[00:07] - The Monroe Institute Polska. Spotkania online. No to wpuszczamy powolutku wszystkich tutaj państwa obecnych na Zoomie. Zz witamy również słuchaczy Radia Paranormalium na kolejnym spotkaniu online The Monroe Institute Polska. Ja, Marek Sęk „Ivellios” będę tutaj oto ogarniał transmisję. Są z nami oczywiście również panowie, yy, prowadzący Paweł Byczuk i Dominik Kocięcki.
[00:40] - Dobry wieczór. Dzień dobry.
[00:42] - Dobry wieczór.
[00:42] - Właśnie nie wiadomo, jak to powiedzieć, bo jeszcze jasno jest.
[00:46] - Dobry wieczór.
[00:46] - W „Bibliotekarium”, w audycji „Bibliotekarium” Marek Żelkowski stosuje takie uniwersalne, ee, często powitanie: „Dzień dobry wieczór”.
[00:57] - Tak jest. Dzień dobry wieczór. Witamy wszystkich serdecznie na kolejnym comiesięcznym spotkaniu TMI Polska, yy, spotkaniu społeczności polskiej, yy, Instytutu Monroe'a. Społeczności, która zajmuje się łączeniem ludzi, yy, dyskusjami na tematy związane z ogólnie pojętą świadomością, szczególnie tematami związanymi z Instytutem Monroe'a. Ee, i, ee, jest to, są to spotkania, yy, spotykamy się co miesiąc. Są to spotkania na zasadzie otwartego mikrofonu. Yy, możliwość porozmawiania, podyskutowania, ee, z osobami, które myślą podobnie. Bezpieczna przestrzeń bez oceniania, w której możemy, yy, swobodnie zabrać głos, do czego gorąco zachęcamy. A witają was Dominik Kocięcki-
[01:55] - I Paweł Byczuk.
[01:57] - Dominik Kocię- dobry wieczór. Yy, Dominik, który jest, yy, członkiem rady takich społeczności przy Instytucie Monroe'a, więc mamy swojego człowieka, yy, bardzo blisko źródła. Yy, ja jestem natomiast trenerem Hemi-Sync. Dzisiejszym naszym tematem będzie, yy, co Dominiku?
[02:23] - Będzie Michael Newton w praktyce. Ee, w praktyce, booo byłem na warsztatach Michaela Newtona i trochę próbowałem i się podzielę. Ee, jest z nami, ee, Danusia, która też była ze mną na warsztatach i-
[02:42] - Ale do tego-
[02:44] - I chyba Karol też był na indywidual-
[02:48] - Ale zanim do tego dotrzemy, wprowadzimy się w odpowiedni nastrój, ee, za pomocą medytacji. Ee, medytacji, relaksacji. Dziesięć minut na oczyść, oczyszczenie umysłu, podniesienia wibracji. Mam nadzieję, że to wszystkim sprawi przyjemność. A potem przejdziemy już do dyskusji na temat perspektywy, jaką proponuje Mike Newton. No dobrze, to co? Dominik, tradycyjny test stereo.
[03:28] - Proszę bardzo.
[03:32] - Jak na razie z lewej strony.
[03:35] - Tak jest. Z prawej.
[03:40] - Z prawej. Tak jest. Wszystko działa. Ee, przypominamy, że osoby, które, mm, korzystają z urządzeń mobilnych, mm, będą miały dźwięk w wersji mono. Yy, mogą ewentualnie się podłączyć do-
[03:58] - To oznacza, że te technologie dźwiękowe, które, ee, tam są zawarte, nie będą po prostu działały, tak?
[04:03] - Mhm. No nie bę-nie będą w takim stopniu działały, jak mogą zadziałać. Yy, można w wersji stereo posłuchać tego nagrania na YouTube na kanale warsztatów Hemi-Sync. Nazywa się „Relaksacja”.
[04:18] - I link tutaj.
[04:19] - O, Dominik właśnie wkleił link do tego nagrania. Także jeżeli ktoś korzysta właśnie z urządzenia mobilnego, tabletu czy telefonu, ee, i chciałby w pełni wykorzystać tą medytację, to warto skorzystać z właśnie nagrania z YouTube'a.
[04:37] - Można jeszcze dzisiaj przełączyć się na chwilę na Radio Paranormalium, gdzie również będzie wersja stereo.
[04:46] - Tak właśnie. Właśnie Marku. Dziękujemy.
[04:50] - Za te dziesięć minut na wyciszenie i później zaczynamy już z pełnym relaksem. Medytacja relaksacyjna. Zacznij od powtórzenia za mną następującej afirmacji: dzisiaj sławią swoje ciało fizyczne. Jest ono wspaniałym dziełem. Moje ciało pomaga mi poruszać się po fizycznym świecie. Rozkoszuję się doświadczaniem moich pięciu fizycznych zmysłów. Moje ciało posiada wiele mądrości. Dziękuję mu za pozwolenie mi na zamieszkiwanie świata fizycznego z taką intensywnością.
[06:11] - Dzisiaj przypomnę mojemu ciału, jak się zrelaksować, kiedy znajduje się w niechcianym stresie. Zaczynając tę medytację, skup się na oddychaniu. Powoli zamknij oczy. Oddychaj spokojnie i głęboko, wypełniając całe płuca powietrzem. Odczuwaj, jak twój brzuch unosi się i opada. Rozpocznij połączenie z dźwiękiem delikatnie płynącej wody. To szum małego strumienia ogrzewanego promieniami słońca. Ten dźwięk jest pełen uniwersalnych wibracji, których jesteś częścią. W miejscu, które wybierzesz, niech ten mały strumień spływa z jednego progu skalnego na drugi. I kiedy tak spada z górnego stopnia, rozpyla się w gęstą mgłę.
Przenieś się na niższy próg i niech ciepła, rozpylona woda spływa po tobie. Delektuj się odczuciem wody spływającej po twoim ciele fizycznym i przepływającej poprzez ciało energetyczne. Odpręż swoją twarz, barki, ramiona. Wszystkie napięcia spływają w dół i odpływają z twojego ciała fizycznego. Poczuj spływające odprężenie, które niesie płynąca w dół woda po i poprzez twoją klatkę piersiową. Brzuch. Biodra. Nogi. Stopy i palce stóp. Wszystkie napięcia spływają w dół i wypływają z twojego ciała fizycznego.
Skup się jeszcze raz na oddechu powolnym i równym. Brzuch porusza się powoli do góry i w dół. Zapamiętaj to uczucie. Zapamiętaj swoje ciało jako zrelaksowane i migoczące. To jest twój naturalny stan. Jeśli kiedykolwiek zechcesz powrócić szybko do tego stanu relaksu, wykonaj następujące kroki.Weź wdech przez nos. Wstrzymaj oddech. Przypomnij sobie siedzenie pod wodospadem i odczucia z tym związane. Jakbyś tam był w tej chwili. Wypuść powoli powietrze ustami, układając je jak do zdmuchiwania świecy.
Jesteś tam. Jesteś tam w tej chwili. Używaj tego sposobu, kiedy odczuwasz niepotrzebne napięcie. To jest twój dar dla samego siebie. Przygotowując się do powrotu do normalnej, rozbudzonej świadomości, wyraź wdzięczność i uznanie dla swojego ciała fizycznego za wspaniały sposób, w jaki nosi cię do tej pory po świecie fizycznym. Za jego wrodzoną mądrość, którą napełnia cię każdego dnia. Powróć teraz do całkowicie rozbudzonej świadomości, odliczając od dziesięciu do jednego. Kiedy doliczysz do jednego, będziesz całkowicie rozbudzony i odświeżony pod każdym względem. Dziesięć. Dziewięć.
Osiem. Siedem. Sześć. Pięć. Cztery. Trzy. Dwa. Jeden. Jeden. Jeden.
Jesteś już rozbudzony, całkowicie przytomny i odświeżony pod każdym względem. Witaj z powrotem.
[15:03] - Powracamy do rzeczywistości fizycznej. Weź głęboki wdech, przeciągnij ramiona i nogi i bądź, bądź z nami w trakcie naszego dzisiejszego spotkania, o którym, a w którym dzisiaj porozmawiamy o perspektywie Michaela Newtona. O, o tym, w jaki sposób też ona łączy się z, mm z tym, z czym do, o czym do tej pory rozmawialiśmy. O perspektywie Roberta Monroe'a, ale to wyniknie w trakcie naszej dyskusji. Tymczasem oddaję głos Dominikowi.
[15:50] - Mhm. Na początek w ogóle wrzucę nagranie, link do nagrania, gdzie sam Michael Newton, to na później. Gdzie sam Michael Newton opowiada o sobie i właściwie streszcza siebie i ca-całe, całe, cały opis tego, czym się zajmował, jak do tego doszedł. Odpowiada też na trochę pytań. Nagranie jest z polskimi napisami. Ktoś dodał napisy i umieścił na YouTubie. To nie jest konto Instytutu, ale, ale jest materiał. Michael Newton. Michael Newton był hipnoterapeutą, sceptykiem, ee jeśli chodzi o świat niefizyczny i te wszystkie tematy. Ee przez przypadek pomógł paru osobom, ee cofając ich do poprzednich wcieleń.
Na tym nagraniu fajnie, fajnie o tym opowiada. Bo to była historia takiego typu, że w trakcie regresji poszukiwali, gdzie leży źródło problemu danej osoby. I w którymś momencie wydał polecenie udaj się do miejsca, które jest źródłem problemu i ta osoba się przeniosła do poprzedniego wcielenia. No zaskoczony był, ale po, ale, ale w ten sposób dał radę pomóc tej osobie. Później były kolejne przypadki, a później zaczął się tym interesować, bo zobaczył, że to działa i w ten sposób opracował taki nie wiem, jak to nazwać, no protokół, taki zespół metod do regresji hipnotycznej, ee w-- która pozwala na podróż do świadomości duszy. Od razu zaznaczę, że są hipnoterapeuci, którzy robią regresję innymi metodami. Z tego, co wiem, to ta regresja Michaela Newtona charakteryzuje się tym, że jest głębsza i jest sporo-- ci wy-wy szkoleni trenerzy znają sporo różnychKwestii, które, yy, są związane z tym, że, yy, w trakcie takiej hipnozy głębokiej do świadomości duszy, yy, niektórzy w-- niepozornie wychodzą na przykład z transu i tak dalej, i tak dalej. Yy, więc, yy, mm, tak porównałbym to tak samo jak w świecie monroowym. Yy, są różne inne nagrania z różnych innych źródeł, które mogą czas-- mogą, yy, lepiej lub gorzej działać. Natomiast to jest taka, mm, kompletna, przebadana, yy, kompletny, kompletna, przebadana, yy, metoda.
Jest to taka przestrzeń, gdzie raczej, yy, niespodzianek nie będzie żadnych i... No i tak. Yy, myślę, że tak to wygląda.
[19:20] - Jeżeli chodzi o samą technikę, to ona głównie opiera się na, yy, hipnozie, na regresji hipnotycznej. Natomiast w technikach pochodzących z Instytutu Monroe'a mamy tam wiele, wiele elementów. Przede wszystkim są, yy, te dźwięki, które wspomagają uzyskiwanie odmiennych stanów świadomości. Pamiętać o tym, że to są dźwięki, które wspomagają. To nie jest coś, co nas wyręcza, yy, w osiąganiu tychże stanów. Yy, to my, mm, musimy się w to zaangażować. Yy, a, yy, żeby się zaangażować w takie doświadczenia, w takie ćwiczenia, no to są wykorzystywane również, yy, różnego rodzaju sugestie, elementy autohipnozy, ym, sugestie hipnagogiczne i wiele różnych elementów z różnych technik, dostępne w różnych osobnych technikach. Także tutaj mamy takie, powiedziałbym, yy, skomplikowane bardziej narzędzie pod tym-- pod względem takim technicznym. To tak jakby porównując, yy, od strony technicznej te dwie metody.
[20:33] - Ja bym powiedział, że w ogóle, yy, bo tak też, yy, poznając to wszystko, sobie układając, powiedziałbym tak: yy, te Monroe Institute i to, czego się tam uczymy, yy, i te technologie i to wszystko jest nakierowane na przede wszystkim na eksplorację. Yy, przyjeżdżamy do Instytutu i, jak ktoś był na warsztatach, to wie, że zawsze pierwszą rzeczą, yy, po przyjechaniu, yy, jest, yy... No może nie pierwszą. No to najpierw pokój dostajemy, tak? Tą kabinę naszą, ale później, zanim się zaczną warsztaty, yy, to zawsze jest wywiad z trenerami. W sensie, yy, zazwyczaj jest dwóch trenerów, czasami trzech i jest rozmowa jeden na jeden. Każdy z uczestników, z którymś z trenerów, yy, ma pogadać. To jest luźna rozmowa, ale to, co takiego ważnego, yy, pada tam, to zawsze, yy: „W nic nie wierz. Yy, sprawdź sam, sama. Yy, my dzielimy tym, co przebadaliśmy, wybadaliśmy”.
Natomiast, no tak jakby zachęcenie do własnej eksploracji i to jest esencja tego świata monroowego. My się tam uczymy, jak samemu eksplorować, yy, i, i techniki, różne techniki wprowadzania się w stan, yy, struktury, yy, tak. A Newton to raczej taka, yy, no tak, to jest taki powiedzmy gotowy trochę, mm, produkt, tak bym powiedział. Yy, takie gotowe rozwią-- o, może tak: gotowe rozwiązanie, za pomocą którego możemy, mm, pozna-- dowiedzieć się więcej o sobie i o obecnym wcieleniu, kulisach tego i dookoła tego. Yy, tak. Takim-- na tych sesjach regresji nie przypominam sobie, żeby tam były jakieś takie elementy, że się czegoś uczymy à propos eksploracji. Yy, więc tak. Ja w ogóle bym to tak uporządkował, że jak ktoś zupełnie, yy, zaczyna od zera z tymi tematami i chciałby sobie uporządkować te rzeczy, to zachęcam właśnie do Newtona i niekoniecznie... No właśnie, bo charakterystyka Newton. Jak chcemy regresji Newtona, to są dwie ścieżki: albo czytamy książki i się wybieramy na regresję do, yy, do certyfikowanej osoby, do trenera na stronie Instytutu.
