Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Mówią Świadkowie

Mówią Świadkowie

Odcinek: Odc. 87 - Na granicy snu i jawy
W dzisiejszej audycji wspólnie z naszymi rozmówcami zajrzymy do niezwykłej sfery na granicy snu i jawy. Poznamy garść historii związanych ze snami, w tym sytuacje przypominające przejścia ze snu do stanu OOBE, spotkania z dziwnymi postaciami, sny prorocze i wiele, wiele innych. Znajdą się w dzisiejszej audycji zarówno zdarzenia bardziej jak i mniej spektakularne, które łączy jedno: wszystkie one wywarły silny wpływ na na moich rozmówców i pozostały w ich pamięci na bardzo, bardzo długo.

START 00:00:00
Wstęp 00:01:08
Sen proroczy zwiastujący spotkanie 00:02:07
Sen współdzielony 00:02:50
Coś a'la OOBE i wizje okołosenne 00:04:48
Sytuacja niby prozaiczna, ale... 00:14:33
Słowo uzupełnienia 00:17:46
Historia z OOBE 00:22:09
Zmora nocna 00:28:12
Spotkanie z Wszechwiedzą i Wszechmocą 00:37:19
Paraliż senny i postać z 'drapaczką do pleców' w ręku 00:47:41
Sen-pułapka 00:53:10
OOBE w dzieciństwie 00:55:10
Paraliż senny i niewidzialny przeciwnik 00:57:23
Pół-sen-pół-paraliż i nieokreślony byt 01:00:21
Para nieludzkich dłoni 01:01:58
Dlaczego ludzie są święcie przekonani, że zostali porwani przez kosmitów. Kilka spostrzeżeń 01:03:35
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Odcinek poświęcono relacjom z pogranicza snu, jawy i stanów przypominających OOBE, a także paraliżom sennym, wizjom i doświadczeniom, które rozmówcy uznają za wyjątkowo realistyczne i trudne do wytłumaczenia. Wspólnym mianownikiem wszystkich opowieści jest poczucie, że były to przeżycia silnie odrębne od zwykłych snów, zapamiętane na lata i często interpretowane jako kontakt z czymś nieznanym. Pierwsza historia dotyczyła snu proroczego, w którym śniący zobaczył spotkanie z konkretną osobą, wraz z jej ubiorem i sposobem przywitania. Następnego dnia scena powtórzyła się niemal dokładnie w rzeczywistości, co rozmówca odebrał jako sen wyprzedzający zdarzenie. W drugiej krótkiej relacji pojawił się motyw snu współdzielonego: dziecko i matka mieli w tę samą noc podobny sen o zmarłej sąsiadce, która pojawiła się pod blokiem, w deszczu i ciemności, a potem oboje rozpoznali zgodność szczegółów swoich doświadczeń. Najobszerniej omówiono niezwykle realistyczne przeżycie z dzieciństwa, które rozmówca interpretuje jako coś na granicy snu, wizji i możliwego kontaktu z obcą cywilizacją. We śnie budził się w swoim pokoju, schodził na dół i zbliżał się do okna, za którym zobaczył ogromne skupisko kolorowych planet, księżyców i gwiazd, przypominające spektakularne kosmiczne mozaiki. W pewnym momencie usłyszał w głowie niski męski głos mówiący, że nie jesteśmy sami we wszechświecie. Bezpośrednio po tym doznał silnych wibracji, poczucia porażenia prądem i wrażenia, że jakaś siła steruje jego ciałem jak kukiełką, prowadząc je w stronę kuchni i korytarza. Zdarzenie urwało się nagle, a jego intensywność i odczuwalna realność zostały w pamięci jako coś całkowicie wyjątkowego. Rozmówca wspomniał też o mniej intensywnym stanie transowym, w którym mówił do matki dziwne rzeczy po przebudzeniu, ale to tamto przeżycie uznał za znacznie mniej istotne. W dalszej części rozmowy pojawiło się porównanie do doświadczeń typowych dla OOBE i wibracji towarzyszących oddzielaniu się od ciała. Prowadzący zasugerował podobieństwo opisu do technik wyjścia poza ciało, jednak rozmówca podkreślał, że nie traktuje tego jako ćwiczonego rezultatu, lecz raczej spontaniczne, niezrozumiałe doświadczenie. Wspomniał również, że w młodszych latach częściej zdarzały mu się paraliże senne, świadome sny i inne anomalie, które z wiekiem zaczęły słabnąć. Jednym z najlepiej zapamiętanych snów proroczych była scena z dzieciństwa, gdy chłopcu śniło się, że matka wchodzi do pokoju i mówi, iż złamała jego ulubionego kaktusa. Sen powtórzył się niemal identycznie na jawie, łącznie z wypowiedzianymi słowami i gestem pokazania kaktusa zza pleców. Rozmówca potraktował to jako klasyczny przykład zdarzenia przewidzianego we śnie. Dużo miejsca poświęcono doświadczeniu pierwszego świadomego opuszczenia ciała, które rozmówca wiąże z koszmarem i śmiercią we śnie. Jako nastolatek śnił, że ucieka z monetą przed dwoma uzbrojonymi bandytami na terenie kościoła. Został postrzelony, poczuł ból i zobaczył, jak świat się zwęża i ciemnieje. Wtedy miał wrażenie, że unosi się nad własnym ciałem, wisząc pod sufitem i leżąc jednocześnie