[00:03] - Radio Paranormalium i portal Infra przedstawiają: Seans spirytystyczny. Wykłady o spirytyzmie Tomasza Grabarczyka. Witam na czwartym wykładzie kursu spirytystycznego. Tematem dzisiejszego wykładu jest reinkarnacja. Gdy mówimy o reinkarnacji, to musimy zrozumieć, o czym w ogóle mówimy. Mówiąc o reinkarnacji, mówimy o słowie, którym opisujemy ideę ponownego wcielania się, ponownego wchodzenia w ciało. Samo słowo „reinkarnacja” jest zestawieniem dwóch członów: „inkarnacja”, czyli inaczej mówiąc wcielenie, oraz przedrostka „re-” oznaczającego powtórzenie czegoś. Dosłownie reinkarnacja oznacza powtórne wcielenie. Inkarnacja pochodzi od łacińskiego słowa „incarnatus”. Oznacza to „wejść w ciało”.
„Carno” po prostu znaczy ciało. Możemy się zapytać, czy to spirytyzm stworzył to wyrażenie? Nie, nie stworzył tego spirytyzm. Było to znane w starożytności, w dawnych czasach. Kardec we wszystkich książkach spisanych przez niego wspomina, że spirytyzm nigdy nie stworzył niczego nowego, ale zebrał tylko i wyłącznie razem całą wiedzę, całą mądrość wszechświata, którą możemy znaleźć w wielu różnych filozofiach i zebrał to w jeden zwięzły i zrozumiały zbiór zasad przystępny dla każdego. Jako że sam był pedagogiem, nauczycielem, więc wiedział, jak można łatwo trafić do człowieka. Zebrał on to wszystko po to, by pomóc wieść ludziom lepsze życie i odbudować nowe, lepsze społeczeństwo, często zniszczone przez błędne interpretacje, które powstały po to, żeby rządzić, a nie żeby pomóc. Mówiłem o reinkarnacji, że była ona znana już w starożytności. Jeśli popatrzymy na historię ludzkości przed Jezusem, to dowiemy się, że znajdowała się ona już w starożytnych naukach. Starożytne społeczeństwa, jak na przykład Egipcjanie, Grecy czy Rzymianie.
Wszyscy oni mówili o reinkarnacji. Prawdopodobnie pierwsza definicja wędrówki duszy pochodzi od Pitagorasa, greckiego matematyka i filozofa, który nauczał, że dusza jest nieśmiertelna i jedynie mieszka w ciele, dlatego przeżywa cielesną śmierć. Jego dalsze nauczanie utrzymywały, że dusza przechodzi serię odrodzeń. Między śmiercią a odrodzeniem dusza odpoczywała i oczyszczała się w Hadesie, czyli świecie podziemnym. Gdy dusza wypełni całą serię odrodzeń, to wówczas jest oczyszczona do tego stopnia, że może zaprzestać tej wędrówki czy inaczej mówiąc zakończyć cykl reinkarnacji. Egipcjanie z kolei wierzyli w wędrówkę duszy z ciała do ciała. To właśnie dlatego balsamowali ciała faraonów czy bogatszych mieszkańców, by je po prostu zachować. Około I wieku przed naszą erą zarówno greccy, jak i rzymscy pisarze byli zaskoczeni faktem, że druidzi, czyli inaczej mówiąc kapłani celtyccy, wierzyli w reinkarnację. Grecki pisarz Diodorus Siculus, który żył od 60 do 30 roku przed naszą erą, zauważył, że druidzi twierdzili, że dusze ludzkie są nieśmiertelne i że po określonej liczbie lat przeżywają drugie życie, przechodząc do innego ciała. Z kolei grecki filozof Starbon, który żył od 63 do 21 roku przed naszą erą, zaobserwował, że druidzi uważali, iż dusze ludzkie i wszechświat są niezniszczalne, choć czasem ogień i woda mogą nad nimi zwyciężyć.
Także Juliusz Cezar pisał o Celtach i pisał, że każą oni wpoić sobie jedną z ich najważniejszych zasad, że dusze nie umierają, lecz przechodzą po śmierci z jednego ciała do drugiego. Sądzą też, że ludzie dzięki tej zasadzie są w dużym stopniu pobudzeni do działalności i lekceważą lęk przed śmiercią. I po to my tutaj teraz jesteśmy, by zaadoptować te starożytne nauki do czasów nowoczesnych i zobaczyć, w jaki sposób reinkarnacja może być dowodem na boską sprawiedliwość. Jeśli chodzi o Jezusa i reinkarnację, to możemy tutaj wziąć przykład z Ewangelii. Jest to w Ewangelii Mateusza w rozdziale 11, wersy 12 do 15: „A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd Królestwo Niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je. Wszyscy bowiem prorocy i prawo prorokowali aż do Jana. A jeśli chcecie przyjąć, to jest on Eliaszem, który ma przyjść. Kto ma uszy, niechaj słucha”. Był to jeden z ustępów, w którym Jezus wspomina, że możemy wrócić pod innym imieniem, w innych okolicznościach. Jednak zawsze będzie to ten sam duch, który się po prostu ponownie wcielił.
