[00:03] - The Monroe Institute Polska. Spotkania online.
[00:11] - Ja się przedstawię, Dominik Kocięcki. Jestem członkiem rady sekcji lokalnej The Monroe Institute oraz absolwentem warsztatów TMI w Stanach oraz warsztatów Pawła Byczuka. Jesteśmy z Pawłem, który się spóźni pięć minut, liderami The Monroe Institute Local Chapter Polska, czyli oficjalną polską społecznością Instytutu, która jest utworzona po to, aby wspierać tych, którzy są zainteresowani swojej świadomości w Polsce. My odpowiadamy za Polskę. Tak jak już wcześniej padło, Paweł, który jest trenerem, oficjalnie będzie chwilkę później. Paweł jest w Tucznie, będzie prowadził warsztaty z Bruce'a Moena. W zeszłym tygodniu były warsztaty Hemisync. Nie wiem kto z was widział. Krótka relacja z warsztatów. Właśnie w tym budyneczku Paweł jest w tej chwili, podłączy się do nas.
Bardzo fajne nowe urządzonka są na warsztatach, bezprzewodowe. Wszyscy teraz mogą razem równo zaczynać medytację. Tak to wygląda. To z ostatniego weekendu, z przedostatniego. Okej, jak nie mówicie, to prośba o wyłączanie mikrofonu. Prośba też do wszystkich o dzielenie się przemyśleniami, doświadczeniami. Temat dzisiejszy przewodni to będzie kontynuacja na temat focusów. To nie to. O nie! Pierwszy raz tak mądrze nie ten ekran udostępniłem.
Myślałem, że się nie wydarzy. Dobra, ostatnio rozmawialiśmy o focusach OC1. Tak, tu jesteśmy. Później był Focus 10, czyli uśpione ciało, obudzony umysł. To jest tak naprawdę najważniejszy focus. Jego się najdłużej uczymy. Jest podstawą do wszystkiego innego. Skończyliśmy, z tego, co pamiętam na Focusie 23. Przestrzeń, w której są ludzie po śmierci. To dokończę dzisiaj.
W Focusach 24 i 26 są systemy przekonań. Focus 27 to jest przestrzeń, w której są wszystkie inne istoty. Tam odprowadzamy też zmarłych, jak są zajęcia. Na przykład teraz Paweł będzie prowadził warsztaty z metody Bruce'a Moena i właśnie metoda Bruce'a Moena polega na odprowadzaniu zmarłych do tego Focusa 27. Czy wszyscy wiedzą w ogóle, o co chodzi z focusami?
[03:12] - Tak.
[03:14] - Super. A jak ktoś w ogóle nie wie-
[03:17] - Jest nas już dwoje, a z Dominikiem troje.
[03:22] - Tak jest. Ktoś w ogóle nie wie, o co chodzi z focusami? Jest już Paweł. Pawle, tak ciemno u ciebie trochę, ale cię widać. Przejście całej drogi Gateway Experience jest niesamowite. Tak i zachęcam. Na warsztatach w Instytucie, na warsztatach u Pawła nie są przerabiane wszystkie fale, wszystkie nagrania z Gatewaya, które są dostępne. Właśnie może udostępnię nawet te, które są dostępne na płytach. Zaraz wrzucę linka. Niedawno została udostępniona kolejna płyta, na której jest w ogóle właśnie nagranie do Focusa 27, którego bardzo długo nie było.
Robert Monroee bronił tego. Znaczy trzymał to tak jakby na warsztaty tylko w Instytucie. O, wrzucam linka do Gateway Experience, więc warto. Tak, tam jest bardzo dużo. A nie, do ciebie Marku wysłałem prywatnie. Dobra. Warto tak jakby nabyć i ćwiczyć. To jest jedna z bardziej wartościowych rzeczy, jeśli chodzi o rozwijanie swoich umiejętności. Poza takimi nagraniami, które są pod konkretnym kątem. To zależy, z czym rezonujemy.
Jeśli chcemy po prostu szeroko iść się rozwijać, jakąś niewerbalną komunikację, ćwiczyć Focus 10 i tak, to właśnie ten Gateway Experience. Jest tam też leczenie. Co tam jeszcze jest, Pawle?
[05:09] - Przepraszam, że tak wszedłem. Nie wiem, czy było mnie słychać.
[05:14] - Teraz cię słychać.
[05:16] - Teraz mnie słychać, to dobrze. Jeszcze raz wszystkich witam serdecznie. Nadaję dzisiaj z nietypowej lokalizacji, bo właśnie jesteśmy w przeddzień warsztatów podróży niefizycznych według Bruce'a Moena, które jutro-
[05:32] - Stąd.
[05:34] - Startują. Właśnie tak, z Pałacu Sapetów. Dzięki Dominik. A nawiązując do tego, co mówiłeś, co można znaleźć w programie Gateway Experience? Bardzo wiele różnych rzeczy. To tak jak wspomniałeś, są te elementy, ale jest praca z energią na różne sposoby.Między innymi jest to, o czym mówiłeś, czyli uzdrawianie, wykorzystanie energii do uzdrawiania, ale poznajemy ją na wiele różnych sposobów po to, żeby umieć się nią posługiwać i zrozumieć jej istotę. To nie chodzi o to, żeby powiedzieć tylko po przejściu ćwiczenia, że jakaś tam energia płynie, ale zrozumieć jej istotę, poczuć i umieć nią się posługiwać. Może ona służyć też do odżywiania pranicznego, czyli odżywiania energią. Są tam takie ćwiczenia. Są też elementy zdalnego postrzegania komunikacji niewerbalnej.
[06:57] - Ja tak przelecę może. Mamy problem solving, czyli rozwiązywanie problemów, oddychanie kolorami, narzędzie energetyczne Energy Bartu. To akurat u ciebie na warsztatach jest na dwójce, tak? Dobrze pamiętam?
[07:10] - Tak.
[07:13] - Jest budowanie mapy ciała i za pomocą tego narzędzia można uzdrawiać. Zdalne widzenie to już mówiłeś. Znowu jakieś pytania są. Jest patternowanie, czyli inna wersja manifestacji. Dobrze mówię?
[07:30] - Tak.
[07:33] - Dobra. Niewerbalna komunikacja. Znowu pogłębione fokusy i rozwijanie intuicji. Manifestacja.
[07:50] - To, co wymieniasz, to są główne tematy ćwiczeń. Natomiast w tych ćwiczeniach kryje się znacznie więcej, bo oprócz głównego tematu zwykle są przemycone elementy dodatkowe, jakieś programowanie na przykład na poprawę pamięci, na zwiększenie zdolności mentalnych czy innych rzeczy, które można później sobie w trakcie fizycznej aktywności uruchamiać w razie potrzeby. Tych klocków, z których się to wszystko składa, jest bardzo dużo i one pozwalają uzyskać perspektywę na tę wieloaspektową, wielowymiarową naturę człowieka.
[08:57] - Okej. Odpowiedź do Basi: tak, ta siódma fala jest do kupienia, można w sklepie ją znaleźć. Patrycja się zapytała, ja wspomniałem, że będzie kontynuacja. Pokazywałem tego Worda z Excela z fokusami. Kontynuacja. Paweł, na czym my skończyliśmy? Skończyliśmy na fokusach 24, 26?
[09:30] - Wiesz co, o ile dobrze pamiętam, to na 23, bo był to tak fascynujący temat, tak rozległy, że skończyliśmy na tym fokusie 23 i myślę, że możemy ten temat zamknąć, bo akurat tak się to wszystko wtedy poukładało w ubiegłym miesiącu, że chyba poruszyliśmy większość kwestii związanych z tym stanem niefizycznym.
[09:58] - Basia zapytała, czy się połapie w tym. Przynajmniej ja się spotkałem z trzema strukturami określania świata niefizycznego. Jest szamańska struktura, której nie pamiętam, ale to są takie bardziej szamańskie klimaty. Jest według Roberta Monroe. Jest jeszcze jakaś, nie pamiętam. Ale generalnie my funkcjonujemy wokół Monroe’a. Te fokusy to jest coś takiego, czego się na początku uczymy, a później tak naprawdę, jak już się jest zaawansowanym po iluś tam latach, to już wchodzimy w dany stan, w tą przestrzeń na przykład, gdzie są ludzie po śmierci.
[10:50] - Tutaj te fokusy są o tyle ciekawe, że on dosyć tak podszedł do tego analitycznie i one są związane z częstotliwościami wibracji. Bardzo ładnie to się odnosi do kosmologii, do oktaw i bardzo dobrze do tego schematu pasuje, więc jest ono dosyć wygodne do posługiwania się. Właśnie ten system stworzony przez Roberta Monroe’a.
[11:23] - Chyba jest jednym z najprostszych, żeby się uczyć tego i ćwiczyć z tym. Tym bardziej że jest dużo nagrań, jest instytut, który nadal produkuje różne rzeczy wokół tego. Tak mi się wydaje.
[11:36] - Są też w łatwy sposób, prosty i zrozumiały sposób opisane, czyli można je dość łatwo zidentyfikować. To też jest dla większości osób duże uproszczenie, że jeżeli mówimy o śpiącym ciele i rozbudzonym umyśle, to jest dosyć łatwe do rozpoznania coś takiego i powiedzenia, że rzeczywiście osiągnąłem taki stan.Podobnie jest w przypadku innych, które może nie są aż tak wyraźne jak ten pierwszy: uśpionego ciała i rozbudzonego umysłu. Niemniej chciałem tutaj przedstawić zasadę, na jakiej się określa poszczególne obszary.
[12:34] - Okej, to zamykamy ten temat.
[12:39] - Gatewaya, tak?
[12:40] - Nie wiem.
[12:43] - Focusów chyba zamykamy, czyli idziemy dalej przez terytoria systemów przekonań.
[12:50] - Systemy przekonań. Źle napisane mam: focus 24, 26. Dobra, to jeszcze wyświetlę to. Okej, jesteśmy. A co my możemy, Pawle, o tym powiedzieć? Dla mnie 24, 26 to po prostu taka struktura tego. Różnie można postrzegać strukturę tego. To, co pamiętam, to że utykają tam te istoty, które są uwikłane w system przekonań i same się tam przyciągają i jest im tam zazwyczaj dobrze.
[13:38] - Tak. Chociaż niekoniecznie to musi tak wyglądać, że jest im dobrze, ale są tak skierowane na ten system, w którym się znajdują, że nie widzą innej możliwości jak funkcjonowanie w takim systemie. Co mam na myśli? Co tam się znajduje w ogóle? Tam się znajdują wszelkiego rodzaju piekła, wszelkiego rodzaju nieba. Czyli jeżeli ktoś jest wyznawcą jakiejś religii za życia i głęboko przekonany, że to tylko tak funkcjonuje, a nie inaczej, nie dopuszcza innych myśli, że ten świat może być w inny sposób zorganizowany, to trafia po śmierci do terytorium systemu przekonań, które będzie odpowiadało jego wyobrażeniom na ten temat, czyli niebu. Spodziewa się, że pójdzie do nieba i takie będzie miał niebo. Co ciekawe, katolicy pójdą do nieba katolickiego, luteranie do luterańskiego, prawosławni do prawosławnego. Dokładnie będzie to odpowiadało ich wyobrażeniom. Tak samo będzie z piekłem.
Jeżeli ktoś sobie piekło wyobraża jako diabły i kotły ze smołą gotującą się, to to piekło też będzie tak wyglądało. Ale może być zupełnie innego rodzaju piekło.
[15:20] - Bo może być niebo.
[15:24] - W sensie?
[15:25] - Niebo może być. Nie musi być piekło, to może być niebo. Niebo też jest systemem przekonań.
