The Monroe Institute Polska. Spotkania online. Wtorek, siódmego kwietnia dwa tysiące dwudziestego szóstego roku, krótko po godzinie dziewiętnastej rozpoczynamy kolejne spotkanie online Monroe Institute Polska, polskie społeczności The Monroe Institute. Przy mikrofonie i za sterami technicznymi audycji lekko sepleniący Marek Sęk "Ivellios". A po drugiej stronie połączenia internetowego są z nami jak zawsze gospodarze TMI Paweł Byczuk i Dominik Kocięcki. Dobry wieczór, dobre popołudnie jeszcze, jest jasno, przynajmniej u nas. Bardzo dziękujemy Marku za wspaniałą zapowiedź, jak zwykle profesjonalną i witamy wszystkich obecnych na naszym Zoomie na spotkaniu Polskiej Społeczności Instytutu Monroe'a. Witamy również uczestników transmisji na YouTubie za sprawą Radia Paranormalium. A my, tak jak powiedział Marek, jak to potwierdziłem, również jesteśmy polską społecznością Instytutu Monroe'a, czyli taką grupą osób, która się spotyka po to, żeby sobie porozmawiać na tematy związane ze świadomością, z samym Instytutem Monroe, wymienić się swoimi myślami oraz też znaleźć jakąś platformę wspólnego porozumienia, bo zazwyczaj nie ma z kim o takich rzeczach porozmawiać.
Dominik jest członkiem Rady Outreach, czyli takiego ciała w Instytucie Monroe, które zajmuje się sprawami takich społeczności jak nasza oraz sprawami trenerów prowadzących warsztaty weekendowe na całym świecie. Natomiast ja jestem trenerem Instytutu Monroe'a, prowadzę warsztaty u nas, w naszym kraju po polsku i jestem osobą, z którą można się kontaktować właśnie w sprawie tych warsztatów, bo społeczność jest tylko społecznością i nie zajmuje się organizacją ani prowadzeniem zajęć.
Tradycyjnie, jak co miesiąc. Aha, jeszcze to warto to też utrwalić. Co miesiąc spotykamy się w ramach tej naszej społeczności w pierwszy wtorek miesiąca o godzinie dziewiętnastej. Są to spotkania otwarte, gdzie każdy może przyjść, każdy może posłuchać, każdy może zabrać głos, do czego gorąco zachęcamy, bo wtedy te spotkania są też takie ożywsze, ciekawsze. Dochodzą też wasze perspektywy. Nie chcielibyśmy, żeby to była tylko taka sesja gadających dwóch głów, tylko właśnie żeby to była rozmowa. Po to się spotykamy.
I w drugi wtorek miesiąca o godzinie dziewiętnastej mamy spotkania zamknięte, podczas których tworzy, słuchamy czy uczestniczymy w ćwiczeniach, które później omawiamy. I to tak w skrócie by wyglądało. Dominik, coś byś chciał dodać?
Wszystko w porządku. Super, świetnie, Bardzo dziękuję. To co? Tradycyjnie na początek, jak co miesiąc zaczynamy medytacją, żeby nas wprowadziła w odpowiedni nastrój, w odpowiednią energię. A dzisiaj wybraliśmy wyrażanie wdzięczności. To nam się świetnie przyda do dzisiejszego tematu, który już rozwiniemy po medytacji. Tymczasem Dominik chyba tam wrzuca na czat albo wrzucił już.
Zaraz zobaczę, mam czat włączony czy nie? Mam. Link do tej medytacji w razie gdyby ktoś nie mógł słuchać na Zoomie. Generalnie technologia dźwiękowa Instytutu Monroe'a najlepiej działa, kiedy ją się słucha poprzez słuchawki stereofoniczne.
I Zoom umożliwia to jedynie, kiedy uczestniczymy w spotkaniu na komputerze. Na urządzeniach mobilnych niestety nie mamy stereo, tak więc każdy, kto by chciał skorzystać na przykład z telefonu, tabletu i jednocześnie z tej technologii, to właśnie na czacie otrzyma link do YouTube'a, gdzie można tej medytacji posłuchać. A my po prostu ci wszyscy, którzy korzystają z komputerów, mogą sobie teraz założyć słuchawki, tak jak tutaj.
O, właśnie, właśnie to robię. I poddać się, oddać się prowadzeniu tej medytacji. Medytacja. Wyrażanie wdzięczności. Jeszcze test. Aha, test jeszcze stereofoniczny. Oczywiście. No tak. Sprawdzimy czy, znaczy każdy powinien słyszeć lewy, prawy kanał, żeby potwierdzić, żeby mieć pewność, że ta technologia działa.
Czyli okej Dobrze Kanał lewy Jest stereo. Jest stereo. A ponieważ nie siedzimy w jednym pokoju tylko na dwó-- na dwóch, trzech różnych końcach- Jeszcze raz. Programy jedną rzecz przestawiłem, bo tutaj zoom trochę.
Mhm. Działa jeden. Także jest okej. Kanał lewy. Lewy. Prawy. Okej. Kanał prawy. No to ja jestem gotowy. I teraz wszyscy proś-prośba, żebyście usiedli wygodnie w słuchawkach. Pięć sekund. I dziesięć minut medytacja.
I za dziesięć minut wracamy. Medytacja wdzięczności. Dzięki codziennemu wyrażaniu wdzięczności odniesiesz wiele korzyści, zarówno psychicznych, jak i fizycznych. Pomaga ono w przestawieniu umysłu tak, aby skupiał się na pozytywach.
Pomaga także w rozwijaniu empatii i wzmacnianiu relacji. Znajdź wygodną pozycję do tej medytacji. Połóż się lub usiądź na wygodnym krześle podpierającym kręgosłup. Skup się na oddechu. Weź głęboki, oczyszczający wdech, a następnie wypuść powietrze łagodnie i powoli.
Odpręż się. Poczuj, jak z każdym oddechem odprężenie wlewa się do twojej głowy. Relaksując twoje czoło, skronie, szczękę i całą twarz. Jak przepływa w dół do twojej szyi, ramion oraz dłoni, aż po czubki palców.
Teraz odpręż brzuch. Niech to uczucie spływa w dół przez twoje biodra, twoje nogi, aż do stóp. A teraz odpręż całe swoje ciało. Przypomnij sobie teraz coś, za co jesteś wdzięczny. Nie ma znaczenia, czy będzie to coś wielkiego czy małego. To otworzy drzwi do jasnego światła wdzięczności wewnątrz ciebie.
Przywitaj i obejmij to jasne światło.Kiedy uczucie wdzięczności narasta, pozwól mu przepływać przez całe twoje ciało. Niech to jasne światło wdzięczności rozszerza się coraz bardziej w tobie i wokół ciebie.
Utrzymuj skupienie na tym uczuciu wdzięczności za ten nowy dzień. Za całe dobro, które doprowadziło cię do tego momentu. Za pozytywne odczuwanie świadomości, którą teraz posiadasz. Nadszedł już czas, aby powrócić.
Skup swoją uwagę na swoim ciele fizycznym, na krześle lub poduszce, na której siedzisz. Stając się coraz bardziej rozbudzony weź głęboki wdech. Jesteś w harmonii, rozbudzony i przytomny fizycznie. Otwórz oczy. Witaj z powrotem.
Powracamy do rzeczywistości fizycznej. Weź głęboki wdech, przeciągnij ramiona i nogi. Otwórz oczy. To już jest koniec tej medytacji. I co? No i powolutku przechodzimy do naszego tematu dzisiejszego, którym jest-- którym są przekonania z różnych perspektyw.
Rzecz, która nas bardzo dotyczy i która bardzo silnie wpływa na to, w jaki sposób funkcjonujemy, w jaki sposób odbieramy rzeczywistość. Jakiś czas temu Dominik trafił na dosyć ciekawą, ciekawą perspektywę i przyrównanie właśnie tych przekonań do, do wirusa.
Wirusa ogólnie. I tutaj takie będziemy używać pewnego takiego porównania troszeczkę do wirusa komputerowego, generalnie wirusa, w jaki sposób się zachowuje. Ale esencją, esencją to było bardziej to, że yyOsoba, odpowiedź, która jest ekspertem od behawiorystyki w, w CIA, czyli w tym wywiadzie amerykańskim, czyli ekspert, wypowiadała się na temat przekonań w bardzo podobny sposób jak my w Instytucie.
Mhm. I on faktycznie używał wirus słowa. Natomiast, no bardzo ciekawe było to, że innymi słowami to samo, co my tutaj mamy przekonania, tak? Mhm. Innymi słowami to po prostu nazwał. No i to nas zainspirowało do tego, żeby po prostu spojrzeć na ten, na to zagadnienie z kilku różnych perspektyw, bo generalnie mówimy o tym samym, tylko tutaj będzie różnym, różnym językiem, który będzie trafiał prawdopodobnie inaczej do każdej osoby. Jednemu wystarczy, czy też będzie do jednego przemawiać to, co mówi ekspert behawiorystyki. Do kogo innego to samo, ale powiedziane przez Bashara.
Do kogoś innego trafi to, co mówi Robert Monroe. Generalnie mówimy tutaj o tej samej rzeczy i ujmując to z, na różnych poziomach, na różnych płaszczyznach. Także wydaje się, że temat jest dosyć ciekawy i można go też właśnie w taki sposób przedstawić.
No i będzie. Z góry mówię, że nie będzie łatwo ani nam, ani wam, żeby to wszystko pokleić. Może zacznijmy od Monroe'a, co? Bo tak jakby- No tak, no bo to w końcu jesteśmy społecznością Instytutu Monroe'a, to zacznijmy od Monroe'a.
Jakby tu zacząć? Od, od- No, Monroe w skrócie, w dużym skrócie Monroe zaobserwował podczas swoich podróży poza ciałem, że niektórzy po skończonym życiu, jak kończą to życie, mając jakieś silne przekonania na temat tego, jak wygląda ta rzeczywistość.
Trafiają do obszarów, łącząc się w grupy. I tak jakby sami tam wolą przebywać razem z innymi. Którzy też tak samo są przesiąknięci tą wizją, czyli tak naprawdę przekonaniem. Mhm. I to, i nazwał to systemami przekonań. I to są trzy czę-częstotliwości, fokusy. Różnie to, to czasami się mówi, że to są nieba, piekła, tak?
