[00:07] - The Monroe Institute Polska. Spotkania online. No to pora najwyższa wpuścić powoli wszystkich czekających na Zoomie i odpalić transmisję na antenie Radia Paranormalium. Zaczynamy kolejne spotkanie online z The Monroe Institute Polska. Przy mikrofonie i za sterami technicznymi audycji jak zawsze Marek Sęk "Ivellios". A po drugiej stronie połączenia przy Zoomie oczywiście są z nami gospodarze TMI: Paweł Byczuk i Dominik Kocięcki.
[00:43] - Dobry wieczór, witamy wszystkich serdecznie. Dziękujemy Marku za udostępnienie fal i za profesjonalną jak zawsze zapowiedź. A na początek, zanim przejdziemy do tematu, to parę słów o tym, kim jesteśmy, tak żeby to się utrwaliło. Jesteśmy polską społecznością Instytutu Monroe'a. Społecznością, która dba o to, aby upowszechniać informacje o Instytucie Monroe, spotykać się, dyskutować na tematy związane z samym Instytutem oraz z tematami dotyczącymi świadomości ogólnie pojętej, ale połączonej też z tematyką, którą się zajmujemy i społecznością, którą reprezentujemy. Dominik jest członkiem rady takich społeczności na cały świat i współpracuje blisko z Instytutem. Ja jestem trenerem Instytutu Monroe'a, a wspólnie prowadzimy właśnie tę polską społeczność. Których takich społeczności jest, ile Dominik na świecie rozsianych? Kilkadziesiąt będzie, nie?
[02:04] - W tej chwili mamy zarejestrowane tak z głowy, bo ja za rejestrację odpowiadam właśnie tych społeczności w radzie, mamy około między siedemdziesiąt a osiemdziesiąt zarejestrowanych.
[02:17] - Także to wszystko tworzy taką jedną wielką społeczność.
[02:20] - W RPA się chyba rok temu zarejestrowało. To jest w ogóle ciekawy temat. To też można by o tym w którymś momencie zrobić spotkanie i sobie tak jakby pogadać, bo mapa jest dostępna ze wszystkimi społecznościami. Jakby ktoś chciał na przykład do RPA się zapisać online i uczestniczyć tam w takim spotkaniu. Tylko że spotkania grup tych społeczności zazwyczaj są wokół medytacji bardziej. My mamy tu podzielone na taki panel dyskusyjny, tak jak teraz to, co dziś, plus ta grupa skupiająca się na medytacji to jest to, to są te spotkania zamknięte plus opłata za narzędzia, których używamy. I- i tak, więc, więc tak temat jak najbardziej-
[03:08] - To u nas wygląda właśnie w taki sposób. Natomiast generalnie chodzi o to, żeby dostępność informacji o Instytucie Monroe'a i możliwość dyskutowania na te tematy była powszechna na całym świecie. I tym się właśnie te grupy zajmują. I taka jest też nasza rola. Zanim przejdziemy do dzisiejszego tematu, którym jest empatia, to zrobimy sobie tradycyjnie medytację wstępną, która nas troszkę wyciszy, uspokoi, otworzy też myślę, na nasze dzisiejsze spotkanie. Być może uruchomi empatię i będzie łatwiej też dyskutować na ten temat. A dzisiejszym spo-- dzisiejszą medytacją jest medytacja wdzięczności. To co, Dominik, zaczniemy od testu stereo tradycyjnego?
[04:08] - To jest, już odpalam.
[04:12] - Żeby, żeby nie było, że nadajemy.
[04:18] - To sprawdzamy.
[04:23] - Kanał lewy.
[04:24] - Kanał lewy.
[04:26] - Nie, teraz lewy.
[04:27] - Kanał prawy.
[04:29] - Naprawdę odwrotnie macie?
[04:30] - Nie lewy.
[04:31] - No na to wygląda, że tak.
[04:33] - Nie lewy.
[04:34] - Teraz jest prawy.
[04:34] - Teraz jest lewy.
[04:36] - Teraz jest prawy. A ty masz Marku odwrotnie.
[04:42] - No cóż, w Radiu Paranormalium, tak jak nazwa sugeruje, nie zawsze wszystko musi być normalnie. U mnie jest na odwrót.
[04:51] - U ciebie jest paranormalnie.
[04:52] - A później po medytacji oczy ci tak, żeby mózg odwrotnie ten zsynchronizował. Żartuję.
[05:00] - Akurat czy to jest-
[05:02] - Zamienne jest
[05:03] - ... kanał lewy czy kanał prawy nie ma znaczenia. Ważne jest, żeby było stereo.
[05:07] - Tak jest. I teraz dla wszystkich osób, które nas słuchają, być może z urządzeń mobilnych. Z urządzeń mobilnych nie działa technologia dźwiękowa. Znaczy-
[05:22] - Stereo nie ma.
[05:22] - Znaczy no nie ma stereo w aplikacji Zooma.
[05:25] - Łącząc się przez Zooma do spotkania-
[05:26] - Tak
[05:26] - ... nie mamy dźwięku stereo, a dźwięk stereo jest wymagany, żeby działała technologia dźwiękowa, która jest w medytac-- w tym nagraniu do medytacji, którego będziemy słuchali. Dlatego dla Was wrzucam link i skorzystajcie z tego linka. Ten link odtworzony na urządzeniu mobilnym da dźwięk stereo, a dla wszystkich-
[05:47] - A słuchacze Radia Paranormalium mają łatwiej, nie muszą się nigdzie przełączać, mogą zostać z nami cały czas.
[05:55] - I ci, którzy są połączeni z komputera też mogą zostać, bo zaraz włączymy transmisję stereo medytacjiKtóra będzie trwała dziesięć minut. Jest to jedna z dziesięciu darmowych medytacji dostępnych na kanale youtubowym warsztatów Hemising Pawła kanału, więc też możecie sobie zapisać ten link. Tam są inne medytacje. One wszystkie zawierają takie same dźwięki jak w aplikacji Expand medytacje, więc to jest dobry wstęp w ogóle do ćwiczeń. Tak. Pół minuty na to, żebyście swoje miejsce znaleźli i za chwilkę włączam medytację. Wszystkich wyciszę na czas medytacji. I po medytacji wracamy. I rozmawiamy. Medytacja wdzięczności.
Dzięki codziennemu wyrażaniu wdzięczności odniesiesz wiele korzyści, zarówno psychicznych, jak i fizycznych. Pomaga ono w przestawieniu umysłu tak, aby skupiał się na pozytywach. Pomaga także w rozwijaniu empatii i wzmacnianiu relacji. Znajdź wygodną pozycję do tej medytacji. Połóż się lub usiądź na wygodnym krześle podpierającym kręgosłup. Skup się na oddechu. Weź głęboki, oczyszczający wdech, a następnie wypuść powietrze łagodnie i powoli. Odpręż się. Poczuj, jak z każdym oddechem odprężenie wlewa się do twojej głowy. Relaksując twoje czoło, skronie, szczękę i całą twarz.
Jak przepływa w dół do twojej szyi, ramion oraz dłoni, aż po czubki palców. Teraz odpręż brzuch. Niech to uczucie spływa w dół przez twoje biodra, twoje nogi, aż do stóp. A teraz odpręż całe swoje ciało. Przypomnij sobie teraz coś, za co jesteś wdzięczny. Nie ma znaczenia, czy będzie to coś wielkiego, czy małego. To otworzy drzwi do jasnego światła wdzięczności wewnątrz ciebie. Przywitaj i obejmij to jasne światło.
[12:25] - Kiedy uczucie wdzięczności narasta, pozwól mu przepływać przez całe twoje ciało. Niech to jasne światło wdzięczności rozszerza się coraz bardziej w tobie i wokół ciebie. Utrzymuj skupienie na tym uczuciu wdzięczności za ten nowy dzień, za całe dobro, które doprowadziło cię do tego momentu. Za pozytywne odczuwanie świadomości, którą teraz posiadasz. Nadszedł już czas, aby powrócić. Skup swoją uwagę na swoim ciele fizycznym, na krześle lub poduszce, na której siedzisz. Stając się coraz bardziej rozbudzony weź głęboki wdech. Jesteś w harmonii, rozbudzony i przytomny fizycznie. Otwórz oczy. Witaj z powrotem.
I tak wracamy do rzeczywistości fizycznej. Zrelaksowani, pełni empatii. I teraz sobie właśnie o tej empatii porozmawiamy. Dominik zrobił głębokie badania, przekopał cały internet, zapytał Chucka Norrisa również o empatię. I doszedłem do wniosku, że Ela Maślas najlepiej przedstawi temat. Sorry. Nazwisko przekręciłem. Sorry. No nie, dobrze. Nie, my przedstawimy.
Nie, nie. Na razie my się tym zajmiemy, ale właśnie te nasze spotkania mają taki charakter, że zachęcamy was do zabierania głosu, o ile was dopuścimy w ogóle do głosu, bo czasem mamy tyle do powiedzenia, ale staramy się, żeby była przestrzeń do tego i chętnie, chętnie słyszymy wasze opinie, wasze doświadczenia, bo to jest wartość właśnie tych spotkań. Nie chodzi o to, żebyśmy tutaj siedzieli z Dominikiem i wygłaszali różne tezy. Ważne są wasze spostrzeżenia, wasze doświadczenia, wasze pytania.
[18:24] - Bo właśnie to jest taka przestrzeń, gdzie można te pytania bezpiecznie zadać i nikt tutaj nikogo nie będzie oceniał. To jest raz. A dwa jeszcze to, że jak się dzielicie, zadajecie pytania, to często jest tak, że to może trafić do kogoś lepiej niż my, niż nie wiem, niż to, co mówimy.
[18:52] - To jest po prostu kolejna perspektywa.
[18:55] - Tak. I ktoś, kto zabiera głos, uczestniczy w naszych spotkaniach. Ten głos może być bardzo ważny dla kogoś innego. I o tym tam Bashar wspomina właśnie. I w różnych miejscach się pojawiają właśnie informacje, że te rzeczy mają znaczenie. Więc zachęcamy, nawet jak będą pytania jakieś takie o podstawowe rzeczy. Być może warto, żebyśmy czasami coś powtórzyli, więc zachęcamy do zadawania pytań. Myślę, że na sam początek w ogóle przyjrzeliśmy się definicji empatii i intuicji, bo to są zagadnienia, które w pewien sposób czasami są razem przedstawiane. Powiem szczerze, że nawet nie wiedziałem, ale empatia się tłumaczy jakoś tak na cierpienie. Empateia według definicji.
[19:58] - Z greckiego to słowo pochodzi.
[19:59] - No właśnie grecki tak. Z kolei intuicja z łacińskiego to wejrzenie. No dobra i ta empatia. Empatia. Zdolność odczuwania stanów psychicznych innych osób. Ja bym rozszerzył, że nie tylko psychicznych, tylko w ogóle stanów innych osób. Aha, okej, tutaj psychicznych. To jest empatia emocjonalna, umiejętność przyjęcia innych, ich sposobu myślenia, spojrzenia z ich perspektywy na rzeczywistość i empatia poznawcza. I to właściwie to drugie też jest bardzo ważne. O tym też będziemy mówić, że, że nie samo odczuwanie, ale też takie umiejętność postawienia się.
[20:43] - No tak, czyli wejście w buty tej osoby. Tak? Odczuwanie.
[20:46] - Dlaczego ona tak czuje? Bo to, to ma duże znaczenie ten kontekst. Empatia jest tutaj tak jakby najciekawsze perełki wyciągnąłem z tej definicji. Są trzy. Empatia jest jednym z najsilniejszych hamulców zachowań agresywnych, więc jest to także pytanie istotne z punktu widzenia inżynierii społecznej, czyli. Czyli wychodziłoby na to, że u osób agresywnych często gęsto jest tak, jakby nie. Można by taką tezę postawić, że u tych osób zabrakło takiego rozwinięcia w tym kierunku w ich dzieciństwie. Tak?
[21:31] - Tutaj można nawet się odnieść do tego, z czym być może nawet się spotkaliście oglądając takie filmy prezentujące taką utopijną przyszłość, gdzie społeczeństwa są kierowane i bardzo często motyw, który się pojawia, to jest to, że ludzie w tych społeczeństwach przyjmują jakieś środki na wytłumienie emocji całkowicie. Natomiast empatia jest silnie z emocjami związana, więc w ten sposób można wziąć pod kontrolę pewne zachowania.
[22:12] - Zgadza się. Osoby pozbawione zdolności do empatii są bardzo agresywne, o silnej osobowości, narzucające swoją wolę i wizję świata, nieznoszące sprzeciwu, nieuznające argumentów innych stron, niedopuszczające do swojej świadomości możliwości własnej pomyłki lub błędu. Wysoce konfliktowe, bezkompromisowe. I to jest bardzo w ogóle ciekawe, bo jak ja to czytałem, to doszedłem do wniosku, że pewne elementy z tego to ja miałem w swoim życiu wcześniej. No bo ja mam taki typ osobowości INTJ w MBTI i taki właśnie byłem. Bardzo. Z agresją nigdy nie miałem problemów, ale no narzucające swoją wolę i wizję świata, nieznoszące sprzeciwu, nieuznające argumentów. No więc tak, byłem tam. I faktycznie jest coś takiego, że to jest kwestia rozwinięcia pewnego zrozumienia po to, żeby inaczej nawigować. Bo jako analityczny umysł byłem bardzo zazwyczaj trafnie, tak jakby trafne oceny robiłem.
A tymczasem właśnie tak jakby rozbudowanie o pewną dodatkową wiedzę spowodowało nagle, że aha, to po prostu inaczej działa, niż mi się dotychczas wydawało. Dobra, ale to wejdziemy zaraz w to głębiej. Definicja intuicji. Czyli jest to z łacińskiego wejrzenie, wzory oraz rozwiązania. Ja troszeczkę zmieniłem definicję, bo ona mi się tu nie podobała. Tutaj było. Sądy oraz przekonania to są pół wyrazy, więc wzory oraz rozwiązania pojawiające się bezpośrednio niebędące świadomym operowaniem przesłank- sorry, bo to jest tak dziwnie napisane, niebędące świadomym operowaniem przesłankami, rozumowanie bez uświadamiania procesu dochodzenia do rozwiązania problemu. Chodzi o Innymi słowy, chodzi o to, że po prostu nie za dużo myślimy. Pach! Przychodzi rozwiązanie.
Tak?
[24:29] - Myślę, że, że większość z nas, może nawet każdy doświadczył intuicji, więc wie, o czym mówi Dominik. Coś przychodzi. Nie, nie zastanawiamy się nad tym, co to jest. Po prostu jest. Możemy to ewentualnie albo z-zignorować, albo po prostu się temu poddać. Przyjąć, że jest. W zasadzie to jakichś specjalnie innych wyborów nie ma.
[25:02] - Objawia się w postaci-- intuicja. Kontynuuję. Objawia się w postaci nagłego przebłysku myślowego, w którym dostrzega się myśl, obraz, rozwiązanie problemu lub odpowiedź na nurtujące pytanie. Czyli to nie jest wynik analizy, tylko pach! Nagle coś nam przyszło. Ja tak dosyć często mam. Ciekawe, tak. Intuicja mylona jest z przeczuciem o-- tutaj ciąg dalszy. Tak jakby przeskok w inne miejsce tej definicji z Wikipedii. Intuicja mylona jest z przeczuciem o podłożu emocjonalnym.
Czyli należy rozgraniczyć, że możemy emocjonalnie coś wyczuwać. A intuicja to jest tak, że nam się pojawia. Czyli nie ma, nie ma przed tym nic. Przed intuicyjnym takim odczytem. Tutaj mogą być jakieś emocje, które czytamy i przewidujemy. Natura intuicji wynika z tego, że jest ona procesem podświadomym, którego nie można kontrolować. Można jedynie dopuszczać lub odrzucać podawane rozwiązania. No i tak. Czyli tak na te niefizyczne można by powiedzieć, że intuicja to jest zdolność tak jakby wyciszenia umysłu i odebrania czegoś, co, co do nas jest wysłane. Często prawdopodobnie wyższe ja, które nam podpowiada coś albo nasz przewodnik.