[15:31] - Tak, oczywiście. Mówiłem o tych niebach, ale teraz jeszcze piekła. Mogą być różne piekła. Jeżeli to jest piekło religijne, to ono będzie odpowiadało religijnym wyobrażeniom, czyli właśnie tym diabły i kotły ze smołą. Natomiast można powiedzieć, że są piekła innego rodzaju, czyli takie piekła, gdzie samo życie w takim środowisku wydaje się życiem w piekle i wcale tam nie musi być wyobrażeń religijnych.
[16:10] - Czyli mordercy na przykład.
[16:11] - Na przykład mordercy.
[16:12] - I złodzieje.
[16:14] - Albo jacyś sadyści psychiczni. I co w takim piekle się znajduje? Na przykład piekło złodziei. To jest takie miejsce, gdzie są ludzie, którzy za życia żyli w środowisku, gdzie nie znali innego świata, tylko świat polegający na okradaniu innych. Trafiają po śmierci do takiego piekła dla złodziei, gdzie każdy każdego okrada. I im bliżej centrum tego piekła, tym są lepsi fachowcy, lepsi specjaliści w okradaniu. Podobnie będzie w przypadku każdego innego rodzaju piekła. Jest ciekawy artykuł i rozdział w książce Bruce'a Moena „Piekło Maxa”, gdzie Max był, o ile dobrze pamiętam, psychiatrą czy jakąś osobą związaną z rzeczami psychiatrycznymi, psychologicznymi. W każdym razie był też manipulatorem psychicznym, znęcał się psychicznie nad ludźmi i trafił do piekła, gdzie byli tacy sami fachowcy albo nawet lepsi od niego. I on tam bardzo cierpiał z tego powodu, zwłaszcza kiedy ktoś się nad nim w sposób psychiczny pastwił i był lepszy, więc nie miał za bardzo możliwości obrony czy też wyjścia z tego systemu.
I póki takie osoby nie zauważą rysPęknięć na swoim systemie przekonań. W sensie takim, że coś tu jednak nie gra.
[18:24] - Sprzeczności jakieś.
[18:26] - Tak, jakieś sprzeczności, że to nie jest spójne. Weźmy za przykład niebo religijne, niech to będzie niebo katolickie, że jednak zachodzą zjawiska, które troszkę są w sprzeczności z całym systemem. Jeżeli osoba zacznie to zauważać, kwestionować, zacznie się oddalać od centrum takiego nieba i zaczyna postrzegać coraz więcej elementów, które stanowią rysy na całym układzie, w którym do tej pory była. To powoduje, że jeszcze bardziej się oddala i jest wtedy skłonna przyjąć do wiadomości, że jest życie poza tym systemem.
[19:24] - Że można żyć inaczej. Wcale nie trzeba się kierować tymi przekonaniami.
[19:31] - Dokładnie.
[19:32] - O to chodzi. I są istoty z Focusa 27, które schodzą, jak tylko się pojawiają takie wątpliwości u niektórych. Pojawiają się i pomagają rozegrać to, ściągnąć te istoty z tego Focusa, z tego systemu przekonań je wyciągnąć. O tym będziesz opowiadał teraz pewnie na Moenie, tak?
[19:58] - Tak. To jest część warsztatu i część praktyk, które wykonują uczestnicy zajęć w trakcie warsztatu i mogą tego doświadczyć na własnej skórze. Zobaczyć czy odczuć, jak takie piekło czy też niebo, czy w ogóle jakikolwiek inny obszar przekonań wygląda i jak funkcjonuje. Podobnie jak w tym Focusie 23, gdzie jest taki, powiedziałbym, międzystan, gdzie ludzie są zagubieni, osamotnieni, czują się porzuceni, mocno skoncentrowani na życiu, które do tej pory wiedli, które się dopiero co zakończyło. Chociaż nie zawsze to jest tak, że dopiero co. Z ich perspektywy to tak wygląda, natomiast tutaj może minąć nawet kilkaset lat. Właśnie w tych terytoriach systemów przekonań-
[21:05] - Tylko oni nie odczuwają tego jako kilkaset lat.
[21:09] - Mhm.
[21:09] - Tak? Dobrze, Paweł, mówię?
[21:10] - Tak, dokładnie.
[21:13] - Należy zaznaczyć, że przy eksploracji tych miejsc dla nas może to tak wyglądać, że ktoś tam utknął i jest kilkaset lat albo nawet pewnie więcej. Natomiast oni tego tak nie odbierają.
[21:29] - Bardzo dobrym przykładem jest przypadek Patryka, który został uratowany, czy też odzyskany przez grupę eksploratorów z Instytutu Monroe’a. I to jest o tyle ciekawa historia, że on po jakimś wybuchu na statku, na którym płynął-
[21:58] - To może od początku, Paweł. Może wspomnimy o tym, że w Instytucie zrobili takie doświadczenie, że zrobili channeling, czyli udostępnili głos temu Patrykowi, który utknął po swojej śmierci. Utknął gdzieś i zrobili taki eksperyment, że sczelowali jego głos na trenerkę, z tego, co pamiętam. I on gadał przez jej struny głosowe. I to jest nagrane w Instytucie. Zresztą my mamy to nagranie. Może w którymś momencie zrobimy jakąś prezentację. Kontynuuj. Co tam wyszło właśnie w tym? Jest nagranie, gdzie przez te struny głosowe on mówi, jest rozmowa z nim taka, jakby Robert Monroee z nim rozmawia i to jest nagrane.
[22:42] - Tak. On mówi tym swoim dziecięcym głosem. To nie jest tak, że to był głos tej trenerki, która w tym brała udział, tylko głos Patryka i normalna konwersacja Roberta Monroe’a, który ten eksperyment nadzorował i wszystkiego się tam o tym Patryku dowiedział. Skąd pochodził, dlaczego na tym statku był, co się stało. I na podstawie tych pytań okazało się, że była to katastrofa szkockiego bodajże statku gdzieś z XIX wieku. Był dokładnie nawet rok podany. I po tej katastrofie, po tym wybuchu na statku Patryk utonął, ale nie był tego świadomy. Wydawało mu się, że pływa cały czas w morzu, trzymając się jakiejś belki z tego statku.
[23:42] - Tak. Jakoś zimno mu było tam, opowiadał.
[23:46] - Tak, zimno mu było. Opowiadał o tym. I właśnie to jest taki przykład, gdzie Patryk przebywał ponad 100 lat w tym stanie.
[23:59] - Dla nas.
[24:01] - Dla nas. Natomiast wydawało mu się, że dopiero co ten statek zatonął.
[24:08] - Ja nie pamiętam. Wydaje mi się, że na tym nagraniu też jest odzyskanie, że chyba mu pomogli, prawda?
[24:12] - Tak, pomogli mu.
[24:14] - I to jest też na tym nagraniu, bo cały czas Robert się go pytał: „Co czujesz? Co widzisz?”I to w ogóle było zaaranżowane też z jakąś jeszcze inną istotą, która pomogła ten channeling spiąć, tak?
[24:29] - W każdym razie to jest ilustracja tego, o czym mówiliśmy, jeśli chodzi o upływ czasu tu a tam. I o ile tutaj chciałbym jeszcze raz zrobić to rozgraniczenie, ten międzystan, czyli Focus 23, a terytoria systemów przekonań są zupełnie odrębnymi obszarami, gdzie ludzie się w inny sposób zachowują, to taką wspólną cechą jest jednak przywiązanie do tych ziemskich wartości, do ziemskich przekonań. Ziemskim przekonaniem jest wiara właśnie w takie niebo chociażby, za życia. I w związku z tym ci ludzie, którzy tam przebywają, są w stanie zauważyć nas, czyli żyjących, jeśli pojawiamy się w takim terytorium systemu przekonań, a nie pomocników czy istoty odzyskujące z Focusa 27. Tam znowu te zaawansowane istoty z Focusa 27 widoczne są dla tych mieszkańców jako jakieś duchy. Więc jeżeli ktoś jest na przykład bardzo religijny i każdy duch, każdy przejaw niefizyczny uważa za sprawkę szatana, to nic się nie zmieni, kiedy trafi do takiego nieba i będą tam podobni ludzie o podobnych przekonaniach. Tak samo będzie odbierał istoty z Focusa 27 jako właśnie sprawkę szatana, jakieś duchy, siły nieczyste i tak dalej.
[26:28] - Tak samo jak właśnie ludzie w Focusie 23 po śmierci. Często jak utykają, to nie widzą istot z Focusa 23, tylko są w stanie zobaczyć nas.
[26:43] - Tak, bo oni są skierowani w naszą stronę, uwagę mają skierowaną.
[26:48] - Ludzi, którzy mają ciało, którzy wyszli tam. Tak. Ja do dzisiaj pamiętam z Brusa Moena, jak byłem i próbowałem odzyskać jakiegoś szamana.
[27:05] - Możesz się podzielić tym doświadczeniem.
[27:08] - To intensywne było, tylko on był na jakiejś górze, jakimiś piorunami rzucał. I ja tak jakby przyszedłem do niego i ciężko, ja musiałem notatki wyciągnąć i tam pomagałem mu się wyzwolić z tej postaci jego, z tego szamana. Z tego, co pamiętam, to finał był taki, że ja coś zrobiłem takiego, że on wyszedł, skamieniała ta jego postać i wyszła z tego jakaś biała taka kulka istota i mój pomocnik pomógł go zabrać stamtąd. Czyli to było zwizualizowane jako jakieś przekonania, ta postać tego szamana. I on mi powiedział, że on już ma dość, że on ciągle tam musi dbać, na górze stał, rzucał czymś tam, jakimiś czarami.
[27:57] - Chodziło o odpowiedzialność chyba, tak? Za tych mieszkańców.
[28:02] - Coś takiego było. Ale czy to nie był czarownik Oz w ogóle? Ja, kurde, czekaj. Dobra, później będzie chwila, może wrócę do tego.
[28:16] - Tu też myślę, że jest warto parę słów komentarza na ten temat, bo to może wyglądać śmiesznie, że to będzie czarnoksiężnik z krainy Oz czy jakaś taka inna, w cudzysłowie, niedorzeczna prezentacja tej istoty, która potrzebuje odzyskania. W ten sposób to my oceniamy. W momencie, kiedy staramy się odzyskać osoby, starajmy się być jak najdalej od oceniania, co jest mądre, co jest głupie, co jest możliwe, co jest niemożliwe. Te obrazy czy też odczucia, które nam się jawią, one są w formie, która jest do zaakceptowania przez nasz intelekt, przez nasz świadomy umysł. Więc każdy obraz będzie dobry. Jeżeli właśnie tutaj w przypadku Dominika, jeżeli, powiedzmy, osobą do odzyskania był szaman, to czarnoksiężnik z krainy Oz jest jak najlepszym odzwierciedleniem kogoś o mocach nadprzyrodzonych.
[29:33] - Dobra, mam. Stał szaman, czarownik, który rzucał jakieś czary, które rozchodziły się nad wulkanami. Wisiałem sobie z pomocnikiem obok tego czarownika i czekałem na dalsze polecenia u nas w sali. Dobra, tutaj różne jakieś takie wewnętrzne. Stanąłem obok czarownika i zapytałem, jak się nazywa. Powiedział, że Oz. Zapytałem, co robi. Powiedział, że rzuca czary, że rządzi tutaj. Musi dbać o ten świat i o ludzi. Czułem, że tak mówi z poczuciem ciężaru i obowiązku.
Powiedział mi, że już trochę ma tego dość. Zapytałem, czy coś mi da. Powiedział, że da mi czar wiecznej młodości i przekazał mi taką świetlistą kulkę. Przedstawiłem mu Ewę, mojego pomocnika. Podleciała do niego, bo to na tym polega to przedstawienie, tak? Że-Te istoty nie widzą pomocników z Focusa 27. Natomiast jeśli my, mający ciało, przedstawimy, to oni się otwierają na to. I to jest ten proces odzyskania. Podleciała do niego, będąc nad nim, zabrała mu laskę i cisnęła nią w niego tak, że go przebiła. W tym momencie wyleciała z niego — on skamieniał — taka kulka podobna do tej, którą była Ewa, tylko trochę rzadsza, bledsza i o ciemniejszym kolorze.
