[00:07] - The Monroe Institute Polska. Spotkania online. No to mamy kolejny pierwszy wtorek miesiąca, listopad 2024 roku. Rozpoczynamy na Zoomie i na Radiu Paranormalium kolejne spotkanie online The Monroe Institute Polska. Przy mikrofonie i za pokrętłami w Radiu Paranormalium Alex Sęk "Ivellios", a po drugiej stronie połączenia internetowego są z nami dzisiaj gospodarze TMI: Paweł Byczuk i Dominik Kocięcki.
[00:42] - Dobry wieczór. Dziękujemy Markowi jak zwykle za profesjonalną zapowiedź. Witamy serdecznie na naszym kolejnym spotkaniu Polskiej Społeczności Instytutu Monroe. Społeczności, która jest taką grupą zajmującą się upowszechnianiem czy propagowaniem idei związanych z Instytutem Monroe, z rozwojem świadomości. Prowadzimy spotkania takie właśnie jak dzisiaj, po to, aby móc spotkać się z osobami podobnie myślącymi, poszukującymi odpowiedzi na różne pytania i chcącymi podzielić się swoimi doświadczeniami i swoimi myślami. I właśnie te spotkania są takim, taką okazją do tego, aby można było porozmawiać na różne tematy związane z rozwojem i ze świadomością. Dominik jest członkiem Rady Outreach, czyli takiego ciała w Instytucie Monroe, które zajmuje się sprawami takich społeczności jak nasza i sprawami trenerów rozsianych po całym świecie i prowadzących warsztaty, zazwyczaj weekendowe. Natomiast ja jestem trenerem Outreach właśnie w Instytucie Monroe i oprócz, oprócz tych naszych spotkań wtorkowych co miesiąc prowadzę warsztaty. Również warsztaty sygnowane logiem Instytutu Monroe, certyfikowane warsztaty pochodzące wprost ze źródła. I to chyba tyle, jeśli chodzi o przedstawienie się i to, kim jesteśmy, co robimy.
Tutaj jeszcze może warto też wspomnieć, że jako społeczność zajmujemy się po prostu zrzeszaniem czy też grupowaniem ludzi. Natomiast jako społeczność nie prowadzimy warsztatów. Tym zajmuję się ja jako trener. Żeby była jasność, że jest tutaj jakby oddzielna, oddzielne obszary działania. Dominiku, coś jeszcze byś dodał?
[03:20] - Nie.
[03:22] - Super! Bardzo dziękuję. I tradycją na naszych spotkaniach jest to, że zaczynamy je od medytacji. Mamy do tego kilka takich medytacji nagranych w języku polskim z wykorzystaniem najnowszej technologii Instytutu Monroe. Technologii Monroe Sound Science, co Marek zgrabnie przetłumaczył jako Dźwiękologia Instytutu Monroe. I dzisiaj taka medytacja, którą bywalcy już znają, a która nas bardzo fajnie wprowadzi w czy też nastroi do udziału w dzisiejszym spotkaniu. Medytacja, uczucie lekkości. Dominik pewnie jak zwykle nada sygnał stereo, żeby sprawdzić, czy wszystko działa od strony technicznej, bo ta technologia działa w systemie stereo, więc jest istotne, aby każdy odbierał w takiej formie to, co będzie puszczone. Technologia ta działa stereofonicznie na komputerach jedynie. Na urządzeniach mobilnych niestety Zoom nie pozwala na transmisję stereofoniczną, dlatego też w czacie pojawił się link, do którego można sięgnąć, do którego mogą sięgnąć osoby, które oglądają nas na wszelkiego rodzaju tabletach i telefonach.
[05:22] - Prawy.
[05:23] - Prawy.
[05:28] - Kanał lewy.
[05:30] - Lewy.
[05:30] - Słuchacze Radia Paranormalium mogą przez chwilę słyszeć tylko środkowy kanał, bo właśnie zdałem sobie sprawę, że czegoś nie wyłączyłem, pewnej wtyczki także, ale zaraz to będzie poprawione. Jak medytacja poleci, to już będzie normalnie w stereo.
[05:49] - Marek uważaj z tymi wtyczkami, żebyś nam nie zniknął jak wyłączysz wtyczkę, zwłaszcza tą od prądu. Dobrze. W takim razie jesteśmy gotowi. Zakładamy słuchawki, bo ta technologia najlepiej działa, kiedySłucha się przez słuchawki i zamykamy oczy. Znajdujemy wygodne miejsce i oddajemy się prowadzeniu.
[06:30] - Globalna medytacja. Uczucie lekkości. Odpręż się. Oddychaj głęboko przez nos. Weź głęboki wdech i zatrzymaj go. Wypuść powoli powietrze ustami, układając je tak jak do zdmuchiwania świecy. Oddychaj powoli i spokojnie. Wdychaj powietrze przez nos, a wydychaj przez usta. Rób to, podczas gdy ja będę wyjaśniać Ci, jak nauczyć się wspaniałego narzędzia pozwalającego Ci poczuć się lżej dzięki uwolnieniu schematów, które już Ci nie służą. Poproszę Cię o stworzenie symboli odpowiadających temu, co wywołuje u Ciebie stres, napięcie, lęk lub obawy.
Na przykład aktówka lub tornister mogą symbolizować Twoje problemy w pracy. Albo jeśli twój krewny jest chory, to niech to będzie jakaś rzecz należąca do niego, na przykład czapka lub ulubiony sweter. Stwórz kilka takich symboli, a ja poczekam. A teraz w swoim umyśle stworzysz skrzynię przemiany energii. Wyobraź sobie dużą, ciężką skrzynię. Skrzynię tak solidną, że nikt oprócz ciebie nie będzie w stanie jej otworzyć i nic, co do niej włożysz, nie wydostanie się samo, dopóki tego nie wyjmiesz. Duża, ciężka skrzynia z solidnym, ciężkim wiekiem. Poczekam, aż stworzysz taką skrzynię w swoim umyśle. A teraz unieś ciężkie wieko swojej skrzyni. Umieść w niej symbole zmartwień, lęku, złości, bólu i cierpienia, które przeszkadzają ci lub stoją na drodze do tego, by żyć pełnią życia.
Umieść je teraz w skrzyni. Zamknij wieko swojej skrzyni. Zamknij je szczelnie i odwróć się od niej, zostawiając ją za sobą. Jeśli znów coś cię zaniepokoi, nie podnoś wieka. Po prostu wyciągnij z niej rurę ssącą taką jak od odkurzacza i wciągnij to do skrzyni. Nie wydostanie się to z niej bez twojej zgody. Oddychaj głęboko i odpręż się. Masz świadomość, że już nie nosisz w sobie tego, co cię stresuje. Wszystko jest bezpiecznie przechowywane w twojej skrzyni przemiany energii. Oddychaj głęboko i rozluźniaj się.
Poczuj ten relaks.Podczas kiedy relaksowałeś się, twoja skrzynia, twoja skrzynia przemiany energii zajmowała się swoją zawartością i ładowała, energetyzowała oraz zmieniała symbole, które tam włożyłeś w coś innego, lżejszego. W baloniki, które nie mogą się już doczekać na uwolnienie ich przez ciebie do nieba. Przyjrzyj się, jak zmieniła się twoja skrzynia. Ma inną energię, silniejszą, pełną miłości, bardziej kompletną dzięki tej pracy. Zmieniła symbole energii, które już ci nie służą w baloniki. Otwórz ciężkie wieko, wyciągnij balonik i puść go do nieba. Wznieś ramiona i wypuść go do nieba. Nie wiesz, jaki to był symbol, bo się zmienił, lecz jest gotowy do odejścia, a ty właśnie go uwalniasz na zawsze. Ze wzniesionymi ramionami patrzysz, jak unosi się do góry coraz wyżej i dalej. Kiedy tak odlatuje i znika z pola widzenia, twoje doświadczenie zostaje uznane za wartościową naukę.
Nie potrzebujesz nosić go dłużej w sobie. Kiedy tak znika z pola widzenia, opuść ramiona, a kiedy opuszczasz ramiona, sprowadzasz pełną miłości, czystą, jasną energię do swojego serca. Poczuj, jak lśniąca, pełna miłości energia wpływa do twojego serca i wypełnia cię szczęściem, radością i współczuciem. Zrób to samo z kolejnym balonikiem. Wyjmij kolejny balonik ze swojej skrzyni przemiany energii i wypuść go do nieba, unosząc ramiona. Patrz, jak odlatuje do nieba. Potem opuść ramiona, sprowadzając do swojego serca pełną miłości, lśniącą energię. Powtórz to jeszcze raz. Wyjmij jeszcze jeden balonik ze swojej skrzyni przemiany energii i wypuść go do nieba, unosząc ramiona. Patrz, jak odlatuje do nieba.
Potem opuść ramiona, sprowadzając do swojego serca pełną miłości, lśniącą energię. Możesz to robić zawsze, kiedy tylko zechcesz. Włóż energie, które już ci nie służą do swojej skrzyni przemiany energii i poczekaj. W tym czasie relaksuj się wiedząc, że są one zabezpieczone w twojej skrzyni oraz wiedząc, że przemieniają się w baloniki, które nie mogą doczekać się, aż je uwolnisz, żeby poleciały do nieba. W ten sposób opuszczą cię na zawsze, udając się na własną eksplorację. Życz im wszystkiego dobrego. Służyły ci przez jakiś czas, lecz teraz nie są już potrzebne. Zbierz z powrotem czystą, połyskującą energię, aby odzyskać świeżą energię życiową. Pozwól tej energii całkowicie odnowić każdą część twojego ciała, umysłu, emocji i ducha. A teraz powróć do całkowicie rozbudzonej fizycznej świadomości.
Wyrażając wdzięczność odlicz od dziesięciu do jednego. Kiedy doliczę do jednego, będziesz całkowicie rozbudzony i odświeżony. Będziesz czuć się lżej niż kiedykolwiek wcześniej. Dziesięć, dziewięć, osiem, siedem, sześć, pięć, cztery, trzy, dwa, jeden, jeden, jeden. Witaj z powrotem
[18:26] - Powracamy do rzeczywistości fizycznej. Weź głęboki wdech, przeciągnij ramiona i nogi. Otwórz oczy i już jesteśmy z powrotem gotowi do kolejnego spotkania. Do też zadawania pytań, do zabierania głosu w naszym spotkaniu. A dzisiaj tematem będzie seria Explorers. Jeszcze raz do niej powrócimy po raz czwarty, aby zakończyć już ten temat. Skoro go rozpoczęliśmy, to warto dociągnąć do końca, nie pozostawiając go takiego niedomkniętego. Tak się składa, że do tej pory skończyliśmy omawiać dwadzieścia cztery tytuły.
