[00:07] - The Monroe Institute Polska. Spotkania online. Pierwszy wtorek miesiąca, yy, siódmy maj. Dla fascynatów tematów związanych z rozwojem świadomości błogi raj. Zaczynamy kolejne spotkanie online The Monroe Institute Polska. Przy mikrofonie i za sterami technicznymi transmisji na YouTube na Radiu Paranormalium Marek Sęk "Ivellios". A troszeczkę mi dzisiaj kolory popsuło. Takie kolory, że chyba Ator by się nie powstydził. Yy, są z nami oczywiście dzisiaj gospodarze TMI Paweł Byczuk i Dominik Kocięcki.
[00:48] - Dzień dobry wieczór. W ten majowy wieczór w to majowe popołudnie. Yy, Marku, bardzo dobrze wyglądasz. Akurat tak w nastroju, w klimacie naszych spotkań. Jakbyś z zaświatów troszkę mówił. Yy, więc tak. Witamy bardzo serdecznie na kolejnym spotkaniu, yy, naszej społeczności Instytutu Monroe'a, polskiej społeczności Instytutu Monroe, yy, która, yy, której zadaniem i celem jest, yy, promowanie, propagowanie, mm, idei i koncepcji, yy, związanych z samym Instytutem Monroe'a, Monroe'a, jak i wszelkich tematów związanych z rozwojem świadomości, yy, dość szeroko pojętym. Yy, opowiadamy o różnych doświadczeniach, yy, o różnych związanych tematach. Czasem też nam się udaje zaprosić gości, którzy w tych tematach, yy, mogą coś nam ciekawego powiedzieć. Yy, wita was Dominik Kocięcki, który jest członkiem Rady Outreach.
[02:03] - Tak, takiej rady, która się, to ja tak opisowo, bo, bo nie da się tego przetłumaczyć. Takiej rady, która się zajmuje, yy, siecią społeczności, czyli wszystkimi społecznościami, yy, Instytutu na świecie i trenerami.
[02:22] - Trenerami. Dokładnie. Ja natomiast jestem trenerem Instytutu Monroe'a, yy, i, yy, również trenerem techniki Bruce'a Moena. Akurat bardzo, bardzo silnie związanej, yy, z Instytutem, bo Bruce Moen szkolił się tam i później wyniósł swoje doświadczenie, którym się później też dzielił. Tak więc, yy, jesteście pod dobrą opieką, yy, merytoryczną. Dwie osoby, które rzeczywiście są blisko Instytutu Monroe'a i dzisiaj będziemy mieli okazję porozmawiać o, yy, nowych, yy, pomysłach, nowych programach, nowych, yy, podejściach, inspiracjach. Troszeczkę podsumujemy pewne rzeczy, ale to będzie po medytacji, którą zaraz odbędziemy. Yy, dzisiaj wybraliśmy dla was medytację Wyrażanie wdzięczności. Yy, to jest sama wdzięczność. Energia, wibracja wdzięczności jest, yy, bardzo istotną wibracją.
Warto z tego nagrania korzystać. Są one dostępne na kanale, yy, Instytutu Świadomości Adam, czyli mojej jakby działki warsztatowej. Yy, to jeszcze do tego wrócimy. Yy, jeśli chodzi o powiązanie instyt-- tej naszej społeczności, Instytutu Monroe'a i, yy, działalności warsztatowej, yy, tam można właśnie to nagranie, yy, sobie odsłuchać. A my dzisiaj będziemy tego nagrania odsłuchiwać wspólnie. Będziemy wspólnie uczestniczyć w medytacji. Yy, tak więc, yy, zapraszamy najpierw do testu stereofonicznego, no bo to technologia dźwiękowa, która działa, yy, właśnie w technice, w technologii stereofonicznej. Więc Dominika poprosimy o to, żeby podał, yy, test stereofoniczny.
[04:31] - Dominik zaraz poda. Tylko, yy, jeszcze jedna informacja dla wszystkich, którzy są do spotkania podłączeni przez urządzenie mobilne, że właśnie dla tych osób wrzucam link, bo przez urządzenia mobilne nie działa dźwięk stereo w Zoom. Przynajmniej nie działał. Teraz są jakieś zmiany. Zobaczymy, więc na ten temat. Nie wiem, czy coś się zmieniło.
[04:56] - No to jest jeszcze ciekawe, szczególnie mając na względzie to, że Zoom u-u-używa chyba formatu audio, który wspiera stereo. Także powinno to teoretycznie działać.
[05:06] - Marku-
[05:07] - Mm.
[05:07] - Ale nie wiemy. Więc jeśli ktoś z urządzenia mobilnego to prośba o użycie linku, linka, bo medytacja zawiera, yy, technologię dźwiękową z Instytutu do... No i żeby ta technologia działała potrzebny jest dźwięk stereo, czyli oddzielny kanał lewy i oddzielny prawy. Yy, pod tym linkiem jest medytacja z YouTube'a. Można na urządzeniu mobilnym odtworzyć tak, żeby działała ta technologia. Yy, a ja włączam test stereo, żeby sprawdzić lewy, prawy kanał, yy, czy, czy, czy poprawnie słychać. Więc jeśli ktoś z was, yy, sł-- nie słyszy tak jakby, czyli będziecie słyszeli w obydwu słuchawkach, to, to dla was jest ten link i włączam test.
[06:01] - Kanał lewy
[06:03] - Tyle, że mam zepsute słuchawki, to tylko w jednej słyszę. W lewej
[06:09] - Kanał prawy
[06:10] - A teraz w prawej.
[06:12] - No i to tyle. Nie ma więcej kanałów w tej audycji.
[06:17] - Tak jest. Czyli mamy pewność, że technologia działa, więc możemy oddać się medytacji i skorzystać w pełni z tego, co oferuje technologia dźwiękowa. Najnowsza technologia dźwiękowa Instytutu Monroe'a. I tutaj też taka uwaga, że to jest technologia, która pomaga uzyskiwać niezwykle produktywne stany pracy naszego mózgu. Natomiast jako technologia sama za nas nic nie robi. Więc to jest i taka wskazówka dla Was, a również i taka informacja, że macie kontrolę, pełną kontrolę nad całym procesem. Jeżeli-
[07:04] - Tak, tak. Z mojego własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że jak intensywnie się myśli o czymś innym i nie zrobi się takiej przestrzeni na to, żeby ta technologia pomogła, to technologia nas nie wyciągnie z tego stanu, więc trzeba się trochę postarać i ona bardzo mocno pomaga i bardzo efektywnie, ale jest wymagana jednak-
[07:29] - Ale pozwólmy jej to zrobić.
[07:31] - Tak więc. Więc tak jakby przy tej okazji od razu powiem znaczenie ma otoczenie, miejsce. To, żebyśmy byli chociaż trochę tak jakby wyciszeni, chwilę sobie posiedzieli.
[07:47] - Dlatego Dominik mówi takim spokojnym głosem.
[07:50] - Tak. I wiadomo, że jak nie mamy możliwości, to lepiej tak jak możemy niż wcale. Ale bardzo często jest tak, że, że mamy możliwość, a nie zwracamy na to uwagi. Dlatego teraz zwracamy na to uwagę waszą i tym samym minęło już trochę czasu, więc mam nadzieję, że wszyscy znaleźliście miejsce dla siebie. Dziesięć minut. Medytacja. Wyrażanie wdzięczności. Robimy razem, więc będzie-
[08:30] - Pod dobrą opieką.
[08:32] - Tak jest. Energia powinna być taka lepsza trochę niż jak sami robimy. Zaczynamy.
[08:50] - Medytacja wdzięczności. Dzięki codziennemu wyrażaniu wdzięczności odniesiesz wiele korzyści, zarówno psychicznych, jak i fizycznych. Pomaga ono w przestawieniu umysłu tak, aby skupiał się na pozytywach. Pomaga także w rozwijaniu empatii i wzmacnianiu relacji. Znajdź wygodną pozycję do tej medytacji. Połóż się lub usiądź na wygodnym krześle podpierającym kręgosłup. Skup się na oddechu. Weź głęboki, oczyszczający wdech, a następnie wypuść powietrze łagodnie i powoli. Odpręż się. Poczuj, jak z każdym oddechem odprężenie wlewa się do twojej głowy.
Relaksując twoje czoło, skronie, szczękę i całą twarz. Jak przepływa w dół do twojej szyi, ramion oraz dłoni, aż po czubki palców. Teraz odpręż brzuch. Niech to uczucie spływa w dół przez twoje biodra. Twoje nogi. Aż do stóp. A teraz odpręż całe swoje ciało. Przypomnij sobie teraz coś, za co jesteś wdzięczny. Nie ma znaczenia, czy będzie to coś wielkiego, czy małego. To otworzy drzwi do jasnego światła wdzięczności wewnątrz ciebie.
Przywitaj i obejmij to jasne światło. Kiedy uczucie wdzięczności narasta, pozwól mu przepływać przez całe twoje ciało. Niech to jasne światło wdzięczności rozszerza się coraz bardziej w tobie i wokół ciebie. Utrzymuj skupienie na tym uczuciu wdzięczności za ten nowy dzień, za całe dobro, które doprowadziło cię do tego momentu. Za pozytywne odczuwanie świadomości, którą teraz posiadasz. Nadszedł już czas, aby powrócić. Skup swoją uwagę na swoim ciele fizycznym, na krześle lub poduszce, na której siedzisz. Stając się coraz bardziej rozbudzony weź głęboki wdech. Jesteś w harmonii, rozbudzony i przytomny fizycznie
[18:22] - Otwórz oczy. Witaj z powrotem. Powracamy do rzeczywistości fizycznej. Weź głęboki wdech, przeciągnij ramiona i nogi. Otwórz oczy, włącz kamerę i jesteśmy z powrotem na naszym comiesięcznym spotkaniu społeczności Instytutu Monroe'a. Tak jak zapowiadałem przed medytacją są jakby tutaj dwie gałęzie. Jedna to jest ta społeczność, którą prowadzimy z Dominikiem i zajmujemy się po prostu takimi spotkaniami jak dzisiaj oraz mamy spotkania zamknięte, na których można też uczestniczyć, dyskutować konkretne medytacje, które tam używamy. A te spotkania, takie jak dzisiaj, służą wymianie myśli, poglądów, podzielenia się nowościami z naszej strony, ale też z Waszej strony, Waszymi doświadczeniami. Bo jest to, są to spotkania otwarte na zasadzie otwartego mikrofonu i też oczekujemy Waszej aktywności. Nie chodzi nam o to, żeby to były kolejne webinary, tylko dyskusja, przestrzeń, w której sami możecie spotkać też osoby mające podobne zainteresowania.
Osoby, których raczej nie znajdujecie w swoim najbliższym otoczeniu, bo to jest ta przestrzeń tutaj, żebyśmy mogli właśnie na takie tematy swobodnie porozmawiać. Natomiast tak jak powiedziałem wcześniej, jestem trenerem Instytutu Monroe'a. Jak traficie gdzieś na Facebooku, bądź też w sieci na Instytut Świadomości JaTam to właśnie ja i prowadzę warsztaty Hemi-Sync oraz warsztaty Bruce'a Moena. Oddaję głos Dominikowi.
[20:44] - Ja tylko powiem, że dwóm osobom włączyłem kamerę. Nie jestem pewien, czy świadomie ją zostawiliście w trakcie medytacji włączoną czy nie, ale chyba nie będziecie mogli wyłączyć jej, więc prośba o informację do mnie to Wam odblokuję. Bo tak jak się wyłączy komuś, to później nie da się włączyć.
[21:13] - Tak jest. Tak to tak działa właśnie.
[21:16] - Nie wiem czemu, ale tak jest.
[21:19] - Śmiało. Jeżeli nie możecie włączyć kamerki to dwie osoby.
[21:26] - Dobrze, ale tutaj naszym tematem może w ogóle najpierw parę pytania, bo tak jakby cały czas mamy takie zakusy, żeby zrobić spotkania takie, gdzie tylko będą Wasze pytania. No właśnie.
[21:46] - No właśnie mamy, mamy, dlatego używamy Zooma, a nie jakiejś innej platformy webinarowej po to, żebyście mogli po prostu aktywnie uczestniczyć w dyskusji. Także zadawajcie pytania, dzielcie się swoimi doświadczeniami. No bo inaczej to będzie się sprowadzało do tego, że my będziemy po prostu opowiadać tylko o różnych rzeczach. Natomiast bez jakiegoś takiego aktywnego udziału z Waszej strony to będzie po prostu kolejne coś w rodzaju kolejnego wykładu.
[22:23] - No ja powiem tak, tak ogólnie celem społeczności, idea społeczności nie jest stricte edukacyjna. Stricte, czyli to nie jest główny cel, tylko celem społeczności. Celem, który przyświecał, jak te społeczności dawno temu były tworzone, była taka idea, że ludzie z całego świata przyjeżdżają do Instytutu. I żeby mieli z kim praktykować medytację, wymieniać się informacjami, żeby, żeby Instytut nie był jedynym miejscem, gdzie można uzyskać informacje, przyjechać z innymi, odbyć jakąś medytację.
