[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. No one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:10] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest Teoria Chaosu. Jak co piątek po północy. To jest audycja o rzeczach niewyjaśnionych, a także teoriach spiskowych. No, teoriach spiskowych, tak. To często się pojawia jako coś najgorszego, co może spotkać człowieka. Teoria spiskowa. Dzisiaj mamy 14 września, a właściwie 15 września i temat będzie równie wrześniowy ze względu na to, że zaczyna się wtedy szkoła. Zaczyna się nowy rozdział dla niektórych ludzi, większości ludzi, studentów — poprawki. A dzisiaj będzie temat, który zacznę jak zwykle cytatem.
„Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po niemożliwe”. To jest drugie prawo Clarka, właściwie Arthura Charlesa Clarka, jednego z najwybitniejszych pisarzy science fiction XX wieku. Dzisiaj będziemy rozmawiali o rzeczach niemożliwych i rzeczach możliwych. Jakie są te rzeczy? To pewnie wiecie. Co jest możliwe? Co was otacza? Te rzeczy, które możecie dotknąć, są dla was oczywistością, czyli jakieś telefony komórkowe, komputery, szmery, inne bajery oczywiście. Prąd? Może można zobaczyć prąd, tak?
Może nie do końca zobaczyć, ale powiedzmy. Można sprawdzić wyładowania atmosferyczne, czyli takie małe pioruny. Nie będę wam podpowiadał, jak to zrobić. Lepiej nie róbcie tego, ale na pewno widzieliście kiedyś spięcia w instalacji elektrycznej, przeskok iskry. Także tego typu rzeczy znacie na co dzień. Światło, żarówka to są dosyć nowe odkrycia. Niewiele ponad 100 lat temu zostały wprowadzone do użytku, a dzisiaj niestety zakazane przez Unię Europejską. Więc tych zwykłych żarówek, które znamy od czasów Edisona, niestety... Stety będą, bo nie ma czegoś takiego, że można zakazać. Nawet rzeczy zakazane zawsze będą w handlu.
Może trochę droższe, ale zawsze będą. I takich rzeczy jest bardzo dużo, które kilkaset lat temu byłyby magią. To zresztą też jedno z praw Clarka. Ale o rzeczach możliwych i niemożliwych. Dzisiaj raczej skoncentrujemy się na rzeczach niemożliwych w sensie takim, które większości ludzi na świecie wydają się niemożliwe. Rzeczy niemożliwych naprawdę jest niewiele. Według najznakomitszych fizyków tych rzeczy niemożliwych jest tak mało, że naprawdę ciężko wymyślić ich wiele. Ich naprawdę jest strasznie mało. To też zaskoczyło mnie naprawdę. Mówimy oczywiście o fizyce XXI wieku, a przynajmniej końcówki XX wieku.
To nie jest fizyka końca XIX wieku. To jest zupełnie coś innego, o czym filozofom się nie śniło kiedyś. Co roku powstają, może przesadzam, że powstają, ale co roku mamy zupełnie różne doświadczenia, które są spychane, zamiatane pod dywan, które może nie tyle zaprzeczają prawom fizyki aktualnym, ale w jakiś sposób je rozszerzają. I te najdziwniejsze bardzo często są utajniane, czyli te doświadczenia robione w tajnych laboratoriach. Ale dzisiaj powiemy sobie zupełnie o rzeczach, które są mainstreamowe, czyli takie, które możecie znaleźć w książkach. Możecie znaleźć na uniwersytetach, możecie znaleźć wszędzie. Nie są zupełnie utajnione. Czyli to są rzeczy, które są dane. Można sobie je sprawdzić i tu nie ma żadnej jakiejś hokus-pokus i magii, tak jak wielu by myślało, że tak jest. Dzisiaj nie będziemy rozmawiali o magii, natomiast te technologie, jakby ktokolwiek zobaczył tego typu technologie w realnym świecie, uznałby je za magię.
Pewnie pytacie się, co to są za technologie? Zaraz do nich dojdziemy. Naprawdę ich jest całe mnóstwo. Znane najczęściej z filmów science fiction, ale także i książek fantasy i generalnie science fiction. Mnóstwo tych rzeczy zostało już odkrytych, które można by było na tą listę wciągnąć, ale one już są. Może zacznę najpierw od przybliżenia sylwetki człowieka, dzięki któremu ten temat jest, bo bez niego tematu by nie było. To jest jeden z największych fizyków końca XX, ale można powiedzieć XXI wieku. Może nie chodzi o to, co on odkrył, ale to, jak on obudził w ludziach nowe pokłady świadomości tego, co wiemy, czego nie wiemy i zebrał to wszystko do kupy, co wszyscy inni nawet nie wiedzieli, jak to zrobić. Jego książką, już pewnie niektórzy wiedzą, jedną z najważniejszych książek XX wieku. I tutaj nie mówię tego jakoś żartobliwie, czy tak nad wyraz, czy tak, żeby podlizać się temu człowiekowi, temu fizykowi.
Ale naprawdę, ja przeczytałem tą książkę dwa razy. Każdy z was, jeżeli nie chce być XXI-wiecznym ignorantem, musi ją przeczytać. Absolutnie musi. Nieważne, na jakim poziomie jesteście fizyki, matematyki, musicie tą książkę przeczytać. Jest to książka „Hiperprzestrzeń”. Autorem jest Michio Kaku, znakomity fizyk amerykański. Tę książkę czytałem w latach 90. W 1997 roku chyba, z tego, co pamiętam. Obudziła we mnie takie skojarzenia, ile my nie wiemy tak naprawdę i jak szkoła zabija w nas to zdrowe myślenie, które każdy człowiek powinien mieć. I ta książka powinna być obowiązkową książką w nauczaniu fizyki, czy ogólnie nauk ścisłych.
To jest podstawa. Bez tej książki można się nauczyć, ale będzie tylko człowiek nauczony. Ale żeby ktoś, taki inżynier dalej coś robił w tym kierunku, aby te rzeczy niemożliwe dzisiaj stworzyć, warto by było tą książkę przeczytać. Naprawdę. Dwa razy. Jak ktoś mówi, 10 punktów do zdolności ta książka daje. Także polecam ją. Ale dzisiaj nie o tej książce będziemy mówili, „Hiperprzestrzeń”, książki Michio Kaku, ale o jego innej książce, która była przyczynkiem do dzisiejszej audycji, do tematu rzeczy niemożliwych i rzeczy możliwych. Ta książka to jest „Fizyka rzeczy niemożliwych. Fazery, pola siłowe, teleportacja i podróże w czasie”.
Wydawnictwo Prószyński i S-ka, w 2009 roku wyszła. W oryginale ten tytuł to „Physics of the Impossible: A Scientific Exploration Into the World of Phasers, Force Fields, Teleportation, and Time Travel”. 2008 rok. Tę książkę też warto przeczytać. Może ona nie jest aż tak konieczna, natomiast jest bardzo ciekawa i pokazuje, jak mało rzeczy jest niemożliwych już w dzisiejszym czasie. Natomiast być może dojdą różne rzeczy, które jeszcze nam się nie śniły, a mogą być. Ale tych rzeczy myślę, że jest coraz mniej. Coraz więcej tych rzeczy wiemy, w którym kierunku iść, tylko są bardzo trudne do zrobienia. Może tak jeszcze chwilkę opowiem o Michio Kaku. Jest to amerykański fizyk teoretyk, profesor, badacz teorii superstrun, popularyzator nauki, futurolog, autor ponad 70 prac i wielu książek, z których kilka stało się bestsellerami, między innymi „Hiperprzestrzeń”.
Gospodarz programów radiowych i telewizyjnych. Gospodarz, a także gość. Obecnie pracuje na Uniwersytecie Nowojorskim, gdzie piastuje funkcję dziekana Katedry Fizyki Teoretycznej. Jest prowadzącym program telewizyjny „Fantastyka w laboratorium”, który mogliście oglądać w stacji Discovery. Bardzo ciekawy program, dosyć kompleksowo analizujący pewne rzeczy, który to program został zrobiony na podstawie jego książki. Także prowadzi swój program radiowy w 90 stacjach radiowych w Stanach Zjednoczonych pod tytułem „Science Fantastic”. Z tego, co mi się wydaje, jest on jednak lepszym naukowcem niż radiowcem czy prowadzącym program, aczkolwiek dobrze mu to wychodzi. Lepszym jest takim, bym powiedział, popularyzatorem nauki. W każdym razie Michio Kaku, taką ciekawostkę wam powiem, bo on już od młodych lat wykazywał wielkie zdolności. Zresztą dostał stypendium naukowe chyba Uniwersytetu Bostońskiego albo Stanford.
Nie pamiętam którego. W każdym razie dostał stypendium za to, że rozbijał atomy z tego, co mi się wydaje. Albo coś wymyślam. Chyba rozbijał jądro atomowe. Doprowadzał do rozbicia jądra atomowego, uzyskiwał pozytony. Coś takiego. Czy antyprotony uzyskiwał. Jakieś naprawdę dziwne rzeczy, niebezpieczne wręcz. Także wiecie, naprawdę możecie zbudować, nie wiem, czy wiecie, w garażu u siebie w domu, możecie zbudować Może maszynę fuzyjną, czyli fuzor chyba to się nazywa, będzie wam ciężko zbudować, ale na przykład mikroskop tunelowy czy ten scanningowy mikroskop tunelowy, najnowocześniejszy mikroskop, pod którym możecie oglądać pojedyncze atomy, możecie zbudować w Polsce za bardzo nieduże pieniądze. Natomiast to trzeba być naprawdę świetnym w te rzeczy.
Ten fuzor do łączenia, czyli syntezy jąder atomowych zbudował nastolatek w Stanach Zjednoczonych. Także naprawdę są to możliwe rzeczy i to nie jest czarna magia, jak się niektórym wydaje. Dobrze, przejdziemy może teraz do klasyfikacji niemożliwości. Tak bym powiedział. I jeszcze troszkę o rzeczach możliwych bym powiedział. A wy możecie dzwonić: Skype RadioNaFali.com lub telefon 22 398 82 26 wewnętrzny 321. I „Teoria chaosu” jest audycją, która jest w Radiu Na Fali i Radiu Paranormalium. Możecie w tych dwóch radiach słuchać. Widzę, że mamy pierwszy telefon, więc odbiorę telefon, a za chwilkę przejdziemy do tego podziału ciekawego. Witam Bartka.
[13:40] - Halo, halo! Słychać mnie?
[13:42] - Tak, bardzo dobrze.
[13:44] - To tutaj Bartek vel Antyszwed z tej strony.
[13:48] - Witam Antyszwedzie.
[13:50] - Ja chciałem powiedzieć, że mnie bardzo interesował Stanisław Lem i taką metodę, jaką on miał, typu zastanowienia się nad możliwością danej technologii i doprowadzenia jej do maksimum i potem zastanawiania się, jak to wpłynie na życie ludzkie. Powiedzmy, że na przykład będziemy się mogli przemieszczać bardzo szybko albo jakieś informacje wymieniać i tak dalej. On tam miał parę błędów w swoich przewidywaniach. Na przykład umieszczał dalej komputery używające lamp czy taśm perforowanych, ale wiele rzeczy, które tam sobie wymyślał, bardzo fajnie przewidywał, jak będzie wyglądać społeczeństwo przyszłości. I myślę, że to jest fajny sposób na robienie science fiction. A z takich rzeczy, które mnie interesują z technologii, to drukarki 3D. Myślę, że to jest fajna rzecz i pozwoli nam w przyszłości mieć wiele dóbr za darmo. Tak jak teraz mamy na przykład informacje za darmo, sobie piracko ściągamy, to będziemy sobie ściągać rzeczy typu... Nie wiem. Wiecie, jak drukarki 3D, chyba słyszeliście.
[15:06] - Ale drukarka 3D to tylko i wyłącznie do opakowań bardziej, prawda? Do jakichś obudów.
[15:10] - Na razie są to bardzo proste rzeczy, ale w przyszłości na poziomie atomowym powiedzmy z jakiejś papki sobie zrobię obiad.
[15:20] - Wyprzedzasz technologię, to nie będzie prosta sprawa. Myślę, że w przeciągu 100 najbliższych lat nie ma szans.
[15:28] - Nie wiem. W każdym razie tak jak mówiłem, Lem robił, że sobie doprowadzał myślowym eksperymentem do maksimum pewną rzecz i potem sobie analizuje, jak to wpłynie na stosunki międzyludzkie i na tej podstawie tworzy świat. Myślę, że drukarki 3D byłyby czymś naprawdę super i by nas ekonomicznie wyzwoliły w pewien sposób.
[15:52] - Tak. Już wyzwalają, bo one są, istnieją, już działają, prawda? Także to nie jest technologia niemożliwa, o której dzisiaj rozmawiamy. To słowo „niemożliwe” oczywiście to jest taki trochę wytrych w sensie tym, że dzisiaj większość ludzi uważa te rzeczy, o których dzisiaj sobie powiemy za niemożliwe, a tak naprawdę one są możliwe lub nie wiemy, czy nie są, a najprawdopodobniej są możliwe. Tylko kwestia czasu, kiedy to osiągniemy. I tak jak drukarki 3D są proste do zrobienia, do wycinania różnych rzeczy, bo to przecież już na początku XX wieku i wcześniej była pewna automatyzacja produkcji różnych rzeczy i to można by nazwać też tymi drukarkami 3D, różne maszyny, tak jak te japońskie automaty, prawda?
[16:50] - Są takie. Dobra, to ja pozdrawiam i cieszę się, że pierwszy raz mogłem zadzwonić do was. Fajnie. Bo słucham już od jakiegoś czasu.
[16:58] - Dzięki za telefon. Cześć. Także to był Antyszwed. Dziwny nick. Może Szwedów nie lubi? A może zupełnie z czegoś innego się bierze. W każdym razie Antyszwed jest fanem Lema. Tak, to było świetne science fiction i jest nadal. Natomiast ciekawe, czy pokona próbę czasu. Pokonają próbę czasu książki Lema.
One myślę, że są zbyt upolitycznione, w sensie troszkę za bardzo. Nie wiem. Dla mnie zawsze to się tak kojarzyło, że bardzo dużo jest tej takiej warstwy politycznej. Nie wiem po prostu, jak to określić, ale jest coś takiego, że ciężko się czyta po prostu. Zupełnie inaczej jest chociażby z książkami Philipa Dicka, który bardzo lekko pisał o dużo bardziej skomplikowanych jednak problemach i rzeczach niż Lem. I jakoś mi akurat bardziej podobał się Philip Dick. Niż Lem. Ale to jest kwestia tylko podejścia. Lem faktycznie bardziej technologicznie podchodził do science fiction i dużo różnych wynalazków, ciekawostek umieszczał, ale nie wiem, czy one nie będą dosyć anachroniczne. Niektóre oczywiście wybiegają bardzo w przód, natomiast spora część ich jest anachroniczna zupełnie u Lema.
Ale nie oceniajmy już science fiction, bo to jest temat zupełnie odległy. Mnóstwo jest autorów science fiction, mają różne pomysły na różne rzeczy i zawsze wyprzedzają, zawsze opisują rzeczy niemożliwe. Nie ma chyba żadnego autora science fiction, który by nie opisywał rzeczy niemożliwych. Zawsze wybiega się w przód, opisuje się technologie, które bardzo często są dla nas magią i dzięki temu rozwijają. Gdzieś kiedyś w „Świecie Nauki" przeczytałem, że właśnie dzisiaj naukowcy wykorzystują powieści science fiction czy ogólnie literaturę science fiction do zdobywania pomysłów, w jakim kierunku iść, jak rozwijać pewne technologie, co można jeszcze zrobić. To jest dosyć ciekawa rzecz. I dochodzimy właśnie do tej klasyfikacji niemożliwości. Rzeczy możliwe, to znamy z dnia dzisiejszego, ale te niemożliwości, o których teraz powiem, tę klasyfikację oczywiście zaczerpnąłem od książki Michio Kaku, czyli z „Fizyki rzeczy niemożliwych". Natomiast dodałem jeszcze swój typ, czwarty typ. Ze względu na to, że pewne rzeczy umykają tym trzem typom, o których możemy dzisiaj powiedzieć.
