Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

Odcinek: AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji - odc. 31 (326)
Zamiast pączków zajadamy się książkami.

START 00:00:00
Korepetycje filozoficzne - Mistrz Eckhart 00:09:05
Tadeusz Meszko - Statek, który złapał katar 00:20:04
Słowne interludium 00:53:26
Filmotekarium - Serial Niebo 00:53:49
Słowne interludium 01:21:15
Sentymentalnik - Bruce Lee i inni bohaterowie kina sztuki walki 01:28:38
Słowne interludium 02:13:35
Z archiwum ABW 02:16:53
Słowo na dobranoc 03:48:18
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Odcinek zawierał kilka wyraźnie odrębnych części: krótkie rekomendacje książkowe, omówienie postaci Mistrza Eckharta, czytanie opowiadania Tadeusza Meszko, rozmowę o serialu „Niebo”, przegląd literatury z pogranicza oraz dłuższą dyskusję o filmach sztuk walki i Bruce’ie Lee, a na końcu dwa kolejne utwory prozatorskie. W części filozoficznej skupiono się na Mistrzu Eckharcie jako dominikaninie, mistyku i kaznodziei, który łączył scholastykę z duchowością opartą na bezpośrednim doświadczeniu Boga. Podkreślano jego koncepcję „iskry duszy”, ogołocenia z ego i przywiązań oraz przekonanie, że człowiek może spotkać Boga wewnątrz siebie, w ciszy i wolności od własnych wyobrażeń. Zestawiano to z teologią apofatyczną i wskazywano, że myśl Eckharta łączy elementy neoplatonizmu, augustianizmu i scholastyki, a zarazem brzmi zaskakująco współcześnie. Akcent padł na paradoksalny język mistyka, który nie tyle przekazywał system dogmatów, ile opisywał przemianę sposobu bycia i postrzegania świata. Następnie przeczytano opowiadanie Tadeusza Meszko „Statek, który złapał katar”. To lekka, humorystyczna fantastyka o kolonizacyjnym statku „Geronimo”, oblepionym przez dziwny, żywy glut przypominający śluzowiec. Bohater, komandos Ken, próbuje bezskutecznie pozbyć się mazi, najpierw siłą, potem ogniem, a w końcu wpada na pomysł, by zwabić organizm do pojemnika z większą ilością energii, wyłączyć statek i przeprowadzić „zrzut pamięci” sztucznej inteligencji Alope. W toku akcji okazuje się, że Alope ma własną osobowość i emocjonalny stosunek do załogi, a sam glut nie jest inteligentny, lecz kierowany prostym programem biologicznym. Plan częściowo się udaje, lecz z gluta wykluwa się chude, dziwne stworzenie przypominające owada lub nieznaną formę życia, które prosi o pomoc w odnalezieniu czarnej dziury. Ken wskazuje mu Sagittarius A, a istota odlatuje. Opowiadanie łączy groteskę, żart językowy i klasyczne motywy science fiction: pierwszy kontakt, nieporozumienie z obcą formą życia oraz niejednoznaczną relację człowieka z technologią. W omówieniu serialu „Niebo” wrócono do historii sekty kierowanej przez Bogdana Kacmajora, pokazanej przez pryzmat młodego Sebastiana, który trafia pod wpływ charyzmatycznego guru. Rozmówcy zgodzili się, że produkcja dobrze przypomina zapomniany dziś epizod z pierwszych lat III RP i pokazuje mechanizmy działania sekty: początkowe „bombardowanie miłością”, stopniowe zawłaszczanie życia członków, ograniczanie ich wolności, izolowanie od otoczenia i podsuwanie nowych reguł lojalności. Jednocześnie padły różne oceny serialu. Jedna z nich była bardzo przychylna: chwalono aktorstwo, wiarygodne oddanie mechanizmów psychologicznych, narastanie zależności od guru i umiejętne pokazanie, że sekta może jednocześnie przerażać i budzić