[00:07] - The Monroe Institute Polska. Spotkania Online.
[00:12] - Dzień dobry, witam wszystkich na TMI Polska. Nie będzie dziś retransmisji do Radia Paranormalium. Chyba że Marek coś wymyśli, bo Marek z Radia Paranormalium był na warsztatach u Pawła. Więc tak standardowo. Nazywam się Dominik Kocięcki, jestem liderem społeczności na Polskę z Monroe Institute. Jestem też członkiem rady zajmującej się tymi społecznościami w Instytucie na cały świat. Będzie z nami też Paweł Byczuk, który jest trenerem i ze mną jest co-liderem społeczności na Polskę, instytutowej. Dajemy jeszcze chwilę Pawłowi i zaczniemy, i jeszcze innym damy ze dwie minuty i zaczniemy od medytacji. Jest i Paweł. Prosto z drogi.
[01:19] - Halo, halo! Dobry wieczór, dobry wieczór. Tak jest, jak Dominik mówi prosto z drogi. Zapewne Dominik już przywitał wszystkich w imieniu zespołu TMI Polska. Mam nadzieję, że już wszyscy się zebrali. Tak? I możemy zacząć.
[01:41] - Tak. Zostałeś już przedstawiony. Już nawet nakreśliłem, że, że dzisiaj, że dzisiaj jeśli będzie, to będzie jakaś okrojona wersja nagra-retransmisji do Radia Paranormalium, bo Marek jest jeszcze w drodze z warsztatów u ciebie.
[02:00] - Tak właśnie widzieliśmy się z Markiem jeszcze cztery godziny temu. Cztery godziny temu, kiedy wyjeżdżał, wracając do siebie z warsztatów, w których brał udział. Warsztatów Bruce'a Moena o podróży nie fizycznych, które te warsztaty są, skoro mówimy tutaj o Instytucie Monroe'a. Warsztaty te powstały na bazie doświadczeń Bruce'a Moena w programie Lifeline. Bardzo ciekawy program, tu, w którym badamy życie po śmierci i pomagamy też osobom, które w tym życiu po śmierci utknęły. To jest troszeczkę taki rozleglejszy temat. Myślę, że może poświęcimy kiedyś kolejne spotkanie, żeby omówić w ogóle, co to znaczy utknąć w życiu po śmierci.
[02:53] - Tak, bo to tak dużo naleciałości jest z tym związanych. Dużo też jest takich interpretacji, dużo też różne religie mówią o tych aspektach, więc warto temu poświęcić uważność. Ale to faktycznie jakieś dedykowane, dedykowane spotkanie może zrobimy, bo już mieliśmy ee spotkanie o, gdzie nie pamiętam, które to było, ale na pewno pamiętam, że na którymś omawialiśmy w ogóle kwestię odzyskiwania dusz, tak?
[03:27] - Tak, tak. Zresztą nawet na warsztacie rozmawiałem o tym z Markiem. Sam mi przypomniał, że to jest jeden z tematów, który cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. Najwięcej wejść było właśnie akurat na to spotkanie, gdzie mówiliśmy o kwestiach odzyskiwania dusz.
[03:47] - Okej, myślę, że to już najwyższa pora, żeby medytację zrobić i po medytacji przejdziemy do głównego tematu, czyli wymienimy się praktycznymi radami dotyczącymi tego, jak radzić sobie z przeszkodami, które pojawiają się na drodze naszego rozwoju. I pokładam wielkie nadzieje w Danusi, która jest z nami dzisiaj z kamerką. Chyba, że nie będzie chciała, to jak najbardziej nie. Natomiast fajnie by było, bo Danusia ma dużo różnych ciekawych doświadczeń. Na pewno by coś miała do powiedzenia w tym temacie. Przynajmniej, przynajmniej fajnie by było od Was usłyszeć. Z taką intencją możemy tą relaksację też zrobić, żeby do nas przyszły jakieś takie zagadnienia. Ja myślę, że spokojnie my możemy pociągnąć i rozwinąć te zagadnienia, natomiast fajnie by było jakby od Was, przynajmniej na czacie się pojawiły jakieś zagadnienia takie z czym, z czym się spotkaliście. Być może są to nierozwiązane zagadnienia jakieś. Być może to są rzeczy, z którymi się ktoś boryka.
[05:05] - A może znalazł jakieś bardzo proste rozwiązanie. Zaskakujące.
[05:09] - Właśnie. Właśnie. Bo są, są. Okej, dobra, ja już zaczynam i zaraz teścik zrobimy.
[05:19] - Tak, ja tutaj się nadal-oddalę na chwileczkę na bok. Po słuchawki sięgnę, bo rzeczywiście jestem prosto z dro-z drogi. Wyciągnąłem komputer z torby i się podłączyłem po prostu.
[05:32] - Fajnie, że jesteś Pawle. Dobra. Czy ktoś ma słuchawki? Ktoś ma słuchawki. Paweł.
[05:45] - Mam słuchawki.
[05:46] - To ja włączam. Uwaga! Mam nadzieję, że nie będzie za głośno. No podłączaj. Lewy kanał.
[05:59] - Lewy.
[06:02] - Patrzmy też prawie, prawie, prawie
[06:06] - Ja sprawdzam
[06:08] - Super. No dobra, to zaczynamy dziesięć minut medytację. Relaksacja. Tak jak mówię, polecam intencję wyrazić taką, żeby do nas przyszły jakieś takie ciekawe zagadnienia, którymi się, które omówimy, którymi się podzielimy. Zaczynamy?
[06:29] - Zaczynamy.
[06:37] - Medytacja relaksacyjna. Zacznij od powtórzenia za mną następującej afirmacji. Dzisiaj sławią swoje ciało fizyczne. Jest ono wspaniałym dziełem. Moje ciało pomaga mi poruszać się po fizycznym świecie. Rozkoszuję się doświadczaniem moich pięciu fizycznych zmysłów. Moje ciało posiada wiele mądrości. Dziękuję mu za pozwolenie mi na zamieszkiwanie świata fizycznego z taką intensywnością. Dzisiaj przypomnę mojemu ciału, jak się zrelaksować, kiedy znajduje się w niechcianym stresie. Zaczynając tę medytację, skup się na oddychaniu.
Powoli zamknij oczy. Oddychaj spokojnie i głęboko, wypełniając całe płuca powietrzem. Odczuwaj, jak twój brzuch unosi się i opada. Rozpocznij połączenie z dźwiękiem delikatnie płynącej wody. To szum małego strumienia ogrzewanego promieniami słońca. Ten dźwięk jest pełen uniwersalnych wibracji, których jesteś częścią. W miejscu, które wybierzesz niech ten mały strumień spływa z jednego progu skalnego na drugi. I kiedy tak spada z górnego stopnia, rozpyla się w gęstą mgłę. Przenieś się na niższy próg i niech ciepła, rozpylona woda spływa po tobie. Delektuj się odczuciem wody spływającej po twoim ciele fizycznym i przepływającej poprzez ciało energetyczne.
Odpręż swoją twarz. Barki. Ramiona. Wszystkie napięcia spływają w dół i odpływają z twojego ciała fizycznego. Poczuj spływające odprężenie, które niesie płynąca w dół woda po i poprzez twoją klatkę piersiową. Brzuch. Biodra. Nogi. Stopy i palce stóp.
[12:03] - Wszystkie napięcia spływają w dół i wypływają z twojego ciała fizycznego. Skup się jeszcze raz na oddechu powolnym i równym. Brzuch porusza się powoli do góry i w dół. Zapamiętaj to uczucie. Zapamiętaj swoje ciało jako zrelaksowane i migoczące. To jest twój naturalny stan. Jeśli kiedykolwiek zechcesz powrócić szybko do tego stanu relaksu, wykonaj następujące kroki. Weź wdech przez nos. Wstrzymaj oddech. Przypomnij sobie siedzenie pod wodospadem i odczucia z tym związane.
Jakbyś tam był w tej chwili. Wypuść powoli powietrze ustami, układając je jak do zdmuchiwania świecy. Jesteś tam. Jesteś tam w tej chwili. Używaj tego sposobu, kiedy odczuwasz niepotrzebne napięcie. To jest twój dar dla samego siebie. Przygotowując się do powrotu do normalnej, rozbudzonej świadomości, wyraź wdzięczność i uznanie dla swojego ciała fizycznego za wspaniały sposób, w jaki nosi cię do tej pory po świecie fizycznym. Za jego wrodzoną mądrość, którą napełnia cię każdego dnia. Powróć teraz do całkowicie rozbudzonej świadomości, odliczając od dziesięciu do jednego. Kiedy doliczysz do jednego, będziesz całkowicie rozbudzony i odświeżony pod każdym względem.
Dziesięć. Dziewięć. Osiem. Siedem. Sześć. Pięć. Cztery. Trzy. Dwa. Jeden.
Jeden. Jeden. Jesteś już rozbudzony, całkowicie przytomny i odświeżony pod każdym względem. Witaj z powrotem.
[16:47] - Witajcie z powrotem.
[16:49] - Witajcie z powrotem po medytacji. Mam nadzieję, że pełni nowej świeżej energii, nowych pomysłów.
[16:57] - Z wodospadu.
[16:58] - Tak, z animuszem do wzięcia udziału w dyskusji. Pamiętajcie, że nasze spotkania są spotkaniami typu otwartego mikrofonu. Forum wymiany myśli. Bezpieczną przestrzenią do właśnie tej wymiany, gdzie nie krytykujemy nikogo, gdzie można właśnie podzielić się swoimi przemyśleniami na tematy, o których rozmawiamy.
[17:31] - Aż mnie kusi, żeby powiedzieć: a teraz Danusia. Nie, ale nie Danusia. Jeszcze jakieś drobne ogłoszenia zrobię. Uruchamiamy grupę zamkniętą, gdzie będziemy komercyjne medytacje robić. I tak wklejam linka. To będą spotkania zamknięte, nie będzie żadnych nagrań i tak dalej. I będziemy się starali trzymać takiego protokołu jak na kursach instytutowych.
[18:05] - Znaczy nagrywania nie będzie w-
[18:08] - A co ja powiedziałem?
[18:10] - Nie będzie żadnych nagrań, więc to tak zabrzmiało, że trochę-
[18:12] - Aaa dobra, tak. Nagrywanie-
[18:14] - Jednoznacznie.
[18:15] - Spotkań. W sensie to będzie całkowicie taka prywatna przestrzeń, bo tutaj jednak staramy się, żeby ta wiedza z naszych, z tych spotkań, to spotkanie, na którym jesteśmy, żeby ona się utrwaliła i żeby ktoś jeszcze mógł skorzystać z samego audio, tak? Bez wideo. Mm, natomiast tam będzie typowa przestrzeń, taka do medytacji, do tego, żeby się podzielić. Nie wiem nawet, jak ktoś ma totalnie odjechane jakieś wizje i tak dalej, to jak najbardziej to będzie taka przestrzeń, żeby o tym mówić. Coś się nie podoba to też jak najbardziej. No i komercyjne medytacje, tak? W sensie tutaj nie bardzo możemy tak publicznie, tak zupełnie w otwarty sposób puszczać płatne nagrania, tak? A tam będą. Więc tak, to à propos spotkań zamkniętych.
Mm, a teraz nasz Pawle, czy coś jeszcze dodać?
[19:17] - Wiesz co? Nie. No myślę, że to taka istotna informacja i przedstawiłeś wszystko.
[19:25] - Ja mogę jeszcze z instytutu newsa dać. Z instytutu mogę dać newsa, że się rozwija współpraca w instytucie z takim portalem Mindvalley się nazywa. No dzieją się ciekawe rzeczy. Nowa szefowa instytutu buduje pięcioletni plan dla instytutu. Takie ciekawe rzeczy się dzieją, które dobrze, dobrze rokują, że tak jakby dotychczas mam wrażenie, że instytut był dosyć tak operacyjnie zarządzany. Czyli tu i teraz mamy problem, to go rozwiązujemy. A w tej chwili taka energia idzie w kierunku takie zaplanowania paru najbliższych lat. No nawiązania współprac różnych i żeby to miało taką strukturę. Więc dzieje się. Jak coś będzie opublikowane na temat tej współpracy z Mindvalley, gdzie Mindvalley to jest portal, gdzie są różne rozwojowe nagrania, kursy, kursy online, to na pewno będziemy informować.
To z takich newsów.
[20:30] - Dobrze. Przejdziemy do tematu. Tu co prawda pojawił się, pojawiło się, pojawiła się prośba na czacie o polecenie słuchawek. Przede wszystkim słuchawki powinny być wygodne i na tym najlepiej się skupcie. Kiedyś były polecane słuchawki, których używam dlatego, że po prostu kiedy medytuję na macie akupresyjnej, to słuchawki takie na przykład jak te nie bardzo zdają egzamin, bo mają za duże nauszniki. Aczkolwiek to są bardzo, bardzo wygodne słuchawki i polecałem słuchawki KOSS Porta Pro właśnie do, do medytacji na macie akupresyjnej. One są nieduże, mają te gąbeczki i bardzo dobry dźwięk. Natomiast jeśli chcecie słuchawki, które w innych zastosowaniach, to polecam właśnie takie nauszne, wokółuszne, żeby nie uciskały małżowiny. I tutaj w zasadzie nie ma jakiegoś-
[21:37] - Najlepsze kablowe będą.
[21:39] - Tak, preferowane. Ja bym polecił na przykład Sennheisery HD 600 na przykład, ale to są słuchawki dość kosztowne.
[21:47] - A jaki to jest pułap?
[21:50] - No chyba około tysiąc pięćset złotych.
[21:55] - No to grube.
[21:55] - Tak mi się wydaje. Tak mi się wydaje.
[21:56] - To takie te, co ja mam, ale ja ich nie polecam do medytacji zdecydowanie. A ja z kolei jeszcze rozwinę temat. Jakby ktoś chciał słuchawki bezprzewodowe, to warto uważać na wyciszenie szumów, bo wyciszenie szumów może negatywnie wpływać na te technologie dźwiękowe. Ja na przykład używałem takich słuchawek. Wkleję linka. Akurat z Euro mi wyskoczyło. Nie polecam z Euro, bo Euro chyba ma drożej te słuchawki. Polecałbym poszukać gdzie indziej, ale tu jest zdjęcie. O, tu mam je. To są słuchawki, które nie mają wyciszenia szumów.
Sennheisery to jest starszy model. Natomiast to, co jest fajne względem wszystkich innych słuchawek, na przykład tych, które są trochę droższe, to to, że mają duże poduchy i ze wszystkich słuchawek dużych w tych się mi najwygodniej spało. Jak próbowałem. I naprawdę one są, dosyć prostą konstrukcję mają i mają dużo tej pianki i można się położyć i to ucho nie będzie tam zmiażdżone całkowicie, więc no.
