[00:03] - The Monroe Institute Polska. Spotkania online. Minęła nam godzina dziewiętnasta. Zaraz będziemy się łączyć ze Zoomem z The Monroe Institute Polska. Jeszcze takie małe przygotowania poza anteną, także uzbrójcie się państwo jeszcze w odrobinkę, dosłownie odrobinkę cierpliwości i powinniśmy już zaczynać za momencik. Prawda, Pawle? Prawda, Dominiku?
[00:34] - Tak jest. Już jesteśmy praktycznie gotowi. Możemy zaczynać.
[00:40] - To chwilę startu. Uruchamiam wszystko.
[00:42] - Tak. Technologia się uruchamia. Startujemy. O, widać już wszystkich na Zoomie.
[00:55] - Tak jest. Dzień dobry. Witamy.
[01:00] - Dobry wieczór. Dzień dobry.
[01:03] - Tak. Paweł Byczuk, trener TMI.
[01:07] - I Dominik Kocięcki, lider społeczności polskiej-
[01:12] - O, siemanko.
[01:13] - Instytutu Monroe'a.
[01:14] - Tak, jesteśmy liderami The Monroe Institute Local Chapter Polska, czyli oficjalną polską społecznością Instytutu, która jest utworzona po to, aby wspierać tych, którzy są zainteresowani rozwijaniem swojej świadomości w tematyce, którą zajmuje się TMI. Prośba do wszystkich, żeby wyłączać mikrofon jak nic nie mówicie. Zachęcamy, żebyście brali udział wszyscy i włączali ten mikrofon, jak chcecie coś powiedzieć. Dzisiaj tematem przewodnim będzie Pawle?
[01:48] - Dzisiaj tematem przewodnim będzie tematyka związana z programem Lifeline, czyli Linia życia, którego to polską wersję, czy też zmodyfikowaną wersję stworzył Bruce Moen. I to są dwa takie tematy, które ze sobą się wiążą. I będziemy opowiadać o podróżach do światów niefizycznych, do tego, co się dzieje poza fizyczną rzeczywistością. Jaka jest tam nasza rola? Co możemy zrobić? Czego możemy się nauczyć? Czego możemy doświadczyć? Także to myślę, że jest taki temat, który może was zainteresować i mam nadzieję, że będziecie też mogli tutaj zabrać głos w tej sprawie. Być może macie nawet swoje własne doświadczenia i-- które moglibyście się podzielić. I to myślę, że tak tytułem wstępu.
[02:55] - Tak. Ja od ra-- też dodam, że mamy projekt tłumac-- prowadzenia, robienia tłumaczeń dla Instytutu. Wkleję zaraz linka, jeśli ktoś chciałby się zgłosić i dołączyć do grupy tłumaczy, którzy będą tłumaczyli teksty. Na razie to głównie chodzi o nagrania na YouTubie, ale prawdopodobnie w przyszłości coś jeszcze będzie. Link do formularza wkleiłem na czat.
[03:24] - Pracy na YouTubie do przygotowania tekstów do filmów na kanale Instytutu Monroe'a jest dużo, bo tych materiałów jest tam naprawdę bardzo dużo i bardzo dużo jest ciekawych materiałów, wiele treści, które trudno znaleźć w sieci w innych źródłach. Więc myślę, że jest to bardzo zarówno ciekawa przygoda i doświadczenie dla osób, które będą tłumaczyły i na pewno też ciekawa inicjatywa ze względu na to, że inne osoby, które nie znają języka angielskiego będą mogły z tego skorzystać i tę treść sobie przyswoić. Bo jak wiemy automatyczne tłumaczenie nie zawsze oddaje sens tego, co się, co się mówi.
[04:14] - Co nie zmienia faktu, że w Instytucie pod naszą, tak jakby po naszej inspiracji większość nagrań w tej chwili ma napisy, ma napisy po angielsku, co pozwala włączyć automatyczne tłumaczenie na polski i na każdy dowolny język, więc jest zmiana tak jakby.
[04:36] - Jest.
[04:36] - Już do każdego nagrania możemy wyświetlić sobie automatyczne napisy.
[04:43] - Można. Oczywiście automatyczne napisy nie mówię, że są złe. One mogą bardzo pomóc. Niemniej nie można na nich do końca polegać. Szczególnie kiedy osoba, która mówi na filmie mówi tak dość przeciągle, dzieli zdania. Wtedy rzeczywiście ten automatyczny system się gubi i całkowicie potrafi przekręcić znaczenie. Natomiast jeżeli jest to-
[05:15] - No po to są nasze tłumaczenia, tak? Po to są nasze. Dążymy do tego, żeby one były dokładne i sprawdzone. Ale, ale, ale dla wszystkich, dla których osób, dla których język jest barierą na większość-- możecie wrócić do nagrań, które być może już widzieliście, które są po angielsku i napisy na razie takiej jakości po prostu właśnie automatycznej już są.
[05:43] - To dobrze. Zatem zaczynamy. Już oficjalnie zaczynamy temat naszego spotkania, czyli program Lifeline. Program, który-- to może od razu ciebie Dominiku poproszę o wrzucenie grafiki z tymYy, grafis z programami, jak, yy, gdzie jest umieszczony jakby w kursie czy w progresie kursów Instytutu Monroe'a, gdzie umieszczony jest program Lifeline, żeby zobrazować, yy, z czym mamy do, yy, czynienia.
[06:24] - Właśnie mi uciekła. Już, już ją wyciągam z powrotem.
[06:30] - Yy, może zaczniemy w ogóle od tego, że, mm, programy w Instytucie Monroe'a, yy, no jest ich, jest ich dużo. Yy, w tej chwili są, yy, programy, które wymagają, yy, jakby takiego przygotowania wstępnego, yy, czyli, yy, kursu podstawowego, kursu pierwszego stopnia, którym jest program, najsłynniejszy program Gateway Voyage, czyli w-wędrówka przez, przez bramę. Ale są też, yy, programy, które, yy, można robić niezależnie od, yy, tego przygotowania i, mm, one obejmują bardzo, bardzo różną tematykę. A więc, yy, mamy tutaj, yy, zaczynając od le-lewego górnego rogu, yy, ten nasz program, mm, wejściowy Gateway Voyage. I jak widzicie jest to program taki, yy, dzięki któremu można zapoczątkować ścieżkę, yy, rozwoju, yy, i przechodzenia kolejnych programów i programów-
[07:33] - Całą strukturę poznajemy, tak?
[07:35] - Tak.
[07:35] - Poznajemy strukturę i w ogóle system działania, gdzie już później, yy, ważne jest to, żebyśmy byli zapoznani z tym, jak te dźwięki działają, o co chodzi w ogóle, czym jest-
[07:46] - No.
[07:47] - Ten focus w ogóle.
[07:49] - Tak, tak. Z-stany, mm, skupienia świadomości, yy, praca z energią, poszerzona świadomość to są rzeczy takie, które, yy, są takimi, yy, wymogami, yy, jeśli chodzi o, yy, później, o uczestnictwo w-w dalszych programach. I tak jak jest tutaj na tej grafice na-narysowane, yy, mamy taką ścieżkę, która prowadzi w, yy, prawą stronę. Od programu po-- pierwszego stopnia Gateway Voyage przez, yy, Guidelines lub, yy, Lifeline, yy, czyli ten Lifeline, czyli ten program, o którym my dzisiaj, yy, troszeczkę opowiemy. Dalej do Exploration Twenty Seven, czyli eksploracji Focusa dwadzieścia siedem i później, mm, zaczynają się programy, yy, kolejnych stopni czwartego, piątego i szóstego, czyli, yy, Star Lines, gdzie rzeczywiście są dalekie, dalekie podróże, yy, które możemy po-- no w skrócie, jeśli mielibyśmy powiedzieć, to tak: Star Lines jeden to jest eksploracja, yy, naszego ja tam, potem, yy, Star Lines dwa to jest eksploracja, yy, klastra, klastra, yy, naszych ja tam, a potem Starlines Reunion jest, yy, eksploracja oceanu klastrów. Może brzmi to troszeczkę tajemniczo, niemniej no pokazuje, yy, nam, w jakim, yy, zaś-- z jakim zasięgiem, że tak powiem, mamy do czynienia, z jakimi, yy, bytami, z jakimi energiami. Natomiast tutaj jeszcze po lewej stronie jest taka kolumna, która, yy, pokazuje też, że po, yy, uczestnictwie w programie Gateway Voyage można wziąć udział w pięciu innych programach, z których dwa już były wcześniej wymienione. Yy, są to programy, yy, Guidelines i Lifeline, czyli te wymienione. Poza tym jest, yy, Heartline, czyli linia serca. Bardzo, yy, ciekawy program, który myślę, że, ym, jest, yy, bardzo wart zrobienia ze względu na to, że otwiera nas na, yy, energię serca, która jest, yy, bardzo istotną rzeczą, yy, w zasadzie w, yy, każdym późniejszym innym programie.
Także niezależnie od tego, że, mm, tutaj mamy tą ścieżkę, o której wcześniej powiedzieliśmy, yy, to, yy, ten Heartline dobrze by było sobie jeszcze, że tak powiem, zrobić po to, żeby jeszcze bardziej, jeszcze szerzej się otworzyć na, yy, energię, yy, i komunikację poprzez serce. To jest, yy, później niezwykle potrzebne przy z kolei programie MC Kwadrat, przy manifestacji. Bez, yy, uruchomionej, yy, energii serca, bez uruchomionej tej czakry serca, yy, ten program będzie z pewnością trudniejszy niż-
[11:04] - To chciałem dodać, że tak jakby w ogóle otwarte serce przy większości, yy, w ogóle tak jakby w całej tej naszej podróży, yy, przez warsztaty, yy, i różne działania, yy, to, to jest podstawa. T-tak samo, yy, ostatnio, yy, trochę zacząłem się przyglądać, yy, nagraniu do komunikowania się ze zwierzętami i tam właściwie tak naprawdę właśnie przez, przez, przez, przez, przez to, przez otwarte serce. To jest podstawa w ogóle. Więc, yy, manifestacja, komunikacja ze zwierzętami, yy, ta energia, ten poziom naszej, yy, nasze wibracje mają też wpływ na to, jak szybko zasypiamy. Czy, czy też tak jakby tak, yy, jak nie jesteśmy przyzwyczajeni, to tak jak Bruce Moen miał, yy, przy podróżach gdzieś dalej i, i, i do tych focusów to, yy, opisywał, że wiele osób przysypiało, tak? Więc no praca z energią, z wibracjami, z tym sercem.
[12:04] - Mhm. YyNo jest tutaj taki program, który jest chyba konikiem naszym. Znaczy się Dominika i moim, czyli MC Kwadrat. Manifestacja i kreacja do, do kwadratu. Program, który naprawdę pokazuje tutaj możliwości, jakie ma człowiek w świecie fizycznym, który to człowiek jest jednocześnie uziemiony i ma otwarte serce i właśnie może w ten świadomy sposób kreować czy kierować rzeczywistością tak, żeby uzyskać pożądany stan istnienia, pożądaną rzeczywistość, pożądane otoczenie. Zresztą tam jest niezwykle wiele cennych wskazówek, takich bardzo przydatnych w codziennym życiu, które bardzo ułatwiają też podejście i zrozumienie wielu mechanizmów, które wokół nas się odzys-, yy, odbywają. Odzyskiwanie metodą Bruce'a Moena. O.
[13:16] - Właśnie piszę takie, takie coś, czego w sumie właśnie nigdzie nie ma za bardzo. Może my nawet zrobimy kiedyś taką grafikę, ale-- no właśnie takie dodanie w ogóle do tego wszystkiego, bo Lifeline to jest, to jest odpowiednikiem Lifeline'a jest właśnie to, co jest na kursie Pawle u Ciebie. Odzyskiwanie metodą Bruce'a Moena. Zresztą Bruce Moen rozpoczął swoją przygodę z odzyskiwaniem właśnie na tym kursie Lifeline w, w instytucie. Tylko stworzył, rozwinął to w swo-po swojemu.
[13:54] - Po prostu uznał, że jest to bardzo istotna rzecz, bardzo ważny program dla rozwoju naszego. Ze względu na to, że, no pozwala na poszerzenie naszej świadomości. Poznanie też tych stanów świadomości, w których przebywamy po, po śmierci redukuje stres przed umieraniem, obawę przed śmiercią. No i poza tym bardzo istotna rzecz pozwala nauczyć się pomagać istotom, bytom, które odeszły z tej, z tego życia fizycznego. Może się to wydawać dziwne. Po co? Przecież one se tam sobie tam poradzą. A okazuje się, że pomagając tym bytom tak naprawdę zazwyczaj pomagamy sobie, swoim jakby aspektom, swoim częściom, więc z tego względu jest to bardzo ważne dla naszego własnego rozwoju. I mając w świadomości już taką rzecz, że wszyscy jesteśmy jednością, jakkolwiek by to brzmiało, to tutaj właśnie tą jedność, tej jedności można doświadczyć i zauważyć, w jaki sposób ona funkcjonuje.
[15:20] - Okej, ja tu jeszcze dodałem też, że ten MC Square to się równa Sync Creation, czyli kurs indywidualnie zrobiony przez Joe Gallenbergera. Joe Gallenberger w Instytucie MC Kwadrat, czyli MC Square prowadzi. Nawet pytałem ostatnio Leslie. Tylko Joe prowadzi MC Square, tak? I, ale, ale jednocześnie można też kupić ten kurs Sync Creation, jeśli ktoś jest zainteresowany. Oczywiście ten-- a właśnie MC, MC Kwadrat jest teraz dostępny już w wersji online.
[15:54] - Mhm.
[15:56] - Leslie właśnie mówiła, więc dla, dla wszystkich zainteresowanych można wziąć udział za połowę ceny w wersji online w tym warsztacie lub kup- o screenshot. Aha, okno mi się zamknęło, nie wiem czemu.
[16:14] - Przeciąg może był.
[16:16] - Windows. Nie. Ten program do wyświetlania zdjęć mi coś, coś szwankuje. Okej, zgubiliśmy to, co rysowałem. Mniejsza z tym. Więc mówiłem o tym Sync Creation. Że, że, że, że. Że można kupić płyty do tego kursu. O.
[16:43] - Nie tylko. Nie tylko płyty, ale wręcz też jest tam podręcznik bardzo, bardzo ciekawy, który, który prowadzi krok po kroku. No i zawiera niezwykłą ilość bardzo cennych wskazówek, w jaki sposób manifestować. Zresztą Joe Gallenberger jest bardzo doświadczonym człowiekiem na tym polu i brał udział między innymi w doświadczeniach, które były prowadzone w Princeton, na Uniwersytecie w Princeton, który to, gdzie było takie laboratorium, gdzie badano właśnie psychokinezę i tam też można od niego usłyszeć, w jaki sposób to się odbywało. Zresztą taką też ciekawostkę, ciekawostką się podzielę, bo ten MC Squared, MC Kwadrat program on jest też programem, który powstał na bazie wcześniejszego programu Joe Gallenbergera, który się nazywa Inner Vegas. Jest prowadzony w Las Vegas w kasynie. Może to brzmieć, brzmieć śmiesznie. No jak to w kasynie taki kurs rozwoju? Otóż jak najbardziej, boW jaki sposób można sprawdzić, yy, szybko czy, yy, ta manifestacja działa, czy też nie? Najprostszą metodą, chyba taką najbardziej oczywistą, jest, yy, sprawdzenie tego na podstawie wpływu na zjawiska, na zdarzenia losowe.
Czyli na przykład rzut kością, yy, rzut monetą, yy, jakieś gry losowe. No i właśnie, ym, tam po odpowiednim przygotowaniu, mm, po pew-- po kilku medytacjach ludzie idą do, yy, kasyna i, mm, postępują według określonych reguł o to, żeby, yy, właśnie wytworzyć odpowiednią, odpowiednio skupione pole świadomości i tym samym intencjonalnie wpływać na przebieg gry. Jakie są tego efekty? No, dość powiedziałbym, ee, zaskakujące. Yy, w tym sensie, że, yy, duża część osób z uczestników tego, tych kursów Joe Gallenbergera, ym, miała możliwość gry w craps. To jest ta gra, gra w kości na stole, yy, i, yy, znacząco powyżej średniej utrzymywała się przy, yy, przy rzutach. Ym, średnia to jest tak pięć do dziesięciu minut. Natomiast jakby taką normą tam, czy średnia dla uczestników warsztatów to jest około pół godziny, a jest sko-- sporo osób, które w tym warsztacie brały udział i rzucały bez skuchy przez godzinę, półtorej nawet. Więc, yy, to też o czymś świadczy, w jaki sposób możemy modyfikować tę naszą rzeczywistość. No a przy okazji, yy, jest tam wiele innych elementów w tym warsztacie, na które, yy, Joe zwraca, yy, dużą uwagę, bo one wszystkie, yy, łączą się i tworzą tę energię, która później procentuje i zmienia zarówno naszą perspektywę, jak i, yy, też otoczenie czy to, co przyciągamy do siebie.