A empatia to umiejętność tak jakby w jakiś sposób podłączenia się do pola drugiej osoby po to, żeby poczuć. Bo jak jesteśmy poza ciałem, to w ogóle, to w ogóle możemy tak jakby wchodzić w pole ludzi i tak jakby czuć to wszystko na tym etapie, na którym z tego, co wiem, to na tym etapie, na którym teraz jesteśmy, to tak w ogóle jest to. No, nie jesteśmy nauczeni w żaden sposób, tak jakby się ochraniać przed tym, że ktoś nas czytał i zresztą nie ma takiej potrzeby, tak? Bo raczej, raczej ciężko jest to nadużyć. Ale taka ciekawostka, że, że tak jest. No i zaczynamy. Na początek myślę, że dobrze by było rozgraniczyć empatię, taką bardzo rozbudowaną jako talent i empatię jako cecha, którą każdy ma.
[27:37] - No to gdzieś tak zauważyłeś, że w zasadzie każdy empatię posiada w mniejszym lub większym stopniu, poza może psychopatami. Zresztą-
[27:50] - I narcyzami.
[27:51] - I narcyzami. Zresztą swego czasu oglądałem taki materiał dokumentalny, gdzie były właśnie rozmowy z psychopatami, z przestępcami, którzy siedzą w więzieniach. Były też prowadzone badania na, na tych ludziach, badania mózgu. I okazało się, że oni właśnie mają taki pewien obszar mózgu w ogóle wyłączony. Akurat ten obszar mózgu, który za empatię odpowiada, mają całkowicie wyłączony. Dlatego też mogą tak na zimno podchodzić do tego, co robią i robić wszystko z zimną krwią.
[28:39] - Ja bym był, ale, ale jak już jesteśmy przy tych, tak wskoczyłeś w tych psychopatów. Ja bym powiedział to jest też doświadczenie. Oni są potrzebni, żeby tak jakby-
[28:47] - Oczywiście.
[28:48] - Doświadczyć pewnych rzeczy. Bo, bo, bo no za chwilę właśnie w to będziemy wchodzić. No ale to tak zaspoileruję to może, bo przecież tak jakby. Jeśli empata ma zdrowe, postawione, zdrowo postawione granice i, i tak jakby panuje nad tym swoim zmysłem, talentem, to takie osoby tylko trochę mogą nadszarpnąć tej empatii. Natomiast mam poczucie, że w mediach to się to strasznie dużo teraz się pojawiło o narcyzach, o psychopatach i o hohohoho. Natomiast to, co jest bardzo ciekawe, to to, że w większości nagrań takich, które przynajmniej gdzieś tam trafiam, jest bardzo mało nagrań, jak samemu się rozwinąć i w ogóle. A jest całkiem sporo widuję, jak dowalić tym psychopatom i narcyzom, co jest tak jakby zniżaniem się do ich poziomu i właściwie stawaniem się poniekąd wchodzeniem w ich buty.
[29:57] - No to z jednej strony. Z drugiej strony też stoi to w opozycji do tego, co do tych wartości, które my tutaj też staramy się promować. Wartości, które przekazuje Instytut Monroe'a. Wartości, które do których ty się często odnosisz, czyli przekazywanych przez Bashara, że zamiast dążyć do podniesienia swojej wibracji, do wejścia na taki poziom energii wdzięczności, energii miłości. YyPodążamy czy też kierowani jesteśmy przez niektóre osoby w stronę wręcz przeciwną, w stronę lęku, czego objawem jest później właśnie chociażby agresja na różnym poziomie. Nie musi być to taka bardzo widoczna agresja fizyczna, ale to może być właśnie agresja emocjonalna. Tak, żeby dowalić komuś, żeby zemścić się na kimś. No to tutaj podłożem jest, podłożem jest właśnie lęk. Natomiast naszą rolą jest wzrastać, a kierunek wzrostu jest zupełnie przeciwny do tego i on pozwala otworzyć te pokłady empatii w sobie.
[31:18] - Ja bym połączył tych narcyzów i psychopatów z tym, co było wcześniej w definicji empatii. Przyjęcie ich sposobu myślenia, spojrzenie z ich perspektywy na rzeczywistość. Czyli teraz o narcyzach to nie jestem pewien, ale mogę powiedzieć o psychopatach na pewno, że psychopata nie ma wyboru, bo on ma neurologicznie tak jakby uwarunkowany mózg i nie ma tej empatii. I teraz zgodzę się, że należy być może jakieś działania podejmować wobec tych osób, żeby ograniczać szkody. Ale, ale przecież krzywdzenie ich za to, że oni tak zostali, no tacy są. No to nie jest właściwy kierunek, tak jakby.
[32:16] - No z pewnością nie. Wydaje mi się nawet, że były tam jakieś badania prowadzące, prowadzone w kierunku tego, żeby ten obszar jednak w jakiś sposób aktywować, chociaż w minimalnym stopniu, żeby, żeby ta osoba była bardziej przydatna społecznie.
[32:35] - Ale to jest ogromny temat, nie? Natomiast tak jak wychodzi mi tutaj o to, że z jednej strony rozmawiamy o właśnie o takim wysokie wibracje w górę, samoświadomość, a z drugiej strony tam zaraz komuś będziemy wiesz, tak jakby oddawać. No ja myślę, że ja to bardzo rezonuję tutaj w tych tematach z takimi hasłami, to z różnych miejsc się pojawia, że po prostu jak tak jakby odpowiednie mamy nastawienie, wibracje i tak jakby nie boimy się tych psychopatów. Ja w ogóle nie spotkałem na przykład osobiście żadnych takich osób. Znaczy być może spotkałem, ale nie wiedziałem o tym. Nie brali mnie na celownik? Nie wiem.
[33:18] - No może. Może nie były to aż tak silnie psychopatyczne osobowości.
[33:23] - Albo tak, albo ja po prostu właśnie jakoś nie dawałem im punktu zaczepienia, nie? W sensie nie byłem.
[33:29] - Przypuszczam, że to może być tak coś takiego. Oczywiście to jest spekulacja tylko, że w momencie, kiedy mają kontakt z silną osobowością, która może w odczuciu takich osób też wykazywać podobne cechy, to mogą sobie po prostu odpuszczać. I dlatego też jest tak być może.
[33:52] - Ja myślę, że ja myślę, że to jest dłuższy temat, bo po prostu myślę, że psychopaci w pracy to są w takich miejscach, gdzie są większe pieniądze i w ogóle nie, gdzie ja po prostu za tym nie goniłem jakoś aż tak ostro, ale wydaje mi się, że właściwym tak jakby tutaj jest takim. Jeśli będziemy umieć o siebie dbać i będziemy dbać o swój stan, niezależnie od tego, z kim mamy kontakt, to niezależnie czy to będzie narcyz czy psychopata, ktoś przyjdzie i nam będzie mieszał w naszych klockach. To jak będziemy dobrze nauczeni te swoje klocki, tą swoją przestrzeń ogarniać, to natychmiast wyłapiemy, że coś jest nie tak i poprzez jakiś taki wewnętrzny wgląd szybko dojdziemy do tego, że halo, halo, ale nie, nie tak. To jest ten cel, taki jakby kierunek i poniekąd. No, no tak. To à propos.
[34:52] - Zdecydowanie tak. Umiejętność zarządzania tym, kim jesteśmy i rozpoznawania tego, jak funkcjonujemy w tej rzeczywistości, ma tutaj kluczowe, kluczowe znaczenie. No bo możemy po prostu podjąć określoną decyzję w określonych warunkach i coś z tym zrobić albo się powiedzmy, jeżeli będzie to sytuacja taka, z której sam sobie nie poradzę, powiedzmy odpowiednio się zamykając, po prostu wyjść całkowicie z tej sytuacji albo się na tyle oskorupić, że się tak wyrażę, że to nie będzie dotyczyło. Więc tutaj będziemy właśnie jeszcze takie tematy poruszać dotyczące tej empatii.
[35:40] - Tak. No ja mogę powiedzieć z tych, z tych tematów to też, że Damian kiedyś był tutaj u nas na kanale. Damian od aury. Jak się z Damianem pierwszy raz poznałem i byłem u niego w Częstochowie, to pierwsza rzecz to mnie podłączył do aparatury. Tam zyknał dwa razy. Ja mówię no i co? On mówi ani psychopatą, ani socjopatą nie jesteś. Ja mówię co? No i tak mnie odebrał. No więc tak to jest.
Że w ogóle najważniejsze to to o siebie umieć dbać i siebie znać. I ja wiem, czemu tak mnie odebrał. Natomiast to jest taka ciekawostka właśnie, że może nam się wiele rzeczy wydawać, już nie możemy odbierać. No
[36:35] - Wrac-wracając do tematu-
[36:36] - Dokładnie.
[36:37] - Każdy poza tymi dwoma typami, o których mówiliśmy, ma w mniejszym lub większym stopniu rozwiniętą empatię, a niektór-- u niektórych osób jest ona swego rodzaju talentem.
[36:52] - Tak i talentem. Zazwyczaj talentem jest u osób, które-- bo to też tak jakby warto połączyć to, że w taki sposób, żeby tak jak już kiedyś wspominałem, na przykład ja w którymś momencie się rzuciłem na komunikację ze zwierzętami, bo to jest całkiem fajne. Po czym po, po jakiejś tam analizie samego siebie, medytowaniu nad tym doszedłem do wniosku, że bardzo bym, bym chciał tego się nauczyć, żeby efekt wow wywoływać. Ale nie jest to moje pragnienie. Po prostu chciałem zobaczyć minę kogoś, komu powiem, co jego pies robi, jak w toalecie na przykład siedzi. No tak, no ale to, to, to był ten kierunek. Natomiast i tutaj też należy tak jakby warto połączyć, że ten taki nam bardzo rozbudowany jako empatia, jako talent zazwyczaj będzie u osób, które mają w jakiś sposób powiązane to ze swoją pasją, z tym, co jako dusza lubią robić, jakieś leczenie, pomaganie innym. Więc warto tak jakby się zastanowić, zanim na przykład ktoś zacznie się na tym skupiać, bo mam poczucie, że ta empatia jest trochę taka nie chcę powiedzieć przereklamowana, ale bardzo duży nacisk się kładzie. Znaczy fakt to, co przeczytałem empatia jest w jakiś sposób lekarstwem na agresję, ale nikogo nie zmusimy do tego, żeby się nauczył empatii. Więc we własnym zakresie raczej jeśli mamy w sobie dużo agresji wobec innych i ten, no to warto inwestować w tą empatię.
Natomiast nie warto moim zdaniem od razu sobie stawiać jako cel, żeby na przykład stać się profesjonalnym empatą, tak jak o nim, o takim profesjonalnym empatii będziemy, będę zaraz wspominał. I to tyle na ten temat à propos ogólnie jako empatia, jako talent i jako cecha, którą każdy z nas ma. Poza no tak, to już mówiliśmy sorry.
[39:21] - Empatia. Tutaj jeszcze może tak troszeczkę rozwinę jako cecha taka warto mimo wszystko nad, nad nią pracować. No bo to jest tutaj tak dotknąłeś tego tematu. Pewien taki może nie klucz, ale istotny element do tego, aby to współżycie w społeczeństwie odbywało się na wyższym poziomie, z lepszą jakością. Kiedy po prostu będziemy-- gdy zakładając oczywiście, że, że wszyscy tą empatię mają i wszyscy szanują perspektywy i odczucia innych osób, to wtedy to ma jak najbardziej rację bytu. I ta jakość można sobie wyobrazić, że ta jakość współżycia w społeczeństwie pewnie by wzrosła. Natomiast z drugiej strony wiemy, jak ta rzeczywistość wygląda, co nie znaczy, że mamy w ogóle taki pomysł porzucić, bo nawet dla siebie zrobienie czy zwiększenie empatii, chociażby sama ta medytacja, którą dzisiaj mieliśmy, medytacja wdzięczności, ona też służy temu, żeby tą empatię podnosić. Pomaga, będzie pomagała nawet z czysto takiej osobistej perspektywy. Tak. Jeżeli chociażby będziemy prowadzić jakieś nie wiem, negocjacje, rozmowy z kimś, łatwiej nam będzie, wczuwając się w drugą osobę dojść do jakiegoś konsensusu albo znaleźć rozwiązanie, podpowiedzieć jakieś rozwiązanie.
Także z pewnością ma to wiele swoich-
[41:11] - To zależy kto ma jaki styl.
[41:12] - Warto nad tym pracować.
[41:13] - To zależy kto ma jaki styl, bo ja na przykład bardziej natywnie ze mną jest na przykład, żeby tak wyłożyć swoje, że przebije wszystko, nie? Albo będzie tak neutralne, że trafi do większości. O, to takie mniej jest.
[41:29] - Okej, w porządku, ale też wtedy warto wyczuć tę, tą, tą tych oponentów, drugą osobę, bo możesz mimo wszystko nie trafić. Może być to takie właśnie forsowne bardzo.
[41:44] - Ja ciebie rozumiem, ale ja na przykład nie jestem osobą, która rezonuje z tym, co tutaj teraz powiedziałeś. Ja na przykład niekoniecznie chcę. To jest też ciekawe, bo ja w swoim związku odkryłem, że mam no naprawdę potrafię być bardzo gdzieś tam w środku mam, potrafię się podłączyć i czuć drugą osobę tak bardzo, ale ja tego nie chcę. A i to nie jest związane z jakimiś tam krzywdami, z czymś, tylko to nie jest mój styl w ogóle tak jakby. Więc dlatego tak mówię, że waru-zwarunkowałbym to po prostu. Jeśli ktoś rezonuje z wykorzystaniem empatii jako narzędzia, to tak. To wszystko to, co powiedziałeś. Tylko jeszcze dodałbym, że są osoby, które niekoniecznie lubią taki styl.O!
[42:36] - No oczywiście to, to-
[42:38] - I to też jest okej
[42:39] - Traktuję jako, jako możli- możliwość, jako narzędzie. Yy, bo nie chodzi o to, zresztą do tego też dojdziemy, żeby, yy, oddawać się całkowicie, mm, zatracać granice i dawać sobie wchodzić na głowę, bo to nie tędy droga. Bo to jest z kolei skrajność w drugą stronę.
[43:02] - Ale ty mówisz, Pawle, już o, tak jakby o-- wchodzisz w tą empatyczność, a ja w ogóle tak jakby ograniczam u siebie empatię, jeśli chodzi o pracę i nie bardzo, niekoniecznie chcę z niej korzystać za wiele. To zależy którą. Tak jakby tak nie chcę się podłączać i zgłębiać na przykład, tak? Bo to, yy, tutaj mówimy o takim pogłębianiu pracy z tym. No na przykład właśnie ja z tym nie rezonuję, jeśli chodzi o taką pracową przestrzeń. I to jest też całkiem okej, jeśli ktoś słucha i to właśnie warto, tak jakby-- bo dlaczego o tym mówię? Bo ja na swojej drodze też trafiałem w różne takie miejsca, gdzie mi się wydawało-- bardzo wiele takich miejsc, gdzie mi się wydawało, ja tak jakby w wielu rzeczach się różniłem od ludzi dookoła siebie, co już teraz wiem. I mi się wydawało, że coś ze mną jest nie tak. A tymczasem po prostu inaczej trochę mam. I warto tak jakby tu zostawiam taką właśnie, ym, zwrotnicę, wytrych dla wszystkich osób, które być może nie rezonują z tym, że to też może być okej.
Yy, i, ee, ja rezonuję z tym, żeby się tak nauczyć postępować, żeby nikogo nie krzywdzić. Ee, widzieć tych, tak jakby tych ludzi trochę i-i-inaczej, ale nie podłączać się tak dosłownie i nie czuć tego, co oni, nie? Czyli taka ta, tam-- tak jak były te rozgraniczenia, różne wersje empatii, no to ja bym, ja na przykład nie rezonuję z tym, że tak głęboko się podłączać. To tak-
[44:47] - No ja o tym nie mówiłem absolutnie, żeby się głęboko podłączać. No ale właśnie ta empatia, która pozwoli nam na zrozumienie perspektyw innych osób, to jest cenna rzecz.
[44:58] - Okej. No tak, tak. Tak we mnie zagrało po prostu, że wiesz, żeby zostawić, że to nie zawsze musi głęboko być-- iść, yy, czy też być pożądane. Yy, no właśnie, bo bardzo często empaci mają problem z tym, że za dużo na nich spada. Ee, i bardzo często się spotykam z tym, że, ym, osoby, które tudzież mają talent albo po prostu bardzo rozwiniętą tą empatię, niemalże cierpią z tego powodu. Ciekawe, ciekawe, że ten wyraz taki jakby empatia z greckiego cierpienie. Bo to by pasowało.
[45:47] - No tak, no cierpią razem z tymi, którzy cierpią.