Ewa zabrała szamana ze sobą i lecieli. Dolecieli do parku, czyli do Focusa 27. Tutaj dialog jeszcze z pomocnikiem, widzę, że rozmawiałem. Tak to wyglądało, to odzyskanie. To, co u ciebie będą teraz na warsztatach inni robić. Ciekawe.
[31:23] - Twój szaman jest już odzyskany, więc myślę, że będą inne osoby do odzyskania.
[31:32] - No zapewne.
[31:33] - Zresztą to było takie, powiedziałbym, spontaniczne odzyskanie. W sensie takim, że nie było konkretnego celu, tylko osoba potrzebująca odzyskania przez ciebie. To też jest istotna rzecz, że do konkretnych zadań, do konkretnych odzyskań trafiają osoby — tutaj te żyjące — o odpowiednich umiejętnościach. Na przykład do odzyskania dziecka ktoś, kto ma podejście do dzieci, do odzyskania kogoś po jakiejś traumie ktoś, kto miał podobne doświadczenie. Z reguły jest tak, że do tych zadań wybierane są osoby, które mają predyspozycje do tego, żeby takie zadanie wykonać dobrze. Oczywiście to nie jest tak, że z góry wiadomo, że ta osoba odzyska, bo różnie to może być. Natomiast wybierana jest osoba, która ma największe szanse na powodzenie w tym procesie odzyskania. Dlaczego to tak się odbywa? Czy może inaczej: w jaki sposób to się odbywa? Poprzez wyrażenie intencji z naszej strony, czyli wyrażamy intencję, że chcemy odzyskać kogoś, kto potrzebuje odzyskania.
Wtedy poprzez odpowiednie związki pomiędzy nami a tą odzyskiwaną osobą trafiamy właśnie do tej odzyskiwanej osoby. Okej, czy są może jakieś pytania? Bo ja tak gadu gadu.
[33:19] - Szkolenie robimy.
[33:21] - Szkolenie robimy, właśnie.
[33:25] - Jakby co, to dużo fajnych rzeczy jest u Pawła na warsztatach. Tak jak ja właśnie byłem na tym hemisynku, to jest super powtórzyć, przelecieć przez to wszystko jeszcze raz. Nawet to, co ja wiedziałem, to ciekawe było to, że można było się podzielić z innymi. Nowe spostrzeżenia, nowi ludzie. Każdy ma inne spostrzeżenia, inaczej na to patrzy.
[33:55] - No dobrze, czy są jakieś pytania co do tego, o czym tutaj mówiłem?
[34:01] - Cześć! Tak mnie zaciekawił trochę wątek z tym czasem, jak mówiliście. Właśnie, do którego Focusa czas liniowy obowiązuje?
[34:11] - Do 15.
[34:13] - No właśnie.
[34:14] - Ano.
[34:16] - I tak na przykład odzyskuje się z dalszych, czyli tam czas w zasadzie nie istnieje.
[34:21] - Tak, nie istnieje. Zresztą jest tam taka sytuacja, że być może — ja tego do końca nie jestem pewien — nie tylko się odzyskuje z odleglejszych zdarzeń w czasie, ale wręcz z takich rzeczywistości, które wydają się odbywać się równolegle. To takie wrażenie sprawia. Nie wiem do końca, jak to w rzeczywistości jest, bo przez ten brak czasu, przez brak poczucia czasu wszystko odbywa się w jednym czasie, więc ciężko powiedzieć, czy to jest jakaś odrębna rzeczywistość, czy to jest ta, tylko że dzieje się akurat w tym momencie.
[35:11] - A zdarzają się na przykład, że z przyszłości kogoś się odzyskuje? Bo teoretycznie jest to w tym momencie jak najbardziej możliwe.
[35:21] - Jest to możliwe, jak najbardziej, logicznie rzecz biorąc. Natomiast szczerze mówiąc, nie znam takiego przypadku.
[35:32] - Zazwyczaj chyba wstecz, nie?
[35:34] - Zazwyczaj wstecz, chociaż nic nie stoi na przeszkodzie, żeby właśnie taką istotę z przyszłości też odzyskać. Jeżeli są możliwe podróże wstecz czy do przodu w czasie, żeby sobie na przykład podpatrzeć, co tam się będzie działo, to jest możliwe odzyskanie. Zresztą wchodzimy w temat niesamowitych spekulacji na temat czasu i następstw pewnych zdarzeń.
[36:15] - Podobnie jak Robert Monroee sam sobie pomagał. On przecież-
[36:20] - Tak. To jest chyba najlepszy przykład: on z przyszłości pomagał sobie w przeszłości i potem jeszcze sam tego doświadczył. Była ta sytuacja tych pierwszych jego doświadczeń, które opisywał w podróżach poza ciałem, kiedy wskoczyły mu na grzbiet jakieś dwie istoty i nie chciały zejść.
[36:43] - Tej klatki schodowej.
[36:44] - Tak, Jan był tym przerażony. I pojawił się w drzwiach gość, jakaś świetlista postać, która obojętnie do niego podeszła, wzięła te istoty i sobie poszła. I on się nie mógł temu nadziwić, bo on walczył prawie że o życie. I potem z perspektywy, którą opisywał chyba w trzeciej książce, widział to właśnie z drugiej strony: że wszedł do tego pomieszczenia i zobaczył siebie z tymi kotami na grzbiecie. Teraz wiedział, że to są koty, natomiast wtedy, za pierwszym razem nie był tego świadomy. Po prostu czuł, że coś go obsiadło. Więc tu jest ewidentnie pokazane, że przyszłość i przeszłość są ze sobą splątane.
[37:45] - Tylko intencja jest ważna. Robert Monroee podróżował, żeby to poznać, a tymczasem tak jak ja się z tym spotykam, większość ludzi by chciała po prostu wykorzystać to do modyfikacji swoich doświadczeń tutaj, co nie jest dobrą intencją.
[38:03] - To jest w ogóle osobna kwestia, jak intencje sobie formułujemy i jaka jest natura czasu czy też następstwa zdarzeń, możliwości zaistnienia pewnych zdarzeń. Tutaj może być pewien taki paradoks, bo wkładając energię w określone zdarzenia, których oczekujemy, zwiększamy prawdopodobieństwa ich zaistnienia w przyszłości. Więc na przykład jeśli ktoś marzy sobie o tym, żeby podpatrzeć liczby w Totolotku, to jest tak duża ilość zmiennych, która wpływa na te liczby, że owszem, może i zobaczy liczby w Totolotku z najbliższego losowania. Z tym że to będą liczby dobre na ten moment, kiedy on patrzy. Za 10 minut już mogą być inne. Za 10 minut oczywiście naszego czasu fizycznego mogą być inne ze względu na to, że się zmienią warunki. Na przykład pojawi się jakiś nowy gracz, który będzie miał duży potencjał i będzie mógł bardziej zmienić rzeczywistość i ta przyszłość, która była bardziej prawdopodobna 10 minut temu, już będzie mniej prawdopodobna, a większe prawdopodobieństwo będzie miała inna przyszłość. Dlatego takie oczekiwanie, że można sobie podpatrzeć liczby w Totolotku czy też przewidzieć przyszłość, to trzeba się liczyć z tym, że to jest tylko jedna z wersji, która może się wydarzyć.
[39:58] - To co? 27?
[40:00] - To 27.
[40:03] - 27. Czyli park inaczej. Tutaj dodam „nazywany”. Ja byłem na kursie u takiej dziewczyny, Jade Shaw z Anglii, która robi właśnie kursy podróży astralnych. To ona mówi „park” na Focus 27. Cały czas park. No Focus 27 to przestrzeń, w której my mamy nasze miejsca potworzone, tak jak na warsztatach robimy i tam się udajemy. Tam są też różne centra, w których siedzą istoty i się zajmują zarządzaniem tym, co się dzieje w naszym systemie życia na Ziemi. Co tam jeszcze dalej jest? Jest park, do którego odprowadzamy dusze, które utknęły.
Zazwyczaj do tego parku się odprowadza.
[41:07] - W ogóle jest to obszar, który został stworzony przez ludzi dla ludzi po to, żeby mogli tam mieć stację przesiadkową, odpoczynkową pomiędzy kolejnymi wcieleniami tutaj. W tym Focusie mówiłeś o centrach?
[41:28] - Tak, tylko nie wymieniałem ich. Jest centrum zarządzania i są różne inne.
[41:33] - Ponieważ jest to obszar stworzony przez ludzi dla ludzi, więc tak na dobrą sprawę tych centrów jest tam praktycznie nieskończona ilość. To, co sobie ludzie wymyślą, to, czego sobie zażyczą, to tam się pojawi. I o ile większość z nas ma okazję czy też miała okazję odwiedzić chociażby centrum przyjęć czy centrum odnowy, to praktycznie każdy z nas nie raz tego doświadczał, kiedy zakończył tutaj swój cykl na Ziemi, o tyle z centrum planowania mniej osób miało do czynienia. Robimy to akurat na warsztatach. I takich centrów można sobie wyobrazić wiele, nawet centra tak abstrakcyjne jak na przykład centrum smartfonów. A czemu by nie? Jak najbardziej może być to centrum, w którym ludzie, którzy na przykład mają w życiu fizycznym jakieś lęki, obawy związane z używaniem tego rodzaju sprzętów-Albo nie wiedzą, jak się tym posługiwać, mogą do takiego centrum w czasie snu trafić i zostać tam w pewien sposób zainspirowanymi do tego, żeby usunąć lęk bądź też znaleźć pomysł na to, jak wykonać jakąś czynność na smartfonie. Może to śmiesznie brzmi i abstrakcyjnie, lecz warto o tym pamiętać, że to my tworzymy tutaj przez naszą aktywność te centra i w zasadzie wszystkie nasze potrzeby mają odzwierciedlenie w Focusie 27.
[43:38] - Jeszcze było jakieś centrum, coś z uśmiechem.
[43:45] - Centrum humoru było.
[43:48] - Humoru. To było dobre.
[43:51] - Centrum humoru. Tak, naprawdę dużo rzeczy, które powstaje.
[43:57] - Co tam jeszcze mamy oprócz centrów? Mamy nasze miejsca „ja tam”, tak? Dobrze pamiętam?
[44:01] - Tak, mamy swoje miejsca, które możemy kreować, tworzyć według własnego upodobania.
[44:12] - Moje miejsce tam, nie ja tam. Moje miejsce tam.
[44:14] - Moje miejsce tam. Focus 27 jest to obszar czystej, nieskrępowanej kreacji myślą, więc wszystko, co tam sobie pomyślimy, jesteśmy w stanie wykreować, wytworzyć i poczuć tę wolność, którą mamy w sobie, a która jest ograniczona z kolei w świecie fizycznym-
[44:40] - Przez piękną umiarkę?
[44:43] - Przez te systemy, w których żyjemy, systemy przekonań, których żyjemy, prawa fizyki. Chociaż one też, prawdę powiedziawszy, są umowne. W sensie takim, że od urodzenia jesteśmy indoktrynowani, że rzeczywistość fizyczna działa w taki, a nie inny sposób i pewnych rzeczy się nie da przekroczyć i przeskoczyć.
[45:19] - No i tak. Jeszcze są wyższe Focusy.
[45:26] - Tak, ale tamte już wykraczają poza obszar ludzkiej egzystencji czy ludzkiej świadomości. Nie będziemy się nimi tutaj zajmować, bo nasz cykl zamyka się pomiędzy tym, co tutaj na ekranie widzicie, pomiędzy C1 a Focus 27. I w tym krążymy. Natomiast oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby uzyskać dostęp do dalszych obszarów już poza tym światem świadomości ludzkiej, czego najlepszym dowodem są kwestie opisane w książkach Roberta Monroe’a, szczególnie w „Najdalszej podróży”, gdzie on dociera do tak zwanej szczeliny i jest to według nomenklatury Instytutu Monroe’a Focus 49. To jest naprawdę daleko. Oczywiście tutaj znowu pojawia się niedoskonałość języka, którym się posługujemy, bo mamy odległość. Używając tego języka, rzeczywiście daleko jest to wyprawa wymagająca sporych umiejętności poruszania się w świecie nie fizycznym.