[19:26] - A co to to Explorers jeszcze Pawle powiedz, bo jak ktoś słucha nas od teraz.
[19:33] - Mhm. Seria Explorers to są nagrania z sesji prowadzonych, sesji badawczych prowadzonych w Instytucie Monroe. Sesji, które, w których uczestniczyli wolontariusze i wchodzili, uzyskiwali odmienne stany świadomości. Byli prowadzeni przez tak zwanych monitorów, czyli osoby nadzorujące całą sesję, nie tylko przed Robertem Monroe'a i przynosili ze sobą w tych sesjach ciekawe informacje na bardzo różne tematy. Sesje te dały, tak jak przechodzimy tutaj omawiając poszczególne tytuły, to można zauważyć, że dały pomysły na wiele z obecnie prowadzonych w Instytucie programów. I rzeczywiście te programy, które się odbywają, jak chociażby Guidelines, czy ten najsłynniejszy Gateway Voyage, czyli wędrówka przez bramę, czerpią z odkryć, jakich dokonali właśnie ci eksploratorzy pod wodzą Roberta Monroe'a. Na przykład w programie Gateway Voyage każdy z uczestników dostaje taką kartkę z rozpisaną czy rozrysowaną kosmologią Miranona. Co prawda bez jakiegoś przewodnika na ten temat, w sensie jakiegoś, jakiejś broszury, która by opisywała co tam na tej grafice się znajduje. Ale sięgając właśnie do serii Explorers, do nagrań, które już omawialiśmy na naszym pierwszym spotkaniu, można znaleźć wyjaśnienie w szczegółach co ta grafika przedstawia. Także Dominik może potwierdzić też taką grafikę dostał, kiedy byliśmy w Instytucie.
[21:58] - Tak. I ogólnie można znaleźć tam inspirację do wielu różnych rzeczy. Tak jakby tak w sensie.
[22:04] - Tak. No, chociażby taka rzecz, o której często się wspomina, jak afirmacja otwarcia wrót, którą być może znacie na pewno osoby, które czytały książki Roberta Monroe'a z nią się zetknęły, bo ta afirmacja tam się w książkach pojawia. To jest ta afirmacja: jestem czymś więcej niż fizycznym ciałem. I w momencie, kiedy ona się pojawiła w trakcie tych eksploracji, całkowicie zmieniła jakość tych doświadczeń. Wcześniej badacze zmagali się z taką eksploracją, powiedziałbym pustki czy jakichś takich obszarów, które no niewiele przynosiły. Wydawało się, że nic, nic nie ma, że niewiele da się uzyskać informacji od momentu wprowadzenia tej afirmacji, w której jest odwołanie do te, do tego, jaka jest intencja w ogóle tego typu doświadczeń, odwołanie do pomocy istot wspierających. Od tego momentu odwróciły się kompletnie proporcje i o ile wcześniej jedno na dziesięć osób przynosiło jakieś informacje, no to po wprowadzeniu tej afirmacji proporcja się kompletnie odwróciła. Dziewięć na dziesięć przynosiło właśnie te niezwykłe wieści.
[23:41] - Także bardzo fajnie to pokazuje jak ważna jest racja, jak ważna jest intencja. A dla mnie jeszcze dodatkowo ja bym jeszcze powiedział, jak duże znaczenie ma w ogóle świadomość. Takie określenie celu. Po co? Po co coś robimy? Kim jesteśmy? Takie nakreślenie tła, określenie siebie w tej konkretnej rzeczywistości.
[24:10] - No i teraz ta afirmacja jest taką częścią nieodłączną. Każde ćwiczenie w trakcie wszystkich programów zaczyna się od tej właśnie medytacji, od tej afirmacji.I to, co Dominik powiedział jasno określamy wówczas siebie, określamy cel, co chcemy osiągnąć. No i to znacząco wpływa na efekt. Kolejne nagrania, kolejne materiały z tej serii Explorers. Dzisiaj przedstawię kolejne osiem. Tak się składa, że zaczynają one jakby nowy rozdział. Poprzednie dwadzieścia cztery były prowadzone przez pierwszą grupę badawczą przez Roberta Monroe'a. Pochodzą z pierwszego okresu i nagranie dwudzieste czwarte, którym kończyliśmy poprzednim razem. Ono podsumowuje generalnie całą serię dokonania grupy badawczej. Omawia, w jaki sposób to się odbywało, jakich odkryć dokonano, w jaki sposób komunikowano się z bytami duchowymi.
Mówi o roli przewodników, o doświadczeniach związanych z reinkarnacją, przyszłości, przeszłości i tak dalej, i tak dalej. O naturze, naturze miłości i nienawiści. To sobie już omawialiśmy poprzednim razem. I może to być nawet całkiem dobre nagranie, dobre ćwiczenie, dobre materiał do rozpoczęcia pracy czy eksplorowania serii Explorers, bo daje pogląd, jakiego rodzaju tematy były poruszane, w jaki sposób były omawiane. Natomiast nagranie dwudzieste piąte już należy do drugiej serii, do grupy drugiej serii badawczej prowadzonych w latach osiemdziesiątych. Można tam znaleźć takie informacje, nawet kiedy te nagrania niektóre się odbywały. Osiemdziesiąty czwarty rok na przykład. Znalazłem taką informację i takim pierwszym z tej części nagraniem jest bardzo ciekawa sesja dotycząca znaczenia form myślowych. W jaki sposób myśli mogą się manifestować, wpływać na otaczających ludzi, jak i na nas samych. Bardzo ważna rzecz, bardzo też inspirująca i dająca wiele takich ciekawych wskazówek dotyczących tego, w jaki sposób funkcjonować w tej rzeczywistości.
Pierwszą rzeczą jest uświadomienie sobie, że każdy człowiek jest polem energetycznym, które oddziałuje z innymi energiami czy energiami innych ludzi. I kiedy ktoś wyraża słowa lub emocje, wprowadza do naszego pola energetycznego swoją energię, co wpływa na nasze myśli i na nasze ciało. To samo oczywiście dzieje się w drugą stronę. Ta wymiana może odbywać się na poziomie świadomym, jak i podświadomym, w zależności też od naszej reakcji. Gdy reagujemy automatycznie przejmujemy stan energetyczny tych osób. Czyli mówiąc już tak bardzo przykładowo, gdy ktoś negatywnie mówi o sobie, możemy nieświadomie się z tą osobą zgodzić. Zgodzić się z projekcją myśli tej osoby i wzmocnić stan zarówno tej osoby, jak i u siebie ten stan też zainicjować. Taki wzorzec zachowań prowadzi do tworzenia kolektywnej energii, bo zamiast jednej osoby negatywnie myślącej są już dwie. A jeżeli jest większa grupa, może się okazać, że ta większa grupa zacznie rezonować z tą energią. I jeśli ta energia będzie odpowiednio silna, może to się zamanifestować w postaci pogorszenia zdrowia bądź też jakiejś choroby.
Także warto mieć tego świadomość. I świadomie też podchodzić do kreowania i wykorzystania energii do kreowania pozytywnych zmian. Zamiast automatycznie zgadzać się z negatywną energią, możemy świadomie wybierać pozytywne myśli i komunikaty. Niby prosta rzecz, niby dużo ludzi o tym wie, a jednak tego nie robimy właśnie z automatu, poddając się oddziaływaniu, rezonansowi z negatywną energią.
[29:55] - To ja mogę ze swojego życia powiedzieć ja kiedyś tak jakby ja jestem dosyć taki analityczny, krytyczny i mam takie doświadczenie, że kiedyś lubiłem dosadnie, a teraz mniej dosadnie i no jest inna energia. To jest zupełnie inna energia, tak jakby jak się nie zostawia po sobie spustoszenia. W sensie tak dokładnie, jak się szuka pozytywnego cały czas tak? Coś się dzieje, ktoś generalnie, generalnie to trochę wygląda tak, że każdy z nas jest najlepszą wersją siebie.A to, że ktoś jest gdzieś w lesie na przykład nie wiem, no z różnymi rzeczami. No bo to tak naprawdę nie da się jednoznacznie powiedzieć, bo jeden na przykład morderca jest psychopatą, a drugi nie jest. W różny sposób jest, gdzieś odjeżdża. To, to jest zupełnie coś innego niż tak jakby to, że każdy się stara być najlepszą wersją siebie, tak? Tylko mamy różne doświadczenia.
[31:08] - Mhm. To, co powiedziałeś, że każdy z nas jest najlepszą wersją siebie, jest też bardzo fajnym punktem zaczepienia do tego, żeby wzmacniać tę myśl pozytywną, kreować rzeczywistość niezależnie od tego, jak nam powiedzmy się układa, to i tak jesteśmy najlepszą wersją siebie. I warto o tym pamiętać i warto ten pozytywny obraz podtrzymywać i wzmacniać.
[31:42] - I warto też właśnie nie wysyłać negatywnej energii, bo to nasze narodowe takie jest, że lubimy dokopać komuś. Nawet jak popełniał błędy, to on już zapłacił za te błędy. Nie wiem, ktoś się samochodem rozwalił, bo robił jakieś tam szaleństwa. No to on już swoje dostał, tak? Nie trzeba się na nim wyżywać, bo znaczy to takie powiem tak ja kiedyś tego nie rozumiałem. To takie niby proste, niby niby się kojarzy, że to czasami się w niektórych miejscach słyszy, ale to działa, że później tak jakby też nam nie wraca w taki sposób, że na mnie nas nie będą kopać, jak nam nie wyjdzie. Tak?
[32:26] - To, co tutaj mówisz, tak ujmujesz w kategoriach czysto fizycznych. Tak, często używamy takiego określenia, że wraca do nas. Natomiast jak spojrzymy, bo tutaj się ten temat też będzie później pojawiał, spojrzymy na to z perspektywy energetycznej. Wchodzimy w rezonans z taką-
[32:48] - Przyciągać będziemy ludzi, którzy są tacy jak my.
[32:51] - Dokładnie.
