[00:07] - The Monroe Institute Polska. Spotkania online. Witamy wszystkich Państwa bardzo gorąco i serdecznie na kolejnym comiesięcznym spotkaniu online The Monroe Institute Polska. Naszym dzisiejszym gościem specjalnym będzie Iwona Repke, która opowie o regresji metodą Michaela Newtona z perspektywy prowadzącego. Za sterami technicznymi transmisji Marek Sęk "Ivellios". Przekazuję głos prowadzącym Pawłowi Byczukowi i Dominikowi Kocięckiemu z The Monroe Institute Polska.
[00:40] - Cześć, cześć! Witamy Was na kolejnym spotkaniu TMI Polska, Monroe Institute Polska. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
[00:52] - Życzymy.
[00:53] - Naszym gościem dziś jest Iwona. Będziemy rozmawiali o Michaelu Newtonie. Dodam, że Paweł ma problemy techniczne z kamerą. To tak jakby ktoś... Więc nie widać Pawła.
[01:09] - Ważniejsze, że słychać.
[01:11] - Tak, tak. Paweł będzie dzisiaj z nami głosem. Tylko mówię, bo to tak czasami później się nie wiadomo, o co chodzi, tak?
[01:20] - Paweł będzie z nami dzisiaj głosem, uchem i duchem.
[01:24] - Tak. I pogadamy o tym, jak to jest z tą regresją Michaela Newtona w praktyce.
[01:35] - Okej. Mieliśmy już takie spotkanie wcześniej, kiedy mówiliśmy w ogóle o technice LBL w kontekście tego, o czym mówi Instytut Monroe'a. Próbowaliśmy znaleźć w ten sposób też punkty wspólne. Okazało się, że to jest tylko kwestia nazewnictwa generalnie, natomiast wszystko jest, mówimy o tym samym dokładnie, a mamy tutaj jedynie do czynienia z innym sposobem dotarcia do tych obszarów w stosunku do tego, jak robimy to w Instytucie Monroe'a.
[02:17] - Tak, bo te przestrzenie się nakładają. Tak, tak, tak. To jest wszystko kwestia perspektywy. Troszeczkę inaczej może to jest poukładane i, ale tam są punkty wspólne. Ja wysyłałem Iwonie nagranie z tego naszego spotkania, gdzie dzieliłem się, że, że nakłada się na samej górze, tam w regresji jest Rada Starszych i ta sama Rada Starszych, która się nazywa Klastrową Radą, Cluster Council w świecie monroowym jest obecna w Focusie czterdzieści dziewięć. Żeby dotrzeć do Focusa czterdzieści dziewięć to trzeba wszystkie kursy pokończyć w Instytucie, więc nikogo w Polsce nie spotkałem, kto pokończył te wszystkie kursy. Może ktoś jest? Może Paweł? Znasz kogoś?
[03:06] - Nie, nie, nie znam nikogo. To jest w ogóle nawet długa ścieżka, gdyby chcieć wystartować od początku i gdyby nawet szło bardzo dobrze, czyli bardzo dobre efekty byłyby na każdym kursie, to i tak nie dałoby rady tego zrobić krócej chyba niż w ciągu dwóch czy trzech lat. Wow.
[03:30] - Tak, bo te spotkania, bo najpierw trzeba zrobić ten Gateway, później się robi Guidelines albo Lifeline, później jest eksploracja Focusa dwadzieścia siedem, czyli tej przestrzeni, gdzie są te wszystkie istoty. Tak, taka ta docelowa, park tak zwany. I później dopiero się zaczynają trzy kursy, które się Star Lines nazywają: jeden, dwa i Reunion. Ale te Star Linesy się odbywają raz do roku, a ten Reunion to jest chyba raz na dwa.
[03:58] - Chyba nawet tak raz na dwa lata wydaje mi się. A o tych wcześniejszych, co mówiłeś, to też nie jest tak, że to można sobie tak po prostu zaplanować. W tym miesiącu robię jeden, w następnym drugi, w następnym trzeci. Bo to jest tak, że Gateway się odbywa co miesiąc, Lifeline co dwa miesiące, a Exploration twenty seven tylko raz na kwartał. Więc no muszą się zgrać wszystkie te terminy. W ciągu roku byłoby ciężko zrobić te trzy kursy, żeby trafić z terminami.
[04:30] - To tak Iwono mi się kojarzy, pamiętam z Twoich warsztatów, jak wspominałaś, że Rada Starszych prosiła, żeby najpierw pouleczać, popracować, nie to, że tam od razu do nich idziemy. To tak mi się kojarzy, że w tym świecie monroowym, no właśnie, ta ścieżka jest nawet jeszcze bardziej taka dla wytrwałych. I z tego, co wiem, to też o tym wspominałem na nagraniu, ale, ale przytoczę tutaj, to trenerka, która ułożyła te trzy ostatnie kursy Star Lines, gdzie jest kontakt z tą Radą Starszych na końcu, to właśnie jej Rada Starszych jej podyktowała treść tego.
[05:12] - Tak. To ciekawe.
[05:13] - Tak to się łączy z tymi, z tym, z tym światem Michaela Newtona, z czego ja bym powiedział dla wielu osób ten świat Michaela Newtona wydaje mi się, będzie prostszy. Dlatego też właśnie tutaj tak jakby rozmawiamy o tym, wydaje mi się, że wielu osobom może być łatwiej w ogóle podejść do tych tematów, zacząć z Michaelem Newtonem, tak? Jest inny, oczywiście, ale, ale, ale tak. No i tak.
[05:48] - Jest inaczej, jest inaczej. Z pewnością jest inaczej.
[05:52] - I przede wszystkim, przede wszystkim jest osoba, która wprowadza w te obszary.
[05:58] - Właśnie o to chodzi.
[05:59] - Zna mnie obecna.
[06:00] - Tak.
[06:01] - No tak, tak i która ma doświadczenie w pracy z ludźmi przede wszystkim, bo w Instytucie nie mamy jako takie. Jest inny zupełnie, tak inaczej jest. Uczymy się narzędzi, ale to my trochę sami bardziej na się jesteśmy zdani. Tutaj jednak jest ktoś, no-
[06:19] - Zdecydowanie, zdecydowanie. Nawet to ostatnio miałem taką rozmowę przez telefoniczną z kimś i właśnie o tym wspominałem, że nawet jeśli chodzi o warsztaty, które sam prowadzę Chemii Synkaty, które odbywają się w Instytucie Monroe'a, to też jest spora różnica w tym sensie, że w Instytucie bardziej zostawia się ludzi samych sobie, powiedziałbym. Więcej jakby ideą jest doświadczenie, więc pewnych kwestii się tak szczegółowo nie wyjaśnia. Na przykład jak ja to robię na warsztatach.
[07:07] - No tak, bo to też dodam, że razem byliśmy w 2019 w Instytucie i jak pamiętam, że mieliśmy, mieliśmy takie trochę zderzenie, rozmowę na temat tego, jak wyglądają kursy takie oryginalne w Instytucie i jak wyglądają te przez Pawła robione, bo Paweł, Paweł te kursy, które są w Polsce, są. Paweł ma prawo stworzyć swój autorski kurs i to zrobił w ramach tych uprawnień, które ma i licencji. Więc ten kurs, te kursy w Polsce są bogatsze, dotykają więcej zagadnień niż w Instytucie. I mieliśmy takie zderzenie w Instytucie. Oni byli bardzo zainteresowani w ogóle, że faktycznie. Ale tak myślę. Myślę sobie też, że to fajnie, bo to troszeczkę więcej dotyka zagadnień, tak? No dobra, dobra, bo my tutaj o Instytucie, a mamy Iwonę.
[08:09] - Pytajcie.
[08:11] - Ja bym na początek zapytał, czy ktoś był w ogóle na regresji metodą Michaela Newtona z obecnych?
[08:19] - Przy Ciebie.
[08:21] - Ja wiem, że u Ciebie był jeden kolega, który chyba nie wiem, czy jest Karol.
[08:27] - Widziałem Karola. Wydaje mi się.
[08:30] - Tak jest, jest.
[08:32] - O i Karol był u ciebie Iwono w Bremie.
[08:36] - Razem z szwagrem, ale to było coś na początku-
[08:38] - Karol nie ma kamery to nie, to nie wiadomo jak wygląda.
[08:41] - Wiesz co? Mam kamerę.
[08:42] - O!
[08:44] - Halo, halo, halo! Kiedy to było? Hi!
[08:47] - To było kupę czasu, z osiem lat temu chyba. My z Norwegii.
[08:50] - Tak, tak.
[08:51] - Mieszkaliśmy w Norwegii i przyjechaliśmy do Bremy na weekend.
[08:56] - I Mirka też była w Zalesiu. To było. Mieliśmy wytrych do nieba w Zalesiu, w jurcie u Agnieszki Norbo. To był po tej pandemii pierwszy nasz wytrych do nieba i koniecznie chciałam w jakimś takim innym miejscu to zrobić. I pojechaliśmy do, pod Szczecin, pod Międzyzdroje właściwie.
[09:21] - Wytrych do nieba to są warsztaty, które Iwona prowadzi. O, jakby ktoś nie wiedział.
[09:25] - Tak dla wyjaśnienia, ja już tak mówię, jakby to wszyscy wiedzieli.
[09:29] - Tak jest.
[09:32] - Wytrych do nieba. Może powiem dwa słowa co to jest wytrych do nieba? To jest warsztat, który powstał, jakby to powiedzieć, jak ja przyjeżdżałam do Polski i przyjeżdżam zresztą to na dwa, trzy tygodnie i tak codziennie każdemu albo nieraz dwa razy dziennie musiałam tłumaczyć, jak ta sesja przebiega, co się robi, jak to wygląda, jak ze sobą pracować, jak pobudzać te wewnętrzne kanały odbioru. I któregoś razu zapytałam się Rady Starszych, czy korzystne to by było zorganizowanie jakiegoś takiego dziennego seminarium, żeby zanim ludzie przyjdą na indywidualne spotkanie, spotkali się razem w grupie i doświadczyli po prostu siebie samych od wewnątrz. Jak to jest? Jak to inni odbierają, jak inni pracują i odbierają ten wewnętrzny świat. Te obrazy czy kinestetycznie, czy wizualnie, czy no różnie. Ale no później, po jakimś czasie to już o tym wspominaliśmy, bo Dominik mówiłeś o tym w poziomie czterdzieści dziewięć. Rada się mnie zapytała. Takie całe konsylium się pojawiło.
Byłam wtedy u koleżanki w Warszawie i okazuje się, że czy pytali się mnie, czy nie stworzyłabym nowej techniki pracy. A ja na to mówię, że ona już jest, że ja nie będę. Moja etyka mi nie pozwala robić czegoś, co Instytut prowadzi, bo jestem bardzo związana z Instytutem Newtona. Zresztą od siedemnastu lat już. No ale, no ale więcej nie chcieli mi powiedzieć. Powiedzieli, że mój przewodnik wszystko wie. Potem powiedzieli, że przewodnik nie ma czasu, żeby ze mną tutaj dyskutować. To znaczy nie powiedzieli zajmij się tym sama, ale dali mi do zrozumienia weź się do roboty, kobieto. No i tak powstał wytrych do nieba, ponieważ rada powiedziała najpierw uzdrawianie, potem do nas. W związku z tym krok po kroku zaczęło się tak rozwijać, że powstała, powstał taki warsztat, gdzie spotykamy się i każdy doświadcza po prostu siebie samego i dla siebie i w grupie, bo na tym warsztacie przepracowujemy praktycznie wszystko toCo dzieje się w takiej indywidualnej sesji na takim indywidualnym spotkaniu.
I wiele osób po takim warsztacie też przychodzi na indywidualne sesje. Sesja jest, no inna jest. Jest jakby bogatsza jest taka, osiąga się inne przestrzenie, jakby. To jest, no to jest niesamowite. Każda sesja zresztą jest inna. A tytuł "Wytrych do nieba" napisała jedna z czytelniczek, kiedy wydałam moją książkę, napisała jedna z czytelniczek: "Dziękuję pani za wytrych do nieba". I to mnie się tak bardzo spodobało, że się zapytałam jej, czy mogę tego używać do, jako określenia mojego seminarium, które robię, sesjo-warsztatu, bo to nie jest seminarium, to jest sesjo-warsztat, bo my pracujemy z sesjami, a poza tym każdy pracuje nad sobą. Także nazywa się to wytrych do nieba. A jeżeli, jeżeli ktoś kiedykolwiek miał wytrych w ręku, w ręku i próbował drzwi otworzyć wytrychem, to chyba wie, jak trzeba być uważnym, żeby złapać to miejsce, żeby ten zamek otworzyć. Dlatego wytrych, kluczy już mam bardzo dużo do wszechświatów, ale wytrych jest jeden teraz.
[13:32] - No tak.
[13:33] - Tak to jest z tym.
[13:36] - Byłem na tych warsztatach, więc mogę powiedzieć, że no było to unikatowe doświadczenie. To, co ja zapamiętałem, to na przykład to, że był bardzo duży przekrój w sensie była jedna osoba, która niemalże z ulicy przyszła, nawet nic nie wiedziała, tylko po prostu, po prostu zobaczyła, rezonowała z tym, przyszła. Naprawdę bardzo różne osoby, bardzo różne. I była, była artystka jedna, która też tam się później dowiedziała czegoś na, na o sobie. Nie każdy miał sesję, to już jest kwestia, to już trzeba być na warsztatach, żeby zobaczyć. Trochę poszatkowane jest, tak? W sensie, że każdy losuje. Nie, losujemy, losujemy i wybrane osoby mają pewne doświadczenia właśnie takiej regresji. No i niesamowite to było. Ta koleżanka nasza z tych warsztatów, która pierwszy raz była.
To było dla mnie niesamowite doświadczenie, gdzie ona, ona bardzo wyraźną sesję miała i wow, wow. Ale właśnie takie te warsztaty dają taki bardzo przegląd, bo też były osoby, które, którym ciężej było, tak? I ja taki jestem też sceptyczny bardzo i no jest to na pewno wartościowe doświadczenie dla wszystkich.
[15:17] - Z tym losowaniem to było tak, że ja każdego, kto się już zapisał na warsztaty, pytałam się o gotowość do pracy w demonstracji. Tych demonstracji było tam kilka, a ponieważ już jak cała grupa siedziała, to praktycznie każdy chciał, a było nas chyba dwadzieścia pięć osób tam. No to musieliśmy wymyślić z tym losowaniem kamykami i ta osoba, która wylosowała odpowiedni kamyk, to wtedy brała udział w demonstracji, nie? I nie wiedzieliśmy kto to będzie i czy miał doświadczenie, czy nie miał doświadczenia. Po prostu losowo, nie?
[16:03] - Ja mam ten numerek cały czas na swojej tablicy wisi. I to też niesamowite było, bo, bo z koleżanką, z którą u Pawła wszystkie kursy kończyliśmy, byliśmy na tych warsztatach i były trzy losowania. Na pierwszym losowaniu no to manifestujemy, manifestujemy i wszystkie wyciągamy tam nasze możliwe te narzędzia manifestujemy. Pierwsze losowanie ktoś inny wylosował, drugie i trzecie ona dalej losuje. Ja mówię dobra, już przestań. I jak w momencie jak wyciągałem papiery, mówię: o nie.
[16:41] - To ja.
[16:44] - Tak. No, ale też niesamowite było to, że z tego, co pamiętam, to każdy wylosował, to było bardzo trafione.
[16:52] - Tak.
[16:54] - Naprawdę było trafione. Były trzy sesje, była, była jedna sesja do łona matki, druga była poprzednie wcielenie, czy ta pierwsza była? Nieważne, jaka kolejność była.
[17:07] - Losowa wstępna była, potem to też było nie? Praca z wewnętrznym dzieckiem. Później było do łona mamy, później do poprzedniego wcielenia i później do świata dorosłych, nie?
[17:18] - Mhm. I no tak. No ja z tego, co uczestniczyłem, tak jak już wspominałem, mogę powiedzieć, że na przykład doświadczyłem tego efektu hipnotycznego, że faktycznie jak się kładłem, to pamiętam, że czułem, że za chwilę mnie zacznie coś tam boleć, ale tak autentycznie. Miałem poczucie, że jakbym taką zwykłą medytację sam robił, to bym musiał zmienić pozycję. I jak zaczęliśmy, zniknęło.
[17:49] - Tak.
[17:49] - Ból zniknął.
[17:51] - Tak.
[17:51] - Ja do dziś pamiętam Iwona, tak wspominałaś, że ty niektórym, niektórym jak ktoś ma wątpliwości, to prosisz ich, żeby rękę trzymali przed sobą, tak?
[18:00] - Tak. Ręka albo to jest taka lewitacja ręki, albo lewitacja palca. I w czasie sesji tak.Pracujący. To jest taki dla naszego umysłu jest to potrzebne, aby utrzymać ten stan alfa, theta albo delta to już, bo ten, utrzymywanie tego transu hipnotycznego to jest taka sinusoida i w zależności od tego, jakie mamy emocje, to czasami się wychodzi z tego głębokiego poziomu, pozostając dalej w tym transie. I tu jest właśnie pomocna ta opieka prowadzącego, żeby utrzymać ten trans, pogłębiać go w odpowiednim momencie. A kiedy pojawiają się takie emocjonalne burze, żeby przenieść tego, tego klienta na, na poziom obserwatora, żeby obserwował siebie, co się w przeszłości działo, zadziało, a pokazuje się, ponieważ jest ważne teraz, żeby się pokazało, żeby to uwolnić, żeby uświadomić sobie pewne sytuacje, pewne zajścia, pewne bóle, cierpienia fizyczne czy psychiczne, czy, czy jakieś konflikty, gdziekolwiek człowiek by się nie znajdował. Także to jest cały ogromny zakres, przestrzeń tych tematów, które się pojawiają, nie? No ale jak ktoś na przykład gdzieś tam rzuca się ze skały czy gdzieś tam skądś, no to nie musi tego oglądać, nie? No dusza nie musi tego pokazywać, ale jak mamy lęk wysokości czy, czy mamy lęk przed wodą, czy ktoś, ktoś na przykład kiedyś w poprzednim wcieleniu nas utopił, a ta pamięć pozostała, ten postulat, ta myśl kiedy, kiedy był ten ostatni moment do opuszczenia ciała, ten lęk przed tą wodą czy przed tą przepaścią, czy gdziekolwiek, to wtedy zabieramy to ze sobą do następnego wcielenia, gdzieś w pamięci komórkowej to pozostaje. Kiedy wchodzimy w trans, kiedy nasz neokorteks, czyli nasze płaty czołowe, już nam nie dyktują, co mamy robić, wchodzimy do układu limbicznego i tam przeżywamy nasze emocje.
To te emocje, kiedy, kiedy uświadomimy sobie, zobaczymy pewne sceny i wiemy, że to jest bezpieczne, bo ktoś jest obok mnie i uważa na mnie, żeby mi się nic nie stało. Czyli ta pozycja prowadzący i klient też to musi być ta strefa zaufania musi być. Ona musi zaistnieć, żeby można było wejść w tą głęboką wodę czy spaść z tej skały i wiedzieć, że to jest coś, co kiedyś, kiedyś, kiedyś, dawno temu się wydarzyło, ale jeszcze działa na mnie w tej chwili. I po uświadomieniu sobie, dlaczego się to wydarzyło, bo to również się pojawia, to również można obejrzeć. Zmienia się ta pamięć komórkowa się zmienia, ona się uwalnia, czyli uwalnia się również bardzo dużo energii, którą potrzebujemy do codziennego życia. Czyli te fobie, te lęki to wszystko znika. Przypomniał mi się teraz, mogę jeszcze coś powiedzieć?
[21:09] - Oczywiście.
[21:10] - Przypomniał mi się jeden klient, który przyjechał, bo miał ból w okolicy nerki. I już robił wszelkiego rodzaju badania. To trochę tak historia jak u Newtona, tylko u niego na początku się to wydarzyło, a u mnie kilka lat temu. I co z tą nerką i co z tą nerką gdzieś tam w okolicach plecy, żebra, żebra. Nie wiadomo gdzie dokładnie. Nikt nic nie znalazł, żadne maszyny nic nie wykryły. No i okazuje się, że pan był, bo to był mężczyzna. Pan był jakimś królem, ale takim niezbyt dobrym tym władcą był i był na niego zorganizowany zamach. Ale przy pierwszym, a Mirka coś pisze, ale przy pierwszym-
[21:58] - Ja zaraz dopytam. Możesz się skupić na swoim. Ja zaraz przejdę do pytań. Tak, tak.
[22:04] - Przy tym, na pierwszej sesji, na pierwszym spotkaniu no wyjaśniliśmy, że był ten król i tak dalej, że tam jakiś spisek był, jakichś pięciu mnichów było czy iluś tam. No ale nic się tam takiego nie wydarzyło. No przyszedł następnego dnia na spotkanie i z reguły jest tak, że pokazuje się, może się pokazać jakieś inne wcielenie, bo może być kontynuacja jakiegoś innego tematu albo tego samego. U niego, tak jak zakończyliśmy poprzedniego dnia, tak podjęliśmy zadanie dalej. Te same sceny i się okazało, że właśnie tych pięciu mnichów to byli ci, którzy go tam chcieli, nazwijmy to w cudzysłowie sprzątnąć. I został uderzony nożem, sztyletem jakimś właśnie w okolicach nerek. I wyjaśniło nam się to i kontynuacja takiego obrazu. Na czym ona polega? Porównujemy wtedy te tematy, z którymi konkretna osoba przyszła na tą sesję, a każdy ma swoje tematy. Porównujemy z tym, co się pokazało w poprzednim wcieleniu, bo pokazuje się właśnie takie wcielenie, które jest połączone z tym aktualnym tematem teraz.
