System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Mówią Świadkowie

Mówią Świadkowie

Odcinek: Odc. 30 - Obserwacje UFO
Tym razem ponownie cały odcinek wypełniły relacje o obserwacjach UFO. Będzie między innymi obserwacja "przezroczystych rur" między Krakowem a Wieliczką w grudniu 2020 r. oraz, tradycyjnie już, kilka relacji tekstowych zaczerpniętych z naszej przebogatej skrzynki emailowej

Streszczenie odcinka

W odcinku zebrano wyłącznie relacje dotyczące obserwacji UFO, głównie w formie nadesłanych opisów i rozmów ze świadkami. Pojawiają się zarówno krótkie, pojedyncze zdarzenia, jak i wielokrotne obserwacje tych samych osób, a wspólnym mianownikiem jest wrażenie kontaktu z czymś, co nie pasowało do znanych zjawisk astronomicznych, atmosferycznych ani lotniczych. Jedna z relacji dotyczy Wrocławia z początku 2019 roku. Świadek opisał nocną obserwację pięciu czarnych, pionowych prostokątów ustawionych w kręgu przy parku i placu zabaw, w pobliżu osiedla i jednostki wojskowej. Obiekty miały przypominać monolity z „Odysei kosmicznej”, były wysokie na ponad dwa metry i nie dawały się wyjaśnić jako cienie, ponieważ w tym miejscu oświetlenie nie tworzyło wyraźnych cieni. Druga obserwacja z Wrocławia, z maja 2019 roku, dotyczyła czarnego, kwadratowego obiektu o wklęsłych bokach, lecącego wysoko i bezgłośnie nad miastem, w kierunku od centrum ku ulicy Hallera i centrum handlowemu Borek. Kolejna relacja pochodziła znad jeziora w Kozinie na Warmii i Mazurach. Trzej świadkowie, łowiący ryby około czwartej rano, zauważyli nad przeciwległym brzegiem jeziora dwa zespoły pomarańczowych świateł ułożonych w formy przypominające choinki, po pięć punktów w każdej formacji. Światła zdawały się chwilami zbliżać i oddalać, a po kilku minutach gasły stopniowo, najpierw jedna formacja, potem druga. Świadkowie odrzucali wyjaśnienie w postaci dronów lub flar, wskazując na nietypową konstrukcję, wysokość zawieszenia oraz sposób wygaszania. W relacji z Dołżycy koło Komańczy opisano bardzo jasny biały obiekt widziany przez dwie osoby wieczorem na linii Dołżyca–Komańcza. Poruszał się przez około dziesięć sekund z prędkością porównywalną do samolotu lub satelity, ale w końcowej fazie ruch stał się urywany i falujący, po czym obiekt zgasł. Świadkowie podkreślali, że był wyraźnie większy i jaśniejszy od typowego satelity, a jego zachowanie nie przypominało spadającej gwiazdy. W tej samej części pojawił się też opis wrażenia, że obserwacja mogła mieć związek z proszeniem „drugiej strony” o znak, choć świadek sam pozostawał ostrożny wobec takiej interpretacji. W korespondencji nadesłanej przez słuchacza z Olkusza znalazł się opis bardzo dużego, czarnego, trójkątnego lub wrzecionowatego obiektu z końca lat 90. Świadek wracający z pracy zauważył na niebie obiekt większy od gwiazdy, który po zjechaniu na zatoczkę i wyjściu z samochodu zaczął zbliżać się nad drogą krajową, całkowicie bezszelestnie. Na obiekcie widać było białe światła z przodu i po bokach oraz zielone i czerwone pod spodem. Poruszał się powoli, jakby demonstrując swój kształt, po czym zniknął za wzniesieniem. Dużo miejsca poświęcono także relacji świadka z Karkonoszy, z okolic Piechowic. Opisał on obserwację z końca lipca 2019 roku, kiedy wychodząc wieczorem z domu zauważył między dwoma świerkami nagły, silny błysk, a w jego obrębie fragment spłaszczonego, ciemnego obiektu. Świadek określał go jako coś pomiędzy dwoma połączonymi talerzami, z wyraźnym rantem pośrodku, i oceniał, że był bardzo duży. Całe zdarzenie trwało ułamek