I tak dalej. No to różnie jest to nazywane, tak. Zobrazowanie, że tam również mogą na przykład trafić, znaczy również tam trafią ludzie, którzy na przykład są przesiąknięci wizją, że jedyny sposób na życie to, to gangsterka. Czy takie życie mafijne, jakieś przestępcze i w ogóle, że się nie da inaczej. No to, to też może być przekonanie, tak?
Niekoniecznie to musi być związane stricte, bo często to się kojarzy z religią, a niekoniecznie wcale nie. Przekonania mogą być dużo mniejsze. Mogą być naprawdę różne i możemy ich w ogóle nawet nie zauważy-nie zauważać. Dobrym przykładem jest to, co opisywał z kolei Bruce Moen w swoich, w jednej ze swoich książek. Jest taki rozdział: Piekło Maksa i generalnie na-- historia jest taka, że był sobie pan, który był takim sadystą emocjonalnym.
Po prostu taki był. I umarł i po śmierci swojej trafił właśnie do obszaru przekonań, gdzie przebywali sami sadyści emocjonalni. I jedni byli lepsi od niego, inni mniej wprawni. W każdym razie wszyscy w tym obszarze byli, mieli lepsze lub gorsze zdolności, takie jak on. W związku z tym obra-obracał się tylko w obszarze osób, które takimi cechami się charakteryzowały. Tutaj nic jakby na-- za życia nie wskazywało na to, że to jest jakieś szczególne przekonanie, a się okazuje, że to jest jednak coś, co funkcjonuje, zakorzenione jest gdzieś tam głęboko w podświadomości, jest przenoszone później do życia po, po śmierci. I się okazuje, że taki chojrak, który tutaj wszystkim dokuczał, wcale tam nie musi być najlepszy. Może być wręcz przedszkolakiem, jeśli chodzi o umiejętności w takim obszarze. Więc to najłatwiej się tłumaczy te przekonania naYyy przykładzie przekonań religijnych, yy no bo one są oczywiste. Natomiast to nie zawsze jest tak jasne i wyraźne, że to jest takie czy inne przekonanie.
Nie słychać cię. Tak, tak. Przekonania mogą być też mniejsze, tak? Nie wszystkie muszą być takie duże. My na co dzień, bo tak naprawdę, tak naprawdę to w ogóle my cały czas przyjmujemy jakieś założenia w życiu po to, żeby później na pewnym etapie je odrzucić i nowe przyjąć, tak? Jak jesteśmy dziećmi, to cały nasz świat zupełnie inaczej wygląda niż jak jesteśmy starsi później. Mhm. No generalnie cały ten system, w którym funkcjonujemy, jest oparty na przekonaniach, tak?
Ale przekonania to są te, które głębiej wchodzą nam, tak? Te, których nie jesteśmy, które, które tak wchodzą, że no bo teoretycznie powinniśmy być w stanie w ogóle, mm, rozwijając się, odrzucać i tak, i przyjmować nowe. Czyli jak byliśmy dzieckiem, to cały nasz świat to nie wiem, no mogliśmy postrzegać poprzez pryzmat. Na przykład nie wiem, jeśli jakieś dziecko nie podróżowało, no to cały świat to mógł wyglądać, nie wiem, dzielnica na przykład, tak?
Czy ten obszar, na którym się wychowało. Później się to może zmienić, tak? No, ale mogą być takie przekonania właśnie, które jest dużo ciężej zmienić. I to o tych rozmawiamy, tak? Te, które się wgryzają. I teraz, yyy do dziś spróbujemy zrobić przegląd, pokazać, że właściwie, znaczy oni wszyscy, wszystkie te będziemy rozmawiać o-- będzie Monroe jako główny założyciel instytutu. Yy będzie ten ekspert CIA, który jako-- właśnie to jest bardzo ciekawa perspektywa, bo.
No bo on nie jest w żaden sposób związany z, mm, z tą tematyką życia po życiu, świadomości. Aczkolwiek ostatnio zaczął się trochę właściwie wypowiadać i sam do tego doszedł. To jest bardzo ciekawe. Sam do tego doszedł, ale reprezentuje zupełnie inną.
On zupełnie przyszedł tak jakby do tej przestrzeni i ciekawie o tym mówi. Później będzie, będzie też Bashar Channel, czyli istota channelowana przez Daryla Anka. Jeśli ktoś nie wie, o co chodzi, to chodzi o to, że można wejść w taki stan, że udostępnimy na przykład nasze struny głosowe, żeby ktoś inny przez nas przemawiał. Bashar to jest istota z innej cywilizacji. Jest o tym-- znaczy nie będziemy w to dzisiaj wchodzić. Jest o tym program dokumentalny, gdzie sprawdzali Daryla Ankę i różne ciekawe rzeczy wyszły na ten temat, yy potwierdzające, yy to co się z nim dzieje, to, że wchodzi w taki stan, że to, że nie to nie on mówi. Yy będzie też Katie Byron, którą ja to najmniej znam, ale ona od strony takiej psychologicznej bodajże, tak? Takiej trochę co innego niż właśnie ten ekspert od behawiorystyki nasz. No i Dolores Cannon, która tak kwantowo też, tak?
No i regresja. I ona na przykład zahacza o podświadomość, więc każdy troszeczkę inaczej. To mamy już zarys. Mamy Monroego. Eee tu mam przykłady przekonań. Według tych osób. Może powiedzmy sobie na początek w taki sposób, bo zahaczyłeś o dzieci, o świat dziecka. Nasz rozwój, mm, idealnie powiedz, nazwijmy to idealnie byłoby, gdyby odbywał się w taki sposób, że porzucamy, mm, jedne przekonania bardziej ograniczające na rzecz mniej ograniczających. I w momencie, kiedy się rozwijamy, kiedy nam się poszerzają horyzonty, eee te nasze przekonania stają się na tyle ciasne, że zauważamy, że jest jakby coś więcej poza tymi przekonaniami. Ale i kiedy pokonujemy czy wychodzimy z tych naszych przekonań, które mamy, to w praktyce wchodzimy w obszar, który też jest jakimś przekonaniem, z tym że dającym szerszą, większą perspektywę. W momencie, kiedy znowu rozpoznamy ograniczenia danego przekonania, znowu mamy możliwość opuszczenia tego przekonania i przejść wyzwolenia się z niego. Początkowo i to też o tym Robert Monroe mówi.
Początkowo wygląda to tak, że się uwolniliśmy, jesteśmy całkowicie wolni. I właśnie po jakimś czasie zaczynamy dostrzegać, że jednak siedzimy nadal w jakiejś klatce, ale już większej niż poprzednio. W jakimś pudełku, które nas ogranicza swoimi, yy, granicami. Także to jest taka naturalna droga ewolucji.
No to, choć z drugiej strony nieKtóre przekonania, czy też niektórych przekonań trzymamy się tak kurczowo, że nigdy nie chcemy ich opuścić, co nam niekoniecznie musi służyć i raczej nie służy. A ja bym chciała powiedzieć o tych dzieciach, bo chyba nie do końca się z Tobą zgadzam, że dzieci, można powiedzieć, mają ograniczające przekonania. Ja bym powiedziała, że właśnie jest odwrotnie, że dzieci na początku mają przekonania o braku pewnych granic. I ja tutaj nawet podam trochę śmieszny swój własny przykład, ponieważ będąc dzieckiem byłam święcie przekonana, że absolutnie jestem niezniszczalna i wręcz jak komuś się działa jakaś krzywda typu skręcona kostka czy złamana noga. Ja naprawdę z wielkim zdziwieniem się przyglądałam takim sytuacjom.
Oczywiście z wiekiem zrobiłam się coraz bardziej ostrożna. Co prawda nigdy szczęśliwie mi się nic nie stało, no niemniej jednak jest to taki przykład właśnie odwrotny. Poza tym nawet jak się z dziećmi rozmawia, to dla nich nie ma takich granic. Dla nich wszystko jest dużo łatwiejsze. To tych, te przekonania zostają im, można powiedzieć, z wiekiem jakby nałożone. Także tak bym tylko zaznaczyła to. Jak najbardziej masz rację.
Natomiast myślę, że chodziło o coś innego. Zależy jak na to spojrzeć. Julia patrzy od tej, od strony dziecko przychodzi, jest czyste, a, a, a Paweł powiedział o tym, że tak jakby o tym naturalnym procesie, że dziecko przyjmuje od rodziców.
No w ogóle wartości, różne rzeczy przejmuje, bo tak, bo tak to działa u wszystkich. Tak, tak, ale jest to proces jak najbardziej, ale jest to proces zazwyczaj kilkuletni, zanim. Tak, ale bardziej chodzi o to, że dzieci mają zazwyczaj te na swój jeszcze nie do końca rozwinięty ten układ nerwowy. Tak można tak powiedzieć. Ja mówię jako laik z góry mówię no, mają na, na, na swój etap rozwoju prostsze te takie jakby to postrzeganie tak? W pewien sposób. Ja się zgodzę, że niektórzy, niektóre dzieci mają dużo tak, tak bardzo abstrakcyjne myślenie i różne takie rzeczy, ale to nie o tym. To nie o to chodzi.
Tu chodzi o takie uproszczenie, nie? To może właśnie chodziło o to, że z jednej strony, tak jak mówisz te ograniczenia dopiero się ich uczą, dopiero zostają im zaszczepione. Z drugiej strony bardziej chyba chodziło o to.
Myślę, że tutaj, żeby to doprecyzować, że właśnie to jest ten prostszy sposób postrzegania, tak? Potem nakładamy sobie te różne. Tak jest. Obserwacje. Tak, bo tu jeszcze bym przepraszam za wtrącenie właśnie dodała, że tymi przekonaniami my bardzo komplikujemy sobie życie i można powiedzieć, że im starsi jesteśmy, tym coraz bardziej je sobie komplikujemy. I dlatego wskazałam, że dziecko ma dużo prostsze postrzeganie. Po prostu.
I tyle. Prostsze. Dokładnie. Mhm. No i właśnie to, co jest bardzo ciekawe, to to, że ten Hugh Chase, czyli nasz ekspert z CIA. No, w nagraniu, które właśnie gdzieś tam nas, od tego się zaczęła myśl. Mówi o tym, że te przekonania to...