[47:01] - Bruce Moeneck podróżował w dalsze przestrzenie, to już mu tam pomagali, osłaniali go, bo go przypiekało.
[47:17] - Roberta Monroe’a też. A potem się okazało, że to on tak mocno promieniuje również kiedy już porezonował z tymi wysokimi wibracjami. I właśnie w takim kontekście powinniśmy mówić o odległościach.
[47:37] - Zbyczku, udostępniasz swój ekran, jakby co. Widać, co robisz.
[47:46] - No dobrze. My tutaj gadu, gadu z Dominikiem.
[47:53] - Tak jest.
[47:54] - A może byście głos wy zabrali?
[47:58] - Marta się tutaj pochyliła, żeby coś powiedzieć, widzę.
[48:02] - Nie dopuszczamy was do głosu, ale zachęcamy właśnie do czynnego uczestnictwa. Halo?
[48:14] - Jakie medytacje ostatnio robiliście? Co ćwiczyliście?
[48:18] - Jakie Focusy? Właśnie. Jeżeli ćwiczycie, jeżeli macie jakieś doświadczenia i na podstawie tego, co opowiedzieliśmy, na podstawie tego, co widzieliście na ekranie, tych opisów, czy jesteście w stanie zidentyfikować obszary, do których dotarliście? Jakie to byłyby? Śmiało.
[48:45] - Furo: „Czy Focus 10 jest tak samo odczuwalny dla każdej osoby, tak samo opisywany przez ćwiczących? Czy konkretny Focus możemy jakoś zweryfikować tak, aby wiedzieć, że sami nie stworzyliśmy sobie focusowego systemu przekonań?”Czy Focus 10 nie?
[49:06] - Każdy jest indywidualny, to są indywidualne odczucia.
[49:13] - Tak, każdy inaczej będzie czuł poszczególne Focusy. Czasami dzielimy się odczuciami, bo są wspólne podobieństwa różne, ale zdecydowanie należy przy tym wszystkim, przy poznawaniu tych Focusów, przy doświadczaniu tych częstotliwości, wchodzenia w te stany, mieć na uwadze, że to są indywidualne kwestie. Przytoczymy tu Majka z naszych warsztatów z zeszłego roku, gdzie na guidelinesach był Mike, który właściwie nic nie widział, nie słyszał, on tylko czuł, że gdzieś tam jest. I na tym kursie, na którym byliśmy, on był który tam? Szósty czy kolejny raz. Nie wiem, jakiś kosmos.
[50:04] - Tak, był na dużo bardziej zaawansowanych kursach i wbrew temu, co można się spodziewać, że się wychodzi po prostu z ciała na tych bardziej zaawansowanych, to chcielibyśmy tutaj ten mit obalić. To są wszystko indywidualne doświadczenia. Jedni będą wychodzić z ciała w sposób taki spektakularny, jak robił to Robert Monroee, inni będą to, w cudzysłowie, tylko odczuwali. Ale jeżeli potrafisz odczuwać tak, że jesteś w stanie zrozumieć istotę tego obszaru, w którym się znajdujesz, istotę tych energii, z którymi się spotykasz, opisać, zapamiętać, porównać, odnaleźć się w tym, wrócić do tego obszaru, to wychodzenie z ciała nie jest potrzebne. Jeżeli to wszystko jesteśmy za pomocą odczuwania w stanie osiągnąć. I tutaj jeszcze wracając do tego pytania o ten Focus 10, to są indywidualne odczucia. W jaki sposób zweryfikować? Jest kilka sposobów. Jeden ze sposobów, który będziemy tutaj właśnie na warsztatach teraz ćwiczyć, to jest weryfikacja poprzez kontakt ze zmarłą osobą i potem weryfikacja informacji o zmarłym przez osobę żyjącą. Innym sposobem są eksploracje partnerskie, czyli umawiamy się na osiągnięcie czy też odwiedzenie określonych miejsc w tej rzeczywistości niefizycznej.
Docieramy tam, robimy wspólne eksploracje, potem dzielimy się doświadczeniem i sprawdzamy, na ile są te doświadczenia zgodne.
[52:04] - Tylko to jest Bruce Moen. Ale to się łączy.
[52:11] - Tak, jak najbardziej. W Instytucie Monroe’a też to się robi.
[52:15] - Na Lifelinie.
[52:16] - Na Lifelinie są też partnerskie poszukiwania czy też wycieczki i na tych wyższych programach też takie się odbywają. Zresztą nawet jak wejdziecie sobie na stronę sklepu hemisync.com, to jest tam takie ćwiczenie, które się nazywa eksploracja partnerska. Właśnie służy między innymi do tego, o czym przed chwilą powiedziałem, czyli daje w efekcie potwierdzenie, weryfikację tego. Bo nie weźmiemy ze sobą tutaj żadnego przyrządu, żadnego miernika, żadnego aparatu fotograficznego, którym moglibyśmy sfotografować tę rzeczywistość niefizyczną. Możemy sobie taki aparat w tej rzeczywistości niefizycznej stworzyć i zrobić niefizyczne zdjęcia. Może byłyby nawet takie ruchome jak w „Harrym Potterze”, ale nie przeniesiemy tego tu, przynajmniej obecnie nie przeniesiemy tego do świata fizycznego.
[53:28] - No dobra, o czym jeszcze?
[53:32] - Ale dajmy powiedzieć ludziom co u nich.
[53:34] - Dobra, ja za sekundkę wracam.
[53:37] - Dobra. Tutaj postaram się zobaczyć. Ja dzisiaj nadaję z telefonu, więc troszeczkę nie do końca znam tę aplikację. Staram się jakoś to ogarnąć, zobaczyć was. Może ktoś chciałby głos zabrać?
[54:00] - Ja bym chciał uzupełnić twoją wypowiedź na temat eksploracji.
[54:06] - No właśnie, dawaj.
[54:07] - Partnerstw, a bardziej przypomniałem sobie to ćwiczenie właśnie u Bruce’a na warsztatach, czyli kontakt z osobą zmarłą, gdzie bardzo spektakularne były efekty w zasadzie w całej grupie. Tutaj tylko tytułem wyjaśnienia dla osób, które nie brały udziału, że losowaliśmy. Każdy miał prawo wrócić tam do kociołka i wziąć karteczkę z imieniem i nazwiskiem osoby, którą zna, a która nie żyje. I później metodą losowania takie pary się losowało i się wykonywało tę eksplorację i kontakt, próba nawiązania. I później był proces weryfikacji, czyli z tą osobą, właścicielem tej karteczki się później weryfikowało to. Generalnie były efektyBardzo dużo efektów pozytywnych, bardzo dużo tych potwierdzonych, zweryfikowanych kontaktów. Ogólnie bardzo emocjonalne ćwiczenie. Dużo płaczu, dużo łez i szczęścia, i takich potwierdzających. Mogę powiedzieć, że mój kontakt z osobą, gdzie ja pytałem o mojego zmarłego ojca, absolutnie jak najbardziej potwierdzony. Mnie z kolei też udało się skontaktować z babcią koleżanki.
Bardzo efektywne ćwiczenie i rzeczywiście poruszające. Naprawdę bardzo dużo emocji było i na plus jak najbardziej.
[55:49] - Co ciekawe, żeby tutaj rozwiać wątpliwości, te potwierdzenia nie odbywają się na takich ogólnikach. Można sobie wymyślić jakieś ogólne rzeczy, które do dużej części populacji będą pasowały, ale właśnie weryfikacje odbywają się na jakichś detalach, szczegółach, które zupełnie mogą się wydawać absurdalne wręcz.
[56:20] - Ja mogę z mojego przypadku powiedzieć, gdzie na prośbę do osoby zmarłej: „Daj mi jakiś sygnał, znak potwierdzający, że się z tobą skontaktowałem”, dostałem trójkolorową wstążeczkę, jakąś kokardkę. Takie coś, tylko jakiś kawałek wstążeczki biało-niebiesko-czerwonej. Mówię: „I ja to mam tej dziewczynie teraz powiedzieć, że słuchaj, to mi twoja babcia dała?” Jak tylko zacząłem mówić o tym, że to jest taka wstążeczka, ona mówi: „Jak najbardziej tak, bo dziadek startował w zawodach konnych i taka wstążeczka to jest nagroda, którą się przypina koniowi i daje jeźdźcy za zwycięstwo czy za udział w tych zawodach”. Więc jak ja to opisałem, to było dla mnie jakimś bardzo abstrakcyjnym tworem. Ta wstążeczka. Ona mówi: „Tak, oczywiście”. Ona nie miała żadnych złudzeń. Mówi: „To jest to. Ty mówisz o tym”. Tak że to było dla niej jak najbardziej, na 100%.
Dla mnie to było abstrakcją. Jakiś kawałek wstążeczki, gdzie ja sam się zastanawiałem: „Kurczę, to ja tu się ośmieszę, jak powiem dziewczynie, że babcia mi dała tą wstążeczkę dla ciebie”.
[57:39] - Właśnie. To jest taki dowód przekonywujący, że w zasadzie już nie ma wtedy wątpliwości, że to było prawdziwe doświadczenie.
[57:52] - Tak. Oczywiście w tym całym, jak się opowiada o tym procesie nawiązywania i widzi się tę osobę, która kiwa głową, siedzi po drugiej stronie stołu, kiwa i łzy zaczynają lecieć, i ona mówi: „Tak, to jest to”. Bardzo przeżyłem to ćwiczenie i też z drugiej strony, jak ten kolega opowiadał o kontakcie z moim ojcem, gdzie też takie atrybuty jego osobowości przedstawił, które, jestem pewny, że to na pewno z nim się kontaktował.
[58:31] - Dla osób, które mają jeszcze wątpliwości, jeszcze dodam, że na tych warsztatach to ogólnie się robi w grupach, krzyżowo, na różne sposoby. I to nie jest tak, że jest tylko jeden na jeden. Na różne sposoby się te rzeczy robi i weryfikacje. W taki sposób, że już po prostu nie da rady tego udawać.
[58:53] - Były też później te drugie ćwiczenia, czyli partnerskie, czyli kontaktowaliśmy się w grupie sześciosobowej z tą samą osobą. I wzajemna weryfikacja. To też było mocne.
[59:14] - Bartku, byłeś w takiej wyjątkowej grupie, która się zjechała z całej Polski i się okazało, że jesteście bardzo powiązani. Tak że te doświadczenia dodatkowo jeszcze tam były wzmocnione.
[59:31] - Rezonujemy.
[59:31] - Że rezonujecie.
[59:33] - Mogę powiedzieć teraz z doświadczenia własnych poszukiwań, że już się nie raz spotykaliśmy wcześniej w różnych życiach.
[59:45] - Super. Ja też miałem w TMI coś w tym stylu. Paweł, zniknąłeś. Coś w tym stylu, bo w trakcie warsztatów przyszła do mnie jedna uczestniczka i ona nie wiedziała o tym. Ja się trochę oddzieliłem od swojej rodziny, bo nie za dobrze na mnie wpływali, więc ja ich zupełnie odciąłem. I ona przyszła i mówi: „Słuchaj, ja nie chciałam ci tego mówić, ale już trzeci raz do mnie jakaś istota przychodzi i mówi mi, żebyś pogodził się z rodzicami, bo sam sobie ich wybrałeś. Był jak najbliżej z córką” – akurat od córki się odcinałem – „i wybaczył rodzinie, bo to ważne dla twojego rozwoju”. I ona mówi: „Ja nie chciałam ci tego mówić, bo się bałam, że to źle odbierzesz i tak dalej. Ale już trzeci raz, to już drugi dzień”. À propos tej wstążeczki też mi się tak kojarzy, że ona też miała wątpliwości, że to źle zostanie przeze mnie odebrane, a tymczasem tak jakby w punkt.
