39:40] - Jasne.
[39:40] - Najlepiej, żeby nie doszło. A zabawa materiałami wybuchowymi, że tam sobie ludzie różne takie pokazywali, robili sobie wybuchy. Jest to niebezpieczne. Komuś się może stać krzywda. Lepiej niech się w to ludzie nie bawią.
[39:58] - Pewnie. Oczywiście Brunon K. był chemikiem, więc wiedział, co robił, był profesjonalistą w tej sprawie. Ale zostawmy te tematy. Dzisiaj jesteśmy przy czarnookich dzieciach. Dzięki, to był stały słuchacz z porcją informacji tutaj o tych zamachach, domniemanych zamachach, których nie było. Zamachem było podanie fałszywej informacji, że była bomba, a tak naprawdę tych bomb nie było. Natomiast trzeba było ewakuować prokuratury, policję, sądy i tak dalej, także było to bardzo kłopotliwe. Zatem przechodzimy do historii o czarnookich dzieciach. Pierwsza historia to jest historia Marty Stacy, która nie rozpoznała małej dziewczynki pukającej do jej drzwi wejściowych.
Dziewczynka stała przed nimi, wpatrując się w jej buty. Oczywiście ujrzała ją Marta po otworzeniu drzwi. Stacy mieszka w małym miasteczku w rolniczym regionie stanu Missouri i zna prawie wszystkich w okolicy, ale nie znała tej dziewczynki stojącej na jej ganku. Dziewczynka miała brudne, blond włosy i wyglądała na około siedem lat. Jej spłowiała biała sukienka wyglądała, jakby pochodziła z lat 40. XX wieku, a nie lat dwutysięcznych. Stacy otworzyła siatkowe drzwi i kucnęła, aby z nią porozmawiać, ale nie spodobało się jej to, co zobaczyła. „Potrzebuję pomocy” — powiedziała dziewczynka. „Czy mogę wejść?” Mimo iż dziewczynka była grzeczna i wypowiadała się poprawnie, było w niej coś, co przeraziło Stacy. „Nagle poczułam lęk” — powiedziała Stacy.
Nie mogła się skupić. Niemal współczuła tej brudnej małej dziewczynce z nieświeżym oddechem, która cały czas trzymała opuszczoną głowę. Jednak nie wzbudziło to litości u Stacy. Potem mała dziewczynka podniosła głowę i spojrzała jej w oczy. „Natychmiast zauważyłam, że z jej oczami było coś nie tak” — wyznała Stacy. Były jakby atramentowe, jakby ktoś wpuścił jej do oczu atrament. To nie były normalne dziecięce oczy. Były czarne jak węgiel od obwódki do obwódki i wpatrywały się „Muszę wejść do środka” powiedziała dziewczynka. „Proszę, wpuść mnie do środka”. W głosie dziewczynki było coś zimnego, obcego.
„Usłyszałam jakąś fałszywą słodycz w jej głosie” powiedziała Stacy. „Miała głos małej dziewczynki, ale używała słownictwa dorosłej osoby i miała w sobie siłę”. Kiedy Stacy wstała i wycofała się do domu, dziewczynka spojrzała w górę i zapytała, dlaczego nie może wejść do środka. Stacy ogarnęło przerażenie i zatrzasnęła jej drzwi przed nosem. „Ta mała dziewczynka była prawdziwa” powiedziała Stacy. „Mam nadzieję, że nie wróci. Czuję, że miała zamiar zrobić nam krzywdę. Wolałabym zapomnieć, że to się w ogóle wydarzyło, ale boję się, że ona może wrócić”. To jest ciekawa historia Marty Stacy. Właściwie nie wiem, dlaczego pani Stacy powinienem był czytać, ale Marta ma ta pani na imię.
Możecie sprawdzić w internecie, czy istnieje, czy jest to prawdziwa historia, czy wymyślona. Niestety jakoś zabrakło mi czasu, żeby zrobić śledztwo poważniejsze, ale historia myślę, że była ciekawa, zainteresowała was. Książkowa można powiedzieć. Jednak myślę, że jak była prawdziwa, to można się bać trzy razy bardziej, niż jakby to było z książki. Odbiorę jeszcze Karola. Witaj Karolu. Co tam się stało z tymi stacjami numerycznymi u ciebie? Ktoś ciebie przejął?
[44:55] - Nie do końca wiem. Próbuję zrozumieć, co się wydarzyło. Po prostu komputer mi się zawiesił i wyskoczył mi ten sławny blue screen. Musiałem się zrestartować i w ogóle parę chwil minęło, zanim w ogóle mi się udało połączyć ze Skypem i powiem ci, że nawet nie słyszałem. Jakie stacje numeryczne?
[45:18] - JP2 i tak dalej. Czy J23.
[45:23] - Nie, może mam jakiegoś wirusa czy coś, bo kompletnie nie rozumiem co się stało, bo opowiadałem tą historię i w pewnym momencie po prostu mi się komputer zawiesił i nie wiem w ogóle co się wydarzyło.
[45:41] - Jasne. A jak się zakończyła ta historia z tym człowiekiem, którego spotkałeś?
[45:45] - Przyznam, że w momencie, kiedy on na mnie spojrzał, poczułem jakiś taki przenikający chłód, po prostu jakby to jego spojrzenie było pełne nienawiści, pełne pogardy i nie bardzo rozumiałem. Ten człowiek w momencie, gdy spojrzałem w jego oczy, w momencie, gdy mi powiedział to, co powiedział, uciekł gdzieś w stronę takiej skrzynki z bezpiecznikami, która tam stała niedaleko. Nie szedłem za nim, bo po prostu guza nie szukam w życiu. Natomiast w momencie, kiedy zobaczyłem, że na dzisiaj planujesz audycję o dzieciach o czarnych oczach, to ta historia po prostu uderzyła mnie ze zdwojoną siłą. Nie wiem, czy słyszałeś, ale czekając na dzisiejszą audycję, na dzisiejszą teorię chaosu, zrobiłem mały research w internecie i szukałem soczewek kontaktowych, które mogłyby to zasymulować. Umysł sceptyka.
[46:53] - Są. Podobno można nawet kupić w Polsce.
[46:56] - Są, ale one są cholernie drogie. One chodzą po 300 dolarów i nie wyobrażam sobie, żeby-
[47:02] - Taniej można kupić. Chyba 150. Chyba taniej można kupić jednej.