[45:50] - No tak. Natomiast bardzo często obserwujemy w sumie, bo ty, Pawle, też tak potwierdzałeś, że, mm, ważną cechą u osób z talentem, z bardzo rozwiniętą empatią jest umiejętność tak jakby postawienia granicy. Yy, i tu chodzi o dwie kwestie. Jedna kwestia to kwestia tego, żeby, yy, tak jakby interakcja z innymi osobami nie zaburzała nas. Yy, czyli na przykład przypadek, kiedy osoba z takim talentem przebywa w biurze i zaczyna-- i wszyscy ludzie w biurze zaczynają na nią wpływać i no nie bardzo ma na to wpływ, bo musi na przykład do tego biura przychodzić. Yy, a to jest jedna z takich typowych sytuacji, gdzie warto na to-- jest na to rozwiązanie, to zaraz powiem. A druga kwestia to to, że często osoby empatyczne przesadzają z oddawaniem siebie, tak jakby, mm, zatracają się w tym i nie widzą na przykład tego, że, mm, że być może ta druga osoba, która cierpi, to to cierpienie jest po to, żeby ta osoba, yy, w jakiś sposób sama doszła do decyzji, yy, które poprowadzą ją do przemian. Yy, to tak trochę, to tak trochę mi gra ze wzorcem, tak jak w jakichś takich schematach u-wokół alkoholika, tak? Jak jest alkoholik, to wszyscy próbują go wyciągnąć z tego, a tymczasem nie da się, dopóki on sam nie podejmie decyzji o tym, że jakiś, jakiś taki-
[47:45] - Czasem musi się to skończyć całkowitym upodleniem, zanim zrozumie, więc-
[47:50] - Znaczy prawda jest taka, że po prostu potrzeba, potrzebne jest postawienie granicy i zostawienie takiego człowieka, jeśli on-- no bo to, to nie chodzi o to, żeby pół życia spędzić na tym, żeby kogoś tam ratować i tak go nie uratować, bo to-
[48:04] - Ten przykład z alkoholikiem jest akurat bardzo dobry, bo, yy, podobne sytuacje to, do czego nawiązujesz, yy, na-- po podłożu emocjonalnym będą istniały też właśnie w takich przypadkach i empatyczne osoby będą chciały bardzo pomóc komuś, kto powiedzmy, nie wiem, mm, ma syndrom ofiary, ee, i pomagając tej osobie, głaskając po głowie i tak dalej. Różne oczywiście mogą być podejścia, ale może akurat w danym momencie ta osoba potrzebuje zupełnie czego innego, bo taki empata tylko utwierdzaTę osobę w tym, że ona postępuje właściwie, więc wcale nie, nie pomaga w tym przypadku.
[48:54] - No tak, bo tak jakby ścieżka wyjścia jest najważniejsza. Często jest tak, że no właśnie to niestety tak jest, że i później się i później są takie właśnie przypadki, różne konfiguracje, że narcyz wchodzi w związek z empatą i się robi problem. I tego typu różne konfiguracje. Może w to nie będę wchodził akurat z narcyzem empata i narcyz to ja nie znam za dobrze tego schematu. Co do alkoholika to znam, bo, bo przerobiłem temat. Akurat ja nie mam bezpośrednio takich doświadczeń, żebym musiał wychodzić z tych wzorców, ale moje otoczenie gdzieś tam dalsze tak. Grupę terapeutyczną dla dorosłych dzieci alkoholików skończyłem, więc tak jakby trochę to znam, mimo że nie jestem, ale mnie zaklasyfikowali. To było ciekawe doświadczenie. No tam są właśnie te wzorce takie jakby obecne, tak że to się super nadaje na ten przykład, że tak jakby mam poczucie, że z jednej strony ci nieczuli dla tych mniej czułych albo analitycznych wyzwaniem jest w jakiś sposób nauczyć się empatii albo tak jak ja na przykład ja niekoniecznie chcę tą taką empatię, że się podłączam i czuję bardziej rezonuję z takim analitycznym bardziej podejściem, żeby rozumieć innych, widzieć to wszystko i wynik podobny, ale, ale trochę inne metody, tak? Czyli dla tych analitycznych wyzwaniem będzie, żeby bardziej tak jakby się przechylić w kierunku ludzi i w jakiś sposób nauczyć się metod, żeby dbać o tych ludzi.
Gdzie analityczny umysł zazwyczaj matematyka tak? No to środek ciężkości wyleczamy cyferkami, a nie patrząc na ludzi. Czyli decyzje podejmujemy na podstawie jakiejś optymalizacji, a nie tego, że tam połowa to straci dom nad głową, nie? Na przykład to dla tych analitycznych wyzwaniem będzie właśnie zacząć uwzględniać. A dla tych, dlaczego o tym mówię? Dla równowagi. Z kolei dla tych empatycznych wyzwaniem jest, żeby nie rozdawać siebie wszystkim i nie stać nad każdym, wszędzie, bez warunku, znaczy bez, bez żadnych takich jakby hamulców. No tak jakby nie chcę tu złych wyrazów użyć, tak? Bo to nie chodzi o to. Tak jakby my sami podejmujemy decyzję, komu pomagamy i kto według nas tej pomocy potrzebuje.
Czasami takie wsparcie, że po prostu ktoś jest, też ma duże znaczenie i w tym doświadczeniu też to może mieć znaczenie. Bardziej mam na myśli takie przypadki skrajne, gdzie osoba empatyczna nie potrafi wyjść z tej sytuacji, bo na przykład nie wiem, wikła się nie wiem, w pracy. Nie wiem. Są osoby, które w jakichś miejscach pomocy społecznej czy coś potrafią się uwikłać i w pętle i ciągle łazić za kimś, kto tak jakby nie podjął jeszcze decyzji o przemianach, a właśnie no na przykład.
[52:10] - Oczywiście sytuacje, z którymi się spotykamy, najczęściej nie są tak drastyczne i tak czarno-białe. My tutaj podajemy takie bardzo spektakularne przykłady, żeby uzmysłowić, jak w skrajnych przypadkach, do czego to może w skrajnych przypadkach doprowadzić. Natomiast czasem to są naprawdę niuanse i można dać się uwikłać będąc taką empatą, bo sytuacja nie jest skrajna i tego po prostu nie widać.
[52:44] - Tak, ja miałem taki widziałem, miałem taki przykładek z mojego otoczenia, że jedna osoba empatyczna właśnie się pastwili nad nią w pracy i wykorzystywali w sensie i tak emocjonalnie pastwili się i karmili i tak nie wiadomo było, czemu ciągle w piekle nie jest. I no to właśnie mówimy o takich. To jest taki wstęp do tego, do tego takiego schematu w ogóle, że ta osoba empatyczna to bardzo ważne to jest u osób empatycznych jest, żeby umieć świadomie podejmować decyzje i widzieć te, te tak jakby te schematy. I wiadomo, że nawet jeśli widzimy, to możemy komuś, kto nie podjął decyzji, inwestować w tą osobę. Natomiast no, będąc świadomym, że to nic nie przyniesie.
[53:42] - Mamy, mamy głos.
[53:44] - Ale, ale, ale wtedy bierzemy odpowiedzialność i taki empata, który ignoruje taką informację, to wtedy sam wie, co oddaje. I to chodzi o tą samoświadomość w tym wszystkim. Tak jest.
[53:59] - Okej, Marku, masz komentarz? Pytanie.
[54:06] - No tak. Empatia to jest ciekawy temat. Fajnym jest takim zajrzeć też właściwie skąd empatia się bierze. Czym ona tak naprawdę jest, nie? W moim odczuciu to jest taka cecha ludzka nabywana w momencie, kiedy, kiedy żyjemy wśród innych ludzi, doświadczamy emocji. Kontakt z emocjami innych ludzi wytwarza w nas taką zdolność współodczuwania, współwidzenia na poziomie emocjonalnym, tak? Teraz jakby tutaj były tematy narcyzów i psychopatów i tak dalej. I teraz dorastanie w obecności skrajnie negatywnych, trudnych emocji będzie powodowało, może powodować paradoksalnieEmpatię taką nadwrażliwą, taką, tak. Osoby wystawione na duże ryzyko, na duże poziomy lęku są bardzo niezmiernie empatyczne, dlatego że one naturalnie uczą się instynktownie wyczuwania otoczenia po to, żeby wiedzieć, kiedy nachodzi zagrożenie. Czyli zdolność czytania otoczenia daje im sygnał, kiedy mają się schować, kiedy mogą się ukryć.
Na przykład dziecko w otoczeniu rodziny, gdzieś tam, gdzie jest problem alkoholowy, gdzie tata się pojawia w drzwiach i już widać gdzieś tam z daleka po jego zachowaniu, po mowie ciała, że tam się już coś dzieje, to daje sygnał. Aha, muszę być, muszę się wycofać, muszę się powiedzmy chronić w tym momencie. Tak, to jest. Ja osobiście w mojej pracy spotykam bardzo wielu ludzi. Mają tak zwaną nadwrażliwość, nad empatię. Ale to jest wynik doświadczeń trudnych, traumatycznych, takich traum relacyjnych zwyczajnie. Natomiast jest też taka empatia, która może się rodzić, taka zdrowa empatia rodzi się w obecności takiej miłości zwyczajnie. Kiedy mamy zdrową, fajną opiekę bliskich i wtedy uczymy się takiego zdrowego współodczuwania. Czyli to jest widzenie, czucie drugiej osoby, zdolność przyjmowania perspektywy drugiej osoby, co daje nam taką możliwość troszeczkę przeskoczenia swojego własnego egoizmu tak i szukania takiego spotkania w pół drogi. Bo też trzeba by powiedzieć, że empatia jest wynikiem pewnej, pewnej takiego dojrzałości emocjonalnej i dorosłości, bo egoizm jest cechą dziecięcą.
Wszyscy rodzimy się na poziomie dziecięcym z egoizmem. Z niego się wyrasta, a efektem tego, tego, że porzucamy ten dziecięcy, taki ślepy egoizm, jest ta zdolność, między innymi ta cecha empatyczna, że potrafimy zostawić swój własny, że tak powiem, komfort na daną chwilę i popatrzeć, co potrzebuje druga osoba i pomierzyć, ile dobrego dla mnie, ile dobrego dla tej drugiej osoby. I to możemy się w pół drogi spotkać. Czyli to jest tutaj taka, taka ta. Natomiast ta empatia, o której mówicie, taka typowa dla, taka ta cierpiąca empatia, która, która wpada gdzieś tam, od razu angażuje się w silne, jakieś emocjonalne stany, to często jest właśnie empatia, takiego. Empatia, którą bym nazwał ogromną nadwrażliwością emocjonalną, która się wytwarza w pozycji no zwyczajnie jakichś tam takich trudnych doświadczeń, traum relacyjnych, kiedy doświadczamy ogromnego lęku, cierpienia, a później, w zależności od tego, jak nam się tam poustawi, możemy pójść w kierunku właśnie jakiegoś skryptu ofiary albo skryptu pomagacza takiego. Tak. No nie jesteśmy wtedy agresorem, tylko właśnie z tych, z tych dwóch kluczy gdzieś tam występujemy i mamy głęboką nadwrażliwość. Taka ona to, to nie jest cecha pozytywna, dlatego że mimowolnie możemy łapać takie silne, głębokie stany emocjonalne, a nam nie jest potrzeba, żeby, żeby rezonować głęboko z głębokim cierpieniem, traumą drugiego człowieka. Mamy ją zobaczyć, doświadczyć, zobaczyć co, co można, jak można człowieka podnieść.
Bo w takiej uwikłaniu głębokim, w taką nadwrażliwości to właściwie schodzimy do poziomu emocjonalnego tej drugiej osoby, do tej samej wibracji i tam pozostajemy i dzielimy, współdzielimy. A to współdzielenie nie jest wyjściem w drugą stronę, do góry tylko będzie takim, że tak powiem, współuwikłaniem, tak w moim odczuciu.
[58:21] - Dla mnie to-
[58:22] - Nie wiem, czy to jest.
[58:23] - Znaczy dla mnie w tym, co mówisz, jest sporo takiego. Ja bym to nazwał Twoimi przekonaniami, interpretacją, bo empatia to jest zdolność do podłączenia się, a w Twojej definicji jest powiedziane, co robić z tą empatią i jak. A to już decyduje każdy sam i. A nadwrażliwość to jest dla mnie na przykład, dla mnie to jest zupełnie co innego. Nadwrażliwość. Nadwrażliwość tutaj zgodnie z definicją to jest po prostu przesadne reagowanie na sytuacje powtarzające się, które nam się w jakiś sposób kojarzą, ale to niekoniecznie ma coś wspólnego w ogóle z empatią. Czyli nadwrażliwość-
[59:04] - Może być tak.
[59:05] - To jest bardzo wyczulony i może korzystać ze zmysłu empatii albo nie, ale to jest trochę co innego, nie? Pawle.
[59:15] - Ja to też bym to też tak widział właśnie o tej nadwrażliwości, szczególnie w tych sytuacjach, o których mówiłeś, że jakichś przemocowych. No, jeżeli przyjmiemy, będziemy się trzymać tej definicji, którą przedstawiliśmy na początku empatii, czyli wczuwania się w i jakby współodczuwania emocji drugiej osoby, no to w przypadku takich sytuacji przemocowych to raczej tutaj nie mamy do czynienia z tym. Możemy właśnie wykształcić taką wrażliwość czy też intuicję, która pozwala nam zidentyfikować potencjalnie zbliżające się zagrożenia, co nie znaczy, że to nie może wykształcić również empatii. Jak najbardziej może być takim impulsem, który tą empatię pobudzi i umiejętność wczuwania się w emocje. Także to jest bardzo ciekawy głos, jak najbardziej. Z tym, że łączy wiele, wiele aspektów.
[01:00:20] - I tak à propos jeszcze w trakcie właśnie tej wypowiedzi sobie przypomniałem, że à propos empatii na poziomie takim z perspektywy psychologii ja się psychopatią interesowałem w którymś momencie. Empatia jest poniekąd, tylko nie przytoczę dużo szczegółów, ale na SWPS-ie były na ten temat takie całkiem ciekawe wykłady. Empatia i może tak można by, można by tak jakby tą empatię też rozgraniczyć bardziej tak przyziemnie, z perspektywy psychologicznej, z perspektywy niefizycznejW tym wszystkim ma znaczenie to, czy w ogóle chcemy z niej korzystać i jak chcemy z niej korzystać. I to się może łączyć albo i nie. Na poziomie stricte fizycznym, ee, w mózgu odgrywa-- jest coś takiego jak neurony lustrzane, które, ee, pomagają nam, które w jakiś sposób, które pomagają odczytać stany drugiej osoby. I właśnie tych, tych lustrzanych chyba też nie ma psychopata i te ośrodki jakieś ma-- tak też coś jest nie tak z tymi ośrodkami, że, że, że psychopata nie odczuwa, tak? Natomiast, i teraz środowisko, w którym się wychowujemy, ma wpływ na poziomie neurologicznym na to, jak nasz mózg, czy nasz mózg będzie produkował więcej tych lustrzanych, czy, czy mniej i tak dalej. Ale to jest wszystko bardzo złożone i tak naprawdę bardzo często nie mieliśmy wpływu na nasze dzieciństwo albo też z perspektywy niefizycznej nawet wręcz sobie wybraliśmy pewne okoliczności, żeby mieć pewne wyzwania. Więc raczej tak bym tu się skupiał. Okej, zarys znamy mniej więcej.
Jak ktoś chce, to może w to wejść. Jest dużo materiałów na ten temat. Natomiast tutaj myślę, że to, to, co najważniejsze dla nas na tym spotkaniu, to żeby te, te, te wzorce dostrzec, takie jakby gdzie są klucze do radzenia sobie, jak już mamy na przykład ten talent, bo często osoby empatyczne zmagają się wręcz z tym, że im ten. Może to jest dobry moment właśnie, żeby jakiś praktyczny aspekt można sobie od-- tak jakby zaprogramować, ee, jakiś przedmiot, który nam się będzie jednoznacznie kojarzył, który sobie zaprogramujemy jako blokadę, blokadę naszej, naszej empatii. I tak właśnie się stało w-- jest taki film, który się nazywa Superpower Movie. Odcinek ósmy. To jest dziesięcioodcinkowy i odcinek ósmy jest o, mm, o empatii i intuicji. I tam jest pokazany profesjonalny empata David Savage. Savage? Czy nie wiem, jak to się czyta.
