[00:02] - Teoria chaosu.
[00:24] - Welcome to the real world. Deny everything. No one...
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu, jak co tydzień w piątek po północy. Audycja o spiskach i rzeczach niewyjaśnionych. W Radiu Na Fali oraz Radiu Paranormalium. Tylko tych dwóch radiach, niestety, ale może się to w przyszłości zmieni. Polecam wam wejść na stronę Radia Na Fali, radionafali.com albo Radio Paranormalium radio.paranormalium.pl lub na stronę audycji, gdzie będziecie mogli odsłuchać archiwalnych odcinków Teorii Chaosu teoriachaosu.com. Dzisiaj nie będę przedłużał, bo troszeczkę się spóźniłem. Wiecie, przeprowadzka, różne te problemy zawsze w życiu człowieka dopadają i wtedy zawsze jest mniej czasu na inne sprawy. Więc newsów dzisiaj nie przygotowałem niestety, ale przygotowałem temat. Jednak zawsze zaczynam cytatem i tak będzie i dzisiaj.
Mam już. „Są rzeczy na niebie i na ziemi, o których się filozofom nie śniło” — to powiedział William Szekspir i będzie, wydaje mi się, dobrym mottem do dzisiejszego odcinka. W dzisiejszym odcinku mamy gościa. Jest nim Arek Paterek. Arek jest prowadzącym ParaRadia, czyli takiej audycji już wiele lat o zjawiskach niewyjaśnionych, bardziej właśnie o zjawiskach niewyjaśnionych niż o spiskach. Ta audycja jest emitowana w Grudziądzkim Radiu Internetowym, a także Radiu Paranormalium oraz jest możliwa do ściągnięcia jako podcast. Także jak wpiszecie sobie „ParaRadio”, to na pewno znajdziecie audycję Arka. Tutaj chciałem dodać, że to jest Grudziądzkie Radio Internetowe Warsztaty Dziennikarskie, bo one są powiązane. To radio to tak naprawdę jest powiązane właśnie z tymi warsztatami dziennikarskimi. Witaj Arku, czy jesteś z nami?
[03:31] - Witam, witam. Oczywiście, jestem. Przesadziłeś troszeczkę, bo to nie od wielu lat, a tak dwa lata z haczykiem, bo dużo przerw miałem. Ale powiedzmy te dwa lata już w eterze istnieję.
[03:41] - Super. Chciałem powiedzieć, że przedstawiałeś się kiedyś jako sceptyk, że tak naprawdę nie do końca traktujesz te wszystkie rzeczy na serio. I dzisiaj właśnie mamy ten temat, czyli takim chłodnym okiem luźne spojrzenie na zjawiska niewyjaśnione, także być może i spiski. Jak to jest u ciebie? Czy jesteś tym sceptykiem w tym świecie?
[04:15] - Do tego sceptyka to za chwilkę przejdziemy. Ja w ogóle na początek chciałem ci pogratulować tych stu odcinków, bo nie miałem okazji, a teraz się nadarza taka świetna okazja. Ja ostatnio piątki miałem bardzo zabiegane, zalatane, nie miałem nawet możliwości na żywo sobie posłuchania audycji. Dlatego teraz w przemiłobyt przed słuchaczami chciałbym ci gratulować tych stu odcinków i żeby tylko zera tam z tyłu dopisywać. Tak na początek.
[04:40] - Dzięki.
[04:41] - Bardzo się cieszę, że wybrałeś cytat z Szekspira na początek, bo ja z wykształcenia jestem anglistą, także trafiłeś bardzo dobrze z tym Szekspirem.
[04:49] - Szekspir tutaj oczywiście chyba się w 100% wszyscy zgodzą, że był największym dramatopisarzem czasów renesansu i tu chyba nikt nie zaprzeczy temu, ale chyba jednym z najwybitniejszych ogólnie i dramatopisarzy i ogólnie artystów. Można powiedzieć, że w pierwszej dziesiątce chyba należałoby go umieścić w historii świata.
[05:11] - Szkoda, że nie żyje w naszych czasach, bo by miał więcej dramatów do napisania i to takich hardcorowych. Ale tak już zostawiając Szekspira i przechodząc do tego sceptycyzmu, powiedziałeś, że przedstawiam się jako sceptyk. Gdybym był takim całkowitym sceptykiem, to w ogóle bym się za te rzeczy nie zabierał nigdy. Bo sam doskonale wiesz, że myśląc stricte sceptycznie, nie ma jakoś szansy, żeby w ogóle dopuścić do swojej głowy rzeczy, o których między innymi ja czy ty mówiliśmy, tak?
[05:47] - Tak, tak jest.
[05:49] - Wiesz, może wracając jeszcze...
[05:50] - Zgodzę się w pełni oczywiście.
[05:52] - Zacząłeś tak mówić o tej mojej audycji, a tak może parę słów rozwinięcia, bo zakładam, że nie wszyscy o tej mojej audycji słyszeli. Tak jak powiedziałeś, ona była emitowana na początku w Grudziądzkim Radiu Internetowym. Są to warsztaty dziennikarskie, których również jestem opiekunem. Ja to zaczynałem właśnie robić tak Jeden z moich znajomych, który wtedy zarządzał tym radiem, namawiał mnie, żebym przyszedł i nagrał audycję zupełnie inną. Natomiast ja stwierdziłem, że jeżeli mam zrobić coś swojego, to chcę, żeby to było w miarę oryginalne. Wtedy takich audycji jak nasze było mało. I zaczynałem od słuchaczy w liczbie pięciu, w tym moja dziewczyna, którą nagabywałem, żeby słuchała mojej audycji. Później zaczęło się to rozwijać i odezwał się do mnie ojciec dyrektor, czyli Ivellios z Radia Paranormalium. Chciał mnie zwerbować do siebie. Zwerbować...
Chciał po prostu moją audycję nadawać. Ja byłem troszeczkę nastawiony do tego na początku z dużą dozą ostrożności, bo ja wszystko chciałem robić ku chwale grudziądzkiego radia internetowego. Natomiast z perspektywy czasu nie żałuję, że się zgodziłem. Głupio by było, gdybym tego nie zrobił, żeby moja audycja, o której później jeszcze na pewno parę słów sobie powiemy, była emitowana w Radiu Paranormalium. I tak to się zaczęło.
[07:21] - Czyli najpierw radio, później zainteresowanie tematyką paranaukową czy zjawisk paranormalnych, teorii spiskowych.
[07:33] - Może inaczej. Najpierw było dziennikarstwo, ale w zupełnie innym temacie niż to, co robimy. Natomiast w radiu od razu zacząłem od „Pararadia” i to był mój pomysł i próbowałem to rozwijać.
[07:48] - Jasne. Tutaj nasuwa mi się takie pytanie, bo tak jak stwierdziłeś, że to był przypadek, że zająłeś się tymi rzeczami. Bo ktoś po prostu cię, kolega nakłonił, tak? Czy jednak było coś w tobie, że chciałeś coś takiego zrobić?
[08:04] - Kolega nakłaniał mnie do tego, żebym przygotował audycję stricte sportową, bo sportem się troszeczkę zajmowałem. Nadal zajmuję. Jest to kawałeczek mojego życia. Natomiast ja stwierdziłem, że nie, nie będę robił audycji o sporcie, bo każdy może zrobić audycję o sporcie. Natomiast takich audycji było mało. Był kiedyś „Nautilus” Radia Zet. Co by o tym „Nautilusie” nie mówić, był i trzeba to przyznać. I Ivellios z Paranormalium zaczął robić podcasty, których też oczywiście słuchałem i stwierdziłem, że chyba też mogę spróbować. I zacząłem w radiu z taką tematyką. Ja się co prawda tą tematyką interesowałem już troszeczkę wcześniej, a że akurat napotoczyło się radio, to postanowiłem, że połączę te dwie rzeczy i zrobię coś takiego.
[08:56] - Super. I jeszcze mam takie pytanie odnośnie tego zainteresowania. Czy wcześniej w ogóle kiedykolwiek się interesowałeś tymi rzeczami? Jeśli tak, to jakbyś mógł opowiedzieć troszeczkę o tym, bo chyba jednak tak mi się wydaje, że coś musiało być.
[09:15] - Oczywiście, że tak. Ja dorastałem w latach 90. W latach 90. wiadomo, było takie apogeum. Było to apogeum futbolu, było to apogeum NBA, było to między innymi też apogeum zjawisk niewyjaśnionych z „Archiwum X”. Pojawiały się w tej naszej wyzwolonej z komunistycznych rąk, tak nie do końca może, pisma o takiej tematyce. Oczywiście ja podejrzałem u mojego dziadka parę takich czasopism typu „Nieznany Świat”. Później, w miarę jak dorastałem, to wiadomo, słuchało się, co ktoś miał do powiedzenia przy ognisku czy gdzieś tam na podwórku. Wiadomo, to przechodziło przez sito. Co prawda nie tak gęste jak dzisiaj, bo wiadomo, z wiekiem człowiek troszeczkę inaczej podchodzi do różnych rzeczy.
Natomiast ja bardzo lubię słuchać i wiele rzeczy słyszałem i starałem sobie to jakoś układać w głowie. Postanowiłem, że może kiedyś przestanę słuchać i sam coś zrobię. I później tak to przyszło z takiego zainteresowania, powiedzmy dawnego, poprzez internet, jakieś fora do audycji, którą stworzyłem właściwie od zera.
[10:36] - To jest audycja „Pararadio”. Także ja tu polecam wam do przesłuchania tą audycję, jeśli jeszcze jej nie znacie. Jak mógłbyś jeszcze tak w paru słowach opowiedzieć o audycji, o „Pararadio”? Bo to nie jest radio, prawda? To jest audycja, nazwa audycji „Pararadio”.
[10:53] - Tak, to jest po prostu tytuł programu „Pararadio”. Co mogę o nim powiedzieć? Podobnie jak ty, do mojej audycji zapraszam ludzi, którzy tak jakby nie mają gdzie się wygadać, którzy nie dostają możliwości, żeby opowiedzieć o tym, co robią albo o tym, co wiedzą. Ja nie zawsze się zgadzam z moimi gośćmi i czasami, kiedy słucha się moich audycji, słychać, że zadaję pytania dosyć podchwytliwe albo czasami się wręcz czepiam. Ale po prostu taka jest już formuła tej mojej audycji. Na początku oczywiście podchodziłem do tego bardzo huraoptymistycznie i można było odnieść wrażenie, że we wszystko wierzę i wszystko uznaję jako fakt. Natomiast w mojej audycji poruszam tematy z takiej tematyki, która nas najbardziej interesuje. U mnie był na przykład szaman. U mnie była wróżka na przykład, wróżka tarocistka, powiedzmy. Jednak najbardziej mnie interesują kwestie historyczne, o których niestety dużo audycji nie miałem.
Jednak za każdym razem, kiedy mówię o jakimś temacie, to staram się zacząć od podstaw historycznych i zawsze w ten sposób to zaczynam. Także jest to audycja, która właściwie jest w formie wywiadu. Ja tą audycję nagrywam na żywo, aczkolwiek w formie podcastu. Może to zabrzmi dziwnie, bo podcasty na żywo nie idzie są w parze. Chodzi o to, że nagrywam audycję na żywo Nic jej nie edytuję, nie tnę jej. Ona sobie później leci w takiej formie, jak została nagrana sześć dni później. Akurat tak przypadło, kiedy nagrywałem pierwszą audycję i byłem niestety dojeżdżający. Musiałem dojechać do studia i tak to się rozwijało w ten sposób, że nagrywałem, to sobie leżało tydzień prawie w puszkę i leciało w niezmienionej formie w radio.
[12:50] - To myślę, że są najlepsze takie audycje, które nagrywane są z marszu, tak jakby były na żywo, bo są tak de facto na żywo, które później się umieszcza jako podcast.
[13:01] - De facto tak. Są na żywo, bo właściwie oprócz może z dwa, trzy razy zdarzyło się, że jakieś chochliki się wdarły i przerwały nam nagrywanie, to wiadomo, te momenty ciszy się wycinało. Natomiast nigdy nie manipulowałem przy tych audycjach, które nagrywałem, nawet kiedy się myliłem, a myliłem się wielokrotnie, czy to językowo, czy rzeczowo. Dlatego po prostu nie zmieniam tego.
[13:26] - Tutaj oczywiście już padły zarzuty, jaki temat audycji, że kończą się mi tematy, a ja uważam, że absolutnie nie, bo to można powiedzieć, jest pierwsza audycja, gdzie jest zaproszona osoba, która tak jak ty, Arku, jest bardziej chyba sceptyczna ze wszystkich czy praktycznie z 99% gości, którzy gościli w Teorii Chaosu. I dzisiaj właśnie mam zamiar z tobą porozmawiać o tych zjawiskach niewyjaśnionych, także i spiskach. Przypomnę, że możecie dzwonić. RadioNaFali.com to jest Skype. Telefon niestety nie działa, więc możecie próbować, ale raczej chyba nie zadziała. Ostatni raz przypomnę telefon 22 398 82 26, wewnętrzny 321. Ale przypomnę Skype na 100% działa. RadioNaFali.com. I miałbym do ciebie takie pytanie, Arku, bo tak jak mówiłeś, że w swojej audycji nie zawsze trzymasz stronę gościa, czy powiedzmy ufasz gościowi na tyle, że zgadzasz się z tym, co on mówi. To mam do ciebie pytanie o właśnie te zjawiska z pogranicza nauki, paranauki, a także pseudonauki, bo wiele rzeczy, które tak uważam, niesłusznie zostają zakwalifikowane jako pseudonauka, czyli free energy, UFO, rząd światowy.
To wszystko jest pseudonauka według mainstreamowej nauki. Akurat właśnie te spiski, którymi się ja zajmuję, czy spiski ogólnie, rzeczy niewyjaśnione. Jak uważasz, które najbardziej te zjawiska według ciebie są prawdopodobne lub nawet istniejące w naszym świecie, a które za jakoś mało wiarygodne czy też niemożliwe wręcz?
[15:26] - Chyba każdy na moim miejscu zacząłby od kwestii UFO. Sama nazwa w wolnym tłumaczeniu, czyli niezidentyfikowany obiekt latający, czyli widzimy coś na niebie, nie wiemy, co to jest. Automatycznie jest to UFO, niezależnie czy jest to lampion chiński, czy jest to ptak jakiś, który dziwnym lotem jakoś się porusza, czy być może jest to nawet statek jakiś niewiadomego pochodzenia. Wiadomo, UFO według mnie jest jak najbardziej, jest stuprocentowo pewnym zjawiskiem, bo tak jak powiedziałem, może to być wszystko. Może to być ptak, lampion czy też statek. Ja sam jakiś czas temu opublikowałem zdjęcie, które kiedyś zrobiłem idąc do pracy. Coś sobie leciało, nie wiedziałem co to jest. Nie miałem pojęcia co to mogło być. Było jasno, to sobie leciało dosyć nisko i zrobiłem po prostu zdjęcie, które jest bardzo słabej jakościowo, bo robiłem je telefonem. Nie wiem, może to był satelita, może to był jakiś lampion, chociaż na lampion nie wyglądał.
Z technicznego punktu widzenia jest to UFO. Tak jak powiedziałeś, dziedziny paranauki. Ja nie lubię tego słówka „para”. Ono występuje w nazwie mojej audycji.
[16:39] - Tak na przekór trochę w tej nazwie dałeś to słowo „para”.
[16:42] - Po prostu fajnie brzmi. Trzeba się troszeczkę śmieje, że-
[16:48] - Wzbudzić kontrowersje pewne.
[16:50] - Wiesz, dla większości ludzi jednak zjawisko paranormalne to jest takie hasło, które obejmuje to, o czym mówimy. Dlatego ten człon „para” tam występuje. Natomiast ja wolę mówić, że są to zjawiska niewyjaśnione, bo jak sama nazwa wskazuje, nikt tego jeszcze do końca nie wyjaśnił. Ogólnie rzecz biorąc, ja po prostu powiem szczerze, że nie wierzę w kwestie jakieś tam mega ezoteryczne. Na przykład miałem jedną audycję o reiki, do której byłem bardzo sceptycznie nastawiony i trzeba było mnie namawiać do tej audycji chyba ze trzy tygodnie. Po prostu nie wierzę w jakieś tam, powiedzmy, przesyłanie energii. A wcześniej kiedyś z tobą rozmawiałem sobie na Skypie. Ja powiedziałem tobie, że na przykład ja bym nie zaprosił kogoś, kto mi opowiada o siódmych gęstościach. A widzisz, ty masz na tyle odwagi, że takie osoby zapraszasz i z nimi prowadzisz dyskusje. Ja po prostu nie miałbym o czym z tymi ludźmi rozmawiać.
