The Monroe Institute Polska - spotkania online No to witamy wszystkich Państwa bardzo gorąco i serdecznie, we wtorek 4 czerwca 2024 roku przy mikrofonie i za sterami technicznymi transmisji w Radiu Paranormalium Marek Sęk "Ivellios".
A po drugiej stronie połączenia na Zoomie są z nami oczywiście gospodarze TMI, Paweł Byczuk i Dominik Kocięcki. Dobry wieczór, serdecznie wszystkich witamy. Dziękujemy Markowi jak zwykle za udostępnienie fal radiowych i profesjonalną zapowiedź.
Zapraszamy na kolejne comiesięczne spotkanie The Monroe Institute Polska, czyli Polskiej Społeczności Instytutu Monroe'a. Społeczności, która skupia osoby zainteresowane tematyką związaną z samym Instytutem Monroe'a, z technologiami, ze świadomością.
I nasze spotkania skupione są na tym, żeby rozmawiać właśnie o tych tematach. Są to spotkania na zasadzie otwartego mikrofonu. Każdy może zabrać głos. Jest to taka bezpieczna przestrzeń, gdzie każdy może wyrazić swoje doświadczenia, podzielić się swoimi doświadczeniami, podyskutować, z czym zazwyczaj jest kłopot, bo w najbliższym otoczeniu zazwyczaj nie mamy osób, z którymi możemy na takie tematy porozmawiać.
I my z kolei z Dominikiem jesteśmy związani z Instytutem Monroe'a. Dominik jest członkiem Rady Outreach, czyli rady zajmującej się sprawami właśnie takich społeczności i trenerów Instytutu Monroe'a. jak zawsze podkreślam słowo autorycz jest nieprzetłumaczalne na nasze w prostej formie, więc pozostajemy przy takiej nazwie natomiast ja jestem trenerem Instytutu Monroe'a, prowadzę warsztaty chemising zarówno Instytutu Monroe'a jak i własne warsztaty chemising i jako społeczność rozmawiamy tutaj o różnych sprawach związanych z Instytutem Monroe, natomiast jako społeczność nie prowadzimy warsztatów, tym zajmuję się ja i tutaj jakby chciałbym wskazać tą taką różnicę między społecznością a generem.
Dominik jako umocowany tam w tej Radzie Outreach ma dostęp do bardzo ciekawych informacji. często się z nami dzieli takimi smaczkami, które nie docierają do większości innych społeczności. I to tutaj musimy oddać Dominikowi właśnie, że dzięki niemu jesteśmy zawsze najbardziej na bieżąco ze wszystkich społeczności na świecie.
Prawda. medytację odnawiania energii. Bardzo ciekawe ćwiczenie, które może być codzienną praktyką pozwalającą na pracę z różnego rodzaju emocjami i właśnie pozyskiwaniem energii, którą gdzieś tam tracimy.
To co? Jesteśmy gotowi? Tak jak napisałem na czacie, to wszystkich osób, które się łączą z urządzeń mobilnych, na czacie jest link dla Was, bo na urządzeniach mobilnych dźwięk jest transmitowany w taki sposób, że technologia nie będzie działała.
To od razu też powiedzmy, że nagranie jest najnowszej technologii MSS, czyli Monroe Sound Science, jak to Marek ładnie tłumaczy, dźwiękologia Instytutu Monroe'a. Działa ona właśnie przy użyciu sprzętu stereofonicznego, konkretnie słuchawek, dlatego przystępując do tej medytacji warto sobie słuchawki na uszy założyć i skorzystać z urządzeń, które są w stanie tę transmisję w stereo poprowadzić.
Jeśli chcecie sprawdzić czy słyszycie stereo, to zaraz zrobimy test stereo i myślę, że tak z pół minutki damy jeszcze, żeby wszyscy usiedli po tym teście Tak? Tak, dobrze to co? Ja już tutaj jestem w gotowości bojowej słuchawki na uszach mogę potwierdzać, że Bóg zaprzeczać bądź zaprzeczać.
No to start. Czy stereo jest? Jeden głośnik tylko gra coś. Kanał lewy. Kanał prawy. Kanał prawy. Czyli jako odbiorca mogę potwierdzić, że stereo działa, więc technologia, w której to zostanie odtworzone, będzie działać jak należy.
Jeśli ktoś z Was słyszał w obydwu uszach, to właśnie znaczy, że nie będzie działać Wam ta technologia poprawnie przez spotkanie i prośba, żebyście użyli linka na czacie. Dokładnie. Co? Powoli zapraszamy, żeby usiedli spokojnie.
Dajmy jeszcze 30 sekund. Już bym powiedział 4, ale mam jeszcze chwilkę czasu. Zróbmy jeszcze, tak patrzę, teraz minie 20 i zaczniemy. Myślę, że możemy już. Skoro obiecałeś, to słowa warto dotrzymywać. Tak, bo my jesteśmy przyzwyczajeni, a tak pamiętam, że później się goni szybko, szybko, szybko. Myślę, że możemy powoli zaczynać. To włączam.
Skup się na oddychaniu. Podczas wdechu wciągaj świeżą energię do swojego ciała i swojej głowy. Wstrzymaj oddech. Podczas wydechu wydmuchuj starą, zużytą energię przez usta. Powtarzaj wdychanie świeżej energii i wydychanie energii starej i zużytej do czasu, kiedy powrócę Oddychaj normalnie i odpręż się.
Utrzymuj nową, świeżą energię w swojej głowie. Stworzysz teraz balon energii rezonansowej Ruchomy pole własnej energii Kuleł energii wokół siebie, w której się unosisz Balon energii, który, jeśli tego zechcesz, zatrzyma Twoje promieniowanie wewnątrz zachowując Twoją wibrującą, osobistą energię oraz utrzymując jej wibracje i dostępność.
Ochroni Cię on także przed wszelkimi zewnętrznymi, niechcianymi energiami lub wiadomościami docierającymi do Ciebie. Jesteś już gotów do stworzenia swojego balonu energii rezonansowej. Niech zgromadzona przez Ciebie energia wypłynie przez czubek Twojej głowy, a potem skieruje się w dół, w dół wokół Ciebie i niech wniknie w Ciebie przez podeszwy Twoich stóp.
Niech wypłynie z czubka Twojej głowy, potem skieruje się w dół. Niech płynie wokół Ciebie i wniknie w Ciebie poprzez podeszwy Twoich stóp. Utrzymuj ten przepływ, tryskający z Twojej głowy jak fontanna i wracający poprzez podeszwy Twoich stóp.
Dam Ci na to czas. Oddychaj teraz normalnie i odpręż się. Stworzyłeś wokół siebie swój własny balon energii rezonansowej i znajdujesz się w jego środku. Za każdym razem, kiedy stwarzasz to ruchome pole energii życiowej, spełnia ono dwa zadania.
Po pierwsze utrzymuje w Tobie promieniowanie, którym jesteś, dzięki czemu skupiasz swoją własną energię życiową. Po drugie Twój balon energii rezonansowej zabezpiecza Cię i chroni przed wszelkimi zewnętrznymi, niechcianymi energiami lub polami energii, które napotykasz.
Będzie on spełniał te dwie funkcje, jeśli otworzysz go na własne życzenie i wzmocnisz go oraz uformujesz wokół siebie. Możesz także otworzyć dowolną część tego silnego pola energii znajdującego się wokół Ciebie, aby odebrać pożądaną energię Lub kiedy chcesz wysłać swoją własną energię i promieniowanie od siebie Odpręż się teraz Odczuj i zrozum siłę i ochronę swojego balonu energii rezonansowej Dołączę do Ciebie, kiedy nadejdzie czas powrotu Powrócisz teraz do całkowicie rozbudzonej fizycznej świadomości, Kiedy odliczę od dziesięciu do jednego.
10, 9, 8, 7, 6, 5, 4, 3, 2, 1. Jeden. Otwórz oczy. Weź głęboki wdech. Przyciągnij ramiona i nogi. Witaj z powrotem. powracamy do rzeczywistości fizycznej włączamy kamery i jesteśmy z powrotem na naszym comiesięcznym spotkaniu online a dzisiaj tematem będzie przegląd przynajmniej częściowy, tego co znaleźliśmy w archiwum Instytutu Monroe'a i czym byśmy się chcieli podzielić.
Właściwie już jakiś czas temu wspominaliśmy o tym, o takiej bardzo ciekawej serii Explorers, która jest dostępna w archiwum Instytutu Monroe'a. I ta seria, w ogóle cały archiwum jest wspaniałą kąpalnią informacji i wiedzy, a seria Explorers w szczególności, bo oprócz nagrań, tam każde z tych nagrań zawiera transkrypt.
Także tutaj od razu na początek też taka informacja dla osób, które mogą się bać sięgać do archiwum Instytutu Monroe'a. W tej chwili te tłumacze internetowe, tłumacze wbudowane w przeglądarki działają na tyle dobrze, że strony spokojnie można czytać już po polsku i to nie jest na zasadzie tłumaczenie na zasadzie kali jeść, kali pić, tylko rzeczywiście jest to całkiem przyzwoite tłumaczenie.
I nawet tutaj w przypadku tych materiałów z serii Explorers, gdzie to są głównie nagrania nagrywane przez Roberta Monroe w latach 74-90 ubiegłego wieku, to ze względu na to, że tam są zrobione transkrypty do tego, można po prostu sięgnąć do transkryptów i sobie poczytać.
Także osoby, które nie znają angielskiego spokojnie mogą sobie z tych transkryptów korzystać, nagrania nie będą takie straszne, a szczerze mówiąc kiedyś też słuchałem tych nagrań, Niektóre pozostawiają sporo do życzenia, jeśli chodzi o jakość.
Mocno trzeba uszy wyciągać, żeby zrozumieć, o czym jest mowa, więc te transkrypty są naprawdę bardzo, bardzo pomocne. I tutaj Dominik wykonał wielką pracę, zrobił przegląd i podsumowanie tych transkryptów, tych nagrań.
To jest też zachęta dla wszystkich do eksploracji archiwum Instytutu. Tam jest bardzo, bardzo dużo różnych danych, nagrań, wyników eksperymentów. Są nagrania ze spotkań dla liderów z całego świata. Bardzo dużo różnych.
nagrania też seminariów profesjonalnych, gdzie osoby, które używały chemising do celów profesjonalnych w jakichś tam, a to badaniach, a to w terapiach, dzielą się swoimi doświadczeniami. Także można nawet znaleźć rzeczy, które w jakiś sposób Was zainspirują albo podsuną rozwiązania kwestii, z którymi się na przykład borykacie.
Jest też, można też znaleźć informacje o Baszarze. Tak. Także temat Baszara pewnie będzie tutaj powracał w trakcie naszego spotkania, a ja nawiązując do serii Explorers, tutaj pokażę książkę. Światełko mi świeci. O, tak będzie lepiej.
Prawdopodobnie jest ona Wam znana. Jest to druga część trylogii Roberta Monroe'a. Nosi tytuł Dalekie podróże. I w tej książce są rozdziały, które zawierają właśnie niektóre spotkania z serii Explorers.
Akurat dzisiaj będziemy omawiać niektóre z tych nagrań, które są w tej książce, tylko że w tej książce są wybrane rzeczy konkretnie do tego, żeby pewne treści, pewne tematy poprzeć. Natomiast w serii Explorers te nagrania są dużo bardziej obszerne, więcej zawierają informacji, także dlatego warto do nich sięgać.
Udało mi się też przy okazji w tej chwili już wszystkich tych nazwisk nie pamiętam ale tak analizując i czytając biografię Roberta Monroe'a i książkę udało mi się rozszyfrować parę osób, które tutaj w tych sesjach Explorers brały udział i są to osoby Jak nie wszyscy wiedzą są akronimy różne, tak zrobione, żeby niekoniecznie było wiadomo, jak ktoś postronny czyta, żeby nie było imion i nazwisk, bo instytut jest, no, stosują metodologię jednostki badawczej i trzymają się takich zasad właśnie.
Roda jeszcze nie było. Tak jest. To też nie każda z tych osób, które brały udział w tych sesjach chciała być publicznie pokazana jako doświadczająca takich rzeczy. Pamiętajmy, że to był początek lat 70.
Wielkim w ogóle przełomem i szokiem dla ludzi było to, co się pokazało w pierwszej książce Roberta Monroe'a, czyli W podróżach poza ciałem, gdzie opisał swoje pierwsze lata doświadczeń. Tak więc w kulturze zachodniej nie było to coś normalnego, coś codziennego, więc też nie ma się co dziwić, że niektórzy nie chcieli, żeby ich nazwiska były z takimi tematami kojarzone.