[20:44] - No a ja wszedłem na stronę. Tutaj Joe pisze na stronie, że mo-- że do tego stopnia, że będziemy w stanie, niektórzy będą w stanie zaświecić żarówką trzymaną w ręce. Przyśpieszenie, ee, wzrostu roślin, ee, przyśpieszenie prawa przyciągania. Ee, no to takie, takie. Nie znalazłem, ale widziałem na Facebooku Joe wrzucił kiedyś zdjęcie z kasyna, ee, jako dowód. Yy, rozmawialiśmy z Joe, jak byliśmy w Stanach, no to opowiadał, że, że faktycznie kasyno wie o tym, że tam się odbywają warsztaty, bo oni cały czas monitorują jakieś tam statystyczne w-- Statystycznie patrzą na ludzi, tak? Ze strony statystyki i widać od razu, że jakiś odchył jest. Ee, no, ale, ale mają to jakoś dogadane, takie jakby-
[21:38] - Tak, tak. To, to kasyno wie, bo tam się Joe umawia z, z kasynem, czy mogą taki warsztat przeprowadzić. I co jest ciekawe, mm, bo to zawsze pojawia się pytanie: no jak to, skoro oni wpływają na tą rzeczywistość i wygrywają, to się kasyno nie opłaca. Yy, wbrew pozorom opłaca się, bo po pierwsze jednym z elementów tego warsztatu jest nauka hojności. Czyli, yy, przy tych wygranych, yy, dużo zarabiają, yy, krupierzy, którzy tam obsługują ich. Yy, personel, którego, który ich obsługuje. To jest jedna rzecz. Druga kwestia to jest taka, że, yy, w momencie, kiedy grupa, yy, gra przy stole, to wówczas budzi, i wygrywa, to budzi to, yy, duże zainteresowanie innych osób obecnych w kasynie i one same zaczynają grać. Także kasyno-
[22:37] - Bo to szczęśliwy stół, to szczęśliwy stół i ludzie przychodzą natychmiast.
[22:41] - Tak. Więc kasyno na pewno nie jest, yy, stratne, wręcz jest bardzo zadowolone właśnie, że dzięki takim działaniom pojawia się więcej chętnych, yy, do gry. Także korzyść jest obopólna, bo zarówno grupa Joe Gallenbergera może sobie to ćwiczyć, a kasyno na tym też korzysta.
[23:04] - Dobra, chodźmy do, do, do lifeline'a, bo mamy już pierwsze pytania. Yy, je-jestem, od Tomasza: jestem ciekaw, czy po śmierci ciała zachowujemy tą samą świadomość, bo to, co teraz odbieramy na przykład w OOBE jest przefiltrowane przez nasz mózg. Co myślicie o tym?
[23:26] - I tak, i nie.
[23:29] - To zależy.
[23:30] - To zależy, właśnie. To zale-
[23:32] - Generalnie, generalnie raczej tak. Generalnie.
[23:39] - Wręcz nawet można powiedzieć, że zyskujemy szerszą świadomość.
[23:43] - Mhm.
[23:45] - Yy, w większości przypadków. Natomiast jest pewna część przypadków, yy, tutaj nie będziemy podawać ilości jakichś wartości, konkretnych liczb, bo też nie o to, nie o to chodzi, że ludzie czują się zagubieni, yy, i, yy, czasem też nieświadomi swojej śmierci. Yy, przez swoje ograniczenia w sposobie postrzegania ta ich percepcja jest ograniczona i się wydaje, że, yyNie mają nawet takiej świadomości jak tutaj na ziemi. Chociaż z drugiej strony, może źle się wyraziłem. Czasem mają taką zawężoną, ale z reguły mają świadomość tę ziemską. O, w ten sposób. W tym sensie, że jeżeli jest nieświadomy śmierci, to zazwyczaj żyje według reguł, według których żył tutaj w czasie życia fizycznego i-
[24:51] - Do czasu, aż zostanie tak jakby też ta dusza, znaczy no dusza, tak? No ta, ta, ta istota, dusza odzyskana, tak?
[24:58] - Tak.
[24:58] - Bo to później jakieś procesy następują, gdzie, no gdzie tak jakby właśnie zyskujemy szerszą świadomość, ale zaraz po śmierci, jak-- ci, co utykają, no to mają faktycznie chyba takie postrzeganie węższe, no wąskie, takie jak my tu mniej więcej, trochę szerzej, ale, ale nie mają, nie mają świadomości tego. O.
[25:21] - Tak.
[25:21] - Takie śmieszne.
[25:23] - Jest to czasem właśnie takie zastanawiające, bo jeżeli na przykład ktoś zginie śmiercią nagłą i nie zauważy tego, że umarł, to wydaje się, że człowiek jest na tyle inteligentny, żeby w pewnym momencie zorientować się, że coś nie gra, że ten schemat, w którym tam funkcjonuje, nie działa tak, jak się spodziewa. No na przykład zginął i próbuje żyć nadal tak, jak żył do tej pory. Widzi ludzi, widzi budynki. Próbuje na przykład pójść do sklepu, pójść do kawiarni, czegoś się napić, ale widzi, że na przykład nie może sięgnąć po przedmioty fizyczne. Nie może się napić, nie może zapłacić, nie może podnieść niczego. Przenika przez ludzi albo ludzie przez niego przenikają. I to jest najdziwniejsze, że to nie budzi żadnych wątpliwości w takim człowieku, że często się zdarza, że mimo tak ewidentnych przykładów, że jest coś inaczej, to nadal tkwi w tym przekonaniu, że żyje fizycznie.
[26:47] - Tak, tak. Tutaj mi grają przykład babci z książek Bruce'a Moena. Babci, która-- no ja tak nie pamiętam, czy na pewno to była babcia, ale to była osoba, która-- kobieta, która umarła i wróciła do swojego domu i żyła w tym domu. No i w ogóle zła była, taka zniesmaczona, że ktoś inny żyje w tym jej domu. I ona się kręciła po tym domu i chyba odbierali jakoś jej obecność, tak? Pamiętasz to, Paweł? Ktoś tam coś odbierał i chyba Bruce Moen się tym zainteresował. I on tam przyszedł. Wyszedł do niej za pomocą podróży mentalnej. No i porozmawiał.
I dopiero, i dopiero jej pomógł zrozumieć tak jakby, co się stało. Ona, ona w ogóle była zdziwiona, tak jakby im powiedziała, że w ogóle, bo oni tu w moim domu żyją. To jest jeden przykład, a drugi przykład taki o, bardziej coś, o czym się nie mówi. Nie było w książkach o tym. Słyszeliśmy channeling, czyli słyszeliśmy nagranie w instytucie takiej duszy, której tak jakby świadomość została połączona ze strunami głosowymi jednej z trenerek. I jest nagranie w instytucie normalnie, tak jakby no słychać było, co ta dusza, która utknęła, mówi. A to był młody chłopak, który gdzieś utonął.
[28:21] - To, to jest bardzo znane nagranie, chociaż być może z nim się jeszcze nie spotkaliście. Była taka w instytucie seria odkrywców nagrań, nagrania-
[28:35] - Explorers.
[28:36] - Tak, explorers, odkrywcy. I tam ona została udostępniona. Można tych nagrań posłuchać i tam są między innymi właśnie jest ten kontakt z tym chłopcem. Zaraz, jak on miał, jak on miał na imię?
[28:57] - My mamy to, ja mam to w spisie.
[28:58] - Panowie, te nagrania, te nagrania są jakoś dostępne publicznie w internecie czy, czy nie bardzo?
[29:04] - Wiesz co, w tej, w tej chwili na nowej stronie instytutu nie wiem, czy można je znaleźć. Na stro-- na starej stronie były. Na starej stronie były. Myślę, że to jest kwestia czasu, zanim się pojawią, bo cały czas nad tą stroną pracują i mam nadzieję, że przywrócą chociaż w jakimś stopniu funkcjonalność tego, co było wcześniej i może poszukamy tych informacji gdzieś i przy okazji powiedzmy następnego spotkania byśmy się podzielili, gdzie te nagrania można w tej chwili znaleźć.
[29:48] - Patryk.
[29:49] - Mam pytanie.
[29:50] - Patryk tak, Patryk.
[29:51] - Bo mam to nagranie przed sobą w tej chwili, w sumie możemy puścić kawałek, ale to nie wiem, czy to jest właściwy moment, żeby puszczać, bo lepiej pogadajmy może.
[30:00] - Mam pytanie. Tak jest. Macha mi w tle. Cześć Wam.
[30:05] - Cześć.
[30:07] - Ja mam takie nie wiem, czy pytanie, spostrzeżenie, bo myślę, że każdy z nas, a może część z nas próbuje swoich sił w świadomym śnieniu i mam takie jakby, odnoszę takie wrażenie i że, że, żeKwestia, yy, nieświadomości w trakcie śmierci jest bardzo zbliżona do nieświadomości w trakcie snu. Yy, i-i moje takie pytanie brzmi: czy poprzez, yy, czy poprzez, yy, stosowanie techniki Moena można wpłynąć na, na świadome sny? Po prostu.
[30:46] - Yy, na świadome sny? Hm.
[30:50] - Znaczy może, może na świadomość, na świadomo-- na, na zdobycie czy uzyskanie świadomości w snach. No, jakby wychodząc z tego założenia, że-- znaczy jak dla mnie jest to, yy, tak na pierwszy rzut oka bardzo podobne, tak? Że, że też właśnie zaczynamy latać, yy, przechodzić przez jakieś tam, yy, w trakcie snów, yy, przechodzić przez, przez ściany czy tam widzę zmarłe osoby i dla mnie to jest normalne, tak? I w ogóle się nie, nie, nie pod-- nie dziwię się tak, że, że jak to tutaj babcia nagle, yy, pojawia się, która już nie żyje od wielu, wielu lat. Dla mnie to jest po prostu normalne. I, yy, no właśnie stąd, stąd pytanie, czy, czy w trakcie, czy, czy to pomaga, czy, czy, yy, ta świadomość, czy, czy, czy uzyskania, yy, możliwości, yy, Boże, zapomniałem tego, tego, tego, tej, tej nazwy, yy, pomagania, pomagania ludziom, yy, przy przejściu na drugą stronę pomaga również jakby w uświadomieniu so-sobie, że, że śnimy i że mamy, że jesteśmy we śnie, yy, żeby potem już kreować, yy, marzenia senne. O.
[32:01] - Mi się wydaje, że Bruce Moen ze świadomym śnieniem łączy się za pomo-- w kwestii intencji, wyrażania intencji, że dzisiaj będę miał świadomy sen. Yy, z wychodzeniem z ciała świadome śnienie łączy mi się w ten sposób, że, yy, jak się, jak się obudzimy w świadomym śnie, to możemy się wyrwać z ciała i przejść do OOBE. I to jest, yy, poniekąd dla wielu, dla wielu prostsze niż indukowanie samego OOBE, czyli sam-- pełnego wyjścia z ciała. Yy, natomiast sama podróż mentalna na przykład mi jakoś nie gra bezpośrednio ze świadomością. Znaczy generalnie w ogóle robiąc te, działając, yy, odzyskując te dusze, yy, ćwicząc z tymi tematami, yy, podnosimy swoje wibracje, obcujemy z tym, poniekąd, yy, rozwijamy się, a ma to wpływ na nas, yy, na naszą świadomość, na otwartość. No na przykład ja na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że, że w ogóle nadal doświadczam tak jakby nowych rzeczy związanych z otwartym sercem, ee, z niektórymi z pracownikami z instytutu w ogóle czuję jakąś więź. Naw-- ostatnio, ostatnio o tym rozmawiałem na jednym ze spotkań. To są takie doświadczenia, które prowadzą, yy, no w tym kierunku, że tak jakby raczej nie utkniemy. Tak mi się wydaje. Tak mi się to kojarzy, że, yy, no tak, tak jakby zaawansowanie i-i biegłość w tych tematach, doświadczenie, to jest to, co nam daje...
Mm, tak. I jeszcze gra mi jedna rzecz. Jest książka Williama Bulmana, trenera od wychodzenia z ciała, w której on stricte pod tym kątem opisuje, jest tam kilka rozdziałów od jego żony, która jest bull-- dullą, dullą, czyli taką osobą, która towarzyszy przy śmierci, yy, ludziom, którzy umierają. I jest to książka, yy, ona się nazywa „Higher Self Now”. Nie ma chyba jej po polsku. Yy, wrzucę zaraz linka do Amazona. Jest tam, yy, można przejść-- jest audiobook po angielsku, yy, i to jest książka, która, yy, właśnie tylko pod tym kątem, co robić, żeby zwiększać swoje wibracje, żeby nie utknąć później, yy, po, po śmierci. Yy, polecam. Dla mnie genialna książka.
[34:32] - Yy, no myślę, że tutaj dobrze to nakreśliłeś. Połączenie metody Bruce'a, yy, i, mm, świadomego śnienia, yy, właśnie łączą się poprzez, yy, poprzez intencję. Yy, są to dwie odrębne metody. Nie-nie myślę, że, yy, znając, yy, ścieżkę, yy, taką, jaką proponuje metoda Bruce'a Moena, yy, może być łatwiej, yy, osiągnąć efekty w świadomym śnieniu, bo znamy już sposób, w jaki, yy, możemy się nastawiać na uzyskiwanie określonych efektów. Właśnie ta intencja, o której wcześniej wspomniałeś. I to może być pomocne. Zresztą Bruce Moen on, yy, swego czasu intensywnie ćwiczył świadome śnienie i był w tym nawet, yy, dobry, jak sam mówił. Niemniej w pewnym momencie, yy, zaprzestał tych praktyk, yy, kiedy, yy, wpadł w świadomy sen na jawie, że tak powiem, yy, wykonując czynność, która wymagała u niego, od niego skupienia. Natomiast, yy, po prostu odpłynął w samochodzie, prowadząc auto, odpłynął w świadomy sen. Na szczęście się szybko zorientował i, yy, nie doszło do, yy, żadnego wypadku.
I, yy, to zdarzenie spowodowało, że trochę się przestraszył tego, jak łatwo można się przełączyć w świadome śnienie i zaprzestał tych praktyk. Yy, dlatego też, yy, później poszukiwał innego sposobu na docieranie do, mm, odmiennych stanów świadomości, do, yyInnych obszarów świadomości, yy, poprzez między innymi OOBE, któremu jednak nie wychodziło i ostatecznie opracował metodę podróży, którą nazywamy podróżami mentalnymi. A tak w rzeczywistości jest to metoda poprzez poszerzenie, yy, świadomości w sposób taki właśnie kontrolowany, bez uciekania się do, yy, wyłączenia. Najpierw wyłączenia, a potem odzyskania świadomości, jak to ma miejsce na przykład w czasie, yy, świadomego snu.
[37:07] - Mhm. Ewa do nas napisała: od siebie dodam. Ewa z Dębicy. Ja skupiam się na Human Plus, a ostatnio zrozumiałam, że lepiej skupić się na jednym nagraniu. Miałam przerwę, bo za-- bo załamałam się po śmierci przyjaciela, ale od wczoraj się wzięłam w garść. Też gdy medytuję, to czuję jego stany w czasie śmierci. Tomasz zachowujesz swoją świadomość? Tak, Tom-Tomasz? Zachowujesz swoją świadomość?
[37:35] - To, to odpowie-odpowiesz na pytanie-
[37:37] - A, okej
[37:38] - ... Tomku wcześniejsze.
[37:39] - Mam taką nadzieję, że wszystko wskazuje na to, że tak. Yy, i jeszcze kon-ciąg dalszy od Ewy. Obecnie przeżywam tragiczną, tak, śmierć. Myślę o nim. To mam od...
[37:54] - Mhm. Tutaj-
[37:55] - Okej
[37:56] - ... myślę, że, że jeszcze tak od-- można postawić, yy, kropkę nad i albo tą przysłowiową położyć truskawkę na, na torcie. Yy, w kwestii świadomości-
[38:11] - Wisienkę.
[38:11] - Ja wiem, że wisienkę, no ale od chyba dwóch lat funkcjonuje truskawka jako-
[38:15] - A, okej
[38:16] - ... podczas rozmowy w studiu sportowym. Który to był?
[38:20] - Aha
[38:21] - Wałdoch czy który to po-powiedział? Truskawka na torcie.
[38:24] - Masz telewizję?
[38:25] - Nie, ale to się obiło wszędzie, po całych internetach. Yy, i od tego czasu-
[38:31] - Za długo jeszcze jednak chyba będę musiał do tego wracać.
[38:35] - Jeszcze raz.
[38:36] - Mi rwie połączenie strasznie.
[38:40] - Yy, no to w-
[38:43] - Ktoś tu chyba ma problem z połączeniem. Z tego, co zrozumiałem.
[38:48] - Tak.
[38:49] - No tak, nie mamy na to wpływu. No, no u nas działa płynnie, tak?
[38:52] - U nas działa, u nas działa płynnie.
[38:53] - Zawsze jeszcze można włączyć sobie, yy, transmisję z Radia Paranormalium. Tam jest do wyboru między innymi strumień taki w jakości telefonicznej na-na-- dla takich na-naprawdę słabych łącz. Także jak ktoś mieszka w lesie i medytuje w lesie, nie chce z tego lasu wychodzić, a chce posłuchać, to zapraszam.
[39:13] - Okej, no tutaj ze względu na to właśnie, że przesyłamy obraz i dźwięk, no to niestety dźwięk zazwyczaj cierpi na jakości. Tak, tak te systemy działają. Natomiast jeśli chodzi o tę świadomość, im bardziej sobie ją wypracujemy w tej chwili, świadomość tego, kim jesteśmy i, yy, uzyskamy jeszcze do tego wiedzę na temat tego, jak funkcjonuje świadomość po, po śmierci, to w zasadzie tutaj nie powinniśmy mieć wątpliwości, czy zachowamy tę naszą świadomość po śmierci, czy, czy też nie. Natomiast w przypadku, kiedy żyjemy w nieświadomości w cudzysłowie, w sensie takim w ogóle jest to temat dla nas obcy, no to może się, yy, różnie zdarzyć i mogą zaistnieć takie sytuacje, o których tutaj wcześniej opowiadaliśmy, że, yy, ludzie próbują żyć jak do tej pory i nie zauważają, że, że umarli. Aczkolwiek to nie jest jakaś taka sytuacja nagminna, że wszyscy w ten sposób, którzy nie są, yy, świadomi tego, że istnieje życie po śmierci, yy, przeżywają resztę swojego nowego życia.
