The Monroe Institute Polska - spotkania online. Pierwszy wtorek miesiąca, siódmy maj, dla fascynatów tematów związanych z rozwojem świadomości błogi raj. Zaczynamy kolejne spotkanie online w The Monroe Institute Polska. Przy mikrofonie i za sterami technicznymi w Paranormalium Marek Sęk Ivellios.
A troszeczkę mi dzisiaj kolory popsuło. Takie kolory, że chyba Ator by się nie powstydził. Są z nami oczywiście dzisiaj gospodarze TMI, Paweł Byczuk i Dominik Kocięcki. Dzień dobry, wieczór. Ten majowy wieczór, to majowe popołudnie.
Marku, bardzo dobrze wyglądasz akurat tak w nastroju, w klimacie naszych spotkań, jakbyś z zaświatów troszkę mówił. Więc tak, witamy bardzo serdecznie na kolejnym spotkaniu naszej społeczności, Instytutu Monroe, a polskiej społeczności Instytutu Monroe, której zadaniem i celem jest promowanie, propagowanie idei, koncepcji związanych z samym Instytutem Monroe'a, jak i wszelkich tematów związanych z rozwojem świadomości, dość szeroko pojętym.
Opowiadamy o różnych doświadczeniach, o różnych związanych tematach. Czasem też nam się udaje zaprosić gości, którzy w tych tematach mogą coś nam ciekawego powiedzieć. Witam Was Dominik Kocięcki który jest członkiem rady Outreach Tak, takiej rady, która się to ja tak opisowo, bo nie da się tego przetłumaczyć, takiej rady, która się zajmuje siecią społeczności, czyli wszystkimi społecznościami Instytutu na świecie i trenerami Dokładnie. Ja natomiast jestem trenerem Instytutu Monroe'a i również trenerem techniki Bruce'a Moena, akurat bardzo, bardzo silnie związanej z Instytutem, bo Bruce Moen szkolił się tam i później wyniósł swoje doświadczenie, którym się później też dzielił.
Tak więc jesteście pod dobrą opieką merytoryczną. Dwie osoby, które rzeczywiście są blisko Instytutu Monroe'a i dzisiaj będziemy mieli okazję porozmawiać o nowych pomysłach, nowych programach, nowych podejściach, inspiracjach.
troszeczkę podsumujemy pewne rzeczy, ale to będzie po medytacji, którą zaraz odbędziemy. Dzisiaj wybraliśmy dla Was medytację wyrażanie wdzięczności. To jest sama wdzięczność, energia, wibracja wdzięczności jest bardzo istotną wibracją.
Warto z tego nagrania korzystać. Są one dostępne na kanale Instytutu Świadomości Adam, czyli mojej jakby działki warsztatowej. To jeszcze do tego wrócimy, jeśli chodzi o powiązanie naszej społeczności, Instytutu Monroe'a i działalności warsztatowej. Tam można właśnie to nagranie sobie odsłuchać, a my dzisiaj będziemy tego nagrania odsłuchiwać wspólnie, będziemy wspólnie uczestniczyć w medytacji.
Tak więc zapraszamy najpierw do testu stereofonicznego, no bo to technologia dźwiękowa, która działa właśnie w technice, w technologii stereofonicznej, więc Dominika poprosimy o to, żeby podał test stereofoniczny.
Dominik zaraz poda, tylko jeszcze jedna informacja dla wszystkich, którzy są do spotkania podłączeni przez urządzenie mobilne, że właśnie dla tych osób wrzucam link, bo przez urządzenia mobilne nie działa dźwięk stereo.
Zoom przynajmniej nie działał, teraz są jakieś zmiany, zobaczymy. Więc na ten temat nie wiem, czy coś się zmieniło. To jest jeszcze ciekawe, szczególnie mając na względzie to, że Zoom używa chyba formatu audio, który wspiera stereo, także powinno to teoretycznie działać.
Marku, ale nie wiemy, więc jeśli ktoś z rządzenia mobilnego, to prośba o użycie linku, linka, bo medytacja zawiera technologię dźwiękową z instytutu, no i żeby ta technologia działała, potrzebny jest dźwięk stereo, czyli oddzielny kanał lewy, oddzielny prawy.
Pod tym linkiem jest medytacja z YouTube'a można na urządzeniu mobilnym odtworzyć, tak żeby działała ta technologia. A ja włączam test stereo, żeby sprawdzić lewy, prawy kanał, czy poprawnie słychać, więc jeśli ktoś z Was nie słyszy, tak jakby, czyli będziecie słyszeli w obydwu słuchawkach, to dla Was jest ten link.
I włączam test. To tylko w jednej słuchawki. W lewej. Kanał w prawej. A teraz w prawej. No i to tyle. Nie ma więcej kanałów. W tej audycji. Tak jest. Czyli mamy pewność, że technologia działa, więc możemy oddać się medytacji i skorzystać w pełni z tego, co oferuje technologia dźwiękowa.
Najnowsza technologia dźwiękowa Instytutu Monroe'a. I tutaj też taka uwaga, że to jest technologia, która pomaga uzyskiwać niezwykle produktywne stany pracy naszego mózgu. Natomiast jako technologia sama za nas nic nie robi.
Więc to jest i taka wskazówka dla Was, a również i taka informacja, że macie pełną kontrolę nad całym procesem. Z mojego własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że jak intensywnie się myśli o czymś innym i nie zrobi się takiej przestrzeni na to, żeby ta technologia pomogła, to technologia nas nie wyciągnie z tego stanu.
Więc trzeba się trochę postarać i ona bardzo mocno pomaga i bardzo efektywnie, ale jest wymagana jednak... Ale pozwólmy jej to zrobić. Tak, więc tak jakby przy tej okazji od razu powiem, znaczenie ma otoczenie, miejsce, to żebyśmy byli chociaż trochę tak jakby wyciszeni, chwilę sobie posiedzieli.
Dlatego Dominik mówi takim spokojnym głosem. Tak. I wiadomo, że jak nie mamy możliwości, to lepiej tak jak możemy niż wcale. Ale bardzo często jest tak, że mamy możliwość, a nie zwracamy na to uwagi, dlatego teraz zwracamy na to uwagę naszą.
i tym samym minęło już trochę czasu, więc mam nadzieję, że wszyscy znaleźliście miejsce na siebie. 10 minut, medytacja, wyrażanie wdzięczności, robimy razem, więc będzie... Pod dobrą opieką. Tak jest, energia powinna być taka lepsza trochę niż jak sami robimy.
Zaczynamy. Tak jak zapowiadaliśmy przed medytacją, są jakby tutaj dwie gałęzie. Jedna to jest ta społeczność, którą prowadzimy z Dominikiem i zajmujemy się po prostu takimi spotkaniami jak dzisiaj oraz mamy spotkania zamknięte, na których można też uczestniczyć i dyskutować konkretne medytacje.
które tam używamy, a te spotkania takie jak dzisiaj służą wymianie myśli, poglądów, podzielenia się nowościami z naszej strony, ale też z Waszej strony, Waszymi doświadczeniami, bo są to spotkania otwarte, na zasadzie otwartego mikrofonu i też oczekujemy Waszej aktywności.
Nie chodzi nam o to, żeby to były kolejne webinary, tylko dyskusja, przestrzeń, w której sami możecie spotkać też osoby mające podobne zainteresowania, osoby, których raczej nie znajdujecie w swoim najbliższym otoczeniu, bo to jest ta przestrzeń tutaj, żebyśmy mogli właśnie na takie tematy swobodnie porozmawiać.
Natomiast, tak jak powiedziałem wcześniej, jestem trenerem Instytutu Monroe'a. Jak traficie gdzieś na Facebooku bądź też w sieci na Instytut Świadomości, ja tam, to właśnie ja i prowadzę warsztaty Chemising oraz warsztaty Brusa Moena.
oddaję głos Dominikowi ja tylko powiem, że dwóm osobom włączyłem kamerę nie jestem pewien czy świadomie ją zostawiliście w trakcie medytacji, włączam ją czy nie ale chyba nie będziecie mogli włączyć jej, więc prośba o informację do mnie to odblokuję Bo tak się, jak się wyłączy komuś, to później nie da się włączyć.
Tak jest, tak działa właśnie. Nie że czemu, ale tak jest. Śmiało, jeżeli nie możecie włączyć kamerki, to... Dwie osoby. Dobrze, ale tutaj naszym tematem może w ogóle najpierw Pawle, pytania, bo tak jakby cały czas mamy takie zakusy, żeby zrobić spotkania takie, gdzie tylko będą wasze pytania.
No właśnie. No właśnie. Mamy dlatego, że mamy Zooma, a nie jakiejś innej platformy webinarowej, po to, żebyście mogli po prostu aktywnie uczestniczyć w dyskusji. Także zadawajcie pytania, dzielcie się swoimi doświadczeniami, no bo inaczej to będzie się sprowadzało do tego, że my będziemy po prostu opowiadać tylko o różnych rzeczach, natomiast bez jakiegoś takiego aktywnego udziału z waszej strony, to będzie po prostu kolejne, coś w radzo i kolejnego wykładu. No ja powiem tak, tak, ogólnie ce społeczności, idea społeczności nie jest stricte edukacyjna, stricte, czyli to nie jest główny cel, tylko celem społeczności, celem, który przyświecał, jak te społeczności dawno temu były tworzone, była taka idea, że ludzie z całego świata przyjeżdżają do instytutu, i żeby mieli z kim praktykować medytacje, wymieniać informacjami, żeby instytut nie był jedynym miejscem, gdzie można uzyskać informacje, przyjechać z innymi, odbyć jakąś medytację.
To miały służyć konsolidacji środowiska w miejscach, gdzie ludzie przebywają. Świat jest duży, to tak trochę działa, natomiast my tutaj podzieliliśmy i mamy otwarte i zamknięte spotkania i tak naprawdę na tych zamkniętych stricte robimy to, co jest ideą społeczności, co nie zmienia faktu, że na tych otwartych no wy...
Medytacje też mamy, tak? Tak, wy jesteście potrzebni, my tak trochę opowiadamy, ale to jest tak, że no Przechodzicie ze swoimi powiem tak słuchanie o tych tematach nie ma nic wspólnego z doświadczeniem najważniejsze jest doświadczenie doświadczenie i nieważne ile wiemy o tych wszystkich tematach może ile się naczytaliśmy, nasłuchaliśmy, oglądaliśmy znaczy to jakieś tam znaczenie ma, ale to nie ma znaczenia z perspektywy rozwoju tej naszej świadomości bo przychodzimy tutaj tu jest pewne środowisko pewne okoliczności po to żeby pracować z różnymi stanami z tym co się z nami dzieje z relacjami, z różnymi kwestiami i najważniejsze jest to, co robimy i to, czego doświadczamy.