I on właśnie pokazywał ten medalion. Spróbuję wam go pokazać, tego Davida. Dobra, nie znajdę. Jest też Joe Gallenberger w tym odcinku, który gdzieś-- to jest trener z Instytutu Monroe'a, który jest odpowiedzialny, który się specjalizuje w manifestacji. On się wypowiada o intuicji, ale ten David jest całkiem ciekawą osobą i on tam pokazuje właśnie, że oprócz tego, że było pokazane, jak czyta drugą osobę i on w ogóle-- to też jest ciekawa taka krótko o jego historii. Może tak wrzucę imię i nazwisko, jakby kogoś to interesowało. On w ogóle całkiem, całkiem dużo zaczął zarabiać na tym zmyśle empatii, bo przychodzili-- on mieszka w Nowym Jorku i przychodzili do niego bardzo majętni ludzie, żeby ich czytał i im mówił, co czyta z ich pola. No i się okazało, że to dla właśnie wielu osób majętnych to jest problem odczytać swój stan. To jest-- no i przez jakąś drogę własnych przemian sam ten David doszedł do tego, że okej, teraz pora tak jakby podzielić się w ogóle tym moim talentem i tym wszystkim, co ja wiem ze światem. I przestał się skupiać na robieniu pieniędzy przez czytanie innych i zrobił na przykład kurs dla empatów o empatii.
Wrzucam na czat. To jest całkiem, całkiem świeże, bo jeszcze rok temu tego nie widziałem. Dziewięćdziesiąt dziewięć dolarów, dolarów kosztuje. Sam bym se na to poszedł. No i ogólnie tak jakby dzieli się ze światem. W tym nagraniu właśnie pokazuje, że on ma taki medalion, jakiś tak na sznurku takie coś sobie zaprogramował, że jak to zakłada to wyłącza te swoje zmysły empatyczne, żeby otoczenia ludzi nie widzieć, znaczy nie podłączać się do innych, nie słyszeć ich myśli od strony energetycznej. No i to działa tak jakby. I to jest jedno z takich narzędzi, które korzystając z technologii dźwiękowych z instytutu na przykład, możemy sobie zrobić, żeby, żeby tak jakby, żeby to nie wyglądało tak, że ciągle się musimy czyścić, jakieś granice stawiać, tylko żeby właśnie mieć jakieś narzędzie takie, które mniej energii od nas wymaga i jest bardziej takie przywiązane do przedmiotu na przykład. O! To jeśli chodzi o stawianie, o blokowanie i myślę, że to bardzo ważna rzecz u osób empatycznych w ogóle, tak jakby właśnie takie wplecenie trochę racjonalnego myślenia w ten empatyczny sposób bycia.
Spotykam się też całkiem-- zdarza mi się spotkać właśnie też z takimi sytuacjami, gdzie osoba empatyczna w ogóle tak jakby przez pryzmat empatii nie bierze odpowiedzialności na przykład za to, co się dziejeJest, jest, jest na przykład taka osoba jest na przykład odpowiedzialna za jakiś tam zespół, za, za coś, za jakiś obszar w pracy. No okej, trudno się wydarzyło, ale nie ma żadnej logiki w tym dalej. No i to też nie o to chodzi, tak? Czyli okazujemy empatię, nie jak ktoś popełnił błąd, to tak jakby ta osoba zazwyczaj już sama wystarczająco sobie we wewnętrznym dialogu, że tak powiem, wymierzyła karę, czy też cierpienie jakieś, czy też wyrzuty sumienia. Zazwyczaj tak naprawdę to bardzo często jak popełniamy błąd, to już nie trzeba tak jakby nic dokładać do tego. Ale mimo wszystko mam poczucie, że spotykam się z tym, że takie empatyczne osoby powinny trochę bardziej też kierować i tej logiki wplatać, tak? Czyli okej, nie wyszło ci. Trudno, ale słuchaj, starajmy się, podejmijmy jakieś działania i tak dalej. Umówmy się, że nie wiem, po kolejnych pięciu razach to na przykład coś. I tak dalej, i tak dalej.
Takie tak jakby dzielę się w ogóle od strony jako analityczny umysł, co ja widzę u osób empatycznych, jakie wyzwania i-
[01:08:34] - Jak byś zrobił, jakbyś to zrobił, żeby było dobrze, inaczej.
[01:08:38] - No tak, właśnie, w jakim kierunku warto pracować? Bo te osoby często tak jakby nie widzą tego, o czym teraz mówię. No i to ciągle jest pewien stan taki, że nikt za nic nie odpowiada i w ogóle. No są-- tak jakby droga raczej środkiem prowadzi, nie?
[01:09:00] - W skrajnych przypadkach właśnie takie wczucie się w rolę jednej osoby odbywa się kosztem całej grupy.
[01:09:10] - No właśnie.
[01:09:10] - I wtedy ten, taki empata nie czuje całej grupy, tylko czuje tę jedną osobę. I to też może rodzić duże konflikty, więc znamy takie sytuacje z Dominikiem.
[01:09:24] - Tak.
[01:09:26] - I no jak to, jak to się mówi smród zostaje potem.
[01:09:32] - Tak. I to jest, i wbrew pozorom to jest, to są sytuacje, w których taka empatyczna osoba skupia się na kimś słabym, komu tam nie wychodzi w ogóle i się tak skupia, skupia, skupia, a nie widzi tego, że cierpią dookoła inni, którzy na przykład się nie wiem, bardziej są ogarnięci na przykład i im bardziej wychodzi, ale po pewnym, w pewnym momencie zaczynają, zaczyna cały zespół cierpieć, jak tak wszystko jest ciągle przyrównywane do tej najsłabszej osoby. Więc podsumowując, nie tędy droga, żeby ta empatia się, żeby zatracać się w tej empatii i tak tylko empatia, empatia, tylko właśnie przeplatać to też jakąś logiką, ustalać jakieś granice. Czyli umówmy się, że jeśli kolejne pięć razy ci nie wyjdzie, to na przykład wdrożymy jakieś rozwiązanie, tak? I wtedy no na przykład.
[01:10:31] - Oczywiście łatwo jest mówić tutaj z perspektywy takiej analitycznej, kiedy ta empatia, powiedzmy, nie jest takim czynnikiem, który nas mocno wiąże. I podałeś takie przykłady. A z drugiej strony wrócę do tego, co wcześniej mówiłem. To podejście empatyczne jak najbardziej w sytuacji, która pozwoli zrozumieć położenie tej drugiej osoby. No ale myślę, że to jest taki etap, gdzie można by było właśnie tę granicę, o której Dominik mówił, postawić, czyli zrozumieć tę drugą osobę, natomiast niekoniecznie z nią cierpieć razem, bo tak jak tutaj też Marek o tym wspomniał, to do niczego nie, nie prowadzi. Też to się to przejawia, pojawiało kilka razy. Można się po prostu w tym zatracić i jeszcze pociągnąć razem z tą osobą w dół, pogorszyć wręcz sytuację. Także ten element takiego postawienia granic to jest też dbałość właśnie, a przede wszystkim dbałość o siebie, żeby nie dać się wciągnąć w te wibracje, które mogą być bardzo niekorzystne dla nich. Także-
[01:12:10] - Mhm. Tak, tak. Czy są jakieś pytania?
[01:12:16] - Jakieś pytania? Jakieś-- może ktoś ma jakąś własną perspektywę, bo my tutaj akurat się tak dobraliśmy z Dominikiem, że jesteśmy obaj analitycznymi umysłami.
[01:12:29] - Można Paweł?
[01:12:30] - Tak, oczywiście.
[01:12:33] - Ja przysłuchuję się waszej rozmowie. Oczywiście jest ona bardzo ciekawa, natomiast ja sobie patrzę na to, co mówicie i to, co rozpatrujecie z punktu widzenia pola informacyjnego i z perspektywy wglądów, które można, można robić w zależności od sytuacji. W życiu przeważnie chcemy mieć coś, co uważamy za korzystne dla nas, a tak naprawdę dostajemy od życia to, czego potrzebujemy i wydaje nam się, że kreujemy swoje życie i mamy na nie wpływ. A tak naprawdę jesteśmy w ruchuI jesteśmy prowadzeni przez ten ruch. Mówię tutaj z perspektywy pola informacyjnego, czyli systemów rodowych, w które jesteśmy uwikłani jako jednostki. I teraz, kiedy mówicie właśnie o współodczuwaniu, o empatii, myślę sobie byłabym bardzo ostrożna, dlatego że my postrzegamy empatię i takie współodczuwanie jako coś pozytywnego, a bardzo możemy się w tym zagubić. To jest dokładnie to, co mówiłeś na koniec. Gdzie jest granica? Dlatego, że jeżeli wchodzimy w jakąś sytuację, to nie dlatego, że ona jest przypadkowa, tylko dlatego, że my mamy coś do dożycia w tej sytuacji. I tutaj będą wchodziły nasze emocje, dlatego że nasze życie polega na przeżywaniu, czyli przeżywamy nasze życie poprzez nasze emocje.
I teraz programy, które my mamy w sobie czy uwikłania, czy dynamiki, w których jesteśmy, będą nas prowadziły w życiu, w to miejsce, w których będziemy mieli możliwość dożywania pewnych sytuacji, dokładnie tych, w których jesteśmy uwikłani. I tak sobie przysłuchiwałam się, kiedy mówiliście o psychopatach, o narcyzach. To też jest pewien ruch energii, który prowadzi te osoby. To są pewne mechanizmy obronne, w których oni się znaleźli, żeby przeżyć. I teraz pewne obszary mózgu są wyłączone. Ale dlaczego one są wyłączone? Ponieważ one ratują im życie. Gdyby one były aktywne, te osoby nie byłyby w stanie tego przeżyć. Dlatego pewne obszary mózgu są wyłączane.
[01:15:07] - A skąd to wiesz?
[01:15:10] - Wiesz co, jestem terapeutą ustawień systemowych i patrzę sobie na to-
[01:15:14] - A skąd wiesz, że oni mają wyłączone, bo by nie dali sobie rady?
[01:15:18] - Paweł mówił, że są wyłączone. Ja się z tym zgadzam, ponieważ-
[01:15:21] - Nie, nie, ale Paweł powiedział, że są wyłączone, bo tak, bo tak badania pokazały. Natomiast ty powiedziałaś, że ty zrobiłaś stwierdzenie w tej chwili, że, że ci ludzie mają wyłączone te ośrodki, bo specjalnie, bo zrobili sobie coś.
[01:15:37] - Dlatego, że oni-
[01:15:37] - Dlatego ja się pytam skąd, skąd to wiesz?
[01:15:40] - No to jest wiedza, którą zdobyłam. Tak jak wy zdobywacie swoją wiedzę. Ale tylko dokończę. Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że pewne obszary są blokowane. Ponieważ w traumach, w których ci ludzie przeżywają swoje życie, powodują, że oni się odszczepiają w pewnych częściach swoich i to pozwala im przetrwać. I te stany mogą być przywrócone do prawidłowego funkcjonowania przy pracy, jaką można wykonać na przykład, to jest jedno z narzędzi w przestrzeni pola informacyjnego, ponieważ mózg jest neuroplastyczny i kiedy stawiamy w polu na przykład półkule mózgowe, kiedy stawiamy stany tych osób, tam się dożywają pewne dynamiki energii. Mózg zaczyna tworzyć nowe połączenia neuronalne. To jest długi proces, ale możliwy. I kiedy myślę sobie, jak mówimy, bo kiedy w ogóle używamy słowa psychopata czy narcyz, to mamy na myśli coś, co nie jest takie fajne, ponieważ to się wiąże z pewnymi zachowaniami tych ludzi.
Ale każda ofiara potrzebuje swojego sprawcy, a każdy sprawca potrzebuje swojej ofiary. I nigdy nie spotkają się przypadki, które nie potrzebują dożyć pewnych sytuacji w swoim życiu. Dlatego często się tak zdarza, że psychopata trafia na swoją ofiarę, a ofiara na swojego psychopatę. Ponieważ w tym, w czym oni się spotykają, w tym wydarzeniu, tam jest pewna dynamika do dożycia. I to są dynamiki rodowe, często sięgające wielu pokoleń wstecz, albo też sytuacje karmiczne z wcześniejszych wcieleń. Tam, gdzie coś było niedożyte, będzie pokazywało się w kolejnych wcieleniach. Natomiast co jest ważne według mnie oczywiście. Ważne jest to, żeby być uważnym na to, co się dzieje przy spotkaniu z inną osobą, ponieważ kiedy się z nią spotykam i jest jakieś wydarzenie albo jakieś emocje do dożycia, to nie ma tutaj przypadku. Ja mam to, ja mam to w sobie i to się uaktywnia. To, co powiedziałeś poprzez neurony lustrzane.
Tutaj jest dużo prawdy, ponieważ przyciągamy się w programach, które mamy do dożycia. Dlatego że w życiu jest, powinien być balans, czyli równowaga między energią żeńską i męską. Kiedy mamy przytłaczającą energię żeńską, wszechświat będzie dążył do tego, żebyśmy się spotykali z energią żeńską, która będzie to balansować. I teraz, kiedy ktoś spotyka osobę i staje się współczujący, empatyczny, to my uważamy, że to jest takie fantastyczne, a na głębszym poziomie to może być sprawcze. Dlaczego? Dlatego, że chce tej osobie powiedzieć, co ona ma zrobić, żeby swój stan polepszyć czy sytuację, czy to, w jakiej sytuacji ona się znajduje. Bo wiem lepiej i wtedy na głębszym poziomie praktycznie staję się sprawcą, bo ja wiem lepiej, co jest dobre dla tej osoby. A tak naprawdę to jest to, co mówiłeś.
[01:19:15] - To nie zawsze tak jest.
[01:19:15] - Ale wiesz co, tylko dokończę, bo ty mówiłeś tutaj fajnie jest-W sytuacji, kiedy ktoś może zobaczyć, na czym sam ma problem. Ja mu mogę tylko w tym towarzyszyć, nie robić nic za niego, czyli być tutaj ostrożnym.
[01:19:30] - To jest tylko przykład.
[01:19:32] - Proszę?
[01:19:33] - To jest tylko jeden z przykładów. Wiesz bo-
[01:19:35] - Tak, nie, ale się tutaj zgadzam z tobą absolutnie. Natomiast trzeba uważać. To jest mój pogląd, że ta linia między przekroczeniem granicy jest bardzo subtelna i byłabym ostrożna w takim no ratowaniu kogoś, bo jestem empatyczna, bo jestem współczująca, prawda? Czyli jakby osłabiam tą osobę, ponieważ nie daję jej szansy stanąć do tego, co jej dotyczy. No nie wiem, czy się ze mną zgodzisz, ale ustawieniowo tak to wygląda.
[01:20:18] - Zgodzę się z tym-
[01:20:19] - Że dajemy szansę, żeby ktoś sam zobaczył swój problem i sam do niego stanął. Ponieważ jeżeli nie staje do swojego problemu, to znaczy, że nie może stanąć w swojej odpowiedzialności, czyli nie staje do swojego życia. A ja jeszcze wchodzę z butami i mówię, jak on ma to zrobić i wtedy jakby chcę go zasilić swoją energią, oczywiście osłabiając siebie, a jemu nie pomagając.
[01:20:46] - Okej, znaczy mam poczucie, że z wieloma rzeczami się zgadzam. Po prostu w paru miejscach tak jakby zrobiłaś w moim odczuciu pewną interpretację od razu, bo to nie znaczy, że jak ktoś, jak empata podchodzi do takiej drugiej osoby, to nie zawsze od razu musi mówić, co ma ta osoba robić. W moim odczuciu potrzebni są empaci, którzy na przykład będą pojawiać się w miejscu tych cierpiących po to, żeby nie wiem, żeby, żeby ci cierpiący jeszcze wytrzymali. Nie wiem. Czasami to może być tak, że to światełko takiej osoby, która obok przysiądzie i pocierpi z tą cierpiącą, może, może być stymulantem do tego, żeby ta osoba zachciała coś z tym zrobić na przykład.
[01:21:50] - Ale to, co ja powiedziałam jako osoba towarzysząca w takim wyrażeniu mogę ci tylko w tym towarzyszyć. Nie mogę tego zrobić-
[01:21:59] - No tak, no bo empata właśnie taką rolę pełni. Nie, nie narzuca. Tak. No tak, tak.
