Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Para-Radio

Para-Radio

Odcinek: Końce świata
Audycja poświęcona końcom świata, omówione zostały między innymi cechy wspólne tego typu wydarzeń oraz to, skąd wzięła się data 21 grudnia 2012

Streszczenie odcinka

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości! Audycja poświęcona była różnym wyobrażeniom końca świata, ich religijnym źródłom, historycznym „fałszywym alarmom” oraz psychologicznemu znaczeniu apokaliptycznych dat. Rozmówcy zaczęli od ogólnej definicji końca świata jako wyobrażanego procesu zakończenia istnienia świata i zwrócili uwagę, że motyw ten pojawia się niemal we wszystkich religiach: w chrześcijaństwie jako powtórne przyjście Jezusa i koniec czasów, w islamie jako dzień Sądu Ostatecznego, w hinduizmie jako wejście świata w chaos, a w tradycjach skandynawskich jako Ragnarok. Podkreślono, że oczekiwanie końca świata towarzyszy ludziom od tysięcy lat, a znaki zapowiadające apokalipsę bywają interpretowane na wiele sposobów zależnie od wyznania i epoki. Dużo miejsca poświęcono dawnym chrześcijańskim i millenarystycznym oczekiwaniom. Wspomniano ruch Montanusa z II wieku, który zapowiadał rychłe nadejście królestwa Chrystusa i wywołał masowe oczekiwanie wiernych, choć zapowiadane wydarzenie nie nastąpiło. Przywołano też Sabba­taja Zeviego, żydowskiego pretendentа mesjańskiego z XVII wieku, którego działalność zakończyła się kompromitacją po jego upadku. Rozmówcy zaznaczyli, że mimo kolejnych rozczarowań wiara w bliski koniec świata pozostawała silna, a jedną z najbardziej znanych dat stał się 31 grudnia roku 999, łączony z millenaryzmem i spodziewanym nadejściem tysiącletniego Królestwa Bożego. Z tej atmosfery wyrosła późniejsza tradycja zabaw sylwestrowych, nazwanych od papieża Sylwestra II. W dalszej części audycji omówiono kolejne, już nowocześniejsze daty apokalipsy. Wymieniono rok 1969, wiązany z erą Wodnika, wyłonieniem się Atlantydy i początkiem nowej ery pokoju i miłości. Przypomniano też daty z lat 90., w tym rok 1998 wskazywany przez organizację Centro, przepowiednie Edgara Cayce’a związane z przebiegunowaniem Ziemi oraz interpretacje tekstów Nostradamusa, którym przypisywano zapowiedzi katastrof i wojny. Rozmówcy zgodzili się, że przepowiednie Nostradamusa są skrajnie niejednoznaczne, a ich interpretacja zależy od tłumacza i od tego, jak bardzo chce się w nich znaleźć konkretne znaczenia. Padła też uwaga, że sam Nostradamus mógł raczej szyfrować przewidywania dotyczące bieżących wydarzeń politycznych swojej epoki niż dosłownie prorokować odległą przyszłość. Jednym z ważniejszych wątków była data 21 grudnia 2012 roku i związane z nią oczekiwania końca świata. Rozmówcy wyjaśnili, że źródłem tej daty był kalendarz Majów, a zwłaszcza ich Długa Rachuba. Najpierw omówiono sam system czasu u Majów: rytualny Tzolk’in, liczący 260 dni, oraz słoneczny Haab, zbliżony do naszego roku kalendarzowego i obejmujący 365 dni. Wskazano, że oba kalendarze funkcjonowały równolegle w cyklu 52-letnim, a poza nimi Majowie stosowali jeszcze Długą Rachubę, czyli liniowy zapis upływu dni od daty zerowej. Według tej rachuby 21 grudnia 2012 roku odpowiadał szczególnej dacie kończącej pewien cykl, co część ludzi uznała za zapowiedź apokalipsy. Podkreślono jednak, że dla Majów zakończenie cyklu nie musiało oznaczać zniszczenia świata, lecz raczej przejście do kolejnego etapu liczenia czasu. W tym kontekście rozmowa zeszła na szersze rozumienie wiary