Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Debaty (nie)kontrolowane

Debaty (nie)kontrolowane

Odcinek: 59. Debata (nie)kontrolowana (13 gru 2020) Z wizytą w Biurze Duchów odc. 29 Jasnowidzenie. Gość: Less Hoduń
Zdarza się, że wróżbici, jasnowidze i ekstrasensi potrafią przewidzieć śmierć znanych osób, kataklizmy naturalne czy wydarzenia polityczne i robią to z zadziwiającą precyzją. Ich wglądy profetyczne odbywają się w odmiennych stanach świadomości. Tę specyficzną aktywność ekstrasensa, bardzo trudno odróżnić od snu.

W jaki sposób to się dzieje? Jak to możliwe, że istnieją ludzie zdolni do profetycznych uniesień? Czy ta osobliwość wymaga nadzwyczajnych zdolności? Czy jasnowidzenie to szczególny rodzaj snu na jawie? Czy każdy z nas ma potencjał śnienia proroczego?

Na te i na inne pytania dotyczące jasnowidzenia poszukiwaliśmy odpowiedzi z Lessem R. Hoduniem, znanym już Państwu pisarzem, radiowcem, muzykiem i badaczem. Rozmowę poprowadziła Beata Kampa vel Ada Edelman (Biuro Duchów). Audycję od strony technicznej obsługiwał Marek Sęk "Ivellios" (Radio Paranormalium).
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Audycja była poświęcona jasnowidzeniu rozumianemu jako forma pozyskiwania informacji wykraczających poza zwykłe, świadome poznanie. Rozmówcy wychodzili od założenia, że czas nie musi być linearny, a przyszłość nie jest całkowicie przesądzona, lecz raczej „czytana” w postaci możliwych ciągów zdarzeń, sygnałów i zależności. Podkreślano, że zjawiska prekognicyjne mogą ujawniać się zarówno spontanicznie, w codziennych przeczuciach i skojarzeniach, jak i w snach, wizjach czy stanach zbliżonych do snu. Jasnowidzenie nie było tu przedstawiane jako coś całkowicie nadzwyczajnego i odrębnego od ludzkiej natury, lecz raczej jako potencjał obecny w większym lub mniejszym stopniu u każdego człowieka. W rozmowie pojawiło się kilka prób wyjaśnienia, skąd bierze się taka zdolność. Jedna z nich opierała się na przekonaniu, że skoro człowiek odbiera czasem informacje z wyprzedzeniem, to znaczy, że rzeczywistość ma charakter nielinearny, a pewne zdarzenia istnieją niejako równocześnie, choć nie są jeszcze świadomie rozpoznane. Zwracano uwagę na emocjonalny „ładunek” katastrof, wypadków i tragedii, który ma silnie zapisywać się w przestrzeni i czasie, a następnie może zostać odczytany przez osoby szczególnie wrażliwe lub dostrojone do takich sygnałów. Jasnowidzenie opisywano więc jako rodzaj odczytu informacji z pola rzeczywistości, a nie jako czystą fantazję czy przypadkowe domysły. Dużo miejsca poświęcono snom jako uprzywilejowanej formie kontaktu z tego rodzaju wiedzą. Rozmówcy rozróżniali zwykłe, spontaniczne przeczucia od bardziej złożonych stanów, w których człowiek może świadomie wejść w sen lub specjalnie wygenerowany stan podobny do snu. W tym kontekście przywołano Edgara Cayce’a jako przykład osoby, która pozyskiwała wiedzę medyczną i diagnostyczną w stanie przypominającym sen i której przekazy były później wykorzystywane przez środowiska medyczne. Wspomniano też o mniej znanych historycznych postaciach, takich jak Lukrecja de León, a także o polskich i zagranicznych jasnowidzach, których wglądy budziły zainteresowanie, ale też nieufność. Rozmowa wielokrotnie wracała do postaci Krzysztofa Jackowskiego. Z jednej strony podkreślano, że potrafi on odnajdywać zaginione osoby i trafnie wskazywać miejsca, co bywa potwierdzane przez dokumenty czy praktykę policyjną. Z drugiej strony zaznaczano, że część jego wypowiedzi bywa mylona z analizą bieżącej sytuacji społeczno-politycznej, a nie z właściwym jasnowidzeniem. Rozdzielano więc osobę Jackowskiego jako człowieka od Jackowskiego jako jasnowidza, wskazując, że popularność medialna, zniekształcenia przekazu i polityczne wykorzystanie wypowiedzi mogą prowadzić do niesprawiedliwych ocen. Padły też przykłady sytuacji, w których jego wskazania doprowadzały do znalezienia ciał lub szczątków, choć nie zawsze tych osób, których szukano, co prowadziło do pytania, jak oceniać sukces i porażkę w tego rodzaju działaniach. W audycji przywołano również postać Stefana Ossowieckiego oraz ojca Klimuszki jako przykładów osób, które miały uchodzić za szczególnie wiarygodne i pomocne. Ossowiecki przedstawiany był jako ktoś, kto potrafił