[00:07] - The Monroe Institute Polska. Spotkania online. Zaczynamy kolejne spotkanie online The Monroe Institute Polska. 3 grudnia 2024 roku. Wita Państwa techniczny Marek Sęk "Ivellios". Będę realizował transmisję w Radio Paranormalium i przekazywał komentarze z czatów. Są z nami oczywiście, jak zawsze prowadzący spotkania TMI Polska Paweł Byczuk i Dominik Kocięcki.
[00:37] - Dobry wieczór.
[00:39] - Jeszcze trzeba wpuścić wszystkich.
[00:41] - Dobry, dobry wieczór. Witamy wszystkich, żeby się jeszcze pojawili tutaj na liście uczestników naszego spotkania na Zoomie. O! Pojawiają się pierwsze obrazy z kamery, czyli mamy pewność, że jest łączność, że jesteśmy odbierani, że dzieje się. A zatem jeszcze raz bardzo serdecznie wszystkich witamy na kolejnym naszym spotkaniu społeczności Instytutu Monroe'a i Polska. Społeczności, która zajmuje się propagowaniem idei związanych z Instytutem Monroe'a i też dyskusjami na tematy związane ze świadomością, ze świadomością i wszystkim, co jest, znajduje się w zakresie zainteresowań samego Instytutu Monroe'a, jak i naszym oczywiście. Nasza społeczność jest jedną z wielu takich społeczności, które istnieją na całym świecie. Jest to taka część Instytutu, która działa niejako samodzielnie i dzięki temu możemy zaistnieć w świadomości odbiorców właśnie jako grupa osób zainteresowanych tym tematem. Nasze spotkania, które są, które odbywają się raz na miesiąc, spotkania online są spotkaniami typu otwartego mikrofonu. Zawsze zachęcamy do tego, żebyście zabierali głos, bo jest to rzadka okazja do tego, żeby spotkać się z kimś o podobnych zainteresowaniach i móc podyskutować.
Zazwyczaj zawsze też przygotowujemy tematy z Dominikiem do dyskusji po to, żeby Was zainspirować. I jeszcze tutaj dwa słowa o nas samych. Jesteśmy liderami tej społeczności. Dominik jest członkiem Rady Społeczności przy Instytucie Monroe'a. Ja natomiast jestem trenerem outreach prowadzącym warsztaty Instytutu Monroe'a w Polsce w polskim języku. No i to chyba tyle, jeśli chodzi o to, z kim macie do czynienia i co będzie się dzisiaj działo, to jeszcze się dowiemy, bo na razie tematu jeszcze nie zdradziliśmy. Dominik, chciałbyś coś dodać?
[03:45] - Nie. Znaczy mi tak gra, jak mówisz, ten trener outreach to mi tak w głowie gra, żeby tylko wspomnieć, że po prostu to jest słownictwo z Instytutu, a chodzi o to, że certyfikowanym trenerem. I tak mogę dodać, że przy okazji różnych tam Pawła certyfikacji w sumie widzę, jak ciężko jest zostać trenerem z Instytutu, to ja tak mogę. Paweł nawet nie będzie sam o sobie mówił takich rzeczy, ale, ale to ja mogę się podzielić ogólnie tak, że to sporo wiedzy, sporo trzeba determinacji. No i właściwie tak.
[04:25] - To jeszcze może tutaj tak, ponieważ padło to słowo outreach. Ja go już używam tak automatycznie. Słowo, które nie ma jakiegoś takiego ładnego odpowiednika w języku polskim, dlatego używam go w wersji oryginalnej. To można nazwać jako popularyzator, popularyzacja. Także nie jest to najszczęśliwsze, najszczęśliwsze określenie. Przynajmniej mi się nie podoba. Nie wiem, jak tam wam. Nie wiem, co Marek powie. Marek ma takie zdolności wymyślania bardzo ciekawych określeń. Na przykład na Monroe Sound Science, czyli technikę obecną Instytutu Monroe, która według tłumaczenia Marka brzmi Dźwiękologia Instytutu Monroe.
[05:16] - Ja w ogóle jestem przeciwnikiem stosowania, przeciwnikiem skażania naszej mowy jak największą możliwą liczbą anglicyzmów. Na mnie działa na przykład jak płachta na byka określenie benefity wszechobecne. Niby jest w słowniku polskim takie określenie, ale jakoś tak jest ostatnio nadużywane w wielu kontekstach benefity, benefity, benefity, benefity jeszcze raz.
[05:42] - A kartofle?
[05:44] - Mogą być. To już lepiej, już lepiej.
[05:48] - Zgadzam się z Tobą w pełni. Natomiast no czasem jest, brakuje polskich jakichś zgrabnych odpowiedników.
[05:59] - No to może prędzej czy później wymyślimy jakieś.
[06:01] - Może coś wymyślimy z czasem. Dobrze
[06:05] - Zakończmy ten, yy, wstęp, yy, długi, mm, i tradycyjnie zaczniemy od medytacji. Mm, jak zawsze zaczynamy od takiej krótkiej, dziesięciominutowej w języku polskim, yy, która właśnie korzysta z tej dźwiękologii Instytutu Monroe'a, z tej nowej technologii. I, ee, zachęcamy was do udziału, do, yy, nastrojenia się, do nastawienia się, yy, do tego spotkania. Yy, dzisiaj będziemy mieli...
[06:43] - Odnawianie energii.
[06:44] - Odnawianie energii. Także tradycyjnie Dominik poda test stereo, bo technologia działa w techno-- w trybie stereofonicznym.
[06:54] - Link w razie czego też dałem i przez ten link jak wejdziecie to macie też do wyboru inne medytacje. To jest najlepszy sposób, żeby zacząć z tą technologią przygodę i regularnie próbować po prostu słuchać tych nagrań. Przejdźmy do testu.
[07:21] - Prawy.
[07:23] - Prawy. A teraz?
[07:26] - No teraz lewy. Jak ty to robisz?
[07:29] - Świetnie. No to słuchaj, sukces jest pełny. To teraz spróbujmy może jeszcze tą medytację. Może-
[07:37] - Tak.
[07:38] - Zacznijmy.
[07:39] - Myślę, że to będzie dobry pomysł. Zachęcam do założenia słuchawek. Na słuchawkach to w ogóle najlepiej działa, więc znajdźcie sobie wygodne miejsce do siedzenia, leżenia. Załóżcie słuchawki, zamknijcie oczy i Dominik uruchamia nagranie.
[07:56] - I dziesięć minut.
[08:00] - Medytacja odnawiania energii. Ułóż swoje ciało w wygodnej pozycji i odpręż się. Skup się na oddychaniu. Podczas wdechu wciągaj świeżą energię do swojego ciała i swojej głowy. Wstrzymaj oddech. Podczas wydechu wydmuchuj starą, zużytą energię przez usta. Powtarzaj wdychanie świeżej energii i wydychanie energii starej i zużytej do czasu, kiedy powrócę. Oddychaj normalnie i odpręż się. Utrzymuj nową, świeżą energię w swojej głowie. Stworzysz teraz balon energii rezonansowej, ruchome pole własnej energii, kulę energii wokół siebie, w której się unosisz.
Balon energii, który jeśli tego zechcesz, zatrzyma twoje promieniowanie wewnątrz, zachowując twoją wibrującą osobistą energię oraz utrzymując jej wibracje i dostępność. Ochroni cię on także przed wszelkimi zewnętrznymi, niechcianymi energiami lub wiadomościami docierającymi do ciebie. Jesteś już gotów do stworzenia swojego balonu energii rezonansowej. Niech zgromadzona przez ciebie energia wypłynie przez czubek twojej głowy. A potem skieruje się w dół. W dół wokół ciebie. I niech wniknie w ciebie przez podeszwy twoich stóp. Niech wypłynie z czubka twojej głowy. Potem skieruje się w dół. Niech płynie wokół ciebie i wniknie w ciebie poprzez podeszwy twoich stóp.
Utrzymuj ten przepływ tryskający z twojej głowy jak fontanna i wracający poprzez podeszwy twoich stóp. Dam ci na to czas. Oddychaj teraz normalnie i odpręż się. Stworzyłeś wokół siebie swój własny balon energii rezonansowej i znajdujesz się w jego środku. Za każdym razem, kiedy stwarzasz to ruchome pole energii życiowej, spełnia ono dwa zadania. Po pierwsze, utrzymuje w tobie promieniowanie, którym jesteś, dzięki czemu skupiasz swoją własną energię życiową. Po drugie, twój balon energii rezonansowej zabezpiecza cię i chroni przed wszelkimi zewnętrznymi, niechcianymi energiami lub polami energii, które napotykasz. Będzie on spełniał te dwie funkcje, jeśli otworzysz go na własne życzenie i wzmocnisz go oraz uformujesz wokół siebie. Możesz także otworzyć dowolną część tego silnego pola energii znajdującego się wokół ciebie, aby odebrać pożądaną energię lub kiedy chcesz wysłać swoją własną energię i promieniowanie od siebie. Odpręż się teraz.