[40:42] - Tutaj Tomasz pisze też tak myślę, że pierwszy poziom. Ee, i kolejne pytanie. Eee.
[40:49] - Cezar-Cezary pyta.
[40:52] - Nie. Czy po śmierci będę to wszystko odbierał, jak podczas tego OOBE?
[40:59] - Wiesz co? OOBE jest jednak doświadczeniem indywidualnym, więc, mm, tru-trudno powiedzieć, jak odbierasz w czasie OOBE i czy będziesz tak samo odbierał.
[41:10] - Tak. Tym bardziej że właśnie różnie ludzie odbierają. I tutaj ten Mike nam się przypomina z instytutu, który w ogóle nic nie widział. On miał tylko odczucia, tak jakby.
[41:19] - Mhm.
[41:20] - Był taki gość Mike, o którym wspominaliśmy-
[41:22] - Bardzo dużo doświadczeń miał, bardzo dużo różnej wiedzy, ee, zdobywał, ale właśnie poprzez, yy, no było to jakiś rodzaj OOBE. Nie, nie, nie widział. Nie, nie, nie widział. Miał wrażenia kinestetyczne, które potrafił na tyle rozpoznawać, że dawały mu bardzo dużo informacji.
[41:46] - I, i właśnie po to należy ćwiczyć, żeby znaleźć tą swoją taką jakby perspektywę. I, ee, no każdy z nas inne ma zdolności i predyspozycje, w zależności od tego, co sobie sami zaplanowaliśmy na to życie.
[42:02] - Mam pytanie.
[42:03] - Słucham.
[42:03] - Mam pytanie.
[42:04] - Mhm.
[42:06] - Czy będziemy mówić, yy, też o naszych doświadczeniach dotyczących odzyskiwań?
[42:13] - Tak. Za-zaraz, zaraz dojdziemy do tego.
[42:16] - Okej.
[42:18] - Yy, także spokojnie, nie, nie, nie stresuj się za-- właśnie, bo zachęcamy was tutaj do gadania, do, do rozmowy, a sami tutaj nadajemy bez przerwy.
[42:27] - No dobra, to tylko Pawle, to, to tylko jeszcze odpowiedzmy Cezaremu. Czym się różni ja tam od klastra? Klaster to jest, to, to jest po prostu i-ilość większa, tak?
[42:37] - Tak.
[42:38] - Nasze ja tam to jest jedno ja tam. Później jest zbiór jakiś, a później są jeszcze większe zbiory. Zbiory.
[42:47] - Dokładnie. Możemy sobie to wyobrazić, że my tu jesteśmy tymi jednostkami i mamy swoje ja tam, które się składa z iluś jednostek. No i teraz te nasze ja tam to są też takie jednostki z punktu widzenia tego, tej wyższej struktury, które mają tę wyższą strukturę, czyli klaster. Potem te klastry mają wyższą strukturę. Ocean ja tam, więc po prostu to tak wygląda.
[43:12] - Grubo generalnie, ale to właśnie dlatego się przechodzi przez te różne kursy i dochodzi się dopiero do tego, do tych starlines'ów po-poprzez inne, żeby, żeby to tak jakby złapać, tak? Później, no, żeby to jakoś się umiejscowiło, żeby to nie była abstrakcja totalna.
[43:34] - Teraz zrobimy wstęp do odzyskiwania, bo tutaj już, żeby dać Kubie głos, ale też i troszeczkę nakreślić temat, czym jest odzyskiwanie. Jak już wcześniej mówiłem i Bruce Moen odkrył, jak ważną rolę my pełnimy jako ten łącznik pomiędzy tymi światami w procesie naszego własnego rozwoju, właśnie pomagając tym istotom, które gdzieś tam zagubiły się w drodze do tak zwanego światła i żyją nadal życiem takim, jak żyły do tej pory. One potrzebują pomocy do tego, żeby do tego mitycznego światła dotrzeć. I, i tu jest właśnie nasza rola. Osób fizycznie żyjących, które takich, takie istoty odzyskują i pomagają im do tego światła dotrzeć. Co to jest to światło? To jeszcze dojdziemy, tak?
[44:46] - Ja, no nie chciałem ci przerywać, ja chciałem tak, bo ja mam swoją wersję tego, taką jeszcze inaczej troszkę. No ale ty skończ.
[44:53] - No tak, jasne. I ponieważ tamte istoty po śmierci są skupione na świecie fizycznym, starają się żyć tak, jak żyły, więc one zauważają nas żyjących i my to możemy wykorzystać, właśnie skupiając ich uwagę na sobie, a potem odpowiednio wykonując odpowiednie zabiegi, zwrócić ich uwagę na to, że powinni udać się w inną, w inną stronę. Że to nie jest miejsce, gdzie powinni przebywać.
[45:29] - Czyli ja swoimi słowami pozwolę powiedzieć generalnie żyjemy, nasze ciało umiera, my jesteśmy duchem. Jeśli w życiu byliśmy zafiksowani w jakiś tam specyficzny sposób na tym życiu, to może się tak zdarzyć, że nie będziemy widzieli istot, które nie mają ciała, które mają wyższe wibracje. To tak najprościej to zobrazować. Będziemy widzieli tylko te istoty, które mają ciało, czyli nas w stanie podróży mentalnej albo w stanie OOBE.
[46:02] - Jeszcze taka właśnie ciekawostka.
[46:05] - I jak my się pojawimy przed tą duszą, która utknęła i pokażemy my. Słuchaj, zwróć uwagę, a tam jest jeszcze inna istota, która ma wyższe wibracje. No to oni o, faktycznie. I to generalnie to tak dla mnie, moimi słowami tak to wygląda.
[46:22] - Dla tych istot, które właśnie utknęły po śmierci my jesteśmy tymi realnymi. Natomiast te byty, które są wyżej zaawansowane o tych wyższych wibracjach, to są dla nich jak duchy, więc mogą być w taki sam sposób postrzegane i takie same budzić lęki jak w społeczeństwie tutaj nas fizycznie żyjących budzą właśnie te istoty, które utknęły.
[46:55] - No więc odzyskiwanie polega na pomaganiu tym duszom, które, które po śmierci straciły ciało, żeby, żeby dotarły we właściwe miejsce, żeby zauważyły te inne istoty, które je tam zaprowadzą. A ja jeszcze dodam, bo tutaj pytania się pojawiają. Nikita Pol, słuchaczka Radia Paranormalium. Witam serdecznie, pozdrowienia dla prowadzących i słuchaczy. Dziękujemy w imieniu prowadzących. Mam pytanie co jeśli nie chcę się już reinkarnować? Jest jakaś metoda? A to jest ciekawe, bo to często się z tym spotykam, bo ja też miałem na przykład taką myśl na początku ja to już więcej nie będę wracał, ale mi się wydaje w tym temacie, że to jest tak, że z naszej perspektywy się wydaje nam teraz, że nie, bo na przykład doświadczyliśmy czegoś w życiu, bo nie wiem, bo nie gra nam muzyka w tym życiu, bo coś. A jak zyskamy szerszą perspektywę, to może się okazać, że my po prostu mieliśmy pracę jakąś wykonać w tym życiu i dlatego tak pod górkę mieliśmy. I tak naprawdę to zyskaliśmy dużo i być może będziemy chcieli tu jeszcze wrócić.
Więc wydaje mi się, że nie bardzo da radę w ogóle na to wpływać z tej perspektywy życia tutaj, na to, czy wrócimy, czy nie. Po prostu zyskamy wtedy szerszą perspektywę i podejmiemy decyzję już po śmierci, nie?
[48:15] - Trochę inną kwestią jest chyba, inną kwestią jest chyba to, czy my w ogóle mamy wybór, czy chcemy tutaj wracać, czy nie, bo to chyba nie wszyscy.
[48:25] - Chyba mamy.
[48:26] - Mamy wybór, z tym, że to nie odbywa się na tym poziomie. Mamy wybór i w momencie, kiedy uznamy, że skompletowaliśmy doświadczenie albo chcemy przerwać, tylko że byłoby to nierozsądne, to po prostu możemy to przerwać. Ale no, z tej innej perspektywy, z tej szerszej perspektywy byłoby to marnotrawstwo zasobów i czasuW cudzysłowie, mimo że czasu nie ma. Yy, bo to doświadczenie, które tu zdobywamy w czasie życia fizycznego, jest, można powiedzieć, bezcenne i wiele istot o to zabiega, żeby czegoś takiego doświadczyć, a my w tej chwili doświadczając, narzekamy i pewnie nie raz, nie tylko w tym życiu, ale w wielu innych na-narzekaliśmy: „A już więcej nie chcę żyć”.
[49:24] - Już tu nie wracam.
[49:25] - Już tu nie wracam. A jednak cały czas, cały czas tu jesteśmy. Dobra, ale Kuba się nie doczeka chyba, jak będziemy tak, yy, gadać.
[49:33] - No bo mamy jeszcze jedno pytanie. Odpowiedzmy na pytania szybciutko.
[49:37] - Tak jest.
[49:38] - Jest jeszcze Ivelia streszczał. Ja krótko. Roz- dziś miałam sen, yy, to z Radia Paranormalium, że wybierałam się do instytutu. Czy gdy będę myśleć tą intencją, to realne się, realnie się spełni? A to, ee, Ewa z Dębicy. Ee, tak, tak może być. Intencja tak jakby ma, ma znaczenie, tak jakby. Jeszcze jest sporo innych rzeczy, które mają na to wpływ. Mogą mieć wpływ, ale, ale tak. Tak, Pawle?
Dobrze mówię?
[50:10] - Yy, tak, intencja ma znaczenie i ja zawsze staram się oddzielić pozytywne myślenie czy też myślenie o celu od tego, od naszego nastawienia. To troszeczkę jakby dwie różne rzeczy, chociaż jest to dość ciężko wytłumaczyć. Yy, co, samo myślenie, czyli proces intelektualny od tej naszej wewnętrznej chęci, naszej wewnętrznej potrzeby. Yy, w momencie, kiedy to wypływa głęboko z naszego serca i jest tego zasilone naszymi emocjami, yy, to taka rzeczywistość się zmaterializuje. Natomiast jeżeli to jest ograniczone jedynie do procesu intelektualnego, no to możemy sobie powtarzać pojadę, pojadę, pojadę, ale, ale niewiele pewnie z tego wyniknie. Okej, oddajemy głos Kubie, który chce się podzielić swoim doświadczeniem z odzyskiwania.
[51:04] - Tak jest.
[51:05] - Dziękuję bardzo. Yy, no więc tak. Tak dodam, że jestem samoukiem, yy, jak na tę chwilę i, i rzeczywiście jestem fanem Moena i, i któregoś razu znalazłem gdzieś w internecie taką, taką prośbę, pytanie, yy, od osoby, która właśnie straciła, yy, straciła kogoś bardzo bliskiego z prośbą o pomoc. No i skontaktowałem się z taką, z taką osobą zupełnie mi nieznaną kompletnie. Yy, postanowiłem, że nie będę się dopytywał o jakieś rzeczy, yy, jakieś takie dodatkowe, żeby się jakoś nie sugerować, ee, jakimiś odpowiedziami. Yy, więc zabrało mi to tam trochę czasu, zanim, zanim jakby zebrałem się w sobie, ee, i-i żeby podjąć tę próbę kontaktu. No i któregoś razu tą metodą Moena wszedłem w relaks, w stan relaksacji. No właśnie. No i skontaktowałem się z osobą. Miałem bardzo, yy, z istotą, z osobą.
Miałem bardzo takie żywe, yy, no właśnie wgląd, wizje.
[52:26] - I uciekł. O!
[52:29] - Odczuzane.
[52:30] - O, wiesz co?
[52:32] - Jestem, jestem.
[52:33] - Kuba, no właśnie tak przez parę sekund ciebie nie było.
[52:37] - No jestem, jestem.
[52:38] - Miałeś wgląd, wizję i urwało.
[52:40] - Tak jest, tak jest. Już, już kończę szybciutko. I akcja była taka, że ta moja wizja i wgląd miał-- miała się nijak do rzeczywistości, bo oczywiście tam, znaczy może nie tyle, że oczywiście, ale też zapytałem się, czy mogę otrzymać jakiś dowód, że to, że to jest realne, że, że to, że, że to nie jest tylko wymysł mojej wyobraźni. Więc dostałem jakieś tam konkretne informacje i potem przy weryfikacji z rozmową, w trakcie rozmowy z tą osobą, która w cudzysłowiu zleciła mi to czy poprosiła, ee, o jakąś tam pomoc w kontakcie, okazało się, że to była zupełnie inna osoba. Ja miałem zupełnie inny wgląd, zupełnie inną wizję, zupełnie inny odbiór, yy, zupełnie, mm, czym innym w tej mojej wizji zajmowała się ta osoba w trakcie życia. Yy, były tam takie bardzo subtelne, mm, bardzo subtelne, mm, podobieństwa, które no właśnie nie wiem, czy, czy nie można byłoby przypadkiem, ee, jakby odbierać jako, jako moje takie życzeniowe, życzeniowa taka interpretacja, żeby coś tam cokolwiek znaleźć. I pytanie moje brzmi: jak właśnie podejść do tak dużych rozbieżności ze stanem rzeczywistym a tym, jakie ma się wizje? Bo, bo te wizje, ja tak mówię generalnie wizje, te wglądy myślę, że one są bardzo takie subiektywne przez nasze filtry, które-- przez nasze wzorce jakieś może, nie wiem. No próbuję sobie, to już było kilka miesięcy temu i próbuję sobie od tamtego czasu w jakiś sposób wytłumaczyć, dlaczego tak się stało i co się stało tak naprawdę, że tak duża jakby różnica, yy, była w, jakby w tej rzeczywistości tutaj, tej naszej i tego, co tam zobaczyłem.
[54:41] - No wiesz co, to jest rozległe zagadnienie, dlaczego tak się dzieje. I o tym na warsztatach dość dużo mówimy, bo jest to bardzo istotny element, element umiejętności z jednej stronyRozpoznawania tych wszystkich subtelnych sygnałów, a z drugiej strony też jest na to, ma wpływ wiele czynników od nas niezależnych. Z jednej strony jest tak jak mówisz, to są te filtry z naszego życia, z naszych, z naszych doświadczeń i może się zdarzyć nawet, że w momencie, kiedy jesteśmy pod wpływem emocjonalnym, szczególnie czegoś, jakiejś książki, jakiegoś filmu, jakiegoś zdarzenia, czegokolwiek, co wywarło na nas wrażenie w ostatnim czasie, to, to nasze doświadczenie kontaktu z istotami z tej rzeczywistości niefizycznej może być widziane poprzez filtr właśnie stworzony na bazie tego doświadczenia. Co mam na myśli? Na przykład jest taki bardzo fajna, fajny przykład człowieka z Japonii, który miał odzyskanie i to odzyskanie się później potwierdziło, lecz pierwsza wizja-
[56:26] - To już jest część warsztatów.
[56:28] - Tak. Lecz pierwsza, pierwsza wizja to była taka, że przepraszam, że odzyskuje Klingonów ze Star Treka. Rasę-
[56:42] - Taka rasa tak.
[56:44] - Więc no po prostu człowiek lubił Star Treka i pierwsze przepraszam.
[56:51] - Na warsztatach jest zdjęcie tego statku Klingonów.
[56:54] - Tak, tak. Jest pierwsze skojarzenie, jakie mu umysł podsunął czy też baza danych, z której, do której ma odniesienia. To byli właśnie Klingoni. Później się okazało w kolejnych przybliżeniach, że wbrew pozorom ci Klingoni nie byli tak bardzo odległym obrazem od tego rzeczywistego. Tylko że no po prostu takie miał, miał skojarzenia. To jest brzmi zabawnie, ale mogą się zdarzyć takie sytuacje i to bardzo dobrze pokazuje, jak mocno jesteśmy podatni na, na te wpływy. Dlatego warto się oczyszczać, nie robić takich rzeczy z marszu, bo wtedy właśnie jest większa niepewność, większe szanse na zakłócenia spowodowane właśnie takimi filtrami, które sobie sami generujemy. A inna sprawa jest taka, że mogłeś na przykład jako osoba otwarta o poszerzonej percepcji zostać, że tak powiem, przyciągnięty przez kogoś zupełnie innego.
[58:17] - A potrzebował tak jakby właśnie interakcji-
[58:20] - Potrzebował akurat kontaktu z tobą.
[58:22] - Z taką osobą jak ty. No właśnie spełniającą jakieś kryteria, których nie znamy nawet, nie?
[58:28] - Także aspektów tego, dlaczego odzyskanie nie przebiega w sposób taki, jaki byśmy oczekiwali, jest wiele różnych. I o tym też mówimy na warsztatach, bo tam jest bodajże siedem czy osiem różnych aspektów niezależnych od nas samych.
[58:51] - Ale Dawid ma takie przykłady przecież.