Ale właśnie troszeczkę gdzieś tam szperając, czytając jakieś materiały dotyczące historii Instytutu Monroe'a, można się dowiedzieć, że kilka osób takich jest, z którymi być może się gdzieś tam zetknęliście bądź słyszeliście, jak na przykład Tom Campbell, który był w Polsce również z warsztatami.
Rosalind McKnight, która napisała książkę w tej chwili niedostępną u nas już od dawna, ale bardzo dobra pozycja. Jest również żona Roberta Monroe'a, Nancy Penn i była jeszcze jedna osoba, którą udało mi się zidentyfikować, ale w tej chwili już nie pamiętam jej imienia, nazwiska. W każdym razie nie jest to specjalnie jakoś istotne, ale powiem tak, to też było takie miłe, kiedy można było zidentyfikować na podstawie historii gdzieś tam czytanych, jak to wszystko wyglądało, w jaki sposób się rozwijało, w jaki sposób w ogóle powstał ten pierwszy zespół badawczy, bo ta Explorers Series, czyli ta seria, na której my się skupiamy teraz, To jest oparte na doświadczeniach pierwszego zespołu badawczego, który został zawiązany po publikacji Roberta Monroe'a i po utworzeniu pierwszego laboratorium przez Roberta Monroe'a.
Ale to tak troszeczkę nawiązuje do historii, bo to co w tej chwili znamy jako Instytut Monroe'a, to nie wyglądało od początku tak jak jest znane. Było w ogóle w innym miejscu, były inne osoby zaangażowane, więc historia jest ciekawa, a najciekawsze są właśnie te nagrania.
Warto też pamiętać, że to zupełnie inne czasy były. To był pilotażowy taki projekt. Przez te projekty prawdopodobnie aż się CIA zainteresowało w latach 80., bo to takie innowacyjne było na tamte czasy.
a jednocześnie nadal jest ciekawe, dziś będziemy właśnie omawiać, nadal można odnaleźć w tym dużo ciekawej wiedzy, odnośników, jak ktoś z Was kończył kursy. naprawdę, ja nawet czytając to odnajduję jakieś takie smaczki, w którym fokusie się działo, dana sesja na przykład to jest też podpowiedź w pierwszym nagraniu trochę zaspojleruję właśnie nie ma jakichś wyższych tych stanów, znaczy tych dźwięków, fokus, bo bo właśnie nie jest to Im wyżej, tym lepiej.
Każdy ma swoje znaczenie i na przykład to można zaobserwować też, jakie efekty mieli w tym fokusie 12, który jest jednym z pierwszych, które poznajemy. zazwyczaj jest tak, że chcemy kolejne, kolejne, więcej, więcej, a tak naprawdę bardzo dużo, jak nie większość na przykład w tych podstawowych może się zadziać.
To jest w ogóle też taki, może być zaskakująca informacja, ale przez wiele lat te wszystkie badania czy programy opierały się o ten podstawowy, te właśnie dwa podstawowe stany Focus 10, Focus 12 i one były zupełnie wystarczające, Natomiast później też troszeczkę wydaje mi się, że to poszło w kierunku takim komercyjnym, żeby to bardziej uszczegółowić, bo ta seria Explorers bardzo dobrze pokazuje, jak stan poszerzonej świadomości, czyli Focus 12, jakie ma możliwości, jakie są nieograniczone wręcz możliwości kontaktu.
i to dwukierunkowego z różnymi bytami, z różnymi energiami. Także to jest bardzo, bardzo ciekawe. I dokładnie to, o co Dominik mówił, magia liczb robi swoje, natomiast jest to magia liczb. dużo można podpowiedzi, mówię, tak jakby na tej ścieżce, wchodzimy na tą ścieżkę bardzo dużo różnych podpowiedzi, inspiracji archiwum często szukamy szukamy jakichś bardziej wyjątkowych nie wiem czegoś gdzieś szukamy w internecie, jakieś nowe projekty a tutaj proszę, właśnie pod nosem jest tyle różnych informacji.
No co, sięgniemy chyba do pierwszego, co my tam mamy. Gdzie oni robili takie rzeczy jak właśnie podłączanie do strun głosowych, różne takie, wow. Na podstawie tego w sumie pewnie niektórych sesji były zbudowane kursy.
Tak, zdecydowanie. Będąc uczestnikiem kursu w Instytucie Monroe'a i patrząc na to, co jest dostępne w tej serii Explorers, ewidentnie widać, że te rzeczy, które się pojawiały w tych nagraniach, one później zostały wykorzystane w programach.
Zresztą to też nie powinno dziwić, bo ten pierwszy zespół badawczy zawiązał się zaraz na początku działalności Roberta Monroe'a, która już była ukierunkowana na badanie świadomości. Nagrania zaczynają się od 1974 roku. Ten zespół badawczy powstał troszeczkę wcześniej, pierwszy zespół badawczy.
Niemniej 1974 rok to też jest pierwszy rok, kiedy po raz pierwszy odbyły się warsztaty Instytutu Monroe'a, wyjazdowe. był takim rokiem przełomowym i później z biegiem lat to wszystko się wykrystalizowało i program Gateway Voyage, który w tej chwili znamy w takiej formie powstał W 78 albo 79 roku już zaczął się odbywać w obecnej siedzibie Instytutu Monroe'a i to możemy na 100% potwierdzić z Dominikiem, bo mieliśmy okazję być na jubileuszowym programie w 2019 roku.
Zupełnie nieświadomie zapisaliśmy się w tym sensie, że nie wiedzieliśmy, że to jest jubileuszowy, aż tu nagle się okazało, że właśnie 40 lat mija od pierwszej edycji w Nancy Penn Center. Także to też była taka dla nas ciekawa niespodzianka.
Pani, wyjdziemy, bo jak wyjdziemy, to pewnie zaczniemy dużo mówić. Może ktoś ma jakieś pytania na wstępie? Właśnie, właśnie, właśnie. Tak zapowiadamy, że otwarty mikrofon, a nie dajemy Wam do głosu. Dojść może pytania?
A i tak jeszcze dodam, że niektórym czasami wyłączam mikrofon, bo tam słychać tło u Was. Jakby co, to ja. Czyli to nie duchy, tak? Jeszcze raz? Czyli to nie duchy. Nie. Nie, nie, nie. Witajcie serdecznie. Ja się nazywam Jacek.
Ja z Instytutem Monroe mam troszkę już do czynienia, bo te tematy mnie interesują już parę lat, a ja chciałbym się zapytać może takie pytanie odnośnie perspektywy, może tak bym powiedział, bo tutaj mówiliście zarówno wy teraz, jak i ja wcześniej czytałem na przykład w raporcie Monroe, tym popartym przez CIA odnośnie różnych, nazwijmy to, bytów kosmicznych czy bytów energetycznych.
Jakie wy macie podejście do tego tematu, nazwijmy to taki na przykład z innych wymiarów, niekoniecznie w fizycznej formie? To pierwsze. Ja mogę. Ja krótko powiem. to ty Pawle uzupełnij Paweł ma taką pełniejszą jako trener w niektórych obszarach wiedzy powiem tak, to co mi gra gra mi to, że Monroe szukał obcych cywilizacji bardzo długo dopóki nie znalazł ich właśnie w postaci energetycznej i w tych fokusach w innych stanach bo nie wiem, ja tutaj nawiążę króciutko na przykład ten Baszar on ma nie fizyczną postać quasi fizyczną, więc teoretycznie z tego co wiadomo, to byłby teoretycznie w stanie się pojawić, żeśmy go widzieli tu, ale ma zupełnie inną jakąś, zupełnie inaczej są zrobione od strony takiej jak są zrobieni.
No fizycznie to można tak powiedzieć, tak. Ja powiem może tutaj uzupełniając ciebie, bo pierwsze jakby podejście właśnie tego zespołu badawczego było takie, że szukali, przeczysywali świat fizyczny, nasz układ planetarny, potem naszą galaktykę to okazało się, że tak fizycznie niczego nie mogli znaleźć i byli w tym mocno dosyć sfrustrowani, bo okazało się, że jakoś tak nie trafiają na takie osoby.
Przełom nastąpił, kiedy oddali się prowadzeniu wyższego ja, kiedy zastosowali tę perspektywę wielowymiarowości i możliwości istnienia w innych formach. I wtedy się okazało, że świadomość, nie mówię wszechświat, tylko świadomość jest zapełniona różnymi bytami, w różnych formach, na różnym poziomie rozwoju.
Tak jak na kursie Lifeline, tudzież po drużach mentalnych Brusa Malena jest odzyskiwanie dusz, to jest podobny mechanizm. Możemy się nastawić na szukanie w świecie fizycznym albo otworzyć. I tutaj to też z tym jest powiązane.
Jak szukali cały czas w tym fizycznym, to nie znajdowali. Później przez oddanie się prowadzeniu odkryli, jak się otworzyć. i jak. I jeszcze dodam, że na Starlines, tych ostatnich kursach, gdzie jest najwięcej wymagań ukończenia wcześniejszych kursów, jest podróż właśnie w kosmos i jest też kontaktowanie się z innymi istotami.
Z ET. No jeszcze fajnie to ujęliście. Ja jakby z tego, co ja mam doświadczenia w tym temacie, bardziej od klimatu szamańskiego niż takiego technologicznego, jak mam onro. Ale oni bardzo podobnie do tego tematu podchodzą, szczególnie szamanizantów, odnośnie kontaktu z innymi istotami bardziej na płaszczyźnie energetycznej niż jakiejkolwiek fizykalnej.
Bo to, co poruszyłeś, to też jest ciekawe zagadnienie. Jest kilka takich perspektyw na tematy niefizyczne jest Monroe'owa, jest szamańska, już nie pamiętam, jeszcze chyba, wydaje mi się, że buddyjska i one mają podobne podstawy, natomiast troszkę inaczej to przedstawiają, ale finalnie jest to mniej więcej bardzo podobne i można podobieństwa połączyć.
Znaczy idzie się dogadać, tak to powiem. Też nie chodzi o to, żeby się spierać, która ma rację, bo to wszystko jest kwestia percepcji, kwestia pewnych przekonań, kwestia rozumienia. Tutaj mamy pewną perspektywę.
I co kto lubi, z czym rezonujemy. Tak, tak. Mamy tutaj po prostu pewną perspektywę. Jest perspektywa Roberta Monroe'a, perspektywa szamańska i inne perspektywy. Ta, która do nas najbardziej przemawia, tej się trzymajmy po prostu.
A czy spotkaliście się z perspektywą rosyjską? Tutaj na przykład to, co Weryszczanin proponował, czy inni rosyjscy tutaj nazwijmy ich naukowcami energetycznymi, czy raczej nie jest to Wam zbyt znana decyzja? Wiesz co, powiem tak, że generalnie jak zrobisz krok wstecz, spojrzysz z szerszej perspektywy, bo zazwyczaj tak to robię, to jakichś szczególnych różnic nie widzę.
To jest tylko kwestia interpretacji tego, jak my rozumiemy i jak dopasowujemy to do naszych własnych przekonań, żeby wytłumaczyć pewne zjawiska. No mam wam właśnie takie wrażenie, że po przeczytaniu na przykład Deiry, czy tego Dialsza Energetyczny Rozwój Człowieka, to się dosyć mocno pokrywa z tym, co Monroe mówi.
Mimo, że oni robili niezależne badania. Znaczy niezależne. Mam na myśli, że nie komunikowali się z Instytutem. No bo to są właśnie te perspektywy i ja na przykład z kolei się tym Baszarem interesuję i mnóstwo jest tak jakby pomostów między tym wszystkim.
Ja mam wrażenie, że to jest z tego, że tutaj tak jak Paweł powiedział odnośnie tego, tego, że nie chodzi o to, żeby się spierać, tylko ja mam wrażenie, że też jestem jakby trenerem i też wychodzę z założenia, że może nie chodzi o to, żeby się spierać, tylko żeby znaleźć perspektywę rzeczywistości, która jest spójna, która jest jakby tą rzeczywistością, o której możemy się oprzeć, bo wiadomo, że są rzeczy, które odbieramy poprzez nasze zmysły w różny sposób.
Tak samo każdy może inaczej kubek opisać, ale to, że kubek jest, jest faktem. To, że możemy go różnie opisać, to jest kwestia naszych zmysłów. Ale to, że on tutaj na przykład fizycznie występuje, to występuje, prawda?
mało tego, ja bym to rozszerzył w ogóle tak już w ogóle bardzo szeroko nawet religie mają jakiś swój cel i dlatego w ogóle nie należy negatywnie do tych rzeczy podchodzić ewentualnie można zainspirować kogoś na przykład do zmiany perspektywy, do przyjrzenia się innej perspektywie, ale nie ma lepszej i gorszej, bo w danej chwili dana osoba może potrzebować tego właśnie, czego doświadcza.