Odczuj i zrozum siłę i ochronę swojego balonu energii rezonansowej. Dołączę do ciebie, kiedy nadejdzie czas powrotu. Powrócisz teraz do całkowicie rozbudzonej fizycznej świadomości, kiedy odliczę od dziesięciu do jednego. Dziesięć, dziewięć, osiem, siedem, sześć, pięć, cztery, trzy, dwa, jeden. Jeden. Otwórz oczy. Weź głęboki wdech. Przyciągnij ramiona i nogi. Witaj z powrotem.
[17:59] - Wracamy do rzeczywistości fizycznej. Przyciągnijcie ramiona i nogi i już jesteśmy z powrotem. Słuchawki można zdjąć. Przy czym warto się przełączyć wówczas na głośniki.Albo słuchać w słuchaw-, w słuchawkach nadal. A dzisiaj tematem naszego spotkania będzie słynny raport CIA, który narobił dużo zamieszania, dużo szumu. Czy słusznie? Postaramy się na to pytanie też chyba odpowiedzieć w trakcie tego naszego dzisiejszego spotkania, bo raport wzbudził bardzo dużo emocji. Zwłaszcza brakująca dwudziesta piąta strona, która już w tej chwili jest legendą. Co tam się stało z tą dwudziestą piątą stroną?
[19:04] - Już strach w ogóle sprawdzać co, co, co w internecie o tym piszą, bo to już tak daleko zaszło, że... No tak jest.
[19:15] - No, no.
[19:17] - Ja bym w ogóle zaczął od tego, że tak jakby w ogóle ten raport właściwie tak naprawdę to jest, jak się zastanawiałem nad tym. Tak dla nas, z punktu widzenia społeczności to może być jedynie inspiracja do tego, żeby samemu, na przykład dla nowych osób, żeby samemu to sprawdzić, bo jedyne co to potwierdza, że te rzeczy działają.
[19:45] - Mhm. Przy czym tak. No, Instytut Monroe od samego początku pod wodzą Roberta Monroe'a badał, w jaki sposób dźwięk wpływa na działanie naszego mózgu. Co można uzyskać dzięki synchronizacji półkul mózgowych? Co można uzyskać dzięki zjawisku częstotliwościowej odpowiedzi wywołanej, czyli w jaki sposób sterować falami mózgowymi, żeby uzyskiwać odpowiednie efekty, na przykład głęboki sen, relaksację, medytację i tak dalej, i tak dalej. I Robert Monroeeee, co jest bardzo często podkreślone w, we wszelkich materiałach, nawet czytając jego książki, on sam o tym pisze. Był osobą niezwykle pragmatyczną i szukał w tym, czego, co odkrywał i co odkrył praktycznych zastosowań. Jak to przełoży się na nasze fizyczne życie w tej rzeczywistości, w której normalnie funkcjonujemy i-
[21:09] - Jak to wykorzystać tak jakby w taki sensowny sposób-
[21:11] - Jak to wykorzystać.
[21:13] - Bo, bo tu trzeba zaznaczyć, że mamy właśnie tak jakby dwie perspektywy. Czasami niektórzy wpadają w taką perspektywę chęci wykorzystania, no tak jak właśnie na przykład CIA tutaj. Oni dążyli do tego, żeby wykorzystać to do tego, żeby zajrzeć za kulisy trochę, tak? Jesteśmy w jakimś, nie wiem, to szkoła, tak? Czy rzeczywistość jakaś. A tutaj można zajrzeć tak jakby od kulis, podejrzeć mechanizmy pewne. I tam też są inne mechanizmy. Natomiast Monroe fajnie powymyślał, bo nie wiem, do której, do której rzeczy zmierzasz, ale, ale tak, jego myślenie było takie jak to wykorzystać, żeby to było narzędziem, no takim zgodnym z tym, po co tu w ogóle jesteśmy.
[22:04] - Zwiększającym jakość życia poprzez zrozumienie tego, kim jesteśmy i wykorzystanie tego naszego potencjału. Tak najogólniej można to przedstawić. Natomiast towarzyszą temu różnego rodzaju zjawiska. Pierwszego takiego niezwykłego zjawiska doświadczył on sam i od tego się w ogóle zaczęły jego badania, czyli doświadczenie poza ciałem. Ale to nie było celem stworzenia tej technologii. Cel właśnie był taki jak można to wykorzystać dla zwiększenia jakości życia, wykorzystania potencjału człowieka.
[22:46] - Na początku to trzeba też dodać, że w ogóle sam sprawdzał, czy, czy tak jakby nie jest chory psychicznie, czy wszystko z nim okej, bo to, to też jest zawsze taki ciekawy element, że no tak, często osoby, które w jakieś takie spektakularne miejsce dojeżdżają, wcale niekoniecznie od początku się tym interesują. W sensie to się często powtarza. Tak samo Newton, tak? Też podobnie. O nim nie będziemy dziś, ale też przez przypadek. Tutaj też tak jakby w jakiś sposób wydarzenia naprowadziły Roberta Monroe'a na to. Czy to przypadek, czy nie, to, to już nie będę dyskutował tak jakby, bo może to nie jest przypadek, ale chodzi mi o to, że on się nie urodził z misją taką, że od razu wiedział.
[23:35] - Mhm. W każdym, w każdym razie te jego poszukiwania zostały dzięki Tomowi Campbellowi mocno tak sformalizowane i zastosowano tam takie naukowe metody badawcze, więc to, co odkrywał, jest bardzo dobrze udokumentowane, jest usyste- usystematyzowane. Była współpraca też z instytucjami badawczymi, z ośrodkami uniwersyteckimi i to był taki kierunek, który potwierdzał to, że jest to metoda działająca niezależna jakby od-Naszych przekonań, że każdy może takich rzeczy doświadczyć, że to da się pomierzyć, da się po-potwierdzić. No i właśnie CIA wyraziło zainteresowanie, bo jednym z elementów były tych doświadczeń, były właśnie te doświadczenia poza ciałem i jak to można wykorzystać w pracy wywiadowczej. To wszystko się odbywało w ramach programu Stargate, chociaż ten program do tej pory spotykałem się częściej z takim określeniem, że to był program dotyczący wywiadu wojskowego, ale tu widzę CIA też było w to zaangażowane. To szło dwutorowo. Tutaj mówimy o raporcie CIA. Natomiast ta wojskowa część, ten wywiad wojskowy, on był mocno zaangażowany w ten program. Szkolili swoich agentów-
[25:44] - To jest chyba było tak, że US Army tak jakby generalnie operacyjnie działało, a CIA odtajniło po prostu.
[25:52] - Mhm. I do czego doszli ci agenci CIA? Przede wszystkim potwierdzili wszystko, co zostało przez Roberta Monroe'a i jego zespół przebadane, odkryte i udokumentowane. Także właściwie nic nowego się nie pojawiło. Jedyna rzecz, o której warto wspomnieć, to tutaj ta metoda weryfikacji była nieco inna. O ile w Instytucie Monroe'a odbywało się to poprzez wykorzystanie aparatury medycznej i były zapisy, były analizy i tak dalej, o tyle po prostu agenci brali udział w ćwiczeniach, w eksperymentach jako uczestnicy, doświadczali różnych rzeczy. No i w ten sposób potwierdzali istnienie tego typu zjawisk. Dodatkowo też te doświadczenia, które mieli, próbowali przełożyć na język fizyki, połączyć to z mechaniką kwantową, żeby wyjaśnić zagadnienia od strony takiej powiedziałbym materialistycznej. Żeby no jakby sprowadzić pewne aspekty tych doświadczeń na Ziemię. Odcinali się generalnie od tych doświadczeń ezoterycznych, bo interesowała ich ta praktyczna strona i możliwość wykorzystania tego w pracy wywiadowczej, tak jak powiedziałem.
[27:58] - No to w ogóle przygotowując się do spotkania z Pawłem znaleźliśmy kopalnię. Znaleźliśmy w ogóle znacznie więcej jest opublikowanych informacji o programach, które szerzej traktują nie tylko Instytut, tylko całych takich nie wiem, ja się nie znam na wojskowych rzeczach, ale tak jakby coś, coś, jakieś szersze projekty, większe projekty. Tak jak już o tym CIA i o tym wszystkim to, to też tutaj do tego dodam w sumie to był projekt Stargate, był projekt jeszcze ten, jak on się nazywał? Pamiętasz?
[28:41] - Nie, nie na G tak? To-
[28:43] - Tak, tak, tak, tak. Już właśnie tutaj mam to. I jeszcze projekt Gondola Wish.
[28:49] - Gondola.
[28:50] - Tajny program wywiadowczy opracowany przez amerykańskie wojsko w latach siedemdziesiątych, mający na celu zidentyfikowanie zagrożenia związanego z radziecką parapsychologią, z operacyjnymi, z operacjami bezpieczeństwa operacyjnego. To się nazywała Gondola Wish. I to, to tak jakby chyba w tym właśnie się odbyło ta wizyta w Instytucie. Tak, jest współpraca z Monroe Institute. Jeszcze się Instytut nazywał wtedy Monroe Institute of Applied Science, czyli stosowanych nauk. No i tam tak jakby w ramach tego projektu było tak jakby agenci przeszli szkolenie. Było o, była też w którymś momencie sensacja à propos kwot. Te kwoty wcale nie były duże. Ty pamiętasz? Allen mówiła.