twarzą w dół nad łóżkiem. Po chwili „wciągnęło” go z powrotem i obudził się z silnym poczuciem, że naprawdę leżał na brzuchu, choć w rzeczywistości spał na plecach. To skłoniło go do uznania tego za pierwsze nieświadome OOBE. Wspomniał też, że później miał podobne doświadczenie, znów związane ze śmiercią we śnie i przebudzeniem poza ciałem. Następny wątek dotyczył klasycznego paraliżu sennego i spotkania z nocną zmorą. Po bardzo wyczerpującej nocy, kiedy wracał zmęczony po nocnej premierze filmu w Warszawie, obudził się sparaliżowany i poczuł, że coś wchodzi na łóżko, wspina się po jego nogach i siada na klatce piersiowej. Istota była ciężka, przygniatała go, a on nie mógł się ruszyć. Odzyskiwanie kontroli nad ciałem przebiegało bardzo powoli, aż w końcu udało mu się szarpnięciem zrzucić to coś, usłyszał uderzenie o podłogę i warkot przy samym uchu. Dopiero po zapaleniu światła poczuł się bezpiecznie. Rozmówca uznał to za typowy opis zmory nocnej, choć nie wykluczał bardziej paranormalnej interpretacji, zwłaszcza w kontekście skrajnego wyczerpania organizmu. Wspomniał, że podobne odczucie obecności wracało jeszcze w innych sytuacjach, także gdy był u siostry i leżał na piętrowym łóżku, ale wtedy zdołał szybciej wyrwać się z paraliżu. Kolejna długa historia była zarazem jedną z najbardziej symbolicznych. Rozmówca śnił, że idzie przez obce miejsce na obrzeżach miasta, schodzi ze ścieżki ku zagajnikowi z brzózkami i niezwykłą czarno-białą trawą. Nagle uderzył go intensywny błysk, jak piorun, po czym usłyszał ciepły, piękny, męski głos, który wzbudzał w nim bogóstwo i poczucie pełnego zrozumienia. Nie pamiętał treści rozmowy, ale miał wrażenie, że wie wszystko, jakby otrzymał dostęp do całej wiedzy wszechświata. W trakcie snu pojawiło się też słowo „obsydian”, które powtarzało się natarczywie. Po przebudzeniu sprawdził znaczenie i odkrył kamień pochodzenia wulkanicznego, kojarzony z ochroną. Zwrócił uwagę, że zdjęcie obsydianu, na które trafił w internecie, przedstawiało kamień na tle brzozowej gałązki, co w jego odczuciu dodatkowo łączyło się ze snem. Sen ten zinterpretowano jako potencjalnie znaczący, być może związany z ochroną lub wyższą świadomością. W końcowej części pojawiły się kolejne relacje o paraliżu sennym. Jedna z nich dotyczyła Holandii, gdzie rozmówca spał na górnym łóżku w hotelu pracowniczym i w trakcie paraliżu poczuł, że ogromny mężczyzna wspina się po drabince, zwala się na niego całym ciężarem i przyciska do łóżka. Widział fragment przedmiotu przypominającego drapaczkę do pleców, a cała scena była tak sugestywna, że przez moment był przekonany, iż naprawdę miała miejsce. W innym epizodzie śnił, że znajduje się w dawnym gimnazjum, po czym obudził się, zasnął ponownie i został „zwabiony” w to samo ustawienie ciała, co doprowadziło do kolejnego ataku paraliżu. Sam skłaniał się do ostrożnej, psychofizjologicznej interpretacji, ale jednocześnie uważał, że niektóre incydenty sprawiają wrażenie działania inteligentnego bytu. Ostatnia i najbardziej sugestywna opowieść dotyczyła doświadczenia, które rozmówca porównał do porwania przez kosmitów. We śnie szukał w rodzinnym domu zjawisk paranormalnych, a wraz z towarzyszem dostrzegł pod krzakiem białą twarz. Później wszystko rozjarzyło się białym blaskiem, a on znalazł się na ziemi, leżąc na boku i obejmując drugą osobę, choć zrozumiał, że tak naprawdę był sam. Nad nim stały trzy wysokie istoty; dwóch z nich było tuż przy jego głowie, trzeci z boku. Rozmawiały w niezrozumiałym, ale jednocześnie „językowym” dźwięku. Kiedy próbował zasłonić twarz prawą ręką, jedna z istot odsunęła ją dwoma palcami, bardzo cienkimi i wiotkimi, jakby bez siły. Całość zakończyła się nagle po kolejnym błysku. Dopiero po tym przeżyciu zrozumiał, skąd bierze się u ludzi przekonanie o uprowadzeniach przez obcych. Podkreślał, że nie był wtedy szczególnie zafascynowany tematyką UFO, więc nie tłumaczy tego wpływem lektur czy filmów. W całej audycji powracał motyw dziecięcej podatności na zjawiska graniczne, stopniowego zanikania takich doświadczeń z wiekiem, a także pytanie o to, czy paraliż senny i wizje są wyłącznie produktem mózgu, czy też czasem stanowią kontakt z czymś spoza codziennej rzeczywistości. Rozmówcy pozostawali przy ostrożnych interpretacjach, ale ich relacje konsekwentnie podkreślały niezwykły realizm, emocjonalną siłę i trwałość tych przeżyć.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).