[01:22:05] - Znaczy tak, ale tu się zgadzam. Jeżeli jestem towarzyszem, tak twojego, twojego losu, twojego stanu, ale towarzyszem. Natomiast nie podnoszę cię, nie biorę cię na ręce i nie dźwigam twojego ciężaru, bo kiedy się zagłębiam w jego ciężar-
[01:22:22] - Ale tego empata nie robi raczej. Znaczy myślę, że Beacie chodzi o to, żeby iść środkiem, tak? Żeby właśnie tak, bo to-
[01:22:32] - W balansie tak.
[01:22:34] - Czyli podobnie mówimy tylko innych słów trochę używasz czasami. Niektóre rzeczy, które tam powiedziałaś, tam coś wskakują. Dlatego tak reaguję, że to, że tak powiem, tam w paru miejscach po prostu powiedziałaś tak, jakby to było oczywiste, że od razu tak ten empata będzie robił, a ja bym po prostu troszkę bardziej otwarte to zostawił. Ale ogólnie to zgadzam się z tobą, że tak. Tak jakby właśnie poniekąd o to mi chodziło, żeby tak jakby pokazać to, że u tego empaty ważne jest, żeby się nie zatracił i nie wpadał w ludzi, bo wbrew pozorom właśnie takie wpadnięcie w tego człowieka i otoczenie go tak to dokładnie to, co powiedziałaś, to wcale nie pomaga, a wręcz jeszcze utrudnia wyjście.
[01:23:17] - Tak.
[01:23:18] - Nie tylko, nie tylko tej osobie, ale jemu samemu, bo on też-
[01:23:22] - Tak, dokładnie tak.
[01:23:23] - Wchodząc, wchodząc w tę wibrację. Poza tym nie wszystko jest uwarunkowane tymi wcześniejszymi dokonaniami. Przecież cały czas kreujemy, więc mogą się pojawić sytuacje, które właśnie zostaną wytworzone. Sama podawałaś takie przykłady, które potem będą też takim przedmiotem do, do wyczyszczenia, do oczyszczenia w kolejnych etapach, w kolejnych życiach. Być może. Także jak najbardziej. Natomiast no mówimy tutaj, skupiamy się na jednym takim aspekcie, na tej empatii, którą w sumie dosyć ciężko jest też oddzielić od innych rzeczy, z którymi jesteśmy jako ludzie. To nie jest tak, że empata i nic, i nic więcej, nic poza tym. Albo, albo odwrotnie, że nie wiem, jakiś zły człowiek, który całkowicie empatii nie ma, pewnie ma na jakimś tam etapie. Przecież, przecież znane są takie historie, że najwięksi zbrodniarze mieli słabość na przykład do zwierząt, tak?
[01:24:41] - Ale wiesz, właśnie chciałam powiedzieć, że praktycznie to jest chyba tylko nasze przekonanie, że coś jest złe, a coś jest dobre, w zależności od tego, z jakiego punktu na to patrzymy.
[01:24:51] - Oczywiście, że tak. To my nadajemy wartość zdarzeniom i doświadczeniom. Tylko my. Natomiast ponieważ posługujemy się językiem opierającym się na ocenianiu, co jest dobre, co jest złe, no to i w tej przestrzeni, powiedzmy, możemy się zgodzić ogólnie takiej społecznej, w której funkcjonujemy, co jest dobre, a co złe.
[01:25:19] - Yy
[01:25:21] - Przynajmniej w aspekcie takim, że taka jest mowa, że to się uważa za dobre, a to się uważa za złe. No to posługujemy się-
[01:25:29] - Tak, ale to jest tylko w sferze przekonań, nie?
[01:25:31] - Takimi odniesieniami, żebyśmy mogli znaleźć w ogóle jakiś wspólny język.
[01:25:38] - Ja do dziś pamiętam, jak u nas była Pawle Agata i mówiła o tym, że ludzie usypiają psy, jak cierpią.
[01:25:46] - A to wcale nie wiadomo, czy ten pies nie miał trochę dłużej pocierpieć i jeszcze nie było to potrzebne mu do-
[01:25:52] - Tak, pytanie, pytanie ja bym postawiła dla kogo pies cierpi?
[01:25:56] - Dla kogo pies cierpi i dla kogo go u-u-usypiamy? Dla siebie usypiamy, żebyśmy my nie cierpieli.
[01:26:02] - Oczywiście, że tak. No oczywiście, że tak.
[01:26:04] - To jest bardzo fajny przykład.
[01:26:06] - Tak, tak, zgadzam się tutaj z Tobą absolutnie. Dokładnie tak to wygląda.
[01:26:10] - No tak, bardzo dało mi to do myślenia. To nie znaczy, że nie ma sytuacji, kiedy naprawdę nie należy takiej decyzji podjąć. Tak? Ale chodzi o to, że to jest tak oklepane i ludzie tak łatwo podejmują bardzo często-
[01:26:24] - A z drugiej strony to nie jest taka prosta sytuacja, bo z drugiej strony będziemy trzymać tego psa, bo, bo tak go kochamy w cudzysłowie, że nie pozwolimy mu odejść. To nie jest taka-
[01:26:37] - To nie o to chodzi właśnie. Też jest środek, ale tu chodzi o to, że za często ze zwierzętami jest ten schemat taki: a cierpiał już pies, to uśpiliśmy. W sensie za dużo tak jakby trzeba było, tak jakby chodzić z nim do weterynarza. To już było męczące. Ten pies się męczył, tak? Chodzi bardziej o taki wzorzec powtarzający się. No dobra, zgadzam się.
[01:27:04] - Myślę, że można by było dużo i długo na ten temat mówić.
[01:27:08] - Przydałaby się rozmowa ze zwierzęciem.
[01:27:13] - Słuchajcie, mówicie o zwierzętach, ale przecież mamy kraje, są miejsca na świecie, gdzie eutanazja jest, jest uznana prawnie i można skrócić cierpienie człowieka cierpiącego na przykład na nowotwór bardzo silnie i tak dalej, tak? Wiesz, to nie mówimy o tego i to bardzo często podejmuje rodzina taką decyzję, na przykład odłączenie człowieka, który jest w śpiączce albo pod operacją, gdzie, gdzie jeszcze no to też się dzieje i też ktoś tam podejmuje decyzje, więc to, to mówimy tylko o zwierzętach. Słuchaj, mamy link zapisany. W jednym kraju w Europie dozwolili kapsuły do eutanazji, że zdrowy człowiek sobie może sam nacisnąć guzik i jest coś takiego. I to się pojawiło. I to jest już, że są kabiny do eutanazji, gdzie jest jakiś proces sprawdzania, czy to jest na pewno twoja decyzja, czy nie masz jakiejś choroby psychiatrycznej. I ja, ale słuchajcie, ja z tym rezonuję, bo tak naprawdę to kurde, dlaczego ktoś ma mi zabraniać tego? To chyba tylko rząd, który chce, żebym dla niego pracował i tak jakby podatki płacił. To tylko chyba coś takiego. Bo jak ktoś chce umrzeć, to dlaczego mu zabraniać?
Tylko faktycznie warto się upewnić, czy to nie jest spowodowane tym, nie wiem, że ta osoba-
[01:28:21] - Chorobą psychiczną.
[01:28:23] - Że ta osoba nie ma pełnej wizji tego tak jakby tak na życie. Czyli często jest tak, że ktoś wychował się w jakiejś bardzo-
[01:28:31] - Ja gdybym patrzyła wglądowo sobie na tą sytuację, o której mówisz w tej chwili, to zadałabym sobie podstawowe pytanie, w jakim ruchu energii jest ta osoba? Ponieważ ruch do śmierci jest w energii żeńskiej, czyli nie ma balansu tego, co ja mówiłam. W życiu potrzebny jest balans między energią żeńską i męską. Kiedy nie ma tego balansu, jesteś w pewnym ruchu energii, tak? Jeżeli idziesz, jesteś w ruchu do śmierci, to jesteś przytłoczony energią żeńską, ponieważ śmierć jest w energii żeńskiej. Brakuje męskiego.
[01:29:05] - No dobra.
[01:29:06] - Pierwszym mężczyzną, który jest-
[01:29:08] - To twoje.
[01:29:08] - Energii męskiej, jak się odwracasz, to jest tata.
[01:29:13] - No ja nie do końca z tym rezonuję, bo ja na przykład z rodzicami tak nie rezonuję. I co ty na to? Ja nie mam takich więzi i ewidentnie pasuję do tego, co w Instytucie mieliśmy na spotkaniu profesjonalnej sekcji, że coraz więcej przychodzi dzieci bardzo świadomych, które nie mają takich więzi z rodzicami.
[01:29:32] - Wiesz co, powiem ci, że ja odpowiedziałabym ci w ten sposób, że wolno ci tak mieć. To jest twoja decyzja.
[01:29:38] - Nie, nie, ale tu chodzi mi o to, że to jest, ja sobie tego nie wybrałem, tylko ja mam po prostu zupełnie inne spójrzenia.
[01:29:45] - Więc to nie chodzi o to, jaki masz stosunek z rodzicami na poziomie, na poziomie umysłu, ale jaki masz, jakie masz połączenie z rodzicami na poziomie duszy. Ja zawsze patrzę na ruch energii. Gdybym postawiła w polu ciebie, twoją mamę i twojego tatę, to ja patrzę tutaj, jaki jest ruch, a nie na to, co ty mówisz. Dlatego, że ty-
[01:30:06] - Ale ty przyjmujesz pewien koncept.
[01:30:08] - To nie jest koncept.
[01:30:09] - Koncept jest taki, że musi być ta więź i ona musi być super głęboka i-
[01:30:13] - Ona zawsze jest. Ona zawsze jest.
[01:30:16] - Zgadzam się.
[01:30:16] - A im bardziej się jej wypieramy, tym bardziej ta więź nas łączy. No tak to wygląda energetycznie.
[01:30:24] - Ale ja nie mówię o wypieraniu. Zazwyczaj jak się wypieramy, to zazwyczaj są przez jakieś emocje i faktycznie przez rzeczy do uleczenia. Ale ja nie o tym. Ja mówię o tym, że w Instytucie mamy, w tej profesjonalnej sekcji mieliśmy właśnie spotkanie i tam była osoba, która się zajmowała tymi tematami. Było zupełnie czymś innym. O tym, że to nie za, tak jakby. Chodzi mi o to, że trochę chciałem dolać perspektywy do tego, co ty mówisz, bo tak w tym, co ty mówisz, trochę za mocne jest dla mnie te więzi, tak jakby pokreślane z góry. No są badania, tam ktoś tam prezentował badania właśnie w tej przestrzeni, o której mówię, w tej profesjonalnej dywizji, gdzie było na temat tego, że przy, ja nie pamiętam, nie chcę dokładnie źle wyrazu użyć, ale przy wyższych wibracjach czy też, czy też tak jakby pewnych rodzajach duszNo inna świadomość jest tych relacji i te więzi są, ale one zupełnie nie są. Nie pasuje to do tego, o czym mówisz, w sensie, że one są aż takie silne. I zgadzam się, że na poziomie takim przyziemnym i w ogóle rodzice mają rolę i ta więź jest niezastąpiona.
Ale mam wrażenie, że to jest też trochę takie przekonanie, że ci rodzice z tego, co ja wiem, to rodziców sobie wybieramy tak, żeby doświadczenia pewne mieć. Ja wiem, ja wiem, że na przykład moją mamę sobie tak wybrałem, żeby mieć doświadczenia. Mój tata z kolei z mojej grupy dusz.
[01:32:07] - Tak, zgadzam się. Absolutnie się zgadzam. Natomiast-
[01:32:12] - Ale czy to ma coś wspólnego na poziomie duchowym z więziami, że tam wielka? No to ja nie wypieram, ale chodzi mi o to. Wiesz.
[01:32:23] - Wiesz co, myślę sobie, że troszkę cię to poruszyło, więc coś może jest na rzeczy, ale zostawiam to. Wiesz, ja tutaj się nie chcę absolutnie zagłębiać. Muszę tutaj wchodzić w tą empatię. Po prostu zostawiam to przy sobie. Myślę, że jest okej.
[01:32:40] - To są kolejne perspektywy. Działamy z różnych pozycji, po to jest właśnie są między innymi te spotkania- Bardziej chodzi o perspektywę i chodzi mi o. Ja bardziej tak jakby tutaj reaguję na, na coś takiego. Wiesz, ja bardzo dużo doświadczyłem takich sytuacji, gdzie byłem niezrozumiany, bo byłem inny i tak jakby. Nadal pewne rzeczy odkodowuję i szukam i znajduję. I to się wszystko później składa w całość. I chodzi mi o to, że pewne takie zbyt, zbyt takie zamknięte schematy mogą właśnie powodować, że dlatego się dzielę tak jakby, bo moim zdaniem ja tak jakby trochę inaczej mam według mojej wiedzy. Może już w to nie wchodźmy, ale wydaje mi się, że te schematy w tym, co ty powiedziałaś, są trochę za ciasne i tak jakby za bardzo taki fundament, na którym to bazuje. Tyle. I dlatego czasami reaguję, żeby zostawiać trochę otwarte, bo ja się zgodzę, że jak powiesz, że zazwyczaj albo prawie zawsze, no to w ogóle z tym nie będę dyskutował.
Natomiast jak jest zawsze i jak jest coś postawione jako takie, że tak zawsze jest, no to czasami będę reagował, jeśli na przykład mam doświadczenia takie, że no, nie zawsze.
[01:34:06] - Tak, oczywiście szanuję to, co mówisz w tej chwili. Natomiast więzi wydaje mi się, że są takimi połączeniami, które po prostu są. I tutaj dywagowanie, czy łączą nas więzi, czy nie, jest jakby zbyt szeroką perspektywą, żeby temu zaprzeczać. One po prostu są. To tak, jak byśmy powiedzieli-
[01:34:32] - Zgadzam się.
[01:34:34] - Tak. I o to mi chodzi, że są te więzi, bo gdyby tak nie było, to nie przychodziliśmy byśmy na ten świat poprzez naszych rodziców. Tak, oni też przyszli poprzez swoich i tak dalej, i tak dalej, aż doszedłbyś do źródła. Więc to połączenie jest.
[01:34:50] - Bo to jest element po prostu tego, jak to wszystko jest zrobione, że te więzi są po to, żeby rodzic się zajmował. Zgadzam się, że więzi są. Natomiast tak jakby miałem wątpliwości co do tego, że te więzi nie zawsze tak samo wyglądają. Zazwyczaj podobnie. A chodzi mi o to, że nie zawsze.
[01:35:10] - Natomiast jeśli można słowo, to chciałbym tutaj dodać, że kurczę, spotykamy się tutaj i wyrażamy sobie, opowiadamy o kawałku tego świata, jak go widzimy, jak go postrzegamy i tak dalej. I mam wrażenie, że jak zaczynamy dyskutować, że to mi się to widzę, a tego nie widzę, to w tym momencie troszeczkę tak blokuje nam to tą możliwość, bo tu przychodzą perspektywy, moja perspektywa, tu koleżanki perspektywa, twoja perspektywa Dominik i tak dalej, różne perspektywy i dzięki temu możemy się poznać, możemy się przyjrzeć, jak zaczynamy mocno dyskutować o tym, czy ta perspektywa kładzie się na moją perspektywę, twoja, no w tym momencie tracimy, mam wrażenie troszeczkę z tej możliwości poznawania różnych rzeczy. Także tak myślę, że mówiliśmy o tym, że jest otwartość na to, że można sobie powiedzieć z każdego klucza. A jak się zaczyna mocna dyskusja o tym nie, to jest takie albo takie, to trochę tracimy. Mam wrażenie. Takie mam odczucie.
[01:36:05] - W moim odczuciu nie było dyskusji. To jest takie, to jest takie, tylko raczej było. Raczej postrzegam to jako szukanie jakiegoś takiego wspólnego punktu, gdzie się spotkamy. I jeszcze jedno dodam tak, jesteśmy w przestrzeni instytutowej i tak na pewne rzeczy w pewien sposób gdzieś tam będziemy reagować. No, ja reaguję głównie na te zamknięte sformułowania, tak? Gdzie właśnie te sformułowania mogą mieć implikacje później, jeśli ktoś by przyjął coś takiego i wmontował w siebie, no to głównie na to reaguję. Dlatego, bo tak jakby to jest część systemu wartości właśnie w Instytucie, że żeby nie pojawiały się tu za bardzo takie, takie rzeczy, które ktoś później może, może się komuś wmontować jako przekonanie. No to tylko o to chodzi.