[23:12] - Osoby, które były na warsztatach Hemising często chwalą słuchawki, które my tam mamy i to jest model wygodny, przyzwoita jakość dźwięku i bardzo przyzwoita cena. To jest model Philips. Już Wam mówię. SHP 1900.
[23:38] - Okej. No dobra. No tak, dobra. Dorota się pyta, kiedy będą spotkania zamknięte i jak często. Wkleiłem linka. Wkleję jeszcze raz. Tam jest informacja. Spotkania będą bodajże co drugi wtorek. Tak? Tak zaplanowaliśmy?
Co drugi czy trzeci? Sam muszę spojrzeć na stronie, bo mam w kalendarzu.
[24:04] - Trzeci wtorek każdego miesiąca.
[24:06] - Co trzeci wtorek.
[24:08] - Źle. Co drugi.
[24:09] - No właśnie dlatego nie chciałem mówić, bo-
[24:11] - Co drugi, co trzeci mamy spotkania TMI Europe.
[24:15] - Tak.No właśnie. Wtorki to są nasze dni, więc co miesiąc się będziemy spotykać. Żeby się zarejestrować na spotkanie jest potrzebna darowizna trzydzieści złotych. Tak ustaliliśmy, żeby była kasa na te nagrania, na to wszystkie, na te wszystkie narzędzia, których używamy.
[24:36] - No.
[24:38] - No i tak. No to jest dłuższy temat. W to nie będę teraz wchodził, ale, ale tak. Co jeszcze?
[24:48] - Myślę, że przejdziemy już do tematu.
[24:50] - A! Już wiem, co chciałem powiedzieć. Jeszcze chciałem powiedzieć, że to jest temat rozwojowy. Mamy różne pomysły na to, co dalej z tymi spotkaniami zamkniętymi. Zobaczymy, jak to będzie w ogóle szło. W sensie ile osób będzie chętnych, jaka będzie regularność. Panie prezesie. Tak.
[25:08] - Tak. Ja nie wyciszyłem, tak.
[25:11] - Nie.
[25:11] - Przepraszam.
[25:13] - Wiesz, mówiłem o tym, że są-- mamy różne pomysły na temat spotkań zamkniętych. Jest pomysł, żeby zrobić grupę zaawansowaną, gdzie w ogóle będziemy bardziej ambitne rzeczy robić, ale to dopiero pewnie za jakieś pół roku i tylko i wyłącznie jak będzie-- jeśli będzie regularność. No właśnie. Faktycznie nie ma na stronie, jak często są te spotkania zamknięte, ale okej, to później.
[25:40] - No to, to już. To już. To już wszystko wiadomo. I też dzięki temu, że, że tutaj rozmawiamy na ten temat, zaktualizujemy informację na stronie, żeby było wszystko jasne dla wszystkich, którzy stronę odwiedzają.
[26:01] - Okej, dobrze, zapisałem. A teraz jak radzić sobie z przeszkodami, które pojawiają się na drodze naszego rozwoju?
[26:12] - Skąd się biorą w ogóle takie przeszkody?
[26:16] - Tak, Danusia na ciebie patrzy.
[26:19] - Skąd się biorą? Może wielkim zaskoczeniem nie będzie to, że w większości przypadków to my te przeszkody tworzymy.
[26:30] - Ja bym jeszcze grubiej poszedł. Ja bym poszedł tak grubo, że bym powiedział, że my przychodzimy tutaj po to, żeby z tym pracować, żeby doświadczać tych różnych rzeczy. No bo to jest tak. Wybier-- no to według, według Michaela Newtona, tak? Według Michaela Newtona on jasno opisuje te mechanizmy. Wybieramy sobie rodzinę, do której przychodzimy, rodziców i to w pewien sposób nakreśla już, to jest jeden z elementów, który nakreśla, na co będziemy nakiero-nakierowani w tym życiu, tak? Czyli w jakiej rodzinie się przyjdziemy, no będziemy żyli, jakich rodziców będziemy mieli, jaką osobowość i jakie ciało będziemy mieli. I to determinuje już tak jakby w większość, w większości te elementy, które wymieniłem, determinują to, z czym będziemy się borykać, tak? Bo jeśli sobie wybierzemy, nie wiem, ciało, które będzie silnie reagowało na emocje, to to będzie inaczej niż takie, które będzie w ogóle odporne. Ja na przykład mam bardzo mało objawów somatycznych w ciele.
Szukałem ich bardzo, ale, ale na przykład mało, nie? Więc u mnie słabo to ciało reaguje. I. No właśnie. I teraz tu dochodzimy do tego zagadnienia, że są pewne takie trudności, które no bo mogą być takie totalnie indywidualne, tak? To o tym, jeśli ktoś ma coś takiego, to, to chętnie. Natomiast są takie typowe, tak? Ja nie wiem, może ja zacznę, bo coś sobie wypisałem. Będzie łatwiej. Na przykład krytyczna postawa otoczenia na nasz rozwój duchowy.
To taki-- to często się zdarza, tak? Że-
[28:33] - Może ręka, ręka w górę ktoś się z czymś takim spotkał. Zobaczymy, czy to jest temat, który-
[28:40] - Do Kamila teraz, żebym zdefiniował reakcje somatyczne. Choć być może złe wyrazów używam. Chodzi, chodzi mi o reakcje ciała na emocje, tak? Że jak ktoś ma w sobie jakiś na przykład silny stres, to natychmiast ma problem z jedzeniem i różne takie inne, że się spina. Ale to wolałbym tego, w to teraz nie wchodzić, tak? To takie doprecyzowanie. No to teraz jeszcze raz à propos krytycznej postawy otoczenia na rozwój duchowy. Kto się z tym spotkał? Mieliście z tym kontakt?
[29:17] - Nie, nie chodzi o to, żeby się wypowiadać. Po prostu dajcie tutaj, użyjcie tego emotikona reakcji, żeby-
[29:23] - Jakkolwiek.
[29:24] - Zasyg-- jakikolwiek. Rączka, łapka, coś tam.
[29:30] - Marek. Fajnie.
[29:31] - Marek tak.
[29:32] - Kamil super. I Danusia też pokazuje rękę. Okej. No więc tak to często bywa. O! Tak to często bywa właśnie, że, że-- znaczy ja się z tym często spotykam. Nawet na grupach, nie wiem, anglojęzycznych z wychodzeniem z ciała ostatnio. To, to było zaskakujące. Na takiej zamkniętej z instytutu grupie, gdzie się dostają ludzie po kursach wychodzenia z ciała z instytutu, czyli taka dosyć zaawansowana grupa. Nawet tam ktoś się ostatnio dzielił, że co zrobić właśnie w sytuacji, kiedy ludzie strasznie go krytykują i on nie może nikomu nic powiedzieć, a tak strasznie by chciał i go tak strasznie krytykują i wyśmiewają za to, że on się interesuje wychodzeniem z ciała.
No i cóż, generalnie to, to dotyka tego zagadnieniaŻe mamy dużo różnych przekonań i często jest tak, że właśnie jako jednostka zaczynamy się interesować takimi tematami. A te tematy są bardzo. Społeczeństwo jest dosyć krytycznie do tego nastawione, bo często te tematy kłócą się z religiami. Albo ludzie się boją tych tematów, bo jakieś demony, bo to, bo tamto. To, to wszystko właśnie są przekonania. Tak? Dlatego, bo dlaczego przekonania? Dlatego bo. Bo nie doświadczyli tych demonów, tego wszystkiego. A mówią o tym tak.
No.
[31:25] - No i też taka masowa, powiedzmy kultura raczej właśnie zmierza w kierunku piętnowania takich, takich doświadczeń, stawiania na materializm zupełnie jakby pomijając właśnie tę sferę, sferę doznań duchowych. I to może być właśnie.
[31:50] - No i dobra, i jak sobie z tym radzić? Też mam tutaj jakieś notatki. Na przykład to ta nasza społeczność tutaj, to, że przychodzimy na spotkania, możemy pogadać. Spotkania zamknięte zaraz będą. To będzie jeszcze taka przestrzeń, już bardzo intymna, w sensie, że no nie wiem, będzie pięć, dziesięć, piętnaście osób i zupełnie inaczej to wygląda się dzielić w takiej przestrzeni, gdzie, gdzie nic nie wychodzi z tych spotkań. Wszystko jest wśród, wśród zamkniętej grupy. Sam wiem z kursów w Instytucie albo u Pawła, tak. Teraz były warsztaty u Pawła. To tam się tworzy taka właśnie wewnętrzna przestrzeń na to, gdzie można sobie, można opowiedzieć jakieś swoje nietypowe doświadczenia i, i tyle. Jak komuś się nie podoba, to może powiedzieć a mi się nie podoba.
Ale, ale nie ma. Nie ma tak jakby zgody na to, żeby jakkolwiek krytykować, tak? Nawet jeśli ktoś by miał skrajne, na przykład nierezonujące z nami na przykład jakieś takie z systemami przekonań powiązane okej.
[33:07] - No, kierunek. Kierunek rozwoju jest kierunkiem, który zmierza ku akceptacji i w zależności od tego, na jakim jesteśmy etapie, ta akceptacja może być większa bądź mniejsza. Niemniej właśnie spotykając się w takich grupach, o których tutaj wspomniałeś, na przykład tej czy na warsztatach poprzez kontakt z podobnymi osobami, poprzez kontakt z opowieściami o takich rzeczach, które normalnie budzą u innych ludzi właśnie krytykę. Tutaj stajemy się coraz bardziej, powiedziałbym, tolerancyjni. Coraz bardziej też akceptujemy te odmienne od naszych doświadczenia, bo na te doświadczenia wpływa wiele, wiele czynników. Chociażby sposób, w jaki odbieramy rzeczywistość. Jedna osoba będzie, każda osoba może będzie relacjonować swoje doświadczenia w kontekście przekonań, które posiada. No, w ten sposób dokładnie. Natomiast sama kwestia przekonań jest dosyć, dosyć rozległa, o czym wspominałeś. I dlaczego mówię o tych przekonaniach?
No bo w zależności od środowiska, z którego wyjdziemy, to to samo doświadczenie będzie przez różne osoby różnie relacjonowane. I tutaj właśnie ta akceptacja się przyda po to, żeby zauważyć odmienność, z jaką relacjonuje się dokładnie to samo doświadczenie, którego, które my doświadczamy. Nie wiem, czy się jasno wyraziłem. Po prostu może się rodzić podczas wysłuchiwania czyjejś, czyjejś relacji jakiś taki sprzeciw. No nie no, co za głupoty ten człowiek opowiada. Przecież to jest zupełnie inaczej. Natomiast w praktyce pamiętajmy właśnie, że tu mamy otwartą przestrzeń i ta osoba po prostu mówi ze swojej perspektywy.
[35:35] - No tak, tak jakby ja mam poczucie z mojego doświadczenia, z mojego ogródka. To jest tak, że im więcej różnych perspektyw ja sam poznaję, to tym bardziej widzę, jak pewne niuanse mogą grać rolę. I fakt, ja mam taką specyficzną osobowość, dosyć taką konkret. Dlatego czasami mimo wszystko zdarza mi się tak za bardzo dyskutować z niektórymi, ale ogólnie, ale ogólnie z tego co obserwuję, to, to coraz, coraz mniej mam potrzebę tak jakby w jakieś dyskusje wchodzić. Kiedyś, kiedyś, jak tylko ktoś się pojawił w otoczeniu, kto mówił coś, z czym się nie zgadzam, to natychmiast argumenty i w ogóle. A w tej chwili jak widzę, że to jest strasznie daleko ode mnie, to ja nawet w ogóle się nie wychylam, bo no gdzie indziej ta osoba jest i już.
[36:34] - Czyli wracając do samego zagadnienia jaka jest recepta?Można powiedzieć, używając takiego słownictwa trochę mainstreamowo-psychologicznego, potrzebujemy grupy wsparcia
[36:52] - Poszukać ludzi, z którymi rezonujemy. Przede wszystkim nie przerabiać tych ludzi. No chyba że mamy superzdolności, bo znam takie przypadki, gdzie ktoś miał naprawdę zdolności takie, że no nie wiem, coś tam wyginał czy wychodził z ciała i takie informacje zdobywał, że po prostu no, no nie ma bata, po prostu wszystko było jasne i był w stanie wręcz podglądać kogoś czy coś. I wtedy, i faktycznie znam taką osobę, która, gdzie cała rodzina się tak jakby doświadczyła w ten sposób tego, że to jest prawdziwe. Ale to są wyjątki. Ja myślę, że takim najbardziej uniwersalnym rozwiązaniem to po prostu wziąć sprawy w swoje ręce i poszukać ludzi, z którymi rezonujemy, tak? Są tematy, o których w ogóle na przykład nie wiem, ja mogę się też podzielić. To z ludźmi z Instytutu głównie zgłębiam, no bo, bo na przykład właśnie ma-- o, pokładam nadzieję, że się rozbudujemy w Polsce z tymi spotkaniami zamkniętymi w taki sposób, że będziemy tutaj mieli takie grono, gdzie będziemy mogli sobie pogadać. Tak jak czasami z Danusią rozmawiamy przez telefon, bo się znamy z kursów i mamy taką możliwość. Fajnie by było, no.
Więc, bo tak trochę rozmyłem. Czyli jeśli mamy problem z otoczeniem, to warto poszukać po prostu ludzi. Zdecydowanie odradzam przekonywanie otoczenia do swoich racji, tak? O.
[38:43] - Może, może ktoś-
[38:43] - To ja mogę-
[38:44] - O tak Danusia, bo widzę, że mikrofon włączyła.
[38:49] - Ja chciałabym powiedzieć z drugiej strony, jak ja reaguję na towarzystwo, z którym nie rezonuję. Na przykład imieniny, urodziny, gdzie jestem zaproszona, a towarzystwo zupełnie, że tak powiem, opowiada o rzeczach, które mnie nie interesują. To z racji tego, że sama jakoś się nauczyłam z książki Silvy wchodzenia natychmiastowo w stan alfa. Wobec powyższego robię pstryk i jestem w alfa. Wyglądam bardzo inteligentnie, moje oczy chodzą po ludziach, natomiast nic nie słyszę, nic nie widzę na dobrą sprawę i reaguję. Jakoś tam moje ciało reaguje, natomiast ja nic nie wiem. Mój mąż doskonale wie, że ja już jestem wyłączona i w momencie, kiedy jest jakieś pytanie do mnie, to mnie szczypie w udo i ja wtedy wychodzę ze stanu alfa. Bardzo dobrze odpowiadam, po czym znowu ryk. Jestem w stanie alfa, jest mi cudownie. Towarzystwo się bawi, pije wódę, a ja sobie siedzę i jestem gdzie indziej.