A nie, bo tak czuję, że to bardzo ważne, bo widzę, że tak jakby coraz więcej osób się interesuje, ale gdzie ta praktyka? Więc podkreślam, że to nieważne, czy nazwiemy to wyciszeniem i użyjemy dźwięków z tej aplikacji, z instytutu, ona się Expand nazywa, po to, żeby po prostu zrelaksować się albo szybciej zasnąć, czy będziemy wchodzić w jakieś stany takie, żeby z kimś się skontaktować, czy w głąb siebie zajrzeć to nie ma znaczenia czy to takie przyziemne, praktyczne czy coś takiego bardziej wyszukanego ważne jest, żeby to robić i to też na wielu płaszczyznach ma znaczenie, na przykład na takiej płaszczyźnie że nasze ciało się przyzwyczaja do zmieniania stanów powiem tak taki przykład z mojego otoczenia bliska osoba z mojego otoczenia się wybrała na regresję Newtona i po dwóch dniach regresji osiągnęła stan relaksu który jest punktem wejścia w regresję czyli innymi słowy gdyby wcześniej była praktyka to by była regresja że nie było praktyki to był przyspieszony dosyć drogi kurs dwudniowy wchodzenia jednorazowego w ten stan no i tak to właśnie jest z tą praktyką z tą praktyką jest też tak że nie wiem jak zachęcić się tak jak jest tutaj trochę osób takich które już były na warsztatach, które praktykują z pewnością może byśmy zapytali jak jak to wpłynęło na codzienność czy taka częstsza praktyka Tak, ja jeszcze tak dodam, że tak jakby jeszcze tak jakby dołożę, dlaczego tak ważna jest ta praktyka, bo każdy z nas jest inny.
my przybliżamy mniej więcej te struktury to co zazwyczaj się tak jakby inni doświadczają ale tego Mike'a ciągle przytaczamy ale tak jakby każdy jest inny tak jak przykład Mike'a którego spoznaliśmy na kursach w instytucie w Stanach gdzie Mike nic nie widział, nic nie słyszał, on czuł.
Innym zmysłem zupełnie odbierał, którego tutaj, tak jakby, no to ciężko to opisać. I teraz, jak nie mamy żadnej praktyki w tych tematach, no i rzucamy się na przykład na wychodzenie z ciała, no to może być bardzo nieprzyjemne doświadczenie, zaskakujące, traumatyczne.
Nie chcę straszyć, bo czasami też nie jest takie, ale moim celem jest zwiększenie szans na pozytywne doświadczenie, na transformację, na transformujące doświadczenie. tak jakby cokolwiek ale regularnie jakaś taka dyscyplina mówię, może być bardzo przyziemnie włączanie sobie, nie musimy tego medytacją nazywać, tylko ja tutaj może być dźwięki mam i sobie po prostu relaksik robię z tymi dźwiękami ale ważne jest, żeby korzystać z tej technologii i przyzwyczajać ciało umysł.
To jest najważniejsze, a tym bardziej w obliczu tego, co się teraz dzieje, tak, tych przemian. No, ja sam widzę, jak tylko opuszczę, opuszczę się właśnie w mojej rutynie, to natychmiast to czuję, tak? Więc serio, serio, to ma znaczenie teraz trochę się tak też zauważyłem, że coraz więcej osób zaczyna interesować się tymi tematami no bo takie czasy są, że właśnie wszystko niestabilne się robi okej ale to ta praktyka, to używanie tych dźwięków pomaga powiem tak zanim się zaczęły te przemiany z czasem to naprawdę w kratkę medytowałem nie miałem takiej silnej potrzeby odkąd się przemiany zaczęły no to ma duże znaczenie i wpływ na mnie i nawet jakieś stany takie to nie są lęki ale stany lękowe nawet jakieś zdarzyło mi się mieć, w sensie, że po prostu taka spirala jakaś myślowa się nakręca jak mamy jakiś problem i żeby coś z tym zrobić to właśnie te metody związane Trzeba mać świat w sobie No, zwolnić tylko, że się nie da tak zwolnić tak zazwyczaj po prostu ok, są jakieś wyjątki, tak ale No, to Agnieszko, jak ty to widzisz w ogóle?
To znaczy, no ja mogę się odnieść do tego, co mówisz, że no świat przyspieszył i powiem ci, że mój wewnętrzny rozwój też przyspieszył. że tak powiem i też zauważyłam, że potrzebuję takiego codziennego medytacji żeby właśnie zatrzymać świat w sobie że po prostu ten moment że nie, teraz świat jest gdzieś tam, moje problemy są gdzieś tam, moje lęki i to wszystko odkładam na półkę teraz jest chwila że tak powiem ciszy.
Ale co zauważyłam, że jestem bardziej obecna. Bardziej obecna i mniej działam z automatu. A nawet jeśli działam z automatu, to szybciej się łapię. O, moment. Zaczynasz działać z automatu. Przestań. I to jest To jest ciekawa obserwacja, że jak w wielu sytuacjach działamy automatycznie, mamy jakiś wyrobiony nawyk, który powtarzamy niezliczoną ilość rady codziennie i jak na przykład zamykanie drzwi, a później zapominanie, czy się je zamknęło, najbardziej banalny przykład.
a dzięki takiej praktyce medytacji, no jednak człowiek jest bardziej teraz, a przynajmniej ja tylko ja bym, ok ja po prostu inaczej bym to nazwał, co powiedziałaś, ale ok ja bym tutaj też zarzucił takie trzy grosze a propos właśnie tych automatyzmów zdecydowanie jak najbardziej masz rację z tym automatyzmem.
Większość rzeczy, które wykonujemy w ciągu dnia, to są rzeczy nawykowe. I w programie otwarcia wróg, tej domowej wersji, tam są początkowe ćwiczenia, takie, w których się zwraca uwagę na to, żeby być świadomym tych automatyzmów.
i osoba, która praktykowała właśnie doznanie otwarcia wrót, tą wersję domową, to na pewno przeczytała w instrukcji do tego programu o tych automatyzmach, że to jest istotna rzecz, którą należy sobie uświadomić po to, żeby być bardziej przytomnym, być bardziej tu i teraz, wiedzieć jak bardzo jesteśmy od tych automatyzmów uzależnieni.
mówiłaś o otwarciu drzwi. Mamy inne automatyzmy, takie bardziej jeszcze bliższe ciała, z których nie zdajemy sobie sprawy. O ile dobrze mi się wydaje, ty praktykowałaś doznanie otwarcia wróg, tak? Doznanie otwarcia wróg to jest też gateway experience, tak?
Dodam po to tak. Po poniżowo. Tak się żeby spodziewać. No i zapewne dobrze że pamiętasz ćwiczenie oddychania rezonansowego. Tam jest taki element otwierania, zamykania oczu, oddychania przez noc, wydychania przez usta.
Tutaj mamy kontrolę kilku takich procesów właśnie automatycznych. Właśnie po to, żeby stać się świadomymi tych automatyzmów. Także to jest zdecydowanie bardzo istotna rzecz, na którą zwróciłaś uwagę. Bardzo Ci dziękujemy za taką wypowiedź tętną to się łączy to co powiedziałaś z tym co wspomniałem o tych lękach jak się szybko leci i się może tak, na pewno trzeba tutaj dodać, że każdy troszkę inną percepcję będzie miał, każdy jest inny.
Więc każdy troszkę z czym innym pracuje. Jednemu będzie szło w lęki, innemu w coś innego, jakieś przejmowanie się w to, w tamto. Stara, że ci wejdę w słowo. Mówisz ogólnie o skonfrontowaniu się z cieniem.
No można też to tak nazwać, tak. No każdy, znaczy można powiedzieć skonfrontowaniu się z cieniem albo po prostu inną percepcji. no tak ale to jest właściwie można powiedzieć że to samo no i też każdy inaczej to nazwie tak więc to jest dokładnie to o czym mówię natomiast zawsze pomagać będzie to zwalnianie no ja tak miałem że jak za dużo rzeczy do głowy napchałem no to to różne konsekwencje były, a żeby zwolnić i powyrzucać, to właśnie i naprawdę naprawdę tam nie trzeba, my się uczymy robić Focus 10 i tam różne narzędzia są niefizyczne, ale to naprawdę też zadziała bez tych dodatkowych narzędzi, w sensie na pewno będzie efekt.
Okej, no każdy jakby wiadomo, że można więcej, ale naprawdę efekt będzie nawet z takim minimum. Te technologie bardzo mocno działają. Dawno o tym nie wspominaliśmy. W instytucie był kiedyś mnich, który posłuchał tej technologii, dostał słuchawki, posłuchał i stwierdził, że on się lata uczył, wiele lat się uczył wchodzić w stany, w które go wrzuca ta technologia dźwiękowa.
To taka ciekawostka. no właśnie to może nie będę nowych drzwi otwierał, tylko było na czacie się pojawiło czy według was dieta ma wpływ na osiąganie pożądanych stanów świadomości chodzi mi o ilość endorfinami, inokwasów związków ułatwiających relaks się itd znaczy ja powiem za siebie Paweł, nie wiem, zobaczymy czy będzie tak samo bo nie ustalamy tej wersji tak jakby nie wszystko jest takie jednolite. Ja powiem tak, generalnie nie.
Natomiast, znaczy jest bardzo dużo przekonań na ten temat. Ja na przykład eksplorowałem przekonanie na temat pasty z fluorem. Eksplorowałem kwestię związaną z kawą. Paweł mnie zainspirował. Dwa lata kawy nie piłem.
czy półtora roku zero jeszcze się później ze mnie śmieli, że byłem przeciwnikiem w tym czasie no ale no właśnie, to jest doświadczenie spróbowałem i to nie ma już teorii, tak jakby wiem, że na pewno akurat no u mnie to nie miało wpływu wiem, że z pastą, z fluorem nie spotkałem nie znalazłem żadnego potwierdzenia z pastą z fluorem.
To teorie, tak jakby ludzie, którzy wychodzą z ciała mówią, nie, nie, nie, wiesz co, nie, to normalnie myjemy pastą z fluorem zęby i poza tym są jakieś takie przypadki, dobra, nie będę w to już wchodził, generalnie mogą być skrajne jakieś przypadki z aminokwasami i z brakami, tak? Ale to naprawdę są jakieś skrajne.
Na co dzień, moim zdaniem, nie trzeba jakoś bardzo dużej uważności w tym kierunku. Paweł, jak ty? No ja tutaj potwierdzam to, co mówisz, że dieta nie nie ma jakiegoś szczególnego znaczenia. Chyba przywiązujemy do tego wagę.
To wtedy ma moc. wtedy my nadajemy temu moc wtedy my nadajemy znaczenie i wtedy to ma moc natomiast jeśli chodzi o powiedzmy jakieś niekorzystne oddziaływanie w ogóle jakichś tam składników w diecie no to to już jest jakby osobny temat, jeżeli możemy się powiedzmy nie truć to się nie trujmy po prostu i tyle jeżeli uważamy coś, że jest szkodliwe, to nie nie używajmy już.
I na mnóstwo sposobów sobie dajemy wyzwania naszemu ciału, a ono i tak sobie daje radę, naprawdę. Natomiast największym wyzwaniem to nie jest właśnie, to też jest ciekawe, nie skupianie się na zewnętrznych kwestiach, które wpływają na nasze ciało.
Czy jemy mięso, czy nie jemy, tu jakieś suplementy, tu to, tu tamto. Tylko nasza praktyka. I to oprócz tego, że tak, po pierwsze, jeśli czujemy, że ewidentnie potrzebne nam jest nie jedzenie mięsa, to nie jedzmy.
Ale to nie jest generalna zasada. to może dla nas być ważny tak jakby trochę wyzwaniem mam wrażenie w tym wszystkim jest to że my wychodzimy trochę z czasów gdzie było dużo kolektywności czyli dużo się patrzyło na innych a zwróćcie uwagę na to że w tej pracy o której teraz rozmawiamy cały czas jest na jednostkę nacisk my pokazujemy zarys co zazwyczaj się dzieje dajemy technologię mówimy na co zwrócić uwagę ale nadal tak jakby na wszystkich warsztatach i nawet na spotkaniach zamkniętych jesteśmy po to żeby jakby ktoś doświadczył czegoś na przykład nietypowego bo są takie przypadki na przykład ktoś będzie miał przebudzenie kundalini No to Paweł jest przeszkolony na te przypadki, co jest w ogóle jedną z wartości instytutu, gdzie instytut bardzo duży nacisk kładzie na takie zadbanie o takie kwestie różne.
jednostka, czyli tutaj jest taki zwracam uwagę na to, bo mam poczucie, że to jest bardzo ważne, żeby trochę próbować, to tak się nie da, tak pstrygi, znaczy może znaczy dać się da, ale nie jest takie łatwe, nie?