Mamy typ pierwszy. Typem pierwszym są rozwiązania techniczne obecnie niemożliwe do osiągnięcia, ale niebędące w sprzeczności ze znanymi prawami fizyki i szerzej nauki. Generalnie tego pierwszego typu rzeczy niemożliwe zostaną osiągnięte w tym wieku lub w przyszłym wieku, czyli w XXI lub w XXII wieku. W przeciągu 200 lat na pewno te rzeczy zostaną już wynalezione. Niemożliwości drugiego typu są to rozwiązania techniczne leżące na granicy naszego rozumienia świata fizycznego. Jeśli w ogóle są możliwe do osiągnięcia, te niemożliwości drugiego typu, to zajmie nam to tysiące lub miliony lat, aby je osiągnąć. Niemożliwości trzeciego typu są to rozwiązania techniczne będące w sprzeczności ze znanymi prawami nauki, czyli niemożliwości tak potocznie rozumiane, niemożliwości kompletnie niemożliwe, to jest nie do zrobienia i tak dalej. Czyli ten trzeci typ. Przypominam, że te niemożliwości trzeciego typu jeszcze kiedyś to były takie rzeczy jak lot w kosmos, jak na przykład tranzystor czy komputer. Komputer może niekoniecznie, bo mógł być oparty na innych różnych elektrycznych urządzeniach, ale radio, promienie rentgena, tego typu rzeczy.
To wszystko było na zasadzie niemożliwości trzeciego typu. Dzisiaj już to mamy. Natomiast ja nie twierdzę, że nie są te, które przytoczę wam niemożliwości na przykład trzeciego typu, ze względu na to, że Michio Kaku prześledził bardzo uczciwie te wszystkie tematy i podał informacje o tych niemożliwościach tak, jak one wynikają z nauki, z dzisiejszej wiedzy nauki, z początku XXI wieku nauki. Do tych trzech dodałem czwartą kategorię. Są to rzeczy, które ja bym porównał do matematycznych prawd, których nie da się dowieść, że są prawdziwe. A wiemy, że prawdopodobnie są prawdziwe, ale nie da się tego dowieść. I to w ogóle odkrył, trudno powiedzieć, udowodnił Kurt Gödel w XX wieku, w latach 20., jeśli dobrze pamiętam, że nie wszystkie prawa matematyki, nie wszystkie prawdy da się dowieść. O, tak bym powiedział. I to są właśnie takiego czwartego typu rzeczy, czyli o tych niemożliwościach czwartego typu nic nie wiemy i nawet nic nie wiadomo, czy będziemy kiedykolwiek coś wiedzieli o nich w przyszłości. Tak troszeczkę zamotane jest to, ale łapiecie, o co chodzi.
To jest taka właśnie ciekawa sprawa. I jakie mamy te niemożliwości? Tu już wam mówię. Możecie dzwonić, radionafali.com, telefon 22 398 82 26, wewnętrzny 321 i możecie opowiedzieć. O tych możliwościach, niemożliwościach, które uważacie za dany typ. Pierwszy typ, drugi typ, trzeci typ, a może czwarty typ? I możecie o nich opowiedzieć. Zaczniemy od niemożliwości pierwszego typu. Z książki Michio Kaku zaproponował następujące rzeczy. Pola siłowe.
Na pewno znacie pola siłowe w „Star Treku”. Bardzo często używane, zresztą w wielu firmach science fiction. Natomiast w „Star Treku” pole siłowe było bardzo ważną sprawą, że jeżeli się strasznie zmniejszało, to statek mógł być rozerwany na strzępy wręcz. Więc to była bardzo istotna rzecz. I generalnie Michio Kaku zalicza do typu pierwszego, czyli w przeciągu 200 lat osiągniemy mniejsze, większe pola siłowe. Są to zaawansowane rzeczy, nie są proste do zrobienia takie jak są na przykład w „Star Treku”. Oczywiście ja tu chciałem powiedzieć jeszcze o tych niemożliwościach, bo wiadomo, Michio Kaku jest znakomitym fizykiem i nie wychodzi absolutnie poza fizykę w tej książce. Czyli te typy niemożliwości, pierwszego typu, drugiego typu i trzeciego typu są dokładnie dopasowane do informacji z fizyki. Natomiast fizyka może się zmienić w sensie takim, że mogą zostać odkryte nowe prawa, które dzisiaj jeszcze nie są znane. I wtedy okazuje się, że to może zupełnie inaczej wyglądać wszystko.
Czyli mogą dojść nowe rzeczy, o których jeszcze nie wiemy, że mogą być i które nie są uwzględnione w książce. Bo sam nawet kilka takich rzeczy znalazłem, o których powiem później, bo sam nie wiem, do jakiej kategorii je zaliczyć ze względu na to, że niektóre z nich już są wymyślone. To jest, przypominam, „Teoria chaosu”. Program nie popularnonaukowy, tylko pseudonaukowy. Niektórzy naukowcy lubią nazywać takie programy pseudonaukowymi. O rzeczach niewyjaśnionych, o rzeczach kompletnie niewyjaśnionych albo częściowo niewyjaśnionych, albo także spiskach, które polegają na tym, aby zaciemnić cały obraz. I dlatego na razie tutaj przedstawię to, co przedstawił Michio Kaku, czyli naukową tego stronę, a później będziemy rozważali to od strony tego, co wiemy. Bo tak naprawdę my tutaj, ludzie i wy, którzy słuchacie, też się często zajmujecie teoriami spiskowymi. Wiemy więcej od Michio Kaku o pewnych rzeczach, bo my dopuszczamy więcej niż on. On nie może dopuszczać więcej, bo dla niego to nie istnieje.
Ale nie możemy zakładać, że to nie istnieje wszystko, o czym mówiliśmy na przykład w „Teorii chaosu”, o tych różnych dziwnych rzeczach, które już niby są, ale bardzo ciekawych. No i tu przechodzimy do tego pierwszego typu niemożliwości, czyli które będą w przeciągu 200 lat. Pola siłowe. Wiecie, o co chodzi? Dosyć skomplikowana sprawa, ale Michio Kaku zakłada, że szybko się je zrealizuje. Niewidzialność. Czapka niewidka. Bardzo często, nawet jeszcze w książkach fantasy, umieszczana rzecz. Nawet w „Harry Potterze”, czyli takiej new age'owej książce, która z science fiction niewiele ma wspólnego, też tego typu rzeczy są. I muszę wam powiedzieć, że niewidzialność już jest gotowa.
Z tym, że na razie jest, oficjalnie przynajmniej, ta niewidzialność na zasadzie wyświetlaczy, czyli pokrywa się ciało wyświetlaczami, które nie są sztywne, czyli tak zwane OLED, czy nawet rozszerzona wersja OLED, które po prostu wyświetlają to, co jest z tyłu, za przeszkodą czy za człowiekiem. I wtedy ktoś, kto na to patrzy, myśli, że widzi po prostu to, co jest za nim. To jest sprytny trik. Mamy kamery, mamy te wyświetlacze. Ale nie jest to idealne, bo jednak kontury troszkę widać. To nie o taką niewidzialność chodzi. Chodzi raczej o niewidzialność na zasadzie kwantowym, czyli że światło musi opływać dany obiekt. Czyli jeżeli światło opłynie nas i to, co z tyłu jest, trafi do oczu, z tyłu nas, trafi do oczu to światło, do oczu obserwatora, to nie będzie nas widział. Trzeba po prostu zakrzywić światło. Pomyślicie: „Przecież według Einsteina zakrzywienie światła to trzeba mieć masę na poziomie Słońca”.
Mylicie się. Oczywiście to jest prawda, bo Słońce też zakrzywia światło i też może zmylić obserwatora. Ale nie, są prostsze rzeczy. Jest coś takiego jak ujemny współczynnik załamania światła. To zostało odkryte niedawno, w XX wieku. Wcześniej Mówiono, że nie ma czegoś takiego, ale okazało się, że jest. Że światło można w taki sposób załamać. Bo wiecie, że w pryzmacie światło się załamuje. I są takie substancje, które mogą w taki sposób załamać światło. Nie jest to proste, ale jest to wykonalne.
Na poziomie kwantowym jest to wykonalne. Niesamowite. Kolejna rzecz, być może jeszcze jakieś inne niewidzialności są, ale te dwie rzeczy są sprawdzone. Fazery i Gwiazdy Śmierci. Fazery to są ulepszone lasery. Lasery są możliwe. Jedynym problemem w laserach jest zasilanie. Są bardzo mocne lasery, które mogą spopielić człowieka czy nawet przeciąć czołg na pół, ale wymagają bardzo potężnego zasilania i są niedostępne. To są raczej wojskowe rzeczy, niedostępne w cywilnych instalacjach. I ciężko by było taką instalację umieścić w pistolecie.
Taki laser ma wielkość czołgu albo jeszcze większy jest. To są potężne, wielkie działa laserowe. Natomiast ciężko coś takiego umieścić w pistolecie, taką moc. Ale może w przyszłości, kto wie. Gwiazdę Śmierci już zalicza Michio Kaku do drugiego typu, czyli takie obiekty, które mogą planety niszczyć. Jak najbardziej jest to możliwe. Przepraszam. Jak najbardziej możliwe, ale jednak wymaga olbrzymiej energii. To musi być cywilizacja drugiego typu prawdopodobnie albo i jeszcze gdzieś dalej. Kto wie?
Trudno powiedzieć. Może trzeciego typu cywilizacja, nie wiadomo. Bardzo często jest taki motyw niszczenia planety. Jest to w „Gwiezdnych wojnach”, na przykład. W „Autostopem przez galaktykę” też jest niszczenie Ziemi w tej powieści. Jak najbardziej Gwiazda Śmierci jest możliwa. Wiem, że są takie obiekty, one się nazywają burstery, czy jakoś tak. To są gwiazdy, które nagle wybuchają. Takie superhipernowe. Jeżeli taka gwiazda byłaby w pobliżu Ziemi, kilkaset lat świetlnych, i coś takiego się stało, to Ziemia mogłaby wyparować, a przynajmniej życie na pewno na Ziemi.
Jeżeliby ta wiązka poszła w stronę Ziemi, to mogłaby wyparować nawet. Taka energia potężna jest z takiego wybuchu. Ale na szczęście chyba to nie grozi nam. Oby. Kolejną rzeczą jest teleportacja. Każdy wie, co to jest teleportacja i mówi: „Co? To teleportacja. Przecież to jest niemożliwe. Jak to teleportacja?”. I jeszcze tutaj pisze, że to jest pierwszego typu, czyli w ciągu 200 lat będzie możliwa teleportacja.
Oczywiście, teleportacja jakichś małych dosyć przedmiotów, bardzo małych. Natomiast dużo większych, bardzo się komplikuje wtedy sprawa i wtedy uznaje Michio Kaku, że to jest drugiego typu, teleportowanie na przykład ludzi. Od razu nasuwa się pytanie, co się stanie z człowiekiem, jeżeli przeteleportujemy tego człowieka. Czy musimy zniszczyć jego kopię, tak jak w „Star Treku”, czy w innych filmach, gdzie jest teleportacja? Oryginał musimy zniszczyć? Co się stanie? Czy to będzie inny człowiek, czy to ten sam? A może nie musimy zniszczyć, to wtedy dwóch powstanie ludzi. To są jeszcze pytania psychologiczne, o których nie bardzo wiemy, jak to ugryźć w ogóle. Nie da się na razie tego rozwiązać, po prostu trzeba zbudować i wtedy się zobaczy.
Wtedy testy się zrobi. Na razie jest to chyba poza naszymi możliwościami, ale teleportacja jest możliwa. Teleportuje się już cząstki. Chyba cząstki, to z pamięci akurat mówię, ale na pewno atomy i grupy atomów. Proste cząstki, bo chyba jakąś cząstkę wody. W każdym razie jakieś pojedyncze cząstki już potrafi się teleportować. Nie jest to oczywiście coś wielkiego, ale tego typu rzeczy są. To jest jak magia. Fizyka kwantowa pozwala na tego typu rzeczy jak teleportacja. Telepatia.
Telepatia w rozumieniu zjawisk niewyjaśnionych oczywiście fizycy odrzucają. Natomiast jest coś takiego możliwe na zasadzie odczytywania pola elektrycznego chociażby czy po prostu płatów mózgu w odpowiedni sposób. Jest to jak najbardziej możliwe, ale jeszcze pytanie jest, czy nie ma przypadkiem tych pól morfogenetycznych, o których mówi Rupert Sheldrake, które są związane z telepatią bardzo. I tutaj jest pytanie, czy jest jakaś teleportacja w rozumieniu potocznym. Tutaj fizycy milczą, ale być może coś jest na rzeczy. Oczywiście nie ma dowodów na to jednoznacznych, ale są pewne przesłanki, że coś może być na rzeczy. Niekoniecznie musimy te elektroniczne gadżety podłączać, aby mieć tę telepatię. Być może ta telepatia gdzieś tutaj istnieje. Kolejna rzecz — psychokineza. Psychokineza, czyli przenoszenie obiektów za pomocą myśli.
Wydaje mi się, że wszyscy ludzie, którzy mówili, że coś takiego jest możliwe w sensie, że mają takie zdolności, oszukują. Na przykład wyginanie łyżeczek i tym podobne sprawy. To jest wiadoma rzecz, że jest tutaj oszustwo. Zdradzę wam sekret. Może ktoś z was wykona to urządzenie. Nigdy chyba o tym nawet nie mówiłem. Kiedyś rozmawiałem z takim człowiekiem, który w Polsce badał free energy i budował tego typu urządzenia, aczkolwiek nie doszedł do wielkich wyników. Natomiast miał pewne osiągnięcia i jemu o tym mówiłem. Także dzisiaj mogę o tym wam powiedzieć. I to się wiąże właśnie z psychokinezą.
Jeżeli nie jest możliwa na zasadzie niewiadomych sił, bo psychokineza to jest tak, jak Michio Kaku opisuje, nie ma siły takiej, którą można by wprost wykorzystać. Tego też nie do końca tak napisał w książce Michio Kaku. Natomiast ważną rzeczą jest to, że można wykorzystać energię, która jest obok, za pomocą na przykład siły umysłu, czyli pól elektrycznych. Mózg ma naprawdę pole elektryczne dosyć silne. Nie jest takie bardzo słabe. Oczywiście nie podniesiemy nic tym polem elektrycznym. Znaczy coś. Nie wiem, może dałoby się coś małego podnieść. Trudno powiedzieć, ale ta energia jest tu dosyć mała. Natomiast wydaje mi się, że może zachodzić zjawisko, które jeszcze nie jest poznane, że można sterować większymi polami.
Czyli na przykład jesteśmy pod linią wysokiego napięcia. Wytwarza się tam duże pole elektryczno-magnetyczne i to pole można być może jakoś nakierunkować, jakoś sterować nim. Wiem, że to jest teraz herezja. Czegoś takiego w nauce nie ma, ale nie ma herezji w nauce. Umówmy się, herezja jest tylko w religii. To są rzeczy jeszcze niezbadane i do tych, którzy badają te rzeczy należy świat przyszły i Nagrody Nobla. Także trzeba badać te rzeczy, które są niepoznane i które wydają się głupie, ale może zadziałać. I tu jest właśnie ten sekret. Żaden sekret, ale pomysł na takie urządzenie. Zawsze chciałem to zrobić, ale nie miałem możliwości ani wiedzy, ani czasu, ani niczego.
Czas może by się nawet znalazł, ale po prostu nie miałem zdolności ku temu, żeby to zrobić. Wydaje mi się, że trzeba jednak elektroniczne urządzenie zrobić do tego naszego mózgu. Zawsze wydawało mi się, że trzeba wytworzyć wiązkę, która będzie sterowała tymi większymi polami, która wzmocni nasz mózg. Do tego się bardzo dobrze nadaje falownik. To sobie zapiszcie — falownik, czyli urządzenie, które przekształca energię elektryczną w pole elektromagnetyczne. Człowiek musi się nauczyć wykorzystywać to urządzenie. Także przepraszam tutaj naukowców wszystkich. To jest po prostu science fiction, o czym mówię. Nie wiem, czy to działa, ale po prostu miałem wizję, że coś takiego działa. Nie wiem skąd.