Swego czasu ludzie nie używali słowa „reinkarnacja”. Jest to nieco współczesna terminologia, tak samo zresztą jak „spirytyzm”, ponieważ słowo „spirytyzm” nie istniało tak naprawdę przed 1857 rokiem, kiedyTo została wydana Księga Duchów, ponieważ to właśnie Kardec był tym, który stworzył to słowo. Jeśli dalej chodzi o reinkarnację w Biblii, to gdy weźmiemy inny przykład z Biblii, zobaczymy, że nie tylko Jan Chrzciciel wcielił się ponownie jako Eliasz. W innych ustępach Jezus wspomina, że powinniśmy się wcielać ponownie. Tutaj przykład z Ewangelii Jana, rozdział trzeci, wersy jeden do pięciu. „Był wśród faryzeuszów pewien człowiek imieniem Nikodem, dostojnik żydowski. Ten przyszedł do niego nocą i powiedział mu: «Rabi, wiemy, że od Boga przyszedłeś jako nauczyciel. Nikt bowiem nie mógłby czynić takich znaków, jakie ty czynisz, gdyby Bóg nie był z nim». W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli ktoś się nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć Królestwa Bożego». Nikodem powiedział do niego: «Jakżeż może się człowiek narodzić będąc starcem?
Czy może powtórnie wejść do łona swojej matki i narodzić się?» Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli ktoś się nie narodzi z wody i z Ducha, nie będzie mógł wejść do Królestwa Bożego».” Tutaj nie jest mowa o odnowie umysłu i duszy. Tutaj mowa jest o zachęcie do ponownej współpracy z materią, poprzez którą współpracę powinniśmy się rozwijać. Jeśli natomiast chodzi o sprawiedliwość w reinkarnacji, to musimy popatrzeć na całą ideę reinkarnacji. Weźmy na początek ideę, że mamy tylko i wyłącznie jedno życie. Tylko raz się wcielamy i poprzez to nasze często krótkie życie na Ziemi, od tego będzie zależał nasz dalszy los. Gdzie w tej idei jest tak naprawdę logika? Ponieważ tak naprawdę jej tam nie ma. Jeśli popatrzymy na ogrom wiedzy, która nas otacza, te wszystkie dziedziny nauki, wszystko, to możemy się zapytać siebie, w jaki sposób w ogóle możemy ogarnąć i zrozumieć wspaniałość naszego życia, jeśli pójdziemy do tej szkoły tylko i wyłącznie na jeden dzień? Jak możemy zrozumieć te wszystkie nauki, jeśli pójdziemy uczyć się tylko i wyłącznie jeden dzień? Reinkarnacja jest ideą, która mówi o tym, że mamy możliwość chodzenia do tej szkoły.
Szkoły życia każdego dnia przez tyle dni, ile tylko potrzebujemy. Do wielu różnych klas, na wielu różnych poziomach, w zależności od tego, czego chcemy i potrzebujemy i musimy się nauczyć. Niektórzy mogą pomyśleć, dlaczego tyle nam zabiera, by się czegoś nauczyć, by naprawić te wszystkie błędy, które popełniliśmy wcześniej. Mogą myśleć, że wszystkie błędy, które popełniają w tym życiu, są wszystkimi, które popełnili w całym swoim istnieniu. Jednak większość z nas nie wie, co robiło w poprzednich życiach i jakie błędy tam popełniło. Możemy się zapytać, czym jest tak naprawdę nasze nawet 100-letnie życie. A jak wiemy, mało kto dożywa wieku 100 lat. Czym nawet jest te 100 lat w porównaniu do nieskończoności? Tak naprawdę niczym, ledwie mrugnięciem. Gdy będziemy mieć tyle żyć, tak wiele żyć, tych wcieleń, ile tylko będzie nam potrzebne do tego, by dojść do doskonałości.
Będziemy mieć tyle żyć czy też tych wcieleń, ile tylko będziemy potrzebować, żeby dojść do doskonałości. Jeden będzie potrzebował ich więcej, drugi mniej, w zależności od jego czynów, od tego, co robił, jak się zachowywał. Mowa tutaj o dojściu do doskonałości zarówno w sensie moralnym, jak i intelektualnym, jako że wiemy, że doskonałość duch osiąga wtedy, gdy będzie doskonały zarówno moralnie, jak i intelektualnie. Jednak tutaj też musimy pamiętać o tym, że gdy mówimy o inteligencji, to mówimy o racjonalnej inteligencji, czyli IQ, emocjonalnej inteligencji, czyli EQ i duchowej inteligencji, czyli SQ. To było omówione przy okazji wykładu na temat istnienia Boga w drugim wykładzie tego kursu. Gdy widzimy wszystkie te różnice pomiędzy ludźmi na całym świecie, nie tylko w Europie, zapytujemy się tak naprawdę, skąd się wzięło, jakim cudem jeden człowiek jest taki, drugi inny, ten ma takie talenty, ten ma inne. Skąd się biorą różne zachowania, sytuacje materialne, rodzinne, społeczne? Jakim sposobem to wszystko mogłoby się ukształtować podczas jednego życia? Gdzie w tym wszystkim byłaby boska sprawiedliwość, że jedna osoba miałaby lekkie życie, urodziłaby się w bogatej rodzinie i nie musiałaby pracować, a druga osoba musiałaby przez całe życie walczyć o przetrwanie? Gdzie w tym byłaby ta boska sprawiedliwość?