[29:49] - One nie były duże, ale pamiętajmy, że to były lata siedemdziesiąte. Wtedy wartość dolara była zupełnie inna.
[29:57] - No tak, tylko też Instytut trzeba utrzymać i nawet teraz dosyć sporo kosztują kursy, bo utrzymanie jest drogie, tak? Więc to też trzeba wziąć pod uwagę.
[30:06] - Tak czy inaczej troszeczkę taka dygresja, bo mówimy tutaj o raporcie CIA, w którym tak naprawdę moglibyśmy powiedzieć, że nic szczególnego nie ma. Możecie sobie poczytać i dojść do wniosku, że to jest tylko potwierdzenie tego, coInstytut już odkrył i ewentualnie jakieś takie agenci wyciągali wnioski, czy też może bardziej stawiali pytania, czy to da się wykorzystać. Natomiast jak, jakie efekty były z tego wykorzystania? No to już nie jest ten, nie znajdzie się tego w tym raporcie. Więcej można się dowiedzieć o tym, jak to funkcjonowało, co zostało wykorzystywane od na przykład Joe McMoneagle'a, który jest gościem w programach Instytutu Monroe'a, głównie na Gateway Voyage.
[31:18] - I ostatnio dosyć sporo występuje w różnych podcastach, więc to też można.
[31:23] - Mhm. Tutaj mam też taką książkę, którą napisał w, z kilkoma innymi autorami właśnie w kontekście tego, co mówiliśmy, tych wysiłków jednej i drugiej strony, żeby szpiegować się nawzajem w sposób niekonwencjonalny. No i właśnie Joe tam opowiada, w jaki sposób się odbywało finansowanie, w jaki sposób w ogóle dochodziło do tego, że agenci byli szkoleni. Bardzo ciekawą rzeczą w kontekście tego całego przedsięwzięcia było to, że część osób, część tych agentów, którzy byli szkoleni po doświadczeniach w programie Gateway Voyage, po odkryciu, kim są, po odkryciu siebie po prostu zrezygnowała ze służby w wojsku, ze służby w wywiadzie, bo to nie te dwa cele jakby ze sobą nie współgrały. Rozwój, natura człowieka z tym, co robiło wojsko.
[32:47] - Zaczęli widzieć, o co chodzi i po prostu tak jakby. No właśnie.
[32:52] - Także to też taka ciekawostka, która się gdzieś tam przewija. Tutaj jeszcze, jeśli chodzi o te sprawy związane z raportem CIA, to mamy takie możliwości, które agenci analizują jak lepsza kontrola funkcjonowania ciała. Zastanawiali się nad możliwościami eksploracji czy też poszukiwania odpowiedzi, czy przewidywania przyszłości, co też było skazane trochę na od razu z góry na niepowodzenie. Jeśli sobie uświadomimy, w jaki sposób ta czas funkcjonuje i jak nasze decyzje wpływają na to, co się stanie w przyszłości. Tutaj właśnie tak przeglądam ten raport, żeby wam jeszcze coś ciekawego powiedzieć na temat-
[34:10] - Bo my go przeskanowaliśmy na lewo, na prawo, wzdłuż, wszerz rozwałkowaliśmy, później jeszcze z powrotem do kupy i jeszcze raz. I tak właściwie to właśnie to, co powiedziałem na początku, że no agenci CIA potwierdzają, że to działa. A oprócz tego notatki operacyjne à propos znaczy nie wiem, czy się tak to profesjonalnie nazywa. No chyba to ma jakieś znaczenie, więc może nie wycofuję się. Jakieś tam notatki są i komentarze à propos możliwości wykorzystania. No, znaczy oni tutaj próbowali wykorzystać to trochę i tak jakby po swojemu, czyli na przykład Focus 21 jako narzędzie do badania przyszłości. Przyszłość jest tak jakby probabilistyczna, więc to takie jest.
[35:13] - Co zostało wykorzystane. Oczywiście tego w raporcie tym akurat nie ma. Natomiast w różnych innych informacjach i innych źródłach można znaleźć dotyczących właśnie tego projektu Gondola Wish i Stargate to wykorzystanie zdalnego postrzegania do szpiegowania celów, do odnajdywania celów. I właśnie tutaj dużą rolę odegrał Joe McMoneagle, który jest uznawany za takiego zdalnego, zdalnie postrzegającego numer jeden na świecie. I rzeczywiście te jego rysunki, te jego wglądy, one potrafią być niezwykle, niezwykle precyzyjne, z bardzo dużą ilością szczegółów, bo zazwyczaj jest tak, że osoby, które parają się zdalnym postrzeganiem, to uzyskują obrazy dość takie, powiedziałbym, ogólne, które niekoniecznie mogą satysfakcjonować, ale dają odpowiednią ilość informacji.I tu mamy na przykład z innej książki. Nie wiem, czy to będzie widać Joe McMoneagla. Szkoda, że nie ma, że nie ma zdjęcia, bo to w innych materiałach jest pokazane na zdjęciu. To jest, to jest zdjęcie generalnie, które znajdowało się w skopecie, którą taki remote viewer, czyli Joe otrzymał. Natomiast tutaj nie wiem, czy to dobrze widać. Zaraz.
Jego to, co on odczytał. Poziom szczegółowości jest naprawdę bardzo duży, ale to już jest kwestia właśnie wypracowania wielu lat pracy i dużego wysiłku, zaangażowania, stałych treningów, co zresztą mocno podkreśla. Także pewne elementy zostały wykorzystane. A sam, sam raport jeszcze raz tutaj to podkreślimy, nie jest jakąś taką rzeczą, która wiele nam powie. No właśnie to chyba, że przez został opublikowany przez CIA jest taką wartością, która najbardziej emocjonuje wszystkich.
[38:15] - Chyba o to chodzi, takie mam wrażenie. W sensie znaczy ja w pierwszej chwili też zareagowałem głównie na to tak, że to takie jakby ciekawe zjawisko. Właśnie, no bo ja link wrzuciłem do tego raportu, może na chwilę udostępnię, pokażę tak poglądowo jak to wygląda. Więc to wygląda poglądowo tak. Jest tutaj dwadzieścia dziewięć stron. No i tak rysunki są.
[38:50] - Pokaż stronę dwudziestą piątą, że jest.
[38:53] - A ja nie wiem, czy ją mam. Wiesz, akurat w tym wydaniu to jest to jest oryginał z serwera CIA, więc tutaj nie ma. To jest dwudziesta trzecia, czwarta, szósta. Nie mam dwudziestej piątej, ale, ale podkreślam to jest na serwerze CIA. Jak à propos to najpierw zacznijmy od tego link do tego raportu na tym serwerze. To też tak jakby ma znaczenie od strony takiej ciągłości, tak? W sensie wiarygodności. No to jest w archiwum oficjalnym CIA. I tak jest faktycznie dwudziesta piąta. Zaraz poszukam.
[39:35] - Historia, jaka za tym stoi, to po prostu-
[39:41] - Generalnie, generalnie jak został ten raport udostępniony, to nagle się okazało, a nie ma jednej strony. No i jak to?
[39:52] - Na pewno są tam jakieś niesamowite historie na tej dwudziestej piątej stronie.
[39:57] - I ogólnie to się skleiło i przy skanowaniu. I już nie pamiętam ktoś sprawdził w instytucie teraz właśnie to niedawno było jeszcze Scott był szefem instytutu i no i tak sprawdzili, że ale my tu mamy dwudziestą piątą, nie? Tak jakby w tym raporcie, no bo w instytucie mieliśmy kopię tego raportu, tam była ta dwudziesta piąta i no i ogólnie z tego, co ustalaliśmy wewnątrz, no to nie ma, nie było żadnych takich historii, żeby to specjalnie było nieudostępnione.
[40:41] - Nie no to zwykłe sklejenie, sklejanie się kartek i w momencie jak to robi się maszynowo, bo weźmy pamiętajmy, że tu nikt nie przekłada ręcznie tej kartki po kartce, nie dba o jakieś szczegóły. To się wrzuca setki stron do podajnika, który automatycznie szybko to przerzuca. No i jest całkiem możliwe, że po prostu się najnormalniej w świecie wzięły dwie kartki, skleiły, przeleciało następne.
[41:12] - Jakby tam było coś takiego, żeby nie chcieli, to naprawdę nie mielibyśmy tego w instytucie w takiej formie, po prostu bez adnotacji, nie?