[58:55] - Ale na przykład właśnie na warsztatach zdarza się, że tam mamy takie ćwiczenie, że wrzucamy do pudełka karteczkę z imieniem osoby, z którą mamy się skontaktować. I teraz dużo zależy od tego, kto tę karteczkę wrzucił. O czym myślał w momencie, kiedy tę karteczkę wrzucił. Czy rzeczywiście myślał o tej osobie, czy się zastanawiał, czy, czy wybierał między tą a inną osobą. Także to wszystko ma wpływ, to zostawia pewien ślad energetyczny. I teraz ty jako wrażliwa osoba możesz jakby zostać przyciągnięty do jednego bądź do drugiego tego śladu energetycznego i w związku z tym może się okazać, że ostatecznie nie jest to ta osoba, z którą miałeś się skontaktować pierwotnie. Nie wiem, czy, czy satysfakcjonuje cię taka odpowiedź.
[01:00:02] - A wersja rozszerzona na warsztatach, bo naprawdę to jest na warsztatach omawiane i to nie chodzi o jakieś nagłe, tylko Paweł poświęca kupę czasu, no żeby wszystko ładnie poukładać właśnie na warsztatach. No, no.
[01:00:17] - Znaczy ja myślę, że to jest kwestia no chyba też i wytrenowania. Ja tak troszeczkę nie tyle, że się przez nie zaniechałem o takich, powiedzmy zewnętrznych kontaktów z obcymi jakby dla mnie osobami właśnie w takich tematach. Natomiast, natomiast jeśli chodzi o wykorzystywanie tej generalnie tej umiejętności, ja nie mówię, że ja już ją potrafię w kontaktach z takimi moimi najbliższymi osobami, no to wygląda już zupełnie inaczej. Nie wiem, może, może też troszeczkę, może stresu, może jakiegoś. Kiedy jestem zupełnie wyluzowany, kiedy jakby nie mam takiego ciśnienia, też takiej jakby presji, która oczywiście sama wynika, którą sobie sam narzuciłem. YyTylko robię to tak jakby od, od niechcenia. Mm, no to są o wiele lepsze efekty. To są o wiele lepsze efekty.
[01:01:17] - I to, i to jest tutaj już sam podałeś chyba najlepszą receptę właśnie.
[01:01:24] - Ale są narzędzia do tego, żeby poprawiać ten odczyt i różne takie rzeczy. I dlatego, dlatego tak zachęcam na te warsztaty, bo, bo tego nawet nie da rady by streścić tutaj wszystkiego. No ja przeszedłem Pawle przez twoje warsztaty i, i tam zupełnie inaczej jest, jak się przez kilka dni siedzi w tych tematach i ćwiczy i, i układa się to wszystko w jeden długi wątek, ee, niż tak jakbyśmy tutaj po prostu powiedzieli co i jak i.
[01:01:52] - No nie, ja mam nadzieję, ja mam nadzieję, że granice nie zostaną zamknięte i, i ten cały, cała, cała pandemia zniknie do, do, do października, no bo mam zamiar się pojawić na, na, na kursie, na warsztatach, także.
[01:02:10] - Super! No zachęcam jeszcze, mimo że wiem, że, że jesteś już tam i wyczekujesz od dawna. Natomiast właśnie tutaj podałeś receptę na to, w jaki sposób uzyskiwać pozytywne efekty. Nasze oczekiwania i ten stres powoduje, że się blokujemy. Natomiast kiedy to się tak łatwo mówi, kiedy podchodzimy do tego na luzie, na zasadzie takiego jakby nam nie zależało, to wtedy te efekty są znacznie lepsze, wyniki są precyzyjniejsze. I jeszcze może taką ciekawostkę bym powiedział, że właśnie kontakt z konkretną osobą będzie raczej wywoływał u nas takie napięcie. Będzie wywoływał stres ze względu na to, że mamy jakieś oczekiwania. Ktoś ma wobec nas oczekiwania. My się-- mamy tą niepewność, czy na pewno się skontaktuje, czy nie z tą osobą. I dużo bardziej satysfakcjonującym doświadczeniem jest zdanie się na jakby przewodnictwo, czyli poleganie na samym doświadczeniu, na tym, do kogo zostaniemy poprowadzeni, bo wtedy może się okazać, że będzie to doświadczenie, które będziemy mogli zweryfikować od, od drugiej strony.
Najpierw mamy kontakt, najpierw odzyskujemy, odzyskujemy dużo informacji, a potem mamy możliwość zweryfikowania tego. Nie wiem. Trafia do nas informacja ze środków masowego przekazu. Znajdziemy w internecie na przykład potwierdzenie, bo na przykład okaże się, że to był dajmy na to żołnierz z drugiej wojny, który się nazywał XYZ, służył w jakimś tam określonym miejscu i tak dalej, i tak dalej. I takie informacje na przykład są dostępne. I to jest wtedy bardzo budujące dla nas, kiedy możemy właśnie w taki sposób potwierdzić rzecz, o której nie mieliśmy pojęcia.
[01:04:39] - I dlatego część warsztatów u Ciebie, Pawle, jest właśnie tak skonstruowana, że się potwierdza takie. Ja do dzisiaj pamiętam, jak się czułem, jak pierwsze odzyskanie robiłem i poleciałem od razu w przerwie, po, po, po tym, po tym, po tej części, gdzie było to ćwiczenie. Poleciałem do pokoju, laptop, Google i zacząłem sprawdzać, czy, czy ten. I faktycznie tam w tysiąc tam dziewięćset którymś była awaria jakiejś tam kopalni głębinowej na Ukrainie, a ja miałem kontakt z kimś, kto tam zmarł. I pamiętam do dzisiaj tak jakby zatkało mnie po prostu. Bo to niby się tak wydawało, że to no tak, pewnie to prawdziwe, ale jednak każdy ma swoją ścieżkę potwierdza, potwierdzeń takich z własnego doświadczenia namacalnych. Pytania może byśmy też ten. Prawie sto osób nas słucha na, na, na ten w Radiu Paranormalium. Pozdrawiamy słuchacze. Padło pytanie o pole morficzne.
Czy, czy znamy to? Pawle, Ty pewnie znasz. Bo chyba kiedyś o tym rozmawialiśmy.
[01:05:50] - No zaraz zobaczę jakie pytanie.
[01:05:52] - No po prostu o pola morficzne czy Ruperta She, Sheldrake'a.
[01:05:57] - Sheldrake'a.
[01:06:01] - Pole morficzne, baza danych. Ja słyszałem o tym od kogoś, ale nie wchodziłem w to, w te pola morficzne.
[01:06:06] - Ja też nie wchodziłem, aczkolwiek no to jest też, powiem tak wiele rzeczy, o których my tutaj mówimy, po prostu używamy innych określeń na, na przykład oprócz skupionej świadomości, no to będzie, będzie to samo. I to jest tylko kwestia nazewnictwa moim zdaniem. I dobrze się zapoznawać z różnymi teoriami, bo w ten sposób sobie tworzymy szerszą perspektywę i łatwiej możemy uzyskać wyjaśnienia pewnych aspektów.
[01:06:46] - Jeszcze Nikita Pol. Dodam, że korzystam z Waszych medytacji z kanału Warsztaty Hemising. Bardzo pomagają mi w depresji i zaburzeniach lękowych i dostarczają nowych doświadczeń mentalnych oraz duchowych. To z Radia Paranormalium, więc to myślę bardzo ważna wiadomość dla Pawła, który dużo energii wkłada w te nagrania, dba o to, żebyśmy mieli polską wersję. Więc dzięki Paweł, ja też od siebie dziękuję, bo naprawdę taka jakby dobra robota.
[01:07:18] - Dziękuję bardzo. Bardzo się cieszę, że, że pomaga i to zachęca mnie też do dalszej pracy nad tymi nagraniami. Yy, tutaj było pytanie też Tomasz zasugerował najlepiej chyba odzyskiwać nieznajomych zmarłych i mieć możliwość zweryfikowania tego poprzez osobę, która znała zmarłego. To jest jedna z metod, którą właśnie robimy na warsztatach. Natomiast w momencie, kiedy nastawiamy się na odzyskanie konkretnej osoby, no to właśnie jest efekt, o którym tutaj, który dyskutowaliśmy po pytaniu Kuby, że pojawiają się oczekiwania i ta presja, którą sami w sobie wywołujemy. Oczywiście jest to odzyskiwanie nieznajomego i możliwość weryfikacji jest bardzo dobrym sposobem, niemniej też jakby taką alternatywą jest odzyskiwanie kogoś, kogo można potem zweryfikować, ale w sposób taki spontaniczny. Oczywiście nie mamy na to wtedy wpływu zupełnie, więc możemy odzyskać i nie mieć potwierdzenia żadnego. Ale mogą być takie sytuacje, że rzeczywiście się potwierdza. Może. No, nie chciałbym tutaj wywoływać do, do odpowiedzi, bo wiem, że są osoby, które miały doświadczenia i bardzo, bardzo ciekawe, właśnie takie powiedziałbym spontaniczne, które się potem potwierdziły.
[01:08:58] - Mikrofon się włączył. Bardzo dobrze.
[01:09:01] - W ogóle nie czuję się wywołany.
[01:09:03] - Ja intencje wysłałem.
[01:09:07] - Ja przyznam szczerze tak na forum nie lubię tak dokładnie opowiadać szczegółowo o tych swoich doświadczeniach. Chyba każdy z nas tego nie przepada za tym, ponieważ one tak blado jakoś potem brzmią, wypadają. Jakoś to jest takie spłycone, jak się słyszy te opowieści czy jak się samemu też o tym opowiada. Ale tutaj wracając do tego, co Kuba mówił w moim przypadku na przykład istotną bardzo rzeczą jest, żeby mieć możliwość zweryfikowania swojej sesji. I nie będę ukrywał, że korzystam właśnie z internetu i jeżeli zdarzy się taka sytuacja, to kiedyś Paweł nawet Cię wysyłałem, zanim potem grupowo robiliśmy o tych saperach, gdzie zginęło dwóch saperów, to też dla wszystkich Państwa, którzy nas słuchają, to taka mała wzmianka, że te sesje i te nasze intencje, to co próbujemy robić, to jest jakby z wielkim i całkowitym szacunkiem dla tych osób. To nie jest żadna zabawa, żeby tutaj tego tak nie zrozumiał, bo ktoś, kto może nie miał do czynienia wcześniej z tymi sesjami, z odzyskiwaniem, może to zrozumieć, że to jest tak jakoś bez szacunku. Jak najbardziej z dużym szacunkiem dla tych osób, tak? A nawet więcej, bo z wyrazami chęcią pomocy. W każdym razie też przy takiej okazji właśnie jakichś zdarzeń losowych. Czy właśnie był wybuch, gdzie zginęło, zginęli ci saperzy.
Ja mam taki odruch od razu, żeby działać i nie zbierając żadnych informacji wcześniej, a potem wyszukuję. Tam już teraz nie pamiętam szczegółów, ale to nawet Pawłowi wysłałem, a potem w niedzielę wszyscy robiliśmy, pamiętam sesję à propos tych saperów i tam wyszła mi taka dziwna rzecz potwierdzająca szczegóły. Już teraz nie pamiętam, ale chodziło o naszywkę na mundurze, która z saperami mi się kompletnie nie kojarzyła. I tam było. A później jak zbierałem informacje w internecie po dwóch dniach czy nawet już wieczorem tego samego dnia dało się to zweryfikować. Tak. Teraz ostatnie doświadczenie, dosłownie z zeszłego tygodnia też z Dominikiem rozmawialiśmy o tym.
[01:11:13] - Tak.
[01:11:15] - To à propos tego, co też mówił Kuba i czasami jest tak, że mamy wrażenie, jak próbujemy zweryfikować w dosyć konkretny sposób naszą sesję, naszą próbę odzyskiwania i pomagania. Okazuje się, że weryfikujemy i w ogóle się nic nie zgadza i czasami nie trafiamy w dobre miejsce w internecie, a nie w dobre miejsce w naszej sesji. To ja mam taki przykład, który opowiadałem właśnie Dominikowi przez telefon. Właśnie to było dwie czy trzy godziny po tym zdarzeniu, będąc, będąc na plaży kilkaset metrów. Zamieszanie i okazuje się, że helikopter ląduje, że reanimują człowieka. I taki odruch, który jeszcze raz powtarzam z pełnym szacunkiem do tych osób, którym chcemy pomóc, bo to jest bardzo ważne, żeby ktoś nas źle nie zrozumiał. No odruch taki, że nie zastanawiam się, nie, nie, nie, nie, nie dumam, nie oddaję, że tak powiem sprawy umysłowi, tylko po prostu odruch, że trzeba. I tu mi się przypomniała od razu książka Bruce'a, gdzie on robił z Oklahoma ten odzysk i siedział w restauracji w ogóle. I ja mówię o gość, ja cię słuchaj, niemożliwe. A ja słuchajcie, siedzę sobie na plaży, na leżaku, rozłożyłem tylko leżak i tak po prostu ad hoc była próba.
No i tam konkretne informacje, że człowiek się topił, a to było tam trzysta metrów na plaży dalej reanimowali tego człowieka. Ja nie wiedziałem, czy on żyje, czy on nie żyje, czy w jakim jest w ogóle stanie. W ogóle nie miałem żadnych informacji. No i rozpocząłem. A jeszcze też fajnie, bo wziąłem sobie na wyjazd, bo mam pierwszą falę gatewaya i ćwiczyłem sobie Focus 10 dosłownie przed wyjściem, czyli uśpione ciało, pobudzony umysł, ten stan skupienia. No i myślę, że to też pomogło w tamtej sesji, bo to było jakieś czterdzieści parę minut przed samą sesją. W każdym razie wracając do tego skupiłem się. Pach. Robię sesję. Informacje przyszły po prostu-Nie są to wizje żadne, że ja widzę, że mam jakieś obrazy, tylko konkretne informacje.
Yy, mężczyzna ratował młodą dziewczynę, która się topiła. Dziewczyna uratowana, on utonął. Takie, że jakby też było, że jakby dziwny taki odruch miałem, że chciałem na początku sam z siebie, że, żeby on jakby wracał, tak? Z tego jest reanimowany, jest ten helikopter, ale to był już umysł prawdopodobnie, żeby człowiek wrócił, a nie, nie, nie, nie odchodził. Ale to kompletnie w ogóle nie grało z tego-- to, co tam, że tak powiem w dużym cudzysłowie bowiem zaistniało i co ja zobaczyłem w sesji mentalnej w cudzysłowie zobaczyłem. Nie grało z tym, co, co było w rzeczywistości, jak się potem okazało. No i oczywiście potem próbowałem weryfikować to. No i wyszło, że nic. To było, żeby nie skłamać, dwudziestego, jak dobrze pamiętam, godzina piętnasta. Faktycznie mężczyzna się utopił, ale nikogo nie ratował.
Nic się nie zgadzało. Ja mówię no to tak jak Kuba właśnie przed chwilą. Pewnie trafiłem gdzieś indziej albo mój umysł wygenerował jakieś fikcyjne informacje, ale jeszcze chcąc jeszcze raz poszukać informacji co jakiś czas trafiłem na kolejną informację, że o trzynastej godzinie, dosłownie kilka kilometrów dalej w Sztutowie, jak dobrze pamiętam, utopił się o trzynastej człowiek. Zresztą wyrazy szacunku, bo facet ratował, ee, dwunastoletnią dziewczynę, którą uratował. I to się potwierdziły te informacje jakby, które, które ja gdzieś otrzymałem. Ee, i ważne jest to, żeby się nie zniechęcać. Czasami mamy coś, czego nie możemy zweryfikować, czasami nie jest to w ogóle weryfikowalne. Musimy sami sobie myślę, ja tak-- takie mam podejście, odpowiedzieć na to, jak wpływa na nas to, że nie możemy czegoś zweryfikować. Czy wtedy gdzieś w naszej podświadomości sami sobie wbijamy, że e, to pewnie fikcja jakaś, coś wymyśliłem, mój umysł poddał mi jakieś informacje. To też trzeba sobie odpowiedzieć czy robić takie sesje, których nie można zweryfikować, bo tak jak na, na warsztatach u Pawła robimy ćwiczenia.
Ja się mądrzę, bo już byłem, ale przyznam się szczerze jadę znowu. Właśnie dlatego, żeby, żeby, yy, no dzieją się tam fantastyczne rzeczy i można zweryfikować to w bardzo jasny sposób. A po co weryfikować? Po to, ja tak do tego podchodzę, żeby samemu uwierzyć w swoje możliwości. To jest to, co w tych wszystkich książkach. Słuchajcie, czy u Monroe'a, u Moena, czy u innych osób, które mają pewne zdolności czy wypracowali. My to czytamy teraz z perspektywy lat te książki, ale na bieżąco oni ciągle chcieli sprawdzać. Nie, to jest niemożliwe. Nie, no jak? Nie.
Ciągle weryfikowali. Wtedy się było o-- mówiliśmy o Moenie, o szy-o snach świadomych. Tam było coś takiego też, że on sesje na początku tam się bardzo, bardzo angażował. To pamiętam z książki. I on, yy, powędrował sobie i zobaczył jakieś dwie postaci, które coś ze słoiczków brały i sobie do buzi przytykały. A potem jego żona wróciła. Mówi, że była u sąsiadki czy tam u przyjaciółki i jakieś nowe kremy testowały. I to też było takie zaburzenie, że on nie wiedział świadomie, konkretnie, że to była jego żona i jej przyjaciółka i tam słoiczki z kremami, jakieś nowe kosmetyki, tylko troszkę to widział w inny sposób, tak? Ale to potem się potwierdziło też i było wiarygodne. Zatem sposoby są różne, każdy ma różne metody, niektóre znamy wszyscy konkretnie jak OBEY czy, czy te sesje mentalne.