Także naprawdę wchodzenie w ten stan i na przykład ten strumyk w medytacji tej początkowej no to było natychmiast, to było już alfa i już człowiek był, że tak powiem, wolny i nawet już mu się nie chciało wracać do No ale z racji tego, że wibrujemy wszyscy podobnie, no to nie jestem w alfa, tylko jestem w normalnym stanie świadomości. Także proszę bardzo sobie przećwiczyć. Jesteście w autobusie, w hipermarkecie również wszystkie rzeczy można załatwić w stanie alfa. Silva bardzo ładnie to uczy tego, bo to wystarczy no trochę się skupić i rano i wieczorem spokojnie liczyć od stu do jednego od tyłu. To tak nie wychodzi, bo przy czterdziestu już się zapomina, jak, jak to się, jak to się, jak to się liczy w drugą stronę. Ale ten stan alfa jest, że tak powiem, wzbudzany potem na pstryk. Także bardzo proszę zastosować praktycznie to, czego nauczyliśmy się. Dziękuję.
[41:08] - Ty Danusiu mówisz stan alfa. Ja bym tak to bardziej nazwał ogólnie, że stan takiej medytacji, transu, tak?
[41:14] - No tak. No tak. No tak.
[41:17] - Tak tylko rozwinął.
[41:20] - Świetny, świetny sposób. Rzeczywiście. I to pozwoli nam uchronić się przed jakimiś takimi nieprzyjemnymi sytuacjami, kiedy musimy być po prostu w takim towarzystwie.
[41:35] - Ja potwierdzam, że to działa, bo ja pamiętam, że ja przez wiele lat to robiłem, jak do kościoła mi kazali chodzić i ja nawet w którymś momencie polubiłem chodzić do kościoła, bo mnie nie było, a ja byłem zupełnie gdzie indziej. Dokładnie to samo. Po prostu całkowicie w innym miejscu. I no tak było. Nie słyszałem nic, co się działo. Kamil podniósł rękę. Tak.
[42:01] - Witam wszystkich uczestników spotkania. Mam pytanie do Danuty. To znaczy pod koniec już padła odpowiedź jakby na moje pytanie, ale nie chcę tutaj operować na domysłach, więc chciałem cię Danuto zapytać, jak ty definiujesz i rozumiesz stan alfa i jak w niego wchodzisz. Dziękuję.
[42:24] - Dziękujemy.
[42:27] - Jak medytujesz, to też twoje ciało się zaczyna rozluźniać. Twój mózg zaczyna zupełnie inaczej pracować. Te wibracje, te herce w mózgu, że tak powiem, obniżają się trochę i, iNie wiem jak to określić i w każdym razie wszystko co, co wpływa do ciebie, wypływa do ciebie. To jest taka czysta energia, którą widzisz, którą czujesz. Ja to wszystko widzę i czuję w środku po prostu. Nie wiem jak to, jak to się dzieje, bo, bo jak sam zauważyłeś, jak jesteś w działaniu cały czas, to inaczej zupełnie to wszystko wygląda. Ale kiedy możesz usiąść, możesz się wyciszyć i możesz zacząć trochę medytować, to wtedy to twoje ciało i twój umysł przenosi się w inne zupełnie rejony. I tak mi się to dzieje. Jak to się dzieje fizycznie i co się dzieje w moim mózgu, to, to ja sama to czuję, bo czasami widzę kolory, czasami widzę jakieś zamazane rzeczy, a czasami po prostu nic nie widzę, nic nie słyszę, tylko jest mi dobrze. I to jest ten mój stan alfa.
Nie jestem w stanie ci powiedzieć jak to, jak to się dzieje, ale jeżeli na przykład weźmiesz sobie wchodzenie w różnego, w różne fokusy, to jak wejdziesz tam fokus dziesiąty, no to już masz ciało odprężone. Jak wejdziesz w fokus piętnasty, no to w zasadzie już jesteś spokojny i już jesteś w innym świecie. To tyle. Ja nie umiem tego wyjaśnić, jak to się ze mną dzieje.
[44:22] - Ja mogę coś dodać, co wydaje mi się coś by wniosło. Nie wiem, czy Danusiu się zgodzisz ze mną. Myślę, że meritum tego, o czym tutaj, o co jest pytanie, to jest przeniesienie skupienia tego naszego wewnętrznego. Tak? Możemy się skupiać na wzroku, na słuchu, aż zamkniemy oczy. Jak się na słuchu skupiamy albo na zapachu, to też często oczy zamykamy i przeniesienie tego naszego skupienia na ten świat wewnętrzny, czyli to, co ćwiczymy w różny sposób. Bo można ćwiczyć bez nagrań, poprzez po prostu wyobrażanie sobie tak jak i teraz, i to o tym my tu mówimy, ten stan alfa, tak? Bez żadnych medytacji, bez niczego. Po prostu zdolność takiego przeniesienia się w swój wyimaginowany świat. Albo można to ćwiczyć z nagraniami.
Można też rozróżniać pewne stany, w których jesteśmy. Tego uczymy się na kursach i to jest zbadane w Instytucie. Natomiast no właśnie, czyli to jest takie przeniesienie skupienia po prostu na ten wewnętrzny świat nasz.
[45:37] - Dzięki wam.
[45:39] - Dziękujemy. Tu w międzyczasie pojawił się komentarz od Konrada, ale myślę, że to w trakcie naszego spotkania wypłynie jeszcze, bo Konrad pisze: panowie od roku nic mi się praktycznie nie śni, nic, nic nie widzę. Do tego jeszcze dojdziemy i wyjaśnimy skąd tak, taka rzecz może się brać.
[46:06] - Ale to jest dobre pytanie. Tak jakby-
[46:08] - To jest dobre pytanie.
[46:09] - Czyli innymi słowy, czyli innymi słowy problemem jest osiągnięcie stanu, w którym pamiętamy sny, tudzież być może więcej coś, tak? Jakieś świadome śnienie, ale to też mam to na liście, to zaraz dojdziemy. Jestem, gram na giełdzie i jestem wiecznie zestresowany. Aha, ale to. No tak, ale to jest à propos tego, że jak sobie poradzić z przeszkodami? No to jest-
[46:49] - Konrad próbuje nas naprowadzić, dlaczego mu się nic, nic nie śni. Że może być to wynikiem stresu. Tak, o właśnie potwierdził. No to tutaj jest kilka czynników. Byśmy pewnie wyszczególnili kilka czynników.
[47:11] - No dobra, możemy w to od razu wskoczyć, Paweł.
[47:13] - Możemy od razu wskoczyć.
[47:14] - Bo tak naprawdę zamknęliśmy już. Krytyczna postawa otoczenia na rozwój duchowy. Rozwiązanie jest takie przede wszystkim, przede wszystkim odradzam w ogóle namawiania ludzi do tych tematów, bo, bo często tak jest, że otoczenie nie jest gotowe. I właśnie po to jest ta społeczność i społeczności i w ogóle tak jakby jak ktoś jest anglo-, zna angielski, to w ogóle te drzwi są dużo szerzej otwarte, bo te społeczności na całym świecie-
[47:46] - Przy czym-
[47:47] - Instytutowe zapraszają na spotkania online. No i tak.
[47:52] - Przy czym tutaj też nie znaczy to, że mamy się całkowicie zamknąć, zamknąć i nikomu nie mówić, bo można napomknąć o takim temacie, bo może się okazać, że akurat w naszym otoczeniu się znajdzie osoba, która z tym zarezonuje i będziemy mieli kogoś, kogoś żywego, z kim będzie można porozmawiać.
[48:12] - Nie ma jednego rozwiązania. Na pewno nie warto wszystkich nagabywać. Jeśli to jest zgodne z nami, to warto w ogóle mówić o naszych odczuciach i o naszych właśnie ścieżkach i tak dalej. Ale warto też i też warto mieć świadomość, że niestety stety, niestety to trochę też tak jest. Jak głęboko wejdziemy w te tematy i się rozwiniemy głęboko duchowo, doświadczymy różnych rzeczy. Będziemy, już mamy pewność, tak? W którymś momencie taką pewność, nie wiem. Kontaktowaliśmy się z duszami, wychodziliśmy z ciała. No to już tak jakby tu nie ma co przekonywać kogoś. My wiemy tak jakby tak.
Tak jak wiem, że mam tą rękę i ona jest moja, to tak samo będę mieć, mam świadomość na temat tych tematów.
[48:57] - Dochodzi jeszcze-
[48:57] - I warto mieć świadomość, żeCzęsto się też towarzystwo z takim rozwojem może zmieniać. To, to, to co po pierwsze powiedziałem, to po prostu to tak trochę bywa. Ja znam sporo przypadków, gdzie ludzie się żalą, że połowa ludzi tak jakby w ogóle odpadła, bo w ogóle no, no nie chce, nie chce mi się z nimi gadać, bo oni w ogóle tak jakby się nie rozwinę, nie rozumieją mnie, nie? No i tak to niestety bywa czasami.
[49:27] - Dochodzi tutaj jeszcze jeden aspekt, bo poruszyłeś taką rzecz, że kiedy już jesteśmy pewni, kiedy czujemy tą pewność siebie, to też jesteśmy zupełnie inaczej postrzegan-postrzegani przez otoczenie, nawet to, które było wcześniej krytycznie do nas nastawione. I można powiedzieć, że jest coś w rodzaju takiego, ja wiem, promieniowania jakimś takim blaskiem. Wtedy jest jakieś takie zainteresowanie. Spotkałem się z czymś takim, że nie chodzi o to, żeby przekonywać te osoby. Niemniej w sytuacji, kiedy mamy tą pewność taką i widać ją na zewnątrz, to to oddziałuje na, na otoczenie. Z tym że to już jakby dalszy etap jest.
[50:20] - To jest bardzo takie teoretyczne i ja też wiem, o czym mówisz. To się tak dzieje też, ale ja no.
[50:28] - Natomiast tak skupiamy się tutaj na przeszkodzie, czyli krytycznym środowisku. Dlatego i to jest, to nie jest jeszcze ten etap, kiedy mamy tą pewność siebie i specjalnie nie musimy się przejmować tą krytyką. W związku z tym właśnie to, co tutaj myślę, proponujemy razem z Danusią albo, albo się wyłączyć, albo poszukać takich środowisk, gdzie to zrozumienie znajdziemy.
[50:59] - Najważniejsze to nie walczyć. Ja też mam w swoim otoczeniu ludzi, którzy się dowiedzieli o tych tematach i w ogóle o jakimś wyginaniu łyżeczek, o takich, o takich rzeczach. I mam takiego jednego, co chodził za mną, żebym wyginał łyżeczki. Ja mówię nie stary, to nie o to chodzi w ogóle, nie. Zostawmy temat tak jakby. I on, tak na tym stanęło, że on tam się skupia na naukowych dowodach. A ja mówię nie, słuchaj, to nie tędy droga, ja nie jestem od tego, żeby ci udowadniać, tak? No i tak. Więc.
[51:28] - Kamil napisał, że on zrezygnował z mówienia rodzicom o kursach Hemi-Sync czy kursach Vipassany. Wiedział z autopsji, że będzie miała tu miejsce krytyka o sekcie. W związku z tym nie miał ochoty na dyskusję.
[51:46] - W takich przypadkach też można wpleść. No znowu ja już bym dążył do tego, żeby na kolejny temat przeskoczyć, ale tak do mnie przyszło, że można wpleść też techno-techno-techniki te pogłębiające medytację, czyli te, znaczy ten Hemi-Sync i te technologie dźwiękowe. Można je też nimi do nich zachęcić otoczenie jako do koncentracji nagrania. Tak? Mi się zdarzyło, że ktoś wszedł w te technologie zupełnie tylko, tylko dla koncentracji. I faktycznie to działało. No. Na pewno też się sprawdzi.
[52:24] - Poza tym, poza tym, jeśli chodzi o techniki Hemi-Sync, mamy tutaj trochę też ułatwione zadanie, bo jest to technika przebadana naukowo, z wieloma przeprowadzonymi eksperymentami, potwierdzona, że działa, że funkcjonuje, więc tu można to wykorzystać dla, szczególnie dla osób, które tak bardzo potrzebują dowodów naukowych.
[52:51] - Ja bym kładł nacisk na to, że ja czasami te raporty CIA komuś daję czy coś, żeby trochę zaskoczyć. Ale warto w tym wszystkim pamiętać, że każdy ma swój czas i nie brać za łeb i próbować tam. Ty musisz to samo doświadczyć co ja.
[53:08] - To już ustaliliśmy, że nie zmieniamy, nie zmieniamy świata. Możemy zanęcić, jeżeli zanęta nie-
[53:16] - Bo można się zdemotywować.
[53:18] - Nie zadziała. Jeżeli zanęta nie zadziała, no to po prostu nie ma co.
[53:22] - Można się samemu zdemotywować w ten sposób.
[53:25] - Dobrze. Ania tutaj rękę w górze trzyma już od dłuższego czasu.
[53:30] - Pewnie zdrętwiała.
[53:31] - Nie, jeszcze nie. Jeszcze nie zdrętwiała. Nie bądź złośliwy, Dominik.
[53:36] - To nie było złośliwe.
[53:37] - Dobra. Słuchajcie, ja mogę z własnego jakby podwórka. No i to są takie ostatnie obserwacje osób, które zupełnie jakby odpadły, tak? Ode mnie. Właśnie. Między innymi dlatego, że ja mam, no zawsze miałam jakby swój, swoje postrzeganie świata poprzez, no, jeszcze ten rozwój Hemi-Sync i warsztaty Bruce'a, no i własne jakieś tam doświadczenia. No on się zmienia, tak? Ewoluuje. No i miałam jeszcze taką nadzieję na, na jedną koleżankę, która jakby była zachęcona. No ale teraz wiem, że no już poszła z nurtem tak zwanego systemu.
No i, i ja sobie dałam spokój, ponieważ no wszelkie moje, no zachęty, prawda, żeby pojechała ze mną na, na warsztaty takie czy inne. Nie. Podsuwanie książek, podsuwanie nagrań, no dzielenie się własnymi doświadczeniami. No ale to jest moje, tak? No ja mogę to opisać. No, no niby tak. No aleI doszłam do wniosku, że przede wszystkim to jest, to wynika ze strachu poznania samego siebie. Bo przecież żeby rozwijać się w taki czy w inny sposób, czy chemising, czy jakkolwiek inaczej, no to człowiek musi chcieć poznać samego siebie, musi sobie zaufać. A wiadomo, że poznawanie siebie no to jest praca. Proces wcale nie bywa lekki, łatwy i przyjemny.
