Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

AWF - Akademia Wszelkiej Fikcji (dawniej: Bibliotekarium)

Odcinek: Odc. 137
Tym razem nasze skromne progi nawiedził Mariusz Wojteczek, a dyskusja toczyła się wokół jego dwóch zbiorów opowiadań, zatytułowanych "Ballady morderców i inne opowiadania" oraz "Dreszcze". Będzie też sporo ogólnie o literaturze grozy.

Streszczenie odcinka

Odcinek poświęcono rozmowie z Mariuszem Wojteczkiem, autorem związanym z literaturą grozy, ale też szerzej z kulturą popularną. Punktem wyjścia były jego dwa zbiory opowiadań: Ballady morderców i inne opowiadania oraz Dreszcze. Rozmowa szybko wyszła jednak poza samą prezentację książek i objęła zarówno źródła twórczej inspiracji autora, jak i jego literackie fascynacje, sposób pracy oraz miejsce grozy we współczesnej literaturze. Wojteczek opowiadał o własnym tle czytelniczym i o tym, że wychował się wśród książek, komiksów i muzyki. Za ważne wczesne lektury uznaje m.in. Kajka i Kokosza, Tytusa, Romka i A’Tomka, Pana Samochodzika, Karola Maya, Juliusza Verne’a i klasykę fantastyki. Wyjaśnił też pochodzenie pseudonimu „Orzeł”, który wziął się z żartobliwego błędu kolegów ze szkoły średniej, którzy zamiast napisu „hawks” odczytali go jako „orły”. Pseudonim przyjął się na tyle, że stał się jego znakiem rozpoznawczym. Dużo miejsca poświęcono muzyce, która dla autora jest nie tylko osobistą pasją, lecz także ważnym narzędziem pracy twórczej. Wojteczek wymieniał szerokie spektrum ulubionych gatunków i wykonawców, od rocka, przez jazz i reggae, po metal w bardziej klasycznych odmianach. Wśród szczególnie ważnych nazw pojawili się m.in. Deep Purple, Led Zeppelin, Jimi Hendrix, Pink Floyd i Nick Cave. Ten ostatni miał bezpośredni wpływ na Ballady morderców, bo zbiory te wyrastają z inspiracji muzycznych. Autor podkreślał, że podczas pisania szuka rytmu zdania, brzmienia całego tekstu i często czyta własne fragmenty na głos, by sprawdzić ich muzyczność. Istotnym wątkiem była też sama praktyka pisarska. Wojteczek przyznał, że nie pracuje na dokładnym konspekcie, lecz zaczyna od obrazu, pierwszej sceny albo zdania i dopiero z tego rozwija opowieść. Historia rodzi się w trakcie pisania, a bohaterowie nierzadko „prowadzą” ją w innym kierunku, niż zakładał autor na początku. Wiele tekstów potrafi utknąć na długi czas, by dopiero po miesiącach lub latach odnaleźć zakończenie. Tak powstawały m.in. opowiadania później włączone do Dreszczy. Autor zaznaczył, że nie wierzy w natchnienie rozumiane jako nagły dar z zewnątrz; ważniejsze są dla niego nastrój, gotowość do pracy i codzienna potrzeba opowiadania historii. Rozmowa konsekwentnie wracała do grozy jako gatunku. Wojteczek tłumaczył, że zainteresowanie horrorem przyszło do niego naturalnie, jako sposób oswajania własnych lęków i przerabiania ich w fikcję. W jego ujęciu groza nie jest ucieczką od rzeczywistości, ale sposobem jej intensyfikacji: pokazuje podstawowe lęki człowieka i pozwala je nazwać. Autor mówił też, że najważniejszym źródłem grozy bywają nie potwory, duchy czy zjawy, lecz inni ludzie, ich nieprzewidywalność, ukryte motywacje i zło możliwe do spotkania w zwykłym codziennym życiu. Ta perspektywa wyraźnie przenika jego prozę. Ważnym elementem audycji były też fragmenty prozy czytane na antenie. Pokazały one wyraźnie styl autora: silnie