[32:51] - I będą nas kopać, jak nam nie wyjdzie.
[32:53] - Mhm. Dokładnie, dokładnie tak to działa. To jest rezonans. Tym, czym promieniujemy, tym się otaczamy. Do tego też jesteśmy przyciągani. Więc tutaj zdecydowanie ten przekaz w tym nagraniu o takich rzeczach mówi i też udziela bardzo takich praktycznych porad co z tym zrobić, na co zwrócić uwagi, uwagę. I czego być warto świadomym. Na przykład projekcje myślowe mogą stać się rzeczywistością, gdy wiele osób potwierdza pewne negatywne przekonanie. A nie musimy daleko tego szukać. Wystarczy się cofnąć dwa lata.
Nie, to cztery już będą cztery lata wstecz i przypomnieć sobie, jak wykreowana została rzeczywistość i jak ludzie się temu poddali i w jaki sposób.
[34:00] - Notacie padło hasło też, że świetnym przykładem jest pandemia.
[34:03] - Tak, tak, dokładnie. Zresztą wówczas, na samym początku tej pandemii mówiłem, że takie nakręcanie koncepcji o bardzo dużej śmiertelności spowoduje, że rzeczywiście to się stanie faktem. Także warto mieć świadomość, jak mocno nasze myśli, zwłaszcza kolektywne, wpływają na rzeczywistość. I tu jest bardzo rzecz też ważna, o której Explorer mówi żeby unikać negatywnych konsekwencji, warto świadomie kontrolować myśli i słowa, dobierać odpowiednio, żeby móc projektować rzeczywistość, którą chcemy stworzyć. Często się zdarza, że ludzie narzekają, że tak słabo się manifestuje rzeczywistość, że trzeba tyle czekać albo że się nie manifestuje. Natomiast kiedy sobie uświadomimy, jak wiele mamy negatywnych myśli i jak wiele w ogóle niepotrzebnych, przypadkowych myśli, wówczas możemy sobie uświadomić, co byśmy wytworzyli, gdyby się to natychmiast zaczęło manifestować.
[35:42] - Najlepszy przykład. Zupełnie inaczej, inaczej nam będzie dzień mijał, jak wstajemy rano i pierwsza rzecz trzeba wstać. Muszę. I zaczynamy. Muszę, muszę, muszę. I wydaję sobie polecenia w głowie. Muszę, bo trzeba. Bo trzeba. Tak? Ja sam z tym pracowałem i powiem szczerze w tej chwili to jest dawaj.
Kibicowanie takie kurczę, co innego zupełnie. Ale to jest taki dobry przykład właśnie dialogu wewnętrznego, na który często nie zwracamy uwagi. Tak? Mówimy sobie, że trzeba, trzeba, trzeba. No nic nie trzeba. Żyć też nie trzeba. Tak, ja tak czasami powtarzam. No to jest fundament. Każdego dnia wstajemy i podejmujemy decyzję, że wstajemy. Tak?
Fajnie to w wojsku amerykańskim o tym opowiadali. Może wojsko nie jest najlepszym przykładem, ale akurat to oni fajnie wychwycili i o tym fajnie opowiadał jeden generał. Jest taki filmik w sieci.Że, a on mówił właśnie też jeszcze rozszerzone. Mówił o satysfakcji z dnia, że pierwszą rzeczą, żołnierz robi, ścieli łóżko i ma satysfakcję, że pościelił i zaczyna dzień z satysfakcją. To też jest energia. Tak? To też jest energia. Zaczynamy w pewien sposób i przyciągamy do siebie pewne, takie sposób bycia.
[37:05] - Mhm. Tak więc to nagranie może być taką inspiracją do refleksji nad przebiegiem naszego procesu myślowego. Czemu się poddajemy? Jak kreujemy codzienność, jak kreujemy rzeczywistość? I no to od nas, od nas to zależy, jak ta rzeczywistość będzie wyglądała. Efekty tego nagrania można w zasadzie znaleźć we wszystkich programach. Najbardziej chyba w tych programach, które dotyczą kreowania rzeczywistości. Mówię o programach Instytutu Monroe'a, tak jak takich programach jak MC Kwadrat czy Prawo przyciągania. To tam zastosowanie będą miały te wskazówki właśnie z tego, z tej sesji eksploracyjnej. Kolejne.
Kolejna taśma eksploracyjna to też jest bardzo ciekawa rzecz, bo wiele osób się zastanawia albo też zazdrości tym, którzy mają wspaniałe doświadczenia. Potem na przykład biorą udział w takich sesjach w laboratorium i ich odkrycia są publikowane. Tak było przynajmniej w czas jakiś, jakiś temu. Natomiast. Nagranie dwudzieste szóste. Taśma dwudziesta szósta mówi o tym, jak wygląda proces stawania się eksploratorem. To nie jest tak, że po prostu zgłaszamy się do Instytutu. Ja chcę być eksploratorem i weźcie mnie. Każdy może zostać eksploratorem. Natomiast, żeby być skutecznym eksploratorem, wymaga to wysiłku i poświęcenia.
Te słowa może brzmią tak troszeczkę przerażająco, że wysiłek i poświęcenie. Ale rzeczywiście dla wielu osób może to być wysiłek i poświęcenie, bo potrzeba praktyki i to regularnej, która może w niektórych przypadkach zająć lata. Więc to nie jest tak, że mamy na zawołanie po kursie w Instytucie od razu wszystkie możliwości. Kurs trwa tylko sześć dni, więc tam poznajemy narzędzia, tam poznajemy, kim jesteśmy, poznajemy możliwości. No i teraz. Należy to rozwijać. Należy to praktykować, wzmacniać. Od wytrwałości zależą efekty. Dobrym przykładem na to, jak to funkcjonuje jest, czy był program Williama Gullmana OBE Intensive. Program, który trwał sześć dni i generalnie służył eksplorowaniu technik wychodzenia z ciała i w większości przypadków ogromnej większości przypadków ci, którzy przyjechali już z taką umiejętnością uzyskiwali efekty wychodzenia z ciała.
Natomiast ci, którzy liczyli na to, że tak się stanie, że program kurs im to załatwi, no mogli się przeliczyć. Natomiast sam William Gullan cały czas podkreślał, że to nie program załatwia, że umiejętność taka wymaga praktyki, codziennej praktyki, też pewnego poświęcenia, bo niektóre wymagają rzeczywiście niektóre ćwiczenia wymagają dużego samozaparcia, żeby je wykonywać codziennie w nocy na przykład albo gdzieś nad ranem. I przy takiej intensywnej, przy takim intensywnym treningu własnym, mniej więcej po miesiącu można uzyskać efekty oczekiwane, czyli wyjście z ciała. I jak się okazuje. Niewiele osób po takim warsztacie jest w stanie wytrwać ten miesiąc, a to jest tylko przecież trzydzieści dni. Trzydzieści razy powtórzyć tą praktykę. I to tak mówię o tym nie po to, żeby Was zniechęcić, tylko podkreślić rolę wytrwałości i dążenia do celu, który sobie wyznaczamy. Można zostać tym eksploratorem. Niemniej wymaga to pracy, tak jak większość innych działań, większość innych aktywności.
[42:48] - Ja tylko dodam, że tam à propos tych trzydziestu dni, to to się też wzięło z tego, że on sam był sceptykiem William Buhlman i zaczęło się jego przygoda z wychodzeniem z ciała od konsekwentnego sprawdzenia tego zjawiska. No i właśnie on przez trzydzieści dni postanowił sprawdzać i te trzydzieści dni okazały się taką ilością, gdzie według niego, jego doświadczeń każda osoba, jeśli przez trzydzieści dni codziennie spróbuje jakiejś metody wychodzenia z ciała, osiągnie efekt. A tak jakby cały czas rozmawiamy tutaj w ogóle o konsekwentności, o tak jakby byciu skupionym na celu. Ta dyscyplina to się wszędzie przewija, tak? Ja mam poczucie, że być eksploratorem to nie trzeba robić wielkich sesji, nie trzeba mieć wielkich nagrań i tak dalej. Raczej myślę, że to jest konsekwencja i ciekawość. A to też jest ważna ciekawość.
[44:07] - Tak, tak, tak. No na przykład właśnie w przypadku samego Roberta Monroe'a ciekawość była czymś, co prowadziło go i jakby ciągnęło wręcz do doświadczeń, które miał. Wciągało go w te doświadczenia. O ile dobrze pamiętam, Tom Campbell z pierwszego zespołu badawczego mówił o tym, że półtora roku zajęło im wytrenowanie się do takiego stopnia, że mogli z łatwością eksplorować te rzeczywistości. Więc te trzydzieści dni to jest bardzo taki zachęcający okres. Natomiast warto mieć świadomość, że może to trwać dłużej.
[45:01] - Warto mieć świadomość, że po pierwsze dla wielu osób to jest najcięższy stan do osiągnięcia. Dwa to jest, to jest, to jest tak jakby przełamanie pewnych wzorców, które się zgodziliśmy na siebie nałożyć, tak? Jesteśmy tu po to, żeby być tu. My się wyłamujemy trochę z tego wszystkiego, żeby doświadczyć tego. Kolejna kwestia jak się później przestanie ćwiczyć, to to nie jest tak, że zanikają te zdolności, no ale później znowu jest trochę ciężej i tak dalej. I powiem tak jak ktoś ma silne pragnienie okej, warto. Tylko znowu pamiętaj, że się wspinasz na duże drzewo i może boleć jak się spadnie, tak? W sensie warto się nie zniechęcać i warto się zastanowić, po co w ogóle tego chcemy. Bo jeśli jest takie czyste pragnienie, że faktycznie zajrzeć tam okej. Jeśli chcemy koniecznie po to, żeby pieniądze sobie dorobić nie najlepsza motywacja albo nie wiem, może być też motywacja taka, że po prostu, że się dowartościować, że się osiągnęło.
No to nie są dobre motywacje. W sensie tym bardziej że wielu, u wielu osób moim zdaniem niekoniecznie to jest najważniejsze. To jest ta retoryka Pawle, Ty często mówisz: my jesteśmy tu po to, żeby być tu, tam, tam, tam to jest wieczność i tam to bez problemu, tam wrócimy, tam. Nie ma innej opcji.
[46:48] - Dokładnie. Natomiast oczywiście i tak przede wszystkim nie otrzymamy wszystkich odpowiedzi.