Chyba mi się przyśniło. I jeżeli zbudujecie odpowiedni falownik, będziecie mieli ten falownik w ręku, będziecie mieli sterownik do niego częstotliwości i mocy, to wtedy możecie dostosować to urządzenie do swojego mózgu. Należy to wypróbować przy jakimś trafo, przy urządzeniach, które olbrzymią moc wytwarzają. To znaczy wytwarzają, przekazują też, ale też wytwarzają. Wiadomo, że tracą tę energię. I na tym po prostu testować. Czy na przykład nie będziecie potrafili czegoś podnieść czy coś zrobić, wykorzystać jakoś to pole, które tam jest. Nie wiem, czy ktoś coś takiego badał, ale miałem taką wizję i pierwszy raz o tym mówię. Dla tych, którzy się znają polecam, żeby to przetestować. A nuż się uda.
Jeżeli się uda, zdobędziecie urządzenie, które będzie warte miliardy dolarów. Będziecie pierwszymi psychokinetami, czyli ludźmi, którzy będą na odległość potrafili przenosić wielkie ciężary. Przesuwać samochody na przykład. Być może to tylko dotyczy metalowych rzeczy, ale jak wiemy, pole elektromagnetyczne, a przynajmniej elektrostatyczne działa też na naelektryzowane rzeczy, czyli praktycznie na wszystko. Elektrostatyczne, bo elektromagnetyczne oczywiście bardziej na metale, na magnetyki przede wszystkim. Mniejsza z tym. W każdym razie, jeżeli chcecie to spróbować, to jest naprawdę fajna rzecz. Tutaj polecam. Napiszcie mi, jeżeli ktoś z was coś takiego zrobi, czy wyszło coś, czy nic nie wyszło, bo sam jestem ciekaw. Ja po prostu wiem tylko tyle, że takie coś jak falownik istnieje i coś takiego można zrobić.
I nie wiem jaką baterię włożyć do tego falownika. Na pewno jakąś mocną. Nie dwa paluszki, tylko lepiej jakieś potężniejsze baterie. Być może z telefonów komórkowych kilka. Nie wiem. Trzeba by próbować. A przynajmniej zrobić taką rzecz, aby wykorzystywać pełną moc tych baterii. Właśnie chyba w falowniku to się daje radę zrobić, aby wykorzystać pełną moc chwilowo. Czyli większy pobór energii wziąć naraz z takiej baterii. Wybaczcie za ten język absolutnie nienaukowy, ale warto czasem posłuchać takich rzeczy, pomysłów.
Nie macie pomysłów? Pracujecie w jakimś instytucie? Spróbujcie coś takiego zrobić, a nuż się uda. I mówię, to jest wiedza warta miliardy. Jeżeli to działa. Kolejna rzecz z pierwszego typu, o którym mówił Michio Kaku, to są roboty. Roboty już dzisiaj istnieją, tak że tutaj nie ma żadnej tajemnicy. Kwestią robotów jest bardziej sztuczna inteligencja. Czy istnieje, czy nie? Trudno powiedzieć.
W Radiu Na Fali wiem, że był wywiad z człowiekiem, z rewolucjonistą Pawłem, który twierdzi, że ma sztuczną inteligencję zbudowaną. Tak że to może być prawda. I co wtedy? Już ta sztuczna inteligencja jest, tylko brakuje obudowy do tych robotów. Kolejna rzecz z niemożliwości pierwszego typu, czyli w ciągu 200 lat się to wyjaśni, czy będziemy to mieli, to są istoty pozaziemskie i UFO. Bardzo rzadka rzecz, że naukowiec tego formatu po prostu pisze o istotach pozaziemskich i UFO. To jest niesamowita sprawa. I jeszcze uznaje je za pierwszy typ. Oczywiście tam pewne są rzeczy, że kosmici nie mogą docierać. To są jakieś bioroboty, które docierają, bo zmiażdży ich przeciążenia.
Te takie, jak robią manewry te UFO, spodki, jakieś takie 90-kątne, takie nagłe przejścia, przyspieszanie olbrzymie. To zmiażdżyłoby każdego. Oczywiście to jest tylko podchodzenie do tego XX-wieczne. Później wyjaśnię, o co w tym chodzi, że może być inaczej. Do tego jeszcze wrócę, bo to jest jedna ważna sprawa, którą bym chciał powiązać. Właśnie te pozaziemskie obiekty, które gdzieś latają i istoty pozaziemskie. Oczywiście nie wyklucza istnienia absolutnie nawet w większości audycji, w których się udzielał, także Michio Kaku jest zwolennikiem stuprocentowej pewności, że są obcy, natomiast niekoniecznie na Ziemi. Czyli że są gdzieś. Być może są też na Ziemi. Nie wie tego, nie wypowiada się.
Raczej na Ziemi, bo wtedy by od razu na niego ruszyli jacyś sceptycy straszni. Natomiast twierdzi, że według niego kosmici na 100% istnieją. A UFO, może być też oczywiście takie wyjaśnienie, że to są zdalnie jakoś manewrowane obiekty. Tutaj po prostu nie docierają kosmici, tylko gdzieś wysyłają swoje sondy i tego typu obiekty. Takie trochę uproszczenie, ale jest to niezła sprawa, że to się wyjaśni już w ciągu 200 lat. Kolejnym niemożliwością pierwszego typu są statki kosmiczne, które będą docierały dalej, do innych gwiazd. I to w ciągu 200 lat nam się uda. Nie wiem, czy to akurat będzie takie proste. Na razie jakoś tego nie widać. Minęło 60 lat od pierwszego wylatywania w kosmos, wypuszczania najpierw różnych obiektów.
54. Prawie 60 lat. I jednak nie ruszyliśmy się bardzo do przodu w tej kwestii. Cały czas są te same napędy, które były, czyli rakiety na zasadzie paliwa wodorowo-tlenowego i tym podobnych paliw. Chemiczne rakiety, które są naprawdę absurdalne z punktu widzenia podróży międzygwiezdnych. Tak że tu chodzi o inne napędy, po prostu nowe. I niemożliwością pierwszego typu jest też antymateria i antewszechświaty. Antymateria istnieje, jest zbadana, także możecie sobie nawet w domu antymaterię wytworzyć. To już są takie technologie, że jeżeli chcecie tylko, możecie sobie coś takiego zbudować. Nic się nie stanie, bo to naprawdę małe energie będą.
Jakiejś czarnej dziury nie wytworzycie. Antewszechświaty to po prostu wszechświaty zbudowane z antymaterii, postulowane przez różne teorie, czyli że jesteście tacy jak wy w tym wszechświecie, tylko że zbudowani z antymaterii. Jeżeli spotkacie takiego kogoś, to musicie uciekać, bo jeżeli on was dopadnie czy dacie sobie cześć, to nastąpi taki potężny wybuch, który zniszczy was oboje i całą Ziemię. To po prostu olbrzymi wybuch. Broń jądrowa to przy tym zabawka jest, przy wybuchu antymaterii i materii. To się nazywa wtedy anihilacja. Zanihilujecie i Ziemi nie ma. Jest bardzo rzadko spotykana antymateria, więc nie ma problemu, żeby coś się działo. Być może ta katastrofa tunguska z początku XX wieku, być może tam właśnie była antymateria, że jakieś niewielkie ilości antymaterii po prostu się przedostały do Ziemi i nastąpiła wtedy anihilacja. Ale to mówię, to jest tylko i wyłącznie spekulacja, bo na to nie ma dowodów.
Przechodzimy teraz do niemożliwości drugiego typu, które były znane przez Michio Kaku. Ale zanim do drugiego typu przejdę, to odbiorę telefon, bo jest telefon. Witam stałego słuchacza.
[49:56] - Już. Radio, halo?
[49:57] - Tak, słyszymy się bardzo dobrze.
[49:59] - Wreszcie się udało dodzwonić.
[50:01] - Tak.
[50:01] - Halo?
[50:02] - Tak, proszę mówić.
[50:04] - Tu stały słuchacz.
[50:05] - Tak.
[50:08] - W środę dziewiętnastego powiem tytuł: „Wizjonerzy science fiction”. Tam Michio Kaku będzie występował i kilkunastu różnych fizyków. Będzie o odkutych science fiction i fizyce i innych rzeczach z całej nauki. Nowy program właśnie o tym temacie, co pan mówi.
[50:28] - Aha, czyli o fizyce niemożliwego.
[50:32] - W tą środę będzie premiera na Discover Science o godzinie 21.00.
[50:37] - A to serial będzie czy pojedynczy odcinek?
[50:39] - Tak, nowy. Z tego roku produkcja.
[50:42] - Zaskoczyłeś mnie. To nie słyszałem.
[50:44] - Reklamują go od tygodnia na science fiction. Z reklamówki i z opisów będzie super.
[50:51] - O kurczę, na pewno zobaczę. Normalnie nie mam telewizji, ale jestem jeszcze w Polsce, muszę wam zdradzić i tutaj właśnie mam możliwość oglądania.
[51:00] - Jeszcze o polach siłowych. Parę lat temu, cztery lata temu kupiłem gazetę i tam były opisane. W Izraelu udało się skonstruować pole siłowe, które w miniaturze zatrzymywało miniaturowy pocisk, a mówiono, że to ma być zainstalowane na czołgach i miało zatrzymywać pociski kinetyczne. Saboty, te które pędzą z prędkością 30 machów, przebijają siłą uderzenia pancerze czołgów. Gazeta miała być wydana na serię. Tam było super, kilkanaście, kilka artykułów i tylko wyszedł jeden numer. Tam było wszystko dokładnie opisane o tych polach siłowych. Było osiem stron artykułu o tym.
[51:52] - To ciekawa sprawa, ale to nie jest chyba tak proste. Pola siłowe to jest coś trudnego.
[51:55] - Nie, ale mówię, że było opisane, że nad tym pracuje się faktycznie.
[52:00] - Tak. Że to jest właśnie możliwość pierwszego typu.
[52:03] - Dużo nie pamiętam z artykułu. Pierwszą generacją były superszybkie miniaturowe pociski, które miały przechwytywać pociski, rakiety przeciwpancerne, przechwytywać przed czołgiem i niszczyć. A w drugiej generacji miało być pole siłowe, które miało zatrzymywać pociski kinetyczne, w ogóle wszystko.
[52:23] - Ale to już jest zbudowane czy nie? Budują na razie to po prostu.
[52:26] - Urządzenie, co było parę lat temu w artykule było napisane, około czterech lat temu, urządzenie przetestowano w bardzo małej skali. Tylko tyle było napisane i koniec. Na samym końcu.
[52:39] - No tak. Ale tak faktycznie, że tego typu rzeczy już gdzieś tam... A czy ty masz stały słuchaczu, tu mam do ciebie pytanie, jakąś niemożliwość, co uważasz, że jest taka niemożliwość ciekawa dla siebie?
[52:54] - Możliwością na razie długi czas, jeżeli nie będzie jakiegoś przełomu myślowego, to prawdopodobnie napęd nadświetlny.
[53:04] - Mhm.
[53:05] - Coś takiego. Ale nad tym też myślowo się kombinuje i w kilkunastu programach takich grubszych o kosmosie to było.
[53:14] - Czyli szybciej od światła. To Michio Kaku do drugiego typu zalicza.
[53:18] - Przekroczyć prędkość światła.
[53:19] - Tak, to właśnie.
[53:20] - Bez zmiany dylatacji czasu, bo to jest istotne. Pasażerowie statku nie mogą wejść w dylatację czasu. Normalnie jakby się osiągnąć prędkość światła, to ty byś się starzał bardzo wolno, a na przykład na Ziemi to twoi rodzice by już umarli, a ty byś miał na przykład 20 lat. O to chodzi, żeby przekroczyć prędkość światła czy lecieć z prędkością światła.
[53:46] - Raczej nie, 20 to bym nie miał, bo bym się cofnął w czasie, jakbym miał 20.
[53:51] - Nie, Ziemia by się zestarzała.
[53:54] - No tak, ale ja bym dalej się starzał, tylko że powoli. Ale też bym się starzał.
[53:58] - Wylatujesz statkiem. Urodził się syn. Przylatujesz za dwa lata, a twój syn ma 80 lat.
[54:07] - Albo 70.
[54:08] - O to chodzi, żeby tego nie było.
[54:11] - Aha, coś takiego.
[54:11] - O to chodzi. Każda cywilizacja, która chce być cywilizacją gwiezdną czy federacji, czyli podróżować między sobą, tak jak my podróżujemy z kontynentu na kontynent samolotem, tak oni podróżują między planetami, to oni, statek muszą tego uniknąć.
[54:28] - Mhm. To są już rzeczy takie-
[54:31] - Jeszcze jedna rzecz, która mnie nie wiem, czy mi tylko tam było wpisane. Sztuczna grawitacja, kontrola grawitacji, czyli tłumiki inercyjne, że ruszasz statkiem i nie lecisz na ścianę.
[54:42] - To świetny temat tutaj podałeś.
[54:45] - Wchodzi warp, a ty nie wylatujesz z fotela, nikt nie jest na ścianie.
[54:49] - Świetny temat, czyli tak zwane zmniejszenie siły bezwładności, co jest w dzisiejszej fizyce niemożliwe. Ale To, co pokazał Lucjan Łongiewka pokazuje, że jednak pewne rzeczy, nie tylko on, bo jeszcze są inni, którzy tego typu rzeczy robili jeszcze przed Łongiewką. Pokazuje, że coś jest na rzeczy.
[55:09] - Właśnie musimy zbudować te tłumiki inercyjne, tłumik inercyjny oprócz napędu świetlnego i je zainstalować plus generatory grawitacji, czyli jedno urządzenie, które będzie spełniało dwie rzeczy. Czyli będzie wytwarzało sztuczną grawitację na pokładzie taką jak na Ziemi. Bo jak nie ma grawitacji, to mamy problem ze zdrowiem.
[55:26] - No to bardzo tak.
[55:27] - Organizm na dłuższy czas przebywania w kosmosie trzeba ciągle ćwiczyć, a i tak dużo to nie pomaga.
[55:32] - No i oczywiście hamowanie, rozpędzanie, hamowanie to są też przeciążenia duże i zmniejszać.
[55:38] - Wszystko trzeba zniwelować. No i jeszcze jedna rzecz z tymi osłonami w przestrzeni kosmicznej. W Star Treku są, to trzeba się wysłuchać, jak jest dobrze zrobiony lektor. Dobrze włączamy. Są dwa rodzaje osłon: nawigacyjne i bojowe. My potrzebujemy przynajmniej tych nawigacyjnych, bo one chronią przed mikrometeorytami, promieniowaniem kosmicznym. Promieniowanie kosmiczne niszczy nam DNA. Po prostu człowiek szybko zachoruje na raka.
[56:09] - I kadłub zwykły metalowy nie chroni.
[56:12] - Niezdrowe.
[56:12] - Nawet jak ołów jest, nie chroni.
[56:14] - Jak jesteśmy na stacji orbitalnej wokół Ziemi chroni nas pole magnetyczne planety.
[56:19] - Tak. A jak tego nie ma, to nawet jak ołowiane ściany, to też nie bardzo chroni.
[56:23] - Poza Ziemię to nas będzie działało to promieniowanie kosmiczne, mikrometeoryty, które będą uderzały nam o kadłub statku.
[56:30] - I niszczyły statek. Tak, to jest bardzo ważne.
[56:32] - Tego typu potrzebujemy te pola, przynajmniej te nawigacyjne, nie liczący.
[56:38] - Zgadza się. Więc wysyłanie na Marsa kogokolwiek.
[56:42] - Może trafić w asteroidę jakąś i się natknąć.
[56:44] - No tak, nie ma sensu, bo najpierw trzeba te pola siłowe zaprojektować, bo co się stanie? Wyślemy na Marsa, a w połowie drogi meteoryty rozwalą.
[56:52] - Na Marsa teoretycznie to byśmy jakoś stosując silnik Vasimira, dzięki niemu. On jest już testowany w NASA. Dzięki temu silnikowi lot z Ziemi na Marsa w jedną stronę z roku się skróci do dwóch miesięcy. Czyli startujemy, dwa miesiące lecimy na Marsa z tym silnikiem i to jest prawie lot jak jazda samochodem. Czyli silnik pracuje non stop. Możesz sobie skręcać, zwalniać statek, robić tak jak samochód. Ten silnik pozwala. On jest przetestowany, on będzie zużył do korekty położenia stacji Alfa na orbicie. Tam będzie testowana jakby druga faza testów.