No i dlatego ja już odpuściłam zupełnie. Natomiast reakcja z drugiej strony. No mogę się domyślać, czym spowodowana, no ale w każdym razie no nawet jest dość agresywna w moim kierunku, z czym ja to no odbijam. Tak, nie pozwalam w żaden sposób, żeby to mnie dotykało tak czy inaczej. Tylko też się zastanawiam, no po tych wszystkich godzinach rozmów różnych różnistych opowiadania tak, czytania, pokazywania. No istota też nie ma świadomości, że no to co posieje, to zbierze i ta agresja no to do niej wróci, tak? No i to są. No ale wiem, że no ludzie nie chcą, bo się boją. Nie chcą, bo wymaga to no wysiłku. No co tu dużo mówić.
No więc bycie w tym systemie no i pozwolenie no na wkręcenie się i wchłonięcie no jakby załatwia im sprawę, tak? I dlatego, tak jak mówię, ja już odpuściłam. Na tyle, na ile mnie koleżanki znają, no to zresztą kompletnie mnie nie interesuje, czy one myślą, że jestem rąbnięta czy czy dziwadło. Zupełnie mnie to absolutnie nie interesuje. Mogą sobie myśleć co chcą. Ja mam swoje zdanie. Ja no to, w co wierzę, tak? Czyli i zaufanie do siebie. No jest jakby no ponad te wszystkie rzeczy, które nas otaczają. No a reszta każdy jest dorosły, każdy ma wolną wolę i tylu.
Słuchajcie, przecież tyle ile jest teraz, no już od jakiegoś czasu, ale teraz no i dostęp do wiedzy i książki i wykłady, których można słuchać, no i właśnie takie czy inne warsztaty, które czy czy czy spotkania, które mogą rozwiać. No trzeba tylko chcieć. No jak ktoś nie chce, no to no cóż, każdy ma wybór.
[58:12] - Poruszyłaś, poruszyłaś tutaj też taką właśnie kwestię. Ta krytyka właśnie może się brać z lęku. To jest, to może być reakcja obronna.
[58:25] - Z obrony swoich przekonań, na których stoimy, bo tak jakby nasze przekonania to jest takie rusztowanie, na którym sobie dobudowujemy. I dlatego jak sobie niektórzy wyrażają intencję pozbycia się jakichś tam przekonań na warsztatach w grupie, gdzie energia jest wysoka i zadziała to z dużą mocą, to później się jest ciężko bardzo. Tak, już mówiliśmy o tym nie raz, że zdarzają się przypadki, że pomagaliśmy komuś, komu się trochę zawaliło życie na głowę, zwaliło życie na głowę, bo właśnie runęły przekonania i było bardzo ciężko. Więc to jest taka obrona i lęk. Tak, lęk podszyte to jest lękiem prawdopodobnie. Aczkolwiek zazwyczaj tym osobom nie ma co mówić o tym, tłumaczyć tego, bo to zazwyczaj.
[59:21] - To jest jakby reakcja zupełnie odwrotna. No i to jakby mówię no od osoby, no gdzie no naprawdę miałam no duże pokłady nadziei, no i też dużo no swojej, że tak powiem, i zaangażowania, i energii, ale nie dlatego, żeby no na siłę zmieniać, tylko żeby pokazać, że to, to nie jest tak, jak no tu ta opisywana rzeczywistość, tak? To co, to co widzimy i to, co niby nam dają do wierzenia, że to no to jest inaczej, to jest głębiej. No i nie wiem, mi łatwiej mi się żyje, tak tu, w tej rzeczywistości, wiedząc, dotykając zupełnie, no, no po prostu no wiemy, o czym mówimy. No, tego wszystkiego, które no, przez taki czy inny rozwój jest nam dane, tak? I że naprawdę możemy sobie uświadomić, jakimi my jesteśmy niesamowitymi istotami i że tak naprawdę to możemy wszystko tylko, tylko trzeba chcieć. Trzeba sobie zaufać. Trzeba no też chcieć to przyjąć i jakoś no w to wejść, tak? No ale.
[01:00:39] - Ja bym tak.
[01:00:40] - Tak też bywa.
[01:00:41] - Ja bym to tak sformułował, że w tym miejscu, gdzie żyjemy w obecnym tu na ziemi, jest to po prostu trudne, żeby ten cały nasz pełny potencjał uruchamiać. I to wynika po prostu z tego, że właśnie po to tu przychodzimy, żeby z tymi rzeczami pracować, tak?
[01:01:00] - Pracować tak, doskonalić się. Elementem tego naszego doskonalenia, doskonalenia się jest akceptacja. Akceptacja tej sytuacji, w której się znaleźliśmy. Akceptacja tych osób, które nas nie akceptują, no po prostu takie są.I no tego już nie zmienimy. Jedynie co możemy zmienić swoje podejście do całej sytuacji.
[01:01:24] - I znajomych.
[01:01:26] - I znajomych. Dobrze to tutaj myślę, że można by było dyskutować, ale długo na ten temat. Jednak myślę, że chyba nakreśliliśmy tą przeszkodę dość wyraźnie i potencjalne przyczyny, skąd to się może brać. Pojawiły się też rozwiązania, więc myślę, że w jakiś sposób to wam pomoże. Jeśli spotkacie się z taką sytuacją, to tam Dominiku na liście dalej.
[01:02:03] - Na liście ja bym szybko przeszedł to, co mam numer dwa i do trójki bym szybko przeszedł, bo trójka jest związana z tym pytaniem, które było à propos snu. A dwójka to jest to, że mogą się pojawić takie historie jak depresja i inne choroby. Nie chciałbym w to za głęboko wchodzić, bo nie jestem lekarzem. Paweł też nie jest lekarzem i w ogóle tak jakby definiowanie co to jest depresja i tak dalej to niekoniecznie ma sens tutaj, ale ja akurat na przykładzie ja bym to nazwał stanami depresyjnymi, że może się coś takiego pojawić i ktoś może to takie, taką niechęć do życia w ogóle postrzegać jako wyzwanie i szybko bym przez to przeszedł. Moim zdaniem tak najbardziej mi się podobało to, co powiedział Jim Carrey na temat depresji. On miał stwierdzoną depresję i on przez to przeszedł. Swoją drogą się tak jakby sporo nagrań nagrał właśnie o manifestowaniu rzeczywistości i on to, on to tak nazwał, że, że depresja jest to stan, w którym nasze ciało już nie wytrzymuje naszego sposobu myślenia i prowadzenia się przez życie. Ze mną to bardzo rezonuje. Też się trochę psychodelikami interesuję i tematyką właśnie tych chorób. I stąd też wiem, że depresja to jest nic innego jak pewne wzorce w naszym mózgu, które jak się utrwalają, to powodują właśnie no w efekcie, w efekcie tak, a nie inaczej się czujemy i w efekcie różne mogą się pojawić nam problemy.
Rozwiązaniem tych chorób, przypadłości różne mogą być ten, różnie to można zdefiniować, ale tych wyzwań, takich mentalnych jest terapia, oduczenie się tych złych nawyków myślowych. No właśnie tak jakby depresja zazwyczaj wynika z tego, że przesadnie, no z nieprawidłowości w naszym sposobie myślenia. I to dlatego tą depresję tak wymieniam, bo to jest taka trochę druga skrajność względem tego rozwoju duchowego bym powiedział. A aczkolwiek wcale nie jest to tak. Właśnie to jest też ciekawe. Wcale nie jest to tak dalekie, bo jak byliśmy w Instytucie, to też pamiętam Joe Gallenberger, czyli trener od manifestacji w Instytucie wspominał, że bardzo wiele ludzi przyjeżdża do Instytutu i oni nie mają takiej, takiej wewnętrznej radości z tego, że oni tu są na ziemi. Ja też pamiętam, że ja też taki byłem trochę niższe te wibracje bym powiedział, miałem jak tam byłem w 2019, że tak jakby trochę się pozmieniało od tamtej pory. No właśnie. Więc dlatego tak wspominam o tych rzeczach. Są też alternatywne metody na takie historie.
Psychodeliki są teraz badane pod kątem takiego medycznego zastosowania, ale to tego nie będę tu otwierał. No ale tak do mnie przyszło, że takie przeszkody mogą się pojawić. Są rozwiązania tak na to. Nie wiem Pawle, czy chcesz coś dodać, czy ktoś chciałby coś.
[01:05:52] - Myślę, że wyczerpałeś temat na tyle, na ile jest tutaj to możliwe, bez wchodzenia w jakieś takie aspekty, które które no po prostu są jakby poza naszym zasięgiem, ponieważ nie jesteśmy specjalistami w tej dziedzinie.
[01:06:10] - No dokładnie, ale pojawia się, pojawia. Może tak. Wyciągnąłem to też po to, żeby tak jakby, jakby ktoś być może słuchał, a miał takie wyzwania, to żeby też taka osoba wiedziała, że to nie jest obce w tej ścieżce, tak jakby w ogóle i w życiu. No to numer trzy. Problem z osiągnięciem konkretnego stanu jak OOBE, lucid dreaming, czyli OOBE, wychodzenie z ciała albo świadome śnienie, albo być może jakiegoś innego konkretnego, których się uczymy na warsztatach z Instytutu. Być może problem z wygięciem łyżeczki też może być i coś takiego możemy. No bo to my określamy w ogóle to też warto przy tym zaznaczyć, że to najważniejsze to, żeby w ogóle określić, co my chcemy zrobić. To jest w ogóle punkt jeden. Tak.
[01:07:12] - Tak. Warto tutaj jakby wspomnieć o tym, że jedną rzeczą jest określenie celu, drugą rzeczą jest pragnienie uzyskania tego celu, a osobną sprawą jest, która może wszystko zrujnować, jest oczekiwanie w stosunku do tego, co chcemy uzyskać.No nasze, które często jest związane z naszym wyobrażeniem o tym, co chcemy uzyskać, bo się często okazuje, że to wyobrażenie bardzo się rozmija z tym, jak to w rzeczywistości może wyglądać.
[01:07:48] - Mhm. Ja tutaj jako pierwsze rozwiązanie. Moim zdaniem w tych wszystkich stanach związanych z rozwojem świadomości. Z mojego doświadczenia i moim zdaniem najważniejsze są, jest, jest regularność i codzienne ćwiczenia. Czyli jeśli byśmy chcieli mieć jakieś więcej snów, no to najważniejsze są te działania, które wokół snu. Co?
[01:08:19] - Więcej spać trzeba.
[01:08:22] - Nie, wcale nie. To, to najważniejsze będą działania, które będziemy regularnie robili, tak? A nie. A nie to, że nie wiem. W weekend co jakiś wielki rytuał odprawimy czy coś. Nie.
[01:08:37] - To akurat w przypadku, w przypadku tak regularność to jest podstawowa sprawa. To zawsze powtarzam wszędzie, nie tylko na warsztatach. Lepiej zrobić codziennie piętnaście minut medytacji niż raz na tydzień, trzy godziny albo cztery. Efekt będzie dużo lepszy, kiedy będą to krótkie, ale regularne. Bo w przypadku takiej dużej nieregularności to bardzo dużo czasu poświęcimy na to, żeby doprowadzić się w ogóle do jakiegoś takiego stanu, gdzie będzie możliwe osiągnięcie czegokolwiek. A i dodatkowo efekt może być odwrotny. Takie przeładowanie, przemęczenie, mimo że będziemy się na przykład relaksować, medytować, to nadmiar tego może spowodować zbytnie obciążenie, zbytnie, zbytni wydatek energetyczny, więc możemy zupełnie uzyskać coś przeciwnego w stosunku do tego, co byśmy chcieli. A w przypadku snu, w przypadku snu i tutaj jeszcze dochodzi ten element gry na giełdzie i wiecznego stresu. To zacznijmy od tego, że warto by było zacząć od czegoś, od jakichś ćwiczeń odstresowujących, żeby uzyskać tę równowagę. Jeżeli już kojarzysz ten brak snu z tym stresem, no to warto sięgnąć do usunięcia, usunięcia przyczyny.
Dodatkowo, jeśli chcesz przypamiętać sny, to warto za każdym razem kładąc się wyrażać intencję zapamiętania detali całego snu. Mniej więcej w taki sposób, że kiedy obudzę się, będę pamiętać całe to, co mi się śniło w nocy albo coś w tym stylu. Tak żeby, żeby nastawić się na to, żeby zapamiętać. Nie oznacza to, że od razu następnego dnia będziemy, będziesz mieć niesamowitą historię do zapisania, lecz to, że twoje przekonanie na temat tego, czy coś się śni, czy nie, zostanie niejako podkopane, otwierając furtkę możliwości do tego, żeby coś ze snu zapamiętać i niezależnie od tego, co, co się śniło, robić notatki rano. To jest bardzo istotny element, który pozwala sięgnąć do, do snu, do tego, co się zdarzyło w czasie nocy i w miarę upływu czasu praktykując to regularnie. Może to się wydawać w tej chwili trochę takie niedorzeczne, ale praktykując regularnie wieczorem intencja, rano zapisywanie tego, czegokolwiek, co pamiętamy ze snów spowoduje, że ostatecznie ta pamięć snów zostanie może nie przywrócona w takiej formie, jak była wcześniej, ale w jakiś rozbudzona w jakimś stopniu.
[01:12:02] - Notatki. Zdecydowanie notatki. Co do snów notatki i to warto tą intencję sobie zapisywać. To nie se zapiszę na cały miesiąc jedną. Tylko warto sobie siadać przed snem i coś zapisywać. Co chcę dzisiaj. Dzisiaj chcę się bardziej zregenerować niż i zapamiętać sen, a nie wiem, a innego dnia przede wszystkim chciałbym zapamiętać sen po prostu, bo dzisiaj jest ten dzień, kiedy chciałbym ten sen zapamiętać i rano robić notatki. Niezależnie czy to będzie kawałek, urywek snu, czy cały sen to robić notatki. Sam robię, sam wiele razy zaczynałem robić notatki i aż zaskoczony byłem jak wiele rzeczy mi się śniło. A później raz wystarczyło, że wstałem i się spieszyłem.
Nie zapisałem i się urywał ten ciąg i autentycznie to ciężko to opisać. Dlaczego? To znaczy inaczej to drugorzędna kwestia, dlaczego tak się dzieje, ale to po prostu działa.