Tutaj jeszcze warto pamiętać o tym, że to my mamy własną perspektywę jako odbiorcy, jak i ta osoba, która tę perspektywę opisywała, więc tutaj jakby może być, używając takiego określenia, podwójne przekłamanie rzeczywistości.
Esencja jest taka, że każdy z nas ma swoje doświadczenie i ono jest unikatowe i tyle. I tak naprawdę, no właśnie. Ale to przekonanie nasze opiera się w zasadzie na przekonaniach, które mieliśmy na temat naszego doświadczenia.
Ale to jest esencja życia na ziemi, że tak jakby przychodzimy tu po to, żeby doświadczyć tego wszystkiego i również nauczyć się pracować z tym, bo nie da się przekonań w ogóle pozbyć w tej rzeczywistości.
natomiast można się nauczyć zmieniać je i odrzucać te, które nam nie służą i budować nowe i to właściwie to jest esencją tak naprawdę ja powiem szczerze nie wiem, czy może komuś to się przyda, ale ja w swoim życiu na początku bardzo w Boga wierzyłem, tak się wychowałem i w ogóle jakoś tak wyszło ale religijnie sprawdzałem, sprawdzałem różne rzeczy i naprawdę tam się zwracałem i już nie będę w szczegóły wchodził, natomiast no właśnie, i kwestia...
A co się stało, że przestałeś w takim razie? Nie umiem jednego, jednej rzeczy wskazać, bo u mnie to było tak, że zresztą tak jak przychodzicie na spotkania, to pewnie można to zaobserwować. No ja cały czas eksperymentuję i akurat taki jestem, że szukałem, szukałem różne rzeczy.
Jako ciekawostka, w wieku chyba około 20 lat miałem kontakt pierwszy raz z nagraniami z Instytutu, ale to nie był czas wtedy, żeby w to wchodzić. Wtedy jeszcze za mocno Kościół był, tak? Nie, nie, nie.
To tak jakby doświadczenia pewne. Przychodzimy tutaj i w jakiś sposób ukierunkowani przez nas samych na pewne doświadczenia. Ja tego nie będę rozwijał teraz faktycznie sporo rzeczy już wiem na ten temat i zachęcam wszystkich do eksploracji są różne narzędzia do tego wspominaliśmy o regresji Newtona są podróże mentalne są medytacje są technologie dźwiękowe można bez technologii dźwiękowych przypominam, że technologie dźwiękowe są po to żeby się nauczyć bez nich osiągać stany a nie koniecznie z nimi a z kolei przy tematach szamańskich będę cały czas wspominał, żeby delikatnie z substancjami znaczy tutaj ja bym powiedział, że na czysto można iść nurtem szamańskim na czysto nie trzeba iść po ajołasce no widzisz, a ja tylko wspomnę, bo tak jakby mam poczucie, że niektórzy wpadają w to za mocno, że substancje są nieodłączne. Z mojej perspektywy, bo nie krytykuję.
To jest taki pogląd, jest dosyć popularny. Z mojej perspektywy jest to pewnego rodzaju doświadczenie, ale niekoniecznie z mojej perspektywy, po to, żeby cały czas tylko z tym i tylko w ten sposób, bo, no, tak.
Ja tutaj jeszcze jedną rzecz też a propos przekonań. O czym Dominik tutaj wspomniał i ten temat został poruszony. Jeśli popatrzymy na to z szerszej perspektywy, to dopóki nie będziemy wiedzieć wszystkiego, ale tak absolutnie wszystkiego, będziemy zawsze mieć jakieś przekonania.
Nawet jeżeli opuścimy ten obszar doświadczeń, w którym teraz doświadczamy, jesteśmy ograniczeni pewnymi przekonaniami dotyczącymi fizycznej rzeczywistości, wyzwolimy się z tej fizycznej rzeczywistości, a nie będziemy jeszcze na poziomie siły stwórczej, to po prostu będziemy mieli inne przekonania, szersze niż te, które są.
bo nie będziemy nadal wszystkiego wiedzieli, więc będziemy mieli tylko pewne wyobrażenia na temat tego, dlaczego pewne rzeczy mają miejsce. Też tak myślę. Myślę, że warto się z tym pogodzić i zaakceptować, że to funkcjonuje w taki sposób.
mamy przekonania, warto je odkrywać, warto, tak jak Dominik mówił, je poznawać i zastępować przekonania, które nam nie służą, innymi, które nam służą, no bo to nie jest tak, że my się wyzwolimy od przekonań i nie będzie w ogóle, po prostu je zastąpimy takimi, które mniej nas ograniczają w tym momencie.
Dokładnie. Tak jak jest z ego, ale to nie chcę tu za mocno Tak samo jest przesadnie, z mojej perspektywy, całej mojej wiedzy, przesadnie nacisk na pozbywanie się ego. Znowu jesteśmy tu po to, żeby z tego korzystać, żeby się nauczyć tym zarządzać. Ego ma swoją rolę.
to z mojej perspektywy nie da się pozbyć ego no i tyle i warto tak jakby na to zwrócić uwagę a jak ktoś ma wątpliwości to warto poeksplorować temat dla mnie to jest forma po prostu naszej indywidualnej tożsamości no tak z moich badań też wyniknęło i ego nie istnieje tylko tutaj w tej rzeczywistości ono ma zupełnie szerszy szerszy kontekst.
No i w tych szerszych kontekstach też jakby inny zasięg. Tutaj nie wchodźmy, nie rozstrząsajmy tego tematu, bo to może być borek z prezentami na kolejne dwie godziny. Kolejna debata, gdzie będziemy się spierać czym jest ego, a czym nie jest ego.
i jesteśmy tutaj, żeby doświadczać indywidualności, a ego z indywidualnością jest nierozerwalnie związane. Ok, Magda się podzieliła, że z moich doświadczeń wiem, że w określone stany można wejść bez substancji, u mnie mocno odbywa się to płynnie przez oddech.
Tak, oddech jest takim też mocnym narzędziem. Zresztą te osoby, które miały do czynienia z technologiami z Instytutu Monroe, mówię technologia, w zasadzie z techniką, bo technologia jest tylko jednym ze składników całej techniki, na przykład techniki Hemising, która oprócz technologii dźwiękowej, oprócz samych nagrań, wzorców dźwiękowych, zawiera różne składniki typu autosugestia, typu właśnie oddychanie, takie relaksacyjne i wiele, wiele innych składników.
Tam też jest właśnie wykorzystywane oddychanie do relaksacji, do gromadzenia energii, do kierowania energią. Ma wiele zastosowań. Także jak najbardziej. Oddychanie jest jedną z technik, którą można wykorzystać.
Czy mogłabym coś wtrącić? Czy mnie słychać w ogóle? Tak, wtrącaj. Dzień dobry, cześć, witam serdecznie. Ja byłam na warsztatach u Pawła i generalnie w tej kwestii zauważyłam, że rzeczywiście ta wyobraźnia jest taką… taką, w sensie ja zaczęłam postrzegać generalnie wchodzenie w te przestrzenie na zasadzie, że my jesteśmy tym filtrem, który ubiera jakby w obrazy energię, które gdzieś tam spuszczamy do siebie i dlatego każdy widzi te istoty na przykład w inny sposób, bo każdy ma inną tą wyobraźnię, każdy jest indywidualnym kreatorem i właśnie tak to zaczęłam postrzegać, że ta wyobraźnia, my na początku tworzymy tą podmalówkę, ja to tak mówię tym językiem artystycznym trochę, ale tak to widzę, że właśnie tworzymy tą podmalówkę poprzez właśnie to wyobrażenie i później przychodzą te wizje, ponieważ właśnie energię dalej ubieramy naszą wyobraźnią w konkretne kształty, kolory, bo w sumie nasz umysł nie może inaczej.
Tak mi się wydaje i stąd też są sny i stąd to wszystko, że cały czas umysł nas szuka tego fizycznego odzwierciedlenia energii. I właśnie tak ja to wyciągnęłam z warsztatu, tak to postrzegam też teraz. To wiesz co, bardzo dziękujemy Ci za Twój głos.
Rzeczywiście wyobraźnia jest czymś, co jest mocno dyskredytowane w kulturze zachodniej. Zwykle się mówi, a to tylko wyobraźnia. Natomiast jest to bardzo, bardzo ważne i przydatne narzędzie do eksploracji świadomości.
I tak jak mówisz, wiele czynników się nakłada. Wyobraźnia jest troszeczkę jakby na usługach też naszych przekonań. bo tworzymy pewne wyobrazy czy odbiór na bazie tego, w co sami wierzymy, co tkwi gdzieś tam w nas, więc jak najbardziej wyobraźnia tutaj ma dużo do powiedzenia i jest to rzecz, którą wykorzystujemy nagminnie i codziennie, chociaż nie zdajemy sobie z tego większości sprawy, a w momencie kiedy ktoś sugeruje, żeby użyć wyobraźni, żeby się nią posłużyć, no to wtedy jest wielkie halo, no a to tylko wyobraźnia Ja nie wiem, na którym warsztacie byłaś, ale ja pamiętam pierwszy warsztat, na którym byłem u Pawła podróże niefizyczne ja byłem w tej grupie tych osób, które ale Panie Pawle ja tu jestem w stanie sobie wszystko wyobrazić.
Pamiętam, bo dziś, no dobrze, dobrze, okej, no to spróbujcie, zobaczcie jak to będzie. No i później na koniec warsztatów mówię, tego nie dało się wyobrazić sobie. Tak jakby takie rzeczy się pojawiają, mówię...
To jest dosyć często, bo zazwyczaj się, bo często się pojawiają takie osoby, a ja to jestem w stanie sobie wszystkiego, wyobrazić. Po pierwszym czy drugim seansie jest takie troszeczkę zmieszanie i taki komentarz sam bym tego nie wymyślił.
No właśnie, bo czasami tak randomowo wpływa nagle coś, prawda? I stąd właśnie te takie surrealistyczne gdzieś tam wizje nagle się pojawiają, bo wjedzie gdzieś tam energia, ona będzie ubrana w taki, a nie inny sposób i i zaskoczenie i to jest właśnie ciekawe. Tak surrealiści w sumie pracowali, mam wrażenie, właśnie poprzez te intuicyjne wszystkie prace.
Ja tutaj, Dominik mnie prześwięci, bo wskoczę od razu na siódme nagranie z serii Explorer, bo właśnie mówimy o tym nagraniu w tej chwili. Zaraz wrócimy. Ja tylko wspomnę, żeby skoro ten temat poruszamy, to chcę zwrócić Waszą uwagę właśnie na to nagranie, bo tam jest wyraźnie poruszone jak i dlaczego postrzegamy naszą rzeczywistość i że ona jest całkiem inna niż nam się wydaje. Nie jest tym, czym nam się wydaje.
Nie zdradzaj, niech wszyscy zaczekają do siódmego teraz. Tak, dlatego nie powiem nic więcej. Nagrań jest 32. takie intro jak w filmie i teraz wiesz, nie będzie można w ogóle odejść od komputera, bo wszyscy będą czekać nagrań jest 32 więc na pewno wszystkich dzisiaj nie przerobimy ale przy niektórych pewnie będziemy dłużej, przy niektórych krócej ale są ciekawe no wiesz, teraz po tym co Paweł powiedział, ważne żebyśmy do tego siódmego doszli Ja jeszcze się podzielę, jeszcze zagrała. My nie jesteśmy uczeni zwracać uwagę na to, co do nas przychodzi.
Z mojego ogródka się podzielę. jedną z rzeczy, z którymi poszedłem na regresję Newtona, to ja cały czas kombinuję różne metody dostępu do różnych energii, wpływania w różny sposób no i jedną z rzeczy, z którymi poszedłem na regresję było, jak mogę być w lepszym kontakcie ze światem niefizycznym.
Dostałem odpowiedź, jesteś w kontakcie, tylko tak jakby w sensie i w domyśle, że tak jakby tylko nie zwracasz uwagi na to. I od tamtej pory dużo się zmieniło i faktycznie w tej chwili ja nadal się tym jeszcze przyglądam, ale naprawdę takie rzeczy na co dzień przychodzą w różnych sytuacjach.
Już nie będę tutaj wchodził w jakieś takie rzeczy, rozwijał tego, ale Ale wrócimy do tego, bo tutaj jest też nagranie, nie powiem już które, ale też o tym mówi. Więc warto zwrócić na to też uwagę, że nie jesteśmy w ogóle od dziecka uczeni i m.in. można właśnie nadrobić z nagraniami i z całą tą wiedzą z Instytutu.
te rzeczy są bardzo subtelne. Czyli my jesteśmy... No bo to jest ta uważność, której nam brakuje właśnie i której się jakby znowu uczymy. I otwartość też, bo przychodzi coś i my jesteśmy w rzeczywistości fizycznej, która jest tak zrobiona, żeby właśnie wszystko wolniej działało i żeby było spowolnione.