[57:36] - To są niesamowite rzeczy.
[57:37] - Podali ile trzeba, bo on będzie napędzany argonem, żeby dolecieć na Marsa w jedną stronę to trzeba 200 kilo argonu, ale silnik pracuje cały czas pełną mocą. Tak mało potrzebuje paliwa.
[57:51] - No zobaczymy. Zobaczymy jak się uda.
[57:53] - Bo on jest plazmowy, dlatego ma tak fenomenalną moc.
[57:58] - Zobaczymy czy się im uda. To nie jest taka prosta sprawa. To są drogie rzeczy, bo najgorszy jest powrót. Powrót jest najgorszy.
[58:05] - Zamknęli go w komorze próżniowej i odpalili go na dwa lata. I chodzi. Przez dwa lata chodził non stop na pełnej mocy.
[58:11] - To dobrze.
[58:13] - I działał. I potem go rozebrali i było minimalne zużycie elementów.
[58:17] - Trzymajmy kciuki, że może to się uda. Dobrze, dziękuję ci stały słuchaczu.
[58:22] - To jeszcze jedną rzecz, co była parę tygodni w audycji. Dlaczego my nie słyszymy kosmitów na słuch radiowy?
[58:31] - O właśnie.
[58:31] - To jest tylko moja taka sugestia.
[58:34] - Nie ma ich. Po prostu nie ma. Nie słyszymy, bo ich nie ma.
[58:37] - Nie słyszymy.
[58:37] - Nie ma ich.
[58:38] - Nie, mówię dlaczego nie słyszymy, nie odbieramy od nich sygnału.
[58:41] - No bo ich nie ma.
[58:42] - Dlatego że łączność radiowa na dłuższych dystansach, czyli międzyplanetnych, między układami planetarnymi jest zbyt wolna. To tak jakbyśmy wysłali wiadomość pocztą konnym posłańcem na drugi koniec Ziemi. Musielibyśmy czekać bardzo długo na odpowiedź.
[58:59] - No dobrze.
[58:59] - My nie słyszymy ich komunikatów, bo oni się łączą inaczej. Tak, ja to nazywam radiem podprzestrzennym, czyli przesyłanie informacji sto razy szybciej niż statek lecący w Star Treku najszybciej jak się da. My tego sygnału nie odbierzemy, bo nie znamy tej technologii. Czyli tak jak mieszkańcy.
[59:19] - Tak, to ma sens.
[59:19] - Indianie dżungli amazońskiej.
[59:22] - Radia też nie odbiorą.
[59:23] - Sygnałów satelitarnych, ale oni tego nie odbierają, bo nie mają technologii.
[59:27] - Nie, muszę cię zmartwić. Indianie na przykład w Iquitos mają telewizję satelitarną. To jest miasto w Amazonii, w środku Amazonii.
[59:39] - Ale oni się nie kontaktują z nami. Ja mówię taką sytuację.
[59:43] - Nie wysyłają, ale odbierają satelitę.
[59:45] - Nie mogą. Oni nie wiedzą, jak odebrać tych sygnałów. Tak samo my nie wiemy, jak odebrać tych sygnałów podprzestrzennych, bo ja używam terminologii ze statek, bo mi to pasuje.
[59:54] - Dobrze.
[59:55] - Tych sygnałów podprzestrzennych, bo nie mamy technologii, żeby odebrać, a mogą przez naszą zimę mogą przelatywać na przykład sto ich kanałów telewizyjnych.
[01:00:04] - A my to słyszymy jako szum albo w ogóle nie słyszymy, bo to jest jakaś inna technologia. No tak, może być.
[01:00:09] - A my nie odbierzemy.
[01:00:11] - Może być. Zgadza się. Dobrze, dziękuję ci.
[01:00:13] - Sygnał. Wysyłamy sygnał na Marsa, to czekamy prawie trzydzieści minut. A jak mamy statek podświetlony, to ile będziemy czekać na odpowiedź? Jak zapytamy do kapitana, wyślemy zapytanie.
[01:00:24] - Dwieście lat, bo zapytanie wysyłamy i potem odpowiedź dwieście lat.
[01:00:28] - Jeżeli jest łączność między gwiazdami, to musieli wymyślić coś szybszego.
[01:00:32] - No musieli, musieli, bo jeżeli statkami potrafią szybciej na przykład podróżować, to i na pewno potrafią sygnał przekazywać.
[01:00:40] - Tak. Łączność radiowa jest idealna na krótkie dystanse. Potrzeba mało energii. Nadajnik może być zminiaturyzowany tak jak komórka. Statek jest na orbicie i się po prostu łączy na krótki dystans. Dlatego czasami było parę razy, żeśmy złapali jakiś sygnał. Bardzo krótki.
[01:00:59] - Tak zwany wow, wow, sygnał wow.
[01:01:02] - Że dwa statki mogły być blisko i ze sobą komunikowały się na krótkim dystansie.
[01:01:07] - To tak, to już jest science fiction, czyli niemożliwości drugiego typu. Czyli szybciej od światła, że po prostu przesyła się coś szybciej.
[01:01:16] - Słyszałem, że jakieś teoretyczne rozwiązania na temat superszybkiej łączności, mówiąc szybciej niż światło, coś tam było. Ja tego nie pamiętam, bo to było dość dawno. Łączność szybsza nawet jest than wiano. Czy to można? Jakby to było do nas stąd.
[01:01:36] - To jest temat zamiatany pod dywan.
[01:01:41] - I zapraszam do oglądnięcia tego filmu. To będzie, zaraz powiem. 19. środa w przyszłym tygodniu o godzinie 21:30. Pierwszy odcinek.
[01:01:52] - 21:30. Także polecamy.
[01:01:54] - Pewnie się to potem na YouTube wrzucą, bo to będzie fajne.
[01:01:57] - Na pewno Michio Kaku, gwarantuję. Dobrze, dziękuję ci, stały słuchaczu za te informacje. Trzymaj się. Także to był stały słuchacz z garścią wielu ciekawych informacji, ale telefony się rozdzwoniły. Dobrze, to odbiorę jeszcze jeden telefon i potem przechodzę do tych typów drugiego typu. Witam Abaddona. Halo, halo, Abaddonie?
[01:02:29] - Witaj słuchaczu, witam ciebie. Słuchaj, ja mam poważne pytanie do ciebie.
[01:02:33] - Tak jest.
[01:02:33] - Czy to jest możliwe czy niemożliwe? Czy wierzysz w te wszystkie rzeczy, o których opowiadałem?
[01:02:42] - Czyli o porwaniach, tak? Że miałeś tam kontakty z kosmitami?
[01:02:46] - Nie o porwaniach. O tym, co opowiadałeś przez tą godzinę w audycji.
[01:02:51] - Jak najbardziej. To jest z nauki wzięte. Michio Kaku to jest naukowiec, jeden z najbardziej znakomitych fizyków na świecie.
[01:03:05] - Ale fizyk tak samo może się mylić. Wiesz o tym.
[01:03:09] - Tutaj akurat nie bardzo, ze względu na to, że to nie oznacza, że w ciągu 200 lat na pewno będziemy je mieć, tylko że jest możliwość. Ze względu na to, że to są na przykład, jak podawałem te niemożliwości pierwszego typu, potem drugiego jeszcze podam i też trzeciego typu i czwartego, to już ja wymyśliłem. I on przeanalizował to z największymi umysłami na świecie, z noblistami. Cała lista jest w książce podana. Ja tu może przeczytam nazwiska, żeby tak pokazać, bo to nie jest tylko Michio Kaku. Ta wiedza to nie jest tylko Michio Kaku, to są na przykład tacy ludzie jak, już mówię nazwiska. Na przykład David Gross, Steven Weinberg, Sheldon Glashow, Henry Kendall, Murray Gell-Mann, Leon Lederman, Frank Wilczek. Wszyscy to są nobliści. Joseph Rotblat, Walter Gilbert, Gerald Edelman i tak dalej. Jared Diamond bardzo fajną książkę napisał, to słyszałem.
I wielu innych. Allen Guth, tutaj jest Paul Davis, Melvin Minsky. Nie tylko oczywiście nobliści, ale myśliciele, jak na przykład Alvin Toffler, czyli futurolog bardzo znany. Także na przykład Carl Sagan też przyczynił się do tej książki. I mnóstwo różnych innych naukowców, dziesiątki tych największych umysłów w danych dziedzinach. I dzięki temu powstała ta książka. To nie jest na zasadzie, on się spotykał z tymi ludźmi, on rozmawiał, wymieniał maile. I to mnie zastanowiło, że pierwszego typu są istoty pozaziemskie i UFO. Czyli według niego są to bardzo prawdopodobne rzeczy, że tu kosmici na przykład docierają, porywają ludzi, mają jakieś swoje rzeczy. Oczywiście on o tym wprost nie mówił, bo by go zjedli.
Ci naukowcy, ci tacy tempo myślący by go zjedli. Ale to umieścił, także to jest niebywałe.
[01:05:24] - Tyle naukowców o tym mówi i potwierdzają to. Dlaczego o tym się nie mówi? Czy w internecie, nawet w WP, w Wirtualnej Polsce.
[01:05:38] - Halo, halo, mamy bardzo słabe połączenie. Halo, halo, Abaddonie?
[01:05:46] - Halo?
[01:05:49] - Tak, bardzo słabe połączenie jest niestety.
[01:05:54] - O patrz. Ty masz włączony komputer? Moment, ja odłączę kabel jeden i powinno być okej.
[01:06:00] - Dobrze, to zaraz zadzwoń. To zaraz zadzwoń i jak podłączysz, bo naprawdę strasznie słabo coś słychać. To był Abaddon, który w Radiu Nafani wieczorami właśnie opowiada o problemach swoich z kosmitami. I oczywiście można się śmiać, można mówić, że wszystko to jest śmieszne i tak dalej, ale może jednak mówi prawdę. I co wtedy? Jeszcze raz Abaddona spróbujemy. Halo, halo, Abaddonie, czy teraz będzie ciebie słychać?
[01:06:36] - Dobrze słyszę cię, dobrze.
[01:06:39] - Tylko ja bardzo słabo ciebie słyszę.
[01:06:43] - Jak ja rozmawiam na Skypie z każdą inną osobą to jest okej, a jak z tobą rozmawiam to zawsze problemy.
[01:06:55] - Właśnie jest to bardzo dziwne, bo wszyscy inni wszystko okej było. Przed chwilą dzwonił inny słuchacz. Halo, halo.
[01:07:04] - Tak, tak, słucham. Słyszę cię.
[01:07:06] - Tak, ale ja słabo słyszę. Spróbujmy jeszcze.
[01:07:12] - Okej, jeszcze raz zadzwonię. Moment.
[01:07:17] - Dobrze. Na razie są jakieś problemy duże z odbiorem, więc powróćmy do niemożliwości drugiego typu. Tutaj mamy właśnie szybciej od światła. Tachiony. Co to są te tachiony? To są takie hipotetyczne cząstki, które poruszają się szybciej od światła. My nie możemy być tachionami. Statki też nie mogą być tachionami, ale być może informacja może być tachionem, czyli przesyłanie tej informacji nie będzie za pomocą radia, tylko za pomocą tachionów. To może być bardzo ciekawe. Szybciej od światła umożliwi nam podróżowanie międzygwiezdne z prędkościami większymi niż światło.
Jest to możliwe, oczywiście z prędkościami mniejszymi niż prędkość światła, ale naginaniem czasoprzestrzeni. To jest już duże takie science fiction, dlatego to jest niemożliwość drugiego typu. Tysiące, miliony lat, zanim nam to zajmie, że odpowiednio nagiąć czasoprzestrzeń, aby wejść w tak zwany tunel. Nie wiem, czy to dobrze mówię, ale wormhole, czyli robaczą dziurę. Być może to też jest most podolskiego Einsteina-Rosena, ale nie wiem. Być może tu się mylę, że tutaj chodzi o coś innego, że to jest inny most, ale w każdym razie, że tak nagiąć czasoprzestrzeń i wtedy można w miarę łatwy sposób przemieścić się, na przykład 100 lat świetlnych zrobić w przeciągu jednego roku, lecąc z prędkością połowy prędkości światła, albo dosłownie spacerek zrobić. Być może takie technologie w przyszłości będą. Kto wie. Kolejną taką niemożliwością drugiego typu są podróże w czasie. Bardzo znany fizyk, Stephen Hawking chciał udowodnić, że podróże w czasie są niemożliwe.
Za pomocą wszystkich dostępnych praw nauki chciał udowodnić, że podróże w czasie są niemożliwe, czyli będą niemożliwością trzeciego typu. Męczył się ileś lat, chyba nawet to liczył. Może przesadzam z lat, ale liczył. I się poddał. Niestety wyszło, że błąd w rozumowaniu miał i niestety nie ma żadnego prawa fizyki, aby zabraniało podróży w czasie. Oczywiście jest pewnym problemem, że paradoksy z tego wynikają. Jeżeli w przód podróżujemy w czasie, nie ma problemu i w przód wszyscy wiedzą, że jest to możliwe. Wsiadamy do rakiety, rozpędzamy do niemal prędkości światła i latamy szybko i po roku takiego szybkiego lecenia, tak jak mówił stały słuchacz, po roku wracamy na Ziemię taką rakietą, a na Ziemi minęło 100 lat, a my tylko rok. Postarzyliśmy się tylko rok, a u nich minęło na Ziemi 100 lat. Takie rzeczy są możliwe i jak najbardziej wyjaśnione w ogólnej teorii względności Alberta Einsteina.
Natomiast w tył podróże w czasie generują mnóstwo paradoksów. Paradoks dziadka, wujka, babci i tak dalej. Nie będę ich rozwijał. Ich jest całe mnóstwo. Ale okazuje się, że nie zabrania żadne prawo fizyki takich podróży w tył. Michio Kaku to dobrze wyjaśnia. Trzeba mieć jakąś jedną energię, jakieś różne kosmiczne rzeczy, zupełnie nieznane, ale jest to możliwe. Podróżowanie w czasie. Stephen Hawking oczywiście się nie poddał do końca, bo nie udało mu się policzyć, że są niemożliwe. On bardzo nie lubi tych podróży, ale potem powiedział: „No dobrze, to skoro podróże w czasie są niemożliwe, to gdzie są podróżnicy w czasie?
Czemu ich nie ma?”. Bo nie ma ich. Nikt się nie przyznaje, że jest podróżnikiem. Oprócz jakichś odjechanych audycji, „Coast to Coast AM” na przykład, gdzie była linia dla podróżników w czasie nawet telefoniczna. To były rzeczy. I dzwonili, wyobraźcie sobie. Ale jak się pójdzie do szpitala psychiatrycznego, tam też wielu jest Jezusów i wielu Napoleonów i jakichś różnych innych. Także to nie jest żaden dowód i raczej nie widuje się tych podróżników w czasie. Ja nie spotkałem żadnego. Powinno być ich trochę.
Ale okej, to zostawmy. Może są jakieś specjalne rzeczy, które zabraniają pewnych innych, że oni są niewidzialni albo coś tam. Są jakieś takie rzeczy, które uniemożliwiają ingerencję w ten czas przeszły. I kolejną jeszcze niemożliwością drugiego typu są wszechświaty równoległe. To są takie wszechświaty jak nasz, tylko inne. Definicja na poziomie Donalda czy Myszki Miki, ale myślę, że to jest dobra definicja. Po prostu świat taki jak nasz, ale inny. Wszechświat, przepraszam, nie świat. To nie jest Ziemia, to jest cały wszechświat taki jak nasz, tylko inny. Jeżeli nie wiecie, o co chodzi nadal, wydaje wam się to głupie, co powiedziałem, to polecam wam taki serial science fiction „Sliders”.
To było też nazwane w Polsce jako „Piąty wymiar” chyba. Nie wiem, czemu czwarty, ale „Piąty wymiar” czy coś takiego. I tam jest pokazane, jak się przenoszą z jednego wszechświata do drugiego. Oczywiście jest pokazane, że się przenoszą z jednej Ziemi na drugą Ziemię. Ale tak naprawdę przenoszą się do innego wszechświata, a nie do innej Ziemi. Po prostu w to samo miejsce, tak jakby w danym wszechświecie. Świetny serial, naprawdę polecam wam. Rewelacyjny serial. Mogę powiedzieć, że jeden z moich ulubionych. Tam możecie zobaczyć na przykład wielodotwór wszechświatów.
