Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

Odcinek: AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji - odc. 05 (300)
Za mało gorąco? To zrobimy jeszcze goręcej.

START 00:00:00
Korepetycje filozoficzne: Kartezjusz 00:06:00
Jakich obcych kreuje SF? Rozmowa z Karolem Ligeckim 00:14:32
Słowne interludium 00:48:42
Filmotekarium i Wojna Światów 00:49:29
Słowne interludium 01:15:24
Sentymentalnik i stare dobre kapsle 01:15:56
Słowne interludium 01:48:56
Marta Harat-Tórz - Fort 01:50:13
Słowo na dobranoc 02:05:38
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Odcinek koncentruje się na trzech głównych wątkach: filozoficznym wprowadzeniu o Kartezjuszu, rozmowie o najciekawszych literackich obrazach obcych w science fiction oraz omówieniu nowej ekranizacji Wojny światów, a całość domyka nostalgiczny sentymentalnik poświęcony kapslom i opowiadanie Fort. W części filozoficznej prowadzący przypomina postać Kartezjusza jako myśliciela przełomu XVI i XVII wieku, działającego w epoce gwałtownego przewartościowania obrazu świata. Akcent pada na metodiczne wątpienie, z którego filozof wyprowadza pewność istnienia podmiotu: „myślę, więc jestem”. Zestawiono to z wcześniejszą intuicją św. Augustyna „jeśli się mylę, to jestem”, a także z poglądem, że Kartezjusz widział Boga jako gwaranta prawdy. Omówiono jego dualizm, czyli rozróżnienie między res cogitans a res extensa, oraz znaczenie jego metody porządkowania myślenia i rozwiązywania problemów krok po kroku. Zwrócono też uwagę, że jego racjonalizm nie był chłodny w sensie czysto technicznym, lecz wyrastał z głębokiego poszukiwania pewności w świecie chwiejnych przekonań. Następnie pojawia się rozmowa z Karolem Ligeckim o tym, jakie formy obcego życia szczególnie inspirują w science fiction. Rozmówca podkreśla, że najbardziej interesuje go sama obcość, a nie jedynie wariacje na temat ziemskich organizmów. Za szczególnie ciekawy przykład uznaje sowatych z powieści Vernora Vinge’a Ogień na dotknięciu, gdzie świadomość istnieje dopiero w małych grupach kilku osobników i nie da się jej rozumieć w kategoriach jednostki. Zwraca uwagę, że taka koncepcja jest czystą fantastyką, bo opiera się m.in. na telepatii, której nauka nie potwierdza, ale jednocześnie pobudza wyobraźnię i skłania do myślenia o świadomości jako czymś potencjalnie podzielnym. W dalszej części rozmowy omawiane są kolejne niezwykłe gatunki. Pojawiają się skrodojeźdźcy z tej samej powieści Vinge’a, czyli mobilne rośliny poruszające się na wózkach i tworzące cywilizację handlową, a także ptaki Fotino ze świata Xeelee Stephena Baxtera, będące istotami z ciemnej materii. Rozmówcy podkreślają, że Baxter szczególnie wyraźnie pokazuje, jak daleko może sięgać fantazja naukowa, zwłaszcza gdy życie sytuowane jest w skrajnie niecodziennych warunkach fizycznych. W tym kontekście pada refleksja, że definicja życia jest zbyt wąska i opisowa, a przez to nieustannie wymaga rozszerzania. Wspomniane zostają także koncepcje życia krystalicznego i metalicznego oraz pomysł, że to, co ludzie biorą za „obcych”, może być jedynie niedostępną dla nas formą biologii albo wręcz czegoś poza biologią. Jednym z najciekawszych motywów staje się także możliwość istnienia istot tak odmiennych, że nie da się z nimi wejść w bezpośredni kontakt bez użycia pośredników. Rozmówcy rozważają, czy „małe szare ludziki” nie byłyby w takim ujęciu jedynie biorobotami, wysyłanymi przez zupełnie inną formę życia, z którą człowiek nie ma wspólnego języka. W tym duchu przywołane zostają też żonglerzy wzorców z cyklu Alastaira Reynoldsa, których inteligencja i sposób działania pozostają niejednoznaczne, oraz lalkarze Larry’ego Nivena – rasa kierująca się lękiem i dlatego wyjątkowo skłonna do manipulacji otoczeniem. Dyskusja prowadzi do wniosku, że literatura SF coraz częściej odchodzi od prostych, antropomorficznych wyobrażeń o kosmitach i pokazuje obcość jako realną barierę poznawczą. W rozmowie pojawia się również szerzej potraktowany problem nieprzekładalności między odmiennymi formami inteligencji. Padają odwołania do Lema i do przekonania, że kontakt z inną cywilizacją może okazać się możliwy tylko na poziomie bardzo podstawowych sygnałów, bez szans na pełne wzajemne zrozumienie. Rozmówca krytycznie ocenia skłonność części naukowców do zbyt pewnego orzekania, co jest możliwe, a