[17:51] - Bardzo często nawet muszę ci powiedzieć, że zdarzało mi się, że odmawiali udziału w audycji. Nie wiem dlaczego.
[17:57] - A z której byli gęstości?
[17:59] - Nie. To chodziło o channelingi bardziej, o takie sprawy już bardzo zaawansowane, ale tam zawsze jakieś pojawiały się kłopoty, że ktoś nie chciał, nie mógł, odmawiał i tak dalej. Także mam oczywiście tą odwagę. Myślę, że po prostu trzeba z każdym rozmawiać, potrafić rozmawiać.
[18:20] - Oczywiście. Ja zaprosiłem szamana. Akurat dla mnie to była o tyle interesująca sprawa, bo kwestia szamaństwa się pojawia Od zawsze, praktycznie na każdym kontynencie. Jak mi ktoś powiedział: „Słuchaj, mam dla ciebie szamana. Nagraj z nim program”, to ja powiedziałem: „Szaman? Nie mogę mu odmówić” i zapraszam. Bardzo fajnie się z nim rozmawiało, swoją drogą.
[18:41] - A szaman jest racjonalny dosyć, wydaje się. W stosunku do ludzi, którzy są z siódmej gęstości, to myślę, że jest bardziej racjonalny.
[18:50] - Jeżeli tak, to trzeba to przyjąć. Masz rację. Tutaj muszę ci przyznać rację. Do mnie nie trafia ezoteryka. Praktycznie w ogóle do mnie nie trafia ezoteryka. Wiadomo, pod ezoterykę można na przykład podpiąć duchy, o których też popełniłem jakieś audycje. Natomiast ezoteryka to jest troszeczkę wytwór cywilizacyjny. O duchach też możemy powiedzieć, że jest to wytwór cywilizacyjny, jednak troszeczkę dłużej się to utrwala i wydaje mi się w innych przekazach. Dlatego uważam, że kwestie duchów chętniej bym podejmował, aczkolwiek też jestem do tej kwestii coraz bardziej, bo muszę przyznać, że kiedyś byłem mniej sceptycznie do tego nastawiony, teraz jestem coraz bardziej sceptycznie nastawiony do kwestii duchów, tych autostopowiczów, widmo, jak ty miałeś jakiś czas temu program o nich. Po prostu wydaje mi się, że warto o tym mówić, jeżeli nawet nie szukając rozwiązania, to żeby po prostu posłuchać strasznych historii.
[19:54] - Tak z ciekawości. Za chwilę jeszcze przejdziemy do tych bardziej wiarygodnych spraw. Z nami jest Michał. Witaj, Michale.
[20:02] - Dzień dobry.
[20:03] - Dzień dobry. Czy coś konkretnego? Masz jakieś pytanie do gościa dzisiaj albo ogólnie o zjawiskach niewyjaśnionych lub teoriach spiskowych?
[20:11] - Tak, ja słuchałem waszej rozmowy bardzo uważnie. I teraz tak, mam do was dwa pytanie. Może mądre, może głupie. Nie wiem. Sami odpowiedzcie sobie na to pytanie. Otóż do ciebie, Claude. Witam ogólnie ciebie, Arku. Witam ciebie, Claude Monet. Słucham was od dwóch miesięcy i ciągle nie wiem, jak ty się nazywasz.
[20:37] - Nazywam się. Jest na stronie informacja.
[20:40] - Never mind. Okej, dobrze. Tak więc myślę, że ja także jestem nastawiony sceptycznie do niektórych sytuacji, o których wy rozmawiacie. Często także nie wiem, o czym są te audycje, chociaż bardzo jestem zainteresowany tym, ponieważ zainteresowałem się właśnie ezoteryką i takimi nadprzyrodzonymi sytuacjami dzięki właśnie tej audycji, której słucham od kilku miesięcy. Ale chciałbym tak, żeby pod koniec audycji, aby rozpocząć temat o tym, co byłoby w następnej, abym mógł sobie trochę o tym poczytać, trochę się o tym dowiedzieć. Co ty o tym myślisz? Bo dla mnie to jest ciekawe, żeby właśnie taka interakcja ze słuchaczami, z użytkownikami się rozpoczęła.
[21:33] - Tak, to jest świetny pomysł. Niestety na razie czasowo po prostu nie wyrabiam. Jeśli zarabiałbym w jakikolwiek sposób na tej audycji, to tak, jak najbardziej. Myślę, że w przyszłości się pojawi taka opcja i będzie po prostu już temat na przykład na tydzień przed wiadomy. Ale myślę, że też jest jednak plusem to, że jest na kilka dni wcześniej wiadomy temat. To też jednak jakoś ludzi bardziej interesuje. Wtedy zastanawiają się, co będzie za tydzień. Natomiast jeżeli jest wszystko wiadome do przodu długo dosyć, to wtedy chyba jest to takie mniejsze zaskoczenie po prostu.
[22:09] - To tak jak u mnie na przykład.
[22:12] - Wnioskując z tego, nic z tych audycji nie zarabiasz. To po prostu jest taka fanowska, takie, jak by to nazwać.
[22:20] - Póki co, ale myślę, w przyszłości chciałbym zarabiać na tym.
[22:23] - Dobrze. Tak więc chciałem powiedzieć, zainteresowałem się.
[22:26] - Okej, jakieś pytanie może czy uwagi?
[22:30] - Pewnego dnia miałem taki sen. Byłem wtedy małym dzieckiem. Miałem taki sen. Kiedyś z bratem moim starszym, pięć lat starszy jest ode mnie, graliśmy często bardzo w piłkę nożną i stała się bardzo dziwna rzecz. To jest naprawdę bardzo ciekawe i do teraz nie potrafię sobie tego wytłumaczyć. I właśnie szukam w takim community jak wy odpowiedzi. To jest dla mnie bardzo ciekawa rzecz. Otóż było tak. Grałem z nimi w piłkę. To był sen i nie chce mi się teraz opisywać.
Ta piłka gdzieś tam wyleciała na drugie podwórko i poszedłem na to podwórko po tą piłkę jako małe dziecko. I tam był mały chłopczyk, który tą piłkę trzymał. Mówię: „Kim jesteś?” On się do mnie odwrócił. I właśnie w ostatniej audycji ten „Black Eyed Kids”. On właśnie wyglądał tak, miał te czarne oczy.
[23:35] - Ale to był sen, rozumiem? Sen.
[23:37] - To był sen.
[23:38] - Aha. To jeszcze nic strasznego takiego, bo jak śnię, takie rzeczy mogą się zdarzać.
[23:43] - Ale pozwól mi dokończyć. To było dla mnie bardzo dziwne. On mi powiedział, że ma na imię Janek. Janek. Przedstawił mi się. Bardzo się wystraszyłem, kiedy ja się obudziłem z tego snu. Naprawdę, nie wiem, miałem z siedem lat. Poszedłem od razu do mamy, ale na drugi dzień to było po prostu niewyjaśnione.
[24:05] - Przepraszam, ale co w tym paranormalnego? Bo dzisiaj jest o tematyce zjawisk niewyjaśnionych, zjawisk paranormalnych i teorii spiskowych. Tutaj to jest po prostu zwykły sen.
[24:15] - Chciałem nawiązać do tego, ponieważ w ostatniej audycji rozmawialiście o bodajże Black Eyed Kids, tak?
[24:20] - Tak.
[24:21] - Tak. I właśnie do tego chciałem nawiązać, bo wtedy nie mogłem się dodzwonić.
[24:25] - Jasne. Dobrze. Dzięki za tą informację. Także Arku, przechodzimy. Musiałem niestety skrócić troszeczkę, bo nie potrafił się słuchacz tak za bardzo zwięźle, bo myślałem, że coś paranormalnego, ale Także wracamy, Arku, do tej sprawy. O, mamy kolejny telefon. Jeszcze szybciutko odbiorę, bo akurat jest z nami Pichon, znany podcaster, także radiowiec można powiedzieć bez dwóch zdań.
[24:57] - Bez przesady.
[24:59] - Witaj, Pichącie.
[25:00] - Cześć, Klodzie. Cześć, Arku. Przepraszam, jeśli się nie pomyliłem. Słuchajcie, bo ja nie za bardzo wiem, czym ty się, Arek, zajmujesz. Tak mniej więcej słyszałem na początku audycji. Prowadzisz audycję o zjawiskach niewyjaśnionych. Zauważyłem, a po prostu usłyszałem, że Klod mówił, że ty się nie zajmujesz teoriami spiskowymi. Dobrze zrozumiałem?
[25:24] - Miałem niedawno z Klodem audycję o teoriach spiskowych. Oczywiście jestem na bieżąco z tym, co się w spiskach dzieje. Słucham teorii chaosu i staram się sam pogłębiać wiedzę.
[25:36] - Ja zrozumiałem, że ty się nie parasz badaniem tych teorii spiskowych, tylko bardziej innych zjawisk.
[25:45] - Od razu chciałbym powiedzieć, że nie param się badaniem czegokolwiek. Ja mogę się osobiście nazwać popularyzatorem czegoś, bo przyznaję się bez bicia, nie wyszedłem nigdy w pole, nie walczyłem, nie stawałem w barykadach, blokadach, nie badałem. Po prostu staram się popularyzować taką tematykę.
[26:09] - Mnie zaczęła zastanawiać ostatnio jedna taka rzecz. To jest tylko temat pod rozważania w zasadzie bardziej. Klod specjalizuje się w teoriach spiskowych, czyli szuka rozwiązania. Chciałby to wyjaśnić.
[26:30] - Staram się oczywiście.
[26:31] - Tak. Ale do tego dążysz. Sprawdzić, czy ta teoria spiskowa jest prawdziwa i to nagłośnić, żeby ludzie wiedzieli, że to jest prawda, że tak wygląda rzeczywistość.
[26:44] - Może być. Nie ma stuprocentowej pewności. Zawsze to podkreślam. To nie jest takie jednoznaczne.
[26:49] - Tak. Ja nie mówię, że ty mówisz, że to jest na 100%. Myśmy już o tym rozmawiali zresztą niedawno nawet. Chodzi mi o to, że próbujesz doprowadzić sprawę do pewnego finału. Chciałbyś. Natomiast zastanawiam się, jak jest w przypadku spraw związanych z UFO czy z innymi zjawiskami, których ja akurat nie ogarniam, typu channeling. To jest zupełnie nie moja bajka. Czy jeżeli ktoś się tym interesuje, też szuka jakiegoś wyjaśnienia? Czy to jest gonienie króliczka tak naprawdę? Co będzie, jeżeli go złapiecie?
To mnie zastanawia, bo tak jak w przypadku teorii spiskowych wydaje mi się oczywiste, że jeżeli ona zostanie uznana za prawdziwą, przestanie być już interesująca, ale misja zostanie spełniona. Ludzie się dowiedzą, świat się zmieni. A co w przypadku tych wszystkich innych rzeczy?
[27:47] - Przepraszam, Pichącie, bo tutaj jest ważna sprawa. O Edwardzie Snowdenie, który powiedział to, co mówią teoretycy spisków już od kilkunastu lat. Że jesteśmy totalnie inwigilowani na zasadzie filmu science fiction, że po prostu mają te komputery w NSA, w różnych organizacjach szpiegowskich czy służb specjalnych. Jednym przyciskiem mogą wejść w twój komputer i zrobić, co chcą z twoim komputerem. Takie dzisiaj są możliwości. I to powiedział Snowden.
[28:18] - Może by naprawili coś, bo ostatnio mi wszystko szwankuje. Jeżeli są takie możliwości, to czemu, cholera, mnie nie wydala ten komputer?
[28:29] - Ja mam podobnie. Ciągle mi się wyłącza.
[28:32] - Ja mówię, że są możliwości, ale czy twój akurat komputer podsłuchują?
[28:36] - Wiesz co, Klod? Wróćmy do pytania słuchacza.
[28:39] - Tak. Jasne.
[28:40] - Zadał bardzo fajne pytanie.
[28:42] - Jasne.
[28:43] - Jeżeli ja mogę zabrać głos na ten temat.
[28:47] - Arku, przepraszam. Znasz ufologów, ludzi, którzy badają zjawiska chociażby UFO, którzy zajmują się, jeżdżą na miejsce.
[28:55] - Nie chcę się tu wypowiadać, bo znam ufologów i „ufologów” w cudzysłowie. Natomiast fajne pytanie zadałeś i ja wrócę jeszcze raz do tego szamana, z którym miałem audycję. O szamanach wiemy tyle, co wiemy, czyli że zazwyczaj to byli w plemionach jacyś ludzie, którzy wyglądają śmiesznie i robią jakieś cuda-wianki, coś tam sobie zażyją i mają jakiś haj i porozumiewają się z jakimiś bytami i fajnie. I widzisz, ja takiego szamana, ktoś mi powiedział: „Możesz z nim porozmawiać”. Mówię: „Okej”. Chciałem jak najwięcej informacji od tego szamana uzyskać. Z tym że on operował takimi zdaniami, które nie do końca się mieściły w mojej głowie. I widzisz, tak jak mamy na przykład teorię spiskową, o której powiedziałeś, że możemy ją złapać, rozebrać na czynniki pierwsze. Zgadza się, możemy ją rozwiązać. Natomiast jeżeli chodzi o rzeczy z pogranicza bardzo niewyjaśnionego typu UFO czy typu jakaś ezoteryka, w którą nie do końca wierzę, wydaje mi się, że powinniśmy trzymać się takiej myśli.
Jest taka zagadka z sześcioma zapałkami. Z trzech jest ułożony trójkąt i ty masz trzy inne i masz ułożyć cztery trójkąty. I ludzie się bawią, próbują, kombinują, nie idzie. Po prostu trzeba było wyjść w trzeci wymiar i wyjść z każdego końca trójkąta i połączyć je w trzecim wymiarze i mamy cztery trójkąty. Wydaje mi się, że jest jeszcze mnóstwo rzeczy, tak jak w tym cytacie, który był na początku. Są rzeczy, o których nam się nie śniło, bo patrzymy zbyt schematycznie i boimy się wyjść poza jakiś schemat. Ja osobiście pewnie należę do tych osób, które nie wychodzą poza schematy, gdyż dużo rzeczy po prostu do mnie nie dociera. Co by się stało, gdybyśmy rozwiązali taką rzecz? Wydaje mi się, że gdybyśmy jakąkolwiek z tych rzeczy rozwiązali, to dopiero by się zaczął cyrk i nie wiadomo, co byśmy zrobili. Bo jesteśmy dosyć dzicy jako ludzie.
[31:00] - Ale przepraszam Arku, ja tu podałem przykład teorii spiskowej, która jest rozwiązana, bo to było-
[31:05] - Dobrze, ale ja nie mówię o teorii spisku.
[31:07] - Aha, o rzeczach-
[31:08] - Mówię o rzeczach niewyjaśnionych, bo o to chyba Śpoć pytał.
[31:09] - To jest bliskie siebie jednak. Ale ja zgodzę się, że jednak te zjawiska nie są dużo bardziej skomplikowane.
[31:16] - Są to zupełnie inne sprawy.
[31:18] - Chciałem tylko powiedzieć, że się nic nie dzieje. Edward Snowden powiedział jakąś bombę kompletną i teraz problemem jest dziewczyna Snowdena, a nie to, co on powiedział. To jest zatrważające, że dalej ludzie śpią, dalej nic ich nie obchodzi.
[31:34] - Ale to jest chyba podstawowy motor, który pozwala działać wszystkim tym rzeczom niewyjaśnionym, czyli totalna ignorancja ze strony większości społeczeństwa. Ludzie po prostu się tym nie interesują i tyle. My jesteśmy po prostu w letargu jako społeczeństwo globalne. I wydaje mi się, że po prostu, tak jak powiedziałeś, to ludzi nie obchodzi. Tak jak często Claude mówi: gdyby Obama powiedział, że są kosmici i tak dalej, to ludzie by się zainteresowali i by było wielkie bum. Ale coś takiego nie nastąpi.
[32:07] - Właśnie się zastanawiam w tym momencie, czy rzeczywiście byłoby wielkie bum.
[32:11] - Wydaje mi się, że gdyby się ci możnowładcy zabrali za przekazywanie takich informacji i by ujawnili jakieś dane, które być może gdzieś istnieją, to wydaje mi się, że byłoby wielkie bum, tylko nie wiem, co by było dalej, do czego by to doprowadziło. Bo tak jak powiedziałem, jako gatunek jesteśmy dosyć dzikim gatunkiem i nie wiem, do czego by to wszystko mogło doprowadzić.
[32:35] - To myślisz, że nieujawnianie niektórych rzeczy odwołuje się do tej dzikości?
[32:40] - Mhm.