[47:08] - Nie wiem. Te, które znalazłem, to były na receptę. One kosztowały właśnie koło 250, 300 dolarów i podobno one są piekielnie niewygodne. W ogóle, jeżeli chodzi o dzieci o czarnych oczach pamiętam parę lat temu na Telewizji Polskiej było właśnie w wakacje takie nocne pasmo z horrorami i oglądałem tam taki czarno-biały film, który przedstawiał właśnie historię dzieci o czarnych oczach w pewnej wiosce. Dokładnie tego nie pamiętam. Być może ktoś z słuchaczy kojarzy. Natomiast właśnie zastanawiam się, na ile dzieci o czarnych oczach mogłyby być wymysłem popkultury, a na ile faktycznie są czymś, nad czym powinniśmy się zastanowić. I właśnie historia ta, którą przeżyłem, o której wam opowiadałem, czy nie jest odpowiedzią, że te dzieci o czarnych oczach, które już nie są dziećmi, bądźmy szczerzy, bo tutaj nie mówimy tylko o dzieciach, przeniknęły do naszego społeczeństwa i właśnie w jakiś sposób się ukrywają, choćby pod tymi kapeluszami, choćby pod tymi okularami przeciwsłonecznymi.
[48:21] - Ciekawe. Słuchaj, czy to nie był ten film, który oglądałeś „Wioska przeklętych”? Tutaj na czacie Pullover pisze, a ja też pamiętam. Ten film był remake później zrobiony z lat 80. Remake tego filmu czy z 90. już lat. Chyba w 90. latach remake był, bo wcześniej właśnie był ten czarno-biały, chyba z lat 50., jeśli dobrze pamiętam.
[48:41] - Wiesz co, remake'a nie kojarzę.
[48:42] - Ale one chyba nie miały czarnych oczu, jeśli dobrze pamiętam te dzieci. Właśnie one były takie blond, takie dziwne spojrzenie miały, ale czarnych oczu chyba nie miały.
[48:52] - Tak, ale tutaj też należy zwrócić szczególną uwagę na sposób wysławiania się tych właśnie osób. Jest to takie mechaniczne, takie jakby wymuszone Tak jakby jakaś maszyna, coś na kształt, nie wiem. Taki jeden ton. Nie wiem, czy kojarzycie taki stary syntezator mowy polski. Syntek się nazywał. On w latach 90. był dość popularny, który na jednym tonie próbował symulować ludzką mowę. W ogóle powiedz mi, bo miałem chwilę przerwy w słuchaniu ciebie, czy to są jakieś hybrydy, czy to są obcy, czy kto to w ogóle jest?
[49:39] - Właśnie nie wiadomo. To jest problem, że nie wiadomo. Jest to sprawa niewyjaśniona. Nikt nie potrafi podać odpowiedzi, bo zachowują się dziwnie. Znikają, pojawiają się, potrafią czytać w myślach.
[49:54] - Z tą kwestią niemiecką, bo powiem ci, że tak, że-
[50:00] - To nie było dziecko. To był dorosły.
[50:03] - Tak, to był dorosły. Natomiast to, że ty: „niemiecka”. Ja mam korzenie niemieckie. Moja prarodzina, można powiedzieć, za czasów II wojny światowej uciekała z Niemiec, ponieważ mieli korzenie żydowskie i pewien zbrodniarz wojenny sprzedał ich kamienicę Niemcom i musieli uciekać. Schowali się w Wołyniu na ten czas. Skąd ta osoba w tych okularkach, w tym kapeluszu w ogóle trafiła, że tutaj chodzi o kwestię niemiecką? To jest dla mnie, jak mówię, szuflada rzeczy niewyjaśnionych.
[50:49] - Tak. Jeżeli ma te zdolności umysłowe, czyta w twoim mózgu po prostu. Ale to nie wiadomo, czy demon, czy kosmita, czy właśnie żartowniś, który dobrze strzelił. Tak jak na przykład mamy pana Krzysztofa Jackowskiego, który też potrafi przewidywać pewne rzeczy, potrafi kontaktować się ze zmarłymi, czy raczej z duszą może. Potrafi rozpoznać śledztwo, potrafi wykryć sprawcę, powiedzieć, gdzie ciało leży ofiary i tak dalej. Takie rzeczy są możliwe na świecie i to ciekawe, że akurat udało ci się to przeżyć. Tak że super sprawa. Dzięki ci za ten telefon. Bardzo ciekawy. Dzięki.
[51:39] - Cześć.
[51:40] - Cześć, to był Karol, który przeżył. Może nie z czarnookim dzieckiem, ale z dorosłą osobą z czarnymi oczami. Mam kolejne historie. Wy możecie dzwonić: radionafali.com, telefon 22 398 82 26, wewnętrzny 321 i opowiedzieć swoją historię. Spotkanie z czarnookim człowiekiem, a być może właśnie dzieckiem. Kolejny telefon. Z nami jest Krzysztof. Witaj Krzysztofie.
[52:14] - Witam.
[52:16] - Czy przeżyłeś takie spotkanie?
[52:19] - Tak.
[52:21] - Możesz nam opowiedzieć coś o tym?
[52:24] - Pewnie.
[52:26] - Słuchamy. Ja słucham też.
[52:29] - Przeżyłem takie spotkanie. To miało miejsce w tym roku, może półtora miesiąca temu.
[52:37] - Bardzo bawisz się jakąś tam klawiaturą, jeśli możesz.
[52:41] - Dobra, już.
[52:41] - Tak, strasznie słychać to pukanie.
[52:52] - Było to, kiedy jechałem autobusem i też to była osoba dorosła, tak jak w przypadku Karola. To, co pierwszym się rzuciło w oczy poza tymi czarnymi oczami, to była nieproporcjonalnie duża głowa co do ciała.
[53:14] - Wow! Ale inni ludzie nie rozpoznali tego w autobusie? To trochę dziwne.
[53:19] - Ta osoba siedziała na samym końcu autobusu.
[53:22] - I nikt się nie dziwi. Może wodogłowie miała. Mogła mieć wodogłowie po prostu. Halo?
[53:34] - Wątpię, żeby miała wodogłowie. Jak by to powiedzieć? Ogólnie wydaje mi się, że nie dziwili się z tego powodu, że w sumie ta osoba siedziała na samym końcu i naprzeciwko tej osoby był tylko mój fotel, ten, na którym ja siedziałem, że był tak bezpośrednio w tę osobę skierowany. Reszta osób była bardziej na przodzie.
[54:05] - Dziwna historia, że nikt nie zwrócił na to uwagi. Może ci się wydawało to po prostu. A czarne oczy? Czy ta osoba miała czarne oczy?
[54:11] - Właśnie miała czarne oczy i miała bardzo nietypowy strój. To była taka czapka bejsbolowa, do tego był taki T-shirt zwykły i obcisłe damskie spodnie i damskie buty na obcasie. Taki trochę nietypowy ubiór, zwłaszcza że ta osoba wyglądała na jakieś 70 lat.
[54:36] - Ciekawe. Muszę powiedzieć, że troszeczkę niespójna jest ta historia, bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że nikt by nie zwrócił uwagi na tak dziwną osobę w autobusie.