Ja nie miałem wątpliwości. W sensie ja usunąłem po prostu rodzinę, zablokowałem ich, bo źle wpływali na mnie. I fakt, pozmieniałem trochę po powrocie do Polski. Jest dobrze.
[01:01:07] - Więc tak, takie rzeczy się dzieją. Coś jeszcze chciałem powiedzieć, ale coś mi umknęło.
[01:01:15] - Możemy też wspomnieć jakieś newsy z Instytutu, nie?
[01:01:20] - Oczywiście. Jakie masz newsy z Instytutu?
[01:01:24] - Takie newsy, że ostatnio mieliśmy spotkanie. Ty, Pawle, na nim byłeś, na którym była informacja o tym, że Instytut ma w planach zrobienie aplikacji do medytacji i w ogóle rozwinąć te narzędzia, którymi będziemy mogli ćwiczyć różne rzeczy.
[01:01:48] - Zdalnie przede wszystkim.
[01:01:49] - Zdalnie, tak. Za pomocą aplikacji w telefonie, za pomocą jakichś nagrań i tak dalej. Niekoniecznie jeżdżąc tam. Więc kupę kasy mają plan w to zainwestować. Będzie 2021 i 2022 będzie wersja rozszerzona.
[01:02:07] - To taki właśnie ostatni news.
[01:02:10] - I to nie chemisync.com, bo chemisync.com ma swoją aplikację. Ja jej próbowałem, ona nie jest najlepsza moim zdaniem. Coś tam mi nie bardzo działało. To moje doświadczenie. Nie wiem, może komuś to działa, ale Instytut to zupełnie co innego.
[01:02:26] - Tym bardziej że chemisync.com posiada tylko licencję na technologię Hemi-Sync, która jest bardzo wydajna i jest bardzo dobrze przebadana.
[01:02:46] - Jest to najbardziej zaawansowane binaural beats, czyli dudnienia różnicowe. Znowu jeszcze doczepię: na YouTubie są jakieś binaural beats, jakieś dudnienia różnicowe, takie do synchronizacji półkul. To Hemi-Sync jest najbardziej zaawansowaną wersją tego wszystkiego.
[01:03:07] - Natomiast to, co w tej chwili jest dostępne w Instytucie, to jest technologia jeszcze bardziej zaawansowana, gdzie te dudnienia różnicowe Hemi-Sync jest tylko jednym z kilku elementów. Więc Instytut poszedł jeszcze dalej. Co nie znaczy, że Hemi-Sync jest niewarte uwagi. Jest warte jak najbardziej, czego dowiodło przez wiele lat istnienia na rynku. Natomiast Instytut pracuje nad innymi jeszcze technologiami, które łączy, które wzmacniają efekty, więc możecie też z tego korzystać, chociażby w tych darmowych nagraniach, tych 10-minutowych, które są dostępne na kanale YouTube Instytutu i na naszym kanale w wersji polskiej jest parę nagrań.
[01:04:09] - Pytanie mamy: „Jeśli znacie »Hipnozę do życia między życiami« Michaela Newtona, jak te miejsca odwiedzane podczas hipnozy mają się do Focusów?” Ciekawe pytanie. Pewnie jakieś 27, bo jak robimy regresję według Michaela Newtona, to idziemy zazwyczaj, z tego, co pamiętam z książek, do tej rady starszych. To przypuszczam, że jest 27 gdzieś.
[01:04:46] - Aczkolwiek wydaje mi się, bo już dość dawno czytałem te książki, to też się pojawiają te obszary, terytoria systemów przekonań i Focusa 23. Co prawda nie są tak mocno eksplorowane, ale pojawiają się w postaci jakichś przebłysków, wspomnień różnych sytuacji, które zaistniały gdzieś w przelocie.
[01:05:21] - Okej. Co jeszcze? Medytację może zrobimy. Czy pytania? Marta może coś powie. Czy nie? Nie podzielisz się, Marto? Co ostatnio ciekawego wymedytowałaś? Jakaś manifestacja? Nie.
Okej, to ja się szykuję.
[01:05:47] - To się szykuj do włączenia medytacji. Co planujemy dzisiaj jako medytację? Bo dzisiaj tutaj jesteś głównodowodzącym.
[01:06:01] - Wyciszony umysł i odnawianie energii. Co ty na to?
[01:06:07] - Może być, jak najbardziej. Jestem za.
[01:06:10] - Taki fajny kanał mam na YouTubie i z niego puszczę.
[01:06:18] - Super, fajnie, że są takie kanały.
[01:06:23] - No właśnie. Dobra. Miałem pamiętać, żeby swoje nagranie wyciszyć. Bo cały czas w tle miałem nagranie. Pawle, czyli wyciszony umysł, odnawianie energii pasuje, prawda?
[01:06:42] - Tak, myślę, że tak. Każdy może sobie kombinować z tymi nagraniami, układać je, żeby uzyskać jak najlepszy, najciekawszy efekt. Poza tym to są konkretne narzędzia, których się uczycie: jak uzyskiwać wyciszony umysł, jak na przykład kierować energią. Także tutaj będziemy mieli teraz dwie medytacje po trzy.
[01:07:18] - Medytacja wyciszonego umysłu. Kiedy wyciszamy umysł, oczyszczamy drogę, którą dobroczynne przewodnictwo dociera do naszej świadomości. Informacja, której poszukujemy zawsze jest dla nas dostępna. Jednak potrzebujemy usunąć z drogi nasz myślący umysł. Rozpocznij relaksowanie się poprzez skupienie świadomości na oddechu. Weź kilka głębokich, relaksujących oddechów. Podczas wdechu wciągaj do wnętrza świetlistą, świeżą, wibrującą energię z powietrza wokół, a wydychaj starą, zużytą energię. Po prostu uwolnij ją. Z każdym oddechem odprężasz się coraz bardziej i coraz głębiej. Jeśli zauważysz, że twój umysł jest bardzo aktywny, wyobraź sobie skrzynię.
Otwórz jej wieko i umieść w środku wszystkie przeszkadzające sprawy. Zamknij wieko i odwróć się od niej. Skupiaj swoją uwagę na poszczególnych częściach swojego ciała. Zacznij od stóp. Odpręż mięśnie stóp. Twoje łydki. Twoje uda. W górę aż do twoich bioder. Twój tułów. Stajesz się coraz bardziej zrelaksowany.
Teraz odpręż swoje ręce, ramiona i barki. Potem plecy, szyję, aż skończysz na głowie i twarzy. Jesteś głęboko zrelaksowany i pogrążony w spokoju. Kiedy twoje ciało jest już wyciszone, możesz zacząć proces wyciszania umysłu. Wyobraź sobie, że jesteś świadomy nieruchomej, cichej przestrzeni wokół siebie. Przestrzeni rozciągającej się w cichą nicość. Rozszerzającej się coraz bardziej i coraz dalej. I tu, w tej ciszy, w tym poszerzonym stanie zacznij ruch powrotny. Przenosząc swoją świadomość w głąb. Do bardzo cichego, spokojnego miejsca wewnątrz twojej istoty.
Niech twój oddech ściąga cię do środka, do rozległej wewnętrznej przestrzeni głębokiego spokoju i wyciszenia. Pozwól wszelkim myślom przepływać przez ciebie, poza ciebie, w dal, daleko poza twoją uwagę. Po prostu bądź w tym cichym i skupionym w środku stanie.Teraz nauczysz się sposobu na wywoływanie tego doskonale wyciszonego i skupionego na centrum stanu. Będziesz mógł to robić, kiedy tylko zechcesz uzyskać stan wyciszonego, spokojnego umysłu. Wystarczy, że będziesz powtarzać osobistą komendę „teraz cisza”, a wszystkie części ciebie pogrążą się w doskonałym relaksie. Twój umysł z łatwością stanie się wyciszony i spokojny, a ty czuć się będziesz poszerzony, niczym niezmącony i skupiony w środku, kiedy powiesz: „teraz cisza”. Właśnie stworzyłeś nowy sposób wprowadzania się w stan umysłu, idealny do dostępu do większej części twojej intuicyjnej istoty. Przygotuj się do przeniesienia swojej świadomości z powrotem do stanu przytomności i pełnego rozbudzenia. Powróć do stanu rozbudzonej świadomości, zabierając ze sobą informacje i doświadczenie, których będziesz używać dla swojego dobrostanu. Witaj z powrotem w świecie rozbudzonej świadomości.
Medytacja odnawiania energii. Ułóż swoje ciało w wygodnej pozycji i odpręż się. Skup się na oddychaniu. Podczas wdechu wciągaj świeżą energię do swojego ciała i swojej głowy. Wstrzymaj oddech. Podczas wydechu wydmuchuj starą, zużytą energię przez usta. Powtarzaj wdychanie świeżej energii i wydychanie energii starej i zużytej do czasu, kiedy powrócę. Oddychaj normalnie i odpręż się. Utrzymuj nową, świeżą energię w swojej głowie. Stworzysz teraz balon energii rezonansowej, ruchome pole własnej energii, kulę energii wokół siebie, w której się unosisz.
Balon energii, który jeśli tego zechcesz, zatrzyma twoje promieniowanie wewnątrz, zachowując twoją wibrującą osobistą energię oraz utrzymując jej wibracje i dostępność. Ochroni cię on także przed wszelkimi zewnętrznymi, niechcianymi energiami lub wiadomościami docierającymi do ciebie.Jesteś już gotów do stworzenia swojego balonu energii rezonansowej. Niech zgromadzona przez ciebie energia wypłynie przez czubek twojej głowy. A potem skieruje się w dół. W dół wokół ciebie. I niech wniknie w ciebie przez podeszwy twoich stóp. Niech wypłynie z czubka twojej głowy, potem skieruje się w dół. Niech płynie wokół ciebie i wniknie w ciebie poprzez podeszwy twoich stóp. Utrzymuj ten przepływ tryskający z twojej głowy jak fontanna i wracający poprzez podeszwy twoich stóp. Dam ci na to czas.
Oddychaj teraz normalnie i odpręż się. Stworzyłeś wokół siebie swój własny balon energii rezonansowej i znajdujesz się w jego środku. Za każdym razem, kiedy stwarzasz to ruchome pole energii życiowej, spełnia ono dwa zadania. Po pierwsze, utrzymuje w tobie promieniowanie, którym jesteś, dzięki czemu skupiasz swoją własną energię życiową. Po drugie, twój balon energii rezonansowej zabezpiecza cię i chroni przed wszelkimi zewnętrznymi, niechcianymi energiami lub polami energii, które napotykasz. Będzie on spełniał te dwie funkcje, jeśli otworzysz go na własne życzenie i wzmocnisz go oraz uformujesz wokół siebie. Możesz także otworzyć dowolną część tego silnego pola energii znajdującego się wokół ciebie, aby odebrać pożądaną energię lub kiedy chcesz wysłać swoją własną energię i promieniowanie od siebie. Odpręż się teraz. Odczuj i zrozum siłę i ochronę swojego balonu energii rezonansowej. Dołączę do ciebie, kiedy nadejdzie czas powrotu.
[01:26:24] - Powrócisz teraz do całkowicie rozbudzonej fizycznej świadomości, kiedy odliczę od dziesięciu do jednego. Dziesięć, dziewięć, osiem, siedem, sześć, pięć, cztery, trzy, dwa, jeden. Jeden. Otwórz oczy. Weź głęboki wdech, przeciągnij ramiona i nogi. Witaj z powrotem. Halo, halo. Powracamy powolutku do rzeczywistości fizycznej. Jak potrzeba robimy notatki i za chwilkę dzielimy się swoim doświadczeniem.
