autentyczne historie osób które przeżyły spotkanie z nieznanym zacząłem widzieć różne światła różnokolorowe w grupach po dwa trzy i czter sporej odległości wydawały się być ode mnie zagadkowe obiekty strasznie intensywne potężne niebieskie światło to się wydawało tak jakby to było nad chórami było jakieś ognisko tego światła które do tej pory jestem w szoku bo to się nie zdarza często nie takie coś zobaczyć tajemnicze istoty to była czarna postać cała cienista ja byłam tak przerażona jak to zobaczyłam iś normalnie trzęsłam ze strachu niezwykłe wizje przestałem być osobą wierzącą a zostałem osobą posiadającą wiedzę ja nie wierzę w to że jest życie pozagrobowe tylko ja to wiem bo tam byłem klątwy jakby na fentagramie taka bestia była po tej całej akcji no strasznie się w życiu mi zaczęło źle się dziać mrożąca krew w żyłach przeżycia na granicy światów budzi mnie skrzypienie drzwi znów idę to światło wstaję z łóżka idę idzę postacie ale czuję jakąś grązę sytuacji biegnę i krzyczę do męża strzelaj mówią świadkowie w radiu Paranormalium witam wszystkich państwa bardzo gorąco i serdecznie i zapraszam na kolejny odcinek podcastu w którym słuchacze Radia Paranormalium dzielą się swoimi historiami spotkaniach z nieznanym całkiem szczerze całkowicie anonimowo przy mikrofonie Marek Sęk Ivellios w dzisiejszej audycji wspólnie z moimi rozmówcami zajrzymy do niezwykłej sfery na granicy snu i jawy poznamy garść ciekawych historii związanych ze snami w tym sytuacje przypominające przejścia ze snu do stanu OB spotkania z dziwnymi postaciami sny prorocze i wiele wiele innych znajdą się w dzisiejszej audycji zarówno zdarzenia bardziej jak i mniej spektakularne które łączy jedno wszystkie one wywarły silny wpływ na moich rozmówców i pozostały w ich pamięci na bardzo bardzo długo a zaczniemy od dwóch krótkich historii nawiązujących do proroczej wizji sennej oraz snu współdzielonego i proszę pana jeszcze powiem panu o snach mówię sen proroczy że tak powiem gdzie osoba nie będę się wdawał w szczegóły ale osoba o której śniłem powiedziała przywitała się ze mną bo mi się śniło konkretnie przywitanie i i tak jak była ubrana tak ta osoba i na drugi dzień i jak sytuacja ze snu ta osoba wchodzi przywitała się ze mną w taki sam sposób w tych ciuchach no mówię czy to jest możliwe no być może w jakiś sposób odebrał pan informacje z tego co nazywa się kroniką Akaszy tak coś o przyszłym zdarzeniu musiało tak być sny to w ogóle jest też bardzo niepoznany temat panu powiem jeszcze miałem identyczny sen jednej nocy to też jest możliwe o tym kiedyś nawet było w niego wiary na TVNie w tych archiwalnych tam odcinkach tam coś było że jakiś takich dwóch wędrowców gdzieś na zamku tam coś tam zwiedzali tak podróżowali po Polsce że tak powiem z buta i tam gdzie ich noc została tam spali i byli na jakimś zamku to był odcinek i oni usnęli na tym zamku rano rano się budzą i mówi: "Ale sen miałem ciekawy to opowiadaj" mówi: "Ja też" mówię ci opowiem czy to sen czy co czy to się tam w nocy odgrywały te te identyczne przeżycia mieli tenne tak tak jakby po prostu tam się nie wiem w nocy to odgrywało jakoś w jakiś sposób to wszystko i oni w tym uczestniczyli ja proszę pana miałem identyczny z mamą sąsiadkę tak jak wspomniałem mieliśmy bardzo dobry charakter miała ta babcia taka była do biedna bardzo skromna i kociaru że tak powiem kotom bezdomnym bardzo pomagała sama nie dojadła żeby kot miał dobre serce takich ludzi mam szczególnie dzisiaj no ale no tak się zżyliśmy też z tą panią ja byłem mały nie z 6 lat proszę pana i to było jakoś tak po śmierci tej pani ja mówię do mamy ale mi się pani Andzia śniła a mi też no to mówię to ci opowiem no to i mówię i mama mówi do mnie to ci opowiem no i że pod klatką stała pani Andzia taka wyczerpana była wyczerpana było ciemno padał mocno deszcz miała parasol ale taka była wyczerpana i ja mówię: "Poczekaj" i my staliśmy mówię pod klatką patrzyliśmy na nią chcieliśmy ją zaprosić do do klatki do ten i tam resztę snu doczyłem mama mówi: "No jota" o proszę nie mniej interesujące zdarzenia przekazał drugi z moich dzisiejszych rozmówców tym razem będą to relacje nawiązujące do czegoś co jako żywą przypomina wizję w stanie OB oraz do proroczego snu generalnie takich paranormalnych zjawisk w życiu miałem znacznie więcej i to były różnego typu zjawiska natomiast to jedno chciałbym przede wszystkim przekazać bo było takie nie wiem najbardziej dobitne nie wiem czy to dobre słowo ale takie mam wrażenie jak cofam się wstecz że to jakby najbardziej zapadło mi w pamięć a więc tak to było w formie snu tak to mogę przyjąć że jest to sen tylko że to nie dawało kompletnie takiego wrażenia jak typowy sen to było no nie wiem kilkadziesiąt razy bardziej realistyczne niż niż najbardziej realistyczny sen jaki miałem kiedykolwiek indziej i wyglądało to w ten sposób że powiedzmy że się budzę tak budzę się na tym moim łóżku piętrowym mam łóżko piętrowe miałem w moim mieszkaniu w mieszkaniu gdzie mieszkałem z rodzicami wcześniej było łóżko piętrowe w moim pokoju na parterze komputer ja spałem na tym pięterku może ustalmy kiedy to mogło być kiedy to mogło być mniej więcej to miałem wtedy 11 12 lat około teraz mam miejsce też jest istotne jakie są jeszcze informacje istotne no taka lokalizacja gdzie to w jakiej miejscowości to mogło mogło być Siemianowice czyli Tak tak koło Katowic zaraz mieszkałem w Siemianowicach mieszkam dalej z tym że yyy teraz już na swoim tak a wcześniej z rodzicami i powiem tylko może na wstępie jeszcze taką jedną prawidłowość że generalnie im młodszy byłem tym więcej miałem takich zjawisk dziwnych jakichś takich rzeczy i to ucichło no i z przykrością stwierdzam że to ucichło bo cały czas jakoś nie wiem poszukuje odpowiedzi na pewne pytania jak i każdy także ale na chwilę obecną nic mi tych odpowiedzi nie udziela natomiast mam takie doświadczenia co do których nie jestem pewien czym one były tak ja osobiście odbieram to jako to jedno o którym powiem ten niby sen że to było przesłanie od obcej cywilizacji o czym powiem zaraz natomiast czym to było to nie wiem mogę się tylko domyślać wiem że nie dawało to takiego uczucia jak typowy sen nawet bardzo realistyczny to był jakiś inny stan świadomości nie wiem jak to określić zupełnie inne uczucie nie jak Jawa nie jak Sen nawet nie jak coś pomiędzy tylko coś jakby innego jeszcze obudziłem się na tym łóżku i poczułem że z jakiegoś powodu muszę zejść na dół i nie miałem w głowie jakieś myśli które by określały po co ja tam schodzę po prostu schodziłem ale nic mną nie kierowało na siłę tak tylko czułem że muszę z jakiegoś powodu zejść cholera wie po co tak zszedłem na dół i potem czułem że muszę się przybliżać coraz to bardziej i bardziej do okna i jak już byłem na odległość jakąś tam od tego okna to wtedy zobaczyłem że tam się coś dzieje na tym niebie i czym bardziej się zbliżałem później do tego okna tym więcej szczegółów mi się pojawiało na tym niebie z tym że one się pojawiały no prawie że w tempie wykładniczym czyli z każdym malutkim kroczkiem odkrywałem po prostu ogrom tych szczegółów coraz to więcej i więcej i jakby intensywność tego widoku też wzmagała się w trybie wykładniczym praktycznie jak już byłem tak na odległość od tego okna także się praktycznie brzuchem z parapetem to wtedy to mi się ukazało już tak w pełnej krasie i po prostu to był dla mnie szok ogromny no byłem zszokowany zadziwiony tym wszystkim przede wszystkim tym jakie to było wszystko piękne bo co zobaczyłem na tym niebie zobaczyłem mnóstwo planet kolorowych i dookoła tych planet kolorowe księżyce i na tle tego to było jeszcze na tle gwiazd i to wszystko wyglądało tak jak te mozaiki z teleskopu Habla to jest tam kolorowane komputerowo potem ale to są bardzo efektowne zdjęcia i to wyglądało mniej więcej tak jak taka najpiękniejsza mozaika tego typu jakbym patrzył się na takie mega ostre i mega w dużej rozdzielczości zdjęcie tylko że tam było właśnie te mozaiki przedawiają galaktyki i tak dalej gwiazdy generalnie a tutaj Na pierwszym planie był widok tych planet i tych kolorowych księżycy dookoła tych planet ja tak stoję patrzę się w to okno i po prostu nie dowierzam temu co widzę i nagle jakiś męski niski głos w mojej głowie powiedział: "Nie jesteście sami we wszechświecie" tylko nie takim tonem jak to mówię tak tylko coś coś w stylu nie jesteście sami we wszechświecie coś takiego poważnie bardzo i wtedy ten sen się zamienił w ekspresowy koszmar taki instant koszmar po prostu poczułem się jakby poraził mnie prąd jakby ten prąd dalej mnie trzymał czyli tak jakbym nie wiem chwycił się czegoś pod napięciem czułem takie mega mega intensywne wibracje przez całe ciało byłem sparaliżowany w tym stanie ale byłem w pozycji