I teraz tu nie chodzi o jakąś. Media się tak, wszystkie media i otoczenie tak, tak, tak, tak, tak jest ułożone i pewien język mediów, retoryka taka mediów. Nie chodzi o same media, ale, ale w ogóle o otoczenie, że w pewnych obszarach ten język jest taki, że bardzo silnie zaszczepia w nas różne przekonania. I on właśnie o tym w tym nagraniu mówił. U niego chodzi o to, że-- a może jeszcze do Monroego przeczytam przykłady przekonań. Co?
Czy nie? Tylko skoryguj mnie, Paweł, bo tak. Powiem tak, żeby też to może bardziej uogólnić, bo myślę, że taka zasada w ogóle obowiązuje, że- Jak nie damy przykładów, to... Tak, tak, tak, ale to też będzie tutaj pozwalało na taką szerszą perspektywę. Generalnie świat, w którym funkcjonujemy, jest zbudowany z przekonań. My jesteśmy zbudowani z przekonań, że coś funkcjonuje tak, a nie inaczej. Niektóre przekonania są na poziomie indywidualnym, niektóre są na poziomie społecznym i jeżeli uważamy, że czegoś się nie da, to się nie da. A z drugiej strony jest takie znane powiedzenie, że wiara przenosi góry, więc w zasadzie to jest tylko kwestia tego, w co wierzymy, jakie mamy przekonanie na dany temat i czy jesteśmy daną rzecz w stanie wykonać, bądź też nie. Także no tyle takim, takim słowem troszeczkę ogólnego zarysu.To co polecimy tak szybko? To są takie bardzo proste przykłady. Na przykład przekonania o, o nieznanym i lęku. Jeśli wejdę głębiej w świadomość, stanie się coś złego. No tak, jakiś nie wiem. Lęk przed, przed ciemnością, przed no różne takie rzeczy albo przekonania na temat eksploracji świadomości. To, czego nie rozumiem, jest groźne. No to takie podświadome. W Stanach niefizycznych łatwo można spotkać coś wrogiego. No, no właśnie. Nieznane to od razu wrogie.
Z czego właśnie tutaj mogę zaznaczyć, że Instytut, jak się przyglądam różnym innym technikom i praktykom, to Instytut jest takim najbardziej granularnym miejscem, gdzie się nie wiem. Są miejsca, gdzie nie wiem, uczą skakać albo rzucać czymś, a w Instytucie to się od prostych kroczków uczymy się w ogóle całej mechaniki.
Tak? I i dlatego w Instytucie na przykład à propos spotykania czegoś wrogiego. Jedną z podstawowych rzeczy jest wyrażanie zawsze intencji, co ma dużą moc z perspektywy niefizycznej. W tej rzeczywistości to takiej nie ma aż takiej, tak? W sensie takiego jeden do jednego przełożenia, ale tam jak wyrazimy, to to działa tak. W sensie w Instytucie uczyły się zawsze tak jakby jest taka ten wierszyk, taki co mówimy, że zawsze chcemy, że podczas tych doświadczeń chcemy spotykać istoty sobie równe rozwojem albo wyższe, albo wyżej rozwinięte, o pozytywnym nastawieniu, tak? No i teraz bardzo fajnie powiedział. To taka ważna, taka. Mały przystanek, ale taka ważna rzecz, bo i tutaj trener od wychodzenia z ciała, William Burman, fajnie powiedział, że on, on nigdy nie powiedział, że nie istnieją żadne wrogie energie czy tam istoty, ale on nigdy nie spotkał żadnej.
I to jest esencja. To tak à propos w ogóle Instytut, a reszta, że no, tu się uczymy takich rzeczy, że później suchą stopą przechodzimy przez wiele innych kwestii. Przekonania ograniczające eksplorację. Ja się do tego nie nadaję. O!
Powtarzanie sobie na przykład. No i można sobie wbić to do głowy. Inni mogą doświadczać fokusów, ale ja nie. Przekonania tworzące filtr percepcji. Po śmierci wszystko musi wyglądać dokładnie tak, jak mnie nauczono.
No. To, co Robert Monroe odkrył. I to też zresztą potwierdza Hughes. To jest to, że przekonania są związane z naszym- Hughes to jest ten ekspert CIA od behawiorystyki, tylko tak mówię, bo ja nie mówiłem, że Hughes. Mówiłeś.
Jak? Hugh Chase. To jeszcze raz tak wspomnę. Hugh Chase. Że przekonania są związane z naszymi emocjami, że właściwie nie ma dla nich logicznych argumentów. I zazwyczaj to, co zaobserwował Robert Monroe. Zazwyczaj czy też najczęściej te przekonania związane są czy zahaczone są o nasze lęki. Co tutaj Dominik też pokazywał właśnie lęk przed zmianą. Lęk przed chociażby śmiercią czy utratą życia. Więc.
Emocje, a konkretnie lęk jest taką silną barierą, która pomaga tym przekonaniom żyć i przejmować kontrolę nad nimi. Nie bez kozery Robert Monroe powiedział, że największą barierą w rozwoju człowieka jest lęk. I to również się pojawia.
To nawiązanie do emocji, a konkretnie tutaj, w tym przypadku do lęku. Też u tych innych badaczy, że właśnie przekonanie, kiedy do nas nowe przekonanie trafia, ono znajduje sobie jakiś taki grunt, punkt zaczepienia w naszych emocjach, czyli w momencie, kiedy w jakiś sposób z nami zagra, zarezonuje. To nie znaczy, że ono jest logiczne i że jest właściwe, tylko że znalazło w nas punkt zaczepienia, taki właśnie emocjonalny.
Warto, warto o tym pamiętać i w ten sposób sobie budujemy taką- Czyli przechodzimy płynnie do Hugh Chase'a, tak? Od Monroe'a. No, będziemy tak krą- Chase mówi, że przekonanie działa jak wirus poznawczy. Najpierw przyczepia się do czegoś, co jest już w człowieku. Do emocji może się przyczepić. No, on o tym mówi, że tak jakby w ogóle retoryka związana z emocjami często montuje nam przekonania.
Fajną grafikę mam o tym. Ale chyba nie chcę mieszać za bardzo, bo ta grafika dużo, bardzo pokazujeCzy chcemy? Nie wiem, o której grafice mówisz, więc- Bo nie widziałeś jej jeszcze, ale jest okej. Mi się wydaje. Zdecyduj. Czy chcesz ją pokazać?
Eee Pokazujemy. To tak ogólnie pokażę. I ot to. O, dobra, bo mi tutaj ten pasek przeszkadza. Przepraszam. O, dobra. No to jest blueprint pokazujący o co chodzi z przekonaniami u Hugh Chase'a. Najpierw jedynka.
Do jakiejś emocji nam się. No nie chcę wchodzić za mocno tutaj w te opisy z tej grafiki, ale chodzi właśnie o wywołanie na przykład emocji u kogoś, na przykład lęku. I wtedy nam się zaszczepia. Tak? Coś.
Zaraz, przykłady mam jeszcze dalej. No i później, jak już wejdzie, to, to omija to. Emocje omijają logikę. Później są mechanizmy jakieś tam, no to się zagłębia. Zaczynamy sobie tłumaczyć przeszłość i przyszłość, na przykład przez pryzmat danej rzeczy. Eee i co? Już musiałbym wyłączyć te rysowanie. Chwila, bo jak się skupiam na gadaniu, to nie mogę rysować. W codziennym życiu dialog wewnętrzny może być, może być właśnie tym, o czym mowa. Dynamika grupy, polityka. A to, co według Hugh Chase'a pozwala pozbyć się przekonań, to jest logika.
No tak jakby nie będziemy-- no nie da się w ciągu dwóch godzin kilku dużych partii wiedzy przekazać, więc to jest raczej inspiracja. Ja wrzucę nagranie od Hugh Chase'a. On-- to jest półgodzinne nagranie, gdzie on dokładnie o tym opowiada, o wirusologii. Tak, on to tak nazwał.
Można na napisy. Jak się otworzy to na komputerze, to można sobie po polsku napisy wyświetlić, bo to jest po angielsku. Może jakieś przykłady? Przykłady według Chase'a. Przekonania zahaczające o emocje to są rzeczy, które łapią człowieka przez lęk, ulgę, przynależność albo poczucie wyjątkowości. Na przykład ludzie boją się o tym mówić. Wreszcie ktoś to powiedział.
Przekonania wchodzące skrótem bez analizy. Tu nie chodzi o dowód, tylko obejście oporu. Eksperci się zgadzają. O, właśnie to są. To są hasła, które omijają nam logikę, tak? Zgadzają. Zobaczcie teraz. Zobaczcie teraz, jak to w telewizji się odbywa.
Zaprasza się ekspertów, którzy właśnie przez to, że, że nazywa się ich ekspertami, to znaczy, że wiedzą, o czym mówią, że mówią prawdę i zaszczepiają różne idee. Jeśli się przyjrzymy, to często nawet to są eksperci, którzy byli wcześniej ekspertami od zupełnie innych historii niż obecnie. No ale to nikomu nie przeszkadza. Najważniejsze, że to są eksperci, naukowcy czy jeszcze jakby ich tam nazywać.
Mamy dowód społeczny i przekonanie jest zaszczepione. W ten sposób bardzo łatwo jest wtedy sterować. Mamy tą prawdę podaną, dowód logiczny i tak dalej, i tak dalej. Wszystko to, co, czego oczekuje nasz, nasza świadomość, nasza podświadomość, żeby dowieść, że to, co słyszymy, to jest obiektywna prawda, a nie nasze przekonanie. I tak naprawdę te rzeczy zaczynają. Ja tak sobie myślę to zaczyna działać, jak za bardzo na przykład biegniemy przez życie, za szybko przyjmujemy takie rzeczy. I tutaj są takie hasła.
Wszyscy zaczynają to widzieć. Wszyscy wiedzą, że to jest oczywiste. To ja też się z tym spotykałem, tak jakby. Zaraz, zaraz, zaraz. Nie. Dobrzy ludzie to rozumieją i te hasła się niosą tak przez opowiadania, przekonania. To cały czas jest Hugh Chase.