Zaraz wkleję. Yy, mamy w Polsce dwie trenerki. Mamy, yy, Iwonę, która mieszka na stałe w Niemczech i mamy, yy, drugą panią Agnieszkę Wiśnioch. I się wybieramy do którejś z tych dwóch osób. Jest jeszcze trzecia pani się pojawiła, ale nie wiem, tak jakby ona jedną nogą w Stanach jest, więc o tym nie mówię. Ale przez te linki można też sobie poszukać właśnie, w ogóle zobaczyć wszystkich trenerów z całego świata. I więc tak jak mówiłem, albo czytamy książki, idziemy na sesję, albo możemy po prostu od razu iść na sesję, gdzie ta sesja wygląda w ten sposób, że najpierw, yy, jest rozmowa z takim trenerem, ustalanie planu w ogóle. Przede wszystkim trzeba wiedzieć w ogóle, czego chcemy, czego chcemy się dowiedzieć. Pytania, tak? Yy, czy mamy jakiś problem, który być może ma źródło w, nie wiem, w życiu płodowym, poprzednim wcieleniu, yy-Być może chcemy się dowiedzieć więcej.
Mamy chaos i nie wiemy za bardzo w ogóle właściwie, z czym mamy pracować. Różne, różne tego typu kwestie. Jest szansa, że uzyskamy odpowiedzi w Newtonie. Więc to są te dwie ścieżki. A Monroe to jest bardziej tak, że się idziemy na warsztaty, uczymy różnych metod i żeby to rozwijać, to potrzebna jest praktyka. Znaczy potrzebna po prostu taka kolej rzeczy. Tak. No.
[25:07] - Tutaj, tutaj w przypadku metody Newtona mamy, mamy tego opiekuna, tego terapeutę. W przypadku techniki Monroe mamy co prawda trenerów, natomiast oni bardziej wskazują nam, w jaki sposób pracować z tym narzędziem. Bo przy technice Newtona trener wykonuje w zasadzie-
[25:31] - Wszystko.
[25:32] - Wszystko.
[25:33] - Wszystko. Bo, bo ja opowiem zaraz o warsztatach, które są bardzo nietypowe, bo to Iwona Roepke, ta pierwsza osoba, której link wkleiłem. Zaraz do tego przejdę. Natomiast klasycznie w Newtonie to jest tak, że po prostu idziemy, robimy sesję z tą osobą. Trener ma wiedzę. Żeby być trenerem certyfikowanym od Newtona, trzeba być hipnoterapeutą już wcześniej i trzeba mieć praktykę i dopiero później możemy do tego nauczyć się, jak robić takie, jak wprowadzać ludzi i prowadzić tak w głębszym transie i no i tak całej tej mechaniki się wtedy taka osoba uczy. Więc w Newtonie trener odpowiada za nas w trakcie sesji i przed sesją, żeby nas przygotować. I to jest tyle. Tak z zasady. Iwona Roepke dostała przekaz.
Aha, dobra, to też zrobię taki, taki wstęp, że Newton napisał książki, to też do tego przejdę. Są audiobooki po polsku i książki. Wklejam linki. Napisał książki, które się opierają na, na wszystkich sesjach jego pacjentów. Zrobił taki wyciąg z tych sesji. W książkach zawarł to części wspólne z tych, z tych sesji i z tego się wyłania struktura pewna zazwyczaj po co, po co, jakie typy dusz są, jak to jest z zaawansowaniem duszy? Bo tak jakby to na tym nagraniu, do którego na początku link wkleiłem właśnie Newton mówi, że stara dusza to nie znaczy, że zaawansowana dusza. I tak jak William Buhlman z Monroe Institute mówi, że to wszystko jest wielowymiarowe. Dusza może być stara i może mieć więcej wcieleń niż, niż, niż nie wiem niż druga dusza, ale może jej ciężej iść i może być mniej zaawansowana. Co nie zmienia faktu, że w ogóle nie należy tak jakby za bardzo porównywać.
Więc. No ale on jakoś to zebrał w tych książkach i tak dalej. Jedną z takich charakterystycznych rzeczy u Newtona jest też Rada Starszych. Po każdym wcieleniu i czasami przed wcieleniem spotykamy się z Radą Starszych. Rada Starszych to są dusze, które już skończyły inkarnować na Ziemi. Są, osiągnęły poziom, pełny poziom, tak jakby w sensie doświadczeń z tego systemu życia na Ziemi. I one konsultują nas po i czasami przed wcieleniem. To nie jest. Tutaj należy podkreślić, że to nie jest żaden sąd. To jest raczej pomoc nam w analizie i nawet jak nie wiem, nawet jak, nawet jak dusze popełniają samobójstwa, co jest tak jakby niewyrobieniem, nie, nie, nie sprostaniem wyzwaniom, to też nic tam nie ma takiego złego.
Nie ma żadnego krytyki, tylko raczej wspieranie. I dlaczego w ogóle o tym, o tej Radzie Starszych mówię? Bo Iwona Roepke, ta trenerka sama podczas autohipnozy dostała prośbę od swojej Rady Starszych, żeby zrobić warsztaty. Warsztaty, które trochę będą właśnie rozszerzały ten format i będą trochę odkrywały kulisy à propos tego, jak można samemu z Radą Starszych się komunikować i samemu robić tak, tak jakby autohipnozą właśnie eksplorować tą przestrzeń. Nie są to warsztaty dla trenerów. Ona tam nie zdradza. Znaczy to nie jest tajemnica, ale ona tam nie uczy jak być trenerem. Ona tam trochę rozszerzyła po prostu format na. Wkleję tutaj może stronę link do strony Iwony. Przez tą stronę można znaleźć te warsztaty.
W Polsce się odbywają w różnych miejscach.I tak. No i te warsztaty to jest taka trochę hybryda. Ona to pod wpływem tak jakby, ponieważ została poproszona, to, to stworzyła. I warsztaty wyglądają w taki sposób, że, że przyjeżdżamy, jest, jest tak jakby wstęp, jest nakierowanie na, na uleczenie naszych traum, czyli, czyli w ramach tych warsztatów pracujemy, próbujemy tak jakby w sobie znaleźć, co w nas jest do uleczenia i później doświadczamy tej regresji. I wokół tej regresji tak jakby ona różne rzeczy właśnie uczy nas jak, jak, jak to samemu robić. Ponieważ to na warsztatach jest, ja nie pamiętam, z piętnaście, dwadzieścia osób, coś takiego, to nie ma na warsztatach tak, że każdy dostaje taką pełną regresję. Na warsztatach jest tak, że w ramach warsztatów jedna osoba jest losowanie i jedna osoba. Są tak przynajmniej na tych warsztatach, na których ja byłem. Wiem, że Iwona chyba jeszcze trochę pracuje nad, nad, nad programem tych warsztatów, więc być może coś będzie w przyszłości ewoluowało. Ale wiem, że na tych warsztatach, na których ja byłem, to jedna osoba.
Najpierw było losowanie tego, kto będzie miał życia płodowego i leczenie traum z życia płodowego. Później jest losowanie regresji do poprzedniego wcielenia, a później jest losowanie regresji do świadomości duszy. Losowanie polega na tym, że wszyscy ci, co chcą losują. Ten, kto wylosuje, kładzie się na ziemi i Iwona wprowadza w trans i. No i robi tą regresję. Inni różnie. Niektórzy słuchali, a niektórzy też, bo to też jak najbardziej było okej, a niektórzy się kładli i też próbowali podążać za tą regresją, tak? Znaczy za głosem Iwony i robić to samo. I niektórzy mieli efekty. A może jakieś pytania po drodze?
Bo ja tak wszystko od siebie powiem ciurkiem. Na tym etapie może się pojawiły jakieś pytania.
[33:07] - Ja mam pytanie. Nie wiem, czy słychać mnie dobrze?
[33:10] - Słychać.
[33:11] - Okej. Zastanawiałem się, czy są jakieś osoby, które się nie zgłaszają na ochotnika do tej...
[33:18] - Tak.
[33:19] - Okej, czyli były jednak.
[33:21] - Tak.
[33:22] - Myślałem, że wszyscy byli chętni, ale okej.
[33:26] - Śmiesznie było w ogóle z Danusią, która tu z nami jest. Jest czy była?
[33:35] - Była.
[33:36] - Danusia ma czasami problem z internetem, więc może dlatego jej nie ma. W każdym razie z Danusią byliśmy i na początku nawet chcieliśmy manifestować, że wygramy pierwsze dwie, pierwsze dwa losowania. A trzecie losowanie ja wygrałem. A już nie było manifestowania. Odpuściłem, więc to też taka ironia trochę. Później odpuściłem. Mówię dobra, jak brałem los, to mówię kurczę, czuję, że to mogę być ja. No i tak było.
[34:14] - No to też pokazuje kolejną rzecz, o której tutaj często z Dominikiem mówimy jak się za bardzo spinamy, no to manifestacje nie wychodzą.
[34:25] - To było bardzo tak jakby później tak mnie zastanowiło i na to spojrzałem. Mam wrażenie, że i to było niesamowite, że naprawdę te losy to, kto wygrał, było trafione w punkt. Bo pierwsza osoba to była dziewczyna i ona, i ona wylosowała właśnie podróż do, do życia płodowego i uleczanie. I naprawdę tam się działy emocje. Zbyszek nam jak pokazuje ekran.
[35:09] - Dobrze, ale mów, mów. Niech pokazuje. Teraz ja jestem.
[35:15] - Więc ta dziewczyna, która wylosowała. Która wylosowała pierwszą regresję do, do, do życia płodowego. Bardzo, bardzo duże emocje były i ona tak jakby potrzebowała tego. Dziękowała później właśnie to wyszło później, że, że to było dla niej ważne. Później druga osoba to z kolei też ciekawe. To była też kobieta, ale z kolei ciekawe było to, że nie czytała książek. Nie, nie, nie tak jakby nie interesowała się jakoś mocno tym wcześniej. To był taki właśnie przypadek osoby, która została zainspirowana. Przyszła na warsztaty i, i tyle. Po prostu.
I nawet taka sama opowiadała o tym, że no, że nie ma za bardzo zdania i tak dalej. I też niesamowite było to, że też bardzo przeżyła tą, tą regresję do poprzedniego wcielenia. Bardzo miała bogatą wizję, wszystko widziała i tak.I opowiadała, co widzi. Yy, no to też było niesamowite, bo na początku było widać, że tak, taka była otwarta, ale, ale no ba-ba-bacznie przyglądała się temu wszystkiemu. Yy, no i na koniec właśnie podzieliła się, że, że no, że to, to takie doświadczenie zmieniające jej życie. No i później była moja regresja. Gdzie tak. Yy, to tak. Co ja mogę powiedzieć? Mogę powiedzieć, że, że faktycznie to jest niesamowite doświadczenie.
Mogę powiedzieć, że właśnie ja też tak trochę jak Robert Monroeeeeeeeee starałem się tak, ee, obserwować, sprawdzać to wszystko. I pamiętam, że Iwona na warsztatach mówiła, że w trakcie, yy, w trakcie regresji, w trakcie hipnozy, mm, ludzie jak mają jakieś napięcie w ciale, w ciele, to to mija. W sensie, yy, tak jak jest ta katalepsja mięśni, że można kogoś na dwóch krzesłach ustawić. Yy, to no tak. I opowiadała, że czasami jak ktoś nie wierzy na przykład, ma problem z jakimś takim, jakieś blokady odnośnie hipnozy, to opowiada, że czasami w trakcie warsztatów, ee, potrafi komuś, jak tego potrzebuje powiedzieć, żeby trzymał na przykład rękę przed sobą, tak? I taka, taka sesja pełna regresji to potrafi trwać z cztery, pięć godzin i ktoś siedzi z tą ręką. Z takich technicznych rzeczy mogę też powiedzieć, że jak ktoś potrzebuje do toalety, to, to ten trans, yy, nie przerywa się transu, tylko ktoś w tym transie idzie do toalety i to jest możliwe. Ym, w trakcie transu, tak jakbyśmy byli obserwatorami. Ja to widziałem w ten sp-- a dobra, bo nie domknąłem tematu. À propos tej, tej ręki i tego trzymania.
Faktycznie, jak się kładłem na podłodze na macie, to faktycznie czułem, że mnie będzie bolało biodro i jak się to wszystko zaczęło, to to zniknęło. I to było wow, naprawdę. Yy, mm, czasami tak jest, że czujemy, że, że będzie dyskomfort, tak? Yy, tam chyba z godzinę leżałem, więc, więc, więc to na pewno takie było potwierdzenie. No poza tym dowiedziałem się sporo rzeczy. Sam-sama regresja wyglądała w ten sposób, że, że Iwona prowadziła, mówiła, yy, on-- to, to na pewno jest co innego niż nagranie, tak? Siedziała obok i cały czas mnie obserwowała. No skupiona była na mnie. Zadawała pytania, yy, prowadziła, dostosowywała tempo, yy, do, do, do indywidualnie do osoby. I no i tak.