pionowej i poczułem że coś mną owładnęło po prostu jakaś siła mną owładnęła i ta siła zaczęła mną jakby niejako sterować tak jakbym był taką laleczką na na sznurkach jak są te teatrzyki kółkiełkowe i tak dalej to poczułem się jak taka laleczka i ta siła pokierowała mną tak na boki że tak powiem tak w kierunku kuchni która była zaraz za moim pokojem a z kuchni szło się takim korytarzem do przedpokoju i ta siła pokierowała mną w kierunku kuchni i potem rzuciła mną w ten korytarz który biegł w kierunku przedpokoju i wtedy generalnie się to urwało urwał się ten senło zaraz zaraz później ale no na to wychodzi że ja się przebudziłem tylko nie wiem gdzie się przebudziłem czy to było bo wiem że potem poszedłem do pokoju do rodziców powiedzieć im o tym i generalnie spać nie umiałem już tej nocy i ja nie pamiętam czy nie no obudziłem się chyba w swoim łóżku ale nie pamiętam tego faktu kiedy się przebudziłem tak wiem że potem rozmawiałem z mamą i i że no dalej byłem w szoku ale już godzinę później już intensywność tego zjawiska w mojej pamięci się zatarła natomiast pamiętam przebieg wydarzeń ale w żaden sposób nie jestem w stanie zobrazować do czego te emocje były podobne bo to było niepodobne do niczego w ogóle co przeżyłem wcześniej a nie później w swoim życiu zdarzyła mi się jeszcze jedna taka sytuacja że miałem taki dziwny stan ale to była bardziej jakaś forma transu nie wiem jakby mój mózg był w jakiś w jakimś dziwnym trybie kiedyś obudziłem się mama jeszcze nie spała to też to było jeszcze troszkę wcześnie to było w sumie niedługo przed tym mama jeszcze nie spała ja zasnąłem było zaświecone światło i wybudziłem się i zacząłem jakieś głupoty do niej gadać co ona nie wiedziała co z tym zrobić w ogóle i ja czułem że jakbym był w jakimś takim dziwnym transie tylko nie wiem jak to określić ale tak jak mówię to to było takie jakby dużo mniej intensywne i dużo mniej istotne natomiast tamto no nie wiem wydaje mi się że to jest jakieś przesłanie od obcej cywilizacji ale czym to jest to nie wiem nie potwierdzam nie zaprzeczam oba rozumiem że pan żadnych jakby istot czy jakichś innych przejawów obecności poza tym głosem nie zauważył wtedy nie poza tym głosem właśnie natomiast w życiu zdarzały mi się jeszcze inne historie na przykład kiedyś jak miałem tam lat to interesowałem się tym trochę bo wcześniej zanim zacząłem się takimi rzeczami w ogóle interesować przydarzały mi się bardzo bardzo często paraliże przysenne świadome sny mimo tego że tego nie ćwiczyłem potem się zagłębiłem w to jakby żeby się dowiedzieć czegoś więcej na ten temat potem trafiłem na temat out of experience zacząłem to ćwiczyć ale że byłem mało cierpliwym człowiekiem przynajmniej wtedy to jakby nie starczyło mi jakby nie wiem chęci do tego żeby to dalej ćwiczyć i z tego akurat nic nie wyszło przynajmniej nic o tym nie wiem tak do do tego trzeba bardzo dużo cierpliwości i bardzo dużo takiego samozaparcia i no regularności tak tak natomiast jeszcze powiem odnośnie tych paraliżów przysennych bo to z tego co czytałem z tego co się dowiedziałem jest dosyć częste dużo osób o tym mówi że czuję podczas paraliżu przysennego obecność jakiejś istoty albo zmianę rzeczywistości że pokój na przykład inaczej wygląda i tak dalej to tego typu rzeczy miałem z tym że no tego akurat nie traktuję jako coś paranormalnego to bardziej jestem w kierunku tego że to może są jakieś faktycznie wytworu umysłu ale nie wiem po prostu to jest takie bardziej 70 na 30 natomiast tamto było naprawdę czymś niecodziennym no i dlatego właśnie dlatego właśnie w pierwszej kolejności o tamtym powiedziałem no ten ten opis tej wizji tego snu wygląda jak takie takie ob właściwie z pewnym przekazem bo tutaj pojawia się element okna czasami właśnie w takich poradnikach jak wyjść z ciała punktem który pozwala jakby wyjść ostatecznie z ciała jest okno bądź drzwi bądź jakieś inne miejsce przez które można przejść ale z tym że u mnie to się zatrzymało na etapie takim że doszedłem do tego do tego okna i tak i spod tego okna poraziła mnie ta ta siła dziwna więc przez okno nie przeszedłem byłem tylko przy oknie i podziwiałem to wszystko co tam się działo no to chyba nawet nie trzeba przez to specjalnie przechodzić wystarczy same podejście bo właśnie w momencie oddzielenia się ciała od ciała fizycznego podobno niektórzy mają takie takie jakby uczucie żeby jakby przez nich prąd przeszedł tak słyszałem o tym ludzie o tym mówią że to są po prostu wibracje że to jest etap wibracji tak i trzeba się nie przestraszyć i tylko za tym podążać za tym uczuciem to z tego co się dowiedziałem to tak to mniej więcej wygląda yyy no ja jak ćwiczyłem to a to naprawdę mało tego ćwiczyłem i to świadomie mi się nigdy nie udało przynajmniej nic o tym nie wiem ale do tego etapu nigdy nie doszedłem w zasadzie nie działo się podczas tych ćwiczeń nic lub prawie nic czasami mi się zdarzało zasnąć to to na pewno ale nic więcej się nie działo natomiast no też wtedy jak próbowałem tak a czym było tamto to to nie wiem bo wszystkie te inne takie dziwne historie w moim życiu no przydarzały się same i tak jak właśnie mówię czym młodszy byłem tym tego było więcej teraz już mało czasami od czasu do czasu zdarzy mi się jeszcze paraliż przesenny ale coraz rzadziej coraz rzadziej i teraz już naprawdę bardzo rzadko miałem proroczy sen kiedyś znaczy być może było ich więcej bo coś mi świta że były takie sytuacje jeszcze że gdzieś coś w śnie przewidziałem co się potem wydarzyło ale to mam zatarte w pamięci po prostu mam jakby świadomość faktu że prawdopodobnie było coś takiego ale jeden sen pamiętam miałem 7 lat mieszkałem z mamą w Tarnowie i prześniło mi się że hodowałem wtedy kaktusy lubiłem kaktusy jako dziecko w ogóle dużo miałem zainteresowań to się zmieniało z jedno na drugie i czym się interesowałem to miałem obsesję na tym punkcie no i wtedy akurat padło na te kaktusy hodowałem kaktusy i przyśniło mi się że moja mama wchodzi do pokoju rano i mówi: "Muszę ci coś powiedzieć" a ja co złamałam twojego ulubionego kaktusa i wyciąga tego kaktusa z za pleców i mi go pokazuje no i to mi się prześniło tak później obudziłem się i pomyślałem pamiętam do dzisiejszego dnia że pomyślałem wtedy: "Uf jak to dobrze że to jest że to był tylko sen." A po chwili wchodzi moja mama i mój mózg nie zaskoczył że że to się dzieje powtórka tego co było w śnie także mówiłem niejako z automatu tak odpowiadałem i mama mówi: "Tymi samymi słowami co we śnie muszę ci coś powiedzieć" a ja właśnie nie zaskoczyłem i pytam co ona złamałam ci twojego ulubionego kaktusa i wyciąga tego kaktusa i to była po prostu sytuacja kopiuj w klej jak w tym śnie i to jedno zapamiętałem z takich rzeczy no tutaj z tym jakby zanekaniem tych paranormalnych zdarzeń razem z wiekiem to jest coś takiego że rzeczywiście dzieci dzieci są jakby bardziej wydają się otwarte na tego typu doznania ja też dużo miałem w dzieciństwie takich sytuacji we wczesnym dzieciństwie gdzie leżę sobie w łóżku i nagle czuję że spadam i z takim impetem jak już upadłem to się budziłem w tym w łóżku to mi się działo przez całe przedszkole przez okres zarówki no w takich pierwszych latach życia tak no ale też z wiekiem mi to jakby jakby mi to ustało natomiast zacząłem się w późniejszym czasie interesować bardziej jakby aktywnie tą tematyką paranormalną tym rzeczami typu świadome śnienie i tak dalej i udawało mi się jakby świadomie bądź nieświadomie ale wywoływać u siebie na przykład paraliż senny i tego typu rzeczy no ale takie naturalne jakby przeżywanie tego typu tych różnych rzeczy z pograniczy snu jakby yyy z tego wczesnego dzieciństwa jakby mi odeszło też no właśnie i ciekawe czemu tak jest bo yyy słyszałem też od innych ludzi że generalnie z wiekiem mieli tego coraz mniej coraz mniej tak samo i mam wrażenie że to jest dalej taka tendencja spadkowa bo no jako dziecko się tym nie interesowałem za bardzo jak miałem te 7 lat czy 11 to coś tam mi się przytrafiło coś nawet no ogromnie intensywnego ale no jeszcze nie poszukiwałem wtedy odpowiedzi na takie fundamentalne pytania ani w ogóle na pytania co to było tak po prostu przez chwilę się zastanowiłem i za chwilę już byłem zajęty czymś innym tak no ale po latach jak zacząłem się tym interesować to na złość zacząłem mieć tego coraz mniej i teraz zostałem z samymi pytaniami czym to było czym to jest wszystko spowodowane czy jest coś więcej po śmierci i tego typu rzeczy no masę masę pytań które dręczą pewnie jednego a czy przed tym realistycznym snem tym z schodzeniem podchodzeniem do okna interesował się pan tą tematyką paranormalną czy czy jakby to zainteresowanie przyszło dopiero później raczej później to znaczy wiadomo że pewnie zdarzyło mi się widzieć wcześniej filmy