[54:48] - W tym autobusie może jechało, nie wiem, siedem, osiem osób.
[54:53] - Autobusy z reguły są oświetlone. Nawet jak jest słabsze oświetlenie, to i tak widać wszystko, bo ciemny autobus nie jeździ.
[55:02] - Nie jeździ, ale to jest właśnie tak, że jak był ten autobus, jest tam ostatni rząd, są dwa siedzenia Ta osoba siedziała w ostatnim rzędzie, na jednym z tych siedzeń. Obok jest dosyć spora gabarytów obudowa na jakiś silnik czy coś. Po tym jest korytarz i naprzeciwko znowu są dwa miejsca. Na jednym z tych następnych miejsc siedziałem.
[55:35] - Ciekawa historia. Ja staram się wierzyć wszystkim zawsze, że nie zmyślasz, że naprawdę to przeżyłeś. Ale troszkę niespójne jest, nie chce mi się wierzyć. Może ci się wydawało po prostu. Miało może wodogłowie, soczewki może jakieś i tak zauważyłeś po prostu. Może faktycznie to była hybryda czy demon wcielony. Trudno mi powiedzieć. Ciekawe przygody. Dziękuję ci za ten telefon.
[56:10] - Ja również.
[56:11] - Dzięki.
[56:11] - Dziękuję.
[56:13] - To był Krzysztof, który spotkał dorosłą, starszą osobę z czarnymi oczami i dużą wielką głową w autobusie. Jest z nami Entiens. Witaj Entiens.
[56:28] - No hej.
[56:30] - Co myślisz w temacie czarnookich dzieci?
[56:34] - Ja powiem tobie tak.
[56:36] - Przeżyłeś coś takiego?
[56:38] - Ja osobiście nie przeżyłem, natomiast ja się interesuję wieloma tematami z tej dziedziny i ja cię zapytam dzisiaj, tak na przekór zrobię: czy znasz takiego człowieka o pseudonimie Popek?
[57:01] - Prawdę mówiąc nie bardzo.
[57:03] - Ja za chwilę wrzucę link na czata, niech sobie ludzie zobaczą. To jest polski raper, który na Wyspach toczy boje w tak zwanych klatkach i człowiek ma czarne oczy, co prawda wytatuowane.
[57:22] - Ale w klatkach to znaczy jest zawodnikiem MMA, mieszanych walk?
[57:28] - Tak, dokładnie. On jest raperem, jest wytatuowany od stóp do głów, tylko oczy jeszcze mu brakowały i jest wytatuowany dosyć konkretnie. Zresztą te filmy można na YouTubie zobaczyć, jak wygląda od stóp. Może nie do końca wszystkie elementy są pokazane.
[57:48] - Czyli wygląda tak, jakby z czarnymi oczami.
[57:50] - Wytatuowane ma oczy.
[57:52] - Ale wytatuowane oczy w środku?
[57:56] - Słuchaj, jak otwiera oczy, to ma zupełnie czarne, czyli nie ma białek.
[58:02] - Słyszałem o czymś takim, że wpuszcza się atrament do oczu.
[58:05] - Tak, dokładnie.
[58:06] - Jezus Maria, ja myślałem, że to żart był, bo to widziałem gdzieś w internecie, ale myślałem, że to żart był.
[58:11] - Ja zapuszczę za chwilę film.
[58:13] - Faktycznie zapomniałem o tym. Zapomniałem, że coś takiego jest, ale to chyba od niewielu lat robią.
[58:19] - Właśnie. Teraz jest pytanie, czy to jest jakaś moda, czy to jest przejęcie z tych dzieci o czarnych oczach. Ja idę do źródła od razu. Czyli ja idę tak jak Bilderbergowie idą do Sowy. Ja myślę, że to jest jakiś specjalnie wrzucony trend, żeby ludzie zaczęli to robić. Czyli mamy do czynienia z jakąś sferą ciemnej mocy, tak to nazwijmy. Temat jest fajny, inspirujący. Ja tam jeszcze dorzucę parę rzeczy takich, zareklamuję. Jesteście z Davidem Icke'iem po tej stronie, jest polskie forum Davida Icke'a i tam jest temat dosyć opisany konkretnie przez założyciela tego forum i jest tam nawet takie ostrzeżenie, żeby uważać na te tematy. W związku z tym, o co chodzi?
Chodzi o to, że mówi się o tym, że jeżeli ta ciemna strona chce na ciebie podziałać, ona tylko oczekuje jednej rzeczy: ty musisz się na to zgodzić. Jeśli uzyskasz zgodę, to oni wtedy cię przejmą. Czyli to i tak idzie w te tematy, tak jak na początku powiedziałeś, reptyle i tak dalej. To może być półka wyżej niż reptyle. A ten chłopak, który tam walczy, śpiewa i tak dalej.
[59:53] - Czy śpiewa to, powiedzmy rapuje, bo raper a śpiewanie to są dwie różne sprawy.
[59:59] - Ja nie chcę oceniać ludzi, którzy tworzą jakiś alternatywny art. Każdy robi to, co lubi, prawda? Natomiast ja myślę o czymś takim, że poprzez takie arty może być wykorzystanie tych osób do rzeczy, o których nie wiemy. To tyle.
[01:00:23] - Ciekawa sprawa. Czyli co sądzisz, że nakłania się ludzi po to, żeby sobie barwili te oczy czy robili te głupie rzeczy, żeby łatwiej mogły wejść ciemne siły w te istoty, żeby mogły się stać avatarem jakimś?
[01:00:39] - Myślę, że o to chodzi, żeby ci ludzie się oswoili z takimi sytuacjami. Nie wiem, czy chciałbyś, żeby twoja partnerka ubierała się na przykład w mięso, jak robi Lady Gaga.
[01:00:50] - Nie wiem. To jest dla mnie już choroba psychiczna. Nie wiem, to ludziom się podoba. Straszne to jest.
[01:00:55] - My tak mówimy: „A, chory psychiczny”. Natomiast ja myślę, że chodzi o to, żeby wtłoczyć w tę masową popkulturę taką informację, że to jest dozwolone i to jest okej, to jest super.
[01:01:07] - Dozwolone zawsze było, tylko nigdy to nie było sztuką. To zawsze było prymitywizmem pewnym, a dzisiaj jest to do jakiejś rangi sztuki.
[01:01:18] - Wiem, że mieszkasz w Wilanowie, kawałek, ale byłeś kiedyś u Sacchiego w jego galerii?
[01:01:23] - Nie.
[01:01:25] - Ja byłem tam kilka razy i powiem tobie tak: z reguły to jest rzeźba, czyli 3D. Jak zareagujesz na człowieka, który jest w 70% człowiekiem, a reszta to są jakieś glizdy, które od głowy spływają do nóg? To nie jest jedna rzecz, bo ten człowiek robi performance robione od iluś tam lat i na przykład George Michael kupuje przekrojoną cielaka na pół formalinie i tak dalej, i daje milion funtów za to. I to jest taki sygnał do ludzi. To trzeba robić, to jest okej, to jest super i to jeszcze kosztuje.
