domki w górach

rolety zewnętrzne wrocław



www.ochronaprzedptakami.com.pl

Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Mówią Świadkowie

Mówią Świadkowie

Odcinek: Odc. 61 - Bliskie spotkania z wysoką dziwnością
Ten odcinek wypełnią w całości rozmowy ze słuchaczami, którzy zdobyli się na odwagę i podzielili się z radiem swoimi - nie raz przyprawiającymi o dreszcze - bliskimi spotkaniami z wysoką dziwnością.

W ich relacjach będą się przewijały elementy przywodzące na myśl spotkania z żywym folklorem. Są to jednak zdarzenia sprawiające pewną trudność w klasyfikacji, a dlaczego - przekonacie się po wysłuchaniu.

Załącznik do relacji z Bieszczad - kufle "przecięte jak gdyby laserem" (01:04:21): www.paranormalium.pl/down...

Kanał Marka Żelkowskiego "Wehikuł Wyobraźni": www.youtube.com/@wehikulw...

Kanał Piotra Cielebiasia "UFO Historie": www.youtube.com/@ufohisto...

Kanał czasopisma "Nieznany Świat": www.youtube.com/@nieznany...
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Odcinek składa się z kilku relacji słuchaczy o trudno wyjaśnialnych spotkaniach z dziwnymi światłami, zjawiskami przestrzennymi i istotami przypominającymi postacie z folkloru. Wspólnym motywem jest poczucie obcowania z czymś realnym, ale wykraczającym poza zwykłe doświadczenie, często w miejscach odludnych: w jaskini, przy domu, w lesie i podczas wypraw rowerowych. Pierwsza historia dotyczy wspomnienia z dzieciństwa z okolic Tomaszowa Mazowieckiego. Jako kilkuletni chłopiec świadek widział w grotach jaskini biało-niebieskie, szybko poruszające się światło, które sprawiało wrażenie obiektu przemykającego przez przestrzeń i jakby przenikającego przez ludzi. Nikt oprócz niego nie reagował na to zjawisko, co utwierdziło go w przekonaniu, że widział coś tylko on sam. Druga relacja pochodzi z Podlasia i obejmuje serię zdarzeń wokół domu w Drohiczynie oraz w Kleszczelach. W jednym z epizodów świadkini obserwowała nocą nad trzema starymi drzewami gęstą chmurę małych światełek, przypominających lampki LED, białych w środku i otoczonych szmaragdową poświatą. Światełka chaotycznie zapalały się, gasły i przemieszczały po koronach, aż stopniowo zniknęły. W innym zdarzeniu o trzeciej nad ranem jej matka zobaczyła w ogrodzie świetlistą kulę wielkości grejpfruta, świecącą żółto-pomarańczowo-czerwonym światłem; z kuli wystrzeliły promienie przypominające igiełki lub lasery, po czym wszystko zgasło. Sama świadkini miała potem własne spotkania: na spacerze z psem zobaczyła nagle obok siebie przezroczystą, różowo świecącą strukturę przypominającą wygiętą rurę lub piorun, przez którą przemknęło ciemne obiektywne coś i zniknęło. W innym miejscu, siedząc w ciemności przy ognisku, widziała pomarańczową kulę, której obecności towarzyszyło iskrzenie, wibracje i wrażenie bycia obserwowaną. Całość łączy się z lokalnym poczuciem szczególnej energii miejsca, przywoływanym przez świadków w odniesieniu do Drohiczyna i tamtejszej góry zamkowej. Najbardziej rozbudowana część odcinka dotyczy pobytu w Bieszczadach w 2006 roku. Podczas wycieczki do zaniedbanego starego cmentarza ukraińskiego dwóch mężczyzn spędziło noc w namiocie rozstawionym przy gospodarstwie. Jeszcze przed właściwym zdarzeniem zauważyli niezwykłe zjawiska: nagłe wrażenie absolutnej ciszy, brak odgłosów przyrody i wrażenie odizolowania od otoczenia. W nocy jeden z nich