Wszystko to wyjaśnia się wtedy, gdy spojrzymy na ideę reinkarnacji, weźmiemy ją jako coś pewnego. Zrozumiemy, że duchy potrzebują żyć w różnych warunkach, zarówno w tych gorszych, jak i lepszych, by się rozwinąć. Potrzebują wiedzieć, jaka jest sytuacja, będąc bogatym, jaka jest sytuacja, będąc ubogim, więc muszą przejść przez różne wcielenia, różne miejsca, żeby się nauczyć. Wszystko toCo nas spotyka na ziemi nie jest spowodowane tylko i wyłącznie naszymi działaniami z poprzednich żyć, jak jakieś odpracowywanie naszych błędów. Musimy zrozumieć, że nie wszystko, co nas spotyka, głównie chodzi o to, co złego nas spotyka, musi być konsekwencją naszych poprzednich wcieleń. Niektórzy mogą myśleć: jeśli spotka mnie coś złego, to zapewne musiałem zrobić coś złego w poprzednim wcieleniu. Czy też co gorsza myślą, że Bóg nie istnieje, a oni po prostu mają pecha i wszystko to, co im się przydarza, jest jedną wielką niesprawiedliwością. Czasem nawet oskarżają drugiego człowieka, że on ma lepiej niż oni. Zresztą to możemy widzieć w naszym kraju, gdzie jeden drugiemu zazdrości, że temu się powodzi, a jemu się nie powodzi. Jednak nie wszystkie te następstwa, nie wszystkie te złe rzeczy, które nas spotykają, są następstwami naszych poprzednich czynów.
Niektóre sytuacje są dla nas próbami, podczas których mamy się czegoś nauczyć. Jak być cierpliwymi, tolerancyjnymi, lepszymi. Jak być kochającymi, delikatnymi. I mamy się nauczyć większego zaufania do Boga. Jest to też próba dla naszej inteligencji. Jest to próba, czy wytrwamy w tych postanowieniach, które sobie powzięliśmy jako duch. Oczywiście nie wiemy o nich, ale to jest taka próba, czy będziemy cierpliwi, będziemy cierpliwie znosić te wszystkie niedogodności, czy też będziemy ciągle z tym walczyć, będziemy oskarżać Boga, że ciągle na nas zrzuca to zło. Żeby zrozumieć to wszystko, musimy przyjąć te wszystkie następstwa, te wszystkie różnice. Musimy przyjąć ideę reinkarnacji, tą wielość istnień. Bo gdy mówimy o reinkarnacji, to mówimy o Bożej sprawiedliwości i dobroci.
Niektórzy nie chcą przyjąć do swojego rozumu idei reinkarnacji poprzez swoją dumę. Nie chcą przyjąć do siebie faktu, że mogliby się urodzić w innym kraju, w innych okolicznościach, pośród innych ludzi. Na przykład człowiek, który jest bogaty, nie może sobie w ogóle pomyśleć o tym, że kiedyś mógł się narodzić jako ten ubogi, którego codziennie mija na ulicy. Ktoś, kto jest rasistą, nie może pomyśleć sobie, że kiedyś mógł się urodzić jako człowiek z odmiennym kolorem skóry i tak dalej. Więc nie chcą przyjąć reinkarnacji przez swoją dumę. Dlatego reinkarnacja jest jedynym sposobem, by zrozumieć, dlaczego jesteśmy od siebie tak różni i dlaczego mamy tyle talentów i wiele poziomów moralności. Kiedy widzimy jakąś bardzo uzdolnioną osobę, czy to jakiegoś malarza, piosenkarza, czy innego tym podobnego, to nie powinniśmy myśleć, że ta osoba dostała jakiś dar od Boga, że jest w jakiś sposób uprzywilejowana, czy też jest od nas w jakikolwiek sposób lepsza. Ma te talenty tylko i wyłącznie dlatego, że posiada pewne doświadczenia, których my jeszcze nie mamy. Pewnego dnia wszyscy będziemy mieli takie czy inne zdolności, ponieważ wszyscy jesteśmy dziećmi Boga i jesteśmy skazani na to bycie doskonałymi. Musimy zrozumieć, że prawdopodobnie byliśmy stworzeni później niż ta utalentowana osoba i przeżyliśmy pewne inne doświadczenia w innych wcieleniach, czegoś innego się nauczyliśmy.