[23:13] - One miały służyć konsolidacji środowiska w miejscach, gdzie ludzie przebywają.
[23:19] - Świat jest duży i to tak trochę działa. Natomiast no, my tutaj podzieliliśmy i mamy otwarte i zamknięte spotkania, i tak naprawdę na tych zamkniętych stricte robimy to, co jest ideą społeczności. Co nie zmienia faktu, że na tych otwartych no. Wy-
[23:47] - Medytacje też mamy, tak?
[23:48] - Tak. Wy jesteście potrzebni. My tak trochę opowiadamy, ale to jest tak, że no.
[24:02] - Przychodzicie ze swoim doświadczeniem.
[24:04] - Powiem tak słuchanie o tych tematach nie ma nic wspólnego z doświadczeniem. Najważniejsze jest doświadczenie. Doświadczenie. I nieważne, ile wiemy o tych wszystkich tematach.
[24:25] - Może ile się naczytaliśmy, nasłuchaliśmy, naoglądaliśmy
[24:29] - Znaczy to jakieś tam, jakieś tam znaczenie ma, ale to nie ma znaczenia z perspektywy rozwoju na takiej, tej naszej świadomości. Bo przychodzimy tutaj, tu jest pewne środowisko, pewne okoliczności po to, żeby pracować z różnymi stanami, z tym, co się z nami dzieje, z relacjami, z różnymi kwestiami. I najważniejsze jest to, co robimy i to, czego doświadczamy. A nie, bo tak czuję, że to bardzo ważne, bo widzę, że tak jakby coraz więcej osób się interesuje, ale gdzie ta praktyka? Więc podkreślam, że to nieważne, czy nazwiemy to wyciszeniem i użyjemy dźwięków z tej aplikacji z instytutu z, ona się Expand nazywa po to, żeby po prostu zrelaksować się albo lepiej, albo szybciej zasnąć. Czy będziemy wchodzić w jakieś stany takie, żeby nie wiem, z kimś się skontaktować, czy w głąb siebie zajrzeć. To nie ma znaczenia, czy te takie przyziemne, praktyczne, czy coś takiego bardziej wyszukanego. Ważne jest, żeby to robić. I to też na wielu płaszczyznach ma znaczenie. Na przykład na takiej płaszczyźnie, że nasze ciało się przyzwyczaja do zmieniania stanów.
Powiem tak na przykład taki przykład z mojego otoczenia. Bliska osoba z mojego otoczenia się wybrała na regresję Newtona i po dwóch dniach regresji osiągnęła stan relaksu, który jest punktem wejścia w regresję. Czyli innymi słowy, gdyby wcześniej była praktyka, to by była regresja. Że nie było praktyki, to był przyspieszony, dosyć drogi kurs dwudniowy wchodzenia jednorazowego w ten stan. No i tak to właśnie jest z tą praktyką. Z tą praktyką jest też tak, że. No nie wiem, jak zachęcić. Tak jakby
[27:18] - Zastanawiam się, bo jest tutaj trochę osób takich, które już były na warsztatach, które praktykują z pewnością. Może byśmy zapytali jak, jak to wpłynęło na codzienność? Czy taka częstsza praktyka?
[27:38] - Tak. Ja jeszcze tak dodam, że tak jakby jeszcze tak jakby dołożę, dlaczego tak ważna jest ta praktyka. Bo każdy z nas jest inny. My przybliżamy mniej więcej te struktury, to, co zazwyczaj się tak jakby inni doświadczają. Ale tego Majka ciągle przytaczamy, ale tak jakby każdy jest inny. I tak jak przykład Majka, którego poznaliśmy na kursach w Instytucie w Stanach, gdzie Majk nic nie widział, nic nie słyszał. On czuł innym zmysłem zupełnie odbierał, którego tutaj tak jakby no ciężko to opisać. I teraz, jak nie mamy żadnej praktyki w tych tematach. No i rzucamy się na przykład na wychodzenie z ciała, no to, to może być bardzo nieprzyjemne doświadczenie. Zaskakujące, traumatyczne.
No, nie chcę straszyć, bo czasami też nie jest takie, ale moim celem jest zwiększenie szans na pozytywne doświadczenie, na transformację, na transformujące doświadczenie. Tak? Tak jakby no, cokolwiek, ale regularnie jakaś taka dyscyplina, mówię, może być bardzo przyziemnie włączanie sobie. Nie musimy tego medytacją nazywać, tylko ja tutaj może być dźwięki mam i sobie po prostu relaksik robię z tymi dźwiękami. Tak? Ale ważne jest, żeby korzystać z tej technologii i przyzwyczajać ciało, umysł. To jest najważniejsze, a tym bardziej przy, w obliczu tego, co się teraz dzieje, tak? Tych przemian. No ja sam widzę, jak tylko opuszczę, opuszczę się właśnie w mojej rutynie, to, to natychmiast to czuję. Tak?
Więc serio, serio to ma znaczenie. Teraz trochę się tak też zauważyłem, że coraz więcej osób zaczyna interesować się tymi tematami. No bo takie czasy są, że właśnie wszystko niestabilne się robi. Okej, ale to ta praktyka, to używanie tych dźwięków pomaga. YyPowiem tak zanim się zaczęły te przemiany z czasem to naprawdę w kratkę medytowałem. No nie miałem takiej silnej potrzeby. Odkąd się przemiany zaczęły. No to ma duże znaczenie i wpływ na mnie. I nawet jakieś stany takie no to nie są lęki, ale stany lękowe nawet jakieś zdarzyło mi się mieć. W sensie, że po prostu taka spirala jakaś myślowa się nakręca, jak mam jakiś problem i żeby coś z tym zrobić, to właśnie te metody związane.
[31:09] - Zatrzymać świat w sobie.
[31:12] - No zwolnić. Tylko że się nie da tak zwolnić tak zazwyczaj po prostu. No okej, są jakieś wyjątki, tak? Ale no to Agnieszko, jak Ty to widzisz w ogóle?
[31:25] - To znaczy no ja mogę się odnieść do tego, co mówisz, że no świat przyspieszył i powiem Ci, że mój wewnętrzny rozwój też przyspieszył, że tak powiem i też zauważyłam, że potrzebuję takiego codziennego medytacji, żeby właśnie zatrzymać świat w sobie. Że po prostu ten moment, że nie teraz świat jest gdzieś tam. Moje problemy są gdzieś tam, moje lęki i to wszystko odkładam na półkę. Teraz jest chwila, że tak powiem, ciszy. I. Ale co zauważyłam? Że jestem bardziej obecna, bardziej obecna i mniej działam z automatu. A nawet jeśli działam z automatu, to szybciej się łapię. O! Moment.
Zaczynasz działać z automatu. Przestań. I to jest. To jest ciekawa obserwacja, że jak w wielu sytuacjach działamy automatycznie, mamy jakiś wyrobiony nawyk, który powtarzamy niezliczoną ilość razy codziennie i jak na przykład zamykanie drzwi, a później zapominanie, czy się je zamknęło. Najbardziej banalny przykład. A dzięki takiej praktyce medytacji no jednak człowiek jest bardziej w teraz, a przynajmniej ja.
[33:20] - Tylko ja bym okej. Ja po prostu inaczej bym to nazwał, co powiedziałaś, Ale okej.
[33:26] - Ja bym tutaj też dorzucił takie trzy grosze à propos właśnie tych automatyzmów. Zdecydowanie. Jak najbardziej masz rację z tym automatyzmem. Większość rzeczy to są, które wykonujemy w ciągu dnia. To są rzeczy nawykowe i w programie otwarcia wrót tej domowej wersji. Tam są początkowe ćwiczenia, takie, które w których się zwraca uwagę na to, żeby być świadomym tych automatyzmów. I osoba, która praktykowała właśnie doznanie otwarcia wrót, tą wersję domową to na pewno przeczytała w instrukcji do tego programu o tych automatyzmach, że to jest istotna rzecz, którą należy sobie uświadomić po to, żeby być bardziej przytomnym, być bardziej tu i teraz, wiedzieć, jak bardzo jesteśmy od tych automatyzmów uzależnieni. No, mówiłaś o otwarciu drzwi. Mamy inne automatyzmy, takie bardziej jeszcze bliższe ciała, z których nie zdajemy sobie sprawy. O ile dobrze mi się wydaje, Ty praktykowałaś doznanie otwarcia wrót, tak?
[34:50] - Tak.
[34:50] - Doznanie otwarcia wrót to jest też gateway experience. Tak dodam, bo to tak połączono, tak się, żeby sparować.
[34:59] - No i zapewne dobrze pamiętasz ćwiczenie oddychania rezonansowego. Tam jest taki element otwierania, zamykania oczu, oddychania przez nos, wydychania przez usta. Tutaj mamy kontrolę kilku takich procesów, właśnie automatycznych, właśnie po to, po to, żeby stać się świadomym, świadomymi tych automatyzmów. Także to jest zdecydowanie bardzo istotna rzecz, na którą zwróciłaś uwagę. Bardzo Ci dziękujemy za taką wypowiedź.
[35:42] - Tętną.
[35:43] - Tętną. To się łączy. To, co powiedziałaś z tym, z tym, co wspomniałem o tych lękach. Jak się szybko leci i się. Może tak. Na pewno trzeba tutaj dodać, że każdy troszkę inną percepcję będzie miał. Każdy jest inny, więc każdy troszkę z czym innym pracuje. Jednemu będzie szło w lęki, innemu w coś innego. Jakieś przejmowanie się w to, w tamto.
[36:13] - Bo skoro że ci wejdę w słowo mówisz ogólnie o skonfrontowaniu się z cieniem.
[36:21] - No można też to tak nazwać, tak. No znaczy można powiedzieć skonfrontowaniu się z cieniem albo po prostu inną percepcję.I no tak, ale to jest właściwie można powiedzieć, że to samo. No i też każdy inaczej to nazwie, tak? Więc to jest dokładnie to, o czym mówię. Natomiast zawsze pomagać będzie to zwalnianie. No ja tak miałem, że po prostu jak za dużo rzeczy do głowy napchałem, no to różne konsekwencje były. A żeby zwolnić i powyrzucać to właśnie i naprawdę, naprawdę tam nie trzeba-- my się uczymy robić Focus dziesięć i tam różne narzędzia są niefizyczne, ale to naprawdę też zadziała bez tych dodatkowych narzędzi. W sensie na pewno będzie efekt. Okej. No każdy jakby wiadomo, że można więcej, ale naprawdę efekt będzie nawet z takim minimum.
Te technologie bardzo mocno działają. Dawno o tym nie wspominaliśmy. W Instytucie był kiedyś mnich, który dostał to, posłuchał tej technologii i dostał słuchawki. Posłuchał i stwierdził, że on się lata uczył. Wiele lat się uczył wchodzić w stany, w które go wrzuca ta technologia dźwiękowa. To taka ciekawostka. No właśnie, to może nie będę nowych drzwi otwierał, tylko było tak na czacie się pojawiło. Czy według Was dieta ma wpływ na osiąganie pożądanych stanów świadomości? Chodzi mi o ilość endorfin, aminokwasów, związków ułatwiających relaks ciała i tak dalej. Znaczy ja powiem za siebie Paweł nie wiem.
Zobaczymy czy będzie tak samo, bo nie ustalamy tej wersji tak jakby. Nie wszystko jest takie jednolite. Ja powiem tak generalnie nie. Natomiast jest bardzo dużo przekonań na ten temat. Ja na przykład eksplorowałem przekonania na temat pasty z fluorem. Eksplorowałem kwestię związaną z kawą. Paweł mnie zainspirował. Dwa lata kawy nie piłem. Czy półtora roku? Zero.
Jeszcze się później ze mnie śmieli, że byłem przeciwnikiem w tym czasie. No ale no właśnie, to jest doświadczenie. Spróbowałem i to nie ma już teorii, tak jakby. Wiem, że na pewno akurat no u mnie to nie miało wpływu. Wiem, że z pastą z fluorem nie spotkałem, nie znalazłem żadnego potwierdzenia z pastą z fluorem. To teorie tak jakby ludzie, którzy wychodzą z ciała mówią nie, nie, nie. Wiesz co? Nie, to normalnie myjemy pastą z fluorem zęby i poza tym są jakieś takie przypadki. Dobra, nie będę w to już wchodził. Generalnie mogą być skrajne jakieś przypadki z aminokwasami i z brakami.
Tak, ale to naprawdę są jakieś skrajne. Na co dzień moim zdaniem nie trzeba jakoś bardzo dużej uważności w tym kierunku. Pawle, jak Ty?
[40:04] - No ja tutaj potwierdzam to, co mówisz, że dieta nie, nie ma jakiegoś szczególnego znaczenia. Chyba, że przywiązujemy do tego wagę, to wtedy-
[40:17] - Wtedy to ma moc, wtedy my nadajemy temu moc.
[40:19] - Wtedy my nadajemy, nadajemy znaczenie i wtedy to ma moc. Natomiast jeśli chodzi o, powiedzmy, jakieś niekorzystne oddziaływanie w ogóle jakichś tam składników w diecie, no to, to już jest jakby osobny temat. Jeżeli możemy się, powiedzmy, nie truć, to się nie trujmy po prostu i tyle. Jeżeli uważamy coś, że jest szkodliwe, to nie używajmy i już.