Za pół roku może być inaczej, za rok może być inaczej, ale teraz, w tym momencie to jest istotne. No i u niego tam bardzo ciekawe rzeczy się pojawiły i zrozumienie tego i wybaczenie sobie czy wybaczenie innym, czy pokora do tego, co się tam wydarzyło, do siebie samego i akceptacja tego i samo bycie później w świecie dusz, gdzie tam mamy ten szacunek, mamy ten respekt, tam nie ma konkurencji, nie ma walki, nie ma. Tam jest absolutna akceptacja. To jest bardzo uzdrawiające działanie.
[23:54] - To mi się kojarzy z, w książkach było o tej śmierci à propos i chorobie wątroby.Włócznią chyba ktoś w książkach kojarzę-
[24:06] - Newtona.
[24:07] - No właśnie, właśnie, ale to tak mi się kojarzy, że to właśnie tak podobne.
[24:10] - Tak, tak. To u niego było tak, że on, u Michaela Newtona, jak on to opisywał, bo on był absolutnym przeciwnikiem regresji i różnych tych historii z poprzednich wcieleń, ale właśnie też do niego trafił taki pan z bólami, którego nikt nie mógł wykryć, skąd one się wszystkie wzięły. I okazuje się, że już Michael nie wiedział, jak do niego dotrzeć i powiedział: "No to przejdź do, do źródła tego cierpienia. Kiedy ono, kiedy ono się zaczęło?" I okazało się, że dostał bagnetem na polu bitwy. I właśnie się okazało, że to, że to było, to była, to była ta pamięć komórkowa, którego, która powodowała u niego to cierpienie. No i zaczęło to go oczywiście tak fascynować, że później kolejne zadawał pytania. I do źródła. I pokazywały mu się różne, różne, różne sceny. Ludzie opisywali różne historie, które im się przydarzały. A ponieważ był, no, naukowcem niesamowitym, więc badał dalej, dochodząc do świata dusz, to też on nie powiedział, że ten świat dusz istnieje, tylko jakaś świadomość, która opuściła życie w poprzednim wcieleniu, mówi: "Ale ja tu jestem.
Mnie tu nie widać, ale ja tu jestem. Kto to jest?" I tak, i tak zaczął badać to. To gdzie jesteś w takim razie? I zaczął rozmawiać jakby z tą świadomością, która znajdowała się gdzieś tam w tej innej przestrzeni. I, i tak się, i tak się okaza-okazało, że te świadomości niby jakby w tej innej przestrzeni mogły się przemieszczać. I potem, potem nagle się pojawiały jakieś inne elementy, jakieś światła, jakieś postacie. I on dalej to drążył i badał. I: "No to idź w tamtym kierunku, to poruszaj się. A możesz się go zapytać, a możesz rozmawiać. A jak to teraz wygląda?
Jak się czujesz? Gdzie jesteś?" I tak powstało, krok po kroku, od-odkrywał to wszystko, nie? Te wszystkie stacje po kolei, jak również odkrywał te poziomy, nazwijmy to, dusz, w zależności od poziomu ich rozwoju. Te kolory czy grupy, czy podgrupy, czy tą radę starszych, czy... No, no wszystko to, co tam opisuje w swoich książkach, nie?
[26:31] - Ja wrzuciłem link do nagrania, czterdzieści cztery minuty, gdzie, z napisami polskimi, gdzie Michael Newton bardzo fajnie taki wstęp właśnie robi i streszczenie. I właśnie też, też o tym swoim początku mówi, gdzie, no, tak naprawdę przez przypadek komuś pomógł-
[26:50] - Tak.
[26:50] - Korzystając z tych narzędzi. No i później zaczął się tym interesować i zgłębiać.
[26:57] - Tak.
[26:57] - I stąd tak jakby powstało to, ta cała, te wszystkie te metody. W tym miejscu tak przyszło do mnie, żeby wspomnieć, że jest wielu ludzi, hipnoterapeutów, którzy mówią o regresji hipnotycznej, ale chciałbym wszystkim zwrócić uwagę, że hipnoterapeuci czy też terapeuci, którzy mają ten certyfikat z Instytutu Michaela Newtona, to są osoby, które spełniają pewne wymagania i są, jest pewność, że są dobrze przygotowani do, do prowadzenia takich sesji. To też pamiętam z warsztatów, rozmawialiśmy na ten temat, że ktoś, ktoś przytoczył, że: "No, ale był przypadek, że w trakcie, że była jakaś grupa, gdzie zrobili regresję i ludzie nie wyszli z tego tak bez uszczerbku". I to od razu właśnie tak jakby wspomnę. W Polsce mamy głównie dwie osoby: Iwonę i jest jeszcze Agnieszka chyba Wiśnioch, jeśli dobrze pamiętam. W Warszawie jest. I jeszcze jedna osoba się pojawiła. Widziałem na stronie Instytutu jakaś pani, która jedną nogą jest w Stanach, a drugą w Krakowie. Nie wiem, nie zgłębiałem tematu, ale się pojawiło, jak się lokalizację Polska wybierze. Jeśli chcemy mieć pewność, że w dobrych rękach będziemy, to polecam.
Mogę powiedzieć od siebie, że kolega do, do tej drugiej pani się wybrał w Warszawie, która jest. I to mi się bardzo podobało, bo dostał najpierw jakieś nagrania w ogóle, żeby sobie popracować-
[28:46] - Tak.
[28:46] - Rozpocząć tą pracę, a nie od razu: o, to robimy czary. To tak bardzo do mnie przemawia, tak?
[28:54] - Tak.
[28:54] - Właśnie takie indywidualne podejście, które jest troszkę inne niż w Instytucie, bo w Instytucie to jest tak, że my cię nauczymy narzęd-- damy ci narzędzia i pomożemy ci nauczyć się ich używać. A tutaj jest troszeczkę przejęcie, takie jakby takiego prowadzenia, próba troszkę wyczytania, co tej osobie by się przydało.
[29:14] - Mhm, mhm.
[29:15] - To jest troszkę prostsza chyba ścieżka, nie?
[29:20] - Powiem tak: z tym przygotowaniem i dostaniem się na szkolenie to, to, to jest takie dosyć ostre sito, bo naprawdę trzeba spełnić mnóstwo warunków, żeby się dostać. Łącznie z szkołą hipnozy i szkołą regresji i własnymi doświadczeniami, własną pracą i tak dalej.
[29:40] - Żeby takim trenerem być.
[29:42] - Tak. I dopiero się wtedy... Jeszcze jest rozmowa z prowadzącymi. Przynajmniej tak było z nami. I, i potem się jedzie na szkolenie tygodniowe i nie dostaje się od razu certyfikatu. To nie jest tak, że już teraz po szkoleniu i można pracować. Oczywiście można pracować, bo musieliśmy pracować dziesięć miesięcy do rokuI musieliśmy przedłożyć naszym egzaminatorom wyniki naszej pracy. Czyli musieliśmy przeprowadzać sesje, dokumentację robić tych sesji, nagrania i trzeba było wybrać pięć takich sesji i przesłać do Instytutu. I wtedy dopiero po przesłuchaniu tego oczywiście w moim przypadku trzeba było to wszystko na angielski tłumaczyć i dopiero wtedy dostawało się certyfikat albo nie. Myśmy dostali.
[30:41] - Mi się to kojarzy znowu też tak samo z instytutowym podejściem, gdzie w Instytucie Monroe, żeby stać się trenerem daleka ścieżka to trwa z rok, dwa książki trzeba czytać, streszczenia później. No to kiedyś Paweł może opowie, ale, ale no to tak mi się kojarzy właśnie, że wspólna cecha, tak? Wspólna cecha taka, że właśnie trzeba dużo przejść, mieć już doświadczenie. Czyli trzeba mieć już jako hipnoterapeuta tak? Czy terapeuta, tak? Hipnoterapeuta doświadczenie. To nie ma tak, że nagle będziemy czarodziejem, tylko trzeba najpierw w ogóle opanowanie, opanować pewne podstawowe rzeczy, żeby później tak jakby wchodzić w te głębsze. I to jest, to jest super, tak? Bo to też daje gwarancję właśnie, że się będzie bardziej zaopiekowanym.
[31:34] - No i trzeba było mieć jeszcze za sobą mieć sesje. Ja moją pierwszą sesję miałam z Lechem Emfazym Stefańskim. Jeżeli jest znana jest ta osoba. Znałam go osobiście, robiłam doskonalenie umysłu u niego. Był wtedy w Zielonej Górze i, i oczywiście koleżanka do mnie mówi: Wiesz co, Iwona, a może taką regresję, mówi jakiegoś chodnika? No więc ja się oczywiście pierwsza zgłosiłam i wszyscy: a nie boisz się? Dopiero mi stracha napędzili.
[32:07] - Jak ci zadają pytania, zaczynasz się zastanawiać.
[32:09] - Tak.
[32:10] - A może faktycznie?
[32:13] - Ale. Ale podałam się temu. No, byłam jakąś francuską. I później się okazało. Ja zawsze chciałam się francuskiego uczyć. Wszyscy angielskiego się uczyli. Ja koniecznie chciałam francuskiego i nikt tego francuskiego nie uczył wtedy, tak? Angielski był bardziej taki popularny. Ale, ale jak byłam w szkole. Ale to było właśnie fascynujące.
I no, Stefański mam to nagranie do dzisiaj, mam to nagranie do dzisiaj jeszcze nie wiedziałam kiedy. Jak mnie wyprowadził z tego transu, to pełen pokój ludzi był. I jeszcze była moja koleżanka, która widzi aurę i obserwowała, jak ta aura się zmieniała w czasie tego transu. Także to było fascynujące, fascynujące doświadczenie. Także polecam absolutnie każdemu. Co chciałam jeszcze powiedzieć do tych certyfikacji? Jeżeli są hipnoterapeuci, którzy pracują z regresją i przeczytali książki Newtona czy różnych innych, czy Weissa, czy jest tych książek dosyć sporo na rynku, to oczywiście oni mogą dopasować tą teorię do swojej pracy, ale muszę powiedzieć, że ja miałam. Ja nie znam angielskiego, więc mój nauczyciel powiedział Iwona, a to w takim razie niech twój mąż to zrobi szkolenie i potem ci wszystko powie, będziesz mogła robić. Ja powiedziałam, że nie. Ja chcę być w tej atmosferze.
Ja chcę być z tą grupą. Ja chcę Michaela widzieć cały dzień. Ja chcę tą energię mieć w sobie później na całą pracę. Chcę wiedzieć, o czym oni mówią, jak mówią, jak się zachowują, jak czują. To jest zupełnie co innego. Także udało się, że mąż mi tłumaczył cały dzień, tłumaczył cały dzień symultanicznie mi tłumaczył wszystkie sesje, wszystkie spotkania, wszystkie wykłady. A pracowałam z asystentką, która po niemiecku ze mną pracowała. Także tak miało być.
[34:23] - Iwona ma super męża, super cierpliwego. Poznaliśmy go na warsztatach. Jest naprawdę niesamowitą osobą. Cały czas był na warsztatach. Luc chyba nie rozumie dużo po polsku, więc ja byłem pełen, pełen podziwu. Naprawdę cały czas wytrzymał. Nie wiem. No ja bym tak chyba nie umiał. W sensie naprawdę był bardzo cierpliwy i super, super energia. No w ogóle super energia była na tych warsztatach.
[34:56] - Tak, takich asystentów potrzebuję i potrzebuję takich asystentów jak pracuję, żeby zająć się uczestnikami, bo procesy są tak głębokie, że potrzebne jest wsparcie energetyczne i w ogóle i fizyczne, i psychiczne. A też potrzebny jest mi ktoś, kto będzie całą technikę obsługiwał, żeby mikrofony funkcjonowały, żeby nagrywanie funkcjonowało, żeby muzyka leciała. Także to samemu to nie da rady. To zawsze musi być jeszcze ktoś dodatkowy.
[35:30] - Tak, tak, bo pamiętam, to było fajne na tych warsztatach. Tak. Jak miałaś mikrofon i robiłaś te wylosowane sesje regresji, to było naprawdę polecam każdemu, kto może się wybrać. Gdzie można znaleźć informacje o tych warsztatach? Bo wrzuciłem link do Twojej strony do Transforming, ale tu nie, nie znalazłem.
[35:54] - Nie mam jeszcze terminów na nowy rok. Dlatego, że teraz przygotowuję program do Krakowa, bo jestem zaproszona, żeby wykłady tam prowadzić i nie mam czasu się tym zająć. Ale planuję. Planuję taki program roczny zrobić z warsztatami i z pobytami w Polsce.I wtedy ogłoszę to na stronie i-
[36:16] - Newsletter.
[36:18] - I newsletter oczywiście.
[36:20] - Więc tak jak u Pawła, u Pawła tak samo jest. Trzeba się do newslettera zapisać, żeby dostać informację o warsztatach. Więc jeśli ktoś chce to podałem linka do strony. Zaraz może jeszcze przekleję go ponownie i, i tam trzeba się zapisać i tak. Dostałem prośbę o jeszcze raz o nagranie Newtona wrzucam na czacie. Padło-- dobra, rzućmy okiem na czat. Co ozna-- od Arka. Co oznacza stwierdzenie, że najpierw uzdrawianie? Co to znaczy? A potem spotkanie z radą?
Jakie warunki trzeba spełnić, żeby przystąpić do regresji? No aż sam bym chciał się wyrwać i odpowiedzieć, ale, ale zostawiam.
[37:07] - Powiedz! Byłeś.
[37:09] - Ja mogę o pierwszej części. Uzdrawianie po prostu chodzi o to, że tak powiem swoimi słowami.
[37:16] - Tak.
[37:17] - W uzdrawianiu chodzi o to, że bardzo często na początku chcemy i chcemy w coś wejść, ale w tych wszystkich tematach i tak jakby monroowych, monroowym podejściu i Newtonowym podejściu bardzo ważne jest wyciszenie i takie-- częścią tego wyciszenia jest takie wejrzenie w siebie trochę, tak? Więc niektórzy będą mieli jakieś z przeszłości wyzwania, inni tu i teraz. Więc w uzdrowieniu chodzi o to tak, chodzi tylko i wyłącznie o to, żeby rozpocząć pracę ze sobą i nabyć tą umiejętność wyciszenia się i takiego zapanowania nad sobą.
[37:59] - Tak, tak. A największe konflikty jakie mamy to mamy z rodzicami i zaczynamy pracę od wybaczania rodzicom i sobie. I to są ciężkie procesy.
[38:11] - Oj tak. To znaczy ja-ja-jak to mówisz, to ja sobie myślę o sobie ciężkie. A jak pomyślałem tą historię z warsztatów, jak ty opowiadałaś, to, to sobie myślę wow, to, to były, to naprawdę.
[38:26] - I to jest to, i to jest to uzdrawianie. I to jest to uzdrawianie. Bo bierzemy sami odpowiedzialność za to, co, co się z nami dzieje i jak żyjemy i tak dalej. I nie możemy ciągle zwalać na, na świat zewnętrzny i żyć w przeszłości, i żyć w tym żalu i pretensjach. I to rada właśnie mówi to jest to, to jest to uzdrawianie. I oczywiście uzdrawiamy taki element i taki proces w nas, na który jesteśmy gotowi, bo nie przeskoczymy czegoś. To nie jesteśmy skoczkami na kiju, ale dochodzimy do tego momentu, że, że, że faktycznie to w tym momencie jest możliwe, że w tej chwili jestem gotowy czy gotowa jestem powiedzieć ci przepraszam i powiedzieć ci wybaczam i uszanować czyjś los taki, jaki on jest, a nie na siłę zmieniać. I to są te procesy uzdrawiania. Także każdy ma swoje własne, indywidualne. I te procesy uzdrawiania dzieją się w czasie rozmowy wstępnej, która trwa kilka godzin.
Bo to są procesy, to są psychiczne-
[39:41] - Indywidualnej sesji, tak?
[39:42] - Tak.
[39:42] - Indywidualnej. To jest to. Tak jak mój znajomy dostał właśnie te, tą taką nagranie, żeby z nim zacząć pracować. To jest to po prostu. Niektórzy potrzebują troszeczkę więcej takiego wstępu, tak? Bo jeśli ktoś na przykład już ma jakąś praktykę, na przykład joga, inne takie-
[40:02] - Tak, tak.
[40:03] - To często, to często tak jakby to już jest po części coś tam już się zaczęło dziać.
[40:09] - Ale jeszcze jest tak, że są osoby, które mówią: "A ja właściwie to już wszystko mam przepracowane i wszystko poukładane". I ja to ja się wtedy biorę. Co tu robisz? Tak, ale to tak z ciekawości, żeby się dowiedzieć, co można jeszcze lepiej zrobić. Albo coś innego, albo może coś odkryć, albo coś się dowiedzieć, albo jak moja dusza wygląda. Nie podyskutować sobie z radą, bo oni chętnie dyskutują. Czy przewodnika się zapytać, zobaczyć jak on wygląda. Bo to też oczywiście tak jak w mojej książce są pokazane te wszystkie rysunki i w tych kartach, które robiłam. O tak, tak, tak.
[40:54] - Linka wrzucę do książki.
[40:57] - Tak. I, i wtedy, i w czasie tej rozmowy wstępnej nagle się okazuje, że komuś się głos załamuje. Pomimo. Pomimo. I wtedy oczywiście automatycznie. I to jest właśnie to, to nowe, co ja wprowadziłam do pracy Newtonowskiej. Praca z tą traumą. I od razu wchodzimy w temat i od razu wchodzimy w temat i okazuje się, że tam jeszcze jest coś. No coś siedzi, jakaś, jakaś szpilka siedzi, którą wyjmujemy i uwalniamy i odpuszczamy. I się okazuje, że łzy lecą.
I to jest takie cudowne. To jest właśnie uwalniające i to jest to uzdrawianie.
[41:43] - No ja, ja mogę powiedzieć, że w świecie monroowym jak jest ta zależność, jest taka zależność osoby, które naprawdę mają niesamowite doświadczenia i często też dostęp do zdolności. Zazwyczaj się nie wychylają. W sensie ciężko jednoznaczny wzorzec zbudować, ale zazwyczaj jeśli jesteśmy zbyt pewni siebie, to warto zajrzeć i poszukać-No coś, no warto. Warto dalej popracować z tym. Naprawdę parę razy się zdziwiłem. Miałem spotkania, nie wiem. Jeden trener w ogóle się tym nie chwalił i w którymś momencie już go znałem jakiś czas i na przykład się gdzieś przyznał w ogóle przy okazji, że on miał takie wyjście z ciała, podczas którego przeżył inne, w innym systemie, w innym, na innym, w innym miejscu przeżył całe życie.
[42:45] - Tak, tak.
[42:49] - Ale i wszyscy: wow! A on mówi: Wiecie, no wow, wow, ale ja sobie musiałem notatki zrobić, że nie zapomnieć, kim jestem i nie zatracić się. I to wcale nie było wow. Słuchajcie, ja dwa tygodnie dochodziłem do siebie i w ogóle. Więc tak się dzielę. Tylko że no... Tak à propos pewności siebie, że tak też bardzo obserwuję, to o tyle ma znaczenie, że bardzo obserwuję eter i jest sporo osób, które coś wiedzą i mówią innym jednoznacznie jak robić. Ja wam powiem, jak to ten. Warto mieć uważność na to. To nie znaczy, że te osoby nie wiedzą, ale to nie jest właściwa forma przekazu właściwą.
Warto być uczulonym na to wszystkich. Wszystkich. Tak jakbym zachęcał do tego, żeby właśnie uważać, jak ktoś jest zbyt pewny siebie i w ogóle mówi autorytatywnie i-
[43:51] - Bardziej bym to nazwał brakiem pokory niż pewnością siebie, bo to trzeba odróżnić, bo jak ktoś jest pewny siebie, to wie, co mówi. Natomiast przybrał-
[44:01] - Tak, no ja bym ten wyraz autorytatywnie ma znaczenie, tak.
[44:04] - Że się wie, a potem wszyscy wychodzi na kimś.
[44:10] - No tak, zgadzam się.
[44:11] - I to jest, i to jest właśnie tak, bo ty napisałeś mi do mnie parę pytań właśnie sobie przeczytałam.
[44:17] - A to zaraz tak. To jeszcze tylko domknijmy tego arka może. Jakie warunki trzeba spełnić, żeby przystąpić do regresji? Chyba żadnych tak naprawdę nie ma. Nie ma warunków.
[44:26] - Ja nie decyduję o tym, czy przejdzie, czy nie przejdzie. Co się dowie, to, to decydują przewodnicy. To decydują przewodnicy. I na początku było tak, że Michael powiedział: od trzydziestego roku życia, ponieważ od trzydziestego roku życia mniej więcej sami podejmujemy decyzje za nasze życie i jesteśmy odpowiedzialni. I chodzi o tą odpowiedzialność. Ale, i miałam taką studentkę, która koniecznie chciała sesję dwadzieścia jeden lat i tak jej odmówiłam. Do dzisiaj mam wyrzuty sumienia, że jej odmówiłam, ale ja byłam taka już w tym instytucie, nie? Odtąd dotąd tak robimy i tak ma być i koniec. Do momentu, kiedy dwudziestoczteroletni Karol przyjechał ze swoim-- opisuję to w książce, bo to było dla mnie przełomowe. Miał tak genialną sesję i od tamtej pory powiedziałam: to nie ja decyduję o tym.