[01:13:07] - Mhm. Jeśli chodzi o sen, ten konkretny przypadek można posiłkować się nagraniami Hemisync, które wspomogą proces snu, czy też zaprogramują tematykę snu. I tutaj można wymienić takie ćwiczenie jak Sweet Dreams, jak Restorative Sleep, jak mmmWake now też to jest takie ćwiczenie, które działa na zasadzie takiej, że wieczorem programujemy się na uzyskanie odpowiedzi w czasie snu, czyli jakby decydujemy o tym, żeby sen dał nam odpowiedź, a tym samym jakby zadział się, stworzył, zaistniał. To takie pierwsze trzy przykłady, które mi przychodzą na myśl.
[01:14:05] - Jak ktoś już medytuje, to jak najbardziej nagrania, a jeśli nie, to ja polecam zacząć od samych notatek. Kolejna kwestia, czyli teraz bardziej ogólnie mamy jakieś konkretne wyzwanie OBE, świadomy sen, czy też właśnie po prostu sny. Czytanie książek o danej tematyce, czyli interesowanie się daną tematyką też powoduje, że więcej o tym myślimy i przyciągamy tak jakby to wszystko i podkreślamy naszą intencję. No i znowu tak jakby z mojego własnego doświadczenia największe postępy takie do przodu ruszyłem z tematami, jak poszedłem na warsztaty i coś zrobiłem. No mówiąc krótko i tak przyziemnie, po prostu jak komuś z kimś się wymieniłem energią w postaci pieniędzy i ta osoba mi wtedy pomogła, gdzieś tam towarzyszyła w doświadczeniach. Tak, bardzo dużo się zmieniło, jak byłem na warsztatach u Pawła i nie mówię tego, żeby reklamować, tylko serio. W sensie.
[01:15:27] - No tak, zdecydowanie ktoś, kto pomoże nam, nie zrobi za nas coś, tylko nam pomoże. Tutaj jest.
[01:15:35] - My płacimy za to, żeby Paweł znalazł dla nas chwilę. Może tak płacimy za to, żeby ten drugi człowiek w największą naszą bzdurę wszedł i powiedział, co myśli z całą swoją wiedzą i z całą powagą. No i tak, i przekazał to w taki sposób najlepszy dla nas. Zwrócił naszą uwagę, indywidualną uwagę na pewne kwestie, bo to często jest tak, że nawet są warsztaty, jest grupa dziesięciu osób, a ktoś się wychyla i mówi, a ja mam tak i tak, i tak, to wtedy usłyszy pod siebie tak jakby to. No to z tego zrezygnuję, a się skup bardziej na tym i na tym. Nie. I jeszcze na tym, co będzie jutro i pojutrze na przykład nie. I to po to te warsztaty. I dlatego one tak działają, że często się robi skok do przodu.
[01:16:25] - No to tutaj mamy też te. Taka próba kontaktu z kimś, kto kogo uznajemy za osobę, która może nam pomóc. To też wiąże się z poprzednimi, poprzednimi poruszanymi problemami, na przykład z przełamaniem, przełamaniem przekonań dotyczących tego, w jakim stanie się znajdujemy obecnie sami, w jakim, co my możemy zrobić. No i też takiego przekonania, że problem leży gdzieś poza. Na przykład to dosyć często się zdarza, że szukamy problemu gdzieś na zewnątrz i również rozwiązania na zewnątrz, w sensie takim, że szukamy kogoś lub czegoś, co załatwi za nas.
[01:17:21] - Taki klasyk. Ja nie mogę medytować, bo nie wiem, bo mam koty i one po mnie łażą. No to co? A w instytucie jest jedna. Na przykład w councilu mamy jedną członkinię, która się podzieliła, że ona wszystkie większość medytacji robi chodząc po domu, bo tak jej lepiej działa to wszystko i ona się relaksuje i taka zrelaksowana sobie właśnie jakieś drobne spacery robi, zamyka oczy, nie wiem, staje gdzieś tam w ogrodzie czy coś i tak dalej. Więc właśnie ja nie mam przestrzeni. To nie jest to, nigdy nie jest wytłumaczenie, bo naprawdę można medytować, można. Nie wiem. Znam osoby, które miały fajne efekty w autobusie do pracy jadąc. No słuchały w autobusie jadąc do pracy i miały fajne efekty związane z jakimś tam nastawieniem, relaksacją, spokojem ducha.
I więc to o to chodzi z tym szukaniem na zewnątrz, że a ja nie mogę słuchać w nocy, bo nie wiem, bo mam partnera, partnerkę. No to są te słuchawki sleep phones. I jeszcze jak partner chrapie czy coś, to nie słychać. Sprawdziłem. I to jest dobra akcja, dobre rozwiązanie.
[01:18:45] - Więc warto właśnie spojrzeć na to, gdzie leży problem. To też nie chodzi o to, żeby popaść w jakieś poczucie winy, że ja jestem winny, że się do niczego nie nadaję, że no nie wiem, to można sobie wymyślać różne rzeczy, tylko po prostu spróbować znaleźć to nasze przekonanie, tą naszą wymówkę, często właśnie wymówkę, którą zasłaniamy się po to, żeby nie wejść na taki, powiedziałbym, grząski grunt, na coś nowego, w sensie grząski grunt, czyli na coś nowego, nieznanego nam. To jest zwykła taka reakcja obronna, lękowa. Kiedy wychodzimy ze strefy komfortu, wtedy budzi się lęk, któryPowstrzymuje nas przed tym i próbuje racjonalizować. Na przykład próbuje znaleźć jakieś tam powody, czasem bardzo absurdalne, żeby nie zrobić czegoś. No to myślę, że wielu z nas czegoś takiego doświadczyło. Niezależnie od tego, na jakim etapie rozwoju jesteśmy, to jest to rzecz zupełnie naturalna i warto czasem się po prostu zastanowić, zatrzymać na chwilę, zastanowić i przyjrzeć temu, co może takie sytuacje powodować i powiedzieć a tu cię mam.
[01:20:20] - Ja tak miałem w 2019. W styczniu Paweł do mnie zadzwonił, mówi jadę do instytutu, do Stanów, a ja klasyczna odpowiedź nie, wiesz co, nie mam kasy w ogóle, to w pracy się dużo dzieje i nie dam rady i w ogóle, i w ogóle, i w ogóle. I już byłem po tych różnych warsztatach i tak se siedzę se myślę kurde, ale ja od dziesięciu lat rodzinę jakąś tam mam w Stanach i tak dalej. Od dziesięciu lat klepię to samo i nigdy się nic nie zmienia. I wcześniej miałem mniej kasy, teraz trochę więcej, być może i tak dalej, i tak dalej, a nic się nie zmienia, nie? A ludzie inni jeżdżą, wracają, niektórzy mają kasę, niektórzy nie mają i jadą i doświadczają. No i pamiętam, dwie godziny później zadzwoniłem. Paweł jadę. Jak odkryłem to, że to właśnie takie przekonanie lękowe było i. No i tyle.
I mówię i tak sobie powiedziałem kurde, jak ci się kasa nie znajdzie, to weźmiesz kredyt, ale pojedziesz, bo mówię pojadę, bo chcę po prostu, bo chcę, bo to jest dla mnie ważne, bo ja to określam jako ważne. I skoro tak, to ludzie na różne inne, dziwniejsze rzeczy biorą kredyty i w ten sposób sobie pewien komfort stworzyłem. I nie musiałem żadnych kredytów brać nic. Ale no to à propos takiego szukania na zewnątrz.
[01:21:40] - Tak. Kiedy tutaj w ogóle też zaczynają się dziać często takie magiczne rzeczy, kiedy wybierzemy czy podejmiemy decyzję, która jest po linii naszej ścieżki, naszego, naszego serca, to wtedy nagle się okazuje, że wszystko zaczyna nam sprzyjać. I na przykład pojawiają się pieniądze, których nie mieliśmy. Pojawiają się na przykład pojawia się czas, którego nie było. Pojawia się na przykład okazja jakiegoś, nie wiem, transportu czy jakiegoś ułatwienia, które po prostu aż się prosi, żeby z niego skorzystać. I to, to są. No, tutaj wchodzi kolejny aspekt uważności. Tak że myślę o czymś, o czym coś bym chciał. Staram się jednak. Jest ta reakcja lękowa.
Są wymówki, a los w cudzysłowie los mi podsuwa jedno ułatwienie, drugie ułatwienie, trzecie ułatwienie. Jeśli tego nie zauważę, no to. No to potem mogę mieć tylko pretensje do siebie, że. Że tego. Że z tego nie skorzystałem.
[01:23:13] - No dobra, ale to też nie nastawiajmy się na to, że będą takie ułatwienia losu leciały. Często tak jest. To fakt. Często tak jest po angielsku. Oni na to mówią, że to jest ten synchronicity, czyli jak jesteśmy na właściwej ścieżce, to taka. To nam sprzyjać otoczenie zaczyna. Ja na przykład ostatnio zauważyłem, że w pewnych momentach, takich, kiedy coś takiego było dla mnie trudnego, zacząłem zauważać urodziny, godziny. 11:11 Nie. I zdarzyło mi się to ostatnio parę razy. Ja mówię kurde, od kogoś innego to podjąłem.
Ktoś mi o tym mówił, że tak ma często. I ja tak ostatnio miałem parę razy, że coś zrobiłem. Tak, postarałem się nie w sensie serce okazać na przykład. Ja taki racjonalny jestem dosyć mocno i jakoś tak się postarałem wejść w to, w empatię i w ogóle i coś tam zrobiłem takiego w tym kierunku. Tak bym powiedział, trochę jak nie ja. I później takie akcje. No to tak dobra. Next. Powiem tak warto samemu tą ścieżkę przecierać, ale nie skupiać się na tym, co teraz powiem jako główna ścieżka. Ale istnieje coś takiego, co troszeczkę może nam rzucić światła bez jakiegoś bardzo dużego naszego wysiłku, a mianowicie sesja regresji Michaela Newtona.
Michael Newton książki napisał Polecam. Te książki. Są też audiobooki. Zaraz wrzucę też do audiobooków linka. Można się zapisać. Ja nie będę się o tym teraz za bardzo rozwodził, ale można się zapisać na taką regresję. Dałem linka do strony Polki, która mieszka w Niemczech, która takie sesje robi. One są dosyć drogie, bo 2000 kosztuje jeden dzień. A jak ktoś jest ciężkim przypadkiem, to może się zdarzyć, że mogą być potrzebne dwa dni. I do takiej sesji też trzeba się przygotować.
W sensie no książki przeczytać. No nie wiem, czy to jest wymóg twardy, ale no 2 tysiące za 2 tysiące taką sesję i nie przeczytać książek, to mi się wydaje, że to po prostu trochę marnowanie potencjału jest.Na pewno trzeba notatek sporo porobić do takiej sesji. No i można na tej sesji się dowiedzieć, yy, kto tak jakby terapeuta nas poprowadzi przez regresję i możemy uzyskać odpowiedzi na konkretne pytania, ee, związane z konkretnym życiem. Tym tu teraz. Ee, z tym, że możemy się dowiedzieć na przykład, nie wiem, że coś, co nam się wydawało, że to jakiegoś pecha mamy czy coś, to się okazuje, że to wcale żaden pech, tylko to my jako dusza se zaplanowaliśmy albo to wynika z czegoś tam. To też warto zaznaczyć, że taka regres-- no, moim zdaniem ta regresja nie powinna być traktowana jako rozwiązywanie problemów, tylko bardziej jak być może ulżenie sobie trochę bardziej, tak jakby w tym, w tym, w tym kierunku. Dowiedzenie się czegoś więcej.
[01:26:45] - Wskazanie, przetarcie drogi jakiejś takiej, którą i tak, ee, my sami musimy wykonać, bo nikt za nas się nie rozwinie, nikt za nas nie, nie dokona rozwoju. Możemy uzyskać wskazówki, natomiast, mm, to do nas będzie należało, jak my je wykorzystamy, co z nimi zrobimy.
[01:27:08] - Z Danusią jedziemy pod koniec maja na kurs związany z Newtonem właśnie do tej, do tej pani, do której linka wrzuciłem. Ona jest certyfikowana przez Instytut Michaela Newtona. Zobaczymy co to będzie. W Instytucie też już czekają na moje opinie, bo co ciekawe w Instytucie się parę osób zainteresowało. Oni jakoś nie słyszeli o tym Newtonie.
[01:27:30] - No bardzo ciekawe.
[01:27:32] - Znaczy nie ze wszystkimi rozmawiałem tak, ale ci, z którymi rozmawiałem tak jakby zaczęli się bardziej interesować. Też już czekają na to, jak te kursy, co, co jedziemy, co ja im tam powiem. Zobaczymy. I znowu zobaczymy. Otwartość.
[01:27:49] - Basia. Basia pisze też, że jedzie tak.
[01:27:53] - No właśnie Basia, jedziemy z Danusią na zbiorowe ten. Generalnie historia tej, tej, tej gru-grupowych warsztatów, yy, Iwony, yy, jest taka. Ona w książce to zawarła, bo niedawno wydała książkę. Ee, link do książki jest na jej stronie. Tam, tam, gdzie wrzuciłem ten link co wrzuciłem i ona, ona w książce się podzieliła, że podczas, yy, różnych jej medytacji i spotkań z Radą Starszych, bo generalnie w tych książkach Michael Newton jak robi regresję, to on, ee, on w tak, tak nas wprowadza, że tak powiem takim potocznym językiem, w taki trans nas wprowadza, że uzyskujemy świadomość duszy i, ee, i trafiamy w taki moment, kiedy dusza po życiu spotyka się z innymi, mądrzejszymi duszami, z Radą Starszych, które pomagają nam ocenić nasze życie, tak? Po zakończonym życiu, ee, w którymś momencie właśnie trafiamy do takiej Rady Starszych, która nam pomaga, ee, rzucić okiem, yy, w miarę tak jakby obiektywnie z perspektywy naszej indywidualnej, ee, jak to, jak to nam poszło. I, i o, i ta Iwona się kontaktowała z tą swoją Radą Starszych i ta rada ją poprosiła, ee, żeby, żeby stworzyła, ee, warsztaty i trochę zmodyfik-- spróbowała, ee, jakąś taką zmodyfikowaną formę, ee, zaproponować ludziom, żeby nie tylko indywidualnie się przychodziło do niej na regresję, gdzie ona tą regresję prowadzi. Potrzebujemy jej do tej regresji, ee, w sensie nie zrobimy-- idąc do niej na sesję regresji według Michaela Newtona dostajemy tą wiedzę i tak dalej, ale dostajemy konkretne informacje, ale nie dostajemy, ee, wiedzy jak w ten stan wchodzić. U niektórych coś tam się otwiera i faktycznie zostaje. No ale, ale tak jako, jako model mówię, że, ee, regresja u Iwony Roepke nie jest po to, że się nauczyć na stałe kontaktować z radą, tylko po to, żeby to w ogóle odbyć.