Co więcej, nie możemy porównywać kogoś, kto gotował przez całe swoje życie każdego dnia i jego czy jej wspaniałe potrawy do kogoś, kto nie gotował nigdy. Nikt nie może się czuć gorszy dlatego, że nie potrafi robić tego, co potrafi ktoś inny. Po prostu musimy sobie dać inne możliwości w innych życiach. Więc pamiętajmy to zawsze. Wszyscy jesteśmy tak samo ważni, równi sobie. Z tą tylko różnicą, że jedni z nas przeżyli więcej od innych. Jedni nauczyli się więcej, ponieważ mieli do tego więcej możliwości. Jeśli chodzi o reinkarnację i rozwój. Ponieważ gdy mówimy o reinkarnacji, wcielaniu się ponownym, mówimy o rozwoju ducha. Zalążek duchowy będzie przechodził tyle tych reinkarnacji, na tylko i wyłącznie będzie potrzebował przez każde królestwo w naturze, by stać się tym duchem.
By przejść przez królestwo minerałów, roślin i zwierząt, żeby później wejść do królestwa ludzi. Trzeba wspomnieć, że ten zalążek duchowy, który się wciela w te trzy królestwa, nie będąc jeszcze duchem, posiada już ciało duchowe, czyli tą powłokę. W rozdziale 14 Genezy według spirytyzmu dowiadujemy się, że każdy krok w ewolucji przed królestwem ludzi tworzy taką strukturę naszego ciała duchowego po to, by w momencie dotarcia do poziomuDo królestwa ludzi mieć ludzkie ciało duchowe, żebyśmy mieli odpowiednio zmodyfikowane i ukształtowane ciało duchowe. Jeśli chodzi natomiast o cofanie się w rozwoju, jako że mówimy o poszczególnych nowych wcieleniach, to musimy się zapytać, czy jest możliwe coś takiego jak cofanie się w rozwoju. Otóż nie jest takie coś możliwe. Duch nigdy się nie cofa w rozwoju. I dlatego też między innymi idea metempsychozy, która mówi, że możemy się ponownie wcielić w zwierzę, jak jest to na przykład w buddyzmie czy hinduizmie, jest po prostu nielogiczna. Bazując na tym, że możemy się tylko i wyłącznie rozwijać, jak moglibyśmy zebrać te wszystkie wspomnienia, te miliony gigabajtów danych w naszej duszy, następnie wrócić do ciała, które już wcześniej opuściliśmy, ponieważ nie mogliśmy się już w nim niczego nauczyć. Jest to po prostu bez sensu. Nie po to opuszczaliśmy królestwo zwierząt, żeby wejść do królestwa ludzi, żeby później się cofać.
Opuściliśmy to królestwo, ponieważ nauczyliśmy się tam wszystkiego, czego mogliśmy się nauczyć. Można by powiedzieć, że te nasze wszystkie wspomnienia, cała ta nasza wiedza dosłownie by spaliła mózg zwierzęcia, ponieważ nie mógłby on wytrzymać takiego obciążenia. Można to porównać do komputerów, do dysków twardych. Jeśli popatrzymy na pliki działające w systemie Windows XP czy Viście, następnie spróbujemy odpalić te same pliki na Windowsie 95 czy 98, które to są starsze, będzie to po prostu niemożliwe, ponieważ starszy system ma zbyt małą moc obliczeniową, żeby poradzić sobie z danym programem. Można tutaj jeszcze podać dwa przykłady, żeby lepiej zrozumieć, dlaczego nie możemy się cofać w rozwoju. Pierwszym przykładem jest porównanie do systemu edukacyjnego, który to dla niektórych może trochę więcej mówić niż porównanie do komputerów. Gdy przejdziemy przez trzy klasy szkoły podstawowej i będziemy w czwartej klasie, nie będzie już sensu na to, żeby wracać do poprzednich, ponieważ nauczyliśmy się już wszystkiego, co było do nauczenia. Owszem, niektórzy na przykład kiblują w danej klasie, ponieważ nie nauczyli się tego, czego mieli się nauczyć. I tak samo duch może ponownie wcielić się w tą samą sytuację, ponieważ nie nauczył się tego, co powinien. Jednak jeśli się już tego nauczy, to przejdzie dalej i się nie będzie cofał.
Drugim przykładem jest przykład z pewnego serialu science fiction „Stargate SG-1”. W jednym z odcinków główny bohater, Jack O'Neill, grał go Richard Dean Anderson, dla wielu zapewne znany jako MacGyver, dał sobie wgrać do głowy wiedzę pewnych istot, które to były dużo bardziej rozwinięte niż ludzie. Oczywiście na początku wszystko było dobrze, nie było żadnych problemów, jednak następnie zaczął on pisać jakieś różne dziwne wzory, których nikt nie był w stanie rozszyfrować. Później utracił zdolność mowy i kontakt z rzeczywistością. Następnie zostało odkryte, że jego mózg nie jest w stanie wytrzymać tego strumienia danych ciągle przepływających przez jego głowę. Można powiedzieć, że mózg mu się gotuje i zaraz się roztopi. Później przeszedł przez odpowiedni portal, gdzie jego mózg został wyczyszczony przez owe istoty, więc wszystko było z nim okej. Ale tą sytuację można porównać do tego, gdybyśmy my, jako duchy wcielające się w królestwie ludzi, chcieli się wcielić w królestwie zwierząt. Dokładnie byłaby ta sama sytuacja. Mózg zwierzęcia nie jest przystosowany do tego, żeby uciągnąć zdolności, które już nabyliśmy w królestwie ludzi.