Ale myślę, że to droga każdego z nas jest indywidualnie, tak? Pytanie, co nas uskrzydla, a co nas dołuje. Jedna próba nieudana. Eee, to na pewno nic z tego nie będzie. To trzeba sobie przeanalizować i jakby dobrać swoją metodę czy próby dobierania się do tej metody tak, żeby nie zabijać samego siebie, swoich możliwości, tylko się uskrzydlać, nie? Dlatego ja się przyznam. Słuchajcie, jadę drugi raz.
[01:17:18] - Super, super Dawidzie. W ogóle, ee, mega jest to, że robiłeś notatki i że robisz notatki, bo, bo to jest właśnie taka-- po to są te notatki. Gdyby nie-
[01:17:32] - Warto sobie zapisywać wszystko chyba, wszystkie chyba takie doświadczenia poza cielesne czy poza, poza tą naszą rzeczywistością, bo można się potem nieźle zaskoczyć pozytywnie.
[01:17:43] - Właśnie, właśnie.
[01:17:45] - Przyznam się szczerze, że dla mnie najprostszym i naj-naj-- tak jak sobie tutaj spróbowałem, najlepszym sposobem jest od razu nagrywanie. W trakcie sesji jak mogę, to normalnie sobie mówię od razu do, do, do dyktafonu. Nagrywam to, bo to jest najlepsze, bo jak-- i potem dopiero z nagrania, słuchając nagrania jestem w stanie to przepisać. Bo w momencie, kiedy ja po, nie wiem, po dziesięciu, po dwudziestu minutach nawet, jak ja próbuję pisać, to już sam to, sam to sobie, yy, uzmysłowiłem, że już mój umysł zaczyna tam dopisywać, tak? Że jak było skojarzenie myśli pierwsza, nie wiem, tak jak tutaj Dominik wspominał na warsztatach swój pierwszy, pierwszy właśnie odzysk, to, no faktycznie jest to coś, czego się nie da zapomnieć. Ja, ja pamiętam też i te pierwsze takie myśli, myśli, myśli taka buch, buch. Ajgira, ajgira. Ja mówię co to w ogóle jest ajgira? Nie mam pojęcia, nie? Nagle.
A potem jak zaczynamy po dwudziestu minutach już to spisywać dopiero, to przynajmniej w moim przypadku tak jest, że gdzieś ten mój umysł sobie coś tam jeszcze dołoży, tak? Albo może nie tyle dołoży. Zaczyna po swojemu postrzegać. A nie ma tych takich pierwszych surowych myśli, konkretnych słów, skojarzeń, tak? Tak jak w przypadku mojego pierwszego odzysku rok temu na warsztatach właśnie podróży niefizycznych metodą Bruce'a Moena u Pawła. No to taki ja byłem w dużym szoku. Takie, co-- jakie mam zdolności. To jest niebywałe, tak? I, ale to były takie właśnie pierwsze, że konkretna myśl: płacz, płacz, płacz. Nie ma, że jakiś obraz czy coś, tylko że słyszę najpierw, że słowa takie myśli płacz, płacz, a potem nagle to się rozwija.
I masz takie wrażenie, że słyszysz ten płacz, tak? Tej dziewczyny, tego dziecka. Ja tam no nie będę tutaj się wdawał w szczegóły. W każdym razie-
[01:19:28] - Metodą taką u mnie jest-- skuteczną jest na bieżąco mówienie na głos i nagrywanie sobie na dyktafon i potem dopiero przepisywania tych rzeczy, bo to mi się najbardziej sprawdza. Gdzieś nie są zabrudzone już moimi, moimi wymysłami, domysłami czy, czy siłami w cudzysłowie mojego umysłu, możliwościami. No to ma jeszcze jedną zaletę. Szczególnie właśnie, że robisz potem notatki takie pisemne z zapisu tego dźwiękowego, bo w momencie, kiedy odsłuchujesz te, yy, to nagranie, to też pobudzasz swój umysł do wyciągania szczegółów, które umknęły albo umknęłyby w, po czasie, czyli po tych dwudziestu minutach, kiedy robisz notatki, a tak w momencie, kiedy mówisz, powiedzmy słyszysz w tym nagraniu płacz, płacz, płacz, to od razu pojawia się cały wachlarz tych wszystkich doświadczeń, tych wszystkich wglądów, które z tym płaczem były związane. I jest co napisać. Nie napiszesz wtedy tylko płacz, ale też i zawrzesz swoje odczucia, wrażenia, które z tym płaczem były związane. To nie będzie tylko jedno słowo płacz. Więc taka metoda jest, no bardzo efektywna powiedziałbym. A jest jeszcze inna kwestia, taka, którą też tam na początku poruszyłeś. Właśnie tych oczekiwań, tych weryfikacji i tego wątpienia w to, czy to, czego doświadczamy, jest prawdziwe, czy też nie.
Jest bardzo fajna scena z Harry'ego Pottera, kiedy on to już tam chyba w ostatniej części, kiedy został urażony tym śmiertelnym zaklęciem przez, przez Voldemorta i przebywa na tej stacji kolejowej. Rozmawia z nieżyjącym już profesorem Dumbledore'em i się pyta: "Ale panie profesorze, czy to dzieje się naprawdę, czy tylko w moim umyśle?" A profesor z takim uśmiechem mówi do niego: "No oczywiście, że w twoim umyśle, ale czy nie jest prawdziwe?"
[01:21:49] - No, no, no. Tak. Pamiętam. Tak.
[01:21:52] - Więc to jest taka bardzo fajna wskazówka dla wszystkich, którzy mają wątpliwości. Te doświadczenia są prawdziwe po prostu. I niezależnie od tego, czy je zweryfikujemy, czy nie, one są prawdziwe. Mimo że wydaje nam-
[01:22:12] - Weryfikujemy je na siebie, tak? Żeby to, to konkretne doświadczenie nasze w tym życiu wzbogacić i tak dalej. O. No ale to trochę taka abstrakcja jest, nie? Bo to znowu jest kwestia zmiany perspektywy po prostu.
[01:22:27] - Mhm.
[01:22:27] - Tak jakby. No. Ja jeszcze chciałem powiedzieć, że na warsztatach jest inna energia. Ja do dzisiaj pamiętam moje odzyskanie z systemów przekonań. Do dzisiaj pamiętam, jak szamana jakiegoś, który na górze stał, odzyskiwałem. No naprawdę jak film to mam przed oczami, no. Więc to też jest kwestia-- po to się też idzie na warsztaty, tak?
[01:22:53] - No i to jest-- przepraszam, że się wtrącę, że ci przerwałem.
[01:22:55] - Mów, mów. Nie, śmiało.
[01:22:57] - Ja przyznam szczerze, ty też. To jest. Te warsztaty dają jedną fantastyczną rzecz, o której też w książkach pisze Moen i o czym nas zapewnia. Spróbuj sam. Zbierz swoje doświadczenia. Tu cię nikt do niczego nie przekonuje, nic ci nie wkłada, żadnych informacji nie programuje cię, nie wkłada ci do mózgu żadnych chipów i tak dalej. Spróbuj sam, a zobaczysz. I to jest fajne, bo taki duży przełom. Ja mówię, rok temu byłem na warsztatach u Pawła i jest taki duży przełom, jak się spróbuje i nagle zobaczysz, że to wszystko się potwierdza, to działa, to dużo się zmienia tak w naszej gdzieś tej podświadomości i to wpływa też bardzo dużo na zmianę w naszym życiu. Z tym nie ma nic lepszego niż, niż mieć możliwość spróbowania doświadczenia na własnej skórze, bez tego, czy ktoś cię tam przekona lepiej czy gorzej.
To nie ma znaczenia. Ty sam możesz o tym się przekonać i doświadczyć tego. I to jest takie chyba najfajniejsze, bo-
[01:23:56] - Powinieneś, żeby to nie było przekonanie, nie?
[01:23:59] - No tak, oczywiście. No to nawet to jest to słowo Brusa, nie Brusa, tylko Roberta Monroe'a. One tam gdzieś nawet w instytucie są wywieszone, że najlepszą drogą poznania jest własne doświadczenie. Więc myślę, że tego należałoby się trzymać, a nie polegać tylko na słowach nawet tych osób, które, których, od których informacje niosły dużo do naszego życia, jak chociażby właśnie Robert Monroeeee. To był, były jego doświadczenia, ale przecież mógł sobie to wszystko wymyślić, tak?
[01:24:35] - I ja, jeśli, ja, jeśli mogę, to chciałbym tutaj jedną rzecz też jeszcze dopowiedzieć, bo bardzo dużo osób, z którymi ja mam kontakt, które ja w jakiś tam sposób gromadzę wokół siebie, mają doświadczenia właśnie z OOBE czy chcą mieć doświadczenia z OOBE i uparcie jakby do tego dążą. I ja bardzo często takim osobom zadaję pytanie, tak? Po co, po co, po co takie-- chcą mieć takie doświadczenia? Dlaczego uważają, że na przykład OOBE jest lepsze, gorsze? Znaczy nie, no w większości przypadków mówią, że to jest lepsze doświadczenie, bo jest takie bardziej pełne i tak dalej, ale myślę, że tutaj jest o wiele ważniejsze, czego my chcemy uzyskać, co my chcemy uzyskać poprzez właśnie tego typu doświadczenia, poprzez tego typu podróże-
[01:25:31] - Yy, i myślę, i myślę, że od tego trzeba byłoby zacząć na dzień dzisiejszy, bo tutaj, yy, odzyskiwanie to jest bardzo indywidualna, bardzo subiektywna i bardzo taka indywidualna, mm, yy, sprawa, która jest bardzo delikatną sprawą. I myślę, że, że zabieranie się, yy, to, co już tutaj wcześniej było powiedziane, tak? Przez Dawida między innymi, że, że, że zabieranie się, yy, po prostu dla własnej przyjemności, zabawy, yy, żeby się jakoś tam przekonać... No nie wiem. No chyba, chyba to dużo jednak też zależy od intencji, tak? Któr-którą, którą, którą się wrzuca w te, w takie doświadczenie. I myślę, że tutaj trzeba mieć bardzo dużą, yy, wrażliwość na, na tego typu doświadczenia i myślę też, że nie każdemu mogą właśnie wychodzić, dlatego, yy, że, no my chcemy być gotowi, ale możemy nie być gotowi po prostu. I, i, i, aa, no nic nie dzieje się przez przypadku, więc, yy, myślę, że-
[01:26:39] - Świadomość przez ćwiczenia zyskujemy, prawda? Tak jakby między-
[01:26:43] - Tak, tak, tak, bo wtedy nam się, wtedy nam się otwiera, yy, wtedy nam się otwiera, yy, otwierają inne przestrzenie. Więc, yy, ta wrażliwość jest zupełnie wtedy inna. Więc, więc mo-może też być tak, taką, taką ktoś może mieć drogę, że poprzez zabawę, tak? A sprawdzenie, jak to się lata i tak dalej, nabywamy zupełnie innej świadomości i potem, no, yy, nabieramy szacunku do tego, co, co, co robimy, gdzie wchodzimy, yy, i, i dopiero wtedy poznajemy, jakie to jest potężne narzędzie, yy, które, które, które my, które po prostu dysponujemy. I myślę, że bardzo, bardzo ważne jest, yy, mieć tego świadomość, aa, żeby wiedzieć, po co się, yy, to robi, dla kogo, dlaczego, jaki jest w tym cel. Aa, i myślę, że będzie wtedy łatwiej po prostu.
[01:27:36] - Ja od siebie, ja od siebie tylko dodam jeszcze, że w Instytucie też jak przyjeżdżamy, to, to nas proszą, żeby nie u-- nie wierz w to, co mówimy, ty-tylko tak jakby próbuj. Ee, to jest jedna rzecz, aa, dru-- jedna kwestia. Druga kwestia to chciałem jeszcze wspomnieć, że sam Robert Monroeeee na początku tak na tego Bruce'a Moena to tak patrzył tam: „No tak, te podróże mentalne, mhm”. Aa, i, i sam Robert Monroeeee się przekonał później dopiero, ee, że te podróże mentalne to jest właściwie, ee, no bardzo, prawie na równi z OOBE, tak? Tylko po prostu trochę, trochę inna forma. Ale, ale tak samo to, tak samo działa, tak sama, taka sama efektywność można by powiedzieć. Też się komunikujemy. Ee, i coś jeszcze chciałem powiedzieć, ale mi umknęło.
[01:28:31] - Z tymi, mm, podróżami mentalnymi, no bo to tak często się pojawiają różnego rodzaju spory, yy, czy zdalne postrzeganie, czy świadome śnienie, a OOBE jest najlepsze. A co z, yy, podróżami mentalnymi? Yy, każda metoda ma swoich zwolenników, yy, i można tu na to w ogóle spojrzeć z takiej szerszej perspektywy, szczególnie właśnie w kontekście podróży mentalnych. Troszeczkę ta nazwa, yy, jest, yy, można powiedzieć, meląca, no bo ona tutaj kojarzy się z jakby z tym, że po-podróżujemy, nie wiem, głową, umysłem, yy, choć w rzeczywistości tak to nie wygląda. Yy, ale jeśli sobie uświadomimy, że my jesteśmy, mm, jakimś punktem, ja, ja, Paweł Byczuk, osoba fizyczna, jestem jakimś punktem świadomości, konkretnie, yy, jakimś obszarem świadomości, na której, mm, moja świadomość mojego „ja” jest skupiona na tym fizycznym obszarze, to, mm, te moje „ja” może się s-skoncentrować także na innych obszarach świadomości, na przykład właśnie tam, gdzie przebywają osoby po śmierci. Yy, i na tym właśnie polegają, mm, podróże mentalne, że przenosimy nasze skupienie uwagi w inny obszar świadomości, którego tak naprawdę jesteśmy częścią. Więc, yy, w zasadzie nie ma barier. Otwieramy się, poszerzamy naszą percepcję i, mm, skupiamy się na określonym obszarze, gdzie coś się w danym momencie w cudzysłowie, yy, dzieje. Więc, yy, kiedy na to spojrzymy z takiej perspektywy, no to ta technika wydaje się mieć takie, no, nieograniczone możliwości. No bo w zasadzie będąc jednocześnie świadomym siebie tutaj, w świecie fizycznym można, yy, przebywać, yy, w innych obszarach i robić inne rzeczy.
No najlepszy przykład: to, co zrobił Dawid na leżaczku, yy, to co zrobił, yy, Bruce Moen, odzyskując ofiary zamachu w Oklahoma, siedząc w barze, popijając sobie jakąś tam colę.
[01:31:06] - Super, że w ogóle Dawid naśladuje i się tym bawi, bo właśnie w ten sposób się efekty uzyskuje, bo właśnie to było bez oczekiwań, tak jakby moim zdaniem. A zabawię się tak jak Bruce Moen, nie? Yy, no i wtedy się dzieją magiczne rzeczy.
[01:31:20] - Czy ja mogłabym opowiedzieć o, o-
[01:31:24] - Tak, oczywiście.
[01:31:25] - Ja, yy, odzyskiwałam, zupełnie niezamierzenie odzyskiwałam, yy, swego psa, swoją suczkę, która, yy, kilkanaście lat temu odeszła, yy, i to w taki nagły sposób
[01:31:40] - Yy, ta moja niczka była bardzo związana ze mną i, i nawzajem. I zobaczyłam w czasie medytacji zupełnie niezamierzenie, po kilkunastu latach, a konkretnie rok temu, zobaczyłam ją leżącą na, yy, kanapie i była bardzo smutna. Mm, i poczułam taką, yy, taką straszną tęsk-tęsknotę i, mm, i na mój widok, yy, podniosła głowę i, yy, i-i-i znowu poczułam taką falę tęsknoty, miłości. No ale to chyba chodziło o to, żeby, yy, zwróciła uwagę na mnie. Yy, bo, bo za chwilę zobaczyłam zarys, yy, zarys takiej anioła czy, czy takiej świetlistej postaci. I myślę, że to, to nie było wywołane, to po prostu pojawiło się w czasie medytacji. Czyli, czyli taka była potrzeba.
[01:32:57] - Mhm.
[01:32:58] - No i myślę, że, że, że ten mój pies, moja suczka znalazła spokój.
[01:33:04] - Mhm. Z jednej, z jednej strony to tak właśnie wygląda, że, ym, napakowanie wiedzą, yy, może przeszkadzać, bo wtedy mamy wątpliwości, czy, yy, nie jest to jakaś konfabulacja umysłu, czy nie jest to jakaś produkcja, yy, naszych myśli. Yy, z drugiej jednak strony też, yy, dobrze mieć jakieś takie, jakieś dane wejściowe, żeby, yy, mieć jakiś punkt zaczepienia, punkt odniesienia, a nie badać wszystko od początku, yy, od nowa. Może być tak, że, yy, ten punkt zaczepienia on zostanie w jakiś sposób zmodyfikowany, yy, dostosowany do tego, w jaki sposób, yy, działa nasza percepcja. Niemniej no zawsze tutaj jest jakaś tam, yy, wątpliwość i sytuacja taka, kiedy coś pojawia się spontanicznie, zaskakuje nas szczególnie, yy, jest takim świetnym potwierdzeniem, że nie jest to, yy, efekt, yy, działania naszych myśli.