Przekonania, które zaczynają same się replikować, to już nie jest tylko hasło. To jest rama. Nigdy wcześniej mi się nie udało, bo nie znałem tej sekretnej techniki. O! Oni są źli, a my jesteśmy dobrzy. To są przekonania właśnie. Nadchodzi kolejna fala i jeśli wszyscy nie zrobimy czegoś.
O! I zaczynamy później i to się napędza. Tak? No bo to, to wywołuje na przykład lęk i my faktycznie zaczynamy. Możemy w to. No można się w to wkręcić, tak? Mówię. Ja tu mam troszkę więcej jeszcze przekonań broniące się przed krytyką. Jeśli się wahasz, narażasz innych.To dla większego dobra.
Sprzeciw tylko pokazuje, że zagrożenie jest realne. O, to są bardzo takie wciągające rzeczy. Ja się z tym spotkałem przy okazji wiary, że właśnie wiara to musi być ślepa. No i to jest. Znaczy nie mówię, że dla kogoś to nie jest prawdziwe, tak?
Natomiast to jest przykład tego właśnie, takiego bez kontroli wejścia w coś. Czyli my w ogóle nie sprawdzamy, nie kontrolujemy, nie zastanawiamy się i tego nie da się zmierzyć, sprawdzić. No dobra, tutaj jest więcej przykładów, ale mniej więcej myślę, że to Co można jeszcze o przekonaniach powiedzieć? To, że one są pewnym filtrem, który nakładamy na rzeczywistość.
Rzeczywistość, czyli może inaczej to, co odbieramy wokół siebie, to nie jest rzeczywistość taka, jaką ona jest, tylko ona jest właśnie przefiltrowana przez nasze, nasz filtr, przez, przez nasze okulary, którymi patrzymy, patrzymy na świat.
A to, że te okulary są w danym momencie brudne, no to akurat tego nie zauważamy i przez to mamy pewien obraz, z którym się utożsamiamy. I kłopot się zaczyna w tym momencie. Znowu tutaj wracamy do też Roberta Monroe'a. W momencie, kiedy staramy się rozpoznać takie przekonanie i w jakiś sposób się tego przekonania pozbyć, ponieważ jest to część naszej tożsamości, no bo tak z tym się identyfikujemy i tak rzeczywistość widzimy, to efekt jest taki, że zaczyna się czy uruchamia się mechanizm obronny, który mówi halo, halo, to jest zagrożenie twojego życia. Jak wyjdziesz poza tę ramę, no to stracisz zdrowie, życie, cokolwiek innego. I dlatego to nas tak właśnie ogranicza.
Bo podświadomość, czy też może ego nie odróżnia zagrożenia fizycznego od zagrożenia psychologicznego, na przykład zmiany zdania. Dlatego tak ciężko nam jest zmienić zdanie, nie wiem, przyznać się do błędu. Zobaczcie jak na przykład to też jest taka moja obserwacja ciekawa.
Nauka się cały czas rozwija, odkrywane są nowe rzeczy i nie pamiętam, który to wielki człowiek powiedział wcześniej, że żeby nowa idea w nauce mogła się przebić, stare pokolenie naukowców musi wymrzeć. I obserwując to, co dzieje się właśnie w nauce. Osoby, które zbudowały swój autorytet na, na rozwijaniu jakichś teorii, one będą tych swoich teorii bronić do upadłego, mimo tego, że nowe odkrycia mówią zupełnie coś przeciwnego.
Wiem, że to będzie obrona swojego dorobku, nie wiem, kilkudziesięcioletniego wielu, wielu książek, że które się napisało. No, natomiast wielkością taki człowiek mógłby się wykazać, który mógł powiedzieć ok, tam to wszystko było na tamten czas prawdziwe, na ten stan wiedzy, jaki posiadaliśmy.
Wszystko się zgadzało. Natomiast nowe odkrycia, nowe wskazania pokazują, że jest jednak inaczej. No i myliłem się. Tak, to mówię o świecie idealnym, kiedy moglibyśmy tak mocno przyspieszyć swój postęp jako ludzkość. Natomiast no właśnie ze względu na to, że tak bardzo te nasze przekonania są sklejone z naszym ego, to zmiana zdania to jest odczuwana jako rodzaj zagrożenia i wtedy jest po prostu obrona stanowiska takiego, jakie było. Myślę nad tym, co mówisz. Na dwa.
W każdym razie warto o tym pamiętać, bo to też jest taki element, który można wykorzystać. I to właśnie ten behawiorysta o tym też wspomina. W jaki sposób można sobie ułatwić wychodzenie poza te ograniczające przekonania? Właśnie znaleźć, że tak powiem, dziurę w całym tym przekonaniu.
Znaleźć logiczny argument, który to przekonanie podważy. Teoria jest prosta, natomiast kiedy jesteśmy mocno osadzeni w przekonaniu, to nie jest to takie łatwe i oczywiste.To, co jest charakterystyczne, to to, że przekonania nie mają w sobie takiej czystej logiki. Albo warto być otwartym.
No, ale to nie ma nic wspólnego. A dla- Przekonania to jest pewien mechanizm, który jest, który jest odrębnym mechanizmem i sam sposób bycia, że ktoś jest otwarty, niekoniecznie. To są dwa oddzielne, dwie oddzielne rzeczy. Ale może łatwiej w ten sposób jest zmienić na przykład przekonanie. Dopuszczasz możliwość zmiany. Ale- Albo na przykład jakiegoś rozwoju. Ale szczerze mówiąc, obserwując to, jak jesteśmy inni, ja bym kurde nie próbował tego sprowadzić do jednego, bo u każdego będzie troszkę inaczej.
Ja to jako jedna z opcji. Tak, tylko że u jednej osoby. No serio. Ja tak, ja to tak widzę, że można być, mieć postawę otwartą i mieć przekonania albo na przykład jakieś jedno duże przekonanie. Dlatego, dlatego bym nie łączył.
W ogóle to taki paradoks może nastąpić, że mam przekonanie, że jestem otwarty. Tak. No więc. No więc przede wszystkim charakterystyczne jest w tym wszystkim to, że przekonania odnoszą się do. Nie ma tam logiki. Odnoszą się.
Nie odnoszą się do niczego w sposób logiczny. Poza jednym wyjątkiem, który u Bashara będzie pokazany, gdzie możemy wierzyć, że nie mamy opcji wyboru. I to jest tak. Dobra, według Bashara tak? Lecimy dalej?
No dobrze. To ja może tak przeczytam i wejdziemy w to. To według Bashara przekonanie nie jest definicją, która mówi świadomości, jak ma tłumaczyć doświadczenie. Gdzie nasze życie jest doświadczeniem. Bashar podaje wprost, że to, w co wierzysz o sobie i świecie, zmienia to, czego doświadczasz. On używa analogii w ogóle lustra, tak? Ale dobra, to może nie wchodźmy. To jak ktoś wie, to wie. Albo może zaraz jeszcze rozwinę. A jedno z podstawowych twierdzeń brzmi: przyciągasz doświadczenia przez interakcję najsilniejszych przekonań, emocji i działań. Czyli to, czym jesteś, to ma wpływ na to, czego doświadczasz. W oficjalnym opisie materiałów od Bashara pojawia się też myśl, że każde przekonanie ma własny mechanizm samowyzwalający. Obrazowo przekonanie to ustawienie projektora. Świat jest ekranem.
Ale obraz, który na nim widzisz, zależy od slajdu wsuniętego do środka. Czyli te nasze przekonania. Czyli chodzi o to, że dwie osoby stojące obok siebie, doświadczające tego samego, mające zupełnie inny zestaw przekonań czy tam duże przekonania, zupełnie inaczej mogą postrzegać. Jedna może pozytywnie bardzo w ogóle widzieć doświadczenia, a druga może poprzez pryzmat lęku na przykład uważać, że straszne. Tak, to jest takie proste uogólnienie. Ja tutaj nawiążę do tego, co tu powiedział.
Powiedziałeś w kontekście Bashara, że użyłeś takiego słowa przyciągamy to, co jest zgodne. To będzie też u Dolores. Tak, bo to też się tam pojawiał Dolores. Przyciągamy to, co jest zgodne z naszymi przekonaniami. To może troszeczkę dawać takie mylne pojęcie, wyobrażenie na temat tego, że rzeczywiście działamy jak jakiś magnes i tylko takie rzeczy przyciągamy.
To nie o to chodzi. Chodzi o to, że po prostu tak działa filtr tego naszego konkretnego przekonania, że odfiltrowuje to, co się nie zgadza, a akceptuje to, co potwierdza to przekonanie. Więc jeżeli na przykład mam takie przekonanie, że cały czas świat mi dokucza, no to widzę tylko takie doświadczenia, które to potwierdzają.
Nawet jeśli się zdarzy jakieś miłe, miła sytuacja, coś niezwykłego, co stoi w sprzeczności z tym przekonaniem, no to zazwyczaj wtedy taka będzie reakcja. A wyjątek potwierdza regułę. Na przykład. No właśnie.
Dobra. I jeszcze jak zmieniamy tą definicję, nasze definicje, przekonania, no to zmienia się nasz odczyt rzeczywistości. Przykłady? Na przykład przekonania o sobie, że nie można być sobą. Jest dużo na przykład takich porad, żeby za dużo nie mówić, nie odkrywać kart i w ogóle.
To jest właśnie przekonanie. Bo ja na przykład. No dobra, dobra, nie będę w to wchodził, ale, ale to zupełnie zmienia odczyt. Bo jeśli będziemy chowaćTo z drugiej strony nie będziemy też trafiać na takich ludzi, którzy jest bardzo prawdopodobne, że nie będziemy trafiać na tych, co do nas pasują. Bo przez to, że emanuje, emanujemy sobą, to do nas trafiają ci, którzy z nami rezonują, tak? Czyli to jest przeciwieństwo i w pewien sposób coś się będzie innego działo. Tu już ciężko mi jest powiedzieć, ale muszę się dostosować, żeby być bezpieczny. Albo właśnie, że coś trzeba robić, żeby być bezpiecznym.