I ona zrobiła te warsztaty po to, żeby się podzielić, jak tak mi się wydaje, no w sensie jeszcze ich nie skończyłem, więc nie wiem, ale z tego, co wiem, po to, żebyśmy my się sami nauczyli jakoś z tą Radą Starszych kontaktować. Ee, no i zobaczymy co to będzie. Ja też będę Barbara. A, a będziesz, bo, bo teraz. Aha, bo teraz już chyba były jedne warsztaty. Czy będą w ten weekend? Chyba będą.
[01:30:49] - Chyba były. Ja pamiętam, że jakoś tak przed, tuż przed warsztatami-
[01:30:53] - My z Danusią będziemy pod koniec maja w Fromborku, we Fromborku. Zobaczymy. No my też się cieszymy. Ja też chętnie poznaję, korzystam z tych warsztatów. No właśnie à propos, à propos praktyki, bo tam w którymś momencie mi to stało w głowie. Ja nie lubię tak promować też za bardzo marketingów takich, yy, sztucznych robić. No właśnie realizuję to, co sam mówię, tak? Sam nadal jeżdżę na warsztaty po to, żeby poznać, nie wiem, ludzi, czegoś się nowego dowiedzieć i, i to dużo daje moim zdaniem. Ee, i tak. A jak ktoś nie może jeździć na warsztaty, to właśnie po to robimy te spotkania i te zamknięte będą, żeby ewentualnie, jeśli ktoś naprawdę w ogóle nie może i tak dalej, no to, to przynajmniej tak.
Dobra.
[01:31:47] - Powiem tak, jeśli chodzi w ogóle o tego typu spotkania, tego typu warsztatyTo mamy możliwość spotkania się z żywymi osobami i często jest tak, że te kontakty później po prostu zostają. W związku z tym też łatwiej jest nam się odnaleźć właśnie w środowisku takim krytykującym, o czym mówiliśmy wcześniej. Na przykład teraz na warsztatach była jedna pani, która zaprzyjaźniła się właśnie z inną uczestniczką warsztatów, na których były wcześniej na warsztatach Hemi-Sync. Okazało się, że są praktycznie sąsiadkami. Mieszkają obok siebie, tam dwie ulice dalej i bardzo często się teraz spotykają. No i to oczywiście owocuje, owocuje no takim dużym wsparciem nawzajem.
[01:32:46] - Ja u Ciebie Pawle też jak byłem teraz pod koniec zeszłego roku na warsztatach. A właściwie nie pochwaliłem się nigdzie, ale byłem tak. To, to też jedna osoba parę skrzyżowań ode mnie w Warszawie mieszka. Akurat nie utrzymujemy jakoś bardzo kontaktu, ale no świat jest mały.
[01:33:07] - Świat jest mały i często właśnie po zajęciach są takie-- nie mówię, że te grupy się w całości utrzymują, natomiast często zawiązują się właśnie jakieś takie przyjaźnie między dwoma, trzema osobami i to później, później trwa. A jak to jest cenne, no to na pewno mogą docenić wszystkie osoby, które czują się osamotnione i takie krytykowane. To, o czym na samym początku mówiliśmy.
[01:33:37] - No i tak. Dobra, mam jeszcze tutaj kolejną rzecz. Czyli jesteśmy w, w problemach z osiągnięciem konkretnego stanu. I ja sobie tutaj też tak napisałem, że praca z naszymi przekonaniami to jest coś, co nam pomoże coś z tymi przekonaniami zrobić i co może, co do tego się zalicza. Na przykład moim zdaniem to jest, to jest dosyć trudne i ja nie wiem, czy to w każdego, każdej osobie zasięgu jest, ale na pewno jest efektywne, bo sam z tym pracowałem. Zmiana języka, którym się posługujemy w naszych myślach. Wyrazy muszę, trzeba, na pewno, nigdy, zawsze. Tego jest pełno i nawet w tej chwili to już jestem bardzo wyczulony na to i w telewizji często się zdarza, że ktoś takim językiem mówi. Pełno tego jest tak, że mówią nam, że nie można. Nie można tak i to jest takie programujące bardzo albo muszę coś zrobić.
[01:34:59] - Te wyrazy, na które zwróciłeś uwagę, są tak dość często w różnych źródłach wskazywane jako takie mocno ograniczające. Ale mamy też dużo różnych zwrotów, które tak są wyuczone, używane zupełnie tak powiedziałbym, bez, bezwiednie, bez kontroli. Na przykład słowo, na które zwracam uwagę dość często, to jest walka. Kiedy się na przykład walczyć. Walka. Kiedy na przykład pytam się kogoś, co tam, co tam dobrego. Walczę. No i w ten sposób afirmujemy codzienną, nieustanną walkę. Potem się dziwimy, że jest trudno. Tak?
[01:35:51] - Ja też tak czasami mówię.
[01:35:54] - Inna, inna sytuacja, kiedy deprecjonujemy to, co robimy albo co ktoś robi. Powiedzmy pomagamy komuś, on nam dziękuje, a my wtedy mówimy nie ma za co. No jak nie ma za co? Czyli nasza, nasza, nasza pomoc była nic nie warta, tak?
[01:36:21] - Ale znaczy to jest właśnie ta uważność języka. Bo ja się tak zastanawiam, a co odpowiedzieć? Proszę. Mi się też na przykład nie podoba. Proszę. Ja wolę, jak ktoś powie cieszę się, że mogłem ci pomóc czy coś.
[01:36:34] - No na przykład.
[01:36:35] - To jest, to jest mega tak jakby różnica dla mnie, jeśli chodzi o taką pozytywność tej komunikacji, nie? Dziękuję, proszę.
[01:36:48] - Może z tego sobie nie zdajemy sprawy właśnie kiedy mówimy nie ma za co, ale naszej podświadomości mówimy po prostu, że nasza pomoc była zupełnie taka bezwartościowa.
[01:37:02] - No tak, umniejszamy to.
[01:37:04] - Umniejszamy ją.
[01:37:07] - I to jest takie kulturowe, takie, takie kulturowe bycie takim skromnym i w ogóle, i tak dalej. No.
[01:37:16] - No mamy przecież cały repertuar odpowiedzi, które mogą to zastąpić. Właśnie tak jak powiedziałeś. Cieszę się, że mogłem ci pomóc. Cała przyjemność po mojej stronie. Proszę bardzo. Jeszcze pewnie się znajdzie wiele, wiele innych.
[01:37:34] - Mam, właśnie se otworzę. U mnie w biurze wisi na tablicy dziewięć zaleceń terapii Gestalt z tysiąc dziewięćset siedemdziesiątego czwartego i-- nie, to nie to.Okej, to nie to. Sorry, ale jeszcze raz. Zaraz znajdę co to chciałem znaleźć. À propos nadal terapia. À propos co mówimy dzieciom? Sorry. Tutaj gestalt też jest dobry, ale to nie to. Już szukam. O jest dobra.
No dobra, dobra, z pamięci powiem. Tam chodziło o to, że zamiast mówić, że, że tak jakby nie będę ci więcej zabierał czasu, to jest też podświadomy zamysł jest taki, że zabieram komuś czas. Tak? Ja go nie zabieram. Dziękuję, że mnie wysłuchałeś. Czyli jest dużo takich programów, tak?
[01:38:54] - No tak, tak. I tutaj mamy, wchodzi w ogóle coś, coś nieprawdopodobnego, bo w ten sposób, nawet jeśli robimy to troszkę automatycznie, jeśli wyćwiczymy sobie takie powiedzenie dziękuję, że mnie wysłuchałeś, to używamy czy też rozbudzamy wdzięczność, co jest bardzo takim rozwijającym i wzbogacającym nas doświadczeniem, energią. Jeśli na to popatrzymy z tej perspektywy, to jest coś, co nas mocno rozwija i jeśli to jest elementem codzienności, no to nie trzeba chyba wielkiego wysiłku, żeby intelektualnego, żeby dojść do wniosku, że jeśli to będzie takim elementem codzienności, że to będzie też automatycznie dzień po dniu nas wzbogacało, nas rozwijało. W ten sposób mogą upaść ograniczenia, przekonania, które mieliśmy wcześniej właśnie przez, przez takie, takie nastawienie. Wiem. Mam takie doświadczenia jak to wygląda, kiedy praktykuje się na przykład medytację miłości bądź wdzięczności. Sugeruję Wam zrobić taki eksperyment przez może dwa tygodnie, codziennie przynajmniej jedną z takich medytacji zrobić albo medytację wdzięczności, albo medytację miłości i obserwować, co się dzieje wokół. Najlepiej robić to cały czas. Nie ograniczać tego do dwóch tygodni. Warto by było, żeby stało się taką naturalną częścią naszej codzienności.
Zarówno wdzięczność, jak i miłość. I wtedy to automatycznie jest w stanie pomóc nam zburzyć pewne bariery, przekonania. Także to jest taka praktyczna wskazówka.
[01:41:10] - Mhm. No dobra, czyli, czyli innymi słowy często te nasze przekonania są zaszyte w języku, którym się posługujemy i często ten język, zresztą ten język jest mocno powiązany też z tą depresją, o której wcześniej wspominałem. Teraz książkę czytam o depresji. Taka jest jedna książka, która się okazała, jak badania zrobili, że siedemdziesiąt procent ludzi po przeczytaniu jej przestało się kwalifikować jako chorzy na depresję, tak? W sensie wzięli grupę ludzi, którzy tą depresję mieli stwierdzoną i po przeczytaniu tej książki, która-- ta książka ujawnia po prostu, o co w tym chodzi, tak? Że te formułowanie pewnych zdań, mówienie w pewien sposób do siebie, postrzeganie w pewien sposób rzeczywistości powoduje właśnie taki finalny wynik, że jesteśmy za surowi sami dla siebie. I ja co tu zapisałem? Praca nad naszą postawą życiową względem innych ludzi i nas samych. Będąc zbyt krytycznym wobec siebie, jesteśmy krytyczni wobec innych. Negatywna postawa wobec otoczenia, otoczenia, bez zaufania i zrozumienia tego, że każdy z nas pracuje po swojemu, ze swoim przeznaczeniem, emocjami i wyzwaniami.
No to taka gruba rzecz, jedna z takich perełek w fundamentach, tak? À propos tego rozwoju personalnego i duchowego, bo to się przeplata. Czyli znowu zazwyczaj osoby, które i to tak z mojego doświadczenia faktycznie jak to sprawdzałem, to tak jest, że zazwyczaj te osoby najbardziej krytyczne wobec, które spotykamy w naszym życiu, one są jeszcze bardziej krytyczne dla siebie w swoich, swoich myślach, swoim wnętrzu. Więc praca na, nad wyjściem i często jest też tak, że te osoby sobie nie zdają z tego sprawy, tak? Więc jeśli my tak mamy, ja na przykład miałem tak i czasami mam też tendencję, że potrafię być zbyt krytyczny się robić sam dla siebie i no i wtedy też trochę dla innych zaczynam się robić zbyt taki. Za bardzo oczekiwać, za dużo odpowiedzialności brać za innych i w ogóle. Więc to taka wskazówka, że jeśli jesteśmy bardzo krytyczni wobec innych, to warto się przyjrzeć, czy sami dla siebie nie jesteśmy zbyt krytyczni. I to w ogóle jest takiParę terapii też przeszedłem takich zwykłych, przyziemnych, niezwiązanych z duchową, z duchowym rozwojem. No to tam też to się przewija, bo to tak jakby nasza ludzka cecha jest i trend taki w nas jest do tego, żeby być zbyt surowym dla siebie samych. Ee, i no to tak.
[01:44:20] - Wiesz co? Znalazłam te dziewięć punktów Gestaltu i one oczywiście są bardzo konkretne i wszystko to, co mówisz, to, to, to właśnie tutaj w jednym zdaniu każdy punkt o tym mówi. Ja może przeczytam to teraz. Pierwsze to jest żyj teraz zajmij się teraźniejszością, a nie przeszłością i przyszłością. Drugi punkt przestań wyobrażać sobie. Doświadczaj tego, co rzeczywiste. Trzeci punkt przestań niepotrzebnie myśleć. Zamiast tego poczuj i posmakuj. Czwarte. Żyj tutaj.
Zajmij się tym, co jest obecne, a nie tym, czego nie ma. Pięć. Wyrażaj, a nie manipuluj. Nie wyjaśniaj, nie usprawiedliwiaj, nie osądzaj. Sześć. Poddaj się temu, co nieprzyjemne oraz bólowi, tak samo jak przyjemności. Siedem. Nie akceptuj żadnego "powinieneś", z wyjątkiem tego, co naprawdę twoje. Nie wierz w żadnych fałszywych bożków. Osiem.
Weź pełną odpowiedzialność za swoje czyny, uczucia i myśli. Dziewięć. Poddaj się temu, jaki jesteś. Bądź taki, jaki jesteś.
[01:45:27] - No tak, bo to. Bo to ma moc. Tak? W sensie-
[01:45:31] - To ma moc. No właśnie tak.
[01:45:33] - To ma moc. Akurat szukałem innej ilustracji, która pokazywała złe i dobre konstrukcje zdań, bo mam taką grafikę. Ale tak jak najbardziej to też ma swoją moc. I widocznie tak miało być, że zostanie to powiedziane i przytoczone. Skoro powiedziałaś, znalazłaś, więc fajnie. Dziękuję. I co? I to już trochę, już tak naprawdę przerobiliśmy, bo następny punkt mam zbytnie, zbytnie bycie skupionym na otoczeniu i nadmiernie szukanie przyczyn, przyczyn na zewnątrz. To też często może być-- powodować, że będziemy mieli problemy, których nie rozwiążemy. Po prostu skupiając się na zewnątrz, wiecznie te problemy nie zostaną rozwiązane.
Jeśli będziemy sobie powtarzać taki klasyk klasyków, jeśli ciągle będziemy sobie mówić, że nie mamy warunków na medytowanie. Ja się jednego przykładu tak jakby uczepiłem, bo to jest taki najprostszy przykład i na nim fajnie to widać. No, jak będziemy sobie ciągle powtarzać, że nie mamy warunków do medytacji, no to nic się nie zmieni z tym, tak? No tak to wygląda.
[01:47:03] - Tutaj można pójść nawet jeszcze dalej. Warto pamiętać o tym, że nasze myśli są twórcze. Jeżeli powtarzamy coś takiego, to kreujemy taką rzeczywistość. I nawet jeżeli nam się w pewnym momencie odmieni, to rzeczywiście może być tak, że tych warunków nie będzie. Pojawią się zdarzenia, pojawią się sytuacje, które będą odwodziły nas od tego, żeby móc zrobić taką medytację.