[01:34:12] - Mhm.
[01:34:13] - I wtedy, wtedy w zasadzie też nie ma wątpliwości takich: a czy sobie wymyśliłem, czy nie wymyśliłem? Yy, po prostu w, no, jest element za-zaskoczenia. Pojawia się coś, no w sposób spontaniczny, nieoczekiwany i to jest, yy, niezwykle przekonujące wówczas.
[01:34:32] - Te uczucia były takie silne, ta, ta tęsknota po prostu była tak, tak przejmująca. Ja to tak czułam i to, to było takie nagłe, że to ja wiem, że to była prawda.
[01:34:46] - Mhm. Yy, to jest też, yy, jedno z takich, yy, wrażeń, yy, które jakby w miarę ćwiczenia pojawia się coraz częściej. To przekonanie o tym, yy, przekonanie, nie wiem, czy to jest właściwe słowo, yy, taka, mm, wewnętrzna jakaś, mm, no przekonanie wewnętrzne-
[01:35:13] - Taka jakby wiedza, która się pojawiła, takie jakby-
[01:35:19] - No tak, yy-
[01:35:20] - Coś w rodzaju wiedzy.
[01:35:21] - No właśnie tutaj z tym się cały czas borykamy na warsztatach, jak mamy przełożyć pewne rzeczy, używając ubogości tego języka, yy-
[01:35:30] - Tak jakby wiedza osobista.
[01:35:32] - Mamy właśnie to. Tak, jest tam właśnie takie głębokie, yy, przekonanie wynikające, można powiedzieć, z rdzenia naszej osobowości, yy, że jest to prawda, czego doświadczam. To jest tak prawdziwe, że jest bardziej realne niż rzeczywistość, w której żyjemy.
[01:35:49] - No właśnie Jan Krzysztof S. na czacie na YouTubie napisał: "Wewnętrzna pewność". To chyba takie najbardziej-
[01:35:55] - Tak, wewnętrzna pewność.
[01:35:55] - Pasujące.
[01:35:58] - Mhm, mhm.
[01:35:59] - Ja mam takie może troszeczkę z innej strony pytanie. Em, co z ewentualnie z jakimiś zagrożeniami, które-- no właśnie, tak teraz, do czego, do czego zmierzam? Jeśli mówi się o OOBE, no to mówi się o różnych właśnie zagrożeniach, że mogą wystąpić jakieś, no mówiąc ogólnie nieprzyjemne, yy, nieprzyjemne doświadczenia, nieprzyjemne odczucia i tak dalej. Jak to wygląda właśnie od tej, od tej strony, a, no tutaj w metodzie Moena już tak, żeby nie mówić, że to są podróże mentalne, tak? Yy, czy, czy, czy, czy, czy można, a, podłączyć się pod coś, pod jakiś, nie wiem, umysł, jakkolwiek by tego nie nazwać. Yy, i-i-i, em, powiem tak oczywiście skrajnie teraz: i być opętanym, yy, w cudzysłowie opętanym, tak? Ale mieć, mieć generalnie, ee, wgląd nie w to, co się powinno mieć albo, albo, albo natrafić na jakąś powiedzmy istotę, która jest nam nieprzychylna, jakaś złośliwa i tego typu rzeczy. No właśnie, jak to jest w tym, w tej metodzie?
[01:37:10] - To ja, ja mogę krótko? Ja tylko krótko chciałem od siebie, a później Pawle. Krótko: we wszystkich książkach, które czytałem o OOBE, w szczególności William Buhlman, czyli trener z TMI uczący wychodzenia z ciała, jest jasno powiedziane: yy, nie ma możliwości, żeby, żeby jakaś istota przejęła nad nami kontrolę, opętała nas i tak dalej. To my poprzez lęki i różnego rodzaju wizualizacje, yy, otwieramy-- znaczy może nie tyle otwieramy się, ale coś bardziej, bardziej to polega na tym, że sobie wizualizujemy
[01:37:45] - I później się boimy tego i to, to my sami sobie coś tam działamy bardziej. Nie ma ryzyka, yy, że, że, że, że, że ktoś nas opęta tak jakby. No, no-
[01:38:00] - Myśli stają się rzeczywistością.
[01:38:03] - No więc właśnie o to chodzi.
[01:38:05] - Czyli jeżeli, jeżeli myślimy o zagrożeniu, to takie zagrożenie po prostu będziemy mieli. No pewnie-
[01:38:11] - Ja miałem niedawno taką sytuację, taką sytuację miałem, taki koszmar senny. Śniło mi się, że leżę w łóżku i w pokoju pojawił się szerszeń. Pomyślałem sobie: o k..., em, tam ten szerszeń zaraz mnie zje. I natychmiast pojawiła się cała chmara szerszeni i podleciały do mnie i zaczęły kąsać. O!
[01:38:30] - Mhm. Yy, można to jeszcze, yy, wytłumaczyć na zasadzie, mm, rezonansu energii. Yy, nasze lęki mają określoną energię i określone wibracje, ee, i one po prostu, yy, tworzą, można powiedzieć, pole określonej energii o określonych wibracjach. Jeżeli będziemy w rezonansie z tym, no to będziemy widzieć, odczuwać te zagrożenia, które właśnie, yy, współgrają czy, yy, współbrzmią z tymi lękami. Dlatego też na-- taką fajną metodą, którą, mm, Bruce Moen, nie tylko on zresztą, proponuje, to jest ćwiczenie, yy, generowania i, yy, projekcji miłości. Yy, w momencie, kiedy sami się, yy, wprowadzimy w taki stan wysokowibracyjny, to siłą rzeczy odcinamy się od, yy, takich wibracji, które z nami nie rezonują, czyli na przykład wibracji lęku. Zresztą jest to prawo, yy, miłości i lęku. Tam, gdzie miłość, yy, nie może istnieć lęk. Więc, yy, odpowiadając na, na, na pytanie twoje Kuba, to po pierwsze Dominik już, yy, myślę, że bardzo takiej wyczerpującej odpowiedzi udzielił. Ja się pod tym podpisuję rękami i nogami.
A jeżeli jeszcze są wątpliwości, yy, i obawy, czy, yy, aby na pewno nie zostanę opętany, czy aby na pewno mnie tam coś złego nie spotka, to jest właśnie ten oręż w postaci czystej, bezwarunkowej miłości. Czystej, bezwarunkowej miłości. I rzeczywiście to, yy, działa, yy, bardzo, bardzo silnie, czego pewnie doświadczyły osoby, które były tutaj na warsztatach, yy, właśnie Bruce'a Moena.
[01:40:37] - No to ja tutaj jakby-
[01:40:38] - Tak.
[01:40:39] - Chciałbym jakby troszeczkę też pociągnąć temat tego tunelu i tego światła, do którego się tak generalnie, ee, zmierza, tak? I, i, i-- bo też, yy, czytałem, słyszałem o różnych, yy, różne opinie, że, że, że, że, że ten tunel powinien, ten tunel światła czy to światło, do którego się zmierza, powinno mieć jakiś tam odpowiedni kolor. Bo to kolory srebrny to gdzieś się tam, fioletowy to gdzieś się tam, żeby nie zostać przejętym przez jakieś tam inne, inne cywilizacje, które, które no będą potem rządziły tą energią, która, która zostaje uwolniona z Ziemi. Także to też. No właśnie, jak w tym temacie?
[01:41:20] - Yy, wiesz co? Powiem tak. To jest jedno z moich, z moich, yy, ulubionych stwierdzeń. Ludzie w ogólnej masie, nie mówię, że wszyscy, ale w ogólnej masie mają tendencję do komplikowania prostych rzeczy. Więc często wynika to, yy, z lęków. I myślę, że to jest odpowiedź nam na to pytanie.
[01:41:46] - Generalnie nic nam się nie może tam stać. To jest na bank, to, to w książkach warto książki poczytać Bruce'a Moena, gdzie Bruce Moen do snu wchodził jakiegoś dziadka, który tam krzyczał. Sorry. A, i różne tego typu rzeczy, tak? Mm, no. Zrobiłem rozpiskę focusów jeszcze, bo jeszcze o tym nie mówiliśmy.
[01:42:09] - Tak. Tyle mówimy, a dotarliśmy dopiero do focusa dwadzieścia trzy.
[01:42:14] - Tak, ale to podzielę się taki spontan.
[01:42:17] - Bardzo dobrze.
[01:42:18] - Na szybko rozpisałem. Paweł, autoryzuj albo nie, bo może coś nie tak napisałem.
[01:42:26] - Nie no.
[01:42:26] - Mamy C1, czyli tak jakby focus jeden, gdzie ciało śpi. Focus dziesięć, ciało śpiące, umysł obudzony. Focus dwanaście, proszę-- to już zdradzamy trochę część warsztatów, tak?
[01:42:41] - Nie no, to jest wiedza ogólnodostępna, także.
[01:42:43] - Focus dwanaście, poszerzona świadomość. Focus piętnaście, stan nazywany no time, czyli bez czasu. A-ale tak naprawdę w tym stanie mamy dostęp do ca-do całego czasu. Yy, później dwadzieścia jeden to jest demarcation line po angielsku i to jest graniczna, ee, ciężko mi to było opisać. To jest linia graniczna między przestrzenią, gdzie są istoty posiadające ciało, ee, a, a przestrzenią, w której są istoty nieposiadające ciała fizycznego. Później jest focus dwadzieścia dwa, gdzie są, ee, ludzie w śpiączce lub chorobie. To tak niby już jesteśmy za granicą, ale ten dwadzieścia dwa jest takim właśnie szumem.
[01:43:30] - Mhm.
[01:43:31] - Tam są też ludzie chyba, którzy są po narkotykach w jakichś ciężkich-
[01:43:35] - Tak.
[01:43:35] - Stanach takich, że-
[01:43:36] - Narkotyki, alkohol.
[01:43:38] - O, nie ma z nimi kontaktu, to też właśnie tam, tam ponoć jest niefajnie. Tak jedna trenerka nam mówiła.
[01:43:44] - No tam mogą być na przykład osoby, które mają zaburzenia psychiczne i nie ma z nimi kontaktu. Więc teraz sobie wyobraźcie-Przestrzeń, w której są właśnie osoby w śpiące, śpiączce zagubione, osoby w jakimś odurzeniu alkoholowym bądź właśnie takie, które mają jakąś dysfunkcję psychiczną i nie ma z nimi kontaktu. Takie towarzystwo tam jest.
[01:44:10] - No więc właśnie. Tam jest szum M, o, szum wiązki M. Coś takiego tam pamiętam, słyszałem. Później mamy Focus 23 i tu jest właśnie, to jest przestrzeń, w której odzyskujemy ludzi po śmierci, bo tam, bo na tej częstotliwości, w tej przestrzeni są. Później mamy Focusy od 24 do 26. To są systemy przekonań. Szerzej o tym Paweł mówi na warsztatach. Focus 27, zwany też Parkiem, gdzie są istoty zajmujące się systemem życia na Ziemi. To tutaj odprowadzamy zmarłych, to tutaj są różne centra i różne rzeczy się dzieją ciekawe. Są też wyższe Focusy 34 i 35.
To jest miejsce, gdzie się zbierają istoty z innych systemów, żeby obserwować, co się w naszym systemie dzieje, ale to już jest taka abstrakcja. A czterdzieści ile jest wyjście?
[01:45:11] - Jest jeszcze 42. To jest ten Focus, ten klaster. Ja tam. I potem jest Oceania tam. To są, to jest 49 i to jest już, to jest ta szczelina, o której pisał-
[01:45:23] - Szczelina.
[01:45:24] - Robert Monroeeee.
[01:45:25] - No, to już jest wyjście z naszego systemu. A Robert Monroeeee po śmierci gdzieś jakieś hasło było, gdzieś w książce było wspomniane, że on jest w Focusie tam siedemdziesiąt coś już poza naszym systemem, tak? Było gdzieś kiedyś coś mi się obiło o uszy, że ktoś coś powiedział, że właśnie poleciał dalej, ale cząstkę siebie zostawił.
[01:45:46] - W każdym razie no to jest jakiś taki, taka mapa, która oczywiście nie musicie jej przyjmować, że tak jest, bo to jest mapa, którą wyznaczył Robert Monroeeee i ona pozwala nam po prostu w jakiś sposób znaleźć wspólny język, żebyśmy mogli tutaj mówić o tych rzeczach, nie błądząc, nie używając jakichś określeń, które będą wprowadzały nieporozumienia. Więc jest to dość wygodny model. Pamiętajcie, że to jest tylko model, bo to jest ciężko przełożyć te wszystkie niefizyczne, tą niefizyczną część świadomości na nasz język.
[01:46:35] - No ja tutaj dodam. Byłem jakiś czas temu na kursie z Wielkiej Brytanii Jade Shaw, która uczy wychodzenia z ciała, podróży astralnych i właśnie tam ciekawe było, bo ona właśnie przedstawiała te Focusy jako jedno z trzech koncepcji. Więc tak, są inne koncepcje, jakieś takie bardziej szamańskie i tak dalej. To jest, no tak jakby finalnie to się wszystko dotyczy tego samego. Natomiast znowu tak jakby te Focusy są po to, żeby później móc się po tym poruszać, o tym samym mówić, ćwiczyć różne inne rzeczy. Później prawdopodobnie na wyższych i w ogóle już jakichś etapach to już w ogóle się dostrajamy do jakiejś konkretnej, nie wiem, częstotliwości. Idziemy w konkretne miejsce, w którym już byliśmy. Nie nazywamy w ogóle tego Focusem. To jest po to, żebym, żebyśmy my, komunikując się, mogli powiedzieć ja byłem w Focusie 23, już wiadomo, o co chodzi, nie?
[01:47:32] - Zresztą no ta koncepcja tutaj przedstawiona to też jakby oddaje charakter Roberta Monroe'a. On był taką osobą bardzo, bardzo precyzyjną, dlatego to też zostało w taki sposób przedstawione. I tak jak mówisz, były, są inne koncepcje na opisanie obszarów świadomości. Ta akurat do mnie przemawia, jest zrozumiała i łatwo się nią posługiwać, dlatego też często się do niej odwołuję. Może byśmy odpowiedzieli na te pytania, które-
[01:48:14] - Ja jeszcze tylko dodam, póki pamiętam. W TMI-u też fajnie trenerka nam powiedziała. Mało ludzi naprawdę żyje w tym C1. Bardzo często jest tak, że rozmyślamy, przenosimy się w różne inne Focusy i jesteśmy porozbijani. To też jest sztuka, jak się już nauczymy tych innych Focusów, tu schodzić i świadomie być. Naprawdę ze swojego ogródka mogę powiedzieć, że jak się w którymś momencie zacząłem właśnie tak jakby wręcz przywoływać nie, że ja chcę Focus 12, tylko wręcz C1, to zmienia trochę postać, tak jakby tą perspektywę, z której patrzymy. To zmieniało to, jak się czułem. Przyjemniej mi tu było w ogóle, tak jakby w tu i teraz, w danej chwili, w tym miejscu, gdzie byłem. Bo to nie było w domu, gdzieś coś robiąc tak ćwiczyłem, więc o. Tak jakby pytania Pawle tak.
[01:49:12] - Bo tutaj się pytał Krzysztof, bo tu jest dużo się zrobiło już tych pytań. Ustawienia hellingerowskie. No mam dosyć krytyczny stosunek do tego, jak się mają. Można by było tutaj dłuższą dyskusję na ten temat przeprowadzić, niemniej no dość krytycznie się do tego znoszę akurat. Aczkolwiek to jest moje osobiste zdanie, więc niekoniecznie będę się-
[01:49:48] - A ja nie wchodziłem w ogóle jeszcze w to. Słyszałem o tym od paru osób, ale jeszcze nie wchodziłem.
[01:49:53] - Jak dla mnie jest to metoda dość nieNiebezpieczna, ryzykowna, yy, zostawiająca, potrafiąca zostawić ludzi, yy, w takim rozstrojeniu i bez żadnego wsparcia i pomocy. To, to jest dla mnie główny mankament tej metody. Yy, bo w OOBE można- Jack pisze.
[01:50:20] - W przypadku pewna osoba mi zrobiła krzywdę, co się-- żeby ktoś nam zrobił krzywdę, to my musimy na to pozwolić. Jak się będziemy bali, że ktoś nam zrobi krzywdę i będziemy i tak dalej i-i budowali te wizerunki, to możemy, no to zbudujemy to doświadczenie tak naprawdę. Więc-
[01:50:40] - Mhm.
[01:50:40] - To oczywiście to nie jest takie łatwe. To tak, tak mówimy, że tak, nikt nam nie zrobi krzywdy, no ale, ale to, to jest tak, że być może właśnie jeśli mamy zdolność wychodzenia i ciągle nam jakieś potwory, to może właśnie to po to, żebyśmy się nauczyli bardziej nad tym panować. Tak samo Rafał Nieradzik w swojej książce napisał o tym, że jak u ciebie Pawle na warsztatach był na Bruce'ie Moenie, to właśnie tą energię miłości wysłał do jakichś dwóch kosmitów, którzy do niego przyszli w trakcie jego podróży. No i wyrzuciło w kosmos. No to jeszcze w nawiązaniu do tej energii miłości, bo energia miłości ma ten-- najwyższe wibracje, moc, tak? A z łyżeczki się wygina na m c kwadrat.