Te manifestacje nie są takie pach i już. Samochód, dom się pojawia przed nami, który chcieliśmy. To jest celowe, ale tak samo jest z tą komunikacją ze światem niefizycznym, że trzeba się bardziej trochę otworzyć.
W sensie to tak, nie wiem, nie pojawi się ręka, słuchaj, ja jestem twoim przewodnikiem, wiesz co, dziś to powinieneś coś tam. No nie będzie tego, a często tak jakby mam poczucie, że wiele osób, które po prostu jest słuchaczami i zbiera informacje, czeka na to.
No właśnie, tu jest potrzebna nasza praca. Ja bym powiedział to, o czym mówisz, że to, co otrzymujemy, to są inspiracje. I te inspiracje mają za zadanie w jakiś sposób nas zmotywować, czy wskazać drogę do podjęcia właściwych decyzji. Naszym zadaniem jest właśnie podjęcie tych decyzji, zrozumienie tych inspiracji i wskazówek.
wskazówek. To nie zostanie podane na tacy, bo wtedy nasz rozwój też nie miałby sensu, gdybyśmy mieli wszystko po prostu podane na tacy. Ja bym miał podejście do tego jeszcze może takie, że to są propozycje na zasadzie spróbuj tego.
Na zasadzie, wiesz co, co się dzieje, a wiesz co, a co, jak to będzie z tym. I jeśli my jesteśmy na to uważni, to możemy wziąć ten scenariusz i go spróbować zrealizować. A jeśli nie jesteśmy, no to po prostu ktoś wychodzi z założenia, że my mamy lepszy i idziemy swoim.
Można to i w taki sposób spojrzeć, natomiast jakby z mojej perspektywy, z mojego doświadczenia istotne jest podejmowanie decyzji, co często sprawia trudność ze względu na lęki, które mamy, po prostu boimy się konsekwencji.
Natomiast niezależnie od tego, jaką decyzję podejmiemy, to skutki tej decyzji jakieś będą. Jedne będą bardziej przyjemne, inne mniej. Kiedy z góry wiemy, że skutki będą przyjemne, przychodzi nam to łatwiej.
Natomiast jeżeli wynik jest niepewny, to wtedy też opóźniamy podjęcie decyzji, ociągamy się, efekt jest taki, że jak się za bardzo ociągamy, to te znaki, sygnały, wskazówki są coraz wyraźniejsze, coraz mocniejsze i coraz węższy margines do podjęcia decyzji pozostaje wtedy.
Najgorzej to jak właśnie uciekamy od decyzji i się w tym stanie bez decyzji zakopiemy, okopiemy. jesteśmy formą świadomości i to wszystko jest dosyć złożone, w sensie nasz stan to nie jest tak, że jesteśmy marionetką pewne stany też mają taki wpływ, że mogą znacząco właśnie utrudnić ten nasz rozwój Ja jeszcze tutaj taką jedną rzecz dorzucę do tego, co Julia powiedziała o tej uważności i do tego, co później też Dominik skomentował.
dochodzi jeszcze jeden czynnik, taki związany troszeczkę z naszym skupieniem i właśnie funkcjonowaniem tej rzeczywistości. To jest rozwleczone w czasie nasza myśl i efekt, nasza decyzja i efekt. Często tego po prostu nie wiążemy jednego z drugim, w związku z tym Później jesteśmy zaskoczeni różnymi wydarzeniami, które stają nam na drodze, a zwykle jest to efekt wcześniej podjętych działań czy wyrażonych emocji.
Tylko, że często jest tak, że wydawało się to nieważne, zapomnieliśmy, po czasie w ogóle nie pamiętamy o tym, że coś takiego miało miejsce, a za jakiś czas to się wszystko manifestuje w naszym życiu. Więc to jest też taki dodatkowy efekt utrudniający i niektóre osoby mówią, oj czemu mi się to przydarza.
tak? Tak, a później jak się boją, to wyobrażają sobie najczarniejsze scenariusze i w ogóle i nie łączą wcale tego, że cały czas są skupieni na tych najczarniejszych scenariuszach z tym, że nie dzieje się za dobrze, nie?
A co byście powiedzieli tutaj jeszcze na temat elementu zaufania do siebie, odnośnie tego odbierania tych informacji ze świata fizykalnego, bo to, co Dominiku powiedziałeś na przykład o tym, że cały czas mamy kontakt z tym światem, ale czasem nam załóżmy, że coś się dzieje i dostajemy jakiś obraz czy jakiś tekst piosenki, czy jakieś no nie chcę mówić tutaj jakieś zaawansowane głosy w głowie, żeby ludzi nie przestraszyć, ale różne formy takie no ewidentnego kontaktu czy to mniejszego, delikatniejszego czy bardziej takiego ambitnego i czasem po prostu to lekceważymy czy ignorujemy, bo uważamy, że to nie jest istotne, nie jest ważne, albo nie wierzymy, że to rzeczywiście może coś być wartościowego.
A mi tutaj z kolei gra to, że nie należy, nie warto spłaszczać tego i w ogóle tylko skupiać się na tym kontakcie. To nie jest jedyna ścieżka. Jeśli w miarę jesteśmy w równowadze i mamy przestrzeń na to, żeby właśnie się zająć praktyką, bo praktyka jest najważniejsza.
Czyli jeśli walczymy, niektórzy mają trudność z przetrwaniem, same trudności im się przytrafiają w życiu, to najważniejsza jest praca ze sobą, żeby wyklarować umysł, to swoje otoczenie, a niekoniecznie, żeby się brać za to, więc przypadków jest tyle, ile jest ludzi.
Znaczy, wiesz co, miałem tu bardziej na myśli to, że tak jak najbardziej, fajnie, że to uzupełniłeś, bo tutaj rzeczywiście moja wypowiedź mogła być troszkę tendencyjna, ale bardziej zależało mi na tym, żeby powiedzieć, że nawet jeśli już mamy ten element tego, to czasem po prostu nie ufamy w to, że to coś wartościowego do nas przychodzi, to ignorujemy. Tak, ale nie zaufamy tak, tylko właśnie przez praktykę.
Więc to, co mówisz, jest prawdą, natomiast, no, wiesz, w sensie, ja się skupiam na takiej użyteczności, tak? Tak się zdarza. Natomiast to nie jest tak, że nagle sobie wstanę i... I zaufam. Teoretycznie to jest możliwe.
Teoretycznie to jest możliwe, ale z tego co wiem, to raczej bardzo rzadko się coś takiego przydarzy, że ktoś ma taką zdolność, żeby nagle zmienić te rzeczy, więc zazwyczaj to wymaga po prostu pracy i to jest też tak, że im więcej wkładamy w to energii, tylko uważność też ma znaczenie, bo też znam takie przypadki, gdzie ktoś robi rutyna, rutyna, nie działa, nie działa, nie działa, nie działa.
Tak, ale jeśli chodzi o samo zaufanie, ono jest kluczowe tutaj. No się pojawia z czasem, tak, jest kluczowe, tylko że nie jest takim czynnikiem, na który mamy no, teoretycznie mamy bezpośredni wpływ, no ale wymaga to pracy, żeby coś z tym zrobić.
Tak, no bo musimy je zbudować sobie. No ale to tak jak z zaufaniem do kogoś, jakiegoś człowieka, człowieka, na przykład Ty, Dominiku, jak poznałeś Pawła, to też Wasze zaufanie nie zbudowało się w przeciągu jednej godziny, tylko już jakiś czas ze sobą tutaj działacie, prawda?
Chyba szybko się zbudowało. Ale też trwało pewien czas. Tak, które się dogadują. Tak czy inaczej, tutaj przykład. Warto z mojej perspektywy odnosić się do przykładów z życia, tak, że pewnych rzeczy się nie zrobi tak hop-siup, przynajmniej na tym etapie, na którym jesteśmy obecnie, tak, jeżeli budujemy zaufanie, to nie będzie tak nagła zmiana, tylko odnosząc się do naszych wcześniejszych doświadczeń, do tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni i czego oczekujemy podświadomie, no to budowa zaufania będzie jakiś czas trwała.
Dokładnie, ok, tak też widzę dzięki Pojawiły się na czacie wpisy, wyobraźnią my stworzy obraz, a co z tak zwanymi obrazami o przyszłości świata czy to tylko nasza wyobraźnia czy jednak rzeczywistość tym bardziej, że ma związek z cyklicznością konkretnego snu z mojej perspektywy rzeczywistość jest ma charakter fraktalny przyszłość nie jest jednolita dla każdego, tak samo bo się przełączamy i krążymy po tej rzeczywistości fraktalnej, to, co mówią jasno widzę tacy jak pan Jackowski, czy też to, co w różnych innych, nie wiem, grupa Rafał Anieradzika odkrywa, czy też to, co w tym Explorer Series, tam też będą takie eksperymenty związane z tym, to, że ktoś coś przewidywał i my nie doświadczyliśmy tego, to nie znaczy, że to było błędnie przewidziane.
to ta rzeczywistość jest tak zrobiona, że my jako jednostka jesteśmy jednostką. No to ja w to może nie będę wchodził, ale tyle. Myślę, że tu dwa słowa warto dodać, że my jednak podejmujemy decyzje i też nie istniejemy sami, Więc to, co na ten moment przewidujemy, czy widzimy, to jest na ten moment. Na następny moment już może być zupełnie inna przyszłość ze względu na pewne zjawiska, zdarzenia, decyzje, wiele różnych czynników, które na to wpływają, a które jeszcze nie istniały w momencie, kiedy robiliśmy wgląd w przyszłość. To tak można jeszcze inaczej na to spojrzeć. Dlatego też warto o tym pamiętać, że rzeczywistość mimo wizji może się zmienić, może nie być właśnie taka, jak została przedstawiona.
To jest jedna z możliwości. Po prostu i tak warto do tego podchodzić, a nie trzymać się kurczowo. Łatwiej się wtedy z tym żyje. Przynajmniej tak to wynika z mojego doświadczenia. Że jest wiele nici rzeczywistości.
I do której wejdziemy, to to może być tak jak płynne. Nici, nici. To jest fraktalna. Czyli to jest w ogóle przestrzeń, po której gdzieś tam krążysz. To jest właśnie coś, co chyba dosyć ciężko sobie wyobrazić.
Dlatego powiedziałem nic, bo to łatwiej. No my tutaj to też warto o tym powiedzieć, że w tych naszych dyskusjach tej rzeczywistości, w której funkcjonujemy, posługujemy się tylko modelami, które są dość dużym uproszczeniem i przybliżeniem, ale jesteśmy w stanie w jakiś sposób zrozumieć ich działanie, ale w rzeczywistości wcale nie muszą być prawdziwe.
I to też warto o tym pamiętać. Działamy w pewnym zakresie pojęć, w pewnym zakresie rozumowania, więc to jak sobie to tłumaczymy na ten moment, na ten zakres jest dobre i wystarczające. natomiast kiedy wyzbędziemy się pewnych przekonań, to o czym już wcześniej mówiliśmy i przejdziemy do mniej ograniczonych przekonań mniej ograniczających to ten model będzie większy, będzie szerszy, będzie bardziej opisywał dokładnie rzeczywistość jeszcze jedna ważna rzecz a po co przewidywać przyszłość przychodzimy tu żeby przejść ścieżkę i podczas tej ścieżki ewoluować i przewidywanie przyszłości?
A może to, bo to tak jakby to nie jest jedyny scenariusz, ale często przez lęki chcemy poznać przyszłość. Myślę, że tak, myślę, że to kwestia bezpieczeństwa. Chcemy wiedzieć, przygotować się. Najważniejsze to wyspycie strachu.
Czego nas nie utroci? Po prostu tak samo religia. Ja też chodziłam kiedyś do kościoła i muszę wam powiedzieć, że tak jak kiedyś chodziłam, bo rodzina i wszyscy, takie było społeczeństwo, to ja w tym kościele się tak zachowywałam, jak się teraz zachowuję, że tych murów już nie uczę pójść, a mam tą samą wartość rozmowy z górą.
I zawsze byłam prowadzona i zawsze od dziecka miałam poczucie, że ktoś mi pomaga, a faktem, że później życie pokazało jakby taki kołowrotek obowiązków i takiego życia z automatu, że wyskoczyłam z tego.