I ona mówiła, co się dzieje, tak jakby narracja była, a ja to obserwowałem i mówiłem, co widzę, ee, ewentualnie co się czuje i tak dalej. Widziałem się z Radą Starszych, widziałem, że miałem do wyboru jeszcze kobiece ciało. Ee, no sporo, sporo takich rzeczy się dowiedziałem. I co? Właśnie. Jakie rzeczy? Tak jakby z jakimi rzeczami ten Newton nam może, może pomóc? Takie rzeczy, które z głowy sobie, yy, mogę, mogę przytoczyć to, to, to ten cel, cel obecnego życia. Możemy się dowiedzieć, jaki kolor aury jako dusza mamy, jaki poziom zaawansowania, ee, czemu wybraliśmy sobie takie ciało w tym wcieleniu, ee, jakie, jakie wyzwania mamy, ee, na jakie wyzwania jesteśmy nakierowani w tym wcieleniu. Ee, możemy, ee, z traumami popracować z poprzednich wcieleń na przykład.
Czasami niektórzy mają, ee, w ciele jakieś takie objawy. To się chyba somatyczne nazywa, ee, objawy somatyczne, jakieś, jakieś, yy, energetyczne zawirowania z poprzednich wcieleń się objawiają w obecnym wcieleniu. To z tym też można właśnie, ee, poprzez tą regresję, ee, uleczyć to. Ee, i co jeszcze? I jeszcze z takich ciekawostek to na warsztatach, ee, byliśmy w Kronikach Akaszy i też było ciekawe doświadczenie, bo, bo jak robiliśmy, ee, to było grupowe i Iwona, ee, prowadziła dla wszystkich. Ee, to było ciekawe dość... A nie, to było chyba... Dobrze, to ja miałem tą, tą regresję i ja, i ja-- i na koniec mojej regresji to nie było dla wszystkich. Przepraszam. Na po-- na koniec mojej regresji byłem w Kronikach Akaszy i to, co się ciekawego wydarzyło, to, yy, ja, ja nie mogłem odczytać, co jest w książce.
I ona powiedziała: "To poproś, yy, poproś pracownika biblioteki, żeby, yy, żeby pomógł ci odczytać, yy, co jest, co jest w tej książce". Ee, no i faktycznie przyleciała jakaś istota, no i, i mi tam pomagała. Natomiast to, co ciekawe, to później się jeden z uczestników podzielił swoją historią. Też leżał i też tak jakby się poddał temu prowadzeniu. I on opowiadał, że on był w tych Akaszach i w ogóle to zobaczył. Zobaczył, że sufit jest jakoś tak strasznie wysoko i poleciał do góry zobaczyć, gdzie jest ten sufit. Tak leciał, leciał, nie mógł dolecieć i nagle usłyszał, że ktoś go woła. I poleciał na dół komuś pomóc, bo ktoś go wołał. I się okazało, że to on był. No więc to takie, yy, takie.
I on mi, o-on mi, on opowiedział, jak to wyglądało, a ja wcześniej narysowałem.Jako notatki z tej sesji, więc to z takich, z takich rzeczy. To jest taka trochę hybryda ten, te, te warsztaty właśnie, gdzie jest możliwe to krzyżowe potwierdzenie, tak jak na podróżach mentalnych według Bruce'a Moena. Ee, i czasami też w świecie monroowym się zdarzają takie przypadki, tak? Taki śmieszny przypadek w świecie monroowym był jak na początku robimy tą skrzynię repozytową, żeby tam schować emocje, które nam nie są potrzebne. Ee, to był przypadek, że, że na warsztatach była jakaś bardzo ładna pani i trzech mężczyzn ją chowało do skrzyni, a ona się później żaliła, że, że ten, że nie miała żadnych efektów, tylko ciemność widziała. I to, i to dopiero chyba-- i oni nic nie mówili o tym, ale oni ją chowali do tej skrzyni. Ona pierwsza sesja, ona ciemność, druga sesja ona. No i w końcu doszli do tego, że, że faktycznie to chyba oni jej trochę te doświadczenia, yy, wpływają na to jej doświad-- znaczy nie trochę, no że to oni tak jakby wpływali na jej doświadczenie. Ee, Basia i Piotr.
[44:02] - Witam wszystkich. Ja też byłam na tych warsztatach . I, mm-
[44:08] - A właśnie tak.
[44:10] - I co prawda nie udało mi się, yy, sesji tej indywidualnej z Iwoną wylosować, ale za to ćwiczę bardzo. Właściwie pokażę swój zeszyt. To jest mój zeszyt. Tyle już zapisałam właśnie z tych regresji. Ee, ćwiczę bardzo intensywnie i bardzo dobrze. To jest takie trafione w dziesiątkę, jeżeli chodzi o mnie, bo, yy, bardzo wiele rzeczy poznałam i, mm, i to prowadzenie powoduje, że, yy, że to ma taki ciąg. To nie, nie są takie, yy, fragmenty oderwane, tylko to są, to, to jest taki ciąg zdarzeń. Yy, i bardzo wiele się dowiedziałam ciekawych rzeczy i, i wiedziałam, ja wiedziałam, yy, zresztą mówiłam też na warsztatach pod koniec, że, yy, mam takie poczucie, że wrócę do domu i będzie eksplozja. I rzeczywiście tak jest, bo to dużą radość mi to daje i, i po prostu tak, jak gdyby drzwi się otworzyły. To, to się tak zaczęło, zaczęło płynąć, yy, to, to nie są takie już fragmentaryczne, yy, rzeczy, tylko po prostu ja, ja w to weszłam i, i to...
Także mówię, ten zeszyt to już niedługo, niedługo skończę. Dzisiaj też miałam taką sesję. To są bardzo... Ja myślę, że po prostu trzeba czasu. Trzeba, yy, prób i nie trzeba, tak jak Dominik mówił, nastawiać się na to, że, mm, że coś musi przyjść, tylko po prostu wsłuchiwać się w to, yy, co, co się wydarza. Od-odpuścić sobie także. Ja, ja jestem bardzo zadowolona z tego nagrania z warsztatów.
[46:35] - No właśnie, bo unikatową rzeczą, yy, z tych warsztatów, ee, nigdzie indziej tego nie ma, yy, jest nagran-dostajemy nagranie dwugodzinne z głosem Iwony, yy, prowadzone, gdzie ona właściwie cały ten program tego, co na sesji robimy, yy, nagrała i, no i słuchając tego nagrania możemy doświadczyć właśnie, doświadczamy właśnie tej regresji, z czego, yy, ja ze swojego doświadczenia, bo też to nagranie mam i próbowałem, powiem, że to jak robimy to sami, to nie zawsze się tak jakby wejdziemy w ten odpowiedni stan. Nie wiem. Barbara, czy ty tak masz, że zawsze, zawsze ci działa to nagranie?
[47:24] - Yy, początkowo to się tak rozwijało, a w tej chwili to jest, yy... Zauważam jeszcze jedną rzecz, yy, jeżeli ja to robię co tydzień, to wtedy jest najlepszy efekt i muszę być wypoczęta. Yy, robię to o tej samej porze, yy, i wtedy, wtedy jest efekt. Ale jeżeli jestem zmęczona, jeżeli miałam jakąś, yy, jakiś, yy, intensywny czas przed, yy, przed nagraniem, to ja po prostu już wtedy, yy, za to się nie biorę. I jeżeli, yy, jednego dnia było tak, że, mm, włączyłam nagranie, wszystko było wcześniej w porządku, byłam przygotowana. Okazało się, że był hałas na zewnątrz i to nagranie coś mi tam wyszło, ale, ale nie tak, jak chciałam. I następnego dnia, yy, postanowiłam, yy, poprawić to i, mm, jeden temat się pogłębił rzeczywiście, ale poza tym nie miałam już więcej nic. Już więcej nic nie przyszło. Także to, yy, musi być przerwa, bo to jednak jest takie intensywne i dosyć dużo energii, yy, wbrew pozorom, yy, pochłania, bo tam jest cały czas, yy, uwaga na to, co przychodzi. Yy.Jednocześnie trzeba zapamiętać i, i to nie jest taki relaks sobie po prostu.
To jest praca. Także, yy, trzeba by, no trzeba mieć ten czas wcześniej taki, być zrelaksowanym, mieć ten, yy, taki wolny czas po to, żeby, yy, to poszło dobrze.
[49:17] - Z czego to, to nagranie to są dwie godziny. Ee, te najciekawsze rzeczy to tam w drugiej godzinie się dzieją i pod koniec.
[49:25] - Właśnie. No właśnie.
[49:27] - To jest, to jest sporo.
[49:29] - Tak, tak. I takie, takie znużenie. Już czasami przychodzą takie myśli, że to już mogłoby się skończyć, bo to już dosyć. Ale, ale naprawdę, yy, jestem z tego zadowolona, bo to jest, yy, jak dotąd, tak jak mówiłam, yy, yy, Hemisync jest świetny, yy, i też różne rzeczy zapisuję, różne rzeczy przychodzą, ale to jest chyba jeszcze lepsze. Tak na-- jeżeli chodzi o mnie, bo, yy, to znaczy tak: jeżeli chodzi o eksplorację takich, yy, mm, innych, yy, obszarów, w których nie byłam, to, to, to... Tu tego nie ma. To jest poznawanie siebie i poznawanie tego, co się przeżyło. Yy, ale w moim wypadku to jest naprawdę dużo, także, także jestem zadowolona, bo, bo to jest ciekawe. W tej chwili mi to, yy, wystarcza.
[50:43] - No to tak jak mówiłem, yy, nie, ja, ja obserwując, yy, tak jakby, yy, ludzi, którzy sz-poszukują, mam poczucie, że jak ktoś, yy, nie ma za bardzo weny właśnie na ćwiczenie, na, yy, na, no znajdowanie tematów do eksploracji, to być może ten Newton jest lepszy, bo, bo tam jest już tak jakby coś na, tak jakby gotowa przestrzeń jest pewna, jest zawężona, tak? I skupienie jest na jakiejś takiej węższej przestrzeni.
[51:18] - Tylko że, że ta przestrzeń wcale nie jest zawężona, yy, bo-
[51:22] - To znaczy zawężenie chodzi mi o to, że jest-- może tak, może źle powiedziałem. Dobrze, że mówisz. Bardziej chodzi o to, że jest koncentracja ba-- wokół nas, yy, głównie wokół nas, tak? Yy, próbuję uporządkować. Nie mówię, co jest lepsze, co jest gorsze. Yy, bardziej chodzi mi o to, że czasami niektórzy się zniechęcają w tym, w tych monroowych metodach, yy, tym, że no właśnie jest tak jakby te narzędzia są tak, yy, mm, uniwersalne, yy, że no tak jakby tracą zapał, tak? Czasami jakieś takie mam poczucie, yy, no. A tutaj, tutaj jest troszkę bardziej tak jakby koncentracja na pewnej konkretnej przestrzeni. I no.
[52:15] - Powiem ci, że przestrzeń nie jest konkretna. Przestrzeń jest, yy, wcale, wcale nie jest, yy, wbrew pozorom ograniczona do, do, yy, ziemi czy do, yy, do tego wymiaru, czy po prostu to jest, yy, to jest wędrówka, a nawet, yy, poprzez, poprzez swoje, yy, swoje wędrówki to można poznać naprawdę dużo. Wcale, wcale nie mniej niż, yy, niż tak rzutowo. Yy.
[52:53] - Tak jak mówię, bardziej chodzi mi o, o koncentrację w tych technikach i metodach, że tutaj tak jakby w Newtonie jest, są gotowe rozwiązania, a w Monroe też na kursach, tak? Na tych z, na tych, tych z instytutu są, jest koncentracja na bardzo konkretnych tematach, ale tam się starają też właśnie tak jakby w otwarty bardziej sposób. Tutaj jest na eksploracja przede wszystkim naszych właśnie poprzednich wcieleń, uleczanie traum, kontakt z Radą. Tak inaczej jest. No tyle. No na pewno te światy to się przenika i za chwilę właśnie powiem, co wybadałem à propos Rady Starszych. Ale to, yy-
[53:36] - Jeszcze ja może parę słów też powiem, bo ja na warsztatach co prawda nie byłem, no ale oczywiście mam nagrani, tak? Yy, też miałem je okazję kilka razy uruchomić. Yy, wcielenia. No nie tyle co Basia tego słuchałem, ale sobie posłuchałem. To się, to się wszystko przeplata, bo teraz niedawno dorwałem się do ósmej fali. Już nie pamiętam, które to było ćwiczenie z tej ósmej fali. Nagle ni stąd, ni zowąd wcielenie się. Nieznane mi wcześniej.
[54:18] - Dla tych, co nie wiedzą ósma fala to jest z, z grupy nagrań, yy, Gateway Experience, yy, hemisync.com i tam właśnie została wypuszczona nowa grupa nagrań, yy, i to jest ósma fala. Mhm. Super, fajnie, super, że się dzielisz. Dzięk-dzięki. Yy, ee, a, a Basia coś, Barbara coś powiesz jeszcze o warsztatach jakieś? Co największe wrażenie na tobie zrobiło? Nie wiem. Co zapamiętałaś? Co ci się podobało? Co ci się nie podobało?
[54:54] - No, yy-Warsztaty to było takie oczekiwanie, oczekiwanie na to, co się zdarzy. Ja wiedziałam, że to się zdarzy potem. To było tylko takie przygotowanie, bo oczywiście w czasie, w czasie twojej chyba sesji ja też po- miałam, miałam swoje wizje. Zresztą nawet opowiedziałam publicznie o tym. Ale, ale potem to naprawdę. Potem, potem tak nieśmiało wchodziły różne, różne wiadomości na mój temat i tak się rozkręcało coraz bardziej. I w tej chwili to jest tak, że po prostu już, już wiele, wiele ciekawych rzeczy się wydarzyło.