[01:27:29] - Jeszcze tylko przypomnę słuchaczom Radia Paranormalium, że swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami mogą też się dzielić wysyłając SMS-a pod numer 53620 493. Numer, pod którym nie tylko odbieramy telefony podczas audycji na żywo, ale również można cały czas pisać. Także piszcie, piszcie również na czatach. Jak tylko coś się pojawi, to przekażę to na Zooma.
[01:28:02] - Dziękujemy Marku.
[01:28:05] - Ilu mamy słuchaczy w Radiu Paranormalium?
[01:28:08] - Licznik pokazuje teraz 60.
[01:28:11] - Pawle, mamy pytanie z radia. O jakiej energii mowa? Promienie gamma to też w pewnym stopniu energia. Czytałem dzisiaj o tym i zastanawiałem się, czy dżuma to był wirus, czy jednak rozbłysk gamma, które zostały wynalezione w 1900 roku.
[01:28:35] - Jeszcze raz, bo nie bardzo rozumiem pytanie.
[01:28:38] - Ten balon. Jaka to energia?
[01:28:47] - Energia subtelna, można powiedzieć. Na pewno niemierzalna za pomocą przyrządów fizycznych.
[01:28:57] - Aczkolwiek są zdjęcia tego balona rezonansowego.
[01:29:02] - Tak. Nawet taką formę czy podobną formę energii można zaobserwować, jeśli grupa czy też osoba jest w stanie tę energię uczynić widzialną. Nawet jest w książce Roberta Monroe'a opisana sytuacja, kiedy w czasie jednego z warsztatów jeszcze w latach 70. poprosili grupę, żeby skupiła swoją energię nad hotelem, w którym warsztaty się odbywały i oni zaobserwowali jakiś taki rozbłysk energii. Więc da się to zauważyć. Nie wiem, w jaki sposób można by było to pomierzyć, jakie przyrządy byłyby zdolne do pomierzenia. Niemniej jak najbardziej fale gamma są energią, a ta energia, z którą mamy do czynienia, też jest energią, tylko innego rodzaju. Zresztą z badań w fizyce kwantowej tak samo wychodzi, że najpierw mamy energię, która tak naprawdę chyba nie została w żaden sposób określona ani pomierzona, która następnie się formuje w cząstki elementarne, już materialne.
[01:30:40] - Dobra, ktoś się podzieli z nami doświadczeniami? Może ktoś z was w ogóle używa tych nagrań i ma doświadczenia? Ja używam na przykład na kolcach sobie czasami. Taką matę z kolcami mam, o czym już wspominałem. Bardzo fajne jest to, że te medytacje są krótkie.
[01:31:04] - Ja używam pewnych nagrań. Ostatnio zacząłem używać nagrania medytacja mindful. To jest też szum, ale używam tego w swojej praktyce medytacyjnej, mimo że przez wiele lat miałem takie podejście, że nie chciałem sobie zakłócać codziennej praktyki. A okazało się, że dzięki tej medytacji o wiele łatwiej jest mi odpuścić samego siebie na rzecz przedmiotu medytacji. I powiem ci, że jestem zaskoczony w ogóle, że tak łatwo się to wydarza. Wiesz, zakładam słuchawki, podążam za tekstem i jest to o wiele prostsze. Inną jeszcze rzecz też odkryłem ostatnio à propos Human Plus.To jest możliwe. Kiedy Pawła też pytałem i znalazłem książkę pod tytułem Myśli to materia czy Myśl to materia. I tam okazuje się, że w świecie nawet naukowym robiono badania. Badają mózgi ludzi medytujących i odkrywali różne stany: alfa, theta i tak dalej.
Ale chodziło o to, że kiedy fale alfa stają się w jakimś stopniu na tyle intensywne, że są w stanie łączyć te wyższe i niższe częstotliwości, to twój mózg jest mega chłonny i wrażliwy na różne zakodowane instrukcje. I powiem ci, że dopiero od tamtej pory, kiedy to przeczytałem z niezależnego źródła — nie od Pawła, nie od Monroe’a, tylko z zupełnie innego źródła — to dla mnie Human Plus w tym momencie ma sens. Zupełnie ma sens. I teraz zobacz, ja na przykład zacząłem robić ćwiczenie Human Plus Zrób to teraz. Jest takie „Do this now”. Powiem ci, że chciałem, żeby moja praktyka była bardziej systematyczna, żeby te wszystkie energie uaktywniły mi się po wykonaniu tego kodu. I na początku w ogóle nic nie zauważyłem. Nawet stwierdziłem: „Dobra, nie działa”, ale i tak powtarzałem to przed medytacją, żeby to miało więcej mocy. Ale wiesz co? Ostatnio zobaczyłem, że od miesiąca napierdzielam regularnie.
I jestem w ogóle w szoku. Z jednej strony puszczam ten mind food, a z drugiej strony wywołuję komendę Human Plus i w ogóle mam jakieś takie dziwne wrażenie. Jeszcze stosuję taką inną komendę. To jest wielka ósemka. Że ta cała twoja energia się aktywuje. Że to się aktywuje i działasz. I powiem tak: ja nie wiem, czy to jest to, ale cały wrzesień naprawdę jest mega. Cały wrzesień.
[01:33:46] - No i na tym polega obserwacja właśnie i robienie tego. Masz swoje własne obserwacje, doświadczenia. To o to właśnie chodzi.
[01:33:53] - Powiem ci, że nie wiem, czy jakiś system przekonań mi się wreszcie zawalił, bo otworzyło się zaufanie do tego, że Monroe wymyślił te częstotliwości u siebie w instytucie właśnie po to, żeby te obszary mózgu były otwarte. Od najmniejszych atomów po wyższe obszary mózgu. To wszystko. I to ma sens. I teraz też zrozumie-- jeszcze to dokończę, dobra? Zrozumiałem jedną ważną rzecz, że kiedy jesteś w kanale dostępu, to przynajmniej ja uważam-
[01:34:22] - Czyli Focus 11
[01:34:23] - ... że musisz być świadomy tej instrukcji w momencie, kiedy ona jest podawana. Wiem, że może tak nie jest, ale dla mnie tylko wtedy to ma sens. Bo kiedy ja jestem w stanie to, co ta instrukcja mówi i wiem, że ta informacja, którą ja rozumiem, płynie do wszystkich obszarów mnie, mogę potem wywołać to za pomocą tej komendy. I to wcale nie jest takie magiczne. Nie wiem, coś mi się . A tyle lat miałem Human Plus w domu i tyle lat nie potrafiłem uwierzyć w to po prostu albo potwierdzić doświadczeniem. Mega.
[01:34:58] - Ja ostatnio zacząłem w ogóle przy tym programowaniu powtarzać słowa, bo tam jest programowanie, że od teraz, jak będzie się to i to działo, to będzie to i to. Ja zacząłem to powtarzać i też miałem inne efekty. Więc to też jest takie eksperymentowanie.
[01:35:15] - A z drugiej strony jest też tak, że-
[01:35:19] - Powtarzać w myślach te słowa
[01:35:20] - ... mamy różnego rodzaju przekonania, jakieś blokady i na przykład mogą być takie blokady, które od razu popadają to wszystko w wątpliwość. Więc w momencie, kiedy na przykład zaśniemy w czasie tego ćwiczenia, w czasie tej medytacji, te blokady wynikające czy też produkowane przez intelekt przestają działać. W związku z tym też te instrukcje docierają do tych poziomów, o których wcześniej, Czarku, wspomniałeś i mogą być bardziej skuteczne niż w przypadku świadomego uczestnictwa. To jest wszystko kwestia indywidualna.
[01:36:14] - Najważniejsze dla mnie osobiście, dla mnie teraz, w tym momencie Human Plus to jest bogactwo niesamowite. Tam jest już teraz dla syna, bo ja zawsze nagrywam lektora po polsku, chcę dać Human Plus z matematyką. Tam jest coś takiego o numerach.
[01:36:31] - Numbers.
[01:36:32] - Sam sobie to też chętnie odsłucham. A wiecie co? Jeszcze też mam jedną taką kwestię. Ktoś tutaj pytał, czy można zauważyć różnicę, czy scharakteryzować te Focusy. To znaczy tak: jeżeli chodzi o mnie jako jedną osobę, to ja przez bardzo długi czas nie potrafiłem uwierzyć, że przechodzę z Focus 10 do Focus 12. Naprawdę po prostu nic nie działało i byłem totalnie rozczarowany. A po jakimś czasie, kiedy zacząłem robić jakieś zapiski, nawet małe, zawsze pojawiały się te same efekty i te efekty były bardzo subtelne. Chodziło tylko i wyłącznie o to, że pojawiała się taka dodatkowa głębia w momencie przechodzenia do 12. I to nawet mi się potem kojarzyło z jakimiś energiami i tak dalej. Ale ten najbardziej charakterystyczny opis tych wrażeń, że dodatkowa głębia i ta dodatkowa głębia jest później, już teraz, jak jestem w miarę wyspany i robię to ćwiczenie, to ona pojawia się po prostu za każdym razem.
Nie są to jakieś nie wiadomo jakie fajerwerki, ale ta różnica jest.
[01:37:42] - Są fajerwerki.
[01:37:45] - Ja nie mam fajerwerków.
[01:37:47] - Są fajerwerki, masz efekty. Są fajerwerki w moim zdaniu.
[01:37:52] - Tutaj bym był ostrożny w używaniu takiego słownictwa, bo tak rzeczywiście, jeżeli odkryjemy to... że są te zmiany, to będzie dla nas fajerwerkiem. Natomiast w momencie, kiedy wchodzimy w ten proces, możemy się bardzo rozczarować, bo te zmiany są rzeczywiście subtelne, tak jak wspomniałeś, i można ich nie zauważyć. Szczególnie w momencie, kiedy się nastawiamy na jakiś super ekstra efekt.
[01:38:21] - Zgadza się. Ja byłem przekonany, że to będzie coś wielkiego. Tak jak mówisz, Dominik, teraz w pewnym sensie to jest wielkie. Natomiast człowiek oczekiwał czegoś i się zablokował, nie?
[01:38:32] - Właśnie o to chodzi. Ja też przechodzę przez te rzeczy. Dopiero po wielu miesiącach ćwiczeń zauważyłem, że używając chemicynka przestałem zasypiać. Zauważyłem, że w którymś momencie ten fokus zaczął wchodzić. Zacząłem czuć zmianę. To jest proces. To też nie jest tak, że da radę po prostu sobie wyłączyć oczekiwania. To też nie do końca tak jest, że my jesteśmy w stanie wszystko tak pyk! Po wielu latach życia tutaj, świadomym jednym poleceniem osiągnąć stan. To jest wszystko proces i o to w tym chodzi.
Super, że się tym dzielisz. O to właśnie chodzi, żeby obserwować. I moim zdaniem to są fajerwerki, że masz swoje obserwacje, masz swoje doświadczenia. To są fajerwerki.
[01:39:26] - Charakterystykę tych stanów.
[01:39:29] - Swoją i to swoją.
[01:39:30] - Swoją, tak. Właśnie o to chodzi.
[01:39:32] - To jest najcenniejsze.
[01:39:33] - Podobnie było z Focus 15. Powiem szczerze, że pierwsze podejście do Focus było nic. Dosłownie. Ja nic nie zauważyłem, ale miałem coś takiego, że jakbym leciutko przysnął i w tym przyśnięciu były zamrożone sytuacje. I w momencie, kiedy zobaczyłem te klatki zamrożone, w tym momencie wypadłem z tego. Ale to już był taki pierwszy krok w kierunku Focus 15, bo kiedy tam przedostawałem się, to wiele razy było takie wrażenie, jakby wszystko zawiesiło się nagle, zatrzymało. To też są jakieś charakterystyczne rzeczy, które się powtarzają, mimo że ja nic więcej tam nie widzę. Ale to bardzo interesujące. Właśnie to takie zawieszenie.