typu dziejniem podległości tam z 96 roku czy zahaczyć o tą tematykę kosmosu czy ale nie interesowałem się tym aktywnie dopiero i mam mam wrażenie że to było później nie dam sobie ręki uciąć ale mam wrażenie że to było później że się tym zainteresowałem tak aktywnie bo jak zacząłem naprawdę tak przeglądać internet w poszukiwaniu różnych odpowiedzi i w poszukiwaniu ciekawych informacji po prostu to były znacznie późniejsze lata to było gdzieś koło mojej 18 i wyżej koło 20 roku życia w ogóle odkryłem kim jest Baszar odkryłem te jego nauki no generalnie bardzo spójne mi się to wydaje inne channelingi tak samo ale to było dopiero dużo dużo później natomiast na tamten etap jak mi się to przytrafiło to musiałem mieć albo 11 albo 12 lat i aktywnie się tym nie interesowałem może coś mi się gdzieś obiło o uszy wiem że była też w domu książka Tajemnice Roswell czy coś takiego się nazywała wiem że kiedyś tą książkę przeglądałem ale to było naprawdę tak tak z braku a nie że jakoś się interesuje tematem czy coś tak pobieżnie tak bardziej w poszukiwaniu jakby obrazków tak jak ja kiedyś Znza przeglądałem za młodych lat a to to widziałem że też na kanale coś jest tak tak i jeszcze jeszcze się publikuje w odcinkach o astronautyka okej to to przejrzę sobie wszystko bo ciekawe treści bardzo ale póki co głównie się skupiłem właśnie na tym jednym podcaście co mówią widzowie bardzo fajnie to się tego słucha i no i wydaje to się właśnie bardzo wiarygodne już trochę żyję na tym świecie więc umiem oddzielić coś bardzo wiarygodnego od czegoś mniej wiarygodnego i to mi się wydaje wszystko bardzo takie no spójne a mam pytanie w ogóle czy ci ludzie którzy opowiadali te historie że widzieli właśnie statki kosmiczne cokolwiek takiego i że mówili dużo przynajmniej kilka osób których wypowiedzi już słyszałem powiedziało że zrobili nagrania jakieś wideo czy tam zdjęcia tego i że przesłali oni faktycznie to wysłali faktycznie to tam jest wszystko na tych zdjęciach znaczy ja dostaję głównie zdjęcia jakieś obiektów latających gdzieś wysoko na niebie tak jakieś światełka jakieś inne rzeczy tutaj dosyć takie mam jeszcze nie opublikowane materiały które przedstawiałem coś jakby coś jakby takiego wieloczęściowego Tiktaka od jednego słuchacza ale to musiałbym jeszcze jakoś tam przyjrzeć się bardziej bliżej tym nagraniom ale tak nie ma co prawda jakiś zdjęć takich z bliska z bliska bardziej jakby są szkice takie dosyć szczegółowe niektóre no ale zdarzają się zdarzają się relacje ze zdjęciami chociaż tak tak jak mówiłem to są głównie takie obiekty uchwycone z bardzo daleka takie jakby świetliste kropki także bardziej tutaj bardziej większą wartość tutaj mają opisy jakby opisy tekstowe tych tych zadarzeń rozumiem też na zdjęciu nie zawsze coś takiego wyjdzie jeśli coś jest małe świecące na niebie to niekoniecznie aparat to uchwyci jakkolwiek w szczególności w nocy no szczególnie aparat w telefonie też nie wszys aparat w telefonie właśnie no także chciałbym się czegoś więcej dowiedzieć i i szukam też kontaktu z ludźmi którzy mieli podobne historie do mojej także A orientuje się pan czy był ktoś taki w ogóle to znaczy kto opowiadał coś bardzo zbliżonego do tego co ja mówię odnośnie tego snu yyy ja pamiętam że chyba czytałem kiedyś korespondencji od jednej ze słuchaczek yyy która opisywała też takie różne starzenia na granicy snu i jawy tylko ona właśnie opisywała już coś takiego z wchodzeniem na pokład UFO okej to był 20 któryś nie pamiętam odcinek mówią świadkowie taki odcinek gdzie taki odcinek gdzie cały jakby odcinek jest zajęty przez korespondencję z tą słuchaczką okej no to pewnie dotę w tamte rejony też no warto sobie to w każdym razie uzupełnić bo to jest ta audycja to jest taka zrobiła się taka skarbnica wiedzy na tematy paranormalne taki telefon zaufania można powiedzieć no tak zaułożyłem no to jeszcze nie koniec wątków obenautycznych tym razem jednak kolejny rozmówca prosił o zmianę barwy głosu usłyszymy opis zdarzenia z wyjściem poza ciało a także spotkanie ze zmorą nocną i zetknięcie z czymś co można określić wszechwiedzą i wszechmocą wspomniałem o tacie który zmarł rok temu i też tak jak wspomniałem właściwie doświadczam odmiennych senów świadomości ja miałem 15 lat miałem pierwsze jakby opuszczenie ciała nieświadomie to może może też opiszę bo to było bardzo ciekawe dla mnie przynajmniej ja no trenowałem sobie tak to właśnie wtedy był czas jak jak w internecie dużo czytałem tam rejestrowałem się na forach ezoterycznych czy jakieś tam tematy właśnie typu duchy i kiedyś kiedyś właśnie też to w koń się wzięło moje zainteresowanie tematyką podróży astralnych mama mi kiedyś powiedziała to pamiętam byłem dzieckiem nie wiem może miałem 7 lat że jak naleję sobie szklankę wody postawię koło łóżka i zjem coś słonnego no to w nocy wyjdę z ciała bo mi się będzie chciało pić może takie trochę głupie ale utkwiło mi to w głowie i w pewnym momencie już już byłem starszy to jakby to zainteresowanie się u mnie tego typu rzeczami wzmogło a chyba kojarzę kojarzę chyba że na Paranormalium też jest taki artykuł który opisuje 23 sposoby na OB przetłumaczone przez administratora innego serwisu z którym wtedy współpracowałem Jurisparanormalne.pl i tam chyba też ta metoda jest opisana w jednym z punktów tak no stronę Radia Paranormalium też też długi długi czas śledziłem teraz teraz właściwie no jedynie to słucham podpastków ale no tak jak mówię obracałem się w internecie w tego typu tematach i pisałem z ludźmi przede wszystkim tak tam niektórzy mi podpowiadali w jaki sposób mogę ćwiczyć to robić no i ćwiczyłem sobie tak był lęk był strach bałem się trochę tego bo bo to lęk taki przed nieznanym w sumie wydaje mi się jest naturalny ale to miałem wtedy akurat myślę około 15 czy 16 lat położyłem się spać normalnie bez bez zamiaru jakby ćwiczeń tak czy tam tej relaksacji czy jakby po prostu no no tych metod opuszczania y ciała fizycznego y i zasnąłem i pamiętam to było bardzo bardzo wyraźne bardzo klarowne byłem w tym śnie w mojej miejscowości na terenie kościoła nie wiem dlaczego akurat tam w dzieciństwie koło kościoła była taka świetlice jakby środowiskowa i ja na tą świetlicę prawie całe dzieciństwo chodziłem więc mam może podświadomość to miejsce akurat mi w jakiś sposób podsunęła tak czy inaczej byłem na terenie kościoła i goniło mnie dwóch oprychów z bronią oni coś ode mnie chcieli ja w pewnym momencie to tak jak uciekałem przed nimi oni mnie gonili zdałem sobie sprawę że ściskam dłoni złotą monetę i oni chcą tą monetę a ja za żadne skarby nie chcę im tej monety oddać i tak uciekam przed nimi oni mnie gonią i jakoś jakoś tak mnie osaczyli przy ścianie przy murze jakby kościoła i nie miałem jak uciec nie tak zaczęli się do mnie zbliżać z wymierzoną bronią i tam jeden z nich do mnie mówi: "Odaj nam monety to ci się nie stanie krzywda" no i powiem panu no wtedy jak na filmie akcji ja krzyknąłem śnie do tych do tych do tych bandytów krzyknąłem: "Nigdy wam tej monety nie oddam" czy czy coś takiego jcizyłem się w bok no i wtedy yyy świat zwolnił padły strzały ja tu pamiętam pamiętam bardzo wyraźnie bo czułem trafili mnie czułem ból dostałem kulkę w głowę i w klatkę piersiową i chyba też w brzuch moneta mi wypadła z ręk ja ja upadłem też wolnym tempie przewróciłem się na plecy i nagle tak jakby świat zaczął się zwężać i ściemniać i zapadła ciemność i poczułem jak się unoszę to było niesamowite bo ja się zacząłem unosić i w pewnym momencie się zatrzymałem nie wiedziałem czy umarłem czy co się dzieje w ogóle nie skojarzyłem tego z OB i tak czułem że wiszę tak czułem normalnie tak jak leżę twarzą w dół na brzuchu tak jakbym wisiał pod sufitem nad swoim łóżkiem i to było bardzo wyraźne uczucie tego wiszenia leżenia na brzuchu właściwie wiszenia tak i tak zastanawiałem się modlić się czy się nie modlić ja wiem tak może się wydawać trochę głupie no ale byłem przestraszony bo nie wiedziałem co się dzieje czy ja umarłem czy nie umarłem i trwało to chwilę ciężko mi je określić w ogóle ciężko jak jestem jestem tego typu stanie świadomości to ciężko mi określić czas mogło to trwać nie wiem na tak normalnie nie wiem za dwie trzy minuty jak wisiałem w pewnym momencie poczułem jak mnie wciąga i no tak jakbym się obudził już już już w swoim fizycznym ciele cały czas czując że leżę na brzuch i tak se myślę kurczę ale sen nie otwieram oczy y i tu powiem panu z wrażenia prawie z łóżka spadłem bo cały czas mając wrażenie że leżę na brzuchu tak jakbym wtedy jak siiałem nad nad swoim łóżkiem jakby okazało się że ja leżę na plecach i wtedy sobie zdałem sprawę że to było moje właśnie pierwsze takie jakby nieświadome wyjście z ciała mówię sen pamiętam dosyć fantastycznie miałem ten sposób też