[01:02:09] - Sztuka poszła w inną stronę. Co prawda te w formalinie zwierzęta.
[01:02:17] - Mnie się kojarzy formalina z czwartą rzeszą.
[01:02:20] - Trochę tak. Natomiast to jest David Hurst. Nie wiem, czy David się nazywa, ale chyba tak na imię. W każdym razie Hurst na nazwisko. Bardzo znany artysta. On chyba robi takie rzeczy, przepołowane zwierzęta.
[01:02:33] - Nawet jakiś rodzaj biznesowego połączenia. Tak myślę też.
[01:02:40] - Tak, jasne. Trochę daleko odbiegliśmy, bo myślę, że faktycznie Lady Gaga to trudno nazwać artyzmem, natomiast jest na pewno Illuminati puppet, czyli jest pacynką iluminatów do prania mózgu ludziom, masona, masową skalę. I wychodzi jej to świetnie, bo ona ma promocję. Media należą do iluminatów, masonów, globalistów generalnie i każą puszczać tą Lady Gagę. A jeżeli coś się puszcza, to już mówił przecież Goebbels: „Jeżeli tysiąc razy puścisz nawet bzdurę czy powiesz kłamstwo, to ludzie będą w to wierzyli”.
[01:03:21] - Ale nie wiem, czy kojarzysz.
[01:03:23] - Znaczy wierzyli w to, sorry.
[01:03:24] - Jest taka firma fotograficzna i ona została prezesem tej firmy. Nawet jest taka dzielnica w Londynie.
[01:03:34] - To znaczy kto? Lady Gaga?
[01:03:36] - Tak, dokładnie. Jej papa powiedział, że wreszcie ona jako dziecko, dziewczyna zajmie się porządnym biznesem, a nie jakimś tam śpiewaniem.
[01:03:47] - Wow, nieźle ją kręci.
[01:03:49] - To może zróbmy konkurs. Niech ktoś odgadnie, napisze do was i wtedy może jakąś nagrodę ufundujemy albo coś.
[01:03:59] - Nie, na razie już się spytałem.
[01:04:02] - Może wygra na przykład, będzie mógł za darmo obejrzeć jej stronę albo coś takiego. Żart oczywiście.
[01:04:12] - Ciekawy news. Z tymi farbowaniem oczu to wiem, że Ivellios pisze na czacie, że próbował wpisać w internecie frazę „farbowanie oczu na czarno”. Wpisał i niestety nie mógł znaleźć tego, o co chodzi.
[01:04:41] - Ja wrzucę film, ale powiem tobie tak.
[01:04:42] - Ja widziałem tego filmu, także sądzę, że to jest możliwe, ale czy nie można oka uszkodzić?
[01:04:50] - Ale wiesz, ja jeszcze myślę o jednej rzeczy, bo ja widziałem.
[01:04:52] - To jest straszne, to jest strasznie głupie.
[01:04:53] - Jeden film, jak on sobie zdarł skórę z twarzy. Natomiast tego filmu nie mogę już w tej chwili znaleźć i to było pokazane, jak mu pęsetą najpierw kroją skalpelem i zdzierają skórę. I to może być fejk jakiś, bo on później występuje z obdartą skórą w kształcie jakiegoś konturu i promuje swoją płytę. Czyli może się okazać, że to może być od początku do końca fejk, bo w tej chwili technologia pozwala na wszystko, ale może się okazać, tak jak ostatnio Angelina Jolie zrobiła sobie implanty piersi, usunęła prawdziwe piersi. Czyli to może być następna taka informacja do ludzi niezorientowanych, że to można zrobić, róbcie to i tak dalej. Nie wiem, to jest tylko teoria moja.
[01:05:51] - Ciekawe. Może być fejk, nie wiem. Nigdy osobiście nie widziałem człowieka z atramentem w oczach.
[01:05:59] - Ja to gdzieś wyczytałem, że to pochodzi z kręgu kultury więziennej amerykańskiej. Ja muszę sprawdzić to, bo gdzieś coś takiego mi się obiło o uszy i w momencie, jak oglądałem po raz pierwszy ten film, jak on sobie te gałki tatuował i obok były dostępne linki jeszcze innych osób. To może było kilka miesięcy temu i dzisiaj sprawdzam to i te filmy jakoś dziwnie zniknęły z YouTube'a, wiesz?
[01:06:39] - Tak, ciekawe. Tutaj Persafona jeszcze pisze, że trzeba wpisać frazę w Google: „tatuaż na oku”. Ale to chyba chodzi właśnie nie na oku, tylko w oku.
[01:06:52] - Po prostu wpiszcie: „Popek tatuuje gałki oczne” i może z tego coś jeszcze wyskoczy.
[01:06:57] - Tak, bo ja widziałem filmy z różnymi ludźmi. To różni ludzie sobie robią, ale to jest raczej chyba nie do końca powiązane z tym, o czym dzisiaj mówimy. Ale może.
[01:07:08] - Ja mówię, to jest tylko nakładka. Natomiast ja nie będę opowiadał, jak się nie spotkałem nigdy. Może faktycznie ktoś zadzwoni i tak jak poprzednik mówił, że trafił na kogoś takiego i może faktycznie za chwilę wypłyną takie autentyczne informacje, że takie osoby są, zwłaszcza te dzieci, bo o tym mówimy.
[01:07:32] - Ale dzieci ktoś musiałby zrobić. Może iluminaci robią takie dzieci, ale one też mają.
[01:07:37] - Hybrydy, nie? Czyli idziemy w stronę hybryd.
[01:07:40] - Temat się już teraz zagęszcza, raczej rozwija się bardziej w tych tematach.
[01:07:51] - Bo temat jest rozwojowy po prostu.
[01:07:52] - Tak. Ja mam jeszcze kilka historii, które przytoczę, bo są fajne, żeby pokazać, czym są te dzieci, bo to jest najważniejszą sprawą. Najważniejszą sprawą jest, czy to jest w ogóle prawda. Ale zakładając, że jest, to trzeba przyjąć jakieś rozwiązanie dla tego tematu. Także dziękuję ci NTN za ten telefon. Dzięki. To był NTN z informacjami, że można faktycznie tatuować oczy, czyli wpuszczać atrament w oczy, w gałkę oczną, co by to nie znaczyło. Tutaj jeszcze Persafona pisze, że jest taka osoba zajmująca się piercingiem, czyli tatuowaniem. Ronix. On chyba w Irlandii mieszka i ma wytatuowane na czarno oczy.