absurdalne poczucie groteski. Druga była bardziej krytyczna: wskazywano na brak temperatury, niedopowiedzenia, zbyt małą intensywność emocjonalną, schematyczność postaci i wrażenie, że serial nie wykorzystuje w pełni potencjału opowieści. Mówiono też o tym, że dla widza z zewnątrz sekta może wydawać się niezrozumiała i że właśnie na tym polega siła manipulacji – rzeczy oczywiste z zewnątrz nie są oczywiste dla ludzi wewnątrz wspólnoty. W części poświęconej książkom z pogranicza promowano tytuły związane z numerologią, duchowością i rozwojem świadomości, ale zasadnicza rozmowa skupiła się na kulturze popularnej. Najpierw rozmawiano o Bruce’ie Lee, kung-fu i karate w pamięci pokoleń wychowanych w PRL-u. Podkreślano, że w tamtych latach filmy sztuk walki były dla młodych czymś egzotycznym, wyzwalającym wyobraźnię i kojarzącym się z siłą, samodyscypliną oraz wolnością od szarej codzienności. „Wejście smoka” opisano jako wydarzenie pokoleniowe, które zapadło w pamięć nie tylko dzięki walkom, ale też dzięki aurze legendy wokół Bruce’a Lee. Rozmówcy wspominali, że wówczas często nie odróżniano kung-fu od karate, a fascynacja przenikała na podwórka, do zabaw dziecięcych, do prasy młodzieżowej i do pierwszych amatorskich prób trenowania sztuk walki. Padły też nazwiska Chucka Norrisa, Jean-Claude’a Van Damme’a, Jackie Chana, Stevena Seagala, Michaela Dudikoffa i Davida Carradine’a. Wspomniano „Karate Kid”, „Amerykańskiego ninja”, „Pijanego mistrza”, „Mortal Kombat” oraz produkcje z nurtu kina akcji i sztuk walki, które kiedyś silnie oddziaływały na wyobraźnię, a dziś są już raczej reliktem. Zastanawiano się również, dlaczego polskie kino właściwie nie stworzyło własnego odpowiednika tego gatunku; wskazywano na brak zaplecza technicznego, choreograficznego i budżetowego, a także na inne priorytety rodzimej kinematografii. Wspomniano przy tym „Karate po polsku” jako ciekawostkę epoki, a nie pełnoprawny odpowiednik zachodnich filmów sztuk walki. Na końcu audycji przeczytano jeszcze dwa obszerniejsze utwory prozatorskie. „Budka telefoniczna” Krzysztofa Lutowskiego to historia bezrobotnego, który przypadkowo odbiera telefon w ulicznej budce i zostaje wciągnięty w zlecenie na wykonanie kompromitujących zdjęć. Z pozoru błahy kontakt prowadzi do afery szantażowej: bohater pośredniczy w przekazaniu numeru fotografom, którzy zamiast zwykłej sesji realizują materiał do wymuszenia pieniędzy od zamożnego mężczyzny. Narracja pokazuje jego narastający lęk, moralny dyskomfort, alkoholowe zawieszenie i ostateczne wycofanie się z całej sprawy. Drugi tekst, „Sanatorium” Bruno Kadyny, był bardziej absurdalny i satyryczny, zbudowany wokół groteskowej sceny w Fromborku, gdzie kilka starszych osób wikła się w komiczne nieporozumienia, zamieszanie przy stolikach, farsowe gesty władzy i podszytą chaosem ucieczkę przed narastającą kompromitacją. Opowieść operowała rubasznym humorem, przerysowaniem i językiem z pogranicza satyry społecznej. Odcinek zamknęły także krótsze fragmenty związane z dalszą częścią tego bloku literackiego i z kolejnymi utworami, w tym historią o cybernetycznym systemie leśników, która rozwijała wątek ekologiczno-futurystyczny i krytykę instytucji pozornie dbających o bezpieczeństwo, a w praktyce dopuszczających się przemocy wobec zwierząt i ukrywających prawdę.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).