Jaki natomiast jest cel tej reinkarnacji? Dlaczego w ogóle musimy się reinkarnować? W „Księdze duchów”, w pytaniu 167 dowiadujemy się, że celem reinkarnacji jest odkupienie win i stopniowa poprawa ludzkości, czyli oczyszczenie się. Czym jednak jest to oczyszczenie? Jest to przeciwieństwo samolubstwa. Oczywiście nie mówimy tutaj o oczyszczeniu w pojęciu umycia się, tylko przejścia od stanu samolubstwa, zapatrzenia się w samego siebie do patrzenia na potrzeby innych i do patrzenia na innych ludzi, a nie tylko i wyłącznie na siebie. Dlatego musimy wracać tyle razy do ciała, ile będziemy potrzebować, żeby się tego nauczyć. Oczywiście musimy na siebie uważać i siebie szanować, jednak nie możemy być zapatrzeni w siebie. Musimy kochać, współczuć. Musimy rozwijać w sobie zdolność do myślenia o innych.
Musimy nauczyć się, żeby nie patrzeć na siebie jako na jakąś nadrzędną istotę. Następnie musimy wcielać się po to, żeby naprawić pewne błędy, które to poprzez swoją ignorancję popełniliśmy w poprzednich wcieleniach. Ponieważ naturalnym jest, że popełniamy błędy, to nie jest nic dziwnego. Jesteśmy w końcu niedoskonali, więcBłędy są czymś, co z niedoskonałością się wiąże. Jednak niektórzy są na siebie bardzo źli, gdy popełniają jakieś błędy. Jednak tak naprawdę dlaczego? Jeśli popełnianie błędów byłoby takie okropne, to kochający Bóg nigdy by nam nie pozwolił ich popełniać. Jeśli możemy je popełniać, to znaczy, że jest to część natury. By się czegoś uczyć, by wejść na prawidłową i dobrą ścieżkę, czasami najpierw trzeba przejść przez drogę niedoskonałości. Więc zamiast się karać za jakieś błędy, powinniśmy sobie wybaczyć i dać sobie możliwość, by naprawić te błędy.
I powinniśmy również wybaczyć innym i dać im możliwość za błędy. Powinniśmy zrozumieć, że oni też nie są perfekcyjni tak samo jak my, więc dajmy im drugą szansę i trzecią, i czwartą, i ile tam będzie potrzeba. Jak to nam Bóg daje. Właśnie nie jest ważne, co zrobiliśmy czy co ktoś zrobił. Nigdy nie powinniśmy być na siebie źli czy się karać poprzez jakieś swoje złe decyzje. Jednak powinniśmy je naprostować, powinniśmy je naprawić. Nie bez powodu istnieje powiedzenie: „Uczyć się na własnych błędach”. Więc jeszcze raz, reinkarnujemy się po to, by się rozwijać i tylko i wyłącznie dlatego. Jeśli chodzi o połączenie ducha z ciałem, to w momencie ponownego wcielania się zawsze dzieje się to w ten sam sposób. Jako duchy jesteśmy okryci naszym ciałem duchowym.
Gdy się ponownie wcielamy, ciało duchowe za pomocą bioetycznego łącznika łączy się z pierwszą komórką ludzkiego ciała w momencie poczęcia, jednocześnie dostarczając jeszcze wtedy nieżywej materii zalążek życia, ożywiając ją. Już w momencie poczęcia rozpoczyna się łączenie się ducha z nowym ciałem materialnym. Dlatego też mówimy, że dziecko już jest w momencie tego zapłodnienia. Następnie owe ciało materialne rośnie, stopniowo się materializując, po to, żeby ten duch całkowicie zmaterializował w tym ciele. Ponieważ to, co musimy zrozumieć, to to, że duch zabiera ze sobą swoje doświadczenia, to, czego się nauczył, jednak również swoje błędy, niedoskonałości, po prostu wszystko. I w momencie ponownego wcielania się przekazuje wszystkie te swoje niedoskonałości, wszystkie swoje talenty nowemu ciału materialnemu, więc je kształtuje. Wiele osób czasem mówi: „Tak bardzo bym chciał zobaczyć materializację ducha”. Oczywiście chodzi im o materializację ducha na jakimś seansie. Jednak tak naprawdę popatrzmy sobie na to dziecko. Jakby nie patrzeć, to jest właśnie materializacja ducha, ponieważ gdy rodzi się nowe dziecko, nowy duch się materializuje.