[01:40:17] - Bardzo ważne jest robienie notatek. Na przykład teraz taką książkę czytam o hakowaniu wychodzenia z ciała, gdzie gość zbiera wszystkie zasady wychodzenia z ciała, włącznie z tym, że wspomina o kursie Williama Bulmana w instytucie. I właśnie powiedział wyraźnie, jedną z bardzo ważnych rzeczy: notatki, notatki. To wszystko się spina w całość. Podkreślił, że robienie notatek naszych snów daje naszemu mózgowi, podświadomości i świadomości informację, że jesteśmy zainteresowani tym, co się dzieje w trakcie snu, w trakcie tej fazy mniej świadomej. Nie wiem, jak to nazwać. W trakcie tego, jak się dzieją z nami inne rzeczy niż te normalnie w świecie świadomym. I robienie tych notatek daje sygnał, jest wyrażeniem intencji. Na przykład spisywanie snów on określił jako bardzo ważny element na drodze do wychodzenia z ciała, czyli w ogóle na ścieżce rozwoju naszej świadomości. Jakby ktoś chciał, to ja tego audiobooka zaraz wrzucę tutaj linka.
Bardzo fajny audiobook. Jest też chyba książka. Nie ma po polsku, ale jest po angielsku. I on tu spina wszystko. Robi przegląd przez wszystkie metody, nawet w moim odczuciu szerzej niż William Bulman, bo też jakieś takie metody typu, że biegniemy z prędkością światła, uciekamy przed pociągiem. Nie z prędkością światła, ale bardzo szybko uciekamy przed pociągiem. I jak sobie to wyobrażamy, to też to może być metoda wychodzenia z ciała. On to wszystko tam opisuje.
[01:42:20] - To, co teraz powiedziałeś o tym bieganiu, to ja zauważyłem, że na przestrzeni lat oczywiście, wiele razy, może niewiele, ale powstaje ten sam mechanizm. To znaczy, że jak się obudziłem na przykład wcześnie, wstałem na moment, potem wracam spać, to też właśnie dzieje się coś takiego jak fokusy, bo tam mi się zaczyna coś majaczyć i ja w tym majaczeniu dosłownie biegnę za czymś i w pewnym momencie najpierw jest to 2D, a potem nagle cyk i ja już tam jestem, bo ten ruch się wydarzył i już jesteś w świadomym śnie. Ale to wszystko wydarza się tak spontanicznie, raczej może w oparciu bardziej o zaufanie i brak jakiegoś tam lęku. Ale żeby to jakoś świadomie zrobić na zawołanie, to nie umiem. À propos świadomego snu to kupiłem sobie ostatnio też z Instytutu. Po angielsku to jest Wake Induced Lucid Dreaming. I za pierwszym razem, jak sobie to puściłem, nawet bez tego lektora swojego, to było mega, bo to mnie wrzuciło do świadomego snu ze wszystkim. Powiem tak: to było 200% ćwiczenie, bo było wszystko. Przejście do snu, pomocnik, który był. On mi pokazywał wszystkie te symbole, które ja znam.
To wszystko się tam wydarzało i miałem takie miękkie, takie fajne za pierwszym razem. Natomiast za drugim, trzecim i kolejnymi już nigdy się tak nie udało. Ale tamto doświadczenie było ekstremalne. Naprawdę.
[01:43:51] - No to masz fajerwerki moim zdaniem.
[01:43:52] - To są fajerwerki. Bo ja byłem zaskoczony naprawdę, że takie mocne.
[01:43:58] - Warto, żebyś zapisał sobie.
[01:43:59] - A ja mam zapisane wszystko, bo tam się wydarzyły rzeczy, których nigdy nie-Czegoś takiego. I jeszcze jedno ćwiczenie kupiłem. Czekaj, zobaczę. Inner Healer chyba, czy coś takiego. Healer. O uzdrawianiu emocjonalnym. I powiem ci, że też jestem zaskoczony, bo otworzyłem się, podążałem nie za tekstem, tylko za prowadzącym. I chodziło o to, żeby skupić się na tych emocjach, które często powracają do ciebie cały czas. Jakiś lęk, jakaś agresja, coś, co ci ciągle wraca. I zaskoczony byłem tym, że w Focus 10 przypomniałem sobie coś z tak dalekiej przeszłości, że zupełnie o tym zapomniałem.
Zawsze cofałem się świadomie do pewnych wydarzeń, które miały dla mnie jakieś znaczenie, a tu nagle pyk i do tamtego z podstawówki. I tam naprawdę była emocja, nawet kilka, które mi po prostu przeszkadzały. I za drugim razem, jak robiłem to ćwiczenie, to wiesz, to już jest dla mnie zawsze ryzyko, bo pierwszy raz jest łatwy, bo nie wiesz, co będzie. Ale gdy robiłem, to już myślałem: „Kurde, znowu wpadnę w schemat, będę miał oczekiwania”. Ale wiesz co? Znowu mi się coś przypomniało, ale coś zupełnie innego. Na razie robiłem dwa razy. Trzeci raz przysnąłem, bo byłem zmęczony. Także to też jest bardzo ciekawe ćwiczenie z tym pomocnikiem, który czeka na ciebie i on ci pomoże uzdrowić ten aspekt. Tę emocję uwolnić.
To też jest ciekawe dla mnie. Jeszcze trzecią rzecz, którą kupiłem, która bardzo mi się podoba, to jest Metamusic. Poczekaj. Elevation. Po prostu świetny. Strasznie mi się spodobał. Na początku w ogóle trochę byłem w szoku, że jest taki dynamiczny, że tam się strasznie dużo wszystko zmienia, ale teraz jak puszczam cicho, to jest mega. Polecam. To zależy kto co lubi, bo każdy ma swoje. Jest tych trochę doświadczeń, pojawiają się różne rzeczy.
Dzisiaj rano na przykład też się obudziłem o 5. I nic mi się nie udało zrobić. Jakoś wszedłem w to ćwiczenie, czułem mnóstwo energii, mówię: „Dobra, wstaję”. 5:00 rano. Leżałem przed 6:00, wstałem, mówię: „Dobra, nie będę świrował. Jak mi nie wychodzi, to nie będę naciskał”. W sytuacje łatwo wchodzę, że dzieje się, mogę coś robić, mogę planować, mogę się otworzyć. A są sytuacje, że właśnie chcę i nic mi nie wychodzi. Ale się nie przejmuję tym.
[01:46:33] - To jest to, co właśnie Paweł mi zawsze powtarza. Przypomina, że doświadczenie jest skokowe. Czyli pierwszy raz miałeś efekty, później znowu robisz, robisz. Być może nie masz, a później znowu coś się pojawi. I o to chodzi, żeby robić, nie oczekiwać, tylko wiedzieć, dokąd się zmierza. No i ćwiczyć, i ćwiczyć, i ćwiczyć.
[01:46:54] - A jeszcze mi coś przypomniało. Musisz się dzielić doświadczeniami. Dla mnie to jest łatwe dosyć. Inne ćwiczenie, też coś o uzdrawianiu. Narracja dla mnie, dla gościa, który miał zawsze problem z wyobrażaniem sobie, to teraz, po latach ćwiczeń z tym Hemisynchem narracja jest nieprawdopodobna. Ja na przykład miałem coś takiego, że tekst tekstem. Oni mają swoją narrację, przestałem dosłownie traktować ich instrukcje, tych lektorów i sam proces. I tam jest coś o uzdrawianiu. A wiesz co mi się pojawia? Że ja jestem w stoczni.
I po lewej i po prawej mam gości, którzy spawają. I wiesz co oni spawają? Oni spawają moje ciało, coś w moim ciele. I dla mnie to jest zabawa. I ja nie wiem, czy to jest prawda, czy to nie jest prawda, ale są wrażenia. Po prostu są wrażenia. I to też jest dla mnie takim odkryciem, że puszczam wodze fantazji i bawię się tym bez jakiegoś nacisku, że to prawda, nieprawda. Jest coś, dzieje się? Dzieje się. Świetnie.
Może mi pomogło to w ciele? Nie wiem, bo coś miałem z mięśniem w przedramieniu. I mniej boli. Tego nie jestem w stanie gwarancji żadnej dać. Albo inne było... Jest cała masa takich ćwiczeń, które... Już wiem. Skrzynia przemiany energii. Stary, ja nie mam żadnej skrzyni. Nie wiem, czy pamiętasz Ghostbusters.
Oni łapali duchy w takie małe skrzynki, potem wkładali do takiego zbiorczego.
[01:48:31] - Tak. Małe się otwierały i ściągały.
[01:48:35] - Tak. Takie jakby laboratorium czy taki magazyn. To ja mam taki magazyn i wiesz kto tam stoi? Ten aktor, który się nazywa Dan Aykroyd czy coś takiego. Jest Dan Aykroyd. Ja już od razu się z nim umawiam na szybko. Słuchaj, wiesz jak jest. Jakby były jakieś problemy, to ja ci tu daję skrzynki. Ty to weź, włóż tam i działamy. I powiem ci, to też się pojawiło spontanicznie i dla mnie to jest o wiele łatwiejsze niż wyobrażanie sobie jakiejś skrzynki.
Ja już jestem w laboratorium.
[01:49:00] - Masz swoje doświadczenia i to o to chodzi.
[01:49:02] - To też mnie cieszy.
[01:49:05] - Super. Dlatego właśnie mamy te spotkania, żeby się dzielić tymi doświadczeniami i odkrywać możliwości. Bo jako ludzie generalnie mamy tendencję do tego, żeby podążać za-
[01:49:20] - Instrukcjami jeden do jednego.
[01:49:22] - Instrukcjami jeden do jednego. Nie pozostawiamy sobie pola do kreacji. No i w momencie, kiedy odkryłeś tą kreację, zauważasz, jakie to przynosi efekty.
[01:49:34] - To jest łatwe przede wszystkim wtedy.
[01:49:36] - Tak, bo jest-
[01:49:37] - I twoje.
[01:49:38] - Swoje i jest bliskie tobie. Natomiast te instrukcje to nie są jakieś magiczne zaklęcia. To są tylko po prostu instrukcje, które mają pomóc. Więc każdy z nas jest inny i do każdego coś innego będzie przemawiało. Do jednego będzie przemawiało obrazek ze stoczni, do drugiego będzie przemawiał obrazek gdzieś z
[01:50:06] - W lesie jakieś elfy może czy coś
[01:50:09] - Tak. To jest tak bardzo indywidualne i oryginalne, że nawet bym powiedział, że nie ma się czego bać, masz swoje pomysły. Ja podążam trochę za instrukcją Bruce'a Moena, który powiedział: „Jak nic się nie dzieje, to udawaj, że się dzieje”. Dla mnie to była furtka.
[01:50:25] - Dziękujemy ci, że się dzielisz, bo być może kogoś zainspirujesz w ten sposób. Super.
[01:50:36] - Dokładnie.
[01:50:37] - To, co mówisz o tym, że przestałeś słuchać tych instrukcji w taki sposób, że za nimi podążasz dokładnie tak, jak one brzmią, to też mamy takie doświadczenia. Uczestnicy warsztatów mówili o czymś takim. Zresztą sam też doświadczyłem tego, że kiedy wyłączam swój umysł czy też intelekt, może bardziej w ten sposób się wyrażę, to przestawiam się bardziej na odczuwanie tych instrukcji i wtedy nawet język, w jakim to jest nadawane czy mówione, nie ma znaczenia. Po prostu samo się dzieje i mam wrażenie, że właśnie czegoś takiego doświadczyłeś. Część uczestników warsztatów nawet mówiła o tym, że słuchając tych nagrań w języku angielskim, kiedy pozwolili sobie na taki-
[01:51:49] - Taki flow chyba
[01:51:50] - ... taki flow, to się okazywało, że oni tę treść zupełnie rozumieją, że ta treść jest po polsku dla nich. I w momencie, kiedy się zorientowali, że to przecież jest po angielsku, wtedy się wszystko kończyło. Okazuje się, że nawet do tego stopnia to może zadziałać.