[32:43] - Jeżeli to wszystko jest prawdą, te wszystkie tajemnicze rzeczy, teorie spiskowe są rzeczywiście realne, to czy może to jest dla naszego dobra, że to jest ukrywane, że to jest spychane gdzieś w tył i dyskredytowane tak naprawdę? Bo jednak dziki naród by tego nie ogarnął.
[33:02] - Troszeczkę masz rację. Natomiast wyobraź sobie taką sytuację: jesteś nad jeziorem gdzieś tak w maju i chcesz się wykąpać. Czy od razu wskoczysz do tej wody, czy będziesz powoli wchodził? My nie jesteśmy jako społeczeństwo przyzwyczajeni. Są jednostki takie jak Claude czy za granicą jacyś badacze, popularyzatorzy, którzy starają się, tylko że oni docierają do niszy. Natomiast nie ma takiego medium, które by starało się mówić o sprawach takich jak dzisiaj chociażby mówimy troszeczkę bardziej globalnie. I widzisz, mi się wydaje osobiście, oczywiście to jest moje zdanie, że gdyby ludzie byli jakoś troszeczkę przyzwyczajani do tego pomalutku, powolutku, to może gdyby przyszła taka bomba, to nie byłoby tak strasznie. Natomiast gdyby tak nagle się coś pojawiło, bo przecież wiadomo, tematy UFO w ogóle były wyśmiewane przez lata. Tematy teorii spiskowych również były wyśmiewane przez lata, a powoli to zaczyna wychodzić do mainstreamu. Bardzo powoli.
Wydaje mi się, że zbyt wolno co niektóre rzeczy. I po prostu bomba mogłaby być zbyt bolesna dla niektórych ludzi.
[34:12] - Tu chyba masz rację. Wiesz co, Pichąciu, ja powiem ci jedną rzecz chociażby. Czy każdemu, z kim się spotykasz, może nie ty, ale ja osobiście na przykład wiem, że aspartam jest bardzo szkodliwy dla mózgu. Ale nie wciskam moim znajomym czy przyjaciołom, cały czas nie rozmawiam o tym z nimi, że po prostu aspartam jest szkodliwy, żeby nie pili tej Coca-Coli Max czy Pepsi Max czy tych innych napojów, które zawierają aspartam, których jest większość już dzisiaj. Bo po prostu każdy musi dorosnąć. Jeżeli się zapyta, to tak, mogę kiedyś wspomnieć o czymś, ale nie nachalnie, że „Strasznie, przestań to pić, bo umrzesz” i tak dalej. Co poniektórzy tak robią i uważam, że to jest błędem, bo dla kogoś może być to zbyt wielkim szokiem, jeżeli na przykład powiemy, że bombardują nas sztucznymi chmurami, w których zawartość baru przekroczona jest kilkaset czy kilkadziesiąt razy dozwolone normy. I powiedzenie o czymś takim po prostu albo zaczną nas uważać za jakichś odchylonych ludzi od normy, albo po prostu wpadną w panikę i zaczną chodzić ze streberkiem na głowie, co nie ma kompletnie żadnego znaczenia. Tak czasami się przedstawia takich ludzi, którzy mają na głowie taki kapelusz srebrny i myślą, że chroni ich to od wszystkiego. Ale to pokazuje właśnie, jak można wpaść z jednej i z drugiej strony w różne sidła.
Dlatego uważam, że faktycznie stopniowanie takiej wiedzy jest bardziej istotne. Jeżeli ktoś wchodzi do takiej teorii chaosu, gdzie nikogo nie przymuszam, każdy sam to odnajduje, to jest okej i wtedy można mówić o wszystkim. Kompletnie taką bombę można puścić komuś. Natomiast jeśli rozmawiamy sobie gdzieś przy piwku czy przy jakimś tam grillujemy przy wyteczce. Z ogóreczkiem. Albo przy czymś innym.
[36:08] - I z chlebkiem z aspartamem.
[36:09] - Tak. To po prostu nie powinniśmy wtedy zbyt dużo rzeczy mówić, bo to może być dla nas niekorzystne i dla nich też niekorzystne. Więc myślę, że trzeba dozować tą wiedzę. Właśnie też nie wiem, czy do tego w sumie dążysz. Żeśmy też niedawno o tym rozmawiali, że nie można popadać w skrajności, że nie wszystko trzeba łykać jak ta gęś, te nie wiem, co ona tam łyka, kamyki. Tak jak mówisz o tym aspartamie, to jest dosyć dobry przykład, bo ja na przykład nie badam tego typu rzeczy. Nie interesuje mnie wnikanie.
[36:50] - Czy ten aspartam rzeczywiście jest szkodliwy, czy nie? Ja nauczyłem się w życiu, bo jednak już swoje lata mam, tego, że jak ludzie mówią, że coś jest niebezpieczne i jakieś dowody na to mają, to najlepiej dać sobie z tym spokój. Po co ryzykować? Nie będę wszystkim znajomym mówił: „Słuchajcie, nie jedz tego aspartamu”. Bo niektórzy tak robią w takich przypadkach. Zaglądają komuś do jedzenia. „Co ty tam jesz? Czy nie używasz jakichś niezdrowych składników?” Ja nie będę w to brnął. Ja założę: „Okej, aspartam jest prawdopodobnie szkodliwy. Nie jedzmy go”.
Powiem rodzinie i na tym się sprawa zamyka. Nie drążę tematu, bo nie czuję misji. Ale jeżeli jesteśmy przy Coca-Coli akurat, to coś ci ciekawego powiem, bo nie wiem, czy wiesz, nie wiem, czy słuchacze wiedzą. Ostatnio czytałem artykuł w jakimś portalu newsowym odnośnie Pepsi i Coca-Coli. Jakiś czas temu odkryto, że któryś ze składników, nie pamiętam nazwy, ale to nie chodziło o aspartam, jest rakotwórczy i nałożono obowiązek na tę kampanię.
[37:54] - Aspartam jest rakotwórczy.
[37:56] - Ale nie, to nie chodziło o aspartam akurat.
[37:58] - Coś innego, tak?
[38:00] - Tak. Nakazano im zastąpienie tego składnika czymś innym. To jest zastępowalne, nie ma z tym większego problemu. Coca-Cola zastąpiła ten składnik. Pepsi nie i ostatnio została upomniana i oni oświadczyli, że wycofają, ale w 2016 roku bodajże.
[38:24] - No tak.
[38:26] - I przy tym się powołali na to, że w jakichś dwóch krajach nie udowodniono działania rakotwórczego tego składnika. I to są rzeczy technicznie bardzo podobne do teorii spiskowych. Gdzieś coś tam wychodzi, ale większość świata będzie nadal piła i Colę, i Pepsi, będą mieli to, krótko mówiąc, w dupie. A nikt nie będzie czuł misji, żeby wszystkim mówić: „Nie pijcie tego”, bo wyjdzie na szaleńca, bo każdy colę lubi po prostu. I tyle. Dobra, nie zawracam gitary, zwalniam mnie. Dzięki.
[39:03] - Dzięki za te informacje. To był Pichont. Polecam tutaj, jeśli mogę oczywiście, Pichonta serwis polskipodcasting.pl i tam macie mnóstwo podcastów, które możecie sobie posłuchać w wykonaniu Pichonta. W tej chwili chyba prowadzi wideocast swój „Pichontarium”, ale naprawdę do polecenia. Mnóstwo ciekawych materiałów. Też taka prywata może trochę, bo przeprowadzałem kiedyś wywiad z Pichontem w innej audycji zupełnie, ale naprawdę fenomenalną rzecz o bezdomnych. Zupełnie inna tematyka niż tutaj w „Teorii chaosu”, czy też w twoim Arku „Pararadiu”. Ale okej, zostawmy ten temat, więc przejdźmy może do tych rzeczy, które są bardziej namacalne, to znaczy materialne. Jak mamy UFO, free energy, rząd światowy, to są rzeczy takie, w których nie ma mowy o ezoteryce. Nie musi być żadnej ezoteryki w tym tak naprawdę, bo tu mamy urządzenia, które działają lub nie działają.
Tutaj mamy kosmitów, którzy są lub nie ma ich. I mamy też rząd światowy, czyli władzę, pomijając tą kwestię reptilian, ale władzę światową, czyli ludzi, którzy rządzą innymi ludźmi, że powiedzmy 100, 200, 300 ludzi rządzi całym światem.
[40:43] - Wiesz, najbardziej mnie bawi ta kwestia reptilian. Jaszczury z kosmosu. Wiesz co, wydaje mi się, że na jaszczury z kosmosu mamy jedno lekarstwo. Po prostu kozy z Polski, kozy z Ziemi, bo koza zeżre wszystko to i zeżre takiego jaszczura z kosmosu. No i mamy po problemie. Naprawdę. Pomyśl nad tym. Naprawdę, gdybyśmy mieli jaszczury z kosmosu, to mamy broń na podwórkach u siebie. Mnie strasznie bawi kwestia reptilian, ale co ja mam poradzić?
[41:15] - No tak, bo dowodów na to nie ma. Czyli uważasz, że są pewne jeszcze takie rzeczy, aczkolwiek jest to bardziej realne, według mnie, niż jakieś ezoteryczne kwestie. Jednak to są z tego świata. Bo jeżeli na przykład są kosmici, jaszczury jakieś, które potrafią shape-shifting, czyli potrafią zmieniać swój wygląd, stosują taką mimikrę, to może coś takiego zaistnieć na świecie.
[41:43] - Wiesz, tylko że channelingowcy, czyli ci stricte ezoteryczni ludzie, oni utrzymują, że również z tymi jaszczurami rozmawiają. Ja tak jeszcze, żeby było śmieszniej, dzisiaj też troszeczkę o tych reptilianach czytałem. I ktoś prowadził wywiad z kimś na temat reptilian i było pytanie, czy mają w ubraniach dziury na ogony. I odpowiedź była, że tak, że posiadają. Naprawdę, reptilianie to jest dla mnie... Z bajek wyrosłem już dosyć dawno.
[42:15] - No tak, ale ja powiem ci, że się nie śmieję z tych rzeczy, bo po prostu mówię: „Nie wiem”.
[42:22] - Słuchaj, niczego nie wiemy z tych rzeczy, o których mówimy. Wszystko jest 50 na 50.
[42:27] - Okej, dobra, zostawmy reptilian. A co sądzisz o tym UFO, free energy, rządzie światowym, czyli bardziej takich namacalnych rzeczach, które też zresztą chyba w swojej audycji nie raz podnosiłeś te tematy.
[42:41] - Tak, tak. Wiadomo, to są tematy, o których kiedy się wchodzi w takie środowisko, należy mówić. Niezależnie, czy się w to wierzy, czy nie.
[42:52] - Natomiast o UFO już się wypowiedziałem. Wydaje mi się, że z matematycznego punktu widzenia nawet wiadomo ilość gwiazd w galaktyce, ilość planet, ilość układów planetarnych i ilość planet, na których może zaistnieć życie, daje nam jakieś przesłanki ku temu, że coś rzeczywiście może sobie tam oprócz nas żyć. I oczywiście może mieć technologię zupełnie inną, tak jak powiedziałem o tej schematyczności w naszym myśleniu. Być może ktoś wyszedł poza te schematy i ma coś więcej niż my. Nie wykluczam. Oczywiście najbardziej dla mnie prawdopodobne jest to, że na innych planetach jest po prostu życie, inteligentne życie i czy do nas dolatują, czy nie, to jest już inna kwestia. Natomiast na pewno jakieś życie jest.
[43:42] - Inteligentne życie to jest jednak za mało do UFO, bo to musi być cywilizacja.
[43:46] - Megainteligentne życie.
[43:47] - Wystarczy cywilizacja, bo ona dojdzie do rozwoju, jeżeli mamy już stworzoną cywilizację. A tak naprawdę wydaje mi się, że każde inteligentne życie, jeśli się samo nie unicestwi, to dojdzie do etapu, gdzie będzie mogło podróżować pomiędzy gwiazdami, czyli będzie tą cywilizacją drugiego typu, gdzie będzie mogło wysyłać swoje statki na końce galaktyki, a być może nawet poza galaktykę.
[44:13] - Może nawet ten podział też jest taki troszeczkę dziwny. Drugiego typu, trzeciego typu to jest wszystko wytwór ludzki.
[44:18] - Nie. To jest z nauki wzięte i to jest bardzo mądre. Przynajmniej ja się z tym zgadzam. To jest ta skala Kardasheva.
[44:24] - Ja znam tę teorię, ale wydaje mi się, że to też jest wytwór ludzki.
[44:28] - Tak, ale to tak jak matematyka dwa plus dwa równa się cztery. Niezależnie czy my to wymyślimy, czy kosmici, matematykę, oni do tego samego muszą dojść, bo po prostu to jest poza wszechświatem. W tym sensie, że to jest poza człowiekiem. Jeżeli mamy prawo, historię cywilizacji ludzkiej, kulturę, to jest wytwór cywilizacji ludzkiej, typowo ludzkiej, naszej cywilizacji, więc tam mogą być zupełnie inne rzeczy. Natomiast matematyka, fizyka, chemia te rzeczy muszą być takie same lub zbliżone. Może się różnić fizyka trochę, chemia, bo mogą zaistnieć inne warunki wszechświata. Natomiast matematyka musi być taka sama, bo to jest poza wszechświatem, bym powiedział. Wynika z logiki.
[45:21] - Co do matematyki, to oczywiście nie mam tu żadnych zastrzeżeń, natomiast fizyka i chemia wydaje mi się, że mogą się różnić.
[45:27] - Mogą, ale bardzo mało różnić. To są te ścisłe dziedziny życia, nasze nauki, dziedziny nauki ścisłej są zbliżone. Jeżeli mamy technikę, jeżeli mamy zbliżoną grawitację na dwóch planetach, to będą musieli do podobnych rzeczy dojść. Na przykład zegarki. Jeżeli mamy te układy różnicowe różne, to będą musieli do tego samego dojść. Być może nie wytworzone z metalu, z czegoś innego, może innego materiału, bo na przykład będzie brakowało u nich metali, a wytworzą to z jakichś elementów kamiennych, czyli jakichś kryształów.
[46:05] - To może być też tak, idąc troszeczkę bardziej fantastycznie, to może być cywilizacja, która w ogóle nie liczy czasu, dla której czas się nie liczy. Teraz możemy tak rozmawiać i rozmawiać o tym.
[46:17] - Tak jest. Czyli sądzisz, że jednak UFO może być dosyć prawdopodobne?
[46:23] - Uważam na 99,9%.
[46:26] - Ale że to są kosmici, że to są spodki.
[46:29] - Że mamy życie. Oczywiście spodki.
[46:31] - Że dolatują. Nie mówię, że wszystkie, ale duża część.
[46:33] - Spodki pochodzenia ziemskiego. Oczywiście mówimy „spodki”, obiekty pochodzenia ziemskiego to 100%.
[46:40] - Czyli to na Ziemi wytworzone?
[46:42] - Wytworzone na Ziemi.
[46:43] - Przez kogo? Przez nas?
[46:45] - Przez armię, w celach wojskowych. Takie rzeczy były od momentu, kiedy awiacja się zaczęła rozwijać.
[46:52] - Tylko wiesz, jest jeden problem. To mi zresztą o tym powiedział Stanton Friedman w wywiadzie, że owszem, były tak jak mówisz, tylko jest jeden problem. One się nie poruszały tak jak spodki, które były widziane przez świadków. I to był problem, że poruszanie się tych obiektów zaprzeczało nie to, że naszej fizyce, tylko że zaprzeczało możliwościom technicznym naszym, bo tam musiały być stosowane rzeczy nieznane dzisiaj, antygrawitacja, jakieś rzeczy już zupełnie przekraczające naszą wyobraźnię. Bo chociażby tak zwany U-turn, te skręty 180 stopni bardzo szybko robione. Pytałem się też pilota zawodowego. Mówi, że to jest niemożliwe, to by człowieka zmiażdżyło, a samolot by się rozpadł. Każdy samolot tak zrobiony by się rozpadł. Nie ma takiej technologii, aby to robić, więc to są zupełnie rzeczy nieznane, więc wydaje mi się, że owszem, mogło być coś takiego, ale czy tak latało właśnie, czy to było to, to jest kwestia dyskusyjna. Ja z kolei uważam, że jednak to nie jest możliwe, że my byśmy mogli wytworzyć spodki, że nie byliśmy na tyle rozwinięci, żeby to zrobić.
[48:08] - Cóż, to jest kwestia niewyjaśniona. Dlatego o tym tu mówimy.
[48:12] - Dokładnie. Mamy kolejnego słuchacza. Jest z nami stały słuchacz. Witaj, stały słuchaczu.
[48:16] - Dzień dobry, tylko widzisz radio?
[48:18] - Tak. Proszę, słuchaj nas z Skype'a tylko.