No i jak się zreflektowałam i wskoczyłam znowu na tory, że się medytuję, że jestem bezpieczna we wszechświecie, więc znowu słucha intuicji, to wszystko wskakuje na odpowiednie tory i się uprostuje. Nie należy po prostu się bać, że ludzie chodzili do kościoła, religia była potrzebna, bo to jeszcze były tak ciemne i mało rozwinięte niż my, że ta religia jest potrzebna.
fanatyzm jest niepotrzebny. Ale kto potrzebuje religii, ja bym tam nigdy do nikogo nie miała pretensji, że tam jakąś religię czy... Bóg jest jeden. Zresztą ludzie się zatrzebiają po prostu, ale wydaje mi się, że nam ludziom to jest potrzebne to, żeby wyzbyć się strachu, że nie jesteśmy sami i po prostu nie bać się. A my się wszyscy bardzo bolimy, nawet ci, którzy właśnie w tą religię idą, to po to, żeby żeby Bóg się nade mną zlicował i do piekła, żebym nie poszła.
Po prostu to chodzi o rozszerzenie chłopców i poczucie bezpieczeństwa. Ja bym to nawet trochę odwrócił, że to przez to, że mamy religię się boimy, bo to religia zaszczepia strach przed Bogiem, przed... Strach zaszczepiają ci funkcjonariusze w tym kościele. Oni nam opowiadają fajnie. Myślę, że tutaj jest kwestia bardziej złożona, bo lęk jako taki jest też w budowaniu w ten system, w którym funkcjonujemy.
Pewne siły to wykorzystują, potęgują, wzmacniają i to, co my możemy zrobić na tym etapie, na którym jesteśmy, to właśnie starać się pozbyć lęku, podnieść nasze wibracje po to, żeby stać się, zsynchronizować się bardziej z tą naszą świadomością.
jest takie powiedzenie być może się z nim spotkaliście, że skupienie na przyszłości generuje lęk skupienie na przeszłości tworzy żal natomiast życie tu i teraz uwalnia nas i od jednego i od drugiego, więc w zasadzie to jest jedyna opcja jaką możemy wybrać Ja tylko bym się podzielił, że z mojej perspektywy to ja bym powiedział, oni nie zaszczepiają lęku, to my go mamy w sobie.
Ewentualnie tak jakby jest pogłębienie tego, ale to my decydujemy i to my z tym rezonujemy. I fakt, często obserwuję takie zjawisko, że osoby, które rezonują z religią, mają w sobie bardzo dużo lęku, ale no...
Dużo też wstydu, niestety, w sensie, bo po prostu ja też generalnie wychowałam się w religii katolickiej i to mi tak naprawdę bardzo dużo dało, bo nauczyłam się technik wdzięczności już od dziecka i to ja bardzo to cenię.
Jezus to w ogóle mój ziomek od dziecka. Przyjaciel najlepszy, ale tak, ale ja na przykład już jako dorosła, świadoma osoba poszłam z moją rodziną do kościoła, bo bardzo im zależało i tak spojrzałam na to w taki świadomy sposób, jak wszyscy nagle patrzą się na wprost, biją się w serce i mówią takimi głosami moja, moja, moja i ja tak na to patrzę i potem mówię do mojej, słuchaj do mnie czy nie sądzisz, że to jednak jest trochę toksyczne, jakby To jest afirmowanie sobie, po prostu pajanie, że wszystko jest moją winą.
I myślę, że to jest też takie, że po prostu uczymy się tam w pewnym sensie, afirmujemy sobie. Tak, jest wiele czynników, które tam zostały wykorzystywane. Jest to system, religia jako system jest stworzona przez ludzi, dla ludzi w jakimś celu.
Niektórzy tego potrzebują, niektórzy z tego wynoszą pewne rzeczy, tak jak tutaj jesteś sam dobrym przykładem, więc to nie jest tak, że to jest jednoznacznie złe. Warto o tym pamiętać. To, co Dominik też już wcześniej wspomniał, nie oceniajmy, akceptujmy, bądźmy otwarci na różne perspektywy.
każdy na swoim etapie rozwoju potrzebuje różnych doświadczeń. Jedni będą potrzebowali takich doświadczeń religijnych, inni innych szamańskich, inni jeszcze, nie wiem, z substancjami, a jeszcze inni z alkoholem.
Każdy musi sam podjąć decyzję i odpowiadać za siebie. Tak, i dlatego to też jest tego rodzaju niekorzystna pętla, jeśli się za bardzo skupiamy na tym, żeby kogoś wyprowadzić. stracimy nasz własny czas na nasz rozwój, a wbrew pozorom z mojej perspektywy największy potencjał zainspirowania kogoś do tego, żeby zacząć kwestionować te rzeczy jest poprzez to, że ktoś z bliskich się zmieni i zobaczą to, zobaczą stan twój.
Poczują, bo poczują. bo jeśli ktoś tak jakby jest bardziej w takiej przestrzeni, gdzie się obawia, boi i tym podobne to będzie czuł że coś jest inaczej z kimś to tego nie ma więc ja też z tym dosyć dużo pracowałem i nadal pracuję bo by się chciało, tak?
linę rzucić i słuchaj, weź sprawdź A tam nie ma ochoty w ogóle sprawdzania. Ale jeszcze znowu kolejna perspektywa, to tak trochę też sam chyba do siebie mówię, ale czy ta osoba jest inną osobą? Bez to, że właśnie religia? No właśnie, ale to takie są wyzwania.
Każdy ma swoją drogę. To są wyzwania, że ktoś jest w pewnych kwestiach zupełnie gdzie indziej niż my i nie trzymać się tego, tylko umieć zobaczyć tą resztę. Dokładnie. My tylko musimy się nauczyć stawiać granice, jeżeli ci ludzie nas nie akceptują.
My akceptujemy ich, stawiamy granice, żeby nas akceptowano i tyle. Żyjemy. Całkowicie z tym rezonuję i uważam, że nie ma żadnych świętości, w sensie, jeśli nawet rodzina najbliższa nam szkodzi, warto w jakiś sposób po swojemu ograniczać te kontakty, po swojemu mówię, każdy inaczej, bo nikt inny tego nie zrobi, nikt o nas nie zadba, tylko my sami możemy.
Tak, tak. Jeżeli ktoś zadba, to zadba według schematu, według swojej projekcji, według swoich przekonań. Będzie chciał ukształtować, naprawić nas, a my przecież nie jesteśmy zepsuci w żaden sposób, niezależnie od tego, jacy jesteśmy.
Poza tym każdy jest inny, więc metody czyjejś osoby mogą niekoniecznie działać dla nas. Dokładnie. No to dzisiaj omawiamy faktycznie eksplorację. Ale tak, no wiesz co, omawiamy, bo te tematy, o których tutaj mówimy, to one się pojawiają i to właśnie w tych pierwszych nawet nagraniach.
One są tam szerzej też omówione z perspektyw istot energetycznych, bytów energetycznych, które nie są ograniczone tym ziemskim sposobem rozumowania, tymi ziemskimi przekonaniami. więc myślę, że tak że to może was wręcz dodatkowo zainspirować do tego żeby sięgnąć do tych nagrań i zobaczyć co istoty jeszcze na ten temat mają do powiedzenia Ja jeszcze mam takie pytanie techniczne przepraszam, czy nagranie będzie wysłane potem na koniec naszego spotkania, czy Linka wrzucaliśmy, teraz ci wrzucę jeszcze raz Tak? O, okej.
Dobrze, bo ja niestety muszę uciekać, także dziękuję bardzo. To ja Ci od razu powiem, że wrzucam linka do ale jak otworzysz tego linka, to to jest cała playlista z dziesięcioma darmowymi medytacjami. Ale to Agnieszka pyta raczej chyba o nagranie dzisiejszego spotkania.
Tak, tak. To na Radio Paranormalium będzie. Marek tutaj zaraz zabierze głos, powie jak się do tego zabrał. Już moja w tym głowa. Ok, super. Super, to dziękuję bardzo i do zobaczenia. Kanał Radia Paranormalium, tam szukaj.
Ok, to dzięki. Cześć. Dzięki, cześć. Cześć. A tutaj, Pawle, odnośnie tego, co mówiłeś, odnośnie tych istot wzmacniających czy osłabiających ten strach, czy inne rzeczy, masz tutaj myśli, różne istoty w formie jakichś rodzajów bytów energetycznych, jakichś aniołów?
To znaczy nie mówiłem w tym kontekście istot osłabiających, tylko mówiłem bardziej o ile o to chodzi, że tak czy inaczej nieodłącznym elementem póki co funkcjonowania w tej rzeczywistości trójwymiarowej, w tym zagęszczeniu energii jest lęk.
I pewne istoty, ludzie wykorzystują po prostu ten lęk do osiągania własnych celów. Natomiast jakby nawiązując do tego, o co pytasz, to chociażby takie nagranie, jak to jest Explorer series, gdzie mamy możliwość posłuchania, co mówią jakieś istoty pochodzące z innych systemów energetycznych o innej perspektywie, o szerszej perspektywie, to to może nam dać też również takie uspokojenie i wskazać kierunek, w jaki sposób można się tych lęków zacząć pozbywać.
Masz na myśli tutaj, że inne istoty w sensie z jakichś wyższych wymiarów, tak? Czy równoległych, czy jak to jest w ogóle postrzegało? I innych takie określanie typu wyższe od razu nam sugeruje, że coś jest lepsze, natomiast my sami jesteśmy istotami o praktycznie nieograniczonym potencjale bo wiesz, mówisz o tych 5D 4D, jakichś innych D 4D jest fizyczne i teraz będzie przemiana i będzie 4D nie dla wszystkich, chyba już jest dla niektórych no, znaczy, no, tak nie chcę w to wchodzić bo to naprawdę, to są takie tematy, no ale ważne, znaczy tak chciałem ze swojej strony podzielić się.
4D ok, ale 5D jest niefizyczne. 5D nie będzie w rzeczywistości fizycznej. Każdy może się tam wybrać, ale to jest niefizyczna przestrzeń. Ale dlaczego pytasz? Ja jestem ciekaw, Jacku. O te istoty inne. Znaczy zapytałem się, bo tak mi przyszło odnośnie tego, jak Paweł o tym mówił, że są istoty, które wzmacniają ten lęk tutaj na Ziemi i to mnie zaciekawiło.
Po prostu. Wiesz co, no generalnie użyłem określenia istota niezależnie od tego, czy to człowiek, czy nie człowiek, więc nie miałem tutaj na myśli żadnych sił z zewnątrz, które gdzieś tam... Dobra, to tyle.
Wszyscy jesteśmy istotami, więc... No tak, zgadzasz. Tylko po prostu chciałem ten temat jakby rozjaśnić. I bardzo dobrze, bardzo dobrze, przynajmniej mamy jasność w tym momencie. poprzez taką świadomą świadome zarządzanie swoją energią i ogólnie to z czym pracujemy w instytucie to nikt nie będzie na ciebie wpływał tak jak Rafał Nieradzik w swojej książce pamiętam pierwsze opisał jakieś istoty przyszły, wysłał kulę miłości i je wyrzuciło gdzieś tam w kosmos jak się jest takim świadomym nie wiem, jak się oczyszcza ci intencja i w ogóle, no to nawet ja zobaczę, że ci się coś, nie wiem, podczepia, coś ci krąży, to robisz tak i już nie ma, nie?
Więc to raczej kierunek to skupianie się na naszym rozwoju niż... Ja tutaj może przypomnę rzecz, którą też dość często powtarzam, że rzeczywistość, nie mówię tylko o tej rzeczywistości fizycznej, rzeczywistość reaguje na to, jacy jesteśmy, a nie na to, co chcemy.
Więc to jest też taka wskazówka, którą, czy inspiracja, za którą można podążać. Jeżeli jesteśmy pełni lęku, no to rzeczywistość tak będzie reagowała. Gabriela, padło hasło, żebyś wyłączała mikrofon jak ten, bo tam troszkę ci chyba szumi. Jak mówisz to okej, tylko jak nie mówisz to... Teraz masz wyłączony.
Ale jak najbardziej masz... O, i widzę, że coś tu przyszło. dobrze, no to co zaczniemy w końcu mówić o tych eksplorersach, pierwsze nagranie no żebym uważał, że dyskusja jest niewartościowa jak najbardziej, bardzo cieszymy się że dzisiaj jest taka ożywiona bo właśnie o to chodzi, żebyśmy żebyśmy tutaj porozmawiali sobie tak jest Faktycznie być może ktoś przyszedł posłuchać o eksplorersach.
Powolibyśmy w tym... Myślałem, że cały czas już jesteśmy w tym duchu tego eksplorowania. Jesteśmy jak najbardziej, bo tak jak wspomniałem wcześniej, duża część tych nagrań dotyczy tematów, które poruszaliśmy i tam można znaleźć wiele dodatkowych inspiracji i wskazówek.