milenarystycznej. Przywołano Normana Cohna i jego książkę „Pościg za tysiącleciem”, w której opisał on cechy wspólne ruchów oczekujących zbawczego przełomu: zbiorowe zbawienie, bliskość wydarzenia, jego niespodziewany charakter, całkowitą przemianę życia i nadnaturalny sposób realizacji. Wskazano, że takie oczekiwania prowadziły do powstawania radykalnych wspólnot religijnych, które w imię rychłego końca świata rezygnowały z dotychczasowych norm moralnych i społecznych. Rozmówcy odwołali się do historycznych przykładów takich jak Bracia i Siostry Wolnego Ducha, którzy mieli łączyć mistykę z hedonizmem, a także do szerszego zjawiska utożsamiania apokalipsy z szansą na odwrócenie porządku społecznego. W audycji pojawił się też wątek współczesnych ruchów religijnych i pseudoapokaliptycznych. Wspomniano organizację Dom Jahwe, która głosiła koniec świata w 2001 roku jako skutek wojny atomowej, oraz Harolda Campinga, który wielokrotnie zapowiadał koniec świata i mimo kolejnych pomyłek nadal miał wiernych zwolenników. Zauważono, że tego typu ruchy opierają się na poczuciu wybrania, obecnym w wielu religiach, i dają ludziom poczucie uczestnictwa w wyjątkowym momencie historii. Rozmówcy zwracali uwagę, że niektórzy traktują takie zapowiedzi całkiem serio i są skłonni podporządkować im swoje działania, co może prowadzić do niebezpiecznych zachowań. Istotną część rozmowy poświęcono psychologicznym i społecznym skutkom oczekiwania na koniec świata. Mówiono o tym, że konkretna data może działać na wyobraźnię zbiorową, wzmacniać lęki, ale też budzić nadzieję na radykalną zmianę. Rozmówcy podkreślali, że apokaliptyczne nastroje pojawiają się szczególnie w czasach kryzysu, wojen i niepewności ekonomicznej. W tym sensie koniec świata bywa mniej fizycznym wydarzeniem, a bardziej stanem umysłu, metaforą pragnienia zerwania z obecnym porządkiem. Jeden z rozmówców mówił o „geście apokaliptycznym”, czyli o chęci całkowitego odrzucenia istniejących warunków życia, która w skali jednostkowej może oznaczać frustrację, a w skali społecznej prowadzić do radykalnych ruchów, wojen i prób przebudowy świata. Rozmowa zahaczała także o hipotezy o dawnych katastrofach i zaginionych cywilizacjach. Wspomniano o teorii zakładającej istnienie wcześniejszych cywilizacji zniszczonych przez kataklizmy, o Atlantydzie, potopie biblijnym, możliwych nieodkrytych korytarzach w Wielkiej Piramidzie oraz o rozważaniach Michaela Tellingera dotyczących pradawnych miast w południowej Afryce i związku tych teorii z sumeryjskimi opowieściami o Anunnakich. Rozmówcy pozostawali sceptyczni wobec takich hipotez, podkreślając brak twardych dowodów, choć przyznawali, że niektóre przesłanki są intrygujące i zasługują na ostrożną uwagę. Podsumowując, audycja pokazywała koniec świata jako zjawisko powracające w religiach, przepowiedniach, ruchach społecznych i popkulturze, ale też jako silny mechanizm psychologiczny. Rozmówcy zgodzili się, że większość takich dat nie prowadzi do rzeczywistej zagłady, lecz raczej do zbiorowej mobilizacji, strachu, nadziei albo oportunizmu. Najbardziej prawdopodobnym „końcem świata” wydawał im się nie kataklizm kosmiczny, lecz efekt psychologiczny: napięcie, lęk, samospełniające się przepowiednie i gwałtowne reakcje ludzi na symbolicznie ważną datę. W ich ujęciu 21 grudnia 2012 roku miał być raczej sprawdzianem zbiorowej wyobraźni niż rzeczywistym końcem cywilizacji.
(rozwiń streszczenie)
Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).