[48:21] - Dzień dobry. Mam tylko jedno pytanie w sprawie jakichś nowych informacji w sprawie zimnej fuzji i free energii. I wysłałem dwa linki o starych samochodach elektrycznych i bardzo fajny film o temacie spiskowym, czyli końca naszej cywilizacji, ale od strony politycznej i gospodarczej. Nadawany na TV Info. Pierwsza część już była.
[48:47] - Tak, otrzymałem.
[48:48] - A jutro będzie o 23:00 druga część.
[48:50] - „Czterej jeźdźcy Apokalipsy” to ten film? Pierwsza i druga część.
[48:55] - Link i opis jest do tego.
[48:58] - Super.
[48:59] - I czekam na informacje na temat zimnej fuzji i free energy.
[49:02] - Tak, postaram się zebrać, ale to jakoś bardziej już myślę koło sierpnia, jak będę miał więcej czasu, aby się zająć już tylko i wyłącznie zbieraniem informacji na ten temat.
[49:15] - Jeszcze jedną rzecz. Pani Merkel z Niemiec jest bardzo niezadowolona, jeżeli ich podsłuchiwają.
[49:23] - Z podsłuchu, z systemu PRISM.
[49:25] - Tak, bardzo wściekła była. Takie wypowiedzi. Tego ostatnio Polaka, co oskarżyli go o to, okazał się niewinny i go zwolnili. I szukają dalej tego, kto wysłał te maile.
[49:39] - Fałszywe maile z podłożoną bombą.
[49:42] - Że jest podłożona bomba.
[49:43] - Że jest podłożona bomba. Oczywiście.
[49:45] - Ja bym, jakbym takiego złapał i mu to udowodnił, nie wsadziłbym go do więzienia, ale puściłbym go w skarpetkach. Musiałby oddać wszystkie te koszty, które poniósł. To by było bardziej do dupy niż go wsadzić na osiem lat do więzienia.
[49:59] - Aha.
[50:00] - Że po prostu oddał te pieniądze do budżetu, które musieliśmy wydać z podatków na sprawdzenie tych wszystkich obiektów.
[50:06] - Ale wiesz, on by musiał te pieniądze pożyczyć niestety z systemu.
[50:10] - Raczej by nie miał.
[50:11] - No właśnie.
[50:13] - Tutaj jestem praw.
[50:14] - Dobie się za słuchanie dalej audycji. Rozumiem.
[50:18] - Dobrze. Dzięki ci za te informacje.
[50:21] - Dobrej nocy.
[50:24] - To był stały słuchacz z porcją informacji. Może tak niekoniecznie w temacie, ale właśnie zimna fuzja. Co sądzisz o zimnej fuzji, która jest też można powiedzieć urządzeniem free energy?
[50:35] - Powiem ci szczerze i pewnie wiele osób się po prostu teraz oburzy. Ty pewnie też. Ja jako osoba, która stara się w jakiś tam sposób podejmować te kwestie, jestem całkowicie odcięty od nauk ścisłych. Ja jestem niestety humanistą, dlatego dla mnie matematyka, fizyka, chemia i tak dalej są po prostu jak czarna magia. Ja się za bardzo tym nie interesuję. Jeżeli chodzi o free energy, no to nie jest tak do końca free energy, ale jest po prostu nearly free energy, czyli prawie darmowa ta energia i uważam, że jest to oczywiście jak najbardziej możliwe. Z tym że sama kwestia udostępnienia tego dla ludzi to byłby strzał w stopę dla wielu. Może inaczej niewielu ludzi, ale byłby to strzał w stopę. No i parę rzeczy by się posypało. Uważam, że free energy, czyli ta prawie wolna energia, jest jak najbardziej możliwa i osiągalna.
Przecież tu też miałeś pana, który sobie zrobił samochód na prąd. Który walczył z tym samochodem coś.
[51:47] - Tak. I mogę powiedzieć, że jeszcze będzie, bo ma dużo różnych ciekawych pomysłów. Ten samochód oczywiście jeździł i jeździ.
[51:54] - U nas w Polsce jest wiele osób, które mają naprawdę umysły, które potrafią stworzyć niesamowite rzeczy, tak jak na przykład pan Łągiewka. Ten zderzak Łągiewki słynny. Wydaje mi się, że mamy takich ludzi więcej. Z tym że nie mają dostępu do odpowiednich narzędzi.
[52:12] - Nie mają dostępu do pieniędzy przede wszystkim, bo narzędzia nawet mogą mieć.
[52:16] - Pieniądze to narzędzia i po prostu wydaje mi się, że w każdym kraju jest wiele takich osób. No i w Polsce też oczywiście ich mamy. Takich właśnie mózgowców, którzy potrafią zrobić coś z niczego i wydaje mi się, że mogliby zrewolucjonizować kwestie energetyki. No ale tak jak mówię, nie interesuję się tym za bardzo i nie chcę podejmować tematu.
[52:38] - Ale nie skreślasz, że raczej to humbug, czyli że jest doza szansy, że coś takiego po prostu się-
[52:46] - Nie skreślam.
[52:47] - Jest. A jak z rządem światowym? Już mówię oprócz reptilian. Jak się zapatrujesz na to, czy faktycznie jest grupa Bilderberg? Nie oczywiście grupa Bilderberg, ale ludzie, którzy stoją za grupą Bilderberg, którzy tak naprawdę rozdają karty.
[53:03] - Bilderbergowie się ostatnio ujawnili. Mają stronę internetową.
[53:07] - Nie do końca, bo ujawnili się tylko częściowo, ale nie ujawnili się ci, którzy tak jakby wydają polecenia tym, którzy tam jeżdżą. Bo tam ostatnio już nie jeżdżą ci, którzy są władcami świata, jak David Rockefeller, Rothschildowie. Tam oni się nie pojawiają. Tak naprawdę ci ludzie mają duże majątki. Więc pytaniem jest też, kto tak naprawdę rządzi. Jeszcze może ktoś jest nad Rockefellerami, prawda?
[53:30] - Wiesz, wydaje mi się, że od początku świata zawsze był ktoś, kto w pewien sposób rządził. Czy to byli jaskiniowcy. Zawsze był ktoś, kto-
[53:40] - Ale czy mają taki wpływ olbrzymi na cały świat?
[53:43] - Oczywiście, że mają wpływ. Wydaje mi się, że mają wpływ. Z tym że wydaje mi się, że to już podjęliśmy też w mojej audycji, kiedy u mnie byłeś, że niekoniecznie to wszystko wygląda tak, powiedzmy, demonologicznie. Teraz troszeczkę popłynę ezoteryką, ale wiadomo, o co chodzi. Demonizowanie rządu światowego. Wydaje mi się, że są osoby, o których nie wiemy, a które wydają jakieś tam polecenia. Z tym że akurat nie wierzę w tę opcję, że tam ma zostać ileś tam ludzi na ziemi i będą robili jakąś tam segregację. Jeżeli będą robili, to się zdziwię, bo pewnie na pewno tej segregacji nie przeżyję. Natomiast nie uważam, że jest jakiś plan wielkiej segregacji. Natomiast to, że ktoś tam stoi za kurtyną, to jest wiadome.
Wystarczy wziąć jakąś tam pierwszą lepszą z brzegu książkę historyczną czy fantasy, na przykład „Gra o tron”. Zawsze jest ktoś, kto siedzi w cieniu, szara eminencja i pociąga za sznurki.
[54:55] - W „Grze o tron” nawet chyba jakieś smoki były. Nie oglądam telewizji, ale z tego, co gdzieś czytałem.
[55:00] - Ja też serialu nie oglądam, natomiast do książek często zaglądam. Tak, jakieś tam smoki się pojawiły. Natomiast nie uważam, żeby były u nas smoki. Tak samo, jak nie ma jaszczurów z kosmosu.
[55:15] - Chciałbym się ciebie dopytać teraz o pewne zjawiska konkretniejsze. Wspomniałeś o zderzaku Lucjana Łągiewki. Nie wiem, czy przeglądałeś strony sceptyków na temat tego zderzaka.
[55:29] - Nie, nie przeglądałem.
[55:31] - Ja właśnie przeglądałem i zawsze pojawia się ten sam motyw, że oprócz tego motywu standardowego, że pan Łągiewka jest nieukiem, bo skończył tylko liceum i nie skończył żadnej szkoły wyższej, to pojawiają się zarzuty, że tak naprawdę zderzak działa, ale nie tak, jak chce Łągiewka. Czyli na przykład działa do prędkości 40 na godzinę, 30 na godzinę, a przy wyższych prędkościach powoduje rozbicie całego układu i pogorszenie nawet tego zderzenia niż jakby ten zderzak nie został użyty. Jak uważasz, jak to właśnie jest?
[56:13] - Drodzy sceptycy, zróbcie ściepę i zrzućcie się na jakieś narzędzia dla pana Łągiewki, żeby mógł to udoskonalić. Przecież Anglicy się tym zainteresowali, tak?
[56:23] - Oni twierdzą, że nie ma sensu, że to zaprzecza prawom fizyki, więc nie można tego zrobić.
[56:29] - Dobrze, a w jakich warunkach pracował pan Łągiewka?
[56:33] - To znaczy? Warsztat jaki miał?
[56:36] - Tak. Zapewne garażowy.
[56:38] - Tak, oczywiście.
[56:40] - Wydaje mi się, że gdyby pan Łągiewka miał laboratorium, warsztat porządny, techniczny pod względem narzędzi i urządzeń. Jak wyglądały pierwsze samoloty?
[56:55] - Też garażowe.
[56:56] - Garażowe. Pierwsze samoloty nie latały, od tego zacznijmy. A co mamy dzisiaj? Wydaje mi się, że gdyby każda osoba, która ma jakiś plan, jakiś pomysł, jakiś projekt, miała możliwości do rozwijania tego projektu tak, jak pozwala nam dzisiejsza technologia, technika, to mielibyśmy dużo więcej ciekawych wynalazków i nasze życie byłoby łatwiejsze w wielu aspektach. To jest moje oczywiście osobiste zdanie.
[57:29] - Myślę, że kluczem do trumny sceptyków, tych polskich sceptyków bardzo głośnych, było to, że dostał medal na targach w Brukseli. Dostał także medal na targach w Szwecji, jeśli dobrze pamiętam. Od Szwecji dostał tak jakby od wynalazców szwedzkich oraz wyróżnienie od Technicznego Instytutu Naukowego. Ci ludzie, którzy recenzują ludzi do Nobla, do Nagrody Nobla, gratulowali Łągiewce i uznali to za najważniejszy wynalazek pierwszej połowy XXI wieku. Więc to było coś niesamowitego. I wtedy sceptycy strasznie nabrali wody w usta, nie wiedzieli, co powiedzieć, bo to było dla nich szokiem, że coś takiego, że taki nieuk pojechał do tego Sztokholmu, pojechał spotkać się z tymi sceptykami szwedzkimi i oni go tak wyróżnili, że to po prostu się w głowie nie mieści.
[58:39] - Ja ci powiem tak, sceptyków trzeba podzielić na dwie grupy: na sceptyka i sceptola.
[58:47] - To byli sceptole, ci, którzy tak nabrali wody w usta.
[58:49] - Oczywiście, ty mnie przedstawiłeś jako sceptyka. Okej, jestem sceptykiem, podchodzę do wielu spraw sceptycznie. Natomiast wiele rzeczy, które i tak nie mieszczą mi się w głowie i wymykają się mojej skromnej logice, niektórych z nich w ogóle nie neguję. Uznaję, że mogą być prawdziwe, mimo że nie do końca zgadzają się z tym, co uważam. Więc podchodzę do pewnych rzeczy sceptycznie, ale z pewną dozą prawdopodobieństwa uznaję, że może coś takiego być. Nie uważam się za naukowca czy za badacza, który może powiedzieć wszem i wobec, pokazując palcem: „Tak, coś istnieje” albo „Nie, czegoś nie ma”. Po prostu staram się pewne rzeczy komentować, o pewne rzeczy pytać. I wydaje mi się, że osoby, które atakują tych, którzy starają się coś nowego robić, często nie mają w ręku żadnego argumentu oprócz swojej zajadłości.
[59:52] - I takiego nihilizmu jednak, takiego po prostu, że to nie ja odkryłem coś, więc ja zniszczę to. To mi przypomina film „Amadeusz”, gdzie była postać Wolfganga Amadeusza Mozarta i postać Salieriego, który był ze starszego pokolenia kompozytorem, ale zazdrościł talentu, chociaż sam też niewątpliwie miał talent, ale Mozart przebijał wszystko, co słyszał i co widział świat. Muzyki oczywiście. Więc starał się być miły z jednej strony, ale z drugiej niszczyć Mozarta, przeszkadzać mu. I myślę, że to właśnie taka pozycja czy postawa sceptyków, tych takich sceptoli, jak to określiłeś, to jest właśnie taka postawa tego kompozytora filmowego Salieriego, bo oczywiście w rzeczywistości nie było aż tak źle, jak to przedstawiał film, ale właśnie w taki sposób bym widział, że oni w taki sposób postępują, taki nihilistyczny wręcz, że „Mnie się nie udało, ja nie mam takich zdolności, ale ten nieuk na pewno nie będzie godzien tego, aby to odkryć”.
[01:01:06] - Zazdrość i zawiść to jest nasza ludzka rzecz. I niestety z tym przyszło nam żyć i tak będzie, i to się nie zmieni.
[01:01:15] - Jasne. To jeszcze bym zrobił przerwę, jeśli nie masz nic przeciwko.
[01:01:22] - Oczywiście, że nie mam nic przeciwko.
[01:01:25] - O ostatnią jeszcze rzecz przed przerwą bym się zapytał, bo miałem odebrać telefon, ale przestała osoba dzwonić. Także dzwońcie: radionafali.com Skype i na pewno was jeszcze odbiorę przed przerwą. A ja mam do ciebie pytanie o 9/11, czyli taki spisek najbardziej znany, jeśli chodzi o polityczne rzeczy. Bo wiemy, że się to wydarzyło na 100%. 9/11, że się budynki zawaliły, że zginęli ludzie w tych budynkach, że te samoloty wpadły w budynki. Ale pojawiają się kolejne pytania. Czy te samoloty spowodowały wyburzenie tych budynków? Czy te budynki były wyburzone? Było zaplanowane wyburzenie? Co sądzisz o tym?
Czy w ogóle ci zamachowcy byli? Czy te samoloty nie były sterowane radiem? A może jeszcze z satelity jakiś promień lasera był wyrzucony i samoloty to hologramy?
[01:02:19] - Nie, z hologramami to jest właśnie coś pokroju jaszczurów z kosmosu, które rządzą Ziemią. Bo może sobie jakieś tam jaszczury żyją w kosmosie, ale na Ziemi raczej ich nie ma. Słuchaj, 9/11 to jest kwestia niezaprzeczalna. Niezaprzeczalna tragedia. I to się wydarzyło, tak jak mówisz. Z tym że co się kryje za 9/11? To jest pytanie, na które ludzie cały czas starają się znaleźć jakieś nowe odpowiedzi. Bo zazwyczaj jest tak w naszych czasach, czyli w czasach internetu, w czasach telewizji, że oficjalne wyjaśnienia nam nie wystarczają. Ludzie zaczynają drążyć, zaczynają szukać. Tak było z 9/11, tak było ze Smoleńskiem, tak było z Bostonem.
I zawsze znajdzie się ktoś, kto stwierdzi: „Hej, ale spójrzcie tutaj. Tu jest coś, czego nie powinno być. A to powiedzieli, że jest tak, a jest tak naprawdę inaczej. Spójrzcie na to zdjęcie. Spójrzcie na ten urywek filmu”. Ameryka była w takim, a nie innym okresie politycznym, gdzie potrzebowali jakiegoś bodźca wiadomo do czego, żeby się wybrać za ocean. Czy to były osoby podstawione? Bo wiadomo, oczywiście to był atak. Jednak czy te osoby były podstawione, czy nie? Wiele na to wskazuje, że mogło tak być.
Przecież te filmy z rzekomo Bin Ladenem, które się pojawiały później, które w ogóle nie pokazywały Bin Ladena, tylko jak to mówił Borat, starego brudnego czarodzieja.
[01:04:01] - Klapki, które zostały po Bin Ladenie na oceanie, które tylko wypłynęły.
[01:04:05] - Ja mówię o tych filmach, które się pojawiły krótko po atakach.
[01:04:07] - Bo te klapcie niby nie zostały sfilmowane. To znaczy zostały, ale tylko puszczono tam Obamie, Hillary Clinton.
[01:04:15] - Wydaje mi się, że Obama naprawdę miał frajdę oglądając klapki. To jest po prostu śmieszne. Natomiast czy to było podstawione, czy nie? Nie wiem. Wiemy na pewno, że wcześniej w latach 90. próbowano coś tam pod World Trade Center zrobić.