Więc są i osiemnastolatki, które z rodzicami przyjeżdżają i cały przełom wiekowy nie ma najmniejszego znaczenia. Nie ja o tym decyduję. I-i przedział społeczny również, jak ja to mówię, od sprzątaczki po milionerów, prominentów i tak dalej. Każdy jest wewnętrznie zainteresowany sobą, co się w nim dzieje i jak przychodzi na sesję, to nie ma, nie ma różnicy, nie ma. To jest człowiek. Po prostu przychodzi z duszą na ramieniu i coś chce. I to jest piękne.
[45:55] - Mirka się tutaj u nas dzieliła, że była też właśnie na warsztatach, tak? Że ja, choć nie wylosowałam osobistej sesji, to każda prezentacja innych osób była dla mnie bardzo wielkim, osobistym przeżyciem. No tak jak właśnie ja mówiłem, że dla mnie też, mimo że ja wylosowałem, to tamte sesje też były, miały bardzo duże znaczenie. Polecam warsztaty u Iwony. W sensie takie jakby unikatowe doświadczenie. Może dokończmy, jest jeszcze parę pytań na czacie. Czy może być tak, że seria snów, gdzie jako obserwator ginę, umieram et cetera może być właśnie swego rodzaju retrospekcją?
[46:37] - Tak.
[46:38] - Tak. Może tak być. Temat snów to jest bardzo duży temat.
[46:43] - Tak. I jest jeszcze tak, i w książce to opisuję, bo to jest cały rozdział jest poświęcony właśnie Poncjuszowi Piłatowi i te sny, które na początku się działy, zanim on doszedł do mnie, żeby sesję przeprowadzić, to te sny były takim wprowadzeniem do tego wszystkiego. Bo musimy wziąć pod uwagę to, że my niekoniecznie, bo tych Poncjuszów Piłatów może być na świecie bardzo dużo, ale my przyjmujemy jakiś element świadomości z tamtej przestrzeni i ona jest jakby w nas i my to przeżywamy i wtedy z tym pracujemy, nie? Ale to już taki głębszy temat inny jest. W każdym bądź razie te sny były bardzo prowadzące i bardzo ważne były dla niego. Mnie one nie były aż tak. Ja nie potrzebuję wcześniejszych informacji, ale później, jak już czytałam to wszystko, jak wpisywałam jego sesje do książki, to stwierdziłam, że te wszystkie sny muszą być. I myślałam, że może je skrócę. Nie, wszystko musiało być tak jak, no oczywiście za zezwoleniem, jak po kolei te jego sny doprowadziły go do sesji. Mieliśmy jedno spotkanie.
Co chwilę przerywał, co chwilę w szoku, co chwilę: to jest niemożliwe, to jest niemożliwe. Ja już chciałam kończyć tą sesję. Nie, nie, ja już tu jestem. Muszę wiedzieć dokładnie do końca wszystko to. Tak że sesja była niesamowita. Na-na drugą sesję już się nie umawialiśmy. Poszliśmy jeść do restauracji, siedzieliśmy parę godzin, dyskutowaliśmy o tym. Tak że tak to się skończyło. Niesamowite spotkania się dzieją. No, no to jest po prostu nie do opisaniaIle, ile tego wszystkiego w nas jest, do którego możemy mieć dostęp właśnie przez regresję.
Żeby to uwalniać, żeby to odpuszczać, żeby zrozumieć, żeby siebie zrozumieć, żeby świat zrozumieć, żeby wszechświat zrozumieć. Bo pytać się można o wszystko. Pytania to nie są, to można się o pieniądze pytać, o uzdrawianie, o wszechświat, o budowanie wszechświata, o planety, o co, o co się, o co się chce. Także, in-- otrzymuje się oczywiście pytania na to. I czasami przewodnicy czy rada mówią: "Już na dzisiaj wystarczy, więcej nie wytrzymasz", nie?
[49:02] - To też mam poczucie, też jest ważnym elementem, żeby wspomnieć, że czasami w ogóle ktoś chyba, zdarzyło się tak, żeby ktoś przyszedł i usłyszał, w książce było wspomniane o tym, że ktoś przyszedł i że nie, to jeszcze nie jest właściwy czas.
[49:16] - Tak.
[49:16] - Zdarzyło ci się tak, żeby ktoś miał taką-
[49:18] - Tak.
[49:19] - Przekaz, że-
[49:20] - Tak.
[49:20] - To nie dziś jeszcze.
[49:22] - Tak, tak zdarzyło się. Rzadko się zdarza, ale się zdarza. Czasami, ale to też rzadko jest, są osoby tak psychicznie ambiwalentne i tak osłabione poprzez życie, poprzez przeżycia, że nie zaczynamy, nie zgłębiamy rozmowy wstępnej, tylko ja odsyłam do psychoterapeutów. Mówię: "Nie, proszę najpierw zrobić terapię, ustabilizować się, bo ta stabilizacja jest bardzo istotna".
[49:53] - I to jest to samo, co wcześniej poruszyliśmy. Ta, to uleczenie tak jakby, czyli właśnie trochę stworzenie gruntu, tak?
[50:00] - Tak. Podłoża takiego. Tej, ta, ta stabilność jest bardzo ważna. Tak jak ten twój kolega, który tam to przeżywał, potrzebował te dwa tygodnie, żeby, jak ja to nazywam, zejść na ziemię, żeby poczuć, że on jest tu i teraz. Bo jak odfruwamy, no fajnie, medytujemy i przechodzimy na różne poziomy i tam jest cudownie, ale chodzi o to, żeby tą cudowność zintegrować w sobie i sprowadzić to do życia codziennego i chodzić po ziemi, bo jesteśmy tu, na tej ziemi teraz. Ta ziemia tego potrzebuje, nie? Też potrzebuje tego uzdrawiania, tej naszej miłości, tego szacunku. To wszędzie mamy możliwości, żeby to zademonstrować, nie?
[50:45] - To mi się kojarzy, że z nagraniami, że przy niektórych takich nagraniach do wychodzenia z ciała z instytutu, takich mocniejszych, na koniec jest właśnie często: "Wracaj, masz jeszcze tutaj coś do załatwienia". Coś w tym stylu. Już nie pamiętam dokładnie słów, ale to była taka rozwinięta wersja, tak jakby to jeszcze nie czas, żeby tam tak jakby zostać. I tak mi się kojarzy, bo tak zwróciłem na to uwagę. Mówię: "Aha". Ja takich doświadczeń osobiście nie miałem, ale tak mi się kojarzy z tym, co mówisz, że właśnie tam no każdy czego innego potrzebuje. Jedni będą potrzebowali stabilizacji, drudzy po prostu rozpocząć. A są takie osoby jak ta koleżanka, która zupełnie przyszła bez przygotowania i akurat... Więc jakby ktoś się zastanawiał, to ja powiem jedno: warto próbować. W sensie mniej myśleć, rozmyślać.
To nie znaczy nie przygotować się na sesję. Przygotować się warto. Czyli tak jakby różne są możliwości przygotowania się. Nie wszyscy czytają książkę, niektórzy ten.
[52:00] - Też nie, też nie muszą, też nie-
[52:02] - Ale jak się ktoś wybiera do ciebie na sesję, to z tego, co pamiętam dostaje jakieś pytania i-
[52:07] - Tak, tak. Są różne teksty, małe ćwiczenia, tak? Jeżeli ktoś potrzebuje, to już jest taki jakby wywiad wstępny, czy ktoś ma jakieś doświadczenie z pracą wewnętrzną, innymi jakimiś kursami. Ludzie pytają się, jak mają ćwiczyć. Na mojej stronie też są takie małe ćwiczenia. Muszę moją, mój kanał YouTube od nowa odświeżyć i tam też będą podane te, czy spotkanie z przewodnikiem. Też taka prowadząca regresja, który jest w książce, jest płyta w książce i na tej płycie są też relacje z sesji i po sesji co się dzieje i jest z przewodnikiem medytacja. Także, no są osoby, które nie potrzebują tego, są osoby, które potrzebują. To jest tak indywidualne, że to, to trudno powiedzieć. Ale chciałam jedną historię swoją własną opowiedzieć, wyspowiadać się z moich podróży poza ciałem.
Bo ty mówiłeś, że nieraz wołają: "Wracaj". No więc ja zostałam tak zawrócona. Tak jakby, jak jest taka pałka marszałkowska, ta buława, nie? I tak marszałek w Sejmie puka tak, nie? Nie wiem, ile tam, trzy razy. W każdym bądź razie po mojej lewej stronie takie było: raz, dwa, trzy i... A ja nie, dalej fruwam, nie. I od razu. Także pilnują po prostu. Po prostu pilnują.
[53:45] - Korzystając z tej moralnej wiedzy naprawdę to jest otwarty bardzo temat. Każdy ma inną tą percepcję. Niektórych ściąga, niektórzy czują, że trzeba wracać, że się siku chce, inni właśnie tak jak ty mówisz, bardziej to jest... To też warto wiedzieć. Każdy z nas jest inny i jednego po prostu będą pukać: "Słuchaj, wracaj już", a drugi, drugiego po prostu ściągnie na przykład, bo, bo taka potrzeba jest, więc-
[54:16] - Ale z tym wychodzeniem do toalety to jest tak jak przed egzaminem, bo w czasie sesji oczywiście można chodzić do toalety, nie ma najmniejszego problemu.
[54:23] - To też było fajne pytanie, tak jakby pytaliśmy o to na warsztatach, jak to jest, bo że sesja trwa pięć, sześć godzin na przykład, jak to jest i się idzie normalnie do toalety.
[54:33] - Tak, tak. I wtedy się klienci dowiadują, w jakim transie są, bo nie mogą nawet się podnieść z kanapy, nie? Ale to jest taki bardzo ważny moment w czasie hipnozy. Tak jak przed egzaminem. Jak już ktoś mnie woła, że do toalety musi, to ja wiem. Aha, to będzie jakieś ważne spotkanie. Albo już gdzieś do rady pójdzie, albo jeszcze gdzieś tam indziej. Także to jest taki z mojego doświadczenia taki znak. Aha, coś się będzie ciekawego działo, chociaż ciekawe dzieje się cały czas.
[55:06] - Bardzo też mam poczucie, żeby wszyscy wiedzieli, że to nie zawsze tak jest, że są takie barwne te sesje. Tak, ale warto próbować i warto chodzić. W sensie nie zawsze od razu się ma, ale warto wypracować i sobie tak jakby tak.
[55:22] - No na warsztatach jak pracujemy na warsztatach i robię demonstrację, to cała grupa pracuje sama dla siebie, cała grupa. Każdy może się położyć i tak jak prowadzę jedną osobę, to każdy czuje się jakby prowadzony i później po takim na tej osoby jest to nagranie. Oczywiście ona otrzymuje to nagranie do domu, żeby sobie jeszcze mogła odsłuchać. A te inne? Ci inni uczestnicy robią sobie notatki, co im się pokazało, co odczuli, jak to było i niektóre rzeczy zapomnieli. Ale jak ktoś opowiadał, to mi się przypomniało. A to u mnie też tak było. I to jest właśnie to cudowne w grupie, że jakaś osoba wydaje się, a to właściwie jest nieważne, co ja tam takiego jakieś coś tam mi przeleciało, a ktoś opowiada i jestem zachwycony, że dla niego to taką wartość ma. I wtedy nawiązujemy jakby inny kontakt z naszym umysłem i akceptujemy to, tą wartość, tego, te informacje, tą subtelność, która się objawia w czasie tego transu hipnotycznego.
[56:30] - No my mieliśmy taką sytuację, że jak była moja sesja i jak byliśmy, jak był moment, że byłem w Kronikach Akaszy, ja miałem tam trudność z czytaniem tej książki i pamiętam, że mi powiedziałaś, żebym poprosił kogoś tutaj, kto pracuje w kronikach o pomoc. No i jakaś istota mi tam pomagała. Później się okazało, że to kolega, który obok leżał.
[57:00] - Tak, tak.
[57:01] - Że to był on. On opowiadał później swoją sesję, że no, że tak jakby to ja byłem prowadzony głównie, ale wszyscy właśnie się położyli i próbowali też tak jakby wejść w ten trans i z różnym efektem. Ale właśnie parę osób miało podobnie głęboki trans, taki właściwy. I ten kolega opowiadał, że z tego co pamiętam, że on właśnie jak pojawił się w tych kronikach, to zobaczył, że jest tak wysoko sufit i poleciał do góry, bo chciał dotknąć tego sufitu. Leciał, leciał, nie mógł dotknąć, ale usłyszał, że ktoś go woła. I poleciał na dół. I właśnie to był moment, kiedy mi pomagał. Ale niesamowite było to, że on opowiedział. On chyba opowiedział, bo był moment połączenia takiego, takiego połączenia kropek, bo on opowiadał chyba jak to wyglądało, a ja to narysowałem i to było identyko co on opisał.
[57:58] - Tak, to są, to są no rzeczy niewiarygodne, no nie do opisania, ale one się zadziały, one po prostu się zadziały. I te, i te procesy emocjonalne, które ludzie przechodzą, te, to uwolnienie, ten płacz, ten, ten szloch, taki, ta reakcja fizyczna to jest. No tego się nie da zagrać, to po prostu się dzieje. To po prostu się dzieje. To uwalnianie się dzieje. I kiedy grupa jest cała grupa i jest zaufanie i my jesteśmy dwa i pół dnia praktycznie razem, bo i razem śniadania jemy i w jednym hotelu jesteśmy, to miejsce we Fromborku jest genialne. Także to jest, to jest takie wsparcie na uwolnienie tej głębi, tej traumy, która gdzieś tam męczy i te kamienie wychodzą po prostu można je, można się od tego uwolnić. Także to jest. Ja bardzo lubię pracę grupową.
[59:00] - Ja zawsze powtarzam, bo właśnie było pytanie tutaj o koszt warsztatów. Nie pamiętam, jaki tam był koszt z półtora tysiąca coś takiego?
[59:08] - Nie wiem, bo ja na euro przeliczam, bo ja przecież-
[59:10] - To ile w euro?
[59:11] - A mnie chyba trzysta pięćdziesiąt euro było. Nie pamiętam dokładnie, ale tak mniej więcej.
[59:16] - To ile euro? Ze cztery siedem. No to około półtora między półtora, a dwa tysiące, bo tam trzeba chyba jeszcze jakieś ekstra koszty zazwyczaj są, więc.
[59:24] - Hotel.
[59:25] - No to, no to tak jakby to jest ten pułap.
[59:29] - Jesteśmy poza sezonem, już tam byliśmy parę razy, także, także tam mamy nasze connection i no ja jestem bardzo. W ogóle uwielbiam Frombork, ja się tam wychowałam, dlatego jeszcze.
[59:45] - Tak, tak warto. Ja będę podkreślał, bo tutaj mieliśmy wcześniej jakieś takie dyskusje na ten temat. To zawsze jest też grupa. To nie jest tylko wiedza, to jest grupa, to jest to, że doświadczamy w tej konkretnej grupie pewnych rzeczy, poznajemy ludzi. To jest à propos płacenia w ogóle za takie doświadczenia, to ciężko tak jakby jednoznacznie to opisać. Ja polecam. Warto inwestować w takie rzeczy. No i to nie jest tak, że zawsze się ma na to i właściwy czas. Ja pamiętam do Instytutu, do Instytutu w 2019 bardzo duży opór miałem, że do Stanów jechać przy okazji pierwszego mojego właśnie wyjazdu do Stanów, właśnie do Instytutu odkryłem, że przez dziesięć lat miałem jakiś opór, żeby tam pojechać i w ogóle nie byłem przygotowany finansowo, psychicznie. Więc tak się dzielę, bo być może ktoś też ma podobnie.
[01:00:52] - Mhm.
[01:00:54] - Ja nie zachęcam też do tego, że kredyty od razu brać, ale warto mieć uważność na to, że to często możecie jakiś opór. Nie wiem. Spotkałem się też wśród ludzi dookoła, którzy są dookoła mnie, że mają jakiś taki opór, na przykład lęk, że to się może okazać bzdurą jakąś i że stracą te pieniądze.
[01:01:19] - Tak, taki mamy umysł. Taki mamy umysł, tak nam umysł poddaje i temu się poddajemy. To i to praktycznie w każdej sesji on się objawia. On się w każdej sesji melduje. Co ty tam opowiadasz? Co ty tam gadasz? Jakie bajki? Co ty sobie wymyślasz? I w książce też opisuję taki jeden przypadek, gdzie na czwartym spotkaniu dopiero ten klient przełamał ten swój umysł i mówi: nie mogłem tak od początku? No tak, nie mógł od początku, ale po każdym, po każdym słowie, które wypowiedział, po każdej opisanej sytuacji, po każdym odczuciu, które jemu się pokazało powiedział: ja sobie to wymyśliłem.
Po każdym jednym. Czyli to jest taki moment, bo opisujemy pierwszy to, co się pojawia w ciągu tych pierwszych trzydziestu sekund. To jest ta nasza intuicyjna wiedza z wewnątrz. A umysł nam mówi zrobię albo nie zrobię, powiem albo nie powiem, ale opisuje to, co już się wcześniej pojawiło, a nam chodzi o to, co się wcześniej pojawiło. Więc z tym klientem wymyśliliśmy. Ja mówię słuchaj, to ty będziesz mówił to, co ci się pojawiło i potem sobie dodasz, żeby twój umysł był zadowolony. Ja sobie to wymyśliłem i miał fantastyczną sesję. Dłużej trwała niż normalnie, bo za każdym czymś wypowiedzianym słowem było ja sobie to wymyśliłem. Ale no tak czasami jest. Jeszcze są.
Jeszcze chciałam dodać, że są osoby, które piszą a ja na pewno nie wejdę w trans, ale coś wewnętrznie każe im czy mobilizuje, żeby jednak spróbowały. Ale to kiedy mówią mnie to na pewno nie wyjdzie. To już jest programowanie samego siebie, nie? I wtedy tak. I wtedy właśnie z nimi ćwiczę. Podaję te ćwiczenia małe, takie, żeby oswoić się z głosem, z własnym głosem, z własnym ciałem. Tak jak pracujemy w traumie, w traumie też poznajemy własne ciało, bo traumę mamy w ciele fizycznym i ona nam pokazuje, w którym miejscu nas boli albo co się z nami dzieje, kiedy jakiś rezonans jest z jakąś osobą czy sytuacją, z jakimś słowem, czy z czymkolwiek innym. I odbieramy to w ciele i wtedy pracujemy z tym, nazwijmy to cierpieniem w ciele. Ale mamy też również miejsca, gdzie jesteśmy bardzo zadowoleni, dobrze się czujemy, więc wyrównujemy to. I ta wewnętrzna obserwacja jest potrzebna również w hipnozie.
Tylko że wtedy obserwujemy to wszystko w umyśle, bo cały świat mamy tu w głowie, nigdzie indziej.
[01:04:07] - Pamiętajmy też, że przychodzimy w ogóle tutaj, żeby właśnie się nauczyć pracować z tymi wszystkimi emocjami i z tym wszystkim. Dlatego, dlatego, no dlatego ja się specjalnie dzielę. Pawle, widać cię. O, właśnie Paweł. Paweł się nagle pojawił.
[01:04:26] - O, a i nie wiem.
[01:04:27] - I akurat sobie podjada. Dobra. O.
[01:04:36] - Mam bardzo słaby internet, także cały czas mnie wyrzuca.
[01:04:40] - Ale jesteś. Widać cię.
[01:04:41] - Tak. Coś takiego. Dopuść się.
[01:04:47] - Korzystałem z tego, że mnie nie było widać.
[01:04:49] - No właśnie. No uważaj, to trzeba było wyłączyć kamerę. A teraz w najmniej oczekiwanym momencie kamera zaczęła działać.
[01:04:55] - Tak.
[01:04:56] - No i dobrze jest. My tutaj będziemy kontynuować. Dzielę się, bo jest bardzo dużo takich sytuacji, że coś nam się wydaje, że ja się nie nadaję i tak dalej. Nie, kurcze, przychodzimy tu, żeby z tym wszystkim pracować i nawet jeśli jesteśmy takim przypadkiem, gdzie sobie coś wmawiamy, pracujmy z tym, bo to jest jedyna ścieżka do tego, żeby. Właśnie mamy Newtona, mamy Monroe'a. Ja się dzielę. Osobiście wydaje mi się, że ten Newton dla wielu może być troszkę prostszy. Tak. Ja już nie będę znowu o tym gadał. Pytanie padło od kogoś czy udało się, że ktoś nie wszedł w hipnozę?
[01:05:42] - Tak jak mówię, to trochę możemy wrócić do tego, co przed chwilą powiedziałam. Też w książce opisuję. Ta książka to jest taka encyklopedia nasza polska chyba, bo to zupełnie inaczej jest napisane, jak Michael napisał. Michael napisał tak po amerykańsku trochę i to jest-
[01:05:59] - Opowiadanie.
[01:06:00] - Napisał tak.
[01:06:00] - A tutaj jest, a tutaj jest cały. Nie widać tego, ale jest spis, spis treści, który ja byłem bardzo pod dużym wrażeniem, bo książka ma czterysta stron, ale tu są bardzo praktyczne rozdziały, w które można wchodzić tak naprawdę w sam rozdział, żeby dany temat.