[41:22] - Poza tym znając też, w jaki sposób są publikowane materiały te odtajnione, to te treści, których się nie chce publikować, one są po prostu zaczernione. Natomiast dokumenty są publikowane w całości tutaj na tej stronie, którą Dominik pokazał, znajdziemy wiele innych dokumentów, które właśnie zawierają nadal takie tajne informacje, jakieś nazwiska, jakieś daty, jakieś miejsca. To wszystko jest zaczernione także-
[42:00] - No jak ktoś tutaj ma wenę, to powiem szczerze ta wyszukiwarka to jak zobaczyłem ile tam tych danych jest, to nawet jakoś chciałem systemowo podejść z jakimś rozwiązaniem. Nie. Za dużo. No tam jest naprawdę bardzo dużo informacji o wszystkich jakichś tam intencjach różnych takich notatkach ze spotkań z Pawłem trochę przejrzeliśmy. No to naprawdę są jakieś notatki ze spotkań. Wszystko jest. No tylko fajnie. No i no Joe, Joe chyba tak jakby ciekawie. Więcej, więcej już takiego jak ktoś jest ciekawy, to z opowiadania Joe można wyciągnąć z nagrań na YouTubie.
[42:46] - Mhm.No bo tak jak mówię tutaj, to głównie, głównie jest to, że oni potwierdzają, że te rzeczy działają. Ja sobie myślę, że to też ciekawe w ogóle jest zagadnieniem, że no wojskowi tak jakby potwierdzają tak? To jakby z punktu widzenia-
[43:04] - Potwierdzenie tej technologii, że ona tak jakby tak dobrze działa.
[43:08] - Z punktu widzenia naszego jako użytkowników akurat takie instytucje jak służby wywiadowcze, służby w ogóle wojsko im do końca nie jest potrzebne naukowe udowodnienie, czy coś jest prawdziwe, czy nie. Jeżeli działa, to używają po prostu. I tutaj wniosek z tego raportu jest taki, że działa, więc można użyć. No i jeszcze w zależności od tego, jaki to będzie zakres, co da się z tego uzyskać. No zachęcające na przykład były, było wykorzystanie tego Focusa21 do przewidywania przyszłości. Natomiast no z praktyki wiemy, że to przewidywanie przyszłości to nie jest rzecz taka, która, którą możemy potwierdzić na pewno na sto procent. No to bardziej się podlega prawom probabilistyki niż jakiejś wyroczni.
[44:18] - Włączyłem raport z zdalnego widzenia. Z tego co widzę to tutaj są jakieś, no właśnie są jak ktoś się interesuje różne rzeczy.
[44:30] - A ciekawa rzecz, którą tutaj też ci, ci agenci odkryli, czy też doszli do takich wniosków, że ciało i umysł, czy też ten duch jak w zależności od tego, jakiej nomenklatury używać, są ze sobą połączone, są jednością i nie ma czegoś takiego, że rozwój odbywa się albo w jednym, albo w drugim obszarze. To jest, to jest konkluzja, którą tutaj się również dzielą i to też jest cenne. Wydaje mi się z punktu widzenia nas jako użytkowników, żeby o tym na co dzień pamiętać, że nie ma rozwoju jednej czy drugiej tylko strony. To jest rozwój kompleksowy, bo jesteśmy po prostu całością i umysłem i ciałem. Więc to też była taka konkluzja, do jakiej doszli podczas analizowania tych doświadczeń, które mieli.
[45:43] - Nie jesteśmy ciałem, ale, ale rozwój jest w pewien sposób połączony. To ma to sens. No.
[45:56] - Dobrze. No to tak pokrótce ten raport przedstawiliśmy Wam. Jest tam poprzez te trzydzieści parę stron jest cały czas ten temat wałkowany. Generalnie powracanie wciąż do tych samych aspektów, więc jak ktoś ma cierpliwość i zacięcie, może sobie przeczytać, może sobie przeanalizować. Natomiast no to też jest pisane takim specyficznym językiem właśnie służb, językiem takim formalnym. Może to być taka ciekawa, może być to taki ciekawy trening z angielskiego, a przy okazji można sobie też znaleźć narzędzie, które to przetłumaczy. Także nie trzeba tego tak na siłę po angielsku czytać. Nie musicie się bać tego, że to jest tylko po angielsku, bo w tej chwili są narzędzia, które umożliwiają przetłumaczenie, nie tylko przetłumaczenie, ale zrobienie podsumowania, spisu treści i tak dalej, i tak dalej. Więc to do tego możemy Was zachęcić, jeśli temat Was zainteresował.
[47:22] - No właśnie jako osoba ze świata IT jak siadłem, zaprzągłem sztuczną inteligencję. Cała, cała mądrość no to podzielmy na fragmenty i tak dalej. I skończyłem z raportem na ponad trzydzieści stron na temat różnych perspektyw, na to, jak agenci tam w tym raporcie podchodzili do tego i tych technik. Mówię kurde, to w ogóle się nie nadaje przecież, bo to jest raczej właśnie na temat CIA w tym momencie już, a nie na temat w ogóle czym my się tu zajmujemy, tak?
[48:03] - To też warto sobie jedną rzecz wyjaśnić. To nie jest tak, że Instytut Monroe współpracował z CIA, czy w jakiś sposób zabiegał o to, żeby wejść w te sfery. To raczej agencja poszukując nowych metod badała różne niekonwencjonalne sposoby pozyskiwania informacji i po prostu w obszarze zainteresowań znalazł się Instytut Monroe'a. Zostało to przez przebadane, wzięte pod lupę po prostu przez y-Agencję. Być może nawet też z takiej perspektywy, czy nie zagraża to w żaden sposób bezpieczeństwu państwa, czy zdobywaniu jakichś poufnych informacji, którymi by ta agencja nie chciała się dzielić. Także przypuszczalnie tam więcej było aspektów tego, dlaczego akurat przebadano tę technikę. Instytut został za to wynagrodzony, co prawda niewielką sumą, ale zostały tam jakieś środki wpłacone za to, że udostępnił swoje zasoby do przebadania.
[49:40] - Na temat dwudziestej piątej strony jest w ogóle nagranie Gateway'u w kursie. A no właśnie, tak jakby w ogóle Gateway. Już wrzucam link do Gatewaya. Link do nagrań Gateway Experience. Gateway Experience to są nagrania do tego, żeby w domu sobie. Kupujemy zestaw nagrań i ćwiczymy sami w domu. Jest to ścieżka poznania różnych właśnie narzędzi, perspektyw, takiego poruszania się, obcowania, interakcji. Chyba takie najbardziej kompletne podejście. Różnica między pozostałymi kursami jest taka, że na pozostałych kursach korzysta się z tych rzeczy bardziej. Trochę może wybiórczo, tak jakby się podchodzi do tych technik.
Natomiast faktycznie Gateway nie jest skupiony wokół podróżowania. Czyli, czyli jakby ktoś chciał rozróżnić, to Gateway jest kompletnym kompendium. Najbardziej kompletnym w takim sensie. No, tam prawie, prawie wszystko będzie. A kursy instytutowe są wokół tematów skupione i jak pójdziemy tą najdłuższą ścieżką, to tam na końcu jest podróżowanie, tak?
[51:11] - Przy czym to też nie ma, nie ma gwarancji, że to jest takie podróżowanie jak sobie większość osób wyobraża.
[51:23] - Tak. Dostałem, dostałem indywidualnie instrukcję, jak się tam dostać do tych wyższych fokusów. Dostałem się. Później wracam, mówię:「Słuchaj」- do koleżanki z rady mówię. No i opowiada mi ona:「No tak, no to w statku siedziałeś. No ten statek, my tym latamy później tam po ten...」 Ja mówię:「Tak, a jak to uruchomić?」 No i mam instrukcję, jak to uruchomić. Już później nie próbowałem. Kurde, w tych ostatnich kursach Starlines jest jeden ze Starlines'ów, to jest właśnie, że grupa lata statkiem po kosmosie, ale, ale właśnie na różnych częstotliwościach, tak? W sensie niekoniecznie na tych, które my tutaj fizycznie odbieramy.
[52:11] - No i dlatego właśnie jest potrzebne przygotowanie, jest potrzebne to stopniowanie w kursach, przejście tej ścieżki. Warsztaty Starlines, Starlines jeden, Starlines dwa i Starlines Reunion to są warsztaty czwartego, piątego i szóstego stopnia, więc trzeba już mieć dość duże doświadczenie z tym, z eksploracją siebie samego, z tym, w jaki sposób poruszać się po przestrzeniach świadomości, żeby móc to później wykorzystać w tych jeszcze bardziej zaawansowanych technikach docierania do-- użyjmy tutaj takiego ludzkiego określenia, bardziej odległych obszarów. Chociaż z perspektywy tego, czego się dowiemy w trakcie tych wcześniejszych kursów, tych czterech stopni wcześniejszych, to coś takiego jak odległość nie istnieje. Więc to tylko na potrzeby jakiegoś takiego naszego modelu, którym się posługujemy, żeby wyjaśnić, że jest to bardziej zaawansowane, że jest to bardziej, wymaga jakby większych przygotowań. No to te pojęcia typu odległość zdają egzamin. Dobrze. To mamy może takie pytanie, czy ktoś w ogóle z Was zetknął się, słyszał o tych raportach albo interesował się tematami współpracy tych służb wywiadowczych z Instytutem Monroe'a? Może doszedł do jakichś wniosków, jakieś odkrycia, może coś wie, czego my nie powiedzieliśmy albo nie wiemy.