[46:57] - Bo to by zepsuło takie jakby doświadczenie. Więc często jest tak, że czytamy jakiegoś Newtona, to, tamto. Zazwyczaj te, tak jakby to, co w książkach, to, to jest zobrazowanie zagadnień, a pochodzi często od ludzi, którzy właśnie już albo są starsi, gdzieś na koniec przychodzą, się interesują, albo z iluś się składa. Na przykład książki Michaela Newtona à propos regresji hipnotycznej, to tam opowiadania się składa-- jedno opowiadanie takiej osoby to jest kilka sesji, a wszystkim się wydaje, że to na jednej od razu będzie tak na bogato. Pach! No nie, może-
[47:40] - Podobnie jest w przypadku książek Roberta Monroe'a czy Bruce'a Moena. To też w większości są zapiski z kilku sesji zebrane w jedną całość.
[47:51] - Więc warto mieć to na uwadze, tą taką, rozróżnić to, co w książce jest zebrane po to, żeby pokazać od tego, że to jednak skokowo przychodzi, tu się zadzieje, tam się zadzieje.
[48:09] - Ja myślę, że dobrym przykładem wrócę znowu do, będziesz się śmiał do Miranona, ale tutaj właśnie w tej serii Explorers sesja z Miranonem pojawia się chyba cztery razy w różnych kontekstach, o różnych rzeczach on mówi, a potem podsumowanie jest w jednym dokumencie, który można znaleźć i to wygląda jako jedna całość. Natomiast te informacje były zbierane na przestrzeni dość długiego czasu przez różne osoby.
[48:40] - Już się z tego Miranona tak nie śmieję. Jak zobaczyłem w archiwum tam trochę rzeczy od tego Miranona to tak
[48:49] - Ważną, ważną był istotą dla Roberta Monroe'a. Sam pływałeś po jeziorze w instytucie, które się nazywa Jezioro Miranon.
[49:02] - I w środku też.
[49:05] - Więc tak na cześć tej istoty Robert nawet nazwał jezioro. W każdym razie wracając do tego nagrania. Oprócz tego, że nabędziemy umiejętność wchodzenia czy uzyskiwania takich odmiennych stanów świadomości, komunikowania się z innymi bytami, energiami, to ten proces też jest powiedziałbym żmudny czy jakiś taki nieoczywisty ze względu na to, że my jesteśmy przyzwyczajeni do innego sposobu komunikacji tutaj, w tym świecie między sobą. I oprócz tego, że uda nam się uzyskiwać te stany, o których mówimy, to jeszcze przychodzi później etap uczenia się komunikacji, który jest również wymagający wielu prób, wymagający zrozumienia tego, w jaki sposób to funkcjonuje, w jaki sposób się to odbywa. Z czasem-
[50:26] - Padło pytanie od Magdy czy, czy nie sądzicie, że też jest to kwestia kreacji związanej z wyobraźnią, możliwościami indywidualnego umysłu? Tylko w którym momencie to było mówione?
[50:41] - Nie wiem. No na pewno wyobraźnia jest istotnym czynnikiem, bo jest to narzędzie, którym się posługujemy i możliwości indywidualne jak najbardziej. Tutaj Dominik o tym też mówił. Podawaliśmy te przykłady trzydzieści dni, półtora roku.
[51:00] - Zaczynamy od tego, co my o sobie myślimy. To, to no bo to tak się mówi, tak się mówi potocznie à propos wyobrażania sobie. Natomiast my sami siebie tworzymy tak naprawdę w swoich oczach i oczach innych. I później ta energia od nas bije. Więc warto, warto mieć tak jakby, znaczy warto w ogóle w to wejść. Tylko to nie jest łatwe. To takie. No, to jest dłuższy temat, po prostu trzeba długo. To się nigdy nie kończy.
[51:33] - Mhm. I tutaj ważna rzecz, o której już mówiliśmy cierpliwość i wytrwałość. Znowu się pojawia ten temat, że jest to ważne, że żeby się nie zniechęcać. Warto też-
[51:50] - Robić notatki.
[51:52] - Tak robić notatki, ale warto od czasu do czasu sięgnąć do jakiegoś źródła inspiracji. No na przykład wziąć udział w jakimś warsztacie na przykład z tego względu, że czasem po prostu staje się przed ścianą i nie wiadomo, co dalej. Brakuje tego impulsu, jakiejś wskazówki. I nie chodzi o to, żeby tam, że warsztat nam rozwiąże wszystkie problemy. To może być po prostu właśnie ten jeden impuls, jedna drobna rzecz, która pchnie dalej.
[52:26] - Ludzie, którzy dadzą nam inspirację. Ja już też wspominałem, bo mam taką obserwację z Pawła warsztatów, że każdy warsztat jest inny i naprawdę z perspektywy tak jak jestem osobą, że tak powiem, trochę towarzyszącą obok Pawła w tym momencie, to z tej perspektywy naprawdę to widać. Moja partnerka była na tych, na warsztatach, to no zupełnie inni ludzie tam przyjechali. W sensie właśnie tak, tacy, którzy rezonują z nią. To niesamowite jest. W sensie to faktycznie tak działa. To nie jest takie puste gadanie.
[53:14] - Mhm.
[53:14] - Ja też byłem na, powtarzałem warsztaty u Pawła. I no ciekawe osoby, naprawdę parę rzeczy takich się zadziało wokół tego, że kogoś poznałem.
[53:30] - Mhm. To, to, to się zgadza, to potwierdzam. Każdy warsztat jest inny, mimo że jakby pomysł jest na zajęcia ten sam. Zawsze mamy te same ćwiczenia, ale za każdym razem my jesteśmy też inni, więc chociażby już z tego powodu warsztat będzie inny, inaczej będzie odbierany. Są inne osoby. Trener jest inny, no bo tak samo trener się rozwija jak uczestnicy.
[54:06] - I trener też. Co może zupełnie mieć inny stan. Też tak jakby to zależy tak jakby od wyspania, od różnych rzeczy. No.
[54:19] - Także, no to, to i te wszystkie elementy również łączą się z tym tematem eksploracji opisanym na taśmie dwudziestej szóstej.
[54:32] - A tak do mnie jeszcze przyszło, bo już mi tak rezonuje w głowie, a ja nie mam pieniędzy i w ogóle. Tak tylko taką przykładową odpowiedź dam. Nie ma pieniędzy, to może warsztat nie jest tą najważniejszą ścieżką. Może warto włączyć rutynę i się skupić na tym, żeby dokręcić, żeby trochę pieniędzy było?Czy coś albo popracować z tym i to się wszystko jakoś tam poukłada, tak? W sensie nie skupiać się. Najgorsze, co można zrobić, to się skupić, zablokować na tej informacji, tak?
[55:05] - Mhm. A z drugiej strony to podajesz jeden, jedno z możliwości rozwiązania tego. Inna możliwość to akurat się w tym roku zdarzyło, kiedy wysłałem informację o pierwszych, o pierwszym wyjeździe na pływanie z delfinami, które miało być w czerwcu. Jeden z uczestników warsztatów stwierdził: "O, właściwie to ja myślałem, że już nie mam, nie mam marzeń. Okazało się, że jest. Że jest. Bardzo chcę pojechać na delfiny, ale nie mam pieniędzy. Nieważne, że nie mam pieniędzy. Skądś się znajdą. Jadę.
Muszę pojechać". I co ciekawe, w ogóle nie skupiał się na tym, że tych pieniędzy nie ma. Tak bardzo chciał, że w ciągu dwóch dni okazało się, że zupełnie niespodziewanie rozwiązała się sprawa, o której całkowicie zapomniał miesiące wcześniej i napłynęła gotówka w takiej ilości, że bez problemu mógł sobie pozwolić na wyjazd. Także może to brzmi tak fantastycznie, no ale to jest ta siła manifestacji, siła kreacji, o której z kolei było w poprzednim nagraniu, w poprzedniej taśmie.
[56:35] - No jak jechaliśmy do Stanów, to też ja miałem taką trochę blokadę na tle pieniędzy. No też mówiliśmy przecież, że w 2019 razem jechaliśmy do Instytutu i Paweł zadzwonił: "Jedziesz?" Ja, a ja mu opowiedziałem standardową bajkę, którą opowiadałem właśnie miałem jakoś tak jakby wyrytą w głowie. No chciałbym, tutaj wiesz, takie jakby pieniądze to czas. Tutaj tyle rzeczy, tyle, tyle obowiązków mam. I tak opowiedziałem. I powiedziałem skończyliśmy. Paweł: "No okej, skończyliśmy". Ja tak po tych wszystkich warsztatach, po tym wszystkim tak siedzę i tak. No to jest ten moment zmiany właśnie, nie? W sensie-
[57:25] - Mhm.
[57:25] - Tego skupienia się na tym. Chcesz jechać, to jedź, a nie tam, kurde. I no pamiętam-
[57:32] - Mhm.
[57:32] - Który nie wiem, chyba dwie godziny później zadzwoniłem do Ciebie.
[57:35] - Tak. Jakoś tak. No to jest właśnie to. W tym momencie mamy taką sytuację, gdzie rzeczywiście nasz intelekt podpowiada: ach, jest tyle przeszkód, nie mam pieniędzy, nie mam czasu, a tu coś tam, a coś tam, a coś tam. I zupełnie nie zwracamy uwagi na to, co głęboko w sobie czujemy. I w momencie, jak damy dojść do głosu temu pragnieniu, temu odczuciu, tak jak w przypadku tego uczestnika, który na delfiny pojechał tak samo, jak w Twoim przypadku, tak? Że no poczułeś, że, że to jest tak, że to jest ten moment, że chcesz jechać i nieważne, co się stanie, jadę, tak?
[58:22] - Tak. Znaczy ja pamiętam, że zaczęło się od stworzenia w swojej głowie przyzwolenia w ogóle na to. Doszedłem, tak jakby potrzebowałem użyć argumentów w postaci: stary, kurde, chcesz to jedź. À propos pieniędzy są kredyty, są różne rzeczy. Naprawdę. Weź sobie tutaj tak jakby ułóż jakiś plan, plan B i w ogóle i tyle. Jedź no. No i tak się to zaczęło. Takie odblokowywanie po trochu. Nie musiałem kredytów brać.
[58:56] - No, natomiast kiedy wybierałem się do Instytutu Monroe'a po raz pierwszy w '97 roku, no to potrzebny był kredyt.