Nie zagłębiam się w to, to jest już wyższa. Polecam książkę „Hiperprzestrzeń”. Tam Michio Kaku podaje wam, o co w tym wszystkim chodzi. Zresztą też taką książkę napisał chyba o wszechświatach równoległych. Także drugą książkę rozszerzającą ten temat. To już zakończę tu niemożliwości drugiego typu. Jeszcze raz Abaddona odbiorę. Halo, Abaddonie?
[01:14:09] - Teraz dobrze ciebie słyszę. Jak mnie słyszysz?
[01:14:12] - Dobrze. Tak.
[01:14:14] - Dobrze. Nie wiem dlaczego, bo ja ci napisałem, jak kiedyś na tej stronie Exopolitycs zarejestrowałem się w Białym Domu na taką stronę i wysyłałem tych wszystkich dokumentów.
[01:14:39] - Kurczę.
[01:14:39] - Zarejestrowałem się, zalogowałem. Jeżeli rozmawiam na jakieś takie dziwne tematy, to z połączeniem. Nie wiem dlaczego.
[01:14:55] - To jest bardzo dziwne. Naprawdę bardzo źle słychać.
[01:15:00] - No właśnie. Z dobrymi z innymi osobami to jest okej. A jeżeli ja się rozmawiam, to jest problem z połączeniem. Nie wiem dlaczego.
[01:15:18] - Też nie wiem.
[01:15:25] - Chciałem ci powiedzieć, bo moja żona w tej chwili w ogóle nie chce ten-
[01:15:34] - Na ten temat nie chce rozmawiać. Ja słyszałem te rozmowy, także polecam wam słuchać w Radiu Na Fali tak zwanych afterparty. Tam często Abaddon dzwoni. Bardzo źle słychać, niestety. Wiesz co, ja myślę, że się rozłączmy. Napisz mi po prostu, co chcesz powiedzieć i ja to przekażę słuchaczom. Jeśli możesz, bo naprawdę nic nie słychać kompletnie. Niestety nic. Słyszeliście sami. Po prostu jest coś dziwnego.
To jest człowiek, który nie raz miał kontakty z kosmitami, czyli te tak zwane czwartego stopnia kontakty, różne, z całą rodziną. Ja tu nie chcę się zagłębiać. To polecam znaleźć wam na różnych pirackich audycjach, bo my nie upubliczniamy absolutnie tych afterparty audycji w Radiu Na Fali, ale tam możecie przesłuchać i to były niesamowite rzeczy. Oczywiście można się śmiać, ale jak widzicie Michio Kaku umieścił to w typie pierwszym. Niemożliwości typu pierwszego. Czyli to są bardzo prawdopodobne rzeczy. I naprawdę nie ma co się naśmiewać z tego, bo każdego może to spotkać. Może nie każdego, ale może się zdarzyć. I co wtedy? Na przykład przypadkiem natkniecie się na taki obiekt.
I co zrobicie wtedy? To jest naprawdę niesamowita sprawa. Nie wiem, czy ja chciałbym coś takiego przeżyć. Ja przeżyłem, widziałem UFO i to mi wystarczy. Więcej nie chcę, bo wierzę ludziom po prostu, że to jest możliwe. Oczywiście nie wszystkim, ale wierzę, że są po prostu tego typu kontakty i oni tu docierają. Mają swoje jakieś interesy, nie wiem jakie. Nie wiem jacy to kosmici, skąd pochodzą i tak dalej, ale że docierają i są. Przechodzimy do niemożliwości trzeciego typu, czyli rzeczy kompletnie niemożliwych, takich, które Michio Kaku i wszyscy fizycy na Ziemi mówią: „To jest niemożliwe, to są bzdury. Większe to są bzdury niż religia”.
To jest coś już najbardziej absurdalnego i niemożliwego. I okazuje się, że tylko w tym punkcie jest najmniej rzeczy. Że w niemożliwości pierwszego typu i drugiego typu jest dużo więcej, które Michio Kaku tam umieścił. A w niemożliwościach trzeciego typu są tylko dwie rzeczy. To jest perpetum mobile i prekognicja. Perpetum mobile jest to urządzenie, które łamie zasadę zachowania energii. I tutaj bardzo trzeźwo pisze Michio Kaku, że być może będą urządzenia, które będą wytwarzały energię z energii, które są jeszcze nie do końca poznane, jak na przykład ciemna energia, energia próżni, energia różnych pól elektromagnetycznych, które docierają, których dzisiaj nie da się wykorzystać w sensowny sposób. I na przykład tych cząstek, które docierają na Ziemię, które mają olbrzymią energię, które potrafią wytworzyć prawdopodobnie, że to te cząstki właśnie wytwarzają pioruny. Gama to jest promieniowanie, ale cząstki jakieś takie bardzo wysokoenergetyczne, które można by łapać po prostu i zasilać różne urządzenia. Tutaj właśnie odróżnia, że to może być, ale z wyliczeń wynika, że to nie za bardzo będzie działało.
Ale mówi, że być może, bo to za mało danych jest po prostu, w sensie na przykład energii próżni czy ciemnej energii, materii. Ciemna energia stanowi większość energii wszechświata, że 90% stanowi ciemna energia i ciemna materia. Wyobrażacie sobie? Niesamowite to jest, że znaczną mniejszość stanowi to, co widzimy i to, co nas otacza, to co możemy dotknąć. Ten stół, biurko, meble dookoła. Tutaj iPod czy jakieś inne urządzenie, komputer, instrumenty muzyczne, gitarki, jakieś lampy, żarówki. Wszystko. Ściany, wszystko, co nas otacza, to jest mniej niż 10% wszystkiego, co jest we wszechświecie. Czyli tutaj was otaczają rzeczy. To nie jest tak, że to jest gdzieś tam we wszechświecie, na przykład ta ciemna energia i materia.
Nie właśnie. To jest obok ciebie, tutaj. Otacza ciebie dookoła, gdzieś jest, tylko tego się nie da wykryć. I tutaj jest właśnie rzecz pewna taka, że być może z tego da się sporą nawet energię uzyskać i to nie będzie łamało absolutnie tej zasady zachowania energii. Natomiast tu chodzi o takie perpetuum mobile, wiadomo, jakieś magnesy czy też jakieś mechaniczne urządzenia, które mają działać w nieskończoność. I to raczej właśnie jest niemożliwe. To jest właśnie niemożliwość trzeciego typu, a nie że po prostu pobieramy energię z jakichś nieznanych jeszcze energii. Także to tam sobie zastrzegł trochę Michio Kaku, aczkolwiek tak trochę to potraktował, że jednak nie zaliczałby do tego. Bo powiedzmy zimna fuzja, to nie zalicza do perpetuum mobile zimnej fuzji Michio Kaku, tylko zimna fuzja to jest po prostu jeszcze niewyjaśniony proces, który być może, jeżeli zachodzi, to po prostu jest fuzją, tylko że zachodzącą przy niższych temperaturach. Ale wracając do tematu free energy, bo to jest powiązane z tym, zimna fuzja jest energią free energy, jakby nie było.
Ciepła fuzja też by była. Natomiast ciepła fuzja jest prawdopodobnie niemożliwa, przynajmniej na tym etapie technologicznym, który znamy, ze względu na to, że musimy mieć warunki podobne do Słońca, żeby zaszła taka reakcja. I to są bardzo skomplikowane rzeczy i prawdopodobnie raczej będzie wszystko oparte na zimnej fuzji, bo wszystko wskazuje na to, że jest prawdziwa zimna fuzja. Ale okej, dobra, to pomińmy ten temat. O tym jeszcze będziemy wielokrotnie rozmawiali. Także perpetuum mobile to jest niemożliwość trzeciego typu. Absolutna niemożliwość, czyli maszyna, która wytwarza więcej energii niż pobiera. Jest to niemożliwe, bo wytwarza energię z niczego. Jest coś takiego jak energia próżni, ale z reguły ona nie powinna być. Mówię, to jest bardzo jeszcze niewyjaśniona rzecz, energia próżni.
I tutaj są pewne możliwości, ale raczej małe w stosunkach mechanicznych, tych takich perpetuum mobile, które możecie sobie zobaczyć w internecie. No dobrze, i taką drugą tą niemożliwością trzeciego typu jest prekognicja, czyli przewidywanie przyszłości, jasnowidzenie. Że jest niemożliwe na tym etapie, który znamy. Trudna to jest sprawa. Ja myślę, że może być taka uproszczona prekognicja, że po prostu umysł nasz tak działa, że przewiduje przyszłość. Dostaje różne, z tego pola morfogenetycznego, różne informacje. Z przeczucia ludzi, z takich pól elektrycznych, powiedzmy pól elektrycznych, czy bardziej jeszcze jakichś takich innych pól, których do końca nie rozumiemy, działających. I to wszystko oddziałuje na człowieka. I wtedy człowiek sobie po prostu wylicza prawdopodobieństwo tego, co zajdzie. Nieświadomie oczywiście, nieświadomie to wylicza.
I ci jasnowidze potrafią ten mózg swój dostosować do tego, żeby przewidywał przyszłość. Ale on nie widzi przyszłość, tylko on po prostu ma tak jakby wizję w komputerze, tak jakby symulację uruchamia. Symulację, co jest najbardziej prawdopodobne. O! Za dwa lata czy tam za rok się coś zdarzy, bo to właśnie sobie wszystko wykalkulowałem w mózgu. Ale oczywiście to jest wszystko nieświadomy proces. I wtedy coś takiego staje się niemożliwością. Taką telepatią bardziej. Bardziej telepatią plus obliczenia kwantowe, bo nasz mózg jest prawdopodobnie komputerem kwantowym. Czyli telepatia plus komputer kwantowy.
I wtedy to prekognicja jest możliwa. Natomiast ta prekognicja, którą w takim dosłownym rozumieniu przewidywanie przyszłości jest niemożliwe. Czyli w takim rozumieniu dosłownym. Ale mówię, że może być ta uproszczona wersja. Tutaj jeszcze czwarty typ, który ja dodałem, czyli te rzeczy, o których nic zupełnie nie wiemy. Nawet nie wiemy, czy będziemy coś o nich wiedzieli w przyszłości. Czyli takie po prostu są rzeczy, wiem, że nic nie wiem. Po prostu kompletny odjazd kompletny, gdzie tych rzeczy nie można ani udowodnić, ani zaprzeczyć. Po prostu sobie są. Są, żyją, gdzieś są.
A może nie żyją? Nie wiadomo. Pierwszą taką rzeczą, czy raczej osobą jest Bóg, bogowie. Nie możemy niestety udowodnić, że Bóg istnieje czy nie istnieje i to jest właśnie taka rzecz. Przepraszam, nie rzecz, to jest taka osoba. To jest właśnie ta niemożliwość czwartego typu, czyli w ogóle nawet nie możemy powiedzieć, czy jest możliwe, czy nie jest możliwe. Po prostu nic nie wiemy. Szara tabula rasa. Nic, zupełnie nic. Tutaj na czacie ktoś, Mateusz, pisze na Skype'ie, że nieśmiertelność.
To jest bardzo ciekawe. Ja myślę, że nieśmiertelność to może być raczej pierwszego typu. Pierwszego albo drugiego typu, coś pomiędzy, bo nieśmiertelność to tylko kwestia odnawiania naszych organów. Także myślę, że nawet pierwszego typu, że w ciągu 200 lat wymiana organów, dorabianie jakichś rzeczy, bym powiedział, cybernetycznych. Jakiś metal, różne sztuczne rzeczy, plastiki i tak dalej. Także to jest raczej tylko sprawa techniczna. Nieśmiertelność. Witam Armor Cage'a. Witaj Armor Cage'u.
[01:27:23] - Witam serdecznie. Ja się tak troszeczkę próbowałem wepchać już wcześniej, ale bardziej na zasadzie tak na chwilę, bo taki temat masz bardzo ogólny dzisiaj. Zauważyłem o tych rzeczach, które mogą się zdarzyć lub nie mogą, są nieosiągalne, przynajmniej jak na razie. Teoretycznie oczywiście, bo nie wiadomo, czy są nieosiągalne.
[01:27:47] - Ale jest ten podział. Po raz pierwszy Michio Kaku, nie spotkałem się z tym wcześniej, być może gdzieś coś przeoczyłem, ale jako pierwszy przeanalizował na podstawie nauki, bo to jest zrobione na podstawie nauki oczywiście. To nie jest, że on sobie to wymyślił wszystko, tylko po prostu spotykał się z naukowcami i to wszystko przeleciał. Także to naprawdę ma podstawy naukowe. To wszystko, o czym on mówił i ja za nim w tym programie. Także to nie jest wizja science fiction Stanisława Lema, tylko to jest naprawdę poddane naukowej analizie.
[01:28:27] - Tak, ja się z tobą zgadzam. Tylko że jeżeli chodzi o tego Michio Kaku, ja pamiętam, że słuchałem też jakiegoś jego wywiadu, w którym on mówił o boskości człowieka, jakichś różnych rzeczach. Muszę powiedzieć, że kiedyś, jak słuchałem jego wywiadu, jednego z takich późniejszych, bo on kiedyś mówił tak bardzo ogólnie, pozytywnie o ludzkości, to późniejsze jego wywiady były takie promasońskie, proiluminackie. Tak od razu odebrałem go jak gościa, którego zwerbowali. Nie wiem, czy słuchałeś jego wywiadów poza takimi programami, bo to, co poruszasz przynajmniej, to są rzeczy, które też on opisywał, jak były takie programy, że rzeczy związane z filmami science fiction próbował przedstawić w formie takiej, w jakiej dzisiaj moglibyśmy ją stworzyć. Na przykład pole siłowe, że moglibyśmy skorzystać z plazmy, którą moglibyśmy odpowiednio kształtować jako pola siłowego. Tak, to wszystko. Gwiazdę Śmierci i tak dalej. To wszystko było w telewizji i on kombinował na zasadzie naszej obecnej znanej fizyki, naszych możliwości, że może coś na bazie tego dałoby się zrobić za kilka lat. Ale mówię, czy słuchałeś jakichś jego wywiadów?
[01:29:50] - Tak, oczywiście. Nawet lektorowałem kilka jego różnych wywiadów jako pierwszy w Polsce, bo nikt wcześniej tych rzeczy się nie interesował za bardzo. Ale jakoś ja tego tak nie widzę.
[01:30:07] - Nie?
[01:30:09] - Jest globalistą, ale to nie oznacza, że jest masonem. Być może i jest, ale nie oznacza, że w rządzie światowym siedzi. Uważa to za dobrą inicjatywę po prostu i tyle.
[01:30:21] - Może tak być, że człowiek wykształcony może nawet uważać, że NWO jest dobre. Też tak może być.
[01:30:30] - Ja nie słyszałem nigdy, żeby on powiedział, że ten nowy porządek świata jest dobry. On mówi, że rząd światowy w takim rozumieniu, żebyśmy się po prostu nie pozabijali. Co i ma trochę racji jednak, bo jeżeli nie będzie kontroli chociażby ładunków jądrowych, broni masowego rażenia, to może być trzecia wojna światowa i koniec. I czwarta na maczugi będzie, jak Einstein mawiał. Więc to musi być pod kontrolą, bo to jest niebezpieczna sprawa. Naprawdę możemy zginąć, możemy po prostu się unicestwić sami.
[01:31:04] - Ja osobiście uważam, że to jest z jednej strony pozytywne, oczywiście, jak najbardziej. Kontrolujmy wszystko.
[01:31:13] - Nie wszystko właśnie, ale środowisko.
[01:31:16] - Pod kamerą najlepiej i w ogóle statystyki prowadźmy. Bo przecież jak ktoś mógłby nożem w ogóle skaleczyć kogoś? Nie! Ale nie, wiesz, o co mi chodzi.