Więc jak najbardziej i to myślę, że jest fajny wstęp i też pokazało to kierunek waszych zainteresowań i jak będziemy omawiać te nagrania, to myślę, że znajdziecie tam coś, co was przyciągnie i zainspiruje do.
sięgnięcia po te materiały. To co, zaczniemy od pierwszego nagrania. Co tutaj mamy? Dominik, chcesz powiedzieć? No, komunikacja przez struny głosowe, eksploratora z innymi bytami i akronim ROMC odszyfrowany przez Pawła Rosalind McKnight tak jest generalnie w nagraniu chodzi o to, że został do strun głosowych Rosalind McKnight został podłączony istota niefizyczna niefizyczna po prostu No i tutaj całe wokół tego jest doświadczenie.
To jest w ogóle też ciekawe z punktu widzenia takiego, jak takie istoty korzystają z aparatu mowy i w ogóle zasobów, jakimi dysponuje osoba łącząca się z takim bytem z innej rzeczywistości. bo to później się pojawia też w innych nagraniach.
Istoty, które na przykład nigdy nie doświadczały życia w rzeczywistości fizycznej, mogą mieć trudności w użyciu strun głosowych, bo nie wiedzą jak to się robi, bo nie mają takich doświadczeń. Dla nas jest to zupełnie normalne, że my używamy głosu, natomiast dla istot, które nigdy na Ziemi nie inkarnowały jest to coś zupełnie obcego, coś zupełnie innego.
I oprócz tego, że muszą się zmierzyć właśnie z tym, jak pobudzić te struny głosowe do brzmienia, do artykułowania dźwięku, to jeszcze dochodzi element korzystania z zasobów pojęciowych. Tutaj może to akurat tak mocno nie było uwypuklone w tym nagraniu, ale to też wynika z naszych z Dominikiem obserwacji i doświadczeń, gdzie osoby o zdolnościach mediumicznych muszą się w jakiś sposób dostroić, czy te istoty, które przez te osoby mediumiczne przemawiają, muszą się dostroić do tego, czym medium dysponuje.
Czyli zarówno pojęciami, których używa, językiem, którym się posługuje, jak i samymi strunami głosowymi. To jest bardzo ciekawe zagadnienie, także jak najbardziej taki temat może wciągnąć, bo to pokazuje z drugiej strony, kim my jesteśmy i jak my to bez wysiłku robimy.
ok, dobra to co, drugie? drugie? już omówiliśmy? ale może poczekaj, może ten opis jeszcze, co? to przecież ty dobrze czytasz, czy ja? pagramę w papier tego jeszcze nie było Dobra, mogę przeczytać Tylko ja czasami jąkam się, więc Dobrze Mów Nikt nie był dobry w czytaniu Dobra Potrenujesz, to będziesz lepszy Dobra, dobra W trakcie eksperymentu uczestniczka o pseudonimie ROMC doświadczyła głębokiego stanu świadomości znanego jako Focus 10 i 12 podczas którego jemu skimitował falę alfa Sesja odbywała się w specjalnie przygotowanej dźwiękoszczelnej i termokontrolowanej kabinie, gdzie Rosalind leżała na wodnym materacu, odbierając jedynie sygnały dźwiękowe przez słuchawki stereo.
Podczas sesji przez struny głosowe Rosalind McKnight przemawiał tzw. byt energetyczny, który wyraził wdzięczność dla pana Monroe, twórcy projektu, za jego dorobek i pomoc w rozwoju duchowym innych. Byt ten podkreślił, że Monroe pomaga duszom osiągnąć większą wiedzę i strefy świadomości, które są kluczowe dla eksperymentu.
Byt energetyczny wyjaśnił, że pracuje na różnych poziomach świadomości Rosalind, przygotowując ją do przejścia w inne wymiary i ułatwiając dostęp do nowej wiedzy. Stwierdził, że inne byty energetyczne również wspierają ten proces, a Roza Lind jest chętna do współpracy, co umożliwia przejście przez różne poziomy świadomości.
Podsumowując, sesja ta w ramach tego projektu była skupiana na rozszerzeniu świadomości i uczestnika i eksploracji niefizycznych wymiarów egzystencji z pomocą zarówno pana Mądro jak i obecnych bytów energetycznych.
no i tak to co tutaj jest też tak wcześniej wspominałem ciekawe to to, że to był tylko fokus 10 i 12 chcemy 15, 18 27, 40 a tu tylko 10 i 12, 12 to jest rozszerzona świadomość i to wystarczy, 10 to jest relaksacja, uśpione ciało, 12 rozszerzona świadomość i ból żeby nie było, 10 ma więcej zastosowań niż fokus 12 do wielu także to taka ciekawostka i do wielu różnych rzeczy się ma zastosowania, na przykład do których Focus 12 się nie nadaje i odwrotnie to do czego zachęcam to o ile język bariera językowa nie jest przeszkodą możecie wysłuchać tego nagrania 42 minuty i to jest pełne nagranie z tego takiego eksperymentu.
My tutaj streszczamy, natomiast tam te linki, co wysłałem, zaraz jeszcze raz wkleję, tam jest normalnie pełna nagrania z sesji. A jak ktoś chce sobie język poćwiczyć, to może właśnie albo posłuchać, albo posłużyć się jeszcze dodatkowo skryptem, że w razie gdyby coś umknęło, który jest dostępny przy nagraniu, Także tak jak mówiłem na początku.
Albo usłyszeć, jak jej się głos zmienia, tak? O, no, to to jest bardzo ciekawe. Najbardziej to jest widoczne z kolei w innej taśmie ze słynnym Patrykiem, ale do tego jeszcze dojdziemy. A ja chciałem się zapytać odnośnie tego focus, to jest skrót od jakiejś metody?
Czy to się focus nazywa? Bardzo dobre pytanie, dzięki, że je zadałeś. W angielsku focus to jest skupienie, prawda? Tak, skupienie. Ale to jest skupienie 10, skupienie 12, to się o co choć oddaje głos? Wiesz co, generalnie Robert Monroe stworzył metodę, która miała być wolna od różnego rodzaju dogmatów i skojarzeń.
W związku z tym nie odwołuje się tam do żadnych znanych wcześniej pojęć z innych technik, z innych praktyk, z innych tradycji. Nie znajdujemy tam odwołań do jakichś pojęć znanych np. z medytacji Zen itd.
On po prostu stworzył całkowicie nowy system na zewnątrz, który się nie kojarzy z niczym. Fokus jest skupieniem i to bardzo dobrze oddaje to, w jaki sposób działa nasza świadomość. skupiamy naszą świadomość na tym stanie świadomości, który charakteryzuje się, czy który można opisać na przykład w taki sposób. Stan śpiącego ciała rozbudzonego umysłu.
Nazwał to Focus 10, bo akurat żeby osiągnąć ten stan Focus 10, trzeba było wykonać 10 czynności, skupić się na 10 częściach ciała, naszą wagę przenosić w 10 krokach to się odbywało i stąd się dziesiątka wzięła.
Potem jakby już naturalnie dalej licząc przeszedł do Focus 12. Co prawda z drugiej strony to też wynika z tych kontaktów tam z bytami energetycznymi w serii Explorers. Te fokusy, one mają znaczenie i mają powiązanie z tą fraktalną rzeczywistością, o której Dominik wspominał.
Rozumiem, dziękuję. Także to jak najbardziej ma powiązanie, połączenie. No i te numery nie są w żaden sposób, nie determinują tego, czy coś jest lepsze, głębsze, dalsze. one są po prostu inne, tak? Czyli to nie determinuje mocy, czyli tak jak, że fokus 40 jest dużo mocniejszy od fokusa 10, tylko, że po prostu, żeby zrobić fokus 10, potrzebujesz 10 rzeczy, a żeby zrobić fokus 40, potrzebujesz zrobić 40 rzeczy, tak?
No, to jest do końca. To już myślę, że za ciosem po prostu to już poszło, bo początkowo to się zaczęło od tej relaksacji w 10 krokach, natomiast później, jak się okazało, Przynajmniej z moich takich obserwacji i przemyśleń to ma powiązanie z tym, co przekazał m.in. Miranon, o którym jeszcze będziemy dzisiaj mówić.
Podział tej przestrzeni takiej fraktalnej na pewne sekcje i tam też się pojawiają te poziomy, jakieś takie odniesienia numeryczne. Generalnie każdy z tych stanów ma inne zastosowanie I na przykład jeżeli jesteś w tym tam powiedzmy fokusie 10 Który jest dość silnie związany z rzeczywistością fizyczną Bo mamy śpiące ciało, rozbudzony umysł To możemy go wykorzystać do tych działań, które będą miały skutek w rzeczywistości fizycznej Natomiast powiedzmy, jeżeli jesteś gdzieś w takiej przestrzeni, jak przed chwilą wspomniałeś, tam 40 coś, no to jest zupełnie inna energetyka, która jest mocno już jakby odłączona od rzeczywistości fizycznej i nie da się zrobić tego samego, co w Focus 10.
Ale za to inne rzeczy. Inne gęstości, rozumiem. Słuchaj, jest pewna mechanika z różnych, i to znowu to tak ciężko Paweł próbuje bardzo w pigułce, natomiast... Nie, ja rozumiem, rozumiem. Na pewno to, co jest ważne, to właśnie nie myśleć o tym liniowo. Jest pewna tam liniowość w tym, ale to nie jest liniowe.
Jest pewna liniowość, na przykład nie wiem, do 21 to jest ostatni fokus tak jakby związany bezpośrednio z życiem na Ziemi, powyżej są już niefizyczne. 27 to częstotliwość miejsca, przestrzeń, w której jest większość istot, które tutaj nam towarzyszą i wspierają ten system.
A na przykład już powyżej 27 to już nie da się tak po prostu wysłuchać sobie nagrań, tylko jest pewna specjalna metoda, żeby się tam udać. Ale to trzeba kursy skończyć, żeby ją poznać. Rozumiem, ale bardzo dobrze Paweł wytłumaczył, dziękuję bardzo Dziękuje Dążyłem link do tego Paweł PDF-a z Miranonem 104 strony, jak ktoś chce przebrnąć tam jest wszystko, bo może tak my na warsztatach się skupiamy na tych najmocniejszych fokusach takich najwyraźniejszych, natomiast one idą po kolei, można sobie wejść w każdy pojedynczy na przykład 17, którego nie ma nagrań Znaczy są w instytucie, ale nie są w sprzedaży.
W instytucie jak w ramach guidelines ma się sesję właśnie na tym łóżku wodnym, co tam Rosalind leżała, to można sobie dowolny fokus poprosić. Ale to jest tak, że jest fokus, bo tutaj wrzuciłeś fokus 1, fokus 10, czyli fokus 7 też występuje, tylko że jest mniej popularny.
Ale znowu bo tak jakby próbujesz poznawczo wszystko poznać, natomiast nie o to chodzi no tak istnieje ok, dobra, dziękuję pracujemy z tymi najmocniejszymi, z którymi jest tak jakby, które mają największą wartość wartość czy też rozpoznawalność w tym sensie, że powiedzmy używamy tutaj nazw Focus 10, 12 i tak dalej ale każdy z nich ma też taką nazwę opisową że Focus 10 to jest stan śpiącego ciała rozbudzonego umysłu Focus 12 stan poszerzonej świadomości Focus 15 stan poza czasem czy bez czasu każdy z nich inaczej jest odczuwany i jak tego doświadczysz, to będziesz wiedział po prostu.
Rozumiem, czy to są po prostu narzędzia? To są narzędzia. Dobrze, dziękuję. Dobra, wróćmy tutaj do naszych nagrań. Seria Explorers. Mamy nagranie drugie, które jest, opisuje podróż znowu Rosalind McKnight w balonie energetycznym, w takiej strukturze, która została ona zabrana w podróż przez różne ośrodki, przez różne media, można tak powiedzieć.
Nie bardzo kontrolowała to, kto to prowadzi, nie bardzo była świadoma, natomiast miała świadomość, że jest to jakby z zewnątrz sterowane, kierowane. Przenikała przez różne ośrodki, przez różne struktury.
Była we wnętrzu ziemi, była we wnętrzu słońca. Doświadczała rzeczy, które z perspektywy fizycznej byłyby niemożliwe. Na przykład wniknąć w słońce, bo fizycznie uleglibyśmy spaleniu. Ona natomiast w tej formie, w jakiej podróżowała, nie odczuwała ani jakiegoś nadmiernego ciśnienia, ani nadmiernej temperatury czy grawitacji itd.
I to było bardzo ciekawe doświadczenie, bo była w stanie opisać, jak to wszystko wygląda, jakie daje wrażenia. Wnikała gdzieś w rośliny i właśnie w takie różne rzeczy jak metal chociażby i opisywała jak to jest.