[59:07] - No tak, ale tak.
[59:09] - Wtedy, wtedy kurs kosztował tysiąc pięćset dolarów. Ja zarabiałem sześćset złotych, więc-
[59:16] - Czekaj, policzę, ile lat miałem wtedy.
[59:20] - W każdym razie-
[59:21] - Niepełnoletni byłem jeszcze.
[59:27] - Tak. W każdym razie brakuje często tego posłuchania, posłuchania tego wewnętrznego głosu, który mówi: zrób, zrób to teraz. Chcesz i nie skupiaj się na przeciwnościach. Okej, dobrze, to tutaj Magdalena pisze, że pisze, pisze o bardzo podobnej sytuacji. Bardzo chciała rozpocząć naukę w szkole trenerów oddechu. Nie było jej na to kompletnie stać, ale powiedziała sobie: muszę tam być, to jest moje. Czuję to. I tak się stało. Po prostu.
[01:00:22] - Mamy też jeszcze wyżej jedną dłuższą historię. To jakby co.
[01:00:29] - Mhm. Rzeczywiście tak, bo tutaj widziałem tylko tą-
[01:00:33] - Tak, jest prośba o ocenę, o ocenę doświadczenia.
[01:00:37] - No my generalnie nie zajmujemy się ocenianiem.
[01:00:42] - Takie co to mogło być jest na końcu, nie?
[01:00:45] - Wiesz co, ja powiem tak może Dominik przeczytaj to i tam przygotuj odpowiedź, a ja tutaj powiem o następnym-Nagraniu. Dobra. O następnej, yy, sesji. Yy, kolejna, yy, może być, yy, czymś, yy, niezwykłym, wielkim, yy, odkryciem dla wielu osób, yy, bo jest to sesja, yy, przedstawiająca wgląd na temat pochodzenia ludzkości i jej wczesnego rozwoju z perspektywy eksploratora, który bada prehistoryczne warunki życia i ewolucję człowieka. Yy, tę sesję akurat prowadzi Robert Monroeeeeeeee i, yy, eksplorator, yy, opisuje, mm, takie, yy, istoty, które różniły się od, yy, od współczesnych ludzi. Yy, były to istoty żyjące blisko wody. Posiadały nawet, yy, błony pławne między, między palcami. Także zdecydowanie inaczej to funkcjonuje. Yy, w każdym razie podłączony do, yy, źródła informacji eksplorator był, yy, w stanie jakby prześledzić przebieg, yy, wczesnych dziejów ludzkości. Yy, i, yy, od początku oni byli jakby, mm, mentalnie podobni do współczesnych ludzi.
Oczywiście, yy, z czasem się jeszcze bardziej rozwinęli do tej postaci, którą, yy, obecnie prezentujemy, natomiast, yy, fizycznie, tak jak mówiłem, yy, nieco się różnili, chociażby właśnie z tego względu na to, że mieli te, yy, błony, mm, między palcami. Yy, i, yy, bardzo ciekawą rzecz, którą tutaj, yy, ten eksplorator przynosi, to taka, że, yy, geneza człowieka z-- genezę człowieka można przedstawić jako proces sadzenia, yy, nasion przy-- życia przez tajemnicze byty lub siły, które pozostają poza bezpośrednim zrozumieniem. Yy, i to jest taka sugestia, że rzucie-- życie ludzkie mogło być w pewnym sensie zasiane przez wyższe inteligencje. Yy, co, no, może tutaj budzić pewne takie, yy, kontrowersje albo dodawać jakiś taki metafizyczny wymiar do narracji. Yy, w każdym razie, mm, dalej są opisane, yy, opisany jest rozwój struktury społecznej, powstawanie narzędzi, rytuałów, organizacji społecznych i tak dalej, i tak dalej. Przechodzenie do bardziej złożonych, yy, cywilizacji. Yy, także myślę, że tu może być to kolejna bardzo ciekawa perspektywa na to, yy, jak wyglądały początki ludzkości, czym są, czym jest ludzkość, yy, skąd się wzięła. Yy, troszeczkę może zmienić też, yy, nasze wyobrażenie na temat, yy, tego, co, yy, wiemy, yy, z oficjalnej nauki. Kolejne, yy, nagranie. Kolejna, yy, sesja jest poświęcona, yy, zbiorowej, yy, świadomości i jedności wszechświata.
Yy, ta, yy, dyskusja z kolei obejmuje teorię wielkiego wybuchu, yy, czas, zbiorowy wszechświat i uniwersalny umysł. Czyli też, yy, tematy takie, mm, no mocno powiedziałbym skomplikowane. Oczywiście przedstawione w formie takiej, którą jesteśmy w stanie, yy, zrozumieć. Tutaj też są takie odniesienia do tego, że, yy, jest to taka uproszczona, yy, forma, która jest dla nas, yy, akceptowalna. Yy, i, mm, eksplorator przedstawia ideę, że świadomość zbiorowa działa jak uniwersalny zbiornik wiedzy, w którym znajdują się wszystkie myśli, doświadczenia i idee, zarówno przeszłe, jak i te, które dopiero się pojawią. Yy, jest to uniwersalne pole wiedzy, określane czasem jako uniwersalny umysł i, yy, zawiera wszystkie możliwe koncepcje, które jednostki mogą odkrywać, w miarę jak osiągają odpowiedni poziom energetyczny i odpowiedni poziom świadomości. A jest to bardzo ciekawe, yy, spojrzenie, mm, i w-- no nie bę-nie będę tego komentował, bo to, yy, każdy z was, yy, może wnioski sobie, yy, sam, yy, wyciągnąć. Yy, i, ym, odniesienie do, mm, teorii wielkiego wybuchu, bo tutaj też to miało miejsce, yy, jest takie, że nie był to proces, yy, nie było to zdarzenie jednorazowe. Jest to raczej proces, yy, który był ekspansją światła i, yy, energii. YyKtóra dawała możliwości rozwoju świadomości w nieskończoność.
I przepraszam. Dalej. Ta, to spotkanie czy ten przekaz mówi o tym, że zarówno nasze doświadczenia tej rzeczywistości fizycznej, jak i sny są równoważnymi rzeczywistościami. Jedno z drugim się łączy i przeplata. Także rzeczywistość snów staje się rzeczywistością pamięci ludzkości. W związku z tym takie mity jak o potopie czy smoki mogą mieć korzenie w rzeczywistych wydarzeniach, jak i zbiorowej pamięci ludzkości. Także to ciężko jest nawet rozdzielić, co było, w której rzeczywistości. To dosyć ciekawa koncepcja, ciekawy przekaz. I co jest dosyć istotne, to też rzuca światło na to, kim jesteśmy, jak możemy to wykorzystać. Podczas snu człowiek podróżuje poza ciało fizyczne, mając dostęp do właśnie tej świadomości zbiorowej, czyli do tych wszystkich zasobów pamięci, o których przed chwilą wspominałem.
I to, co spotykamy w snach, jest często rozumiane przez symbole, które nasz umysł tłumaczy na obrazy. Dlatego senna rzeczywistość może różnić się tak od rzeczywistości fizycznej. No i wracamy znowu do tego, że w miarę rozwoju nas, podnoszenia naszych wibracji, naszej świadomości jest to dla nas bardziej zrozumiałe. Jesteśmy w stanie sięgnąć do większych zasobów i przyjąć większą dawkę informacji, która będzie dla nas zrozumiała, niezależnie od tego, w jakiej formie będzie podawana, jak bardzo będzie symboliczna. Okej. Czy masz Dominik jakiś komentarz do tego?
[01:09:45] - Nie, bo ja się trochę chwilę skupiłem na odpisaniu.
[01:09:48] - Dobra.
[01:09:49] - Chciałeś? Odpisałem.
[01:09:51] - Dzięki. No właśnie widzę, że tutaj jest długa, długa odpowiedź. Bardzo dzięki. Bardzo dziękuję. Kolejna taśma. Zbliżamy się już powolutku do końca. Dwudziesta dziewiąta. Dyskusja przyjaciół. Nazwa grupy energetycznej, która komunikuje się przez eksploratora na temat idei, że świadomość każdego indywidualnego człowieka jest pokryta niezliczonymi aspektami, które składają się na osobow, na osobowość i cechy emocjonalne jednostki. Kolejny.
Kolejna perspektywa na to, z czego my się składamy, z czego składa się nasza osobowość. I wynika z tego materiału, że nasze, na nasze. Na naszą osobowość, na naszą, na nasze emocje składają się pewne aspekty, które są energiami wpływającymi na nas, na nas samych. Te aspekty tworzą się i rozwijają w oparciu o myśli i doświadczenia, które istnieją od początku ludzkości. I kiedy jednostka umiera, jej aspekty zostają wchłonięte do puli energii Ziemi i są używane przez innych. Stąd też można wyciągnąć ciekawe wnioski dotyczące tego, skąd się biorą określone zachowania. Nawet u nas samych, mimo że wydaje nam się, że nie jesteśmy tacy czy inni. Otóż wpływ na to mają aspekty nas samych i tworzą one różne typy osobowości w jednostce, pozwalając na pełne wyrażenie się tej jednostki w rzeczywistości fizycznej. I na przykład takie aspekty wewnętrzne, które podaje eksploratorka, bo akurat ona w tym doświadczeniu brała udział, wyróżniła takie aspekty swojej osobowości jak Super Dziewczyna, Siostra Teresa i Doktor Filozofii. No i teraz sobie możecie już dopisać, jaką rolę każda z tych osobowości będzie miała.
Super dziewczyna no to jak można się domyśleć będzie tego typu właśnie dziewczyną. Siostra Teresa reprezentuje miłość i duchowość, a doktor filozofii dąży do zrozumienia filozoficznego. I takie aspekty mogą się po prostu manifestować silniej bądź słabiej, w zależności od różnych sytuacji życiowych, w którym, w których się znajdujemy. I celem tego jest nauka rozpoznawaniaI pracy z aspektami, aby móc je zintegrować i w pełni wykorzystać ich energię w codziennym życiu. Także jest to dość istotny element, bo w ten sposób wzbogacamy siebie, wzbogacamy swoje własne doświadczenie. Kolejne nagranie to jest nagranie dotyczące rozwoju obszaru rozwoju osobistego. W którym jest omawiana koncepcja czasu i radzenie sobie z procesem starzenia się. Bardzo ciekawa rzecz, również inspirująca do tego, w jaki sposób podejść do tego, z czym każdy z nas się mierzy. Dodatkowo jest tutaj badanie tematu channelingu. Rzecz bardzo ciekawa, pokazująca, w jaki sposób warto podchodzić do channelingu.