Nie zawsze. Wcale nie. Przekonania o działa- o działaniu. Nie mogę ruszyć, dopóki nie znam całego wyniku. O, tu są właśnie tu, tu są. Tu się zaczyna zabawa. Bo to są takie warunkowania. My się często warunkujemy, że musimy na przykład strategię mieć, plan musimy mieć albo coś.
Zaraz wezmę się zrobię ostrzejszy na chwilę. O! Przekonania o rzeczywistości. Świat działa przeciwko mnie. O pamięć, że pierwszy milion to trzeba ukraść zawsze. To z warsztatów pamiętam od Pawła. Że nie mamy realnego wyboru. To jest też bardzo ciekawa rzecz, bo to akurat nawiążę do tego przekonania na temat pieniędzy, bo okazuje się. Jest taki warsztat w instytucie, który się nazywa MC Kwadrat.
Jego taką wcześniejszą czy pierw-wzorem tego warsztatu był taki warsztat, który się nazywał Inner Vegas. To warsztat prowadzony przez Joe Gallenbergera, trenera z bardzo dużym doświadczeniem i stażem. Trenera, który specjalizuje się w właśnie manifestacji kreacji. Stworzył taki program jeszcze do domowego użytku, który się nazywa Sync Creation, czyli no tak. Nie ma, nie da się tego tak ładnie przetłumaczyć na nasze. W każdym razie jest to zestaw ćwiczeń, które pomagają nam otworzyć się, zrozumieć ten przepływ energii, zrozumieć te mechanizmy, które w nas funkcjonują i zacząć manifestować rzeczywistość. I w jednym z rozdziałów podręcznika, który tam jest zawarty, jest opisane właśnie, w jaki sposób my sami się programujemy, w jaki sposób my sami te przekonania na temat pieniędzy sobie wmawiamy albo są nam wmawiane. Jednym z takich przekonań jest właśnie to, co tutaj Dominik powiedział pierwszy milion trzeba ukraść albo pieniądze szczęścia nie dają, albo że pieniądze są złe, brudne i tak dalej, i tak dalej. Tam jest cała litania takich określeń. I to jest bardzo ciekawe, że wszystkie te przekonania one funkcjonują zarówno i u nas, i w Stanach, i w ogóle na całym świecie.
Tak, to jest głęboko zaszczepione, że nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak mocno podlegamy tego typu przekonaniom i nawet nie wiemy, kiedy one zostały w nas zaszczepione, bo po prostu tak jak już to wcześniej zostało powiedziane, jest ten dowód społeczny. Wszyscy tak mówią, że trzeba być, nie wiem, trzeba być skąpym, żeby być bogatym, że trzeba być nieuczciwym, żeby być bogatym i tak dalej, i tak dalej. Dlatego tak dużo ludzi ma wątpliwości co do tego, że może wymanifestować swoje bogactwo. No i tak tylko jeszcze wspomnę, że właśnie to, że dziś omawiamy z różnych perspektyw przekonania, to jest właśnie klucz do tego, żeby zrozumieć, jak w przeszłości mogła nam wskoczyć przekonania. Hugh Chase o tym tak jakby na to odpowiada. Tylko wiadomo, no, my spróbujemy przybliżyć te perspektywy wam, ale one są bardziej złożone, więc ja zachęcam do poszukania więcej informacji. Ewentualnie możemy jeszcze kolejne w którymś momencie spotkanie może poświęcić i wejść głębiej, jeśli będzie zainteresowanie.
Hugh Chase odpowiada właśnie na to na przykład, że załóżmy no on, on łączy to z emocjami. Jak się wejdzie w materiały od niego, to bardziej szczegółowo to opisuje. No ale na przykład jak byliśmy dzieckiem, byliśmy zachwyceni po jakimś filmie, że tam jakiś milioner był w tym filmie i w ogóle. Czyli byliśmy pod wpływem emocji i usłyszeliśmy hasło, że pierwszy milion to trzeba ukraść, to właśnie wtedy mogło się to przyczepić.
To jest ta teoria Hugh Chase'a, tak? Czyli do emocji się przyczepia. I dlatego to jest takie ciekawe, bo Robert Monroe bardziej samą strukturę pokazał. A tutaj mamy coś, co pozwala nam zidentyfikować tak jakby w naszym życiu uprasz- ułatwia zidentyfikowanie, tak?
Poza tym do niektórych może bardziej przemówić. Po prostu tak. I kolejna kwestia łączymy świat tak jakby Roberta Monroe, który jest tak jakby eksplorował przestrzeń niefizyczną z ekspertem, który stricte szedł twardą nogą.I sam tak jakby też poprzez-- no bo jego historia Hugh Chase'a jest taka, że on miał pasję do tych wszystkich technik, do teorii technik, do tego, jak w ogóle działa behawiorystyka. Wszystko studiował, co się dało, co się dało. Zresztą o tym opowiadał.
Uczył się tego. No i w ten sposób tak jakby też właśnie zobaczył bardzo wyraźnie te rzeczy. I teraz bardzo mocno emanuje, bo ja to tak odbieram, przynajmniej z tego, co on mówi, że no bardzo mocno przejrzał na oczy, co się dzieje. A dzieje się to, że no, że i, że tak jakby właśnie na przykład pewne grupy mówią takim językiem niekorzystnym dla nas, ograniczającym nas, tak?
Dobra. Bashar i Bashar. A co robimy? Spróbujemy. Tylko spróbuję to jakoś na pełny ekran dać. Sekunda. Pokażę od Bashara jest fajna grafika i ona pokazuje właśnie ten jeden wyjątek. O! Ten jeden wyjątek. Już udostępniam ekran.
Działa, działa. Ten wyjątek. No tak, każda, każda, każde przekonanie tam ma. To jest według Bashara daje jakieś fałszywe poczucie bezpieczeństwa, ulgi. Czyli to jest nagroda. Wmawia ci, że każda inna opcja to oszustwo. Czyli nie ma logiki w tym. To tu znowu podkreślam.
No to jest inna kwestia, że tak jakby trzyma nas w miejscu. A ten specyficzny mechanizm jest tu, że i nam się może wydawać. Właśnie. I nam się może wydawać, że to jest logika i że logika jest taka, że nie mamy wyboru, a to nie jest, a my nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich opcji. Zazwyczaj w większości sytuacji. Dlatego to jest. To jest ten błąd w tym. Bardzo często negatywny, bo to to, co tutaj po angielsku jest napisane na środku, to to, to jest negatywne przekonanie.
I to negatywne przekonanie może się właśnie bronić tym, że wydaje nam się, że nie mamy wyboru i dlatego to jest przetrwanie. I to jest jedyne i to negatywne przekonanie. To jest jedyna właściwa opcja. I to jest wyjątek.
Taki wyjątek, gdzie coś może być logiczne, co nie jest logiczne wcale. Bo tu jest błąd właśnie z tym, z tym, że nie mamy wyboru. Różne w ogóle to wiadomo, że w różnych sytuacjach różne dziwne rozwiązania się pojawiają.
Tutaj przytoczę takie historie typu ludzi, którzy nie wiem, doszli na przykład do jakichś większych pieniędzy, majątków, to bardzo często właśnie opowiadali, że oni jak zaczynali, to nie mieli pojęcia, gdzie będą za rok.
No i to jest taki przykład właśnie tego. Że to nie jest właściwy tok myślenia, skupianie się na tym. Trzeba robić. Róbmy to, co możemy, to, na co mamy wpływ. Nie zatrzymujmy się. Tak? No nie wiem, czy to tak do kogoś dotrze, ale mam nadzieję, że to dodatkowo. Może tutaj warto też przypomnieć jedną rzecz, że środowisko, w którym doświadczamy, czyli Ziemia, jest takim środowiskiem, w którym podejmujemy decyzje, uczymy się podejmowania decyzji i sam akt podjęcia decyzji jest bardziej znaczący niż to, jaka ta decyzja jest.
Bo musimy podjąć decyzję, kierując się tym, jakie ona przyniesie skutki. Po prostu. I zdecydujemy, czy skutki, czy godzimy się na te skutki. Czy to jest lekcja, czy sukces, tak? Czy na inne skutki. Nie, czy to jest lekcja, czy sukces. Jeżeli popatrzymy na to po prostu jako na doświadczenie, że nauczę się, jeżeli podejmę decyzję jedną czy drugą, to nauczę się jednego bądź drugiego. Natomiast w jakiej formie ta lekcja się odbędzie? Czy będzie bolesna, czy będzie radosna? No, to już jest kwestia tego wyboru naszego.
Natomiast to też jest nasza percepcja i nasze przekonania. Czy ta lekcja, którą odbierzemy, będzie dla nas trudna, ciężka i bolesna, czy też lekka, łatwa i przyjemna? Oczywiście tutaj można się sprzeczać, że jest obiektywnie to pewne rzeczy są dobre, a inne są złe. To jest nasze wartościowanie. To znowu jest nasze przekonanie o tym, że coś jest dobre, coś jest złe. Ja tutaj troszeczkę tak to może przemieskrawiam, ale warto spojrzeć na to z takiej perspektywy, żeNa każdym kroku mamy te przekonania. I chociażby właśnie jednym z takich najpotężniejszych przekonań jest wartościowanie.
To, co też już tutaj Dominik wcześniej wspomniał o tym, że dwie osoby patrzące na jedną rzecz mogą poprzez to wartościowanie tę jedną rzecz oceniać zupełnie przeciwstawnie. Dla jednego może być to dobre, dla drugiego może być złe. Więc warto o takich rzeczach pamiętać.
Warto zrobić właśnie ten krok wstecz, wziąć głębszy oddech i być może pozwolić sobie na zadanie pytania. Znalezienie logicznej odpowiedzi, a nie kierowanie się emocjami w danym momencie. Będziemy przy Katie Baron. To ona właśnie. Ona na przykład mówi o tym, żeby spisywać. Mhm. Dobra, lecimy dalej?
No zobaczę. Zobaczę. Dobra, to ja znowu tak zacznę od tego takiego otwartyczego, co mam tutaj zapisane. Więc przekonania według Dolores schodzą głębiej niż zwykłe myśli, bo działają na poziomie podświadomości, gdzie jest większa część nas według jej perspektywy połączonej ze źródłem. Zresztą Dolores. Aha, no to kim była w ogóle? Bo to dwa słowa. Dolores Cannon się zajmowała regresją hipnotyczną, tak? Stąd też z podświadomością tutaj.