[55:56] - Super. To w ogóle-
[55:58] - Ja bym tu jeszcze coś chciał.
[56:00] - Słychać, że praktykujesz, nie? Tak jakby.
[56:04] - Chciał jedną rzecz taką dodać, zwrócić uwagę, bo mówimy dzisiaj o technice Michaela Newtona, o życiu pomiędzy wcieleniami i tam się ta technika głównie koncentruje właśnie na życiu pomiędzy wcieleniami. I tutaj w pewnym momencie to tak jakby się wytworzyła pewna taka, takie rozgraniczanie, że Newton to, Hemisync czy Monroe tamto, że tam technika jedna robi to, druga tamto. Warto próbować różnych technik i najskuteczniejszą metodą jest zawsze ta, która najlepiej dla nas działa. Także jak najbardziej. Na przykład można się posiłkować oboma technikami, wypracować swoją, swoją własną. Nie ograniczać się do tego, że, że ta konkretna jedna jest tą najlepszą i jedyną i pozostałe są, no, mogą tam ewentualnie konkurować. To nie o to chodzi. Bo najlepszą techniką, tak jak już powiedziałem, jest ta, która najlepiej dla nas działa w danym momencie. Także można sobie na przykład, bo o ile się orientuję, w tym nagraniu od Iwony nie ma dźwięków żadnych takich wspomagających odmienne stany świadomości, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sobie takie dźwięki dodać. Na przykład właśnie używając którychś neutralnych nagrań Hemisync bądź jakiegoś takiego szumu, który nas wprowadzi w odpowiednie stany.
[57:53] - Chciałem tylko powiedzieć, który Focus?
[57:56] - Piętnasty.
[57:58] - Wiesz co? To też nie, nie ma co się specjalnie tak bardzo przywiązywać do Focusów, bo patrząc z tego, w jaki sposób doświadczenia odbywają się na warsztatach, będąc w głębokim relaksie w Focusie dziesięć wiele osób własną ścieżką. Podstawą jest uzyskanie głębokiego stanu relaksu, natomiast potem to, w jaki sposób ten stan relaksu zostanie wykorzystany, jest odrębną sprawą. Więc podając na przykład sygnał Focus dziesięć to wcale nie znaczy, że on nas trzyma. dowolnych, dowolnych sygnałów. Możemy sobie poeksperymentować. Jest tutaj też duża dowolność. Można użyć Focusa dziesięć.
[58:57] - Paweł mówisz, mówisz już po monroowemu właśnie tak się uśmiecham w sobie, bo właśnie do tego zachęca Monroe. Tak? A właśnie ja tylko całe moje porównywanie to jest tylko po to, że jak ktoś będzie słuchał i zastanawiałby się, czy iść w Monroe'a, czy w Newtona, to bardziej chodzi mi o to, żeby przybliżyć i uprościć. Nie? Bo jeśli ktoś nie ma na przykład zapału takiego, żeby coś tam więcej ćwiczyć, to być może warto pójść w Newtona, gdzie dostajemy coś w bardziej taki przystępny sposób. W sensie mniej naszej pracy jest wymagane. O! To o to mi chodzi. To nie jest jednoznaczne. Tyle.
Taki był mój cel. Jak najbardziej te przestrzenie, w których w trakcie regresji się poruszamy, to są te same przestrzenie, w których się poruszamy w świecie monroowym, więc metodami monroowymi można to samo zrobić, co robimy na Newtonie, tak?
[01:00:01] - Dlatego właśnie można się jak najbardziej posiłkować dodatkowo jeszcze takimi nagraniami właśnie, które pozwalają wzmocnić, utrzymać te odmienne stany świadomości. Dobrze, tu się pojawiają jakieś-
[01:00:19] - Czy można porównać technikę regresji wizjami etc. z techniką Moena? Od Kuby pytanie.
[01:00:35] - Poniekąd tak. No to się wszystko opiera na sugestii, więc poniekąd można to porównać.
[01:00:42] - Regres, tylko różnica jest jedynie taka, że przy Moenie to my sami się poruszamy, a przy regresji jesteśmy prowadzeni przez trenera.A co tam się w tle dzieje? Myślę, że to się przeplata, bo w książkach Newton opisuje jak, jak ktoś miał trudności, jak pacjent w trakcie regresji miał trudności z tym, żeby w ogóle się odzywać w trakcie, dalej być tym obserwatorem. Tak? No bo ktoś nawia trans to ciało jesteśmy, jestem w transie, mam zamknięte oczy, słyszę głos tego trenera, trenerki prowadzący i ona mówi co się dzieje, a ja to widzę i odpowiadam. I ona dalej tak jakby na podstawie tego konstruuje to. No więc to jest. Aha, i nie dokończyłem kończąc myśl i Newton jak miał, jak pacjent być tym obserwatorem to poprosił przewodnika tego, tej osoby, żeby przemówiła za zgodą przez, przez tą osobę. No i rozmawiał z przewodnikiem. Czyli taki channeling. No więc różnica jest przede wszystkim.
Jeśli ktoś ma jakieś opory bardzo i tak dalej, i tak dalej, staram się tak jakby po prostu podpowiedzieć tak którą ścieżkę. Jakieś jeszcze pytanie co robicie z tą wiedzą? Jak z niej korzystacie? A chodzi o przykłady, czy chodzi o my personalnie? Kuba.
[01:02:47] - No chodzi. No właśnie teraz. Chodzi mi o bardziej o wasze doświadczenia. No bo tak wiedza, którą zdobywacie, zdobyliście w trakcie, w trakcie tych regresji, no to jest jedno. Tak? I można, można tak jak chodzić sobie na różne warsztaty i przybijać dyplomy na ścianę i zapełnić tą ścianę. Tak samo tutaj można byłoby też okej, zdobywam wiedzę co się działo, jak się działo, co się zadziało, kim byłem, kim, czym byłem, dlaczego takie, a nie inne decyzje. Ale teraz tak jak to, czy i w jaki sposób przerabiacie to na to, na to, co teraz się dzieje u Was osobiście? I to jest pytanie do każdego, czyli tutaj do Barbary i-
[01:03:31] - Jeszcze Karol.
[01:03:32] - Do Ciebie.
[01:03:33] - Jeśli będzie chciał podzielić się.
[01:03:35] - No Karol tak się na razie skrywa.
[01:03:39] - Nie miałem kiedy się wtrącić, więc.
[01:03:43] - To teraz.
[01:03:45] - No okej.
[01:03:47] - To. Bo ja bym chciał Karol tak jakby w ogóle pociągnąć. Karol był w ogóle na indywidualnej, pełnej sesji, czego z kolei ja nie doświadczyłem. Tak? I.
[01:04:02] - Tak. Znaczy ja byłem na takiej sesji indywidualnej, zresztą razem z żoną, bo akurat sprawdziłem sobie dzisiaj, kiedy to było. To było dziewięć lat temu, więc powiedzmy, że tak wszystkiego nie pamiętam. To był taki początek mojej fascynacji tym tematem, zwłaszcza po książkach Newtona, kiedy przeczytałem takiego barwnych wszystkich opisów i tego świata duchowego. Stwierdziłem, że chcę też to zobaczyć. A więc się umówiliśmy. Pojechaliśmy. Oczywiście tam jakieś przygotowania były i teraz moje doświadczenia są zgoła troszeczkę inne niż wasze, a to troszeczkę, a to wynika w dużej mierze z mojego charakteru. Ja i tak z perspektywy czasu na to patrzę trochę inaczej, ale na początku to było tak, że ja byłem rozczarowany, bo ani nie widziałem tych rzeczywistości, no nie widziałem. Tak.
Inna sprawa, że ten mój fokus na na widzenie to, to też jest jeden z tych problemów, z którymi walczę, więc ja tego nie widziałem. Natomiast u mnie było dużo takich problemów, które, które myślę, że w sumie każdy z nas mógłby mieć, bo na przykład umiejętność wejścia w głęboki relaks to jest coś, co u mnie szwankowało. I co więcej, okazało się, że jestem też taką osobą troszeczkę lękliwą. Czyli wszystkie nowe doświadczenia albo jakieś takie, których nigdy nie miałem wcześniej, powodują, że ten u mnie stan relaksu po prostu znika i jestem taki pobudzony, zaalarmowany. I podobnie było też właśnie przy, przy tej regresji, gdzie pierwszego dnia, gdzie Iwona mnie wprowadzała w ten, w ten trans. I był taki moment, gdzie ja czułem, jak moja głowa się zaczyna rozrastać. I teraz już wiem, że to jest na przykład taki stan bardzo często tożsamy z fokusem dwanaście, ale wtedy to było coś dla mnie nowego. W związku z tym. W związku z tym ja zamiast dać temu tak. I ono zniknęło.
Za chwilę powtórzyło się drugi raz, ale mimo wszystko ja też dalej jak gdyby no zablokowałem to i nie wróciło już więcej. W związku z tym myślę, że miałbym dużo lepsze efekty, gdybym jednak pozwolił na to, żeby tak to poszło dalej w tym kierunku. Natomiast nie mówię, że w ogóle nic nie miałem, bo ogólnie widziałem swoje. Znaczy no coś powiedzmy, że w pewien sposób doświadczałem swoich poprzednich wcieleń i to na przykład w dosyć taki zaskakujący dla mnie sposób.Bo jako osoba sceptyczna również to powiedzmy no moje takie zaufanie do tych pewnych informacji, które gdzieś tam się myśli, które się pojawiają w głowie. No, no była taka sobie. Natomiast, a tam gdzieś przy trzecim wcieleniu, które, które byłem, które odwiedziłem, to się okazało, że, że historia się kończyła dosyć nieprzyjemnie dla mnie, bo ja tam umarłem gdzieś w więzieniu, wisząc na jakiejś tam powiedzmy, nie wiem, ścianie na łańcuchach i znaczy, ale zanim, zanim dowiedziałem się tego, to pojawił się u mnie taki duży ból w rękach i. No i wtedy tam Iwona odpowiednio tam nakierowując mnie na pytania, doszliśmy do wniosku, że tak to ogólnie się skończyło i, i problem był dosyć duży, bo, bo nie mogliśmy, nie byliśmy w stanie generalnie tego bólu zmniejszyć ani zredukować. W związku z tym wyszliśmy. Znaczy Iwona mnie wyprowadziła z transu i mnie te ręce bolały jeszcze długo po tym, jak wyszedłem. Coś, co było dla mnie zaskakujące, bo to była tylko i wyłącznie siła jakiejś nie wiem, znaczy sugestia nawet nie powiedziałabym, że sugestii, bo ja to, co mnie sugerowały, to gdzieś tam pochodziło z innych, z innych jakichś źródeł.
Zastanawiające było. Zastanowiący był fakt taki, że, że na przykład u mnie generalnie na przykład wyprostowanie rąk powodowało, że jak gdyby w łokciach to nie było takiego pełnego wyprostowania rąk. Nigdy tego nie mogłem zrobić i nie wiedziałem czemu. A tutaj akurat wydawało się, że to było, to było przyczyna właśnie wynikała z gdzieś tam z poprzedniego wcielenia i akurat jakiegoś takiego ułożenia tych rąk. W związku z tym to było dla mnie-
[01:08:54] - Mentalne jakieś przeniesienie stamtąd.
[01:08:56] - Tak, dokładnie. Także dla mnie było to zaskakujące i bardzo ciekawe doświadczenie. Te powiedzmy te wejścia poprzednie, regresja w poprzednie wcielenia. Następnego dnia mieliśmy wejście w świat dusz i tutaj mi się to kompletnie nie udało. Ja nie byłem w stanie się rozluźnić nawet tak, żeby, żeby wejść w trans. A jeśli? Jeśli byłem, to byłem takim płytkim. W związku z tym te moje takie no nie wiem, no było takie bardzo mgliste to doświadczenie. Natomiast moja żona miała dużo, dużo lepsze i ciekawsze. Ona jako taka powiedzmy osoba, która jest dużo mniej lękliwa ode mnie, jeśli chodzi o takie tematy.
No nie dość, że przeszła w bardzo głębokie stany hipnozy i ona na przykład część rzeczy nie pamiętała, później mieliśmy nagranie i mogliśmy sobie przesłuchać, co tam ona opowiadała. To też była bardzo zaskoczona, że no, że takie odczucia, że gdzieś tam na przykład powiedzmy jak uciekała, to czuła całe to zmęczenie. Oddech taki krótki. No te jej doświadczenia były dużo bardziej intensywne. Drugiego dnia również miała fazę jeden. Ona i widziała tam pewne nie wiem. Widziała, powiedzmy, dusze po śmierci i kolor aury i tego typu rzeczy. A więc z mojej perspektywy jej doświadczenia były, były ciekawsze i fajniejsze. Tak. Więc tu można było porównać takie, powiedzmy, nie wiem, dwa różne charaktery i dwie różne sesje i skutki tego albo efekty.
No więc to to odnośnie tego, jak to wyglądało u mnie i, i jak to wygląda ogólnie takich wśród takich ludzi, powiedzmy troszeczkę bardziej lękliwych, bo to, że się okazało tam, że jedna sprawa to z tymi, z tymi regresjami, powiedzmy u Newtona, ale również się okazało, że jak ja pojechałem do Instytutu Monroe'a i przy tych nagraniach gdzieś tam przy wyższych fokusach, to u mnie również się pojawiały tego typu lęki i takie i tego typu rzeczy. W związku z tym to no ewidentnie u mnie strach był czymś, co mnie bardzo mocno hamuje. Hamowało. Teraz troszeczkę mniej. Natomiast ogólnie to jest coś, z czym ja, z czym ja się borykałem wtedy mocno.