Więc ale warto na to zwracać uwagę i ograniczać takie szukanie na zewnątrz, a po prostu próbować, próbować, próbować, próbować, próbować, próbować, próbować. Bo jak próbujemy, to możemy, a spróbuję mięsa, o, tak samo mi się medytuje, nie? Tak samo, nie mam różnicy żadnej. No to i zaczynamy zbierać doświadczenie na nasz temat, jak nasze ciało reaguje i to jest doświadczenie.
to jest najważniejsze więc podsumowując dieta bezpośredniego wpływu poza jakimiś skrajnymi przypadkami raczej nie będzie miała wpływu, chyba że my czujemy że to ma dla nas bardzo duże znaczenie no to warto podążać za tym my nadajemy znaczenie wszystkiemu, co nam się, co się dzieje.
Myślę, tutaj czat czytam, myślę, że wciąż przeszkadza mi strach, słucham, zapoznaję się z tematem, ale czuwam lęk. No, lęk zazwyczaj, jeśli chodzi o tematy niefizyczne, no to i znowu, nie wiem, pewnie powiem podobnie jak Ty, Paweł, ale dopuszczam możliwość, że trochę się może różnić nasza wersja. Generalnie lęk pojawia się, jest naturalnym czynnikiem pojawiającym się w momencie, kiedy wchodzimy w jakieś przestrzenie, których nie znamy. Dokładnie.
Więc to normalne, ok, strach, strach, lęk, słucham, zapoznaję się, odczuwam lęk, zacznij coś robić. To jest jedyna możliwość, tak jakby, bo właśnie mam poczucie, że czasami niektórzy wchodzą, jak się tak obawiają, ze skrajności w skrajność.
No ale dobra, to teraz spróbuję wyjść z ciała. No właśnie to jest błąd, bo to to może być bardzo silne doświadczenie i no lepiej się poprzygotowywać trochę do tego. Trochę siebie lepiej znać. A tak... I to można zrobić, w jaki sposób można sobie poradzić z tymi lękami. No to, co Dominik tutaj jakby zasugerował nie wprost, no to przede wszystkim właśnie to zmierzenie się z doświadczeniem.
Jak to mówi przysłowie, strach ma wielkie oczy. I często właśnie w ten sposób to się odbywa. Natomiast dobrą praktyką jest doświadczanie energii wdzięczności, energii czysty, bezwarunkowej miłości, bo ona rozpuszcza po prostu lęk i można od tego zacząć i stopniowo wchodzić w coraz to nowe doświadczenia.
Także jeśli miałbym, mógłbym coś doradzić, to w tę stronę. Nie rzucać się na jakieś niezwykłe doświadczenia, jakieś, nazwijmy to głębokie doświadczenie, jakieś wyjścia z ciała. Wyjście z ciała może być bardzo traumatycznym doświadczeniem też dla wielu osób. Mówimy tutaj o klasycznym wyjściu z ciała, kiedy można zobaczyć swoją fizyczną powłokę.
Natomiast taka praktyka codzienna, wypełnienie się taką wysokowibracyjną energią w taki sposób, żeby stała się ona częścią naszego istnienia, naszej istoty, jest dobrym pomysłem, bo wtedy to jest takie uwalniające od lęków.
Kolejne pytanie. O co chodzi z tym etapem wychodzenia z ciała, kiedy chwytam niewidzialny obiekt i przybliżam go do ciała? Pamiętam, że po tym etapie tych metod jest tyle i ja nie wiem, która to metoda i to tu nie ma tak, o co chodzi to nie jest temat na takie o co chodzi, w sensie trzeba by podejść od początku która metoda co i jak troszkę trzeba by popróbować tak jak mówisz, metod jest wiele każdy ma swoją ulubioną więc może być tak, że wcale nie potrzeba na przykład używania osławionej metody 4 plus 1 warto się zapoznać, może też udać się na warsztat wychodzenia z ciała jeżeli bardzo Ci zależy na tym doświadczeniu natomiast doświadczenie to jako takie nie jest celem samym w sobie w Instytucie Monroe.
Jest to jedno z narzędzi, jest to doświadczenie spektakularne właśnie w wersji takiej klasycznej, natomiast jeśli chodzi o rodzaje w ogóle tego doświadczenia, to są takie, że nawet możesz się nie zorientować, że jesteś poza ciałem.
Więc więc są różne techniki opuszczania, są różne sposoby odczuwania no i tyle możemy tutaj powiedzieć Tak jest na pewno no ja tak jeszcze dodam, bo teraz wrzuciliśmy wywiad z szefową Instytutu, z Alin Evans i Allen zachęca do OB, do wychodzenia z ciała, ale tak jeszcze dodam, w Stanach jest trochę inna mentalność i tam to bardziej tak działa, że ludzie są zachęceni i szukają informacji na ten temat i no, zazwyczaj się wybiorą na kurs, jakoś inaczej to tak jakby konwertuje, działa, a u nas to jest tak, że o, to ja wyjdę znajdę na chomiku nagrania i wyjdę na przykład, no można gdzieś tam pirackie znaleźć i w ogóle o, i no i teraz nagle pirackie nagrania wyczyszczone z szumów aaa śriebek na ciołem ciekawe ciekawą retorykę z kolei słyszałem od Gareta Stevensa, który jest właścicielem Hemisyn.com, bo ten sklep i ta technologia została sprzedana i stóp nadal może używać, ale nasz lider z Las Vegas kupił takie jakby prawa i zajmuje się dalej dystrybucją.
To właśnie Garet bardzo dobrze powiedział. Na Instagramie było z nim nagranie. On powiedział tak, słuchajcie, te nagrania służą do różnych stanów alternatywnych i do pracy ze świadomością i w ogóle intencja ma znaczenie a wyobraźcie sobie jak to działa w momencie kiedy ćwiczycie skradzioną skradzionymi nagraniami jak to jest z tą czystością intencji i wdzięcznością jakie to tło daje no tym bardziej, że teraz są darmowe nagrania, jest aplikacja no dobra, to krótko a propos piratów natomiast my mamy trochę inną mentalność, my mam poczucie tak, to jest moja obserwacja to tak mówię od razu, że mam wrażenie, że bardziej tak jakby o, to ja spróbuję tego i sprawdzę.
No to właśnie pod was mówimy, że okej, jak ktoś ma zapał, ja cały czas to powtarzam, że okej, to jest jak najbardziej możliwe, tylko wiedz, że to może być bardzo nieprzyjemne, nie musi, ale warto mieć świadomość właśnie tych dwóch stron, trochę wiedzy. To ja jak w pigułce komuś miałbym przekazać, próbować przekazać, to właśnie w ten sposób próbuję.
Jak nie mamy innych doświadczeń, to albo możemy się, że tak powiem, odbić od ściany, że nie zadziała. Wiedzmy wtedy, że to nie jest tak, że to nie działa, tylko to może być trudne do osiągnięcia w momencie, kiedy nie mamy praktyki.
Niechamy też tutaj wedać ci w słowo dobrym pomysłem jest po prostu też skonsultowanie się z kimś, kto mógłby pomóc, czyli inaczej mówiąc warsztaty co by tutaj nie mówić najprostsza metoda najprostsza metoda i to mało tego tam jest o tyle to jest może tak często się spotykam z tym że osoby gdzieś, które spotykam interesują się na YouTubie jakieś łączenie czak w kryształ duszy albo coś takie różne tematy, które niekoniecznie nie chcę tutaj oceniać natomiast to nie są takie rzeczy, które mają znaczenie z perspektywy rozwoju, tylko to są takie tematy służące bardziej przygodowe jakieś. Ja nie znalazłem nigdzie potwierdzenia a propos tego kryształu duszy, ani żadnej podstawy do tego, żeby to było możliwe.
A ostatnio w korespondencji się pojawił temat, więc pewnie dlatego mi to przyszło do głowy. Natomiast no no już tak jakby nagadałem dużo ja mogę dłuższe może powiedzmy to inaczej otwartość, ciekawość to są takie dwie rzeczy dwie cechy, które będą bardzo pomocne przy doświadczeniach, przy poznawaniu siebie można jak najbardziej eksplorować takie tematy, jak te, o których mówiłeś, jak chociażby kryształ duszy, jak to się ma, jak to rozumieć w ogóle, z czym to się je.
To jest jak najbardziej możliwe przy właśnie takim wyciszeniu się, skupieniu się na sobie i eksploracji własnej świadomości. I dlatego te narzędzia z Instytutu Monroe'a służą ideom stworzenia tych narzędzi.
Jest to, co powiedział Garrett. Nie było wychodzenie z ciała, tylko danie ludziom narzędzi, które pomogą odkryć i zrozumieć prawdziwy potencjał człowieka, aby żył w sposób bardziej świadomy. To przyświecało Robertowi Monroe'owi, natomiast jednym z efektów, takich, które można uzyskać, jest to słynne OB.
obecnie Instytut ma w swojej ofercie warsztat, który się nazywa ObeSpektrum natomiast nadal a przez wiele, wiele lat to było bardzo też tak eksponowane była taka klauzula, takie zastrzeżenie we wszystkich materiałach które pochodziły z Instytutu że jakkolwiek zjawisko OB może się przytrafić, to nikt tego nie gwarantuje.
Więc to warto o tym pamiętać. Więc chodzi po prostu o taką świadomość, że to jest trochę takie ok, wybiorę się od razu na najwyższy szczyt. Niektórzy osiągną, ale celem tego, co mówię jest, żeby się nie poddawać, bo właśnie wybierając taki cel, który jest wyzwaniem, łatwo się zniechęcić.
Wszystko to mówię jest po to, żeby żebyście się nie zniechęcali właśnie, nawet jeśli obieracie sobie ten najtrudniejszy cel. Ja się odwołam do słów Bruce'a Moena, bo on, to jest bardzo ciekawy przypadek, bardzo ciekawy człowiek. Polecam książki do poczytania, zwłaszcza, że... Ja polecam.
Zwłaszcza, że w tych książkach, w przeciwieństwie do książek Roberta Monroe'a, Bruce Mullen pokazuje warsztat, jak takie rzeczy się robi, jak dochodzi się do takich efektów, bo u Roberta Monroe'a są po prostu opisane historie, które on przeżywał. Nie opisuje tych niuansów technicznych, tego z czym się zmagał, jak sobie radził z tym, że mu nie wychodziło na przykład, to akurat znajdziecie w książkach Brusa Moena i przez takie duże skupienie na tym wychodzeniu z ciała, przez wiele, wiele, wiele lat, bardzo mu zależało, trochę tracił z pola widzenia cel.