[01:47:37] - Mhm. No i co? I ostatnie mam właściwe sprecy-- właściwie sprecyzowana intencja. Po co nam zdolności nie fiz-- tutaj taki przykład. Chcemy się, bo tutaj obrałem taki kierunek, że problem z osiągnięciem konkretnego stanu jak wyjście z ciała czy świadomy sen, tak? No to idąc tym tropem, po co nam ta konkretna zdolność świadomego śnienia czy wychodzenia z ciała? I tutaj z zaznaczeniem, że jeśli, że często się zdarza, że ktoś się chce tych rzeczy nauczyć po to, żeby rozwiązać swoje problemy w tym życiu fizycznym i to, to jest taki klasyk, dlatego go przytaczam. I to jest niewłaściwy klasyk w sensie tak, każdy ma dostęp do tych zdolności. Jedni muszą więcej się postarać, inni mniej. Inni mają więcej przeszkód na drodze w postaci przekonań, inni mniej.
Jedni więcej, drudzy mniej. Ale no motywacja to zrozumienie siebie i te rzeczy związane z wychodzeniem z ciała, świadomym śnięciem i tak dalej warto rozwijać jako element tego naszego rozwoju duchowego, a nie jako cel sam w sobie. O, jak wyjdę z ciała, to walnę taką manifestację, że wygram w Totolotka i nie będzie już mocnych na mnie. Nie, to nie jest. To nie o to chodzi. Albo to wtedy se nie wiem, Mercedesa wymanifestuję. To na warsztatach Paweł o tym wspomina. To no można. Oczywiście każdy może tak, nawet z taką intencją medytować-
[01:49:22] - Ale akurat na przykład w tym przypadku, o którym mówisz, to w ogóle w ten sposób nie zadziała nawet, bo reguły są troszeczkę inne. Także właśnie jak najbardziej potwierdzam to, co mówisz. Warto zastanowić się, po co my chcemy tych konkretnych zdolności. No bo możemy po prostu też nie rozumieć ich, ich roli, ich znaczenia i zupełnie może to ostatecznie przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. No bo nauczę się-Jednej, jednej czy drugiej umiejętności, a okaże się, że to jest zupełnie nie to, czego się spodziewałem. Może nastąpić jakaś reakcja blokująca jakieś duże rozczarowanie. No nie wiem, nawet trudno mi sobie wyobrazić co, co może być, mimo że będzie euforia z powodu tego, że osiągnąłem. No to będzie z kolei duże rozczarowanie, że jednak to jest nie to, że czas zmarnowany na przykład, że za dużo wysiłku mnie to kosztowało, bo nie osiągnąłem i tak efektu, który pierwotnie chciałem uzyskać.
[01:50:38] - No i to jest w ogóle. Ja bym to też tutaj taką transformację zrobił tego, że warto, jak myślimy o tym, że mamy jakieś przeszkody, też zadać sobie pytania takie kontrolne właśnie o intencje. A dlaczego ja właściwie tego chcę? Po co mi to? I. A jeśli odnajdę takie jakby no jakieś takie odpowiedzi, których się nie spodziewałem, to warto pracować z tym. Tak. Ja pamiętam do dzisiaj, że po warsztatach u Pawła na autentycznie pół roku chodziłem i nie byłem w stanie właściwej intencji sformułować. Jak Paweł wyłożył o manifestacji tematy i to wszystko, to ja siedziałem i mówię kurde, ale no, no kasa by się przydała przecież. No ale po co mi ta kasa i w ogóle?
I zacząłem dopiero szukać takiego prawdziwej esencji tego wszystkiego. I to nie chodzi o to, że gdzieś tam totalnie w lesie byłem, tylko pieniądze się liczyły, ale chodzi o to, że w ogóle nie zastanawiamy się często. Znaczy przynajmniej w moim przypadku ja nie miałem tego tak dobrze przemyślanego właściwie co, co, co i po co i dlaczego i dlaczego to jest dobre, a dlaczego to jest złe. I warto przy tym też zwracać uwagę na to, żeby sobie nie skracać za bardzo doświadczeń, tak żeby sobie nie manifestować na przykład pieniędzy po to, żeby rozwiązać jakieś tam problemy, które są naszymi wyzwaniami i są związane z naszymi emocjami. Na przykład, żebyśmy się nauczyli jakoś tam z emocjami pracować. I kasa nie jest właściwym rozwiązaniem na przykład takich rzeczy. Nie, że ja wyjadę do Stanów w ogóle i zniknę, nie wygram w totolotka i w ogóle pokażę wszystkim palec.
[01:52:37] - Manifestacja jest bardzo ciekawym zagadnieniem i dość rozległym, które ma wiele, wiele niuansów. A najciekawsze jest właśnie w tej manifestacji to. Jak, jaką rolę pełnią te dobra materialne w postaci w postaci pieniędzy? Z czym to się wszystko wiąże? I w momencie, kiedy zrozumiemy, jak ten mechanizm funkcjonuje, to też może właśnie doprowadzić do takiej sytuacji jak u Dominika, że zaczniesz się zastanawiać nad tym, jak właściwie i po co. Sformułować intencję, którą, którą chcę. Czego tak naprawdę chcę? Co jest? Co jest istotą? Bo no, z tego, co pewnie już część z Was doświadczyła, może się domyśla.
Pieniądze są narzędziem. Nie są. Nie są celem. I w momencie, kiedy ustawia się jako je, jako cel, no to te manifestacje z różnych powodów, z różnych powodów są nieskuteczne. Mhm. To taki bardzo, bardzo skrócony kurs manifestacji właśnie.
[01:54:16] - Dobrze. A mi fajna grafika wpadła w ręce. Podzielę się, udostępnię. Gdzie tu się udostępnia? Gdzie jesteś? Dobra, udostępnię tak na cały ekran. Po prostu. Uwaga! Nie! Wojtek.
[01:54:38] - Co? Jak? O. Na szczęście dwie małe szufladki.
[01:54:50] - A co to mamy znowu jakiegoś bota?
[01:54:53] - Nie, nie, to Paweł chyba włączył głośno.
[01:54:58] - Halo, Paweł?
[01:55:00] - Już wyciszyłem. Dobra, no fajna grafika, że. Widać.
[01:55:13] - Widać, widać.
[01:55:14] - No to niemożliwe powiedziała rozsądek. To ryzykowne powiedziało doświadczenie. To bezsensowne powiedziała duma. Mimo wszystko spróbuj powiedziało serce. No i o to chodzi, żeby próbować. Tak. No jest i nasz Marek Sęk z Radia Paranormalium.
[01:55:31] - Już nawet dojechał. Dojechał do domu.
[01:55:35] - No dojechałem. Bardzo tutaj chciałbym podziękować, jeżeli dobrze zapamiętałem imiona Mariuszowi i Magdalenie. Wielkie dzięki i w ogóle wielkie dzięki wszystkim, którzy tam byli w Tucznie. To naprawdę było mega.
[01:55:52] - Super.
[01:55:53] - Bardzo miło mi to słyszeć. Poszło. Eter. Dziękuję.
[01:56:01] - No i tak zbliżamy się chyba do końca podroku. Chyba, że macie jakieś inne przykłady dla nas.
[01:56:09] - No właśnie, bo za-zachęcamy do dyskusji, a zagadaliśmy was po prostu. Może macie jakąś przeszkodę, z którą się spotkaliście i znaleźliście sposób na jej rozwiązanie. I to nie musi być jakaś taka przeszkoda tego kalibru, o którym rozmawialiśmy w tej chwili. To może być przeszkoda natury-
[01:56:31] - Coś prostszego.
[01:56:33] - Coś zdecydowanie właśnie prostszego. Na przykład ma-- jest problem ze znalezieniem czy z relaksacją jako taką. Z powodu, no, zwyk-- ciągłego napięcia, przemęczenia, jakichś bólów kręgosłupa na przykład. To co? Co stosujemy Dominik?
[01:56:59] - Co? A nie, ja się śmieję, bo mi głupie pomysły do głowy przychodzą.
[01:57:04] - No to możemy na przykład-
[01:57:05] - Lewe oko mi się nie otwiera, nie? Czy nie zamyka. Co zrobić?
[01:57:11] - To możemy na przykład zastosować matę akupresyjną, która w takich momentach bardzo dobrze pomoże rozpocząć ten proces relaksacji.
[01:57:26] - A już dawno o macie nie mówiłem. Cieszę się Pawle, że to ty dzisiaj. No, ale fajne grafiki znalazłem o poczuciu winy i tak dalej.
[01:57:40] - Dobrze, to zachęcam jeszcze. Ktoś ma jakiś, jakąś przeszkodę, z którą się spotkał, którą rozwiązał, chciałby się podzielić?
[01:57:52] - Zasypiam w czasie medytacji. Po prostu odlatuję, zasypiam, nie wiem gdzie jestem. Jak wracam to już jest po wszystkim. I to by było na tyle.
[01:58:04] - Więcej kawy.
[01:58:06] - Nie, nie pijam. Mało kawy piję. Wiesz, po czwartej kawie bardzo dobrze się śpi, jakby się jej zupełnie nie piło, więc.
[01:58:15] - Pytanie jest takie kiedy robisz tę medytację? Czy próbujesz w różnych porach dnia, z różnymi, przy różnej kondycji psychofizycznej, czy na przykład tylko wieczorem?
[01:58:26] - No najczęściej wieczorem. Wcześniej nie, nie bardzo. Wiesz, w pracy się nie da niestety.
[01:58:31] - No jas-jasne, jasne.
[01:58:33] - To znaczy nie. Często medytuję, jak jestem na spacerze w lesie i to tak wychodzi samo, po prostu.
[01:58:43] - Mhm.
[01:58:43] - Samoistnie jakby. I wtedy rzeczywiście jest odprężenie. To, to jest prawda. Nawet jakby mi się bardzo nie chciało, to kundle, no, wymagają obsługi. No a las działa kojąco. No to, to-
[01:58:59] - Mhm.
[01:59:00] - To jest niepodważalne. No i rzeczywiście. No a poza tym jak się chodzi, to trudno zasnąć, tak? Natomiast medytacje w domu i wszystko jedno, czy to jest na siedząco, czy na leżąco. Po prostu przychodzi taki moment, kiedy jestem zawieszona gdzieś w przestrzeni, a potem już w ogóle nie wiem, o co chodzi. I bardzo często zdziwiona się budziłam. Ale jak to już się skończyło?
[01:59:27] - Mhm. Powiedz, czy na przykład medytacje te siedzące, leżące zawsze w łóżku robisz czy nie?
[01:59:35] - Na kanapie najczęściej.
[01:59:38] - Na kanapie.
[01:59:39] - No kanapa niestety ma tę dobrą i niedobrą cechę, że wciąga.
[01:59:47] - Wciąga.
[01:59:48] - Mogę Pawle tak szybko przelecieć po, po zagadnieniach?
[01:59:52] - Mhm.
[01:59:53] - Czyli tak. Zmiana miejsca, zmiana, zmiana miejsca. Bo to, bo to są zagadnienia związane ze świadomym śnieniem i wychodzeniem z ciała i w ogóle tak jakby też tak samo dotyczą. À propos zasypiania, à propos tego, że poprawienia tak jakby jakości tych, tych rzeczy. Po pierwsze właśnie nie należy. Warto, warto, jak się ma problem, przysypia nie, nie robić medytacji w taki sam sposób, jak śpimy. Warto-
[02:00:25] - I w tym samym miejscu.
[02:00:26] - I w tym samym, a później na drugim miejscu, w tym samym miejscu. Później, jeśli to nie pomoże, to można też na przykład tak jak Bruce'a Moena warsztaty są, to można nawet na siedząco medytować, można na półleżąco, czyli pozycję można zmienić. Później kolejna kwestia to, że mamy różne dźwięki chemi sync sam albo ta nowa z instytutu. Być może jest jakaś różnica w dźwiękach, w technologiach, jak na nas działa. Kolejna kwestia. Kolejna kwestia to będzie częstotliwość. Ja miałem na przykład tak, że po dwóch latach czy trzy, czy dwóch i pół, czy nawet trzech słuchania regularnego prawie codziennie, w różnych postaciach, tak? W ciągu dnia zdarza mi się najczęściej koncent-- na koncentrację słucham nagrań i relaksację po pracy i po, po dwóch i pół mniej więcej latach dopiero przestałem zasypiać tak, jakbym się przyzwyczaił do tego stanu medytacyjnego. Czyli, czyli być może częstotliwość słuchania tych technologii z dźwiękami wprowadzającymi nas w różne stany, regularność słuchania, bardziej regularność będzie miała wpływ na to, że mniej będzie nas wyklikiwało. Co jeszcze?
Pora dnia właśnie jak jesteśmy zmęc-- czy, czy tylko słuchamy, jak jesteśmy zmęczeni. Warto właśnie teżZnaleźć jakiś taki moment, kiedy nie jesteśmy zmęczeni. No i tak dalej, i tak dalej. Te obserwacje tego wszystkiego mają bardzo duże znaczenie, tak?
[02:02:19] - To jest jeszcze taka kwestia-
[02:02:21] - I tutaj notatki przychodzą z dużą pomocą. Bo, bo jak będziemy na przykład, jakbyś robiła regularnie notatki, co jest trudne, ja nie powiem, w ogóle robienie notatek nie jest wcale takie banalne, ale jak się robi regularnie notatki, to można se też później wyczytać z tych notatek wzorzec, nie? Co-
[02:02:44] - Jest jeszcze jedna rzecz, która no jest taka troszeczkę ukryta, ale powiązana z tym, co mówiłeś z technologią. Coś, co nie u wszystkich występuje tak zwany Alpha Bridge.
[02:03:01] - Aha.
[02:03:03] - Tak. Czyli zdolność przebywania w stanie, yy, w stanie alfa, kiedy jakby zasypiamy, to nas utrzymuje przy, przy świadomości. Bo na przykład w technice Hemising większość dźwięków, które tam są, to są dźwięki delta, czyli dźwięki, dźwięki snu, generalnie częstotliwości z zakresu snu. Więc to nie jest niczym nadzwyczajnym, że przy pracy z Hemising często się zasypia.