[01:04:30] - 1993.
[01:04:31] - Tak, 1993 rok. Był tam jakiś samochód. Był gościu, którego CIA tam nagabywało.
[01:04:36] - Jest książka też. Tak, przepraszam.
[01:04:39] - Na szczęście on ich nagrał, bo przynajmniej go nie posadzili.
[01:04:42] - Tak, inaczej by dostał wyrok dożywocia.
[01:04:45] - No właśnie. A dostał jednak, tak?
[01:04:48] - Nie. Musieli go uniewinnić, bo po prostu on był agentem FBI i on po prostu nagrywał agentów FBI. Agenci go po prostu uzbroili w prawdziwą bombę tak naprawdę.
[01:05:00] - Więc skoro wcześniej próbowali.
[01:05:03] - Wyciszono wszystko oczywiście. A ktoś, kto o tym mówił, agent, przepraszam, że tak ci jeszcze przerwę. Agent, który o tym mówił, siedzi do dzisiaj w więzieniu od tego 1993 roku i trzyma buzię na kłódkę, bo wie, że jeśli coś powie, to nie tylko on ucierpi, ale jego rodzina.
[01:05:20] - Wiesz, 9/11. Ja pamiętam, jak wróciłem ze szkoły tego dnia i zobaczyłem w telewizji, co się dzieje. Żeby było troszeczkę straszniej dla mnie, to akurat tamtego dnia albo następnego dnia mój wujek miał ze Stanów właśnie przez Nowy Jork przylecieć do Polski, a on tam spędził parę dni na lotnisku w Miami i spał na walizkach. Lotniska sobie zrobiły kawę za 10 dolarów. Zbijali na ludziach kasę. Także wiem troszeczkę, jak to wyglądało z perspektywy ludzi, którzy mieli wtedy latać. To była paranoja, to był strach, to była tragedia. A więc sparaliżowane zostało nie tylko Nowy Jork i oczywiście ta wielka tragedia, ale cały naród, cała nacja i ludzie na całym świecie. To po prostu było coś tak ogromnego, że nie mogło przejść bez echa. A kto za tym stał?
Nie wiem, czy się kiedykolwiek dowiemy.
[01:06:13] - Z nami jest Karol. Witaj Karolu.
[01:06:15] - Witam was serdecznie. Witam cię, Claude. Witam cię Arku.
[01:06:18] - Cześć Karol.
[01:06:21] - Ja chciałbym się odnieść do tematu w zasadzie audycji, które brzmi „Chłodnym okiem”. Jako że jestem takim świeżo napłyniętym sceptykiem tutaj w Teorii Chaosu.
[01:06:32] - Nie szeptolem, tylko sceptykiem.
[01:06:34] - Bardziej sceptykiem niż szeptolem, bo też parę dziwnych rzeczy, jak właśnie tydzień temu mieliśmy okazję rozmawiać, w swoim życiu miałem okazję przeżyć jeszcze parę innych, ale to są tematy na inne audycje. Natomiast tutaj też chciałbym z wami porozmawiać na temat kwestii szumu medialnego, który się kreuje wokół właśnie takich zjawisk. Może właśnie nawet nie tyle paranormalnych, co takich, które by lepiej zamieść pod dywan, bo wiadomo, i to wiadomo naprawdę od lat, że stworzenie szumu medialnego wokół jakiejś istotnej kwestii jest rzeczą kluczową, jeżeli chodzi o kampanię taką dezinformacyjną. Żeby daleko przykładu nie szukać, Roswell i przykład balonu meteorologicznego, zdjęcia w gazetach i tak dalej.
[01:07:26] - Ponieważ brak informacji też jest informacją. I tutaj zastanawia mnie jedna kwestia, że w kwestiach tych niewyjaśnionych mamy kilka warstw tego szumu informacyjnego. Z jednej strony będziemy mieli osoby, które będą dzwoniły do Radia Teorii Chaosu i mówiły, że Jan Paweł II gwałcił małe dzieci, z drugiej strony będziemy mieli osoby, które będą robiły szum medialny na temat rzeczy, które nie mają kluczowego znaczenia. I tutaj-
[01:07:59] - Ale czekaj, o czym dzisiaj mówisz? Bo troszkę schodzisz z tematu.
[01:08:03] - Właśnie do tego zmierzam. Zastanawia mnie to. Ostatnio do mediów mainstreamowych przeszła kwestia Snowdena ze względu na to, że starał się o azyl w Polsce. I zastanawiam się, na ile ta kwestia nie ma na celu nam zamydlić oczu, ponieważ to jest temat, który-
[01:08:30] - Ale jak zamydlić oczy? Przecież to jest jakiś konkretny fakt. Polska absolutnie nie dała żadnego azylu Snowdena i jest za Stanami Zjednoczonymi. To, że Kwaśniewski, Tusk, wszyscy są podsłuchiwani przez Amerykanów, to jest wszystko okej. Nic się nie dzieje. Jest jak w czasie Związku Radzieckiego, kiedy też wszyscy byli podsłuchiwani, ale wtedy przynajmniej Wiesław Gomułka potrafił powiedzieć wprost. Bo wiedział, że jest podsłuch i powiedział na „s” o tych włodarzach w Związku Radzieckim. Miał odwagę w latach 60. to powiedzieć, a ktoś mu tam mówi: „Ale towarzyszu Wiesławie, przecież tu jest podsłuch”. „Ja wiem.
Niech słyszą, co o nich myślę”. To się jednak chwaliło. Natomiast dzisiaj to jest serwilizm kompletny.
[01:09:24] - Tylko że zauważ, że dopóki o Snowdenie się mówiło w audycjach typu Teoria Chaosu, w mediach, których mainstreamowymi na pewno nie możemy nazwać, to wszystko jakoś się trzymało kupy. W momencie, kiedy Snowden przechodzi do mainstreamu, należy się zastanowić, czy nie jest to historia, która jest oczywiście autentyczna, bez dwóch zdań. Natomiast czy nie jest to historia, która ma zasłonić nam coś wyższego? Jedyne, co widzę w kwestii świata, w kwestii globalnej w tej chwili, to są spekulacje w kwestii ceny złota. Nie wiem, czy to obserwowaliście. Spadek niemal 25-procentowy ceny złota w ciągu ostatniego czasu i spekulacje, że w inwestycje w złoto należy teraz iść i powiązania tego tematu z rządem światowym. Natomiast pytanie jest właśnie, czy osoby, które są żywo zainteresowane kwestiami rządu światowego, New World Order czy czegokolwiek innego, czy nie są manipulowane poprzez rzucanie takich strzępków, ochłapów informacji, które pozornie wydają im się atrakcyjne, natomiast w rzeczywistości-
[01:10:46] - No dobrze, pytanie jedno tylko mam: co zyskuje Snowden? Konkretnie proszę o odpowiedź. Co zyskuje Snowden?
[01:10:53] - Snowden w tym przypadku mi się wydaje być nagłośnioną marionetką.
[01:10:59] - On nie jest głupi człowiek, ale jak nagłośnioną marionetką?
[01:11:02] - Ja właśnie chciałem to powiedzieć.
[01:11:03] - Jeśli on jest przemilczany kompletnie, nie robi się z nim wywiadów, mówi się o jego dziewczynie, nie mówi się o tym, o czym on mówi. On jest przemilczany wręcz. To, co on powiedział, to jest bomba.
[01:11:16] - Muszę tu przyznać rację słuchaczowi. Bawiąc się w teoretyka spisku, być może właśnie, ja się troszeczkę śmieję, ale masz trochę racji, że Snowden z tego nic nie ma. On nie jest na pierwszych stronach gazet, tak jak mówisz, tylko się mówi o jego dziewczynie, ale może kazano mu zrobić taki wielki szum, bo coś tam się jeszcze z tym dzieje. Ja do teorii spiskowych jestem średnio nastawiony, natomiast idąc tym tokiem myślenia, uważam, że może być w tym sporo racji. Aczkolwiek tak jak mówiliśmy też o innych tematach, jakieś tam UFO, Roswell i tak dalej. U nas w kraju się sprzedaje mama Madzi z Sosnowca, a kwestie-
[01:11:59] - To jest fakt. Żeby zaciemnić sytuację i to rozumiem.
[01:12:03] - To też społeczeństwo to łyka, bo gdyby społeczeństwo było mądre, to by już dawno zamknęło sprawę. A społeczeństwo jest głodne takiej sensacji.
[01:12:12] - Ale mama Madzi nic nie wnosi przeciwko Tuskowi. Taki Snowden wnosi przeciwko Stanom Zjednoczonym bombę konkretną i nie tylko Stanom Zjednoczonym, bo przecież podsłuchuje Wielka Brytania, Francja i jeszcze inne kraje podsłuchują. Rosja. Natomiast najwięcej właśnie Francja, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone. To są kolosy.
[01:12:41] - System Echelon.
[01:12:43] - No tak.
[01:12:44] - O azyl w Polsce się upomniał. To ma jakiś związek. Natomiast przejście do mainstreamu zazwyczaj wydaje mi się, że będzie się wiązało z przykryciem czegoś większego, żebyśmy się skupili na czymś, co nas interesuje. Naprawdę nie wiem, czy Snowden jest w tym wszystkim zaangażowany, czy jego nazwisko jest używane przez osoby, którym na tym jakoś zależy, tylko po to, żebyśmy się skupili na Snowdenie, a nie zauważyli jakichś nowych rzeczy, które w międzyczasie się dzieją. Więc tutaj też wracając do kwestii, którą na samym początku poruszyłem, czyli żeby patrzeć chłodnym okiem również na to, co się pojawia w mediach offstreamowych, bo na dobrą sprawę nie wiemy, jeżeli sami tego na własne oczy nie widzieliśmy, na ile to jest fakt, a na ile to jest coś, co ma nam na celu zamydlić oczy.
[01:13:38] - Możliwe, ale jeżeliby nie był to fakt, to by go NSA nie ścigała. To prawda.
[01:13:44] - A co mają robić? Mają siedzieć na tyłku, skoro już zrobili nagonkę?
[01:13:48] - To, co oni chcą z nim zrobić, oni chcą go powiesić. Oni wariują w tej chwili, więc ich reakcja jest odpowiednią reakcją do tego, że faktycznie wyniósł prawdziwe slajdy, że to wszystko, co mówi, jest prawdą. Bo po prostu ich reakcja. Nie chcę tego użyć słowa, ale niestety oni mają niską świadomość, są tępakami emocjonalnymi i po prostu wychodzi z nich — ja mówię o SS-manach, czyli o służbach specjalnych amerykańskich — to, co widać, czyli szał. Wpadli w szał i są kompletnie odizolowani od normalności, bo chcą go w tej chwili rozszarpać kompletnie, to NSA Snowdena. Czyli jest to po prostu prawda.
[01:14:36] - Tak, tylko że zauważ, że oni to by zrobili bez względu na szum medialny wokół niego.
[01:14:43] - O nie, wiele było wypadków właśnie takich z NSA, którzy mówili różne rzeczy. Cicho sza, nic nie było, nie robiono żadnej afery, kompletnie nic.
[01:14:53] - NSA się do tego oczywiście nie przyzna. Tak samo jak się nie przyzna do tego, że szalony jest instalowany w Polsce od dobrych 15 lat i że nawet ta nasza durna rozmowa na Skypie jest w tej chwili podsłuchiwana i jeżeli w tej chwili powiem coś o jakimś planowanym zamachu bombowym, to ktoś ją na pewno odsłucha.
[01:15:10] - Ale muszę cię zmartwić, bo to jeszcze też ja nagrywam, to nagrywają piraci z Radia Nafalicz, Radio Paranormalium oraz jest jeszcze prawdopodobnie ta audycja emitowana w eterze w różnych regionach w Polsce. I oczywiście polskie służby specjalne nagrywają, amerykańskie, wszyscy. Tylko to naprawdę nie ma znaczenia, że oni to nagrywają, tylko znaczeniem jest to w tej całej sytuacji, że oni chcą się rozprawić z jakąkolwiek opozycją. Zresztą zawsze to powtarzam, że o to chodzi w tej całej aferze, w tym podsłuchu. Nie chodzi o znalezienie kogokolwiek, wyłapanie przestępców. Nie, chodzi o zrobienie porządku z opozycją, aby nie było opozycji dla tego rządu światowego, dla globalistów, dla tych ludzi, którzy w tej chwili rządzą w Stanach Zjednoczonych, czy też na świecie. I chodzi tylko i wyłącznie o to. To jest jedyny cel tego systemu podsłuchowego.
[01:16:05] - Tak, tylko powiedz mi, jaki cel miałoby NSA w ogóle w nagłośnieniu sprawy Snowdena? Absolutnie żaden.
[01:16:14] - Oni nie mogą, rozumiesz. Oni właśnie próbowali, co mogli, aby wytuszować to, ale nie dało się, bo ludzie są zainteresowani tym tematem i dopytują się: „Zaraz, dlaczego wy nas podsłuchujecie?”. I media nie mogą po prostu fałszować rzeczywistości, że nie ma, bo mamy wolne media, które są w internecie. Mamy wolne media, które są w telewizjach, na przykład wolne — nie do końca, w cudzysłowie nie do końca wolne, ale niemal — na przykład RT, rosyjska, oczywiście zniewolona telewizja czy zniewolone media, ale jednak o Stanach Zjednoczonych i o globalnych rynkach światowych, giełdach mówi najwięcej prawdy. Tam zapraszany jest Max Keiser, tam zapraszany jest Alex Jones na przykład. Mówią takie rzeczy, że naprawdę czasami mi trudno uwierzyć w to, a co mówić zwykły człowiek, który tylko śledzi informacje z mainstreamowych mediów. Więc nie da się dzisiaj już zatrzymać informacji tylko dla siebie. Jest chociażby tak tutaj, na polskim gruncie, muszę powiedzieć — chociaż jest propagandzistą dosyć sporym, ja wyłapuję tą jego propagandę dosyć taką establishmentową, z establishmentu amerykańskiego widzianą — Mariusz Max Kolonko, ale jednak jeśli mówi o pewnych sprawach, robi to 10 razy lepiej niż jakiekolwiek polskie media mainstreamowe. Niestety. Mariusz Max Kolonko tak samo zrobił-
[01:17:41] - Muszę tak Kolonko w obronie.
[01:17:43] - I rak ryba, jak to się mówi.
[01:17:45] - On jest po prostu zamerykanizowany i dlatego tak może brzmieć.
[01:17:50] - Słychać jednak w jego głosie, że na przykład to dobrze, że nas podsłuchują. Nie powiedział tego wprost, ale to wynika z tej jego narracji.
[01:17:58] - To nie wynika. To wynika po prostu z badań. Ja ostatnio czytałem o badaniach. Zatrważający procent ludzi w Stanach Zjednoczonych mówi, że to jest okej, że ich podsłuchują. Po prostu łyknęli propagandę tego, że wśród nich jest pełno terrorystów, których trzeba monitorować. I Amerykanie są za tym. Dlatego to, że wyszedł Snowden i mówi, że podsłuchują, to nie jest taki wielki szok.
[01:18:20] - Ale to nie jest tak do końca ze względu na to, że ludźmi łatwo manipulować, to raz, a dwa zależy kto robi tą ankietę, bo tak jak Stalin mówił, kto liczy głosy. Jeżeli robią te ankiety instytuty naukowe czy instytuty badania opinii publicznej, które są sponsorowane przez rząd amerykański czy rząd globalistyczny, czy kogokolwiek, na przykład Instytut Rockefellera czy różne inne pomocowe instytucje, które są właśnie w rękach globalistów, to wiadomo, że one będą robiły tak, jak chcą ci globaliści. Nie ma czegoś takiego jak niezależne media. Zawsze wszystkie media są zależne od kogoś.
[01:19:01] - Nieważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy.
[01:19:05] - Tak. I tak samo tutaj właśnie.
[01:19:07] - Jeszcze wracając do kwestii mediów i kwestii manipulacji. Wyobraźmy sobie praktyczną sytuację, że NSA chce coś ukryć, natomiast mimo ich starań dana kwestia wychodzi na jaw. Co wtedy NSA robi w momencie, kiedy zdaje sobie sprawę z tego, że już nie da się tego zagłuszyć? Opcje są dwie: albo nagłośni to do jakiegoś poziomu absurdu i zacznie rzucać fałszywe informacje, albo właśnie zacznie wykorzystywać informację, która się rozpleniła w celu przykrycia czegoś większego
[01:19:44] - Nie wiemy, co to większego by było. Jakbyś wiedział, powiedział mi, co to jest to większego. No to złoto. Ale słuchaj, to, że fluktuacje złota to nie jest jakaś nowość, to nie jest coś strasznego. To było przewidywane przez wielu ludzi ze względu na to, że w tej chwili złoto fluktuuje, bo przewartościowane jest złoto w sensie takim, że jest więcej warte niż na przykład wykorzystanie praktyczne tego złota. To raz. Dwa, że mnóstwo jest w tej chwili, ale pójdzie do góry. Proszę się nie bać, nie bój się, pójdzie do góry ze względu na to, że w tej chwili tego złota dużo na papierze jest. To znaczy większość transakcji ze złota to jest papierowa. Tego złota nie ma, które jest na papierze, to jest po prostu papier.
