Sklep z Winem



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Mówią Świadkowie

Mówią Świadkowie

Odcinek: Odc. 51 - Bliskie spotkania z nieuchwytną siłą. Paranormalna spowiedź
W dzisiejszym programie wysłuchamy kolejnej w historii tego cyklu paranormalnej spowiedzi, w której jeden z naszych słuchaczy podzieli się z nami zdarzeniami z całego swojego życia a także tymi, których uczestnikami były bliskie mu osoby. Usłyszymy dziś opisy różnego rodzaju bliskich spotkań z nieuchwytną siłą, w tym manifestacji poltergeistów, kontaktów ze zmarłymi, obserwacji duchów, sytuacji w których przypuszczalnie interweniowała jakaś ochronna moc, a także czegoś co można zinterpretować jako proroctwo mającej nadejść tragedii, którą kilka lat temu przez długi czas żyła cała Polska.

Uwaga: przydadzą się słuchawki, bowiem nasz rozmówca prosił o zmianę barwy głosu.
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Audycja jest rozbudowaną relacją jednego słuchacza, który opisuje doświadczenia z całego życia związane z duchami, bytami, przeczuciami i zdarzeniami, które interpretuje jako kontakty z rzeczywistością niewidzialną. W jego opowieści ważne miejsce zajmuje dziedziczne tło rodzinne: wspomina babcię, o której później dowiedział się, że była szeptuchą i miała umiejętności wpływania na pogodę oraz wspierania innych modlitwą i praktykami ludowymi. Sam mówi, że nie rozwijał żadnych świadomych zdolności, ale od dzieciństwa doświadczał rzeczy, których nie umiał wyjaśnić. Pierwsze silne przeżycie wiąże z pogrzebem dziadka. Jako dziecko pojechał z rodziną na cmentarz, a po powrocie do kostnicy stanął przy matce i ogarnął go tak silny lęk, że nie mógł wydobyć słowa. Wkrótce potem zaczął widywać duchy. Jedno z pierwszych takich spotkań miało miejsce na klatce schodowej w bloku, gdzie mieszkał: w ciemności zobaczył białą postać, od razu odebraną jako zła. Od tego momentu pojawił się w nim trwały lęk przed zmarłymi, choć próbował go osłabiać modlitwą i religijną praktyką. Kolejne doświadczenia miały związek z obecnością bytów w mieszkaniu. Po narodzinach dziecka, gdy został sam w domu, zauważył, że stary segment zaczyna się uginać, a firana porusza się mimo zamkniętych okien. Zrozumiał to jako obecność czegoś niewidzialnego, ale nieagresywnego. Po latach, gdy zamieszkał z drugą żoną w dawnym mieszkaniu rodziców, jego matka zaczęła dostrzegać w lustrze kogoś, kto jakby szedł za nim do pokoju. Sam uznał, że mogła to być ta sama istota, którą widział w dzieciństwie. W mieszkaniu pojawiał się także inny byt, który odbierał jako zagubionego zmarłego związanego z dawną, poniemiecką karczmą stojącą kiedyś w tym miejscu. Opisuje go jako kogoś, kogo można było „odprowadzić” myślą do światła. Po takim symbolicznym skierowaniu go „w odpowiednią stronę” zjawiska w tym domu miały ustąpić. Pojawia się tu wątek ochronnej roli firanek, które według słyszanych dawniej przekazów miały chronić dom przed bytami. W latach spędzonych w Niemczech zdarzały mu się również kontakty o charakterze telepatycznym. Jedno z nich dotyczyło znajomej architektki, z którą utrzymywał dobre relacje. „Usłyszał” wtedy głos wskazujący, że przychodzi jej ojciec, i usiłujący przekazać ważną informację o nowym partnerze kobiety. Miał ją ostrzec przed mężczyzną, który rzekomo był groźny i uwikłany w niebezpieczne działania. Jako weryfikację podał szczegół z przeszłości – złoty łańcuszek z delfinem otrzymany od niego w Hiszpanii. Słuchacz przyznał, że nie powiedział o tym nikomu z obawy przed ośmieszeniem. Później okazało się, że mężczyzna rzeczywiście został aresztowany w związku z próbą terroru. Dla niego był to dowód, że niektóre przekazy mają realne źródło. Inne doświadczenie z okresu niemieckiego opisał jako rozmowę z młodą dziewczyną, która pojawiła się w jego wyobraźni i mówiła o „tamtej stronie”, drzewach, zapachu i nadchodzącym niszczeniu świata. Na końcu stwierdziła, że nie wolno jej dłużej rozmawiać z ludźmi. Po latach skojarzył ten przekaz z koncepcjami istnienia cywilizacji podziemnej, choć sam nie uznaje tego za pewne wyjaśnienie. Podobny kontakt miał też przy grobie pierwszego dziecka swojej żony. Usłyszał wtedy głos zmarłej dziewczynki, która przedstawiła