kilka lat później w trochę innej scenerii ale też też weśnie umarłem i jakby odknąłem się po fizycznym ciałem w swoim pokoju ale no to trochę mi przypomina jedną z metod na OB pod tytułem wizualizacja jakiejś traumatycznej sytuacji która w życiu takim realnym powinna skończyć się śmiercią na przykład wypadek samochodowy po którym się wylatuje przez przednią szybę i to czasami tak jest na rzeczywiście u niektórych ludzi skutkują takim spontanicznym wyjściem z ciała no właśnie i tak nie wiedziałem że że jest taką metoda nawet y to też bardzo ciekawe no tak czy tak dwukrotnie miałem taką sytuację pierwszy raz z tym snem z tą monetą na terenie kościoła no i ten drugi właśnie też mi się udało wtedy kilka lat później to też taka ciekawa rzecz tak tak jak mówiłem wcześniej interesowały mnie przeróżne tematy takie no niewyjaśnione paranormalne i słyszałem z opowiadań rodziny no tam powiedzmy mama opowiadała że mamie m coś tam się przydarzyło między innymi temat zbory nocnej robił mi się wtedy w tamtym czasie o uszy i tak się złożyło że miałem nieprzyjemność doświadczyć czegoś takiego też jeszcze jeszcze byłem przed 18 no dokładnie nie pamiętam wiem że wtedy to był byłem pojechałem z kolegą na nocną premierę filmu do kina do Warszawy no film się skończył około 2:00 tam po 2:00 w nocy i my do 6:00 rano czekaliśmy na pierwszy autobus żeby wrócić tutaj do nas i byłem bardzo zmęczony okropnie zmęczony pamiętam że przestałem 16 godzin i przyszedłem chyba jeszcze zjadłem i położyłem się spać z przerwą na ubikację no mówię obudziłem się y to była około 1:00 w nocy tak można powiedzieć że spałem praktycznie bez przerwy byłem tak mówię wyczerpany i sądzę że to miało duże znaczenie też nie pamiętam czy wtedy już doświadczałem paraliży przesennych tak żeby żeby żeby wykorzystywać je do uzyskiwania tych odów świadomości ale pamiętam że jakby obudziłem się tak i poczułem czyjąś poczułem obecność czułem że coś stoi obok mnie to był taki nienaturalny stan ja yyy no to wtedy wtedy chyba pierwszy raz wydaje mi się że tak tak to był wtedy pierwszy raz kiedy kiedy czułem taki kompletny paral było dla mnie to dziwne bo nie wiedziałem nie skojarzyłem w tamtym momencie tego że że tego doświadczam czułem y bardzo silną obecność czegoś nie nie byłem w stanie ochrcić czego nie mogłem się ruszyć i pojawił się strach lęk tak i i yyy w pewnym momencie jakby ja poczułem bardziej poczułem niż zobaczyłem bo miałem zamknięte oczy ja czułem tą obecność poczułem jak coś spina mi się na łóżko od nóg i powoli po moich nogach jakby wdrapuje się na mnie to było to było przerażające bo po pierwsze nie mogłem się ruszyć po drugie nie wiedziałem o co chodzi i to coś usiadło mnie na platce piersiowej i zaczęło dyszeć czy wtedy w tamtym momencie ja nie jestem do końca pewien czy ja spałem yyy czy czy nie spałem wiem że byłem świadomy miałem świadomy umysł i sobie pomyślałem o tam niecualne słowo tak że mówię przylazło coś przyszło nie i próbowałem się poruszyć oczywiście nie mogłem byłem bardzo bezsilny to coś się działo na mnie i ja no po prostu nie wiedziałem co robić tak w pewnym momencie na siłę już próbowałem się poruszyć w prawo w lewo w prawo w lewo to coś cały czas na mnie się działo i zacząłem używać bardzo bardzo bardzo w myślach oczywiście bo nie mogłem mówić bardzo niecensuralnych słów wobec tej istoty tego czego na nie się działo ty takaśmaka uwaka pier i czułem że powoli pomału daje mi się jakby z tego paraliżu wyrywać czułem jakbym minimalnie ale jakbym mógł się znowu ruszyć no i w momencie kiedy bo ja tak zopu na bok się przerzucałem w momencie kiedy odzyskiwałem kontrolę jakby nad swoim ciałem ta istota no piła się we mnie jeszcze mocniej i mnie jakby trzymała tak ja cały czas ją tam bardzo brzydko obrażając w myślach rzucałem się na te boki i w końcu udało mi się jakby pamiętam spałem lewą stroną spałem do ściany lewym bokiem i szarpnąłem tak mocno szarpnąłem w prawo i wtedy poczułem jak to coś jakby ze mnie spadło taki lżej mi się zrobiło na piersi i słyszałem łupknięcie na podłodze i też bardziej poczułem niż zobaczyłem że ta postać jakby umyka moje łóżko za moją głową i powiem panu jeszcze na pożegnanie mi paskudnie do ucha warknęła i to po prostu chwilę trwało zanim ja po prostu w ogóle się jakby odważyłem otworzyć oczy bo już już miałem władzę nad ciałem tak jakby otworzyłem oczy było ciemno w pokoju już nic nie było mogłem mogłem normalnie odpychać no to pamiętam było po 1:00 w nocy tak jak zapaliłem lampkę do rana spałem złączonym światłem i to był pierwszy raz kiedy coś coś coś do mnie przyszło w ten sposób drugi raz też kiedyścowałem u siostry pamiętam na piętrowym łóżku albo tam siostra siostra miała miała dzieci i jedno łóżko na górze było wolne i na tej samej zasadzie tylko że wtedy dość szybko udało mi się jakby wyrwać z paraliżu poczułem tą samą obecność którą czułem wtedy właśnie w tej w tamtym czasie co co pierwszy raz to coś do mnie przyszło poczułem tą obecność i też bardziej czułem niż widziałem że to coś krada się po podłodze i wspina się po drabince to mnie na górę już czułem to w łóżku w rogach drogach łóżka po prostu przy przy moim ciele ale w pewnym momencie jakby nie wiem czy czy mocniej szarpnąłem się na bok tak jak w tamtej sytuacji czy czy poruszyłem jakąś częścią ciała i i to też tak jakby odpłynęło poczułem poczułem jak to odpływa ta obecność się rozprasza i nic już nie było także tak odnośnie jeszcze jeszcze spotkania z czymś no co co chyba nie nie należy do naszego świata to można tutaj sobie oczywiście zadawać pytania czy to czego doświadczamy w stanie paraliusżannego rzeczywiście jest jakby jakimś produktem ubocznym mózgu nie do końca rozumiejącego w jaką sytuację się że tak powiem wprowadził no to w końcu tym paraliżem też mózg steruje na ile to jest jakby efektem yyy działania czy czy też błędnej interpretacji docierających do nas bodźców a na ile ten to jest że tak powiem efekt yyy yyy jakiś bliskich spotkań z czymś yyy niematerialnym tak na tamten moment i właściwie do dzisiaj tak to sobie tłumaczę no pasowało mi to no klasyczny opis jakby spotkania z no tą nocą marą jak jak się na to mówi szczerze powiedziawszy nie zastanawiałem się głębiej nad tym też też nad jakimś innym wyjaśnieniem po prostu przyjąłem to tak jak to odebrałem więc też fajnie fajnie byłoby może pan by jakąś może inną interpretację odpowiedział jak mogę mogę to odbierać co to mogło być ewentualnie według takiej interpretacji ściśle materialistycznej to mogło być jakby efekt tego że mięśnie uległy rozluźnieniu mózg jakieś tam odbierał bodźce z tym związane ale źle jej zinterpretował i weszła jakby wyobraźnia i dorobiła jakby resztę tego doświadczenia dlatego że tutaj ten odgłos tego spadania i to warczenie potem temu chyba przeczy no to był taki bulgoczący warkot no no ohydny bym powiedział wręcz tak ten warkot się pojawił już w momencie jak pan odzyskiwał władzę nad ciałem tak tak tak to najpierw było yyy to łupnięcie tak poczułem ulgę na klatce piersiowej jakby tą tą lękość z powrotem to łuknięcie tak jakbym zrzucił to na podłogę i i czułem że to się oddala tak ale jeszcze jeszcze jeszcze jeszcze tak centralnie w moje ucho takie taki ból goczący ohydny w parkot tak a po chwili już już wszystko ustało i mogłem się ruszać i nie czułem tej obecności a a ta no to było bard bardzo namacalna obecność czegoś czego no nie jestem w stanie nazwać ani określić tak naprawdę nie wiem co to było no można powiedzieć ach wyrwał się to go jeszcze postraszę na dobranoc o właśnie no to też też też też tak mówię no na pożegnanie mi jeszcze jeszcze jeszcze mi warknęło w tak nie było to przyjemne i no całe szczęście tak po ty po tej sytuacji po tej po tej drugiej do której oczywi no nie wiem czy ja nie dopuściłem czy czy coś innego się zadziało tak już nie miałem nieprzyjemności traci czyżć nieprzyjemnych właśnie paraliż tak także no mówię nie nie jestem do końca pewien co to było a a bardziej taka taka interpretacja właśnie pod to mogło być faktycznie Nie ta zmora tak dodam że no ja wcześniej ja kiedyś kiedyś słyszałem opowiadania o tym i czytałem ale nie nie siedziałem tyle w temacie żebym mógł jakoś podświadomie takie wrażenia wywołać tak tak jak tak jak wspomniałem wróciłem wróciłem bardzo zmęczony organizm był wyczerpany a no tu akurat czytałem tak że jest podatność na ataki energetyczne czy jak czy czy jak inaczej to nazwać kiedy kiedy ciało jest kiedy no jest wyczerpanie tak po prostu z energii tak i zmęczenie no tak mamy mniej mniej energii i mniej jakby środków do obrony tak no właśnie także no no tak mi się tak mi się skojarzyło z tą zmorą i tak to nazywam odnośnie pan to postaram się krótko bo to nie jest jakaś niedługa historia ale to też