[40:49] - Jest-- na mnóstwo sposobów sobie dajemy wyzwania naszemu ciału, a ono i tak sobie daje radę. Naprawdę tak jakby. Natomiast największym wyzwaniem to nie jest właśnie to też jest ciekawe. Nieskupianie się na zewnętrznych kwestiach, które wpływają na nasze ciało. Czy jemy mięso, czy nie jemy tu jakieś suplementy, tu to, tu tamto, tylko nasza praktyka. I to oprócz tego, że tak po pierwsze, jeśli czujemy, że ewidentnie potrzebne nam jest niejedzenie mięsa, to nie jedzmy. Ale to nie jest generalna zasada. To może dla nas być ważne. Tak jakby trochę wyzwaniem, mam wrażenie w tym wszystkim jest to, że my wychodzimy trochę z czasów, gdzie było dużo kolektywności, czyli dużo się patrzyło na innych. A zwróćcie uwagę na to, że w tej pracy, o której teraz rozmawiamy, cały czas jest na jednostkę nacisk.
My pokazujemy zarys, co zazwyczaj się dzieje, dajemy technologię, mówimy, na co zwrócić uwagę, ale nadal tak jakby na wszystkich warsztatach i nawet na spotkaniach zamkniętych jesteśmy po to, żeby jakby ktoś doświadczył czegoś na przykład nietypowego, bo są takie przypadki na przykład.Ktoś będzie miał przebudzenie kundalini. No to Paweł jest przeszkolony na te przypadki, co jest w ogóle jedną z wartości Instytutu, gdzie Instytut bardzo duży nacisk kładzie na takie zadbanie o takie, o takie kwestie różne. Jednostka, czyli tutaj jest taki. Zwracam uwagę na to, bo mam poczucie, że to jest bardzo ważne, żeby trochę próbować. To tak się nie da, tak z trygi. A może znaczy da, dać się da, ale nie jest takie łatwe, nie? Więc. Ale warto na to zwracać uwagę i ograniczać takie szukanie na zewnątrz, a po prostu próbować, próbować, próbować, próbować, próbować, próbować, próbować. Bo jak próbujemy, to możemy. A spróbuję mięsa.
O, tak samo mi się medytuje, nie tak samo. Nie ma różnicy żadnej. No to. I zaczynamy zbierać doświadczenie na nasz temat. Jak nasze ciało reaguje i to się. I to jest doświadczenie. To jest najważniejsze. Więc podsumowując dieta bezpośredniego wpływu poza jakimiś skrajnymi przypadkami raczej nie będzie miała wpływu. Chyba że my czujemy, że to ma dla nas bardzo duże znaczenie, no to, to warto podążać za tym. Tutaj jest-
[44:20] - Dokładnie. My nadajemy znaczenie wszystkiemu, co nam się, co się dzieje.
[44:27] - Myślę, tutaj jest czat. Czytam. Myślę, że wciąż przeszkadza mi strach. Słucham, zapoznaję się z tematem, ale odczuwam lęk. No lęk zazwyczaj, jeśli chodzi o tematy niefizyczne, no to i znowu nie wiem. Pewnie powiem podobnie jak Paweł, jak Ty Paweł, ale dopuszczam możliwość, że trochę się może różnić nasza wersja. Generalnie lęk pojawia się, jest, jest naturalnym czynnikiem pojawiającym się w momencie, kiedy wchodzimy w jakieś przestrzenie, których nie znamy.
[45:01] - Dokładnie.
[45:02] - Więc to normalne. Okej, no strach. Strach. Lęk. Słucham, zapoznaję się, odczuwam lęk. Zacznij coś robić. To jest jedyny, jedyna możliwość. Tak jakby. Bo właśnie mam poczucie, że czasami niektórzy wchodzą, jak się tak obawiają ze skrajności w skrajność i nagle dobra, to teraz spróbuję wyjść z ciała. No właśnie, to jest błąd, bo to, to może być bardzo silne doświadczenie i no lepiej się poprzygotowywać trochę do tego, trochę siebie lepiej znać.
A tak, tak-
[45:48] - I to można zrobić. W jakiś sposób można sobie poradzić z tymi lękami. No to, co Dominik tutaj jakby zasugerował nie wprost. No to przede wszystkim właśnie to zmierzenie się z doświadczeniem, jak to mówi przysłowie strach ma wielkie oczy. I często właśnie w ten sposób to się odbywa. Natomiast dobrą praktyką jest doświadczanie energii wdzięczności, energii czystej, bezwarunkowej miłości, bo ona rozpuszcza po prostu lęk i można od tego zacząć i stopniowo wchodzić w coraz to nowe doświadczenia. Także jeśli miałbym, mógłbym coś doradzić, to w tę stronę. Nie rzucać się na jakieś niezwykłe doświadczenia, jakieś nazwijmy to głębokie doświadczenia, jakieś wyjścia z ciała. Wyjście z ciała może być bardzo traumatycznym doświadczeniem też dla wielu osób. Mówimy tutaj o klasycznym wyjściu z ciała, kiedy można zobaczyć swoją fizyczną powłokę.
Natomiast taka praktyka codzienna, wypełnienie się taką wysokowibracyjną energią w taki sposób, żeby stała się ona częścią naszego istnienia, naszej istoty, jest dobrym pomysłem, bo wtedy to jest takie uwalniające od, od lęków.
[47:37] - Kolejne pytanie o co chodzi z tym etapem wychodzenia z ciała? Kiedy chwytam niewidzialny obiekt i przybliżam go do czoła, pamiętam, że potem etap. Tych metod jest tyle i ja nie wiem, która to metoda i to, tu nie ma tak o co chodzi. To, to nie jest temat na takie o co chodzi, nie? W sensie. Trzeba by podejść od początku, która metoda, co i jak. Troszkę trzeba by-
[48:07] - Popróbować. To tak jak mówisz metod jest wiele. Każdego, każdy ma swoją ulubionym, ulubioną, więc może być tak, że wcale nie potrzeba na przykład używania osławionej metody cztery plus jeden. Warto się zapoznać, może też udać się na warsztat wychodzenia z ciała. Jeżeli bardzo Ci zależy na tym doświadczeniu.Natomiast doświadczenie to jako takie nie jest celem samym w sobie w Instytucie Monroe jest to jedno z narzędzi. Jest to doświadczenie spektakularne właśnie w wersji takiej klasycznej. Natomiast jeśli chodzi o rodzaje w ogóle tego doświadczenia, to są takie, że nawet możesz się nie zorientować, że jesteś poza ciałem. Więc. Więc są różne techniki opuszczania, są różne sposoby odczuwania. No i tyle możemy tutaj powiedzieć.
[49:26] - Tak jest na pewno. No bo ja tak jeszcze dodam, bo teraz wrzuciliśmy wywiad z szefową instytutu z Alen Evans i Alen zachęca do OOBE do wychodzenia z ciała. Ale tak jeszcze dodam w Stanach jest trochę inna mentalność i tam to bardziej tak działa, że ludzie są zachęceni i szukają informacji na ten temat i no zazwyczaj się wybiorą na kurs. Jakoś inaczej to tak jakby konwertuje, działa. A u nas to jest tak, że o to ja wyjdę, znajdę na chomiku nagrania i wyjdę na przykład. No można gdzieś tam pirackie znaleźć i w ogóle. O i. No i teraz nagle-
[50:19] - Pirackie nagrania wyczyszczone z szumów.
[50:24] - No ja-
[50:24] - Się tak naciąłem.
[50:26] - A ciekawą, ciekawą retorykę z kolei słyszałem od Garetha Stevensa, który jest właścicielem Hemisync.com, bo ten sklep i ta technologia została sprzedana. Instytut nadal może używać, ale nasz lider z Las Vegas kupił tak jakby prawa i zajmuje się dalej dystrybucją. To właśnie Gareth bardzo dobrze powiedział. Na Instagramie było z nim nagranie. On powiedział tak i słuchajcie, te nagrania służą do różnych stanów alternatywnych i do, do, do pracy ze świadomością w ogóle. Intencja ma znaczenie. A wyobraźcie sobie, jak to działa w momencie, kiedy ćwiczycie z kradzioną, z kradzionymi nagraniami. Jak to jest z tą czystością intencji i wdzięcznością? Jakie to tło daje? No tym bardziej, że teraz są darmowe nagrania, jest aplikacja.
No dobra, to krótko à propos piratów. Natomiast my mamy trochę inną mentalność. My mam poczucie, to jest moja obserwacja, to tak mówię od razu, że mam wrażenie, że bardziej tak, jakby. O, to ja spróbuję tego i sprawdzę. No to właśnie pod was mówimy. Że okej, jak ktoś ma zapał. Ja cały czas to powtarzam. Okej, to jest jak najbardziej możliwe. Tylko wiedz, że to może być bardzo nieprzyjemne. Nie musi, ale warto mieć świadomość właśnie tych dwóch stron.
Trochę wiedzy. To ja jak w pigułce komuś miałbym przekazać, próbować przekazać, to właśnie w ten sposób próbuję. Doświadczeń. Jak nie mamy innych doświadczeń, to albo możemy się, że tak powiem, odbić od ściany, że nie zadziała. Wiedzmy wtedy, że to nie jest tak, że to nie działa, tylko to może być trudne do osiągnięcia w momencie, kiedy nie mamy praktyki.
[52:53] - Mamy też tutaj wejdę Ci w słowo. Dobrym, dobrym pomysłem jest po prostu też skonsultowanie się z kimś, kto mógłby pomóc. Czyli inaczej mówiąc warsztaty. No co by tutaj nie mówić?
[53:13] - Najprostsza metoda.
[53:14] - Najprostsza metoda.
[53:16] - I to mało tego, tam jest o tyle. To jest może tak często się spotykam z tym, że osoby gdzieś, które spotykam, interesują się na YouTubie. Jakieś łączenie czakr w kryształ duszy albo coś. Takie różne tematy, które niekoniecznie. No nie chcę tutaj oceniać. Natomiast no to nie są takie rzeczy, które mają znaczenie z perspektywy rozwoju, tylko to są takie tematy służące bardziej przygodowe jakieś. Ja nie znalazłem nigdzie potwierdzenia à propos tego kryształu duszy ani żadnej podstawy do tego, żeby to było możliwe. A ostatnio w korespondencji się pojawił temat, więc pewnie dlatego mi to przyszło do głowy. Natomiast. No.
No to już tak jakby się nagadałem dużo. Jeśli nie siądę za. Jak ja mogę długo.
[54:32] - Może powiedzmy to inaczej. Otwartość, ciekawość to są takie dwie rzeczy. Dwie cechy, które będą bardzo pomocne.Przy doświadczeniach, przy poznawaniu siebie można jak najbardziej eksplorować takie tematy jak te, o których mówiłeś, jak chociażby kryształ duszy. Jak to się ma? Jak to rozumieć w ogóle? Z czym to się je? To jest jak najbardziej możliwe przy właśnie takim wyciszeniu się, skupieniu się na sobie i eksploracji własnej świadomości. I do tego te narzędzia z Instytutu Monroe'a służą. Ideą stworzenia tych narzędzi jest to, co powiedział Garrett. Nie było wychodzenie z ciała, tylko danie ludziom narzędzi, które pomogą odkryć i zrozumieć prawdziwy potencjał człowieka, aby żył w sposób bardziej świadomy.
To, to przyświecało Robertowi Monroe'owi. Natomiast jednym z efektów takich, które można uzyskać, jest to słynne OBE. Obecnie Instytut ma w swojej ofercie warsztat, który się nazywa OBE Spectrum. Natomiast nadal, a przez wiele, wiele lat to było bardzo też tak eksponowane. Była taka klauzula, takie zastrzeżenie we wszystkich materiałach, które pochodziły z Instytutu, że jakkolwiek zjawisko OBE może się przytrafić, to nikt tego nie gwarantuje. Więc to warto o tym pamiętać.
[56:31] - Więc chodzi po prostu o taką świadomość, że to jest trochę takie: okej, wybiorę się od razu na najwyższy szczyt, tak? Niektórzy osiągną, ale celem tego, co mówię, jest żeby, żeby się nie poddawać. Bo właśnie wybierając taki no cel, który jest wyzwaniem, łatwo się zniechęcić. To, co mówię, jest po to, żeby żebyście się nie zniechęcali właśnie, nawet jeśli obieracie sobie ten najtrudniejszy cel. No, Paweł?
[57:11] - Ja się odwołam do słów Bruce'a Moena, bo on to jest bardzo ciekawy przypadek, bardzo ciekawy człowiek. Polecam książki do poczytania, zwłaszcza że-
[57:25] - Też polecam.