obrazowy, intensywny, psychologiczny, skoncentrowany na napięciu i na cielesności. W jednym z tekstów pojawia się brutalny, mroczny obraz zamkniętej przestrzeni, przemoc i chłód fizyczny, w innym powraca temat pamięci, utraconego dzieciństwa i lęku przed tym, co dawne wraca w dorosłym życiu. Trzeci fragment, „Stróż”, okazał się najbardziej wielowarstwowy: łączył wątek osobistego kryzysu, niechcianej ciąży, przemocy i obsesji z motywem tytułowego „Łysego”, figury przypominającej miejską legendę i zarazem wykonawcę czyjegoś przeznaczenia. Wypowiedzi prowadzących po tych fragmentach podkreślały, że siłą tej prozy jest nie tylko groza, ale też emocjonalna wiarygodność i literacka precyzja. Znaczną część rozmowy poświęcono także czytelnictwu i wpływom literackim. Wojteczek wymieniał współczesnych polskich autorów grozy i literatury pokrewnej, a także twórców kryminału i fantastyki, których ceni. Wśród nich pojawili się m.in. Wojtek Gunia, Paweł Mateja, Anna Maria Wybraniec, Agnieszka Biskup, Robert Małecki, Wojciech Chmielarz, Kuba Ćwiek, Joanna Geisler, Philip K. Dick, Jakub Małecki i Łukasz Orbitowski. Rozmówcy wracali też do klasyki dawnych lat, do Guy’a N. Smitha, Jamesa Herberta, Grahama Mastertona czy do serii wydawanych przez Wydawnictwo Literackie i Phantom Press. Padły wspomnienia o książkach zdobywanych na straganach i dworcowych stoiskach, o biało-seryjnych wydaniach grozy, o tym, jak trudno było kiedyś dostać niektóre tytuły i jak bardzo zmienił się rynek książki. Ważny był również wątek komiksowy. Wojteczek mówił, że komiksy to jego dzieciństwo i stała pasja, a wśród ulubionych serii wymienił m.in. Lucyfera, Sandmana, Shankara, Kaczogród, Sknerusa McKwacza, Thorgala, Funky’ego Kovala, Tajfuna i różne klasyczne polskie serie z „Świata Młodych”. Widać było, że literatura, komiks i muzyka tworzą dla niego jeden wspólny obszar kultury popularnej, który stale zasila jego wyobraźnię. W jednej z ważniejszych części audycji autor opowiedział o antywojennej antologii 24.02.2022, tworzonej jako forma wsparcia dla Ukrainy. Wyjaśnił, że projekt powstał z inicjatywy Jarka Klonowskiego i szybko rozrósł się w szerokie, oddolne przedsięwzięcie pisarzy, redaktorów, grafików i wydawców. Dochód z e-booka ma trafić do ukraińskiej organizacji ProLiska, pomagającej cywilom na terenach objętych wojną. Wojteczek podkreślał, że pisał do antologii tekst bardzo szybko i że cała inicjatywa miała dla niego zarówno wymiar solidarnościowy, jak i osobisty, bo była formą przepracowania lęku, bezsilności i emocji związanych z wojną. Ta część rozmowy była najbardziej wyraźnie osadzona w aktualnych wydarzeniach i pokazywała, jak literatura może reagować na rzeczywistość bez popadania w publicystyczny ton. Na koniec Wojteczek zdradził najbliższe plany literackie. Najważniejsza ma być publikacja wspomnianej antologii oraz dopracowywana powieść, zatytułowana Ćmy i ludzie, która ma łączyć wątki obyczajowe, autobiograficzne, kryminalne i symboliczne. Autor wspomniał, że książka będzie miała kobiecą bohaterkę i narrację pierwszoosobową, a w tle pojawi się m.in. motyw ćmy jako znaku duszy oraz śmierci. Audycję domknęły refleksje prowadzących o tym, że literatura nie daje się łatwo podzielić na gatunki lepsze i gorsze, bo w dobrym pisaniu najważniejsza jest po prostu jakość i siła opowieści.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).