[01:37:05] - Tak, tak. Tu się też zgadzam z Tobą. Absolutnie.
[01:37:07] - Tak, to jedną rzeczą, której się uczymy w ogóle będąc tutaj, żyjąc, jest między innymi też to właśnie, żeby te perspektywy poznawać i wyrażać się, wyrażać swoją perspektywę w sposób nieautorytarny.
[01:37:33] - Na zasadzie takiej, bo tak jest, tak? Tylko że tak jest na przykład dla mnie. Co nie znaczy, że tak jest dla wszystkich. Nie jestem na tak wysoko na liście płac, żeby powiedzieć, że to funkcjonuje dokładnie w taki sposób. No bo, bo po prostu ja to stworzyłem, tak?
[01:37:59] - Mhm.
[01:38:01] - Więc mogę powiedzieć, że z mojej perspektywy, z mojego doświadczenia spotkałem się z czymś takim. Natomiast raczej to też jest. I tutaj mamy taki wyraz empatii właśnie do drugiej osoby w tym momencie. Jeżeli nie narzucam swojego zdania, bo tak jest, bo taka jest prawda, tylko dzielę się swoją perspektywą i jeszcze zaznaczam, że to jest moja perspektywa, to też jest właśnie taki empatyczny szacunek do drugiej osoby, do szanowania tej perspektywy. Bardziej o to chodzi.
[01:38:39] - Tak.
[01:38:43] - Poza tym tak jakby samo tak jakby rzucenie, jakbyśmy tak wszyscy rzucili tylko to, co my uważamy, to by nie było rozmowy. Nie, ja też tak postrzegam, że warto. Warto. Tak jakby cały ten rozwój to jest też, też poprzez wymianę, poprzez próbę wymieszania tego połączenia, to mam poczucie, że aczkolwiek tak w jakiś sposób gdzieś tam pilnujemy tutaj właśnie tych sformułowań. Natomiast poza tym jak najbardziej wiele razy było tak, że niekoniecznie z czymś tam się zgadzałem, ale było powiedziane okej, tylko ważne, żeby ta forma była tak i.
[01:39:25] - To pilnowanie sformułowań może nie jest takim najszczęśliwszym określeniem, natomiast właśnie dbamy o to, żeby ta przestrzeń dla wszystkich była, żeby nie było właśnie takiej dyskusji, że moja prawda jest mojsza. Jak to-
[01:39:44] - To tak ja już-
[01:39:46] - Było w pewnym filmie.
[01:39:47] - To tak jako wisienkę to powiem na przykład, że z tymi inkarnacjami to tak przyglądam się à propos OOBE i relacji różnych osób i sam mam jakieś swoje doświadczenia i tak z tymi inkarnacjami i tą karmą to tak też można by dyskutować, czy to tak jest, czy to tak nie jest, czy to przypadkiem ta karma to nie jest narzędzie, które na którymś etapie potrzebujemy, żeby wejść w te rzeczy, a później tak naprawdę się okazuje, że ta karma to nic innego jak nasza wola przed przyjściem tutaj, żeby coś wyrównać w sobie i że tak naprawdę nie ma żadnych jakichś takich bardzo silnych zależności, które nam są narzucane tylko no.
[01:40:31] - A może żeby coś dożyć?
[01:40:33] - Znaczy, bo ostatnio właśnie tak jakby parę relacji tam śledzę. No to było hasło "karmy nie ma". Ale to nie znaczy, to nie znaczy, że karma nie jest jakimś właśnie. Bo to znowu właśnie sztuka, mam poczucie, to jest połączenie. Religia też jest narzędziem, które jest na jakimś etapie zazwyczaj potrzebne. Więc to ja-
[01:41:00] - No potrzebne, tak.
[01:41:03] - Że żeby na przykład ktoś, kto być może bez religii miałby tak silny lęk przed śmiercią, że nie byłby w stanie funkcjonować albo cały czas by się na tym skupiał. Być może dla takiej osoby jest na przykład ważne, żeby wejść w jakiś tam system właśnie przekonań, po to, żeby się skupić na innych elementach życia, a niekoniecznie na tym, ponieważ religia tam czy ten system przekonań odpowie na te pytania, powie nie, nie, nie. Generalnie będziesz dobrze żyć, to wszystko będzie dobrze, okej. I to może być narzędzie też.
[01:41:37] - Tak, zgadzam się.
[01:41:38] - Więc to nie znaczy, że to jest złe i to nie znaczy, że. Natomiast warto mieć po prostu taką świadomość, że niektóre rzeczy są takie bardziej rezonuje z tym albo nie. A jest trochę takich rzeczy bardziej przypominających trochę prawa fizyki. Tak? Czyli no pewnych rzeczy ciężko będzie zrobić. Bardzo ciężko. Aczkolwiek ostatnio słyszałem, że na tej planecie ileś lat temu to nawet była możliwość zmieniania kształtów, więc tak. Aha, okej. Więc okej. Ja też tak chcę, ale to no nie da się.
[01:42:29] - I nastała cisza.
[01:42:37] - Taka przestrzeń może na to, żeby kolejne pytania.
[01:42:40] - Tak wiesz, co przyszło do mnie? Że przestrzeń złapała oddech.
[01:42:44] - Właśnie. To też jest tak jakby ma znaczenie, żeby się wyciszyć chwilę.
[01:42:49] - Gabriela pisze: "Jak mam kontakt z kimś i czuję do tej osoby emocje, to się zastanawiam, czy to jest moja emocja, czy tej osoby".
[01:43:00] - To jest ciekawe.
[01:43:01] - Czy emocja tej osoby do mnie odczuwana przeze mnie jako moja.
[01:43:05] - A to by była fajna metoda manipulacji empatami.
[01:43:10] - Tak, nie wszystkie osoby tak odczuwam. Chyba tylko te, u których pojawiają się emocje do mnie.
[01:43:20] - No i ja powiem, co mi się wydaje, co ze mną rezonuje. Mi rezonuje, że to praca. Ja nie jestem empatą, okej, ale mam jakieś odczucia na ten temat. A moim analitycznym umysłem to bym powiedział, że moim zdaniem praca ze sobąNa zasadzie rozpoz-- bo, bo praca ze sobą to jest takie codzienne, małymi kroczkami. Tu trochę pomedytuję, tutaj się wyczyszczę, tutaj coś poczuję. Zrobię medytację, żeby sprawdzić, czy to było moje. O! To nie było moje. O, to było moje. To jest właśnie to są te małe kroczki, gdzie się uczymy.
Później, finalnie po, nie wiem, po, po iluś miesiącach, latach takiej pracy nagle mamy już zdolność całkiem szybkiego rozpoznawania. Tak jak Bashar powiedział, że różne częstotliwości różny smak mają. On by tak powiedział. Oni się uczą. Na przykład oni się uczą. Mają tak-- oni wiedzą o tym, że dana częstotliwość ma inny smak, a inna ma inny, a my tego nie rozpoznajemy i na przykład my możemy odbierać czasami informacje, które w ogóle są nie z naszego, nie z naszej linii czasowej. No to tak samo tutaj empata poprzez naukę uczy się odczuwania, co jest moje, co jest czyjeś i no gdzie finalnie później nie ma takiej wątpliwości.
[01:44:52] - To są takie niuanse. Ten smak to bym porównał do, do brzmienia dźwięków. To jest coś, co my możemy w zakresie częstotliwości bardziej zrozumieć. Powiedzmy ten sam dźwięk na różnych instrumentach brzmi inaczej, bo jest wydawany przez różne, różne instrumenty. Ma inne zabarwienie. Właśnie ma ten inny smak. Mimo że powiedzmy cała orkiestra gra ten sam dźwięk, to przecież słyszymy, jak brzmi ten sam dźwięk na skrzypcach, na fortepianie, na, na trąbce czy na jakimś innym instrumencie. I chodzi właśnie o te niuanse, o rozpoznawanie tych brzmień. Nawet jeżeli mamy tę samą, ten sam ton, tę samą częstotliwość, no to mogą mieć różne smaki. I ta umiejętność, to wyczulenie tego naszego ucha w tym przypadku pozwala nam powiedzieć, stwierdzić, czy mamy do czynienia z fortepianem, czy na przykład z gitarą albo ze skrzypcami.
[01:46:03] - A ja bym jeszcze podał prostszy przykład. Jak się uczymy jeździć na rowerze, to się przechylamy w jedną, to się uczymy, żeby kierownicę w którą stronę tak i później. I to jest to. Na początku ileś razy tam jeździmy i musimy myśleć, myśleć, myśleć, a później już to wszystko samo nam przychodzi. To tak samo mam poczucie jest z tym rozpoznawaniem. Dlatego tak ważna jest ta praca właśnie no ze sobą i ten kurs dla empatów tego Davida to mi się wydaje, że to jest dobry kierunek. Jeśli ktoś ma środki i rezonuje z tym, to wydaje mi się, że to jest ciekawy kierunek. Tak jak go obserwowałem, no to no to całkiem tak jakby dobry system chyba wartości ma. Tak mi to rezonuje, bo to głównie to ma dla mnie największe znaczenie, jak kogoś poznaję. Czy ta osoba nie narzuca.
Tylko się dzieli taką takim czystym esencją, tak jak w instytucie. Tak. Macie narzędzia, tak jakby dzielimy się, ale nie musicie nic. Nie. Wierzycie w Boga? Okej. To nic nie zmienia. To jest też ciekawe zagadnienie à propos wampirów energetycznych, że wampiryzm energetyczny to jest nic innego jak koń trojański. Ktoś nam wrzuca jakąś emocję i my sami ją przyjmujemy i tak naprawdę sami zaczynamy oddawać energię. I to, to tak to działa.
I znowu praca ze sobą pozwala nam się przed tym obronić świadomie. No tak jakby nie zostaniemy w ten sposób zaatakowani, jak będziemy się samoświadomi. Ela? Widziałem, widziałem.
[01:48:07] - Okej. No bo wezwałeś mnie już na samym początku od-
[01:48:11] - A to dopiero. A to, to się odgrzewałaś? No dobra
[01:48:15] - Ja mam taką. Czemu cały czas ciebie widzę na ekranie?
[01:48:18] - No bo ja jestem najważniejszy.
[01:48:22] - No ja nie mam jakichś-
[01:48:23] - Żartuję
[01:48:24] - Nie mam jakichś takich istotnych chyba informacji nowych, które chciałabym powiedzieć, ale jako osoba, która no ma trochę empatii, zarezonowało trochę rzeczy, które powiedzieliście tutaj dzisiaj u mnie i tak z mojej, z mojej perspektywy tak chciałam je może wypunktować sobie, że ja mam takie wrażenie, że moje życie do pewnego czasu to było jak, jak checklista, którą odhaczam. I na przykład to, co kiedyś, to, co powiedziałeś Dominik w pewnym momencie, że dlaczego pewne osoby pojawiają się, żeby była równowaga, to ja mam takie wrażenie, że pracowałam, bo ja trafiłam na psychopatów w moim, moim zawodowym ostatnio przez ostatnie dwadzieścia lat. Cały, cały czas, nieważne, jaka to było miejsce pracy. Zawsze moim szefem bądź osobą, która była najbliżej ze mną, był psychopata bądź psychopatka. Ja bardzo długo nie mogłam zrozumieć, co to jest. No i w końcu później odkryłam, że, że, że to jest właśnie to. Ale tutaj łączę to z tym, co powiedział Marek, że jakieś trzy lata temu, kiedy weszłam na moją ścieżkę rozwoju duchowego, okazało się, że też równolegle w międzyczasie zrobiono mi takie badaniaKliniczne i tak dalej, i tak dalej. I tam jedno zdanie z tego badania, które zapamiętałam, to to, że ja nie umiem, znaczy nie mam umiejętności czy nie umiem, czy nie mam predyspozycji, żeby zauważyć moment, kiedy coś zaczyna być dla mnie szkodliwe. Czyli to się łączy z tym, że nie umiałam postawić granic, tak? No i to już było wtedy, kiedy ja doszłam wcześniej do tego wniosku jakieś pół roku temu, że właśnie tego nie umiem.
Później się pojawiły te badania, które mi to potwierdziły. Czyli całe moje takie rozwojowe życie, nie duchowe, tylko rozwojowe, osobiste zostało potwierdzone też naukowo, tak? Bo ja połączyłam coś takiego, o czym Marek mówił, że bardzo to doświadczenie z dzieciństwa przełożyło się na to, że ja reagowałam z poziomu traumy na wiele rzeczy. Nie wiedziałam wtedy, że to jest dokładnie to. To mi się, że tak powiem, dopiero od roku jestem jakby w procesie, no w procesie rozwoju. Ale to było związane z traumą, czyli ta nadwrażliwość była połączona z moim talentem czy cechą empatii. I to było takie combo, tak? Że, że po prostu empatia plus nadwrażliwość, plus ten stan emocjonalny plus stan przetrwania. I ja w tym wszystkim miałam po prostu tak ogromny miks, że teraz po prostu jak to za Twardowski mogę mówić, że rozwiązuję sznurowadła powoli i staram się teraz coraz mniej, bardziej ostrożnie. Ostrożna jestem, żeby definiować pewne rzeczy, bo tak jak kiedyś definiowałam je, one jednak przy innych zmiennych okazywały się, że z czegoś innego wynikały.
Ja bardzo długo to, co z kolei powiedziała Beata bardzo długo jakby odrzucałam, wypierałam, nie dopuszczałam do siebie tego, tego, z czym się bierze trauma rodowa w moim wypadku i to też w jakiś sposób gdzieś tam się przełożyło. Połączyło się z tym, z tymi, z tą empatycznością, nadwrażliwością. Ale z kolei bardzo rezonuje ze mną to, co mówi Dominik o tym, że czytając książki Newtona ja odkrywam tam wiele takich rzeczy, które widziałam u siebie. To znaczy ta inność to jest okej, ale tam też Newton podkreślał, że są osoby, które przychodzą na ten świat, które nie będą mieć więzi takich tradycyjnych w zrozumieniu naszym, takiej definicji tradycyjnej z rodzicami. Ja całe życie tak miałam od dziecka, że miałam wrażenie, że ja jestem po prostu w jakimś takim sztucznym środowisku, w którym muszę być, żeby przeżyć pewne rzeczy. Już jako dziecko miałam taką świadomość, tak? Tak jak miałam świadomość, że religia to jest teatr. Dopiero w ósmej klasie szkoły podstawowej zrozumiałam, że to nie jest teatr, ale to sztuczne środowisko dla mnie było od zawsze tak to postrzegałam. I wiecie, ten miks to combo tych wszystkich doświadczeń. Dopiero teraz zaczynam chwytać.
Ja mam podobnie. Widzę rodziców jak Dominik, ale też rozumiem, co chce powiedzieć Beata. Bo te traumy gdzieś, które na przykład rodowo się u mnie ciągną, mam potwierdzone przez, przez, przez rozmowę ostatnio z moją mamą, która przy okazji choroby Alzheimera nagle przypomina sobie pewne rzeczy, których wcześniej na przykład nie pamiętała. Jakby nowe rzeczy zaczynamy odkrywać. Więc. Więc tak, mam odczucie to co Dominik chciałeś powiedzieć? Absolutnie. Myślę, że ja to jako osoba współodczuwająca, ale nie tylko mam dokładnie to samo. Natomiast faktycznie doświadczamy przez te więzi, tak? Tylko że na przykład ja nie do końca umiem używać tych wszystkich słów, które wy używacie, bo każdy z was ma jakieś inne doświadczenia i ten język jest po prostu bardzo ubogi.
Ja sama, jak dochodzę do pewnych, do pewnych doświadczeń, konstruuję sobie pewne wyobrażenia, definiuję je tak, jak ja je odczytuję. No więc czasami też proszę o korektę. My się tu mocno spieramy niekiedy z Dominikiem, jak definiują pewne słowa, ale to dla mnie też jest jakaś taka, taka nowość. Natomiast no niesamowite było to, że w każdej, z każdej wypowiedzi coś u mnie po prostu jakby się tak dookreśliło. I podoba mi się ten temat. Ja, włączając się na to spotkanie, byłam w fatalnym po prostu takim amoku. Właśnie dlatego, że ja mam przepływ taki nieartystyczny, ale w ogóle jak mam taki przepływ trochę jak artyści, to ja po prostu zapominam o potrzebach fizjologicznych, tak? Czyli nie jem, nie piję, nie śpię i tak dalej, i tak dalej. I to też jest taki element, że ja nie umiem tego do końca tak, uczę się to regulować. Natomiast chciałam powiedzieć o jednej rzeczy, co powiedzieliście obaj z Pawłem odnośnie zarządzania, bo ja jestem osobą, która przez paręnaście lat zarządzała i uważam, że całkiem nieźle w oparciu o zdolności, umiejętności miękkie.