[01:06:18] - Tak, tak, tak. Bo osoby, które czytają i wchodzą w trans same wchodzą w regresję swoje własne. Pojawiają mi się jakieś obrazy, bo piszą później do mnie, że takie rzeczy się dzieją. Nawet jedna pani kiedyś napisała mi taki bardzo, bardzo długi list i mówi, że po chyba dwudziestu latach jest mi bardzo wdzięczna za tą książkę, bo nigdy z nikim o tym nie rozmawiała, żeby nie powiedzieli, że ona coś psychicznie ma. Bo te rysunki w tej książce, którzy klienci sami niektóre rysunki robili, większość robiłam ja na podstawie tego, co oni tam przeżyli. I ona mi takie szkice właśnie robiła w tym liście. No niesamowite historie. Także no różne rzeczy się dzieją tam.I kiedy wracamy do tego, czy ktoś nie wchodzi, czy wchodzi. Yy, mm, była tak-- trzeba zwrócić uwagę na to, czy się bierze jakieś leki uspokajające czy jakieś psychotropy. Teraz już cały kosmiczny jesteś.
Tak, tak. To jest Rada starszych. Yy, w granatowym kolorze pokazują się z reguły nauczyciele i przewodnicy. I te osoby, które z tym kolorem są związane i są tutaj na ziemi, to oni też są nauczycielami. Ich zadaniem jest pewne rzeczy przekazać tutaj na ziemię i żeby coś tutaj na ziemi powstało.
[01:07:40] - Ja miałem jakieś podobne kolory.
[01:07:42] - No. To dlaczego tu siedzisz i to robisz?
[01:07:46] - Uczę.
[01:07:47] - Tak uczysz. Tak. Jesteś nauczycielem.
[01:07:50] - Właśnie. Naturalnie zahaczamy teraz o te rysunki. To może dokończmy temat, bo tak wspomniałbym o kartach też tak jakby.
[01:07:59] - Tak. Mhm.
[01:08:00] - I też wrzucę linka zaraz, ale może domknijmy najpierw temat à propos czy da radę nie wejść.
[01:08:05] - Tak, absolutnie.
[01:08:06] - Jeszcze po drodze później będzie Agnieszka, którą widziałem.
[01:08:09] - I, i teraz chodzi o to, że te, że, że te osoby, które biorą leki i one odstawiają te leki albo nie mówią mi o tym, że brały leki, tylko dopiero później mi mówią, że te leki brały, jak namęczyły się, że nie mogły wejść w ten trans. I miałam taką, taki przypadek takiej bardzo perfekcyjnej klientki. Naprawdę wszystko takie na, ułożone na najwyższej półce, jak w książce napisałam. I ona, jej powiedzieli, że, że ona ma się relaksować i tak robić, jak robi u Iwony na kanapie, słuchać muzyki i się relaksować. Także tak to wygląda.
[01:08:52] - To też mi się kojarzy z tym. Ja jestem taki, że pukam we wszystkie drzwi i nie działało mi obe to manifestowałem obe i w ogóle wszystko. I pamiętam, że podczas sesji z tobą właśnie we Fromborku miałem, miałem: eksperymentuj tak dalej jak to robisz, to właściwa ścieżka. Bo tam było, że tak jakby próbuj dalej. Ale jak? Tak jak to robisz.
[01:09:21] - Tak, bo to jest nasze doświadczenie, to jest nasza nauka. To jest tak, że my chcemy, żeby oni nam powiedzieli idź tam, zrób to i to, osiągniesz to i tamto. Nie, nie, oni tak nie powiedzą. Oni nakierują, bo to jest nasza decyzja, to jest nasze doświadczenie i nasza odpowiedzialność za wynik tego wszystkiego. Każda ścieżka jest dobra, nie ma złej ścieżki, bo to jest doświadczenie. Kiedy podchodzimy do tego wszystkiego, co się wokół nas dzieje, do całego życia z poziomu tego doświadczenia, że doświadczamy to. I ja zrobiłam taki rysunek, który nie wiem, czy go tutaj znajdę. Może go znajdę. Pokazuje, jak podchodzimy do naszego życia z poziomu świadomości, a kiedy on się pojawia, a jak patrzymy na życie z poziomu naszej duszy, czyli z tego innego poziomu.
[01:10:23] - Mhm.
[01:10:24] - To jest. To jest po prostu zupełnie co innego. No nie wiem, muszę gdzie indziej to znaleźć. Może to znajdę. Tych programów mam na tym iPadzie.
[01:10:37] - Ja w międzyczasie zrobię wstęp, że-
[01:10:39] - Tutaj mam. Tu. O, tak, powiedzmy sobie. Tutaj się pokaże. Może to pokaże. O tak. Mamy, nie? Mamy poziom, ten dolny poziom to mamy poziom naszej świadomości i ten mały trójkącik to jest, to jesteśmy my tu na ziemi. A ten duży trójkąt to jest ten inny poziom i to pole spostrzegania, ten, ten dół tego trójkąta to jest, to jest ta przestrzeń, to jest to, to jest to poszerzone pole świadomości, po którym się poruszamy i wtedy łatwiej nam powiązać różne tematy, nie?
[01:11:15] - Tego Basza- wspominałem ci, zanim jeszcze zaczęliśmy spotkanie, że Baszara obserwuje taką istotę, która jest channelowana. On bardzo fajnie to ubrał, że my... Bo to, to też właśnie tak jakby się spina z tym Newtonem. Część naszej energii zostaje. Znaczy w sensie spina, w sensie ta informacja ze świata, z tego, z tego, co Newton się dowiedział, bardzo, w bardzo wielu miejscach jest obecna. Część naszej energii zostaje, tej świadomości na górze nasze, no nasze wyższe ja, a część zabieramy. I ten Baszar powiedział, że ta część, która uczestniczy w tym życiu, godzi się na to, żeby być rozbita na podświadomość, tą superświadomość i świadomość tą, co jest w ciele. W sensie i tu chodzi o to, że ta część nas, która jest w ciele, jest świadoma i uczestniczy w tym doświadczeniu tutaj, nie może o wszystkim wiedzieć, żeby te doświadczenia były transform-transformacyjne i tak jakby budujące, żeby doświadczyć. Bo jeśli bym wiedział, że ja jestem Bogiem i gdzie nacisnąć guzik, żeby nie wiem, wydrukować pieniądze albo żeby tam nie wiem, nagle coś zmienić w tym świecie fizycznym, to to już nie byłoby takie doświadczenie. Ja bym udawał, że ja tak jakby doświadczam, a nie doświadczałbym.
[01:12:40] - Tak, to jest, to jest właśnie to pole zapomnienia. Chociaż muszę powiedzieć, że, że czasami jak klienci się tak starają i chcą i przyjeżdżają setki kilometrów albo przylatują samolotem, albo i naprawdę chcą, to ja dyskutuję z nimi, że w końcu, żeby coś przekazali tym ludziom, bo no bo się stara, bo widać, że się stara, nie?Nie wiem, jaki to ma wpływ na, na dalszy ciąg sesji, bo już potem nie spowiadają się z tego tematu, ale czasami to pomaga.
[01:13:10] - Z tego, co mówiłaś Iwono, to, to czasami jest taka dodatkowa narracja, że, że jest takie: to zrób to, ale tak no halo, ale już dawno was tu nie było, a tutaj to jeszcze trzeba właśnie na przykład pieniądze między coś tam zrobić. Tak?
[01:13:25] - Tak, tak, tak. To też-
[01:13:27] - Czasami te dusze co już, ta rada starszych, co już dawno nie inkarnowali, to jakoś tak nie zastanawia się nad tymi niektórymi tymi aspektami, tak?
[01:13:35] - Tak.
[01:13:35] - Jakie są kulisy życia.
[01:13:37] - Kilka razy miałam takie, takie sytuacje z tymi pieniędzmi, ale jedna, jedna to była szczególna, bo ta pani naprawdę i po świecie jeździła i dużą wiedzę miała i najwyższy czas było, żeby to zacząć przekazywać dalej i otworzyć jakiś ośrodek. No ale mówi tak: ale za co? Nie mam pieniędzy. Skąd wziąć te pieniądze? I rada się pyta: a co to są pieniądze? No więc ja też byłam zaskoczona. Jak to? Ja mówię: to może by tak ktoś z was tu znowu na ziemię zszedł i zobaczył, jak to jest z tymi pieniędzmi. Także wesoło było. No jakieś tam rozwiązanie się później pojawiło.
W każdym bądź razie oni są bardzo otwarci, weseli, dowcipni, poważni, zdystansowani. W zależności od tego, jaka jest rozmowa i jakie są tematy.
[01:14:29] - Ja tak sobie myślę, ja tak sobie myślę, że my też mamy jakieś takie wyobrażenia, ale to też są istoty, czyli one gdzieś tam może nie mają emocji, no ale, ale też to są jakieś, nie wiem.
[01:14:41] - Mają, różne rzeczy tam robią, tak.
[01:14:43] - Chodzi mi. Chodzi mi o to, że no właśnie zmienni są, nie? Nie da się opisać jednoznacznie każdego i tak samo tam jest, nie?
[01:14:54] - Doświadczają tego w inny sposób, taki jaki jest dostępny im.
[01:14:58] - Tak.
[01:14:59] - Tak, tak, tak.
[01:15:00] - Tak, tak.
[01:15:01] - Ale, ale czasami, czasami jak klienci stoją przed nimi czy siedzą, czy są też w radzie, bo tacy też są i mówią tak: ale, ale tu jest krzesło, oni każą mi tam siadać. Ja mówię: no to siadaj tam. I okazuje się, że to jakiś jest należący do rady, ale jakiś taki, zanim on przejdzie tam jeszcze te wyższe stopnie, ale już jest w tej radzie, czyli już ma tą energię w sobie, taką wysoką, wysoką tą wibrację.
[01:15:31] - Miałaś takich członków rady już?
[01:15:33] - Tak.
[01:15:34] - O!
[01:15:34] - No.
[01:15:35] - A to Newton, Newton, Newton tak jakby tam mówił, że nie bardzo. Że chyba miał przy okazji jakoś miał właśnie takie osoby.
[01:15:43] - Ale to tak jak jest z tym wiekiem, nie? Tak samo jest z tym wiekiem. Świadomość się tak podniosła na ziemi, że w tej chwili ci młodzi ludzie. Ja już miałam zapytania od szesnastolatek, od piętnastolatek, ale tu jestem w kontakcie z instytutem. My się nawzajem wspieramy. To, to, to, to jeszcze jest, to jeszcze jest za mało. To jeszcze jest za mało tego doświadczenia i za mało tej, tej emocjonalnej stabilności, żeby wprowadzać w takie głęboki trans czy przeprowadzać przez różnego rodzaju spotkania. No ale wracając do tych pieniędzy i do tych, jacy oni są, to, to jest to bardzo interesujące, bo czasami jest tak, że osoba przechodzi przez tą linię, linię czasu, na której ja pracuję. Ja tak opisuję to, nazywam to linię czasu i wtedy stają od razu przed radą. Nie ma wschodów, nie ma pobytu w łonie mamy, nie ma poprzedniego życia.
Od razu stoją przed radą. Są osoby, które czekają jakby na takie, na taką akceptację, bo takie-
[01:16:55] - Jakby ktoś nie wiedział, to jest cały proces taki wejścia, zanim się stanie przed radą. To jest cały proces, gdzie się przeprowadza tą, przez ten trans wchodzi głębiej, głębiej, głębiej i tak dalej. Właśnie tutaj rozmawiamy o tym, że niektórzy mają bardzo skrócony ten proces.
[01:17:10] - Bardzo skrócony i później dopiero jakby cofają się, to idziemy do Kroniki Akaszy, to do grupy dusz, to może jakieś poprzednie wcielenie, jeżeli coś się pokazało i wtedy, wtedy to jest, wygląda, że to niby takie chaotyczne jest, ale dla tej osoby jest to tak, jak ma być. Miałam taką osobę, bo tam w książce jest taki rozdział: spotkanie z Bogiem, który koniecznie chciał przeżyć doświadczenie tej wysokiej energii boskiej, tak jak jego nauczyciel. Bo ten, ten mężczyzna, który właśnie sobie tak zaplanował, miał takiego nauczyciela od medytacji, który znikał po prostu się, się tak...
[01:17:54] - Poznawanie Boga.
[01:17:56] - Tak. Poznawanie Boga, że, że, że no, no światło tylko było, nie? Karmapa też na jednym zdjęciu tak został sfotografowany, że można było widzieć, co z tyłu za nim jest. I nagle też dwa razy był i na tym bardzo, bo to jakiś był taki bardzo ścisły, kognitywny umysł. I na drugie spotkanie po jakimś czasie przyjechał jeszcze raz i nagle zaczyna sztywnieć i dygotać. I taka energetyka przez niego przechodziła silna, że on leżał jak kłoda. Nie mógł się kompletnie ruszyć, ale był szczęśliwy pod niebiosa. I mówi: teraz wiem, jak to jest. Także takie rzeczy też się dzieją. Takie rzeczy też się dzieją.
[01:18:51] - Już nie będę o kartach wspominał Agnieszko. Myślę, Agnieszka jest bardzo cierpliwa.
[01:18:57] - To są te karty.
[01:18:58] - Bo jeszcze zanim Agnieszko zaczniesz, tylko powiem, jeśli ktoś ma jakieś pytaniaMy to prowadzimy w formie panelu takiego właśnie otwartego, więc podnoście rękę i pytajcie, bo to ma priorytet. W sensie każdy, kto przychodzi macie pytania, zapraszamy. Możecie nam zagadywać Iwonę, bo po to to jest tak jakby
[01:19:22] - Zadać osobiście niż, niż przez czat, kiedy my to odczytujemy
[01:19:25] - My tu kładziemy na dyskusję i taki otwarty panel, niekoniecznie jako podcast czy jakieś takie. Tylko takie tak spotkanie, żeby porozmawiać. Ja na przykład no nie wiem, ja przed warsztatami bardzo szukałem tak, żeby móc z Iwoną pogadać, więc zachęcam wszystkich. Dobra Agnieszko.
[01:19:51] - Dobry wieczór. Ja mam właśnie takie pytanie. Właśnie był właśnie poruszony temat, właśnie jak się czyta książkę. Czytałam pani książkę w wersji e-booka. Polecam. I właśnie w wielu momentach miałam właśnie nie wiem, czy takie wizje i właśnie jak to nazwać, czy to są wizje, czy to są jakieś wspomnienia bardzo intensywne, bardzo wyraźne, których nie do końca jestem, do których nie do końca jestem w stanie się odnieść ani je zinterpretować.
[01:20:30] - To są i wizje, i wspomnienia. Michael mówił nam jeżeli ludzie się bardzo blokują, to pozwólcie im opowiadać bajki. Akurat taką bajkę ci opowiedzą. A tych bajek jest setki, miliony, nie? I wtedy z takiej opowieści, jeżeli ciało zaczyna reagować na taką historię, to znaczy, że jakiś rezonans jest, czyli ona ma z tobą coś wspólnego. No bo co mamy w życiu? Partnerstwo, zdrowie. I praktycznie tematy mamy takie same. Tylko że jest nas tyle miliardów, że każdy to inaczej z inną energetyką przeżywa. Ale w gruncie rzeczy chodzi ciągle o to samo, tylko w innej formie jest to przekazane.
[01:21:13] - I to jest właśnie też, też, co było poruszone, że jakaś część mnie mówi mi tak, to właśnie tak było, to przeżyłaś. A jakaś część mnie mówi: psz, bajki opowiadasz.
[01:21:25] - Tak, ale nasz umysł zawsze będzie negował. To jest takie nasze X, które zawsze podważa, zawsze komentuje. Taka jest jego rola. Taka jest jego rola. Dzięki temu doświadczamy wielu, wielu innych rzeczy. Bo tak jakbyśmy się na wszystko zgadzali, no to mogłoby być trochę nudno.
[01:21:42] - Tu też się zgadzam.
[01:21:43] - Czasami to już tak człowiek ma po kokardkę tych doświadczeń i tej nudności trochę więcej, ale, ale tak jest z tym umysłem. Zadaniem naszym jest nauczyć się z nim współpracować, bo w czasie sesji, kiedy przechodzimy do umysłu głownie mamy zadaję takie pytanie dlaczego wybrałaś taki umysł? W transie nie wszyscy odpowiadają na to pytanie, ale kiedy jesteś w transie i ta odpowiedź jest dla Ciebie ważna, to wtedy dowiadujesz się: aha, musi być logiczny, bo chciałam, żeby był taki, bo taki miał być, bo to jest mi potrzebne. W jakim celu taki umysł jest ci potrzebny? Co dzięki temu chcesz osiągnąć? Czego doświadczyć? Czego się nauczyć? Co uwolnić? Co uzdrowić? Także tego rodzaju pytania mamy w transie.
I to jest też również taka praca terapeutyczna. Chociaż ja pisałam, że to nie terapia, ale to jest terapia, tylko to jest inna terapia. I do tej terapii w tej chwili ja dołączyłam tą kilkugodzinną pracę z traumą. Nazywam to pracę z traumą, bo w międzyczasie sama zdobyłam wiele certyfikatów do pracy z traumą i łączę jedno z drugim. Dla mnie to jest po prostu w tej chwili całość. Te wspomnienia, które czy te wizje, które Ci się pokazały, po prostu sobie je spisz. Jak będziesz zasypiać, poproś przewodnika, żeby Ci je wyjaśnił.
[01:23:09] - No właśnie, bo w książce właśnie też opisuje. Przepraszam. Opisuje pani właśnie, że jak ktoś ma właśnie takie wspomnienia z zaginionych cywilizacji albo z takich wielkich, starożytnych, to czasami jest coś jeszcze ponad tym, że to nie zawsze jest to, że rzeczywiście żyliśmy w starym Egipcie albo w Atlantydzie. Jak to? Jak, jak, jak do tego podejść?
[01:23:39] - Jeżeli w czasie sesji pokazują się takie sceny czy takie sytuacje, to my je sprawdzamy. Czyli wracamy do tego tematu i, a jak to było w tej chwili trudno mi powiedzieć, jakie pytanie bym zadała, ale jak pojawia się coś takiego, to dla pewności, żeby tam nie wszyscy byli faraonami albo Napoleonem, ale mogli być bardzo blisko.
[01:24:08] - Nie, raczej w moim wypadku chodziło o budowanie piramid.
[01:24:12] - Tak, tak tak tak. No to weźmy sobie pod uwagę, kto zbudował te piramidy, kiedy one zostały, ile osób brało udział przy budowie tej piramidy. Także to są. Ach, ja mogę całą noc opowiadać.
[01:24:33] - Chyba lepiej, że jakbym maila napisała.
[01:24:36] - I przykłady i przykłady sypać, bo są osoby, które już jesteśmy, jesteśmy zaprzyjaźnieni i piszemy sobie nawzajem. I co roku przyjeżdżają na sesję albo i dwa razy do roku, to my już zgłębiamy te tematy inaczej. Są osoby, które mówią tak na początku: a pamiętasz, jak to było godzinę męczyliśmy się i już chciałaś się poddać i ten, a teraz to jest raz, dwa, trzy i już jest transie. Także to jest oswojenie się z tą pracą, oswojenie się z samym sobą, z własnym umysłem. My jesteśmyCiałem, umysłem i duszą. I to są te trzy instancje, które jedno bez drugiego nie istnieje. Bo to albo będziemy zombie, albo będziemy duchami, albo nie wiadomo co. A te trzy one są ze sobą zharmonizowane i z pokorą i z wdzięcznością korzystamy z tego z poziomu duszy, patrząc na nasze życie, na nasze wcielenia, na to, co się z nami dzieje, co inni z nami robią, co my z innymi robimy, jak to zrobić, jak to pogodzić, dlaczego się to dzieje i tak dalej. Także to jest te no proszę napisać, to może coś więcej się wyjdzie z tego tematu, ale przede wszystkim wpisać te wizje. Wpisać to, co się pokazało.
Do tego emocjonalność również, bo można jeszcze znaleźć sobie historyczne potwierdzenia, nie? Także to też w książce opisuję taki rozdział. Jest zgodność przekazów sesji z rzeczywistością. Są takie rzeczy się dzieją. Tak. W książce jest też taki przykład tego Karola, co właśnie tego młodego człowieka, gdzie zmieniłam potem podejście do wieku i on był w Nowej Zelandii. Okazuje się, że najpierw była, mówił, że w Anglii była. No ale Nowa Zelandia jest angielska.
[01:26:35] - Tak.
[01:26:35] - I był w jakiejś tam szkole. No i szukał tej szkoły. Szukał tego.
[01:26:40] - Pamiętał.
[01:26:42] - Tak jest opisany. Nie. I ten jego. I mówi, że nie ma tam bajki se powymyślał jakieś. A ten jego wujek mówi: słuchaj, ale to było sto lat temu. I okazało się, że dom tam stał taki sam. Także to jest, to jest dla mnie za każdym razem szok i potwierdzenie oczywiście, nie? I bardzo to lubię. Tak.
[01:27:08] - No to u mnie wywołało też te historie, że tak powiem, takie niedowierzanie, szok i tak powiedziałabym duży niepokój jakiś wewnętrzny.
[01:27:22] - Okej, bo to jest, to jest lęk przed nieznanym, nie?
[01:27:25] - Słuchajcie jeszcze jedno właśnie, bo zapomnę. Na warsztatach coś unikatowego się dostaje. Dostaje się nagranie od Iwony z prowadzeniem Iwony z całą sesją. Bardzo ciekawe doświadczenie. Czasami działa, czasami nie. To zależy od stanu. To tak w ogóle swoją drogą to ja już próbowałem i raz po prostu nie wiem. No nie działa. A innym razem tak się wkręciłem, że mówię serio? W sensie zadziałała po prostu ta hipnoza.