[01:20:24] - Derywaty, tak.
[01:20:25] - To jest po prostu żart. To tak jakbym sobie na przykład powiedział, że mam skrzynię, w której mam złoto, a tam mam kamień, ale że mam złoto i wypiszę kwity na to złoto i rozsprzedam ludziom i ludzie kupią tą skrzynię. Ale skrzynia jest u mnie, ale w tej skrzyni jest kamień, więc to jest po prostu żart. To jest fikcja. I dlatego cena złota wzrośnie i to wielokrotnie.
[01:20:48] - Wiesz, faktem jest, że bodajże w lipcu, dokładnie rok temu został przełamany czteroletni trend wzrostowy złota, który się utrzymywał, który utrzymywał inwestorów w nadziei, że złoto jest taką fajną inwestycją. Teraz jest właśnie ten 25% krach, o którym się mówi i agencje ratingowe, które są po prostu moim ulubionym narzędziem manipulacji w całym wszechświecie sugerują właśnie to, co mówisz, że złoto w tym momencie będzie jak najbardziej drożeć i zachęca do inwestycji. I jeżeli cokolwiek mówi agencja ratingowa, czy jeżeli cokolwiek mówi Bloomberg TV, to warto by się było temu przyjrzeć po prostu w celu weryfikacji, bo to są jedne z najbardziej manipulacyjnych.
[01:21:41] - Jasne, ja polecam Maxa Keisera. On bardzo to dobrze analizuje i często właśnie w jego programach występują goście, którzy się na tym perfekcyjnie znają. Ale dzisiaj jest niestety inny temat, więc musimy do niego wrócić. Dziękuję ci Karolu za te informacje. To był Karol z nami, a ja myślę, że zrobimy przerwę. Okej, Arku?
[01:22:01] - Jak najbardziej.
[01:22:02] - Dobrze.
[01:22:02] - Niech sobie wszyscy zrobią coś zimnego do picia.
[01:22:05] - Dokładnie. Także dzięki Arku za podpowiedź. Posłuchajcie Kamili Kostur. To będzie premiera utworu jutro, bo nigdy nie puszczałem tego utworu na antenie. Także posłuchajcie i wracamy za pięć minut.
[01:26:32] - Powiem ci, że zdawało to egzamin, bo mówiliśmy za każdym razem o czymś innym i dawało radę.
[01:26:40] - Nie pretenduję do roli wieszcza czy roli proroka. Wie pan, przyjdą wybory prezydenckie albo prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni.
[01:26:59] - Nowe, magiczne i epickie. Przygody Krawcza. Tylko w nowym przeżuwie Lorem Ipsum. Słuchajcie, słuchajcie głupcze! Zapraszam bardzo serdecznie na audycję „Hiperprzestrzeń” w każdą sobotę o godzinie 23:00. Zróbcie sobie dzbanek kawy i przygotujcie się, że zostaniecie z nami do rana. Wście ze mną. Zinaire, Tomek. Radio Nafali. „Hiperprzestrzeń”.
Do usłyszenia w każdą sobotę o godzinie 23:00.
[01:27:51] - Jesteśmy z powrotem. Z nami jest Arek Paterek. Witaj, Arku.
[01:28:10] - Witam. Widzę na czacie Paranormalium, że jednak przebijaliśmy, jak sobie tam dyskutowaliśmy.
[01:28:18] - Przypomnę, że to jest audycja „Teoria Chaosu”. Dzisiaj chłodnym okiem rozmawiamy o spiskach i rzeczach niewyjaśnionych, powiedzmy chłodnym okiem, bo kiedyś może będzie taka sytuacja, że zaproszę takiego sceptola prawdziwego, który chciałby powiedzieć, że to wszystko bzdura, kompletnie nie ma znaczenia i wszystko na nie, „pokażcie dowody” i tak dalej. Ale jednak bardziej chłodnym okiem, że nie wszystko musi tak wyglądać, jak się wydaje, jak ja tutaj przedstawiam w „Teorii chaosu”. Możecie dzwonić: radionafali.com, Skype i zadać pytanie Arkowi lub ogólnie opowiedzieć o rzeczach związanych z dzisiejszym tematem. A ja mam do ciebie, Arku, pytanie o badaczy tych zjawisk, bo na pewno spotkałeś sporo badaczy zjawisk niewyjaśnionych, też teorii spiskowych. Jak oceniasz? Może zacznijmy od Polski, tych polskich badaczy. Tak szczerze, jakbyś mógł powiedzieć.
[01:29:30] - To jest bardzo nieprzyjemne pytanie. Może inaczej. Najpierw, żeby nie było tak, że jestem do wszystkiego negatywnie nastawiony, muszę powiedzieć na przykład, że bardzo duże wrażenie robi na mnie pan Igor Witkowski, który też u ciebie był wielokrotnie. Ja mam taką trochę intelektualną słabość do historyków. Uwielbiam słuchać o historii, uwielbiam czytać o historii. Tym bardziej jak ktoś jest pasjonatem i zagłębia się w jeden temat i chce go do cna wyczerpać. Jestem tym oczarowany. Naprawdę bardzo lubię słuchać pana Witkowskiego czy też czytać jego książki, jakieś oczywiście artykuły. To robi na mnie naprawdę bardzo duże wrażenie i to są te rzeczy, które według mnie można złapać, można zbadać i zobaczyć, o co właściwie chodzi. Też z dużą chęcią słuchałem audycji Infry.
Tam była taka fajna audycja „Z outaju widać więcej”, w której też się pojawiały takie wątki troszeczkę para i kwestie tego typu. Natomiast jeżeli chodzi o Polskę, zakładam, że chciałbyś, żebym powiedział o niezależnej telewizji. Bardzo fajnie, że taka telewizja jest, że takie tematy są poruszane. Natomiast troszeczkę mi to nie odpowiada, że do wszystkiego podchodzą tam hurraoptymistycznie. Także to wszystko jest przyjmowane prawie jako pewnik. Może też troszeczkę się różnię tym, że ja bym miał troszeczkę inne podejście do telewizji na żywo, ale i tak bardzo fajnie, że jest taka telewizja i fajnie się też niektórych rzeczy tam słucha, ogląda. Ale jest niestety druga strona medalu. Kwestia badaczy w Polsce. Czasami trzeba wziąć tych badaczy w cudzysłów, tak jak wcześniej powiedziałem, bo często jest tak, że zaczyna się kopiowanie, podkradanie wręcz cudzych materiałów, podpisywanie jako swoich. Wydaje mi się, że takie coś jest po prostu nieakceptowalne.
Sam pewnie nie raz, nie dwa razy to zauważyłeś, że często jedni z drugimi się podkopują. Ja chciałbym tylko zauważyć teraz, korzystając z tego, że mogę na ten temat się wypowiedzieć, że praktycznie 99 albo niech będzie 98% rzeczy, o których mówimy, to są hipotezy. Więc dlaczego jedna osoba na śmierć zaczyna drugą osobę obrażać i mówić, że nie ma racji, kiedy mówimy o hipotezach? Na hipotezę nie ma jednego rozwiązania. I wydaje mi się, że to nie tylko w Polsce tak wygląda. Po prostu jest obrzucanie się błotem, jeżeli ktoś ma inne zdanie. Bardzo mnie to odrzuca i bardzo mi się to nie podoba, bo coś takiego niestety jest w ludzkiej naturze. Oczywiście możemy to tak tłumaczyć, ale taka zawiść i taka zawziętość w ludziach. „Nie masz racji, bo nie. Bo ja mam rację.
A dlaczego mam rację? Bo mam”. Tak to trochę wygląda.
[01:32:53] - Przypomina mi się trochę taka dyskusja ze sceptykami. Oczywiście ja takiej nie prowadziłem. Kiedyś w prywatnym gronie tak, bo też mam znajomych sceptyków, naukowców, ale bardziej w mediach dyskusje sceptyków z ufologami czy zwolennikami innych dziedzin. I oni przedstawiają to w taki sposób, że „nie wierzę w coś, bo to jest nienaukowe” czy „nie wierzę w coś, bo to nie istnieje, nie może istnieć, nie ma prawa. Fizyka opisuje, że to nie ma prawa działać” i tak dalej. I to jest takie troszeczkę podejście.
[01:33:37] - My mamy troszeczkę inne poglądy na różne sprawy, ale potrafimy sobie sympatycznie i w miłej atmosferze porozmawiać.
[01:33:43] - Tak. I konkrety, bo nie można powiedzieć, że czegoś nie ma. Jeżeli przedstawiamy dowody na coś, mówimy to, to, to i tamto, to nie może być tak, że to negujemy, że „nie, to nie istnieje, tego nie ma”. Tak nie powinno być.
[01:34:00] - No cóż, niestety mamy to środowisko, które tak często jest brane na warsztat. Niestety działa na tej zasadzie, że najłatwiej jednak się jest obrażać nawzajem i obrzucać błotem, nie podejmować rzeczowej dyskusji i mnie to troszeczkę odrzuca.
[01:34:23] - Tak, to jest problem. I też badaczy, tych hurraoptymistycznych. To nie jest zawsze dobre, żeby tak wszystko przyjmować takim okiem bez sceptycyzmu pewnego.
[01:34:39] - Nie ukrywajmy, bo wcześniej jak rozmawialiśmy i ty to przyznałeś, ja to przyznałem, że i dla ciebie, i dla mnie pierwowzorem był „Nautilus” Radia Zet pana Bernatowicza. Można o nim wiele rzeczy mówić. Ja tych audycji też słuchałem jako młodszy, później jako starszy i przez to sito wszystko przepuszczałem. Można by wiele powiedzieć o panu Bernatowiczu, ale to robił. I nie możemy powiedzieć jednoznacznie, że jest człowiekiem, który nie powinien takich rzeczy podejmować, bo jest za bardzo hurraoptymistyczny. Okej, w wielu rzeczach z nim się nie zgadzam, w bardzo wielu. Natomiast zrobił kawał dobrej roboty i tutaj czapki z głów i ukłon czołobitny, że coś takiego w ogóle zrobił, bo dał impuls.
[01:35:25] - Tak, też potwierdzam twoje słowa. Bardzo dobrze zrobione były te audycje, aczkolwiek te rzeczy-
[01:35:32] - Aczkolwiek bardzo medialnie.
[01:35:35] - Medialnie i tak w ogóle bez badania tematu. Takie wrzucanie zupełnych jakichś kosmicznych rzeczy, bym powiedział, z siódmej gęstości, bo to były rzeczy z siódmej gęstości. I troszkę to działało na minus, bo nawet w tym serialu „Archiwum X” był dużo bardziej sceptyczny niż odcinki „Nautilusa” Radia Zet.
[01:36:00] - Oczywiście.
[01:36:01] - To było zadziwiające, że film science fiction jest bardziej sceptyczny niż w którym tam co w drugim odcinku UFO było, niż audycja, która mówi o realnych rzeczach. Więc to troszeczkę było takie... Czy to medialne? Takie szukanie sensacji na siłę często.
[01:36:19] - To była troszeczkę taka galeria ludzi pozytywnie zakręconych w „Teleexpressie” według mnie. Do tego stopnia próbowano to. Był na to boom, ale jakoś tak trudno próbowali to, ciężko to przekazywali.
[01:36:38] - Tak. A oni jednak w tym „Nautilusie” Radia Zet uważali, mało sceptycyzmu tam było. Oni uważali to wszystko za fakty.
[01:36:48] - Wtedy to było tak, że ludzie nie mieli głosu, nie mogli na żywo zadzwonić i powiedzieć: „Nie zgadzam się z wami, bo tak”, albo nie mogli gdzieś w internecie tego opublikować, bo internet był w powijakach wtedy. Więc troszeczkę wyglądało granie do jednej bramki.
[01:37:05] - Aczkolwiek muszę ci powiedzieć, że w czasach już „Nautilusa” Radia Zet, czyli połowa lat 90., internet był dostępny już jednak. Oczywiście w domu było ciężko, bo był drogi. Internet, trzeba było kupić modem.
[01:37:17] - Tak, oczywiście.
[01:37:18] - Ale na uczelniach można było korzystać. Tylko trzeba było się nauczyć Unixa. To był jedyny minus.
[01:37:25] - Ale wtedy nie było takiej społeczności internetowej jak teraz jest.
[01:37:29] - Oj nie było, ale dużo więcej sensownych materiałów było. Muszę powiedzieć, że dzisiaj trzeba po prostu filtrować wszystko. Wszystko trzeba filtrować samemu. Natomiast kiedyś naprawdę dziadowskich materiałów nie było, bo każdy się starał. Jednak jeżeli coś wpuszczał do internetu, to starał się zrobić to dobrze. Różne materiały, naprawdę. Wtedy było mnóstwo tych tak zwanych BBS-ów z lat 80. jeszcze przepisywanych później na lata 90. Szczególnie właśnie o UFO, o tych rzeczach, których nie było w mainstreamie w internecie było full. Tak że ta wiedza Nautilusa to nie była wiedza niedostępna już wtedy, aczkolwiek dla wybranych, którzy mieli dostęp do internetu, potrafili obsłużyć Unixa czy może jakiś inny system, ale wtedy przeglądarek praktycznie nie było.
[01:38:22] - To się zgadza.
[01:38:23] - Bo dopiero przeglądarki chwilkę później się pojawiły, takie użytkowe. Poza tym te przeglądarki były zbliżone do tekstu, to były bardzo proste strony. Gdzieś jakaś pamiętam czaszka się obracała, to był cud techniki, grafiki. Ale to już pod koniec lat 90. takie rzeczy się pojawiały. Te animacje, te GIF-y animowane.
[01:38:47] - Tak.
[01:38:47] - Ale wcześniej, w połowie lat 90. to naprawdę grafika statyczna jak się pojawiała, to i tak samochód zobaczyłeś, jakąś grafikę, strona zespołu muzycznego, to nawet w tamtych latach robiło wrażenie duże. To jest taka ciekawa sprawa. Nie będę już ciebie zamęczał, bo to są trudne problemy badaczy z terenu Polski. O imienia, nazwiska i tak dalej. Te sprawy. Ale o zagranicznych badaczy. Czy znasz jakichś, czy docierały do ciebie informacje?
[01:39:27] - Nie znam.
[01:39:27] - Oczywiście nie osobiście. Jak ich oceniasz?
[01:39:31] - Oczywiście, że znam, mam pewne informacje, kto się czym para. Chociażby ci dwaj, których bardzo często cytujesz u siebie, czyli Ike i Jones. Do Ike'a mam, chyba nawet wiesz dlaczego, troszeczkę bardziej sceptyczne podejście. Oczywiście chodzi tutaj znowu o jaszczury. Natomiast co można powiedzieć o tych badaczach zagranicznych? Oni mają mentalność zachodnią. Oni potrafią zrobić show, potrafią zrobić bum. I to mi się bardzo podoba. Moglibyśmy też powiedzieć bardzo dużo o Dänikenie. Co prawda wiadomo, to, co on mówi, trzeba podzielić przez pięć, jeżeli nie przez 10.
Natomiast potrafił z tego zrobić wielki show, wielki biznes. Program na History „Ancient Aliens”. Oczywiście nie wszystkie odcinki. Tu też możemy znowu mówić o wartości co poniektórych odcinków. Natomiast bardzo fajnie, że coś takiego powstało. Ja czytałem książki Dänikena i powiem szczerze, że czas zweryfikował to, co on w swoich książkach kiedyś pisał. I ja uważam, że wystarczy przeczytać jego starsze książki i to, o czym pisał, wziąć jakieś nowsze opracowania i samemu wyciągnąć wnioski. Natomiast bardzo dobrze, że coś takiego w ogóle się dzieje, że na inne rzeczy ktoś stara nam się otworzyć oczy, bo wydaje mi się, że to jest podstawa, żebyśmy popularyzowali tego typu kwestie. Żebyśmy nie mówili, że tego nie ma, tylko żebyśmy stwierdzili: „Okej, być może coś jest”. I dlatego wydaje mi się, że ci zagraniczni badacze mają, tak jak powiedziałem, tą zachodnią mentalność.