I nie przypominam sobie takiej sytuacji, żebym jako empatka miała doświadczenie z tym, o czym wy mówiliście. Więc ta osoba albo nie ma zdolności zarządczych, albo predyspozycji, albo ktoś ją źle nominował na to stanowisko, bo to naprawdę jako empatka ja nie mam czegoś takiego, że ja widzę każdą osobę i ja po prostu od razu odczuwam jej wszystkie emocje. Absolutnie. No po prostu nie ma czegoś takiego. Poza tym w pracy jak wymagam, to wymagam. No jest konkretno. Jak nie robisz, to nie robisz i daję ci poprawę. Nie daję ci, nie daję ci po prostu-
[01:55:21] - Ty jesteś taka.
[01:55:23] - No właśnie o tym-
[01:55:24] - A przykład jest z instytutu, więc wiesz.
[01:55:26] - A okej, okej. Tylko że wiesz, ja mówię o tym, że nie każdy empata powinien być zarządzającym.
[01:55:32] - Zgadza się, zgadza.
[01:55:32] - Ale świetnymi zarządzającymi są też empaci. Tylko że no jakby ja też zaczynałam zarządzać, kiedy pracowałam z psychopatami. I muszę się przyznać bez bicia, że pierwsze moje szaleństwa zarządcze były oparte na tym, jak kopiowałam psychopatów.Więc dopiero później-
[01:55:53] - Ale popatrz, właśnie zrobiłaś to, co mówiłem, że się uczyłaś właśnie od tych, którzy są najbardziej tak jakby, że tak powiem, hardcore'owi w tym zarządzaniu. I to, to jest super przykład, bo ja tylko dodam krótko w tym, co ten. My się skupiliśmy na pewnych specyficznych sytuacjach, nie definiując, że empaci są tacy, cy siacy i w ogóle, tylko na pewnych sytuacjach, żeby ktoś, kto z tym rezonuje, być może zobaczył jakiś ten wzorzec, który pomoże mu wyjść z tej sytuacji. To raczej taki był cel.
[01:56:27] - No tak, tak.
[01:56:27] - Natomiast broń Boże nie definiujemy nie tak jakby, tak jak mówisz, empata może mieć w ogóle nie wyglądać na empatę, nie?
[01:56:35] - Tak. No ja na przykład raczej nie zawsze wyglądam na empatkę. No ale nieistotne. Jeszcze jedna rzecz, którą się chciałam podzielić, to, to to, że ja mam doświadczenie i to wydaje mi się, że tak jak mówię o tej checkliście, że ja całe życie mam wrażenie, że odhaczam po prostu checklistę, to też na mojej checkliście był związek z narcyzem, związek z alkoholikiem. Jakby mam po prostu doświadczenia, które kończyły się pewne doświadczenie i ja po prostu nawet przy jakiejś tam jednej mojej relacji powiedziałam, że ja nie wiem w zasadzie, po co my ze sobą jesteśmy, ale chyba już chyba to miało być na tej checkliście. Nawet użyłam takiego sformułowania. Jak ja to powiedziałam na głos, to sobie uświadomiłam, co ja po prostu powiedziałam. Więc, więc no jesteśmy faktycznie różni inni. Każdy z nas przychodzi tutaj po to, żeby, żeby nauczyć się pewnych doświadczeń czy dożyć tak jak bardzo mi się to sformułowanie Beaty podobało, że, że dożyć to muszę sobie przeanalizować jakoś wrzucić na mój dysk do analizy, bo ja wbrew pozorom sporo analizuję. I, i też mam takie nieodparte wrażenie, że bardzo dużo osób właśnie myli empatów czy empatię z zupełnie innymi stanami.
I to jest też właśnie, no częste, tak? Że-
[01:58:00] - Było to dziś o tym rozmawiamy.
[01:58:02] - My mamy właśnie, my mamy problemy właśnie z definiowaniem. Dlatego warto, warto zadawać to pytanie, co rozumie ktoś pod tą, pod tym pojęciem. A jeszcze uciekła mi myśl, że właśnie łącząc się na to spotkanie, byłam właśnie w tym przepływie takim, takim, że myślę sobie nie, chyba nic nie będę rozumiała, ale temat mnie tak chwycił, że, że, że nawet jakoś to bardzo fajnie. I jeszcze akurat padły takie, takie rozmowy, które gdzieś tam z mojej strony mogę potwierdzić czy też potwierdzić, że jeszcze-- a mówiłaś coś o agresji. Jest jeszcze coś takiego jak autoagresja. Empaci też mogą sobie zrobić autoagresję świetną. Stąd choroby autoimmunologiczne i różne inne takie.
[01:58:49] - Syndrom ofiary też i tak dalej.
[01:58:51] - Tak, tak, ale na przykład ja zanim odkryłam, dlaczego pracuję z psychopatami, to też tutaj Beata i Marek o tym też powiedzieli, że, że właśnie też wypracowałam, przetestowałam na sobie syndrom ofiary, tak? Jak to być. I po prostu miałam wrażenie w pewnym momencie, że jak już go odkryłam, że to jest to, to nagle się skończyło, tak? Ale wcześniej to po prostu świetnie funkcjonowałam w tym. Teraz, teraz, teraz to po prostu. Ja mam wrażenie, że musiałam po prostu to przeżyć. Ale podoba mi się to, że może psychopaci dla równowagi pracowali ze mną. No, no ja się śmiałam, że ja ocieplam, że moi szefowie ocieplali sobie mną wizerunek, tak? I tak dalej, i tak dalej. I rzeczywiście pozwalałam w pracy na to, żeby mnie wykorzystywano w sensie takim no właśnie, jak to potrafią psychopaci wykorzystywać.
I to jest-
[01:59:41] - Na tamtą chwilę pewnie ci to nawet sprawiało przyjemność, że jesteś potrzebna i tak dalej, ale to tak działa.
[01:59:46] - Tego nie miałam, tego czegoś takiego nie miałam. I tutaj w moim wypadku to akurat nie, nie do końca tak jest. Jakby bardziej, bardziej-
[01:59:57] - Potrzebna się czułaś?
[02:00:00] - Myślę, że to wynikało z udowodnienia tak, że, że ja no, no, ale to już taki bardzo osobisty temat. Nie chyba nie chciałabym w to wchodzić. Natomiast, natomiast jak wiecie, jak uświadomiłam sobie te co, co tu się zadziało, to nagle się okazało, że jak podjęłam decyzję, że odchodzę z tej pracy, ale no potem miesiąc później czy dwa miesiące później rzeczywiście odeszłam i to było na różnych tam jakichś warunkach, więc to jest niesamowite, jak to się rozwiązuje. Natomiast no nie wiem, chyba już tutaj wszystko, co miałam dopowiedzieć, to dopowiedziałam. Nie wiem. Jeżeli ktoś coś.
[02:00:39] - Może tak. Super, że się podzieliłaś. Dzięki, bo fajne rzeczy powiedziałaś i nawet, nawet nie wiem. Dla mnie to ciekawe jest co powiedziałaś i to, to jest tak, że często dzielimy się, ale fajnie jest słyszeć, że do kogoś to trafia, więc dzięki. W sensie, że coś rezonuje. Dwa. Ty widzisz tylko mnie? Nie widzisz na przykład, że Beata jest i zaraz może coś powie.
[02:01:08] - Wszyscy są tacy malutcy. Jesteś ty.
[02:01:10] - Czyli ten widok masz tego mówiącego zrobiony to możesz po prawej na górze i na galerię kliknąć wtedy-
[02:01:16] - Tak, ale ona się nie zmienia. Aha, bo nikt inny nie mówi oprócz nas tak? To dlatego.
[02:01:20] - Nie, nie na galerii widać wszystkich, którzy mają włączoną-
[02:01:23] - Tak, ale u góry ich widzę. Tak.
[02:01:25] - Nie, nie. Ty masz w prawym górnym rogu czarnego pola masz wyświetl-
[02:01:30] - Tak, tak. Widok mówiącego tak, tak, teraz mam ciebie.
[02:01:32] - Tak, ale jak włączysz na galerię to będziesz miała wszystkich.
[02:01:35] - Tak, ale ja muszę mieć okulary, żeby ten-
[02:01:38] - Czyli masz włączony widok, który tobie pasuje. Okej, dobra, rozumiem.
[02:01:44] - No więc dzięki w ogóle, że się podzieliłaś to, to znaczy to jak mówiłaś, to mi też rezonowało z kolei, że ja moją mamę sobie tak wybrałem. Moja mama ma opanowaną miłość bezwarunkową, a z perspektywy ja już o tym mówiłem, a z perspektywy czasu w tej chwili to ja mam i ja to z moją mamą o tym rozmawiałem i jej powiedziałem. Mówię słuchaj, ale ja cię próbowałem zniszczyć. Przez całą młodość próbowałem cię zniszczyć, zrobić coś takiego, żeby cię tak jakby zapanować nad tobą i w ogóle. A ty ciągle wstawałaś i w ogóle się nie przejmowałaś. I mówię, bo masz tą miłość bezwarunkową opanowaną. Moja mama tak. Mówię. No i doświadczałem. To była.
No, no, no, ja już nie będę przytaczał przykładów, ale naprawdę bardzo wyszukane miałem metody, żeby próbowałem jej autorytet jakoś podważyć coś to tamto. Różne historie takie były. No była jaka była, ale miłość bezwarunkową ma opanowaną i po prostu. No i już. I to się nie zmieniło. I faktycznie tego doświadczyłem. A po to tu przyszedłem. Tak. I to tak samo mi rezonuje z tymi tak jakby doświadczeniami twoimi z pracy. Nie.
No że przeciwieństwo. No bo ja z kolei jestem analityczny umysł, ale gdybym nie miał takich doświadczeń z dzieciństwa, z młodości, pewnie zupełnie inaczej by wszystko wyglądało.
[02:03:07] - No jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała to, co mówił Marek, że o tych, o tych traumach i tej nadwrażliwości, że to rzeczywiście, no to się wytwarza, żeby po prostu się, żeby dziecko mogło przeżyć. Tak więc. Więc tylko właśnie tutaj wchodzimy już w te zagadnienia psychologiczne, których no, ja się nie chcę wypowiadać, bo nie jestem specjalistką. Ale mówię o swoim doświadczeniu, że ja miałam takie combo tych różnych, różnych doświadczeń i, i nie do końca muszę powiedzieć, że gdzieś mi to wychodziło u specjalistów, że tak naprawdę to sama do pewnych rzeczy doszłam i słuchając innych osób czy sprawdzając na sobie, bo ja generalnie wszystko sprawdzam zawsze na sobie i i nie wierzę jakoś ślepo interesuję się. Natomiast no to jest mocno skomplikowane ten temat z tą empatią, bo ona tak zahacza o wiele, o wiele przestrzeni, tak?
[02:04:05] - Nie jest naszą ambicją tutaj prowadzenie jakichś dyskusji psychologicznych. My tutaj wybieramy jakieś takie tematy i tą empatię też. Tutaj troszeczkę chcieliśmy odczarować i zidentyfikować ją w ogóle. Czym, czym ona jest.
[02:04:22] - I wesprzeć empatów też, tak jak
[02:04:25] - Wesprzeć, pokazać może jak, jak ją zidentyfikować i co sobie. Jak nią może zarządzić. Może jakieś inspiracje z tego spotkania będą właśnie. No liczę na to, że ta właśnie ta złota zasada zachowania równowagi to we wszystkim, nie tylko w tym stawianiu granic. Gdzie kończy się ta empatia jest rzeczą, o której warto zawsze mówić. Także myślę, że jak najbardziej narzędziem, które z jednej strony pozwoli osobom, które uważają, że no są za mało empatyczne, a chciałyby więcej. No to tutaj podpowiedzieliśmy, co można zrobić. Medytację wdzięczności, medytację miłości. Zresztą nawet ta medytacja wdzięczności dzisiaj była na wstępie i tam padło na wstępie właśnie o tym, że pozwala rozwinąć empatię. Z drugiej strony, tak jak Dominik sugerował, w medytacji można zidentyfikować, czy już doszliśmy do granicy, czy to nam służy, czy nie służy sytuacja, w której tak empatycznie uczestniczymy.
Więc jak najbardziej te narzędzia, które Instytut Monroe'a oferuje i które są nam dostępne, mogą służyć w rozwijaniu zarówno empatii, jak i rozwijaniu umiejętności zarządzania tą empatią. No a oprócz tego, tak jak też wcześniej stwierdziłem, empatia sama w sobie nie istnieje w próżni, więc może być nawet ciężko z nią wyłuskać z tych różnych elementów, które jej towarzyszą właśnie jakieś takiej nadwrażliwości, jakichś uwarunkowań, które spowodowały, że ona się rozwinęła. Zresztą dość często, też niezależnie od tego empatia jest mylona z intuicją chociażby.
[02:06:55] - Tak przyszło mi do głowy, Pawle, że można by też było spojrzeć na na ten aspekt jako pewien stan w nas, pewien stan, który w nas istnieje i tutaj będą poprzez ten stan właśnie przemawiały emocje na dany czas, na dany moment i w danej relacji, w której się znajdujemy. Wtedy ta empatia się uaktywnia, ale to poprzez stan, w jakim my jesteśmy na ten dany moment.
[02:07:26] - Myślę, że. Nasz stan emocjonalny będzie miał na to wpływ. Nie wiem, co na to psychologowie powiedzą. Natomiast wiele aspektów na to będzie wpływało stan emocjonalny, energetyka.
[02:07:47] - Ja myślę właśnie o stanie takim. Wiesz co? Przepraszam, że ci przerwę Słodka do końca.
[02:07:51] - Taki stan na wielu poziomach, w jakim jesteśmy.
[02:07:54] - Mhm. Także myślę, że tak, że tutaj wiele aspektów na to wpływa. Jest to temat, na którym moglibyśmy pewnie dyskutować długo. I być może też by się on rozmył przez to mocno.
[02:08:17] - Ja jeszcze mam taką jedną uwagę, bo wróciło do mnie słowo współodczuwanie, które ja dość mocno lubię i pojawiło mi się też takie w tym momencie takie, taka przypomniała mi się taka historia, że ja nie jestem jakąś bardzo rozdającą się na lewo i na prawo empatką. Natomiast często jakby ten mój współ-, ta współodczu-, umiejętność współodczuwania mam wrażenie, że niekiedy pomaga niektórym osobom, no i bliskim tam znajomym, ponieważ ja mogę im podpowiedzieć pewne może nie jak mają się zachować, ale podpowiedzieć stany emocjonalne osób, które oni nie do końca rozumieją, tak? I to na przykład no już funkcjonuje tam u moich znajomych taka ksywka, że telefon, telefon z kuchni Ueli, bo zawsze to jakby na ten dzwoni na taki stacjonarny telefon do mnie. I to nie jest na tej zasadzie, że ja się rozdaję czy to mnie wyczerpuje. Natomiast niekiedy, niekiedy to po prostu innym pomaga i daje mi też satysfakcję.
[02:09:26] - Inspirację na przykład.
[02:09:28] - Tak, że-
[02:09:29] - Żeby spojrzeć na to i to robił ten empata trochę tak jakby.
[02:09:32] - Dla mnie to jest, dla mnie to jest neutralne wtedy ja jakoś nie, nie jest to dla mnie obciążające i tak dalej. Ja po prostu jakby próbuję, próbuję neutralnie. Aczkolwiek muszę przyznać, że część osób niekiedy jak ja reaguję z takiej swojej strony, to różnie to odbiera. No więc.
[02:09:49] - Od razu słyszę w swojej głowie challenge accepted. Zaraz zadzwonię po spotkaniu. To, o czym mówisz, to takie bardzo konstruktywne i praktyczne wykorzystanie właśnie empatii, że ty odczuwając czy czując, czy współodczuwając tę drugą osobę, masz inną perspektywę, więc możesz dać jakąś inspirację, jakąś wskazówkę, nawet takiej osoby z innej perspektywy, kiedy ta osoba jest na przykład jakoś zapętlona w swoich przekonaniach i nie widzi pewnych rozwiązań. Ty będąc. Odczuwając się w czy rozumiejąc tę osobę w danym momencie, ale mając inną perspektywę, możesz znaleźć jakieś rozwiązanie, które będzie wyjściem z sytuacji na przykład.