I co za tym idzie, za każdym razem, gdy jest przeprowadzana aborcja, to zamykamy drogę wcielającemu się duchowi. Nie jest to w żadnym wypadku jakiś osąd. To jest tylko i wyłącznie fakt. Dla danego ducha, który się wciela, dopiero wchodzi w to ciało materialne, nie jest to wielką przeszkodą czy krzywdą, ponieważ duch, który się wcielał w ciało, które zostało poddane tej aborcji, się po prostu odłączy i wcieli się w inne ciało. Jednak będzie to miało dosyć poważne konsekwencje dla matki, również dla lekarza, który się tego podjął. I niektóre kobiety, które przeprowadziły aborcję, mogą się zapytać w takim razie, co mogą zrobić, żeby naprawić ten swój błąd. To, co mogą zrobić, to mogą mieć inne dzieci, zaadoptować jakieś czy po prostu kochać inne dzieci. Miłość jest jedynym sposobem na to, żeby naprawić poprzednie wybory. Złe wybory, o których się właśnie teraz dowiedzieliśmy, że były złe, jako że wcześniej myśleliśmy, że nic nam nie będzie. Czasem również w momencie wcielania się połączenie zostaje zerwane z tej czy innej przyczyny.
Czasem to może być jakaś kara, czasem nie kara, a jakieś następstwo, jakaś próba czy cokolwiek i wtedy możemy mówić o poronieniu. Czy w skrajnych przypadkach na świat przychodzi ciało dziecka, które jest martwe, pozbawione tego zalążka życia. W jaki sposób w ogóle może być to jakaś próba? Bo właśnie to jest to, że zawsze próbujemy ominąć słowo „kara”, to następstwo naszych złych uczynków. Może być to w taki sposób, że dajmy na to ta matka, która poroniła, w poprzednim swoim wcieleniu nie szanowała swoich dzieci czy nie chciała mieć dzieci, czy cokolwiek innego. Więc teraz chcąc mieć dzieci, po prostu ich nie może mieć. Jest to pewne następstwo czy też jakaś próba, czy matka będzie w stanie przetrwać ten cios. Oczywiście są to tylko i wyłącznie jakieś spekulacje. Może być, nie musi, ale na pewno jest taka możliwość. Jakie są z kolei dowody na reinkarnację?
Jako że jeśli komuś by nie wystarczyły dowodyW postaci tych wszystkich talentów, różnic i wszystkiego innego. Dowodów na istnienie reinkarnacji jest wiele. Po kolei. Pierwszym są regresje hipnotyczne, które polegają na tym, że danego człowieka wprowadza się w odpowiedni trans, hipnozę oraz następnie podczas tej hipnozy cofa się go do momentu wcielania się w to ciało, w którym jest teraz, czy do poprzednich wcieleń. Często jest to stosowane jako metoda leczenia, gdy dany człowiek ma jakieś traumy, których nie da się w żaden sposób wytłumaczyć czy wyleczyć. Nie ma po prostu żadnego sposobu na to. Nikt nie wie, dlaczego dana osoba ma takie traumy. I właśnie podczas tej regresji hipnotycznej można się dowiedzieć, że dajmy na to osoba, która się panicznie boi wody, w poprzednim wcieleniu utonęła. Czy panicznie boi się ognia, to poniosła śmierć w pożarze i tak dalej. Dalej.
Kolejnym dowodem jest déjà vu, ponieważ czasem jesteśmy w jakimś miejscu i mamy wrażenie, że już tam byliśmy, że jakieś zdarzenie się już kiedyś działo. Mamy takie przeświadczenie i to może świadczyć o tym, że już kiedyś się wcieliliśmy na danej planecie, w danym obszarze i już podczas tych wielu wcieleń jedno z nich miało taką sytuację. Dalej. Następnie są sny i koszmary senne, później choroby. W niektórych przypadkach chorób są przypadki halucynacji. Czasem są to wspomnienia z poprzednich żyć, które tak jakby wychodzą na wierzch. To samo tyczy się zresztą narkotyków, które powodują halucynacje. Podczas medytacji możemy również mieć przebłyski z naszych poprzednich wcieleń. Czasem może być tak, że kogoś znamy, że ktoś kogoś zna. Ledwo co poznaliśmy, to już wiemy, że daną osobę lubimy, bądź też nawet nienawidzimy.
Skąd się to w ogóle bierze? Może się to właśnie brać stąd, że dana osoba jest duchem z nami sympatyzującym, bądź też duchem, którego po prostu nawzajem się nie lubimy. I właśnie to wynika również z tych poprzednich wcieleń. Jak to opisywał Ian Stevenson w swoich książkach, wspomnienia z poprzednich żyć mogą się ujawnić szczególnie w młodym wieku. W okresie dziecięcym, do sześciu, siedmiu lat. Jest to zresztą związane z tym, że duch wcielający się w dane ciało nie kończy tego łączenia się z nowym ciałem materialnym w momencie narodzin. On kończy to całkowite wcielenie w wieku sześciu czy siedmiu lat, a do tego czasu można by powiedzieć, że jest jedną nogą w świecie duchowym, więc może widzieć na przykład duchy, jako że jego zdolności jako ducha nie są jeszcze zatarte. Kolejnym dowodem na reinkarnację są znamiona. W jednej z książek Ian Stevenson opisuje przykład, gdzie pewien chłopak miał pewne znamiono na klatce piersiowej. Jego wspomnienia podczas regresji hipnotycznej ukazały, że kiedyś został postrzelony dokładnie w tym samym miejscu, gdzie miał owe znamiono.