[01:52:11] - Poziomy słuchania tych ćwiczeń mogą być różne. Rzadko, ale czasami słuchałem na takiej zasadzie, że to, co ja słyszałem, nie powtarzałem, tak jak Dominik teraz mówi, w myślach, tylko to, co było mówione, to już były moje myśli. Wsłuchiwałem się w to, co się wydarza. Jeszcze chciałem tylko powiedzieć à propos tego niesłuchania tych instrukcji. Mi w tych instrukcjach tak naprawdę chodzi o sens, o główny sens ćwiczenia. Jeżeli ja zrozumiem facetowi czy instruktorce w ćwiczeniu, to ja już to robię po swojemu, tylko po prostu muszę wiedzieć, o co im chodzi. A te ćwiczenia mają bardzo powtarzalne schematy. Zawsze gdzieś się otwierasz, używasz energii miłości. To jest w ogóle mega. Jeśli chodzi o energię miłości, to to jest coś naprawdę, taka moc.
[01:53:12] - Super. Dokładnie ująłeś esencję tego, w jaki sposób to działa, w jaki sposób pracować z tymi-
[01:53:23] - To ja się tu podzielę à propos co się dzieje, jak nie zrobimy porannej medytacji. When you miss your morning meditation i mnich. Warto medytować, żeby spokój mieć.
[01:53:44] - À propos różnych mind food. Nie tylko, Metamusic też. Ja nawet prowadziłem eksperymenty. Puszczałem sobie Concentration podczas mojej formalnej medytacji, puszczałem sobie Meditation, ten inny mind food, i sprawdzałem, które działają lepiej. Puszczałem sobie Transformacja na przykład Metamusic, jeszcze Indigo for Quantum Focus i po prostu chciałem zobaczyć, który z tych podkładów będzie lepiej na mnie działał. I odkryłem, że ta medytacja jest naprawdę meditation. Dla mnie to jest taka pomoc, że mam ochotę o 5:00 rano robić medytację, bo ja załączam słuchawki, podążam za tą swoją, bo ja buddyjską medytację wykonuję, podążam za tekstem medytacji buddyjskiej, a to gdzieś tam cichutko stroi mi mózg i wtedy jest łatwiej. Powtarzam to kolejny raz, bo jest to dla mnie odkrycie teraz na przełomie września i października. Naprawdę, tyle lat miałem to w domu, a nigdy tego nie korzystałem do tych formalnych medytacji, tych moich buddyjskich. Nigdy.
Mi się wydawało, że to jest niestosowne. A teraz uważam, że to jest jak najbardziej stosowne, że to jest baza. Ja bym wszystkim kolegom i koleżankom chętnie to dał. Jeszcze nie gadałem im, ale nie chcę nikogo naciskać, bo jednak zawsze każdy ma swoje poglądy.
[01:55:13] - Pamiętaj, że jak dajesz, to też to jest inna wartość.
[01:55:17] - No i też nawrzucam-
[01:55:19] - Ja też bym chętnie wszystkim rozdał nagrania. Ale właśnie, tak to działa.
[01:55:26] - Tutaj wiele kwestii poruszyłeś takich istotnych. To zrozumienie, które do ciebie dotarło po latach, kiedy byłeś na warsztatach Hemi-Sync, pamiętasz?
[01:55:40] - Wiesz co? Chyba mnie z kimś musiałeś pomylić, bo ja nigdy nie byłem na warsztatach.
[01:55:44] - Nie byłeś? Myśmy mieli dosyć duży kontakt.
[01:55:48] - Kiedyś tak. Nawet twoja mama była u nas w Koszalinie kiedyś jeszcze.
[01:55:53] - Zaraz wrócę. Ale słyszę was.
[01:55:55] - Stąd też tak to kojarzyłem właśnie z zamierzchłymi czasami, jeszcze dawnymi. W każdym razie te odkrycia są bardzo istotne i łączenie technik nie jest żadnym przestępstwem.Wręcz jest wskazane, bo reagujemy różnie i mamy różne potrzeby, różne oczekiwania. W związku z tym na jednego od razu przemówi na przykład medytacja buddyjska, komu innemu co innego, chemising na przykład albo cokolwiek innego. A może być tak, że ktoś pozna obie te metody i je połączy i dopiero to u niego zagra. Więc to jest jak najbardziej wskazane, żeby eksperymentować i łączyć. Używać tego, co jest skuteczne, a nie starać się wykazywać wyższość jednej metody nad drugą, czy też uważać, że to nie wypada łączyć jednej z drugą. Mówię tutaj o metodach, które są spójne, nie przeczą jedna drugiej. Tutaj nie możemy mówić o jakimś konflikcie w przypadku jednej i drugiej.
[01:57:27] - Nie, no w życiu. Wiesz, chemising to jest po prostu wsparcie technologiczne, które ułatwia ci osiąganie pewnych stanów.
[01:57:34] - Dokładnie.
[01:57:34] - To jest po prostu narzędzie. Ono nie jest ani dobre, ani złe. To jest po prostu narzędzie.
[01:57:40] - Zgadza się. Dokładnie tak na to należy patrzeć. I nawet jest taka słynna rekomendacja jednego z nauczycieli medytacji zen, który był w Instytucie Monroe’a i który po warsztatach Gateway Voyage stwierdził, że to, co tutaj osiąga po pięciu minutach ćwiczeń, zajęło mu 30 lat siedzenia w medytacji.
[01:58:11] - Mam nawet chyba ulotkę z tego, bo to było w jakimś czasopiśmie albo gazecie po angielsku, w ogóle z instytutu wysyłali na mój adres, to jest stare. Też byłem zaskoczony, że głowa jakiegoś tam klasztoru zen.
[01:58:30] - Tak, klasztoru zen w Vancouver. Dokładnie to tam było.
[01:58:34] - Ale wiesz co?
[01:58:35] - I to jeszcze jakiś stary mistrz.
[01:58:38] - Tak! Właśnie o to chodzi.
[01:58:40] - 80 czy 90 lat. Także to nie był jakiś taki człowiek, który fascynuje się wszelkiego rodzaju nowinkami i poszukuje takich rzeczy. Miał już ugruntowaną swoją ścieżkę i doświadczenie i skorzystał z tego i odkrycie wielkie nastąpiło.
[01:59:01] - On miał otwarty umysł. Ja na przykład przez wiele lat wpadłem na to... Znaczy nie. Była gdzieś jakaś taka koncepcja, może żeby spróbować, ale nie czułem potrzeby. Natomiast teraz, kiedy te medytacje nie zawsze są łatwe dla mnie i nie chce mi się po prostu, mimo że wiele razy w medytacji dużo niesamowitych rzeczy się dzieje, to i tak mam nawyk, że nie chce mi się. Ostatnio zarówno z HumanPlusem, jak i z tym Mindfood Meditation jest po prostu o wiele łatwiej. Zobaczymy, jak długo to się będzie wydarzać. Moja żona zawsze się ze mnie śmieje, że teraz mam znowu flow i że jadę z koksem, ale zobaczymy. Cieszę się, że to w ogóle jest. Najbardziej charakterystyczne uczucie jest takie, że odpuszczasz swoją własną perspektywę na rzecz tego, co robisz w medytacji.
Ten Meditation bardzo pomaga w tym. To musi być coś z falami. Nie wiem, czy theta, czy alfa, nie wiem, ale coś z tym musi być, że ten twój myślący umysł uspokaja się. Wtedy o wiele łatwiej możesz się skoncentrować na czymś więcej, czymś głębiej. Przynajmniej takie mam pierwsze wnioski à propos zastosowania. Coś takiego. Fajne, naprawdę fajne.
[02:00:22] - Ja powolutku muszę kończyć.
[02:00:24] - Spoko, dzięki. W ogóle cieszę się, wiele razy zapominałem o tym spotkaniu. Ale wiedziałem rano, a wieczorem coś mnie rozproszyło i mówię: „No nie może być”. Chyba z trzy razy w ogóle zapomniałem się wbić na kanał do was. Miesiąc temu mi się udało, a właśnie wcześniejsze nie. Ale na szczęście na YouTubie sobie przesłuchałem, także też jest ok.
[02:00:46] - Właśnie. Na kanale Radia Paranormalium są te wszystkie nagrania.
[02:00:51] - Dziękujemy Markowi za udostępnianie i archiwizowanie naszych poczynań.
[02:00:57] - Tak jest. Dzięki Marku. I będziemy kończyć w takim razie.
[02:01:02] - Będziemy kończyć. Dzisiaj dziękujemy bardzo za te cenne głosy wasze, podzielenie się doświadczeniami. Mam nadzieję, że w trakcie kolejnych spotkań równie ochoczo będziecie się dzielić własnym doświadczeniem, bo te spotkania są właśnie po to, żeby dyskutować, rozwiewać wątpliwości, a nie tylko, jak byśmy my tutaj z Dominikiem jak dwie mądre głowy.
[02:01:34] - Trzeba gadać, trzeba rozmawiać, bo inaczej nie jesteśmy w stanie tak szybko się rozwijać jak w sytuacji, kiedy mamy innych ludzi, którzy też mają swoje doświadczenia. Na przykład tutaj koledzy i koleżanki, którzy opowiadają o odzyskaniu. Dla mnie to jest magia. Ja na ten temat nie wiem nic, nie mam żadnych doświadczeń, więc jak to słyszę, to też mam jakieś zaufanie do tego, że to, co wy mówicie, to że to się dzieje. Natomiast doświadczeń żadnych nie mam.
[02:02:04] - To na warsztatach, jak będziesz chciał.
[02:02:07] - Bardzo ciekawe to jest. Także też dzięki tutaj poprzednikom za uchylenie rąbka tajemnicy z waszych przygód, bo to jest bardzo budujące, naprawdę.
[02:02:20] - Na tym spotkaniu wierzę, że Marta coś powie.
[02:02:28] - Już Marta się cieszy na samą myśl.
[02:02:30] - Praca domowa. Okej. No dobra.
[02:02:37] - Dobrze. Dziękujemy ci, Czarku, bardzo. Ja też wam dziękuję. Bo naprawdę tutaj wniosłeś bardzo wiele cennych uwag dotyczących tego, w jaki sposób korzystać z tej techniki. Ale nie tylko: jak podchodzić w ogóle do zagadnienia.
[02:02:56] - Dokładnie. Bo my mówimy, ale wiadomo, goście, którzy się tym zajmują, to zupełnie jest inaczej niż ktoś, kto doświadcza i się tym dzieli. To jest super.
[02:03:17] - To kończymy na dzisiaj.
[02:03:19] - Tak jest i się widzimy za miesiąc. Podczas dzisiejszych medytacji słyszałem kłótnię w języku niemieckim. Potem wyniosły się jakieś postaci, lęk. Cóż, można różne rzeczy słyszeć.
[02:03:35] - Tak jak mówiliśmy, doświadczenia są indywidualne. Nie zdążyliśmy tutaj omówić waszych doświadczeń. Skupiliśmy się na rozmowie z Czarkiem. Mam nadzieję, była dla was pouczająca i wartościowa. Natomiast zanotujcie te swoje doświadczenia z dzisiejszej medytacji i będzie czas na to, żeby się nimi podzielić w przyszłym miesiącu. Może nawet zrobić jakieś porównanie z tym, co się wydarzy za miesiąc podczas naszego spotkania. Zobaczymy. Tak więc dziękujemy wam dzisiaj za czynny udział.
[02:04:20] - I do zobaczenia za miesiąc.
[02:04:22] - I do zobaczenia za miesiąc. Do zobaczenia! Hej, hej. Znalazłem się.
[02:04:29] - Był to zapis spotkania online The Monroe Institute Polska. Dowiedz się więcej na www.tmipolska.pl. Zapraszamy również do śledzenia fanpage'a TMI Polska na Facebooku pod adresem facebook.com/tmipolska.pl.