[54:19] - I kto jest agentem CIA i przyszedł nas tu słuchać? O, widzę Ela. Widziałem.
[54:29] - Tak, tak. Oni zawsze się tak uśmiechają.
[54:32] - Tak. I zawsze tak jakby są tacy przekonani.
[54:39] - Karol włączył mikrofon.
[54:42] - Nie wiem, czy słychać mnie?
[54:44] - Tak.
[54:45] - Okej, dobra. Prawdę powiedziawszy to ja mam taką, taką w sumie ciekawostkę, która mi przyszła do głowy. Bo jak ja byłem na tym pierwszym szkoleniu, czyli Gateway Experience, Gateway Voyage-
[54:58] - To właśnie gościem był Joe McMaho, który był dla mnie osobą całkowicie nieznaną. Jakoś nigdy się akurat jakoś remote view nie interesowałem. Temat był dla mnie obcy. Natomiast te jego opowieści zrobiły naprawdę duże wrażenie na mnie. Bardzo ciekawie opowiadał te wszystkie historie, takie właśnie wojskowe. Co oni tam musieli robić, co postrzegali, czego szukali. To było dla mnie bardzo ciekawe i w sumie za każdym razem, bo tam na innych, na innych jakichś tam kursach, których później byłem, to on też był gościem. No także zapamiętałem te jego opowieści, które były, które były naprawdę, naprawdę bardzo ciekawe. To w sumie taka tylko dygresja.
[55:43] - Mhm. Tak. I też wielokrotnie słyszałem Joego. On też opowiada tam różne historie, w zależności od tego, jaki to jest kurs. Mieliśmy okazję z Dominikiem tak tydzień po tygodniu być na kursie Gateway Voyage i Guidelines. Guidelines. Historie były poniekąd powiązane ze sobą, natomiast inaczej były rozłożone akcenty na programie Guidelines, czyli przewodnictwo. Tam mocno skupił się na tym, jak dzięki między innymi właśnie temu zdalnemu postrzeganiu rozwinął swoje zdolności komunikowania się z przewodnikami i otrzymywania od nich wsparcia i wskazówek. Także to też było takie cenne. Natomiast na ostatnim kursie Guidelines Guidelines Gateway Voyage, na którym byłem w tym roku coś się zmieniło, bo te historie były inne tym razem, bo zazwyczaj one zawierają praktycznie te same elementy.
O tych samych sprawach zazwyczaj opowiada. Natomiast tym razem powiedział coś takiego, że już go tam nie wiążą pewne rzeczy, więc może powiedzieć więcej. Dlatego też pojawiły się informacje dotyczące tego, w jaki sposób te jego umiejętności były weryfikowane w kontekście finansowania projektów na przykład. No to też nie jest tak, że to był huraoptymizm ze strony agencji czy wojskowej, czy CIA, że o jest super narzędzie, możemy wyjść z ciała i sobie tam pozwiedzać, poszpiegować i tak dalej, i tak dalej, zdobyć wszelkie informacje, jakie są tylko możliwe. Był dosyć duży opór na przykład w tej agencji wojskowej. Dodatkowo jeszcze też opierało się to o Senat, o komisje senackie, które decydowały o finansowaniu, więc też to były osoby sceptyczne, no bo jeżeli przychodzi ktoś i opowiada o takich historiach, że można, nie ruszając się ze swojego domu, zlokalizować radziecką bazę, tajną bazę czy tajną stocznię zlokalizowaną w głębi lądu, która to stocznia produkuje najnowszy typ okrętu, o którym szpiedzy w ogóle nie mają zielonego pojęcia. Potem się okazało, że to rzeczywiście była prawda, choć wydawała się na początku bardzo nieprawdopodobna, bo ta stocznia była po prostu na lądzie, gdzieś ileś kilometrów oddalona od jakiejkolwiek wody. I na początku Joe był, nie był potraktowany z tym swoim odczytem zbyt poważnie. Ale no jednak został ten odczyt zweryfikowany i potwierdzony. I było to duże zaskoczenie właśnie, że była zaawansowana technologia i że właśnie w takim dziwnym miejscu zupełnie, którego się nikt nie spodziewał.
Więc-
[59:51] - W tej łodzi podwodnej.
[59:52] - Tak, tak, tak, tak, tak. I więc na tym właśnie ostatnim Gateway Gatewayu on opowiadał takie troszeczkę inne historie o tym, jak ten program wyglądał od podszewki.
[01:00:15] - Mi się podobało, jak on opowiadał, gdzie, gdzie Rosjanie popełnili błędy konstruując swoje projekty. A tam no taka ciekawostka była taka, że oni jedną rzecz pominęli w konstrukcjach. No bo to przy tego typu projektach to wszystko ma znaczenie, tak? Że takie, jak to się nazywa, taka estetyka, żeby jedna osoba nie wpłynęła na drugą nawet swoim polem, myślami, tak? Ani żadną sugestią, ani czymkolwiek. I z tego, co ja nie pamiętam szczegółów. Paweł, nie wiem, czy ty pamiętasz, ale pamiętam, że oni pominęli jeden szczegół, gdzie właśnieNastępował ten przekaz, jakiś wpływ. No i im wychodziło właśnie jakoś tak zawsze w jakimś kierunku coś, coś nie do końca tak.
[01:01:15] - Akurat gdzieś mi musiał ten szczegół umknąć. No ale tak jak, tak jak mówisz, jeżeli prowadzimy tego typu badania, eksploracje, warto zadbać o to, żeby nie zanieczyścić odczytów innych postrzegających. Zresztą tutaj jest jeszcze taka ciekawa rzecz, bo jeśli chodzi o ten projekt Stargate i udział tego wywiadu wojskowego, była specjalna jednostka iluż takich agentów, którzy się szkolili i wśród nich oprócz Joe McMoneagle'a był jeszcze Courtney Brown. To też autor książek, też osoba, która ma bardzo ciekawe wglądy. Można go znaleźć w internecie. Specjalizuje się w eksploracji Marsa przede wszystkim i też tam u niego można znaleźć informacje dotyczące tego, w jaki sposób te odczyty zdalnego postrzegania były sformalizowane. Było to tak zrobione, że właściwie możliwość pomyłki czy zanieczyszczenia bądź wprowadzenia jakichś takich informacji wynikających z własnych interpretacji bądź własnych fantazji były eliminowane już na etapie startu czy przygotowania do samej sesji postrzegania. Więc zdecydowanie od strony takiej organizacyjnej było to świetnie przygotowane. No a ci agenci byli szkoleni i w Instytucie Monroe'a i w, w takim ośrodku medytacji transcendentalnej. Ja nie pamiętam w tej chwili nazwy tego ośrodka, bo to każdy z nich przechodził co najmniej te dwa szkolenia i także miały praktyczne zastosowania, niekoniecznie takie, z którymi musimy się zgadzać.
Te techniki, które w Instytucie Monroe'a były badane, z których my też korzystamy, po prostu wykonując medytację, wykonując ćwiczenia.
[01:03:57] - Pytania.
[01:04:06] - Śmiało. Pamiętajcie, że to jest spotkanie typu otwarty mikrofon. Każdy może zabrać głos, zapytać, zadać pytania albo też podzielić się swoich-
[01:04:16] - Ja mam pytanie.
[01:04:17] - Tak.
[01:04:18] - Prócz Focusa21 jakich narzędzi używali?
[01:04:23] - Jeszcze raz.
[01:04:24] - Czy wiadomo prócz Focusa21 jeszcze jakich narzędzi używali?
[01:04:32] - Wiesz co, to był dość wczesny etap tych badań w Instytucie, bo to był lata siedemdziesiąte, osiemdziesiąte. Ten projekt chyba się zakończył tam nawet w osiemdziesiątym, nie wiem, drugim czy trzecim roku. Potem jeszcze coś były później jakieś odpryski, tak mi się wydaje. Nie chcę tutaj wprowadzić w błąd, jeśli chodzi o datowanie, ale takie nasilenie tego projektu to było właśnie na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, a to był taki okres, kiedy jeszcze w tamtym czasie te nie wszystkie Focusy były tak powiedziałbym, zidentyfikowane, czy też zinterpretowane w takiej formie, jak my znamy to dzisiaj. Więc nie wiemy jak, czy oprócz Focusa21 coś jeszcze innego tam zostało wykorzystywane. Nie ma o tym żadnych wzmianki. Zresztą-
[01:05:46] - Dwadzieścia siedem.
[01:05:47] - Zresztą jeśli chodzi o na przykład zdalne postrzeganie, to do zdalnego postrzegania nie potrzeba zupełnie takich, takiej przestrzeni jak Focus21. Wystarczy stan poszerzonej świadomości na przykład albo nawet wręcz Focus10. Na przykład na, w programie Gateway Voyage podczas pierwszego wieczoru, gdzie się wszyscy poznajemy, gdzie jest przedstawiany program warsztatu, to jest też taka krótka sesja zdalnego postrzegania i odbywają to, tę sesję ludzie, którzy z reguły nie mieli wcześniej styczności z żadnym, z żadnymi technikami tego typu. Chodzi o to, że pokazywane jest tam, jakie mamy zdolności, nawet nie będąc wytrenowanymi. Więc tam nawet duża część uczestników jeszcze nie doświadczyła Focusa10, a już są w stanie zrobić odczyt tego celu, który jest podany na warsztatach. Więc-Focus 21 był tutaj rozważany w kontekście zaglądania czy przewidywania przyszłości.