Bardzo też ciekawa osoba, bardzo dużo odkryć dotyczących tego, w jaki sposób funkcjonuje ludzka istota, dokonała poprzez właśnie te regresje hipnotyczne, których wykonała dziesiątki tysięcy. Więc to jest też taka wiedza obiektywna, można powiedzieć, bo pochodząca, potwierdzona wielokrotnie u wielu osób, które się nie znały, nie miały nigdy ze sobą kontaktu, pochodziły z różnych części świata, z różnych kultur, a jednak wszystkie mówiły zgodnie. Więc to są rzeczy, które zostały wielokrotnie w tych sesjach potwierdzone. Ona się zajmowała regresją, tak jak Michael Newton, ale u Newtona nie było za wiele o przekonaniach, więc nie ma go tu. Dobra, czyli według Dolores Cannon przekonania schodzą głębiej niż zwykłe myśli, bo działają na poziomie podświadomości. Większa część nas jest połączona. Właśnie jest w tej podświadomości i jest połączona ze źródłem i istniejącej poza zwykłym, świadomym umysłem. No ta nasza większa część jest poza naszym świadomym umysłem. W materiałach jej metody. Jej metoda to jest QHHT.
Nie wiem jak, co, czego, jak się to rozwija. Nieważne na tą chwilę. W materiałach tej, w materiałach tych metod tak? Dokumentacji jej przekonanie jest traktowane praktycznie jak instrukcja dla głębszej warstwy rzeczywistości. A oficjalna strona mówi wręcz tutaj po angielsku: To believe is some, to believe in something is to make it real.
Czyli wierzyć w coś. To jest... Poprzez wierzenie powodujemy, że coś się staje prawdziwe. Obrazowo świadomy umysł jest jak ręka, która wrzuca ziarno, ale podświadomość, a podświadomość jest glebą. Jeśli długo zasiewasz w niej obraz zagrożenia, braku winy, braku winy albo klątwy, to właśnie to zaczyna wyrastać w doświadczeniu.
Jeśli zmieniasz to, co jest zasiane, zmienia się plon. W tym ujęciu przekonania. Przekonanie nie jest więc tylko opinią. I Dolores w ogóle ciekawostka tam o kwantowe kwestie zahacza. Przekonania według, z perspektywy Dolores to na przykład przekonania zapisane głęboko. Mam pecha. O, no to właśnie zasiewamy, tak? No i ten pech się będzie manifestował. Albo jak coś zaczyna iść dobrze, zaraz się zepsuje. O kurde, no to nawet u mnie się czasami zdarzało gdzieś w przeszłości, ale chyba nie mam tego zaszczepionego. Na szczęście.
O, ludzie często mówią o tym, że ja jestem zepsuty, zablokowany, przeklęty. Tak? Tego typu przekonania o przyczynie problemu. Moje cierpienie bierze się tylko z tego życia i nic więcej na tym nie stoi. Źle sformułowa- Tutaj, skoro już mówimy o QHHT, czyli technice hipnotycznej kwantowego uzdrawiania, to wchodzimy na taki dość ciekawy teren, który też jest dość szeroko badany, mianowicie o wpływie wibracji, czy to elektromagnetycznych, czy innych mechanicznych, na przykład akustycznych, na nasz organizm, na nasze ciało, na to, w jaki sposób funkcjonujemy i mm...To dla niektórych osób może wydawać się takie trochę magiczne, trochę mało wiarygodne. No, natomiast słowa, jakich używamy mają znaczenie i to nie tylko pod względem znaczenia semantycznego słowa, ale też energii czy też wibracji, które te słowa ze sobą niosą.
Częstotliwości to jest normalna fizyka, to nie ma tutaj żadnej magii. To jest normalna fizyka. Są badania, które pokazują, że dźwięki, że fale elektromagnetyczne wpływają na nasze DNA. Można to sobie zaprogramować.
Światło tak samo. Więc jest wiele czynników, które wpływają na to, w jaki sposób my jako ludzie funkcjonujemy. Więc jednym z takich czynników jest język, którym się porozumiewamy. I w momencie, kiedy używamy słów, które nas dołują, które nas deprecjonują, które tworzą obraz negatywnej rzeczywistości, to tak funkcjonujemy według tego wzorca. Po prostu programujemy się w taki sposób, w jaki mówimy. A ponieważ jest to takie sprzężenie zwrotne w tym sensie, że my programujemy się na to, jak, o czym mówimy, to jesteśmy zaprogramowani. W związku z tym mówimy nadal o tym albo jeszcze głębiej wchodzimy na głębsze poziomy czarnobictwa, nazwijmy to i bardziej pogłębiamy swój stan właśnie tego. A nie mówiłem, że tak będzie? Nigdy mi się nie udaje, a ja to jestem do niczego i tak dalej, i tak dalej. To w ogóle takie słowa warto wyrzucić i takie myśli warto wyrzucić z głowy, bo w ten sposób po prostu sobie sami szkodzimy.
Utrwalamy nasze przekonania, nawiązując do przekonań. Ale to się dzieje tak wielopoziomowo, że przekonania są tylko jedną z części, która bierze w tym wszystkim udział. W szczególności teraz ja mogę się podzielić, że miałem manierę, jak szukałem czegoś.
Miałem manierę mówienia, że jestem ślepy. Kurde, dostałem bezpośredni przekaz. Aż mnie zatkało po prostu. Bo dostałem komunikat w głowie, że nie mów już tak. No nie mówię, bo powiem szczerze zatkało mnie, jak w głowie usłyszałem.
No, ale bo bardzo często tak mówiłem sobie gdzieś w dialogu wewnętrznym. Dla osób, które praktykują polecam popróbować w ogóle manifestacje, jeśli znacie z warsztatów i tak dalej, bo lepiej działa. Ja na razie na prostych rzeczach sprawdzałem. No i kurczę działa szybciej i lepiej, więc warto w szczególności wrócić w tej chwili do tej wiedzy. Dobra.
Dolores Cannon to jest duży temat. W ogóle wszystkie te autorytety, bo tak bym powiedział. Mają to, to jest tam, tam pod spodem jest bardzo dużo. Polecam zainteresować się jak to się rezonuje. Natomiast Katie Baron mi się wydaje. Ja sam się.
Ja sam chyba w to wejdę dużo głębiej, bo ona jest chyba najbardziej taka. Będzie tutaj najbardziej tak jakby przemawiała do tego czasu naszego trudnego. Najprostszy chyba ten jej model jest. I za chwilę jeszcze jak skończymy Katie, jeszcze zrobimy przegląd taki błyskawiczny z podsumowaniem. Myślę, że to też może rzucić trochę światła. Dobra.
Katie Baron. Przekonania. Katie. Według Katie to po prostu myśl, do której się przykleiliśmy i którą przez lata bierzemy za prawdę. No znowu innymi słowami to samo powiedziane. Sama myśl nie jest problemem. Problemem jest dopiero uwierzenie jej bez sprawdzenia, czyli uwierzenie w to, żeby danie zbyt dużej władzy myśli.
Katie pisze, że cierpienie pojawia-- o! I to jest to. Na przykład powiem szczerze, z czym ja miałem do czynienia w ostatnim czasie. Katie pisze, że cierpienie pojawia się, gdy kłócimy się z rzeczywistością.
Czyli chodzi o to, że mamy jakąś definicję rzeczywistości. Ona proponuje. No dobra, to na koniec. Znaczy pytania, które według niej pozwalają zidentyfikować i ewentualnie wyjść z danego przekonania. To pytania czy to prawda?
Czy możesz mieć absolutną pewność? Jak reagujesz, gdy widzisz, gdy wierzysz tej myśli? Kim byś był, byś była bez tej myśli? Psychologicznie bardzo. Obrazowo przekonanie to naklejka na szybie. Świat po drugiej stronie może być spokojny, ale naklejka mówi to groźne, to niesprawiedliwe. To o mnie świadczy.
No, jej metoda się nazywa the work.Tak. Przykłady przekonań od Katie to klasyczne stresujące przekonania o innych. On powinien mnie lepiej traktować. Ona powinna się zmienić. Ludzie nie powinni mnie ranić.
Oni nie mają prawa tak się zachować. O! A to są dobre. To są bardzo dobre hasła, nie? Ale tak naprawdę, tak naprawdę jest bardzo dużo niewiadomych w tych hasłach, bo oni się zachowują, jak się zachowują. My nie wiemy do końca dlaczego. My możemy odbierać zupełnie inaczej, niż oni myślą. To jest takie koło błędne.
Jest w ogóle zły punkt zaczepienia. Przekonanie o rzeczywistości. To nie powinno było się wydarzyć. A dlaczego? No właśnie, ale to faktycznie się pojawia, tak? Że tak nie powinno być. Moje życie powinno wyglądać inaczej. Przeszłość nie. I to powoduje, że cierpimy. Według Katie. Jest jeszcze inna rzecz, bo tutaj można to każde z tych elementów rozkładać na czynniki pierwsze. I wracam do tego, co powiedziałem wcześniej, czyli znaczenia słów. W momencie, kiedy mówimy, że moje życie powinno wyglądać inaczej, to to jest dużo bardziej złożona fraza niż na początku się wydaje. Bo druga część tego zdania, ta, która nie została wyartykułowana, brzmi: ale nie wygląda, ale jest do niczego na przykład. Mówimy tylko powinno wyglądać inaczej. I gdzieś tam w nas tkwi niewyartykułowane przekonanie o zupełnie innej rzeczywistości. I to, co powiedziałeś tutaj w kontekście Byron Katie o tym, że cierpimy, kiedy walczymy z rzeczywistością, to jeśli sięgniecie do różnych takich filozofii, wskazówek różnych nauczycieli, to zauważycie pewną taką spójność. Mianowicie.
Nie pozwalamy sobie to, co tutaj te słowa mówią. Nie pozwalamy sobie na to, żeby tak zwanie płynąć z prądem, poddać się temu, co dzieje się wokół nas, tylko staramy się jakby w naszym odczuciu przejąć kontrolę nad rzeczywistością, bo boimy się.