[57:26] - Zwłaszcza że w tych książkach, w przeciwieństwie do książek Roberta Monroe'a, Bruce Moen pokazuje warsztat, jak takie rzeczy się robi, jak dochodzi się do takich efektów. Bo u Roberta Monroe'a są po prostu opisane historie, które on przeżywał. Nie opisuje tych niuansów technicznych, tego, z czym się zmagał, jak sobie radził, z tym, że mu nie wychodziło na przykład. To akurat znajdziecie w książkach Bruce'a Moena. I przez taką, takie duże skupienie na tym wychodzeniu z ciała przez wiele, wiele, wiele lat bardzo mu zależało. Trochę tracił z pola widzenia cel. I kiedy dowiedział się o istnieniu Instytutu Monroe'a i wybrał się na warsztat Gateway Voyage, czyli ten najbardziej znany, ten, który jako pierwszy był w Instytucie Monroe'a stworzony. Pojechał tam z nastawieniem właśnie uzyskania stanu poza ciałem. No tam. I był przekonany, że to jest w ogóle warsztat wychodzenia z ciała.
Byliśmy na tym warsztacie. W tym, w tym roku będę nawet po raz trzeci. I powiem tak: nie ma tam chyba żadnego ćwiczenia, które by było zbliżone do jakąś technikę, która służyłaby wychodzeniu. Natomiast ideą tego warsztatu, jak i większości warsztatów, które są w Instytucie Monroe'a, jest zrozumie-- odczucie i zrozumienie tego, że jesteśmy czymś więcej niż fizycznym ciałem. Poprzez doświadczanie energii, poprzez doświadczanie siebie w różnych aspektach. Ewa. Ewa. Włącz mikrofon. O, już.
[59:40] - Cześć wam.
[59:41] - Cześć, cześć.
[59:42] - Cześć.
[59:42] - Cześć. No ja chciałam powiedzieć, że właśnie nawiązując do tego wszystkiego, co mówiliście, że czym mniejsze mam oczekiwania, czym bardziej się na coś nastawiam, mniej nastawiam, tym bardziej mi wychodzi. I potem jestem taka kurczę, no jak to? Wracając do tego, co mówiliście. Na przykład kawa. Ja jestem kawoszką, piję bardzo dużo kawy. W momencie, gdy byłam nawet z wami tam was poznałam na MBT niby w Krakowie, ale to się odbyło online. Po chyba dwóch dniach była taka rozmowa i powiedziano, że nie powinno się. Była sugestia, że niedobrze pić kawę. Pierwsze dwa dni ja miałam super doświadczenia, wszystko było w porządku.
Trzeciego dnia koniec. Po prostu zablokowało mnie. Wypiłam dwie kawy i już trzeciego dnia nie miałam żadnych doświadczeń.
[01:00:44] - Taka, no nie wiem, czy to jest sugestia od, od intelektu, od rozumu po prostu, że kurczę, no nie no, że teraz ci nie trzeba. Miałam też doświadczenie na przykład szłam na koncert mis tybetańskich. No fajnie, koncert, ale czy żaden jakiś taki profesjonalny. Po prostu kobitka zagrała na tych misach i ja miałam takie śliczne wizje. Cudowne po prostu. No byłam po prostu zachwycona. W momencie, gdy już poszłam na kilka innych koncertów i to takich bardziej profesjonalnych i się nastawiłam na to, że aha, to tak będzie. Żadnych reakcji, żadnych reakcji po prostu. Także tylko chciałam to powiedzieć, że takie moje oczekiwanie czegoś. Gdy oczekuję i nastawiam się i bardzo chcę, to mnie całkowicie wyrzuca z doświadczenia.
[01:01:47] - To ja tak powiem politycznie poprawnie, dlatego. No ja mam pewne zastrzeżenia do metod Toma. Mam poczucie, że czasami mógłby coś lepiej robić. Tak à propos tej kawy, bo bardzo ważną rzeczą z kolei w Instytucie podkreślaną jest to, żeby nic nie zmieniać w naszej rutynie. Czyli pijemy kawę. Nie dotykaj w ogóle kawy. Pij kawę, mamy kawę. Pij tą kawę. Pijesz ich dziesięć. Pij dziesięć.
Nie zmieniaj nic. Ten. Leki bierzesz? Bierz leki. Palisz? Pal. Narkotyki.
[01:02:38] - To też ma jakby uzasadnienie w tym sensie, że akurat zarówno i papierosy, jak i kawa są zawierają substancje uzależniające. Co się stanie, jak przestaniemy?
[01:02:57] - No to jest na poziomie fizycznym
[01:02:59] - Będzie głód jakiś, brak
[01:03:01] - Na poziomie fizycznym mamy zaburzenie na poziomie podstawowym.
[01:03:04] - Będzie głód, będzie brak, który zaburzy. Zaburzy doświadczenie, więc nie jest to wskazane, żeby na czas warsztatu odstawić. Będzie normalny efekt odstawienny ze wszystkimi symptomami, bólami głowy i tak dalej. Także warto o tym pamiętać. Jeśli ktoś koniecznie chciałby myśli, że to może zaburzać i chciałby zredukować użycie tych używek, to musiałby zacząć robić to dużo wcześniej, żeby zejść do takiego poziomu, który by go satysfakcjonował. To taka, takie, taka wskazówka. Więc jak najbardziej tutaj podzielam tą Twoją, to Twoje doświadczenie z tym, że, że przestałaś mieć jakieś odczucia, kiedy odstawiłaś kawę, a potem do tego wróciłaś. I kolejna rzecz, która jest niezwykle istotna, to jest właśnie to nastawienie. To jest to oczekiwanie. To jest jeden z największych blokerów, jeśli chodzi o doświadczenia.
Akurat teraz w majówkę prowadziłem warsztaty życia po życiu Bruce'a Moena. I tam jedną z rzeczy, którą też staram się przekazać, jest to, żeby nie oczekiwać określonych wyników. I rzeczywiście osoby, które, które odpuściły sobie w pewnym momencie, potem były niezwykle z tego zadowolone, że to były najlepsze ich doświadczenia, kiedy po prostu podeszły do, do tych doświadczeń na luzie. Więc jasne, w naszej naturze jest to, że mamy jakieś oczekiwania, że podchodzimy, że robimy po coś te ćwiczenia, ale można zmienić swoje nastawienie i oczekiwaniem może być na przykład zabawa, odkrycie czegoś nowego, nastawienie się na niespodziankę bardziej niż na jakiś konkretny efekt. Jeżeli już się nastawiamy oczywiście.
[01:05:34] - A ja chciałam jeszcze uzupełnić i dodać tutaj, że przynajmniej w moim przypadku regularne praktykowanie zarówno i korzystanie z dźwięków Hemisync, jak i metody Bruce'a Moena spowodowało, że ja się generalnie zrobiłam dużo bardziej taka sensytywna i tak naprawdę uczestniczenie w sesjach przynosi niesamowite, można powiedzieć, rezultaty. Oczywiście bez tych takich oczekiwań, tego, co Ty powiedziałeś, ale tak naprawdę ja odczuwam jakby skutki tego praktykowania cały czas. Ja zaczęłam jakby czuć, że pewne rzeczy zaczęłam je umieć nazywać. Zaczęły do mnie przychodzić i one przychodzą, można powiedzieć, w różnych formach, w postaci właśnie jakichś odczuć fizycznych, które wcześniej kompletnie bagatelizowałam, jakiejś idei, którą wcześniej potrafiłam też kompletnie zignorować. Ja w tej chwili, można powiedzieć, jestem absolutnie wyczulona na każdą rzecz, która do mnie przychodzi. I to jest niesamowite. Tak naprawdę te regularne praktyki spowodowały takie otworzenie się innej jakości życia.I to jest właśnie coś. To się styl życia po prostu cały zmienił. I to jest niesamowite. Rzeczywiście człowiek poznaje siebie lepiej, zaczyna czuć siebie lepiej w różnych aspektach, w różnych obszarach.
My się robimy tacy bardziej tacy właśnie sensytywni. Zaczynamy wszystko tak można powiedzieć. Tak się wszystko składa, niezależnie, można powiedzieć, od, od tego, w jakiej formie to przychodzi. I to jest niesamowite i to jest absolutnie niesamowite. Także ja też zdecydowanie polecam tę praktykę regularną, te notatki, bo ja też na przykład zauważyłam, że mi mnóstwo rzeczy zaczęło przychodzić w formie różnych myśli i jak ich nie zapiszę szybko, to one ulatują. I ja później na przykład wracając do tych notatek, ja jestem zachwycona tym, co ja napisałam i że w ogóle miałam taką myśl. To jest w ogóle naprawdę coś niesamowitego. Dlatego absolutnie i szczerze zachęcam.
[01:08:00] - Bo właśnie nie myśleć, tylko zapisać. A to mi się właśnie łączy z tym, co Agnieszka powiedziała. Tak?
[01:08:07] - Jest. Jest jeszcze jedna rzecz, tak właśnie w kontekście tego, co powiedziałaś o tej uważności, o wiązaniu przyczyn i skutków i obserwacji siebie i zmiany jakości życia. Kiedyś w Instytucie, jak byłem tam na warsztatach, to trener opowiadał taką anegdotkę, jak to spotkał się z jednym z uczestników na kolejnych warsztatach. Taka rozmowa co tam słychać, co się wydarzyło? Ano nic. No życie jak życie. Nic wielkiego, nic się nie dzieje. Przeprowadziłem się do innego stanu. Zmieniłem pracę, rozwiodłem się. Nic się nie dzieje.
Więc jeżeli takie rzeczy dyskredytujemy, umniejszamy ich wagę i wartość, no to tym bardziej trudno nam będzie zauważyć te drobne wskazówki, które cały czas się wokół nas kręcą.
[01:09:11] - Ale przecież to demaskuje tak jakby oczekiwania innych osoby tak naprawdę jeszcze, bo w końcu mi to wyleci, bo tak mi krąży. Tak à propos jak Ewa powiedziała. À propos no właśnie mi ulatuje. Ewa mówiła à propos czego?
[01:09:35] - Przekonań.
[01:09:37] - Oczekiwań.
[01:09:38] - Że oczekiwań. Dobra. Oczekiwań. Hasło oczekiwania. Ja już o tym kiedyś wspominałem. Ale bo tak mówimy oczekiwania, oczekiwania odpuścić. A ja powiem tak. W moim przypadku też tak było. Odpuścić, odpuścić, odpuścić. Chyba dopiero ja pamiętam to nawet się z tobą Paweł dzieliłem wtedy.
Chyba po roku dopiero pierwszy raz odpuściłem tak zupełnie w trakcie medytacji. Pamiętam nawet tą medytację. A już tyle tego robiłem. A dobra. I tak po prostu sobie puściłem z Judith Pennington z czakrami i, i tak zupełnie po prostu odpuściłem pod wpływem tego, że już tyle tego robiłem. Ja już to tak na wylot znam po prostu. I ja z nią razem z tym prowadzeniem tam się wczuwam, bo aż tyle czasu było potrzebne, żebym zupełnie okej, dobra, ja w to wchodzę, ale już wyłączam myślenie. No i wtedy miałem efekty zupełnie inne. Więc. I znowu wracamy do tego, co na początku mówiłem.
Dlatego to ta praktyka jest taka ważna, bo nie przeskoczymy. Znaczy no okej, no może jest jakaś jedna osoba, która przeskoczyła i tak dalej, ale ogólnie zasada jest taka, że raczej nie przeskoczymy, tak? I na serio, tak jakby słuchanie o tym to nie jest doświadczenie. To naprawdę z perspektywy rozwoju mało daje. To jest ciekawe, o tym się fajnie rozmawia, ale no, tak jakby próbowanie samemu to jest najważniejsze. I poniekąd tak, tak, tutaj zacząłem to wypowiedź od tego, że. Dlatego tak podkreślamy, że te pytania i tak dalej, bo te spotkania są dla osób, które znaczy dla wszystkich są. Ale idea główna przyświecająca była taka, że próbujecie, przychodźcie, pytajcie, bo to jest przestrzeń taka, żeby tutaj. A jednocześnie pytając będziecie inspirować być może nowe osoby. No więc halo!
[01:12:12] - To, co mówiłeś, to co mówiłeś, to dokładnie obrazuje, czym podejście Instytutu Monroe'a i tej technologii to jest na każdym kroku podkreślane, że to jest technika wysoce doświadczalna, chociaż to nie jest właściwe słowo.
[01:12:37] - Powtarzalna.
[01:12:38] - Oparta o doświadczenie, wysoce oparte o doświadczenie.
[01:12:41] - Efekt powtarzalny.
[01:12:43] - O doświadczanie. Czyli nie chodzi o to, żeby się napakować teorią, tylko właśnie doświadczyć. I warsztaty są zazwyczaj skonstruowane w taki sposób, że najpierw się doświadcza, potem się wyjaśnia, a nie na odwrót.
[01:13:00] - Tak.Do czego to pasuje? Albo zadanie właściwych pytań, żeby, żeby zwrócić twoją uwagę na, na coś i, i to jest olbrzymi błąd, jak jest na przykład inter-- to Ale o tym w wywiadzie powiedziała. Śniło nam się coś i od razu sprawdzamy w jakichś tych tam sennikach. Halo? To nie jest właściwy kierunek. To może nie wiem, ileś lat temu tak jakby przechodziło, ale to naprawdę tak nie jest, że te symbole takie no.