[01:31:26] - Nie, ja rozumiem, ale to jest niebezpieczne, naprawdę. W latach 60. w Zatoce Świń był cud po prostu i na przykład ufolodzy twierdzą, że tylko dlatego nie doszło do wojny nuklearnej, bo po prostu ktoś Nie pozwolił na to. Zablokowano broń jądrową. Tam już miała być użyta broń jądrowa, ale nie doszło do tego, została zablokowana. I to potwierdzają też wojskowi. Zaczynają sypać, że broń jądrowa była blokowana wielokrotnie. Być może już miała być użyta. Być może są wariaci na tym świecie, którzy już chcieli jej użyć, ale być może ktoś czuwa i nie pozwala na to. Być może będzie taka sytuacja, że już się to wymknie się spod kontroli i będą odpalone te ładunki.
To będzie naprawdę koniec naszej cywilizacji.
[01:32:17] - Ja, Klaudzie, doskonale rozumiem, o co ci chodzi. Ja to trochę żartobliwie próbuję przedstawić, bo chodzi mi o to, że rzeczywiście znana jest mi przynajmniej informacja na temat tego, jak to było blokowane, różne te wyrzutnie, że te ładunki się nie odpalały, że już były propozycje czy chęci wywołania trzeciej wojny światowej wcześniej. Ale to nie znaczy, że mamy wszystko pod kontrolą. Gdyby ludzie byli świadomi pewnych rzeczy sami z siebie, to by nie chcieli czegoś wykorzystywać. Problem polega na tym, że to jest dłuższy temat. Troszeczkę za bardzo zawiły i byśmy zaczęli wchodzić w elementy polityczne.
[01:33:00] - Tak, zupełnie na inną rozmowę.
[01:33:03] - Dokładnie. Tu jest ciężki temat, ale przynajmniej niektóre jego nowsze wypowiedzi bardziej mnie przekonały, że on jest za tym negatywnym rządem światowym dla nas. Przynajmniej w naszym ala środowisku, w cudzysłowie nazwijmy to, który uważa, że nowy porządek świata nie jest zbyt pozytywny dla nas. W sensie czipowania, wszędzie kamer, kontroli, depopulacji i tak dalej. Ale dobra, to już pomijajmy, bo to jest inny temat, zupełnie co innego. Chciałem się wtrącić co do drukarek 3D, bo na samym początku o tym powiedziałem. Przynajmniej dla tego, jak to określiłeś, pierwszego typu tych rzeczy. Pamiętam, że była taka mowa, że możemy z plastiku. Ty powiedziałeś o opakowaniach, takie różne rzeczy. A przecież zwróć uwagę, że pierwszą wątrobę już zrobili 3D z komórek na zasadzie drukowania ala.
Bo drukowania z komórek. Komórki teoretycznie pierwotne, zanim one staną się komórkami-
[01:34:09] - Macierzyste, tak?
[01:34:10] - ... skóry. Są wrzody na początku. Są takie wiadomo, nijakie. Na bazie drukowania z komórek macierzystych można stworzyć jakiś organ albo cokolwiek innego. I tu drukarki. Przecież wydrukowano pierwszą wątrobę, to wiesz na pewno. Zaprezentowano pierwszą wydrukowaną wątrobę rok temu, pół roku.
[01:34:33] - Nie słyszałem. To wyhodowana wątroba, tak?
[01:34:35] - Wydrukowana na takiej zasadzie jak drukarka. Tylko że układa komórki. Tak samo jak się drukuje z plastiku czy w czymś, tak samo układa komórki, w komórki, komórki i daje im konkretne właściwości. Tak samo komórki mięśniowe i tak dalej. One zanim wiedzą, że są mięśniowe czy inne, to są pierwotnymi. Z tych komórek pierwotnych, zanim się ustaliło, czym mają być, w ogólnym skrócie, buduje się taką wątrobę i zaprezentowano wyprodukowaną pierwszą wątrobę. Taką małą, zdrową. Jeszcze pozbawioną pewnych szczegółów, ale już pierwszą wydrukowaną w takiej ala drukarce 3D komórkowej jako narząd. Więc teoretycznie jesteśmy w stanie i będziemy w stanie dodrukować sobie, dajmy na to rękę, którą nam odcięli. Przykładowo mówię.
Do tego dąży też nasza medycyna. Tak samo jak jest drukowanie w betonie, w innych rzeczach typu budynki nowe, że można zrobić takie drukowanie, bo są dobre mieszanki betonowe.
[01:35:49] - Ja coś słyszałem, że już się drukuje te domy. Czy to dopiero się planuje?
[01:35:55] - Pierwsze testy już były wykonane.
[01:35:56] - Aha, ale w Polsce tego nikt nie robi, tak? To tylko gdzieś za granicą.
[01:36:00] - W Polsce nie. Przepraszam, gdzie jest Polska? Powiem tak. To, że Polska jest stale za Murzynami, to jest poniekąd dobrze. Dla rządu światowego jest dobrze, jeżeli chodzi o rząd.
[01:36:13] - Chyba nie jest tak źle w Polsce.
[01:36:16] - To prawda. Cieszymy się, że ludzie korzystają z internetu, że się rozwijamy i się interesujemy.
[01:36:22] - Okej. To ja może powrócę do tematu. Zapytam się ciebie, co ty myślisz. Jakąś taką rzecz czy masz może niemożliwą według ciebie?
[01:36:37] - Kurczę, to ty już chcesz ze mną kończyć rozmowę, dlatego mnie pytasz.
[01:36:40] - Tak, bo będę niedługo kończył, a chcę jeszcze powiedzieć o czwartym typie i potem jeszcze powiedzieć o tych rzeczach, które nie były wymienione przez Michio Kaku. To, o czym tutaj mówię, to są naukowe sprawy. Chciałbym później powiedzieć, które umykają nauce, które były już odkryte, i to nie raz, ale umykają.
[01:37:08] - Dobrze. To Klaudzie, to ja powiem ci tak: ja nie mam zamiaru ci zajmować audycji. Ja sobie wypowiem kilka swoich rzeczy, które zajmą mi chwilę i nie będę na pewno zajmował ci czasu.
[01:37:19] - Drukarki 3D wspomnieć mieliśmy, tak?
[01:37:21] - Tak. Drukarki 3D są różne. Z betonu, z komórek, z plastiku, metalu czy ze złota można robić bez problemu rzeczy już teraz. To idzie do przodu. Jeżeli chodzi o materiał, jeżeli chodzi o niewidzialność. Ja pamiętam, że nawet kilka lat temu na „T-Expressie” widziałem takie Rzeczy takie niezwykłe, które wyprodukowano. Był materiał, który Chińczycy zrobili, który był przynajmniej w połowie niewidzialny. Znaczy powodował przezroczystość połowiczną. Gościu sobie założył płaszcz z tego materiału i w połowie był przezroczysty.
[01:38:00] - Wydaje mi się, że wyświetlacze to były. Że to były wyświetlacze po prostu.
[01:38:05] - Bardzo prawdopodobne.
[01:38:07] - Czyli taka uproszczona niewidzialność.
[01:38:10] - Nie wiem, czy to tak było.
[01:38:12] - Chyba tak, bo z tymi materiałami to tylko gdzieś chyba na podczerwień i one nie są tak łatwe, aby to zrobić. Te materiały jeszcze nie. Chodzi o to, że tam zachodzą zjawiska kwantowe, że światło po prostu się inaczej załamuje. Robi się coś takiego, jak ze słońcem, z grawitacją, że światło jest odchylane. Są to niesamowite materiały, tak zwane metamateriały. Chyba jakoś tak.
[01:38:43] - Ja wiem, że są różnego typu prace nad taką niewidzialnością na zasadzie pełnej niewidzialności.
[01:38:52] - I wtedy będzie pełna. Oczywiście to jest tylko niewidzialność, że jak z piaskiem sypniesz, to będzie widać tego człowieka. Czy jakoś oblejesz kisielem. Ten kisiel będzie, ale troszeczkę niewidzialność.
[01:39:08] - Lusterka takie malutkie na kombinezonach, że odbijały. Jak ktoś jest zamaskowany, żołnierz amerykański z tych filmów, co się maluje na zielono-czarno, to przykładowo on ma kombinezon z takimi małymi lusterkami. To też jak się zakrada gdzieś, to za bardzo nie widać, bo się odbija to wszystko dookoła i się gubi gościu. Na takiej trochę zasadzie, ale nie wiem, jak to do końca było. W każdym razie to się śmiałem troszeczkę, ciekawie ten materiał wyglądał, ale myślę, że to jest do przodu, bo bardziej interesuje mnie przejście w hiperprzestrzeń czy nadprzestrzeń taką.
[01:39:42] - Na padword, tak? Czyli szybciej od światła.
[01:39:46] - Nie o to mi chodzi. Chodzi mi o to, że niby te statki kosmiczne się pojawiają i znikają. Jest o tym mowa. Tak mówi ten gościu, który pracował podobno w tej Bazie 51. Pamiętasz? On się jakoś nazywa, zawsze zapominam.
[01:40:01] - No Blazar?
[01:40:02] - Tak jest. Między innymi.
[01:40:04] - Ale on chyba nie mówił, że znikają i się pojawiają statki jakieś.
[01:40:07] - Ale właśnie on wspominał o tej technologii i tak samo inni ludzie, którzy jakoś zajmowali się tym, że jak się przechodzi w odpowiedni stan, że to jest przejście o ileś tam sto. Wyobraźmy sobie, że mamy 360 stopni i że przechodzimy czymś o 45 stopni w nadprzestrzeń, a nie na przykład 90. Nie, że przechodzimy całkiem do innej przestrzeni odwrotnej, tylko kawałkiem i przestajemy być po części w tej przestrzeni, ale nie jesteśmy jeszcze w tamtej. I na zasadzie takiej, że znikamy troszeczkę w tej. Taka niewidzialność na przykład powstaje na takiej zasadzie.
[01:40:45] - To może teleportacja? Taka niewidzialność plus teleportacja.
[01:40:49] - No takie cholera wie.
[01:40:51] - Zjawiska kwantowe jakieś dziwne. Może się to zdarzyć, ale to już jest raczej według Michio Kaku to chyba drugi typ tego typu rzeczy. Bo to jest możliwe oczywiście, teleportacja na przykład obiektu i to on uznaje, tylko że teleportacja małych rzeczy jest prosta, a dużych rzeczy to już jest wyższa szkoła jazdy. To nie jest proste.
[01:41:12] - Zgadzam się z tobą, że małe teleportacje już udowodniono nie wiem ile lat temu.
[01:41:16] - No dawno.
[01:41:17] - Trzy, cztery, pięć?
[01:41:18] - Nie, chyba z 20 jakoś. Coś takiego. W 80. latach.
[01:41:22] - To chyba by się jakieś mieli starsze te materiały. Ale tak, racja.
[01:41:26] - W 80. latach. Już później teleportowano cząsteczki. Bo na samym początku teleportowano elektrony i od tego zaczęli. Później protony, później neutrony, a później już całe atomy. Później cząsteczki. Na cząsteczkach skończono. Na razie więcej niż cząsteczka to nie udało się.
[01:41:50] - Wiadomo, że pewnie gdzieś tam w laboratoriach kombinują, tylko w powszechnej nauce się skończyło, bo wiadomo, nikt tym nie interesuje. Po co kontynuować? Ale dobrze. Jeżeli chodzi o fale radiowe, pamiętam, co było z tym „Wow!”, co odbieraliśmy u nas. To racja, że kosmici mogą nadawać w innych formach. Ale zwróć uwagę, że też udowodniono to w jakimś eksperymencie, że te fale wszystkie radiowe, telewizyjne, które wylatują w kosmos, one po pewnej odległości zamieniają się w zwykły szum kosmiczny. Że my byśmy odbierając je, nie mogli ich odczytać. To dla nas byłby szum. Więc może tak być, że inne cywilizacje gdzieś tam kiedyś takiego swojego Hitlera puszczały w satelitę i to gdzieś leci do nas teraz, ale my tego nie odbierzemy, bo to już się zamieniło w szum kosmiczny.
[01:42:42] - Że jest za słabe. Ale coś słyszałem, że chyba powinno się dać, bo to jednak jest taki... Nie, ja się nie znam na tym, ale nie wiem.
[01:42:50] - Ja właśnie słyszałem, że to jest polewka wielu fizyków z tego SETI, że w pewnej odległości się nie da odebrać.
[01:42:58] - Pewnie się da, ale trzeba mieć niesamowitą technologię. Taką, która nie jest dostępna dla nas po prostu.
[01:43:03] - Tu bardziej chodziło o to, że się taki szum zamienia i że już się nie da tego odtworzyć. No nie wiem.
[01:43:12] - No tak, trzeba specjalistów. Ale wiesz, jak się zajmują tym SETI, to są profesorowie też, doktorzy różni, astronomowie, to się powinni znać na tym.
[01:43:20] - Zależy, jak na to patrzysz z SETI, bo SETI w sumie bada ile procent przestrzeni kosmicznej i nieba.
[01:43:27] - Nie chodzi tylko o to, ale w jakich częstotliwościach to robią. Bo na przykład jeżeli za pomocą światła by przesyłali. Bo wydaje mi się, że zaawansowane cywilizacje nie wykorzystują radia, tylko wykorzystują wyższe częstotliwości, bo tam więcej informacji możesz upakować. A jeszcze wyższe cywilizacje używają technologii nieznanych w ogóle nam. Czyli na przykład używają tego szybciej od światła tachionów czy jakichś rzeczy, bo przecież nie będą się komunikowali z jednej gwiazdy do drugiej za pomocą prędkości światła, bo to nie ma sensu. Tam muszą używać technologii nadświetlnych, nam nieznanych kompletnie, ale dopuszczalnych, podkreślam, dopuszczalnych przez dzisiejszą fizykę. Tak jak mówię, zakrzywianie czasoprzestrzeni chociażby. Najprostszy sposób. Skomplikowany, ale da się.
[01:44:20] - Ja myślę, że to jest błądzenie po omacku. Niby kombinowanie, ale trochę mi się wydaje, że to jest kwestia tego, żeby się tym zająć, żeby ludzie zwracali na to uwagę. „Przecież nie odebrali sygnału z kosmosu, to nie ma kosmitów”. Na takiej zasadzie. To jak oni to robią, gdzie, w jakich rejonach, skąd odbierają te sygnały, czy odbiorą. Jest tyle niewiadomych i to jest tak bardzo zagmatwane i powiedzmy sobie szczerze, trochę śmieszna taka próba odbioru, że ewidentnie wielu fizyków i ludzi znających się na temacie śmieje z tego i mówi, że to jest bez sensu, że praktycznie się nic nie da odebrać albo jest to niemożliwe. W każdym razie to nie wyklucza tego, że nikt nie istnieje gdzieś we wszechświecie. Tylko że nasze podejście do sprawy jest złe. Michio Kaku też się śmiał chyba nawet z SETI.
[01:45:18] - No śmiał się trochę.
[01:45:19] - Na zasadzie frekwencji, jakich używali i tak dalej.
[01:45:22] - Tak. On porównywał do tego, jak ktoś zgubi klucze do samochodu, ale szuka ich pod latarnią. A dlaczego szuka pod latarnią? Bo pod latarnią jest światło. Ale zgubił je w ogóle w innym miejscu. Szuka pod latarnią, bo tu jest najjaśniej. I na takiej zasadzie właśnie SETI działa i on się z tego w bardzo ładny sposób śmiał. Ale co zrobić? Michio Kaku to jest bardzo wybitny naukowiec. Dobrze, dziękuję ci.
[01:45:55] - Już mi nie dasz wypowiedzieć się, ale dobrze.
[01:45:58] - 20 minut gadaliśmy, wiesz, ja muszę kończyć.
[01:46:01] - Jeszcze ci tylko powiem tak: jeżeli chodzi o te rzeczy, o które się zapytałeś, czy coś dla mnie jest taką pewną rzeczą.
[01:46:07] - Tak.
[01:46:09] - Powiem ci, że nie do końca. Ja myślę, że najbardziej ta kwestia czasu mnie intryguje.
[01:46:16] - Podróży.
[01:46:16] - Cofania się, podróży, bo może jest tak, że rzeczywiście później możemy ewoluować na tyle i rozwiniemy się, będziemy potrafili cofać się w czasie, ale to musimy być chyba też psychicznie na tyle rozwinięci, żeby mieć możliwość cofania się w czasie, bo nikt myślący normalnie nie będzie próbował zmieniać tego czasu czy psuć nam czegoś, żeby wywołać potem złe rzeczy. To zależy, jak ten czas jest uformowany.