I kiedy dowiedział się o istnieniu Instytutu Monroe'a i wybrał się na warsztat Gateway Voyage, czyli ten najbardziej znany, ten, który jako pierwszy był w Instytucie Monroe'a stworzony, to jechał tam z nastawieniem właśnie uzyskania stanu poza ciałem.
i był przekonany, że to jest w ogóle warsztat wychodzenia z ciała. Byliśmy na tym warsztacie, w tym roku będę nawet po raz trzeci i powiem tak, nie ma tam żadnego ćwiczenia, które by było zbliżone do jakąś technikę, która służyłaby wychodzeniu.
natomiast ideą tego warsztatu jak i większości warsztatów, które są w Instytucie Monroe'a jest odczucie i zrozumienie tego, że jesteśmy czymś więcej niż fizycznym ciałem poprzez doświadczanie energii poprzez doświadczanie siebie w różnych aspektach Ewa włącz mikrofon cześć wam cześć ja chciałam powiedzieć, że właśnie nawiązując do tego wszystkiego, co mówiliście że czym mniejsze mam oczekiwania czym bardziej się na coś nastawiam, mniej nastawiam, tym bardziej mi wychodzi i potem jestem taka kurcze, no jak to wracając do tego co mówiliście na przykład kawa ja jestem kawoszką, piję bardzo dużo kawy w momencie gdy byłam, nawet z wami tam was poznałam na MBT niby w Krakowie ale to się odbyło online to chyba dwóch dniach była taka rozmowa i powiedziano, że nie powinno się to jest sugestia, że niedobrze pić kawę pierwsze dwa dni ja miałam super doświadczenia wszystko było w porządku trzeciego dnia, koniec po prostu zablokowało mnie, wypiłam dwie kawy i już trzeciego dnia nie miałam żadnych doświadczeń taka, no nie wiem czy to jest sugestia od od intelektu, od rozumu po prostu że kurcze no nie, no że teraz ci nie trzeba miałam też doświadczenie, na przykład szłam na koncert misty batańskich No fajnie, koncert. Żadnej takiej profesjonalnej, po prostu kobietka zagrała na tych mitach. Ja miałam takie śliczne wizje, cudowne po prostu, byłam po prostu zachwycona.
w momencie gdy już poszłam na kilka innych koncertów i to takich bardziej profesjonalnych i się nastawiłam na to, że aha to tak będzie żadnych reakcji żadnych reakcji po prostu także tylko chciałam to powiedzieć że takie moje oczekiwanie czegoś gdy oczekuję i nastawiam się i bardzo chcę to mnie całkowicie wyrzuca z doświadczenia To ja tak powiem politycznie poprawnie, dlatego ja mam pewne zastrzeżenia do metod Toma.
mam poczucie, że czasami mógłby coś lepiej robić tak a propos tej kawy bo bardzo ważną rzeczą z kolei w instytucie podkreślaną jest to, żeby nic nie zmieniać w naszej rutynie, czyli pijemy kawę, nie dotykaj w ogóle kawy, pij kawę, mamy kawę pij tą kawę, pijesz ich dziesięć, pij dziesięć.
Nie zmieniaj nic w ten, leki bierzesz, bierz leki. Palisz, pal. Narkotyki. Też ma jakby uzasadnienie w tym sensie, że akurat zarówno i papierosy, jak i kawa są, zawierają substancje uzależniające. Co się stanie, jak przestaniemy?
No to jest na poziomie teatrycznym. Na poziomie teatrycznym mamy zaburzenie. Na poziomie podstawowym. Będzie głód, będzie brak, który zaburzy doświadczenie, więc nie jest to wskazane, żeby na czas warsztatu odstawić. Będzie normalny efekt odstawienny ze wszystkimi symptomami, bólami głowy i tak dalej. Także warto o tym pamiętać.
Jeśli ktoś koniecznie chciałby, myśli, że to może zaburzać i chciałby zredukować użycie tych używek, to musiałby zacząć robić to dużo wcześniej, żeby zejść do takiego poziomu, który by go satysfakcjonował.
To taka wskazówka. Więc jak najbardziej tutaj podzielam to twoje doświadczenie z tym, że przestałaś mieć jakieś odczucia, kiedy odstawiłaś kawę, a potem do tego wróciłaś i kolejna rzecz, która jest niezwykle istotna, to jest właśnie to nastawienie, to jest to oczekiwanie, to jest jeden z największych blokerów, jeśli chodzi o doświadczenia. Akurat teraz w majówkę prowadziłem warsztaty życia po życiu Bruce'a Moena i tam jedną z rzeczy, którą też staram się przekazać jest to, żeby nie oczekiwać określonych wyników i rzeczywiście osoby, które które odpuściły sobie w pewnym momencie potem były niezwykle z tego zadowolone, że to były najlepsze ich doświadczenia, kiedy po prostu podeszły do tych doświadczeń na luzie.
Więc jasne w naszej naturze jest to, że mamy jakieś oczekiwania, że podchodzimy, że robimy po coś te ćwiczenia, ale można zmienić swoje nastawienie i oczekiwaniem może być na przykład zabawa, odkrycie czegoś nowego, nastawienie się na niespodziankę bardziej niż na jakiś konkretny efekt.
Jeżeli już się nastawiamy oczywiście. A ja chciałam jeszcze uzupełnić i dodać tutaj, że przynajmniej w moim przypadku regularne praktykowanie zarówno i korzystanie z dźwięków chemisynki, jak i metody Bruce'a Moena spowodowało, że ja się generalnie zrobiłam dużo bardziej taka sensytywna i tak naprawdę uczestniczenie w sesjach przynosi niesamowite, można powiedzieć, rezultaty. Oczywiście bez tych takich oczekiwań tego, co ty powiedziałeś, ale tak naprawdę ja odczuwam jakby skutki tego praktykowania cały czas.
Ja zaczęłam jakby czuć, że pewne rzeczy zaczęłam je umieć nazywać, zaczęły do mnie przychodzić i one przychodzą, można powiedzieć, w różnych formach, w postaci właśnie jakichś odczuć fizycznych, które wcześniej kompletnie bagatelizowałam, jakiejś idei, którą wcześniej potrafiłam też kompletnie zignorować. Ja w tej chwili, można powiedzieć, jestem absolutnie wyczulona na każdą rzecz, która do mnie przychodzi. I to jest niesamowite. Tak naprawdę te regularne praktyki spowodowały takie otworzenie się innej jakości życia.
I to jest właśnie coś takiego, to się styl życia po prostu cały zmienił. I to jest niesamowite. Rzeczywiście człowiek poznaje siebie lepiej, zaczyna czuć siebie lepiej w różnych aspektach, w różnych obszarach. My się robimy tacy bardziej, tacy właśnie sensytywni. Zaczynamy wszystko tak, można powiedzieć, tak się wszystko składa, niezależnie można powiedzieć od tego, w jakiej formie to przychodzi.
I to jest niesamowite. I to jest absolutnie niesamowite. Także ja też zdecydowanie polecam tę praktykę regularną, te notatki, bo ja też na przykład zauważyłam, że mi mnóstwo rzeczy zaczęło przychodzić w formie różnych myśli.
Jak ich nie zapiszę szybko, to one ulatują. I ja później na przykład wracając do tych notatek, ja jestem zachwycona tym, co ja napisałam. I że w ogóle miałam taką myśl. To jest w ogóle naprawdę coś niesamowitego. Dlatego absolutnie i szczerze zachęcam.
Bo właśnie nie myśleć, tylko zapisać. A to mi się właśnie łączy z tym, co Agnieszka powiedziała. Jest jeszcze jedna rzecz, tak właśnie w kontekście tego, co opowiedziałaś o tej uważności, o wiązaniu przyczyn i skutków i obserwacji siebie i zmiany jakości życia.
Kiedyś w instytucie, jak byłem tam na warsztatach, to trener opowiadał taką anegdotkę, jak to spotkał się z jednym z uczestników na kolejnych warsztatach. Taka rozmowa, co tam słychać, co się wydarzyło.
że nic wielkiego, nic się nie dzieje, przeprowadziłem się do innego stanu, zmieniłem pracę, rozwiodłem się, nic się nie dzieje. Więc jeżeli takie rzeczy dyskredytujemy, umniejszamy ich wagę i wartość, no to tym bardziej trudno nam będzie zauważyć te drobne wskazówki, które cały czas się wokół nas...
Ale przecież to demaskuje tak jakby oczekiwania innymi tak naprawdę. Bo w końcu mi to wyleci. Bo tak mi krąży, a propos jak Ewa powiedziała, a propos... No właśnie mi ulatuje. Ewa mówiła a propos... Czego?
Przekonań i... Oczekiwań. że... Oczekiwania, dobra, oczekiwania, kwasu oczekiwania. Ja już o tym kiedyś wspominałem, ale, bo tak mówimy oczekiwania, oczekiwania, odpuścić. A ja powiem tak. W moim przypadku też tak było.
Odpuścić, odpuścić, odpuścić. Chyba dopiero, ja pamiętam, to nawet się z tobą, Paweł, dzieliłem wtedy. Chyba po roku dopiero pierwszy raz odpuściłem, tak zupełnie w trakcie medytacji pamiętam nawet tą medytację już tyle tego robiłem dobra i tak po prostu sobie puściłem z Judith Pennington z czakrami i tak zupełnie po prostu odpuściłem pod wpływem tego, że już tyle tego robiłem ja już to tak na wylot znam po prostu i ja z nią razem z tym prowadzeniem tam się wczuwam bo aż tyle czasu było potrzebne żebym zupełnie ok, dobra, ja w to wchodzę ale już wyłączam myślenie no i wtedy miałem efekty zupełnie inne więc i znowu wracamy do tego co na początku mówiłem dlatego ta praktyka jest taka ważna bo nie przeskoczymy znaczy no ok może jest jakaś jedna osoba która przeskoczyła i tak dalej ale ogólnie zasada jest taka, że raczej nie przeskoczymy.
I na serio, słuchanie o tym to nie jest doświadczenie. To naprawdę z perspektywy rozwoju mało daje. To jest ciekawe, o tym się fajnie rozmawia, ale no tak jakby próbowanie samemu to jest najważniejsze i poniekąd tak tutaj zacząłem to wypowiedzieć od tego, że dlatego tak podkreślamy, żeby te pytania i tak dalej, bo te spotkania są dla osób, które dla wszystkich są ale idea główna przyświecająca była taka, że próbujecie, przychodźcie, pytajcie, bo to jest przestrzeń taka, żeby tutaj, a jednocześnie pytając będziecie inspirować być może nowe osoby. No więc halo. To co mówiłeś, to co mówiłeś, to dokładnie obrazuje przy podejście Instytutu Monroe'a i tej technologii.
To jest na każdym kroku podkreślane, że to jest technika wysoce doświadczalna, chociaż to nie jest właściwe słowo, oparta o doświadczenie. wysoce oparte o doświadczanie. Czyli nie chodzi o to, żeby się napakować teorią, tylko właśnie doświadczyć.
Warsztaty są zazwyczaj skonstruowane w taki sposób, że najpierw się doświadcza, potem się wyjaśnia, a nie na odwrót. Tak. Do czego to pasuje, albo zadanie właściwych pytań, żeby zwrócić Twoją uwagę na coś.
i to jest olbrzymi błąd jak jest na przykład to Allen o tym w wywiadzie powiedziała śniło nam się coś i od razu sprawdzamy w jakichś tych tam sennikach halo to nie jest właściwy kierunek to może nie wiem, ileś lat temu tak jakby przechodziło ale to naprawdę tak nie jest, że te symbole takie, no...
No... Powiem tak, no takie coś, co mi się kojarzy z takimi książkowymi psychologami na przykład, czy w ogóle książkowymi specjalistami, że po przeczytaniu książki każdy przypadek od razu jest klasyfikowany według pewnego schematu, bez indywidualnego podejścia.