[01:13:42] - No, no powiem tak. No takie coś to mi się kojarzy z takimi książkowymi psychologami na przykład czy w ogóle książkowymi specjalistami, że po przeczytaniu książki każdy przypadek od razu jest klasyfikowany według, według pewnego schematu, bez indywidualnego podejścia. A my jesteśmy indywidualni. Każde doświadczenie, jak jesteśmy na warsztatach, grupa słucha tego samego nagrania i każdy ma inne doświadczenie, więc nie ma możliwości tutaj potraktowania wszystkich jednym szablonem.
[01:14:24] - No więc senniki to kiepski pomysł ogólnie. Tak jakby. Ja znowu nie chcę jednoznacznie przekreślać i tak dalej, ale. Ale można stworzyć swój własny sennik, bo to jest to, co mieliśmy na program w programie Guidelines, czyli to jest język, jakim porozumiewają się z nami nasi przewodnicy. I warto właśnie stworzyć słownik tego języka, jakim oni się z nami porozumiewają. Jak najbardziej.
[01:15:01] - To są zaawansowane już takie dosyć, wiesz. W każdym razie chodzi o to mi, że stworzenie własnego sennika będzie jak najbardziej w porządku. Bo jeszcze raz podkreślam jesteśmy indywidualni i każdy indywidualnie to odbiera.
[01:15:20] - Na pewno tak jakby to działać może, to może być taki, to może działać z opóźnieniem, bo robimy notatki, robimy i ważne, żeby je robić właśnie bezwiednie, tak jak tutaj z Julią było tak po prostu robić, spisywać i żeby było do czego wrócić, a nie się zastanawiać. Te notatki mogą nabrać mocy z czasem, jak zaczniemy rozumieć albo nowe perspektywy zyskamy. Więc no ja powiem notatki. Powiem taka ciekawostka bodajże około osiemdziesięciu procent ludzi sukcesu. Tam z tych jakiś Fortune ileś tam ten, jakieś statystyki takie widziałem coś siedemdziesiąt pięć, osiemdziesiąt pięć coś w tym stylu procent ludzi wymienia na liście tam kilku pierwszych podstawowych narzędzi notatki. To tak jak-- no to dlaczego ich nie robimy? To naprawdę ma moc. Ja próbuję na ileś sposobów pokazać. I tu nie ma czarów. Po prostu róbmy.
Wybierzmy sobie to z tego całego gródka, co nam pasuje i róbmy. Najważniejsze jest robić. Można zacząć nie wiem, od naprawdę od leżenia na macie i się wyciszania z kolcami. To nie musi być nawet z tą technologią. Można zacząć naprawdę od tych darmowych medytacji. One się nie różnią, jeśli chodzi o technologię, niczym od tych w exPan. Tak, tam treść jest trochę inna tylko i wyłącznie. Ale tutaj z polskim, z polskim prowadzeniem przez Pawła nagrane, a technologia jest ta sama, bez problemu można zacząć. Dobra czat. Na poprzednim spotkaniu pytałam o korzystanie z dźwięku w przypadku niedosłuchu.
Czy mózg odbiera wtedy wibracje, jeśli nie słyszy się dźwięku? Ja bym powiedział, że tak z własnego doświadczenia. Ale Ty Pawle masz tak jakby-
[01:17:31] - Są nawet. Są nawet metody. Jeśli ktoś się obawia o to, że niedosłyszy. Są metody, które pomagają ten dźwięk w inny sposób odczuwać, bo to chodzi o wibracje. Jeśli chodzi o Hemisync, ono jest bardziej jakby zależne od, od sprzętu, od słuchawek. Natomiast w przypadku tych nowych technologii no to już mniej, więc też one są bardziej takie przydatne czy użyteczne dla osób z niedosłuchem. Natomiast jeśli chodzi o, jeśli są nadal obawy o to, że te dźwięki mogą nie pływać, nie działać tak jak, jakby się oczekiwało, no to można wykorzystać na przykład osoby w ogóle niesłyszące używają słuchawek normalnych, które są umieszczane tutaj na tętnicach szyjnych i efekt jest taki, jakby się miało je na uszach. Jeśli chodzi o stan zbadany za pomocą EG. Poza tym są dostępne też słuchawki z przewodnictwem kostnym wykorzystujące przewodnictwo kostne i one rozwiązują jakby problem niedosłuchu w tym momencie.
[01:18:59] - To zupełnie inaczej. Nie przez ucho.Dostarczać dźwięk. Yy, ja powiem szczerze, że ja w ogóle mam jakoś tak, że ja czuję, czuję niektóre dźwięki silniejsze. Jak po ulicy idę w słuchawkach to ja, ja i tak czuję jak karetka jedzie czy coś się dzieje. No to. Więc... A jedyną osobą, która tak jakby zareagowała na to i wiedziała, o co chodzi, to była Iwona Roepke, ta trenerka od Newtona. Jak jej powiedziałem, ona mówi: "A ty masz to tak jak ten". A ja: o! Więc tak, każdy jest inny.
[01:19:41] - Dokładnie. Mamy kolejne pytanie.
[01:19:45] - Tak.
[01:19:45] - Jaka pora dnia jest najodpowiedniejsza do ćwiczeń z nagraniami Hemi-Sync? Czy środek dnia na przykład czternasta jest odpowiedni?
[01:19:54] - Każda.
[01:19:55] - Każda taka jaka ci pasuje. Taka, kiedy ci się najlepiej robi po prostu. Kiedy masz możliwość znalezienia ciszy, spokoju dla siebie. Nie chodzi o to, że, że tylko takie godziny, kiedy na przykład jest cicho w domu, tylko takie, kiedy możesz się wyciszyć po prostu. Kiedy nic nie będzie cię tak absorbowało. No to, to jedyne takie wskazanie, które mogłoby tu naprowadzić na najlepsze godziny odbywania takich.
[01:20:26] - Analityczne. A ja bym zachęcał do tego, żeby popróbować i notatki. I wtedy, bo w ogóle często zapominamy. Te notatki są po to, że mamy coś, coś w danej chwili. O, ja lepszy przykład podam z życia wzięty. Jak czasami to się zdarza, co jakiś czas się spotykam z tym, że ktoś ma problem w związku, żeby wyjść ze związku na przykład, bo zapomina o tych negatywnych emocjach. Tak? Ja też tak raz miałem. Notatki. Yy, jak się, tak jakby w momencie, kiedy decyzje podejmujemy tam na podstawie doświadczeń, robimy notatki, a później jak zapomnimy o tym, to wracamy do notatek.
To naprawdę działa. I tak samo jest tutaj. Popróbować o różnych porach dnia porobić notatki i no, może nie ma żadnej różnicy.
[01:21:28] - Zachęcam do czytania książek Roberta Monroe'a. Jak uważnie je tam przestudiujecie, to zobaczycie, jak szczegółowe notatki robił Robert Monroeeeeeeee, w jakiej pozycji, o jakiej godzinie i tak dalej, i tak dalej. To wiele rzeczy tam jest wynotowanych, ale to są rzeczy, które jemu dały jakieś wskazówki i on sobie na tej podstawie określił, jaki czas doświadczeń będzie najlepszy. Natomiast jest to podpowiedź, jak, na co zwrócić można uwagę. Można oczywiście. Znów to jest sprawa indywidualna, bo dla każdego inne rzeczy mogą mieć wpływ i inne rzeczy mogą mieć znaczenie.
[01:22:18] - Dobra, następne. Znaczy tam bym pominął tutaj jedno. U mnie jest tak, że słyszę rytmiczny, pulsujący, metaliczny dźwięk w głowie i dochodzi do tego poziom poziomu. Dochodzi do tego poziomu, że moje wrażenie jest takie, jakby rozsadzało mi głowę. Strach niestety zwycięża, ale w którym momencie? Przy wychodzeniu z ciała? A to znowu indywidualna kwestia, bo są relacje, jeśli chodzi o wychodzenie z ciała, że jakby odrzutowiec startował i różne takie historie. I są też i te doświadczenia też ewoluują, tak? Na początku mamy, ja tylko raz przy wychodzeniu z ciała miałem, słyszałem ten taki i że wzrosły moje wibracje. Już później nie było nigdy więcej.
[01:23:15] - Yy, Azotyn.
[01:23:18] - Tak, to tak.
[01:23:19] - Amelu pyta, czy grupa krwi ma znaczenie. Takie samo jak dieta.
[01:23:26] - Jak co?
[01:23:27] - Jak dieta.
[01:23:29] - No. Czyli nie ma. Dwa razy w moim... Co? Dwa razy w moich najciekawszych doświadczeniach przeszkodził budzik. Do dziś jestem ciekawa, co byłoby tam. No, no to może to jest, nie wiem.
[01:23:51] - No to jest inspiracja do dalszych poszukiwań po prostu. I tyle.
[01:23:57] - Ciężko powiedzieć. To znowu trzeba by porozmawiać. I ta metodologia z instytutu. Pozadawać pytania, porozmawiać jak się czujesz. Tam często wychodzą różne kwestie po drodze, tak? Nie ma zasady. Zasada jest jedna. Robić. Próbować. Próbować.
I naprawdę to nie musi być w taki sposób jak Robert Monroeeeeeeee, jak Bruce Mohen. To nie musi być pełne wyjście z ciała. To nie musi być zmiana stanu świadomości.
[01:24:34] - Znaczy, jeśli chodzi o zmiany stanu świadomości, to też są różne definicje. Za każdym razem tak na dobrą sprawę jest jakaś zmiana.
[01:24:41] - Ale chodzi mi takie jak to się potocznie gdzieś tam, że jest jakieś doświadczenie.
[01:24:47] - Wyobrażenia na temat tego, tak? Mamy pewne wyobrażenia i one mogą tutaj być taką przeszkodą. I to jest właśnie to, na co zwraca się uwagę. Że doświadczajcie, a potem analizujcie, a nie odwrotnie, bo wchodzicie w doświadczenie po prostu już z konkretnym oczekiwaniem.Z konkretnym wyobrażeniem, które akurat może was zupełnie nie dotyczyć, bo to nie wasza ścieżka.
[01:25:21] - No dobra, to co? Może coś o percepcji czasu?
[01:25:27] - Może. Może ktoś coś chce powiedzieć jeszcze do tego, co do tej pory, o czym mówiliśmy?
[01:25:33] - No może. Ja myślę, że Ela cały czas się czai jak tygrys. Ja widzę, że już coś tam się działo. Nie, na razie-
[01:25:48] - Włada zdejmuje okulary. Widzę, że roznosi energię.
[01:25:53] - No bo nie mogę, nie mogę zobaczyć tych małych literek, które tutaj piszecie na czacie. Jestem ciekawa. Nie, na razie mogę tylko-
[01:26:00] - Apel do wszystkich piszcie większymi literkami.
[01:26:04] - Nie, nie, nie, nie, nie apeluję. Apel. Apel może dotyczyć tego, że potwierdzam, że nastawienie bardzo dużo może, bardzo dużo zmienia. Jeżeli oczekujemy, to najczęściej się to nie spełnia, co oczekujemy. Ale, ale rzeczywiście też często takie doświadczenia książkowe nas kierują i trzymają bardzo długo przez to, co gdzieś nam ktoś powiedział, zasugerował i tak dalej. Więc jak się na chwilę od tego człowiek odłączy i właśnie wybierze jakąś taką metodę i zacznie praktykować, to, to są takie niesamowite efekty, jak się po prostu postawi na siebie, tak? I na to, że okej, dobra, to próbuję, chcę więcej, bo naprawdę to jest tak uzależniające, że chce się rzeczywiście więcej i się doświadcza później tych nowych, nowych, nowych elementów. Ja jestem tylko przykładem takim naprawdę, co mnie bardzo zaskoczyło, bo miałam podobnie pewnie jak większość osób początki, że wydawało mi się, że jak ktoś mi coś powie, to będzie lepiej niż jak ja sama sobie to doświadczę, bo ten ktoś na pewno wie lepiej. No się okazało, że niekoniecznie. I z chwilą jakiegoś takiego doświadczenia teraz doświadczania różnych innych stanów świadomości, no też zauważam, że, że, że te doświadczenia się pogłębiają.
I to nie jest tak, że ja wiem od razu, co one znaczą. Czasami wprowadzają mnie w taką, taką chwilę zawieszenia, czasami jakiś dyskomfort, ale później gdzieś to się układa jakoś tak, że rzeczywiście ta kwestia zaufania jest taką, no, dla nas trudną mi się wydaje, ale, ale warto trzymać się tego, chociaż wątpimy. No, ja należę do takich osób, które ciągle coś sprawdzają i powątpiewają. No ale, ale to też jest takie coraz bardziej mi się to podoba, jakby też ten nowy sposób doświadczania.