[01:46:45] - Nic nie wiadomo. To są paradoksy. Dopóki nie stworzymy tego, to nie wiadomo, jak to działa wszystko. To jest niewiadome.
[01:46:53] - Pamiętasz, nie wiem, czy słuchałeś różnych wypowiedzi powiedzmy Ala Bieleka.
[01:47:00] - Tak, ale dla mnie ten człowiek nie mówi jak naukowiec. To jest jakiś hochsztapler według mnie. Się daje rozpoznać kogoś, kto jest naukowcem i kto mówi jak naukowiec, zachowuje się jak on, a ktoś, kto sobie coś tam pisze na tablicy.
[01:47:14] - Ale zwróć uwagę, że jednak troszeczkę dobrze mówił o tych okresach, w których miało tego prądu nie być w okolicach tych terenów. I rzeczywiście po tym wywiadzie, którym się podzielił, powiedział, że w którymś tam roku powtórzą ten eksperyment i coś tam się może stać. I rzeczywiście w tym roku zabrakło prądu znowu w tej okolicy. Tak się zdarzyło, że tak powiem. Ciężko jest mi powiedzieć, bo ja dawno nie oglądałem tego wywiadu, ale on mówił o tych różnych eksperymentach. To się jakoś nazywa Montauk. Jak to było? Kurde, Filadelfia, tak?
[01:47:55] - Tak, eksperyment filadelfijski.
[01:47:57] - Co ileś lat były jakieś działania wykonywane i potem była jakaś przerwa. On mówił o jakiejś dyferencji tych fal i że za jakiś czas będą musieli wywołać je znowu. Ostatni wywiad był z dziewięćdziesiątego któregoś roku i powiedział, że w dwutysięcznym którymś będzie jeszcze raz eksperyment. Potem w telewizji trąbili i tak samo w internecie jest o tym, że w tym danym roku, tego samego danego dnia, w danym okresie znowu zabrakło prądu w danym tym rejonie.
[01:48:26] - Musiałbym to sprawdzić, bo tego nie doczytałem tak naprawdę, nie sprawdziłem dokładnie.
[01:48:30] - Właśnie tak zszokowało mnie.
[01:48:31] - Wydaje mi się, że zawsze jest różnica dnia, miesiąca, coś tam roku i zawsze możesz powiedzieć, że będzie taka sytuacja, bo to trzeba by było sprawdzić.
[01:48:42] - Ale dobrze, tu się zgadzam. Ja tylko zainteresuję ludzi, żeby może poszukali na temat tego eksperymentu. Nic, nie zajmuję ci czasu, bo i tak już zabrałem za dużo. Więc pozdrawiam wszystkich słuchaczy. Słuchacie „Teorii chaosu”, więc słuchajcie dalej. Cześć, Claude.
[01:49:00] - Dzięki za ten telefon. To był Armor Cage. Tutaj potwierdza sam ja, że co 20 lat jest problem z energią właśnie w tamtych północnych Stanach w okolicach lipca. Co 20 lat. Być może to świadczy o tym, że robią ten eksperyment. Ale trzeba byłoby sobie sprawdzić to. Myślę, że jak będę robił audycję o eksperymencie filadelfijskim, to prześledzę dokładnie całą tą sprawę. To jest fenomenalna sprawa z tym eksperymentem, co się działo i tak dalej. Temat rzeka. Ale dzisiaj nie o tym.
Dzisiaj o niemożliwościach. I jeszcze czwartego typu, wymieniłem właśnie Boga. Tu nie będę się rozwodził. To jest chyba jasne. Czyli niemożliwości, o których nic nie wiemy. Kompletnie nic. Zero. Nul. Kolejną taką rzeczą jest, czy są duchy, w tym aniołowie i demony, czyli ogólnie świat duchowy, niebo, piekło, czyściec i tak dalej. Też o tym nic nie wiemy, aczkolwiek są jakieś przesłanki, ale to za małe.
Gdzieś coś tam się ruszy, zasłonka się ruszy i już duch. Gdzieś drzwi się otworzą, też duch. Gdzieś jakaś postać się pojawi, Chrystus na szybie czy coś. Niekoniecznie to są dowody jednoznaczne z tymi duchami. Także tu trzeba by było ostrożnie. Nie wiadomo, to jest rzecz niezbadana. Ghostbusters na przykład. Tam było ewidentne, ale raczej tego typu rzeczy się nie zdarzają. I ostatnią rzeczą, którą tutaj bym umieścił w tych, o czym nic nie wiemy, to jest czas przez i tuż po Big Bangu, czyli wielkim wybuchu. Ale tuż po, czyli to jest do czasu krótszego niż czas Plancka, jakoś tak.
W każdym razie wtedy nie było czasu i ciężko określić, co się wtedy działo i tak dalej. Także są wszystkie te rzeczy. Tutaj jeszcze tak na szybko chciałbym powiedzieć już na koniec sam o tych rzeczach, których nie uwzględnił Michio Kaku. Ale zanim je powiem, to jeszcze króciutki utwór. Posłuchajcie krótkiego utworu i za chwilkę wracamy. Jesteśmy z powrotem. Opowiem wam o tych rzeczach, których Michio Kaku nie uwzględnił, czyli rzeczach możliwych lub niemożliwych. Raczej możliwych, bo są przesłanki, że już one zostały zrobione. Pominę eksperyment filadelfijski, teleportacje, dziwne rzeczy, UFO, latające spodki, Bob Lazar tam siedzi, dłubie w napędzie spodkowym i tak dalej. Tutaj wezmę rzeczy bardziej przyziemne i które są namacalne.
Może nie do końca namacalne, ale były na przykład fotografie. Nie widziałem żadnej fotografii spodka, przy którym Bob Lazar działał, kluczem odkręcał śrubki. Niby nie ma takich fotek, a powinny być, bo powinno to się gdzieś wydostać na zewnątrz i nie wydostaje, tak że raczej jest mało prawdopodobne, żeby to miało miejsce. Natomiast tego typu technologie jak przesyłanie prądu bez kabli, o którym mówiliśmy, którego Michio Kaku w ogóle nawet się nie zająknął, bo to jest technologia przyszłości. Ona istnieje. Ta technologia istnieje na 100%. Ja mam ją tutaj w łazience, w szczoteczce do zębów jest przesyłanie prądu bez kabli. Bateria jest ładowana bez kabli. Natomiast jest to na krótki dystans. To, co mamy dzisiaj.
Tesla twierdził, że potrafi przesłać taki prąd na bardzo dalekie odległości. Daje się to zrobić, natomiast jest to bardzo skomplikowane w dzisiejszej technologii mikrofalowej, jakiejś takiej dziwnej. Natomiast Tesla twierdził, że da się to zrobić w sposób tani, szybki, łatwy i bezpieczny. Nie wiem, ile w tym prawdy było, bo tego nikt nie wie oprócz Tesli, ale pokazywał zdjęcia żarówek na przykład, które zapalał kilkaset metrów od miejsca wytwarzania prądu i tak dalej. Tego typu rzeczy, bardzo frapujące. I są też naukowcy, którzy potwierdzają, że w laboratoriach tego typu rzeczy się robi, ale to nigdzie nie wypływa ze względu na to, że być może dzięki tej technologii przesyłania prądu bez kabli na duży dystans można zrobić tak zwany death ray, czyli promień śmierci. Można skupić ten prąd w jednym miejscu. I to być może już jest możliwość. Nie niemożliwość pierwszego typu, tylko możliwość, że to już zostało stworzone. A ile takich wynalazków jeszcze w przeszłości było, które zostały zaprojektowane, zrobione, ale zapomniane i nadal trzeba je odkryć.
Witaj Teflonie. Witamy Teflona. Witaj.
[01:59:34] - Dobry wieczór. Jak zwykle włączam się do rozmowy po pięciu minutach słuchania tematu.
[01:59:41] - Ojej.
[01:59:41] - Do końca nie wiem, o co chodziło, ale à propos Tesli to mam coś do powiedzenia. Mam tutaj rzecz taką.
[01:59:50] - Czyli to jest niemożliwe, uważasz?
[01:59:53] - Nie, uważam, że to jest jak najbardziej możliwe.
[01:59:55] - Przesyłanie prądu bez kabli?
[01:59:58] - Tak.
[01:59:58] - Ale na duży dystans?
[02:00:01] - Nie nawet jak w twojej szczoteczce, gdzie to działa na zasadzie indukcji zwykłej.
[02:00:05] - Krótki dystans po prostu jest.
[02:00:07] - Ja to bardziej wytłumaczę w ten sposób, jakby ktoś nie rozumiał, jak działa transformator zwykły, na przykład ładowarka do telefonu, taka może starsza, bo dzisiaj są takie trochę mniejsze i na innych sprzętach.
[02:00:21] - To nie, może nie tłumaczmy tego.
[02:00:25] - Szybciutko. Chodzi o to, że-
[02:00:28] - Ludzie odpłyną.
[02:00:29] - Zwykły transformator jest na zasadzie, że są dwie cewki, czyli dwa zwoje. Jedna cewka jest jedną kupą druta nawinięty w kółko.
[02:00:46] - I druga taka sama.
[02:00:47] - I druga cewka jest drugą kupą-
[02:00:48] - Albo podobna
[02:00:48] - ... nawiniętą w kółko. I między tymi cewkami w środku jest tak zwany rdzeń, żelazny zwykle jest, który ma przenosić pole magnetyczne z jednej cewki do drugiej. Jedna kupa druta ma więcej zwojów, druga ma mniej zwojów i w ten sposób się transformuje prąd z 220 wolt na przykład 12.
[02:01:11] - A to przypadkiem nie odkrył Tesla?
[02:01:14] - On tego nie odkrył, ale Tesla zrobił patent na prąd zmienny, bo wcześniej u kogo on pracował? Marconiego, tak?
[02:01:27] - Nie, u Edisona.
[02:01:30] - U Edisona. Edison te swoje żarówki zasilał prądem stałym i miał wszystkie problemy.
[02:01:34] - A stały się transformuje? Chyba się nie transformuje stały prąd.
[02:01:37] - Właśnie nie ma jak go transformować i dlatego prąd stały jest do dupy, bo ciężko go przesyłać. Jeżeli będziemy przesyłać prąd stały na przykład o wartości 12 wolt na odległość załóżmy kilometra, to on po kilometrze takim zwykłym drutem jak dzisiaj mamy słupy takie 220, będzie miał jeden wolt, jeżeli przypniemy do tego druta na końcu żarówkę stuwatową. Chodzi o to, że każdy przewód ma swój opór i I dlatego napięcie spada po prostu jak opornik. Każdy ten kilometr druta jest traktowany jako opornik i to napięcie na końcu będzie malutkie. Tesla wykombinował tak. Ogólnie Edison był cienki z matematyki, nie umiał. Żeby obliczać takie rzeczy, trzeba trochę się znać na całkach i on niekumaty był chłop. A Tesla wiadomo, on to wszystko czuł, bo to raczej jakoś to przychodziło chyba od niego z góry do niego i ogólnie wykombinował sytuację taką, by prąd stały zamienić. Ogólnie nawet nie zamieniać, tylko od razu produkować prąd zmienny.
[02:03:01] - Wymyślił prądnice do produkcji prądu.
[02:03:05] - Tak. W prądnicy na przykład się kręci ten wirnik.
[02:03:07] - To było zmyślne, bo to nie było takie proste odkryć.
[02:03:12] - To, co dzisiaj się wydaje bardzo proste, ale jak się to miało wymyślić, to makabra.
[02:03:18] - Nikt nie wiedział. Przecież przez dziesiątki lat próbowali i łamali sobie najlepsi inżynierowie świata i nikt tego nie potrafił stworzyć.
[02:03:26] - Grandes. Tak, dokładnie. Tak samo pośmiertnie mu przyznali patent na-
[02:03:34] - Radio.
[02:03:35] - Już nawet nie wiem, czy to na radio.
[02:03:36] - Na radio tak. Na radio było, bo on jako pierwszy nie zdążył z transmisją radiową, ale jako pierwszy zaprojektował i wymyślił naukę do radia. Te równania do radia i pomysły jako pierwszy. Ale Marconi go wyprzedził.
[02:03:57] - A to są te same równania. Jakby się wgłębić w to wszystko i poprzekształcać trochę, to fala elektromagnetyczna jest przemienna, więc prąd jest przemienny tak samo w gniazdku. Przemienny to znaczy, że się przemienia kierunkowo. Na przykład raz leci plus do minusa, a raz leci minus do plusa. I on jest taki przemienny, że nie ma plusa i minusa w gniazdku, tylko jest raz P, raz B w T i taka sinusoida.
[02:04:25] - Bo to było, bo to był telegraf bezprzewodowy, czyli taki nie po kablu telegraf, tylko radiowy telegraf był wcześniej przed radiem. Natomiast problemem był, żeby głos to za-
[02:04:40] - To już do tego doszły inne patenty, bo to już trzeba było na przykład wymyślić modulację jakieś tam amplitudy.
[02:04:46] - To się wiązało z tym, bo to jako pierwszy zrobił właśnie Tesla, że zaprojektował.
[02:04:54] - Nie wiem, czy on ma patent na modulację jakąś tam. Nie wiem, szczerze mówiąc.
[02:04:58] - Musi być, bo radio na tym polega chyba przede wszystkim.
[02:05:01] - Tak. Masz rację. Pewnie tak. Ale jeszcze wracając do tego przesyłania prądu na odległość, bo o Tesli to dawno czytałem i nie pamiętam szczegółów, ale chodzi mi też bardziej tak na przykład o szczoteczkę. Ten prąd jest przesyłany na zasadzie transformatora, czyli ta jedna cewka jest w ładowarce, a druga cewka jest już w szczoteczce. I to na tej zasadzie.
[02:05:29] - Ale działa. Mogę potwierdzić, że działa.
[02:05:32] - Działa oczywiście, ale też tam są straty nawet na tej bardzo małej odległości, nawet 50-procentowe tak grubsze patrząc. Mi się wydaje, że takie mogą być straty. Nawet weź pod uwagę, że ci się grzeje ładowarka.
[02:05:46] - Możliwe. Nie wiem, nie badałem tego, jakie straty są, ale działa.
[02:05:50] - A grzeje ci się ładowarka, jak pomacasz?
[02:05:53] - Nie wiem. Szczoteczka się grzeje.
[02:05:57] - Szczoteczka się grzeje. Ale w trakcie działania czy ładowania?
[02:06:01] - Ładowania.
[02:06:02] - Aha. To może właśnie od ładowarki się grzeje na przykład. Nie wiem.
[02:06:07] - Możliwe.
[02:06:08] - Możliwe, że i szczoteczka się grzeje. I druga rzecz jest taka: co wymyślił Tesla? Bo to jest bardzo stratna sytuacja à propos tej szczoteczki na bardzo małe odległości i to nie jest pomysł Tesli.
[02:06:24] - Nie, oczywiście, bo to jest transformator, a Tesla zaprojektował to na zasadzie nieznanej technologii tak naprawdę.
[02:06:31] - Właśnie można tam trochę się wgłębić, kto i jak ta wieża. Znaczy ja źle powiedziałem, że to nie jest w zasadzie pomysł Tesli. To jest w zasadzie, bo transformator jest to naprawdę pomysł Tesli, tylko że to nie jest pomysł na przesyłanie energii bezprzewodowej.
[02:06:48] - Bo to chodzi o transformowanie energii przede wszystkim, prawda?
[02:06:51] - Szczoteczka działa jako taki trochę zmodyfikowany transformator ta szczoteczka. Ale co do przesyłania, to nie jest nawet zmodyfikowany transformator, tylko chodzi o co innego. Zauważcie, jak działają lampy jarzeniowe, czyli zwykłe świetlówki.
[02:07:17] - Rurka.
[02:07:19] - Te rury takie.
[02:07:20] - Tak.
[02:07:21] - Albo też są takie kompaktowe. Czyli to są tak samo zwykłe świetlówki rurowe, te każdy zna.
[02:07:28] - Czyli tak szybko się włącza, wyłącza prąd, prawda? Włącza, wyłącza. I wtedy ten gaz się zapala. Zapala, gaśnie, coś takiego.