się działo to opisywałem na też na jednej z grup pamiętam bo to było dla mnie bardzo bardzo żywe i ciekawe przeżycie yyy otóż yyy pewnej nocy to było w 2022 bodajże ale tu ręki sobie nie dam uciąć to zwyczajnie zwyczajnie położyłem się spać i usnąłem i przyśniło mi się tak jak już też wcześniej wspomniałem panu że y miewam bardzo realistyczne sny które jakby się dzieją w miejscach których nie znam nie nie odwiedzam na co dzień i ten sen właśnie tak się zaczął że wysiadam z autobusu nie wiem gdzie to było ale to wyglądało na na jakieś ogrzeża miasta wysiadłem na przystanku i szedłem podnikiem tak jakby któryśpiął się troszkę pod górę wzdłuż drogi i tak po jednej stronie była droga a po drugiej stronie jakby takie pagórki ogrodzone siatką czy czy te czy czy siatką czy czy nie nie siatki nie było ale była ścieżka ja tak sobie idę i patrzę jest ścieżka po prostu automatycznie tą ścieżkę w tym śnie odbiłem też jestem takim szwędaczaczem na co dzień lubię chodzić po lesie więc więc też też Lubię lubię badać takie ścieżki na przykład w lesie jak jestem tak to myślę że na to też się przełożyło i powiem panu tak ja szedłem tą ścieżką tam po obu stronach była taka jak polałka i w pewnym momencie ja go szedłem do nie wiem czy to był lasek czy taki bardziej może zagajnik brzozowy rosł taki zacieniony zacieniony zagajnik bym to bardziej nazwał z małymi brzuskami brzuski ja dodam że brzoza to takie moje drzewo ulubione więc tutaj też wydaje mi się że że to mogło być ukreowane po prostu tam z mojej podświadomości ale to miejsce było niezwykłe bo ja nigdy nigdy wcześniej na na żywo w takim miejscu nie byłem dość specyficznie było w tym śnie ja się zastanawiałem tak co to co to jest za miejsce tak stoję się rozglądam są te brzuski po prostu miło przyjemnie fajnie rocznie taka dziwna trawa ja nie widziałem takiej trawy też nigdzie jeżeli chodzi no na ziemi tak to była taka taka oprócz takiej naszej zwykłej zielonej kawy takie szpiczaste jakby długie szpiczaste czarno-białe czarno-białe caby rosły one wyrastały zob źdźbła tak tylko że no ja mówię nigdy nie widziałem czegoś takiego czarny przeplatany z białym jakby podzielony na na części i one tak pod skosem trochę były długie i tak pod skosem tą trawą zwykłą sobie wisiały i ja tak stoję sobie tak na tym tym zagniczku na tej trawie rozglądam się zastanawiam się tylko za miejsce i w pewnym momencie jakby no nie wiem uderzył piorun we mnie tak grom brusnęło takie nie wiem jasne światło nie było grzmotu ale to taka Taka intensywność tego światła była uderzyło mnie to ja upadłem na ziemię tuśnie zrobiło mi się ciemno przed oczami nie nie wiem co to było nie zastanawiałem się nad tym ale w pewnym momencie tak leżąc jakby nie wiem czy otłumaniony czy czy po prostu zszokowany tak myślnie na tej ziemi usłyszałem głos powiem panu usłyszałem głos którego nie jestem w stanie opisać a którego nigdy wcześniej w życiu swoim nie słyszałem to był piękny cudowny taki ciepły kochający męski głos który się do mnie odesłał nie nie jestem pewien bo powiem szczerze oprócz tego co się działo w tym śnie ja nie pamiętam ani ani fragmentu rozmowy tak ten głos się do mnie odezwał i zacząłem z nim rozmawiać tym głosem no to mówię to coś podobnego po prostu tak taka błogość yyy nie nie nie nie nie do nie do opisania po prostu nie i mówię no z tego głosu tak tak jakby nie wiem najlepszy przyjaciel ojciec no nie nie umiem tego opisać tak no i no i barwa tego głosu tak niespotykana nie słyszałem czegoś takiego tutaj nigdy i ja z tą głosą rozmawiałem kojarzę że zadawałem mu pytania a głos mi odpowiadał w pewnym momencie też jego snu tak jak wcześniej leżałem na ziemi ja obserwowałem scenerię która zaczęła się zmieniać zniknęły drzwka bluzowe była taka duża zielona polana chyba kojarzę takie takie duże drzewo i widziałem już z daleka jakby z większej odległości duży biały pałac w rodzaju pałacu nie nie wiem nie nie jestem w stanie określić taki duży jakby jakby biały bardzo bardzo bardzo ładny budynek i tak ja rozmawiałem z tym głosem w pewnym momencie zdałem sobie sprawę Piśnie jeszcze raz podkreślę nie pamiętam nic z tej rozmowy ani jednej informacji o którą pytałem i ani jednej informacji którą mi ten głos przekazał ale w pewnym momencie poczułem że wiem wszystko to też było cudowne i to mi się kojarzy z opisami ludzi którzy doświadczeni śmierci kunicznej czy nawet chyba w książce Raymonda Diego nie czytałem czy gdzieś tam w internecie na pewno bo tak jak mówiłem dużo dużo dużo się interesowałem tymi tematami czy tak no w pewnym momencie poczułem żebym wszystko to był taki taka taka wszechwiedza wszechmoc nie wiem nawet jak to określić ale czułem że wiem że znam przeszłość i przyszłość jednocześnie tak jakby to wszystko było w tym samym momencie tu i teraz i to właściwie tyle bo tak jak mówię nie pamiętam ani jednego ani jednego mojego pytania ani odpowiedzi nie pamiętam nic nic nic z tego z tego poczucia wszechwiedzy wszechmocy jakby bo pamiętam emocje uczucia tak błogość miłość i tacy było na trzech wiedzach tak dostęp do no tak jakbym otrzymał dostęp do całej wiedzy wszechświata no nic lepsze słowo na opisanie tego mi nie przychodzi do głowy i teraz y wydaje mi się najlepsza część bo ja się w pewnym momencie są się urwał nie wiem w którym momencie ja się obudziłem pamiętałem sen pamiętałem co się działo byłem no po prostu po prostu pod ogromnym wrażeniem tego wszystkiego ale w głowie mi się kołatało mi się jedno niezmiałe słowo słowo którego ja wcześniej nie słyszałem a wydaje mi się powinienem bo bo usłyszałem słowo obsydian i to tak dość dość nachalnie tak na zasadzie jakby jakby coś mi co chwilę tak przypominało obsydian obsydian obsydian nie tak ten wziąłem wziąłem telefon wpisałem wyszukiwarkę obsydian okazało się że to jest kamień pochodzenia wulkanicznego o bardzo silnych właściwościach ochronnych wszedłem sobie na Allegro wpisałem obsydian no i chyba pierwszy czy drugi link też odruchowo nie nie patrzyłem co klikam kliknąłem żeby zobaczyć jak ten kamień wygląda zjechałem troszkę na dół i tutaj też taka zagwozdka też kojarzyłem później z pójstem zobaczyłem taki czarny kamień zdjęcie było zrobione jakby na takim zielonym tle brzozowa gałązka i na gałązce oparty ten obsydian i to też było dla mnie ciekawe bo bo yyy oprócz tego nie zrozumiał dla mnie słowa a wspomniałem że to powinienem mnie znać bo yyy interesuję się również kamieniami yyy miałem zbieram kamzód mam trochę i sztazały i i różne inne takie ale tego kamienia nie zdałem i tego słowa też nie zdałem więc to było dla mnie bardzo zaskakujące no i ta brzoza to ta gałązka brzozowa która to też motyw z tego snu ja się tym snem podzieliłem tak na na jednej z dwóch i otrzymałem informację że że tak jeśli chodzi o kamień to otrzyma że tak ktoś mi napisał że wędrowałem po zaświata że to nie był znikł se po drugie że obsydian to wskazówka do ochrony którą dostałem a jeżeli chodzi o ten głos i o tą obecność tak tego głosu bo ten głos jakby nie nie dobiegał z wewnątrz a nie nie wiem właściwie skąd on dobiegał tak jakby ze mnie z mojej głowy że to mogła być nie wiem na przykład moja wyższa jaźń czy moje totalne ja jakkolwiek to zwać ja to mógłbym to nazwać bogiem ponad religiami albo albo czymś innym czy nawet yyy bo ja mam swoją własną koncepcję Boga tak jak ja go pojmuję czy w kategoriach nie wiem źródło wszechświat tak to to jest moje takie własne i tu moje pytanie jak pan sądzi co co mogło się wydarzyć co czy to był zwykły sen czy czy może może faktycznie coś coś coś więcej mi się przytrafiło tak bo nigdy więcej nigdy później ani wcześniej ja czegoś takiego nie przeżyłem no tutaj niewykluczone że może mogło coś takiego bardziej jakby doniosłego się wydarzyć znając mając na w sklęcie pana wcześniejsze doświadczenia z różnymi tam paranormalnymi tematami tak ja myślę że tutaj dużo do powiedzenia miałaby Ada Edelman bo ona jakby jest ekspertką w tematach takich okołosennych ona też wydała książkę nie wiem czy pan zna taką pozycję sny czego możemy się z nich dowiedzieć myślę że warto byłoby się z tą z tą pozycją zapoznać bo ona jest w wersji drukowanej oraz elektronicznej dostępna także y dostęp jest do niej dosyć łatwy no taki sen dosyć też wypełniony jakby symbolami które można w mniej lub bardziej dosłowny sposób odczytywać no właśnie przede wszystkim ten ten obsydian tak no to było dla mnie na taki symbol też takiej czystości takiej ochrony ochrony właśnie powiem panu że że ja sobie na wycłem bransoletki z obsydianem i noszę z no mogę powiedzieć tak no że dla dla ochrony bo jednak wierzę że kamyczki mają mają swoje jakby właściwości i taki obsydian w formie branzo się zaopatrzyłem jeżeli chodzi o o o tą brzuskę no to nie wiem to mógł być po prostu