[01:11:27] - Zaraz powiem, w którym fokusie jest Rada Starszych.
[01:11:29] - No dobra, ja-
[01:11:31] - Kontynuuj, kontynuuj. Tylko tak, tak nawiązuję do tego, co powiedziałeś. À propos fokusu i tego, że, że, że tak reagowałeś.
[01:11:42] - No okej, no dobra. Znaczy ja już więcej chyba nie mam nic do powiedzenia.
[01:11:47] - Super to, co powiedziałeś, bo tak jakby dziękuję ci za to, bo to też jest bardzo ważne i też Iwona o tym wspominała na warsztatach, że często, że w ogóle to, co jest w książkach, to nieraz to było tak, że ktoś parę razy na sesję przychodził i dopiero to się składało w całość. I to, to też warto o tym wiedzieć, że to nie jest tak, że przychodzimy i tak jak w książce identyko wszystko mamy. To różnie to bywa. Mi też ciężko szło. W sensie ja byłem bardzo sceptyczny na przykład i w którymś momencie po śmierci zazwyczaj się trafia do takiej przestrzeni neutralnej i no i tam w którymś momencie Iwona mówi: no i co widzisz? No i mi coś latało przed nosem, ale ja to ten nic. No i biało i coś tam latało. No i w końcu później mnie przeprowadziła dalej. A później się dowiedziałem, że taka czarna kulka powinna być i to jest portal. Ona mi latała przed nosem.
Ja mówię kurde, co to jest? Czyli znowu takie zaufanie do tego wszystkiego, co widzimy. NoMam poczucie, że to, to jest taki w ogóle nieodłączny element we wszystkich ścieżkach. Takie właśnie poprzez różne doświadczenia nabywamy pewności siebie, zaufania, pewności. Tak. I Karol był w Bremie u Iwony. Tak, z tego, co pamiętam. Czyli kawał drogi.
[01:13:32] - Tak, to prawda. Akurat my wtedy mieszkaliśmy za granicą, w związku z tym to dla nas było-
[01:13:37] - Okej.
[01:13:38] - Przelitwa.
[01:13:40] - Bliżej. Rozumiem. Kuba?
[01:13:44] - No to od tyłu zacznę. To ja czekam na tego focusa z Radą starszych. To jest jedna rzecz, ale drugą rzeczą jest to, co tutaj Karolu powiedziałeś. Okej, to jest znaczy super ciekawe, mm, na pewno doświadczenie. Tutaj bym był taki ostrożny co do jakby oceniania, co, które było lepsze czy twoje, czy żony. Co do tego nie mam żadnej wątpliwości, bo każdy ma to, na co jest gotowy, a to właśnie, na co jesteś gotowy albo na co jesteś niegotowy. To jest właśnie dla mnie tutaj takim, takim pytaniem i mam tutaj w stosunku do ciebie, znaczy nie w stosunku, tylko mam do ciebie pytanie, no bo z jednej strony poczułeś ten, ten ból, tak? Albo jak dobrze zrozumiałem, mówiłeś o tym, że problem z wyprostem ręki jest tak? To jest jedna rzecz, o której wspomniałeś. I druga rzecz, która mi się tutaj rzuciła od razu.
Zadam, zadam pytanie dlaczego? A może próbowałeś zgłębić, skąd się bierze lęk przed wchodzeniem dalej? No bo ja sobie tak to wyobrażam. I po to między innymi byłem też na kursie innym, no konkretnie o Moenie, żeby właśnie pracować z tego typu rzeczami. Tak dostaję informację i żeby, żeby i żeby, żeby przepracowywać, obserwować i tak dalej. Więc skonkretyzuję pytanie: co dalej z tym wyprostem rąk i co dalej z tym lękiem? Bo powiedziałeś, że pracujesz. I to jest też nawiązanie do tego właśnie co, co napisałem tutaj. Co robicie z tą wiedzą i jak z niej korzystacie? I to jest zarówno pytanie nie tylko do ciebie, właśnie też do Dominika, do Danusi, do Barbary, jeśli jeszcze są.
Bo tak jak powiedziałem wcześniej wiedza wiedzą. Najważniejsze jest to, co my z tą, z tym robimy. To mnie bardzo ciekawi.
[01:15:36] - Ja odpowiem później po Karolu. Z lękami mogę ja powiedzieć. Z lękami to jest tak, że każdy z nas ma, jest indywidualną jednostką, swoje doświadczenia i swój bagaż, więc nie szukałbym wzorca na te lęki, tak? Każdy ma, no nie wiem. No poprzez tą ścieżkę, którą idziemy powstają różne takie jakby właśnie ładunki emocjonalne i lęki, skojarzenia, tak? Więc wzorca to nie ma. Bardziej, bardziej myślę, że tak jakby z lękami to jest tak, że warto je odkryć i z nimi pracować, a nie tak jakby. A skąd wynikają, to już jest indywidualna kwestia i poprzez takie regresje, eksploracje możemy do-do-dociec. Jeszcze o coś pytałeś i do Karola à propos lęku i-
[01:16:32] - I tych wyprostów rąk.
[01:16:35] - Jak z tym pracować.
[01:16:36] - To znaczy nie, znaczy nie jak pracować, tylko jak sobie Karol z tym poradził. No bo, bo dowiedział się, że był-
[01:16:42] - To Karol pokaże.
[01:16:43] - W takim, a nie innym stanie. A tutaj-
[01:16:47] - Nic nie zrobiłem cały czas tak.
[01:16:50] - Tu buła jest wyrobiona. No ale no właśnie o to chodzi.
[01:16:55] - Siłowo. Nie siłowo. To wiesz co, to znaczy ja powiedzmy to nie jest tak, że ja tych rąk całkowicie nie mogłem wyprostować, tylko że ja jak je wyprostowałem, to zawsze było widać taki, że jest ten kąt nie jest taki sto osiemdziesiąt stopni na rękach, tylko zawsze to jakiś tam troszeczkę mniejszy. I to było, to jest coś, co mi całkowicie nie przeszkadzało. Natomiast było tak lekko zaskakująco, bo jak sobie na przykład porównywałem tam, nie wiem, do mojego ojca czy tam do jakichś innych osób, wszyscy prostują do końca, tylko ja jakoś tak trochę inaczej. Więc jako tako ja z tym nie pracowałem, bo nie było to dla mnie problemem, tylko raczej ciekawostką. Natomiast jeśli chodzi o lęki, to tutaj już tutaj akurat-
[01:17:37] - Ale zrobiłeś coś z tym? W sensie tak jakby poprawiło się?
[01:17:42] - Poprawiło się. Sprawdziłem-
[01:17:44] - Ale poprawiło się przez pracę z ciałem czy-
[01:17:47] - To nie wiem, przez co się poprawiło. Sprawdziłem kilka dni temu i tak mam wrażenie, że już jest praktycznie normalnie. Ale, ale nie wiem, z czego to wynikało, bo-
[01:17:58] - Przy niektórych tego typu rzeczach, z tego co ja wiem, czasami samo odkrycie powoduje już, że tak jakby częściowo uwalniany jest ładunek.
[01:18:11] - Tak. Myślałem o tym, że tak mi to przyszło do głowy, że to mogło być to. Natomiast parę słów na temat lęku, bo, bo to, to ja sobie na początku nie zdawałem sprawy z tego, że to jest taki duży u mnie problem. I na przykład będąc na Gateway Experience, tam nawet to taka początkowa, a teraz pójdziemy troszeczkę w stronę Monroe'a, może nie Newtona, ale-
[01:18:37] - Dobrze, bardzo dobrze, bardzo dobrze, bo tak jakby właśnie my jesteśmy na TMI Polska i to, że robimy taki wykrok w Newtona to właśnie dobrze by było też porównać, zestawić, nie?
[01:18:50] - Okej, to taka pierwsza rozmowa, taka, która jest tam z trenerem, to sobie tak rozmawialiśmy, rozmawialiśmy i on w pewnym momencie się mnie spytał, czy ja jestem taką osobą właśnie lękliwą. I ja tak się zastanawiam. Mówię nie, no, raczej nie jestem. No dosyć szybko się to, dosyć szybko się to w zasadzie wyszło na jaw, że jednak jestem.Bo nagranie gdzie-- znaczy może nie aż tak dosyć szybko, bo to było chyba ostatni, ostatni dzień, gdzie było nagranie wejście do Focusa dwadzieścia jeden. I to było coś, co we mnie taki duży lęk, duży lęk wzbudziło, że no nie wiem, przestraszyłem się, że może spotkam jakieś duchy czy jakieś inne rzeczy. Ciężko tak to powiedzieć, czego ja się bałem. Może jakiegoś opętania na przykład gdzieś tam. W związku z tym ten mój focus, focus dwadzieścia jeden to był ciężki. Ja walczyłem, żeby nie uciec z tej skrzynki, na której leżeliśmy. Ale no jakoś się powstrzymałem.
Wytrzymałem do końca. Już uratowany zeszliśmy na dół. Jak już się tak powiedzmy, że uspokoiłem, to bardzo mocno walczyłem z tym, czy iść na następne nagranie, które było też już tam też dwadzieścia jeden free flow. Różne wymówki sobie gdzieś tam wymyślałem, żeby tylko nie iść. A-ale tak w końcu uznałem, że w końcu chyba warto z tymi właśnie lękiem troszeczkę powalczyć i w zasadzie co mi może się stać. Więc poszedłem i się okazało, że to było bardzo ciekawe doświadczenie, takie bardziej powiedziałbym intensywne. Więc nie żałowałem, że-- i w ten sposób z tymi swoimi lękami, lękami walczę, że staram się je po prostu jakoś przemóc. Jeśli mam, to mimo tego staram się robić to, co mnie fascynuje, czyli powiedzmy medytować więcej. Czy-- i w tej chwili nie mam już problemów, żeby włączać sobie nagrania tam Focusu dwadzieścia siedem czy jakiś innych wyższych po prostu. No nie wiem, kwestia przyzwyczajenia może czy coś, ale, ale te lęki już są dużo, dużo mniejsze niż były kiedyś.
Więc tak to u mnie wygląda i ma to realny wpływ na moje życie, bo nie tylko chodzi o same, nie tylko chodzi o same na przykład tam medytacje i wchodzenie do focusów, natomiast już dużo, dużo mniej się obawiam jakichś tam, nie wiem nawet grup rozmów z jakimiś w świecie rzeczywistym czy jakiejś tam wychodzenie ze swojej strefy komfortu i robienie rzeczy, których wcześniej bym po prostu, na które bym się nie zdecydował. Więc, więc tak ja to akurat widzę.
[01:21:37] - Super, To bardzo cenny głos, to czym się podzieliłeś. No więc tak to jest, że powolutku, powolutku, powolutku. I Karol powiedział w którymś momencie, że ze skrzynki prawie wyszedł. To tak tylko dorzucę. Jeśli ktoś by nie wiedział, w Instytucie się w takich kabinach śpi. Takie łóżka, które są obudowane i tam mamy całkowicie ciemno, więc to o to chodzi. Skrzynki. Tak. Okej. Dzięki Karol, bo naprawdę dużo światła dodatkowego rzuciłeś tutaj właśnie na to wszystko.
[01:22:14] - To jest w ogóle taki też ciekawy temat. To, z czym się mierzymy w różnych sytuacjach i tak jak też wcześniej wspomniałeś, samo to, że sobie uświadomimy, że coś miało miejsce, jest już takim procesem naprawczym. Czasem. Czasem nie jest tak, ale w wielu przypadkach samo uświadomienie jest procesem naprawczym i czasem trzeba po prostu popracować nad tym, bo być może jest tam gdzieś coś więcej do przepracowania niż tylko uświadomienie sobie. A na drodze nam stają często lęki właśnie, o których Karol wspominał. I to jest rzecz zupełnie naturalna, zupełnie normalna, bo to są te techniki zarówno chemii Sync, zarówno technika Moena, zarówno właśnie ta technika Newtona, bo to one są, żeby umieć sobie poradzić w takich sytuacjach, poradzić sobie właśnie z lękami i przejść do tego etapu, gdzie możemy już, że tak powiem, z podniesioną głową czy z odwagą większą stawić czoła temu, co nas, tym informacjom, które do nas dociera, docierają. Nie należy tutaj tego mylić z jakimś zagrożeniem czy czymś takim. Po prostu. Zazwyczaj nie jesteśmy po prostu gotowi na to, że coś do nas dotrze i to powoduje w nas lęk. Sama w sobie informacja nie jest przecież groźna.
Ona nas nie napadnie, nie wyssie naszej energii. Natomiast wpływ na całość ma nasz stosunek do tego, w jaki sposób taką informację możemy przyjąć, bądź też nie.
[01:24:21] - Taki klasyk to jest to, że często oczekujemy takich efektów, że naprawdę zobaczymy ten świat niefizyczny bardzo wyraźnie podczas podróży mentalnej, a to są subtelne przestrzenie i to tak jakby właśnie trzeba się dostroić, nauczyć i tak dalej. A jak ktoś jest bardzo niecierpliwy i oczekuje, że tak jakby w kinie siadł i zobaczył, no to często to chwilę zajmuje, żeby z tym popracować, tak? Barbara i Piotr.