A my jesteśmy indywidualni, każdy doświadczenie, jak jesteśmy na warsztatach, grupa słucha tego samego nagrania i każdy ma inne doświadczenie, więc nie ma możliwości tutaj potraktowania wszystkich jednym szablonem.
No, więc senniki to kiepski pomysł ogólnie, tak jakby, ja znowu nie chcę jednoznacznie przekreślać i tak dalej, ale Ale można stworzyć swój własny Sennix, bo to jest to, co mieliśmy w programie Guidelines, czyli to jest język, jakim porozumiewają się z nami nasi przewodnicy.
I warto właśnie stworzyć słownik tego języka, jakim oni się z nami porozumiewają. To są zaawansowane już takie dosyć ożyczny. W każdym razie chodzi o to mi, że stworzenie własnego sennika będzie jak najbardziej w porządku, bo jeszcze raz podkreślam, jesteśmy indywidualni i każdy indywidualnie to odbiera.
Na pewno, bo tak jakby to działać może, to może być taki, to może działać z opóźnieniem, bo robimy notatki, robimy i ważne, żeby je robić właśnie bezwiednie, tak jak tutaj z Julią było, tak po prostu robić, spisywać i żeby było do czego wrócić, a nie się zastanawiać.
Te notatki mogą nabrać mocy z czasem, jak zaczniemy rozumieć albo nowe perspektywy zyskamy, więc no, ja powiem notatki, powiem taka ciekawostka, bodajże około 80% ludzi sukcesu tam z tych jakichś Fortune ileś tam jakieś statystyki takie widziałem, coś 75, 85, coś w tym stylu, procent ludzi wymienia na liście tam kilku pierwszych, podstawowych narzędzi notatki.
To dlaczego ich nie robimy? To naprawdę ma moc. Ja próbuję na ileś sposobów pokazać. I tu nie ma czarów. Po prostu róbmy. Wybierzmy sobie to z tego całego grudka, co nam pasuje i róbmy. Najważniejsze jest robić.
Można zacząć od naprawdę od leżenia na macie i się wyciszania, skorca. To nie musi być nawet z tą technologią. Można zacząć naprawdę od tych darmowych medytacji. One się nie różnią, jeśli chodzi o technologię, niczym od tych w Expand, tak?
Tam treść jest trochę inna tylko i wyłącznie, ale tutaj z polskim prowadzeniem, przez Pawła nagrane. A technologia jest ta sama. Bez problemu można zacząć. Dobra. Czad. Na poprzednim spotkaniu pytałam o korzystanie z dźwięku w przypadku niedosłuchu. Czy mózg odbiera wtedy wibracji, jeśli nie słyszy się dźwięku?
Ja bym powiedział, że tak, z własnego doświadczenia, ale ty, Pawle, masz tak jakby... Są nawet metody, jeśli ktoś się obawia o to, że nie dosłyszy, są metody, które pomagają ten dźwięk w inny sposób odczuwać, bo to chodzi o wibracje.
Jeśli chodzi o Hemisync, ono jest bardziej jakby zależne od sprzętu, od słuchawek, natomiast w przypadku tych nowych technologii, no to już mniej, więc też one są bardziej takie przydatne czy użyteczne dla osób z niedosłuchem natomiast jeśli chodzi o jeśli są nadal obawy o to, że te dźwięki mogą nie pływać, nie działać tak jak jakby się oczekiwało no to można wykorzystać na przykład osoby w ogóle niesłyszące używają słuchawek normalnych, które są umieszczane tutaj na tętnicach szyjnych i efekt jest taki, jakby się miało je na uszach, jeśli chodzi o stan zbadany za pomocą EEG.
Poza tym są dostępne też słuchawki z przewodnictwem kostnym, wykorzystujące przewodnictwo kostne i one rozwiązują jakby problem, nie dosłuchą w tym momencie. To zupełnie inaczej, nie przez ucho dostarcza dźwięk.
Ja powiem szczerze, że ja w ogóle mam jakoś tak, że ja czuję niektóre dźwięki silniejsze. Jak po ulicy idę w słuchawkach, to ja i tak czuję, jak karetka jedzie, czy coś się dzieje do to. A jedyną osobą, która tak jakby zareagowała na to i wiedziała o co chodzi, to była Iwona Roepke, ta trenerka od Newtona.
Jak jej powiedziałem, ona mówiła, a ty masz to tak jak ten. A ja, o! Więc tak. Każdy jest inny. Dokładnie. Mamy kolejne pytanie. Jaka pora dnia jest najodpowiedniejsza do ćwiczeń z nagraniami ChemiSync? Czy środek dnia, na przykład czternasta jest odpowiedni?
Każda. Każda. Taka, jaka ci pasuje. Taka, kiedy ci się najlepiej robi po prostu. Kiedy masz możliwość znalezienia ciszy, spokoju dla siebie. Nie chodzi o to, że tylko takie godziny, kiedy na przykład jest cicho w domu, tylko takie, kiedy możesz się wyciszyć po prostu.
Kiedy nic nie będzie cię tak absorbowało. No to jedyne takie wskazanie, które mogłoby tu naprowadzić na najlepsze godziny odbywania tego. Analityczne, a ja bym zachęcał do tego, żeby popróbować i notatki. I wtedy, bo w ogóle często zapominamy, te notatki są po to, że mamy coś w danej chwili, o ja lepszy przykład podam, z życia wzięty.
Jak czasami to się zdarza, co jakiś czas się spotykam z tym, że ktoś ma problem w związku, żeby wyjść ze związku na przykład, bo zapomina o tych negatywnych emocjach, tak? Ja też tak raz miałem. Notatki.
Jak się, tak jakby w momencie, kiedy decyzję podejmujemy tam na podstawie doświadczeń, robimy notatki, a później jak zapomnimy o tym, to wracamy do notatki. To naprawdę działa. I tak samo jest tutaj. popróbować o różnych porach dnia, porobić notatki i no, może i po żadnej różnicy.
Zachęcam do czytania książek Roberta Monroe'a. Jak uważnie je przestudiujecie, to zobaczycie, jak szczegółowe notatki robił Robert Monroe, w jakiej pozycji, o jakiej godzinie i tak dalej, i tak dalej. To wiele rzeczy tam jest wynotowanych, ale to są rzeczy, które jemu dały jakieś wskazówki i on sobie na tej podstawie określił, jaki czas doświadczeń będzie najlepszy.
Natomiast jest to podpowiedź, na co zwrócić można uwagę. Można, oczywiście. Znów to jest sprawa indywidualna, bo dla każdego inne rzeczy mogą mieć wpływ, inne rzeczy mogą mieć znaczenie. dobra, następne znaczy tam pominął tutaj jedno, u mnie jest tak, że słyszę rytmiczny, pulsujący, metaliczny dźwięk głowy i dochodzi do tego poziomu dochodzi do tego poziomu, że moje wrażenie jest takie jakby rozsadzało mi głowę strach niestety zwycięża ale w którym momencie przy wychodzeniu z ciała a to znowu indywidualna kwestia Bo są relacje, jeśli chodzi o wychodzenie z ciała, że jakby odrzutowiec startował i różne takie historie.
I te doświadczenia też ewoluują. Na początku mamy... Ja tylko raz przy wychodzeniu z ciała słyszałem takie... i że wzrosły moje wibracje. Już później nie było nigdy więcej. Azotyn Pamelu pyta czy grupa krwi ma znaczenie takie samo jak dieta jak co?
jak dieta no, czyli nie ma dwa razy w moim co? dwa razy w moich najciekawszych doświadczeniach przeszkodził budzik do dziś jestem ciekawa, co byłoby tam. No, no, no. No, to za może to jest, nie wiem. No to jest inspiracja do dalszych poszukiwań po prostu.
I tyle. Trzeba powiedzieć, to znowu trzeba by porozmawiać i tak, ta metodologia z instytutu, pozadawać pytania, porozmawiać jak się czujesz, często wychodzą różne kwestie po drodze, tak? nie ma zasady zasada jest jedna robić, próbować próbować i naprawdę to nie musi być w taki sposób jak Robert Monroe jak Bruce Moen to nie musi być pełne wyjście z ciała to nie musi być zmiana stanu świadomości znaczy jeśli chodzi o zmianę stanu świadomości to też są różne definicje za każdym razem tak na dobrą sprawę jest jakaś zmiana.
Ale chodzi mi takie, jak to się potocznie gdzieś, że jest jakieś doświadczenie. Byłe wyobrażenia na temat tego, tak? Mamy pewne wyobrażenia i one mogą tutaj być taką przeszkodą i to jest właśnie to, na co zwraca się uwagę, że doświadczajcie, a potem analizujcie, a nie odwrotnie, bo wchodzicie w doświadczenie po prostu już z konkretnym oczekiwaniem, z konkretnym wyobrażeniem, które akurat może was zupełnie nie dotyczyć, bo to nie wasza ścieżka.
No dobra. To co? Może coś o percepcji czasu? Może ktoś coś chce powiedzieć jeszcze do tego, co do tej pory o czym mówiliśmy. No może. Ja myślę, że Ela cały czas się czai jak tygrys. Ja widzę, że już coś się działo.
Wkłada, zdejmuje okulary. Widzę, że roznosi energię. No bo nie mogę zobaczyć tych małych literek, które tutaj piszecie na czacie. Jestem ciekawa. Apel do wszystkich, piszcie większymi literkami. Nie, nie apeluję.
Apel może dotyczyć tego, że potwierdzam, że nastawienie bardzo dużo zmienia, jeżeli oczekujemy, to najczęściej się to nie spełnia, co oczekujemy, ale rzeczywiście też często takie doświadczenia książkowe nas kierują, utrzymają bardzo długo przez to, co gdzieś nam ktoś powiedział, zasugerował itd.
Więc jak się na chwilę od tego człowiek odłączy i właśnie wybierze jakąś taką metodę i zacznie praktykować, to to są takie niesamowite efekty, jak się po prostu postawi na siebie i na to, że okej, dobra, to próbuję, chcę więcej, bo naprawdę to jest tak uzależniające, że chce się rzeczywiście więcej i się doświadcza później tych nowych elementów.
Ja jestem tylko przykładem takim naprawdę, co mnie bardzo zaskoczyło, bo miałam podobnie pewnie jak większość osób początki, że wydawało mi się, że jak ktoś mi coś powie, to będzie lepiej niż jak ja sama sobie to doświadczę, bo ktoś na pewno wie lepiej.
No się okazało, że niekoniecznie i z chwilą jakiegoś takiego doświadczenia teraz, doświadczenia różnych innych stanów świadomości, no też zauważam, że te doświadczenia się pogłębiają i to nie jest tak, że ja wiem od razu, co one znaczą, czasami wprowadzają mnie w taką chwilę zawieszenia, czasami jakiś dyskomfort, ale później gdzieś to się układa jakoś tak, że rzeczywiście ta kwestia zaufania jest taką no dla nas trudną mi się wydaje, ale warto trzymać się tego, chociaż wątpimy no ja należę do takich osób, które ciągle coś sprawdzają i to wątpiewają no ale to też jest takie, coraz bardziej mi się to podoba, jakby też ten nowy sposób doświadczenia Ale popatrz w tym, co mówisz to też jest tak, że przyzwyczajasz się do stanu odkrywania i teraz pewne struktury się destabilizują w tej chwili, mówię, ta percepcja czasu i tak dalej, a popatrz co ci to daje, nie? Właśnie chodzi mi o to, jak ten stan, że coraz więcej chcesz jeszcze sprawdzać, eksplorować pewniej się w tym czujesz jak to fajnie odpowiada na to, co się dzieje.