przypadek że że zdjęcie tego kamyszka było na na tle brzuski choć wydaje mi się że to no też nie był przypadek że to w jakiś sposób jest jest powiązane tak a jeżeli chodzi o o ten głos i tą wszechwiedzę no to tego no mówię nie jestem w stanie wytłumaczyć tak naprawdę więc bardzo bardzo chętnie ja dziękuję za tytuł tej książki też sobie zapisałem i i sobie zaopatrzę się nią i poczytam to właściwie właściwie tyle jeżeli jeżeli chodzi o o te doświadczenie w ostatniej części tego odcinka wysłuchamy obszernego fragmentu rozmowy ze słuchaczem który wedle mojego rozeznania miał już sposobność gościć w jednym z wcześniejszych odcinków cyklu Mówią Świadkowie nasz słuchacz podzieli się kilkoma historiami związanymi z paraliżem sennym OB i spotkaniami z dziwnymi istotami na granicy snu i jawy podzieli się też kilkoma przemyśleniami na temat tego skąd może się brać u niektórych osób przeświadczenie o tym że padli ofiarą wzięcia przez obce istoty przechodząc do tematu paraliży sennych tak naprawdę pierwszy taki epizod taki naprawdę jakby to powiedzieć fest miał miejsce w 2015 ale dopiero gdy się zdarzył to dotarło do mnie że tak naprawdę miałem takie drobne ataki właściwie odkąd pamiętam że kiedy byłem dzieciakiem to po prostu budziłem się nie mogłem oddychać ale zrzucałem to zawsze na kartę tego że po prostu zostałem twarzą do poduszki nie bo nie znałem wtedy nawet konceptu paraliży sennej ale pierwszy właśnie taki naprawdę wyraźny epizod który nie był tylko jakimś tam jednym odczuciem to było w Holandii gdy w 2015 roku no powiedzmy że noc była ciekawa ale rano już odsypiałem skacowane mocno i pamiętam że strasznie ciężko mi było zasnąć gdy w końcu zmusiłem się żeby zasnąć to miałem tuż przed epizodem miałem różne różnego rodzaju sny pamiętam je dość dokładnie ale nie są związane więc nie ma tu sensu ich przytaczać pamiętam że spałem na piętrowym łóżku na górze piętrowego łóżka bo wiadomo w Holandii to się mieszkało paru ludzi na kupie w hotelach pracowniczych i spałem na górnym właśnie łóżku i pamiętam że z tych snów o których wspomniałem ocknąłem się gdy poczułem że ktoś się mi wspina po drabince na moją po prostu górę łóżka i byłem totalnie rozespany i rozbity dopiero co się ocknąłem nie wiedziałem co się dzieje więc moja pierwsza myśl była taka że to jeden ze współlokatorów i sobie zadałem sobie pytanie: "No po co ty mi się tu wspinasz na moje łóżko?" No ale to nie był żaden ze współlokatorów to był ktoś no ogromny ja jestem jak to mówią chłopie ułomek prawie 1 90 ale ktokolwiek to był miał dosłownie posturę wielkiej szafy i wydawało się że waży ze dwa razy więcej ode mnie no po prostu bez żadnego pytania bez żadnego ostrzeżenia wszedł na łóżko po czym zwalił się na mnie całym swoim ciężarem i zacząłem się wyrywać zacząłem dosłownie piszczeć chociaż w tym wieku no ciężko było w ogóle wiadomo jestem facetem ale pamiętam że w tamtym momencie wydawało mi się że aż piszcze że próbuję się wyrwać że próbuję walczyć nie miałem żadnych szans różnica sile w wadze była po prostu tak ogromna że po prostu nie byłem w stanie nic zrobić tylko się szarpać jak dziki no całkowita panika i pamiętam że był taki jeden przebłysk że facet z prawej ręce miał coś co wyglądało jak drapaczka do plecu widziałem to tylko kątem oka i że ten przyrząd tak jakoś dziwnie brzęczał wiem że to strasznie głupie ale ten akurat detal utknął pamięci i pamiętam że szarpaliśmy tak przez chwilę i nagle wszystko zniknęło po prostu ułamek sekundy pstryknięcie nie ma nic i pamiętam że wrażenie które mnie wtedy naprawdę uderzyło to było to że natychmiast dotarło do mnie że cała ta szarpanina nie miała miejsca i że w czasie całego tego incydentu po prostu wiedziałem że nie poruszyłem się ani o milimetr i ostatni przebłysk jaki pamiętam to był taki że po prostu leżałem i wydałem z siebie taki trochę jęk trochę takie stęknięcie i przed oczami miałem swoją rękę i linie które każdy ma na skórze po prostu zaczęły się układać w jakieś wzory i nagle miałem przed oczami nie dłoń a kawałek takiej starej mapy z poznaczymi rzekami i drogami i dopiero wtedy się odsunąłem na dobre i to był pierwszy tak naprawdę incydent w którym no nawet nawet ciężko opisać jak realistyczne to wszystko było jak jakieś najbardziej realistyczne koszmary jakieś sny które zostają w pamięci na całe życie to wszystko to wszystko w ogóle blednie przy realizmie tego co się tam działo no nawet już sam fakt że po latach nawet pamiętam tyle szczegółów no realizm tej sytuacji można najprościej a jednocześnie najbardziej trafnie opisać z wpłowami to się po prostu dzieje a to łóżko jakoś reagowało na wspinanie się tego czegoś lub kogoś yyy właśnie cała zabawa z tego typu incydentami polega na tym że to nie tylko jest widzenie kątem oka nie tylko jest słyszenie ale również po prostu czuje wszystko dookoła więc po prostu ja nawet czułem jak się materac pod tym kimś ugina mając y ten atak to było po prostu tak kompleksowe i tak realistyczne oczywiście oczywiście gdy się ocknąłem całkowicie w ogóle skołowany i przerażony co tu dużo mówić i spytałem kolegów czy czy oni widzieli co się tutaj właśnie od Janie Pawliło bo oni nawet chyba nie wiem nie pamiętam oni albo odsypiali albo nie spali a oni się mnie pytają: "No o co ci chodzi coś o co ci chodzi się w my nic nie widzieliśmy nic się nie stało ja po prostu przez kilka dni zachodziłem w głowę jakim cudem oni mogli przeoczyć coś tak realnego bo byłem święcie przekonany że to naprawdę miało miejsce to było tak realistyczne no tutaj otwiera się duże pole do jakby spekulacji na różne możliwości bo to mógł być sen pan się to ogłośnić albo to mogło być jakieś zdarzenie które jakby tylko pan odebrał tak tak też o tym myślałem i myślę że mogę bardziej rozwinąć ten temat bo tak jak już wspominałem wcześniej miałem dużo różnych incydentów i wiele z nich sprawia wrażenie jakby to nie była tylko halucynacja ale jakby to był inteligentny byt który w jakiś sposób analizuje i planuje wiem jak to brzmi ale zaraz zaraz podam jeden przykład nie miałem taki incydent że zaczęło się to od snu że śniło mi się że jestem gdzieś w swojej starej szkole w swoim starym gimnazjum i byłem po prostu na jednej z klatek schodowych i się położyłem na tej klatce schodowej z jakiegoś powodu i poczułem że nadchodzi paraliż a w tamtym momencie już byłem tak w miarę obeznany z tym tematem że udało mi się czasem udaje mi się zmusić się do wybudzenia zanim przejdzie to w decydującą fazę i pamiętam że obudziłem się na dobre i tak pomyślałem sobie no to to naprawdę było blisko potem poszedłem spać z powrotem i wydawało mi się że był ktoś ze mną kto pytał o szczegóły tego zdarzenia więc ja zabrałem go w tym śnie w to samo miejsce i pokazałem że patrz to było dokładnie tutaj ja się położyłem w taki dokładnie sposób i oczywiście po prostu to stawiało wrażenie takiej pułapki że nie udało się za pierwszym razem więc cokolwiek to było zwabiło mnie tam po raz drugi i skłoniło do tego żebym się ustawił dokładnie w tym samym miejscu dokładnie w tej samej pozycji no i wtedy już po prostu górki no normalny paraliż wiadomo bez zład problemy z oddychaniem no tak to zawze wygląda no strasznie strasznie dziwnie to strasznie dziwnie to czasem wygląda strasznie dziwnie to czasem sprawia wrażenie że ja to osobiście staram się zrzucać na karp oczywiście halucynacji paraliży sennych no bo tak jest bezpieczniej no bo bądźmy szczerzy zacząć rozważać czy przypadkiem nie istnieją jakieś byty a w moim przypadku byłoby to całe stado jakichś istot które jakieś nie wiem międzywymiarowe albo duchowe które chcą mnie z jakiegoś powodu dopaść no sam pan rozumie jest to dość niebezpieczne niebezpieczna królicza nora jak to mówią jak to mówią po angielsku no tutaj można też brać pod uwagę że to są jakby zdarzenia dziejące się w stanie poza ciałem tak bo niektórym osobom zdarza się jakby samoczynnie bez wywoływania tego stanu jakby świadomie opuszczać ciało w trakcie snu na przykład no i zdarzają im się takie historie które na przykład też opisywał bodajże Robert Monro w swoich książkach też tam jakieś dziwne byty napotykał to mi przypomina że też miałem powiedzieć o jednym swoim doświadczeniu też za dzieciaka też właśnie z Out of Body Experience to był to był chyba jedyny jeden raz kiedy mi się przypadkiem udało coś takiego zrobić i nawet nie było to zamierzone ale po prostu też mi to zostało w pamięci wyglądało to mniej więcej tak że spałem po prostu normalnie na łóżku i w pewnym momencie poczułem że jednocześnie zaczynam się podnosić samoczynnie do pozycji półsiedzącej i jednocześnie czułem że cały czas leżę na poduszce i jednocześnie mogłem zobaczyć u góry sufit i jednocześnie mogłem zobaczyć swoje ciało jakby z pozycji właśnie