[01:24:57] - Chciałam powiedzieć, że do obecnego życia to ma takie zastosowanie w jednym tylko przypadku, bo zobaczyłamTaką relację rodzinną z poprzedniego wcielenia. Yy, spotkałam tam członków mojej rodziny i, yy, i wtedy najprawdopodobniej nie przebaczyłam. A teraz miała miejsce sytuacja, yy, z tymi samymi osobami. Yy, ja przebaczyłam, ale to już było, yy, to było już po czasie. To znaczy ja najpierw, yy, przebaczyłam, a potem ta sytuacja ukazała mi się w nagraniu i, yy, dotarło do mnie, że to jest, yy, bardzo duży krok w moim rozwoju. To, że, yy, ja byłam zdolna przebaczyć tym razem, że, że nie będę tego już powtarzać, że to się po prostu, yy, zakończyło. To już jest, yy, zamknięty rozdział. Aa jeżeli chodzi o, yy, inne korzyści, o które Jakub pytał, to, to jest, yy, tak jak, tak jak w chemii synku. Eksploracja to jest po prostu poznawanie, poznawanie, yy, innych światów. To jest, yy, innych światów, innych przestrzeni.
Nawet nie wiem, jak to określić. Po prostu to jest tak szerokie, że, yy, to, to nie ogranicza się wyłącznie do, yy, do, do wcieleń i do-- i wąziutką dróżką do, yy, do rady, po drodze zahaczając bibliotekę i, i do rady. To jest, yy, to jest tak szeroki temat, że to jest poznawanie po prostu. Także, yy, zaspokaja to moją ciekawość. Chociaż jeszcze, jeszcze to taki są na razie tylko jaskółki pierwsze. Co, co można by było poznać. Ale, ale to już wiadomo przynajmniej, yy, co istnieje, co jest. Także, także ja, ja eksploruję i to jest, i to jest moją korzyścią.
[01:27:41] - Czyli eksplorujesz tak jakby-- ale widzisz, bo Newton jest na temat tych rzeczy, które powiedziałaś. A to, że ty eksplorujesz, to już twoje. Wiesz, tak jakby.
[01:27:52] - Tak, tak, bo to, bo to-
[01:27:53] - Że można przejść z tego, z tego formatu wszędzie. Tak, tak, jak najbardziej.
[01:27:59] - To nie jest tak, że się zamykamy w takich ramkach. Ja, ja uzyskuję to, co chcę. Nie tylko to, co, yy, nie tylko prowadzenie, tylko po prostu, yy, jest więcej.
[01:28:12] - Wiadomo, że to jest taki, że właśnie można to potraktować jako też wstęp, tak? Do tego. Natomiast, yy, natomiast tak sobie myślę, że no, no na tyle. No po prostu co z czym kto rezonuje, tak?
[01:28:27] - Właśnie dzięki.
[01:28:29] - Na pewno z ulicy jak ktoś przyjdzie zupełnie nie-nieświadomy to tak jakby niczego, no to, to nie wiem. Z jakimiś przekonaniami, różnymi rzeczami. No to tak ja przynajmniej sobie wyobrażam, że przypuszczam, że takie trochę łatwiej będzie chyba w Newtonie, tak? Yy, no bo ten trener tak jakby przegada to i wyłapie różne rzeczy i to jest część procesu. A jak się pojedzie do Pawła na warsztaty, no to nie wiem, czasami się zdarza ktoś taki, kto z przekonaniami chyba Paweł przyjeżdża i po prostu nie wyrabia, tak? Bo, bo miał jakieś oczekiwania i w ogóle. I-i chyba w tym monroowym świecie tak nie będziesz siedział i dyskutował z taką osobą, nie? Gdzie trener będzie. Szukam, szukam unikatowych wartości obydwu procesów, tak?
[01:29:20] - Mhm. Yy, przekonania ma każdy. Często mamy właśnie wyobrażenia, szczególnie właśnie jeśli chodzi o, yy, o to, co już sam mówiłeś wcześniej, tak? W kontekście, yy, tego, jak te sesje są opisane w książce. W przypadku Monroe'a czy Moena to też się wydaje, że oni mieli takie doświadczenia, które no wy-wyskoczyli gdzieś, mieli jakieś piękne doświadczenie i potem sobie to opisali. To wcale tak nie do końca wygląda, że składa z iluś, yy, wycieczek, z iluś wypraw, yy, i ostatecznie potem tworzy całościowy obraz. Więc po przeczytaniu książek, mm, rzeczywiście mamy wiele informacji, ale też one budują często fałszywy obraz i później się przyjeżdża na warsztaty z pewnymi wyobrażeniami, że tak, że: "a technika chemii synth, no to od razu mnie to wyciągnie, wyskoczę i będę miał takie doświadczenie jak Monroe". No i czas-- jeżeli to przekonanie jest silne, no to jest, yy, bywa rozczarowanie. Natomiast tutaj warto, warto, yy, podejść do tego z otwartością, że, yy, przede wszystkim jest to doświadczenie indywidualne. Każdy odbiera to w indywidualny sposób, a nawet przecież w tej rzeczywistości fizycznej, yy, każdy z nas kolory widzi inaczej.
Możemy mieć, umawiać się, że jakiś, że dany kolor, na który patrzymy, jest zielony, ale i tak mimo wszystko każdy z nas będzie widział inny odcień, yy, zielonego powiedzmy. Yy, podobnie będzie, mm, w tych doświadczeniach, mm, eksploracji, mm, czy to życia między życiami, czy światów niefizycznych. Również tam każdy będzie to widział na swój sposób. Poza tym jeszcze do tego dochodzi język, którym się porozumiewamy.I przekładamy te nasze doświadczenia na język werbalny. I może być tak, że możemy nawet mówić dokładnie o tej samej rzeczy, ale mieć wrażenie, że druga osoba mówi o czymś zupełnie innym ze względu na perspektywę, z jakiej patrzy. Perspektywę wynikającą chociażby z własnych doświadczeń i wyobrażeń.
[01:32:01] - Okej.
[01:32:02] - Także jest tutaj naprawdę duże pole do manewru, do popisu i doświadczenia, nawet jeśli są prowadzone tak jak w przypadku techniki Newtona przez terapeutę, przez tego trenera, który tam wprowadza w stan hipnotyczny. No i tak te doświadczenia są bardzo indywidualną kwestią, a osoba prowadząca, która ma już duże doświadczenie, ileś takich sesji przeprowadziła, jest w stanie zauważyć po prostu podobieństwa i odnaleźć się w tym świecie, który relacjonuje pacjent w danym momencie.
[01:32:48] - Mhm. No dobra, co? Jakie było pytanie? Co robicie z tą wiedzą? Jak z niej korzystacie? Ale znowu też-
[01:33:00] - Jeszcze było pytanie gdzie jest Rada Starszych?
[01:33:03] - A nie, to ja powiedziałem, że ja powiem, bo zbadałem to. Ja badam te tematy specjalne. Miałem spotkanie z koleżanką z rady, która kilka razy robiła te wszystkie stan-
[01:33:14] - Ale nie z Rady Starszych.
[01:33:16] - Nie, nie z Rady Starszych. To co? Co pierwsze co robimy z tą wiedzą czy... Perełkę na koniec.
[01:33:24] - Tak, tak, zostaw to na koniec, bo nam wszyscy uciekną ze spotkania, jak się dowiedzą.
[01:33:31] - To najpierw ja mam takie inne pytanie jak w ogóle znaleźliście te warsztaty? Bo ja stronę pani Iwony znam od, od czasu jak przeczytałam książki Newtona i wybranie się do Bremy jest dość wysoko na liście moich celów, ale o warsztatach nie słyszałam.
[01:33:55] - Ponad dwadzieścia godzin drogi.
[01:33:57] - No ode mnie to jest z dołu do góry Niemiec.
[01:34:02] - A okej.
[01:34:02] - Ja już w Niemczech mieszkam.
[01:34:04] - No tak, tak tak tak okej. Z Warszawy to jest koło te dwadzieścia coś. Jak? Tak samo jak u naszego Pawła z warsztatami jest newsletter.
[01:34:15] - Aha, to muszę się zapisać.
[01:34:18] - No ja się zapisałem na newsletter i po prostu maila dostałem. Pierwsze warsztaty były jeszcze pod koniec pandemii, chyba w 2021. W tym roku były chyba trzy razy warsztaty.
[01:34:33] - Ale czy to nie jest tak, że warsztaty są tylko w Polsce organizowane?
[01:34:38] - Warsztaty są organizowane tylko i wyłącznie przez Iwonę. To jest jej autorski program. Tak jak mówiłem, ona została poproszona przez Radę Starszych, że coś takiego zrobić. To jest jej autorski program. To nawet nie jest-- jest coś takiego jak Instytut Newtona, tak? W którym się certyfikują ci hipnoterapeuci. Tam jest też linki. To, co wrzuciłem linki do ich profili, to jest właśnie stamtąd. No to, to ja nawet nie wiem, jak to jest z tym Instytutem Newtona, czy to ona to zrobiła, więc ja nawet nie wiem jak, czy oni wiedzą o tym, czy nie wiedzą.
[01:35:10] - No tak, ale moje pytanie było bardziej brzmiało, czy, czy ona robi te swoje warsztaty tylko w Polsce, bo tak mi się wydawało, że indywidualne sesje to jak najbardziej u niej organizuje.
[01:35:24] - Wiem tylko o tych organizowanych w Polsce. Wydaje mi się, że tak. Aczkolwiek to jest tak, że na warsztatach wiem, że jedna osoba była skłonna zebrać grupę osób na warsztaty, Iwona była skłonna przyjechać indywidualnie, zrobić takie warsztaty. Jak będą chętni i się wszystko zgra z terminami i będzie miejsce też, no to ona jest skłonna przyjechać i w ogóle.
[01:35:58] - Nie no, jak bym się wybierała to jednak do Polski, bo pomimo tego, że mówię całkiem nieźle po niemiecku, to jednak tego typu warsztaty wolałabym jednak po polsku.
[01:36:09] - A może ci zrobić regresję po niemiecku, wiesz?
[01:36:13] - Raczej nie.
[01:36:16] - Okej.
[01:36:17] - To bym wolała po polsku, ewentualnie po angielsku.
[01:36:22] - Nie, to nie. Iwona chyba po angielsku tak jakby ogólnie. Ale, ale te płynnie to niemiecki i polski z tego, co wiem.
[01:36:32] - No mi do płynności w niemieckim jeszcze trochę brakuje.
[01:36:37] - Ale ćwiczysz intensywnie.
[01:36:39] - Codziennie.
[01:36:40] - No właśnie.
[01:36:43] - Okej.
[01:36:45] - No dobra, ja mogę powiedzieć, co mi, co mi to dało. Ja ogólnie-- moja ścieżka życiowa jest taka, że ja bardzo dużo doświadczałem negowania mojej indywidualności. Ja zawsze od dziecka byłem bardzo indywidualny i to było mocno nielubiane przez, przez różne osoby, ważne osoby w rodzinie, które nie rozumiały tego, tylko różnie to nazywały, pokrętnie i w późniejszym życiu też. I dla mnie ta tożsamość jest taka bardzo ważna. Więc ja na przykład w swojej regresji byłem skupiony: kolor aury, poziom zaawansowania. Potwierdziłem też, co robię jako dusza, czym się specjalizuję.Mm jakieś takie cechy, yy, cechy duszy, tak? Na przykład, jaki jest cel, jaki jest cel mojego obecnego życia. Wiele rzeczy się-- niektóre rzeczy się pospinały, popotwierdzały, a niektóre rzeczy tak jakby w jakiś sposób pokazały mi mój obraz. I ja mogę od siebie powiedzieć też à propos moich odczuć, bo, bo, bo tak jakby zazwyczaj, jak ktoś obok patrzy, ee, to, to tak jakby widzi w tym szukania. Mm, czasami to jest postrzegane jako takie egoistyczne albo próba wywyższenia się czy porównania się.
No nie, u mnie to jest tak, że ja szukam siebie, to ja już też tak jakby to też jest ciekawy proces, jak ja na siebie patrzę. Bo, bo byłem uczony tego, że ja egoista jestem, że na terapii jak mi terapeutka coś tam, bo też na terapię chodziłem, takie przyziemne rzeczy, nie? Ee, w tym procesie takim ogólnie, yy, rozwoju. Yy, no więc generalnie mam też poczucie, być może komuś się to przyda. Mam poczucie też, że w społeczeństwie ogólnie jest dużo ludzi, którzy jak będziemy skupieni na swoim rozwoju, na sobie, to, to może dostrzegać w tym egoizm jakiś i egocentryzm. I to też warto tak jakby wiedzieć, że to, to ja mówię różne, różne rzeczy słyszałem naprawdę i nawet, nawet ktoś z tłem psychologicznym kiedyś mi mówi: "No, ty to narcystyczne masz cechy". No to już w ogóle nie. Yy, natomiast, yy, jeśli ktoś tak ma, to się właśnie dzielę. Yy, ja, ja cały czas tak jakby mi cały czas gra w głowie jedna analogia. Jak jest dekompresja w samolocie, ciśnienia i tak dalej, to jest zawsze jedna instrukcja jak lecimy z dzieckiem.
Najpierw rodzic sobie zakłada maskę, a później dopiero dziecku. I to tak samo jest z tym. Jesteśmy w tej rzeczywistości i jak my siebie nie poznamy, nie zrozumiemy, to nikt inny tego nie zrobi. Nikt. I to jest tak jakby klucz i hasło, że zmieniać świat, zaczynając od siebie. Też mi towarzyszy od, od, od dawien dawna i to tak jakby się sprawdza, tak? Yy, w te tematy niefizyczne, rozwój, ten Newton, to wszystko. Yy, ja tak jakby moje otoczenie się zmienia pod wpływem tych doświadczeń i tego, co odkrywam i rozumiem. I im więcej na przykład się dowiaduję o sobie, tym też-- już nie pamiętam, co to było, ale pamiętam, że coś było takiego, co, co szukałem w tych przestrzeniach niefizycznych. Ale pamiętam, to jest tak, że jak się nasycimy, już potwierdzimy sobie na przykład coś i nam kliknie, to już wiemy, że tak jest i już tego później nie szukamy.