Ja pamiętam początki, kiedy na przykład ktoś napisał o strachu. Ja pamiętam początki, że my zwykłowani jesteśmy w kulturze strachu. Wsiądamy się przecież strasznym wszystkim dookoła. Ja teraz jakoś zupełnie jestem z boku tych wszystkich elementów, ale na początku, na samym początku różnych medytacyjnych historii, to ja miałam takie coś, że na przykład jak coś innego mi się przytrafiało, to ja się reagowałam po prostu przerażeniem.
i teraz na przykład coraz mniej tych sytuacji, a percepcja czasu jest niesamowita, bo to jest po prostu to, jak się zmienia postrzeganie czasu i jak długo czasami zajmuje mi, żebym ja w ogóle umiała dookreślić, no nie da się tego określić, no nie mogę tego opisać słowami, to rzeczywiście faktycznie trzeba doświadczyć i samemu sobie do tego wyrobić odczucie.
To bardzo to jest ciekawe i im więcej doświadczamy, więcej tych pytań się pojawia, ale to jest no ta ciekawość, która się, nie wiem, czy wszyscy tak macie, ci, którzy teraz tutaj jesteście na tej grupie, ale mnie zawsze w życiu jakby ciekawość ciągnie dalej gdzieś, więc to z każdą chwilą doświadczenia czegoś nowego to jakby jest nowy pakiet, ale ostatnio też zauważyłam, że jakby pojawiały mi się nowe jakby dodatkowe, tak chyba mogłabym to określić, jakby dodatkowe pola postrzegania, takie, które mnie zaskakują, że, jejku, to można jeszcze w ten sposób pewne rzeczy zobaczyć, zinterpretować, doświadczyć i to jest po prostu fascynujące, że nie jesteśmy w stanie sobie tego wymyślić, tak?
Przeczytać w książkach, tylko nagle to się po prostu kurczę, pojawia jakiś nowy obszar. Super. Ale to, co ty mówisz, to ja do dzisiaj mam. Pamiętam, że chyba z miesiąc temu miałem takie. pojawia ci się nowa perspektywa coś się dzieje, pojawia jak to jest odpowiednio silne, to ci taka fala leci, że ci się w ogóle wszystko tak jakby całe życie przewija i z tą dodatkową perspektywą inaczej to trochę wygląda, nie wiem czy ty o tym mówisz tak, tak, tak, że nagle pach i wszystko nabiera trochę innego znaczenia, ja pamiętam ja jak coś takiego mam to później przez kilka dni leci mi normalnie w tle moje życie całe i te wszystkie sytuacje wracają, ale w zupełnie innym znaczeniu, znaczy mnóstwo różnych sytuacji. Znaczy ja jeszcze ostatnio miałam coś takiego, że może niekoniecznie to, o czym ty mówisz, ale jakby utrzymywała mi się ta nowa perspektywa na postrzeganie w ciągu dnia, na przykład jak tam działo się w dłuższej historii w ciągu dnia, że do każdej z tych historii jakby miałam dodatkową obserwację, że a, jeszcze to można tak zobaczyć i to było takie, tak fascynujące z takim zaciekawieniem jak dziecko czasami, nie? To było naprawdę super, pomimo tego, że na przykład jakby w tym momencie równolegle mam takie dość bardzo challenge, że tak powiem, życiowe, życiowo, to jakby nie zaburza mi to tej takiej ścieżki rozwojowo-doświadczalnej, że ona na przykład jest bardzo taka, teraz dla mnie jest bardzo wspierająca, więc to też jest takie nie tylko terapeutyczne działanie w tym momencie dla mnie, czy tam rozwojowe, znaczy nie tylko rozwojowe, ale też trochę terapeutyczne, więc można sobie też naprawdę w wielu kwestiach pomagać tym, że się po prostu jest na tej ścieżce rozwoju.
Tylko pytanie, czego ktoś w danym momencie z nas poszukuje, czy takiej rozrywki stricte, że będziemy mieć tutaj kolorowe, kalejdoskopowe doznania. Nie mówię, że to są złe, bo to mogą być dobre. czy ktoś po prostu chce nie wiem, jakichś doświadczeń zupełnie innych, no każdy, tak jak Paweł mówi, tak, jest indywidualnie to postrzega.
No, ja mam intensywnie różnie i przyznaję, że niekiedy chciałabym, żeby mi ktoś podpowiedział szybciej, tak, co to może znaczyć, no ale wiem, że to jest niemożliwe. To nie chodzi o to, żeby mi ktoś podpowiedział, co to znaczy, tylko żebym miał odkrywać, co to dla mnie znaczy, tak.
Tak jak dla mnie mówiłeś, Paweł, o tym symbolach w snach, bo ja się zajmowałam wcześniej dużo takimi tematami, trochę tak samo dla siebie, ponieważ ja mam bardzo, ja zawsze miałam bardzo takie no dużo w tych snach się dzieje i zauważyłam, że mam powtarzające się symbole, które wreszcie na jakimś tam jungowskim warsztacie mądry terapeuta powiedział, że tak naprawdę to właśnie te senniki to trzeba sobie tam gdzieś włożyć adakta, ale zinterpretować te symbole dla nas, co one znaczą. No i zajmuję się tak trochę tym od jakiegoś czasu, nie do końca jeszcze odkryłam, co jest tak naprawdę, ale są wskazówki na przykład takie, które gdzieś tam, no nie wiem czy prorocze sny, ale takie, że w snach mi się coś jakby pojawiło, co było bardziej symboliczne niż jakaś taka prawdziwa historia.
No i coś tam gdzieś było wspólne z danym symbolem ogólnie, nie że przewidywałam przyszłość czarodziejka, tylko symbolicznie był to ten temat, który wydaje mi się, że w snach się pojawia. Takie tworzenie symboli indywidualnych na bank.
no to na brusie moje nie jest o snach sny to może być też takie jakby echo naszego naszej podróży poza ciałem więc prorocze sny to no to tak jakby to się wszystko spina właśnie no no i przez to masz mniej w sobie lęku, więcej pewności siebie, więcej jest ciebie jesteś bardziej sobą, bo odkrywanie siebie to jest właśnie bycie sobą bardziej.
A z tą percepcją czasu to da radę przyspieszać i zwalniać. Tak, to faktycznie to trudno jest uwierzyć, że to jest możliwe. Ja zwalniałem ostatnio działa. Tak. Ja nie wierzyłam, jak mi kiedyś ktoś mówił, że coś takiego jest, aż sama doświadczyłam.
Z tego, co ja ustaliłem, to jedną z takich rzeczy, które faktycznie się powtarzają, upada razem ze wzrostem wibracji i z tym, co się dzieje, upada też kolektywność przekonań dotyczących czasu, bo wiele rzeczy dotychczas miało kolektywną moc, czyli wszyscy mieli przekonanie o tym, że coś działa w ten sposób i to było zasilane poniekąd tym przekonaniem, tą kolektywnością.
Były też jakieś takie... To jest jeden aspekt, a drugi aspekt wibracja. Rezonans jest takim jednym z podstawowych praw funkcjonujących. Tylko myśl domknę. I teraz jak wibracja rosną, to upadają te kolektywne przekonania, to wszystko i teraz nagle my sami sobie mamy dużo większy wpływ na to, jak czas leci wokół nas.
Jak ktoś zupełnie nic z tym nie robi, no to ciu! No właśnie tutaj takim troszkę wyjaśnieniem jest ten rezonans, tak, jeżeli wzrastają globalnie wibracje, no to stare wibracje, które były związane, bo każda jakby myśl, każde przekonanie ma swoją częstotliwość i się z tym albo rezonuje, albo nie.
I w momencie, kiedy zaczyna się coś dziać, jeżeli oddalamy się od tego punktu rezonansu, no to będzie to miało coraz mniejszy wpływ. to taka jest jakby prawo energetyki z którym się pewnie spotkaliście albo się spotkacie, albo odczujecie na własnej skórze w ogóle esencja jest taka że z tym wszystkim co się dzieje znowu wracamy do tego samego punktu to coraz większe znaczenie ma ta praktyka i taka samoświadomość od tej strony no ja mogę powiedzieć, że doświadczyłem szybciej wolniej, może bez przesady, nie jest tak, że się zwalnia do kilku klatek na sekundę, ale autentycznie, kurczę, to działa.
Był moment, że jakoś tak jakby w ogóle na to nie zwracałem uwagi i w którymś momencie się zabrałem, zacząłem się przyglądać, różne rzeczy robić, kurczę, to działa. I teraz tak jakby coraz więcej tego czasu znowu mam i no, a ludzie dookoła nie.
Fafa. W takim fajnym i dość łatwym w sumie sposobem na doświadczenie czegoś takiego jest po prostu oderwanie się od tej rzeczywistości i przejście właśnie do takiej czy pobycie w takiej rzeczywistości, która tej presji czasu nie wprowadza.
Takim przykładem może być właśnie wyjazd gdzieś tam, no nie każdy akurat lubi, na łono natury i zaszycie się, to w pewnym momencie po prostu jest zupełnie ta relacja z czasem taka zerwana, zupełnie inaczej płynie.
Dobra, Pawle, tylko w życiu na co dzień, a nie wyjazd. Wiesz, niedoświadczanie. Oczywiście, rozumiem, o czym mówicie, natomiast jakby podaję sposób, gdzie można tego doświadczyć. W ogóle doświadczyć. No tak.
żeby wiedzieć w ogóle o czym mówimy jak dziećmi byliśmy to nie wiem czy to tak wolno wszystko ten, bo my nie jak to było ten my nie generowaliśmy tego czasu tak dzieciom wolniej w czas płynie no, a coraz starszym się jest to później przyspiesza a czas to iluzja No dobra, znaczy, no, zachęcam do ten, mi ostatnio się pojawiło, żeby zacząć się coś bawić z Focusem 15, bo tam w ogóle nie wchodziłem, nie było mnie tam dawno.
Focus 15, czyli właśnie przestrzeń bez, ta przestrzeń bez czasu. Bez czasu albo z dostępem do całego czasu. A tak jeszcze w kontekście tego, co mówisz o dzieciach, o percepcji czasu, z wiekiem ta percepcja wydaje się taka, że ten czas płynie szybciej.
To jest taka anegdota, taki dowcip, że to, że z wiekiem zostajesz się starszy nie znaczy, że przestaniesz robić głupoty, tylko będziesz je robił wolniej, bo czas szybciej płynie. więc to tak troszkę humorystycznie podejście, czy humorystyczna perspektywa na czas dodam, bo też takie pytania się pojawiają będą po polsku medytacje w aplikacji Expand ale nie wiemy jeszcze kiedy nagrane już są z Pawła Głosem ale zespół od aplikacji nadal tam pracuje być może pracują nad innymi językami.
Tak, tak, bo to jest duży projekt. Nie wiemy, co dokładnie wpływa na to, że jeszcze nie ma po polsku, o co mi chodzi, ale będzie, bo te też się takie pytania pojawiają. Tak, będą po polsku medytacje w ekspansji.
Ale nie wiadomo kiedy. Ale będą. Ja tam komuś mówiłem w ostatnim czasie, że już niedługo, ale no no właśnie bo taki był przekaz ale to coś tam się może dzieje dobra, są jakieś pytania pojawiło się pytanie o silne urazy głowu o pewne wrodzone zdolności pewnie jedne wzmacniają inne osłabiają więc legalna odpowiedź być.