Tak jakby tak. Po warsztatach każdy dostaje nagranie z prowadzeniem Iwony z pełną sesją, tak? Wiadomo, że to nie będzie identyko tak jak jest Iwona obok widzi nasze reakcje i z tego, co ja już wiem po warsztatach, to wiem, że to jest interakcja i jak trzeba więcej czasu, to się czeka więcej czasu. I z tego też co pamiętam Iwono, co mówiłaś, że też widać jak ktoś wychodzi z transu. Tak? I to jest nic nie zastąpi indywidualnej sesji. Natomiast jako ja mam takie poczucie, że to jest takie mieszanka trochę to, co mamy ze świata Monroe'owego, z tym światem Newtonowym. Genialne dla mnie tak jakby, bo mamy nagrania z Instytutu Newtona z technologiami dźwiękowymi, tu mamy prowadzenie.
[01:28:49] - Tak.
[01:28:50] - Jako takie narzędzie do tego, żeby samemu móc ćwiczyć. Super. Znowu nie dla każdego może to być atrakcyjne. Dobra Agnieszko, bo ja w twój wątek wszedłem właśnie, bo Rafał jest już kolejce. Agnieszko, czy-
[01:29:01] - Nie, ja już.
[01:29:03] - Wyczerpaliśmy.
[01:29:03] - Dziękuję bardzo. Spiszę i zamelduję się mailowo. Dziękuję bardzo.
[01:29:09] - Napisz, że jesteś z tego naszego spotkania, to ja wtedy wiem, gdzie kogo dopasować, nie?
[01:29:15] - Oczywiście.
[01:29:16] - To ja witam, ja witam serdecznie wszystkich. Tak, jestem taki zdenerwowany, bo to moje pierwsze spotkanie, ale spóźniłem się z nerwów, chociaż miałem zapisane, żeby być punktualnie. Pani Iwono witam Paweł, Dominik i pozostałych uczestników. Padło tutaj kilka zdań, które rezonują mi, a pojawiały się trzydzieści lat temu u mnie. Padło tutaj kilka takich rzeczy, jak świadomość się teraz zmienia, że dwudziestolatkowie i szesnastolatkowie się do pani Iwony odezwali. Muszę oddychać trochę. Ja mam czterdzieści pięć lat, a w wieku piętnastu lat, pochodzę ze Stalowej Woli, trafiłem na człowieka, który był u Lecha Emfazego Stefańskiego na kursie doskonalenia umysłu. Ja wtedy nie rozumiałem jakby, że to gdzieś na Śląsku. I trafiła do mnie książka jako szesnastolatek. Mam pierwsze wydanie Monroe'a: "Podróże, podróże poza ciałem" i tam na końcu jest poradnik, jak wychodzić, jak doznawać wibracji, te pierścienie.
I pytanie moje jest takie czy jest możliwe, że przez ten okres było we mnie coś zablokowane? Bo trafiłem, mówiąc kolokwialnie, w takie przyziemne związki, które uniemożliwiały eksplorację tych obszarów. Bo ja pamiętam, że wsadziłem nawet taki fotel do szafy, żeby móc medytować i leżeć na nim specjalnie. Ja pamiętam, że ja się podniosłem z tego fotela. Ja dalej widziałem siebie na tym fotelu. Ja się strasznie wystraszyłem. Nie miałem się kim tym podzielić. Ale jak teraz słyszę, że pani była u Lecha Stefańskiego, to może pani znała takiego Juliana Wragę. On już nie żyje. To był człowiek, który mi to przedstawił i on powiedział o Chemi Syng, że jest jakiś Instytut Monroe'a w Stanach.
No, teraz jest internet, wszystko można sprawdzić. To było dla mnie magiczne, ale głównie na wizję zgłosiłem się, żeby się tak trochę tym podzielić, że no właśnie, że to jest możliwe, że przez trzydzieści lat jest coś takiego uśpionego i w tym roku jakoś mnie to zawołało. W tamtym roku do pana Pawła Byczuka też tak powiem, że chyba z sześć razy się na ten warsztat zapisywałem, ale zawsze było nie po drodze.
[01:31:21] - Ale myślę, że moje dołączenie tutaj chyba coś oznacza. Ale jest ciekawostka mam dwóch synów, jeden bym powiedział jest bardziej analityczny po żonie. On ma teraz piętnaście lat, a młodszy ma dziesięć lat teraz i młodszy mi regularnie opisuje takie rzeczy i mówi tak: Tato, kiedyś jak byłem duży, to ja. I kiedyś myślałem sobie kiedy on, czy to jest fantazja, czy ale sprawdzaliśmy daty.
[01:31:46] - Tak.
[01:31:47] - I on te daty podaje prawdziwe z kalendarza.
[01:31:49] - Tak.
[01:31:50] - Mam teraz aż drżę cały i zastanawiam się teraz, czy takie coś, czy to jest dar. Znaczy nie chcę się tutaj broń Boże na grupie jakoś chełpić, bo naprawdę mnie to kosztuje zdrowia takiego nerwowego. Ale czy takie coś powinno się jakoś no pielęgnować, żeby ten nie zatracił?
[01:32:08] - Zapisywać, bo to po jakimś czasie zaniknie. W książce mojej też jest rozdział wydawnictwo mnie prosiło, żeby robić dodruk, ale to są takie koszty, że ja w tej chwili mam inne wydatki, żeby robić dodruk ebooka. Ewentualnie można kupić i będę chciała robić audiobooka, ale jeszcze nie wiem jak i nie wiem gdzie, bo nie mam zielonego pojęcia jak się za to zabrać. Może ktoś mi pomoże.
[01:32:33] - Może Marek coś pomoże? Nie wiem. Z radia.
[01:32:35] - Ale, ale wracając, wracając do tych, do tej, do tych dzieci, bo miałam klientów, którzy przyjeżdżali, żeby się dowiedzieć, czy z dzieckiem iść do psychiatry, czy nie. I bo dziecko opowiadało właśnie takie różne dziwne rzeczy.
[01:32:54] - Ja tutaj nawet nie mam obaw, bo on tak by dosyć mocno potrafi rozgraniczyć. Opowiada coś, a później się zamyka. Mam jeszcze jedno pytanie. Ja nie ukrywam, że pani Iwono, pani też jakoś trafiła do mnie jakoś tak x lat temu, ale jakoś to tak leżało odłożone. Miałem strach, na ile można robić sobie regresję, bo moja obawa jest taka. Chociaż tutaj nie wiem, czy nie było odpowiedź masz coś jeszcze do zrobienia? Ja się po prostu boję, że jak ja pójdę na ten regres, doświadczę tego poprzedniego wcielenia i i czy jest możliwe, że ja się dowiem, że w poprzednim wcieleniu ja rozpocząłem jakąś robotę, której nie skończyłem, bo unikałem czegoś, obawiałem się czegoś i w związku z tym dowiem się, że w obecnym życiu albo powinienem to kontynuować, albo wejść na inny level. I ja się teraz obawiam, że jeśli ja w to wejdę, a głęboko mam poczucie, że wejdę, to czy ja mówiąc kolokwialnie będę potrafił wrócić do moich dzieci, do mojej żony i stąpać twardo po ziemi? Bo to jest nasze życie, tak jak pani dzisiaj powiedziała, bo to jest nasze życie, my je musimy przeżyć.
[01:33:56] - Tak. To powiem. Opowiem też taką historię, która mi się przydarzyła, bo przyjechała żona na sesję. Cała rodzina przyjechała, ale pani chciała sesję. I potem pan do mnie pisze, że co ja z jego żoną zrobiłam? Także i on też chce tą sesję, bo chce dowiedzieć się co ja takiego zrobiłam, bo coś tam mu nie pasowało. Miał genialną sesję, miał genialną sesję i potem ona mówi to ja też jeszcze raz chcę, bo też był dziadek jak on, ale każdy ma inny, inny odbiór. Także ona inaczej to odbierała, a on inaczej nie. Ale tak może być. Albo ktoś mówi po jakimś czasie albo moja żona, albo mój mąż był.
To ja teraz też chcę. Tak. Ja nie wiem, co później się dzieje. Wiem jedno po każdym spotkaniu czy sesja wydaje się, że była udana albo nieudana. Ile się dowiedziało, ile się przeżyło. Coś porusza się w człowieku, coś się zmienia, coś, coś się dzieje, coś niewytłumaczalnego, co pozwala ludziom. To jest takie dotknięcie, tak jak karty się nazywają. Dotyk prawdy to też koleżanka mi zobaczyła projekty i mówi wiesz, to jest taki dotyk prawdy. I dlatego nazwałam Dotyk prawdy.
[01:35:14] - O kartach zaraz będzie jeszcze, bo nie mówiliśmy o tym.
[01:35:17] - Ja też muszę dodrukować, bo nie mam żadnych, ale szukam kto drukuje pudełka do kart. I to jest właśnie to jest to, czego my się z reguły boimy, bo mamy naszą sferę komfortu i tu czujemy się dobrze. Wszystko jest odtąd dotąd i tam czasami wyskoczę, ale zaraz wracam do tego miejsca i boimy się takiego wywrócenia podszewki. Ale to jest nasze doświadczenie. Jeżeli się dowiesz, że. Masz jakiś temat kontynuować, no to będziesz to kontynuować. Jak nie w tym życiu, to w następnym. Oni mają tam czas. Ale chyba lepiej, jak się dowiesz, że wziąłeś się do roboty.
[01:36:02] - Słuchajcie, Stalowa Wola to jest miasto, które ma siedemdziesiąt tysięcy teraz. Pewnie trzydzieści lat temu miało niewiele więcej. To była gazetka w technikum. Jeśli interesują Cię rzeczy parapsychologiczne, to przyjdź. Przyszły trzy osoby ja i dwóch kolegów z ławki i był jeden facet. Przewinęła się cała Stalowa Wola. To był jakiś fenomen. To było coś, co było nieprawdopodobne w tamtych czasach. I tak zastanawiam się kurczę, skoro coś mnie zawołało z tej ławki, żeby tam pójść, to może jest coś do kontynuowania. Ale jeszcze jedno pytanie, żeby może dać też szansę innym.
A z Pani takich jakby no jakichś tam informacji zwrotnych od tych uczestników, którzy przyszli, dotknęli, nie wiem, tej prawdy, no, nagle zobaczyli tą świadomość siebie, ten trójkąt, co pani dzisiaj pokazywała. Na ile z pani doświadczeń czy z tych opinii uczestników udaje faktycznie im się później to zintegrować? No i wrócić, powiedzmy kolokwialnie nie wiem, do świata biznesu, do zarządzania firmą, którą mają dalej.
[01:36:56] - Tak, tak, tak. Milionerzy dalej są milionerami. Sprzątaczki dalej są sprzątaczkami. Jak miałam panią, która pracowała na stacji benzynowej, przejęła tą stację benzynową, miała wizje dotyczące Australii. No takie było jej zadanie pokazać to światu. Ja to nagranie dałam na moim gdzieś to podałam w tamtym czasie, wtedy jak Australia się tak paliła i ona jeszcze opisywała, że jeszcze gorzej będzie. Te najgorsze momenty przyznam się bez bicia wycięłam.Bo to by było za silne. Ale teraz, po tej całej historii, którą przeżyliśmy dwa lata temu, to ja się zastanawiałam, czy nie ponowne, nie ponow- nie ponowię tego, tego fragmentu, w którym ona opowiadała naszą przyszłość i nie podam tego w całości. Dlatego że po tym, po tym ciężkim okresie, po tej, jak ona to opisuje, po tym na-na faktycznie takim załamaniu i po tej ciemności, takiej, przez którą przechodziliśmy i przechodzimy jeszcze, zaczyna się zupełnie nowe życie, zupełnie coś nowego. I co ona ma z tym zrobić?
Pojechała na swoją stanczelę, pracowała dalej. Z tą wiedzą, z tym, co ona tam miała za rolę. Ona tam miała zadania do wykonania, bo ona tam miała pracowników i ona musiała się nimi zająć. Ona nie mogła sobie się pozbyć tego tak od sobie, bo jej się to podobało czy nie podobało. Ona wzięła odpowiedzialność za tych ludzi, którzy u niej pracowali. A miała jakieś tam tematy do rozwiązania z tą stacją benzynową, nie? Albo idzie to, albo poddajemy się temu, albo nie. Jak byłam u Campbella, to rada mi powiedziała u Thomasa Toma Campbella. Rada mi powiedziała: wybra-- ja mówię: to książkę napisałam i co teraz dalej? Wybraliśmy ciebie, że masz to napisać.
Okej. Napisałam i co dalej? No. No i co dalej? Nie powiedzieli mi, co dalej. Dopiero kilka lat później dowiedziałam się co dalej. Miałam stworzyć nowy program. I ten nowy program polega na tym, że pracujemy cztery do pięciu godzin z traumą, wałkujemy, wyciskamy ostatnie soki i dopiero potem zaczynamy hipnozę. I dopiero po tym wchodzimy do świata dusz. I dopiero potem, jak ten tata pojawia się, znienawidzony tata, który maltretował dziecko, alkoholik czy jakikolwiek inny, pojawia się w grupie dusz i jest skrępowany i zawstydzony i-i-i stoi z boku.
I kiedy ta osoba, czyli to dziecko, które, dziecko, już dorosła osoba oczywiście i mówi: tak, a tam jeszcze ktoś jest, jeszcze tam ktoś jest. Ja mówię: no to poczuj, zobacz to, to mój ojciec, to mój ojciec. Ja mówię: no to powiedz mu, że już jest okej, że już jest okej, bo ty już to rozumiesz, bo ty już mu to wybaczyłaś, bo to była historia. Że to trudno powiedzieć, jak się przeżywa naprawdę ciężkie momenty: ja sobie to wybrałem, ja sobie to wybrałam i. A ty co? I pokazują banana i mówią: o, to ale historia. Ale kiedy zmieniamy perspektywę patrzenia na to wszystko, co doświadczamy i co to z nami robi, co się z nami dzieje, kiedy my przejdziemy przez tą dolinę cierpienia, przechodzimy przez tą dolinę cierpienia i wychodzimy do światła. Wychodzimy, uczymy się wybaczania, uczymy się pokory, tolerancji, akceptacji. To są nasze lekcje. I dopiero wtedy, kiedy zintegrujemy to, to w nas.
Mój astrolog powiedział: to będziecie się czyścić do białej kości.
[01:40:42] - Właśnie. Właśnie boję się, żeby nie dojść do szpiku kości.
[01:40:46] - Dojdzie-
[01:40:47] - Ale to ostatnie pytanie obiecuję. Chyba że to nie będzie przestrzeń, muszę powiedzieć, że nie.
[01:40:53] - Pozwolę ci przerwę, wejdę ci słowo, bo w tym momencie, gdybym ja z tobą pracowała, to już byśmy zadali pytanie do rady, dlaczego się tego boję?
[01:41:02] - Tak, właśnie to mi chodzi po głowie i moje pytanie byłoby kontynuacją tego, co Iwona powiedziałaś. Czy można przyjść na sesję z intencją, żeby znaleźć odpowiedź? A tak jak Dominik powiedział, żeby się nie bawić w Pana Boga. Czy ja dobrze przeżywam swoje życie?
[01:41:17] - Tego nie powiedzą, czy dobrze, czy źle. To już jest-
[01:41:20] - Nie, nie czy dobrze. Czy to jest dobrze wykorzystane życiowo?
[01:41:24] - Zobacz, Dominik znowu czy mówi nie?
[01:41:28] - Zostałem widzę rozpracowany, ale no tak.
[01:41:31] - Czy to jest pytanie zamknięte? Czyli jeżeli zadałeś pytanie, czy to oczekujesz odpowiedzi tak albo nie, bo innej odpowiedzi nie dostaniesz.
[01:41:40] - Jak właściwie, jak właściwie wykorzystać pozostały czas?
[01:41:43] - Na pewno, na pewno z tego, co tak czuję, widzę, jest dużo w Tobie ciekawości, która to jest fajny kierunek. Czuję, że jesteś ciekaw, zadajesz pytania. To jest bardzo fajny kierunek, żeby to zgłębić dalej. Ja, ja na swojej sesji regresji na przykład skupiałem się bardzo na... Dla innych to było takie dlaczego nie? A ja byłem skupiony na takiej tożsamości, kim ja jestem, jak bardzo zaawansowaniu mojej duszy i w ogóle. Bo mało kto wie, że bardzo kwestionowana była moja osobowość w moim obecnym życiu i ja tak po prostu potrzebowałem i potrzebowałem właśnie zrozumieć, kim jestem. Czy tam wyszło na to, że jestem zaawansowaną jakąś tam duszą. Mam jakieś tam tak i cały czas ja to cały czas sprawdzam poniekąd tak naprawdę różnymi metodami tu Newtonem, tu Monroe'm i tak dalej, bo potrzebuję tego dla siebie, żeby tego doświadczyć i później po prostu jakby wejść w to i być tym, tak? A Ty też masz taką ciekawość w sobie.
Widzę-
[01:42:54] - Podpiąłem się pod ciebie, tak.
[01:42:55] - To, co Iwona mówi, no tak, jakby to się nadaje, żeby popracować z tym i doszlifować te jakieś te pytania, tak? Bo to nie chodzi, bo ty zadajesz pytanie takie, żeby ciebie ocenić, nie? A to ty masz siebie sam ocenić, nie? W sensie docelowo.
[01:43:11] - Chociaż bym tak odkrył, że faktycznie to, co robię, jest tym czymś, co powinienem robić. Ale jednak mam świadomość, że przez wiele lat było coś zatrzymane, a coś, co było rozpoczęte jednak jako piętnastolatek, bo to było w tamtych czasach bardzo niestandardowe i-
[01:43:28] - Okej, słuchaj, więc ja, ja zająłam się Newtonem siedemnaście lat temu. No nie powiem ile mam lat, ale byłam po pięćdziesiątce już nie?Także nigdy nie wiadomo, gdzie te nasze decyzje nas poprowadzą.
[01:43:45] - Słuchaj-
[01:43:46] - Ja praktycznie już jestem na emeryturze, ale ja mam bardzo dużo zajęć. Jeszcze teraz mam jakieś wykłady robić w kontekście tej mojej pracy, którą robię teraz, nie? Z tą traumą i z tą hipnozą i tak dalej. Instytut też pytał się, czy nie poprowadziłabym szkolenia LBL w Polsce. Także-
[01:44:06] - Tak.
[01:44:06] - To nigdy nie wiadomo co, co-
[01:44:09] - Tak.
[01:44:09] - Jesteś otwarty. Jak jesteś na to działanie otwarty, no to, no to ten strach trzeba w kieszeń włożyć, nie?
[01:44:19] - No tak.
[01:44:19] - I to się wiąże to co, o co pytasz. To wcześniejsze pytanie o tych ludzi, którzy doświadczyli tych wglądów i nadal pozostali tym, kim byli. Z tym, z tą twoją obawą o to, czy robisz dobrze to, co robisz. To jest kwestia odpowiedzialności za swoje życie.
[01:44:41] - Tak.
[01:44:42] - To jest odpowiedzialność za to. Ja jestem odpowiedzialny, podejmuję decyzje i odpowiadam za tą decyzję.
[01:44:47] - I konsekwencje.
[01:44:48] - Tak. I nie ma znaczenia, czy robię to dobrze, czy źle. Kto mnie oceni? Ja za to odpowiadam. Za jaką podjąłem decyzję.
[01:44:57] - Jak przechodzimy do świata dusz, to tam nie ma sądu ostatecznego. Tam, bo są takie pytania: a ktoś mnie tam będzie karał? Nie, ty karzesz się sam. Ten film: "Nasz dom", "Nasz dom" ten brazylijski film bardzo dobrze to okazuje. Ten film miałam obejrzeć. Wprowadzałam koleżankę w trans i ona w czasie sesji też miała niesamowite wizje i mówi: oni ci każą obejrzeć, oglądać ten film "Nasz dom". Ja mówię: nie znam. Ja ci później powiem. I ja wieczorem zaczęłam oglądać. To już było bardzo, bardzo późno.
Myślę sobie takie ciężkie sceny, mówię: ale okej, kazali oglądać. Grzeczna uczennica jestem. I, i co chwilę, jak już doszliśmy tam do tych innych tematów, to mnie normalnie szczęka opadała. Mówię: Boże kochany, cóż to jest moja praca, to jest to, co ja robię. Dokładnie opisane, jak to wszystko wygląda. Także jak podejmujemy decyzje, jaką mamy odpowiedzialność za to, co robimy, jak to akceptujemy, co z tym robimy, jak z tym robimy. I tam się wchodzi. Tam nikt nie mówi: a ty taki byłeś, a ty taki byłeś, a tego nie wolno, a tamtego. Nie ma czegoś takiego. Nie ma.
Nie spotkałam się. Tam jest takie współczucie, wsparcie, szacunek, respekt. No tego życzę sobie na ziemi dla każdej, dla każdej indywidualności. To jest-- ja nie powiem, że ja wszystko respektuję i szanuję, bo czasami mi się coś wyrwie, co się zastanawiam, z którego kąta to wyskoczyło teraz. Ale świadomość tego, że można w życiu tak być, że można się tak zachowywać i to, to poczucie tego w nas, że, że gdzieś jakbyśmy to wiedzieli o tym, ale zapomnieliśmy i szukamy tego całe życie. To jest... No tak jak Dominik mówił, warto wejść w to, warto wejść, spróbować i...
[01:47:09] - Bo tak-
[01:47:09] - Przeżyć. Przeżyć.
[01:47:11] - Bo tak. Może tak. Widzę dużo niepewności w tej Rafale i tak dalej. Mam poczucie tak: warto, żebyś wiedział, że to niewłaściwe. Jakbyśmy mieli cię teraz wziąć za rękę i ciągnąć i zachęcać i za mocno pchać w tych kierunkach.
[01:47:29] - Bo tam nie o to chodzi.