Idziemy dalej, nie? Więc, yy, no to à propos, à propos tego, co nam to daje. Każdy ma inaczej, tak? Tak jak na tych warsztatach jedna dziewczyna nagle się oka-- ona w ogóle nie wiedziała o tym, że tam w życiu płodowym miała jakąś straszną traumę. Więc, yy, to są indywidualne kwestie. Natomiast, yy, daje nam to takie jakby lepsze poznanie siebie, zrozumienie. A, a to, co wynika z tego, że lepiej się poznamy, zrozumiemy, znajdziemy na przykład źródło być może jakiegoś problemu w tamtych przestrzeniach. To powoduje, że później to się przekłada, nie wiem, na, na inne konkretne rzeczy w naszym życiu. Możemy iść dalej, yy, nie wiem. No, yy, tak.
Więc tak nie ma jednej, jednej odpowiedzi. Yy, ja mogę tylko powiedzieć właśnie à propos, à propos tego szukania siebie, że, yy, że to ważne. To ważne. Dla mnie to było ważne zobaczyć siebie i zrozumieć też. I no. O! To co, perełki wyciągamy?
[01:41:46] - No wyciągaj i rzucaj.
[01:41:49] - Perełki są takie, że s-- że właśnie zainspirowany tym, ee, ja tego Newtona zacząłem też wprowadzać w instytucie, w sensie tam inspirować ludzi. No i, no i się wywiązało coś takiego, że właśnie w trakcie jednej rozmowy ja mówiłem o Newtonie i koleżanka z rady Cansila mówi: "Słuchaj, ee, coś tam", że, że ona coś tam wie i tak dalej. No to się spotkaliśmy. No i się okazuje, że ta Rada Starszych, o nich, o niej się nie bardzo mówi na, na, na, na kursach Monroe'owych, ale ona jest. I po pierwsze to, ee, jak mamy kursy w instytucie, to jest parę kursów takich luźnych, ale jest też taka ścieżka, że najpierw robimy gateway, później robimy guidelines, czyli komunikacja z przewodnikiem lub lifeline, czyli odzyskiwanie dusz. Później eksploracja Focusa dwadzieścia siedem i jak nie zro-- nie przejdziemy tej ścieżki, to, to nie da rady tych dalej kursów zrobić. I później są te star lines'y. Jest star lines jeden, star lines dwa i star lines trzy. Ee, star lines jeden to-- czekaj, ja, ja miałem Pawle notatki.
[01:43:08] - No to, to jest eks-eksploracja ja tam generalnie, tak najogólniej mówiąc. Naszego ja tam. To, co znamy z książek Roberta Monroe'a.
[01:43:22] - Star lines jeden jest eksploracją kosmosu. A star lines dwa jest bardziej metafizyczne z interakcją z naszym ja tam.Ona powiedziała Galactic Core and Great and Great Emitter, czyli i Emitter. Tak? Czyli to jest takie bardziej metafizyczne. Jedynka to jest kosmos. Tutaj bardziej znowu nowe, nowe przestrzenie poznajemy struktury, przestrzenie, gdzie są nasze ja tam, czyli wyższe focusy, czyli Starlight, tak w wyższych focusach. I później jest trzeci Starlight, który się nazywa Starlight Reunion, czyli taki jak to Reunion to jest pojednanie.
[01:44:06] - Połączenie, ponowne połączenie.
[01:44:09] - I tam, i tam się kontaktujemy z obcymi, z innymi cywilizacjami. No tak, na Starlight Reunion uczestnicy, w którym ten w nocy mają sesje pod gołym niebem, bo Monroe Institute jest w górach i generalnie to szukają UFO, kontaktują się z UFO i to nie tylko na planie fizycznym. W sensie to się chyba nie bardzo zdarza. Z tego co mi mówiła, to głównie w przestrzeniach tych subtelnych, takich jak właśnie astralnych i wyższych. Ale tak i, i te kursy Starlight stworzyła Francine King, taka trenerka z Instytutu, bo została o to poproszona przez Radę Starszych. To samo co, co Iwona. Co mnie zatkało, bo ja tak nie miałem, nie umiałem na przykład się odnieść do tego, że Iwona zrobiła ten kurs tutaj taki autorski. Tak nie wiedziałem, co o tym myśleć. A tu się okazuje, że w Instytucie kursy te Starlight są też przez Radę Starszych, tak jakby, Rada Starszych to prowadziła, poprowadziła i Rada Starszych jest w Focusie czterdzieści dziewięć. I dlatego tak, tak, taki zrobiłem Karolu do ciebie, tak jakby połączenie, bo jak ty mówiłeś à propos, że ci ciężko było w trakcie, to wyobraź sobie Focus czterdzieści dziewięć Rada Starszych nie.
Czyli to właściwie tam jest dalej już jest wyjście z tego naszego systemu, to są najwyższe wibracje. I to może Pawle rozwiniesz. Tam w książkach było w Monroe.
[01:46:04] - Ten Focus czterdzieści dziewięć to w ogóle tak. Jeśli chcecie coś więcej wiedzieć na temat organizacji, tej rzeczywistości ogólnie czy świadomości, w której żyjemy, to takim dobrym punktem wyjściowym jest kosmologia Miramona i to można sobie znaleźć w archiwum Instytutu Monroe'a w zapisy z sesji Explorers pierwszej, pierwszej serii, czyli z lat siedemdziesiątych. Tam jest wyjaśnione, w jaki sposób zorganizowana jest świadomość. Tam też można się dowiedzieć, że te Focusy one są, no nie są wymyśloną rzeczą. To wynika jakby ze struktury świadomości. I Robert Monroeeeeeeeee opisuje w swojej, swoich książkach, jak dotarł do emitera, gdzie krążyły takie olbrzymie istoty. On był taki malutki. To był właśnie Focus czterdzieści dziewięć. A te wielkie istoty to była, to były te istoty już kompletne, które kończą swoją ewolucję tutaj. I one są właśnie w tej Radzie Starszych.
[01:47:19] - No właśnie. I, i tego nigdzie nie znalazłem. Mówię nie dam głowy, że nikt tego nigdzie na świecie nie połączył, ale ja nie znalazłem. Mam poczucie, że to jest unikatowa wiedza. No to tak. I jeszcze tak jakby ja bym się tego, tego już tak nie potwierdziłem twardo, bo to, to, to jest pewniak, tak? W sensie ludzie z Instytutu potwierdza-- tam się nie mówi za bardzo o tej Radzie Starszych, nie? To ona jest-
[01:47:52] - Inna jest nomenklatura bardziej, bo tam się właśnie patrzy, patrzy na te struktury bardziej fraktalnie, że to jest taki powtarzający się schemat.
[01:48:03] - Dobrze, że to powiedziałeś, Paweł. Ona mówiła, że to była, że mówi się w świecie monroowym się mówi Cluster Council, Cluster Council.
[01:48:13] - Mhm.
[01:48:15] - Tak.
[01:48:16] - Dlatego tutaj wspomniałem o tych, o tej kosmologii Miranona. Ona lepiej pomoże zrozumieć, czym jest ten Cluster Council.
[01:48:27] - Mhm. Okej. I jeszcze druga rzecz, to bym się doszukiwał podobieństw. W Newtonie jest wspomniane o tym, że dusze się udają na odosobnienie albo, albo, albo po śmierci. Jak mają dużo przekonań, to sobie siedzą w jakichś tam przestrzeniach, w których im jest lepiej i nie wracają do Rady Starszych i tak dalej. Ja bym tutaj powiedział, że to są system przekonań, bo to są przestrzenie, to już mówię, to już nie jest tak potwierdzone, to jest moje domniemanie. Po prostu jak ktoś żyje tutaj z silnymi przekonaniami, no to później mu wygodniej, tak jakby po śmierci ciała sobie dalej kontynuować gdzieś, gdzie to będzie takie zgodne, nie?
[01:49:15] - No tutaj też, jeśli chodzi o kwestię Instytutu Monroe'a, to też są takie różne ścieżki. Są takie miejsca odosobnienia.
[01:49:25] - Takiego zupełnie też.
[01:49:27] - Też.
[01:49:27] - Ale chodzi mi, tam były właśnie dwie rzeczy. Jedno to całkowite odosobnienie i w monroowym świecie też o tym było wspomniane całkowite odosobnienie i w Newtonie to też się pojawia.
[01:49:37] - Mhm.
[01:49:37] - A oprócz tego też jest wspomniane o, o przestrzeniach, gdzie sobie po prostu wolą siedzieć, bo im nie chcą wracać nigdzie indziej, bo im jest dobrze tam, gdzie-
[01:49:47] - Tak, tak.
[01:49:48] - I to są te przekonania właśnie.
[01:49:50] - Bardziej tak. To pasuje do systemów przekonań.
[01:49:53] - No.
[01:49:55] - Także jak widać można te dwa światy połączyć. I też wracamy tutaj do tego, co było wcześniej mówione. To są różne perspektywy, różny język i możemy mówić o tych samych rzeczach, ale posługiwać się różnym nazewnictwem. No i może się okazać, że wydaje nam się, że mówimy o różnych rzeczach, a w rzeczywistości to jest to samo.
[01:50:22] - Ale to my w świecie Monroe'owym to widzimy, a inne perspektywy często tego nie uwzględniają. Ha, ha, ha. Bo jest jeszcze świat szamański. Ja miałem do czynienia na jednym z kursów wychodzenia z ciała Jade Shaw z Anglii. Ona fajnie na swoich kursach opowiada, właśnie nawiązuje do świata Monroe'owego i nawiązuje też jeszcze do świata szamańskiego. Nie eksplorowałem, nie ciągnie mnie, ale jak ktoś z osób tu obecnych albo słuchających coś znajdzie, to zapraszam do podzielenia się. A jeszcze mogę, jeszcze wkleję kolejność książek, bo też temat się pojawiał. Kolejność książek Newtona. Jak daty wydania oryginalne nie w Polsce, tylko oryginalne. Baśka.
[01:51:27] - Przypomina mi się jeszcze, że jeszcze taka różnica pomiędzy, pomiędzy tymi dwoma technikami to jest taka, że, że, że Newton znaczy to nagranie według Newtona to prowadzi takim, takim przewodnikiem, punktem wspólnym, taką liną, która to wszystko spina. To jest jestem ja i to, co się koło mnie wydarza. Ja mogę... Wszystko ma takie, takie odnośnik do mnie i ja po prostu nie zgubię się, bo ja jestem, bo ja wiem. Wiem, gdzie ja jestem i wiem. Znaczy nie tyle, gdzie ja jestem, tylko po prostu ja mam to poczucie, że ja jestem i ja, i to się wydarza koło mnie albo, albo we mnie. A, a jeżeli chodzi o Hemisync, to tutaj już jest tak, taka loteria. Bo to może, może dla osób, które bardziej eksplorują te wszystkie-
[01:52:59] - Przestrzenie.
[01:53:00] - Tak, przestrzenie, które przeszły te programy i to bardziej to, to jest bardziej znane, ale i mają taką większą pewność tego, że, że, że się nie zgubią. A tutaj to jest tak, że ja wszędzie jestem koło siebie, także to jest to. Myślę, że to jest takie, takie pewności siebie dodaje, przynajmniej jeżeli chodzi o mnie, bo ja nie przeszłam tych wszystkich programów Hemisync, tylko na własną rękę sobie ćwiczę. I to nie jest tak, że ja ciągle jestem, ciągle tylko zajmuję się wytrychem do nieba, czyli, czyli tą techniką Newtona.
[01:53:54] - Te warsztaty się nazywały Wytrych do nieba.
[01:53:56] - Tak. A jest, a ja w innym czasie ćwiczę też Hemisync, także to ja to mieszam tylko, tylko mówię, że ja po prostu bardziej jestem bardziej-
[01:54:15] - Pewniej się czujesz, tak?
[01:54:16] - Tak, jestem ukierunkowana bardziej. Pewniej się czuję, kiedy ja jestem koło siebie.
[01:54:23] - Ale to jest poniekąd to, co powiedziałaś. To jest to, o co mi chodziło właśnie w zestawieniu tego Monroe'a i Newtona, że dla nich, dla niektórych właśnie to taka bardziej określona ścieżka, nie wiem, inny ten format może właśnie po prostu robić różnicę, tak? Jeśli na przykład kogoś, kto woli taką, taką prowadzoną ścieżkę, rzucimy go w świat Monroe'owy, gdzie się uczysz po prostu narzędzi i fruń, to może to, może to słabiej działać. I dlatego tak jakby stąd te moje wszystkie porównania. Tak? Nie chodzi mi o to, co lepsze, co gorsze.
[01:55:01] - Ja nie znam Hemisync, bo świat-
[01:55:05] - Ale to chodzi o twoje odczucia, z czym się lepiej czujesz, bo to jest indywidualne bardziej.
[01:55:09] - Tak, bo to jest tak mówię, to jest koło mnie i ja nie skaczę gdzieś tam w takie obce rejony, które są mi całkowicie nieznane i nie muszę szukać tak jak kiedyś Monroe szukał i odbijał się od tej ściany, prawda? Więc to mi się nie zdarza, bo ja jestem cały czas koło siebie, tak? To tak.
[01:55:32] - Okej.
[01:55:34] - Dzięki.