Ian Stevenson mówi nam, że głęboko w nas mamy swego rodzaju ślady poprzednich wcieleń. Przy okazji tego można wspomnieć o tym, że ktoś może mieć jakieś problemy z oddychaniem. Może to świadczyć, że w poprzednim wcieleniu się powiesił. Problemy z sercem, że postrzelił się w serce i tak dalej. Następnie, jeśli chodzi o ciało duchowe, ponieważ jest ono, jak już wspomniałem, bardzo mocno związane właśnie z reinkarnacją. Dla przypomnienia to ciało duchowe okrywa naszą duszę czy ducha i jest połączone z ciałem materialnym. Dusza i ciało duchowe jest połączone z ciałem materialnym fluidycznym łącznikiem. Tutaj też jest ważne, żebyśmy szanowali własne ciało, ponieważ wszystko, co robimy naszemu ciału, odbija się na naszym ciele duchowym. Jeśli nie będziemy szanować naszego ciała, to wszystko to zapisze się w naszym ciele duchowym i w momencie ponownej inkarnacji te efekty zostaną przerzucone na nowe ciało materialne. To też zresztą te wszystkie znamiona, problemy i tak dalej.
To jest właśnie z tym związane. Każda reinkarnacja jest to tak naprawdę taki świeży start. Oferuje ona nam świeży start, ponieważ w momencie wcielania się wszystkie nasze wspomnienia, wszystko to, co wiemy, zostaje zapomniane. Ciągle jest to w naszej podświadomości. Dlatego też właśnie na przykład ludzie posiadający talenty jakieś. Oni mają zapisane w podświadomości to, co na przykład robili w poprzednim wcieleniu. W tym wcieleniu będą to doskonalić. Niektórzy ludzie mówią, że ktoś się rodzi z talentem do rysunku, talentem malarskim, wokalnym.... czy innym takim to jest po prostu to, że w poprzednich wcieleniach nauczył się tego, a w tym wcieleniu dalej to doskonali, jednak nie wie o tym, a dopiero musi to odkryć. Dlatego też zresztą ważne jest, żebyśmy nie zamykali tego naszego dziecka w ciasnych granicach, a dali mu spróbować wiele rzeczy, bo w końcu tak zostało odkryte wiele talentów.
Dlatego też tak wiele pokładamy w tym okresie dzieciństwa, gdzie ludzie dopiero dowiadują się, dlaczego tak ważna jest zmiana naszego życia, gdy dopiero co się narodziliśmy. Życie, które przychodzi na świat w formie niemowlęcia, jest czyste. Mózg jest, można by powiedzieć, plastyczny, można go odpowiednio ukształtować. Więc to, czego nauczymy nasze dzieci w młodym wieku, bardzo często będzie miało wpływ na dorosłość. Badania prowadzone na Uniwersytecie w Maryland dowodzą, że to, co robimy w tym tak zwanym krytycznym czasie, czyli w pierwszych latach naszego życia, ma duży wpływ na naszą dorosłość. Więc nigdy nie powinniśmy zaniedbywać swojego dziecka, ponieważ to się później odbije na nim, jak i bardzo często na nas. Jeśli chodzi o przygotowanie do nowego wcielenia, przygotowanie do reinkarnacji, ponieważ często, nawet można by powiedzieć zawsze, każda reinkarnacja jest przygotowywana. Są ustalane tak zwane punkty główne, które chcemy zrealizować w danym wcieleniu. I tak duch, który jest odcieleśniony, a jest w momencie planowania reinkarnacji, ustala sobie oczywiście z pomocą sympatyzujących duchów, z pomocą swojego ducha opiekuna, pewne punkty, które chciałby przejść w danym wcieleniu. Pewne rzeczy, których chciałby się nauczyć.
Gdy się wciela, to już od niego zależy. Oczywiście nie pamięta o nich, jednak ma je zapisane w świadomości i od niego zależy, czy te punkty zrealizuje, czy też pójdzie kompletnie inną drogą. I właśnie od tego później będzie zależeć, czy będzie miał coś do odpracowywania, czy też wszystko pójdzie po jego myśli. Jak mówił Andre Luis w jednej ze swoich książek, w świecie duchowym istnieje cała placówka, która zajmuje się reinkarnacją. Więc w czasie, gdy jesteśmy w świecie duchowym, oczekując na kolejną reinkarnację, jesteśmy w stanie tak zwanego wędrownego ducha. Podczas tego czasu możemy przechodzić różne kursy, treningi, które mają za zadanie zapewnić nam powodzenie w naszym kolejnym wcieleniu. Więc ważne jest to, żeby pamiętać, że nie uczymy się tylko i wyłącznie będąc wcielonymi. Uczymy się zarówno będąc wcielonymi, jak i podczas snu, kiedy nasz duch wychodzi z naszego ciała, żeby gdzieś podróżować. On się wtedy też uczy oraz wtedy, gdy nasze ciało materialne przestanie spełniać to swoje zadanie. Inaczej mówiąc, po prostu umrze.
