Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Rozmowy poza ciałem

Rozmowy poza ciałem

Odcinek: Odc. 31 Jarek
Jarek Bzoma opowiada o rodzajach snów i analizuje ciałka niefizyczne. Opisując strukturę świadomości, opowiada o spotkaniu z Bramanem

Streszczenie odcinka

W rozmowie Jarek Bzoma rozwija swoją koncepcję wielowarstwowej struktury świadomości i ciał subtelnych, traktując świat fizyczny jako najgęstszy z przejawów, a nie punkt wyjścia. Podkreśla, że zwykle patrzymy na rzeczywistość „odwrotnie”, podczas gdy według niego proces przebiega od wyższych poziomów ku coraz niższym: od ducha, przez Atmana, ciało buddyczne, przyczynowe, mentalne i astralne, aż do materialności. Czas i przestrzeń uważa za wytwory ciała przyczynowego, a samą indywidualność za jedynie fragment większej, jednej świadomości. Istotnym motywem audycji jest relacja między Atmanem a Brahmanem. Bzoma opisuje Brahmana jako stan nieupostaciowiony, a moment oddzielenia od niego jako początek świadomości osobowej. W jego ujęciu nie istnieje realna granica między „oddzielnymi” obserwatorami; pozorna odrębność wynika z czasoprzestrzeni i z tego, że każdy z ludzi doświadcza tylko własnego wycinka tej samej świadomości. W tej perspektywie Atman jest już czymś samodzielnym, lecz nadal stanowi część większej całości. Dużą część rozmowy zajmuje próba uporządkowania poziomów istnienia. Bzoma mówi o trzynastu poziomach, ale dochodzi do wniosku, że „trzynasty” nie jest osobnym poziomem, lecz raczej odbiciem całej wcześniejszej struktury, czymś podobnym do lustra. Najważniejsza okazuje się nie sama „poziomowość”, lecz granica między przejawieniem a tym, co za nią stoi. Opisuje to jako swoiste „przenicowanie” świadomości na drugą stronę, proces, który kojarzy mu się z alchemicznym rozpuszczaniem i ponownym krystalizowaniem. W tym samym duchu przedstawia swoje doświadczenie dwóch strumieni świadomości: czarnego, zstępującego, i białego, wstępującego. W jego interpretacji ludzie nie „rozwijają się” sami z siebie, lecz uczestniczą w ruchu większej świadomości, która zstępuje w materię, a potem wraca ku źródłu. Znak zodiaku staje się dla niego symbolem miejsca pracy w tym procesie: jedne osoby mają działać bardziej w kierunku zstępowania, inne wznoszenia. Z takiego ujęcia wyprowadza też własne doświadczenia związane z Bykiem, który ma odpowiadać za poziom między ciałem buddycznym a przyczynowym. Rozmówca opowiada następnie o próbach przejścia „na drugą stronę” tego układu. Opisuje sen lub podróż, w której wchodzi przez przejście strzeżone przez rozwścieczonego byka. Zwierzę jawi się jako strażnik granicy między strumieniami, a spotkanie z nim ma charakter niemal mitologiczny i budzi skojarzenie z siłą demoniczną. Później pojawia się łagodniejszy wariant tego doświadczenia: zamiast byka pojawia się spokojna krowa, co Bzoma interpretuje jako znak, że przejście zaczyna się otwierać albo że udało mu się znaleźć inną drogę obejścia blokady. W jego wywodzie ważne miejsce zajmuje także temat reinkarnacji i światów równoległych. Twierdzi, że kolejne wcielenia dzieją się w obrębie ciała przyczynowego, a z poziomu Atmana odpowiadają im całe równoległe światy i równoległe życia. W tym sensie to, co dla ciała buddycznego jest wędrówką dusz, dla Atmana staje się wielością odrębnych, lecz współistniejących struktur. Różnice między poziomami mają być jedynie sposobem, w jaki ludzki umysł porządkuje rzeczywistość, która z wyższej perspektywy pozostaje jednością. Bzoma podkreśla, że wiele z tych obrazów otrzymuje w snach w postaci symbolicznej. Ciało atmaniczne jawi mu się jako „muzeum form”, zbiór idei i zalążków kształtów, które dopiero później zagęszczają się w niższych warstwach. Opowiada też o tym, że idee, gdy zwalniają i zagęszczają się, przechodzą w wartości, te zaś w przyczyny, myśli, emocje i energię, aż w końcu w materię. Cały ten proces widzi jako stopniowe spowalnianie i kondensowanie świadomości, a nie jako klasyczne przechodzenie od materii do ducha. W rozmowie wraca także kwestia sensu tego procesu. Bzoma uważa, że emocje są paliwem całego przejawienia, ponieważ to one dostarczają energii potrzebnej Atmanowi do oddzielenia się od Brahmana. Wspomina przy tym pojęcie lushu jako czegoś nadmiarowego, wysokoenergetycznego, związanego raczej z uczuciem niż z prostą emocjonalnością. Całość prowadzi go do pytania, czy człowiek może świadomie zatrzymać dalsze „opadanie” w niższe poziomy i przejść ku strumieniowi wstępującemu, zamiast powracać w kolejne wcielenia. Ostatecznie rozmowa pozostaje próbą zbudowania własnego modelu duchowej kosmologii na podstawie snów, doświadczeń wewnętrznych i odniesień do hinduistycznych oraz symbolicznych wyobrażeń. Bzoma nie przedstawia zamkniętego systemu, raczej opisuje kolejne intuicje, korekty i eksperymenty na samej świadomości. W jego ujęciu najważniejsze jest nie tyle znalezienie definicji, ile uchwycenie dynamiki przejścia między jednością a oddzieleniem, między źródłem a przejawieniem, między ruchem w dół i powrotem ku górze.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).