tej półsiedzącej leżące na poduszce no to było cholernie dziwne i sam nawet żałuję że wtedy byłem wiadomo dzieciakiem więc z miejsca zacząłem wiadomo panikować i zastanawiać się co to jest więc zamiast pozwolić żeby ten stan się pogłębił po prostu zacząłem się normalnie wybudzać ale fakt no myślę że jest to najbliższe temu właśnie auto of experience czego kiedykolwiek udało mi się doświadczyć ja też dosyć dosyć często w dzieciństwie miałem takie zdarzenia które można przypisać do powrotu jakby do ciała takie uczucie spadania też dopiero po latach po wielu wielu latach jak zacząłem bardziej się wgryzać w tą literaturę paranormalną ezoteryczną i tak dalej to też dopiero po latach się zorientowałem że to mogło być rzeczywiście jakby powrót z wizyty w jakiejś innej rzeczywistości no są to na pewno interesujące koncepty a biorąc pod uwagę jak realne są niektóre z tych wydarzeń to faktycznie no ciężko oczywiście bezpiecznie ale jednocześnie czasem dość trudno jest zrzucić to wszystko na po prostu halucynacji myślę myślę że tu się zgodzimy no tak bo to są rzeczy zwykle takie rzeczy no zbyt zbyt realistyczne żeby mogło to być wytwór wyobraźni prawda jakikolwiek z tych ataków z tych fenomenów cokolwiek by się nie działo nigdy nie zostawiło to żadnych fizycznych jakiś oznak i tak jak podkreśliłem wcześniej najczęściej ja nawet nie wykonuję żadnego ruchu dopiero po czasie dopiero się bud iera do mnie że cała ta szarpan to nie tylko że nie było tej drugiej osoby ale nawet ja się sam nie szarpałem ze sobą choć choć był jeden incydent który był pod tym względem trochę inny na zakończeniu i to też był jeden z incydentów właśnie z nieznajomym w ogóle nieznajomy pojawiający się wchodzący do pokoju i po prostu napadający mnie w jakiś sposób to jest najczęstszy motyw i właśnie w tym konkretnym przypadku wyglądało to tak że ja po prostu leżałem sobie cicho na łóżku zdawało mi się że się obudziłem i nagle ktoś pojawił się w moim pokoju nie że wszedł przez drzwi tylko po prostu się zmaterializował na środku ja nie wiedziałem kto to jest widziałem go kątem oka i on sobie tak usiadł na brzegu łóżka i po prostu poczułem jak się matarac pod nim ugina nie powiedział ani słowa ja się wciąż zastanawiałem kto to jest i wtedy ten ktoś się odwrócił nie mogłem wciąż zobaczyć jego twarzy bo po prostu przycisnął mi twarz do poduszki przed ramieniem i tak trzymał ja oczywiście full panika od razu i złapałem tą rękę i zacząłem ją odciągać od twarzy z całej sił jak tylko mogłem ale przez dobrą chwilę no nie dawało to żadnych efektu w końcu już w stanie takiej kompletnej paniki już napięłem wszystkie siły i udało mi się tą rękę oderwać od twarzy ale zamiast trzymanej przede mnie ręki miałem przed sobą moje własne skrzyżowane przedramiona czyli wykonałem jakiś ruch widocznie nie wiem przed czymś się broniłem ale nie mogłem w ogóle tego zapamiętać cały czas mi się wydawało że po prostu ja czy już rękę trzymam strasznie strasznie to było dziwne tak jakby trochę albo ktoś lub coś pana z jakby z yyy nie wiem jak to ująć nabrało że pan złapał własną rękę myśląc że to jest ręka jakby cudza albo albo ta ręka panu się wyrwała spod kontroli tak do dzisiaj nie wiem co to było bo mimo wszystko patrząc na to z tej perspektywy to wykonałem w czasie w środku trwania paraliżu wykonałem jakiś bardzo konkretny ruch no uniosłem renty i sprowaj mnie nad głową nie i dopiero gdy ja tak się skończył dopiero się o tym zorientowałem więc to właśnie odróżnia ten incydent od innych incydentów gdzie po prostu jak leży budzi się i do niego docz nie zrobił nic bo pan nie ma panu się nie zdarza coś takiego co nie wiem taki syndrom obcej ręki że jakby panu ręka zaczyna się robić jakieś rzeczy bez pana kontroli nie nie to akurat nie nigdy nie miałem tego typu problemów i na szczęście na szczęście bo słyszałem że to potrafi być naprawdę denerwujące i uciężliwe ale nie kiedyś widziałem widziałem nagranie z osoby jakiejś kobiety cierpiącej na taki właśnie syndrom i ta ręka dosłownie biła tą panią po twarzy także no to rzeczywiście może być potrafi być dosyć upierdliwy szczególnie w takich skrajnych przypadkach no ale pan takiego czegoś nie ma więc no ciężko to jakoś tutaj wytłumaczyć sensownie tak tak można oczywiście pokusić się o stwierdzenie o podejrzenie że no faktycznie tam coś było ja faktycznie przed czymś się broniłem ale tak jak już podkreśliłem wcześniej trochę strach się zagłębiać za bardzo w tego typu hipotezy bo jednak wtedy trzeba było przyznać że tak coś tam jest i tak coś na mnie poluje i no i co mogę z tym zrobić no nic no może nie tyle poluje co po prostu zabawia się pana kosztem to też możliwe myślę że tutaj też mogę sprawnie przejść do kolejnego epizodu który bardziej który był takim w połowie snem w połowie paralajżem bardziej snem ale tam właśnie też były znamiona tego właśnie bytu że ten byt był inteligentny i że wiedział co robi nie bo śniło mi się że szedłem z kumplem ulicą i coś mi w tym kumplu nie pasowało i ja do tego kumpla mówię: "Słuchaj ty nie jesteś moim kumplem" a on a cokolwiek to było nawet nie zaprzeczał tylko po prostu stwierdził co z tym zrobisz tyle tyle było rozmowy potem też doświadczyłem wtedy takiej negatywnej demonicznej obecności ale tak jak mówię to już tak mniej paraliż senny bardziej sen więc no nie przywiązuję akurat do tego konkretnego epizodu jakiejś przesadnej uwagi ale jedno jedno co często zwraca moją uwagę w czasie takich epizodów bardzo często rzeczywistość przeplata się z samym paraliżem tak na przykład gdy paraliż się zdarza to w zasadzie nigdy nie jeśli mi się że jestem w jakimś konkretnie kompletnie innym miejscu niż faktycznie mam prawo w tym momencie być tak jak w czasie pierwszego ataku mówiłem że faktycznieś wydawało mi się że jestem w pokoju i że leżę w swoim óż w innym przypadku że też spałem po prostu w swoim łóżku ale wydawało mi się że coś się na korytarzu za drzwiami po prostu kurę mocno i mogę do czego mogę to porównać Porterist nie coś po prostu hałaśliwie że po prostu coś wiadomo szaleje rozwala rzeczy i tak dalej i gdy się obudziłem to się okazało że to mój kumpel który akurat sobie brał jedzenie z lodówki i ten rumor który on robił zostały w mój paraliż senny mogę też przytoczyć kilka jakichś pomniejszych incydentów w ogóle ciekawe rzeczy się działy jeden jeden z bardziej zabawnych bardzo krótki ale bardzo który po prostu z tej z perspektywy czasu wydaje mi się bardzo zabawny ja pamiętam że po prostu leżałem sobie w łóżku śpio obudziłem się i po prostu wiadomo jak czem przyszedł mnie obudzi to mu się nie chce wstać sobie tak po prostu leży nie i po prostu ja leżałem sobie i i czułem jak para dłoni trzyma mnie za podszy stó po prostu to było tak jakoś łagodnie delikatnie nie że próbowałem coś tam urwać czy coś po prostu tak sobie delikatnie mnie trzymały za stopy i tak przez parę sekund myślałem nawet o jak fajnie i nagle tak dotarło do mnie zaraz zaraz zaraz co mnie trzyma za stopy i wtedy wtedy w ogóle sięła panika no koszmar każdego dziecka które wystawia stopy spod kołdry no ja już wiem jak to jest no to można można tutaj jakby próbować wytłumaczyć w ten sposób to że jak dzieci się boją wystawiać stopy spod kłdry prawda ja miałem coś takiego że w pewnym momencie dzieciństwa nie wiem czemu ale zacząłem zakrywać uszy podczas snu nie nie zasnąłem dopóki nie zakryłem uszu i z jakiegoś powodu też ciekawe czym to może być spowodowane no a to tak zostało czy tylko za dzieciaka no to tak za dzieciaka raczej bo tutaj jak już taki troszkę starszy byłem to to zdarzało mi się to też też często mi się zdarza nawet teraz podchodząc pod 40est spać z zakrytymi uszami no ale nie ma już takiego parcia żeby te uszy koniecznie musiały być zakryte tak no ale też ale też gaduję że do dzisiaj pan nie pamięta co tak naprawdę zaczęło ten nawyk no nie pamiętam nie pamiętam otóż wie pan za dzieciaka to się różne dziwne rzeczy robi myślę że najwyższy czas przejść do czegoś o czym wspomniałem w pierwszym emailu i to jest w ogóle w ogóle krem de la crem i to jest coś co mnie co sprawiło że zrozumiałem dlaczego ludzie wcześniej się z tego śmiałem ale zrozumiałem dlaczego ludzie święcie wierzą zostali poowani przez kosmitów no więc było to tak tutaj sen yyy który był tuż przed tym yyy jest w tym kontekście dość ważny bo poprowadził bezpośrednio do tego co się właściwie wydarzyło no więc śniło mi się że bawiłem się w jakiegoś rodzaju detektywa czy może raczej poszukiwacza zjawisk paranormalnych w moim rodzinnym domu i pamiętam że był wysok wielki kwadratowy staw w miejscu gdzie normalnie go nie było otoczony takimi jakimiś haszczami i w tych haszczach właśnie działy się jakieś dziwne zjawiska które starałem się uchwycić wraz z moim