[01:28:08] - Ale popatrz, w tym, co mówisz, to też jest tak, że przyzwyczajasz się do stanu odkrywania i teraz pewne, pewne struktury się destabilizują w tej chwili mówię ta percepcja czasu i tak dalej. A popatrz, co ci to daje, nie? Właśnie. Chodzi mi o to, jak ten stan, że coraz więcej chcesz jeszcze tak jakby sprawdzać, eksplorować. Pewniej się w tym czujesz, jak to fajnie odpowiada na to, co się dzieje.
[01:28:44] - Ale pamiętam, ja pamiętam początki, kiedy na przykład ktoś nam pisał o strachu. Ja pamiętam początki, że no my wychowani jesteśmy w kulturze strachu. Ciągle nas się przecież straszy wszystkim dookoła. Ja teraz jakoś zupełnie jestem z boku tych wszystkich elementów, ale na początku, na samym początku różnych medytacyjnych historii, to ja miałam takie coś, że na przykład jak coś innego mi się przytrafiało, to ja reagowałam po prostu przerażeniem. Tak? I teraz na przykład coraz mniej tych sytuacji jest, a percepcja czasu jest niesamowita, bo to jest po prostu to, jak się zmienia postrzeganie, postrzeganie czasu i jak długo czasami zajmuje mi, żebym ja w ogóle umiała to określić. No, nie da się tego określić, no nie mogę tego opisać słowami. To rzeczywiście faktycznie trzeba, trzeba doświadczyć i samemu sobie do tego wyrobić odczucie. To bardzo to jest bardzo jest to ciekawe i im więcej doświadczamy, tym więcej tych pytań się pojawia. Ale to jest ta ciekawość, która się, nie wiem, nie wiem, czy wszyscy tak macie, ci, którzy teraz tutaj jesteście na tej grupie, ale, ale mnie zawsze w życiu jakby ciekawość ciągnie dalej gdzieś.
Więc to z każdą chwilą doświadczenia czegoś nowego to jakby jest nowy, nowy pakiet. Ale ostatnio też zauważyłam, że jakby pojawiają mi się nowe, jakby dodatkowe tak chyba mogłabym to określić. Jakby dodatkowe jakby pola postrzegania takie, które mnie zaskakują, że jejku, to można jeszcze w ten sposób pewne rzeczy zobaczyć, zinterpretować czy doświadczyć. I to jest po prostu fascynujące, że nie jesteśmy w stanie sobie tego wymyślić, tak? I przeczytać w książkach, tylko nagle to się po prostu kurczę, pojawia jakiś nowy obszar. Super.
[01:30:29] - Ale to, co ty mówisz, to ja do dzisiaj mam to też. Pamiętam, że chyba z miesiąc temu miałem takie. Pojawia ci się nowa perspektywa, coś się dzieje, pojawia. Jak to jest odpowiednio silne, to ci taka fala leci, że ci się w ogóle wszystko tak jakby całe życie przewija i z tą dodatkową perspektywą inaczej to trochę wygląda. Nie wiem, czy ty o tym mówisz.
[01:30:53] - Tak, tak, tak.
[01:30:54] - Że nagle pach i wszystko nabiera trochę innego znaczenia. Ja pamiętam, ja jak coś takiego mam, to później przez kilka dni leci mi normalnie w tle moje życie całe i te wszystkie sytuacje wracają, ale w zupełnie innym znaczeniu. Znaczy mnóstwo różnych sytuacji.
[01:31:13] - Znaczy ja jeszcze, jeszcze ostatnio miałam coś takiego, że może niekoniecznie to, o czym ty mówisz, ale jakby utrzymywała mi się ta nowa perspektywa na postrzeganie w ciągu dnia na przykład jak tam działo, działo się w duszy historie w ciągu dnia, że do każdej tej historii jakby miałam dodatkową obserwację, że a jeszcze to można tak zobaczyć. I to było takie tak fascynujące, jakby z takim zaciekawieniem jak dziecko czasami nie? Bo to było naprawdę super, pomimo tego, że na przykład jakby w tym momencie równolegle mam takie dość bardzo challenge, że tak powiem, życiowe, życiowo, to to jakby nie zaburza mi to tej takiej ścieżki rozwojowo doświadczalnej, że że ona na przykład jest bardzo taka teraz dla mnie jest bardzo wspierająca. Więc to też jest takie nie tylko terapeutyczne działanie w tym momencie dla mnie rozwojowe, znaczy nie tylko rozwojowe, ale też trochę terapeutyczne. Więc, więc można sobie też naprawdę w wielu kwestiach pomagać tym, tym, że się po prostu jest na tej ścieżce rozwoju, tak? Tylko pytanie, czego ktoś w danym momencie z nas poszukuje? No czy takiej rozrywki stricte, że będziemy mieć tutaj kolorowe, kalejdoskopowe doznania? Nie mówię, że to są złe, bo to mogą być dobre. Czy ktoś po prostu chce nie wiem, jakichś doświadczeń zupełnie innych? No każdy, tak jak Paweł mówi, tak jest, indywidualnie to postrzega.
No ja mam intensywnie, różnie i przyznaję, że niekiedy chciałabym, żeby mi ktoś podpowiedział szybciej tak, co to może znaczyć. No ale wiem, że to jest niemożliwe. To nie chodzi o to, żeby mi ktoś podpowiedział, co to znaczy, tylko żebym ja odkryła, co to dla mnie znaczy. Tak? Tak jak dla mnie mówiłeś, Paweł, o tym symbolach w snach. Bo ja się zajmowałam wcześniej dużo takimi, takimi tematami, trochę tak sama dla siebie, ponieważ ja mam bardzo, zawsze miałam bardzo takie sny. No, dużo w tych snach się dzieje i zauważyłam, że mam powtarzające się symbole, które wreszcie na jakimś tam jungowskim warsztacie mądry terapeuta powiedział, że tak naprawdę to właśnie te senniki to trzeba sobie tam gdzieś włożyć ad acta, ale zinterpretować te symbole dla nas, co one znaczą. No i. No i zajmuję się tak trochę tym od jakiegoś czasu. Nie do końca jeszcze odkryłam, co jest tak naprawdę, ale są wskazówki.
Na przykład takie, które gdzieś tam no nie wiem, czy prorocze sny, ale takie, że w snach mi się coś jakby pojawiło, co było bardziej symboliczne niż jakaś taka prawdziwa historia. I coś tam gdzieś było wspólne z danym symbolem ogólnie. Nie że przewidywałam przyszłość tak jak czarodziejka, tylko jakby no symbolicznie był to ten temat, który, który wydaje mi się, że w snach się pojawia. Takie tak. To tworzenie symboli indywidualnych to dobra.
[01:34:07] - No to na brusie moja nie jest o snach. Sny to może być też takie jakby echo naszego, naszej podróży poza ciałem. Więc prorocze sny to no to, to tak jakby to się wszystko spina właśnie.
[01:34:25] - No tyle.
[01:34:29] - No i przez to masz mniej w sobie lęku, więcej pewności siebie, więcej jest ciebie. Jesteś bardziej sobą, bo odkrywanie siebie to jest właśnie bycie sobą bardziej. No a z tą percepcją czasu to da radę przyśpieszać i zwalniać.
[01:34:48] - Tak, tak to jest to. Tak to faktycznie. To trudno jest uwierzyć, że to jest możliwe. Tak.
[01:34:54] - Ja zwalniałem. Ostatnio działa. Tak.
[01:35:00] - No to ja nie wierzyłam, jak mi kiedyś ktoś, ktoś mówił, że coś takiego jest, aż sama doświadczyłam. I to było rzeczywiście.
[01:35:10] - Z tego, co ja ustaliłem, to jedną z takich rzeczy, które faktycznie no się powtarzają, upada przez razem ze wzrostem wibracji i z tym, co się dzieje, upada też kolektywność, tak jakby tych przekonań dotyczących czasu, bo wiele rzeczy dotychczas miało kolektywną moc, czyli wszyscy mieli przekonanie o tym, że coś działa w ten sposób i to było zasilane poniekąd tym przekonaniem, tą kolektywnością. Były też jakieś takie- To jest jeden aspekt, a drugi aspekt wibracja. Rezonans jest takim jednym z podstawowych praw funkcjonujących. Ale tylko, tylko myśl domknę. I teraz jak wibracje rosną, to upadają te kolektywne przekonania, to wszystko. I teraz nagle my sami sobie mamy dużo większy wpływ na to, jak czas leci wokół nas. No właśnie.
[01:36:15] - Jak ktoś zupełnie nic z tym nie robi, no to
[01:36:22] - No właśnie. Tutaj takim troszkę wyjaśnieniem jest ten rezonans, tak? Jeżeli wzrastają globalnie wibracje, no to stare wibracje, które były związane. Bo każda jakby myśl, każdy, każde przekonanie ma swoją częstotliwość i się z tym albo rezonuje, albo nie. I w momencie, kiedy zaczyna się coś dziać, jeżeli oddalamy się od tego punktu rezonansu, no to będzie to miało coraz mniejszy wpływ. To taka jest jakby prawo energetyki, z którym się pewnie spotkaliście. Albo się spotkacie, albo odczujecie na własnej skórze.
[01:37:05] - Znaczy w ogóle esencja jest taka, że z tym wszystkim, co się dzieje coraz, no znowu wracamy do tego samego punktu, to coraz większe znaczenie ma ta praktyka i taka samoświadomość od tej strony.
[01:37:19] - Mhm.No ja mogę powiedzieć, że doświadczyłem szybciej, wolniej. Może bez przesady. To nie jest tak, że się zwalnia do kilku klatek na sekundę, ale autentycznie kurczę, to działa. Był moment, że jakoś tak jakby w ogóle na to nie zwracałem uwagi. W którymś momencie się zabrałem i zacząłem się przyglądać, różne rzeczy robić. Kurczę, to działa. I teraz tak jakby coraz więcej tego czasu znowu mam i no, a ludzie dookoła nie.
[01:37:50] - Staszku.
[01:37:51] - Takim fajnym i dość łatwym w sumie sposobem na doświadczenie czegoś takiego jest po prostu oderwanie się od tej rzeczywistości i przejście właśnie do takiej, czy pobycie w takiej rzeczywistości, która tej presji czasu nie wprowadza. Takim przykładem może być właśnie wyjazd gdzieś tam. No nie każdy akurat lubi na łono natury i zaszycie się. To w pewnym momencie po prostu jest zupełnie ta relacja z czasem taka zerwana, zupełnie inaczej płynie w-
[01:38:32] - Dobra Pawle, tylko w życiu na co dzień, a nie wyjazd.
[01:38:36] - Wiesz, niedoświadczenie, nie? Oczywiście rozumiem, o czym mówicie, natomiast jakby podaję sposób, gdzie można tego doświadczyć.
[01:38:46] - W ogóle doświadczyć życia. Okej.
[01:38:49] - No tak. Żeby wiedzieć w ogóle, o czym mówimy. Jak dziećmi byliśmy, to nie wiem, czy to tak wolno wszystko ten, bo my nie-- jak to było ten my nie, my nie generowaliśmy tego czasu. Tak? Dzieciom wolniej czas płynie. No a coraz starszym się jest, to później przyspiesza. A czas to iluzja. No dobra, no znaczy no zachęcam do ten. Mi ostatnio się pojawiło, żeby zacząć się coś bawić z focusem piętnaście, bo tam w ogóle nie wchodziłem. Nie było mnie tam dawno.
Focus piętnaście, czyli właśnie przestrzeń bez, ta przestrzeń, bez czasu, bez czasu albo z dostępem do całego czasu.
[01:39:51] - A tak jeszcze w kontekście takiego tego, co mówisz o dzieciach, o percepcji czasu. Z wiekiem ta percepcja wydaje się taka, że ten czas płynie szybciej. Jest taki w sumie taka anegdota, taki dowcip, że to, że z wiekiem, że stajesz się starszy, nie znaczy, że przestaniesz robić głupoty, tylko będziesz je robił wolniej, bo czas szybciej płynie. Więc to tak troszkę humorystycznie. Podejście humorystyczne, perspektywa na czas.
[01:40:32] - Dodam, bo też takie pytania się pojawiają. Będą po polsku medytacje w aplikacji Expand, ale nie wiemy jeszcze kiedy. Nagrane już są z Pawła głosem, ale zespół od aplikacji nadal tam pracuje. Być może pracują nad innymi językami.
[01:40:53] - Pracują tak, tak, bo to jest duży projekt.
[01:40:55] - Nie wiemy, co dokładnie wpływa na to, że jeszcze nie ma po polsku. O to mi chodzi. Ale będzie, bo też się takie pytania pojawiają. Tak, będą po polsku medytacje w Expand. Ale nie wiadomo kiedy. Ale będą. Ja tam komuś mówiłem w ostatnim czasie, że już niedługo. Ale no, no właśnie, bo taki był przekaz, ale to coś tam się może dzieje. Dobra, są jakieś pytania?
[01:41:32] - Pojawiło się pytanie o silne urazy głowy. Czy mają pewne wrodzone zdolności? Pewnie jedne wzmacniają, inne osłabiają, więc.
[01:41:46] - Mega odpowiedź.
[01:41:49] - A polecam w tym kontekście to polecam w takim razie film Fenomen do obejrzenia z Johnem Travoltą. Nie będę uprzedzał o czym on jest, ale właśnie dotyczy. Dotyczy pytania.