Tutaj też się pojawia informacja o tym, że każdy z nas jest takim wszechświatem czy multiwersum wręcz, bo każda komórka w nas sama jest wszechświatem. Ma na tyle skomplikowaną strukturę, że można ją do wszechświata przyrównać. A składamy się z miliardów komórek. Więc to jest takie też bardzo ciekawe doświadczenie.
To daje nam też pogląd, jak można podróżować, co można zwiedzać, czego można doświadczyć. Jakieś macie pytania do tego nagrania? Ja mam pytania do tego, co wrzuca Dominik. Te nagrania, co wrzucasz, to wrzucasz tutaj po prostu opisy? Bo zastanawiam się, czy to są nieklikalne linki, czy tak ma być?
Tu nie ma linków. A, dobra. Dziękuję. Pierwsze nagranie to wrzuciłem to, co przeczytałem. Myślałem, że to, co jest na czarno, to że to powinno się kliknąć właśnie w to nagranie. No to tylko, żeby ładniej wyglądało.
Okej, dobra. No tyle. I do drugiego nagrania opisy w życiu. Trzecie nagranie, bardzo ciekawe, bo tutaj badaczem był Tom Campbell. Osoby, które miały z nim styczność, wiedzą, że jest fizykiem. Akurat wówczas, na tym etapie swojego życia, był studentem fizyki, mocno też takim zafascynowanym fizyką i on doświadczył relacji z wyższą świadomością i możliwość uczenia się, sposoby na rozwijanie nowych technologii.
i miał tam w trakcie tego spotkania, w trakcie tej eksploracji styczność z istotami, które z naszej perspektywy były niefizyczne, natomiast z ich perspektywy odczuwały swoją rzeczywistość tak jak my naszą.
czyli w określony sposób była dla nich normalna, naturalna, rzeczywista obowiązywały określone prawa fizyki, ale tamtejszej fizyki i jak Tom Campbell próbował wytłumaczyć fizykę panującą na Ziemi to nie dało rady, tak samo nie był w stanie zrozumieć fizyki panującej w tamtym obszarze także to też jest bardzo ciekawe doświadczenie, bo pokazuje, że że fizyka nie jest obiektywnym pojęciem.
W zależności od tego, z jakim środowiskiem, z jakim obszarem świadomości mamy do czynienia, to ta fizyka może być inna. I problem w komunikacji z tą istotą i wytłumaczeniem jej, jak to działa, polegał na tym, że ona nigdy nie poznała życia w rzeczywistości naszej, Nigdy nie miała wcielenia ziemskiego. W ogóle nawet z tego doświadczenia Toma Campbella wyniknęło, że nie była nawet świadoma istnienia innych rzeczywistości, innych wymiarów.
także to też jest taka ciekawa rzecz, która daje nam w moim odczuciu też pogląd na to, że inne istoty mogą być również mimo, że z naszej perspektywy są nie fizyczne czy duchowe mogą mieć takie przekonania czy taką perspektywę, która trzyma ich tylko w tej rzeczywistości, w której funkcjonują.
I my się wtedy tam pojawiamy jako jakieś byty nadprzyrodzone. Na przykład niezwykłością dla tej istoty było to, że Tom podróżował i jeszcze miał coś, co nazywał fizycznym ciałem, które to fizyczne ciało miało swoje potrzeby.
Musiał się tam oddalić na moment z tego kontaktu, bo go szyja swędziała i musiał się podrapać. Kiedy oświadczył tej istocie, że wróci, to ona wpadła w jakiś popłoch, przerażenie, bo on po prostu zaczął znikać.
Tracił skupienie uwagi na tym obszarze, gdzie ta istota przebywała, więc po prostu zaczął znikać. No to tak jakbyśmy my nagle zobaczyli osobę, która powoli staje się duchem i znika. To też by na nas ogromne wrażenie zrobiło.
Więc kolejna ciekawa rzecz i co jest bardzo, bardzo ciekawe na tym nagraniu, na tej taśmie jest to, że on tutaj doświadczył i próbował opisać energię, z którą miał do czynienia. Nie jest to ani energia magnetyczna, ani energia elektromagnetyczna, po prostu energia, która nie oddziałuje na rzeczywistość, na materię, ale oddziałuje na świadomość.
i to znaczy, że ona nie jest w stanie zmienić materii, ale może zmienić percepcję tej materii. W związku z tym tam jest taka bardzo ciekawa perspektywa podana, że zamiast na przykład przy użyciu tych środków, które znamy, czyli energii elektromagnetycznej czy cieplnej, zamiast ogrzewać mieszkanie, możemy po prostu użyć tej energii świadomości po to, żeby zmienić naszą percepcję, żeby nam było ciepło w tej temperaturze, jaka jest.
Tak działa ta energia, o której właśnie Tom Campbell mówił i która oddziałuje na świadomość. W sumie lepsze rozwiązanie, myślę. No tak. Jak ludzie sobie z tymi morsują, tymi łamami, robią różne te wyczyny i tak dalej, a tutaj cyk, nagle 6 stopni to dla Ciebie ciepło, to wiesz, nie trzeba grzać.
No ale właśnie to ludzie robią, zmieniają, używając tej energii, patrząc z takiej perspektywy, używają tej energii po to, żeby zmienić percepcję temperatury i wtedy mogą bez problemu sobie właśnie morsować czy chodzić w krótkich spodenkach na śnieżkę przy minus 20.
Rozwiązanie bardzo praktyczne, jak mówiłeś o tej praktyczności użycia. Albo też niektórzy potrafią, to może też świadczyć, że to po prostu Polak, nie? Także takie uważne posłuchanie tych nagrań, to właśnie pozwala tam znaleźć takie perełki, takie wskazówki, czym czy kim my jesteśmy i jaka jest nasza relacja z rzeczywistością, z energią.
To tyle jeśli chodzi o to nagranie, o trzecią taśmę. czwarta z kolei to jest znowu wyprawa Rosalind McKnight gdzie ona poznaje wielowymiarowe aspekty siebie jak formy myślowe nas ograniczają i poznaje znaczenie rozpoznania nieograniczoności duszy Tutaj się też sporo pojawia informacji na temat przygotowania do zmian na Ziemi, które po prostu zachodzą cały czas, bo planeta jest istotą i ona się rozwija.
a podobnie jak my tutaj w tej mniejszej skali przechodzi przeobrażenia, przechodzi do następnych etapów rozwoju. Efekty tego, tych przejść czy tych zmian są przez nas odczuwalne, na przykład w postaci wstrząsów sejsmicznych, w postaci jakichś takich katastrof, zjawisk pogodowych, to jest efekt ewolucji planety.
Zwłaszcza, jeżeli one mają taką dużą moc i są na dużą skalę. Tutaj z kolei taką perełką, którą można też znaleźć i o tym już wspomniałem, ale to tak nie było wyraźnie powiedziane, tam w tym nagraniu jest to wyraźnie zaznaczone, że tak naprawdę mamy nieograniczone możliwości i w momencie, kiedy jaźń i dusza są w harmonii, wtedy ciało nasze nie ma żadnych ograniczeń.
Można je materializować, dematerializować, znikać, przemieszczać się, można zrobić wszystko. Natomiast chodzi o tę energetykę, o zgodność, wibracji duszy i jaźni. To, co też tutaj zostało Rosalind przekazane, to to, że Ziemia jest młodą istotą i cały wszechświat obserwuje ją jak dziecko, jak zwraca na nią uwagę i przygląda się, jak się rozwija, jakie następne etapy będzie przechodziła.
coś tutaj Dominik, masz do dodania? coś jeszcze tam wyczytałeś w tych nie kurde, ale mnie zaskoczyłeś ja będę podkreślał, że bo to słuchamy, słuchamy a tam są nagrania z tego to jest dopiero czad, posłuchać ja tylko wybrałem takie rzeczy które mi wpadły w ucho, bo tam jest dużo, dużo więcej tych rzeczy znaczy My robimy wstęp i zachęcamy was, żeby tak jakby wejść i wybrać i posłuchać.
I być może w którymś nagraniu, z którym rezygnujecie, sobie posłuchać, stanowić się, tak? Zaraz, a tutaj co tu? ok, dobra, to tak w skrócie, aha, też co się pojawia, co też nie powinno być wielkim zaskoczeniem, że nasza świadomość, to co robimy, jakie podejmujemy działania, jakie energię generujemy wpływa na świadomość Ziemi to chyba nie jest niczym niczym niezwykłym, ale jeżeli generujemy tego dużo to później efekty możemy odczuć w postaci właśnie reakcji Ziemi na to jak się zachowujemy kolejny kolejna taśma, kolejne nagranie to jest pierwsze spotkanie z Miranonem Bardzo ciekawa w ogóle seria spotkań z tym Iranonem.
Zresztą na tyle ważna to była istota w tych wszystkich badaniach, że na terenie Instytutu Monroe'a znajduje się sztuczne jezioro, które Robert Monroe zbudował i nazwał je właśnie imieniem tej istoty. Pływaliśmy.
Miranon, pływaliśmy tak po Miranonie. W nocy. Więc co tutaj z tą istotą? Jest to istota, która jest na poziomie 46 z tego co mówię. jest bytem niecałkowicie energetycznym i daje tutaj wiele takich informacji, wskazówek o tym, jak formy myślowe nas ograniczają.
I też pokazuje, jakie znaczenie ma rozpoznanie nieograniczonej naszej własnej duszy. I znów tutaj są tutaj te odniesienia. Do tego, jak się okazuje, jest to istota, która ma w swoim doświadczeniu bycie człowiekiem w okresie Lemurii, ma powiązanie z Rosalind McKnight, właśnie z tamtego okresu, dlatego mogli się tutaj dość łatwo komunikować i wprowadza pojęcie kosmologii siedmiu.
I tutaj mamy ten temat fraktalności, o której Dominik mówił. Ja tu udostępnię na chwilę ekran. W kolejnych nagraniach on wszystko wyjaśnia, co to są te poziomy tutaj w tej żółtej części, gdzie mamy w środku zieloną i fioletową.
Mówi o poziomach wibracji roślin, zwierząt, ludzi, potem wibracji pomostu pomiędzy świadomością fizyczną a niefizyczną. o znaczeniu poszczególnych elementów, gdzie możemy podjąć decyzję, czy w tą, czy w tamtą, w sensie takim, czy przechodzimy już do formy energetycznej i nie ma powrotu wtedy do formy fizycznej.
I mówi też o tym krzyżu, który tutaj jest powyżej narysowany. Jest to dość skomplikowane zagadnienie. To w następnym nagraniu, natomiast tutaj się pojawiło po tym nagraniu taki przekaz. W każdym razie dzięki wyjaśnieniom Miranona, w jaki sposób działa ta rzeczywistość, widać, że to są powtarzające się elementy, cykl siódemek.
Mamy siedem poziomów roślinnych, potem przechodzimy na siedem poziomów zwierzęcych, potem na ludzkie i tak dalej, i tak dalej. Wszystko to się zamyka w siedmiu siódemkach i tak dalej, i tak dalej. I Miranon twierdzi, mówi, że nie wie i tak do końca, ale mówi, że to tak rozwija się bez końca, ten schemat się powiela.
Czyli dokładnie ta fraktalność, która cały czas buduje się z tych samych elementów. Tylko dodam od siebie, że Paweł was rzuca na bardzo głęboką wodę. To są złożone rzeczy. Więc tak tylko podkreślam, jeśli ktoś by tak nie kojarzył, nie łapał, to tak mówię, że to...
No, to w Instytucie, jakbyście tak przyjrzeli archiwum, to tam też są różne rozmowy na ten temat właśnie z liderami, tak. A jak ktoś ma dostęp do czata GPT, to polecam wrzucić i jego popytać. Bardzo pomaga w zrozumieniu.
Serio, serio. I tak, tutaj już Wam pokazałem ten schemat i tego Miranona. W każdym razie nagranie szóste, siódme to dotyczy właśnie tych kontaktów z Miranonem, gdzie on bardzo, bardzo dużo podaje informacji, szczegółowo wyjaśnia ten rysunek, który Wam przedstawiłem przed chwilą.
Jest to rzecz, do której naprawdę to nie wystarczy przesłuchać, nie wystarczy raz przeczytać, To naprawdę potrzeba przysiąść i mocno przeanalizować, a pozwala nam też zrozumieć na przykład, dlaczego pewne istoty mogą się z nami łączyć.
Mamy dostęp do pewnych informacji, a do pewnych nie. tu chodzi o rezonans o kolory bo z tymi częstotliwościami z rezonansem są związane kolory i na przykład tutaj w przypadku Miranona on był na tym samym na tej samej warstwie czy na tym samym poziomie co ta eksperymentatorka i mogli się łatwo komunikować natomiast już z Robertem Monroe nie. Rola Roberta, ponieważ był on w innej fazie dotyczyła zupełnie czego innego i to też było bardzo ciekawe. On to wszystko tam wyjaśnia Miranon.