Potrafią z tego zrobić wielki bum, wielkie halo, wielkie show. W Polsce parę osób, chociażby pan Bernatowicz też próbował robić wielkie bum. Potem było „Nie do wiary”. To też było wielkie bum. Ja pamiętam jako mały dzieciak to z wypiekami co niektóre odcinki oglądałem i potem bałem do toalety wejść. Natomiast nie ma takiej osoby w Polsce, która by zrobiła coś takiego z wielką pompą, co by dotarło do większej ilości ludzi niż tylko do niszy. Jeżeli mamy osoby, bo są też takie osoby w Polsce, które uważają się za nie wiadomo jakich badaczy, a nie potrafią zrobić nic oprócz skopiowania materiału i mówienia w kółko tego samego na wszystkich spotkaniach, jakie prowadzą. Ja nie chcę nikogo krytykować, bo ja sam nie jestem badaczem i ja nie robię żadnych spotkań. Ja działam non-profit. Nagrywam audycje, jeżeli mam czas, od czasu do czasu.
Natomiast jeżeli ktoś chce na tym zarabiać i robi w ciągle to samo, to dla mnie to jest mało wiarygodne.
[01:42:37] - Tak. Zgadzam się, że faktycznie ci zagraniczni badacze mają zagraniczną mentalność, czyli każdy z nich potrafi sprzedać tą wiedzę. A w Polsce brakuje jednak takich ludzi, którzy oprócz tego, że badają coś, robią, potrafią zrobić coś, sprzedając tą wiedzę, to znaczy wkręcając się gdzieś w jakieś media, próbując zachęcić kogoś. Ja wiem, że są portale już i portale próbują robić różne rzeczy, jak na przykład „Wirtualna Polska” czy Onet właśnie zajmują się takimi.
[01:43:16] - Tak, ale oni to dają jako informację.
[01:43:19] - Informację.
[01:43:20] - Jako tanią rozrywkę.
[01:43:20] - Ale widziałem, chyba właśnie portal Infra współpracował z tobą.
[01:43:25] - Z kolegą, tak.
[01:43:26] - Robili wideo też, kręcili informacje przez jakiś czas.
[01:43:31] - Powiem ci, że z portalem Infra ich materiały prezentują jakiś poziom. I z tego, co wiem, to oni się nie pchali do mainstreamu. Oni po prostu działali długo. Można to prześledzić. Można zobaczyć, ile jest artykułów ich autorstwa, ile jest audycji w Radio Paranormalium, chociażby właśnie portalu Infra, audycji Infry. To jest naprawdę zatrważająca ilość tych rzeczy. Bo naprawdę to jest kupa roboty. Teksty trzeba przetłumaczyć. Wiele tekstów sami opracowują, docierają do ludzi i to się ceni.
[01:44:07] - Tak. Jednak dużym minusem jest to, że oni nie mogą zbadać tych spraw. Na przykład jeżeli opisują jakieś rancho skinwalkera, tego typu rzeczy. Warto wybrać się w te miejsca. To wymaga jednak dużych pieniędzy. I to jest ten problem, że tutaj się napotyka na przeszkodę, barykadę nie do przejścia właśnie pieniężną, finansową.
[01:44:35] - Oczywiście.
[01:44:36] - Którą można tylko badać ze strony internetowej. Że się opieramy na relacji innych ludzi, a wymagane są pieniądze. Więc myślę, że najlepiej się koncentrować na polskich przypadkach czy tych regionach europejskich bardziej, których też jest sporo i myślę, że to jest możliwe. I wiem, że też portal Infra właśnie bada te sprawy od czasu do czasu. Mają świadków.
[01:45:06] - I mają bardzo szerokie kontakty. Chociażby z panem Witkowskim czy z panem Bobilewiczem. To są osoby, które trochę świata widziały i mają dużo do powiedzenia.
[01:45:18] - Tak. Zachodni badacze mają taki jednak, można powiedzieć, luksus, że mają pieniądze na te badania. Potrafią zebrać pieniądze, potrafią zrobić coś z pompą, bo jednak dysponują budżetami znacznie większymi. Na przykład teraz David Icke zebrał 250 tysięcy funtów na swoją telewizję. Ponad. Prawdopodobnie zbierze 300, bo zbiórka została przedłużona. Z tych pieniędzy można już zbudować coś profesjonalnego. Zresztą sam był dziennikarzem.
[01:45:56] - Może jaszczury mu wpłaciły trochę, bo na pewno mają zaskórniaki.
[01:46:00] - Możliwe, ale podejrzewam, że po prostu zwykli ludzie mu wpłacali.
[01:46:03] - Oczywiście się śmieję. Bardzo dobrze, że zebrał.
[01:46:05] - Portal społecznościowy, więc jest jakaś popularność. Zachęcił ludzi z mainstreamu, którzy mu będą pomagali, jak Russell Brand czy gitarzysta zespołu Oasis. Ludzie się zaczynają budzić do takich spraw i to widać. W Polsce wiadomo, że troszeczkę później. I nawet taki gość, który 15 książek o reptilianach napisał, zbiera 300 tysięcy funtów na swoją własną telewizję w przeciągu miesiąca.
[01:46:35] - Tylko pogratulować.
[01:46:37] - Więc coś się jednak zmienia, że to jest ta droga i myślę, że w Polsce też się zacznie czas, że ludzie będą wspierali tego typu inicjatywy, że zacznie się dużo innych rzeczy dziać. Już poza tymi sprawami spisków czy rzeczy niewyjaśnionych, ale zwykłymi gospodarczymi, że ludzie sobie zaczną produkować jedzenie dla siebie i tak dalej. Swoje pieniądze, to też jest ważna sprawa. Jeszcze mam takie pytanie, będziemy już powoli kończyli, ale mam do ciebie takie pytanie o to, bo zajmujesz się tymi sprawami rzeczy niewyjaśnionych, też teorii spiskowych, niezbyt popularnych w Polsce spraw. Niezbyt popularnymi sprawami w Polsce zajmujesz się właśnie, jak te rzeczy niewyjaśnione. Powiedzmy zjawiskami paranormalnymi, bo to od razu, nawet jak nie użyjesz tego, to ktoś od razu to powie. Powiedzmy z twoich znajomych czy z kręgu ludzi z kręgu twoich znajomych. Jak oni odbierają twoją osobę? Czy nie boisz się bycia wyklętym jednak w pewien sposób?
[01:48:00] - Ty na przykład uważasz mnie za sceptyka i mówisz do mnie: „Czy to, że jesteś sceptykiem, nie znaczy, że będziesz wyklęty?” Widzisz, ty akurat mnie postrzegasz jako sceptyka, natomiast zdecydowana większość moich znajomych, kiedy słyszy, że ja robię taką ani miną audycję, to pojawiają się uśmieszki, takie wręcz bym powiedział uśmieszki politowania. „Aha, tak, UFO, coś tam tego”. Powiedzmy świadomość społeczeństwa na te tematy jest bardzo niska i bardzo lubimy to upłytszać. Dlatego w większości wypadków pewnie traktują mnie jako kogoś, kto nie za bardzo ma poukładane w głowie, bo się czymś takim w ogóle zajmuje. Pamiętam, była taka śmieszna sytuacja, kiedy znajomy dziennikarz na jednym portalu internetowym pisał o mojej audycji i napisał, po prostu pomylił się, ale to wisiało przez chyba jeden dzień, chyba cały dzień nawet, że jest to audycja o zjawiskach paranienormalnych. I wydaje mi się, że niektórzy ludzie tak to postrzegają. Jako osoby, które nie do końca mają co robić ze swoim życiem. Ja na przykład mam co robić ze swoim życiem. Ja mam mnóstwo innych zajęć. To też wpłynęło na to, że bardzo długo już nie nagrywałem.
Ale jeżeli ktoś by posłuchał moich audycji, to przekonałby się, że nie jestem jakimś nawiedzeńcem, który wierzy we wszystko, co mu się powie, co przeczyta. Ja wszystko przepuszczam przez dosyć grube sito. Ja może sprawiam wrażenie, że w coś wierzę, bo skoro robię takie, a nie inne programy, to muszę mieć chociaż jakieś najmniejsze pojęcie o tym. Czy boję się, że będę wyklęty? Nie, bo gdybym się bał, to bym nie występował pod swoim nazwiskiem. Ja wszystkie audycje robię pod swoim nazwiskiem, nie używam pseudonimu. Po prostu uważam, że jest to kawałek mojej zabawy w dziennikarstwo, bo mam też troszeczkę inne dziennikarskie zapędy i dziennikarskie małe CV. A to radio to jest taka fajna zabawa. Jestem nawet od paru miesięcy opiekunem warsztatów. Dzielę się swoją wiedzą stricte dziennikarską z młodszymi.
[01:50:34] - To taki przyczynek do mnie, bo ja występuję pod pseudonimem, ale jak ktoś chce, to znajdzie.
[01:50:39] - Nie, to nie był przytyk.
[01:50:40] - Znajdzie, jak się nazywam.
[01:50:42] - Oczywiście.
[01:50:43] - Myślę, że ja po prostu tak robię, bo większość ludzi faktycznie pod własnym nazwiskiem robi audycje, muszę powiedzieć. Za wyjątkiem audycji Kentroversy. Ale można też było znaleźć. Zresztą został zamordowany, bo za daleko poleciał z tematem. Mało znany bardzo człowiek w Polsce. Osoba, która zajmowała się spiskami, bardziej teoriami spiskowymi niż zjawiskami niewyjaśnionymi, więc duży nacisk na teorie spiskowe miała ta osoba. Ale został parę lat temu zabity. Z tego, co pamiętam, to chyba zachorował na coś, na raka. Ale oczywiście jeżeli prześledzimy dokładniej, to się okaże, że to nie tak było. W każdym razie myślę, że nieprzypadkowo to zrobiłem, bo jest pewna doza tajemniczości i myślę, że więcej ludzi przyciąga coś takiego, że ktoś nie wiadomo jak się nazywa, jest to takie nieistotne.
Myślę, że to też ma swoje plusy, robienie czegoś takiego. Ale to już zostawmy tę anonimowość. To, co mówiłeś z tymi paranienormalnymi, to myślę, że też mało kreatywna była ta osoba, twój znajomy dziennikarz czy osoba, która skrytykowała ciebie.
[01:52:10] - On nie skrytykował. To jest takie duże, że on nie skrytykował tego. On to pisał z pełnym przekonaniem, że pisze coś okej. Z tym że sama kwestia nazewnictwa tak się utarła w społeczeństwie, że po prostu walnął taką kaczkę dziennikarską.
[01:52:28] - Przypadkiem.
[01:52:29] - Broń Boże, mnie nie krytykował.
[01:52:31] - Bo taki kabaret wiem, że powstał. Kabaret Paranienormalni. Aczkolwiek nie wiem, czy to o zjawiskach niewyjaśnionych. Oni bardziej chcieli coś naśladować chyba Łowców Ciał B. Czy jakoś tak oni się nazywają. Łowcy B.
[01:52:48] - Ja tam nawet nie wnikam, co chcieli.
[01:52:51] - Chcieli też chyba grać takich nienormalnych i wrzucili ten przedimek „para”. Także faktycznie myślę, że nie ma się co bać i też uważam, że to są po prostu zjawiska jeszcze niewyjaśnione. I one są, bo nie ma czegoś takiego, że wszystko wiemy już. To jest z pełną naiwnością.
[01:53:18] - Zawsze ktoś będzie o tym mówił. I czy to będę mówił ja, czy to będzie mówił Jan Kowalski, czy to będziesz mówił ty, czy to będzie mówił człowiek o pseudonimie Igła. Tak sobie teraz rzuciłem. To nie będzie miało znaczenia. Ważne, że ktoś będzie mówił. A wiesz, prawdziwa krytyka prawdziwa cnota krytyki się nie boi. A więc ja, robiąc to pod własnym nazwiskiem, zgadzam się na to, żeby mnie ludzie krytykowali. Bo to jest część naszego życia.
[01:53:49] - Tak. Myślę, że bardzo ważna część życia, chociaż ludzie uważają, że jeszcze póki co nie. Ale chociażby teorie spiskowe już do każdego dochodzą. To, co powiedział Snowden, to co się właśnie działo z Grupą Bilderberg, to wszystko jest ujawniane, to wszystko wychodzi i każdy musi się z tym zmierzyć. To nie ma na zasadzie, że można uciec od tego, co mówi Snowden. Nie ma ucieczki. Po prostu trzeba się zmierzyć. Czy akceptuję inwigilację totalną, czy będę z tym walczył w jakiś sposób? A mogę nie akceptować, mogę nic nie robić. To jest taka bierna postawa, ale przynajmniej jest jakiś sprzeciw, przynajmniej mentalny.
Więc nie ma opcji bycia pośrodku. „Nie wiem. W sumie nie wiem, nie mogę się zdecydować” i tak dalej. Człowiek musi zająć stanowisko, bo oni już to robią. Oni bez twojego pytania już to robią, więc ty musisz zająć stanowisko, czy to akceptujesz, czy nie. Bo inaczej to po prostu będzie jakieś tkwienie w innym wszechświecie. Siódma gęstość.
[01:54:51] - Niestety większość właśnie tkwi tak pomiędzy i nie wie, co ze swoim życiem zrobić i po prostu chodzi tylko o to, żeby pójść do pracy, zjeść, pójść spać i znowu pójść do pracy. Tak jak było w teledysku Pink Floyd „Another Brick in the Wall”. Po prostu mechanizacja społeczeństwa. I tak to wygląda niestety.
[01:55:11] - Powoli się to zmienia myślę jednak. Jednak jest coraz lepiej.
[01:55:14] - Bardzo powoli.
[01:55:15] - Nie tak do końca. To się tak wydaje. Po prostu ludzie muszą zajmować stanowiska i w tej chwili się trochę mieszają, bo nie wiedzą jakie. Ale miałem rozmowy już w pracy u mnie i tak dalej. Już legalizacja narkotyków. Mówią dorośli ludzie, którzy mają dzieci, którzy ze mną pracują, nie mają żadnych zainteresowań w tematyce wolnościowej, ale uważają po prostu, bo to jest słuszne, że karanie za posiadanie narkotyków czy nawet za handel to jest absurdalne, bo tak naprawdę czy alkohol, czy papieros jest to samo. Ale to złe porównanie jest. Po prostu nie można zakazywać czegoś, co tworzy natura. To jest sprzeczne z ludzką naturą, bo nigdy tego nie było w historii. Dopiero przez ostatnie 100 lat zostały wprowadzone tego typu rzeczy, które nie mieściły się w głowie jeszcze kilkaset lat temu.
Mało tego, ponad 100 lat temu.
[01:56:12] - Ja zacytuję nielubianego przez ciebie Korwina-Mikkego: „Chcącemu nie dzieje się krzywda”.
[01:56:19] - Dokładnie. To oczywiście nie jego fraza, tylko z tego, co pamiętam, to była rzymska fraza.
[01:56:23] - On to bardzo często powtarza. Chcącemu nie dzieje się krzywda, więc jeżeli myślisz, masz głowę na karku, to nic się nie stanie.
[01:56:32] - Tak, ale to jest niestety zapomniana fraza już od ponad 100 lat.
[01:56:35] - Dlatego trzeba ją przypominać.
[01:56:37] - Dokładnie. Na koniec mam do ciebie takie pytanie: w jakim kierunku pójdzie świat, uważasz? W związku ze zjawiskami i ogólnie. Jak widzisz świat za 10 lat?
[01:56:49] - Szczerze mówiąc, nie wiem, co będzie jutro, więc ja nie patrzę na to, co może być za 10 lat. Wiem, że to może brzmi troszeczkę nieatrakcyjnie, że rysuje się to na tak zwanego rurkowca, który tylko chce jeść i przeżywać. Natomiast nie chodzi o to. Chodzi mi o to, że nie wiadomo, co się stanie każdego następnego dnia. Jutro może wybuchnąć wojna, która dotknie każdego z nas. Jutro może naprawdę być apogeum kryzysu, gdzie okaże się, że będzie hiperinflacja i za bochenek chleba będziemy płacili miliard zł. Nie wiadomo, co się stanie jutro. Dlatego nie wiem, co może stać się za 10 lat. Mam nadzieję, że będziemy mieli jakiś postęp technologiczny i że więcej technologii ujrzy światło dzienne. Tej, która jest teraz kryta gdzieś na marginesie.