trafnie odczytywać treści ukryte, a także świadomie łagodzić przekaz, jeśli pełna prawda mogłaby kogoś załamać. Klimuszko z kolei został pokazany jako człowiek, który pomagał odnajdywać osoby zaginione, rozpoznawał prowokatorów i pozostawił po sobie również wizje przyszłości. W obu przypadkach podkreślano, że ważniejsza od sensacji jest użyteczność takich zdolności i ich służba drugiemu człowiekowi. Istotnym wątkiem była też krytyka fałszywych lub zmanipulowanych przepowiedni. Omówiono, jak przepowiednie Nostradamusa były wykorzystywane politycznie, a nawet fałszowane przez służby propagandowe, między innymi w czasie II wojny światowej. Wskazano, że takie działania mogły osłabiać zaufanie do samego zjawiska prekognicji, ponieważ trudno było już odróżnić autentyczny przekaz od tekstu spreparowanego na potrzeby propagandy. W tym kontekście pojawiły się też przykłady manipulacji medialnej i politycznej, a także uwaga, że przepowiednie często zaczynają funkcjonować w obiegu publicznym jako narzędzia wpływu, a nie jako uczciwe opisy przyszłych zdarzeń. Rozmowa rozwijała także praktyczne pytanie, jak odróżnić prawdziwego jasnowidza od fałszywego. Odpowiedź nie opierała się na jednej prostej cesze, lecz na obserwacji efektów, reputacji, sposobu działania i zachowania osoby, która twierdzi, że posiada takie umiejętności. Zwracano uwagę, że czas i konkretne fakty są najlepszym sprawdzianem. Jeśli ktoś pomaga ludziom, trafia w sytuacje trudne i daje użyteczne wskazówki, to jego wiarygodność rośnie. Jeśli natomiast ogranicza się do ogólników, budowania wizerunku lub epatowania niezwykłością, trudno mówić o wartości jego przekazu. W tym miejscu przypomniano także, że osoby posiadające takie zdolności bywają narażone na drwiny, odrzucenie albo presję otoczenia, co skłania wiele z nich do milczenia. Istotną część rozmowy stanowiły również osobiste doświadczenia Lessa Hoduunia. Opowiadał on o sytuacjach, w których przed wydarzeniem pojawiały mu się konkretne obrazy, skojarzenia albo słowa, a potem okazywały się one zaskakująco trafne. Wspomniał między innymi przypadek znajomej, do której zadzwonił w chwili utrudnionego dojazdu, i użył wobec niej przezwiska, które okazało się dawnym szkolnym określeniem związanym z jej nazwiskiem. Przywołał też zdarzenie związane z kręgami zbożowymi, kiedy przed otrzymaniem kolejnego zdjęcia miał przeczucie, jak będzie wyglądał następny wzór, oraz anegdotę z telefonem do znajomego rolnika, w której spontanicznie użył obrazu sprzedaży pszenicy, nie wiedząc, że rozmówca rzeczywiście zajmuje się zbożem. Wszystko to miało służyć pokazaniu, że takie sygnały pojawiają się w życiu codziennym i nie zawsze dotyczą wielkich katastrof, ale także drobnych, pozornie błahych zdarzeń. Najmocniejszym i najtrudniejszym fragmentem audycji była osobista opowieść Beaty Kampy o śnie poprzedzającym zestrzelenie samolotu Malaysia Airlines nad Ukrainą w lipcu 2014 roku. Opisała sen, w którym stała na pustym polu, niebo zaciągało się ciemnymi chmurami, a na nim pojawiały się kolorowe chińskie lampiony w różnych kształtach, po czym wiatr spychał je ku ziemi i przemieniał w popiół. Kiedy później dowiedziała się o katastrofie, odniosła silne wrażenie, że sen był symbolicznym obrazem wielkiej straty. Wspominała też o poczuciu bezsilności i pytaniu, czy wiedza tego rodzaju jest błogosławieństwem, czy raczej ciężarem, zwłaszcza jeśli nie można jej wykorzystać, by zapobiec tragedii. Rozmówcy wracali do myśli, że jasnowidzenie nie powinno służyć budowaniu poczucia wyższości, lecz raczej pomocy i większej świadomości. Podkreślali, że umiejętność dostrzegania wcześniej niż inni nie jest powodem do wywyższania się, lecz do odpowiedzialności. Z tego punktu widzenia najważniejsze staje się uczenie się własnej wrażliwości, obserwacja świata, uważność na sny, przeczucia i spontaniczne skojarzenia. Zaznaczono też, że nie każdy jest gotów psychicznie na tego typu doświadczenia, bo czasem wiedza przychodzi wcześniej, niż człowiek potrafi ją unieść. Mimo to cała rozmowa prowadziła do przekonania, że takie sygnały są częścią ludzkiego doświadczenia i mogą być odczytywane jako narzędzie lepszego rozumienia świata, innych ludzi i samego siebie.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).