Na co warto zwrócić uwagę. I tutaj jak najbardziej z tymi tezami się zgadzam, bo również takie są moje doświadczenia, że w przypadku channelingu to mamy tutaj do czynienia z jakby wpływaniem osoby channelującej na efekty, na ten przekaz, ponieważ oddziaływanie przekonań tej osoby ma tutaj znaczenie, gdyż ona rezonuje z pewnymi treściami, które w channelingu są zawarte, więc channeling zazwyczaj jest zabarwiony wiedzą, rozumieniem rzeczywistości przez osobę channelującą. Także warto o tym pamiętać. Trzydzieste pierwsze, przedostatnie nagranie. Byty, strumienie energii i usługi informacyjne. Każdy z nas, to też wiąże się z tym channelingiem, o którym mówiłem, że w channelingu nie zawsze też występuje jednolity byt. Czasami jest to zbiór energii i informacji bez tożsamości. Natomiast my jako ludzie mamy tendencję do nazywania rzeczy, do klasyfikowania i nadajemy pewne cechy tym strumieniom energii, przez co narzucamy pewne interpretacje, pewne, pewne rozumienie tej rzeczywistości. Zawężamy też w wielu przypadkach przekaz, jaki niesie taki neutralny, powiedziałbym, strumień energii, do którego akurat jest w danym momencie dostęp. I te strumienie nie zawsze, tu jeszcze raz podkreślę, nie zawsze mają postać osoby czy istoty.
To właśnie osoba channelująca często to robi. I otwartość umysłu i intencja pozwalają przyciągnąć określone strumienie informacyjne zgodne z osobistymi zainteresowaniami i intencjami. Generalnie eksploratorka twierdzi, że każdy człowiek ma zdolność odbierania strumieni energii, które zawierają informacje z różnych miejsc i różnych poziomów czasoprzestrzeni. Być może nawet sami doświadczyliście takich sytuacji, kiedy coś u was się pojawiły, jakieś myśli, jakieś przekazy, jakieś koncepcje w całości, które odebraliście. To właśnie było podłączenie się do tych strumieni energii. Czasem to lekceważymy, często też staramy się racjonalizować. Przypisujemy takie sytuacje kreatywnemu działaniu naszego mózgu. Natomiast no, mając w świadomości to, co wcześniej też już było powiedziane na temat rezonansu, jeżeli rezonujemy z jakąś ideą, jakąś koncepcją, to taką, taki strumień informacji, taki strumień energii jesteśmy w stanie przyciągnąć albo jesteśmy do niego przyciągnięci. Tak tutaj jeszcze raz to powtórzę, że przypisanie nazw i identyfikacji powoduje, że informacje zdają się bardziej zabarwione przez oczekiwania i przekonania osoby channelującej. I tu właśnie jest rola tych osób channelujących, żeby unikać takich sytuacji, otwierać się na wszelkie nieoczekiwane informacje, nieoczekiwane zdarzenia.
EeeI stopniowe uwalnianie się od tych przekonań będzie oczywiście prowadziło do tego, że ten przekaz będzie bardziej wiarygodny. Okej, to myślę, że tyle, jeśli chodzi o channeling, o strumienie energii. Warto też być otwartym na różne strumienie energii i informacji, dlatego, że w ten sposób poszerzamy swoją percepcję, stajemy się bardziej otwarci i uwalniamy się od tych przekonań, które mogą zaciemniać nam obraz. A kiedy to robimy, to z kolei jeszcze bardziej otwieramy się na dopływ informacji i tworzy się takie sprzężenie zwrotne, które nam pomaga lepiej zrozumieć informacje, które otrzymujemy. I tu ostatnie nagranie z serii Explorers. Poszukiwanie osobistego przewodnictwa. Wiele z tych rzeczy, o których tutaj jest mówione w tym nagraniu, znalazło zastosowanie w programie Instytutu Monroe Guidelines, czyli przewodnictwo. I znowu mamy tutaj taki temat pokrewny trochę z channelingiem, bo wewnętrzne przewodnictwo i zrozumienie jest w pewnym sensie podłączeniem się do takiego strumienia informacji. I możemy to nazywać właśnie połączeniem z naszą własną intuicją czy z przewodnikami duchowymi. W każdym razie jednym z celów Instytutu Monroe'a jest rozwijanie relacji z tym wewnętrznym przewodnictwem i niekoniecznie stawanie się medium.
Chociaż są i takie programy w Instytucie Monroe'a właśnie, żeby szkolić się w byciu medium. W tym nagraniu jest channeling z istotą o imieniu Alfonso, który przekazuje uczestnikowi wglądy na temat harmonii i wibracji, ponieważ był muzykiem i tłumaczy, że każda jednostka emituje swoje unikalne melodie i kolory, co jest kluczowe w procesie wzajemnego dostrajania się. To bardzo dobrze akurat tłumaczy właśnie zarówno kolory, jak i wibracje. Ten proces dostrajania, zmiany wibracji, podnoszenia wibracji, zmiany częstotliwości. Podnoszenie osobistej wibracji jednostki to jest dość istotny przekaz tutaj. Podnoszenie osobistej wibracji jednostki wpływa na całą świadomość zbiorową, przyczyniając się do podniesienia wibracji w innych wymiarach również. Co jest w zasadzie logiczne, tak? Jest zupełnie logiczne, ale często o tym zapominamy.
[01:23:23] - To jest to. To jest taki film był w nagraniu o tym, że dążymy do tego, żeby podnieść wibracje jednego procenta ludności Ziemi, tak? Coś takiego.
[01:23:36] - Mhm, mhm.
[01:23:36] - A później już następuje reakcja łańcuchowa.
[01:23:41] - No nawet-
[01:23:42] - Łańcuchowo wpływać na wszystkich.
[01:23:44] - Nawet mniej, bo ten jeden procent to jest dość dużo ludzi. Natomiast Instytut właśnie dąży do tego, żeby dotrzeć do tego jednego procenta ludzi i świadomość zmienić. Bardzo ciekawa rzecz, która, która też może być wskazówką i inspiracją do tego, co robimy, w jaki sposób funkcjonujemy, w jaki sposób się z tym wewnętrznym przewodnictwem staramy połączyć. Istotne jest skupienie czy scentrowanie naszej własnej energii, żeby jej nie rozpraszać, żeby ją jakby nie tyle zamknąć, co no właśnie skupić, zagęścić, można tak powiedzieć. Co robione w sposób świadomy chroni jednostkę przed energiami niższej wibracji i otwiera na odbiór czystszego przewodnictwa. Warto o tym pamiętać, bo kiedy nie jesteśmy tacy sfokusowani, nie jesteśmy scentrowani, to możemy przyciągać niechciane energie i to wówczas powoduje, że mamy nieciekawe doświadczenia. Kiedy nie skupiamy tej energii naszej własnej wysokiej wibracji, do głosu mogą dochodzić takieWibracje naszych przekonań, naszych lęków, które na zasadzie rezonansu przyciągają nas do jakichś takich negatywnych czy niskich wibracji, bądź też te wibracje do nas przyciągają i stąd się potem biorą często takie nieprzyjemne doświadczenia. Więc skupienie na własnej energii i jej zagęszczenie, sfokusowanie jest istotne.
[01:25:56] - Tak mi przyszło do głowy to, że to tak jak, tak jak Bruce w książce Bruce'a Moena było à propos czy to Bruce Moen był, czy kto inny à propos alkoholu i tego, że jak ktoś jest w stanie upojenia, to, to są dusze, które czy też istoty, które tam cały czas no nie, już nie pamiętam dlaczego nie mają pełne doświadczenie życia na ziemi, tylko po prostu siedzą i czyhają, żeby chociaż odrobinkę poczuć to ciało. Bo jak? Bo jak ktoś jest w stanie upojenia, to, to łatwo właśnie w jakiś tam sposób można się troszeczkę podłączyć czy poczuć to, co ta osoba czuje mając, mając tak.
[01:26:46] - Tak, alkohol generalnie obniża wibracje. Do tego w momencie, kiedy świadomość naszą osłabia, wyłącza, no to nie jesteśmy w stanie jej skupić, skoncentrować, zagęścić tę energię. Dajemy łatwy dostęp.
[01:27:01] - Jesteśmy rozproszeni i wtedy ktoś może nawet do tego stopnia, że może się, tam nie było, tam nie była określona intencja. Te dusze, z tego, co pamiętam, one chciały poczuć, jak to jest mieć ciało. Coś w tym stylu. Czyli, czyli niekoniecznie jakieś opętanie. Nie, nie, nie, nie, nie, nie, to nie tędy droga. Tylko bardziej chodziło właśnie o to. Zresztą to się łączy z innymi informacjami, że wcale nie tak łatwo o takie doświadczenie na tej ziemi. My tutaj myślimy sobie, że o, już koniec, nigdy nie wrócę, a to właśnie ciężko się tu dostać, a łatwo wyjść. Znaczy tak żartem mówiąc. No więc ja moim zdaniem to tam rozproszenie też gra dużą rolę.
[01:27:49] - Tak, tak, tak, zdecydowanie.
[01:27:51] - À propos alkoholu i tego to też jest ciekawostka, że się ludzie potrafią pod, niektórzy pod wpływem alkoholu zmienić. To też jest tutaj ciekawy motyw.
[01:27:59] - Zresztą to taka ciekawostka. Alkohol jest to słowo pochodzące z języka arabskiego i oznacza ni mniej, ni więcej co porywacz dusz. Także bardzo ciekawe ma znaczenie w tamtej kulturze. Natomiast jeszcze tak wracając do tego, co mówiłeś o tym poczuciu przez te istoty, które jakby utraciły swoje życie, nie mają możliwości doświadczania w formie fizycznej, tęsknią za tym życiem. Bardzo dobrze to było pokazane w filmie Uwierz w ducha z Patrickiem Swayze i Whoopi Goldberg. Tam był ten jeden duch mieszkający w metrze i tak bardzo tęsknił za zapaleniem papierosa. Właśnie takie, takie, takie tęsknoty mogą przyciągać te istoty do tego świata fizycznego po to, żeby jeszcze raz się zaciągnąć, żeby jeszcze raz tego kielicha wychylić albo coś innego zrobić.