[02:03:40] - Są nagrania do Alpha Bridge, bo Alpha Bridge to jest zagadnienie wybadane przez Judith Pennington, która jest twórcą urządzenia do badania fal. Jest, jest, jest członkinią zespołu, który stworzył urządzenie do badania fal mózgowych, które jest używane w instytucie na programie Discovery. I Judith Pennington tak jakby, no wsadziła w to strasznie dużo energii i ona właśnie ten Alpha Bridge wybadała, że poprzez badanie EEG, że my-- to wykliknięcie często występuje w momencie, kiedy nasze fale schodzą. Ale to nie jest tak, że my schodzimy z tą częstotliwością, tak że w naszym mózgu tylko są o danej częstotliwości fale, tylko my uruchamiamy, rozszerzamy, że więcej się nagle pojawia tych fal alfa i theta. I teraz jak, jak właśnie będzie brakowało nam, a ja zaraz grafikę pokażę, jak będzie nam brakowało fal alfa w całej tej puli fal mózgowych, to wtedy się wyklikujemy. Bo te fale alfa są takim pomostem pomiędzy tymi stanami transcendentnymi i naszą świadomością. To wybadała Judith Pennington. Zaraz pokażę grafikę. Tylko znajdę. To na konferencji tej profesjonalnej było w instytucie.
Ja to nawet wrzucałem chyba na naszą, na naszego tego Facebooka. Dobra, mów coś Paweł, bo mi chwilę, sekundkę mi się zejdzie z tym, żeby to znaleźć.
[02:05:34] - Dobrze. No to, to jest zagadnienie tak jak Dominik powiedział dość, dość nowe i też jakby w kontekście tego, co na warsztatach opowiadam na temat techniki Hemising, gdzie jakby same częstotliwości nie są taką najistotniejszą rzeczą. Istotne jest to, co możemy za pomocą konkretnych nagrań uzyskać. Natomiast kombinacje dźwięków użyte do wywołania określonego efektu są jakby taką sprawą dla nas z technicznego punktu niekoniecznie istotną. Najważniejsze jest to, co my możemy uzyskać dzięki konkretnemu nagraniu. Tutaj w przypadku właśnie tego Alpha Bridge okazało się, że te nagrania, aby utrzymać tą naszą skuteczność, dobrze by było, żeby zawierały odpowiednią ilość tych dźwięków z zakresu.
[02:06:39] - Dobra, ja to w taki specyficzny sposób pokażę. Okej, i teraz tak te gamma to są chyba gdzieś tu tak?
[02:06:52] - Nawet, nawet wyżej, powyżej tam trzydzieści i powyżej.
[02:06:57] - No właśnie. Czyli mamy-
[02:06:59] - Ty zaznaczyłeś piętnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia cztery to troszkę wyżej.
[02:07:04] - No dobra, to gdzieś tutaj są fale gamma. I sorry, że tak prowizorycznie to robię, no ale to, to z biegu robimy to. I teraz poniżej, oczko poniżej. Może tak. Ja podkreślam nie skupiam się teraz na tym, żeby jakościowo oznaczyć dobrze, tylko żeby samo zjawisko wytłumaczyć. I teraz tu są fale gdzieś mniej więcej poniżej tak? Coś w tym stylu są alfy.
[02:07:36] - Bardziej wiesz co te zielone to będą do alfy należały.
[02:07:40] - Tak?
[02:07:40] - Tak.
[02:07:42] - No dobra, no to załóżmy, że to są te alfy, tak? Alfa. I później tam poniżej jest cała gama fal o innym kolorze.
[02:07:55] - Theta i delta.
[02:07:57] - No i teraz. Jak, jak nam brakuje tych alf. Zaraz poszukam. Tutaj są gdzieś wykresy różne inne różnych ludzi. YyNo właśnie. O, tu jest dobrze ten alfa bridge zrobiony, tak? W tym miejscu. Generalnie chodzi o to, że jak za mało mamy tych fal alfa, bo co to jest w ogóle? Ja pokazuję w tej chwili wykres. To są wykresy fal ludzi, którzy wychodzili z ciała i badali ich w instytucie.
I generalnie idealny wykres to jest takie jajko. Na górze są gamma, czyli, czyli nasz mózg wtedy ma wszystkie takie jakby fale i jak następuje wyjście z ciała, to trochę w ogóle amplituda ich maleje, tak? Ale, ale tuż przed wyjściem jest idealna kulka i jak nam brakuje tych alf tutaj, właśnie tych nam brakuje. Czyli mamy taką wyrwę, to wtedy, to wtedy może się to wykliknięcie robić i ten alfa bridge. Tak, sorry, ja to wyłączę prowizorycznie, tak na szybciutko jako inspiracja. No jak nam tego brakuje to wtedy się wyklikujemy i zaraz znajdę jeszcze linka, bo Judith Pennington coś na ten alfa bridge zrobiła jakieś nagranie.
[02:09:34] - Przy czym, przy czym też tutaj podkreślmy to, że to nie jest remedium, które załatwi wszystkie bolączki.
[02:09:42] - Oczywiście, że to jest jedna z kolej- jedna z kolejnych ścieżek, które warto tak jakby sprawdzić. I to nie znaczy, że one będą, że to rozwiąże problem. To może rozwiązać problem. Tak. Alfa Bridging Capacity jest. Exercising Alfa się nazywa nagranie. Znaczy to jest paczka z nagraniami. To nie jest. To jest na stronie Mind Mirror Portal. To jest portal tego urządzenia do badania fal mózgowych.
Jak ktoś chce kupić to zapraszamy. Dyszkę kosztuje dziesięć tysięcy. My też już z Ostrzy Zendy zbieramy. Manifestujemy. No właśnie. Dwadzieścia dolarów kosztuje paczka z tymi nagraniami i te nagrania są skupione wokół ćwiczenia tego, tego wytworzenia fal alfa w połączeniu z innymi. Bo to nie chodzi. Ten alfa bridge to chodzi o to, że uruchamiamy też inne. Ale te alfa nie znikają. To jest ten bridge i to jest też wynik taki badań z instytutu, tak że oni zaobserwowali, że po prostu jak ludziom spadają, spada, spadają za bardzo te alfy, to wtedy właśnie się wyklikują.
I to jest tak. Ale ciekawy temat dotknęliśmy. No i ciekawie tak jakby, że Paweł tak jakby połączyłeś to fajnie.
[02:11:27] - Dobrze, to co? Będziemy chyba powolutku zmierzać ku końcowi, bo jesteśmy już na łączach ponad dwie godziny. Myślę, że tematy były dla Was ciekawe, że w jakiś sposób Was ukierunkowały, jeśli chodzi o to, jak możecie sobie poradzić z pewnymi przeszkodami. Jeszcze raz zadam, zadam pytanie czy Wy macie jakiś problem, przeszkodę, którą napotkaliście i ją rozwiązaliście i może macie się czym podzielić? No tak jak tutaj z Dominikiem cały czas zagadujemy, zagadujemy, zachęcamy do uczestnictwa, zagadujemy Was.
[02:12:19] - No to w ogóle ciekawe są zagadnienia. Teraz otworzyłem. Są wzorce. Są wzorce fal z instytutu właśnie większość ludzi jak ma relaks takie tam ten alfa bridge zostawiam. Okej, zamykam. Już nie oglądam.
[02:12:41] - Nie widać żadnych sygnałów, żadnych reakcji ani nikt mikrofonu nie, nie otworzył. W związku z tym będziemy zbliżać się ku końcowi. Chyba że masz jeszcze coś tam na liście.
[02:12:51] - Nie.
[02:12:53] - Dobrze, to będziemy zbliżać się ku końcowi, żeby zakończyć to przyjemnym akcentem. To mamy na koniec medytację. Tą medytacją tym razem będzie odnawianie energii. Może Aniu, właśnie odnów energię i spróbuj ćwiczenia. Może dzisiaj nie zaśniesz doładowana.
[02:13:23] - Odbuduj swój most alfa.
[02:13:31] - Dobrze. To w takim razie co? Dominik, jesteś gotowy?
[02:13:35] - Tak. Teścik jak zwykle trzaśniemy na początek.
[02:13:39] - Teścik. Sprawdzamy teścik.
[02:13:43] - Stereo. Uwaga!
[02:13:48] - Lewy kanał.
[02:13:51] - I prawy.
[02:13:52] - Prawy.
[02:13:53] - Chop chop.
[02:13:54] - Leci pięknie.
[02:13:57] - Okej. Super. No dobra, to teraz chwilka, żeby się.
[02:14:06] - Znaleźć wygodne miejsce dla ciała, dla głowy, dla wszystkich części pozostałych.
[02:14:14] - I dziesięć minut odnawiania energii.A później podsumowanie robimy. Jakie były nasze doświadczenia? To jedziemy.
[02:14:30] - Medytacja odnawiania energii. Ułóż swoje ciało w wygodnej pozycji i odpręż się. Skup się na oddychaniu podczas wdechu. Wciągaj świeżą energię do swojego ciała i swojej głowy. Wstrzymaj oddech. Podczas wydechu wydmuchuj starą, zużytą energię przez usta. Powtarzaj wdychanie świeżej energii i wydychanie energii starej i zużytej do czasu, kiedy powrócę. Oddychaj normalnie i odpręż się. Utrzymuj nową, świeżą energię w swojej głowie. Stworzysz teraz balon energii rezonansowej, ruchome pole własnej energii.
Kulę energii wokół siebie, w której się unosisz. Balon energii, który jeśli tego zechcesz, zatrzyma twoje promieniowanie wewnątrz, zachowując twoją wibrującą osobistą energię oraz utrzymując jej wibracje i dostępność. Ochroni cię on także przed wszelkimi zewnętrznymi, niechcianymi energiami lub wiadomościami docierającymi do ciebie. Jesteś już gotów do stworzenia swojego balonu energii rezonansowej. Niech zgromadzona przez ciebie energia wypłynie przez czubek twojej głowy. A potem skieruje się w dół. W dół wokół ciebie. I niech wniknie w ciebie przez podeszwy twoich stóp. Niech wypłynie z czubka twojej głowy. Potem skieruje się w dół.
Niech płynie wokół ciebie i wniknie w ciebie poprzez podeszwy twoich stóp. Utrzymuj ten przepływ tryskający z twojej głowy jak fontanna i wracający poprzez podeszwy twoich stóp. Dam ci na to czas. Oddychaj teraz normalnie i odpręż się. Stworzyłeś wokół siebie swój własny balon energii rezonansowej i znajdujesz się w jego środku. Za każdym razem, kiedy stwarzasz to ruchome pole energii życiowej, spełnia ono dwa zadania. Po pierwsze, utrzymuje w tobie promieniowanie, którym jesteś, dzięki czemu skupiasz swoją własną energię życiową. Po drugie, twój balon energii rezonansowej zabezpiecza cię i chroni przed wszelkimi zewnętrznymi, niechcianymi energiami lub polami energii, które napotykasz. Będzie on spełniał te dwie funkcje, jeśli otworzysz go na własne życzenie i wzmocnisz go oraz uformujesz wokół siebie. Możesz także otworzyć dowolną część tego silnego pola energii znajdującego się wokół ciebie, aby odebrać pożądaną energię lub kiedy chcesz wysłać swoją własną energię i promieniowanie od siebieOdpręż się teraz.
Odczuj i zrozum siłę i ochronę swojego balonu energii rezonansowej. Dołączę do ciebie, kiedy nadejdzie czas powrotu. Powrócisz teraz do całkowicie rozbudzonej fizycznej świadomości, kiedy odliczę od dziesięciu do jednego. Dziesięć. Dziewięć. Osiem. Siedem. Sześć. Pięć. Cztery.
Trzy. Dwa. Jeden. Jeden. Otwórz oczy. Weź głęboki wdech. Przyciągnij ramiona i nogi. Witaj z powrotem.
[02:24:42] - Jesteśmy z powrotem. Mam nadzieję, że pełni nowej, świeżej energii. Może jakieś wasze doznania, spostrzeżenia związane z tym ćwiczeniem? Chętnie byśmy usłyszeli. Kamil. Proszę, Kamil.
[02:25:22] - Ja akurat miałem tutaj w pewnym momencie taki problem, bo gdy pierwszy raz poznałem to ćwiczenie, to akurat wykonywałem je z bliską mi osobą, z którą się niestety niedawno rozstałem i wykonywanie tego ćwiczenia przypomniało mi o tej osobie. Nie było to dla samego ćwiczenia jakieś destrukcyjne. Niemniej pomyślałem sobie, że nie warto byłoby o tym myśleć. Ale chwilę później przypomniała mi się taka technika, której się nauczyłem na kursach Hemisync, jak i też w innym nagraniu medytacyjnym, żeby wykorzystywać metodę skrzyni. To znaczy przedmiot związany z tą osobą schować do tej skrzyni, co ma na celu nierozpraszanie nas. W sumie to rozproszenie było krótkim momentem i wygląda na to, że dało radę. Tyle z mojej strony.
[02:26:33] - Su-super, świetnie. Ee, właśnie to, to jest to, co daje nam, ee, co dają nam, ee, co daje nam zapoznanie się z różnymi perspektywami, yy, z różnymi narzędziami, z którymi mamy do, do czynienia. Mając taki większy arsenał, po prostu możemy sobie sięgnąć do niego i, yy, skorzystać, kiedy w danym momencie tego potrzebujemy. I to właśnie jest najlepszy tego przykład. Bardzo ci dziękujemy Kamilu.
[02:27:14] - Dziękuję.
[02:27:20] - Czy ktoś jeszcze by chciał się podzielić? Dobrze, nie będziemy, nie będziemy naciskać, bo już zbliża się wpół do, wpół do dziesiątej. Pojawiają się podziękowania za dzisiejsze spotkanie. My również dziękujemy za wasz czas, za to, że, yy, byliście z nami, że braliście udział, yy, w dyskusji, podsuwaliście pomysły. Mam nadzieję, że będzie to wszystko dla was przydatne, yy, jak również przydatne dla wszystkich, którzy tego materiału będą słuchać w przyszłości. Yy, bardzo wam dziękujemy za dzisiejsze spotkanie. Dominik.
[02:28:11] - I Paweł Byczuk. I tak.
[02:28:15] - Dziękujemy. Dobranoc.
[02:28:16] - Dzięki.
[02:28:17] - I widzimy się-
[02:28:18] - Do zobaczenia
[02:28:18] - ... za miesiąc w pierwszy wtorek miesiąca-
[02:28:22] - Tak jest
[02:28:22] - ... czerwca.
[02:28:23] - Chyba że ktoś się zapisze na spotkania zamknięte, to jeszcze w maju się spotkamy. Okej, pa.
[02:28:30] - Pa.
[02:28:33] - Był to zapis spotkania online The Monroe Institute Polska. Dowiedz się więcej o The Monroe Institute Polska na stronie internetowej www.tmipolska.pl. Zapraszamy także do śledzenia fanpage'a na Facebooku pod adresem facebook.com/tmipolskaPL.