[01:47:29] - To potrzebne, żeby to była twoja decyzja. Twoje ryzyko, twoja decyzja. Wiesz, o co chodzi. W sensie właśnie o to chodzi. To jest to doświadczenie. Więc ja ci tylko mówię: ja czuję, że dużo masz fajnych, ciekawych pytań, takiej energii ciekawości i w ogóle to, że tu jesteś. Ja polecam zgłębiać. À propos twojej historii ty mówisz, że coś ten. Często rzeczy się nie dzieją przypadkowo. Ja mając piętnaście lat, jak miałem poniżej dziesięciu lat, to mówiłem, że jakbym miał więcej energii, to bym latał i różne takie inne dziwne rzeczy mówiłem, o których później zapomniałem.
Jak miałem piętnaście lat, to potrafiłem spędzić całą noc z mudrą, układem dłoni w odpowiednim kierunku świata ułożony. Jeszcze se tam trzecie oko naklejałem i potrafiłem spędzić całą noc medytując, żeby na kogoś wpłynąć. A robiłem wszystko, co się dało, żeby tak jakby użyć, żeby wpłynąć na kogoś, nie? Ale nie działało, więc odpuściłem. Później jakoś tak straciłem zainteresowanie. Koło dwudziestu paru lat trafiły mnie gdzieś tam pirackie wersje nagrań z Instytutu, ale też jakoś tak moje życie się toczyło właśnie takim normalnym życiem. Dużo różnych wyzwań i ten. I dopiero na kursie w 2020, na kursie timeline podróżowania w czasie z Instytutu odkryłem, że w poprzednich wcieleniach nadużywałem swoich zdolności jako jakiś tam mag i, i to wszystko jest tak zaplanowane, że ja wtedy miałem ograniczone specjalnie, tak jakby sam sobie poograniczałem jakoś jakiś plan duszy. Tak samo jak Tom Campbell miał, że, że miał przez jakiś czas przyblokowane wychodzenie z ciała, no bo taki był plan jego duszy na to wcielenie, żeby... To jest tak: my tu naprawdę to jest taka mieszanka, troszeczkę rzeczy jest poplanowanych, ale mamy wolną wolę, nie?
Więc to jest taka w ogóle ciekawa mieszanka i dlatego niektóre rzeczy czasami są dla nas troszeczkę ograniczane, być może przyblokowywane przez nas samych, przez naszą duszę, przez nas samych tak naprawdę przed przyjściem tu po to, żeby nas nakierować na pewne doświadczenia. Ale to nie jest tak, że ktoś nam coś zabrania albo jest jakaś kolejność czy coś. Po prostu no-Sami siebie znamy i sobie planujemy, tak? Yy, więc raczej, raczej w tym, co pytałeś, bym-- myślę, że warto popytać, dowiedzieć się, żebyś sam o sobie się dowiedział więcej, a nie czy dobrze, czy źle, a i tak dalej, nie?
[01:50:16] - Z tymi magami, z tymi magami to jest, to są bardzo ciężkie sesje, bo od czasu do czasu pojawia się taki, taki jeden, który gdzieś siebie wysłał na banicję i teraz zaplanował sobie, żeby wreszcie się stamtąd uwolnić. I to jest, yy, to jest katorga, taka sesja to jest dla mnie to jest katorga. Wyciąganie, wyciąganie, bo to ja nie wyciągam, tylko to jest, to jest praca bardzo terapeutyczna, bardzo energetyczna. Rozmowa z takim magiem, który się gdzieś wysłał na banicję, bo nadużył swojej wiedzy, swojej władzy, swojej energii. I-
[01:51:01] - Strasznie, strasznie ciekawe rzeczy tutaj. Ja nie chcę się podpiąć pod Dominika. Ja w wieku szesnastu lat co noc o północy wstawałem przy świeczce, trzymałem dłonie wokół świeczki, próbowałem wpływać na osoby. Jak teraz to słucham, kto wie, może coś mnie przyblokowało.
[01:51:15] - Nie przyblokowało. To słuchaj. Być może. Być może za duże ciągoty masz do tego i tak zostały, tak sobie życie zaplanowałeś, żeby to nie poszło w tym kierunku. Jak mi by wtedy zadziałało, to ja bym później przez całe życie korzystał z tego wszystkiego. Przez to, że mi to wtedy nie zadziałało, dopiero na tym timelinie się dowiedziałem, bo ja przed timeline'em robiłem różne rzeczy, żeby-- czułem, że coś mam przyblokowane i się dowiedziałem: jak się dowiesz, o co chodzi, to nie będzie już zablokowane. I na tym kursie się dowiedziałem i za chwilę po tym kursie zacząłem komuś próbować coś z czakrami, żeby poczuł. I usłyszałem taki głos. Mówi: „I co?”
[01:51:54] - Tak.
[01:51:54] - I od tamtej pory już nie próbowałem.
[01:51:59] - Tak.
[01:52:00] - Tak, ale z drugiej strony strasznie trudno się jest wyrwać z tych jednak pierwszych doświadczeń, z tego doskonalenia umysłu. Kiedy pamiętam, jedno z ćwiczeń polegało na tym, że prowadzący wkładał do pudełeczka magiczny przedmiot, który leżał na pianinie, wprowadzał nas w stan lekkiej nadświadomości. No i mieliśmy na zasadzie siedząc na krzesełkach, podejść w wyobraźni i otworzyć pudełko. No i nagle się to pudełko otwiera i udaje się zgadnąć, co tam jest. Taki zalążek, nie? Taki zalążek tam woła: „Kurde, możesz więcej”. No, no nic, ja zwalniam się tutaj z anteny. Bardzo mocno się przysłuchuję. Wierzę również w nieprzypadkowość, tylko w takie kropki, które się gdzieś łączą i sam jestem zaskoczony, że tu jestem. To jest nieprawdopodobne.
Jak pani powiedziała jeszcze Stefański i Doskonalenie umysłu. Ja założyłem kamerę, ja musiałem się tu wpiąć. No cieszę się, że mogę tu być i oby to, oby-
[01:52:51] - Fajnie, że się odezwałeś, bo-
[01:52:52] - Stefański ganiał po swoim mieszkaniu, bo musieli jego mieszkanie badać.
[01:52:58] - Aha. To, to właśnie to jego, jego uczeń tak nam kazał ganiać się po takim miejskim domu w Stalowej Woli. I myśmy ganiali tam właśnie po tych różnych przestworzach. I to byli ludzie, którzy nie mieli się z tym kim podzielić. Bo teraz fajnie, że można się nawet tu podzielić i powiedzieć, że są ludzie, że my istniejemy.
[01:53:17] - Tak.
[01:53:18] - Och, dobrze. Ja bardzo dziękuję i na pewno to będę jakoś kontynuował. Będę się kontaktował.
[01:53:24] - Jakby co, to od razu wspomnę jest też grupa taka, my to nazwaliśmy zamknięta. Chodzi o to, że tam się rejestruje i to jest grupa medytacyjna, gdzie z różnymi nagraniami, z technologiami dźwiękowymi spotykamy się i medytujemy. Różnym cel- różny cel. Są nagrania czasami do OOBE, czasami do, nie wiem, różne. Robimy przegląd przez wszystko tak, żeby tak jakby w grupie po prostu poćwiczyć te różne rzeczy, czasami-
[01:53:49] - Poznać różne narzędzia-
[01:53:51] - Tak.
[01:53:52] - Różne techniki, żeby-
[01:53:54] - Podotykać różnych rzeczy.
[01:53:55] - Tak. Doświadczyć czegoś ciekawego. Czasami jest po prostu takie lekkie doświadczenie, czasem jest coś bardzo konkretnego.
[01:54:03] - I tam te spotkania nie są już tak jakby tak otwarte, w sensie tak po prostu, że sobie można też w radiu posłuchać. Więc jeśli ktoś chce, to zapraszam. Nie zmienia to faktu, że zachęcam wszystkich na warsztaty do Pawła, do Iwony na sesje, bo to nie zastąpi. W sensie przyjście na te spotkania są dla tych, co głównie już coś robią, żeby w grupie się podzielić, popróbować, tak? No temat otwarty, ale nie zastąpi to warsztatów. No w sensie tak, żadnych.
[01:54:36] - To tak jak przechodzimy do, do regresji czy do świata dusz. Tam nikt nikogo nie ciągnie, nikt nikogo nie pcha, nikt nikogo nie, nie szura, nie, nie, nie przesuwa. Własna gotowość jest potrzebna. Gotowość... A, przeczytałam coś pięknego. To chyba wiem, kto to ta osoba jest. Własna gotowość jest.
[01:55:05] - Ja się wyłączyłam z czatu.
[01:55:07] - Własna osobowość. Yy, chęć przejścia, a nie żeby ktoś się, mm, czy stoi taki skromny i albo udaje skromnego, albo jest skromny. No tam nie ma takiej potrzeby. To, to my to mamy tutaj, tutaj na ziemi, to między nami. A to schowam się za drzwi, to za szafę, to nie, to będę, nie będę się odzywać, a to może ktoś mnie poprosi. Nie. Tam musimy być odważni, sami dla siebie odważni. Pokazywać siebie, być, yy, i chcieć tam chodzić, chcieć się przemieszczać, poruszać się, dowiadywać się. I to jest najlepsze. I tak, to nastawienie jest istotne.
[01:55:59] - Barbara i Piotr.
[01:55:59] - Bardzo dziękujemy. Barbara i Piotr właśnie.
[01:56:06] - Witam. Tak. Ja na koniec chciałam jeszcze pokazać taką książkę, którą ostatnio książkę. Książkę. Książkę mam już od kilku lat.
[01:56:20] - Danusi. Tak, Danusia. Tak, tak, tak. Adamska-Rutkowska. Tak.
[01:56:25] - I tam właśnie jest wyjaśniona połączenie. To porządkuje świat Monroe świat Newtona. I ta książka. Tę książkę mam już kilka lat, ale dopiero teraz. Wcześniej nie znałam Newtona. Dopiero teraz do niej sięgnęłam i jestem zachwycona, bo po prostu wszystkie rzeczy, które były takie niejasne, nie miały swojego miejsca. To teraz to mi się wszystko poukładało. To jest bardzo, bardzo wartościowa książka. A swoją drogą Iwonko, miło Cię widzieć. Niedługo się odezwę.
[01:57:08] - Może jak jesteśmy na linii, to wspomnę o jeszcze jednym narzędziu, do którego-
[01:57:13] - Napiszcie na czacie ktoś na czacie. Ania Gaj poprosiła o autora tej książki.
[01:57:20] - Danuta Adamska-Rutkowska.
[01:57:22] - Znaczy, żeby poprosiła, żeby na czacie napisać.
[01:57:25] - Tak, tak tak.
[01:57:26] - To jakby ktoś mógł napisać.
[01:57:28] - Tak w kieszonkowe mi dała.
[01:57:31] - O ósmej fali z Hemisphere. To jest narzędzie potężne i tam też jedno z tych nagrań to jest-
[01:57:41] - To ja może wstęp zrobię, że-
[01:57:43] - Wędrówka do-
[01:57:45] - Wstęp zrobię. Mogę Piotrze? Krótki wstęp mówi Piotr mówi o Gateway Experience. To jest seria nagrań, w których uczymy się różnych rzeczy robić w przestrzeni niefizycznej z pomocą nagrań z Instytutu. To jest seria, długa seria nagrań. Tam jest-
[01:58:06] - Instytutu Monroe'a, o którym mówiliśmy. Przewija się Instytut Nicka Newtona.
[01:58:11] - Tak, tak. Dobrze, czyli to jest z Monroowej przestrzeni i jeśli ktoś by chciał, powiedzmy no, w domu robić warsztaty, ja polecam warsztaty, ale jest też możliwość, żeby spróbować sobie samemu pewne rzeczy zrobić. Czuję się na siłach. To właśnie jest ta seria Gateway Experience. Tam jest bardzo dużo nagrań, bardzo różnych. To po angielsku jest, bardzo różnych ćwiczeń. I wyszła niedawno ósma fala. To jest taka najnowsza paczka z nagraniami, gdzie jest głównie eksploracja, eksploracja Focusa 27, czyli tej przestrzeni, gdzie dusze odprowadzamy tam, gdzie są te istoty, które się zajmują naszym systemem. I właśnie o tym Piotr mówi, o ósmej fali, o tych najnowszych.
[01:58:53] - Jest to nagranie, w którym jest spotykamy się z kierownikiem wejścia.
[01:59:00] - Tak, dyrektorem, tak.
[01:59:01] - Dyrektorem wejścia i prosimy go o pokazanie wszystkich rzeczy związanych z tym, jak wchodzimy do tego wcielenia, co robiliśmy wcześniej i tego rodzaju rzeczy. Mocne to jest.
[01:59:15] - No mocne, tak, tak.
[01:59:17] - Ja nawet mam dwa rysunki z tego spotkania z dyrektorem wejścia i istotą, która istotą, która mnie zna i która planuje. I pierwszy, pierwsza, pierwsza rzecz to jest taka po prostu pokazała się góra i do tej góry.
[01:59:41] - A tak, aha.
[01:59:42] - I do tej góry prowadziły z mojego kierunku takie, takie złote smugi, taki most. Ja to odczytałam, że to taki most wiszący. A potem tak widząc z drugiej strony zobaczyłam, że takie wielkie, wysokie serce i z tego serca tak na wprost wychodziły takie promienie. Także ja to odczytałam jako omijając doliny. Przeskoczyć, przejść, przerzucić most z serca za pomocą serca do, do następnego szczytu. No i jeszcze był taki następny. To nie jest dokładnie tak, jak widziałam, ale tak, tak mi się namalowało z ziemi. Z ziemi wybuchła, wystrzeliła taka wiązka takich biało-złotych promieni, które połączyły się właśnie każdy, każdy promień to była tak jakby osobowość. To była, pochodził od innej osoby, ale one połączone. Tak wystrzeliły z ziemi i weszły w kosmos i po prostu połączyły się też z innymi wymiarami.
To takie bardzo mocne było przeżycie. To właśnie ósemka. Spotkanie z dyrektorem wejścia. To, to drugie nagranie z ósemki także bardzo ciekawe. Dziękuję.
[02:01:26] - Może coś powiemy, bo nie wiem, czy wyczerpaliśmy temat. Basiu? Piotrze?
[02:01:32] - Tak, tak, tak.
[02:01:33] - Fajnie. To ja bym wspomniał, bo to cały czas czeka. O kartach, że są karty, to może ja mogę wstęp zrobić?
[02:01:45] - Rób, rób. Bardzo dobrze to robisz.
[02:01:47] - Bardzo krótko streszczając, ja powiem to, co ja pamiętam na temat tych kart, że Iwona spisała różne przekazy od Rady Starszych i na grafikach też rysowanych przez, przez osoby, które uczestniczyły, miały sesje. Naniosła te przekazy i w formie kart tak jakby to zostało skrystalizowane. A jak? A rozwinięcie Iwono, jak to było?
[02:02:14] - Wycisz się, a będzie ci łatwiej.
[02:02:18] - Wylosowałem ze swojej talii tą kartę raz.
[02:02:21] - No popatrz. Albo rozstanie to ważna i trudna lekcja. Te, te rysunki to są lęk otrzepać jak kurz to tak do, co tam się tak zwał. Czas na życie. Te rysunki to są portrety dusz. Albo masz się cieszyć życiem. I to są wizje. I tych kart jest, zobaczcie ile. Tyle tych kart jest tu. Tu można by było cały, całą pół nocy te karty omawiać.
Ja chciałam te karty wydać razem z książką, ale żadne wydawnictwo nie chciało ani wydać mojej książki, nie chciało, bo mówili, że się tym nie interesują. Także wydałam ją prywatnie w poligrafie. No miała być wydana, a karty już w ogóle, ale karty wydałam troszeczkę później. I te karty, bo mi szkoda było tych wiadomości, tych przekazów i tych obrazów, tych wizji, którzy, które powstały, kiedy ludzie właśnie swoją widzieli w lustrze swoje odbicie swojej duszy albo swojego przewodnika, albo jakąś przestrzeń inną tam z tego świata, w którym, w którym przebywali. A te przekazy, które są na tych kartach, to one powstały przy spotkaniu z Radą Starszych. Bo na koniec takiego spotkania ja się zawsze pytam, czy jest jakiś przekaz dla ludzkości, dla świata, czy też dla tej konkretnej osoby, czy może ta osoba ma jakiś przekaz dla kogoś innego, jakąś wiadomość mieć. I to są właśnie i to są właśnie te przekazy. Jeden, pierwszy, pierwszy z mojej pierwszej sesji, jaką miałam, taki przekaz był. Nie znajdę w tej chwili tej, bo tych kart jest za dużo. Jesteście nieśmiertelną duszą.
Pierwszy przekaz, jaki został przekazany nam.
[02:04:31] - Ja te karty właśnie na warsztatach nabyłem. I faktycznie tak jest, tak jak, tak jak rozmawialiśmy, ja bardzo sceptycznie, teraz się podzielę swoją historią. Sceptycznie do tego na początku podchodziłem i na początku na warsztatach na środku były te karty rozłożone i Iwona mówi: No możecie sobie tutaj wziąć, coś przeczytać, zobaczyć. Tu są cena kart. Nie wiem jaka jest cena karty, czy w ogóle są dostępne.
[02:04:55] - W tej chwili są niedostępne dlatego, że muszę, ja dawno je drukowałem, muszę dodrukować.
[02:05:00] - Ale to zaraz, zaraz coś na to mamy remedium. Tylko, tylko skończę myśl. To też była ciekawa historia dla mnie, bo tak jakieś tam rysunki to nie mój klimat i w ogóle. I tak siedziałem, siedziałem, siedziałem i cały czas do mnie gadała jedna karta. No i tam już nie pamiętam szczegółów, ale jakoś tak wziąłem ją i później tego samego dnia trzy razy przy różnych okazjach ten sam obrazek w różnych formach, bo to były takie duże obrazki. Później były i z talii raz wylosowałem taką z tym samym obrazkiem kartę. Mówię kurde, no coś w tym jest. Od tamtej pory od warsztatów, a w maju zeszłego roku, już zeszłego, byłem na warsztatach. Teraz troszeczkę mniej. A właśnie tak staram się nie przesadzić z tym przy tym, jak się różne rzeczy dzieją rano, czasami albo czasami jak coś się dzieje, biorę.
I faktycznie jest tak, że ja wielu kart w ogóle nie widziałem. W ogóle. W ogóle nie widziałem. W sensie jak teraz na przykład patrzę, to nie wiem, jakaś taka dwukolorowa, no to ani razu nie widziałem, a ciągle mi się podobne pojawiają i podobny klimat i. Warto też nie zrobić z tego czarów z tych kart. Tak od siebie mogę powiedzieć, że to nie jest tarot. To nie ma być coś, co nam będzie na wszystko mówiło, co robić. To ma być takie ewentualnie wsparcie. Wiemy, że na przykład nie wiem, mamy decyzję podjąć czy coś, to czasami ta karta może być takim dodatkową zachętą czy coś, potwierdzeniem. A kart nie ma, ale na stronie Iwony można wylosować taką kartę.
[02:06:46] - Tak.
[02:06:46] - Wrzucam link i pod tym linkiem można wejść, kliknąć wylosuj kartę i się wylosuje karta.
[02:06:52] - Tak.
[02:06:53] - Tylko od razu z góry mówię, żebyśmy nie robili z tego żadnych czarów, że to nie jest. To nie służy do tego, żeby-- to nie zastąpi żadnej regresji ani naszej pracy.
[02:07:06] - Ale czasami pokaże, gdzie jesteśmy.
[02:07:10] - Warto po prostu pomacać, popróbować, pozadawać sobie. Znaczy może tak nie konkretne pytania, ale na przykład na daną sytuację karta. O z mojego doświadczenia.
[02:07:18] - Albo na dzień.
[02:07:20] - Albo na dzień, albo mam jakieś wyzwanie i czasami może nam to, mi się zdarzyło, że to tak wiedziałem, że problem jest tu, tu albo tu. I karta była z jednym konkretną ścieżką związana. Nie no, tak, zdarzyło się tak. No i mówię no kurde, faktycznie chyba tak jest.
[02:07:42] - Ja muszę przyznać się też, że są karty, które mi się co jakiś czas pojawiają. Czasami się zdarza tak, że po roku w tym samym czasie wyciągam tą samą kartę. O, znalazłam tą kartę. Jesteście nieśmiertelną duszą. I to jest fascynujące. I jak mam siostry w Kanadzie i oczywiście moje siostry otrzymały karty ode mnie i czasami wyciągamy tą samą kartę.
[02:08:16] - No i właśnie ja mam takie poczucie. Zachęcam wszystkich do zabawy, bo to jest kolejna rzecz, taka do zabawy, która czasami nam coś podpowie.
[02:08:27] - To taki ważny moment do namysłu wówczas jest.
[02:08:30] - Tak.
[02:08:31] - Czy rzeczywiście? Dlaczego? Po co?
[02:08:34] - Tak.
[02:08:35] - No.
[02:08:37] - Fajna rzecz, bardzo fajna rzecz. Ja sceptycznie na początku podchodziłem, ale właśnie te karty aż do mnie przemówiły, tak?
[02:08:47] - Mam znajomą, która mówi: Iwonka, tyle tych kart jest. Już cały rok spisuje. Codziennie wyciąga jedną kartę i mówi: są jeszcze karty, których jeszcze nie wyciągnęłam.
[02:09:01] - No właśnie.
[02:09:02] - Mhm.
[02:09:04] - Właśnie. Dobra, to możemy faktycznie tak jakby poruszyć zagadnienia te, o których wcześniej rozmawialiśmy. Jacy ludzie? Tak już ogólnie à propos w ogóle regresji. Jacy ludzie przychodzą na sesje? W sensie czy jest jakiś zarzut? Chyba nie ma, prawda?