Jakieś specjalne igły się stosuje. Straszne rzeczy. Także już zostawmy Popki i innych myślących inaczej, te osoby zostawmy. A w tej chwili jeszcze przeczytam drugą historię pana, którego już przytaczałem, czyli Briana Bettela, od którego się wszystko zaczęło. Od tej historii, którą wam w tej chwili przytoczę. Brian Bethel siedział w tym czasie w samochodzie nieopodal kina w Abilene w Teksasie. Około godziny 21:45 usłyszał pukanie w okno swojego samochodu. Spojrzał w kierunku, z którego dochodziło pukanie i zobaczył dwóch chłopców w wieku od 10 do 14 lat, którzy wpatrywali się w niego. „Ogarnął mnie strach i poczułem coś nieziemskiego” — napisał później w swojej relacji. Chłopcy nalegali, aby Bethel zawiózł ich do ich domu.
„Wpuść nas do środka” — powiedział jeden z nich. „Wiesz, nie możemy wsiąść do twojego samochodu, dopóki się nie zgodzisz. Pozwól nam wsiąść.” Gdy Bethel sięgnął odruchowo ręką, aby otworzyć drzwi, zobaczył ich oczy. Były czarne, bez źrenic i tęczówek. „Tylko dwie wpatrujące się kule odbijające biało-czerwone światło okalające wejście” — powiedział Bethel. Przerażony tym widokiem Bethel szybko cofnął rękę, wrzucił wsteczny bieg i wystrzelił z parkingu. Kiedy spojrzał we wstecznym lusterku, chodnik był pusty. Ani śladu po chłopcach. Kim byli ci czarnocy chłopcy, którzy nalegali, by Bethel wpuścił ich do swojego samochodu? „Naprawdę chciałbym móc to wyjaśnić” — oświadczył Bethel.
„Analizowałem różne możliwości, poczynając od tego, że moje oczy były wówczas chwilowo rozszerzone wskutek blasku świateł oświetlających wejście do kina, a na tym, że nie widziałem wszystkiego dobrze kończąc. Wciąż staram się zepchnąć to wydarzenie do mojej podświadomości, ale cały czas stoi mi ono przed oczami.” To była historia Briana Bettela, od którego się wszystko zaczęło. Historia z 1998 roku, z początku 1998 roku. Czy wcześniej były tego typu historie? Spotykaliśmy się, mogliśmy się spotkać z tymi historiami, ale dotyczyły one bardziej hybryd, czyli troszeczkę innego kształtu dzieci. Tutaj były bardzo naturalne, ludzkie. Jedyna różnica to były tylko oczy. Natomiast hybrydy inaczej troszeczkę wyglądały. Różniły się od ludzi dosyć mocno i te oczy nie były normalne i czarne, tylko po prostu takie bardziej à la kosmitów. Duże po prostu.
Zupełnie inny kształt twarzy, zmieniony, więc to nie było to. Natomiast dzieci, które miały tylko czarne oczy. Wcześniej wydaje mi się, że w jakichś horrorach było to stosowane. Na pewno w „Hellraiser” taki film „Wysłannik piekieł” na pewno.
[01:13:05] - Właśnie historia takich czarnych Janów Pawłów.
[01:13:10] - Dzisiaj nie rozmawiamy o Janie Pawle II niestety. Także niestety nie ta audycja, myślę nie to radio. Dzisiaj rozmawiamy o czarnookich dzieciach. Black eyed kids, czyli czarnookich w sensie, że całe oczy mają czarne jak kosmici, ale naturalnej wielkości. Także myślę, że jednak to barwienie atramentem, wracając jeszcze do tego, co myślałem o tatuowaniu oka w taki sposób. Myślę, że to można odrzucić, że dzieci raczej w ten sposób nie byłyby traktowane. Poza tym one się dziwnie zachowują. Są dużo bardziej dojrzałe jak na swój wiek. Właśnie mówią: „Czy możemy wejść do samochodu, do mieszkania?” Próbują wymusić to, aby wejść. Nie wiadomo, w jakim celu wejść, ale po prostu żeby podrzucić je gdzieś czy wejść, bo zimno jest na dworze, żeby po prostu wejść do mieszkania.
Także jakieś dziwne dosyć są historie, które świadczą o tym, że te dzieci nie są normalne, że prawdopodobnie nie są normalnymi ludźmi. Być może tymi hybrydami. Tutaj też bym odrzucił raczej, że to są narkomani. Dzieci, które biorą narkotyki. Po prostu wydaje mi się, że nie pytałyby się takie dzieci, które biorą narkotyki, tylko po prostu by weszły sobie do takiego auta. Tutaj chociażby w Irlandii jest dużo takich dzieci travellersów. Travellersi. Travellers się nazywają te grupy ludzi, którzy nie osiedlili się, a mieszkają w przyczepach, w karawanach, w kamperach, którzy cały czas są w drodze. Czasami się osiedlają, mają jakieś tymczasowe mieszkania, ale to są domy, dzielnice. Można powiedzieć, że to bardziej państwo dało im te domy, aby sobie zamieszkali, bo państwo, próbując rozwiązać problem travellersów, próbowało dać im domy socjalne i żeby sobie mieszkali już w domach.
W każdym razie tamte dzieci oczywiście oprócz tego, że są normalne, ludzkie, ale nie przejmują się, jeżeli chcą wejść do samochodu czyjegoś, to sobie po prostu otwierają drzwi i wchodzą. Właśnie te dzieci travellersów są oprócz tego, że krnąbrne, aktywne, to też można powiedzieć źle wychowane. W sensie, że po prostu biorą co chcą. Jeżeli chcą wejść do auta, to wejdą do twojego auta, sobie siądą czy coś. Obcego, do obcego człowieka auta. Takie sytuacje widziałem czy byłem świadkiem. Oprócz tego, że od małego się już uczą, żeby coś tam może ukraść, gdzieś coś przekombinować. Są takie bardzo otwarte, bardzo pewne siebie te dzieci są. Nie wstydzą się niczego. Bywają takie dzieci właśnie bardziej dorosłe na swój wiek, bo po prostu ulica ich troszeczkę, tak byśmy mogli powiedzieć, uczy życia, więc wtedy one muszą szybciej wydorośleć.
Ale nie spotykam się z tym, żeby jakoś szanowały drugą osobę, że musisz pozwolić nam wejść do twojego mieszkania, do twojego samochodu i tak dalej. Także to raczej bym wykluczył. Dzieci, które są narkomanami. Takich jest sporo w każdym kraju oczywiście. Wykluczyłbym raczej też chyba żart. Myślę, że najbardziej prawdopodobne to są hybrydy. Jednak z dwojga złego, bo mamy hybrydy demony, to jednak skłaniam się za hybrydami. Oczywiście zwolennicy religii różnych, wiary skłaniają się, że to są po prostu demony, dzieci opętane przez demony, przez jakieś istoty demoniczne, upadłe anioły i tak dalej. Są na to wyjaśnienia. Tutaj może wam historię przeczytam.