[01:51:25] - Tak. Jan Krzysztof pyta czy żeby swobodnie podróżować, czy wychodzić z ciała, trzeba pokonać lęk przed śmiercią, czy to jest kwestia indywidualna? Żeby podróżować swobodnie nie potrzeba pokonywać lęku przed śmiercią. Uczymy się go w ten sposób oswajać. Natomiast główną przeszkodą przy wychodzeniu z ciała jest właśnie lęk przed śmiercią. Dlatego, że doświadczenie wychodzenia z ciała jest bardzo podobne do doświadczenia umierania, a to doświadczenie jest dosyć głęboko zakorzenione w-- ponieważ każdy z nas już wielokrotnie je przechodził. Dlatego też jest to taka bariera, która wielu osobom uniemożliwia wyjście poza ciało. Dochodzą do bariery i następuje tak silny lęk, że nie są w stanie tego po-pokonać.
[01:52:24] - Dlatego wtedy porada dla takich osób świadome śnienie i wyrwanie się ze świadomego snu.
[01:52:31] - Mhm.
[01:52:33] - Do OOBE.
[01:52:34] - W OOBE można kreować czy nawet nie wiedzieć o tym. W OOBE, jeżeli jesteśmy w Focusie 27 owszem, jest to stan czystej kreacji jak najbardziej. Natomiast kreowanie w OOBE nie przekłada się na kreowanie w świecie fizycznym. Żeby kreować w świecie fizycznym trzeba być uziemionym tu i teraz. Także to jest jeden z takich bardzo istotnych elementów.
[01:53:02] - Poczekaj, poczekaj. Tutaj jest jakiś ciekawy temat od Jacka z Radia Paranormalium. Miałem sen erotyczny z dziewczyną, która się we mnie zakochała. To znaczy odebrałem od niej silne podniecenie, pragnienie w moją stronę. Wiem, że wtedy ona o mnie myślała, gdy mi się przyśni- No może tak być. W ogóle to jest taki efekt, odpowiednik, yy, zbliżenia w tym świecie niefizycznym, gdzie dwie istoty się na siebie nakładają. Ponoć to silnie wpływa na ciało, które reaguje, jak ktoś to robi podczas wyjścia z ciała. Jest ponoć nie do zapomnienia doświadczenie. Ja próbowałem z moim pomocnikiem, który przychodził mi pomóc, ale ponoć to trzeba z drugim człowiekiem albo istotą jakąś taką. Tak.
[01:53:56] - Ogon Konia pyta, w jaki sposób panowie są w stanie udowodnić swoje twierdzenia? Szczerze mówiąc zrobiłem parę zdjęć. One są zdjęciami niefizycznymi, więc nie mogę ich pokazać. Mówiliśmy. Własne doświadczenie.
[01:54:16] - Tak, dokładnie. My się dzielimy i my nie jesteśmy tu po to, żeby teorie takie jakby snuć i przekonywać. My się dzielimy swoimi doświadczeniami. My też na kursy chodzimy. No też takie jakby doświadczamy i jesteśmy tu dla osób otwartych na te doświadczenia lub też mających swoje doświadczenia i rozwijających się. I to samo jest w Instytucie. Tak jakby tam oni nie są-- jak przyjedzie, jak tam przyjeżdżamy, to oni nie będą nam udowadniać twierdzeń, oni tak jakby są... Instytut ma rolę latarni, takiej latarni, odpowiednik latarni morskiej. Instytut to, to bardzo ważne. Instytut nie jest po to, żeby na przykład nagrania robić z tego, jak ludzie łyżeczki wyginają i później pokazywać, że każdy człowiek to potrafi.
To nie o to chodzi. To jest latarnia morska. Tam możemy tak jakby-- właśnie inspiracje, tak jak Dawid miał, tak, że Bruce Moen w restauracji będąc, obiad jedząc coś robił, sam zastosował, miał efekty i to, to z grubsza to mniej więcej to.
[01:55:29] - Ogon Konia znowu pisze. Bardzo dużo mówienia o uczuciach. Co się myśli, ale nic obiektywnego w tym nie ma. Ktoś poczuł miłe uczucie myśląc o piesku. No to jest bardzo duże uproszczenie. Po prostu jakbyś doświadczył, to byś wiedział. Poza tym, jeżeli mówisz o obiektywizmie, nie ma niczego obiektywnego. Nauka nie jest obiektywna. Nauka jestBardzo subiektywna. Po prostu umówiliśmy się subiektywnie na pewne założenia i na tym się opieramy.
I to jest nauka i nauka w związku z tym nie ma prawa odrzucania czegoś innego, subiektywnego, co, czego tamten subiektywizm nie uznaje. Także to jest taki mój stosunek do obiektywizmu. Nie ma obiektywnych rzeczy. Nauka na pewno nie jest obiektywna.
[01:56:27] - No to tak jak na kursie Bruce'a Moena jest. Jeśli tak jakby nie masz pewności, że to jest prawdziwe, to udawaj i udajesz. Ale jak masz odpowiednią otwartość, to jest duża szansa, że doświadczysz mimo to. Tak? A być może nie, bo być może to nie jest twój czas na to, żeby z takimi rzeczami obcować. A jak nie jest twój czas, no to, to szkoda nas słuchać, nie?
[01:56:52] - Mhm.
[01:56:53] - No tak jakby. No mamy swoje doświadczenia i nikogo tak jakby nie będziemy przekonywać. Trochę możemy sobie wyjść naprzeciw i podyskutować, ale, ale to nie tędy droga, nie?
[01:57:08] - Jan Krzysztof S. Pisze: czyli lęk przed śmiercią jest irracjonalny. Tomasz mu odpowiada: jest naturalny, że ten lęk jest naturalny, ale prawdę powiedziawszy jest coś irracjonalnego w lęku przed, przed śmiercią. Natomiast no, to jest sprawa indywidualna i nie nam tutaj jest rozsądzać.
[01:57:35] - Pawle, zaraz byśmy przeszli może już do medytacji.
[01:57:37] - Tak, tak, tak, ale jeszcze jest parę pytań, więc chciałbym je odpowiedzieć.
[01:57:41] - Naprawdę?
[01:57:42] - Mnożą się.
[01:57:43] - Tak. Dlatego ja myślę, że przez wszystko zupełnie tak dogłębnie nie przejdziemy.
[01:57:48] - No nie, nie, nie. To coś, coś, co wpadnie w oko. Bo Krzysztof, Jan Krzysztof cały czas pisze o tym lęku. Tak, bardzo dużo ludzi ma lęk przed śmiercią. No i to jest kwestia znalezienia metody przekonania się. Jedną z metod właśnie jest doświadczanie, poszerzenie swojej świadomości i doświadczenie czegoś takiego, że jesteśmy czymś więcej niż fizycznym ciałem. To pokazuje, że jest ciągłość nie tylko w tym fizycznym świecie, ale także poza nim. I to może zredukować ten właśnie lęk. Czy go wyeliminuje? Trudno powiedzieć.
Z pewnością doświadczanie miłości czy wytwarzanie energii miłości będzie bardzo w tym pomocne. Bo tak jak już wcześniej powiedziałem, tam, gdzie istnieje miłość, nie ma lęku i odwrotnie.
[01:58:58] - Pawle, po trochu do medytacji.
[01:59:01] - Dobrze.
[01:59:01] - Złap jeszcze jakieś pytanie.
[01:59:04] - Pytanie do podróżników na jawie. Czy widzieli w OOBE gadzie istoty, smoki, reptyliany i tak dalej? No to już wcześniej odpowiedziałeś. Odpowiadałeś Dominiku na to.
[01:59:16] - Ja na Facebooku widziałem.
[01:59:19] - Odpowiadałeś na to, mówiąc o lękach naszych, o tym, co sobie sami generujemy. Okej, Eckhart Tolle ma rację. Rozpuścić ego. Tak? Ma rację. Czy ktoś chciałby jeszcze?
[01:59:40] - Z tym rozpuszczaniem ego to też jest szerszy temat.
[01:59:44] - Tak, tak.
[01:59:44] - Nie chodzi o to, żebyśmy się pozbyli go, żyjąc tutaj, bo ono jest nam potrzebne. Tak w skrócie.
[01:59:51] - Tak, tak dokładnie.
[01:59:52] - Natomiast tak, praca z ego to jest też jedna z rzeczy, które warto, w które warto włożyć energię.
[02:00:01] - Okej, dobrze zamykam-
[02:00:03] - Ja tylko w sprawie jednej, przepraszam, bo się wciąłem.
[02:00:06] - Jasne, jasne.
[02:00:06] - Ja tu chciałem tylko do Basi. Basiu, bardzo cię dobrze rozumiem. Mam podobne doświadczenia ze zwierzętami, a konkretnie z psami. Zatem bardzo dobrze cię rozumiem i buziaki przesyłam. O tyle.
[02:00:21] - Bruce Moen o podróżowaniu do przestrzeni, gdzie są zwierzaki mówił. Tak.
[02:00:30] - W Instytucie Monroe jest zresztą nawet warsztat taki, który się nazywa, nazywa komunikacja ze zwierzętami. I była taka dość, to już tak na marginesie zupełnie, była zabawna historia. To było bodajże przed pierwszym warsztatem, jaki miał się odbyć. Jest specjalna, jest trenerka, która się tymi rzeczami zajmuje. To jest trenerka z zewnątrz i kiedy przybyła do Instytutu poprowadzić ten warsztat, poszła sobie na spacer drogą i w pewnym momencie wysunął się z pobocza drogi jakiś wąż, zdaje się, że nawet jadowity. I ona przystanęła, ale nie uciekła, nie przestraszyła się i korzystając ze swoich umiejętności nawiązała komunikację z tym zwierzęciem. No i wyczuła, że wąż był bardzo, bardzo zdziwiony i zaskoczony tym, że nie, nie uciekła. Zapytał jej, co ona tu robi. Ona odpowiedziała, że właśnie przyjechała tutaj do Instytutu uczyć komunikacji ze zwierzętami. A potem wąż mówi do niej tak, wiem.
Instytut. Tam jest światło.
[02:01:44] - Tak, tak, tak. To tam jesteś skąd, skąd światło pochodzi. Tak, tak.
[02:01:48] - Tak, tak. Więc taka ciekawa historia. Metoda poszerzania świadomości pozwala także na komunikację z innymi bytami, zZe zwierzętami, z roślinami, nie tylko z istotami jakby z naszego obszaru, czyli z ludźmi. No i ja tu znowu się wtrącę, ale już nie, nie przedłużam. I zobacz, jak opowiadasz taką historię o wężu, nie? To ona brzmi po prostu jak z bajki, jak z jakiejś. Mówię o tym, że te rzeczy takie są spłaszczone, jak mówimy- Harry Potter. Tak, to brzmi w ten sposób. A ja dlatego o tych zwierzętach i o psach tak się trochę wychyliłem. Tu parę osób mnie zna, to wiedzą, że, że zajmuję się, pracuję z psami, zajmuję się pomaganiem ludziom i psom.
Zmiany, zmiany ich zachowania i porozumiewania się. I często obserwuję wiele rzeczy. Pracuję jako trener czy behawiorysta. Obserwuję, jak my tak naprawdę na co dzień się komunikujemy ze swoimi psami na innej trochę płaszczyźnie niż nam się wydaje, bo nam się wydaje, że to jest wyszkolenie. Czasami jest tak, że się-- wiele osób mówi, że się bez słów, bez słowa się ze swoim, swoim psem porozumiewam i czasami nawet nie wiedzą, w jaki to sposób się odbywa. Ja czasami nie jest to tak nagminne, jak, jak by się wydawało, ale często to obserwuję, pracując z takimi osobami, które zgłaszają się do mnie, że potrzebują pomocy, żeby się lepiej dogadywać z psami czy psy sprawiają jakieś kłopoty i nie wiedzą dlaczego, tak? Zatem my często robimy wiele rzeczy, o których nawet nie wiemy, w jaki sposób ta komunikacja ze światem, z otoczeniem się odbywa. I to jest też piękne i fajnie, żeby to kiedyś zacząć widzieć i świadomie robić. I to jest przyjemne na koniec. Ale mega temat.
Behawiorysta psów. Ale wow, Dawid! Wow. W ogóle ten, tak jak powiedziałem, poszerzanie świadomości pozwala nam na komunikację z różnymi energiami, z różnymi istotami, różnymi bytami i te umiejętności, które daje warsztat, czy to Lifeline w Instytucie, czy podróże mentalnych Bruce'a Moena można wykorzystać też właśnie do komunikacji ze zwierzętami. Zresztą nawet była taka sytuacja wiele lat temu, że na warsztacie u Bruce'a Moena były panie, które przyszły pogłębić swoją wiedzę i umiejętności dotyczące właśnie komunikacji ze zwierzętami, bo miały taki ośrodek, powiedzmy terapii dla, dla zwierząt i właścicieli. Właśnie nawiązywały komunikację ze zwierzętami i próbowały dowiedzieć się, dlaczego z-- właśnie w relacjach między właścicielem a zwierzę-zwierzęciem zachodzą określone tam sytuacje. Na przykład dlaczego psy, psy gryzą meble, dlaczego na przykład sikają do butów właścicielom i tak dalej, i tak dalej. W ten sposób rozwiązywały wiele różnych problemów, uświadamiając niewłaściwe zachowania właścicieli, bo po prostu zwierzęta wprost przekazywały informacje, co wywołuje u nich takie reakcje. To jakby w nawiązaniu do tego, co Dawidzie powiedziałeś. A jak ktoś ma problem z psem, to już wiemy do kogo.
Tak jest. Dobrze, to co? To co? Mamy- Co mamy? Medytację. Medytację. Gotowi? Słuchawki na uszy. Tak jest. Bo będzie to medytacja stereo.
Medytacja z dźwiękami synchronizującymi, zawierająca różne technologie, nie tylko Hemisync. Wyrazy współczucia dla medytujących na smartfonach. Niestety nie będziecie mieli stereo. Innymi słowy tak, na, na smartfonach niestety nie działa stereo. Ja zaraz test włączę i już patrzę sobie w ustawieniach, czy też wszystko mam dobrze ustawione. Dobrze. Parę, parę słów o medytacji. Medytacja będzie się składała z dwóch części. Pierwszą częścią będzie medytacja tworzenia balonu energetycznego. Jej premiera miała miejsce w ubiegły czwartek na webinarze.
Dzisiaj mamy ponowienie. Wkrótce się- Dobra, ja włączę teraz test. Lewo, prawo. Lewo. Lewo. A teraz będzie prawo. Na razie lewo. Tak. Prawo. Działa.
To mamy stereo. Dobra, ja jestem gotowy, więc mów Pawle i, i zaczynamy. Dobra. Medytacja składa się z dwóch części. Właśnie ta pierwsza to jest świeża medytacja, ktt-- w której zbudujecie swój balon energii rezonansowej. Po napełnieniu się energią podczas oddychania utworzycie wokół siebie bańkę energii. Energii, która tryska z głowy, z czubka głowy, otacza was i wnika z powrotem do waszego ciała przez podeszwy stóp. Wędruje do góry i tak w takim cyklu cały czas przepływa przez was, wytwarzając wokół was pole energii. Przy czym też nie traktujcie tego pola jako tylko i wyłącznie pola ochronnego, bo to nie jest tylko taka funkcja. To jest pole energii.
To jest wasz sposób na kontrolę przepływu energii. Na to spójrzcie na to z tej perspektywy. Pole, które może spowodować, że nie będą docierać do was z zewnątrzWibracje, których nie chcecie. Pole, które może zatrzymać wokół was waszą własną energię, żebyście jej, jakby to powiedzieć, nie trwonili na zewnątrz. Może być swego rodzaju buforem wymiany energii pomiędzy wami a zewnętrzem. Może być czymś w rodzaju takiego tłumika. W sensie takim, jeżeli napotka się energia o wysokiej mocy, to żeby nie spowodowała ona jakiegoś takiego nadwyrężenia receptorów, to, to pole energii wokół was może służyć do przytłumienia takich dużych mocy. Tak jak w przypadku, kiedy, o których-- który opisywał Robert Monroeeee, gdy wędrował daleko i spotykał się z bardzo silnymi energiami, był zasłaniany przez swojego inspekta. No to taką rolę też to pole może pełnić, więc ma ono bardzo dużo zastosowań. Może być też takim polem, które może porządkować energię wokół was, wokół innych osób.
Zastosowań jest bardzo dużo. Na przykład. Na przykład są przypadki takie, kiedy osoby wykorzystują to pole podczas podróży autem. Zamykają się razem z autem w tym polu i podobno wtedy auto mniej benzyny zużywa.
[02:09:52] - I mandatów się nie płaci. Trener XTM mówi, że mandatów nie płaci odkąd robi balon rezonansowy wokół, wokół siebie i samochodu.
[02:10:01] - Także widzicie-
[02:10:02] - Zajmijmy się już do medytacji Pawle.
[02:10:03] - Tak, tak. I możliwości tutaj jest wiele zastosowań. Druga część medytacji jest to uwalnianie. Tworzymy skrzynię przemiany energii, do której wkładamy wszystko, co nam przeszkadza, a potem uwalniamy przetworzone energie, te emocje naszej myśli w postaci baloników. Będzie to jedna medytacja, dwa silne narzędzia i myślę-
[02:10:33] - Dwadzieścia minut.
[02:10:34] - Dwadzieścia minut i myślę, że możemy zaczynać.
[02:10:38] - Dobrze, to ja jeszcze proszę cię Pawle, powiedz mi, czy głośność będzie dobra?