[01:29:20] - Ale to też warto zwrócić uwagę, że zazwyczaj to pętle, jakieś przekonania nas trzymają później właśnie. No bo z tym papierosem to no nałóg, tak? W sensie aczkolwiek, aczkolwiek tam, tam są inne doświadczenia, tak? Dlatego wszyscy, dlatego tutaj są unikatowe, tak? W sensie no.
[01:29:47] - No właśnie tutaj wracamy do tego, o czym też już wspomniałeś wcześniej, że my tutaj doświadczamy rzeczywistości fizycznej i żeby jej doświadczać, jesteśmy wyposażeni w pięć fizycznych zmysłów.
[01:30:02] - I ciało.
[01:30:03] - Tak, ciało. Natomiast w momencie, kiedy eksplorujemy rzeczywistość niefizyczną, to nie mamy takich możliwości. Oczywiście eksplorujemy ją, posługując się zmysłami tam dostępnymi, natomiast no nie da się eksplorować rzeczywistości fizycznej wówczas w pełni tak, jak my to robimy, będąc w pełni przytomnymi.
[01:30:36] - Tak, to też właśnie często ludzie zapominają i z tym podglądaniem to tak właśnie jest, że to takie podglądanie. A żona Roberta Monroe'a przyszła do Bruce'a Moena, jak ten z Monroem siedział i coś robił, ale akurat w danej chwili w toalecie był i chyba siku robił, a ona do niego przyszła i się zdziwiła. A już zapomniała. Tak, tam była taka scena.
[01:31:03] - Była scena, tak. Już wtedy sobie Bruce uświadomił właśnie, że-
[01:31:09] - Nie ma znaczenia.
[01:31:10] - No tak, z jednej strony nie ma znaczenia, a z drugiej strony ta przestrzeń niefizyczna nie ma takich ograniczeń jak my tutaj. Tak że jak się zamkniemy w toalecie, to już nikt nie, nie wejdzie. Chyba że siłą.
[01:31:26] - No ale to tak jakby ogólnie informacja jest taka: nigdy nie jesteś sam.No ale to doświadczenie jest twoje i to doświadczenie jest tylko twoje. A to, że tam jakieś istoty, twoje, twoje zespół, twoich przewodników, twoje wyższe ja i tak dalej podziwia w całości, włącznie ze swoimi myślami. To ja nie ma co się tym przejmować. To tylko to są tylko lęki takie nasze, które, które nadają temu znaczenie. I znowu, i znowu dochodzimy do tego nadawania znaczenia i skupienia. Tamci niech se robią swoje, my robimy tu swoje, tak? Warto, warto w ten sposób to dzielić i no i być wolny, bo to mam poczucie, że to jest taki kamień u nogi. Może takie przekonanie.
[01:32:20] - Zamykając temat warsztat Guidelines, czyli przewodnictwo pokazuje różne aspekty tego, w jaki sposób to przewodnictwo możemy uzyskiwać. Tutaj w tym nagraniu są wymienione różne formy. Może to być dźwiękowe, wizualne, sensoryczne. Przy czym jest to bardzo takie ogólne określenie, niemniej wskazujące na to, że są to różne formy. Na jednym z programów Guidelines, na którym byłem, kiedy trenerzy zapytali o formy przewodnictwa i zaczęliśmy je spisywać, to pojawiło się ponad trzydzieści różnych form, czasami naprawdę takich zaskakujących. Było więcej tych form przewodnictwa niż uczestników na warsztatach. Także warto się otworzyć na to, że to może być w sposób nieoczekiwany nam dostępne i nie ma co racjonalizować takich rzeczy. I tym sposobem, tym sposobem dotarliśmy do ostatniego nagrania. Możemy zamknąć cykl omawiania serii Explorers. Myślę, że została ta seria dość szczegółowo tutaj przedstawiona i w jakiś sposób Was zainspiruje.
Jeśli nie do odsłuchania, to chociaż do przejrzenia transkryptu. W tej chwili te tłumacze internetowe, online'owe całkiem nieźle sobie radzą z tłumaczeniem tekstów, więc warto sięgnąć do archiwum Instytutu Monroe'a i do każdego z tych nagrań jest dołączony transkrypt. Jest zapis całego nagrania i tam można sobie w szczegółach już poczytać, poczytać zawartość każdego nagrania. Dobrze to się nagadaliśmy. Może macie jakieś pytania? Może byście chcieli coś dopowiedzieć? Może ktoś słuchał jakichś nagrań z tej serii i chciałby się podzielić swoim doświadczeniem? Tym, co odkrył, czego się dowiedział? Śmiało, śmiało. W końcu to są spotkania otwartego telefonu, a nie gadających głów.
Otwartego mikrofonu. Co ja mówię telefonu, ale telefon ma mikrofon, więc jesteśmy w domu.
[01:35:49] - Wszyscy wiedzą, o co chodzi.
[01:35:50] - Wszyscy wiedzą, o co chodzi.
[01:35:52] - To jest niegroźna zmiana słowa. Są groźniejsze.
[01:36:11] - Okej, skoro nie ma chętnych do zabrania głosu, to też nie będziemy rozpoczynać żadnego nowego tematu. Tym bardziej że już tutaj jesteśmy ponad półtorej godziny. Więc akurat to jest taki dobry czas, żeby spokojnie zmierzać ku końcowi naszego spotkania i żeby nie było ono zbyt rozwlekłe. Dajcie może jakoś znać, czy przedstawienie tej serii dało wam jakąś wartość? Odezwijcie się. Może do czegoś zainspirowało? Może jakieś notatki macie? O!
[01:37:29] - Oczywiście słuchaczy Radia Paranormalium również bardzo zachęcamy do dzielenia się swoimi spostrzeżeniami.
[01:37:38] - Na obu czatach na www.paranormalium.pl oraz na YouTube. Izabela pisze, że inspiracja to pewne. Jeszcze raz zachęcam do tego, żeby sięgnąć do tych transkryptów, bo w tych nagraniach jest oczywiście znacznie więcej niż to, co zostało przedstawione w całej tej serii naszych spotkań. Mimo że to aż cztery spotkania były, to i tak to było omówione tak dość pobieżnie.
[01:38:21] - A mogę powiedzieć, że dużo szerzej i dokładniej niż w ramach Instytutu tam jest ten, jako rada robimy zupełnie inaczej. Tamte spotkania wyglądają. No, tam bardziej była rozmowa na ludzi nastawiona i nie było takiego głębokiego jakiegoś wchodzenia.
[01:38:52] - No z tego, co słyszałem, co słuchałem tych nagrań, to mogę powiedzieć tyle, że w wielu miejscach pojawiają się naprawdę takie smaczki, inspiracje, które no znikają w momencie, kiedy staramy się to streścić i przekazać w takiej dość ogólnej formie. Dlatego bardzo, bardzo zachęcam do tego, aby sięgnąć do tych nagrań. Magdalena pisze, że zaciekawił ją temat zasiania ziarna odnośnie pochodzenia człowieka i jego drogi. Tak, to jest ciekawy bardzo temat, szczególnie w kontekście tego, co opisuje Robert Monroeeeeeeee na temat całą historię, na temat luszwu. W jaki sposób powstawały ogrody czy też hodowle, które gdzieś tam są zarządzane po to, aby wygenerować ten, ten lusz. Więc jest to kolejna perspektywa, która bardzo dobrze się kom-, jakby komponuje z tamtym przedstawieniem, no dając oczywiście możliwość do wyciągnięcia własnych wniosków, jak to mogło przebiegać. Nie na zasadzie takiej, żeby tutaj wyciągać jakieś wnioski, czy to źle, czy to dobrze. Bardziej jako, jako ciekawostkę, jako inspirację na przykład dla rozwoju. Szczególnie że zazwyczaj przy tej historii o luszwu przypominam też drugą historię, która jest opisana w trzeciej części książek Roberta Monroe'a, a dotycząca jego wizyty w przyszłości i odwiedzenia tak zwanych nowych ludzi. Te trzy elementy właśnie opisanie pochodzenia ludzkości, historia o luszwu i odwiedziny w przyszłości bardzo ciekawie pokazują drogę ewolucji.
Jakby cel naszego funkcjonowania i tego, co możemy dzięki doświadczeniu tutaj wynieść. I jaki wkład mamy w całość rozwoju świadomości.
[01:42:02] - Ja tu tak odpowiem może słownie padło pytanie: istnieją podobne instytuty jak Newtona działające w Polsce? A ja nie wiem, czy istnieje Newtona Instytut.
[01:42:16] - Nie.
[01:42:17] - My nie jesteśmy Newtonem.
[01:42:20] - My nie jesteśmy, tak, Instytutem Newtona.
[01:42:23] - Jesteśmy Monroe'em.
[01:42:24] - Być może chodziło właśnie o Instytut Monroe.
[01:42:27] - No właśnie tak z konstrukcji wynika. Ale Instytut. Co to jest instytut? Tak jakby. Tak naprawdę to Monroe Institute to jest unikat na skalę świata i najstarsza jednostka badawcza. Monroe to był gość, który po prostu miał czystą intencję eksploracji i pewien zamysł, metodologię. No i to się okazuje unikatowe na skalę świata, tak? W sensie. No tak miało być. On tam później gdzieś tam się pojawia, że on miał to zrobić ogólnie, tak?
To, to było wpisane gdzieś w historię. Oprócz Monroe'a, no to jest coś takie jak Instytut Newtona. No to, to faktycznie jest podobne. W sensie można tak na pierwszy rzut oka i oni też są scentralizowani i wydają certyfikaty osobom, które są przeszkolone z tej regresji Michaela Newtona, ale tak poza tym to nie znam.
[01:43:34] - Przy czym Instytut Newtona też w Polsce nie istnieje. Są trenerzy, którzy-
[01:43:38] - Tak
[01:43:39] - Mówią po polsku, ale nie mieszkają w Polsce.
[01:43:41] - No i jeszcze jest HeartMath Institute, tak? W sensie jeszcze jest Instytut tej przestrzeni serca.
[01:43:48] - Mhm. No ale też nie ma reprezentacji tutaj w Polsce. Znam tych-
[01:43:55] - Może tak: nie warto się kierować hasłem instytut, bo to hasło łatwo tak jakby podrobić. W sensie... Ech, no.