No, wracamy do tego, co już było wcześniej. Boimy się utraty jakiegoś przekonania na dany temat. Czujemy zagrożenie naszego życia, jeżeli pozwolimy na to, żeby się zadziało tak, jak powinno się zadziać. Ale my temu nie pozwalamy, żeby się zadziało. Więc to jak najbardziej współgra z takimi rzeczami, które o których wspomniałem przed chwilą, które nie są tam szczegółowo wyjaśniane, nie jest wyjaśniany mechanizm. Ona tutaj to wyjaśnia, dlaczego tak się dzieje.
Ale w tym kontekście sensu nabierają słowa mówiące płyń z prądem, daj się ponieść i tak dalej, i tak dalej. Ja tutaj jeszcze dorzucę, bo są bardzo fajne, takie życiowe. Coś ze mną jest nie tak. Przekonania o sobie albo nigdy sobie z tym nie poradzę, albo przekonanie o tym, że musimy mieć rację. No i tyle starczy. I zaraz zrobimy przegląd. Tylko jeszcze powiem, odpowiem. Michał.
Tu się pojawiło pytanie od Michała. Witam i pozdrawiam prowadzących. Chciałem zapytać co sądzicie o komercyjnych urządzeniach monitorujących fale mózgowe EEG? Pytam, ponieważ Instytut ostatnio w ostatnich mailach promował opaskę Muse N Athena. Zgadza się?
Znaczy zgadza się. Tak jest, jest. Tak jest. Jest takie zjawisko, że w ogóle Instytut wyszedł szerzej z różnymi projektami. Powiem tak. Ze spotkania z-- jak to połączyć wszystko, żeby po kolei. To ja powiem. Dobra, zacznę od tego, że są takie kursy. Jeśli ktoś może nie wiedzieć, są takie kursy, które się nazywają Discovery w Instytucie i to są kursy, gdzie są testowane nowe nagrania i wszyscy są monitorowani urządzeniami EEG, czyli fale mózgowe. I tam jest używane urządzenie stworzone przez osobę z otoczenia Instytutu, która się nazywa Judith Pennington.
Ona była w zespole, który tworzył takie, takie urządzenie ze zbliżoną precyzyjnością do EEG medycznego. To się nazywa, jak się ono nazywa? Jak się nazywa ten, ten Mówisz o Mind Mirrorze? Tak. To się nazywa Mind Mirror urządzenie.
I dlaczego? Dlaczego w ogóle już zmierzam do celu? Dlaczego tak odpowiadam? Dlatego. Bo odpowiem w ten sposób. À propos jakości w ogóle tych wszystkich urządzeń i tak dalej. Byliśmy kiedyś na spotkaniu z Judith.
No i padło hasło: a drogie to ten Mind Mirror, bo on kosztuje około dziesięć tysięcy złotych. Teraz to pewnie jest jeszcze droższy trochę, bo to dawno temu sprawdzałem. EeeI Judith, Judith wzięła sobie do serca i zaczęła tam coś tak jakby pod nosem liczyć i po chwili stwierdziła, że nie da się taniej, bo te elektrody, żeby działały, ona tu ona tam szczegóły techniczne podawała. Ja w to nie będę wchodził, bo ten zestaw, który jest właśnie ten Mind Mirror, to jest najtaniej jak się da, żeby to miało jakość i przez pryzmat tego wszystkie te urządzenia typu Muse i inne to jest pewne uproszczenie.
To nie są urządzenia, które pozwalają dosłownie monitorować. Tam bardziej chodzi z tego, co wiem. Nie jestem ekspertem, ale z tego co wiem, trochę tam w rozmowach uczestniczyłem. W tych urządzeniach bardziej warto się skupić na zmianach, tak? Czyli że ono nie będzie mierzyło bardzo precyzyjnie, ale będzie pewne zmiany pokazywało. I to jest ten potencjał, który to urządzenie ma.
Nie zmienia to faktu, że Instytut wyszedł w ogóle szeroko, tak jakby, żeby w ogóle wesprzeć ludzi. Niekoniecznie jest to bardzo precyzyjne urządzenie, tak powiem. I, no i tak. Dla wielu osób ważne jest, żeby mieć potwierdzenie, że rzeczywiście coś się dzieje i te urządzenia są w stanie takich informacji dostarczyć, że zmiany następują i nawet pokazać z Tak, pewien tak. Z pewną dokładnością, w jakim kierunku te zmiany następują.
Natomiast no nie oszukujmy się, na pewno nie będzie to tak precyzyjne jak wielokanałowe EEG. Zresztą przeciętnemu człowiekowi EEG nie jest specjalnie potrzebne do, do analizy. To może to jest może być jako ciekawostka taka. AI potrafi czytać fale EEG. To może być jako ciekawostka. Natomiast no raczej jest to, są to przyrządy do prowadzenia badań.
Natomiast jako taka zabawka to myślę, że znudziłaby się po kilku użyciach. Taka mała zajawka w moim otoczeniu. Mówię o EEG, tak? Natomiast o innych takich urządzeniach typu właśnie ta opaska Muse czy yyy teraz ta druga jest teraz też taka. No Paweł, nieważne, jest kilka. W każdym razie można sobie śledzić na przykład w dłuższej perspektywie czasu. A I te zmiany.
Te zmiany jak następują, czy to się rozwija, czy, czy nie. Tylko trzeba wtedy pamiętać, żeby mierzyć tym urząd, żeby nie zmieniać urządzenia. Tak? Bo to jeśli, jeśli jest jakiś potencjał mierzenia, to właśnie poprzez pryzmat tego, żeby używać jednego urządzenia i obserwować na tym konkretnym urządzeniu te zmiany, bo to wtedy, wtedy to ma sens.
Natomiast jak ktoś chce precyzyjne urządzenie nazywa się Mind Mirror i faktycznie będzie zbliżone do EEG. Ja zacząłem. Ja tylko. Paweł, Ty nie słyszałeś? Chyba nawet w moim otoczeniu się pojawił ktoś, kto ma medyczne EEG. I zobaczymy co z tego wyjdzie. Właśnie słyszałem też od tej osoby, że sztuczna inteligencja bez problemu interpretuje.
I tak aż mi się oczy zaświeciły. Coś może zrobimy. Dobra. Na pewno coś zrobimy. No najważniejsze jest mieć dobre przekonanie. Nastawienie, intencje. Ale przelećmy jeszcze przez wszystko, bo fajne te slajdy tutaj wybrałem.
No pokaż jakieś. No właśnie pokazuję. Skoro mówisz, że takie fajne, to pokaż coś. Czyli mamy tak. Q Chase. Natura pułapki. Idee rozprzestrzeniają się jak wirusy komputerowe poprzez socjotechnikę. Zasada działania wirus nie wygrywa dlatego, że jest prawdziwy.
Wygrywa, bo świetnie się kopiuje. Przyczepia się, przyczepia się do emocji. Wirus wymusza na Tobie ślepotę na fakty, podpinając się pod Twoje poczucie, jakieś emocje. Bo tutaj jest konkretny przykład. Emocje związane z tożsamością albo no po prostu. Dobra. Pach. Robert Monroe. Natura pułapki. Natura tych przekonań to są niefizyczne terytoria energetyczne, zbudowane z tak-- no, one są związane z szumem pasma M. Niekontrolowane myśli. One są związane. To nie jest tak bezpośrednio.
Tak? Zasada działania świadomość dosłownie więzi samą siebie w dogmatach, lękach, bo tak, bo to, bo to idea jest taka, że na przykład alkoholik woli sobie, jak żył całe życie jako alkoholik i nic z tym nie zrobił, to później woli sobie pójść do takiej przestrzeni, gdzie są inni, podobni.No i, i tak na przykład spotkałem się z czymś takim, że kogoś próbowałem odzyskać i ta osoba wolała tam zostać w sferach przekonań.
A prawda jest taka, że to, to, to jest iluzja, tak? W sensie to, to my sobie to projektujemy. Czyli klatka istnieje tylko, no tutaj jest takie sformułowanie, że ten ptaszek, jeśli ktoś nas słucha, nie widzi, to tutaj jest taki narysowany ptaszek na gałązce, który ma gogle wirtualne, takie, które jakąś rzeczywistość do oczu pokazują. No i że w tych, i że to jest pokazane tak, jakby w tej projekcji była klatka, tak? No, że to my se sobie sami, tak jakby poprzez przekonania projektujemy takie doświadczenie. Basia.
Natura pułapki ograniczające przekonanie to tylko szablon percepcji. Czyli tak. Zasada działania. Rzeczywistość zmienia się co nanosekundę. Wydaje ci się, że tkwisz w trwałym problemie, ponieważ twoje przekonanie wyświetla tę samą klatkę filmu miliard razy na sekundę. No, czyli chodzi o to, że po prostu trzymamy się jakiejś myśli, tak?
Sztuczka. Ciągłość cierpienia to iluzja. Ale to Basia to tak używa takiego języka czasami, że ciężko się połapać, więc zostawmy. Dolores Cannon. Natura pułapki. Głębokie oprogramowanie podświadomości. Kotwica 3D.
Przekonania działa jak potężny magnes wibrujący w hologramie rzeczywistości. Nieustanne, nieustannie przyciąga sytuacje i ludzi, którzy dostarczają dowodów na to, że masz rację. No i tak naprawdę to oni wszyscy o tym samym mówią, tylko każdy na co innego zwraca uwagę i co innego pokazuje. Trochę od innej strony. Przykład? Przykład.
Na przykład wierzysz, że ludzie ranią. Twój magnes odepchnie życzliwych, a przyciągnie tych, którzy potwierdzą twój kod. To o tym między innymi Dolores mówi. I Katie Baron. Natura pułapki. Zwykła, bezbronna myśl, w którą nieświadomie uwierzyliśmy. Zasada działania.
Cierpienie jest wyłącznie wskaźnikiem, że wierzysz w historię, która kłóci się z rzeczywistością. Prawda. To nie twój szef, partner czy brak pieniędzy sprawiają ci ból, ból zadaje ci twoja opowieść o nich.