sekundy, a obiekt nie wydawał żadnego dźwięku. Świadek wiązał tę obserwację z wcześniejszą, intensywną prośbą, by „coś się pokazało”, oraz z własnymi doświadczeniami duchowymi i praktykami OOBE. Dodał też, że rejon Karkonoszy sprzyja podobnym relacjom, a on sam od tamtej pory regularnie obserwuje niebo, widując czasem nietypowe światła i ruchy. W rozmowie przedstawiono również jego wcześniejsze doświadczenie z Krakowa z lat 80., gdy jako nastolatek zobaczył z balkonu biały, klasyczny „spodek” wiszący nad budynkami. Obiekt był bardzo jasny, wydawał charakterystyczny syntetyczny dźwięk przypominający filmowe efekty science fiction i po kilku sekundach nagle zniknął, jakby został wyłączony lub gwałtownie odleciał. Świadek uznał to za najbardziej oczywiste UFO, jakie kiedykolwiek widział. Następna relacja dotyczyła przejazdu między Krakowem a Wieliczką. Świadek jadąc z dziewczyną zauważył nad drzewami dwanaście przezroczystych, pionowych struktur przypominających szklane rynny albo tuby, w których wznosił się coś w rodzaju pyłu lub dymu. Zjawisko było symetryczne, uporządkowane i bardzo subtelne, ale mimo to widoczne dla obojga. Obiekty stały w miejscu, zdawały się zasysać coś z drzew i stopniowo zanikały, przechodząc od pełnej przezroczystości do całkowitego zniknięcia. Świadek porównywał to do aktywnego kamuflażu albo zjawiska refrakcji, podkreślając, że nie wyglądało to na klasyczne UFO, lecz na coś mechanicznego i celowo niewidzialnego. Wspomniał też, że po wcześniejszej praktyce OOBE poprosił o jakiś znak i nazajutrz zobaczył właśnie ten obiekt, co odebrał jako odpowiedź. W archiwalnych nagraniach przypomniano także starszą relację z Bani Mazurskich. Świadek od połowy grudnia obserwował z okna strychu i z otwartego terenu różne grupy kolorowych świateł widocznych nad obwodem kaliningradzkim. Z czasem zaczął używać lornetki i zauważał obiekty poruszające się jednostajnie, zmieniające kolory od błękitnego przez zielony do ciemnofioletowego, po czym gwałtownie przyspieszające i wykonujące zwrot o 90 stopni w ułamku sekundy. Najbardziej zaskakujący był dla niego obiekt widziany w całkowitym zachmurzeniu: kula z kwadratowym wcięciem u dołu, porównana do dziwnego samolotu lub czegoś przypominającego czaszkę. Według świadka obiekty pojawiały się nieregularnie, czasem także w towarzystwie innej osoby, ale najczęściej obserwował je sam. Ostatnia przywołana relacja pochodziła z Tolkmicka nad Zalewem Wiślanym. Świadek widział latem 2016 roku długi, pomarańczowy obiekt przypominający cygaro, widoczny z daleka jako jasna, wydłużona forma płynnie przesuwająca się po niebie. W pracy obserwowało go kilka osób, około ośmiu świadków, ale sam świadek początkowo uznał, że rozsądniej będzie powiedzieć o „bolidzie” niż o UFO. Odmówił jednak wyjaśnienia meteorologicznego, wskazując na brak smugi, dymu i jakichkolwiek oznak spalania. Obiekt poruszał się bezwietrznie, bardzo gładko i długo pozostawał widoczny, zanim zniknął. Świadek żałował, że nie nagrał zjawiska, bo uznał je za wyjątkowo wyraźne i trudne do podważenia. Cały odcinek składa się z szeregu relacji, w których powtarzają się motywy ciszy, nagłego pojawiania się i znikania, niezwykłej geometrii obiektów oraz poczucia, że obserwacje wymykają się zwykłym wyjaśnieniom. W wielu przypadkach świadkowie starali się porównywać to, co widzieli, do znanych kształtów i zjawisk, ale ostatecznie uznawali, że nie pasuje to do samolotów, satelitów, lampionów, dronów ani zjawisk atmosferycznych.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).