Historię demoniczną, która jest interpretowana jako demon, że te dzieci są demonami, czyli te czarnookie dzieci, bo to nie zawsze one mają czarne oczy. One czasami się pojawiają, czasami znikają. I teraz mam takie dwie historie, z których jedna jest właśnie jeszcze zwykłej, być może powiązane ze sobą. W tym sensie, że obie mogą być to demoniczne historie. W jednej historii jest kobieta, która właśnie może mieć czarne oczy. Posłuchajcie pierwszej historii. Jeszcze dwie historie mam, ale pierwsza z tych dwóch historii, która zahacza o pewien demonizm, ale trudno powiedzieć, bo też może to być reptilianka, hybryda. Jest to historia autorstwa, właściwie opisana historia przez Jasona Offutta z „From the Shadows” się nazywa ta informacja i on twierdzi, że jest oparta na faktach. Nie wiem, ile w tym faktów jest, ile prawdy, a ile jego wymysłu, ale załóżmy, że jest w tym pełna prawda. Nowe twarze w centrum zdrowia dla niepełnosprawnych, gdzie w australijskim Melbourne pracowała Janita.
Janita, ale Janita. Nazwijmy ją Janita. Te nowe twarze nie są niczym niecodziennym. "Mamy tu wielu półetatowców i pracowników tymczasowych. Każdego dnia tygodnia pomagają nam inni ludzie" — powiedziała Janita. Ale pewnego październikowego dnia 2010 roku, aby pomagać Janicie, przyjęto do pracy kobietę, która przeraziła ją nie na żarty. "To był bardzo pracowity dzień" — powiedziała Janita. "Zatrudniliśmy właśnie nowego pracownika. Była to kobieta z Sydney. Filegranowa, długowłosa blondynka o zielonych oczach." Nowa pracownica nazywała się Sophie.
Sprawiała dobre wrażenie, ale było w niej coś, co Janicie w niej nie pasowało. "Z jakiegoś powodu nie czułam się dobrze, pracując w jej towarzystwie" — powiedziała Janita. Podczas pierwszego dnia pracy Sophie Janita asystowała przy niepełnosprawnym dziecku na wózku inwalidzkim, gdy nagle okazało się, że potrzebuje pomocy. "Kierownik powiedział mi, żebym wzięła do pomocy Sophie" — powiedziała Janita. Ktoś widział Sophie na stołówce, ale kiedy Janita tam weszła, pomieszczenie było puste. "Sophie zniknęła ze stołówki" — powiedziała Janita. "Kierownik poszedł sprawdzić inne pomieszczenia, a ja ruszyłam w stronę łazienek." Janita poszła na sam koniec budynku, gdzie znajdowały się toalety i wewnątrz znalazła Sophie. Dziś wie, że nie powinna była tam wchodzić. "Nigdy nie zapomnę tego, co widziałam" — powiedziała Janita. "Ona stała tyłem na środku łazienki.
Powoli odwróciła się w moją stronę i spojrzała na mnie wielkimi, czarnymi oczami." W oczach Sophie nie było źrenic ani białka ocznego, tylko czarna pustka, która wypaliła się w pamięci Janity na zawsze. "Patrzyła na mnie" — powiedziała Janita. "Miałam poczucie, że ona nie ma duszy. Czułam przy niej zło." Janita trzasnęła drzwiami i pobiegła do kuchni, wiedząc, że spotka tam ludzi. Znalazła tam też kierownika. "Mój kierownik spojrzał na mnie" — powiedziała Janita. "A wtedy nagle w kuchni pojawiła się Sophie tak, jakby nic się nie stało. Jej oczy znów były zielone." Janita wiedziała, co widziała. Wiedziała, że zło, które poczuła, promieniuje od tej kobiety. "Nie mogłam z nią dłużej pracować" — powiedziała Janita.
"Zwolniłam się z pracy jeszcze tego samego dnia. Powiedziałam kierownikowi, że pilnie potrzebuję paru dni wolnego." Kiedy Janita znów poszła do pracy kilka dni później, Sophie wróciła z powrotem do Sydney, prawie tysiąc kilometrów właśnie od Melbourne. Ale Janita wciąż nie mogła pozbyć się strachu. "Dowiedziałam się, że Sophie nieustannie wypytywała kierownika o mnie. To było straszne. Nie chcę jej więcej widzieć." Sophie przeraziła także jedną z koleżanek Janity, Emmę. Emma opowiadała, że czuła się bardzo niepewnie w obecności Sophie i podejrzewała, że jest w niej coś wzbudzającego strach. "Ona także nie czuła się przy niej swobodnie" — powiedziała Janita. "Kiedy opowiedziałem Emmie, co widziałem, powiedziała mi, że wierzy w to, co mówię, ale żebym uważała na siebie, bo Sophie może być jaszczurką." Ten komentarz zbił z tropu Janitę. "Zapytałam, co ma na myśli" — powiedziała Janita.
Wtedy Emma odrzekła: "No wiesz, że ona jest reptilianką. To oni rządzą światem, kiedy najechali tą planetę i mogą zmieniać swoją postać w cokolwiek. Oni są złem." Teoretycy konspiracji jak David Icke uważają, że rządzący światem i wszystkimi głównymi instytucjami finansowymi są kontrolowani przez rasę podziemnych reptilian, którzy potrafią przyjmować ludzką postać. "Po tym, co mi opowiedziała Emma, zaczęłam szukać informacji na ten temat" — powiedziała Janita. "To wszystko wprowadziło mnie w przerażenie i nie chcę już więcej spoglądać w oczy innych ludzi. Unikam kontaktu wzrokowego." To są ciekawe opowieści nie z tej ziemi albo z tej ziemi właśnie. Ile w niej prawdy jest, tego nie wiem. Natomiast dlaczego nie? Dlaczego mamy nie wierzyć, że to się wydarzyło naprawdę, ta historia Janity? Mam jeszcze jedną historię, którą zaraz opowiem tutaj na koniec.
Na koniec właściwie opowiem moją historię, którą sam przeżyłem. Przypominam, że możecie dzwonić do radia: radionafali.com lub telefon 22 398 82 26, wewnętrzny 321. Także ostatnia historia o demonach, tudzież właściwie o czystych demonach. Nie żadnych reptilianach, nie żadnych hybrydach. To jest historia z życia Jerry'ego Davidsona. W życiu Jerry'ego Davidsona znalazła się niebezpieczna mała dziewczynka. "Mam krewną, która niepokoi mnie od momentu urodzin. Mała, blada blond dziewczynka, której oczy zmieniają się na kruczoczarne" — opowiada Davidson. Od najmłodszych lat uwielbiała znęcanie się nad zwierzętami. Kiedy nauczyła się chodzić, jej chęć doszkodzenia wszystkiemu, co jest od niej mniejsze, stale rośnie.