[02:07:36] - I onizuje się. To jest na tej zasadzie, że w świetlówce są pary rtęci. Jeżeli na dzień dobry takiej świetlówce przywalimy z jednego i drugiego końca wysokie napięcie, to te pary rtęci odparowują i wtedy przewodność w tej rurze się robi większa, przez co gaz, oprócz tego tam są jakieś mieszaniny gazów, może się zjonizować, czyli on zaczyna świecić. Kolor świecenia jest zależny od tej mieszaniny gazu i on świeci na kolor ultrafioletowy, taki niewidzialny dla oka zwykłego. A świetlówka od wewnątrz jest pokryta luminoforem, takim chemicznym czymś, które ten ultrafiolet przemienia na światło widzialne. I tak działa świetlówka, ale podstawa jest taka, że musi być wysokie napięcie. Na dwóch końcach świetlówki musi być bardzo wysokie napięcie. Takie zwykłe świetlówki to mają w okolicach 600 wolt z tego, co kojarzę, ale mogę się mylić, bo już nie pamiętam. Wysokie napięcie to jest podstawa, żeby świetlówka się zaświeciła.
[02:08:54] - Czyli zjawisko dosyć podobne, wykorzystywane tak jak przy świetlówkach, żeby coś takiego było?
[02:09:00] - Dość podobne.
[02:09:02] - A skąd o tym wiesz, że coś takiego byłoby wykorzystywane do przesyłania prądu bezprzewodowo? Przecież o tym nikt nie wie.
[02:09:07] - Zorza polarna tak działa. To są tak samo wysokie pola magnetyczne, które wysyła Słońce.
[02:09:23] - Tak, to można sobie sprawdzić, ale okej. Bo to mnie ciekawi. Tobie się wydaje chyba, że tak jest. Czy robiłeś eksperymenty jakieś na przykład w tym kierunku?
[02:09:34] - Ja nie robiłem, bo ja jestem antyeksperymentator. Ale mnóstwo ludzi na przykład, jeżeli mieszka gdzieś w okolicy na przykład linii 400 kilowoltów.
[02:09:48] - Tak, to niebezpieczne.
[02:09:52] - Kiedyś srałem z takiego słupa na labie, przyznam się. Taki hardkor. Jeżeli takie słupy są gdzieś w pobliżu i ludzie sobie tak kombinują, że na przykład nawet sąsiedzi, jest jakaś ulica i to nawet się zrobiło słynne, że można sobie wbijać te świetlówki jednym końcem w ziemię i świetlówka się świeci.
[02:10:25] - Tak. To też widziałem.
[02:10:26] - To też taki najprostszy eksperyment à propos pola magnetycznego.
[02:10:32] - Ale to też jest bliska odległość i są olbrzymie energie tam, prawda? Olbrzymie energie, zgadza się, ale bliska odległość.
[02:10:40] - Energie są przesyłane, ale pytanie jest, dlaczego w tym drucie jest 400 kilowolt na przykład, bo ludzie mają 230 w gniazdku.
[02:10:49] - Mniejsze straty, żeby były.
[02:10:50] - Jak można słać od razu 230. I właśnie po to się śle takie wysokie napięcia, że przy przesyле na wielkie odległości energii. Energia elektryczna się przejawia w dwóch wartościach, czyli prąd i napięcie. Ludzie to zamieniają i nie rozumieją tego. Jak to porównać?
[02:11:27] - Czuję się jak w szkole. Będziemy już niedługo kończyć.
[02:11:31] - O Tesli jeszcze coś powiem.
[02:11:36] - Dobra.
[02:11:36] - O Tesli. Jak on to chciał.
[02:11:39] - Właśnie, to jest najciekawsze. To bezprzewodowe. Jak on to robił, tobie się wydaje?
[02:11:45] - Z tego, co ja tam rozpatrzyłem w temacie, to prawdopodobnie chodziło o to, żeby wprowadzić w rezonans jonosferę, która jest taką warstwą gazu, który jest zjonizowany. Ona już od razu jest zjonizowana przez pola magnetyczne od Słońca.
[02:12:11] - Ja słyszałem, przepraszam ciebie, że się można odbijać radio od jonosfery. Dobrze mówię?
[02:12:15] - Oczywiście można odbijać.
[02:12:17] - Ale że przesyłać prąd?
[02:12:19] - Tak. Dlaczego można odbijać radio od jonosfery? Dlatego, że ona dla niektórych zakresów częstotliwości działa jak zwykła blacha. Na przykład jak antena satelitarna, że odbija się te fale radiowe od tej anteny i trafiają w konwerter. Odbijają się. I na tej zasadzie wyobraźmy sobie, że jest taka wielka antena satelitarna nad Ziemią i można się od niej odbijać. Ale jeszcze jedno jest. To, że się odbijać, to jest jedno, bo trzeba by ukierunkować tą energię w tą stronę, w tamtą, żeby się coś tam odbiło. To są wielkie straty, to nie ma sensu. Ale jest jeszcze jedno rozwiązanie.
Tą całą jonosferę ogólnie pobudzić do drgań, żeby ona zaczęła drgać.
[02:13:13] - Ale to niebezpieczne chyba, bo to może zniszczyć całą Ziemię.
[02:13:16] - Niekoniecznie, bo to są na tyle wysokie napięcia, że tak jak ty sobie maszerujesz pod słupem i nic się nie dzieje, a świetlówka świeci. Prąd a napięcie to są dwie różne rzeczy. I kto ma ochotę, to bym proponował, żeby zagłębić się, co to jest napięcie i prąd i by można było to zrozumieć.
[02:13:39] - Ale jak już świetlówkę weźmiesz w rękę i tak wystawisz do góry i jeszcze podskoczysz, to cię może tam, wiesz, telepnąć.
[02:13:46] - Nawet nie poczuję ani opieku.
[02:13:48] - Znam przypadki, że ktoś z wędką na przykład szedł pod takim.
[02:13:53] - A to coś innego.
[02:13:53] - Ale zabiło go na miejscu. Także wiesz, jak wyżej tam, to może cię zabić też, jak będzie przeskok iskry z tego kabla 400. Także nie mówmy takich rzeczy, że to bezpieczne jest.
[02:14:07] - 400 kilo to jest 400 000 wolt. A jest ogólnie tak przyjęte, że przy zwykłych parametrach atmosfery to jest Tysiąc wolt na milimetr. Więc jest 400 000 milimetrów. Ja nie wiem, ile to jest centymetrów. 400.
[02:14:28] - Dobrze, to myślę, że innym razem te obliczenia.
[02:14:30] - Dobra, à propos, jak wysoko trzeba-
[02:14:33] - Czyli po prostu trzeba rozświetlić tę jonosferę, tak? Trzeba ją wprawić w drgania i wtedy można przesłać.
[02:14:41] - Tak. Ale jeszcze raz. Żeby z takiego słupa kogoś poraziło, to trzeba by na 400 000 milimetrów.
[02:14:50] - Nie rozmawiajmy o tym „może porazić”, bo znam te przypadki, tak że o tym nie gadajmy, bo to są niebezpieczne rzeczy. Jest napisane „grozi porażeniem, niebezpieczeństwo” i się z tym zgadzam, bo znam przypadki, że kogoś zabiło, że był przeskok iskry.
[02:15:05] - Od wędki, tak?
[02:15:06] - Od na przykład wędki węglowej, bo prąd przewodzi przy tak wysokim napięciu.
[02:15:10] - Ale od słupa, tak?
[02:15:12] - Nie od słupa. Przechodził pod przewodami wysokiego napięcia. One wiszą wysoko, ale wędka była dosyć wysoka i on nie dotykał tego, tylko był przeskok, dwa metry od tej wędki i po prostu nastąpił przeskok iskry, bo tam aż takie było napięcie. I zabiło na miejscu faceta. W każdym razie zostawmy ten temat. Jeszcze z tą jonosferą, bo to jest to, o czym mówiliśmy. Prąd jest znany. To, o czym mówimy, to są rzeczy już znane. O tym dzisiaj specjalnie nie rozmawialiśmy, ale o tym przesyłaniu bez kabli i tej jonosferze.
[02:15:54] - Więc jeżeli ta wieża, którą wybudował Tesla, była włączona do elektrowni przy wodospadzie, którą przy okazji spalił i prawdopodobnie to się działo pod tą wieżą. Tam był generator, prawdopodobnie iskrowy, generator bardzo prosty, bo wtedy tranzystorów nie było, lampy były też słabiutkie. Ten generator generował częstotliwość prawdopodobnie rezonansową jonosfery. Skąd Tesla wymyślił sobie, że w ogóle jest jonosfera, że ona może drgać, to już pomijając, bo to są już inne tematy.
[02:16:47] - Wyprzedził trochę innych naukowców.
[02:16:50] - To nie kwestia naukowa. Mnie się wydaje, że to są kwestie jakichś przekazów odgórnych, bo ciężko sobie wyobrazić. Prądu na oczy nie widzisz, chłopie, a już wiesz o jonosferze.
[02:17:02] - Może metodą prób i błędów robił różne rzeczy. Może tak.
[02:17:06] - Z tym że od razu, za pierwszym razem poszło w ruch. Może to tak robił. Ja uważam, że jeżeli się wprowadzi w jonosferę drgania rezonansowe, czyli to jest na zasadzie takiej, że na przykład jak się uderzy poręcz, to ona drga z określoną częstotliwością. Jakby ją tak drgał, co już nie będę tłumaczył, co to jest rezonans, ale-
[02:17:39] - Nie tłumaczmy, po prostu powiedz. Nie musisz tłumaczyć.
[02:17:44] - Więc sytuacja jest taka, że ta jonosfera zaczyna drgać.
[02:17:49] - I wtedy co? I wtedy można przesłać prąd przez tą jonosferę bez dużych strat, tak?
[02:17:54] - Ona po prostu drga, ale kwestia jest odbioru tej energii, więc trzeba na tą samą częstotliwość postawić odbiornik. Więc to nie jest kwestia wielkości odbiornika, tylko wielkości anteny, którą on odbiera. Wiemy dobrze, że na przykład do CB jest antena pięciu i pół metra, a na przykład do czegoś innego.
[02:18:19] - Jest metrowa antena na przykład do radia.
[02:18:21] - Do jego radia jest metrowa. I to są kwestie długości fali, więc to jest związane z rezonansem. Kiedyś czytałem, na jakiej ta jonosfera drga. To nie jest związane z rezonansem Schumanna. To nie są takie niskie częstotliwości w granicach trzech i pół herca czy dziewięć herca. To są bardzo małe częstotliwości, to są dużo wyższe, to jest raczej blisko gigahertza.
[02:18:59] - Czyli wysokie bardzo częstotliwości.
[02:19:03] - Słucham?
[02:19:04] - Wysokie częstotliwości.
[02:19:05] - Tak, więc już całkowicie antena odbiorcza i nadawcza jest w granicach rozsądnych. Gigahertc to jest 30 centymetrów długości dipol półfalowy, więc antena odbiorcza może mieć długość 30 centymetrów i coś tam sobie odbierać.
[02:19:26] - Dobra, dziękuję ci, bo będziemy już kończyli. Dzięki ci, Teflonie, za te wyczerpujące informacje. Siema. To był Teflon z mnóstwem informacji na temat Tesli i tym przesłaniem prądu bez kabli. Tak że słyszycie. Wiecie, jak to zrobić, bo tu Teflon zadzwonił i powiedział, jak to można zrobić. Dlaczego tego nikt nie bada? XIX wiek mamy. Cofnęliśmy się w rozwoju. Tesla był i nikt potem nie chce powtarzać tego typu rzeczy, że to jest niemożliwe.
A może jednak jest możliwe? Spróbujcie. Jak nie spróbujecie, to nie będziemy mieli tych technologii. Ja o tym Micho Kaku nie wspominał w ogóle, o przesyłaniu prądu bez kabli i o wielu innych też nie wspominał. Ale to może być właśnie tego pierwszego typu, a nawet zerowego typu, które były już W przeszłości. To jest właśnie dobra niemożliwość zerowego typu, która była kiedyś już rozwiązana, ale nadal jest niemożliwością z powodu indolencji naukowców. Czyli to takie zerowego typu technologie. Teraz właśnie wymyśliłem. Czyli Death Ray, czyli promień śmierci oparty o bezprzewodowe przesyłanie prądu. Bo tutaj nie mamy do czynienia z free energy, tylko z przesyłaniem z takiej elektrowni czy skądś energii do odbiornika, ale bez kabli, co jest fajną sprawą.
Tak jak bez kabli mamy tutaj radio, internet mamy, prawda? Ten Wi-Fi, internet, który też macie bardzo często. Wielu z was ma Wi-Fi bez kabli. Bardzo wygodna sprawa, że można sobie z laptopem. Laptop, zasilanie bateryjne też bez kabli i sobie z laptopem mamy internet bez w ogóle kabli. Niesamowite. Dzisiaj to jest możliwe. I tutaj jeszcze taką rzecz, o której chciałem powiedzieć, o której już zacząłem mówić, o zmniejszeniu siły bezwładności. I co dokonał Lucjan Łongiewka? Oczywiście wszyscy fizycy się śmieją, że to żadne zmniejszenie bezwładności, to jest po prostu zwykły zderzak.
Ale nie do końca chyba tak jest. ESA, czyli Europejska Agencja Kosmiczna, zaczęła współpracować z Łongiewką, także to są rzeczy naprawdę niesamowite. Różni Katarczycy z Kataru, ludzie, którzy mają swoje statki gdzieś, żeby one się nie niszczyły, żeby do burty ładnie podchodziły i tak dalej, też współpracowali z Łongiewką, z tymi różnymi rzeczami. Niesamowite rzeczy. I tutaj właśnie chciałem powiedzieć o tym UFO i o tych manewrach takich 90 stopni, że się nic nie dzieje. Jeżeli jest to prawdą z tym zmniejszeniem siły bezwładności, to wtedy nie ma problemu, bo wtedy w takim UFO te bezwładności są dużo mniejsze. I rozwiązujemy ten problem. Michio Kaku tego w ogóle nie brał pod uwagę, bo to jest herezja. Przepraszam, znowu użyłem tego słowa. Nie ma w nauce herezji.
To jest po prostu niedopuszczalna rzecz według niego. Natomiast być może jest coś w tym miejscu i warto właśnie badać te rzeczy takie niepoznane. Mówię, czwartego typu raczej nie ma sensu się zajmować, o którym wspominałem, bo to są rzeczy zbyt skomplikowane, ale zupełnie tymi wszystkimi innymi jak najbardziej. Może trzeciego typu też, dlaczego nie? Perpetuum mobile oczywiście, ale w formie free energy jak najbardziej. Prekognicja też można próbować. Natomiast mówię, że tego trzeciego typu są to już bardzo trudne. Drugiego typu też bardzo trudne. Pierwszego typu i zerowego typu. Te rzeczy badajcie, róbcie i naprawdę z tego powstanie, będziecie nowymi Einsteinami, nowymi Teslami, Curie-Skłodowskimi.
Tu też, żeby kobiet było równouprawnienie, bo też Marie Curie-Skłodowska jako pierwszy człowiek miała dwa Noble z chemii i z fizyki. I nie wiem, czy ktoś jeszcze. Ktoś miał na pewno, Shackley chyba miał też dwa Noble, ale dwa z fizyki chyba. W każdym razie to był pierwszy człowiek, który miał dwa Noble. To jest Marie Curie-Skłodowska. Także widzicie i kobiety, i mężczyźni naprawdę fenomenalne rzeczy odkrywają, robią i tego się trzymajmy. To jest naprawdę niesamowita rzecz. A ja teraz będę już kończył tą audycję. I co chciałbym powiedzieć wam? Mamy XXI wiek.
Co nam przyniesie konkretnego? Ja tego nie wiem. Ale wiem jedno, że ten wiek, właśnie XXI, będzie dla nas nieodróżnialny od magii. Do usłyszenia za tydzień w Radiu Nafali. W piątek po północy będzie znowu „Teoria chaosu”, jak dzisiaj. Trzymajcie się ciepło, miłego weekendu. Cześć.
[02:26:40] - When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed suddenly lost their imagined gleam? Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star?
To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?