A jeżeli chodzi o kwestie badań nad zjawiskami niewyjaśnionymi, to wydaje mi się, że tak jak wszystko we wszechświecie działa na zasadzie paraboli. Tak jak wcześniej powiedziałem, w latach 90. mieliśmy apogeum zainteresowania tymi zjawiskami, natomiast po millenium, po puszce milenijnej to wszystko siadło troszeczkę. Przed 2012 rokiem znowu to troszeczkę ruszyło, bo wiadomo, 2012, Patrick Geryl i te sprawy. Ludzie popadli w wielką paranoję. Nic się nie stało. Natomiast coraz częściej się mówi, jest coraz więcej ludzi, którzy mówią o zjawiskach niewyjaśnionych i wydaje mi się, że być może znowu idziemy w górę. Być może znowu będzie apogeum i ludzie zaczną się tym interesować. Wystarczy spojrzeć na to, ilu ludzi słucha twojej audycji czy ilu ludzi słucha Radia Paranormalium. Jest ich coraz więcej.
I chyba dobrze, bo widać, że znowu się tym interesują. I nie ma teraz takich seriali jak „Z archiwum X”. Nie ma nawet „Ilusa” Radia ZET, jest gdzieś w telewizjach „Nie do wiary”, ale to tak średnio z oglądalnością, z tego, co mi wiadomo.
[01:59:01] - To jest chyba już troszeczkę gorzej prowadzone. Jak widziałem te nowe odcinki „Nie do wiary”, stracili trochę polot. Jest troszeczkę tak na siłę robione.
[01:59:12] - No niestety, jadą troszeczkę na swojej reputacji sprzed lat.
[01:59:15] - Że nie zmienili troszeczkę, bo zawsze trzeba zmieniać. Zawsze trzeba dostosowywać do tego, jaki mamy akurat w tej chwili nastrój, jaką mamy chęć do robienia czegoś, a nie robienie czegoś na siłę.
[01:59:29] - Panta rhei. Wszystko płynie i trzeba się dostosować.
[01:59:33] - „Rambo 10 w telewizji”, jak śpiewał Kazik.
[01:59:36] - No właśnie, nie możemy dostosowywać.
[01:59:38] - To jest absurdalne, żeby robić to samo co kiedyś. Dzisiaj już mamy więcej rzeczy w Polsce nawet.
[01:59:46] - Mamy większe możliwości i powinniśmy z tych możliwości korzystać. Dlatego ja skorzystałem z możliwości nagrania swojej audycji, zrobienia czegoś od zera. I jestem w tym miejscu, w którym jestem teraz. Mam wąskie grono słuchaczy, ludzi, którzy lubią moją audycję i się bardzo z tego powodu cieszę, bo robię to dla słuchaczy. Mam naprawdę mnóstwo rzeczy na głowie. Moich programów już od dawna nie ma, tych nowych audycji. Natomiast cały czas ludzie słuchają, piszą do mnie, że słuchają tych audycji i pytają się, kiedy będą następne. To jest bardzo miłe i widzę, że jednak nie pozostaje to bez echa. I takich audycji żeby było więcej. Zachęcam ludzi, którzy słuchają twojej audycji i chcieliby coś stworzyć sami.
To nie jest nic trudnego. Wydacie 150 zł i macie sprzęt w domu, na którym możecie nagrywać audycje i robić podcasty. Naprawdę, jeżeli macie pomysł, jeżeli macie czas i chęci, to róbcie to. Tak powiem, tutaj na czacie Radia Paranormalium ktoś zarzucał, że powiedziałeś, że nie masz pieniędzy i coś tam mówiłeś, że się „Teoria House” sprzedała. Nie sprzedała się, bo ja wiem, jak to jest robić coś za swoje pieniądze, dokładać coś. Tym bardziej, kiedy masz jeszcze na głowie szkołę, pracę i tak dalej. To drodzy słuchacze, którzy tak tutaj wjechali na Claude'a.
[02:01:18] - Na szczęście szkoły nie mam.
[02:01:21] - Szkoły już nie masz. Ja na przykład mam jeszcze szkołę i mam jeszcze pracę. Więc ci słuchacze, którzy tak wjechali i mówili, że „Teoria House” się sprzedała.
[02:01:30] - Ale sprzedała się komu? Bo nie bardzo wiem, komu się sprzedała.
[02:01:34] - Chyba za bitcoiny się sprzedałeś.
[02:01:36] - Za bitcoiny.
[02:01:38] - Po prostu chciałbym tylko do tych osób, które tak twierdzą, że się sprzedajesz, że chodzi ci tylko o pieniądze. To jest jakaś taka dziwna, bezczelna insynuacja, bo wystarczy się zapytać, ile z tego masz. To ja powiem za siebie i pewnie za ciebie, że mamy na minus, że jesteśmy na minusie.
[02:01:57] - Może na minus nie mam, że mam na pokrycie sprzętu.
[02:02:01] - Ja jestem na minus i akurat się z tym nie kryję i wcale nie jest mi z tym źle.
[02:02:05] - Może na pokrycie sprzętu mam, ale jak doliczę podróże, tak jak na przykład do Londynu musiałem się wybrać. Nie musiałem, ale wybrałem się na grupę Bilderberg. W tej chwili montuję podcast. Wiadomo, że to długo trwa wszystko z tymi wszystkimi materiałami. Musiałem ze swojej kieszeni wydać, bo to już są zbyt duże pieniądze, aby ktokolwiek to pokrył, więc niestety. Jeżeli to biorę pod uwagę, to wtedy jestem na minusie.
[02:02:30] - Kiedy był ten piękny okres, kiedy nagrywałem Co tydzień też musiałem dokładać, bo dojeżdżałem do studia. Droga w jedną stronę, w drugą stronę i grosz do grosza i będzie kokosza, a dla studenta każdy grosz był ważny. Ale mi to nigdy nie przeszkadzało i nigdy nie robiłem z tego problemu. Powiem, że nawet z chęcią chodziłem do tego studia i nagrywałem programy.
[02:02:55] - Jasne. Myślę, że im więcej się zarabia na czymś, tym lepiej, bo można zainwestować te pieniądze, można coraz lepsze audycje robić. Chociażby przykładem jest Alex Jones. Zarabia miliony rocznie na tym swoim medium i bardzo dobrze. Bardzo dobrze zabiera słuchaczy, widzów, robi coraz lepsze programy, ma świetne studio telewizyjne czy radiowo-telewizyjne, bo generalnie w radiu jest, ale także jest to nagrywane jako telewizja i jest to prowadzone bardzo profesjonalnie. Więc naprawdę życzyłbym każdemu w Polsce czegoś takiego, bo najgorsze jest to, żeby być cały czas na poziomie amatora. W sensie, że absolutnie nie można żadnych pieniędzy zarabiać na tym, bo to jest złe, bo jeżeli się zarabia, to się mówi wtedy już nieprawdę. Nie wiem, co to za interpretacja jest, że jak się zarabia pieniądze na czymś, to już nie może być prawdą. To jest absurdalne.
[02:03:52] - Za każdą pracę, którą wykonujesz i wykonujesz ją dobrze, nawet wskazane byłoby w naszym społeczeństwie, żebyś coś otrzymał.
[02:04:01] - Jeśli oczywiście ta praca jest dla kogoś cenna, bo zakopywanie butelek i wykopywanie butelek niekoniecznie musi być sensowne.
[02:04:09] - Tak. Z tym że dla mnie na przykład bardzo cenne jest to, że dochodzą do mnie głosy, że się podobało i że jest fajnie. I dla mnie to jest najlepsza zapłata. Gdybym miał z tego pieniądze, to byłoby jeszcze lepiej.
[02:04:21] - Jasne, ale to już nie jest takie proste. Musiałbyś troszeczkę dotknąć tego.
[02:04:26] - Zarobkowo zajmuję się czymś innym i poświęcam swój czas na inne rzeczy.
[02:04:30] - To jest już trudniejsza sprawa. Dobrze, troszeczkę uniknąłeś pytania końcowego na temat przyszłości świata.
[02:04:38] - Wydaje mi się, że odpowiedziałem. Świat idzie w kierunku, który trudno jest określić i nie wiadomo, co się stanie. Czy będzie dobrze, czy będzie gorzej. Mamy kryzys i mam nadzieję, że będzie działała ta parabola i że z tego kryzysu wyjdziemy. Ale kiedy? Czy to będzie dziesięć, dwadzieścia lat?
[02:04:55] - Ja uważam, że nie wyjdziemy, bo żeby wyjść, musimy wiedzieć, jak wyjść. Nie jest wyjściem drukowanie do wylewisz waluty. Ludzie sami muszą wziąć się za siebie i powiedzieć „nie” temu systemowi. To nie jest na zasadzie, że ktoś przyjdzie, Merkel czy inny zarządca, Hollande czy inny prezydent, który nie ma pojęcia zielonego, co się dzieje na świecie dookoła. Może większe oczywiście ma pojęcie niż taki pijaczek spod budki z piwem, który filozofuje dużo, ale kompletnie już żadnego pojęcia nie ma. Ale to też jest pojęcie znikome, bo on tak naprawdę nie zna zasady. Może zna, ale strzelam, że na 90% nie zna taki Hollande systemu finansowego, jak pieniądz powstaje w Stanach Zjednoczonych i na jakiej zasadzie działa dzisiejszy system finansowy produkcji pustego pieniądza. A nikt nie zadaje najważniejszego pytania, że przecież ten system można zmienić, bo mówią: „Ale takie prawo jest, tu nie można nic zrobić, bo takie prawo”. Przecież prawo można zmienić. I tego się boją najbardziej ci wszyscy globaliści, że prawo można zmienić.
Nie jest to kolos taki jak prawo fizyki. Mamy grawitację i zmienić grawitacji się nie da.
[02:06:16] - Ale po co zmieniać, skoro im jest dobrze tym na górze?
[02:06:19] - Oni tego nie zmienią. Taki Hollande, Merkel. Oni nie zmienią. My musimy to zmienić. I dlatego uważam, że takie nasze audycje jak twoja, moja i wiele tysiące innych to jest kropla, która drąży skałę. Ludzie się dowiadują o tych rzeczach, że to możemy zmienić, że pierwszy raz w życiu usłyszeli, że to nie jest monolit, który jest nie do ruszenia. Wy macie siłę, możecie zmienić. Możecie od jutra już zacząć działać, od dzisiaj nawet działać i to wszystko upadnie.
[02:06:51] - Dlatego zachęciłem do nagrywania swoich programów, audycji.
[02:06:55] - Jasne. Ja bardziej zachęcam do działania. Nagrywanie oczywiście, że też, ale myślę, że z działania możecie uzyskać więcej. Jeśli oczywiście macie talent w tym. Bo jeżeli faktycznie nie znacie się na biznesie, nie znacie się na robieniu czegoś, na rolnictwie, na wynajdowaniu różnych, nie wiecie, jak lutownicę obsługiwać, wtedy trudne to będzie dla was, żeby coś nowego w tym zdziałać. Ale faktycznie audycje nagrywać jest dosyć łatwo, bo niedużym kosztem można zrobić. Każdy, kto potrafi mówić i ma trochę oleju w głowie. Niedużo wystarczy.
[02:07:33] - Jesteśmy tego żywymi dowodami.
[02:07:37] - Tak jest. Dobrze, ostatnie jeszcze pytanie do ciebie z czata było: czy jesteś liberałem gospodarczym?
[02:07:45] - Czy jestem liberałem gospodarczym?
[02:07:48] - Zaskoczenie.
[02:07:49] - Tak, zaskoczenie. Wydaje mi się, że im bardziej liberalna byłaby gospodarka, z jednej strony byłoby lepiej dla społeczeństwa, bo każdy, jak sama nazwa wskazuje, liberał, czyli wolnościowiec. Można byłoby robić dużo rzeczy, natomiast czy społeczeństwo by sobie z tym poradziło? Nie jestem do końca pewien. Nasze społeczeństwo jest prowadzone za rączkę na każdym kroku, więc nie wiem, czy dałoby sobie radę z gospodarką taką stricte liberalną. Trudne pytanie.
[02:08:29] - To już na zupełnie inną audycję. Dobrze, dziękuję ci, Arku, za dzisiejszą audycję.
[02:08:33] - Jeżeli mogę?
[02:08:34] - Tak. Na koniec właśnie chciałbym, żebyś jeszcze na koniec powiedział od siebie coś.
[02:08:40] - Najpierw to bardzo chciałbym pozdrowić Julię, która mnie przekonuje na każdym kroku, że jaszczury z kosmosu istnieją. Tak troszeczkę żartobliwie powiedziałem.
[02:08:49] - A kim jest Julia, jeśli możemy wiedzieć?
[02:08:51] - A to niech pozostanie słodką tajemnicą. Natomiast jeżeli chodzi o audycję dzisiejszą, to chciałbym tobie podziękować, że mnie zaprosiłeś. Rozumiem, że w ramach rewanżu-
[02:09:03] - Przyjemność po mojej stronie oczywiście.
[02:09:04] - Rozumiem, że w ramach rewanżu za audycję ParaRadia z twoim udziałem, która się cieszyła ogromną popularnością.
[02:09:12] - Cieszę się też, ale dużo było sceptyków, krytyków mojej osoby, że w ogóle odważyłeś się zaprosić. Że miałeś czelność zaprosić.
[02:09:20] - Ja się nie boję zapraszać kogokolwiek. Chciałbym ci powiedzieć, że fajnie, że robisz ostatnio audycje, tak jak na przykład o tych czarnookich dzieciach, że idziesz w kierunku takim bardziej para niż tylko teorii spiskowych. Bardzo fajnie. Do tych wszystkich, których dzisiaj zanudziłem, przepraszam bardzo ludzie, ale Claude już dobił do setki. Teraz musi tylko odcinać kupony i zaprasza takich niemotów jak ja. Na czymś trzeba zarabiać.
[02:09:49] - Przewrotna skromność, Arku.
[02:09:51] - Za dzisiejszy odcinek Claude dostał tylko 300 000 bitcoinów.
[02:09:57] - Dostałem tam chyba pięć promili. Nie, jeśli dobrze mówię. To się mówi pięć promili? 0,5 czy pięć setnych, czyli 5%, tak jak pięć setnych bitcoina dostałem i zostałem kupiony właśnie za taką sumę. Nie jest to powalająca suma, ale bardzo się cieszę, bo zawsze to może posłużyć na wykupienie serwera, domeny, bo dzisiaj już możemy kupować te rzeczy za bitcoiny i wiele innych. Więc bardzo się cieszę z tego tytułu. Także jeszcze raz dziękuję ci bardzo, Arku. Może takie ostatnie słowo jeszcze do słuchaczy kończąc.
[02:10:45] - Ja również dziękuję i przepraszam. Tak trochę żartobliwie. Ostatnie słowo. Słuchajcie „Teorii chaosu”. Słuchajcie Radia Paranormalium, bo tam jest mnóstwo ciekawych informacji. I róbcie coś, weźcie sprawy w swoje ręce. Jeżeli czujecie, że chcecie nagrywać audycje, nagrywajcie. Jeżeli czujecie, że chcecie zostać malarzem ściennym, to zostańcie. Róbcie to, na co macie ochotę. Róbcie to, co kochacie.
Tyle ode mnie. Ja zacząłem robić to, co chciałem, to co kochałem i jestem w tym miejscu, gdzie jestem teraz.
[02:11:21] - Dzięki, Arku. A ja polecam słuchać audycji ParaRadia. Mam nadzieję, że wrócisz do nagrywania. Jest też spora liczba tych audycji. Chyba z 30 kilka na pewno jest.
[02:11:32] - Do 30 dobijam chyba. Nie liczyłem nigdy nawet, ale do 30 dobijam. Ja też zachęcam.
[02:11:36] - Także też kupa pracy.
[02:11:38] - Troszeczkę było tej pracy. Zapraszam, jestem i na Facebooku. Możecie mnie znaleźć na Radio Paranormalium. Gdzieś tam na Chomiku też są moje audycje, także możecie je sobie przesłuchać. Mam nadzieję, że uda mi się coś nagrać. Teraz akurat jestem w okresie wakacyjnym, więc coś tam może mi się uda jeszcze spłodzić nowego. W jakich tematach nigdy nie wiem. To jest większa niespodzianka niż to, co będzie w „Teorii chaosu”.
[02:12:05] - Dzięki ci jeszcze raz i życzę wszystkiego dobrego. Powodzenia w nagrywaniu. To był Arek Paterek z ParaRadia, właściwie prowadzący audycję ParaRadio. A my już dzisiaj też kończymy tą audycję standardowym utworem. Myślę, że najważniejszą rzeczą w dzisiejszym świecie jest posiadanie świadomości tego, jak możemy ten świat zmieniać. I tego typu audycje paranaukowe o zjawiskach paraniedormalnych, jak to niektórzy określają, są bardzo ważne, bo budzą w nas nowe pokłady świadomości. Także zapraszam was za tydzień, bo te pokłady też będziecie mogli u siebie rozwinąć. Cześć!
[02:14:54] - When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed suddenly lost their imagined gleam? Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star?
To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?