poczuł, jak coś na nim siedzi, unieruchamia go i z czymś się „bije”, a drugi słyszał jego przytłumione wołanie. Po tym epizodzie rozległ się narastający syczący szum, kojarzony przez świadka z ulatniającym się gazem, który jakby obiegł namiot, po czym nastąpił trzask łamanej gałęzi. Potem namiot był uderzany w różnych miejscach krótkimi seriami, jakby cienkim patykiem. Rano i później świadkowie próbujący to racjonalizować zwrócili uwagę, że noc była nienaturalnie cicha, a okoliczne psy, zwykle bardzo czujne, nie reagowały na ich wołanie ani na to, co działo się przy namiocie. Z perspektywy lat mężczyzna łączy to zdarzenie z miejscowymi opowieściami o dziwnych zjawiskach, a nawet z relacjami o dawnych obrzędach satanistycznych w tamtym rejonie. W rozmowie pojawia się też osobna, późniejsza relacja o dziwnym „małym”, niskim, szybko biegnącym stworzeniu przypominającym człowieczka albo „żebraka”, które miało być widziane przez innych mieszkańców w podobnym obszarze leśnym. W tej samej opowieści powraca też krótszy, ale mocny motyw obserwacji kuli i „małej postaci” przez starszą kobietę nad potokiem Szum, a także wspólne dla kilku relacji poczucie, że w lesie coś obserwuje ludzi. Świadkowie wiążą to z ludowym wyobrażeniem strażników lasu lub istot z „żywego folkloru”, choć sami nie potrafią rozstrzygnąć, co właściwie widzieli. Ostatnia, rozbudowana relacja dotyczy wyprawy rowerowej po Roztoczu w 2018 roku. Świadek i jego towarzyszka zauważyli już na początku dziwne, „chropowate” niebo z szarymi kropkami rozrzuconymi po błękitnym tle. Na Czartowym Polu i w jego okolicach zwracali uwagę na osobliwy brak ludzi mimo dużej liczby samochodów i rowerów w pobliżu oraz na wyraźnie wyciszoną przyrodę. W pewnym momencie, na leśnej drodze, zza drzew wybiegła niska, humanoidalna postać okryta brązowym, workowatym materiałem, z widocznymi dłońmi, uszami i siwymi włosami. Istota przebiegła niezwykle szybko, nie odwracając głowy, znikając w zaroślach po drugiej stronie drogi. Świadkowie byli przekonani, że nie była to zwykła zwierzyna. W dalszej części wyprawy pojawił się nagły, potężny huk przypominający uderzenie bicza, słyszalny na rynku w Jęziorowie, po którym wiele osób jednocześnie się odwróciło i straciło równowagę od zaskoczenia. W tej samej chwili widoczna stała się biała ściana lub biały ekran zasłaniający górną część widoku na budynki, jakby odcinał fragment przestrzeni. Później, w lesie, świadkowie wjechali w obszar, gdzie gwałtownie spadła temperatura, a na ziemi leżały białe, matowe, chropowate kulki nieznanego pochodzenia. W tej strefie zwierzęta – sarny, lis i zając – zachowywały się osobliwie: stały i patrzyły w jednym kierunku, jakby na coś niewidzialnego, nie reagując na obecność ludzi. GPS i późniejsze pomiary miały wykazać niezgodność między czasem, prędkością i przebytą odległością, jakby w tej części trasy nie wszystko przebiegało normalnie. Cały odcinek buduje obraz serii spotkań z czymś nieuchwytnym: świetlistymi kulami, anomaliami ciszy i temperatury, postaciami z lasu, zniekształceniem przestrzeni oraz reakcjami zwierząt i ludzi, które świadkowie odczytują jako sygnał obecności czegoś ukrytego w otoczeniu. Wspólny pozostaje brak jednoznacznego wyjaśnienia i przekonanie, że relacjonowane zdarzenia wykraczają poza zwykłe przypadki.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).