Z Z jej przyczyny jedno dziecko z- relacjonuje Davidson. Pewnego razu, gdy miała zaledwie cztery lata, przyłapałem ją podczas próby zrzucenia czegoś na noworodka. Podszedłem, aby ją powstrzymać i wtedy jej oczy stały się kruczo czarne. Ta dziewczynka przerażała i przeraża Davidsona. „To dziecko wie, że ja wiem" — wyjaśnia. Pewnego razu jej babcia wzięła ją na ręce i kiedy ją trzymała, dziewczynka spiorunowała mnie wzrokiem ponad plecami babci. Jej oczy sczerniały i uderzyła pięścią w rękę. Davidson jest przekonany, że to dziecko nawiedziło coś złego. „Uważam, że nienaturalne czarne oczy mogą być oznaką stanu duszy lub jej braku, albo zawładnięcie nią" — powiedział. Samantha Dyer.
To tyle. Jeszcze mam tutaj jedną historię. Także tutaj akurat w tym są dwie historie. Jeszcze jest historia Samanthy Dyer. Za chwilkę do niej przejdę. A co myślicie o tej historii pana Jerrego Davidsona? Wiem, że kiedyś była taka historia w Polsce, że dziecko zabili sąsiedzi. Straszna rzecz. Małżeństwa i mówili, że to dziecko było nawiedzone przez diabła i dlatego musieli je zabić. Po prostu coś niebywałego.
Nie wiem, ile w tym prawdy. Posłuchajcie może historii jeszcze tej ostatniej Samanthy Dyer. Samantha Dyer wychowywała się w religijnym domu i wie, że te czarnookie istoty są złe. „Pamiętam moją prababkę jako delikatną starą kobietę siedzącą w fotelu z odchylanym oparciem w podkolanówkach firmy Dallas Cowboys". To nie jest reklama żadna, może akurat jako reklama. „I oglądającą telewizyjnego kaznodzieję" — opowiada Samantha. — „Pochodziła z Teksasu i była nieugiętą chrześcijanką. Pamiętam, jak opowiadała mi biblijne historie i to, że modlitwa może uzdrowić wszystko". Pamięta także, jak jej prababka opowiadała o mrocznych bytach, ludziach cienia i istotach o ciemnych oczach. „Mówiła mi, że czasem demony upodabniają się do kogoś, kogo znamy, aby podstępnie zmusić nas do porozumiewania się z nimi, po czym zmieniają się w fizyczne, czarne istoty.
Powiedziała mi, że nigdy nie rozmawiała w moich snach z kimś, kto wygląda znajomo, ponieważ to demon, który próbuje mnie ogłupić". W snach? Okej, dobra. Prababka Samanthy powiedziała jej także coś, co przeraziło ją od młodszych lat. „Powiedziała mi, że demony czasami przychodzą w dzień i wtedy wyglądają jak każdy z nas. Kiedy zapytałam ją, jak mam poznać, czy to jest demon, odrzekła, że wszystkie demony mają czarne oczy. Powiedziała, że oczy są okiem duszy i jeśli ktoś nie ma duszy tak jak demon, wówczas jego oczy są czarne". W czasie kościelnych rekolekcji, gdy była nastolatką, przekonała się o tym, mówiła jej prababka. „Pewnej nocy obudziła mnie dziewczyna, z którą dzieliłam namiot i poprosiła mnie, abym poszła z nią do łazienki" — powiedziała Samantha. — „Kiedy wygrzebałyśmy się z namiotu, zauważyliśmy, że z namiotu wyszli także dwaj chłopcy.
Postanowiliśmy, że pójdziemy wszyscy razem. Kiedy dotarliśmy na miejsce, Samantha i jeden z chłopców zostali na zewnątrz, a jej koleżanka i drugi chłopiec weszli do środka. Zaraz potem Samantha i towarzyszący jej chłopak zobaczyli coś, co prześladowało ją potem przez wiele lat. Tą samą ścieżką, na którą staliśmy, szedł chłopak, który miał na głowie kaptur. Kiedy nas mijał, rozniósł się obrzydliwy smród, który się za nim ciągnął i poczułam się nieswojo. Kiedy ten chłopak minął ich, odwrócił głowę ten chłopak i spojrzał na nich przez ramię. Coś było z nim nie tak, ale nie mogłam ustalić, co takiego" — powiedziała Samantha. „Kiedy oddalił się już na tyle, że nie mógł nas usłyszeć, chłopak, z którym czekałam, zapytał: «Zauważyłaś te obrzydliwe, całkowicie czarne szkła kontaktowe?». Wtedy dotarło do niej, co było nie tak z tym chłopakiem. Jego oczy były czarne, tak jak mówiła mi moja prababka" — powiedziała Samantha.
— „Mało spałam tamtej nocy. Wciąż dostaję gęsiej skórki, kiedy o tym myślę". To są historie prawdziwe. Właściwie nie wiem, czy prawdziwe, ale załóżmy, że prawdziwe, które ludzie przeżyli. Przeżyli spotkanie z demonami, hybrydami, jakkolwiek je nazywać, dziećmi z czarnymi oczami, a także i dorosłymi. Spotkania z dorosłymi z czarnymi oczami. Nigdy mi się to nie zdarzyło. Nie wiem, jak wam. Czy wam się tego typu rzeczy zdarzyły? Piszcie komentarze.
Może komuś się zdarzyło, komuś w rodzinie albo ktoś widział coś takiego. Ja absolutnie nie widziałem, ale zdarzyło mi się kiedyś, miałem załatwić jedną sprawę, coś dostarczyć do jednego domu i otworzył mi mały chłopiec. Gdzie miałem przekazać jedną rzecz tam właśnie jemu tylko i wyłącznie. Nie jemu, rodzicom. Ja miałem tylko adres, nazwisko rodziców. On otworzył, ja się zapytałem o różne rzeczy. Nic kompletnie nie mówił. Miał normalne oczy, czarne, brązowe, mocno czarno-brązowe, ale oczy miał normalne. Nie miał kruczoczarnych całych oczu. Natomiast nic nie mówił.
Patrzył się na mnie bardzo dziwnie i ja po prostu czułem, że coś z nim jest nie tak. Czasami ma się takie poczucie, że coś z tą osobą jest nie tak. Absolutnie wtedy nie słyszałem, znaczy słyszałem o czarnookich dzieciach i tak dalej, o tych sprawach, ale nie byłem zainteresowany tym tematem i dużo takich sytuacji miałem jak ta, że dzieci właśnie spotykałem też w taki sposób. Natomiast tutaj wyjątkowo odczułem, że coś jest nie tak. On bardzo dziwnie się zachował. Dziwnie patrzył, nic nie mówił, potakiwał tylko głową. Czułem, że po prostu coś jest nie tak. Trudno to określić, co było nie tak. Po prostu miałem takie poczucie. Pierwszy raz i ostatni raz w życiu.