[01:44:08] - Natomiast jeśli chodzi o Instytut Monroe'a, o ofertę Instytutu Monroe'a, to jestem trenerem i można się do mnie na warsztaty zapisać. I to jest jakby reprezentacja Instytutu Monroe'a w Polsce, bo Instytut Monroe'a ma jedną siedzibę w Wirginii, w Stanach Zjednoczonych. Natomiast trenerzy, którzy są trenerami Instytutu Monroe'a, działają na całym świecie. I, no, żeby zostać takim trenerem, to troszeczkę to wymaga pracy i wysiłku.
[01:44:57] - Tak odpowiem, bo tutaj Małgorzata napisała: warsztaty prowadzi Darek Wesołowski w miejscowości wielu uczestnik eksperymentów, eksperymentu, który prowadził Newton w Kanadzie. Okej, natomiast mi się zapala od razu jedna lampka. Na stronie Instytutu Newtona są osoby, które reprezentują Instytut jako tak jak trenerzy, tak? W sensie jako osoby uprawnione do stosowania metod Newtona. I nie ma żadnego pana Darka na tej stronie. Są tylko trzy panie, z czego jedna jest mi nieznana, bo nawet nie wiem, czy jest w Polsce. Nie jestem przekonany. Warto na to zwracać uwagę. Nie wiem, tak jakby. Natomiast jest mnóstwo ludzi, którzy coś gdzieś liznęli i robią po swojemu, na własną rękę.
Ja jestem na nie. I tak jakby nie bez powodu Instytut Newtona publikuje, komu można zaufać, kto zna te metody, tak? A to, że ktoś tam był, poznał nawet Newtona, piątkę z nim przybił. No to co z tego? Nie? To jest moje podejście. Ja się tym dzielę. Ale jak uważacie. W sensie tak jakby każdy idzie swoją ścieżką. Ale nieważne ile miał, mógł mieć pięćset tych sesji regresji.
No i co to zmienia? Co to zmienia, że ktoś wychodzi z ciała? Są źli ludzie, którzy potrafią z ciała wychodzić. No to nie są wszystko miary, tak jakby. Okej, ciekawostka, dzięki. Tylko że chodzi mi, odpowiadam trochę na to, co na czacie się pojawia. Polecamy sobie jakieś kontakty. Ja tylko pilnuję, żeby w tej, w tym systemie wartości Instytutu, no, żeby te polecenia były z odpowiednim zaznaczeniem, tak? Instytut Newtona coś sobie reprezentuje, jakiś system wartości, jakąś jakość. Na stronie są osoby, które są upoważnione do tego, żeby to szerzyć.
To samo Monroe. I Paweł też jest na stronie jako trener, tak? Upoważniony, żeby w imieniu Instytutu prowadzić warsztaty i tak dalej. No i tu nie ma nikogo innego na Polskę, kto tak jakby był, był upoważniony. Nawet ja, tak? Co z tego, że ja mam coś wspólnego z Instytutem? To, to, no.
[01:47:41] - Działasz, natomiast działasz tam w Instytucie. Tak samo jak nie każdy pracownik w instytucie samej Wirginii jest trenerem.
[01:47:51] - Raczej mało który chyba pracownik jest trenerem, nawet bym powiedział, bo tak jak ja tych biurowych znam administracyjnych, to nie, e, e, e. To normalnie ludzie.
[01:48:01] - No to tak, to są zwykli pracownicy, więc tak, tak wygląda.
[01:48:09] - Ja rozumiem, bo tutaj znowu dalej o tej osobie. Okej. No okej. Warto po prostu zaznaczać, kto jak tak jakby to umocowuje. Bo ja z kolei à propos tego Newtona, to na warsztatach przez trenerkę upoważnioną do tego usłysze-- no, usłyszeliśmy właśnie na samym początku à propos weryfikowania, gdzie my się udajemy, w czyje ręce oddajemy siebie, bo, bo były przypadki przy regresji hipnotycznej, że się to jakoś niefajnie skończyło. Nie ma co się tego bać. Natomiast tu bardziej chodzi o to, że ta osoba, do której idziemy, ma wiedzieć co kiedy zrobić, co i jak, tak? I gwarancję daje Instytut Newtona, dając tak jakby papiery.
[01:49:07] - No tak, no to jest z mojego doświadczenia szkolenia się jako trener w Instytucie Monroe'a to takie rzeczy właśnie-
[01:49:15] - Na przykład w przestrzeni Monroe'a można sobie nie zdawać sprawy, ale na przykład Paweł ma... O! Znowu się nie-- uczestnik, co zjeść. Zrobiłem się nieostry. Już. Na przykład trenerzy Monroe Institute właśnie to też może być, tak jak powiedziałem, nieoczywiste. Mają olbrzymią wiedzę, na przykładJak pomóc uczestnikowi, który doznał przebudzenia tego, przebudzenia kundalini? Tak, czyli ten duży przepływ energii. To zazwyczaj jest niefajne doświadczenie i różne rzeczy się dzieją, no z ciałem. No właśnie takie niby abstrakcyjne, nie?
Natomiast jak się komuś wydarzy, no to co dalej? Co do szpitala? Jasne, to będzie jeszcze bardziej traumatyczne doświadczenie. Znaczy może być wtedy jeszcze bardziej traumatyczne doświadczenie, tak? No to tak à propos. Dobra, ja już zostawiam to. Tak Iwona tak. Warto tak w miarę trochę krytycznym być do kogo się idzie, bo to, że ktoś coś obiecuje może być atrakcyjne, ale zupełnie nie mieć, nie wiem, być niekorzystne albo nie mieć podstaw. Tak? Warto tak.
O. Dobrze. I zamykamy temat jakimś takim jeszcze miłym akcentem zakończymy. Dzisiejsze spotkanie, tak jak powiedziałem, jest ostatnim z serii, z serii Explorers. To może nawet Marek zrobi jakiś podlistę podplaylistę w ramach playlisty, która zgrupuje te tematy. Jakby ktoś chciał poszukać sobie tematów związanych właśnie z przedstawieniem serii Explorers. Za miesiąc spotykamy się tradycyjnie w pierwszy wtorek o godzinie dziewiętnastej. Już wam mówię kto- To będzie, jeżeli dobrze patrzę, trzeci grudnia. Trzeci grudnia. Dokładnie trzeci grudnia.
Jak zwykle przygotujemy jakiś ciekawy temat. Zachęcamy również do tego, żeby przemyśleć może jakieś swoje pytania albo doświadczenia, którymi byście chcieli się podzielić. Bo pamiętajcie, że te nasze spotkania są też po to, żeby spotkać osoby, które są zainteresowane podobnymi tematami, chciałyby coś ciekawego usłyszeć albo też podzielić się czymś z innymi osobami bez jakiejś oceny czy krytyki, z którą się prawdopodobnie spotykają w swoim codziennym otoczeniu. Więc to jest właśnie taka przestrzeń służąca do tego, żeby i poszerzyć swoją wiedzę, jak i kontakty, jak i też może nie wiem, zyskać pewien spokój i ukojenie. I pamiętajcie praktyka, praktyka, praktyka codziennie z dziesięć minut wystarczy, żeby była praktyka. Ale codziennie. Codziennie. Tak jest. Dobrze, że o tym przypominasz. No tak, tak.
Nie czekać, nie czekać, nie czekać aż coś kliknie. Albo zbierzecie, albo się zbierze pieniądze na warsztaty. Robić, robić, robić, robić, robić. Do tego to od razu też będzie tak mały sponsoring. W sensie warto przypomnieć w tym momencie o aplikacji Expand z Instytutu Monroe'a. Tam jest sporo takich krótkich, pięćdziesięciominutowych medytacji, z których właśnie można skorzystać po to, żeby wspomóc się w tych codziennych praktykach. Ale wiele osób preferuje medytacje bezpłatne. Po polsku. Więc wysyłam. Jak ktoś już ma taki na maksa opór, że musi być z polskim prowadzeniem i nie może być za opłatą.
To jest odpowiedź. Tutaj jest dziesięć medytacji. One są takie same jak wszystkie inne płatne. No i to już dziesięć. Dziesięć to już jest dużo, tak? Tak jak chyba już wspominałem na ostatnim. Jak ściągniemy aplikację, to z takich ciekawostek ten stan Focus dziesięć, czyli uśpione ciało, obudzony umysł to jest stan, który w tej chwili naukowo zaczął być badany przez pryzmat joga nidra, gdzie oni tam też wchodzą w taki stan. I badania wykazały, że ten stan to jest stan, w którym najprawdopodobniej, w przeciwieństwie do tego, co dotychczas uważano, za pomocą wchodzenia w ten stan można skompensować deprawację snu, czyli w sensie brak spania w nocy, niewyspanie, niedospanie, brak snu. No to taka ciekawostka jak mocny jest, jak z perspektywy naukowej nagle o, nagle się odkrycie zrobiło, że... Więc gonią.
Nauka goni te tematy. A my to już wiemy od dawna. Dobrze. Bardzo dziękujemy Wam dzisiaj za uwagę. Zapraszamy na kolejne spotkanie. Dziękujemy słuchaczom Radia Paranormalium, którzy wytrwali z nami przez dwie godziny. A było nas wszystkich w Paranormalium, znaczy Was, słuchaczy i widzów na YouTube przez większość czasu około sto osób. Sporo, prawda? No i dzięki. Bardzo Wam dziękujemy za Waszą obecność.
Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami na Zoomie i zapraszamy na kolejne spotkanie. Brakowało mi Joli na kanapie. Co, co? Joli na kanapie mi brakowało. Julia jest, ale kanapy- Wiem, widzę. Dlatego mówię na koniec to już tylko. My już jesteśmy, już kończyliśmy właściwie, ale tak tylko rzuciłem. Może przynieść kanapę? Nie. O!
Myślałem, że to Julia się pojawi. Jest nas trzech. Możemy pomóc. Dobra. Dobrze. To dziękujemy w imieniu moim, Dominika Koczyńskiego i Marka Sęka z Radia Paranormalium. Do zobaczenia. Do zobaczenia.
[01:57:14] - Było to comiesięczne spotkanie online The Monroe Institute Polska. Zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej Polskiej społeczności The Monroe Institute pod adresem www.tmipolska.pl.