się jako siedemnastoletnia, a nie niemowlę, i powiedziała do niego z sympatią, by nie był wobec niej zbyt surowy, ale też nie odpuszczał. Odebrał to jako znak akceptacji ze strony dziecka, którego utrata była dla żony bardzo bolesna. W relacji pojawiają się także zjawiska związane ze snem i „zmorą”. Opowiada, że pewnego razu obudził go ciężar obleśnej istoty siedzącej na nim. Z automatu zaczął odmawiać „Zdrowaś Maryjo”, co spowodowało, że istota z krzykiem zniknęła. W drugiej podobnej sytuacji zareagował tak samo i również szybko uwolnił się od nacisku. Z czasem wyrobił w sobie przekonanie, że nie powinien okazywać lęku, bo strach wzmacnia takie doświadczenia. Jednocześnie podkreśla, że nie szuka tych przeżyć na siłę i unika wszelkich ryzykownych praktyk, takich jak wywoływanie duchów czy używanie tabliczek ouija. Dużą część rozmowy zajmują jego prekognicyjne przeczucia. Twierdzi, że szczególnie w okresach poprzedzających drastyczne wydarzenia na świecie pojawiały mu się krótkie, intensywne obrazy. W jednym przypadku, pracując na poddaszu w Niemczech, poczuł zapach kadzidła, który odebrał jako zapowiedź śmierci i późniejszych tragicznych wydarzeń. Następnie doświadczył lawiny obrazów związanych z zamachami terrorystycznymi w Europie. Po czasie ostrzegł znajomą stewardesę, by uważała na siebie. Później zadzwoniła z Brukseli po zamachu, pytając, skąd wiedział. Mówił, że nie znał daty ani szczegółów, ale wyczuł zagrożenie i chciał ją ochronić. Podobnie widział wcześniej obraz młodej blondynki całej we krwi, zagubionej i próbującej coś powiedzieć. Po kilku dniach z telewizji rozpoznał w tym skojarzeniu Magdalenę Żuk. Uważa, że zobaczył ją jeszcze za życia. Słuchacz opisuje też jednorazowy, ale bardzo mocny kontakt podczas seansu bioenergetycznego. Gdy znajoma trzymała dłonie nad jego ramionami, zobaczył coś w rodzaju spirali lub rury, przez którą przemieszczał się w przyspieszonym tempie przez ciemną wodę, jasnoniebieskie światło i przestrzeń kosmiczną. Na końcu pojawiło się wrażenie powrotu „do domu ojców”. Kilka miesięcy później, oglądając program o Egipcie, zobaczył na ekranie przedstawioną na hieroglifach drogę bardzo podobną do tej, którą wtedy przeżył. Odczytuje to jako możliwy ślad jakiejś duchowej wędrówki, której sam nie potrafi wyjaśnić. W dalszej części pojawia się także epizod związany z domem znajomych, który zobaczył jakby w dawnym kształcie, z czerwoną cegłą i innym układem wejść. Po wejściu do środka wyczuł obecność mężczyzny, który nie znosił rozrzuconych butów w przedpokoju. Z czasem zrekonstruował historię tego ducha jako rannego w pierwszej wojnie światowej alkoholika, związanego emocjonalnie z jabłonią przed domem. Według jego relacji wystarczyło posadzić nowe drzewo w tym miejscu, by sytuacja się uspokoiła. W jego interpretacji znów chodziło o odczytanie informacji z miejsca i z przeszłości danego terenu. Pojawia się też wątek DNA, danych i ostrożności wobec współczesnych usług genealogicznych. Słuchacz opowiada, że korzystał z serwisu MyHeritage, ale zrezygnował z wysłania próbki DNA po wewnętrznym ostrzeżeniu, że dane mogą zostać wykorzystane w nieznany sposób. Łączy to z szerszą nieufnością wobec przetwarzania informacji osobowych. Zwraca uwagę również na swoje dzieciństwo, kiedy zasypiał przy dźwięku niemieckiego radia na falach długich. Mówi, że język niemiecki przychodził mu bardzo łatwo, podczas gdy inne języki nie, co tłumaczy sobie możliwymi poprzednimi wcieleniami lub szczególnym związkem z Niemcami, choć traktuje to jako własną hipotezę. Całość opowieści prowadzi do obrazu człowieka, który od lat próbuje porządkować serię spontanicznych i często niepokojących doświadczeń: spotkania ze zmarłymi, odczuwanie obecności bytów, przeczucia katastrof, krótkie przekazy w stanie skupienia oraz obrazy, które później znajdują częściowe potwierdzenie w rzeczywistości. Sam nie twierdzi, że rozumie ich naturę. Raczej próbuje je oswajać, zachowywać spokój i szukać sensu w prywatnym doświadczeniu, jednocześnie unikając skrajnej fascynacji i prowokowania zjawisk.
(rozwiń streszczenie)
Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!
Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).