Ciągle się uczymy. Pewnych rzeczy oczywiście możemy się nauczyć tylko i wyłącznie będąc zmaterializowanymi. Pewnych rzeczy możemy się nauczyć tylko i wyłącznie będąc w stanie ducha. I musimy pamiętać o tym, że rozwijamy się raczej powoli. Jedni szybciej, drudzy wolniej. Jednak ciągle jest to powolny proces. Nie ma czegoś takiego, że nagle przeskakujemy sobie z jednego punktu do drugiego, omijając kilka etapów. Czyli na przykład będąc duchem niedoskonałym na ostatnim stopniu nagle przeskoczymy w stan ducha wyższego, który jest już bliski doskonałości. Czegoś takiego nie ma. Oczywiście możemy się bardzo mocno rozwinąć w zależności od tego, co robimy, jednak nigdy to nie będzie taki skok na miarę 30 wcieleń.
Oczywiście bardzo fajnie by było tak zrobić, że pięć wcieleń i będziemy już doskonali, jednak to jest po prostu niemożliwe. Za dużo jest do nauczenia się, żebyśmy byli w stanie wszystko przerobić podczas tych kilku wcieleń. Więc jeden będzie potrzebował kilkaset, drugi kilka tysięcy, trzeci kilka milionów wcieleń, zależnie od danego człowieka, danego ducha, można by powiedzieć. Jaki jest natomiast wpływ reinkarnacji na nasze życie? I tak, reinkarnacja, można by powiedzieć, że wzmacnia nasze więzy rodzinne. Wielu może myśleć-A co się stanie z moimi ukochanymi, gdy odejdą? Co z nimi będzie? Tak naprawdę nic się nie stanie. Ciągle będziemy z nimi połączeni więzami miłości. Nawet wtedy, gdy w danej inkarnacji będziemy w innej rodzinie, to nadal będziemy połączeni tymi, można by powiedzieć, wyższymi więzami miłości.
Co więcej, poprzez kolejne reinkarnacje, poprzez wcielanie się w kolejnych miejscach, w różnych sytuacjach, w różnych rodzinach, poszerzamy naszą rodzinę. Jednak tak jak mówiłem na poprzednim wykładzie, nie możemy się przywiązywać do danej osoby. Nie możemy być uzależnieni od naszej matki, naszego ojca czy kogokolwiek innego. Nie możemy się do nich przywiązywać. Mamy ich kochać. Oczywiście. Jednak nie możemy się przywiązywać, bo jak właśnie idea reinkarnacji nam pokazuje, wcielamy się w różnych rodzinach. Jak to powiedział Dalajlama, wpływem reinkarnacji jest wywołanie uniwersalnej miłości, że po prostu będziemy kochać wszystkich ludzi, nieważne, kim są, jacy są. Wszyscy jesteśmy jedną wielką rodziną. Wiedząc o reinkarnacji, nie będzie już żadnych uprzedzeń czy rasowych, czy religijnych, czy społecznych.
Ponieważ w jednym wcieleniu możemy się urodzić w takim kraju, w innym, w drugim. W jednym kraju będzie panować taka religia, a w innym inna sytuacja społeczna czy cokolwiek. Wszyscy będziemy się wcielać w takich samych sytuacjach podczas różnych inkarnacji, więc nie będziemy mieć żadnych uprzedzeń, jako że wszyscy będziemy tacy sami. Jak to powiedziała Helena Blavatsky, reinkarnacja wywoła poczucie braterstwa, że wszyscy są jedną wielką rodziną. Ukaże sens tej odnowy, poprawy, tego dążenia do doskonałości, wybaczania innym osobom, chęci poprawy siebie, czynienia dobra. I kiedy będziemy całkowicie rozumieć ten sens reinkarnacji i ją przyjmiemy jako pewnik, to zmieni się nasze postrzeganie czasu i rzeczywistości. Więc w przypadku, gdy będziemy mieli jakieś problemy w życiu, będziemy się dobrze czuć. Będziemy wiedzieć, że one szybko miną, że te problemy są tak naprawdę niczym. Szybko przyszło, szybko poszło. Nie jest to coś, czym powinniśmy się w ogóle przejmować.
I wnioskiem tego jest to, że reinkarnacja, którą ukazuje nam spirytyzm, jak i wiele starożytnych filozofii, po prostu podnosi nas na duchu, przynosi nam pocieszenie, pokazuje sens doskonalenia się, sens wybaczania innym ludziom i pomagania im. Dziękuję bardzo za wysłuchanie mnie i do usłyszenia na kolejnym wykładzie. Produkcja i realizacja Portal INFRA. www.infra.org.pl.