[02:09:23] - Nie ma. Nie ma.
[02:09:26] - Jakieś przykłady? Jakieś jakieś jakieś przykłady z praktyki takie ciekawe. Jakaś karma jakieś. No bo na pewno są jakieś takie wyróżniające się wydarzenia.
[02:09:38] - To jest właśnie tak jak z tą panią, z tą Australią na przykład, nie?
[02:09:44] - Mhm.
[02:09:46] - Przychodzi kobieta ze stacji benzynowej, ma tą stację benzynową, prowadzi tam swoją pracę, swoją działalność. Ją interesuje Australia, ją interesuje świat. Co to ma wspólnego z tą stacją benzynową? Ale istotne było to jej zainteresowanie i ten przekaz dla świata, który dzięki niej został przekazany nam. Nie? Są osoby, które mają konflikty rodzinne, które: mam partnera albo partnerkę i mam kochankę albo kochankę. Którą drogą mam pójść? Z kim mam pójść? Do-- co mam? Nie mogę bez jednego i nie mogę bez drugiego.
Jaką decyzję mam podjąć? Z czym to jest związane? Dlaczego? Dlaczego mam w tej chwili taki temat? Gdzie leży źródło tego, że nie mogę podjąć decyzji? I szukamy tego w poprzednim wcieleniu. I się okazuje, że tam była taka, taka historia. Potem z kolei są osoby, które... To w książce też jest opisany ten przypadek, że on mówi, opisuje, że on, że on wszyscy on jest facetem, a mówią: chodzisz, jakbyś był w ciąży. I okazuje się, że w poprzednim wcieleniu był kobietą i był w ciąży.
Nie mógł tego dziecka urodzić i rzucił się w przepaść. I się wszystko wyjaśniło. Ten brzuch mu zniknął. Znaczy to nie był taki brzuch w dziewiątym miesiącu czy coś, ale zawsze z takim-- szczupły facet z takim brzuszkiem chodził i taki dziwne to było bardzo. Tak jak opisywałam ten z tym, z tą, z tym, z tą nerką co przyszedł. Są osoby, które idą do rady. To jaką dietę mam stosować? Co mam robić? No to rada daje porady jaka dieta, co ma jeść i jak ma się zachowywać, jakie ćwiczenia ma robić. Albo klienci mówią: to jeszcze pani Iwono, proszę poczekać, oni jeszcze mnie uzdrawiają albo my jeszcze tutaj rozmawiamy, bo jest jeszcze jakiś temat do załatwienia.
No ponad tysiąc tych sesji już przeprowadziłam. Nie jest to dużo w porównaniu do Michaela Newtona i ja nie pracuję codziennie, bo to dla mnie to jest nierealne, żeby codziennie pracować, bo to jest za intensywna praca. Ale... No nie było czegoś takiego, żeby coś się powtórzyło.
[02:12:24] - A inne cywilizacje?
[02:12:26] - O tak, a kosmici? To też tak jak najbardziej. Inne planety są i żółte planety, i żółta nie, wróć. Biała, zielona, przeźroczysta, niebieska, fioletowa. Jeszcze jakieś tam były. W każdym bądź razie ja o tych planetach chciałam książkę nawet napisać. I jak się żyje na tamtych planetach i co się tam robi na tych planetach. I są planety, które się w supernową rozwinęły, bo wybuchały na przykład. I ci wszyscy mieszkańcy się rozproszyli po całym wszechświecie i niektórzy się znaleźli na Ziemi. Są osoby, które się dowiadują: odwiedzaj wszystkie miejsca mocy na Ziemi, bo to jest twoje ostatnie wcielenie.
Zbieraj swoją energię, gdziekolwiek ją zostawiłaś. To też jest bardzo fascynujący temat. Także jeżeli mamy możliwość załatwienia jakichś tematów, które się pojawiają, łączę to zaraz z wybaczaniem i z uzdrawianiem naszych relacji. Róbmy to. Nie odkładajmy tego na nowy rok i zróbmy sobie teraz przyrzeczenie: w tym roku zrobię to i to. Zajmijmy się tym od razu. Pracujmy z tym od razu. Czasami skręca się człowiek jak piskorz. To nie ja. Ale, ale no to są nasze tematy.
Jeżeli mnie boli, to znaczy, że coś się dzieje. Ale jak idę z dzidą na rodzica i mówię: przytul mnie, no to rodzic też nie przytuli, nie? Czyli tą dzidę musimy odstawić na bok. Musimy coś z tym zrobić. Musimy się otworzyć. Musimy nauczyć się tej pokory. Powiedzieć: okej, taką mamę i takiego tatę, no niestety wybrałam sobie czy wybrałem sobie. Jeżeli znowu wracam do tych dwóch trójkątów, jeżeli patrzę na to z innego poziomu, to trzeba tą czarę goryczy przełknąć.Nie chcę, żeby to było na zakończenie spotkania.
[02:14:35] - Nie, nie, znaczy
[02:14:36] - Nie, nie, no to może, może być tak odbierane przez część osób, że to jest czara goryczy. Natomiast pamiętajmy o tym, że rzeczywistość taka, jaką postrzegamy, jest odbiciem tego, jacy my jesteśmy.
[02:14:52] - Tak.
[02:14:53] - Więc to jest też wskazówka w połączeniu do tego, co mówiłaś przed chwilą, że powinniśmy popracować nad sobą, właśnie tą dzidę schować idąc do rodziców, żebyśmy się potem nie dziwili, nie dziwili, że rodzice wyciągają dzidę i tarcze. Tak?
[02:15:13] - Tak, tak, tak, tak, tak.
[02:15:15] - Znaczy ja bym rozwinął. To jest w ogóle wyzwanie popracować z tym zagadnieniem, nie? Jeśli coś gdzieś wybucha, no to, to znaczy, że coś można zmienić, żeby nie wybuchało, no.
[02:15:28] - Tak.
[02:15:30] - Innych nie zmienimy, tylko
[02:15:32] - No ja miałem
[02:15:32] - Zrobić we własnym zakresie.
[02:15:33] - Ja miałem tak, że ja się odciąłem od całej rodziny i w Instytucie jak byłem w 2019 to do mnie przyszła taka z synem była taka jedna uczestniczka i ona przyszła do mnie, mówi: słuchaj, bo do mnie już trzeci raz przychodzi jakaś istota i do mnie gada w trakcie tych sesji i ja ciągle to ignoruję, bo ja tak nie wiedziałem, jak ty to odbierzesz, ale już trzeci raz mówi to ja ci przychodzę i ci mówię tam właśnie. No i tam było, że bądź z córką, jak najbliżej się da było, żebyś się pogodził z rodziną i rodziców sam sobie wybrałeś. Więc tak jakby przekaz był, żeby z tymi rodzicami przede wszystkim. A rodzina to przestań tak jakby ich tam zupełnie skreślać. W sensie no, mam to spisane w notatkach, bo tam w instytucie jak się przychodzi, to wszyscy zeszyty dostają. Niestety zabronili mi elektronicznie notować. Ale wszyscy dostają zeszyty. Mam skan notatek w komputerze. No więc to tak.
[02:16:39] - Ale to jest tak Dominik jak sam i Mirka też to przeżyła w Zalesiu. I to jest ta praca z traumą. To jest to jest to, co robimy na początku i ja wykorzystuję z powodu moich szkoleń, których tam już sporo mam za sobą. Te wszystkie techniki wykorzystuję właśnie w tej pracy indywidualnie z każdą osobą, w zależności od tego, jaki temat się pojawia i jak to się pojawia. I ostatnio, ostatnio otrzymuję listy od klientów, którzy mi piszą, że, że wartość większą miała dla nich ta rozmowa wstępna, jak sama sesja. Że w tym momencie akurat nie, bo oczywiście każdy dostaje nagranie i potem sobie może słuchać i robić swoje własne doświadczenia, ale w tym momencie, na tym etapie ich życia to przepracowywanie traumy, to uwalnianie, to odpuszczanie, to spojrzenie na całość swojego życia z innej perspektywy. W tym momencie było dla nich eureka, że można inaczej, że można to przeżyć, że można to odpuścić, że jest lżej, że tam, że idę z tą mamą na kawę i czuję się świetnie. Tak klientka napisała. No poszłam z tą mamą na kawę. No było cudownie.
Albo jak pracujemy z wewnętrznym dzieckiem tak jak Ewa pisała. Przysłała nam zdjęcia na grupie, że znalazła sklep z lizakami i jest szczęśliwa z tymi lizakami, bo obiecała swojej, swojej małej Ewuni, że kupi jej lizaka. No i znalazła sklep, gdzie są same lizaki były.
[02:18:18] - Tak, tak.
[02:18:20] - I tak, i tak uzdrawiamy siebie samych, swoje nasze wnętrza, nasze, nasze przeżycia z dzieciństwa, naszą traumę, którą przeżyliśmy i uzdrawiamy kontakty z rodzicami, z pracodawcami, z mężami, z żonami, z dziećmi. I na tyle, na ile jesteśmy my w stanie coś zrobić, a resztę muszą te osoby później też zrobić. Zrobią albo nie, ale chodzi o twój wewnętrzny pokój.
[02:18:44] - Bo tak to wygląda, że my się wystawiamy trochę na te sytuacje po to, żeby się nauczyć z nich wychodzić.
[02:18:50] - No tak.
[02:18:52] - Życie jest takie obustronne, tak? Tam te osoby, które są w naszym otoczeniu, wystawiają się z odpowiednimi cechami. Tak samo my.
[02:19:04] - Taka układanka właśnie. Tak. No na warsztatach u Pawła podróży mentalnych, bo Paweł prowadzi te warsztaty chemii z nagraniami i są jeszcze podróże mentalne według Bruce'a Moena z Kasią, która już zniknęła. Widzę, już nie ma jej. Byliśmy na warsztatach, gdzie był jeden uczestnik. Odkrył, że był lekarzem, który eksperymentował w Auschwitz na ludziach.
[02:19:26] - Tak?
[02:19:27] - Więc
[02:19:28] - Tak?
[02:19:28] - No on się nie chciał przyznać w ogóle do tego pamiętam i to dla niego bardzo trudne było. Ale widział później, jak wszystkie dusze, które no, które doświadczyły tego, co robił później, właśnie mówiły, że pisały się na to, że to była część ich doświadczeń i że to nie jest tak, że nie wiem. No tak, no to tak, to tak miało być. Ale, ale znowu tutaj to opowiadam tylko. Natomiast każdy-
[02:20:00] - A propos mój na pewno był w obozie koncentracyjnym, tak? Był w obozie koncentracyjnym i tak siedzi tam, siedzi, tylko stoi. I ja mówię to spojrzy na swoje nogi. Co masz na nogach? Jakie masz obuwie? Jak to wygląda? Skórzane buty mówi. Tak, był w tym obozie, ale po drugiej stronie nie. A ja z kolei jak mieliśmy pierwsze nietonowskie spotkanie, taki światowy kongres mieliśmy w Waszyngtonie. Prowadził mnie kolega z Kanady i byłam Żydówką w czasie II wojny światowej.I zostałam tam rozstrzelana.
W ogóle nie chciałam oglądać tego wcielenia i już poleciałam sobie do nieba. O nie, wracaj tam, zobacz dokładnie co się dzieje. No więc zaczęłam opisywać, a potem mówi: okej, to teraz opuszczasz tamto ciało z tamtego czasu i unosisz. Ja mówię: nie, nie, teraz trzeba tych wszystkich stąd co tu są, to trzeba do góry popchać i wszystkich. I to oni wszyscy muszą stąd teraz się uwolnić. Także takie rzeczy też się dzieją.
[02:21:03] - Super. No mówię kolejna, znaczy, bo my opowiadamy ciekawe historie, natomiast każdy ma swoją historię i zachęcam wszystkich, bo to fajnie się słucha. Ja tak też doświadczam tego często słuchamy, ale po pierwsze nic nie zastąpi naszych doświadczeń, tak?
[02:21:25] - To są tylko porównania.
[02:21:26] - I dlatego zachęcam do własnej praktyki.
[02:21:30] - Zazwyczaj jest tak, że.
[02:21:31] - Warsztaty. Działajmy. W sensie róbmy. Tutaj możemy, mamy przestrzeń, żeby pogadać i podzielić się. Ja też staram się dzielić od siebie, bo to tak często jest właśnie, że takie ja sam tego doświadczyłem. Już mówiłem o tym jeszcze raz przytoczę to na tym kursie Timeline z Instytutu Podróżowania w czasie. Do dziś pamiętam jedną medytację, która mi się nie podobała. Wszyscy mówią, jaka była fajna była i tak dalej. Ja tam siedzę i mówię, a mi się nie podobało. A wszyscy tacy znaczy nikt nic nie powiedział, ale tacy zdziwieni.
Ja mówię nie, mi się nie podobało, bo to, to, to. I taki zbiony trochę mówię, że no tak niefajnie jest mówić tak zupełnie innym tonie niż grupa. I na chwilę się odzywa jeden uczestnik i mówi, że dzięki, że się podzieliłeś, bo mi się też nie podobało, a i nie podzieliłbym się, gdyby nie ty. I to właśnie tak. Więc zrobimy przekrój tutaj po to, żeby wszystkich tak jakby zachęcić do własnej, do własnej praktyki, do własnej ścieżki.
[02:22:38] - Ale jeszcze chciałam dodać, bo mi się tak przypomina co chwilę coś nowego, bo tego materiału jest ogrom. Rada starszych klienci czasami mówią pani Iwono, a oni dziękują pani, że pani tą pracę robi. Albo mówią powiedzieli mi, że dobrze, że wreszcie tu jesteś. Dobrze, że wreszcie tu przyjechałeś. Albo mówią to jeszcze tutaj musisz za jakiś czas znowu przyjechać. Także takie raty też dostanę. To nie jest to, że to ode mnie wychodzi, bo ja potrzebuję koniecznie klientów. Nie, nie, ja mam wystarczająco dużo klientów. Jest mnóstwo zainteresowań. Ostatnio po tym naszym dwuletnim czasie jest niesamowite zainteresowanie.
Jest mnóstwo zapytań. Naprawdę, naprawdę. Także coś się w przestrzeni zadziało bardzo pozytywnego i trzymajmy się tego. Niech się tak dzieje dalej.
[02:23:34] - I tutaj jeszcze tak podsumowując to, co powiedzieliście wcześniej o tych doświadczeniach, które się świetnie czyta, relacje z sesji, to co się innym wydarzyło, a potem w praktyce wygląda to tak, że taka osoba zafascynowana tymi niezwykłymi doświadczeniami innych nagle sama doświadcza na warsztatach czy podczas sesji czegoś takiego. I to jest tak niewyobrażalne, nieporównywalne z niczym, co zostało do tej pory przeczytane, że no po prostu no nie da się tego porównać do czegokolwiek. Po prostu warto wziąć udział w takim doświadczeniu.
[02:24:22] - Tak, bo to mi się zdarza. Czasami wpadam w jakieś takie stany, że może mi się to wydaje czy coś, ale pamiętam, po prostu pamiętam na przykład te pierwsze warsztaty z Pawłem, gdzie kontaktowaliśmy się z duszą, która potrzebuje pomocy i pomagaliśmy, a przy okazji zadawaliśmy pytania o imię, nazwisko, co się stało, który to był rok i tak dalej. I spisywaliśmy. I do dziś pamiętam ten stan, kiedy miałem. To było moje pierwsze w ogóle warsztaty z Pawłem, pierwszy mój krok w tym kierunku. I do dziś pamiętam takie dreszcze i zimny pot na plecach, jak sprawdziłem w Google, że faktycznie to jest prawdziwe. I tego się nie da zanegować, bo skąd w mojej głowie się wzięło jakieś tam 1970 któryś i w ogóle Ukraina. Ja nic nie miałem z tym wspólnego i ten gość w ogóle imię, nazwisko to są właśnie po to to robimy. Po to to robimy, żeby doświadczyć, potwierdzić i iść dalej.
[02:25:21] - I iść dalej. Nie zatrzymywać się.
[02:25:22] - Bo bez własnych doświadczeń to zawsze będzie, a on mówił, a tamci mówią może w tym coś jest, a może ten nie samemu doświadczyć. I tak nie jest to wszystko banałem, banałem i w ogóle. Ale warto próbować i swojej ścieżki szukać swojej, po prostu swojej. I każdy ma inną percepcję i tak dalej. Po to tu jesteśmy, po to. Iwona część swojego życia dedykuję właśnie, żeby pomagać też poprzez taką praktykę. My staramy się też tutaj przez inną. No działajcie.
[02:26:00] - Zataczamy znowu koło. Wracamy do tej odpowiedzialności za za własne życie, za podejmowane decyzje.
[02:26:09] - To też jest tak, że jak unikamy tego, ciągle zbaczamy i siedzimy, to też to też nie najlepiej na nas wpływa i też nie najlepiej będziemy się czuli, jeśli będziemy w kółko unikać, a powinniśmy zacząć coś robić.
[02:26:28] - W książce opisałam taki jeden przykład, bo to też było fascynujące. Młody człowiek, reżyser z zawodu.I miał niesamowite w Liverpoolu miał swoje poprzednie wcielenie i bardzo dokładnie opisał tą bramę i herb Liverpoolu i w ogóle zaszokowany był. Przysłał mi wszystkie zdjęcia w książce są tam fragmenty opisane. No i dosyć leniwy był w tamtym wcieleniu. Miał inne tematy do przepracowania, ale trochę leniuchował. No żył sobie jak żył oczywiście, bo tak się dzieje, ale miał coś innego do zrobienia. Nie chciał koniecznie z tym przewodnikiem się zobaczyć i w tej przestrzeni, gdzie dusza oczyszcza się z energii i z emocji ziemskich, taką mamy krótką przestrzeń, zanim wejdziemy do świata dusz. Siedzi w tym świetle i siedzi, i siedzi, i siedzi i mówi tak, to takie światło, światło, taki prysznic ze światła. I on tam siedzi i siedzi, i siedzi. I myślę sobie tak długo coś mi tam za długo.
No i pytam się, ale czujesz jakąś energię? Światło? Coś się dzieje wokół ciebie? Nie, nie. Ja się jeszcze oczyszczam i oczyszczam. Ja mówię, a może wyczuwasz, że ktoś? Tak czuję, że ktoś się na mnie patrzy. Okej, wiadomo, to był przewodnik, ale niekoniecznie chciał się z nim od razu spotkać. Także w tym życiu miał, miał do zrobienia wiele rzeczy i nawet się tam rozmawialiśmy, bo moim marzeniem było z tych sesji, z tych sesji tak pół filmowo, pół fabularnie, pół historycznie zrobić takie jakieś odcinki. Nie wiem, to ponagrywać to, bo to jest niesamowite, co ludzie przeżywają.
To jest coś wspaniałego. No i on się tak tego podjął. Zafascynował się tym. O, tak. Nawet napisał mi, że to zrobił taki zespół to znalazł i to. I na tym się skończyło. Czyli miał zadanie do wykonania, że mógł coś pójść do przodu i zrobił to samo co w poprzednim wcieleniu. Nie, nie kontynuował tego zadania. To jak Rafała pewnie by to było.
[02:28:37] - Ale to aż się śmieję w środku, bo tak sobie wyobrażam ja też. Przecież ze mną była taka historia, że w momencie tam, w którymś momencie jest jak mnie prowadziłaś, to powinna ta kulka być, ten portal i mi coś latało przed nosem. A ja cały czas nie wydaje ci się? Wydaje ci się coś? Nie, nie wydaje ci się? I pamiętam, że ty mnie od razu bez tego portalu przeprowadziłaś. Po prostu zrezygnowałaś z portalu. A później się dowiedziałem, że tam portal powinien być. Ja mówię kurde, no latało coś. No tak.
I tak sobie myślę, tak sobie myślę, ale ile ty, ile takich historii masz, że ktoś właśnie siedzi i się tak, a tutaj się chowa, a tutaj patrzy się na mnie? No nie wiem. Nie. A tu fajnie.
[02:29:26] - Tak, tak, tak.
[02:29:28] - Jakie to-
[02:29:28] - Jest niesamowicie duże. Niesamowicie duże. Okej.
[02:29:34] - Czy są jakieś jeszcze pytania na koniec?
[02:29:36] - Tak.
[02:29:38] - Może ktoś by chciał jakieś zadać?
[02:29:41] - Czy może napisane były jakieś pytania na czacie?
[02:29:44] - Starałem się monitorować, więc chyba nie.
[02:29:49] - Jedynie o termin warsztatów we Fromborku, ale to już zostało powiedziane, że jeszcze nie ma kalendarza na ten rok.
[02:29:57] - Mhm.
[02:29:58] - Ja też się zastanawiam, może bym się wybrał.
[02:30:00] - Co to będą za wykłady w Krakowie?
[02:30:03] - Tak jest.
[02:30:04] - W Krakowie powstała taka Akademia Edu i akurat dostałam. Byłam po czytaniu mojego biografu z biblioteki liści palmowych. Dostałam omikrona i dzięki Omikronowi mogłam robić seminaria. Mogłam zrobić wytrychy, bo miałam paszport. Dostałam i Mirkę pozdrawiam też bardzo. I nagle zapytanie dostałam, czy nie prowadziłabym, nie poprowadziłabym wykładów i prowadziła szkolenia tej pracy, którą wykonuję. No i no byłam. No długo się zastanawiałam nad tym, czy to w ogóle podjąć, ale z kolei Human Design powiedział mi, że powinnam iść tam, gdzie mnie zapraszają. W związku z tym dostałam zaproszenie i stwierdziłam okej, wpadam w głębiny oceanu. I powiedziałam tak i teraz powiedziałam, że to nie jest szkolenie LPL, tylko to jest moje specyficzne szkolenie, które sama rozwinęłam, tą moją praktykę przede wszystkim pracy z traumą powiązaną z hipnozą regresyjną, powiązaną z pracą z duszą i te wszystkie techniki pracy z traumą, którą, które znam i które wprowadzam do pracy, to te osoby przynajmniej te podstawy muszą znać, bo inaczej nie będą w stanie tego robić.