[01:07:20] - Dzięki.
[01:07:21] - Ktoś ma jeszcze jakieś pytanie?
[01:07:24] - No ja mam jeszcze jedno. A słuchaj, a te grupy CIA to były liczne? Ile zazwyczaj było osób, można powiedzieć poddanym, poddanych takim treningom?
[01:07:40] - To ciężko mi jest powiedzieć, bo jakoś nie zetknąłem się z takimi informacjami. Na podstawie książki Cartneya Browna Kosmiczna podróż można wywnioskować, że tych agentów było kilkunastu. To były wyselekcjonowane osoby. Nie wiem jak, chociaż z drugiej strony, o ile dobrze pamiętam, nie chciałbym tutaj wprowadzić w błąd, to początkowo chyba była większa grupa tych osób, która brała udział w szkoleniu, ale potem wyselekcjonowano tych, którzy mieli najlepsze wyniki. Z tego, co mi się wydaje, tak gdzieś tam takie informacje można wywnioskować z tego, co Brown opisuje.
[01:08:43] - Dzięki.
[01:08:48] - Poprawka maksymalny był 21.
[01:08:52] - Tak, bo w Gateway'u, bo w Gateway'u najwyższy focus to jest 21.
[01:09:00] - No teraz są zajawki.
[01:09:02] - W Gateway, Gateway Voyage program. Program się nie zmienił i stale jest Focus 21 najwyższym poziomem, który się tam uzyskuje. Niezależnie jakby od tego domowego programu Gateway Experience, który został w ostatnich latach rozbudowany o kolejne ćwiczenia i zostały dodane ćwiczenia, które wykraczają poza zakres, który obejmuje z kolei program Warsztat w Instytucie Monroe.
[01:09:38] - No trochę zamieszania było, bo tą najnowszą falę to wydał Gareth, który jest właścicielem tej, tej, tej tak jakby patentów na tą technologię i ma prawa do sprzedaży, a wydał nowe tak jakby coś co tak jakby. Tak jakby to Instytut wydał trochę w ich imieniu. Trochę wrzało wtedy. No ale ta ostatnia fala, bo jakby ktoś eksplorował sklep, tam link wcześniej wysłałem to Gateway Experience. To są fale. Fala to jest zestaw nagrań i jest ich, tych fal jest chyba siedem. Tak?
[01:10:17] - Osiem.
[01:10:18] - Ósma jest najnowsza.
[01:10:19] - Tak.
[01:10:20] - Siedem wydał Instytut, a ósma to jest najnowsze dzieło, które właśnie nie wydał Instytut.
[01:10:28] - Mhm.
[01:10:28] - Tam jest też nagranie związane z raportem CIA i 25 stroną. Wrzucałem? Nie wrzucałem. Jest w ogóle całe na YouTubie nagranie, gdzie Gareth, właściciel tego Hemisync opowiada o, o tym nagraniu, które znalazło się na tym, w tej puli i dotyczy ono treści 25 strony. Tutaj tak wrzucam. A na 25 stronie to się znalazły treści związane z religiami i z absolutem i ogólnie z takim, znaczy z absolutem bardziej. Czyli omawia koncepcję absolutu, czyli nadrzędnej siły lub energii, która jest podstawą wszechświata i występuje w różnych tradycjach religijnych, takich jak chrześcijaństwo, judaizm czy hinduizm. I ten pułkownik, który to pisał, zauważa, że ludzka świadomość może się łączyć z tym absolutem, co jest kluczowe do zrozumienia wszechświata na wyższym poziomie. No takie tam. Znaczy generalnie ja na przykład nie reaguję na to jakoś specjalnie, no bo to dla mnie z mojej perspektywy to wszystko się wpisuje w to, czego się uczymy w Instytucie i wcale nie musimy się do jakiejś konkretnej siły łączyć, tylko raczej zrozumieć mniej więcej, jak iść swoją ścieżką, a wtedy reszta dookoła będzie działać, współpracować z nami i działać.
Tak? I mamy czasami takie jakieś ciągoty, gdzieś się podłączać coś, jakieś power i w ogóle naprawdę nie potrzebujemy. Jakbyśmy, jakby ktoś przywołał całą swoją energię do ciała, to by ciało nie wytrzymało. No to taka jest esencja. A jeszcze chcemy się gdzieś podłączać.
[01:12:36] - No tak, jeszcze à propos tego, co mówiłeś.
[01:12:40] - Mhm.
[01:12:42] - Tak sobie tutaj u mnie.
[01:12:44] - Chodzi o to, że masz tą najnowszą w CD?
[01:12:47] - Leży tak. Tak, tak to wygląda.
[01:12:49] - Taki fetysz chyba się to nazywa.
[01:12:52] - Dlaczego?
[01:12:55] - W dzisiejszych czasach Paweł jeszcze w dziewiętnastym wieku, ale ja, ja ja sobie ten nowy napęd CD kupiłem po wizycie w Instytucie w 2019 wtedy i wtedy też jeszcze miałem jakieś takie ciągoty do, do tych technologii bezstratnych, do CD i tak dalej. No.Ale jakby co to, to nie trzeba.
[01:13:23] - Tak jest. Dobrze. Jeszcze jakieś pytania? Ktoś by coś chciał?
[01:13:32] - No po kolei.
[01:13:35] - Tak. Czy może to może pytanie od nas? Łapka w górę. Czy w ogóle ten temat Was w jakiś sposób, przedstawienie tego tematu Was zaspokoiło? Last round pisze.
[01:14:10] - Znaczy ciekawe jest w ogóle czy w ogóle, w ogóle wasze. Znaczy ja to jestem ciekaw w ogóle czy, czy wszyscy tak. A okej, czy jest to jakakolwiek inspiracja, czy nie jest? No to ciekawe w sumie jest. Możecie też pisać. A odnośnie raportu strona dwudziesta.
[01:14:59] - Nie bardzo tutaj wiem, co w tym kontekście powiedzieć. No jest. Jest rzeczywiście tak, że każde ćwiczenie w Instytucie Monroe'a ma wprowadzenie, wyjaśnienie, z czym mamy do czynienia. Z drugiej strony też jest to nastawienie na własną eksplorację. Natomiast oczekiwania, jakie każdy wnosi do ćwiczenia, mogą prowadzić właśnie do jakiegoś nadmiernego chęci na nadmiernego eksplorowania czy też wykorzystania poszczególnych stanów świadomości, co może mieć indywidualnie równe skutki.
[01:16:19] - To jest dla mnie osobiście to, co tutaj jest. Czyli ja może przetłumaczyłem. Trenerzy Monroe Institute ostrzegają przed próbą przyspieszenia tempa tego procesu, ponieważ osoba może odnieść sukces, ale kosztem zniekształcenia swojej obecnej rzeczywistości, co może prowadzić do drastycznych konsekwencji. Co to znaczy? To znaczy, że tak. Być może są metody na przykład, żeby wywołać obudzenie kundalini, tylko ktoś może nie przeżyć na przykład tego albo wylądować w szpitalu. Tak, być może da się kogoś wyciągnąć na przykład z ciała poprzez będąc poza ciałem, tylko później ta osoba wyciągana będzie miała taką traumę, bo nie była gotowa na to i nigdy więcej na przykład nie spróbuje. A może jeszcze coś sfiksować się w niej, nie? Czyli to jest to. To jest dokładnie to.
Czyli są hardcore, które za wszelką cenę do celu. Natomiast to jest jak najbardziej potwierdzam, zgodne z myślą Instytutu, że nie jest najważniejsze, żeby podczas kursu ktoś wyszedł z ciała, a co któraś osoba miała później konsekwencje. Tylko żeby to było właśnie ten proces był właśnie bezpieczny.
[01:17:38] - Bezpieczny. I tutaj warto podkreślić, że program Gateway Voyage nie jest programem wychodzenia z ciała i wiele osób, które na ten program przyjeżdża z takim nastawieniem, czuje się trochę zawiedzionych, że właśnie to nie było takie doświadczenie, jakie by chcieli. Natomiast to, czego można się dowiedzieć, czego można się doświad- czego można doświadczyć podczas programu tego konkretnego jest zrozumienie. Może nie tyle zrozumienie, bo nie każdy w trakcie programu to może zrozumieć, ale doświadczenie tego, że jesteśmy czymś więcej niż fizycznym ciałem. Odbywa się to na różny sposób i wcale nie musi być to związane z eksterioryzacją. Świetnym opisem z kolei tego zawodu pochwalił się Bruce Moen, który właśnie jechał z takim nastawieniem do warsztatu, do Instytutu. Zawiódł się, bo nie miał doświadczenia poza ciałem. Dowiedział się, że jest czymś więcej niż fizycznym ciałem, ale zrozumienie czy zintegrowanie tego konceptu zajęło mu następne trzy lata po warsztacie. Także to nie jest tak, że przyjmiemy sobie to na, na intelekt. No okej, jestem czymś więcej niż fizycznym ciałem.
