System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Mówią Świadkowie

Mówią Świadkowie

Odcinek: Odc. 45 - Duchy, poltergeisty, nawiedzenia, bliskie spotkania z nieuchwytną siłą
Tym razem trochę powieje chłodem - w tym odcinku wysłuchamy historii o bliskich spotkaniach z duchami i nieuchwytną siłą, a niektóre z przypadków, jakie zaprezentujemy, nasuwają wręcz skojarzenia z nawiedzeniami i opętaniem.

Streszczenie odcinka

Odcinek poświęcono relacjom o spotkaniach z duchami, niewyjaśnioną obecnością, zjawiskami przypominającymi nawiedzenia oraz poltergeistem. Zebrane historie miały w dużej mierze charakter osobistych wspomnień z dzieciństwa i dorosłości, a wspólnym motywem był lęk wywołany przez dźwięki kroków, skrzypienie drzwi, nagłe pojawianie się cieni, dotyk niewidzialnej obecności, samoistne poruszanie się przedmiotów i krótkie, ale bardzo intensywne wizje postaci. Kilka relacji dotyczyło doświadczeń z wczesnego dzieciństwa. Jedna z nich opisywała nocne zdarzenie w ciasnym mieszkaniu pod Wrocławiem, kiedy dziecko miało odczuć obecność siły, która chwyciła je za głowę, skierowała twarzą do okna i wywołała paraliżujący strach. Towarzyszył temu szum w uszach i wrażenie przepływu energii z okna w stronę drzwi. Inny świadek wspominał dwa podobne epizody, w których ktoś pochylał się nad nim i krzyczał mu do ucha, mimo że pokój był zamknięty i pusty. Zwracał uwagę na brak echa, charakterystycznej „atmosfery” pokoju i innych fizycznych oznak obecności człowieka. Jeszcze inna osoba pisała o nocnym chodzeniu po domu w nowo wybudowanym domu rodziców; rano babcia miała stwierdzić, że odwiedziła ich zmarła krewna, która chciała zobaczyć nowy dom. Świadek opisał, że dopiero po latach dowiedział się, iż matka także słyszała kroki i widziała zmarłą osobę. W kilku listach przewijał się motyw zjaw związanych z miejscem zamieszkania. Jedna kobieta opisywała dom w Bytomiu-Miechowicach, w którym mieszkali i zmarli jej pradziadkowie. W domu od zawsze pojawiały się koszmary, poczucie czyjejś obecności, samoistnie otwierające się szafki i okna, a pewnej nocy widziała ciemny cień stojący w pokoju oraz czuła, jak coś siada na jej łóżku i z niego zeskakuje. Inna relacja mówiła o domu w Wielkiej Brytanii, gdzie po wprowadzeniu się słyszano kroki na schodach, a drzwi do schowka prowadzącego na strych same się otwierały mimo ciężkiej metalowej sztabki. Po rozpoczęciu praktyk medytacyjnych pojawiły się też kolejne zjawiska: samoczynnie włączające się urządzenia, zamykające się drzwi do ogrodu, kroki na korytarzu, oddech i skrzypienie podłogi wchodzącej postaci, której jednak nie było w pokoju. W tym samym miejscu pojawiały się też zdarzenia z udziałem przedmiotów, m.in. uniesienie ceramicznej miseczki i jej upuszczenie na stół. Świadkini wspominała również, że zwierzęta w domu i u sąsiadów reagowały na konkretny róg ściany, jakby coś tam było. Duża część materiału dotyczyła kontaktów ze zmarłymi i wizji pojawiających się po śmierci bliskich. Jedna z autorek pisała, że od najmłodszych lat widziała białe łuny, później także półprzezroczystą twarz łysawej kobiety w łazience, czarną postać wpadającą w nią na przystanku, a także męski głos na zapleczu kwiaciarni i samoistnie spadającą półkę z ciężkimi wazonami. Inna opowiadała o nocnym przebudzeniu i widoku cienia pająka na ścianie lub suficie, który poruszał się jak żywy. W tej samej relacji wspomniano też o intensywnym białym świetle wpadającym do okna dziecięcego pokoju i muzyce towarzyszącej temu zjawisku. Jeszcze inna osoba opisywała, że jako dziecko miewała tak silne koszmary, iż nie mogła się obudzić ani poruszyć, a z czasem nauczyła się świadomie „latać” we śnie. W relacji pojawiały się także cienie postaci w pokoju i na ulicy, których inni nie widzieli. W niektórych historiach zjawiska łączono z napięciami w rodzinie, niepokojem psychicznym lub fizycznym wyczerpaniem. Jedna z nadawczyń opisała trudne relacje z rodzicami, chroniczny ból nogi, poczucie samotności, a później wejście w środowisko ezoteryczne i przekonanie, że została emocjonalnie oraz energetycznie wyczerpana przez osoby, którym zaufała. W opowieści tej pojawiły się też doświadczenia zimna, smutku, mdłości, wrażenia duszenia oraz głos zmarłej babci zachęcający do modlitwy. Po zerwaniu kontaktów z dawnymi znajomymi autorka uznała, że miała do czynienia ze strzygami, czyli istotami wysysającymi energię. W innym liście kobieta relacjonowała silny ból i pieczenie nóg oraz odciśnięte na skórze ślady dłoni, których nie potrafiła wyjaśnić. Jej zdaniem śladów nie dało się przypisać ani własnemu dotknięciu, ani kontaktowi z mężem, a później zmieniły się one w bolesne oparzenia z pęcherzami. W audycji pojawił się także dłuższy, bardzo osobisty głos słuchacza przedstawiającego własną wizję poltergeista. Według tej relacji poltergeist nie był demonem, lecz duszą o dużym potencjale energii, która po śmierci nadal reaguje na miejsce, emocje i zdarzenia z życia. Autor odwoływał się do własnej praktyki pracy z duchami, wieloletnich doświadczeń, zdjęć i przypadków z kamienicy, strychu oraz nowego domu, w których miało dochodzić do poruszeń przedmiotów, awarii, spadków temperatury, głosów dzieci i uderzeń. Jedną z opowieści wiązał z samobójstwem kobiety na strychu i traumą dzieci, które ją zobaczyły; według niego duch pozostał tam, czekając, by przeprosić i ostrzec żyjących. Inny przykład dotyczył dziewczynki pojawiającej się w oknie nowego domu, która miała budzić dziecko i później ostrzec rodzinę przed niebezpieczeństwem związanym z placem zabaw. W tym ujęciu poltergeist miał być zjawiskiem związanym z energią zmarłych, a nie złowrogą siłą demoniczną. Ostatnia część audycji była rozmową telefoniczną o poltergeiście w Twierdzy Modlin w 2004 roku. Żołnierz pełniący dyżur w kuchni opowiedział, że mimo zmęczenia usłyszał trzy metaliczne uderzenia dochodzące zza wielkich kotłów. Początkowo sądził, że koledzy robią mu psikusa, ale gdy po kolejnych uderzeniach nie znalazł nikogo w pobliżu, pojawił się u niego paniczny lęk. Wybiegł z budynku i dopiero potem dowiedział się, że w tym miejscu od dawna zdarzają się dziwne rzeczy. W rozmowie podkreślano wiek i historię kompleksu, związaną z dawną zabudową wojskową, wojnami i licznymi zgonami. Świadek wspominał też, że trzech odważnych kolegów próbowało przesiedzieć tam noc, ale po kilkunastu minutach sami wybiegli przerażeni. Całe zdarzenie zostało przez niego zapamiętane jako jedno z najbardziej przerażających przeżyć w życiu.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).