Także dzisiaj się dowiedziałam, że jest tam już dwadzieścia sześć osób i chyba więcej to by było mi za dużo, żeby prowadzić taką grupę. No i to w tej szkole będą te zajęcia trwały dwa lata, ale to jest podzielone na kilka bloków, kilka modułów tylko. I tak mnie zmobilizowało to ta, ta Akademia mnie bardzo zmobilizowała do pracy. No bo muszę dydaktykę napisać, muszę moduły napisać, muszę program napisać muszę. Siedzę w tym teraz cały czas i dlatego nie mam czasu na kalendarz na nowy rok. Ale już niedługo zrobię.
[02:32:17] - Ja czekam też. Też mało brakowało. Paweł by ze mną był na warsztatach też. No tak jakoś wyszło.
[02:32:25] - Wtedy akurat jakoś nie wiem, czy terminy się zmieniły, czy coś. Ja miałem w tym czasie swój warsztat.
[02:32:31] - No.
[02:32:33] - Także ja już się naprawdę bardzo mocno napaliłem na tamten warsztat, ale terminy się pokrywały.
[02:32:39] - Dominik bo będzie, bo te wszystkie wytrychy Doniama, które pierwszy raz były, to każdy się pytał, kiedy ewentualnie zrobimy drugi. Więc planuję absolutnie to drugie spotkanie. Jeszcze nie wiemGdzie i jak? Chociaż już chyba wiem w jakim miejscu, tylko muszę za-za napisać do tej znajomej, żeby zarezerwowała nam na jakiś weekend. Yy, no nie wiem. Paweł, ty masz takie doświadczenie, to może się dołączysz do tego, yy, do tego drugiego, yy, stopnia. To nie jest stopień jeszcze. Nie wiem, jak ja to nazwę. Drugie spotkanie dla tych, co nie wiem co-
[02:33:15] - Tak jak mamy tam Star Lines jeden, dwa w Instytucie, a u Pawła, bo u Pawła też są warsztaty Hemi-Sync jeden, dwa i teraz wszyscy-
[02:33:22] - Myślę, że to nieba dwa. Świetnie! Tak. Super. To tak będzie.
[02:33:25] - My też nieba dwa.
[02:33:27] - Tak.
[02:33:28] - Drugi poziom. No i tyle.
[02:33:30] - Tak, tak.
[02:33:33] - No i, no i na tą wiadomość- Widzisz, nie przypadek, że tu jesteś z nami. Słuchaj, dostałaś odpowiedź.
[02:33:42] - Tak. No. Także tak.
[02:33:44] - No to ja czekam też na informację, bo tak, bo to tak. Ja też szukam różnych takich miejsc, no tak, żeby doś-- dalej doświadczać. I tak jak wszystkim mówię, to jak widzicie sam, sam dalej szukam i doświadczam. Polecam wszystkim.
[02:34:03] - Tak, ale ja też i robię QE i robię, yy, no różne, różne energetyczne prace i reconnection, yy, no, to jest, taka jest nasza natura, taka jest nasza natura. Są osoby, którym coś wystarczy, a są osoby, które chcą czegoś innego jeszcze doświadczyć, dodać, dołączyć, rozwinąć, poszerzyć. I każdy po swojemu.
[02:34:29] - No tak, to prawda, to prawda. Tak. Dobra.
[02:34:32] - Okej.
[02:34:33] - Nie ma pytań? Yy.
[02:34:35] - Nie ma pytań. I to tak właśnie chyba będzie takie fajne podsumowanie, że każdy po swojemu, że każdy jedzie we własnym tempie.
[02:34:44] - Tak, dokładnie.
[02:34:44] - Gdzieś tam w nas, chyba w każdym jest zaszyte, yy, właśnie takie poszukiwanie. Niektórzy już, yy, się, już je oswoili na tyle, że, yy, że wykorzystują to. Niektórzy jeszcze się boją, żeby skorzystać z takich nadarzających się okazji. Także myślę, że to jest takie bardzo ciekawe podsumowanie naszego dzisiejszego spotkania.
[02:35:11] - Tak. Ja bardzo, bardzo serdecznie dziękuję za zaproszenie.
[02:35:16] - Dziękujemy za przyjście.
[02:35:18] - Bardzo dobrze się bawiłam z wami te trzy godziny dzisiaj.
[02:35:20] - My bardzo dziękujemy, że zechciałaś- To my bardzo dziękujemy.
[02:35:23] - Dziękujemy bardzo, bo było bardzo ciekawie.
[02:35:27] - No super. Yy, no dobra, yy, medytację robimy czy nie?
[02:35:35] - Wiesz co, możemy zro-zrobić.
[02:35:37] - Zazwyczaj robimy medytację jeszcze.
[02:35:40] - Wylosuj coś. Ja tam ze względu dzisiaj na, na te trudności techniczne z internetem nie byłem w stanie tam na początku być taki aktywniejszy, ale wylosuj coś i zrobimy-
[02:35:56] - Od losują. Wyciszony umysł.
[02:36:02] - Wyciszony umysł. Bardzo dobra medytacja.
[02:36:04] - Tak.
[02:36:05] - Świetnie. Yy, no dobrze, to ja włączę za chwilę, yy. To, to może tak. To, to dziękujemy. I-i-i tak, nie wiem, czy Iwona, Iwona będziesz chciała zostać z nami, yy, na medytację. To już ja-jak, jak uważasz. Yy, żeby, żeby nagranie działało dobrze to trzeba na słuchawki.
[02:36:31] - Aha.
[02:36:32] - Yy, w tym nagraniu, znaczy trzeba, no, yy, technologia zadziała, która jest-
[02:36:37] - Lepiej, lepiej zadziała w ten sposób, no nie?
[02:36:40] - Ja też miałam tu problemy techniczne. Wszystko jest porozłączane, porozkładane po przykładach.
[02:36:45] - No to teraz chwila właśnie dlatego mówię o tym. I to jest ten czas, w którym warto, yy, podłączyć jakieś słuchawki, yy, wygodnie usiąść sobie, ee.
[02:36:58] - To ja sobie pójdę po słuchawki.
[02:36:59] - To jest, my, no.
[02:37:00] - Najpierw opowiedz, to ja sobie-
[02:37:02] - To my nie. To ja za-- to idź po słuchawki.
[02:37:06] - Okej.
[02:37:08] - Okej.
[02:37:08] - Tak, ja tutaj w międzyczasie osoby, które jeszcze słuchawek nie mają, też niech ponieś-- znajdą sobie miejsce do siedzenia, do leżenia, które będzie wygodniejsze. Yy, też warto pamiętać, bo Dominik już zaczął mówić o tym, żeby, mm, też to nagranie zadziałało w sposób właściwy. Yy, ono używa technologii stereofonicznej, w związku z tym na urządzeniach mobilnych, czyli tabletach, telefonach, yy, nie zapewni tej jakości, będzie to mono. W związku z tym, yy, masz tutaj Dominik udostępnione to nagranie gdzieś? Link jakiś możesz podać?
[02:37:51] - Tak. Czekaj. O, już.
[02:37:54] - Dla te-dlatego właśnie osoby, które korzystają z urządzeń mobilnych, yy, zachęcamy do tego, żeby, yy, użyły tego linku. Wtedy, mm, w pełni skorzystają z dobrodziejstw tej technologii.
[02:38:10] - Mhm.
[02:38:10] - No a ci, którzy jeszcze mogą włączyć radio Paranormalium.
[02:38:14] - Tak.
[02:38:14] - Półminutowe opóźnienie powinno dać trochę czasu na znalezienie słuchawek.
[02:38:21] - Okej. Yy, dobra, ja, ja krótko o nagraniu. Nagranie dziesięć minut. Yy, słuchawki. Zaraz jeszcze zrobię test stereo, żeby sprawdzić, czy, czy wszyscy słyszą stereo. Yy, nagranie robimy w grupie, więc zazwyczaj energia jest wyższa, lepszy efekt.
[02:38:44] - Warto wyrazić taką intencję, że robimy je razem. Po prostu.
[02:38:50] - Tak. Dobra.
[02:38:54] - I teraz włączę test stereo
[02:38:59] - Warning
[02:39:02] - Jest.
[02:39:03] - Jest. Działa
[02:39:04] - Wyłącz prawy kanał
[02:39:05] - Prawa. Lewy
[02:39:05] - A teraz lewy. Tak jest. Super. No dobra, to teraz dziesięć minut. Nagranie Wyciszony umysł. Po dziesięciu minutach widzimy się i kończyć będziemy już. Medytacja wyciszonego umysłu. Kiedy wyciszamy umysł, oczyszczamy drogę, którą dobroczynne przewodnictwo dociera do naszej świadomości. Informacja, której poszukujemy, zawsze jest dla nas dostępna. Jednak potrzebujemy usunąć z drogi nasz myślący umysł.
Rozpocznij relaksowanie się poprzez skupienie świadomości na oddechu. Weź kilka głębokich, relaksujących oddechów podczas wdechu wciągaj do wnętrza świetlistą, świeżą, wibrującą energię z powietrza wokół, a wydychaj starą, zużytą energię. Po prostu uwolnij ją. Z każdym oddechem odprężasz się coraz bardziej i coraz głębiej. Jeśli zauważysz, że Twój umysł jest bardzo aktywny, wyobraź sobie skrzynię. Otwórz jej wieko i umieść w środku wszystkie przeszkadzające sprawy. Zamknij wieko i odwróć się od niej. Skupiaj swoją uwagę na poszczególnych częściach swojego ciała. Zacznij od stóp. Odpręż mięśnie stóp.
Twoje łydki. Twoje uda. W górę, aż do Twoich bioder. Twój tułów. Stajesz się coraz bardziej zrelaksowany. Teraz odpręż swoje ręce, ramiona i barki. Potem plecy, szyję, aż skończysz na głowie i twarzy. Jesteś głęboko zrelaksowany i pogrążony w spokoju. Kiedy Twoje ciało jest już wyciszone, możesz zacząć proces wyciszania umysłu. Wyobraź sobie, że jesteś świadomy nieruchomej, cichej przestrzeni wokół siebie.
Przestrzeni rozciągającej się w cichą nicość. Rozszerzającej się coraz bardziej i coraz dalej. I tu, w tej ciszy, w tym poszerzonym stanie zacznij ruch powrotny. Przenosząc swoją świadomość w głąb. Do bardzo cichego, spokojnego miejsca wewnątrz Twojej istoty. Niech Twój oddech ściąga Cię do środka, do rozległej wewnętrznej przestrzeni głębokiego spokoju i wyciszenia. Pozwól wszelkim myślom przepływać przez Ciebie, poza CiebieW dal, daleko poza twoją uwagę. Po prostu bądź w tym cichym i skupionym w środku stanie. Teraz nauczysz się sposobu na wywoływanie tego doskonale wyciszonego i skupionego na centrum stanu. Będziesz mógł to robić, kiedy tylko zechcesz uzyskać stan wyciszonego, spokojnego umysłu.
Wystarczy, że będziesz powtarzać osobistą komendę: „Teraz cisza. Teraz cisza”, a wszystkie części ciebie pogrążą się w doskonałym relaksie. Twój umysł z łatwością stanie się wyciszony i spokojny, a ty czuć się będziesz poszerzony, niczym niezmącony i skupiony w środku, kiedy powiesz: „Teraz cisza”. Właśnie stworzyłeś nowy sposób wprowadzania się w stan umysłu idealny do dostępu do większej części twojej intuicyjnej istoty. Przygotuj się do przeniesienia swojej świadomości z powrotem do stanu przytomności i pełnego rozbudzenia. Powróć do stanu rozbudzonej świadomości, zabierając ze sobą informacje i doświadczenie, których będziesz używać dla swojego dobrostanu. Witaj z powrotem w świecie rozbudzonej świadomości.
[02:49:36] - Jesteśmy już z powrotem po medytacji. Mam nadzieję, że umysły wyciszone, gotowe do odbierania informacji tych wszystkich subtelnych. To się może bardzo przydać na, ee, sesję z Iwoną na przykład. Wyciszony masz mikrofon, Iwona. Nie słyszymy cię. Włącz mikrofon.
[02:50:07] - Tak właśnie. Już klikam. Właśnie. Ja wszystkich wyciszyłem.
[02:50:14] - Aha.
[02:50:15] - Dlatego. Powinno coś wyskoczyć, a ja tak klikam.
[02:50:24] - My jesteśmy po prostu uprzywilejowani, że możemy sobie mówić, a innych głos odbieramy, tak?
[02:50:31] - No powinno wyskoczyć, yy-
[02:50:36] - Ja używam skrótu Alt+A. Lewy Alt.
[02:50:43] - Tak szybciej. Alt+A. I co? I nie zadziałało.
[02:50:53] - Żeby się włączyć lub wyłączyć.
[02:50:58] - O nie!
[02:51:08] - I co? Zablokowałeś wszystkim możliwość mówienia?
[02:51:15] - Nie, nie, nie, nie, nie, nie. Wszyscy mogą się odblokowywać.
[02:51:19] - Aha. Ktoś ma włączone słuchawki to wyłączyć je. Wyciągnąć. Poczekałem jeszcze na naszego gościa. Może uda się włączyć mikrofon. Żebyśmy słowo na pożegnanie usłyszeli chętnie. Natomiast jeśli to się nie stanie, to będziemy zmierzać ku końcowi naszego spotkania. Mam nadzieję właśnie, że ten wyciszony umysł to doświadczenie pozostanie z wami. Zapraszamy na kolejne nasze spotkanie za miesiąc, w pierwszy wtorek lutego. To będzie, masz Dominik pod ręką kalendarz?
Ja już mam. Trze-- siódmy.
[02:52:18] - Tak.
[02:52:19] - Lutego. Godzina dziewiętnasta. Tradycyjnie pod tym samym linkiem co dzisiaj. Co przygotujemy, to się okaże.
[02:52:33] - Tak jest. Jakieś techniczne ograniczenie mamy.
[02:52:40] - Ja chciałam tylko podziękować, jeżeli słychać mnie.
[02:52:43] - Słychać.
[02:52:43] - Jestem po raz pierwszy. Dzięki mojej koleżance Dorocie, która, która jest no osobą bardzo już chyba zaawansowaną i podała mi do państwa właśnie ten link i jestem zszokowana. Dlatego się nie odzywam, bo nie mogłam mówić. Jestem bardzo, bardzo, bardzo jestem szczęśliwa. Dziękuję.
[02:53:10] - Bardzo nam miło. Bardzo się cieszymy. Bardzo Wam dziękujemy za udział w dzisiejszym spotkaniu. Tak liczny udział. To, że wytrwaliście z nami trzy godziny. O!
[02:53:23] - Jest Iwona się włączyła.
[02:53:25] - Tak, już jestem, włączyłam się na nowo.
[02:53:30] - Byliście z nami trzy godziny. Mam nadzieję, że zapewniliśmy Wam głównie Iwona bardzo ciekawy temat do przemyśleń, też do zadawania pytań.
[02:53:41] - Wrzuciłem link do strony Iwony, bo parę osób pytało o kontakt. Przez stronę, na stronie jest kontakt.
[02:53:48] - Tak, można pisać. Chciałam jeszcze dodać, że mam kilka autorskich książek. Jakby ktoś bardzo koniecznie chciał to proszę też napisać, to wtedy podeślę.
[02:53:58] - Swoich?
[02:53:59] - Tak.
[02:54:01] - O! A w e-booku czy na papierze?
[02:54:04] - Na papierze.
[02:54:07] - Tak?
[02:54:12] - Na papierze.
[02:54:13] - A, ale to aha, że masz dobra, bo myślałem, że jeszcze masz jeszcze jakieś książki, które jeszcze-
[02:54:19] - Nie, nie, nie.
[02:54:19] - Wydane zostały.
[02:54:20] - Nie, nie, nie, nie, nie, nie.
[02:54:22] - Dobra.
[02:54:22] - Te dopiero powstają. Tylko tą jedną.
[02:54:27] - Dobrze, będzie pewnie kto pierwszy ten szerszy.
[02:54:30] - Tak jak pisałem na czacie, bo parę osób pisało, że ma e-booka i nie zostało do e-booka te ścieżki dźwiękowe nie zostały załączone.
[02:54:39] - Tak. Właśnie nie wiem dlaczego, ale nie zostały załączone.
[02:54:41] - Ale to ja podałem adres e-mail na kontakt tmi polska.pl możecie pisać to ja podeślę Wam.
[02:54:47] - No.
[02:54:48] - Mam nadzieję, że nikt mnie nie ścignie za prawa autorskie.
[02:54:51] - Nie, nie nie nie nie nie nie nie, nie, nie. Zgadzam się. Zgadzam się. Proszę bardzo, róbcie.
[02:54:56] - A nagrywanie już wyłączyłem.
[02:55:03] - No dobrze.
[02:55:04] - To napiszcie do nas na kontakt małpa TMI Polska, jeśli chcecie nagranie do, do, które jest do książki załączone. Jeśli macie e-booka.
[02:55:15] - Już napisałam.
[02:55:17] - Bo bez e-booka to nie ma sensu. Bo to warto tak jakby, żeby wiedzieć o co chodzi. Strona www do kontaktu z Iwoną. Warsztaty u Iwony przez newsletter u Iwony.
[02:55:31] - Mhm.
[02:55:34] - I co? Mam z autografem i dedykacją. No. I tyle. I tak. Ja to bym jeszcze mógł gadać długo.
[02:55:45] - Ja też, pół nocy.
[02:55:47] - No właśnie, ale to takie mam poczucie to zrobimy jeszcze spotkanie, jak będzie na to wena.
[02:55:54] - Możemy zrobić drugie spotkanie-
[02:55:57] - Spotkanie dwa.
[02:55:58] - Bo to jest-
[02:56:00] - Tak, spotkanie. Spotkanie dwa.
[02:56:02] - Też miałabym jeszcze trochę pytań, ale to już jest ta godzina, że przypuszczam, że tak.
[02:56:08] - Możemy nawet jakiś określić konkretny temat, jakiś tam-
[02:56:11] - Tak.
[02:56:11] - Pogrążyć coś konkretnego.
[02:56:16] - No, wokół czego.
[02:56:18] - Wokół czegoś byśmy się wówczas skupili. Oczywiście jak zwykle będzie możliwość zabrania głosu, podyskutowania, dowiedzenia się czegoś. Sprawa jest otwarta. Kiedy to będzie, to zobaczymy. Tak. To też zależy od czasu, jakim Iwona będzie dysponowała. No bo jak wiecie, przygotowuje tutaj-
[02:56:45] - Program.
[02:56:46] - Program tak. Więc w trosce o to, żeby przygotowała, też nie będziemy jej tutaj tak nadwyrężać.
[02:56:56] - Dobra. Marku, ile osób było w radiu?
[02:57:02] - W szczytowym momencie z tego, co widziałem, to było chyba sto dziesięć osób.
[02:57:06] - Okej, czyli dzisiaj, dzisiejsze spotkanie konkuruje z kontaktowaniem się ze zmarłymi.
[02:57:15] - Taki to taki temat.
[02:57:17] - Tak, taki temat. I jeszcze do tego. Do tego mieliśmy tutaj na Zoomie pięćdziesiąt sześć osób w szczytowym momencie.
[02:57:23] - Super, fajnie, że przychodzicie. Zapraszamy.
[02:57:26] - Zapraszamy. Rozpowiadajcie wszystkim, że są takie spotkania, dzielcie się dobrą energią.
[02:57:32] - Jedna rzecz, bo tak jak Rafał się tak jakby stresował czy coś. Pamiętajcie, że nie musicie wszystkiego wiedzieć i tak dalej. Jak zadajecie pytanie to, to nikt tu się nie będzie śmiał. Jak czegoś nie wiecie-
[02:57:48] - Tak.
[02:57:48] - Na przykład.
[02:57:50] - Tak.
[02:57:50] - Nawet jak nie wiecie co to czakry, nie?
[02:57:52] - Tak.
[02:57:53] - Tak, czasami taki przykład jest podawany śmiesznie.
[02:57:56] - Tak.
[02:57:58] - Tak jakby tu nie trzeba mieć jakiegoś poziomu zaawansowania.
[02:58:03] - Tylko zainteresowanie.
[02:58:05] - No dokładnie. Więc tym się nie stresujcie. No super.
[02:58:12] - Dzięki. Dziękuję bardzo.
[02:58:15] - Dzięki.
[02:58:15] - Dziękujemy. Dziękujemy słuchaczom Radia Paranormalium. Dziękujemy wam wszystkim tutaj na Zoomie i zapraszamy.
[02:58:22] - Dzięki wielkie.
[02:58:23] - Siódmego lutego, godzina dziewiętnasta. Pod tym samym linkiem.
[02:58:28] - Do zobaczenia.
[02:58:30] - Do widzenia. Do zobaczenia.
[02:58:32] - Był to zapis spotkania online The Monroe Institute Polska. Dowiedz się więcej o The Monroe Institute Polska na stronie internetowej www.tmipolska.pl. Zapraszamy także do śledzenia fanpage'a na Facebooku pod adresem facebook.com/tmipolska.pl.