[01:55:35] - Jeszcze jedną rzecz. Jeszcze jedna perełka. Iwona zrobiłaTakie karty, na których są obrazki, ee, zawierające. Aha, bo dobra, to od początku zacznę, bo ludzie po sesjach rysują, jak siebie widzieli, yy, w lustrze. Jednym z elementów wszystkich tych sesji regresji jest to, że się w którymś momencie, yy, ja pamiętam, przed Radą byłem i ona mówi: a odwróć się teraz w lewo i spójrz w lustro na siebie. No i ja zoba-- to było najbardziej niesamowite doświadczenie w ogóle ze wszystkich. Widziałem siebie, taką chmurę energii. Po prostu mam wrażenie, że jakbym tam fizycznie był, to bym zrobił aaa. Było bar-- najintensywniejsze doświadczenie, ale mniejsza z tym. To tak mi zjechało, jak sobie przypomniałem emocje.
Yy, i Iwona zrobiła karty, na których są rysunki, yy, ludzi, którzy uczestniczyli w sesjach, gdzie oni rysowali często siebie albo Radę Starszych. I ona zrobiła karty. Tam są w tle te rysunki, a na przodzie są przekazy różne od Rady Starszych, które ludzie dostawali. Takie zwięzłe, jakieś konkretne przekazy i. No i powiem tak. Yy, ja tak i generalnie na warsztatach leżały na środku właśnie te, yy, w różnym formacie leżały te obrazki, jak ludzie siebie rysowali, te rady. I tak się złożyło, że parę razy tam. No dobra, wylosuję. Leżały też te karty. No dobra, wylosuję.
I zdarzyło się tak, że trzy razy ten sam, tam ten sam obrazek i ten sam przekaz wylosowałem. Co też było dziwne. Wtedy się zacząłem interesować. Otworzyłem się na te karty. Ee, karty można kupić na warsztatach. Aha, i z tych kart się korzysta. Taki proponowany sposób, yy, to może tak. To nie jest przekaz, to nie jest tarot. Nie należy tego traktować jako wyznacznik wykładni, raczej inspirację. Ee, i to nie chodzi o to, żeby zadawać pytania czy w lewo, czy w prawo i losować karty, tylko raczej jak mamy jakieś rozterki, to karta może nam pomóc.
Yy, karty zostały z taką myślą zrobione, że sobie po prostu myślimy na przykład nie wiem, co na dzisiaj albo co, jaki jest dla mnie najważniejszy przekaz i sobie losujemy kartę i, i sobie, i na przykład przykładowo ta karta tak wygląda. Ktoś taką bramę narysował i przykładowy przekaz: wy sami robicie sobie trudności i jest wam ciężko. I te karty faktycznie, yy, ja jeszcze tak jakby nie tylko ja, czasami ktoś do mnie przychodzi, coś ciągną, ciągniemy, ktoś tam jest taka właśnie wola. O, pociągnę se kartę. Faktycznie, tak jak obserwuję, to, to zdarza się, że karty uderzą w to, z czym ktoś pracuje. Ale karty można fizycznie kupić na warsztatach. Chyba online też, ale można je, te karty też losować wirtualnie. I wkleiłem link, yy.
[01:59:00] - Bo tą kartę chyba wylosowałeś dla mnie.
[01:59:04] - No widzisz, no widzisz. Znaczy warto w myślach wyrazić intencję. Yy, zdarzyło mi się dla kogoś ciągnąć karty i naprawdę zdarzyło się, że to trafiało. Mówię od razu się odgrodzę trochę, że to nie jest wyznacznik, to nie jest tarot, to nie jest. To jest taka lekka forma zabawy, yy, która może na przykład wahamy się, mamy jakieś bardziej mentalne, takie z emocjami, coś pracujemy z tymi naszymi wyzwaniami i czasami naprawdę to zdanie potrafi w punkt trafić i przeważyć. I to, to taki kierunek. Yy, kart się nie powinno też za często losować, ale no co powiem, nie tam na wszystko w ciągu dnia. Yy, przez ten link jak wejdziecie, to można sobie kliknąć wylosuj kartę i wam wyskoczy karta. Warto też zadać jakąś tak jakby jakąś sformułować intencję. Tak nie po prostu se klikać w to i wszystkie przejrzeć, yy, tylko na przykład nie wiem.
Dla mnie no jako, jakieś, jakąś myśl, tak? Co, na czym powinienem się skupić? Co jest dla mnie najważniejsze w tej chwili na przykład nie? Albo, albo w tych moich lękach to, to co na przykład. Karol.
[02:00:21] - Wiecie co? Ja sobie to wyloso-wylosowałem teraz. To wam przeczytam, bo mam wrażenie, że jest ciekawe. Czekajcie tylko, gdzie ja to miałem. Okej. Lęki, lęki, lęki. Ciemne formy i pokłady opłukiwać. Otrzepywać ciemną energię. Będzie pękać.
[02:00:42] - Moja partnerka też z lękami pracuje i też je, też to miała. I naprawdę to jest zaskakujące. Ona ciągle, yy, w swoje tematy wyciąga karty, a ja w swoje. Niektórzy, niektórzy mówili też na warsztatach, że mają tak, że oni w ogóle połowy talii to ani razu nie widzieli, bo ciągle im wyskakuje po prostu jakieś tematy. No mówię, forma zabawy, yy, takiej, która może nas zainspirować, yy, tak. No widzisz.
[02:01:21] - Trafiła w samo sedno tak na dobrą sprawę.
[02:01:25] - Yy, a no, no, no, no tak. No dobra, to ja nie wiem, czy mamy jakieś może pytania.
[02:01:38] - Myślę, że będziemy już kończyć, bo troszeczkę dzisiaj-Yy już sobie siedzimy. Także myślę, że tematy przedstawiliśmy dosyć interesująco i szeroko i też dało się pokazać, że one są ze sobą powiązane, że można znaleźć wspólną ścieżkę, że warto też próbować jednych i drugich łączyć te techniki, szukać takiej metody, która dla nas indywidualnie pracuje.
[02:02:12] - To ja jeszcze perełki, takie mniejsze niż tamto. To tak trochę już nie Newtonowo tak ogólnie w Newtonie się udajemy do kroniki Akaszy, to ja też powiem, że metodami z warsztatów i wchodzeniem w te fokusy też można sobie wyrazić intencję, żeby się udać do, do kronik Akaszy. To taka jedna rzecz, którą widziałem na forach się czasami zdarza, że ktoś zadaje pytanie i nawet na grupie dla liderów ktoś chyba z tego co pamiętam pytał o te Akasze. Więc tak, jak najbardziej to nie tylko Newton. Akasze są dosyć teraz takie medialne się chyba zrobiły na warsztat, na różnych warsztatach, że odczytam ci twoje kroniki. No okej, to najlepiej jakbyśmy sami tak jakby coś z tym pracowali, nie? I takie perełki na koniec miałem. No dobra, medytujemy na koniec jeszcze?
[02:03:13] - Możemy zrobić medytację. No zrobimy sobie obfitość pewnie, bo to medytacja zdrowia i-
[02:03:29] - I dobrostanu.
[02:03:30] - I dobrostanu, tak. Bo to się zawsze przyda i będzie takim też dobrym wstępem do jutrzejszego spotkania, do jutrzejszej medytacji online. Także zapraszamy na medytację online. Medytację teraz zdrowia i dobrostanu, a jutro o dwudziestej pierwszej medytacja obfitości i transformacji.
[02:03:58] - To teraz dziesięć minut będzie to trwało. Ja już. Okej. Test zróbmy. Tym razem zaczniemy od prawego. A wyciszymy.
[02:04:19] - No jest prawy. No. To czarodziej z ciebie jest po prostu. Teraz było lewe.
[02:04:30] - A skąd ty wiesz bez słuchawek?
[02:04:35] - Widzę.
[02:04:36] - Intuicja. Robię z niej fizyczny. No dobrze. To co? Dziesięć minut zdrowie, dobrostan i po trochu będziemy kończyć. Zaczynamy.
[02:05:10] - Spotykamy się teraz razem, niezależnie od miejsca i czasu, aby powitać i połączyć się z naszą wyższą jaźnią i uzdrawiającą energią. Ustanawiamy naszą indywidualną i grupową intencję poprzez zjednoczenie się z najwyższym źródłem, a robiąc to, decydujemy się na asystowanie w promocji zdrowia oraz dobrego samopoczucia dla naszej grupy i całego świata. Przygotujmy teraz twoje ciało fizyczne. Ułóż się w wygodnej pozycji. Pozwól fizycznej rzeczywistości na to, żeby wspierała twoje ciało fizyczne kiedy będziesz stawać się coraz bardziej zrelaksowany. Czujesz się już głęboko i przyjemnie odprężony. Przygotujemy teraz twoje ciało energetyczne. Jesteś zrelaksowany i oddychasz spokojnie. Skup się w swoim sercu. Odczuwając miłość, która tam się znajduje, wypromieniuj ją poprzez swoją fizyczną i energetyczną istotę.
Odpręż się i poczuj, jak jesteś natchniony i otoczony przez lśniącą, łączącą energię. Wiedz, że jesteś chroniony przed jakimkolwiek wpływem lub źródłem, które mogłoby przeszkodzić ci w realizacji wyrażonych pragnień. Wyślijmy naszą intencję uzdrawiania. Jesteś bezpieczny, zrelaksowany i spokojnyWyślij swoją energię serca do tych, którzy uczestniczą w tej medytacji. Połącz się z naszą grupą. Będąc w tym głęboko poszerzonym stanie, wzmocnij połączenie swoje i grupy poprzez pełne otwarcie na uzdrawiającą energię. Jesteś w stanie większego dostrojenia do najwyższego celu tej grupy. Wiedząc, że masz wsparcie, wygłoś intencję powtarzając za mną. Ustanawiamy naszą wspólną intencję promowania zdrowia i dobrego samopoczucia dla nas, dla grupy i całego świata. Skup się jeszcze raz na wibrującej, uzdrawiającej energii swojego serca.
Skup się na miłości, która rozszerza twoją energię tak, aby objęła całego ciebie, grupę i cały świat. A teraz z każdym wdechem wciągaj tę uzdrawiającą energię w swoje ciało i z każdym wydechem wysyłaj energię miłości w świat i do tych, którzy jej potrzebują. Powtarzaj tę uzdrawiającą wymianę. Podczas wdechu wciągaj uzdrawiającą energię. Podczas wydechu wysyłaj ją do naszej grupy i całego świata. Powtarzaj ten proces nieustannie. Dam ci na to czas. Dołączę do ciebie, kiedy będzie trzeba powrócić. Przygotowując się do powrotu do normalnej, rozbudzonej świadomości wyraź wdzięczność i uznanie dla wszystkich pozostałych. Dla swojej pracy, dzięki której transformujesz życie.
Dla ludzi na świecie, których obecność wznosi nas. I dla nieskończonego pola świadomości, które wszyscy współdzielimy. Afirmujemy głębokie pragnienie uzyskania najlepszego efektu naszych intencji i wierzymy, że na najgłębszym poziomie już się spełniły. Powróć teraz do całkowicie rozbudzonej fizycznej świadomości, odliczając od dziesięciu do jednegoKiedy doliczysz do jednego, będziesz w pełni rozbudzony i odświeżony. Dziesięć. Dziewięć. Osiem. Siedem. Sześć. Pięć.
Cztery. Trzy. Dwa. Jeden. Jeden. Jeden. Jesteś już w pełni rozbudzony, całkowicie przytomny i odświeżony pod każdym względem.
[02:14:57] - Powracamy do rzeczywistości fizycznej. Wyciągnij ramiona i nogi. Weź głęboki wdech. Otwórz oczy. Włącz kamerę. Byśmy widzieli, że już jesteś z nami. A my powolutku będziemy zmierzać ku końcowi. Mam nadzieję, że ta krótka medytacja dała wam bardzo pozytywną energię, którą będziecie mogli wykorzystać nie tylko w tej chwili, ale też w innych dniach. Przypominając sobie to, w jaki sposób się czuliście w trakcie tej medytacji. Co Dominik?
Coś jeszcze chcesz dodać na koniec czy już mówimy dobranoc? Mówimy dobranoc. Dzisiaj transmisję tutaj na falach Radia Paranormalium umożliwił nam Marek Sęk Ivellios. Dziękujemy Marku.
[02:16:21] - Było z nami w szczytowym momencie czterdziestu kilku słuchaczy. Teraz pokazuje jeszcze trzydzieści siedem. Dzięki wszystkim, że jesteście.
[02:16:31] - Dziękujemy wszystkim, że dotrwali z nami-
[02:16:35] - Dzięki
[02:16:35] - ... bo audycja trwała dość długo dzisiaj. Mam nadzieję, że była ciekawa, że dała perspektywy inne niż do tej pory posiadaliście, więc mamy nadzieję, że skorzystacie z tego, co dzisiaj tu zostało poruszone. A my z Dominikiem mówimy dobranoc. Dziękujemy wszystkim słuchaczom Radia Paranormalium. Dziękujemy wam obecnym tutaj na Zoomie i zapraszamy na kolejne spotkanie za miesiąc. To już będzie październik, a konkretnie pierwszy wtorek października. Czyli wychodzi na to, że to będzie czwarty października. Godzina dziewiętnasta pod stałym adresem, czyli tym, pod którym się spotkaliśmy dzisiaj. I to będzie już na dzisiaj wszystko.
Dobranoc mówią Paweł Byczuk i-
[02:17:37] - Dominik Kocięcki.
[02:17:39] - Dziękujemy za uwagę. Do usłyszenia i do zobaczenia.
[02:17:44] - Dobranoc.
[02:17:45] - Dobranoc.
[02:17:45] - Był to zapis spotkania online The Monroe Institute Polska. Dowiedz się więcej o The Monroe Institute Polska na stronie internetowej www.tmipolska.pl. Zapraszamy także do śledzenia fanpage'a na Facebooku pod adresem facebook.com/tmipolskapl