[01:42:10] - Jak nie będzie pytań to kończymy. O Agnieszka coś może powie jeszcze? No nie, to jest ciekawe. Słuchajcie, nie no tak. Jedno to ta retoryka nasza taka, że was tak zapraszamy. Ale to naprawdę jest ciekawe. Właściwie to fajnie. Agnieszko, dzięki, że się podzieliłaś z tym. To, co mówiłaś, to na przykład to nie tylko dla innych. Dla mnie to też jest ciekawe.
To naprawdę serio.
[01:42:42] - To znaczy no. Że tak powiem. Sorry. Słowo nigdy nie było moją mocną stroną.
[01:42:55] - To daj sobie czas. Tu nie ma presji żadnej.
[01:43:01] - To, co doświadczam, to jest bardziej taka większa uważność. Ale nawiązując do tego, co mówiłeś większa uważność na samą siebie, na procesy, które procesy i to, co się dzieje w moim wewnętrznym świecie. Bardziej, bardziej zauważam, dlaczego niektóre rzeczy robię.
[01:43:27] - Mhm.
[01:43:29] - I zaczynam się zastanawiać, czy, czy nadal chcę je robić i czy na przykład niektóre rzeczy, które robię, wspierają mój rozwój, czy go blokują.
[01:43:43] - I zyskujesz możliwość w ogóle zrobienia czegoś z tym. Po pierwsze zyskujesz tożsamość, znaczy poznajesz swoją tożsamość. To jest kurczę, chyba jedna z najważniejszych rzeczy w ogóle. To mieliśmy jedno spotkanie, gdzie było: powiedz coś o sobie. Bez tych tytułów, bez tego, że tata, mama, czy tam w pracy tytuł taki, siaki. No właśnie. No mega. No i każdy będzie miał, może mieć troszkę inaczej, nie? Tak jakby. Ale to właśnie tak.
No a co? Tak jakby co się z nami dzieje i jak. No to jest mega to, co mówisz, bo to tak jakby właściwie mam wrażenie, że dużym problemem jest w ogóle, żeby. Tak jak-- bo ja cały czas w ogóle ja od dziecka to tak zawsze jakoś taką miałem wolę dzielenia się wszystkim, co się nauczyłem i ten. I tak z moich obserwacji to bardzo ciężko jest w ogóle zachęcić do takiego zwrócenia się do środka większość osób w sensie, no właśnie to już wspominałem, więc-
[01:44:57] - Może-
[01:44:57] - W tej odpowiedzi.
[01:44:58] - Jesteśmy zabiegani.
[01:45:01] - Powodów jest trylion.
[01:45:03] - Ogólnie przez dłuższy, dłuższy, dłuższy, dłuższy czas, przy bardzo wielu okazjach widziałam symbol labiryntu i to już prawie że obsesyjnie. Aż w końcu mówię no nie, muszę coś z tym zrobić. I okazało się dość rzecz prozaiczna. Labirynt prowadzi cię do środka siebie.
[01:45:35] - No.
[01:45:36] - Czyli wejdź, nie szukaj odpowiedzi na zewnątrz.
[01:45:40] - No.
[01:45:40] - Wejdź do labiryntu, który doprowadzi cię do sie-, do ciebie.
[01:45:46] - No ale to w takich hasłach.
[01:45:49] - Ale to musiało minąć trochę czasu i trochę medytacji, żeby ta odpowiedź, żebym tą odpowiedź zauważyła albo żebym ją przyjęła. Różne to można-
[01:46:03] - Wiesz, to było dla ciebie skrojone, dla ciebie, żebyś też miała odpowiednią, nie wiem. Wiesz, każdego z nas co innego bawi, tak? Więc gdzieś jak ty to odkryjesz, to też to dla ciebie jest to pewnie. No nie wiem.
[01:46:20] - No miałam bardzo bogatą wyobraźnię, pewnie już zauważyliście i po prostu widzę obrazami, że tak powiem, bardziej obrazami niż słowami.
[01:46:35] - Mhm.
[01:46:37] - Więc czasami ciężko mi później te obrazy przełożyć na słowa.
[01:46:43] - Ja to rozumiem, bo ja czasami opowiadam o kształtach, które widzę, tak. Na terapii jak byłem, to jak wywody długie robiłem, to opowiadałem jak widzę, jako ten, jako w ogóle połączone to moja terapeutka, starsza pani siedziała zachwycona. No nie wiem do końca. Ona tak nie była w te tematy, więc nie wiem do końca, co to znaczy, że taka zachwycona była, z której strony się tym zachwycała. Ale, ale pamiętam, że to ciekawe było doświadczenie też. No czyli no tak jakby też podobnie mam, że. Ale to mi się wydaje. Ja z tego, co ustaliłem, to to jest bardzo prawdopodobne, że jakieś energie i tak dalej się odbiera i następuje jakaś konwersja. Tylko no.
[01:47:38] - No.
[01:47:41] - No tak, ja też się uczę na przykład, że czasami nie jestem w stanie jeden do jednego przekazać czegoś i lepiej powiedzieć: słuchaj, no takie mam odczucia niż tam wchodzić i próbować. No, doprecyzować. Fajnie. I tak naprawdę-
[01:48:07] - Największym.
[01:48:10] - No.
[01:48:13] - No to ja jeszcze może dodam do tego-
[01:48:17] - Jeszcze czekaj. Agnieszka coś mówiła. Mówiłaś?
[01:48:19] - Nie, nie, nic nie mówiłam.
[01:48:21] - Bo powiedziałaś największe, ale.
[01:48:25] - Największe odkrycie jest to, że każde z nas doświadcza, tak jak już cały czas mówicie, tego wszystkiego na swój własny sposób.
[01:48:36] - No tak.
[01:48:37] - I niby wszystko mówimy o tym samym, ale jednak doświadczenie każdy ma. Chociażby na przykład z wyobrażeniem sobie fokusów.
[01:48:48] - Tak.
[01:48:49] - Każdy je wyobraża, każdy doświadcza ich inaczej i w inny sposób.
[01:48:54] - Tak. Każdy jest unikatowy i każdy jest wartościowy. I nie jesteśmy tego w ogóle uczeni od urodzenia i ciężko nam w ogóle jest. Jak to? Nie? I w ogóle. I to z różnych perspektyw jest wyzwanie z poczucia tej wartości.
[01:49:10] - Zaakceptowanie, że to jest tak samo, tak samo dobre, tak samo istotne jak doświadczenie kogoś innego.
[01:49:17] - Po prostu w ogóle od małego nie ma takich tematów, które by w ogóle dotykały. I to jest wyzwaniem trochę. Dlatego tak ważne jest, żeby nie czekać.Ja to się śmieję, bo to naprawdę ileś tam osób w moim otoczeniu też tam. Co tam, co tam, co tam z tymi tematami? Ja mówię tak, a wy co czekacie, aż was ciężarówka trafi taka z napisem tematy niefizyczne? No. Ha, ha ha ha ha ha. Ale co tam, co tam? No nic tam. Zaczniecie ćwiczyć, to wam powiem.
To w pracy tak. Elo, Elu. Mikrofon.
[01:50:05] - A tak, ale chyba mi już uciekło, bo chyba miałam tylko taką reminiscencję do tego, co mówiliście o tym, że bo ja jestem osobą sensytywną i synestetyczną też właśnie widzę dźwięki, kształty, kolory, dźwięki, kolory.
[01:50:22] - Synestetykiem.
[01:50:22] - Synestetykiem tak, ale długo nie wiedziałam. Myślałam, że to wszyscy mają, więc to jakby nikomu nigdy nie zgłaszałam, że coś takiego. Natomiast co ciekawe, moja siostrzenica na przykład widzi imiona w kolorach. No i to było takie dla mnie zawsze. O, jakie fajne! To jak to imię? W jakim jest kolorze? Ona mówi no sama sobie zobacz. Ja mówię co ty mówisz w ogóle. Natomiast co ciekawe, ostatnio jest jedno imię, które widzę w kolorze i na dodatek zawsze jest to imię.
To nie tylko widzę. No nie umiem tego wytłumaczyć, bo to jest właśnie taki stan percepcyjny, którego się nie da wytłumaczyć, że na dodatek jeszcze jak wypowiadam to imię, to czuję konsystencję. To znaczy, że to jest, że to jest. Nie dość, że widzę kolory, to jeszcze widzę jakby konsystencję tego, tego czegoś, która się wtedy pojawia i ona jest taka, jakby można było porównać do chmury. No słuchajcie, coś niesamowitego. I myślałam kiedyś, że-
[01:51:20] - A jakie to imię?
[01:51:22] - No nie powiem, jakie to jest imię, ale.
[01:51:24] - Paweł.
[01:51:26] - Tak, właśnie zgadłeś. I to jest niesamowite, ponieważ to jest jeden właśnie też z nowych rzeczy, że nie spodziewałam się czegoś takiego. I to samo przyszło. I nie tak, że raz mi się pojawiło, tylko to się jakby też utrzymuje dalej. Natomiast kiedyś przy tej medytacji, którą mieliśmy, tylko nie pamiętam, ona chyba była na ostatnia, którą robiliśmy na, na grupie z tunelem.
[01:52:00] - Tak, to z ND, czyli near-death experience, czyli śmierć kliniczna. Doświadczenie śmierci klinicznej.
[01:52:07] - Właśnie zrobiłam jakoś, nie wiem, dwa dni albo trzy dni temu. Nagle po prostu sama mi się włączyła. Mi się dużo rzeczy samo w telefonie włącza. Na przykład piosenki mi się same włączają na Spotify pomimo tego, że w ogóle nie dotykam telefonu. I nagle mi się włączyła ta medytacja. Ja ją zrobiłam. Słuchajcie-
[01:52:27] - Właśnie mi przypomniałaś, że link mam wyłączyć.
[01:52:30] - No nie, no widzisz, nie wyłączyłeś przez to.
[01:52:32] - Ale wiesz może to nie przypadek?
[01:52:34] - No nie przypadek, bo ja zrobiłam tą medytację i słuchajcie, to było tak doskonałe. No naprawdę niesamowite były medytacyjne odczucia, wrażenia. Oczywiście bardzo dużo różnych rzeczy, które rzeczywiście trzeba zapisać, bo one po prostu bardzo szybko, jakby doświadczenie tego bardzo jest ulotne, ono szybko rzeczywiście zanika i później się pamięta tylko tak jakby to, co fizycznie gdzieś tam mogło się zdarzyć, ale nie pamięta się tego odczucia, nie? Więc to faktycznie te notatki, o których ciągle mówicie, to jest bardzo istotne dla tych osób, które gdzieś tam początkujące są. Ale to-
[01:53:07] - Dla wszystkich, dla wszystkich.
[01:53:09] - Dla wszystkich tak, ale-
[01:53:10] - Wszystkich.
[01:53:11] - Ale jakby na początku się nie chce w to wierzyć, tak? Że to jest takie istotne. I ta medytacja, tą, którą żeśmy robili ostatnio, ona zadziałała właśnie u mnie bardzo na takie zmysły. Mam wrażenie, że naprawdę jest coś takiego, że w tej afirmacji mówi się też o tym. Czasami się mówi o tym, że żeby doświadczać zmysłami tymi, które znamy i tymi, których nie znamy. I ja miałam wrażenie, że właśnie znowu dotknęłam czegoś nowego w tej, w tej medytacji. Nie umiem tego teraz powiedzieć, ale to też było z pogranicza takiego właśnie no, jakby kolejnego nie wiem, czy zmysłu dotyku, czy czegoś. No nie wiem, nie wiem. Nie umiem tego doświadczyć, ale na pewno to było coś nowego, dzięki właśnie takiej medytacji, którą robiliśmy na grupie. Więc zachęcam też tych, którzy, którzy, którzy jeszcze nie są w tej naszej grupie, żeby dołączyli, bo dzieją się tam cuda.
[01:54:02] - No.
[01:54:05] - W cudzysłowie oczywiście. No ale na przykład ja też mam takie-
[01:54:13] - W cudzysłowie, ale się dzieją naprawdę.
[01:54:15] - Tak, no tak, ale co do takich odczuć, o których mówiła też Agnieszka, czy Ty mówisz Dominik, to ja na przykład zawsze mam takie wyrazy, których bardzo nie lubię, albo mam na przykład słowa, których nie umiem powiedzieć po polsku, a zawsze nasuwają mi się na przykład po rosyjsku, ale albo na przykład nie mogę, jak ktoś mówi dane słowo, ale tak podobno mają osoby wysoko wrażliwe, więc ja zawsze to jakby tak interpretowałam, że są takie słowa, które na przykład ja strasznie nie lubię i jak ktoś nadużywa tych słów, to ja jestem w stanie nawet publicznie po prostu zwrócić uwagę, żeby przestał mówić, bo mnie to po prostu tak irytuje. Całą, całe moje ciało mnie po prostu irytuje, że ktoś używa danego słowa.