no nie wiem to był partner detektyw no nie nie jestem nie mogę powiedzieć że to był ktoś kogo naprawdę znam po prostu wiadomo jakiś NPEC nie i skradaliśmy się we dwóch właśnie z aparatem i pod jednym z krzaków zobaczyliśmy białą twarz i myślę że najlepiej można to opisać jak najbardziej było to podobne do tego ikonicznego zdjęcia czarno-białej twarzy na Marsie wiem że to głupie ale mignęła nam ta twarz nie wiedzieć czemu ten widok zarówno mnie jak i mojego towarzysza okropnie przeraził w całkowitej panice w ogóle zaczęliśmy cofać i nagle wszystko rozjarzyło się na biało taki naprawdę silny przenikliwy blask zewsząd który zdawał się nawet przebijać przez powieki chociaż zaciskałem je z całych sił jak tylko mogłem i w tej samej sekundzie zamiast stać zamiast szukać czegoś to po prostu leżałem na lewym boku obejmując tego mojego towarzysza prawą ręką i dopiero po chwili dotarło do mnie że tak naprawdę nie zaciskałem oczu z całych sił z powodu tego właśnie blasku ale bałem się spojrzeć na trójkę istot które stały nade mną nie wiem nawet w jaki sposób opisać jak można czuć obecność jakiegoś bytu w tak intensywny sposób pamiętam że ide że w ogóle pomysł otwarcia oczu i spojrzenia na nich okropnie mnie przeraził i dwóch stało mi nad głową trzeci tak jakby krok po ich lewej i oni coś tam między sobą rozmawiali w jakimś języku który z jednej strony pamiętam dość dokładnie brzmiało to nawet jak słowa ale ilekroć staram się odtworzyć to w głowie to nie jestem w stanie tego zwerbalizować tak jakby moje gardło nie było po prostu w stanie wydać z siebie takich samych dźwięków i oni tam przez chwilę między sobą gadali to ja byłem kompletnie przerażony i leżę tam i pamiętam że całą siłę skupiłem na tym żeby poruszyć prawą ręką a wiadomo jak to w przypadku parali strasznie wolno mi to szło strasznie to było ciężałe ale w końcu udało mi się z wielkim trudem i mozołem dłonią zakryć twarz i wtedy ten stojący po lewej od tych dwóch swoich kolegów chwycił mnie za nadgarstek tej dłoni dwoma palcami a palce miał jakieś takie strasznie jednocześnie długie cienkie i wiotkie wydawało się po prostu że ta dłoni nie ma w sobie wystarczająco dużo mięśni by mieć po prostu jakąś sobie jakąś siłę i podniósł w dwóch palcach moją dłoń i ją odsunął z powrotem na swoje miejsce i oczywiście od razu zalało moje moje zaciśnięte powieki zalała nowa fala tego białego blasku który nas otaczał i rzucił w tym ich języku coś do swoich kolegów i wtedy wszystko zniknęło i wtedy wtedy się dopiero obudziłem i no po prostu do dzisiaj do dzisiaj pamiętam tyle szczegółów po prostu ja to wszystko mówię z głowy nie mam to zapisane gdzieś ale w tym momencie na to nie patrzę te wszystkie szczegóły po prostu pamiętam z głowy i w tym momencie zacząłem rozumieć co tak przez co tak naprawdę przechodzili ludzie którzy twierdzili że zostali pobrani przez kosmitum bo to jak realistyczne to było no ciężko to porównać z czymkolwiek bo pan jakby nie był w tamtym momencie jakoś mocno obznajmiony z tematyką wzięć na pokład UFO czy w ogóle szeroko rozumianych uprowadzeń prawda coś mi się tam ubiło uszy pamiętam że od zawsze mnie trochę ten temat interesował ale wiadomo w życiu jest mnóstwo innych spraw więc jakoś słyszałem o temacie ale jakoś się specjalnie nie zagłębiałem no nie zajmował się pan tam na tyle że tak powiem z pasją żeby to jakby znalazło swoje odzwierciedlenia w wizjach cennych prawda tak czasem zdarza się że faktycznie na przykład parę miesięcy temu po obejrzeniu filmu w ogóle bardzo dobry film Noe nie wiem czy pan widział też o kosmitach to parę nocy później też miałem właśnie koszmar zmieszany z paraliżem sennym w którym wydawało mi się że właśnie kosmita z tego serialu właśnie próbuje mnie dopaść jakoś krąż nad głową i w ogóle też też był niezły cyrk z tym ale nie akurat w tym czasie nie pamiętam żebym oglądał wcześniej jakiekolwiek albo żebym się zaczytywał w jakichś relacjach no to było zupełnie losowe to było zupełnie losowe nie jestem w stanie przypomnieć sobie jakiegokolwiek wydarzenia które mogłoby stanowić jakby to powiedzieć inspirację czy punkt zapalny dla tego typu incydentów no bo gdyby inspiracją dla tego był jakiś na przykład film czy jakaś relacja wcześniej przeczytana to to pewnie pokryłby się taki sens z tym co co było widoczne na tym filmie tak no zupełnie losowe nie było to związane z czymkolwiek oczywiście ciężko mi no jeśli już coś co to co najwyżej jakieś luźne powiązania ze snem który wydarzyły się tuż przed tym bo wspomniałem że bawiliśmy się w jakiś tam detektywów paranormalnych szukając zjawisk ale no tutaj można debatować czy tego rodzaju losowy sen doprowadził losowo do zupełnie losowej wizji tego typu tak jak mówię do dzisiaj to pamiętam no wątpię żebym kiedykolwiek zapomniał jakikolwiek szczegół tego incydentu rozumiem że panu się nie udało dostrzec wtedy źródła tego światła w tej wizji nie nie wydawało się że po prostu zostało że światło dochodzi zewszą i tak jak już wcześniej mówiłem trochę ciężko to ująć w słowa ale z jednej strony cały czas zaciskałem powieki będzie spojrzeć gdziekolwiek a z drugiej wydaje mi się że widziałem pewne szczegóły chociaż no na pewno nie widziałem tych istot te istoty po prostu czułem że tam są i w jakiś sposób nawet czułem że są dość wysokie i tak ja mówię z wielką precyzją mogłem nawet powiedzieć że dwie stąmi nad głową a jedna po ich lewej stronie więc wiedziałem nawet dokładnie w których miejscach są ale w takich momentach zawsze znaczy zawsze zwykle jest właśnie też to poczucie że perspektywa jest strasznie ciężka do jednoznacznego sprecyzowania bo z jednej strony naciskałem powieki a z drugiej wydaje mi się że mam jakieś przebłyski że widziałem siebie i tego swojego towarzysza z perspektywy tak jakbym był zawieszony tuż nisko nad sobą i strasznie strasznie strasnie ciężko strasznie dziwnie jest to jakoś sensownie ubrać słowa i to już wszystkie historie przygotowane do dzisiejszego odcinka dajcie znać w komentarzach co sądzicie o usłyszanych dziś historiach a jeśli macie jakieś swoje zdarzenia którymi chcielibyście się podzielić zapraszam do kontaktu zapowiedzi kolejnego odcinka mówią świadkowie wypatrujcie oczywiście na stronie radia Paranormalium www.paranormalium.pl oraz na naszych profilach społecznościowych przypominam również o najnowszym numerze miesięcznika Nieznany Świat który oprócz wydania papierowego dostępny jest również w wersji cyfrowej na platformie nexto.pl w numerze lipcowym dużo miejsca poświęcono tematom związanym z reinkarnacją karmą i kontaktom ze światami polecam również państwu uwadze kanał czasopisma na YouTube gdzie obok zapisów spotkań w nieznanoświatowej księgarni ukazują się również dźwiękowe wersje wybranych materiałów z bogatego archiwum nieznanego świata warto również odwiedzić na YouTube kanały Piotra Cielebiasia i Marka Żelkowskiego UFO historię i wehikuł wyobraźni jak też uruchomiony niedawno nowy kanał AD Edelmana z bloga Biuro Duchów który funkcjonuje pod taką samą nazwą znajdziecie tam dużo interesujących materiałów na tematy znane z anteny Radia Paranormalium i wiele wiele więcej mówił do państwa Marek Sęk Ivellios radio Paranormalium paranormalny głos w twoim domu dziękuję za uwagę dobranoc i do usłyszenia w kolejnych naszych audycjach tych z państwa którzy przeżyli coś nietypowego i chcieliby nam o tym opowiedzieć zapraszamy do kontaktu oto nasze numery telefonów stacjonarne 32 746008 komórkowy 530 620 493 530 620 493 Gdyby przy naszych telefonach nikt nie dyżurował istnieje możliwość wysłania SMS-a lub nagrania wiadomości głosowej bardzo prosimy o sprecyzowanie w jakiej sprawie chcą się państwo z nami skontaktować słuchaczy dzwoniących z numerów zastrzeżonych bądź z zagranicy prosimy ponadto o podanie nie głosowo numeru na który mamy oddzwonić z każdym z państwa umawiamy się na rozmowy indywidualnie w razie wykorzystania zapisu rozmowy w którejś z audycji istnieje możliwość zmiany barwy głosu czekamy również na państwa eemail pod adresem radio@aparanormalium.pl radio@aparanormalium.pl Można również skorzystać z zakładki Kontakt na naszej stronie internetowej www.paranormalium.pl www.paranormalium.pl Wszystkim naszym rozmówcom i korespondentom gwarantujemy pełną anonimowość nieograniczona przestrzeń do nieskręmpowanej dyskusji na tematy paranormalne ezoteryczne i nie tylko forum Radia Paranormalium dołącz do nas na forum.paranormalium.pl sięgli już dziś po Nieznany Świat najstarsze polskie czasopismo poruszające tematy z pogranicza nauki artykuły o tematyce paranormalnej ezoterycznej ufologicznej i nie tylko nieznany świat miesięcznik dostępny w punktach prasowych na terenie całej Polski oraz w wersji elektronicznej na platformie nexto.pl [Muzyka] ah