Co tam mamy dalej? Kolejne. Dominik chcesz dodać? Nie. Jak się czujecie na tej głębokiej nocy? Nie, powiem tak. Paweł jest bardzo zaawansowany w tych fraktalnych kwestiach. Warto posłuchać. Miranona. Tak jak mówiłem, nie wszyscy w instytucie mówiąc potocznie ogarniają.
Może niektórzy się nie interesują, ale chodzi mi o to, że to są dosyć zaawansowane rzeczy. Powiem tak, jedna rzecz może być dla Was taka intrygująca i wciągająca, to to, że kiedy wchodzimy na nowy poziom, to zaczyna się cykl najpierw opadający, gdzie musimy się odnaleźć w rzeczywistości, dlatego nam może się wydawać, że nie idzie, że niewiele rozumiemy z tej rzeczywistości i dopiero kiedy osiągniemy pewien punkt zwrotny, zaczynamy rozumieć tę przestrzeń, w której w danym momencie, ten poziom, w którym w danym momencie funkcjonujemy.
To też może być taka później troszkę może i pociecha, dlaczego nasze życie rozwija się w taki, a nie inny sposób. Tak sobie zaplanowaliśmy. Tak sobie zaplanowaliśmy, dokładnie. I mamy kolejno kolejne nagranie.
Czym jest rzeczywistość? Jak burza, Paweł, lecisz. Co? Jak burza lecisz. A nad czym się tu zastanawiać? Potopu chyba nie zrobię. Czy wszyscy nadążacie? Czy macie może pytania? Julia, tak? No tak, właśnie.
Julia ma najlepsze miejsce ze wszystkich. Dobra, lećmy, Paweł. Kolejne to jest nagranie znowu rzecz, o której dzisiaj mówiliśmy. o naszej percepcji rzeczywistości. Co jest prawdziwą rzeczywistością i czy ona w ogóle istnieje. Czy istnieje coś takiego jak prawdziwa rzeczywistość i dlaczego my postrzegamy ją w taki, a nie inny sposób.
To tak chyba najogólniej można streścić to nagranie, bo okazuje się, że z jednej strony jest to bardzo prosty schemat, a z drugiej strony może wprowadzić w taką konfuzję, kim my jesteśmy i w jaki sposób tę rzeczywistość odbieramy.
Żeby wyjaśnić te szczegóły, to nie będę wchodził tutaj głębiej, bo po prostu trzeba by było po kolei ten skrypt czy to nagranie odsłuchiwać, żeby krok po kroku nadążyć za tym, jak nasza świadomość kreuje obraz tego, co stworzyła ogólna świadomość i dlaczego my to w taki sposób odbieramy.
Mam nadzieję, że powiedziałem to w sposób wystarczająco zagmatwany, żeby dać wam pojęcie, jak to nie jest oczywiste tutaj w tym wyjaśnieniu i że warto sięgnąć do tego nagrania. Tutaj jest też informacja o tym, po co jest sen.
Że sen jest przedstawiany jako kluczowy element rytmu życia, służący regeneracji energetycznej i umożliwiający dotarcie do głębszych poziomów świadomości, gdzie można doświadczać rzeczywistości poza ograniczeniami fizycznego ciała.
Ci, którzy mają, czy pamiętają sny, to myślę, że tak podskórnie czują to, o czym tutaj jest mowa, że właśnie w trakcie snu mamy możliwość dużo większej interakcji z tą rzeczywistością nieograniczoną. Okej.
To co? Widzę jak burza, ale idziemy dalej? Może coś byś powiedział to, Rafał, o kolejnym? Czy nie? Ciebie tu wklejam. Czy ktoś czyta w ogóle to, co ja wrzucam, czy nie? Tak? Dobra. Nie, tak wyczytam, bo czasami, ja pamiętam, że jak ja byłem na spotkaniach, to tak czasami fajnie poczytać.
Okej, fajnie, dobra. Jakoś ją upewniałem. Pawle, ty jesteś demonem tych nagrań. Ach, demonem, demonem. No, prawdę powiedziawszy, to tutaj będzie to ostatnie nagranie, które tak szczegółowo znam, ale też i czas mamy już.
To się spina. o tej kosmologii siódemek, że Ziemia jest w tej chwili na czwartym etapie z siedmiu. Po jakiś czas temu. Tak, jesteśmy w trakcie przemian i tutaj w tym ósmym nagraniu jest z kolei wzmianka, czy takie odniesienie do Chrystusa, który reprezentuje właśnie czwarty poziom.
I to się bardzo, bardzo dobrze ze sobą wiąże. Pokazuje, jakie znaczenie miała ta energia, z którą Chrystus tutaj się pojawił na ziemi i po co. No właśnie, bo są z różnych źródeł potwierdzenia, że taka istota była, był i jest.
Trochę nie do końca celem było to, co się zadziało, ale ja nie będę w to wchodził, ale są w różnych miejscach wyjaśnione różne kwestie. Obce cywilizacje brały w niektórych rzeczach udział. I tutaj jest odniesienie właśnie do niego, że był manifestacją najwyższego poziomu świadomości w ludzkiej formie.
czyli znowu mamy to odniesienie do tej kosmologii Miranona na pewnym etapie istota decyduje czy jest już przechodzi do tej energetycznej formy czy będzie jeszcze w formie fizycznej także to też jest no nie da się tych nagrań tylko tak wybrać żeby posłuchać One jak widzicie tworzą taką logiczną całość, szczególnie właśnie te nagrania związane z Miranonem i to.
I w ogóle po kolei jak się tego słucha, to też odnoszę wrażenie, że to co zostało udostępnione, upublicznione, to też są takie rzeczy, które zostały wybrane przez Roberta Monroe'a jako znaczące i przynoszące, te które zaczęły przynosić efekty.
Bo śledząc te nagrania, śledząc opisy tych nagrań, to widać, że ileś sesji na początku były takimi sesjami, gdzie był badany grunt w sensie takim, że opracowywana technika, metoda, To, co mówiliśmy na początku, że najpierw eksplorowali rzeczywistość fizyczną i tam niczego nie znaleźli.
Dopiero potem nastąpił przełom, kiedy zorientowali się, że powinni eksplorować inny obszar świadomości i to się wydaje, że właśnie te nagrania od tego momentu się tutaj pojawiły. Monro, weź nam tu do kuchni nie właź.
i myślę, że to na dzisiaj byłoby chyba tyle i tak to jest słuchania i słuchania czytania, było dosyć dużo zachęcamy was do tego bo przecież Chrystus mówił, że wszyscy jesteście Chrystusami, miał na myśli to samo że wszyscy jesteśmy tacy sami, a on jest po prostu tak jak Paweł powiedział tutaj z tego wynika najwyższą formą.
A mi się jeszcze kojarzy zagadnienie takie, że właśnie ciała fizyczne mają pewną pojemność, nie da się jej przekroczyć. Tutaj taką trochę dygresję zrobię, wspominam o tym czasami, na spotkaniach dywizji profesjonalnej, gdzie są różni ludzie używający nagrań z instytutu w swojej profesji, to jest dywizja profesjonalna zrzeszająca takich ludzi, to do dziś pamiętam panią, która mówiła, że zajmują się dziećmi z autyzmem, no i z ich badań wynika, że dzieci z autyzmem to jest nic innego, jak za duża ilość energii w ciele, tak jakby wsadzić do zwykłej małej lampeczki żarówę 200, 300 czy 500 W, no i ta lampeczka trochę nie będzie za bardzo działać właściwie, nie?
Takim potocznym językiem mówiąc. To w dużym skrócie, takim dużym uproszczeniu. To generalnie jakieś tam tło pokazuje, aczkolwiek to też nie zmienia wszystkiego, tak? Nie rozwiąże ale w większości przypadków to tak miało być.
I tak, czy macie jakieś pytania? Miało. Julia słuchawki założyła. Nie ma pytań. Dobrze, to czy w jakiś sposób to was zachęciło do sięgnięcia do tych nagrań? Właśnie, myślę, że to jest dla was interesujące w ogóle.
Czy lecimy na kolejnych spotkaniach z kolejnymi nagraniami, czy porzucamy temat? Nie wiem jak inni, nie będę odpowiadał. Natomiast ja już sobie ściągnę chyba wszystkie osiem pierwszej części i pewnie w tym tygodniu będę czytał.
Zobaczymy, jak to będzie szło. Ale na pewno jestem zaciekawiony tymi tematami. Dzięki. Absolutnie kapitalny z kolei dla mnie temat i ja na pewno wysłucham w oryginale. Super, świetnie, bardzo się cieszymy, bo naprawdę tam to są perełki, bardzo dobrze uzupełniają treść książek.
No bo książki są taką kwintesencją. Tutaj mamy wiele rzeczy, których w książkach po prostu nie ma, a które mogłyby się przecież znaleźć. Co prawda na przykład ta kosmologia Miranona, to znaczy spotkania z Miranonem, akurat jest część tego nagrania w książce, którą pokazywałem.
jest tutaj część tego nagrania pokazana, ale nie w takim aspekcie, o którym też mówiłem o tej kosmologii, no bo to jest temat dość obszerny. Dominik, ty wrzuciłeś może link do archiwum, do tej serii Explorers?
A! Jeszcze raz. strona projektu i nagrania. Sięgnijcie sobie, ja jeszcze raz tutaj Wam podpowiem, nie bójcie się tego, że to jest po angielsku, bo są, jest tam wszystko, są transkrypty do tych nagrań, po angielsku, co prawda, no ale tak jak mówiłem, przeglądarki w tej chwili to ładnie wszystko są w stanie przetłumaczyć, więc spokojnie można łączyć tłumaczenie automatyczne i będziecie mieli to po polsku.
To będziemy powolutku zbierać się do końca, bo to już prawie dwie i pół godziny. naszego spotkania. W takim razie po tych głosach, które tutaj od Was usłyszeliśmy, mamy zachętę do tego, żeby skupić się na kolejnych nagraniach, przedstawić kolejne nagrania, opisać Wam, co tam w nich się znajduje.
I to będzie już chyba na dzisiaj wszystko. Jeżeli macie jakieś pytania, komentarze, to zachęcamy. A jeśli nie, to będziemy mówić powoli dobranoc. Dobranoc. Cisza. Cisza. no tacy jesteście zainteresowani że wszyscy pozasypiali pora na dobranoc bo już księżyc świeci a to coś mi przypomina faktycznie gdybyś było dzieci lubią misie misie lubią dzieci ktoś kotwica tu przywołuje cię w ogóle ja nie wiem Dobrze, to w takim razie skoro dotarliśmy do tego momentu nie macie pytań a daliście wskazówki, że temat dla Was jest interesujący to na następne spotkanie za miesiąc pierwszy wtorek lipca a będzie to już patrzę drugi lipca będziemy kontynuować omawianie serii Explorers.
Dziękujemy Wam za uwagę. Może zrobimy jakiś przeskok, jeszcze zobaczymy, jak to będzie. Na pewno kontynuacja będzie, tak? Chodzi o to, że może coś jeszcze, może przepleciemy. Jak tylko mówię, kto wie. co nam do głowy strzeli czym nas zainspirują te nagrania żeby nie było tak cały miesiąc ktoś będzie nie jest zainteresowany nie przyjdzie a tam co innego było żeby nie było pretensji no właśnie także pewną taką dozę niepewności zostawimy i dzięki wielkie wszystkim którzy zabierali głos to było super to ma znaczenie i pozdrawienia dla słuchaczy Radia Paranormalium.
Ilu osób było? No w dzisiejszym, dzisiaj w szczytowym momencie było coś koło 80. Tyle, że aż mi znowu kamerka odmówiła posłuszeństwa z wrażenia. Abonamentu za kamerkę nie zapłaciłeś? Płaciłem tylko raz.
Chyba o raz za mało. Dobra. Dobrze, to dziękujemy Wam obecnym tutaj, że wytrwaliście do końca. Dziękujemy słuchaczom Radia Poronormalium. Zapraszamy też do odsłuchania naszych wcześniejszych spotkań, zwłaszcza osoby, które są dzisiaj po raz pierwszy, które się po raz pierwszy spotkały z naszą grupą.
Z nami. i do zobaczenia na Zoomie za miesiąc 2 lipca. Dobranoc, mówi Paweł Byczuk. I Dominik Kocieński. Było to comiesięczne spotkanie online The Monroe Institute Polska. Zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej Polskiej Społeczności The Monroe Institute www.tmipolska.pl