Jadę dalej.To jest właśnie u niego najlepszy taki przekaz, jeśli chodzi o to, jak te procesy przebiegają i na jakim poziomie to się odbywa.
[01:19:44] - Ale to było ciekawe pytanie. Dobre. Dzięki. Bo to było dobre pytanie. W sensie tak jakby no ja lubię takie. Tak. Tylko tak jak mówię, no to jest jak najbardziej okej. W sensie to nie jest niezgodne z niczym. Ja to ej, to ja to nawet się. Ja też chciałem, żeby mnie ktoś wyciągnął z ciała.
I Pawła też nawet podchodziłem. Na samym początku. No. A jest w Polsce taki co obiecuje wyciąganie. Dobra, znowu nie idźmy.
[01:20:35] - Nie drążmy tego tematu.
[01:20:40] - Znaczy to nie, to nie tyle nie drążmy. Tak jak właśnie powiedziałem, temat jest nie na zasadzie czy się da, czy się nie da, tylko że to może jest duże ryzyko odwrotnego tak jakby rezultatu.
[01:20:59] - Mhm.
[01:21:01] - No ja przypominam często wychodzenie z ciała przypominać może ludziom odczucia, jakby umierali. To powinno wystarczyć, żeby tak jakby no nabrać tutaj no co się może dziać z nami w trakcie, jak nie jesteśmy przygotowani i nie mamy w ogóle żadnych takich doświadczeń z tego obszaru i nagle umieramy, nie?
[01:21:26] - Nie.
[01:21:27] - I jeszcze nas wyciągają i jeszcze się dzieje przy tym parę innych rzeczy. No. No i znane są takie przypadki, tak jakby ja, ja ze swojego otoczenia nie, ale no. Czy warto pobrać te płatne medytacje? Próbowaliście. Mam wszystkie, mam cały Gateway Experience. Czy warto? No to ja powiem jeśli, jeśli mamy samodyscyplinę, żeby to przerobić, bo to się samemu przerabia.
[01:22:03] - Tak.
[01:22:04] - To warto.
[01:22:05] - Tak, ważna jest samodyscyplina i regularność. No bo jeżeli to bierzemy na zasadzie, żeby mieć albo żeby robić z doskoku, to szkoda zachodu.
[01:22:20] - I zdecydowanie nie na zasadzie, że w wakacje przez miesiąc wszystko przerobimy. Nie. Jeśli pracować z Gateway Experience, to też regularność jest potrzebna. No i tak. No i tam. No bo tak jakby zagadnienie jest o tyle wyzwaniem, że jak nie ma grupy, jesteśmy sami, no to to załóżmy, robiliśmy jakieś ćwiczenie i nie do końca jesteśmy pewni. No i wtedy trzeba poszukać gdzieś na zewnątrz informacji na temat tego. Tak? Jak jesteśmy na kursie, no to od razu jest grupa i od razu mamy informację zwrotną, że na przykład nie wiem, każdy zupełnie inaczej dane ćwiczenie przechodzi albo widzimy podobieństwo naszych doświadczenia do innych osób, albo jak na przykład odbiegamy od grupy, to od tego jest właśnie trener, który ma wiedzę na ten temat. No i jest w stanie nas wesprzeć, tak?
Można samemu. Dużo tak jakby wytrwałości to wymaga. Ja powiem szczerze nie przeszedłem przez całość nigdy tak, jakbym chciał, ale znam osobę, która przeszła, więc no. I tam bardzo dużo jest wiedzy, też wiedzy takiej. W sensie nawet jak niekoniecznie nam wszystko wyjdzie, no to mamy, pozostajemy nam w głowie wtedy doświad- tak jakby doświadczenie w ogóle, że to można w ten sposób zrobić, to już też jest wiedza.
[01:23:54] - Mhm. Zdecydowanie tutaj warsztat ma przewagę nad takim doświadczeniem. Raz, że mamy przede wszystkim czas dedykowany temu, żeby odbyć tego typu doświadczenia. Skupiamy się na sobie i na przykład właśnie, kiedy jest się w instytucie, no to jest całkowite oderwanie od rzeczywistości. Jedziemy tam tylko po to. Skupiamy się na sobie, skupiamy się na doświadczeniach, mamy wsparcie ze strony trenerów. I to jest duża zaleta takiego sposobu odbywania tych doświadczeń. Pewne rzeczy też doświadczamy szybciej, bo efekt jest zwielokrotniony przez to, że inni dzielą się swoimi doświadczeniami, wymieniają się swoimi poglądami. Natomiast w przypadku indywidualnej pracy często dojście do takich samych wniosków może zająć dużo więcej czasu. No bo to jest droga indywidualna i pewne rzeczy po prostu trzeba samodzielnie odkryć, bez wsparcia.
Oczywiście nie mówię, że to jest złe. Z tym, że no warto mieć świadomość, że z tym możemy się mierzyć, że będą pytania, na które będziemy musieli poświęcić czas, żeby znaleźć odpowiedzi albo pozostaną po prostu bez odpowiedzi, przynajmniej przez jakiś czas.
[01:25:36] - Dobra, przeskoczę trochę tutaj pytań. Witam. Czy uczucie porażenia prądem jest ok podczas randomowego wychodzenia z ciała? Mniej więcej wygląda to tak jak w Matrixie jak się switch włącza do Matrixa. Ja powiem jako ja, Paweł jako trener, ja jako ja mówię, że się spotkałem z tym wiele razy i na różne sposoby i że ja bym tak. Ja bym powiedział, że to jest normalne. Jedno z doświadczeń przy różnych właśnie doświadczeniach wyjścia, opuszczenia i w ogóle.
[01:26:14] - Jedno z możliwych tak.
[01:26:16] - Że tego typu sensacje się pojawiają i to jest normalne. No niezbyt przyjemne na początku, a później na przykład się zdarza często tak, że jak osoba ćwicząca się nie podda, bo to tylko kontynuuje, to później na przykład w ogóle proces wychodzenia, opuszczania ciała się skraca na zasadzie już samej intencji i jesteś już poza. Na przykład.
[01:26:42] - Ale nie jest to też żadnym wyznacznikiem ani obowiązkiem, żeby czegoś takiego doświadczać.
[01:26:50] - No nie jest, nie jest, nie jest. Najbardziej chodzi o mechanikę, że często jest tak, że na początku, znaczy są, tak generalnie mówiąc, niektórzy od razu jakoś im to działa, a niektórzy doświadczają tych granularnych jakichś procesów, a i dopiero później zaczynają się tak jakby budzić od razu poza. No ale być może też niektórzy cały czas, bo to wszystko zależy od nas, tak jakby w ogóle nie wszystkiego musimy być, będąc tutaj świadomi odnośnie nas tam.
[01:27:30] - Dobrze. To co, będziemy powolutku zmierzać ku końcowi.
[01:27:36] - Coś było o otwieraniu czakr. To ja nie wiem jak się otwiera czakry. Nie słyszałem. Jeszcze nie wszystkie pytania.
[01:27:46] - Aha, to było pytanie wcześniej.
[01:27:48] - Przeskoczyłem. No właśnie, mnie trochę może... Okej. Było pytanie o warsztaty. No to ja odpisałem, że ja grupowo polecam. Ja grupowo szedłem, zaczynałem warsztaty tak płatne. To się płaci za czas Pawła, zorganizowanie i tak dalej. Można samemu. No tyle. Nie ma, nie ma dobrych, lepszych ani gorszych.
To trzeba sobie samemu zadać pytanie i szczerze odpowiedzieć. Po prostu. Na pewno samemu trzeba mieć silną samodyscyplinę i tak jakby systematyczność. Zrobić notatki, później sprawdzić. No można.
[01:28:40] - No chyba odpowiedzieliśmy na wszystkie pytania. Tutaj Zbigniew nawiązał do jakiegoś, jakiejś naszej wypowiedzi. Do końca nie jestem pewien, do której. Że coś go przystopowało po warsztatach. No, ale właśnie z czasem jakby to integruje.
[01:29:06] - A propos Michał. A propos tego prądu i z tym prądem. Zazwyczaj poddać się pomaga. Nie wiem Pawle, czy się zgadzasz. Ja tutaj rozdzielam bardzo.
[01:29:16] - Tak, tak, tak tak, tak, tak.
[01:29:18] - Ja nie jestem stricte szkolony do tych rzeczy, więc Paweł ma taką wiedzę dokładnie jak to nazwać i co i tak. Ja mówię, że zazwyczaj z mojej wiedzy wszędzie się spotkałem, że się poddać. Przy tych doświadczeniach to się raczej poddajemy, a zachowujemy w sobie intencję.
[01:29:40] - Ja mam takie podejście w takich właśnie sytuacjach, żeby nie przerywać doświadczenia, nie analizować go, tylko otworzyć ciekawość w sobie, eksplorować cokolwiek się dzieje.