A polecam, w tym kontekście to polecam w takim razie film Fenomen do obejrzenia z Johnem Prowoltą. Nie będę uprzedzał, o czym on jest, ale właśnie dotyczy pytania. Jak nie będzie pytań, to kończymy. O, Agnieszka, coś może powie jeszcze.
No nie, to jest ciekawe, słuchajcie. Nie, bo tak jedno to ta retoryka nasza taka, że was ten tak zapraszamy, ale to naprawdę jest ciekawe właściwie. To fajnie, Agnieszka, dzięki ci się podzieliłaś, tak?
Z tym, to co mówiłaś, to na przykład to nie tylko dla innych, dla mnie to też jest ciekawe. Naprawdę, serio. To znaczy, no że tak powiem sorry słowa nigdy nie były moją mocną stroną no daj se czas, tu nie ma presji żadnych to co doświadczam to jest bardziej taka większa uważność, ale nawiązując do tego co mówiłeś, większa uważność na samą siebie na procesy, które procesy i to, co się dzieje w moim wewnętrznym świecie.
Bardziej zauważam, dlaczego niektóre rzeczy robię i zaczynam się zastanawiać, czy nadal chcę je robić i czy na przykład niektóre rzeczy, które robię, wspierają mój rozwój, czy go blokują. I zyskujesz możliwość w ogóle zrobienia czegoś z tym.
Po pierwsze zyskujesz tożsamość. Znaczy poznajesz swoją tożsamość. To jest kurczę chyba jedna z najważniejszych rzeczy w ogóle. To mieliśmy jedno spotkanie, gdzie było powiedz coś o sobie bez tych tytułów, bez tego, że tata, mama, czy tam w pracy tytuł taki, siaki.
No właśnie. No, mega. No. i każdy będzie miał, może mieć troszkę inaczej, nie, tak jakby, ale to właśnie, tak, na co, tak jakby, co się z nami dzieje i jak, no, to jest mega, to co mówisz, bo to tak jakby właściwie mam wrażenie, że dużym problemem jest w ogóle, żeby tak jak, bo ja cały czas w ogóle, ja od dziecka to tak zawsze jakoś taką miałem Wolę dzielenia się wszystkim, co się nauczyłem.
I tak z moich obserwacji to bardzo ciężko jest w ogóle zachęcić do takiego zwrócenia się do środka większości osób. W sensie, no właśnie to już wspominałem. Może jesteśmy zabiegani. Powodów jest trylion.
Ogólnie przez dłuższy, dłuższy, dłuższy czas przy bardzo wielu okazjach widziałam symbol labiryntu. I to już prawie, że obsesyjnie. A w końcu mówię, no nie, muszę coś z tym zrobić. I okazało się dość rzecz prozaiczna. Labirynt prowadzi cię do środka siebie. Czyli wejdź, nie szukaj odpowiedzi na zewnątrz, wejdź do labiryntu, który doprowadzi cię do ciebie.
No. Ale to jest w takich hasłach. Ale to musiało minąć trochę czasu i trochę medytacji, żeby ta odpowiedź, żebym tą odpowiedź zauważyła, albo żebym ją przyjęła. Różne to można. Wiesz, to było dla Ciebie, skrojone dla Ciebie, żebyś też miała odpowiednią, nie wiem, no wiesz, każdego z nas co innego bawi, tak?
Więc gdzieś, jak Ty to odkryjesz, to też, no dla Ciebie jest to pewnie, no nie wiem. No, miałam bardzo bogatą wyobraźnię, pewnie już zauważyliście, i po prostu widzę obrazami, że tak powiem, bardziej obrazami niż słowami więc czasami ciężko mi później te obrazy przełożyć na słowa ja to rozumiem bo ja czasami opowiadam o kształtach, które widzę tak na terapii jak byłem to jak wywody długie robiłem to opowiadałem jak widzę jako ten jako w ogóle połączone to moja terapeutka starsza pani siedziała zachwycone.
Nie wiem do końca, ona tak nie była w te tematy, więc nie wiem do końca, co to znaczy, że taka zachwycona. Z której strony się tym zachwycała, ale pamiętam, że to ciekawe było doświadczenie też. Czyli no, tak jakby też podobnie mam, ale to mi się wydaje, ja z tego, co ustaliłem, to to jest bardzo prawdopodobne, że jakieś energię i tak dalej się odbiera następuje jakaś konwersja tylko no no no tak, ja też się uczę na przykład, że czasami nie jestem w stanie jeden do jednego przekazać czegoś i lepiej powiedzieć, słuchaj, no takie mam odczucia niż tam wchodzić i próbować no doprecyzować fajnie i tak naprawdę największym no no to ja jeszcze może dodam do tego czekaj, Agnieszka coś mówiła nie, nie, nic nie mówiłam bo powiedziałeś największe, ale największe odkrycie jest to, że każdy z nas doświadcza, tak jak już cały czas mówicie, tego wszystkiego na swój własny sposób.
I niebe wszystko mówimy o tym samym, ale jednak doświadczenie każdy ma, chociażby na przykład wyobrażeniem sobie fokusów. Każdy je wyobraża, każdy doświadcza ich inaczej i w inny sposób. Tak. Każdy jest unikatowy i każdy jest wartościowy i nie jesteśmy tego w ogóle uczeni od urodzenia i ciężko nam w ogóle jest jak to. I to z różnych perspektyw jest wyzwanie, z poczucia tej wartości.
To jest tak samo dobre, tak samo istotne jak doświadczenie kogoś innego. po prostu w ogóle od małego nie ma takich tematów, które by w ogóle dotykały i to jest wyzwaniem trochę. Dlatego tak ważne jest, żeby nie czekać.
Ja to się śmieję, bo to naprawdę ileś tam osób w moim otoczeniu też tam, co tam, co tam, co tam z tymi tematami. Ja mówię, tak, a wy co, czekacie aż was ciężarówka trafi, taka z napisem tematy nie fizyczne.
No. no co tam, co tam no nic tam zaczniecie ćwiczyć to wam powiem to w pracy tak Elo, Elu mikrofon a tak, ale chyba mi już ciekło chyba miałam tylko taką remiscencję do tego co mówiliście o tym, że bo ja jestem osobą sensytywną i synestetyczną też właśnie widzę dźwięki, kształty, kolory, dźwięki w kolorach, kształt z synestetykiem, tak.
Ale długo nie wiedziałam, myślałam, że to wszyscy mają, więc to jakby nikomu nigdy nie zgłaszałam, że coś takiego. Natomiast co ciekawe, moja siostrzenica na przykład widzi imiona w kolorach, no i to było takie dla mnie zawsze, o, jakie fajne, no to jak to imię, w jakim jest kolorze? Ona mówi, no, stawaj sobie, zobacz, nie wiem, ja bym sobie nie wiedziała w ogóle.
Natomiast co ciekawe, ostatnio jest jedno imię, które widzę w kolorze i na dodatek zawsze jest to imię, to nie tylko widzę, nie umiem tego wytłumaczyć, bo to jest właśnie taki stan percepcyjny, którego się nie da wytłumaczyć, że na dodatek jeszcze jak wypowiadał to imię, to czuję konsystencję, to znaczy, że to jest, nie tylko, że widzę kolory, to jeszcze widzę konsystencję tego czegoś, która się wtedy pojawia i ona jest taka jakby, można było porównać do chmury.
Słuchajcie, coś niesamowitego. A jakie to imię? No nie powiem, jakie to jest imię, ale... Paweł. Tak, właśnie zgubłeś. i to jest niesamowite, ponieważ to jest jeden właśnie też z nowych rzeczy, że nie spodziewałam się czegoś takiego i to samo przyszło i nie tak, że raz mi się pojawiło, tylko to się jakby też utrzymuje dalej, natomiast kiedyś przy tej medytacji, którą mieliśmy, tylko nie pamiętam ona chyba była na ostatnia, którą robiliśmy na grupie z tunelem Tak, to z NDI, czyli Experience, czyli śmieć kliniczna doświadczenie Zrobiłam jakąś, nie wiem, dwa dni albo trzy dni temu nagle po prostu sama mi się włączyła, ta oczywiście dużo rzeczy sama w telefonie włącza, na przykład piosenki mi się same włączają na Spotify pomimo tego, że w ogóle nie dotykam telefonu i nagle mi się włączyła ta medytacja ja ją zrobiłam słuchajcie. Właśnie mi przypomniałeś, że link mam wyłączyć.
No nie, no widzisz, nie wyłączyłeś przez to. Ale wiesz, może to nie przypadek. No nie przypadek, bo ja zrobiłam tą medytację i słuchajcie, to było tak doskonałe. No naprawdę niesamowite były medytacyjne odczucia, wrażenia. Oczywiście bardzo dużo różnych rzeczy, które rzeczywiście trzeba zapisać, bo one po prostu bardzo szybko jakby, doświadczenie tego bardzo jest ulotne.
Ono szybko rzeczywiście zanika i później się pamięta tylko tak jakby to, co fizycznie gdzieś tam mogło się zdarzyć, ale nie pamięta się tego odczucia, więc to faktycznie te notatki, o którym ciągle mówicie, to jest bardzo istotne dla tych osób, które gdzieś tam początkujące są, ale to...
Dla wszystkich. Dla wszystkich. Ale jakby na początku się nie chce w to wierzyć, że to jest takie istotne. I ta medytacja, tą, którą żeśmy robili ostatnio, ona zadziałała właśnie u mnie bardzo na takie zmysły. Mam wrażenie, że naprawdę jest coś takiego, że w tej afirmacji mówi się też o tym, czasami się mówi o tym, żeby doświadczać z wysłami tymi, które znamy i tymi, których nie znamy.
I ja miałam wrażenie, że właśnie znowu dotknęłam czegoś nowego w tej medytacji. Nie umiem tego teraz powiedzieć, ale to też było z pogranicza takiego właśnie jakby kolejnego, nie wiem, czy zmysłu dotyku, czy czegoś, nie wiem, nie umiem tego doświadczyć, ale na pewno to było coś nowego, dzięki właśnie takiej medytacji, którą robiliśmy na grupie, więc zachęcam też tych, którzy jeszcze nie są w tej naszej grupie, żeby nas dołączyli, bo dzieją się tam cuda.
No. Podzesławię oczywiście. No ale na przykład ja też mam takie... Podzesławiania się dzieją naprawdę. Tak, no tak. Ale co do takich odczuć, o których mówiła też Agnieszka, czy tam ty mówisz Dominik, to ja na przykład zawsze mam takie wyrazy, których bardzo nie lubię.
Albo mam na przykład słowa, których nie umiem powiedzieć po polsku, a zawsze nasuwają mi się na przykład po rosyjsku. Ale albo na przykład nie mogę, jak ktoś mówi dane słowo, ale tak podobnie mają osoby wysoko wrażliwe, więc ja zawsze to jakby tak interpretowałam, że są takie słowa, które na przykład ja strasznie nie lubię.
I jak ktoś nadużywa tych słów, to ja jestem w stanie nawet publicznie po prostu zwrócić uwagę, żeby przestał mówić, bo mnie to po prostu tak irytuje. całe moje ciało mnie po prostu irytuje, że ktoś używa danego słowa.
Ale wiesz co, to też jest okej. I też... Kurczę... Ja mam wrażenie, że właśnie też częścią tego procesu jest takie w ogóle określanie, co ma dla nas znaczenie i umiejętność określenia tego. Naprawdę nie trzeba się tłumaczyć, tylko naprawdę jeśli powiemy słuchaj, to ma dla mnie znaczenie, bo to wpływa na mnie i tą drugą stronę nic to nie kosztuje, żeby zmienić na przykład.