[02:10:44] - Wiesz, ja jeszcze myślę o czymś innym, że ja, mnie się zdarza też czasami jakby tłumaczyć w takim trójkącie jakby drugiej osobie tą osobę i to jest, to jest niekiedy zwłaszcza panom tłumaczę na przykład dziewczyn, ale zachowania kobiet, ale, ale i to ostatnio naprawdę było niesamowite. I wydaje mi się, że tutaj jest kwestia właśnie chyba empatii czy tego współodczuwania bardziej wchodzi w grę. I to jest takie no, dla mnie, dla mnie to było ciekawe, ciekawe spostrzeżenie, że właśnie w taki neutralny zupełnie sposób, mówiąc o, o nie, nie obgadując. Nie mówię o historiach danych osób, tylko o stanie, o stanie emocjonalnym. Czyli co ta osoba druga odczuwa? Więc taki trójkąt konwersacyjny się nie wiem, jak to nazwać, tworzy. Też mi się wydaje, że to, że to jest empatia wtedy.
[02:11:36] - Znaczy z jednej strony można by powiedzieć, że za kogoś, za kogoś robisz robotę, wyrażając tą osobę, natomiast z drugiej strony można powiedzieć-
[02:11:46] - Można tłumaczyć.
[02:11:46] - Ale być może ta osoba nie umie i się uczy w ten sposób siebie wyrażać, jak ty ją wyrażasz. Więc znowu myślę, że wszystko jest okej. Tak się dzielę, bo od razu tak jakby to może wskoczyć komuś w którąś z tych to, co powiedziałaś, że wszystko jest okej. Kwestia tak jakby po prostu, żeby te umiary znać i żeby-
[02:12:05] - Umiar i równowaga.
[02:12:07] - Jako docelowe narzędzie.
[02:12:09] - Tak, tak, tak.
[02:12:09] - Czyli jakby ja zaprzestałem pracy ze sobą, będę sobie chodził do profesjonalnego empaty. On mi zawsze powie, z czym pracować i tyle. No to nie.
[02:12:19] - Nie, nie, to jest absolutnie tutaj, tutaj ja widzę duże niebezpieczeństwa, żeby to polecać.
[02:12:25] - Fajne masz doświadczenia.
[02:12:26] - Tylko po prostu no ja jakby doświadczam na sobie, tak uczę się na sobie. Natomiast absolutnie nikomu tego nie polecałam, bo to jest ogromna odpowiedzialność. Tak? No też na dodatek.
[02:12:37] - No i nie zawsze chyba przyjemnie jest jak tak wiesz, te emocje czujesz, nie? Nie wiem.
[02:12:44] - To nie jest tak. Mnie się tylko kilka razy zdarzyło, że fizycznie zaczęłam czuć emocje.
[02:12:48] - No właśnie.
[02:12:49] - To nie jest fajne.
[02:12:50] - Bo ja widziałem na ustawieniach raz po prostu coś takiego widziałem. Obok mnie dziewczyna się zwija na podłodze, płacze i w ogóle. I ja tak normalnie patrzę się, mówię kurde, to się dzieje. A jeszcze ją kojarzyłem tam gdzieś z rozmów ten i tak.
[02:13:08] - Ale ja nie wiem, czy-
[02:13:09] - Że tak można w ogóle, że i ona naprawdę, a ona po prostu poczuła, została wbita w jakiś tam ten i pamiętam, że minę musiałem mieć dobrą, bo po prostu tak.
[02:13:20] - No nie wiem. Nie wiem, czy to jest empatia, czy to nie jest coś innego.
[02:13:24] - To jest innego. Znaczy to myślę, że to jest powiązane tak jakby bardziej chodzi. W tym momencie mam na myśli, że w ogóle nasza zdolność podłączenia się, bo to też jest poniekąd dla mnie powiązane z empatią, tak? Tylko teraz raz się możesz świadomie podłączyć tak mocno, innym razem poprzez jakieś programy. Ja wiem, że to jest co innego ustawienia. Ja wiem. Także nie otwierajmy tego tematu, bo to-
[02:13:49] - Właśnie jak otworzysz puszkę Pandory to się nie skończy. Ja chcę tylko powiedzieć, że-
[02:13:53] - Zostawmy ten temat na boku.
[02:13:55] - W ustawieniach nie ma empatii, w ustawieniach jest prawda taka, jaka jest.
[02:13:59] - Więc te emocje były prawdziwe.
[02:14:02] - Tak, tak, ale ja nie mówiłem o nieprawdziwości. Bardziej chodzi mi w ogóle o zdolność podłączania się. Czyli w sensie, że w ogóle mamy wtyczkę, którą można się tak. I to raczej o to mi chodzi.
[02:14:15] - A to ciekawe, że nie ma empatii, nie ma czegoś takiego.
[02:14:17] - Tak, nie ma empatii w polu.
[02:14:19] - Dobra nie wchodźmy w to.
[02:14:22] - Paweł ma rację. Gaduła niepotrzebny.
[02:14:25] - Nie otwierajmy, nie otwierajmy tematu, bo to nam popłyniemy.
[02:14:33] - Ja myślę, że to jest bardzo ciekawe. Myślę, że to jest bardzo ciekawe, dlatego że empatia, mówię, jest pewnym stanem, który jest w nas i też w tej empatii coś dożywamy, co mamy do dożycia w sobie. Dlatego jedni mają tą empatię bardziej nasiloną, inni być może mniej ją odczuwają, bo to w zależności od tego, w jakim stanie jesteśmy na głębszych poziomach i co dożywamy poprzez tą empatię w sobie.
[02:14:59] - No oczywiście tutaj jak najbardziej się z tym zgadzam i po to mamy tyle tych różnych możliwości wyrażania siebie, chociażby właśnie poprzez empatię, wyrażania siebie czy innej osoby, poprzez siebie albo siebie, poprzez inną osobę, jak zwał, tak zwał. A to jest tylko jeden z wielu, jedno z wielu narzędzi, które mamy.
[02:15:28] - Tak.
[02:15:28] - Więc skupiliśmy się dzisiaj na tej empatii po to, żeby. No właśnie tak jak już wcześniej padło, żeby ją zidentyfikować, czym jest. Być może dać jakieś wskazówki, być może dać jakieś inspiracje. Tu Mariola miała pytanie jakieś, podnosiła rękę. Czy Mariola chcesz jeszcze coś powiedzieć?
[02:15:53] - Że dziś nie mogę uczestniczyć tutaj, przysłuchiwać się państwu. Mam trzy córki w wieku szkolno-przedszkolnym i często właśnie doświadczam tego, że jak szłam do szkoły odbierać dzieci i tak dalej. Często miałam dwie takie sytuacje, gdzie chłopaki wracali ze szkoły, mieli krytyczne, krytyczne jakieś sytuacje z rodzeństwem albo coś się zadziało w szkole takiego, że ten taki chłopaczek z którejś tam nie wiem, trzecia, czwarta klasa stoi i płacze tak przy przy biegu ulic na skrzyżowaniu. No tak, i akurat nikogo nie ma dorosłego. I ja podchodzę, gdzie często widzę i reaguję, tak? I to dziecko. I się pytam, co się stało? Mogę cię przytulić? Tak. I nie znam dziecka w ogóle tak, ale widzę, że ma takie emocje, a ja je po prostu widzę z daleka.
Coś się dzieje. I tak zapytałam, co się dzieje. On mi odpowiedział. Opowiedział tą sytuację i się pytam, czy są rodzice w domu, bo widzę, że idzie do domu. No mówi, że nie ma nikogo, ale że mama niedługo wraca. No i zawsze pytam o tą mamę, czy jest w domu, czy nie. I ten opowiedział mi. Zeszły emocje i spokojnie mówię chcesz iść do domu, czy mam zadzwonić do kogoś, czy czy czy czy czy jesteś w stanie już iść? Tak, już. Czy w porządku?
Tak, już mogę iść. Widziałam po dziecku. Nie. Ja mam córki i chłopaki. Nie wiem, jak się. To jest dla mnie trudne do uchwycenia z małymi chłopakami, z małymi chłopakami. Czy oni tak samo mają wrażliwość jak dziewczynki? Trudno mi to. Trudno mi to stwierdzić, ale tak, że potwierdziłam jego emocje. Zapytałam się.
On mógł po prostu to wyrzucić z siebie i okej. Ja mówię w razie co, no to tak, mogę czy po kolei zadzwonić, czy się tobą zaopiekować, czy pójdziemy do szkoły z powrotem i coś, nie? A później miałam sytuację w szkole i też jakieś dziecko, chłopak aż się po prostu rozpłakał. Coś tam czy coś. Nie zdążył mamie powiedzieć czy coś. I tak i ja byłam jakoś tak najbliżej i mówię znowu tak. Czy ci coś pomóc? Coś się stało? Płaczesz czy nie wiem? No po prostu.
No takie mam doświadczenia. I ostatnio, i ostatni przedwczoraj bodajże mój mąż tak ma trzy córki, żonę i po prostu może na zakrętach z emocjami nie do końca on rozczytuje tak, że dziewczyny mają cały wachlarz emocji, a dorosły facet mówi o kurczę, ja mówię odejdź na chwilę, poczekaj. One na przykład to, to to, to, to chcą i nie. I tak jest tym, że muszę tłumaczyć, ale od małych po prostu przyjmuję i okej, tak jest. Oni to mi dadzą, ale nie zabura mi to jakby emocji na później, na cały dzień, tylko widzę. A kurczę, fajnie, że byłam w tym momencie. Mam tą empatię i cieszę się, że mogłam być tam tak okej. Ale właśnie potrzebowałam. Chyba dzisiaj trafiłam do państwa. Potrzebowałam takiego potwierdzenia u siebie, że kurczę, no.
Mam tą empatię i to nie jest złe, że kurczę, no przejmę się tym dzieckiem. Tak? Coś się dzieje. Dobra, dziękuję ślicznie. Dziękuję bardzo.
[02:19:50] - Dziękujemy.
[02:19:51] - Sztuka to, żebyś tak jakby panowała i wiedziała, wiesz, tak jakby świadomie wspierała. Bo to głównie mam poczucie o to chodzi.
[02:20:00] - Tak. Po to się między innymi dzisiaj.Spotkaliśmy, żeby o tym wspomnieć, zidentyfikować i też pomóc jakoś tym osobom szczególnie, które, ee, mogą gdzieś tam się w tych, w tej empatii zatracać, jak to tak dzisiaj-
[02:20:17] - Bo chodzi o to, że nie zawsze jest dobry moment, żeby każdemu pomóc. Chodzi o to, że to może być wyzwaniem dla empaty, że tak samo jak-- to dokładnie jest ten sam schemat jak jest dekompresja w samolocie i jesteśmy z dziećmi, to wszędzie jest, jesteśmy uczeni, że najpierw sobie zakładamy maskę z tlenem, a później dziecku, bo dziecku jak założymy, a sami stracimy przytomność, no to, to jest gorsza sytuacja, niż jak temu dziecku będziemy mogli pomóc, tak? Bo my będziemy-
[02:20:50] - No w skrajnym przypadku nawet może być tak, że źle założone po prostu. Także-
[02:20:54] - I chodzi o to, i to chodzi trochę o to, że, że często wyzwaniem dla empatów jest nauczyć się na przykład odmawiać. Nie wszystkim muszę pomóc. To tak bardziej chodzi o wyciągnięcie pewnej, pewnego schematu i takiego przyjrzenia się temu. Ja tam się często z tym spotykam, że tak jakby osoby empatyczne mają trudność z odmawianiem i zresztą mam poczucie, że w mediach się pojawiają te nagrania empatii i narcyzy, to mam poczucie, że to trochę o to chodzi, że ci, ci empaci to, to nie jest tak, że empatii, narcyzi czy tam psychopaci, tylko chodzi o to, że ci empaci to mają właśnie po prostu do przerobienia, żeby się nauczyć wyłączać to wobec, czy też regulować wobec tych, co nadużywają, albo wobec sytuacji, w których jest moment, żeby zadbać o siebie, a nie rozdawać. I to chodzi tylko o takie zainspirowanie, bo być może wiele osób tak jakby ma to opanowane, tak? Tak jak z tym zarządzaniem. No.
[02:21:58] - No dobrze, to bardzo, bardzo dobre podsumowanie. Dominik dzięki bardzo. I myślę, że możemy w tym momencie postawić kropkę.
[02:22:09] - Wywołaliśmy Marka.
[02:22:11] - Wywołaliśmy Marka. Marek jako empata wyczuł właśnie to, co chciałem powiedzieć, że zbliżamy się do końca tego spotkania.
[02:22:22] - Tak jest.
[02:22:22] - Dlatego się pojawił na wizji. Ee, i co? Myślę, że tak, że to było dobre podsumowanie na koniec. Może będzie do czego wracać w tym spotkaniu. Mm. I chcieliśmy podziękować wam za dzisiejsze uczestnictwo i taką aktywność w tym naszym spotkaniu.
[02:22:46] - Było super.
[02:22:48] - Było, było super. Dziękujemy za wasze głosy. Dziękujemy za podzielenie się waszymi doświadczeniami, waszymi spostrzeżeniami, waszymi perspektywami, bo właśnie o to chodzi. Z drugiej strony tutaj wiadomo, że można pootwierać różne tematy i ciągnąć je i ciągnąć.
[02:23:06] - Mnie też to interesuje, te ustawienia, bo tak jakby jakoś je zgłębiłem, widziałem, ale to właśnie tak jak Paweł mówi-
[02:23:12] - Zachęcam cię Dominik, zachęcam cię bardzo.
[02:23:15] - Tak tylko się dzielę.
[02:23:16] - Natomiast-
[02:23:17] - Jest potencjał, no.
[02:23:19] - Że tak powiem, trzymajmy się tematu.
[02:23:22] - Tak.
[02:23:24] - Skoro dzisiaj mówiliśmy o empatii, będzie pewnie jakiś jeszcze możliwość na porozmawiania szerzej o ustawieniach. Także spokojnie, dzisiaj akurat mamy już ponad dwie godziny za sobą, dwie i pół, więc myślę, że czas, żeby to spotkanie skończyć. Tak więc dziękujemy wam za uwagę. Zapraszamy na kolejne spotkanie za miesiąc. To będzie-
[02:23:57] - Piąty.
[02:23:59] - Piąty?
[02:23:59] - No piąty.
[02:24:01] - Piąty marca. Wtorek, godzina dziewiętnasta. Pod tym samym adresem. Pod tym, pod tym samym adresem. Jak zwykle przygotujemy jakiś niespodziewany temat.
[02:24:19] - I tak jeszcze podsu-- tak podsumuję, ale to nie będzie gadane, tylko tak. Z dzisiaj. Wrzuciłem linki do kursu do profesjonalnego empaty. Jeśli ktoś by chciał się rozwijać w tym kierunku, czy też rezonuje z tym to polecam to. Wrzuciłem link do Super Power Film. To jest dziesięcioodcinkowa seria, bardzo ciekawa. Fajne wartości. Producentem jest babeczka, która skończyła kursy w Instytucie, ee, i tam się pojawiają też trenerzy z Instytutu w tym. Więc jeśli ktoś chce zgłębiać też bardzo dobry kierunek. No i tak.
I to tak à propos tego, co dziś było udostępnione i-
[02:25:11] - Dziękujemy za spotkanie. Zapraszamy na następne za miesiąc. Do usłyszenia — mówią Dominik Kocięcki i-
[02:25:21] - Paweł Byczuk.
[02:25:22] - Byczuk.
[02:25:25] - No i Radia Paranormalium również.
[02:25:28] - Dziękujemy wam na Zoomie. Dziękujemy słuchaczom Radia Paranormalium. Dziękujemy Markowi. Marek jeszcze tutaj słowo pożegnania dla słuchaczy.
[02:25:35] - Słowem pożegnania powiem, że w szczytowym momencie było dzisiaj na naszych streamach stu słuchaczy. Dzięki jeszcze raz, że jesteście.
[02:25:46] - Dziękujemy. Do usłyszenia. Do zobaczenia za miesiąc.
[02:25:50] - Był to zapis spotkania online The Monroe Institute Polska. Dowiedz się więcej o The Monroe Institute Polska na stronie internetowej www.tmipolska.pl. Zapraszamy także do śledzenia fanpage'a na Facebooku pod adresem facebook.com/tmipolska.pl.