[02:10:45] - Medytacja odnawiania energii. Ułóż swoje ciało w wygodnej pozycji i odpręż się. Skup się na oddychaniu podczas wdechu. Wciągaj świeżą energię do swojego ciała i swojej głowy. Wstrzymaj oddech. Podczas wydechu wydmuchuj starą, zużytą energię przez usta. Powtarzaj wdychanie świeżej energii i wydychanie energii starej i zużytej do czasu, kiedy powrócę. Oddychaj normalnie i odpręż się. Utrzymuj nową, świeżą energię w swojej głowie. Stworzysz teraz balon energii rezonansowej, ruchome pole własnej energii, kulę energii wokół siebie, w której się unosisz.
Balon energii, który jeśli tego zechcesz, zatrzyma twoje promieniowanie wewnątrz, zachowując twoją wibrującą osobistą energię oraz utrzymując jej wibracje i dostępność. Ochroni cię on także przed wszelkimi zewnętrznymi, niechcianymi energiami lub wiadomościami docierającymi do ciebie. Jesteś już gotów do stworzenia swojego balonu energii rezonansowej. Niech zgromadzona przez ciebie energia wypłynie przez czubek twojej głowy. A potem skieruje się w dół. W dół wokół ciebie. I niech wniknie w ciebie przez podeszwy twoich stóp. Niech wypłynie z czubka twojej głowy. Potem skieruje się w dół. Niech płynie wokół ciebie i wniknie w ciebie poprzez podeszwy twoich stóp.Utrzymuj ten przepływ tryskający z twojej głowy jak fontanna i wracający poprzez podeszwy twoich stóp.
Dam ci na to czas. Oddychaj teraz normalnie i odpręż się. Stworzyłeś wokół siebie swój własny balon energii rezonansowej i znajdujesz się w jego środku. Za każdym razem, kiedy stwarzasz to ruchome pole energii życiowej, spełnia ono dwa zadania. Po pierwsze, utrzymuje w tobie promieniowanie, którym jesteś, dzięki czemu skupiasz swoją własną energię życiową. Po drugie, twój balon energii rezonansowej zabezpiecza cię i chroni przed wszelkimi zewnętrznymi, niechcianymi energiami lub polami energii, które napotykasz. Będzie on spełniał te dwie funkcje, jeśli otworzysz go na własne życzenie i wzmocnisz go oraz uformujesz wokół siebie. Możesz także otworzyć dowolną część tego silnego pola energii znajdującego się wokół ciebie, aby odebrać pożądaną energię lub kiedy chcesz wysłać swoją własną energię i promieniowanie od siebie. Odpręż się teraz. Odczuj i zrozum siłę i ochronę swojego balonu energii rezonansowej.
Dołączę do ciebie, kiedy nadejdzie czas powrotu. Odpręż się. Oddychaj głęboko przez nos. Weź głęboki wdech i zatrzymaj go. Wypuść powoli powietrze ustami, układając je tak jak do zdmuchiwania świecy. Oddychaj powoli i spokojnie. Wdychaj powietrze przez nos, a wydychaj przez usta.Rób to, podczas gdy ja będę wyjaśniać Ci, jak nauczyć się wspaniałego narzędzia pozwalającego Ci poczuć się lżej dzięki uwolnieniu schematów, które już Ci nie służą. Poproszę Cię o stworzenie symboli odpowiadających temu, co wywołuje u Ciebie stres, napięcie, lęk lub obawy. Na przykład aktówka lub tornister mogą symbolizować Twoje problemy w pracy. Albo jeśli twój krewny jest chory, to niech to będzie jakaś rzecz należąca do niego, na przykład czapka lub ulubiony sweter.
Stwórz kilka takich symboli, a ja poczekam. A teraz w swoim umyśle stworzysz skrzynię przemiany energii. Wyobraź sobie dużą, ciężką skrzynię. Skrzynię tak solidną, że nikt oprócz ciebie nie będzie w stanie jej otworzyć i nic, co do niej włożysz, nie wydostanie się samo, dopóki tego nie wyjmiesz. Duża, ciężka skrzynia z solidnym, ciężkim wiekiem. Poczekam, aż stworzysz taką skrzynię w swoim umyśle. A teraz unieś ciężkie wieko swojej skrzyni. Umieść w niej symbole zmartwień, lęku, złości, bólu i cierpienia, które przeszkadzają ci lub stoją na drodze do tego, by żyć pełnią życia. Umieść je teraz w skrzyni. Zamknij wieko swojej skrzyni.
Zamknij je szczelnie i odwróć się od niej, zostawiając ją za sobą. Jeśli znów coś cię zaniepokoi, nie podnoś wieka. Po prostu wyciągnij z niej rurę ssącą taką jak od odkurzacza i wciągnij to do skrzyni. Nie wydostanie się to z niej bez twojej zgody. Oddychaj głęboko i odpręż się. Masz świadomość, że już nie nosisz w sobie tego, co cię stresuje. Wszystko jest bezpiecznie przechowywane w twojej skrzyni przemiany energii. Oddychaj głęboko i rozluźniaj się. Poczuj ten relaks. Podczas kiedy relaksowałeś się, twoja skrzynia, twoja skrzynia przemiany energii zajmowała się swoją zawartością i ładowała, energetyzowała oraz zmieniała symbole, które tam włożyłeś w coś innego, lżejszego.
W baloniki, które nie mogą się już doczekać na uwolnienie ich przez ciebie do nieba. Przyjrzyj się, jak zmieniła się twoja skrzynia. Ma inną energię, silniejszą, pełną miłości, bardziej kompletną dzięki tej pracy. Zmieniła symbole energii, które już ci nie służą w baloniki. Otwórz ciężkie wieko, wyciągnij balonik i puść go do nieba. Wznieś ramiona i wypuść go do niebaNie wiesz, jaki to był symbol, bo się zmienił, lecz jest gotowy do odejścia, a ty właśnie go uwalniasz na zawsze. Ze wzniesionymi ramionami patrzysz, jak unosi się do góry coraz wyżej i dalej. Kiedy tak odlatuje i znika z pola widzenia, twoje doświadczenie zostaje uznane za wartościową naukę. Nie potrzebujesz nosić go dłużej w sobie. Kiedy tak znika z pola widzenia, opuść ramiona, a kiedy opuszczasz ramiona, sprowadzasz pełną miłości, czystą, jasną energię do swojego serca.
Poczuj, jak lśniąca, pełna miłości energia wpływa do twojego serca i wypełnia cię szczęściem, radością i współczuciem. Zrób to samo z kolejnym balonikiem. Wyjmij kolejny balonik ze swojej skrzyni przemiany energii i wypuść go do nieba, unosząc ramiona. Patrz, jak odlatuje do nieba. Potem opuść ramiona, sprowadzając do swojego serca pełną miłości, lśniącą energię. Powtórz to jeszcze raz. Wyjmij jeszcze jeden balonik ze swojej skrzyni przemiany energii i wypuść go do nieba, unosząc ramiona. Patrz, jak odlatuje do nieba. Potem opuść ramiona, sprowadzając do swojego serca pełną miłości, lśniącą energię. Możesz to robić zawsze, kiedy tylko zechcesz.
Włóż energie, które już ci nie służą do swojej skrzyni przemiany energii i poczekaj. W tym czasie relaksuj się, wiedząc, że są one zabezpieczone w twojej skrzyni oraz wiedząc, że przemieniają się w baloniki, które nie mogą doczekać się, aż je uwolnisz, żeby poleciały do nieba. W ten sposób opuszczą cię na zawsze, udając się na własną eksplorację. Życz im wszystkiego dobrego. Służyły ci przez jakiś czas, lecz teraz nie są już potrzebne. Zbierz z powrotem czystą, połyskującą energię, aby odzyskać świeżą energię życiową. Pozwól tej energii całkowicie odnowić każdą część twojego ciała, umysłu, emocji i ducha. A teraz powróć do całkowicie rozbudzonej fizycznej świadomości. Wyrażając wdzięczność, odlicz od dziesięciu do jednego. Kiedy doliczę do jednego, będziesz całkowicie rozbudzony i odświeżony.
Będziesz czuć się lżej niż kiedykolwiek wcześniej. Dziesięć, dziewięć, osiem, siedem, sześć, pięć, cztery, trzy, dwa, jeden, jeden, jeden. Witaj z powrotem. Witaj z powrotem. Mam nadzieję, że wracasz już do fizycznej rzeczywistości. Będzie nam bardzo miło, jeśli podzielicie się swoimi doświadczeniami. Myślę, że, mm, wszyscy by chcieli też usłyszeć, jakie były to doświadczenia.
[02:32:42] - Widzę, że Marta chce chyba coś powiedzieć po oczach. Jak było? Wszyscy tak lekko się czują, że-
[02:33:27] - Tak. Oblecieli.
[02:33:29] - Zmartwienia odleciały. A może oni z balonikami razem?
[02:33:34] - No niektóre osoby z balonikami odleciały, bo widzę, że tutaj chyba troszkę mniej nas jest.
[02:33:40] - Tak. O! Są. Jakie ciekawe istoty spotkaliście w OOBE? Czy były jedne pozytywne, a inne negatywne? Czy widzieliście odbicie ludzi z przestrzeni realnej w OOBE? Ja miałem doświadczenie wyjścia z ciałem. Mega medytacja, wow! Może się skuszę na nią kiedyś. Od Jacka z radia.
[02:34:08] - Aha.
[02:34:08] - No to są jeszcze komentarze, które się pojawiły przed, przed medytacją. Także czekałem z ich przeklejeniem.
[02:34:18] - Można się skusić na medytację w bardzo prosty sposób. Wejść na kanał na YouTubie Warsztaty Chemii Śniegi. Tam są te medytacje.
[02:34:27] - O właśnie. I Agnieszka napisała, że ciekawe doświadczenie przy balonie energetycznym, że widziałam siebie jakby w lustrze i jedna strona była w kolorze żółtym, a druga niebieskim. Super. Nic, Pawle. Chyba kończymy, co? Po trochu.
[02:34:54] - No mam nadzieję, że się jeszcze czegoś dowiemy. Może ktoś coś powie. Już się obudziliście? O, Michał. Michał włączył mikrofon.
[02:35:09] - A, mikrofon włączyłem, no. Nie, tak może nic spektakularnego dzisiaj, tylko mam ten, za dużo spokoju nie ma. Mam syna obok sześcioletniego, który coś tam sobie w telefonie klika i miałem go w balonie i tak go dość mocno czułem w taki ciekawy sposób. Tak nie wiem, jak to opisać.
[02:35:26] - Super.
[02:35:27] - Ale było to tak, no jakaś taka łączność, nie wiem, jakbym się z nim troszeczkę w innym wymiarze kontaktował niż na co dzień.
[02:35:34] - To ja razem z balonem puściłem siostrę młodszą.
[02:35:41] - Razem z balonem. Ja z TM'a ja do córki podróżowałem. Mnie widziała w snach. A to też-
[02:35:49] - Czyli dream walking. Jakaś forma dream walkingu.
[02:35:55] - No ja w ciałowie podróżowałem.
[02:35:57] - Dziękuję, Michale. Ktoś-- bardzo ciekawe doświadczenie. Ktoś jeszcze chciałby się podzielić?
[02:36:12] - Marta się tylko uśmiecha.
[02:36:20] - Nawet coś mówi, tylko ma wyłączony mikrofon.
[02:36:23] - Tak. Mówi: „Dajcie mi spoko, święty”. Paweł, kończmy, bo już dużo dłużej niż zwykle.
[02:36:36] - Tak, dobrze.
[02:36:37] - Wydaje.
[02:36:38] - Jest dużo dłużej niż zwykle. Dziękujemy-
[02:36:41] - Ta pieska godzina.
[02:36:44] - Tak. Dziękujemy wszystkim. Dziękujemy wszystkim, którzy się dzielili swoimi doświadczeniami. Zachęcamy wszystkich też do dzielenia się. No właśnie, tak jak Michał powiedział, to tu nie ma tak jakby, no to są różne niestandardowe rzeczy się pojawiają-
[02:37:02] - Tak.
[02:37:02] - I też nowe rzeczy słyszymy od was. No.
[02:37:08] - Wcale to nie musi być spektakularne doświadczenie.
[02:37:11] - Tak, dokładnie.
[02:37:12] - Każde doświadczenie jest ważne, każde doświadczenie jest cenne i nie musi to być od razu jakieś tam nie wiadomo co.
[02:37:21] - Nasze zwykłe doświadczenie dla kogoś innego może być inspiracją. To bardzo ważne.
[02:37:26] - Mhm. Tak dokładnie jest.
[02:37:29] - Super. Dobrze.
[02:37:31] - To w takim razie, skoro nie ma więcej głosów w sprawie medytacji, to-
[02:37:39] - Będzie jeszcze parę komentarzy z YouTube'a, tylko je muszę przygotować, żeby były w formie czytelnej.
[02:37:45] - To ja skorzystam z okazji i wspomnę jeszcze, że w sobotę o szesnastej Paweł prowadzi wykład na festiwalu Wibracje.
[02:37:54] - I Dominik też tam będzie.
[02:37:56] - No będzie. I to jest przy Zalewie Zegrzyńskim pod Warszawą. I będzie ciekawie. I parę innych jest też ciekawych wykładów, prelekcji. Warto, jak ktoś może.
[02:38:10] - Dominik, jakiś link, nie wiem, do jakiegoś programu?
[02:38:14] - Wibracje.com.pl.
[02:38:16] - Dokładnie. Bardzo łatwo jest znaleźć, bo to wpisujesz w Google'a „festiwal wibracje” i to jest jeden taki.
[02:38:22] - Dobra.
[02:38:24] - I jest fajnie, bo jest tak profesjonalnie zrobiony i się odbywa już któryś rok z rzędu, więc... Jest też Paweł właśnie tam wymieniony.
[02:38:39] - O, super.
[02:38:42] - Tutaj, ym, Joanna W. pisze: "Kiedyś rozmawiałam z pewną osobą przez telefon, wsiadając do samochodu. Ta osoba mimo odległości ponad trzystu kilometrów poczuła mój waniliowy zapach z samochodu". Tak, zdarzają się takie rzeczy. Dajcie znać jak będzie następna medytacja.
[02:39:00] - Za miesiąc się spotykamy tradycyjnie pierwszy wtorek miesiąca. Yy, czyli to będzie, niech spojrzę w kalendarz, żeby nie skłamać. To będzie dokładnie szósty października.
[02:39:16] - Mhm. Tak jest. Dokładnie tak. Ee, i jeszcze mamy, ee, Nikita Pol: "Było aż tak dobrze, że nie chciałam wyjść z tego stanu. Przy, przy błonie energetycznym mrowienie-
[02:39:36] - Przy balonie.
[02:39:37] - Yy, tak, balonie e-energetycznym mrowienie, ciepłe ciepło i jakby, ee, moje ciało fizyczne ro-poszerza się. To pewnie energetyczne bardziej.
[02:39:52] - Yy, momencik. Yy, jeszcze wrzucimy tutaj-
[02:39:56] - Pytanie od Zbigniewa, yy-
[02:39:58] - Tak, tak
[02:39:58] - ... gdzie można znaleźć tę medytację. Na YouTubie.
[02:40:01] - Adres, yy, kanału.
[02:40:04] - Ale to jak wrzucisz, to z radia nie będą wiedzieć.
[02:40:07] - Aha.
[02:40:08] - Warsztaty Hemi-Sync.
[02:40:10] - Warsztaty Hemi-Sync.
[02:40:12] - Warsztaty Hemi-Sync. Wystarczy wpisać, szuka i znajduje.
[02:40:15] - Tak.
[02:40:18] - Chemii minus sync. Jak się napisze bez, to pewnie też znajdzie.
[02:40:22] - Też, też znajdzie, bo w-- po nazwie użytkownika. Jakby jednym słowem nawet zapisać Warsztaty Hemi-Sync to też znajdzie.
[02:40:29] - Mhm. Tak jest. I tam są medytacje właśnie. Dzisiaj mieliśmy połączenie dwóch. Warto łączyć. Można łączyć naprawdę właśnie w ten sposób jak dzisiaj. Ee, lepszy efekt można uzyskać właśnie przez nie.
[02:40:47] - No wtedy macie, yy, dłuższą tę medytację, tak jak dzisiaj. No dobrze, to dziękujemy wam bardzo za udział w dzisiejszym spotkaniu. Mam nadzieję, że zainspirowało was i dało, mm, wiele ciekawych informacji. Yy, bardzo się cieszymy, że tak licznie uczestniczycie. Yy, spotykamy się za miesiąc, szóstego października o godzinie dziewiętnastej pod tym samym adresem. I dziękujemy Dominikowi.
[02:41:20] - I też w radiu będziemy. I dziękujemy Pawłowi.
[02:41:25] - Yy, i do zobaczenia w sobotę, a potem za miesiąc.
[02:41:30] - Tak. Dziękujemy wam wszystkim i dobrego miesiąca.
[02:41:36] - Dzięki wielkie.
[02:41:37] - Do usłyszenia.
[02:41:39] - Do usłyszenia.
[02:41:39] - Dzięki. Dobranoc.
[02:41:40] - Dobranoc.
[02:41:42] - Był to zapis spotkania online The Monroe Institute Polska. Dowiedz się więcej na www.tmipolska.pl. Zapraszamy również do śledzenia fanpage'a TMI Polska na Facebooku pod adresem facebook.com/tmipolskaPL.