Więcej nie miałem czegoś takiego. Także to jest też dziwne. Spotykając tysiące ludzi, tylko raz coś takiego przeżyłem. I naprawdę nie wiem, co było nie tak. Po prostu dziwnie się zachował. Dziwnie chodził. To było coś nie do opisania, tak jakby był z innej planety. Nie wiem, może właśnie on był hybrydą w jakiś sposób. To po prostu się czuje takie rzeczy. Trudno powiedzieć, co myślę w tym temacie.
Więcej wam nie powiem, bo nie wiem sam. Nie sprawdziłem tego dalej. Gdzieś adres miałem tego chłopca. Być może już w innym miejscu pewnie mieszkają. I wtedy właśnie chciałem sprawdzać różne rzeczy, na przykład samochód, bo wiem, że samochód kosmitów jest zazwyczaj dziwny, że to jest tylko przykrywka, tak jakby pokrowiec na samochodzie. Jak to zdejmują, to mają zupełnie inny samochód. Albo jeżdżą swoimi pojazdami, a na zewnątrz wygląda jak zwykły samochód. Były historie, że ktoś widział na przykład ciężarówkę. Następnym razem wydaje mi się, że będę sprawdzał takie rzeczy, jak będę miał takie właśnie uczucie. Raz tylko w życiu coś takiego miałem, więc to jest zadziwiające.
Zadziwiło mnie. Bardzo dziwne dziecko, ale nie miał czarnych oczu, więc się nie liczy chyba. Niestety troszeczkę was zawiodłem. Tutaj mam informację, że właśnie w tym momencie została urwana audycja. Trudno mi powiedzieć, bo u mnie jest wszystko okej. Nie wiem. Już jest widzę okej. Jakiś znak. Urwanie audycji to był znak. Możecie na koniec, już zupełny teraz koniec będzie, radioanafali.com dzwonić, Skype i telefon 22 398 82 26 wewnętrzny 321 i odbiorę jeszcze telefon końcowy.
Witaj. Jest z nami Krystian. Witaj Krystianie.
[01:37:06] - Dobry wieczór.
[01:37:09] - Czy chcesz coś powiedzieć na temat czarnookich dzieci?
[01:37:14] - Czy wiesz, jaki kolor oczu miał Jan Paweł II?
[01:37:19] - Ale to znowu nie ta audycja. Nie to radio, niestety.
[01:37:23] - On podobno nosił soczewki, bo miał czarne oczy.
[01:37:27] - Nożynki. Nie wiem, czy to kawał mógł być. Może taki kawał właśnie, ale jest mało śmieszny. To jest jedyny problem. Także nie widzę telefonów, więc będę kończył. O czarnookich dzieciach. Co jeszcze można powiedzieć? Naprawdę mnóstwo relacji. To są tysiące relacji o czarnookich dzieciach. Wielu ludzi spotkało te dzieci.
Jeszcze więcej osób nie spotkało i nie ma o tym zielonego pojęcia, kim są i czym. Ja się skłaniam, że to są po prostu hybrydy. Że to są mieszanki kosmitów z ludźmi. Czy one są tworzone w tajnych ludzkich laboratoriach? Że na przykład ludzie przejęli, tak jak w filmie Species, Gatunek, DNA kosmity i wszczepili do człowieka, tworząc właśnie taką hybrydę. W tym filmie dosyć dobrze to zostało przedstawione. Polecam, jak nie widzieliście. Film może nie jest wybitny, ale pokazuje jednak tworzenie takich hybryd. Tutaj może jest mniej spektakularne, ale w jakiś sposób też dosyć ciekawe. I może właśnie to ludzie tworzą poprzez przejęte DNA kosmitów.
A może to właśnie tworzą kosmici i próbują te hybrydy uczyć życia, żeby wcieliły się w społeczeństwo razem, współżyły ze społeczeństwem ludzkim i donosiły jakieś informacje na temat ludzkości, uczyły się, jak to wszystko wygląda. To jest bardzo ciekawy temat. Niestety dzisiaj go nie rozwiążemy, ale mnóstwo osób miało tego typu spotkania. Tutaj tylko była oczywiście część, ale myślę, że pokazałem wam, jak to wygląda od strony tych ludzi, którzy się spotykają z takimi osobami. Ciekawe, może ktoś z was jest właśnie takim czarnookim dzieckiem albo czarnooką osobą i chciałby powiedzieć coś w tym temacie. Także napiszcie komentarze. Na pewno nie będzie ocenzurowany, nawet jak tam jakieś dziwne rzeczy wpiszecie. Może się zdarzyć przecież, że takie czarnookie dziecko skomentuje coś, opowie o sobie albo już dorosła osoba. Także nie wiem, czy to można interpretować, że to są... Aczkolwiek troszeczkę zastanawia mnie taka przerażająca dosyć ta opowieść, którą przedstawił nam Gerry Davidson, czyli o tej dziewczynce, która zabijała zwierzątka.
Ja znam dzieci, które też takie rzeczy robią, a wcale nie mają czarnych oczu i nie są hybrydami. Znam, co gorsza dorosłych, którzy jeszcze gorsze rzeczy robią niż ta dziewczynka mała. Co prawda ona tam połamała jakieś inne dziecko, gdzieś tam zrzuciła ze schodów czy noworodka chciała zabić. Ale mówię, to trzeba by było sprawdzić tą sprawę, czy nie jest wymyślona, bo słyszałem o tej sprawie już dużo wcześniej. Tutaj przeczytałem wam tłumaczenie. Także jest to ciekawa sprawa, ale po prostu czasami są ludzie psychopaci i myślę, że trzeba oddzielić problem czarnych oczu od psychopatów, którzy może co z tego, że mają duszę, jak po prostu też chcą czynić zło. Socjopaci, psychopaci, którym mordowanie sprawia przyjemność, nie muszą mieć tak osoba czarnych oczu. Także na dzisiaj to już wszystko w tym temacie. Czarnookie dzieci. Czy istnieją, czy nie?
Tego nie wiemy. Dopóki może nam się nie pokażą, my ich nie zobaczymy. Ale myślę, że to bardzo ważny temat. Jeśli jest to prawdziwa historia, że takie dzieci istnieją, koniecznie musimy je zbadać, bo to może naprawdę rozwinąć nasz gatunek ludzki. A jeśli nieprawdą, to po prostu fajny horror, fajna historia. Trzymajcie się za tydzień. Do zobaczenia. Cześć.
[01:44:21] - When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed suddenly lost or imagined gleamed? Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star?
To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?