Naprawdę jest na to przestrzeń w tej rzeczywistości, a ja mam wrażenie, też doświadczam, że ludzie się blokują, poświęcają właśnie niepotrzebnie w takie rzeczy, znaczy w taki sposób, że wiesz, warto mówić o tym i się nie przejmować, bo tak jakby strasznie dużo oceny zawsze było przy tych tematach.
Ja taki byłem, no, trochę mnie tu widać, niektórzy mnie znają, to ja taki byłem, że ja zawsze swoją ścieżkę oszedłem, ale to wcale nie jest takie miłe, bo w życiu bardzo dużo więcej razy się odbiłem od ściany, niż by się mogło wydawać, w sensie i przykrości miałem z tego powodu, że jestem sobą.
No właśnie, ale z czasem, tak jakby no widzę, jakie to ma znaczenie też. O, tak się dzieje. Co mi zagrało, jak powiedziałaś, no? To, co mówisz jeszcze o tych słowach, to... Rezonans. Tak, to jest wibracja. Każde słowo to jest dźwięk, to jest wibracja już samych dźwięków, natomiast też znaczenie ma słów swoją wibrację, więc To jest podwójne takie oddziaływanie i myślę, że osoby wrażliwe, bądź też wysoko wrażliwe, one będą coraz mocniej to odczuwać. Ten język może być też tak, że nasz język w ogóle się może zmienić właśnie ze względu na to, że pewne słowa niosą takie, a nie inne wibracje ze sobą.
Ciekawe to jest, nie pomyślałam nigdy o tym no dobry kierunek No przecież to ja tam na początku dużo więcej tam mówiłem zwracałem uwagę na to nic nie trzeba w ogóle, no to też ma przecież swój rezonans te wyrazy No ale usłyszałam to dopiero teraz tak jak to powiedziałam A nie, ale dobra, to nie jest jakiś taki, wiesz no przecież mówiłem, tylko się dzielę raczej tak jakby a propos że mówiłem bo w ogóle historia niektórych rzeczy, na które zwracałem uwagę jest taka, że mi się obrywało ja swoje robiłem a dopiero z czasem jestem w stanie tak jakby zrozumieć i to takie jest trochę moje teraz zobaczcie o, bądźmy dziećmi do końca, kurcze a nie tam to ważne ja dlatego nie wiem czy dobrym trenerem bym był bo ja to bym ciągle przekraczał te granice jakieś tam w sensie coś co nie przystoi trenerowi mówi na ciebie patrzy co ja mam powiedzieć skoro mówisz, skoro tak mówisz właśnie istotą czy też zaletą Instytutu Monroe'a jest to, że w ramach tego tej takiej dużej otwartości i takiego nieingerowania w doświadczenia innych osób, każdy z trenerów jednak wnosi swoją energię, swoją wibrację, swoją osobowość.
Także trenerzy naprawdę są różni. Tak, i nie wszyscy... Jest też druga opcja. Przekroczyłeś tyle granit, żebyś wiedział, których granit nie warto przekraczać. I mógłbyś to ludziom przekazać. Wiesz co, ja ci powiem szczerze, że mi naprawdę rezonuje tylko to jest takie, jakbym siebie trochę stawiał ale naprawdę czasami to że cały czas mi gra jedno takie powiedzonko że właśnie spotykam czasami, że ktoś coś mówi, że mi wychodzi albo a co, a i mnie ja mówię, wiecie co, jaka jest różnica między uczniem a mistrzem że mistrz więcej razy poległ niż uczeń próbował i to jest tak, że a propos mnie i mojej osobowości to na pierwszy rzut oka widać pewność, ten mój typ osobowości natomiast nie widać całej reszty, to jest tak jak widać ten czubek góry i całej reszty ile razy tak jakby z powodu mojego sposobu bycia jakieś przykrości miałem, ale takie naprawdę, kurczę, w sensie różne sytuacje.
No, dużo tego było. To nie jest tak, jak czasami się może wydawać. Ja po prostu taki jestem, więc ale no. Tak, odporny jestem, jak ktoś próbuje coś specjalnie zrobić, ale w życiu, tak jakby w momencie, kiedy się ma dookoła siebie ludzi, różne sytuacje są, gdzie ktoś nieumyślnie coś robi i się doświadcza, więc tak samo doświadczam jak wszyscy inni.
W sensie tak. Ale wbrew pozorom, przez to, że mam osobowość wychodzącą taką mocną, próbuję, to chyba więcej różnych odbici podnoszenia się z gruzów niż sporo innych osób no ale zachęcam, bo tak jakby no warto schowajcie się za mną Paweł energia Czy mam energię wysłać?
Zaraz ja wyślę, zaraz, tylko już później nie będziecie mogli spać. Dobrze, nie no, bardzo, bardzo taka ciekawa perspektywa to, co mówisz i tak ja to podtrzymuję, to co powiedziałem wcześniej, tak, każdy, dla każdego jest przestrzeń, każdy wnosi swoją osobowość i dopóki jakby szanujemy nawzajem swoją przestrzeń, nie widzę tutaj jakiegoś konfliktu taka ciekawostka a propos osobowości pod pierwszym filmem w Radio Paranormalium nagranie z pierwszego spotkania ja wbrew pozorom wcale taki super pewny nie jestem ogólnie gdzieś tam w środku tylko mam tą osobowość znaczy coraz to się to ewoluuje i w ogóle ale na początku jak te spotkania prowadziliśmy tam też dużo miałem w sobie różnych wątpliwości a co się dzieje, jak ktoś ma wątpliwości?
no to jeszcze mocniej chcemy być pewni siebie i tam jest komentarz, że pan Dominik to chyba ma z ego coś, nie? ja pamiętam, że nic nie odpisałem na to chyba po pół roku odpisałem no tak przyszła do mnie neutralna odpowiedź i mówię, no tak często jestem odbierany ja mam taki specyficzny typ oboz osobowości faktycznie mam taki rzadki dosyć właśnie no ENTJ w tym modelu MBTI CIA używa MBTI ostatnio się dowiedziałem działa i co się stało jak napisałem o tym ten gość odpisał, że on też ma ten sam, czyli lustro kurde to było dobre o, jeżeli jemu zagrała moja pewność siebie no to by mam poznałem parę osób o tym samym typie i faktycznie naprawdę te typy osobowości mają jakieś takie wspólne te cechy i ten no i to tak jest, że na przykład dwie osoby o tym samym moim typie tak jakby będą od razu siebie gdzieś tam widzieć i konkurować ze sobą.
Ten typ tak ma. Odnośnie tych typów osobowości, bo nie wiem, czy wiecie, że Dominik bardzo lubi sobie to analizować. Ja też na to zwróciłam uwagę, ponieważ zostałam poddana takiemu badaniu i zwróciłam na to uwagę.
Chciałam Ci teraz powiedzieć, że ja czasami terapeutycznie oglądam koreańskie filmy. Nie wiem dlaczego i co tam się dzieje, ale dla mnie jest to terapeutyczne. I tam ciągle mówią o tych typach osobowości. I my się sobie, no może po prostu, dlatego mówią jakimiś skrótami.
Nie wiedziałabym, co to jest, a teraz już przynajmniej wiem, o czym mówią. Nie ma za co. Dzięki. No właśnie. Ale naprawdę, a propos typów osobowości, to CIA naprawdę używa tego jako podstawowego narzędzia. Ostatnio wywiad widziałem, to jest raz. A dwa, ja powiem lepiej.
Ja używam tego w komunikacji ze sztuczną inteligencją. I na przykład dziś ktoś coś do mnie napisał, czego zupełnie nie zrozumiałem, moja partnerka. I czatowi GP to skopiowałem i podałem i on mi przetłumaczył bez kitu. I później się jej pytam, o to ci chodziło? Tak!
to dając typ osobowości są pewne charakterystyczne cechy które pozwalają lepiej określić i naprawdę mało tego w pracy mi się też zdarzyło ja zaskoczony byłem sam powiem szczerze bo zdarzyło mi się jakąś korespondencję wsadzić i mówię słuchaj weź mi tutaj powiedz bo ja to tak i te typy osobowości no i mi pokazał coś czego nie widziałem i mówię o kurde I te typy osobowości pomagają naprawdę dużo, bo typ osobowości określa trendy w sposobie myślenia i trendy w interakcji ze światem.
No tak, pewne trendy. Ale to temat rzeka, dobra, nie wchodzę w to, bo to MBTI to nie jest obiekt tego spotkania. o. W każdym razie jest to zdecydowanie bardziej popularne właśnie w Stanach, czy tam, tak jak mówisz, w Korei niż u nas.
I jak byliśmy właśnie w instytucie, to duża część ludzi znała swój typ osobowości. Bo w Stanach był boom, chyba lata 50-60 był na to boom, że nawet na wizytówkach pisali te typy. Ale to w ogóle MBTI jest używane na bardzo wysokich szczeblach, bo działa.
Tylko nie jest popularne, nie wiem. Mówię. To działa. Dobra. Chyba za dużo o tym MBTI. Będziemy chyba powolutku zmierzać ku końcowi. Jeśli macie jeszcze jakieś pytanie, czym chcielibyście się podzielić, to zapraszamy do zabrania głosu.
Jeśli nie, to będziemy zmierzać ku końcowi. Bardzo się cieszymy, że w ogóle wytrwaliście tyle czasu z nami, że znaleźliście czas na to, żeby w ogóle być tutaj i tworzyć to całe spotkanie, no bo zobaczcie, dzisiaj bardzo aktywnie uczestniczyliście i dzięki temu też miało ono taki charakter.
Poza tym, tak jak zawsze zapowiadamy, to jest właśnie spotkanie dyskusyjne, po to, że sobie porozmawiać na takie tematy, które nas nurtują, które są związane z naszymi doświadczeniami w bezpiecznej przestrzeni, w której nie oceniamy się nawzajem i w której możemy właśnie takie tematy poruszać.
Także bardzo Wam dziękujemy. za Waszą aktywność. Stawiamy Wam za wzór dzisiejszych uczestników dyskusji, aby zachęcić Was do takiej aktywności w kolejnych spotkaniach. Jak widać nie jest to jakieś ani bolesne, ani jakieś takie niebezpieczne.
Wręcz przeciwnie. I to będzie na dzisiaj już wszystko. Ja tu zerknę jeszcze do kalendarza. Już sprawdzałem specjalnie, bo wiesz, zawsze sprawdzasz 4 czerwiec. 4 czerwiec. To jest następne nasze spotkanie otwarte.
Potwierdzam, 4 czerwiec. Marek łączy się do światów. Tak, Marek... Zobaczymy, jak mnie teraz potraktuje moja własna kamera internetowa. Oj, widzę, że bardzo, bardzo dziwnie. ale naprawdę wyglądasz nie tylko tajemniczo jak na nasze spotkanie przystało a to pewnie po ostatnich odcinkach podcastu mówią świadkowie to jak mnie technologia pokarała ja tu chciałbym tylko zauważyć, że dzisiaj mieliśmy 64 słuchaczy w szczytowym momencie właściwie teraz nawet tyle licznik pokazuje także dzięki wielkie, że jesteście bądźcie z nami zawsze Tak jest i zachęcam, próbujcie po swojemu coś robić i zadawajcie pytania. I do usłyszenia. I do usłyszenia. I zobaczenia.
Do usłyszenia.