[01:54:56] - Ale wiesz co? To też jest okej. I to, no kurczę. Ja mam wrażenie, że właśnie też częścią tego procesu jest takie w ogóle określanie, co ma dla nas znaczenie i umiejętność określenia tego. Naprawdę nie trzeba się tłumaczyć, tylko naprawdę, jeśli powiemy słuchaj, to ma dla mnie znaczenie, bo to wpływa na mnie i tą drugą stronę nic to nie kosztuje, żeby zmienić na przykład.Naprawdę jest na to przestrzeń w tej rzeczywistości. A ja mam wrażenie też doświadczam, że ludzie się blokują, poświęcają właśnie niepotrzebnie w takie rzeczy. Znaczy w taki sposób, że wiesz, warto mówić o tym i się nie przejmować, bo tak jakby strasznie dużo oceny zawsze było przy tych tematach. Ja, ja taki byłem. No trochę mnie tu widać, niektórzy mnie znają, to ja taki byłem, że ja zawsze swoją, swoją ścieżką szedłem. Ale to wcale nie jest takie miłe, bo w życiu bardzo dużo dosta-- dużo, no więcej razy się odbiłem od ściany, niż by się mogło wydawać.
W sensie i przykrości miałem z tego powodu, że jestem sobą. No właśnie, ale z czasem tak jakby no widzę, jakie to ma znaczenie też. No tak się dzielę. Co mi zagrało, jak powiedziałaś, no. To, co mówisz jeszcze o tych słowach to- Rezonans. Tak, to jest wibracja. Każde słowo to jest dźwięk. To jest wibracja już samych dźwięków. Natomiast też znaczenie ma słów swoją wibrację. Więc jakby to jest podwójne takie oddziaływanie.
I myślę, że osoby wrażliwe bądź też wysoko wrażliwe one będą coraz mocniej to odczuwać. Ten język może być też tak, że nasz język w ogóle się może zmienić właśnie ze względu na to, że pewne słowa niosą takie, a nie inne wibracje ze sobą.
[01:57:18] - Ciekawe to jest. Nie pomyślałam nigdy o tym. Mhm. No dobry kierunek.
[01:57:25] - No przecież to ja tam na początku dużo więcej tam mówiłem. Zwracałem uwagę na to nic nie trzeba w ogóle. No to, to też ma przecież swoje, swój rezonans, te wyrazy.
[01:57:38] - No ale usłyszałam to dopiero teraz, tak? Jak to powiedziałam, wiesz.
[01:57:41] - A nie, ale dobra, to, to nie jest jakiś taki, wiesz. No przecież mówiłem, tylko się dzielę raczej tak jakby à propos, że mówiłem, bo, bo w ogóle historia niektórych rzeczy, na które zwracałem uwagę, jest taka, że mi się obrywało, ja swoje robiłem, a dopiero z czasem jestem w stanie tak jakby zrozumieć. I to takie jest trochę moje. Teraz zobaczcie. No.
[01:58:16] - No tak.
[01:58:17] - Bądźmy dziećmi do końca, kurczę, a nie tam. To ważne. Ja dlatego, dlatego nie wiem, czy dobrym trenerem bym był, bo ja to bym ciągle przekraczał te granice jakieś tam. W sensie coś, co nie przystoi trenerowi mówił. To na ciebie patrzę. Co ja mam powiedzieć? Skoro mówisz. Skoro tak mówisz. Właśnie istotą, czy też zaletą Instytutu Monroe'a jest to, że w ramach tego, tej takiej dużej otwartości i takiego nieingerowania w doświadczenia innych osób, każdy z trenerów jednak wnosi swoją energię, swoją wibrację, swoją osobowość. Także trenerzy naprawdę są różni.
Tak. I nie wszyscy-
[01:59:24] - Jest też druga opcja.
[01:59:26] - No.
[01:59:27] - Przekroczyłeś tyle granic, żebyś wiedział, których granic nie warto przekraczać i mógłbyś to ludziom przekazać.
[01:59:36] - Wiesz co, ja ci powiem szczerze, że mi naprawdę rezonuje. Tylko to jest takie, jakbym siebie trochę stawiał, ale naprawdę czasami to, że cały czas mi gra jedno takie powiedzonko, że właśnie spotykam czasami, że ktoś coś mówi, że mi wychodzi albo a co, a i mnie. Ja mówię: wiecie co? Mówię jaka jest różnica między uczniem a mistrzem? Że mistrz więcej razy poległ, niż uczeń próbował. I to jest tak, że à propos mnie i mojej osobowości, to na pierwszy rzut oka widać pewność siebie. Mój typ osobowości. Natomiast nie widać całej reszty. To jest tak, jak widać ten czubek góry i całej reszty. Ile razy tak jakby z powodu mojego sposobu bycia jakieś przykrości miałem, ale takie naprawdę, kurczę, w sensie różne sytuacje.
No dużo tego było. To nie jest tak, jak czasami się może wydawać. Ja po prostu taki jestem, więc. Ale no tak odporny jestem, jak ktoś próbuje coś specjalnie zrobić. Ale, ale w życiu, tak jakby w momencie, kiedy się ma dookoła siebie ludzi, różne sytuacje są, gdzie ktoś nieumyślnie coś robi i się doświadcza, więc tak samo doświadczam jak wszyscy inni. W sensie tak, ale wbrew pozorom przez to, że mam osobowość wychodzącą taką mocno próbuję to chyba więcej coś różnych odbić i podnoszenia się z gruzów niż, niż, niż sporo innych osóbNo, ale zachęcam, bo tak jakby no warto. Schowajcie się za mną. Paweł. Energia.
[02:01:56] - Czy mam energię wysłać?
[02:02:02] - Zaraz ja wyślę, zaraz. Tylko już później nie będziecie mogli spać.
[02:02:07] - Dobrze. Nie no, bardzo, bardzo taka ciekawa perspektywa. To co? To co mówisz. I ja to podtrzymuję to, co powiedziałem wcześniej. Każdy. Dla każdego jest przestrzeń, każdy wnosi swoją osobowość i dopóki jakby szanujemy nawzajem swoją przestrzeń, to nie widzę tutaj jakiegoś konfliktu.
[02:02:33] - Taka ciekawostka a propos osobowości. Pod pierwszym filmem w Radio Paranormalium nagranie z pierwszego spotkania. Ja wbrew pozorom wcale taki super pewny nie jestem ogólnie gdzieś tam w środku, nie? Tylko mam tą osobowość. Znaczy coraz coś to ewoluuje i w ogóle tak. Ale na początku jak te spotkania prowadziliśmy, tam też dużo miałem w sobie różnych wątpliwości. A co się, a co się dzieje, jak ktoś ma wątpliwości? No to jeszcze mocniej chcemy być pewni siebie. I tam jest komentarz, że pan Dominik to chyba ma z ego coś, nie? Ja pamiętam, że nic nie odpisałem na to.
Chyba po pół roku odpisałem. No tak, przyszła do mnie neutralna odpowiedź i mówię: no tak często jestem odbierany. Ja mam taki specyficzny typ osobowości. Faktycznie mam taki rzadki dosyć właśnie. No ENTJ tak w tym, w tym modelu MBTI. CIA używa MBTI. Ostatnio się dowiedziałem. No działa. I co się stało, jak napisałem o tym? Ten gość odpisał, że on też ma ten sam, czyli lustro.
Kurde, to było dobre. O, czyli jemu zagrała moja pewność siebie. Znaczy mam, mam, mam ten. Poznałem parę osób o tym samym typie i faktycznie naprawdę te typy osobowości mają jakieś takie wspólne cechy i ten. No i to tak jest, że na przykład dwie osoby o tym samym moim typie tak jakby będą od razu siebie gdzieś tam widzieć i tak konkurować ze sobą. Ten typ tak ma.
[02:04:30] - Odnośnie, odnośnie tych typów osobowości, bo nie wiem, czy wiecie, że Dominik bardzo lubi sobie to analizować. Ja też na to zwróciłam uwagę, ponieważ zostałam poddana takiemu badaniu i zwróciłam na to uwagę. I chciałam Ci teraz powiedzieć, że ja czasami terapeutycznie oglądam koreańskie filmy. Nie wiem dlaczego i co tam się dzieje, ale, ale dla mnie jest to terapeutyczne i tam ciągle mówią o tych typach osobowości i myślę sobie no Boże, po prostu dlatego mówią jakimiś skrótami. Nie wiedziałam, co to jest, a teraz już przynajmniej wiem, o czym mówią.
[02:05:01] - Nie ma za co.
[02:05:03] - Dzięki. No właśnie.
[02:05:04] - Ale, ale naprawdę. À propos typów osobowości, to CIA naprawdę używa tego jako podstawowego narzędzia. Ostatnio wywiad widziałem. To jest raz. A dwa ja powiem lepiej ja używam tego w komunikacji ze sztuczną inteligencją i na przykład dziś ktoś coś do mnie napisał, czego zupełnie nie zrozumiałem moja partnerka i czatowi GPT skopiowałem jej typ podałem i on mi przetłumaczył bez kitu. I później się jej pytam o to ci chodziło? Tak. To dając typ osobowości są pewne charakterystyczne cechy, które pozwalają lepiej określić. I naprawdę mało tego w pracy mi się też zdarzyło. Ja zaskoczony byłem sam, powiem szczerze, bo zdarzyło mi się jakąś korespondencję wsadzić i mówię słuchaj, weź mi tutaj powiedz, bo ja to tak i te typy osobowości.
No i mi pokazał coś, czego nie widziałem i mówię o kurde. I te typy osobowości pomagają naprawdę dużo, bo typ osobowości określa trendy w sposobie myślenia i trendy w interakcji ze światem. No tak, pewne trendy, ale to tym. No temat rzeka. Dobra, nie wchodzę w to, bo to MBTI to nie jest obiekt tego spotkania. O.
[02:06:35] - W każdym razie jest to zdecydowanie bardziej popularne właśnie w Stanach, czy tam tak jak mówisz w Korei niż, niż u nas. I jak byliśmy właśnie w Instytucie, to duża część ludzi znała swój typ osobowości.
[02:06:54] - Bo w Stanach był bum, chyba lata pięćdziesiąte, sześćdziesiąte był na to bum, że nawet na wizytówkach pisali te typy, ale to w ogóle MBTI jest używane na bardzo wysokich szczeblach, bo działa, tylko nie jest popularne. Nie wiem czemu mówię to działa. Dobra. Kurde, za dużo o tym MBTI.
[02:07:19] - Będziemy chyba powolutku zmierzać ku końcowi. Jeśli macie jeszcze jakieś pytanie, czymś chcielibyście się podzielić, to zapraszamy do zabrania głosu. Jeśli nie, to będziemy zmierzać ku końcowi. Bardzo się cieszymy, że w ogóle wytrwaliście tyle czasu z nami.Yy, że znaleźliście czas na to, żeby w ogóle być tutaj i tworzyć tą całą, to całe spotkanie. No bo zobaczcie, dzisiaj bardzo aktywnie uczestniczyliście i dzięki temu też, yy, miało ono taki charakter. Poza tym, poza tym, tak jak zawsze zapowiadamy, to jest właśnie spotkanie dyskusyjne po to, żeby se, sobie porozmawiać na takie tematy, które nas nurtują, które są związane z naszymi doświadczeniami, yy, w bezpiecznej przestrzeni, w której nie oceniamy się nawzajem, ee, i w której możemy właśnie takie tematy poruszać. Także bardzo wam dziękujemy za waszą aktywność. Stawiamy wam za wzór dzisiejszych uczestników dyskusji, aby zachęcić was do takiej aktywności w kolejnych spotkaniach. Jak widać, nie jest to jakieś ani bolesne, ani jakieś takie niebezpieczne. Wręcz przeciwnie.
I to będzie na dzisiaj już wszystko. Ja tu zerknę jeszcze do kalendarza. Już sprawdzałem specjalnie, bo wiem, że zawsze sprawdzasz czwarty czerwiec. Czwarty czerwiec. To jest następne nasze spotkanie otwarte. Potwierdzam czwarty czerwiec. Marek łączy się z zaświatów. Tak. Marek-
[02:09:18] - Zobaczymy jak mnie teraz potraktuje moja własna kamera internetowa. Oj, widzę, że bardzo, bardzo dziwnie.
[02:09:27] - Naprawdę wyglądasz niezwykle tajemniczo jak na nasze spotkanie przystało.
[02:09:32] - A to pewnie po ostatnich odcinkach podcastu "Mówią świadkowie" tak mnie technologia pokarała. Ja tu chciałbym tylko zauważyć, że dzisiaj mieliśmy sześćdziesięciu czterech słuchaczy w szczytowym momencie. Właściwie teraz nawet tyle licznik pokazuje. Także dzięki wielkie, że jesteście. Bądźcie z nami zawsze.
[02:09:56] - Tak jest i zachęcam. Próbujcie po swojemu coś robić i zadawajcie pytania. I do usłyszenia. I do usłyszenia i zobaczenia. Tak jest.
[02:10:11] - Do usłyszenia.
[02:10:13] - Było to comiesięczne spotkanie online The Monroe Institute Polska. Zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej Polskiej społeczności The Monroe Institute pod adresem www.tmipolska.pl.