I to kurczę, moim zdaniem to jest chyba najbardziej na czasie, bo dużo osób w tej chwili poprzez to, że poprzez pewne przemiany doświadcza tego, że wychodzą z nich przekonania i wtedy właśnie się pojawia cierpienie, tak? Jeśli są, pojawiają się na przykład doświadczenia, które mają na celu zmuszenie nas do pracy z tym, żeby się, nie wiem, żeby się ich pozbyć, tych przekonań, tak?
No i podsumowanie takie ciekawe. Mamy autorów, metafory, rola lęku i mechanizm obronny. Hugh Chase. On używa metafory wirusa. Nie wiem, czy tak poziomo czytać, czy ten. Hugh Chase. Dobra. Hugh Chase używa metafory wirusa w swoich teoriach. Rola lęku to groźba utraty tożsamości. Mechanizm obronny. Ślepota na logikę i fakty. Monroe. Metafora.
Niewidzialna klatka. Rola lęku. Strach przed nieznanym. Mechanizm obronny. Szum energetyczny. No czyli tak. Że się zamykamy w tym. No tak. Baszar. Metafora. Szablon. Projektor. Rola lęku. Aktywacja instynktu przetrwania.
Mechanizm obronny. Iluzja braku wyjścia i ciągłości. To ta grafika, co pokazywałem. Dolores Cannon. Metafora. Kwantowy magnes. Rola lęku. Niska wibracja trzymająca w 3D. Mechanizm obronny. Ciągłe przyciąganie dowodów z zewnątrz. Katie Baron.
Metafora. Stresująca opowieść. Rola lęku. Złudzenie bycia ofiarą. Mechanizm obronny. Szukanie potwierdzenia we własnym cierpieniu. Tych slajdów to mam więcej, ale to. Znaczy myślę, że już w ogóle sporo powiedzieliśmy.
Myślę, że warto, żeby każdy sam się zainteresował. Monroe tak jakby. Chyba wydaje mi się, że od Monroea to najciężej zastosować tak na czysto tą wiedzę o przekonaniach, nie? To jest właśnie po to, tak jakby trochę też te inne perspektywy, że-żeżeby ułatwić podejście do tematu. Tym bardziej że teraz jest czas, kiedy pojawia się praca z tymi przekonaniami. Niestety u mnie też.
Generalnie podsumowując jeszcze, jeszcze raz powiem to, co już padło tutaj, że ta rzeczywistość opiera się na przekonaniach, że nasz rozwój to jest te...Wychodzenie z pewych przekonań w kierunku przekonań mniej ograniczających.
To też to chcę tutaj tak podkreślić. To nie jest tak, że w momencie, kiedy się uwolnimy z tej rzeczywistości, to też uwolnimy się całkowicie z przekonań. Pewnie będą to po prostu przekonania na tyle mało ograniczające, że będzie się wydawało, że nie ma żadnych. Natomiast jakieś ze względu chociażby na naszą percepcję, na nasz sposób rozumowania, pojmowania, zdolności poznawcze i tak dalej. Te przekonania są odpowiednio dostosowane. W związku z tym też do pewnego stopnia, póki nie uzyskamy odpowiednio dużej wiedzy i odpowiednio dużego zrozumienia, będziemy czuć się wolni od przekonań, dopóki nie znajdziemy ich ograniczeń.
W związku z tym warto zadawać pytania. Warto szukać tych logicznych odpowiedzi, o których mówił Chase Hughes i to jest taki dobry test na to, żeby z tych naszych przekonań wychodzić. I tutaj to cierpienie warto, warto też, żeby tak jakby zmniejszyć cierpienie, nie?
Ja na pewno powiem szczerze, z własnego doświadczenia. Na pewno miałem moment, że cierpiałem przez jakieś tam swoje przekonanie, bo już tam sobie z tym dałem radę, ale autentycznie tak mocno to ze mną rezonuje. Polecam. No myślę, że to może być bardzo cenna wskazówka.
Jeżeli jest jakieś cierpienie, to warto poszukać przekonania, które jest z tym cierpieniem związane. No właśnie tak Katie Byron mówiła o tym, że my nie cierpimy przez to, przez te fakty, przez to, co się dzieje, tylko przez to, że mamy inną definicję, co powinno się dziać na przykład. I teraz tak jakby gdzieś prawda jest zazwyczaj pośrodku, tak?
No albo mamy zbyt twardą, zbyt, no to zbyt zdefiniowaną tą definicję. Tak? Albo no, no w każdym razie tak. Ja mam niezdefiniowaną definicję. No ale to tą Katie warto się zainteresować w ogóle. Właśnie właśnie na to się zainteresuję.
Dobrze. W każdym razie daliśmy wam tutaj pięć perspektyw pięciu osób, które rzucają światło na to, jak ważną rolę przekonania odgrywają w naszym życiu i w jaki sposób można sobie z tym nie tyle może poradzić, co nauczyć się rozpoznawać i wychodzić poza te ograniczające, z reguły ograniczające przekonania.
Skupiliśmy się tutaj głównie na przekonaniach ograniczających, ale przecież możemy sobie wyrobić przekonania wspierające. Mówiliśmy tutaj przecież o manifestacji, o kreacji. Można w sobie wyrobić nawyk, przekonanie dotyczące tego, że wszystko funkcjonuje w sposób właściwy.
Możemy po prostu stworzyć przekonania, które będą wspierały naszą codzienność. Co więcej, w momencie, kiedy stworzymy taką pozytywną na przykład, pozytywny wzorzec, pozytywne przekonanie, to ono będzie działać na rzecz wyjścia z tych przekonań ograniczających, bo będzie nas po prostu wspierać.
Także jest to takie narzędzie, które możemy użyć też dla osiągnięcia własnych celów. Tak sobie myślę, jak świadomi jesteśmy tego i sobie na przykład nie wiem. Ja tak sobie myślę. Ja często mówię, że coś na przykład odkładam na półkę, bo nie jestem w stanie, za mało mam wiedzy, żeby ocenić i tak dalej.
Albo no właśnie, czyli warunkowe, jakieś takie warunkowe montowanie, czyli albo są jakieś tematy, w które głębiej nie wchodzę, te niefizyczne, bo na przykład dla mnie to są za daleko, nie? Niektórzy się interesują tym. Takie jak świadomie sobie układamy te różne mechanizmy, to później możemy sobie dekonstruować też świadomie, tak jakby. Natomiast tutaj tak jakby.
Póki co jesteśmy w rzeczywistości, gdzie nieświadomie nam wchodzą. I tu chodzi o to nabycie tej świadomości w ogóle i zaobserwowanie, że wiele cierpienia może pochodzić z przekonań no i w ogóle, że w ogóle są i że można je zmienić. Tak? Bo.
Nawet z nieznanym da radę sobie poradzić. Tak? Jakimiś różnymi metodami, logiką i inne takie.Najgorzej to jak, jak, jak to na emocjach ktoś nam zasadzi jakieś telewizja, gdzieś coś wejdzie. Nie zawsze to jest jakiś spisek, tak? Czasami po prostu właśnie jakaś prawda i skoczy nam za mocno. No i tak.
Myślę, że już więcej się nie da. Trzeba, trzeba zacząć po prostu z tym pracować. Dobrze. To co? Może jeszcze jakieś macie pytania? Może jakąś myśl, którą byście chcieli się podzielić? Bo my tutaj tak gadu, gadu. Zagadujemy was. Zachęcamy na początku do tego, żebyście głos zabierali, a potem sami gadamy. Co wy na to?
No dobrze, to skoro tak, to będziemy powolutku zmierzać ku końcowi. Mam nadzieję, że te, co dzisiaj tutaj padło, to będzie dla was inspiracja, żeby sobie ten temat jeszcze pogłębić, poszukać co mówią poszczególni autorzy.
Staraliśmy się wybrać takie osoby, które to pokazują z różnych perspektyw i szczerze mówiąc, to są takie jakby takich pięć głównych kierunków. Trudno nam było też znaleźć jeszcze jakieś inne perspektywy, które by wnosiły coś nowego. Różniły się znacząco, bo, bo, bo- Różniły się znacząco. Podobne. A tu chodziło o to, żeby jednak znaleźć jakieś takie większe różnice, nie? No i chodziło też o znalezienie wspólnego mianownika, który jak się okazuje, jest tutaj, występuje we wszystkich tych różnych perspektywach. I to by było już na dzisiaj wszystko. Bardzo dziękujemy za Wasz czas, za Waszą obecność na dzisiejszym spotkaniu.
Zapraszamy na kolejne spotkanie, tym razem w maju. Będzie to- Piątego maja. Piątego maja. Marek już był przygotowany. Już wcześniej już czekał od dziesięciu minut. Od dwóch godzin. Żeby tak, żeby rzucić datą kolejnego spotkania piątego maja o godzinie dziewiętnastej pod tym samym adresem spotkamy się. No wiesz, Pawle, to jest kolejny termin spotkania. To jest bardzo dobra, radosna nowina, jakby nie patrzeć, nie?
Tak, na pewno. I to jest też dobre przekonanie. Dzięki bardzo. Jeszcze raz dziękujemy słuchaczom Radia Paranormalium. Dziękujemy Markowi za to, że udostępnił falę. Ile, ile osób było? Dzisiaj? Z tego, z tego co widzę to teraz pokazuje nam na liczniku pięćdziesięciu siedmiu słuchaczy.
Ja myślę, że wielu słuchaczy, takich naszych stałych, powiedzmy medytuje brzuchem do góry, próbując trawić to, co zjedli przez ostatnie dwa dni. Także bez towarzyszenia słuchawek, ale myślę, że odsłuchają. Dużo będzie komentarzy pod, pod zapisem audycji.
Przepraszam, że tak seplenię, mam nakładki od kilku dni, także myślę, że dużo będzie reakcji pod zapisem audycji i większa frekwencja może będzie w następnym, następnym spotkaniu piątego maja. To ciekawe, bo to w ogóle myślę, myślę, że takie unikatowe podejście. Zobaczymy. Dobrze, że jest nagranie. Będzie służyć. Do zobaczenia.
Do zobaczenia. Dobranoc. Dobranoc. Było to comiesięczne spotkanie online The Monroe Institute Polska. Zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej Polskiej społeczności The Monroe Institute pod adresem www.tmipolska.pl.