co nie, skoro często opierają się jedynie na ziemskich wzorcach życia. W tym kontekście przywołane zostają także rozważania o życiu w środowiskach lodowych księżyców, w podziemnych kanałach geotermalnych czy w innych warunkach, które dzisiaj wydają się skrajnie nieintuicyjne. Całość kończy się zgodą co do tego, że fantastyka naukowa najlepiej służy właśnie otwieraniu wyobraźni na to, czego jeszcze nie umiemy przewidzieć. Druga rozmowa dotyczy nowej wersji Wojny światów, którą prowadzący i Piotr Cielebiaś oceniają bardzo surowo. Podkreślają, że choć sama powieść Wellsa pozostaje klasyką i ważnym źródłem wielu późniejszych wyobrażeń o inwazji obcych, to najnowszy film jest niemal całkowicie nieudany. Na początku sprawia wrażenie interesującej próby opowiedzenia znanej historii przez pryzmat nowych technologii i ekranów komputera, ale bardzo szybko ujawnia nagromadzenie absurdów fabularnych i technicznych. Krytykują przede wszystkim wiarygodność świata przedstawionego: nielogiczne działania wojska, sztuczne rozwiązania fabularne, nachalną reklamowość oraz sprowadzenie niemal całej akcji do bohatera klikającego przy komputerze przez większość metrażu. W ocenie rozmówców film nie tylko nie wykorzystuje potencjału nowoczesnej formy, ale wręcz pokazuje, że twórcy nie rozumieją podstawowego sposobu budowania opowieści. W dyskusji o ekranizacji szerzej rozwinięty zostaje wątek monomitu Josepha Campbella i znaczenia klasycznej konstrukcji historii. Pada teza, że dawniej nawet różne fabuły miały wspólny, sprawdzony szkielet: bohater wyrusza z codziennego świata, przechodzi próbę i wraca odmieniony. Nowa Wojna światów zostaje oceniona jako dzieło, które ten mechanizm lekceważy i przez to nie działa emocjonalnie. Rozmówcy zauważają też, że wcześniejsze wersje, choć bywały starsze formalnie, zachowywały czytelny dramatyczny łuk, którego nowa adaptacja zupełnie nie potrafi zbudować. Jedynym elementem, który próbuje ją ratować, jest ufologiczny kontekst odnoszący się do realnych współczesnych dyskusji o Disclosure, Skinwalker Ranch i podobnych motywach, jednak i to nie wystarcza, by film obronić. W dalszej części audycji wraca temat kapsli jako elementu dzieciństwa w PRL-u. Rozmowa przywołuje kapsle po piwie, oranżadzie, napojach i alkoholu, używane do gry w kapsle, wyścigów ulicznych, żużlowych i kolarskich, a także do kolekcjonowania. Opisane zostają zasady przygotowywania kapsli do gry: prostowanie, dociążanie plasteliną, woskiem albo stearyną, ozdabianie flagami i emblematami, a także różnice między kapslami cięższymi i lżejszymi. Wspomniane są też inne dziecięce eksperymenty z użyciem kapsli i korków, w tym domowej pirotechniki, co prowadzi do osobistych wspomnień o poparzeniach, dziurach w stole i rodzicielskich konsekwencjach. Całość ma charakter nostalgiczny i pokazuje, jak z prostych przedmiotów codziennych tworzyło się całe systemy zabawy, rywalizacji i wspólnoty. Ostatni duży blok poświęcono opowiadaniu Fort Marty Harat-Tusz. Tekst zostaje oceniony bardzo wysoko jako dojrzały emocjonalnie i świetnie zbudowany. W centrum znajduje się narrator wspominający dzieciństwo, fascynację fortem widzianym z okna, młodzieńcze wyprawy z kolegami, pierwsze uczucia, erotyczną nieporadność i późniejszy rozpad dorosłego życia. Fort staje się miejscem granicznym, łączącym dzieciństwo, inicjację, grozę i samotność. W recenzji podkreślono moc konkretów: lizol w szkole, gumy Donald, kremy Nivea, dżinsy z NRD, Pepsi, kompot, a także dobrze oddany język narratora, łączący potoczność z ironią. Ważną rolę odgrywają niemieckie głosy dochodzące z fortu, które początkowo brzmią niemal komicznie, a potem nabierają wymiaru upiornego. Zwrócono uwagę, że puenta opowiadania jest mocna i długo zostaje w pamięci, a całość, mimo kilku sugestii warsztatowych dotyczących płynności przejść czasowych, dialogów i ewentualnego dopracowania kilku scen, została oceniona jako bardzo spójna, sugestywna i gotowa do druku. Audycję zamyka zachęta do nadsyłania opowiadań do kolejnych odcinków oraz ogólna zapowiedź dalszej działalności programu. Całość łączy więc filozofię, literacką fantastykę, krytykę filmową, wspomnienia pokoleniowe i prozatorską recenzję, spajając je wspólnym tematem wyobraźni, obcości i sposobów opowiadania o świecie.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).