[01:29:56] - No, analizowanie doświadczenia w trakcie doświadczenia automatycznie je przerywa. Także możemy stracić coś interesującego, coś ciekawego, więc...
[01:30:09] - To też jest do wyćwiczenia stan obserwacji. Nie oceniania, takiego nie analizowania. No to też jest wyzwanie. Poniekąd może być wyzwanie dla analitycznego umysłu na przykład. Ale zachowujemy intencję w sobie jakąś tam. To ma znaczenie takie. No w ogóle przy, przy tego typu doświadczeniach to zdarza się właśnie taki błąd chyba dosyć często, że się planuje ćwiczenie, a za mało się skupia na tym, co my w ogóle chcemy tam zrobić. No mi na przykład się zdarzało, że jakoś tak i później, i później byłem gdzieś tam, a później hmmm. I wymyślanie. To też nie jest dobre.
W sensie ciężko wymyślać coś później, w trakcie.
[01:31:07] - Eee tutaj Beata pyta, czy nie ma ryzyka, że podczas eksploracji, czy po powrocie do ciała nie przylgną szkodliwe byty. No to jest taki temat, który zawsze się pojawia. To jest raz, że kwestia intencji, ale to też jest w większości przypadków, z czym się spotkałem projekcja naszych własnych, własnych lęków.Oczywiście są metody, które mogą takie, nazwijmy to, ryzyko zminimalizować. Jest to chociażby kontrola przepływu energii. Do tego służy między innymi balon energii rezonansowej, który jest wprowadzany dość szybko do zestawu narzędzi w Instytucie Monroe'a.
[01:32:10] - Ja bym powiedział tak: ogólnie to jest bardzo nadmuchany temat. Tak.
[01:32:16] - No nie chciałem aż tak tego ująć.
[01:32:19] - Coś. Ja mogę jako nietrener. Tak. Coś tam czasami się może przykleić, ale to na zasadzie jak guma do buta. Nie ma to żadnego znaczenia, bo i tak z perspektywy tego, czego się uczymy w Instytucie, bo i tak uczymy się regularnie jakichś tam, zaczynamy ćwiczenia od czyszczenia, tak? To jest rutyna, no tak jak się myjemy codziennie, no to tam też po prostu sobie pach! Robimy takie oczyszczenie przestrzeni i tyle. Idąc tym tropem, jakbym tutaj ja miał coś doradzać, to bym powiedział: spokojnie, a jeśli masz taką potrzebę, to jak najbardziej po powrocie szybkie ćwicz-- tak jak na początku są te ćwiczenia oczyszczające, to jedno polecenie oczyszczające i tyle.
[01:33:12] - Mhm.
[01:33:13] - Sprawdzaliśmy z Pawłem eksperymentalnie à propos aury i z Damianem i mieliśmy przypadek, że coś tam się pojawiło w polu. Dosłownie parę, no nie wiem, no jedno polecenie i za chwilę już nie ma, nie?
[01:33:32] - No, tylko też trudno to było zidentyfikować. Czy to był jakaś, nie wiem, właśnie myśl, która była nisko wibracyjna, czy co? Po prostu, no bywają takie sytuacje, kiedy...
[01:33:46] - To nie są, to nie są jakieś potwory, które nas, znaczy z mojej wiedzy przynajmniej nie spotkałem się z tym, żeby coś nas w ogóle było w stanie w ten sposób drenować z jakiejś energii coś. Szukałem. Nie ma. Znaczy nigdzie nie spotkałem. Wszystko to jest na zasadzie takiej, że ktoś nas może podejść, żebyśmy sami się nadstawili i oddali. No to raczej na zasadzie w ogóle takiej psychologii tutaj na ziemi bardziej. Korzystając z jakichś źródeł nieznanych energii i tak dalej. Być może jakaś istota wtedy będzie z nas korzystać, ale to znowu. No przecież to my wiemy, co my robimy, tak? No.
Natomiast no.
[01:34:34] - Tak jakby.
[01:34:37] - Coś tam słyszałem o takich historiach, że ktoś gdzieś sam się tam władował, gdzie nie trzeba, ale to też się błyskawicznie naprawia właśnie tymi samymi technikami.
[01:34:49] - Może powiem tutaj z innej perspektywy wszystko jest energią i w zależności od tego, jaką my energią wibrujemy, jaką energię emitujemy, z taką energią wchodzimy w rezonans. I wcale to nie musi być jakiś od razu obcy byt, jakieś czyhające na nas potwory, tylko po prostu manifestacja tego, co my sami wypromieniowaliśmy z siebie w postaci naszych własnych myśli.
[01:35:34] - Napisałem na czacie, że około trzeciej właśnie Bashar ostatnio wspominał, że nawet Bashar wspominał, że około trzeciej nasz mózg najwięcej DMT produkuje w nocy.
[01:35:44] - Mhm.
[01:35:51] - Ja zaraz wracam. Pewnie Paweł i kończymy.
[01:35:53] - Będziemy kończyć to. O, Dominik wziął i zniknął. To będziemy już powolutku kończyć. Zaczęliśmy raportem CIA. Skończyliśmy taką już luźną dyskusją na temat doświadczeń. I właśnie o to chodzi, żeby was zastymulować do zabierania głosu, do podejmowania tematów. Zainspirować do własnych poszukiwań. Być może następnym razem ktoś was popchnie do tego, żeby zabrać głos już tak na forum publicznie. Bardzo dziękujemy za dzisiejsze spotkanie. Poczekamy jeszcze na Dominika.
Mam nadzieję, że się zmaterializuje, że się pojawi tutaj i będziemy mogli się wspólnie pożegnać i zaprosić na następne spotkanie, które będzie już w 2025 roku, w styczniu.
[01:37:13] - 7 stycznia.
[01:37:16] - 7 stycznia. Tak jest. 7 stycznia, godzina 19:00. Ten sam link. Postaramy się wymyśleć kolejny inspirujący i ciekawy temat na kolejne spotkanie. Zapraszamy też do tego, żebyście byli aktywni na kolejnym spotkaniu. No iChyba na dzisiaj będzie już wszystko. Bardzo dziękujemy Wam za uwagę, za obecność, za Wasz czas, który spędziliście razem z nami dzisiaj ponad półtorej godziny. Mamy nadzieję, że to przyniosło Wam jakąś wartość, po to to robimy. I zapraszamy na kolejne spotkanie.
A dzisiaj za uwagę dziękują-
[01:38:23] - A może jeszcze warto zaprosić myślę naszych słuchaczy i tutaj dysputantów na wielką medytację Nieznanego Świata, prawda?
[01:38:33] - No właśnie, jak zacząłeś mówić, to od razu pomyślałem o tym. Rzeczywiście. Warto? Warto. Zapiszcie sobie w kalendarzach 30 grudnia, godzina 21:45 będziemy zaczynali. Sama medytacja to będzie taka medytacja poprzedzona wstępem o dwudziestej drugiej. Zgodnie z kalendarzem corocznym będzie już medytacja trwała. W tym roku temat jest dosyć intrygujący. Wolność. I medytacja będzie transmitowana na kanale YouTube Warsztaty Hemi-Sync.
Zaraz tutaj poddam link.
[01:39:25] - Już dałem link.
[01:39:26] - Tak? O.
[01:39:27] - Tylko dałem na Nieznany Świat do strony Nieznanego Świata. Jak masz inny to...
[01:39:32] - To ja nawet podam do-
[01:39:34] - YouTube.
[01:39:35] - Samej tak, samej medytacji.
[01:39:38] - No to już dałem pierwszy.
[01:39:41] - No widzisz, aż szybki jesteś.
[01:39:44] - Czyli to, co wkleiłem to jest YouTube.
[01:39:49] - Dobrze. Dziękuję Marku za przypomnienie o tym wielkim corocznym wydarzeniu. Dobrze, czyli spotkamy się jeszcze wcześniej na tej medytacji Nieznanego Świata trzydziestego grudnia, a potem na kolejnym spotkaniu online już w ramach TMI Polska, czyli Polskiej Społeczności Instytutu Monroe'a. Dzisiaj za uwagę, a dziękujemy jeszcze oczywiście wszystkim, którzy byli dzisiaj z nami na Zoomie, wszystkim słuchaczom Radia Paranormalium. Dziękujemy za-
[01:40:27] - Było ich dziewięćdziesięciu czterech w szczytowym momencie.
[01:40:29] - Dobrze.
[01:40:30] - Dzięki wszystkim, że jesteście.
[01:40:32] - Dziękujemy, dziękujemy Wam. I dzisiaj za uwagę dziękują Wam Paweł Byczuk.
[01:40:40] - I Dominik Kocięcki.
[01:40:41] - I Marek Sęk "Ivellios".
[01:40:44] - Tak jest.
[01:40:44] - Dziękujemy. Dobranoc.
[01:40:49] - Było to comiesięczne spotkanie online The Monroe Institute Polska. Zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej Polskiej Społeczności The Monroe Institute pod adresem www.tmipolska.pl.